NOWE HORYZONTY – CLOUD, THRUMAN SHOW

Fizyka Informacji to nowe horyzonty definiowania człowieka, narodu, zbiorowości czy jakkolwiek – obecnie w okresie chmurowej rewolucji i znikania człowieka ze świata realnego, a wchodzenia w świat wirtualny. Człowiek to produkt do obróbki – kwant funkcji z podłączonym umysłem do pola magnetycznego, skali i hierarchii [zobwodowany], informacyjny i plastyczny.

Obecna rzeczywistość jest czymś tak niesamowicie odmiennym od tego, co zaledwie było 5-10 lat temu – zatem trudno jest budować foresight, bo wielu ludzi zwyczajnie nie domaga technologicznej rzeczywistości, a ESLN ją jeszcze wyprzedziło latami świetlnymi. I co gorsze ten oficjalny foresigh tworzą zacofane grupy. To całkowicie irracjonalne. Wystarczy choćby przykład Jobsa, który zmienił świat i żaden foresight nie zdołałby zdefiniować tych kierunków lata wcześniej. Rozwój aplikacji mobilnych wciąż zmienia produkty gospodarcze, wizja dostarczania towarów i usług w czasie rzeczywistym z wykorzystaniem dronów, położyła fiaskiem wiele patentów jakich jeszcze nie zdołano wdrożyć i nie ma to sensu. Np patent na pojemniki do przechowywania dostarczanej żywności. Co z tego, że „naukowcy pracują nad tym, czy owamtym”, bo potocznie tak społeczeństwo reaguje na nowości technologiczne – oni też stają się userami, podrzędnym niedoganiającym zmian produktem. Jest dzisiaj technologia informacyjna ponad technologią techniczną – PROGRAMOWANIE PRZEZ POLE MAGNETYCZNE. Informacja to ‚narzędzie’. Kilka lat temu ekonomiści w Polsce mówili, że nawet oni jako specjaliści nie nadążają i nie rozumieją zapisów prawa i tego co się definiuje, a dzisiaj mówią to informatycy!

TO JEST WOJNA. Trwa. (Nowy rodzaj wojny informacyjnej, a wojny dlatego, że uzależnia jednych od drugich, cichcem i przez brak wiedzy, bo zbyt ścisłej i trudnej do nauczenia, dlatego trzeba się informatyki uczyć od przedszkola)

Dzisiaj niewiedza dotycząca takich technologii to podrzędność i niemoc. To dotyczy wielu innych państw. Militarność i dokładnie te narzędzia czy produkty, wkraczają w gospodarkę i na to należy teraz mieć ‚uważne patrzenie’. (Dodam, że amerykańskie produkty). Bo to nami zarządza! W Polsce nie mamy ochronnego prawa dotyczącego ochrony danych w chmurach.  Produkując dane – oddajemy je. Do tego zmierza ESLN, aby te technologie zostały wyjaśnione na fundamencie fizyki informacji, przedmiotu jaki da rozkwit gospodarczy ku nowym wizjom realnie wdrażanym. To macie robić wy – uczyć się fizyki informacji, zmieniać myślenie i mówienie. Bo to się zmienia, zaczynamy być produktem – wojskowość już nie może wyprzedzać cywilnego świata, bo uczyni z niego podporządkowany USER. To się dzieje pod przykrywką ‚bezpieczeństwa danych”. Ale to nie prawda, to manipulacja. Nie wiem czy to dwie, czy jedna wojna’, ale tam gdzie skupiamy uwagę np obecna Syria i milionowe dzienne dotacje dla tej armii terrorystów, powoduje, że tracimy z oczu coś o wiele ważniejszego.

W zasadzie jedynym foresigtem ideologicznym jaki da się obyczajowo tworzyć to CLOUD. Wiadomo, że Adobe nad nim pracuje, niebawem nie będzie oprogramowania na CD, na nośnikach, ale wszystko będzie trwało wirtualnie. Nasze dane wirtualne w chmurach wszystkie są odczytywane. Piszę na Skypie w laptopie, ale historia pojawia się na pozostałych urządzeniach poprzez chmurę. Gdy szef przeoczy ‚tą zmianę’ to inni przechwycą jego dane na innym nośniku gdzie był logowany. To wszystko jest inwigilacją  wykorzystującą nasze 5 minut nieuwagi. Jak to zmieni nasze życie, postrzeganie, funkcjonowanie i w ogóle behawioryzm… nie wie nikt. Zmieni się na pewno, każde nowe kolejne pokolenie, dziecko będzie NOWYM TWOREM na bazie nowej rzeczywistości. Bez fizyki informacji będą się działy rzeczy nie do ogarnięcia, nie do zdefiniowania, po za normami.

My dzisiaj mamy laptop i różne elementy softwerowe, kończymy pracę i nas nie ma. Jeszcze da się „nie być”.  Ale właśnie to ‚nie bycie’ jest dzisiaj domykane epoką. Wyobraź sobie, że stale jesteś. Tym jest awatarowa rzeczywistość cloud świata. Zamykasz komputer, wyłączasz smartfona, ale to nie ma już żadnego znaczenia. Jesteś stale obecnym poprzez to, co wpisujesz i wczytujesz w chmury, to że raz jeden włączyłeś się do sieci, a czyni się to z automatu. Umarli są dzisiaj wiecznie żywymi, a zatem nie dziwcie się, że w ESLN dowiadujecie się, że umysł żyje wiecznie. Tak. Ciało to membrana funkcji, a umysł to wirtualne zapisy przypisane polu magnetycznemu czytniczej rotacji – obrabianie umysłu to dzisiaj technologia. człowiek to instrument informacyjny do modyfikacji i przestrojenia. Wnikająca dzisiaj technologia w pole magnetyczne może wpływać na modelowanie twojego umysłu. Mówiąc bardzo ogólnie i w skrócie, bo to złożony temat opisywany stopniowo w tym projekcie.

 

Miałam przyjemność i to niemałą obcować ostatnio z niezwykłymi pracami polskiego artysty Zbigniewa Furgalińskiego. Wystawa p.t. „Horyzonty” przeniknęła moje wnętrze. Dosłownie przefalowała moją systemową budowę ciała. Hierarchicznie i elementarnie prześwietliło mnie światło horyzontów. Opis wystawy zrobiłam tu pod linkiem: http://stowarzyszeniemk.blogspot.com/2014/09/rzeczywistosc-w-muzeum-historii-katowic.html

Autor napisał: „Horyzont to granica, pojęcie fizyczne i metafizyczne zarazem„. Oczywiście żadna metafizyka i parapsychologia nie istnieje. Dzisiaj wiedza ESLN definiuje człowieka prostej budowy – człowieka kwantowego, definiuje kody, zapisy, systemy wibracji i hierarchii postaci światła jakie tworzone jest z informacji kodującej. To jest technologia obróbki dlatego człowiek został obnażonym produktem kosmicznym. Jego cała konstrukcja powstająca na zobwodowanych funkcjach, podłączona do otoczenia i samo-zasilająca rotacyjnie wespół w zespół (panopticon and synopticon) trwa i istnieje dzięki ciągłości i przełożeniom, hierarchicznemu ustawieniu, i wielu innych opisywanych cech mechanizmu nas tworzącego. To prosta technologia.
Stoimy obecnie mając wiedzę o tym czym jesteśmy przed nowym rozdziałem ewolucji człowieka – PROGRAMOWANIEM SELF.

Wystawa Horyzonty doskonale się wpisuje w proces oczyszczenia ze starych archaizmów. To jak odnowa jaźni i przełączenie się na teraźniejszość. Nie ma nic co jest przeszłością. To strata czasu, sensu i brak logiki. Dzisiaj dzielimy się na PROGRAMISTÓW I USERÓW. Truman Show. (Używam spolszczenia amerykańskiego słowa „użytkownik).

gv4ff236e2

 

Pomyślcie nad tym i uczcie się.

 

czarno-bialy-marlena-witek

 

SYMETRIA – WYNIK PROCESU PROGRAMUJĄCEGO ON/OFF ‚ROZBRAJANIE NAUKI’

SYMETRIA, DĄŻNOŚĆ DO STANU RÓWNOWAGI – prawo wszechświata porządkowane przełożeniowo i hierarchicznie.

(poprawki w tekście)

Wszystko w naszym życiu napędzanym wynikiem kodowania, [bo jesteśmy postacią kodową i kodującą], czyli systemem samo-tworzenia – zależy od tego, jak definiujemy cele, bo to jest nasze programowe działanie. Gdy w przełożeniu na skalę mamy do czynienia z ‚samym sobą’, od próbki laboratoryjnej ten ten sam mechanizm nas tworzy i tym samym mechanizmem my tworzymy, w przełożeniu na maszyny inteligentne. Takim kodowaniem jest nasza umiejętność myślenia, bo to tworzy samo-napęd. Definiowanie. http://esln.pl/cat-schrodinger/

SYMETRIA…

Symetria i „wielka tajemnica”, której towarzyszą w wielu współczesnych obserwacjach społecznych takie pojęcia spiskowe takie jak: „ukryta prawda”, „skrywana wiedza”, „zatajane symbole” i inne przedziwne pojęcia… to przyczyna chaosu, a powodem jest właśnie wielka przepaść pomiędzy stanem obecnej wiedzy i rzeczywistości, analizy i postrzegania niesamowitych zmian od strony technologii cyfrowej, a archaiczną fizyką jaka się nie rozwija bo zbudowana była na prostych obserwacjach niewiedzących ludzi, naukowców jacy próbowali poznawać problem ich nurtujący. Jest zatem zwyczajnie niestosowna dzisiaj, bo z nową wiedzą można czynić całkowicie inne definiowanie tego co się widzi i bada, zatem dzisiaj zamiast wyjaśniać problem tworzeniem nowych założeń i punktów odniesienia – tworzy się błędy z błędów, warstwę tak popapraną, że z tego to powodu otrzymujemy dosłownie brednie typu: „wróżki, metafizyka, parapsychologia, zjawiska niewyjaśnione” podczas, gdy te zjawiska i ludzie odbierający samym sobą pole otoczenia, są wytłumaczalne. To mechanika powiązań, zapisów i odczytów tego co nas i otoczenie tworzy, spaja. Bo jesteśmy kwantami powiązanymi i wynikowymi. ESLN wszystko rozpracowało.

Społeczna rozwojowa reakcja zawsze bazuje i będzie bazowała na naukowych podstawach. Ich brak, brak założeń dających wyjaśnienia, zawsze spowoduje „produkcję” głupoty i błędów, zlepków różnorodnych teorii bez bazy założeniowej, to tak jakby nie posługiwać się mechanizmem wynikowym jaki w rzeczy samej nas konstruuje obsługując różne informacje. Takie mechanizmy są jak tory, ścieżki, wyznaczone szlaki dla różnorodnych form informacji.

Obecnie nie ma mechanizmu jaki definiuje nasz stan, brak fundamentu nośnego, to abstrakcyjne! Stąd chaos wyznań i ‚niewyjaśnionego’, no bo nie da się czegoś wyjaśniać bez niezbędnego czynnika: mechanizmu działania. Skąd są wyniki, jakie są założenia?

Ten mechanizm pokazało wam ESLN! Dopiero teraz można tworzyć nową ‚dzisiejszą’ gospodarkę, wyniki i programowanie. To nowa era, całkiem nowe dane o naszym funkcjonowaniu jako zasób informacyjny na planecie. Coś czego potrzebuje era cyfrowa i cybernetyczna. Łączenie się przełożeniowo autonomii ludzi z maszynami. W skali różnych celów i definicji.

Znów muszę „powalczyć” trochę o fizykę informacji jako nowe założenia, powalczyć o wiedzę i świadomość jaka tworzy dowody i prawidłowe myślenie tak, by wychodzić zbiorowo albo jednostkowo z problemów poprzez nową metodologię wyników. Bo ten eksperyment uczyniło ESLN i okazało się, że można stare dane konfrontować na nowych założeniach, w ten sposób można usuwać stare błędy blokujące rozwój i kierunek, w ten sposób nie ma mistyki, a jest mechanika, wszystko jest wyjaśnialne zatem można sprawdzać i dalej wykorzystać wyniki konstrukcyjnie. Można uzyskiwać odpowiedzi na nurtujące nas problemy i „zagadki”, a co genialne – można tworzyć z tych wyników gospodarkę, nowy fundament i cele. Posuwać się wzrostowo i wychodzić po za skalę przypisania (funkcji człowieka w kloszu ziemskich składników). To nowa karta w grze.

Ne ma tej wiedzy jaka jest w ESLN w obecnym świecie dyplomacji i współistnienia na gospodarce opartej przecież na fizyce, a błąd daje błąd! To nowe realia wokół nas i aby sobie radzić z problemami pewnych warstw, należy najpierw zmieniać fundament – pod nowe budowle. Tym bardziej, że dzisiaj dzięki fizyce informacji możemy mówić o odrodzeniu nowej nauki, ale co najważniejsze można zbadać, co się dzieje po śmierci, bo człowiek to postać fizycznej funkcji z polem kodowym w otoczeniu programującym i utrwalanym w polu magnetycznym, a konflikt i wojna, także krótkowzroczność, zniweluje wspaniałe nowe informacje badawcze. Umysł to przestrzeń kodowa przypisana mechanizmowi i strumieniom, skali i hierarchii tego, co nazywamy potocznie polem magnetycznym. Do sprawdzenia w laboratorium – konstruowanie i zapisywanie, korelacja tandemowa.

ESLN jest tak prostym (nieprostym, bo nowym) założeniem, że i wyniki jakie tworzy dają wyjaśnienia dosłownie każdego nurtującego nas od zarania dziejów problemu.

CUD? A Skądże. Nie-do-wia-ry  jak ktoś mógł tego dokonać? Też nie, bo to żadna sensacja, to tylko prawidłowe funkcjonowanie, rozwiązywanie problemu szukając narzędzi, zmiana percepcji z postrzegania „masy i ciała” na produkt „kwantyzowany, kodowany, zobrazowany, wynikowy zależny od otoczenia – WIRTUALNY” – do zastosowań nowych modyfikacji i technologii, a także nowej komunikacji externetowej, jak się okaże w ESLN.

To jest niezależne postrzeganie, myślenie i samo-eksperymentowanie.

My dosłownie w tej całej przestrzeni wokół nas nie dającej się dotychczas materialnie precyzować i usystematyzować wraz z naszym umysłem – jestesmy wirtualni. Ta blokada postrzegania do dzisiaj wstrzymuje reformę i odrodzenie naukowe ku kosmicznym projektom. Wszystko co my możemy, to czynić sobie samym potrzebne założenia, takie, aby w tej przestrzeni jaką eksploatujemy i do jakiej mamy wolny dostęp, tworzyć to, co nam się uwidzi w umyśle, bo umysł działa stymulująco, koduje (nic nie bierze się z niczego) – zatem kodowanie, nasze definiowanie celów, ono zaprogramuje w otoczeniu poprzez nasze fizyczne w tym stanie: realizowanie kodów. Tak to działa, całe otoczenie nas konstruuje zwrotnymi informacjami, zaplata nas to dosłownie i obrazując. Przecież to wzór sprawnie działającej gospodarki. Bez niego mamy wojny i destrukcję, a potem odbudowę i tak na przemian. Prymitywny człowieku. Nie ma mądrej polityki obecnie, to kuglarze.

Nauka to kolejni kuglarze. W dodatku masakrujący rzeczywistość ograniczając twórców starymi złymi założeniami jako ‚prawdy absolutne’ i punkty odniesienia, nic bardziej mylnego! Każde nowe pokolenie jest nowe! Jest twórcą nowej nauki na bazie danych jego rzeczywistości. To nowe kwanty mające pełne możliwości realizowania siebie. Tak ewoluuje informacja, kwant w otoczeniu zmiennym, autoanaliza i wynikowanie. Ma zatem nowe szanse, ale stare ustroje je blokują, to niedopuszczalne i sama w sobie natura to zwalcza destrukcjami, by wymuszać nowe jakie stare pokolenia zablokowały. Stara wiedza założeniowa jest destrukcyjna, a to jest problem prowadzący do stanów kryzysowych zawsze. I taki mamy dzisiaj! Projekt to tłumaczył, fizyka informacji to tłumaczy.

Europa w postaci jaka jest obecnie kształtowała się na ‚założeniach naukowych’, czyli na niczym innym jak na obserwacjach i celach, a także definiowali ten fundament niezależni myśliciele, a nie kopiujący bezmyślnie wzory i równania badacze. Zaraz opiszę to na przykładzie. Lecz obserwacja i postrzeganie cechuje nas tu i teraz w otoczeniu. To otoczenie dla każdego kolejnego pokolenia jest odmienną rzeczywistością, zatem postrzeganie będzie inne!

Po to ma zdolność postrzegania i samo-uczenia każdy ‚nowy’ kto się rodzi, aby kwestionować i tworzyć nowe założenia stosownie do świata obserwowanego i własnych celów – DO OBSERWOWANEGO STANU BIEŻĄCEGO,  bo ten stan to wynik teraźniejszości. Tylko wówczas umysł przetwarza właściwe informacje zwrotne by pchać wizje do stanu realnego produkowania. Rodzisz się twórcą i sam tworzysz dane, nie potrzebujesz starych. Wszystko zależy od tego, jakie masz CELE! Bo jeśli są nowe – to tworzysz nowe dane, nową matematykę, fizykę i chemię – to takie oczywiste! A jeśli nawiązują do tego co było, to oczywiście korzystasz ze sprawdzonych modeli. Bo konstrukcyjnie.

KONIEC – to jest prawidłowe myślenie, tylko i wyłącznie.

Na tym przecież i tak bazuje cała dotychczasowa wiedza – na założeniach fantastycznych kreatywnych i zwariowanych, niezależnych jednostek w ich znanym tylko procesie zaspokajania ciekawości i celu (ja nazywam ich luzakami) – zatem dlaczego ludzie i pokolenia się tak kurczowo i bezwzględnie trzymają powtarzania, a nie kreacji od zera własnych projektów, technologii i narzędzi?

Instytucje opanowane są przez ludzi błędów. Utrzymują własne posady bez ambicji i mamy kryzys z powodu oczywistego.

Dlaczego to jest w szkołach obowiązkowe? To zakres wolnego przedmiotu, a nie ścisłego. Autorzy fundamentów definiujących świat materialny od przeszło 100 lat, to są ‚świry’ jakie poczyniły własne założenia i stworzyły wzory, matematykę i inne towarzyszące, czyli z  niczego’ powstały wyimaginowane założenia dotyczące tego, co postrzegane. To znaczy nie z ‚niczego’ ale z obserwacji tego przedmiotu jaki jeszcze nie tworzył naukowych równań, ale! To jeszcze nie jest wiedza mająca jakikolwiek sens, bo dopiero ‚cel realizacyjny’ daje wiedzę do zastosowań, a nie wiedzę „gdybania i definiowania tego, co widzę”. Bo gdybać można na wiele sposobów, ale realizacja to konkret.

Nie-tworzenie własnych założeń, a powielanie cudzych, stworzonych z cudzych fascynacji nadal jest katastrofą edukacji, złej gdy tworzy się nowe cele, gdy definiuje się oryginalne wizje, oczywiste jest że stara wiedza nie da odpowiedzi i rozwiązań. Od co najmniej 30 lat pogłębia się ta katastrofa, ku zapaści masowej i opanowaniu przez kraje wschodu –  teraz, gdy czasy i rzeczywistość i narzędziowość na prawdę się drastycznie zmieniają – trzymanie się starego i niestosownego do nowych projektów naukowego dziadostwa, jest zaprzeczeniem tego, czym się jest jako kwant przynależny Ziemi, zdolny funkcjonować wykorzystując zasoby otoczenia i własne. Zdolny samo-analizować i rozwiązywać problemy niezależnie. Człowiek anty-rozwojowy bazuje na starych danych nie tworząc własnych i niezależnych. To nie jest normalne. Stare dane służą auto-analizie, ale pod nowe wnioski do nowych założeń, odniesień. To przecież czysta informatyka i wynikowość.

Tak, jak dokonuje tego procesu ESLN i konfrontuje obecne obserwacje jakie kompletnie nie wpisują się w archaizm postrzegania ‚starej nauki’. Proszę państwa, wszystko opisujemy tu w projekcie. Dojdziemy do masowej katastrofy w ciągu najbliższych lat, do kanibalizmu w dalszych, nie rozumiejąc sytuacji w której wygrają tylko warstwy militarne, bo posuwają się do granic granic. Ale jakie państwa?

Przecież nawet algebra została sztucznie skonstruowana, aby coś nam pomóc zdefiniować. A może nawet nie wiemy my sami, dlaczego definiujemy czy upostaciowiamy nowe narzędzia, aby poradzić sobie z odbiorem informacji. Tak nas prowadzi natura i już. Takimi narzędziami są alfabety i cyfry, geografia, chemia, biologia, etc etc. a dzisiaj fantazyjne nowe ‚działy fizyki” – zatem takimi produktami, [a nie „prawdami absolutnymi”] są obliczenia i równania, cokolwiek ze świata „hieroglifów”. Wiele z nich nic nie wyjaśni a nawet trzeba je usunąć.Tak jest po dziś dzień, błędy jako fundamenty zatem zapaść, niestworzone wizje i brak realizacji, gospodarcze samobójstwo. Podział skrajny. Bo brakuje inteligentnego systemu realizacji.

Dzisiaj każdy kto chce tworzyć musi kreować swoje definicje ułatwiające osiąganie celu i posługiwać się własnym językiem, a rynek ma być konstrukcją otwartą na takie działania. Można uczyć starego systemu, ale nie może on być „prawda absolutną” ograniczającą percepcję – to nie jest fundament wzrostu! Kto uczy się uczy powtarzać regułki praw dynamiki jeśli uczy się nanotechnologii, i po co? W jakim celu? To czysta głupota. Jaka nauka czeka pokolenia? Co mu ma dać wkuwanie regułek i jakich, po co? Skoro jego cele dotyczą innych projektów, to nauka jest nowością pod te projekty. Czytam badania młodych ludzi i we wspaniałe obserwacje, bystre, wciąż upychane są błędy i bzdury starych założeń, niestosownych! Nie potrafią wyjść po za ramy błędu. Jak oni to robią – trudno pojąc mi taki absurd. To tak jakby architekt miał różne budowle stawiać na tym samym fundamencie sprzed 100 lat.  Dosłownie to obrazuje błąd w fizyce i nauce.

Konstrukcyjne dane, to twórczy proces definiowania odczuć poprzez liczby – zatem muszą służyć celom realizacyjnym, aby miały zastosowanie, a nie jak dotychczas celom „ciekawości”. Narzędzia mają swoją definicję celu kolejno i hierarchicznie, tak jak powstawały, ale część z nich jest uniwersalna, a część definiuje się ku konkretnym rozwiązaniom.

ESLN uczy o kodowaniu, wyjaśnia podstawę samo-produkcji człowieka w otoczeniu. Obwodowania ON/OFF jakie jest podstawą tego, że coś staje się symetryczne, (zaraz to opiszemy). I tu należy starą wiedzę zacząć dzielić, na uniwersalną i na zbędną, nie dotyczącą celów – AUTO KOREKTA obowiązuje każdego!

KOD nadawany uruchamiający produkcję musi mieć definicję celu, bo kod „ciekawość, równa się ciekawość”. Czyli nieprzydatne kodowanie, czyli nieprzydatne założenia. Kod strach = strach, a kod rozwiązanie = rozwiązanie. To się wiąże tylko z postawą programowego kwantu ustosunkowanego do otoczenia. To proste i logiczne. Dzisiaj podążamy do PROGRAMOWANIA I ZARZĄDZANIA ZASOBAMI poprzez programy jakie tworzą urządzenia, a nie człowiek. Wręcz odwrotnie, dzisiaj człowiek podąża za maszyny ‚myśleniem’ (złym bo bez fizyki informacji). To katastrofa po raz dziesiąty.

Same równania i liczby bez celu konstrukcyjnego, a jedynie definiujące obrazy, okazały się obrazem i produktem samym w sobie, służącym zaspokajaniu ‚osobistego bólu naukowców’ – ale to nie są narzędzia! To zabawa w opisywanie czegokolwiek jakimś matematycznym narzędziem, bez sensu. Jest pewna artystka japońska która opisuje świat kropkami. Ta sama analogia. matematyka musi mieć sens wynikowy.

To nie jest zbyt mądre, aby się tego uczyć kosztem ‚być albo nie być’ na studiach, w  liceum a nawet w podstawówce. Segregujcie przydatność tego, co się wciska do głów jako „prawdę absolutną”. Fizyk to funkcja społeczna, [chyba że jest się niezależnym finansowo]. Istniały jednostki takie jak autorka tego projektu także, która zafascynowana zjawiskami różnymi, dorobiła do nich własną interpretację, własną konstrukcję i wynikowość, własne definicje i teorie, a nawet filozofię – aby cel jaki sobie postawiła ZREALIZOWAĆ. Tylko na tej zasadzie założeniowej i niezależnej, da się zrealizować wizję i projekt. Kod CEL = rozwiązanie celu. Owszem, konstruujemy używając obliczeń, ale część z nich istnieje, a część nową trzeba skonstruować! Nie klepiemy bezmyślnie wszystkiego na raz!  BEZMYŚLNIE!

Podobnie ekonomia, bankierzy i inni twórcy gospodarki, także działają bezmyślnie. Dlatego przełomowe są jednostki! Niezależne! Tworzą nową definicję, nie przyjmują „prawd absolutnych”, bo takie nie istnieją.

Człowiek musi czuć samego siebie. Realizuje kody, ale skuteczność to świadomość kodowania!

Nad tym pracujemy na bazie założeń jakie się sprawdzają, mamy nowe cele i nowe definiowanie narzędzi, zatem nową fizykę. ODRYWAMY SIĘ OD SIŁ CIĄŻENIA. Na Boga, na co komu stara nauka, gdy konstruuje silnik o własnościach innowacyjnych? Tworzy nowe definicje, a pomaga w tym INFORMACJA ZWROTNA I KODOWANIE CELU  – NOWA FIZYKA NARZĘDZIOWA tworząca nas i nasze zdolności, wizję i cel generuje umysł. To poziom łączenia instrumentu, technologii i człowieka. Pole zapisu i nośnik kodów, oraz kwant wynikowy.

Okrzyknięto podobnych twórców opisujących swoimi sposobami latające muchy: „naukowcami i fizykami” – i OK. Błąd jednak polega na tym, że uznaje się ich definicje za „prawdy absolutne” i ciągnie się stare już nieprzydatne rzeczy po dziś dzień pod całkiem nowe cele o antygrawitacji i z nich próbuje się na siłę dosłownie męczyć z całkiem nowymi problemami czy obserwacjami. To katastrofa spowalniająca gospodarkę nowych celów problemów i wyzwań. To głupie. Bo mamy błędy z błędów. Czytać się już nie da wielu nowych projektów. Głowa boli.

A te ‚prawdy absolutne’ dotyczą pewnego fragmentu i osobistej analizy.

Dokładnie taką „PRAWDA ABSOLUTNĄ” jest ESLN w rzeczy samej.

Coś, co tylko autor zaobserwował i zaprojektował – realizuje definiując potrzebne do tego narzędzia. Czy mam zmuszać do tej wiedzy kolejne pokolenia? Nie – to służy realizacji celu! I kto chce ten się przyłączy. I można to zrobić na skalę gospodarki, bo tak to działa, nowy fundament nowa przyczyna i nowe wyniki. Jeśli fundamentem jest fizyka, a fizyka dźwiga i tworzy gospodarkę, to zmieni się ta właśnie. Można. Na tym to polega. Nowe, nowe, nowe, bo są NOWE pokolenia! Nowe kwanty się replikują, (rodzą). Są inicjatorzy i realizatorzy, nosiciele, wykonawcy. To o nich ma dbać fizyk i naukowiec, bo jest do tego przeznaczonym. Na orbicie zapomną o prawach ciążenia, na Boga!!! Myślcie!

Nie na tym to polega, aby usilnie wciskać „prawdę absolutną”.  ESLN też będzie aktywnym produktem jakiś czaso-okres, aż znów pokonamy skalę i zrobimy nowe przełożenia, a przełożenia wymuszają nową fizyczność! Tyle fizyk i zachowań stanu ile przełożeń w stosunku do otoczenia, SKALA! Ile nowych projektów pomiędzy skalą i zmiennym otoczeniem.

Komu teraz wstyd? Umysł jest wieczny, co będziesz z sobą robił wiecznie? A może jednak są sposoby na ten stan zapisów? Dzisiaj poznajemy te nośniki coraz lepiej. Sztuczna inteligencja nie jest sztuczna – bo to mechanizm bazujący na kwantyzacji i zapisach. Wykształca się!  System się nam zmienia. Świat się zmienia. Mamy wirtualną rzeczywistość w naszej wirtualnej rzeczywistości – a niebawem technologia wymiesza oba światy w jedną osobliwość.

W trakcie tego projektu zaczynacie walczyć o siebie w nowym systemie awatarowym, bo dostrzegacie swoją faktyczną przedmiotowość wobec działalności człowieka posługującego się nowymi narzędziami technologii. Taka będzie gospodarka, jaką tylko wy sami sobie możecie stworzyć. Dzisiaj instytucja państwa jeśli nie ułatwia samo-istnienia, nawet w skali Polski globalnie, to znaczy że celowo ją ogranicza. Państwo poprzez korupcję staje się potęgą. A z takim stanem trzeba się oswoić. Jak nie powstanie nowa gospodarka oddolnie tworzona przez niezależne umysły (a nie zbiorową papkę), to koniec. ‚USER’ i Bogowie. Tylko na jakim fundamencie? Bogowie muszą mieć wiernych.

Masy punkcików i projektanci. Ale bogowie na śmieciach i padlinie. Taka przyszłość…przykro mi. Dlatego coś próbuję tu wyjaśnić.

Mamy do wyboru zawsze dwa scenariusze, to jest wzór prawidłowy: dobry i zły, destrukcyjny i twórczy, być bogiem albo być produktem używanym etc.  Jest przyczyna i będzie skutek. Globalizacja to zmniejszanie obszaru gry i pojawianie się dwóch nadrzędnych graczy. To jest wzór napędu i przełożenia.

Założenia ESLN staną się kolejną „prawda absolutną” dla kolejnych pokoleń, jak obecna chemia, fizyka, genetyka, krystalografia i fizyka, bo wyjaśniły obecne problemy – obecne wszystkie problemy!  To nic innego nie jest. To kolejny proces ale zdiagnozowany – świadomy! Przykro to wciąż powtarzać, ale stare pokolenie blokuje gospodarkę, bo myślenie je blokuje, w Polsce lobby ogrodziło się murem pokłonów i podziękowań – za co?

To archaizm nie dający dobrych wyników, spowalniający i destrukcyjnie czyniący z Polski USER-a.

Naukowcy jacy istnieli przez ostatnie 40 lat ponoszą odpowiedzialność za obecny kryzys, za ekonomię, za własną ‚zabawę’ nie dostarczając rozwiązań producentom, a tworzą urojenia wizji zastosowań, jakich przemysł nigdy nie wykorzysta! Dzisiaj topi się w PL mnóstwo pieniędzy w stare założenia, niezdolne zaspokoić pęd i wizjonerstwo, jakie mogą zaspokoić nowe założenia. O tym piszę. Można się zarżnąć, ale tylko wojsko zaadaptuje część, ułamek procenta niezależnych wyników do eksperymentów ze szczepionką np. i innych budzących postrach. Ale z fizyką informacji zyskają całkowitą przewagę obecnie i na przyszłość.

BO ZAŁOŻENIA TRZEBA ZMIENIAĆ. Tak jak zmieniają się strategie i cele – tak trzeba zmienić założenia, by rozwiązywać nowe problemy, są one naturalnym wynikiem inteligencji. Naukowcy popełnili błędy i zablokowali drogę kariery. Instytucja ta jest trumną dla państwa. Pieniądze są utopione, są to miliardy jakie nadal się ładuje w co? Skoro obecna nauka nie daje rozwiązań, to ich już nie da! [To na szczęście nie moje pieniądze] – ale czyje pieniądze się topi? Kto inwestuje w niewiadome i w czapki niewidki? To naiwność godna braku wartości. Aby inwestować, trzeba temat kontrolować. A państwo  robi z ludzi debili dosłownie: „Inwestujcie w B+R”.

Szok…

 

Tam, gdzie inteligencji brak, tam się wciska „stare prawdy”, utarte slogany, regułki i czyjeś fantazje sprowadzone do matematyki i „prawidłowości” całym rzeszom dzieci w szkołach. Nic gorszego dla kreatywności nie ma. Przeżywam to za każdym razem w rozmowach z ludźmi podległymi ‚wielkim fizykom’, ‚stereotypom”, co najgorsze. Większość niestety jest ograniczona do mówienia „ależ coś ty, przecież fizycy to ważni ludzie”. Tacy ważni, że mi powiedzieli „Pani Marlenko fizyka ma same błędy, ale nam nikt nie zapłaci za rewolucję”. [Na całe szczęście, bo dostaną rozgrzeszenie dzięki temu projektowi]. I dokładnie tego produktu jakiego nie umieli mi dostarczyć, nawet nie poczuli się w obowiązku dostarczyć, ja sama musiałam sobie dostarczyć niezależnymi badaniami, z jakich powstały założenia. Na nich można odrodzić gospodarkę.

Ale Polska to globalny śmieć. Jesteś Polakiem – jesteś śmieciem Panie profesorze.  Polska się sprzedała zachodowi, dzisiaj planuje stać się tarczą dla rakiet wojennych, bierze na siebie najgorsze… a przecież nasz sąsiad to dla nas świętość powinna być. To stare prawo stada nierównych. ‚Żyj w zgodzie, a cię nie pogryzę”.

Szanowni tu jest wciąż nieporozumienie. Świat się śmieje z Polski, że u nas nadal socjalizm, chaos i prymitywizm, siano, czwarta kategoria jakości (ostatnia w Europie, easterneurope jak śmieci dla amerykanów) absurdy, a nawet gorzej, z drugiej strony ceny wyższe niż zachodnie. Lecz to w całym świecie nauki jest źle, a wręcz odwrotnie – nowe zasady powstały w Polsce. To wciąż na świecie panuje ‚socjalizm’, utrzymywanie zjadaczy pieniędzy i ‚kupowanie stron’ to miliardy topione np w „wielki zderzacz hadronów” [Oby im jakaś hadra tam nie wyszła z tego eksperymentu]. To jest przykład zmanipulowania do potęgi nieskończonej w jaką uwierzył cały świat bezmyślnych. To, co miał wyjaśnić za miliardy dolarów LHC, mamy rozwiązane w ESLN za znacznie mniejsze pieniądze w ciągu kilku lat. LHC służy zapewne innym celom nieoficjalnym. 

A wyniki dają ratunek gospodarce, niosą rozwiązania. Może nie „rajskie”, ale prawa natury są nieubłagane. Aby je okiełznać, trzeba z nimi współpracować. Wojny można przekierować. Tak dotychczas robiła mądra Europa, a mądrych władców i polityków nie brakowało w  historii. No z czymś do tego grobu trzeba dojść – wiecznie się katować za największe osiągnięcie „śmierć innych”, bo było się skorumpowanym ciulem, to ja bym nie chciała. Kody powracają, pamiętajcie. ROTACJA DANYCH. Potem dzieci powiedzą, mój stary to jednak był ciul i nieudacznik, żaden dyplomata, bo mamy wojnę. Przepraszam poniosło mnie. Każda wojna to porażka inteligencji, można ją przeskalować do bójki dwóch osób, bo nie potrafiły się dogadać, to dno jeśli biją się potęgi, a dobra strategia, gdy potęgi mają przetrwać. Paradoks? Tak działa cała Europa, także USA. Rosja, Chiny wewnętrznie… Bójka to nie wojna samców o terytorium, bo przecież ludzie to nie zwierzęta i rozum mają, zwłaszcza politycy.

 

Naukowiec ma dostarczać rozwiązań firmom!  To się dzisiaj powtarza na konferencjach.  Ale on ich nie dostarczy, gdy nie zmieni założeń i koło się zamyka też [gdy nie stworzy nowych założeń pod nowe cele]. Dlatego to naukowiec tworzy fundament gospodarki! Naukowiec ma władzę. Nauka ma stworzyć takie modele założeniowe, aby się można nimi było posługiwać i hierarchicznie tworzyć struktury.  A jest coraz gorzej. Tworzy się światy równoległe, czarne dziury, superwiry czysto irracjonalnie i bzdury nie przekładające się na PKB, odrealniony odjazd’.

Ponieważ diagnoza ESLN wykazała ten stary system za przyczynę kryzysu i narastających konfliktów – to trzeba zmienić ten mechanizm.  Ale zmiana wymaga świata cyfrowego, trzeba mieć tą świadomość. Nie jest tak, że najpierw jest gospodarka, a potem fizyka jak to mówi Pan Kleiber.  Tak mu wygodnie wyrzec się błędów.  Tak było: gospodarka ma zapewnić wypłatę i dać emeryturę za fikcyjne stanowisko, gdzie się tworzy absurdy – to jest wciąż wygodne myślenie. Ale dzisiaj świat stoi w obliczu zagrożeń wojny światowej, gdzie Polska stanie się terytorium bomb i rakiet dla waszych dzieci i wnuków, przesilenia, katastrof, wirusów, zanieczyszczeń, bilansowania zasobów, wszystkiego jest przesyt, narasta wyścig kilku mocarstw. ‚Kropki’ znaczą tyle ile ich świadomość rzeczywistości. Nie dość powiedzieć o mutacjach genetycznych, modyfikacjach, chorych nieuleczalnie na coraz to nowe przypadłości, alergikach, eksperymentach z jonosferą, konfliktach południowej części kuli ziemskiej jakie osaczają nas poprzez internet.

Informacja i jej ilość nas znieczula. Taki proces postępuje sprzyjając przyjmowaniu technologii fajnych przedmiotów, ale każdy z nich podłącza cię do sieci zewnętrznej. Kwant i otoczenie. Przed tym nie da się uciec, zmienił się temat tego czym jest człowiek.

Jest niewiele jednostek genialnych, niezależnych i mądrych. Samodzielnie rozwiązujących problem nie podpierając się „prawdami absolutnymi”, a wszystkie przyjmuje Ameryka – bo takich „prawd absolutnych’ w rzeczy samej nie ma, powtarzam. Można jednym „guziczkiem” wymazać starą naukę i wejść w nową. A TED zbiera takie niezależne informacje i wykorzystuje.

Czy jest świadomość do jakiego stanu doprowadziliśmy rzeczywistość? Nie chodzi o „kurek do gazociągu”.

Jeden zły ruch w oprogramowaniu cyfrowym, albo wciśnięcie guziczka i pada cała ekonomia i gospodarka. Przestaje istnieć sieć biedronek, nie ma sklepów i towarów, nie ma dostawców. Jeden błąd magnetyczny na jonosferze może spowodować przerwy w zasilaniu i przestaje istnieć gospodarka.. To jest nowa broń. Można sterować umysłami kapitanów, pilotów i przywódców. A fizycy w Polsce blokują młode umysły.

Dzisiaj ‚fizykiem’ nie jest naukowiec i fizyk! To bystry obserwator dzisiaj naukowcem jest, i jest nim informatyk, programista i każdy posiadacz i użytkownik nowej technologii – to dzisiaj rządzi i tworzy bogów. Już znani mi informatycy powiedzieli, że nasz kraj nie jest zdolny do żadnego hakerstwa, bo produkt jaki do nas dociera jest „sprecyzowanym”. Staliśmy się dostawcą danych, zatem ‚userem’ amerykanów, czy anglików.

—————-

Czytam obecnie o wielkiej, niesamowitej wiedzy z krystalografii. Jest mi to potrzebne do realizacji projektu. Stek wymysłów jakie napędzały jedną drogę, bo istniał fascynujący zawód „naukowiec”. Jeśli ktoś tą wiedzę dzisiaj przyswaja jako „prawdę absolutną” i już sam nic nie podważa i nie kreuje, nie stara się myśleć w sposób niezależny, nie tworzy własnej matematyki z powodu własnej percepcji postrzegania, a jedynie powiela schemat myślowy autora – stał się uzależnionym. Naukowiec dzisiaj to ciepła posada i brak wydajności, są pretensje i to nie tylko tu, uzasadnione. Ale gospodarka i faktyczne przetrwanie wymaga prawdziwości założeń naukowych w zakresie przemysłowym, tej nie zaspokaja instytucja ‚teoretycznej fantazji”- ten etap lat i procesów gospodarki dawno przeminął. Dlatego USA już wymuszająca fizykę informacji pośrednio, tworzy niezależnych twórców i zjawiska jak TED, Singularity University, MIT, NASA, DARPA, FQXi i inne. To służy opracowaniom ścisłym tematom nowych narzędzi, zawoalowana przewaga!  Tam się przełamuje „prawdy absolutne”, poważniej lub mniej poważnie. U nas profesor każe ci opuścić jego gabinet i zamiast postawy „o, ten uczeń ma nowe spojrzenie na rzeczywistość” – powie „ty mi tu nic nie będziesz udowadniał” – dlatego tak reaguje, bo bazuje na starym fundamencie błędów, koło się zamyka, najzdolniejsi dostarczają danych amerykanom, bo w kraju nędza tematyczna, dyskutować i wyjaśniać się nie da. Nie będziesz kota uczył, że jest psem.  A akurat nanotechnologia tego dowodzi. Zmniejszając kota, w pewnej skali jest on psem, słynny przykład Jennifer Kahn. (National Geographic, czerwiec 2006)

Kończy się tym, że młodzi ludzie piszą, że cierpią z tego powodu, albo poddają się systemowi archaicznemu, lub nic ich nie pobudza do kreatywności, ‚system instytucjonalny’ spowalnia. Traci się lata bezcennego samo-rozwoju, traci się z oczy sam sens, cel. Polska to ‚stary dziad’. I choć staramy się patrzeć inaczej, jest to tylko szukaniem optymistycznych akcentów zaledwie, co też robiłam w ESLN.

Ale gdzie lub czym jest POLSKA globalnie. W tym awatarze cyfrowym. Znikamy, stajemy się tarczą strzelniczą.

 

A teraz przykład jak rodziła się nauka o krystalografii, najpierw posłuchajcie: „O krystalografii” A. S. Sonin

„Ileż jest takich pojęć, którymi posługujemy się na każdym kroku, którymi niekiedy z powodzeniem kierujemy się w naszych rozważaniach i postępowaniu, a których pełnej treści sobie nie uświadamiamy! Często posługujemy się tymi pojęciami w sposób czysto intuicyjny, na wyczucie odgadując ich treść. Jeśliby nagle ktoś zarządał od nas ścisłego, ściśle logicznego określenia tych pojęć, bylibyśmy zakłopotani i zdziwieni naszą bezsilnością przy formułowaniu odpowiedzi. [W ESLN mamy założenia dające wszystkie odpowiedzi bo te założenia definiują stany jakie obserwujemy i badamy dotychczas]. Z przekonaniem wypowiadamy się o symetrycznym lub niesymetrycznym rozkładzie przedmiotów, ale nie potrafimy podać ścisłego określenia symetrii i odczuwania symetrii. Pojęcie symetrii odgrywa w naszym życiu i w przyrodzie dużą rolę. Lubimy ją gdy występuje u jednych przedmiotów, a wydaje nam się nie na miejscu u innych. Można tu zapytać, jak ważne jest zagadnienie symetrii i jak symetria przejawia się w przyrodzie. Przywykliśmy rozróżniać rzeczy ważniejsze od mniej ważnych i oceniać je z tego punktu widzenia i zależnie od tej oceny poświęcamy im mniejszą lub większą uwagę.

Słowo symetria ma sens tego ‚złotego środka’ do którego powinien dążyć cnotliwy człowiek, a który Galen opisuje jako stan ducha jednakowo odległy od obu skrajności.

Zwierciadlaną symetrię mają liście drzew i traw, owady, larwy, ptaki i zwierzęta. Dla wszystkich tych żywych organizmów, stojących na różnych stopniach rozwoju ewolucyjnego, charakterystyczne jest przestrzenne uporządkowanie ich w postaci, jedna połowa jest odbiciem zwierciadlanym drugiej. W przypadku symetrii zwierciadlanej jedną połowę przyjęto nazywać lewą, a drugą prawą, a to która jest którą w ogólności nie ma znaczenia. Tutaj główną rolę odgrywa tradycja, chociaż niektórzy uczeni dopatrują się w tym głębszego sensu. (Opis wielu abstrakcji i prób definiowania w książce). Zagadnienie ‚prawy-lewy’, tak jak i cała nauka o symetrii, ze względu na dużą prostotę i codzienność kryje w sobie problemy dotyczące fundamentalnych własności przestrzeni.

Brawo! …i na tym koniec w temacie nauki o przestrzeni. Dalej książka opisuje różnorodność zagadnień od definiowania obrotowej albo radialnej symetrii, pentagonalnej i bezsensownego nazywania każdego elementu z osobna chyba, bo inaczej niepodobna, poprzez opisywanie zjawisk eksperymentalnych, także przecież różnorodnych w nieskończoność, co oczywiście definiuje stosowną ilość chaosu i braku sensu, aż wreszcie prowadzi nas do definiowania ‚prawidłowości’ przez uczonych, które mają być użyteczne (?) nie wiem, a brzmi to tak:

Podaliśmy już pełną listę elementów symetrii figur skończonych, te i tylko te elementy symetrii mogą występować przy badaniu związków przestrzennych dla tych figur ( i tu już wyłania się pierwszy fundamentalny błąd, co chcemy osiągnąć albo co chcemy wyjaśnić i po co?)…

(,,,) Z powyższych przykładów widzimy, że elementy symetrii figur materialnych mogą ‚dodawać się” generując nowe elementy symetrii. Zwykle wystarczy znaleźć dwa, trzy elementy symetrii. Pozostałe można wtedy znaleźć posługując się podanymi wyżej regułami (rozpisanymi na dwóch stronach książki). Niech dla przykładu będą zadane następujące elementy symetrii: oś czterokrotna (4), dwie równoległe do niej, wzajemnie prostopadłe płaszczyzny symetrii i jedna płaszczyzna symetrii prostopadła do osi 4. Zgodnie z podanymi regułami oprócz powyższych elementów symetrii na przecięciu osi czterokrotnej a więc o parzystej krotności, z płaszczyzną do niej prostopadłą musi leżeć środek symetrii. Dalej oś 4 powiększa liczbę równoległych do niej płaszczyzn symetrii z dwóch do czterech. Po za tym przecięcia tych płaszczyzn z płaszczyzną prostopadłą do osi 4  wyznaczają cztery osie dwukrotne. Pełny zbiór elementów symetrii zawiera w tym przypadku: oś 4, cztery osie 2, pięć płaszczyzn m i C. Te elementy symetrii, które należy podać, by inne elementy figury materialnej móc wyznaczyć nazywamy generatorami. W rozpatrzonym wyżej przykładzie generatorami są: oś 4 i 3 płaszczyzny symetrii. Pełny zbiór operacji symetrii dowolnej figury materialnej nazywany jest grupą (klasą) symetrii. W celu jednoznacznego podania punktowej grupy symetrii nie musimy wypisywać wszystkich operacji symetrii. Wystarczy podać same generatory. Taki sposób opisu przyjął się w krystalografii i jest stosowany w międzynarodowej notacji krystalograficznej. Generatory grupy można wybierać rożnymi sposobami w związku z tym różni autorzy proponowali różne systemy oznaczeń…

Czyli cała reszta naukowców już nie tworzyła, nie kwestionowała, ale bazowała na modelu stworzonym przez jakiś niedoskonały umysł, wręcz dziecinną obserwację i po dziś dzień mamy tą ciągłość. Aż dziw jakie dziwa dzisiaj z tego działu „naukowego” otrzymujemy: jak ferromagnetyki i tym podobne działy bardzo trudnych do wypowiedzenia nazw i regułek, a jakie już wykazują błędne założenia, dlatego pisałam o profesorze Wolfgangu Kleemanie, bo zaczął przełamywać ten błąd zbiorowy i procesowy, choć dyplomacja albo niewiedza nie pozwalają przyznać się do błędów. Oby młodzi jego wychowankowie w porę spostrzegli błędy.

Tak się tworzą ‚naukowcy’ i ‚fanaberie’ naukowe, zamknięci w instytutach co najgorsze, nikt ich nie rozumie i nie pojmuje, czasem komuś uda się podążać, kopiować, a nawet kontynuować, ale język opisujący fanaberię jest nie do przyswojenia przez zbiorowości i nie może stanowić fundamentu instytucjonalnej fizyki, to w ogóle jakieś nieporozumienie. I to tworzy ‚wiedzę i naukę’ dla potomnych? Tragedia europejska to jest.

Fizyka to fundament gospodarki, jeśli jej nie tworzy i nie jest zmienna stosowna do wyników działań i wizji, jeśli nie jest sposobem nowej percepcji, to zbliżamy się do tragizmu cywilizacyjnego. Co chcemy osiągnąć, jaki ład. Europa ginie. Przecież do tej pory tworząc pseudo innowacje, podążamy do kryzysu i zadłużenia… ja nie rozumiem…

Fizyka to nasze jestestwo i funkcjonowanie, wszystko czym jesteś i działasz, oddychasz, myślisz i to co możesz skonstruować. Nie ma tu innej trudności i fanaberyzowania. Po co? Fanaberie nie są to działy nauki jakiej należy nauczać masowo w szkołach.  Dzisiaj trwa wyścig, przyspieszenie, nie ma czasu na INSTYTUCJE! Dzisiaj trzeba otworzyć naukowy rynek i zamknąć instytucje blokujące wzrost! Coś tu należy inaczej zdefiniować! Przewartościować.

Dlatego ESLN ma proste w przekazie założenie konstruujące wszystko, cały projekt natomiast jest długim procesem, bo eksperymentalnym i badawczym i adaptuje nowe założenia pod powszechne terytorium i przestrzeń życia, a to tworzy nową rzeczywistość, dostajecie wyniki. Takie są te założenia, aby unormować i ogarnąć chaos, a służyć ma temu komunikacja externetowa ESLN. Tu się mają sprzęgać, banki, rynki pracy nowych pokoleń i cele, produktywność i przedsiębiorczość – zyski z wymiany informacji i przełożeniu ich na technologie, pokonywanie skali i przetrwanie w przesilonej planecie. Nie trzeba tu zawiłych sensacji i fanaberii. Informacja nadawana jest zwrotną i tak nas ten system konstruuje, scala z całością.

Wynalazki jakie napędzają gospodarkę wynikają z potrzeby, z realnych potrzeb by dokonywać rozwiązań problemów, rozkwitać stale z mocy realizowania wizji, a nie z fantazjowania na dany temat nie niosący żadnego sensu, a jedynie fascynację. Siłowania się z obrazem jakiego nie pojmujemy i nie pojmiemy długo jeszcze, to bzdury za jakie naukowcy biorą pensje. Można samemu tworzyć naukę, mając cele. I tu ma przewagę system amerykański, bo tam może rozkwitać wszystko, a kapitalizm jest otwartą przestrzenią. Piękny kraj!

Analizując cytat:

Tu widać jak zafascynował obserwatorów wynik, a nieznana była jego geneza powstawania, nie było wiedzy obecnej o nanotechnologii, a tym bardziej założeń ESLN. W ESLN wynik nas nie interesuje, ale interesuje nas mechanizm jego powstawania – OPROGRAMOWANIE I MECHANIKA WYNIKU. Wynik to to, co chcemy otrzymać, czy skonstruować: dowolną dowolność jaką zniesie wyobraźnia. A obserwowana w książce przez minione pokolenie symetria, czy wygląd kryształów wpłynęła na próby opisywania czy szukania wspólnych cech fundamentalnych, jakich nigdy nie znaleziono i dorabiano niestworzone fantazje na temat ich powstawania, mieszczące się w percepcji ówczesnej. Stąd problem rozszerzył się na wielo-nauki. To bez sensu.

Dzisiaj to wiemy, bo mamy postać z kodów, a rynek wymaga działania albo runie. Dzisiaj obrabiamy technologię i funkcję światła pracującego, zobwodowane systemy. A geniusze jak Tesla nadal stanowią inspirację, bo nie fantazjowali – oni BYLI TYM, CO TWORZYLI!  Podobnie autorka tego projektu. Stąd możemy rzeczywiście do czegoś dojść konstrukcyjnego, ale to praca i wysiłek. Pisałam, ze dotychczas tworzyliśmy wyniki od końca, ale laboratoria ukazały coś odwrotnego, zmieniamy skalę, to otoczenie wpływa na ciała obserwowane i rozdrabniane. To się ma domykać i na tej postawie wywalamy wszystkie śmieci starej nauki!

 

CO TO JEST SYMETRIA I Z CZEGO WYNIKA.

Symetria jest wynikiem systemu mechanicznego opartego na rotacji, hierarchii funkcji wszechświata, (Echosound w krysztale dający wynik) produkującego z kodów funkcje – czyli „obrazy” jakie odbieramy! Kody istnieją, bo są stale zasilające i zobwodowane, stąd skala wszechświata, hierarchia i przełożenie. Rządzi nami STAN RÓWNOWAŻENIA, albo równoważenie stanu, dlatego system ON/OFF jakiemu podlegamy sumarycznie, daje efekt symetrii! To banalne! Operujemy jedynie dwoma konstrukcyjnymi kierunkami pod ścisłą kontrolą wynikowości, dającymi wynik zera albo jedynki, jakie dają kod. AUTO-KONTROLA STANU, by on powstawał taki jaki ma być (autonomia) z tego mamy obecną technologię ‚SELF’

Aby coś w ogóle powstawało, formowało się, było wynikiem dającym fundament „budowli”, aby był w ogóle obraz! To musi być zapewnienie o stanie równowagi, kontrola, wynik podczepiony jest pod projekt, nie wiem jak to opisać obrazowo. (Czytajcie aksjomat to zrozumiecie, płynnie wejdziecie w temat od zera). Dlatego mamy hierarchię systemów (światła) w kosmosie, i żadna bomba nie rozpruwa w nieskończoność nas i wszechświata, właśnie dzięki hierarchii kontrolującej wynik.

Jest właśnie odwrotnie – to my jestesmy odbiornikami eksperymentów i bomb, MY jesteśmy końcem wynikowy, my ewoluujemy i modyfikujemy się. Sami sobie czynimy krzywdę nieświadomie.

Istniejemy jako twardy trzymający się kupy scalony produkt, bo „ściska” nas potęga „siły” SKALI. Nie ma materii – jest przypisanie kodowe, wynik zobrazowany. Wszystko ukryte w częstotliwościach i w skalowaniu i w hierarchii. W procesie.

DLACZEGO ODCZUWAMY SYMETRIĘ

Bo to cali my, obwodowanie nas konstruuje jako stan równowagi. Odczuwamy pewien ład całym sobą , bo to matematyczny algorytm, bo tym wynikiem jestesmy konstruowani i sami tym wynikiem będziemy dalej programować! Dlatego jest to prawidłowość, zarówno dla „podświadomości”, dla stanu spokoju, jak i dla technologii.  Symetria nie odgrywa wcale dużej roli w naszym życiu jako obraz, bo nie obraz chodzi, bo to jest wynik zasady konstruowania.  Symetria udowadnia działanie. Słowa cytowanego Galena są znamienne dla dowodu tego mechanizmu – stale utrzymującego równowagę, zatem ON/OFF obwodowania. Pozostajemy w stanie równowagi. Kolejno hierarchicznie ustawionych kierunków skali obiektów czyli ruchów i obwodowania. Nie ma już takiej symetrii w kosmosie, jaka stworzona została jako wynik tutaj na Ziemi. Eksperymenty pokazały chaos pajęczyny tkanej przez pajączka na stacji ISS. Teraz dodajmy do tego założenia ESLN. I mamy SKOK TECHNOLOGICZNY, JAŹŃ I PRZEBUDZENIE.

Najpierw książka opisuje fascynację symetrią, dosłownie ten sam punkt wyjścia jaki poczyniło ESLN z pierwszej obserwacji macie to w części 1/2/3 pierwszym poście tego projektu – tylko ESLN symetrię zdefiniowało jako „PRAWO ROTACJI”, dlatego że dotyczyło wszystkiego w dowolnej skali. Potem się nam z tego założenia wyłonił elegancki mechanizm przełożeniowy świata kodowanego, kwantyzowanego.

Zatem dwóch odbiorców rzeczywistości i dwie nauki. Dlatego jest ważne, co my chcemy zrealizować tworząc naukowa oprawę. Po co????

Obserwacje spisane w książce są zbiorem chaosu, różnorodności jaką na siłę próbuje się zdefiniować w prawa symetrii i brył – nazywa się to „nauką” i prawidłowo, ale nie jest to fundament wszystkich celów jakie chcemy konstruować w różnym przedziale czasów. Zmieniamy percepcję, zaczynamy od zera zatem, stare dane służą do konfrontacji. Nie ma „praw prawdziwych”. Nawet genialne ESLN traktujemy założeniowo.  Jakby się okazało „prawdziwe” mielibyśmy koniec świata i trzeba by było zacząć od początku (od ‚Adama i Ewy’ z nowymi danymi). Czysta informatyka i cykle samo-analizujące.

Czy ESLN dokonuje czegoś innego od dotychczasowych nauk?- NIE. To dokładnie ten sam proces nowej obserwacji. Ale w ESLN czynimy to w jednym celu – realizacji celu, stworzenia gospodarki funkcjonalnej, nie bawimy się dla samej tylko zabawy jak instytuty naukowe, zwiedzające świat za pieniądze podatników. Ale czego mi ‚producentowi’ dostarczają?  Po co istnieją?

Fascynacja symetrią była tylko działem filozofii wręcz dziecinnej, z jakiej uczyniono zbiór przedziwnych naukowych przedmiotów. Zapewne niewielki procent się przydaje w praktyce, ale co z resztą opłacaną pieniędzmi państwowymi albo inwestorami prywatnymi? To są ogromne straty, żywicielami staja się społeczeństwa. Jest coraz gorzej. Najgorzej gdy firma oczekuje od młodego zatrudnianego specjalisty, czy fizyka, rozwiązań ale ten mu ich nigdy nie da bazując na błędnym myśleniu z powodu niestosownej wiedzy założeniowej. 

Taki proces spowolnienia może teraz trwać latami, a wojsko amerykańskie ma REG! Generator zdarzeń losowych (programator jonosfery) i HAARP kodowanie jonosfery i DARPA – maszyny i roboty.

Ale też trudno będzie w ogóle w Polsce, a nawet na świecie osiągnąć poziom NASA, czy doliny krzemowej [a słyszałam o takich marzeniach na wielu konferencjach, co ci polscy politycy i profesorowie bredzą? Gdy kadra profesorska i droga zdobywania tytułów pochłania lata świetlne – mamy z drugiej strony kuli ziemskiej bogów jacy nas posiedli na własność i użyteczność]. Będzie oczywistym, że powstaje rząd globalny i będziemy mu podlegać ale bez fizyki informacji, zatem norm zatem bez organizmu przestrzennego – jak? Czym będą państwa w Europie?

TYLKO FIZYKA INFORMACJI ROZWIĄZUJE TEN PROBLEM, TWORZY TEN PROJEKT DOBRYM. (Oczywiście nie na już, to będzie proces).

Dzisiaj lat już nie ma do odpracowania, czy nadrobienia, a to robimy, gonimy głowę, my utraciliśmy zdolność i niezależność i tracimy wciąż, nie ma świadomości technologicznej. Polska istnieje dzisiaj globalnie, nie jest żadnym niezależnym państwem. Zatem jej szansą jest zatrzęsienie światem poprzez zatrzęsienie nową fizyką informacji – coś co rozwiązuje obecne problemy Darpa, Nasa Haarp etc – ale uczynienie z tego praw i norm, społecznej edukacji, zbudowanie hierarchii gospodarczej i rządu globalnego jako republikańskiego. Ale wtedy obsługujemy te same narzędzia wszyscy.

Czy to trzeba będzie wywalczyć wojną? Czy jednak inteligencją ‚ponad to’. Bo wybitnych ludzi ‚stanu równowagi’ jest niewielu na Ziemi.

 

Ps. Najtrudniej w ESLN będzie wam poradzić sobie z pojęciem czasu i miejsca (w skali fizyki najmniejszej, czyli fotonów, elektronów i kodów, ich nie ma) w naszej skali odczuwamy taki wynik przełożenia kodów dających czas bo muszą się w naszą postać realizować w systemach czy poprzez systemy przełożeniowe a to daje czas, ale w KODOWANIU nie ma miejsca ani czasu, chodzi o spiralę i wciąż fundament założeniowy najstarszej informacji na świecie: „1000 lat jak jeden dzień i jeden dzień jak tysiąc la”, to pętla… widzimy to w budowie pola magnetycznego, tw przeprowadzanym eksperymencie: zakoduj cel a zostaniesz doprowadzony do niego”. Chodzi o wzór kodowania panopticon and synopticon, to zdolność umysłu do przekodowywania, przeprogramowywania, potęga kodowania, zasada technologii programowania… i wiele innych. To technologie nowych maszyn inteligentnych, to nasza inteligencja i napęd i istnienie w otoczeniu. JEDNOŚĆ, CAŁOŚĆ, WYNIK — SYMETRIA.

TECHNOLOGIA – KONSTRUKCJA – WYNIK. PRZYCZYNA I SKUTEK.

Przechodząc przez aksjomat, człowiek spokojnie zaczyna pojmować, że jest funkcjonującą częścią kosmiczną. Nie wiem czy to straszna wiedza, czy nie, bo jako prowadząca projekt, zwyczajnie się z nią oswoiłam. Wielu ludzi już się oswoiło ze strasznymi rzeczami w swoim życiu, ale uznają je za tak normalne, że nie widzi tego. Ale człowiek otoczył się niesamowitymi historiami, mistycyzmem, bajkami, niepotwierdzonymi niczym fantazjami, aurą nieokreśloność bytu,”tajemnicą życia”.. że nie dostrzegł swojego banalnego funkcjonowania i nie widzi czym jest. Produktem kosmicznym wynikowym ziemskiemu kwantowi przynależnym. Jest sumą i wynikiem wielu mechanizmów, replikuje i ma określony czas działania. [** database ESLN]

Bez względu na to, czy uważa się człowiek za „boski wytwór”, czy za „produkt” – jego funkcjonowanie się nic, a nic nie zmienia i kończy ‚życie’. Zostawia pokolenia. Czy to ma sens? Nie. To jest bez sensu. Jesteśmy masą przerobową systemu. Zaprogramowaną w tym systemie na rozrodczość i realizację kodów.  Czyli tego, co tworzymy i użytkujemy i co kreuje się nam w umysłach. Siłą rzeczy to realizujemy, a systemy nas prowadzą jak ćmy.

Aby przetrawić ten przykry bezsens dorobiono przedziwną filozofię boskości.  Można i tak. To był dobry program. Ale dzisiaj stracił ważność, bo wyszliśmy po za skalę ziemskiego przypisania. Człowiek chcący eksplorować kosmos musi się modyfikować, zmieniać. Dostosowywać.

Jako wytworzona nowa informacja (rodzenie się, czyli replikowanie modelu), dostajemy jednak szansę trwania. Od nas samych zależy poznanie tego, czym jest nasze trwanie, bo energia raz wypracowana nie ginie, po śmierci zostaje nasz zapis, gdzie i po co? Dla wielu religii to inkarnacja, lub lokowanie się gdzieś w systemie różną metodologią wykorzystującą tylko myślenie. Umysł nie ginie, wedle ESLN jest mechanicznym zapisem bez świadomości, chyba że o to zadbamy i prawidłowo umieramy (rozłączenie), a według „wierzących” umysł ma czyściec piekło, albo niebo – bo tylko kodowania i programowania czyli myślenia, możemy używać, jako naturalne produkty, by coś kontrolować albo programować w takim zakresie niewiedzy.  Tylko że znów chaos w tych wielu głowach. Biblia była dobrym programem bo sterowała kulturą i porządkowała dane, dosłownie skonstruowano normy. Dzisiaj już ich nikt nie przestrzega.

Jakaś cywilizacja rozwinięta być może wiedziała, że aby ‚dane ziemskie’ funkcjonowały prawidłowo, to ludzie muszą być  zaprogramowani „celem zbiorowy”, ciągiem, kierunkiem. Bo i ESLN do tego doszło wynikowo. Technologia cyfrowa wymaga oprogramowania globalnego. Tworzymy awatar globalnych zasobów danych.

Zatem z jednej strony pozostały stare dane, ludzie wierzący. Ale też dzieje się coś dziwnego – bo na drugim biegunie jest technologia. Anty rozwój i rozwój. Zainteresowany technologiami to inny rodzaj kwantu wykonawczego, inaczej myślącego. Tak jakby ta sprzeczność służyła wynikom. Jedni się nie rozwijają w cywilizacje, a inni owszem i to za bardzo.  To się gdzieś zapoczątkowało.

Ale po co technologia i cywilizacje? Bo skoro i tak żyjemy, czy funkcjonujemy te 50-90 lat, to po co wznosić coś dla pokoleń? Żyjmy prosto.  Właśnie to robimy jako produkt ziemski podpięty pod wspólne systemy np tlen i oddychanie – żyjemy prosto.  Ale narażeni jesteśmy na toksyczne i wirusowe zmiany, wystarczy popatrzeć ile w Afryce wodogłowia i innych chorób z zanieczyszczeń.  Aby ich nie było, wznosi się nic innego jak technologie. I tak jak po nitce do kłębka, technologie zawsze służyły budowaniu bezpieczeństwa życia. Potem zaczęły się deformować z powodów „zmiany celów nadrzędnych” – pieniędzy. Ale to pieniądze spowodowały technologiczne przełożenie na potrzeby, aż do pozycji „realizowania projektów i wizji”, ponad prozaicznych. Wizje powstawały jako wynik takiej ewolucji procesów. Mamy przyczynę i skutek.

Podmiot istniejący w całym tym oprogramowaniu SKALI – to człowiek jaki nie wie, jak funkcjonuje system przełożeniowy – programowy! Nieświadomie, zbiorowo przetwarzamy dane, wynikowo.  Dane, jakie mają nas tak, czy owak zmusić do zmodyfikowania się. To dlatego z „łatwością” daje się łączyć maszyny z częściami ciała, a programy z neuronami i tak dalej.   http://www.extremetech.com/extreme/188908-darpas-tiny-implants-will-hook-directly-into-your-nervous-system-treat-diseases-and-depression-without-medication

Uważam, że można i ten stan rzeczy wykorzystać, bo wyboru nie mamy innego. Zaniechanie albo działanie – tylko tyle, to dwa kierunki jak czyste oprogramowanie. Czysta zasada i Kota Schrodingera, i wynikowania. Tylko jestesmy większą skalą zer i jedynek – bez oprogramowania kierunku. Zatem uważam, że skoro bazuje nasza kwantowa postać na zapisach, to tą technologię trzeba poznać. Tego potrzebuje system cyfryzacji i sztucznej inteligencji, by tworzyć hierarchiczny ład. Bo ład cechuje „wyższą cywilizację” – mechanizm tworzenia wyników. Wówczas jako produkty, sami siebie będziemy siebie kierunkować i replikować tak, jak wymyślił to system natury z nami. Ale my tego dokonamy technologią naszych rąk, wykorzystującą już to, co powstało.  Czysta informatyka świadoma, tego w jakim kierunku już się podąża.

Nie wiem jak czytelnik się do tego ustosunkuje czytając to pierwszy raz, będąc niewtajemniczonym w założenia i wyniki ESLN – tej wiedzy nie da się zaprzeczyć, bo to wynik aksjomatu. Najpierw jest obserwacja prawidłowości, potem założenie opisujące obserwację. Założenie tworzy wynik, analizowany świat na tym założeniu konstrukcyjnym tworzy wynik, potem kolejny i kolejny, jak domino. Kodowanie, obrazowanie, tworzenie, przeniesienie, skalowanie, co z czym  do czego – tak opisane, by w laboratorium to sprawdzać. By na tej podstawie konstrukcyjnej budować.

Popatrz w okno i co widzisz?  Czy widzisz te urojenia jakie tworzą filozofię w twojej głowie na temat „tajemnicy życia”, „życia w zaświatach”, czy jednak widzisz to, co masz właśnie przetworzyć własną konstrukcją, zatem zobaczyć, odczuć, nazwać i realizować marzenia, bo to kody. Bo jesteś konstrukcją jaka bez jakiegoś z tych składników otoczenia, czyli przetwarzania danych, nie będzie prawidłowo funkcjonowała. Jesteś wynikiem skończonym i uformowanym, masz określony czas działania, czyli aktywności. Nawet musi cię system wyłączyć OFF jak śpisz, aby defragmentować twoje dane zebrane w ciągu dnia. System ON/OFF cechuje cały wszechświat, to zobwodowanie aby zasilać. To wyprowadził ten aksjomat, temat do sprawdzenia, badania spisane. Masz to wszystko wykorzystywać i przetwarzać w sposób jak najprostszy. Twoja wola jak to zrobisz. Tylko zachowaj trzeźwość tego stanu jaki widzisz, nie twórz tego, czego nie widzisz, chyba że to programujesz świadomie i chcesz realizować. Wtedy twórz założenia i doszukuj się mechaniki w otoczeniu. No fizyk, albo inzynier musi mieć swoją techniczną świadomość.

Problem z ludźmi zaczął się od tego, że trzeba nami zarządzać, rządzić. To replikujące różnorodne chaotyczne kwanty. Popatrzcie ileż mamy kultur, a każdy jest inny nawet we własnej rodzinie. Mimo podobnej konstrukcji zadaniowej. RÓŻNE KWANTY – dają wynik: chaos. Wyglądamy tak samo, bo mamy przetwarzać na tym samym poziomie hierarchii przełożenia funkcji – informacje.  Zatem trzeba tworzyć albo władzę, albo system organizujący. Częstym narzędziem okiełznania chaosu są właśnie przywódcy, albo programy, albo cele zbiorowe, albo ustroje.  A dziś tworzy się program całkiem nowej technologii bilansowania (to bardzo ważne słowo). Świat urządzeń i maszyn zarządzającymi ludźmi poprzez gospodarkę. Ale jak, skoro nie ma celu zbiorowego? Jak nie powstanie hierarchia kierunku w oprogramowaniu, to będzie niewola. Każdy musi mieć systemową szansę rozwoju. Natura jest tak skonstruowana, bo jesteś w kontakcie swoją budową z polem otoczenia.

Zatem chaos jaki jest w nas obecnie, jest wykorzystywany w wojnie domowej, ale nie w drodze do pokoju na świecie.

Jeżeli „ogarnięcie chaosu” i uporządkowanie go jest rajem, to chyba prawidłowo myślimy, bo cóż innego mogło by rajem być? Sprawne funkcjonowanie to wiedza o tym czym się jest i jak się funkcjonuje w systemie.

Jeśli taka technologia zliczania i bilansowania oparta na najmądrzejszej, czy najlogiczniejszej z nauk: matematyce – nie podoba się odbiorcy – to co mu się podoba? Bo obecnie mamy konflikt i finansowy, i zbrojny ale i kulturowy. Mamy ekspansję Afryki i krajów biednych do bogatych, ale programów żadnych, znów chaos. Tu dobrego scenariusza na kolejne dzieje i ekonomię – nie ma. Z każdym rokiem, miesiącem i dniem stan ten się POGARSZA. ESLN zrobiło rzetelną diagnozę tego problemu. Jako ratunkowa wyszła jedynie: fizyka informacji. Stary fundament tego chaosu, zamieniamy na nowy pod nowe cele i narzędzia. Zmieniamy fizykę. Tego nawet w snach nie było. To czysta analiza danych.

Słuchajcie: Technologię TRZEBA POKOCHAĆ i obrać ten kierunek świadomie. Bo wtedy technologia stanie się dla nas w pełni dobra – my czynimy jej charakter. Tworzyć programy uczestnicząc z procesie tworzenia. Troszczyć się o siebie nawzajem. Uczyć się. Inaczej nie uporządkujemy strefy zapisów.

 

TO CO FAJNE TWORZY SIĘ NAD ZIEMIĄ

Doznałam dzisiaj niezwykłego odczucia, dlatego potraktuję to jako artystyczną inspirację, sam zadecydujesz jak to przetworzyć.

https://vimeo.com/23333232

https://www.youtube.com/watch?v=gfEay5lKN1I

Paradoksem dzisiejszego świata ludzi dążących ku postępowi technologicznemu jest pragnienie posiadania’ wysokości. Drony i „latające kamerki” zafascynowały nie mniej niż telefony smartfony. Tworzy się wizje „powietrznej” gospodarki. Architektura także zaczyna fascynować „nową przestrzenią”. Fizyka informacji to wyjaśnia, to nasza wynikowość. Niczym się w programie nie różnimy od ćmy lecącej do światła, tylko stanowimy inny przykład. Czy to źle? – Wcale nie. Ale zbadajmy to własne „światło” samo-świadomością tego czym jesteśmy – cel w jakim podążamy. Służy temu fizyka informacji ESLN.

Example:

future

Pisałam, że odrodzenie krajów rozwijających się, które w kodach swoje własne istnienie zawdzięczają rewolucjom i nowym wizjom – potrzebuje odblokowania starych fundamentów naukowych, dosłownej ich zmiany, aby na nowo się odrodzić i trwać w coraz lepszym stanie. Zarówno odrodzić się musi Europa jak i USA, a może Rosja wspólnie z nami. To także kreatywny kraj, bogaty kraj.

Externet ESLN jak najbardziej do zrealizowania, stworzyłby naziemną komunikację tunelową, albo transmisyjną, bo obwód to czysta elektronika falowa. My nie mamy wyboru, my musimy tą komunikację i nowy model gospodarki na niej oparty, zrealizować. Nie na zlepkach i ‚trupach’ starej nauki i konfliktów, brudów, chaosu. To czysta nowa tematyka. Nowa Fizyka Informacji, bo na nowych założeniach. Stary człowieku zrób coś przed śmiercią – młody człowieku zaprojektuj i zrealizuj sobie świat. Jesteś konstrukcją kwantową do tego przystosowaną.  Tu w ESLN wiesz jak ten mechanizm działa.

Example:

DOHAfutureSEND-e

Gospodarka żadna nie zapewni raju. I nie może go być, tego nie generuje wynikowość, bo kierunkiem kodowym jest wyjście po za Ziemię. Musi powstać na niej taki paskudny klimat, który nas dosłownie do tego zmusi. Pole magnetyczne Ziemi jest zanieczyszczone i chaotyczne naszymi informacjami chaotycznych umysłów, a także danymi z urządzeń, eksperymentami z jonosferą. Są w nim dane tak spaprane, że tylko czekać aż kwant ziemski odreaguje. To jak komputer, który zaczyna być dysfunkcyjny, aż dysk padnie. Do tego stanu doprowadziła działalność człowieka i produkty technologii. Trzeba to przyjąć jako normalny stan jakiemu podlegamy i zacząć być „nową istotą” świadomą tego wyniku. Zbudować PRZEŁOŻENIE.

Człowiek śpi, bo kwant jeśli ma działać, musi być „oczyszczany”. System otoczenia (do jakiego jesteś podłączonym kwantem) zczytuje dane do ich prawidłowego przetwarzania, dzięki temu pobiera nasze zczytywane dane, bo jestesmy nośnikami. A kolejnego dnia działa sprzężenie zwrotne jakie nas prowadzi do celu na bazie tych zczytanych danych jakie są w obiegu pola magnetycznego. System nas uruchamia, zasila i prowadzi. Śpij dobrze. Skalujący i hierarchiczny jest ten mechanizm pracy kodowej i realizacyjnej. Ale dzisiaj psujemy nawet ten system jaki nas ochrania.

Powolutku mamy na to czas, ale i tak wierzę w szybkie tempo nowego rozwoju, ‚widzę to’.

By ESLN:

ESLN 6

Zaszczepienie nowej myśli jest jak „wczytanie programu” jakim dosłownie jesteśmy i zaczniemy go w procesie kwantyzacji realizować. Tak działał człowiek od zarania dziejów, bo jest replikującym wynikiem do zadań przeniesienia kodów. Jest funkcją wypełniającą program. Małe kropeczki jak zera i jedynki w czasie kosmicznym, realizujące zadanie.

Do ilustracji powyżej, externetu ESLN – trzeba podejść zwyczajnie, technologicznie. Zaprogramować się. A dane do realizacji zadania macie w tym projekcie i w aksjomacie bloga. Do przemęczenia. ;)

Jakie to banalnie proste. Nowa percepcja.

Już jesteśmy społecznie na wyższym poziomie realizowanych przedmiotów, czyli wizji. Możemy wznieść dowolną technologię, tylko poznajmy założenia fizyki informacji ESLN. Wyobraźcie sobie, że ten pojazd to membrana wczytana na poziomie elementarnym, w częstotliwość falowego tunelu, obwodu, coś na wzór elektrycznego. Taki jeden organizm jak elektron w obwodzie. Nie ma tu masy, rodzaju materiału etc – to jest powiązanie funkcji. Bo do tego poziomu manipulacji doszliśmy przez 100 ostatnich lat. Już czas na realizowanie programów, kodów i nowych technologii.

Tyle wiedzy wyobrażeniowej na teraz. Kto pierwszy ten lepszy, silny wygrywa, słaby przegrywa.

 

13

Pojazd01 Pojazd02 Pojazd03

OBIEG ZAMKNIĘTY SAMO-WYNIKOWY W OTOCZENIU

toroideshumanos - toroides en dodeca

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zrobię przed postem małą dygresję; zdanie do którego powrócę, a ilustracja jest dość znacząca, ma to związek z nowym myśleniem w fizyce informacji, że nie ma miejsca ani przestrzeni – jest tylko stan wynikowy o zajmujemy się nowymi technologiami kodowania, przełożenia i modyfikacji: Najtrudniej będzie wam poradzić sobie z pojęciem czasu, chodzi o spiralę i wciąż biblijne zdanie: 100 lat jak jedne dzień i jeden dziań jak sto lat, (to pętla samo-wynikowości)…

 

 

 

 

——————————————————————————————————————-

 

Często, gdy obserwuję’ (czytam o problemach, oglądam dokumentalne produkcje) naukowców, mających poważny problem, to wynika on z rzeczywistej prawdziwości problemu i tej właśnie prawdziwości nie potrafią rozszyfrować. Zaraz dotrzemy do tego diagnozą, bo powodem są od podstaw złe założenia.  Inne zaś wymyślane, dopowiadane rzeczy na matematycznych wzorach, tworzonych w zdumiewający sposób, czyli zagadka mająca wyjaśnić zagadkę – jakoś się „składają”. Ale dalej bez sensu celu, by odpowiedzieć jak funkcjonuje człowiek i dlaczego się adaptuje w technologię, dlaczego mamy erę programowania i opanowujemy skalę zewnętrzną jako sterującą nami [***]. Gdyby znali na to oficjalnie odpowiedź, nie miotaliby się między wiarą, Bogiem, metafizyką i innymi rzeczami – bo w ESLN to wszystko poukładały proste wyniki. ESLN nadaje kierunek.

Zatem naukowcy na skalę gospodarki finansowanej – sami autentycznie „stworzyli zagadki”, których całe życie nie potrafią rozszyfrować?

Naukowiec (fizyk)  – zawód?

O Boże? Kimże to trzeba być, by tworzyć ‚zagadki’ jakie mają napędzać gospodarkę? Słuchajcie – zmieńcie percepcję!

ESLN to „tylko nowe dane do sprawdzenia” – pokazują, że poprzez postawę WŁASNĄ, mamy na wszystko odpowiedzi, zagadek nie ma, czynimy koniczne definicje celu, a w erze cyfrowej sterującej zasobami to jest fundamentalna konieczność. Tworzymy cel i mechanizm jakim sami jesteśmy, dalej dąży poprzez przełożenie do realizowania celu, dostarczając nam danych jakie tworzą się w naszym umyśle ‚sprzężeniem zwrotnym’. Człowiek to produkt powiązany z otoczeniem, działa wynikowo, jest podłączony do systemu. Umysł steruje, a ciało pracuje. Jeśli celem jest „zagadka”, to efektywność równa się „zagadka”. To jest tak proste, że dzieci to rozumieją z którymi rozmawiam.

Według obecnych naukowych dogmatów i wniosków, ja całe życie powinnam spędzić na problemach projektowania fundamentów budowli, no bo przecież każde są inne pod cele jakie chcemy. Skoro czegoś nie założymy, to nie stworzymy obrazu w formie zwizualizowanej. To są warunki.

Pomyślcie nad mostem w Millau, to jest świetny przykład. Genialne i trudne wyzwanie jakim było przęsło wysoko nad doliną, zostało zrealizowane, to był geniusz inżynierii. To jest stalowa droga, innowacyjną metoda zrealizowana. Innowacja – to każde nasze działanie dążące do rozwiązania problemu. Każde w każdej sekundzie. „Innowacja” jaka ma napędzać dzisiaj gospodarkę, to błąd myślowy – mamy zapaść naukową, brak wyników, brak postępu – bo nie zmieniono myślenia i percepcji postrzegania siebie dzisiaj od lat 30′. Bo starzy ludzie tego nie mogą dokonać, ale co piękniejsze’ idą na to ogromne pieniądze [?]. Innowacji w skali gospodarki nie czyni zbiorowość – to czynią jednostki zwane przełomowymi. Każdy sobie, każdego dnia rozwiązując jakieś problemy, stawiając wyzwania – czyni innowacyjnym w zakresie problemu.
Istnieje natomiast wadliwy fundament gospodarki, bo nowe cele próbuje się wznosić na metodach nie służących tym celom, bo  nie na tej fizyce. Ktoś, kto przerobił projekt ESLN już doskonale wie o czym mówię. Analogia w fizyce i nauce instytucjonalnej jest identyczna.

Jeszcze inaczej, ramy starej fizyki nie mają sensu dla innowacji jakie maja odradzać Europę. Ta rama musi się zmienić! Ten projekt ESLN to zdiagnozował i dał narzędzia. Mamy nową Fizykę Informacji.

Politycy – to do was, inwestorzy, to do was jest ten projekt. Europa się traci! TTIP pogorszy sytuację, diagnozując temat pojawiają się stale nowe wnioski ukazujące wielką katastrofę z powodu „błahego” błędu.

Tu leży podstawowy błąd fizyków/naukowców – fizyka to nauka służąca gospodarce, a (filozofia może sobie robić co chce, wspierając naukę na założeniach celu, stąd w tym projekcie też „cel zbiorowy” – na boga mamy erę programowania!).  Tak jak architekt musi tworzyć założenia, by osiągnąć cel, [wybudować Most w Millau!] To identycznie działa naukowiec – służyć ma gospodarce, ale odpowiada za inną skalę problemu, za inny fundament powiedzmy. Tego potrzeba „sztucznej inteligencji” i erze programowania funkcjonowania miast, poprzez internet też.

Naukowiec musi być efektywny, nie może spędzić życia gdybając, jeszcze na tym zarabia? To minęło, to wadliwy system pogrążający gospodarcze tempo. Bo tego rodzaju pożeracze pieniędzy także doprowadzają do zapaści gospodarczej całej Europy jaka dotychczas rozwijała się z powodu naukowych założeń „odkryć” właśnie, do teraz. Teraz zmieniamy fundament, aby wzrastać dosłownie w niebo.  Czytać z postami wcześniej, bo to komplet wynikowości. http://esln.pl/transport-new-communication-infrastructure-externet-esln/   A ci sami naukowcy mogą zmienić stare założenia. Tu gdzie oficjalna fizyka sięga archaizmów, to z drugiej strony wojskowe fantazje dokonują przełomów.

Zmieniamy percepcję, naprawiamy błąd założeniowy i zagadek już nie będzie – w ESLN rozwiązane są wszystkie, bo są odpowiedzi jak ustosunkować się do spraw ‚niewyjaśnionych’.  Ale to wszystko stało się przede wszystkim narzędziem do ponownego wykorzystania w badaniach. Teorię wnosimy do laboratoriów i skalujemy na naszą funkcjonalność i zależność od otoczenia programującego. Teoria Rotacji i wiedza o kodach w polu magnetycznym – systemie nas tworzącym. Mamy w ESLN odpowiedzi dotyczące wady GMO.

Nie czyńcie i nie oczekujcie „odkryć”, ale róbcie założenia pod cele gospodarki, aby obecne pokolenia rozwijały się, aby gospodarka wzrosła wprost w kosmos. Róbmy to technicznie tak jak funkcjonujemy.

Nie chcę, aby to była złośliwość, bo tak to odbierze tylko nieproduktywna postać, a przykład założeniowego błędu ciągniętego latami podam poniżej. Każdy produktywny człowiek szuka nowych danych i chce się rozwinąć. ESLN jest nie tylko narzędziem rozwoju – jest już gotowym produktem pod rewolucję naukową, kolejną jaka była i jest konieczna! Jest warunkiem egzystencji Europy i USA. Dzięki temu można stworzyć nowy sojusz z Rosją, bo Rosja choć swojska, jest zbliżoną kulturą, a czy z Chinami? Wątpię, to jest bardzo niezależna kultura.

Mamy stan wojenny obecnie. Wyścig potencjałów.

 

 

Sięgam do podstaw wiedzowych naszej epoki naukowej, po to, aby zobaczyć jak myślowo tworzono postacie’ cząstek elementarnych i innych wniosków i szokuje mnie to, co czytam, do dziś bazuje się na wnioskach nie sprawdzając tego, że fundament myślowy tworzenia tych wniosków był archaicznym, ówczesnym bez dzisiejszych odniesień: [Jakub Smorodinski, Co wiemy o cząstkach elementarnych, 1962]

„Jedną z najdziwniejszych cząstek jest bez wątpienia neutrino. Wymyślili je teoretycy dla „uratowania” prawa zachowania energii, lecz niestety „obdarzyli” równocześnie takimi własnościami, że zaobserwowanie go wydawało się w tym czasie prawie niemożliwe. Historia neutrina rozpoczęła się od wysunięcia przypuszczenia, że przy rozpadzie β jąder nie jest spełnione prawo zachowania energii. Rozpatrzymy to zagadnienie na przykładzie rozpadu β neutronu, choć w owym czasie badano je na podstawie rozpadu jąder ciężkich. Rozpadając się, neutron przekształca się w proton i emituje elektron [bo to funkcja skodowana, zobrazowana i czynna, jej próba zmiany, ingerencji w nią to uruchamianie zdarzenia, zobwodowania, to jak próba przeprogramowania, tu zasady dotyczą tylko jako podległe zasadzie równowagi jakie wynikają z systemów samoobronnych, czyli hierarchii tworzenia w ogóle takich funkcji (błędnie: cząstek), Czytaj o fuzjach w tym projekcie].

Zgodnie z prawem zachowania energii, energia elektronu w takim rozpadzie winna równać się ściśle różnicy  mas neutronu i protonu pomnożonej przez kwadrat prędkości światła. W rzeczywistości jednak elektrony emitowane w rozpadzie β neutronu mają zawsze energię mniejszą, niżby wynikało z obliczeń opartych na prawie zachowania energii, a przy tym inną dla każdego aktu rozpadu. Fizycy mieli do wyboru dwie drogi [W ESLN mamy czystą wynikowość konstrukcyjną, tu wyniki następują jeden po drugim, to inna droga badawczo naukowa tworząca cel, nie ma kilku, to wynikowość, by dojść do zaprogramowanego celu]: jedna prowadziła do obalania prawa zachowania energii [to tak jakby dzisiaj obalić funkcję pola magnetycznego jaką zwyczajnie odczuwamy?] co było wprawdzie rozwiązaniem zasadniczym, lecz po długich dyskusjach zostało odrzucone.

Druga droga okazała się słuszna. Szwajcarski fizyk Pauli wyjaśnił dziwne zachowanie się elektronów emitowanych podczas rozpadu sugerując, że wraz z elektronem wylatuje jeszcze jedna cząstka, równie lekka jak elektron (lub jeszcze lżejsza). Dziś wiemy, że chodziło wtedy o antyneutrino. Nazwę neutrino nadajemy zaś cząstce towarzyszącej rozpadowi pozytonowemu. Jak obecnie wiadomo, antyneutrino wcale nie posiada masy spoczynkowej i w tym sensie jest podobne do fotonu. Spin antyneutrina równa się 1/2 pod tym względem przypomina ono elektron. [Mamy kody upostaciowione, widzimy to jako cząstki, nazywamy to funkcjami a nie cząstkami, daje nam to pod mikroskopem „próbki światła”, coś co zaczynamy widzieć, bo przetwarzać, a są to pracujące małe części programów, czyste oprogramowanie, kodowe postacie zobwodowane z całością otoczenia, dlatego funkcjonujące. Nie patrzymy materialnie i masą, to błąd postrzegania].

Energia neutrina wraz z energią całkowitą elektronu równa się niemal dokładnie różnicy mas neutronu i protonu. Energia ta może być w różny sposób rozdzielona między elektron i antyneutrino w różnych aktach rozpadu i właśnie dlatego energie elektronów rozpadu są bardzo różne. [Błędna interpretacja od samego początku, to jest. Dorabianie filozofii, wymyślając kolejną ‚elastyczną zmienną cząstkę jaka wytłumaczy to, że nasza próbka ma wciąż różne zachowania, jakim cudem skoro jest „masą”. – Ano właśnie – bo nią nie jest, to manipulacja małymi programami, reagującymi na zmienne otoczenie, całe pole magnetyczne spajające nas właśnie programuje. To pole nawet tworzą ludzie i nasze pola, to TANDEM. Skalująca się część świata widzialnego, pole magnetyczne ma każdy i wszystko, bo to nie jest „pole magnetyczne”, ale coś co nas tworzy, to czysty nośnik (zapisy i przechowywanie, tworzenie danych) i konstrukcja pod kody jakie nas stale tworzą i obrazują 50/50%. Do pewnego stopnia skali próbki zachowania będą już podobne, bo mamy do czynienia z funkcjami jakie mają ograniczone możliwości, im bardziej zaawansowana funkcja tym mniej przydatna w kodowaniu można rzec. Nie wiem jak to prościej i jaśniej tłumaczyć, ja to wiem na bazie wyników tego aksjomatu].

Po tym wyjaśnieniu zrozumiałe stało się, dlaczego elektron emitowany w rozkładzie β nie może mieć dowolnie dużej energii. Dowód istnienia antyneutrina wydawał się nieco dziwny: wszystkie argumenty sprowadzały się do uproszczenia wyjaśnienia obrazu rozpadu β, lecz nie wiadomo było, w jaki sposób można by te antyneutrina obserwować i jak je rejterować. [Pytanie moje – ale po co ta zabawa? Co jest celem? W co inwestuję pieniądze?] Przecież wszystkie własności antyneutrina były założone w taki sposób, aby wyjaśnić, dlaczego nikt przedtem go nie zauważył.”

Szanowni, przerwę cytat z książki bo: tu mamy znaczenie tego czym jest CEL i jak jest on śmiertelnie ważnym w gospodarce, w nauce i w życiu. Dla nas jako definicji samej w sobie: kodów! Otóż istniejemy i przejmujemy kontrolę wtedy, gdy się potrafimy sami zdefiniować. Nasza fizyczność jest definiowana jakimś porządkiem hierarchicznym programu jaki nas tworzy (trzeba to zbadać urządzeniami), ale jak już mamy fizyczność, czyli postać, to dalej przełożeniowo możemy sami siebie programować poprzez tworzenie celu. To taka oczywistość, bo każdy człowiek ma marzenia! Po prostu nie trzeba tego zanieczyszczać „niewiedzą”, a z niej różnymi emocjami, strachem, religią itp. „Rób swoje” zawsze się najlepiej sprawdza, a dzisiaj fizyka informacji tłumaczy jak to działa, dlaczego to działa. http://esln.pl/cat-schrodinger/  My cali to i wynik konstrukcji wszechświata, czyli fizyka, ESLN to fizyka nas i tego co tworzymy, zatem nowej gospodarki jeśli robimy z tej wiedzy przełom. Cel musi mieć sens w przełożeniu na efektywność gospodarki jeśli mamy zawód i funkcję naukowca – to fundament gospodarki, a nie zabawa. Naukowiec także musi mieć cel wytworzony przez umysł prawidłowym oprogramowaniem jaki tu tłumaczę, bo inaczej jego umysł nic nie skonstruuje. Celem naukowca nierzadko jest z jednej strony „zbadać czym jest Bóg i czy jest”, a z drugiej rozwiązać coś, co go egoistycznie nurtuje. No tak nie można za państwową kasę, czyli publiczną.

Kod nadawany = zwrotny. Aby powstał most w Millau (to przenośnia) nie interesuje nas tworzenie filozofii pt: ‚dlaczego ten elektron nagle ma mniejszą energię’. Nauka musi pracować na rzecz celu. Nie może istnieć dział nauki, w imię nauki! To nie ma sensu. Nauka jest podstawą gospodarki, firm, produkcji, realizacji celów, ma dać rozwiązania jakich potrzebuje inżynier, a problem w tym, że dziś inżynier chce dosłownie kosmosu i zadziwiających rzeczy.

Upada Europa! Nie rozwija się żadna przełomowa MYŚL założeniowa, tak aby wypełnić te cholerne kredyty poprzez rynek pracy i zrealizować marzenia nie z tej Ziemi. Naukowiec/fizyk to nie idiota-egoista, który uważa, że dojdzie to wiedzy o tym: „czym jest świat”. To pracownik poważnej instytucji, jaki ma poprawiać błędy nawet po samym sobie – pierwsza rzecz teraz dla niego, to ESLN – nowe dane do przerobienia. Płyną one od przedsiębiorcy powiedzmy, do źródła odpowiedzialnego za ich rozpracowanie. Naukowiec i fizyk służą gospodarce, zatem ludziom i firmom. Koniec. Dzisiaj bilansujemy zasoby, komputery potrzebują celów i definicji.

Kończąc cytat: Sposób się jednak znalazł. Fizyk radziecki A. Lejpunski zauważył, że prędkość jaką uzyskuje proton wskutek odskoku będzie oczywiście różna w zależności od tego, czy przy rozpędzie był wyrzucony tylko elektron, czy też dwie cząstki – elektron i antyneutrino. [Od samego początku ta zabawa nie ma sensu, bo mamy do czynienia z oprogramowaniem czułym na manipulację. Operujemy z małymi funkcjami jakie w kosmicznej objętości stanowią systemy, etapy przełożeniowe pod konstrukcje, – my tego oprogramowania i algorytmów nie znamy, nic nam nie daje rozbijanie i wymyślanie „cząstek elementarnych” – co to jest? Kuleczka z jakiej zbudowany jest bałwanek?] Niestety w owym czasie technika eksperymentalna była słabo rozwinięta. Możliwość rozwiązania takiego problemu pojawiła się dopiero po zbudowaniu reaktora jądrowego. Eksperyment taki został rzeczywiście przeprowadzony przez Reinesa i Cowana. Reakcję jądrową wywołaną przez antyneutrino udało się zrobić dopiero około 30 lat po odkryciu tej cząstki przez teoretyków. Jeśli wbrew temu przewidywaniu antyneutrino uzyskane w reaktorze mogłoby wywołać rozpad elektronowy, np reakcję Pontecorvo, oznaczałoby to , że neutrino i antyneutrino posiadają jednakowe właściwości i nie ma sensu ich rozróżniać” ..

Widzimy tutaj po pierwsze, że ówczesna matematyka wcale nie dawała wyników przewidywalnych, to była zabawa na granicy sensu ówczesnej percepcji i sytuacji ekonomicznej, czy gosp0darczej, a eksperymenty pokazywały coś innego, zaskakiwały, nie były przewidywalne – i tak jest do dzisiaj, to poważna WADA tego systemu. To są wszystko wnioski ku czemuś, co nazwę „dziecinną ciekawością, co jest w środku lalki?”. To nie daje rozwiązań, a jedynie tworzy „działy trudnych do wypowiedzenia pojęć”.  Bazujemy na zbiorowym błędzie. Masowym błędzie i dlatego mamy kryzys i gospodarczą katastrofę postępującą, a nie genialne odrodzenie. Za chwilę niepotrzebnie z nudów i braków bodźców, jeden przeciwko drugiemu będzie wyciągał teorie spiskowe i inne rzeczy byleby „przetrwać”. Taka jest wynikowość zachowań ludzkich pod wpływem „przetrwania” i nierównowagi wiedzowej.

Percepcja w środowiskach naukowych została i nadal trwa, ograniczona do „uderzeń piłką golfową w coś”. Po prostu ją zmieńcie, proces ESLN czyni to z automatu. Efekt dotychczasowych naukowych eksperymentów był zawsze zaskoczeniem, więc jakimś cudem/sposobem nie wiem jakim, wyciągano … jakie wnioski? A jak nawet jakieś’, to procesy ekonomiczne nie pozwalają na ich wdrażanie! I to jest chyba największym wstrząsem – karmimy się urojeniami, jeśli one nie będą mogły być realizowane, a na starej fizyce nie będą!  To runie na dno.

W cytacie z książki (całej reszcie też) widać, że mamy jedną jedyną metodologię postrzegania i rozumowania, stale te same: kolejne cząstki, antycząstki i inne cząstki. No bo jak człowiek „materialny” może myśleć, że jest niematerialnym? Jedynym „logicznym” wnioskiem było tworzenie nie tyle przeróżnych teoretycznych cząstek, co czego? – „antycząstek”, „antyneutrin”, „antymózgu” itp.  SZOKUJĄCE! Ale w tamtym czasie, postępowe… lecz nie w tym. Być może da się tą przecież jakąś eksperymentalną wiedzę odnieść do definiowania, z jakim to oprogramowaniem funkcji mamy do czynienia, poprzez skalowanie i przełożenie. Ale trzeba dodać tu jeden znaczący aspekt i temat/czynnik jakiego wtedy nie było w tej grze w golfa – POLE OTOCZENIA JAKIE NAS ZASILA, tak jak myślenie zasila robota, czytać post 70.

Oczywistym jest z dzisiejszego punktu patrzenia, że te wszelkie jądra i cząstki, rozpady i wytrącenia – są nieistniejącą masą, jest to dosłownie naszym grzebaniem w oprogramowaniu jakie tworzy jakąś funkcjonalność opartą na hierarchizacji, wrażliwą na zmienne otoczenie (dzięki hierarchizacji następuje ta analiza), a efekt uzależniony staje się od warunków otoczenia. Bo jak nazwać „zderzacz hadronów”, jak nie usilnym przeprogramowaniem istniejącego stanu zadaniowego? I będzie ten mały wycinek z całości, tak się zmieniał, jak zmienne i chłonne będzie otoczenie jakie jest przecież przepełnione kodami, ale nadal będzie czym jest w naturze jaka go kontroluje. Dlatego dzisiaj powstał dział, jaki potocznie nazywamy: „dlaczego foton myśli, wie że na niego patrzymy i reaguje tak jak patrzymy”. I kolejna dorabiana filozofia, ale na jakim fundamencie i po co?

Nauka nie ma wyjaśniać jak coś działa, ale ma mówić jak coś zrobić.

To jest masakra zdrowego umysłu. Dla mnie obecni fizycy uprawiają sado-masochizm. Nie potrafiłabym tak, nie potrafiłabym żyć bez odpowiedzi. Dlatego w Polsce na uczelniach technicznych panuje chaos, bo wymaga się obecnie, aby naukowiec rozwiązywał problem przedsiębiorcy!  Ale na błędach tego nie uczyni, ten biedny fizyk. Od lat 30′ bazuje na 50% wiedzy. Nie włączył w wynikowość oprogramowania, charakteru pola czytniczego konstruującego zachowanie i „wygląd” tych cząstek.

Najfajniejszy obecnie dział naukowo-badawczy według mnie, to „odkształcalność materiałów”. Wiedza potrzebna? Pamięć. Zapisy. I zaraz napiszę coś niezwykle poruszającego dla filozofów fizyki informacji (będą to filozofowie programów – jakie tworzyć?). Ale też: po co czynić wymyślane działy odkształcania, jak gospodarka nie funkcjonuje sprawnie by to wdrażać. Ile kolejnych lat będziemy sponsorować zacisze badawcze? To nie jest PKB.

Dodam przy okazji, że sięgając po te „NAUKOWE” książki, miałam czystą naiwną nadzieję, że one mi dostarczą potrzebnych odpowiedzi, aby skonstruować mój cel. W końcu to nauka i fizyka. Tak? Otóż nie. Czytam i czytam, i odkąd zaczęłam na tym skupiać uwagę, bo potrzeba matką wynalazku, a ja potrzebowałam fizyki dla konstrukcji – widzę same błędy u podstaw. Wiedza jakiej przeczytałam ogromną ilość jest niepraktyczna i nieprzydatna, daleko od mojego ciała i umysłu w dodatku, to po co nam taka nauka w ogóle? Dla zabawy?

Wiedza jakiej uczymy i jaką tworzymy i jaką utrzymują podatki z rzeczywistej pracy, ma służyć społeczeństwu tak, aby to społeczeństwo, jednostki ludzkie, różne firmy – były zdolne ją przetwarzać, a rządy tworzyć prawo temu służące, otwierać okna i drzwi w kosmos. Kiedyś powstała teoria spiskowa, że środowiska naukowe, celowo ograniczają umysły. To nie jest prawdą, bo sami są ograniczeni. Zablokowani błędami, i jak też taka byłam. Od 2006 roku gdy się wzięłam „za sprzątanie” mamy na wszystko odpowiedzi, zmiany i ja zaczynam definiować komunikację externetową – bo na nowych założeniach zbudowanych na niezależnym myśleniu. „Potrzeba matką wynalazku”. Jestem coraz bliżej, bo musimy tą nową komunikację zrobić. To jedyna szansa na wzrost Europy. Jedyna. A człowiek każdy, może sam się samo-uczyć. Jeszcze może, jeszcze go maszyny totalnie nie używają (wynik złego kierunku gospodarki, kanibalistyczny).

I na koniec inspiracja dnia. Przeglądałam stare pudła ze zdjęciami. Niby stare, niby sentymentalne, a odczuwamy to jakby było „wczoraj”. Przecież nikt nie „czuje”, ze się starzeje. Koleżanka młodziutka napisała i tu zacytuję dialog:

– 20 lat temu, niesamowite!

Według badań i założeń ESLN czas nie istnieje, za to przemienianie kwantowe ‚tu i teraz’ – tak. To daje odczucie czasu, nasze kwantowe przemienianie. Bo istnieje wytwarzający się stan z kodów stale pracujących, im bardziej pracują, tym bardziej się obrazują, bo wypracowuje się ich postać z kodów i mechaniki naprzemienności. Istniejemy zawsze tu i teraz w postaci przemieniania, bo trwania. One się muszą zmieniać, by w ogóle istnieć, żaden stan nie jest wiecznym, dlatego skalowanie systemów hierarchicznych, aby poprzez metodykę cykli powtarzalnych, utrwalały się podzespoły zdolne przełożeniowo ‚wyprodukowywać’ (zobrazować) się w naszą postać i to daje wrażenie czasu. „Przeszłość” to zapisy w polu magnetycznym dosłownie do odczytu, a przyszłość to kodowane zmiany jakie czynimy wciąż. Dzięki temu przemienianiu trwamy. Dlatego czujemy jakby coś wydarzyło się ‚wczoraj”. Nie pokonując kodów, nie skracamy czasu, manipulując kodami skracamy czas. Prosta technologia daje te odpowiedzi.
[Dlatego ‚ludzie przyszłości’ się wykształcają i technologia za ‚milion lat’ będzie czymś przedziwnym! Możnością ewoluowania stanu w dowolne rzeczy – fantazjując i dedukując]

przeszłość nie istnieje

Istnieć (odczytywany’ jako widoczny) może tylko dany stan, postać funkcji (człowiek to także postać funkcji złożonych), przeszłość może być zachowana w pamięci, a to jest zapis. Ten zapis znajduje się w polu magnetycznym. Dlatego cudownymi wynalazkami są aparaty fotograficzne i kamery, a dzisiaj jakie? CYFROWE, czyli co? Przetwarzamy kody, bo sami nimi jesteśmy. I to jest klucz nowych technologi (przeskalowanej). U podstaw wszystkiego jest kodowanie, postaciująca się informacja. Naturę kodowania przecież nazwaliśmy, czy zobrazowaliśmy na własny użytek: zerami i jedynkami. Nasze zmysły będą wspomagane technologiami, a te będą stale utrzymywały WTÓRNY ŚWIAT, dziwna to machina ale w takim wypadku mamy wieczność utrwaloną jako stan powtarzalny – stały. Ale to już w ESLN za kilka lat. Czasem mam wrażenie, że żyjąc, cały wysiłek musimy kierować na PRZEPROGRAMOWYWANIE. Dlatego toczymy walkę z jakimś rodzajem niezadowolenia, bo doskonalimy się w procesach powtarzalnych, do jakich odnieść można górną ilustrację, dość powszechną. I tylko doprowadzenie się do stanu zadowolenia, powoduje że nagle wiesz co się dzieje i czym jesteś {właśnie to poczucie wieczności i de ja ve, i medytujący znajdują satysfakcję inaczej niż ci krótkowzroczni, nie poznający siebie, pędzący za mamoną, jest to sztuczny przecież system przełożeniowy, konieczny oczywiście, odmienny, bo inaczej nie tworzyłyby się wyniki ze sprzeczności, zer i jedynek, różnic konfrontujących, zobwodowania} i czasem ja też osiągam ten stan zadowolenia, stąd ESLN. Ono powstaje wówczas, gdy jestem najbardziej mu obojętna. Dopada mnie mechanizm informacji zwrotnych, te posty i wpisy i dane do nich same się pojawiają. [Tu nam się domykają wszystkie „nazwy” wyprowadzone w aksjomacie: cykle, powtarzalność, utrwalanie, upraszczanie, naprzemienność etc, ale pracujemy nadal].

Temat już zdradza w każdym razie w moim umyśle, że też z tego powodu zajmiemy się użyteczną liczbą φ  [Fi] jako definiującą hierarchiczną kwantyzację. I otrzymamy odpowiedzi na dokładnie te pytania w sytuacji opisanej w pierwszym akapicie. [***] Ale to są niesamowite smaczki tego projektu [database ESLN], tu po prostu mamy rozkwit, zamiast zmęczenia. Z tego ma być utworzona gospodarka wzrostowa fi, też. ;)

 

Póki co, to jedyny model wynikowej analizy i celu, jaki dźwignąć może Europę, USA i Rosję też. A co z resztą świata? Nie wiem… mam mały misiowaty umysłek’. To praca dla fizyków i naukowców, młodych gniewnych ale zrównoważonych, którym ukazałam błąd do korekty jaki wyszedł mi „przez przypadek”. ESLN ma wszystko w założeniach celu i konstrukcji. Nie trzeba w to wierzyć, trzeba to zbadać, to wasza praca etatowa i wasze przyszłe życie młodzi ludzie.  Jądro Ziemi to też program i funkcja, nie żadna masa. Ziemia to kwant. „Masa” to tylko nazwa wynikająca z postrzegania, ale nie połączy się nam skala nano i fotony ze światem widzialnym’ (przeskalowanie) poprzez oprogramowanie, jak nie uruchomimy nowej percepcji i nie dodamy tych pozostałych 50 % otoczenia zespolonego w jeden wynik obwodujący. Otoczenia niosącego programujące kody.  http://www.extremetech.com/extreme/188727-pixels-of-the-universe-experiment-begins-to-see-if-the-universe-is-a-2d-hologram

Ps. Ciekawa sprawa z tą zabawą w naukę. Projekt ESLN tworzył się na wiedzy starej fizyki i też pociągnęło to pojęcie „bawimy się fizyką”. Jednak w trakcie odkrywania błędu, zrobiło się poważnie – są odpowiedzi. Dzisiaj ESLN to nie zabawa. Ewaluacja prowadzi do diagnozy krytycznego stanu jaki czyni destrukcję, jeszcze „nie widoczną dla oczu”.

„PRZYPADEK” to rezultat kodowania „sprzężenie zwrotne”

„Accident” does not exist, it is the definition of codes. How does it work?

http://esln.pl/cat-schrodinger/   W zasadzie ten wpis jest uzupełnieniem postu numer 70. Wymieniam drobną kurtuazyjną korespondencję z Maxem Tegmarkiem, ciekawi mnie to „spotkanie” i znów wynikowo pojawił się w moim umyśle temat „przypadku”.  Fizyka Informacji to pięknie tłumaczy.

Max zajmuje się matematyką i stara się ukazać człowieka matematycznego, tworząc „crazy naukę”, ale w ESLN już dawno traktujemy siebie jak postać kodową, zobrazowaną i jest to bardzo poważny wynik założeń, nie żadne „crazy”, nie jesteśmy postaciami matematycznymi lecz ALGORYTMAMI WYNIKU. Dzisiaj trzeba zrobić radykalny krok ku fizyce informacji, zmianie myślenia o sobie samym jako produkcie natury, a to oznacza być może i coś z „crazy”, ale ja widzę weapons, upadającą Europę, konflikty i brak wizji. Tymczasem nasza skomplikowana budowa i funkcjonowanie, to czysty algorytm. Podążamy wynikowo, jeśli nie wpłyniemy na ten wynik, będzie on tragedią ludzi, ekonomistów, bankierów i także oligarchów – wszystkich. Jeśli ludzi nie stać na opanowanie stanu, to są zwierzętami jakie się pożrą.

Nie jest ważne jakie są nasze podzespoły, ile nosimy w sobie różnych funkcji, bo to tylko skalująca się funkcja zadaniowa, wykonawcza, przypominamy robota zbudowanego z części. Człowiek ma ileś membran, elementów budowy, ale działa w prosty sposób: umysł to kody, a zobrazowane ciało je realizuje. (Wszystko wykształca się jednocześnie, to obwodowe kwantyzowanie) Robot stoi nieruchomo, ale gdyby „uruchomił myślenie” to by „ożył. Napędzają nas myśli, bo jesteśmy kwantami wyniku.

‚Gdyby robot myślał, to by ‚żył’.  Gdzie zatem musiałby znajdować się mechanizm myślowy uruchamiający?  – no w otoczeniu. To właśnie pole magnetyczne, część konstrukcji zobwodowanej, tworzącej kody – to my w dużej skali.

I tak funkcjonujemy my, ale połączona z otoczeniem jest każda nasza hierarchiczna składowa. Dosłownie w projekcie wynikowo wyprowadziliśmy skalę kosmosu jako naszą zarządzającą, przechowującą ilość potrzebnej pamięci, by trwać określony czas, ale także mamy zdolność odtwarzania, replikowania, przeniesienia i to będziemy zgłębiać ku (samozasilaniu).

„Życie” to funkcjonowanie na bazie mechaniki: SELF-analizy danych wytworzonych w kosmosie, jakie dalej wytworzyły nas jako wynik, funkcję. Kwant w otoczeniu. To jest nasze oprogramowanie, nasze myśli to dosłownie wgląd w kody programujące. Mechanizm myślenia to składnik „przesunięcia”, albo istnienia czy trwania, czy wykształcania się funkcji, składnik uruchamiający nas.

Nasze ludzkie podzespoły tworzyły się jednak inaczej, niż podzespoły robota, bo tu my używamy własnych rąk, będąc kolejnym tworem przełożeniowym kosmosu, a nasze podzespoły tworzyły się ewolucyjnie kwantyzując się wynikowo. Stąd też teza, że odpowiadamy wyglądem temu, co reprezentuje wszechświat, cokolwiek pod tym pojęciem rozumieć. Nasze podzespoły tworzyły się naturalnie w bardzo długim procesie, czyli poprzez skalowanie kodów do postaci przełożeniowej. Zaczynamy od drgań, definicji, przełożenia, skalowania, funkcji, postaci światła, i tak aż do naszych membran przełożeniowych i składników otoczenia jakie spożywamy czy użytkujemy, tlen i woda też, ale tym wszystkim steruje najpierw WYNIK CZYLI ‚MYŚLENIE’.

Aby pewne elementy przełożeniowo powstawały, to wykształcały się dodatkowe pomocnicze wokół nas, i takimi są elementy wokół Ziemi z jakimi jesteśmy powiązani także wynikowo, kodowo, programowo.

Samo pojęcie myślenie, my ludzie postrzegamy jako „myślenie”. I koniec, ale myślenie to czysty wynik samo-analizy nas jako kwantu wobec otoczenia. Pracujące kody w polu magnetycznym zarządzającym nami.  To nasz napęd. Skalujący się jak wszystko inne. Mechanizm, osobliwość. Jestesmy małymi częściami dużego programu, „żywymi funkcjami”.

When you define the goal in nature – the algorithm creates automatically” – oznacza to kodowanie świadome. Myślenie także świadome. Myślenie świadome, to projektowanie samego siebie na tyle, na ile się da to zrobić w polu kodowym w jakim już istniejemy.  Czasem rodzą się ludzie nieświadomi siebie, bo mają być „używani”. Nigdy nie będą panami swojego losu w hierarchii tego co już się stworzyło na Planecie. Dlatego uczcie się ESLN, abyście nie byli „user”. Bo istniejemy już w jakimś wyniku, więc i nasze wyniki muszą się synchronizować z otoczeniem.

Wtedy cechuje nas kontrola, czy tworzenie wyniku myślowego, gdy tworzymy CELE jakie chcemy. Kwantyzujemy się. To nas dosłownie postaciuje, tworzy. Istniejemy w czytniczym polu kodującym, bo to nasze „życie”. Bo kod uruchamia maszynerię ZWROTNIE, by cel osiągnąć, jest to „algorytm zwrotny”, program. Bo tak tylko algorytmy powstają, gdy najpierw zdefiniujemy cele! Tylko takimi możemy operować naturalnie. Człowiek lepiej nie wymyśli tego, co jego podświadomość – powiemy potocznie.

Ponieważ technologie tworzymy „od dupy strony” zatem nasze komputery odwrotnie, ta cała sztuczna inteligencja potrzebuje abyśmy jej wczytali algorytmy. Tworzy się zatem fikcyjną matematykę. Dlatego zawsze dojdzie do poziomu „braku” czy ‚zatrzymania”. Zawsze zaistnieje niezdolność samo-analizy wobec takich okoliczności zewnętrznych jaki „program nie przewidział”, bo jak się okazuje sztuczna inteligencja i robot, nie myśli. Bo MYŚLI TO TECHNOLOGIA NAPĘDU.

Dlatego maszyny nie mają samo-napędu, bo żadna dotychczasowa fizyka tego prostego mechanizmu nie wyprowadziła. Dopiero ESLN, tutaj. Co dziwne, bo operuje się tymi modelami w biznesie, a jednak fizyka nie powstała, proste założenie nie powstało. I świat stał się wytłumaczalną postacią w ESLN! Opanujmy go.

ZOBWODOWANIE PANOPTICON AND SYNOPTICON. [Ja w tej chwili bardzo wiele wyjawiłam, ale jeszcze jest mnóstwo smaczków tego projektu].

A ponieważ napędza, prowadzi, zasila i tworzy nas „algorytm zwrotny”, to wiele z tych kodów jakie się obrazują w naszym otoczeniu, bo to one je stwarzają dosłownie – odczuwamy jako PRZYPADKI.  Bo coś, co prowadzi nas do celu się definiuje.

To bardzo proste wyjaśnienie. Programowanie siebie to ustalanie kodów, definicji czyli celów. Resztę wykonuje dokładnie ten system jaki nas tworzy. To jest potęgą „człowieka” – świadomość – że wie czym jest i zaczyna programować, przejmuje kontrolę, a rzeczywistość tworzy się automatycznie. Im wcześniej zaczniesz tym idealniej! Nie musisz w pocie czoła, w stresie, w nerwach pragnąć celów, to pogarsza sprawę – bo myślenie cię napędza, zasila, tworzy i przeprowadza ciebie w układzie współrzędnych, zbiorze danych, wprost do definicji celu. Myślenie to mechanizm. Mechanizm ma znaczenie, a nie tylko nas „jakoś” zamęcza. Na czas nie masz wpływu, bo nie ty zarządzasz kodami w maszynerii, jakiej nie widzisz nawet. A i tak definiujesz się na tym świecie jako coś, co miało powstać, jesteś puzzlem układanki programującej się, samo-programującej na bazie danych zczytywanych w otoczeniu. Ale używając kodowania, dowiesz się tego. Informacja nadawana zawsze jest zwrotną, tak myśl, a będziesz prowadzonym do celu w przestrzeni kwantowej jakiej jesteś wynikiem i częścią. „Świat będzie się układał po twojej myśli”.

Nie potrafisz opanować myślenia, siebie, a co dopiero kody w obiegu czytniczego nośnika: pola magnetycznego. To taka konstrukcja hierarchicznie ustawiona, która „zaplata”. Musi cię przeprowadzić tam, gdzie ty chcesz, tam gdzie ty masz nad tym kontrolę. To bardzo wrażliwa strefa i każda twoja chwiejna myśl, psuje to zwyczajne sprzężenie zwrotne. Człowiek nie wie czym jest i jest dysfunkcyjny, psuje się, ma depresję, jest zagubiony i się zabija nierzadko.  A to taki prosty mechanizm, ale może tworzyć nieproste rzeczy.

Intuicja, przeczucie, przypadek, znaki, – to różne elementy jakie otrzymujesz sprzężeniem zwrotnym, część z nich jest już zaprogramowana, bo wczytane masz kody, przetrwania, przedsiębiorczości i biologiczne. Nie myślisz nad tym, ale tym produktem jesteś.

I tak jak pisałam w poście 70, czy może wcześniejszym – TYLKO DEFINIOWANIE CELU, POZWOLI NAM ŚLEDZIĆ ŚCIEŻKĘ REALIZACYJNĄ I ODCZYTAĆ ALGORYTM JAKI TWORZY SIĘ NATURALNIE W POLU MAGNETYCZNYM. CEL! To wszystko za pomocą komputerów i wrażliwych instrumentów, ale trzeba mieć założenia!

Na tej podstawie jedynie określimy hierarchię systemów jaka stanie się dla nas użyteczna. Tak to widzę.

Ps. Przypadki będę bez znaczenia jeśli cele jakie zdefiniowały kody do roli tych przypadków zwrotnie, nie są wielkiego znaczenia. Jeśli cele dotyczą spełnienia życia, ważnych rzeczy w jakie chcemy wierzyć i osiągać, to takie przypadki będą znaczące. To oczywiste. Nic na siłę. System reaguje tylko na kody. Z nich jesteśmy obrazowani tu i tylko tu. Podobnie jak otrzymamy zwrot informacji, że nasze starania są zbędne. Jest jak jest, na część mamy wpływ na pozostałą nie. Puzzle. Kwanty na Ziemi muszą się uzupełniać, służą sobie wzajemnie, niestety.  Dlatego istnieje program „silny” by przetrwał.

 

——————————————————————————————————————————————–

29 08 2014

A teraz post 2, bo odezwały się głosy zwrotne i koleżanka podesłała link dotyczy tematu „przypadków”.  Mam jedno w tym temacie do powiedzenia. KODY. Jesteśmy w całości, w czasie, w procesach – wynikiem. Nie dowiemy się o sobie nic jeśli bazujemy na chaosie i wszystkich myślach na raz. Trzeba zrozumieć program jaki nas tworzy, tworzy nas kwanty zadaniowe – ale to jest gdzieś w funkcji otoczenia wczytane w nasze oprogramowanie, w model ten dokładnie jaki nas REPLIKUJE. To czysta matematyka w postaci algorytmów, mechanizmy i tylko nimi dojdziemy do jakichś definicji, bo one nam się samoczynnie „objawią” , to układanka programowa,”przeznaczenia”. .

Idziemy do ERY PROGRAMOWANIA, to coś całkiem nowego, i tworzenia – na tej podstawie być może ktoś w przeszłości dokonywał takiego programowania i modyfikacji – bo to można wyczuć, film nie dał nam wyboru, jest świetny. A czym jest ESLN? Jest spisaną obserwacją w naturze, jaka nas cechuje. Odkryjemy w ESLN pamięć, obwodowanie, zasilanie programowe, skalę i cykle… to nie jest skomplikowane, a łączy się w definicję, jaką opiszę w kolejnym poście. Co straszne, na początku ESLN wyczuło „jakiś koniec” cyklu, ery, procesu, nie wiem czego, ale do tego dochodzimy, ESLN nie powstało „z niczego”, powstało jako „informacja zwrotna, tworzy się.

Człowiek nie wiedzący czym jest, a przejmujący kontrolę nad otoczeniem, bo WIE czym jest – to ogromna różnica. Oczywiście głupek (umysł niezdolny myśleć inaczej i czuć)  tego nie pojmie i nawet nie odczuje. To nie jest wiedza dla każdego.
Dochodzimy do wiedzy, że dawniej także programowano, bo odczuwano stan i powiązania otoczenia z wynikiem, wiedza nie bierze się z tępego rozbijania kamienia, ale to jest INFORMACJA ZWROTNA, to są odpowiedzi, jakie tworzy INTELIGENCJA, a to jest mechanizm pracy i działania. Jakie kody nadajesz, to takie odpowiedzi płyną.

To, co ważne w tym filmie to ‚CYKL‚ i architektura jak jest na ten cykl „przygotowana”. Niesamowite i do sprawdzenia tylko z fizyką informacji ESLN, być może po to ona powstała, aby zdefiniować fakty… „wielki zegar”. Tego nie wiemy, możemy jedynie i aż przetwarzać to, co odbieramy, możemy kodować.  Sama bym taki „zegar” stworzyła będąc cywilizacją wiedzy o tym czym ta cywilizacja jest. Bo sama fizyka informacji definiuje kodowanie jako cykle powtarzalne, tworzące, przełożeniowe…

Kim się czujesz czytelniku? Albo jesteś do czegoś zdolny bo istniejesz, bo zostałeś powołany do tworzenia, albo nie jesteś zdolny do niczego „nowego”, nie umiesz wykorzystać sam siebie i jesteś „używany”. USER dzisiejszego systemu, bez wpływu na jego oprogramowanie. Taka jest rzeczywistość programowa. Jesteś jednym albo drugim, czego oczekujesz? „Opiekuńczego systemu?

https://www.youtube.com/watch?v=AtKIGWYrA3U

Ludzie poprzez sposób myślenia i samo-poznawania stają się określoną formą na Ziemi. Po prostu część musi być w takiej formie używana przez innych. Używanie to podleganie gospodarce tworzonej i rządzonej przez jednostki. Obecnie te jednostki korzystają z  nowych narzędzi, pod jakie ludzi się dosłownie „podpina”. A militarna część świata nimi steruje (próbuje). Uzależnianie ludzi od siebie od dawnych czasów czynią lichwiarze, teraz w skali są banki i gospodarcze metody funkcjonowania, dochodzi nam cyfryzacja, coś czego człowiek masowy nie ogarnia, tylko „kupuje”, „używa”.. niech zatem ma świadomość i wpływ na tworzenie tego procesu, a tym środkiem komunikacji jest tylko fizyka informacji – przedmiot. Taka to diagnoza w wyniku tego projektu. Oczywiście nie jestem naiwna, tylko część, jednostki zyskają świadomość. Jest to, co ma być, jakkolwiek mądrości nie wykrzyczeć, jedni to wykorzystają inni nie. Świat cybernetyczny (wiążący maszyny i ludzi) potrzebuje bezmyślnych i niekwestionujących userów. Człowiek robił „wow” bo miał super telewizor i już przestał dostrzegać to, że w tym telewizorze była spreparowana informacja, czyli nieprawda. Uznał to za „prawdziwą rzeczywistość”, bo jego istotą był nie przekaz, bo nie wiedział co się dzieje w świecie tworzenia technologii i po co, on miał super telewizor, rzecz drogą i nowoczesną. To nie spiskowe teorie – to prosty mechanizm manipulacji jakim można każdego raz tak, a raz tak przesterować.  I czynimy to codziennie w sposób przyswojony, reklamą, okazją etc. Nie dostrzega się zagrożeń. Być może tak ma być…

 http://gadzetomania.pl/2013/10/18/czy-polakow-w-ogole-nie-obchodzi-inwigilacja-przez-nsa-czas-zaczac-protestowac

Ps. Nie da się opisać tego, co zaczyna przenikać umysł, gdy otwieramy go na KODY zwrotne, gdy zyskujesz świadomość, że umysł to dane jakie ciebie tworzą, w ciebie wnikają i jakie możesz przechwycić. Doznajesz wtedy takiego dystansu, jakby wszystko było mniej ważne, od ciebie samego, bo twój czas się i tak zakończy, cokolwiek byś w tym życiu nie czynił. I zaczynasz koncentrować się na STANIE jakim jesteś. A dalej to Cię prowadzi do MECHANIKI, jaka tworzy ciebie i wszystko. Temu służy proces ESLN także.  I o tym trochę będzie kolejny post, choć możecie go zaliczyć do fantazji, ale mnie to rozbawiło z powodu zbieżności „przypadków” właśnie. Tylko nieliczni odbiorą informacje właściwe, bo taki jest ten program: nosiciele i inicjatorzy, masa przerobowa i projektanci. Nie wszyscy mamy tą samą wartość – mają ją tylko ci, którzy są świadomi pola otoczenia i słuchają informacji zwrotnych – współpracują z całością poprzez kodowanie.

Stąd od zawsze masz jakiegoś „Boga”. Cokolwiek przez to rozumieć.

„EARTH IS FLAT!” SZTUKA POSKŁADANA, ORIGAMI ENGEENERING [SYSTEMY]

Technologia „origami” jest genialnym rozwiązaniem jak upakować maszynę do rozmiaru kropki. To zabawa skalą i funkcją. To inne percepcyjne traktowanie stanu. Roboty origami – http://esln.pl/czesci-zamienne/  W poście mamy odnośniki do nowego świata 3D i akurat dzisiaj ktoś mnie zainspirował stwierdzeniem „Remember Earth is flat!”

https://www.youtube.com/watch?v=vTQnmJl17gU  https://www.youtube.com/watch?v=MEYHp7R4Lp0   MUZYKA

Ta sama analogia myślenia w fizyce jaka nas OBRAZUJE W 3D’. Tylko ciut inaczej. Te same elementy kuleczkowe, [zamiast płaszczyzny wyjściowej w origami], cząstki elementarne skalują się różno-funkcyjnie, To taka zabawa i gra w rotacyjne przełożenie, skalowanie i częstotliwości czy wibracje. Ze skalujących się wynikowo, opartych na jednym tylko mechanizmie przełożeniowym Teorii Rotacji wzorze – otacza nas totalna różnorodność. To dlatego mamy hierarchię cząstek, one tworzą funkcje, zadania pod połączenia, to skalowanie tych cząstek do funkcji. To dlatego badając najmniejsze próbki w laboratorium mając założenia celu [czyli zakres potrzeb wynikowych] – wnioski zachowania tego świata odniesiemy przełożeniowo do naszego ‚dużego’ – czyli metoda kodowania. ALE PROGRAMOWANIE DZIAŁA TAK SAMO jako zasada składnia w origami, albo zasada rotacji: Panopticon and Synopticon w kodowaniu, to jak przenikający wszystko jeden sygnał definiujący ciągłość. W origami mamy metodę składania, zaginania wedle programu wynikowego. W tym co tworzy nas, mamy obwodowanie oparte na programie rotacyjności. Zawsze jednak musi istnieć oprogramowanie celu, tak jak bez celu nie da się „odkrywać czegoś”. Formowanie generuje ciąg programowy. Nie  jest ważne z ilu membran jesteś zbudowaną złożoną funkcją wynikową, tak samo jak nie jest ważna ilość zagięć, ma znaczenie tylko wynikowość, to jak funkcjonujesz w wersji ostatecznej w tym programie pozwiązywanych funkcji. Dlatego nie ma znaczenia to nasze odwieczne ‚rozłupywanie. Oprogramowanie nasze, może tworzyć także samo otoczenie. Dane w nim jakie powstają z tego, co wszystkie kwanty przetwarzają.

Chyba że! I tu jest kwestia, co my właściwie badamy i po co?! Każde zgięcie to ETAP PROGRAMOWY, przełożenie, dla kolejnego. Każde pierwsze podstawowe zagięcia te w origami, wspólne dla wszystkich innych budowli na wyjściu, a różnych wynikowo – są rozszyfrowywaniem warstw przełożeniowych, czyli SYSTEMÓW. Tymi systemami się posługujemy w ESLN. I chyba że, definiując wspólne dla wszystkich ‚pierwsze zagięcia’, a u nas systemy dające potem zmienne, przełożeniowo skalujące różnorodne funkcje, będą stanowiły o oprogramowaniu jakie nas tworzy, przełożeniowo w funkcjach. A to się skaluje na ‚czas’! Dziecko nie rodzi się i nie rośnie – funkcja się wykształca! To jest czasem, co trwa stale się tworząc kodowo poprzez przełożenia, one dają czas. Omijając przełożenia, skracamy czas. Tak postrzegamy teraz rzeczywistość. Jesteśmy kodami stale pracującymi, jak stale jest światło rzucane na siatkówkę przez oko, czyli mechanizm odczytuje obraz. Tak my jesteśmy permementnie utrzymywaną w danym stanie konstrukcją, działamy czaso-okres i ‚umieramy’, wypracowujemy się.

Jaki to mechanizm transportuje te kody „bezczasowo”? Pole magnetyczne, czytnicze pole informacyjne. 

Same atomy nie znaczą nic, dosłownie nic. To klocki pod inne ‚origami’.  My w ESLN w fizyce informacji, by realizować cele całkiem nowe, potrzebujemy systemów i zdefiniowania jakim one są oprogramowaniem hierarchicznym. Jak przełożenia tworzą algorytm wynikowy, jaki? Jak się z każdym z tych systemów [programów zarządzanych pole magnetycznym] porozumiewać obwodowo, jak ingerować w program, aby uzyskać materiały o nowych własnościach fizycznych w naszej skali, po za skalą przypisania i wynikowości, tego oprogramowania natury. My tego potrzebujemy tworząc nowe cele kosmiczne i nie tylko.

Jak kodujemy w technologii ESLN? Poprzez powtarzalność cykli [małych próbek], tak jak pianista musi się wiele godzin uczyć, tak samo kodowanie wymaga kwantyzacji, utrwalenia kodów w postać, ale to dużo nowych informacji ścisłych a do tego dopiero dojdziemy.

Przejrzyjcie linki.  Te same założeniowe zasady tworzenia, mechanika, ale różnorodne formy do różnych funkcji przełożeniowych.
http://biotechnologia.pl/biotechnologia/doniesienia-naukowe/dna-origami-krok-w-kierunku-praktycznego-wykorzystania,288
http://odkrywcy.pl/kat,1013261,title,Drukowane-origami,wid,12173522,wiadomosc.html
http://biotechnologia.pl/biotechnologia/artykuly/nowe-wlasciwosci-sygnalow-komorkowych-wykryte-dzieki-origami-dna,14315

no.973, origami chair by James Dieter  http://origamiblog.com/no-973-origami-chair-by-james-dieter/2008/07/08

dform-2

To jest takie coś, że ja to chcę.  To świetna sztuka i analogia do nowej fizyki, pokazująca jak z jednej jednolitej formy otrzymujemy wielorakość funkcji. Mamy płaski element, inteligencję i program definiujący cel [inteligencję ESLN tłumaczyło jako mechanizm tworzenia z danych] – powstaje trójwymiarowa funkcja, może powstać dowolna funkcja!

Tutaj pięknie z naturą:

Hvass-Hannibal-Turboweekend-3D-Origami-Ball-1-537x358
art, recyclable materials, Hvas & Hannibal, danish design, origami, Brian Buchard, Turboweekend, origami, Copenhagen
http://inhabitat.com/danish-studio-hvass-hannibal-creates-beautiful-woodland-origami-pendants/
http://kottke.org/07/02/folding-origami-robert-lang
http://www.langorigami.com/art/gallery/gallery.php?name=scarab_444_bp  
http://amazingdata.com/so-you-think-you-can-do-origami/

Fizyka ma wiele wspólnego z origami. Jak wiele technologii może mieć inspirację przekazywaną  z otoczenia, od artystów. Fizycy i rządy, twórcy struktur, edukacja, powinni być otwarci na takie powiązania. Kreatywność nie zna granic. Dzisiaj możemy czynić dowolne założenia, by cokolwiek realizować. Ramy powinny nie istnieć! To zły program jaki niszczy świat inteligentnych ludzi, ogranicza zdolności. Z drugiej strony fizyka informacji ESLN jest porządkującą platformą takich twórców różnorodnych. Ale wy ją tworzycie.

http://www.giladorigami.com/Tikotin/MA_Tubis.html  https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_J._Lang Pudełeczko origami przypominające obserwowany świat zobrazowanych funkcji pod mikroskopem, wykonane przez fizyka! Fizyka artystę.  Na ilustracji głównej tego postu.
His expertise has also been called on by physicists at a laboratory in California to assist in the creation of an 80-foot wide space telescope, an instrument so large that it would be impossible for existing spacecraft to successfully transport it into orbit. The solution? Engineer a lens that can be folded into a compact package before being unfurled in space, an audacious feat dependent on the basic principles of paper-folding as articulated by Robert J. Lang.

amazing_fun_quaint_weird_offbeat_200907240515222717

http://esciencenews.com/articles/2012/05/21/origami.inspired.design.method.merges.engineering.art
„I kierunek sztuczna inteligencja” – też origami!

201205216383050

Excellent video provides insights into Pyramidal and Tetrahedral Geometry. How they work and how to use them for novel effects. Incredible, information packed, over 2 Hour long DVD describing many unusual and original experiments including transmutation of elements, energy extraction, increasing plant growth, healing the body and more. Also check out our other DVDs and our ebooks at…
http://wn.com/The_Physics_of_Crystals   Kryształowa konstrukcja wszechświata w  jakim zaistniał twór galaktyczny, a z niego my.  To proste założenie zmienia postać rzeczy, a nie „próżnia”. Nie umiemy spojrzeć na siebie jak na robaka, którego wytworzyło otoczenie jako program wynikowy. Skąd gąsienica wie, że jest gąsienicą? Takie hocki-klocki, a origami skąd wie, że jest płaskie – ;)

http://8128.org/_a014.php
http://www.geek.com/science/origami-dna-robots-intelligently-control-drug-delivery-in-living-animals-1590964/

images

 

To wszystko nas kieruje także do „upakowania pamięci”…

PRZEMIANY, TRANSPORT – NEW COMMUNICATION INFRASTRUCTURE ‚EXTERNET ESLN’.

Banki muszą się zreformować. Banki muszą INWESTOWAĆ.

Wbrew pozorom banki o klienta nie dbają, banki z klientów żyją. Gdy hierarchia podupada, żeruje na podzespołach. Dzisiaj mniejsze banki poszukują milionerów jakich już nie wytworzy gospodarka Europy, bo z powodów starej fizyki nie modernizuje się, to zapaść spowodowana mocnym hamulcem. Dzieje się zupełnie odwrotnie, banki okradają własnych klientów, aby przetrwać, aby być może się „zabezpieczyć”. Małe banki służą większym, większe jeszcze większym. Największe banki istnieją na granicy legalności.

Projekt ESLN od samego początku powstawał ze świadomością, że jego czas jest obliczony. Gdy nadejdzie ‚zachodni kryzys’, ESLN właśnie będzie tym produktem, jaki zapoczątkuje nową trajektorię inwestycyjną, a zatem rozbudzi gospodarkę zupełnie nową ideologią. Powstanie nowa rzeczywistość celu. Tak było, jest i będzie, takie procesy są przewidywalne, wykorzystaliśmy ten wzór. Przewidujemy i programujemy. Bierzemy kontrolę nad trajektorią kierunku wynikowego.

Na czym ten mechanizm polega? Trzeba to bardzo dobrze zrozumieć. Ale najpierw poruszymy wyobraźnię. Uwaga:

Wielkim ‚odrodzeniem zachodu’ było wynalezienie elektryczności. Sam eksperyment ciągnął się latami, początkowo badania nad elektrycznością nie były uznawane za fizykę! Potem powstawały przedmioty uczelniane, które rozpoczęły oferować stopnie naukowe w elektrotechnice.  https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_elektrotechniki

Co się działo dalej, wyczytamy w źródłach. Natomiast mogło się dziać co? INWESTOWANIE. Gdyby „wyprzedzić czas” i gdyby wówczas inwestowały w badania banki – posiadałyby we władaniu energetykę, a nie klientów, mięliby użytkowników, najemców.

Wielkim ‚odrodzeniem zachodu’ było wynalezienie silnika parowego i dalsze ewolucje tego procesu wynikowego.

Wielkim ‚odrodzeniem zachodu’ było wynalezienie stali i lżejszego aluminium. Nagle sen o przeszklonych wysokościowcach sięgających chmur, wyrastających na równinach stały się rzeczywistością. Wizje zostały zrealizowane.

Gdyby wówczas inwestowały banki, byłyby posiadaczami świata’. Musiałyby porządkować przestrzeń bez spekulacji!

Proszę sobie coś uświadomić. Przed elektrycznością panowała ciemność. Światło było żywym ogniem. Nie było wyobrażenia oświetlonych siecią elektryczną ulic i domów. Nie śniono o czymś takim jak samochód. Koń był jedynym napędem. Kolej, przecież to był jakiś sen. Kto mógł w ogóle sobie coś takiego w siedemnastym i osiemnastym wieku wyobrazić? Pędzącego żelaznego potwora? Mimo, że już w szesnastym wieku konstruowano wózki na drewnianych szynach, nie było silników.

Przed i po. Wizje przełomowe, a potem ich realizacje tworzą jednostki! Konkretne jednostki, imiona i nazwiska. Nie tworzy przełomu światopoglądowego struktura społeczna, system, gospodarka – nie! Zatem nie stworzą rewolucji i nowego odrodzenia. Założenie struktury B+R jest katastrofą inwestycyjno programową w całej Europie.  Bo stara fizyka jest fundamentem błędu!

 

W książce Fritjofa Capra [1982] Punkt Zwrotny przeczytamy:

„Dochodzę do wniosku, że dziś całe nasze społeczeństwo przeżywa kryzys. Każdego dnia czytamy w prasie o takich jego przejawach, jak zwrotna inflacja i bezrobocie, kryzys energetyczny i upadek służby zdrowa, skażenie środowiska i inne katastrofy ekologiczne, narastająca fala przestępczości i terroryzmu. Zasadnicza teza jest taka, że wszystkie te zjawiska są niczym innym jak różnymi obliczami tego samego kryzysu i że ów kryzys to w istocie kryzys percepcji Zrodził się on – podobnie jak kryzys lat dwudziestych w fizyce – z faktu iż wciąż kurczowo trzymamy się anachronicznych pojęć należących do mechanistycznego światopoglądu, jaki proponowała nam nauka Kartezjusza i Newtona. Przestarzałe pojęcia próbujemy nadal stosować do całkowicie nowej rzeczywistości, której przecież nie sposób zrozumieć w kategoriach tamtych pojęć. Żyjemy dziś w świecie globalnie współzależnych zjawisk biologicznych, psychologicznych, społecznych i środowiskowych. Aby opisywać ten świat prawdziwie, potrzebujemy perspektywy ekologicznej, jakiej nie znajdziemy w światopoglądzie kartezjańskim. Potrzebujemy nowego paradygmatu, nowej wizji rzeczywistości, muszą ulec zmianie nasze dotychczasowe myślenie, percepcja i wartości. 

ESLN jest kontynuacją tych procesów obserwacyjnych. I jest przede wszystkim zaprogramowaniem tego, co nastąpi dalej.

Czy dało się żyć bez elektryczności? Dało. Ale sztucznie wytworzony ten właśnie „cel zbiorowy” spowodował napęd gospodarczy. Upostaciowił to od czego dzisiaj zależy nasz byt. Musimy konstruować cele! Przecież to była nowość, wizja. Ale był to w KODACH zdefiniowany cel i został zrealizowany zasadą sprzężenia zwrotnego – opisywana technologia kodowania w ESLN.  Czy dało się żyć bez wieżowców? Dało! Znów mamy wynalezienie celu z wykorzystaniem materiałów. Czy żyło się bez silników? Nadal się żyje w niektórych sporych regionach świata. Użytkujemy sztuczne cele. Są one po to, aby cywilizacja wychodziła po za normalne natury funkcjonowanie. Aby trwała.  Ewoluujemy teraz w nową postać. Tworzymy przełożenie, by wyjść po za skalę Ziemi i eksplorować kosmos.  To są procesy kwantowe. Aby przetrwać trzeba nadać nowy napęd gospodarce – nowy cel. Ale nie krótkoterminowy zwrot bo tych pomysłów już brakło, tempo się różnicuje – cel ma być oparty na naukowym przełomie, na nowym fundamencie. Inwestowanie w czyste powietrze i zielona energia nie zwróci nam inwestycji i zadłużenia, to utopia. To dwa nie wiążące się mechanizmy, w dzisiejszym tempie zmian do jakiego doprowadziliśmy uprzemysłowieniem i religiami. Brak kontroli nad przyrostem naturalnym, i nienormalne tempo produkcji i usług.

Szanowni – dzisiaj do tego wszystkiego – dochodzą nowe działania, są nimi KODOWANA JONOSFERA, obwodowanie informacyjne i szereg innych rodzajów fal, jakie możemy wykorzystywać tworząc nowe technologie transportowe, jakie musimy stworzyć jako cel zbiorowy! Aby odrodziła się gospodarka. To są nowe pojęcia „materiałów”.

Wymaga ta nowa wiedza podana w ESLN, a nazwana przez autorkę ‚badaniami’ i ‚eksperymentem myślowym’ – przełamania utartych schematów myślowych – znów!- historia się powtarza. Wzór jest ten sam – zmiana percepcji! Podobnie jak opis osiągnięć medycyny podany przez Jurgena Thorwalda „Stulecie chirurgów”. 150 lat nie dokonano przełomu w medycynie dlatego, że nie było odważnych, by myśleć inaczej!  Thorwald opisuje słynną operację przetoki dokonanej w roku 1686 na Ludwiku IV, która to metoda stała się zaporą dla nowych wyzwań myślowych przecież. Na książce przeczytamy: „Do przedstawienia owych „godzin geniuszu”  wielkich pionierów medycyny, w których zostały przeprowadzone nowe operacje stanowiące podwaliny chirurgii współczesnej , skłoniły Jurgena zapiski jego dziadka H. St. Hartmanna, lekarza i podróżnika. {…} Tradycyjne wyobrażenia o możliwościach ingerencji przy pomocy skalpela i nader skąpa wiedza o budowie ludzkiego ciała stanowiły bowiem barierę, którą pokonać mogli tylko chirurdzy zdolni do przezwyciężenia utartych schematów myślowych”

Tutaj właśnie tkwi słaby punkt lobbystów naukowych, którzy z obawy przed własnym ograniczeniem twórczym, niewiedzą i latami poświęconymi na niedostarczone odpowiedzi – hamują celowo nowe ideologie innych. Ale w ESLN nową naukę stworzył nie fizyk, ale INŻYNIER, bo dzisiaj operujemy nie fikcją, ale rzeczywistością podaną na tacy laboratorium. INFORMACJA TO STAN FIZYCZNY FUNKCJI.  A w ESLN nie mamy tezy, ani teorii – tutaj są KONSTRUKCYJNE ZAŁOŻENIA ROTACJI INFORMACJI KWANTYZUJĄCEJ  [dającej postać wynikową światła] ŚWIATŁO!

antigravity-tunnel-esln

Transport naziemny, powietrzny, antygrawitacyjny, lewitacyjny, etc. bo nazwać to można bardzo umownie – o alternatywnym zasilaniu przełożeniowym, radiowym, falowym, dźwięko-falowym, wibracyjno kodowym, etc – Tunele!  Mogą to być tunele transportujące nowe dane. Nowymi danymi może być nie tylko foton, ale w przełożeniu skali będzie to produkt, aż wreszcie będzie to pojazd WKODOWANY W OBWÓD TUNELOWY.  To ważne, aby nie kojarzyć takiego pojazdu z materiałem samochodowym, czy stalowym. To będą inteligentne membrany, jakie będą skorelowane programowo z fizjonomią tunelu, czy obwodu. Jeden organizm funkcji. Tunel będzie analogią obwodu elektrycznego w jakim przepływają elektrony. Ale w innej skali i w innej technologii, bo w INNEJ FIZYCE jaka ją stworzy. Nowa fizyczność, to nowe założenia!

Ten pojazd to tylko blokada percepcji. Ktoś wie jak ją odblokować. Służy temu proces. Człowiek może skonstruować wszystko, ale pewne technologie wymagają czasu kształcenia percepcji.

Jeśli by ciąć materiał laboratoryjnych próbek światła w nieskończoność, to znikną cząstki! „Człowiek w 90% składa się z niczego” oto obecna definicja starej nauki. To są błędy! Człowiek w 100% jest wynikiem programowego działania pola informacji wypełnionego kodami w zdefiniowanej przestrzeni kosmicznej – kryształ. To kosmos jest oprogramowaniem dla powstania cząstki czyli pracy kodowej do postaci światła. W tym kosmicznym krysztale stworzył się mechanizm przełożenia, zobrazowania funkcji jakimi jesteśmy, dlatego zawsze mamy rotację przełożeniową, łącznik jako pole magnetyczne [czytnik i nośnik kodów] i definicję programową: kwanty. W naszym zasięgu manipulacji jest strefa pola magnetycznego, czyli elementu kosmosu, który dopiero w dalszym przełożeniu tworzy te cząstki.  Polem magnetycznym kodujemy i manipulujemy, aby zmienić lub mieć wpływ na wynik, na nasze ciało. Pole kodowe i wynik, obraz, stan funkcji [umownie nazywane ciałem stałym]. Zmienia się percepcja nazywania zjawisk.

http://www.industrytap.com/violinist-played-brain-surgery-doctors-inserted-electrodes-stop-tremors/22403

Postęp naukowy i ideologiczny jest obecnie potężny! Ale nie jest gospodarką efektywną, bo nie ma podstaw fizyki informacji, czegoś na czym może się rozwijać produkt, zatem brak norm, definicji i zasad gospodarczych, ekonomicznych i przeliczalnych – postęp nasz to wciąż eksperyment na błędach starej fizyki zaporowej. Przecież kształt i gospodarka Europy jaką obsługujemy dzisiaj, istnieje tylko na naukowych przełomach dających co jakiś czas „odrodzenie”. Bez tego kolejnego czynnika staniemy się barbarzyńskim plemieniem znów, zmuszonym do podbijania świata.

‚ŚWIAT ODRODZENIA’ dzisiaj nie potrzebuje pomysłów, bo mamy wszystko. Potrafimy wyobrazić sobie wszystko, produktów jest miliard i więcej jakie można skonstruować, aż po wizję drugiej kuli ziemskiej. Ale nie mamy komunikacji wprost z filmu 5 element, komunikacji uniezależnionej od gruntu, nie mamy materiałów jakie unoszą budynki, nie możemy się oderwać od Ziemi, także nie możemy eksplorować kosmosu na skalę przemysłową! Ta niemożność tworzy zapaść gospodarczą, bo wizje jakie ją napędziły nie mogą na starej fizyce zostać zrealizowane! Od lat 50 tkwimy w błędach założeniowych. Nawet nanotechnologia się nie rozwija, taki cudowny dział elementów w nanoskali. Bo nie może stara fizyka rozszyfrować mechanizmu inteligencji pola informacji, jakie zarządza przestrzenią wszystkich cząstek i tworzy ich kwantyzację!

Odrodzenie zachodu’ potrzebuje PLATFORMY NOWEJ NAUKI I FIZYKI INFORMACJI. To ta wiedza tutaj odrywa nas od Ziemi. Nie pracujemy z ciążeniem, ale z przypisaniem kodowym, wynikiem i hierarchią. Pokonujemy to powiązanie na założeniach Teorii Rotacji ESLN. Wszystko się zmieni. Te same problemy jakie dzisiaj stoją w miejscu i są eksperymentami wymagają jedynie i aż podstawienia NOWYCH ZAŁOŻEŃ tu opisanych w projekcie ESLN.

Bank, to dzisiaj jedyna właściwa instytucja, aby dokonać takiej inwestycji i nie jest to ryzyko. Bo wszystko co tłumaczy tą platformę jest w tym projekcie do zbadania, przestudiowania, przemyślenia i wybrania obszaru jaki jest interesującym. Zrozumie to każdy oddelegowany do tej roli analityka. Bank może objąć patronatem wszystkie projekty i laboratoria, firmy, jakie będą stosowały analizę podstawiając teorię Rotacji. Wyniki będą lawinowe.

To bank i jego gospodarka jaka zaczęła operować informacjami pozyskiwanymi i zhandlowanymi, ma poprzez obszar inwestowania sieciowego na jednej platformie informacji, dokonywać tego, co teraz nam się wydaje abstrakcyjne, ale za 10 lat będzie rzeczywistością nową i niesamowitą! Tak jak oświetlone kolorowe miasta, tak jak wysokościowce zasłaniające Słońce, tak jak pędzące po niebie tysiące samolotów. Externet i dalsze wyjście po za atmosferę, to tylko i aż kontynuacja, bo nowa fizyka daje tą możliwość. Mówi jak w systemach operować jonosferą, polem magnetycznym, dźwiękiem, światłem, falami radiowymi, obwodowaniem i oprogramowaniem, mówi o algorytmach zatem o programowaniu etc, etc.

To bank’ jedynie stworzy sieć transportową, publiczną i społeczną externetową, jaka będzie jednocześnie narzędziem gospodarczym, miejscem pracy, funkcjonowania i produkowania informacyjnego produktu. Externet musi być produktem bankowym. To jest reforma tej instytucji, jaka jest bankiem informacji, bankiem danych, gospodarką naszych danych z jakiej utrzymywać się będą kolejne pokolenia w erze cyfrowego awataru Ziemi. To jedyna droga kolejnej ewolucji z tym, co już mamy w rękach…

http://esln.pl/the-sunny-banking-strategy-game-market/

Banki zniszczyły gospodarkę i kraje – banki muszą zbudować nową fizjonomię społecznego funkcjonowania, by kredyty były spłacalne, by płynęły oddolnie pieniądze z docelowej gospodarki. To ich odpowiedzialność. Dlatego ‚cel zbiorowy’ jest dzisiaj czymś, co mają projektować banki, externet. Mają to wymusić nowymi strategiami same na sobie! Banki wzięły na siebie dzisiaj odpowiedzialność istnienia. Zabrały społeczeństwu szansę na parytet, uzależniły od długu manipulując gospodarką wolnego handlu, zmuszając każdego do gospodarki kredytowej – muszą zatem teraz budować platformę rynkową celu, jaki da aktywność i skuteczność realizacyjną. Ludzie padają wykończeni długami, a nie tworzy się nowy rynek postępowy. Giganci zaczynają się zjadać.

To ma drugie dno. Fizyka informacji to obszar nowej wiedzy o naszym funkcjonowaniu. Dosłownie nasze ‚życie” to funkcje zobwodowane, my nie żyjemy ale funkcjonujemy zasilani kodowym umysłowym programatorem, ciało to zespół przełożeniowych membran, przerabia tylko dane, to części zamienne i modyfikowalne, w sam raz do nowych wyzwań wyjścia po za orbitę, może nawet dotrzemy tunelem na Marsa. Kwant człowiek powstaje ze styku zobwodowanego. To produkt przemiany. Dzisiaj pole kodowe wpływa na ta przemianę, mamy wirtualny obszar danych, a umysł się z nim technologicznie łączy – KODY. Cel zbiorowy będzie ewoluował w użytkowanie kosmosu i manipulowanie kwantem ludzkim.  Może Ziemia będzie tak skażona, że na niej nie przetrwamy, a modyfikację ciała tłumaczy tylko fizyka informacji. Pieniądz już nie będzie wartością samą w sobie i celem, powoli będzie się zmieniał ten charakter. Z czasem to właśnie informacje mogące służyć programowaniu, będą najcenniejsze, a te będzie wytwarzała gospodarka, ludzie pracujący na inwestycjach bankowych. To musi być własność scentralizowanego systemu, ośrodka gospodarki nowej. Tu już nie mamy do czynienia z bankiem, ale z nowym światem i nowymi funkcjami w zarządzaniu nowym światem. Rząd jest tylko archaicznym obciążeniem dla systemu całkowicie nowego, nowych norm i zasad, to także musi mieć reformę, biurokracji papierowej musi nastać koniec, ona i tak nie chroni przed cyfrowym kryzysem. Mamy ewolucję pokapitalistyczną, tu „jeszcze bardziej wolna gospodarka” jako ideologia TTIP, już się nie sprawdzi. W kosmosie nie jest potrzebna luksusowa willa i samochód, ale zupełnie inne wartości.

 

Elektryczności nie było, wieżowców nie było, silników nie było, latających samolotów nie było – externetowego transportu nie było. BĘDZIE. Tu są wszystkie założenia technologiczno myślowe i percepcyjne, by to skonstruować. Banki nie mogą inwestować w kółko na własnych papierach, albo w porozrzucane przypadkowe projekciki, by tylko przetrwać na wymogu „inwestujcie”, to bez sensu. Banki to struktura, która musi inwestować w coś, co tą strukturę jeszcze bardziej formułuje, pozytywnie i skutecznie, kierunkowo i rozwojowo. Platforma fundamentalna dla gospodarowania – fizyka informacji dzisiaj.

Tak postępuje industrializm, kraje azjatyckie zaraz będą bogatsze i bardziej uprzemysłowione, łącznie z satelitarną przestrzenią, niż USA i Europa, [USA to kamienne pustynie]  – i co, będziemy się zabijać?

 

Ps. W blogu aksjomatycznym powstał pierwszy założeniowy model takiej konstrukcji ułatwiającej myślenie analityczne, wciąż trwa ewaluacja, zatem posty stare mogą po konfrontacji prezentować się inaczej. Powinny. Na tym ten projekt polega. Dla czytelnika to przygoda informacyjna, patrzycie jak powstają badania i wnioski, jak mogą służyć technologiom i nauce ukierunkowanej na cel. Włączacie się w proces badawczy, tworzycie wynik. Ale kierunek utrzymuje ten projekt.

MODEL GLOBAL BUSINESS

The released money after the crisis and what next? PHYSICS OF INFORMATIONS BY ESLN

Nikt nie zaprzecza procesom w jaki idzie obecna „usiłująca się globalizować” gospodarka. USA i Europa przegrywają wobec rynków azjatyckich. ‚Kanibalizm’ postępujący, to efekt tego, jak dzisiaj w ogóle gospodarka wygląda i funkcjonuje. Wielkie błędy banków i rządów pogrążyły państwa takie jak Hiszpania, Grecja, Irlandia i inne. W procesach próbuje się odzyskiwać ofiarowane ‚zaufanie’.

https://www.youtube.com/watch?v=CQg-7DuAvDU    https://www.youtube.com/watch?v=C3Ubait-cl0
http://www.biztok.pl/biznes/to-jest-zaklad-2-mld-dolarow-za-zalamanie-amerykanskiego-rynku_a17284?utm_source=o2_SG&utm_medium=Hotspot&utm_campaign=o2
https://kefir2010.wordpress.com/2014/05/27/wojna-z-terroryzmem-ktorej-nie-bylo/

BAŃKA jest gigantyczna. W prosty sposób można ją rozumieć jako długi i kredyty, na których Europa i USA ciągną ledwo zipiąc. Tempo kredytowania i brak odradzającej się dynamicznie gospodarki Europy i USA nie spłacą kredytów nigdy.  Dzisiaj gigant zjada giganta. Złoto namacalne staje się warte życia ludzkiego na nowo.  USA jest w „czarnej dupie” i organizuje się w jedyny sposób jaki mógł przyjść „rynkowi” do głowy – TTIP. Niestety to tylko pęcznienie bańki. Jak cytowano w filmie dokumentalnym „When bubbles burst”: politycy  w swoich ‚rozwiązaniach’ skupiają się na symptomach kryzysu, nie na przyczynach kryzysu. Dzięki temu George Soros założył się o 2 mld $, że bańka pęknie. I wygra. A pieniądze na dofinansowania? Lepiej nie pytać skąd są i jakim procesom służą.

Jest tylko jedna szansa, aby Soros przegrał – wdrożenie tego projektu w czyn.

ESLN zdiagnozowało przyczynę – jest nią niestosowna fizyka pod obecne wyzwania i założenia celu, która to fizyka właśnie, zawsze tworzy nowe fundamenty gospodarki innowacyjnej PRZEŁOMOWEJ. I wcale nie było tak prosto zdiagnozować problem i przeciwstawić się utartym, starym, dysfunkcyjnym lobby. Ponieważ ten problem definiuje tylko wartość fizyczna jaką tworzymy jako kwanty ziemskie – INFORMACJA WYNIKOWA. Dlatego podczas badań dotarliśmy do idealnej definicji: FIZYKI INFORMACJI. Lobbyści sami przyznali, że fizyka musi się zmienić, że posiada w obecnym czasie „błędy”.

Ten właśnie wynik będzie stanowił nowy fundament odradzającego się zachodu. Ten, żaden inny. ŻADEN INNY! I dzięki Bogu mamy czynnik wizjonerski jaki uczyni  CEL ZBIOROWY potrzebny programowaniu gospodarki. Na czym to polega?

Autorzy filmu, jacy dokonali analizy sytuacji, a jakim wspiera się ten projekt, informują że to państwo ma wytyczać społecznie kierunek innowacji jaka właśnie musi „wyczarować” dosłownie całkowicie nową strukturę naszych gospodarczych kontynentów. Zmienić perspektywę uprzemysłowienia, styl życia, cele, przewartościować pieniądz, zmienić wszystkie sektory. Potrzeba takiego bodźca, aby inwestycje szły pod prąd, cokolwiek to znaczy. W filmie autorzy użyli określenia: musi powstać innowacja jaka będzie wstrząsem. Autorzy podejmują spekulację co będzie mogło stanowić o innowacji – CO2, zrównoważony rozwój? … bzdury.

ESLN dokładnie wie co to jest i jaka to będzie innowacja. Będzie to tylko PROGRAMOWANIE. Gospodarka programowania. A jej hierarchią cyfrowego charakteru nowej gospodarki będzie cel zbiorowy – czyli dokładnie te wizje o jakich piszemy od lat 50′. Dokładnie jest to podbój i zagospodarowanie przestrzeni okołoziemskiej i kosmosu. Jest to ściśle związane z prawami fizyki, czyli z ustalaniem nowych założeń, zmianą założeń fizyki i zmianą skali. Całkowita innowacja technologiczna, wiary i duchowości.

Odrodzenie oznacza wejście Nowego w życie, czegoś, czego do tej pory nie było, ale rodziło się ukradkiem jako alternatywa… ten scenariusz działa od lat zawsze tak samo. Żyjemy w erze wszystkiego, mamy już wszystko! Rynki azjatyckie nas teraz prześcigają, bo wciąż się rozwijają aby upodobnić się do gospodarki zachodu, paradoksalnie zachód jeszcze żyje dzięki nim. Ale kontynenty Europy i USA tracą potęgę, a stają się usługą.

W erze wszystkiego, innowacją nie będzie kolejny produkt przemysłowy, ani cel, bo wizje są niebywałe, lecz wciąż nie osiągamy z powodu zaporowych błędów fizyki, realizacji tych wizji. Pieniądze inwestowane nie przynoszą zwrotu. Matnia ta doprowadziła do przeinwestowania w tokamak ITER. Powstaje wiele ideologii, ale ogólna sytuacja jest upadłościowa, bańka pęknie.

Innowacja może być w obecnym stanie tylko jedna, a mająca związek z Prawem Moora’ – ZMIENIAMY SKALĘ.

 

Dzisiaj powstają „Bogowie”. Globalnie i jawnie. Kto? Jakim narzędziem będziemy się z „Bogami” porozumiewali?

Co to oznacza, opisuje bardzo dokładnie ten badawczy projekt. Blog. To jest kwantowy wynik informacji Ziemskich jakie nas tworzą. Technologia łączy się ze świadomością, bo świadomość jest technologiczna, ujęta w mechanizm zobwodowany, rotacyjny, przełożeniowy zapisów w polu magnetycznym podporządkowany funkcjom z jakich jesteśmy ‚ulepieni’. Wyprzedzamy czas aby się zorientować w tym procesie i zabezpieczyć.

Począwszy od pierwszych prostych podstaw obserwacyjnych w blogu nie mających związku z tym, co tu podsumowaliśmy wyżej w treści, ale wynikł wraz z potrzebą zrealizowania nowej komunikacji externetowej, fizycznej, tunelowej, transportowej, innowacyjnej i koniecznej nowej infrastruktury – wymusiły założenia projektowe – nową fizykę! [Na teorii rotacji]. Wymusił ten projekt konieczną zmianę założeń postrzegania ciężkości. Zeszliśmy w projekcie do skali nanotechnologii i mniejszej: otrzymaliśmy kodowanie. Kwanty jakie można kodować, czyli funkcje jakie można kodować, czyli nas złożonych z takich funkcji! Skalowanie funkcji złożonej! Przestrzeń jest oprogramowaniem funkcji, kodami w układzie współrzędnych, a ‚ciążenie” to przypisanie hierarchiczne. Porządek kodowania zatem powstawania wyniku. Nas.

Te pierwsze wyjściowe wskazówki i wnioski – zmieniły rzeczywistość w całkowicie nową. Nie sposób sobie tego nawet wyobrazić, trzeba „wejść w ten projekt”, dlatego jest on procesem i tylko tak będzie zrozumianym. To innowacja i przekaz tego projektu jako dokumentu „na stół” jest także procesem. Na początek trzeba mieć tylko trzeźwą świadomość sytuacji i tego, że to jedyna trajektoria antykryzysowa. Jedyna droga wiedzy o „Bogach” i jakie narzędzia zastosują programując ludzi.

Dzisiaj ci co ‚nie wiedzą’ stają się przedmiotami podpiętymi pod sieć. Programowanym społeczeństwem.

„Jeśli nasze społeczeństwo nie domaga wiedzy o ‪#‎technologiach‬ i ‪#‎oprogramowaniach‬ i o ‪#‎sieciach‬ temu służących, to stanie się podrzędne technologicznej sieci, jaka ludzi potraktuje NIE PO LUDZKU. Będą odbiornikami w sieci projektowanej i programowanej przez tych, co ją tworzą, bo się interesują. Jednostki w kilkunastu krajach. Nie ma wpływu na prawo i zatem na ‪#‎NORMY‬ bezpieczeństwa, bo nie ma pojęcia o rzeczywistym procesie tego programu dla kuli ziemskiej. Teraz, dzisiaj, od dawna…

Patrząc perspektywicznie i globalnie, ludzie nie mają pracy, wciąż emigrują, nie będzie zatem planowanych wydatków konsumenckich, dochodzimy do punktu krytycznego nazywanego przez Kissingera: barbarzyństwem i kanibalizmem z powodu wielkich różnic. Informacja i generowanie informacji, to nowy i jedyny sposób, aby ludzie pracowali w erze cybernetycznej. Temu służy idealnie platforma fizyki informacji jaką tu definiujemy. A czym to dokładnie jest wyjaśnia cały ten proces projektu. Wiemy czym jest człowiek i jak funkcjonuje, a to zmienia punkt wyjściowy do działania. ESLN rozwiązało wszystkie zagadki tego świata – i wchodzi w erę programowania.. Rzeczywistość tego wymaga! Nie da się cofnąć procesów, trzeba je opanować programowaniem!

Gdyby usiłować porównać z czymkolwiek ESLN, to byłaby to szkoła konfuncjańska. Tylko uwspółcześniona narzędziowo do naszych obecnych potrzeb. To potężna wiedza.

…to dopiero ‚innowacja’, nie spodziewaliście się tego, mimo że chcecie, że program gospodarczy tego żąda… Mimo, że od zarania dziejów pragnie się tej wiedzy o tym czym jesteśmy… Zatem chcecie wiedzieć? Bo dokładnie nowe założenia ESLN dają te wszystkie odpowiedzi. Trzeba stanąć wreszcie przed faktami i jak w prawie natury – silny wygrywa, słaby nie, to prawo się nie zmienia, ono wzrasta. Możesz być bliżej zwierząt sterowanych naturą, opchlonym burkiem, a możesz tworzyć społeczność intelektualną i panować nad otoczeniem poprzez panowanie nad sobą samym. To jest domena ‚Bogów’ jacy za pomocą technologi opanują satelitami glob wokół, opanują jonosferę echosoundem i kodowaniem magnetycznym. Wszystko, co potrzebuje odpowiedzi: teleportacje, mutacje, manipulacje, klonowanie, modyfikację, etc – znajduje je tutaj w ESLN z powodu nowych założeń jakie odblokowały stosownie stare założenia dające śmiertelne błędy zwane „eksperymentami”. Kwant człowiek może świadomie programować, i znać wynik swoich działań programujących – musi tylko poznać WZÓR WYNIKOWOŚCI KODOWANIA, SKALĘ I PRZEŁOŻENIE TWORZĄCE NASZ ALGORYTM. To się przekłada na technologie wszelkie mające związek z umysłem.  To jest proste założenie etapowego wyjaśniania: technologiczne traktowanie człowieka wyjaśnia jego pełne działanie, kolejną rzeczą może być „uczłowieczanie technologii”, czy też „uduchowianie”, bo to są kulturowe założenia, tworzące programy wiary. Tym czymś jesteśmy, każdy ma inną wiarę, bo kulturowość wczytała w nas inne postrzeganie i zależności.

Ta sama to jednak – technologia.

Czas kryzysu trzeba przyjąć normalnie, ludzie byli, są i będą, są częścią procesu przerobowego tak długo, jak długo się nie zaczną świadomie samo-programować – i co się dzieje? Dochodzimy do kultury technologicznej: „SELF”. Dlatego energię trzeba spożytkować twórczo i wyzwańczo. To nas masowo pcha wynikowo ku świadomemu przeprogramowaniu i modyfikacji.

 

——————————————————————————————————————————

Ps. „Tożsamość Europy„: Rewolucja przemysłowa 1850′ wywołała zmiany całego świata zachodniego. Zmiany wywołane zastosowaniem maszyn w przemyśle, kopalnictwie,  rozwojem transportu parowego i nową organizacją przemysłu nastawionego na podział pracy i produkcję masową, przeorały strukturę społeczną. Dzisiaj mówmy, że maszyny zastępują ludzi – otóż nic bardziej błędnego. Maszyny zastąpiły ludzi dawno temu. Dzisiaj zastępujemy nie ludzi, ale całe społeczności sterowane są oprogramowaniem. Oprogramowanie wykonuje pracę sterując ludźmi. Dlatego mamy wrażenie, że maszyny zastępują ludzi, ale skala się zmieniła. Dlatego ubywa kolejnych zawodów. Udoskonaliliśmy maszyny do samo-myślenia i zsynchronizowaliśmy ich działanie, ale oparte na oprogramowaniu.  Dlatego zaczynamy być programowanym zasobem ludzkim.

Tak jak rewolucja przemysłowa zrodziła proletariat czynnika przerobowego, tak samo i dzisiaj tworzy się coś na to podobieństwo: USER. I dlatego zwykły czytelnik jaki nie jest programistą, musi zacząć dbać o oprogramowanie, o własne oprogramowanie – a to znaczy, że musi powstać fizyka informacji i zasady na jakich oprzemy oprogramowanie tworzące sieci. Decyzji nie opiera się na ‚widzimisię, ale na mechanizmie konstrukcyjnym jaki tworzy nasze funkcje. Oczywiście oprogramowanie nie może być ideą, aby nie powielić błędu! Oprogramowanie nasze jest, istnieje i tworzy nasze funkcje i jest tu opisane. Musimy stworzyć logiczne przełożenie, jakie wystarczy nam, do czasu kolejnych przemian, czyli do czasu, gdy orbita będzie drugim domem ludzi. Wtedy założenia naukowe będzie trzeba znów zmieniać. I na tym polega porządne trwanie w procesach ewolucji.

———————————————————————————————————————————-

 http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/06/faszyzm-kwantyzacja.htmlpost z bloga przed ewaluacją jeszcze jaki wyświetla się na równi z tym wpisem, a to ciekawe… „faszyzm”.. czytam właśnie w tej chwili, że faszyzm zrodził się jako ideologia zagrożonej kryzysem gospodarczym Europy przez rozczarowanych intelektualistów i drobnomieszczaństwa. Wzięłabym na to poprawkę.

Te różne tematycznie posty, są przykłady na to, że wnioski budowane są na konstrukcji pracujących informacji w mechanizmie jaki nas tworzy. To nie są „podsumowania autorskie”. One wszystkie bazują na wzorze jaki nas konstruuje, wyprowadzonym z teorii rotacji, indukowania, pionu, tworzenia – czyli kwantyzuje wyniki. Trzeba obrać kierunek i współpracować na tym wzorze wynikowania.  Wówczas wszystkie różnorodne programy jakie stworzymy w nowej gospodarce w erze programowania – będą kompatybilne.  [W starym języku mówi się „reguły metodologii naukowej”] Dzisiaj tworzą się programiści i użytkownicy jako tworzący gospodarkę, to nowy język jakim zaczniemy się porozumiewać. Już staje się niezrozumiałą przepaścią, a to połozy kres już obecnej kulejącej gospodarce. Zły program użytkujemy, jaki w globalizacji się objawi katastrofą.

Od samego początku tego projektu były wyraźne kody, że to właśnie Europa zapoczątkuje ewolucyjne przełożenie gospodarki, można nazwać to także ratunkowym, bo każde przełożenie daje wzrost tego, co już nie może być dynamiczne. Studiujący tożsamość Europy dowiemy się, że to tu powstała ‚fizyka teoretyczna’, która zniszczyła klasyczny obraz starego wszechświata. To spowodowało artystyczną i twórczą cudowność europejską jaką kopiowało USA. Te kody już na zawsze w Europie będą i dzisiaj się znów odzywają! Z nich możemy indukować kolejne potężniejsze moce.

Możemy uczynić cywilizowane partnerstwo. Ja w to wierzę, ale tylko gdy będzie oparte na FIZYCE INFORMACJI ESLN. Dokonamy w ten sposób udoskonalonej kontynuacji naszej tożsamości.

GEMINI

A pro’po wpisu Post 67.

KWANTYZACJA INFORMACJI – DEFINIOWANE INFORMACJE W SKALI I FUNKCJI KOSMOSU TO LUDZIE.

Dzisiaj Discovery wyświetliło dwa dokumenty filmowe o locie na Księżyc. Ja pisałam w blogu także, co o tym myślę. Wierzyłam w tą historię, bez większego zaangażowania dopóki nie trafiłam na książki popularnonaukowe w tamtych lat opisujące postęp technologiczny. Urywają się one na roku 57, zatem mamy 10 enigmatycznych lat z wróżbą: Poleca albo nie polecą.

Gdy sama zaczęłam to analizować czytając proces ewolucji rakiet, nie jestem w stanie z dzisiejszego punktu braku tej ewolucji – uwierzyć w tą historię. Dzisiaj Virgin powinno robić wycieczki na Księżyc, gdyby prawdą było nie tylko lądowanie, ale start z powierzchni pędzącego, ruchomego Księżyca o niezbadanej przecież wówczas grawitacji. Tego nawet nie da się wyobrazić dzisiaj.

Lecz tak myślę, że ja jako własne pokolenie nabywam mniej wiary w to, bo przecież uzyskuję dzisiejszą technologię i uważam, że jest wciąż słaba, do tego co można osiągnąć. I do tego co się obiecuje, czym nakarmiono nas „nantechnologicznie” także, a fizyka niedomaga by to realizować stąd mamy gospodarcze spowolnienie, a nie odwrotnie. Widzę jak stara założeniowa fizyka nie mogła służyć lotom, ani obliczeniom. Dzisiaj słuchałam o tym, że łamie się wszech obecnie zasady fizyki, jeśli mamy do czynienia z eksperymentami po za Ziemią – jest to niewiadoma, usilnie walczy się o wyjaśnienia. Hmm. Jeśli Martyna mająca dzisiaj 7 lat, nie poleci za 20-30 kolejnych lat na Księżyc, to zwyczajnie wyśmieje te historyjki. Ba! A Chiny powinny być na Księżycu już za niecałe 5 lat, pieniędzy mają kosmiczne ilości.

Co wtedy będzie z fundamentami Ameryki? Fundamenty Ameryka zbudowała na ofiarach. Niech się zatem zajmie fizyką informacji i zrobi wycieczkę na Księżyc. Oferuję pomoc.

Ale nie o tym chcę pisać w rzeczy samej. Wciąż ze starym rozmówcą wychowanym na propagandzie socjalistycznej argumentujemy za i przeciw Apollo 11. „Widziałem to na żywo„. Telewizor „nie jest na żywo”.  Mamy tu konflikt pokoleniowy.
Ale ostatnio w postach pisałam, że właśnie dlatego kwanty mają krótką żywotność w skali trwania procesów na Planecie.  ŻYJEMY I UMIERAMY. Bo stare kwanty mają tak utrwalone zapisy [ja się też zapewne takim stanę, ale wiedząc to postaram się sobie zaprzeczać ;) ], że są niereformowalne, niezdolne czynić NOWE. Niezdolne są myśleć „po nowemu”. A tego żąda ewolucja i procesy! W nowy kreatywny przełożeniowy sposób nie myśli dorosły wykształcony kwant ludzki. Tak to skonstruowała natura programująca, że mamy określony czas działania i koniec. Co się dzieje na starość? ŻAŁOŚĆ. 

To czysta technologia pojawiania się wciąż nowych kuleczek ludzkich na planecie.

Nowe pokolenia są wynikiem zbioru zdarzeń, są wynikiem jaki ma ewoluować wzrostowo, ma przetwarzać nowe dane. Projekt ESLN jest łatwo przyswajalny przez młodych, natomiast w ogóle nie przez starszych, takich dobrze po 50′.  Dlaczego? Młode jest chłonne, a starsze nie. Młode wychowuje się na wirtualności, umysł analizuje inaczej. Starsi ludzie oszczędzali, notowali ołówkami, i tym podobne. Nawet ja mając 40 lat jestem już całkowicie różna od 18 latki! Nie ważne jak się staram być otwarta, pyskatości nie akceptuję, ale muszę. To ich cecha. Pewnie byłam taka sama, słuchając mamy, ale ja walczyłam o swoje racje, tak to wspominam.
Umysł kwantowy, konstrukcja ta bardzo sprawnie przetwarza nowe dane gdy się wykształca, chłonie – ale jest nieprzydatny nauce gdy osiąga pełnię rozwoju i zaczyna się starzeć. Mój wujek jest genialny, ale tylko w zakresie założeń starych, na jakich się wychował. Część rozumie, ale wewnętrznie to zwalcza. To silniejsze od niego, nawet przyznał w tym rację. Starsi nie chcą zmian, ich konstrukcja jest niezdolna przyswoić nowości, tym bardziej podważając własne fundamenty, a młodość szuka rozwoju, szaleństwa i nowości jaka da im wiatr w żagle. Koncerny starych prezesów wzrastają na narybku młodych twórców. Dlatego radzę, zawsze być otwartym i założyć że wiedza musi ewoluować i się zmieniać. Oczywiście są wyjątki, ale w skali to jednostki policzalne. To są naturalne mechanizmy samoobronne, zapewne w skali czemuś służą, prowokują powstanie samej technologii. Gdy konfrontujemy kościół z nauką, to mamy przepaść. Ta walka mysi być mechanicznie prowokowania. Młodzież musi coś pobudzać, a starsi się bronią. Jesteśmy sterowani tak czy owak, zapanujmy nad tym.

Nie da się słuchać jak stare środowisko naukowe, samo sobie zaprzecza, z jednej strony mówią: „przyjdzie czas, że uznamy że nasze stare zasady są złe”, a z drugiej strony mówią: „musimy obronić prawa fizyki” ? CO?!

To znaczy, że „ten czas przyjdzie”, ale jak on umrze? O czym on mówi, o abstrakcji jaką sam założył aby nie dojść do prawdy z jaką się najzwyczajniej liczy. Nie, to nie jego czas na rewolucję. Ten czas ewoluuje ale niestety dzisiaj został wskazany w tym projekcie, aby dać szansę na zaistnienie w nowej rzeczywistości cybernetycznej i satelitarnej – kontrolowanej. Pokolenia nie rozumieją, że trzeba świadomie łączyć stare z nowym, a najlepiej na fundamencie fizyki informacji. Musisz zaprzeczyć temu, co sam tworzyłeś panie profesorze. Ale jaki naukowiec się do tego przyzna, żaden, będą zwalczać to, co zmienia ich fundamenty. To wzór mojego wujka, który rzuca kłody, byleby nie zmieniło to jego poglądów na jakich wzrósł. On nie umie odnieść nowych technologii do pola kodowego, bo jest elektrykiem. On musi mieć w reku dłuto. Szanuję to, dlatego młodzi ludzie walczcie, o siebie wiedzowo! Każdy się zestarzeje, ale nie wolno blokować młodym rozwoju. Gdyby babcia nie tolerowała wesołego wnuczka, ten nie kochałby jej tak bardzo.

Nauka tym bardziej i przede wszystkim ze starcami i z młodymi musi rozszyfrować rzeczywistość. Zapisy są wieczne, pisałam o tym.

Amerykańskie uczelnie, instytucje nowatorstwa, przerastają Polskę. Ale nasze umysły przerastają instytucje amerykańskie. Tak myślcie. Ja sama słucham wykładów i nie wierzę co się tworzy wokół, muszę nadążać za tym to dosłownie wyścig. To już przechodzi granice zdrowo-rozsądkowe. Niestety żadna ta wizja nie powstanie bez czynnika kodującego pola. Skala się zmienia.

Właśnie na to zwróćcie uwagę. Pracując z projektem ESLN używajcie własnej auto-analizy. Nie używajcie rozumu innych, a już nie starych w kwestiach nauki. Tu macie nowość, nowe założenia do zbadania. I sama wam mówię abyście nie zgadzali się ze wszystkim bez własnych eksperymentów i analiz. Bo nawet jak cały projekt ma wartość, to użyteczne będzie to społecznie co wspólnie się powiąże. Cały projekt ma ciągłości fundamenty wynikowe jakie zawsze uczynią waszą pewność siebie w temacie, na tych fundamentach można skonfrontować inne tematy czy teorie. Nie czyńcie wyrywkowym tego projektu. Nie bójcie się, bo ja sama rozmawiam swobodnie o projekcie z mnóstwem ludzi, ktoś może najpierw zaprzeczać, ale szare komórki zaczną pracować. Bo dzisiaj zewsząd widzimy argumenty, internet to czyste źródło danych do autoanalizy samodzielne.

Spotykam 30 latków w strefach technologicznych tępych umysłowo. Spotykam mądrych na ulicach. Nie ma reguł. Mój kolega z uczelni to potwierdza. Są osoby które tylko się martwią o wypłatę. Ale rywalizacja trwa, podlegamy państwowo pod nią. Nie można zasiedzieć się. Są hierarchiczne zadania wymagające wielkich wizji działania.

To jest niestety cecha naszej informatyki, jakiej nie przyswajamy. Starość to brzydki stan. Nędzny gdy się jest biernym politykiem, albo kimś na stanowisku strategicznym, a nie czyniącym postępu. Tak się blokuje rozwój.  To właśnie krótkowieczność. Dzisiaj przez wzmożoną pracę w niekorzystnym otoczeniu urządzeń, szybciej słabniemy i więcej chorujemy, mniej ruchu to słaba konstrukcja, ale tworzymy więcej nowych informacji. Bardzo szybko rozwija się informacja. Mamy Prawo Moore’a.

Dlatego nawet w polityce, tym bardziej w gospodarce trzeba WYELIMINOWAĆ KONFLIKT starego z nowym. Trzeba działać strategicznie. Musi być dział wizjonerów oparty na zasadach fizyki informacji.

To konflikt jaki natura rozwiązała w taki właśnie sposób, kwant spełnia zadanie tworząc nowe do około 30 lat, potem słabnie, starzeje się, już nie jest przydatny i silny, jak już jest w stanie „niezdolnym” obrabiać nowe, to się wyczerpuje. Na tyle tylko nas zaprogramowano. Dlatego zaczyna się era walki z tym systemem, era programowania. Era modyfikacji ciała! Niesamowite. Macierz wypełniamy nowymi danymi i nowe kwanty, czyli pokolenia ciągną dalej procesy wynikowe. Innym jest światopogląd dziadka, a innym wnuczka. Bo otoczenie jest inne. Wynik? Kolejny kwant tworzy sobie nowe założenia. Wojna starego z nowym.

Ale dzisiaj się państwowo na globie pozycjonujemy, a pozycjonuje tylko NOWE. Należy obrać całkowity zdecydowany CEL. Technologia musi ująć człowieka zadaniowo, stan posiadający sekwencje programowe. Nowy York obawia się własnej upadłości jako starego miasta, przechodzą sami siebie, aby przetrwać. Rozbudowują podstawę działania w przyszłości czyli infrastrukturę Penn Station. To będzie koniec NY, a nie  jego początek. Bańka kredytowa na jakiej jeszcze funkcjonuje gospodarka, musi zostać czymś wypełniona, bo jak nie, to te wizje staną się tymi apokaliptycznymi z filmów amerykańskich.

Gdyby istniał człowiek mający 2000 lat nie byłby ewolucją, ale moralistą pierwszych wspomnień. Nie byłoby samolotów, komputerów. No czy nie tak jest? Ależ dokładnie tak jest. Nowe pokolenia musiałyby słuchać starszyzny. A tak umieramy kolejno i każdy ma szanse.  Taka walka od zawsze, ale przez to spowalnia rozwiązania. Dzisiaj modyfikujemy się, by przetrwać o wiele dłużej niż te 60-80 lat. Chcesz być długowieczny, akceptuj nowe. Podążaj współcześnie, ale czy to możliwe? Jak widzę dziecko obsługujące sprawnie smartfona i 40 latka nieumiejącego władać myszka komputerową – to widzę właśnie STAN INFORMACYJNEGO PRODUKTU jakim jesteśmy. Ivo strzela na tablecie milionami pocisków i wszystko kontroluje w ułamkach sekund. Ja? Nie pytajcie.

Ja też byłam ułamkiem tematycznym przed 2006 rokiem w temacie technologii obecnych, o jakich czyta się dosłownie w nowinkach. Dzisiaj przewyższam wiedzę najbardziej zaawansowanych laboratoriów i zweryfikować można obszar fikcji i błędów od procesów jakie się krytycznie modelują. Z prostej przyczyny – tkwią w starych założeniach, ESLN ma nowe, jakie były potrzebne by rozwiązać problem. To tylko ten wskaźnik. „Chcesz zmienić życie? – wyjdź z domu”. „Chcesz rozwinąć firmę? – zmień obszar działania”. „Chcesz osiągać wyżyny technologiczne? – zmień założenia”. „Chcesz podbijać kosmos? – Zmień fizykę”. I tak dalej.

Nie ma prawd skończonych, tak, jak szybko kończące się jest funkcjonowanie kwantów ludzi. Właśnie po to, by nowe kwanty przetwarzały nowe informacje. Jakby to ładnie łączyć, to byłoby pięknie, prawda? Czy funkcja życiowa będzie skracana, aby procesy przetwarzania danych postępowały szybciej?  Dla takich wniosków muszą powstawać wzory.

 

Szanowni profesorowie, politycy i czytelnicy – ESLN nie konfrontujemy ze starą Fizyką – TO JEST NOWA FIZYKA DLA INFORMATYKA. NOWA WIEDZA O TYM CZYM JESTEŚMY JAKO PROGRAM KODUJĄCY. Kolejna rzecz i produkt jaki musiała zaistnieć dla cyber rzeczywistości, jest czystym wynikiem rzeczywistych potrzeb. Przeliczy się na pozycję i pieniądze. Tworzymy Bogów rządu globalnego. Kto i czym?

https://www.youtube.com/watch?v=798Azz-f8Uk

https://www.youtube.com/watch?v=Ti5OaadrS9I

DWIE WIEŻE ‚STARA I NOWA’ NAUKA MUSZĄ SIĘ POŁĄCZYĆ. [Dlatego, że robi się niebezpiecznie, wojskowe poczynania przekroczyło granice bezpieczeństwa pola informacji, dla wszystkich to są samobójcze działania, bo wynikają z niewiedzy o kodowaniu ].

DWIE WIEŻE STARA I NOWA