Wpisy

III i IV wiek – UPADEK RZYMU – POWTÓRZYMY TEN SCENARIUSZ BEZ ‚NAUKI’

Dlaczego? Bo Henry Kissinger to przepowiedział.  [Warto poczytać o jego poglądach na temat myślenia amerykańsko- rosyjskiego]

Dlaczego? Bo można to bardzo łatwo wywnioskować mając podstawy wiedzowe.

Dlaczego? Bo zaciągane długi po II Wojnie Światowej na rozwój gospodarki – paradoksalnie, nie mają w trwającej gospodarce podstaw uzupełnienia. Stąd ci co stracili na kryzysie skonstruowali Bitcoin. Witrualną walutę, czyli ‚nic’ w zamian za wartość materialną.

I dlatego… że w ciągu zaledwie kilkuset minut, pojawiło się kolejnych 8 znaków, które pozwoliły skonstruować dokładnie ten tematycznie post teraz. Nawet nie dojem kolacji. W ESLN prowadzi nas sprzężenie zwrotne – czyli POLE INFORMACJI, DANE JAKIE NAS TWORZĄ I SĄ W OBIEGU. Ten system to będą nowe technologie programowania. Ja, jako autor przekazu, nie muszę mieć żadnej na ten temat wiedzy – bo odpowiedzi się pojawiają i prowadzą jak kierunkowskaz nadanego celu. To czysty mechanizm działania pola informacji jakie nas konstruuje. Kodowanie, to banalny mechanizm samo-wynikowania, kodowania nas, w czytniczym cyklu rotacyjnym pola magnetycznego, dokładnie to nas tworzy. Jesteśmy zbiorowo danymi, z jakimi można się porozumiewać, nie trzeba być medium, dzisiaj mogą to odczytać nowe amerykańskie wynalazki – potrzebują tylko założeń ESLN.  ESLN uczy mechaniki pola, uczy jak z nim współpracować.

 

Upadek…

Zacznijmy od tego, co jest obecnie: TTIP – kolega na Facebooku napisał, że jest to „NAJWAŻNIEJSZA UMOWA NAJBLIŻSZYCH LAT”.  To niesamowite jak działa propaganda. Planowo, oficjalnie ma być zamknięta przed końcem 2015 roku, zatem załóżmy, że będzie to pod koniec 2016 roku. I dokładnie do tego czasu powołania RZĄDU GLOBALNEGO, bo o to chodzi w tym projekcie, czy procesie – TTIP musi działać na fundamencie FIZYKI INFORMACJI. Ostrzegam.

Rząd Globalny musi mieć podstawy mechanizmu, w jakim poszczególne państwa będą trybami, regulującymi ten mechanizm. Uwaga!  To nie może być władza „bogów”, a taką staje się bez mechanizmu. Tego mechanizmu dzisiaj nie ma, bo on może powstać tylko na ujednoliconej platformie fizyki informacji, jaka jest jedyną wytłumaczalną fizyką i założeniami, dla sztucznej inteligencji, czyli nowych narzędzi w jakie ewoluuje gospodarka, jakimi się będzie posługiwał rząd globalny. I tylko ODRODZENIE NAUKI i nieskromnie powiem, że tylko ESLN nią jest – da dokładnie ten czynnik stymulujący, który będzie kolejny tworem ewolucji gospodarki, aby uniknąć kryzysu. Czyli czego? Czyli upadku cywilizacji, który spowoduje ten sam czynnik w dziejach historycznych świata: niszczycielka przemoc i barbarzyństwo ludzi niezadowolonych z powodu rządzących bogacących się ludzi. Wyzysk, żerowanie jednych na innych.

Już dzisiaj bieda daje się we znaki i ciała zmarłych w katastrofach, a także ofiary żywiołów są okradane. Ten kod już funkcjonuje w polu magnetycznym i równa się KAPITALIZM. Taka to metamorfoza przyczyny i skutku. Ludzie mają zniekształcaną psychikę „bitwa psychologiczna” zaczyna się od wewnątrz.

Widać, że Amerykanie szukają rozwiązań i to jest genialne! Powstało zatem TTIP, projekt „dziwo”. Lecz to jest ślepy zaułek, bo ma błąd. Podstawą gospodarki nie jest ‚produkt’, ale fizyka informacji jaka tworzy potrzebę, zatem produkt jest wynikiem, wtedy gospodarka się odradza, pojawiają się nowe cele.  Dzisiaj produkty tworzy się NIE na platformie naukowej, bo błędy nauki są niestosowne do celów jakie chcemy obecnie, jakich chcą najbogatsi marzyciele. Cele i produkty tworzy się dzisiaj krótkowzrocznie, opanowując rynki. Fundament się nie zmienił, ‚duchowość’, czyli kodowa strefa kwantów, nie ma stymulacji. To nad kulturowością trzeba dzisiaj pracować, by się uchronić przed samo-niszczeniem.

I teraz podam kilka informacji z dokumentu filmowego 2210 Upadek Cywilizacji  jaki przed chwilą obejrzałam, [przypadek?] – „Myślenie krótkowzroczne jest dzisiaj wyjątkowo niebezpieczne przez to, że istnieje powiązanie podmiotów i świata biznesu”. „Upadek nastąpi w ciągu miesięcy„. „Globalizm jest bardziej uwrażliwiony, bo problem się błyskawicznie rozprzestrzenia„.

Kolejne zdanie jest znamienne i koncentruję się tu na Polsce: „Rozwój współczesnej edukacji, to dwa konie potęgujące sprzeczność: zniszczenie kontra rozsądek”.  Zniszczenie, czyli pogoń za pieniądzem poprzez krótkowzroczne produkty niszczące gospodarkę, także odpady.

Edukacja w polskich szkołach to DNO. To dno w zestawieniu z rzeczywistością. Piszę to w pełni świadoma. Dzieci 7-8 letnie uczą się wygrywać ‚Odę do radości’ na flecie, to, co 30 lat temu robiłam ja w socjalistycznym ustroju. Dzięki bogu’ ta melodyjka, to Hymn Unii Europejskiej, jedyna jaką ja sama potrafię zagrać na flecie [to kolejny znak dzisiaj]. Dzieci rysują infantylne obrazki, przynoszą listki i zwierzątka do klas na zajęcia i tak dalej. Te same dzieci traktowane w szkołach jak nierozwinięte kilkulatki do masowej obróbki – prywatnie w domach panowały super technologie, oprogramowanie i sprzęty! Radzą sobie lepiej niż dorośli!  W mediach mamy debaty na temat tego „Ile dziecko ma przesiadywać przed komputerem?”. Kolejną rzeczą są studenci ambitni, ale rozczarowani podstawami jakie znają, a są wykładane, nie tego oczekują na uczelniach.

To jest wielkie nieporozumienie i katastrofa właśnie krótkowzroczności w kierunku pozbawienia dzieci szans na realizację pozycji społecznej, na realizację siebie. A dokładnie w tych latach 7-8, dzieci muszą mieć kontakty ze: SPECJALISTAMI, FIRMAMI, PRZEDSIĘBIORSTWAMI i z BANKAMI, wszystkim tym, co jest narzędziami kształtującymi gospodarkę, dzieci są inteligentne i mają być traktowane jak dorośli, nauka alfabetu i matematyki, to tylko uzupełnianie ich samo-rozwoju. Ich myślenie musi być ukierunkowane ku MODELOWI FUNKCJONOWANIA W SYSTEMIE. Człowiek żyje w systemie. A dzisiaj jest on cyfrowy!! Zacytuję moją pierwszą dzisiejszą poranną myśl:

TTIP czyli projekt amerykański „jeszcze bardziej wolnej” gospodarki Europy; (chyba na wzór amerykańskiej) – to super wiadomość. Nie ma o czym mówić. Ale mentalnie Europa odstaje od USA! To jest widoczne na konferencjach, gdy słyszy się zdania europejczyków, że „USA jest irracjonalna”. JEST! JEST IRRACJONALNA!
Ale rządzi! Ten irracjonalizm wytycza globalne kierunki, bardziej się rozwija niż ‚rozsądek i rozwaga’ Europy. Ten irracjonalizm kopiują Chiny i pozwala im to nadrabiać 40 lecie w 5lat!
Ale ten irracjonalizm pozwala na rządzenie innymi! Globalny rząd! Fizyka informacji wyjaśnia „działanie nowych informacji” nawet zmanipulowanych, sztucznych i wymyślanych” – jako sterujące innymi, jako kierunkujące globalnie nas wszystkich, bo tak działa kwantyzacja!
Europa mentalnie nie poradzi sobie z wolną gospodarką, tak jak USA. Dlatego USA zawsze będą mieć przewagę, zawsze będą kontrolować i prowadzić całą resztę, manipulacjami, sztucznymi bohaterami, gwiazdami światowej sławy, irracjonalizmem, zbawianiem świata, kosmicznymi wizjami, bronią psychotroniczną i klimatyczną o jakiej się w Polsce nie śni, a USA ma ją od 70 lat!  Dzisiaj najpotężniejsze koncerny przemysłowe USA przemodelowywują produkt pod azjatyckiego klienta.
Jakie problemy będą w Europie? Jest to do przewidzenia.
Dlatego FIZYKA INFORMACJI [Z Polski] jest platformą jaka zmienia TĄ GRĘ. Mówiąc o dobrej gospodarce – mamy na myśli ‚czyste zasady gry’.

[Przy okazji komentarz z internetu na temat amerykańskiej kreacji: Uwiąd amerykańskiego programu eksploracji kosmosu, jak i obecny krach ekonomiczny, pośrednio wynikają z sukcesów Public Relations. Twórcą przemysłu wizerunkowego, czyli fabrykowania „prawdy” z kłamstw, jest siostrzeniec dr Zygmunta Freuda – Amerykanin dr Edward Louis Bernays (1891-1995), autor książki „Propaganda” (1928), z której uczył się m.in. dr Joseph Goebbels. Nazywany ojcem przekrętów (the father of spin) Bernays był cichym „bohaterem” globalistycznych przemian społeczno-politycznych, a także animatorem operacji wojskowych na przestrzeni kilku ostatnich pokoleń. Przyczyny obecnych kłopotów agencji NASA są zatem typowo ziemskiej natury] Dodać należy, że TV było wykorzystywane tylko manipulacyjnie, cała wojna wietnamska, wedle pewnej książki nie miała pokrycia z docierającymi informacjami telewizyjnymi.

Słuchając wywiadu z aktorem Willem Smithem, który napisał scenariusz ‚Dnia niepodległości’ powiedział rzecz jaka jest Ameryką, mniej więcej taką: aby film był sukcesem, musiały w nim być wszystkie elementy naszej kultury, dlatego jest „przerysowany”.  I wiele podobnych rzeczy na temat paranoi amerykańskiej dotyczącej podsłuchiwania się, można czytać w wielu źródłach. Kissinger na temat konfliktu ukraińskiego wypowiada się bardzo czytelnie: „Rozumienie rosyjskiej historii i psychiki, nigdy nie było silną stroną amerykańskich liderów politycznych”, zapewne w drugą stronę działa to identycznie, a i my w Polsce mamy problem z amerykańską irracjonalnością. Skrajnego ‚ratowania świata’ przed ‚ufo’ chyba nie da się normalnie rozumieć.

„Najważniejsza umowa świata” – i PR amerykańskiej potęgi działa! Wow!

 

Dlaczego amerykański projekt w Europie jest pozornie dobrym rozwiązaniem? [Więcej tu PR i irracjonalności całej ideologii, tak logicznie zdystansujcie się do projektu „połączenia Ameryki i Europy”, przecież to absurd, kulturowa sprzeczność, początek gigantycznych problemów, a jednak dzieje się]. Koleżanka mówi: „Chcę żeby książki dla dzieci do szkół były za darmo”. [Koszt elementarza to 300zł!] Ale nie o to chodzi! Tak nie funkcjonuje gospodarka, nie można tak błędnie myśleć i stosować zamienniki: „jak szkoła za darmo, to wliczymy koszt w książki”. Przypadki i potrzeby ludzkie są nieskończenie różne i każdy można uzasadnić i żadnego nie rozwiążemy w Polsce. I dlatego wolna gospodarka niesie rozwiązania każdemu wedle jego możliwości.
GOSPODARKA MA BYĆ NA TYLE WOLNA i niezależna, aby w kapitalizmie każdy miał mnóstwo wolnych sposobów na to, jak zarobić, jak dorobić się, jak wykreować się, jak zawalczyć o siebie, wzajemność stosunków ma nieść rozwiązania. Rząd i placówki nadzoru powinny ułatwiać, a nie utrudniać bogacenie się. U nas w Polsce jest całkowicie odwrotnie! [Pracowałam w wydziale architektury i wiem, ta placówka działa na niekorzyść kreatywnego obywatela].  Podobnie wszystko, co ma być związane z pierwszą działalnością gospodarczą musi być jak najmniej obciążone kosztami, albo przeliczalne jakimś parytetem. Człowiek ma ‚wyjść na ulicę’ i legalnie zarabiać, bez budowania kosmicznej struktury zobowiązania. Ma istnieć prosta wymiana gotówki, nie istnieje bo opanowała to korupcja narzędzi pośredniczących. Wszystko powinno się dać spieniężać ‚tak po prostu’!  Tak jest w USA.  A Polska słabnie w systemie.  I będzie słabnąć, bo system to nie korupcja, ale nowe narzędzia i trzeba mieć o nich wiedzę, bo wnoszą one hierarchiczne pozycjonowanie.

Ale znów dlaczego? USA dzisiaj jest w „czarnej dupie”, po 2008 roku nic się nie zmieniło! A ich jedynym wyjściem [wierzcie mi, że się bardzo boją] – jest wejście do EUROPY. Tak się dzieje, bo gdybym ja sama nie miała produktu jak ESLN [REWOLUCJA NAUKOWA], to chyba myślałabym i czułabym bardzo podobnie. Nie widać wyjścia, gdy nauka jest martwa.

Bez naukowej rewolucji jako jedynego fundamentu odrodzenia się nowej gospodarki – idziemy dokładnie scenariuszem jaki podaje dokument National Geographic „2210 Upadek Cywilizacji”. Świetna symulacja.

 

Tyle dzisiaj pojawiło się wydarzeń, jakie skumulowały się jedno-tematycznie w to, co napisałam tutaj.

Ale nie dzieje się to po nic, skoro jest. Wciąż jest dokładnie tak, jak w prawach fizyki jaką i tu stworzono obrazując mechanizm do zastosowań, w ESLN. W wizjonerskiej i chcącej’ gospodarce łączymy myślenie ludzkie i mechanizmy z maszynami! Tylko fizyka informacji i założenia ESLN spowoduje boom na te technologie i ich sensowne wykorzystacie w Smart Grid. Musimy, bo inaczej czeka nas czarny scenariusz kukiełek. Tak wygląda rzeczywistość jaka nie odmieni się w jej zaprzeczenie, a jedynie w samobójczego kata.  Mamy wybór, zależy on tylko od świadomości tego, co się dzieje wokół wynikowo. Nie myślimy jednostkowo – myślimy zbiorowo teraz! To jest wzór kodowania: panopticon and synopticon. Całość sumuje się na mnie, takimi kodami tworzymy oprogramowanie dla nas korzystne.

Te same czynniki jakie nas mogą zniszczyć, mogą nas ratować, ale trzeba to wiedzieć, także dokument filmowy na to wskazał. Dzisiaj narzędzia pozwalają na SZYBKIE REAGOWANIE, ta sama „globalna wrażliwość” [bo skala się zmieniła] – może spowodować dobre działania, zamiast złych – dlatego ESLN mówi o PROGRAMOWANIU, nowa gospodarka programowania.

Zaufajcie temu projektowi. To mechanizm. Macie jeszcze czas go sprawdzić i zaistnieć w dobrej grze. Tylko to pozycjonuje Polskę i daje szansę dzieciom traktowanym masowo. I tylko Polska wzmocni Europę.

 

Upadek Rzymu przesądził cel zbiorowy: ZŁOTO. Dzisiaj nasz upadek przesądzi cel zbiorowy: PIENIĄDZ.  Pogoń za zyskiem stacza na dno gospodarki, tworzy się wirtualne i zmanipulowane transakcje bez pokrycia. ESLN wraz z naukową platformą nowej wiedzy o nas samych i naszych możliwościach – przewartościowuje ten czynnik. Tylko tyle i aż tyle spowoduje zmianę i wjazd na inne tory wynikowe.

W projekcie jest wystarczająca analiza tego procesu! Reszta dla mądrzejszych ode mnie.

Post 46

ŻYCIE W SIECI, MOBILNE WYMUSZENIE, NOWA GOSPODARKA I BANKOWE CELE

W Polsce mało się mówi o sieciach, społecznie. Dzisiaj przeglądałam mnóstwo materiałów, żeby znaleźć pozytywne strony tworzenia różnych sieci. I znalazłam, ale minimalne i zależne. Tworzenie zsynchronizowanych sieci różnych podzespołów ma nam usprawniać ruch mobilny w miastach, ma pomóc w zarządzani energią oszczędnie i inteligentnie, generalnie i oficjalnie są to usprawnienia zwiększające efektywność i oszczędzające energię, paliwo czy inny surowiec. Mają wiązać różną infrastrukturę w sprawnie funkcjonująca całość. Mają oszczędzać czas, a w mikro urządzeniach mają odpowiadać za samoorganizację inteligentną w celu monitorowania urządzeń poprawiając czy nadzorując ich sprawność etc.. Dodam, że w energetyce inteligentne sieci nie zaczynają się od liczników, jest to raczej filozofia smart meteringu.  http://www.piio.pl/smart_metering_w_polsce.php O tym poczytacie w internecie i prasie specjalistycznej. Na razie mamy do czynienia raczej z filozofią i eksperymentami – ale kierunek się precyzuje i rozwija.

Świat się zmienia, natura i ekosystem inspirują, ludzi przybywa.

Wiele rzeczy nie będzie się nam podobało -no ale „świat się zmienia”. Powstają nowe produkty gospodarcze i między biznesowe jakie w ogóle napędzają tą gospodarkę, zatem jesteśmy paradoksem. Najmądrzejsze, to się wpisywać w ten paradoks i zadbać o siebie. Ale bez świadomości społecznej to jakiś żart. Pół świata cywilizowanego nie ma wiedzy zasadniczej. Oczywiście dla pojazdu i polityki ESLN – jak najbardziej – sieć, to w ogóle jedyna droga ku funkcjonowaniu pojazdu i kierunku ku nowym komunikacyjnym wynalazkom – bo to technologia napędu z obwodowania. Ciekawe, że trafił projekt w swój czas…
Wcześniej nie byłam nastawiona pozytywnie, zresztą wszystko co nowe, niepokoi nawet twórców, również ulegam tym instynktom ostrożności. Ale jak już w coś wdepniemy i zaczyna się samo ładnie łączyć z rzeczywistością, to trzeba myśleć i konsekwentnie mobilizować się, a nie histeryzować.

masdar_plaza_lava_06

http://www.bustler.net/index.php/article/masdar_plaza_oasis_of_the_future/

Zainspirowało mnie miasto Masdar, gdy przed oczyma chcemy mieć sieciowość w nowoczesnej wizji. Tej wizji się trzymajmy myśląc o sieciach i o przyszłości w pozytywnym znaczeniu, ale nie dogoni świat tego miejsca, bo ono JEST NOWE. Chyba, że się szybko będzie starzeć. Ale Chińczycy nie idą w kopiowanie Masdaru co ciekawe, ale kopiują Paryż. Niech to będzie wzór dobrze zagospodarowujący naszą wyobraźnię.

Sieci energetyczne, telekomunikacyjne, satelitarne, przemysłowe, transportowe, molekularne, przesyłowe, jakiekolwiek, co ktoś jeszcze wymyśli – mają tą zaletę, że ich funkcjonowanie zależy od wszystkiego dookoła, są sieciami informacyjnymi, zatem bilansującymi docelowo, zatem każda ze stron będzie dbała o zrównoważony rozwój w ładnej perspektywie, to daje wiele fajnych możliwości kooperacji ku lepszemu życiu. No ale, czy Austriakom w ładnych domkach się źle żyje? No tak, żyje się, ale dlatego że rządy mają strategiczną pozycję europejską, Austria nigdy nie była biedna. [Zawsze ta historia w genezie]. A sieci to jest początek nowej inteligencji. Może się rodzić na końcu świata, ale i tak do nas dotrą. Jeśli nie będziemy ich założycielami, to będziemy tworem podłączonym i monitorowanym. [Rządy powinny to uznać za priorytet].

Mając zbilansowane otoczenie, możemy sobie świetnie radzić z problemami życia, po prostu wyniki będą się wyświetlały na komputerze. Ha ha ha. Oczywiście to nie służy handlom nielegalnym jaki podtrzymuje politykę wielu krajów. Ale już widać, że Bitcoin rozwiązał ten problem. Wirtualne pieniądze [a raczej „umowne”], bez RFID? – Genialne.

Miasto będzie miało określoną funkcję zbiorową na jednostkę i odwrotnie – będzie awatarem w systemie zarządzania, bilansowanie nie pozwoli na brednie prelegentów, gra robi się podsystemem komputerowym jaki mówi: „musisz zrobić to i tamto” i podaje konkretne wskaźniki łącznie z konsekwencjami, ale nie obszary przybliżone, gdzie odpowiedzialność się rozmywa. To są precyzyjne dane. Na tyle będą inteligentne, na ile dobrze zaprojektujemy hierarchię geopolityczną i geogospodarczą. Sztuczna inteligencja przejmie kontrolę stopniowo i to jest największym błędem. Dobre projektowanie zaczyna się od końca czyli od obrazu celu, a w rzeczywistości mamy coś zupełnie przeciwnego – konkurencję. Obecnie nie wiedząc czym jesteśmy staramy się rozwiązywać i wdrażać wiele niby rozwiązujących problem systemów i projektów – a to nie jest prawdą korzystną w dodatku. Z błędów podążamy ku błędom.

Tym zajęło się ESLN tworząc założenia czyli fundament fizyki informacji pod nowe cele i te właśnie sieci.

Na razie tak to ogarniam wyobraźnią. Społeczeństwo nie interesuje się skomplikowaną rzeczywistością i nowymi narzędziami napędzającymi rynek rywali, zakrząta głowę jedynie potrzebami i prostymi rzeczami, buntuje się, protestuje, skupia uwagę na cierpieniu i wylewa złość – ale potem nie będą mieć prawa głosu zupełnie, nie będzie strategicznej pozycji państwa, bo już dzisiaj jest zapóźnione w wiedzy o gospodarce informacyjnej i o pozycjonowaniu się państw w geopolityce. Trzeba widzieć teraz tą geopolitykę. Coś czego sama się uczę. To wyniknęło.

Ale wyobrażajmy sobie dalej tą opowieść: można też tak zaprojektować sieci, sterować nimi – aby wyłączyć jakiś sektor (?) Przecież to się będzie skalowało. Mamy jeden na jeden, potem osiedla, gminy, miasta, kraje, kontynenty… (To dopiero byłby District 9) Sieci zbilansują to, czego dotyczą. To kontrolowanie wszystkiego i wszystkich – kto będzie sędziował? Komputerowe zarządzanie systemem ludzkim, poprzez sieci sygnalizacyjne, komunikację, i-phony, zasilanie energetyczne, kontrolę emisji spalin – wszystko.  Życie staje się uwarunkowane, nie od pogody, ogródka, deszczyku, naszej wolnej woli – ale od oprogramowania, internetu-sieci, polityki w tym temacie, norm i systemu monitorowania jakiemu podporządkowani jesteśmy obsługując mobilnie rzeczywistość: domu, samochodu, biura etc. (Może być i tak: „Ten sektor nie działa prawidłowo, nie ma podporządkowania systemowi – kara”, lub szybkie reagowanie: zagrożenie dodatkowym podatkiem, sankcjami ostrzegawczymi – ale już poczynionymi poprzez sieci) . Gospodarka jak ćma pędzi ku światłości. Tylko, że ta światłość spala. Totalitaryzm. Jeśli w tej chwili nie ma świadomości wspólnych norm i wspólnego prawodawstwa, ale najważniejsze to brak fizyki informacji. Dzisiaj Cloud nie ma jednego prawa. Nasze dane w chmurach podlegają amerykańskim przepisom.

To zresztą mamy w filmowych scenariuszach, genialnych ich twórców. A przecież wyobraźnia jak pisałam ma swój sens i kod. Nie powstaje z niczego! Powstaje z analizy danych sieciowych w polu informacji wokół nas. W polu magnetycznym. Tak funkcjonuje kwant informacyjny „człowiek”. Bez wiedzy o tym mechanizmie nie można tworzyć sieci inteligentnych, bo to się nie zsynchronizuje, nie powiąże.

 

Ja teraz się posunę bardzo idealistycznie wizjonersko [chyba jako architekt [**]. Gdyby sieci zapewniały wszystkim bilansowane, hierarchicznie zaprojektowane równe szanse, na edukację, na szukanie pracy, na promocję – to zgadzam się z ich pozytywna rolą, trochę socjalizmu i republikanizm. Wtedy mamy wyliczone: kto gdzie może kończyć jakie studia, gdzie znajdzie się dla niego rynek pracy, gdzie coś się pojawia… to ideologia spalona oczywiście, ale jest to sens powstawania sieci. No bo po cóż innego? Albo dobro społeczne albo interes korporacji rywalizującej w nieskończoność o dominację. Jednak powstawanie tego rodzaju gospodarki („sieć i innowacje”) nie jest napędzane przez logikę jakiegoś ogólnego ich kompletnego obrazu, sojuszu czy republiki. To przez innowacyjność przymusową kierowaną manipulacjami kapitalistów i lobbystów paliwowych czy energetycznych, pogoń za pieniądzem i pozycją – mamy te kolejne procesy czegoś co się tworzy wciąż i wciąż bez globalnego ładu [to piramida i brakło kuli ziemskiej].  Problem w tym, że mamy niestosowną fizykę zatem wiedzę o tym jak funkcjonujemy pod te „nowe” cele.

A szkoda zmarnować programowy potencjał, jakiemu służy fizyka informacji, tworząca nową warstwę.  Te analizy leżą u podstaw Nowej Fizyki jaką budujemy i o jakiej się na prawdę sporo dowiemy.  Poprawię ten post, rozbuduje tą myśl.

Bo w imię nowoczesności i innowacji mamy dzisiaj niezasilające w składniki potrzebne dla funkcjonowania GMO. A fizyka informacji wyjaśnia błędy braku zasilania, przerwane obwodowanie programowe. Jem właśnie kanapkę z pomidorem, ogórkiem, serem, szynką…i smakuje jak wata, mogę jeść do woli, ale będę słabnąć – bo coś nie związane z kodowym ekosystemem obwodującym, zatem zasilającym nie ma sensu. Ważny jest fakt, że produkty są wynikiem systemowego oprogramowania, nie da się laboratoryjnie zobwodować mięsa tak by było częścią procesu pokarmowego. Bo pomidora z nami łączy pole magnetyczne – jakie w procesach wymyśliło ten system zasilania. Laboratorium te nowe pomidory dezinformuje, przetwarza odrywając od otoczenia programowego. Dlatego GMO nie daje nasion z owoców, ryby nie rodzą. Brak pierwiastków zdrowia jakie znajdują się z wiążącym elementy natury polu magnetycznym. OPROGRAMOWANIU.

Ale uprawy naturalne nie powstają, a żywności potrzeba więcej i więcej. Dodatkowo odczepiając się od Ziemi, potrzebujemy substytutu żywieniowego dla kosmonauty. Dowiemy się sporo o błędach GMO w trakcie ewolucji tego projektu/postów, o jakich nie wie nikt inny po za ESLN. Bo stara fizyka nie nadaje się do tego typu projektów/eksperymentów. To są paradoksy: tworzymy sieci inteligentne nie mając wiedzy o sieci inteligentnej jaka nas kwanty ludzkie replikuje w systemie pola informacji ziemskiej.

Dla mnie sieci mają sens wraz ze zmianą celu i sensu życia – a ten zmienia fizyka informacji bo to całkowita wiedza o nas w systemie.

Energia, to w ogóle nie powinien być koszt dla nowych pokoleń i w perspektywach cudownego rozwoju i postępu naukowo – technologicznego, w wizjach prezesów i polityków „kupujących nas” obietnicami gdy zagłosujemy na nich. Temat sprzedaży organów, gdy medycyna na błędach fizyki nie rozwiąże przyczyn chorób przybiera na sile. Nielegalny handel wynika z biedy i także potrzeb bardzo bogatych i zdesperowanych ludzi. Dotychczasowa fizyka hamuje rozwój technologii nie otwiera drzwi nowej fizyce wyjaśniającej przyczyny niepowodzeń laboratoryjnych eksperymentów i blokuje odpowiedzi jakie są, gdy zmienimy założenia jak w ESLN. To czyni nam i sobie lobby. W ESLN nagle staje się jasność! Bo współczesne pokolenie i mądrzy obserwatorzy zaczęli działać. To dlatego nowa wiedza przychodzi z zewnątrz, bo wewnątrz nie ma szans na rozwój. Gdy ktoś ma dobrą posadę i pensję nie będzie ryzykował sensacji naukowej. Tylko, że na tym traci nowy biznes. A projekty sieci nie mają uzasadnienia przez co są traktowane jak zagrażające. A przecież rozwiązanie tych problemów leży w interesie banków inwestycyjnych i obronności państw.

A brak rewolucji myślowej i założeniowej będzie w przyszłości podstawą dalszej ekspansji i piramidy biznesu, w końcu wojny, no bo co innego będzie deficytowe? Pieniądze są, ale zdrowia nie ma, pozycja słabnie, hierarchia nie została zaprogramowana. Wieża Babel rośnie na krwi i ofiarach.
Zatem niech celem edukacji będą badania i rozwój na wyższe szczeble wiedzy, celem pracy niech będą technologie, celem biznesu niech będzie wykorzystanie nowego potencjału celów które bawią i są uzasadnione, a celem życia niech będzie rolnictwo, sztuka, talenty. Niech to stanie się MODĄ. Hodujmy kalarepkę we własnej szklarni i nie pędźmy za innowacjami, by przetrwać by firmy mogły nadal istnieć [paradoks sukcesu]. Ale czy nam wolno budować właściwą gospodarkę? Pomijając fakt chęci wzbogacenia się.
Patrząc wstecz do historii, to te Państwa cieszyły się równowagą i dobrobytem, które poświęcały sens rolnictwu, architekturze, sztuce i technologiom życia podstawowych potrzeb, prostota i czerpanie radości z codzienności. Tylko i aż tyle. Rozwijały się intelektualnie, potem ktoś im pozazdrościł. Zawsze ważny był król. Ideały denerwują… prawda? Lepszym zazdrościmy. Głupiejemy mając za sąsiada milionera. Ale mądrze się nie da…
Nie ma równowagi i cele są krótkowzroczne, lub w ogóle nie nacechowane jakością i umacnianiem państwa. Lobby się chronią, lecz dzisiaj USA zagraża tym europejskim paliwowym. Europa nie ma kart przetargowych. Amerykanie zdominują ją technologią i interesami na wschodzie. W Polsce mamy mnóstwo metanu, ale tanie stacje metanowe nie powstaną, bo to wbrew interesom lobbystów paliwowych. I tak się skaluje krótkowzroczność i lobbowanie. Nie ma hierarchii priorytetów bezpieczeństwa. Państwa wciąż toczą wojnę, bo to są lobbyści.

Jednak i nad nimi zawisną czarne chmury i sieciowy totalitaryzm łącznie z pozyskiwaniem wszelkich danych.

Trzeba sobie postawić pytanie – Dlaczego sieć jest docelowa? To wojskowe działania wykreowały świat i gospodarki potrzeb, więc do czego dąży wojsko? Kto inicjuje zmiany? …Do „zrównoważonego rozwoju”? Jakie państwo tworzyć chce rząd globalny?

Tematu wojska nie da się wyłączyć z żadnych projektów gospodarczych i geopolitycznych na dużą skalę, choćby odległych tematycznie. ESLN takie jest, jest również militarne [tak to nazwę]. Pomijam fakt, że ktoś nas „przejmie”, że dzisiaj machinami sukcesów gospodarczych, nowych projektów steruje się podstawiając ludzi. I takie tam. Ale chcąc genialnie wyjść na inwestycjach giełdowych – kierujmy się wojskową analogią, a nie „zachowując zimną krew”, „ryzykiem” czy inne bzdurne recepty. Ja w to nie wierzę. Skala wiele wyjaśnia w spekulacjach. Biznes ma nieść korzyści, a nie polegać na bezinteresownym zbawianiu świata i fikcyjnie wykreowanym co2. Tym bardziej nie polega na zrównoważonym rozwoju, choć pewna stabilność być musi. To wojna potentatów i lobbystów używających „planktonu”. Zimna, ciepła, cyfrowa, tajna, strategiczna  – ale zawsze wojna u podstaw ludzkich niekontrolowanych popędów, ego, ambicji  i potrzeb wynikających z obcowania w otoczeniu innych ludzi.

PS. Dzisiaj spotkałam się z dwoma specjalistami, elektromechanik i energetyk. Obu przedstawiłam projekty sieci energetycznych Smart Gird (przykłady z internetu). Patrzyli sceptycznie, przeanalizowaliśmy ilość oszczędności na kontrolowanych krótkich przesyłach (im niższe linie naziemne tym niższe częstotliwości, kable i tak muszą iść bardzo wysoko). Zasilanie stacji pośrednich i ilość takiej infrastruktury również niesie koszty eksploatacji. Im cały projekt wydał się naciągany i nieekonomiczny, a kiedy się zwróci, i komu? Zebranie energii z rożnych źródeł i równomierny jej rozsył jest dobrą ideą, ale wymaga nie lada logistycznego zarządzania wieloma instrumentami pomiarowymi. Ale obaj są zgodni co do budowy elektrowni atomowej (mimo niebezpieczeństwa składowania odpadów) i niższych opłat. Za kilkanaście lat Ziemię ogarną mrozy i śniegi, domy zalewane powodziami trzeba ogrzać, warto się przygotować do tego okresu finansowo, w tym kraju jest to „polisą”. Ale do tego tematu wrócimy.

ART: http://seedmediagroup.com/blog/ Sieć jako element sztuki. By Tomás Saraceno warto wpisać w google.

Tom-s-Saraceno-006

http://gigaom.com/2014/05/16/this-week-in-bitcoin-more-big-money-more-big-players-enter-the-bitcoin-arena/

 

[**] Przez sam fakt, że architekci uczą się za każdym razem patrzeń nowymi kategoriami – to architektura się szybciej rozwija, a fizycy stale bazujący na starym – nie rozwijają się, a raczej usilnie doganiają to co świat mikroskopowy odkrywa i inni twórcy. Stąd twór fizyki dotychczasowej jest przemęczony i naciągany i sięga fantastyki niż użyteczności, a powinien być NOWY założeniowy pod nowe cele i realizacje jak w ESLN].

http://grinding.be/2008/03/11/duroquinone-nano-brain/

Post 36

SAMOCHODY ELEKTRYCZNE I NIE TYLKO – FUTURE
‚Driverless car’ Quantified Self

Raz można przeczytać o wątpliwym rozwoju samochodów elektrycznych ze względu na kosztowną i niejednolitą rozbudowę sieci energetycznej, z drugiej jednak strony, komputerowe systemy opanowują Glob, spalinowy silnik ma się nijak do takiej technologii. Google – spółka na amerykańskiej giełdzie, rozpoczęła realizację idei „sterowników samochodowych”. Główną myślą jest system inteligentny [co pod tym pojęciem to się okaże z czasem] poruszania się samochodów, bezstłuczkowy, oszczędzający czas, sama nie wiem jak sobie to wyobrażają twórcy. Jak widać idea „sieci” inspiruje na szeroka skalę. Czy nie mamy tu do czynienia z zaostrzającą się kontrolą systemową? Jakimś niebezpiecznym nowym obrazem rzeczywistości? Pamiętajmy, że po drodze do prostego celu mogą się zadziać różne przypadkowe strategie. Google jak można przeczytać aspiruje do „czegoś więcej”. Nieuchronnie przyszłość będzie doskonale monitorowana. Uzasadnieniem idei jest wypadkowość, śmiertelność ciągle wzrastająca. Ale wnioski są z góry oczywiste – mniej wypadkowości to większy monitoring i kontrola.
http://english.aljazeera.net//news/americas/2010/10/20101010112951737528.html
Swoją kampanię rozpoczyna Google kolorowo – ulice pomalowane w rozpoznawalne barwy, które
sugerują, że ‚należą do Google.

Oprogramowanie zasilania samochodów – czy rozumiemy takie pojęcia?  Kiedyś to będzie sztuczny mózg, który powie ci że „nie pojedziesz”. Koniec.

Kolejne bardzo modne pojęcie: „self-driving car” czyli SELF, co nas ukierunkowuje do sztucznej inteligencji. Trzeba rozumieć, że każda potężna marka inwestuje w SELF. Co to oznacza, dowiadujemy się w procesie tego projektu, ale również każdy inteligentny gadżet typu telefon, opaska,nakładka na iphone jest już progiem do programu Quantified Self. Czyli w skrócie jest to tworzenie nowej gospodarki, zysku i zarabiania z produkcji i wytwarzania informacji poprzez cokolwiek się da.

http://quantifiedself.com/conference/Amsterdam-2014/

http://www.syncstrength.com/boston-quantified-self-community-teams-up-with-syncstrength/

Zapewne te systemy będą prościej współpracowały z ujednoliconym rodzajem pojazdów, na jednej platformie informatycznej. Ujednolicony, wcale nie znaczy tak samo wyglądający, ale skoro istnieją normy unifikacyjne dotyczące konkurujących firm, na całym świecie, to zbliżą modele do siebie. W „The Economist” można przeczytać o powracających bąblach. Czyli bardzo małych pojazdach, zaledwie dwuosobowych. Niestety rosnące zapotrzebowanie na niemożliwą już do uzyskania przestrzeń w aglomeracjach – trzeba obejść projektując bardzo małe „bąbelki” komunikacji. (A dalej? jak już bąbelki nie wystarczą?) Czy to nie jest ubogie wizjonerstwo? Kto się uparł na wielkie aglomeracje, coś co nie ma sensu i uzasadnienia w prostych wykresach, którymi operuje cały HR na świecie.

Ale do rzeczy – to powrót do idei Isetty z lat 50tych.

BUBBLES

Takie śliczne małe autko, tym łatwiej ta ideologia stanie się komputerowym zarzadzaniem. Jednak jeszcze za duże, EN-V to propozycja konsorcjum amerykańsko-japońskiego GM i SAIC. Projektantem jest Gordon Murray, który ma w rękawie nowe już propozycje autek na bazie podwozia segvay. Najbardziej cieszy ich to, że te małe bąble mogą ze sobą „rozmawiać”. Ale to poważni wizjonerzy i znaczenie ma dla nich proces produkcyjny, który nanotechnologia ma zmienić w ekologiczny i zdrowy – powiedzmy. Norwegowie mają wątpliwości. (posty niżej). No i nadal pozostaje nieodłączny składnik innowacyjności – co ze starym – czyli odpadami.
http://www.economist.com/node/17144853?story_id=17144853

Doprawdy jak się ten rozwój motoryzacji toczy, niebywałe. Świat jak jeden wielki monitorowany komputer o ile wojny nie przeszkodzą w tym procesie, a także naturalne kataklizmy. Na pewno wskaźnikiem zmian koniecznych jest uniezależnienie się od rosnących drastycznie cen paliw. Ale czyja to wojna, albo czyje inicjatywy w obliczu konieczności, bo przecież ropa, gaz wieczne nie będą. Litr oleju napędowego w 2011 Diesel Gold na Statoil 5,15PLN, [w 2014 5,50PLN], jak podaje Jarosław Maznas z „Cars”. Pojawiają się nowi producenci energetyczni, woda, słońce, wiatr, których chce ogarnąć ujednolicony system energetyki. Chińczycy realizują bezwzględnie proces fotowoltaiki. Lepiej im to idzie jak Europie.

Niestety trzeba się zmusić do nowego myślenia i wspierać ten światowy absurdalny postęp.  Pchają nas jednostki, gospodarka jest sterowana tak czy owak. Energetyczna rewolucja ma genezę w kończących się zasobach, a nie w ideologii ratowania świata. Z jednego procesu wyniszczania, wejdziemy w inny kolejny, bo zwyczajnie eksploatujemy kwant Ziemia.  Cokolwiek produkujemy eco, wiąże się to z odpadami wcale nie eco, z wydobyciem i innymi.  A świat bogatych nie liczy się z rozsądną eksploatacją, potrzebuje wciąż więcej energii.

A postęp nie jest taki prosty wcale. Projektowane plany sieci energetycznych Smart Grid, mają na celu kontrolę rzeczywistego zużycia energii płynącego od rożnych producentów. Wiąże się to z rozbudową, na mniejsze, stacji i z instalowaniem nowych drogich systemów inteligentnych. To w ogóle bardzo skomplikowane działania i częściowo niepoważnie wymuszane kolejną „zbyt”chorą ideologią co2 (nagle pokolenia się obudziły ze snu zatruwania?) Problemy rozpoczynają się od pieniędzy po brak specjalistów, aż do archaicznych form liczników, które nie dają się połączyć z ideogramem. Podobno nasze lodówki, mikrofalówki, pralki etc. będą objęte abonamentem za użytkowanie i zaopatrywanie – monitorowane.

http://green.yahoo.com/blog/ecogeek/814/ge-to-introduce-remote-control-appliances.html;_ylt=AmuCfZvLL4wXyrUeC09xxwytV8cX

To mnie przerasta w objęciu tego tematu teoretycznie, a co dopiero wdrażać w takim państwie jak Polska, na skalę taką jak Świat. Tematy samochodów elektrycznych, poboru mocy, zarządzania energią i oprogramowania się ściśle wiążą. Są już gdzieniegdzie udane eksperymenty. Nowy York ma stacje oddawania energii generowanej przez samochód. Podobno dzielą się z sąsiednim miastem. Inteligentna technologia przekłada się na przedmioty użytku codziennego i monitoring, kontrolując ogólnoświatowe zapotrzebowania. Coś na wzór inteligentnego ogrzewania podłogowego. Nie tylko będziemy brać – będzie nam dawkowane z wielką ostrożnością, a nasz udział w oszczędzaniu ma nam dać zysk finansowy.

Przyszłość zysków stapia nas z technologią sztucznej inteligencji. Takie są ideologie. To ma być rozwiązanie problemów marnotrawstwa. Ale co z tym nieszczęsnym całym światem, żyjącym na odpadach? Broń niszcząc atmosferę i wiele innych. Małymi kroczkami do dobrego celu? Jak? Kto to koordynuje, aby to miało sens wynikowy.

Aż 8% Brytyjczyków zrezygnowało z jazdy samochodem ze względu na koszty. 57% zmniejszyło czas spędzany za kierownicą. 30% zmieniło swój schemat dojazdu. Podaje moneysupermarket.com. Czyli wszyscy dążą do oszczędności kosztów, a systemy siatkowe będę nas zmuszały kontrolą i uzależnieniem do wielu opłat, one co prawda mają być proporcjonalne do zużywanego składnika, ale jednak chcąc żyć w przyszłości będziesz kontrolowany do tych opłat. Jak? Na przykład chcąc kupić lodówkę, czy samochód i użytkować to coś, podpisywać będziemy kontrakty wiążące, na użytkowanie inteligentnej lodówki, dostarczanie towarów, których brak w lodówce. Specjalny skaner wyświetli braki. To jak przydział komunistyczny. Więcej na inny post.
Będziemy widoczni w systemie wirtualnie i staniemy się wirtualni. Pomysłodawcy Matriksa zostali natchnieni duchem czasu. Jestem pewna. Awatary w drodze.

PS. Uwierzcie mi, że tych informacji, które się rozczłonkowują jest tak dużo, że pisanie o wszystkich istotnych zmianach jest chyba niemożliwe na jednym blogu, a sam Bil Gates wypowiada się, że już internet uczy więcej i daje większe wykształcenie niż wszystkie uczelnie na świecie… a świat polityka i gospodarka durna jest. Koniec końcem po rozmowie z Agnieszką (specjalistką HR) zdecydowałyśmy się na podsumowanie tematu (aut elektrycznych?), że człowiek to niezidentyfikowana maszyna, która jako jedyna z gatunku żywych stworzeń musi pozostawać pod karencją wychowawczą 16-18 lat aby pełniła samodzielne życie. Sumuje się to na skomplikowany model gospodarczo polityczny. Cha cha cha. Wiedza w postach dotycząca wykresów, diagramów i innych takich pochodzi ze źródeł HRu.
Każdy człowiek powinien umieć nazywać nienaturalne rzeczy dookoła, powinien wzrastać na schematach – jeden powie: niech robią co chcą mam to w d. byleby się ode mnie odstosunkowali, a inny będzie zagubiony, kolejny napalony – i okazuje się że HR jest dobrze ułożoną maszynką zastępującą problemy depresyjno-psychiczne wynikające z otoczenia w jakim przyszło nam żyć. Więc powinniśmy się edukować z HR-u.

Post 26

MISJA FIRMY 2/3

FORESIGHT – ENERGETYKA, ŚWIAT

Cytat w tłumaczeniu Google : http://www.abb.com/cawp/seitp202/2ba694bdd4f082dec12576cc00584c40.aspx

„Zarządzanie siecią jest warunkiem wszelkiej inteligentnej sieci w przyszłości. Te sieci będą musiały włączyć i zarządzanie scentralizowane i rozproszone wytwarzanie energii, przerywany odnawialnych źródeł energii takich jak energia wiatrowa i słoneczna, pozwalają konsumentom stać się producentami i wywóz ich nadmiar mocy, umożliwiają wielu kierunkach przepływu energii z różnych źródeł, i zintegrować rzeczywistym wyceny i zarządzania danymi w czasie obciążenia. ABB jest od dawna w awangardzie rozwoju inteligentnych sieci i jest obecnie zaangażowany w wiele projektów na całym świecie rozwijać istniejące sieci zasilania do inteligentnych sieci”.

Kiedyś na Goldenline brałam udział w dyskusji co to jest „Misja Firmy”. Z dzisiejszego punktu widzenia, całe te rozmowy prowadzą mnie tylko do własnych poglądów. MISJA współzależy od otoczenia i gospodarki świata – jednoczymy się dla dobra klimatu. Ale lepiej powiedzieć – dla dobra nas samych na jednej kuli ziemskiej.
W obecnym procesie ujednolicania Europy, a Europa ujednolica się z całym światem gospodarczo i energetycznie, misja firmy jest jedna – dla wszystkich – ZRÓWNOWAŻONA GOSPODARKA W DŁUGOTERMINOWYM DZIAŁANIU. Której podłożem jest płaszczyzna energetyczna notabene.

W moim ulubionym magazynie artykuł: USA i Indie pogłębiają współpracę w sprawie zmian klimatu.
http://www.newenergyworldnetwork.com/investor-news/renewable-energy-news/by-technology/energy-efficiency-by-technology-renewable-energy-news/us-and-india-deepen-collaboration-on-climate-change.html

Zauważyłam, że Politycy różnych Państw widzą Indie na mapie swoich działań jako priorytet, zaczepiają się konkretnymi przyszłościowymi i przemyślanymi strategiami współpracy, by być sojusznikiem z danym Państwem. Widzą w tym jakieś zyski, [jak się bliżej przyjrzałam tymi zyskami jest złoto] działają strategicznie, mają plan foresightowy. A my?
Jesteśmy tak pochłonięci braniem pieniędzy z Unii i pisaniem programów pozyskania tego kapitału, że resztkami sił my ogon goni świat, nie wiedząc głowy.  Dobrze bierzmy jak dają, bądźmy efektywni, ale i przezorni. Na tych prezentach należy budować świadomą politykę trwałości – trzeba konkretnie widzieć siebie w realistycznym lustrze, ale czy te Unijne pieniądze dają nam się rozwinąć?  No to jak stale finansować dziecko, aż się nam znudzi, albo dziecko będzie silne i wykończy matkę. [Może to zły przykład].

Ale polskie rządowe myślenie znów: Tusk zachęca Indie by inwestowały w Polsce. Cytuję premiera:
W Polsce będziecie witani zawsze z otwartymi rękami, niezależnie od tego, jaką branżę czy dziedzinę reprezentujecie. Z wami można robić dobre interesy, jesteście rzetelnymi partnerami – mówił Donald Tusk na spotkaniu z indyjskimi przedsiębiorcami. Premier bardzo pozytywnie oceniał gospodarkę i szybki rozwój Indii. – Jesteście jednym z najbardziej ambitnych narodów świata. Jestem gościem wielkiego mocarstwa o nieograniczonych możliwościach – mówił.
To w sumie co premier takiego powiedział? – „niezależnie od tego, jaką branżę czy dziedzinę reprezentujecieto sprowadźcie dziwki i odpady”. Przepraszam tak to rozumiem. Przecież Francja i USA maja politykę inwestować, interesik diamenty, ropa, złoto… tam nie jedzie „publiczność”.

Czy jest w tym program Europejski, inwestycyjny w transport, eksport, pakiet klimatyczny, technologiczny? Program Rozwoju na skalę taką, by Polska istniała gospodarczo, by ten polski potencjał twórczy dawał nam zyski przekraczające oczekiwania i marzenia? Nie wiem jaka jest pomoc państwa, przecież nie chcemy tu podatków płacić. Jakaś to abstrakcja dla mnie te jego nawoływania. Dlaczego nie powiedział kształćcie się u Nas, wspólnie prowadźmy badania, mamy wspaniałej jakości żywność i warunki? Tusk rzekł: „Witojcie u nos, fojniście są to i do nos przywitojcie, co docie to weźmiemy”. Bo tracimy wspaniałą żywność, nie dbamy o rolników, choć tych też trzeba w ryzach trzymać, o polską jakość to już w ogóle, o to co dałoby nam potęgę, kradnąc pieniadze obarczamy siebie długami podwójnie, a to się odbije na wszystkich już w niedługim czasie. Kultura się ze wszech stron wybija, ale przecież jaką przyszłość tu mają młodzi? To staje się walką, dlatego mamy stan zagrożenia i zbiorową niechęć do rządu.

A premier stosuje amerykańskie chwyty typu: „Kto nie jest z nami to nam zagraża” – ależ to wstyd! Taka wyświechtana i przestarzała amerykańska technika manipulacji. W każdej książce opisującej USA. [„Ameryka zbuntowana”].  Pana oglądają i słuchają też mądrzy ludzie przed tym telewizorem…  a tu ma pan fizykę informacji, tylko trochę nowej wiedzy i wiary, dzieci pan ma…

To nawet nie jest polityczne. Nic nie zaoferował, po za tym, że przyjmiemy co dadzą byleby było podobnie jak na świecie, że inne kraje już zainwestowały w akcje i infrastrukturę etc. Czy tak się buduje politykę międzynarodową? Tym ma zachęcić przedsiębiorców, by inwestowali w tym biednym kraju? I tą informację podają media. I co z tego wynika, USA podpisuje z Indiami pakiet klimatyczny – zysk? Wieloletni program i rozwój, wzrost tempa rozwoju, nowości, pozyskiwanie specjalistów i pracowników, konkret. Ciekawa jestem…

Indie i – Kanada, zysk? Otwarte okno na świat, rozwój transportu, ucywilizowanie kraju. Nowe tanie dostawy paliw i złóż. Polska jedynie oferuje – Zowitojcie u nos tyż! Tyż byśmy chcieli...  Obecnie nie jest czas na długie wielospotkaniowe dyskusje poświęcone przedsiębiorcom, bo ministerstwo swoje, a oni swoje i nie ma końca.
Wciąż te same slogany czy zdania: „Inwestujcie u Nas”, ale co, jak, gdzie? Inwestować byleby inwestować? To już nie ta bajka”. Kulczyk wpłynął na politykę Premiera, czy to dobrze? Za mała na to jestem, ale się źle na to patrzy.  Programy! należy tworzyć programy jak te z Klastrami i Parkami technologicznymi – ale znów: jeszcze nie działają, a już sprzedane Chinom! Albo cała reszta i góra nie zsynchronizowanch podmiotów. Brak jasnej trasy rozwoju od odkrycia talentu ucznia poprzez sponsora, do laboratorium.
Państwo ma zbudować skalę i cyrkulację sprawną! Skalę tych przedsiębiorców, sklasyfikować ich i wskazać, że są jedyni w tym sektorze gospodarczym, że są strategiczni dla Europy, ułatwić im działalność, bo oni rwą się do gospodarczego istnienia i zrównoważonej współpracy! Ma im torować drogę. Dlaczego nie wspiera się lotniczego klastra państwowo! NIEBOSKŁON – PRZYSZŁOŚĆ.

Jak to zrobić? Jak zrobić o wiele więcej? Skoro nie możemy zaoferować działań jakich wymaga Unia i Pakiet w swoich punktach, jednej scentralizowanej instytucji, organizacji, która poprowadzi Nas do Unifikacji, to zaoferujmy mróweczki rozsiane po całej Polsce, które wiedzą co robić. Kształćmy umysły! Rozwijajmy Kulturę, bo ta też, a może przede wszystkim jest pieniądzem. Ci mali nasi przedsiębiorczy fizyczni ludkowie zadziwią wszystkich na świecie. Nie musi ich być cała masa, ale specjaliści! Od tego zawsze się zaczyna, właściwi ludzie na właściwych miejscach zrobią najwięcej. U nas jest źle bo jest całkowicie to zaprzeczone. Wypromują swoją wewnętrzną siłą czystość na podwórku, dbałość o zdrowie, poprawę jakości żywienia. Nauczą ludzi wyborów i wskażą cele parcia. Taka powinna istnieć lista w kampanii Europejskiej – tych ludzików. Pokazać, że nowe Polskie pokolenie to ludzie działający z potencjałem i wyobraźnią. To się lepiej sprawdzi niż anonimowi kandydaci samorządowi. Dlaczego jestem prezesem menedżerów kultury, bo fizyka informacji mnie tu doprowadziła, to się łączy.

A to nadal ludzie pozostający na swoich podwórkach bez sieci kontaktów między miastowych. To należy zorganizować. I wtedy będzie tak: Unia wzmocni wiedzową pozycję wobec USA, ta zwolni swoją mataczoną politykę przeciw Rosji [Kissingera i Brzezińskiego, bo tych znam z mediów i patrzę sobie], bo na planszy pojawia się nieprzewidziany czynnik – taki miał być ESLN! To się domyka. Dajmy im i sobie czas na rozwój, na przemianę. To procesy kodowe. Informacja pracuje w obiegu. W Polsce może powstać wielkie obozowisko społecznych dobrych więzi technologicznych. Stajemy się magazynem, niech i tak będzie, ale zadbajmy o to żeby ten magazyn oferował zabezpieczenie Polakom, bo tak nie jest.

Ale jeśli Polska jako kraj nie zainwestuje w jakąkolwiek najnowocześniejszą wielką technologię energetyczną, te wariackie sieci, to jest spalona po wieki. KIC to nie tekst na kartce. Obama odwiedza wszystkie kraje, które mają potencjał. Realizuje swój gigant plan nowej energii, ominie nas – to ominie nas wszystko. Będzie porażka za porażką i nawet Centrum Kopernik nie pomoże. A mamy kolejną wielką szansę NER300.
http://energetyka.wnp.pl/zaproszenie-do-ner300-cel-niskoemisyjnosc,124683_1_0_0.html Nie, bo Polskie przedsiębiorstwa najpierw chcą przetrwać, a najlepiej bez zmian i z czego się to wzięło? My nie myślimy kapitalistycznie, kapitalizm to ciągły ruch, mamy zły system, niepłynny, powstają firmy krzaki, mamy celowe dziury prawne na jakich Amber Gold okrada ludzi. „Przecież jesteśmy spółką zoo”. Jeszcze nie umiemy myśleć narodowościowo na fundamencie gospodarki. Jeleni mamy w Polsce sporo, muszą robić co im się każe i tak nie stracą.

Przemysł w Polsce się kończy, mamy konkurencję, nie mamy innowacji, jakości i parcia – i te resztki muszą wyparować. Topimy pieniądze, bo nie mamy skalowanych planów. NBP na gigantycznym debecie.! To katastrofa.  Świat buduje nowe fabryki aut zamiast inwestować w stare! – bo to się opłaca, to będzie się szybciej adaptować do zmieniających się przepisów unifikacyjnych. Procesy technologiczne są już zupełnie nowe, dużo by pisać. Tempo narasta. Społeczeństwo się zmienia, staje się podłączane do sieci inteligentnych. Informacja to produkt bankowy luksusowych miast, dlatego przetrwają.

A u nas wielkie dylematy co zrobić ze starą cementownią na Pieczyskach (miejsce umieralnia) i milion kosztownych debat, a przecież powinny istnieć odgórne decyzje strategiczne i przeliczalne, dziwnie działają te nasze samorządy.  Ale może jako kobieta chcę żeby było „zbyt idealnie” [haha] I tak w każdym mieście, a czas płynie, pieniądz ucieka albo ginie, [ale nie tylko nam więc to paranoja pocieszająca] „a może się trafi lepsza okazja, może uda się nam wsadzić tam swojego i coś wyciągnąć, potem spieprzamy„. Zburzyć, zaorać i zbudować coś co ludzi ściągnie, ludzie to pieniądze. U nas wciąż jest za mało kasy na startupy, nie ma tej biurokracji sprzyjającej szybkim wdrożeniom, ba – sponsora nie ma, i wciąż nudne myślenie, brak odwagi i do ryzyka jakie towarzyszy wszystkim działaniom strategicznym również. Profesor Kleiber mówi – u nas „zdrowa” konkurencja jest źle pojmowana, bo gdy jeden zyskuje, drugi ginie.

Agnieszka od HR wraca z Niemiec i mówi: Marlenko to wciąż przepaść. Fabryka BMW to cybernetyczna maszyna. Ale mentalność myślowa jest inna, tam nie ma bezdomnych psów, tam każdy sprząta kupkę, tam nie rodzą się uszkodzone płody…
Katowice na Europejską stolicę Kultury, a każdy przystanek obrzygany, każdy kawałek zieleńca zasrany, dziurawe ulice, pety wokół. (?) Strach i żałość. Bo rondo się rozbudowało, więc jest super i ekstra – proszę jednak więcej wymagać od siebie… 100 m dalej stary budynek, z którego śmierdzi.
Jesteśmy pomiędzy wschodem, a zachodem i mamy wybór w którą stronę iść. Albo to będzie amerykańskie marzenie i „bohater”, albo Rosja nas rozdepta. Taki mamy właśnie wybór.  Bohaterem jest ESLN.  Da się? Wszystko się da.

PONIŻEJ LINK MISJE I CELE USA NNI PROGRAM
http://strategy.nano.gov/wp/wp-content/uploads/2010/10/draft-NNI-Strategic-Plan-2010-11-013.pdf

Post 25

SMART GRID 1/3 – „JAK SPRZEDAĆ POLSKĘ”
[Post modyfikowany w 2012 maj. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/05/miasta-kupuje-sie-za-pieniadze.html]

http://picsdigger.com/keyword/smart%20grid/
Na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, byłam słuchaczem panelu dyskusyjnego dotyczącego KIC-InnoEnergy zrównoważona energia. I to była Europa w Polsce.
Karl Elfstadius – Senior Vice President ABB AB ze Szwecji, przedstawił projekt „Smart Grid”, wszyscy zrobili wielkie oczy.  Ale ESLN już od dawna zna te projekty strategiczne. ‚Smart Grid” to projekt wchodzący w Pakiet klimatyczno-energetyczny, który podpisała Polska. „SG” kształtowana jest jako „naturalna” płaszczyzna, czy oprawa, czy wiążący schemat zarządzania dla energetyki ze źródeł odnawialnych. [Nie wiem co było inspiracją, pewnie znów jakiś długi proces]. To jest inteligentna sieć, która zwiera ze sobą różnego rodzaju rozproszonych „producentów” energii. Chodzi o kontrolę rozdziału energii, magazynowanie jej i stworzenie systemu zaawansowanej elektronicznej kontroli, który zredukuje straty energii i wiele jeszcze innych czynników, o których można poczytać tutaj: http://www.abb.se/cawp/seabb361/b823cb445895db5fc12575a5003b1edb.aspx a to wszystko na skalę globalną. Wow!

Oczywiście taki projekt, generuje, nowe instalacje, obiekty, przepisy, porozumienia i buduje międzynarodowy biznes/sojusz energetyczny. „Wspólnie dla świata” chciałoby się rzec. Następują Wielkie zmiany technologiczne/makroekonomiczne. Tutaj więcej: http://www.abb.com/cawp/seitp202/2ba694bdd4f082dec12576cc00584c40.aspx

Co na to przedstawiciel Taurona podczas dyskusji? -„To są bajki”.

Pod linkiem http://www.eec2010.eu/wiadomosc_111846.html jest nadal świeża refleksja z tego spotkania, moim zdaniem zbyt ładnie opisana [bravo za stronę wizualną]. Ale wnioski są takie jak w artykule sprzed dwóch lat o blokowaniu pakietu klimatycznego: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5767241.html

I całkiem nowe dopisuję: http://energetyka.wnp.pl/nowy-pakiet-klimatyczny-zmniejszy-niezaleznosc-energetyczna-ue,221378_1_0_0.html

UWAGA! Jeżeli ktoś w tym momencie, przeczytał linki i pomyślał jak pan Pawlak, że przecież nie możemy zrezygnować z węgla jako paliwa, bo padnie nasza gospodarka, pakiet nas rujnuje; i jak pan Tusk, który jeździ do Brukseli i negocjuje dla nas ulgi w tym względzie – to jest niestety daleko po za światem, rzeczywistością, współczesnością, przyszłością… Jest szaleńcem z przeszłości. I kompletnie nie rozumie, co go obecnie otacza, co się dzieje w przestrzeni i na świecie i jak jest budowana polityka Europy jako NOWEGO PAŃSTWA, w coraz nienormalniejszym tempie zmian. To jak gra planszowa z graczami – dosłownie! Duzi politycy mówią do naszych polityków językiem archaizmów, bo nasi politycy innego nie znają – jak zatem mają wyczuć sytuację globalną? Jeden gra kolejnym pionkiem.

Nie winię za to nikogo, ale coś takiego jak DZIAŁY KREATYWNE – to podstawa każdej instytucji w tym kraju na teraz i na przyszłość, aby ludzie kształtujący gospodarkę w Polsce, mieli choćby trochę wyobraźni. Działy kreatywne to grupy ludzi, którzy widzą „zewnętrzną sytuację” gospodarczą w globalizującym się układzie sił, a nie przez wąski pryzmat – widzą sytuację, którą kształtują takie potęgi jak IBM, ABB, DELFT, która nas otacza i jesteśmy za słabi, by się jej przeciwstawiać, zatem z czasem zaczną nas siłą kontrolować, albo nawet inteligentną strategią, wyjdzie na ich, by tą gospodarkę Europy dogonić. Banki dzisiaj to wielka bania. Działy wizjonerskie są od tego aby szukać nawet najcudowniejszych rozwiązań, i aby je wdrażać.  Dzisiaj tak wygląda świat! kapitalizm z USA musi na nas wymusić identyczny sposób kreacji „bohaterów”. Napęd gospodarki kapitalistycznej to głównie fikcja, marketing i propaganda, obietnica obietnicy z obietnicy. I tam gdzie nie można sprostać tej grze planszowej, to tam należy „wyprodukować” produkt zastępczy. To jedyna szansa dla zacofanej Polski. My nawet nie jesteśmy graczem.

Węgiel ma już inne znaczenie, jest bezcenny, ale inaczej. Polska to element globalnej strategi sieciowania. Nasze małe złoża zostały zbeszczeszczone, krótkowzrocznością i wewnętrzną bijatyka byłych dyrektorów. Dość się nasłuchałam o tym, ale to tak zawiłe dla mnie, że nie umiem powtórzyć. „Lepiej żeby padło, niż oddamy w dobre ręce, bo a nuż inni zarobią”. Tak, to wciąż Poland.

A zacofana Polska jest, Nina Andrycz kwiat polskiej inteligencji mówi dla Gali „Ośmieszamy się na cały świat. Teraz w ogóle ludzie są głupsi, bardziej pospolici i nieoczytani”.

Ośmieszamy się, bo tkwimy w przeszłości jak w trumnie. Jesteśmy śmietnikiem dla potęg gospodarczych. Nie rozumiemy programów Unijnych, bo żyjemy „polskością”, a chcielibyśmy być wielcy i wspaniali jak dolary amerykańskie za jakie kupiliśmy wolność. Należy zmienić SCHEMATY myślowe w polskiej słowotwórczości, a za tym zmienią się działania. Oto co napisano na stronie o pakiecie: http://dlaklimatu.pl/ue-a-pakiet-energetyczno-klimatyczny/„Dla każdego kraju uczestniczącego w nowym systemie handlu emisjami jest to ogromne wyzwanie. Stawia ono znaczne wymagania w stosunku do administracji rządowej w zakresie uzyskania rozwiązań korzystnych i możliwych do wdrożenia.”

Polska energetyka, MUSI CHCIEĆ! dostosować się do pakietu, a nie jak czytam w milionach artykułów, UE musi się do nas dostosować, bo nasza gospodarka jest inna. Nigdy taka hierarchia nie nastąpi, zrobimy to co nam karzą, przekupią kogo trzeba. Na Boga co tu widać? Stare metody myślenia i zarządzania gospodarką i brak świadomości, nawet wyczucia, co się zaczyna dziać na świecie. Jeśli nie chce należeć do pakietu niech zaproponuje kreatywny system opozycyjny, argument strategiczny, zamianę, inne wyjścia, no ale nie sprzeciw! Jak dzieci, ale nie jak politycy. Na razie zamiast kar UE – będą nagrody za postęp – u nas brak. Za jakiś czas, nagrody zastąpią ponownie kary. Gdzie Nas to doprowadzi? Już nie wydalamy. Doimy cyc, a ten cyt to nasza bezwzględna matka.

Szanowni Państwo Projekt „Smart Grid” OPANOWAŁ świat globalnie! To nie jest takie sobie nic, bo mało o tym słyszymy, o nie. Specjalnie dla was najświeższe informacje http://www.newenergyworldnetwork.com/renewable-energy-news/by-technology/energy-efficiency-by-technology-renewable-energy-news/abb-industrial-defender-partner-on-smart-grid-and-power-solutions.html
http://www.newenergyworldnetwork.com/renewable-energy-news/by-technology/energy-efficiency-by-technology-renewable-energy-news/ibm-develops-south-korea%E2%80%99s-first-smart-grid-energy-management-system.html

To są globalne porozumienia i tworzenie systemów oprogramowania NAJWIĘKSZYCH GLOBALNYCH GRACZY. Zwykła hierarchia, jaką trzeba uczciwie zrozumieć, a walczyć tylko jako liczący się gracz, ale do tego trzeba mądrej głowy! Już w ten sposób myślmy – to oni dyktują foresight. To oni wytyczają nowe drogi. To oni generują modę na konsumpcjonizm, a my z panem Premierem na czele udajemy super nowoczesnych, podczas gdy niedomagamy. To właśnie konsumpcjonizm naturalny na zachodzie, sprawił, że Polacy na potęgę zapragnęli żyć ponad stan, na kredyt. Udawanie kogoś kim się nie jest, bo reklama w TV mówi, że willa to nie problem i każda Polska „gwiazda” konsumpcjonizmu po miesiącu sprzedaje dom. To kilka przykładów, ale zobaczymy co będzie za 3 mi-ce, co za 6m-cy.

Co robi nasz Rząd? Przeciwstawia się temu? Kupuje to ponad miarę?  Nie rozumiemy, że kapitalizm to wzloty i upadki raz po raz, a nie żadna tam stabilizacja. Dlatego gospodarka musi dawać elastyczność. Kapitalizm to mobilizacja non stop, to ciągłe balansowanie na krawędzi wraz z wdrażaniem co rusz jakichś nowych dziwnych projektów skoncentrowanych na robieniu kasy i tak musi być przygotowane, i działać społeczeństwo, dlatego jest tam tyle wolności ‚amerykańskiej’ by uzyskać kreatywność – u nas jej nie ma. Biurokracja i urzędnik zabiją przedsiębiorcę.

Bo ja nie rozumiem. Niech mi nie mówią Tauron, Żak, że ich nie stać na takie restrukturyzacje, na obniżanie spalin, na specjalistów, niech nie zganiają na szkoły, że u nas nie ma specjalistów od instalacji CO2 etc, od chemii jakiejś tam, która zmienia spaliny w gazy użyteczne. To przecież oni mają wpływy. U nas się marnuje pieniądze! Koszt budowy stadionu jest 2 razy wyższy niż w Niemczech, prąd najdroższy, a koleżanka architektka nie dostała podłączenia prądu z budowlanego na użytkowy „bo musi czekać 2 lata” – bo ktoś czeka na łapówkę? To, że jej inwestycja pobudza oddolnie gospodarkę, płynność jest tu podstawą – odpowiedzialni mają w dupie! Może nie pasujemy do Europy, jesteśmy chytrymi dziadami, bo to widać, słychać i czuć! I tak nas potraktuje elita i inteligencja odgórnie.  To wciąż jednostki, ludzie. Jacy sami jesteśmy wobec siebie, tak się nas potraktuje.

Gdzie ta dawna Polska Dyplomacja?

Pytam się czy kończą w Polsce studia zacofane studenciaki? Bo to usłyszałam. Ja takich nie znam, wręcz przeciwnie. Nie mamy sobie równych, ale to edukacja państwowa i otrumniały system nie daje za wiele, promocja głupoli. Istniejemy w przełomie informatycznym, dokładnie teraz – istniejemy globalnie, nie zamykajmy się do naszego małego światka. Brak świadomości to brak sponsorów, brak należnych wynagrodzeń klasie niskiej, a nadkoszty niemiarodajnie wypłacane zarządom. Brak potrzebnej płynności i elastyczności, zaufania też. Zacofanie i to do potęgi n-tej w zarządzaniu. Już na taki byt jesteśmy skazani? Nawet politycy wysiedlają swoje pociechy za granice. Żenujące.

Wymagania unijne są „za wysokie”, bo nie ma właściwej oceny i diagnozy sytuacji, programy nieadekwatne do polskich realiów. Wiele pieniędzy z Unii na szkolenia nadal są rozkradane, to nie jest wzrost PKB. Wiele programów jest bezcelowych, podobnie jak wydatków. Oszukujemy własne statystyki – i co nam to da? Bo jak się żyje ponad stan, to potem takich się udaje cwaniaczków. Przecież nasz system kredytowania wziął się z tego że europejski system niedomaga. To „łańcuszek nieszczęścia” i dzisiaj problem OFE, ZUS, PKB, to naciski banków na rząd. A Polska jest „bidno i wieśniacko” dlatego mamy 4 kategorię, ostatnią w Europejskim rankingu jakości. Ktoś na to ‚zapracował”.

Nawet jeśli ktoś uważa, że CO2 to bujda, to już nie ma znaczenia, należy działać sprytnie. Tu link i dla tych, którzy mają wątpliwości http://www.acus.org/new_atlanticist/global-governance-vital-impossible.
I tak budujemy gospodarkę własną na bzdurach, choćby ten nieszczęsny marketing – amerykańskie nazewnictwo… Z jednej strony słyszę „polski potencjał młodych twórców”, a z drugiej, że brak u nas wykształconych specjalistów – to absurdy. A ilu wyjechało wykończeni walką z systemem.

Nie czeka nas dobra przyszłość,

…żadna konkretna władza czy działanie. Ucieszył nas Jerzy Buzek na stanowisku – a jakie to ma znaczenie? ŻADNE. Mówi sloganami, bo tak predysponuje go stanowisko, (mam nadzieję, że tak nie myśli) jeszcze nie powiedział nic mądrego, że np. Francja będzie przeciwko nam, gdy opóźnimy pakiet. Wykluczą z listy, gdy będziemy stale oponentami, zaorają nas. Unia nie chroni naszej gospodarki – bo sama niedomaga. Ale Unia musi przetrwać!  Premier nie powie, że Europie grozi kryzys, większy niż dotychczasowy, że Niemcy prawdopodobnie żeby się przed tą fala ustrzec, wyłączą się z UE. Oszukiwanie siebie samego, jest gorsze niż najgorsza inwestycja.  Jak padnie, każdy będzie doglądał swego, ale powtarzam, że paść nie może! Dlatego jest WIEDZOWE ESLN. Pracujemy.

Dlaczego nie budujemy elektrowni atomowej? http://www.world-nuclear.org/info/inf01.html
Jeśli to przez strach Czarnobyla, to należy to przeanalizować i zapobiec. Mamy okazję wybudować najnowocześniejszą – bo nową E.A.
Cieszy nas oddawanie parków technologicznych Chinom, bo chcą nam płacić (komuś konkretnemu) – ale podążamy w kierunku „trwania” i wyprzedawania, uzależnienia, bez własnej wydajności, [stąd astronomiczny debet w banku NBP jaki łatamy wszystkim] – a nie w kierunku budowy strategicznej pozycji, jakości, by móc jak Francja dyktować warunki. Nie umacniamy PAŃSTWA, JAK TO ROBI PUTIN, bo to siłowa metoda. Brak ‚Polskiego produktu” to największy błąd tego Narodu. Coś co ewentualnie istnieje jak oscypek, powinno być pieczołowicie reklamowane zamiast krzyża. A ileż mamy nastolatków interesujących się polityką i ekonomią, to również „polski produkt”, nasze pokolenie twórców, umysłów, w to się inwestuje przecież – ale nie sloganami. Istnieje agroturystyka, fantastyczna, ale jakim kosztem muszą się utrzymywać, to wie tylko ten, kto na to haruje jak wół. W Polsce we wszystko wkłada się 300% normy, a efekty tylko takie, by przetrwać!? Analizy są zawsze te same.

EUROPA WCHODZI W PROGRAM ŚWIATOWEGO SYSTEMU ENERGETYCZNEGO, ZE ŹRÓDEŁ ODNAWIALNYCH! To jakaś strategia silniejszych, wymóg cyfrowej przemiany światowej. Trzy wykrzykniki! Czy ktoś w tym Państwie to rozumie? Mamy w Polsce bardzo mądrych ludzi, ale nie w Rządzie, nasze systemy są wadliwe i otrumniałe, senne, mulaste, nie dynamiczne, śniące, leserowate, zawistne, mściwe, krótkowzroczne i niedouczone, bez wiary, marazm… A Chiny tak precyzyjnie budują teraz swoją energetyczną, energooszczędną gospodarkę. Wojna Chińsko jakaś tam, ma nas uratować? ‚Jak już jestem w tym Sejmie to już szczyt moich starań?’ Pokolenie stare, wstrzymuje nowe dosłownie. Mamy pokomunistyczny konflikt.
Potem usłyszycie wśród dyskusji: „nie warto, tam się nie da nic zdziałać”. Smutne bardzo, co my mamy za struktury wywiadowcze?

A wystarczą działy kreatywne – DZIAŁY KREATYWNE! Uświadomią co należy robić za wszelką cenę i należy ich słuchać, będą zawsze te 3 istotne kroczki naprzód. Ale my mamy przecież świadomość, ale brakuje nam mocy, czy dyscypliny? Kiedy staniemy się inteligentni? A może łapówki i korupcja hamują ten rozwój? „Jesteśmy najgorszym państwem pod działalność gospodarczą”, wczoraj RMF wyczytali to w wiadomościach! To nie może tak być, bo tylko dzięki swobodzie damy sobie radę z prywatyzacją i kapitalizmem. Polak ma niesamowity potencjał, bo wciąż walczy o przetrwanie. Ja też, ale nie będę narzekała, wierzę w rozwiązanie, bo je zdiagnozowałam, banki trzeba wypełnić brakującymi pieniędzmi, zwrotem.  Fundamentem gospodarki i kierunku w jakim podążamy w ESLN aby dać rozwiązanie jest baza naukowa- a ta ma błędy ZAPOROWE obecnie! Tu fizyka jest teraz jedynym horyzontem nadziei.

Jak ja to widzę jak opisałam, to czarno to widzę oczywiście, naukę mamy na takim poziomie, że ludzie nadal wierzą w czarownice i czary mary. Średniowiecze, a przecież tego nie było w początkach cywilizacyjnych – była wiedza i technologia. Wiedza materiałowa. Ludzie to kwanty i ulegają przemienieniu. Jesteśmy formą stanu zbudowaną na zapisach. My nie umieramy, lądujemy w śmietniku nieuporządkowanych danych, nauka dzisiaj to wie, skala badań nam to ukazuje, nowe założenia i obserwacje. Odblokowaliśmy się od indoktrynacji kościelnych biznesmenów.  Dlatego cywilizacje wysokorozwinięte [inteligencja] podążały w tym kierunku, z poszanowaniem otoczenia, bo to jest warunkiem „dobrego stanu”. Mamy ogromny potencjał of future, ale też taki sam potencjał lipnego mniemania o sobie. Wszystko co już stworzymy wartościowe musimy ‚sprzedać” i przegrać, albo oddać, wciąż destrukcyjne na makro skalę układy.

Co należy zrobić? Po trochu, w kolejnych rozdziałach. Ale po pierwsze – przedsiębiorcy mają być wolni a nie stale myśleć o przetrwaniu, o wielkich podatkach, o lawirowaniu wśród skorumpowanych samorządów. Musi być karencja dla wzrostu i rozwoju. Dzisiaj początkujący nie mają szans. Koncerny przejmują rynek.
Dopisek: 10,11,2010

Gościem dwójki był Michał Kleiber – co mówił przy okazji otwarcia Centrum Kopernik? To co napisałam powyżej: Polski Rząd nie myśli o Przyszłości, nie rozumie zmian, które przybrały nowego tempa, nie rozumie w jakim miejscu technologii jesteśmy obecnie, etc. I Pytanie, czy Polska ma szanse na marki jak NOKIA [śmiechu warte jest w ogóle to pytanie] – odp: Nie, bo rządzą potęgi na świecie, nie dysponujemy takimi produktami. Co ja na to? Zaskoczę was! –  Dysponujemy ESLN! FIZYKĄ INFORMACJI, PODSTAWĄ GOSPODARKI I KIERUNKU – ale żeby je wypromować potrzebna jest przynależność do Państwa UNII jako równy gracz, trzeba wyrównać konkurencję wobec USA, daje nam to fizyka informacji właśnie i tylko ona. Polityka się zmieniła proszę Państwa. Trzeba z takich działań zrobić WALKĘ O POZYCJĘ.

ESLN

Ps. Rozmawiałam z Agnieszką od HR o tym poście, podobno „Polityka” pisała, że Polska jest sklasyfikowana na 4 miejscu na równi z Rumunią (UE), podobnie z tej klasyfikacji wynika, że nawet dla Indii jesteśmy gorszym krajem pod inwestycje (klasyfikowalne) niż Rumunia. Zatem wg Chińskiego marketingu, do nas idzie wszystko to, co jest tanim śmieciem. A pamiętajmy – witając Chiny, witamy ludzi, którzy żyją za mniej niż dolar dziennie, są największym producentem podróbek, produkcja materiałów toksycznych i trujących jest na porządku dziennym i planują batalię produkcji lodów, czym zagrożą polskim producentom być może, piją wciąż brudną wodę, a przestępczość jest tam 3 razy większa niż w innych krajach świata. Jedzą psy…
Skoro tak jest, to dla reszty, 1, 2, 3 kategorii też będziemy takim rajem, bo „to” po prostu przyjmujemy z otwartymi rękami, natomiast jesteśmy drożsi i niekorzystni biurokratycznie, dlatego u nas co tanie, to ma większe szanse przerobowe. Jeżeli jakiś polityk, głosi, że jednak rośniemy w potęgę, u nas najmniejszy kryzys, wróży nam wzrost (???), to mu nie wierzcie, żadne gwiazdy na niebie, fakty i realia na to nie wskazują. Agnieszka poruszyła temat demograficzny i ta tendencja również u nas nie wróży, nic, a nic dobrego. Zła orientacja. A Agnieszka to najlepsze medium i fachowiec HR jakiego świat stworzył. To bestia i chyba agentka’, bo taka cwana. Ulokowała się za granicą.

Ps. Dla osób, które chciałaby zgłębić wiedzę, znaleźć być może analogie „Smart Grid idea” w rysie historycznym, prezentuje link do kilku stron poświęconych energetycznej siatce Ziemi tej, tej naturalnej.
http://notatkiposzukiwacza.wordpress.com/category/tajemnice/ley-lines/
http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=19743
http://westerngeomancy.org/articles/power-dowsing-2009/
Pod tym linkiem nakładka na Google Earth, która wyświetli taką siatkę w żądanym układzie. ABB również ma takie siatki w swoich schematach powerpointa, ale już sztucznych linii energetycznych, które planują rozbudować w Europie. Oczywiście technicznie nie mają nic wspólnego i się nie pokrywają, ale być może to ich zainspirowało? Nie zdziwię się. Co rusz natykam się na podobne ilustracje.
http://montalk.net/science/115/earth-grid-research

 

Badania ESLN nie ukazują sieci geometrycznej, ale magnetyczne fluktuacje. Rysunki poniżej nie są uzasadnione konstrukcyjnie jak to tworzy natura. Ale efekt fluktuacji może punktowo dawać obszary, które po połączeniu tworzą najprostszą sieć zbudowaną z trójkątów, nie wiem, bo fluktuacji magnetycznej nie badamy, [lecz na pewno nie symetryczną jak na ilustracji].

earthgird
I jeszcze wyjaśnienie Siemensa, co to są Smart Grid.
http://www.energy.siemens.com/us/en/energy-topics/smart-grid/
earthgird 1