Wpisy

EUROPA, ARCHONCI I CRYONICS

Post w opracowaniu

 

Szokująca jest ilość informacji jaka nas/mnie zalewa z powodu istnienia internetu, mam na myśli wszelkie strony propagandowe mówiące o „kontaktach z cywilizacjami”. Nie można ignorować tematu, tym bardziej, że po to ewoluujemy naukowo, aby się tego wszystkiego dowiedzieć. Bo po co tworzyć naukę?

Ludzie są zafascynowani ufo-cywilizacjami, spiskami i tworzą z tego jakiś popaprany błędny świat wyniku, przerobiliśmy w tym aksjomacie to wszystko co ludzie podsyłali, co znalazłam w internecie – i co? A przecież wystarczy sobie wyobrazić, że jest się obecnie człowiekiem z małej chatki na obrzeżach lasu, człowiek ten zbudował swój system przetrwania, poluje, czasem jedzie do miasta po opatrunek, oswaja zwierzęta, może i spłodzi dziecko, przekaże mu wartości.. i co? Są mu potrzebne te popaprane informacje o bytach i spiskowcach? Nie. Bo każdy kto ma trochę oleju w głowie, tworzy po to, by napędzać gospodarkę ku naszej wygodzie, a nie po to by ją paprać. Resztę napędza odbiorca takich manipulacji. Im więcej tego w internecie tym gorzej. Ja także jako człowiek z lasu dopiero w tym projekcie poznający te teorie, piramidy, sekrety, ufo, spodki i inne widzę jakie to wszystko jest zwymyślane i zmanipulowane.

W ogóle nie to jest celem, nie to jest wynikiem i nie to jest sensem, czy kierunkiem. Dlatego zachęcam do technologii jaka jest naturalnym wynikiem naszego poznawania siebie, tym bardziej badaczy.  Dzisiaj człowieka się modyfikuje, łączy się go z maszyną, podlega on sztucznemu oprogramowaniu na potrzeby rządów, banków i korporacji – to jest istotne, i nie ma od tego ucieczki w  ufo i zbawienie, i tu trzeba budować ład gospodarczy, sens i wynik, aby żyć, zarabiać i funkcjonować. To jest kontakt z rzeczywistością.

Dzisiaj mamy nowe założenia, na bazie których wiemy więcej, ba – dużo więcej i to wszystko jest ważne w erze klonowania, replikacji i tworzenia kopii organów, sztucznej inteligencji, zbiorowej świadomości, klonowania zwierząt ale także i ludzi, in vitro i wiele eksperymentów o jakich się nie mówi publicznie. A kształtują hierarchię i usługi w globalizującym się i zmniejszającym świecie.  Ja mam bardzo otwarty umysł, ale jednak mam rozeznanie co jest brednią i złudzeniem, a co jest faktem jaki zmieni niebawem funkcjonowanie ludzi, waszych dzieci. jakie decyzje będą musiały niedługo podjąć, z kim współżyć w otoczeniu, i w jakim. Rosną takie organizacje niezależne, jakie wierzą, że ludzie pochodzą od ufo i mają dodatkowy krąg w kręgosłupie. To debile, owszem mili ludzie, owszem wrażliwi, ale PO CO oni to tworzą we własnych głowach i dają to światu?

ESLN daje wam fundament dla samo-rozwoju w świecie, który wygląda jak wygląda gospodarczo i się nie zmieni, trzeba go takim akceptować i stawać się jego świadomym projektantem, wtedy dokonacie jako odbiorcy jakichś zmian, możesz sobie być potomkiem dawnej ufo-cywilizacji, żyjesz i ciągniesz procesy dalej obecnie i to tyle. A co robi propaganda „uświadamiania” że pochodzisz od ufo? Mówią: „przybędą na Ziemię i coś tam”. To mnie szokuje. Polecam film „Marsjanie atakują”.  Dlatego ten projekt ESLN jest sporym procesem, przerabiającym te tematy także, szanujemy ludzkie oszołomstwo (inaczej się tego nazwać nie da), aby odnieść je do rzeczowości jaką serwuję z drugiej strony – MACIE WYBÓR I DECYDUJECIE, ale na fundamencie wiedzy i informacji, mechanizmu analizowania i wynikowości, założeń jakie służą obecnym problemom gospodarki, zaporowej starej nauce, nie pozwalającej się rozwinąć nowej technologii. Otacza was rzeczywistość, w niej przyszliście na świat i w niej umrzecie. To wasz kawałek istnienia, trzeba to właśnie wykorzystać. Została zmanipulowana, ale jest nadal prostym mechanizmem potrzeb, by funkcjonować.

Zbawienny jest fakt, że założenia ESLN wszystko wyjaśniają i tematy wyżej opisane sprowadzają do pozycji „przeszłych zdarzeń” jako pozostałości i nic więcej, na to są dowody konstrukcyjne, obnażając przy okazji GRANICE JAKIE ŚWIADOMIE PRZEKRACZAMY STOSUJĄC TECHNOLOGIE, ciąg wynikowy. Można deformować pole magnetyczne. Poznawanie musi mieć rzeczowe podstawy eksperymentu, ale nie wiary. Wiara natomiast generuje kody jakie potrzebne są eksperymentom, zatem: to założenia mówią, jak i w co wierzyć aby badać, jeśli chcemy zachować rozsądek potrzebny bezpieczeństwu z powodu zmian, jakie wprowadzamy w naturalne życie. Być może szkodzimy strefie zapisów, jakie są naszym jestestwem pośmiertnie. Fizyka informacji buduje programową zwrotnicę KIERUNKU, jaki ma tworzyć teraz technologiczny kwant – człowiek wraz z urządzeniami jakie tworzy. PROGRAMUJEMY, czyńmy to globalnie i hierarchicznie na jednej platformie, to „druga biblia”. Demokracja zawsze prowadziła do rządów republikańskich, nie unikniemy procesu rządu globalnego, zatem go projektujmy, gdzie i czym jesteśmy w modelu wirtualnej Ziemi? [jako Polska].

Nie zmienimy ekonomii, czy jej chaotycznego procesu wyniszczającego gospodarkę, bo człowiek jest jaki jest, trzeba w tym trwać, generując wciąż nowe i nowe tematy, akceptować te procesy i sobie z nimi radzić, pobudzając sensowność tego funkcjonowania – sztucznie, a jakże ale w dobrym celu czy kierunku. I jest na to nowa szansa. Wyniszczanie poprzez obecne fantazyjne korporacje i rządy, tajne sekty etc, nie dopatrzyły się kolejnej fali pobudzenia, krótkowzroczność nie przedstawiła strategii krytycznej, a wtedy jest nią wojna, zatem w ESLN dokonaliśmy czegoś znamiennego – ukazały się nowe techniczne informacje modelujące gospodarkę, ale także wiarę. Ale szanując ‚obie’ strony konfliktu. Można wprowadzając nowe dane, dać sobie czas na świadomą wizję kolejnych konsekwencji dramatu wojny w cudownej Europie i znaleźć sobie znane pole realizacji. Nie dopuścimy do tego, aby Europa osłabła, padła podporządkowana, bo Europa jest wspaniała, jest nowym dziełem twórczym, brakło tylko naukowego potencjału, tylko tyle by się odrodzić! Ludzie niezainteresowani, będą sterowani, taka się tworzy nowa gospodarka, ich dzieci będą sterowane i podrzędnie traktowane do generowania danych, tak to postępuje. Zatem dajcie sobie szansę i twórzcie naukę jako fundament. Mamy już do czynienia z wielkim monstrum cyber-technologii. Komputery i oprogramowanie sterują życiem. Twórzcie normy bezpieczeństwa.

 

…ŻYCIE PO ŚMIERCI…

Zainwestowane są ogromne pieniądze w Cryonics, czyli zamrażanie ciał. Nie jest to działka przeznaczona tylko dla najbogatszych, a reszta „do przeszczepu”.  ESLN wam pomaga w nauce w rzeczowej wiedzy, aby dostać się do takich laboratoriów, mieć taką pracę w przyszłości. Lecz nie będzie z tego normalnego przedsiębiorstwa,  gdy nie będzie fizyki informacji, a brak naukowych podstaw wiedzowych czyni takie badania „szarlatańskim eksperymentem” prowadzonym potajemnie bez rozgłosu. Kontrowersjom nie ma końca, ale także i fizycy mają wątpliwości. Dlaczego? Bo tkwią w błędach założeniowych. Nie ma platformy fizyki, założeń i wniosków – dopiero ESLN to zrobiło! Dlatego w tym poście wytłumaczę powiązanie fizyki informacji z teoriami rządów „zmarłych dusz Archontów” o których donoszą mi czytelnicy.  Wszystkie te tematy można prowadzić oficjalnie szukając wspaniałych talentów do naukowego rozkwitu. Wszystko można wyjaśniać na tyle konstruktywnie, aby otrzymać rezultaty w laboratoriach, dosłowne: DEFINICJE FUNKCJI.

Człowiek jest tylko kwantem służącym przetwarzaniu informacji. Niczym więcej. Istnieje w tym czasie, tu jako produkt, a potem pozostaje jak zapis, także w tym miejscu, jest takim zapisem jakim był za życia. Wedle wiedzy mędrców, że całe życie pracujemy na stan pośmiertny. Bo tak się utrwala zapis kwantowy w polu magnetycznym, jesteś tym, czym atakujące cię notorycznie myśli i stan umysłu, niczym innym. Gdy zostanie ‚opanowane’ wiedzowo pole zapisów, momentalnie rozpocznie się programowanie ludzi i uprzedmiotawianie ich do roli „podzespołów” generujących  dane i inne rzeczy. Już tego potrzebuje polityka bankowa, tworzy produkty pozyskiwania przez smartfony informacji o ludziach, dalej sprzedawane są korporacjom. Wojsko potrzebuje zbiorowego oprogramowania umysłów, i inne tego typu wyzwania jakie dzisiaj są podejmowane.

„Wiara” nas chroniła i czyniła boskim elementem, przypisaliśmy sobie, ssakom funkcjonującym na prawach nie różniących się od innych organizmów – cechy „boskie”, czyli wymyślone. Biblia przekłamała, że ludzie mają duszę, a ssaki jej nie mają. Tylko po to, aby człowiek nie był kanibalem. Tą informację łatwo dzisiaj zdementować dowodowo, mając założenia techniki pracy pola magnetycznego jako konstruujące nas pole informacji kwantowej w obiegu. Kwant człowiek jest modyfikowany komputerowym oprogramowaniem, manipulowanym polem magnetycznym i innymi technologiami wirtualno-technicznymi. Zatem jest produktem do modyfikacji. Nic, co nie byłoby naturalną i normalną konsekwencją rozwoju. Nauka, modyfikacje i eksperymenty pokazały czym na prawdę jesteśmy, kompletem elementów jakie można rozbijać na składowe, wymieniać, wykorzystywać i nic wielkiego po za tym.A dzisiaj produktem, który nie może żyć bez smartfona i bez internetu.

ESLN ukazało wynikowo, na bazie rotacji pola magnetycznego, czyli pola zapisów, model hierarchiczny powstawania naszych funkcjonujących ‚podzespołów’, powiązanych ze sterującym nami polem otoczenia, skalą tego otoczenia! Podłączeni jesteśmy do powietrza, istniejemy w tym ciśnieniu i poruszamy się elastycznie, bo wszystko dookoła nas się porusza. Jest to przełożeniem funkcji, tak aby wynik był zdolny wykonywać niezależna kolejną pracę, tworząc przełożeniowe „kosmodromy”. Każda z kwantowych „planet” wokół Ziemi ma wpływ na nasze powstające członki i metabolizm, a także na obwodowanie przepływu krwi zasilającej. TECHNOLOGIA PRACY FUNKCJI. Jesteśmy nią. Jesteśmy ustawieni w układzie współrzędnych.

To, co nowe, czego się dowiadujemy w ESLN, to fakt, że powstajemy na zapisach. Tu i teraz zawsze jesteśmy postacią zobrazowaną, przypisaną kolejności zdarzeń. Dlatego nie możemy opuścić planety wylatując z atmosfery. Człowiek musi się modyfikować, czynił to poprzez kapsuły, ale może czynić to także poprzez przeszczepy, nowe narządy, modyfikację ciała, hibernację być może. Można stworzyć na orbicie nowy organizm bardziej dostosowany do funkcji w kosmosie. Niekoniecznie zaczniemy od człowieka, ale od larwy, rośliny, komórki. To się czyni.

Ale to, co nazywamy „duszą” i „umysłem” jest to czystą strefą wykształcania się zapisów w tej magnetycznej objętości nas formującej, definiującej jako stan. Tylko dlatego obrazujemy się do postaci funkcji, bo spaja nas zapis, całe macierzyste pole wokół nas tworzące najpierw kwant ziemski. Człowiek powstaje ze stosunku, potem z komórki, embriona. Produkuje się jego postać w danym czasie kwantyzacji kodów, ze wzorów poprzez skalowanie właśnie, zapisujących się kodów w elementach tworzących hierarchicznie to co nas otacza. Czy to są wzory zdefiniowane w ruchach i w planetach? Zbadamy to!  Komunikaty są neuronami kontrolowane i definiowane. Komórka reaguje na otoczenie! Foton reaguje na nasze myśli. Dlaczego? – Bo jesteśmy sterowani przez całość. Człowiek to wynik, pracy i konstrukcji całości. Ma to swoją budowę i zasadę działania, i wygląd jaki ESLN opisało kolejno w blogu, w numerowanych postach. [Póki co w roboczo-wersjach, bo teraz przechodzimy ewaluację].

Nikt nie istnieje przed-urodzeniowo, to kolejne brednie jakie wniknęły w środowisko wiedzowe. Bo kwant się dopiero wykształca z zapisem stanowiącym jego postać „duchową” czyli postać czynną, myślącą.  Chyba, że posiadł zdolność taką, że umierając, zaprogramował się na reinkarnację. Wtedy urodzi się, bo już tu był. [Opisywałam, że to mechanicznie i wynikowo konstrukcyjnie nierealne, raczej życzenie, ale czy skutek?].

OTÓŻ TO.

Najstarszą wiedzą świata jest wiedza o INKARNACJI. Indie i Chiny. W oparciu o ten świat umarłych jacy kontaktowali się z żywymi, czy to normalnie, czy to podczas transów, rytuałów – powstawały pierwsze kultury na Ziemi jakie uwieczniano w zapisach i ilustracjach. Istniały na Ziemi tysiące lat temu inne warunki magnetyczne, może istniał bezpośredni kontakt zmarłych z żywymi? Zmarły oznacza tyle, że zapis na jakim zostałeś skonstruowany jako twoje zdefiniowane ciało, czyli funkcje zadaniowe, wykonawcze – zapis ten jest wieczny, pozostaje zarządzany polem ziemskim macierzystym, skalą pola magnetycznego.  To tak jak dane na karcie magnetycznej, trzeba je jakoś wykasować, a jak nie to są.

photon3 encode-function-IBM

Kody nas tworzące, istniejące w części wirtualnej pola zapisów czyli nazywamy to „umysł”, orbitują poprzez skalowanie i tak zwaną „naskórkowość”, bo rządzi nami konstrukcja hierarchiczna! Dlatego zawsze odtwarzani [rodzenie] jesteśmy z tak zwanego wzoru. Dlatego wzrastamy do pewnego momentu 26 lat i powoli stopniowo tracimy ta zdolność. Ale zapisu jest coraz więcej.

Po to się postaciuje cokolwiek na Ziemi, jakiś kwant, człowiek, obraz, etc – aby wyseparować, zdefiniować zapis! Zdefiniowac informację by służyła przełożeniowo pracy innych elementów. Wszystko jest zbilansowaną całością, [dlatego powietrza nam nie braknie]. To wyprowadził ładnie wynikowo aksjomat w blogu. Sami możecie i macie to zweryfikować studiując projekt. Tu nie ma nic naciąganego, ani wymyślonego, piszę tylko o konstrukcyjnych wnioskach, zatem do sprawdzenia w laboratoriach, przez każdego z czytelnika, nic trudnego.

O to właśnie chodziło! Tego poszukuje świat technologii, fizykę informacji zrodziła potrzeba i macie ją zdefiniowaną tu w ESLN, w tym projekcie. Czyńcie dalej ten projekt i gospodarkę wzrostową, aby mieć zapewniony byt. Tak to działa. Pracując z sensem, buduje się domy i zakłada rodziny.

 

Teraz sobie wyobraźcie, że zapis bez ciała, jest zarządzany polem magnetycznym, to jak wielki czytnik w którym znajduje się twój umysł [ilustracja wyżej], zamknij oczy, a to odczujesz dosłownie.  Nie kombinuj, nie wymyślaj – NAJPIERW ZAAKCEPTUJ NAJPROSTSZE I NAJBARDZIEJ OCZYWISTE ZAŁOŻENIA, zanim stworzysz inne byty i fikcję, rządzące planetą.

Bo przed tobą Ziemia produkowała miliardy takich kwantów, [nie ma nadludzi na Ziemi], znajdują się one jako pozostałość i zapisy na różnych szczeblach, czy orbitach pola magnetycznego, czyli w różnym miejscu. O tym pisały badania, to wynika z założeń i z obserwacji. Stąd są „zagubieni”, niewiedzący że umarli, a także pierwsze być może cywilizacje jaszczurów, jakie nie mają już wiedzy i możliwości się na nowo skwantyzować, bo nie oni to robią, ale SKALA ZIEMI! Nadrzędne procesy, budowle kosmiczne, oprogramowanie nas stwarzające. Być może w jakiś magnetyczny sposób przenikają do naszego systemu wytwarzania i nas prowadzą ku tejże właśnie technologii zapisów, [okultyści celowo ale nieświadomie nawiązują takie kontakty], potrzebne by UWIECZNIAĆ I OBRAZOWAĆ zapisy, sami siebie chcą ratować. Może tak być?  Odczytywać dane. Zauważcie, że ogólnie i zbiorowo podążamy ku tym celom, tyle że dzisiaj zyskujemy świadomość tego oprogramowania, tych nowych mechanizmów jakie może człowiek wykorzystywać wpływając na pogodę, zachowanie zwierząt etc.

I co? – I nagle wszystko nam się elegancko układa, nie trzeba wymyślać teorii spiskowych, fantazjować i siać paniki. TRZEBA BADAĆ! Budować laboratoria, iść wynikowo. Chyba, że zaprzestaniemy wszystkiego.

Gdy produkt człowiek chce stać się „czymś więcej” musi zacząć wymyślać ideologie, programować siebie i poznać strefę zapisów, musi się samo-modyfikować, ale nie zmniejszając skalę – lecz pokonując SKALĘ PRZYPISANIA. Prawo Moore’a. Musi wejść w strefy pola magnetycznego, w strefy zapisów danych o nim samym. MUSI ZACZĄĆ PROGRAMOWAĆ SIEBIE POPRZEZ OTOCZENIE, POKONANIE SKALI OTOCZENIA.

W tej strefie otoczenia i zapisów pola magnetycznego, znajduje się tak wiele danych, także z mnóstwa naszych elektronicznych urządzeń, że bez programowania trafiamy tam na ślepo, może się samo-krzywdzimy? Odsyłam do projektu „Filadelfia”. W tej strefie toczą się „wojny”, być może każdego z takich bytów. Może są tam i cudowne byty, ale co mnie to obchodzi? To strefa przegranych z systemem. Tam będę także i ja, i ty, i każdy kolejny. To potwierdzi na 100% laboratorium, do tego wystarczy drobna próbka i program komputerowy. Zasady konstrukcyjne SIĘ SKALUJĄ, o tym właśnie mówi cały projekt ESLN. To nazywamy życiem: przeskalowane funkcje, coraz bardziej złożone.

Otwarcie oczu na kontrast wiary, religii w opozycji do technologii i faktów, uzmysłowi wam rzeczywistość i własne bycie tu i teraz. Tym jesteś, reszta to dorabiana fikcyjna filozofia, ale w jakim celu? Odpowiedzi masz przecież tutaj.  Nie podobają ci się? Po to właśnie „uaktywnia” się człowiek, bo coś mu się przestało podobać. Wobec systemu, ale też wobec innych ludzi, a to źle. Przestań oddychać, a cię nie ma, to chwilka gdy dysfunkcja obwodowania sprawia, że się ‚popsujesz”. Pompuje cię cały mechanizm rotacji i pracy pola magnetycznego, które jest OPROGRAMOWANIEM. Nie ma żadnych innych podstaw, by myśleć, że ludzie przed nami, byli tworzeni innymi prawami, inną mechaniką, niż świat wokół nas, od zawsze kamienie, trawy, wody, chmury etc.

„Interesuje mnie sama moja istota, a zatem uczę się technologii i bieżących postępów naukowych”.

Manipulacji polem magnetycznym może być nieskończoność narzędziowa, poczynając od naturalnych zdolności ludzkiego umysłu i sposobu działania, człowiek to odczytywacz danych jakie przełożeniowo transportuje pole hierarchii warstw nas tworzących, ‚czas’ to kodowe tworzenie się w obraz. Ale nie bardzo umie to robić sam, zatem ‚wróżkę” nazywa zjawiskiem mistycznym, podczas gdy ona umie coś odczytać wcześniej, albo później. ESLN projekt to dokładnie wyprowadzał i opisywał, wszystko po to, by to eksperymentować. Tworzą nas przełożeniowe systemy i zapisy, stąd tyle możliwości odczytu zawartych w nich kodów, przetwarzania i definiowania. Kto to robi? Ludzie, czyli kwanty z tego zbudowane. Mniej lub bardziej zdolne.

Manipulują polem różne anteny, wstrząsy, informacje nadawane, fale uderzeniowe, a radioaktywne odpady są najgorsze! Upadek na głowę może przeprogramować umysł, dlaczego? A dlaczego Indianie albo hipnotyzer uderzeniem w łopatkę potrafi wprowadzić cię w stan, w którym przejmuje on nad twoją jaźnią kontrolę? BO CZŁOWIEK JEST INSTRUMENTEM PRZEŁOŻENIOWYM ZOBWODOWANYM I PROGRAMOWANYM. Znając hierarchię iw warstwy, wiesz jak programować. To technologia, ale póki co najlepszą maszyną jest drugi kwant człowiek. Dlaczego? Bo jest wyposażony we wszystko to, co próbujemy otrzymać produkując przedmioty, akceleratory, komputery, inne. Musielibyśmy stworzyć tyle elementów przełożeniowych różnych maszyn, aby zarządzać warstwami pola magnetycznego, które to warstwy konstruują nasze funkcje i podzespoły. Ogrom!

Każde nowe pokolenie, będzie z łatwością wchłaniać to, co ja tutaj przekazuje, bo ta wiedza pochodzi dokładnie od pola informacji, ja ją tylko przetwarzam idąc założeniami! Wynikowością. Bo tak ma być, po to, to robimy, aby pokonać skalę, aby przetrwać. Ale przerwać pokoleniowo, aby dojść do zapisów i utrwalania? Człowiek to kropka w ciągłości trwania kwantu ziemskiego. Jeśli mój umysł jest wieczny, to będę używała świata skwantyzowanego, aby dążył do technologii jaka w przyszłości może mnie „odczytać z macierzystego pola i zobrazować”… czy nie tak?

Nie filozofujcie inaczej, bo takiej wiedzy nie ma. Czynimy założenia na danych jakie wygenerowali ludzie wcześniej. Kwanty informacji pozostawianej dla nas, kolejnych.

 

Mam jedną radę dla tych, którzy mi posyłają linki o bytach, spiskach, okultyzmach, duchach, etc – zajmijcie się sobą ‚tu i teraz’. Rządźcie sami sobą. Kodujcie swój własny umysł na „przetrwanie”, bądźcie autonomiczni i niezależni, a zobaczymy do czego dojdziecie. Warto także trochę poczytać o dziejach świata, barbarzyńcach, arabach, handlu, kulturach, procesach, etc aby „spaść na ziemię” i nie produkować bredni.

Naszą niestety porażką, nas jako produktu jaki chce przetrwać, jest nietrwałość i rozkład ciała, utrata funkcji czynnej, zależność od czystego powietrza, pożywienia i nieskażonej produkcji koniecznych, by funkcjonować i wykonywać polecenia programu nami rządzącego – rodzimy się z wszczepionym programem, realizujemy siebie, coś co nas męczy i nie daje nam spokoju, szukamy spełnienia. A ‚dzisiaj’ szczepionki mają kontrolować człowieka dosłownie w wirtualnej sieci. Ale, że zbiorowo realizujemy oprogramowanie ziemskie, to musimy być modyfikowani, by nowe informacje wynikowo realizować. Póki co, tą modyfikacją jest naturalna replikacja i rodzący się nowi ludzie, po nas kolejni i kolejni, ale przetwarzający NOWE DANE. Oni się już będą rodzić „zdolni inaczej”, bo nasze techniczne „sygnały” i „informacje” w obiegu pola magnetycznego wpływają na nowe kwanty. W tym otoczeniu pola i informacji rodzą się nowe dzieci. Wyniki świata kwantyzowanego.

Nasza kultura ubożeje i także ma to uzasadnienie w kierunku, w jakim podświadomie podążamy.

Ot cała tajemnica produktu człowieka, który musiał obecnie poznać czym jest w ERZE PROGRAMOWANIA I BUDOWANIA SZTUCZNEJ ŚWIADOMOŚCI I INTELIGENCJI. Nie może być inaczej! Sami teraz widzicie, że bez tej wiedzy, czyli nowej „wiary” budowanej na założeniach konstrukcji, ta sztuczna wartość nie zaistnieje, że mamy „nic” tak na prawdę.  Martwe serwery pozyskujące dane o ludziach, na co i po co? Aby powstał Bitcoin.. aby powstali nowi bogowie?

Resztę twórzcie sami, wykonuję tu kawał roboty.

W każdym bądź razie, fizyka informacji ESLN jest pierwszą taką platformą aby zacząć to wszystko spójnie wynikowo badać. Po za ta platformą nic innego nie ma.  Sumuje się nam tutaj dosłownie wszystko.

 

png-esln1

Rozdział 24

DLACZEGO UMIERAMY – TROPY DO KODOWANIA

Idziemy znakami, podświadomość prowadzi ten projekt, zatem jeśli mamy pisać o umieraniu, musi mieć to związek z technologią kodowania, niezaprzeczalnie. [Dopisek 2014 – Jak się dowiecie w trakcie procesu – sprawdzi się nam ta ścieżka.  Maszyny muszą zapisywać, musimy zatem wiedzieć, że i my jako maszyny, produkt natury wypracowany na bazie zapisu i utrwalenia wzorów jakie nas replikują,  jesteśmy zapisani w polu, proste. Nie znikamy w nim, ale jesteśmy wieczni. Membrany znikają, zapis nie, stąd duchy, zmory i niewiedza tamtego świata samobójców, że przecież jakto, miałem „nie żyć”. Ale stan kwantowy jakim jesteśmy nie znika, ulega przemienianiu. Tylko tyle i aż tyle].

Pobyt kosmonautów w stanie nieważkości jest naocznym dowodem na to jakie informacje zawiera Pole Magnetyczne i jak bardzo człowiek stanowi formę powstałą z tych informacji zawartych w otoczeniu, albo zależną od tych informacji. Ciało pozbawione kontaktu z magnetycznym oddziaływaniem zanika. ESLN już od dawna śledzi ten trop i okazuje się on (eliminując nadmiar wiedzy) bardzo prostym mechanizmem.

Uformowaliśmy się pod  ”kloszem” magnetycznym Ziemskiej atmosfery i do niej całkowicie przynależymy, cykl przetwarzanego Ekosystemu powoduje, że nie istnieją formy trwałe. Czyli, ewolucja potrzebuje prób, przeniesienia, powielenie, replikowania, ćwiczeń, powtarzalności, żeby osiągnąć „więcej”. Cykl kodowania następuje w czasie (czaso-okresie powstawania skali, czyli mechanizm spinotroniki jaka to wszystko wokół nas wypracowała) i jego niewolnikami jest wszystko dookoła, jest produktem wynikowym. Wszystko jest dostosowane swoją trwałością, do cykli „bezpiecznych”, zapisanych, kontrolowanych, obliczonych. Oczywiście w danej skali do danego czaso-okresu.  [Dopisek 2014 – dowiemy się o systemach samoobronnych, czyli o porządku i hierarchii powstawania warstw z jakich i my jesteśmy produktem, to te warstwy nas stwarzają i jesteśmy, rany się goją itp] Kontaktując się z tymi warstwami jesteśmy „leczeni”, to nas chroni, a obecne technologie i eksperymenty niszczą ten porządek z braku wiedzy i właściwej fizyki informacji.  ESLN jest jedyne na tym świecie, które to wyjaśnia. Dziękujmy za to.

Natura toczy walkę. Chce więcej – ale nie może. [?] Dlaczego tak się przeistaczamy, no aby trwać.

Analogia myślowa: Jesteśmy energią „żywą” powstałą z wody (przewodnika). Budując się jesteśmy jak budowla z betonu, lekka, świeża, o niewielkiej ilości informacji, czyli po za cegłami cząsteczek, dźwigamy dodatkowo ciężar informacji. Beton w pierwszej fazie zawiera dużo wody, tak samo ciało człowieka. Z wiekiem zaczynamy „osiadać”, twardnieć i suszyć się. Jesteśmy jak budynki (w wielkim obrazowym uproszczeniu) tracimy wodę, ale z drugiej strony zyskujemy więcej informacji. Informacje potrzebują mechanizmu nerwowego, który z wiekiem się osłabia podobnie jak ciało. Sami do tego dopuszczamy pijąc alkohol, paląc i żyjąc w stresie. Nie ćwicząc ciała i mózgu starzejemy się szybciej. No przecież ciało też można zmumifikować, ale cała woda z niego zniknie.  Nie wiem czy to dobry przykład, ale taki mi się stworzył.

Niemowlę to papka z wody, cząstek i zakodowanych informacji, twór, który dopiero się wykształca z embrionu, który dopiero odbierają bodźce, uczy się i dojrzewa, w dodatku ma zapewnione środowisko wzorcowe. Czysta technologia mechaniczna. Właśnie ta niewytrzymałość naszego ciała powoduje rozrodczość, a dokładnie replikację, ale w trakcie projektu się dowiemy więcej, wyprowadzimy to. Wytworzyła również system „przechowywania danych”,(geny) by powielać model budowli. Etap tworzenia pozostawia ślady do nauki.

http://www.sciaga.pl/tekst/22300-23-wplyw_stanu_niewazkosci_na_zdrowie_czlowieka

Pod tym linkiem jest bardzo dobry opis wielu zjawisk jakie towarzyszą odkodowywaniu. Samo ciało człowieka jest tylko złożoną budowlą, tak żeby funkcjonowała, podatną na wszystkie zmiany czynników atmosferycznych, czyli zewnętrznych.  Jest za to nieodłączną częścią inteligencji magnetycznej (równowaga, żyroskop, coś tam o czym się dowiemy z czasem), która to ciało utrzymuje w pionie, w synchronizacji i dzięki temu je stworzyła i ono funkcjonuje! Istnieje, bo istnieją organizmy, których mózg się rozwija, czyli „rozwój” inteligencji. Inteligencja ma swoje cele. MY jesteśmy tą inteligencją z inteligencji.

Na bicie serca ma wpływ jakaś kosmiczna częstotliwość. I my ją tutaj w tym projekcie znajdziemy i zbadamy.

Używając umownie nazwy „pole magnetyczne”, rozumiemy przez to bardzo złożony ustrój, w którym przekaz, sonda, zapis, czas, efekt – informacji odbywa się czterema, a może więcej, drogami kodowania. Szarpaną (jak błyskawica), Falową, obrotową i całkowicie prostą. Być może stąd powstała teoria strun i obrazuje ona jedną z dróg kodowania. Ale nie bierze ona swojego początku w „dźwiękach”.

Wzrost człowieka ma niemałe znaczenie w pojmowaniu teorii obrotu, pionu i kodowaniu. Dopóki odnotowujemy wzrost, dopóty jesteśmy młodzi, wzrost wynika ze spinotroniki, podlegamy rozwojowi, w pewnym momencie nasz dalszy wzrost jest niemożliwy, z samego działania przyciągania magnetycznego. Podobnie jest w całym kosmosie. Dopóki wzrost planet jest możliwy i nie ogranicza ich siła, to one powstają. Potem ulegają rozkładowi wewnętrzną walką. Człowiek również toczy taką walkę z siłami natury, chce rosnąć, a nie może. W sumie to wojna systemów, ale o tym się dowiemy z czasem. Degraduje się i starzeje nasza membranowa struktura nietrwała.  [Dopisek 2014, jak się dowiemy z projektu w interesie natury wcale nie jest nas utrwalać na zawsze, bo nowe kwanty [urodzenie dzieci] to nośniki nowych informacji zawartych z naszej produkcji, ich nowe mózgi mają wkodowane nowe duchowe cele, wszystko pobierają z pola magnetycznego, są elastyczne i bardziej przystosowane do tworzenia]  Toczy się walka pomiędzy skalującymi elementami wynikowymi. Ta niewidzialna walka, nieodczuwalna przez nas powoduje osłabienie konstrukcji, brak sił, niewiedzę, błędy. „Starość” nie istnieje, istnieje stan, blokada magnetyczna powodująca taka degradację, może to jest tak obliczone.  To jak ciśnienie naszej atmosfery. MY chcemy wzrastać, ale ciśnienie nas blokuje, chcemy się przemieszczać, ale nie możemy, to z kolei doprowadza do zmęczenia materiału, chorób. Stawanie na głowie spowolni starość? Być może. Pion nadany, wzrastanie człowieka dyktuje zapis kodów magnetycznych. Eksperyment z okularami, przez które widzimy do góry nogami- pokazuje -jak szybko reagujemy na kody, gdy zaczynamy przez te okulary widzieć prawidłowo. Informacje nas dostosowują, jesteśmy niewolnikami pewnego cudownego porządku, systemów samoobronnych.

Czynników starzenia jest wiele,  mają związek z informacjami. Zakładając, że ogranicza nas klosz Ziemskiej atmosfery, mnisi chińscy wyglądają młodo, nie tylko dlatego, że unikają słońca, ale odbierają ograniczoną ilość informacji z otoczenia, dbają o dobrą synchronizację, zarządzają energetycznie samym sobą. Ich umysł przebija klosz, tak zwane kanały energetyczne, przedłużające sprawność i młodość, to nic innego jak „przebicie się” przez klosz atmosfery i spowolnienie zużywania się ich ciała w wyniku wyżej opisanej walki pod ograniczającą kopułą. To trochę filozoficzne, a czy mechaniczne to dopiero zbadamy an założeniach ESLN. To nie tyle bardzo mądre – to zmieni naukę na zawsze. Ale trzeba dorosnąć do tych zmian. Coś co nawet mi się jarzy jako abstrakcja, może wcale nią nie być. Ale ja to sprawdzę.

„Zamrażanie powoduje ograniczanie informacji, dlatego potrawy się nie rozkładają. Hibernacja powoduje trwałość. Pojazd ESLN jest zahibernowany dlatego zachowuje swój antygrawitacyjny stan.”

Czy kosmonauta może utrzymać masę ciała? Przy założeniu, że potrzebuje kodów z informacjami zawartych w polu magnetycznym naszego ciała (cegieł), a te z kolei da się wyodrębnić z genetyki, to chyba proste.

Dla katolika duch w ciele to jakaś niewyjaśniona „postać”. Dlatego, że tak nas wyuczył chrześcijanizm. Ale duch to mechanizm programowy. Działanie synchronizacyjne warstw informacyjnych, kody jakie nas tworzą i prowadzą.  Wirtualna przestrzeń matematycznego kosmosu zawarta w elementach na jakie się skałdamy. Mechanizm do modelowania nowymi narzędziami pola magnetycznego. Dla naukowca „duch” powstaje wraz z człowiekiem, to fizyczne otoczenie oddziaływające na wszystko dookoła, można je nazwać inteligencją, zapisem kodów, zawartą w polu magnetycznym.   Duch to zapis, i kody jakie nas programują.  Inteligencja czyli samo-analiza danych jakie generuje się od niemowlęcia. Tworzy od zera.

A przed urodzeniowo, też są kody. Rządzi tym cała Ziemia kodów, hierarchii i zadań. Można było setki lat temu zaprogramowac kto się urodzi dzisiaj. I kwant ziemski z pamięcią kodów uaktywni ten proces. Ale na tym etapie projektu, będziecie oponować. Dlatego trzeba czasu aby się z tym oswoić i potwierdzać w laboratoriach. [Zdejmij skórę’].

Dla atomów, najmniejszych niedegradujących, niepodzielnych samych w sobie – czas nie istnieje. Czas istnieje dopiero w skali.  Czas jest potrzebny na stwarzanie, kody się realizują w postać. To jest czas.

 

 

 

TARCIE   http://esln.pl/rozdzial-15/

Wstęp do kolejnego rozwinięcia: Streszczę fragment jednej z moich ulubionych książek „Człowiek w przestrzeni-loty sterowane statków kosmicznych”: „Jurij Gagarin podczas swojego lotu na orbitę okołoziemską doznał euforycznego stanu spowodowanego antygrawitacją. Ówczesne rozważania mówiły, że świat bez ważkości daje dobroczynne warunki biologiczne. Maszyny zużywają się wskutek tarcia, życie nasze na powierzchni ziemi  jest ciągłą walką z siłą ciężkości. Serce musi wykonywać ciężką pracę pompowania krwi z członków niżej położonych do góry (odczucie odpoczynku gdy człowiek leży, pochodzi stąd że praca serca jest wtedy mniejsza). Stąd dalsze rozważana, że organizm doznaje mniejszego zmęczenia w polu ciężkości słabszym niż to, jakie panuje na Ziemi.”

I mój dopisek: Tylko że, trzeba zauważyć, że ciało powstaje dokładnie w miejscu jego powstania, ” Już od wielu lat wiadomo, że ciało ludzkie jest “zapisane” w wielu warstwach materii, nie tylko w fotonach. I bez istnienia w tych właśnie ziemskich warstwach, ono nie istnieje i nie powstaje, a w przestrzeni kosmicznej – po prostu zanika.”

Stąd wizerunek materii otaczającej Ziemię, która stanowi konstrukcję z systemów skali, na których „wspina się” kształtujący twór człowiek, staje się coraz bardziej niezależną funkcją. I o to chodzi.  Mechanizm w którym jak po drabinie, pokonując szczeble i dokładając kolejne „cegły”, by się na tej drabinie utrzymać, atomy przybierają formy w większej skali. Jest to mechanizm ciągły, nie dający się „zatrzymać”. Obieg informacji w skali najmniejszej budowy strukturalnej nie pozostawia nam wyboru, musimy się „zmęczyć” i umrzeć w każdej kolejnej formie i skali. Swoją drogą zastanawiające jest, że nie wyrasta nam np trzecia ręka, albo nie rośnie głowa, po to by „wydobyła się zmaterializowana nieśmiertelna informacja (została zmieniona w prokreację). Czy to sugeruje, że nasze formy są zamknięte? Nie, to błędne myślenie (filozoficzne), my się wciąż zmieniamy i ewoluujemy i! dostosowujemy do wykonywanych czynności i do tych które w przyszłości będziemy chcieli wykonywać. Czynności jakie powtarzamy, kształtują nasz wygląd. Są one jednak na naszą korzyść długotrwale trwające :) i Nas jakby udoskonalają. Dlaczego tak? bo od jednego atomu do wszystkich z jakich się składamy plus czynniki kodujące istnieje długi ŁAŃCUCH POŁĄCZEŃ – budowlany. Jakby nas rozciągnąć w linii prostej, porozłączać ogniwa łańcucha w każdej skali, otrzymamy długość i czas w jakim coś się zmieni. Myślę, że w skali ludzkiej czas do długości można zmierzyć cyklem spacerowym. Ile przejdę tego odcinka, tyle czasu zajmie mi dostosowanie się do zmiennych czynników zewnętrznych. To takie filozofowanie z którego wynika tylko jeden wniosek – coś od czegoś jest zawsze zależne. Świat wewnętrzny od zewnętrznego, a zatem występuje TARCIE. Gdy go nie ma, nie ma zależności, która daje powód do istnienia. Stąd również paradoks dobra i zła, życia i śmierci itd.

„Bo do tarcia trzeba dwojga”. ESLN

Myślmy prawidłowo i prawidłowo wyciągajmy wnioski! To da nam obraz struktury i metod kodowania naturalnego.

Rozdział 21

TECHNOLOGIA I ŚRODOWISKO

odpady
NANOTECHNOLOGIA A ŚRODOWISKO

WSTĘP
Każda technologia wspomagająca ludzkie życie ingeruje w ekosystem. Potrzeby rodzą myśl ludzką, potem następuje cykl wydobywczy, budowlany, użytkowy, a dopiero na końcu widoczne stają się konsekwencje wszystkich naszych działań.

Dzisiaj obserwujemy wiele niekorzystnych zmian w środowisku, których przyczyną jest składowanie nieutylizowanych odpadów. Nie ma optymistycznej wiadomości. Odpowiedzialność za środowisko odpadów spada na państwo, te z kolei prowadzi politykę na odległość. Nieskuteczną, prostą i niewyprzedzającą zdarzeń. Państwo to jednostki, które interesuje wypłata, a już mniej ideologia.  Struktury są wadliwe.

Polityka odpowiedzialności jest polityką najtrudniejszą do zrealizowania. W ogóle co to takiego? Wymaga moralności i mądrości ludzkiej. Czynniki te nie występują w biznesie – bezwzględny zysk to założenia większości korporacji na świecie. Celem jest pieniądz, a nie życie ludzkie. Gdyby tak było interesowalibyśmy się wiecznością osobowości po śmierci membran ciała.  Tylko zmieniamy stan. Kwanty zmieniają stany.  Człowiek to kwant.

Skala takiej działalności to skala problemu odpadów i powstające różnice klasowe, a to tylko katastrofa – to wymusi na nas reorganizację globalizmu. temu służą komputery, sterowaniu, kontroli, bilansowaniu…

ŚRODOWISKO
Wszystkich ludzi na ziemi łączy: powietrze, woda i produkcja, a dowiadujemy się w ESLN, że wspólne pole kodowe także. Po dziś dzień widzimy tradycyjne wielkie odpady, czyli efekty naszej produkcji, zanieczyszczenia w wodzie, zanieczyszczenia w powietrzu. Nie radzimy sobie z nimi wbrew temu co słyszymy i jak przeciwdziałamy. W jaki sposób chcemy więc poradzić sobie z polityką niewidocznych maleńkich odpadów nowej nauki, która wyprzedza czas? Z produktami nanotechnologii?

Nanotechnologia to miniaturyzacja. To produkcja rzeczy niewidocznych dla naszych oczu, o nieprzewidzianym działaniu, zagrożeniu co dowiedzie ESLN w tym projekcie, głownie z powodu niewłaściwej fizyki jako fundamentu. Jeszcze nie wiemy, w jaki sposób produkty będą się rozkładać, jak zmienią nasze geny. Jak wpłyną na ekosystemowy mózg, który bilansuje naturę. Naprawia szkody w sposób naturalny, lub ich nie naprawia, bo czas rozkładu, a czas zmian się kłócą. Będziemy pisać o tym geo”-coś tam powiązaniu. Nanotechnologia ingeruje we własności fizyczne stwarzanych materiałów. Czy to będzie medycyna, informatyka, przemysł motoryzacyjny, odzieżowy, żywnościowy, czy też biotechnologia – w każdym z nich zetkniemy się z niewidocznym produktem, który prędzej czy później będzie żył życiem własnym. Im mniejsze tym groźniejsze. Wyścigi zbrojeń i polityka bezpieczeństwa w Państwach wymusi stosowanie się do nowych przepisów i my, jako konsumenci będziemy pod wpływem działań wielkich grup rządowych. Będą chipy, szczepionki i inne rzeczy.

Nie negujemy nanotechnologii, która przecież ma pomagać w spełnianiu marzeń, ma nas ratować przed chorobami biorących się w większości z dotychczasowych zanieczyszczeń. Sprzedaje nam się ją jako drzwi do kariery i pięknego świata. Nanotechnologia ma nas wyręczać w ciężkiej pracy, ma sprawiać, że staniemy się bezrobotni, staniemy się produktem informacyjnym i tak trzeba modelować gospodarkę i rynek pracy. Ma nam wskazywać super przedmioty, o przydatności, których dowiadujemy się z reklam. TED warto śledzić o czym tam się mówi, tego nie ma w polskich mediach, a kształtuje glob.

Pora to wyjaśnić. Wkraczamy w świat nie nanotechnologii, ale NOWEJ ŚWIADOMOŚCI XXI wieku. Bez świadomej polityki środowiskowej nie wyjdziemy z matni, w jakiej się znajdujemy. Nasi politycy mają wiedzy mniej niż dzieci, podczas gdy USA, Niemcy, Francja, maja jej znacznie więcej  i nami sterują z Brukseli. Gdyby się spokojnie zastanowić, do szczęścia potrzebujemy: zdrowia, radości, przyjaciół i czystego, pięknego środowiska. I tylko wówczas człowiek potrafi dalekosiężnie dostrzec politykę środowiskową jaką należy prowadzić. Wszystko to po to, aby wyprzedzić w analizach nanonaukę i przewidzieć zatrważające dla NAS zagrożenia. Kierować jej efektami.

W grę wchodzi ryzyko takie jak niewola, uzależnienie od technologii oraz nanotechnologii i najgorszy: kanibalizm, samobójstwa, coś co wyprowadzi projekt ESLN. Samo stosowanie białka ludzkiego do telewizorów i i-phonów jest czym?

Równowagą dla działań produkcyjno-biznesowych są wszystkie organizacje zjednoczone wokół ochrony środowiska, byle nie skorumpowane, ale w to nie wierzę. To także fundacje promujące podobną świadomość, może być to działanie obustronne, ale jednak skupmy się na wieczności. Kontrolują stosunek produkcja – odpady. Ustanawiają rygorystyczne przepisy, którym podlegają państwa, a im z kolei przemysł. Odpowiednie jednostki wprowadzają także kontrolę odpowiedzialności podziału: bogaci – biedni. [Dopisek 2014 – pod koniec 2014 roku ten market biznes chyba osiągnie apogeum. Już Bill Gates mówi o oddawaniu zysków na nowo swoim pracownikom, taka spirala powiększania dochodu]

Powinniśmy dążyć do powstania jednej wielkiej organizacji zjednoczonej, kontrolującej środowisko na całej kuli Ziemskiej. To będzie bilans cyfrowy, wspólne dane w Polu Magnetycznym, bo wspólnym polu. Ekosystem, w którym żyjemy to kulka, którą eksplorujemy turystycznie i zawodowo. Kulka, zamknięty klosz.

Nanotechnologia rozpoczęła nowy rozdział bycia człowieka, zmienia nasze geny. Czy zatem człowiek będzie odpadem? Bo dawcą już jest od dawna.

 

 

ODPADY TO KWESTIA MYŚLENIA. Waste – is a matter of thinking.

7 mln ton odpadów trafia rocznie do mórz i oceanów (CNN)
Na wiele rzeczy obecnie w naszym systemie życia, konsument nie ma wpływu. Sprzęty AGD w gospodarstwach domowych ulegają przedwczesnemu zepsuciu. Tak wyglądają obecne strategie handlowe korporacji produkujących taki sprzęt. Praktycznie wszystkich, po za kilkoma, które można wymienić na palcach jednej ręki.

Popsuta trzecia pralka do prania, w ciągu kilku lat, zaraz po zakończeniu gwarancji, świadczy o tym, że świadomie manipuluje się popytem.  Są Państwa, które niestety to przyciągają, bo mają słabą pozycję gospodarczą. Oprócz pralek, mamy bojlery, żelazka, ekspresy do kawy, piece, sprzęt muzyczny i wiele innych przedmiotów, które są u każdego z Was.

Podobnie jest w przemyśle samochodowym, nie tylko producent, ale serwisant i kooperanci – mają swoje strategie na zwiększony popyt. Nie są to strategie – ulepszona jakość, ale gorsza jakość – ODPAD. Uszczelka w szyberdachu Peugeota (XX), który chwali się proekologicznymi strategiami – pęka po jakimś okresie użytkowania. Nie do wymiany, nie do naprawienia. 5000zł kosztuje nowy. Musimy kupić, bo kapie nam na głowę. Oto te strategie. Mały kluczyk, który się zniszczył nagle w portfelu – kosztuje 500zł.

Tak, potrzebujemy. Ale też wymagajmy dla siebie samych, uczyńmy radość z gospodarki. Czy nie da się? Wciąż spotykam ludzi segregujących odpady. Są.  Ale te orpady nie mogą spadać na Afrykę, albo do oceanów.

Telefony komórkowe, które psują się również po okresie pogwarancyjnym. To nie kwestia niemożności wyprodukowania dobrego produktu, to kwestia zysku ludzkiego kosztem innych. Kosztem czasami złego Prawa Państwowego. Ale też jest sposobem na CEL istnienia konkretnej firmy – człowieka.

Mając świadomość bubli kupiłam najlepszy model Nokia swego czasu i używam go do tej pory.  Bagażem każdego z osobna jest zużyty sprzęt, czyli śmieci pod nogami, 7 zużytych telefonów w trzy lata!  To 7 baterii emitujących toksyny do atmosfery w Chinach na wysypisku. Rodzina produkuje średnio 1440kg śmieci rocznie. Korporacje, każda z osobna produkuje kilkanaście ton rocznie, odpadów nie dających się utylizować. Składowane na polach, w wodach i w beczkach. Ustawy nie regulują gospodarki odpadami jak powinny. A w Polsce obawiamy się odpadów z jeszcze nie powstałej Elektrowni Atomowej.

Niestety co zrobić skoro potrzebuję nową pralkę, a w centrum handlowym Pan informuje mnie, że wszystko co sprzedają to szmelc, jedynie pralka Holenderska, to trwały produkt, ale kosztuje 60000 zł. Mnie nie stać. Jak dbać o jakość i ograniczać odpady?

Krzywa wykresu cena/jakość radykalnie idzie w dół. Utylizacja jest wysokim kosztem – nieopłacalnym? A zdrowie jest opłacalne? Wszyscy trąbią o ekologii i co2. Udając ślepotę i głuchotę wobec faktów. Ale o czym ja tutaj piszę?

Zobaczycie o czym. Kończy się ta bezmyślność, bo zaczyna się samo-wynikowość.

W tym momencie Państwo powinno przejąć zadanie do którego jest najbardziej predysponowane. Regulacja zarobków, kosztem świadomego udziału w JAKOŚCI NASZEGO RYNKU I W KONSEKWENCJI UDZIAŁU W ZATRUWANIU ŚWIATA.

Małe zarobki to bieda – bieda to kupowanie tandety, tandeta to ODPADY (szkodliwe i toksyczne). A biedę tworzą wielkie korporacje z premedytacją – ludzkie jednostki. Bogaci nie są święci, nawet jak dzielą się zyskiem.
Polska to jeden z większych „producentów śmieci” i brudu. Tak wchodzimy w XXI wiek?  Z odpadami na plecach. Panuje popyt na tanie rzeczy. Z coraz większymi różnicami klasowymi, doprowadzamy do problemów. Rzucamy się na chińszczyznę bo nie stać nas na luksus. [Na kredyt] Nasze problemy nie tylko są wewnętrzne, ale oddziałują Globalnie w liczbach. Czy tego chcemy? No nie. Ale mijam człowieka, który zepsuty parasol wyrzuca na trawnik. Piesek pani X robi kupkę na chodniku. Ilu jest takich w małym mieście?  Kupa się rozpuści, smród rozwieje ale zepsuty parasol?

(Statystyki wynagrodzeń w Polsce od 2006 roku dla pracowników szeregowych uległy zatrzymaniu, natomiast wzrastają wynagrodzenia wyższych szczebli, a i tak wciąż nieadekwatne do zarobków przedstawicieli firm zagranicznych, oddelegowanych do nas, które są astronomiczne: 20 000zł/nt. (niemiecki technik/mechanik do 4000zł/br. polski technik mechanik z 3 językami, ***) Wywieranie ciśnienia i presji, zaostrzanie przepisów powinno zatem być adekwatne do szczebli zarządzających. Nie może to być gospodarka samo kształtująca się, ale odgórnie przebadana i narzucona. Trzeźwa. Nie mamy dobrej fizyki, nie rozumiemy jak działaś w skali, hierarchii i przełożeniowo.

ESLN to pierwszy projekt świadomościowy. Teraz, jutro i na zawsze. Taki być musi Nowy Biznes.
http://www.hotmoney.pl/artykul/luksus-po-polsku-10949
Ale czy taki będzie?
Cudowna biotechnologia wychodzi na przeciw producentom, żeby nie było odpadów.  Są grupy, które czynią starania, ale to zderzenie najmniejszej i największej jednostki daje prawdziwą konfrontację!  Daje wytyczne do tego jak postępować by istniało „zrównoważenie” o którym obecnie wszyscy mówią.
Przestajemy myśleć w niezależny sposób. Gdy stajesz się jednostką niezależną, stajesz się zauważalny.
Zamiast budować systemy piramidalne, z niezdrowymi kontrastami – budujmy system zamkniętego koła. Zanim zrobimy – pomyślimy o konsekwencjach.
Ile i co zostanie po tobie?
Dlaczego szukamy eliksirów życia i młodości? Żyć 150 lat być pięknym, zdrowym… i  otaczać się murem, i kapsułą z czystym tlenem, od reszty zdewastowanego świata. (?)  Przecież po śmierci nasz wypracowany zapisany stan jest wieczny, a technologia i cuda na kiju sprawią, że sztuczne ciało, może zastąpić nietrwałe i prawdziwe, trzeba tylko wirtualny umysł zamknąć w cyfrowym mechanizmie.

BEZDOMNOŚĆ, BIEDA, ODPAD – TO JEST TWÓR BIZNESU KRAJOWEGO I GLOBALNEGO w dalszym ciągu, rośnie.
Mijają tysiąclecia, i jak się zmieniamy?  Maszyny i budowle, które skonstruujemy będą jedynymi, które przeżyją klimat. My już zaczynamy dla nich pracować – bo ich pragniemy. Ale my nie znikamy, stan materii zapisu nas utrwala wiecznie. Jesteśmy sami śmieciem, gdy się zużyjemy zadaniowo.

*** ścisłe źródła danych, zabronione powielanie.

TOXIC WASTE = BIOTECHNOLOGY = RESPONSIBILITY FOR PROJECTS
Oto nasz dzisiejszy mądry świat. Oto do czego doprowadzają nasze potrzeby luksusowego życia. Każdy pozostawiony odpad emituje toksyczne substancje w atmosferę Azotu i Tlenu. Ten klosz jest szczelny!… Zabijamy sami siebie, to znaczy przeprogramowujemy, ale o tym się dowiemy w procesie tego projektu.

Jeżeli chcemy nowe technologie, nowy luksus, nowe pieniądze, młodość i zdrowie,  to zmieńmy nasze charaktery,a  te zmienić może jedynie nowa wiedza o nas samych, części wynikowej otoczenia. Pola kodowego.
Zmieńmy się z ludzi krótkowzrocznych na dalekowzrocznych. Inaczej rozpoczniemy XXI wiek od zabijania siebie od środka. Kolejnymi odpadami – biotechnologicznymi. Bo w dalszym ciągu gospodarką kieruje potrzeba BEZWZGLĘDNEGO ZYSKU I MANIA WAŻNOŚCI, cel pieniądz. (w wielu krajach).

Myślmy Globalnie, wiecznie, a działajmy lokalnie, to powtórzę jeszcze wiele razy, to mechanizm kodowania. Małe zjednoczone grupy działalności proekologicznej, mają największe znaczenie w kształtowaniu polityki proekologicznej. To punkt zapalny w działaniach Globalnych. Najlepsza z możliwych strategia mądrej myśli.
Każda mała grupa proekologiczna jest konsumentem produktów wielkich korporacji. Decyzje choćby kilkunastu małych grup o użytkowaniu wybranych produktów – kształtują na nowo politykę globalistów.
Wielki biznes powstał jako oszustwo i nadal jest oszustwem, chytrością i pustkowiem osobowości. Ale każde oszustwo ma krótkie nogi – „wraca”. Teoria obrotu ostrzega. Nastał właśnie ten czas. Teraz zarobimy na świadomości i dalekowzroczności. Bo do odkryć w kwantowym świecie, potrzebne są nowe założenia.

ESLN