Wpisy

Rozdział 44

INFORMACJE KODOWANIE CIĄGŁOŚĆ

Miało nie być rozwiązań typu rozwiązywanie zagadek wszechświata, ale … to wynika jedno z drugiego:
Przed nowym skokiem badań ESLN analiza dotychczasowych zdarzeń, oczywiście stawia naturalne pytania kontrolne – A co jak nie informacja? Rozdrabniając mamy wciąż funkcje. Sprowadzamy te funkcje do miana INFORMACJI. Porozumiewając się z ta informacją mamy nowy świat, rzeczywistość nam dotąd nieznaną.  Stąd poszukiwania fizyki informacji. Dzisiaj komputer nie tyle produkuje i obrazuje informacje jaka nas przenika do jestestwa, ale może odczytać tą, która nas stworzyła. To są wzory, algorytmy i zapisy. Przełożenie skalujące i hierarchizujące funkcję. Nie ciążenie, ale przypisanie, wynik.

Ale równie dobrze można zadać pytanie, dlaczego umysł? No właśnie, odczuwamy informację. Ona jest. Ona jest wieloraka jak wielorakie kwanty, każdy kwant ma inne zadanie w swoim życiu i skali, inną wędrówkę ( o tym będą rysunki).

Umysł odczytuje wirtualną przestrzeń zapisu jaka na skonstruuje i nas koduje, mamy kodu duszy, musimy siebie realizować. Ciało to narzędzie służące tej realizacji. Co w głowie to przekładamy na produkty rąk.
I  do czego dochodzimy? Gnębimy się „Wielkim Wybuchem Wszechświata”, sama nazwa „Wielki Wybuch” jest złą koncepcją, nie trzyma się kupy, nie jest to żadna droga informacji, Kwantowego Pola, zasad działania. Bo wszechświat się musiał URODZIĆ. Co się kolejno działo w wyniku tego wybuchu, już stara nauka nie informuje.

A kolejno powstawały systemy, jedne pod drugi. Będziemy to nazywać kwantyzacją światła. Światło to postać z informacji. Zobaczymy, że spinotronika wynikająca z obwodowania i kodu, algorytmu, tworzy mechanizmy, funkcje. To jak program ale w 3D, realny. Nie ważna jest różnorodność funkcji, ona wynika z przełożenia, to mozaika. Wszystko się uzupełnia, wypełnia różnorodnością kwant ziemski. Producenta.

Dowiemy się, że ten system funkcjonuje w oparciu o równoważenie.

Kody/Informacje  dryfujące w przestrzeni kosmicznej wszechświata. Planety się porozumiewają, to całość spójna, służy przeniesieniu informacji do celów. Wysyłają odbijają, transpondują, emitują, analizują informacje, bo rządzi tym Teoria Obrotu, czyli samoanalizy danych informacji emitowanych w  zwrotne, one dalej płyną, wracają zderzają i mamy sieć dziwolągów w eterze przestrzeni by je na nowo definiować zadaniowo w programie 3D.  Bo planety to kwanty informacji, nośniki zapisów konstruujących jakiś wynik, nas – ich informacja wynika z ostatecznej sumarycznej wielkości, skalowania.  To znaczy, że my w ziemskim ekosystemie, jako wypadkowa wszystkich naszych działań, powodujemy że Kwant Ziemi również oddaje informacje – to co się w nim dzieje, jest samo-programowaniem. (Jak kamyki na wodzie, fale). Nie znikną, odbiją się od granicy, innego obiektu i powrócą.  My jednak jako wszystkie kwanciki, jesteśmy jednością informacji jaką puszczamy w kosmos, w klosz ziemski może, wysyłamy wygenerowaną”myśl zbiorową” czyli Ziemia reaguje na zmiany przemysłowe, ekologiczne, wojskowe, np, to idzie dalej, i musi nastąpić obopólna reakcja Ziemia – Planety.   Nasza zbiorowa myśl to w tej chwili chaos.

Czy zatem stwarzamy Gwiazdy na niebie? Czy ta informacja nadawana, naszych kodów gdzieś się obrazuje, aby da cna wynik pragnień?  Rozpracujemy to, piszę to tu bo już to wiem.  Nie tylko my, ale cały Wszechświat, który się zmienia, wciąż produkuje coś nowego, to zespół, skala równa się czas realizacji kodów. Jeśli coś się z kolei rodzi, to również musi czerpać wiedzę z zewnątrz. I tak bez końca.  Bo rodzący się wszechświat, też musiał pobrać info z otoczenia zewnętrznego. Ale ma inną własną rolę.
Te same zasady dla wszystkiego. Informacje. Wypadkowa. Skutek. Czemu by nie przyjąć tego do wiadomości.  Możemy mieć antygrawitację, nowe technologie komunikacji, przez kodowanie i wiele nowych produktów, fajnych produktów. Wszystko co wokół nas, posługuje się informacjami takimi samymi jak te które tworzą mechanizmy, które nas tworzą.
TO TYLKO SYMULACJA MYŚLOWA, wszystko tu sprawdzimy. Sprawdzajcie wspólnie.

 

 

Rozdział 29

ENCODE, SCALE

Nanotechnologia powszechnie uznawana za przełom, nie doprowadza do zrozumienia natury, do wykorzystania natury w jej naturze.  To tylko huczna nazwa, a jej sukcesem jest jedynie grafen. Na przeszkodzie rozwoju nanotechnologii stoją błędne założenia starej fizyki. Brak  nowej fizyki i drętwe trwanie w założeniach sprzed lat, buduje jedynie rozdrobnienie, rozłupywanie bez ciągłej wiedzy o tym czym jesteśmy.  Już nie mówiąc o potrzebie szerokiej nowej edukacji, której po prostu nie ma.  A musi być, by wykorzystać nowe technologie, by zbudować nowy rynek pracy, pracy z informacji.

Oto kolejny przykład na proste/nieproste zrozumienie materii, która uzależniona jest od skali w obie strony i od Pola Informacji jakie nas otoczyło, stwarzając „Ziemię”. Nadesłane przez Fizyka:

„Naszym modelem nanocząstki niech będzie przeciętna piłka nożna.(fluktuony, jako skwantowane pęcherzyki pola światła, skwantowane fluktuacje tej podstawowej membrany w polu energii). Wyobraźmy sobie wiele piłek nożnych. One tworzą cały świat materialny. Sto lat temu zaczęto sprawdzać, z czego zbudowane są te piłki nożne. Zaczęto je prześwietlać, zderzać ze sobą, gotować i takie różne cuda wyprawiać. Okazało się, że jak je mocno „podgrzejemy” czy pościskamy, to podzielą się na wiele piłek tenisowych. Piłki tenisowe to nasz odpowiednik atomów. To nie znaczy jednak, że piłka nożna zbudowana jest (lub składa się) z piłek tenisowych. To jedynie powłoka (membrana) piłki nożnej w takich „stresowych” sytuacjach kurczy się i zamyka w mniejszych „pęcherzykach” (pola energii, w którym odbywa się cała ta zabawa); tak tworzymy my sami z piłki nożnej piłki tenisowe. Jeśli te piłki tenisowe jeszcze bardziej „zestresujemy”, to każda piłka tenisowa „podzieli” się na kilkadziesiąt (około stu) mniejszych piłeczek (powiedzmy mini-ping-pong-owych). Piłki mini-ping-pongowe to nasz odpowiednik jąder atomowych. Jednak jeśli przestaniemy dostarczać do naszej piłki nożnej energii z zewnątrz (np. zostawimy cały ten stos mini piłeczek samemu sobie), to te wszystkie „sztucznie” wytworzone membrany (powierzchnie) małych piłeczek mini-ping-pong-owych znowu połączą się w powierzchnie (membrany) piłek tenisowych, a te z kolei w naszą wyjściową piłkę nożną. Piłka nożna leżąca „na boisku” (tzn. w normalnych warunkach) nie zawiera ani nie składa się z piłek tenisowych. Podobnie żadna nonocząstka nie składa się z atomów (w normalnych warunkach).
To jest przykład odkodowywania zapisywanych informacji w „materii”, dlatego by je zachować ESLN używa hibernacji.
„A teraz druga strona skali „” piłkowej”. Jeśli nasza wyjściowa piłka nożna zacznie „jeść” (tzn. konsumować energię z otoczenia, w postaci innych piłek nożnych lub tenisowych, jeśli takie znajdzie), to zacznie ona rosnąć w energię (puchnąć), aż powstanie z niej piłka lekarska. Piłka lekarska to nasz model komórki biologicznej. Wiele takich piłek lekarskich może połączyć się w jeden wielki balon. Piłka „balonowa” to nasz model komórki nerwowej. Takie balony znajdujemy w różnych miejscach w naszym ciele, ale najwięcej w naszej czaszce. To zbiorowisko balonów nazywamy mózgiem. Wiele takich balonów (rzędu setki) tworzy razem komórkę mózgową. Jeśli przestaniemy jeść (zasilać się w energię) to umrzemy, co oznacza, że te nasze rozdmuchane, opuchnięte membrany żywych komórek (mózgowych, nerwowych i zwykłych) pokurczą się znowu do swojego normalnego stanu w temperaturze „grobowej deski”, czyli do piłek nożnych, do nanocząsteczek. A zatem my również nie składamy się z piłek tenisowych (atomów). Jak i nie ma w naszym ciełe żadnych mini-ping-pongów (jąder atomowych), a jedynie energetycznie „rozdmuchane” piłki nożne, nanocząsteczki.”
Dane dostarczone.

 

How to explain a „NEW PHYSICS”. What is it? Atoms do not exist.

A jeśli powiem: „Atomy nie istnieją”?  Co wystarczy by na nowo zrozumieć otaczający nas względny i zależny świat? To tylko spreparowany klocek. Bo bazowanie na dotychczasowej wiedzy naukowej i ograniczanie własnych odczuć i wyobraźni, których nie włącza się jeszcze w naukowe Teorie – nie przyczyni się do przełomowych odkryć w gestii nowych technologii antygrawitacyjnych czy informacyjnych. Jesteśmy całością, a nie atomami. Systemem wznoszonym hierarchicznie w ciągu. Jeśli wyrwaliśmy atom, to jest on częścią ogromnej machiny jaka pracuje abyśmy funkcjonowali. Atom to porcja światła, zasklepiająca się w sobie, bo pozbawiona funkcji. To dokładnie tu w projekcie w trakcie jego trwania, zobrazujemy i wyjaśnimy.
Wyobraźmy sobie kroplę wody w powietrzu, przed sobą, jej kształt. Ta kropla w wodzie przestaje istnieć jako odrępna porcja wody. W wysokiej temperaturze i w niskiej ona też przestaje istnieć jako samodzielna porcja materii. Jej postać, skład, idea – zniknie w każdym innym miejscu, po za tym, w którym ją widzimy. Pewnie sklejając kroplę do kropli, otrzymamy wodę, stan wody i tą analogią pojęliśmy człowieka z atomów. Ale jaki program SKLEJA KROPLE? Tego już brakło naszemu myśleniu.

Jest tylko jeden sposób by „kroplę” zachować w innym otoczeniu – przenieść ją wraz z jej otoczeniem. Podobnie jak człowiek w kosmosie istnieje tylko dlatego, że przenosi się tam ze swoim otoczeniem, które go stworzyło i nadaje mu funkcje. Ale to nadal nic nie wyjaśnia. Bo nie weszliśmy w świat informacji i obwodowania, projektu jakim jesteśmy.  ESLN to zrobiło bo miało odwagę! Tylko tyle!
Bez otoczenia nic nie istnieje w danej formie. To ważna zależność. Otoczenie zadecydowało co jakie jest i jaka jest nasza rola w nim. Dotyczy to każdej skali. Stosunek otoczenia do elementu.  Rozdział o chromosomach. To, co nauka widzi pod mikroskopem elektronowym i podczas eksperymentów pod różnymi warunkami – właśnie nauka to stwarza w momencie obserwacji – czy może tak być? To nie istnieje jak funkcje, które nam wytłumaczą czym jesteśmy.  No bo jak? Rozkleić i skleić? Ale my nie powstaliśmy ze sklejania! To jest inny mechanizm jaki ESLN skonstruowało na podstawie obserwacji, eksperymentów i założeń, i jakie się sprawdzają! Perfekcyjnie!

Myślenie, że niska temperatura, lub powiększenie, pozwoliło nam poznać z czego jesteśmy zbudowani – jest niekompletne, jeśli nie badamy otoczenia. To jest zaburzone nieco myślenie w dzisiejszych czasach postępu wiedzowego. Stare. Stare myślenie. Dziwię się młodym!

Nie ma atomów w temperaturze pokojowej jak zwykliśmy  w to wierzyć na słowo, ucząc się w szkole. Nikt ich nigdy nie widział. To tylko założenia, na których udało się coś zbudować. Nadano nazwę obiektowi, który jest nam nieznany, spreparowany laboratoryjnie, jaki musiał się dostosować do tego co na nim wymusiliśmy, podobnie jak Higgs!  Właśnie nanotechnologia dzisiaj odkrywa wiele nowych informacji ze świata w nanoskali, który jest i naszym światem ludzkiej skali komórek biologicznych, przełożeniem.
Natura stworzyła człowieka w całości, funkcjonuje on dzięki splatającej się informacji, spajającej stan. Jesteśmy produktem kwantowym, kwanty zadaniowe wytworzone na kwancie ziemskim. Uproszczenie ale dość rzeczowe. Odcinając palec – dla natury nie istnieje coś takiego!!!! Wraca zatem do  form wyjściowych, rozkład [entropia wręcz], by znów powstało z tej energii coś kwantowego zdolnego do działania i do odbioru i przetwarzania informacji.
Makroskopowa porcja materii to w rzeczywistości zbiór nanocząstek, wykonujących jakiś ruch, funkcję wokół siebie, pełniące zadania, których również nie znamy. Nie badamy ich bo mamy złe założenia. A dzisiaj rządzi informatyka. Obcują ze sobą przetwarzając/przechowując informacje by budować.  Dwa takie zbiory dają coś innego, kolejnych kilka tysięcy, daje znów coś innego. Łączą się w całą maszynę, jaka wykonuje jedno końcowe zadanie. Wg Naturics nanocząsteczki są kwantami energii powstającymi bezpośrednio z Pola Światła (ujednoliconej teorii wszystkiego).  ESLN korzysta z tych wskazówek, bo są logiczne.

1320621257862745

Atom jest złożony z  kwantów energii znacznie mniejszym niż nano-cząsteczki. Nie może istnieć jakiś atom w dowolnym miejscu we wszechświecie, tak jak nie istnieje w nim kropla wody. Otoczenie stwarza coś w danym miejscu. Atom może istnieć tylko w temperaturze tysięcy stopni, np w pobliżu Słońca. To że się tam zrodził i dotarł do Ziemi to bzdura. Być może zaistniały takie programy, które wytworzyły dane elementy, ale to wszystko w trakcie tego projektu zbadamy cierpliwie. To wciąż jeszcze myślenie wspierane starą wiedzą, ale to złe jest.
Ziemia jest również produktem uniwersalnego Pola Energii, dalej w innych warunkach przestanie być Ziemią. Jest kwantem. Wytworzonym by przenosić jakieś informacje, lub je produkować. Jest. To, co przy takich założeniach jest interesujące do zbadania to BUDOWANIE SKALI. Zadziwiająca zdolność  Energii.

Powolutku zaczynamy operować skalą i przełożeniem informacji w coś”.

Wszystko co nas otacza, co żyje [funkcjonuje] w całkowitej symbiozie z otoczeniem, jedna wielka zależność i TWÓRCZA NATURA – wręcz obliczeniowa. Tych tworów nie zbadamy nigdy ogólnikowo, bo wszystko jest względne. Badać możemy jedynie coś względem czegoś.
ESLN posługuje się pojęciem Pola otoczenia, transportującego informację zawartą w kwancie. W zależności od tego jak kodować, by uzyskać technologię antygrawitacyjną. Punktem odniesienia jest tylko Ziemia i jej przyciąganie, dla projektu ESLN, ale to jeszcze wyjdzie w praniu. Teoria jest założeniem.
Otacza nas informacja. I zapis magnetyczny. Czym jest obraz? Jest informacją przetwarzaną dla nas w mózgu. Po co to tak działa? Po to abyśmy przenosili dalej wyprodukowane informacje i je przetwarzali, jesteśmy produktem.
Wszystko w każdej skali posiada inteligencję – więc jest samo-twórcze. Jest. Jakby nie było, nic by nie było. To jeden czas trwania. Energia się przemienia z jednej formy w inną. Potrafimy eksperymentami chemicznymi i fizycznymi pożytkować energię jak chcemy.
Jest to ważny wskaźnik dla Nowej Nauki, na konieczność zmian założeń. Przebudowanie myślenia. Bo robi się mnogość działów badawczych i mnogość niejasności, a paradoksalnie gospodarka pada. Trzeba rozpocząć od nowa – po inżyniersku, z wyobraźnią, ale prosto, upraszczając rzeczywistość do jednego mechanizmu.  Nie połatamy starej budowli – potrzebna jest NOWA.
Czym zatem jest system ożywiony i nieożywiony (jak to pisał Laszlo) jeśli jesteśmy postacią prostego systemu. Czym jest siła, tarcie etc.
Może tylko przystosowaniem funkcji. My funkcjonujemy na szczeblach zaawansowania, „żyje tak samo wszystko”.

POJAZD
Biorąc próbkę z otoczenia, przenosząc w inne warunki – przejmie ona nowe funkcje, zmieni się zależnie od warunków otoczenia. (Ciało ludzkie w kosmosie, mimo zachowania Ziemskiego otoczenia, traci się, znika, zmienia. Bo przenika nas informacja (bez odniesienia) całego kosmosu. Wpływa na nas. Ale to stan ekstremalny) Wrzucając próbkę na nowo w stan wyjściowy – przez moment będzie  czymś innym w nowych warunkach. Dlatego potrzebna jest hibernacja tego stanu. Hibernacja to również wykorzystywanie informacji.

Rozdział 3

THE SYMETRY, ENCODING, ROTATION.  TEORIA SZYPOWA  [archiwum, wstępne rozważania].
http://www.youtube.com/watch?v=YDNbmniOr0E&feature=player_embedded
Uczestnicząc w tych eksperymentach doświadczamy zjawiska kodowania. Tak. Kodowania tymczasowego. Obraz się zmienia, światło się zmienia. Ale to jest właśnie informacja jaką odbiera mózg. Bodźce.
To, że kształt kuli (w dowolnej skali i umownej antygrawitacji, bo samolot, balon, ptak również pokonują siły ciążenia „jakoś”) jest kulą dowodzi symetrii w przyrodzie, dowodzi mechanizmu jakim posługuje się informacja, dowodzi zamknięcia informacji w skali kształtu (wielkość kwanta energii), dowodzi mechanizmu działania, zamknięcia w samo-wynikowości. I dowodzi znaczenia INFORMACJI W OBIEGU ZWROTNYM. I jeszcze wiele innych faktów transportu danych i odbicia, obwodowania, połączeń, wyników, powrotu itd.  To wszystko w tym procesie i rozdziałach – rozwiążemy, to nas doprowadzi do całkowicie nowej wiedzy, przemodeluje to człowieka. Dosłownie. Nie ma to nic wspólnego z tym na czym wzrastaliście, tamta wiedza to przeżytek – my tu zrobimy skok technologiczny.
Być może tzw. spin odpowiada za symetrię kwantu w stosunku do zewnętrznego otoczenia (większego kwantu w jakim funkcjonuje, a dalej ta budowla w swoim jeszcze większym otoczeniu. To co nam się wydaje symetrycznym bliźniakiem kwantu energii, to równoważąca się energia, która również jest informacją – ale zwrotną [ale ja w to wątpię].  (Spinotronika podlega nowym badaniom, jeszcze jest to etap rozważań).

Symetria ta jest specyficzna, bo zależy od obrotów, miejsca i punktu odniesienia –  jest to trudne do wyobrażenia sobie. To tak jakby wysyłać sygnały (fale), które się odbijają od „tła” wracają do Nas i na tej podstawie kształtują nasze punkty odniesienia i określają nasze miejsce w danym układzie przestrzennym. Tak się właśnie poruszamy. Informacja powracająca równoważy wyjściową. Ale ja muszę starą fizykę wymazać, bo ma błędy, ograniczające moje postrzeganie, zatem wnioski. Fala jak się okaże, nie jest falą w rzeczywistości.
Jeśli nie istniałaby symetria, nie istniałby punkt, obiekt, komunikat. Nie istniałaby informacja. Czas realizacji wysłanej informacji wskazuje na wielkość z jaką mamy do czynienia. Zatem czas jest składową skali wielkości. Dlatego umiemy i możemy stać, zachować równowagę, bo wysyłamy informacje i odbieramy również informację przetworzoną zwrotną.

Ta symetria jest działaniem i zderzeniem z punktami zbieżnymi, a nie jest jeszcze obrazem. W swoich badaniach ESLN nie posługuje się pojęciem symetrii (chociaż teoria obrotu miała swój początek w symetrii!), a pojęciem obrotów, rotacji i wirowości, przełożeń wg zasady autoanalizy informacji w cyklu obrotowym, bo jak wyżej napisałam symetria to informacja zwrotna, której istnienie jest nieodłączne z wysyłaniem i kodowaniem informacji, wszystko to zawiera Teoria Obrotu, która w zakresie inżynieryjnym jest bardziej przyswajalna. Z czasem poukładamy tą wiedzę, bo ona się skaluje i daje inne nazwy do innych celów, stąd błędy starej fizyki.
Oko ludzkie to twór, który nie pokazuje świata takim jakim on jest, ale deformuje go kodem w zależności od sposobu egzystowania, to narzędzie wybiórcze. Organizm (wzrok i widzenie) dostosował się do natury w zależności od jego roli, programu, do czego mamy służyć i jak mamy działać. A dlatego że oko czyta i odbiera informacje zwrotne ze swiatła, przetwarza je, być może i dlatego jest kuliste [?]. Hm…
MY jesteśmy zbudowania z Pola Światła, a to pole jest postacią INFORMACJI.

Rzeczywistym naszym otoczeniem jest „ruch” i „przetwarzanie”. My ruchu nie dostrzegamy ponieważ skala w jakiej żyjemy narzuca nam pozorną statyczność, a sami jesteśmy przetwarzaczami informacji. Dlatego organizm musi się „urodzić” i wychować, kształtować, dorastać – by umieć funkcjonować w danej rzeczywistości. Krok po kroku zakodowywać od najmniejszego, skala po skali. Tak samo rzecz się ma z atomami i produktami otrzymanymi z nich. Ruch towarzyszy obrotowi i transportowanej informacji. Tempo informacji jest nieustanne i również  zależy od skali.
http://www.youtube.com/watch?v=94zahbsvGwI&feature=player_embedded

Filmy znajdują się na Youtube. Jest tam również kilka żartów przygotowanych przez złośliwców. Jakieś potwory wyskakujące pod koniec transu, ostrzegam. Jest to ciekawe również z punktu widzenia eksperymentalnego. Nie chodzi o makabryczność, ale o spotęgowany szok i zaskoczenie po krótkim relaksie, lub zaskoczeniu jeśli obraz nie kojarzy nam się z czymś złym. Ciekawe, bo zjawisko to, pokazuje jak coś stałego, niezmiennego (obraz, czynność, wpływ na myślenie) powoduje spokój, stan relaksu, natomiast ruch, zmiany, powodują brak punktu odniesienia! powodują nerwowość, zmieniają poczucie bezpieczeństwa nagłe informacje, a czy tak nie jest w naszym życiu? Pozbawieni dostrojenia, czasu na przyswojenie zmiany, zaczynamy negować, bać się i blogować nową wiedzę, a przecież fakt się pojawił jako nowa informacja. To będzie w projekcie maglowane. Patrzmy na siebie jak na kwant informacji, na produkt działania przetwarzający informacje – to eksperyment.

Skala pewnych zdarzeń – to już są badania psychospołeczne – przekłada się na sposób życia organizmów żywych. Jeżeli sięgamy po ekstremalne pragnienia zależne od nieprzewidywalnego otoczenia, to dla równowagi psychicznej, dla poczucia bezpieczeństwa, zakładamy rodzinę, budujemy dom, jest to dla nas fundament bezpieczeństwa – „stała informacja” pod kontrolą. Stwarzamy sobie punkt odniesienia, który będzie naszym stanem równowagi, stałością. Nie powiodą się nam plany zawodowe, to zawsze wrócimy w bezpieczne miejsce. Brak stabilnej rodziny od razu powoduje zaburzenia funkcjonowania. Każdy model u podstaw ma fizykę zachowań kwantów. Jest to FIZYKA INFORMACJI jaka nas kształtuje.

Widać na tym przykładzie jaką najważniejszą podstawą „myślowego” funkcjonowania jest punkt odniesienia. Czyli podstawa kodowania, odniesienie.  To jak źródło informacji, które również dostało jakiś rozkaz. I to projekt w kolejnych latach udowodni. [To fascynujące].
On istnieje w kwantowym świecie (w każdej skali)  i wykształcił się w człowieku poprzez skalę. A że człowiek współczesny stracił kontakt z przyrodą i otoczył się sztucznymi przedmiotami, informacjami i nie dostrzega niezwykłości chmur, nie rozumie, że Ziemia jest jego punktem statycznym, i on porusza się tak jak się porusza tylko z ziemią i jej systemami – chce zamieszkać na Marsie nie zdając sobie sprawy, że takim jakim jest ukształtowała go Ziemia, i na Marsie nie przetrwa. I tylko zabierając kawałek ‚Ziemi” znając jej mechanizm (powietrze, elastyczność, przeniesienie, powiązanie programowe), pozostanie takim kwantem jakim stworzyła go natura. Człowiek istnieje tylko tu i teraz. A jak się dowiemy w projekcie – człowiek replikuje wg wzoru z zapisów.
Ale jest na tyle cwany, że umie zbudować coś, co go zachowa w nowych warunkach. ESLN robi to samo, ale w odwrotnej skali, dlatego uzyskuje odpowiedzi na wszystko co jest nam potrzebne do przetrwania.
Ludzka krótkowzroczność, ukierunkowana jest jednak na wyniszczenie.  Rujnujemy Ziemię, czyli nasz punkt odniesienia – a może jest odwrotnie?  Dowiemy się rozszyfrowując znaczenie technologii jaką produkujemy pokoleniowo czyli kierunkowo.

Mojżesz rzekł: „Jam to uczynił!”, na co Bóg się rozgniewał i go wydeletował. Ale może nam ktoś tą papkę profilaktycznie wmówił czyniąc masowo niezdolnymi władać samym sobą? – Na to wszystko są odpowiedzi w tym projekcie. Trzeba kolejno czytać.

Żyjemy w prowizorycznym świecie złudzeń na wielką skalę. Dom rodzinny jest naszą oazą, ale Ziemia na której stoi, się „wali”. Tego nie widzimy, nasze życie jest krótsze niż życie Ziemi, więc jakoś nam się uda przeżyć, inwestowanie to zabawa. Czytamy Biblię i jej nie rozumiemy. Katolicy są antysemitami ale modlą się do żydówki deformując ją na Polkę. HM… To jest właściwa wielkość człowieka, Bogacza, Biznesmena, Przedsiebiorcy, Przywódcy, Człowieka sukcesu?  Niezrozumienie. Cechuje nas brak rozumienia, dlatego staramy się poszukiwać, by rozumieć. W nauce doświadczamy dosłownie tego samego. Ale wypieramy jej dokładną połowę! To żałosne. Jak wiemy czym jest funkcjonowanie człowieka, to wiemy co jest po „śmierci”. Proste i trzeba to zaakceptować jako technologiczne i do poznania.

Jeżeli Nie jesteśmy emocjonalnie na coś przygotowani, to tak jakbyśmy nie byli zakodowani – czyli kodowanie emocjonalne następuje, w każdej najmniejszej jednostce czasu jaką przeżywamy.  Stąd im więcej doświadczeń, tym bardziej jesteśmy odporni i więcej potrafimy analizować czyli rozumieć. Czyli informacja tak pracuje i wykształca się na kontrastach stymulujących. Mamy zatem dwa rodzaje kodowania. (zaobserwowane na powyższym eksperymencie w filmie)
1. Zakodowanie (genetyczne) fizyczno-materialne:  długo czasowe.
2. Zakodowanie bieżące emocjonalno – nie materialne:  krótko czasowe.
Czyli rozumieć to należy tak, że jesteśmy nośnikami pierwszych kodów, skalują się one na bieżący czas. Czyli najpierw mamy przeznaczenie, kody duszy, potem kody społeczne, i na koniec te codzienne, które mówią czy chcemy mieć dobry czy zły nastrój, a drobne eksperymenty pokazują, że pewne rzeczy możemy zmienić. Tak jak hipnotyzer, ale tylko w pewnym zakresie właśnie tej hierarchii samoobronnej jaka każdego nas strzeże i ochrania. To aksjomat wyjaśni. Trzeba się nauczyć rozpoznawać warstwy kodowe, czy programowe.  Zatem jako ludzkość, też mamy jakiś program, też nas coś cyklicznie i wynikowo kształtuje.

Mechanika to mechanika.
TO BARDZO TRUDNY NOWY RODZAJ I SPOSÓB POZNAWANIA NOWEJ NAUKI. DLA WYTRWAŁYCH I SPOKOJNYCH I TYCH, KTÓRZY MAJĄ CHĘĆ NA NOWE TECHNOLOGIE. To droga do bycia Bogami, z czasem zrozumiecie dlaczego. Pamiętajcie, że wiedza to potęga.  A taka wiedza to sterowanie.

Kodowanie kwantów energii, to nadawanie im zapisu i wzorów, kodowanie celu, od którego następuje reakcja połączeniowa [rozwój „promieniotwórczy”]. Dalej mechanizm samo-twórczy sam zrobi swoje. To jak porozumiewanie się kwantów. Łączenie jest określone kierunkami przestrzennymi – który generuje CEL. Wzrost jest wkodowany ewolucyjnie i generuje go ruch. W taki sposób następuje przekaz informacji i rozrost form w przestrzeni elektromagnetycznej. [To wszystko rozszyfrujemy dalej, to zależy od całej budowy hierarchicznej naszych elementów konstrukcji Ziemi i nas]

POZIOMY SZYPOWA:
Poziomy poziomami – są to jakieś założenia, niepotwierdzone. (zakładając, że wszechświat jest logiczny, a taki nie jest ([to nam potem wyjaśnią założenia, co jest naturalne a co jest zaprojektowane i wykonane] potem zobaczymy trudność tej fizyki około 2013 roku, rozpoznając rzeczy sztuczne lub naturalne )
Robiąc założenia posługujemy się darem natury, konstruowaniem – budujemy piramidę zdarzeń jak z klocków – tworzymy wizję, teorię, budowlę inżynieryjną i tym podobne. Dodajemy takie „klocki”, jakie będą pasowały i zbudujemy „obraz” z naszej wyobraźni czy planów, ale najpierw musimy mieć obraz tego co chcemy.
Tyle, że w świecie widzialnym i namacalnym twory są i muszą być LOGICZNE, umiejscowione, dopasowane, wynikowe, natomiast wyobraźnia należy do świata NIELOGICZNEGO. Jak się okaże, to dlatego, że jest to świat wyników jakie wciąż na bieżąco wytwarzamy. Panopticon i synopticon.

I jak się okaże – to jest nieprawdą, świat myśli choć chaotyczny i oderwany od rzeczywistości – jest ścisłą mechaniką działania, można nim zarządzać hierarchicznie – ale po co> To się dowiemy.

Zatem słuchajmy się założeń, postępujmy twórczo podążając za „nielogiką naszego mózgu” naszej wyobraźni/podświadomości”, a otrzymamy produkt czyli „logikę naszych rąk” – KODOWANIE. Trzymając się jakichkolwiek wytworzonych założeń otrzymujemy zawsze „coś” – czyli następstwo tego mechanizmu intuicyjnego. Jeśli coś jednak będzie całkowicie nie do zrealizowania, dosłownie nie do zrealizowania – otrzymamy bliski mu substytut lub informację o tym – bo podlegamy programowi, który to realizuje. Na tym, polegają konstrukcje technologiczne wzorowane na naturze.  Natura to doskonały oryginał, a proteza to ludzka technologia, produkt skopiowany naszymi możliwościami. Bacznie coś obserwujemy i analogicznie konstruujemy kopie natury. Stwarzamy sztuczny świat!
Ja patrząc na chmury, stworzyłam ich kopię – pojazd ESLN. I teraz go skonstruuję. [w każdym razie na tymetapie tak to wygląda].

Eksperymentujmy zatem kontynuując piramidę Szypowa: (znajdziecie w internecie te poziomy)
– dołóżmy do tego wykresu kierunki. Kolejno ich ilość to: 12, 10, 8, 6, 4, 2, 1. Każdy nie parzysty, to PION. Jeżeli mamy 7 – jest to 6 kierunków „kształtowania” + 7 pion.
Zakładamy, że poziom 1S (Szypowa) to miejsce zakodowania (kwant lub mniejsza składowa atomu (tunel kwantowy)).
Poziom 2S to 2 pierwsze bieguny od których zaczyna zakodowana świadomość. (Stąd też być może ludzki dualizm).
Poziom 3S to 4. Te „dodatkowe” dwa kierunki odpowiadają za efekty tzw „łamania próżni” i wiele innych zjawisk słabych oddziaływań. Tu mają początek wszelkie obserwacje jakkolwiek dające jakiekolwiek odpowiedzi. I nasza metafizyka!!! (Dla pasjonatów: „Łączenie” mechanizmu pomiędzy myślą, a rzeczą z niej otrzymaną).
Poziom 4S to 6 kierunków. I tutaj pojawiają się cząstki elementarne (nazewnictwo wg tradycyjnej fizyki). I wszystko się powoli klaruje. Im więcej kierunków wyboru tym większa różnorodność kształtów. Zaczynają się budować jakieś formy, plazmy, twory. 6 to minimum płaszczyzn, by zaczęła się budowa symetrycznej struktury geometrycznej, a więc przypisanej grawitacji. W tym też przedziale mamy zwrot w skali, lub przełożenie skali z ziemskiej na kosmiczną. (budowa naszego mechanistycznego wszechświata). Istnieje teoria Elektrycznego kosmosu, która jest dość zawiła i postrzegana „ludzko”. Ciepłe jest ciepłe, zimne jest zimne, a mokre jest mokre, i słońce również wg tych zasad funkcjonuje. Jest inaczej. „Nasza ludzkość”, zamyka nam oczy na wiele zjawisk, które nie są „tak oczywiste”! Masy naukowe na siłę chcą uznawać, że coś jest takie i już inne być nie może ( i to jest błędne założenie dla badań, dla odkryć. Zauważcie jak bardzo jest to logiczne myślenie! Jeżeli pierwsze założenie ukierunkowane jest na cel pod nazwą „poznajmy to” – to nasze czyny (budowanie) nie może dążyć do zakończenia. W innym przypadku odkrycie naukowe musiałoby zostać uznane za zakończone i wówczas nie może stanowić bilansu otwarcia „kolejnych badań” pierwszego założenia!!!!) . Bzdura. Kto to jest NAUKOWIEC?
6 to liczba tego co widzimy, co jest formą, postacią i obrazem – 6 rozpoczyna rozdział niezmienny – efekt zakodowania.  Tylko „siłą” można zmieniać formy zbudowane w 6 kierunkach. Myślę na głos…
Dalej:
Poziom 5S to 8. Gazy zmieniają stan skupienia, nie zmieniają jednak liczby cząstek. Nie mogą bo to jest jedyny przedział w jakim może istnieć forma cząsteczki, jako jakakolwiek cząsteczka stanowiąca substancję. Prawdopodobnie osie cząsteczek ( te nazwy na prawdę ograniczają moją wyobraźnię), po rozpadzie (nie-symetria) nie znajdując symetrii grawitacyjnej – po prostu wariują. Te niesymetryczne formy twórcze mają największe znaczenie dla nowej technologii antygrawitacyjnej – one są substancją konstrukcyjną, którą będziemy kodowali.  Z tego wniosek, że im więcej symetrii czyli mniej osi tym mniej grawitacji. (??)
Poziom 6S to 10.  Ciecz – bardzo dziwne coś. Ale w tym układzie Tablicy Szypowa jakże logiczne. Najważniejsze jest to, że ciecz stanowi formę pośrednią pomiędzy ciałem stałym, a gazem – organizmów żywych – myślących.
Poziom 7S to 12. Człowiek. Ciało stałe. (Albo wcale nie stałe) ale unormowane osią grawitacyjną i przypisanym kodem „rozrodczym” ksztaltującym, budującym itd..
Pamiętajmy, że cząsteczki połączone, czy składniki połączone nie tworzą już substancji, materii itd o kodach odwracalnych. To mechanizm zazębiony, ma kierunki, on myśli bo został skonstruowany w określonej kolejności. Hibernacja pozbawia myślenia, to najbardziej zagadkowa z tajemnic wszechświata.
Materiałem pierwotnym do obróbki – jest industrialna budowa jednego atomu (nazwa umowna „atom”), który cechuje również te 7 poziomów, ale jest to za bardzo skomplikowane dla mnie by opisać i chyba niepotrzebne do budowy nowych materiałów antygrawitacyjnych.  Kształt komory kodującej zbudujemy analogicznie do założeń. (Database ESLN)
I teraz trochę.. fantastyki???
Gdyby istniało więcej płaszczyzn niż 12, zapewne istniałyby jakieś istoty nadludzkie. Jeżeli 12 dzielimy na trzy (trójca święta itd)  otrzymujemy 4 czyli sfera duchowości i naszej metafizyki.
Na pół – to otrzymamy 6, stąd twórcze zdolności człowieka!
Dzielimy na 4, to otrzymujemy 3, czyli 2+1, świadomość przypisaną sile (BÓG). I tak dalej można się w to bawić – zawsze się poukłada:) A jeżeli zawsze się poukłada, to należy być optymistą bo to znaczy, że wszystko się dzieje wg myśli naszych – no bo się układa;)

Dopisek 2014 (materiał w opracowaniu, niestety należy uruchomić własną wyobraźnię, dokładniej nie jestem w stanie sprecyzować, poruszam się z myślami, intuicyjnie, dopiero w 2014 roku robię ewaluację, jednak już wiele rzeczy się pięknie domyka).
TEORIA PRÓŻNI FIZYCZNEJ SZYPOWA
Współczesne nauki ścisłe odrzucały, jak dotąd, istnienie jakichkolwiek wpływów na istoty żywe energii promieniowań geopatycznych i energii kształtów negując często sam fakt ich istnienia.  Lobbyści blokowali twórców, genialne umysły i niezależność. W obawie o co?  Ta blokada dzisiaj doprowadza nas do katastrofy, kanibalizmu – co wykaże błędna fizyka sterująca błędnie technologiami na wielkie manowce.

[Dzisiaj umysł to wirtualna strefa przetwarzana w komputerowe mózgi, podświadomość to pracujący mechanizm pola magnetycznego i informacji zwrotnych, a świat metafizyki i bajek przestał istnieć – są brutalne fakty. INŻYNIERYJNA RZECZYWISTOŚĆ. Zapis jaki nami rządzi. Jesteśmy, bo się zapisujemy, to tu całkowicie i niepodważalnie udowodnimy.]
Z punktu widzenia fizyki, bardzo czytelnie, w swojej pracy Teoria próżni fizycznej przedstawił genezę tych zjawisk Giennadij Szypow.
Szypow wskazuje na role dwóch nieuwzględnianych dotychczas przez fizykę poziomów – świata materii subtelnej i wyższego świata duchowego. Czyli fizyka współczesna zaczyna wkraczać na obszary zarezerwowane dla duchowych mistrzów dalekiego wschodu, a w obszarze działania kultury zachodu dla obśmianych wszechstronnie przez naukę parapsychologii, radiestezji i bioenergoterapii, które właśnie z tych poziomów korzystają.
Zdaniem Szypowa do znanych nauce czterech poziomów rzeczywistości – ciała stałego, ciekłego, gazowego oraz poziomu cząstek elementarnych, czyli plazmy – należy dodać trzy dalsze poziomy – próżni fizycznej, pola świadomości (pierwotnego pola torsyjnego) oraz pola absolutnego „NIC”
Na poziomie Absolutnego „Nic” – poziomie super-świadomości – rodzą się idee. Idee są przenoszone jako informacja za pomocą wirów pierwotnego pola torsyjnego do poziomu próżni fizycznej, gdzie wywołują pojawienie się potężnej, niewyczerpalnej energii. To na poziomie pola świadomości (pierwotnego pola wirowania), pojawiają się myśli jako samodzielne struktury polowe. Próżnia wzbudzana przez informację rodzi materię niewidzialną, materializującą się na poziomie dla nas widzialnym.
Wg teorii próżni fizycznej Wszechświat powstał najpierw jako gigantyczne pole informacyjne. Dzięki holograficznej strukturze Wszechświata pytanie otrzymuje odpowiedź w każdym dowolnym punkcie pola. Możemy podłączyć się do dowolnego punktu kosmicznego pola informacyjnego, aby uzyskać wiedzę o całości (Kronika Akaszy?) Ponieważ my również jesteśmy holograficznymi cząstkami Wszechświata zawieramy więc całą wiedzę o nim. Czyli fotografia np. twarzy człowieka zawiera w swoim wtórnym polu torsyjnym całą, pełną informację o sfotografowanej osobie. Działając więc określonym, uruchomionym np. mentalnie, polem torsyjnym na fotografię twarzy możemy nie tylko odczytać, na jakie schorzenia nerek czy wątroby dana osoba cierpi, ale i informacje o jej obecnych i przyszłych losach.(analiza psychometryczna w radiestezji!!!)
O wirowaniu elektronów fizycy wiedzieli od dawna, nie przypisywali mu jednak żadnego istotnego znaczenia. Tymczasem wtórne pole torsyjne, wywołane wirowaniem elektronów, czyli pole świadomości na poziomie materii jest wytwarzane przez wszystko, co istnieje od poziomu elektronu poczynając. Wszystko wypromieniowuje to pole, którego charakterystyka jest zależna od poziomu świadomości obiektu. Pola te oddziaływają na siebie niosąc swoje informacje. Działanie to może być negatywne lub pozytywne (czyż nie o tym właśnie mówi sztuka Feng Shui i radiestezja(promieniowanie kształtu), czy nie tego dowodzi leczenie homeopatyczne gdzie pole torsyjne związku leczniczego jest przenoszone na wodę). W takim razie znaczy to, że mamy naturalną zdolność odbierania i dostrajania się do energii zgodnych wibracyjnie z naszym, osobniczym wtórnym polem torsyjnym a to tłumaczy też zdolność do mentalnego zabezpieczenia przed negatywnym promieniowaniem np. geopatycznym. Skoro zatem wiara to energia, to czy można się dziwić, że czyni cuda? Czy można się dziwić efektywności treningów świadomości (np. Metody Silvy z jej Laboratorium) uczących spełniania w myślach wydarzeń, które mają się dopiero stać. Ale równocześnie tłumaczy to niepowodzenia badań laboratoryjnych osób o zdolnościach „paranormalnych”. Negatywne podejście prowadzących badanie, generuje pole zakłócające mogące uniemożliwić uzyskanie jakichkolwiek efektów w sferze energii subtelnych..
Człowiek posiadający samoświadomość może swoją świadomością sterować, czyli modyfikować swoje pole torsyjne i wpływać na pola torsyjne innych, zgodnie ze swoją wolą. Jeżeli tak, to myśl jest twórcza nie tylko w przenośni, a więc i jej jakość ma ogromne znaczenie. Jeżeli jeszcze w dodatku istnieje samodzielnie, niezależnie od swego twórcy, to jak ogromna jest odpowiedzialność człowieka za jego myśli. Czy to nie tłumaczy prawa karmy, czyli zależności losu człowieka od poziomu etycznego, jaki reprezentuje w życiu już od poziomu myśli poczynając? Tłumaczy również od tysięcy lat przekazywane przez gnostyków opinie o tzw sferze odbić czyli odpowiednikowi naszego ziemskiego świata w swerze materii subtelnych. Powstaje on w wyniku myśli zbiorowości ludzi na temat sfer duchowych i istot je zamieszkujących. Personalizacja w myślach takich istot powołuje je do rzeczywistego życia i nadaje im taką moc jaką im przypisują ludzie. Jeżeli będzie to, wsparte świętym obrazem, wyobrażenie Boga, to taka istota się pojawi ze zdolnością do działań, jaką ludzie jej przypisują. Stąd chyba obięty przykazaniem, a usunięty z ewangelii, zakaz czczenia obrazów świętych. Chodziło o to by nie mnożyć fałszywych bytów w sferze odbić.
To świadomość jest pierwotna względem materii i to właśnie świadomość tę materię rodzi. Mówi to nie filozofia dalekiego wschodu, ale fizyka – czy to nie piękne?
Można by wrzucić teorię próżni fizycznej Szypowa do szuflady z napisem „poronione pomysły” gdyby nie jeden problem – TO DZIAŁA. Pomijam tu potwierdzenia, jakich dostarcza „pozanaukowa” wiedza. Rzecz w tym, że Szypow sprawdza to z powodzeniem doświadczalnie. Instalacje cieplne o sprawności 500%, różnice jakościowe w strukturze metalu wytapianego w obecności generatora pola torsyjnego o pobieranej mocy 10 miliwat! i takie samo oddziaływanie ludzi o zdolnościach paranormalnych odtwarzających mentalnie działanie tego pola, odkrywanie złóż metali z fotografii terenu. My naprawdę nie musimy wierzyć, że energie, których obiegiem w naszym otoczeniu zajmuje się Feng Shui, istnieją. Tak najzwyczajniej jest. To prawda, nie wszyscy to akceptują, bo wszyscy mamy założony „energetyczny filtr siatkowy”. Od jego gęstości zależy zdolność asymilacji nowych idei. Im mniejsze „oczka”, tym łatwiej nam „wyłowić” przyjąć koncepcje sprzeczne z naszym światopoglądem, tym większe zmiany są przez nas akceptowane i czasem asymilowane.
Im szybciej współczesna nauka przyjmie i zaakceptuje prawa obiegu energii, którymi się posługuje Feng Shui i radiestezja, a o których zaczyna mówić współczesna fizyka, tym więcej zyska ludzkość. A trzeba zdążyć przed totalną katastrofą ekologiczną, do której świat zmierza potulnie słuchając koncernów energetycznych. W ich interesie nie leży propagowanie urządzeń o sprawności powyżej 100% gdyż jest to czysta strata. Większy zysk przynosi totalna eksploatacja paliw tzw. naturalnych od drewna zaczynając na uranie kończąc. Świat z przerażeniem patrzy na szkody, które powoduje użycie energii jądrowej a przecież wiemy tylko o fizycznym wymiarze. Współczesna nauka nic nie wie o destrukcji w wymiarze astralnym i eterycznym, bo dla niej one nie istnieją. Ale czy to, że nasz odbiornik radiowy nie odbiera programu telewizyjnego dowodzi, że taki nie istnieje? Apoloniusz z Tiany w dziele Nkthameron napisał w roku 19 n.e. „Nauka, którą ludzie nazywają nuklearną, ciąży nad ludzkością niczym najstraszliwsze zagrożenie. Czy wierzycie w to, że byłoby możliwe wyeliminowanie tego straszliwego niebezpieczeństwa jedynie poprzez zakaz broni jądrowej? Lub przez porozumienie? Z pewnością nie! Czyż każdy naród i każdy kraj nie szuka nowych źródeł energii potrzebnych dla utrzymania się przy życiu? Wiedzcie, że to przede wszystkim pokojowe zastosowanie fizyki jądrowej spowoduje zalew ludzkości straszliwymi skutkami tejże, jak to się zresztą zdarzało w przeciągu lat gwiezdnych”. Czyli mamy powtórkę z rozrywki. Być może jest też za późno by coś zrobić. Jeżeli spojrzymy jak powstawał materialny świat to stwierdzimy, że na początku istniały lekkie i łatwo łączące się elementy jak wodór, tlen, azot i węgiel. W końcowej fazie tworzenia pojawiły się ciężkie elementy. Te najściślejsze są tak ciężkie, że same z siebie rozpadają się i promieniują, są radioaktywne. Na końcu stworzenia, w jego najbardziej zmaterializowanym stanie stoi więc proces samozniszczenia, z promieniowaniem niszczącym życie. Z tą częścią materii, która stoi krótko przed swoją śmiercią, nasi naukowcy rozpoczęli próby rozpadu atomu, aby wykryć wieczną energię konieczną do zrealizowania idei wiecznego raju na ziemi – ze śmiertelnym promieniowaniem. Może i nieznacznie jak twierdzą naukowcy, w wyniku tych eksperymentów, podniesione zostało tzw. promieniowanie tła, ale zostało ono przeniesione z zewnątrz do wnętrza organizmów żywych. Żeby być zdrowym nie wystarczy zdrowa żywność, ponieważ do wnętrza roślin dostają się radioaktywne cząstki uwolnione przez człowieka. Co posiada przemianę materii, może promieniować od środka na zewnątrz. U końcowego konsumenta – a jest nim zawsze człowiek – grupują się promieniujące nukleoidy degenerując struktury genetyczne i niszcząc system odpornościowy. Można więc powiedzieć, że naukowcy przyśpieszyli śmierć naszą i całej materii.
Historyk tradycyjny nie jest w stanie zaobserwować prawidłowości funkcjonowania świata gdyż dysponuje zbyt wąskim przedziałem czasowym. To badacz ezoteryczny może śledzić historię ludzkości w różnych okresach rozwoju mierzonych w latach gwiezdnych zwanych platońskimi (rok gwiezdny – ok. 26.000 lat). Dostrzega fakty o wiele bardziej oddalone w czasie. Ten, kto potrafi czytać w Księdze Akaszy, księdze życia ludzkości i Ziemi zapisanej w materii subtelnej, nie bazuje na racjonalnych koncepcjach historii, lecz na zrozumieniu i penetracji świata przyczyn, posiada więc znajomość ogromnych zniszczeń atomowych, które miały miejsce w historii naszej planety. Ten zapis w materii subtelnej lub inaczej kosmiczne pole informacji, może stać się szerzej dostępne dzięki mechanizmom opisanym przez teorię Szypowa

[Dopisek 2014 – te wczesne posty mnie prowadzą, nas prowadzą, potem wiele rzeczy odrzucimy, a zostaniemy tylko przy wnioskach, bez analiz. Cierpliwości.]