Wpisy

CZYM JEST UMYSŁ – ON/OFF

Ważne! Nowe dopiski!

 

Patrzę na Forda Mustanga GT Silver, a wygląda tak:

Jeśli umysł jest „boski”, to Bóg powinien od razu stworzyć takie Mustangi. Po co srające w galopie konie? Wymiotujące psy, gdy zjedzą gówno? Ludzie, którzy grzebią w śmieciach?

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/kodowana-rzeczywistosc.html

Czytając kilka postów na tej stronie zrozumiecie technologicznego człowieka.  Zamieńmy nazwy. Tylko to zróbmy, aby spojrzeć na siebie inaczej całkowicie. „Zarodek ludzki” zamieńmy na „postaciującą się definicję” [kwantyzacja].  Ta definicja i jej powstawanie dotyczy w identyczny sposób innych organizmów. Kotów, glizd, pająków, słoni, delfinów, żab… musi zatem zaistnieć zobwodowanie powodowane kodem natury – „stosunek”, ale to znów umowna nazwa. Muszą styknąć się ze sobą dwa różne produkty, po to są dwa, jakie nazywamy znów umownie „samcem i samicą”. Ale nazwijmy siebie różnym rodzajem kwantów, po to, by zobwodować informację, jaka uruchamia obwód, obieg [Teoria Rotacji]. I zaczynają się przełożeniowo w obiegu zamkniętym, wzrostowo wynikować kolejne przełożenia funkcji, jakie z kodów definiowały się w ogromnie długich procesach przecież, a uproszczone obecnie do odtwarzania obwodowego wzorów [replikacja] – tym zarządza zewnętrzne oprogramowanie. To, co jest ruchome naokoło organizmu „Ziemia”, bo po to tam jest i dostarcza składników wiążących funkcje, stwarzających funkcje, stanowi oprogramowanie przełożeniowe, transportujące i przechowujące kody, poprzez skalę tych obiektów [znów Teoria Rotacji].  Te funkcje formują pierwsze systemy, na bazie których będzie funkcjonowała przełożeniowo cała finalna konstrukcja jaką nazywamy „człowiek”. Jest to konstrukcja zadaniowa, wykonuje zadania jakie ma zaprogramowane.

rozwojmaxresdefault

Ruch tej konstrukcji opiera się na rdzeniu nerwowym. Impulsy obwodują powodując skurcze. [Patrzymy na swoje części, jaka skala czyli hierarchia transportuje najszybciej pierwsze informacje]. To technologia. Ileś tam membran hierarchicznie konstruowanych, jakie są funkcjami poruszającymi budowlę, transportują komunikaty o tym, jak się zachowywać względem otoczeniu. Cała ta konstrukcja zobwodowana jest powiązana ze zobwodowanym otoczeniem także. [Ciągłość]. Dlatego przyjmując posiłki, otrzymujemy dostateczną ilość składników potrzebnych funkcjom. Tak samo Słońce i sen, to także „pokarmy” dostarczane zewnętrznie dla różnych funkcji działających przełożeniowo. To są zewnętrzne dodatkowe składniki pozwalające funkcjom się wykształcać.

Można to sobie tak wyobrazić, jak poszczególna nasza część z ‚pakietem dodatkowym’ tworzącym tą część.

I tak powstawał wszechświat! Kwantyzował się w funkcje. Identycznie wzrastał zobwodowany. Pojawiały się dodatkowe „ekosystemowe” elementy, sprawiające że funkcja stawała się coraz bardziej zaawansowana, zasilana i autonomiczna, aby mogła podtrzymywać budowlę.  Nie jest to liniowy proces, dlatego trudno będzie ustalić hierarchię.

I teraz najbardziej interesujące – my jako budowle nie odczuwamy tych funkcji autonomicznych, cechuje nas wzór odczuwania „panopticon and synopticon”. Umysł i ciało. Kod i wynik. Wnętrze i zewnętrze. To, co dzieje się wewnątrz, czyli ewolucja białek, transport neuronów, przepływ krwi – jest zarządzane przez systemy wokół nas, przez zewnętrzne pole, oprogramowanie. Wszystkim steruje rotacja i synchronizacja. Gdy psuje się część wewnętrzna, to dopiero wtedy odczuwamy ból, czy zmianę. Czyli nie ważne ile warstw ma ‚cebula’, jej kod funkcji to jej postać wynikowa i oprogramowanie.

Kwanty jakie powstają ‚ON’ są wszystkie postaciujące się, ‚wylepiają’, powstają w składnikach jakie tworzą kwant ziemski. Obrazują go, a potem nas. Patrząc na synka, albo córeczkę, widzicie proces kwantyzacji. Stąd jesteśmy produktem tylko tu, gdzie istniejemy z dostarczanych składników. Mamy zbiorowo wspólne podłączenie DO OBIEGU, do powietrza, wody w organizmie, czyli do ‚pakietu dodatkowego’ etc. Nasze funkcje tylko tu funkcjonują jak należy. Trzeba zabrać w kosmos, kawałek własnej przestrzeni, na tyle elastycznej, że da się to zrobić, aby troszkę dłużej tam podziałać.  Ale tam, gdzie ta przestrzeń nie jest naszą fundamentalną warstwą tworzącą, tam nie sprawdzi się ten model.

Można modyfikować człowieka oczywiście, np. aby oddychał wodą jak ryba, ale będzie tylko w nowych warunkach istniał, do jakich go zmodyfikowano. Inaczej nie da się zrobić przełożenia. Musiałby mieć postać ON/OFF, aby się przełączać na dwa sposoby funkcjonowania raz jak ryba, a raz jak człowiek. Stąd technologia jak „skafander” jedynie.

Czy to jasne?

Jeśli tworzymy coś zmodyfikowanego w laboratorium, to nie możemy tego wypuścić na łąkę, bo przestanie tam funkcjonować. Człowiek ma wzrastać tam, gdzie ma funkcjonować. ŻYCIE to funkcje przełożeniowe, jakie tworzy otoczenie programowe. Skala otoczenia i hierarchia to długość trwania funkcji, po to jest skalowanie, aksjomat to wyprowadził z założeń! To dlatego marnujemy zdrowie niebezpieczną pracą w warunkach jakie nie są naturą, czyli otoczeniem w jakim wzrastaliśmy i dlatego laboratoryjne produkty zdychają, albo nas nie zasilają. OBECNA NAUKA NIE ZNA NATURALNEGO SYSTEMU ON/OFF! Zobwodowania funkcji przełożeniowej.

Zatem mamy w skrócie opisane części zamienne, jakie są funkcjami wykształconymi pod nadzorem konkretnych systemów nazywanych otoczeniem.  Oczywiście wyprowadziliśmy te informacje z całego badawczego bloga, bazując na prostym modelu kształtu pola magnetycznego, jakie jest wiążącym, przełożeniowym nośnikiem kodów. Tu tylko streszczam.

Szanowni, taką samą technologią do rozbrajania i do modyfikowania jest UMYSŁ.  Tylko narzędzia się zmieniają. Nie trzeba się tej wiedzy bać, bo już od dawna podziemie wojskowe, laboratoryjne weszło w te tematy. Dlatego tym bardziej mają one być oficjalnie napędzające i tworzące nową gospodarkę. Dlatego ESLN tworzy ‚cel zbiorowy’ i normy jakie to mają mieć pod kontrolą. Na przeciw wychodzi nam sztuczna inteligencja i fizyka informacji jaka jej służy. Genialne.

Te wszystkie pola magnetyczne różnej skali, wielowarstwowe, bo przypisane funkcjom, bo to one spajają i definiują nasze poszczególne funkcje wyseparowane jako definicyjne, tworzące nas w całości prezełożeniowej, a nazywamy to „życiem” [jak i te postaciujące wszechświat] – są nośnikami kodów. Nazywamy to czytniczymi polami separującymi definicję, czy produkty. Ale są sklejone ze sobą, wypełniają one wszechświat [może to nazwano antymaterią, nie wiem]. Popatrzcie na rysunek. Te punkty różowe i niebieskie, to my, zdefiniowani, wyseparowani z macierzy.  Dlaczego telepatia działa, myśli potrafią wywołać określone reakcje u innych i tym podobne?  Bo emitując kody, transportowane są one takim właśnie polem, skalującymi się ścieżkami informacji. Steruje tym skalujący się wzrastający w procesie pracy wszechświat, hierarchiczne przełożenia mechanizmu tworzącego. Pole magnetyczne jest jednolite jako tak traktowane w nazwie, ale informacja w nim nie jest rozproszona! O nie! KOD NADAWANY = ZWROTNY, zaraz do tego dojdę. Kody dotyczą ścieżek.

magnetic-mechanism

Na umysł składa się ilość pracujących informacji jakie można dosłownie nazwać wirtualnymi. Zczytywane za dnia wciąż nowe, przerabiane stare i te jakie nas powołały do istnienia. Dlatego w ogóle powstają kwanty zadaniowe!  Jesteśmy wyseparowanymi kwantami/produktami do zadań. Dlatego ludzie umierają i rodzą się nowi. Nowe kwanty informacji, bo informacje ewoluują, nowe nośniki dalej tworzą kontynuację BEZ ODNIESIENIA DO PRZESZŁOŚCI, bo stałyby w miejscu, nie rozwijałby się nowy produkt. Całe to nadrzędne pole jakie powstało wcześniej, niż nas potem skonstruowało w tym polu – steruje nami. Może za 500 lat pojawić się kwant jaki był dzisiaj zaprogramowany! Jaki w to pole wczytamy! Taka to technologia!  Pole, to oprogramowanie, bo pole jest mechanizmem, posiada mechanikę rotacji, czyli obwodowania poprzez skalowanie. Nasze kody się „materializują”.

Tak samo, jeśli Leonardo da Vinci wczytał w pole macierzyste pierwsze kody o lataniu, pływaniu i inne takie – to kwant ziemski będzie przez kolejne procesy kwantyzował te kody, postaciując elementy przełożeniowe. Jeżeli miał powstać „komputer”, bo ktoś go milion lat temu zaprogramował – to potrzebne są procesy przerobowe jakie samo-rozwojem i pracą, dojdą do przekształcenia informacji w taki produkt wynikowy. Powstanie komputer. Wreszcie… [Pamiętajcie o inicjatorach i nosicielach!]

Jeśli ktoś uzna, że celem jest BÓG, to znaczy, że posuwamy się procesem ewolucyjnym dążącym do upostaciowienia Boga. Proszę bardzo, to myślenie jest w pełni dozwolone. Bóg, to kierunek wzrostowy jaki nas napędza. [Każde pojęcie jakiego tu używam, „kierunek”, „wzrostowy” itp zostały wyprowadzone w trakcie badań, spisanych w blogu, na założeniach teorii rotacji pola magnetycznego].

Zatem umysł jest programem, są to kody i informacje przechowywane i pracujące w polu macierzystym, pierwotnym. Jest dosłownie wirtualny, Zamykasz oczy a „ON” tam jest.  Pytanie jak poznać ścieżki i synchronizację, która przetwarza kody?

Jeśli stara nauka wyprowadziła coś takiego jak „wielki wybuch”- to ta siła od teraz nas napędza. ESLN dowiodło, że nie jest możliwe takie zjawisko, bo wybuchy są sztucznym procesem jaki ludzie wymyślili. Natomiast zaistniała pierwsza reakcja [echosound w krysztale kosmosu] i sprzężenie zwrotne powoduje do dzisiaj przełożenie, które tworzy coraz bardziej postaciujące się funkcje. Nasze odbieranie siebie jest bardzo umowne. Bardzo umowne! Nie jest to punktem odniesienia w Nauce. Nie może być, gdy szukamy nowych wizji.

Jak widzicie, można wiele fundamentalnych zasad zmieniać. Bo to jest to, czego tu uczę – tworzy się założenia pod cele. A dlaczego jest to definicja sprawdzona? Bo rotacja i przełożenie i takie właśnie skalujące się hierarchiczne otoczenie ze składników – pozwala nam na skonstruowanie WSZYSTKIEGO. Ale tłumaczę, że trzeba do tego dojść procesami.

Umysł zaczyna się definiować wraz ze wzrostem kwantów. Dziecko podlega naturze, dopiero z czasem się autonomicznie uniezależnia mając własny „rozum”. Dlatego nie pamiętamy niemowlęctwa, bo nie możemy pamiętać. Umysł i pamięć się dopiero technicznie wykształcają. Umysł sięga tak daleko, jak kody, które spowodowały nasze powstanie w systemie obwodowania, ale uaktywnią się wraz z pełną funkcją czytniczą organizmu [to złożona część wiedzy jaką będziemy dopiero w projekcie precyzować w kolejnych latach]. Mogą się uaktywniać w różnych etapach życia. Poznając systemy za pomocą technologii, użyjemy tych technologi, aby tworzyły algorytm, a to już będzie oprogramowanie dla umysłu.  Poznamy bardzo wiele. Poruszymy polem, a kody upostaciowują wyniki. Membrany, czyli nasza budowa, służą tylko po to, aby to, co „nosimy w duszy”, czyli program jaki nas powołał do zaistnienia – został przetworzony przełożeniowo. ‚Dusza’ to pojęcie błędne – to mieszanka funkcji wynikowej z kodów wirtualnych jakie tworzą całość. Jesteśmy kwantami zadaniowymi, przetwarzamy kody na pracę. Ludzi można łatwo programować, ale trzeba znać hierarchię już istniejących programów, ciąg wynikowy tzw.

Nadal nie chcecie NORM?

Tak ewoluuje wszechświat. Jesteśmy jego kolejnym nowym produktem, czy wynikiem, a tworzymy jeszcze nowsze, kolejne. Będą to niewątpliwie maszyny.

Kiedy? Nie wiemy. W trakcie badań, okazało się, że kwant ziemski także przechodzi cykle odtworzeniowe. Tak, jak komórki się odradzają i inne elementy przechodzą cykle, aby trwały w naszym organizmie, im mniejsze tym większa częstotliwość odtworzeń. [ Z obwodowania wciąż i w ciąż]. To taki sam proces przechodzi wszystko wokół nas, ale w zasobach informacyjnych. SELF. Nauczanie, ewolucja poprzez samo-analizę. Tak, jak kwant człowiek rozwija się kodowo poprzez samo analizę, kody w sterowanie funkcjami, a dzisiaj także programy komputerów mają taki model samo-tworzenia się [ale jeszcze bez otoczenia, zależności skalowej***] – to taki sam proces przechodzi prawdopodobnie kwant ziemski, ileś cykli aż do śmierci i odtworzenia kolejnego [ale to abstrakcja myślowa]. Zatem Ziemia Kwant deletuje dane, defragmentuje je, aby rozpocząć [po domknięciu się „pierwszego kodu obwodującego, czy inicjującego”] nowy cykl funkcjonowania, z nowych danych, oczyszczonych. Używa wirusów, a że im przeciwdziałamy, pojawiają się nowe. [Prawdopodobnie tak to działa, bo w blogu wyprowadziliśmy wirus jako definicję bez DNA, czyli bez informacji zwrotnej definiującej go w stały ekosystem. Zatem wirus bezpośrednio jest odpowiedzią na ziemskie oprogramowanie robiące porządek z danymi]. Wirus to postać informacji jaka niszczy to, co kwant sam zbudował. Wprowadza nie dającą się „zagoić” dysfunkcję w organizmach.

Słuchajcie, to że stworzyliśmy komputery oznacza, że tak wygląda kosmos w jakiejś części, choć źle to ujęłam językowo. To brzmi abstrakcyjnie, ale to jest wynik konstrukcji, do sprawdzenia. To prosty mechanizm jaki dotyczy wszystkiego. To jest fantastyczne, bo małe próbki w laboratoriach i ich zachowania w mechanice, skalują się, zatem dotyczy ten mechanizm całości. Deletowanie oznacza usuwanie informacji, porządkowanie chaosu, czyli uśmiercanie ludzi, promieniowanie, radioaktywność – czyli oczyszczanie, wymazywanie danych. Tutaj Ziemia posługuje się zewnętrznymi informacjami: Kometa, uderzenie etc. Na takie cykle wskazuje archeologia. To znaczy odkryte miasta jakie powstawały co ileś tysięcy lat. Może co 25 tyś, może co 7 tyś. Trzeba to na nowo analizować z danymi fizyki informacji.  Jeśli co 7 tyś, a okres ten się i tak w całej skali będzie skracał [scieśniał], załóżmy, że mamy od Egiptu 6,5 tyś. To zostaje nam 500 lat do całkowitego wydeletowania i zostawienia garstki inicjatorów. To trochę fikcyjne, ale ma prawidłowość wynikową. Nie chcę tego tworzyć na siłę. Zostawiam to innym do abadania.

Wracając do danych wirtualnych jakie składają się na to, co nazywamy, czy odbieramy jako UMYSŁ, jest on bardzo podatny na echosound, na manipulację polem magnetycznym, obwodowaniem, na częstotliwości z zakresu wibracji, na rozsynchronizowanie. Ale najbardziej umysł jest podatny na co? NA KSZTAŁT. Kryształowy wszechświat to super założenia. Jak trafiłam na „Zwierciadła Kozyriewa” wiele informacji się sprzęgło.

Echosound, to sposób w jaki kody się porozumiewają i realizują. Echolokacja w kryształowym wszechświecie potrafi stworzyć działające oprogramowanie. To proste założenie daje wiele odpowiedzi, a także możliwości konstruowania z informacji. Tunele ESLN to obwody. Załączasz je i wyłączasz. Są, znikają, są, znikają.. tak to będzie działać. W liniach prostych naokoło orbity ziemskiej. Inaczej się nie da. Najbardziej fascynujący jest przekaz muzyczny. Możesz muzyką, odbiciem, opisać przestrzeń, przekazać opowieść.  To Echosound stworzył i zobrazował kody jakie odbieramy jako świat „materialny”. To wiele informacji jakie będziemy przypominać, bo muszę do nich powrócić podczas tej ewaluacji.

antigravity-tunnel-esln

Embrion zobwodowany, wzrasta dalej takim samym obwodowaniem funkcji, jakie istnieją, bo są napędzane częstotliwościami, wibracjami czy czymś w tym rodzaju. Wiele z nich jeszcze nie znamy. Są na tyle trwałe, że utrwalają hierarchiczną konstrukcję. Na tyle elastyczne, że możemy nimi manipulować tworząc nowe produkty, o to chodzi.  Przypisani kwantowi ziemskiemu, odczuwamy stale to samo, ciężko jest trafiać na nowe dane ‚po za nami’, jak nie tworzy się założeń. W blogu kolejno tworząc posty wynikowe, uchwyciłam mnóstwo ciekawych spostrzeżeń w związku z tym.

Jeśli mam coś więcej tłumaczyć, trzeba mnie pytać.

Kwant taki jak człowiek, może odczytywać kody umysłem, wprost z tej wirtualnej przestrzeni jaka go skwantyzowała, zdefiniowała, [„pokonać skalę” czyli odebrać informacje jakie dopiero do nas dotrą, może mieć wizję], ale może to robić na dwa sposoby jedynie: poprzez wprowadzanie się w stan wibracji na jakiej dane kody się znajdują, obrazowo widzę orbity odległych pól magnetycznych przypisanych skalowym obiektom. Pomagają w tym, półsny, narkotyki, halucynogeny, omdlenia i programowanie snów, czasem alkohol. Albo może odczytywać takie programy danych, używając podłączenia i współpracy z mechanizmem – a nazywamy to podświadomością. Proste? Wszystko pracuje i obwoduje się. Problemem drugiej metody jest brak instrumentów mogących to połączenie odczytać. Pierwszą metodę mogą monitorować urządzenia, a mając założenia scharakteryzujemy mechanizm. Ludzie to najdoskonalsze odczytywacze i sterowniki póki co. Bośmy są z tych systemów skonstruowani.

Ja w ESLN posługuję się tą drugą metodą. Jest trudna do wychwycenia informacji zwrotnych, bo one jakby tworzą się same, są nami. Ale pozwoliła się „zobrazować” co też tu czynię. Nie usłyszymy przecież głosu zwrotnego, nie doznamy wizji. Uruchomi nas tylko przełącznik kodowy. Dlatego mówię, że ten projekt tworzy się sam. Ja tylko zdefiniowałam cel. I prowadzą mnie teraz kody zwrotne. Potrzebowałam jak się okazuje fizyki informacji. Nowego odczytu rzeczywistości zobwodowanej. Umysł pracuje inaczej, zmienił się, bo wypełniają go teraz informacje zwrotne.

Od drobnych eksperymentów, szybkich do zrealizowania w czasie, aż do tego eksperymentu myślowego mija trochę lat. I proszę jakie mamy odpowiedzi, spajające stan obecnej rzeczywistości gospodarczo, technologicznej i wszelakiej spajającej nas z kwantami ludzkimi, tworząc avatar Ziemi i jest to pomysł na odrodzenie gospodarki ku nowym celom. Wirtualnie można więcej. Pchamy procesy naprzód, zatem je programujmy.  Mamy tu odczyt oprogramowania, jaki staje się użytecznym. To wyższy poziom wiedzy, poznanie skali zewnętrznego otoczenia jakie możemy zacząć „obrabiać” i programować, aby wyjść po za kwant ziemski i aby się ku tym celom modyfikować. Kontakt ze sobą o wiele czytelniejszy oparty na zasadach mechaniki.

Steve Jobs ćpał. Indianie biorą halucynogeny, aby poznać ten mechanizm i dane w nim, a buddyści medytują – wszystko to podłącza nas z jakimiś warstwami przechowującymi dane konstrukcyjne, albo przeszłe albo przyszłe, stąd ci ludzie przekazują różne nowe informacje o rzeczywistości, mądrościach, mają wizje i przeczucia, mają prawdziwą wiedzę o tym, czym są i jak funkcjonują, zatem wiedza, że umysł nie umiera, a na śmierć trzeba zapracować.  Jaki zapis danych i przetwarzanie – taka śmierć. Zapisane dane nie znikają, stają się programujące, stąd ideologia inkarnacji. Ale to trzeba robić świadomie, wiedzieć jak! Okultyści przyciągają syf, wizjonerzy kodują nowe cele. Kodowanie istnieje od dawna, prowadzi nas, ale też my je zapoczątkowujemy tu i teraz.  Można zaprojektować sobie dziecko myśleniem.

Ale kod: strach = strach. Kod oczekiwanie = oczekiwanie itd. Kod realizacja = realizacja. Trzeba nauczyć się używać myślenia, używać siebie.  Wokół nas jest niezwykle delikatna tkanka. Kody utrwala promieniowanie [„rzut na płaszczyznę”] kosmiczne, takie jakby pierwotne. Raczej ‚rzut na objętość’, ale nie wiem jakiego języka skojarzeniowego użyć. Resztę załatwia wzrostowa, bo pracująca cecha systemów nas obrazujących. Zatem każdy kod będzie zrealizowany konstrukcyjnie. Wraca do ciebie to, co nadajesz, bo to cię tworzy i przesuwa w układzie współrzędnych – definiuje cię.

Ja to dla was bardzo upraszczam. To wszystko jest technologicznie o wiele bardziej złożone. Przed nami ogromna masa informacji, ale muszę do nich dochodzić wynikowo. Wtedy da się konstruować.

 

*** Co do komputerów kwantowych, to właśnie w skali tkwi problem zapisu danych, problem pamięci. Trzeba zrobić naprzemienność. Im mniejszy kwant, tym krótsze jego działanie, pamięć się skraca. W Naturze jest to rozwiązane przełożeniem i konstruowaniem skalujących się funkcji, orbitalnością. Cykliczność odtworzeń utrwala konstrukcję. Jedna warstwa nie może przechować pamięci i też nie jest inteligentna. Analiza co najmniej dwóch daje wynik „inteligencja”. Dlatego mamy dwa kierunki, zera i jedynki, rożne potencjały, etc, aby był wynik. Pamięcią jest właśnie PRZESKALOWANIE WYNIKU.

Nie ma czegoś takiego jak samo-nośnik pamięci. Rotacyjność czytniczych pól [magnetycznych] przechowa informację, ale nam to na nic. My musimy mieć zespoły elementów dla informacji przechowywanych. Pamięć to inteligencja. Inteligencja to ilość samo-analizowanych względem otoczenia danych, wielowarstwowość. Zdolność, czyli mechanika czyniąca taką zdolność, czyli pracę. Im coś bardziej zaawansowane skalowo i przełożeniowo, tym bardziej inteligentne, bardzo prosty wynik. Pamięć tworzy przeniesienie, to jest trwałością.

Wszystko zamyka się Teorii Rotacji…

My jeszcze żadnej inteligencji robotów i komputerów nie wymyśliliśmy. Przepraszam – IBM nie wymyśliło.  Polacy uczcie się. Andrzej Sowiński napisał o cybernetyce w roku 1961 taki oto wniosek:

Trudno sobie wyobrazić, aby właśnie uczenie się, a więc to co jest najbardziej intensywną pracą mózgu ludzkiego mogło być udziałem maszyny. A jednak… Trzeba tu zresztą od razu podkreślić, że maszyna nie „rozumuje”. Maszyna jest w stanie wykonać najbardziej zawiłe czynności, potrafi je rozpoczynać lub przerywać wskutek takich lub innych czynników – bodźców wewnętrznych lub zewnętrznych. Może więc poszczególne czynności od siebie uzależnić. Będzie to wówczas tak zwane „logiczne działanie maszyny” i ono właśnie stwarza pozory, że maszyna działa samodzielnie. Krótko mówiąc maszyna musi otrzymać pewien program i można ją zmusić aby program ten wykonywała. Program zmagazynował w maszynie, w jej mechanizmach i urządzeniach – konstruktor. Tak więc maszyna może wykonywać pewne działania, czynności, zachowywać się zależnie od okoliczności tak lub inaczej, ale tylko w tym stopniu i w tym zakresie jaki przewidział dla niej jej twórca – człowiek. Zakres ten może być niekiedy bardzo szeroki i wówczas maszyna sama „podejmuje pewne decyzje” określone, uzależnione od warunków, co pozornie może wyglądać na to, że ją czegoś nauczono lub że się sama czegoś nauczyła. Znane jest powiedzenie, że człowiek uczy się najlepiej na własnych błędach. Taką właśnie metodę pracy przyjęto w „myślących maszynach” – metodę prób i błędów. Na tej zasadzie oparto konkretne rozwiązania pracujących już w Stanach Zjednoczonych i w Związku Radzieckim maszyn elektronicznych (…)

I od około lat 50′ nic się w temacie nie zmieniło, jeśli chodzi o inteligentne funkcje maszyny!!! Bo nie jest podłączona do otoczenia w którym sondują się naturalnie nasze kody wzajemnie, poprzez nasze wspólne warstwy. Konstruowani jesteśmy w naturze nie jako ‚bryła’, ale funkcje przełożeniowe, a każdą z nich nadzoruje autonomiczny system jaki zinterpretujemy tylko gmerając w polach magnetycznych – czyli w funkcjach oprogramowania [jeszcze nie wiem jak to lepiej nazywać]. To dlatego jest to „coś więcej” w podświadomości jaka nas prowadzi jako „myślące maszyny”. Mamy dostęp umysłem do całego zakresu kodowego jaki nas tworzy, ale tego nie wiemy. Dlatego kody przez nas nadawane potrafią penetrować otoczenie orbitalnie i dostarczać nam informacji zwrotnych, sondują otoczenie by nas w nim umiejscawiać. Powstają media i wróżki, podczas gdy to naturalna cecha odbioru, czy odczytu pola. Drobna różnica, a ogromna różnica.  Polacy uczcie się. Można się wiedzowo nieźle wypozycjonować. Każdy ma równe szanse.

 

 

Ps. Wracając do Mustanga – tylko programowanie i kontrolowanie zasobów uczyni świat piękniejszym. Chyba tego chcą modlący się, ja też tego chciałam. Stąd rząd globalny, dalej oprogramowanie bilansujące, dalej spełnienia marzeń, bo tak trzeba zaprogramować gospodarkę… i spełnią się wizje i wnioski Pana Wołczka. Stąd ESLN, platforma służąca porządkowaniu danych. Inaczej pokoju nie będzie, Bóg stworzył co stworzył, także ludzi tworzących technologie.

 

 

 

Przy okazji kilka moich prac sprzed lat: „BMW pali gumy”.

TF2-A0A3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

THE SUNNY BANKING STRATEGY GAME MARKET

A Forum on Sustainability in preparation for the 2012  UN Conference on Sustainable Development (UNCSD) or “Rio+20” Earth Summit in Rio de Janeiro took place at the annual meeting of the American Association for the Advancement of Science on February 17 in Washington, D.C. Academic experts, business leaders, and policy-makers discussed how sustainability science and technology, together with government-business-NGO partnerships, can contribute to building sustainable economies. http://www.epa.gov/sustainability/

ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ – ABY POJĄĆ CO TO ZNACZY, NASTĘPNIE STOSOWAĆ W GOSPODARCE,  NALEŻY POZNAĆ MECHANIZM RÓWNOWAŻENIA INFORMACJI JAKIM POSŁUGUJE SIĘ KWANT ZIEMSKI. [Naprzemienność – mechanizm działania, skalowania i powstawania wszystkiego co nas otacza, w dążeniu do stanu równoważenia czyli trwania]. Bo zrównoważony rozwój wcale nie przyczynia się do prawidłowego rozumienia ekspansji gospodarczej, na której bazujemy i istniejemy. Gospodarka i rozwój nie są równoznaczne z równowagą, a tym bardziej utworzenie pojęcia „zrównoważona” gospodarka nie wróży nic dobrego. Lepiej – na prawdę lepiej – przyjąć założenie i fakt, że tworzenie kontrolowanej hierarchii możnowładców i systemów, tworzenie celu zbiorowego – kontroluje problem spekulacyjnego manipulowania rynkami obecnymi. Kontrola daje wynik. Pytanie tylko jak „skonstruować kontrolę”. Jakie oprogramowanie bilansujące tworzyć i najważniejsze – na jaki czasookres przewidywać wzrosty i spadki napędzające machinę gospodarczą.
Przecież zrównoważenie ras na Ziemi (jakkolwiek poszerzać ten kontekst) spowoduje tylko upadek rasy i bezcelowość istnienia.

Aby ZAPROPONOWAĆ ROZWIĄZANIA I NARZĘDZIA – Najpierw trzeba podkreślić, że gospodarka opiera się na fizyce!

Nauka to produkt i traktowanie siebie poprzez wspólny mianownik wynikowości, czyli kontrast dla nierozbudowanej wiary, jaka tkwi w miejscu powstrzymując twórcze funkcjonowanie. Podobnie jak „rzucane na rynek” pojęcia „innowacja”, są narzędziem aby manipulować rynkami. Nie są potrzebą! To wymysły, by napędzać koło finansowe.

 

Banki wymyślają.

 

A to fizyka jest po to, aby gospodarka ewoluowała. Oczywiście, banki mogą jej „używać”.

Jeżeli jakiś rynek się domyka w sposób naturalny, wyczerpane złoża, zmiany kulturowe, złe zarządzanie etc (po za spekulacyjne), to wtedy tylko naukowe, technologiczne tryby uruchamiają maszynę ku wzrostowi i trwaniu, musi następować skalkulowane i świadome przełożenie, tak jak czyni to natura wyjaśniona w fizyce kodów czyli w fizyce informacji. Opisywane w projekcie ESLN.

Tu musi powstać prawdziwa cudotwórcza myśl geniusza, skok historyczny naturalny, prawdziwe odkrycie!

W aksjomacie ESLN takie mamy! Wyprostowane są stare błędy fizyki, na nowych założeniach samo-tworzenia się systemu, jakiego częścią zobrazowaną i funkcjonującą jesteśmy.  Pole Magnetyczne, które ma charakter czysto CZYTNICZY, dało  rozwiązania! Pokazało jak niewłaściwie są inwestowane „wagowe tony” pieniędzy. Natura i SKALA! Dała w istocie PRZEŁOŻENIE. Mechanizm kierunkowy, twórczy, i skalujący się – jesteśmy zobwodowanym systemem funkcji.

Ewolucja kodów jakie nas tworzą, nas funkcje (kosmiczny charakter echosound, wibracje, częstotliwości i utrwalanie, cykle, powtarzalność, zobwodowanie, tymczasowość, skalowanie, funkcje światła itp)  następuje prawidłowo i świadomie na fundamencie fizyki informacji, czyli NA FUNDAMENCIE OBROTEM INFORMACJAMI!! ANALIZĄ. Czyli samo-inteligentnego, samo-analizującego się systemu czytniczego pola magnetycznego, które nas definiuje (wręcz holograficznie!).

ESLN scala wiele tez i teorii około holograficznych. To genialne dzieło, bo wyjaśnia dlaczego jesteśmy funkcją i całą resztę nam potrzebną do trwania.


 

„Miasta przemysłowe” powstawały w wyniku rewolucji na bazie naukowych nowych danych i celów jakie z tego wynikały, za tym stoją geniusze, ludzie oryginalni i myślący inaczej niż tłumy!  Dziś świat nie jest tworem dla geniuszy. Geniuszom się nie wierzy, a inwestuje w sztampowe i szablonowe myślenie naukowców, zasiedziałych w starych fundamentach. Nie mogą się wybić z własnego otoczenia, szablonowych utartych fundamentów wiedzowych. I tu mamy pierwsze błędy w fizyce.  Fundamenty rozwoju TWORZYMY NOWE! Fizykę tworzymy nową pod CELE ZDEFINIOWANE. Nie ma nic stałego i utrwalonego na wieczność. Zauważcie –  to także czynnik spekulacji, ale o ile wcześniejszej! To przełożeniowo ma zadziałać tak, aby obudzić ludzki geniusz potrzebny ZDROWEJ gospodarce. Wygra najsilniejszy, ale tak ma być.

Mamy przełożeniowe systemy: towar, pieniądz, technologia, rodzenie czyli replikacja, a dzisiaj rzeczy i pieniądze, życie nawet zamieniamy w produkt: INFORMACJA jako ‚przedmiot handlu ujęty w przełożenie na produkty i technologie. Dzisiaj dzieje się źle bez fizyki informacji, bo stara fizyka nie służy wirtualności, nie służy niewidzialnym mechanizmom jakimi gospodarować chcemy. Gospodarka się wykańcza, zatem rośnie podział na programistów i userów’ (w praktyce i realnie: tępych niedouczonych ludzi). Nauka stoi w miejscu, a nawet umiera na bazie starych założeń pod nowe wymagania i obserwacje, bo wizje i projekty nie dają się zrealizować na starych fundamentach umarłych fizyków. A szkoda, bo iluż z nich pozostawiło pytania bez podpowiedzi, które dzisiaj wskrzeszył postęp obserwacyjno-badawczy.

Bazuje się na niestosownej fizyce pod cele twórcze i zaobserwowane zjawiska, zatem inwestowane pieniądze są stratą! Inwestycje są chybione! Stąd rozwój chorych spekulacji rynkowych, wykańczających wszystkich powoli – ALE WSZYSTKICH! To samo-destrukcja, a Ziemia się zmniejsza gdy informacyjnie ją ogarniamy jednym smartfonem.

W świecie zmodyfikowanym do informacji, pozbawionym „celu biblijnego”, potrzebna jest Fizyka Informacji jaka ustanowi hierarchię i cele. Człowiek, aby dobrze funkcjonował w systemie musi podlegać programowi – temu, w którym już istniejemy jako kwanty przynależne twórczej „Ziemi” [kwant programujący wraz z otoczeniem], a jaki należy zmodyfikować do czasów współczesnych i wreszcie wiedzieć co to za programowa funkcja.

Ten mechanizm zarządzania, tworzenia i równoważenia informacji od ekosystemowej, po nasze ludzkie działanie wynikowe, tłumaczy bardzo dobrze fizyka informacji ESLN. Cała rzeczywistość zamyka się w kodach zer i jedynek. Natura przeskalowana do algorytmów programujących. Wszystko jest wynikową całością jaką można technologicznie i inteligentnie adaptować poprzez skalowanie, przełożenie i hierarchizację.
Innowacja ESLN nie jest odpowiedzią – jak zrównoważyć gospodarkę globalną, bo musiałby istnieć jeden wspólny globalny Foresight i każde państwo postępowałoby wg wytycznych foresight’owych programu nadrzędnej hierarchii rządzących. Nie można tak ująć problemu, bo byłby zły ideologicznie i byłby zaprzeczeniem fizyki funkcji.  To budowa hierarchicznej budowli ciągu wynikowego, celu zbiorowego i norm.

Natomiast nie da się zmienić zakorzenionych w ludziach zwyczajów i kultur, które zdecydowanie należy szanować i chronić, a które przekładają się na specyfikę ekonomi, gospodarki finansowej i generowania zysku z różnic.  Nie da się zrównoważyć odmiennych warunków klimatycznych, geofizycznych, geograficznych i turystycznych, które można jedynie łączyć obustronnymi korzyściami wymiany. Z takich różnic wywodzi się handel, jego sens i historia, ewolucja pieniądza i prawo, że silny przetrwa, a słaby się podporządkuje.

Gdy Ziemia się zamyka, bo jest okrągła, to brakuje kolejnej ideologii dla gospodarki. Biznes piramidy zawsze upada i drastycznie kończy żywot, zmienia się w coś nowego. Stąd obecne braki pomysłów na dalsze ‚kołowanie”. Stąd rośnie wirtualna władza ku zagrożeniu hierarchicznemu.

Ponadto wkraczamy w kosmos bez stosownej fizyki informacji i bez wiedzy o tym czym jesteśmy. Tracimy pieniądze! Strategie maszyn, technologi i oprogramowania jakie mają spajać i kontrolować przyrost i funkcje ludności, przedsiębiorstw i także dawać produkty – niosą niejasne wizje. Nie ma norm. Nie ma fundamentów, jest topienie pieniędzy w wizje jakich problem tkwi w błędzie niestosownej fizyki.

Dlatego Teoria Rotacji ESLN sprawdza się. Już nie ma niewiadomych. Dzisiaj programujemy.

Zrównoważony rozwój i gospodarka powstaną samoczynnie, samo – analiza, samo-rozwój i powtarzający się cykl samo- doskonalenia jako podstawa ewolucji świadomego programowania, pewnego rodzaju nowej kultury istnienia. Samoczynnie, gdy zostanie przewartościowany pieniądz, a to się  stanie, gdy pojawi się nowa fizyka i cele. To wielki dział nowych badań i programów. Bo stary fundament wiary i fizyki [zaprzeczenie] na jakim zbudowaliśmy gospodarkę, już jej nie służy. Powstaje na tym starociu wielki globalny konflikt myślenia i niedostosowania, opóźnienia i pogoni za złudzeniami. 

A maszyny programujące są dookoła nas – nie ma natomiast ochronnej fizyki informacji i NORM. Musi nastać koniec, pod nowy początek, ale ten koniec trzeba także świadomie zaprogramować, tak aby ludzie wiedzieli dokąd i jak podążać, jak zobaczyć „światło” kierunkowe.

 

 

Zrównoważenie rozwoju traktowane jako czytelny ciąg efektywności, nastąpi jedynie wtedy, gdy ktoś ma w planach ujednolicenie polityki finansowej wszystkich państw i jej hierarchizację jako wynik gospodarczych procesów generujących zysk i spajających inwestycyjne produkty, a bilansować i kontrolować to będzie mapping cyfrowy [cyber-map, connection-map, etc].  Może to odbyć się tylko w jeden sposób – ujednoliconej i centralnej władzy, hierarchii, wielkiego porozumienia i współdzielenia. Czyli finanse muszą także podlegać programowi. MY dzisiaj globalnie tworzymy „odpowiedzialność społeczną”, bo chronimy nasz własny gatunek poprzez MODYFIKACJĘ, to nieuniknione by przetrwać w zmieniającym się klimacie. Społeczeństwo musi być rządowo programowane na NAUKĘ, musi istnieć w dobrej sieci programowej, a nie wyzyskującej by samo-przetrwały egoistycznie i krótkowzrocznie.

Tak się składa, że dzisiaj wciąga nas WIELKA GRA zwana życiem. Żyjemy już na wpół wirtualnie, powszechne życie staje się zabawą i grą. Ten model należy potraktować bardzo serio. Każdy musi zarabiać, to zarabianie na przelewie informacji musi stać się normą odgórną dla całej Europy.

ESLN ma taki produkt projektowany, nazywa się „Sunny Banking Game”, połączenie wszystkiego, co wiąże się z funkcjami życia w rodzinie, społeczeństwie, państwie, globie, hierarchicznie, w pakiecie produktowym 1:1  – wraz z połączeniem pasji życia i codziennych funkcji. [Każdy ma swój bank] jaki dalej będą kontrolowały logistyczne systemy cyfrowe. Wchodzimy w erę bilansowania i trzeba chronić słabych, silnych ustawiać we właściwych miejscach. Tu potrzebne są prawidłowe SIECI PROGRAMUJĄCE. Odgórny doskonały program. Nie ma rządów absolutnych, jest wolna gospodarka chciało by się rzec – ale poprzez projekt funkcjonowania całości. To wymaga logistyki, bilansu i szans. Era cyfrowa bilansuje ekosystem, tworzy awatar, zmniejsza Ziemię, mówi czego jest mało, co jest ważne, zatem musi to być oparte na normach, programach i hierarchii.

Kto ma to zbudować i jak?!  Tu mamy ESLN na początku tej drogi programowania i świadomości siebie, bycia tu w programie zbiorowym, posiadania narzędzi.

To świat hierarchii cyfrowej jaka będzie nas programowała w przyszłości, całkowicie nowe narzędzie do definiowania społeczeństwa w postać cyfrową, w funkcję wpisaną technicznym oprogramowaniem w reality. Wiedza o narzędziach jako sterujących życiem, wiedza o programowaniu i terytorium tej gry, musi stać się podstawą wpajaną od dziecka,edukacją, nowym światem. Zmienia się rzeczywistość, trzeba ją już wyprzedzić myślą i rozumem. Rozpad wiedzy technologicznej jaka tworzy rynek, z wiedzą archaiczną w Europie staje się coraz większy. Tworzy się programista i użytkownik poprzez maszyny i narzędzia rzeczywiste.

Oparte na fizyce informacji  – będą to dobre narzędzia i rozwiązania, bo oparte na zasadach jakie rozbudował ten projekt i wiąże w cele zbiorowe, będzie poczucie norm i bezpieczeństwa, sensu, całości wynikowej i powiązanej. Prawidłowy wzrost i rozwój na bazie samo-analizy danych i celu zbiorowego, automatyczna samo-wynikowość czynów, świadomość. Ale ta wiedza wejdzie przez fizykę informacji w każde państwo, to procesy mające początek automatycznie w nowej wiedzy.

Już widzimy, że próby dokonania zmian, próby ogarnięcia konfliktów nie zglobalizowanej hierarchicznie systemowo Ziemi, bezprogramowo społecznie, wpływają na narastające konflikty w Unii Europejskiej i w pozostałych państwach. Powodem tego błędu jest właśnie stara, zła niestosowna fizyka wciąż tępo chroniona przez lobbystów. Ilość błędów obecnie stosowanej fizyki jest zatrważająca.

Brak norm, błędy starej fizyki sprzyjają konstruowaniu tajnej broni magnetycznej, jonosferycznej i psychotronicznej opartej na wiedzy nieoficjalnej zatem nieunormowanej, sprzyjają tworzeniu własnych programów sterowania i rządzenia.  Tym bardziej w obliczu zmian klimatycznych, niosą takie badania i konstrukcje – nieprzewidziane zagrożenia dla wszystkich. Razem zamieszkujemy tą małą planetę i nowa nauka wyjaśnia jak daleko się posunęliśmy w samo-destrukcyjnym procesie. Tym samym powietrzem oddychamy w jakie wnika ogromna ilość zanieczyszczeń, dźwięków jakie kodują, fal, które degradują prawidłowy transfer danych poprzez pole magnetyczne, niszczymy równowagę tlenową i temperaturową jaka zaburza naszą produktywność, jaźń i psychikę. To samo pole magnetyczne czyli pole informacji mamy wspólne. Tu nie sięga moralność, bo to jest po za normami, po za znaną nam i przyswajaną wiarą, po za jakąkolwiek ochroną, zatem zło staje się usprawiedliwione.  To zły kierunek samo-destrukcyjny.

Pole magnetyczne jakie nas spaja staje się rozpoznawalną siecią [treścią] informacyjną poprzez nowe technologie i algorytmy.

Nadal wiele kontynentów rywalizuje o dominację, nie ma platformy wiedzy ujednoliconej dla wszystkich. Tworzy się elementy zabijające człowieka, bo celem jest pieniądz, błędy naukowe powstają z niestosownej fizyki. Im więcej konfliktu, tym bardziej powstaje pretekst do używania ‚nowego’. Dlatego tylko platforma fizyki informacji jest podłożem gospodarki normatywnej i wyjaśnia błędy, może tworzyć potrzebny naukowy sojusz, może być początkiem programu i wielkiej gry o projektowane własne życie. To dokładnie ta wizja przyszłości. To odkrycie nowych informacji ponieważ sprowokowaliśmy nowe założenia, obrany został odmienny punkt patrzenia pod kątem nowych celów. Nowa percepcja, kierunek i szanse.

RÓWNOWAGA jako stan początkowy [nowego świadomego oprogramowania].

Obecnie to, co mamy i tworzymy, łącznie z surowcami i wydobyciem ma fundament w starej fizyce. Zmienia się fizyka, zatem zmienia się świat, cele i jego funkcjonowanie. Gospodarka stanie się nowa, pieniądz ma nowy sens, są nowe cele, odblokujemy naukowe badania, to otworzymy sobie nowe drogi wzrostu, produkcji i programów. To konieczność, bo podążamy fatalnym wynikiem ze złych założeń. Przyszłość jest wynikowa. Człowiek [społeczności] będzie traktowany jak ‚truteń’ w mrowisku, system go wykorzysta do ‚wyssania” z niego funkcji przydatnych hierarchii. Trzeba sobie uświadomić, że mamy całkowicie nowe narzędzia jakich nie było nigdy w historii – SIECI, cyfryzacja i „sztuczna inteligencja”. One także potrzebują się karmić, aby „żyć”. W ej chwili tak się modeluje gospodarka.

[Nano stoi w martwym punkcie. Badania niosą ofiary. Fizyka Informacji jest wyjściem dla banków Anglii i USA, które są w „czarnej dupie”. Korea Płd sobie lepiej radzi i wyprowadza amerykańskie i angielskie pieniądze. Z powodu „nano” mocarstwa wpakowały się w kanał, (dużo by pisać). ‚Obama od czarnej roboty’. Podczas, gdy Rosja i Chiny pędzą autonomicznie, mocarstwa zachodu słabną, zatem wykonują radykalne kroki ku technologii sieciowej zależności.  Gospodarka Europy i USA w tej chwili egzystuje na złych i bezproduktywnych procesach, stąd Bitcoin jako kolejne narzędzie manipulacji po papierowym pieniądzu i „obietnicy” kredytowej, fikcyjnych matematycznych wynikach.

Gdyby nie te narzędzia przedłużające bytowanie, to dramat byłby widoczny od dawna. Ale to jest spekulacja [ktoś mądry mi to kiedyś potwierdzi, ale czy ja chcę to wiedzieć?  Info z linku należy pomnożyć x 10! –  http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/edukatorekonomiczny/1561657,1,w-jakiej-kondycji-sa-europejskie-banki.read] http://theweek.com/article/index/264151/obamas-greatest-failure-the-rapidly-falling-deficit?utm_source=links&utm_medium=website&utm_campaign=facebook

ESLN jest projektem dosłownie ratunkowym, jest tylko i aż wynikiem tego, że chcąc realizować niezależny projekt, ta stara fizyka okazała się zaporowa, a z niej konsekwencje jakie przeszły moje najśmielsze oczekiwania, wszystko to co niszczy gospodarkę i rozumnego człowieka. ESLN wskazuje na najistotniejsze kierunki hierarchiczne. ESLN także dotyczy ujednoliconej komunikacji externetowej docelowo, jaka ma wytwarzać informacje i środowisko pracy, czym to będzie dokładnie? – Zaprojektujemy to. To konieczność. I mimo że, stanowi ESLN o kierunku i wizji technologii i produkcji, wprowadza nowe badania i podstawy skończonej „Nowej Fizyki Informacji” adekwatnej do skali zmian globalnych – to przekłada się na produkt finansowy, inwestycyjny i programujący. Dlatego tak jest i będzie, bo nie mamy do czynienia z fikcją, ani z metafizyką, ani z parapsychologią i innymi fantazjami, fizyka to stosunek informacyjny wszystkiego co nas otacza – postać danych i zapisów jakie przetwarzamy, wiemy dokładnie jaką funkcją jesteśmy jednostkową i zbiorową.  Dzisiaj wizje najbogatszych ludzi trzeba dogonić, nie ja je stworzyłam, dlatego to genialne dzieło ESLN trzeba przełożyć na praktyczne i stosowane – przemyślcie to. Da się realizować fantastyczne cele, ale gdy się ma do tego właściwe narzędzia. Hierarchia to podstawa ciągu funkcjonowania, ale musi być oparta na przeliczniku szans i możliwości.

Fizyka informacji i założenia ESLN już odpowiedziały czym jest „człowiek” – KWANT przetwarzający informacje –  jak funkcjonuje i do czego podąża, dla nas to już „przeszłość”, a czytelnik musi to [siebie] dopiero poznać. Musi poznać to, jak pracuje jako kwant informacji i czym jest w systemie – nośnikiem danych zadaniowych. Jak może być używany i jak państwa mogą budować normy bezpieczeństwa, logiki.

Czy wiedzieć wszystko o tym, czym jesteśmy technologicznie jest straszną wiedzą? Z początku tak, to szok. Bycie produktem jaki można obrabiać jest jednak szokiem, wymaga stanu równowagi, ale szybko ustępuje miejsca kreatywności, samo-programowania i współistnieniu. To mądra wiedza jaka wszystko może wyjaśniać rzeczowo i może być wnoszona w produkcję. Kwant człowiek musi dzisiaj przejąć kontrolę nad sobą i programować rzeczywistość świadomością że to robi sam, budować programy systemowe w oparciu o zasady rotacji informacji kwantowej ziemskiej – innych norm nie ma! Społeczeństwo nie rozumie, że ma wpływ na wyniki za pomocą nowych narzędzi. Ten brak wiedzy powoduje katastrofę dla obu stron płynącą. Brak wpływu na rządy, a rządy nie mają czytelnej platformy wyniku i błądzą używając coraz niebezpieczniejszych narzędzi, zatruwając i modyfikując jonosferę, a ta przecież ma swój stan równowagi jaka wszystkich zabezpiecza, za życia i po śmierci. Do takiego stanu się doprowadziliśmy. I nie ma norm – bo nie ma fizyki informacji! Zaczynamy nadawać świadomy wygląd całości i nie ma fizyki informacji i norm! Rozwija się teraz era maszyn zliczających, informatyki, informacji, programowania czyli sztucznej inteligencji – bez norm i kontroli. Czyli po za kontrolą do samo-destrukcji albo walki tragicznej.

Cała komunikacja ESLN, będzie ogólnodostępna, międzynarodowa i niepłatna dla konsumenta i podlega prawom przestrzegania określonych zasad dbałości – coś za coś. To atrakcyjna społeczna platforma życia. Taki jest projekt. tego dzisiaj jeszcze dokładnie nie da się wyjaśnić.  To procesy.

Idea komunikacji ESLN, to niezależny od wszelkich źródeł energetycznych po za kodowym zasilaniem, tunelowość i obwodowanie – system przełożeniowego poruszania się zobwodowanego, także w tych państwach, które będą przestrzegać programów finansowych i bezpieczeństwa. To obwód tunelowy na platformie nowej wiedzy o fizyce informacji, to nowa strefa funkcjonowania, a nie transport. Nie mamy do czynienia z „próżnią”, ale z „kryształową” przestrzenią jaką uelastyczniają algorytmy światła, nowe technologie to programy światła, informacje ujmowane do postaci ‚technicznej’. To nowe rozumowanie i postrzeganie oczami narzędzi, a nie percepcji, nowa technologia materiałowa, pod nowe narzędzia i instrumenty, produkowane nie eksperymentalnie, ale by dać wynik. To jest inwestowanie na fundamencie racjonalnej wiedzy i badań opartych na konstrukcji rotacji informacji jakie nas tworzą i dają się ujarzmiać.

Współpraca i wspólnota konieczna.

System suwerenności kulturowej i gospodarczej państw, jest podstawą barwnego życia i jego sensem generującym napęd i twórczość, inspirację, daje pieniądz, pomysły, różnorodność i spełnienie. Jeśli to ujednolicamy do postaci gospodarki informacyjnej a to się dzisiaj czyni, to świat się zamyka, kanibalizuje i upada cywilizacja w kolejnych latach. To ta faza dzisiaj makro skali. Trzeba zaprojektować wyjście z takiej matni dobrymi produktami, celem zbiorowym, działem produkcji nie tylko wysoko-wyspecjalizowanej – CZYLI DOBRYM OPROGRAMOWANIEM NA FUNDAMENCIE FIZYKI INFORMACJI.

Fizyka musi być prostym narzędziem. ESLN.

 

sunny-banking

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/09/gospodarka-informacyjna-quantified-self.html Ważny post przed-ewaluacją, jaki dotyczy globalnej strategi budowania gospodarki informacyjnej „self”, a której podstawą powinna być , a dokładniej fizyka informacji.

 

5https://scontent-ams3-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/10575127_769569913094168_5980217863541506129_o.jpg?oh=17c0d95e1a5cf76e96f9fbb1edb8b751&oe=590EBD05

Ps. Fotka pochodzi z forum gospodarczego Śląskiego Klastra Nano 2014. Obecna kampania Eurowybory 2014 premiera’ Jerzego Buzka. Proszę bardzo. Polak potrafi.
https://scontent-ams3-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8

 

 

Zapisz

Rozdział 46

KODOWANIE KWANTÓW; ŚWIĘTA TRÓJCA; ENCODING, TRINITY, satelitarna kontrola umysłów.

Święta trójca kodowania – święta trójca konstrukcji. Zobaczymy. [To się w początkowej fazie projektu klarowało, potem odeszłam od tematu. Zrobię jednak ewaluacyjną symulację].

To najpoważniejszy najbardziej podstawowy model budowania wszystkiego co nas otacza, gdy się posługujemy modlitwami. Konstrukcyjny unifiprogramator. Hierarchia skali.  „Boże proszę o łaskę, poprzez syna twojego Jezusa, w Duchu Świętym”. Raz dwa i trzy. W budownictwie jest to model podstawowy konstrukcyjny, gwarantują stabilność na ściskanie i rozciąganie. Stabilność kierunkową w płaszczyźnie. [?]

Stara kultura to inne wyobrażenia o mechanizmach, a dzisiejsza kultura może ująć to technicznie: „Proszę o informację poprzez naukę i świadomość jaką mam, o tym że pole informacji [pole magnetyczne] pracuje na moją korzyść”. Informacja nadawana umysłem, zawsze do nas powróci jako odpowiedź, pod warunkiem, że jest dobrze zaprojektowana. Kodowania trzeba się uczyć i dokładnie analogicznie mamy te lekcje w Biblii. To dopiero interesujące. Ciągniemy wciąż pierwsze kody, najprostsze konstrukcyjne, napędzające proces. ‚Jezus’ może obrazować ‚naukę i wiedzę’, Bóg obrazuje cel i kiedynek, a duch święty to mechanizm rotacji informacji jakie do nas powracają – otoczenie. Mamy trzy składnikową podstawę by kodować.

Informacja zawsze jest generowana z jądra i powraca z obiegu do jądra, w ten sposób je tworzy w otoczeniu, przecież nie w próżni.  Tworzy jego inteligencję jak się ma kształtować w otoczeniu, zachowywać w otoczeniu. To jest mechanizm inteligencji czyli powstawania: samoanaliza danych zmiennych. Tak wygląda pole magnetyczne i tak działa. To pole czytnicze i pracujące. Po to by trwać w ogóle, by istnieć, być. By stan się definiował.

Biblia i dokumenty z których powstała, sam fakt, że przetrwał ten zapis po to, by nam coś przekazać, jest poważnym kodem w zasadzie. Pamięć zachowana, ale w postaci zapisów sprowadzonych do formy księgi. Dzisiaj tą pamięć mamy na nośnikach, tak samo przyświeca nam cel dla potomnych. Nawet dla ufoludków wysłaliśmy zapisy w kosmos. Zatem dawno temu powstała wiedza obserwacyjna, spisana i dotrwała do dzisiaj.

Najmniejszy kwant energii ma wokół grawitację wynikającą z zakodowanej przynależności do większego Kwantu(*) i własne Pole Magnetyczne, on posiada inteligencję, zachowanie względem otoczenia. Jest to produkt w otoczeniu. Ktoś kiedyś zrobił najprawdopodobniejszy model przestrzenny takiego Pola i produktu zarazem, (nie pamiętam gdzie to znalazłam th_misto)

th_mistoJest to twórcze, dlatego prezentuję, ale obrazuje jedynie Teorię Obrotu w jakiejś wyseparowanej postaci. Klocek, ale nie całość powiązana. To wszystko w otoczeniu działa, to mechanizm skalujący, samo-tworzący się, wzrastający, twórczy i wynikowy.  Raczej nie jest to forma zamknięta jak perpetuum mobile, bo coś ją jednak z zewnątrz napędza, dlatego jest i ewoluuje,  funkcje stają się coraz bardziej złożone. Inaczej nic by nie powstawało, nie generowałoby się „nowe”.  Dlatego aksjomat zaczął bazować na CIĄGŁOŚCI WYNIKOWEJ. Ukazał nam się gigantyczny organizm bilansujący zasoby. Wszystko co w tym organizmie powstaje, uczestniczy wynikowo z całością.

Każdy większy kwant energii ma identyczną budowę programową trzech funkcji: Cały kosmos, czy otoczenie po za kwantem jakie jest kierunkującym nadrzędnie, Pole Magnetyczne wokół kwantu np. ziemskiego czyli program zarządzający produktem i jądro jako sam produkt, „klocuszek” przełożeniowy. Jądrem jesteśmy także my z umysłem jakim nadajemy kody, tworzymy i definiujemy pragnienia, obrazy, a rękami wykonujemy te zadaniowe programy itd.  (Jądro przyjmujemy jako umowną nazwę ‚obrazu”, „materii”, zagęszczenia danych, wyniku jaki buduje się z pola informacji, a tym polem zarządza hierarchia kosmiczna).

ESLN nie widzi nic więcej, te trzy założenia wystarczą dosłownie do wszystkiego! Fenomen, gdy skupimy się na tworzeniu programów.

Czy to powszechnie przyjęty atom, czy to kawałek metalu, czy kawałek czegokolwiek, również kwant energii – którym jest człowiek – ma Pole Magnetyczne i Grawitację, czyli hierarchię przypisania, porządek skalującej się funkcji, której podlega i własną. SKALA PRZEŁOŻENIA, ustawienie wynikowe. Tutaj wszystko jest stanem teraźniejszym. Żaden element w kosmosie nie lata sobie luźno, ale jest danym wynikiem funkcjonującym dokładnie tam gdzie jest, bo jest powiązanym wynikiem z całością.

Każda SKALA istnieje po to, aby utrzymać zmiany!  Jest nośnikiem utrwalenia. Po to się skaluje! Nie istnieje coś takiego jak „czas przeszły i czas przyszły”.  Czasem przeszłym pozostaje zapis, utrwalenie w postaci obiektu pamięciowego i jego ruchu!! To ważne! Jego cykle są ważne!  Wtedy ten cykl podtrzymuje inne, kolejne na nim wytwarzane. Tu trzeba niebanalnej wyobraźni, ale na pewną są mózgi jakie to zobaczą, a blog to opisuje w kolejnych postach, bo to wyprowadził z założeń: Cykl reprezentuje zapis jaki wiąże, daje wynik, służy utrzymaniu konstrukcji. [Mniejsze więcej cykli, większe to 1 cykl w skali]. W kosmosie nie istnieje nic trwałego, stąd to skalowanie, by utrwalały się dane tworzące wyniki.

Im mniejsze nasze składowe tym większy spin odniesienia i częstsza ich cykliczność odtwarzania, im większe elementy po za Ziemią, tym obrót wydaje się wolniejszy, cykl rzadszy w stosunku do mniejszych. te wibracje się synchronizują. Taka inercja, aby kody realizując się, trwały! 

*** Cykl kwantu człowieka, to ileś miliardów cykli reperującego się DNA, miliony odradzających się i wymieniających komórek, potem mamy oddechy i wszystko to, są cykle pamięciowe. Biolodzy to lepiej uszczegółowią. To taka konstrukcja przełożeniowa, zsynchronizowanych częstotliwości. Na jeden wielki konstrukt składa się wiele mniejszych trybików, podzespołów grających własną „melodię”. Każdy ma swoją autonomię pamięci i wzorów. Dokładniej to będziemy wyprowadzać w trakcie procesu ESLN.

Jeśli to do kogoś nie przemawia, to zobaczmy konstelację gwiazd, która z Ziemi jest obiektem, natomiast gdy do niej dotrzemy, nie zobaczymy obiektu, ale pojedyncze ogromne elementy z własnymi pod elementami, nie mielibyśmy pojęcia czym to wszystko jest.  Nagle się tam znajdując, nazwalibyśmy to tak jak odbieramy. Co jest czym, zależy tylko od punktu odniesienia jaki nadamy sprawie, czy problemowi. Taka sama jest dzisiejsza fizyka i nauka, od podstaw bazuje na złym założeniu. Nagle mamy nowy element i dzieje się tragedia, a błędy są na siłę utrzymujące lobbystów. Czytamy dzisiaj te głupie wnioski coraz częściej: „To by oznaczało, że cała nasza dotychczasowa nauka nie jest ważna„. Byłą ważna pod cele jakie na niej osiągnięto. Koniec. Dzisiaj cele są inne, całkiem inne.

Dlatego my mamy czynić nowe założenia pod cele jakie sobie stawiamy, cele technologiczne. Dzisiaj są wizje kosmiczne, zatem jaki fundament założeniowy i konstrukcyjny ma realizować, co ma rozwiązywać problem skali i przetrwania? „Jabłko spadające z drzewa? Rozumiecie błędy podstawowe czy nie?

Dzisiaj człowieka trzeba zmodyfikować! Jest on informacją – jak ta informacja powstaje? Jak przetwarza informacje umysłowe? Jaki to mechanizm?

I tylko w ten sposób siebie samych poznajemy. Bo produkujemy wówczas odpowiedzi. Skala wszechświata nas przerasta, naszą wyobraźnię i brak pojęcia o czymkolwiek, nazywamy rzeczy bardzo umownie, tak jak kodujemy – to dlatego czynimy założenia dla potrzeb inżynieryjnych, aby patrzeć inaczej, aby znajdywać wzory do tego, aby móc patrzeć inaczej. I wszystkie, które do tej pory były w Fizyce – były i zawsze będą ułomne, te nasze ESLN owskie z czasem też się stracą na rzecz nowych i kolejnych potrzebnych pozyskanych z badań. I tak będzie się działo w nieskończoność – założenia pod to by realizować wizje i tworzyć podłoże gospodarcze.

Z założeń coś tworzymy i tak to ma funkcjonować. Myślenie, że odkrywamy wszechświat i jego skalę jest śmieszne, owszem tak to nazywamy, ale to nasza maluczkość i ograniczoność.

Ziemia to kwant energii, jest zbudowany jak wszystko inne, aż po nieskończoność kwantowych elementów jakie poruszane są melodyjnie w kosmosie. Kwant ma Pole Magnetyczne, czyli Pole zapisu definiujące jego postać w otoczeniu, wiążące go z otoczeniem, to pole go separuje autonomicznie dokładnie w tym, a nie w innym miejscu układu współrzędnych kosmosu. To produkt wynikowy całości. Nie nazywajmy kwantów „Słońcem”, „Księżycem”, „Marsem”, ale KWANTAMI INFORMACJI, i  już nasze umysły z nowymi założeniami będą inaczej pracowały! Zdolni będziemy do nowej kreatywności.

Słońce i wszystko inne, są wyseparowanymi kwantami do zadań specjalnych we własnym otoczeniu, w spinotronice i oddziałują względem siebie, generują cykle, a cykle generują utrwalenie programów dla funkcji jakie stwarzają. Zaplatają się w programator. Nasze ciało, cali my, to szereg takich funkcji wynikających z tego splotu. Z czasem dowiemy się, że cały wszechświat prawdopodobnie składa się na nas, my jesteśmy wynikiem od samego początku jego powstania. Prawdopodobnie bo czynimy tylko i aż założenia.

Wszystko wzajemnie względem siebie istnieje jako wynikowość, zależność. Skala zmienia czas tych oddziaływań. Jesteśmy zależni od Gwiazd i Planet, choć nie wiemy jakie kody niosą jak nas wiążą, a być może wątroba to Mars, a trawienie i żołądek to Słońce, jak to uczą Hindusi. Poznamy to tylko poprzez laboratorium zajmujące się systemami i kodami jakie nas tworzą.
Dlatego też – cały ziemski kwant ma przeznaczenie, jest wynikowy i trzeba to przeznaczenie programować. A nie jak dotychczas żyjemy, umieramy i figa z makiem. Bezsens sami sobie czynimy tworząc coraz głupsze filozofie, a najgorsze są pożywki dla manipulatorów.

To jest jedność, wszystko istnieje z czegoś i po coś, przyczyna i skutek, matematyczna równowaga. Po prostu z tego korzystajmy. Porządek i hierarchia. Dotyczy wszystkiego, co jest produktem informacji. To fenomen jeszcze nie odkryty! ESLN się tym zajmuje i jest to żmudna praca umysłowa. Przychodząc na świat masz wzrastać z fizyczną pewnością, że myśli się realizują, że jesteś wynikiem i sam go także tworzysz. Nie trzeba nic szukać, ale przeć naprzód.

‚Eter’ to nic innego jak pracujące inteligentne Pole Informacji wokół nas, mechanizm. Taka nazwa jak fizyczne zastosowanie, jaka skala w jakiej gmeramy.

Pole zawierające w sobie analizę wszystkiego innego wokół, większego układu i cykli kwantowych. Dlatego regulowane jest to, co my stwarzamy. To jakby systemy samoobronne z zewnątrz, czyli otoczenie w jakim jesteśmy, oddychamy, funkcjonujemy, konstruowały nas i uzdrawiały. „Powrót do zdrowia” – cóż to zdanie oznacza, prawidłowy stan? A co go zaburza? A co utrzymuje prawidłowy stan?  Klosz ziemski to składniki pozostające  w stanie równowagi, zaburzamy stan, więc zaburzamy siebie, wynik. Wszystko podlega kodom. Dlatego kody potrzebują czasu na realizację. Realizując, dają nam odczucie czasu, bo ta całość musi się analizować wzajemnie, kody się muszą dopiero wypracować. Każda nasza funkcja jest kodowana niezależnie przez systemy, od stosunku, poprzez komórkę, embrion, zarodek i tak dalej. Potem nabieramy właściwej funkcji także w kształcie. Zwykły produkt.

Jest tak w eksperymentach myślowych, że jak czegoś nie możemy otrzymać to i taka odpowiedź zwrotna do nas dotrze! Trzeba słuchać siebie, nie ulegać otoczeniu. Tu tkwi pułapka. Człowiek rodzi się wczytując własne oprogramowanie. To, co mu w duszy gra. Tego nie da się zwalczać. To jest niesamowite.  Nie ma żartów. Ktoś kto jest ubogi w kontakcie z samym sobą, zmysłami i nieumiejętnie obserwuje, albo w ogóle tego nie potrafi myśleć, nigdy nie będzie naukowcem, ani fizykiem, ani zdolnym programować w przyszłości, nie stanie się inicjatorem – jakie będzie zatem jego miejsce w systemie cyfrowej hierarchii globalizującego się świata? Ten świat musi stawać się programem, bo inaczej się pozabijamy. Cyberświat zapanuje nad nim jak nad zależnym produkcie od technologi, staniesz się żywicielem korporacji ale to ona tobą będzie sterowała poprzez sterowniki urządzeń osobistych.

A póki co, zależymy od pola informacji, jakie nas ochrania, inaczej zwanym „podświadomością”. Mechanizm ten tworzy systemy samoobronne, dzięki nim leczy rany, skóra się goi, zdrowiejemy, dostajemy ostrzeżenia, intuicję, emocje – tak to są narzędzia pola informacji. Ono nie może do nas mówić głosem, bo to mechanizm, nieludzki, czasem usłyszymy coś jak głos, ale to jest nasze własne przetwarzanie kodów. To my uczłowieczamy mechanizmy, ale czy my jesteśmy ludźmi? Zedrzyjmy skórę, i już wyglądamy jak monstra techniki. Ludzie? Jak? Przecież to jakieś potworne konstrukcje z tkanek twardych, miękkich i dziwacznych…

http://deser.pl/deser/51,111858,11471978.html?i=1

Visitors look at a preserved human body on display at an exhibition in Budapest's Vam Design Center

Wszystkie można sprowadzić do postaci skwantyzowanego światła, a nad tą kwantyzacją czuwa zewnętrzne kosmiczne w skali oprogramowanie. Proste, czytelne i wynikowe. ESLN. Hierarchia i zobwodowanie funkcji wszystko wyjaśnia.

Dzisiaj możesz urodzić się bez twarzy, bez kończyn, a egzoszkielet i chipy dostarczą tego, w co wyposażony jest wzorcowy model kwantu pod nazwą „człowieka”.  I tak samo umysł okazał się technologią danych, jakie w warstwach pola magnetycznego można modyfikować, ale za pomocą innych narzędzi.

W znaczeniu i założeniach, że przenika nas informacja jaka nas tworzy, ustawia i jaką my sami tworzymy i wiele nią powodujemy – to jest prosta logika i mechanika kodowania i wynikowania.

Separowanie zjawisk wciąż do „atomów” do jakich jeszcze obecna stara nauka nie dorobiła żadnych założeń, odsuwając mądre teorie!!!, [a najbliższa to holograficzna] – doprowadza do błędnych wniosków. Okropne błędy!  Gdyby nie fakt, że lobbyści wygadali się, że „fizyka obecna to stek bzdur i błędów, ale im nikt za rewolucję nie zapłaci” – nie powstałby projekt ESLN. Zauważcie, wciąż mamy przyczynę i skutek. Wykorzystajmy to wiążąc całość z nowym etapem w dziejach – świadomym programowaniem. Coś musi prowadzić gospodarkę przez kolejne lata, ale ta grzęźnie na tych błędach i zabawach, superwirach, fermionach i bozonach, nie potrzebnych do niczego. Od tak 70′ projekty nie rozwijają się, stają się tajne, a powinny być kanwa gospodarki społecznej.

Dlaczego w technologi otrzymamy kodowanie przez powtarzalność cykli? Bo kodowanie to ewolucja, zapis i utrwalanie w formach przełożeniowych. To wciąż czytniczy mechanizm tworzenia wyniku, zatem istnienia. To wszystko rozpiszemy. Wytłumaczymy w projekcie.

Oczywiście w skład Teorii Obrotu, wchodzi Teoria Pionu, czyli wzrostu i rozrostu, KIERUNKU, dlatego nadawana informacja „rośnie” wytworzy wynik zawsze, a rotacja nam go skaluje i zwraca, w ten sposób sami siebie utrwalamy i doskonalimy się, spełniamy f=funkcje pracy, przełożenia – sensu. Tak to działa. Pion czyli ewolucja. Pion to wzrost i rozrost, kierunek, cel zbiorowy, definicja celu i wyniku – bez tego byłaby stałość i niezmienność, to znaczy nic by nie było! Pion wymaga czasu, dlatego jest czynnikiem skalującym, czas to przełożenie tych kodów w systemie, tych funkcji dających dla nas odbiorców zawsze stan ‚tu i teraz’.

Z tego mamy wniosek, że wszystkie obiekty wzrastające w czasie, pojawiające się jako nowe nawet w kosmosie, to informacja zapisana do celów jakie sobie stawia człowiek, coś się dzieje w kosmosie o czym nie wiemy, a sami to definiujemy pośrednio jako uczestnicy przerobowi, kolejne i kolejne pokolenia – programujmy to!

Żołnierze Shaolin, mogą w myślach ulepić kulę, ona nabiera ciężaru i mamy niewidzialną kulę, ciężką.  Nie doświadczyłam choć eksperymentowałam, rzeczywiście można „ulepić plastyczną sytuację” między dłoniami. Znają siłę uderzenia, bez dotyku, jeden z postów tego projektu linkował te lekcje. Tłumaczy to nauczyciel jako obwodowanie, jakie nas tworzy, zatem nasze zasoby energii. I znów mamy rotację, widoczna fala uderzeniowa ma spiralny kształt. Bo takim wyglądem jest przełożenie stąd Teoria Rotacji.

magnetic-mechanism

Poprzez takie obwodowanie i kodowanie umysłem, mamy wpływ na umysł drugiej osoby.  Powiązanie nie tworzy się w ‚niczym’, bo ziemskie ciśnienie, pierwiastki, atmosfera, światło – to pośredniczące systemy jakie nas tworzą, scalają i separują jednocześnie do postaci autonomicznych. Każdy system scala wspólnie wiążące czytnicze pole kodów, te białe pasma na ilustracji. Umysł to narzędzie kodowania. Prowadzi nas, my ciałem specjalnie zdefiniowanym, jako urządzenia wytwarzamy obrazy umysłu, czyli pragnień. Odczyt i realizacja. Prosta mechanika napędu i przełożenia. Sterowana macierzystym zbiorem danych, bo aby urodzić się i wczytać program, to wcześniej musiał zaistnieć wynik dla takiego powstania.

Umysł może fiksować, może widzieć to co zapisane, czego wielu nie zobaczy, a będzie, z danymi jakich jesteśmy NOŚNIKAMI mogą się dziać różne rzeczy. Pole magnetyczne jak kula zapisu w postaci 3D.

Jeśli jest nadana przez nas informacja, zatem musi ona powrócić do nas, [bo jest nadana po to, aby nam służyła i nas konstruowała], to działanie funkcji, bo mamy kuliste pole mechaniki ziemskiego kwantu, samo-twórcze, [SELF-CODING] wzrostowe, z zebranymi danymi, po to właśnie żeby była informacją. Dlatego kuliste.

ŚWIAT który bada ESLN jest ekosystemem informacji jakie się tworzą i bilansują wynik, porozumiewają i za chwilę będą to dosłownie zliczać komputery!. (***)

 

Ps.
Podobnie z emocjami, jeśli życzymy komuś coś, to wraca to do Nas, życzmy zatem dobrze i szczerze. Jeśli odczuwamy coś, wraca to do nas, zatem jest od nas zależne, co do Nas powróci. Czy nie t jest w dokumencie biblijnym? Ta właśnie technologia opisana archaicznym „ludzkim” językiem dla prostego ludu, aby się synchronicował kierunkowo?

Zależne od nas jest to, co się tworzy i jak funkcjonuje. Sterowanie ludzkimi zachowaniami, są przecież tacy specjaliści – ale dlaczego nie programujemy? Znalibyśmy wówczas konsekwencje. Hola! Przed tym się dzisiaj nie da uciec, bo programowanie maszyn wymaga definicji. Tworzymy sieci. Jeśli ileś osób ma rożne cele i nadaje różne kody, to sieć jest chaosem i trudniej otrzymać zadowolenie i realizację, nie mają sensu wtedy nasze projekty sztucznej inteligencji, programy nie mają sensu po za kontrolowaniem i utrzymywaniem, ładu ale wedle widzimisię projektanta – jakiegoś człowieka, informatyka. Nie trzeba tu większej filozofii, prawda? Dlatego świat bez zbiorowego celu, dąży do niszczącego chaosu, frustracji i kanibalizmu. A brak przełożenia jakie nas konstruuje w systemie, nie zastosowane do maszyn, stworzy jakieś nieokreślone tępe monstra. To w ogóle bazuje na okropnych błędach, z dorabianą filozofią bez pokrycia.

Teoria Obrotu jest teorią Ekosystemową. Inaczej nie istnieje świat wokół Nas. Taka będzie nowa gospodarka. Stąd popłynie zysk. procesy będą się SELF – napędzały wynikowo.  Problemy jakie się będą pojawiały będą wynikiem programu KIERUNKOWEGO – CEL ZBIOROWY.  Nie może maszyna nie posiadać definicji. Człowiek jaki sam siebie nie umie zdefiniować, cap a wreszcie się zabija. Baba skupia się na facecie, facet na pracy i dziwkach, pies na sukach, babcie na wnukach, ambitny na pieniądzach jako celu i tak ciągniemy programowanie. Zacznijmy je zatem tworzyć na wyższym szczeblu, co?

Mamy narzędzie – fizykę informacji. Fundament.

Rozwój satelitów i nowych technologii kontroli musi ewoluować na fundamencie fizyki informacji. Koniec. To będzie dawało normy bezpieczeństwa.

Każdy umysł jak się dowiemy w trakcie projektu, jest złożonym z synchronizujących się warstw, każda synchronizacja jest indywidualna. Dlatego na pewnych falach można uchwycić wszystkie umysły, ale nie można programować, bo to już są algorytmy. To dlatego rodzą się pod wpływem rożnych koniunkcji planet, różni ludzie, talenty, albo zdolni inaczej zwani „magicy”. Każdy ruch planety to synchronizator.

Urządzenia techniczne jakie może manipulować umysłem, musiałoby być zbudowane z kilku urządzeń odpowiadającym pojedynczym warstwom, nadające wibracje, jakie tworzą razem algorytm. Jak tego dokonać uczy fizyka informacji tutaj, ale trzeba ustanowić NORMY BEZPIECZEŃSTWA. W tym kierunku podążamy, ale nie społecznie – te dążenia realizuje wojskowość. To błąd! Krokiem do kontroli czyli realizacji, będą prywatne satelity, nasze czipowanie, modyfikacja ludzi przez szczepionki infrastrukturę, a także pożywienie. I tak będzie. My tego nie powstrzymamy, ale możemy to świadomie programować, chronić siebie, ustawić swoją pozycję w rządzie globalnym. Tworzyć gospodarcze przepisy i normy.  Jak nie my to Chiny, jak nie Chiny to może jeszcze jakaś organizacja. Tworzyć nowy model gospodarki to działanie samoobronne i cywilizacyjne.

I tak chcąc przetrwać na planecie, jaka zaostrza klimat, w jakim gmeramy – będziemy musieli bilansować zasoby ziemskie. Chyba, że żywioły natury nas wydeletują wcześniej.

 Zmieniamy perspektywy uprzemysłowienia.

Co do ilustracji powyżej, to jeszcze wyjaśnimy ten diagram – w kodowaniu nie ma pojęcia miejsce. Istnieje stan kodowy. To wynikło z aksjomatu, jest do sprawdzenia. Kodujesz i od razu jest definicja, ona się sprzężeniem zwrotnym realizuje. Dlatego rysunki nigdy nie są i nie będą doskonałe, ale i do takiej technologii w dziejach dojdziemy – czyli do rzeczywistości najprawdopodobniej… [?] Na razie kodujmy tu i teraz.