Wpisy

CZYM JEST UMYSŁ – ON/OFF

Ważne! Nowe dopiski!

 

Patrzę na Forda Mustanga GT Silver, a wygląda tak:

Jeśli umysł jest „boski”, to Bóg powinien od razu stworzyć takie Mustangi. Po co srające w galopie konie? Wymiotujące psy, gdy zjedzą gówno? Ludzie, którzy grzebią w śmieciach?

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/kodowana-rzeczywistosc.html

Czytając kilka postów na tej stronie zrozumiecie technologicznego człowieka.  Zamieńmy nazwy. Tylko to zróbmy, aby spojrzeć na siebie inaczej całkowicie. „Zarodek ludzki” zamieńmy na „postaciującą się definicję” [kwantyzacja].  Ta definicja i jej powstawanie dotyczy w identyczny sposób innych organizmów. Kotów, glizd, pająków, słoni, delfinów, żab… musi zatem zaistnieć zobwodowanie powodowane kodem natury – „stosunek”, ale to znów umowna nazwa. Muszą styknąć się ze sobą dwa różne produkty, po to są dwa, jakie nazywamy znów umownie „samcem i samicą”. Ale nazwijmy siebie różnym rodzajem kwantów, po to, by zobwodować informację, jaka uruchamia obwód, obieg [Teoria Rotacji]. I zaczynają się przełożeniowo w obiegu zamkniętym, wzrostowo wynikować kolejne przełożenia funkcji, jakie z kodów definiowały się w ogromnie długich procesach przecież, a uproszczone obecnie do odtwarzania obwodowego wzorów [replikacja] – tym zarządza zewnętrzne oprogramowanie. To, co jest ruchome naokoło organizmu „Ziemia”, bo po to tam jest i dostarcza składników wiążących funkcje, stwarzających funkcje, stanowi oprogramowanie przełożeniowe, transportujące i przechowujące kody, poprzez skalę tych obiektów [znów Teoria Rotacji].  Te funkcje formują pierwsze systemy, na bazie których będzie funkcjonowała przełożeniowo cała finalna konstrukcja jaką nazywamy „człowiek”. Jest to konstrukcja zadaniowa, wykonuje zadania jakie ma zaprogramowane.

rozwojmaxresdefault

Ruch tej konstrukcji opiera się na rdzeniu nerwowym. Impulsy obwodują powodując skurcze. [Patrzymy na swoje części, jaka skala czyli hierarchia transportuje najszybciej pierwsze informacje]. To technologia. Ileś tam membran hierarchicznie konstruowanych, jakie są funkcjami poruszającymi budowlę, transportują komunikaty o tym, jak się zachowywać względem otoczeniu. Cała ta konstrukcja zobwodowana jest powiązana ze zobwodowanym otoczeniem także. [Ciągłość]. Dlatego przyjmując posiłki, otrzymujemy dostateczną ilość składników potrzebnych funkcjom. Tak samo Słońce i sen, to także „pokarmy” dostarczane zewnętrznie dla różnych funkcji działających przełożeniowo. To są zewnętrzne dodatkowe składniki pozwalające funkcjom się wykształcać.

Można to sobie tak wyobrazić, jak poszczególna nasza część z ‚pakietem dodatkowym’ tworzącym tą część.

I tak powstawał wszechświat! Kwantyzował się w funkcje. Identycznie wzrastał zobwodowany. Pojawiały się dodatkowe „ekosystemowe” elementy, sprawiające że funkcja stawała się coraz bardziej zaawansowana, zasilana i autonomiczna, aby mogła podtrzymywać budowlę.  Nie jest to liniowy proces, dlatego trudno będzie ustalić hierarchię.

I teraz najbardziej interesujące – my jako budowle nie odczuwamy tych funkcji autonomicznych, cechuje nas wzór odczuwania „panopticon and synopticon”. Umysł i ciało. Kod i wynik. Wnętrze i zewnętrze. To, co dzieje się wewnątrz, czyli ewolucja białek, transport neuronów, przepływ krwi – jest zarządzane przez systemy wokół nas, przez zewnętrzne pole, oprogramowanie. Wszystkim steruje rotacja i synchronizacja. Gdy psuje się część wewnętrzna, to dopiero wtedy odczuwamy ból, czy zmianę. Czyli nie ważne ile warstw ma ‚cebula’, jej kod funkcji to jej postać wynikowa i oprogramowanie.

Kwanty jakie powstają ‚ON’ są wszystkie postaciujące się, ‚wylepiają’, powstają w składnikach jakie tworzą kwant ziemski. Obrazują go, a potem nas. Patrząc na synka, albo córeczkę, widzicie proces kwantyzacji. Stąd jesteśmy produktem tylko tu, gdzie istniejemy z dostarczanych składników. Mamy zbiorowo wspólne podłączenie DO OBIEGU, do powietrza, wody w organizmie, czyli do ‚pakietu dodatkowego’ etc. Nasze funkcje tylko tu funkcjonują jak należy. Trzeba zabrać w kosmos, kawałek własnej przestrzeni, na tyle elastycznej, że da się to zrobić, aby troszkę dłużej tam podziałać.  Ale tam, gdzie ta przestrzeń nie jest naszą fundamentalną warstwą tworzącą, tam nie sprawdzi się ten model.

Można modyfikować człowieka oczywiście, np. aby oddychał wodą jak ryba, ale będzie tylko w nowych warunkach istniał, do jakich go zmodyfikowano. Inaczej nie da się zrobić przełożenia. Musiałby mieć postać ON/OFF, aby się przełączać na dwa sposoby funkcjonowania raz jak ryba, a raz jak człowiek. Stąd technologia jak „skafander” jedynie.

Czy to jasne?

Jeśli tworzymy coś zmodyfikowanego w laboratorium, to nie możemy tego wypuścić na łąkę, bo przestanie tam funkcjonować. Człowiek ma wzrastać tam, gdzie ma funkcjonować. ŻYCIE to funkcje przełożeniowe, jakie tworzy otoczenie programowe. Skala otoczenia i hierarchia to długość trwania funkcji, po to jest skalowanie, aksjomat to wyprowadził z założeń! To dlatego marnujemy zdrowie niebezpieczną pracą w warunkach jakie nie są naturą, czyli otoczeniem w jakim wzrastaliśmy i dlatego laboratoryjne produkty zdychają, albo nas nie zasilają. OBECNA NAUKA NIE ZNA NATURALNEGO SYSTEMU ON/OFF! Zobwodowania funkcji przełożeniowej.

Zatem mamy w skrócie opisane części zamienne, jakie są funkcjami wykształconymi pod nadzorem konkretnych systemów nazywanych otoczeniem.  Oczywiście wyprowadziliśmy te informacje z całego badawczego bloga, bazując na prostym modelu kształtu pola magnetycznego, jakie jest wiążącym, przełożeniowym nośnikiem kodów. Tu tylko streszczam.

Szanowni, taką samą technologią do rozbrajania i do modyfikowania jest UMYSŁ.  Tylko narzędzia się zmieniają. Nie trzeba się tej wiedzy bać, bo już od dawna podziemie wojskowe, laboratoryjne weszło w te tematy. Dlatego tym bardziej mają one być oficjalnie napędzające i tworzące nową gospodarkę. Dlatego ESLN tworzy ‚cel zbiorowy’ i normy jakie to mają mieć pod kontrolą. Na przeciw wychodzi nam sztuczna inteligencja i fizyka informacji jaka jej służy. Genialne.

Te wszystkie pola magnetyczne różnej skali, wielowarstwowe, bo przypisane funkcjom, bo to one spajają i definiują nasze poszczególne funkcje wyseparowane jako definicyjne, tworzące nas w całości prezełożeniowej, a nazywamy to „życiem” [jak i te postaciujące wszechświat] – są nośnikami kodów. Nazywamy to czytniczymi polami separującymi definicję, czy produkty. Ale są sklejone ze sobą, wypełniają one wszechświat [może to nazwano antymaterią, nie wiem]. Popatrzcie na rysunek. Te punkty różowe i niebieskie, to my, zdefiniowani, wyseparowani z macierzy.  Dlaczego telepatia działa, myśli potrafią wywołać określone reakcje u innych i tym podobne?  Bo emitując kody, transportowane są one takim właśnie polem, skalującymi się ścieżkami informacji. Steruje tym skalujący się wzrastający w procesie pracy wszechświat, hierarchiczne przełożenia mechanizmu tworzącego. Pole magnetyczne jest jednolite jako tak traktowane w nazwie, ale informacja w nim nie jest rozproszona! O nie! KOD NADAWANY = ZWROTNY, zaraz do tego dojdę. Kody dotyczą ścieżek.

magnetic-mechanism

Na umysł składa się ilość pracujących informacji jakie można dosłownie nazwać wirtualnymi. Zczytywane za dnia wciąż nowe, przerabiane stare i te jakie nas powołały do istnienia. Dlatego w ogóle powstają kwanty zadaniowe!  Jesteśmy wyseparowanymi kwantami/produktami do zadań. Dlatego ludzie umierają i rodzą się nowi. Nowe kwanty informacji, bo informacje ewoluują, nowe nośniki dalej tworzą kontynuację BEZ ODNIESIENIA DO PRZESZŁOŚCI, bo stałyby w miejscu, nie rozwijałby się nowy produkt. Całe to nadrzędne pole jakie powstało wcześniej, niż nas potem skonstruowało w tym polu – steruje nami. Może za 500 lat pojawić się kwant jaki był dzisiaj zaprogramowany! Jaki w to pole wczytamy! Taka to technologia!  Pole, to oprogramowanie, bo pole jest mechanizmem, posiada mechanikę rotacji, czyli obwodowania poprzez skalowanie. Nasze kody się „materializują”.

Tak samo, jeśli Leonardo da Vinci wczytał w pole macierzyste pierwsze kody o lataniu, pływaniu i inne takie – to kwant ziemski będzie przez kolejne procesy kwantyzował te kody, postaciując elementy przełożeniowe. Jeżeli miał powstać „komputer”, bo ktoś go milion lat temu zaprogramował – to potrzebne są procesy przerobowe jakie samo-rozwojem i pracą, dojdą do przekształcenia informacji w taki produkt wynikowy. Powstanie komputer. Wreszcie… [Pamiętajcie o inicjatorach i nosicielach!]

Jeśli ktoś uzna, że celem jest BÓG, to znaczy, że posuwamy się procesem ewolucyjnym dążącym do upostaciowienia Boga. Proszę bardzo, to myślenie jest w pełni dozwolone. Bóg, to kierunek wzrostowy jaki nas napędza. [Każde pojęcie jakiego tu używam, „kierunek”, „wzrostowy” itp zostały wyprowadzone w trakcie badań, spisanych w blogu, na założeniach teorii rotacji pola magnetycznego].

Zatem umysł jest programem, są to kody i informacje przechowywane i pracujące w polu macierzystym, pierwotnym. Jest dosłownie wirtualny, Zamykasz oczy a „ON” tam jest.  Pytanie jak poznać ścieżki i synchronizację, która przetwarza kody?

Jeśli stara nauka wyprowadziła coś takiego jak „wielki wybuch”- to ta siła od teraz nas napędza. ESLN dowiodło, że nie jest możliwe takie zjawisko, bo wybuchy są sztucznym procesem jaki ludzie wymyślili. Natomiast zaistniała pierwsza reakcja [echosound w krysztale kosmosu] i sprzężenie zwrotne powoduje do dzisiaj przełożenie, które tworzy coraz bardziej postaciujące się funkcje. Nasze odbieranie siebie jest bardzo umowne. Bardzo umowne! Nie jest to punktem odniesienia w Nauce. Nie może być, gdy szukamy nowych wizji.

Jak widzicie, można wiele fundamentalnych zasad zmieniać. Bo to jest to, czego tu uczę – tworzy się założenia pod cele. A dlaczego jest to definicja sprawdzona? Bo rotacja i przełożenie i takie właśnie skalujące się hierarchiczne otoczenie ze składników – pozwala nam na skonstruowanie WSZYSTKIEGO. Ale tłumaczę, że trzeba do tego dojść procesami.

Umysł zaczyna się definiować wraz ze wzrostem kwantów. Dziecko podlega naturze, dopiero z czasem się autonomicznie uniezależnia mając własny „rozum”. Dlatego nie pamiętamy niemowlęctwa, bo nie możemy pamiętać. Umysł i pamięć się dopiero technicznie wykształcają. Umysł sięga tak daleko, jak kody, które spowodowały nasze powstanie w systemie obwodowania, ale uaktywnią się wraz z pełną funkcją czytniczą organizmu [to złożona część wiedzy jaką będziemy dopiero w projekcie precyzować w kolejnych latach]. Mogą się uaktywniać w różnych etapach życia. Poznając systemy za pomocą technologii, użyjemy tych technologi, aby tworzyły algorytm, a to już będzie oprogramowanie dla umysłu.  Poznamy bardzo wiele. Poruszymy polem, a kody upostaciowują wyniki. Membrany, czyli nasza budowa, służą tylko po to, aby to, co „nosimy w duszy”, czyli program jaki nas powołał do zaistnienia – został przetworzony przełożeniowo. ‚Dusza’ to pojęcie błędne – to mieszanka funkcji wynikowej z kodów wirtualnych jakie tworzą całość. Jesteśmy kwantami zadaniowymi, przetwarzamy kody na pracę. Ludzi można łatwo programować, ale trzeba znać hierarchię już istniejących programów, ciąg wynikowy tzw.

Nadal nie chcecie NORM?

Tak ewoluuje wszechświat. Jesteśmy jego kolejnym nowym produktem, czy wynikiem, a tworzymy jeszcze nowsze, kolejne. Będą to niewątpliwie maszyny.

Kiedy? Nie wiemy. W trakcie badań, okazało się, że kwant ziemski także przechodzi cykle odtworzeniowe. Tak, jak komórki się odradzają i inne elementy przechodzą cykle, aby trwały w naszym organizmie, im mniejsze tym większa częstotliwość odtworzeń. [ Z obwodowania wciąż i w ciąż]. To taki sam proces przechodzi wszystko wokół nas, ale w zasobach informacyjnych. SELF. Nauczanie, ewolucja poprzez samo-analizę. Tak, jak kwant człowiek rozwija się kodowo poprzez samo analizę, kody w sterowanie funkcjami, a dzisiaj także programy komputerów mają taki model samo-tworzenia się [ale jeszcze bez otoczenia, zależności skalowej***] – to taki sam proces przechodzi prawdopodobnie kwant ziemski, ileś cykli aż do śmierci i odtworzenia kolejnego [ale to abstrakcja myślowa]. Zatem Ziemia Kwant deletuje dane, defragmentuje je, aby rozpocząć [po domknięciu się „pierwszego kodu obwodującego, czy inicjującego”] nowy cykl funkcjonowania, z nowych danych, oczyszczonych. Używa wirusów, a że im przeciwdziałamy, pojawiają się nowe. [Prawdopodobnie tak to działa, bo w blogu wyprowadziliśmy wirus jako definicję bez DNA, czyli bez informacji zwrotnej definiującej go w stały ekosystem. Zatem wirus bezpośrednio jest odpowiedzią na ziemskie oprogramowanie robiące porządek z danymi]. Wirus to postać informacji jaka niszczy to, co kwant sam zbudował. Wprowadza nie dającą się „zagoić” dysfunkcję w organizmach.

Słuchajcie, to że stworzyliśmy komputery oznacza, że tak wygląda kosmos w jakiejś części, choć źle to ujęłam językowo. To brzmi abstrakcyjnie, ale to jest wynik konstrukcji, do sprawdzenia. To prosty mechanizm jaki dotyczy wszystkiego. To jest fantastyczne, bo małe próbki w laboratoriach i ich zachowania w mechanice, skalują się, zatem dotyczy ten mechanizm całości. Deletowanie oznacza usuwanie informacji, porządkowanie chaosu, czyli uśmiercanie ludzi, promieniowanie, radioaktywność – czyli oczyszczanie, wymazywanie danych. Tutaj Ziemia posługuje się zewnętrznymi informacjami: Kometa, uderzenie etc. Na takie cykle wskazuje archeologia. To znaczy odkryte miasta jakie powstawały co ileś tysięcy lat. Może co 25 tyś, może co 7 tyś. Trzeba to na nowo analizować z danymi fizyki informacji.  Jeśli co 7 tyś, a okres ten się i tak w całej skali będzie skracał [scieśniał], załóżmy, że mamy od Egiptu 6,5 tyś. To zostaje nam 500 lat do całkowitego wydeletowania i zostawienia garstki inicjatorów. To trochę fikcyjne, ale ma prawidłowość wynikową. Nie chcę tego tworzyć na siłę. Zostawiam to innym do abadania.

Wracając do danych wirtualnych jakie składają się na to, co nazywamy, czy odbieramy jako UMYSŁ, jest on bardzo podatny na echosound, na manipulację polem magnetycznym, obwodowaniem, na częstotliwości z zakresu wibracji, na rozsynchronizowanie. Ale najbardziej umysł jest podatny na co? NA KSZTAŁT. Kryształowy wszechświat to super założenia. Jak trafiłam na „Zwierciadła Kozyriewa” wiele informacji się sprzęgło.

Echosound, to sposób w jaki kody się porozumiewają i realizują. Echolokacja w kryształowym wszechświecie potrafi stworzyć działające oprogramowanie. To proste założenie daje wiele odpowiedzi, a także możliwości konstruowania z informacji. Tunele ESLN to obwody. Załączasz je i wyłączasz. Są, znikają, są, znikają.. tak to będzie działać. W liniach prostych naokoło orbity ziemskiej. Inaczej się nie da. Najbardziej fascynujący jest przekaz muzyczny. Możesz muzyką, odbiciem, opisać przestrzeń, przekazać opowieść.  To Echosound stworzył i zobrazował kody jakie odbieramy jako świat „materialny”. To wiele informacji jakie będziemy przypominać, bo muszę do nich powrócić podczas tej ewaluacji.

antigravity-tunnel-esln

Embrion zobwodowany, wzrasta dalej takim samym obwodowaniem funkcji, jakie istnieją, bo są napędzane częstotliwościami, wibracjami czy czymś w tym rodzaju. Wiele z nich jeszcze nie znamy. Są na tyle trwałe, że utrwalają hierarchiczną konstrukcję. Na tyle elastyczne, że możemy nimi manipulować tworząc nowe produkty, o to chodzi.  Przypisani kwantowi ziemskiemu, odczuwamy stale to samo, ciężko jest trafiać na nowe dane ‚po za nami’, jak nie tworzy się założeń. W blogu kolejno tworząc posty wynikowe, uchwyciłam mnóstwo ciekawych spostrzeżeń w związku z tym.

Jeśli mam coś więcej tłumaczyć, trzeba mnie pytać.

Kwant taki jak człowiek, może odczytywać kody umysłem, wprost z tej wirtualnej przestrzeni jaka go skwantyzowała, zdefiniowała, [„pokonać skalę” czyli odebrać informacje jakie dopiero do nas dotrą, może mieć wizję], ale może to robić na dwa sposoby jedynie: poprzez wprowadzanie się w stan wibracji na jakiej dane kody się znajdują, obrazowo widzę orbity odległych pól magnetycznych przypisanych skalowym obiektom. Pomagają w tym, półsny, narkotyki, halucynogeny, omdlenia i programowanie snów, czasem alkohol. Albo może odczytywać takie programy danych, używając podłączenia i współpracy z mechanizmem – a nazywamy to podświadomością. Proste? Wszystko pracuje i obwoduje się. Problemem drugiej metody jest brak instrumentów mogących to połączenie odczytać. Pierwszą metodę mogą monitorować urządzenia, a mając założenia scharakteryzujemy mechanizm. Ludzie to najdoskonalsze odczytywacze i sterowniki póki co. Bośmy są z tych systemów skonstruowani.

Ja w ESLN posługuję się tą drugą metodą. Jest trudna do wychwycenia informacji zwrotnych, bo one jakby tworzą się same, są nami. Ale pozwoliła się „zobrazować” co też tu czynię. Nie usłyszymy przecież głosu zwrotnego, nie doznamy wizji. Uruchomi nas tylko przełącznik kodowy. Dlatego mówię, że ten projekt tworzy się sam. Ja tylko zdefiniowałam cel. I prowadzą mnie teraz kody zwrotne. Potrzebowałam jak się okazuje fizyki informacji. Nowego odczytu rzeczywistości zobwodowanej. Umysł pracuje inaczej, zmienił się, bo wypełniają go teraz informacje zwrotne.

Od drobnych eksperymentów, szybkich do zrealizowania w czasie, aż do tego eksperymentu myślowego mija trochę lat. I proszę jakie mamy odpowiedzi, spajające stan obecnej rzeczywistości gospodarczo, technologicznej i wszelakiej spajającej nas z kwantami ludzkimi, tworząc avatar Ziemi i jest to pomysł na odrodzenie gospodarki ku nowym celom. Wirtualnie można więcej. Pchamy procesy naprzód, zatem je programujmy.  Mamy tu odczyt oprogramowania, jaki staje się użytecznym. To wyższy poziom wiedzy, poznanie skali zewnętrznego otoczenia jakie możemy zacząć „obrabiać” i programować, aby wyjść po za kwant ziemski i aby się ku tym celom modyfikować. Kontakt ze sobą o wiele czytelniejszy oparty na zasadach mechaniki.

Steve Jobs ćpał. Indianie biorą halucynogeny, aby poznać ten mechanizm i dane w nim, a buddyści medytują – wszystko to podłącza nas z jakimiś warstwami przechowującymi dane konstrukcyjne, albo przeszłe albo przyszłe, stąd ci ludzie przekazują różne nowe informacje o rzeczywistości, mądrościach, mają wizje i przeczucia, mają prawdziwą wiedzę o tym, czym są i jak funkcjonują, zatem wiedza, że umysł nie umiera, a na śmierć trzeba zapracować.  Jaki zapis danych i przetwarzanie – taka śmierć. Zapisane dane nie znikają, stają się programujące, stąd ideologia inkarnacji. Ale to trzeba robić świadomie, wiedzieć jak! Okultyści przyciągają syf, wizjonerzy kodują nowe cele. Kodowanie istnieje od dawna, prowadzi nas, ale też my je zapoczątkowujemy tu i teraz.  Można zaprojektować sobie dziecko myśleniem.

Ale kod: strach = strach. Kod oczekiwanie = oczekiwanie itd. Kod realizacja = realizacja. Trzeba nauczyć się używać myślenia, używać siebie.  Wokół nas jest niezwykle delikatna tkanka. Kody utrwala promieniowanie [„rzut na płaszczyznę”] kosmiczne, takie jakby pierwotne. Raczej ‚rzut na objętość’, ale nie wiem jakiego języka skojarzeniowego użyć. Resztę załatwia wzrostowa, bo pracująca cecha systemów nas obrazujących. Zatem każdy kod będzie zrealizowany konstrukcyjnie. Wraca do ciebie to, co nadajesz, bo to cię tworzy i przesuwa w układzie współrzędnych – definiuje cię.

Ja to dla was bardzo upraszczam. To wszystko jest technologicznie o wiele bardziej złożone. Przed nami ogromna masa informacji, ale muszę do nich dochodzić wynikowo. Wtedy da się konstruować.

 

*** Co do komputerów kwantowych, to właśnie w skali tkwi problem zapisu danych, problem pamięci. Trzeba zrobić naprzemienność. Im mniejszy kwant, tym krótsze jego działanie, pamięć się skraca. W Naturze jest to rozwiązane przełożeniem i konstruowaniem skalujących się funkcji, orbitalnością. Cykliczność odtworzeń utrwala konstrukcję. Jedna warstwa nie może przechować pamięci i też nie jest inteligentna. Analiza co najmniej dwóch daje wynik „inteligencja”. Dlatego mamy dwa kierunki, zera i jedynki, rożne potencjały, etc, aby był wynik. Pamięcią jest właśnie PRZESKALOWANIE WYNIKU.

Nie ma czegoś takiego jak samo-nośnik pamięci. Rotacyjność czytniczych pól [magnetycznych] przechowa informację, ale nam to na nic. My musimy mieć zespoły elementów dla informacji przechowywanych. Pamięć to inteligencja. Inteligencja to ilość samo-analizowanych względem otoczenia danych, wielowarstwowość. Zdolność, czyli mechanika czyniąca taką zdolność, czyli pracę. Im coś bardziej zaawansowane skalowo i przełożeniowo, tym bardziej inteligentne, bardzo prosty wynik. Pamięć tworzy przeniesienie, to jest trwałością.

Wszystko zamyka się Teorii Rotacji…

My jeszcze żadnej inteligencji robotów i komputerów nie wymyśliliśmy. Przepraszam – IBM nie wymyśliło.  Polacy uczcie się. Andrzej Sowiński napisał o cybernetyce w roku 1961 taki oto wniosek:

Trudno sobie wyobrazić, aby właśnie uczenie się, a więc to co jest najbardziej intensywną pracą mózgu ludzkiego mogło być udziałem maszyny. A jednak… Trzeba tu zresztą od razu podkreślić, że maszyna nie „rozumuje”. Maszyna jest w stanie wykonać najbardziej zawiłe czynności, potrafi je rozpoczynać lub przerywać wskutek takich lub innych czynników – bodźców wewnętrznych lub zewnętrznych. Może więc poszczególne czynności od siebie uzależnić. Będzie to wówczas tak zwane „logiczne działanie maszyny” i ono właśnie stwarza pozory, że maszyna działa samodzielnie. Krótko mówiąc maszyna musi otrzymać pewien program i można ją zmusić aby program ten wykonywała. Program zmagazynował w maszynie, w jej mechanizmach i urządzeniach – konstruktor. Tak więc maszyna może wykonywać pewne działania, czynności, zachowywać się zależnie od okoliczności tak lub inaczej, ale tylko w tym stopniu i w tym zakresie jaki przewidział dla niej jej twórca – człowiek. Zakres ten może być niekiedy bardzo szeroki i wówczas maszyna sama „podejmuje pewne decyzje” określone, uzależnione od warunków, co pozornie może wyglądać na to, że ją czegoś nauczono lub że się sama czegoś nauczyła. Znane jest powiedzenie, że człowiek uczy się najlepiej na własnych błędach. Taką właśnie metodę pracy przyjęto w „myślących maszynach” – metodę prób i błędów. Na tej zasadzie oparto konkretne rozwiązania pracujących już w Stanach Zjednoczonych i w Związku Radzieckim maszyn elektronicznych (…)

I od około lat 50′ nic się w temacie nie zmieniło, jeśli chodzi o inteligentne funkcje maszyny!!! Bo nie jest podłączona do otoczenia w którym sondują się naturalnie nasze kody wzajemnie, poprzez nasze wspólne warstwy. Konstruowani jesteśmy w naturze nie jako ‚bryła’, ale funkcje przełożeniowe, a każdą z nich nadzoruje autonomiczny system jaki zinterpretujemy tylko gmerając w polach magnetycznych – czyli w funkcjach oprogramowania [jeszcze nie wiem jak to lepiej nazywać]. To dlatego jest to „coś więcej” w podświadomości jaka nas prowadzi jako „myślące maszyny”. Mamy dostęp umysłem do całego zakresu kodowego jaki nas tworzy, ale tego nie wiemy. Dlatego kody przez nas nadawane potrafią penetrować otoczenie orbitalnie i dostarczać nam informacji zwrotnych, sondują otoczenie by nas w nim umiejscawiać. Powstają media i wróżki, podczas gdy to naturalna cecha odbioru, czy odczytu pola. Drobna różnica, a ogromna różnica.  Polacy uczcie się. Można się wiedzowo nieźle wypozycjonować. Każdy ma równe szanse.

 

 

Ps. Wracając do Mustanga – tylko programowanie i kontrolowanie zasobów uczyni świat piękniejszym. Chyba tego chcą modlący się, ja też tego chciałam. Stąd rząd globalny, dalej oprogramowanie bilansujące, dalej spełnienia marzeń, bo tak trzeba zaprogramować gospodarkę… i spełnią się wizje i wnioski Pana Wołczka. Stąd ESLN, platforma służąca porządkowaniu danych. Inaczej pokoju nie będzie, Bóg stworzył co stworzył, także ludzi tworzących technologie.

 

 

 

Przy okazji kilka moich prac sprzed lat: „BMW pali gumy”.

TF2-A0A3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

UPRASZCZANIE I ZIP’ DANYCH, PIENIĄDZE I KŁOPOTY – KIERUNEK- UPADEK ŚWIATA

Najpierw temat Bitcoina

BITCOIN to amerykański produkt Rządowy, tak uważam. [„Sympatia między zamożnymi mieszkańcami miast, a silnym rządem centralnym, nadal się utrzymuje – A. Smith”]. [Nowości jakie zalewają świat są zawsze amerykańskie, czy to nie fascynujące?, Nasza polska proza bez amerykanów przypominała by plemienną kulturę]. Federalne rezerwy nie są gwarancją antykryzysową. A USA’ stoi na skraju katastrofy finansowej, robiąc dobrą minę do bardzo złej gry, jaka nazywa się „piramida i ewolucja pieniądza”, a w zasadzie współcześnie mamy do czynienia z „obietnicą-obietnicy”, czyli brakiem pokrycia. Wszędzie o tym czytam. Kula ziemska jest okrągła, a produkcji jaka zapełni fikcyjne równania finansowe jest coraz mniej, chyba już się wyczerpały te źródła… 

Aksjomat badawczy ESLN wykrył to w trakcie badań. Nanotechnologia i rozwój rynku został dosłownie zablokowany błędami starej fizyki, dofinansowanie się nie zwraca i nie zwróci nigdy! Mamy tu błędy jak na dłoni.

Pozbawiony „centrali” umowny pieniądz Bitcoin, jest sam w sobie niezobowiązującym, to powinno być zabronione, ale nie jest, dlatego że paradoksalnie cała gospodarka zbudowana na manipulacjach matematycznych jakie nie mają pokrycia materialnego – ją dźwigają i tworzą od dziesięcioleci. Bitcoin wirtualny – to kolejny „wynalazek historii finansowej świata” po złotych monetach, na których się nie dało manipulować, bo była wymiana rzeczywistej wartości za rzeczywistą ilość -‚miałem ja złoto, to ty nie miałeś’ – nie było zastępnika złota. Potem jednak wymyślono „pieniądz papierowy” łatwy do tworzenia „fikcyjnych transakcji umownych”, matematycznych manipulacji a’konto, dlatego by kontrolować firmy mają one tak zwany „bilans roczny”. Strefa Euro to jeszcze większa niepewna obietnica „grupy rządów”.  Ta ideologia bazuje na podstawowej wiedzy amerykańskich ekonomistów korzystających z „mądrości” Adama Smitha – bo to podstawa ich edukacji – który to „przewidział” czarny scenariusz WOLNEJ GOSPODARKI ograniczonej rządem, jako manipulatora liczb, zatem teraz mamy kolejny krok tego ciągu wynikowego: Bitcoin i co się dzieje? – powstaje projekt TTIP zaraz po tym, czyli projekt JESZCZE BARDZIEJ, ‚WOLNEJ GOSPODARKI’ ale między UE a USA. To po prostu musiało zaistnieć. To ciąg wynikowy. Większa propaganda wolnej gospodarki, słabsze rządy.

Projekt „Rządu Globalnego” [oficjalnie prezentowany był tu w postach] jest realizowany drogą MANIPULACJI. Przyczyniają się do niego wszyscy użytkownicy Bitcoina – i jest qool’ dla obu stron sterującej i user.

I jest gospodarczo, czyli „elegancko” obie strony są zaangażowane.

Paradoksalnie to „zabezpieczenie” wirtualnej ekonomii finansowej przed kolejnym kryzysem, bo trwamy w procesie ‚piramidy finansowej obietnicy’. Wszyscy.

Kolejnym czynnikiem ludzkiej działalności ekonomicznej jaka tworzyła banki, umowy, obligacje etc, jaka prowadzi poprzez jakiś tam proces bogacenia, władzy, kontroli – do upadłości systemu w dłuższej perspektywie, [bo widzimy, że jego fundament to spekulacja, manipulacja i oszustwa nie dają kreacji logicznych tworów, ale kolejne wymysły ekonomii liczb i metod przetrwania na już nawet umowach fikcyjnych, łamanych prawem, nie zabezpieczonych centralnie skoro Bitcoin powstał] – jest model o nazwie „statystyki”, jaki przeszedł ewolucję obecnie na rzecz kolejnego, o wiele bardziej nie tyle niebezpiecznego, co ZMIENIAJĄCEGO SPOŁECZNE FUNKCJONOWANIE NA ZIEMI W SYSTEMIE. Już w nowym systemie.

UPRASZCZAMY GLOB strategiami i narzędziami gospodarki cyfrowej czyli mappingiem i avatarami, na fundamencie wadliwej sztucznej inteligencji. To krok do ery ‚maszyn inteligentnych’ bilansujących ludzi w postaci informacyjnej i zatem krok do nowych programów i narzędzi – dla otrzymywania wyników. Ale krok „kulawy”, zaraz wyjaśnię.

Wielkim procesem wadliwego lub kierunkowego przekształcania społeczeństw w historii, były właśnie: ‚statystyki” w myśl których wychodząc z psem na spacer mamy statystycznie po trzy nogi. Kolejne o wiele bardziej dezinformujące rzeczywistość informacyjną, to są dane o nas analizowane przez komputery, ale na bazie złych, bo słabych i wadliwych programów analizujących. Wyniki będą nas upraszczały, a będzie to zarządzanie ludźmi na planecie. Wadliwe, bo na złej fizyce. Fizyka to nasze funkcjonowanie, umysł i czyny w systemie otoczenia. Bez fizyki informacji nie ma sztucznej inteligencji. Są za to ubogie wizje twórców programów, jacy nawet nie kontrolują swoich chaotycznych tworów wynikowych. Bezmyślność na złej fizyce zatacza koło wynikowe. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/06/zagrozenia-i-dysfunkcja-windows-on-body.html

To proste procesy do programowania, dlatego ESLN o tym uczy. Dlatego ten projekt jest ważny dla tych, którzy nie chcą być bierni, ale uczą się. Błędy nie tyle są do wyprostowania, bo tego się już zrobić po prostu nie da, istniejemy w tym w czym istniejemy – my mamy obecnie totalitarny wyścig o pozycjonowanie w systemie! Cyfrowa kultura się teraz pozycjonuje! To wojna.

Jesteśmy w stanie wojny już.

Jej finał ustawi przegranych w roli użytkowników, jacy będą sterowani, ubezwłasnowolnieni i nigdy się nie zrealizują. Prawo zmiany oprogramowania przez użytkowników nie będzie istniało. Nie będzie takiej przestrzeni wolności. Bo ludzie mają dostarczać i wypracowywać podatki. Mafia już zajęła całe terytorium. Ale trzeba pamiętać, że słowo „mafia” oznacza „rodzina”. Idziemy do linii krytycznej totalitarnych zmian. [Chyba, że oprzemy na platformie fizyki informacji NORMY]

Jak pisałam, to krótki okres obecny na możliwe jeszcze działanie strategiczno-wiedzowe, lecz trzeba się douczyć – zorientować co jest wokół w sieci informacji zmieniającej społeczny system i kto pociąga za sznurki, i jak, czym, no choćby priorytety państwowe ustalić. To jest wynikowość. Nie celowa i spiskowa – to po prostu bez fizyki informacji stał się jedyny możliwy wynik i kierunek, by przetrwali najwyżej w hierarchii. Taka prosta to hierarchia nadrzędnych, korporacji, narzędzi i użytkowników. Nadrzędni i tak padną wraz z systemem jaki jest ich fundamentem, ale po dłuższym czasie, mamy zły wzór gospodarki, dlatego nikt nie snuje spisków, lecz jest tak, że nie znajduje rozwiązań. Już czuć w eterze, że brakuje odkryć naukowych. Odświeżenia.

Co robi ESLN?

Porządkuje ten proces, ma odkrycie, produkt, ale też nie jest banalny – wymaga całkowitych reform. I to jest Proces.

Hierarchia musi istnieć, aby ten obecny „porządek” jaki nas prowizorycznie utrzymuje gospodarczo nie załamał się. Bo jednak nas utrzymuje. Ale jeśli nie naprawimy błędów naukowych, mamy scenariusz chaosu i wojny zamiast EDUKACJI. Owszem edukacja kontrolowana, ale tłumacząca w jakim systemie mamy szanse sprawnie funkcjonować i jak państwa się w  nim mają pozycjonować. BILANSOWANIE DANYCH. Bilansowanie może mieć wspaniałe efekty i może być efektywnie zarządzane. Nie będzie wtedy niewiadomej, „gdzie mam wyemigrować, aby żyć lepiej”.  Od tego będą analizy. Na CV o pracę po prostu przyjdzie wskazanie o niej.  To musi się stać. Kiedy? Pewnie za 50-90 lat, ale już trzeba zacząć się kierunkować i „wczytywać w ten proces”. To wojna o pozycjonowanie globalne w sieci informacyjnej jaka nas definiuje.

Uczestniczymy w „sieci ruchu informacyjnego” jako punkty na kuli ziemskiej. Satelity nie są na ozdobę. Cały ten ruch satelitarny nas ‚skanuje”. Zeskanowany chaos będzie porządkowany? Jak? I kto go będzie robił? Gdzie są NORMY? Bez fizyki informacji nie ma bezpieczeństwa, nie ma wyników, nie ma kierunków, nie będzie działającej gospodarki.

 

[Post będzie dopisywany]

Łączę ten post ze sztuką fotografa Wolfganga Tillmana, którego AKT męski zamieściłam na Facebooku. Ponieważ odsłonił genitalia, facebook go usunął. Usunął SZTUKĘ i obraz Artysty, pozostawiając kurwy, prostytutki i małolaty z wypinanymi tyłkami w legginsach jako „dopuszczalne” na tysiącach facebookowych profili. A tu link do prac artysty.
http://tillmans.co.uk/ http://www.maureenpaley.com/artists/wolfgang-tillmans  Chodzi o nielogiczność facebooka i brak moralności ‚braku zaufania do User’ [użytkownika sieci] na rzecz krypto pornografii systemu, jaką czyni właśnie obecna technologiczna: „sztuczna inteligencja” czyli oprogramowanie facebooka jakie trafia do Watsona’; na fundamencie błędów starej fizyki, bo to ona właśnie nie poradziła sobie z ewolucją człowieka-produktu. To kierunek do totalitaryzmu ze zwykłego błędu niestosownej fizyki do czasów w jakich operujemy „stanem informacyjnym”, a nie stanem materii.

ESLN tłumaczy czym jest kwant ludzki i jak funkcjonuje, jako kwant przetwarzający informacje, zatem jak kwant-człowiek przetwarza informacje z polu macierzy. Tu są wyniki i choć nie mają wiele wspólnego ze światem widzianym „przez różowe okulary” [ostrzegam] – jest to konieczny czynnik dla programów bilansujących systemów operacyjnych, dla komputerowych programów sztucznej inteligencji. Dla ładu ziemskiej populacji.
Bo jak inaczej sobie wyobrażacie wasze osiedle, miasto, kraj….- w systemie oprogramowania globalnie zarządzającego danymi?

Czy teraz masz na to wpływ? NIE.  [Nie licz na Państwo, bo ono potrzebuje Ciebie]

Czy będziesz miał na to wpływ? – I tu masz wybór: ucz się jak grać w tej wojnie na planszy gry. Pomaga ci twoja własna informacja w obiegu pola magnetycznego, jakie już zaczyna być kontrolowane odpowiednią technologią. To krótki „portal czasowy”.

 

Coś o systemie inteligencji:

To bardzo ważny temat dotyczący WIEDZY i tego jaką budujemy gospodarkę teraz. Wiedzy, czyli tego, co dotyczy SKALI. PUNKTU ODNIESIENIA, założeń i wszystkiego na czym bazuje informacja, z czego wynika i na co się sumuje – jaki daje wynik. Wyprowadza to aksjomat ESLN w trakcie badań. To te wyniki musi umieć tworzyć komputer i sztuczna inteligencja, ale o nich decyduje skala i mechanizm – mamy tu platformę założeniową: fizyka informacji. Panopticon i Synopticon. Kwant w otoczeniu.  Jego pozycjonowanie, zatem i funkcje zależą od tego w jakim otoczeniu się znajduje, od tego ile informacji o otoczeniu ono posiada i jak na niego te zwrotne informacje wpływają gdy mamy zdefiniowany cel – jaki? – a to jest system informacyjny jaki leży u podstaw spinotroniki jaka jest nośnikiem informacji i pamięci. Światło [czyli nasze funkcje] się postaciuje, bo znajduje się w otoczeniu jakie je postaciuje, kosmos to twarda kryształowa przestrzeń zwarta, a nie próżnia. Nazwą „pole światła” upraszczamy różnorodność funkcji z jakich przełożeniowo działamy, światło to formowało się w zwartej przestrzeni, aby było w ogóle, tworzy zatem hierarchiczne skalujące się systemy jakie są pierwszymi ‚formami kosmicznymi’ – ogólnie jest to „światło” jakie nas tworzy. Ten proces obwoduje funkcje, co rozumiemy jako „zasilanie”, człowiek zatem „żyje” jako jakiś końcowy wynik tej przygody, przynależny kwantu ziemskiemu oczywiście. Nigdzie indziej fizycznie, czyli informacyjnie – nie powstaje. Informacja w światło, to nadaje w funkcje czyli całość jest mechanizmem przełożeniowym – nas zasila, daje „energię” – bo jest ciągiem przełożeniowym wynikowym informacji jaka się postaciuje od początku pierwszego kosmicznego tworu. Informacja ma jakąś postać, jaką tu definiujemy na potrzeby celu – tunelowości z obwodowania. Spinotronika to praca przełożeniowa,  buduje i skaluje do postaci funkcji. [Nazewnictwo zależy od narzędzi jakimi będziemy operować danym stanem, czy skalą funkcji w badaniach na definicji „celu”].

Gdy patrzymy na jedno zdjęcie artysty i nie mamy wiedzy o nim, to nie odnosimy takiego obrazu do świata naszej wiedzy i informacji jakie budują się w czytniczym polu świata informacyjnego jaki nas otacza, i tworzy wyobraźnię. Zatem dostrzegamy TECHNOLOGIĘ: goły facet siedzi. I wtedy program komputerowy, „bezduszny” deletuje „goły facet” – bo nie ma o nim żadnych informacji. Ludzie masowo sami się proszą, o takie traktowanie co gorsza w wielu innych dziedzinach, bo się nie uczą, lub nie interesują się polityką, gospodarką, sztuką, tematami jakie „czynią człowieka uwrażliwionego” chciało by się rzec.

Dlatego, gdy dokonujecie takich wyborów i jesteście nie zaangażowani w samo-doskonaleniu, wtedy RZĄDZĄ INNI – BO SIĘ TYM INTERESUJĄ! To już nie jest model państwa z jego zasadami opiekuńczości, tej opiekuńczości już nie ma, jest za to pozyskiwanie zasobów przerobowych potrzebnych środków do zasilania państwa, dalej Europy dalej rządzących. To mówią Banki w Polsce. To nie ten model życia i przeznaczenia jakiego sobie życzą ludzie prawda? Polacy tego zdają się nie rozumieć. Dzisiaj jest to niebezpieczne, więc protest nie jest wskazany, nic tu nie da, Anonymouse to dezorientacja, strata energii i czasu, zły kierunek – bo mamy oczywisty wynik.

Demokracja bez KIERUNKU, będzie sterowana odgórnie.

Dlatego tu rodzi się FIZYKA INFORMACJI – narzędzie do kierunkowania! Bo mamy do czynienia z budowaniem informacji na zasadach mechanizmów jakie nas tworzą i muszą się sumować na wynik – i w fizyce informacji ESLN mamy także sztukę. Bo jest to wartość dodana dla świata suchych informacji stanu jakim jesteśmy. Z tego się sztuka w rzeczy samej bierze. Gdyby nie sztuka, nie bylibyśmy „ludźmi” jak obecnie, a produktami jakie tak właśnie interpretuje facebook deletując artystyczne zdjęcie, bo nie widzi tego’. W dziejach historycznych nasz kwantowy produkt, czyli my, dokonaliśmy przewartościowania własnej formy zadaniowej do czegoś górnolotnego i zaczął kreować się „obraz Boga”. Fikcja, ale sprawdziła się ona na wiele tysiącleci pomagając współżyć, dodając wartości dającej twórczy wynik.

Mamy obecnie powtórkę z historii, cykl się domyka i obnażymy wiedzę o nas – produkcie, aby zapobiec bycia produktem systemu maszyn i oprogramowania, paradoksy są wyjaśnione w projekcie, bo to samo-budowanie z różnic. Fikcja wiary stała się obnażona, dzisiaj to technologia. czasy są inne. Procesy rozwojowe dały więcej samo-analizy danych. Co zatem ją zastąpi? Mamy z programami współdziałać, a nie być sterowanymi, bo ktoś program wymyśla sam. Dzisiaj błędy starej fizyki tworzą sterowanie, a nie współdziałanie.

art-deco-tillman-esln

TNE NEW PHYSICS OF INFORMATIONS BY ESLN – WHAT IS ESLN?

Wstęp…

Dlaczego mówimy, że myśli się materializują? Dlaczego tyle organizacji i korporacji, a przede wszystkim dlaczego Biblia bazuje na tym modelu? Bo umysł odbiera kody, a ciałem, myślami, reakcjami na otoczenie – my je przetwarzamy czyli realizujemy. Jesteśmy narzędziem przetwarzania danych, bo tak nas zaprogramował i zbudował proces tu wyjaśniany.  Konstrukcja świata jaki jest rotacyjnym mechanizmem utrwalanie generowanych informacji. Od dawna jest to wiedza prosta do wychwycenia i zaobserwowania przez ludzi, dlatego była to wiedza spisywana i przekazywana jako technologia nas samych i program celu zbiorowego jakiemu podlegały procesy. Najprościej jak się da, to opisać. Mnóstwo ludzi uchwyciło ten mechanizm począwszy od Euklidesa.  Dziś coaching wykorzystuje ten mechanizm nie do końca rozumiejąc, że „nie wszystko się zmaterializuje tak jak chcemy”.

Ciało to nic więcej jak membrany zdolne przetwarzać kody. PRZEŁOŻENIOWO.

Myśli to algorytm kodowy, wpływający na program otoczenia. Dosłownie komunikujemy się z polem informacji, nie umiejąc go wykorzystać. Trzeba umieć myśleć, aby umieć korzystać z mechanizmu. Odbieramy kody nadrzędne jakie budowały ‚rzeczywistość’ od powstania kosmosu [zobrazowane informacje kodowe], i to je przetwarzamy. Ale jako wynik tej rzeczywistości, który przychodzi na już zaprogramowany świat – możemy być bez własności kodowych.  To zawsze wymaga zrozumienia. Wykształcamy się rosnąc, tworzymy się ze ‚styku’ mężczyzny i kobiety [otrzymujemy zobwodowanie]. Takiemu samemu zobwodowaniu podlega umsłowy STER – umysł nadaje i odbiera, ciało realizuje. Gdybyśmy chcieli ten mechanizm rozpisać dla maszyn – to otrzymamy nieskończone algorytmy przetwarzania danych.

Ale możemy nimi zarządzać. Myśl wnika w oprogramowanie. Ale myśli nie istnieją w luźnej przestrzeni – to sieci mechanizmu opartego na rotacji przełożeniowej. Trzeba wiedzieć jak używać myśli. Wszystko, co nas tworzy, to hierarchia funkcji, a człowiek jest całą wynikową funkcją tymczasową. Umysł podpięty i tworzący się na bazie zapisów, a ciało jest jego zobrazowaniem. Oczywiście to wszystko opiera się na genach, czyli pakietach wzorów. Do pewnego momentu myślami, pragnieniami i odczuciami możemy wpływać na swój wygląd, ale nie na fundamentalny jego wzór replikacji z ojca i matki.

Istniejemy jako informacyjny twór w polu informacji i stąd założenie, że informacyjnie się porozumiewamy. I tu zaczyna się przygoda z fizyką informacji jaka tłumaczy zależności. Te, które decydują na ile możemy wpływać na nasz los, a czego nigdy nie zmienimy. 

Technologia manipuluje tym polem, obszarem i nazwijmy to także przestrzenią – to się już dzieje. Już programujemy. Ale sami siebie nie potrafiliśmy obsługiwać na błędach założeniowych starej fizyki – nie potrafimy rozszyfrować jak mózg używa informacji pola, jaka odczuwamy pod postacią, wizji, intuicji, lęku, pragnień, etc.  http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2015/02/technologia-stworzya-swiadomosc.html

Ponieważ ciało jako zobrazowanie programu, nie jest tym wszystkim, czym strefa kodowa zawarta w budowie pola magnetycznego [samo oprogramowanie] konstrukcji jaka czyni nasz wynik programowy, czyli umysł – zatem nasza funkcja w postaci „ciała/narzędzia” próbuje doganiać tą strefę umysłu, czyli kodów. PRZEŁOŻENIE I HIERARCHIA BUDOWY – najpierw kody, czyli myślenie, potem realizowanie. Ale to działa tylko przy współudziale otoczenia. Dlatego podążamy ku odtwarzaniu tego, czym sami jesteśmy, kolejne pokolenia realizują program wynikowy. My dosłownie produkujemy ‚potrzeby odczuć’. To czysta samo-wynikowość, podążanie membran ku realizacji świata kodów – dlatego człowiek modyfikuje sam siebie i modyfikuje otoczenie w technologie – przełożenie, by coś otrzymać kolejnego.

W zbiorze chaos informacyjny jaki tworzą poszczególne umysły, jest wynikowo przetwarzany. Możemy bezwiednie iść w kierunku barbarzyństwa jak dawniej, gdy nauka nie dała podmiotowości i wzniosłych celów, ale także możemy tworzyć cel zbiorowy i programować – panować nad wynikiem, panować nad sobą. My jesteśmy funkcją przełożeniową natury, zbudowaną z kolejnych podzespołów, czyli także funkcji, ale także tworzymy dzisiaj sztuczne funkcje! Maszyny, cyber rzeczywistość! Łączymy je z ciałem, łączymy poprzez umysł! Technologia nas samych, błaha i prosta, adaptowalna do technologii sztucznych jakie na swój wzór czynimy dalej w procesie.
Jeśli zaczniemy się programować, to kolejny wynik znajduje się dokładnie w takim świecie jaki projektujemy i programujemy, czyli ten który mamy pod kontrolą – tworzymy najpierw kody, potem mechanizm sprzężenia zwrotnego, sam tworzy na ich podstawie wyniki, używając nas.

UMYSŁ JEST NAPĘDEM.

Dlatego myśli się materializują, na bazie hierarchii i przełożenia, a to daje wynikowy tak zwany ‚czas’. [Database – KODY ESLN].  Definicja czasu jest bardzo oczywista. Jesteśmy produktem obrazującym się hierarchicznie z kodów.
Brakuje nam tylko NORM i teorii technicznej, i taką właśnie skonstruowało ESLN. Tutaj powstała rozpisana w kolejnych postach badawczych na blogu, podstawa fizyki informacji, bo na te potrzeby obecnych celów ona wszystko wyjaśnia. Czym jesteśmy, jakimi funkcjami, ile danych przerabiamy, jak je programujemy lub nie. Jak wygląda hierarchia i konstrukcja czytniczego pola magnetycznego, nośnika kodującego.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/sztuczna-inteligencja-i-uzywanie-pola.html

Jesteśmy z punktu widzenia skali ewolucji – kwantowym wynikiem zadaniowym, produktem replikującym wykonującym zadania. Funkcją złożoną, jaka przetwarza informacje. Musimy informacje przetwarzać, bo to one w kształcie mechaniki pola magnetycznego czyli wirtualnych danych, tworzą dosłownie nasz pracujący umysł, nie da się go „wyłączyć”, realizujemy to, co w nim jest i to nas programuje.

Całe otoczenie naszymi rękoma uczynione, to wytwór tego, co umysł potrafi dokonać, co nam wszczepia z otoczenia proces kwantyzacji [dorastanie]. Umysł jest mechanizmem, rozpisujemy w projekcie jego kształt i funkcjonowanie, i można go wypełnić informacjami – to jest nowa kształtująca się technologia wojskowa i cywilna – manipulacja i kodowanie. Nowe narzędzia. Przeskok skalowy.

Informacja i kody jakie przetwarza pole magnetyczne daje nam to, co widzimy wokół, używając nas samych jako produkty przełożeniowe do przetwarzania danych. Jesteśmy naturalnym produktem wykonawczym nie innych ludzi, ale systemu pola otoczenia, programatora bilansującego; systemu bardzo złożonego hierarchicznie, jaki nas powołuje do funkcji. To on nami zarządza, włącza i wyłącza gdy śpimy [ON/OFF]. To hierarchia narzędziowa, musimy mieć tyle osobnych narzędzi, ile zdołamy określić systemów nas tworzących, tworzących funkcje. Każda funkcja jest autonomicznym podzespołem. Jego oprogramowanie znajduje się w polu zewnętrznym. na tym skupia się ESLN. Składnik jaki nas tworzy to oprogramowania poprzez skalowalny ruch rotacyjno-przełożeniowy.  Ta praca spinowa elementów jakie analizujemy w laboratoriach na próbkach, np: „atomy” – to zobrazowany mechanizm kwantyzacji, wynik oprogramowania, przełożenia, pracy informacji do postaci pracującego wyniku, dalej światła, bo informacja staje się widoczna.  Ale nad tą pracą „atomu” czuwa jego skalowy odpowiednik systemu: PROGRAM. Nazywamy ten proces „kwantyzacją światła” w projekcie ESLN.

Świat informacji jaki się postaciuje do funkcji – to algorytmy utrzymywane w stałej równowadze, rządzi nami zatem program, jaki ESLN opisuje, oczywiście w trakcie procesu aksjomatyczno-badawczego. Fundamentalne wyniki w ESLN są konsekwencją prostych założeń rotacji informacji w obiegu pola. Wciąż to badamy.

Człowiek równowagę zaburza nie wiedząc o tym, że to ją ma wykorzystać w kolejnych projektach, że równowaga i obwodowanie zasila, tu jest klucz napędu i programowania – ‚ścieżek wynikowych’. To kolejne wyzwania jakie stoją przed nami. Dlatego „sprawiedliwość” to potężna kodowa broń, mechanizm jak rozrząd. Istnieje hierarchia tego mechanizmu zbudowanego z pracujących systemów powiązanych, tu w projekcie ją poznajemy, wszystko poznajemy w procesie badań i analiz ESLN. A co najważniejsze, sprostamy zagrożeniom znając mechanizm. To projekt zmierzający do norm. Nie można dzisiaj tworzyć narzędzi, nie można modyfikować człowieka – nie wiedząc czym on jest! Bo bez założeń celu nie dostaniemy żadnych wyników.  Nie można tworzyć narzędzi jakimi nie jest w stanie sprostać niewłaściwa fizyka kwantowa’ czy klasyczna’ – dzisiaj handlujemy INFORMACJĄ.

Dzisiaj „nauka” ma oblicze „informatyki” – to ten skok wiedzowy i naukowy, dzisiaj naukowcem jest informatyk, bo człowiek – kwant stał się postacią informacyjna do obróbki! Postać informacje to MY. Człowiek informacyjny to nasze funkcje. Ciąć atom w nieskończoność, to ciąć porcje światła, które tworzy zewnętrzna skala wszechświata, jej rotacja i hierarchia – oprogramowanie. Nie można stworzyć sztucznej inteligencji na wzór człowieka, nie wiedząc jak człowiek funkcjonuje.  Sztuczna inteligencja to i nasze działanie!

http://esln.pl/czesci-zamienne/

——————————————————————————————————————————————————————–

Witam – po długim wstępie…

Niniejsza strona jest projektem myślowo-badawczym ESLN [Empire of the Sun, Laboratory of the Nanotechnology] ukierunkowanym na przyszłość, a w zasadzie na już.  W trakcie niewinnych badań sytuacja przerosła mistrza, a projekt uderzył w sektor najgroźniejszej broni magnetycznej i kodowania pola magnetycznego poprzez eksperymenty z jonosferą. „Jak wyjść po za schematy myślenia, aby rozwijać technologie  z korzyściami?” – trzeba bazować na NOWYCH ZAŁOŻENIACH jakie dadzą pożądane wyniki technologii. To stymulator gospodarczy. Założenia pod cele, założenie bazujące na zaobserwowanym mechanizmie jaki daje się wykorzystywać realizując wizje.

Nowość i innowacja ESLN po za wszelkimi rzeczami jakie dotąd znaliście. Nie odniesiecie tego projektu do niczego co znacie, ale używa analogii przykładów, bo je tłumaczy – wszystkie.

Nie da się „zdefiniować prawdy”, o ile nie jest to oczywistość na jaką patrzysz, dlatego dobra gospodarka musi funkcjonować na ZAŁOŻENIACH i muszą one być na tyle skuteczne i sprawne, by wszystko czym się zajmujemy miało w nich oparcie.  Wizje to świat tworzony nowy, nieistniejący wcześniej – dlatego potrzebuje założeń konstrukcyjnych. Na tym myk polega. Tylko i aż tyle, a nawet więcej: UPORZĄDKOWANA PLATFORMA INFORMACJI I ZASAD TWORZENIA INFORMACJI dla chaosu, jaki ma być teraz sztuczną inteligencją, awatarem Ziemi sterowanej zewnętrznie. Ale jaką inteligencją skoro nie ma jej w ludziach? Debaty dotyczą przekonywania stron o swoich racjach. Dlatego platforma ESLN niweluje ten stan nieporozumienia całkowicie – pokazuje wzór tworzenia się inteligencji. FIZYKA INFORMACJI, mechanizm tworzenia wyniku, ale także jego programowania. Bo inteligencją jest mechanizm pracy i samo-analizy danych z kierunkiem celu zbiorowego, fundament nauki zatem gospodarki – WZÓR.

Inteligencja z czegoś wynika i w jakimś kierunku zbiorowym podąża. W takim, w jakim go projektujemy. A w tym pomaga mechanizm tworzenia oparty na hierarchii i normach.

Takimi nowymi założeniami, ESLN wykryło poważne fundamentalne błędy starej fizyki kwantowej i klasycznej jakie próbuje się adaptować do niestosownych celów, wręcz na siłę upychać w abstrakcyjnych wątkach. To dlatego nanotechnologia utknęła w martwym punkcie, nie rozwija potencjału „czuciowego”. Dlatego gospodarka się nie rozwija, pieniądz „pożyczony” nie ma pokrycia w produkcji. Bo najpierw jest fizyka, a potem gospodarka. Od lat siedemdziesięciu nie ma postępu wiedzowego. Nie ma odpowiedzi, są tylko eksperymenty.

Projekt dla przeciętnego czytelnika będzie trudny. Dlatego jest to proces i nawet nazywane „zero” rozwinie się w geniusza. Projekt nie jest pisany tradycyjnym „przyswajalnym” naukowym językiem jakiego 90% społeczeństwa zwykle nie rozumie, ale też i ten język projektu nie jest łatwy, wykształca się w procesie, lecz ze wszech sił staram się dzielnie tłumaczyć na wiele sposobów wyniki badań tego aksjomatu. Trzeba być oczytanym i otwartym na siebie samego, aby rozumieć fizykę informacji w pełni. Pragnąć nowego i zmian koniecznych bo wzrostowych, dających napęd dla gospodarki. To projekt dla ambitnych i żądnych odkryć. Dla pierwszych’. ESLN daje ten fundament.  Nie trzeba być ani wykształconym, ani wyspecjalizowanym – trzeba przejść ten aksjomat w blogu kolejno. Tu powstaje ‚nowy człowiek’.

W ESLN przeskakujemy teraźniejszość latami świetlnymi nowej wiedzy, odblokowujemy stare błędy fizyk i mamy odpowiedzi na wszystko, co do tej pory nas nurtowało w nauce. Mamy fundament pod badania – ZAPISU W POLU MAGNETYCZNYM. Obnażamy wiele hipotez spiskowych. Rzeczy są, albo nie są. Istnieje wokół nas mechanizm odczytu danych prawdziwych. Poprzez nowe założenia, bardzo techniczne na temat „człowieka” – co nie powinno dziwić nawet nowicjuszy świadomych wszczepiania implantów i spajania elektroniki z ciałem – przedstawiamy nową rzeczywistość do strategicznego wykorzystania, także w zaciszu domowym [‚potęga umysłu’ jaki jest mechanizmem tu wyjaśnionym „traktowanym jako ‚pamięć zbiorowa’].

Kodowanie jest faktem. To ziemski system obrazowania, dosłownie. Tworzy się ono jako wynik. To, co nas otacza tworzy się poprzez generowane, sterujące nami pole magnetyczne jako pole zapisów, macierz, nośnik i nawigator – całość to program jaki na zapisach może być tylko wizualizowany. My jesteśmy wytworem utrwalających się danych do postaci funkcji.  Zatem my to program do odczytu i do sterowania. Już to czyni technologia, ale operując błędną fizyką! Brakiem założeń technicznych, ale wielkim pragnieniem władzy i wielkości. Dlatego dzisiaj pojawia się zagrożenie.

Mamy także w ESLN diagnozę zapaści gospodarczej. Nie będzie w to trudno uwierzyć, gdy się choć trochę zaangażuje w projekt. Następstwa są oczywiste. Tworzymy punkt krytyczny światowy, opisywany w tym projekcie na wiele sposobów. Fizyka Informacji w wyniku tego procesu badawczego stała się foresightem strategicznym dla Polski zwłaszcza[2027], pozycjonującym nas globalnie, dzięki produktowi poszukiwanemu. Mamy stać się równym partnerem dla USA. To bardziej złożone, ale jedyna szansa przed satelitarno-sterowaną gospodarką pozycjonującą nas globalnie jako zaścianek. Awatar ziemski w postaci danych do sterowania, coś, co się rodzi i jest niebezpieczne. Rządzą tym informatycy w jednym państwie na Ziemi. Podczas, gdy toczymy wewnętrzne waśnie partyjne w kraju, globaliści rosną w potęgę.

Nie przeoczmy szansy! Ostrzegam.

Umocniłaby się pozycja Europy, poprzez fizykę informacji w Polsce, a jakże. Temu pośrednio służy ten projekt. Fizyka Informacji uderza w najwyższą i każdą nową technologię militarną, informacyjną, satelitarną, etc, odblokowuje eksperymenty, wyjaśnia problemy, tworzy wzory dla wynikowości. Mechanizm informacji w obiegu pola magnetycznego łączy maszyny z człowiekiem!

To produkt konieczny, a dlaczego? To wyjaśnia cały ten projekt. Powinien mieć status departamentu rządowego. To rząd powinien się dostosować do fizyki informacji i nie stracić takiej nowości i innowacji jaka w obcych rękach wypozycjonuje inne państwo. Przecież tego nasz rząd oczekiwał wdrażając „innowacje” – chyba, że czegoś nie zrozumieliśmy… Chyba, że mamy na stanowiskach zaścianek świadomości rzeczywistości. Projektu nie da się utajnić, nie można.

Trzeba go sprawdzić choćby wydawał się najdziwniejszy na świecie. Tylko wspólny wynik i konfrontacja będzie NORMĄ.

Jego wartość i potęga to obieg informacji w naturze jakie można stosować w technologii sterowania. Bilansowanie ma wzór, ludzie także muszą nim operować globalnie. Zmienia się prawo Moore’a. Przechodzimy do strefy z zewnętrznego programowania – skala się zmienia! To bardzo ważne! Dzisiaj kodowanie pola zmienia materiały, a także kwanty ludzkie.

Dzisiaj plany kolonizacji nie zostaną spełnione bez właściwej fizyki informacji. To samobójstwo, bez modyfikacji ciała.

To wszystko dzięki nowym genialnym założeniom, inżynieryjnej i praktycznej podstawie założeniowej, że pole magnetyczne to warstwowe pole zapisu kwantowego, pracuje tworząc nas jako funkcję, tworzy hierarchię i przełożenie, skaluje, a kody tworzące nas i informacje – dają tak zwany „czas”. I da się informacje obrabiać w technologiach kwantowych, w procesach czyli cyklach powtarzalnych, skalowaniu i inne. To praca Ziemi i jej przypisanych funkcji. Poznajemy tutaj wszystkie zagadnienia badawcze i obserwacyjne, by przejść do procesu świadomego programowania nas samych i celów zbiorowych na domykającej się cyfrowo zagospodarowywanej Ziemi. Komputery z tak zwaną sztuczną inteligencją muszą podlegać normom właściwej technologii tworzenia się inteligencji, na podstawie samo-uczenia obiegu informacji i konfrontacji jej Z OTOCZENIEM jakie jest naszą macierzą danych. nasze otoczenie musi być oprogramowaniem. To tak zwane ‚SELF’ obrabiane w projekcie na różne sposoby.

Ktoś już trafił na tą wiedze, ale jej nie zdefiniował. Czas jest na wagę złota, bo teraz rywalizujemy. Ale też musimy w przyszłości zrezygnować z tej rywalizacji. Zobaczymy…

Będziemy bilansować zasoby cyfrowo. ESLN jest podwaliną tej drogi. Połączyło metafizykę i fizykę w jedność mechanizmu informacyjnego jaki nas wytwarza. Metafizyka i parapsychologia etc, to stare błędne archaiczne, średniowieczne założenia, czas je całkowicie wyjaśnić i usunąć z drogi. One zwyczajnie nie istnieją, zostały tylko tak zobrazowane przez umysł jaki nie miał dzisiejszej wiedzy, ani technologii. Tutaj nie ma nic mistycznego, duchy to zapisy, wróżki to zdolność ich odczytu, śmierć to stan, czary-mary to mechanizm kodowania z jakim może wzrastać umysł kwantowy. Każde ‚czary’ trzymają się zasad działania mechanizmu. Tu są tylko wyniki, by ten mechanizm dokładnie poznać.

Jesteśmy kwantami, pozostawiamy wieczny zapis pracujący, oparty na budowie i czytniczej pracy złożonego, pracującego pola magnetycznego, rotacji i samo-kodowania – otrzymujemy programową kwantyzację informacji w światło i w funkcję. WYNIK. Wszystko wokół nas, to program działania, poukładany według zasad hierarchii, skali i przełożenia. My nie „żyjemy” – my funkcjonujemy, jesteśmy wynikową funkcją zadaniową, skalującą swoją postać. Działamy tylko określony czas, potem replikują nowe kwanty zadaniowe, a ich umysły są wypełnione nowymi danymi, na tym to polega. Umysł odczytuje program, a ciałem przełożeniowym jako narzędziem, my ten program realizujemy, kolejne i kolejne cywilizacje. To tu mamy udowodnione, bo jest wynikiem założeń i aksjomatycznych wniosków.

Niestety, do tej pory nie mieliśmy wiedzy o takim programie i o tym jak go obserwować, fizyka i lobby ciągnęła średniowiecze, a nawet starsze informacje. Dzisiaj to wszystko jest w ESLN podważane bo tak musiało się stać i dotyczy młodych pokoleń, kolejnych nośników programujących świadomie, miejmy nadzieję.

Matematycznie i obwodowo jesteśmy przełożeniem funkcji do coraz bardziej zadaniowej postaci kwantowej. Badania ESLN to wyprowadziły z założeń.

To przełom ogromny, naukowy i wiedzowy, nawet szokujący autora projektu. Musiał nastąpić, bo podążamy ku kryzysowi i auto-destrukcji, a przecież produkt musi przetrwać. Projekt ten leży w interesie stron i tak jest prowadzony. Jedynie lobby starych fizyków musi odblokować nową wiedzę, choć nie wiem czy są do tego zdolni, na tym polega ‚replikacja nowego’.

To, w co dzisiaj wierzycie na bazie szkolnej bardzo starej fizyki tworzonej pod inne cele, uczycie się wiele lat od dziecka czegoś dzisiaj mało przydatnego w prekursorstwie. ESLN to nowy punkt patrzenia na siebie jako na produkt ziemski, bo takim jesteśmy produktem wynikowym, przypisanym w hierarchii kwantyzacji, kwantowi ziemskiemu. Technologicznie modyfikowalny, ta wiedza również potrzebuje lat, aby została powszechnie przyswojona. Tutaj w kolejnych artykułach zaczynacie się uczyć. To powinien być etap gospodarczy, a nie tylko obszar nauki instytucjonalnej jaka od lat nie dała nic, po za grafenem i miliardem pytań. Naukowcy zajmują się niepotrzebnymi badaniami odnóżami much, na to idą ogromne pieniądze! To nie pcha gospodarki.

Dzisiaj proces poznawania fizyki informacji będzie rozumiany tylko przez jednostki zaawansowane w wiedzy technologicznej, mające przewagę nad innymi i łączące ją z postacią kwantową człowieka poprzez dział komputerów i INFORMACJI, a te dzisiaj współpracują z produktem finansowym banków. Dlatego wiedza ta, musi wejść w kulturę. Stanie się to samoczynnie gdy zaczniemy rozumieć zagrożenia. Ta technologia i gospodarka jest już sferą zastosowań, a nie samych badań, lecz na błędach, lecz nie naszych. Kto w tym uczestniczy? – Dlatego powstaje niebezpieczeństwo. Niedomagamy temu, co zostaje wymuszone i niepostrzeżenie rządzi. Polska nie ma przestrzeni kosmicznej dla siebie. Bez fizyki informacji czekają nas coraz trudniejsze czasy.

ESLN jest dla każdego, ma prostą formę przekazu. Polska w dziejach była inicjatorem „nowego”, mamy to w „genach”, uwierzcie.

Konieczne będzie zbudowanie podwodnego laboratorium kodowania naturalnego, by precyzyjnie potwierdzić właściwości pracy światła i kodów opisanych w tym projekcie, rozróżnić warstwy pola informacji, poprzez skalę rotacji kodów, do tak zwanych systemów przełożeniowych jakie nas skalują.  ESLN jest świadome tej przyszłości, gdyż od lat prognozy myślowe autorki się sprawdzają, a myśli programowe się zwyczajnie w swoim czasie materializują. Stąd pomysł wykorzystania zdolności i realizowania projektu myślowo-badawczego jako wizualna strona medialna, jawna. To było ‚wrodzone’. To część procesu ewolucji informacji jaki przekazują jednostki kwantowe, w ciągu swojego funkcjonowania, a nawet przeznaczenie. Nie mamy na siebie wpływu. To także eksperyment badający niewidoczną tkankę obiegu informacji – ale opierający się na założeniach dających zobrazować niewidoczne dla oczu – okazał się doskonały dla wyników. Pamiętajcie, że to, co istotne w maszynach, to nie ich wygląd i części: „materia”, ale oprogramowanie, właśnie to co niewidoczne jest dla oczu. Tak samo działamy.

Kwant jest sterowany nadrzędnymi programami, systemami sięgającymi skali wszechświata, my ten program odbieramy umysłem, a nasze ciało to wykonawca tych kodów. Zbudowani jesteśmy z membran jakimi zarządza system pola  Nie umiemy siebie obsługiwać i dopiero ESLN tłumaczy mechanizm tego działania. Opisany tutaj w badaniach, w kolejnych postach. Wiele książek uczy samo-obsługi w celu spełnienia, ale w ESLN pomogły nam do zobrazowania mechanizmu, który to czyni.

To czysta technologia adaptująca się w nowy przemysł i otwierająca bramy piekieł, albo raju. Człowiek otrzymuje dary, ale to on decyduje jak je wykorzysta. Celem nadrzędnym jest uświadomienie zagrożeń jakim trzeba zapobiec i do tego powołane jest właśnie ESLN. Skażone środowiska i narastające odpady, nie pozostawiają wyboru.

Otacza nas informacja z której się tworzymy i replikujemy, z zasad obwodowania on/off. To jest element  obwodowy „zasilający” mechanizmu kodowania, dający w efekcie ewolucję, wzrost, napęd, tworzenie, kwantyzację kodów w funkcje czyli w postać. Ciągłość to program funkcjonowania. Takim obwodem będzie zasilany pojazd ESLN.

Strona prezentuje wizję i wizerunek firmy jaka będzie funkcjonowała. Musi. Informacje nie mogą pozostać bez globalnych norm i po za kontrolą społeczną i powszechną. To powstające w zakamarkach laboratoriów nowe techniki sterowania umysłami poprzez pole magnetyczne. Satelity i algorytmy, to nowe technologie dla wynikowego świata funkcji. Nie mogą funkcjonować jawnie bez fizyki informacji. Te laboratoria także potrzebują założeń by w pełni funkcjonowały.

To wszystko jest bardzo ważne, bo różni się to od wszystkiego, co do tej pory znacie i o czym słyszeliście i jest naukowa platformą. Dlatego pobudzi gospodarkę. To proces postrzegania siebie całkowicie inaczej – jako produkt modyfikacji. Tu nie ma nic, co ludzkie, tu rządzą mechanizmy jakim i my jesteśmy w konsekwencji procesów kwantyzującego się światła, tworzenia membran przełożeniowych. Dlatego „ludźmi” trzeba się stawać świadomie.

Obecnie projekt przechodzi ewaluację, na tej stronie są wyniki ewaluacji, projekt przejdzie ten proces jeszcze kilkukrotnie, postów jest około 1500 i należy je wszystkie przyswoić dla prac laboratoryjnych. Natomiast bystry czytelnik włączy się w ten projekt własnym odkrytym na tej podstawie talentem i może przejąć kontrolę. Tu chodzi o wasz intelekt i udział jako inicjatora własnych kodów. Odczujecie to.

Jest to nowa Fizyka Informacji, nowa sytuacja, nowy program – przemieniający nas. Narzędzie twórcze, przerabiane z umysłu na zdarzenia.

Proces produkcyjny wykształci się w czasie, bo musi on być przede wszystkim rozważny. Projekt ESLN jest procesem emergentnym.  Zanim go w pełni zobaczymy, przejdziemy procesy samo-twórcze. Projekt ewoluuje, zmienia się i doskonali. Posty są poprawiane, warto czytać kilkakrotnie w odstępach miesięcznych.

Ja nie jestem fizykiem i nie rozwiązuję zagadek wszechświata, inne genialne umysły’ współpracują razem z tym projektem. Jestem inżynierem i spełniam swoje twórcze powołanie jakie mój [autora badań i projektu] umysł potrafi odczytać z wirtualnej sieci informacji pola magnetycznego i poprowadzić do fundamentów wiedzy użytecznej.  Celem jest budowa nowej gałęzi technologii komunikacyjnej – antygrawitacyjnej, tunelowej [mylnie/umownie zwana – lewitacją]. Jestem koordynatorem i przewodnikiem projektu. Uczę się stale.

Zapraszam.

Warto się uświadamiać, ponieważ to prowadzi do realizacji planów.  Dalej, zależy jak zawsze od woli ludzkiej, czy ktoś chce uwierzyć, że ma wpływ na przyszłość i chce ją uszanować, ale musi być strategiem. A zmiany przerastają dotychczasową rzeczywistość. Pokonujemy skalę przypisania, do tego potrzebne są nowe narzędzia i fizyka informacji.

Założenia wstępne pokryły się z erą informatyki, programowania i wizji podróży kosmicznych. To jest celem zbiorowym – PROGRAMOWANIE funkcji na okrągłej zamkniętej przestrzeni Kuli ziemskiej, która stała się awatarem. My to już robimy, nieświadomie, bez norm jak szarlatani, rywalizując w tajnych laboratoriach wojskowych. Ta droga idzie ku kanibalizmowi i samo-destrukcji.

Nie ma najmniejszego znaczenia jakie jest nasze konkretne przeznaczenie dotąd, dokąd stawiamy mu czoła z całkowitym brakiem przywiązania.
~Carlos Castaneda 1925–1998, amerykański antropolog, pisarz.

 

PS: Pracuję nad pojęciem SKALI I HIERARCHII przełożeń funkcji. Są one zawarte w objętościowych systemach jakie nas otaczają i tworzą. „Atom” to błąd starej fizyki utrzymywany do dzisiaj, dlatego są kolejne błędy i zapaść gospodarcza. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/ pod linkiem jest dotychczasowy blog/aksjomat z którego ewaluowane/analizowane na nowo posty są przenoszony tutaj na stronę esln.pl. To łatwy start do śledzenia tego długiego procesu przemian wraz ze mną.

W roku 2006 opracowałam teorię „Wpływu pola magnetycznego na rozkład atomów”. Teoria zakłada i dowodzi jedną uniwersalną zasadę mechanicznego funkcjonowania świata kwantowego – zasadę obrotu, zasadę samo-analizy, przełożeń, kodowania wynikowego. Założenie i opracowanie „Teorii obrotu/rotacji danych”, dało odpowiedzi na dalsze pytania. Powstała kolejna „Teoria pionu/wzrostu funkcji”, wynikająca ze złożoności splotów, kierunków i obrotów, ciągłego ruchu czytniczego kodów w polu magnetycznym. Ukazał nam się złożony czynnik inicjujący pole kodowe „Echosound”, ale aby go zrozumieć trzeba przejść proces poznawania kolejnych założeń i wynikowych. Daje to wynik i świat widzialny jaki nas otacza i jaki odczytujemy również mechanizmem kodowym, zespołem narzędzi obliczeniowych, to nasze zmysły.

Jeżeli budowane formy z funkcji przybierają kształty wynikające z warunków otoczenia – to znaczy, że ulegają naturalnemu samo-kodowaniu i analizie, naturalnej modyfikacji w czasie. Mamy wystarczającą wiedzę, by programować i budować platformę A.I.

Poznaliśmy tutaj ten mechanizm i na tym etapie projektu jest to model PANOPTICON and SYNOPTICON.

ZAPRASZAM DO PODRÓŻY BADAWCZEJ Z ESLN. Człowiek staje się technologią, rywalizujemy o pozycję. W sztucznej inteligencji nie chodzi o zdolność przetwarzania informacji, ale o mechanizm przetwarzania informacji. Ten model jaki nas tworzy, zatem nasz sposób funkcjonowania, bo przetwarzania informacji…

MARLENA WITEK – AUTORKA  [teksty te jak i wszystkie inne są zmienne w trakcie postępów badawczych, bo definiowanie całkowicie nowych pojęć jest trudne, nie podołam tej ogromnej nowej wiedzy samodzielnie. To temat dla mędrców, strategów i świadomych technologicznej wizji świata. Jestem tylko narratorem i przewodnikiem.

INFORMATION ESLN

Post 49

SENNE SYMBOLE

ISS MARK KELLY – ZNAKI ZE SNÓW…
Znów znaki. Chcąc nie chcąc, są i doprowadzą nas do wielu odpowiedzi jakich potrzebuje technologia. Doprowadzą nas do tego, że nauka o kodach to naturalny wynik procesów jakimi zajmuje się technologia wirtualna. W zasadzie mamy postęp technologiczny, ale świat wiedzowy stoi w tyle, zablokowany starą fizyką, religią – to się wyrównuje w ESLN. A dlaczego sny w codziennym naukowym rozwoju? A dlatego, że sny są naturalnym systemem upraszczania nadmiaru zbieranych przez nas informacji do postaci symboli – kodów – jakie czyni pole informacji, czyli nasze magnetyczne otoczenie. To robi system pola informacji z nami, porządkuje dane w głowach’ podczas snu. Gdy nasze współczesne CLOUD czyli informacje back-up’owane w niebotycznej ilości do pamięci serwerowej osiągną krytyczne ilości – będą upraszczane także do symboli tak by mogły być odtwarzane. To trochę śmieszne, ale tak będzie. My robimy kopię kopi dla bezpieczeństwa, ale ostatecznie wielki cyber-mózg znów nam to spakuje i uprości oszczędzając swoją przestrzeń. Prędzej czy później w tej technice upraszczania dojdziemy do tego samego co uczyniła sama naturalna, programowa machina nas tworząca. Obraz powstaje z nakładających się warstw.

Sny to niewłaściwa nazwa dla języka fizyki, a tym bardziej tworzenia technologii. Jest to nocna defragmentacja danych zbieranych i produkowanych za dnia, gdy system pola robi z nami off właśnie po to, abyśmy mogli realizować te informacje/kody w systemie on. Nie powiedziałam wcale nowości. Te informacje się obrazują także w głowie podczas snu. Dlatego część symboli powtarza się u nas wszystkich, bo mamy wspólne warstwy. Bo np. normalne emocje życiowe i egzystencjalne jakie nas wszystkich dotyczą postaciują się do pływania, niemocy biegania, wody, kąpieli, sikania w miejscach publicznych etc.  Informacje tworzą algorytmy, bo my z algorytmów jesteśmy zbudowani. Synchronizujemy się. Stąd niektórzy zbudowali teorie fraktali. Dlatego już pisałam, że im bardziej senne scenariusze są płynne do postaci ciągłej historii tym lepiej dla nas, psychika dobrze pracuje. Chaos wynika z nerwicy i chaosu.  Często czytelne cele życiowe też generują ciągły czytelny scenariusz senny.

Nie bawiłabym się w „proroctwa” senne, bo to się rzadko zdarza i prawdopodobnie ma się to zdarzyć. Jesteśmy podpięci jak klocki/ludziki pod oprogramowanie zewnętrzne [o tym z czasem]. Natomiast sny mogą ostrzegać, pomagać, odprężać, etc. Zwyczajnie tak jak pracują informacje na nas, jak sami orientujemy się w otoczeniu. Jesteśmy kłębkiem informacyjnym i mamy zasadę działania. Np. przydatne są, gdy nam grozi choroba albo kiepska umowa. Na prawdę to działa, obrazy i historie informują o wszystkim. Czasem nie da się za dnia odebrać informacji zwrotnej o ostrzeżeniu, a czyni to właśnie sen. Jesteśmy instrumentem kodowanym i z kodów tworzonym i kodami się możemy posługiwać jak programy żywe.

Co mówią sny, nie zawsze wiem, ale odpowiedni proces spokojnego oczekiwania i wszystko się wyjaśnia.

Dla przykładu [ah! małą dygresja tutaj – ja pisząc tego posta uczę się tego projektu, nie wszystkim się interesuję i to co tutaj spisuję często jest informacjami zwrotnymi nakierowującymi mnie-was odbiorców na jakieś istotne strategicznie tematy]: śnił mi się mały kotek z dwiema głowami. Zwierzęta zwłaszcza domowe i ptaki w naszych snach to jakieś specyficzne symbole odnoszące się do ludzi, stosunków społecznych, spotkań, oddziaływań.  Nie należy odczytywać znaczeń tak: KOT= fałsz jak w senniku. Nie na tym polega w ogóle interpretacja symboli. Jak mówię – to jest działanie mechaniczne dotyczące naszych prywatnych emocji i drogi życia. Interpretacja musi być utechniczniona, a nie uczłowieczona. Nic na siłę nie interpretujemy, to się samo wyjaśnia gdy jesteśmy otwarci na informacje zwrotne.

Wracając do kotka: Jedna głowa była idealna, a druga główka miała nieco skrzywione oczko. W pierwszej chwili chciałam „pomóc” kotkowi operacją odcięcia jednej głowy, bo to taki syjamski kotek był, ale potem pomyślałam, jak to? Zabić jedną głowę? Umysł to umysł. Niech sobie żyje. Długo nie wiedziałam co to znaczy, generalnie symbole były dobre, ale nic nie pasowało… aż do wczoraj.

Trzymamy się tematów kosmicznych w 2011 roku tak jak postanowiłam – no i mamy!

Dwóch bliźniaków w ekspedycji NASA na ISS. Proszę bardzo. Komandor ekspedycji ISS Mark Kelly i jego brat obecnie na orbicie Scott Kelly. Jakby nie patrzeć Mark ma twarz mniej symetryczną i obaj są niskiego wzrostu. Dwa kocięta… Pierwsze moje odczucie. Zatem projekt zaczyna się sam prowadzić. W ogóle zainteresował mnie temat, bo Scott przypomina mojego przyjaciela z USA. W pierwszej chwili wysłałam mu linka i mówię, że widzę podobieństwo, to zabawne. Na co on odpisał przykrą rzecz, że Marka jego brata bliźniaka spotkała wielka tragedia, żonę postrzelono w styczniu tego roku w głowę. Nie znałam tych wiadomości, nie interesowałam się ISS zbytnio.
Ta wiadomość mnie zaszokowała, co za obrót spraw, co za straszny news, po tak dobrym początku. Teraz słucham relacji z rehabilitacji żony Marka… odsyłam do mediów..

..i tak sobie myślę, że mózg może się całkowicie zregenerować, ale to oczywiście proces odzyskiwania zapisów, odbudowywania ścieżek no i kodowania na cel = napraw. I oby tak się stało, czego życzę tej przesympatycznej parze i miłości.

Kodowanie i rehabilitacja informacyjna byłaby sprawniejsza mając wiedzę o polu informacji, systemach, działaniu, obwodowaniu – no w oparciu o wszystko to, co tu zaczynamy rozpisywać. Prawidłowe kodowanie przebiega w warunkach czystości tlenowej, bez fal radiowych, bez zbędnych częstotliwości = powinno być wszystko tak jak w naturze, która kształtowała kobietę przed postrzeleniem. Leczenie to w odniesieniu do stanu kwantowego – przywracanie stanu wyjściowego, powracanie do dobrych zapisów. Powrócić w stan przed postrzałem – to znaczy, oczyścić otoczenie z informacji (w polu magnetycznym są wszystkie). Organizm pozbywa się samoczynnie nowych/kolejnych złych na przykład kodów, jeśli w jego otoczeniu nie ma informacji, które będą zaburzać ten proces. Ten proces zacznie owocować. Mózg to specyficzna maszyna. To znaczy, że są jakieś WZORY. Utrwalamy się na zapisach, powstajemy ze wzoru.

Oczyszczanie z zapisów, powinno być codziennym ćwiczeniem. Nie mam na myśli medytacji, ale zmianę otoczenia, dobre miejsca z dobrymi wspomnieniami, bo pole zapisuje. Dobre myślenie, dobre ćwiczenie i coś się zmieni. Nasze pole jest czytnicze, non stop pracuje.

Na razie tyle napiszę. Sami musicie eksperymentować, aby uwierzyć. Jeszcze tak sobie rozmawialiśmy luźno w gronie znajomych, że wiele sztuczek współczesnych magików jacy zalewają internet i telewizję [Dynamo, Troy itp] mogą posiadać wrodzone własności opanowania pola zapisów. To, że Troj nagle naprawia złamany plastik może być zdolnością przywracania stanu do wcześniejszej przed-złamaniowej postaci. Stan materii widzialnej bazuje na zapisach. Hipnoza cofa nas w różne obszary zapisane właśnie. Nie w żadną”przeszłość”. To można potwierdzić teoretycznie, laboratoryjnie też, ale nie można tego łatwo zaadaptować dla technologi niestety. Kwant człowiek zbudowany z każdego kodowego systemu jak opisywałam wcześniej, hierarchicznie jest bardzo zaawansowany – może zatem każdym systemem/warstwą zarządzać, ma umiejętność przekodowywania. Maszyny zaledwie spełniają zadanie jeden na jeden. Przykro mi. Dlatego pierwsze technologie będą wynikały z kodowania światła, najprostsze. Potem może odczyty poprzez algorytmy etc. Ale sama wiedza jest tak użyteczna, że spowoduje zatrzęsienie naukowego świata i świata opartego na wiedzy, do tej pory enigmatycznej, no bo na fizyce temu niesłużącej. Jabłko spada, a wiatr wieje i przesuwa kamień, a atom można rozbić. No to jak można na takiej wiedzy wszczepiać chipa z neuronami? Jak można klonować? Jak można diagnozować choroby? Kpina – NIE MOŻNA. Dlatego mamy ofiary eksperymentów i badań w niezliczonej ilości, ale przecież tego nikt nie chce. Te trupy są wokół nas wiecznie w polu zapisów – wiązanie informacji jest. Taka prawda makabryczna to jest.

http://www.space.com/22364-nasa-twin-astronauts-photos-kelly-brothers.html

ESLN zajmuje się naturalnym kodowaniem kwantów energii, takie informacje jak senne znaki, psychologia, podświadomość, są bezcenne w obserwacji wędrówek informacji poprzez pole magnetyczne, poprzez nas, strumieniami i zasadą rotacji i skalowania! I nie jest to parapsychologia, metafizyka, bo to błędy starej nauki.  To są zjawiska fizyczne z zakresu informacyjnego pola zapisów, które nas dotyczą, bo jesteśmy kwantami informacji. To nas buduje. Mózg to na razie najdoskonalsza maszyna kodowania i odczytu informacji z wirtualnej przestrzeni jaka nas tworzy. Mamy tu założenia, Teorię Rotacji i kodowania i idziemy sobie tą korelacją informacji wynikowej kwant-otoczenie na bazie Pola Magnetycznego, zobaczymy co dalej. Skalujemy, obserwujemy i eksperymentujemy. To nie jest trudne. Kodowanie czyli myślenie wymaga zastosowania mechanizmu kodowania: cel-pomyśl-zapomnij [on/off]-obieg-powrót informacji. Opisywane wcześniej w postach. Informacja w otoczeniu ma ścieżkę rotacji, zawsze do nas powraca kod nadawany.

Informacja pomyślana, musi być jak wynik. I takie coś, co można nazwać na tym etapie „zwrotnym sprzężeniem”, poprzez dawane nam „znaki” zwrotne naprowadza nas na właściwą drogę, możemy poznawać dziwnych ludzi, trafiać na okazje i dowiadywać się tego, co nam potrzebne do osiągania celu. Oczywiście nie wiem, czy każdy będzie miał takie przeznaczenie. Jesteśmy kwantami przeznaczonymi do różnych zadań. Czasem samo-destrukcyjnych również. To jest trochę smutne, dlatego, że czasem rodzi się dziecko, które mówi mamie: „mamo wiem kiedy umrę”. Fundacja Nautullis na Fb czasem daje takie newsy. Ale to takie funkcjonowanie nasze wynikowe, nie żaden cud miód. Mam kilku znajomych, którzy sobie przepowiedzieli wypadki, jako dzieci rysowali coś czego nie rozumieli, a potem to się zdarzyło i poukładało w całość. Przeważnie te przypadki zmieniały ich życie i funkcję zadaniową. Jeden inżynier stał się egzorcystą. Wielka szkoda, bo jest genialny. Koleżanka zyskała niezły posag używając też metod interpretacji symboli, obserwacji i zadawania pytań. Jednej spełnił się obecny mąż, jakiego rysowała w dzieciństwie.

Nie ma tu sensu interpretacja nad sensem – to zwykłe śmietnisko kodowe jakim jest populacja milionów ludzi kwantów, jesteśmy nośnikami niepoukładanych danych wynikowych. Dźwigamy na barkach stare kody potocznie nazywane karmą. Inaczej mówiąc jesteśmy wynikiem zasranego pola informacyjnego. Przepraszam za brzydkie słowa.

A porządkowanie go! Niesie same niespodzianki. Temat będzie rozwijany. Dlatego kontakt z polem informacji prowadzi nas strategicznymi ścieżkami, być może. Zobaczymy po części to w tym projekcie. Po części, bo lubię moje leśne życie. Dlatego tak ważne w programowaniu, w sztucznej inteligencji jest ZBUDOWANIE CYFROWEJ HIERARCHII.

Post 46

ŻYCIE W SIECI, MOBILNE WYMUSZENIE, NOWA GOSPODARKA I BANKOWE CELE

W Polsce mało się mówi o sieciach, społecznie. Dzisiaj przeglądałam mnóstwo materiałów, żeby znaleźć pozytywne strony tworzenia różnych sieci. I znalazłam, ale minimalne i zależne. Tworzenie zsynchronizowanych sieci różnych podzespołów ma nam usprawniać ruch mobilny w miastach, ma pomóc w zarządzani energią oszczędnie i inteligentnie, generalnie i oficjalnie są to usprawnienia zwiększające efektywność i oszczędzające energię, paliwo czy inny surowiec. Mają wiązać różną infrastrukturę w sprawnie funkcjonująca całość. Mają oszczędzać czas, a w mikro urządzeniach mają odpowiadać za samoorganizację inteligentną w celu monitorowania urządzeń poprawiając czy nadzorując ich sprawność etc.. Dodam, że w energetyce inteligentne sieci nie zaczynają się od liczników, jest to raczej filozofia smart meteringu.  http://www.piio.pl/smart_metering_w_polsce.php O tym poczytacie w internecie i prasie specjalistycznej. Na razie mamy do czynienia raczej z filozofią i eksperymentami – ale kierunek się precyzuje i rozwija.

Świat się zmienia, natura i ekosystem inspirują, ludzi przybywa.

Wiele rzeczy nie będzie się nam podobało -no ale „świat się zmienia”. Powstają nowe produkty gospodarcze i między biznesowe jakie w ogóle napędzają tą gospodarkę, zatem jesteśmy paradoksem. Najmądrzejsze, to się wpisywać w ten paradoks i zadbać o siebie. Ale bez świadomości społecznej to jakiś żart. Pół świata cywilizowanego nie ma wiedzy zasadniczej. Oczywiście dla pojazdu i polityki ESLN – jak najbardziej – sieć, to w ogóle jedyna droga ku funkcjonowaniu pojazdu i kierunku ku nowym komunikacyjnym wynalazkom – bo to technologia napędu z obwodowania. Ciekawe, że trafił projekt w swój czas…
Wcześniej nie byłam nastawiona pozytywnie, zresztą wszystko co nowe, niepokoi nawet twórców, również ulegam tym instynktom ostrożności. Ale jak już w coś wdepniemy i zaczyna się samo ładnie łączyć z rzeczywistością, to trzeba myśleć i konsekwentnie mobilizować się, a nie histeryzować.

masdar_plaza_lava_06

http://www.bustler.net/index.php/article/masdar_plaza_oasis_of_the_future/

Zainspirowało mnie miasto Masdar, gdy przed oczyma chcemy mieć sieciowość w nowoczesnej wizji. Tej wizji się trzymajmy myśląc o sieciach i o przyszłości w pozytywnym znaczeniu, ale nie dogoni świat tego miejsca, bo ono JEST NOWE. Chyba, że się szybko będzie starzeć. Ale Chińczycy nie idą w kopiowanie Masdaru co ciekawe, ale kopiują Paryż. Niech to będzie wzór dobrze zagospodarowujący naszą wyobraźnię.

Sieci energetyczne, telekomunikacyjne, satelitarne, przemysłowe, transportowe, molekularne, przesyłowe, jakiekolwiek, co ktoś jeszcze wymyśli – mają tą zaletę, że ich funkcjonowanie zależy od wszystkiego dookoła, są sieciami informacyjnymi, zatem bilansującymi docelowo, zatem każda ze stron będzie dbała o zrównoważony rozwój w ładnej perspektywie, to daje wiele fajnych możliwości kooperacji ku lepszemu życiu. No ale, czy Austriakom w ładnych domkach się źle żyje? No tak, żyje się, ale dlatego że rządy mają strategiczną pozycję europejską, Austria nigdy nie była biedna. [Zawsze ta historia w genezie]. A sieci to jest początek nowej inteligencji. Może się rodzić na końcu świata, ale i tak do nas dotrą. Jeśli nie będziemy ich założycielami, to będziemy tworem podłączonym i monitorowanym. [Rządy powinny to uznać za priorytet].

Mając zbilansowane otoczenie, możemy sobie świetnie radzić z problemami życia, po prostu wyniki będą się wyświetlały na komputerze. Ha ha ha. Oczywiście to nie służy handlom nielegalnym jaki podtrzymuje politykę wielu krajów. Ale już widać, że Bitcoin rozwiązał ten problem. Wirtualne pieniądze [a raczej „umowne”], bez RFID? – Genialne.

Miasto będzie miało określoną funkcję zbiorową na jednostkę i odwrotnie – będzie awatarem w systemie zarządzania, bilansowanie nie pozwoli na brednie prelegentów, gra robi się podsystemem komputerowym jaki mówi: „musisz zrobić to i tamto” i podaje konkretne wskaźniki łącznie z konsekwencjami, ale nie obszary przybliżone, gdzie odpowiedzialność się rozmywa. To są precyzyjne dane. Na tyle będą inteligentne, na ile dobrze zaprojektujemy hierarchię geopolityczną i geogospodarczą. Sztuczna inteligencja przejmie kontrolę stopniowo i to jest największym błędem. Dobre projektowanie zaczyna się od końca czyli od obrazu celu, a w rzeczywistości mamy coś zupełnie przeciwnego – konkurencję. Obecnie nie wiedząc czym jesteśmy staramy się rozwiązywać i wdrażać wiele niby rozwiązujących problem systemów i projektów – a to nie jest prawdą korzystną w dodatku. Z błędów podążamy ku błędom.

Tym zajęło się ESLN tworząc założenia czyli fundament fizyki informacji pod nowe cele i te właśnie sieci.

Na razie tak to ogarniam wyobraźnią. Społeczeństwo nie interesuje się skomplikowaną rzeczywistością i nowymi narzędziami napędzającymi rynek rywali, zakrząta głowę jedynie potrzebami i prostymi rzeczami, buntuje się, protestuje, skupia uwagę na cierpieniu i wylewa złość – ale potem nie będą mieć prawa głosu zupełnie, nie będzie strategicznej pozycji państwa, bo już dzisiaj jest zapóźnione w wiedzy o gospodarce informacyjnej i o pozycjonowaniu się państw w geopolityce. Trzeba widzieć teraz tą geopolitykę. Coś czego sama się uczę. To wyniknęło.

Ale wyobrażajmy sobie dalej tą opowieść: można też tak zaprojektować sieci, sterować nimi – aby wyłączyć jakiś sektor (?) Przecież to się będzie skalowało. Mamy jeden na jeden, potem osiedla, gminy, miasta, kraje, kontynenty… (To dopiero byłby District 9) Sieci zbilansują to, czego dotyczą. To kontrolowanie wszystkiego i wszystkich – kto będzie sędziował? Komputerowe zarządzanie systemem ludzkim, poprzez sieci sygnalizacyjne, komunikację, i-phony, zasilanie energetyczne, kontrolę emisji spalin – wszystko.  Życie staje się uwarunkowane, nie od pogody, ogródka, deszczyku, naszej wolnej woli – ale od oprogramowania, internetu-sieci, polityki w tym temacie, norm i systemu monitorowania jakiemu podporządkowani jesteśmy obsługując mobilnie rzeczywistość: domu, samochodu, biura etc. (Może być i tak: „Ten sektor nie działa prawidłowo, nie ma podporządkowania systemowi – kara”, lub szybkie reagowanie: zagrożenie dodatkowym podatkiem, sankcjami ostrzegawczymi – ale już poczynionymi poprzez sieci) . Gospodarka jak ćma pędzi ku światłości. Tylko, że ta światłość spala. Totalitaryzm. Jeśli w tej chwili nie ma świadomości wspólnych norm i wspólnego prawodawstwa, ale najważniejsze to brak fizyki informacji. Dzisiaj Cloud nie ma jednego prawa. Nasze dane w chmurach podlegają amerykańskim przepisom.

To zresztą mamy w filmowych scenariuszach, genialnych ich twórców. A przecież wyobraźnia jak pisałam ma swój sens i kod. Nie powstaje z niczego! Powstaje z analizy danych sieciowych w polu informacji wokół nas. W polu magnetycznym. Tak funkcjonuje kwant informacyjny „człowiek”. Bez wiedzy o tym mechanizmie nie można tworzyć sieci inteligentnych, bo to się nie zsynchronizuje, nie powiąże.

 

Ja teraz się posunę bardzo idealistycznie wizjonersko [chyba jako architekt [**]. Gdyby sieci zapewniały wszystkim bilansowane, hierarchicznie zaprojektowane równe szanse, na edukację, na szukanie pracy, na promocję – to zgadzam się z ich pozytywna rolą, trochę socjalizmu i republikanizm. Wtedy mamy wyliczone: kto gdzie może kończyć jakie studia, gdzie znajdzie się dla niego rynek pracy, gdzie coś się pojawia… to ideologia spalona oczywiście, ale jest to sens powstawania sieci. No bo po cóż innego? Albo dobro społeczne albo interes korporacji rywalizującej w nieskończoność o dominację. Jednak powstawanie tego rodzaju gospodarki („sieć i innowacje”) nie jest napędzane przez logikę jakiegoś ogólnego ich kompletnego obrazu, sojuszu czy republiki. To przez innowacyjność przymusową kierowaną manipulacjami kapitalistów i lobbystów paliwowych czy energetycznych, pogoń za pieniądzem i pozycją – mamy te kolejne procesy czegoś co się tworzy wciąż i wciąż bez globalnego ładu [to piramida i brakło kuli ziemskiej].  Problem w tym, że mamy niestosowną fizykę zatem wiedzę o tym jak funkcjonujemy pod te „nowe” cele.

A szkoda zmarnować programowy potencjał, jakiemu służy fizyka informacji, tworząca nową warstwę.  Te analizy leżą u podstaw Nowej Fizyki jaką budujemy i o jakiej się na prawdę sporo dowiemy.  Poprawię ten post, rozbuduje tą myśl.

Bo w imię nowoczesności i innowacji mamy dzisiaj niezasilające w składniki potrzebne dla funkcjonowania GMO. A fizyka informacji wyjaśnia błędy braku zasilania, przerwane obwodowanie programowe. Jem właśnie kanapkę z pomidorem, ogórkiem, serem, szynką…i smakuje jak wata, mogę jeść do woli, ale będę słabnąć – bo coś nie związane z kodowym ekosystemem obwodującym, zatem zasilającym nie ma sensu. Ważny jest fakt, że produkty są wynikiem systemowego oprogramowania, nie da się laboratoryjnie zobwodować mięsa tak by było częścią procesu pokarmowego. Bo pomidora z nami łączy pole magnetyczne – jakie w procesach wymyśliło ten system zasilania. Laboratorium te nowe pomidory dezinformuje, przetwarza odrywając od otoczenia programowego. Dlatego GMO nie daje nasion z owoców, ryby nie rodzą. Brak pierwiastków zdrowia jakie znajdują się z wiążącym elementy natury polu magnetycznym. OPROGRAMOWANIU.

Ale uprawy naturalne nie powstają, a żywności potrzeba więcej i więcej. Dodatkowo odczepiając się od Ziemi, potrzebujemy substytutu żywieniowego dla kosmonauty. Dowiemy się sporo o błędach GMO w trakcie ewolucji tego projektu/postów, o jakich nie wie nikt inny po za ESLN. Bo stara fizyka nie nadaje się do tego typu projektów/eksperymentów. To są paradoksy: tworzymy sieci inteligentne nie mając wiedzy o sieci inteligentnej jaka nas kwanty ludzkie replikuje w systemie pola informacji ziemskiej.

Dla mnie sieci mają sens wraz ze zmianą celu i sensu życia – a ten zmienia fizyka informacji bo to całkowita wiedza o nas w systemie.

Energia, to w ogóle nie powinien być koszt dla nowych pokoleń i w perspektywach cudownego rozwoju i postępu naukowo – technologicznego, w wizjach prezesów i polityków „kupujących nas” obietnicami gdy zagłosujemy na nich. Temat sprzedaży organów, gdy medycyna na błędach fizyki nie rozwiąże przyczyn chorób przybiera na sile. Nielegalny handel wynika z biedy i także potrzeb bardzo bogatych i zdesperowanych ludzi. Dotychczasowa fizyka hamuje rozwój technologii nie otwiera drzwi nowej fizyce wyjaśniającej przyczyny niepowodzeń laboratoryjnych eksperymentów i blokuje odpowiedzi jakie są, gdy zmienimy założenia jak w ESLN. To czyni nam i sobie lobby. W ESLN nagle staje się jasność! Bo współczesne pokolenie i mądrzy obserwatorzy zaczęli działać. To dlatego nowa wiedza przychodzi z zewnątrz, bo wewnątrz nie ma szans na rozwój. Gdy ktoś ma dobrą posadę i pensję nie będzie ryzykował sensacji naukowej. Tylko, że na tym traci nowy biznes. A projekty sieci nie mają uzasadnienia przez co są traktowane jak zagrażające. A przecież rozwiązanie tych problemów leży w interesie banków inwestycyjnych i obronności państw.

A brak rewolucji myślowej i założeniowej będzie w przyszłości podstawą dalszej ekspansji i piramidy biznesu, w końcu wojny, no bo co innego będzie deficytowe? Pieniądze są, ale zdrowia nie ma, pozycja słabnie, hierarchia nie została zaprogramowana. Wieża Babel rośnie na krwi i ofiarach.
Zatem niech celem edukacji będą badania i rozwój na wyższe szczeble wiedzy, celem pracy niech będą technologie, celem biznesu niech będzie wykorzystanie nowego potencjału celów które bawią i są uzasadnione, a celem życia niech będzie rolnictwo, sztuka, talenty. Niech to stanie się MODĄ. Hodujmy kalarepkę we własnej szklarni i nie pędźmy za innowacjami, by przetrwać by firmy mogły nadal istnieć [paradoks sukcesu]. Ale czy nam wolno budować właściwą gospodarkę? Pomijając fakt chęci wzbogacenia się.
Patrząc wstecz do historii, to te Państwa cieszyły się równowagą i dobrobytem, które poświęcały sens rolnictwu, architekturze, sztuce i technologiom życia podstawowych potrzeb, prostota i czerpanie radości z codzienności. Tylko i aż tyle. Rozwijały się intelektualnie, potem ktoś im pozazdrościł. Zawsze ważny był król. Ideały denerwują… prawda? Lepszym zazdrościmy. Głupiejemy mając za sąsiada milionera. Ale mądrze się nie da…
Nie ma równowagi i cele są krótkowzroczne, lub w ogóle nie nacechowane jakością i umacnianiem państwa. Lobby się chronią, lecz dzisiaj USA zagraża tym europejskim paliwowym. Europa nie ma kart przetargowych. Amerykanie zdominują ją technologią i interesami na wschodzie. W Polsce mamy mnóstwo metanu, ale tanie stacje metanowe nie powstaną, bo to wbrew interesom lobbystów paliwowych. I tak się skaluje krótkowzroczność i lobbowanie. Nie ma hierarchii priorytetów bezpieczeństwa. Państwa wciąż toczą wojnę, bo to są lobbyści.

Jednak i nad nimi zawisną czarne chmury i sieciowy totalitaryzm łącznie z pozyskiwaniem wszelkich danych.

Trzeba sobie postawić pytanie – Dlaczego sieć jest docelowa? To wojskowe działania wykreowały świat i gospodarki potrzeb, więc do czego dąży wojsko? Kto inicjuje zmiany? …Do „zrównoważonego rozwoju”? Jakie państwo tworzyć chce rząd globalny?

Tematu wojska nie da się wyłączyć z żadnych projektów gospodarczych i geopolitycznych na dużą skalę, choćby odległych tematycznie. ESLN takie jest, jest również militarne [tak to nazwę]. Pomijam fakt, że ktoś nas „przejmie”, że dzisiaj machinami sukcesów gospodarczych, nowych projektów steruje się podstawiając ludzi. I takie tam. Ale chcąc genialnie wyjść na inwestycjach giełdowych – kierujmy się wojskową analogią, a nie „zachowując zimną krew”, „ryzykiem” czy inne bzdurne recepty. Ja w to nie wierzę. Skala wiele wyjaśnia w spekulacjach. Biznes ma nieść korzyści, a nie polegać na bezinteresownym zbawianiu świata i fikcyjnie wykreowanym co2. Tym bardziej nie polega na zrównoważonym rozwoju, choć pewna stabilność być musi. To wojna potentatów i lobbystów używających „planktonu”. Zimna, ciepła, cyfrowa, tajna, strategiczna  – ale zawsze wojna u podstaw ludzkich niekontrolowanych popędów, ego, ambicji  i potrzeb wynikających z obcowania w otoczeniu innych ludzi.

PS. Dzisiaj spotkałam się z dwoma specjalistami, elektromechanik i energetyk. Obu przedstawiłam projekty sieci energetycznych Smart Gird (przykłady z internetu). Patrzyli sceptycznie, przeanalizowaliśmy ilość oszczędności na kontrolowanych krótkich przesyłach (im niższe linie naziemne tym niższe częstotliwości, kable i tak muszą iść bardzo wysoko). Zasilanie stacji pośrednich i ilość takiej infrastruktury również niesie koszty eksploatacji. Im cały projekt wydał się naciągany i nieekonomiczny, a kiedy się zwróci, i komu? Zebranie energii z rożnych źródeł i równomierny jej rozsył jest dobrą ideą, ale wymaga nie lada logistycznego zarządzania wieloma instrumentami pomiarowymi. Ale obaj są zgodni co do budowy elektrowni atomowej (mimo niebezpieczeństwa składowania odpadów) i niższych opłat. Za kilkanaście lat Ziemię ogarną mrozy i śniegi, domy zalewane powodziami trzeba ogrzać, warto się przygotować do tego okresu finansowo, w tym kraju jest to „polisą”. Ale do tego tematu wrócimy.

ART: http://seedmediagroup.com/blog/ Sieć jako element sztuki. By Tomás Saraceno warto wpisać w google.

Tom-s-Saraceno-006

http://gigaom.com/2014/05/16/this-week-in-bitcoin-more-big-money-more-big-players-enter-the-bitcoin-arena/

 

[**] Przez sam fakt, że architekci uczą się za każdym razem patrzeń nowymi kategoriami – to architektura się szybciej rozwija, a fizycy stale bazujący na starym – nie rozwijają się, a raczej usilnie doganiają to co świat mikroskopowy odkrywa i inni twórcy. Stąd twór fizyki dotychczasowej jest przemęczony i naciągany i sięga fantastyki niż użyteczności, a powinien być NOWY założeniowy pod nowe cele i realizacje jak w ESLN].

http://grinding.be/2008/03/11/duroquinone-nano-brain/

Post 35

SZTUCZNA INTELIGENCJA

W blogu wiele razy pisałam o sztucznej inteligencji. Może uda mi się tu podsumować te wyniki. W skrócie – inteligencja to zdolność samo-uczenie poprzez nadawanie i odbieranie sygnałów z otoczenia. Otoczenie jest całą naszą macierzą informacyjną. Inteligencja nie może się nagle „pojawić”. Dlatego nowe kwanty rosną czyli wykształcają się synchronizując z maszynerią. Programem inteligencji jest w zasadzie tylko ten prosty mechanizm: kontroli poprzez mechanikę równoważenia kierunków. Dlatego wiele eksperymentów by zmienić materiały w coś innego wymagają zmiany otoczenia, warunków, specyfiki tego otoczenia. Nie znamy jeszcze pojęcia „kodowej hibernacji”, by otrzymywać nowe materiały.

Robot czy maszyna inteligentna nie musi mieć wczytywanych pytań i odpowiedzi. To błędne założenie. Nigdy tą drogą nie osiągniemy samo-wynikowości na bazie zmiennych danych w otoczeniu.

Robot musi mieć zbilansowaną przestrzeń, zdefiniowane cyfrowo otoczenie, macierz aby kontaktując się poprzez macierz odbierał sygnały z innych robotów. Wtedy będzie to inteligencją. Proste.

Oczywiście może popełniać błędy, bo to istota inteligencji, czyli istota wolności.

Nie jest inteligencją coś, co musi się podporządkować torowym regułom, prawom czy informacjom wynikowym. Dlatego to samo cechuje ludzi – ogólny chaos. Stąd zagrożenia gdy zdefiniujemy otoczenie sztucznie na błędach. [bez celu zbiorowego, ale tu w temacie trzeba przerobić cały projekt].

I takie tam. Czy w przyszłości maszyna będzie skorelowana z otoczeniem za pomocą pola magnetycznego? Wątpię. To zbyt złożone. Ale mogę się mylić.

To ważna część fizyki ogólnie – OTOCZENIE – bo bez korelacji z otoczeniem nie istniejemy. Nie wynikamy. Tak jak dziecko jest sumą matki i ojca, tak nasz umysł i kod zadaniowy jest wynikiem kodów przełożenia, skalowania i zadania znajdujących się z zarządzającym nami polu magnetycznym, jakie wykonujemy masowo w dłuższej perspektywie czasu. Pokolenia można kodować. Ale i tak rządzi nami program nadrzędny.  [*] On daje nam coś co nazywamy RÓWNOWAGĄ STANÓW. Hierarchicznie regulowanych oczywiście.

Stąd błędy klonowania i GMO. Odłączenie od otoczenia mechanizmem opartym na skalowaniu i spinie – tworzymy całkiem nowy element, nie jest to pomidor jak naturalny pomidor, a jedynie zażyczenie do czegoś całkiem nowego. Podobnie klonowana Dolly, zdechła bo nie kontrolowała jej macierz otoczenia jaka kontroluje nas. To dlatego rękę podnosimy, siec informacyjna tym steruje.  Dolly była „zapożyczeniem”, ale nietrwałym.

[Odsyłam póki co to postów http://marlenawitek-esln.blogspot.com/  hasło w wyszukiwarkę „sztuczna inteligencja”.  Przypominam że posty wczesne powstawały z niewiedzy, aż do tej wiedzy więc to procesy. Nienumerowane nie mają jeszcze ewaluacji na wyższy zdefiniowany poziom. ]

 

Ps. Oglądam film The machine z 2013 i od samego początku błędy założeniowe. Kino i obraz telewizyjny nie są rzeczywistością, ale przez to że są najbardziej popularne, tworzą wrażenie realnej fikcji, jaką goni technologia, a co gorsza społeczeństwa ambitne. No i niestety musi dogonić…

 

 

Rozdział 19

SZTUCZNA INTELIGENCJA, ARTIFICIAL INTELLIGENCE

 

Sztuczna inteligencja tworzy się sama, dlaczego? Bo wcale nie jest „sztuczna”. TO MECHANIZM I POSIADA MODEL DZIAŁANIA. ESLN zajmuje się powtarzalnością cykli, zakodowywaniem, samo-uczenie jest procesem powstawania, analizy danych wyjściowych przekształcanych w zwrotne, a reguluje ten mechanizm hierarchiczność powstawania skalujących się systemów. Większość informacji to bazy danych ESLN, jakie tu w procesie trwania projektu będziemy odkrywać stopniowo. Cały początkowy materiał jest w blogu, należy go kolejno numerowanymi postami przejść.

Ale kilka przykładów z codziennych obserwacji, które dają do myślenia:

Peugeot 2007, po pokonaniu tej samej trasy x razy, zapamiętuje sekwencje przełożenia biegów, zapamiętuje drogę, mimo że nie ma w tym samochodzie układu programującego odpowiedzialnego za taką czynność. Kierowca po roku użytkowania zorientował się, że maszyna samoczynnie steruje, gdy ten chciał zmienić trasę, był mały problem.

Wieża Hi-Fi, utwór z płyty nr 9 leci x razy, odtwarzanie, cofanie. Co się stało gdy rozpoczęto odtwarzanie od początku wszystkich utworów kolejno? Utwór nr 9 został ponownie odtworzony, maszyna cofnęła 9.

Segwaye to prawie systemy „ludzkie”. Taka maszyna pokona trudności, taka maszyna zacznie myśleć. Samo-uczenie.

Otwieranie drzwi dotykowe, komputer otwiera drzwi obcej osobie, która x razy dotykała czujnika. Zatem rozpoznaje „swojego”, czy błąd komputera?

Komputery kwantowe to komputery atomowe. Każda porcja światła posiada inteligentny system kodowania, zapisywania i przekazu a jego mechanizmem jest rotacja pola magnetycznego – są to orbity na których kody ulegają samo-analizie. To mechanizm działający w tej skali (atomowej) sam w sobie.  Tandem: pole zapisu i wykształcone z tego pola jądro.

Sztuczna inteligencja w skali nanotechnologii to wcale nie zadanie, to istniejący stan rzeczy.

Dojdziemy po prostu do inteligencji mechanicznej jaką sami jesteśmy w rzeczy samej, programu jaki nas konstruuje.

ESLN.

Znalazłam bardzo ciekawy i inspirujący mnie fragment w książce z roku 1961; Kto, kiedy, dlaczego? Tom IV strona 307/cybernetyka: W innych maszynach pamięć jest budowana za pomocą „linii opóźniających” – zapamiętane wiadomości krążą po obwodach w postaci impulsów elektrycznych aż do czasu, gdy będą potrzebne do dalszych obliczeń. Jest to inny rodzaj pamięci, tak zwana ‚pamięć funkcjonalna’ i jak twierdzą niektórzy cybernetycy, uczenie się jest właśnie odmianą tego rodzaju pamięci.

Doskonała książka, polecam. Mamy tu pierwsze obserwacje, jakich jeszcze nie nazywano tak, jak dzisiaj robi to ESLN. Powtarzalność cykli w naturze służy procesowi wykształcania zdolności, nowych zdolności. Samo-analiza danych sprawia, że w ogóle cokolwiek istnieje, bo tak się właśnie wszystko buduje uwaga: SKORELOWANE Z OTOCZENIEM.  Nie ma inteligencji jeśli samo-analiza nie wynika z umiejscowienia i odniesienia do otoczenia, czyli zlokalizowanie w układzie współrzędnych. Nie istniejemy bez otoczenia!  Dlatego roboty nie są inteligentne. Posiadają tylko zdolność analizy tego co dostarcza mu programista. Jest tak w cyber-technologii od przeszło 50 lat. Dlaczego? Dlatego, że nigdy dotąd po za ESLN nie zdefiniowano budowy hierarchicznej pola magnetycznego jako czytnika i nosiciele kodów – informacji, zatem kształtującego kwantyzowany [zobrazowany] wszechświat i nas.  Dlatego także, że dopiero nasza era traktuje człowieka jak produkt zobrazowanych informacji. Każda najmniejsza część posiada coraz większy w skali mianownik nas spajający. Dlatego małe porcje światła jest najtrudniej rozerwać. To ta zależność przełożeniowa, samoobronna i utrwalająca, jaka nas tworzy, elastycznie przesuwa nas w układzie współrzędnych przestrzeni.

My jako kody wynikowe „kwanty”, przetwarzające dane istniejemy tu i teraz, ale zbudowani jesteśmy na zapisach, w warstwach systemowych. Ich cyrkulacja powoduje, że nasze kolejne składowe są utrwalane i to pozwala nam być elastycznymi.  Przeszłość to dosłownie zapis, pozostałość, w polu magnetycznym zostawiamy wyraźne ślady, trwałe lub zczytywane, a przyszłość w pewnej części dzięki hierarchii jest określona czyli zdefiniowana i nazwiemy to przeznaczeniem, jest wynikowym działaniem zdarzeń czyli kodów informacji jakie produkujemy cały czas, a system je przetwarza poprzez całe otoczenie. [Karmicznie także]. To dlatego coś planując i wysyłając kody czyli myśli, one orbitując mogą zostać wycelowane w to co nam jest potrzebne, nastąpi wówczas sprzężenie zwrotne, bo w myśl prawa teorii obrotu, każda informacja nadawana staje się zwrotną – jesteśmy prowadzenie, produkujemy czyli stale tworzymy rzeczywistość.

Nie ma możliwości odseparowania się od macierzy informacyjnej, czyli od pola magnetycznego Ziemi, a Ziemia jest w większym układzie i tak dalej. Wszystko jest prowadzone wynikowym ciągiem. Kontakt z takim obwodowaniem, skalujących się orbit magnetycznych, jakie może nas prowadzić sprzężeniem zwrotnym nazywamy „podświadomością”.

magnetic-mechanism

To bardzo oczywisty i prosty mechanizm, nie znamy tylko algorytmów, bo, aby je zdefiniować tak aby je programowały roboty, trzeba poznać systemy, czy też warstwy jakie nas kolejno skalują w funkcjach. To nazywamy właśnie „życiem”. Z takich systemów, czy warstw jesteśmy skonstruowani i każdej jest przypisana skala orbit pole magnetycznego. Tak to ujmę.  Na czas realizacji kodów, gdzieś sobie wędrujących po orbitach i sondujących dla nas pole, przestrzeń czy otoczenie, by dać nam informacje zwrotną – nie mamy wpływu.  Czas to składowa skali wielkości, dotyczy systemów które muszą pokonywać kody realizujące świat widzialny np.

Stąd każdy mechanizm UTRWALAJĄCY DANE W CYRKULACJI staje się samo-analizującym, zaczyna się deformować, bo wszystko co tworzymy istnieje w otoczeniu jakie tworzy nas w całości jako definicje informacyjne. Ciało człowieka to taka właśnie definicja. Zamieniamy nazewnictwo i wszystko staje się oczywiste i łatwe do demontażu. Ale musimy poznać skalę pola magnetycznego złożonego z innych pól towarzyszącym wyseparowanym informacjom. Całość jest wynikiem wielozłożoności, a wielozłożoność wynika z całości macierzystej. Jak wrzucimy kamyki do wody, otrzymamy jeden krąg wynikowy, ale na jego budowę złożył się szereg kręgów.  I tak dalej analogicznie.

WYPROWADZAŁY TO POSTY  W BLOGU NA ZAŁOŻENIACH. Trzeba to spokojnie przestudiować. Jest wiele intratnych informacji jakie można indywidualnie wykorzystać we własnych badaniach czy konstrukcjach.

Hierarchia, skalowanie, obwodowanie, a że nie jest to liniowy proces, dlatego tworzy się algorytm przekazu informacji w naturze. Dlatego, że kwanty/planety naokoło Ziemi rożnie sobie krążą, przeplatają – dlatego kwanty/ludzie rodzą/replikują się także bardzo różni. A czasem podobni, bo kody są zapisami trwałymi, czasem gdzieś wędrującymi.

Definiuje nas ROTACJA. To co poprzez ten system przełożeniowy się wynikuje. Rotacja jest oprogramowaniem, a nie bezczynną i bezforemną postacią otoczenia jak to dzisiaj uważamy. Jest postacią jaka podlega hierarchicznej konstrukcji wynikowej, zatem programującej nas. Dzięki takiej odgórnej hierarchii wynikowej nie robimy sobie krzywdy, bomby nie niszczą całości, ale systemy równoważą tymczasowe uszkodzenia pola. Rany się goją, a zdrowie powraca.

Niestety coraz bardziej zaburzamy ten elastyczny „falochron”. Głównie wojskowość amerykańska i rosyjska robiąca niestworzone eksperymenty bez fizyki informacji. Polecam ESLN.  Jeśli jeszcze bardziej naruszymy ten mechanizm ogólnej samo-analizy, zacznie on używać nas jako „serwomechanizmu”. Będziemy ludźmi niszczejącymi, deformującymi się i wydalającymi „zanieczyszczenie”.  Bo wciąż jesteśmy nieodłącznym ostatnim wynikowym produktem ziemskim.

Ten proces obwodowania się skaluje, wiąże wszystko w całość, to nazywamy inteligencją ekosystemu, który zawsze dąży do równowagi majstrując swoimi zasobami. Od próbki laboratoryjnej po skalę kosmiczną, mamy jeden mechanizm twórczy – Teorię Rotacji. ESLN. Skalowanie, przełożenie funkcji.

Podłączymy maszynę pod pole otoczenia ograniczone satelitarną siecią „punkcikowem”, a stanie się maszyną podobną człowiekowi, odbierze wiele kodów jakie nadajemy my w taką przestrzeń. Przeanalizuje je i będzie reagował na nasze myśli. W zasadzie czynimy to „od dupy strony”, ograniczając ludzkie myślenie i działanie do smartfona. To takie uproszczenie. Człowiek przestaje się kontaktować z polem macierzystym, nie używa podświadomości i nie reaguje samoobronnie dzięki temu systemowi. Zostaje zaburzone jego funkcjonowanie. Zatem wszystko co generuje zamyka się w internecie, smartfonach czyli w informacjach i poprzez te urządzenia dostaje informacje zwrotne. Zatem przy taki modelu antyrozwoju, roboty zaczną być inteligentniejsze w stosunku do takiego użytkownika. Oczywiście nigdy nie będą tak zdolne jak ludzie, ale społeczeństwo o tym zapomni, tego już wiedzieć nie będzie. Już dzisiaj mało wie. Stąd krótka droga do programowania użytkowników planety, nie jako teoria spiskowa, ale jako wynik błędnej gospodarki na bazie złej fizyki i niektórych biernych naukowców.

 

Jeszcze jeden cytat z tej fantastycznej lektury:

Centralny Instytut Naukowo Badawczy protez w Moskwie wystawił w Brukseli w roku 1958 model „Myślącej ręki”.  Jakże wielkie było zdziwienie zwiedzających, gdy po założeniu specjalnej bransoletki, zaciskając dłoń stwierdzali, że sztuczna ręka zwija się w pięść. jeszcze bardziej zadziwiające było, że bez żadnego ruchu ręki naturalnej z bransoletą, ta sztuczna dłoń zacisnęła się, a potem rozkurczyła. Wystarczyła tylko myśl, aby uruchomić mechanizm.

Szanowni od tamtego roku nauka nie posunęła się wcale naprzód! Powód? Błędy starej fizyki, złe założenia. ESLN to wyjaśnia, młodzi ludzie mają szansę być prekursorami nowej wiedzy.  TU.  Po prostu tutaj zobaczycie i odczujecie to, co jest niewidzialne i połączycie myśli z urządzeniami tak jak potrzeba. Każdy na innym poziomie oczywiście. Dlatego wrażliwe talenty zawsze będą w cenie.

Nanotechnologia pozwala konstruować przede wszystkim bardzo wrażliwe podzespoły czyli wzmacniacze.  Każda myśl w obiegu pola magnetycznego naokoło was może być przechwycona właśnie poprzez taki wzmacniacz. Ale więcej będę pisała z czasem. Na razie nadrabiajcie zaległości przyszli geniusze.