Wpisy

CZYM JEST UMYSŁ – ON/OFF

Ważne! Nowe dopiski!

 

Patrzę na Forda Mustanga GT Silver, a wygląda tak:

Jeśli umysł jest „boski”, to Bóg powinien od razu stworzyć takie Mustangi. Po co srające w galopie konie? Wymiotujące psy, gdy zjedzą gówno? Ludzie, którzy grzebią w śmieciach?

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/kodowana-rzeczywistosc.html

Czytając kilka postów na tej stronie zrozumiecie technologicznego człowieka.  Zamieńmy nazwy. Tylko to zróbmy, aby spojrzeć na siebie inaczej całkowicie. „Zarodek ludzki” zamieńmy na „postaciującą się definicję” [kwantyzacja].  Ta definicja i jej powstawanie dotyczy w identyczny sposób innych organizmów. Kotów, glizd, pająków, słoni, delfinów, żab… musi zatem zaistnieć zobwodowanie powodowane kodem natury – „stosunek”, ale to znów umowna nazwa. Muszą styknąć się ze sobą dwa różne produkty, po to są dwa, jakie nazywamy znów umownie „samcem i samicą”. Ale nazwijmy siebie różnym rodzajem kwantów, po to, by zobwodować informację, jaka uruchamia obwód, obieg [Teoria Rotacji]. I zaczynają się przełożeniowo w obiegu zamkniętym, wzrostowo wynikować kolejne przełożenia funkcji, jakie z kodów definiowały się w ogromnie długich procesach przecież, a uproszczone obecnie do odtwarzania obwodowego wzorów [replikacja] – tym zarządza zewnętrzne oprogramowanie. To, co jest ruchome naokoło organizmu „Ziemia”, bo po to tam jest i dostarcza składników wiążących funkcje, stwarzających funkcje, stanowi oprogramowanie przełożeniowe, transportujące i przechowujące kody, poprzez skalę tych obiektów [znów Teoria Rotacji].  Te funkcje formują pierwsze systemy, na bazie których będzie funkcjonowała przełożeniowo cała finalna konstrukcja jaką nazywamy „człowiek”. Jest to konstrukcja zadaniowa, wykonuje zadania jakie ma zaprogramowane.

rozwojmaxresdefault

Ruch tej konstrukcji opiera się na rdzeniu nerwowym. Impulsy obwodują powodując skurcze. [Patrzymy na swoje części, jaka skala czyli hierarchia transportuje najszybciej pierwsze informacje]. To technologia. Ileś tam membran hierarchicznie konstruowanych, jakie są funkcjami poruszającymi budowlę, transportują komunikaty o tym, jak się zachowywać względem otoczeniu. Cała ta konstrukcja zobwodowana jest powiązana ze zobwodowanym otoczeniem także. [Ciągłość]. Dlatego przyjmując posiłki, otrzymujemy dostateczną ilość składników potrzebnych funkcjom. Tak samo Słońce i sen, to także „pokarmy” dostarczane zewnętrznie dla różnych funkcji działających przełożeniowo. To są zewnętrzne dodatkowe składniki pozwalające funkcjom się wykształcać.

Można to sobie tak wyobrazić, jak poszczególna nasza część z ‚pakietem dodatkowym’ tworzącym tą część.

I tak powstawał wszechświat! Kwantyzował się w funkcje. Identycznie wzrastał zobwodowany. Pojawiały się dodatkowe „ekosystemowe” elementy, sprawiające że funkcja stawała się coraz bardziej zaawansowana, zasilana i autonomiczna, aby mogła podtrzymywać budowlę.  Nie jest to liniowy proces, dlatego trudno będzie ustalić hierarchię.

I teraz najbardziej interesujące – my jako budowle nie odczuwamy tych funkcji autonomicznych, cechuje nas wzór odczuwania „panopticon and synopticon”. Umysł i ciało. Kod i wynik. Wnętrze i zewnętrze. To, co dzieje się wewnątrz, czyli ewolucja białek, transport neuronów, przepływ krwi – jest zarządzane przez systemy wokół nas, przez zewnętrzne pole, oprogramowanie. Wszystkim steruje rotacja i synchronizacja. Gdy psuje się część wewnętrzna, to dopiero wtedy odczuwamy ból, czy zmianę. Czyli nie ważne ile warstw ma ‚cebula’, jej kod funkcji to jej postać wynikowa i oprogramowanie.

Kwanty jakie powstają ‚ON’ są wszystkie postaciujące się, ‚wylepiają’, powstają w składnikach jakie tworzą kwant ziemski. Obrazują go, a potem nas. Patrząc na synka, albo córeczkę, widzicie proces kwantyzacji. Stąd jesteśmy produktem tylko tu, gdzie istniejemy z dostarczanych składników. Mamy zbiorowo wspólne podłączenie DO OBIEGU, do powietrza, wody w organizmie, czyli do ‚pakietu dodatkowego’ etc. Nasze funkcje tylko tu funkcjonują jak należy. Trzeba zabrać w kosmos, kawałek własnej przestrzeni, na tyle elastycznej, że da się to zrobić, aby troszkę dłużej tam podziałać.  Ale tam, gdzie ta przestrzeń nie jest naszą fundamentalną warstwą tworzącą, tam nie sprawdzi się ten model.

Można modyfikować człowieka oczywiście, np. aby oddychał wodą jak ryba, ale będzie tylko w nowych warunkach istniał, do jakich go zmodyfikowano. Inaczej nie da się zrobić przełożenia. Musiałby mieć postać ON/OFF, aby się przełączać na dwa sposoby funkcjonowania raz jak ryba, a raz jak człowiek. Stąd technologia jak „skafander” jedynie.

Czy to jasne?

Jeśli tworzymy coś zmodyfikowanego w laboratorium, to nie możemy tego wypuścić na łąkę, bo przestanie tam funkcjonować. Człowiek ma wzrastać tam, gdzie ma funkcjonować. ŻYCIE to funkcje przełożeniowe, jakie tworzy otoczenie programowe. Skala otoczenia i hierarchia to długość trwania funkcji, po to jest skalowanie, aksjomat to wyprowadził z założeń! To dlatego marnujemy zdrowie niebezpieczną pracą w warunkach jakie nie są naturą, czyli otoczeniem w jakim wzrastaliśmy i dlatego laboratoryjne produkty zdychają, albo nas nie zasilają. OBECNA NAUKA NIE ZNA NATURALNEGO SYSTEMU ON/OFF! Zobwodowania funkcji przełożeniowej.

Zatem mamy w skrócie opisane części zamienne, jakie są funkcjami wykształconymi pod nadzorem konkretnych systemów nazywanych otoczeniem.  Oczywiście wyprowadziliśmy te informacje z całego badawczego bloga, bazując na prostym modelu kształtu pola magnetycznego, jakie jest wiążącym, przełożeniowym nośnikiem kodów. Tu tylko streszczam.

Szanowni, taką samą technologią do rozbrajania i do modyfikowania jest UMYSŁ.  Tylko narzędzia się zmieniają. Nie trzeba się tej wiedzy bać, bo już od dawna podziemie wojskowe, laboratoryjne weszło w te tematy. Dlatego tym bardziej mają one być oficjalnie napędzające i tworzące nową gospodarkę. Dlatego ESLN tworzy ‚cel zbiorowy’ i normy jakie to mają mieć pod kontrolą. Na przeciw wychodzi nam sztuczna inteligencja i fizyka informacji jaka jej służy. Genialne.

Te wszystkie pola magnetyczne różnej skali, wielowarstwowe, bo przypisane funkcjom, bo to one spajają i definiują nasze poszczególne funkcje wyseparowane jako definicyjne, tworzące nas w całości prezełożeniowej, a nazywamy to „życiem” [jak i te postaciujące wszechświat] – są nośnikami kodów. Nazywamy to czytniczymi polami separującymi definicję, czy produkty. Ale są sklejone ze sobą, wypełniają one wszechświat [może to nazwano antymaterią, nie wiem]. Popatrzcie na rysunek. Te punkty różowe i niebieskie, to my, zdefiniowani, wyseparowani z macierzy.  Dlaczego telepatia działa, myśli potrafią wywołać określone reakcje u innych i tym podobne?  Bo emitując kody, transportowane są one takim właśnie polem, skalującymi się ścieżkami informacji. Steruje tym skalujący się wzrastający w procesie pracy wszechświat, hierarchiczne przełożenia mechanizmu tworzącego. Pole magnetyczne jest jednolite jako tak traktowane w nazwie, ale informacja w nim nie jest rozproszona! O nie! KOD NADAWANY = ZWROTNY, zaraz do tego dojdę. Kody dotyczą ścieżek.

magnetic-mechanism

Na umysł składa się ilość pracujących informacji jakie można dosłownie nazwać wirtualnymi. Zczytywane za dnia wciąż nowe, przerabiane stare i te jakie nas powołały do istnienia. Dlatego w ogóle powstają kwanty zadaniowe!  Jesteśmy wyseparowanymi kwantami/produktami do zadań. Dlatego ludzie umierają i rodzą się nowi. Nowe kwanty informacji, bo informacje ewoluują, nowe nośniki dalej tworzą kontynuację BEZ ODNIESIENIA DO PRZESZŁOŚCI, bo stałyby w miejscu, nie rozwijałby się nowy produkt. Całe to nadrzędne pole jakie powstało wcześniej, niż nas potem skonstruowało w tym polu – steruje nami. Może za 500 lat pojawić się kwant jaki był dzisiaj zaprogramowany! Jaki w to pole wczytamy! Taka to technologia!  Pole, to oprogramowanie, bo pole jest mechanizmem, posiada mechanikę rotacji, czyli obwodowania poprzez skalowanie. Nasze kody się „materializują”.

Tak samo, jeśli Leonardo da Vinci wczytał w pole macierzyste pierwsze kody o lataniu, pływaniu i inne takie – to kwant ziemski będzie przez kolejne procesy kwantyzował te kody, postaciując elementy przełożeniowe. Jeżeli miał powstać „komputer”, bo ktoś go milion lat temu zaprogramował – to potrzebne są procesy przerobowe jakie samo-rozwojem i pracą, dojdą do przekształcenia informacji w taki produkt wynikowy. Powstanie komputer. Wreszcie… [Pamiętajcie o inicjatorach i nosicielach!]

Jeśli ktoś uzna, że celem jest BÓG, to znaczy, że posuwamy się procesem ewolucyjnym dążącym do upostaciowienia Boga. Proszę bardzo, to myślenie jest w pełni dozwolone. Bóg, to kierunek wzrostowy jaki nas napędza. [Każde pojęcie jakiego tu używam, „kierunek”, „wzrostowy” itp zostały wyprowadzone w trakcie badań, spisanych w blogu, na założeniach teorii rotacji pola magnetycznego].

Zatem umysł jest programem, są to kody i informacje przechowywane i pracujące w polu macierzystym, pierwotnym. Jest dosłownie wirtualny, Zamykasz oczy a „ON” tam jest.  Pytanie jak poznać ścieżki i synchronizację, która przetwarza kody?

Jeśli stara nauka wyprowadziła coś takiego jak „wielki wybuch”- to ta siła od teraz nas napędza. ESLN dowiodło, że nie jest możliwe takie zjawisko, bo wybuchy są sztucznym procesem jaki ludzie wymyślili. Natomiast zaistniała pierwsza reakcja [echosound w krysztale kosmosu] i sprzężenie zwrotne powoduje do dzisiaj przełożenie, które tworzy coraz bardziej postaciujące się funkcje. Nasze odbieranie siebie jest bardzo umowne. Bardzo umowne! Nie jest to punktem odniesienia w Nauce. Nie może być, gdy szukamy nowych wizji.

Jak widzicie, można wiele fundamentalnych zasad zmieniać. Bo to jest to, czego tu uczę – tworzy się założenia pod cele. A dlaczego jest to definicja sprawdzona? Bo rotacja i przełożenie i takie właśnie skalujące się hierarchiczne otoczenie ze składników – pozwala nam na skonstruowanie WSZYSTKIEGO. Ale tłumaczę, że trzeba do tego dojść procesami.

Umysł zaczyna się definiować wraz ze wzrostem kwantów. Dziecko podlega naturze, dopiero z czasem się autonomicznie uniezależnia mając własny „rozum”. Dlatego nie pamiętamy niemowlęctwa, bo nie możemy pamiętać. Umysł i pamięć się dopiero technicznie wykształcają. Umysł sięga tak daleko, jak kody, które spowodowały nasze powstanie w systemie obwodowania, ale uaktywnią się wraz z pełną funkcją czytniczą organizmu [to złożona część wiedzy jaką będziemy dopiero w projekcie precyzować w kolejnych latach]. Mogą się uaktywniać w różnych etapach życia. Poznając systemy za pomocą technologii, użyjemy tych technologi, aby tworzyły algorytm, a to już będzie oprogramowanie dla umysłu.  Poznamy bardzo wiele. Poruszymy polem, a kody upostaciowują wyniki. Membrany, czyli nasza budowa, służą tylko po to, aby to, co „nosimy w duszy”, czyli program jaki nas powołał do zaistnienia – został przetworzony przełożeniowo. ‚Dusza’ to pojęcie błędne – to mieszanka funkcji wynikowej z kodów wirtualnych jakie tworzą całość. Jesteśmy kwantami zadaniowymi, przetwarzamy kody na pracę. Ludzi można łatwo programować, ale trzeba znać hierarchię już istniejących programów, ciąg wynikowy tzw.

Nadal nie chcecie NORM?

Tak ewoluuje wszechświat. Jesteśmy jego kolejnym nowym produktem, czy wynikiem, a tworzymy jeszcze nowsze, kolejne. Będą to niewątpliwie maszyny.

Kiedy? Nie wiemy. W trakcie badań, okazało się, że kwant ziemski także przechodzi cykle odtworzeniowe. Tak, jak komórki się odradzają i inne elementy przechodzą cykle, aby trwały w naszym organizmie, im mniejsze tym większa częstotliwość odtworzeń. [ Z obwodowania wciąż i w ciąż]. To taki sam proces przechodzi wszystko wokół nas, ale w zasobach informacyjnych. SELF. Nauczanie, ewolucja poprzez samo-analizę. Tak, jak kwant człowiek rozwija się kodowo poprzez samo analizę, kody w sterowanie funkcjami, a dzisiaj także programy komputerów mają taki model samo-tworzenia się [ale jeszcze bez otoczenia, zależności skalowej***] – to taki sam proces przechodzi prawdopodobnie kwant ziemski, ileś cykli aż do śmierci i odtworzenia kolejnego [ale to abstrakcja myślowa]. Zatem Ziemia Kwant deletuje dane, defragmentuje je, aby rozpocząć [po domknięciu się „pierwszego kodu obwodującego, czy inicjującego”] nowy cykl funkcjonowania, z nowych danych, oczyszczonych. Używa wirusów, a że im przeciwdziałamy, pojawiają się nowe. [Prawdopodobnie tak to działa, bo w blogu wyprowadziliśmy wirus jako definicję bez DNA, czyli bez informacji zwrotnej definiującej go w stały ekosystem. Zatem wirus bezpośrednio jest odpowiedzią na ziemskie oprogramowanie robiące porządek z danymi]. Wirus to postać informacji jaka niszczy to, co kwant sam zbudował. Wprowadza nie dającą się „zagoić” dysfunkcję w organizmach.

Słuchajcie, to że stworzyliśmy komputery oznacza, że tak wygląda kosmos w jakiejś części, choć źle to ujęłam językowo. To brzmi abstrakcyjnie, ale to jest wynik konstrukcji, do sprawdzenia. To prosty mechanizm jaki dotyczy wszystkiego. To jest fantastyczne, bo małe próbki w laboratoriach i ich zachowania w mechanice, skalują się, zatem dotyczy ten mechanizm całości. Deletowanie oznacza usuwanie informacji, porządkowanie chaosu, czyli uśmiercanie ludzi, promieniowanie, radioaktywność – czyli oczyszczanie, wymazywanie danych. Tutaj Ziemia posługuje się zewnętrznymi informacjami: Kometa, uderzenie etc. Na takie cykle wskazuje archeologia. To znaczy odkryte miasta jakie powstawały co ileś tysięcy lat. Może co 25 tyś, może co 7 tyś. Trzeba to na nowo analizować z danymi fizyki informacji.  Jeśli co 7 tyś, a okres ten się i tak w całej skali będzie skracał [scieśniał], załóżmy, że mamy od Egiptu 6,5 tyś. To zostaje nam 500 lat do całkowitego wydeletowania i zostawienia garstki inicjatorów. To trochę fikcyjne, ale ma prawidłowość wynikową. Nie chcę tego tworzyć na siłę. Zostawiam to innym do abadania.

Wracając do danych wirtualnych jakie składają się na to, co nazywamy, czy odbieramy jako UMYSŁ, jest on bardzo podatny na echosound, na manipulację polem magnetycznym, obwodowaniem, na częstotliwości z zakresu wibracji, na rozsynchronizowanie. Ale najbardziej umysł jest podatny na co? NA KSZTAŁT. Kryształowy wszechświat to super założenia. Jak trafiłam na „Zwierciadła Kozyriewa” wiele informacji się sprzęgło.

Echosound, to sposób w jaki kody się porozumiewają i realizują. Echolokacja w kryształowym wszechświecie potrafi stworzyć działające oprogramowanie. To proste założenie daje wiele odpowiedzi, a także możliwości konstruowania z informacji. Tunele ESLN to obwody. Załączasz je i wyłączasz. Są, znikają, są, znikają.. tak to będzie działać. W liniach prostych naokoło orbity ziemskiej. Inaczej się nie da. Najbardziej fascynujący jest przekaz muzyczny. Możesz muzyką, odbiciem, opisać przestrzeń, przekazać opowieść.  To Echosound stworzył i zobrazował kody jakie odbieramy jako świat „materialny”. To wiele informacji jakie będziemy przypominać, bo muszę do nich powrócić podczas tej ewaluacji.

antigravity-tunnel-esln

Embrion zobwodowany, wzrasta dalej takim samym obwodowaniem funkcji, jakie istnieją, bo są napędzane częstotliwościami, wibracjami czy czymś w tym rodzaju. Wiele z nich jeszcze nie znamy. Są na tyle trwałe, że utrwalają hierarchiczną konstrukcję. Na tyle elastyczne, że możemy nimi manipulować tworząc nowe produkty, o to chodzi.  Przypisani kwantowi ziemskiemu, odczuwamy stale to samo, ciężko jest trafiać na nowe dane ‚po za nami’, jak nie tworzy się założeń. W blogu kolejno tworząc posty wynikowe, uchwyciłam mnóstwo ciekawych spostrzeżeń w związku z tym.

Jeśli mam coś więcej tłumaczyć, trzeba mnie pytać.

Kwant taki jak człowiek, może odczytywać kody umysłem, wprost z tej wirtualnej przestrzeni jaka go skwantyzowała, zdefiniowała, [„pokonać skalę” czyli odebrać informacje jakie dopiero do nas dotrą, może mieć wizję], ale może to robić na dwa sposoby jedynie: poprzez wprowadzanie się w stan wibracji na jakiej dane kody się znajdują, obrazowo widzę orbity odległych pól magnetycznych przypisanych skalowym obiektom. Pomagają w tym, półsny, narkotyki, halucynogeny, omdlenia i programowanie snów, czasem alkohol. Albo może odczytywać takie programy danych, używając podłączenia i współpracy z mechanizmem – a nazywamy to podświadomością. Proste? Wszystko pracuje i obwoduje się. Problemem drugiej metody jest brak instrumentów mogących to połączenie odczytać. Pierwszą metodę mogą monitorować urządzenia, a mając założenia scharakteryzujemy mechanizm. Ludzie to najdoskonalsze odczytywacze i sterowniki póki co. Bośmy są z tych systemów skonstruowani.

Ja w ESLN posługuję się tą drugą metodą. Jest trudna do wychwycenia informacji zwrotnych, bo one jakby tworzą się same, są nami. Ale pozwoliła się „zobrazować” co też tu czynię. Nie usłyszymy przecież głosu zwrotnego, nie doznamy wizji. Uruchomi nas tylko przełącznik kodowy. Dlatego mówię, że ten projekt tworzy się sam. Ja tylko zdefiniowałam cel. I prowadzą mnie teraz kody zwrotne. Potrzebowałam jak się okazuje fizyki informacji. Nowego odczytu rzeczywistości zobwodowanej. Umysł pracuje inaczej, zmienił się, bo wypełniają go teraz informacje zwrotne.

Od drobnych eksperymentów, szybkich do zrealizowania w czasie, aż do tego eksperymentu myślowego mija trochę lat. I proszę jakie mamy odpowiedzi, spajające stan obecnej rzeczywistości gospodarczo, technologicznej i wszelakiej spajającej nas z kwantami ludzkimi, tworząc avatar Ziemi i jest to pomysł na odrodzenie gospodarki ku nowym celom. Wirtualnie można więcej. Pchamy procesy naprzód, zatem je programujmy.  Mamy tu odczyt oprogramowania, jaki staje się użytecznym. To wyższy poziom wiedzy, poznanie skali zewnętrznego otoczenia jakie możemy zacząć „obrabiać” i programować, aby wyjść po za kwant ziemski i aby się ku tym celom modyfikować. Kontakt ze sobą o wiele czytelniejszy oparty na zasadach mechaniki.

Steve Jobs ćpał. Indianie biorą halucynogeny, aby poznać ten mechanizm i dane w nim, a buddyści medytują – wszystko to podłącza nas z jakimiś warstwami przechowującymi dane konstrukcyjne, albo przeszłe albo przyszłe, stąd ci ludzie przekazują różne nowe informacje o rzeczywistości, mądrościach, mają wizje i przeczucia, mają prawdziwą wiedzę o tym, czym są i jak funkcjonują, zatem wiedza, że umysł nie umiera, a na śmierć trzeba zapracować.  Jaki zapis danych i przetwarzanie – taka śmierć. Zapisane dane nie znikają, stają się programujące, stąd ideologia inkarnacji. Ale to trzeba robić świadomie, wiedzieć jak! Okultyści przyciągają syf, wizjonerzy kodują nowe cele. Kodowanie istnieje od dawna, prowadzi nas, ale też my je zapoczątkowujemy tu i teraz.  Można zaprojektować sobie dziecko myśleniem.

Ale kod: strach = strach. Kod oczekiwanie = oczekiwanie itd. Kod realizacja = realizacja. Trzeba nauczyć się używać myślenia, używać siebie.  Wokół nas jest niezwykle delikatna tkanka. Kody utrwala promieniowanie [„rzut na płaszczyznę”] kosmiczne, takie jakby pierwotne. Raczej ‚rzut na objętość’, ale nie wiem jakiego języka skojarzeniowego użyć. Resztę załatwia wzrostowa, bo pracująca cecha systemów nas obrazujących. Zatem każdy kod będzie zrealizowany konstrukcyjnie. Wraca do ciebie to, co nadajesz, bo to cię tworzy i przesuwa w układzie współrzędnych – definiuje cię.

Ja to dla was bardzo upraszczam. To wszystko jest technologicznie o wiele bardziej złożone. Przed nami ogromna masa informacji, ale muszę do nich dochodzić wynikowo. Wtedy da się konstruować.

 

*** Co do komputerów kwantowych, to właśnie w skali tkwi problem zapisu danych, problem pamięci. Trzeba zrobić naprzemienność. Im mniejszy kwant, tym krótsze jego działanie, pamięć się skraca. W Naturze jest to rozwiązane przełożeniem i konstruowaniem skalujących się funkcji, orbitalnością. Cykliczność odtworzeń utrwala konstrukcję. Jedna warstwa nie może przechować pamięci i też nie jest inteligentna. Analiza co najmniej dwóch daje wynik „inteligencja”. Dlatego mamy dwa kierunki, zera i jedynki, rożne potencjały, etc, aby był wynik. Pamięcią jest właśnie PRZESKALOWANIE WYNIKU.

Nie ma czegoś takiego jak samo-nośnik pamięci. Rotacyjność czytniczych pól [magnetycznych] przechowa informację, ale nam to na nic. My musimy mieć zespoły elementów dla informacji przechowywanych. Pamięć to inteligencja. Inteligencja to ilość samo-analizowanych względem otoczenia danych, wielowarstwowość. Zdolność, czyli mechanika czyniąca taką zdolność, czyli pracę. Im coś bardziej zaawansowane skalowo i przełożeniowo, tym bardziej inteligentne, bardzo prosty wynik. Pamięć tworzy przeniesienie, to jest trwałością.

Wszystko zamyka się Teorii Rotacji…

My jeszcze żadnej inteligencji robotów i komputerów nie wymyśliliśmy. Przepraszam – IBM nie wymyśliło.  Polacy uczcie się. Andrzej Sowiński napisał o cybernetyce w roku 1961 taki oto wniosek:

Trudno sobie wyobrazić, aby właśnie uczenie się, a więc to co jest najbardziej intensywną pracą mózgu ludzkiego mogło być udziałem maszyny. A jednak… Trzeba tu zresztą od razu podkreślić, że maszyna nie „rozumuje”. Maszyna jest w stanie wykonać najbardziej zawiłe czynności, potrafi je rozpoczynać lub przerywać wskutek takich lub innych czynników – bodźców wewnętrznych lub zewnętrznych. Może więc poszczególne czynności od siebie uzależnić. Będzie to wówczas tak zwane „logiczne działanie maszyny” i ono właśnie stwarza pozory, że maszyna działa samodzielnie. Krótko mówiąc maszyna musi otrzymać pewien program i można ją zmusić aby program ten wykonywała. Program zmagazynował w maszynie, w jej mechanizmach i urządzeniach – konstruktor. Tak więc maszyna może wykonywać pewne działania, czynności, zachowywać się zależnie od okoliczności tak lub inaczej, ale tylko w tym stopniu i w tym zakresie jaki przewidział dla niej jej twórca – człowiek. Zakres ten może być niekiedy bardzo szeroki i wówczas maszyna sama „podejmuje pewne decyzje” określone, uzależnione od warunków, co pozornie może wyglądać na to, że ją czegoś nauczono lub że się sama czegoś nauczyła. Znane jest powiedzenie, że człowiek uczy się najlepiej na własnych błędach. Taką właśnie metodę pracy przyjęto w „myślących maszynach” – metodę prób i błędów. Na tej zasadzie oparto konkretne rozwiązania pracujących już w Stanach Zjednoczonych i w Związku Radzieckim maszyn elektronicznych (…)

I od około lat 50′ nic się w temacie nie zmieniło, jeśli chodzi o inteligentne funkcje maszyny!!! Bo nie jest podłączona do otoczenia w którym sondują się naturalnie nasze kody wzajemnie, poprzez nasze wspólne warstwy. Konstruowani jesteśmy w naturze nie jako ‚bryła’, ale funkcje przełożeniowe, a każdą z nich nadzoruje autonomiczny system jaki zinterpretujemy tylko gmerając w polach magnetycznych – czyli w funkcjach oprogramowania [jeszcze nie wiem jak to lepiej nazywać]. To dlatego jest to „coś więcej” w podświadomości jaka nas prowadzi jako „myślące maszyny”. Mamy dostęp umysłem do całego zakresu kodowego jaki nas tworzy, ale tego nie wiemy. Dlatego kody przez nas nadawane potrafią penetrować otoczenie orbitalnie i dostarczać nam informacji zwrotnych, sondują otoczenie by nas w nim umiejscawiać. Powstają media i wróżki, podczas gdy to naturalna cecha odbioru, czy odczytu pola. Drobna różnica, a ogromna różnica.  Polacy uczcie się. Można się wiedzowo nieźle wypozycjonować. Każdy ma równe szanse.

 

 

Ps. Wracając do Mustanga – tylko programowanie i kontrolowanie zasobów uczyni świat piękniejszym. Chyba tego chcą modlący się, ja też tego chciałam. Stąd rząd globalny, dalej oprogramowanie bilansujące, dalej spełnienia marzeń, bo tak trzeba zaprogramować gospodarkę… i spełnią się wizje i wnioski Pana Wołczka. Stąd ESLN, platforma służąca porządkowaniu danych. Inaczej pokoju nie będzie, Bóg stworzył co stworzył, także ludzi tworzących technologie.

 

 

 

Przy okazji kilka moich prac sprzed lat: „BMW pali gumy”.

TF2-A0A3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

CZŁOWIEK TO MASZYNA DO PRZESZCZEPU

CZŁOWIEK – PRODUKT FUNKCJONUJĄCY –

 

Odczytywacz informacji umysłem i poprzez siebie produkujący, [odczytuje kody i przetwarza] spełniamy funkcję zadaniową w swej budowie hierarchicznej [w ten sposób przetwarzamy informacje, w ten sam sposób przełożenia powstała nasza budowa, dlatego komórki i organy mają „swój rozum”, etc, są to podsystemy autonomicznie przetwarzające dane, skalują się poprzez otoczenie jakie same tworzą, stąd odczuwamy „czas”] – tak właśnie działamy i to SENS naszego powstawania. Brakło nam tylko SENSU w „celu życia”, bo fizyka tego nie wyjaśniała, bo rzeczywisty sens jest przykry, jesteśmy produktem wydalanym, kwantyzowanym i replikowanym – naturalne wyparcie nieprzyjemnego faktu o produkcie replikowanym i wyczerpującym się, stąd kody pomocowe: „Raj”. Ideologie jakie nie istnieją, ale dają wartość funkcjom. Dzisiaj era programowania, sztucznej inteligencji, informatyków, „zer i jedynek”, mechanizmów – ukazała nas w całej tej technicznej postaci – i co dalej?

Owszem jest ta nieprzyjemna prawda, człowiek łączy się z maszyną nawet w 80% braku ciała, jest produktem przetwarzania danych, lecz nie musi się dzisiaj tego bać, bo ma nowe możliwości – może programować świadomie. O tym mówi ESLN, po to powstaje.

Do tej pory „programowała” nas dosłownie Biblia, jako fundament wiedzy. Już się ‚wyczerpała’ jej rola i forma naturalna i podobnie jak do tej pory w cyklach, wskoczymy na kolejny poziom cywilizacyjny w długim procesie przemian i skonstruujemy CEL ZBIOROWY jaki tworzy kolejny substytut sensu – wraz z nową wiedzą. To jest potrzebna wiedza erze maszyn. To takie proste, ale trzeba patrzeć normalnie, a nie fikcyjnymi filozofiami. Trzeba norm i dobrego przeznaczenia.  Świadomości i wiedzy. To się automatycznie dzieje, dlatego taka ważna jest fizyka informacji jaka tłumaczy te funkcje, wiąże nas na fundamencie skończonej wiedzy z technologiami sztucznymi, tworzy fundament tych procesów ale też wypozycjonuje twórców.

Ps. U podstaw naszej formy jest informacja jaka wznosi każdy kolejny hierarchiczny system, który scala nas w jeden końcowy kwantowy wynik. Dopiero na szczeblach informacja przybiera różnorodność form, bo funkcji. Nie ma znaczenia to jak różnorodne są nasze składniki [np wewnątrz ciała], bo model kodowania jest jeden i ten sama dla każdej skali Panopticon i Synopticon tu wyjaśniany na tym etapie. Przełożeniowo skaluje się informacja wiążąc nas. Stąd Teoria Obrotu. I trzeba pamiętać, że obraz wynikowy spajany jest poprzez całe objętościowe otoczenie zewnętrznego pola kontrolującego. To jedność dlatego istniejemy w niej jako jakiś wynik. Nie da się człowieka przestawić bez otoczenia w inne miejsce. Będzie zanikał. Jego funkcje nie mają w innym miejscy mechaniki potrzebnej ich wypracowaniu.

Jeśli komuś do głowy przyjdzie tworzenie dla potrzeb komputerów kwantowych PAMIĘCI – to musi wiedzieć, że kwantyzacja światła [postać widzialna już jako jakakolwiek porcja światła, obrazu, cząsteczka, materia etc, jest właśnie utrwaloną pamięcią. Ze świata wirtualnego do obrazu. Tym światem danych wirtualnych [to umowna nazwa charakteryzowana poprzez rodzaj odczytywania] jest pole magnetyczne. To jest odwrotność Prawa Moor’a. Ale utrwalana pamięć nie powstaje sama w sobie, nic nie powstaje w próżni [próżni nie ma] – tym zarządza otoczenie i obiekty w skali wokół nas – substancja’ pierwsza i z niej kolejne. To już są gotowe programy te substancje, a nie ogólna zasada. Skalowanie odbieramy jako materię a nie informację, a jest to OBRAZ INFORMACJI. Takie założenia stają się konstrukcyjne dla inżynierów. To są już wzory i algorytmy poprzez ruchy i cykle. To ma początek w ciągłości kosmosu, dlatego on jest [i nie jest „przeszłością”, ale jest stanem tu i teraz]. Nauka ma mnóstwo złych założeń, jakie dzisiaj łatwo zdemaskować.

Chcąc tworzyć takie nośniki pamięci z zapisu wprost z pola magnetycznego, potrzebne jest sztuczne otoczenie [wciąż skala i hierarchia, kontrola]. O tym będziemy pisać o wiele dalej w tym projekcie, bo teraz tego nie zrozumiecie. Człowiek to skwantyzowany do postaci pamięci obiekt wynikowy – dosłownie obraz zapisany, dlatego przynależny miejscu w jakim powstaje. To się wszystko przy takich założeniach sprawdza i daje adaptować w technologie. Chcąc tworzyć nowe technologie wynikowe, trzeba zacząć od otoczenia. Tu w ESLN poznajemy czym ono jest. Macierz z pełnymi danymi o nas, pole wokół nas- czytnicze pole transportujące kody. Do odczytu i to nie przez wróżki i media – ale maszyny!!! Ktoś w tych Stanach Zjednoczonych to robi na boga, nam to się wydaje fikcją, ale nie jest nią podobnie jak komputer kwantowy i niech Polska będzie strategicznie niezbędna z nowym fundamentem fizyki informacji! Bo ma fundament wiedzowy, pełne odpowiedzi! Fizykę Informacji właśnie.

To wszystko ma związek ze spinotroniką jaka ma cykle, skaluje się wiąże i utrwala – budowla powstająca z pierwszych systemów, hierarchicznie – ale w otoczeniu, objętościowo programowana z zewnątrz i od wewnątrz wynikowo. Pole magnetyczne to czytnicza funkcja kontrolująca przepływ informacji. Spaja nas. Ta ciągła permanentna praca jest kontrolowana zewnętrznymi systemami, dlatego nazywamy je zawsze samoobronnymi. Dlatego wybuch jest kontrolowany z zewnątrz przez te systemy. Dlatego rany się goją. To konstrukcja. Prostym domowym eksperymentem na obserwację tej pracy na bazie wiedzy o tym, że w ogóle jest taki mechanizm – jest to, że ta praca nas stale kształtuje i czyni albo elastycznym, albo nie. Będąc poskładanym przez kilka godzin, skurczonym, trudno potem rozprostować kości, [nazywamy to zwyrodnieniem może] – bo my się na bieżąco modelujemy.  Utrwalanie, zapisywanie, przenoszenie informacji etc. Dlatego tak łatwo jest również deformować nas kodowaniem, także pole kodowe jakie odczytuje umysł.

Ta cecha kwantyzacji [realizacja z kodów do dowolnej postaci] pozwala wytrenować ciało kulturysty, ładnie się starzeć gdy na to uważamy, trenować pamięć, etc etc. Jest to utrwalanie na bazie kodów. [To najpierw powstaje w głowie jako komunikat i informacja kod świata wirtualnego, a potem skaluje się na wynikową czynność, dając „czas”] Ale jest to dawka i tak czasowa, niemowlę będzie bardzo elastyczne, ale dorastając wyczerpujemy się, stan nie jest wieczny i o tym nam mówi w ogóle istnienie nośników zapisów „tymczasowych, jakie aksjomat wyprowadzał wstępnie]. Po nas pozostaje zapis. Nic nie trwa wiecznie dlatego jest przeniesienie, skalowanie. Pisałam o tym. Ta nie-wiedza głęboko ukształtowała „metafizykę” i pochodne wymyślone przez nieprzygotowanych lobbystów środowisk naukowych. A jest to prosta cecha naszej budowy, naszego stanu, funkcji. [Metafizyka nie istnieje. Co to w ogóle ma być? Średniowieczne abrakadabra?]  To wszystko przecież przy dobrej matematyce można obliczać [komputerowo oczywiście], stosunkiem skalowania, otoczenie do wyniku, ale trzeba to wszystko poznać i powiązać. To jest całość wynikowa, a istnieje poprzez zdolność tworzenia tymczasowych nośników zapisu. Projekt to poznał i opisuje w procesie.

Od tego zaczęłam, docierały do mnie sprzeczne i niedorzeczne rzeczy nieprzydatne konstruowaniu, przecież nie mając obecnych wyników: skóra laboratoryjnie w pewnym momencie, aby stała się palcem potrzebuje czego? PRZEŁOŻENIA! Kody się wiążą, skalują, a nad wiązanką sprawuje kontrolę cały układ wokół ziemi i dalej wszechświat, układy zewnętrzne, bo systemy powstawania kolejnych wyników. Powstaje kolejny nośnik pamięci i pracy, hierarchicznie. Tak samo tworzy się matematyczne wyniki. Obraz wirtualny powstaje nie z jednego projektora, ale z kilku, a gdy i to nie wystarczy by „ożywić obraz” znajdą się kolejne przełożenia.  Podstawowa zasada istnienia funkcji. Z tym, że zasilanie jakie my wymyślamy jest generowane elektrownią – genialnym uproszczeniem i skrótem czasowym, a człowieka zasilanie jest uboższe, długo-procesowe, długo-przełożeniowe. Dlatego tyle czasu powstawał w swej budowie do funkcji i działania jakie nazwaliśmy „życie”. Dzisiaj tworzymy szybciej, ale brakuje maszynom elastyczności i samo-analizy jaka jest wynikiem konstrukcji macierzy, czyli INFORMACJA NADAWANA STAJE SIĘ ZWROTNĄ.

Przecież tu jest wszystko…wszystko. Krok do produktów przemyślanych potrzeb, gospodarki uzupełniającej, a nie milionowej szczoteczki do zębów. Debilizm nas pożarł, a dzisiaj stykamy się z konsekwencjami. Trzeba stworzyć organizację wspólnotową, ale najpierw trzeba przewartościować pieniądz na rzecz celu, bo szanowni – zapis jest wieczny, umysł nie umiera, błąka się w macierzy – a można znaleźć utrwalone zastępcze ‚ciało” i zostać w nie wszczepionym. O tych priorytetach wiedzą nieliczni.

To już ta era, modyfikacji, zmiany człowieka i człowieka w gospodarce. na co komu wypchany portfel, gdy nie rozumie swojego bytu kwantowego, produktu jakim jest? W ESLN dowiedzieliśmy się o PRZEŁOŻENIU, dlatego funkcjonujemy {żyjemy} jako wynik tak bardzo skomplikowany. Ale gdyby nasze naturalne membrany jakie się wyczerpują, zastępować sztucznymi – to znaczy że nie umrzemy?

Gdy wiemy o umyśle, że znajduje się jako zapisywana, budowana przestrzeń informacyjna w polu magnetycznym, mechanizm, a jakże – to przecież wystarczy zaczipować fragment płodu potem przenieść powiązany polem magnetycznym tym odpowiadającym za dane umysłowe, wprost w nośnik trwały przełożeniowy. Prawda? Czy to realne? Bardzo. Już dzisiaj nawet.

Przecież bogaci się zamrozili, czekają na finalizację kontraktu. Bardzo prosta teoria i fakt, natomiast zajmie to pewnie wiele lat, ale nie spieszy się skorośmy wieczni… poczekamy… doczekamy…

Zobaczcie jak do tej pory niepełnosprawne dzieci uważane za rośliny okazały się inteligentnymi umysłami poprzez PRZETWORZENIE SYGNAŁÓW UMYSŁU NA URZĄDZENIA. Niemowa podłączona do komputera ma głos! A kiedy wymyślono Dartha Vadera, była to fantastyka. Nic nie wiemy o sobie jako STANIE KWANTOWYM przetwarzającym kody [z ciałem „zbędnym” jako membrana do wymiany], bo nie było tego założenia w lobby naukowym jakie utknęło na starych danych. Projekt nowych „odkryć”, nowych założeń, by gospodarka ruszyła nowym kołem zamachowym – musiał zatem powstać zewnętrznie i to się sprawdza. Blokuje się naukę, jest to otwarty konflikt z kulturą kościoła.

To jest dokładnie ten mechanizm funkcjonowania maszyny jaka nazywa się „człowiek”. Przełożeniowo przetwarzając informacje, skalując je w wynik.

Dzisiaj konieczna, aby gospodarka funkcjonowała z nowym zyskiem. Pokolenia potrzebują rynku fajnej sensownej pracy. Świat się zmienił.  Trzeba dorosnąć do nowych faktów. Nie zmienimy pędu świata, trzeba go zaakceptować i mądrze teraz sterować AKCJĄ.,

[foto venerine paola carbone]

 http://www.paolacarbone.com/anglo_americano/2014/Locke1.htm

Post 60

WSZYSTKO NA TEMAT SPINOTRONIKI – HIERARCHIA I OPROGRAMOWANIE
Najpierw linki proszę przeczytać:
http://nanotechweb.org/cws/article/tech/45026
http://nanotechweb.org/cws/article/tech/45155
http://nanotechweb.org/cws/article/tech/45057

A teraz będzie ładnie i obrazowo: Spin to żadna tajemnica, ani nic skomplikowanego.  Każdy zaangażowany czytelnik to pojmie, nie trzeba do tego profesorów ani specjalistów. Komplikacja, zatem trudność, następują dopiero z ilością narzędzi przez jakie trzeba przebrnąć, aby uzyskać efekt zadania; zaraz dam przykład. To znaczy, jak od prostej teorii dojść do wyniku. Bo jeśli w teorii mamy zakres fluktuacyjnego pola magnetycznego Ziemi wpływający na ładunek, to nie zrobimy z niego narzędzia, chyba że nowymi urządzaniami manipulacji. Tu jest problem taki, że wiedza nawet jeśli jest, to nie wystarczy. Nawet jeśli ESLN wszystko wyprowadziło na założeniach jako odpowiedzi i wiedzę do konkretnych wniosków, to wcale nie oznacza rozwiązania zadań. A raczej oznaczać będzie inną drogę do realizacji naszych celów, lub nawet prze-kierunkowanie celów.

Jak wiemy w ESLN, wszechświat to program/mechanizm tworzący się z warstw skwantyzowanej/obrazującej się substancji informacyjnej. To, co zobrazowane do postaci „światła” jest pracującą informacją [nadawana i zwrotna, dają wynik], wszystkie oparte są na ‚kierunkach’ informacji jakie przypisane są postaci informacji w skali tworzącej całość jak fundament pod kolejne wyniki, potem ten mechaniczny schemat tworzy coś w rodzaju ruchów – wzorów, algorytmów i narzędzi tu wywnioskowanych w badaniach. [Trzeba w projekcie zrozumieć, co to są systemy i jak powstają**]. Gdybyśmy doszli do tych kierunków i orbit ruchów, po spinowej drabinie konsekwencji powiązań, to znalibyśmy własny model oprogramowania jakie nas buduje, [Ha ha ha]. Póki co, możemy wyciągać wąskie wnioski w kontrolowanym otoczeniu laboratorium i z nich korzystać.

Myśląc „spin” myślmy jednocześnie: „program”. Spin w naturze istnieje, bo jest częścią wynikową zobwodowanego procesu tworzenia się systemów wszechświata, stanowi przełożeniowy napęd dla całej konstrukcji. Systemy te są autonomiczne, bi przełożeniowe. Istnieją permanentnie w czasie teraźniejszym, bo wszystko pracuje, jest komunikatem ‚non-stop’. Istniejemy ‚tu i teraz’ dzięki tej właśnie pracy, czyli ruchom powiązanym, bo wynikowym.  W naturze ‚ciągiem” jest cały wszechświat z hierarchią systemów, [nie jest on liniowy, ale wynikowy, postaciuje się z towarzyszących elementów] czyli wyników – a w inżynierii komputerowej posługujemy się tylko sztucznym ciągiem wynikowym, czyli elektrycznością.

Skalowanie spowodowało, że coś nam się wydaje trwałe i niezniszczalne, to spaja.

[To co piszę, to są wyniki jakie otrzymaliśmy biegiem wynikowym, badawczym w blogu, zostały one wyprowadzone, tu jest podsumowanie wyników].

Dlaczego grafen istnieje? Inaczej – dlaczego dał się skonstruować? Bo fundament tworzący zespolony nano-świat jaki odkrywamy, jest wynikiem pierwszych tworzących się informacji w kosmosie. Wszystko tworzą informacje. W skali największych systemów spinowych drogi mlecznej, powstają najmniejsze pierwsze cząstki wirujące spinowe, czyli informacja zaczyna się obrazować. Czyli zobrazowanie funkcji z wypadkowym spinem [bo jest to autonomiczna funkcja przełożeniowa] są zawsze najtrwalsze i stanowią fundament różnorodnych budowli. Dlatego są prawie nierozerwalne. Dlatego węgiel jest takim cudownym „wzorem”. Możemy „cząstki” ruchome, czyli małe podsystemy, stanowiące określoną funkcję przełożeniową dla całości wynikowej wszechświata i jego tworów –  wyseparować z dowolnego materiału. Hierarchia jest wspólna dla wszystkiego co nas otacza, a dopiero na szczeblach funkcji [warstw] stajemy się z węgla różnorodnym tworem ekosystemu. Rożny produkt, ale z tych samych składników. Budowle z materiału budowlanego jakim jest postaciująca się informacja. Dlatego to hierarchia i ilość przełożenia decyduje o tym, na ile jesteśmy samo-zadaniowi czyli inteligentni, na ile oderwani od systemu sterowania, by działać autonomicznie wynikowo – a na ile, to system nami steruje jak rybami, drzewami, instynktami, przypływami etc.

Tu w ESLN mamy wszystkie odpowiedzi jakie potrzebujemy znać na temat „życia” czyli funkcjonowania na szczeblu przełożeniowym.

Dopiero spinowe ułożenie, zmienia „właściwości materiału”. Można otrzymać węgiel i diament tylko z powodu innego powiązania. Ale to ułożenie tworzy się pod wpływem zewnętrznej maszynerii ruchu powiązanego drogą kodową! Programową! http://esln.pl/rozdzial-9/ Bo na tym to wszystko polega: hierarchizacja i przełożenie zależne od warunków otoczenia w jakim się budują funkcje wynikowe, ten ruch wpływa na ułożenie „atomów”. Ale to nie jest mechanika ciała – to jest mechanika kwantyzacji z komunikacji. ‚Ciało’ się tworzy jako utrwalony w cyklach przełożeniowych komunikat „trwaj, bądź”. To jest informacja jaka się postaciuje, a utrwala ją szereg elementów tu opisywanych.

Ponieważ wiele materiałów [złoto, miedź, kwasy etc] ma wypadkowy inny model przełożenia [hierarchia pierwiastków np], jakim także sterują się wzajemnie, to możemy ich używać jako „manipulatorów” i to robimy głównie w laboratoriach, tym są katalizatory, a w nanoskali to bardzo wyraźnie widać.  Chodzi o wykorzystanie całej gry ruchomej subatomowej, tandem: ‚pole wirowania i świetlny punkt’, jaka się obwoduje, zatem zaczyna wznosić budowlaną hierarchię. Ciążenia nie ma – jest to przypisanie kodowe [program tak buduje funkcje].

Jak czytam „pompowanie” w treści linków, to, mnie to śmieszy, ale ja tutaj również uprawiam słowotwórstwo. Byle ten nasz wysiłek nauczania nie był zbyt skomplikowany na początku nauki. Kolejne pokolenia muszą znać szybko podstawy funkcjonowania – i daje wam to ESLN. Dlatego uważam ESLN za genialne wprowadzenie do prostej konstrukcji: SKALA, HIERARCHIA I PRZEŁOŻENIE, KIERUNKI I TRANSMISJA KODÓW, [ale trzeba to przejść, wszystko kolejno w blogu aksjomatycznym, czyli zachowanie się małych elementów jak składowe atomu, jakie tworzy duży system, a potem poznawanie membran, czyli tych sposobów modyfikacji] bo to, co ważne, uwaga:  to fakt, że kody nie biorą się z niczego!!! Zapamiętać to! To już postaciowanie wpływa na kody.

Kody wynikają z CELU.  Nawet jeśli celem wszechświata nie jest „Bóg”, ani cokolwiek z definicji obrazowej, ale zwyczajne: ‚TRWANIE”, to będzie ono stanowiło zwrotne zachowanie wszystkiego, co ten wszechświat buduje, łącznie z nami i naszym sposobem funkcjonowania. Funkcjonujemy, bo generujemy i przetwarzamy kody. Dlatego nasze przeznaczenie jest zdefiniowane jako „wykonawcy zadania” – przetwarzacze informacji kosmicznych, czyli system tworzący umysł. Panopticon i synopticon. Ot cała filozofia człowieka, dzisiaj modyfikowany jonosferą czyli psychotroniką.

To nie jest trudne pojęcie – kody muszą mieć cel, aby w ogóle powstały. To przyczyna i skutek jednocześnie. To nas spaja i tworzy. Dlatego wiedząc to, sami siebie możemy programować. Spin to obieg informacji. Z tego robi się ‚fala’ także zdefiniowanego celu. Nadajemy sygnał.

O co chodzi w tym mechanizmie? No, to, jest proste: wszystko funkcjonuje pod kierunkami nadrzędnymi, tworząc wewnątrz budowle, [dzięki elastyczności echosound] zatem zawsze powstaje otoczenie dla budowli różnej, bo różnorodność tworzy się ze zmiennego otoczenia – z informacji zwrotnych. Możemy dzięki narzędziom elastyczności [ciśnienie, temperatura, napięcie, mieszanie etc] możemy poruszać wynikiem dowolnej skali układu, zatem dowolnym spinem spolaryzowanym gdy mamy małe próbki.

jak czytamy pod linkiem liczne problemy z „utrwaleniem” zapisów, sygnałów, impulsów, etc. No bo przecież, otoczeniem też musielibyśmy sterować i je zasilać, aby zmieniać małe spiny, robimy to płytkami rożnych materiałów magnetycznych etc, a otoczenia ziemskiego nie uczynimy ruchomym dowolnie, aby wpływać na spin atomów. Nasze części funkcjnują, bo są prowadzone przez Ziemię i Układ Słoneczny, a ten przez resztę kosmosu. [Upraszczam].  Nauka szuka odpowiedzi jak tym wszystkim w skali wewnątrz komputera sterować, nie ucząc o otoczeniu – to błąd. Owszem pole magnetyczne jest używane, ale przecież nie umieścimy komputera w zmiennym polu magnetycznym, chyba że dom będzie takim kloszem. Ot takie to są dziwaczne problemy. Zbliżamy się do nich wireless-lanem.

Wszystko, co możemy uczynić na rzecz „oszczędności” to manipulacja przełożeniem, manipulacja skalą, a to możemy czynić tylko poprzez budowanie nowego otoczenia, kapsuł czy innych komór sztucznego otoczenia, w jakim czynnik badany, czy modyfikowany uzyska aktywność poprzez powrót do stanu równowagi [bo funkcje są tworzone na modelu wyjściowym jaki je ochrania, to było wcześniej w postach]. Na tym polega manipulacja i wykorzystanie różnej fizyczności. [popraw] ESLN chce tunele. Zmieniamy skalę, bo to nam przyniesie więcej korzyści dla przetrwania w zmieniającym się klimacie.

Pamiętacie skąd wzięła się Teoria Rotacji, a dalej Teoria Pionu, czyli ZAPISU I UTRWALANIA? Z prostej obserwacji: http://esln.pl/rozdzial-5/, system wszechświata znalazł odpowiedź jak utrwalać wzory – poprzez „powrót spinu”.  Ten obrazek niżej został wyprowadzony z założeń, dojdziemy do niego w postach kolejnych.  Trzeba zachować równowagę przy przetrwać autonomicznie, czyli utrwalić spin! Ale widać jak tworzy się wynik – zatem za pomocą kierunków i ruchów możemy wytworzyć elementy hierarchiczne, przełożeniowe. Kody budują się poprzez powtarzalność cykli maleńkich cząstek za ich cykle odpowiada ogromna skala, a z tej powtarzalności powstaje budowla utrwalona. Dlatego DNA się stale odbudowuje, komórki wymieniają, bo nie są trwałe, ale jak już pisaliśmy wszechświat wypracował metody REPLKACJI z wzorów. Idąc blogiem akjsomatycznym zrozumiecie to powiązanie czytelniej taka mam nadzieję.

Spinotronika, czyli autonomia bazuje na cyklach powtarzalnych.

ARTIFICAL-INTELLIGENCE-ESLN

[**Obrazując i bardzo upraszczając: Informacja budująca znany nam wszechświat, się postaciuje; daje to wypełnienie wszechświata substancją jaka ma spin postaciowy. Ta substancja tworzy spinowe porcje światła jakie nazywamy cząstkami elementarnymi jakie są wciąż pracującą informacją. Ich wielkość i rodzaj ukierunkowanego spinu, stanowi o systemie i o hierarchii w tym systemie. Algorytm systemowy formuje definicje, człowiek jest jedną z nich. Tego procesu nie da się tu uprościć do jednego zdania, dlatego trzeba przejść cały projekt. To inne myślenie o nas, nie jak o ciele, ale jak o zobrazowanej informacji, która tworzy systemy. Mogłabym uprościć porównaniem, że atom zastąpiliśmy systemem, ale to wprowadzi w błąd rozumowy. Systemy są całością hierarchiczną, przyczyny i skutku, to całość programująca.].

 

spintronics-electron-spin

Na obrazku, mamy spin, który towarzyszy wynikowi [zielona porcja światła, atom to niewłaściwa nazwa, tworzą nas programy jakie kolejno tworzą przełożeniowe systemy, w końcu mamy zera i jedynki by otrzymać wynik, a nie kuleczki], ten spin odpowiada za tak zwaną jego autonomię w systemach otoczenia. Z takich porcji ‚zaplatają” budują się kolejne bardziej złożone systemy przełożeniowe. Porcje wyrwane z systemu są cegiełkami budowlanymi pod nowe rzeczy, a nazywamy je atomami. Drugi kierunek to właśnie strzałka, która orientuje porcję światła, czyli utrwaloną informację – w hierarchii systemów otoczenia. Nie mamy w realu do czynienia z kuleczkami, ale z pracą rotacyjną informacji, wynikową jaka tworzy wszechświat. To co widzialne dla nas jako cząstka jest utrwalana funkcją. Zapis i obraz, tak to tu umownie ujmujemy. Zadaniowość kolejnych systemów, ich funkcja używa podsystemów. My tych podsystemów nie scharakteryzowaliśmy jeszcze w obecnej starej nauce. Bo, bez założeń nie da się tego policzyć, ani scharakteryzować.  Hierarchię dopiero ESLN skonstruowało. Pole magnetyczne jest polem tworzącym zieloną porcję, zapisuje ją i utrwala, ale na zasadzie wyseparowania tej porcji z całego zbioru. Pole magnetyczne jest całością spajającą wszechświat. Dlatego możliwe jest panopticon i synopticon towarzyszące próbkom.
Mamy piwo i w nim pojawiają się bąbelki, powiemy że są wyseparowane w piwie. Tak samo jest z ludźmi kwantami, replikacja i wyseparowanie z otoczenia. Tak samo jest ze wszystkim, co z kodów powstaje i zaczyna wzrastać, budować się, bo wszechświat ma charakter wzrostowy. Jest to prawem.
Dlatego pole towarzyszy cegiełce’ ale także kontaktuje je z całością systemu. Zapis tworzy wynik. [Wszystko w postach bloga wyprowadzone, a tu będzie spisywane ewaluacyjnie].  Poprzez pole zapisu można ingerować w stan cegiełki, zatem dalej w stan całej budowli. Zniekształcając pole zapisu, deformujemy wyniki. To nie jest trudna wiedza, ale jest wiele rzeczy jednocześnie jakie działają razem wynikowo i trzeba myśleć całością. Być może ja jako architekt mam do tego więcej predyspozycji, bo studia nas uczyły patrzeć wielowarstwowo, ale widzieć jeden obiekt.  To trening.

Nie mamy do czynienia z przyciąganiem magnetycznym, to błąd, choć tak to działa w laboratorium. Ale fizyka polega na czymś innym, to pole potrafi wyseparować/wydzielić ze zbioru informacji wspólnych, nowy twór informacyjny [zielony punkt], który staje się dzięki spinowi własnemu autonomiczny.  My ludzie mamy swój zbiór macierz, ale sami w sobie jesteśmy z tego zbioru wyseparowani/wydzieleni/wytrąceni. Wytrącenie może będzie właściwą nazwą. Rodząc się i dorastając, zasysamy informacje z zewnętrznego pola otoczenia, ale także tworzymy własne.

 

http://www.sciencemag.org/content/331/6019/864

Fascynujące… jesteśmy zaprogramowani jako funkcja tworząca się, ale jednocześnie uczestniczymy w oprogramowaniu, które możemy odczytywać i samodzielnie wczytywać nowe dane! Stąd zawsze mówimy „współpracuj z podświadomością”, a najlepiej na tym wyjdziesz.

ESLN to jest eksperyment myślowy – tu się przenikają dwa systemy skali największej jaka steruje najmniejszą. Czyli podporządkowanie największej generuje kody najmniejsze zdolne przeprogramować całość.

„1000 lat to jeden dzień, jeden dzień to 1000lat”.  Znacie to? Już pisałam w projekcie że Biblia to dokument opisujący to samo co ESLN ale innym językiem, biblia opisuje mechanizm jaki nas buduje.

Myślę, że nieprzypadkowo znalazłam się na konferencji poświęconej spinotronice.
https://plus.google.com/photos/108566003568511945441/albums/5514855379230386049?banner=pwa
Informacje o nowych odkryciach są coraz bardziej fascynujące i jedne z najważniejszych na lata przyszłe. jednak na błędnej starej fizyce stają się skomplikowane nieczytelne i marnuje się ogromne pieniądze.

ESLN wiedziało kiedy dokonać swojego „urodzenia”, jak tak patrzę z boku na cały projekt i otoczenie.

Z wiedzy o hierarchii, rytmach i kierunkach nadrzędnych systemu programowania, mamy rożny spin przełożeniowy w całym systemie, wzory i programowanie.

Next:
http://phys.org/news/2011-02-scientific-paradigms-fall.html
„For instance, the model shows how small systems have the potential to be more dynamic than large systems, which explains why large companies sometimes acquire small start-up firms as a source of innovation.” New information initiating a small scale. „Large” information, is the uniform structure. Process needs to be changed. The processes of initiating „small”, the new information.

 

 

http://touchysubjects.wordpress.com/2011/01/12/can-spintronics-explain-physiological-information-storage/ ilustracja pochodzi ze strony. Nasz organizm przechowuje informacje zapisane w algorytmie [rytmach], a ten wzór buduje ruch i skala wszystkiego co nas otacza. Nie poznamy tego w tym ani w kolejnym pokoleniu, ale poznamy nowe narzędzia jakimi spełnimy swoje wszystkie wizje jakich zapragniemy, ale też samo-przetrwanie autonomiczne. Pora spaść na ziemię wizjonerzy. Ale mamy jedną furtkę – życie umysłu jest wieczne, zatem co w tej wieczności? Może się reinkarnować, może być stale aktywnym i kontaktować się z żywymi, można się zaprogramować…

0001U3YG0AFCEXL4-C116-F4

Na zdjęciu ludzie bogaci, jacy się zamrozili bez sensu. Ta technologia jest błędem, już za życia trzeba się zobwodować do ciała wiecznego. Po odłączeniu membran od umysłu „dupa zbita”. Skoro teoria dogoniła potrzebę – sprostamy jej, ale tylko z ESLN.

Post 40

KODOWANIE – OBIEG INFORMACJI – POLE KODOWE

„Funkcji jeszcze konstruować nie potrafimy.”

http://esln.pl/kodowaniesieciinteligentnej/

Jeden z pierwszych wyjściowych diagramów: ilustracja najniżej, który zobrazowałam i uprościłam, oparty na najprostszych skojarzeniach; każdy zatem go zrozumie. Te proste przepływy informacji skalującej się, potem prze-ewoluują, rozwinę temat, ale nas rozwiną. Mi bardzo pomogły te założenia w rozumieniu scalonej rzeczywistości właśnie poprzez myśli kody i informacje bilansowane obiegiem w polu magnetycznym [bo to pole tym jest w istocie swojej] – suma i postać wynikowa wszystkiego co nas otacza i ans samych. Nie jest to pole emitowane jakie można osobno traktować – to jeden twór synchronizujący się jak algorytm.

‚MORE ENCODING ROAD’ na ilustracji – to obraz kodu myślowego dosłownie produkowanego przez nasz umysł, który się realizuje poprzez wszystko to co nas otacza. Cała Ziemia jest scaloną myślącą, bo wynikowo i hierarchicznie konstruowaną całością, dlatego bilansuje się np tlen. „Myśli się materializują” – bo umysł odczytuje informacje, a ciało je przetwarza i to nas pcha czyli przesuwa i porusza w układzie współrzędnych w procesie życia i zdobywania celów – „kody duszy” [oczywiście wszystko hierarchicznie się skaluje i zgodnie z wynikowym urodzeniem, czyli że mamy przeznaczenie, predyspozycje i inne] Nasze wewnętrzne podzespoły działają jakby po za nami napędzając nas. Z czasem to lepiej wyjaśnię. Trochę nie mamy wpływu na samych siebie w konstrukcji jaka tworzy byt czyli funkcję, a trochę mamy – to co możemy zaprogramować świadomie.

Hierarchicznie ustawione potrzeby tak jakby – wszystko w skali zaprogramowane tak aby działało. Kod transmitowany jest polem magnetycznym, hierarchicznie poprzez systemy jakie nas tworzą naokoło, potem podzespoły z jakich się składamy [sterowane polem zewnętrznym]. Informacja naokoło nie porusza się chaotycznie w pustkowiu, nie porusza się „strunami”, ale ścieżkami konstrukcyjnymi systemów właśnie tak pięknie rotacyjnie jak na ilustracji. Dlatego w ogólnym rozrachunku informacja nadawana staje się zwrotną. Tak jak budowa pola magnetycznego. Kod wychodzi z głowy, penetruje przestrzeń i powraca kodując. [Uproszczona wizja].

Nie postrzegamy prawidłowo powietrza wokół nas jako zwarty, twardy zespolony system złożony spajający nas, a szkoda bo to ułatwiłoby sprawę nauki i tłumaczenia na jakie tu poświęcam mnóstwo czasu. Ile elementów autonomicznych widzialnych, tyle pól magnetycznych powiązanych, czyli strefy informacji budującej systemy autonomiczne, z jakich np skonstruowany jest człowiek. Każda nasza część porozumiewa się wzajemnie poprzez to właśnie pole! Pola powiązane!  Tandemowość.

Jak się dopowiemy – kody powstają „utrwalane” czy obwodowane promieniowaniem kosmicznym, ale to daleko w kolejnych postach jakie tu porządkuję ewaluacyjnie w tej chwili.  W tym projekcie NIC NIE WYMYŚLAMY!! KONSTRUUJEMY! z założeń, bo mamy inżynieryjne cele do rozwiązania. Przy okazji powstała potrzeba naprawiania starej błędnej w założeniach fizyki. Dlatego projekt trochę odbiega od samego pojazdu, ale bez fizyki informacji nie byłby skonstruowany.  Posuwamy się założeniami jakie na tym obrazku prosto zilustrowałam.

Kod jaki się skaluje w stan rzeczywistości, poprzez to co stworzyliśmy [przełożenie] – daje nam CZAS! Pojęcie czasu mamy tu rozwiązane i nie jest mistyczne czy tajemnicze, to wynik działania nas jako konstrukcji hierarchicznej tworzącej się i funkcjonującej programowo z kodów. Kody się realizują i to daje nam odczucie czasu. Nasz stan to zakodowany ‚tu i teraz’. Przeszłość to zapisy utrwalone co do naszej budowy i wynikowego przeznaczenia, co także tworzy naszą przyszłość stanu, ale też przyszłość – to kodowanie ‚tu i teraz’. Banalne i spójne, no ale ktoś na to musiał wpaść i jest to ESLN.

Na czas wpływu nie mamy, chyba że skonstruujemy maszyny przełożeniowe dla kodów. Co robi człowiek od lat! Ale stara fizyka tego nie wiedziała zatem nie tłumaczyła założeniowo. Tak – pokonujemy czas tworząc nowe przełożeniowe sztuczne systemy realizacji. Jesteśmy nie „istotami”, ale funkcjami zadaniowymi zasilanymi również procesem przełożeniowym. Cała gospodarka i pieniądz ma nam ułatwić szybkie realizowanie celów. Upraszczamy sobie drogę realizowania kodów w skali życia. Telefon pokonał telepatię i inne sposoby naturalnej komunikacji, tak samo pojazdy pokonały nasze tempo chodzenia i wiele innych. Ruszcie wyobraźnią. Model skalowania i kodowania jest bardzo prostym do przyjęcia. Tunele światła pokonają przestrzenie kosmiczne, to się stanie. To naturalna konsekwencja kosmicznego programu „upraszczania”. Ale osiągniemy to nie młotkiem lecz technologią PROGRAMOWANIA. Dlatego potrzebne były maszyny zliczające – nie umysł, nie liczydło, ale komputery.

Zatem kod się skaluje poprzez każdy system jakiego dotyczy w zdefiniowanym celu realizacyjnym. Jesteśmy całością i sygnał przenika tą całość. Dlatego ważny jest CEL. Sygnał celuje i powraca. Kody działają – dostarczają nam zatem informacji zwrotnych jak do tego celu dochodzić sprawnie i szybko, same nas poprowadzą jeśli zrozumiemy i nauczymy się odczytywać informacje zwrotne. Zdolni do tych eksperymentów wiedzą, że co pomyślą to się „samo zrealizuje”. To są te zdania typu „patrz na znaki”, „ćwicz podświadomość” itp – informacje zwrotne mówiąc językiem fizyki informacji czyli pracy i mechaniki informacji nas tworzących.

Ponieważ ten tandemowy mechanizm działa naprzemiennie kierunkowo, indukcyjnie – bo chyba tak to nazwę na początek, to mamy zjawisko obwodowania z jakiego kody również powstają. Te kody też działają obwodując się, zmieniając skalę wędrówki i sondowania otoczenia. Plus i minus, różnica potencjałów, on/off, [sen budzenie się] noc i dzień, nawet zło i dobro – jest wynikiem przeskalowania fundamentalnych zasad systemu, bo konfrontacja daje wynik przeskalowany na obiekt [różnie w różnej skali to dostrzeżemy] – to wszystko to skalujący się mechanizm uruchamiający obwody, czynnie przełożeniowo łącząc czy uruchamiając nasze funkcje życiowe, działania. To ta sama zasada działania tworzy różnorodność funkcji poprzez skalowanie!  To dlatego mały styk obwodowy może wiązać chip elektroniczny z ruchem oka, ręki czy dowolnego fragmentu ciała.  Człowiek powstaje ze „styku” obwodowego. Z Kodu! Nie nazwę tego zwarciem, ale coś w tym jest [hahaha] .

Tylko że chip musi mieć algorytm, a tych nie znamy, bo „atom” [błąd naukowy] tego nie wyjaśniał – mamy do czynienia z całym hierarchicznie powstającym i powiązanym systemem wokół nas. To nas tworzy, takie oto oprogramowanie przestrzenne hierarchiczne zobwodowane. Systemy.

Zatem kodowanie się skaluje tworząc czas, a po czasie nas i nasze cele. [Pomyśl, że zjadłbyś czekoladę, a pojawi się ktoś lub okoliczność taka, że ją zjesz – tak działa kodowanie poprzez świat nas otaczający. Nie musisz jej kupować. Kupowanie i systemy finansowe, kulturowe, gospodarcze i ekonomiczne też są formami skracania tego naturalnego czasu kodowania, ale umysłem przyciągniesz].  Szybsze zrozumienie wymaga podstaw w literaturze „potęga podświadomości”, „samouzdrawianie”, „afirmacja” etc etc – jaka poprzez naukę samo-treningu myślowego dokładnie ukazuje to działanie kodów myślowych. Oczywiście drobne eksperymenty w zasięgu obszaru realizacyjnego spełniają się prawie natychmiast, [jak np nie szukanie zguby, ale programowanie się typu: „znajdzie się”] na trudniejsze eksperymenty mamy dłuższą drogę czasową, a te życiowe – wiadomo że muszą się wypracować poprzez systemy gospodarki i kultury jakie sami skonstruowaliśmy – cele przecież biorą się z tego co nas otacza i tego samego pragniemy. Podobno w życiu możemy maksymalnie spełnić dwa. My już jako kwanty ludzkie żyjemy w ciągu wynikowym zdarzeń. Kontynuujemy pierwsze projekty czyli myśli, czyli kody – jesteśmy informacją continuum. Nowe pokolenie rodzi się w wizjach poprzednich pokoleń, spija miód, albo cierpi.

Każdy z tych skalujących się elementów na ilustracji, to system autonomiczny, nie można go traktować wybiórczo jako jeden próbnik [atom, kwark, bozon, etc] w odgadywaniu zagadek wszechświata i nas. Wyrwane z całości są tylko i aż cegiełkami pod coś nowego, co zdolni jesteśmy konstruować, dlatego konstruujemy „rzeczy martwe” tak różnorodne.

Funkcji jeszcze konstruować nie potrafimy.

—————————————————————————————————————————

Te skalujące się systemy odpowiadają każdy za długość fali, albo inaczej: to co nazywamy falą jest informacją danego systemu, stąd się ona tak właśnie tworzy. Dana częstotliwość tworzona jest przez system w hierarchii i to one nam pomogą sprecyzować systemy w objętości. Jeśli fale cechują kolory to całe budowle są wielokolorowe. Musimy operować systemami, tylko wtedy rozeznamy się w polu kodowym. Fala to narzędzie przez nas zbudowane. Pola kodowego nie widać, otacza nas w postaci elementów otoczenia, więc tylko poprzez jego wynikowy system można pole zdefiniować. Dlatego różne fale pokazują nam różną hierarchię organizmu na zdjęciach, gdy prześwietlamy ciało i inne. W naturze fala jest rotacją i skalującą się wędrówką informacji, może fraktalem, może zygzakiem ale zawsze na fundamencie spinowym, rotacyjnym, naprzemiennym. Fala jaką rozumiemy potocznie, linia falista – to wytwór sztucznego kodu naszych technologii, dlatego wędruje ona w linii prostej bezcelowej. KOD I CEL = PRACA POPRZEZ SYSTEMY w naturze.  Taka sztuczna fala może jedynie się odbić od czegoś i powrócić, stąd wiele wynalazków na taj zasadzie zbudowanych, także ODCZYT co bardzo ważne.  Właśnie poprzez taki system orientacyjny nadawczo-zwrotny funkcjonuje wszystko co nas otacza.  Jeśli poznamy „fraktale”, nauczymy się odczytywać z pola magnetycznego informacje, a także programować przestrzeń jaka sumuje się na widzialny świat. [Niebezpieczne ?] Natomiast wszystkie systemy tworzą algorytm wynikowej funkcji działającej, dlatego bilansowanie tlenowe bierze się z analizy zmiennych w otoczeniu właśnie tą drogą „echolokacji”. Do tej technologii jeszcze nam daleko, z czasem w projekcie to dokładniej wyjaśnimy.  Pierwsze najprostsze zabawy, będzie to tworzenie tuneli z wielo-falowości. Taką mam wizję, ale teoretyzuję na tym etapie.

Cały ten kosmiczny sygnalizator zwrotnych danych [produkcja fal w naturze] jest tak skonstruowany, że tworzy się DNA, utrwalają się i kwantyzują komunikaty na bazie informacji zwrotnych stabilizujących. Informacja nadawana wraz ze zwrotną tworzy budowlę bo tworzy wiązanie. Ten rysunek macie tutaj pod linkiem, z czasem go omówię.

http://2.bp.blogspot.com/-8qoElNScvTI/UeonCpFPswI/AAAAAAAAMhY/pcBx3w11arg/s1600/ARTIFICAL-INTELLIGENCE-ESLN.jpg

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/07/skalowanie.html

Np rysunek spirali u góry, to w naturze kod bezcelowy! Samo-destrukcyjny. Wygląda jak ślimak, bo kod nadawany znajduje się w obszarze definiowanych systemów zatem wyników, a tu na rysunku mamy wynik laboratoryjnego eksperymentu. Nie ma celu więc się „zaślimakował”. Podobnie jak pijemy alkohol, to tracimy prawidłowy programowy kontakt powiązany i odczuwamy wirowanie, „zaślimakowanie’, tracimy kontrolę. Mrówki oddzielone od systemy mrowiska, także ślimakują swoją wędrówkę. Jest sporo takich przykładów „wyseparowania” informacji z programu. Nie mając celu nie funkcjonują twórczo, mamy bezcelowość stanu.  Całe otoczenie konstruuje nas programowo i prawidłowo w swojej mechanice pracy rozrastającej się. Nie stoimy w miejscu, ale wciąż się kwantyzujemy, zużywamy, replikujemy, produkujemy i przenosimy wynikowe i wypracowane nowe dane. Kosmos produkuje – dlatego istnieje. I to jest gwarantem tego, że myśli mogą się w ogóle realizować. Cudo!  To wszystko kolejno posty tłumaczą, spokojnie to zrozumiecie i poukłada się wam w głowach. Opisuję tu wynik aksjomatu. Nie ma tu w projekcie wymyślania. Idziemy prostym założeniem, że informacja nadawana jest zwrotną, jest skalująca się rotacja, obwodowanie. Pierwsza nazwa projektu brzmiała „wpływ pola magnetycznego na rozkład atomów” – dzisiaj ta błędna nazwa starej fizyki, brzmi: „wpływ kodów pola informacji na kwantyzację światła – mechanizm skalujący”.

980318Bezcelowe [nie-kody] w postaci wytrącanych porcji światła, efekt eksperymentu na „rozbijanie”.

 

 

saint-trinity

 

 

Post 39

IBM, IBM, IBM, IBM< IBM<

O tej firmie w tajemniczy sposób reaktywowanej ze zgliszczy dowiedziałam się prowadząc ten projekt, pod kątem ważnego inicjującego przyszłość cyfrową – podmiotu. Ale dojdziemy dlaczego.

[The logo measured 3.3 × 8.8 µm. More than 300 of these logos would fit onto the cross section of a human hair.”> Opis zdjęcia górnego.]

IBM to chyba najpoważniejsza firma, wielkimi krokami zbliżająca się do czołowej pozycji na lata przyszłe. Jak sami informują, [będzie jeszcze o tej firmie w postach] będą drugim największym dostawcą podstaw programowych dla świata. Nie mają sobie równych, prawdopodobnie będą autorami pierwszego globalnego mózgu sztucznej inteligencji wdrożonej na skalę globalną, przemysłową. O ile żywioły nie zakończą naszego cyklu ziemskiego. [Kto wie co tam w kodach jest?] Jeśli mam przewidywać świat za kilkadziesiąt lat, to IBM będzie w czołówce korporacji rządzących światem poprzez właśnie A.I. To nie będą gospodarki Państw. To będą już tylko Firmy (5-6) jako gospodarka programująca świat, regulująca funkcjonowanie rynków świata cyber hiper super zmodyfikowanego… zresztą któż inny zna się na komputerach kwantowych? [Ten kto pozna zna fizykę informacji ;) ]

Kodowanie światła za pomocą pola, [po za tym qubitowym/kwantowym w komputerach], jest również naturalne w skali pola ziemskiego jakie koduje nas, kto wie … czy „oni” już to wiedzą. W końcu zajmują się rezonansem i nośnikami zapisów w skali/postaci spinowej. Tu trzeba tylko obserwacji w skali czasu. Potem na założeniach ESLN – zastosowań technologicznych.

Trochę linków:

http://www.eetimes.com/electronics-news/4208749/IBM-characterizes-single-atom-DRAM

http://nextgenlog.blogspot.com/2010/10/chips-ibm-probes-atomic-memories.html

https://plus.google.com/photos/103083708386383914516/albums/5704859577407166161

 

Holografia, największy spektakularny program innowacyjny na lata przyszłe, oczywiście amerykański, (głównie wojsko) stanowi również największe zagrożenia, bo to świat wirtualny, ale widziany naszymi oczami, odbierany zmysłami  ślepych ciem (odtwarzany z przesunięciem czasowym, lub rzeczywistym). Nie odróżnimy tych procesów niebawem już. Protezy są na razie plastikowe, metalowe, ale za chwile będą sztuczne oczy, SZTUCZNE ZMYSŁY pod kontrolą satelitarną. Każdą cyfrową zabawką można sterować z zewnątrz. Człowiekiem steruje pole magnetyczne, ale z jakichś powodów tej prostej mechaniki nie znamy oficjalnie.

Nasz świat to też w części holografia, ciało ludzkie jest zaplecionym wynikiem całej gry ruchomych elementów zewnętrznych, obwodujących w kody, łącznie z promieniowaniem kosmicznym.  Ten mechanizm można łatwo’ sprecyzować. Dojdziemy do tego dzięki kodowaniu i światłu, częstotliwościom, założeniom rotacji etc. w tym projekcie. To przecież łaknienie kontroli – naturalna cecha inteligencji. Pewnie nie dla mojego pokolenia, ale dalsze jeśli natura się nie odezwie wcześniej.

Cyber światem można zarządzać bez wiedzy użytkownika czy nosiciela wprost z kosmosu – pamiętajmy.
http://www.zdnetasia.com/quantum-holographic-storage-it-works-62051546.htm
http://bulletsandoctane.blogspot.com/2010/12/real-time-holograms-closer-than-you.html

IBM nie jest bezkonkurencyjne, Chiny i Korea mają też niezłe wynalazki, szpiegów, ale przede wszystkim uczą się szybciej o czym szeroko informują. Są zdolni i to bardzo. Prowadzą dobrą politykę energooszczędności, szybko się orientują. Rynek to nie tylko produkt, ale też kooperacja dla dobra wspólnych interesów.  Strumienie idą ze źródła. I na to liczmy w dobrej strategii. Sami doczytajcie.
http://www.scientificamerican.com/blog/post.cfm?id=ibm-and-caltech-experiment-with-dna-2009-08-17

 

afm 1

AFG-090611-008 artificial muscle

0

00

0000

000

Rozdział 30

CZAS NIE ISTNIEJE

SKALA I KODOWANIE

W drugiej części Teorii Rozdział 1, jest poruszony temat – „przerosnąć mistrza”. Na czym to polega.
Nanotechnologia uzmysławia, że w strukturach nano-cząstek czas przestaje istnieć. Zmniejsza się on wraz ze skalą. Właściwości nano-cząsteczek są wciąż odkrywane poprzez badania, odkrywany jest zatem nowy wymiar rzeczywistości – po za naszą, jak również nowy wymiar czasu. „Klasyczny bit (elementarna jednostka informacji) przyjmuje tylko jedną z dwóch wartości: zero albo jedynkę.  W nowej teorii odpowiednikiem klasycznego bitu jest bit kwantowy, zwany qubitem. Dlatego też układ, który znajduje się w stanie kwantowym, jest swoistą kombinacją klasycznego zera i jedynki jednoczeńnie, co wcale prawdą nie jest, bo mamy do czynienia z obwodowaniem o czym się dowiemy w trakcie. Mówiąc w przybliżeniu, qubit może być „trochę jedynką i trochę zerem jednocześnie„! Komputer kwantowy może więc jednocześnie wykonać wiele rachunków równolegle.”www.fizyka.net.pl (szukaj „qubit”) Firma IBM wykorzystuje te odkrycia do budowy komputerów przyszłości.

Jeżeli podawane, zapisywane i przetwarzane informacje (qubity) występują jednocześnie to jawi nam się przed oczami cały mechanizm zapisywania danych w świecie nanocząsteczkowym, który charakteryzuje nan-oczas twórczy.  Czas jest składnikiem skali materii.  Dla przykładu czas we Wszechświecie jest proporcjonalnie inny.

[Dopisek 2014, po ewaluacji, widzę jakie błędy myślowe popełnia IBM wygłaszając te teorie „zero i jedynka jednocześnie”. Nie powtarzajmy tego! Obwodowanie, wynik, tandem, tworzenie algorytmów, ruch, naprzemienność robocza, samo-napęd – mamy tu wiele wyjaśnionych ważnych pojęć budujących komunikaty, tym jest kodowanie, tworzenie. MY tym jesteśmy].

Adaptując czas do myśli, które się materializują: można abstrakcyjnie powiedzieć że: W momencie gdy coś myślisz, to się już stało! Teraz potrzebny jest nam tylko czas w skali ludzkiej dla tej realizacji. Bo w informacji gdy już jest – czas nie istnieje dla niej samej – czas istnieje dla jej realizacji. Kody jakie nadaliśmy muszą się zrealizować.  To jest rozwiązaniem zagadki Kota Schrodingera – CEL to KOD. Taki jest wynik jakim go tworzysz. Nie jest to proste w praktyce, bo istniejemy w sieci informacji różnych jednostek kwantowych i wszystkie muszą się realizować poprzez wszystko, dlatego silny wygrywa, słaby przegrywa.

Wszystko zaczyna się w umyśle! Umiejętność nie tyle kodowania, co czekania na efekty odbierając „znaki” jakie nas do nich prowadzą. Informacja używa całego świata wokół nas aby się zrealizowała. Tak to działa. To proste i wyczuwalne.

Czas i jego wielkość zaczyna istnieć w coraz większej skali, bo kody się muszą wypracować przez tworzenie obiektów, a jak się dowiemy oparte jest to wszystko na zapisach, zatem obiekty są przechowalniami danych. Planety to dyski. Sami sprawdźcie studiując ten proces i projekt! Po kolei tu będziemy wszystko analizować. Tak jak umiem.

Z reguły realizujemy myśli i pragnienia w pocie czoła. Ogranicza nas narzucona rzeczywistość, kulturowość i niewiedza o tym jak działasz. Masa niepotrzebnych informacji i kodów jakie używają nas, a nie my ich. Niestety to dotyczy nas wszystkich na Planecie. Nie wiemy, że kod nadany jest już istniejącym, tylko musimy mu dać spokojny niezaburzony czas realizacji. To dość trudny eksperyment myślowy, więc najlepiej zaczynać od błahych marzeń. Dowiemy się także w trakcie projektu, że najlepiej „zapomnieć”, wtedy lepiej to wszystko do nas wraca, „ani się obejrzymy a już stało się”.

Materializacja myśli nad którymi pracuje ESLN to wysłanie kody, czyli określenia celu i odbieranie informacji zwrotnych. Następnie sam „dostajesz” do rąk to, co jest ci potrzebne. Jedni nazywają to podświadomość, inni nad-świadomość,  Indianie nazywają to intencją, bo ważna jest postawa kodowa jaką odczuwamy,  jest to także pole magnetyczne działające jako mechanizm, to właśnie mechanizm jest „podświadomością” etc.  ESLN nazywa to INTELIGENCJĄ świata kwantów, jaką zamienimy w technologię kodowania.Ładnie to tu wyprwadzamy około 2013.  Ale szybko się czyta.

To, co jest dookoła nas jest ‚INFORMACJĄ”. Żyjemy w informacji bo sami nią jesteśmy, generujemy je i nic dziwnego, że gospodarka podąża w takim kierunku, kształcie i rozwoju, podświadomość nią jest zatem to tworzymy – obrazy z informacji, z programów – wirtualny zobrazowany świat. To są współcześni twórcy. Niech to jeszcze przetworzą na sensowny system życia, a nie siedzenie całymi dniami przy komputerze. Dlatego ESLN założyło externet.

Pole operuje swoim kształtem, jak łożyskiem, te łożyska dają przełożenie informacyjne. Dowiemy się, ze jesteśmy zbudowanym oprogramowaniem dosłownie. Dlatego można chip połączyć z funkcjami organizmu.

To jak w strategiach biznesowych i w psychologii – wysyłamy sygnały i musimy dostać „informację zwrotną”, by wiedzieć co dalej robić. Gdy jej nie ma, nie wiemy jaki poczynić krok. Bazujemy zatem na celu nadrzędnym. Kierujemy się skalową strategią całości. W strukturach najmniejszych kwantów, te informacje zwrotne są ZAWSZE, bardzo wyraźne. Zatem jest to system ZAMKNIĘTY, niezdefiniowany obecnie tak jak potrzeba, w ogóle nie badany bo brak takich założeń. Teoria Obrotu to wyjaśnia z założenia.  Koniec widzi początek, początek widzi koniec.
To tropy do kodowania nano-cząsteczkowego.
Na ilustracji, zobrazowane wielkości czasowe dla prędkości światła w danym materiale na danym poziomie skomplikowania materii. Dane wg www.naturics.de

nanoscaletimedoesnotexist