Wpisy

Rozdział 25

CHROMOSOMY – dwa światy. WNĘTRZE I ZEWNĘTRZE, KWANT W OTOCZENIU

14637_102282103127652_100000375895076_61585_5884926_n

Są takie wpisy, które poczyniły dużą zmianę w moim myśleniu. jak ten o środowisku zewnętrznym i sposobie postrzegania siebie jako niezależną istotę. Oczywiście to jest błędne odczuwanie dla nauki.

Człowiek jest energią. [Dopisek 2014 – energia to funkcje informacyjne, do postaci pracującego światła, dalej skalowanie] Świadczy o tym jego DNA. A dokładnie skład: fosforany i węglowodany. Aby ożywić tą energię potrzebujemy słońca. (Dlatego w nocy śpimy, żeby oszczędzać energię.) Można powiedzieć, że słońce to pokarm naszego DNA, ale nie bezpośrednio lecz jako ogniwo pośrednie. Bo łączone elementy w organizmie są „budowlą”, do której wnikamy „pokarmem” poprzez reakcje chemiczne. To taka statyczna elektrownia i budowla zasilana zewnętrznym czynnikiem uruchamiającym. Różnorodność promieniowania, wpływa na rożny metabolizm organizmów, komórek, chromosomów w naszym organizmie. Zależnie od skali zdarzeń.

[Ale nawet i ten mechanizm ma zasadę równowagi, coś co jest kluczem do rozumienia tego czym jesteśmy, ADP i ATP. bedziemy do tego nawiązywać w związku z energią piramid, to ciekawy rozłożysty temat, jaki pewnie dokładniej po 2014 roku omówię, jak będę miała siły by to robić].
Nie jesteśmy tylko duchem, jesteśmy też ciałem i ciało należy karmić.  Słońce zawarte jest w roślinach, dlatego jemy rośliny, jeśli nie ma roślin jemy zwierzęta roślinożerne. To się nazywa „łańcuchem pokarmowym”. Jakieś przełożenie istnieje.  Duch to umysł wirtualnego programu kosmicznego, jaki jest realizowany przez nasze uwięzione ciało. Jesteśmy niewolnikami.

I to nam wystarczy do założeń.

Nie będziemy wnikać w skalę funkcjonowania człowieka, ale zatrzymamy się na budowli z DNA czyli chromosomie, który doskonale zaprezentuje dwoistość sensu swojego istnienia.  I wprowadzi nas w dalsze rozważania nad polimerami. (potem)

Tak długo, jak długo możemy rozprawiać o znaczeniu i funkcjonowaniu człowieka, możemy też rozmawiać o np. chromosomach. Bo są to elementy złożone z innych elementów i pełni on funkcję zbiorczą jak i indywidualną. Zależy w którą stronę spojrzymy. To jest najważniejsze założenie!

Człowiek żyje ze środowiska wewnętrznego, i jednocześnie żyje jako coś zupełnie innego w środowisku zewnętrznym. I dokładnie odwrotnie! Człowiek żyje jako coś innego w kontakcie ze środowiskiem zewnętrznym, i jako coś innego wewnętrznie.  Oczywiście w myśl Ujednoliconej rzeczywistości wszystko jest powiązane. Musi być. Mówimy o funkcji jako całość. Podobnie mają chromosomy – i ich funkcjonowanie i odbiór jako całości nie powinno być jednostronne. To błąd. To najbardziej zadziwiająca osobliwość form budowanych z atomów. Które łączy jedno pole magnetyczne, to samo! Które żyje zasilane jednym czynnikiem – słońcem. Chromosom podobnie jak człowiek zbudowany jest z „czegoś” i on sam nie ma na to wpływu. On się uważa za chromosom jak my za ludzi, i spełnia swoje zadania w środowisku zewnętrznym.

Jeżeli pojawia się problem z chromosomem np: „łamliwy chromosom” odpowiedzialny za wady genetyczne, które w następnych pokoleniach się uwidaczniają coraz mocniej, to należy rozpatrywać jego zewnętrzność w otoczeniu (nie odwrotnie). To tak jak w budownictwie: stawiając obiekt z dobrych materiałów, to od czynników zewnętrznych zaczyna się degradacja obiektu, korozja i jego deformacja. Jeżeli użyliśmy słabego w swoim składzie chemicznym betonu, to cały obiekt był „wadą genetyczną”. (analogicznie)

Dochodzimy do mózgu, nazwę to anteną magnetyczną, która odbiera sygnały ze środowiska zewnętrznego, koduje informację i przekłada ją na najmniejsze składowe naszego ciała. Wreszcie dochodzi jako „nowa informacja” do chromosomu. Chromosom w ten sposób zacznie ewoluować jako „całość”.  Czyli nasze życie, stresy, nerwy, żale, i inne doprowadzają do takiego samego funkcjonowania organy i składowe naszej budowy, bo łączy nas to samo pole magnetyczne w każdej skali. (stąd najwięcej dzieci autystycznych po rodzicach, którzy mają problemy, temat złożony). Na podstawie tych analiz bodźców, możemy odszukać, jakie emocje są odpowiedzialne za złe funkcjonowanie i ewoluowanie, jakich organów czy, kodowanie np chromosomów. Tak!

Dzięki Bogu jednak, czas okazał się naszym sprzymierzeńcem, i ogólne warunki na Ziemi przeciwstawiają się szybkim zmianom naszych genów. Gdybyśmy teraz rodzili się i dorastali pod woda, w  kosmosie, zmieniło by się nasze ciało i jego funkcje o wiele radykalniej. To obrazuje jak silne są kody naszego ekosystemu. Stąd ludzie rożnie wyglądający w rożnych częściach klimatycznych naszej planety. Zapamiętajmy tą informację o KODACH, spuściźnie informacji.

Chore to chore. Jeśli zakodowany chromosom na tyle się zdeformował by budować swoje środowisko zewnętrzne z nowym zapisem, czyli kalectwem, to znaczy, że doszło do procesu długotrwałego kodowania, I tylko długotrwałe efekty leczenia (odkodowywania) przynoszą efekty terapii. To ważna informacja dla rodziców chorych dzieci. Tym sposobem można przewidzieć efekty terapii, jej czas, progres.

NANOTECHNOLOGIA z kolei wychodzi na przeciw, w leczeniu budowli jaką jest chromosom, wymieniając uszkodzenie. Czyli, znów porównując do budowli architektonicznej: wymieniamy osłabiony wewnętrzną strukturą filar, podtrzymujący kondygnację. Ale te zmiany w małej cegiełce, są transmitowane w całe pole ziemskie magnetyczne. Każda część to skład pola magnetycznego, nowe dane i nowe informacje. To są zagrożenia i matrix jaki przekłada się na nowe pokolenia, i ich „duszę”.

Stara fizyka to stek bzdur pod takie eksperymenty.  Uwaga! Nowe pokolenie, twórcy na nowych narzędziach. Przecież 80 latek [fizyk] będzie się dyrastycznie różnił w swoich poglądach i fundamentach od was!  Ja już nie rozumiem nowego pokolenia, a mam dopiero trzydzieści parę.

Ale: wracamy do kodów ewolucyjnych. uzupełnianie, wymiana cegiełek czymkolwiek bez rozważania tych kodów, doprowadzi do strasznych efektów zmiany naszego funkcjonowania, co z kolei w przyszłości może okazać się poszukiwaniem dziwnych celów, po za samą zmianą wyglądu oczywiście. (Można pobudzić wyobraźnie). Dlatego GMO to zagrożenia niskiej wiedzy. Sami siebie programujemy nie wiedząc jak, pcha nas kod duszy, zadaniowość, i nie rozumiemy, że sami na to wpływamy poprzez masowe działania społeczne. Pole Magnetyczne jest wypełnione naszymi kodami! To mechanizm produkcji kwantów.

Chromosom podobnie jak człowiek zbudowany jest z „czegoś” i on sam nie ma jakby na to wpływu. On się uważa za chromosom jak my za ludzi i spełnia swoje zadania w środowisku zewnętrznym. Samoczynne leczenie chromosomu to proces odwrotnie długotrwały.

 

Foto Marcin Pontus: refleksy świetlne powstałe z iluminacji promieni słonecznych, odbitych w oknach kamienicy.

Rozdział 11

MAGNES BUDOWA  Superconductivity

http://www.sciaga.pl/tekst/33976-34-nadprzewodnictwo_i_nadprzewodniki
„Zjawisko nadprzewodnictwa zostało odkryte w 1911 r. przez holenderskiego fizyka Heike Kammerlingh Onnes’a w trakcie badań własności rtęci w temperaturze –269 st. C. W temp. 4, 2 K nieoczekiwanie opór elektryczny drutu wykonanego z zestalonej rtęci po prostu zniknął. Prąd płynął bez strat energii. Ustalono, że poniżej pewnych krytycznych wartości temperatury, natężenia pola magnetycznego i gęstości prądu półprzewodniki tracą całkowicie oporność elektryczną. Wewnątrz tego charakterystycznego obszaru materiał posiada oporność elektryczną właściwą równą zeru. W sąsiednim, przejściowym obszarze parametr ten szybko wzrasta w miarę zwiększania wspomnianych trzech wielkości. Na zewnątrz tego obszaru materiał zachowuje się jak zwykły przewodnik o oporności właściwej niezależnej od pola magnetycznego i gęstości prądu.
Nadprzewodnictwo rtęci okazało się nietrwałe. Pole magnetyczne wytworzone przez prąd płynący bez oporu powodowało zanikanie tego zjawiska. Ta jego wrażliwość, podatność na swoje własne pole magnetyczne była i jest nadal jedną z trzech przeszkód w rozwoju badań nad samym zjawiskiem i nad jego zastosowaniami. Wkrótce okazało się, że nie tylko rtęć, ale i inne metale i ich stopy mają własności nadprzewodzące poniżej pewnej temperatury, nazwanej temperaturą krytyczną Tc.
„Jest to brak teorii, która by wyjaśniła nadprzewodnictwo w zadowalający sposób.”
Załóżmy, że materiał nie ma znaczenia, a znaczenie ma informacja zawarta w polu magnetycznym, orbity magnetyczne o określonych kierunkach kodowanej informacji. Te informacje zbudowały materiały w naturze.
Przecież wszystkie reakcje chemiczne, dowodzą, że nie istnieje jeden określony materiał. Jeżeli w skali cząstek zachodzą zmiany, poprzez znane nam metody rozkładu. To w skali mniejszej, poprzez nieznane nam jeszcze metody modyfikowania pól magnetycznych kwantów energii (bo zmiana skali to zawsze zmiana fizyki) – możemy odkryć, że istnieje jedynie informacja. To jakaś katastrofa naukowa. Skoro kiepska nauka mówi, że wszystko jest atomami, to jaki mają problem? Skąd niewiadome?

Nie, nie nie nie nie – to trzeba obalić, to kpina, błędy i absurd. Niezdolni do myślenia zamknięci w błędach. Przepraszam.
Jeżeli obniżona temperatura pozbawia „myślenia”, kodowania, bo materiał zachowuje się dziwnie – czyli lewituje, albo nadprzewodzi, to znaczy, że tak jest. Że materiał nie istnieje. Istnieje informacja w nim i wokół niego. Ona tym steruje, zawarta jest w otoczeniu zmiennym. To są w ogóle nasze sztuczne wymuszone działania – nieprawdziwe dla stanu naturalnego!  Nazywanie rzeczy w jednej skali nie może się odnosić swoim stanem do innej. Co różna rzeczywistość. Błędnie nazywamy i przenosimy elementy badane w nowe środowiska. To nie jest odkrywaniem prawdy o nas, ale zabawa klockami.

Już w trzeciej części mojej teorii z 2006 roku, podaję jako fakt inteligentnych (atomów) kwantów energii, ich naturalną zdolność zakodowywania się.
Przetrzymywanie w określonych warunkach, „informacji magnetycznych” pozwoli zaobserwować czy daje to efekt zmian. Obniżanie temperatury przy założeniu, że Pole Magnetyczne jest informacją o stanie materii o jej wielkości, jest dowodem o przystosowywaniu się do „nowych” ekstremalnych warunków” dotychczas nieznanych w przyrodzie. Zawsze odwracalnych bo steruje tym kosmiczna skala. Dowodzi inteligencji. Tu jest jakaś wielka naukowa pomyłka i tą pomyłkę rozszyfrowaliśmy w procesie tego projektu! Czymś innym są klocki, a czymś innym jest natura zespolona. I to są święte słowa Petera Jakubowskiego!

Jeżeli człowiek się przystosowywuje, a jest przełożeniem skali, to (atom) również, czyli każdy kwant energii w dowolnej skali. Ale to adaptacja tymczasowa. „Żyjemy” bo trwamy w ciągłości przełożeniowej. Genetyka w obecnych eksperymentach tą ciągłość przerywa, bo o niej nic nie wie, nie wie że człowiek to funkcje powiązane, dosłownie matematyczne.

ESLN mówi: materiał nie istnieje – istnieje informacja, która kształtuje materiał.
Prąd wzbudzony w nadprzewodniku będzie płynął wiecznie – nawet gdy wyłączymy jego źródło” – Bo nadaliśmy mu tor informacji, ale nie będzie miał celu i oporu przepływu tej informacji. Prąd elektryczny to informacja o czym nic nie wiemy! Postać informacji zawierającej jakieś kwanty elektronowe, jakieś odpowiedzi.

„Nadprzewodniki mogą więc służyć do konstrukcji silnych i nie wymagających dużej energii elektromagnesów – na przykład takich, które są potrzebne do uniesienia pociągu nad torami. Jest zdumiewające, że poruszające się w zorganizowany sposób elektrony mogą unieść i zawiesić ciężki pociąg nawet 30 centymetrów nad torami.”
To tak jakbyśmy zamiast widocznych dla oczu materiałów konstrukcyjnych – używali informacji. A informacja w sposób bez ciężarowy, bez masowy, bez temperaturowy, etc jest w stanie zmieniać wszystko! Dopisek 2014 – Działa, ale dowiemy się że działa gdy jest ZOBWODOWANA! Natura obwoduje programy.
To nie jest fantastyka, to jest wykorzystywanie czegoś w innej skali, do naszej skali, zasady mechaniki są jedne i te same, niepoznane bo stara fizyka ma błędy! Dlatego wydaje nam się abstrakcyjne to co nowe. Nie umiemy wyjść z błędów. Z percepcji naszej skali do innej.  Ale to tylko mechanika. Elektrony jak w opisie nie widzą „ciężaru”. One dostają informację zawartą w Polu magnetycznym, obwodują bo kodują. To jest ta potęga! Tym jesteśmy my ludzie też. Ciągłość wynikowa. Nieustanna praca i analiza zmiennych.

MAGNETIC FIELDS AND ENCODING
Najprościej jak się da, to Teoria Obrotu mówi właśnie o tym, że Pole magnetyczne, które wychodzi z jądra i wchodzi z powrotem do jądra, wykonując przy tym ruch okrężny – ono przechwyci informacje w polu, zbada je, wyjściowa = zwrotnej. To samo-wynikowość. Twórczość, postaciowanie.  Jest to drogą kodowania. Ścieżki ocierają się o siebie nadając na płaszczyznach jak dyski CD ale tu mamy 3D, przechwytują informacje, przekazują je sobie i tak porozumiewa się świat. Fala to nasz sztuczny twór, w naturze to rotacja. Prosty mechanizm! Tam gdzie się równoważą w jądrze, odbieramy inne własności antygrawitacyjne [database ESLN] Ruch jest Informacją jednocześnie.

To co widzimy w uproszczonym modelu jednego atomu, [próbki światła złożonej z systemów wyrwanych z całości], ten prosty schemacik zasady pracy pola informacji spajającej całość, kodującej jąderko, nie zmienia się w żadnej skali, aż do ziemskiej i zapewne dalszej.

My działamy identycznie, nie ważne z ilu membran się składamy, umysł odbiera wirtualny świat danych i kodujemy, ciało to postać realizowania odbieranych danych. Zadaniowy kwant sterowany.

To pole jest przekaźnikowe, separuje produkt jaki jest wynikiem tworu z kodu.  W układzie współrzędnych powstają różne funkcje do zadań specjalnych i to tu badamy. Czytnicze pole magnetyczne jakie tworzy z zapisów i danych. Wirujące dane wciąż i wciąż świeże, tu i teraz.

magnetic-mechanism

To ta sama Teoria Obrotu, zasada, która generuje zmaterializowany świat, dotyczy Kwantów Energii w każdej skali! Można w laboratorium badać małą próbkę, a otrzymać wielki wynik dotyczący nas.

Przecież prosty eksperyment z opiłkami żelaza, http://aneksy.pwn.pl/podstawy_fizyki/?id=760 mówi tak wiele, że nie trzeba słów. Istnieje mechanizm przyciągania, który jest ścieżką informacyjną, formą, mechanizmem, tworem. Jeżeli zamiast żelaza, jest człowieka magnetyczny umysł i wszystkie jego myśli – to, to samo będzie przyciągał. Tak będzie budował się jego świat naokoło głowy [ciała]. To są informacje. Tak działamy. I tak jak powstała budowla z opiłków żelaza, tak powstają i nasze obrazy z myśli. Tylko my nie jesteśmy opiłkiem i żelazem, ale złożonym ze wszystkiego co w otoczeniu tworem wieloskładnikowym zatem przyciągamy wielo-składnikowość.

Cali jesteśmy właśnie taką „trwałością”, czyli pracujące pole magnetyczne strumieniowe, czytnicze, hierarchiczne, – spaja nas. Ile w nas elementów systemowych, porcji światła, skali, jakkolwiek swój skład nazwiemy – tyle samo warstw pola magnetycznego, które to dźwiga i „skleja”. Cała Ziemia, układ słoneczny i wszechświat właśnie trzymają nas w kupie.  To takie proste do pojęcia! Trwamy w stanie tu i teraz. Zapis nas utrwala. Myśli są takim samym mechanizmem, właśnie tej niewidocznej wirtualnej programowej przestrzeni, TO WYNIK. Nadawanie i odbieranie= kodowanie. Przełożeniowo skala po skali łączące się elementy z wypadkowym wspólnym polem informacji. [Umownie przyjmujemy, że to pole magnetyczne].

1094995_556600241072182_593178323_n

To mechanizm złożony i bardziej poznany dowodowo, niż kiedykolwiek dotąd! Nasze Pole Magnetyczne zawsze jest przy nas, dlatego zawsze do nas powrócą nasze myśli ze wszystkim tym co zbiorą po drodze orbity. Bo nas konstruują. Tak się to formuje w naturze!

A ta cała nowa wiedza posłuży dalszej, to fundament nowego świata informacji.

ARTIFICIAL INTELLIGENCE 2045 – RAY KURZWEIL

Na pewno ważną rzeczą w przewidywaniach Raya jest przyspieszenie postępu. I należy sobie zdać z tego sprawę. Nie ma planów i projektów długoletnich – są działania tu i teraz – jeśli chcemy mieć coś do powiedzenia pierwsi, a nie ostatni.
Ten materiał znalazłam w necie, po tym jak dostałam dzisiaj informację z zagranicy o tym człowieku, i o tym, że jest popularny w Kanadzie i Stanach, jest poczytny i coraz bardziej popularny.

Niewyobrażalne skutki postępu
Dlaczego wcześniej nie dostrzegaliśmy tego przyśpieszenia tak wyraźnie? Bo postęp wykładniczy opisuje charakterystyczna krzywa, która bardzo długo jest płaska. Przez długi czas, dziesiątki milionów lat ewolucji biologicznej i późniejszej hominizacji, niemal nic się nie działo. Ale w pewnym momencie linia prosta gwałtownie zakręca i rwie do góry niczym rakieta po włączeniu dopalaczy. Z rachunków Kurzweila wynika, że właśnie przechodzimy przez ten punkt wygięcia.
Ciągle jednak nie rozumiemy doniosłości tego procesu, bo nie potrafimy analizować natury postępu. To, że komputery pracują coraz szybciej, cieszy nie tylko graczy potrzebujących coraz bardziej wyrafinowanych efektów specjalnych. Głównym odbiorcą mocy obliczeniowych są dziś biolodzy, którzy wykorzystują je do analizy struktury DNA i białek po to, żeby lepiej i szybciej wyjaśniać kolejne tajemnice życia. To zaś umożliwi projektowanie nowych, coraz skuteczniejszych terapii i doprowadzi w konsekwencji do rozwoju medycyny spersonalizowanej. Już niebawem każdy będzie mógł poznać swoje DNA i wynikające z genetyki predyspozycje do chorób, niedługo później wady grożące fatalnymi skutkami będzie można naprawiać.
Nakręcany rozwojem informatyki rozwój biologii i chemii działa zwrotnie, bo dostarcza nowych materiałów niezbędnych do projektowania jeszcze szybszych mikroprocesorów, pojemniejszych pamięci i szybszych magistral przesyłających dane. Postęp napędza postęp, a za węgłem czyha kolejna rewolucja związana z rozwojem nanotechnologii. Oto inżynierowie, wyposażeni w wiedzę płynącą ze współczesnej biologii, chemii i fizyki, która odsłania się dzięki coraz potężniejszym komputerom, zyskują możliwość projektowania obiektów technicznych na poziomie atomowym.
Co z tego wynika? Kurzweil wyliczył, że już pod koniec obecnej dekady największe superkomputery zyskają moc obliczeniową porównywalną do zdolności przetwarzania danych właściwej ludzkiemu mózgowi. Kilka lat później będziemy zdolni do symulowania funkcji mózgu w komputerze. Jeszcze zanim dociągniemy do 2020 r., podobne możliwości obliczeniowe zyska laptop wart tysiąc dolarów. Nie minie kolejnych dziesięć lat, gdy pojedynczy laptop będzie dysponował mocą połączonych wszystkich ludzkich mózgów na Ziemi.
Nie chodzi jednak tylko o szybkość. Rozwijane równolegle (dzięki coraz doskonalszym komputerom) badania nad mózgiem doprowadzą do reverse engineering, czyli odtworzenia i rekonstrukcji jego funkcji za pomocą maszyny. Nadejdzie epoka uduchowionych maszyn, jak zapowiada tytuł bestsellera Kurzweila z 1999 r. („The Age of Spiritual Machines”). Znowu jednak nie chodzi o to, że pojawi się obdarzone świadomością urządzenia. Kurzweil zwraca uwagę na czekające nas dwa przełomy, które opisuje w swoich dwóch ostatnich najważniejszych książkach: „Fantastic Voyage” i monumentalnej „The Singularity Is Near”.
cały tekst tutaj.
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/212554,1,kurzweil-ray.read

 

A największym przełomem będzie ESLN, bo to program odebrany z otoczenia. Bo bez fizyki informacji jaka deletuje błędy starej fizyki, nie będzie żadnego z opisywanych przełomu. Dlatego ich wciąż nie ma, bo są błędy wiedzowe. Ile to już trwa?