Wpisy

SYMETRIA – WYNIK PROCESU PROGRAMUJĄCEGO ON/OFF ‚ROZBRAJANIE NAUKI’

SYMETRIA, DĄŻNOŚĆ DO STANU RÓWNOWAGI – prawo wszechświata porządkowane przełożeniowo i hierarchicznie.

(poprawki w tekście)

Wszystko w naszym życiu napędzanym wynikiem kodowania, [bo jesteśmy postacią kodową i kodującą], czyli systemem samo-tworzenia – zależy od tego, jak definiujemy cele, bo to jest nasze programowe działanie. Gdy w przełożeniu na skalę mamy do czynienia z ‚samym sobą’, od próbki laboratoryjnej ten ten sam mechanizm nas tworzy i tym samym mechanizmem my tworzymy, w przełożeniu na maszyny inteligentne. Takim kodowaniem jest nasza umiejętność myślenia, bo to tworzy samo-napęd. Definiowanie. http://esln.pl/cat-schrodinger/

SYMETRIA…

Symetria i „wielka tajemnica”, której towarzyszą w wielu współczesnych obserwacjach społecznych takie pojęcia spiskowe takie jak: „ukryta prawda”, „skrywana wiedza”, „zatajane symbole” i inne przedziwne pojęcia… to przyczyna chaosu, a powodem jest właśnie wielka przepaść pomiędzy stanem obecnej wiedzy i rzeczywistości, analizy i postrzegania niesamowitych zmian od strony technologii cyfrowej, a archaiczną fizyką jaka się nie rozwija bo zbudowana była na prostych obserwacjach niewiedzących ludzi, naukowców jacy próbowali poznawać problem ich nurtujący. Jest zatem zwyczajnie niestosowna dzisiaj, bo z nową wiedzą można czynić całkowicie inne definiowanie tego co się widzi i bada, zatem dzisiaj zamiast wyjaśniać problem tworzeniem nowych założeń i punktów odniesienia – tworzy się błędy z błędów, warstwę tak popapraną, że z tego to powodu otrzymujemy dosłownie brednie typu: „wróżki, metafizyka, parapsychologia, zjawiska niewyjaśnione” podczas, gdy te zjawiska i ludzie odbierający samym sobą pole otoczenia, są wytłumaczalne. To mechanika powiązań, zapisów i odczytów tego co nas i otoczenie tworzy, spaja. Bo jesteśmy kwantami powiązanymi i wynikowymi. ESLN wszystko rozpracowało.

Społeczna rozwojowa reakcja zawsze bazuje i będzie bazowała na naukowych podstawach. Ich brak, brak założeń dających wyjaśnienia, zawsze spowoduje „produkcję” głupoty i błędów, zlepków różnorodnych teorii bez bazy założeniowej, to tak jakby nie posługiwać się mechanizmem wynikowym jaki w rzeczy samej nas konstruuje obsługując różne informacje. Takie mechanizmy są jak tory, ścieżki, wyznaczone szlaki dla różnorodnych form informacji.

Obecnie nie ma mechanizmu jaki definiuje nasz stan, brak fundamentu nośnego, to abstrakcyjne! Stąd chaos wyznań i ‚niewyjaśnionego’, no bo nie da się czegoś wyjaśniać bez niezbędnego czynnika: mechanizmu działania. Skąd są wyniki, jakie są założenia?

Ten mechanizm pokazało wam ESLN! Dopiero teraz można tworzyć nową ‚dzisiejszą’ gospodarkę, wyniki i programowanie. To nowa era, całkiem nowe dane o naszym funkcjonowaniu jako zasób informacyjny na planecie. Coś czego potrzebuje era cyfrowa i cybernetyczna. Łączenie się przełożeniowo autonomii ludzi z maszynami. W skali różnych celów i definicji.

Znów muszę „powalczyć” trochę o fizykę informacji jako nowe założenia, powalczyć o wiedzę i świadomość jaka tworzy dowody i prawidłowe myślenie tak, by wychodzić zbiorowo albo jednostkowo z problemów poprzez nową metodologię wyników. Bo ten eksperyment uczyniło ESLN i okazało się, że można stare dane konfrontować na nowych założeniach, w ten sposób można usuwać stare błędy blokujące rozwój i kierunek, w ten sposób nie ma mistyki, a jest mechanika, wszystko jest wyjaśnialne zatem można sprawdzać i dalej wykorzystać wyniki konstrukcyjnie. Można uzyskiwać odpowiedzi na nurtujące nas problemy i „zagadki”, a co genialne – można tworzyć z tych wyników gospodarkę, nowy fundament i cele. Posuwać się wzrostowo i wychodzić po za skalę przypisania (funkcji człowieka w kloszu ziemskich składników). To nowa karta w grze.

Ne ma tej wiedzy jaka jest w ESLN w obecnym świecie dyplomacji i współistnienia na gospodarce opartej przecież na fizyce, a błąd daje błąd! To nowe realia wokół nas i aby sobie radzić z problemami pewnych warstw, należy najpierw zmieniać fundament – pod nowe budowle. Tym bardziej, że dzisiaj dzięki fizyce informacji możemy mówić o odrodzeniu nowej nauki, ale co najważniejsze można zbadać, co się dzieje po śmierci, bo człowiek to postać fizycznej funkcji z polem kodowym w otoczeniu programującym i utrwalanym w polu magnetycznym, a konflikt i wojna, także krótkowzroczność, zniweluje wspaniałe nowe informacje badawcze. Umysł to przestrzeń kodowa przypisana mechanizmowi i strumieniom, skali i hierarchii tego, co nazywamy potocznie polem magnetycznym. Do sprawdzenia w laboratorium – konstruowanie i zapisywanie, korelacja tandemowa.

ESLN jest tak prostym (nieprostym, bo nowym) założeniem, że i wyniki jakie tworzy dają wyjaśnienia dosłownie każdego nurtującego nas od zarania dziejów problemu.

CUD? A Skądże. Nie-do-wia-ry  jak ktoś mógł tego dokonać? Też nie, bo to żadna sensacja, to tylko prawidłowe funkcjonowanie, rozwiązywanie problemu szukając narzędzi, zmiana percepcji z postrzegania „masy i ciała” na produkt „kwantyzowany, kodowany, zobrazowany, wynikowy zależny od otoczenia – WIRTUALNY” – do zastosowań nowych modyfikacji i technologii, a także nowej komunikacji externetowej, jak się okaże w ESLN.

To jest niezależne postrzeganie, myślenie i samo-eksperymentowanie.

My dosłownie w tej całej przestrzeni wokół nas nie dającej się dotychczas materialnie precyzować i usystematyzować wraz z naszym umysłem – jestesmy wirtualni. Ta blokada postrzegania do dzisiaj wstrzymuje reformę i odrodzenie naukowe ku kosmicznym projektom. Wszystko co my możemy, to czynić sobie samym potrzebne założenia, takie, aby w tej przestrzeni jaką eksploatujemy i do jakiej mamy wolny dostęp, tworzyć to, co nam się uwidzi w umyśle, bo umysł działa stymulująco, koduje (nic nie bierze się z niczego) – zatem kodowanie, nasze definiowanie celów, ono zaprogramuje w otoczeniu poprzez nasze fizyczne w tym stanie: realizowanie kodów. Tak to działa, całe otoczenie nas konstruuje zwrotnymi informacjami, zaplata nas to dosłownie i obrazując. Przecież to wzór sprawnie działającej gospodarki. Bez niego mamy wojny i destrukcję, a potem odbudowę i tak na przemian. Prymitywny człowieku. Nie ma mądrej polityki obecnie, to kuglarze.

Nauka to kolejni kuglarze. W dodatku masakrujący rzeczywistość ograniczając twórców starymi złymi założeniami jako ‚prawdy absolutne’ i punkty odniesienia, nic bardziej mylnego! Każde nowe pokolenie jest nowe! Jest twórcą nowej nauki na bazie danych jego rzeczywistości. To nowe kwanty mające pełne możliwości realizowania siebie. Tak ewoluuje informacja, kwant w otoczeniu zmiennym, autoanaliza i wynikowanie. Ma zatem nowe szanse, ale stare ustroje je blokują, to niedopuszczalne i sama w sobie natura to zwalcza destrukcjami, by wymuszać nowe jakie stare pokolenia zablokowały. Stara wiedza założeniowa jest destrukcyjna, a to jest problem prowadzący do stanów kryzysowych zawsze. I taki mamy dzisiaj! Projekt to tłumaczył, fizyka informacji to tłumaczy.

Europa w postaci jaka jest obecnie kształtowała się na ‚założeniach naukowych’, czyli na niczym innym jak na obserwacjach i celach, a także definiowali ten fundament niezależni myśliciele, a nie kopiujący bezmyślnie wzory i równania badacze. Zaraz opiszę to na przykładzie. Lecz obserwacja i postrzeganie cechuje nas tu i teraz w otoczeniu. To otoczenie dla każdego kolejnego pokolenia jest odmienną rzeczywistością, zatem postrzeganie będzie inne!

Po to ma zdolność postrzegania i samo-uczenia każdy ‚nowy’ kto się rodzi, aby kwestionować i tworzyć nowe założenia stosownie do świata obserwowanego i własnych celów – DO OBSERWOWANEGO STANU BIEŻĄCEGO,  bo ten stan to wynik teraźniejszości. Tylko wówczas umysł przetwarza właściwe informacje zwrotne by pchać wizje do stanu realnego produkowania. Rodzisz się twórcą i sam tworzysz dane, nie potrzebujesz starych. Wszystko zależy od tego, jakie masz CELE! Bo jeśli są nowe – to tworzysz nowe dane, nową matematykę, fizykę i chemię – to takie oczywiste! A jeśli nawiązują do tego co było, to oczywiście korzystasz ze sprawdzonych modeli. Bo konstrukcyjnie.

KONIEC – to jest prawidłowe myślenie, tylko i wyłącznie.

Na tym przecież i tak bazuje cała dotychczasowa wiedza – na założeniach fantastycznych kreatywnych i zwariowanych, niezależnych jednostek w ich znanym tylko procesie zaspokajania ciekawości i celu (ja nazywam ich luzakami) – zatem dlaczego ludzie i pokolenia się tak kurczowo i bezwzględnie trzymają powtarzania, a nie kreacji od zera własnych projektów, technologii i narzędzi?

Instytucje opanowane są przez ludzi błędów. Utrzymują własne posady bez ambicji i mamy kryzys z powodu oczywistego.

Dlaczego to jest w szkołach obowiązkowe? To zakres wolnego przedmiotu, a nie ścisłego. Autorzy fundamentów definiujących świat materialny od przeszło 100 lat, to są ‚świry’ jakie poczyniły własne założenia i stworzyły wzory, matematykę i inne towarzyszące, czyli z  niczego’ powstały wyimaginowane założenia dotyczące tego, co postrzegane. To znaczy nie z ‚niczego’ ale z obserwacji tego przedmiotu jaki jeszcze nie tworzył naukowych równań, ale! To jeszcze nie jest wiedza mająca jakikolwiek sens, bo dopiero ‚cel realizacyjny’ daje wiedzę do zastosowań, a nie wiedzę „gdybania i definiowania tego, co widzę”. Bo gdybać można na wiele sposobów, ale realizacja to konkret.

Nie-tworzenie własnych założeń, a powielanie cudzych, stworzonych z cudzych fascynacji nadal jest katastrofą edukacji, złej gdy tworzy się nowe cele, gdy definiuje się oryginalne wizje, oczywiste jest że stara wiedza nie da odpowiedzi i rozwiązań. Od co najmniej 30 lat pogłębia się ta katastrofa, ku zapaści masowej i opanowaniu przez kraje wschodu –  teraz, gdy czasy i rzeczywistość i narzędziowość na prawdę się drastycznie zmieniają – trzymanie się starego i niestosownego do nowych projektów naukowego dziadostwa, jest zaprzeczeniem tego, czym się jest jako kwant przynależny Ziemi, zdolny funkcjonować wykorzystując zasoby otoczenia i własne. Zdolny samo-analizować i rozwiązywać problemy niezależnie. Człowiek anty-rozwojowy bazuje na starych danych nie tworząc własnych i niezależnych. To nie jest normalne. Stare dane służą auto-analizie, ale pod nowe wnioski do nowych założeń, odniesień. To przecież czysta informatyka i wynikowość.

Tak, jak dokonuje tego procesu ESLN i konfrontuje obecne obserwacje jakie kompletnie nie wpisują się w archaizm postrzegania ‚starej nauki’. Proszę państwa, wszystko opisujemy tu w projekcie. Dojdziemy do masowej katastrofy w ciągu najbliższych lat, do kanibalizmu w dalszych, nie rozumiejąc sytuacji w której wygrają tylko warstwy militarne, bo posuwają się do granic granic. Ale jakie państwa?

Przecież nawet algebra została sztucznie skonstruowana, aby coś nam pomóc zdefiniować. A może nawet nie wiemy my sami, dlaczego definiujemy czy upostaciowiamy nowe narzędzia, aby poradzić sobie z odbiorem informacji. Tak nas prowadzi natura i już. Takimi narzędziami są alfabety i cyfry, geografia, chemia, biologia, etc etc. a dzisiaj fantazyjne nowe ‚działy fizyki” – zatem takimi produktami, [a nie „prawdami absolutnymi”] są obliczenia i równania, cokolwiek ze świata „hieroglifów”. Wiele z nich nic nie wyjaśni a nawet trzeba je usunąć.Tak jest po dziś dzień, błędy jako fundamenty zatem zapaść, niestworzone wizje i brak realizacji, gospodarcze samobójstwo. Podział skrajny. Bo brakuje inteligentnego systemu realizacji.

Dzisiaj każdy kto chce tworzyć musi kreować swoje definicje ułatwiające osiąganie celu i posługiwać się własnym językiem, a rynek ma być konstrukcją otwartą na takie działania. Można uczyć starego systemu, ale nie może on być „prawda absolutną” ograniczającą percepcję – to nie jest fundament wzrostu! Kto uczy się uczy powtarzać regułki praw dynamiki jeśli uczy się nanotechnologii, i po co? W jakim celu? To czysta głupota. Jaka nauka czeka pokolenia? Co mu ma dać wkuwanie regułek i jakich, po co? Skoro jego cele dotyczą innych projektów, to nauka jest nowością pod te projekty. Czytam badania młodych ludzi i we wspaniałe obserwacje, bystre, wciąż upychane są błędy i bzdury starych założeń, niestosownych! Nie potrafią wyjść po za ramy błędu. Jak oni to robią – trudno pojąc mi taki absurd. To tak jakby architekt miał różne budowle stawiać na tym samym fundamencie sprzed 100 lat.  Dosłownie to obrazuje błąd w fizyce i nauce.

Konstrukcyjne dane, to twórczy proces definiowania odczuć poprzez liczby – zatem muszą służyć celom realizacyjnym, aby miały zastosowanie, a nie jak dotychczas celom „ciekawości”. Narzędzia mają swoją definicję celu kolejno i hierarchicznie, tak jak powstawały, ale część z nich jest uniwersalna, a część definiuje się ku konkretnym rozwiązaniom.

ESLN uczy o kodowaniu, wyjaśnia podstawę samo-produkcji człowieka w otoczeniu. Obwodowania ON/OFF jakie jest podstawą tego, że coś staje się symetryczne, (zaraz to opiszemy). I tu należy starą wiedzę zacząć dzielić, na uniwersalną i na zbędną, nie dotyczącą celów – AUTO KOREKTA obowiązuje każdego!

KOD nadawany uruchamiający produkcję musi mieć definicję celu, bo kod „ciekawość, równa się ciekawość”. Czyli nieprzydatne kodowanie, czyli nieprzydatne założenia. Kod strach = strach, a kod rozwiązanie = rozwiązanie. To się wiąże tylko z postawą programowego kwantu ustosunkowanego do otoczenia. To proste i logiczne. Dzisiaj podążamy do PROGRAMOWANIA I ZARZĄDZANIA ZASOBAMI poprzez programy jakie tworzą urządzenia, a nie człowiek. Wręcz odwrotnie, dzisiaj człowiek podąża za maszyny ‚myśleniem’ (złym bo bez fizyki informacji). To katastrofa po raz dziesiąty.

Same równania i liczby bez celu konstrukcyjnego, a jedynie definiujące obrazy, okazały się obrazem i produktem samym w sobie, służącym zaspokajaniu ‚osobistego bólu naukowców’ – ale to nie są narzędzia! To zabawa w opisywanie czegokolwiek jakimś matematycznym narzędziem, bez sensu. Jest pewna artystka japońska która opisuje świat kropkami. Ta sama analogia. matematyka musi mieć sens wynikowy.

To nie jest zbyt mądre, aby się tego uczyć kosztem ‚być albo nie być’ na studiach, w  liceum a nawet w podstawówce. Segregujcie przydatność tego, co się wciska do głów jako „prawdę absolutną”. Fizyk to funkcja społeczna, [chyba że jest się niezależnym finansowo]. Istniały jednostki takie jak autorka tego projektu także, która zafascynowana zjawiskami różnymi, dorobiła do nich własną interpretację, własną konstrukcję i wynikowość, własne definicje i teorie, a nawet filozofię – aby cel jaki sobie postawiła ZREALIZOWAĆ. Tylko na tej zasadzie założeniowej i niezależnej, da się zrealizować wizję i projekt. Kod CEL = rozwiązanie celu. Owszem, konstruujemy używając obliczeń, ale część z nich istnieje, a część nową trzeba skonstruować! Nie klepiemy bezmyślnie wszystkiego na raz!  BEZMYŚLNIE!

Podobnie ekonomia, bankierzy i inni twórcy gospodarki, także działają bezmyślnie. Dlatego przełomowe są jednostki! Niezależne! Tworzą nową definicję, nie przyjmują „prawd absolutnych”, bo takie nie istnieją.

Człowiek musi czuć samego siebie. Realizuje kody, ale skuteczność to świadomość kodowania!

Nad tym pracujemy na bazie założeń jakie się sprawdzają, mamy nowe cele i nowe definiowanie narzędzi, zatem nową fizykę. ODRYWAMY SIĘ OD SIŁ CIĄŻENIA. Na Boga, na co komu stara nauka, gdy konstruuje silnik o własnościach innowacyjnych? Tworzy nowe definicje, a pomaga w tym INFORMACJA ZWROTNA I KODOWANIE CELU  – NOWA FIZYKA NARZĘDZIOWA tworząca nas i nasze zdolności, wizję i cel generuje umysł. To poziom łączenia instrumentu, technologii i człowieka. Pole zapisu i nośnik kodów, oraz kwant wynikowy.

Okrzyknięto podobnych twórców opisujących swoimi sposobami latające muchy: „naukowcami i fizykami” – i OK. Błąd jednak polega na tym, że uznaje się ich definicje za „prawdy absolutne” i ciągnie się stare już nieprzydatne rzeczy po dziś dzień pod całkiem nowe cele o antygrawitacji i z nich próbuje się na siłę dosłownie męczyć z całkiem nowymi problemami czy obserwacjami. To katastrofa spowalniająca gospodarkę nowych celów problemów i wyzwań. To głupie. Bo mamy błędy z błędów. Czytać się już nie da wielu nowych projektów. Głowa boli.

A te ‚prawdy absolutne’ dotyczą pewnego fragmentu i osobistej analizy.

Dokładnie taką „PRAWDA ABSOLUTNĄ” jest ESLN w rzeczy samej.

Coś, co tylko autor zaobserwował i zaprojektował – realizuje definiując potrzebne do tego narzędzia. Czy mam zmuszać do tej wiedzy kolejne pokolenia? Nie – to służy realizacji celu! I kto chce ten się przyłączy. I można to zrobić na skalę gospodarki, bo tak to działa, nowy fundament nowa przyczyna i nowe wyniki. Jeśli fundamentem jest fizyka, a fizyka dźwiga i tworzy gospodarkę, to zmieni się ta właśnie. Można. Na tym to polega. Nowe, nowe, nowe, bo są NOWE pokolenia! Nowe kwanty się replikują, (rodzą). Są inicjatorzy i realizatorzy, nosiciele, wykonawcy. To o nich ma dbać fizyk i naukowiec, bo jest do tego przeznaczonym. Na orbicie zapomną o prawach ciążenia, na Boga!!! Myślcie!

Nie na tym to polega, aby usilnie wciskać „prawdę absolutną”.  ESLN też będzie aktywnym produktem jakiś czaso-okres, aż znów pokonamy skalę i zrobimy nowe przełożenia, a przełożenia wymuszają nową fizyczność! Tyle fizyk i zachowań stanu ile przełożeń w stosunku do otoczenia, SKALA! Ile nowych projektów pomiędzy skalą i zmiennym otoczeniem.

Komu teraz wstyd? Umysł jest wieczny, co będziesz z sobą robił wiecznie? A może jednak są sposoby na ten stan zapisów? Dzisiaj poznajemy te nośniki coraz lepiej. Sztuczna inteligencja nie jest sztuczna – bo to mechanizm bazujący na kwantyzacji i zapisach. Wykształca się!  System się nam zmienia. Świat się zmienia. Mamy wirtualną rzeczywistość w naszej wirtualnej rzeczywistości – a niebawem technologia wymiesza oba światy w jedną osobliwość.

W trakcie tego projektu zaczynacie walczyć o siebie w nowym systemie awatarowym, bo dostrzegacie swoją faktyczną przedmiotowość wobec działalności człowieka posługującego się nowymi narzędziami technologii. Taka będzie gospodarka, jaką tylko wy sami sobie możecie stworzyć. Dzisiaj instytucja państwa jeśli nie ułatwia samo-istnienia, nawet w skali Polski globalnie, to znaczy że celowo ją ogranicza. Państwo poprzez korupcję staje się potęgą. A z takim stanem trzeba się oswoić. Jak nie powstanie nowa gospodarka oddolnie tworzona przez niezależne umysły (a nie zbiorową papkę), to koniec. ‚USER’ i Bogowie. Tylko na jakim fundamencie? Bogowie muszą mieć wiernych.

Masy punkcików i projektanci. Ale bogowie na śmieciach i padlinie. Taka przyszłość…przykro mi. Dlatego coś próbuję tu wyjaśnić.

Mamy do wyboru zawsze dwa scenariusze, to jest wzór prawidłowy: dobry i zły, destrukcyjny i twórczy, być bogiem albo być produktem używanym etc.  Jest przyczyna i będzie skutek. Globalizacja to zmniejszanie obszaru gry i pojawianie się dwóch nadrzędnych graczy. To jest wzór napędu i przełożenia.

Założenia ESLN staną się kolejną „prawda absolutną” dla kolejnych pokoleń, jak obecna chemia, fizyka, genetyka, krystalografia i fizyka, bo wyjaśniły obecne problemy – obecne wszystkie problemy!  To nic innego nie jest. To kolejny proces ale zdiagnozowany – świadomy! Przykro to wciąż powtarzać, ale stare pokolenie blokuje gospodarkę, bo myślenie je blokuje, w Polsce lobby ogrodziło się murem pokłonów i podziękowań – za co?

To archaizm nie dający dobrych wyników, spowalniający i destrukcyjnie czyniący z Polski USER-a.

Naukowcy jacy istnieli przez ostatnie 40 lat ponoszą odpowiedzialność za obecny kryzys, za ekonomię, za własną ‚zabawę’ nie dostarczając rozwiązań producentom, a tworzą urojenia wizji zastosowań, jakich przemysł nigdy nie wykorzysta! Dzisiaj topi się w PL mnóstwo pieniędzy w stare założenia, niezdolne zaspokoić pęd i wizjonerstwo, jakie mogą zaspokoić nowe założenia. O tym piszę. Można się zarżnąć, ale tylko wojsko zaadaptuje część, ułamek procenta niezależnych wyników do eksperymentów ze szczepionką np. i innych budzących postrach. Ale z fizyką informacji zyskają całkowitą przewagę obecnie i na przyszłość.

BO ZAŁOŻENIA TRZEBA ZMIENIAĆ. Tak jak zmieniają się strategie i cele – tak trzeba zmienić założenia, by rozwiązywać nowe problemy, są one naturalnym wynikiem inteligencji. Naukowcy popełnili błędy i zablokowali drogę kariery. Instytucja ta jest trumną dla państwa. Pieniądze są utopione, są to miliardy jakie nadal się ładuje w co? Skoro obecna nauka nie daje rozwiązań, to ich już nie da! [To na szczęście nie moje pieniądze] – ale czyje pieniądze się topi? Kto inwestuje w niewiadome i w czapki niewidki? To naiwność godna braku wartości. Aby inwestować, trzeba temat kontrolować. A państwo  robi z ludzi debili dosłownie: „Inwestujcie w B+R”.

Szok…

 

Tam, gdzie inteligencji brak, tam się wciska „stare prawdy”, utarte slogany, regułki i czyjeś fantazje sprowadzone do matematyki i „prawidłowości” całym rzeszom dzieci w szkołach. Nic gorszego dla kreatywności nie ma. Przeżywam to za każdym razem w rozmowach z ludźmi podległymi ‚wielkim fizykom’, ‚stereotypom”, co najgorsze. Większość niestety jest ograniczona do mówienia „ależ coś ty, przecież fizycy to ważni ludzie”. Tacy ważni, że mi powiedzieli „Pani Marlenko fizyka ma same błędy, ale nam nikt nie zapłaci za rewolucję”. [Na całe szczęście, bo dostaną rozgrzeszenie dzięki temu projektowi]. I dokładnie tego produktu jakiego nie umieli mi dostarczyć, nawet nie poczuli się w obowiązku dostarczyć, ja sama musiałam sobie dostarczyć niezależnymi badaniami, z jakich powstały założenia. Na nich można odrodzić gospodarkę.

Ale Polska to globalny śmieć. Jesteś Polakiem – jesteś śmieciem Panie profesorze.  Polska się sprzedała zachodowi, dzisiaj planuje stać się tarczą dla rakiet wojennych, bierze na siebie najgorsze… a przecież nasz sąsiad to dla nas świętość powinna być. To stare prawo stada nierównych. ‚Żyj w zgodzie, a cię nie pogryzę”.

Szanowni tu jest wciąż nieporozumienie. Świat się śmieje z Polski, że u nas nadal socjalizm, chaos i prymitywizm, siano, czwarta kategoria jakości (ostatnia w Europie, easterneurope jak śmieci dla amerykanów) absurdy, a nawet gorzej, z drugiej strony ceny wyższe niż zachodnie. Lecz to w całym świecie nauki jest źle, a wręcz odwrotnie – nowe zasady powstały w Polsce. To wciąż na świecie panuje ‚socjalizm’, utrzymywanie zjadaczy pieniędzy i ‚kupowanie stron’ to miliardy topione np w „wielki zderzacz hadronów” [Oby im jakaś hadra tam nie wyszła z tego eksperymentu]. To jest przykład zmanipulowania do potęgi nieskończonej w jaką uwierzył cały świat bezmyślnych. To, co miał wyjaśnić za miliardy dolarów LHC, mamy rozwiązane w ESLN za znacznie mniejsze pieniądze w ciągu kilku lat. LHC służy zapewne innym celom nieoficjalnym. 

A wyniki dają ratunek gospodarce, niosą rozwiązania. Może nie „rajskie”, ale prawa natury są nieubłagane. Aby je okiełznać, trzeba z nimi współpracować. Wojny można przekierować. Tak dotychczas robiła mądra Europa, a mądrych władców i polityków nie brakowało w  historii. No z czymś do tego grobu trzeba dojść – wiecznie się katować za największe osiągnięcie „śmierć innych”, bo było się skorumpowanym ciulem, to ja bym nie chciała. Kody powracają, pamiętajcie. ROTACJA DANYCH. Potem dzieci powiedzą, mój stary to jednak był ciul i nieudacznik, żaden dyplomata, bo mamy wojnę. Przepraszam poniosło mnie. Każda wojna to porażka inteligencji, można ją przeskalować do bójki dwóch osób, bo nie potrafiły się dogadać, to dno jeśli biją się potęgi, a dobra strategia, gdy potęgi mają przetrwać. Paradoks? Tak działa cała Europa, także USA. Rosja, Chiny wewnętrznie… Bójka to nie wojna samców o terytorium, bo przecież ludzie to nie zwierzęta i rozum mają, zwłaszcza politycy.

 

Naukowiec ma dostarczać rozwiązań firmom!  To się dzisiaj powtarza na konferencjach.  Ale on ich nie dostarczy, gdy nie zmieni założeń i koło się zamyka też [gdy nie stworzy nowych założeń pod nowe cele]. Dlatego to naukowiec tworzy fundament gospodarki! Naukowiec ma władzę. Nauka ma stworzyć takie modele założeniowe, aby się można nimi było posługiwać i hierarchicznie tworzyć struktury.  A jest coraz gorzej. Tworzy się światy równoległe, czarne dziury, superwiry czysto irracjonalnie i bzdury nie przekładające się na PKB, odrealniony odjazd’.

Ponieważ diagnoza ESLN wykazała ten stary system za przyczynę kryzysu i narastających konfliktów – to trzeba zmienić ten mechanizm.  Ale zmiana wymaga świata cyfrowego, trzeba mieć tą świadomość. Nie jest tak, że najpierw jest gospodarka, a potem fizyka jak to mówi Pan Kleiber.  Tak mu wygodnie wyrzec się błędów.  Tak było: gospodarka ma zapewnić wypłatę i dać emeryturę za fikcyjne stanowisko, gdzie się tworzy absurdy – to jest wciąż wygodne myślenie. Ale dzisiaj świat stoi w obliczu zagrożeń wojny światowej, gdzie Polska stanie się terytorium bomb i rakiet dla waszych dzieci i wnuków, przesilenia, katastrof, wirusów, zanieczyszczeń, bilansowania zasobów, wszystkiego jest przesyt, narasta wyścig kilku mocarstw. ‚Kropki’ znaczą tyle ile ich świadomość rzeczywistości. Nie dość powiedzieć o mutacjach genetycznych, modyfikacjach, chorych nieuleczalnie na coraz to nowe przypadłości, alergikach, eksperymentach z jonosferą, konfliktach południowej części kuli ziemskiej jakie osaczają nas poprzez internet.

Informacja i jej ilość nas znieczula. Taki proces postępuje sprzyjając przyjmowaniu technologii fajnych przedmiotów, ale każdy z nich podłącza cię do sieci zewnętrznej. Kwant i otoczenie. Przed tym nie da się uciec, zmienił się temat tego czym jest człowiek.

Jest niewiele jednostek genialnych, niezależnych i mądrych. Samodzielnie rozwiązujących problem nie podpierając się „prawdami absolutnymi”, a wszystkie przyjmuje Ameryka – bo takich „prawd absolutnych’ w rzeczy samej nie ma, powtarzam. Można jednym „guziczkiem” wymazać starą naukę i wejść w nową. A TED zbiera takie niezależne informacje i wykorzystuje.

Czy jest świadomość do jakiego stanu doprowadziliśmy rzeczywistość? Nie chodzi o „kurek do gazociągu”.

Jeden zły ruch w oprogramowaniu cyfrowym, albo wciśnięcie guziczka i pada cała ekonomia i gospodarka. Przestaje istnieć sieć biedronek, nie ma sklepów i towarów, nie ma dostawców. Jeden błąd magnetyczny na jonosferze może spowodować przerwy w zasilaniu i przestaje istnieć gospodarka.. To jest nowa broń. Można sterować umysłami kapitanów, pilotów i przywódców. A fizycy w Polsce blokują młode umysły.

Dzisiaj ‚fizykiem’ nie jest naukowiec i fizyk! To bystry obserwator dzisiaj naukowcem jest, i jest nim informatyk, programista i każdy posiadacz i użytkownik nowej technologii – to dzisiaj rządzi i tworzy bogów. Już znani mi informatycy powiedzieli, że nasz kraj nie jest zdolny do żadnego hakerstwa, bo produkt jaki do nas dociera jest „sprecyzowanym”. Staliśmy się dostawcą danych, zatem ‚userem’ amerykanów, czy anglików.

—————-

Czytam obecnie o wielkiej, niesamowitej wiedzy z krystalografii. Jest mi to potrzebne do realizacji projektu. Stek wymysłów jakie napędzały jedną drogę, bo istniał fascynujący zawód „naukowiec”. Jeśli ktoś tą wiedzę dzisiaj przyswaja jako „prawdę absolutną” i już sam nic nie podważa i nie kreuje, nie stara się myśleć w sposób niezależny, nie tworzy własnej matematyki z powodu własnej percepcji postrzegania, a jedynie powiela schemat myślowy autora – stał się uzależnionym. Naukowiec dzisiaj to ciepła posada i brak wydajności, są pretensje i to nie tylko tu, uzasadnione. Ale gospodarka i faktyczne przetrwanie wymaga prawdziwości założeń naukowych w zakresie przemysłowym, tej nie zaspokaja instytucja ‚teoretycznej fantazji”- ten etap lat i procesów gospodarki dawno przeminął. Dlatego USA już wymuszająca fizykę informacji pośrednio, tworzy niezależnych twórców i zjawiska jak TED, Singularity University, MIT, NASA, DARPA, FQXi i inne. To służy opracowaniom ścisłym tematom nowych narzędzi, zawoalowana przewaga!  Tam się przełamuje „prawdy absolutne”, poważniej lub mniej poważnie. U nas profesor każe ci opuścić jego gabinet i zamiast postawy „o, ten uczeń ma nowe spojrzenie na rzeczywistość” – powie „ty mi tu nic nie będziesz udowadniał” – dlatego tak reaguje, bo bazuje na starym fundamencie błędów, koło się zamyka, najzdolniejsi dostarczają danych amerykanom, bo w kraju nędza tematyczna, dyskutować i wyjaśniać się nie da. Nie będziesz kota uczył, że jest psem.  A akurat nanotechnologia tego dowodzi. Zmniejszając kota, w pewnej skali jest on psem, słynny przykład Jennifer Kahn. (National Geographic, czerwiec 2006)

Kończy się tym, że młodzi ludzie piszą, że cierpią z tego powodu, albo poddają się systemowi archaicznemu, lub nic ich nie pobudza do kreatywności, ‚system instytucjonalny’ spowalnia. Traci się lata bezcennego samo-rozwoju, traci się z oczy sam sens, cel. Polska to ‚stary dziad’. I choć staramy się patrzeć inaczej, jest to tylko szukaniem optymistycznych akcentów zaledwie, co też robiłam w ESLN.

Ale gdzie lub czym jest POLSKA globalnie. W tym awatarze cyfrowym. Znikamy, stajemy się tarczą strzelniczą.

 

A teraz przykład jak rodziła się nauka o krystalografii, najpierw posłuchajcie: „O krystalografii” A. S. Sonin

„Ileż jest takich pojęć, którymi posługujemy się na każdym kroku, którymi niekiedy z powodzeniem kierujemy się w naszych rozważaniach i postępowaniu, a których pełnej treści sobie nie uświadamiamy! Często posługujemy się tymi pojęciami w sposób czysto intuicyjny, na wyczucie odgadując ich treść. Jeśliby nagle ktoś zarządał od nas ścisłego, ściśle logicznego określenia tych pojęć, bylibyśmy zakłopotani i zdziwieni naszą bezsilnością przy formułowaniu odpowiedzi. [W ESLN mamy założenia dające wszystkie odpowiedzi bo te założenia definiują stany jakie obserwujemy i badamy dotychczas]. Z przekonaniem wypowiadamy się o symetrycznym lub niesymetrycznym rozkładzie przedmiotów, ale nie potrafimy podać ścisłego określenia symetrii i odczuwania symetrii. Pojęcie symetrii odgrywa w naszym życiu i w przyrodzie dużą rolę. Lubimy ją gdy występuje u jednych przedmiotów, a wydaje nam się nie na miejscu u innych. Można tu zapytać, jak ważne jest zagadnienie symetrii i jak symetria przejawia się w przyrodzie. Przywykliśmy rozróżniać rzeczy ważniejsze od mniej ważnych i oceniać je z tego punktu widzenia i zależnie od tej oceny poświęcamy im mniejszą lub większą uwagę.

Słowo symetria ma sens tego ‚złotego środka’ do którego powinien dążyć cnotliwy człowiek, a który Galen opisuje jako stan ducha jednakowo odległy od obu skrajności.

Zwierciadlaną symetrię mają liście drzew i traw, owady, larwy, ptaki i zwierzęta. Dla wszystkich tych żywych organizmów, stojących na różnych stopniach rozwoju ewolucyjnego, charakterystyczne jest przestrzenne uporządkowanie ich w postaci, jedna połowa jest odbiciem zwierciadlanym drugiej. W przypadku symetrii zwierciadlanej jedną połowę przyjęto nazywać lewą, a drugą prawą, a to która jest którą w ogólności nie ma znaczenia. Tutaj główną rolę odgrywa tradycja, chociaż niektórzy uczeni dopatrują się w tym głębszego sensu. (Opis wielu abstrakcji i prób definiowania w książce). Zagadnienie ‚prawy-lewy’, tak jak i cała nauka o symetrii, ze względu na dużą prostotę i codzienność kryje w sobie problemy dotyczące fundamentalnych własności przestrzeni.

Brawo! …i na tym koniec w temacie nauki o przestrzeni. Dalej książka opisuje różnorodność zagadnień od definiowania obrotowej albo radialnej symetrii, pentagonalnej i bezsensownego nazywania każdego elementu z osobna chyba, bo inaczej niepodobna, poprzez opisywanie zjawisk eksperymentalnych, także przecież różnorodnych w nieskończoność, co oczywiście definiuje stosowną ilość chaosu i braku sensu, aż wreszcie prowadzi nas do definiowania ‚prawidłowości’ przez uczonych, które mają być użyteczne (?) nie wiem, a brzmi to tak:

Podaliśmy już pełną listę elementów symetrii figur skończonych, te i tylko te elementy symetrii mogą występować przy badaniu związków przestrzennych dla tych figur ( i tu już wyłania się pierwszy fundamentalny błąd, co chcemy osiągnąć albo co chcemy wyjaśnić i po co?)…

(,,,) Z powyższych przykładów widzimy, że elementy symetrii figur materialnych mogą ‚dodawać się” generując nowe elementy symetrii. Zwykle wystarczy znaleźć dwa, trzy elementy symetrii. Pozostałe można wtedy znaleźć posługując się podanymi wyżej regułami (rozpisanymi na dwóch stronach książki). Niech dla przykładu będą zadane następujące elementy symetrii: oś czterokrotna (4), dwie równoległe do niej, wzajemnie prostopadłe płaszczyzny symetrii i jedna płaszczyzna symetrii prostopadła do osi 4. Zgodnie z podanymi regułami oprócz powyższych elementów symetrii na przecięciu osi czterokrotnej a więc o parzystej krotności, z płaszczyzną do niej prostopadłą musi leżeć środek symetrii. Dalej oś 4 powiększa liczbę równoległych do niej płaszczyzn symetrii z dwóch do czterech. Po za tym przecięcia tych płaszczyzn z płaszczyzną prostopadłą do osi 4  wyznaczają cztery osie dwukrotne. Pełny zbiór elementów symetrii zawiera w tym przypadku: oś 4, cztery osie 2, pięć płaszczyzn m i C. Te elementy symetrii, które należy podać, by inne elementy figury materialnej móc wyznaczyć nazywamy generatorami. W rozpatrzonym wyżej przykładzie generatorami są: oś 4 i 3 płaszczyzny symetrii. Pełny zbiór operacji symetrii dowolnej figury materialnej nazywany jest grupą (klasą) symetrii. W celu jednoznacznego podania punktowej grupy symetrii nie musimy wypisywać wszystkich operacji symetrii. Wystarczy podać same generatory. Taki sposób opisu przyjął się w krystalografii i jest stosowany w międzynarodowej notacji krystalograficznej. Generatory grupy można wybierać rożnymi sposobami w związku z tym różni autorzy proponowali różne systemy oznaczeń…

Czyli cała reszta naukowców już nie tworzyła, nie kwestionowała, ale bazowała na modelu stworzonym przez jakiś niedoskonały umysł, wręcz dziecinną obserwację i po dziś dzień mamy tą ciągłość. Aż dziw jakie dziwa dzisiaj z tego działu „naukowego” otrzymujemy: jak ferromagnetyki i tym podobne działy bardzo trudnych do wypowiedzenia nazw i regułek, a jakie już wykazują błędne założenia, dlatego pisałam o profesorze Wolfgangu Kleemanie, bo zaczął przełamywać ten błąd zbiorowy i procesowy, choć dyplomacja albo niewiedza nie pozwalają przyznać się do błędów. Oby młodzi jego wychowankowie w porę spostrzegli błędy.

Tak się tworzą ‚naukowcy’ i ‚fanaberie’ naukowe, zamknięci w instytutach co najgorsze, nikt ich nie rozumie i nie pojmuje, czasem komuś uda się podążać, kopiować, a nawet kontynuować, ale język opisujący fanaberię jest nie do przyswojenia przez zbiorowości i nie może stanowić fundamentu instytucjonalnej fizyki, to w ogóle jakieś nieporozumienie. I to tworzy ‚wiedzę i naukę’ dla potomnych? Tragedia europejska to jest.

Fizyka to fundament gospodarki, jeśli jej nie tworzy i nie jest zmienna stosowna do wyników działań i wizji, jeśli nie jest sposobem nowej percepcji, to zbliżamy się do tragizmu cywilizacyjnego. Co chcemy osiągnąć, jaki ład. Europa ginie. Przecież do tej pory tworząc pseudo innowacje, podążamy do kryzysu i zadłużenia… ja nie rozumiem…

Fizyka to nasze jestestwo i funkcjonowanie, wszystko czym jesteś i działasz, oddychasz, myślisz i to co możesz skonstruować. Nie ma tu innej trudności i fanaberyzowania. Po co? Fanaberie nie są to działy nauki jakiej należy nauczać masowo w szkołach.  Dzisiaj trwa wyścig, przyspieszenie, nie ma czasu na INSTYTUCJE! Dzisiaj trzeba otworzyć naukowy rynek i zamknąć instytucje blokujące wzrost! Coś tu należy inaczej zdefiniować! Przewartościować.

Dlatego ESLN ma proste w przekazie założenie konstruujące wszystko, cały projekt natomiast jest długim procesem, bo eksperymentalnym i badawczym i adaptuje nowe założenia pod powszechne terytorium i przestrzeń życia, a to tworzy nową rzeczywistość, dostajecie wyniki. Takie są te założenia, aby unormować i ogarnąć chaos, a służyć ma temu komunikacja externetowa ESLN. Tu się mają sprzęgać, banki, rynki pracy nowych pokoleń i cele, produktywność i przedsiębiorczość – zyski z wymiany informacji i przełożeniu ich na technologie, pokonywanie skali i przetrwanie w przesilonej planecie. Nie trzeba tu zawiłych sensacji i fanaberii. Informacja nadawana jest zwrotną i tak nas ten system konstruuje, scala z całością.

Wynalazki jakie napędzają gospodarkę wynikają z potrzeby, z realnych potrzeb by dokonywać rozwiązań problemów, rozkwitać stale z mocy realizowania wizji, a nie z fantazjowania na dany temat nie niosący żadnego sensu, a jedynie fascynację. Siłowania się z obrazem jakiego nie pojmujemy i nie pojmiemy długo jeszcze, to bzdury za jakie naukowcy biorą pensje. Można samemu tworzyć naukę, mając cele. I tu ma przewagę system amerykański, bo tam może rozkwitać wszystko, a kapitalizm jest otwartą przestrzenią. Piękny kraj!

Analizując cytat:

Tu widać jak zafascynował obserwatorów wynik, a nieznana była jego geneza powstawania, nie było wiedzy obecnej o nanotechnologii, a tym bardziej założeń ESLN. W ESLN wynik nas nie interesuje, ale interesuje nas mechanizm jego powstawania – OPROGRAMOWANIE I MECHANIKA WYNIKU. Wynik to to, co chcemy otrzymać, czy skonstruować: dowolną dowolność jaką zniesie wyobraźnia. A obserwowana w książce przez minione pokolenie symetria, czy wygląd kryształów wpłynęła na próby opisywania czy szukania wspólnych cech fundamentalnych, jakich nigdy nie znaleziono i dorabiano niestworzone fantazje na temat ich powstawania, mieszczące się w percepcji ówczesnej. Stąd problem rozszerzył się na wielo-nauki. To bez sensu.

Dzisiaj to wiemy, bo mamy postać z kodów, a rynek wymaga działania albo runie. Dzisiaj obrabiamy technologię i funkcję światła pracującego, zobwodowane systemy. A geniusze jak Tesla nadal stanowią inspirację, bo nie fantazjowali – oni BYLI TYM, CO TWORZYLI!  Podobnie autorka tego projektu. Stąd możemy rzeczywiście do czegoś dojść konstrukcyjnego, ale to praca i wysiłek. Pisałam, ze dotychczas tworzyliśmy wyniki od końca, ale laboratoria ukazały coś odwrotnego, zmieniamy skalę, to otoczenie wpływa na ciała obserwowane i rozdrabniane. To się ma domykać i na tej postawie wywalamy wszystkie śmieci starej nauki!

 

CO TO JEST SYMETRIA I Z CZEGO WYNIKA.

Symetria jest wynikiem systemu mechanicznego opartego na rotacji, hierarchii funkcji wszechświata, (Echosound w krysztale dający wynik) produkującego z kodów funkcje – czyli „obrazy” jakie odbieramy! Kody istnieją, bo są stale zasilające i zobwodowane, stąd skala wszechświata, hierarchia i przełożenie. Rządzi nami STAN RÓWNOWAŻENIA, albo równoważenie stanu, dlatego system ON/OFF jakiemu podlegamy sumarycznie, daje efekt symetrii! To banalne! Operujemy jedynie dwoma konstrukcyjnymi kierunkami pod ścisłą kontrolą wynikowości, dającymi wynik zera albo jedynki, jakie dają kod. AUTO-KONTROLA STANU, by on powstawał taki jaki ma być (autonomia) z tego mamy obecną technologię ‚SELF’

Aby coś w ogóle powstawało, formowało się, było wynikiem dającym fundament „budowli”, aby był w ogóle obraz! To musi być zapewnienie o stanie równowagi, kontrola, wynik podczepiony jest pod projekt, nie wiem jak to opisać obrazowo. (Czytajcie aksjomat to zrozumiecie, płynnie wejdziecie w temat od zera). Dlatego mamy hierarchię systemów (światła) w kosmosie, i żadna bomba nie rozpruwa w nieskończoność nas i wszechświata, właśnie dzięki hierarchii kontrolującej wynik.

Jest właśnie odwrotnie – to my jestesmy odbiornikami eksperymentów i bomb, MY jesteśmy końcem wynikowy, my ewoluujemy i modyfikujemy się. Sami sobie czynimy krzywdę nieświadomie.

Istniejemy jako twardy trzymający się kupy scalony produkt, bo „ściska” nas potęga „siły” SKALI. Nie ma materii – jest przypisanie kodowe, wynik zobrazowany. Wszystko ukryte w częstotliwościach i w skalowaniu i w hierarchii. W procesie.

DLACZEGO ODCZUWAMY SYMETRIĘ

Bo to cali my, obwodowanie nas konstruuje jako stan równowagi. Odczuwamy pewien ład całym sobą , bo to matematyczny algorytm, bo tym wynikiem jestesmy konstruowani i sami tym wynikiem będziemy dalej programować! Dlatego jest to prawidłowość, zarówno dla „podświadomości”, dla stanu spokoju, jak i dla technologii.  Symetria nie odgrywa wcale dużej roli w naszym życiu jako obraz, bo nie obraz chodzi, bo to jest wynik zasady konstruowania.  Symetria udowadnia działanie. Słowa cytowanego Galena są znamienne dla dowodu tego mechanizmu – stale utrzymującego równowagę, zatem ON/OFF obwodowania. Pozostajemy w stanie równowagi. Kolejno hierarchicznie ustawionych kierunków skali obiektów czyli ruchów i obwodowania. Nie ma już takiej symetrii w kosmosie, jaka stworzona została jako wynik tutaj na Ziemi. Eksperymenty pokazały chaos pajęczyny tkanej przez pajączka na stacji ISS. Teraz dodajmy do tego założenia ESLN. I mamy SKOK TECHNOLOGICZNY, JAŹŃ I PRZEBUDZENIE.

Najpierw książka opisuje fascynację symetrią, dosłownie ten sam punkt wyjścia jaki poczyniło ESLN z pierwszej obserwacji macie to w części 1/2/3 pierwszym poście tego projektu – tylko ESLN symetrię zdefiniowało jako „PRAWO ROTACJI”, dlatego że dotyczyło wszystkiego w dowolnej skali. Potem się nam z tego założenia wyłonił elegancki mechanizm przełożeniowy świata kodowanego, kwantyzowanego.

Zatem dwóch odbiorców rzeczywistości i dwie nauki. Dlatego jest ważne, co my chcemy zrealizować tworząc naukowa oprawę. Po co????

Obserwacje spisane w książce są zbiorem chaosu, różnorodności jaką na siłę próbuje się zdefiniować w prawa symetrii i brył – nazywa się to „nauką” i prawidłowo, ale nie jest to fundament wszystkich celów jakie chcemy konstruować w różnym przedziale czasów. Zmieniamy percepcję, zaczynamy od zera zatem, stare dane służą do konfrontacji. Nie ma „praw prawdziwych”. Nawet genialne ESLN traktujemy założeniowo.  Jakby się okazało „prawdziwe” mielibyśmy koniec świata i trzeba by było zacząć od początku (od ‚Adama i Ewy’ z nowymi danymi). Czysta informatyka i cykle samo-analizujące.

Czy ESLN dokonuje czegoś innego od dotychczasowych nauk?- NIE. To dokładnie ten sam proces nowej obserwacji. Ale w ESLN czynimy to w jednym celu – realizacji celu, stworzenia gospodarki funkcjonalnej, nie bawimy się dla samej tylko zabawy jak instytuty naukowe, zwiedzające świat za pieniądze podatników. Ale czego mi ‚producentowi’ dostarczają?  Po co istnieją?

Fascynacja symetrią była tylko działem filozofii wręcz dziecinnej, z jakiej uczyniono zbiór przedziwnych naukowych przedmiotów. Zapewne niewielki procent się przydaje w praktyce, ale co z resztą opłacaną pieniędzmi państwowymi albo inwestorami prywatnymi? To są ogromne straty, żywicielami staja się społeczeństwa. Jest coraz gorzej. Najgorzej gdy firma oczekuje od młodego zatrudnianego specjalisty, czy fizyka, rozwiązań ale ten mu ich nigdy nie da bazując na błędnym myśleniu z powodu niestosownej wiedzy założeniowej. 

Taki proces spowolnienia może teraz trwać latami, a wojsko amerykańskie ma REG! Generator zdarzeń losowych (programator jonosfery) i HAARP kodowanie jonosfery i DARPA – maszyny i roboty.

Ale też trudno będzie w ogóle w Polsce, a nawet na świecie osiągnąć poziom NASA, czy doliny krzemowej [a słyszałam o takich marzeniach na wielu konferencjach, co ci polscy politycy i profesorowie bredzą? Gdy kadra profesorska i droga zdobywania tytułów pochłania lata świetlne – mamy z drugiej strony kuli ziemskiej bogów jacy nas posiedli na własność i użyteczność]. Będzie oczywistym, że powstaje rząd globalny i będziemy mu podlegać ale bez fizyki informacji, zatem norm zatem bez organizmu przestrzennego – jak? Czym będą państwa w Europie?

TYLKO FIZYKA INFORMACJI ROZWIĄZUJE TEN PROBLEM, TWORZY TEN PROJEKT DOBRYM. (Oczywiście nie na już, to będzie proces).

Dzisiaj lat już nie ma do odpracowania, czy nadrobienia, a to robimy, gonimy głowę, my utraciliśmy zdolność i niezależność i tracimy wciąż, nie ma świadomości technologicznej. Polska istnieje dzisiaj globalnie, nie jest żadnym niezależnym państwem. Zatem jej szansą jest zatrzęsienie światem poprzez zatrzęsienie nową fizyką informacji – coś co rozwiązuje obecne problemy Darpa, Nasa Haarp etc – ale uczynienie z tego praw i norm, społecznej edukacji, zbudowanie hierarchii gospodarczej i rządu globalnego jako republikańskiego. Ale wtedy obsługujemy te same narzędzia wszyscy.

Czy to trzeba będzie wywalczyć wojną? Czy jednak inteligencją ‚ponad to’. Bo wybitnych ludzi ‚stanu równowagi’ jest niewielu na Ziemi.

 

Ps. Najtrudniej w ESLN będzie wam poradzić sobie z pojęciem czasu i miejsca (w skali fizyki najmniejszej, czyli fotonów, elektronów i kodów, ich nie ma) w naszej skali odczuwamy taki wynik przełożenia kodów dających czas bo muszą się w naszą postać realizować w systemach czy poprzez systemy przełożeniowe a to daje czas, ale w KODOWANIU nie ma miejsca ani czasu, chodzi o spiralę i wciąż fundament założeniowy najstarszej informacji na świecie: „1000 lat jak jeden dzień i jeden dzień jak tysiąc la”, to pętla… widzimy to w budowie pola magnetycznego, tw przeprowadzanym eksperymencie: zakoduj cel a zostaniesz doprowadzony do niego”. Chodzi o wzór kodowania panopticon and synopticon, to zdolność umysłu do przekodowywania, przeprogramowywania, potęga kodowania, zasada technologii programowania… i wiele innych. To technologie nowych maszyn inteligentnych, to nasza inteligencja i napęd i istnienie w otoczeniu. JEDNOŚĆ, CAŁOŚĆ, WYNIK — SYMETRIA.

Post 65

NAPĘD, TARCIE, SKUTKI W CZASIE

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/03/power-nanobots-oled.html

Gdy czytam pierwszy post, jakiego tutaj czynię ewaluację. Post, który pisałam intuicyjnie, po omacku wręcz, wychwytując najdelikatniejsze strumienie informacji, to nie wiedziałam, że będą one wszystkie powtórnie po latach czytane, inspirowały mnie do tak nowych tematów. Z dzisiejszej perspektywy są bardzo proste, naprowadzające i widać w nich wiele tego, co mnie intrygowało i fascynowało podążając informacją zwrotną, choć nie tego wyniku się spodziewałam. Dzisiaj mając wiele odpowiedzi, to ta praca mnie już tak nie fascynuje, dojrzałam, widzę natomiast ogrom pracy i skalę problemu, konflikt globalny, także błędy naukowe prowadzące wyzysk gospodarczy a dalej zapaść, widzę co blokuje rozwój, co się zatem wymyśla by trwać pogrążając innych. A technologie? Ewoluujące do czynienia z ludzi produktów: „user”, bez żadnych projektów, norm czy samo-świadomości.

Pomijam fakt, że stara fizyka i dotychczasowa wiedza nie dorastają już obecnie ESLN do pięt, ale także trzeba pamiętać, że posady świata nie funkcjonują jeszcze na ESLN owskich założeniach. I szybko nie zaczną, bo to są układy, związki i pieniądze. Nawet jeśli obaliliśmy tu podstawowe błędy fizyki klasycznej i kwantowej stosowanych do niewłaściwych celów obecnej zwłaszcza nanotechnologii, zwłaszcza kodowania pola etc, to dopiero czas i WY możecie zmienić stan wiedzy. Wpłynąć na stanowiska.

Każdy się trzyma swojego stołka pazurami, władza także. Pamiętajcie. Stare pokolenie nie dokona przełomu wiedzowego – tylko młode. Dlatego system jaki nas tworzy nie czyni nas wiecznymi, ale replikuje nowych przetwarzaczy’ informacji, zdolnych do twórczego myślenia. Między starym a nowym jest przepaść punktu patrzenia na rzeczywistość, definiowania rzeczywistości.  Aby przełomowe jednostki nie istniały tylko w USA, jakie też studiuje ten projekt, to projekt ten jest w języku polskim przede wszystkim. Uczcie się.

Ale chcę was uświadomić, co się dzieje i dlaczego ESLN ma znaczenie.

Po pierwsze ludzie tworzą propagandę, a co to jest propaganda? To jest brak wiedzy podstawowej o procesach. Jest to wynik bierności i złej edukacji, słabej.

W świecie internetu przeczytamy o tym, że z samolotów zrzucane są różne substancje toksykologiczne i bóg jeden wie jakie – które zmieniają pogodę. Pisze mnóstwo ludzi o spiskach i innych tajnych eksperymentach. O Boże! Strony są tragiczne, zdjęcia, jakieś plastiki w skórze.. Taka propaganda jest wynikiem tylko i wyłącznie braku naszej wiedzy! Osobistej wiedzy!

Już w latach 40′ oficjalnymi sposobami radzenia sobie z radarami, były rozrzucane pasemka cynfolii. Tworzyły one takie jakby chmury-tarcze, które zniekształcały zdolność odbijania fal radiowych, uniemożliwiając lokalizację samolotu przez naziemne radary. Jeśli praktykowane są te bardzo proste eksperymenty, to dzisiaj mają już oblicze zaawansowanych technik. Oczywiście, że o tym się nie będzie pisało w prasie, (choć może są jacyś autorzy prasówki w internecie, nie sprawdzałam). To oczywiste! Karygodne byłoby, gdyby i nasza armia ujawniała metody samoobronne i szpiegowskie, eksperymentalne.

Tego rodzaju instalacje metalowe przeróżnych kształtów zwane „echa”, a dzisiaj może i specjalnego sprzętu, satelitów etc – są postępujące. Oczywiste jest także, że dadzą skutki uboczne dla społeczeństwa, które przecież także użytkuje strefę powietrzną, falową, radiową i magnetyczną, ciało reaguje na fotosyntezę.  Ale konsekwencje sprzed 50 lat nie są do usunięcia.

Już w latach 40′ takie instalacje powodowały, że pilot odnotowywał nieprawdziwy odczyt parametrów, nie mógł bezpiecznie wylądować przy niepogodzie.  No to co mamy dzisiaj? ‚Wojna radarowa’ wygenerowała zapewne z milion projektów służących naprzemiennej kontroli i kamuflażu. Skala ma zasięg okołoziemski! Wpływ radiowo-falowo-magnetyczny zmienia kwanty, czyli nas. Kolejna prawda jaka bardzo powoli dociera do niektórych ludzi, którzy uważają, że interesowanie się tymi tematami należy tylko do specjalistów. A nieprawda. Bo specjalistów nie ma – specjalistą możesz być ty!

Również od lat 40, (wszystko zainicjowała II wojna światowa czyli rewolucja technologiczna) konstruowana jest broń pogodowa, zatem jak dzisiaj mamy postęp? Jak ona dzisiaj funkcjonuje czy wygląda?  Spekulacji i teorii spiskowych mnóstwo znów. Pierwszymi meteorologami w imię rozwoju techniki byli Rosjanie, Amerykanie i Francuzi. Pierwszą próbę sztucznego wywołania deszczu przeprowadzono w  roku 1946, Amerykanin Schaefer tego dokonał, a dzisiaj mamy HAARP. Co to jest? Kurwa, co to jest?

http://gadzetomania.pl/1233,haarp-przestaje-istniec-iluminaci-i-reptilianie-juz-go-nie-potrzebuja
http://tergiwersacja.wordpress.com/haarp-kontrolowana-apokalipsa/haarp-i-wladcy-umyslu/

Schaeferowi udało się spowodować opad z chmury przez posypywanie jej z samolotu zestalonym dwutlenkiem węgla. Natomiast uczeni z Moskwy pod nadzorem Gajwarońskiego skonstruowali aparaturę rozpylania dla takich celów. A dzisiaj manipulujemy już bezpośrednim oprogramowaniem ‚plusami i minusami’, obwodowaniem. To już jest PROGRAMOWANIE NATURY! Kto się tym w Polsce zajmuje? To ewoluuje przez ponad 70 lat! Dlatego amerykanie „poszukują fizyki informacji”, rozum im podpowiada brakujące ogniwo postępu.

Irwing Krick założył w latach 50′ w USA pierwsze przedsiębiorstwo w Denver wywołujące deszcz na zamówienie. Rozpylając jodek srebra z ziemi, zapobiegał suszom.

Pytam jaki mamy postęp w tej dziedzinie dzisiaj. Chcę się tym zajmować – gdzie i u kogo? Na jakim poziomie i jak, skoro nie ma fizyki informacji?! Skoro wiedza ta, dociera dopiero do starych! Ja już skończyłam edukację, nie zacznę jej od nowa, jak mam ją przekazać dzieciom. Sponsora nie znajdę na „szaleństwo”, w systemie gospodarczym takim ubogim i mentalnie zacofanym jaki mamy w PL. U nas się nie robi z ryzyka milionów. To jak się zacząć edukować, by dogonić właściwy technologiczny świat!? To nas, jako kraj pogrąża definitywnie do roli podrzędnej. Zaścianek. „EasternEurope” wieś, quń i siano… śmieją się w dolinie krzemowej.

http://piecia.piasta.pl/haarp/index.php?option=com_content&task=view&id=7&Itemid=8

Ludzie od wieków pragnęli sterować pogodą. Nasi przodkowie, licząc na lepsze zbiory, wygrażali niebu pięściami, błagali bogów o słońce i tańczyli, by wywołać deszcz. By w czasie suszy sprowadzić opady, Majowie wrzucali kobiety do studni, a w XVIII wieku angielskim dzwonnikom płacono za głośne bicie w kościelne dzwony, co także miało „wytrząsnąć” deszcz z chmur.

Ja nie napisałam tutaj żadnej sensacji, dlaczego więc HAARP tak przeraża ludzi?  A dlatego, że nie ma PLATFORMY UJEDNOLICONYCH PRAW FUNDAMENTALNYCH ŚWIATOWYCH. Zanim temat Haarp dotrze do opinii publicznej, realnie będzie już czymś innym, bardziej zaawansowanym i inteligentniejszym.

Mówię o FIZYCE INFORMACJI. O normach na tej platformie wbudowanych. Można pleść i będziemy pleść nawet jako instytuty milion bzdurnych rzeczy, dlatego że nie budujemy platformy wiedzowej informacyjnej! Nie tworzymy strategicznych kanałów. Ameryka się w tym wyspecjalizowała. To oni nam oferują TTIP a nie my im. Dlaczego? A mamy cyber życie dzisiaj, czyli połączenie człowieka z maszyną, tak już jest. To nie bajka. To umysł sterowany. Ziemia ma wirtualny duplikat.

Jaka fizyka się tym zajmuje, zatem jaka norma? – No na Boga: ŻADNA!!

059.TRONSS.19_905

Każdy przeciętny obywatel musi mieć w ręku nie konstytucję, ale KSIĄŻKĘ PRAW FIZYKI INFORMACJI, NA KTÓRYCH TO PRAWACH MOŻE SIĘ DOWIEDZIEĆ WSZYSTKIEGO, CO SIĘ PLANUJE. To kierunkowanie celu powinno zaczynać się od podstawówki. Dzieci dzisiaj nie mogą być „dziećmi”. Nie ma dzisiaj tajemnic, bo przekroczyliśmy granicę możliwości człowieka, panowania nad naturą, bo mamy taką broń, która zniszczy wszystko na powierzchni Ziemi za jednym naciśnięciem guziczka. Mamy broń chemiczną, mamy broń biologiczną, a nawet mamy broń elektromagnetyczną, falową, ale co ja mówię – stworzono BROŃ PSYCHOTRONICZNĄ! Ale to nie broń!

To narzędzie gospodarki!

I co dalej?  Właśnie do tego doszliśmy w badaniach ESLN, mamy genezę błędu – właśnie to zablokowało rozwój i wzrost gospodarczy! Przyhamowało działy nanotechnologii, od lat 40′ mamy różne zaobserwowane eksperymenty – ale dalej nie wiadomo dlaczego one występują! Nie ma odpowiedzi, fizycy sfiksowali w zagadkach, zamiast skupiać się na gospodarce. Ale im jest dobrze.  Te działy badawcze muszą stać się oficjalną gospodarką, wtedy ruszymy na nowo z posad z przedsiębiorczością. Tą presję dzisiaj wywiera państwo „przebudzone” – usłyszycie na konferencjach: To naukowiec ma spełniać żądania przedsiębiorców”! Sami wprowadzili się w tą matnię. To są wyniki procesów bierności.

Dlatego, że wraz z wyjaśnieniem „dlaczego”, a to zrobiło ESLN – dokonuje się automatycznie SKOK TECHNOLOGICZNY i wskakujemy w nową erę samo-programowania. Tutaj muszą powstać normy. Uczulam, ostrzegam i to nagłaśniam. Tutaj znajdują się odpowiedzi, na to czego nauka nie rozwiązała przez ostatnie 100 lat. Stosowne odpowiedzi do czasów w jakich funkcjonujemy teraz.

Napisałam w poście na blogu: http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/03/power-nanobots-oled.html:

Dzisiaj trzymałam w rękach wielki stalowy zwój i magnesem indukowałam napięcie … Nie ważne. Ważne jest to, że w jednym założeniu wszyscy się zgadzamy: Tarcie czyli zależności powodują powstawanie energii. RUCH. A Ruch to informacja. A Informacja to ruch. Wszystko jest obiegiem, bo zawsze jest przynależne skali. Chyba że, informacja się nadal ‚rodzi” wtedy obiegu nie ma, on powstaje, samo-uczy się, ale to bardzo uproszczone myślenie technologiczne, bo w naturze jest inaczej, bo jest skala.  Jak pisałam niżej – nie znamy skali całego Wszechświata, nie mamy o niej pojęcia. Nanotechnologia nieco się zatrzymała, bo zachłyśnięcie nanorobotami wymaga ZASILANIA. Nie każdy nanorobot jest bakterią, białka umierają, mamy problem. Nie lada problem. Energia to temat bardziej istotny, niż sama nanotechnologia, która jest wciąż za droga, wciąż laboratoryjnie otrzymywana. To nie jest proces produkcyjny jeszcze. Brak jej fizyki.

A czym jest zasilanie w naturze? ESLN odpowiedziało – jest to przełożeniem funkcji, funkcje tworzy hierarchia i skala systemów wszechświata. Tej ciągłości szukaliśmy i trzeba ją zdefiniować, sprecyzować na tyle, aby móc o siebie zadbać, bo warunki klimatyczne będą się zmieniały.  Kto wytrzyma upały 50 – 60 stopniowe? Czy mogą wystąpić za 4 lata? Kto nas uchroni przed wirusami, jakie tworzy sam bilansujący nas ekosystem?

Co powoduje dodatkowe dane wynikające z ruchu w przestrzeni – wszystkie samoloty, okręty, wszystkie radary, rakiety, satelity, samochody, pociski – to wszystko powoduje dodatkowe tarcie, indukowanie, czyli dodatkowe informacje jakie z każdym rokiem powodują przemianę ekosystemu. Nasze środki lokomocji nie współgrają z naturalnym wynikiem. Wymagają „przełożenia” w postaci paliwa. Człowiek, zwierze, ptak – to naturalne obliczone kosmicznie wyznaczniki równowagi. Natura sobie z tym radzi.  Nie radzi sobie natomiast z „nowymi” elementami. Owszem, jest na tyle elastyczna, że nas to nie zabija, ale w ostatecznym wyniku skali ziemskiego kwantu, będzie to odreagowywała – jak?  Zapewne zmianami klimatycznymi. W każdym razie tylko jeden przedmiot może to zdefiniować – fizyka obiegu informacji. Skala, hierarchia i przełożenie, kody sumujące się na zjawisko „CZASU”.

 

http://books.google.pl/books?id=CfXjAR0LlTQC&pg=PA147&lpg=PA147&dq=Ivor+Browning+new+mexico&source=bl&ots=tirON9H4Eb&sig=x1cS73Bz1rcJr3yEK4a6U3V942E&hl=pl&sa=X&ei=4W3cU-fhDYqY0QWbxICIAQ&ved=0CD0Q6AEwAg#v=onepage&q=Ivor%20Browning%20new%20mexico&f=false

Nie wklejam więcej linków, bo zrobi się propaganda, a mózg się zlasuje. Nowy Meksyk wyświetlił ten post, jest tam laboratorium genetyczne i badań mózgu, ale w miejscowości Jalisco produkuje się jakiś znaczny procent komputerów. Ciekawe… Internet jest przepełniony informacjami strasznymi i głupimi. Od lat 40′ ewoluują badania nad człowiekiem, z głupimi wynikami, ale nie z powodu „obcych”, ale z bardzo błahej przyczyny – złej i niestosownej wiedzy o nas samych, ze złej fizyki, bo nie ma fizyki informacji, nie ma postępu wiedzowego o nas. Pierwsze roboty przypominały zabawki jakie dzieci mogłyby skonstruować, połączenie kości i elektryczności. Absurdalne? Pierwsze leczenie złamanych kości czyniono wkłuwając w szpik części od parasoli. Podstawą odniesienia do rzeczywistych procesów są na szczęście w ESLN mądre książki popularnonaukowe pisane na potęgę od lat 50 tych. Obserwacja ich. Nie wchłaniamy internetu na ślepo.

Fizyka informacji to zdecydowany skok na wyżyny, wyjaśnia czym jest STAN KODOWY, człowiek i wszystko co nas otacza jest stanem kodowym. Pole programowe jakie nas konstruuje i replikuje, odtwarza ze wzorów. To technologiczne oprogramowanie funkcji przełożeniowych. Bez tych wszystkich eksperymentów na zwierzętach można bardzo łatwo projektować, znając właśnie stan kodowy i to, jak hierarchicznie jest tworzony. ESLN. To całkowicie inny poziom bycia człowieka, naukowca i istoty myślącej – bo zmodyfikowanej. A czynią to tylko zmienne założenia.  Są eksperymenty genetyczne, ale nie bazują one na żadnej użytecznej wiedzy o tym, jak powstają kwanty programowo, to świat fantazjowania bez fundamentów służących wynikowaniu. Zatem to zabawa „jak lepić z plasteliny”. Szokujące.

———————————————————————————————————

Ps. Napiszę jeszcze inaczej. Od czasów II wojny światowej pojawiły się eksperymenty jakie zaburzały pole informacji. Oczywiście, że ma to wpływ na rodzący się kwant, a zatem na jego wyobraźnię. Kwanty/ludzie w różnych miejscach na Ziemi, mogą być nosicielami tych samych informacji i ‚widzeń’. To jak ‚hipnotyzowanie’ pola. Człowiek jest czystym oprogramowaniem i może zczytywać niechciane dane. Trzeba to sobie uświadomić. Ludzkie eksperymenty, wojny, inne zjawiska wstrząsające światem informacji, spowodowały zaburzenia oprogramowania po prostu. Wymieszane są zapisy, odczyty, ale interpretujemy i czynimy to nadal jako uboczny skutek błędów starej fizyki. Mam kolegę wspaniałego inżyniera, który od wypadku chodzi wciąż w towarzystwie Chrystusa. Nikt go nie widzi, tylko kolega. Opisuje wszystko w najdrobniejszych szczegółach, traktuje to serio, wierzę mu, ale to jest zaburzenie programowe, odtwarzanie danych, tylko tak jak on sam to potrafi. Ale jak się do tego uwolnić? W tym samym czasie milion innych na Ziemi także widzi i rozmawia z Chrystusem dosłownie [? nie wiem, zakładam] Podobnie jak kilkoro znajomych, którzy byli reinkarnowanymi faraonami, w tym samym czasie? To ilu było Tutenhamonów?

Człowiek, który doświadczył wielkiego lęku, wie że mózg potrafi interpretować zapis dowolnie, „strach ma wielkie oczy”. Możemy w sposób realny widzieć potworność. Mózg zaburza odczytywanie, ale także manipulacja polem może wpływać na czynność mózgu. Możemy myśląc o czymś intensywnie, dosłownie wywoływać i „materializować” myśl do postaci obrazu. Te ćwiczenia rozwijają się do momenty około 20 lat gdy kwant się definiuje, potem już nie. Potem kwant się wypala.

Nasza laboratoryjna próbka da nam taki wynik, jakiego zapragniemy. Informacja kwantyzuje się do postaci. Tak samo jak robi złożony system z nami, defragmentując informacje gdy śpimy: sprowadza do symboli łatwo definiowalnych wiele danych. Człowiek to oprogramowanie i to sobie trzeba uświadomić, zobrazowany analogicznie. Wszelkie formy ‚widzenia’ są niczym innym jak zaprojektowanymi, albo odczytanymi zapisami, upraszczanymi do postaci kodowego obrazowania, człowiek to przetwarzacz kodów dosłownie.

Dlatego wkraczamy w nową wiedzę i świadome programowanie. Trzeba wiedzieć co świadomie projektować. Trzeba mieć specjalistów!

Poprzez brak wiedzy, to za jakiś czas już nie rozróżnimy zapisów, od prawidłowej kwantyzacji, wymieszają nam się zakłócenia z prawidłowym funkcjonowaniem, bo człowiek to funkcja. Tym bardziej w laboratoriach. To wszystko jest sprawdzalne laboratoryjnie na próbkach światła. I to jest niesamowite. „Pamięć zbiorowa”, skądś się te nazwy wzięły w laboratoriach wojskowych. Temat olbrzymów nadal cieszy się największym powodzeniem na blogu. Dlatego piszę o normach ODNIESIENIA. Bo dać się zwariować jest bardzo łatwo.

Dlatego idę robić pranie. Jako ‚człowiek z lasu’, widzę że szaleństwo zaczyna się tam, gdzie się mu poświecą za dużo uwagi, są to laboratoria naukowe i świat propagandowy.

 

 

 https://www.youtube.com/watch?v=GbKyY4XAlkY#t=183 MUZYKA

Post 31

WCZESNE PROJEKTY REWOLUCJI PRZEMYSŁOWEJ I NANOTECHNOLOGIA – STYK „HITLERA” Z PRZYSZŁOŚCIĄ (Art z 2006 roku)

 

„Dzięki nanotechnologii wyciągniemy ze zgliszczy projektów i wizji lat 30′ i 40′ kokony monstrualnych potworów, które ożywimy!” Ale do tego, potrzebna jest FIZYKA INFORMACJI. 

Nanotechnologia jest konsekwencją wczesnych założeń. Hitler otworzył wszelkie drzwi wyobraźni, dla niektórych twórców był przypadkiem bez precedensu. Ja już to kiedyś pisałam, że chcąc prorokować przyszłość, należy znać przeszłość, ale co z takimi wizjonerami jak Nostradamus? Jak Lem? Czy znajdą się na „to” odpowiedzi? jak można przewidywać precyzyjnie coś, czego żaden inny człowiek nie ma w wyobraźni? Lem i przeszczepy, klonowanie, geny… przenikanie się osobowości dwóch ludzi, PAMIĘĆ ORGANÓW?

[dygresja: W swojej teorii ESLN Part 1.2.3. wczesne stadium – wysnuwam taką hipotezę, że są (jeszcze wtedy operowałam nazwą „atom”) takie atomy, które tylko uczestniczą w procesach zapisu i przesyłu danych „nosiciele” i są takie, które są „inicjatorami”. Nazwałam je NOSICIELAMI I MYŚLICIELAMI.  Badając temat głębiej, doskonale ten model pasuje do otaczających nas zjawisk, on się skaluje].

Oglądając Jamesa Bonda, czy zastanowiliście się, że broń i gadżety, to nie jest filmowa fantazja? One są projektowane. Obecne marki motoryzacyjne, przemysłowe, różne organizacje, cały ten powojenny postęp i potentaci – one wszystkie miały początki w okresie międzywojennym, potem na powojennym chaosie, walce przecież – powstały. Zasada była jedna – przetrwać za wszelką cenę. Telewizja jaką użytkujemy codziennie, stworzona została również na potrzeby wojskowości, do manipulacji społecznej (typowy przykład – wojna w Wietnamie, co innego się działo, co innego nadawała telewizja). Europejscy twórcy uciekali przenosząc źródła projektów właśnie do USA, dlatego stamtąd idą największe technologie. Czy sensowne, to kwestia dyskusyjna.
Generalnie wszystko co użytkujemy w tej chwili jako społeczeństwo, tzw nowości – mają one od 50 do 10 lat wstecz. Gospodarka nie rozwinęła by się gdyby nie wojna. czasem ona jest jedynym celem, bo wyjściem z kryzysu, lub przewartościowaniem zasobów.

Samolot super nowość Airbusa – koncept ten ma 15 lat! Od planów do realizacji mijają „stulecia”! Dlatego powstaje projekt ESLN jawnie tutaj, bo zanim rozkwitnie dla społeczeństwa jako „Nowość” będzie już starym dziadem [?] I tu znajdziecie początki… Ale te procesy są nieuniknione! Są częścią mechanizmu kodowania, przełożenia i kwantyzacji Natury, czyli programu jakiemu podlegamy. Nasz umysł generuje myśli, to realne kody utrwalane w zdigitalizowanej przestrzeni.. Interferencja robi przesył i mamy Funkcję jaka się zaczyna obrazować i czynić złożonością… (*database ESLN). Jak jest w przyrodzie, to tak jest w mechanice fizyki informacji, to ta sama zasada konstrukcyjno przełożeniowa – tylko informacje kodują BEZCZASOWO TU I TERAZ – ale na realizację czekamy, przechodząc procesy kodowania. Fizyka Informacji to elegancko wyjaśnia. Skracamy przez technologię te procesy transferu danych, lub ewolucji informacji.

To powoduje, że ludźmi można sterować. Kodowanie to początek zmian programowych!  Podobnie jest z tym projektem, zdziwienie i niedowierzanie: – „To, co pani projektuje, to fantastyka”- hola! Ta fantastyka jest w chwili obecnej w kodach, ich nie zobaczymy, to mogą nieliczni odczytać umysłem. Za chwilę” będzie samorealizująca się…

Trochę o tych produktach. Sami przemyślicie ten proces, jak go budować i jak się do niego podłączyć:

1  „BROŃ ORBITALNA” – Space warfare  [electromagnetic pulse EMP]

1

ikar

Jest taki odcinek Bonda „Die Another Day” i jego remake nowszy – gdzie zły bohater konstruuje broń słoneczną. Wynalazek antyczny, a może i wcześniejszy jeszcze – lustro łapie promienie słońca, wiązka skupiona pali cel. I flagowy przykład wykorzystania tego samego odkrycia w dobrym znaczeniu (doświetlenie w architekturze) i złym znaczeniu (spalanie jako broń laserowa). Nazwę to kluczem myślowym tego aksjomatu i docelowej tunelowej komunikacji bo każdy przełom ma te same dwa oblicza, to od wolnej woli ludzkiej zależy kierunek w jakim pójdzie. To wybór i samosąd. Natura samo-napędzająca wszechświata taka jest, to i natura wszystkiego co stworzone na tej zasadzie jest takie samo, to mechanika pracy kierunków. Gdy będą się naprzemiennie synchronizować, będziemy wzrastać. To jest kluczem dobrej gospodarki. „Tandem” wywołuje dwa kierunki o czym w tym blogu będzie, to nam się potwierdzi badawczo z założeń. [Misiem też można zabić, o naszym losie decyduje wiedza i świadomy wybór kierunku, niestety wciąż bazujemy na biblijnej wiedzy w tym zakresie, niestosownej do mentalności i przemian, więc ignorowanej, dlatego nowa biblia to fizyka informacji, bardziej i dosłownie tłumaczona].

Pisząc o tej broni wspieram się informacjami ze strony http://www.damninteresting.com/the-third-reichs-diabolical-orbiting-superweapon dlatego nie będę się rozpisywała, poczytajcie.
A idea James’a Bonda oparta jest na wcześniejszych postaciach w książkach, które opisywały rzeczywistość. Więc warto sięgać kodów wczesnych, które w procesach trwania się SAMO-DOSKONALĄ. Rozwijamy wciąż jakieś informacje sprzed lat. Pierwotne, ale zasiane jak ziarno. Takie czasy były. I będą gorsze, bo historia się powtarza. A może lepsze? – bo nagle zrozumiemy, że PANUJEMY NAD STREFĄ KODOWANIA? Że to co podlegało, może nagle stać się sterującym świadomym czynnikiem. Świadomym własnych umiejętności i funkcji. Ta funkcja może skutecznie działać tylko w porozumieniu z POLEM INFORMACJI. Uwaga na to. To właśnie pole kodowe nami steruje, aby je przeprogramować, trzeba się z nim „porozumiewać”, to nasza powłoka dosłownie. Aksjomat to dokładnie wytłumaczy w trakcie trwania.

Mechanika danego kodowego kierunku działa tak długo, jak nie zmienimy poprzez mechanizm całości tych kodów, bo nie wiemy o nich i nie umiemy programować – jeszcze! Do tej pory nikt nas tego nie uczył, a „Bóg” było zbyt wzniosłe, by stosować technologicznie. „Każdy będzie osadzony za złe i za dobre czyny – zło i dobro to kierunki”, ale mechanizm jest samo-analizujący. Informacja nadawana zawsze po dokonaniu obiegu powraca do źródła. Jest to praca i mechanizm działania informacji zwrotnej, jaka jest nam przypisana mechanicznie. Dzięki temu mechanizmowi cokolwiek się może pojawić wokół nas jako wynik. Bez tego mechanizmu nic by nie istniało.

[…znów zrobię dygresję: 28.11.2010 miałam oryginalny sen. Śniła mi się budowa stacji orbitalnej, do magazynowania wielkich pojazdów, ciężarówek, koparek, tirów, innych. Składała się z segmentów konstrukcyjnych. Łączone stanowiły boxy dla pojazdów, wewnątrz była instalacja do piętrowego ustawiania, pneumatyka, dużo aluminium. Wszystko nowoczesne i budowane na orbicie okołoziemskiej. To co pamiętam dokładnie, to klimat spokojnej, zdyscyplinowanej pracy, przetykanie kabli w specjalnej lepkiej niebieskiej masie izolacyjnej, jak dokument filmowy, oglądałam wszystko z ciekawością. Wczoraj przy okazji tego artykułu trafiłam na stronę, gdzie znajduje się ciekawa ilustracja – obraz ten mnie „ukłuł do żywego”. Nie widziałam go nigdy wcześniej!]

2

http://ssi.org/about/ SSI masa różnych inicjatyw.
http://ssi.org/space-art/ssi-sample-slides/

Ujarzmianie Słońca to nie tylko przelotność myśli. Choćby istniało wiele idei związanych ze Słońcem zawsze one będą „wielkie” i jako, że Słońce fascynuje i dostarcza darmowej energii, skupia promienie, karmi, uaktywnia reakcje – to Słońce rośnie do rangi broni wszech lecia „SUN GUN”. Zatem czyż kontynuacja takiej myśli twórczej nie jest nadal wyzwaniem dla twórców broni? Jest.

Po drodze mamy projekt broni magnetycznej „HAARP”. Przypuszczam, że istnieje na planecie wielu, którym marzy się „wstrzymać ruch planet”. Nawet kiedyś znalazłam taki dokument w PDF o strategii przesuwania planet. [?] Działania tej broni to plotko sugestie. Niemniej temat jest o tyle interesujący, że gdy zdarzy nam się grypa, zaburzenie funkcji życiowych ni z tego, ni z owego, trzęsienie ziemi, anomalia pogodowa – może to być efekt użycia tej właśnie broni, albo eksperymentów. I jeszcze wiele innych szokujących informacji, o których nie będę pisała. Ja w grypę wierzę w trzęsienie już nie. Nie ta skala. Do trzęsień bardziej przyczyniają się fale po wybuchowe wielu testów nuklearnych i bombowych, których skutki obserwujemy po 20 latach jako pierwsze reakcje kodowe.
Takie ”strzały” mogą być mikrofalowe, magnetyczne,sensoryczne, dźwiękowe i wiele innych z orbit, niekoniecznie o Słońcu tu mowa. Znaki w zbożu to też może byźć zabawa laserowo-magnetyczna, nic po za tym.  Chyba, że umarli potrafią nami sterować pod siebie. Ten scenariusz też jest prawdopodobny. I też Hitler testował okultyzm.

 

 

2  „POLE SIŁOWE”.

3
http://www.projectrho.com/rocket/spacewardefense.php

http://nt.interia.pl/technauka/news-eksperyment-filadelfia-czyli-nieslawne-dziecko-einsteina,nId,695996
Czy trudne do zrealizowania? Nie sądzę. Tesla już niejedno takie pole wyczarował, mamy tego konsekwencje zapewne do dzisiaj „Eksperyment Filadelfijski”. I z tego nad czym pracuje ESLN – wskazuje, że to pole można wytworzyć jedynie z po za pola ziemskiego. (Rożnica skali) Nowa wiedza o systemach i kodowaniu. Idea powstania niektórych aparatur badawczych jest tak dziwna, że coś musiało spowodować ich konstrukcję. I jest to daleka przeszłość międzywojenna uruchomiona kodowym cyklem. http://www.myconfinedspace.com/2009/08/19/weird-science/

ESLN wyjaśnia mechanikę pola magnetycznego powiązanego ze światem widzialnym, zatem mówi co można, a co nie, a zatem obnaża błędy i potwierdza eksperymenty.

To nie jest tylko obszar gier. Zresztą one mają na celu sterować naszym umysłem, programować masy, tworzyć urojenia, mieszać realizm z fantazją. Kto wie jakie szalone programy typu filmowego „Treadstone” mają przenikać umysły? Przecież takie działy badań i doskonalenia szpiegów są od lat. Większość książek popularnonaukowych haczy o te eksperymenty przeprowadzane w latach 60-70′.

Tesla- źródło wielkiej i wszelkiej inspiracji dotyczącej pól siłowych i elektryczności. Tu z niczym innym nie mamy do czynienia. proste zjawisko dopracowywane do postaci użytecznej. Nie jest to temat nawet odkrywczy lat międzywojennych, przecież zbroja średniowiecznych rycerzy, to dzisiejsza kamizelka kuloodporna, druga skóra, albo ochronne powłoki. Analogiczne myślenie po prostu przybiera inną skalę i epokę wiedzy, i postępu. Choroba wieku.

4

A WSZYSTKIEMU NA PRZECIW WYCHODZI NANOTECHNOLOGIA, która powraca z hukiem z przeszłości. Zatacza koło informacja samo-analizy! W Przestrzeni Magnetycznej. Pracują informacje już wkodowane w tą przestrzeń i w nas – nośniki informacji. Będziemy zawsze doskonalić to co już zostało wczytane w program. To samo-napęd. Podlegamy mu całkowicie, ale nie umiemy świadomie korzystać. Ta część naszego umysłowego rozwoju, skoku i rozwinięcie – jest nieczynna. Dopiero ESLN ją uaktywnia. Bo nasze działania niosą konsekwencje dla nas samych zwrotne.  Nie ma zmiłuj.

Już nie podaję linków, ale istnieją co najmniej dwie firmy Shimizu Corporation i Genesis, które planują budowę orbitalnych elektrowni słonecznych. Dosłownie panele słoneczne na orbicie. [Wykład o technologiach]. Takie „złoża energetyczne” będą przerabiane na mikrofale i na Ziemi z powrotem w elektryczny prąd… Problem w tym, że mikrofale spalą wszystko co napotkają po drodze. Obecne elektrownie słoneczne niszczą życie ptaków i owadów w zasięgu promieni. To prawie jak broń. Nie szkodzi to w zbiórce sponsorów, których już jest sporo.

 

 

 

3 „BAZY ORBITALNE”
Łączymy się i z drugim tematem, pospieszna budowa stacji orbitalnej ISS przez amerykanów. Zapewne będzie obsługiwała wiele urządzeń dobrych i złych w przeznaczeniu. (Trzymając się klucza). Również „być może” obie powyżej przedstawione „bronie”.

5

Współczesna konstrukcja, a stara jak świat idea. Co potrafimy dzięki nowym materiałom? Marzenia czynić realnymi. Ktoś kto mówi – „nie popadajmy w marzenia, ale pracujmy”, nie rozumie sytuacji, trzymają go ryzy stereotypów i nigdy nie będzie przełomowy, on ocenia innych, ale sam traci przezorność.

Księżyc uwieczniany na wielu rycinach, drzeworyt, człowiek sięgający ręką doń i dalej. „Man looking into the inner Cosmos” 1500r Prxecież 30 lat temu został zdobyty! A może był zdobywany przez wczesne cywilizacje?

7

Dziecięce bajki – nanotechnologiczne realizacje.

Luna Ring
http://gadzetomania.pl/2010/06/01/gigantyczna-helioelektrownia-na-ksiezycu

lunaring

Te projekty to walka pokazująca obecnie [nasilona w dodatku – nanotechnologiczną myślą, której na przeszkodzie stanęła błędna stara niestosowna fizyka, ah co za żal!] – walka o nic innego jak władzę i potęgę, marzenia! Dorosłych ludzi, starych chłopów! Kto bardziej szalony wręcz. Zamiast po kolei: najpierw księżyc udostępnić, stworzyć transport – to nie, najpierw go zagrabimy projektem nie do pobicia, wykupimy. Wszystko w imię ekologii, a za tym kryje się walka o złoża. Nie zdziwi mnie gdyby CERN skonstruował akcelerator, by badać efekty eksplozji kosmicznych. W filmach, grach komputerowych jest tego multum. Męska fantazja jest niebywała i zawzięta. Pewnie sen o pięknym „wielkim wybuchu kosmicznym” stanie się eksperymentem? – Choroba zatacza koło. Ale spekuluję.

Co prawda winda kosmiczna już jest sponsorowanym projektem – polscy politycy powiedzą: „przestańcie marzyć” – co oni robią? Ratunku! To właśnie marazm. Opozycja dla Ameryki, które jest i będzie potęgą technologii – albo najpierw „myśli technologicznej”, wystarczy siać ziarno i kodować.

 

 

4 „SAMOLOTY PRZYSZŁOŚCI”, NOWY NAPĘD – DYSKI, SUBORBITALNE, INFRASTRUKTURA
Czym latać? Och tych projektów jest nieskończoność. Od prostego Boeinga, bo Darpę i NASA. Przedstawię jeden na razie najciekawszy kształtem, bo ładny i tajemniczą technologią jakiej nie zdradzają twórcy. Dość stary najmniej 5 letni, mimo, że dla wielu nadal będzie fikcją. Opisywałam go już gdzieś. „CleanEra” projekt zielonego dysku. Holenderski The Delft University of Technology.

6

GREEN-AIRWAYS, zielony dysk!
http://www.ecofriend.com/entry/green-airways-flying-saucer-concept-for-green-travel/
Piękny, prawda? Korzenie w hitlerowskich wizjach i eksperymentach. Wiele jest stron w internecie, odsyłam do archiwum i tutaj np. http://www.abovetopsecret.com/forum/thread481061/pg1
Większość obecnych samolotów przyszłości o trójkątnych rzutach, sięga/powraca do wizji z lat 40.http://discaircraft.greyfalcon.us/Disc%20Aircraft%20Introduction.htm
http://www.greyfalcon.us/restored/UFO.htm  http://blogs.chron.com/lightflight/archives/2006/09/future_flight.html
http://davidszondy.com/future/Flight/futureflight.htm
Tutaj ciekawe: http://n-66.blogspot.com/

8

http://nowaatlantyda.com/2011/02/20/tajna-baza-w-nowej-szwabii-cz-2/
Nieprzypadkowa Antarktyda i okręty.
http://www.bibliotecapleyades.net/antarctica/antartica24.htm
Czy daty 2025-2027 są dalekiej „przyszłości”? Nie. To nie jest fantastyka, to się dzieje, to są projekty wycelowane. Nie wierzę nigdy w doniesienia typu – „brakło środków na kontynuację projektu”. Bo jak brakło to trzeba znaleźć i się znajdą, legalnie czy nie, zależy od priorytetu, również z nowym prawem własności. Tam gdzie cisza w eterze, tam na pewno „coś rośnie”, tak było z IBM. Giełda to chimera zdolna „wyczarować pieniądze’. Dofinansowujemy wszystko, nie mając o tym pojęcia. A najlepiej zarabiają na tym wojskowi bo są w temacie, jak wyczytałam w ciekawym źródle: http://docs8.chomikuj.pl/38849684,0,0,Sztuka_spekulacji.doc  Cytuję fragment: Ciekawostką jest, że np. wojskowi odnoszą znacznie większe sukcesy w spekulacji, niż jakakolwiek inna grupa zawodowa. Skąd ta anomalia? Zawód ten ponad wszystko wymaga dyscypliny. Wojskowi są twardzi i udowadniają swoją twardość. Ich siła, w kontekście spekulacji, oznacza zdolność kontrolowania emocji, strachu i chciwości. Udowadniają, że mają świetne informacje, a ich działania są ustalane. Ale znów spekuluję.

Początkiem giełdy był jarmark starożytnego Egiptu. Ciekawy link historia Giełd http://stud.wsi.edu.pl/~archiwum/album_gield/hist.htm. Proponuję temat na doktorat. Jeszcze jeden link formy TU Delft http://www.cleanera.tudelft.nl/aircraft/cleanera-airliner/
I trochę historii UFO III Rzeszy: http://nazidieselpunk.devhub.com/blog/493958-nazi-ufos-124-articles-124-features-124-fortean-times-uk/
Jeszcze coś tajemniczego poniżej: http://nesaranews.blogspot.com/2010/09/why-isnt-nasa-making-plans-to-replace.html to sobie „lata” już lat parę. [chyba coś błędnego z linkiem]

http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-2607840/Is-THIS-SR-72-spy-plane-Mystery-aircraft-spotted-flying-Kansas-just-weeks-seen-Texas.html

9

Poniżej projekt „wydajnego samolotu, który ma pokonywać przestworza”. Obecnie powrót do przeszłości albo od przeszłości do teraźniejszości – proporcjonalnie zwiększa skalę zasięgu w projektach przyszłości, jak poniżej. Samoloty przyszłości, które w pełni wykorzystują potencjał nanotechnologii, zwiększają ich użyteczność wielokroć! To super inteligentne i sterowane maszyny. Więcej w nich rozumu i nawigacji zewnętrznej niż samej powłoki  Niektóre mają wlecieć na orbitę i wrócić. Suborbitalne: The Hyfish Unmanned Air Vehicle, The Silent Plane, Virgin Galactic air/space-craft, Astrium EADS, Future High-Altitude High-Speed Transport 20XX, Lockheed Martin X-33, NASA’s X-38, High Altitude Airship (HAA), X-34, Xerus, Vehra, http://www.nerdcore.de/wp/2008/03/29/capt-rickenbacker%E2%80%99s-airplane-of-the-future-nov-1929/

10

Honeymoon space Shuttle
http://www.amevoice.com/magazine.html
http://expensiva.com/luxury-on-web/honeymoon-space-shuttle-lets-newlyweds-enjoy-microgravity-lovemaking/
http://greenupgrader.com/2583/on-the-horizon-of-green-air-travel/
Tego jest mnóstwo, nie zdołam przewertować internetu, by wszystkie współczesne projekty przedstawić, co miesiąc są nowe! One nie latają, ale są projektowane! To kierunek. Idą na to pieniądze, jest edukacja i któryś z tych projektów wypali, te projekty maja na celu przyciągać inżynierów i naukowców, programują nas. Nikomu nie jest na rękę promocja na szeroką skalę nowych inwestycji, gdy są konkurencyjne, bo i ryzyko gdy nie wypalą, ale też jest to szansa na dominację na rynku w razie sukcesu [w myśleniu niektórych]. To dotyczy zwykłego samochodu sportowego a co dopiero samolotu galaktycznego.
http://forum.prisonplanet.com/index.php?topic=100396.0

Tutaj bardzo ciekawe; http://www.automotto.org/entry/honeymoon-space-shuttle-offers-honeymoon-suites-into-orbit/
http://superpunch.blogspot.com/2009/08/abandoned-nasa-projects-link-roundup.html
http://moderation.tumblr.com/post/170453096/failure-to-launch-abandoned-nasa-projects-facing
http://science.nasa.gov/science-news/science-at-nasa/2005/11jul_lroc/
http://www.eazyman.com/abandoned-nasa-crows-landing-airport/
Często na miejscu zmarłego pojawia się nowe i lepsze, ale jakie będą realizacje? Ba.

http://www.popsci.com/technology/article/2009-11/air-force-seeks-better-space-technology-are-star-wars-upon-us

Futurystyczne projekty pod nazwami ‘Flying Yacht’ , ‚Varlus”- projektowane.: http://www.octuri.com/en/aircraft-of-the-future/flying-yacht/  Wszystkie  powstają na bazie wizji sprzed I w. światowej.
http://aerotechnews.socialgo.com/magazine/read/futuristic-airships_7.html

Po za samolotami powstaje architektura instalacji, infrastruktura, sieci, skomunikowanie, gdzieś wirtualnie jest to zarządzane, wizji tych nie znamy, nie jestem głębiej w temacie. Fantazja jest rozdymana maksymalnie. Kody te już pracują, a fizyka informacji je uaktywni, odblokowanie z błędów daje szok. Nie trzeba wojny, żeby świat się zmieniał [a może się mylę?]

11

Innym takim samoloto-pojazdem bezzałogowym UAV, jest projekt z 1969 roku HALO. Jak on ewoluuje po dziś dzień, nie wiem, wiele jest ściśle tajne, obecnie mamy kilka DRONÓW do podziwiania i odstraszania, ale znalazłam podobnie wyglądający projekt pojazdów jako pierwszych. Pojazdy bulwy, mają o wiele więcej własności ekonomicznych i ergonomicznych jak wyczytałam. Tu jednak nanotechnologia działa w imię szpiegostwa i nawigacji, niewykrywalności, niewidzialności. Temat mi nieznany bardziej precyzyjnie, ale istotny, Brytyjski chyba, albo Brytyjsko-Amerykański ten HALO.

Kontynuacja przeszłych idei dzięki nowym możliwościom materiałowym i elektronicznym obecnie. Chociaż rola Pilota w dzisiejszym świecie jest nieprzyjemna, gdy dochodzi do konfrontacji powypadkowej, winny czy niewinny, i do ofiar militarnych starć, eliminuje się czynnik ludzki w militariach. Sterowane naziemnie statki, bez pilotów, to przyszłość. Drony i ich zabójcza moc, i najbardziej zaawansowana technologia cyfrowa. Na zdjęciu „Lelek” po słowacku tutaj http://www.hitechweb.genezis.eu/stealth4f.htm Nowe programy UAV rozwiną się dzięki nanotechnologii, chyba astronomicznie szybko.
Jeśli zobaczymy na niebie dziwny balonowy obiekt i migające światełka, rożna prędkość, dźwięki etc. Nie histeryzujmy że to UFO. To zaściankowe. Bieda edukacyjna. Tego lata mnóstwo gdzie popadnie. :)

Kiedyś nad moim domem też coś dziwnego przeleciało. Leciało w górę w dół, potem na boki, bez dźwiękowo. Nad Pyrzowicami?

W „podziemiach” świata aż huczy! A na Ziemi sielanka ludu wsi. Oby tak dalej… http://www.baesystems.com/Newsroom/NewsReleases/autoGen_10711164852.html
http://www.trendhunter.com/photos/94319/8

Pod linkiem niżej, wypowiedź inżyniera zajmującego się UAV, ciekawe. [wklejam inny link, bo znika to wszystko z sieci po latach].
http://marinscienceseminar.blogspot.com/2012/09/uavs-slugs-and-mechatronics.html

 

 

5  „DRONY” SAMOLOTY I ZABAWKI BEZZAŁOGOWE

Innym takim samoloto-pojazdem bezzałogowym UAV, jeszcze z czasów wojny jest projekt z 1969 roku HALO. Nie mam bladego pojęcia co to za balono-samolot i jaki miał cel. Nie chce mi się dowiadywać.

12

Jak on ewoluuje po dziś dzień, jestem zaskoczona. Obecnie mamy kilka DRONÓW do podziwiania i odstraszania, od zabawek po zabójcze maszyny, ale przecież te małe elektroniczne muchy mogą być groźniejsze od wielkich bombowców. Pojazdy bulwy i drony, mają o wiele więcej własności ekonomicznych i ergonomicznych jak wyczytałam, uzasadniają erę elektroniki, komputerów i sterowania poza sieciowego [?]. Tu jednak nanotechnologia działa w imię szpiegostwa, kontroli, nawigacji, niewykrywalności, niewidzialności. Temat mi nieznany bardziej precyzyjnie, od programów identyfikujących sygnały, szyfrujących, etc. To chyba studnia bez dna.

Kontynuacja przeszłych idei dzięki nowym możliwościom materiałowym i elektronicznym obecnie. Chociaż rola pilota w dzisiejszym świecie jest nieprzyjemna, gdy dochodzi do konfrontacji powypadkowej, ‚winny czy niewinny’ i do ofiar militarnych starć, eliminuje się zatem czynnik ludzki na rzecz sztucznej inteligencji.  Na zdjęciu „Lelek”, 3 poniżej, po słowacku tutaj http://www.hitechweb.genezis.eu/stealth4f.htm Nowe programy UAV rozwiną się dzięki nanotechnologii, chyba astronomicznie szybko.

UWAGA – Jeśli zobaczymy na niebie dziwny balonowy obiekt i migające światełka, rożna prędkość, dźwięki, znikanie i tańce, etc. Nie histeryzujmy, że to UFO. To zaściankowa bieda edukacyjna. To będą stare idee z okresu II Wojny Światowej wskrzeszane dzisiaj dzięki nanotechnologiom między innymi. Tego wokół nas lata po niebie mnóstwo.

 

6  „LOTNISKA PRZYSZŁOŚCI” – ROOFTOP
Wiążąca kontynuacja wizji konstruktorów z I W. Ś. No i bynajmniej nie te naziemne wizje. Film „Sky Captain”, na bazie starego komiksu. Źródło fascynujących projektów. Zasilanie atomowe, maszyny, roboty. Marzenia i wyzwania konstruktorów. Na razie po za AIRSTRIP na szczytach biurowców i hoteli, nie ma realizacji, no i ISS ale jest ona w przestrzeni kosmicznej, dla nielicznych choć dzisiaj i tak już mnóstwo astronautów podróżuje na zmiany. Nieznane/niesłyszane są mi prototypy lądowisk podniebnych realizowanych. [[Ale ESLN już blisko]. Adaptowane są „grunty” wodne na lotniska (Kansai), bo to jest jakieś wyjście, ale daleko do ideału. Technologia typu”zrobić coś na czymś czego nie ma”, stawiamy konstrukcje na niemożliwych gruntach, tworzymy sztuczne wyspy, mosty przedziwnej funkcji, lewitujące wręcz jak w Millau, to postawimy i na niebie! Jakiż to problem!? Technologia pojawia się całkowicie nowa. http://www.network54.com/Forum/211833/thread/1331653132/last-1331752267/Are+sky+carriers+possible-+What+are+the+pros+and+cons.

Kto powiedział, że po balonie nie można chodzić??? Ha!

13

Tak to jest z tymi, którzy nie wierzą w samych siebie. Nie ma marzenia nie do zrealizowania, bo to umysłowe kody jakie mechanizm kwantyzuje w obrazy. Jedyne ograniczenie to czas realizacji. Może następować w długich procesach, od Leonarda da Vinci po dzisiaj dopiero. Ale przecież mamy prawo Moore’a! Przyspieszamy! Dzisiaj marzenie realizujemy w ciągu długości życia – a wirtualna holografia da nam na zawołanie spełnienie kosmicznej fantazji we własnym domu.  Trzeba tylko odblokować strupiałą postawę wobec potęgi umysłu i świata jaki nas konstruuje, daje nam wszystko by marzenia realizować. Koniec.  Nie chcę słyszeć – „przestań marzyć”. To najgorsza rzecz jakiej można życzyć dzieciom.

Ale z drugiej strony trzeba znać zasady na jakich marzenia można oprzeć.  Najlepiej na fizyce informacji. Oj nie znacie wy tego mechanizmu… a Hitler w więzieniu marzył, czy mogą istnieć gorsze warunki do wiary w siebie? A może to warunek? Etiopia, bieda, nędza, koniec świata – mała dziewczynka marzy o lepszym dla niej świecie, została wypatrzona i dzisiaj jest supermodelką.  To system realizuje komunikaty, system dostarcza „znaków” i zdarzeń, po to jest świat wokół, aby realizował marzenia.

TO JEST DZISIAJ TECHNOLOGIĄ INFORMACYJNĄ! Mechanizm informacji pracującej, budującej, bilansującej i ekosystemowej jaka nami steruje poprzez umysły nasze.

I ciekawy link do socjalistycznej myśli wizjonerskiej: http://www.darkroastedblend.com/2008/01/retro-future-mind-boggling.html . Nie chodzi tylko o fantazję, ale o potrzeby zmian, dzisiaj zapotrzebowanie w lotniska jest duże, dla innowacyjnych suborbitalnych statków też jest taki wymóg i niekorzystne warunki terenowe w aglomeracjach, także utajnienie takich miejsc pobudza technologiczne myślenie. Chiny chowają statki w wysokich górach, w podziemiach, w iluzjonistycznych hangarach. O super lotniskach marzy Hong Kong. Na razie AECOM rozbudowuje swoje byłe lotnisko Kai Tak na cele handlowe, czy mają wizje lotnisk podniebnych? Bo na razie mamy sztuczne wyspy jako osiągnięcia w tej dziedzinie. Tu linki nowych projektów: http://www.dezeen.com/2007/07/19/jeddah-international-airport-by-oma/
Projekt lądowiska z 1938 roku! Jakiegoś Francuskiego inżyniera jak podają strony. http://bldgblog.blogspot.com/2006/08/dwelling-in-age-of-aeromodernism.html

14

  http://blog.modernmechanix.com/2006/05/24/proposes-orientable-roof-top-airports-for-cities/

A tutaj 1919! Niesamowicie współczesne wizje technologiczne. Problemy te same od dziesięcioleci, łącznie z potrzebami lekkich materiałów.
Tutaj pod linkiem więcej tego typu projektów lądowisk, szalenie interesujące, wydawany był wówczas tematyczny magazyn informacyjny „Air Wonder Stories” 1929: http://longstreet.typepad.com/thesciencebookstore/2010/08/elevated-rooftop-innercity-circular-airports-1919.html
Pierwsze projekty zaczynają się już od 1919 roku! Jeśli wtedy istniał problem przesilonej intensywności zabudowy to dzisiaj mamy co? To za 20 lat będzie kolejne co?
O natygrawitacji myślano śmiertelnie poważnie i na wyrost asekurowano się projektami. Z całą pewnością Rewolucja Przemysłowa wyprodukowała wielu pomyleńców, a my stanowimy dalsze jego pokolenie. A najwięcej pochodzi z Ukrainy! Czy nam teraz nakazuje się gościć ukraińskich emigrantów? – SUPER! Wykorzystajmy ich potencjał twórczy, dziedziczą go.

 

 

7  „CZOŁGI”
Jak można wyczytać w Encyklopedii „Prototyp czołgu opracowano w Anglii w roku 1915, choć pierwszy taki pojazd zaprojektował już w 1911 Austriak Günther Burstyn. W czasie I wojny światowej brytyjski pułkownik Ernest Swinton doszedł do wniosku, że skuteczną osłoną atakującej piechoty mógłby być opancerzony traktor na gąsienicach”. Zabawny opis śmiertelnych wynalazków.

15

http://www.neatorama.com/2007/01/02/dora-gun/
http://monumentalne.pl/niezwykle-projekty-iii-rzeszy-dora/  

http://strangevehicles.greyfalcon.us/KRUPP%20KUGELPANZER.htm
http://blog.makezine.com/archive/2007/01/modern_mechanix_one_wheel.html
Poniżej [zielony] Radziecki wynalazek czołgu przyszłości, ubawiłam się sednie. To już robot doskonały. Strona pokazuje wiele projektów III Rzeszy lat 1928-1945. [To wpisać w wyszukowarkę, nie byłabym w stanie zamieścić tu wszystkich ciekawych kontynuacji]. Warto przewertować te linki i pooglądać rysunki wizjonerów i konstruktorów. Przecież poważnych inżynierów międzywojnia!  Takie chodzące roboty Big Dogi mamy już dzisiaj dzięki mikro i nanotechnologii. A zaczęło się od czołgu! Najpierw gąsienice, a dzisiaj nogi. Zyskują na tym inwalidzi wojenni, wraz z wojskowością rozwija się cywilna dziedzina super protez. Dzisiaj mamy juz kostki inteligentne, które służą powstawaniu Transformers’a, no coś takiego – dziwi? NIE!  http://www.theitchronicle.com/2014/04/16/robotic-cubes-that-stack-themselves/

16

http://www.defenseindustrydaily.com/darpas-robot-dog-project-03457/

I nasz Polski Bumar -owski czołg [a nawet dwa] skonstruowany w Obrum, który słynął z kopiowania technologii i mało płacił swoim pracownikom genialnym (składałam tam kiedyś CV-bez echa, chyba kobiet nie preferują). Słynie z zaopatrzenia wojskowego. Podobno dzisiaj warunki się całkowicie zmieniły.
Czołg ma ksywkę „cacko”. Brakuje w nim osłon piaskowych, ponoć szczyt technologii, ale cóż, może to należy do tuningu nowych właścicieli. Czołgi nadal przypominają wiązankę pociągu z traktorem jak w pierwszych wizjach, ale ich zdolności bojowe, są nie do opisania. Może wytrzymać uderzenie dużego pocisku, można w nim spędzić całe tygodnie, nawet w wodzie. Dzisiaj już samochody wytrzymują wybuchy, np Hammer testowany przez Top Gere. Fajny ten tekst pod linkiem. Na przeciw czołgom konstruowana jest nowa broń w nanotechnologii. Nanopociski (nie te z kwasu hialuronowego, dla kobiecej urody), ale te które jak mrówki wgryzają się w silnik. Filmowe plazmowe pistolety, pełno tego w grach komputerowych, to i pewnie wymyślą prawdziwą. Wiele rzeczy, które istnieje, a o których nam się nie śni, pojawiają się w grach, teoriach spisowych i nowościach, wszystko w internecie… – a które objawi nam kolejna wojna? Oby nie. W każdym razie nanotechnologia z jednej strony walczy ze złem, z drugiej to zło produkuje, wskrzesza przeszłość, ale tak jest w programie, takie są kody i tak pracują nieodwracalnie.

 

 

8  „3-D” – a jakże, to też hitlerowski wynalazek.

Zaczęło się niewinnie od kartek 3D, ruchome obrazy, panienka mrugająca oczkiem.
Na ilustracji Rok 1979 „Domy XX1 wieku”, artykuł o technologii laserowej. Obecnie osiągamy zawodowstwo, w zasadzie już prelekcje TED są holograficzne. Gdy pół świata nadal żyje w skrajnej biedzie, kolejna część ma całkiem inny świat wokół siebie. I to na jednej Ziemi. Ale komu przyszło by na myśl, że lasery wymyślił „Hitler”? A dokładnie są to wizje i potrzeby III Rzeszy. A skąd się to w ogóle wzięło? Z archeologicznych odkryć. Dokładnie tak. tajemnice wczesnych cywilizacji, pewnie utajnione znaleziska dały do myślenia. Pierwsze cywilizacje sprzed 12 ooo lat już nawet posiadały kamienie malowane farbami świecącymi w ultrafiolecie. Sam Hitler fascynował się wszystkim co niezwyczajne, archeologiczne i architektoniczne, niespełniony twórca, otaczał się innymi, stworzył warunki do dowolnie tworzonej rzeczywistości. Daj człowiekowi swobodę twórczą, a wzniesie cię na wyżyny – w tym przypadku trwało to krótko, bo fizyka informacji zatacza koło sprawiedliwie, ale pozostała dla nas cała ta zapoczątkowana technologia, to nasze kolejne szanse. Takie są kody.  Czy dzisiaj wyciągniemy z nich lekcję, opanujemy zagrożenie kolejną wojną? Powinno się udać z fizyką informacji.

Zabawa ze światłem i z holografią daje odpowiedzi na wszystko, bo składamy się z Pola Światła, informacja stworzyła takie funkcje jakie nas tworzą hierarchicznie skalując. [No i z kodów utrwalanych mechanizmem rotacji, zapisów, cykli, pamięci etc].

http://techland.time.com/2012/03/05/wait-mercedes-made-a-car-invisible-without-david-copperfield/
http://www.tomsguide.com/us/Mercedes-Benz-Fuel-Cell-Green-invisible-car,news-14360.html

Choć może niektórym trudno w to uwierzyć, ale wszystko znajdziemy w filmach poświęconych Bondowi wiele lat do tyłu.  Dlaczego nie spowszedniały – bo brakło ideom technologi, która pojawia się obecnie, wciąż nie mamy doskonałości i spełnienia w temacie.  To wciąż coś w zasięgu marzeń realnych. http://nexus404.com/Blog/2010/11/08/meta-flex-material-makes-invisibility-possible-nano-technology-bends-light-to-render-objects-invisible-harry-potters-invisibility-cloak-james-bonds-invisible-aston-martin-possible-soon/  Patrzeć jak tylko BMW wykorzysta super powłoki do „krycia” samochodów. Marka ta rozwinęła się podczas wojny. Kto wie ile ma ukrytych patentów, jakie były fajnymi obrazkami, ale dzisiaj ożywają dzięki nanotechnologiom. Choćby Dżina.
http://www.youtube.com/watch?v=yx_1zcHvr1M
http://www.forevergeek.com/2004/08/the_invisible_man_is_here/
Japońskie tekstylia, odblaski, wszystko jest manipulacją światłem na powłokach, nie trzeba przywoływać w wyobraźni Predatora, by mieć świadomość, że te rzeczy są już w laboratoriach. nad tym pracują ludzie. Od studenckich zabaw, poprzez odpowiednie organizacje aż do laboratoriów.
http://phys.org/news97945163.html http://www.sott.net/articles/show/239914-Scientists-One-More-Step-Closer-to-Realizing-Invisible-Technology   proszę bardzo.

17
Również myślenie o przestrzeni – trójwymiarowe, obrazki, pocztówki, diagramy, logotypy. http://www.usmbooks.com/raumbild_luftwaffe.html  Ten link prezentuje wspaniałą książkę z dołączonymi okularami do trójwymiaru. Kto wie o czym jeszcze śnił Adolf. Przecież idea trójwymiarowości jest czymś niesamowitym! Fascynowała okulistów, wielkich malarzy, fascynowała również oczytanego, zazdrosnego i niezrównoważonego psychicznie Hitlera, czy może postać zaprogramowaną, by otworzyła nam horyzonty. Kto po wojnie ma dobrobyt?

Jaki program wokół nas tworzy kwanty zadaniowe?

Użyto tych historycznych faktów w filmie „Skarby Narodów”, gdzie konstytucja amerykańska była trójwymiarowym nadrukiem. Trójwymiar holograficzny to nasz kod przestrzenny. To algorytmy światła pracującego.  Cali jesteśmy jak funkcja niematerialna, ale programowa. Dziecko wychowywane od małego w holograficznej przestrzeni uzna ją za otaczający świat i taką skonstruuje fizykę jakiej dotknie . Myślicie, że nie ma takich eksperymentów – sama bym taki zrobiła, wy też takie byście zrobili dla pasji, mało jest chętnych do testów, nawet kamikaze wypraw na Marsa – a co dopiero wojskowe laboratoria!

http://paleo-future.blogspot.com/2007/08/3d-copier-of-future-1979.html
http://gadgetzonia.com/blog/2010/11/08/meta-flex-material-makes-invisibility-possible-nano-technology-bends-light-to-render-objects-invisible-harry-potters-invisibility-cloak-james-bonds-invisible-aston-martin-possible-soon/

 

9  „SUPERSZYBKIE PŁETWY LATAJĄCE” (moja nazwa)

http://aquilinefocus.blogspot.com/2010_07_01_archive.html
http://www.telegraph.co.uk/science/7872645/Pentagon-plans-flying-submarine.html
The manta ray-like flying submarine from The Incredibles.
Na ten temat niewiele wiem. Fani filmów Lara Croft, kojarzą superszybki obiekt, którym Lara dostaje się do siedziby Chang? No, ciekawi mnie czy to wszystko jest. W wersji Lifestyle mamy świetną firmę RINSPEED, która oferuje amfibie. Znane od jak dawna? Połączenie łodzi i pojazdu lądowego. Jaki to problem dzisiaj usprawnić taki genialny wynalazek. Żaden.
http://www.defence.pk/forums/naval-warfare/194183-underwater-warfare.html

Przy okazji http://edgier25.wordpress.com/2012/06/19/tr-3b-nie-kazde-ufo-to-obcy/ Twór ten istnieje, w ogóle takich cudów jest mnóstwo, plazmowe i jądrowe, i Bóg wie jakie – [ale nie napędzane programowo światłem i informacjami] – ale co śmieszne jego konstruowanie zajmowało amerykanom tyle lat co okres od II wojny światowej, a w zasadzie na bazie założeń ESLN można go zbudować dość szybko [?] zła fizyka, złe wnioski obecnych rozwiązań technologicznych – w tym aksjomacie odkryte zostały karty, poprawione błędy fizyki i wyjaśnione różne hipotezy, na ich bazie nasze polskie wojsko mogłoby to samo w zasadzie teraz zbudować, no oczywiście potrzebni są tu lepsi specjaliści niż ja mały żuk, no i pieniądze jakich nie mamy. Nie będzie przepaści wiedzowej. Więc piszę tę „bajkę” dalej. Ale jak tylko gospodarka odżyje, zbudujemy to wszystko bardzo szybko. To nowa rzeczywistość. Mam tylko obawy, że ujawnienie tego pojazdu amerykańskiego, wiąże się ze strategiami, zagrozi Koreańską wojną z użyciem magnetycznej broni. Cholera tyle się dzieje, a my tacy archaiczni wciąż jesteśmy w tym naszym Kraju. Pomijam pasjonatów, chodzi mi o Government. Grozi nam skok technologiczny!

18

a12_a06_1_

Niektórych dziwi pojazd ESLN, ale czy znacie REINASTELLĘ?  http://psipunk.com/category/futuristic-aircrafts/page/3/
Reanault najpierw miał Reinastellę, a teraz Hydroplane.

PS: Nie podaję wszystkich materiałów źródłowych, bo czytelnik i tak ich nie przejrzy, wszystko jest dostępne w internecie, ludzie mają niesamowitą wyobraźnię. Zarazem nie chcę narzucać moich sposobów wyciągania wniosków i obserwacji. Uczelnie na świecie nie tyle wymyślają design, ale już wymyślają zastosowanie technologii w designie, odwrotnie. A nawet konstruuje się gospodarczy świat tak aby wdrażać wizje sprzed lat. Co 100głów to nie jedna. Dlatego dzisiaj „uwierz we wszystko”, nie blokuj się. To potworna cecha Polaków.

Każdy ma swój system oceny, więcej specjalistycznej wiedzy za pewne i po swojemu znajdzie ciekawe źródła może inne bardziej tajne dla spragnionych. Na potrzeby tego materiału te dane wystarczą, by widzieć kontynuację i pomyśleć nad tym, czego nie widzimy, a jest. I być może pracować nad takimi wizjami. Fizyka informacji czyni ten właśnie przełom, że to co jeszcze jest wizją, stanie się faktem. Ale też tworzy cel zbiorowy.

Nad tymi przedstawionymi kontynuacjami, ktoś w tej chwili pracuje na świecie i skąd wiemy jak jest zaawansowany ten proces i jaką politykę prowadzi? To nie jest pojęcie „przyszłość”, mamy teraźniejszość. W dodatku mamy nowe działy PROGRAMOWANIA. To już nie są produkty mechaniczne, te produkty poruszają inteligentne oprogramowanie. Programowanie powinno pokolenia określić właśnie do powyższych założeń, tej zobrazowanej w ilustracjach technologii jaka jest kontynuacją procesów. Programowanie ku czemu i czego mają się uczyć, wmawiać jak ważna jest matematyka. Powinni być kształceni dobrzy nauczyciele, kochający dzieci, a nie wyzywający ich słabość, bo sami nie potrafią uczyć. Ja tak miałam w szkole, no pech ciał, że uczyły mnie same debilki. A dwóch facetów jacy mi się w życiu trafili, potrafili mi matematykę zobrazować. Dało się? Tak. Dlatego w tej złości wskazałam, że matematyka ma błędy. Rzeczywistość budowana jest hierarchicznie na określonych zasadach i matematyka tej rzeczywistości jest skończona, nie ma w niej „x”. cała reszta musi służyć CELOM!

Każdy problem rodzi kolejny, ale w ESLN nie ma problemów, są wyzwania, cele i programowanie – osiąganie ich.
Styk Hitlera z nanotechnologią ma kontynuację prawie we wszystkim, nie chodzi o zło, ale o rozwój cywilizacji oparty na projektach z przeszłości, o kody zaklęte w polu magnetycznym, o tym opowiada projekt.

Jeszcze mamy:
10  SYSTEMY KONTROLI, mnóstwo informacji różnej maści.
11  PODRÓŻ W CZASIE – nowe badania kosmiczne i laboratoryjne teleportacje kwantów, bo reszta jest błędami jakie tu wykaże aksjomat. http://www.physorg.com/news193551675.html
http://www.physorg.com/news198948917.html
12  BAZY PODZIEMNE, LABORATORIA I MASZYNY, LASERY jak z filmów SF, głownie Chiny i Rosja się popisują.
13  ZIELONE WIEŻOWCE HODOWLANE, MARKETY, żywność o jakiej nie śnimy.
14  PALIWA PRZYSZŁOŚCI [?]
http://www.nasa.gov/multimedia/imagegallery/image_feature_1289.html
15  ELEKTROLUMENSCENCJA, MASKOWANIE, HOLOGRAFY czy Hologramy, 3D 4D, 5D, 7D [?????] Boże co to?
I prototypowy samolot II Wojny Światowej Yehudi, który staje się niewidoczny dla obserwatora, wczesne założenia, późne realizacje: Ciekawy link tutaj: http://bayourenaissanceman.blogspot.com/2009/09/weekend-wings-34-stealth-aircraft-old.html
Cytat: As the above article mentions, we’re seeing renewed attention being paid to the principle of electroluminescence – the idea behind Project Yehudi in World War II. Last year a small unmanned aircraft with a wingspan of less than 7 feet demonstrated how the use of electroluminescence made it disappear against the sky from an altitude of only 1,000 feet. A report and images may be found at the link. I’m sure the people who thought up Project Yehudi, almost 70 years ago, and their successors in Project Compass Ghost, more than 40 years ago, would never have dreamed that their idea would represent cutting-edge technology in the ‚stealthy’ world of today’s aircraft! I wonder whether any of them are still alive? If so, I hope they have the opportunity to visit some of the plants where modern applications of their techniques are being studied. I think it would be a fitting and appropriate gesture, just as Jack Northrop was allowed to see the design of the B-2 Spirit before he died, to acknowledge that his idea for a ‚flying wing’ had at last come to fruition.

Ciekawostki:
http://paleo-future.blogspot.com/2007_08_01_archive.html art z Gazety Mythos Germania
http://wyborcza.pl/1,76842,5040262.html Dziwności (może nie związane z tematem, ale) :
http://www.delagostti-industries.com/New%20Mountain%20City%20TXT%20DOC.htm
Zauważyłam że Nowojorskie Projekty, dziwacznych idei miast wiodą prym. Są bardziej nienormalne od Japońskich wizji i należą do pojedynczych autorów, a nie do dużych korporacji.
SKLEPIK http://www.ioffer.com/si/futuristic

http://pej.cz/Wojny-przyszlosci-pojedynek-technologii-g2080-5852#photo

Wiele jeszcze (nie mój dział) i raczej mało przyjemne do słuchania dla wrażliwszych. Wszystko jest procesem wokół nas. Rzeczywistość to obraz wczesnego kodowania. Uczestniczmy w tym programowaniu świadomie.
Większość z tych projektów wykorzysta w niedalekiej przyszłości niesamowity Grafen jako materiał budowlany i konstrukcyjny o bardzo wytrzymałych własnościach. To w ogóle początek genialnych tworzyw i struktur.

graphene

Na koniec trochę sztuki również inspirowanej rewolucją przemysłową.  Zryte powierzchnie przez śruby okrętowe, śmigła i inne technologie tego typu. Chciałabym mieć ten obraz w sypialni.  http://bittleston.com/artists/giacomo_balla/

giacomoballablackandwhi

 

PS. Ależ się tym wszystkim podekscytowałam…

SZANOWNI I MĄDRZY POLITYCY, BANKOWCY I INTELIGENCJA Z RODOWODAMI, EKONOMIŚCI – jeśli nie pchniecie waszych gospodarek w fazy realizacji tych projektów, nie wzniecicie nowego rynku pasji i rozwoju dla obecnych i pokoleń, to jak chcecie, żeby ona dalej w ogóle się rozwijała? Utylizując odpady? Budując namiot przed skażeniem? FIZYKA INFORMACJI to platforma pod tą gospodarkę nową i dynamiczną. Stara fizyka ją spowolniła i zatrzymuje, zatrzymuje te wizje, które pozostaje w strefie wojskowości, a to źle.  Bez fizyki informacji, nie ma ani dobrej utylizacji, ani namiotu dla miast, ani dalej tych obiektów. Obudźcie się – wszyscy tego obrazu pragną, potrzebują tylko Wiadomych, dzisiaj już nie ma czasu na badania, dzisiaj musimy realizować! I do tego służy fizyka informacji – do realizacji. Trzeba to wdrażać jako produkty życiowe, a nie militarne, jako użytkową technologię. Jest przepaść wiedzowa. To nigdy nie da stosownego scenariusza, nie unormuje bezpiecznych stref zastosowań. Zmiany klimatu do nas „przemawiają”. A zdolni i potrzebni są wśród społeczeństw, nie w wojskowości. PR musi działać sprawnie pod nowe systemy.

System potrzebuje ogromu wypracowywanych nowych pieniędzy, a w obecnym stanie gospodarki i na kolejne lata nic ich nie wypracowuje, nie ma takiej realnej perspektywy, i ja tu nie marzę! Wojna to straty, wzrost gospodarczy to zyski i satysfakcja. Nie ma realnego foresightu, ma go ESLN 2027.

[Fizyka informacji jest jak start w grze, post wcześniej.]

Czy ekonomiści się pochorowali wszyscy?  Powtarzam, dzisiaj nie potrzebujemy badań, ale realizacji tego co widzicie powyżej.

Doszło obecnie do paranoi, wylicza się że zaledwie garść ludzi posiada majątek całej reszty świata. No to jak to chcecie naprawiać, jak to ma funkcjonować? Jaki jest foresight i scenariusze? Może nie chcecie odbudować gospodarki? Zatem przykro mi – nie przetrwacie. Nie poznacie tego, że umysł jest zapisem wiecznym.  To tłumaczy nowa fizyka zapisów i stanów kwantowych – fizyka informacji. Eh.. mnie to wszystko jedno przecież, ale są dzieci i fajnie byłoby im powiedzieć: „jesteśmy wspaniali”. „Wykorzystaliśmy pieniądze tak jak powinniśmy”. „Jesteśmy wielcy”. „Zapoczątkowaliśmy doskonały, perfekcyjny i właściwy rozwój procesów”. „Mam moc”…

 

Na dole link świeżynka:  http://www.tvn24.pl/piec-wynalazkow-ktore-przeniosa-flote-usa-w-rzeczywistosc-znana-z-filmow-sci-fi,419973,s.html

Rozdział 2

RÓWNOWAGA KWANTU ZIEMSKIEGO   [archiwum wstępne rozważania].

 

Coding weather. Movie Upadek Majów.

I was not quite the surprise discovery. I am happy that after me, lived great people, with feelings and knowledge. Also today, we observe a similar relationship. How many people are aware of coding?

Niestety usunięto ciekawy film w internecie, pokazywał uczonego, który zainteresował się czymś w rodzaju kodowania Ziemskiego. To znaczy, że jeżeli po jednej stronie półkuli nastąpią jakieś zjawiska atmosferyczne, to w określonym odstępie czasu, znajdą swoje następstwa po drugiej stronie półkuli.  [To Ziemska forma równoważenia ekstremalnych zjawisk, coś jak podział kuli ziemskiej na + i – działające naprzemiennie, a jak się dowiemy w trakcie procesu badań ESLN, jest to naturalny system samoobronny róznoważenia i wynikowości jaka nas tworzy]. Tak było w kulturze Majów, która to utonęła w zabobonach, a wykończyła ich poważna susza, poprzedzona tak obfitymi opadami, że aby sobie z nimi radzić, budowano głębokie baseny, gromadzące opady. [Wiele z następstw można było przeanalizować patrząc na poprzedzające zjawiska w drugiej części Kuli Ziemskiej]. Niestety tej jednej suszy nie przewidziano.

Dzisiaj Naturics.de bada te zjawiska i są one … proste do przewidzenia. Mój wujek dostaje arytmii serca na dzień, dwa przed trzęsieniami ziemi np w Chile.  Jak to wszystko powiązać? Bardzo prosto, uczy o tym ten cały projekt który jest procesem rozumienia jak działają informacje, bo nimi jesteśmy dosłownie. Jak utkane funkcje algorytmiczne.

 

 

Magnetosphere of Earth in 2012

„Budowa amerykańskiej bazy kosmicznej to element testowy nowej broni tzw „pogodowej”, „magnetycznej” (inni używają nazwy Haarp), a przy okazji też miejsce pomiarów CME słońca”.  Takie informacje znajdziemy w  Internecie.
Zanim zaczniemy prowadzić propagandę, warto sobie uzmysłowić, że broń staje się bronią dopiero w rękach ludzi i jeśli jest to prawda… na pewno jest używana już od dawna.
Nazwijmy to coś „urządzeniem”, które tak po prawdzie możnaby skonstruować w mieszkaniu – i pojawiały się w polskich wiadomościach takie migawki, więc nie zaskakuje mnie wcale istnienie tego urządzenia w wojskowości. Znałam inżyniera, który robił magnetyczne cuda.
Ono może posłużyć być może do napędu pojazdu ESLN, stąd moje zainteresowanie urządzeniem, to nas do czegoś doprowadzi. W końcu coś mnie ściąga’ informacyjnie.
Ogromne jest zainteresowanie zjawiskiem magnetosfery Ziemi, ciekawe… jakby nic innego nie było ważniejszego do robienia na tej planecie potrzebującej tak wiele… to sugeruje z kolei, że wojskowe poczynania i idee zatoczyły krąg, który przeciętnej jednostce społecznej nie mieści się w głowie.
Wyścig zbrojny o władzę i wiara w projekcję przyszłości, [bo innego powodu nie ma], popycha ludzi do tak dziwnych poczynań jak budowa tej bazy ISS, [sięganie „dna” kosmosu], jakby ludzie chcieli znaleźć poczucie bezpieczeństwa i odpowiedzi tam, gdzieś w czymś czego nie znają, i tam gdzie nie ma bezpieczeństwa, dziwne – albo – mają informacje takie, jakich nie ma przeciętny człowiek, a nawet nieprzeciętny, też ich nie ma… Swoją drogą pozdrawiam kosmonautów, bo ciężko pracują i to chyba są bardzo niebezpieczne warunki pracy..[?]
Szaleją’ gdzieś tam podczas, gdy rozwiązania mamy tutaj i tylko tutaj – w GŁOWIE.  W sobie, jako że jesteśmy kwantami przerabiającymi informacje.
Historia pokazuje naocznie przyczynowość rozwoju nauki i technologii. Odkąd pojawiło się radio, potem telewizja, zaczęła się konkurencja, kto silniejszy, kto ma większą władzę ten jest większy, kto więcej cwaniaczy ten ma dużo i szybko. Naprzeciw temu stała władza i mądrość umysłu z maleńkimi budowlami, twórcze jednostki inicjujące nie mające nic wspólnego z giełdą’. Gdzieś po drodze zaczęło się to łączyć i modyfikować. Dodajmy do tego politykę i mamy mieszankę wybuchową, nie potrzeba nam już żadnej broni.
Obraz świata zstępującego, w wąskim kręgu Nowej Nauki, to połączenie i wielkości, i mądrości, kierunku – inaczej się nie da.
Dobrze – natury ludzkiej nie zmienimy, system jaki jest, też nie ulegnie zmianie, ale trzeba sobie uświadomić, że magnetosfera Ziemska to nie niezniszczalne Pole Siłowe, że ludzie to nie zwyczajne bezwartościowe mrówy, że o to wszystko trzeba zadbać, bo braknie komuś poklasku dla swojej manii wielkości. Wszystkich łączy nas to samo powietrze i przenikający oddech – i – transfer magnetycznych informacji z każdego mózgu, do pola i na powrót do mózgów.
Bo ludzkie ego, ludzkie popędy, ludzka głupota w parze z ciekawością, sprowadza i wytwarza bardzo złe rzeczy, obiera zły kierunek nie wzrostu – lecz samo-destrukcji. Kodowanie atomowe to nieskończone pasmo, fala skutków ubocznych wielu działań badawczych i eksploatacyjnych. Wszechświat jest jedną wspólną częścią – jednolitością wynikową -, zależną od siebie, przenikającą się na wskroś. Nawet to, że rakieta startuje i robi rysę, potem „dziurę” w atmosferze Ziemi jest ze szkodą dla niej. Ziemia jest maleńka.
Pamiętam wiele nauk szkolnych, jedna mówi „okno w dachu to dziura, a dziura zawsze dziurą będzie ze wszystkimi tego konsekwencjami”.  Podobnie szwy w ubraniu są słabymi punktami, podobnie nano pęknięcia w silniku samolotu itd.
Od czegoś, coś, ZAWSZE MA SWÓJ POCZĄTEK. To jest kodowanie.
Bardzo dużo jest w internecie spekulacji o 2012, że „coś” się zdarzy.  Jest głoszona wiadomość, że Słońce w tym okresie jest we wzmożonej aktywności fluktuacyjnej, są spekulacje, że coś się stanie z naszą magnetosferą. Sądzę, że magnetosferze Ziemi Słońce nie zagraża, jeśli się zdarzy promieniowanie korpuskularne słońca (bo cykle plam są powtarzalne i przewidywalne), będziemy musieli przeczekać następstwa tego promieniowania na spokojnie i rozsądnie – z wiedzą na ten temat, bo nic nie poradzimy i żadne wielkie Państwo, czy organizacja, również. Jeśli Amerykanie będą chcieli wykorzystać tą „przykrywkę” dla jakichś eksperymentów [czytam o spekulacjach] to można obawiać się nie tyle zjawiska zakłóceń radiowych, obniżenia sprawności ruchowej, osłabienia itp, ale konsekwencji późniejszych wynikających z nieprzewidzianych skutków kodowania „ludzkiego”….no nie wierzę w spokój – a procesy rządzą się swoimi prawami jakich nie znamy.I wcale się nie zdziwię, gdy „ktoś” zatrzęsie Ziemią, wywoła falę uderzeniową z jej wszelkimi NIEPRZEWIDZIANYMI następstwami, po to TYLKO, żeby potem powiedzieć: MY się WAMI zaopiekujemy bo MY jesteśmy najlepsi i jedyni. Oczywiście, żeby coś takiego zrobić trzeba najpierw stworzyć strategiczne miejsce…
Ale to ESLN będzie strategiczne i taki ma cel, bo uświadomi wielu jednostkom i podmiotom, że chaos naukowy, pęd ludzkiej zachłanności, absurdyzm wielu zjawisk społecznych  w życiu codziennym i także strategicznym – niesie za sobą konsekwencje KODOWE. I on sam w sobie jest takim kodem zbliżającym nas do finału – sprzężenia sygnałów zwrotnych z wyjściowymi w kończącym się cyklu Ziemskim. Jest o określony czaso-okres powtarzalności kodów w wymiarze historycznym. [Kurcze co ja piszę? Wyjaśnimy to wszystko, zdanie po zdaniu]
Zagrożenia funkcjonowania. Mój przyjaciel mówi: przetrwają najbogatsi. Ale nie ma on racji. Na wsi gdzie wypoczywam – po wielu dżumach i epidemiach w historii – przetrwali najwięksi bandyci, złodzieje, pijusy i brudasy, zahartowani na niedogodności życia. Nie rządzą, mają jedynie swoje poletko. Albo inaczej – KAŻDY ZAWSZE PODLEGA SKALI HIERARCHII PROGRAMÓW NADRZĘDNYCH.  KAŻDY JĄ MA, a tą największą można sterować – każdy może, ale musi wiedzieć jak i to również tworzy się po to, by przetrwać…
Wystarczy popatrzeć na ludzką wyobraźnię filmową, a film to substytut tego, co się chce na prawdę, tego co przenosi człowiek poprzez siebie na innych. Dalej kody idą w Świat. Programują.
Jednak też, uznaję naród Amerykański, jego jednostki, za inicjujące i wybitne, takie które mają moc tworzenia, natomiast Nową Naukę zostawimy nieco innej grupie – Wam.
(Pole Magnetyczne to pole zakodowanych/zapisanych informacji, można kodować ludzkie umysły.. z kosmosu, jeśli tylko znajdziemy falę informacji, a jak się okaże dalej w badaniach: ALGORYTMY, CZĘSTOTLIWOŚCI).
23 i 24 lutego 1956 roku wypowiedziało się na temat wielkich wybuchów gazu na słońcu Obserwatorium w Greenwich. Uspokojono, że po za zakłóceniami fal radiowych innych zmian nie będzie…otóż nie. (wkrótce więcej materiałów)
Image Hosted by ImageShack.us
To be aware of the devastating consequences.
Na obrazie:
Sekwencja ukazująca zakłócenia w ziemskim polu magnetycznym, które wywołały załamanie się sieci energetycznej Quebecu (awarii jednej z hydroelektrowni) podczas Wielkiej Burzy Geomagnetycznej, 13 marca 1989. Animacja pokazuje szybkość zmian pola mangetycznego w nanoteslach na minutę, między 7:40 a 8:00 czasu uniwersalnego tego dnia. Awaria i zaciemnienie nastąpiło o 7:45, po 90 sekundowych zakłóceniach nad hydroelektrownią.
materiał pochodzi z:
Wpisany przez Hubert Bartkowiak,