Wpisy

CZŁOWIEK TO MASZYNA DO PRZESZCZEPU

CZŁOWIEK – PRODUKT FUNKCJONUJĄCY –

 

Odczytywacz informacji umysłem i poprzez siebie produkujący, [odczytuje kody i przetwarza] spełniamy funkcję zadaniową w swej budowie hierarchicznej [w ten sposób przetwarzamy informacje, w ten sam sposób przełożenia powstała nasza budowa, dlatego komórki i organy mają „swój rozum”, etc, są to podsystemy autonomicznie przetwarzające dane, skalują się poprzez otoczenie jakie same tworzą, stąd odczuwamy „czas”] – tak właśnie działamy i to SENS naszego powstawania. Brakło nam tylko SENSU w „celu życia”, bo fizyka tego nie wyjaśniała, bo rzeczywisty sens jest przykry, jesteśmy produktem wydalanym, kwantyzowanym i replikowanym – naturalne wyparcie nieprzyjemnego faktu o produkcie replikowanym i wyczerpującym się, stąd kody pomocowe: „Raj”. Ideologie jakie nie istnieją, ale dają wartość funkcjom. Dzisiaj era programowania, sztucznej inteligencji, informatyków, „zer i jedynek”, mechanizmów – ukazała nas w całej tej technicznej postaci – i co dalej?

Owszem jest ta nieprzyjemna prawda, człowiek łączy się z maszyną nawet w 80% braku ciała, jest produktem przetwarzania danych, lecz nie musi się dzisiaj tego bać, bo ma nowe możliwości – może programować świadomie. O tym mówi ESLN, po to powstaje.

Do tej pory „programowała” nas dosłownie Biblia, jako fundament wiedzy. Już się ‚wyczerpała’ jej rola i forma naturalna i podobnie jak do tej pory w cyklach, wskoczymy na kolejny poziom cywilizacyjny w długim procesie przemian i skonstruujemy CEL ZBIOROWY jaki tworzy kolejny substytut sensu – wraz z nową wiedzą. To jest potrzebna wiedza erze maszyn. To takie proste, ale trzeba patrzeć normalnie, a nie fikcyjnymi filozofiami. Trzeba norm i dobrego przeznaczenia.  Świadomości i wiedzy. To się automatycznie dzieje, dlatego taka ważna jest fizyka informacji jaka tłumaczy te funkcje, wiąże nas na fundamencie skończonej wiedzy z technologiami sztucznymi, tworzy fundament tych procesów ale też wypozycjonuje twórców.

Ps. U podstaw naszej formy jest informacja jaka wznosi każdy kolejny hierarchiczny system, który scala nas w jeden końcowy kwantowy wynik. Dopiero na szczeblach informacja przybiera różnorodność form, bo funkcji. Nie ma znaczenia to jak różnorodne są nasze składniki [np wewnątrz ciała], bo model kodowania jest jeden i ten sama dla każdej skali Panopticon i Synopticon tu wyjaśniany na tym etapie. Przełożeniowo skaluje się informacja wiążąc nas. Stąd Teoria Obrotu. I trzeba pamiętać, że obraz wynikowy spajany jest poprzez całe objętościowe otoczenie zewnętrznego pola kontrolującego. To jedność dlatego istniejemy w niej jako jakiś wynik. Nie da się człowieka przestawić bez otoczenia w inne miejsce. Będzie zanikał. Jego funkcje nie mają w innym miejscy mechaniki potrzebnej ich wypracowaniu.

Jeśli komuś do głowy przyjdzie tworzenie dla potrzeb komputerów kwantowych PAMIĘCI – to musi wiedzieć, że kwantyzacja światła [postać widzialna już jako jakakolwiek porcja światła, obrazu, cząsteczka, materia etc, jest właśnie utrwaloną pamięcią. Ze świata wirtualnego do obrazu. Tym światem danych wirtualnych [to umowna nazwa charakteryzowana poprzez rodzaj odczytywania] jest pole magnetyczne. To jest odwrotność Prawa Moor’a. Ale utrwalana pamięć nie powstaje sama w sobie, nic nie powstaje w próżni [próżni nie ma] – tym zarządza otoczenie i obiekty w skali wokół nas – substancja’ pierwsza i z niej kolejne. To już są gotowe programy te substancje, a nie ogólna zasada. Skalowanie odbieramy jako materię a nie informację, a jest to OBRAZ INFORMACJI. Takie założenia stają się konstrukcyjne dla inżynierów. To są już wzory i algorytmy poprzez ruchy i cykle. To ma początek w ciągłości kosmosu, dlatego on jest [i nie jest „przeszłością”, ale jest stanem tu i teraz]. Nauka ma mnóstwo złych założeń, jakie dzisiaj łatwo zdemaskować.

Chcąc tworzyć takie nośniki pamięci z zapisu wprost z pola magnetycznego, potrzebne jest sztuczne otoczenie [wciąż skala i hierarchia, kontrola]. O tym będziemy pisać o wiele dalej w tym projekcie, bo teraz tego nie zrozumiecie. Człowiek to skwantyzowany do postaci pamięci obiekt wynikowy – dosłownie obraz zapisany, dlatego przynależny miejscu w jakim powstaje. To się wszystko przy takich założeniach sprawdza i daje adaptować w technologie. Chcąc tworzyć nowe technologie wynikowe, trzeba zacząć od otoczenia. Tu w ESLN poznajemy czym ono jest. Macierz z pełnymi danymi o nas, pole wokół nas- czytnicze pole transportujące kody. Do odczytu i to nie przez wróżki i media – ale maszyny!!! Ktoś w tych Stanach Zjednoczonych to robi na boga, nam to się wydaje fikcją, ale nie jest nią podobnie jak komputer kwantowy i niech Polska będzie strategicznie niezbędna z nowym fundamentem fizyki informacji! Bo ma fundament wiedzowy, pełne odpowiedzi! Fizykę Informacji właśnie.

To wszystko ma związek ze spinotroniką jaka ma cykle, skaluje się wiąże i utrwala – budowla powstająca z pierwszych systemów, hierarchicznie – ale w otoczeniu, objętościowo programowana z zewnątrz i od wewnątrz wynikowo. Pole magnetyczne to czytnicza funkcja kontrolująca przepływ informacji. Spaja nas. Ta ciągła permanentna praca jest kontrolowana zewnętrznymi systemami, dlatego nazywamy je zawsze samoobronnymi. Dlatego wybuch jest kontrolowany z zewnątrz przez te systemy. Dlatego rany się goją. To konstrukcja. Prostym domowym eksperymentem na obserwację tej pracy na bazie wiedzy o tym, że w ogóle jest taki mechanizm – jest to, że ta praca nas stale kształtuje i czyni albo elastycznym, albo nie. Będąc poskładanym przez kilka godzin, skurczonym, trudno potem rozprostować kości, [nazywamy to zwyrodnieniem może] – bo my się na bieżąco modelujemy.  Utrwalanie, zapisywanie, przenoszenie informacji etc. Dlatego tak łatwo jest również deformować nas kodowaniem, także pole kodowe jakie odczytuje umysł.

Ta cecha kwantyzacji [realizacja z kodów do dowolnej postaci] pozwala wytrenować ciało kulturysty, ładnie się starzeć gdy na to uważamy, trenować pamięć, etc etc. Jest to utrwalanie na bazie kodów. [To najpierw powstaje w głowie jako komunikat i informacja kod świata wirtualnego, a potem skaluje się na wynikową czynność, dając „czas”] Ale jest to dawka i tak czasowa, niemowlę będzie bardzo elastyczne, ale dorastając wyczerpujemy się, stan nie jest wieczny i o tym nam mówi w ogóle istnienie nośników zapisów „tymczasowych, jakie aksjomat wyprowadzał wstępnie]. Po nas pozostaje zapis. Nic nie trwa wiecznie dlatego jest przeniesienie, skalowanie. Pisałam o tym. Ta nie-wiedza głęboko ukształtowała „metafizykę” i pochodne wymyślone przez nieprzygotowanych lobbystów środowisk naukowych. A jest to prosta cecha naszej budowy, naszego stanu, funkcji. [Metafizyka nie istnieje. Co to w ogóle ma być? Średniowieczne abrakadabra?]  To wszystko przecież przy dobrej matematyce można obliczać [komputerowo oczywiście], stosunkiem skalowania, otoczenie do wyniku, ale trzeba to wszystko poznać i powiązać. To jest całość wynikowa, a istnieje poprzez zdolność tworzenia tymczasowych nośników zapisu. Projekt to poznał i opisuje w procesie.

Od tego zaczęłam, docierały do mnie sprzeczne i niedorzeczne rzeczy nieprzydatne konstruowaniu, przecież nie mając obecnych wyników: skóra laboratoryjnie w pewnym momencie, aby stała się palcem potrzebuje czego? PRZEŁOŻENIA! Kody się wiążą, skalują, a nad wiązanką sprawuje kontrolę cały układ wokół ziemi i dalej wszechświat, układy zewnętrzne, bo systemy powstawania kolejnych wyników. Powstaje kolejny nośnik pamięci i pracy, hierarchicznie. Tak samo tworzy się matematyczne wyniki. Obraz wirtualny powstaje nie z jednego projektora, ale z kilku, a gdy i to nie wystarczy by „ożywić obraz” znajdą się kolejne przełożenia.  Podstawowa zasada istnienia funkcji. Z tym, że zasilanie jakie my wymyślamy jest generowane elektrownią – genialnym uproszczeniem i skrótem czasowym, a człowieka zasilanie jest uboższe, długo-procesowe, długo-przełożeniowe. Dlatego tyle czasu powstawał w swej budowie do funkcji i działania jakie nazwaliśmy „życie”. Dzisiaj tworzymy szybciej, ale brakuje maszynom elastyczności i samo-analizy jaka jest wynikiem konstrukcji macierzy, czyli INFORMACJA NADAWANA STAJE SIĘ ZWROTNĄ.

Przecież tu jest wszystko…wszystko. Krok do produktów przemyślanych potrzeb, gospodarki uzupełniającej, a nie milionowej szczoteczki do zębów. Debilizm nas pożarł, a dzisiaj stykamy się z konsekwencjami. Trzeba stworzyć organizację wspólnotową, ale najpierw trzeba przewartościować pieniądz na rzecz celu, bo szanowni – zapis jest wieczny, umysł nie umiera, błąka się w macierzy – a można znaleźć utrwalone zastępcze ‚ciało” i zostać w nie wszczepionym. O tych priorytetach wiedzą nieliczni.

To już ta era, modyfikacji, zmiany człowieka i człowieka w gospodarce. na co komu wypchany portfel, gdy nie rozumie swojego bytu kwantowego, produktu jakim jest? W ESLN dowiedzieliśmy się o PRZEŁOŻENIU, dlatego funkcjonujemy {żyjemy} jako wynik tak bardzo skomplikowany. Ale gdyby nasze naturalne membrany jakie się wyczerpują, zastępować sztucznymi – to znaczy że nie umrzemy?

Gdy wiemy o umyśle, że znajduje się jako zapisywana, budowana przestrzeń informacyjna w polu magnetycznym, mechanizm, a jakże – to przecież wystarczy zaczipować fragment płodu potem przenieść powiązany polem magnetycznym tym odpowiadającym za dane umysłowe, wprost w nośnik trwały przełożeniowy. Prawda? Czy to realne? Bardzo. Już dzisiaj nawet.

Przecież bogaci się zamrozili, czekają na finalizację kontraktu. Bardzo prosta teoria i fakt, natomiast zajmie to pewnie wiele lat, ale nie spieszy się skorośmy wieczni… poczekamy… doczekamy…

Zobaczcie jak do tej pory niepełnosprawne dzieci uważane za rośliny okazały się inteligentnymi umysłami poprzez PRZETWORZENIE SYGNAŁÓW UMYSŁU NA URZĄDZENIA. Niemowa podłączona do komputera ma głos! A kiedy wymyślono Dartha Vadera, była to fantastyka. Nic nie wiemy o sobie jako STANIE KWANTOWYM przetwarzającym kody [z ciałem „zbędnym” jako membrana do wymiany], bo nie było tego założenia w lobby naukowym jakie utknęło na starych danych. Projekt nowych „odkryć”, nowych założeń, by gospodarka ruszyła nowym kołem zamachowym – musiał zatem powstać zewnętrznie i to się sprawdza. Blokuje się naukę, jest to otwarty konflikt z kulturą kościoła.

To jest dokładnie ten mechanizm funkcjonowania maszyny jaka nazywa się „człowiek”. Przełożeniowo przetwarzając informacje, skalując je w wynik.

Dzisiaj konieczna, aby gospodarka funkcjonowała z nowym zyskiem. Pokolenia potrzebują rynku fajnej sensownej pracy. Świat się zmienił.  Trzeba dorosnąć do nowych faktów. Nie zmienimy pędu świata, trzeba go zaakceptować i mądrze teraz sterować AKCJĄ.,

[foto venerine paola carbone]

 http://www.paolacarbone.com/anglo_americano/2014/Locke1.htm

Rozdział 46

KODOWANIE KWANTÓW; ŚWIĘTA TRÓJCA; ENCODING, TRINITY, satelitarna kontrola umysłów.

Święta trójca kodowania – święta trójca konstrukcji. Zobaczymy. [To się w początkowej fazie projektu klarowało, potem odeszłam od tematu. Zrobię jednak ewaluacyjną symulację].

To najpoważniejszy najbardziej podstawowy model budowania wszystkiego co nas otacza, gdy się posługujemy modlitwami. Konstrukcyjny unifiprogramator. Hierarchia skali.  „Boże proszę o łaskę, poprzez syna twojego Jezusa, w Duchu Świętym”. Raz dwa i trzy. W budownictwie jest to model podstawowy konstrukcyjny, gwarantują stabilność na ściskanie i rozciąganie. Stabilność kierunkową w płaszczyźnie. [?]

Stara kultura to inne wyobrażenia o mechanizmach, a dzisiejsza kultura może ująć to technicznie: „Proszę o informację poprzez naukę i świadomość jaką mam, o tym że pole informacji [pole magnetyczne] pracuje na moją korzyść”. Informacja nadawana umysłem, zawsze do nas powróci jako odpowiedź, pod warunkiem, że jest dobrze zaprojektowana. Kodowania trzeba się uczyć i dokładnie analogicznie mamy te lekcje w Biblii. To dopiero interesujące. Ciągniemy wciąż pierwsze kody, najprostsze konstrukcyjne, napędzające proces. ‚Jezus’ może obrazować ‚naukę i wiedzę’, Bóg obrazuje cel i kiedynek, a duch święty to mechanizm rotacji informacji jakie do nas powracają – otoczenie. Mamy trzy składnikową podstawę by kodować.

Informacja zawsze jest generowana z jądra i powraca z obiegu do jądra, w ten sposób je tworzy w otoczeniu, przecież nie w próżni.  Tworzy jego inteligencję jak się ma kształtować w otoczeniu, zachowywać w otoczeniu. To jest mechanizm inteligencji czyli powstawania: samoanaliza danych zmiennych. Tak wygląda pole magnetyczne i tak działa. To pole czytnicze i pracujące. Po to by trwać w ogóle, by istnieć, być. By stan się definiował.

Biblia i dokumenty z których powstała, sam fakt, że przetrwał ten zapis po to, by nam coś przekazać, jest poważnym kodem w zasadzie. Pamięć zachowana, ale w postaci zapisów sprowadzonych do formy księgi. Dzisiaj tą pamięć mamy na nośnikach, tak samo przyświeca nam cel dla potomnych. Nawet dla ufoludków wysłaliśmy zapisy w kosmos. Zatem dawno temu powstała wiedza obserwacyjna, spisana i dotrwała do dzisiaj.

Najmniejszy kwant energii ma wokół grawitację wynikającą z zakodowanej przynależności do większego Kwantu(*) i własne Pole Magnetyczne, on posiada inteligencję, zachowanie względem otoczenia. Jest to produkt w otoczeniu. Ktoś kiedyś zrobił najprawdopodobniejszy model przestrzenny takiego Pola i produktu zarazem, (nie pamiętam gdzie to znalazłam th_misto)

th_mistoJest to twórcze, dlatego prezentuję, ale obrazuje jedynie Teorię Obrotu w jakiejś wyseparowanej postaci. Klocek, ale nie całość powiązana. To wszystko w otoczeniu działa, to mechanizm skalujący, samo-tworzący się, wzrastający, twórczy i wynikowy.  Raczej nie jest to forma zamknięta jak perpetuum mobile, bo coś ją jednak z zewnątrz napędza, dlatego jest i ewoluuje,  funkcje stają się coraz bardziej złożone. Inaczej nic by nie powstawało, nie generowałoby się „nowe”.  Dlatego aksjomat zaczął bazować na CIĄGŁOŚCI WYNIKOWEJ. Ukazał nam się gigantyczny organizm bilansujący zasoby. Wszystko co w tym organizmie powstaje, uczestniczy wynikowo z całością.

Każdy większy kwant energii ma identyczną budowę programową trzech funkcji: Cały kosmos, czy otoczenie po za kwantem jakie jest kierunkującym nadrzędnie, Pole Magnetyczne wokół kwantu np. ziemskiego czyli program zarządzający produktem i jądro jako sam produkt, „klocuszek” przełożeniowy. Jądrem jesteśmy także my z umysłem jakim nadajemy kody, tworzymy i definiujemy pragnienia, obrazy, a rękami wykonujemy te zadaniowe programy itd.  (Jądro przyjmujemy jako umowną nazwę ‚obrazu”, „materii”, zagęszczenia danych, wyniku jaki buduje się z pola informacji, a tym polem zarządza hierarchia kosmiczna).

ESLN nie widzi nic więcej, te trzy założenia wystarczą dosłownie do wszystkiego! Fenomen, gdy skupimy się na tworzeniu programów.

Czy to powszechnie przyjęty atom, czy to kawałek metalu, czy kawałek czegokolwiek, również kwant energii – którym jest człowiek – ma Pole Magnetyczne i Grawitację, czyli hierarchię przypisania, porządek skalującej się funkcji, której podlega i własną. SKALA PRZEŁOŻENIA, ustawienie wynikowe. Tutaj wszystko jest stanem teraźniejszym. Żaden element w kosmosie nie lata sobie luźno, ale jest danym wynikiem funkcjonującym dokładnie tam gdzie jest, bo jest powiązanym wynikiem z całością.

Każda SKALA istnieje po to, aby utrzymać zmiany!  Jest nośnikiem utrwalenia. Po to się skaluje! Nie istnieje coś takiego jak „czas przeszły i czas przyszły”.  Czasem przeszłym pozostaje zapis, utrwalenie w postaci obiektu pamięciowego i jego ruchu!! To ważne! Jego cykle są ważne!  Wtedy ten cykl podtrzymuje inne, kolejne na nim wytwarzane. Tu trzeba niebanalnej wyobraźni, ale na pewną są mózgi jakie to zobaczą, a blog to opisuje w kolejnych postach, bo to wyprowadził z założeń: Cykl reprezentuje zapis jaki wiąże, daje wynik, służy utrzymaniu konstrukcji. [Mniejsze więcej cykli, większe to 1 cykl w skali]. W kosmosie nie istnieje nic trwałego, stąd to skalowanie, by utrwalały się dane tworzące wyniki.

Im mniejsze nasze składowe tym większy spin odniesienia i częstsza ich cykliczność odtwarzania, im większe elementy po za Ziemią, tym obrót wydaje się wolniejszy, cykl rzadszy w stosunku do mniejszych. te wibracje się synchronizują. Taka inercja, aby kody realizując się, trwały! 

*** Cykl kwantu człowieka, to ileś miliardów cykli reperującego się DNA, miliony odradzających się i wymieniających komórek, potem mamy oddechy i wszystko to, są cykle pamięciowe. Biolodzy to lepiej uszczegółowią. To taka konstrukcja przełożeniowa, zsynchronizowanych częstotliwości. Na jeden wielki konstrukt składa się wiele mniejszych trybików, podzespołów grających własną „melodię”. Każdy ma swoją autonomię pamięci i wzorów. Dokładniej to będziemy wyprowadzać w trakcie procesu ESLN.

Jeśli to do kogoś nie przemawia, to zobaczmy konstelację gwiazd, która z Ziemi jest obiektem, natomiast gdy do niej dotrzemy, nie zobaczymy obiektu, ale pojedyncze ogromne elementy z własnymi pod elementami, nie mielibyśmy pojęcia czym to wszystko jest.  Nagle się tam znajdując, nazwalibyśmy to tak jak odbieramy. Co jest czym, zależy tylko od punktu odniesienia jaki nadamy sprawie, czy problemowi. Taka sama jest dzisiejsza fizyka i nauka, od podstaw bazuje na złym założeniu. Nagle mamy nowy element i dzieje się tragedia, a błędy są na siłę utrzymujące lobbystów. Czytamy dzisiaj te głupie wnioski coraz częściej: „To by oznaczało, że cała nasza dotychczasowa nauka nie jest ważna„. Byłą ważna pod cele jakie na niej osiągnięto. Koniec. Dzisiaj cele są inne, całkiem inne.

Dlatego my mamy czynić nowe założenia pod cele jakie sobie stawiamy, cele technologiczne. Dzisiaj są wizje kosmiczne, zatem jaki fundament założeniowy i konstrukcyjny ma realizować, co ma rozwiązywać problem skali i przetrwania? „Jabłko spadające z drzewa? Rozumiecie błędy podstawowe czy nie?

Dzisiaj człowieka trzeba zmodyfikować! Jest on informacją – jak ta informacja powstaje? Jak przetwarza informacje umysłowe? Jaki to mechanizm?

I tylko w ten sposób siebie samych poznajemy. Bo produkujemy wówczas odpowiedzi. Skala wszechświata nas przerasta, naszą wyobraźnię i brak pojęcia o czymkolwiek, nazywamy rzeczy bardzo umownie, tak jak kodujemy – to dlatego czynimy założenia dla potrzeb inżynieryjnych, aby patrzeć inaczej, aby znajdywać wzory do tego, aby móc patrzeć inaczej. I wszystkie, które do tej pory były w Fizyce – były i zawsze będą ułomne, te nasze ESLN owskie z czasem też się stracą na rzecz nowych i kolejnych potrzebnych pozyskanych z badań. I tak będzie się działo w nieskończoność – założenia pod to by realizować wizje i tworzyć podłoże gospodarcze.

Z założeń coś tworzymy i tak to ma funkcjonować. Myślenie, że odkrywamy wszechświat i jego skalę jest śmieszne, owszem tak to nazywamy, ale to nasza maluczkość i ograniczoność.

Ziemia to kwant energii, jest zbudowany jak wszystko inne, aż po nieskończoność kwantowych elementów jakie poruszane są melodyjnie w kosmosie. Kwant ma Pole Magnetyczne, czyli Pole zapisu definiujące jego postać w otoczeniu, wiążące go z otoczeniem, to pole go separuje autonomicznie dokładnie w tym, a nie w innym miejscu układu współrzędnych kosmosu. To produkt wynikowy całości. Nie nazywajmy kwantów „Słońcem”, „Księżycem”, „Marsem”, ale KWANTAMI INFORMACJI, i  już nasze umysły z nowymi założeniami będą inaczej pracowały! Zdolni będziemy do nowej kreatywności.

Słońce i wszystko inne, są wyseparowanymi kwantami do zadań specjalnych we własnym otoczeniu, w spinotronice i oddziałują względem siebie, generują cykle, a cykle generują utrwalenie programów dla funkcji jakie stwarzają. Zaplatają się w programator. Nasze ciało, cali my, to szereg takich funkcji wynikających z tego splotu. Z czasem dowiemy się, że cały wszechświat prawdopodobnie składa się na nas, my jesteśmy wynikiem od samego początku jego powstania. Prawdopodobnie bo czynimy tylko i aż założenia.

Wszystko wzajemnie względem siebie istnieje jako wynikowość, zależność. Skala zmienia czas tych oddziaływań. Jesteśmy zależni od Gwiazd i Planet, choć nie wiemy jakie kody niosą jak nas wiążą, a być może wątroba to Mars, a trawienie i żołądek to Słońce, jak to uczą Hindusi. Poznamy to tylko poprzez laboratorium zajmujące się systemami i kodami jakie nas tworzą.
Dlatego też – cały ziemski kwant ma przeznaczenie, jest wynikowy i trzeba to przeznaczenie programować. A nie jak dotychczas żyjemy, umieramy i figa z makiem. Bezsens sami sobie czynimy tworząc coraz głupsze filozofie, a najgorsze są pożywki dla manipulatorów.

To jest jedność, wszystko istnieje z czegoś i po coś, przyczyna i skutek, matematyczna równowaga. Po prostu z tego korzystajmy. Porządek i hierarchia. Dotyczy wszystkiego, co jest produktem informacji. To fenomen jeszcze nie odkryty! ESLN się tym zajmuje i jest to żmudna praca umysłowa. Przychodząc na świat masz wzrastać z fizyczną pewnością, że myśli się realizują, że jesteś wynikiem i sam go także tworzysz. Nie trzeba nic szukać, ale przeć naprzód.

‚Eter’ to nic innego jak pracujące inteligentne Pole Informacji wokół nas, mechanizm. Taka nazwa jak fizyczne zastosowanie, jaka skala w jakiej gmeramy.

Pole zawierające w sobie analizę wszystkiego innego wokół, większego układu i cykli kwantowych. Dlatego regulowane jest to, co my stwarzamy. To jakby systemy samoobronne z zewnątrz, czyli otoczenie w jakim jesteśmy, oddychamy, funkcjonujemy, konstruowały nas i uzdrawiały. „Powrót do zdrowia” – cóż to zdanie oznacza, prawidłowy stan? A co go zaburza? A co utrzymuje prawidłowy stan?  Klosz ziemski to składniki pozostające  w stanie równowagi, zaburzamy stan, więc zaburzamy siebie, wynik. Wszystko podlega kodom. Dlatego kody potrzebują czasu na realizację. Realizując, dają nam odczucie czasu, bo ta całość musi się analizować wzajemnie, kody się muszą dopiero wypracować. Każda nasza funkcja jest kodowana niezależnie przez systemy, od stosunku, poprzez komórkę, embrion, zarodek i tak dalej. Potem nabieramy właściwej funkcji także w kształcie. Zwykły produkt.

Jest tak w eksperymentach myślowych, że jak czegoś nie możemy otrzymać to i taka odpowiedź zwrotna do nas dotrze! Trzeba słuchać siebie, nie ulegać otoczeniu. Tu tkwi pułapka. Człowiek rodzi się wczytując własne oprogramowanie. To, co mu w duszy gra. Tego nie da się zwalczać. To jest niesamowite.  Nie ma żartów. Ktoś kto jest ubogi w kontakcie z samym sobą, zmysłami i nieumiejętnie obserwuje, albo w ogóle tego nie potrafi myśleć, nigdy nie będzie naukowcem, ani fizykiem, ani zdolnym programować w przyszłości, nie stanie się inicjatorem – jakie będzie zatem jego miejsce w systemie cyfrowej hierarchii globalizującego się świata? Ten świat musi stawać się programem, bo inaczej się pozabijamy. Cyberświat zapanuje nad nim jak nad zależnym produkcie od technologi, staniesz się żywicielem korporacji ale to ona tobą będzie sterowała poprzez sterowniki urządzeń osobistych.

A póki co, zależymy od pola informacji, jakie nas ochrania, inaczej zwanym „podświadomością”. Mechanizm ten tworzy systemy samoobronne, dzięki nim leczy rany, skóra się goi, zdrowiejemy, dostajemy ostrzeżenia, intuicję, emocje – tak to są narzędzia pola informacji. Ono nie może do nas mówić głosem, bo to mechanizm, nieludzki, czasem usłyszymy coś jak głos, ale to jest nasze własne przetwarzanie kodów. To my uczłowieczamy mechanizmy, ale czy my jesteśmy ludźmi? Zedrzyjmy skórę, i już wyglądamy jak monstra techniki. Ludzie? Jak? Przecież to jakieś potworne konstrukcje z tkanek twardych, miękkich i dziwacznych…

http://deser.pl/deser/51,111858,11471978.html?i=1

Visitors look at a preserved human body on display at an exhibition in Budapest's Vam Design Center

Wszystkie można sprowadzić do postaci skwantyzowanego światła, a nad tą kwantyzacją czuwa zewnętrzne kosmiczne w skali oprogramowanie. Proste, czytelne i wynikowe. ESLN. Hierarchia i zobwodowanie funkcji wszystko wyjaśnia.

Dzisiaj możesz urodzić się bez twarzy, bez kończyn, a egzoszkielet i chipy dostarczą tego, w co wyposażony jest wzorcowy model kwantu pod nazwą „człowieka”.  I tak samo umysł okazał się technologią danych, jakie w warstwach pola magnetycznego można modyfikować, ale za pomocą innych narzędzi.

W znaczeniu i założeniach, że przenika nas informacja jaka nas tworzy, ustawia i jaką my sami tworzymy i wiele nią powodujemy – to jest prosta logika i mechanika kodowania i wynikowania.

Separowanie zjawisk wciąż do „atomów” do jakich jeszcze obecna stara nauka nie dorobiła żadnych założeń, odsuwając mądre teorie!!!, [a najbliższa to holograficzna] – doprowadza do błędnych wniosków. Okropne błędy!  Gdyby nie fakt, że lobbyści wygadali się, że „fizyka obecna to stek bzdur i błędów, ale im nikt za rewolucję nie zapłaci” – nie powstałby projekt ESLN. Zauważcie, wciąż mamy przyczynę i skutek. Wykorzystajmy to wiążąc całość z nowym etapem w dziejach – świadomym programowaniem. Coś musi prowadzić gospodarkę przez kolejne lata, ale ta grzęźnie na tych błędach i zabawach, superwirach, fermionach i bozonach, nie potrzebnych do niczego. Od tak 70′ projekty nie rozwijają się, stają się tajne, a powinny być kanwa gospodarki społecznej.

Dlaczego w technologi otrzymamy kodowanie przez powtarzalność cykli? Bo kodowanie to ewolucja, zapis i utrwalanie w formach przełożeniowych. To wciąż czytniczy mechanizm tworzenia wyniku, zatem istnienia. To wszystko rozpiszemy. Wytłumaczymy w projekcie.

Oczywiście w skład Teorii Obrotu, wchodzi Teoria Pionu, czyli wzrostu i rozrostu, KIERUNKU, dlatego nadawana informacja „rośnie” wytworzy wynik zawsze, a rotacja nam go skaluje i zwraca, w ten sposób sami siebie utrwalamy i doskonalimy się, spełniamy f=funkcje pracy, przełożenia – sensu. Tak to działa. Pion czyli ewolucja. Pion to wzrost i rozrost, kierunek, cel zbiorowy, definicja celu i wyniku – bez tego byłaby stałość i niezmienność, to znaczy nic by nie było! Pion wymaga czasu, dlatego jest czynnikiem skalującym, czas to przełożenie tych kodów w systemie, tych funkcji dających dla nas odbiorców zawsze stan ‚tu i teraz’.

Z tego mamy wniosek, że wszystkie obiekty wzrastające w czasie, pojawiające się jako nowe nawet w kosmosie, to informacja zapisana do celów jakie sobie stawia człowiek, coś się dzieje w kosmosie o czym nie wiemy, a sami to definiujemy pośrednio jako uczestnicy przerobowi, kolejne i kolejne pokolenia – programujmy to!

Żołnierze Shaolin, mogą w myślach ulepić kulę, ona nabiera ciężaru i mamy niewidzialną kulę, ciężką.  Nie doświadczyłam choć eksperymentowałam, rzeczywiście można „ulepić plastyczną sytuację” między dłoniami. Znają siłę uderzenia, bez dotyku, jeden z postów tego projektu linkował te lekcje. Tłumaczy to nauczyciel jako obwodowanie, jakie nas tworzy, zatem nasze zasoby energii. I znów mamy rotację, widoczna fala uderzeniowa ma spiralny kształt. Bo takim wyglądem jest przełożenie stąd Teoria Rotacji.

magnetic-mechanism

Poprzez takie obwodowanie i kodowanie umysłem, mamy wpływ na umysł drugiej osoby.  Powiązanie nie tworzy się w ‚niczym’, bo ziemskie ciśnienie, pierwiastki, atmosfera, światło – to pośredniczące systemy jakie nas tworzą, scalają i separują jednocześnie do postaci autonomicznych. Każdy system scala wspólnie wiążące czytnicze pole kodów, te białe pasma na ilustracji. Umysł to narzędzie kodowania. Prowadzi nas, my ciałem specjalnie zdefiniowanym, jako urządzenia wytwarzamy obrazy umysłu, czyli pragnień. Odczyt i realizacja. Prosta mechanika napędu i przełożenia. Sterowana macierzystym zbiorem danych, bo aby urodzić się i wczytać program, to wcześniej musiał zaistnieć wynik dla takiego powstania.

Umysł może fiksować, może widzieć to co zapisane, czego wielu nie zobaczy, a będzie, z danymi jakich jesteśmy NOŚNIKAMI mogą się dziać różne rzeczy. Pole magnetyczne jak kula zapisu w postaci 3D.

Jeśli jest nadana przez nas informacja, zatem musi ona powrócić do nas, [bo jest nadana po to, aby nam służyła i nas konstruowała], to działanie funkcji, bo mamy kuliste pole mechaniki ziemskiego kwantu, samo-twórcze, [SELF-CODING] wzrostowe, z zebranymi danymi, po to właśnie żeby była informacją. Dlatego kuliste.

ŚWIAT który bada ESLN jest ekosystemem informacji jakie się tworzą i bilansują wynik, porozumiewają i za chwilę będą to dosłownie zliczać komputery!. (***)

 

Ps.
Podobnie z emocjami, jeśli życzymy komuś coś, to wraca to do Nas, życzmy zatem dobrze i szczerze. Jeśli odczuwamy coś, wraca to do nas, zatem jest od nas zależne, co do Nas powróci. Czy nie t jest w dokumencie biblijnym? Ta właśnie technologia opisana archaicznym „ludzkim” językiem dla prostego ludu, aby się synchronicował kierunkowo?

Zależne od nas jest to, co się tworzy i jak funkcjonuje. Sterowanie ludzkimi zachowaniami, są przecież tacy specjaliści – ale dlaczego nie programujemy? Znalibyśmy wówczas konsekwencje. Hola! Przed tym się dzisiaj nie da uciec, bo programowanie maszyn wymaga definicji. Tworzymy sieci. Jeśli ileś osób ma rożne cele i nadaje różne kody, to sieć jest chaosem i trudniej otrzymać zadowolenie i realizację, nie mają sensu wtedy nasze projekty sztucznej inteligencji, programy nie mają sensu po za kontrolowaniem i utrzymywaniem, ładu ale wedle widzimisię projektanta – jakiegoś człowieka, informatyka. Nie trzeba tu większej filozofii, prawda? Dlatego świat bez zbiorowego celu, dąży do niszczącego chaosu, frustracji i kanibalizmu. A brak przełożenia jakie nas konstruuje w systemie, nie zastosowane do maszyn, stworzy jakieś nieokreślone tępe monstra. To w ogóle bazuje na okropnych błędach, z dorabianą filozofią bez pokrycia.

Teoria Obrotu jest teorią Ekosystemową. Inaczej nie istnieje świat wokół Nas. Taka będzie nowa gospodarka. Stąd popłynie zysk. procesy będą się SELF – napędzały wynikowo.  Problemy jakie się będą pojawiały będą wynikiem programu KIERUNKOWEGO – CEL ZBIOROWY.  Nie może maszyna nie posiadać definicji. Człowiek jaki sam siebie nie umie zdefiniować, cap a wreszcie się zabija. Baba skupia się na facecie, facet na pracy i dziwkach, pies na sukach, babcie na wnukach, ambitny na pieniądzach jako celu i tak ciągniemy programowanie. Zacznijmy je zatem tworzyć na wyższym szczeblu, co?

Mamy narzędzie – fizykę informacji. Fundament.

Rozwój satelitów i nowych technologii kontroli musi ewoluować na fundamencie fizyki informacji. Koniec. To będzie dawało normy bezpieczeństwa.

Każdy umysł jak się dowiemy w trakcie projektu, jest złożonym z synchronizujących się warstw, każda synchronizacja jest indywidualna. Dlatego na pewnych falach można uchwycić wszystkie umysły, ale nie można programować, bo to już są algorytmy. To dlatego rodzą się pod wpływem rożnych koniunkcji planet, różni ludzie, talenty, albo zdolni inaczej zwani „magicy”. Każdy ruch planety to synchronizator.

Urządzenia techniczne jakie może manipulować umysłem, musiałoby być zbudowane z kilku urządzeń odpowiadającym pojedynczym warstwom, nadające wibracje, jakie tworzą razem algorytm. Jak tego dokonać uczy fizyka informacji tutaj, ale trzeba ustanowić NORMY BEZPIECZEŃSTWA. W tym kierunku podążamy, ale nie społecznie – te dążenia realizuje wojskowość. To błąd! Krokiem do kontroli czyli realizacji, będą prywatne satelity, nasze czipowanie, modyfikacja ludzi przez szczepionki infrastrukturę, a także pożywienie. I tak będzie. My tego nie powstrzymamy, ale możemy to świadomie programować, chronić siebie, ustawić swoją pozycję w rządzie globalnym. Tworzyć gospodarcze przepisy i normy.  Jak nie my to Chiny, jak nie Chiny to może jeszcze jakaś organizacja. Tworzyć nowy model gospodarki to działanie samoobronne i cywilizacyjne.

I tak chcąc przetrwać na planecie, jaka zaostrza klimat, w jakim gmeramy – będziemy musieli bilansować zasoby ziemskie. Chyba, że żywioły natury nas wydeletują wcześniej.

 Zmieniamy perspektywy uprzemysłowienia.

Co do ilustracji powyżej, to jeszcze wyjaśnimy ten diagram – w kodowaniu nie ma pojęcia miejsce. Istnieje stan kodowy. To wynikło z aksjomatu, jest do sprawdzenia. Kodujesz i od razu jest definicja, ona się sprzężeniem zwrotnym realizuje. Dlatego rysunki nigdy nie są i nie będą doskonałe, ale i do takiej technologii w dziejach dojdziemy – czyli do rzeczywistości najprawdopodobniej… [?] Na razie kodujmy tu i teraz.