Wpisy

Rozdział 48

CZAS TO SKŁADOWA SKALI WIELKOŚCI ® – time, is a component of the scale. HIBERNATION

[wpis ten jest poprawiony, wczesne błędy zostały wykasowane, jak ktoś go czytał w poprzednim archiwum na blogspocie, to różnił się. ]

Wraz z technologią, zmniejszamy świat, rozdrabniamy i na końcu okazuje się, że można go programować „zerami i jedynkami”, mamy qubity jako nośniki informacji, jaka nas programuje. Ładunki eksperymentów REG [Random Event Generators] Generatora zdarzeń liczbowych/losowych ukazały aktywność programową elektronów wobec zdarzeń w otoczeniu, w środowisku ludzi. Nazwano tą aktywność „pamięcią zbiorową”.

„Życie” to funkcja, dosłownie funkcja jaka ma rolę, jest czym jest [to my] jaką niebawem będziemy liczyć matematyką! Jesteśmy kwantem zbudowanym z kodów, te kody tworzą pole światła, skalując się, to pole tworzy stany, a te stany nazwaliśmy materią. To cały program jaki poznajemy w procesie tego projektu badawczego. To, że coś nazywamy trwałym i twardym jest pozorne. To korelacja kodów i stanów. Ziemia i wszechświat są stale w ruchu, dlatego że ten ruch jest, to mamy wrażenie utrwalenia. Ten ruch to produkcja i zapis danych. Hierarchia i skalowanie to REALIZUJĄCE SIĘ KODY. Człowiek, czyli kwant energii, czyli kwant wyseparowanej informacji z całego pola ziemskiego kwantu – istnieje jako stan tu i teraz, wiązany w postać funkcji, pamięciowo. I te kody jakie nas tworzą [w uproszczeniu nazywamy to kodami] które realizują nas i nasze myśli, pragnienia, produkcję – dają w konsekwencji czas. Potrzebują się skonstruować, wytworzyć poprzez obieg kodów w mechanizmie jaki to wszystko skalująco konstruuje. Rotacja Pola.  Potrzebują przełożenia, aby się skonstruowały, porozumiały w obiegu mechanizmu, strumieni pola, czyli wytwarzają czas.

Przeszłość to pozostawiany zapis, teraźniejszość to stan kwantowy tu i teraz, a przyszłość to to, co teraz stan kwantowy generuje i co zostało zaprogramowane w kodach dawno temu i musi zostać zrealizowane. Kodów obcych, nie da się wymazać. Tak działamy i wszystko wokół nas. Jesteśmy produktem ziemskim. Takich produktów jako funkcji jest ogromna różnorodność, nie ma to znaczenia.

Projekt ESLN powoli to wszystko wyprowadza z założeń wyglądu i pracy pola magnetycznego, nośnika kodów. To potwierdzają najdrobniejsze eksperymenty myślowe i wiele publikacji ludzi którzy eksperymentują.  Nauka o mózgu, głowie i umyśle, nie oparta na pracy umysłu to nieporozumienie.  Nie ma metafizyki, są zapisy jakie pozostają i podowiadują przeróżne efekty, działania, odtwarzanie. To wszystko tu „objawimy”.

Dzisiaj zaszokuję jeszcze bardziej.  Teoria Obrotu jest Teorią, która powala nawet ESLN w rozwiązywaniu wielu problemów, o ile nie wszystkich.
Jeśli czytamy, że czas to jakieś współrzędne czy, dylatacja, prędkość, analizuję paradoks bliźniąt w internecie (wystraszył mnie ten dziw wyobraźni), to ręce inżynierów muszą opaść w bezradności. Inżynierów i technologów. Jak wy sobie macie dawać radę w laboratoriach?
Świat to mechanika! Łączymy chip z mózgiem! Więc człowiek kwant produkt to oczywistość! System złożonego przetwarzania informacji i żonglowania składnikami. Skala i hierarchia programowa jaka sprawia, że pole informacji nami steruje, repliuje nas… to wszystko tu rozpisujemy jak dla dzieci! Musicie to zrozumieć, pojąć i sami siebie kontrolować. Jesteście kwantem przemieniania tu i teraz, spaja was skala systemów wokół.

Mechanika działa według zasad przełożeń. Tak jak budowa i konstrukcja ciała ludzkiego, kości, układ krwionośny, ścięgna etc, tak samo techniczna jest SIEĆ INFORMACJI spajająca to w jedną funkcjonującą całość. Wszystko co funkcjonuje cokolwiek to jest, musi się łączyć – a jak się łączy, czy to poprzez widzialne, czy niewidzialne mechanizmy – jest wytłumaczalne! Techniczne!

Analiza nie jest obliczeniowa, ale prosta aksjomatyczna. Wytrwajcie, bo popełnicie błędy. Projekt ten jest analizowany na okrągło, posty są poprawiane i udoskonalane na bazie wyników!
„Widzimy” bo tak jesteśmy zaprogramowani. Zmysły mają działać i odbierać tak, a nie inaczej. Filtry na rogówce oka odczytują światło tak jak mają odczytywać. Takim jesteśmy produktem ze wzorów. Replikujemy, a nie rodzimy się.

Rozdział 9 – nie widzimy rąk, które pracują bo są w ruchu, zobaczymy je wtedy gdy spowolnimy „czas”. Taka właśnie jest rotacja wokół nas, nie możemy jej widzieć! Dlatego nie odbieramy całej rzeczywistości ale to co mamy zaprogramowane jako produkt w tym a nie innym miejscu planety.

Czas to nie abstrakcja! To wynik technologiczny, pracy skalujących się kodów do programów jakie konstruują kolejne elementy funkcji. Obiekty są jak twarde dyski, elementy które działają przełożeniowo, by poprzez rotację i skalę utrwalały kody na jakiś czas. Dlatego człowiek krótko żyje. Za to z pamięci i wzorów REPLIKUJE. To wszystko tu rozszyfrujemy.

Termin hibernacja jest nazwą umowną dla takiego zjawiska. Jest to „zazębienie” mechanizmu.  Tutaj kodowania nie da się zastosować na materiałach, bo one są wynikiem, bo mamy do czynienia z materiałem ukształtowanym z „zamkniętą” informacją. Może długo czasowe, jak rozkład, ale nie o to nam chodzi.
To prosty przykład, jeśli sfotografujesz człowieka w ruchu, jego nie ma? Bo go nie widzimy. Bo jako stan jesteśmy stanem stale ruchomym dlatego w ogóle jesteśmy. W każdej najmniejszej części jesteśmy ruchomi, wirujący z całym otoczeniem wirującym.  Ruch ma znaczący wpływ na pojmowanie rzeczy widzialnych. Dlatego w miarę postępu i rozwoju młodych ludzi nauki, zajmujemy się spinotroniką, a świat potrzebuje fizyki informacji.

Punkt odniesienia to zawsze podstawa badań, wrócimy do tego problemu.  Ps. Zresztą dalej w projekcie kody sprowadzimy do przestrzeni „punkcikowa” układu współrzędnych, gdzie aby kod pokonywał przestrzeń musi mieć formę zadaniową. Dlatego kod/sygnał ma falę, z punktu do punktu, plus i minus przeniesienia, obwodowania etc.

Idziemy dalej. Powietrze które nas otacza, jest naszą „klatką”. Istniejemy tylko tu, w tym. To nasze wspólne „ciało”, ciśnienie, powietrze, pole magnetyczne, czyli pole informacji, widma, fale, ruch… Człowiek nie istnieje w innych warunkach! Może jedynie odtworzyć sztucznie te warunki w skafandrze bezpieczeństwa i znaleźć się po za Ziemskim kloszem. A i tak zacznie znikać i zatracać funkcje jakie wykształcił tutaj.  Jesteśmy częścią skali, jesteśmy skalą wielkości i stanem. Nie istniejemy nigdzie indziej (żadna nasza część), gdzie nie ma takich warunków jak tu na Ziemi. **** (Dlatego atomy to błąd myślowy odsyłam do rozdziału 29).
Powietrze jest złożone z luźnych, jeszcze elastycznych kwantów energii, poruszających się tak szybko, że ich nie widzimy, analogicznie – to nasze „ręce”, które nas budują. Gdyby się „zatrzymały” zobaczylibyśmy je, zobaczylibyśmy powietrze.  Im coś jest wokół nas mniejsze tym szybciej biegnie jego czas, bo stan kodowy jest pierwszy, jest filarem i funkcją podtrzymującą kolejne na niej czy z niej zbudowane. Pole informacji jest otoczeniem jakie nas zczytuje i utrwala, tworzy.

Ps. Analogicznym zatem staje się myślenie, że aby istniało życie po za ziemskie, które zdołalibyśmy dostrzec, usłyszeć etc, i abyśmy je widzieli – musi istnieć w tych samych warunkach co nasze. Jeśli będą to nowe warunki to musimy się zmodyfikować. Będziemy wiedzieć jak gdy wykorzystamy informacje zwrotne – samo-programowanie, które nas poprowadzi ku właściwym celom. Da odpowiedzi, będzie nami sterować cel. Nasze oczy widzą tylko pewien obszar w danej skali i poprzez nią go interpretują na podobieństwo własne, czy jak w teorii, że światło sprawia obraz. Stan to stan, tu i teraz. To że w ogóle mamy możliwości przenikania skali – świadczy o czymś genialnym co tutaj dopiero rozwiniemy.  Dlatego używamy do nowych celów, złej niestosownej starej fizyki. Fizyk jets tyle ile elementów różnej skali względem otoczenia, można tym manipulować. Ale wszystkie te fizyki, czyli fizyczne własności określa u podstaw coś co jest INFORMACJĄ jaka w mechaniczny sposób to tworzy.
Tego w badaniach ESLN trzeba się nauczyć – myśleć mechanicznie i wierzyć, że to my jesteśmy gatunkiem twórczym i modelującym przyszłość. Owszem istniejemy już w jakimś programie tworzącym przyszłość, ale go rozszyfrujemy, wpiszemy się w niego i przejmiemy nad nim kontrolę.

Niosąc kody przeszłości (bardzo łatwe do zdefiniowania) idziemy ku dalszej cybernetyzacji. Osiągnęliśmy już tyle, że teraz jest etap technologiczny. Ciało ma stać się trwałe lub zmodyfikowane. A to jest proces. Ziemia i warunki się zmieniają. I paradoksalnie w tym procesie pomaga to, co nazwaliśmy metafizyką. Podświadomość i jej zdolności, które są mechanizmem. Zapisu i produkcji. Jesteśmy obrazem i funkcją świata zbilansowanego i trzymającego wszystko w  kupie, całości i utrwaleniu „pozornym”.

Antygrawitacja, lewitacja, transport tunelowy obwodujący, to również proces inżynieryjny, nie wielkie odkrycie, nie sensacja, ale proces poznawania i wyciągania wniosków, czynienia założeń do potrzeb – inżynieryjne konstruowanie, ale eliminując nieprzydatne wnioski i założenia, tworząc nowe. Bystrej obserwacji i własnych odczuć nigdy zbyt wiele. Tu rządzi odczuwanie, odczuwanie to kody, a kody dają zwrotne odpowiedzi realizujące wyobrażenia i odczucia.  Wizje mają być nie omotane żadnymi zewnętrznymi teoriami i obrazami, nie ma ograniczeń! Jedyne to czasowe, bo na czas realizacji kodów nie mamy wpływu.

Zaufać samemu sobie.

 

A najcudowniejsze jest to, że nawet gdyby to wszystko co opiszemy w projekcie było fikcją, to nie ma to żadnego znaczenia, bo i tak pcha nas i gospodarkę i technologię, o lata świetlne naprzód! I nie jest fikcją …

Rozdział 24

DLACZEGO UMIERAMY – TROPY DO KODOWANIA

Idziemy znakami, podświadomość prowadzi ten projekt, zatem jeśli mamy pisać o umieraniu, musi mieć to związek z technologią kodowania, niezaprzeczalnie. [Dopisek 2014 – Jak się dowiecie w trakcie procesu – sprawdzi się nam ta ścieżka.  Maszyny muszą zapisywać, musimy zatem wiedzieć, że i my jako maszyny, produkt natury wypracowany na bazie zapisu i utrwalenia wzorów jakie nas replikują,  jesteśmy zapisani w polu, proste. Nie znikamy w nim, ale jesteśmy wieczni. Membrany znikają, zapis nie, stąd duchy, zmory i niewiedza tamtego świata samobójców, że przecież jakto, miałem „nie żyć”. Ale stan kwantowy jakim jesteśmy nie znika, ulega przemienianiu. Tylko tyle i aż tyle].

Pobyt kosmonautów w stanie nieważkości jest naocznym dowodem na to jakie informacje zawiera Pole Magnetyczne i jak bardzo człowiek stanowi formę powstałą z tych informacji zawartych w otoczeniu, albo zależną od tych informacji. Ciało pozbawione kontaktu z magnetycznym oddziaływaniem zanika. ESLN już od dawna śledzi ten trop i okazuje się on (eliminując nadmiar wiedzy) bardzo prostym mechanizmem.

Uformowaliśmy się pod  ”kloszem” magnetycznym Ziemskiej atmosfery i do niej całkowicie przynależymy, cykl przetwarzanego Ekosystemu powoduje, że nie istnieją formy trwałe. Czyli, ewolucja potrzebuje prób, przeniesienia, powielenie, replikowania, ćwiczeń, powtarzalności, żeby osiągnąć „więcej”. Cykl kodowania następuje w czasie (czaso-okresie powstawania skali, czyli mechanizm spinotroniki jaka to wszystko wokół nas wypracowała) i jego niewolnikami jest wszystko dookoła, jest produktem wynikowym. Wszystko jest dostosowane swoją trwałością, do cykli „bezpiecznych”, zapisanych, kontrolowanych, obliczonych. Oczywiście w danej skali do danego czaso-okresu.  [Dopisek 2014 – dowiemy się o systemach samoobronnych, czyli o porządku i hierarchii powstawania warstw z jakich i my jesteśmy produktem, to te warstwy nas stwarzają i jesteśmy, rany się goją itp] Kontaktując się z tymi warstwami jesteśmy „leczeni”, to nas chroni, a obecne technologie i eksperymenty niszczą ten porządek z braku wiedzy i właściwej fizyki informacji.  ESLN jest jedyne na tym świecie, które to wyjaśnia. Dziękujmy za to.

Natura toczy walkę. Chce więcej – ale nie może. [?] Dlaczego tak się przeistaczamy, no aby trwać.

Analogia myślowa: Jesteśmy energią „żywą” powstałą z wody (przewodnika). Budując się jesteśmy jak budowla z betonu, lekka, świeża, o niewielkiej ilości informacji, czyli po za cegłami cząsteczek, dźwigamy dodatkowo ciężar informacji. Beton w pierwszej fazie zawiera dużo wody, tak samo ciało człowieka. Z wiekiem zaczynamy „osiadać”, twardnieć i suszyć się. Jesteśmy jak budynki (w wielkim obrazowym uproszczeniu) tracimy wodę, ale z drugiej strony zyskujemy więcej informacji. Informacje potrzebują mechanizmu nerwowego, który z wiekiem się osłabia podobnie jak ciało. Sami do tego dopuszczamy pijąc alkohol, paląc i żyjąc w stresie. Nie ćwicząc ciała i mózgu starzejemy się szybciej. No przecież ciało też można zmumifikować, ale cała woda z niego zniknie.  Nie wiem czy to dobry przykład, ale taki mi się stworzył.

Niemowlę to papka z wody, cząstek i zakodowanych informacji, twór, który dopiero się wykształca z embrionu, który dopiero odbierają bodźce, uczy się i dojrzewa, w dodatku ma zapewnione środowisko wzorcowe. Czysta technologia mechaniczna. Właśnie ta niewytrzymałość naszego ciała powoduje rozrodczość, a dokładnie replikację, ale w trakcie projektu się dowiemy więcej, wyprowadzimy to. Wytworzyła również system „przechowywania danych”,(geny) by powielać model budowli. Etap tworzenia pozostawia ślady do nauki.

http://www.sciaga.pl/tekst/22300-23-wplyw_stanu_niewazkosci_na_zdrowie_czlowieka

Pod tym linkiem jest bardzo dobry opis wielu zjawisk jakie towarzyszą odkodowywaniu. Samo ciało człowieka jest tylko złożoną budowlą, tak żeby funkcjonowała, podatną na wszystkie zmiany czynników atmosferycznych, czyli zewnętrznych.  Jest za to nieodłączną częścią inteligencji magnetycznej (równowaga, żyroskop, coś tam o czym się dowiemy z czasem), która to ciało utrzymuje w pionie, w synchronizacji i dzięki temu je stworzyła i ono funkcjonuje! Istnieje, bo istnieją organizmy, których mózg się rozwija, czyli „rozwój” inteligencji. Inteligencja ma swoje cele. MY jesteśmy tą inteligencją z inteligencji.

Na bicie serca ma wpływ jakaś kosmiczna częstotliwość. I my ją tutaj w tym projekcie znajdziemy i zbadamy.

Używając umownie nazwy „pole magnetyczne”, rozumiemy przez to bardzo złożony ustrój, w którym przekaz, sonda, zapis, czas, efekt – informacji odbywa się czterema, a może więcej, drogami kodowania. Szarpaną (jak błyskawica), Falową, obrotową i całkowicie prostą. Być może stąd powstała teoria strun i obrazuje ona jedną z dróg kodowania. Ale nie bierze ona swojego początku w „dźwiękach”.

Wzrost człowieka ma niemałe znaczenie w pojmowaniu teorii obrotu, pionu i kodowaniu. Dopóki odnotowujemy wzrost, dopóty jesteśmy młodzi, wzrost wynika ze spinotroniki, podlegamy rozwojowi, w pewnym momencie nasz dalszy wzrost jest niemożliwy, z samego działania przyciągania magnetycznego. Podobnie jest w całym kosmosie. Dopóki wzrost planet jest możliwy i nie ogranicza ich siła, to one powstają. Potem ulegają rozkładowi wewnętrzną walką. Człowiek również toczy taką walkę z siłami natury, chce rosnąć, a nie może. W sumie to wojna systemów, ale o tym się dowiemy z czasem. Degraduje się i starzeje nasza membranowa struktura nietrwała.  [Dopisek 2014, jak się dowiemy z projektu w interesie natury wcale nie jest nas utrwalać na zawsze, bo nowe kwanty [urodzenie dzieci] to nośniki nowych informacji zawartych z naszej produkcji, ich nowe mózgi mają wkodowane nowe duchowe cele, wszystko pobierają z pola magnetycznego, są elastyczne i bardziej przystosowane do tworzenia]  Toczy się walka pomiędzy skalującymi elementami wynikowymi. Ta niewidzialna walka, nieodczuwalna przez nas powoduje osłabienie konstrukcji, brak sił, niewiedzę, błędy. „Starość” nie istnieje, istnieje stan, blokada magnetyczna powodująca taka degradację, może to jest tak obliczone.  To jak ciśnienie naszej atmosfery. MY chcemy wzrastać, ale ciśnienie nas blokuje, chcemy się przemieszczać, ale nie możemy, to z kolei doprowadza do zmęczenia materiału, chorób. Stawanie na głowie spowolni starość? Być może. Pion nadany, wzrastanie człowieka dyktuje zapis kodów magnetycznych. Eksperyment z okularami, przez które widzimy do góry nogami- pokazuje -jak szybko reagujemy na kody, gdy zaczynamy przez te okulary widzieć prawidłowo. Informacje nas dostosowują, jesteśmy niewolnikami pewnego cudownego porządku, systemów samoobronnych.

Czynników starzenia jest wiele,  mają związek z informacjami. Zakładając, że ogranicza nas klosz Ziemskiej atmosfery, mnisi chińscy wyglądają młodo, nie tylko dlatego, że unikają słońca, ale odbierają ograniczoną ilość informacji z otoczenia, dbają o dobrą synchronizację, zarządzają energetycznie samym sobą. Ich umysł przebija klosz, tak zwane kanały energetyczne, przedłużające sprawność i młodość, to nic innego jak „przebicie się” przez klosz atmosfery i spowolnienie zużywania się ich ciała w wyniku wyżej opisanej walki pod ograniczającą kopułą. To trochę filozoficzne, a czy mechaniczne to dopiero zbadamy an założeniach ESLN. To nie tyle bardzo mądre – to zmieni naukę na zawsze. Ale trzeba dorosnąć do tych zmian. Coś co nawet mi się jarzy jako abstrakcja, może wcale nią nie być. Ale ja to sprawdzę.

„Zamrażanie powoduje ograniczanie informacji, dlatego potrawy się nie rozkładają. Hibernacja powoduje trwałość. Pojazd ESLN jest zahibernowany dlatego zachowuje swój antygrawitacyjny stan.”

Czy kosmonauta może utrzymać masę ciała? Przy założeniu, że potrzebuje kodów z informacjami zawartych w polu magnetycznym naszego ciała (cegieł), a te z kolei da się wyodrębnić z genetyki, to chyba proste.

Dla katolika duch w ciele to jakaś niewyjaśniona „postać”. Dlatego, że tak nas wyuczył chrześcijanizm. Ale duch to mechanizm programowy. Działanie synchronizacyjne warstw informacyjnych, kody jakie nas tworzą i prowadzą.  Wirtualna przestrzeń matematycznego kosmosu zawarta w elementach na jakie się skałdamy. Mechanizm do modelowania nowymi narzędziami pola magnetycznego. Dla naukowca „duch” powstaje wraz z człowiekiem, to fizyczne otoczenie oddziaływające na wszystko dookoła, można je nazwać inteligencją, zapisem kodów, zawartą w polu magnetycznym.   Duch to zapis, i kody jakie nas programują.  Inteligencja czyli samo-analiza danych jakie generuje się od niemowlęcia. Tworzy od zera.

A przed urodzeniowo, też są kody. Rządzi tym cała Ziemia kodów, hierarchii i zadań. Można było setki lat temu zaprogramowac kto się urodzi dzisiaj. I kwant ziemski z pamięcią kodów uaktywni ten proces. Ale na tym etapie projektu, będziecie oponować. Dlatego trzeba czasu aby się z tym oswoić i potwierdzać w laboratoriach. [Zdejmij skórę’].

Dla atomów, najmniejszych niedegradujących, niepodzielnych samych w sobie – czas nie istnieje. Czas istnieje dopiero w skali.  Czas jest potrzebny na stwarzanie, kody się realizują w postać. To jest czas.

 

 

 

TARCIE   http://esln.pl/rozdzial-15/

Wstęp do kolejnego rozwinięcia: Streszczę fragment jednej z moich ulubionych książek „Człowiek w przestrzeni-loty sterowane statków kosmicznych”: „Jurij Gagarin podczas swojego lotu na orbitę okołoziemską doznał euforycznego stanu spowodowanego antygrawitacją. Ówczesne rozważania mówiły, że świat bez ważkości daje dobroczynne warunki biologiczne. Maszyny zużywają się wskutek tarcia, życie nasze na powierzchni ziemi  jest ciągłą walką z siłą ciężkości. Serce musi wykonywać ciężką pracę pompowania krwi z członków niżej położonych do góry (odczucie odpoczynku gdy człowiek leży, pochodzi stąd że praca serca jest wtedy mniejsza). Stąd dalsze rozważana, że organizm doznaje mniejszego zmęczenia w polu ciężkości słabszym niż to, jakie panuje na Ziemi.”

I mój dopisek: Tylko że, trzeba zauważyć, że ciało powstaje dokładnie w miejscu jego powstania, ” Już od wielu lat wiadomo, że ciało ludzkie jest “zapisane” w wielu warstwach materii, nie tylko w fotonach. I bez istnienia w tych właśnie ziemskich warstwach, ono nie istnieje i nie powstaje, a w przestrzeni kosmicznej – po prostu zanika.”

Stąd wizerunek materii otaczającej Ziemię, która stanowi konstrukcję z systemów skali, na których „wspina się” kształtujący twór człowiek, staje się coraz bardziej niezależną funkcją. I o to chodzi.  Mechanizm w którym jak po drabinie, pokonując szczeble i dokładając kolejne „cegły”, by się na tej drabinie utrzymać, atomy przybierają formy w większej skali. Jest to mechanizm ciągły, nie dający się „zatrzymać”. Obieg informacji w skali najmniejszej budowy strukturalnej nie pozostawia nam wyboru, musimy się „zmęczyć” i umrzeć w każdej kolejnej formie i skali. Swoją drogą zastanawiające jest, że nie wyrasta nam np trzecia ręka, albo nie rośnie głowa, po to by „wydobyła się zmaterializowana nieśmiertelna informacja (została zmieniona w prokreację). Czy to sugeruje, że nasze formy są zamknięte? Nie, to błędne myślenie (filozoficzne), my się wciąż zmieniamy i ewoluujemy i! dostosowujemy do wykonywanych czynności i do tych które w przyszłości będziemy chcieli wykonywać. Czynności jakie powtarzamy, kształtują nasz wygląd. Są one jednak na naszą korzyść długotrwale trwające :) i Nas jakby udoskonalają. Dlaczego tak? bo od jednego atomu do wszystkich z jakich się składamy plus czynniki kodujące istnieje długi ŁAŃCUCH POŁĄCZEŃ – budowlany. Jakby nas rozciągnąć w linii prostej, porozłączać ogniwa łańcucha w każdej skali, otrzymamy długość i czas w jakim coś się zmieni. Myślę, że w skali ludzkiej czas do długości można zmierzyć cyklem spacerowym. Ile przejdę tego odcinka, tyle czasu zajmie mi dostosowanie się do zmiennych czynników zewnętrznych. To takie filozofowanie z którego wynika tylko jeden wniosek – coś od czegoś jest zawsze zależne. Świat wewnętrzny od zewnętrznego, a zatem występuje TARCIE. Gdy go nie ma, nie ma zależności, która daje powód do istnienia. Stąd również paradoks dobra i zła, życia i śmierci itd.

„Bo do tarcia trzeba dwojga”. ESLN

Myślmy prawidłowo i prawidłowo wyciągajmy wnioski! To da nam obraz struktury i metod kodowania naturalnego.

Rozdział 22

ZAPIS CZYLI PAMIĘĆ, AUTONOMIA, KODOWANIE

Człowiek funkcjonuje tylko według pamięci. Bez posiadanej pamięci nic nie  funkcjonuje. Bez posiadanej pamięci nie ma myśli, projektu, budowli, celu, zależności  równowagi. To co nas otacza zostało wypracowane na bazie zapisu i pamięci [z czasem trzeba będzie rozróżnić te dwa pojęcia]. Zapis objawia się w każdej nanosekundzie i dyktuje działanie. Dzięki pamięci z zapisu, poruszamy częściami ciała. W ogóle istniejemy dzięki pamięciowej skali przełożenia. Aksjomat to dokładnie około 2013 roku wytłumaczy. Pamięć to cykl powtarzalności kodujący równowagę, budujące się systemy wokół nas, wokół Ziemi, służą właśnie odtwarzaniu nas ze wzorów, replikowaniu. Pamięć to ZAPIS – KODOWANIE. Dzieje życia na Ziemi, również są wypadkową zapamiętywanych i przekazywanych informacji, również o nas samych. Ziemia pamięta. Jak długo mamy pole magnetyczne tak długo w nim jesteśmy wypracowani jako zapisy.

Nie trudno dojść do wniosku, że cały wszechświat również jest pamięcią, ale w innej skali! Najprostszym obrazem pamięci lub jej braku (?) jest – kula, okrąg. To czysty obraz mechanizmu samo-pamięciowego. Coś nabrało rozmiaru z kodu.  Kulka musi mieć punkt. Wir, powrót, analiza danych, etc. Kula jest również Kloszem. Miejscem zamkniętym, albo wyseparowanym z całości. Zatem jest uchwyceniem pamięciowym. 

Pole magnetyczne zapisuje informacje, jest ich nośnikiem i przetwornikiem.

Zapisujemy informacje na kartach magnetycznych, taśmach magnetycznych, w magnesach i innych. Wychowując organiczne niemowlę, z czasem zapisujemy w jego tzw. behawioryzmie informacje, służące do życia i funkcjonowania,  czyli przekładając skalę na mniejszą lub też większą, znajdujemy źródło w atomistyce (KWANTACH ENERGII), lub w życiu. Genetyka to twór samorodny dla zachowania gatunku i wyglądu, ale nie intelektu. Zapisujące się dane o nas. Intelekt jest czynnikiem wciąż  aktywnego przetwarzania czynników z otoczenia. Człowiek to kwant pracujący na bieżąco. Bez zapamiętywania nie planujemy, bo nie mamy baz danych. Mózg musi mieć kod celu i bazuje na zbieraniu danych, przechwytuje je, to są „znaki” jakie nas prowadzą. Utrwalane obrazy w neuronach.  Dlatego na starość mózg je odtwarza tworząc urojenia. Coś zaczyna ulegać przemęczeniu i niezsynchronizowaniu i o tym się dowiemy, to techniczne działanie systemów, funkcji z jakich jesteśmy złożeni. Zapis jest procesem tak samo samorodnym jak komórka, wynika z tego, że jest mechanistyczny i można go zmieniać! Dwoistość. Analiza. Proces.  To, jakie informacje z zewnątrz otrzyma dziecko, to je ukształtuje na dowolny obraz zewnętrzny. Kodujemy dziecko.

Kwanty energii (również człowiek nim jest) funkcjonują w otoczeniu zewnętrznym, ale w swej budowie są środowiskiem wewnętrznym, zapisanym, odwzorowanym, właśnie na zasadzie pamięci, która je zwiera. Nowe dziecko wygląda jak zbiór matki i ojca, jest mieszanką obojga. Wystarczy pozbawić pamięci Pole Magnetyczne wokół kwantu i otrzymamy jego rozpad lub niedziałanie – hibernację. Nie trzeba używać do tego siły. To proces powtarzalno-czasowy!  Na tym się skupimy, gdy opanujemy pierwszą fazę tego projektu badawczego ESLN.  Hibernacja to niezdolność to dalszego wytwarzania pamięci z nowych bodźców. Sprawdzimy to.

Hibernacja i zamrażanie – jest pozbywaniem pamięci i zmianą kierunków pracy pola magnetycznego, przez to zmieniamy własności fizyczne substancji. Ale jest to działanie proporcjonalne do danej skali produktu. Czyli od atomu poprzez większe połączenia.

Pamiętajmy również, że w przyrodzie Kwanty Energii istnieją tylko wspólnie jako całość, nie egzystują pojedynczo. Są zależną informacją, objętością wynikową działającą z matematyczną precyzją. Widzimy ich własności pojedyncze dopiero na przykładzie elektromagnetycznych eksperymentów, przepływu prądu, itp. Wybieramy do obserwacji mikroskopowych pewien fragment z całości, wraz z jego otoczeniem – nazywam to industrialnością. Ale wybiórczość nie da nam odpowiedzi jak funkcjonuje całość. To oczywisty błąd w jaki weszli fizycy.

 

UWAGA: Jedna próbka światła, to zupełnie inna rzecz niż połączenie ich, mają już inną funkcję, są całością i inaczej transportują i przetwarzają informacje. itd. Ponieważ Pole Magnetyczne staje się jednością dla większej skali. Stanowi Grawitację [pole separacji o czym się dowiemy w wyniku tego projektu] dla mniejszych kwantów. Jednak informacja choć jest wypadkowa połączonych porcji w jedność, to przerabiana jest przez każdą osobno, bo zachowywana jest autonomia konstrukcji. To nam daje wynik „czas”. Jest to droga analizy sygnału, realizacji kodu.  I właśnie cali tak funkcjonujemy. Czas to ilość spętlonej rotacyjnej drogi informacji jaka jest przerabiana przez każdy element z jakiego powstaliśmy.

Zjawiska odkodowywania i kodowania będą tymczasowe dla większej skali. Natomiast trwałe kodowania i zmiana danych może występować tylko najmniejszych częściach, czyli w największych obszarach. [objętość stanu materii podstawowej jaka jest naszym składnikiem]  Który dopiero zbierze dane o przynależności do otoczenia. Troszkę Go oszukamy.

 

Dużo przed nami, ale będzie fajnie. Z czasem zrobi się z tego profesjonalny projekt i wiedza, ale musimy dojrzewać.