Wpisy

Post 50

DUCHY, ZAPISY WIECZNE, POLE MAGNETYCZNE, TAJEMNICE KOŚCIOŁA [Mohendżo Daro] różne inspiracje…

Cytat: „Niektóre duchy okazują się być zwykłymi zapisami w środowisku, w którym niegdyś przebywały. Żołnierz z czasów wojny widywany jest wielokrotnie, gdy obróci się wzrok na okno domu, w którym kiedyś pełnił straż. Śmiech zmarłego dziecka jest słyszany w korytarzu, w którym ono kiedyś się bawiło. Istnieją nawet przypadki duchów samochodów i pociągów, które nadal mogą być słyszane i widziane, choć one same już dawno przeminęły. Tego typu duchy nie nawiązują kontaktu lub nie wydają się być świadome życia. Ich pojawianie się i czynności są zawsze takie same. One są jak ducho-podobne zapisy – tkwiące w miejscu energie – odtwarzane w kółko.”

źródło:
http://napisane-krwia-dziecka.blog.onet.pl/1,AR3_2008-08_2008-08-01_2008-08-31,index.html
http://napisane-krwia-dziecka.blog.onet.pl/2008/08/

Takie opinie na temat „zjawisk niewyjaśnionych” widzenia duchów mamy w wielu dokumentach filmowych Discovery, ale też spotykamy w życiu ludzi doświadczających tych zapisów i odczytów czyli „widzenia”. W fizyce informacji mamy wiedzę, że ludzkie zmysły postrzegania i interpretacji są względne. Jest to przetwarzanie sygnałów różnej maści w obraz mózgu – przetwarzanie. Tak więc to, co „widzimy” jest postacią zapisów w polu magnetycznym z jakichś powodów interpretowanym w naszym stanie świadomości. Można tym polem manipulować, zatem zniekształcać odczyt także. Wyjaśnimy to w ESLN poznając pole informacji i zapisów, częstotliwości i synchronizacji systemów. Żadne parapsychiczne, ale fizyczne, mechaniczne wyjaśnienia. Warto też mieć założenie, że skoro coś jest, jest to stan fizyczny. Ale wiele o stanach własnych nie wiemy z powodu złej starej fizyki.

Nie będę się rozpisywała o tym i o ‚duchach’, bo to są fakty, choć post będzie nieco mistyczny’. Mamy do czynienia z polem informacji i zapisami – ale także z tym, że te zachowane dane jakie odtwarzamy także archeologicznie – stają się aktywne i do nas przemawiają. Kody zawsze czemuś służą i można ich używać jak plasteliny. Jesteśmy informacją, z niej się postaciujemy. Gdzieś w Focusie przeczytałam, że naukowcy już od dawna wiedzą, że pole magnetyczne przechowuje kody. Pogromcy duchów za pomocą magnetycznych odczytów lokalizują duchy i tym podobne. ‚Dzień dobry’ technologio współczesna chciałoby się rzec. No, ale też skąd się biorą i jak tworzą je zapisy. To się dowiemy tu, bo do tego zmierzamy pośrednio w tworzeniu technologii kodowania stanu. [Docelowe są tunele komunikacyjne ESLN]

Nieśmiertelność to w przyszłości będzie szukanie zastępczych nośników dla strefy umysłu i technicznej przecież świadomości.  ESLN to wyjaśnia. Ubocznym takiej inwazji ku byciu wiecznym będzie chyba „wszczepienie się w ciało maszyny”, ale za życia. Bo kwanty ludzkie z postępującym Alzheimerem takimi są też w strefie zapisów, tam się nie młodnieje prawdopodobnie, jak się deformujesz poprzez ciało, tak się również zapisujesz ostatecznie. Kto chciałby być wiecznym starcem, nawet mimo seksownego ‚body komputerowego’? To dziwaczny temat, ale i dzisiaj się zmagamy z takimi dziwactwami typu „transplantacja organów” i przenikanie nawyków zmarłego w ciało żywego pacjenta z przeszczepionym organem. A jakże. Niepalący z wszczepioną wątrobą palacza, zaczyna odczuwać potrzeby nikotyny. Serce wycięte od zmarłego sportowca w cherlawym organizmie budzi w nim potrzebę sportu. Piękny dokument BBC bodajże. Tu olbrzymi pokłon w stronę Lema, naszego wspaniałego wizjonera na miarę Syd Mead’a.
Tak się zmagamy – bo nie ma fizyki informacji i kultury wiedzowej.

Tam gdzie w otoczeniu nagle przechodzą nas ciarki, odczuliśmy mrowienie, cokolwiek w tym charakterze – jest coś zapisane i nie przemija, to taki magiel zapisanej informacji w polu wirowym czytniczo zapisującym, ‚fluktuacja magnetyczna’. Jeszcze bardzo niewiele wiemy o tym polu i jego zwartej strukturze mimo, że niewidocznej zmysłami. Informacja jest silnie związana w kołowrót (jak fluktuacja na Słońcu) i nie znika, bo to konstrukcja przypisana stanowi. Jest kilka takich miejsc w Katowicach, nie każdy może odczuć te same emocje stojąc tam, zatem my ludzie jesteśmy różno-chłonni, albo różno-kodujący etc. [W pewnym miejscu doszło do napadu jak się dowiedziałam].
W mojej ulubionej byłej księgarni antykwarycznej pracował chłopak, który miał swoją filozofię na ten temat, ale podał mi fakt, że w górach (nie pamiętam już gdzie dokładnie) jest jeden taki mały obszar, w którym on odczuwa straszne zmiany w sobie, agresję, strach etc, ilekroć tam stanie. No tak sobie pogadaliśmy na wspólny temat. Fizyka Informacji spotyka się z ciekawością, bo tłumaczy wszelakie doświadczenia ludzi. To daje ulgę i jednocześnie rozwija inteligencję.
O sieci energetycznej okalającej Ziemię już linki i grafikę podawałam i rzeczywiście w silnych węzłach magnetycznych budowle stoją po dziś dzień, w słabych, pozostają wspomnienia i ruiny wedle analiz. Ale być może dopiero te budowle zbudowały sieci kodowe, te mocne węzły informacyjne, a nie odwrotnie. Dopiero aktywowaliśmy znaczenie tych miejsc poprzez kody, ludzkie emocje i myśli, to że społeczeństwo tam generowało jakieś informacje, uprawiało czary. Szlaki zapisów i informacji tworzą kwanty informacji, wiązania z powodu czynników zmiennych, generujących dane, a nie z braku impulsów. Kwanty ludzkie się tam znajdowały i umierały, budowała się umysłowa sieć kodów poprzez byt gospodarczy i handlowy, czarną magię i inne eksperymenty jakie „zaczarowały” te miejsca. Bardziej widzę taką kolejność. Aczkolwiek fluktuacje magnetyczne od złóż i minerałów mogą być jakimś odpowiednikiem wpływu planet i gwiazd, meteorytów i mogą być intensywniejsze, co bardziej wpływa na kwantyzację i zachowania. Osoby z darem takiego odczytu mogą wyczuwać stosowność budowania na takich terenach czegoś. Dobrze wiemy, że żyły wodne są szkodliwe. Ale nie chodzi o same żyły, ale o wibracje i kierunki.

Warto zatem nie domniemywać, ale BADAĆ NA ZAŁOŻENIACH ESLN te zjawiska.

http://esln.pl/smartgrid/

http://esln.pl/gridsugestionsinspirations/

 

——————————————————————————————————————————————

Dzisiaj przy okazji tego posta trafiłam na miasto Mohendżo Daro, http://www.sm.fki.pl/index.php?nr=ziemia_poligon_kosmitow, http://www.tunguska.pl/zaglada-mohendzo-daro/ sporo ciekawych rzeczy sprzed 5 000 lat, głównie atak ognia, czy ogniem, jakiś rodzaj broni eksperymentalnej. Podobno pierwsza broń atomowa. [Po czasie w badaniach tego projektu zrozumiałam, że i kodowanie ma dwie strony medalu: złą i dobrą. Być może dlatego pojawiały się te „znaki”?].
„Po pierwsze odnalezione przez archeologów szczątki ludzi były rozrzucone po całym terenie, co świadczy o tym, że zagłada była nagła. Na tych szczątkach nie znać również śladów śmierci w walce i nie ma przy nich broni. Poza tym ich zęby są zabarwione na zielono, jak po ćwiczeniach nuklearnych na amerykańskich poligonach w Nevadzie (angora, sierpień 08). Po drugie dwóch naukowców: Davenport i Vincetti odkryli tam złoża stopionej na szkło gliny, a większość budynków została spalona w temperaturze powyżej 5 tys. Stopni Celsjusza. Owi naukowcy twierdzą również,że są w stanie wskazać miejsce wybuchu… Ponieważ ich teoria zakłada atak bombowy, a dokładnie miałaby to być bomba atomowa. Do ich teorii skłaniają się badania: szczątki ludzi promieniują pięćdziesięciokrotnie bardziej, niż normalnie, a teren wokół Mohendżo Daro jest bardziej napromieniowany, niż Hiroshima…” Wikipedia pełna faktów i nie faktów. Ale to jest przestrogą w tym projekcie. Aby uważnie czytać i patrzeć na konsekwencje „wieczności w piekle”. Technologia potwierdza, że „nie umieramy”.

W boju, kiedy owa broń palić zaczęła
Zachwiała się ziemia, wraz z drzewami zadrżała
Wylały rzeki i wzburzyły morza
Pękały góry i skały, dzikie wiatry wiały
Ognie pogasły, przygasły słoneczne promienie –
Ardżuno! Ardżuno! – nie używaj cudownej broni!
Nie można jej używać tak, bo jest ona niebezpieczna!
Można ja użyć tylko w skrajnym niebezpieczeństwie…
Przecież użycie tej strasznej broni grozi zgubą wszystkiemu,
o żyje!…

mohendzo

Mam i ja swoje podsumowanie tych różnych cywilizacji do jakich usilnie się dokleja UFO wynalazek amerykański albo hitlerowski, bo w istoty poza ziemskie nie wierzę. http://esln.pl/pewienobrazcalosci-2/Niemniej bardzo inspirująca jest charakterystyka budowli i podążania ku wyglądowi tych urbanistycznych założeń, jakie z lotu ptaka przypominają „układy scalone”. Ale to też fajnie da się wyjaśniać. Skalowanie. Kultury dawniej także były zdolne do tworzenia technologii, ale używając pierwotnych materiałów, skala instalacji musiała być większa. Na tym to wszystko polega, że „ujarzmiamy” naturę i zmniejszając technologię, co nam ułatwia życie – pokonujemy skalę czasu. „Szybciej”. Gdyby skupić się na drganiach ziemskich czy kosmicznych, to nasze szybsze reagowanie jest wprost proporcjonalne do tych ziemskich, gdzieś o tym czytałam, uzupełnię notatkę w tym miejscu potem.

Natura nie szczędzi promieniotwórczych skał, miejsc, surowców o różnych własnościach energetycznych. Obserwacja i czas na tą obserwację jest matką wynalazków i odpowiedzi czyli informacji zwrotnych. Czyli w większej skali można było wykorzystywać jakieś wibracje i fuzje materiałów, by otrzymać energię. Archeologią się nie bawię w tym projekcie, zaledwie tyle ile tu potrzeba dla orientacji. Podczas ewaluacji starych czyli pierwszych postów, mamy już ustabilizowaną wiedzę o pewnych długich i cyklicznych procesach, a także na przełożeniu jakiego dokonujemy nieświadomi. Dlatego ich poznawanie na podstawach kodowania czyli pracy tego co nas otacza, da nam wszystkie odpowiedzi.

Również w słynnej już księdze biblijnej Ezekiela mamy opis pojazdu, ani zbyt wymyślnego, ani technologicznie „nieziemskiego”. Myślę sobie, że pół półkuli była wielce rozwinięta technologicznie, a reszta jak i dzisiaj: plemiona albo uśpieni religią – tu nic się nie zmienia. Gdyby nie internet czyli okno na świat i podróże – wcale nie rozwijalibyśmy się. Szkoła rozwija? A skądże! To czego się tu dowiecie szokuje, ale przecież to nasze dzieło ludzkie, a nie kosmiczne. Biblia ograniczyła umysły do wiary w bajki ludzi XXI wieku. Masakra umysłowa. Ludzie ożywiają bajki i legendy, a przecież „myśli się materializują” zatem jest to mechanika – zatem co z tego połączenia stworzymy?  No tak, w ten sposób można „dojść do Boga” kiedyś tam – sami go skonstruujemy wynikowo. Dlatego włączam w programowanie, czyli nasza obecna era i dążenia – filozofię fizyki. Nie sztuką będzie programowanie – ale co programować? Jaki cel i sens kwantów replikowanych laboratoryjnie? Klonowania? … [trzy kropeczki!]

Ta rozwinięta cywilizacja miała pojazdy latające i zapanowała nad resztą dziczy (zwyczajne okrutne „człowieczeństwo”, jak i dzisiaj. Pół świata luksusu to pół świata biedy żyjącej na śmietniku). Różnice są przecież kosmiczne i dzisiaj.  Tam błoto i bose stopy, a tu cyfrowy luksus, holografia, 3D.
http://www.ufoonline.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=119:2012-wywiad-z-naukowcem&catid=44:nauka-technika-teorie&Itemid=93
Jeszcze pod linkiem przypomnę wywiad z Greggiem Bradenem o polu magnetycznym, zacytuję:
„W miejscach gdzie magnetyzm jest na bardzo niskim poziomie, gdzie jego wpływ jest nieistotny, ogromna przemiana zaczyna mieć miejsce.  Tam gdzie magnetyzm jest zwykle na wysokim poziomie, są to miejsca stagnacji gdzie zmiany, pomimo że zachodzą zajmują wiele czasu i zmiana pojawia się bardzo wolno.” Zatem potwierdza się fakt, że silne Pole Magnetyczne przechowuje zapisane informacje nie do zmiany, bo pochodzą także od stanu materii jakiej dotyczą, one mogą się utrzymywać całe stulecia, aż nie zmieni się magnetyczna fluktuacja. Albo nie zmieni ich system wypromieniowania’ ale do tego dojdziemy z czasem. Wiążą nas i więżą’ [więzienie]. Słabe pole to słaby stan.
—————————————————————————————————————————————

 

Ale można tym sterować, wykorzystuję to fascynujące zjawisko w projekcie ESLN’Lin  [ilustracja główna do jakiej wrócimy kiedyś.]

Mogłabym pisać i pisać w nieskończoność chyba o swoich przemyśleniach, mam ogrom informacji na ten temat, jak i zapewne czytelnik. Mnóstwo osób opowiada mi własne doświadczenia, czy to prosty chłop, czy pani prezes, czy dyrektor banku etc. Ludzie chcą technologii, ale też nie wiedzą, że jest to brutalna wiedza i prawda o nas jaką trzeba przyswoić w postępie. Tak jak i obecna nauka. Coś chce wiedzieć, ale wypiera to, co niewygodne. Suma summarum nic przez to nie wyjaśnia. A ja pisałam, że z nauką jest jak z biznesplanem: są trzy scenariusze do rozpatrzenia, najgorszy, optymalny i najlepszy. Chcę, żeby każdy sam obserwował te zjawiska i na niczym się nie wzorował. Każdy jest swoim własnym inteligentnym wytworem natury – oprogramowanej. ESLN daje wskazówki i kierunek. I jak zobaczy ktoś, kogoś kto zmarł, a stoi obok niego – to niech się nie dziwi i nie wystraszy. Czasem to poszukiwanie odpowiedzi także przez stan zapisów. A myślenie uruchamia „kanały”. Wymiana żywych i zmarłych w sieci informacji nierozstrzygniętych, bo te stanowią problem. Proszę wykluczyć wiarę, religię, strach, a otworzyć się na materię, rzeczywisty stan tu i teraz, na fizyczność i fizykę, zapisy, utrwalenie informacji, „cegłę i instrukcję”.

Do tego postu również skłonił mnie straszny sen o zagładzie miasta, kulach ognia. Może to te kody sprzed 5000 lat, a historia się powtarza, informacja przetwarza w jakimś dziwnym celu? Cykle się powtarzają degradując cywilizacje i tworzą nowe dalej realizujące procesy twórcze samo-doskonalające, [to ważne jest, bo to wyjaśnia po co, w ogóle są cykle powtarzalne] ale zapisy są wieczne w polu magnetycznym zatem umysły w nich również, no bo tym są. A ponieważ to ciągła praca pola, więc aktywność też jest ciągła stale aktualna, odczyt mamy na wyciągnięcie ręki’. Przetrwa ten kto ma świadomość. I mam takie przeczucie, ze to tej wiedzy Watykan nie ujawnia, a to będzie to, co nam tu wyszło w w projekcie całkiem mechanicznie wynikowowo: „tajne zostanie odtajnione”. To ja to tak nazwałam, czyli ten proces cyklu, który polega na tym, że obwód się skaluje i domyka, informacja zawsze staje się zwrotną i wówczas wiemy wszystko, bo tak to działa. Ten obieg informacji skaluje się także poprzez wszystkie historie ziemskie. Napiera czasu w przełożeniu skali. Stąd Ziemia też przechodzi takie cykle kodowe czy programowe. Cywilizacje odradzają się co ileś tysięcy lat. Może co 7 tyś lat, może co 12 tysięcy. Nie wiem, ale na pewno one się skracają. Ja w tym projekcie ustaliłam 6,5 tyś lat naszego cyklu. Właśnie się on wraz z technologią i nową wiedzą domyka w przedziale stulecia, dwóch? Dlatego powstał ten projekt z informacji zwrotnej i jak cholera on pasuje do różnych przepowiedni i rzekomych tajemnic kościoła [o jakich wcześniej nie wiedziałam i nie skupiam się, ale napisać muszę, bo niektórzy z was mają większy talent od mojego], o tym, że świat zmarłych jest światem równoległym i pewnego dnia będzie skontaktowanym z naszym – do tego wystarczy trochę kosmicznych wibracji, by zapisy czyli wibracje płyt się zsynchronizowały. Zmiana pola magnetycznego. [To się dzieje z nawiedzonymi jakimi zajmują się egzorcyści]. Wtedy się wszystko stanie „widoczne”, bo zsynchronizuje się pole zapisu z wyseparowanymi kwantami z tej macierzy pola – czyli nami. [Odsyłam też to opowieści o eksperymencie Filatelfia].

Bo my jesteśmy nowymi zapisami, jakie się postaciują w membrany, dlatego jesteśmy „żywymi jednostkami”. Ziemia nas stale replikuje, jest to zwyczajny mechaniczno techniczny proces kwantyzacji. Każde kolejne pokolenie przełożeniowo kontynuuje doskonalący się proces tworzenia. Dlatego nie przenikają się nasze zapisy, gdyśmy zreplikowani do postaci kwantowej – to nasza autonomia w ciele przecież. I jeśli jest tak, jak wyniknęło przy okazji z tego projektu, to kościół nic nie zatai, bo to mechanizm działania nami steruje. Mądrze byłoby go opanować wiedzowo i naukowo wraz z kościołem. I tak nie unikniemy nieuniknionego. Nam się wydaje, że jesteśmy tworem wrażliwym, ludzkim i emocjonalnym, ale to nie jest tak – jesteśmy mechanizmami znającymi siebie w ułamku procenta i tak się mamy postrzegać jak się postrzegamy.

[Dlatego, ze jesteśmy mechanizmami, to dzisiaj niemowa może mówić za pomocą komputera. MECHANIZMY i takim samym mechanizmom wynikowym i programowym podlegamy. Nie należy się tego bać, ale siebie poznać. Tym jesteśmy, system nas chroni!  To my samych siebie krzywdzimy, ale nie ten system jaki nas tworzy.]

————————————————————————————————–

Przy okazji postów o kodowaniu to bardzo ciekawym dla mnie materiałem do badań, jest czteroletnia córa mojej przyjaciółki – Martyna. Będzie się często przewijała w kolejnych postach. Miałam wiele lat z dzieckiem doskonały kontakt i szacunek, bo poświęcam jej 100% uwagi. Od urodzenia ewoluowała w „moich rękach”. Dzieci są zwierciadłem dorosłych tego jestem pewna. Mama Martyny jest wymagająca co dziecko stresuje. Na przykład rysując ze mną, zawsze mówi mi szeptem, że musi uważać żeby nie porysować prześcieradła, bo mama będzie zła i tym podobne. Sny dokładnie odzwierciedlają jej emocje. Śni jej się małpka, która robi różne rzeczy w snach. A takie zwierzątko jest symbolem
nerwowym. Bycie ocenianym, krytykowanym etc. ma znaczący wpływ na nasze senne obrazy, lub upust emocji, przed którymi broni się organizm.Dziecko ukazuje nam z jakich systemów samoobronnych się składami i im podlegamy – to ona doprowadziła mnie w badaniach ESLN do systemów i ich charakteru hierarchiczno-kodującego, tworzącego i zabezpieczającego. Dlatego używamy ciężkich bomb, a Ziemia się wciąż leczy z nich.
Natomiast moja obecność dziecko uspokaja na czym mi zależy bardzo, wiadomo – ja dzieckiem cieszę się sporadycznie i mam 100% cierpliwości dla niej. Pytam zatem czy jej się śniłam, odpowiada a ma niecałe 4 lata, że tak: ” Budzę się, patrzę, a ty spisz, mama jest w pracy. Rozglądam się po pokoju i tak sobie myślę w tym śnie, że Ty tak jakoś do wszystkiego pasujesz”.   Wzruszyłam się…

 

Wiele takich tematów tutaj poruszymy – ale zawsze sprowadzimy je do technologi ich działania i powstawania.

 

http://esln.pl/pewienobrazcalosci/Post powiązany

 

Rozdział 42

PRZYRODA, SPLĄTANIE KWANTOWE, INFORMACJA, SKALA

Przyroda w wyniku ewolucji, przyjęła rolę służalczą. Służy tym istotom, które posiadają mózgi.  Jest w hierarchii powstawania, zasilającą, wspomagającą. Jest Kwantem zbiorowym. Chcę tutaj ostrzec, że trudne jest pisanie posługując się dotychczasowymi nazwami naukowymi, bo są one umowne i mylące w odniesieniu do Nowej Nauki. Nowa Nauka inaczej nazywa pewne rzeczy, bo mają inną genezę i założenia. Np oddychanie nie jest oddychaniem (o tym dalej) to człowiek tak to pojął dla naszej skali i badań na tym opartych, ale ESLN posługuje się innymi pojęciami i punktem odniesienia. TECHNOLOGIĄ.

Jednak żeby czytelnik nie związany z nauką, zrozumiał przekaz na tyle na ile się da, z pojęć jakoś mu znanych, lawirujemy w tym nowym temacie, ale z czasem  w trakcie procesu badań, będzie się to zmieniało. To nie jest dla mnie proste, bo w momencie gdy się zorientowałam, że stara fizyka to mały obszar niestosowny do nowych technologi, brakuje nowych założeń – to trzeba nowej rewolucji wręcz. Gdyby jednostki wrażliwe mogły samodzielnie i samo twórczo nazywać to co odczuwają ale wpisywać w teorię obrotu, [informacja nadawana naszym umysłem, zawsze powraca poprzez znaki i otoczenie], byłoby to bardzo wskazane. Będą mądrzejsze niż cały ten genialny projekt.

Od założeń zależy postrzeganie. Jeśli założymy, że człowiek ma alergię to całe leczenie na tym oprzemy, a może się okazać, że to nie była alergia. A takie rzeczy można sobie bardzo łatwo wmawiać. Tak się steruje ludźmi i świadomością podprogowo w biznesie, reklamie, wszędzie. I tym podobne masowe przykłady z dnia codziennego. Jeśli założymy, że czarny kot to tragedia, to tak będzie. Ale także utrwalone kody i wzorce w polu magnetycznym, mogą być na tyle silne, że nie przezwyciężymy takiego „zapisu”.  Z czasem się nam to tu ładnie rozpisze i wyjaśni.

Przyrodą się nie zajmujemy, bo ona jest przypisana o wiele bardziej niż my. Nie porusza się jak my z dowolnością. Jej został umożliwiony mechanizm rozrodczy, zapylania etc.  Jej macierzy mózg {Bóg] nią steruje w całości. To jest hierarchia funkcji o jakiej się dużo dowiemy. Przyroda to jakiś rodzaj funkcjonowania na szczeblu przełożeniowym.

Pojazd ESLN  mimo, że ma być „naturalny”, to będzie wytworzony za pomocą ludzkich rąk. To nowy twór jakiego dotąd nie było. Bedzie współgrał z zasadami natury, bo będzie bazował na fizyce informacji.
Cały Ziemski Kwant  będzie się do niego dostosowywał jak do wszystkiego co potrafił zrobić człowiek. Proces ewolucji to proces uczenia się.
Idźmy zatem dalej. Docelowo.

To jest właśnie jak oddychanie. Praca mechanizmu przełożeniowego. Hierarchia i konstrukcja, która transportuje informacje tak aby funkcja kwantowa działała. Taki przykład: „wstrzymaj oddech” i funkcja przestaje działać. Składamy się z przełożeniowych systemów, składników, elementów, dowiemy się jak to nazwać i co to jest, co tym zarządza. Jak te elementy współgrają to „żyjemy” funkcja pracuje. One same się nie powstrzymają, chronią nas. To tylko my sami możemy siebie uszkodzić. Przyroda nam nie szkodzi. [Dopisek 2014 -Dowiemy się o systemach samoobronnych]. Ale terroryści i sekty, pokazali nam, że można nawet w imię czegoś, czegokolwiek, przeprogramować nas wszystkich nie dotykając się tych systemów, materii, otoczenia. Działa umysł na umysł. I jest to mechanizm jaki można o wiele łatwiej kodować! Dowiemy się o tym.

Indianie (najmądrzejsi z obserwatorów) mawiają, że śmierć istnieje tylko dlatego, że z chwilą przyjścia na świat uczyniliśmy ją swoim celem. To nie jest zaskakująca teoria, ani żadna teoria. Jesteśmy stanem kwantowym jaki ulega przemienieniu, a że wytwarzamy się z zapisywania stanu, z pamięci, to czy pozostajemy pamięcią wieczną? To jest nasze + i – . Programowanie. Czyli zależność, tarcie, które daje efekt. Brak tej zależności, to jak brak doświadczeń w życiu ludzkim i w konsekwencji brak działania. Dwie składowe przeciwstawne konieczne, żeby wszystko we wszechświecie funkcjonowało, coś wynikało. Jeśli nie funkcjonuje, dąży do samo destrukcji. (**) Zresztą tu nam wyjdzie obwodowanie i szereg innych. Ale po kolei w numerowanych wpisach.

Pamiętajmy, że każde nowe otoczenie zmieni nas, dostosujemy się do niego ale najpierw odczuciem, umysłem, potem ciałem [to bardziej dotyczy kalekich], czy społecznie, czy kulturowo, czy miejscem, czy atmosferą itd. Tylko długotrwale kodowanie wprowadzi trwałe zmiany. To długotrwałe kodowanie  bardzo interesuje ESLN. W tym aspekcie pojęcie „human” nie istnieje. Stajemy się jak plastelina formowana informacjami. Produktem do modyfikacji.
Ale że „human” chcemy być, słowo „produkt” jest wypierane społecznie, to potrzebujemy wskoczyć na poziom Nowej Nauki, która obie rzeczy swoją polityką wyjaśni. Zapewnić sobie warunki stałe, trwałe i przenośne. Tak by w przyszłości, gdy Ziemia nie będzie się nadawała do zamieszkania, opuścimy ją zachowując siebie, ale zmodyfikowanych na bazie nowej technologii.

Brzmi to jak SF, ale nie jest. To bardziej poznanie siebie jako produktu, nowa skala i punkt patrzenia, przebudzenie jednostek i teraz, czy te jednostki mają moc ? Tutaj na pomoc przyjdzie nam Ziemski Kwant, który jak rozsiewa ziarna roślin, tak samo rozsieje informacje. Zobaczymy.
Natura jest cudowna, a system nas konstruuje. Da nam to, czego chcemy, ale są zasady. Albo wyginiemy, bo bez zrozumienia informacji i kodowania, bez porozumienia, nie podołamy żadnej technologi, ona nas zje. A sami się nie obronimy.
(*) Drzewko bonsai bez przycinania i pielęgnacji rozrośnie są na powrót w wielkie drzewo. Dopiero zmieniając genetyczne ewolucyjne kody zachowamy nowe własności. Wszystko powraca do macierzy, chyba że zmieniamy macierz.
(**) Erwin Laszlo pisze ” Ponieważ grawitacja powoduje zagęszczanie się materii międzygwiezdnej, a siły jądrowe i elektromagnetyczne dzięki zasadzie wykluczenia wytwarzają niehomogeniczne struktury atomowe, sama natura rzeczywistości popycha ją ku budowaniu systemów, a nie ku równomiernemu rozpraszaniu materii czy zagęszczaniu jej  w bezpostaciowe bryły”.

 

COFNĄĆ SIĘ,  BACK

[w opracowaniu, ewaluacja projektu]
Teraz jak już wiemy, że wszystko jest stanem kwantowym, od Ziemi, aż do Bozonów, wszystko ma Pole Wirowania, czyli Pole Magnetyczne, jest to zapisujące pole, generuje zdarzenia, stan, wszystko widzialne jest „zahibernowaną” energią, informacją, obrazem, wszystko niewidzialne jest do uformowania poprzez kodowanie itd. Musimy się nieco cofnąć, aby to ogarnąć.
Człowiek jest Kwantem Energii, ale już jego odcięta ręka nie. Ona nadal posiada własne Pole Informacji w Polu Magnetycznym, to pole rozkłada ‚odpad”.  Ale już nie jest zdolna do przechowywania i generowania informacji. „Z prochu powstałeś w proch się obrócisz” – czy to dobrze rozumiemy?
I podobnie każda wycięta, poćwiartowana część natury – nie jest zdolna do kodowania. Pojedyncza tak. Takie przypisywanie własności wycinkom natury nie doprowadza nas do nowych technologii. Jest jakimś dziwnym procesem prymitywnego poznawania.
Antygrawitacja w pojęciu ESLN to proces natury.
Naturalne kodowanie nie zaistnieje bez „mózgu”…. A mózg można zbudować. I tutaj ćwiartowanie niesie jakieś wskazówki.
Człowiek żyje jeszcze bardzo długo bez kończyn, bez fragmentów narządów, żyje nawet bez twarzy, bez elementów ciała i budowy, ale tylko dotąd dokąd steruje nim z otoczeniem jego mózg. Człowiek może być bezwładnym ciałem, ale nadal mózg „daje życie”.  Informacja musi płynąć obustronnie. Człowiek jest tworem natury, ożywianym przez otoczenie. Ożywionym poprzez hierarchię zależności. Z większego tworzy się mniejsze. I odwrotnie z mniejszego tworzy się większe. Obustronna zależność. (database). Bez mózgu nie ma człowieka, tylko „zlepek energetyczny”.
Podobnie nie istnieje „kwant” jakim operuje obecna Nauka. Istnieje wycinek, nośnik. Kwant to forma natury „żywej”.
Przypisywanie własności natury, to proces po pierwsze powtarzalności, tworzenia nowego mózgu (nazywanie go sztucznym byłoby mylące), bo każda powtarzalność UCZY. Zakodowuje nowe ścieżki informacji. To najistotniejszy aspekt funkcjonowania. Pierwsze sygnały życia to odbiór otoczenia, rozeznanie, potem zaczyna się formowanie, poprzez trwałe zapisywanie, ale potem warunki zewnętrzne się zmieniają i tak następuje ewolucja.
„Autonomiczne systemy sterujące” to samouczące się twory zbudowane przez człowieka. Ale nie jest to natura tylko obraz mechanizmów jakimi dysponujemy, a które poznajemy dopiero teraz (ćwiartując) i dzięki nanotechnologii.  Widzimy jak szybko może się uczyć komputer.  Mózg ludzki to komputer doskonały. Współgrający z wieloma instrumentami jakie posiada ciało. Ale również dający sobie radę bez tych instrumentów, bo one są nam tylko potrzebne tutaj w Ziemskich warunkach.
Oczywiście to znów uproszczone informacje, ale powoli.
Rozumiemy teraz czym są Kwanty Energii. I że cięcie ich na mniejsze kawałki „nie istnieje”, to tylko taka zabawa w eksperymentowanie, mająca początek w prymitywnych korzeniach. Dziecko myśli, że jak potnie lalkę to się „czegoś” dowie. Dlatego nie istnieją atomy z których jesteśmy zbudowani. Nowa technologia chce wykorzystywać białka jako zasilanie wyświetlaczy OLED. Tylko że wszystko wycięte z natury jest już w rękach Kwantu Ziemskiego. Ulega jego Prawom.  Sterowanie następuje hierarchicznie.
Chcąc naturalnie kodować, aby uzyskać zależność, będziemy poznawać zasady działania tej naturalnej hierarchii. Bo ona jest grawitacją. A chcąc dokonać czegoś co będzie naturalną antygrawitacją – potrzebujemy mózgu, który się będzie porozumiewał z Polem mu przypisanym.
Jesteśmy po za całym obszarem agresywności! W ogóle nie dotykamy aspektów, ludzkich typu, siła, moc, opór, wybuch, itp.
Poruszamy się tylko w obszarach INFORMACJI, POROZUMIEWANIA, SKALI.