Wpisy

EUROPA, ARCHONCI I CRYONICS

Post w opracowaniu

 

Szokująca jest ilość informacji jaka nas/mnie zalewa z powodu istnienia internetu, mam na myśli wszelkie strony propagandowe mówiące o „kontaktach z cywilizacjami”. Nie można ignorować tematu, tym bardziej, że po to ewoluujemy naukowo, aby się tego wszystkiego dowiedzieć. Bo po co tworzyć naukę?

Ludzie są zafascynowani ufo-cywilizacjami, spiskami i tworzą z tego jakiś popaprany błędny świat wyniku, przerobiliśmy w tym aksjomacie to wszystko co ludzie podsyłali, co znalazłam w internecie – i co? A przecież wystarczy sobie wyobrazić, że jest się obecnie człowiekiem z małej chatki na obrzeżach lasu, człowiek ten zbudował swój system przetrwania, poluje, czasem jedzie do miasta po opatrunek, oswaja zwierzęta, może i spłodzi dziecko, przekaże mu wartości.. i co? Są mu potrzebne te popaprane informacje o bytach i spiskowcach? Nie. Bo każdy kto ma trochę oleju w głowie, tworzy po to, by napędzać gospodarkę ku naszej wygodzie, a nie po to by ją paprać. Resztę napędza odbiorca takich manipulacji. Im więcej tego w internecie tym gorzej. Ja także jako człowiek z lasu dopiero w tym projekcie poznający te teorie, piramidy, sekrety, ufo, spodki i inne widzę jakie to wszystko jest zwymyślane i zmanipulowane.

W ogóle nie to jest celem, nie to jest wynikiem i nie to jest sensem, czy kierunkiem. Dlatego zachęcam do technologii jaka jest naturalnym wynikiem naszego poznawania siebie, tym bardziej badaczy.  Dzisiaj człowieka się modyfikuje, łączy się go z maszyną, podlega on sztucznemu oprogramowaniu na potrzeby rządów, banków i korporacji – to jest istotne, i nie ma od tego ucieczki w  ufo i zbawienie, i tu trzeba budować ład gospodarczy, sens i wynik, aby żyć, zarabiać i funkcjonować. To jest kontakt z rzeczywistością.

Dzisiaj mamy nowe założenia, na bazie których wiemy więcej, ba – dużo więcej i to wszystko jest ważne w erze klonowania, replikacji i tworzenia kopii organów, sztucznej inteligencji, zbiorowej świadomości, klonowania zwierząt ale także i ludzi, in vitro i wiele eksperymentów o jakich się nie mówi publicznie. A kształtują hierarchię i usługi w globalizującym się i zmniejszającym świecie.  Ja mam bardzo otwarty umysł, ale jednak mam rozeznanie co jest brednią i złudzeniem, a co jest faktem jaki zmieni niebawem funkcjonowanie ludzi, waszych dzieci. jakie decyzje będą musiały niedługo podjąć, z kim współżyć w otoczeniu, i w jakim. Rosną takie organizacje niezależne, jakie wierzą, że ludzie pochodzą od ufo i mają dodatkowy krąg w kręgosłupie. To debile, owszem mili ludzie, owszem wrażliwi, ale PO CO oni to tworzą we własnych głowach i dają to światu?

ESLN daje wam fundament dla samo-rozwoju w świecie, który wygląda jak wygląda gospodarczo i się nie zmieni, trzeba go takim akceptować i stawać się jego świadomym projektantem, wtedy dokonacie jako odbiorcy jakichś zmian, możesz sobie być potomkiem dawnej ufo-cywilizacji, żyjesz i ciągniesz procesy dalej obecnie i to tyle. A co robi propaganda „uświadamiania” że pochodzisz od ufo? Mówią: „przybędą na Ziemię i coś tam”. To mnie szokuje. Polecam film „Marsjanie atakują”.  Dlatego ten projekt ESLN jest sporym procesem, przerabiającym te tematy także, szanujemy ludzkie oszołomstwo (inaczej się tego nazwać nie da), aby odnieść je do rzeczowości jaką serwuję z drugiej strony – MACIE WYBÓR I DECYDUJECIE, ale na fundamencie wiedzy i informacji, mechanizmu analizowania i wynikowości, założeń jakie służą obecnym problemom gospodarki, zaporowej starej nauce, nie pozwalającej się rozwinąć nowej technologii. Otacza was rzeczywistość, w niej przyszliście na świat i w niej umrzecie. To wasz kawałek istnienia, trzeba to właśnie wykorzystać. Została zmanipulowana, ale jest nadal prostym mechanizmem potrzeb, by funkcjonować.

Zbawienny jest fakt, że założenia ESLN wszystko wyjaśniają i tematy wyżej opisane sprowadzają do pozycji „przeszłych zdarzeń” jako pozostałości i nic więcej, na to są dowody konstrukcyjne, obnażając przy okazji GRANICE JAKIE ŚWIADOMIE PRZEKRACZAMY STOSUJĄC TECHNOLOGIE, ciąg wynikowy. Można deformować pole magnetyczne. Poznawanie musi mieć rzeczowe podstawy eksperymentu, ale nie wiary. Wiara natomiast generuje kody jakie potrzebne są eksperymentom, zatem: to założenia mówią, jak i w co wierzyć aby badać, jeśli chcemy zachować rozsądek potrzebny bezpieczeństwu z powodu zmian, jakie wprowadzamy w naturalne życie. Być może szkodzimy strefie zapisów, jakie są naszym jestestwem pośmiertnie. Fizyka informacji buduje programową zwrotnicę KIERUNKU, jaki ma tworzyć teraz technologiczny kwant – człowiek wraz z urządzeniami jakie tworzy. PROGRAMUJEMY, czyńmy to globalnie i hierarchicznie na jednej platformie, to „druga biblia”. Demokracja zawsze prowadziła do rządów republikańskich, nie unikniemy procesu rządu globalnego, zatem go projektujmy, gdzie i czym jesteśmy w modelu wirtualnej Ziemi? [jako Polska].

Nie zmienimy ekonomii, czy jej chaotycznego procesu wyniszczającego gospodarkę, bo człowiek jest jaki jest, trzeba w tym trwać, generując wciąż nowe i nowe tematy, akceptować te procesy i sobie z nimi radzić, pobudzając sensowność tego funkcjonowania – sztucznie, a jakże ale w dobrym celu czy kierunku. I jest na to nowa szansa. Wyniszczanie poprzez obecne fantazyjne korporacje i rządy, tajne sekty etc, nie dopatrzyły się kolejnej fali pobudzenia, krótkowzroczność nie przedstawiła strategii krytycznej, a wtedy jest nią wojna, zatem w ESLN dokonaliśmy czegoś znamiennego – ukazały się nowe techniczne informacje modelujące gospodarkę, ale także wiarę. Ale szanując ‚obie’ strony konfliktu. Można wprowadzając nowe dane, dać sobie czas na świadomą wizję kolejnych konsekwencji dramatu wojny w cudownej Europie i znaleźć sobie znane pole realizacji. Nie dopuścimy do tego, aby Europa osłabła, padła podporządkowana, bo Europa jest wspaniała, jest nowym dziełem twórczym, brakło tylko naukowego potencjału, tylko tyle by się odrodzić! Ludzie niezainteresowani, będą sterowani, taka się tworzy nowa gospodarka, ich dzieci będą sterowane i podrzędnie traktowane do generowania danych, tak to postępuje. Zatem dajcie sobie szansę i twórzcie naukę jako fundament. Mamy już do czynienia z wielkim monstrum cyber-technologii. Komputery i oprogramowanie sterują życiem. Twórzcie normy bezpieczeństwa.

 

…ŻYCIE PO ŚMIERCI…

Zainwestowane są ogromne pieniądze w Cryonics, czyli zamrażanie ciał. Nie jest to działka przeznaczona tylko dla najbogatszych, a reszta „do przeszczepu”.  ESLN wam pomaga w nauce w rzeczowej wiedzy, aby dostać się do takich laboratoriów, mieć taką pracę w przyszłości. Lecz nie będzie z tego normalnego przedsiębiorstwa,  gdy nie będzie fizyki informacji, a brak naukowych podstaw wiedzowych czyni takie badania „szarlatańskim eksperymentem” prowadzonym potajemnie bez rozgłosu. Kontrowersjom nie ma końca, ale także i fizycy mają wątpliwości. Dlaczego? Bo tkwią w błędach założeniowych. Nie ma platformy fizyki, założeń i wniosków – dopiero ESLN to zrobiło! Dlatego w tym poście wytłumaczę powiązanie fizyki informacji z teoriami rządów „zmarłych dusz Archontów” o których donoszą mi czytelnicy.  Wszystkie te tematy można prowadzić oficjalnie szukając wspaniałych talentów do naukowego rozkwitu. Wszystko można wyjaśniać na tyle konstruktywnie, aby otrzymać rezultaty w laboratoriach, dosłowne: DEFINICJE FUNKCJI.

Człowiek jest tylko kwantem służącym przetwarzaniu informacji. Niczym więcej. Istnieje w tym czasie, tu jako produkt, a potem pozostaje jak zapis, także w tym miejscu, jest takim zapisem jakim był za życia. Wedle wiedzy mędrców, że całe życie pracujemy na stan pośmiertny. Bo tak się utrwala zapis kwantowy w polu magnetycznym, jesteś tym, czym atakujące cię notorycznie myśli i stan umysłu, niczym innym. Gdy zostanie ‚opanowane’ wiedzowo pole zapisów, momentalnie rozpocznie się programowanie ludzi i uprzedmiotawianie ich do roli „podzespołów” generujących  dane i inne rzeczy. Już tego potrzebuje polityka bankowa, tworzy produkty pozyskiwania przez smartfony informacji o ludziach, dalej sprzedawane są korporacjom. Wojsko potrzebuje zbiorowego oprogramowania umysłów, i inne tego typu wyzwania jakie dzisiaj są podejmowane.

„Wiara” nas chroniła i czyniła boskim elementem, przypisaliśmy sobie, ssakom funkcjonującym na prawach nie różniących się od innych organizmów – cechy „boskie”, czyli wymyślone. Biblia przekłamała, że ludzie mają duszę, a ssaki jej nie mają. Tylko po to, aby człowiek nie był kanibalem. Tą informację łatwo dzisiaj zdementować dowodowo, mając założenia techniki pracy pola magnetycznego jako konstruujące nas pole informacji kwantowej w obiegu. Kwant człowiek jest modyfikowany komputerowym oprogramowaniem, manipulowanym polem magnetycznym i innymi technologiami wirtualno-technicznymi. Zatem jest produktem do modyfikacji. Nic, co nie byłoby naturalną i normalną konsekwencją rozwoju. Nauka, modyfikacje i eksperymenty pokazały czym na prawdę jesteśmy, kompletem elementów jakie można rozbijać na składowe, wymieniać, wykorzystywać i nic wielkiego po za tym.A dzisiaj produktem, który nie może żyć bez smartfona i bez internetu.

ESLN ukazało wynikowo, na bazie rotacji pola magnetycznego, czyli pola zapisów, model hierarchiczny powstawania naszych funkcjonujących ‚podzespołów’, powiązanych ze sterującym nami polem otoczenia, skalą tego otoczenia! Podłączeni jesteśmy do powietrza, istniejemy w tym ciśnieniu i poruszamy się elastycznie, bo wszystko dookoła nas się porusza. Jest to przełożeniem funkcji, tak aby wynik był zdolny wykonywać niezależna kolejną pracę, tworząc przełożeniowe „kosmodromy”. Każda z kwantowych „planet” wokół Ziemi ma wpływ na nasze powstające członki i metabolizm, a także na obwodowanie przepływu krwi zasilającej. TECHNOLOGIA PRACY FUNKCJI. Jesteśmy nią. Jesteśmy ustawieni w układzie współrzędnych.

To, co nowe, czego się dowiadujemy w ESLN, to fakt, że powstajemy na zapisach. Tu i teraz zawsze jesteśmy postacią zobrazowaną, przypisaną kolejności zdarzeń. Dlatego nie możemy opuścić planety wylatując z atmosfery. Człowiek musi się modyfikować, czynił to poprzez kapsuły, ale może czynić to także poprzez przeszczepy, nowe narządy, modyfikację ciała, hibernację być może. Można stworzyć na orbicie nowy organizm bardziej dostosowany do funkcji w kosmosie. Niekoniecznie zaczniemy od człowieka, ale od larwy, rośliny, komórki. To się czyni.

Ale to, co nazywamy „duszą” i „umysłem” jest to czystą strefą wykształcania się zapisów w tej magnetycznej objętości nas formującej, definiującej jako stan. Tylko dlatego obrazujemy się do postaci funkcji, bo spaja nas zapis, całe macierzyste pole wokół nas tworzące najpierw kwant ziemski. Człowiek powstaje ze stosunku, potem z komórki, embriona. Produkuje się jego postać w danym czasie kwantyzacji kodów, ze wzorów poprzez skalowanie właśnie, zapisujących się kodów w elementach tworzących hierarchicznie to co nas otacza. Czy to są wzory zdefiniowane w ruchach i w planetach? Zbadamy to!  Komunikaty są neuronami kontrolowane i definiowane. Komórka reaguje na otoczenie! Foton reaguje na nasze myśli. Dlaczego? – Bo jesteśmy sterowani przez całość. Człowiek to wynik, pracy i konstrukcji całości. Ma to swoją budowę i zasadę działania, i wygląd jaki ESLN opisało kolejno w blogu, w numerowanych postach. [Póki co w roboczo-wersjach, bo teraz przechodzimy ewaluację].

Nikt nie istnieje przed-urodzeniowo, to kolejne brednie jakie wniknęły w środowisko wiedzowe. Bo kwant się dopiero wykształca z zapisem stanowiącym jego postać „duchową” czyli postać czynną, myślącą.  Chyba, że posiadł zdolność taką, że umierając, zaprogramował się na reinkarnację. Wtedy urodzi się, bo już tu był. [Opisywałam, że to mechanicznie i wynikowo konstrukcyjnie nierealne, raczej życzenie, ale czy skutek?].

OTÓŻ TO.

Najstarszą wiedzą świata jest wiedza o INKARNACJI. Indie i Chiny. W oparciu o ten świat umarłych jacy kontaktowali się z żywymi, czy to normalnie, czy to podczas transów, rytuałów – powstawały pierwsze kultury na Ziemi jakie uwieczniano w zapisach i ilustracjach. Istniały na Ziemi tysiące lat temu inne warunki magnetyczne, może istniał bezpośredni kontakt zmarłych z żywymi? Zmarły oznacza tyle, że zapis na jakim zostałeś skonstruowany jako twoje zdefiniowane ciało, czyli funkcje zadaniowe, wykonawcze – zapis ten jest wieczny, pozostaje zarządzany polem ziemskim macierzystym, skalą pola magnetycznego.  To tak jak dane na karcie magnetycznej, trzeba je jakoś wykasować, a jak nie to są.

photon3 encode-function-IBM

Kody nas tworzące, istniejące w części wirtualnej pola zapisów czyli nazywamy to „umysł”, orbitują poprzez skalowanie i tak zwaną „naskórkowość”, bo rządzi nami konstrukcja hierarchiczna! Dlatego zawsze odtwarzani [rodzenie] jesteśmy z tak zwanego wzoru. Dlatego wzrastamy do pewnego momentu 26 lat i powoli stopniowo tracimy ta zdolność. Ale zapisu jest coraz więcej.

Po to się postaciuje cokolwiek na Ziemi, jakiś kwant, człowiek, obraz, etc – aby wyseparować, zdefiniować zapis! Zdefiniowac informację by służyła przełożeniowo pracy innych elementów. Wszystko jest zbilansowaną całością, [dlatego powietrza nam nie braknie]. To wyprowadził ładnie wynikowo aksjomat w blogu. Sami możecie i macie to zweryfikować studiując projekt. Tu nie ma nic naciąganego, ani wymyślonego, piszę tylko o konstrukcyjnych wnioskach, zatem do sprawdzenia w laboratoriach, przez każdego z czytelnika, nic trudnego.

O to właśnie chodziło! Tego poszukuje świat technologii, fizykę informacji zrodziła potrzeba i macie ją zdefiniowaną tu w ESLN, w tym projekcie. Czyńcie dalej ten projekt i gospodarkę wzrostową, aby mieć zapewniony byt. Tak to działa. Pracując z sensem, buduje się domy i zakłada rodziny.

 

Teraz sobie wyobraźcie, że zapis bez ciała, jest zarządzany polem magnetycznym, to jak wielki czytnik w którym znajduje się twój umysł [ilustracja wyżej], zamknij oczy, a to odczujesz dosłownie.  Nie kombinuj, nie wymyślaj – NAJPIERW ZAAKCEPTUJ NAJPROSTSZE I NAJBARDZIEJ OCZYWISTE ZAŁOŻENIA, zanim stworzysz inne byty i fikcję, rządzące planetą.

Bo przed tobą Ziemia produkowała miliardy takich kwantów, [nie ma nadludzi na Ziemi], znajdują się one jako pozostałość i zapisy na różnych szczeblach, czy orbitach pola magnetycznego, czyli w różnym miejscu. O tym pisały badania, to wynika z założeń i z obserwacji. Stąd są „zagubieni”, niewiedzący że umarli, a także pierwsze być może cywilizacje jaszczurów, jakie nie mają już wiedzy i możliwości się na nowo skwantyzować, bo nie oni to robią, ale SKALA ZIEMI! Nadrzędne procesy, budowle kosmiczne, oprogramowanie nas stwarzające. Być może w jakiś magnetyczny sposób przenikają do naszego systemu wytwarzania i nas prowadzą ku tejże właśnie technologii zapisów, [okultyści celowo ale nieświadomie nawiązują takie kontakty], potrzebne by UWIECZNIAĆ I OBRAZOWAĆ zapisy, sami siebie chcą ratować. Może tak być?  Odczytywać dane. Zauważcie, że ogólnie i zbiorowo podążamy ku tym celom, tyle że dzisiaj zyskujemy świadomość tego oprogramowania, tych nowych mechanizmów jakie może człowiek wykorzystywać wpływając na pogodę, zachowanie zwierząt etc.

I co? – I nagle wszystko nam się elegancko układa, nie trzeba wymyślać teorii spiskowych, fantazjować i siać paniki. TRZEBA BADAĆ! Budować laboratoria, iść wynikowo. Chyba, że zaprzestaniemy wszystkiego.

Gdy produkt człowiek chce stać się „czymś więcej” musi zacząć wymyślać ideologie, programować siebie i poznać strefę zapisów, musi się samo-modyfikować, ale nie zmniejszając skalę – lecz pokonując SKALĘ PRZYPISANIA. Prawo Moore’a. Musi wejść w strefy pola magnetycznego, w strefy zapisów danych o nim samym. MUSI ZACZĄĆ PROGRAMOWAĆ SIEBIE POPRZEZ OTOCZENIE, POKONANIE SKALI OTOCZENIA.

W tej strefie otoczenia i zapisów pola magnetycznego, znajduje się tak wiele danych, także z mnóstwa naszych elektronicznych urządzeń, że bez programowania trafiamy tam na ślepo, może się samo-krzywdzimy? Odsyłam do projektu „Filadelfia”. W tej strefie toczą się „wojny”, być może każdego z takich bytów. Może są tam i cudowne byty, ale co mnie to obchodzi? To strefa przegranych z systemem. Tam będę także i ja, i ty, i każdy kolejny. To potwierdzi na 100% laboratorium, do tego wystarczy drobna próbka i program komputerowy. Zasady konstrukcyjne SIĘ SKALUJĄ, o tym właśnie mówi cały projekt ESLN. To nazywamy życiem: przeskalowane funkcje, coraz bardziej złożone.

Otwarcie oczu na kontrast wiary, religii w opozycji do technologii i faktów, uzmysłowi wam rzeczywistość i własne bycie tu i teraz. Tym jesteś, reszta to dorabiana fikcyjna filozofia, ale w jakim celu? Odpowiedzi masz przecież tutaj.  Nie podobają ci się? Po to właśnie „uaktywnia” się człowiek, bo coś mu się przestało podobać. Wobec systemu, ale też wobec innych ludzi, a to źle. Przestań oddychać, a cię nie ma, to chwilka gdy dysfunkcja obwodowania sprawia, że się ‚popsujesz”. Pompuje cię cały mechanizm rotacji i pracy pola magnetycznego, które jest OPROGRAMOWANIEM. Nie ma żadnych innych podstaw, by myśleć, że ludzie przed nami, byli tworzeni innymi prawami, inną mechaniką, niż świat wokół nas, od zawsze kamienie, trawy, wody, chmury etc.

„Interesuje mnie sama moja istota, a zatem uczę się technologii i bieżących postępów naukowych”.

Manipulacji polem magnetycznym może być nieskończoność narzędziowa, poczynając od naturalnych zdolności ludzkiego umysłu i sposobu działania, człowiek to odczytywacz danych jakie przełożeniowo transportuje pole hierarchii warstw nas tworzących, ‚czas’ to kodowe tworzenie się w obraz. Ale nie bardzo umie to robić sam, zatem ‚wróżkę” nazywa zjawiskiem mistycznym, podczas gdy ona umie coś odczytać wcześniej, albo później. ESLN projekt to dokładnie wyprowadzał i opisywał, wszystko po to, by to eksperymentować. Tworzą nas przełożeniowe systemy i zapisy, stąd tyle możliwości odczytu zawartych w nich kodów, przetwarzania i definiowania. Kto to robi? Ludzie, czyli kwanty z tego zbudowane. Mniej lub bardziej zdolne.

Manipulują polem różne anteny, wstrząsy, informacje nadawane, fale uderzeniowe, a radioaktywne odpady są najgorsze! Upadek na głowę może przeprogramować umysł, dlaczego? A dlaczego Indianie albo hipnotyzer uderzeniem w łopatkę potrafi wprowadzić cię w stan, w którym przejmuje on nad twoją jaźnią kontrolę? BO CZŁOWIEK JEST INSTRUMENTEM PRZEŁOŻENIOWYM ZOBWODOWANYM I PROGRAMOWANYM. Znając hierarchię iw warstwy, wiesz jak programować. To technologia, ale póki co najlepszą maszyną jest drugi kwant człowiek. Dlaczego? Bo jest wyposażony we wszystko to, co próbujemy otrzymać produkując przedmioty, akceleratory, komputery, inne. Musielibyśmy stworzyć tyle elementów przełożeniowych różnych maszyn, aby zarządzać warstwami pola magnetycznego, które to warstwy konstruują nasze funkcje i podzespoły. Ogrom!

Każde nowe pokolenie, będzie z łatwością wchłaniać to, co ja tutaj przekazuje, bo ta wiedza pochodzi dokładnie od pola informacji, ja ją tylko przetwarzam idąc założeniami! Wynikowością. Bo tak ma być, po to, to robimy, aby pokonać skalę, aby przetrwać. Ale przerwać pokoleniowo, aby dojść do zapisów i utrwalania? Człowiek to kropka w ciągłości trwania kwantu ziemskiego. Jeśli mój umysł jest wieczny, to będę używała świata skwantyzowanego, aby dążył do technologii jaka w przyszłości może mnie „odczytać z macierzystego pola i zobrazować”… czy nie tak?

Nie filozofujcie inaczej, bo takiej wiedzy nie ma. Czynimy założenia na danych jakie wygenerowali ludzie wcześniej. Kwanty informacji pozostawianej dla nas, kolejnych.

 

Mam jedną radę dla tych, którzy mi posyłają linki o bytach, spiskach, okultyzmach, duchach, etc – zajmijcie się sobą ‚tu i teraz’. Rządźcie sami sobą. Kodujcie swój własny umysł na „przetrwanie”, bądźcie autonomiczni i niezależni, a zobaczymy do czego dojdziecie. Warto także trochę poczytać o dziejach świata, barbarzyńcach, arabach, handlu, kulturach, procesach, etc aby „spaść na ziemię” i nie produkować bredni.

Naszą niestety porażką, nas jako produktu jaki chce przetrwać, jest nietrwałość i rozkład ciała, utrata funkcji czynnej, zależność od czystego powietrza, pożywienia i nieskażonej produkcji koniecznych, by funkcjonować i wykonywać polecenia programu nami rządzącego – rodzimy się z wszczepionym programem, realizujemy siebie, coś co nas męczy i nie daje nam spokoju, szukamy spełnienia. A ‚dzisiaj’ szczepionki mają kontrolować człowieka dosłownie w wirtualnej sieci. Ale, że zbiorowo realizujemy oprogramowanie ziemskie, to musimy być modyfikowani, by nowe informacje wynikowo realizować. Póki co, tą modyfikacją jest naturalna replikacja i rodzący się nowi ludzie, po nas kolejni i kolejni, ale przetwarzający NOWE DANE. Oni się już będą rodzić „zdolni inaczej”, bo nasze techniczne „sygnały” i „informacje” w obiegu pola magnetycznego wpływają na nowe kwanty. W tym otoczeniu pola i informacji rodzą się nowe dzieci. Wyniki świata kwantyzowanego.

Nasza kultura ubożeje i także ma to uzasadnienie w kierunku, w jakim podświadomie podążamy.

Ot cała tajemnica produktu człowieka, który musiał obecnie poznać czym jest w ERZE PROGRAMOWANIA I BUDOWANIA SZTUCZNEJ ŚWIADOMOŚCI I INTELIGENCJI. Nie może być inaczej! Sami teraz widzicie, że bez tej wiedzy, czyli nowej „wiary” budowanej na założeniach konstrukcji, ta sztuczna wartość nie zaistnieje, że mamy „nic” tak na prawdę.  Martwe serwery pozyskujące dane o ludziach, na co i po co? Aby powstał Bitcoin.. aby powstali nowi bogowie?

Resztę twórzcie sami, wykonuję tu kawał roboty.

W każdym bądź razie, fizyka informacji ESLN jest pierwszą taką platformą aby zacząć to wszystko spójnie wynikowo badać. Po za ta platformą nic innego nie ma.  Sumuje się nam tutaj dosłownie wszystko.

 

png-esln1

Post 07

O PRZYSZŁOŚCI Z MATERIAŁÓW PRASOWYCH
Podaję szczególne artykuły prasowe, których niestety nie przedrukuję, zatem warto się zaopatrzyć w numery czasopism drukujących je właśnie.
Przemysław Nowakowski „Piąty palec boży cz.1” miesięcznik CZWARTY WYMIAR grudzień 2009
Artykuł zaczyna się sentencją: Donalda A. Normana –„technologia podlega gwałtownym zmianom – człowiek zmienia się powoli”.
W ESLN dokonaliśmy rozłożenia badawczego – człowiek to kwant, czysta technologia jaka się modyfikuje poprzez dodatkowe narzędzia jakie sami konstruujemy, by przyspieszać pewne działania w sposób nowy, przełożeniowy. Do tego jesteśmy stworzeni. Jesteśmy wynikiem procesów funkcji.

[Dodam od ESLN, że właśnie ten projekt dosłownie zmienia „człowieka”, bo wraz z FIZYKĄ INFORMACJI dowiadujemy się i sprawdzamy to, że jesteśmy produktem, funkcją jaka musi zostać przystosowana do zmieniających się warunków otoczenia jakie wypełniamy nowymi informacjami pochodzącymi z odpadów, technologii, produkcji, eksperymentów i wojen.]

http://www.4wymiar.pl/cialo-umysl-dusza/363-piaty-palce-bozy.html
Tutaj jeszcze coś ciekawego. Prawo Moorea rozwikłaliśmy w wykładzie „W poszukiwaniu stwórcy”. Osobliwością jest właśnie zmiana skali programowania, będziemy programować siebie!

To jeden z ciekawszych artykułów Normana na jaki trafiłam na temat wpływu technologii na człowieka. Jest jeszcze jeden, który warto przybliżyć o wizjach niedalekich konfliktów społecznych. Artykuł Leona Zawadzkiego i Marii Pieniążek p.t.: „Co nas czeka ? Studnia 2010”.

Pan Przemysław Nowakowski cytuje znakomitych specjalistów: Sherry Turkle – cyberpsycholog, Nick Bostrom – szwedzki filozof , Kevin Warwick – najsłynniejszy współczesny cybernetyk, David Pearce – wspólnie z Kevinem W. założyciele Światowego Związku Transhumanistów. Są to ludzie wierzący, że dzięki rosnącemu postępowi naukowemu i technologicznemu, stajemy u progu nowej ery sztucznej inteligencji.
Najciekawszym jednak z mojego punktu widzenia fragmentem artykułu jest wypowiedź pani cyberpsycholog: którą rozumiem bardzo wymownie i warto się nad tym zastanowić, czy aby obecne nasze dążenia przytłoczone rzeczywistością, wirtualnym środowiskiem – nie zniekształcają naszej osobowości człowieka (nas jako ludzi) i na ile się to wiąże z prawdami jakie chcemy odkryć. A trzeba pamiętać, że założenia biznesowe (Biznes firmy) są tylko założeniami, przekładamy je na całe nasze życie, gubiąc punkt odniesienia. Polecam!

Dokładnie nam wyjdzie potwierdzenie tych odczuć autorki. Kwanty replikując, czyli kwanty my, odbieramy rzeczywistość z każdym pokoleniem inaczej, bo nowe kwanty wykształcają się [dorastają, nabierają formy i funkcji] dosłownie z pola magnetycznego czyli otoczenia programowego w jakim powstają kwanty. Z macierzy pola informacji jaka się zmienia danymi z nowej produkcji naszej gospodarki, każde kolejne produkty kwantyzowane są już przeprogramowane, ich umysł niesie nowe kody, ich dusze mają nowe potrzeby, nowe dane przez nas produkowane. Ludzie replikują ze zmiennych danych macierzystych, jesteśmy produktem. Produkujemy informacje jakie zmieniają dane w polu magnetycznym, a te przetwarzają wyreplikowane nowe pokolenia kwantów. To proste. Mechanzim rotacji informacji konstruuje przełożenie, rozwija swój zbiorowy produkt, tworzy wynik wypadkowy wszystkich zmiennych nowych danych, w nieskończoność.

Tu znacząca rolę odgrywa POLE MAGNETYZCZNE jako pole informacji, które nas koduje i przekodowuje, w zależności co tam „wpisujemy” [HAARP, REG] Poznamy ten mechanizm bardzo dokładnie, ale zajmie to trochę czasu.

Drugi temat skłania do większej refleksji, może dlatego, że jest bardziej ludzki ;) podoba mi się konkluzja, „że świat pomnożony przez 7 mld ludzkich psychik, zapewnia nam taki seans hipnozy powszechnej, że prawda musi się dobrze ukryć, aby przeczekać zamęt ogólnego oszołomienia”. Ale to odniesienie bazuje na starej błędnej fizyce. Wraz z nową fizyką informacji, takie przemiany stają się oczywiste!

Po za tym pięknem jest też zła przepowiednia, o nieobliczalnych w skutkach decyzji politycznych, gospodarczych i militarnych, właśnie z powodu oszołomienia i innych podanych przez autorów i (dodam od siebie) oszołomienia nanotechnologią też.
Polecam.

 

ESLN ma wprowadzić normy i ratować nas przed samo-destrukcję, brak wyjścia prowadzi do wojen, jakiekolwiek światło w tunelu już nas ratuje.  ESLN jest projektem ratunkowym.

Rozdział 21

TECHNOLOGIA I ŚRODOWISKO

odpady
NANOTECHNOLOGIA A ŚRODOWISKO

WSTĘP
Każda technologia wspomagająca ludzkie życie ingeruje w ekosystem. Potrzeby rodzą myśl ludzką, potem następuje cykl wydobywczy, budowlany, użytkowy, a dopiero na końcu widoczne stają się konsekwencje wszystkich naszych działań.

Dzisiaj obserwujemy wiele niekorzystnych zmian w środowisku, których przyczyną jest składowanie nieutylizowanych odpadów. Nie ma optymistycznej wiadomości. Odpowiedzialność za środowisko odpadów spada na państwo, te z kolei prowadzi politykę na odległość. Nieskuteczną, prostą i niewyprzedzającą zdarzeń. Państwo to jednostki, które interesuje wypłata, a już mniej ideologia.  Struktury są wadliwe.

Polityka odpowiedzialności jest polityką najtrudniejszą do zrealizowania. W ogóle co to takiego? Wymaga moralności i mądrości ludzkiej. Czynniki te nie występują w biznesie – bezwzględny zysk to założenia większości korporacji na świecie. Celem jest pieniądz, a nie życie ludzkie. Gdyby tak było interesowalibyśmy się wiecznością osobowości po śmierci membran ciała.  Tylko zmieniamy stan. Kwanty zmieniają stany.  Człowiek to kwant.

Skala takiej działalności to skala problemu odpadów i powstające różnice klasowe, a to tylko katastrofa – to wymusi na nas reorganizację globalizmu. temu służą komputery, sterowaniu, kontroli, bilansowaniu…

ŚRODOWISKO
Wszystkich ludzi na ziemi łączy: powietrze, woda i produkcja, a dowiadujemy się w ESLN, że wspólne pole kodowe także. Po dziś dzień widzimy tradycyjne wielkie odpady, czyli efekty naszej produkcji, zanieczyszczenia w wodzie, zanieczyszczenia w powietrzu. Nie radzimy sobie z nimi wbrew temu co słyszymy i jak przeciwdziałamy. W jaki sposób chcemy więc poradzić sobie z polityką niewidocznych maleńkich odpadów nowej nauki, która wyprzedza czas? Z produktami nanotechnologii?

Nanotechnologia to miniaturyzacja. To produkcja rzeczy niewidocznych dla naszych oczu, o nieprzewidzianym działaniu, zagrożeniu co dowiedzie ESLN w tym projekcie, głownie z powodu niewłaściwej fizyki jako fundamentu. Jeszcze nie wiemy, w jaki sposób produkty będą się rozkładać, jak zmienią nasze geny. Jak wpłyną na ekosystemowy mózg, który bilansuje naturę. Naprawia szkody w sposób naturalny, lub ich nie naprawia, bo czas rozkładu, a czas zmian się kłócą. Będziemy pisać o tym geo”-coś tam powiązaniu. Nanotechnologia ingeruje we własności fizyczne stwarzanych materiałów. Czy to będzie medycyna, informatyka, przemysł motoryzacyjny, odzieżowy, żywnościowy, czy też biotechnologia – w każdym z nich zetkniemy się z niewidocznym produktem, który prędzej czy później będzie żył życiem własnym. Im mniejsze tym groźniejsze. Wyścigi zbrojeń i polityka bezpieczeństwa w Państwach wymusi stosowanie się do nowych przepisów i my, jako konsumenci będziemy pod wpływem działań wielkich grup rządowych. Będą chipy, szczepionki i inne rzeczy.

Nie negujemy nanotechnologii, która przecież ma pomagać w spełnianiu marzeń, ma nas ratować przed chorobami biorących się w większości z dotychczasowych zanieczyszczeń. Sprzedaje nam się ją jako drzwi do kariery i pięknego świata. Nanotechnologia ma nas wyręczać w ciężkiej pracy, ma sprawiać, że staniemy się bezrobotni, staniemy się produktem informacyjnym i tak trzeba modelować gospodarkę i rynek pracy. Ma nam wskazywać super przedmioty, o przydatności, których dowiadujemy się z reklam. TED warto śledzić o czym tam się mówi, tego nie ma w polskich mediach, a kształtuje glob.

Pora to wyjaśnić. Wkraczamy w świat nie nanotechnologii, ale NOWEJ ŚWIADOMOŚCI XXI wieku. Bez świadomej polityki środowiskowej nie wyjdziemy z matni, w jakiej się znajdujemy. Nasi politycy mają wiedzy mniej niż dzieci, podczas gdy USA, Niemcy, Francja, maja jej znacznie więcej  i nami sterują z Brukseli. Gdyby się spokojnie zastanowić, do szczęścia potrzebujemy: zdrowia, radości, przyjaciół i czystego, pięknego środowiska. I tylko wówczas człowiek potrafi dalekosiężnie dostrzec politykę środowiskową jaką należy prowadzić. Wszystko to po to, aby wyprzedzić w analizach nanonaukę i przewidzieć zatrważające dla NAS zagrożenia. Kierować jej efektami.

W grę wchodzi ryzyko takie jak niewola, uzależnienie od technologii oraz nanotechnologii i najgorszy: kanibalizm, samobójstwa, coś co wyprowadzi projekt ESLN. Samo stosowanie białka ludzkiego do telewizorów i i-phonów jest czym?

Równowagą dla działań produkcyjno-biznesowych są wszystkie organizacje zjednoczone wokół ochrony środowiska, byle nie skorumpowane, ale w to nie wierzę. To także fundacje promujące podobną świadomość, może być to działanie obustronne, ale jednak skupmy się na wieczności. Kontrolują stosunek produkcja – odpady. Ustanawiają rygorystyczne przepisy, którym podlegają państwa, a im z kolei przemysł. Odpowiednie jednostki wprowadzają także kontrolę odpowiedzialności podziału: bogaci – biedni. [Dopisek 2014 – pod koniec 2014 roku ten market biznes chyba osiągnie apogeum. Już Bill Gates mówi o oddawaniu zysków na nowo swoim pracownikom, taka spirala powiększania dochodu]

Powinniśmy dążyć do powstania jednej wielkiej organizacji zjednoczonej, kontrolującej środowisko na całej kuli Ziemskiej. To będzie bilans cyfrowy, wspólne dane w Polu Magnetycznym, bo wspólnym polu. Ekosystem, w którym żyjemy to kulka, którą eksplorujemy turystycznie i zawodowo. Kulka, zamknięty klosz.

Nanotechnologia rozpoczęła nowy rozdział bycia człowieka, zmienia nasze geny. Czy zatem człowiek będzie odpadem? Bo dawcą już jest od dawna.

 

 

ODPADY TO KWESTIA MYŚLENIA. Waste – is a matter of thinking.

7 mln ton odpadów trafia rocznie do mórz i oceanów (CNN)
Na wiele rzeczy obecnie w naszym systemie życia, konsument nie ma wpływu. Sprzęty AGD w gospodarstwach domowych ulegają przedwczesnemu zepsuciu. Tak wyglądają obecne strategie handlowe korporacji produkujących taki sprzęt. Praktycznie wszystkich, po za kilkoma, które można wymienić na palcach jednej ręki.

Popsuta trzecia pralka do prania, w ciągu kilku lat, zaraz po zakończeniu gwarancji, świadczy o tym, że świadomie manipuluje się popytem.  Są Państwa, które niestety to przyciągają, bo mają słabą pozycję gospodarczą. Oprócz pralek, mamy bojlery, żelazka, ekspresy do kawy, piece, sprzęt muzyczny i wiele innych przedmiotów, które są u każdego z Was.

Podobnie jest w przemyśle samochodowym, nie tylko producent, ale serwisant i kooperanci – mają swoje strategie na zwiększony popyt. Nie są to strategie – ulepszona jakość, ale gorsza jakość – ODPAD. Uszczelka w szyberdachu Peugeota (XX), który chwali się proekologicznymi strategiami – pęka po jakimś okresie użytkowania. Nie do wymiany, nie do naprawienia. 5000zł kosztuje nowy. Musimy kupić, bo kapie nam na głowę. Oto te strategie. Mały kluczyk, który się zniszczył nagle w portfelu – kosztuje 500zł.

Tak, potrzebujemy. Ale też wymagajmy dla siebie samych, uczyńmy radość z gospodarki. Czy nie da się? Wciąż spotykam ludzi segregujących odpady. Są.  Ale te orpady nie mogą spadać na Afrykę, albo do oceanów.

Telefony komórkowe, które psują się również po okresie pogwarancyjnym. To nie kwestia niemożności wyprodukowania dobrego produktu, to kwestia zysku ludzkiego kosztem innych. Kosztem czasami złego Prawa Państwowego. Ale też jest sposobem na CEL istnienia konkretnej firmy – człowieka.

Mając świadomość bubli kupiłam najlepszy model Nokia swego czasu i używam go do tej pory.  Bagażem każdego z osobna jest zużyty sprzęt, czyli śmieci pod nogami, 7 zużytych telefonów w trzy lata!  To 7 baterii emitujących toksyny do atmosfery w Chinach na wysypisku. Rodzina produkuje średnio 1440kg śmieci rocznie. Korporacje, każda z osobna produkuje kilkanaście ton rocznie, odpadów nie dających się utylizować. Składowane na polach, w wodach i w beczkach. Ustawy nie regulują gospodarki odpadami jak powinny. A w Polsce obawiamy się odpadów z jeszcze nie powstałej Elektrowni Atomowej.

Niestety co zrobić skoro potrzebuję nową pralkę, a w centrum handlowym Pan informuje mnie, że wszystko co sprzedają to szmelc, jedynie pralka Holenderska, to trwały produkt, ale kosztuje 60000 zł. Mnie nie stać. Jak dbać o jakość i ograniczać odpady?

Krzywa wykresu cena/jakość radykalnie idzie w dół. Utylizacja jest wysokim kosztem – nieopłacalnym? A zdrowie jest opłacalne? Wszyscy trąbią o ekologii i co2. Udając ślepotę i głuchotę wobec faktów. Ale o czym ja tutaj piszę?

Zobaczycie o czym. Kończy się ta bezmyślność, bo zaczyna się samo-wynikowość.

W tym momencie Państwo powinno przejąć zadanie do którego jest najbardziej predysponowane. Regulacja zarobków, kosztem świadomego udziału w JAKOŚCI NASZEGO RYNKU I W KONSEKWENCJI UDZIAŁU W ZATRUWANIU ŚWIATA.

Małe zarobki to bieda – bieda to kupowanie tandety, tandeta to ODPADY (szkodliwe i toksyczne). A biedę tworzą wielkie korporacje z premedytacją – ludzkie jednostki. Bogaci nie są święci, nawet jak dzielą się zyskiem.
Polska to jeden z większych „producentów śmieci” i brudu. Tak wchodzimy w XXI wiek?  Z odpadami na plecach. Panuje popyt na tanie rzeczy. Z coraz większymi różnicami klasowymi, doprowadzamy do problemów. Rzucamy się na chińszczyznę bo nie stać nas na luksus. [Na kredyt] Nasze problemy nie tylko są wewnętrzne, ale oddziałują Globalnie w liczbach. Czy tego chcemy? No nie. Ale mijam człowieka, który zepsuty parasol wyrzuca na trawnik. Piesek pani X robi kupkę na chodniku. Ilu jest takich w małym mieście?  Kupa się rozpuści, smród rozwieje ale zepsuty parasol?

(Statystyki wynagrodzeń w Polsce od 2006 roku dla pracowników szeregowych uległy zatrzymaniu, natomiast wzrastają wynagrodzenia wyższych szczebli, a i tak wciąż nieadekwatne do zarobków przedstawicieli firm zagranicznych, oddelegowanych do nas, które są astronomiczne: 20 000zł/nt. (niemiecki technik/mechanik do 4000zł/br. polski technik mechanik z 3 językami, ***) Wywieranie ciśnienia i presji, zaostrzanie przepisów powinno zatem być adekwatne do szczebli zarządzających. Nie może to być gospodarka samo kształtująca się, ale odgórnie przebadana i narzucona. Trzeźwa. Nie mamy dobrej fizyki, nie rozumiemy jak działaś w skali, hierarchii i przełożeniowo.

ESLN to pierwszy projekt świadomościowy. Teraz, jutro i na zawsze. Taki być musi Nowy Biznes.
http://www.hotmoney.pl/artykul/luksus-po-polsku-10949
Ale czy taki będzie?
Cudowna biotechnologia wychodzi na przeciw producentom, żeby nie było odpadów.  Są grupy, które czynią starania, ale to zderzenie najmniejszej i największej jednostki daje prawdziwą konfrontację!  Daje wytyczne do tego jak postępować by istniało „zrównoważenie” o którym obecnie wszyscy mówią.
Przestajemy myśleć w niezależny sposób. Gdy stajesz się jednostką niezależną, stajesz się zauważalny.
Zamiast budować systemy piramidalne, z niezdrowymi kontrastami – budujmy system zamkniętego koła. Zanim zrobimy – pomyślimy o konsekwencjach.
Ile i co zostanie po tobie?
Dlaczego szukamy eliksirów życia i młodości? Żyć 150 lat być pięknym, zdrowym… i  otaczać się murem, i kapsułą z czystym tlenem, od reszty zdewastowanego świata. (?)  Przecież po śmierci nasz wypracowany zapisany stan jest wieczny, a technologia i cuda na kiju sprawią, że sztuczne ciało, może zastąpić nietrwałe i prawdziwe, trzeba tylko wirtualny umysł zamknąć w cyfrowym mechanizmie.

BEZDOMNOŚĆ, BIEDA, ODPAD – TO JEST TWÓR BIZNESU KRAJOWEGO I GLOBALNEGO w dalszym ciągu, rośnie.
Mijają tysiąclecia, i jak się zmieniamy?  Maszyny i budowle, które skonstruujemy będą jedynymi, które przeżyją klimat. My już zaczynamy dla nich pracować – bo ich pragniemy. Ale my nie znikamy, stan materii zapisu nas utrwala wiecznie. Jesteśmy sami śmieciem, gdy się zużyjemy zadaniowo.

*** ścisłe źródła danych, zabronione powielanie.

TOXIC WASTE = BIOTECHNOLOGY = RESPONSIBILITY FOR PROJECTS
Oto nasz dzisiejszy mądry świat. Oto do czego doprowadzają nasze potrzeby luksusowego życia. Każdy pozostawiony odpad emituje toksyczne substancje w atmosferę Azotu i Tlenu. Ten klosz jest szczelny!… Zabijamy sami siebie, to znaczy przeprogramowujemy, ale o tym się dowiemy w procesie tego projektu.

Jeżeli chcemy nowe technologie, nowy luksus, nowe pieniądze, młodość i zdrowie,  to zmieńmy nasze charaktery,a  te zmienić może jedynie nowa wiedza o nas samych, części wynikowej otoczenia. Pola kodowego.
Zmieńmy się z ludzi krótkowzrocznych na dalekowzrocznych. Inaczej rozpoczniemy XXI wiek od zabijania siebie od środka. Kolejnymi odpadami – biotechnologicznymi. Bo w dalszym ciągu gospodarką kieruje potrzeba BEZWZGLĘDNEGO ZYSKU I MANIA WAŻNOŚCI, cel pieniądz. (w wielu krajach).

Myślmy Globalnie, wiecznie, a działajmy lokalnie, to powtórzę jeszcze wiele razy, to mechanizm kodowania. Małe zjednoczone grupy działalności proekologicznej, mają największe znaczenie w kształtowaniu polityki proekologicznej. To punkt zapalny w działaniach Globalnych. Najlepsza z możliwych strategia mądrej myśli.
Każda mała grupa proekologiczna jest konsumentem produktów wielkich korporacji. Decyzje choćby kilkunastu małych grup o użytkowaniu wybranych produktów – kształtują na nowo politykę globalistów.
Wielki biznes powstał jako oszustwo i nadal jest oszustwem, chytrością i pustkowiem osobowości. Ale każde oszustwo ma krótkie nogi – „wraca”. Teoria obrotu ostrzega. Nastał właśnie ten czas. Teraz zarobimy na świadomości i dalekowzroczności. Bo do odkryć w kwantowym świecie, potrzebne są nowe założenia.

ESLN

Rozdział 14

INNOWATION, KLOSZ GOSPODARKA WIEDZOWA

How do you generate of innovation?

http://www.fastcompany.com/mba/node/252?video=4
Cztery 30sekundowe lekcje – proszę obejrzeć. [Ma to sens dla projektu ESLN, bo jest on innowacyjny, ale innowacje w ramach RAM, nie mają sensu. Ten projekt to prekursor i nie wpisuje się w żadne ramy, natomiast odpowiada na wszystkie potrzeby i degraduje stary rynek. Taka prawda. Zmienia się fizyka, zmienia się wszystko. Bo wszystko oparte jest na starej fizyce, gospodarce jaką na niej zbudowano, a jaka dzisiaj upada. Nie ma reformy fizyki dla nowych potrzeb. Innowacja tego nie rozwiązuje – nie tu jest problem.]

A gdyby zapytać –  Po co tworzyć innowacje? Przede wszystkim mamy tworzyć rzeczy dobre, stałe i trwałe, bo tylko takie rzeczy dają nam poczucie bezpieczeństwa i są przyjazne, tak? Tak wskazują badania. Choć prawa rynku są całkiem inne. Oto przykład jak wsiąkamy w nazewnictwo tworzące stan rzeczy, który powoduje wyścig z czasem, nadaje zabójcze tempo gospodarce. Pewnie i do tego się przyzwyczaimy, i wytworzona zostanie (już została) POTRZEBA GENEROWANIA NOWEGO w osobowości ludzkiej.

Tak jak niegdyś potrzeba jednego domu, rodziny i stałej pracy całe życie. Życie toczyło się wolniej, bo nie operowaliśmy wymianą informacji tak szybko. To jest właśnie różnica w kodowaniu nowego pokolenia, a mentalnością starego. Oczywiście sprzyja temu edukacja. Jesteśmy przedmiotem biologii stymulowanym przez zewnętrzne impresje. Naturalnym następstwem tych generowanych innowacji są uzależnienia. Tymczasowo zajęliśmy nasz mózg nowością, a tu już sięgamy po nową, znudzi nam się i musimy sięgnąć po kolejną, i kolejną. Nie mamy czym wypełnić umysłu, przestajemy edukować umysł, duszę i zaspokajamy potrzeby przedmiotami, brak innowacji daje poczucie zagubienia, starości i bezsensu. Niestety tempo jest nadal złożoną produkcją z całym ogromnym obszarem odpadów i wielu innych. Tak stajemy się podrzędni technologii. Nasza zdolność twórcza umiera i staje się niewolnikiem instrumentów, gier, a instrumenty mają ludzie.
more:
http://www.nanonet.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1784:how-do-you-generate-innowation&catid=162:nanoprzyszo&Itemid=100055
W moich badaniach ESLN, piszę o wprowadzeniu zrównoważonej Polityki czasowej, ale jak się to ma do nowo wykształconych kodów generowania innowacji?  Do tego, że człowiek zmienia się i zaczyna funkcjonować wypełniając umysł technologicznymi przedmiotami i wirtualną rzeczywistością.
Pęd i dostarczenie nowych przedmiotów jako bodźców jest nieuniknione. Japonia już dawno jest w tym nurcie, teraz przelewa się on na inne rejony kontynentów. Powstają budynki widma. Widmo postępu, nie ma kto tego użytkować, a pragnienie jest. NIEBEZPIECZEŃSTWO. Jeszcze ich broni ich potężna kultura.

Tam gdzie nie ma wojen, Tsunami, czyli ujmę to tak: „tam gdzie nic się nie dzieje naturalnego”, a gospodarka się rozwija, koncentrujemy się na tym, co podsuwa i dostarcza nam wyimaginowany, prze-fantazjowany konkurencyjny i wypełniony rekinami rynek. A walka na rynku o przetrwanie – trwa.  Za tym idzie szereg elementów, jak innowacja, reklama, szkolenia, nowe definicje…nowe i nawymyślane, które kreuje nowe i niezdiagnozowane rozrosty machiny czy nawet kreatury gospodarczej.  I tak dalej, można tak bez końca. W co, do czego w jakim celu?  Co na to nauka? Nauka jaka ma wyjaśniać czym jesteśmy…
STOP, stop błędom.  Choć prawda też jest bezlitosna.

Zrównoważona polityka ESLN, polega na tym, że wprowadza ponad globalną wartość. Stałą wartość. Niezmienną. To nie jest „design”, to nie jest „innowacja”, to nie jest coś co ma się zmieniać, ewoluować, itp. Fizyka funkcji to podstawa gospodarki.
Kodowanie atomowe to śmiertelnie poważna sprawa. To ten mechanizm jaki nas stworzył, stwarza – nim jesteśmy. Programem jaki dzisiaj zamkniemy w kloszu komputerów i satelitów. Zamkniemy przestrzeń magnetycznego pola Ziemi. Klosz. 

Produkty uzyskane tą metodą kodowania są ponad produktami! To inna rzeczywistość usług. One nie są tylko technologią innowacyjną (choć są nowe i innowacyjne) ONE STANOWIĄ KOMUNIKACJĘ.
ESLN tworzy nową drogę komunikacji wszystkiego, co znajduje się pod ziemskim kloszem. Tak by jednostka mogła sama siebie kontrolować. A nie system sztuczny, nowy sztuczny technologiczny klosz, jaki nad jednostkami będzie. Bo wówczas jednostka nie będzie jednostką. Rozumiecie pułapkę?

To wyjaśnia i ratuje jednostki tylko fizyka informacji ESLN.

Obecne kłopoty Toyoty wynikają z wysokiej innowacyjności – pisze red. Wawrzyniec Smoczyński w Polityce (nr 14).
Teraz kolejne pytanie – wiedząc o tej postępującej zmianie w naszej osobowości, a nawet mentalności wykształconej na coraz to nowych bodźcach – będziemy prowadzić swoje życie (na wyższych szczeblach zarządzania), zapobiegając tej próżności umysłu? Zaradzając uzależnieniom? Czy wykorzystując uzależniania, będziemy wciąż i wciąż szukać i aktywować innowacyjność jak głupki.

Odpowiem: poddamy się tej fali jako całość. Rozwijający się dział reklamy w ujednoliconym świecie również staje się innowacyjną kreaturą fikcyjnych potrzeb i rzeczywistości. Zły scenariusz jest bardzo prawdopodobny. O jakim foresighcie tu mowa w mediach?
To kolejna wskazówka do twierdzenia, że powstaje pokolenie i świat transhumanistów. Umysł staje się nie bardziej ludzki – staje się techniczny, kwant do modyfikacji. Za „normalny” uważamy już obecny rozwój funkcjonowania na Ziemi ku technologiom i przeszczepom, adaptacji tkanki ludzkiej i biologicznej do maszyn, a nie tylko maszyn dla nas. I wciąż na fizyce błędnej, starej i niestosownej.  Nazywamy nie-technologicznych „zacofanymi”.

Umysł sterowany był od zawsze, ale dzisiaj używamy po prostu innych narzędzi. Dawniej Biblia zrobiła zbiorowy porządek, dzisiaj ktoś tworzy biblię wprost z doliny krzemowej. Cel zbiorowy to cud nad cudami. Generujemy jako wszystkie kwanty jedną wspólną informację jaka leci sobie w kosmos – jaką?

Powołałam projekt ESLN, aby wykorzystał w przewrotny sposób tą falę, czy tendencję obranego kierunku ewolucji rozwoju społecznego, wymuszanego albo procesu jaki zwyczajnie jest – dodajemy do nowej technologii, właściwości umysłu i jego potęgę. Jestem anty-konsumpcyjna, przedmioty mają mieć sens podpięty pod cel zbiorowy, hierarchiczna gospodarka, a nie jej skutki uboczne mają generować produkty. Aby prowadzić badania, potrzebne są uwrażliwione jednostki, które widzą i czują więcej niż przeciętny człowiek, wciąż posiadają Dary Natury jako czysta technologia do jakiej dąży ta mechaniczna, kontaktują się z podświadomością. Ich umysł może odebrać informacje z pola magnetycznego ale te generalne, to jest przeznaczenie jakie dopiero można zmienić. Dzisiaj wszystko wyjaśnia technologia i nowe założenia. Jednostki wrażliwe posiadają w wyolbrzymiony sposób te cechy, które zanikają w nowych pokoleniach technokratów chyba całkowicie…

Bo za jakiś czas innowacją będzie „czynnik ludzki” w genie człowieka.  I era kanibalizmu na złej fizyce nas i pokolenia pozbawi w ogóle dobrego życia.  http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/06/przeomowe-odkrycia-w-fizyce-naleza-do.html

Dopisek:
Problem innowacyjności, który zaczyna „być” gospodarką i to globalną nakreślili autorzy ciekawego artykułu „Prognoza w czasach kryzysu” (Świat Nauki 08 2009) który przypadkiem/nieprzypadkiem znalazłam, zacytuję istotny fragment, adekwatny:
„Dalszą konsekwencją coraz większej złożoności globalnego rynku wydaje się nasilenie nowego zjawiska, jakim jest tworzenie innowacji w sposób otwarty, poza laboratoriami korporacyjnymi w systemie Open Innovation: przedsiębiorstwa, uniwersytety, podmioty prywatne i konsumenci współpracują przy tworzeniu kolejnych produktów i usług, co radykalnie zwiększa podaż nowych idei i ich zastosowań. Otwarte modele innowacyjności jednocześnie jednak bardzo komplikują zarządzanie kluczowym zasobem, czyli własnością intelektualną. Z jednej strony nasila się tendencja do prywatyzacji zasobów wiedzy poprzez ochronę patentową, prawno autorską i inne instrumenty zabezpieczenia własności intelektualnej, z drugiej rośnie popularność otwartych zasobów i metod tworzenia oraz upowszechniania wiedzy wyrażającej się w takich przedsięwzięciach jak Open Source, Wikipedia, Nauka 2.0 (…)

Można powiedzieć, że odkrycie „nanotechnologii” i dalsze odkrywanie tego nano-świata nie dające się określić w czasie – spowodowało powstanie ery „Gospodarki Wiedzowej” (celowo zniekształcam), to jest gospodarka która ma problem, o czym również piszą autorzy. Ogólnie sporo nowej wiedzy nas czeka i wita. (Coś co ma związek ze społeczeństwem informacyjnym). Fizyka Informacji to platforma konieczna pod chaos informacyjny – to mechanizm pracy i zarządzania informacjami na wzór tego jak to robi pole magnetyczne.

 

https://www.youtube.com/watch?v=m_LvJA7fw_s

Rozdział 11

MAGNES BUDOWA  Superconductivity

http://www.sciaga.pl/tekst/33976-34-nadprzewodnictwo_i_nadprzewodniki
„Zjawisko nadprzewodnictwa zostało odkryte w 1911 r. przez holenderskiego fizyka Heike Kammerlingh Onnes’a w trakcie badań własności rtęci w temperaturze –269 st. C. W temp. 4, 2 K nieoczekiwanie opór elektryczny drutu wykonanego z zestalonej rtęci po prostu zniknął. Prąd płynął bez strat energii. Ustalono, że poniżej pewnych krytycznych wartości temperatury, natężenia pola magnetycznego i gęstości prądu półprzewodniki tracą całkowicie oporność elektryczną. Wewnątrz tego charakterystycznego obszaru materiał posiada oporność elektryczną właściwą równą zeru. W sąsiednim, przejściowym obszarze parametr ten szybko wzrasta w miarę zwiększania wspomnianych trzech wielkości. Na zewnątrz tego obszaru materiał zachowuje się jak zwykły przewodnik o oporności właściwej niezależnej od pola magnetycznego i gęstości prądu.
Nadprzewodnictwo rtęci okazało się nietrwałe. Pole magnetyczne wytworzone przez prąd płynący bez oporu powodowało zanikanie tego zjawiska. Ta jego wrażliwość, podatność na swoje własne pole magnetyczne była i jest nadal jedną z trzech przeszkód w rozwoju badań nad samym zjawiskiem i nad jego zastosowaniami. Wkrótce okazało się, że nie tylko rtęć, ale i inne metale i ich stopy mają własności nadprzewodzące poniżej pewnej temperatury, nazwanej temperaturą krytyczną Tc.
„Jest to brak teorii, która by wyjaśniła nadprzewodnictwo w zadowalający sposób.”
Załóżmy, że materiał nie ma znaczenia, a znaczenie ma informacja zawarta w polu magnetycznym, orbity magnetyczne o określonych kierunkach kodowanej informacji. Te informacje zbudowały materiały w naturze.
Przecież wszystkie reakcje chemiczne, dowodzą, że nie istnieje jeden określony materiał. Jeżeli w skali cząstek zachodzą zmiany, poprzez znane nam metody rozkładu. To w skali mniejszej, poprzez nieznane nam jeszcze metody modyfikowania pól magnetycznych kwantów energii (bo zmiana skali to zawsze zmiana fizyki) – możemy odkryć, że istnieje jedynie informacja. To jakaś katastrofa naukowa. Skoro kiepska nauka mówi, że wszystko jest atomami, to jaki mają problem? Skąd niewiadome?

Nie, nie nie nie nie – to trzeba obalić, to kpina, błędy i absurd. Niezdolni do myślenia zamknięci w błędach. Przepraszam.
Jeżeli obniżona temperatura pozbawia „myślenia”, kodowania, bo materiał zachowuje się dziwnie – czyli lewituje, albo nadprzewodzi, to znaczy, że tak jest. Że materiał nie istnieje. Istnieje informacja w nim i wokół niego. Ona tym steruje, zawarta jest w otoczeniu zmiennym. To są w ogóle nasze sztuczne wymuszone działania – nieprawdziwe dla stanu naturalnego!  Nazywanie rzeczy w jednej skali nie może się odnosić swoim stanem do innej. Co różna rzeczywistość. Błędnie nazywamy i przenosimy elementy badane w nowe środowiska. To nie jest odkrywaniem prawdy o nas, ale zabawa klockami.

Już w trzeciej części mojej teorii z 2006 roku, podaję jako fakt inteligentnych (atomów) kwantów energii, ich naturalną zdolność zakodowywania się.
Przetrzymywanie w określonych warunkach, „informacji magnetycznych” pozwoli zaobserwować czy daje to efekt zmian. Obniżanie temperatury przy założeniu, że Pole Magnetyczne jest informacją o stanie materii o jej wielkości, jest dowodem o przystosowywaniu się do „nowych” ekstremalnych warunków” dotychczas nieznanych w przyrodzie. Zawsze odwracalnych bo steruje tym kosmiczna skala. Dowodzi inteligencji. Tu jest jakaś wielka naukowa pomyłka i tą pomyłkę rozszyfrowaliśmy w procesie tego projektu! Czymś innym są klocki, a czymś innym jest natura zespolona. I to są święte słowa Petera Jakubowskiego!

Jeżeli człowiek się przystosowywuje, a jest przełożeniem skali, to (atom) również, czyli każdy kwant energii w dowolnej skali. Ale to adaptacja tymczasowa. „Żyjemy” bo trwamy w ciągłości przełożeniowej. Genetyka w obecnych eksperymentach tą ciągłość przerywa, bo o niej nic nie wie, nie wie że człowiek to funkcje powiązane, dosłownie matematyczne.

ESLN mówi: materiał nie istnieje – istnieje informacja, która kształtuje materiał.
Prąd wzbudzony w nadprzewodniku będzie płynął wiecznie – nawet gdy wyłączymy jego źródło” – Bo nadaliśmy mu tor informacji, ale nie będzie miał celu i oporu przepływu tej informacji. Prąd elektryczny to informacja o czym nic nie wiemy! Postać informacji zawierającej jakieś kwanty elektronowe, jakieś odpowiedzi.

„Nadprzewodniki mogą więc służyć do konstrukcji silnych i nie wymagających dużej energii elektromagnesów – na przykład takich, które są potrzebne do uniesienia pociągu nad torami. Jest zdumiewające, że poruszające się w zorganizowany sposób elektrony mogą unieść i zawiesić ciężki pociąg nawet 30 centymetrów nad torami.”
To tak jakbyśmy zamiast widocznych dla oczu materiałów konstrukcyjnych – używali informacji. A informacja w sposób bez ciężarowy, bez masowy, bez temperaturowy, etc jest w stanie zmieniać wszystko! Dopisek 2014 – Działa, ale dowiemy się że działa gdy jest ZOBWODOWANA! Natura obwoduje programy.
To nie jest fantastyka, to jest wykorzystywanie czegoś w innej skali, do naszej skali, zasady mechaniki są jedne i te same, niepoznane bo stara fizyka ma błędy! Dlatego wydaje nam się abstrakcyjne to co nowe. Nie umiemy wyjść z błędów. Z percepcji naszej skali do innej.  Ale to tylko mechanika. Elektrony jak w opisie nie widzą „ciężaru”. One dostają informację zawartą w Polu magnetycznym, obwodują bo kodują. To jest ta potęga! Tym jesteśmy my ludzie też. Ciągłość wynikowa. Nieustanna praca i analiza zmiennych.

MAGNETIC FIELDS AND ENCODING
Najprościej jak się da, to Teoria Obrotu mówi właśnie o tym, że Pole magnetyczne, które wychodzi z jądra i wchodzi z powrotem do jądra, wykonując przy tym ruch okrężny – ono przechwyci informacje w polu, zbada je, wyjściowa = zwrotnej. To samo-wynikowość. Twórczość, postaciowanie.  Jest to drogą kodowania. Ścieżki ocierają się o siebie nadając na płaszczyznach jak dyski CD ale tu mamy 3D, przechwytują informacje, przekazują je sobie i tak porozumiewa się świat. Fala to nasz sztuczny twór, w naturze to rotacja. Prosty mechanizm! Tam gdzie się równoważą w jądrze, odbieramy inne własności antygrawitacyjne [database ESLN] Ruch jest Informacją jednocześnie.

To co widzimy w uproszczonym modelu jednego atomu, [próbki światła złożonej z systemów wyrwanych z całości], ten prosty schemacik zasady pracy pola informacji spajającej całość, kodującej jąderko, nie zmienia się w żadnej skali, aż do ziemskiej i zapewne dalszej.

My działamy identycznie, nie ważne z ilu membran się składamy, umysł odbiera wirtualny świat danych i kodujemy, ciało to postać realizowania odbieranych danych. Zadaniowy kwant sterowany.

To pole jest przekaźnikowe, separuje produkt jaki jest wynikiem tworu z kodu.  W układzie współrzędnych powstają różne funkcje do zadań specjalnych i to tu badamy. Czytnicze pole magnetyczne jakie tworzy z zapisów i danych. Wirujące dane wciąż i wciąż świeże, tu i teraz.

magnetic-mechanism

To ta sama Teoria Obrotu, zasada, która generuje zmaterializowany świat, dotyczy Kwantów Energii w każdej skali! Można w laboratorium badać małą próbkę, a otrzymać wielki wynik dotyczący nas.

Przecież prosty eksperyment z opiłkami żelaza, http://aneksy.pwn.pl/podstawy_fizyki/?id=760 mówi tak wiele, że nie trzeba słów. Istnieje mechanizm przyciągania, który jest ścieżką informacyjną, formą, mechanizmem, tworem. Jeżeli zamiast żelaza, jest człowieka magnetyczny umysł i wszystkie jego myśli – to, to samo będzie przyciągał. Tak będzie budował się jego świat naokoło głowy [ciała]. To są informacje. Tak działamy. I tak jak powstała budowla z opiłków żelaza, tak powstają i nasze obrazy z myśli. Tylko my nie jesteśmy opiłkiem i żelazem, ale złożonym ze wszystkiego co w otoczeniu tworem wieloskładnikowym zatem przyciągamy wielo-składnikowość.

Cali jesteśmy właśnie taką „trwałością”, czyli pracujące pole magnetyczne strumieniowe, czytnicze, hierarchiczne, – spaja nas. Ile w nas elementów systemowych, porcji światła, skali, jakkolwiek swój skład nazwiemy – tyle samo warstw pola magnetycznego, które to dźwiga i „skleja”. Cała Ziemia, układ słoneczny i wszechświat właśnie trzymają nas w kupie.  To takie proste do pojęcia! Trwamy w stanie tu i teraz. Zapis nas utrwala. Myśli są takim samym mechanizmem, właśnie tej niewidocznej wirtualnej programowej przestrzeni, TO WYNIK. Nadawanie i odbieranie= kodowanie. Przełożeniowo skala po skali łączące się elementy z wypadkowym wspólnym polem informacji. [Umownie przyjmujemy, że to pole magnetyczne].

1094995_556600241072182_593178323_n

To mechanizm złożony i bardziej poznany dowodowo, niż kiedykolwiek dotąd! Nasze Pole Magnetyczne zawsze jest przy nas, dlatego zawsze do nas powrócą nasze myśli ze wszystkim tym co zbiorą po drodze orbity. Bo nas konstruują. Tak się to formuje w naturze!

A ta cała nowa wiedza posłuży dalszej, to fundament nowego świata informacji.

ARTIFICIAL INTELLIGENCE 2045 – RAY KURZWEIL

Na pewno ważną rzeczą w przewidywaniach Raya jest przyspieszenie postępu. I należy sobie zdać z tego sprawę. Nie ma planów i projektów długoletnich – są działania tu i teraz – jeśli chcemy mieć coś do powiedzenia pierwsi, a nie ostatni.
Ten materiał znalazłam w necie, po tym jak dostałam dzisiaj informację z zagranicy o tym człowieku, i o tym, że jest popularny w Kanadzie i Stanach, jest poczytny i coraz bardziej popularny.

Niewyobrażalne skutki postępu
Dlaczego wcześniej nie dostrzegaliśmy tego przyśpieszenia tak wyraźnie? Bo postęp wykładniczy opisuje charakterystyczna krzywa, która bardzo długo jest płaska. Przez długi czas, dziesiątki milionów lat ewolucji biologicznej i późniejszej hominizacji, niemal nic się nie działo. Ale w pewnym momencie linia prosta gwałtownie zakręca i rwie do góry niczym rakieta po włączeniu dopalaczy. Z rachunków Kurzweila wynika, że właśnie przechodzimy przez ten punkt wygięcia.
Ciągle jednak nie rozumiemy doniosłości tego procesu, bo nie potrafimy analizować natury postępu. To, że komputery pracują coraz szybciej, cieszy nie tylko graczy potrzebujących coraz bardziej wyrafinowanych efektów specjalnych. Głównym odbiorcą mocy obliczeniowych są dziś biolodzy, którzy wykorzystują je do analizy struktury DNA i białek po to, żeby lepiej i szybciej wyjaśniać kolejne tajemnice życia. To zaś umożliwi projektowanie nowych, coraz skuteczniejszych terapii i doprowadzi w konsekwencji do rozwoju medycyny spersonalizowanej. Już niebawem każdy będzie mógł poznać swoje DNA i wynikające z genetyki predyspozycje do chorób, niedługo później wady grożące fatalnymi skutkami będzie można naprawiać.
Nakręcany rozwojem informatyki rozwój biologii i chemii działa zwrotnie, bo dostarcza nowych materiałów niezbędnych do projektowania jeszcze szybszych mikroprocesorów, pojemniejszych pamięci i szybszych magistral przesyłających dane. Postęp napędza postęp, a za węgłem czyha kolejna rewolucja związana z rozwojem nanotechnologii. Oto inżynierowie, wyposażeni w wiedzę płynącą ze współczesnej biologii, chemii i fizyki, która odsłania się dzięki coraz potężniejszym komputerom, zyskują możliwość projektowania obiektów technicznych na poziomie atomowym.
Co z tego wynika? Kurzweil wyliczył, że już pod koniec obecnej dekady największe superkomputery zyskają moc obliczeniową porównywalną do zdolności przetwarzania danych właściwej ludzkiemu mózgowi. Kilka lat później będziemy zdolni do symulowania funkcji mózgu w komputerze. Jeszcze zanim dociągniemy do 2020 r., podobne możliwości obliczeniowe zyska laptop wart tysiąc dolarów. Nie minie kolejnych dziesięć lat, gdy pojedynczy laptop będzie dysponował mocą połączonych wszystkich ludzkich mózgów na Ziemi.
Nie chodzi jednak tylko o szybkość. Rozwijane równolegle (dzięki coraz doskonalszym komputerom) badania nad mózgiem doprowadzą do reverse engineering, czyli odtworzenia i rekonstrukcji jego funkcji za pomocą maszyny. Nadejdzie epoka uduchowionych maszyn, jak zapowiada tytuł bestsellera Kurzweila z 1999 r. („The Age of Spiritual Machines”). Znowu jednak nie chodzi o to, że pojawi się obdarzone świadomością urządzenia. Kurzweil zwraca uwagę na czekające nas dwa przełomy, które opisuje w swoich dwóch ostatnich najważniejszych książkach: „Fantastic Voyage” i monumentalnej „The Singularity Is Near”.
cały tekst tutaj.
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/212554,1,kurzweil-ray.read

 

A największym przełomem będzie ESLN, bo to program odebrany z otoczenia. Bo bez fizyki informacji jaka deletuje błędy starej fizyki, nie będzie żadnego z opisywanych przełomu. Dlatego ich wciąż nie ma, bo są błędy wiedzowe. Ile to już trwa?

Rozdział 9

SPINOTRONIKA

MAN CONSISTS OF INFORMATION – PYRAMID

UWAGA: W DOBIE POSTĘPU BADAWCZEGO ZASTĘPUJEMY SŁOWO ATOM – KWANTEM ENERGII.!  [data zmiany 15.01.2011]
Dlaczego nie odkrywamy czegoś od razu? Bo tego czegoś nie ma. My to dopiero stwarzamy. Jeśli będziemy wytrwali – odkryjemy.
Jest tak, bo tworzymy Świat materii odczuwalnej i widocznej  – „rękoma” ale wydobywamy wiedzę poprzez umysł, moc magnetyczną, która ma zapisane wszystkie dane jakie przenosimy w duszy. Oto Nowy Świat.
Energia, Pole Światła, Pole Informacji etc, (nazwa umowna, bo to nie materia, a jakieś zjawisko, zachowanie, funkcja) z której, buduje się rzeczywistość wokół nas, posługuje się dziwnym tworem: to galaktyczny skład/budowa kwantów, (po staremu, atomów) połączonych oddziaływaniami. Sam kwant jest skończony, natomiast wyrywając z niego fragment jak to robi stara fizyka – powstaje kostka budowlana nie mająca znaczenia dla naszych badań.

W większej skali są to cząsteczki, bakterie, człowiek, etc ale to są cegły, ciało, membrany – substancja budowlana. Natomiast Pole Magnetyczne generuje informacje i to, jak te cegły się będą łączyły w sposób naturalny, do czego będą przynależeć, co będzie fundamentem, i aż z tego wszystkiego rodzi się człowiek. Bo przecież czynimy połączenia laboratoryjnie. Układamy cegły (atomów) w poprzek, wzdłuż i z tego samego atomu układanego inaczej, powstają przeciwstawne materiały. Bo ich Pola Magnetyczne mają kształt! Z tych samych cegieł zbudowane są wszystkie organizmy żywe, martwe i tak różne.
Zwiększmy teraz skalę.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/03/esln-prekursor.html

magnetar-sgr_1806-20_108536main_neutronstar-print1-efb92d46c6b3c903bd059bfcc1d2e1c0

Pole Magnetyczne jest jak obracająca i nagrywająca taśma stale i stale przetwarzająca dane. Magnetofonem zaś, jest całość – Jądro z Polem.  Taśma „żyje”, bo zmienia i przetwarza zapisane na niej dane. Jeszcze jest coś jak Eter, który myśli i rozkazuje. Eter to całe oprogramowanie jakie z tego wynika.
Magnetofon jest magnetofonem spełnia jakąś kompletną niezależną rolę w gospodarce informacji. Dlatego istnieje na przykład białko/enzym – różne inne części magnetofonu, które łączy go w całość, która ma funkcję końcową,  całościową. [Dopisek 2014, dowiemy się, że także funkcje zasadnicze mają funkcje przełożeniowe]
To jest różna rola tworów w różnej skali. Każdy ma zadanie i przekazuje informacje w swoisty sposób, jest swoją własną funkcją i to dosłownie. Ale to wciąż materiał budowlano konstrukcyjny. Tutaj w klockach nie ma filozofii „istnienia i powstawania”. Żadnych tajemnic nie odkryjemy w takich próbkach i atomach. Możemy je tylko rozdrabniać i oglądać przez mikroskopy, tworzyć jakieś nowe elementy martwe. I nic z tego nie wyniknie dla wiedzy o nas.
Tak w prosty sposób można wyjaśnić i zobrazować rolę Pola Magnetycznego wokół jądra energii, które zarządza samym jądrem. Pole jest tym co tworzy jądro.  Oczywiście białko/enzymy muszą być małym robotem, więc są to nie „atomy”, a połączone cząsteczki/aminokwasy, coś złożonego, czyli bardziej złożone jest to, co ma większą skalę wielkości no i wykonuje większą i różnorodniejszą pracę, ma więcej przełożeń. (To jest bardzo ważna wskazówka).
No bo przecież inteligencja magnetyczna nie jest materiałem budowlanym i nie sczepi swoich części magnetofonów, bez systemu połączeń, musi używać również urządzeń do tego zbudowanych.  To trochę tak, jak z dwiema firmami, jeżeli nie znajdą czegoś wspólnego co je połączy, nie zaczną ze sobą kooperować. (Może dlatego człowiek jest symetryczny, zasada skali [?]). Naprzemienność zdarzeń znajdujemy wszędzie dookoła. Nawet odbicia lustrzane atomów to naprzemienność zdarzeń.
Jeśli ktoś zainteresuje się budową aminokwasów to zobaczy inteligencję jaka sprawia, że one funkcjonują reagując na otoczenie. Człowiek zbudowany jest właśnie z przez inteligencję. Reszta jest martwa, to cegły. ( W uproszczeniu, ale to wszystko rozszyfrujemy).
Jeżeli wymyślimy sobie cel – to ta inteligencja go dopiero stworzy, albo na ten cel zareaguje. Inteligencja Pola Magnetycznego, albo Inteligencja Magnetyczna – Inteligencją jest cały mechanizm, a nie jego składowe.
Umysł to większa skala dowodzenia potrzebami. W trzeciej części Teorii jest taka informacja, „że cel mamy również zapisany”. To co wyobrażamy sobie, jest nam z góry dane, odkrywamy a i owszem, ale jesteśmy sterowani. [Dopisek 2014, to też rozszyfrowaliśmy, bo istnieje HIERARCHIA KODÓW, zatem programów jakie się realizują i nas prowadzą].
Fajnym przykładem jest obejrzenie w przyspieszonym tempie budowy małej piramidy z kulek. Układając kulki w stos, rękoma, wykonujemy nimi ruchy. W tempie przyspieszonym zobaczymy stateczną piramidę z kulek i jakąś chmurę szumu wokół niej – te nasze ręce, których nie widać w przyspieszeniu, które wykonały w czasie jakąś pracę, odpowiadają za efekt budowlany, to konstrukcja nośna jak pole magnetyczne jakie tworzy z kodów budowlę, poprzez inną rotację, skalę i przełożenie,  a także mechanizm odczytu, widzimy tylko to co mamy widzieć! Taką funkcją jesteśmy! Zapamiętajcie ten opis, bo on pokazuje nas w systemie.
Oprócz tego, nasz mózg wydaje decyzje dłoniom, ale mózg wyda decyzja na podstawie tego co odbierze z otoczenia.
My jesteśmy piramidą i buduje Nas magnetyzm zawarty w kwantach energii, które są składową powietrza.  To skomplikowane nawet dla ESLN, dlatego to są badania, obserwacje i eksperymenty myślowe, proces jaki zapoczątkowaliśmy. Każdy może go wykonywać. Przejdziemy proces symulacji, aby rozwikłać te zagadnienia. Będziemy wszystko wiedzieć. To KOD CELU.

Jeżeli ktoś lubi fantastykę, bo wciąż wytyczam granicę pomiędzy faktami na które Nas stać, a fikcję czyli spekulacje „co dalej”, to powiem rzecz taką: Jeżeli inteligencja magnetyczna „poszukuje”, jeżeli jest to fantastyczna inteligencja, która znalazła kooperanta – wodę, tlen, produkty itp. Czyż sama nie dąży do uczestnictwa w poznawaniu „świata” i stwarzaniu?  Wszystko żyje w symbiozie, jeżeli My tacy jesteśmy to materia magnetyczna też, bo nas stworzyła, wszechświat jest takim tworem jaki chce poznawać – musi trwać. Od skali do skali. I tak jak w teorii part 1,2,3, są kreatywne jednostki i niekreatywne. Wszystko zależy od zapisu.

Dopisek 2014 – Ale to wszystko będziemy wiedzieć! Na to wszystko są już odpowiedzi !]
Wiemy, że wciąż powstają na Ziemi coraz to nowe organizmy, ze swoim DNA. Czyli?

THE-SYSTEM

INFORMATION ESLN

Rozdział 1

PART 1,2,3 FIRST INSPIRATIONS

PIERWSZA TEORIA W 1 CZĘŚCI. (spisana15.11.2006)

 

 

UWAGA!!!

Wartością tej pracy jest fakt, że została spisana nagle jako odpowiedź na wysłane kody, mózg wygenerował zadanie i odebrał sygnały zwrotne. To się zdarzyło w jednym dniu,  bez żadnego wcześniejszego przygotowania, bez dodatkowej wiedzy niż ta, którą wyniosłam ze szkoły podstawowej. Bez szczególnych przyczyn mojego zainteresowania kosmosem, chciałam osiągnąć jakiś drobny cel, bo zainteresowały mnie nanorurki węglowe, potrzebne do projektu „nanolung’a” i „ESLN vechicle”, i idąc po nitce do kłębka… pojawiła się ta teoria, jako pewna konsekwencja myślowa, spisałam tak jak to odczułam w tamtym czasie. To jest jak nagłe olśnienie, widzenie czegoś co nas otacza, i zdefiniowanie tego jako podstawy założeniowej mechanizmu konstrukcyjnego. Ta praca stała się wytyczną dla całego projektu ESLN, gdzie końcowym’ procesem staje się definicja platformy Fizyki Informacji i bardzo zaawansowana nowa wiedza o kodowaniu i programowaniu. Praca umysłu została zdefiniowana i przełożona  w mechanizm adaptowalny technologicznie.

Praca jest prosta i pierwotna, nawet infantylna i dziewicza w przeciwieństwie do rozbudowanego projektu końcowego na początku roku 2014. Jednak jest to „świeżynka”. Gdy „jabłko spadło z nieba” trzeba było wielu lat aby spostrzeżenie stało się fizyką stosowaną do celów opartych na tych zasadach. Dzisiaj gdy mamy najmniejsze zera i jedynki, świat stał się hierarchia powiązanych hierarchicznie kodów, jabłko nie spada, ale jest przypisane hierarchii programowej, jest to ciągłość.

Nie należy tej spisanej pierwotnie Teorii w tych trzech częściach, traktować szczegółowo, a jedynie jako dokument i zarodek, który jest dowodem „magnetycznej egzystencji” i magnetycznego naturalnego w przyrodzie kodowania, które zainicjowało postęp tej pracy. To pierwszy impuls jaki zaowocował rozwój fizyki informacji ESLN. Jak się dowiadujemy w trakcie projektu ESLN mamy do czynienia z polem zapisu/nośnikiem kodów – czytniczym polem informacyjnym, a nie z polem magnetycznym. Ono nas prowadzi do obecnych tendencji informatycznych. Mimo, że nie było to założeniem mojego natchnienia dla pojazdów.
W trakcie badań, stara fizyka okazała się niestosowna do nowych celów technologicznych, okazała się błędem, a także absurdem niestosownych wniosków. Tymi błędami operuję w tym liście. Aksjomat projektu ESLN je eliminuje kolejno w latach prac. Projekt pojazdu, aby został skonstruowany potrzebuje nowych narzędzi działających w oparciu o nową fizykę informacji. Taką stworzyłam przy udziale wielu pomocników i konsultantów wspomagających moje obserwacje i eksperymenty myślowe. To jest technologia oparta na rotacji i samo-analizie danych przez kwantowy wyseparowany do tego celu „umysł”.

Tutaj nic nie jest dzieje się ‘na siłę, to się TWORZY SAMO,  zbierane są odpowiedzi na nadawane w trakcie procesu projektu informacje, jest to praca umysłowa. Ponadto w całym procesie przechodzimy od wiary w stwórcę, produkt fikcji religijnej, do mechanizmu, który działa w ten sam sposób. Stajemy się produktem technologicznym, który musi o siebie zadbać i zaprogramować swoją przyszłość. Nie rodzimy się, ale replikujemy ze wzorów na kodach. Pozostaje po nas zapis, z którym trzeba coś zacząć robić.

(Praca była kierowana do pewnego profesora i tą konwencję zachowałam)

 

 

Szanowny Panie doktorze.

Jestem z wykształcenia architektem, pasjonuje mnie projektowanie nietypowych pojazdów, obecnie w nanotechnologii. To wszystko nie jest istotą rzeczy, lecz staram się wprowadzić Pana w temat. Od jakiegoś czasu pracuję nad projektem wykonanym z nanowłókien węglowych. Do mojego projektu potrzebne są zwoje nanorurek, (to osobny temat) jednak wykonanie długich nanorurek o uporządkowanej strukturze okazuje się obecnie niemożliwe. Wyczytałam to w polskim National Geographic Journal. Tekst Jennifer Kahn. Z czerwca 2006. Laboratorium Rice Uniersity. Mateo Pasquali tworzy tam nanorurki. Zatem zaczęłam się zastanawiać jak to osiągnąć. Zupełnie lekko, abstrakcyjnie i od atomu.

Może mi Pan wierzyć lub nie, ale po wielu teoretycznych rozważaniach, moje wnioski wciąż kumulują się na polu magnetycznym i ogólnej grawitacji, na OBROCIE, KTÓRY Z NICH WYNIKA, jest to skomplikowane do opisania, ale postaram się gdyby był Pan zainteresowany. Bo to tak jakby mi na każdym etapie poznawania praw fizyki i zasad działania – brakowało jakiegoś jednego czynnika potrzebnego do wyjaśnienia zjawiska. Już na etapie wczesnego poznawania i analizowania.

Nie jestem ani chemikiem, ani fizykiem, tymi przedmiotami zaczęłam się interesować od kilku tygodni, swoje logiczne wnioski i słuszność mojej logiki mogę potwierdzić w taki sposób: – ponieważ nigdy się nie interesowałam tymi przedmiotami, atomem, układem słonecznym, promieniowaniem, termodynamiką, falami itd. (miałam o tym blade pojecie), jednak czytając zajmującą lekturę (od której zaczęłam) „Stu najwybitniejszych uczonych wszechczasów” – czyli informacje w pigułce –  czytając jakąś myśl pierwotną, wyciągałam jakby dalsze intuicyjnie logiczne wnioski, nie wiedząc, że są już potwierdzone, zatem w kolejnych rozdziałach znajdywałam dokładne potwierdzenia moich myśli, wniosków, spekulacji czy jak to dowolnie nazwać. Czyli moje analogiczne myślenie okazało się właściwe. Posuwałam się tym tokiem myślowym i napotykałam potwierdzenia. To tak jakbym sama dokonywała tych odkryć. Nie ukrywam, że bardzo mnie to dowartościowało i rozbawiło, z ciekawością na pierwszym planie. Dodało mi to sił i wiary w siebie, do realizacji projektu.

Moją uwagę przykuwa zawsze naturalny OBRÓT w przyrodzie, tak mało brany pod uwagę, a jednak obrót, który wyjaśnia, czy też pomaga wyjaśnić wiele zjawisk. Jestem pewna, że zgodzi się Pan ze mną. Ponadto uważam, że pewne ruchy obrotowe wprowadzają równowagę i symetrię, jak również PION!!!, ponadto uważam, że w myśl zasady, że żadna energia nie ginie, powiększający się wszechświat napędza wszelki ruch we wszystkich skalach dający różne skutki, działa przełożeniowo. Jeden ruch wynika z drugiego. Zatem jeden kierunek obrotu wiąże się z przeciwnym kierunkiem obrotu… Jedna siła z drugą siłą itd. Ruch daje też wzrost – rozrost. Jest to ciąg, konsekwencja, powiązanie. To jest dla mnie tak bardzo oczywiste jak moje istnienie. Zatem oczywiste są dla mnie takie układy skrętne jak DNA (o tym dalej), choć nie bardzo umiem to jeszcze opisać. Mam za mało wiedzy fachowej, ale dobrą intuicję w tym kierunku.

Cztery siły oddziaływają na atom, „słabe i silne oddziaływania” odczuwalne (mikro skala), grawitacja i elektromagnetyzm mało odczuwalne, tak jak cztery siły działają w całym układzie słonecznym (makro skala), tylko, że odwrotnie, czyli: w makro skali grawitacja i elektromagnetyzm są odczuwalne i widoczne, a w mikro skali silne i słabe oddziaływania są odczuwalne i widoczne. To bardzo uproszczone obserwacje. Jednak dające logiczne wnioski, skoro układ słoneczny jest „stały” to oddziaływania słabe i silne muszą być małe lub w skali ludzi nieodczuwalne, i odwrotnie skoro atom jest zmienny i tworzy substancje to oddziaływania słabe i silne muszą być szybkie, aby zmiany się dokonywały. To jest zależnościowa równowaga. Ciekawszą kontynuacją takiej odwrotności jest myśl, że jeśli porównać elektron na orbicie do ziemi na orbicie, to jeśli potraktujemy ziemię ładunkiem to ją zniszczymy, tak jak elektron, dlatego ziemia w układzie makro nie jest poddawana rozkładom jak elektron w atomie. Pańska wyobraźnia na pewno tu zacznie pracować. Odwrotności w skali.

Jeżeli coś się „obraca” jeśli czemuś towarzyszy obrót, to również pion. Pion wiąże się z ogólną grawitacją kosmiczną. Dlatego cały układ słoneczny również się przesuwa w pion! Żeby coś rosło to również musi być pion. Dlatego powolny pion układu słonecznego, bo Wszechświat w skali makro ma inną skalę ruchu, a atom w skali mikro, odwrotnie.

To śmiałe dla mnie myślenie nie przeczę, ale porównanie atomu do układu słonecznego nurtowało każdego prawie uczonego z mojej książki. Porównując go na zasadzie skali, wspólnej rotacji i mechanizmu odwrotności i zależności działających nań różnych sił, znajdujemy wspólne cechy. Ktoś powie, że układ słoneczny nie rośnie we wszechświecie, ale atom też nie rośnie w człowieku, a człowiek rośnie, zmienia się i funkcjonuje dostosowawczo do pola magnetycznego. Znów odwrotność. Tak można odpowiedzieć sobie na każde pytanie!

Analizując ruchy układu słonecznego, wszechświata i atomów, obserwujemy te same oddziaływania, czy zwroty, czy kierunki obrotowe, ale!…. pole magnetyczne Ziemi nakłada na Ziemię tzw: „klosz” tlenowy, czyli rozwój czegoś niezależnie od pola magnetycznego wokół słońca. Dlatego występuje niezależna symetria w naszym ziemskim układzie. Dlatego pole magnetyczne ma tak ogromne znaczenie. Modele kuliste są symetryczne, człowiek też jest symetryczny ale inaczej, ponieważ, jego DNA właśnie taką symetrię powoduje (między innymi oczywiście, poprzez konstrukcję skrętną, a co za tym idzie, ruchy obrotowe pól elektromagnetycznych czy magnetycznych w atomach. Wgłębiając się, co zajęłoby sporo tego listu, można sobie sporo dopowiedzieć choćby z obserwacji natury, pień drzewa, symetria, liść symetria, ale każde z nich ma swoje symboliczne„dna”. To jak analizowanie obrotów i powstawanie cząstek na każdym etapie dzielenia substancji. Nawet sęk jest okrągły! Pień, swoje obroty, gałązka swoje, liść swoje, ale zawsze to wynika z symetrii którą musi nadawać ruch obrotowy w jakimś kierunku. RUCH KODOWY.

Mam szereg takich myśli, które łączą się w jedną całość, Ale nie sposób ich teraz naukowo opisać, a nawet poukładać w mojej głowie, to dopiero obserwacje kilkutygodniowe i mogą śmieszyć, jednak uznaję pewną świeżość myślenia za krok do świeżych inspiracji, dlatego piszę. Taka teoria, jak u Lema. Ciekawe jest, że wciąż natrafiam na jakieś potwierdzenia moich teorii, jakby przyciąganie magnetyczne. A przecież nie jestem fizykiem. Dochodząc do wniosku, że można w myśl technologii nano, stworzyć DNA całej ziemi-(to wyczytałam z broszur) To czy zatem teoria obrotu nie ma sensu? Chyba większy niż nam się wszystkim wydaje. A obrót zawsze wiąże się z odwrotnością, która łączy. Jak zębate koła. Atomy się „chwytają”.

Zauważmy, że hodujemy sztucznie rzeczy, np. skórę, która na etapie samo działania zakodowanych cząstek (czyli ich układu i rozwoju wynikającego z ruchów) jest określona w swej budowie, ale to zawsze płatek skóry, w pewnym momencie brakuje czegoś co da formę, dochodzimy do etapu zmiany skali, która narzuca inny rozrost w innym kierunku, potrzebujemy przełożenia mechanizmu. Można stworzyć klon, ale z całego DNA który ma zakodowany „ruch”, czyli całą informację, nie potrafimy inaczej. Ale gdy odkryjemy znaczenie obrotowe czyli być może magnetyczne oddziaływania, to będziemy potrafili tworzyć sztuczne DNA. Bo poprzez charakterystyczne obroty i rozkłady wytworzyły się pewne powiązania cząsteczkowe. Należy pamiętać, że to jeden z jak się okazuje ważnych czynników łączących „filozofię powstawania w całość”. Należałoby zatem badać łączenia atomów pod wpływem pól obrotowych w określonych warunkach magnetycznych i stwierdzić czy ma to znaczenie. Pamiętając, aby na każdym możliwym etapie dodawać i analizować wszelkie ruchy i obroty nawet te niby nieistotne i niewidoczne (lustrzane).

Myślę, że to nie jest skomplikowane, ale w „teorii absolutnej całości” należy brać pod uwagę wszystko!!! Uderzyło mnie mocno stwierdzenie w jednej z książek, że „wydaje się, że pole magnetyczne ma mały wpływ na rozwój atomów”. Myślę, że więcej pokory wobec znaczenia wynalazków „Bożych”. (nie wiem na jakim etapie jest obecnie nauka, bo ja się zajmuję designem), a oficjalnie nie wiemy NIC jako społeczeństwo, na swój własny temat. Badania idą w niewiadomą i produkują niewiadome.

Może to jest jeden z kolejnych czynników do odkrycia? Trafiłam w internecie na pańską stronę dotyczącą  xxxxxxxxxx, i jedno zdanie przykuło moją uwagę, cytuję: -„działać moim zdaniem na zasadzie pola napędowego oddziałującego na każdą cząsteczkę i atom tegoż pojazdu i jego załogi jednocześnie,”. Zrozumiałam Panie doktorze, że moje myśli się spotkały z pańskimi. Proszę tego nie odbierać czasem za zarozumiałość, bo daleko mi do tego. Jednak nie lubię być bierna, jestem otwartą poszukiwaczką ciekawą świata i ludzi, zresztą moja intuicja nigdy mnie nie zawiodła.  Pisząc ten list jeszcze nie zgłębiłam Pana lektury brak mi wyobraźni matematycznej, ale słowo „atom i obrót”, dziwnie na mnie oddziaływają. Jestem pewna, że wykorzystując te właśnie „odkrycia” i naturalne możliwości manipulacji, można tak podziałać na atomy, że będą rosły „jak trzeba”, takie jakby „wszczepione DNA” aby wzrost był symetryczny czy uporządkowany.

Ale to chyba dalsza droga, może bardziej skomplikowana, bo na tym etapie pisania mojego listu, brzmi dziwnie. Zobaczymy za 4 lata.

Z zajęć z behawioryzmu na Politechnice, dowiedziałam się o wielu eksperymentach na dzieciach, dlaczego upadają zataczając łuk, dlaczego rysują koła. Pod wpływem alkoholu, narkotyków, czujemy obracanie. Mając na uwadze nabyte zdolności do równowagi i dostosowywania się, itd., nie jesteśmy w stanie „prawdziwie odczuć takich sił jak grawitacja, obrót, pole magnetyczne, jednak gdy wyłączają nam się te receptory równowagi, odczuwamy ruch obrotowy. Dlaczego? To nie jest tak oczywiste jak powszechnie się uważa. Po za tym ruch obrotowy pola występuje w każdym miejscu przyłożenia punktu i w dowolnym kącie, dookoła tego punktu, to jest przecież niesamowite samo w sobie, dla mnie tak niesamowite jak pojęcie prędkości światła. To „coś” jest „bezkształtne”, bo jest obrotowe. A może stale jesteśmy w takim ruchu? Jako atom, cząstka, postać, układ itd. Dlatego istniejemy jedynie w układach inercyjnych, dlatego reagujemy na informacje i przekazy myślowe, I logiczne jest, że w takich układach dochodząc do rozkładów badanych substancji na małe cząstki lub na ogromne, możemy wiele przeoczyć, co ma związek z obracaniem się, czyli polem elektromagnetycznym, magnetycznym, czy grawitacją. Prawda?

Pańska praca ma dla mnie wielką wartość. Zainspirowała mnie i potwierdziła moje teorie. Jestem wierząca, wierzę w mądrość stwórcy/energii jako stworzyciela doskonale funkcjonującego na prawach fizyki i równowagi wszechświata, być może my sami jesteśmy tą energią, nawet nasze myśli to przecież energia niewidzialnych atomów, lub składowych, zamkniętych w niewidzialnym układzie, może to wyjaśnia lustra atomowe. A może lustra atomowe wprowadzają równowagę? Żadna siła w przyrodzie nie ginie, tylko się wciąż przetwarza, zatem myśli również. Logiczne jest, że jeśli namacalne ciało atomu ma jakąś ukierunkowaną energię obrotową, to musi istnieć niewidzialna materia przeciwstawna temu obrotowi, wykształcona tak aby zachować równowagę. Dostosować się do ruchomego świata zewnętrznego.

Przecież człowieka stale znosi w jedna stronę! A człowiek składa się z organów, cząstek i atomów, i każda z osobna jest jak punkt z własnym polem, wirują i stale są w ruchu, jaki to ruch? Gdyby go nie było nie byłoby problemu z równowagą. Nawet Pańskie zasady działania napędu są zależne od kierunków.

Zatem coś je musi równoważyć, i to coś jest niewidzialne i na to coś mamy wpływ naszymi niewidzialnymi siłami. (a może widzialnymi – to potem). A na czym polega lewitacja czy hipnoza? Właśnie na pozbawianiu wokół siebie pola magnetycznego. Wiemy wszyscy, że hindusi są najlepsi w „unoszeniu się” zaobserwujmy jednak, że zawsze istnieje punkt podparcia, czy też nazwę go odparcia, bo przecież musi być coś przez co ta energia usuwanego pola „przejdzie”. Zróbmy zdjęcia emitujące pole magnetyczne, dźwięk itp! To co widać to „materiał”.

Czarów nie ma! Sama brałam udział w eksperymentach. To samo z poczuciem ciężkiej czy lekkiej ręki zasugerowanej podczas hipnozy. To nic innego jak myślowe sterowanie polem magnetycznym, myślowe pole łączy się z polem ciała, które są takie same, są tą samą niewidzialną dziwną materią! Jednak porównywalną, człowiek człowiekowi, a nie człowiek przeciw planetom. Gdzieś ta równowaga musi chyba być ograniczana, To jest właściwy sekret do rozwiązania, bo to co poruszam w tym liście to dla mnie oczywista logika i element wyjaśniający. SKALA.

Zatem myśl jako fizyczność musi funkcjonować fizycznie w ogólnej materii, którą nazywamy grawitacją, to przecież nazwy umowne!!!. Już Kartezjusz pisał, że człowiek składa się z myśli. Myśli się materializują, to jest dla mnie fakt, ponieważ eksperymentuję

1. Atomy są niezależne! Budują swoją symetrię gdziekolwiek się znajdują, to musi mieć swój początek. A znajdują się różnie i przypadkowo gdzie chcą, ale są genialne. SĄ INTELIGENTNE.

2. Aby coś urosło np. drzewo, to musi być jego odwrotność, czyli zarodek, a jak zarodek to znów drzewo które daje nasionko. Czyli też obrót!

3. A co ma wpływ na obrót? Pole magnetyczne. Zakodowany ruch.

4. Poruszamy się w materii magnetycznej, która porusza się w materii grawitacyjnej. Dlatego  myśli się poruszają również.

I zobaczmy – to jest OBRÓT W MIEJSCU…. ciekawe co?

Cokolwiek byśmy analizowali, dochodzimy do winsoku, że właśnie tej teorii nam brakuje. Czysta fizyka klasyczna jako całość kwantowa. Boska skończoność w nieskończoności. I jak w każdej nauce, pozorna nie symetria również występuje, ale może ktoś inny to odkryje. (to coś jak mimośród w mechanice). Tym zakończę list.

PS: Pozioma łza – jak gąbka z nanorurek. Zwoje nanorurek, tworzą masę pojazdu. Jak jajko w jaju, Te wypełnione substancjami kurczliwymi pod wpływem impulsów elektrycznych wypychane są w jednym kierunku, tak, że wzdłuż osi środkowej masy kulistej następuje maksymalne wypychanie masy łzy, to wprawia mój pojazd podwodny w ruch do przodu, coś jak meduza, ogonek porusza się jak rybi ster, i pcha masę do przodu i nadaje ster, zewnętrzna powłoka nieruchoma w stosunku do układu odniesienia, czyli wody. (Szkoda tylko, że mój pojazd nie może być przezroczysty).

To jest fragment idei mojego pojazdu podwodnego NANOLUNGA, bardzo abstrakcyjny, a jakże realny, zatem Pana pojazd jest całkiem realny i dla mnie całkowicie logiczny i zabawny, chyba pośrednio dowodzi więcej. Z całym szacunkiem oczywiście. Jeśli mam prawo coś skonfrontować to uważam, że nie będzie przyciągania obiektów, ponieważ pola magnetyczne nie działają w jednakowy sposób, można je rozdzielać albo przemieniać, jak siły w przedmiotach, są różne w zależności co je emituje – podobne przyciąga tylko podobne – ale wszystkie są jednością, jedną wspólną materią. I to jest abstrakcyjne do zrozumienia. Czy tym można manipulować? Ja hipnotyzować nie potrafię.

Sterowanie pojazdami umysłem, nad czym już pracują inżynierowie, jest właściwszą formą myślenia, bo przecież oddziaływujemy na ludzi i rzeczy, czyli manipulujemy rozkładem energii magnetycznej. W telewizji pokazywali kiedyś człowieka, który podnosi przedmioty umysłem, te przedmioty jeżeli nie były przyciągane to zawsze się obracały. DLACZEGO? Medycyna już od dawna stosuje komputery do uruchamiania pracy mózgu. Siłą woli i myślami dzieci poruszają elementy na monitorze.

Kolejna myśl jaka sama się nasuwa, to taka, że jeśli sterujemy pojazdem samonapędzającym jak xxxxxxxxxx to istnieje również technika prowadzenia takiego pojazdu, wynikająca z tych samych zasad przyrodniczych, odwieczny ruch napędzający, A co napędza człowieka? Jesteśmy przecież „maszynami”. Poza polem magnetycznym nie ma takiego ruchu, występuje tylko siła grawitacji czyli magnetyzm w jakiejś formie. Napędza nas rytm naturalnego ruchu w przestrzeni, on istnieje i jest „żywy” jak my. Wszechświat i ziemskie pole magnetyczne, jedno i drugie powodują twórcze zależności. (Nie dajmy się zwieść nazwom umownym. Odświeżmy umysły).

I w myśl tych wszystkich teorii jeśli chcemy stworzyć taką nanorurkę aby „sama ładnie i

prosto rosła sobie”, czyli obiekt „nowy” z atomów, we wszechświecie, to musimy dostosować się do jego praw. Nauczyć od „przyrody”. Zaszczepić sztuczne DNA. Uporządkowany układ zawsze da nam wzrost i ……rozrost również. A jeśli pole magnetyczne ziemi to„klosz”- to stwórzmy „klosz” dla nanorurki. Taki układ inercyjny pozbawiony wpływu pola magnetycznego lub o określonym kierunku magnetycznym dla rozwoju nowego organizmu – nanorurka gdzie obrót pola wystąpi tylko w

składniku nanorurki. Odpowiednio poukładane osie obrotów atomów i cząsteczek dadzą pionowy wzrost. Należy wyeliminować te obroty z wpływów przestrzeni, które wprowadzają nieład. A mój pojazd podwodny zostanie skonstruowany. Samorództwo materii. Czy to już zabawa w Boga? Jak głosi nauka Nanotechnologiczna? Oczywiste jest, że pola magnetyczne są dziwaczne, bo jakby miały jeden kierunek to nic by nie wynikało, ale zawsze są kołami o różnych zwrotach i kierunkach i osiach obrotu, działającymi w jakiś łączący je sposób. Uważam, że Pańskie poniższe założenie jest prorocze: cyt:

„Wystarczy do tego celu założyć istnienie lub przyszłą realizowalność lekkich i małych urządzeń stanowiących super-silne magnesy o regulowanym polu magnetycznym czyli pędników magnetycznych, aby stworzyć z nich stabilny układ napędu magnetycznego.”

Stworzyć materiał, który będzie wytwarzał pole magnetyczne w reakcji z ziemskim, ale nie będzie tą sama formą zakodowanych atomów co przedmioty. To będzie możliwe dzięki nanotechnologii. Jeszcze raz przepraszam, że nie zgłębiłam pańskiej pracy o xxxxxxxxxxxx, a wypowiadam się na jego temat, ale to po to by zachować świeżość mojej myśli, ponieważ nadmiar trudnej do zrozumienia przez mój mózg wiedzy, pewnie mocno by mnie ograniczył lub zniechęcił. A to zawsze jest istotna ostrożność w nowych inspiracjach. Dlatego architekci są twórcami. Jak już pisałam nie jestem, żadnym naukowcem, fizykiem ani filozofem, ja tylko opracowuję projekty tak, aby mogły być zbudowane, to jest moim celem. I to jest początek drogi jaką przejdę by uszczegółowić potrzebne dane techniczne. Jestem pod wrażeniem Pana projektu. I myślę, że to przyciąganie magnetyczne mnie do pana przyciągnęło. Jak wyżej w myśl moich teorii.

Jestem zaszczycona. Serdecznie pozdrawiam z Polski.

 

 

PIERWSZA TEORIA W 2 CZĘŚCI. (spisana15.11.2006)

Pole magnetyczne kodujące działa do wewnątrz jądra atomu. (Jest również i na zewnątrz.) Emisja przypomina komorę magnetyczną, są dwa wloty (dziury) w które czasem wpada elektron kodując atom. Jak pole magnetyczne ziemi. (odwrotność skali) Połączone elektrony  orbitami z różnych atomów (to tylko nośniki informacji łączące) układają się stosownie do kolejnych obrotów następujących po sobie, ale zjawisko to następuje od końca. Czyli atom jest prorokiem, wie jaka będzie ostateczna forma i właśnie takimi połączeniami rozrasta się. Czyli najpierw otrzymuje kod (jakimś systemem), a potem „wydala” elektromagnetycznie informację wiążącą atomy. Zatem, albo odbywa się to płynnie tą samą drogą, albo są dwie drogi, falowa i korpuskularna….

Bierze się to z kodu atomowego. Wnioskować filozoficznie można, że zakodowane jest w atomach całe życie, przyszłość. Czy coś może być przechowywane? Jeśli myśli materializują się w czasie, to tak a jądro atomu jest bogate w nieznane nam „urządzenia” i składowe, jeśli jednak nie, to znaczy, że jądro jest proste.

My ludzie sterujemy kodem atomowym na poziomie naszych myśli. Należy pamiętać że myśl to niewidzialna substancja magnetyczna. Jak opisany wcześniej przykład hindusa czy hipnotyzera. Myśl czyli jakaś cząstka, element  – uwolniona z człowieka łączy się ze składową kolejnych atomów i wtedy przenika przez wloty do atomów i zmienia kod atomowy, mówi mu co ma robić. Wedle moich badań (wel. rozważań) myśl musi być pewna i po puszczeniu zapomniana. Jak celny strzał w serce atomu.

Naukowcy muszą wszystkie teorie rozwiązać czynnikowo, namacalnie, matematycznie. Trudno jest wykluczyć myśli i ludzkie życiodajne promieniowanie, i sprowadzić je do nauki i liczb. Atom musi być organizmem myślącym! Lub inteligentnie działającym po zakodowaniu.

Tak jak człowiek może zablokować myśl i nie urealnić jej wizji w zależności od emocji i uczuć, wiary, tak atomy możemy zamykać w martwych formach. Są nam posłuszne. Stworzenie „Boga” jest genialne! Zaobserwujmy ile jest dookoła zjawisk, których ruchu nie zobaczymy w normalnych warunkach. Magnes przyciąga, ale nie widzimy tej energii. Podobnie dźwięk. Itd. Człowiek

działa tylko w jeden sposób. Najpierw myśli. Musi pomyśleć żeby sterować ciałem. Lub działa i żyje tak jak był zakodowany, nie rozumiejąc nabywanych umiejętności i żyjąc w niezgodzie z instynktami, lub całkiem odwrotnie nie słuchając instynktów. Ale też, żyje nie myśląc, spiąc, itp. Czyli coś prowadzi egzystencję za niego. Aby uruchomić maszynerię aby podążyła w jakimś kierunku, musimy pomyśleć i chcieć, żeby coś zrobić, najpierw myślimy. Potem już nie myślimy bo zakodowaliśmy je w atomach. Prosty eksperyment, pomyśl i kawie, której np. teraz nie możesz wypić bo jej nie masz w domu, i na pewno ktoś się zjawi i ci ją albo kupi albo postawi. Pragnienie myśli, zawsze jest zaspokojone.  Natomiast sposoby są niezależne od nas – czyli od czego?

Odruchy. Pomijam kwestię czy to mózg, czy coś innego. Zjawisko zaskoczenia, szoku, upadku itd. biorą się z braku przewidywania. Nie myśli to nic nie robi, „stoi”. Pomyśl, że chcesz złamać nogę. Złamiesz. Czasem coś” czego nie widzimy, żeby mogło się urealnić w nas działanie – to coś dostarcza nam reakcji szokowej. Zawsze jest akcje i reakcja, przyczynowość. Wielkie zagadki wszechświata, a może zwyczajna inteligencja atomowa. Najwyższa pora włączyć w naukę i ten aspekt nie teorii, ale faktu.  Dlatego – Nie można igrać z Nanotechnologią, ponieważ możemy źle zakodować atomy. Dobrze zakodowane naszą świadomością, dadzą urodzaj jaki im nakażemy. (to moja optymistyczna wersja!). Źle zakodowane spowodują anomalię – czy to możliwe? Nie wiemy.

„Rozłóżmy na stole kilka różnych pojedynczych atomów w składzie wody  – one się same połączą. Wiedzą w co. Ale! Możemy na to wpłynąć – przekodować atomy!  Oczywiście myślowo to wciąż czynimy, ale w budownictwie nie będziemy kodować myślowo, to nierealne w naszych czasach i nie budowlane,  nie w tej epoce nawet, ale możemy zbudować takie urządzenia przekodowujące. Niemożliwe jest istnienie nieoddziaływających na siebie wszelkich atomów, sił, zjawisk. Tutaj zbiegają się wszystkie teorie, od nanoorganizmów do powstania organizmów złożonych. A we wszystkim czuć nieskończoną doskonałość Boską i wolność jaką nam podarował – skarb najcenniejszy. Równowagę. Akcję i reakcję. Podobnie umysł, jeśli go uwolnimy to stać nas na wszystko.

Jesteś podekscytowany – to co emitujesz. Jesteś zły –co emitujesz. Jesteś zapłakany, cierpisz to jaką energie emitujesz. Jesteś zakochany i góry przenosisz. Czyli dobra energia ma potężną moc. Widzisz cel i bezwzględnie go osiągasz, szybciej bo nie widzisz przeszkód, widzisz cel! Twoja aura tworzy świat wokół ciebie. Uwolniona bo gdy kochasz nie patrzysz na przeciwności losu. Ile wtedy jesteś w stanie osiągnąć?, ile pokonać wstydu i nawet wmówionej godności,  Co wtedy emitujesz? To nie jest emisja w próżnię. Emocją emitujesz energię, zapisujesz w atomach informacje.

Ludzie którzy realizują swoje myśli są często zaskoczeni tym faktem- mówią chciałem i mam! A pytani co myśleli odpowiadają, że nic, nic nie negowali, chcieli tego i po prostu tak się stało. Zaprogramowali przestrzeń – atomy w zaprogramowany sposób zaczynają łączyć się ze sobą. Dziwi mnie ograniczoność naukowców, którzy odsuwają ten czynnik działania w teorii ogólnej całości, albo wiedzą o tym jednak utrzymują ludzi w nieświadomości. Przecież sami się tej emisji poddają nie wiedząc czym sami są? Być może takie badania już są prowadzone w jednostkach wojskowych, spodziewam się tego.

Atomom należy zaufać, są Boskie, same o nas zadbają nawet gdy nie pomyślimy o nich bo również jako organizmy myślące lub przechowujące dane mają kod przetrwania. Gen zakodowany w dziejach ludzkości na PRZETRWANIE. „Nie rób nic a i tak przetrwasz, zadbamy o Ciebie”.  Człowieka ukształtowały czynniki rozrodcze, więc najtrwalej zakodowane, pre-kody, więc wnioskuję, że złożoność jądra atomowego jest nieskończona. Bo chyba nie nabywamy tylko podczas dorastania informacji o życiu. Ale eksperymentować na niemowlakach?

Naukowcy powinni być ciekawi nowego, ale też pokorni. Może odkryją tajemnicę wieczności? Zmienimy genom…czegos? Jak?…

Naukowo to brzmi tak:

To inteligentna struktura jako całość, najpierw koduje następnie przystępuje do działania. Jeśli nie ma „przeszkód”, czyli ładunku zwrotnego, na efekty działań będziemy czekali określony czas i się uformują. Ingerujemy siłą na fizyczność atomu w celu otrzymywania „sztucznych” nie przyrodniczych rzeczy. Podporządkowują się nam. Traktujemy je jak budulec, podczas gdy one same w sobie są budulcem. Czy kodowanie naturalne – czyli wpływanie na zawarte informacje w atomach metodami powtarzalności (database) (które przecież naturalne nie jest w istocie, bo jednak laboratoryjne) musi być „humanitarne”?

Czy istnieje sposób takiego taktycznego „humanitarnego” sterowania budową z atomów, kodowaniem atomów? Jądro ulegnie zaprogramowaniu, tak by zmieniło swoją dotychczasową rolę względem otoczenia naturalnego. Z jakimi zagrożeniami lub cudownymi efektami? Zatem istnieje możliwość wpisu odpowiedniego programu w jądro. Pytanie brzmi: cały program czy jego składowa? Jak to IBM wymyśla, czyli metody komputerowe „0” i ‘1”.

Wynika z tego, że my programujemy rzeczywistość, a rzeczywistość programuje nas do kolejnego programowania. Bo efekty wielu działań, np. test bomby, to reakcja nie dająca się przewidzieć w latach. Zależy wszystko od strefy klimatycznej, intensywności natężenia pola magnetycznego itp. jeden atom z zapisem będzie go reaktywował. To nie jest myśl, to jest działanie.

Dziedziczymy geny to znaczy dziedziczymy oprogramowanie. Cos takiego jak Wirusy – jakże analogiczna historia. Przecież to w myśli powstają nazwy, nie biorą się znikąd. Analogicznie tworzymy nazwy ze struktur świata nam niewidocznego, a funkcjonującego. Nie znamy materii, a prowadzimy zatrważające eksperymenty. To nie sensacja – to fizyka.  „Chcecie” budować z atomów to poznajcie najpierw materiał budowlany.

Chcę aby to zrozumiało nawet dziecko.

 

 

PIERWSZA TEORIA W 3 CZĘŚCI. (spisana 16.11.2006)

Dziwna teoria.

Tlen posiada właściwości aktywności neurologicznej w mózgu. Co o tym decyduje? Dlaczego oddychamy tlenem? Dlaczego w strefie tlenowej występuje taka różnorodność organizmów? Ruch, skala, ściskanie, obrót, + siły do tego odwrotne, przeciwstawne. Napęd i wyczerpanie. Można jedynie ten stan spowolnić, lub przyspieszyć. Jeśli wszystko ulega wyczerpaniu, przejściu z jednego stanu w drugi, to MUSI ISTNIEĆ INTELIGENTNA FORMA PRZYSTOSOWAWCZA. Choćby najmniejsza. Jak długo żyje atom? Zatem musi bardzo szybko się przystosowywać, a co jeśli warunki wydłużają się w czasie? A to, że atom zbiera kody. Inteligencja atomu, nie jak ludzka, ale impulsy elektryczne. W myśl tej teorii, Czy można dać życie innej planecie? Tak ale tylko człowiek to potrafi za pomocą narzędzia mózg. Twórczego narzędzia! Dlaczego? Wyjaśnię.

Czy można dać „Nowe życie formom budowanym z atomów?” Skoro te w nowych warunkach zawsze się przystosowują. W skali makro potrzeba by wiele wysiłku, ale pod mikroskopem prościej. Działamy na pierwiastki, siłą je zmieniamy w gazy, tlenki, bomby, tworzywa, substancje i inne. Czyli ich inteligencja przystosowuje je do nowych warunków? Czy one giną? Czy się na to godzą? Na siłę. To nie są odkrycia, to człowiek wymusił. Coś wykonując. Coś co jest przekaźnikiem, warunkiem istnienia i przemieszczania się najmniejszych inteligentnych ‘coś” – atomów. To pole przyciągania wokół niego i w nim. I materia dalsza. W takich momentach myślowych czuję zawsze ten sam respekt przed potęgą mądrości stworzenia świata – przetwarzania świata. Tak jakby udowadniać istnienie Boga – inteligencji. Bo tylko tutaj atomy wykształciły zdolność formowania najinteligentniejszych organizmów żywych – ludzi. Inteligencja uczy nas przystosowywania się do coraz to nowy warunków, uczy odruchów – krótko terminowość przystosowawcza (kodująca) plus czynnik przetrwania – długoterminowość. Dwie jakby przeciwności, wymiary kodowej rzeczywistości. Co to  takiego?  Co je zakodowało i co tym steruje? (o tym dalej). My ludzie uprzywilejowani, światli możemy zamieszkiwać wszechświat prędzej czy później. I czynią pozornie niemożliwe możliwym i realnym.

Teoria uproszczona:. Atom to najmniejsza „inteligentna forma z której powstał wszechświat. To zapewne byłby Bóg. Ale atom jak wcześniej wnioskowałam musi wiedzieć co chce stworzyć, jest zatem zakodowany. Musi istnieć materia z której i w której tworzy. Co? Jest tylko jedna odpowiedż, TEORIA WSZYSTKIEGO I NICZEGO – TEORIA OBROTU – tego co jest *********** Gdzie nic wcale nie jest niczym. Gdzie obrót nie musi być kołem i nie musi się stykać, jest tylko informacją krążącą i powracającą. Wystarczy, że się ociera jak spirala.

Teoria być może „de ja we”, teoria reinkarnacji, teoria telepatii, teoria wszystkich niezbadanych dziwności, a przecież hindusi są mistrzami, zawsze byli, wiele lat temu. Wirujemy w magnetycznej czasoprzestrzeni koniecznej do? Zaraz opiszę. Jeśli tak w istocie jest to potrafimy stworzyć do pewnego stopnia coś myślącego, jakiś organizm. Ba! Już sztuczna skóra i sztuczne przechowywanie jest stwarzaniem organizmów. Nie mówię o klonowaniu. Robactwo wzięło się z naturalnej zakodowanej potrzeby przeistaczania, produktu w jakiejś skali. Dlaczego wszystko się przetwarza i obumiera? A inne „martwe” rzeczy są wieczne? A czasem coś co ma umrzeć jednak nie jest kodowane, i zachowuje trwałość? Wszystko do pewnego stopnia, a jeśli sztuczne, to do stopnia skali i naszego poznania. Powracając do nanorurki, otrzymamy doskonałą symetryczna formę zbudowaną pod wpływem działania powtarzających się cykli dostosowawczych, tak długo, aż sama zacznie myśleć, na kształt przestrzeni i warunków otoczenia (w uproszczeniu). No bo przecież chcemy ją mieć, nowo stworzoną jak Frankensteina, to zakodujmy ją. Przyuczmy. Inaczej ona wciąż będzie się miotała w poszczególnych etapach rośnięcia, I powróćmy do wierzeń ludzi sprzed tysięcy lat. Ja wracam moimi współczesnymi wnioskami. Człowiek przetrwa wszystko dzięki zbudowanemu w nim komputerowi – mózgu.

To nie jest teoria wsteczna! To obrót. Ekosystem jest obrotem, przystosowawczym. Zresztą nie mogło by istnieć życie skoro wszystko się zmienia przechodząc z jednej postaci w drugą. (odsyłam do artykułów na ESLN.pl, o hibernacji i innych szerzej rozwijających te myśli) To jest czynnik życia już człowieka! Gdzieś ta inteligencja postępowa pozostaje po śmierci. Jest przechowywana! Nie tylko w pokoleniach. Materia magnetyczna, wciąż i wciąż wirująca przechowująca dane, zakodowani wsysamy tą inteligencję, rozwijamy się wciąż bardziej i bardziej, uczymy. Na pewnym etapie dorosłości przyswajamy więcej, samodzielnie! Dlatego człowiek dokonuje coraz więcej odkryć wnikając coraz głębiej w materię. ************* {Co ciekawe- ale to nie temat pracy-wnikamy w najmniejsze składowe.} Powód? Kierunek – myśli. A przecież już Kartezjusz to wiedział, wiele inteligentnych dam średniowiecza też, (literatura) Arabowie wiedzieli!.

Co za tym idzie? WIĘCEJ DAJE WIĘCEJ. Inteligencja się rozrasta, a im więcej tym większy przyrost i tempo.

Jednak człowiek nie wznosi się na żadne wyżyny, jednostki wybitne pojawiały się setki tysięcy lat wstecz i obecnie. Reszta jak zawsze, ten sam poziom, tylko otoczenie się zmienia, obrazki i czynności. Ale duchowy mechanizm stoi w miejscu. Zjawiskowa interpretacja inteligencji? Prawda? Może ktoś już to przede mną napisał, nie wiem. Życie przyspiesza, skracając życie człowieka bo taka jest twórcza zależność?. Bo sami stwarzamy zanieczyszczenia, jednak coś zmusi nas do przetrwania, do przystosowania –inteligencja, czyja? Wciąż interesuje mnie budowanie z atomów, ale stawiając im świadome warunki. Narzucone, ale świadome. By zaobserwować świadomy rozrost ich inteligencji – przemianę ich otoczenia. Czy to możliwe? Tak.

Nano’ – ta technologia wymaga czegoś więcej, pewnego rodzaju wyprzedzenia, mamy do czynienia ze zjawiskiem przerostu ucznia ponad mistrza – świadomego. Przerostu wygenerowanej tkanki mózgowej nad materią z której powstał.

Czy to jest przerażające? NIE!!! Do tego jesteśmy uprawnieni i stworzeni, ten moment musiał nadejść, by dokonało się dzieło. Jakie? Może to my ludzie mamy zebrać wszystko do kupy i stworzyć naszego kochanego stwórcę? Zabawna teoria prawda? Sama mi się nasunęła, jakby głos zza ramienia. To nie musi być dosłowne, może chodzi o jakąś nadzwyczaj potężną przemianę czasową. Nigdy mnie to nie interesowało, spisuję to tutaj i teraz, owszem zawsze byłam wrażliwcem, widziałam i rozumiałam więcej w otoczeniu. Ale własne poszukiwanie spokoju, oderwanie od pędu świata, medytacja, to wprawia nas w dziwny stan , coś pcha nas do przodu – oczyszcza, do dobrego, bo dobre daje dobre, prawda? Ciekawe, że każdy mój znajomy , który wyjechał medytować, po wielu niepowodzeniach, bałaganie życiowym, wrócił i zaczął karierę! Robi nadal!.

My nie znamy przyszłości, my ją stwarzamy, na „życzenie” jakiejś inteligencji [samo-wytwarzanej]. Czy ona ma cel, czy nie ma, tego się nigdy nie dowiemy, albo sami załóżmy jakiś cel. Zadziwiające jest, że nie wszyscy ludzie są światli, niektórzy bardzo prozaiczni. Dlaczego? Może ta teoria jest błędna?

Szukam czegoś więcej, bo tego mi brakuje w tej nauce. Czuję jakąś złą abstrakcję ograniczenia. Pewnie, że nie znam szczegółów całej tej technologii. Szukam czegoś co tchnie życie” w sztuczny organizm. Coś co rozwinie najmniejszą inteligencję, którą zdolni będziemy obserwować i czuć. Ktoś wykrył nano-organizmy – coś tam w TV widziałam. Wszyscy są zaszokowani, nie wieżą? W co? Przecież na tym polega rozwój inteligentnych form żywych. Przetrwanie. Przetwarzanie materiału. Dostosowujących się do nowych warunków „przyrodniczych”. Myślę, że to bardzo ważne zjawisko ewolucyjne, które musi wystąpić i występuje od wieków. Dobrze, że to zaobserwowano. Ale to mnie nie interesuje.

Nie interesuje mnie też stworzenie świata, ani tajemnice świata, Cieszę się tym co mam, cieszę się moim talentem. Ale zmieniam się, mój mózg się zapewne rozrasta, przenosi na różne płaszczyzny świadomości. I nie są to czynniki tylko zewnętrzne. To zatem jakie i skąd się biorą? Masz postawione zadanie i szukasz dla niego rozwiązania. Ja postawiłam sobie zadanie, konstrukcja nanotechnologiczna. Szukam zatem rozwiązania. Znajduję. Magnetyzm, tworzy układ łączący, przekaźnik, przyciąganie. Pamiętam eksperyment w podstawówce, na tafli wody kładziemy dwa koreczki – przyciągają się. Podobne przyciąga podobne. Wahadełko nad dłonią wyraźnie obrazuje naszą energię ciało – oczy. Każdy może mu nadawać obroty jakie chce, lewo prawo. Śmieszą mnie wróżki, które upatrują w wahadle odpowiedzi, bo to my stymulujemy upragnione wibracje. Nie wierzę w horoskopy, duperele, wróżenie, nie wierzę, że to mamy zapisane i nie zmienimy tego. Mamy zapisany rozwój i postęp i przetrwanie, ale nie los! Bo zależymy od otoczenia, które na nas wpływa.

Magnetyzm przyciąga podobne formy inteligencji, Spokój, pewność, zaufanie, medytacja, tlen, jakże proste czynniki dostarczające informacji. Znów powiem –Boskie. Od dużej ilości przyciąganej energii kręci mi się w głowie, od nadmiaru nauki i wiedzy również, mózg w naturalny sposób to kontroluje, nie przeładowuje nas informacjami. Dlaczego? (akurat leci film w TV – romans z Warrenem Beaty, Anette Bening mówi: „ Mózg to komputer, od nadmiaru informacji zawiesza się”). Czy mamy określony czas na poznanie, dokonanie dzieła? Dlaczego nie można szybciej na zawołanie, tylko pokonujemy poszczególne etapy. Pewne myśli materializują się w swoim tempie. Czy możemy wpłynąć na ich szybsze materializowanie? Czy zmieniając fizyczność atomu – szybciej będziemy sterować zjawiskami? Czy tylko wyuczenie daje szybki postęp? Czy rozwój połączeń neurologicznych mózgu jest wysiłkiem do jakiego wielu nie dąży? Lub nie może? Nagle zaistniała w mojej głowie myśl o komunikacji, przestrzennej, zawieszonej, z punktu a do b. Coś jak w filmie „5 element”, ale film to bardzo daleka przyszłość.

Jeśli materia magnetyczna nie jest do ujarzmienia, to pojazdy muszą być wyposażone w inteligentne „organizmy” – atomy,  utrzymujące poziom. Bo również prędkość nie ma tu znaczenia, (na tym etapie idei) chodzi o „wejście” w materię w punkcie a i „popłynięcie” nią do punktu b. Jak to zrobić? Czy temperatura ma znaczenie? Jak stworzyć magnetyczny anty-magnes w skali ziemia obiekt. Czy przepływ materii magnetycznej musi być obrotem poprzez te dwa punkty? Czy satelity mogą utorować drogę magnetyczną? Powstaje pytanie jak w nią wejść i z niej wyjść jako pasażer. Czy trzeba użyć siły? Bo to paradoks. Aby wyjść z atmosfery trzeba takiej siły użyć. Ale czy można inaczej? Pokonujemy tą materię siłą, rakietami, silnikami, napędami, owszem wykorzystują naturalne właściwości przyrodnicze, elektromagnetyzm itp., Czuję oczywistą przyszłość magnetycznych pojazdów.

Taki jest kolejny etap rozwoju, jeśli trzeba stworzyć miniaturę ziemskiego klosza aby lewitować moim pojazdem jak w kosmosie, to taki etap też jest chyba właściwy. I nie myślę o betonach, plastikach, magnesach i innych instalacjach torowych. Przecież chodzi o spotęgowanie tej siły, zagęszczenie materii oddziaływającej. Klosz kodujący to TLEN (o tym więcej a artykułach na esln.pl)

Ach ta Nanotechnologia. Jestem co najmniej ucieszona. Jeśli nie materią „klosza” to materią nowych materiałów. Czy ja wierzę w UFO? Nie. Nie wierzę, nie pasuje do mojego światopoglądu. Jednak istnieją dwie pozorne możliwości takich bytów. Jeśli atomy są inteligentne to potrafiłyby stworzyć gdzieś tam formy inteligencji; lub druga, jeśli wyobraźnia stwarza obrazy, koduje atomy to stworzy i ufoludka. Dla mnie to fantastyka, a nie lubię fantastyki. U nas rządzi tlen więc tam gdzie jest tlen, możliwe. W moim istnieniu przeszłość i daleka przyszłość tak ogólnie nie mają znaczenia. Jestem tu i teraz, stwarzam siebie, przeszłość nas spowalnia, cofa odbiera wiarę, odkodowuje atomy, przyszłość koduje na nowo, kształtuje wszystko nowe. Oczywiście w tej teorii obrotu, jest wiele pośrednich czynników jak siła, kierunek, masa odległość, skala. Staram się jednak skoncentrować na celu, nie rozdrabniać niepotrzebnie.

WPŁYW POLA MAGNETYCZNEGO NA ROZKŁAD ATOMÓW na ich inteligentne Kodowanie, jest niewątpliwy.

PS:. Jeśli wysunąć hipotezę, że mną sterują inteligentne atomy bo przecież myśli same nas nachodzą, „coś” popycha nas dalej, to znaczy, że my mamy zadanie sterowania przyszłością. Są ludzie myśliciele i ludzie siła robocza, a jeśli tak jest w strukturach atomowego oddziaływania wzajemnego? Myśliciele i nosiciele? Jeśli jakiś atom jest „inny”?  Jeśli tak się dzieje to jesteśmy formami inteligentnymi innych form inteligentnych, to zatem działamy na ich podobieństwo. Jak działa komputer? Jaką miał skalę, a jaką ma teraz. Czy analogia jest mylna? Coś mi się wydaje, że nie. Czy skala nano, da się przeskalować wraz z nowymi własnościami? Tak. Co zacznie się dziać pod kloszem, a może klosz to ma być zagęszczona materia magnetyczno tlenowa, albo niemagnetyczna, i tylko tlenowa, – Ja tego nie wiem To mnie przerasta. Ale skala ma znaczenie. Bieguny maja znaczenie. Wykształcenie nowych organizmów, samoistne lub przez nas zakodowane. Są takie zjawiska jak materializowanie myśli czyli rzeczy materialnych, pieniędzy. Wielu bogatych mówi,- „zawsze chciałem być bogaty.” To nie przeznaczenie ale kierowanie przyszłością, wg zasad czasowych materializującej się substancji. Ale skoro można wszystko wymyślić, mamy dar tworzenia, to dlaczego takie „niskie potrzeby”?. Błędna humanistyczna hipoteza. Mam inną aczkolwiek lekko fantastyczną czego wolałabym uniknąć w tej pracy.

Być może w wyniku ewolucji, dojrzewania, rozrastania się inteligencji, przetwarzania poszukiwań czy co tam jeszcze, utraciła (ta atomowa inteligencja) kontrolę nad stworzonym człowiekiem, teraz musi zaspokajać jego potrzeby by zaspokoić swoje. Chęć przetrwania i osiągnięcia celu. My taki mamy i jak widać atomy też taki mają. Lub też dążność do entropii jak wyczytałam, powoduje, że równoważą ja nasze „potrzeby”. Dobieramy się do siebie, odnajdujemy jako jednostki inteligentne, przyciągamy się jeśli jesteśmy sobie potrzebni. Dobieramy się do najmniejszych składowych w badaniach. Ale dobraliśmy się do prawie najmniejszych części materii, czerpiemy z czegoś informacje, nie z głowy! Tylko poprzez nią. Wszystkie odkryte zjawiska mają służyć powiększaniu i powielaniu, to oczywiste. My stanowimy materię wszechświata.************* (czytaj wcześniej). Myślę, że budowanie z atomów wymaga posiadania tej właśnie świadomości tej teorii. Bo wiele rzeczy mamy wmówione i wpojone, to że kobieta nie umie, żyć emocjonalnie bez mężczyzny to tylko teoria przekazana w genach. Możemy być istotami całkowicie inaczej żyjącymi niż teraz. Zdaję sobie sprawę z mojej niewiedzy biologicznej, fizycznej i chemicznej itp. Lecz ekosystem jest obszarem zamkniętym w „kloszu”. Tylko nikłe oddziaływania słońca i reszty wszechświata docierają do nas, abyśmy mogli badać. Szukając teorii obrotu i skali znajdziemy jakieś odpowiedzi, logiczne i dające nowe rozwiązania. Kiedyś nie myślałam w taki sposób, nie napisałabym ani jednego zdania, byłam mrówką w mrowisku. Nie miałabym nawet śmiałości tak pisać. Ale zbiegi ostatnich kilkumiesięcznych zdarzeń, są jak reakcja łańcuchowa. Mam cel, dlaczego taki powstał? Nie wiem. Szukam rozwiązania i znajdę. Z perspektywy czasu widzę, że miałam w życiu dużo różnych zajęć, celów zawodowych, kosmetyki, wizaż, grafika. Można się było w nich rozwijać. A może nie? Zawsze jednak przewijał się temat techniczny, samochodowy, już nie samo zainteresowanie techniką, ale radzenie sobie z nią. Jak zepsułam magnetowid 20 lat temu, to go rozkręciłam i skręciłam, poszukiwanie mnie rajcuje. Studia architektoniczne o których nigdy nie myślałam, nigdy nie zaświtała w mojej głowie taka myśl, czysty przypadek? Ale okazały się teraz bardzo potrzebne. A jeszcze wcześniej narysowałam fabrykę Franka Lloyda Wrighta. Coś mną w życiu kierowało? Kieruje? Kody się uaktywniają i są jak znaki?

Zbaczam i bach, znów jestem na tej samej drodze. Wszystko zmierza w jednym celu? Moich ambicji, czy czegoś co mam zaprogramowane? Bo czasem się dezorientuję, a raczej to czas przeszły bo teraz skoncentruję się już na tym. Czy dopiero z czasem widzimy cel? Bo od dziecka coś w sobie nosimy – cechy charakteru. Wiele kodujemy owszem, ale charakter mamy dany z kosmosu. Te pytania, aż tak mnie nie nurtują, spokojnie zobaczę co i jak będzie. Cieszy mnie moja rosnąca świadomość, choć martwi brak wiedzy.

Materia magnetyczna czy cokolwiek zwał, ciągnie nas lub kieruje nas ku czemuś w skali nano’ jak i w skali big makro. W jakimś rytmie i równowadze zależnej. Po co? Dla zabawy? Co to takiego, skoro pędzimy w poszukiwaniach. Mamy kolejne narzędzia do przetestowania, i stworzenia nowych genialnych projektów. Nanotechnologia. Dla zabawy, chęci zysku, dla zaspokojenia ambicji, dla spokoju rodzinnego. Hodujemy nowe pokolenia bo umieramy, wyczerpuje się nasza materia my jako siła robocza – umysł? i stwarzane są nam warunki świadomości, dobrobytu by pielęgnować nowe mózgi. Wrr jak to strasznie zabrzmiało. Bo być może wszystko się powtarza. Ktoś zamieszka na innej planecie, zasieje ziarno i zacznie od nowa jako Bóg.

Mam odpowiedź i program, i czekam teraz na efekty.

PS: właśnie jest koniec filmu, który leci w tle: Anette mówi do Warrena: „Wszystko jest możliwe prawda?”

Ale spasowało

 

POLE MAGNETYCZNE TO JEDYNA MIARA WSZECHŚWIATA, IM MNIEJSZA SKALA TYM WIĘKSZA MOŻLIWOŚĆ MANIPULACJI – KODOWANIA. (BO NAJMNIEJSZY ATOM TO ZMIANA JEGO FIZYCZNOŚCI TEŻ!!! CO NIE JEST MOŻLIWE W SKALI POŁĄCZEŃ ATOMÓW PONIEWAŻ POŁACZYŁO JE SWOISTE DNA),  TYLKO WZGLĘDEM POLA MAGNETYCZNEGO OBSERWUJEMY ZJAWISKA FIZYCZNE. CZYM JEST CZAS? CZAS JEST DROGĄ KODOWANIA. TO JEDYNA FUNKCJA CZASU. CHCIAŁOBY SIĘ RZEC – MIARA WSZECHŚWIATA!

ZATEM ZACZYNAJĄC OD CZASU, POPRZEZ MAGNETYZM – ZOBACZYMY WSZECHŚWIAT.  TEORETYCZNIE BO MY LUDZIE KRÓTKO ŻYJEMY. ALE W JEDNYM ATOMIE ZOBACZYMY TO ZJAWISKO.

MÓZG TO DZIWNY TWÓR.

 

KONIEC – rozpoczynamy projekt ESLN.