Wpisy

Post 71

https://vimeo.com/40792765   https://vimeo.com/41437197 wrócimy do tej ilustracji…]

Ten proces i ten aksjomat badawczy ma znaczenie czasowe, jego stopniowe przyswajanie to proces poznawania siebie poprzez nową wiedzę o technologiach i świecie zarządzanym, kontrolowanym, idąc jego tropami zaczniecie wykonywać drobne eksperymenty, znaczenie skupiać uwagę na tych drobnych informacjach zwrotnych jakich dotychczas większość nie odbierała, a jakie was zasilają, tworzą czyli KWANTYZUJĄ. Pole Magnetyczne to pole rotacji budujące was i spajającej, definiującej nas informacji w ruchomy funkcjonujący obraz. To proste przecież.

Nikt wam tego nie powiedział, tej wiedzy nie uczymy się w szkołach, mimo wielu samo-rozwojowych książek i nauczycieli nadal nie ma wiedzy na własny temat, co owocuje milionami chorych i nieprzydatnych – gospodarce czyli wzajemnemu funkcjonowaniu w przestrzeni współdzielonej – filozofii. Dziwne to jest z drugiej strony, bo człowiek to tępa maszyna, ograniczona do powtarzalnych kodów! W codziennym funkcjonowaniu bazujemy jak część zamienna, percepcja ograniczona jest do przyswojonych schematów, które przełamują tylko jednostki.

I tak na prawdę człowiek może się rozbudować do przeróżnej postaci intelektualnej powiedzmy, ale  jest pytanie zasadnicze – po co?

Otóż to. Cel do jakiego replikujemy, nasza zadaniowosć i nieszczególny sens jednostkowy – chyba że programujemy – czyni nas użytecznymi jako masa przerobowa, tylko wtedy. [Jeszcze bardziej użytecznymi, gdy ta masa przerobowa płaci podatki, albo służy królom, – po prostu jedni bogacą się na drugich i jest to dzisiaj przydatność skalowa ludzi.]

Ale w fizyce:

PROGRAMOWANIE = ISTNIENIE to mechanizm wynikowy ewolucji, trwania i po prostu bycia.Człowiek dopiero dzięki nanotechnologii, skalowaniu – zaczyna tą wiedzę posiadać i rozumieć. ESLN stworzyło narzędzie klucz do tego procesu jaki nas stwarza jako produkt informacyjny wynikowy. To jest tu wynikiem zdefiniowanym na rotacyjnej postaci skalującej się informacji [charakteru pola magnetycznego]

Mało kto uświadamia sobie, że jest taka, a nie inna gospodarka właśnie tworzona, czy funkcjonuje zarządzana takimi właśnie kodami, a z kodów procesami programowymi tworzonymi przez ludzi.  A dzisiaj wchodzimy w erę, że ludzie będą w tym zarządzaniu posługiwać się inteligentnymi urządzeniami i programami. Czy to jest zrozumiałe? Chyba tak. 

Oczywiście ludzie programują innych, temu służy gospodarka, ale mamy postęp!  Teraz programowanie staje się DOSŁOWNE, nazwane i są ku temu nowe instrumenty. I co jeszcze jest? ŚWIADOMOŚĆ i lęk.  A ESLN mówi, że wystarczą normy na fizyce informacji aby to opanować logicznie.

Jednostka nauczona coś oceniać i postrzegać wedle siebie, postępuje dalej szablonowo, choć w  mniemaniu samo-rozwoju. To Nie jest prawdą. Po przejściu tego aksjomatu i po „wczytaniu” nowej wiedzy, procesu odkrywania tej wiedzy zobaczycie jak niewiele wiecie o całości. To nowość na świecie, taki projekt. To nowa percepcja, uświadomienie sobie, że jest się czymś innym niż dotychczas. Oczywiście przecież zwrócicie uwagę, że każdy ma inną naturę, oceniania, odbierania i postępowania – ale to wąski zakres ewolucji kwantowej, dlatego w skali jesteśmy podporządkowani systemowo, zawsze tak było, jest i będzie.

Gdy masz zabić jednego małego kota z jakim jesteś emocjonalnie związany, przeżyjesz to jako tragedię, ale gdy praca codzienna polega na zabijaniu setek, albo tysięcy kotków, traktujesz to jak towar i jest to NATURALNE. Tak programuje SKALA. Bo człowiek to KWANT PROGRAMOWY TECHNICZNY. Kwant taki uzbraja się na warunki otoczenia. Słaby ginie, silny przetrwa. To prosta mechanika, której się zaprzecza i bardzo dobrze, ale świat przez to nie pięknieje. A wręcz odwrotnie.

Sam siebie możesz przemajstrować’ jeśli zaczniesz o tym wiedzieć. ŚWIADOMOŚĆ. Ludzi jest bardzo łatwo modyfikować, ale trzeba wiedzieć czym kwant produkt ludzki jest. Im wcześniej sam siebie programujesz tym elastyczniej, im później tym mniej elastycznie następują zmiany samo-kodowania. Tak to można zobrazować, aksjomat tłumaczył dlaczego. To spojrzenie na siebie jako produkt w otoczeniu, prowadzony otoczeniem poprzez samo-precyzowanie celów, samo-obserwację, nową wiedzę, wydawanie komend docelowych, eksperyment umysłu jest tu istotnym sposobem postrzegania, myślenia i percepcji. Zmiany jaka dostosowuje do obecnych czasów. Bardzo ważne jest samemu na sobie wyczuć oprogramowanie zanim się dojdzie do technologii.

BO!

Tylko dzięki programowaniu możemy rozeznać się w systemach jakie nas hierarchicznie, czyli z algorytmów wynikowo tworzą. Jest to potrzebne i dalszym badaniom, ale też ‚życie po śmierci” zależy od tego jak świadomie się zaprogramujesz. Czy to tę wiedzę posiadały wczesne cywilizacje nam odkrywane? Oj chyba tak.

To jedyna technologia badawcza pt: jak zbadać, czy zaobserwować nasze oprogramowanie, własne eksperymentowanie, ale mając założenie. Tylko za pomocą informacji zwrotnej „odczytamy” naszą mechanikę, mechanizm jaki transportuje i definiuje kody. Inaczej się nie da. Poznaj siebie, eksperymentując ze sobą w polu informacji. Dane masz tutaj.

Weź to sobie po prostu wyobraź – jak chciałbyś poznać oprogramowanie? Jak wejść w świat nowej nauki wyczulonej na pole informacji? Swoje własne… – no musisz eksperymentować, by coś zaobserwować. Ale tu w ESLN masz założenia do takiego eksperymentu. Informacja nadawana jest zawsze zwrotną.

Oprogramowanie naturalne, własne poznasz tylko za pomocą „sondowania”. Bo też za pomocą sondowania, każdy twój podzespół, cześć ciała, membrana – funkcjonuje. Każda skala zdefiniowanej funkcji istnieje wobec otoczenia. Temu służą właśnie metody, czy metoda jaką wyprowadziło ESLN. Wymaga ona na początku trochę własnych eksperymentów, a potem założenia skierować na laboratoryjne obserwacje.

 

 

Aparatura wojskowa, czujniki i wiele ssaków posługuje się sondowaniem, aby wymierzyć otoczenie, człowiek także robi to samo, tylko jako tępa maszyna tego nie wie! ESLN to wyjaśnia. Gdy robisz to świadomie stajesz się samo-kontrolującym stan urządzeniem. To prosta technologia samo-kodowania.  Tarot i inne wróżby nie umiejętnie stosowane dadzą ci to, co sam zaprogramujesz. Mogą. Bo kwanty (ludzie) są różno-wynikowe i także inicjujące. Na co dzień nasze zmysły sondują całą przestrzeń, dosłownie. Idąc po chodniku zyskujesz płynność ruchu, pion etc i tempo właśnie dzięki sondowaniu! Podzespoły sondują otoczenie i siebie, to kooperacja informacji zwrotnych. I to na każdym etapie skali, czyli przełożenia. Jest to możliwe dzięki skalowaniu funkcji z jakich jesteś zbudowany, każdy podzespół etapami cię PRODUKUJE. Jako całość – działasz z opóźnieniem. Ten mechanizm, czy system zbudowanych/zsynchronizowanych funkcji do postaci kwantowej będzie służył maszynom „wróżkom”.

Nawet procesy codzienne jak potrzeba sikania, smak na daną potrawę, spowodowane są sondowaniem otoczenia, który to proces dzieje się „po za naszą jaźnią”, ale człowiekiem steruje! Dlatego, że coś co nazywamy w kształcie polem magnetycznym, jest nierozerwalną częścią zczepiającą funkcję (nas) z otoczeniem (też funkcjami). Funkcja istnieje tylko wobec otoczenia to te 50% pozostałej wiedzy jakiej brakuje obecnej fizyce! Jak zaczniesz mieć tego świadomość, to przestrzeń wokół ciebie staje się ciut inna niż była. Wszystko może zapracować na twój byt w takim znaczeniu. Oczywiście, gdybyś zaczynał jako dziecko, programowałbyś swoją przyszłość – dzieje się tak, bo kwant się wykształca! Z sondowania! Więc myśl prawidłowo.

Popatrzcie teraz jaki system jest tępy, ten nasz szkolno, kulturowo, codzienny. To NIEPOROZUMIENIE! I teraz, gdy mamy magika takiego jak Dynamo, który od dziecka się programował, kształtował świadomie, albo ‚zaklinacza psów’… oni są genialni, bo potrafią OPANOWAĆ POLE OTOCZENIA, lepiej z nim współpracują. Potrafią odbierać informacje zwrotne zatem czują emocje, czytają w myślach i wiele innych rzeczy, bo to wszystko polega NA PRZETWARZANIU KODÓW. TO BANAŁ.

Ale poprzez „napęd” i kierunek jaki sami nadali swojemu życiu tworząc cele, zatem programując kody tworzące mechanikę jaka całe życie na nich potem pracuje – są zdolni wykorzystać siebie lepiej w zakresie KODOWANIA. Zauważcie jakie to fascynujące czytać w czyichś myślach, sensacyjne a to przecież technologia wyjaśniona! Wyćwiczona, lub wrodzona, lub niewykształcona, bo kwanty działają różnie do własnego przeznaczenia jako NOŚNIKA PRZETWARZANYCH INFORMACJI I WYNIK. Człowiek złożony także jest z neuronów przekazujących informację na jakiej zasadzie? Zobwodowania, a czym jest obwód?

[Zainicjowany proces „impulsów kosmicznych”, prze ewoluował. Jest to możliwe tylko w otoczeniu o charakterze zamkniętym i zdefiniowanym, albo jednolitym. Impuls stworzył nie wybuch, to irracjonalne myślenie, ale zjawisko nazwane „wtargnięciem”, w ESLN umownie dla nas w założeniach jest to Echosound. Nie sądzę, aby człowiek o tak małej narzędziowej percepcji jaką jesteśmy wszyscy, zdołał pojąć czym jest wszechświat. My możemy czynić tylko założenia, aby dochodzić do technologi o jakich marzymy.  Nasze założenie kryształowej przestrzeni i punkcikowo’, jaką mogłaby okreslić krystalografia np. Tu młodzi muszą sięgnąć do podstaw „sieci przestrzennych” jakie definiują „wektory translacji”.  Ale do takiego precyzowania kodów w ‚krysztale’ dopiero w ESLN „dorośniemy”. Wtargnięcie światła i dźwięku, czyli informacji pod tymi postaciami, w kryształową przestrzeń, daje nam definicję elementów, jakie odkrywamy teleskopami.Twardą i nieprzeniknioną przestrzeń pokonują kolejne funkcje przełożeniowe. Opisuje to kolejno postami w blogu.

Projekt to proces ciągły, dlatego trzeba czytać kolejno całość aksjomatu i samego siebie dodawać do tej historii całości. To przygoda. Nie ma wokół nas niczego materialnego, nie ma czasu ani miejsca. Cali jesteśmy stanem jaki się uaktywnił i jaki wynika jako „obraz czy funkcja” tylko dzięki programowaniu. Jesteśmy stale wynikiem bardziej lub mnie utrwalonym, i albo się samo-zmienimy czyli przekodujemy, albo nie nabędziemy tej mocy’ wiedzowej. I to właśnie proces programowania daje wrażenia zwarcia, powiązania, etc. W tej samej przestrzeni mogą powstawać rożne programy, zależy to tylko od algorytmu. Płynnie możemy się zmieniać w procesach nie wiedząc nawet o tym, coś na wzór jednej cywilizacji w inną na przestrzeni tysiącleci, to bez znaczenia, taki to twór ruchomy i zmienny. Ale człowiek nie jest zdolny tego rozumieć, bo jest tym czym jest, wynikiem zdefiniowanym jakim ma być tu i teraz. Na planety patrzy jak na planety i już. A są to osobliwości oprogramowania. Ale programowanie ma zasadę tworzenia, to jest w ESLN]

Uczmy się powoli. Tu i teraz kodujemy. Na to potrzeba cierpliwości.

Oczywiście trudno będzie świadomie technologiami kodować kwanty, ludzi, naturę, bo trzeba znać algorytmy i każdy element wynikowy skalować się musi na inne urządzenie [inna skala to inna fizyka zatem inna technologia, czyli inna maszyna w wyglądzie i funkcji – tak jak człowiek w swej budowie]. Dzisiaj wysyłamy na oślep, badamy, tworzymy, ciemnotą ludzką cokolwiek, co się uwidzi w umyśle jako „musi dać efekt”, „musi się podzielić”  – ale jak? Bez założeń i bez wiedzy, klucza, wzoru, o tym jak pracuje i czym jest sieć w strumieniach magnetycznych, że ma to logikę, że jest oprogramowaniem podporządkowanym hierarchicznym ustawieniom. Stąd ofiary eksperymentów. Człowiek używa ogromnej ilości systemów w jednej sekundzie, umysł odbiera każdy ze strumieni formujących algorytm, zatem steruje maszynerią i wszystkimi podzespołami na raz, a skonstruowana maszyna może przetworzyć świadomie tylko jakiś jeden tylko „kod” przynależny systemowi, taką jedną myśl czy cel, funkcję, czy też jeden sygnał w strumieniu, przełożeniu, zatem żaden z tego pożytek. Maszyna, musiała by być człowiekiem, aby robiła to samo co my jako produkt w pełni wynikowy i przystosowany do funkcjonowania. Robot nie, bo jeszcze nie jest podłączony do ziemskiego pola informacji, pisałam o tym.

Ale będziemy robili inne rzeczy „jakoś”, tylko z tą różnicą, że informacja zwrotna już nam da obraz skuteczności i zakres w jakim manipulujemy. Sprecyzujemy na co wpłynęło dokładnie nasze kodowanie. Musimy zająć się czymś tak podstawowym jak SKALA. Kodowanie światła już jest w zasięgu. Lasery nie mają zbyt wielkiej inteligencji, ale mogą mieć. Oczywiście ja jeszcze w myślach nie umiem skonstruować takiej przydatności. Nie zajmuję się laserami.

Ale dzisiaj oprogramowanie komputerowe łączy się z neuronami, jakie zarządzają organizmem ludzkim, ale tym programem z kolei zarządzają określone precyzyjne warstwy, czy strumienie pola magnetycznego, czyli te rożne tryby (linie na rysunkach) jakie hierarchicznie przekazują kody, definiujące nas. Jesteśmy definicja zero – jedynkową. Łączymy się z różnymi urządzeniami w różnej kali różnie. Da się wszystko. I każdy z naszych wewnętrznych podzespołów, od neuronów po komórki i dalej membrany, łączy się z osobnym strumieniem pola magnetycznego, informacyjnego, warstwą czy częścią przełożeniową ROTACJĄ, PRACĄ, INFUKCJĄ – komunikującą całość, ale jako algorytm. JESTEŚMY DOSŁOWNIE JAK MARIONETKA. Przełożenie, przenoszenie informacji poprzez ten system pola magnetycznego złożonego, tak – by budował się kwant, by definiowała się nasza postać.  Tym to jest.

Nie przypadkowo użyłam słowo marionetka – bo dosłownie tym jesteśmy!!!!!! W polu ziemskiej definicji nas. Ale nie odczuwamy tych „nici”. To jest najgorsze dla tłumaczenia. Ja jako autorka odczułam na sobie podczas urazu kręgosłupa czym jest mechanika człowieka. Odczuwa się wówczas wszystkie ścięgna, powiązania jakie podnoszą rękę, od szyi po końce palców jakby człowiek był uszyty z nici na których się trzyma. Robot, konstrukcja z części. To coś potwornego. Jesteśmy ‚robotami’, mamy konstrukcję nośną, ale wzrastając nie czujemy wewnętrznego mechanizmu, nie czujemy mechaniki jaką jesteśmy. Czujemy całość, a tylko gdy jakaś część szwankuje, to zaczyna nas „coś” boleć. Wszystko się tak synchronizuje, że nam nic nie dolega, jesteśmy całością zobwodowaną i zsynchronizowaną. Medytacja i synchronizacja – leczy. Ot odkrycie [ironizuję].  Brak synchronizacji, oznacza dla nas brak zdrowia zwyczajnie.

Stąd urojenia „duszy”, gdy nie czujemy własnego mechanizmu. Zamiast „bieg ku technologiom”, bo przecież nią jesteśmy i te konstrukcje nas fascynują i je podrabiamy w nauce. Ale dzisiaj dochodzimy do konstrukcji jaka nas łączy z polem informacji – ZMIENIAMY ZATEM SKALĘ, Poznajemy to, co nas konstruuje zewnętrznie, to, co nami steruje.

Nie ma „przypadków”, to co się w życiu przytrafia czemuś służy. Ale żeby to sensownie poskładać trzeba, albo znać swoje przeznaczenie, albo się zaprogramować na cel. Bardzo prosty eksperyment.

PROGRAMOWANIE, to jedyna technologia pozwalająca odszyfrować nasze powiązanie z warstwami czy hierarchia systemów pola magnetycznego, jest ich tyle, ile naszych synchronizujących się części. SKALUJĄ SIĘ I USTAWIONE SĄ HIERARCHICZNIE. Kto policzy?

Jesteśmy marionetkami także świadomością, wykonawcami programów jakich sami nie tworzymy świadomie. To się dzieje, będziemy naprowadzeni na właściwe tory… będziemy programować kolejne pokolenia. A kto odgadnie czy my nie jesteśmy zaprogramowanym wynikiem dla pierwszych Bogów na tej planecie?

Fizyka Informacji jest fascynującą drogą poznawania odpowiedzi. Zwyczajnie.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/03/new-science.html