WIELKA WYSTAWA ŚWIATOWA 1851, NAPRZEMIENNOŚĆ

WIELKA WYSTAWA ŚWIATOWA 1851

130457.1

http://zalukaj.tv/zalukaj-film/10472/mloda_wiktoria_the_young_victoria_2009_.html

Metoda i mechanizm indukcyjny – balansowania ku równowadze. NAPRZEMIENNOŚĆ – bo tak działamy, to mechanizm nas budujący, tak powszechnie stosowany w nazwie „elektromagnetyzm”. A to są dwa kierunki jakie tworzą wynik.

Sztuka nieodłącznie wiąże się ze światłością, iluminacją i także z oświeceniem naukowym – tego nie można rozdzielać, tylko ubogi twórca posuwa się do rozdzielania piękna od gospodarki i nawet polityki, od całości w jakiej funkcjonuje skalowo, jakimi to właśnie zastępujemy i NAPRAWIAMY szkody naszych działań, lub działań wcześniejszych pokoleń. Piękno i sztuka mają za zadanie uwrażliwiać gatunek zwierząt jakim jesteśmy, mają zadanie balansować na arenie historycznej, to są ZAMIENNIKI okresowe,[ zaraz wytłumaczę] – mają też zadanie wykształcać w nas więcej i więcej INFORMACJI, które łączymy obecnie poprzez technologię już z Polem Magnetycznym i ekosystemowym, globalnym wspólnym otoczeniem. To co emitujemy, powraca poprzez świat jaki się buduje. My już programujemy – róbmy to dobrze i kontrolujmy system. Twórzmy inteligentny system.
Mamy zatem więcej wiedzy i sięgamy ogromnej skali oddziaływania i programowania kwantowego, globalizacja jest naturalnym biegiem [rozrostem informacji] tych zasad rozwoju. Przeciążona przestrzeń satelitarna świadczy o powadze sytuacji. Oczywiście to ludzie są kwantami przerabiającymi informacje, ale nie są „wybrańcami”. W Sieć pola informacji może wtargnąć dosłownie każdy z was, mały żuczek.  Tego uczy ESLN.

Dlatego będzie o Wielkiej Wystawie Światowej do jakiej przyczynił się „niesłabnący mecenat sztuki i nauki”. Polecam bajeczny film „Młoda Wiktoria”, piękny, pełen wrażliwości i siły, z prześliczną aktorką Emily Blunt. Poniżej pod linkiem ciekawa historia miłości i małżeństwa królowej. http://milosc.info/historie/Krolowa-Wiktoria-i-ksiaze-Albert.php

Oczywiście takie międzynarodowe konwenanse, struktury panowania i polityczne układy tamtego okresu, sprzyjały tego typu inicjatywom. Miały one cel – pokazać potęgę Anglii; w obecnej Europie nadal największą poprzez korzenie. Tam, gdzie potęga, tam pieniądze, praca, otwarte rynki. Liczne dzieci tej pary zajmowały należne miejsca w wielu Krajach, o czym sobie poczytacie, co sprzyjało logistycznie organizowaniu Wielkiej Wystawy Światowej.
Gdyby obecna globalizująca się gospodarczo planeta Ziemia [no dobra – UNIA, zawężamy to] mogła dzielić się wspólnie kulturą, sztuką, technologiami, patentami bądź stylem idącym daleko, daleko we wspólny cel – w imię ogólnie pojętego interesu idei Unii Europejskiej i czyniła to wręcz rytualnie i programowo [która to Unia obecnie wali się na łeb, na szyję, to znaczy zaczyna być dysfunkcyjna i działa w interesie jednostek, jak uciekający do szalup] – to kto wie, czy nie byłoby to bardzo dobre rozwiązanie. A czuję, że tak. [Lecz moja zbytnia ‚dobra wiara’ często się nie sprawdza].

Mamy na Śląsku nowo budujące się Międzynarodowe Centrum Kongresowe, jego istnienie nie ograniczy się jedynie do sezonowej funkcji, [żywię taką nadzieję] kapitalizm niestety wymusza ciągłą zmienność, adaptacyjność dla rozpieszczonych, przekodowanych technologią ludzi. To takie nasze znów oczko w głowie, które powinno być zmyślnie zarządzane na Śląsku i odgórnie również. Centrum Kopernik w Warszawie jeśli nie znajdzie w sobie tego czynnika napędu i naprzemienności – zestarzeje się i odejdzie w niebyt, kolejna reaktywacja będzie wymagała wyburzenia i stawiania nowego. Tak się dzieje w wieloma obiektami, stanowiącymi problem w mieście. Starego nie warto nawet remontować. Polskie myślenie jest jeszcze niezreformowane, tylko nieliczni rozmówcy jakich spotykam są inicjatorami, [to moje perły]. Jakość nadal jest niepojęta, a wystarczy skupić uwagę na Filtrach Lindleya w Warszawie i Łodzi, aby wiedzieć co mam na myśli.
Tu mentalnie wpadamy w pułapkę jaka zaczęła się w 2010 roku. My już powinniśmy się całkowicie zreformować, powinna to budować stale jedna wzrostowa partia. Przykro mi, nie-zwolennikom będzie nie w smak, ale musimy myśleć ZBIOROWO, zwłaszcza o przyszłości pokoleń. Myślenie ma wyprzedzać czasy! A u nas korupcja i brak jakości, wewnętrzny nieład osłabiają nas na korzyść i Rosji i Unii.

O tym, że wyjściem [przetrwaniem] z kryzysu jest zawsze „kultura” i to wiemy z tego aksjomatu, i z każdej kolejnej potyczki historycznej, warto pamiętać i przewidywać. Polska po PRLowska nie potrafiąca zrozumieć i nauczyć się działać nowocześnie, przedsiębiorczo – rozwinęła cech rzemiosł różnych i „domy kultury”, proszę jakie to czytelne, ale to było „za późno”, to tylko odczyt danych, ale nie zarządzanie danymi. Potem pieniądz ugrzązł w bezproduktywnych inicjatywach jakie dzisiaj są „do odzyskania” kolejnymi nagonkami. Dzisiaj to stracony dorobek, a może to ma tak być? A naprzemienność ma okresy, to tłumaczy fizyka. Wystarczy ten prosty mechanizm wdrożyć.

O „Kryształowym Pałacu” w którym odbywała się światowa wystawa w połowie XIX wieku uczyli mnie na studiach. To był okres rozkwitu przemysłu i produkcji stali, oraz nowa era szkła w budownictwie, co pozwoliło na budowę ogromnych przestrzeni handlowych zwanych szklarniami. Połączono wspólnie ideę przemysłu z kulturą. Nawet w trakcie mojej edukacji czuć było w powietrzu niebywałe znaczenie i oddźwięk polityczny tego okresu historycznego.
Trochę ciekawostek pod linkiem:
http://dziewietnastywiek.blogspot.com/2012/03/wielka-wystawa-swiatowa-1851.html

Obecne EXPO istnieje jakby już tylko po to, by istnieć, powstają jedynie lokalne inicjatywy zarobienia, ktoś na kimś, promowany jest bardziej design niż same znaczenie rozwojowe, ale znamiona skoku technologicznego… – tego nie ma. Było i minęło..znudziło się nam jak trochę poużywany mercedes nie na polskie drogi [choć na śląsku jest lepiej!]  Design czerpie formy i wzory wprost z komputerowych możliwości, ale nie ma połączenia z przemysłem, a historia ukazuje sukces i potęgę z łączenia tych obu. Jest rozwój gadżeciarstwa, lecz nie rynku pracy, a to z nim mamy problemy, z coraz trudniejszymi specjalizacjami, z coraz większym obszarem „user” jakimi łatwo manipulować. Zatem program do manipulacji musi być na podstawach fizyki informacji.  ZASADY MECHANIKI takiej jaka nas konstruuje, ESLN.

A obawy przed pierwszą światową wystawą były ogromne, oto jeden cytat:
„Matematycy obliczyli, że Pałac Kryształowy rozsypie się przy pierwszym silniejszym podmuchu wiatru, inżynierowie że galerie runą i pozabijają zwiedzających, ekonomiści przewidzieli brak pożywienia w Londynie […], lekarze […], iż w wyniku kontaktów tak wielu różnych ras pojawi się średniowieczna Czarna Śmierć […], moraliści że Anglia zostanie nawiedzona przez wszystkie plagi cywilizowanego świata, teologowie że ta druga Wieża Babel ściągnie zemstę obrażonego Boga”. Słowa te nie ziściły się, a Wielka Wystawa była ogromnym wydarzeniem, nie tylko dla ówczesnej gospodarki światowej. http://archiwum.wiz.pl/2000/00050600.asp  Zatem i moja wiara w projekt ESLN pozostanie niezachwiana.

Na wszystko jest jednak jedna zasada: WSZYSTKO W ODPOWIEDNIM CZASIE, każdy materiał ulega zmęczeniu i takim samym materiałem są twory historyczno ewolucyjne, twory z przeszłości jakie ciągniemy na siłę nierzadko – one muszą „odpoczywać”. Nie jest absolutnie dobrą strategią w planowaniu liniowym – ciągnięcie rokrocznie tego samego tematu, pieniądz potrzebuje zmian. Muszę istnieć zamienniki, naprzemienność, hibernacja, ulepszenia, czy coś tam.  Bo już nudzą nas gadżety. To jest chore! Wtedy przetrwamy i odświeżając naprzemiennie, kultura wciąż będzie atrakcyjna. Prawidłowo byłoby, gdyby nas było na to stać. To samo działo się z kopalniami, niegdyś nierentowne dzisiaj dałyby wspaniałe odrodzenie i niezależność, gdyby przetrwały w hibernacji zaplanowanej.
Polska ujednolicona mentalność nie rozumie, że nic nie jest wieczne w kapitalizmie, bo pieniądze wynikają z różnic i ze zmienności, a nie ze stałości. „Zrównoważona” gospodarka to kolejne błędy jakie nas opanowują chyba, że będzie podlegała prawom Fizyki Informacji, naprzemienności. Tym właśnie sobie zagrażamy i bez Nowej Fizyki Informacji jaka te mechanizmy pomaga rozumieć, nawet szablonować i programować – będziemy ginąć w chaosie nierozumienia zmian. To jest fala. Więcej o „zrównoważonej” gospodarce było w tym aksjomacie. A mentalność to edukacja od przedszkola i ukierunkowywanie, a nie nowe supermarkety. Teraz mniej religii i kościoła, a więcej naukowej i eksploracyjnej strony „polskiej drogi”. I kościół w trosce o siebie samego powinien to poprzeć i przetrwać, aby się znów odrodził. Naukę i Religie cechuje również okresowość i naprzemienność, nierozumiana była zawsze burzliwym zjawiskiem.

Ogólnie również w przypadku gdy zakładamy, że wystawy [vel centra kongresowe] są antidotum na kryzysy, to też mamy w tym fizykę – jest to OTWARCIE się, na nowe informacje nieprzewidziane, niezaplanowane, potrzebne by odżyć, bo to wymusza na nas kwantyzacja światła, nabywanie informacji zmiennych z otoczenia – otwarcie na nowe pomysły i inicjatywy z zewnątrz do wewnątrz. Bo kryzysy wynikają z fizycznej informacyjnej cechy braku równoważenia różnic, czyli polegają na akceptacji naprzemienności. Anty-rozwój. A przecież ta wiedza to japońskie korzenie.

Tak to jest, gdy traci się kontrolę od wewnątrz – przechodzi ona na zewnątrz, potem znów robi się odgórna i przychodzi czas na oddolną. Ziemia w ten sam sposób pracuje, dlatego zmienia się klimat półkul. Równowaga musi być zachowana, bo to mechanizm napędu. Ale równowaga jest naprzemiennością.
A także… pobudzanie nowej wyobraźni jest napędem – coś co religia hamuje. Żyjemy w sprzecznościach emitujących fluidy, czyli kody do Pola Magnetycznego, naszego klosza w jakim oddychamy tym samym powietrzem i przenika nas wszystko, kodując i modyfikując – a to taka prosta naprzemienność wynikowa.

cppersp great-exhibition 14-fot2

Daty wystaw:
* 1851 – Londyn, Wielka Brytania (zobacz: Wielka Wystawa światowa),
* 1853 – Nowy Jork, USA,
* 1853 – Dublin, wtedy Wielka Brytania obecnie Irlandia,
* 1855 – Paryż, Francja,
* 1862 – Londyn, Wielka Brytania,
* 1867 – Paryż, Francja,
* 1873 – Wiedeń, Austria,
* 1874 – Dublin, wtedy Wielka Brytania obecnie Irlandia,
* 1876 – Filadelfia, USA,
* 1878 – Paryż, Francja,
* 1884 – Nowy Orlean, USA,
* 1885 – Antwerpia, Belgia,
* 1886 – Londyn, Wielka Brytania,
* 1886 – Melbourne, Australia,
* 1888 – Barcelona, Hiszpania,
* 1888 – Glasgow, Wielka Brytania,
* 1889 – Paryż, Francja,
* 1893 – Chicago, USA,
* 1894 – San Francisco, USA,
* 1895 – Atlanta, USA,
* 1897 – Bruksela, Belgia,
* 1900 – Paryż, Francja,
* 1901 – Buffalo, Nowy Jork, USA,
* 1904 – Saint Louis, USA,
* 1905 – Liege, Belgia,
* 1906 – Mediolan, Włochy,
* 1907 – Dublin, wtedy Wielka Brytania obecnie Irlandia,
* 1907 – Hampton Roads, USA,
* 1909 – Seattle, USA,
* 1910 – Bruksela, Belgia,
* 1911 – Turyn, Włochy ,
* 1913 – Gandawa, Belgia,
* 1915 – San Francisco, USA,
* 1915 – San Diego, USA,
* 1922 – Rio de Janeiro, Brazylia,
* 1924 – Wembley, Wielka Brytania,
* 1925 – Paryż, Francja,
* 1926 – Filadelfia, USA,
* 1929 – Barcelona, Hiszpania,
* 1930 – Sewilla, Hiszpania,
* 1930 – Antwerpia, Belgia,
* 1930 – Liège, Belgia,
* 1931 – Paryż, Francja,
* 1933 – Chicago, USA,
* 1935 – Bruksela, Belgia,
* 1937 – Paryż, Francja,
* 1939 – Nowy Jork, USA
* 1939 – San Francisco, USA
* 1958 – Bruksela, Belgia
* 1962 – Seattle, USA
* 1964 – Nowy Jork, USA
* 1967 – Montreal, Kanada – Expo ’67
* 1968 – San Antonio, USA – Hemisfair ’68
* 1970 – Osaka, Japonia – Expo ’70
* 1974 – Spokane, USA – Expo ’74
* 1975 – Okinawa, Japonia – Expo ’75
* 1982 – Knoxville, USA – 1982 World’s Fair
* 1984 – Nowy Orlean, USA – 1984 Louisiana World Exposition
* 1985 – Tsukuba, Japonia – Expo ’85
* 1986 – Vancouver, Kanada – Expo ’86
* 1988 – Brisbane, Australia – World Expo ’88
* 1992 – Sewilla, Hiszpania – Exposición Universal de Sevilla 1992
* 1992 – Genua, Włochy – Genoa Expo ’92
* 1993 – Taejŏn, Korea Południowa – Expo ’93
* 1996 – odwołana Budapeszt, Węgry – Expo ’96 Budapest
* 1998 – Lizbona, Portugalia – Expo ’98
* 2000 – Hanower, Niemcy – Expo 2000 Hannover
* 2004 – odwołana Saint-Denis, Francja
* 2005 – Expo 2005, Aichi, Japonia
* 2008 – Expo 2008, Saragossa, Hiszpania
* 2010 – Expo 2010, Szanghaj, Chiny

Mnóstwo materiałów znajdziecie w Internecie, nie będę się rozpisywała, nasza obecna „nanotechnologia” także zawdzięcza swoją inspirację w tego typu wystawach, [trochę w moim wykładzie],  które równając poziom prezentujący technologie z całego świata – pozwalają wybitnym jednostkom na całym świecie się rozwijać na równym poziomie, bez sądów o to, czyj pomysł był pierwszy. Fizyka jest jedna i jest procesem. Internet daje nam taką możliwość również. To cudowne.
Dzięki takim zabiegom można i powinno z tłumów wybierać najlepszych z najlepszych i kompletować w danym okresie historycznym’ super Team do zadań specjalnych. Mi się to podoba. Globalizacja wymaga już takiej ogólnej strategii kontroli i decyzyjności, rzetelni ludzie do odpowiednich zadań, tym bardziej w dziedzinach związanych z cywilizacyjnym bezpieczeństwem – ludzie predysponowani do SUKCESU i dobrych działań ku nam wszystkim.

Współcześnie to chyba Dubaj jest taką jakby wystawą technologii… jest Nowy, Nowszy i znajduje się w nim miejsce na każdą innowację… Technologia jest tam użytkowa, kultura jest życiem powszednim. Ciekawe jak to się potoczy. Wiedząc, że energia słoneczna to przyszłość, należy im wróżyć sukces, ale w tym wszystkim jest jeszcze kontrast świata biednych i bogatych korzystających już z jednego narzędzia – internetu. Chińczycy są bardziej uspołecznieni.

Dopisek w A&B na temat wystaw zapobiegającym kryzysom:  http://www.architekturaibiznes.com.pl/start.php?opt=sites&item_id=2022
http://kulturaenter.pl/kultura-a-kryzys-dlaczego-kultura-i-sztuka-moga-nam-wskazac-droge-wyjscia-z-kryzysu/2012/03/