Wpisy

Post 60

WSZYSTKO NA TEMAT SPINOTRONIKI – HIERARCHIA I OPROGRAMOWANIE
Najpierw linki proszę przeczytać:
http://nanotechweb.org/cws/article/tech/45026
http://nanotechweb.org/cws/article/tech/45155
http://nanotechweb.org/cws/article/tech/45057

A teraz będzie ładnie i obrazowo: Spin to żadna tajemnica, ani nic skomplikowanego.  Każdy zaangażowany czytelnik to pojmie, nie trzeba do tego profesorów ani specjalistów. Komplikacja, zatem trudność, następują dopiero z ilością narzędzi przez jakie trzeba przebrnąć, aby uzyskać efekt zadania; zaraz dam przykład. To znaczy, jak od prostej teorii dojść do wyniku. Bo jeśli w teorii mamy zakres fluktuacyjnego pola magnetycznego Ziemi wpływający na ładunek, to nie zrobimy z niego narzędzia, chyba że nowymi urządzaniami manipulacji. Tu jest problem taki, że wiedza nawet jeśli jest, to nie wystarczy. Nawet jeśli ESLN wszystko wyprowadziło na założeniach jako odpowiedzi i wiedzę do konkretnych wniosków, to wcale nie oznacza rozwiązania zadań. A raczej oznaczać będzie inną drogę do realizacji naszych celów, lub nawet prze-kierunkowanie celów.

Jak wiemy w ESLN, wszechświat to program/mechanizm tworzący się z warstw skwantyzowanej/obrazującej się substancji informacyjnej. To, co zobrazowane do postaci „światła” jest pracującą informacją [nadawana i zwrotna, dają wynik], wszystkie oparte są na ‚kierunkach’ informacji jakie przypisane są postaci informacji w skali tworzącej całość jak fundament pod kolejne wyniki, potem ten mechaniczny schemat tworzy coś w rodzaju ruchów – wzorów, algorytmów i narzędzi tu wywnioskowanych w badaniach. [Trzeba w projekcie zrozumieć, co to są systemy i jak powstają**]. Gdybyśmy doszli do tych kierunków i orbit ruchów, po spinowej drabinie konsekwencji powiązań, to znalibyśmy własny model oprogramowania jakie nas buduje, [Ha ha ha]. Póki co, możemy wyciągać wąskie wnioski w kontrolowanym otoczeniu laboratorium i z nich korzystać.

Myśląc „spin” myślmy jednocześnie: „program”. Spin w naturze istnieje, bo jest częścią wynikową zobwodowanego procesu tworzenia się systemów wszechświata, stanowi przełożeniowy napęd dla całej konstrukcji. Systemy te są autonomiczne, bi przełożeniowe. Istnieją permanentnie w czasie teraźniejszym, bo wszystko pracuje, jest komunikatem ‚non-stop’. Istniejemy ‚tu i teraz’ dzięki tej właśnie pracy, czyli ruchom powiązanym, bo wynikowym.  W naturze ‚ciągiem” jest cały wszechświat z hierarchią systemów, [nie jest on liniowy, ale wynikowy, postaciuje się z towarzyszących elementów] czyli wyników – a w inżynierii komputerowej posługujemy się tylko sztucznym ciągiem wynikowym, czyli elektrycznością.

Skalowanie spowodowało, że coś nam się wydaje trwałe i niezniszczalne, to spaja.

[To co piszę, to są wyniki jakie otrzymaliśmy biegiem wynikowym, badawczym w blogu, zostały one wyprowadzone, tu jest podsumowanie wyników].

Dlaczego grafen istnieje? Inaczej – dlaczego dał się skonstruować? Bo fundament tworzący zespolony nano-świat jaki odkrywamy, jest wynikiem pierwszych tworzących się informacji w kosmosie. Wszystko tworzą informacje. W skali największych systemów spinowych drogi mlecznej, powstają najmniejsze pierwsze cząstki wirujące spinowe, czyli informacja zaczyna się obrazować. Czyli zobrazowanie funkcji z wypadkowym spinem [bo jest to autonomiczna funkcja przełożeniowa] są zawsze najtrwalsze i stanowią fundament różnorodnych budowli. Dlatego są prawie nierozerwalne. Dlatego węgiel jest takim cudownym „wzorem”. Możemy „cząstki” ruchome, czyli małe podsystemy, stanowiące określoną funkcję przełożeniową dla całości wynikowej wszechświata i jego tworów –  wyseparować z dowolnego materiału. Hierarchia jest wspólna dla wszystkiego co nas otacza, a dopiero na szczeblach funkcji [warstw] stajemy się z węgla różnorodnym tworem ekosystemu. Rożny produkt, ale z tych samych składników. Budowle z materiału budowlanego jakim jest postaciująca się informacja. Dlatego to hierarchia i ilość przełożenia decyduje o tym, na ile jesteśmy samo-zadaniowi czyli inteligentni, na ile oderwani od systemu sterowania, by działać autonomicznie wynikowo – a na ile, to system nami steruje jak rybami, drzewami, instynktami, przypływami etc.

Tu w ESLN mamy wszystkie odpowiedzi jakie potrzebujemy znać na temat „życia” czyli funkcjonowania na szczeblu przełożeniowym.

Dopiero spinowe ułożenie, zmienia „właściwości materiału”. Można otrzymać węgiel i diament tylko z powodu innego powiązania. Ale to ułożenie tworzy się pod wpływem zewnętrznej maszynerii ruchu powiązanego drogą kodową! Programową! http://esln.pl/rozdzial-9/ Bo na tym to wszystko polega: hierarchizacja i przełożenie zależne od warunków otoczenia w jakim się budują funkcje wynikowe, ten ruch wpływa na ułożenie „atomów”. Ale to nie jest mechanika ciała – to jest mechanika kwantyzacji z komunikacji. ‚Ciało’ się tworzy jako utrwalony w cyklach przełożeniowych komunikat „trwaj, bądź”. To jest informacja jaka się postaciuje, a utrwala ją szereg elementów tu opisywanych.

Ponieważ wiele materiałów [złoto, miedź, kwasy etc] ma wypadkowy inny model przełożenia [hierarchia pierwiastków np], jakim także sterują się wzajemnie, to możemy ich używać jako „manipulatorów” i to robimy głównie w laboratoriach, tym są katalizatory, a w nanoskali to bardzo wyraźnie widać.  Chodzi o wykorzystanie całej gry ruchomej subatomowej, tandem: ‚pole wirowania i świetlny punkt’, jaka się obwoduje, zatem zaczyna wznosić budowlaną hierarchię. Ciążenia nie ma – jest to przypisanie kodowe [program tak buduje funkcje].

Jak czytam „pompowanie” w treści linków, to, mnie to śmieszy, ale ja tutaj również uprawiam słowotwórstwo. Byle ten nasz wysiłek nauczania nie był zbyt skomplikowany na początku nauki. Kolejne pokolenia muszą znać szybko podstawy funkcjonowania – i daje wam to ESLN. Dlatego uważam ESLN za genialne wprowadzenie do prostej konstrukcji: SKALA, HIERARCHIA I PRZEŁOŻENIE, KIERUNKI I TRANSMISJA KODÓW, [ale trzeba to przejść, wszystko kolejno w blogu aksjomatycznym, czyli zachowanie się małych elementów jak składowe atomu, jakie tworzy duży system, a potem poznawanie membran, czyli tych sposobów modyfikacji] bo to, co ważne, uwaga:  to fakt, że kody nie biorą się z niczego!!! Zapamiętać to! To już postaciowanie wpływa na kody.

Kody wynikają z CELU.  Nawet jeśli celem wszechświata nie jest „Bóg”, ani cokolwiek z definicji obrazowej, ale zwyczajne: ‚TRWANIE”, to będzie ono stanowiło zwrotne zachowanie wszystkiego, co ten wszechświat buduje, łącznie z nami i naszym sposobem funkcjonowania. Funkcjonujemy, bo generujemy i przetwarzamy kody. Dlatego nasze przeznaczenie jest zdefiniowane jako „wykonawcy zadania” – przetwarzacze informacji kosmicznych, czyli system tworzący umysł. Panopticon i synopticon. Ot cała filozofia człowieka, dzisiaj modyfikowany jonosferą czyli psychotroniką.

To nie jest trudne pojęcie – kody muszą mieć cel, aby w ogóle powstały. To przyczyna i skutek jednocześnie. To nas spaja i tworzy. Dlatego wiedząc to, sami siebie możemy programować. Spin to obieg informacji. Z tego robi się ‚fala’ także zdefiniowanego celu. Nadajemy sygnał.

O co chodzi w tym mechanizmie? No, to, jest proste: wszystko funkcjonuje pod kierunkami nadrzędnymi, tworząc wewnątrz budowle, [dzięki elastyczności echosound] zatem zawsze powstaje otoczenie dla budowli różnej, bo różnorodność tworzy się ze zmiennego otoczenia – z informacji zwrotnych. Możemy dzięki narzędziom elastyczności [ciśnienie, temperatura, napięcie, mieszanie etc] możemy poruszać wynikiem dowolnej skali układu, zatem dowolnym spinem spolaryzowanym gdy mamy małe próbki.

jak czytamy pod linkiem liczne problemy z „utrwaleniem” zapisów, sygnałów, impulsów, etc. No bo przecież, otoczeniem też musielibyśmy sterować i je zasilać, aby zmieniać małe spiny, robimy to płytkami rożnych materiałów magnetycznych etc, a otoczenia ziemskiego nie uczynimy ruchomym dowolnie, aby wpływać na spin atomów. Nasze części funkcjnują, bo są prowadzone przez Ziemię i Układ Słoneczny, a ten przez resztę kosmosu. [Upraszczam].  Nauka szuka odpowiedzi jak tym wszystkim w skali wewnątrz komputera sterować, nie ucząc o otoczeniu – to błąd. Owszem pole magnetyczne jest używane, ale przecież nie umieścimy komputera w zmiennym polu magnetycznym, chyba że dom będzie takim kloszem. Ot takie to są dziwaczne problemy. Zbliżamy się do nich wireless-lanem.

Wszystko, co możemy uczynić na rzecz „oszczędności” to manipulacja przełożeniem, manipulacja skalą, a to możemy czynić tylko poprzez budowanie nowego otoczenia, kapsuł czy innych komór sztucznego otoczenia, w jakim czynnik badany, czy modyfikowany uzyska aktywność poprzez powrót do stanu równowagi [bo funkcje są tworzone na modelu wyjściowym jaki je ochrania, to było wcześniej w postach]. Na tym polega manipulacja i wykorzystanie różnej fizyczności. [popraw] ESLN chce tunele. Zmieniamy skalę, bo to nam przyniesie więcej korzyści dla przetrwania w zmieniającym się klimacie.

Pamiętacie skąd wzięła się Teoria Rotacji, a dalej Teoria Pionu, czyli ZAPISU I UTRWALANIA? Z prostej obserwacji: http://esln.pl/rozdzial-5/, system wszechświata znalazł odpowiedź jak utrwalać wzory – poprzez „powrót spinu”.  Ten obrazek niżej został wyprowadzony z założeń, dojdziemy do niego w postach kolejnych.  Trzeba zachować równowagę przy przetrwać autonomicznie, czyli utrwalić spin! Ale widać jak tworzy się wynik – zatem za pomocą kierunków i ruchów możemy wytworzyć elementy hierarchiczne, przełożeniowe. Kody budują się poprzez powtarzalność cykli maleńkich cząstek za ich cykle odpowiada ogromna skala, a z tej powtarzalności powstaje budowla utrwalona. Dlatego DNA się stale odbudowuje, komórki wymieniają, bo nie są trwałe, ale jak już pisaliśmy wszechświat wypracował metody REPLKACJI z wzorów. Idąc blogiem akjsomatycznym zrozumiecie to powiązanie czytelniej taka mam nadzieję.

Spinotronika, czyli autonomia bazuje na cyklach powtarzalnych.

ARTIFICAL-INTELLIGENCE-ESLN

[**Obrazując i bardzo upraszczając: Informacja budująca znany nam wszechświat, się postaciuje; daje to wypełnienie wszechświata substancją jaka ma spin postaciowy. Ta substancja tworzy spinowe porcje światła jakie nazywamy cząstkami elementarnymi jakie są wciąż pracującą informacją. Ich wielkość i rodzaj ukierunkowanego spinu, stanowi o systemie i o hierarchii w tym systemie. Algorytm systemowy formuje definicje, człowiek jest jedną z nich. Tego procesu nie da się tu uprościć do jednego zdania, dlatego trzeba przejść cały projekt. To inne myślenie o nas, nie jak o ciele, ale jak o zobrazowanej informacji, która tworzy systemy. Mogłabym uprościć porównaniem, że atom zastąpiliśmy systemem, ale to wprowadzi w błąd rozumowy. Systemy są całością hierarchiczną, przyczyny i skutku, to całość programująca.].

 

spintronics-electron-spin

Na obrazku, mamy spin, który towarzyszy wynikowi [zielona porcja światła, atom to niewłaściwa nazwa, tworzą nas programy jakie kolejno tworzą przełożeniowe systemy, w końcu mamy zera i jedynki by otrzymać wynik, a nie kuleczki], ten spin odpowiada za tak zwaną jego autonomię w systemach otoczenia. Z takich porcji ‚zaplatają” budują się kolejne bardziej złożone systemy przełożeniowe. Porcje wyrwane z systemu są cegiełkami budowlanymi pod nowe rzeczy, a nazywamy je atomami. Drugi kierunek to właśnie strzałka, która orientuje porcję światła, czyli utrwaloną informację – w hierarchii systemów otoczenia. Nie mamy w realu do czynienia z kuleczkami, ale z pracą rotacyjną informacji, wynikową jaka tworzy wszechświat. To co widzialne dla nas jako cząstka jest utrwalana funkcją. Zapis i obraz, tak to tu umownie ujmujemy. Zadaniowość kolejnych systemów, ich funkcja używa podsystemów. My tych podsystemów nie scharakteryzowaliśmy jeszcze w obecnej starej nauce. Bo, bez założeń nie da się tego policzyć, ani scharakteryzować.  Hierarchię dopiero ESLN skonstruowało. Pole magnetyczne jest polem tworzącym zieloną porcję, zapisuje ją i utrwala, ale na zasadzie wyseparowania tej porcji z całego zbioru. Pole magnetyczne jest całością spajającą wszechświat. Dlatego możliwe jest panopticon i synopticon towarzyszące próbkom.
Mamy piwo i w nim pojawiają się bąbelki, powiemy że są wyseparowane w piwie. Tak samo jest z ludźmi kwantami, replikacja i wyseparowanie z otoczenia. Tak samo jest ze wszystkim, co z kodów powstaje i zaczyna wzrastać, budować się, bo wszechświat ma charakter wzrostowy. Jest to prawem.
Dlatego pole towarzyszy cegiełce’ ale także kontaktuje je z całością systemu. Zapis tworzy wynik. [Wszystko w postach bloga wyprowadzone, a tu będzie spisywane ewaluacyjnie].  Poprzez pole zapisu można ingerować w stan cegiełki, zatem dalej w stan całej budowli. Zniekształcając pole zapisu, deformujemy wyniki. To nie jest trudna wiedza, ale jest wiele rzeczy jednocześnie jakie działają razem wynikowo i trzeba myśleć całością. Być może ja jako architekt mam do tego więcej predyspozycji, bo studia nas uczyły patrzeć wielowarstwowo, ale widzieć jeden obiekt.  To trening.

Nie mamy do czynienia z przyciąganiem magnetycznym, to błąd, choć tak to działa w laboratorium. Ale fizyka polega na czymś innym, to pole potrafi wyseparować/wydzielić ze zbioru informacji wspólnych, nowy twór informacyjny [zielony punkt], który staje się dzięki spinowi własnemu autonomiczny.  My ludzie mamy swój zbiór macierz, ale sami w sobie jesteśmy z tego zbioru wyseparowani/wydzieleni/wytrąceni. Wytrącenie może będzie właściwą nazwą. Rodząc się i dorastając, zasysamy informacje z zewnętrznego pola otoczenia, ale także tworzymy własne.

 

http://www.sciencemag.org/content/331/6019/864

Fascynujące… jesteśmy zaprogramowani jako funkcja tworząca się, ale jednocześnie uczestniczymy w oprogramowaniu, które możemy odczytywać i samodzielnie wczytywać nowe dane! Stąd zawsze mówimy „współpracuj z podświadomością”, a najlepiej na tym wyjdziesz.

ESLN to jest eksperyment myślowy – tu się przenikają dwa systemy skali największej jaka steruje najmniejszą. Czyli podporządkowanie największej generuje kody najmniejsze zdolne przeprogramować całość.

„1000 lat to jeden dzień, jeden dzień to 1000lat”.  Znacie to? Już pisałam w projekcie że Biblia to dokument opisujący to samo co ESLN ale innym językiem, biblia opisuje mechanizm jaki nas buduje.

Myślę, że nieprzypadkowo znalazłam się na konferencji poświęconej spinotronice.
https://plus.google.com/photos/108566003568511945441/albums/5514855379230386049?banner=pwa
Informacje o nowych odkryciach są coraz bardziej fascynujące i jedne z najważniejszych na lata przyszłe. jednak na błędnej starej fizyce stają się skomplikowane nieczytelne i marnuje się ogromne pieniądze.

ESLN wiedziało kiedy dokonać swojego „urodzenia”, jak tak patrzę z boku na cały projekt i otoczenie.

Z wiedzy o hierarchii, rytmach i kierunkach nadrzędnych systemu programowania, mamy rożny spin przełożeniowy w całym systemie, wzory i programowanie.

Next:
http://phys.org/news/2011-02-scientific-paradigms-fall.html
„For instance, the model shows how small systems have the potential to be more dynamic than large systems, which explains why large companies sometimes acquire small start-up firms as a source of innovation.” New information initiating a small scale. „Large” information, is the uniform structure. Process needs to be changed. The processes of initiating „small”, the new information.

 

 

http://touchysubjects.wordpress.com/2011/01/12/can-spintronics-explain-physiological-information-storage/ ilustracja pochodzi ze strony. Nasz organizm przechowuje informacje zapisane w algorytmie [rytmach], a ten wzór buduje ruch i skala wszystkiego co nas otacza. Nie poznamy tego w tym ani w kolejnym pokoleniu, ale poznamy nowe narzędzia jakimi spełnimy swoje wszystkie wizje jakich zapragniemy, ale też samo-przetrwanie autonomiczne. Pora spaść na ziemię wizjonerzy. Ale mamy jedną furtkę – życie umysłu jest wieczne, zatem co w tej wieczności? Może się reinkarnować, może być stale aktywnym i kontaktować się z żywymi, można się zaprogramować…

0001U3YG0AFCEXL4-C116-F4

Na zdjęciu ludzie bogaci, jacy się zamrozili bez sensu. Ta technologia jest błędem, już za życia trzeba się zobwodować do ciała wiecznego. Po odłączeniu membran od umysłu „dupa zbita”. Skoro teoria dogoniła potrzebę – sprostamy jej, ale tylko z ESLN.

Rozdział 13

RTM MEMORY  – MOON
strona:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title,Drucik-z-petelka,wid,10252775,wiadomosc_prasa.html
the same:
http://www.technologyreview.com/computing/21086/?a=f
Sama pamięć RTM ( Real Time Monitor) nie jest nowością.
Warto się  zainteresować  tematem ze względu na to, że IBM jest najbardziej zaawansowana w miniaturyzacji procesorów. Jest najbliżej kodowania kwantowego. [Dopisek 2014 Ale będą to programy algorytmiczne, które będą wpływać na proces stanu kwantowego.  Z czasem będziemy to fachowo nazywać. Na tym etapie jednego z pierwszych postów, jeszcze mamy pewne błędne założenia ze starej fizyki, tak to jest ze źle wpojoną nauką.]
To jedno z najważniejszych technologicznych celów. Tylko IBM będzie miało monopol na …na co? Na sprzęt podsłuchowy? Na chipy ludzkie? Bo ja mówię o drugim dnie technologii, nie o materiałach, telefonach i komputerach, kondensatorach, tranzystorach i bateriach, albo satelitarnym zasilaniu. O KODOWANIU. Złą strona każdych cudownych odkryć naukowych, tak zła jak tylko złą jest natura kwantów ludzkich.
Niebawem chip będzie wyglądał jak ludzka skóra i zostanie nam wszczepiony, podczas jakiejś akcji propagandowej typu „uwaga wirus, zaszczepmy się, to dla waszego dobra”. Nie wspominając o rzeczach nie widocznych dla oka.
Problemem podsłuchowym jest to, jak wychwycić istotne informacje z setek tysięcy jednostek. Są klucze, jeśli pojawiają się w jednym meilu trzy powiązane słowa, taki meil jest od razu namierzany. To może dotyczyć akcji banków, nielegalnych przelewów, Interpolu, śledztw itp. Ale to zabawa dla wariatów. Sama miniaturyzacja też nie jest genialnym rozwiązaniem problemu, jest tym czym jest. Problemy są INNE.
Kodowanie  metodą ESLN, poprzez pole magnetyczne, to nie  miniaturyzacja, ale system nowej kontroli, nowa fizyka. Nowe jestestwo, świata wokół nas który jest kloszem informacji jakie tworzą i spajają nasz ekosystem z nami. Kontrolowanie informacji. Dlatego laboratorium jest jedno, dlatego jest zmilitaryzowanie, dlatego jest bezcenne dla nowych technologii i niebezpieczne w rekach niepowołanych.  Jak wszystko inne na Ziemi. Wymaga „izby lordów”, ale nie takich z rodowodami durni z manierami – wymaga ludzi powołanych, lub predysponowanych ze względu na coś tam co opiszemy w procesie projektu.
Pewnie to etap SF na razie (na jakiś 2030 r), ale napiszę i o tym, żeby było wiadomo, jakie możliwości kryje Nowa Nauka. Wszystko w systemie pola magnetycznego. To co można wyczytać z artykułów w podanych linkach to zawsze rola namagnesowywania i polaryzowania materiału i innych mi nieznanych jeszcze ferromagnetyków, ferroelektryczność etc.

Oczywiście naukowcy pracują w skali nano. Ale dokładnie w sposób przełożeniowy, efekty kodowania uzyskamy w skali makro. Skala nano na makro.
Jeśli zakodujemy magnetycznie informację w kwancie energii, to on zdolny do przechowania tej informacji –  jest w stanie użyć jej, w dowolnym zadanym mu czasie i przełożyć na skalę znacznie większą, sobie podobną. Mało tego – może być przechowany gdziekolwiek w układzie współrzędnych. To jak hipnoza i atak w odpowiednim momencie. Brzmi groźnie? Lecz ten sam system może napędzać nowe pojazdy.
Jeśli kawałek czipa nazwiemy kawałkiem mózgu czipowego, to to, co zapiszemy w eterze [oprogramowana przestrzeń], w powietrzu jak w materiale kodowym – w prosty sposób przechwyci mózg chipa i odwrotnie, w ten sam prosty sposób mózg przetworzy dane i wyśle w eter, by coś sprowokować. Chodzi o powiązanie chipa z Polem informacji, eterem. Nie ma znaczenia wielkość, im mniejszy tym skuteczniejszy. W skali najmniejszej czas maleje.  Czip mózgowy dane przekaże do komputera centralnego czymkolwiek on będzie.
Część druga mojej Teorii rozwija myśl o składowych jąder kwantów jak Ziemia jako kwant jądro ze swoim polem magnetycznym. Wszystkie dane zapisuje jeden system – POLE WOKÓŁ KWANTOWE (magnetyczne, elektromagnetyczne).  Natomiast dane przechowuje określony czas, industrialne jądro kwantu, produkt zobrazowany.
Jeżeli istnieje przekaz genetyczny, który uczynił naszą egzystencję dostosowawczą, to jest on zapisem trwałym przechowywanym w jadrach kwantów. Stosownie do skali.
Tak to działa. Choć przedstawiam prosty model to z czasem się on nam technicznie uzasadni. Trzeba rozgryźć temat i potwierdzić. Podstawiać te założenia pod obecne problemy naukowe.
Dlatego jadra atomów są bardziej złożone (z jeszcze mniejszych „informacji” niż można zakładać i przypuszczać. Rozkładamy „atom” tradycyjny na dziwne elementy, nic to nie daje.
Natomiast każdy kwant ma cztery funkcje: Zapisu danych i przechowywanie danych, wysyłanie danych i odbieranie danych. [Kod czwórkowy]  Informacja nadawana jest zwrotną czyli Tandem. Jądro i Pole. Towarzyszy mu droga, czyli odzdziaływanie większego kwantu na mniejszy.  Istnieje hierarchia informacji!
Kodowanie atomowe zawsze przynosi efekty.
ESLN

http://www.esrf.eu/news/general/fruit/

 

 

A WHAT PEOPLE WANT
Why?
It’s the mind heals the soul and body.
It’s the mind, tells what and how to build.
It shows the mind of the things we do not know.
Just want.
BUT
People mention the organs, injuring the body.
People build the machine to know more, but we do not know.
They are born sick and poor.
People live for the money – paper….
The quest for life, paradoxically, leads to destruction. Deprive the mind and its strength, implantable  integrated circuits.
We forget that we are the most PERFECT MACHINES.
This is not a solution. Sew hand, which I need someone to take first.   You understand?
What people want?

 

 

Frightening. The human imagination.
Antigravity technology like nuclear fissure once, carries the risk of human imagination.
Of course we are talking about antigravity air hibernation. BUT, It’s only a matter of time when there are durable materials, or permanent coating.
Anti-gravity materials have been produced in secret laboratories, but are unsuitable for the time being. Restricts them to scale.
Encoding the atomic scale there is no limit.
Technologia antygrawitacyjna podobnie jak kiedyś rozszczepialność atomowa, niesie zagrożenia ludzkiej wyobraźni. To tylko kwestia czasu, gdy pojawią się materiały trwałe, lub powłoki trwałe. Na razie, rozmawiamy o anty grawitacji „powietrza w powietrzu”, a dokładniej anty magnetyczności powietrza. Anty grawitacyjne materiały już zostały wyprodukowane w tajnych laboratoriach, ale są na razie nieprzydatne. Ogranicza je skala. Kodowanie atomowe nie ma ograniczenia skali.

district_9_04
„District 9”.
http://features.cgsociety.org/story_custom.php?story_id=5302&utm_medium=main_image&utm_source=newsletter&utm_medium=main&utm_term=distric9&utm_content=imagelink&utm_campaign=2001022&referer=newsletter
http://www.vfs.com/blog/2009/08/31/behind-district-9-shawn-walsh-interview/

 

 

MOON? … this is „my” land.  [dialog z mojego facebooka]
Tell me whom he paid for these fires?
Who owns the moon?
Who Owns the Moon?
….or someone who invents a ship on the moon, acquires the right to it?
….and may the richest have the right to anything?
and may the richest have the right to anything? If so, we need to get them, so we did not take the moon…..selling all the land ..:(((((((
look…???????????????
http://www.luxuo.com/super-rich/abromovich-buys-100-acres-moon.html
comments:
Giovanni:
I know women who ask the moon, but it’s the first time I heard about a men that give them a pice of the moon… maybe I should stop writing poems and I shoul buy a star hahahahahahahahaha
I: maybe, maybe…..because poetry dies at 100%
Angie, [young mother]:
Hahhah some people is just sooo dumb!!! they would probably secure a space in heaven if they spent all that money on feeding and educating people in poor countries!! what a waste!!
„STATUS PRAWNO-MIĘDZYNARODOWY KSIĘŻYCA”    żródło: autor „Jakubczyk”.
W swoim referacie pragnę przede wszystkim zwrócić uwagę na zagadnienie poruszające prawo do Księżyca, kto tak naprawdę jest jego właścicielem. ONZ, niemiecki emeryt czy amerykański przedsiębiorca? Jednakże w ogólnym, powszechnym ujęciu wiadomo iż Księżyc jest dziedzictwem całej ludzkości, ale może on być eksplorowany przez prywatną firmę TransOrbital, na co zgodziły się amerykańskie agencje rządowe. Za rok na srebrnym globie wyląduje pierwszy prywatny statek kosmiczny. Firma czekała na werdykt 2 lata. W kolejce do uzyskania pozwoleń na misje stoi kilka następnych. Ostatni raz człowiek gościł na Księżycu 30 lat temu. Czy jednak amerykańskie agencje rządowe to właściwy adresat próśb? Do kogo tak naprawdę należy Księżyc??
W roku 1967 powstał Układ o przestrzeni kosmicznej. Podpisano go Moskwie, Londynie i Waszyngtonie. Ratyfikowała go też Polska. Drugi jego artykuł brzmi: ”Przestrzeń kosmiczna, w tym Księżyc i inne ciała niebieskie, nie podlega przywłaszczeniu przez żadne państwo ani w drodze proklamowania na nich suwerenności , ani przez wykorzystanie czy okupację, ani w jakikolwiek inny sposób”.
Srebrny glob zatem nie należy do nikogo, lub- jeśli ktoś woli- należy do wszystkich. Firma TransOrbital jeśli kogokolwiek powinna kogoś pytać o zgodę na lot na Księżyc, to chyba tylko ONZ. Są jednak na ziemi osoby, które mają inne zdanie na ten temat.
Jedna z to niemiecki emeryt Martin Jürgens z Westerkappeln w Westfalii. Twierdzi on, że jego rodzina od ponad 200lat jest w posiadaniu Księżyca. Dawny przodek Martina Aul Jürgens w roku 1756 otrzymał wieczyste prawa do Księżyca od króla Fryderyka Wielkiego. Jak twierdzi spadkobierca, król pruski tak właśnie uhonorował jego osiągnięcia.
W latach 80. w roszczenie praw do Księżyca owej rodzinie urosła prężna konkurencja. Jest nią Ambasada Księżycowa Denisa Hope. Amerykański biznesmen zawłaszczył sobie Księżyc, powołując się na zasady, w myśl których wchodzono w posiadanie ziemi na Dzikim zachodzie.-Jeśli jakaś nieruchomość nigdy do nikogo nie należała tak jak w wypadku Księżyca- należy zgłosić roszczenie własności do niej- wyjaśnia Hope. -Traktat z roku 1967 zabrania tego państwom, ale ja jestem człowiek prywatny. O takich prawo nie mówi ani słowa.
Roszczenie własności do ziemi należy zgłosić do odpowiednich władz lokalnych. Hope wykoncypował sobie, że najlepiej skierować je do władz amerykańskich, bo to właśnie Amerykanie byli pierwszymi ludźmi , którzy wylądowali na Księżycu.
Niewiele myśląc Denis Hope udał się do lokalnego urzędu w hrabstwie San Francisco z wnioskiem o przyznanie mu prawa własności do Księżyca. Po pokonaniu biurokracji, Hope dotarł do naczelnika urzędu, który zaakceptował i zarejestrował jego wniosek.
Następnym krokiem było podanie informacji o tym do publicznej wiadomości. Hope poinformował pisemnie m.in. Zgromadzenie Ogólne ONZ, rządy USA i ówczesnego ZSRR o tym, że po uzyskaniu prawa własności ma sprzedawać działki na Księżycu. Nikt nie zaprotestował. Hope tymczasem- żeby wszystko odbyło się legalnie- zastrzegł a w amerykańskim urzędzie patentowym prawa autorskie do pomysłu handlowania księżycową „ziemią”. Dziś jest największym właścicielem „pozaziemskim” na naszej planecie.
W Rio Vista w Sacramento w Kalifornii założył Ambasadę Księżycową przy której działa Księżycowa Agencja Obrotu Nieruchomościami. Biznesmen wszak nie po to zawładnął Księżycem, aby na niego patrzeć, podzielił jasną –atrakcyjniejsza- stronę satelity na 3 112 002 działki. Do tej pory skusiło się na nie tysiące klientów. Nic dziwnego skoro to prawdziwa okazja- cena półhektarowej posesji nie przekracza 30 dolarów.
Po otwarciu interesu w listopadzie 1980 Hope pierwszego dnia zarobił 700dolarów , po 6ciu dniach miał już 6tyś dolarów zysku. Z drugim pretendentem do Księżyca Martinem Jurgensem w roku 1996 wszedł na drogę sądową.- Król Fryderyk Wielki nigdy nie miał Księżyca, nie mógł go więc oddać- argumentuje.
Może zatem firma TransOrbital o zgodę na księżycową misję powinna pytać nie rządowe agencje USA, ale Denisa Hopa albo jakiegoś posiadacza księżycowej działki? Bo co będzie gdy prywatna rakieta wyląduje na czyjejś posesji? To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez właścicieli księżycowych działek. Księżycowy ambasador wyjaśnia, że jeśli TransOrbital albo inna misja znajdzie się na czyjejś parceli można obciążyć ją czynszem lub podać do sądu pod warunkiem naruszenia własności prywatnej.
TransOrbital powinna się nad tym poważnie zastanowić, skoro jej próbnik , który z orbity okołoksiężycowej będzie przez 90 dni fotografować powierzchnie z Srebrnego Globu, po zakończeniu misji ma się rozbić o księżycowy grunt. Denis Hope już swego czasu rządom USA i ZSRR wysłał rachunki na 55tyś dolarów każdy. Są to koszty zaśmiecanego przez owe państwa Księżyca. Do tej pory nie otrzymał pieniędzy ani odpowiedzi. Z prywatną firma powinno mu pójść łatwiej.