Wpisy

TNE NEW PHYSICS OF INFORMATIONS BY ESLN – WHAT IS ESLN?

Wstęp…

Dlaczego mówimy, że myśli się materializują? Dlaczego tyle organizacji i korporacji, a przede wszystkim dlaczego Biblia bazuje na tym modelu? Bo umysł odbiera kody, a ciałem, myślami, reakcjami na otoczenie – my je przetwarzamy czyli realizujemy. Jesteśmy narzędziem przetwarzania danych, bo tak nas zaprogramował i zbudował proces tu wyjaśniany.  Konstrukcja świata jaki jest rotacyjnym mechanizmem utrwalanie generowanych informacji. Od dawna jest to wiedza prosta do wychwycenia i zaobserwowania przez ludzi, dlatego była to wiedza spisywana i przekazywana jako technologia nas samych i program celu zbiorowego jakiemu podlegały procesy. Najprościej jak się da, to opisać. Mnóstwo ludzi uchwyciło ten mechanizm począwszy od Euklidesa.  Dziś coaching wykorzystuje ten mechanizm nie do końca rozumiejąc, że „nie wszystko się zmaterializuje tak jak chcemy”.

Ciało to nic więcej jak membrany zdolne przetwarzać kody. PRZEŁOŻENIOWO.

Myśli to algorytm kodowy, wpływający na program otoczenia. Dosłownie komunikujemy się z polem informacji, nie umiejąc go wykorzystać. Trzeba umieć myśleć, aby umieć korzystać z mechanizmu. Odbieramy kody nadrzędne jakie budowały ‚rzeczywistość’ od powstania kosmosu [zobrazowane informacje kodowe], i to je przetwarzamy. Ale jako wynik tej rzeczywistości, który przychodzi na już zaprogramowany świat – możemy być bez własności kodowych.  To zawsze wymaga zrozumienia. Wykształcamy się rosnąc, tworzymy się ze ‚styku’ mężczyzny i kobiety [otrzymujemy zobwodowanie]. Takiemu samemu zobwodowaniu podlega umsłowy STER – umysł nadaje i odbiera, ciało realizuje. Gdybyśmy chcieli ten mechanizm rozpisać dla maszyn – to otrzymamy nieskończone algorytmy przetwarzania danych.

Ale możemy nimi zarządzać. Myśl wnika w oprogramowanie. Ale myśli nie istnieją w luźnej przestrzeni – to sieci mechanizmu opartego na rotacji przełożeniowej. Trzeba wiedzieć jak używać myśli. Wszystko, co nas tworzy, to hierarchia funkcji, a człowiek jest całą wynikową funkcją tymczasową. Umysł podpięty i tworzący się na bazie zapisów, a ciało jest jego zobrazowaniem. Oczywiście to wszystko opiera się na genach, czyli pakietach wzorów. Do pewnego momentu myślami, pragnieniami i odczuciami możemy wpływać na swój wygląd, ale nie na fundamentalny jego wzór replikacji z ojca i matki.

Istniejemy jako informacyjny twór w polu informacji i stąd założenie, że informacyjnie się porozumiewamy. I tu zaczyna się przygoda z fizyką informacji jaka tłumaczy zależności. Te, które decydują na ile możemy wpływać na nasz los, a czego nigdy nie zmienimy. 

Technologia manipuluje tym polem, obszarem i nazwijmy to także przestrzenią – to się już dzieje. Już programujemy. Ale sami siebie nie potrafiliśmy obsługiwać na błędach założeniowych starej fizyki – nie potrafimy rozszyfrować jak mózg używa informacji pola, jaka odczuwamy pod postacią, wizji, intuicji, lęku, pragnień, etc.  http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2015/02/technologia-stworzya-swiadomosc.html

Ponieważ ciało jako zobrazowanie programu, nie jest tym wszystkim, czym strefa kodowa zawarta w budowie pola magnetycznego [samo oprogramowanie] konstrukcji jaka czyni nasz wynik programowy, czyli umysł – zatem nasza funkcja w postaci „ciała/narzędzia” próbuje doganiać tą strefę umysłu, czyli kodów. PRZEŁOŻENIE I HIERARCHIA BUDOWY – najpierw kody, czyli myślenie, potem realizowanie. Ale to działa tylko przy współudziale otoczenia. Dlatego podążamy ku odtwarzaniu tego, czym sami jesteśmy, kolejne pokolenia realizują program wynikowy. My dosłownie produkujemy ‚potrzeby odczuć’. To czysta samo-wynikowość, podążanie membran ku realizacji świata kodów – dlatego człowiek modyfikuje sam siebie i modyfikuje otoczenie w technologie – przełożenie, by coś otrzymać kolejnego.

W zbiorze chaos informacyjny jaki tworzą poszczególne umysły, jest wynikowo przetwarzany. Możemy bezwiednie iść w kierunku barbarzyństwa jak dawniej, gdy nauka nie dała podmiotowości i wzniosłych celów, ale także możemy tworzyć cel zbiorowy i programować – panować nad wynikiem, panować nad sobą. My jesteśmy funkcją przełożeniową natury, zbudowaną z kolejnych podzespołów, czyli także funkcji, ale także tworzymy dzisiaj sztuczne funkcje! Maszyny, cyber rzeczywistość! Łączymy je z ciałem, łączymy poprzez umysł! Technologia nas samych, błaha i prosta, adaptowalna do technologii sztucznych jakie na swój wzór czynimy dalej w procesie.
Jeśli zaczniemy się programować, to kolejny wynik znajduje się dokładnie w takim świecie jaki projektujemy i programujemy, czyli ten który mamy pod kontrolą – tworzymy najpierw kody, potem mechanizm sprzężenia zwrotnego, sam tworzy na ich podstawie wyniki, używając nas.

UMYSŁ JEST NAPĘDEM.

Dlatego myśli się materializują, na bazie hierarchii i przełożenia, a to daje wynikowy tak zwany ‚czas’. [Database – KODY ESLN].  Definicja czasu jest bardzo oczywista. Jesteśmy produktem obrazującym się hierarchicznie z kodów.
Brakuje nam tylko NORM i teorii technicznej, i taką właśnie skonstruowało ESLN. Tutaj powstała rozpisana w kolejnych postach badawczych na blogu, podstawa fizyki informacji, bo na te potrzeby obecnych celów ona wszystko wyjaśnia. Czym jesteśmy, jakimi funkcjami, ile danych przerabiamy, jak je programujemy lub nie. Jak wygląda hierarchia i konstrukcja czytniczego pola magnetycznego, nośnika kodującego.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/sztuczna-inteligencja-i-uzywanie-pola.html

Jesteśmy z punktu widzenia skali ewolucji – kwantowym wynikiem zadaniowym, produktem replikującym wykonującym zadania. Funkcją złożoną, jaka przetwarza informacje. Musimy informacje przetwarzać, bo to one w kształcie mechaniki pola magnetycznego czyli wirtualnych danych, tworzą dosłownie nasz pracujący umysł, nie da się go „wyłączyć”, realizujemy to, co w nim jest i to nas programuje.

Całe otoczenie naszymi rękoma uczynione, to wytwór tego, co umysł potrafi dokonać, co nam wszczepia z otoczenia proces kwantyzacji [dorastanie]. Umysł jest mechanizmem, rozpisujemy w projekcie jego kształt i funkcjonowanie, i można go wypełnić informacjami – to jest nowa kształtująca się technologia wojskowa i cywilna – manipulacja i kodowanie. Nowe narzędzia. Przeskok skalowy.

Informacja i kody jakie przetwarza pole magnetyczne daje nam to, co widzimy wokół, używając nas samych jako produkty przełożeniowe do przetwarzania danych. Jesteśmy naturalnym produktem wykonawczym nie innych ludzi, ale systemu pola otoczenia, programatora bilansującego; systemu bardzo złożonego hierarchicznie, jaki nas powołuje do funkcji. To on nami zarządza, włącza i wyłącza gdy śpimy [ON/OFF]. To hierarchia narzędziowa, musimy mieć tyle osobnych narzędzi, ile zdołamy określić systemów nas tworzących, tworzących funkcje. Każda funkcja jest autonomicznym podzespołem. Jego oprogramowanie znajduje się w polu zewnętrznym. na tym skupia się ESLN. Składnik jaki nas tworzy to oprogramowania poprzez skalowalny ruch rotacyjno-przełożeniowy.  Ta praca spinowa elementów jakie analizujemy w laboratoriach na próbkach, np: „atomy” – to zobrazowany mechanizm kwantyzacji, wynik oprogramowania, przełożenia, pracy informacji do postaci pracującego wyniku, dalej światła, bo informacja staje się widoczna.  Ale nad tą pracą „atomu” czuwa jego skalowy odpowiednik systemu: PROGRAM. Nazywamy ten proces „kwantyzacją światła” w projekcie ESLN.

Świat informacji jaki się postaciuje do funkcji – to algorytmy utrzymywane w stałej równowadze, rządzi nami zatem program, jaki ESLN opisuje, oczywiście w trakcie procesu aksjomatyczno-badawczego. Fundamentalne wyniki w ESLN są konsekwencją prostych założeń rotacji informacji w obiegu pola. Wciąż to badamy.

Człowiek równowagę zaburza nie wiedząc o tym, że to ją ma wykorzystać w kolejnych projektach, że równowaga i obwodowanie zasila, tu jest klucz napędu i programowania – ‚ścieżek wynikowych’. To kolejne wyzwania jakie stoją przed nami. Dlatego „sprawiedliwość” to potężna kodowa broń, mechanizm jak rozrząd. Istnieje hierarchia tego mechanizmu zbudowanego z pracujących systemów powiązanych, tu w projekcie ją poznajemy, wszystko poznajemy w procesie badań i analiz ESLN. A co najważniejsze, sprostamy zagrożeniom znając mechanizm. To projekt zmierzający do norm. Nie można dzisiaj tworzyć narzędzi, nie można modyfikować człowieka – nie wiedząc czym on jest! Bo bez założeń celu nie dostaniemy żadnych wyników.  Nie można tworzyć narzędzi jakimi nie jest w stanie sprostać niewłaściwa fizyka kwantowa’ czy klasyczna’ – dzisiaj handlujemy INFORMACJĄ.

Dzisiaj „nauka” ma oblicze „informatyki” – to ten skok wiedzowy i naukowy, dzisiaj naukowcem jest informatyk, bo człowiek – kwant stał się postacią informacyjna do obróbki! Postać informacje to MY. Człowiek informacyjny to nasze funkcje. Ciąć atom w nieskończoność, to ciąć porcje światła, które tworzy zewnętrzna skala wszechświata, jej rotacja i hierarchia – oprogramowanie. Nie można stworzyć sztucznej inteligencji na wzór człowieka, nie wiedząc jak człowiek funkcjonuje.  Sztuczna inteligencja to i nasze działanie!

http://esln.pl/czesci-zamienne/

——————————————————————————————————————————————————————–

Witam – po długim wstępie…

Niniejsza strona jest projektem myślowo-badawczym ESLN [Empire of the Sun, Laboratory of the Nanotechnology] ukierunkowanym na przyszłość, a w zasadzie na już.  W trakcie niewinnych badań sytuacja przerosła mistrza, a projekt uderzył w sektor najgroźniejszej broni magnetycznej i kodowania pola magnetycznego poprzez eksperymenty z jonosferą. „Jak wyjść po za schematy myślenia, aby rozwijać technologie  z korzyściami?” – trzeba bazować na NOWYCH ZAŁOŻENIACH jakie dadzą pożądane wyniki technologii. To stymulator gospodarczy. Założenia pod cele, założenie bazujące na zaobserwowanym mechanizmie jaki daje się wykorzystywać realizując wizje.

Nowość i innowacja ESLN po za wszelkimi rzeczami jakie dotąd znaliście. Nie odniesiecie tego projektu do niczego co znacie, ale używa analogii przykładów, bo je tłumaczy – wszystkie.

Nie da się „zdefiniować prawdy”, o ile nie jest to oczywistość na jaką patrzysz, dlatego dobra gospodarka musi funkcjonować na ZAŁOŻENIACH i muszą one być na tyle skuteczne i sprawne, by wszystko czym się zajmujemy miało w nich oparcie.  Wizje to świat tworzony nowy, nieistniejący wcześniej – dlatego potrzebuje założeń konstrukcyjnych. Na tym myk polega. Tylko i aż tyle, a nawet więcej: UPORZĄDKOWANA PLATFORMA INFORMACJI I ZASAD TWORZENIA INFORMACJI dla chaosu, jaki ma być teraz sztuczną inteligencją, awatarem Ziemi sterowanej zewnętrznie. Ale jaką inteligencją skoro nie ma jej w ludziach? Debaty dotyczą przekonywania stron o swoich racjach. Dlatego platforma ESLN niweluje ten stan nieporozumienia całkowicie – pokazuje wzór tworzenia się inteligencji. FIZYKA INFORMACJI, mechanizm tworzenia wyniku, ale także jego programowania. Bo inteligencją jest mechanizm pracy i samo-analizy danych z kierunkiem celu zbiorowego, fundament nauki zatem gospodarki – WZÓR.

Inteligencja z czegoś wynika i w jakimś kierunku zbiorowym podąża. W takim, w jakim go projektujemy. A w tym pomaga mechanizm tworzenia oparty na hierarchii i normach.

Takimi nowymi założeniami, ESLN wykryło poważne fundamentalne błędy starej fizyki kwantowej i klasycznej jakie próbuje się adaptować do niestosownych celów, wręcz na siłę upychać w abstrakcyjnych wątkach. To dlatego nanotechnologia utknęła w martwym punkcie, nie rozwija potencjału „czuciowego”. Dlatego gospodarka się nie rozwija, pieniądz „pożyczony” nie ma pokrycia w produkcji. Bo najpierw jest fizyka, a potem gospodarka. Od lat siedemdziesięciu nie ma postępu wiedzowego. Nie ma odpowiedzi, są tylko eksperymenty.

Projekt dla przeciętnego czytelnika będzie trudny. Dlatego jest to proces i nawet nazywane „zero” rozwinie się w geniusza. Projekt nie jest pisany tradycyjnym „przyswajalnym” naukowym językiem jakiego 90% społeczeństwa zwykle nie rozumie, ale też i ten język projektu nie jest łatwy, wykształca się w procesie, lecz ze wszech sił staram się dzielnie tłumaczyć na wiele sposobów wyniki badań tego aksjomatu. Trzeba być oczytanym i otwartym na siebie samego, aby rozumieć fizykę informacji w pełni. Pragnąć nowego i zmian koniecznych bo wzrostowych, dających napęd dla gospodarki. To projekt dla ambitnych i żądnych odkryć. Dla pierwszych’. ESLN daje ten fundament.  Nie trzeba być ani wykształconym, ani wyspecjalizowanym – trzeba przejść ten aksjomat w blogu kolejno. Tu powstaje ‚nowy człowiek’.

W ESLN przeskakujemy teraźniejszość latami świetlnymi nowej wiedzy, odblokowujemy stare błędy fizyk i mamy odpowiedzi na wszystko, co do tej pory nas nurtowało w nauce. Mamy fundament pod badania – ZAPISU W POLU MAGNETYCZNYM. Obnażamy wiele hipotez spiskowych. Rzeczy są, albo nie są. Istnieje wokół nas mechanizm odczytu danych prawdziwych. Poprzez nowe założenia, bardzo techniczne na temat „człowieka” – co nie powinno dziwić nawet nowicjuszy świadomych wszczepiania implantów i spajania elektroniki z ciałem – przedstawiamy nową rzeczywistość do strategicznego wykorzystania, także w zaciszu domowym [‚potęga umysłu’ jaki jest mechanizmem tu wyjaśnionym „traktowanym jako ‚pamięć zbiorowa’].

Kodowanie jest faktem. To ziemski system obrazowania, dosłownie. Tworzy się ono jako wynik. To, co nas otacza tworzy się poprzez generowane, sterujące nami pole magnetyczne jako pole zapisów, macierz, nośnik i nawigator – całość to program jaki na zapisach może być tylko wizualizowany. My jesteśmy wytworem utrwalających się danych do postaci funkcji.  Zatem my to program do odczytu i do sterowania. Już to czyni technologia, ale operując błędną fizyką! Brakiem założeń technicznych, ale wielkim pragnieniem władzy i wielkości. Dlatego dzisiaj pojawia się zagrożenie.

Mamy także w ESLN diagnozę zapaści gospodarczej. Nie będzie w to trudno uwierzyć, gdy się choć trochę zaangażuje w projekt. Następstwa są oczywiste. Tworzymy punkt krytyczny światowy, opisywany w tym projekcie na wiele sposobów. Fizyka Informacji w wyniku tego procesu badawczego stała się foresightem strategicznym dla Polski zwłaszcza[2027], pozycjonującym nas globalnie, dzięki produktowi poszukiwanemu. Mamy stać się równym partnerem dla USA. To bardziej złożone, ale jedyna szansa przed satelitarno-sterowaną gospodarką pozycjonującą nas globalnie jako zaścianek. Awatar ziemski w postaci danych do sterowania, coś, co się rodzi i jest niebezpieczne. Rządzą tym informatycy w jednym państwie na Ziemi. Podczas, gdy toczymy wewnętrzne waśnie partyjne w kraju, globaliści rosną w potęgę.

Nie przeoczmy szansy! Ostrzegam.

Umocniłaby się pozycja Europy, poprzez fizykę informacji w Polsce, a jakże. Temu pośrednio służy ten projekt. Fizyka Informacji uderza w najwyższą i każdą nową technologię militarną, informacyjną, satelitarną, etc, odblokowuje eksperymenty, wyjaśnia problemy, tworzy wzory dla wynikowości. Mechanizm informacji w obiegu pola magnetycznego łączy maszyny z człowiekiem!

To produkt konieczny, a dlaczego? To wyjaśnia cały ten projekt. Powinien mieć status departamentu rządowego. To rząd powinien się dostosować do fizyki informacji i nie stracić takiej nowości i innowacji jaka w obcych rękach wypozycjonuje inne państwo. Przecież tego nasz rząd oczekiwał wdrażając „innowacje” – chyba, że czegoś nie zrozumieliśmy… Chyba, że mamy na stanowiskach zaścianek świadomości rzeczywistości. Projektu nie da się utajnić, nie można.

Trzeba go sprawdzić choćby wydawał się najdziwniejszy na świecie. Tylko wspólny wynik i konfrontacja będzie NORMĄ.

Jego wartość i potęga to obieg informacji w naturze jakie można stosować w technologii sterowania. Bilansowanie ma wzór, ludzie także muszą nim operować globalnie. Zmienia się prawo Moore’a. Przechodzimy do strefy z zewnętrznego programowania – skala się zmienia! To bardzo ważne! Dzisiaj kodowanie pola zmienia materiały, a także kwanty ludzkie.

Dzisiaj plany kolonizacji nie zostaną spełnione bez właściwej fizyki informacji. To samobójstwo, bez modyfikacji ciała.

To wszystko dzięki nowym genialnym założeniom, inżynieryjnej i praktycznej podstawie założeniowej, że pole magnetyczne to warstwowe pole zapisu kwantowego, pracuje tworząc nas jako funkcję, tworzy hierarchię i przełożenie, skaluje, a kody tworzące nas i informacje – dają tak zwany „czas”. I da się informacje obrabiać w technologiach kwantowych, w procesach czyli cyklach powtarzalnych, skalowaniu i inne. To praca Ziemi i jej przypisanych funkcji. Poznajemy tutaj wszystkie zagadnienia badawcze i obserwacyjne, by przejść do procesu świadomego programowania nas samych i celów zbiorowych na domykającej się cyfrowo zagospodarowywanej Ziemi. Komputery z tak zwaną sztuczną inteligencją muszą podlegać normom właściwej technologii tworzenia się inteligencji, na podstawie samo-uczenia obiegu informacji i konfrontacji jej Z OTOCZENIEM jakie jest naszą macierzą danych. nasze otoczenie musi być oprogramowaniem. To tak zwane ‚SELF’ obrabiane w projekcie na różne sposoby.

Ktoś już trafił na tą wiedze, ale jej nie zdefiniował. Czas jest na wagę złota, bo teraz rywalizujemy. Ale też musimy w przyszłości zrezygnować z tej rywalizacji. Zobaczymy…

Będziemy bilansować zasoby cyfrowo. ESLN jest podwaliną tej drogi. Połączyło metafizykę i fizykę w jedność mechanizmu informacyjnego jaki nas wytwarza. Metafizyka i parapsychologia etc, to stare błędne archaiczne, średniowieczne założenia, czas je całkowicie wyjaśnić i usunąć z drogi. One zwyczajnie nie istnieją, zostały tylko tak zobrazowane przez umysł jaki nie miał dzisiejszej wiedzy, ani technologii. Tutaj nie ma nic mistycznego, duchy to zapisy, wróżki to zdolność ich odczytu, śmierć to stan, czary-mary to mechanizm kodowania z jakim może wzrastać umysł kwantowy. Każde ‚czary’ trzymają się zasad działania mechanizmu. Tu są tylko wyniki, by ten mechanizm dokładnie poznać.

Jesteśmy kwantami, pozostawiamy wieczny zapis pracujący, oparty na budowie i czytniczej pracy złożonego, pracującego pola magnetycznego, rotacji i samo-kodowania – otrzymujemy programową kwantyzację informacji w światło i w funkcję. WYNIK. Wszystko wokół nas, to program działania, poukładany według zasad hierarchii, skali i przełożenia. My nie „żyjemy” – my funkcjonujemy, jesteśmy wynikową funkcją zadaniową, skalującą swoją postać. Działamy tylko określony czas, potem replikują nowe kwanty zadaniowe, a ich umysły są wypełnione nowymi danymi, na tym to polega. Umysł odczytuje program, a ciałem przełożeniowym jako narzędziem, my ten program realizujemy, kolejne i kolejne cywilizacje. To tu mamy udowodnione, bo jest wynikiem założeń i aksjomatycznych wniosków.

Niestety, do tej pory nie mieliśmy wiedzy o takim programie i o tym jak go obserwować, fizyka i lobby ciągnęła średniowiecze, a nawet starsze informacje. Dzisiaj to wszystko jest w ESLN podważane bo tak musiało się stać i dotyczy młodych pokoleń, kolejnych nośników programujących świadomie, miejmy nadzieję.

Matematycznie i obwodowo jesteśmy przełożeniem funkcji do coraz bardziej zadaniowej postaci kwantowej. Badania ESLN to wyprowadziły z założeń.

To przełom ogromny, naukowy i wiedzowy, nawet szokujący autora projektu. Musiał nastąpić, bo podążamy ku kryzysowi i auto-destrukcji, a przecież produkt musi przetrwać. Projekt ten leży w interesie stron i tak jest prowadzony. Jedynie lobby starych fizyków musi odblokować nową wiedzę, choć nie wiem czy są do tego zdolni, na tym polega ‚replikacja nowego’.

To, w co dzisiaj wierzycie na bazie szkolnej bardzo starej fizyki tworzonej pod inne cele, uczycie się wiele lat od dziecka czegoś dzisiaj mało przydatnego w prekursorstwie. ESLN to nowy punkt patrzenia na siebie jako na produkt ziemski, bo takim jesteśmy produktem wynikowym, przypisanym w hierarchii kwantyzacji, kwantowi ziemskiemu. Technologicznie modyfikowalny, ta wiedza również potrzebuje lat, aby została powszechnie przyswojona. Tutaj w kolejnych artykułach zaczynacie się uczyć. To powinien być etap gospodarczy, a nie tylko obszar nauki instytucjonalnej jaka od lat nie dała nic, po za grafenem i miliardem pytań. Naukowcy zajmują się niepotrzebnymi badaniami odnóżami much, na to idą ogromne pieniądze! To nie pcha gospodarki.

Dzisiaj proces poznawania fizyki informacji będzie rozumiany tylko przez jednostki zaawansowane w wiedzy technologicznej, mające przewagę nad innymi i łączące ją z postacią kwantową człowieka poprzez dział komputerów i INFORMACJI, a te dzisiaj współpracują z produktem finansowym banków. Dlatego wiedza ta, musi wejść w kulturę. Stanie się to samoczynnie gdy zaczniemy rozumieć zagrożenia. Ta technologia i gospodarka jest już sferą zastosowań, a nie samych badań, lecz na błędach, lecz nie naszych. Kto w tym uczestniczy? – Dlatego powstaje niebezpieczeństwo. Niedomagamy temu, co zostaje wymuszone i niepostrzeżenie rządzi. Polska nie ma przestrzeni kosmicznej dla siebie. Bez fizyki informacji czekają nas coraz trudniejsze czasy.

ESLN jest dla każdego, ma prostą formę przekazu. Polska w dziejach była inicjatorem „nowego”, mamy to w „genach”, uwierzcie.

Konieczne będzie zbudowanie podwodnego laboratorium kodowania naturalnego, by precyzyjnie potwierdzić właściwości pracy światła i kodów opisanych w tym projekcie, rozróżnić warstwy pola informacji, poprzez skalę rotacji kodów, do tak zwanych systemów przełożeniowych jakie nas skalują.  ESLN jest świadome tej przyszłości, gdyż od lat prognozy myślowe autorki się sprawdzają, a myśli programowe się zwyczajnie w swoim czasie materializują. Stąd pomysł wykorzystania zdolności i realizowania projektu myślowo-badawczego jako wizualna strona medialna, jawna. To było ‚wrodzone’. To część procesu ewolucji informacji jaki przekazują jednostki kwantowe, w ciągu swojego funkcjonowania, a nawet przeznaczenie. Nie mamy na siebie wpływu. To także eksperyment badający niewidoczną tkankę obiegu informacji – ale opierający się na założeniach dających zobrazować niewidoczne dla oczu – okazał się doskonały dla wyników. Pamiętajcie, że to, co istotne w maszynach, to nie ich wygląd i części: „materia”, ale oprogramowanie, właśnie to co niewidoczne jest dla oczu. Tak samo działamy.

Kwant jest sterowany nadrzędnymi programami, systemami sięgającymi skali wszechświata, my ten program odbieramy umysłem, a nasze ciało to wykonawca tych kodów. Zbudowani jesteśmy z membran jakimi zarządza system pola  Nie umiemy siebie obsługiwać i dopiero ESLN tłumaczy mechanizm tego działania. Opisany tutaj w badaniach, w kolejnych postach. Wiele książek uczy samo-obsługi w celu spełnienia, ale w ESLN pomogły nam do zobrazowania mechanizmu, który to czyni.

To czysta technologia adaptująca się w nowy przemysł i otwierająca bramy piekieł, albo raju. Człowiek otrzymuje dary, ale to on decyduje jak je wykorzysta. Celem nadrzędnym jest uświadomienie zagrożeń jakim trzeba zapobiec i do tego powołane jest właśnie ESLN. Skażone środowiska i narastające odpady, nie pozostawiają wyboru.

Otacza nas informacja z której się tworzymy i replikujemy, z zasad obwodowania on/off. To jest element  obwodowy „zasilający” mechanizmu kodowania, dający w efekcie ewolucję, wzrost, napęd, tworzenie, kwantyzację kodów w funkcje czyli w postać. Ciągłość to program funkcjonowania. Takim obwodem będzie zasilany pojazd ESLN.

Strona prezentuje wizję i wizerunek firmy jaka będzie funkcjonowała. Musi. Informacje nie mogą pozostać bez globalnych norm i po za kontrolą społeczną i powszechną. To powstające w zakamarkach laboratoriów nowe techniki sterowania umysłami poprzez pole magnetyczne. Satelity i algorytmy, to nowe technologie dla wynikowego świata funkcji. Nie mogą funkcjonować jawnie bez fizyki informacji. Te laboratoria także potrzebują założeń by w pełni funkcjonowały.

To wszystko jest bardzo ważne, bo różni się to od wszystkiego, co do tej pory znacie i o czym słyszeliście i jest naukowa platformą. Dlatego pobudzi gospodarkę. To proces postrzegania siebie całkowicie inaczej – jako produkt modyfikacji. Tu nie ma nic, co ludzkie, tu rządzą mechanizmy jakim i my jesteśmy w konsekwencji procesów kwantyzującego się światła, tworzenia membran przełożeniowych. Dlatego „ludźmi” trzeba się stawać świadomie.

Obecnie projekt przechodzi ewaluację, na tej stronie są wyniki ewaluacji, projekt przejdzie ten proces jeszcze kilkukrotnie, postów jest około 1500 i należy je wszystkie przyswoić dla prac laboratoryjnych. Natomiast bystry czytelnik włączy się w ten projekt własnym odkrytym na tej podstawie talentem i może przejąć kontrolę. Tu chodzi o wasz intelekt i udział jako inicjatora własnych kodów. Odczujecie to.

Jest to nowa Fizyka Informacji, nowa sytuacja, nowy program – przemieniający nas. Narzędzie twórcze, przerabiane z umysłu na zdarzenia.

Proces produkcyjny wykształci się w czasie, bo musi on być przede wszystkim rozważny. Projekt ESLN jest procesem emergentnym.  Zanim go w pełni zobaczymy, przejdziemy procesy samo-twórcze. Projekt ewoluuje, zmienia się i doskonali. Posty są poprawiane, warto czytać kilkakrotnie w odstępach miesięcznych.

Ja nie jestem fizykiem i nie rozwiązuję zagadek wszechświata, inne genialne umysły’ współpracują razem z tym projektem. Jestem inżynierem i spełniam swoje twórcze powołanie jakie mój [autora badań i projektu] umysł potrafi odczytać z wirtualnej sieci informacji pola magnetycznego i poprowadzić do fundamentów wiedzy użytecznej.  Celem jest budowa nowej gałęzi technologii komunikacyjnej – antygrawitacyjnej, tunelowej [mylnie/umownie zwana – lewitacją]. Jestem koordynatorem i przewodnikiem projektu. Uczę się stale.

Zapraszam.

Warto się uświadamiać, ponieważ to prowadzi do realizacji planów.  Dalej, zależy jak zawsze od woli ludzkiej, czy ktoś chce uwierzyć, że ma wpływ na przyszłość i chce ją uszanować, ale musi być strategiem. A zmiany przerastają dotychczasową rzeczywistość. Pokonujemy skalę przypisania, do tego potrzebne są nowe narzędzia i fizyka informacji.

Założenia wstępne pokryły się z erą informatyki, programowania i wizji podróży kosmicznych. To jest celem zbiorowym – PROGRAMOWANIE funkcji na okrągłej zamkniętej przestrzeni Kuli ziemskiej, która stała się awatarem. My to już robimy, nieświadomie, bez norm jak szarlatani, rywalizując w tajnych laboratoriach wojskowych. Ta droga idzie ku kanibalizmowi i samo-destrukcji.

Nie ma najmniejszego znaczenia jakie jest nasze konkretne przeznaczenie dotąd, dokąd stawiamy mu czoła z całkowitym brakiem przywiązania.
~Carlos Castaneda 1925–1998, amerykański antropolog, pisarz.

 

PS: Pracuję nad pojęciem SKALI I HIERARCHII przełożeń funkcji. Są one zawarte w objętościowych systemach jakie nas otaczają i tworzą. „Atom” to błąd starej fizyki utrzymywany do dzisiaj, dlatego są kolejne błędy i zapaść gospodarcza. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/ pod linkiem jest dotychczasowy blog/aksjomat z którego ewaluowane/analizowane na nowo posty są przenoszony tutaj na stronę esln.pl. To łatwy start do śledzenia tego długiego procesu przemian wraz ze mną.

W roku 2006 opracowałam teorię „Wpływu pola magnetycznego na rozkład atomów”. Teoria zakłada i dowodzi jedną uniwersalną zasadę mechanicznego funkcjonowania świata kwantowego – zasadę obrotu, zasadę samo-analizy, przełożeń, kodowania wynikowego. Założenie i opracowanie „Teorii obrotu/rotacji danych”, dało odpowiedzi na dalsze pytania. Powstała kolejna „Teoria pionu/wzrostu funkcji”, wynikająca ze złożoności splotów, kierunków i obrotów, ciągłego ruchu czytniczego kodów w polu magnetycznym. Ukazał nam się złożony czynnik inicjujący pole kodowe „Echosound”, ale aby go zrozumieć trzeba przejść proces poznawania kolejnych założeń i wynikowych. Daje to wynik i świat widzialny jaki nas otacza i jaki odczytujemy również mechanizmem kodowym, zespołem narzędzi obliczeniowych, to nasze zmysły.

Jeżeli budowane formy z funkcji przybierają kształty wynikające z warunków otoczenia – to znaczy, że ulegają naturalnemu samo-kodowaniu i analizie, naturalnej modyfikacji w czasie. Mamy wystarczającą wiedzę, by programować i budować platformę A.I.

Poznaliśmy tutaj ten mechanizm i na tym etapie projektu jest to model PANOPTICON and SYNOPTICON.

ZAPRASZAM DO PODRÓŻY BADAWCZEJ Z ESLN. Człowiek staje się technologią, rywalizujemy o pozycję. W sztucznej inteligencji nie chodzi o zdolność przetwarzania informacji, ale o mechanizm przetwarzania informacji. Ten model jaki nas tworzy, zatem nasz sposób funkcjonowania, bo przetwarzania informacji…

MARLENA WITEK – AUTORKA  [teksty te jak i wszystkie inne są zmienne w trakcie postępów badawczych, bo definiowanie całkowicie nowych pojęć jest trudne, nie podołam tej ogromnej nowej wiedzy samodzielnie. To temat dla mędrców, strategów i świadomych technologicznej wizji świata. Jestem tylko narratorem i przewodnikiem.

INFORMATION ESLN

Rozdział 27

BĄBEL – BUBBLE  dla ciekawskich.

[KWANT ENERGII SAM W SOBIE JEST ROTACJĄ, ZATEM JEST ENERGIĄ, ZATEM JEST INFORMACJĄ O FUNKCJI, SPEŁNIA ZADANIE]

Wiktor Grabiennikow, którego idee lewitacji do dziś są kontynuowane, Nikola Tesla, Werner von Heisenberg, Rudolph Schriever, Viktor Schauberger, Giuseppe Belluzzo, Richard Miethe, Renato Vesco i wiele innych nazwisk, począwszy od II wojny światowej i wcześniej!  (istniejące po dziś dień laboratotria) – osiągnęły zapewne (bo to tajne) ogromny postęp w produktach lewitujących i technologiach magnetycznych, tylko stara fizyka im nie pomaga, a wręcz blokuje te eksperymenty. W tamtych latach była to mania opętania! Zapewne nigdy nie dowiemy się jak gigantycznymi obiektami dysponują teraz instytucje nadal doskonale prosperujące, uznając w niewiedzy, że nowe samoloty w kształcie dysków to obecne wynalazki. Używają trójkąta bermudzkiego jako przykrywkę eksperymentów być może. Poniżej na zdjęciu przedstawiam dla przykładu wojenny wynalazek Wunderwaffe. Działał na zasadzie zniesienia wagi, poprzez obracające się obręcze, przeciwstawne grawitacji, ale jeszcze nie lewitujące.  To jedna z zasad projektowania samolotów. Gdzie najpierw trzeba wytworzyć siłę równą co do wartości jego ciężarowi i drugą siłę nośną.

roswell-glocke-6

Trudno mieć wątpliwości co do inspiracji, skoro najstarszą zabawką po piłce jest latający dysk. I takie też powstawały na potrzeby wojen szkice konstrukcyjno-ideologiczne, a jak się nad czymś pracuje to zawsze będzie owoc. Nic z niczego się nie bierze, jakieś archeologiczne pozostałości muszą być pozbierane i ukryte. II Wojna światowa wiele zdradziła, w tym samą siebie.

(Dodam, bo to bardzo ważne, tamtejsi naukowcy przewyższali obecnych milionkrotnie, bo brali pod uwagę takie rzeczy jak np: „żywa woda” [oczywiście to błąd w nazewnictwie z powodu złej fizyki, jak wiemy dzisiaj wszystko co nas otacza to funkcjonujące stany powiązane], starali się odczuwać materię jako żywą, czującą i inteligentną, to już postęp. Wiele projektów naśladowało naturę, tylko brakowało nanotechnologii, którą mamy teraz. Podobnie jak Witruwiusz, który wiedział kiedy i jak siać, i ścinać drzewa, żeby nadawały się najlepiej na fundamenty, na dachy, na klimat zmienny etc, obserwował! – obserwował wpływ gwiazd i planet na przyrodę. Był mędrcem. Wiele z tych prac było podstawami szkolnymi ówczesnych studentów. To, co dziś uznajemy za postęp, jest bardziej destrukcyjne, pijąc wodę z sieci, filtrowaną, oczyszczaną dodatkami, „martwą wodę” z kranów. Bo to, co się będzie dziać teraz, uśpione pomysły i nanotechnologia przejdzie najśmielsze oczekiwania. To jakby przebudzenie, by znów czynic technologię. Tak musi być. Nie ma technologi bez zrozumienia ciągłości wynikowej jaka nas „zasila”.

Coś, co jest nadal masą która waży i potrzebuje silnika lub mechanizmu, nie jest produktem lewitującym. Nadal zależy od otoczenia. Projekt pojazdu ESLN również nie jest projektem lewitującym, choć bez silnika znajduje się na przypisanym mu poziomie (etap laboratoryjnego kodowania i późniejszej hibernacji), choć jego waga wynosi O”, bo nie mamy do czynienia z wagą ale ze stanem.  Nie lewituje, bo jest uzależniony od otoczenia, bo się w nim znajduje, jest częścią nowego programu – zapis informacji. Czysta lewitacja to uniezależnienie od otoczenia, co również jest umowne, bo zawsze od czegoś zależymy. Gdyby było inaczej, pędzilibyśmy bez opamiętania podobnie jak lewitujące idee maszyn latających. Wszechświat jest w ruchu, co jest podstawą odniesienia i badań aerodynamiki.

(Na równiku prędkość wywołana obrotem Ziemi wynosi około 1674,4 km/h, Prędkość orbitalna Układu Słonecznego wynosi ok. 268 km/s, Droga mleczna, mniej więcej wynosi ponad 200 km/s (Wikipedia))  Oto co w założeniach tworzy część naszej grawitacji. I nie dziwmy się, że prędkości pojazdów antygrawitacyjnych, są takie „wielkie” od 1600km/h – 4000mil/h, bo to po prostu brak prędkości, a odpowiednik stanu odniesienia, otoczenia wszechświata. W związku  z tym, nie odczuwamy w bąblu żadnych sił ciążenia. **

ESLN informuje zawsze, że żyjemy w otoczeniu, które jest informacją i zapisem, my jesteśmy informacją i zapisem, wynikiem. „Powietrze” zapisuje. Jednak istotą tych tematów jest właśnie to otoczenie.  Bo, żeby nastąpiła umowna lewitacja należy stworzyć  taki bąbel niezapisujący informacje, niezależny od atmosfery, od otoczenia. Bąbel w którym znajduje się przedmiot unoszony.**  Takich bąblów magnetycznych, sił nie sił, jest kilka rodzajów eksperymentalnie osiąganych, Musimy produkt zakodować.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Lewitacja_(technika) .

Ale nas interesują bąble naturalne, takie niewyczuwalne i bezpostaciowe. Takie których żaden eksperyment z nadprzewodnikiem, magnesem etc. nie wytworzy. Zatem nie o pojazd chodzi, ale o otoczenie bez informacji. Fajnie by było, gdyby akcelerator cząstek, był zdolny uformować taką banieczkę. Wówczas nie interesowała by nas technologia napędu.

O czym pisze Andrzej Kraśnicki, znakomity badacz grawitacji: Nadzwyczaj interesujące zjawiska zachodzą w „bąblu grawitacyjnym” – będę o nim jeszcze mówił. Obiekty materialne, również ludzie, w takim bąblu, w istniejącym sztucznie wytworzonym polu, nie mają ciężaru i bezwładności. Są jakby wycięte ze świata. To umożliwia niesamowite manewry, przeczące prawom fizyki, rządzącym w naszej rzeczywistości.

O czym mówi Grabiennikow: Według entomologa, platforma wytwarzała podczas lotu ochronne pole grawitacyjne, które odcinało słup grawitacji Ziemi. Oznaczałoby to, że latadło poruszało się we własnej przestrzeni, które otwierało tuż przed sobą, a zamykało tuż za sobą, tworząc coś w rodzaju kokonu grawitacyjnego.

A oto co ja napisałam w swojej pierwszej części wstępu do lewitacji (2006), jako totalnie nieobyta w tych tematach, a jedynie sugerowałam się własnym konstrukcyjnym myśleniem i przeczuciem, odczuciem ODEBRANĄ INFORMACJĄ, KODEM: pole magnetyczne Ziemi nakłada na Ziemię tzw: „klosz” tlenowy, czyli rozwój czegoś niezależnie od pola magnetycznego wokół słońca…. A jeśli pole magnetyczne ziemi to„klosz” – to stwórzmy „klosz” dla nanorurki. Taki układ inercyjny pozbawiony wpływu pola magnetycznego z Ziemi lub o określonym kierunku magnetycznym dla rozwoju nowego organizmu – nanorurki, gdzie obrót pola wystąpi tylko w składniku nanorurki. Zatem skoro i ja na to wpadłam, to nie jest to, ani nieosiągalne, ani nawet trudne, a śmiem mieć pewność, że od dawna istnieje i jest to człowiecze dzieło dodam – banalne. Chyba, że ja jestem genialna i nie wiem o tym. Uczę się poprzez te badania, uczycie się ze mną.

[dowiemy się w aksjomacie z biegiem czasu, że wcale nie ma magnetycznego przyciągania, ale jest to „wydzielenie informacji kwantowej z otoczenia].

Jak widać, każde dywagacje dotyczące projektu lewitujacego, dotyczą jego otoczenia. I to jest sedno. Projekt ESLN, produkowany jest na zasadzie różnicy poziomów i kodowania. Przypisujemy, wkodowujemy cząstkom własności poziomów. Cząstki elementarne umieszczane głęboko w wodnym otoczeniu (komora bez wpływów magnetycznych) zapamiętają nowy zapis poziomu w jakim będą funkcjonowały. Pozbawiamy je w ten sposób przypisanych kodów poziomu. Wyniesione wyżej do miejsca pracy stracą własności przyciągania na pewien określony naturalny czas.  Na poziomie molekularnym to możliwe technologie, choć na tym etapie jestem nowicjuszem dochodzącym do sedna, proszę o cierpliwość. To póki co intuicja, a nie inżynieria.

Ale natura ma swoje prawa i nowy produkt musi zostać zahibernowany (mechanika) aby był trwały. Skąd ja to wiem? Wyczuwam, to, że trwałości nie ma, że trzeba ją blokować. [Dopisek 2014 – to właśnie ma związek z konstrukcją systemów samoobronnych] Oczywiście jeden ładunek to nie mechanizm. Pamiętajmy, że atomem nazwaliśmy industrialną współpracę iluś cząstek elementarnych ładunkowych (elektron, jądro, proton etc) w określonych warunkach ekeperymentu (po za którym on nie istnieje), których zależne ruchy odnajdują się w otoczeniu i łącząc zazębiają, i budują struktury, są cegłami ale nowo skonstruowanymi. Nie wyjaśnią czym jestesmy i czym jest wszechświat, bo brak tu założeń fundamentalnych.

To bardzo uproszczony opis, ale już widać, że nie o bąble tu chodzi, ale o MECHANIKĘ i ruch. Bąble to dział nieosiągalny bez fizyki informacji, i sprowadzenia rzeczywistości do funkcji informatycznej. [I to się potwierdziło].

Młodzi naukowcy i fizycy, którzy bawią się fotonami już wiedzą, że istnieje zależność i że Pole Światła produkuje cząsteczki, elementy, zespoły elementów odczuwające umysł, elektrony, że one nie istnieją same w sobie, ale dojdziemy do tej funkcji elektronów obwodujących. Tak jak wszystko co łączy otoczenie, trzyma nas po prostu w kupie. Programy zero jedynkowe.

Błąd jaki popełnia Fizyka dotychczasowa to separowanie zjawisk. A one są współzależne ZAWSZE. Mechanika to upraszcza.

PS: Pole Światła można tłumaczyć w taki oto sposób. Pod powiększeniem widzimy pofalowany Grafen, ma on jak w szachownicy wgłębienia i wybrzuszenia. Mówi się, że jest to najcieńsza postać węgla, ale Grafen nie jest idealnie płaski. To co „wytworzyło” Grafen, który „widzimy” i możemy „użyć”, to właśnie otoczenie, niewidzialne Pole Światła, plusy, minusy, bieguny, indukcja, ruch, mechanika działania. Bez tego Grafen nie istnieje. (Naturics.de). Nie jest płaski, bo w skali najmniejszej to nierealne i wbrew funkcjonowaniu, Teoria obrotu, czyli wirowości, musi „powodować kształt”. (ESLN).  Dojdziemy do tego układem współczędnym i czymś co nazwałam „punkcikowem”. Bo istnieją KODY, z z nich obraz i przesunięcie systemów. Na dobrą sprawę stoimy w miejscu. Tylko to że jesteśmy stanem kodowym nas „przesuwa”.

Pojazd01Pojazd02
Pojazd03

 

http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=1898

O antygrawitacji wiemy od dziesięcioleci! Ukrywane w laboratoriach jako „niezyciowe” sponsorowane z brudnych pieniędzy, mają wiele postaci. Od zwyczajnych „paranormalnych” zdolności, po ciężkie mechanizmy magnetyczne, ale i te subtelne jak w artykule powyżej.  Czy problemem ich ujawnienia są Zimne Wojny nadal istniejące? Przecież o bombach wiemy oficjalnie, o broni, narkotykach również, internet co rusz donosi o broni psychotronicznej, ale nowy tajny produkt handlowy to antygrawitacja, która dojrzewa, której nadano chyba złe przeznaczenie militarne jedynie, to również holografy, które łączą jeden temat z drugim, jeszcze nie wiadomo jak tym handlować i z kim. To produkt jak narkotyk, którego badania spowodowały kolejne odkrycia, jak teleport i inne, to oczywiście problemy, mnożą się podobnie jak dzisiaj „poszukiwanie fizyki informacji” – mamy ten komunikat oficjalnie w internecie, dofinansowany.  Stąd wzięły się doniesienia prasowe np o:  wojskowej „czapce niewidce” jako ubocznym efekcie badań (jak Viagra, to również produkt uboczny leków na serce) i w ogóle mnie to przytłacza. Przypuszczam, że dochodzi do głosu problem własności patentów, kradzionych, przywłaszczanych etc. Ameryka, Japonia, Niemcy, GB.
Przecież ktoś był pierwszym akcjonariuszem i ma nadal papiery. Ale się na tym nie znam.

Rewolucja Przemysłowa, a potem II Wojna Światowa dała nam to, co obecnie mamy, elektrownie, kolektory, komputery,  programy komputerowe, gry komputerowe, wiele maszyn biurowych, telefony komórkowe, stacje telewizyjne, nawigacja satelitarna i systemy kontroli, identyfikacji – dosłownie wszystko, nawet Coca-Cola. Firmy jak np. BMW, Delphi, IBM, CBS, FORD, BMW – to fundamentalne marki o globalnym zasięgu od lat, bo ich historie mają korzenie hitlerowskiej potęgi. Wiele firm rozwinęło się dzięki zamówieniom III Rzeszy. Jeśli coś ciągnie się od dziesięcioleci, to również wiąże się to z prawem własności jak w budownictwie etc. Potentaci ropy naftowej początkami również sięgają wojen, zaopatrzenia. Podobnie jest wszędzie, tam gdzie władza używała broni, paliw, materiałów, stali, etc, tam po dziś dzień ona panuje choć jej „nie widzimy”. Przemysł modowy spływa krwią.

Nanotechnologia ma swoje początki nie tylko w fullerenach.
Świat rozwinął się gospodarczo, to przyćmiewa naszą uwagę. Bo Zimna Wojna dwóch półkul to podziemny … sport, konsekwencja?

A może fantazjujemy?

ESLN kodowanie kwantowych struktur powiązanych. Tak czy inaczej są twórcy z projektami ponadczasowymi o jakich się wam nie śni.