EUROPA, ARCHONCI I CRYONICS

Post w opracowaniu

 

Szokująca jest ilość informacji jaka nas/mnie zalewa z powodu istnienia internetu, mam na myśli wszelkie strony propagandowe mówiące o „kontaktach z cywilizacjami”. Nie można ignorować tematu, tym bardziej, że po to ewoluujemy naukowo, aby się tego wszystkiego dowiedzieć. Bo po co tworzyć naukę?

Ludzie są zafascynowani ufo-cywilizacjami, spiskami i tworzą z tego jakiś popaprany błędny świat wyniku, przerobiliśmy w tym aksjomacie to wszystko co ludzie podsyłali, co znalazłam w internecie – i co? A przecież wystarczy sobie wyobrazić, że jest się obecnie człowiekiem z małej chatki na obrzeżach lasu, człowiek ten zbudował swój system przetrwania, poluje, czasem jedzie do miasta po opatrunek, oswaja zwierzęta, może i spłodzi dziecko, przekaże mu wartości.. i co? Są mu potrzebne te popaprane informacje o bytach i spiskowcach? Nie. Bo każdy kto ma trochę oleju w głowie, tworzy po to, by napędzać gospodarkę ku naszej wygodzie, a nie po to by ją paprać. Resztę napędza odbiorca takich manipulacji. Im więcej tego w internecie tym gorzej. Ja także jako człowiek z lasu dopiero w tym projekcie poznający te teorie, piramidy, sekrety, ufo, spodki i inne widzę jakie to wszystko jest zwymyślane i zmanipulowane.

W ogóle nie to jest celem, nie to jest wynikiem i nie to jest sensem, czy kierunkiem. Dlatego zachęcam do technologii jaka jest naturalnym wynikiem naszego poznawania siebie, tym bardziej badaczy.  Dzisiaj człowieka się modyfikuje, łączy się go z maszyną, podlega on sztucznemu oprogramowaniu na potrzeby rządów, banków i korporacji – to jest istotne, i nie ma od tego ucieczki w  ufo i zbawienie, i tu trzeba budować ład gospodarczy, sens i wynik, aby żyć, zarabiać i funkcjonować. To jest kontakt z rzeczywistością.

Dzisiaj mamy nowe założenia, na bazie których wiemy więcej, ba – dużo więcej i to wszystko jest ważne w erze klonowania, replikacji i tworzenia kopii organów, sztucznej inteligencji, zbiorowej świadomości, klonowania zwierząt ale także i ludzi, in vitro i wiele eksperymentów o jakich się nie mówi publicznie. A kształtują hierarchię i usługi w globalizującym się i zmniejszającym świecie.  Ja mam bardzo otwarty umysł, ale jednak mam rozeznanie co jest brednią i złudzeniem, a co jest faktem jaki zmieni niebawem funkcjonowanie ludzi, waszych dzieci. jakie decyzje będą musiały niedługo podjąć, z kim współżyć w otoczeniu, i w jakim. Rosną takie organizacje niezależne, jakie wierzą, że ludzie pochodzą od ufo i mają dodatkowy krąg w kręgosłupie. To debile, owszem mili ludzie, owszem wrażliwi, ale PO CO oni to tworzą we własnych głowach i dają to światu?

ESLN daje wam fundament dla samo-rozwoju w świecie, który wygląda jak wygląda gospodarczo i się nie zmieni, trzeba go takim akceptować i stawać się jego świadomym projektantem, wtedy dokonacie jako odbiorcy jakichś zmian, możesz sobie być potomkiem dawnej ufo-cywilizacji, żyjesz i ciągniesz procesy dalej obecnie i to tyle. A co robi propaganda „uświadamiania” że pochodzisz od ufo? Mówią: „przybędą na Ziemię i coś tam”. To mnie szokuje. Polecam film „Marsjanie atakują”.  Dlatego ten projekt ESLN jest sporym procesem, przerabiającym te tematy także, szanujemy ludzkie oszołomstwo (inaczej się tego nazwać nie da), aby odnieść je do rzeczowości jaką serwuję z drugiej strony – MACIE WYBÓR I DECYDUJECIE, ale na fundamencie wiedzy i informacji, mechanizmu analizowania i wynikowości, założeń jakie służą obecnym problemom gospodarki, zaporowej starej nauce, nie pozwalającej się rozwinąć nowej technologii. Otacza was rzeczywistość, w niej przyszliście na świat i w niej umrzecie. To wasz kawałek istnienia, trzeba to właśnie wykorzystać. Została zmanipulowana, ale jest nadal prostym mechanizmem potrzeb, by funkcjonować.

Zbawienny jest fakt, że założenia ESLN wszystko wyjaśniają i tematy wyżej opisane sprowadzają do pozycji „przeszłych zdarzeń” jako pozostałości i nic więcej, na to są dowody konstrukcyjne, obnażając przy okazji GRANICE JAKIE ŚWIADOMIE PRZEKRACZAMY STOSUJĄC TECHNOLOGIE, ciąg wynikowy. Można deformować pole magnetyczne. Poznawanie musi mieć rzeczowe podstawy eksperymentu, ale nie wiary. Wiara natomiast generuje kody jakie potrzebne są eksperymentom, zatem: to założenia mówią, jak i w co wierzyć aby badać, jeśli chcemy zachować rozsądek potrzebny bezpieczeństwu z powodu zmian, jakie wprowadzamy w naturalne życie. Być może szkodzimy strefie zapisów, jakie są naszym jestestwem pośmiertnie. Fizyka informacji buduje programową zwrotnicę KIERUNKU, jaki ma tworzyć teraz technologiczny kwant – człowiek wraz z urządzeniami jakie tworzy. PROGRAMUJEMY, czyńmy to globalnie i hierarchicznie na jednej platformie, to „druga biblia”. Demokracja zawsze prowadziła do rządów republikańskich, nie unikniemy procesu rządu globalnego, zatem go projektujmy, gdzie i czym jesteśmy w modelu wirtualnej Ziemi? [jako Polska].

Nie zmienimy ekonomii, czy jej chaotycznego procesu wyniszczającego gospodarkę, bo człowiek jest jaki jest, trzeba w tym trwać, generując wciąż nowe i nowe tematy, akceptować te procesy i sobie z nimi radzić, pobudzając sensowność tego funkcjonowania – sztucznie, a jakże ale w dobrym celu czy kierunku. I jest na to nowa szansa. Wyniszczanie poprzez obecne fantazyjne korporacje i rządy, tajne sekty etc, nie dopatrzyły się kolejnej fali pobudzenia, krótkowzroczność nie przedstawiła strategii krytycznej, a wtedy jest nią wojna, zatem w ESLN dokonaliśmy czegoś znamiennego – ukazały się nowe techniczne informacje modelujące gospodarkę, ale także wiarę. Ale szanując ‚obie’ strony konfliktu. Można wprowadzając nowe dane, dać sobie czas na świadomą wizję kolejnych konsekwencji dramatu wojny w cudownej Europie i znaleźć sobie znane pole realizacji. Nie dopuścimy do tego, aby Europa osłabła, padła podporządkowana, bo Europa jest wspaniała, jest nowym dziełem twórczym, brakło tylko naukowego potencjału, tylko tyle by się odrodzić! Ludzie niezainteresowani, będą sterowani, taka się tworzy nowa gospodarka, ich dzieci będą sterowane i podrzędnie traktowane do generowania danych, tak to postępuje. Zatem dajcie sobie szansę i twórzcie naukę jako fundament. Mamy już do czynienia z wielkim monstrum cyber-technologii. Komputery i oprogramowanie sterują życiem. Twórzcie normy bezpieczeństwa.

 

…ŻYCIE PO ŚMIERCI…

Zainwestowane są ogromne pieniądze w Cryonics, czyli zamrażanie ciał. Nie jest to działka przeznaczona tylko dla najbogatszych, a reszta „do przeszczepu”.  ESLN wam pomaga w nauce w rzeczowej wiedzy, aby dostać się do takich laboratoriów, mieć taką pracę w przyszłości. Lecz nie będzie z tego normalnego przedsiębiorstwa,  gdy nie będzie fizyki informacji, a brak naukowych podstaw wiedzowych czyni takie badania „szarlatańskim eksperymentem” prowadzonym potajemnie bez rozgłosu. Kontrowersjom nie ma końca, ale także i fizycy mają wątpliwości. Dlaczego? Bo tkwią w błędach założeniowych. Nie ma platformy fizyki, założeń i wniosków – dopiero ESLN to zrobiło! Dlatego w tym poście wytłumaczę powiązanie fizyki informacji z teoriami rządów „zmarłych dusz Archontów” o których donoszą mi czytelnicy.  Wszystkie te tematy można prowadzić oficjalnie szukając wspaniałych talentów do naukowego rozkwitu. Wszystko można wyjaśniać na tyle konstruktywnie, aby otrzymać rezultaty w laboratoriach, dosłowne: DEFINICJE FUNKCJI.

Człowiek jest tylko kwantem służącym przetwarzaniu informacji. Niczym więcej. Istnieje w tym czasie, tu jako produkt, a potem pozostaje jak zapis, także w tym miejscu, jest takim zapisem jakim był za życia. Wedle wiedzy mędrców, że całe życie pracujemy na stan pośmiertny. Bo tak się utrwala zapis kwantowy w polu magnetycznym, jesteś tym, czym atakujące cię notorycznie myśli i stan umysłu, niczym innym. Gdy zostanie ‚opanowane’ wiedzowo pole zapisów, momentalnie rozpocznie się programowanie ludzi i uprzedmiotawianie ich do roli „podzespołów” generujących  dane i inne rzeczy. Już tego potrzebuje polityka bankowa, tworzy produkty pozyskiwania przez smartfony informacji o ludziach, dalej sprzedawane są korporacjom. Wojsko potrzebuje zbiorowego oprogramowania umysłów, i inne tego typu wyzwania jakie dzisiaj są podejmowane.

„Wiara” nas chroniła i czyniła boskim elementem, przypisaliśmy sobie, ssakom funkcjonującym na prawach nie różniących się od innych organizmów – cechy „boskie”, czyli wymyślone. Biblia przekłamała, że ludzie mają duszę, a ssaki jej nie mają. Tylko po to, aby człowiek nie był kanibalem. Tą informację łatwo dzisiaj zdementować dowodowo, mając założenia techniki pracy pola magnetycznego jako konstruujące nas pole informacji kwantowej w obiegu. Kwant człowiek jest modyfikowany komputerowym oprogramowaniem, manipulowanym polem magnetycznym i innymi technologiami wirtualno-technicznymi. Zatem jest produktem do modyfikacji. Nic, co nie byłoby naturalną i normalną konsekwencją rozwoju. Nauka, modyfikacje i eksperymenty pokazały czym na prawdę jesteśmy, kompletem elementów jakie można rozbijać na składowe, wymieniać, wykorzystywać i nic wielkiego po za tym.A dzisiaj produktem, który nie może żyć bez smartfona i bez internetu.

ESLN ukazało wynikowo, na bazie rotacji pola magnetycznego, czyli pola zapisów, model hierarchiczny powstawania naszych funkcjonujących ‚podzespołów’, powiązanych ze sterującym nami polem otoczenia, skalą tego otoczenia! Podłączeni jesteśmy do powietrza, istniejemy w tym ciśnieniu i poruszamy się elastycznie, bo wszystko dookoła nas się porusza. Jest to przełożeniem funkcji, tak aby wynik był zdolny wykonywać niezależna kolejną pracę, tworząc przełożeniowe „kosmodromy”. Każda z kwantowych „planet” wokół Ziemi ma wpływ na nasze powstające członki i metabolizm, a także na obwodowanie przepływu krwi zasilającej. TECHNOLOGIA PRACY FUNKCJI. Jesteśmy nią. Jesteśmy ustawieni w układzie współrzędnych.

To, co nowe, czego się dowiadujemy w ESLN, to fakt, że powstajemy na zapisach. Tu i teraz zawsze jesteśmy postacią zobrazowaną, przypisaną kolejności zdarzeń. Dlatego nie możemy opuścić planety wylatując z atmosfery. Człowiek musi się modyfikować, czynił to poprzez kapsuły, ale może czynić to także poprzez przeszczepy, nowe narządy, modyfikację ciała, hibernację być może. Można stworzyć na orbicie nowy organizm bardziej dostosowany do funkcji w kosmosie. Niekoniecznie zaczniemy od człowieka, ale od larwy, rośliny, komórki. To się czyni.

Ale to, co nazywamy „duszą” i „umysłem” jest to czystą strefą wykształcania się zapisów w tej magnetycznej objętości nas formującej, definiującej jako stan. Tylko dlatego obrazujemy się do postaci funkcji, bo spaja nas zapis, całe macierzyste pole wokół nas tworzące najpierw kwant ziemski. Człowiek powstaje ze stosunku, potem z komórki, embriona. Produkuje się jego postać w danym czasie kwantyzacji kodów, ze wzorów poprzez skalowanie właśnie, zapisujących się kodów w elementach tworzących hierarchicznie to co nas otacza. Czy to są wzory zdefiniowane w ruchach i w planetach? Zbadamy to!  Komunikaty są neuronami kontrolowane i definiowane. Komórka reaguje na otoczenie! Foton reaguje na nasze myśli. Dlaczego? – Bo jesteśmy sterowani przez całość. Człowiek to wynik, pracy i konstrukcji całości. Ma to swoją budowę i zasadę działania, i wygląd jaki ESLN opisało kolejno w blogu, w numerowanych postach. [Póki co w roboczo-wersjach, bo teraz przechodzimy ewaluację].

Nikt nie istnieje przed-urodzeniowo, to kolejne brednie jakie wniknęły w środowisko wiedzowe. Bo kwant się dopiero wykształca z zapisem stanowiącym jego postać „duchową” czyli postać czynną, myślącą.  Chyba, że posiadł zdolność taką, że umierając, zaprogramował się na reinkarnację. Wtedy urodzi się, bo już tu był. [Opisywałam, że to mechanicznie i wynikowo konstrukcyjnie nierealne, raczej życzenie, ale czy skutek?].

OTÓŻ TO.

Najstarszą wiedzą świata jest wiedza o INKARNACJI. Indie i Chiny. W oparciu o ten świat umarłych jacy kontaktowali się z żywymi, czy to normalnie, czy to podczas transów, rytuałów – powstawały pierwsze kultury na Ziemi jakie uwieczniano w zapisach i ilustracjach. Istniały na Ziemi tysiące lat temu inne warunki magnetyczne, może istniał bezpośredni kontakt zmarłych z żywymi? Zmarły oznacza tyle, że zapis na jakim zostałeś skonstruowany jako twoje zdefiniowane ciało, czyli funkcje zadaniowe, wykonawcze – zapis ten jest wieczny, pozostaje zarządzany polem ziemskim macierzystym, skalą pola magnetycznego.  To tak jak dane na karcie magnetycznej, trzeba je jakoś wykasować, a jak nie to są.

photon3 encode-function-IBM

Kody nas tworzące, istniejące w części wirtualnej pola zapisów czyli nazywamy to „umysł”, orbitują poprzez skalowanie i tak zwaną „naskórkowość”, bo rządzi nami konstrukcja hierarchiczna! Dlatego zawsze odtwarzani [rodzenie] jesteśmy z tak zwanego wzoru. Dlatego wzrastamy do pewnego momentu 26 lat i powoli stopniowo tracimy ta zdolność. Ale zapisu jest coraz więcej.

Po to się postaciuje cokolwiek na Ziemi, jakiś kwant, człowiek, obraz, etc – aby wyseparować, zdefiniować zapis! Zdefiniowac informację by służyła przełożeniowo pracy innych elementów. Wszystko jest zbilansowaną całością, [dlatego powietrza nam nie braknie]. To wyprowadził ładnie wynikowo aksjomat w blogu. Sami możecie i macie to zweryfikować studiując projekt. Tu nie ma nic naciąganego, ani wymyślonego, piszę tylko o konstrukcyjnych wnioskach, zatem do sprawdzenia w laboratoriach, przez każdego z czytelnika, nic trudnego.

O to właśnie chodziło! Tego poszukuje świat technologii, fizykę informacji zrodziła potrzeba i macie ją zdefiniowaną tu w ESLN, w tym projekcie. Czyńcie dalej ten projekt i gospodarkę wzrostową, aby mieć zapewniony byt. Tak to działa. Pracując z sensem, buduje się domy i zakłada rodziny.

 

Teraz sobie wyobraźcie, że zapis bez ciała, jest zarządzany polem magnetycznym, to jak wielki czytnik w którym znajduje się twój umysł [ilustracja wyżej], zamknij oczy, a to odczujesz dosłownie.  Nie kombinuj, nie wymyślaj – NAJPIERW ZAAKCEPTUJ NAJPROSTSZE I NAJBARDZIEJ OCZYWISTE ZAŁOŻENIA, zanim stworzysz inne byty i fikcję, rządzące planetą.

Bo przed tobą Ziemia produkowała miliardy takich kwantów, [nie ma nadludzi na Ziemi], znajdują się one jako pozostałość i zapisy na różnych szczeblach, czy orbitach pola magnetycznego, czyli w różnym miejscu. O tym pisały badania, to wynika z założeń i z obserwacji. Stąd są „zagubieni”, niewiedzący że umarli, a także pierwsze być może cywilizacje jaszczurów, jakie nie mają już wiedzy i możliwości się na nowo skwantyzować, bo nie oni to robią, ale SKALA ZIEMI! Nadrzędne procesy, budowle kosmiczne, oprogramowanie nas stwarzające. Być może w jakiś magnetyczny sposób przenikają do naszego systemu wytwarzania i nas prowadzą ku tejże właśnie technologii zapisów, [okultyści celowo ale nieświadomie nawiązują takie kontakty], potrzebne by UWIECZNIAĆ I OBRAZOWAĆ zapisy, sami siebie chcą ratować. Może tak być?  Odczytywać dane. Zauważcie, że ogólnie i zbiorowo podążamy ku tym celom, tyle że dzisiaj zyskujemy świadomość tego oprogramowania, tych nowych mechanizmów jakie może człowiek wykorzystywać wpływając na pogodę, zachowanie zwierząt etc.

I co? – I nagle wszystko nam się elegancko układa, nie trzeba wymyślać teorii spiskowych, fantazjować i siać paniki. TRZEBA BADAĆ! Budować laboratoria, iść wynikowo. Chyba, że zaprzestaniemy wszystkiego.

Gdy produkt człowiek chce stać się „czymś więcej” musi zacząć wymyślać ideologie, programować siebie i poznać strefę zapisów, musi się samo-modyfikować, ale nie zmniejszając skalę – lecz pokonując SKALĘ PRZYPISANIA. Prawo Moore’a. Musi wejść w strefy pola magnetycznego, w strefy zapisów danych o nim samym. MUSI ZACZĄĆ PROGRAMOWAĆ SIEBIE POPRZEZ OTOCZENIE, POKONANIE SKALI OTOCZENIA.

W tej strefie otoczenia i zapisów pola magnetycznego, znajduje się tak wiele danych, także z mnóstwa naszych elektronicznych urządzeń, że bez programowania trafiamy tam na ślepo, może się samo-krzywdzimy? Odsyłam do projektu „Filadelfia”. W tej strefie toczą się „wojny”, być może każdego z takich bytów. Może są tam i cudowne byty, ale co mnie to obchodzi? To strefa przegranych z systemem. Tam będę także i ja, i ty, i każdy kolejny. To potwierdzi na 100% laboratorium, do tego wystarczy drobna próbka i program komputerowy. Zasady konstrukcyjne SIĘ SKALUJĄ, o tym właśnie mówi cały projekt ESLN. To nazywamy życiem: przeskalowane funkcje, coraz bardziej złożone.

Otwarcie oczu na kontrast wiary, religii w opozycji do technologii i faktów, uzmysłowi wam rzeczywistość i własne bycie tu i teraz. Tym jesteś, reszta to dorabiana fikcyjna filozofia, ale w jakim celu? Odpowiedzi masz przecież tutaj.  Nie podobają ci się? Po to właśnie „uaktywnia” się człowiek, bo coś mu się przestało podobać. Wobec systemu, ale też wobec innych ludzi, a to źle. Przestań oddychać, a cię nie ma, to chwilka gdy dysfunkcja obwodowania sprawia, że się ‚popsujesz”. Pompuje cię cały mechanizm rotacji i pracy pola magnetycznego, które jest OPROGRAMOWANIEM. Nie ma żadnych innych podstaw, by myśleć, że ludzie przed nami, byli tworzeni innymi prawami, inną mechaniką, niż świat wokół nas, od zawsze kamienie, trawy, wody, chmury etc.

„Interesuje mnie sama moja istota, a zatem uczę się technologii i bieżących postępów naukowych”.

Manipulacji polem magnetycznym może być nieskończoność narzędziowa, poczynając od naturalnych zdolności ludzkiego umysłu i sposobu działania, człowiek to odczytywacz danych jakie przełożeniowo transportuje pole hierarchii warstw nas tworzących, ‚czas’ to kodowe tworzenie się w obraz. Ale nie bardzo umie to robić sam, zatem ‚wróżkę” nazywa zjawiskiem mistycznym, podczas gdy ona umie coś odczytać wcześniej, albo później. ESLN projekt to dokładnie wyprowadzał i opisywał, wszystko po to, by to eksperymentować. Tworzą nas przełożeniowe systemy i zapisy, stąd tyle możliwości odczytu zawartych w nich kodów, przetwarzania i definiowania. Kto to robi? Ludzie, czyli kwanty z tego zbudowane. Mniej lub bardziej zdolne.

Manipulują polem różne anteny, wstrząsy, informacje nadawane, fale uderzeniowe, a radioaktywne odpady są najgorsze! Upadek na głowę może przeprogramować umysł, dlaczego? A dlaczego Indianie albo hipnotyzer uderzeniem w łopatkę potrafi wprowadzić cię w stan, w którym przejmuje on nad twoją jaźnią kontrolę? BO CZŁOWIEK JEST INSTRUMENTEM PRZEŁOŻENIOWYM ZOBWODOWANYM I PROGRAMOWANYM. Znając hierarchię iw warstwy, wiesz jak programować. To technologia, ale póki co najlepszą maszyną jest drugi kwant człowiek. Dlaczego? Bo jest wyposażony we wszystko to, co próbujemy otrzymać produkując przedmioty, akceleratory, komputery, inne. Musielibyśmy stworzyć tyle elementów przełożeniowych różnych maszyn, aby zarządzać warstwami pola magnetycznego, które to warstwy konstruują nasze funkcje i podzespoły. Ogrom!

Każde nowe pokolenie, będzie z łatwością wchłaniać to, co ja tutaj przekazuje, bo ta wiedza pochodzi dokładnie od pola informacji, ja ją tylko przetwarzam idąc założeniami! Wynikowością. Bo tak ma być, po to, to robimy, aby pokonać skalę, aby przetrwać. Ale przerwać pokoleniowo, aby dojść do zapisów i utrwalania? Człowiek to kropka w ciągłości trwania kwantu ziemskiego. Jeśli mój umysł jest wieczny, to będę używała świata skwantyzowanego, aby dążył do technologii jaka w przyszłości może mnie „odczytać z macierzystego pola i zobrazować”… czy nie tak?

Nie filozofujcie inaczej, bo takiej wiedzy nie ma. Czynimy założenia na danych jakie wygenerowali ludzie wcześniej. Kwanty informacji pozostawianej dla nas, kolejnych.

 

Mam jedną radę dla tych, którzy mi posyłają linki o bytach, spiskach, okultyzmach, duchach, etc – zajmijcie się sobą ‚tu i teraz’. Rządźcie sami sobą. Kodujcie swój własny umysł na „przetrwanie”, bądźcie autonomiczni i niezależni, a zobaczymy do czego dojdziecie. Warto także trochę poczytać o dziejach świata, barbarzyńcach, arabach, handlu, kulturach, procesach, etc aby „spaść na ziemię” i nie produkować bredni.

Naszą niestety porażką, nas jako produktu jaki chce przetrwać, jest nietrwałość i rozkład ciała, utrata funkcji czynnej, zależność od czystego powietrza, pożywienia i nieskażonej produkcji koniecznych, by funkcjonować i wykonywać polecenia programu nami rządzącego – rodzimy się z wszczepionym programem, realizujemy siebie, coś co nas męczy i nie daje nam spokoju, szukamy spełnienia. A ‚dzisiaj’ szczepionki mają kontrolować człowieka dosłownie w wirtualnej sieci. Ale, że zbiorowo realizujemy oprogramowanie ziemskie, to musimy być modyfikowani, by nowe informacje wynikowo realizować. Póki co, tą modyfikacją jest naturalna replikacja i rodzący się nowi ludzie, po nas kolejni i kolejni, ale przetwarzający NOWE DANE. Oni się już będą rodzić „zdolni inaczej”, bo nasze techniczne „sygnały” i „informacje” w obiegu pola magnetycznego wpływają na nowe kwanty. W tym otoczeniu pola i informacji rodzą się nowe dzieci. Wyniki świata kwantyzowanego.

Nasza kultura ubożeje i także ma to uzasadnienie w kierunku, w jakim podświadomie podążamy.

Ot cała tajemnica produktu człowieka, który musiał obecnie poznać czym jest w ERZE PROGRAMOWANIA I BUDOWANIA SZTUCZNEJ ŚWIADOMOŚCI I INTELIGENCJI. Nie może być inaczej! Sami teraz widzicie, że bez tej wiedzy, czyli nowej „wiary” budowanej na założeniach konstrukcji, ta sztuczna wartość nie zaistnieje, że mamy „nic” tak na prawdę.  Martwe serwery pozyskujące dane o ludziach, na co i po co? Aby powstał Bitcoin.. aby powstali nowi bogowie?

Resztę twórzcie sami, wykonuję tu kawał roboty.

W każdym bądź razie, fizyka informacji ESLN jest pierwszą taką platformą aby zacząć to wszystko spójnie wynikowo badać. Po za ta platformą nic innego nie ma.  Sumuje się nam tutaj dosłownie wszystko.

 

png-esln1

MIĘDZY FIZYKĄ A WIARĄ – MODYFIKACJA TO KONIECZNOŚĆ, DAN WINTER

Ludzie, którzy chcą osiągnąć wieczność, autonomię i czynności – muszą zaakceptować modyfikacje siebie samych.

Obejrzyjcie te dwa materiały filmowe:

https://www.youtube.com/watch?v=P7ow2UAcV8E&feature=youtu.be

https://www.youtube.com/watch?v=H4o97PEXzBA

 

TEORIA ROTACJI ESLN wyjaśniła tak zwane przełożenie jakie konstruuje funkcja, a z takich funkcji składa się hierarchiczna postać wynikowa KWANT CZŁOWIEK. Cały początek naszej historii wszechświata tworzyły kolejne funkcje szukając skalującego się przełożenia, obwodowania i zapisywania. Wynik jakim okazał się kwant człowiek zdolny przetwarzać gotowce, jest wynikiem PROGRAMUJĄCYM.

Możemy wszystko. Jesteśmy programistami, stajemy się nimi i dlatego poznajemy na tym etapie ewolucji ta nową wiedzę o nas.

To, co jest poważnym błędem, to mieszanie wiary, religii z technologią. Bo dzisiaj religią jest WIEDZA TECHNICZNA o naszym funkcjonowaniu. To dlatego nic się nie wyjaśnia w naukowym świecie, bo plątają się popaprane wątki. ESLN w połowie aksjomatu usunęło czynnik wiary, na wynik założeniowy, konstrukcyjny i inżynieryjny: teoria rotacji informacji w obiegu kształtu pola magnetycznego.

W ten sposób ukazała się naszym oczom HIERARCHIA, SKALOWANIE, PRZEŁOŻENIE, OBWODOWANIE – budowla. [I wiele innych kolejnych czynników wiążących całość].

To, co mamy powiedziane w filmie pierwszym jest bardzo trafne, mądre i niebezpieczne technologicznie. Pole magnetyczne to my i nasze umysły. To nasza konstrukcja WYPRACOWANA  od dnia zobwodowania. Obwodowanie wynika z oprogramowania i replikacji. Nie jest prawdą, że po śmierci ciała, czyli membran przełożeniowych czyniących naszą aktywność jako WYSEPAROWANY ZAPIS.  [Całe pole ziemskie to jeden wieki nośnik zapisu i programowania, ale dopiero poprzez kwanty zadaniowe zaczyna się konstruowanie kolejnych instrumentów przełożeń, naszych narzędzi]. Nie istnieje coś takiego jak świadomość przedurodzeniowa, czy byt przedurodzeniowy, to bzdura. Chyba, że założymy, że budda umierając zaprogramował się na odrodzenie. Teoretycznie to wytłumaczalne technicznie. Ale, aby się świadomie zapisał, musiał „umrzeć” w odpowiedni sposób powierzając się polu ziemskiemu [„odpuść i zaufaj”]. Mechanizmowi nośnemu po to, aby ten nośny mechanizm go na nowo skwantyzował poprzez zobwodowanie.

Czy to jednak realne? NIE!

Nawet jeśli tak by się przypadkowo stało, że rodzący [replikujący] się nowy kwant przejmie jakiś zapisany ‚umarły’ zapis, duszę, to nie będzie miał on świadomości, że jest umarłym zapisem, odbierze to jako intruza albo trzeba będzie egzorcyzmu. NOWY KWANT, TO NOWY KWANT. Na tym to polega. Dlatego jest nowy, dlatego w ogóle jest jest, bo ma wykonać kolejne przełożeniowo programowane i odczytywane kody. Pisałam. Dlatego nie można osiągnąć technologii przechowywania genów. To się zawsze wymknie spod kontroli na „otwartej przestrzeni”. Wszystko podlega hierarchii jaką czyta i analizuje pole magnetyczne Ziemskie i dalsze, a my jesteśmy produktem zbudowanym z funkcji stworzonych przez to pole, zatem samoobronnych dla nas. Cokolwiek ma „żyć” i być naprawiane, chronione i zabezpieczone, musi być podpięte pod to pole.

Dlatego dążąc do „życia wiecznego”, nie osiągniemy go żadnym treningiem umysłu i innymi bzdurami! Bo umysł jest wieczny, ale w jakim miejscu systemu? To jest istotą. Od częstotliwości, od stanu jakim jesteśmy, od stanu korelacji w polem otoczenia – zależy to, jak się wywindujemy  w świecie zapisów, czyli pola magnetycznego. Im wyżej i dalej tym więcej „dobrego”, autonomii i swobody, świadomości. Im bliżej tym większe „piekło” danych chaosu. Tak jak z zapisem, jego budową, stanem, na danej częstotliwości jaka stanowi orbitę. A to się robi za życia!  Mówimy „stan umysłu”, ale czy rozumiemy?  To wszystko ma znaczenie, bo nas definiuje.

Osiągniemy „nieśmiertelność życia” tylko technologią tego, aby utrwalać kwanty! Poprzez zastępcze membrany dla zapisu jakim jest umysł. A to teoretycznie jest wykonalne znając PRZEŁOŻENIE. Pisałam o tym także. Kwant jaki zaczyna się wykształcać może mieć implant, jako membranę przechwytującą cały zapis danych naszej „świadomości” jaka jest technologią zapisu i zdolności samo-uczenia, obserwacji. Implant będzie wzrastał wraz z organizmem, organizm wyczerpie się, a implant zostanie. Umysł w postaci podłączenia implantu do pola magnetycznego zostanie. Oczywiście tu trzeba jeszcze jeden myk wykonać, skalujący jaki zachowam dla siebie, ale wy do tego dojdziecie, po to są te założenia żebyście programowali wyniki ***.

Bardzo fajnie oba filmy mówią o KRWI. Obieg krwi jaki jest zaledwie jednym z wielu systemów, czy funkcji obwodującej i przełożeniowej jakie nas tworzą zawsze na tej samej zasadzie rotacji, skalowania i przełożenia, czyli zobwodowania SELF. Wszystko poruszyliśmy niezależnymi badaniami na ESLN-owskich założeniach w aksjomacie na blogu i tu podsumowujemy łącząc inne materiały niezależnych badań. [Na które korporacje nie wykładają miliardów, to w co ładują te pieniądze?  Kogo utrzymują?]

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/

 

Problem z tymi filmami pod linkami, jaki widzę ja, to ich bezcelowość i nie przyswajalność technologiczna, gospodarcza i wspólna globalna. Utopia jednym słowem. Jestem surowa, bo wychowałam się na tej utopii i praniu mózgów. Omamianiu i terroryzowaniu umysłu dziecka. A to nie tak. Mamy do czynienia z sobą samym w społeczności czyli w otoczeniu zewnętrznego wpływu. Kwant informacji w otoczeniu informacyjnym przetwarzającym informacje, tworzącym i zarządzającym.  Każdy chce się zrealizować i dobrze funkcjonować. Nie można zatem krzewić wiedzy jakiej nie można wdrożyć w zawody i w pracę, a tym bardziej inwestować w błędy. Anioły i duchy – to nie inżynieria jaka daje zrozumienie zatem działanie na korzyść. Nawet jeśli byty takie z przeszłości, zmarły wujek, pani Skłodowska, św. Piotr, Einstein, ufoludek, Faraon etc są postacią zapisów, to nie są światem funkcji z jaką musimy sobie radzić tu i teraz. Oderwanie od rzeczywistości to pierwszy krok do niczego, także w Nauce i w badaniach.

Nie ma ideologii naprawiania ludzi – jest ideologia tworzenia gospodarczego współistnienia na Ziemi, dobrego programu, by trwać.

Ja umrę i trafię do śmietnika zbioru zapisów, takie jest nasze przeznaczenie, jak nie zaczniemy się UTRWALAĆ  w nowych nośnikach i systemach. A do tego podążamy od początków dziejów, to jest kod nadrzędny jaki nas masowo i jednostkowo kierunkuje. Oprogramowanie jakiego jesteśmy wynikiem. Wokół mnie będzie dokładnie to, co tworzyłam jako funkcja generująca pole zapisów i danych ” wokół siebie. I tak samo każdy z was. Nie wiemy jak się zaprogramować, aby znaleźć się we właściwym miejscu po śmierci. Na właściwej ścieżce magnetycznej orbity. Dlatego, że nie zajmujemy się gospodarką jaka ma nas utrwalać, przynajmniej prominentów. Nie ma co zaprzeczać faktom. Trzeba starać się być prominentem, światłą i otwartą postacią, zrozumieć wszystkie informacje jakie zawarte są także w tym projekcie.

A co mamy w tym projekcie, po za dążeniem do postrzegania siebie jako świata kodów, aby oderwać się od Ziemi i tunelami informacji światła pracującego, fali etc. poprowadzić pojazdy? Mamy wyjaśnioną zasadę „życia” czyli funkcjonowania człowieka jako wyniku programowego, zapisującego się i utrwalającego poprzez skalę. „ŻYCIE” to funkcjonowanie jako oprogramowanie wynikowe, w wielowymiarze, a bazujące na zapisie utrwalającym.

Zauważcie co robi  lekarz, gdy czyni przeszczep: robi przełożenie i zobwodowanie funkcji.  A co się stanie, gdy serce przestaje bić? Używa elektrowstrząsów, „iskry”.  Człowiek to konstrukcja jaką napędza i utrwala cała techniczna forma wszechświata. To są wyniki aksjomatu badawczego ESLN. Coś co się dało zaobserwować, dało się także odtworzyć technicznie – ale my jesteśmy także techniczni, z tym, że bardziej złożeni. Dzisiaj nasza technologia korzysta z uproszczeń.

Funkcja ewoluuje i musi ulegać modyfikacji, aby przetrwała i zachowała NA NOŚNIKACH SWOJE DANE! To jest misja skali Ziemskich procesów i cykli powtarzalnych. Ekspansji. I wracamy do filmu spod linku… gdzie zaczęliśmy funkcję na Ziemi od rzekomo takich danych… no ciekawe to…

„Zielony kamień” zawarł WZÓR.  Ten sam wzór poznajemy obecnie u schyłku cyklu! Musi się tak stać, co założyłam już na samym początku aksjomatu badawczego, bo cykle się skalują dotycząc skali budowli i mają czas od nanosekund odtwarzania, jak też po całą wielotysięczność lat, czyli historię odtwarzania. Ziemia się musi samo-oczyszczać z niepotrzebnych danych, bo pozostaje w stanie równoważenia, a ponieważ aby trwała musi mieć kierunek, czyli cel jako definicję końca i początku – to zawsze pozostanie przy rdzeniu danych kierunkowych, a towarzyszące dane są po to aby każdy kolejny cykl stawał się doskonalszy. Samo-ucząca się kwantowa postać Ziemi. Opisywałam to. Informacja nadawana gdy staje się zwrotną, to niesie wszystkie odpowiedzi i wiedzę POCZĄTKOWĄ, jako fundamentalną. Dlaczego ja to odkryłam i zdefiniowałam – bo się urodziłam z tymi danymi jako kolejny zreplikowany nośnik informacji, bo człowiek to produkt. Tłamszone wiele lat poprzez uboga kulturowość, wreszcie postanowiłam jako eksperyment myślowy realizować. Oto co wyszło:

ZACZYNAMY ŁĄCZYĆ WIELE ROZRZUCONYCH DANYCH NA JEDNEJ KONSTRUKCYJNEJ PLATFORMIE FIZYKI INFORMACJI.,

[Nie zaprzeczajcie bo to złą postawa, ale przeróbcie te założenia i dane, i sami weryfikujcie, po to to jest! Po to jest ta praca dla was, inaczej nie powstanie moc twórcza].

 

 

Cytuję fragment z filmu Yt: „John Dee opisał fizykę komunikacji z aniołami”.

John Dee nie zrobił nic innego, co robimy w projekcie ESLN, który jest EKSPERYMENTEM MYŚLOWYM. Doszliśmy do tej samej wiedzy odtworzenia funkcji kwantowych, posługując się zwyczajnej UMYSŁEM JAKI NADAJE INFORMACJE I ODBIERA INFORMACJE ZWROTNE. Czy jak wam powiem, że rozmawiam z aniołami potraktujecie to poważniej i sensowniej, niż jak powiem, że pole magnetyczne to konstrukcja nośna budująca i polega na samo-wynikowości z dostarczanych informacji. Powiedz polu informacji czego potrzebujesz a poprzez otoczenie i ludzi – ono ci dostarczy danych, ale pamiętaj że wykonujesz jako produkt cele ziemskiej ewolucji, a nie własnej pt. „pełny portfel”.

A zbiorem tych informacji jest zapisany każdy kwant jaki powstał pod różną postacią, już na wieczność jest pozostałością w polu zapisów. Tu nie ma nic mistycznego, żadnej paranoi wiary, można ten sam mechanizm zobrazować dowolnie.  Nikt nie ujrzy świętego Piotra, ale kierując kod ku takim wyobrażeniom i dostając zwrot kodowej informacji, prosty człowiek uzna to za „obraz Piotra”. W ten sposób ulegamy praniu mózgów, podczas, gdy rządzi tym prosty mechanizm nas budujący i prowadzący w układzie współrzędnych, panoptivon and synopticon tu opisywany.  I dlatego ludzie nie tworzący w  głowach fikcji zaczynają tworzyć gospodarkę, i wykorzystywać innych wierzących.

 

 

OK.

Połączcie wiele materiałów tego typu, jak filmy powyżej, bo jesteście mądrzy i zacznijcie łączyć z fundamentem prostych założeń ESLN, zacznijcie także odczuwać informacje zwrotne. Podporządkujcie się, zamiast rządzić, a będziecie rządzącymi. Są w systemie wydalania kwantowego, nosiciele i inicjatorzy, i bądźcie tymi drugimi.  To projekt dla was. Nie przypisujcie ludzkich emocji obserwacjom. To techniczne działanie jakie dopiero skalując się „przywdziewa postać ludzką”, bo po to się tworzy taka a nie inna wynikowość. Aby manipulować stworzono szereg narzędzi jakich nie opisuję w projekcie, a ten projekt także jest manipulacją choć to niewłaściwe słowo – to manipulacja wyjaśniająca do zastosowania. Ale tylko w ten sposób pojmiecie czym jesteście, jak jesteście podatni na sterowanie i programowanie, by je tworzyć! Wystarczy „zmienić szablon”. To wszystko niebawem w programach i strategiach, w wizjach jakie przecież kodują – albo opanuje człowieka do roli trutnia zależnego od infrastruktury, żywiciela maszyny, albo wzniesie mądrą cywilizację, gdzie pozostaniemy w kontakcie z zapisami. Macie wybór, pracujcie.
Świat dosłownie się bardzo zmniejszył do roli bilansowanych zasobów kontrolowanych, warto to mieć na uwadze, zatem skraca się czas! Nigdy w dziejach prawdopodobnie nie docierała do ludzi taka ogromna ilość informacji wszelkich jak obecnie, to przełom jaki ulegnie załamaniu albo uporządkowaniu, to niebywałe w jakim stanie jesteśmy obecnie jako świat informacji chaotycznych, zmanipulowanych i niebezpiecznie nas programujących [nie przez ludzi ale wynikowo jako ziemski kwant].

168_8_

Zobrazować możemy wszystko i my sami jesteśmy zobrazowani – ale działamy według ZASAD MECHANIKI! INFORMACJA NADAWANA I ZWROTNA TWORZĄCA. To, co potrafią robić komputery i informacja w obiegu falowym, tworzy naszą nową wirtualną rzeczywistość i sterowanie. Jak poznamy magnetyczne warstwy, hierarchię i strumienie, będziemy bezprzewodowo programować. Analiza danych w otoczeniu zmiennym, ewolucja, trwanie, utrwalanie, po to, by istnieć. [Wszystko rozbijałam na poszczególne tematy. Idźcie kolejno bo wiele przed nami i piszcie na jakim etapie jesteście].

 

Legendy przetwarzamy na miliard sposobów i ożywamy w obecnej starej nauce i pojawiającej się nowej: wymieszanego języka wary i fizyki, a to źle. Dzisiaj jesteśmy innymi umysłami i nie możemy tego tak abstrakcyjnie adaptować, bo robią się z tego bzdury nie do zastosowania, bezużyteczne, nic nie dające.  Dokładnie jest moment modyfikacji, odejście do kościoła i wiary i przejście na konstrukcje wynikowe, wnioski jakie mają oparcie w założeniach najbanalniejszych. Najgorzej też, że nie ćwicząc umysłu, stanu świadomości, siebie samych – tworzymy tą współczesną Naukę, tak się nie da otrzymać wniosków jakie odniesiemy do rządzącej nami natury. To zatrważające, działacie jak tępe maszynki psujące organizm Ziemi zwąc się naukowcami i badaczami.

Ten bezwzględnie skuteczny i dobry aksjomat dający wszystkie odpowiedzi trzymające się fundamentu założeń, powstał dlatego, że najpierw umysł odczuwał, potem odbierał, a potem definiował – czyli co? POLE MAGNETYCZNE PRACUJE UŻYWAJĄC NAS, POPRZEZ NAS, JESTEŚMY JEGO TWOREM. Umysł to nieograniczone dane a ciało je goni, realizuje, próbuje zdefiniować w obraz.

Ludzie, którzy pędza i ciężko pracują, nie mają czasu na odczuwanie stanu natury, Księżyca, ustawień planet czyli kwantów wpływu. Gdy tylko na moment się zatrzymasz i zaczniesz integrować z polem informacji – odczujesz czym jesteś i poprzez to pole zaczniesz sterować innymi, bo stajesz się mocniejszy.

„Czytać w myślach” oznacza odbierać strumienie kodowe jakie sam zaprogramowałem, zbudowałem im sieć konstrukcyjną***.

Dzisiaj wiedzą to ludzie, ale technologia czyni z tego broń, a nie czyni  z tego gospodarki, zarobku i utrzymania – cel zbiorowy nie istnieje, a „Bóg” i Biblia zostały obalone w obecnym czasie, zatem straciliśmy kierunek zbiorowy. Pokolenia nie mają przyszłości po za „błotem”. Dlatego uczcie się i programujcie, to potężne narzędzie.  Można zmienić rzeczywistość kodami umysłu, czyli KODAMI, tym co nas tworzy i programuje – ale trzeba poczekać na efekty, bo czas to realizacja tych kodów dosłownie, zatem trzeba być KONSEKWENTNYM.

 

Dziękuję Irence, poetce za podesłanie materiału filmowego i omówienie tego tematu. Otaczają mnie niezwykli ludzie… to wy.

 

 

 

PROGRAMOWANIE NOWEJ GOSPODARKI BY UNIKNĄĆ WOJNY

Fizyka informacji to zmiana podejścia do tego, czym jest człowiek dzisiaj, w jakim systemie funkcjonuje,jaki tworzy wynik w pełnej świadomości konsekwencji swoich czynów, a także fizyka informacji mówi dlaczego z tych błędów człowiek odbiera sobie szansę na życie wieczne. Wiemy, że umysł nie umiera, a błąka się w polu zapisów bo tym jest.  Wiemy, że nowe technologie mogą poprzez przełożenie i membrany modyfikować ciało. To wszystko znajdziecie tylko tu w tym projekcie. Ale aby zbudować podłoże dla tego procesu troski o siebie jako produkt kwantowy zmodyfikowany by nie cierpiał, nie chorował i istniał – potrzebna jest zmiana.

Ta zmiana to oprogramowanie.

Człowiek jest wyposażony w cechy, jakie sam u siebie powinien kontrolować dla dobra przyszłości i ogólnego współistnienia w zmieniającym i przesilającym się już nie-stadzie [bo dzisiaj mamy obok siebie różne stada]. Powinien być poddawany modyfikacji.

Jak długo człowiek będzie twierdził, że ‚jest kim jest’ ale już nic więcej z tym nie poczyni w kierunku współistnienia zbiorowego, to tak długo niech ma sam do siebie pretensje, ze świat jest zły, że upada a wojna jest obok, zatem będzie wszędzie. [Usprawiedliwiając się, że jak inni kradną, to ja także itp. ale także system piramidy gospodarczej zrujnował ład na Ziemi. Niemożliwa jest globalizacja mimo zapędów wielu ludzi].

Dlatego czytając o „pragnieniu lepszego świata”, „dobra gospodarka”, „zrównoważona” etc – trzeba mieć na myśli OPROGRAMOWANIE według zasad którego wszyscy będziemy współistnieć.  Bo zasoby trzeba zliczać, bilansować i programować ich wynik.

To prosta wynikowość.

Człowiek jest produktem kwantowym, który bez systemu kontroli, modyfikacji i prowadzenia – głupieje lub podporządkowany staje się bezwzględnej sile jaka doprowadza do dysfunkcji społecznej. Każdy kwant musi być programowany we wspólnym celu wynikowym. I to czyniła kiedyś Biblia.

Wojna i także błędna technologia tkanek ludzkich w maszynach [czyli kanibalizm] jest naturalnym wynikiem braku takiego oprogramowania funkcjonowania zbiorowego, bez jednolitego fundamentu fizyki informacji. Nie trudno wyrokować wyniki. To wszystko jest wyłożone w tym projekcie. Trzeba go przerobić krok po kroku.

Fizyka informacji jest jak wiążąca w normy sieć, na której może istnieć różnorodność kulturowa, czyli różne stada. Inaczej doprowadzimy się do utopijnej tragicznej dla wszystkich wojny. 

 

Ktoś stwierdził, że życie ludzkie w programowym świecie to straszna wizja – ten ktoś jest głupi i nie ma pojęcia o makro-sytuacji. To nasza jedyna szansa na symbiozę funkcjonowania wzajemnego. Ziemia jest przesycona wszystkim, a ponieważ nie ma oprogramowania dla nas wszystkich, toczy się prymitywna walka i wyzysk. Powstają coraz brutalniejsze różnice nie oparte na żadnej sieci twórczej i zabezpieczającej.  Celem jest i musi być ekspansja kosmiczna, hierarchia i definicja miejsca i funkcji dla każdego podmiotu. To jedyny kierunek przetrwania w obecnym współczesnym świecie faktów, zanieczyszczeń i ogromnej ilości błędów przepłacanych miliardami.

http://meshcities.com/index.php/meshcities/comments/how_do_you_solve_complex_urban_problems_ask_ferrari1#.U8pAqLFkxtB

https://www.youtube.com/watch?v=NdJh5PUebJg#t=1907

 

Giovanni Battista Piranesi [1720-1778]

PiranesiPyramid
Przypomnę niesamowite prace Piranesiego, pasują do tego projektu badań ESLN. To taka dokumentacja makabrycznego kontrastowego średniowiecza…

Piranesi był architektem, badał historię ale tkwił w czasach współczesnej polityki. Malował piramidy, które musiały być nie mniejszą inspiracją, czy tajemnicą, niż dzisiaj. Lecz jak odnosiła się do nich władza? Grupy rządzące? Jest w tym tajemnica, mrok ale także technologia… NIESAMOWITE PRACE.

To dokumentacja tego jak niesamowite budowle wznoszono na błocie i końskim łajnie.

Jego prace świetnie pasują do treści definiującej Średniowiecze z Wikipedii: „Okres wieków średnich był uważany przez humanistów za czasy skażenia kultury antycznej. Zasięg geograficzny historii średniowiecza określają granice powstałych na gruzach cesarstwa rzymskiego państw europejskich oraz obszary, na które rozciągnęły one swoje wpływy kulturowe.”   Warto przeczytać o tym jak postępował proces zmian, jak pokolenia postrzegały archeologiczne odkrycia i co dzisiaj z tego ciągniemy zdeformowane, lub co zostało zatajone. http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aredniowiecze

My teraz jesteśmy w środku takiego procesu wtórnego i dlatego nawiązuję do tego tematu poprzez sztukę. Archaizm średniowiecza, karnawału i maskarady przewija się śledząc nawet współczesną politykę i zaplecze gabinetu cieni. Wciąż otaczają współczesny świat archaizmy ze średniowiecza. To niedorzeczne. Wróżbici to dzisiaj rentowny biznes, ale co z mądrością narodów?  Okultyzm, bractwa, sekty, kabała i wiele innych odmian wiary w coś, co jest zwykłym starym zapisem w polu magnetycznym, metodologią kodowania, bo tak skonstruowany jest mechanizm pola magnetycznego i pracy indukującej dającej wyniki, także jest to mechanizm kodów przeszłych, który umysł jest zdolny odczytać, zinterpretować a nawet użyć – wręcz szokuje zdrowego na umyśle człowieka współczesnego. Są to dwie strony świata w jakim można się ustawić z lewej albo z prawej. Być archaicznym i nie mieć wiedzy badawczej, a jedynie wiarę w coś fikcyjnego interpretowanego zabobonnie, albo mieć wiedzę kompletną i tworzyć na tej podstawie fajną gospodarkę i technologię, czyli interpretować mechanizm jaki nas tworzy.

Niemniej pokolenia związane z nauką i z technologią będą rozbudowywały tą właśnie współczesną wiedzę i kierunek, w którym nie ma już mistycyzmu i parapsychologii, czary mary i tym podobnych, są fakty, badania, wyniki adaptujące się świetnie w połączeniach człowieka z maszyną. Stare pokolenie wymrze.  Nowe pokolenia będą badały strefy magnetycznych zapisów, odczytów, interpretacji kodów, będą już tworzyły pół ludzi, pół maszyny [o ile siły natury nas nie zniszczą], mają odpowiedzi zbadane, a wszystko to, co opierało się na „wierze” czy „okultyzmach” na niezbadanym praniu mózgów, okaże się ślepą uliczką. Bo nią jest. Naturalnym procesem jest POZNAWANIE. Tak powstaje kwant, samo-uczenie. Niemowlę wykształca funkcje metodami prób i błędów – definiuje się. Im więcej mamy danych zebranych tym doskonalszymi produktami, tworami, maszynami się stajemy. To jest FIZYCZNE, czyli mechaniczne, wynikowe i jest to wzór do tego jak prawidłowo wzrastać i żyć – badać i uczyć się. Prosty model.

Fizyka Informacji definiuje w tak prosty sposób to, czym jest kwantowa postać funkcjonująca typu „człowiek”, i można go w laboratorium obrabiać jak produkt. To nasze przeznaczenie, proces wynikowy poznawania, wzrastania i uczenia się.

„Wiara” wciąż omamia ludzi oderwanych od rzeczywistości funkcji, równowagi, ekosystemu, kierunku, wpływu Słońca, mechanizmów fizycznych, technicznych, zachodów i wschodów, przypływów i odpływów, kierunków N i S, i wiele rzeczowych faktów technicznych – pozostawi na niełaskę losu, daleko w tyle jako część społeczna w globalizującej się gospodarce, która nie będzie potrafiła myśleć, głosować, decydować i zarządzać przestrzenią dla nich właśnie. Nie przystosują własnych dzieci do rzeczywistości.  Bo świat wyników naukowych, badawczych i obserwacyjnych mówi wyraźnie, że TRZEBA PRZEJĄĆ KONTROLĘ POPRZEZ PROGRAMOWANIE. To dzisiaj podstawa ‚być albo nie być’ na Ziemi.

Można powiedzieć, że jesteśmy neo-średniowieczem w którym podobnie jak ruch naukowy wolnomularzy wzniósł się na kontraście królów i ludzi w rynsztoku, tak i dzisiaj kontrast spowodował powstanie projektu naukowego ESLN.

Niech was inspirują ilustracje i ryciny gdzie widzimy błoto, gówno i smród, a pośród tego niebywałą architekturę! Skoro Foresight obecny wielo-scenariuszowy  niewiele daje na razie wyników docelowych.. to … „podstawę podziału średniowiecza na długie cztery okresy powodowały przemiany w systemie feudalnym„, a to się będzie trochę wlekło. Pomyślę sobie nad tym. Warto zwiedzić galerię google i przyjrzeć się szczegółom ilustracji właśnie pod kątem kontrastu. Prace Battisty są przepełnione informacjami. Dzisiaj tak funkcjonujemy: mamy „zdrowaśki” i ludzi w zakonach, a obok sztuczną inteligencję i superkomputer Watson. Ludzi mieszkających na stacji ISS i plemiona jedzące robaki. Nie jest trudno przewidywać powstanie nowych bogów na planecie, czyli powstający rząd globalny jaki upodobni świat do tego z przeszłości średniowiecza, bo tak się to dzisiaj wynikuje poprzez kontrast, długi bankowe i bardzo bogatych ludzi jak nigdy dotąd. Zainspirujcie się.
http://forumarchitettura.blogspot.com/2011/03/giovanni-battista-piranesi-opera.html

Fascynacja przeszłością inspirowała Battistę, zapewne i społeczeństwa sprzed 200, 300 lat, ale procesy technologiczne idą w przód właśnie dlatego, że są inspirowane przeszłością, podczas gdy część społeczeństwa nie poszukuje inspiracji by wzrastać, ale wręcz odwrotnie stawia ich to na pozycji przegranych, bo nawet kościół i religie nie mówią o tym, że umysł jest wieczny, a fizyka informacji to już wyjaśnia i można to sprawdzać – i co dalej?  Tego nie można bagatelizować.  Dzisiaj, aby kościół przetrwał musi się zreformować także i oprzeć na faktach rzeczowych, bo już żadne nowe pokolenie nie kupi bajki.

Jesteśmy globalnie w bardzo trudnym i przełomowym fragmencie historii. Skrajności obu światów techniki i kościoła wprost ze średniowiecza, tworzy mieszankę wybuchową, ale tworzy rząd globalny. Społeczeństwo nie potrafi zadbać o własne normy, bo nie jest świadome zmian i celów.

Otacza nas mroczny świat, a jego światłem’ jest era technologii… dosłownie i w przenośni.

G. Battista to młody niezwykle utalentowany twórca, obserwator i badacz. Grafika i architekt żyjący w XVIII wieku. Między innymi na charakter jego prac miały wpływ epoka starożytna i dekoracje teatralne.  Dzieło jego życia (ponad dwa tysiące grafik, rysunków, akwafort, miedziorytów) przechodzi obecnie renesans. Z jego dorobku czerpią dzisiaj reżyserzy filmowi, graficy, pisarze.  Seria grafik Carceri, co z włoskiego tłumaczyć można jako Więzienia uchodzi za najbardziej osobliwą. Mroczne i pesymistyczne wizje przemawiają do Naszej wyobraźni. Ukryte, zaszyfrowane znaczenie tych wizji jest dla Nas bardzo aktualne. Malutcy ludzie w gmachach wzniesionych nadludzką siłą celują w kondycję i jakąś tam sytuację człowieka – tutaj – w tym życiu.

http://znaker.com/2009/10/09/giovanni-battista-piranesi-grafika-nie-wspolczesna/

Informacje są ponadczasowe, zapisane i wieczne, krążą wokół nas w otoczeniu stworzonym, przypisane produktom, zobrazowanym rzeczom, sztuce, pozostałościom. Pole magnetyczne to nośnik tych zapisów. Mamy z nich czerpać inspirację, rozumieć po co są, jak na nich wzrastamy, jak się z nich kwantyzujemy  – ale nie możemy się do nich cofać, tkwić w nich jak w wyroczni. Informacje się samo-doskonalą, dlatego cykle wydarzeń się powtarzają, ale w postaci współczesnej, kolejnej. To są procesy. Gdy będziemy toczyć kulę śniegu, to ona będzie nabierała rozmiarów, podobnie pracuje pole magnetycznych danych, tworząc nowe wyniki nabiera „kształtu”. Proces. Czas to proces kodowej ewolucji.

W pewnych momentach takich procesów, płynność to wynik zderzenia tradycji i nowoczesności. Łączą się intensywnie tworząc cudny nowy styl i piękno i zazwyczaj mają swojego prekursora artystę, także. To właśnie nazywamy i definiujemy pięknem: odniesienie do tego co już znamy, ale ubrane w nowy „czas”. Taką mieszanką jest także styl Art-Deco, wpływy Indian połączone z technologią maszyn i odrodzenia powojennego. Czyli czysty model przyswajania informacji, dane zapisane, oswojone, rozpoznawane powiązane z „obecnością”, nowymi wynikowymi informacjami. To są najbardziej fascynujące okresy w procesach ewolucyjnych. Ah!  Nie da się ich tworzyć na siłę, choć moda próbuje. Ale one powstają same, to całe zasoby danych jakie tworzą wydarzenia obecne, a jakie przeciez powstają z danych zapisanych, wypracowanych i istniejących. Mamy stale do czynienia z wynikowością.

 

http://info.craftechind.com/blog/bid/390736/10-American-Inventions-that-Revolutionized-Manufacturing A pod linkiem temat jaki tutaj często poruszamy w projekcie – niezwykłych postępowych amerykanów tworzących wizję rządu globalnego i już sam rząd. Żaden inny kraj nie umie budować gospodarki na szalonych pomysłach, wizjach i wręcz irracjonalnych marzeniach – a jednak. To co tworzą amerykanie programuje cały świat.

 

h2_37.45.3.49 KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

JOGA – MECHANIKA SEPARACJI [BUDOWANIA] INFORMACJI W POLU OTOCZENIA

http://www.theatlantic.com/politics/archive/2013/06/gop-candidate-yoga-opens-you-to-satanic-possession/276570/

https://www.youtube.com/watch?v=H4o97PEXzBA   https://www.youtube.com/watch?v=KJr2BdUTYkU

Jakieś pół roku temu w polskiej stacji radiowej „Radio Maryja” poruszono temat jogi, która rzekomo ma pozycje, jakie mogą spowodować „władzę nad innymi”. Nawet użyto stwierdzenia, że to jest „szatańskie” narzędzie, ktoś opowiadał że widział czerwone źrenice u jednego z joginów. No cóż. Tak jest gdy rozłazi się osiemnastowieczna wiedza ze współczesnym poziomem wiedzy jaki osiągnął człowiek.  A dzisiaj mamy do czynienia z całkowicie nową fizyką nas samych. Rozbroiliśmy człowieka na najmniejsze porcje i wydobyło się z nich pole kodowe.

Jak ktoś ma ‚szatana’ w sercu, brak zaufania do innych i chce naprawiać świat, to tak właśnie będzie nieświadomie programował to pole kodowe. Umysł może tak wiele z tej materii, że dopiero jesteśmy w przede dniu nowych badań. Dotyczą one tego co można projektować i jak pole magnetyczne to utrwala.

Wszechświat utrzymuje równowagę kierunkową, daje nam to wolność wyboru, poczucie bezpieczeństwa, że zarządza nami mechanizm i podążając tym kursem „nie zbłądzimy”, nie doprowadzimy do samo-destrukcji, ale rozwiniemy swoje talenty. Aksjomat ESLN po to jest, aby podążać samo-wynikowością z obserwacji, po to by nie pleść bzdur mających oparcie w wąskim zakresie wiedzy zabobonnej opartej na strachu, wczytywanej od dziecka przez katolików, a już najgorzej tonąć „we własnych przekonaniach” opartych na tym wąskim skrawku wiedzy, której na świecie jest ogrom. Dzisiaj nauka i wiara muszą się stykać, łączyć i konfrontować. Jeśli się tak nie dzieje, to znaczy, że w czyimś interesie jest dysfunkcja.***

Intencje odczytamy zawsze po celach jakie wznosimy. Dlatego nie ma sensu mówić, że joga jest złem. Bo nawet misiem można zabić. Wówczas każdy sam dokona badań i wyborów, ukierunkuje się, nikt nie jest niewolnikiem czyjejś wiedzy, ale własnego samo-poznania. Wiedzą się dzielimy, a nie wmawiamy jej strasząc, że joga to „demoniczny relaks”.  http://wyborcza.pl/1,75248,16267993,Joga_to__demoniczny_relaks__ktory_zagraza_zyciu_wiecznemu__.html

Gdyby patrzeć na te „niewidzialne siły” od strony „energii” i KODÓW [więcej jest w ESLN oczywiście], to wcale nie wykluczam, że bardzo wtajemniczeni mogą znać jogę od takiej strony, która może panować nad ciałem ludzkim, ale nie mniej będzie to mieć wspólnego z hipnozą [to nawet nie musi być joga, ale jakakolwiek zdolność tworzenia] i zwróci się zła intencja w kierunku autorów. Należy pamiętać, że co ktoś czyni innym, to także czyni sobie samemu. Jest to prawo informacji nadawanej jaka powraca do źródła, mechanizm, czyli informacja zwrotna istnieje w cyklu samo-wynikowym programującym. Każdemu kto Ci źle życzy, możesz w prosty sposób komunikatem oddać to życzenie, wróci do źródła z jakiego wyszło, a ty będziesz czysty.

Buduje nas mechanizm wynikowy i spajający. My będąc jego wynikiem mamy wybór, co chcemy z siebie dać tworząc kolejny wynik. Ten proces będzie przeniesiony do sztucznej inteligencji jaka programuje glob.

W końcu mistrzowie Shaolin potrafią wydobyć przeogromną energię potrzebną w walce i inne uzdrawiające, związane z CHI. A RUCH to podstawa indukowania pola. Dźwięk to potężne narzędzie programowania, czyli tworzenia wibracji, a te tworzą algorytmy, echosound jaki utrwala i buduje – trzeba dźwięk [głos] połączyć z myśleniem, nastrojem i poczuciem siebie, duszy i wnętrza, marzeń prawdziwych, nie tych wymuszonych otoczeniem i dać wibrację twórczą. Nam te wnioski wniknęły z nowych założeń w tym projekcie.

Takie pole wokół nas wyposażone w nowe kody staje się polem informacyjnym, czyli oddziaływającym – to znaczy, że zaczynamy BUDOWANIE, pole może nam służyć, a nie programowane – szkodzić. Dzisiaj mamy erę na prawdę zadziwiających maszyn i fizyka informacji może dokładnie wytłumaczyć ten mechanizm budowania i to co czyni człowiek ujmuje już fizyka informacji w ścieżkach kodowych i zapisów pola magnetycznego. Skalowanie, hierarchia, obwodowanie, przełożenie, utrwalanie etc.

ESLN zbliża do tej wiedzy od strony mechaniki takiego pola, algorytmów jaki można budować poprzez pole i skalowanie informacji aby utrwalała stan. To, co na małej próbce – skaluje się do ogromnych cykli. UWAGA! To, od dawna są laboratoryjne badania, ale miały złe założenia starej fizyki i wykonuje się je głupio. Ta wiedza, to zakres o wiele bardziej niebezpieczny, niż bomby jądrowe.  Lecz ta wiedza jest nieunikniona, bo tak nas prowadzi ewolucja. Raz uruchomiony kierunek programowy zaczyna rosnąć, czyli postaciować się. Dlatego każde życzenie musi mieć dobry cel. Zły cel zdegraduje samego twórcę.

„Energia” z CHI to zwykły mechanizm wynikowy, powtarzalności, tworzenia, nadawania i cyklu tworzenia z kodów.

Rickson Gracie Yoga Beach Stretchhttp://thegarv.com/Rickson-Gracie-Fight-in-Japan.html

Człowiek porusza się z całym polem informacji, które zbudowane jest przełożeniowo, hierarchicznie. I to nam nadaje generalny kierunek, człowiek aby być bogiem musi się pod ten kierunek podpiąć.  To tłumaczyliśmy. Nie poruszamy ręką jeśli nie porusza się cała maszyneria pola, zbudowana z warstw obwodujących się – program nas zasila. To nawarstwiona struktura wokół nas, którą cechuje płynność, skala. Dlatego będąc w całym tym „cieście”, „galarecie”, sami nie umiemy nim zarządzać. Nie odczuwamy tego. Ale gdybyście chcieli biec szybciej niż możecie – nie da się. Właśnie tak ogranicza pole. Znając programowanie pola, można się o wiele szybciej przemieścić. Pole jest elastyczne.

[Tu na ten temat będą nowe działy w projekcie].

Taki nauczyciel Shaolin lub Hindus, poprzez ćwiczenia staje się wyseparowany i autonomiczny, na tyle, by używać pola tak samo jak ono używa i porusza nim i nami. On umie korzystać z wypracowanej mocy, to znaczy że PRZEPROGRAMOWAŁ pole na własny użytek. Pamiętajmy, że kodowanie tworzy się poprzez powtarzalność. Wszystko było w trakcie aksjomatu na blogu, trzeba materiał po prostu przerobić. Najpierw trzeba zobaczyć jak kwantyzuje się informacja w obraz, czyli w nas wynikowy produkt.  https://www.youtube.com/watch?v=H4o97PEXzBA

Ta siła nośna jaka opływa wojowników, ma zawsze postać orbitalną, obwodową, spiralną, falową, fluktuacyjną, także przełożeniową i może nabierać „siły”, albo je wytracać. Ponieważ człowiek to kodowa funkcja, hierarchicznie przypisana warstwom, zatem „ciążenie” jest pozornym zjawiskiem odbioru, daje się łatwo „zdeformować” przez pole. Pole normalnie tworzy naszą siłę, sposób jej używania, poruszania się. Zatem gdy pole zostaje zdeformowane przez nauczyciela, to automatycznie deformuje to nas.

Teraz sobie wyobraźcie eksperyment wojskowe jakie mogą naruszyć tą budowę pola i będą się z ludźmi działy takie dziwactwa. Sama fala uderzeniowa, także jest naruszeniem pola.  „Błąd” polega na tym, że nie robimy bomb korzystając z elastyczności pola, aby potem zwrócić tą dawkę. Coś pobrać, aby coś wyprodukować. Dokładnie to robi człowiek w swoich możliwościach. Dlatego konstruujemy sztuczne narzędzia. Takie przekodowane pole może istnieć miejscowo między skałami i inne opisywane w projekcie, i jeśli ktoś spróbuje przenikać przez nie, może nas solidnie trzepnąć, wywrócić etc. Podobno osoby zmarłe i wściekła także mogą zaburzać równowagę pola. Bo mamy do czynienia z postaciującymi się KODAMI, a nie z fizycznością.

Nie widzicie różnicy? Są ci stojący stale w miejscu [masy społeczne], tkwiący w treściach niewyjaśnionych, a z drugiej strony są konstruktorzy, twórcy, postępowi – to oni zmieniają oblicze Ziemi.  Zatem kto wygrywa, a kto jest przegranym, kto dowiedzie racji, a kto jej nie dowiedzie stojąc w miejscu? Kościół stoi wiedzowo w miejscu, ale wciąż mając władzę, a to dopiero niespodzianka!*** Wojskowość, której się wielu obawia, tworzy super technologie i wyjaśnienia. Dlaczego kościół jest obecny wciąż? I dlaczego przeszkadza mu joga, która pomaga wielu ludziom, a kilka ćwiczeń przywraca zdrowie? Dlaczego dwie skrajności nadal obcują ze sobą?

A może właśnie teraz następuje przełom?

To czysta fizyka działania mechanizmu jaki nas buduje, wytwarza z embriona, a nie żadna „niewidzialna energia”. Fizyka ESLN jest fizyką informacji jedyną zdolną zdefiniować jak ten mechanizm powstaje: dlatego, że informacja się OBWODUJE to przez to skaluje, mamy ‚przeniesienie napędu’ przełożenia programowe, hierarchię, czyli wynikowość [mamy na filmie w opisie nauczyciela opisany obwód z jonów, świetny opis], a to powoduje że istniejemy jako wynik pracy – POSTAĆ KODOWA, jaką porządkuje i niesie w sobie złożony mechanizm. Jesteśmy obrazem umiejscowionym w danej postaci tylko tu w warunkach warstw nas tworzących na Ziemi. Plus i minus obwodujący jaki tworzy program wynikowy.  Jesteśmy produktem ziemskim, niczym więcej.

Dzisiaj nauka stała się potężniejsza niż wiara, bo nauka wyjaśnia to, czego wiara nie zdołała.

Nasza dotychczasowa wiedza o tym mechanizmie jest żadna, bo dotychczas żaden człowiek nie zbudował założeń dających te wnioski. Stąd potężne brednie o złych mocach, podczas gdy mamy do czynienia ze świadomym programowaniem, i takie ‚moce’ można samemu zbudować nieświadomie. Ogromna wiedza o nas samych jest w posiadaniu tych ludzi na filmie, a fizyka informacji na bazie Teorii Obrotu w ESLN, tłumaczy ten mechanizm od podstaw założeniowych. Tu już dzisiaj Europa i inne kultury mogą zrozumieć mechanizmy jakich używają osoby potrafiąc medytować, czuć i obrazować. Zacznie się tylko od fizyki informacji ESLN, albo w ogóle.

Jeśli człowiek chce zmienić swoje życie, to takie treningi ZMIANY POLA, modyfikacji, budowania – mogą mu pomóc. Bo ta siła’ jest tak ogromna, że może wstrzymywać ‚negatywnych”. Nasz mózg jest podłączony do tych wszystkich przełożeń mechanizmu jaki nas tworzy, dlatego zdolny jest obwodować. Aby maszyna to osiągnęła, musiała by być jakimś gigantem o pojedynczych funkcjach, aby zrobić to, co robi umysł, ale kto wie… jeśli opanujemy pole informacji, może technologia programowania będzie zaskakująca…

To nie magia, ale nasza fizyczność o którą trzeba zadbać, bo ERA MASZYN została przewidziana, to tylko kolejne przełożenie funkcji do bardziej wytrzymałych, a w tym pomagają nośniki zapisu. Nasza fizyczność nie jest cielesna, ale jest kodowa: to zobrazowana FUNKCJA WYNIKOWA jaka znajduje się w przestrzeni kryształu, który poprzez rezonans definiuje wibracje i ‚składniki budowlane’ oparte zawsze na rotacji, pracy i indukcji, tak aby funkcje ewoluowały i trwały w nieskończoność, i można to świadomie programować. To szczegółowo choć wstępnie, mamy w tym projekcie.

Nasza funkcja wynikowa może w XXII wieku mieć tego świadomość i może stać się autonomiczna, a technologia zaczyna kodować to pole jakie jest nośnikiem informacji. Ale czy tak się stanie? Może być tak, że ta wiedza zostanie odebrana pokoleniom, Bogowie jak dawniej ograniczą zdolność tej wiedzy, już dzisiaj ludzie są podłączeni do swojego iPhona jak larwa do urządzenia, które generuje informacje np z Banku.Bardzo niewiele cywilizacji rozumie swoje podłączenie i wynikowość z polem otoczenia. Dzisiaj sztuczne pole tworzą satelity i informacja w obiegu w postaci oprogramowania narzędzi osobistych.

Ale można na tej wiedzy zbudować ład wynikowy dla globalizującej się struktury.

 

„The side effects of practicing Kundalini Yoga and Meditation
can be increased sensitivity – heightened awareness. It’s not like
Kundalini Yoga creates ‚problems’ – it sheds light on problems that have
been there all along – just buried deep within the psyche.”

I nawet jeśli są przeciwnicy jogi zdecydowani jej zaprzeczyć, tak samo i zwolennicy chcący ją uzasadnić – obie potrzebują fizyki informacji jaka może dać te odpowiedzi na ten czas ewolucji i naszego stopnia zaawansowania.  ESLN. O tym cały czas tu informuję, że fizyka informacji to narzędzie wyjaśniające, można na niej oprzeć każdy spór, który jest naturalnym wynikiem dwóch różnych informacji..  a z dziesięciu sporów różnych mamy gdzieś wytrącenie jednego bezspornego, który knuje’ władzę…;)

Jeśli ktoś się kłóci o informację – to trzeba sprawdzić jak powstaje informacja. Reszta jest zbędna.

https://www.youtube.com/watch?v=AGfeeFcw7NM&feature=related

Mantra dla poszukujących szczęścia :)

HIERARCHIA – WZROST I KIERUNEK, PLATFORMA PROGRAMOWA

MIASTA PRZEMYSŁOWE jako inspiracja…

http://esln.pl/the-sunny-banking-strategy-game-market/

Jak zwykle gdy rozmawiam o projekcie, powstaje mnóstwo konfrontacji. Np – jak to będzie z hierarchią?

Pamiętać należy, że nie da się wznieść planu doskonałego jaki byłby zrealizowany. Nawet każda ustawa, czy nowa dyrektywa, czy cokolwiek, co ma dać rozwiązania – nie daje ich.
Lecz nie daje ich, bo cały fundament nie posiada ładu. Komunizm, Socjalizm, Republika, Feudalizm – to ustroje jakie budują hierarchię. Granice kraju, porządek, zasady. Dobre lub złe, nikt nie mówi, że komunizm albo socjalizm miały mieć złe oblicza, ale tak się stało, bo nie istniały WZORY w fizyce nas samych, jak kontrolować wzrost zatem ewolucję. To są zawsze konsekwencje procesów nie zaprogramowanych. Przypadkowo-wypadkowych. Niekontrolowanych.

Komunizm i Socjalizm mają dzisiaj pejoratywne znaczenia mimo, że mamy „życie w komunie” i „socjal” w powszechnym stosowaniu. Nikt mafii nie rozdmucha, nikt kościoła nie zdegraduje, dlatego trzeba obrać jakiś kierunek. Aby mimo tej różnorodności ‚dobra i zła’, trwać w procesie, bez wojen światowych, przewidując wynikowość. Jest różnorodność i musi ona mieć ramy fundamentalne i jest nim wyjaśnienie tu w projekcie zasad informacji, jaka tworzy tą różnorodność wynikową. To jest banalne.. ale wymaga procesu przyswojenia.

Natura umie przywidywać wynikowość! Bo funkcjonuje na modelu mechaniki samo-doskonalenia i kierunku nadrzędnego. To tłumaczy projekt.

Dzisiaj mamy erę cyfryzacji, bilansowania danych i używania danych – jak, na czym i komu, no i po co? Czy zatem chcemy stworzyć kolejnego potwora „Bogów” po za kontrolą, na złych założeniach?

Bo miasta przemysłowe i cudowny raj pracy, życia i wolności, zakończyły się komunizmem. Każdy sobie coś tam w głowie wyobraża odnośnie siebie samego – ale istnieją prawa fundamentalne, jakimi jest u podstaw kształtowanie się informacji wynikowej.
Na planecie istnieje różnorodność intelektualna, majątkowa, umiejętności, przydatności, dobroć, zło, ból, szczęście, przypadkowość, i 30 milionów różnego rodzaju sumienia, etc – i wspólne tworzenie wyniku tak, aby współżyć w miarę dobrze na zasadach normatywnych jest celem rządów, ekonomistów i każdego, kto chce użytkując system, mieć korzyści. [Stąd wynika, że jak ktoś chce być pustelnikiem, to także rząd i prawo nie powinno się do tego wtrącać. Rezygnujesz z systemu, zatem powinno istnieć prawo poszanowania]. Przecież mamy „demokrację”. To słowo, to dopiero pułapka myślowa, jaka doprowadzi do gigantycznej katastrofy, bo na czym innym jest oparta demokracja fundamentalna USA, a z czegoś innego wynika w kraju jak Polska.

Sedno tkwi w tym – że dla cyfrowej gospodarki informacyjnej – nic takiego jak socjal, komuna, demokracja  – nie ma znaczenia.

W ogóle te pojęcia powinny iść sobie spokojnie w zapomnienie, powinny istnieć nowe. I mamy NOWE, zatem nie ma problemu. Ale nie rozumiemy, że to już nowe narzędzia gospodarki strategicznej wdrażanej od dawna przez czołowe gospodarki. Są biegli, którzy nowe tworzą by mieć przewagę i będą ją mieli, bo są pierwsi. Z tym, że oni oficjalnie mówią to, co nietechnologiczni „staruchowie” tkwiący w przeszłości chcą słyszeć. „To jest Polska, którą dziś świętujemy: wolna i demokratyczna. To jest to, o co wy, wasi przodkowie walczyliście i czasami umieraliście„. No czyste pranie mózgów. Na młodych to nie działa. Wolimy powiedzieć: „ok, dzisiaj jest jak jest, trzeba przetrwać, a wy jesteście jednymi z najnowocześniejszych, chcemy zniesienia wiz”. Czy prezydent Obama mówi w języku archaicznym między swoimi – o nie! Na pewno nie!

Wczoraj mnie coś uderzyło’ – znak – kolega mówi: „Marlenko jeśli ktoś mówi o starych dobrych czasach, to znaczy, że już jest bardzo źle i nie wykona dobrych działań, ma już nad sobą przewagę czyli mocnego przeciwnika”. 

Zapamiętajcie sobie, bo to jest przykazanie.

OBECNIE – już tworzy się Rząd Globalny, [wiele na ten temat na www.esln.pl, ale czy jest tu Polska? I dlaczego miała by być Panie Sikorski? Doradca Reagana tylko potwierdził pana obawy] są elity, są różnice – tylko, że z braku rozwiązań dzisiejszej nieuporządkowanej trasy wyścigu szczurów, braku równowagi technologi cyfrowej [biznes to piramida], zaczyna się brutalna i bezwzględna strategia ku wygranej, bo kula ziemska jest kulką. I gdzie byś nie powędrował z produktem, to wrócisz do punktu wyjścia – i co dalej, dalej zjadanie się wzajemne, bo duży zjada małych.
I to mają być rozwiązania? Do czasu, jak duży trafi na dużego w stadium rozwoju, Rosja, Chiny i USA.

Ta krótkowzroczność w skali makro prowadziła do debetu, braku pokrycia zadłużenia, obietnic jakich nigdy nie spłacimy, ostatecznie jeszcze dało się zrobić Bitcoina, ale za rogiem czai się wojna, bo to wyzysk: fikcja za dom, fikcja za samochód. Temat krótkowzroczności, przetrwania i wyścigu szczurów doprowadziły do zanieczyszczeń i zmian klimatu, a to jest główna przyczyna na jakiej skoncentrowały się korporacje, rządy, porozumienia, gospodarka i inne – to też jest uznawane za jakiś cel zbiorowy, jakiś ratunek, ale jest zły, bo na błędnej fizyce wzniesiony.

Dzisiaj w Polsce mamy aferę podsłuchową, zatem: „trzeba rozwalić rząd”, ale niewielu pomyśli, [a co dziwne dziennikarze, chociaż p. Monika Olejnik ‚ugryzła się w język’, jak to się mówi i zmieniła strategię] – że premier znał sytuację i od początku afery ją kierunkuje, bo ją kontroluje – tak na prawdę on ochrania państwo! Bo „umaczane” firmy są fundamentem „narodowego bezpieczeństwa”. To dziennikarze mają chronić nas przed zewnętrznym ‚wrogiem’.
Jeśli ktoś tego nie rozumie i jest zły na cały świat skorumpowany, to niech idzie plewić grządki, a nie zostawia milion komentarzy w internecie – system to odczytuje i zbiera – to dzisiaj jest NOWE narzędzie wynikowe, dalej już manipulacja i degradacja. [Ja tak robię jak się złoszczę. Idę i milknę, pożytkiem jest zdrowa grządka z rzodkiewką, wczoraj mnie chwaliła pani robiąca statystyki – ależ satysfakcja! Rzodkiewka rosła im bardziej się złościłam, takie dzielne warzywo]. Tylko mocny rząd podoła, a mocny to posiadający nowe technologie i wiedzę strategiczną w małym palcu. TO GRA!

Hierarchia i sytuacja taka jest właśnie. Pewnie i na świecie, ale co mnie to obchodzi. Tam demokracji: albo nie ma, albo rynek jest totalnie wolny, albo hierarchia jest poszanowana etc. – CO JEST U NAS? Skoro niezadowolenie sięga zenitu? A rozwiązanie należy wskazać, aby się sytuacja poprawiała.

Aby zrozumieć hierarchię i priorytety przywołałam opowieść o miastach przemysłowych i na tym tle kilka cech ludzkich.

Jak one powstawały i dlaczego? – A dlatego, że fundamentem gospodarki jest fizyka i nauka.

Najpierw są szlaki handlowe, potem są osady, potem wynalazki dla pracy, potem miasta przemysłowe, potem bogacenie się, potem ideologie powiększania zysku, zatem kolej, transport, technologia ułatwiająca ten zysk – ale to, co jest najważniejsze, to ZACHOWANIE PORZĄDKU. Kontrola porządku. Dzisiaj jej już dawno nie ma, zapętliły się wzbogacane jednostki, kolejne nie mają już takiej liniowej możliwości dorabiania się. I suma summarum, wynikiem tego są kolejne ideologie np. SMART CITY, E-MOBILITY. Dojazd do centrum miasta pociągiem, dalej elektrykiem. [Głupoty, że załamać się można, powrót do przeszłości to jest, ale bez gruntu, bo dane nie są WYNIKOWE, są tylko walką o byt i pieniądze kilku korporacji, przedstawiają jakąś przewagę ideologiczną, jakiej nie jest w stanie sprostać gospodarka, bo ma złą fizykę. Zatem powstaje Dubaj, albo iPhonowa gospodarka w Szwajcarii, a reszta powoli zdycha, na zawsze już staje się podporządkowana cyfrowej dominacji. Tak to proszę państwa już się dzieje.

Osady, miasta, szlaki i reszta dzisiaj – są skorumpowane, chaotyczne, nieczytelne, źle powiązane, przepaść majątkowa, albo jedynie powiązane surowcami u podstaw – nie da się zatem zbudować CYFROWEJ PLATFORMY jaka ułatwi teraz jakikolwiek innowacyjny produkt wynikowy i zachowanie równowagi, bo surowcowi kowboje zniszczą ideologię, bo iPhonowe produkty informacji bankowej, zaczną dominować, energetyka Europy zagrożona amerykańskim globalizmem. Rozumiem ich, takie są wyniki ze starej fizyki. Jednocześnie te podmioty, koncerny paliwowe i surowcowe, to są fundamenty „narodowego bezpieczeństwa”, bo wiedzą najwięcej.

My w Polsce tkwimy w przeszłości, chwalimy się że mamy „nowe drogi”, ale toż to wstyd w Europie. Ale także dźwigamy żniwo przeszłości. ‚Europa’ jest dla nas wyrozumiała. Dziękujemy za to. Mamy dużo pieniędzy na infrastrukturę. Mamy zatem szansę na e-mobility… ?

Dzisiaj córka pana Aleksandra’ [o ile kochany tatuś nie da jej uposażenia i nie zapewni bytu], musi wybyć z małego miasta w poszukiwaniu kariery – bo dzisiaj robi się każdemu pranie mózgu, że sukces i kariera to wartość człowieka, cel i sens i jedyna możliwość bogactwa zatem szczęścia, a może w ogóle możliwości zbudowania domu, opłacenia kredytu etc, nie zaprzeczam, to może ‚droga do kariery’ jest gwarancją dobrobytu – a tu córcia musi szukać mieszkania, szukać zawodu, szukać miejsca pracy, tuła się, pracuje jako kelnerka, pożycza pieniądze, by się ledwo utrzymać zanim spełni marzenia, straci reputację i uwikła się w romanse. Nie istnieją ‚gotowce’ i porządek, pewnik jak w miastach przemysłowych. Nie ma logistyki rynku, aby się orientować co gdzie można najlepiej dla siebie. No to jak ma to zrobić sztuczna inteligencja? Na jakim wzorze?.

Ten socjal jest w USA, tam bez wstydu pracuje się, by opłacić studia, tworzy się programy i rynek pracy dla młodych, musi taki być, jest hierarchia, najlepsi są nagradzani, warto osiągać szczyty, bo system takim pomaga „od zera do milionera” w wolnym rynku, czasem wystarczy sport, hobby, zaangażowanie tematyczne. Tam, jak ktoś chce żyć wolny po za systemem, to ma szanować jedynie szeryfa… i tak dalej. A jak ktoś nie nadaje się do niczego, to żyje w pudle. Kolega mi opowiadał to wszystko

Polska jest ZAKOMPLEKSIONA, a przez to krótkowzroczna. To pierwszy podstawowy problem jaki nie pozwala na zdrowy system, osąd i dystans. Zazdrość, nieszczęśliwość z powodu szczęścia innych, aż wreszcie matołowaość [przepraszam za ostre słowo] do potęgi entej w rozeznaniu się, co jest grane, postawa anty-rozumna w globalnej grze. Nawet kaznodzieja się u nas nie zakorzeni, bo kościół Polak też znienawidził, cały świat znienawidził! Powodów do nienawiści jest mnóstwo, dzisiaj nienawidzi się rząd, ale Rosja na tym korzysta, zatem warto się opamiętać. Ja w nasz obecny rząd wierzę, są pieniądze z Unii, są pozycje, nie wierzę panom od „narodowego bezpieczeństwa’, jacy musieli wydać milion na zdrajcę’! Coś za coś. Unia daje kasę, ale my spełniamy warunki Horyzontu, dlatego rząd ma ogromny ciężar na barkach. Polska nie jest autonomiczna i być nie może.

Gdy rozwijały się miasta przemysłowe, to szef fabryki był uwielbiany. Były budowane domy, osiedla, ogrody, parki, domy młodzieży – córcia pana Aleksandra’ wybyła z Chrzanowa i wiedziała, że jest praca, wiedziała, że jest gdzie mieszkać, wiedziała że nie ma rywalizacji. Jedynie o wydajność była rywalizacja. Nie było SF w gospodarce. Dzisiaj taka praca jest marzeniem dla proletariatu. Ale tak samo dotyczy wykształconych absolwentów. Dlatego w polskim rządzie, gdy jakaś pani psycholog mówi oficjalnie, że Polak powinien być pracownikiem fizycznym, a nie umysłowym, to ma niewielką wiedzę tak na prawdę o prawdziwym problemie i o tym, że nam przetrwanie zagwarantują tylko specjaliści pod produkowany produkt globalny: futurystyka!

Jednak cytując papieża Franciszka, który doskonale zna naturę człowieka: „Oprócz fizycznego głodu, człowiek nosi w sobie inny głód, którego nie może zaspokoić zwyczajny pokarm. Jest to głód życia, głód miłości i głód wieczności” – mamy definicję problemów, u podstaw których jest przeciwwaga wiary – czyli co? Nauka i fizyka.

Tych głodów można tu wiele pdodawać, ale jest to definicja istnienia budowlanego czynnika wynikowego dla powstawania hierarchii, tak buduje się światło.

I to wyjaśnia fizyka informacji pięknie – to jest mechanizm wynikowy.

Dlatego jest ona szansą na kolejne odrodzenie gospodarki, właśnie dlatego że wyjaśnia przyczyny tego, że dążymy zawsze w procesach do zaspakajania żądzy. I jest to FIZYKA NAS SAMYCH, jaka to tłumaczy i można przemodelować gospodarkę, a zatem uczynić odrodzenie przemysłowe w makro skali. Zacznie się to od programów i platform informatycznych. Bo to są nowe narzędzia bilansowania i wiązania danych wynikowych. Definicja celu i sensu, wspólna gospodarka.  

To nie jest zwyczajny projekt – to jest konieczny projekt, jako konieczny produkt, który to Polska ma wdrożyć. Jedyne rozwiązanie. Operujemy dzisiaj danymi, jeśli się o te dane zwyczajnie nie zatroszczymy FIZYKĄ I NAUKĄ, zasadami fizyki informacji, wiedzą stosowną do czasów, mechanizmem informacji jakie nas hierarchicznie tworzą, przełożeniowo dodając membrany, czyli systemy i w ten sposób trwamy tysiącami lat – to zdegradujemy się sami, idąc do wojny. Przegranej dla Państw, przegranej dla bogatych. Wygranej dla ‚szeregowców’ jakim uda się ocalić życie wraz z rodzinami, bo oni nigdy wiele nie mieli.

Tak na prawdę dziczejemy demokratycznie na Ziemi. A stado zawsze musi mieć Samca albo Samicę na czele.

Zła fizyka i złe wyniki. Fizyka ‚ziemna’, o prawach ciążenia, o dynamice, o ciałach stałych i innych archaizmach jest niestosowna do kosmicznych wyzwań już obecnie.

A człowiek trwa, rodzi się kolejny i kolejny, ma coraz dziwniejsze pragnienia. Ale przecież dzisiaj, patrząc futurystycznie, mamy zdefiniowany umysł jako zapis, zatem można go uwiecznić w nośniku przełożeniowym „jakoś”, w tym świecie, a zatem trzeba by ten świat uporządkować, bo, po co wiecznie trwać w bałaganie. Jako proces wynikowy z samo-analizy danych istniejemy ciągle, zatem zacznijmy ciąg programować i kontrolować. Na co komu wieczność, skoro będzie się zmagał z grajdołkiem systemu byle czego, byle było i dawało zysk, bezsensownego dla 90% ludzi – zamiast podejmować same wyzwania twórcze penetrując kosmos. Tak rodzi się władza opanowując umysły handlowców.

ŚMIEJĘ SIĘ TERAZ!!!!

Mamy w zasięgu dostępne projekty: kolonizacji na planety, podróży i pracy w kosmicznej przestrzeni, windy kosmicznej (po co?), także plany wydobywania złóż na planetach, panele słoneczne orbitalne i energia z promieniowania kosmicznego, podróże kosmiczne etc. No przecież ta gospodarka projektów futurystycznych jest w pełnym rozkwicie. Brakuje jej tylko fizyki informacji! Bogaci mają wszystko – chcą więcej i chcą mieć większego! Ja ich rozumiem.

A fizyka ESLN zaczęła inaczej nazywać pewne zjawiska: ciążenie to przypisanie kodowe, ciało to hierarchia, życie to funkcje,  materiał to światło pracujące, ekosystem to powiązane funkcje zarządzane polem magnetycznym, jako pracujący nośnik kodów; próżnia to kryształowa zwarta przestrzeń jaką pokonuje praca i światło – i tu już mamy oczywiste uzasadnienie tego, że atom pracuje. Z czegoś jednak powstał jego wynik w danej jego postaci. Jakby nie tandemowość otoczenia i kodu, nic by nie wynikało.

 

http://info.craftechind.com/blog/bid/390736/10-American-Inventions-that-Revolutionized-Manufacturing Skromnie się reklamują. Programuj,a cały świat…

Nagle w ESLN świat staje się inny, nowy, jasny, świetlisty, kreatywny i dostępny dla każdego, a narzędzi możemy skonstruować dzisiaj tyle, co nigdy wcześniej nie miało miejsca.

Hierarchia to przede wszystkim CEL ZBIOROWY. Mamy w nim wizję gwiezdnych wojen, star treku i inne fantazy, ale przecież to już KONIECZNOŚĆ! Jaką nową gospodarką, która ma spłacić dług aby się nie załamała, chcecie wypełnić „na nowo Ziemię”? Już nie produkujemy tylko żywności, ubrań i materiałów edukacyjnych. Dzisiaj wszyscy to już kupują 10 telefonów w miesiącu, producenci sprzedają milionową szczoteczkę do zębów z rowkami, i tak dalej…

W myśl słów papieża Franciszka: Oprócz fizycznego głodu, człowiek nosi w sobie inny głód, którego nie może zaspokoić zwyczajny pokarm. Jest to głód życia, głód miłości i głód wieczności…„A w miejscach, gdzie podejmuje się ważne decyzje, konieczny jest kobiecy geniusz.”

Jak sobie wyobrażacie procesy dzisiaj inaczej? Jak zamknąć z sensem całą różnorodność w maszynie? Cyfrowość to bilansowanie, do czego ma się ono odnieść? Jaki ma być ten ciąg pierwszego celu ZAISTNIENIA cyfrowej definicji kierunku?

ESLN.  Sztuczna inteligencja jest wtedy, gdy i naturalna funkcjonuje prawidłowo, zatem: hierarchicznie na wzorze samo-uczenia i samo-wynikowości – jeden model wzrostu z analizy zmiennych danych, kierunek jako ciąg. Wszystko rośnie i rosnąc będzie – na jakiej platformie? Jest tylko jedna jaka tłumaczy czym jesteśmy, jak wzrastamy i jaki tworzymy wynik.

Ps. To poczucie, że „człowiek może więcej” wynika z tego, że kwant ludzki wykształca się jako wytrącony produkt informacji, jaka staje się postacią zobrazowaną. Powstaje z macierzy pierwotnej, tych kosmicznych danych. Umysł zawiera w sobie dosłownie kody kosmosu, ale ciało jest produktem ograniczonym, zaledwie zdolnym przetwarzać pewną niewielką część tych danych, zatem rodzi się kolejny i kolejny, i kontynuujemy w procesach kosmiczny kod. pewnie kiedyś ten kosmos w danych wyprodukujemy, do tego służymy. Dlatego tworzymy to, co kosmos ma w danych a nasz umysł te dane odczytuje, pragnie, tworzy, dostarcza. 

Ziemia z jej produktami na zasadach ewolucji tworzy człowieka, Ziemia tworzy kwant z tego obszaru danych jakie Ziemię cechują [cały czas mówimy o polu informacji jakie tworzy wszystko, co nas otacza jako ekosystem kontrolowany i równoważony] dlatego my jako ten mały punkt stworzony z obwodu, stosunku, wyniku, wzrostu – wyczuwamy ‚więcej’ w umyśle niże jesteśmy w stanie osiągnąć ciałem i jest to naturalne, tego co mamy w umyśle, nie wykorzystamy nigdy za życia! jesteśmy nośnikami tej samej przestrzeni danych. Kolejnymi i kolejnymi.

I tu właśnie jest dobra i wynikowa technologia! Zauważcie! To człowiek tworzy ‚Boga’, definiuje go poprzez mechanizm, odczuwanie, modlitwę i spełnienia – czyste kodowanie ku celom. To technologia pozwala nam dostrzec coś więcej, to dlatego do tego w dziejach dążą twórcy, robimy coś, co nam pokazuje zakres po za Ziemią, „dusza nas prowadzi”, to ten zakres przez nas przemawia. Tworzymy wynik i proces. Docieramy do realizacji tego, co nośnik umysłu nam przekazuje. Przerobowo, pokoleniowo wzrastamy definiując kosmos, bo on jest w umyśle każdego kolejnego ludzika. Technologi nie trzeba się bać. Właśnie ta konstrukcja nas motywuje, naszego ducha. Dlatego oddałam serce ESLN, bo wszystko na prawdę małymi krokami wyjaśnia prosty mechanizm budowania. Wszystko to, co odczytuje jaźń, da się zwizualizować. Każdy może w tym procesie dodać coś od siebie, stanowić uzupełnienie łańcucha, trwać wiecznie jako budowlaniec. Ale musi znać platformę tej czynności.

Zauważcie że to, co dobre i co się pojawiło dzięki technologii, to właśnie takie łańcuszki. Wikipedia i każdy może uzupełniać, wykorzystać swoją wiedzę i jej podobne projekty, łączyć się na jednej platformie. Twitter, media komunikacyjne. Zbiorowość tworzy jeden wynik! Ale także i dla gospodarki cyfrowej musi istnieć JEDNA PLATFORMA FUNDAMENTALNA – INFORMACJA, zatem FIZYKA INFORMACJI.

I twórzcie ją wraz z tym projektem.  

Ps. „Staruchowie” nie ze względu na wiek, absolutnie nie, ale ludzie nie rozumiejący teraźniejszości, bo stale odnoszą i wygrzebują coś z trumien. A to już koniec. Takie tematy juz powinny być wygaszane, obecnie gdy są całkiem nowe narzędzia cyfrowe. To pogrąża, a nie ratuje. Tak tonie Polska. Jeśli jakiś government mówi do nas archaicznym językiem i ‚tworzy’ nasz wizerunek stale i stale sprzed kilkudziesięciu lat, albo i dalej – to nami manipuluje.

A teraz popatrzcie na to zdjęcie – czy widzicie tu historię? Bo to jest rzeczywistość i ten język powinien być w polityce. Polska jest daleko w archaizmach, na uczelniach, w lobby, coś tu nie gra jak potrzeba i nie można na rządzie i zarządach polegać w kwestiach innowacyjności, mówią co innego, robią co innego, brak odwagi innowacyjnej. Polska młodzież chce być kosmopolityczna, lubi nowe miejsca, centra handlowe, odważnie szuka pracy, ale struktury i media są skostniałe, są układy, mało troski jaka przełoży się na makro-wyniki. Odbieranie szans, także oszustwa wobec młodych. Jak sobie sami czynimy tak i nas potraktują. Jakże mało w wiadomościach mówi się o życiu młodych ludzi, traktuje się strategicznie ważne rzeczy jak krótkie nowinki.

I twórzcie ją wraz z tym projektem.  

7f0812e3fd405cf01081c38b458

 

 

TANGERINE DREAM

SZTUKA
Ponieważ jestem tylko trochę artystką, a mniej pisarką, tym bardziej spisywanie tych badań do uproszonego przekazu, który i tak jest dość skomplikowany dla nowicjusza, wyczerpuje mnie do tego stopnia, że czynię jeden ewaluowany post na dzień; zatem często ładuję baterię muzyką i sztuką.  Mam takie wspomnienie twórcze dość intensywne z przeszłości. Ten obraz u góry, tworzyłam przy muzyce Tangerine Dream – Ricochet i Coldwater Canyon, wisi w domu, ostał się.

http://www.youtube.com/watch?v=Q1VTgK9wQdA&feature=related

Wpatrzcie się i wsłuchajcie. Obraz ma wielkość 100/7o cm jest rysowany ołówkiem i kredkami.  Te narzędzia są dla mnie najbardziej precyzyjne, nie potrafię tworzyć abstrakcji.

ELINA GARANCA – TECHNOLOGIA DŹWIĘKU

Elīna Garanča TECHNOLOGICZNA MEZZOSOPRANISTKA
http://www.youtube.com/watch?v=eHRfVSz0gj4

W aksjomatycznym blogu, te posty o sztuce, przeplatają się z postami badawczymi, wynikowymi. Zapewnia to równowagę emocjonalną mi i mam nadzieję, że i odbiorcom. Informacje zwrotne pracują dla nas tym lepiej, im mniej uwagi im przywiązujemy. To w zasadzie jest system badawczego procesu. Zostać nakierowanym czystymi informacjami zwrotnymi, niż samemu je zniekształcać – no bo, chcemy dotrzeć do mechanizmu magnetycznego kodowego, a to potrafi tylko UMYSŁ! To nadrzędny mechanizm jaki nas wytwarza nas prowadzi „przez życie”.

‚Pora na post równowagi, czyli odpoczynek od fizyki i trudnych tematów z jakimi musi się zmagać ten nasz wspaniały umysł, którego wolność znika tak szybko jak demokracja się rozszerza’.

Elina Garanca!  Posłuchajcie najpierw śpiewu spod linku.

Zamieszczam ją tutaj, bo właśnie oglądałam dokument filmowy o tej niezwykłej śpiewaczce. Ona jest… TECHNOLOGICZNA!

To, co opowiada o myślach, wyobrażeniach i membranach, zachowaniu i rozwoju ciała podczas przebiegu całej edukacji muzycznej, SAMO-ROZWOJU na podstawie obserwacji samej siebie, zdobywania informacji o ciele – jest niesamowite. To, jak obserwuje samą siebie, jak instrument głosu, którym się posługuje jest rzeczywistym instrumentem jaki można dostroić.
CZYSTE ZROZUMIENIE SIEBIE JAKO FIZYCZNO-MECHANICZNEJ KONSTRUKCJI, i ona bardzo ładnie o tym opowiada! Potrafi dostrzec technologię w sobie. To technologiczne podejście do własnego umysłu i ciała robi z niej talent wszech czasów. To ciężka analityczna praca fizyczna, mechaniczna, intelektualna – by wydobyć tony’ dźwięków, by je doskonalić i umieć wyjaśnić własny stan. Film pozostawił mnie z tymi właśnie emocjami.

Uważny obserwator i analizator własnego ciała i umysłu – czyli czego? Kwantowej postaci funkcji zbudowanej z Pola Zapisu i Wyniku, to tworzy różne membrany przełożeniowe, jedna z drugą się musi synchronizować, a po pracy powracać do stanu równowagi. Elastyczność można wykorzystać. Zależności funkcji mechaniki pomiędzy obiema tandemowymi postaciami kwantu – pole zapisu i wynik.

Elina dzięki obserwacjom potrafi podejść technicznie do treningu dźwięków. Ona wie, że POWTARZALNOŚĆ jest kluczem uzyskania innych wartości, celów, projektów związanych z wytrenowaniem dźwięku w jej gardle. Nie chodzi tylko o trening, ale o to, jakie zmiany następują techniczne. Bo w fizyce informacji, to specyfika kwantyzowania się światła. Powtarzalność zaczyna utrwalać wysyłane kody i obrazować je, czyli „materializować”. Utrwalają się ścieżki w produkty. To mechanizm na bazie rotacji i skalowania! Wciąż spinotronika jako mechanika.

U podstaw różnej postaci funkcji jest wciąż PRZETWARZANIE INFORMACJI! To jest nasza fizyka pierwsza!

Nie umiem powtórzyć jej słów, bo to nie mój język’, lecz to tak bardzo jest niezwykła kobieta, że ta inżynieria w jej analizie siebie samej, powoduje u mnie gęsią skórę.  Dlaczego jeszcze nauka nie wykłada tego w szkołach? Dziecko nie rozumiejąc siebie, popada w kompleks, depresję, niemoc. Nie każdy rodzi się w rodzinie, gdzie mu się wytłumaczy technologiczną stronę jego funkcji. A można to wyzerować i oprzeć na ramach wyjaśnień konkretnych w nowym procesie nauki. Fizyka Informacji może być platforma nowej edukacji, oczywiście w zakresie programowej hierarchii.

Elina pochodzi z rodziny muzyków, ojciec jest dyrygentem, stąd być może coś więcej w jej marzeniu muzycznym – jest to już doskonałość procesu, ona jest dalej niż marzenia w tak młodym wieku! Jest te kilka kroków dalej, przed’ – to niezwykłość kodowa. Inicjator. Jej geny pozwalają na coś o wiele więcej – właśnie na analizę tej technologi ciała. Aż chce się ją włączyć w dział nowych badań naukowych opartych na obserwacji informacji, bo te, które jej dotyczą są wyjątkowe.

Ona już jest konstruktorem ewolucyjnym. Wie więcej o fizyce jaką jest ona sama i z jaką funkcjonuje wraz z otoczeniem, rozumie siebie, żyje w zgodzie z prawami mechaniki i steruje sobą, programuje siebie. Dostosowuje się do pola informacji. Wie jak się ustawić przed koncertem i wie, co się stanie po koncercie – jest opanowana i przygotowana. Posłuchajcie co mówi o własnym stanie po występach, cyt.. [Nie wiem czy ona ma pojęcie jak to jest ważne i postępowe obecnie dla badań nad Nową Fizyką Informacji i Funkcjonowania, ale intuicyjnie robi i mówi to, co jest MECHANIKĄ otoczenia kwantowego]. Jestem oszołomiona, zachwycona, ona jest narzędziem inteligentnym.

„Po koncercie chcę być całkowicie sama, mam wrażenie, że rozdałam każdemu z was jakąś swoją część, aż do końca i gdy jestem sama, te cząstki wracają do mnie z kosmosu i na nowo składają mnie w całość, zawsze wraca do nas to, co rozdajemy”

ESLN  –  Rotation Theory of Information.

Oczywiście tego typu badania predyspozycyjne naszego ciała do danych sportów, nauk, muzyki, etc, robi się na całym świecie ale NA ZŁYCH ZAŁOŻENIACH STAREJ FIZYKI!  Bez wiedzy o czytniczym charakterze pola magnetycznego, mechanizmach jakie utrwalają informacje, mechanizmach an jakich buduje się nasze ciało, czyli bez wiedzy o polu jakie pracuje zapisując nasze kody, wspomaga nas, gdy tylko mamy świadomość magnetycznego zapisu jaki buduje się w wynik – nasze badania są marne. Dzisiaj nanotechnologia wymusiła badanie pola! POLE INFORMACJI NAS ZAPISUJE! Te kody odczytują wróżki. To pole ma warstwy, kształty i hierarchię, ono skaluje informację, kody.

Obecne badania na starej fizyce, nic nie wnoszą w strefę ‚człowieka’. Tylko go tresują, ale nie ma przecież tak oczywistego fundamentu jaki jest tu w ESLN – służy on budowaniu wyników! Domykają one cykl, dla radykalnych kolejnych zmian w zarządzaniu poprzez programy cyfrowe.

Elina Garanca4
A teraz posłuchajmy
http://www.youtube.com/watch?v=KT2bM5BdTpE&feature=related
http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=vF5BBoylCzQ
http://www.youtube.com/watch?v=Vf42IP__ipw

PL dla bardziej zainteresowanych inna wersja sfilmowana podobno najlepsza „Lakme”
http://www.youtube.com/watch?v=R9gFBuYc0z0&feature=player_embedded
Opis tej Opery:
http://www.teatry.art.pl/!recenzje/lakme_kel/ospektaklu.htm

WIELKA WYSTAWA ŚWIATOWA 1851, NAPRZEMIENNOŚĆ

WIELKA WYSTAWA ŚWIATOWA 1851

130457.1

http://zalukaj.tv/zalukaj-film/10472/mloda_wiktoria_the_young_victoria_2009_.html

Metoda i mechanizm indukcyjny – balansowania ku równowadze. NAPRZEMIENNOŚĆ – bo tak działamy, to mechanizm nas budujący, tak powszechnie stosowany w nazwie „elektromagnetyzm”. A to są dwa kierunki jakie tworzą wynik.

Sztuka nieodłącznie wiąże się ze światłością, iluminacją i także z oświeceniem naukowym – tego nie można rozdzielać, tylko ubogi twórca posuwa się do rozdzielania piękna od gospodarki i nawet polityki, od całości w jakiej funkcjonuje skalowo, jakimi to właśnie zastępujemy i NAPRAWIAMY szkody naszych działań, lub działań wcześniejszych pokoleń. Piękno i sztuka mają za zadanie uwrażliwiać gatunek zwierząt jakim jesteśmy, mają zadanie balansować na arenie historycznej, to są ZAMIENNIKI okresowe,[ zaraz wytłumaczę] – mają też zadanie wykształcać w nas więcej i więcej INFORMACJI, które łączymy obecnie poprzez technologię już z Polem Magnetycznym i ekosystemowym, globalnym wspólnym otoczeniem. To co emitujemy, powraca poprzez świat jaki się buduje. My już programujemy – róbmy to dobrze i kontrolujmy system. Twórzmy inteligentny system.
Mamy zatem więcej wiedzy i sięgamy ogromnej skali oddziaływania i programowania kwantowego, globalizacja jest naturalnym biegiem [rozrostem informacji] tych zasad rozwoju. Przeciążona przestrzeń satelitarna świadczy o powadze sytuacji. Oczywiście to ludzie są kwantami przerabiającymi informacje, ale nie są „wybrańcami”. W Sieć pola informacji może wtargnąć dosłownie każdy z was, mały żuczek.  Tego uczy ESLN.

Dlatego będzie o Wielkiej Wystawie Światowej do jakiej przyczynił się „niesłabnący mecenat sztuki i nauki”. Polecam bajeczny film „Młoda Wiktoria”, piękny, pełen wrażliwości i siły, z prześliczną aktorką Emily Blunt. Poniżej pod linkiem ciekawa historia miłości i małżeństwa królowej. http://milosc.info/historie/Krolowa-Wiktoria-i-ksiaze-Albert.php

Oczywiście takie międzynarodowe konwenanse, struktury panowania i polityczne układy tamtego okresu, sprzyjały tego typu inicjatywom. Miały one cel – pokazać potęgę Anglii; w obecnej Europie nadal największą poprzez korzenie. Tam, gdzie potęga, tam pieniądze, praca, otwarte rynki. Liczne dzieci tej pary zajmowały należne miejsca w wielu Krajach, o czym sobie poczytacie, co sprzyjało logistycznie organizowaniu Wielkiej Wystawy Światowej.
Gdyby obecna globalizująca się gospodarczo planeta Ziemia [no dobra – UNIA, zawężamy to] mogła dzielić się wspólnie kulturą, sztuką, technologiami, patentami bądź stylem idącym daleko, daleko we wspólny cel – w imię ogólnie pojętego interesu idei Unii Europejskiej i czyniła to wręcz rytualnie i programowo [która to Unia obecnie wali się na łeb, na szyję, to znaczy zaczyna być dysfunkcyjna i działa w interesie jednostek, jak uciekający do szalup] – to kto wie, czy nie byłoby to bardzo dobre rozwiązanie. A czuję, że tak. [Lecz moja zbytnia ‚dobra wiara’ często się nie sprawdza].

Mamy na Śląsku nowo budujące się Międzynarodowe Centrum Kongresowe, jego istnienie nie ograniczy się jedynie do sezonowej funkcji, [żywię taką nadzieję] kapitalizm niestety wymusza ciągłą zmienność, adaptacyjność dla rozpieszczonych, przekodowanych technologią ludzi. To takie nasze znów oczko w głowie, które powinno być zmyślnie zarządzane na Śląsku i odgórnie również. Centrum Kopernik w Warszawie jeśli nie znajdzie w sobie tego czynnika napędu i naprzemienności – zestarzeje się i odejdzie w niebyt, kolejna reaktywacja będzie wymagała wyburzenia i stawiania nowego. Tak się dzieje w wieloma obiektami, stanowiącymi problem w mieście. Starego nie warto nawet remontować. Polskie myślenie jest jeszcze niezreformowane, tylko nieliczni rozmówcy jakich spotykam są inicjatorami, [to moje perły]. Jakość nadal jest niepojęta, a wystarczy skupić uwagę na Filtrach Lindleya w Warszawie i Łodzi, aby wiedzieć co mam na myśli.
Tu mentalnie wpadamy w pułapkę jaka zaczęła się w 2010 roku. My już powinniśmy się całkowicie zreformować, powinna to budować stale jedna wzrostowa partia. Przykro mi, nie-zwolennikom będzie nie w smak, ale musimy myśleć ZBIOROWO, zwłaszcza o przyszłości pokoleń. Myślenie ma wyprzedzać czasy! A u nas korupcja i brak jakości, wewnętrzny nieład osłabiają nas na korzyść i Rosji i Unii.

O tym, że wyjściem [przetrwaniem] z kryzysu jest zawsze „kultura” i to wiemy z tego aksjomatu, i z każdej kolejnej potyczki historycznej, warto pamiętać i przewidywać. Polska po PRLowska nie potrafiąca zrozumieć i nauczyć się działać nowocześnie, przedsiębiorczo – rozwinęła cech rzemiosł różnych i „domy kultury”, proszę jakie to czytelne, ale to było „za późno”, to tylko odczyt danych, ale nie zarządzanie danymi. Potem pieniądz ugrzązł w bezproduktywnych inicjatywach jakie dzisiaj są „do odzyskania” kolejnymi nagonkami. Dzisiaj to stracony dorobek, a może to ma tak być? A naprzemienność ma okresy, to tłumaczy fizyka. Wystarczy ten prosty mechanizm wdrożyć.

O „Kryształowym Pałacu” w którym odbywała się światowa wystawa w połowie XIX wieku uczyli mnie na studiach. To był okres rozkwitu przemysłu i produkcji stali, oraz nowa era szkła w budownictwie, co pozwoliło na budowę ogromnych przestrzeni handlowych zwanych szklarniami. Połączono wspólnie ideę przemysłu z kulturą. Nawet w trakcie mojej edukacji czuć było w powietrzu niebywałe znaczenie i oddźwięk polityczny tego okresu historycznego.
Trochę ciekawostek pod linkiem:
http://dziewietnastywiek.blogspot.com/2012/03/wielka-wystawa-swiatowa-1851.html

Obecne EXPO istnieje jakby już tylko po to, by istnieć, powstają jedynie lokalne inicjatywy zarobienia, ktoś na kimś, promowany jest bardziej design niż same znaczenie rozwojowe, ale znamiona skoku technologicznego… – tego nie ma. Było i minęło..znudziło się nam jak trochę poużywany mercedes nie na polskie drogi [choć na śląsku jest lepiej!]  Design czerpie formy i wzory wprost z komputerowych możliwości, ale nie ma połączenia z przemysłem, a historia ukazuje sukces i potęgę z łączenia tych obu. Jest rozwój gadżeciarstwa, lecz nie rynku pracy, a to z nim mamy problemy, z coraz trudniejszymi specjalizacjami, z coraz większym obszarem „user” jakimi łatwo manipulować. Zatem program do manipulacji musi być na podstawach fizyki informacji.  ZASADY MECHANIKI takiej jaka nas konstruuje, ESLN.

A obawy przed pierwszą światową wystawą były ogromne, oto jeden cytat:
„Matematycy obliczyli, że Pałac Kryształowy rozsypie się przy pierwszym silniejszym podmuchu wiatru, inżynierowie że galerie runą i pozabijają zwiedzających, ekonomiści przewidzieli brak pożywienia w Londynie […], lekarze […], iż w wyniku kontaktów tak wielu różnych ras pojawi się średniowieczna Czarna Śmierć […], moraliści że Anglia zostanie nawiedzona przez wszystkie plagi cywilizowanego świata, teologowie że ta druga Wieża Babel ściągnie zemstę obrażonego Boga”. Słowa te nie ziściły się, a Wielka Wystawa była ogromnym wydarzeniem, nie tylko dla ówczesnej gospodarki światowej. http://archiwum.wiz.pl/2000/00050600.asp  Zatem i moja wiara w projekt ESLN pozostanie niezachwiana.

Na wszystko jest jednak jedna zasada: WSZYSTKO W ODPOWIEDNIM CZASIE, każdy materiał ulega zmęczeniu i takim samym materiałem są twory historyczno ewolucyjne, twory z przeszłości jakie ciągniemy na siłę nierzadko – one muszą „odpoczywać”. Nie jest absolutnie dobrą strategią w planowaniu liniowym – ciągnięcie rokrocznie tego samego tematu, pieniądz potrzebuje zmian. Muszę istnieć zamienniki, naprzemienność, hibernacja, ulepszenia, czy coś tam.  Bo już nudzą nas gadżety. To jest chore! Wtedy przetrwamy i odświeżając naprzemiennie, kultura wciąż będzie atrakcyjna. Prawidłowo byłoby, gdyby nas było na to stać. To samo działo się z kopalniami, niegdyś nierentowne dzisiaj dałyby wspaniałe odrodzenie i niezależność, gdyby przetrwały w hibernacji zaplanowanej.
Polska ujednolicona mentalność nie rozumie, że nic nie jest wieczne w kapitalizmie, bo pieniądze wynikają z różnic i ze zmienności, a nie ze stałości. „Zrównoważona” gospodarka to kolejne błędy jakie nas opanowują chyba, że będzie podlegała prawom Fizyki Informacji, naprzemienności. Tym właśnie sobie zagrażamy i bez Nowej Fizyki Informacji jaka te mechanizmy pomaga rozumieć, nawet szablonować i programować – będziemy ginąć w chaosie nierozumienia zmian. To jest fala. Więcej o „zrównoważonej” gospodarce było w tym aksjomacie. A mentalność to edukacja od przedszkola i ukierunkowywanie, a nie nowe supermarkety. Teraz mniej religii i kościoła, a więcej naukowej i eksploracyjnej strony „polskiej drogi”. I kościół w trosce o siebie samego powinien to poprzeć i przetrwać, aby się znów odrodził. Naukę i Religie cechuje również okresowość i naprzemienność, nierozumiana była zawsze burzliwym zjawiskiem.

Ogólnie również w przypadku gdy zakładamy, że wystawy [vel centra kongresowe] są antidotum na kryzysy, to też mamy w tym fizykę – jest to OTWARCIE się, na nowe informacje nieprzewidziane, niezaplanowane, potrzebne by odżyć, bo to wymusza na nas kwantyzacja światła, nabywanie informacji zmiennych z otoczenia – otwarcie na nowe pomysły i inicjatywy z zewnątrz do wewnątrz. Bo kryzysy wynikają z fizycznej informacyjnej cechy braku równoważenia różnic, czyli polegają na akceptacji naprzemienności. Anty-rozwój. A przecież ta wiedza to japońskie korzenie.

Tak to jest, gdy traci się kontrolę od wewnątrz – przechodzi ona na zewnątrz, potem znów robi się odgórna i przychodzi czas na oddolną. Ziemia w ten sam sposób pracuje, dlatego zmienia się klimat półkul. Równowaga musi być zachowana, bo to mechanizm napędu. Ale równowaga jest naprzemiennością.
A także… pobudzanie nowej wyobraźni jest napędem – coś co religia hamuje. Żyjemy w sprzecznościach emitujących fluidy, czyli kody do Pola Magnetycznego, naszego klosza w jakim oddychamy tym samym powietrzem i przenika nas wszystko, kodując i modyfikując – a to taka prosta naprzemienność wynikowa.

cppersp great-exhibition 14-fot2

Daty wystaw:
* 1851 – Londyn, Wielka Brytania (zobacz: Wielka Wystawa światowa),
* 1853 – Nowy Jork, USA,
* 1853 – Dublin, wtedy Wielka Brytania obecnie Irlandia,
* 1855 – Paryż, Francja,
* 1862 – Londyn, Wielka Brytania,
* 1867 – Paryż, Francja,
* 1873 – Wiedeń, Austria,
* 1874 – Dublin, wtedy Wielka Brytania obecnie Irlandia,
* 1876 – Filadelfia, USA,
* 1878 – Paryż, Francja,
* 1884 – Nowy Orlean, USA,
* 1885 – Antwerpia, Belgia,
* 1886 – Londyn, Wielka Brytania,
* 1886 – Melbourne, Australia,
* 1888 – Barcelona, Hiszpania,
* 1888 – Glasgow, Wielka Brytania,
* 1889 – Paryż, Francja,
* 1893 – Chicago, USA,
* 1894 – San Francisco, USA,
* 1895 – Atlanta, USA,
* 1897 – Bruksela, Belgia,
* 1900 – Paryż, Francja,
* 1901 – Buffalo, Nowy Jork, USA,
* 1904 – Saint Louis, USA,
* 1905 – Liege, Belgia,
* 1906 – Mediolan, Włochy,
* 1907 – Dublin, wtedy Wielka Brytania obecnie Irlandia,
* 1907 – Hampton Roads, USA,
* 1909 – Seattle, USA,
* 1910 – Bruksela, Belgia,
* 1911 – Turyn, Włochy ,
* 1913 – Gandawa, Belgia,
* 1915 – San Francisco, USA,
* 1915 – San Diego, USA,
* 1922 – Rio de Janeiro, Brazylia,
* 1924 – Wembley, Wielka Brytania,
* 1925 – Paryż, Francja,
* 1926 – Filadelfia, USA,
* 1929 – Barcelona, Hiszpania,
* 1930 – Sewilla, Hiszpania,
* 1930 – Antwerpia, Belgia,
* 1930 – Liège, Belgia,
* 1931 – Paryż, Francja,
* 1933 – Chicago, USA,
* 1935 – Bruksela, Belgia,
* 1937 – Paryż, Francja,
* 1939 – Nowy Jork, USA
* 1939 – San Francisco, USA
* 1958 – Bruksela, Belgia
* 1962 – Seattle, USA
* 1964 – Nowy Jork, USA
* 1967 – Montreal, Kanada – Expo ’67
* 1968 – San Antonio, USA – Hemisfair ’68
* 1970 – Osaka, Japonia – Expo ’70
* 1974 – Spokane, USA – Expo ’74
* 1975 – Okinawa, Japonia – Expo ’75
* 1982 – Knoxville, USA – 1982 World’s Fair
* 1984 – Nowy Orlean, USA – 1984 Louisiana World Exposition
* 1985 – Tsukuba, Japonia – Expo ’85
* 1986 – Vancouver, Kanada – Expo ’86
* 1988 – Brisbane, Australia – World Expo ’88
* 1992 – Sewilla, Hiszpania – Exposición Universal de Sevilla 1992
* 1992 – Genua, Włochy – Genoa Expo ’92
* 1993 – Taejŏn, Korea Południowa – Expo ’93
* 1996 – odwołana Budapeszt, Węgry – Expo ’96 Budapest
* 1998 – Lizbona, Portugalia – Expo ’98
* 2000 – Hanower, Niemcy – Expo 2000 Hannover
* 2004 – odwołana Saint-Denis, Francja
* 2005 – Expo 2005, Aichi, Japonia
* 2008 – Expo 2008, Saragossa, Hiszpania
* 2010 – Expo 2010, Szanghaj, Chiny

Mnóstwo materiałów znajdziecie w Internecie, nie będę się rozpisywała, nasza obecna „nanotechnologia” także zawdzięcza swoją inspirację w tego typu wystawach, [trochę w moim wykładzie],  które równając poziom prezentujący technologie z całego świata – pozwalają wybitnym jednostkom na całym świecie się rozwijać na równym poziomie, bez sądów o to, czyj pomysł był pierwszy. Fizyka jest jedna i jest procesem. Internet daje nam taką możliwość również. To cudowne.
Dzięki takim zabiegom można i powinno z tłumów wybierać najlepszych z najlepszych i kompletować w danym okresie historycznym’ super Team do zadań specjalnych. Mi się to podoba. Globalizacja wymaga już takiej ogólnej strategii kontroli i decyzyjności, rzetelni ludzie do odpowiednich zadań, tym bardziej w dziedzinach związanych z cywilizacyjnym bezpieczeństwem – ludzie predysponowani do SUKCESU i dobrych działań ku nam wszystkim.

Współcześnie to chyba Dubaj jest taką jakby wystawą technologii… jest Nowy, Nowszy i znajduje się w nim miejsce na każdą innowację… Technologia jest tam użytkowa, kultura jest życiem powszednim. Ciekawe jak to się potoczy. Wiedząc, że energia słoneczna to przyszłość, należy im wróżyć sukces, ale w tym wszystkim jest jeszcze kontrast świata biednych i bogatych korzystających już z jednego narzędzia – internetu. Chińczycy są bardziej uspołecznieni.

Dopisek w A&B na temat wystaw zapobiegającym kryzysom:  http://www.architekturaibiznes.com.pl/start.php?opt=sites&item_id=2022
http://kulturaenter.pl/kultura-a-kryzys-dlaczego-kultura-i-sztuka-moga-nam-wskazac-droge-wyjscia-z-kryzysu/2012/03/