Wpisy

SYMETRIA – WYNIK PROCESU PROGRAMUJĄCEGO ON/OFF ‚ROZBRAJANIE NAUKI’

SYMETRIA, DĄŻNOŚĆ DO STANU RÓWNOWAGI – prawo wszechświata porządkowane przełożeniowo i hierarchicznie.

(poprawki w tekście)

Wszystko w naszym życiu napędzanym wynikiem kodowania, [bo jesteśmy postacią kodową i kodującą], czyli systemem samo-tworzenia – zależy od tego, jak definiujemy cele, bo to jest nasze programowe działanie. Gdy w przełożeniu na skalę mamy do czynienia z ‚samym sobą’, od próbki laboratoryjnej ten ten sam mechanizm nas tworzy i tym samym mechanizmem my tworzymy, w przełożeniu na maszyny inteligentne. Takim kodowaniem jest nasza umiejętność myślenia, bo to tworzy samo-napęd. Definiowanie. http://esln.pl/cat-schrodinger/

SYMETRIA…

Symetria i „wielka tajemnica”, której towarzyszą w wielu współczesnych obserwacjach społecznych takie pojęcia spiskowe takie jak: „ukryta prawda”, „skrywana wiedza”, „zatajane symbole” i inne przedziwne pojęcia… to przyczyna chaosu, a powodem jest właśnie wielka przepaść pomiędzy stanem obecnej wiedzy i rzeczywistości, analizy i postrzegania niesamowitych zmian od strony technologii cyfrowej, a archaiczną fizyką jaka się nie rozwija bo zbudowana była na prostych obserwacjach niewiedzących ludzi, naukowców jacy próbowali poznawać problem ich nurtujący. Jest zatem zwyczajnie niestosowna dzisiaj, bo z nową wiedzą można czynić całkowicie inne definiowanie tego co się widzi i bada, zatem dzisiaj zamiast wyjaśniać problem tworzeniem nowych założeń i punktów odniesienia – tworzy się błędy z błędów, warstwę tak popapraną, że z tego to powodu otrzymujemy dosłownie brednie typu: „wróżki, metafizyka, parapsychologia, zjawiska niewyjaśnione” podczas, gdy te zjawiska i ludzie odbierający samym sobą pole otoczenia, są wytłumaczalne. To mechanika powiązań, zapisów i odczytów tego co nas i otoczenie tworzy, spaja. Bo jesteśmy kwantami powiązanymi i wynikowymi. ESLN wszystko rozpracowało.

Społeczna rozwojowa reakcja zawsze bazuje i będzie bazowała na naukowych podstawach. Ich brak, brak założeń dających wyjaśnienia, zawsze spowoduje „produkcję” głupoty i błędów, zlepków różnorodnych teorii bez bazy założeniowej, to tak jakby nie posługiwać się mechanizmem wynikowym jaki w rzeczy samej nas konstruuje obsługując różne informacje. Takie mechanizmy są jak tory, ścieżki, wyznaczone szlaki dla różnorodnych form informacji.

Obecnie nie ma mechanizmu jaki definiuje nasz stan, brak fundamentu nośnego, to abstrakcyjne! Stąd chaos wyznań i ‚niewyjaśnionego’, no bo nie da się czegoś wyjaśniać bez niezbędnego czynnika: mechanizmu działania. Skąd są wyniki, jakie są założenia?

Ten mechanizm pokazało wam ESLN! Dopiero teraz można tworzyć nową ‚dzisiejszą’ gospodarkę, wyniki i programowanie. To nowa era, całkiem nowe dane o naszym funkcjonowaniu jako zasób informacyjny na planecie. Coś czego potrzebuje era cyfrowa i cybernetyczna. Łączenie się przełożeniowo autonomii ludzi z maszynami. W skali różnych celów i definicji.

Znów muszę „powalczyć” trochę o fizykę informacji jako nowe założenia, powalczyć o wiedzę i świadomość jaka tworzy dowody i prawidłowe myślenie tak, by wychodzić zbiorowo albo jednostkowo z problemów poprzez nową metodologię wyników. Bo ten eksperyment uczyniło ESLN i okazało się, że można stare dane konfrontować na nowych założeniach, w ten sposób można usuwać stare błędy blokujące rozwój i kierunek, w ten sposób nie ma mistyki, a jest mechanika, wszystko jest wyjaśnialne zatem można sprawdzać i dalej wykorzystać wyniki konstrukcyjnie. Można uzyskiwać odpowiedzi na nurtujące nas problemy i „zagadki”, a co genialne – można tworzyć z tych wyników gospodarkę, nowy fundament i cele. Posuwać się wzrostowo i wychodzić po za skalę przypisania (funkcji człowieka w kloszu ziemskich składników). To nowa karta w grze.

Ne ma tej wiedzy jaka jest w ESLN w obecnym świecie dyplomacji i współistnienia na gospodarce opartej przecież na fizyce, a błąd daje błąd! To nowe realia wokół nas i aby sobie radzić z problemami pewnych warstw, należy najpierw zmieniać fundament – pod nowe budowle. Tym bardziej, że dzisiaj dzięki fizyce informacji możemy mówić o odrodzeniu nowej nauki, ale co najważniejsze można zbadać, co się dzieje po śmierci, bo człowiek to postać fizycznej funkcji z polem kodowym w otoczeniu programującym i utrwalanym w polu magnetycznym, a konflikt i wojna, także krótkowzroczność, zniweluje wspaniałe nowe informacje badawcze. Umysł to przestrzeń kodowa przypisana mechanizmowi i strumieniom, skali i hierarchii tego, co nazywamy potocznie polem magnetycznym. Do sprawdzenia w laboratorium – konstruowanie i zapisywanie, korelacja tandemowa.

ESLN jest tak prostym (nieprostym, bo nowym) założeniem, że i wyniki jakie tworzy dają wyjaśnienia dosłownie każdego nurtującego nas od zarania dziejów problemu.

CUD? A Skądże. Nie-do-wia-ry  jak ktoś mógł tego dokonać? Też nie, bo to żadna sensacja, to tylko prawidłowe funkcjonowanie, rozwiązywanie problemu szukając narzędzi, zmiana percepcji z postrzegania „masy i ciała” na produkt „kwantyzowany, kodowany, zobrazowany, wynikowy zależny od otoczenia – WIRTUALNY” – do zastosowań nowych modyfikacji i technologii, a także nowej komunikacji externetowej, jak się okaże w ESLN.

To jest niezależne postrzeganie, myślenie i samo-eksperymentowanie.

My dosłownie w tej całej przestrzeni wokół nas nie dającej się dotychczas materialnie precyzować i usystematyzować wraz z naszym umysłem – jestesmy wirtualni. Ta blokada postrzegania do dzisiaj wstrzymuje reformę i odrodzenie naukowe ku kosmicznym projektom. Wszystko co my możemy, to czynić sobie samym potrzebne założenia, takie, aby w tej przestrzeni jaką eksploatujemy i do jakiej mamy wolny dostęp, tworzyć to, co nam się uwidzi w umyśle, bo umysł działa stymulująco, koduje (nic nie bierze się z niczego) – zatem kodowanie, nasze definiowanie celów, ono zaprogramuje w otoczeniu poprzez nasze fizyczne w tym stanie: realizowanie kodów. Tak to działa, całe otoczenie nas konstruuje zwrotnymi informacjami, zaplata nas to dosłownie i obrazując. Przecież to wzór sprawnie działającej gospodarki. Bez niego mamy wojny i destrukcję, a potem odbudowę i tak na przemian. Prymitywny człowieku. Nie ma mądrej polityki obecnie, to kuglarze.

Nauka to kolejni kuglarze. W dodatku masakrujący rzeczywistość ograniczając twórców starymi złymi założeniami jako ‚prawdy absolutne’ i punkty odniesienia, nic bardziej mylnego! Każde nowe pokolenie jest nowe! Jest twórcą nowej nauki na bazie danych jego rzeczywistości. To nowe kwanty mające pełne możliwości realizowania siebie. Tak ewoluuje informacja, kwant w otoczeniu zmiennym, autoanaliza i wynikowanie. Ma zatem nowe szanse, ale stare ustroje je blokują, to niedopuszczalne i sama w sobie natura to zwalcza destrukcjami, by wymuszać nowe jakie stare pokolenia zablokowały. Stara wiedza założeniowa jest destrukcyjna, a to jest problem prowadzący do stanów kryzysowych zawsze. I taki mamy dzisiaj! Projekt to tłumaczył, fizyka informacji to tłumaczy.

Europa w postaci jaka jest obecnie kształtowała się na ‚założeniach naukowych’, czyli na niczym innym jak na obserwacjach i celach, a także definiowali ten fundament niezależni myśliciele, a nie kopiujący bezmyślnie wzory i równania badacze. Zaraz opiszę to na przykładzie. Lecz obserwacja i postrzeganie cechuje nas tu i teraz w otoczeniu. To otoczenie dla każdego kolejnego pokolenia jest odmienną rzeczywistością, zatem postrzeganie będzie inne!

Po to ma zdolność postrzegania i samo-uczenia każdy ‚nowy’ kto się rodzi, aby kwestionować i tworzyć nowe założenia stosownie do świata obserwowanego i własnych celów – DO OBSERWOWANEGO STANU BIEŻĄCEGO,  bo ten stan to wynik teraźniejszości. Tylko wówczas umysł przetwarza właściwe informacje zwrotne by pchać wizje do stanu realnego produkowania. Rodzisz się twórcą i sam tworzysz dane, nie potrzebujesz starych. Wszystko zależy od tego, jakie masz CELE! Bo jeśli są nowe – to tworzysz nowe dane, nową matematykę, fizykę i chemię – to takie oczywiste! A jeśli nawiązują do tego co było, to oczywiście korzystasz ze sprawdzonych modeli. Bo konstrukcyjnie.

KONIEC – to jest prawidłowe myślenie, tylko i wyłącznie.

Na tym przecież i tak bazuje cała dotychczasowa wiedza – na założeniach fantastycznych kreatywnych i zwariowanych, niezależnych jednostek w ich znanym tylko procesie zaspokajania ciekawości i celu (ja nazywam ich luzakami) – zatem dlaczego ludzie i pokolenia się tak kurczowo i bezwzględnie trzymają powtarzania, a nie kreacji od zera własnych projektów, technologii i narzędzi?

Instytucje opanowane są przez ludzi błędów. Utrzymują własne posady bez ambicji i mamy kryzys z powodu oczywistego.

Dlaczego to jest w szkołach obowiązkowe? To zakres wolnego przedmiotu, a nie ścisłego. Autorzy fundamentów definiujących świat materialny od przeszło 100 lat, to są ‚świry’ jakie poczyniły własne założenia i stworzyły wzory, matematykę i inne towarzyszące, czyli z  niczego’ powstały wyimaginowane założenia dotyczące tego, co postrzegane. To znaczy nie z ‚niczego’ ale z obserwacji tego przedmiotu jaki jeszcze nie tworzył naukowych równań, ale! To jeszcze nie jest wiedza mająca jakikolwiek sens, bo dopiero ‚cel realizacyjny’ daje wiedzę do zastosowań, a nie wiedzę „gdybania i definiowania tego, co widzę”. Bo gdybać można na wiele sposobów, ale realizacja to konkret.

Nie-tworzenie własnych założeń, a powielanie cudzych, stworzonych z cudzych fascynacji nadal jest katastrofą edukacji, złej gdy tworzy się nowe cele, gdy definiuje się oryginalne wizje, oczywiste jest że stara wiedza nie da odpowiedzi i rozwiązań. Od co najmniej 30 lat pogłębia się ta katastrofa, ku zapaści masowej i opanowaniu przez kraje wschodu –  teraz, gdy czasy i rzeczywistość i narzędziowość na prawdę się drastycznie zmieniają – trzymanie się starego i niestosownego do nowych projektów naukowego dziadostwa, jest zaprzeczeniem tego, czym się jest jako kwant przynależny Ziemi, zdolny funkcjonować wykorzystując zasoby otoczenia i własne. Zdolny samo-analizować i rozwiązywać problemy niezależnie. Człowiek anty-rozwojowy bazuje na starych danych nie tworząc własnych i niezależnych. To nie jest normalne. Stare dane służą auto-analizie, ale pod nowe wnioski do nowych założeń, odniesień. To przecież czysta informatyka i wynikowość.

Tak, jak dokonuje tego procesu ESLN i konfrontuje obecne obserwacje jakie kompletnie nie wpisują się w archaizm postrzegania ‚starej nauki’. Proszę państwa, wszystko opisujemy tu w projekcie. Dojdziemy do masowej katastrofy w ciągu najbliższych lat, do kanibalizmu w dalszych, nie rozumiejąc sytuacji w której wygrają tylko warstwy militarne, bo posuwają się do granic granic. Ale jakie państwa?

Przecież nawet algebra została sztucznie skonstruowana, aby coś nam pomóc zdefiniować. A może nawet nie wiemy my sami, dlaczego definiujemy czy upostaciowiamy nowe narzędzia, aby poradzić sobie z odbiorem informacji. Tak nas prowadzi natura i już. Takimi narzędziami są alfabety i cyfry, geografia, chemia, biologia, etc etc. a dzisiaj fantazyjne nowe ‚działy fizyki” – zatem takimi produktami, [a nie „prawdami absolutnymi”] są obliczenia i równania, cokolwiek ze świata „hieroglifów”. Wiele z nich nic nie wyjaśni a nawet trzeba je usunąć.Tak jest po dziś dzień, błędy jako fundamenty zatem zapaść, niestworzone wizje i brak realizacji, gospodarcze samobójstwo. Podział skrajny. Bo brakuje inteligentnego systemu realizacji.

Dzisiaj każdy kto chce tworzyć musi kreować swoje definicje ułatwiające osiąganie celu i posługiwać się własnym językiem, a rynek ma być konstrukcją otwartą na takie działania. Można uczyć starego systemu, ale nie może on być „prawda absolutną” ograniczającą percepcję – to nie jest fundament wzrostu! Kto uczy się uczy powtarzać regułki praw dynamiki jeśli uczy się nanotechnologii, i po co? W jakim celu? To czysta głupota. Jaka nauka czeka pokolenia? Co mu ma dać wkuwanie regułek i jakich, po co? Skoro jego cele dotyczą innych projektów, to nauka jest nowością pod te projekty. Czytam badania młodych ludzi i we wspaniałe obserwacje, bystre, wciąż upychane są błędy i bzdury starych założeń, niestosownych! Nie potrafią wyjść po za ramy błędu. Jak oni to robią – trudno pojąc mi taki absurd. To tak jakby architekt miał różne budowle stawiać na tym samym fundamencie sprzed 100 lat.  Dosłownie to obrazuje błąd w fizyce i nauce.

Konstrukcyjne dane, to twórczy proces definiowania odczuć poprzez liczby – zatem muszą służyć celom realizacyjnym, aby miały zastosowanie, a nie jak dotychczas celom „ciekawości”. Narzędzia mają swoją definicję celu kolejno i hierarchicznie, tak jak powstawały, ale część z nich jest uniwersalna, a część definiuje się ku konkretnym rozwiązaniom.

ESLN uczy o kodowaniu, wyjaśnia podstawę samo-produkcji człowieka w otoczeniu. Obwodowania ON/OFF jakie jest podstawą tego, że coś staje się symetryczne, (zaraz to opiszemy). I tu należy starą wiedzę zacząć dzielić, na uniwersalną i na zbędną, nie dotyczącą celów – AUTO KOREKTA obowiązuje każdego!

KOD nadawany uruchamiający produkcję musi mieć definicję celu, bo kod „ciekawość, równa się ciekawość”. Czyli nieprzydatne kodowanie, czyli nieprzydatne założenia. Kod strach = strach, a kod rozwiązanie = rozwiązanie. To się wiąże tylko z postawą programowego kwantu ustosunkowanego do otoczenia. To proste i logiczne. Dzisiaj podążamy do PROGRAMOWANIA I ZARZĄDZANIA ZASOBAMI poprzez programy jakie tworzą urządzenia, a nie człowiek. Wręcz odwrotnie, dzisiaj człowiek podąża za maszyny ‚myśleniem’ (złym bo bez fizyki informacji). To katastrofa po raz dziesiąty.

Same równania i liczby bez celu konstrukcyjnego, a jedynie definiujące obrazy, okazały się obrazem i produktem samym w sobie, służącym zaspokajaniu ‚osobistego bólu naukowców’ – ale to nie są narzędzia! To zabawa w opisywanie czegokolwiek jakimś matematycznym narzędziem, bez sensu. Jest pewna artystka japońska która opisuje świat kropkami. Ta sama analogia. matematyka musi mieć sens wynikowy.

To nie jest zbyt mądre, aby się tego uczyć kosztem ‚być albo nie być’ na studiach, w  liceum a nawet w podstawówce. Segregujcie przydatność tego, co się wciska do głów jako „prawdę absolutną”. Fizyk to funkcja społeczna, [chyba że jest się niezależnym finansowo]. Istniały jednostki takie jak autorka tego projektu także, która zafascynowana zjawiskami różnymi, dorobiła do nich własną interpretację, własną konstrukcję i wynikowość, własne definicje i teorie, a nawet filozofię – aby cel jaki sobie postawiła ZREALIZOWAĆ. Tylko na tej zasadzie założeniowej i niezależnej, da się zrealizować wizję i projekt. Kod CEL = rozwiązanie celu. Owszem, konstruujemy używając obliczeń, ale część z nich istnieje, a część nową trzeba skonstruować! Nie klepiemy bezmyślnie wszystkiego na raz!  BEZMYŚLNIE!

Podobnie ekonomia, bankierzy i inni twórcy gospodarki, także działają bezmyślnie. Dlatego przełomowe są jednostki! Niezależne! Tworzą nową definicję, nie przyjmują „prawd absolutnych”, bo takie nie istnieją.

Człowiek musi czuć samego siebie. Realizuje kody, ale skuteczność to świadomość kodowania!

Nad tym pracujemy na bazie założeń jakie się sprawdzają, mamy nowe cele i nowe definiowanie narzędzi, zatem nową fizykę. ODRYWAMY SIĘ OD SIŁ CIĄŻENIA. Na Boga, na co komu stara nauka, gdy konstruuje silnik o własnościach innowacyjnych? Tworzy nowe definicje, a pomaga w tym INFORMACJA ZWROTNA I KODOWANIE CELU  – NOWA FIZYKA NARZĘDZIOWA tworząca nas i nasze zdolności, wizję i cel generuje umysł. To poziom łączenia instrumentu, technologii i człowieka. Pole zapisu i nośnik kodów, oraz kwant wynikowy.

Okrzyknięto podobnych twórców opisujących swoimi sposobami latające muchy: „naukowcami i fizykami” – i OK. Błąd jednak polega na tym, że uznaje się ich definicje za „prawdy absolutne” i ciągnie się stare już nieprzydatne rzeczy po dziś dzień pod całkiem nowe cele o antygrawitacji i z nich próbuje się na siłę dosłownie męczyć z całkiem nowymi problemami czy obserwacjami. To katastrofa spowalniająca gospodarkę nowych celów problemów i wyzwań. To głupie. Bo mamy błędy z błędów. Czytać się już nie da wielu nowych projektów. Głowa boli.

A te ‚prawdy absolutne’ dotyczą pewnego fragmentu i osobistej analizy.

Dokładnie taką „PRAWDA ABSOLUTNĄ” jest ESLN w rzeczy samej.

Coś, co tylko autor zaobserwował i zaprojektował – realizuje definiując potrzebne do tego narzędzia. Czy mam zmuszać do tej wiedzy kolejne pokolenia? Nie – to służy realizacji celu! I kto chce ten się przyłączy. I można to zrobić na skalę gospodarki, bo tak to działa, nowy fundament nowa przyczyna i nowe wyniki. Jeśli fundamentem jest fizyka, a fizyka dźwiga i tworzy gospodarkę, to zmieni się ta właśnie. Można. Na tym to polega. Nowe, nowe, nowe, bo są NOWE pokolenia! Nowe kwanty się replikują, (rodzą). Są inicjatorzy i realizatorzy, nosiciele, wykonawcy. To o nich ma dbać fizyk i naukowiec, bo jest do tego przeznaczonym. Na orbicie zapomną o prawach ciążenia, na Boga!!! Myślcie!

Nie na tym to polega, aby usilnie wciskać „prawdę absolutną”.  ESLN też będzie aktywnym produktem jakiś czaso-okres, aż znów pokonamy skalę i zrobimy nowe przełożenia, a przełożenia wymuszają nową fizyczność! Tyle fizyk i zachowań stanu ile przełożeń w stosunku do otoczenia, SKALA! Ile nowych projektów pomiędzy skalą i zmiennym otoczeniem.

Komu teraz wstyd? Umysł jest wieczny, co będziesz z sobą robił wiecznie? A może jednak są sposoby na ten stan zapisów? Dzisiaj poznajemy te nośniki coraz lepiej. Sztuczna inteligencja nie jest sztuczna – bo to mechanizm bazujący na kwantyzacji i zapisach. Wykształca się!  System się nam zmienia. Świat się zmienia. Mamy wirtualną rzeczywistość w naszej wirtualnej rzeczywistości – a niebawem technologia wymiesza oba światy w jedną osobliwość.

W trakcie tego projektu zaczynacie walczyć o siebie w nowym systemie awatarowym, bo dostrzegacie swoją faktyczną przedmiotowość wobec działalności człowieka posługującego się nowymi narzędziami technologii. Taka będzie gospodarka, jaką tylko wy sami sobie możecie stworzyć. Dzisiaj instytucja państwa jeśli nie ułatwia samo-istnienia, nawet w skali Polski globalnie, to znaczy że celowo ją ogranicza. Państwo poprzez korupcję staje się potęgą. A z takim stanem trzeba się oswoić. Jak nie powstanie nowa gospodarka oddolnie tworzona przez niezależne umysły (a nie zbiorową papkę), to koniec. ‚USER’ i Bogowie. Tylko na jakim fundamencie? Bogowie muszą mieć wiernych.

Masy punkcików i projektanci. Ale bogowie na śmieciach i padlinie. Taka przyszłość…przykro mi. Dlatego coś próbuję tu wyjaśnić.

Mamy do wyboru zawsze dwa scenariusze, to jest wzór prawidłowy: dobry i zły, destrukcyjny i twórczy, być bogiem albo być produktem używanym etc.  Jest przyczyna i będzie skutek. Globalizacja to zmniejszanie obszaru gry i pojawianie się dwóch nadrzędnych graczy. To jest wzór napędu i przełożenia.

Założenia ESLN staną się kolejną „prawda absolutną” dla kolejnych pokoleń, jak obecna chemia, fizyka, genetyka, krystalografia i fizyka, bo wyjaśniły obecne problemy – obecne wszystkie problemy!  To nic innego nie jest. To kolejny proces ale zdiagnozowany – świadomy! Przykro to wciąż powtarzać, ale stare pokolenie blokuje gospodarkę, bo myślenie je blokuje, w Polsce lobby ogrodziło się murem pokłonów i podziękowań – za co?

To archaizm nie dający dobrych wyników, spowalniający i destrukcyjnie czyniący z Polski USER-a.

Naukowcy jacy istnieli przez ostatnie 40 lat ponoszą odpowiedzialność za obecny kryzys, za ekonomię, za własną ‚zabawę’ nie dostarczając rozwiązań producentom, a tworzą urojenia wizji zastosowań, jakich przemysł nigdy nie wykorzysta! Dzisiaj topi się w PL mnóstwo pieniędzy w stare założenia, niezdolne zaspokoić pęd i wizjonerstwo, jakie mogą zaspokoić nowe założenia. O tym piszę. Można się zarżnąć, ale tylko wojsko zaadaptuje część, ułamek procenta niezależnych wyników do eksperymentów ze szczepionką np. i innych budzących postrach. Ale z fizyką informacji zyskają całkowitą przewagę obecnie i na przyszłość.

BO ZAŁOŻENIA TRZEBA ZMIENIAĆ. Tak jak zmieniają się strategie i cele – tak trzeba zmienić założenia, by rozwiązywać nowe problemy, są one naturalnym wynikiem inteligencji. Naukowcy popełnili błędy i zablokowali drogę kariery. Instytucja ta jest trumną dla państwa. Pieniądze są utopione, są to miliardy jakie nadal się ładuje w co? Skoro obecna nauka nie daje rozwiązań, to ich już nie da! [To na szczęście nie moje pieniądze] – ale czyje pieniądze się topi? Kto inwestuje w niewiadome i w czapki niewidki? To naiwność godna braku wartości. Aby inwestować, trzeba temat kontrolować. A państwo  robi z ludzi debili dosłownie: „Inwestujcie w B+R”.

Szok…

 

Tam, gdzie inteligencji brak, tam się wciska „stare prawdy”, utarte slogany, regułki i czyjeś fantazje sprowadzone do matematyki i „prawidłowości” całym rzeszom dzieci w szkołach. Nic gorszego dla kreatywności nie ma. Przeżywam to za każdym razem w rozmowach z ludźmi podległymi ‚wielkim fizykom’, ‚stereotypom”, co najgorsze. Większość niestety jest ograniczona do mówienia „ależ coś ty, przecież fizycy to ważni ludzie”. Tacy ważni, że mi powiedzieli „Pani Marlenko fizyka ma same błędy, ale nam nikt nie zapłaci za rewolucję”. [Na całe szczęście, bo dostaną rozgrzeszenie dzięki temu projektowi]. I dokładnie tego produktu jakiego nie umieli mi dostarczyć, nawet nie poczuli się w obowiązku dostarczyć, ja sama musiałam sobie dostarczyć niezależnymi badaniami, z jakich powstały założenia. Na nich można odrodzić gospodarkę.

Ale Polska to globalny śmieć. Jesteś Polakiem – jesteś śmieciem Panie profesorze.  Polska się sprzedała zachodowi, dzisiaj planuje stać się tarczą dla rakiet wojennych, bierze na siebie najgorsze… a przecież nasz sąsiad to dla nas świętość powinna być. To stare prawo stada nierównych. ‚Żyj w zgodzie, a cię nie pogryzę”.

Szanowni tu jest wciąż nieporozumienie. Świat się śmieje z Polski, że u nas nadal socjalizm, chaos i prymitywizm, siano, czwarta kategoria jakości (ostatnia w Europie, easterneurope jak śmieci dla amerykanów) absurdy, a nawet gorzej, z drugiej strony ceny wyższe niż zachodnie. Lecz to w całym świecie nauki jest źle, a wręcz odwrotnie – nowe zasady powstały w Polsce. To wciąż na świecie panuje ‚socjalizm’, utrzymywanie zjadaczy pieniędzy i ‚kupowanie stron’ to miliardy topione np w „wielki zderzacz hadronów” [Oby im jakaś hadra tam nie wyszła z tego eksperymentu]. To jest przykład zmanipulowania do potęgi nieskończonej w jaką uwierzył cały świat bezmyślnych. To, co miał wyjaśnić za miliardy dolarów LHC, mamy rozwiązane w ESLN za znacznie mniejsze pieniądze w ciągu kilku lat. LHC służy zapewne innym celom nieoficjalnym. 

A wyniki dają ratunek gospodarce, niosą rozwiązania. Może nie „rajskie”, ale prawa natury są nieubłagane. Aby je okiełznać, trzeba z nimi współpracować. Wojny można przekierować. Tak dotychczas robiła mądra Europa, a mądrych władców i polityków nie brakowało w  historii. No z czymś do tego grobu trzeba dojść – wiecznie się katować za największe osiągnięcie „śmierć innych”, bo było się skorumpowanym ciulem, to ja bym nie chciała. Kody powracają, pamiętajcie. ROTACJA DANYCH. Potem dzieci powiedzą, mój stary to jednak był ciul i nieudacznik, żaden dyplomata, bo mamy wojnę. Przepraszam poniosło mnie. Każda wojna to porażka inteligencji, można ją przeskalować do bójki dwóch osób, bo nie potrafiły się dogadać, to dno jeśli biją się potęgi, a dobra strategia, gdy potęgi mają przetrwać. Paradoks? Tak działa cała Europa, także USA. Rosja, Chiny wewnętrznie… Bójka to nie wojna samców o terytorium, bo przecież ludzie to nie zwierzęta i rozum mają, zwłaszcza politycy.

 

Naukowiec ma dostarczać rozwiązań firmom!  To się dzisiaj powtarza na konferencjach.  Ale on ich nie dostarczy, gdy nie zmieni założeń i koło się zamyka też [gdy nie stworzy nowych założeń pod nowe cele]. Dlatego to naukowiec tworzy fundament gospodarki! Naukowiec ma władzę. Nauka ma stworzyć takie modele założeniowe, aby się można nimi było posługiwać i hierarchicznie tworzyć struktury.  A jest coraz gorzej. Tworzy się światy równoległe, czarne dziury, superwiry czysto irracjonalnie i bzdury nie przekładające się na PKB, odrealniony odjazd’.

Ponieważ diagnoza ESLN wykazała ten stary system za przyczynę kryzysu i narastających konfliktów – to trzeba zmienić ten mechanizm.  Ale zmiana wymaga świata cyfrowego, trzeba mieć tą świadomość. Nie jest tak, że najpierw jest gospodarka, a potem fizyka jak to mówi Pan Kleiber.  Tak mu wygodnie wyrzec się błędów.  Tak było: gospodarka ma zapewnić wypłatę i dać emeryturę za fikcyjne stanowisko, gdzie się tworzy absurdy – to jest wciąż wygodne myślenie. Ale dzisiaj świat stoi w obliczu zagrożeń wojny światowej, gdzie Polska stanie się terytorium bomb i rakiet dla waszych dzieci i wnuków, przesilenia, katastrof, wirusów, zanieczyszczeń, bilansowania zasobów, wszystkiego jest przesyt, narasta wyścig kilku mocarstw. ‚Kropki’ znaczą tyle ile ich świadomość rzeczywistości. Nie dość powiedzieć o mutacjach genetycznych, modyfikacjach, chorych nieuleczalnie na coraz to nowe przypadłości, alergikach, eksperymentach z jonosferą, konfliktach południowej części kuli ziemskiej jakie osaczają nas poprzez internet.

Informacja i jej ilość nas znieczula. Taki proces postępuje sprzyjając przyjmowaniu technologii fajnych przedmiotów, ale każdy z nich podłącza cię do sieci zewnętrznej. Kwant i otoczenie. Przed tym nie da się uciec, zmienił się temat tego czym jest człowiek.

Jest niewiele jednostek genialnych, niezależnych i mądrych. Samodzielnie rozwiązujących problem nie podpierając się „prawdami absolutnymi”, a wszystkie przyjmuje Ameryka – bo takich „prawd absolutnych’ w rzeczy samej nie ma, powtarzam. Można jednym „guziczkiem” wymazać starą naukę i wejść w nową. A TED zbiera takie niezależne informacje i wykorzystuje.

Czy jest świadomość do jakiego stanu doprowadziliśmy rzeczywistość? Nie chodzi o „kurek do gazociągu”.

Jeden zły ruch w oprogramowaniu cyfrowym, albo wciśnięcie guziczka i pada cała ekonomia i gospodarka. Przestaje istnieć sieć biedronek, nie ma sklepów i towarów, nie ma dostawców. Jeden błąd magnetyczny na jonosferze może spowodować przerwy w zasilaniu i przestaje istnieć gospodarka.. To jest nowa broń. Można sterować umysłami kapitanów, pilotów i przywódców. A fizycy w Polsce blokują młode umysły.

Dzisiaj ‚fizykiem’ nie jest naukowiec i fizyk! To bystry obserwator dzisiaj naukowcem jest, i jest nim informatyk, programista i każdy posiadacz i użytkownik nowej technologii – to dzisiaj rządzi i tworzy bogów. Już znani mi informatycy powiedzieli, że nasz kraj nie jest zdolny do żadnego hakerstwa, bo produkt jaki do nas dociera jest „sprecyzowanym”. Staliśmy się dostawcą danych, zatem ‚userem’ amerykanów, czy anglików.

—————-

Czytam obecnie o wielkiej, niesamowitej wiedzy z krystalografii. Jest mi to potrzebne do realizacji projektu. Stek wymysłów jakie napędzały jedną drogę, bo istniał fascynujący zawód „naukowiec”. Jeśli ktoś tą wiedzę dzisiaj przyswaja jako „prawdę absolutną” i już sam nic nie podważa i nie kreuje, nie stara się myśleć w sposób niezależny, nie tworzy własnej matematyki z powodu własnej percepcji postrzegania, a jedynie powiela schemat myślowy autora – stał się uzależnionym. Naukowiec dzisiaj to ciepła posada i brak wydajności, są pretensje i to nie tylko tu, uzasadnione. Ale gospodarka i faktyczne przetrwanie wymaga prawdziwości założeń naukowych w zakresie przemysłowym, tej nie zaspokaja instytucja ‚teoretycznej fantazji”- ten etap lat i procesów gospodarki dawno przeminął. Dlatego USA już wymuszająca fizykę informacji pośrednio, tworzy niezależnych twórców i zjawiska jak TED, Singularity University, MIT, NASA, DARPA, FQXi i inne. To służy opracowaniom ścisłym tematom nowych narzędzi, zawoalowana przewaga!  Tam się przełamuje „prawdy absolutne”, poważniej lub mniej poważnie. U nas profesor każe ci opuścić jego gabinet i zamiast postawy „o, ten uczeń ma nowe spojrzenie na rzeczywistość” – powie „ty mi tu nic nie będziesz udowadniał” – dlatego tak reaguje, bo bazuje na starym fundamencie błędów, koło się zamyka, najzdolniejsi dostarczają danych amerykanom, bo w kraju nędza tematyczna, dyskutować i wyjaśniać się nie da. Nie będziesz kota uczył, że jest psem.  A akurat nanotechnologia tego dowodzi. Zmniejszając kota, w pewnej skali jest on psem, słynny przykład Jennifer Kahn. (National Geographic, czerwiec 2006)

Kończy się tym, że młodzi ludzie piszą, że cierpią z tego powodu, albo poddają się systemowi archaicznemu, lub nic ich nie pobudza do kreatywności, ‚system instytucjonalny’ spowalnia. Traci się lata bezcennego samo-rozwoju, traci się z oczy sam sens, cel. Polska to ‚stary dziad’. I choć staramy się patrzeć inaczej, jest to tylko szukaniem optymistycznych akcentów zaledwie, co też robiłam w ESLN.

Ale gdzie lub czym jest POLSKA globalnie. W tym awatarze cyfrowym. Znikamy, stajemy się tarczą strzelniczą.

 

A teraz przykład jak rodziła się nauka o krystalografii, najpierw posłuchajcie: „O krystalografii” A. S. Sonin

„Ileż jest takich pojęć, którymi posługujemy się na każdym kroku, którymi niekiedy z powodzeniem kierujemy się w naszych rozważaniach i postępowaniu, a których pełnej treści sobie nie uświadamiamy! Często posługujemy się tymi pojęciami w sposób czysto intuicyjny, na wyczucie odgadując ich treść. Jeśliby nagle ktoś zarządał od nas ścisłego, ściśle logicznego określenia tych pojęć, bylibyśmy zakłopotani i zdziwieni naszą bezsilnością przy formułowaniu odpowiedzi. [W ESLN mamy założenia dające wszystkie odpowiedzi bo te założenia definiują stany jakie obserwujemy i badamy dotychczas]. Z przekonaniem wypowiadamy się o symetrycznym lub niesymetrycznym rozkładzie przedmiotów, ale nie potrafimy podać ścisłego określenia symetrii i odczuwania symetrii. Pojęcie symetrii odgrywa w naszym życiu i w przyrodzie dużą rolę. Lubimy ją gdy występuje u jednych przedmiotów, a wydaje nam się nie na miejscu u innych. Można tu zapytać, jak ważne jest zagadnienie symetrii i jak symetria przejawia się w przyrodzie. Przywykliśmy rozróżniać rzeczy ważniejsze od mniej ważnych i oceniać je z tego punktu widzenia i zależnie od tej oceny poświęcamy im mniejszą lub większą uwagę.

Słowo symetria ma sens tego ‚złotego środka’ do którego powinien dążyć cnotliwy człowiek, a który Galen opisuje jako stan ducha jednakowo odległy od obu skrajności.

Zwierciadlaną symetrię mają liście drzew i traw, owady, larwy, ptaki i zwierzęta. Dla wszystkich tych żywych organizmów, stojących na różnych stopniach rozwoju ewolucyjnego, charakterystyczne jest przestrzenne uporządkowanie ich w postaci, jedna połowa jest odbiciem zwierciadlanym drugiej. W przypadku symetrii zwierciadlanej jedną połowę przyjęto nazywać lewą, a drugą prawą, a to która jest którą w ogólności nie ma znaczenia. Tutaj główną rolę odgrywa tradycja, chociaż niektórzy uczeni dopatrują się w tym głębszego sensu. (Opis wielu abstrakcji i prób definiowania w książce). Zagadnienie ‚prawy-lewy’, tak jak i cała nauka o symetrii, ze względu na dużą prostotę i codzienność kryje w sobie problemy dotyczące fundamentalnych własności przestrzeni.

Brawo! …i na tym koniec w temacie nauki o przestrzeni. Dalej książka opisuje różnorodność zagadnień od definiowania obrotowej albo radialnej symetrii, pentagonalnej i bezsensownego nazywania każdego elementu z osobna chyba, bo inaczej niepodobna, poprzez opisywanie zjawisk eksperymentalnych, także przecież różnorodnych w nieskończoność, co oczywiście definiuje stosowną ilość chaosu i braku sensu, aż wreszcie prowadzi nas do definiowania ‚prawidłowości’ przez uczonych, które mają być użyteczne (?) nie wiem, a brzmi to tak:

Podaliśmy już pełną listę elementów symetrii figur skończonych, te i tylko te elementy symetrii mogą występować przy badaniu związków przestrzennych dla tych figur ( i tu już wyłania się pierwszy fundamentalny błąd, co chcemy osiągnąć albo co chcemy wyjaśnić i po co?)…

(,,,) Z powyższych przykładów widzimy, że elementy symetrii figur materialnych mogą ‚dodawać się” generując nowe elementy symetrii. Zwykle wystarczy znaleźć dwa, trzy elementy symetrii. Pozostałe można wtedy znaleźć posługując się podanymi wyżej regułami (rozpisanymi na dwóch stronach książki). Niech dla przykładu będą zadane następujące elementy symetrii: oś czterokrotna (4), dwie równoległe do niej, wzajemnie prostopadłe płaszczyzny symetrii i jedna płaszczyzna symetrii prostopadła do osi 4. Zgodnie z podanymi regułami oprócz powyższych elementów symetrii na przecięciu osi czterokrotnej a więc o parzystej krotności, z płaszczyzną do niej prostopadłą musi leżeć środek symetrii. Dalej oś 4 powiększa liczbę równoległych do niej płaszczyzn symetrii z dwóch do czterech. Po za tym przecięcia tych płaszczyzn z płaszczyzną prostopadłą do osi 4  wyznaczają cztery osie dwukrotne. Pełny zbiór elementów symetrii zawiera w tym przypadku: oś 4, cztery osie 2, pięć płaszczyzn m i C. Te elementy symetrii, które należy podać, by inne elementy figury materialnej móc wyznaczyć nazywamy generatorami. W rozpatrzonym wyżej przykładzie generatorami są: oś 4 i 3 płaszczyzny symetrii. Pełny zbiór operacji symetrii dowolnej figury materialnej nazywany jest grupą (klasą) symetrii. W celu jednoznacznego podania punktowej grupy symetrii nie musimy wypisywać wszystkich operacji symetrii. Wystarczy podać same generatory. Taki sposób opisu przyjął się w krystalografii i jest stosowany w międzynarodowej notacji krystalograficznej. Generatory grupy można wybierać rożnymi sposobami w związku z tym różni autorzy proponowali różne systemy oznaczeń…

Czyli cała reszta naukowców już nie tworzyła, nie kwestionowała, ale bazowała na modelu stworzonym przez jakiś niedoskonały umysł, wręcz dziecinną obserwację i po dziś dzień mamy tą ciągłość. Aż dziw jakie dziwa dzisiaj z tego działu „naukowego” otrzymujemy: jak ferromagnetyki i tym podobne działy bardzo trudnych do wypowiedzenia nazw i regułek, a jakie już wykazują błędne założenia, dlatego pisałam o profesorze Wolfgangu Kleemanie, bo zaczął przełamywać ten błąd zbiorowy i procesowy, choć dyplomacja albo niewiedza nie pozwalają przyznać się do błędów. Oby młodzi jego wychowankowie w porę spostrzegli błędy.

Tak się tworzą ‚naukowcy’ i ‚fanaberie’ naukowe, zamknięci w instytutach co najgorsze, nikt ich nie rozumie i nie pojmuje, czasem komuś uda się podążać, kopiować, a nawet kontynuować, ale język opisujący fanaberię jest nie do przyswojenia przez zbiorowości i nie może stanowić fundamentu instytucjonalnej fizyki, to w ogóle jakieś nieporozumienie. I to tworzy ‚wiedzę i naukę’ dla potomnych? Tragedia europejska to jest.

Fizyka to fundament gospodarki, jeśli jej nie tworzy i nie jest zmienna stosowna do wyników działań i wizji, jeśli nie jest sposobem nowej percepcji, to zbliżamy się do tragizmu cywilizacyjnego. Co chcemy osiągnąć, jaki ład. Europa ginie. Przecież do tej pory tworząc pseudo innowacje, podążamy do kryzysu i zadłużenia… ja nie rozumiem…

Fizyka to nasze jestestwo i funkcjonowanie, wszystko czym jesteś i działasz, oddychasz, myślisz i to co możesz skonstruować. Nie ma tu innej trudności i fanaberyzowania. Po co? Fanaberie nie są to działy nauki jakiej należy nauczać masowo w szkołach.  Dzisiaj trwa wyścig, przyspieszenie, nie ma czasu na INSTYTUCJE! Dzisiaj trzeba otworzyć naukowy rynek i zamknąć instytucje blokujące wzrost! Coś tu należy inaczej zdefiniować! Przewartościować.

Dlatego ESLN ma proste w przekazie założenie konstruujące wszystko, cały projekt natomiast jest długim procesem, bo eksperymentalnym i badawczym i adaptuje nowe założenia pod powszechne terytorium i przestrzeń życia, a to tworzy nową rzeczywistość, dostajecie wyniki. Takie są te założenia, aby unormować i ogarnąć chaos, a służyć ma temu komunikacja externetowa ESLN. Tu się mają sprzęgać, banki, rynki pracy nowych pokoleń i cele, produktywność i przedsiębiorczość – zyski z wymiany informacji i przełożeniu ich na technologie, pokonywanie skali i przetrwanie w przesilonej planecie. Nie trzeba tu zawiłych sensacji i fanaberii. Informacja nadawana jest zwrotną i tak nas ten system konstruuje, scala z całością.

Wynalazki jakie napędzają gospodarkę wynikają z potrzeby, z realnych potrzeb by dokonywać rozwiązań problemów, rozkwitać stale z mocy realizowania wizji, a nie z fantazjowania na dany temat nie niosący żadnego sensu, a jedynie fascynację. Siłowania się z obrazem jakiego nie pojmujemy i nie pojmiemy długo jeszcze, to bzdury za jakie naukowcy biorą pensje. Można samemu tworzyć naukę, mając cele. I tu ma przewagę system amerykański, bo tam może rozkwitać wszystko, a kapitalizm jest otwartą przestrzenią. Piękny kraj!

Analizując cytat:

Tu widać jak zafascynował obserwatorów wynik, a nieznana była jego geneza powstawania, nie było wiedzy obecnej o nanotechnologii, a tym bardziej założeń ESLN. W ESLN wynik nas nie interesuje, ale interesuje nas mechanizm jego powstawania – OPROGRAMOWANIE I MECHANIKA WYNIKU. Wynik to to, co chcemy otrzymać, czy skonstruować: dowolną dowolność jaką zniesie wyobraźnia. A obserwowana w książce przez minione pokolenie symetria, czy wygląd kryształów wpłynęła na próby opisywania czy szukania wspólnych cech fundamentalnych, jakich nigdy nie znaleziono i dorabiano niestworzone fantazje na temat ich powstawania, mieszczące się w percepcji ówczesnej. Stąd problem rozszerzył się na wielo-nauki. To bez sensu.

Dzisiaj to wiemy, bo mamy postać z kodów, a rynek wymaga działania albo runie. Dzisiaj obrabiamy technologię i funkcję światła pracującego, zobwodowane systemy. A geniusze jak Tesla nadal stanowią inspirację, bo nie fantazjowali – oni BYLI TYM, CO TWORZYLI!  Podobnie autorka tego projektu. Stąd możemy rzeczywiście do czegoś dojść konstrukcyjnego, ale to praca i wysiłek. Pisałam, ze dotychczas tworzyliśmy wyniki od końca, ale laboratoria ukazały coś odwrotnego, zmieniamy skalę, to otoczenie wpływa na ciała obserwowane i rozdrabniane. To się ma domykać i na tej postawie wywalamy wszystkie śmieci starej nauki!

 

CO TO JEST SYMETRIA I Z CZEGO WYNIKA.

Symetria jest wynikiem systemu mechanicznego opartego na rotacji, hierarchii funkcji wszechświata, (Echosound w krysztale dający wynik) produkującego z kodów funkcje – czyli „obrazy” jakie odbieramy! Kody istnieją, bo są stale zasilające i zobwodowane, stąd skala wszechświata, hierarchia i przełożenie. Rządzi nami STAN RÓWNOWAŻENIA, albo równoważenie stanu, dlatego system ON/OFF jakiemu podlegamy sumarycznie, daje efekt symetrii! To banalne! Operujemy jedynie dwoma konstrukcyjnymi kierunkami pod ścisłą kontrolą wynikowości, dającymi wynik zera albo jedynki, jakie dają kod. AUTO-KONTROLA STANU, by on powstawał taki jaki ma być (autonomia) z tego mamy obecną technologię ‚SELF’

Aby coś w ogóle powstawało, formowało się, było wynikiem dającym fundament „budowli”, aby był w ogóle obraz! To musi być zapewnienie o stanie równowagi, kontrola, wynik podczepiony jest pod projekt, nie wiem jak to opisać obrazowo. (Czytajcie aksjomat to zrozumiecie, płynnie wejdziecie w temat od zera). Dlatego mamy hierarchię systemów (światła) w kosmosie, i żadna bomba nie rozpruwa w nieskończoność nas i wszechświata, właśnie dzięki hierarchii kontrolującej wynik.

Jest właśnie odwrotnie – to my jestesmy odbiornikami eksperymentów i bomb, MY jesteśmy końcem wynikowy, my ewoluujemy i modyfikujemy się. Sami sobie czynimy krzywdę nieświadomie.

Istniejemy jako twardy trzymający się kupy scalony produkt, bo „ściska” nas potęga „siły” SKALI. Nie ma materii – jest przypisanie kodowe, wynik zobrazowany. Wszystko ukryte w częstotliwościach i w skalowaniu i w hierarchii. W procesie.

DLACZEGO ODCZUWAMY SYMETRIĘ

Bo to cali my, obwodowanie nas konstruuje jako stan równowagi. Odczuwamy pewien ład całym sobą , bo to matematyczny algorytm, bo tym wynikiem jestesmy konstruowani i sami tym wynikiem będziemy dalej programować! Dlatego jest to prawidłowość, zarówno dla „podświadomości”, dla stanu spokoju, jak i dla technologii.  Symetria nie odgrywa wcale dużej roli w naszym życiu jako obraz, bo nie obraz chodzi, bo to jest wynik zasady konstruowania.  Symetria udowadnia działanie. Słowa cytowanego Galena są znamienne dla dowodu tego mechanizmu – stale utrzymującego równowagę, zatem ON/OFF obwodowania. Pozostajemy w stanie równowagi. Kolejno hierarchicznie ustawionych kierunków skali obiektów czyli ruchów i obwodowania. Nie ma już takiej symetrii w kosmosie, jaka stworzona została jako wynik tutaj na Ziemi. Eksperymenty pokazały chaos pajęczyny tkanej przez pajączka na stacji ISS. Teraz dodajmy do tego założenia ESLN. I mamy SKOK TECHNOLOGICZNY, JAŹŃ I PRZEBUDZENIE.

Najpierw książka opisuje fascynację symetrią, dosłownie ten sam punkt wyjścia jaki poczyniło ESLN z pierwszej obserwacji macie to w części 1/2/3 pierwszym poście tego projektu – tylko ESLN symetrię zdefiniowało jako „PRAWO ROTACJI”, dlatego że dotyczyło wszystkiego w dowolnej skali. Potem się nam z tego założenia wyłonił elegancki mechanizm przełożeniowy świata kodowanego, kwantyzowanego.

Zatem dwóch odbiorców rzeczywistości i dwie nauki. Dlatego jest ważne, co my chcemy zrealizować tworząc naukowa oprawę. Po co????

Obserwacje spisane w książce są zbiorem chaosu, różnorodności jaką na siłę próbuje się zdefiniować w prawa symetrii i brył – nazywa się to „nauką” i prawidłowo, ale nie jest to fundament wszystkich celów jakie chcemy konstruować w różnym przedziale czasów. Zmieniamy percepcję, zaczynamy od zera zatem, stare dane służą do konfrontacji. Nie ma „praw prawdziwych”. Nawet genialne ESLN traktujemy założeniowo.  Jakby się okazało „prawdziwe” mielibyśmy koniec świata i trzeba by było zacząć od początku (od ‚Adama i Ewy’ z nowymi danymi). Czysta informatyka i cykle samo-analizujące.

Czy ESLN dokonuje czegoś innego od dotychczasowych nauk?- NIE. To dokładnie ten sam proces nowej obserwacji. Ale w ESLN czynimy to w jednym celu – realizacji celu, stworzenia gospodarki funkcjonalnej, nie bawimy się dla samej tylko zabawy jak instytuty naukowe, zwiedzające świat za pieniądze podatników. Ale czego mi ‚producentowi’ dostarczają?  Po co istnieją?

Fascynacja symetrią była tylko działem filozofii wręcz dziecinnej, z jakiej uczyniono zbiór przedziwnych naukowych przedmiotów. Zapewne niewielki procent się przydaje w praktyce, ale co z resztą opłacaną pieniędzmi państwowymi albo inwestorami prywatnymi? To są ogromne straty, żywicielami staja się społeczeństwa. Jest coraz gorzej. Najgorzej gdy firma oczekuje od młodego zatrudnianego specjalisty, czy fizyka, rozwiązań ale ten mu ich nigdy nie da bazując na błędnym myśleniu z powodu niestosownej wiedzy założeniowej. 

Taki proces spowolnienia może teraz trwać latami, a wojsko amerykańskie ma REG! Generator zdarzeń losowych (programator jonosfery) i HAARP kodowanie jonosfery i DARPA – maszyny i roboty.

Ale też trudno będzie w ogóle w Polsce, a nawet na świecie osiągnąć poziom NASA, czy doliny krzemowej [a słyszałam o takich marzeniach na wielu konferencjach, co ci polscy politycy i profesorowie bredzą? Gdy kadra profesorska i droga zdobywania tytułów pochłania lata świetlne – mamy z drugiej strony kuli ziemskiej bogów jacy nas posiedli na własność i użyteczność]. Będzie oczywistym, że powstaje rząd globalny i będziemy mu podlegać ale bez fizyki informacji, zatem norm zatem bez organizmu przestrzennego – jak? Czym będą państwa w Europie?

TYLKO FIZYKA INFORMACJI ROZWIĄZUJE TEN PROBLEM, TWORZY TEN PROJEKT DOBRYM. (Oczywiście nie na już, to będzie proces).

Dzisiaj lat już nie ma do odpracowania, czy nadrobienia, a to robimy, gonimy głowę, my utraciliśmy zdolność i niezależność i tracimy wciąż, nie ma świadomości technologicznej. Polska istnieje dzisiaj globalnie, nie jest żadnym niezależnym państwem. Zatem jej szansą jest zatrzęsienie światem poprzez zatrzęsienie nową fizyką informacji – coś co rozwiązuje obecne problemy Darpa, Nasa Haarp etc – ale uczynienie z tego praw i norm, społecznej edukacji, zbudowanie hierarchii gospodarczej i rządu globalnego jako republikańskiego. Ale wtedy obsługujemy te same narzędzia wszyscy.

Czy to trzeba będzie wywalczyć wojną? Czy jednak inteligencją ‚ponad to’. Bo wybitnych ludzi ‚stanu równowagi’ jest niewielu na Ziemi.

 

Ps. Najtrudniej w ESLN będzie wam poradzić sobie z pojęciem czasu i miejsca (w skali fizyki najmniejszej, czyli fotonów, elektronów i kodów, ich nie ma) w naszej skali odczuwamy taki wynik przełożenia kodów dających czas bo muszą się w naszą postać realizować w systemach czy poprzez systemy przełożeniowe a to daje czas, ale w KODOWANIU nie ma miejsca ani czasu, chodzi o spiralę i wciąż fundament założeniowy najstarszej informacji na świecie: „1000 lat jak jeden dzień i jeden dzień jak tysiąc la”, to pętla… widzimy to w budowie pola magnetycznego, tw przeprowadzanym eksperymencie: zakoduj cel a zostaniesz doprowadzony do niego”. Chodzi o wzór kodowania panopticon and synopticon, to zdolność umysłu do przekodowywania, przeprogramowywania, potęga kodowania, zasada technologii programowania… i wiele innych. To technologie nowych maszyn inteligentnych, to nasza inteligencja i napęd i istnienie w otoczeniu. JEDNOŚĆ, CAŁOŚĆ, WYNIK — SYMETRIA.

EUROPA, ARCHONCI I CRYONICS

Post w opracowaniu

 

Szokująca jest ilość informacji jaka nas/mnie zalewa z powodu istnienia internetu, mam na myśli wszelkie strony propagandowe mówiące o „kontaktach z cywilizacjami”. Nie można ignorować tematu, tym bardziej, że po to ewoluujemy naukowo, aby się tego wszystkiego dowiedzieć. Bo po co tworzyć naukę?

Ludzie są zafascynowani ufo-cywilizacjami, spiskami i tworzą z tego jakiś popaprany błędny świat wyniku, przerobiliśmy w tym aksjomacie to wszystko co ludzie podsyłali, co znalazłam w internecie – i co? A przecież wystarczy sobie wyobrazić, że jest się obecnie człowiekiem z małej chatki na obrzeżach lasu, człowiek ten zbudował swój system przetrwania, poluje, czasem jedzie do miasta po opatrunek, oswaja zwierzęta, może i spłodzi dziecko, przekaże mu wartości.. i co? Są mu potrzebne te popaprane informacje o bytach i spiskowcach? Nie. Bo każdy kto ma trochę oleju w głowie, tworzy po to, by napędzać gospodarkę ku naszej wygodzie, a nie po to by ją paprać. Resztę napędza odbiorca takich manipulacji. Im więcej tego w internecie tym gorzej. Ja także jako człowiek z lasu dopiero w tym projekcie poznający te teorie, piramidy, sekrety, ufo, spodki i inne widzę jakie to wszystko jest zwymyślane i zmanipulowane.

W ogóle nie to jest celem, nie to jest wynikiem i nie to jest sensem, czy kierunkiem. Dlatego zachęcam do technologii jaka jest naturalnym wynikiem naszego poznawania siebie, tym bardziej badaczy.  Dzisiaj człowieka się modyfikuje, łączy się go z maszyną, podlega on sztucznemu oprogramowaniu na potrzeby rządów, banków i korporacji – to jest istotne, i nie ma od tego ucieczki w  ufo i zbawienie, i tu trzeba budować ład gospodarczy, sens i wynik, aby żyć, zarabiać i funkcjonować. To jest kontakt z rzeczywistością.

Dzisiaj mamy nowe założenia, na bazie których wiemy więcej, ba – dużo więcej i to wszystko jest ważne w erze klonowania, replikacji i tworzenia kopii organów, sztucznej inteligencji, zbiorowej świadomości, klonowania zwierząt ale także i ludzi, in vitro i wiele eksperymentów o jakich się nie mówi publicznie. A kształtują hierarchię i usługi w globalizującym się i zmniejszającym świecie.  Ja mam bardzo otwarty umysł, ale jednak mam rozeznanie co jest brednią i złudzeniem, a co jest faktem jaki zmieni niebawem funkcjonowanie ludzi, waszych dzieci. jakie decyzje będą musiały niedługo podjąć, z kim współżyć w otoczeniu, i w jakim. Rosną takie organizacje niezależne, jakie wierzą, że ludzie pochodzą od ufo i mają dodatkowy krąg w kręgosłupie. To debile, owszem mili ludzie, owszem wrażliwi, ale PO CO oni to tworzą we własnych głowach i dają to światu?

ESLN daje wam fundament dla samo-rozwoju w świecie, który wygląda jak wygląda gospodarczo i się nie zmieni, trzeba go takim akceptować i stawać się jego świadomym projektantem, wtedy dokonacie jako odbiorcy jakichś zmian, możesz sobie być potomkiem dawnej ufo-cywilizacji, żyjesz i ciągniesz procesy dalej obecnie i to tyle. A co robi propaganda „uświadamiania” że pochodzisz od ufo? Mówią: „przybędą na Ziemię i coś tam”. To mnie szokuje. Polecam film „Marsjanie atakują”.  Dlatego ten projekt ESLN jest sporym procesem, przerabiającym te tematy także, szanujemy ludzkie oszołomstwo (inaczej się tego nazwać nie da), aby odnieść je do rzeczowości jaką serwuję z drugiej strony – MACIE WYBÓR I DECYDUJECIE, ale na fundamencie wiedzy i informacji, mechanizmu analizowania i wynikowości, założeń jakie służą obecnym problemom gospodarki, zaporowej starej nauce, nie pozwalającej się rozwinąć nowej technologii. Otacza was rzeczywistość, w niej przyszliście na świat i w niej umrzecie. To wasz kawałek istnienia, trzeba to właśnie wykorzystać. Została zmanipulowana, ale jest nadal prostym mechanizmem potrzeb, by funkcjonować.

Zbawienny jest fakt, że założenia ESLN wszystko wyjaśniają i tematy wyżej opisane sprowadzają do pozycji „przeszłych zdarzeń” jako pozostałości i nic więcej, na to są dowody konstrukcyjne, obnażając przy okazji GRANICE JAKIE ŚWIADOMIE PRZEKRACZAMY STOSUJĄC TECHNOLOGIE, ciąg wynikowy. Można deformować pole magnetyczne. Poznawanie musi mieć rzeczowe podstawy eksperymentu, ale nie wiary. Wiara natomiast generuje kody jakie potrzebne są eksperymentom, zatem: to założenia mówią, jak i w co wierzyć aby badać, jeśli chcemy zachować rozsądek potrzebny bezpieczeństwu z powodu zmian, jakie wprowadzamy w naturalne życie. Być może szkodzimy strefie zapisów, jakie są naszym jestestwem pośmiertnie. Fizyka informacji buduje programową zwrotnicę KIERUNKU, jaki ma tworzyć teraz technologiczny kwant – człowiek wraz z urządzeniami jakie tworzy. PROGRAMUJEMY, czyńmy to globalnie i hierarchicznie na jednej platformie, to „druga biblia”. Demokracja zawsze prowadziła do rządów republikańskich, nie unikniemy procesu rządu globalnego, zatem go projektujmy, gdzie i czym jesteśmy w modelu wirtualnej Ziemi? [jako Polska].

Nie zmienimy ekonomii, czy jej chaotycznego procesu wyniszczającego gospodarkę, bo człowiek jest jaki jest, trzeba w tym trwać, generując wciąż nowe i nowe tematy, akceptować te procesy i sobie z nimi radzić, pobudzając sensowność tego funkcjonowania – sztucznie, a jakże ale w dobrym celu czy kierunku. I jest na to nowa szansa. Wyniszczanie poprzez obecne fantazyjne korporacje i rządy, tajne sekty etc, nie dopatrzyły się kolejnej fali pobudzenia, krótkowzroczność nie przedstawiła strategii krytycznej, a wtedy jest nią wojna, zatem w ESLN dokonaliśmy czegoś znamiennego – ukazały się nowe techniczne informacje modelujące gospodarkę, ale także wiarę. Ale szanując ‚obie’ strony konfliktu. Można wprowadzając nowe dane, dać sobie czas na świadomą wizję kolejnych konsekwencji dramatu wojny w cudownej Europie i znaleźć sobie znane pole realizacji. Nie dopuścimy do tego, aby Europa osłabła, padła podporządkowana, bo Europa jest wspaniała, jest nowym dziełem twórczym, brakło tylko naukowego potencjału, tylko tyle by się odrodzić! Ludzie niezainteresowani, będą sterowani, taka się tworzy nowa gospodarka, ich dzieci będą sterowane i podrzędnie traktowane do generowania danych, tak to postępuje. Zatem dajcie sobie szansę i twórzcie naukę jako fundament. Mamy już do czynienia z wielkim monstrum cyber-technologii. Komputery i oprogramowanie sterują życiem. Twórzcie normy bezpieczeństwa.

 

…ŻYCIE PO ŚMIERCI…

Zainwestowane są ogromne pieniądze w Cryonics, czyli zamrażanie ciał. Nie jest to działka przeznaczona tylko dla najbogatszych, a reszta „do przeszczepu”.  ESLN wam pomaga w nauce w rzeczowej wiedzy, aby dostać się do takich laboratoriów, mieć taką pracę w przyszłości. Lecz nie będzie z tego normalnego przedsiębiorstwa,  gdy nie będzie fizyki informacji, a brak naukowych podstaw wiedzowych czyni takie badania „szarlatańskim eksperymentem” prowadzonym potajemnie bez rozgłosu. Kontrowersjom nie ma końca, ale także i fizycy mają wątpliwości. Dlaczego? Bo tkwią w błędach założeniowych. Nie ma platformy fizyki, założeń i wniosków – dopiero ESLN to zrobiło! Dlatego w tym poście wytłumaczę powiązanie fizyki informacji z teoriami rządów „zmarłych dusz Archontów” o których donoszą mi czytelnicy.  Wszystkie te tematy można prowadzić oficjalnie szukając wspaniałych talentów do naukowego rozkwitu. Wszystko można wyjaśniać na tyle konstruktywnie, aby otrzymać rezultaty w laboratoriach, dosłowne: DEFINICJE FUNKCJI.

Człowiek jest tylko kwantem służącym przetwarzaniu informacji. Niczym więcej. Istnieje w tym czasie, tu jako produkt, a potem pozostaje jak zapis, także w tym miejscu, jest takim zapisem jakim był za życia. Wedle wiedzy mędrców, że całe życie pracujemy na stan pośmiertny. Bo tak się utrwala zapis kwantowy w polu magnetycznym, jesteś tym, czym atakujące cię notorycznie myśli i stan umysłu, niczym innym. Gdy zostanie ‚opanowane’ wiedzowo pole zapisów, momentalnie rozpocznie się programowanie ludzi i uprzedmiotawianie ich do roli „podzespołów” generujących  dane i inne rzeczy. Już tego potrzebuje polityka bankowa, tworzy produkty pozyskiwania przez smartfony informacji o ludziach, dalej sprzedawane są korporacjom. Wojsko potrzebuje zbiorowego oprogramowania umysłów, i inne tego typu wyzwania jakie dzisiaj są podejmowane.

„Wiara” nas chroniła i czyniła boskim elementem, przypisaliśmy sobie, ssakom funkcjonującym na prawach nie różniących się od innych organizmów – cechy „boskie”, czyli wymyślone. Biblia przekłamała, że ludzie mają duszę, a ssaki jej nie mają. Tylko po to, aby człowiek nie był kanibalem. Tą informację łatwo dzisiaj zdementować dowodowo, mając założenia techniki pracy pola magnetycznego jako konstruujące nas pole informacji kwantowej w obiegu. Kwant człowiek jest modyfikowany komputerowym oprogramowaniem, manipulowanym polem magnetycznym i innymi technologiami wirtualno-technicznymi. Zatem jest produktem do modyfikacji. Nic, co nie byłoby naturalną i normalną konsekwencją rozwoju. Nauka, modyfikacje i eksperymenty pokazały czym na prawdę jesteśmy, kompletem elementów jakie można rozbijać na składowe, wymieniać, wykorzystywać i nic wielkiego po za tym.A dzisiaj produktem, który nie może żyć bez smartfona i bez internetu.

ESLN ukazało wynikowo, na bazie rotacji pola magnetycznego, czyli pola zapisów, model hierarchiczny powstawania naszych funkcjonujących ‚podzespołów’, powiązanych ze sterującym nami polem otoczenia, skalą tego otoczenia! Podłączeni jesteśmy do powietrza, istniejemy w tym ciśnieniu i poruszamy się elastycznie, bo wszystko dookoła nas się porusza. Jest to przełożeniem funkcji, tak aby wynik był zdolny wykonywać niezależna kolejną pracę, tworząc przełożeniowe „kosmodromy”. Każda z kwantowych „planet” wokół Ziemi ma wpływ na nasze powstające członki i metabolizm, a także na obwodowanie przepływu krwi zasilającej. TECHNOLOGIA PRACY FUNKCJI. Jesteśmy nią. Jesteśmy ustawieni w układzie współrzędnych.

To, co nowe, czego się dowiadujemy w ESLN, to fakt, że powstajemy na zapisach. Tu i teraz zawsze jesteśmy postacią zobrazowaną, przypisaną kolejności zdarzeń. Dlatego nie możemy opuścić planety wylatując z atmosfery. Człowiek musi się modyfikować, czynił to poprzez kapsuły, ale może czynić to także poprzez przeszczepy, nowe narządy, modyfikację ciała, hibernację być może. Można stworzyć na orbicie nowy organizm bardziej dostosowany do funkcji w kosmosie. Niekoniecznie zaczniemy od człowieka, ale od larwy, rośliny, komórki. To się czyni.

Ale to, co nazywamy „duszą” i „umysłem” jest to czystą strefą wykształcania się zapisów w tej magnetycznej objętości nas formującej, definiującej jako stan. Tylko dlatego obrazujemy się do postaci funkcji, bo spaja nas zapis, całe macierzyste pole wokół nas tworzące najpierw kwant ziemski. Człowiek powstaje ze stosunku, potem z komórki, embriona. Produkuje się jego postać w danym czasie kwantyzacji kodów, ze wzorów poprzez skalowanie właśnie, zapisujących się kodów w elementach tworzących hierarchicznie to co nas otacza. Czy to są wzory zdefiniowane w ruchach i w planetach? Zbadamy to!  Komunikaty są neuronami kontrolowane i definiowane. Komórka reaguje na otoczenie! Foton reaguje na nasze myśli. Dlaczego? – Bo jesteśmy sterowani przez całość. Człowiek to wynik, pracy i konstrukcji całości. Ma to swoją budowę i zasadę działania, i wygląd jaki ESLN opisało kolejno w blogu, w numerowanych postach. [Póki co w roboczo-wersjach, bo teraz przechodzimy ewaluację].

Nikt nie istnieje przed-urodzeniowo, to kolejne brednie jakie wniknęły w środowisko wiedzowe. Bo kwant się dopiero wykształca z zapisem stanowiącym jego postać „duchową” czyli postać czynną, myślącą.  Chyba, że posiadł zdolność taką, że umierając, zaprogramował się na reinkarnację. Wtedy urodzi się, bo już tu był. [Opisywałam, że to mechanicznie i wynikowo konstrukcyjnie nierealne, raczej życzenie, ale czy skutek?].

OTÓŻ TO.

Najstarszą wiedzą świata jest wiedza o INKARNACJI. Indie i Chiny. W oparciu o ten świat umarłych jacy kontaktowali się z żywymi, czy to normalnie, czy to podczas transów, rytuałów – powstawały pierwsze kultury na Ziemi jakie uwieczniano w zapisach i ilustracjach. Istniały na Ziemi tysiące lat temu inne warunki magnetyczne, może istniał bezpośredni kontakt zmarłych z żywymi? Zmarły oznacza tyle, że zapis na jakim zostałeś skonstruowany jako twoje zdefiniowane ciało, czyli funkcje zadaniowe, wykonawcze – zapis ten jest wieczny, pozostaje zarządzany polem ziemskim macierzystym, skalą pola magnetycznego.  To tak jak dane na karcie magnetycznej, trzeba je jakoś wykasować, a jak nie to są.

photon3 encode-function-IBM

Kody nas tworzące, istniejące w części wirtualnej pola zapisów czyli nazywamy to „umysł”, orbitują poprzez skalowanie i tak zwaną „naskórkowość”, bo rządzi nami konstrukcja hierarchiczna! Dlatego zawsze odtwarzani [rodzenie] jesteśmy z tak zwanego wzoru. Dlatego wzrastamy do pewnego momentu 26 lat i powoli stopniowo tracimy ta zdolność. Ale zapisu jest coraz więcej.

Po to się postaciuje cokolwiek na Ziemi, jakiś kwant, człowiek, obraz, etc – aby wyseparować, zdefiniować zapis! Zdefiniowac informację by służyła przełożeniowo pracy innych elementów. Wszystko jest zbilansowaną całością, [dlatego powietrza nam nie braknie]. To wyprowadził ładnie wynikowo aksjomat w blogu. Sami możecie i macie to zweryfikować studiując projekt. Tu nie ma nic naciąganego, ani wymyślonego, piszę tylko o konstrukcyjnych wnioskach, zatem do sprawdzenia w laboratoriach, przez każdego z czytelnika, nic trudnego.

O to właśnie chodziło! Tego poszukuje świat technologii, fizykę informacji zrodziła potrzeba i macie ją zdefiniowaną tu w ESLN, w tym projekcie. Czyńcie dalej ten projekt i gospodarkę wzrostową, aby mieć zapewniony byt. Tak to działa. Pracując z sensem, buduje się domy i zakłada rodziny.

 

Teraz sobie wyobraźcie, że zapis bez ciała, jest zarządzany polem magnetycznym, to jak wielki czytnik w którym znajduje się twój umysł [ilustracja wyżej], zamknij oczy, a to odczujesz dosłownie.  Nie kombinuj, nie wymyślaj – NAJPIERW ZAAKCEPTUJ NAJPROSTSZE I NAJBARDZIEJ OCZYWISTE ZAŁOŻENIA, zanim stworzysz inne byty i fikcję, rządzące planetą.

Bo przed tobą Ziemia produkowała miliardy takich kwantów, [nie ma nadludzi na Ziemi], znajdują się one jako pozostałość i zapisy na różnych szczeblach, czy orbitach pola magnetycznego, czyli w różnym miejscu. O tym pisały badania, to wynika z założeń i z obserwacji. Stąd są „zagubieni”, niewiedzący że umarli, a także pierwsze być może cywilizacje jaszczurów, jakie nie mają już wiedzy i możliwości się na nowo skwantyzować, bo nie oni to robią, ale SKALA ZIEMI! Nadrzędne procesy, budowle kosmiczne, oprogramowanie nas stwarzające. Być może w jakiś magnetyczny sposób przenikają do naszego systemu wytwarzania i nas prowadzą ku tejże właśnie technologii zapisów, [okultyści celowo ale nieświadomie nawiązują takie kontakty], potrzebne by UWIECZNIAĆ I OBRAZOWAĆ zapisy, sami siebie chcą ratować. Może tak być?  Odczytywać dane. Zauważcie, że ogólnie i zbiorowo podążamy ku tym celom, tyle że dzisiaj zyskujemy świadomość tego oprogramowania, tych nowych mechanizmów jakie może człowiek wykorzystywać wpływając na pogodę, zachowanie zwierząt etc.

I co? – I nagle wszystko nam się elegancko układa, nie trzeba wymyślać teorii spiskowych, fantazjować i siać paniki. TRZEBA BADAĆ! Budować laboratoria, iść wynikowo. Chyba, że zaprzestaniemy wszystkiego.

Gdy produkt człowiek chce stać się „czymś więcej” musi zacząć wymyślać ideologie, programować siebie i poznać strefę zapisów, musi się samo-modyfikować, ale nie zmniejszając skalę – lecz pokonując SKALĘ PRZYPISANIA. Prawo Moore’a. Musi wejść w strefy pola magnetycznego, w strefy zapisów danych o nim samym. MUSI ZACZĄĆ PROGRAMOWAĆ SIEBIE POPRZEZ OTOCZENIE, POKONANIE SKALI OTOCZENIA.

W tej strefie otoczenia i zapisów pola magnetycznego, znajduje się tak wiele danych, także z mnóstwa naszych elektronicznych urządzeń, że bez programowania trafiamy tam na ślepo, może się samo-krzywdzimy? Odsyłam do projektu „Filadelfia”. W tej strefie toczą się „wojny”, być może każdego z takich bytów. Może są tam i cudowne byty, ale co mnie to obchodzi? To strefa przegranych z systemem. Tam będę także i ja, i ty, i każdy kolejny. To potwierdzi na 100% laboratorium, do tego wystarczy drobna próbka i program komputerowy. Zasady konstrukcyjne SIĘ SKALUJĄ, o tym właśnie mówi cały projekt ESLN. To nazywamy życiem: przeskalowane funkcje, coraz bardziej złożone.

Otwarcie oczu na kontrast wiary, religii w opozycji do technologii i faktów, uzmysłowi wam rzeczywistość i własne bycie tu i teraz. Tym jesteś, reszta to dorabiana fikcyjna filozofia, ale w jakim celu? Odpowiedzi masz przecież tutaj.  Nie podobają ci się? Po to właśnie „uaktywnia” się człowiek, bo coś mu się przestało podobać. Wobec systemu, ale też wobec innych ludzi, a to źle. Przestań oddychać, a cię nie ma, to chwilka gdy dysfunkcja obwodowania sprawia, że się ‚popsujesz”. Pompuje cię cały mechanizm rotacji i pracy pola magnetycznego, które jest OPROGRAMOWANIEM. Nie ma żadnych innych podstaw, by myśleć, że ludzie przed nami, byli tworzeni innymi prawami, inną mechaniką, niż świat wokół nas, od zawsze kamienie, trawy, wody, chmury etc.

„Interesuje mnie sama moja istota, a zatem uczę się technologii i bieżących postępów naukowych”.

Manipulacji polem magnetycznym może być nieskończoność narzędziowa, poczynając od naturalnych zdolności ludzkiego umysłu i sposobu działania, człowiek to odczytywacz danych jakie przełożeniowo transportuje pole hierarchii warstw nas tworzących, ‚czas’ to kodowe tworzenie się w obraz. Ale nie bardzo umie to robić sam, zatem ‚wróżkę” nazywa zjawiskiem mistycznym, podczas gdy ona umie coś odczytać wcześniej, albo później. ESLN projekt to dokładnie wyprowadzał i opisywał, wszystko po to, by to eksperymentować. Tworzą nas przełożeniowe systemy i zapisy, stąd tyle możliwości odczytu zawartych w nich kodów, przetwarzania i definiowania. Kto to robi? Ludzie, czyli kwanty z tego zbudowane. Mniej lub bardziej zdolne.

Manipulują polem różne anteny, wstrząsy, informacje nadawane, fale uderzeniowe, a radioaktywne odpady są najgorsze! Upadek na głowę może przeprogramować umysł, dlaczego? A dlaczego Indianie albo hipnotyzer uderzeniem w łopatkę potrafi wprowadzić cię w stan, w którym przejmuje on nad twoją jaźnią kontrolę? BO CZŁOWIEK JEST INSTRUMENTEM PRZEŁOŻENIOWYM ZOBWODOWANYM I PROGRAMOWANYM. Znając hierarchię iw warstwy, wiesz jak programować. To technologia, ale póki co najlepszą maszyną jest drugi kwant człowiek. Dlaczego? Bo jest wyposażony we wszystko to, co próbujemy otrzymać produkując przedmioty, akceleratory, komputery, inne. Musielibyśmy stworzyć tyle elementów przełożeniowych różnych maszyn, aby zarządzać warstwami pola magnetycznego, które to warstwy konstruują nasze funkcje i podzespoły. Ogrom!

Każde nowe pokolenie, będzie z łatwością wchłaniać to, co ja tutaj przekazuje, bo ta wiedza pochodzi dokładnie od pola informacji, ja ją tylko przetwarzam idąc założeniami! Wynikowością. Bo tak ma być, po to, to robimy, aby pokonać skalę, aby przetrwać. Ale przerwać pokoleniowo, aby dojść do zapisów i utrwalania? Człowiek to kropka w ciągłości trwania kwantu ziemskiego. Jeśli mój umysł jest wieczny, to będę używała świata skwantyzowanego, aby dążył do technologii jaka w przyszłości może mnie „odczytać z macierzystego pola i zobrazować”… czy nie tak?

Nie filozofujcie inaczej, bo takiej wiedzy nie ma. Czynimy założenia na danych jakie wygenerowali ludzie wcześniej. Kwanty informacji pozostawianej dla nas, kolejnych.

 

Mam jedną radę dla tych, którzy mi posyłają linki o bytach, spiskach, okultyzmach, duchach, etc – zajmijcie się sobą ‚tu i teraz’. Rządźcie sami sobą. Kodujcie swój własny umysł na „przetrwanie”, bądźcie autonomiczni i niezależni, a zobaczymy do czego dojdziecie. Warto także trochę poczytać o dziejach świata, barbarzyńcach, arabach, handlu, kulturach, procesach, etc aby „spaść na ziemię” i nie produkować bredni.

Naszą niestety porażką, nas jako produktu jaki chce przetrwać, jest nietrwałość i rozkład ciała, utrata funkcji czynnej, zależność od czystego powietrza, pożywienia i nieskażonej produkcji koniecznych, by funkcjonować i wykonywać polecenia programu nami rządzącego – rodzimy się z wszczepionym programem, realizujemy siebie, coś co nas męczy i nie daje nam spokoju, szukamy spełnienia. A ‚dzisiaj’ szczepionki mają kontrolować człowieka dosłownie w wirtualnej sieci. Ale, że zbiorowo realizujemy oprogramowanie ziemskie, to musimy być modyfikowani, by nowe informacje wynikowo realizować. Póki co, tą modyfikacją jest naturalna replikacja i rodzący się nowi ludzie, po nas kolejni i kolejni, ale przetwarzający NOWE DANE. Oni się już będą rodzić „zdolni inaczej”, bo nasze techniczne „sygnały” i „informacje” w obiegu pola magnetycznego wpływają na nowe kwanty. W tym otoczeniu pola i informacji rodzą się nowe dzieci. Wyniki świata kwantyzowanego.

Nasza kultura ubożeje i także ma to uzasadnienie w kierunku, w jakim podświadomie podążamy.

Ot cała tajemnica produktu człowieka, który musiał obecnie poznać czym jest w ERZE PROGRAMOWANIA I BUDOWANIA SZTUCZNEJ ŚWIADOMOŚCI I INTELIGENCJI. Nie może być inaczej! Sami teraz widzicie, że bez tej wiedzy, czyli nowej „wiary” budowanej na założeniach konstrukcji, ta sztuczna wartość nie zaistnieje, że mamy „nic” tak na prawdę.  Martwe serwery pozyskujące dane o ludziach, na co i po co? Aby powstał Bitcoin.. aby powstali nowi bogowie?

Resztę twórzcie sami, wykonuję tu kawał roboty.

W każdym bądź razie, fizyka informacji ESLN jest pierwszą taką platformą aby zacząć to wszystko spójnie wynikowo badać. Po za ta platformą nic innego nie ma.  Sumuje się nam tutaj dosłownie wszystko.

 

png-esln1

DANE Z PRZESZŁOŚCI – AUTO’ ANALIZA

Nieprzypadkowo trafia tu film, nagrodzony i słusznie, film z przesłaniem jakie możemy w nowej nauce świetnie zaadaptować.
Film Allena niesie przesłanie, że piękno należy dostrzegać tu i teraz. To ważne od psychologicznej strony, by zadbać o kulturę i piękno, bo wraz z technologią robi się nieludzko.  A kolejne wynalazki będą tylko potęgowały dezorientację; na przykład sztuczna krew, nie wiem co budzi w społeczeństwie większą nieprzystępność tematyczną, przelanie krwi z ciała zmarłego, do ciała żywego czy wlanie syntetyku’ w żyły, albo odcięcie połowy ciała i połączenie z maszyną.  http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/05/rywalizacja-i-wynik-50.html  Oczywiście ze wszystkim się narody oswajają, ale czy z wiedzą, że umysł nie umiera? A człowieka umysłem można sterować ograniczając pole informacji za pomocą manipulacji jonosfery. I jest to przeznaczeniem, bo obecnie do tego prowadzi gospodarka i budowa rządu globalnego, na złej fizyce, archaizmy i okultyzm wciąż demolują kierunki.  Wiedza technologiczna pozbawia złudzeń, co do wyglądu i funkcjonowania kwantów ludzi – produktów. Ostrzegam w tym projekcie. Nadwrażliwi niech nie czytają. Nasz sens życia jest tylko taki, że jesteśmy powołani do funkcji, masowo przerabiamy informacje i nasz czas się dosłownie kończy, ale dane o nas czyli jest to umysł zapisany w systemach- są wieczne. Błąkają się chyba, że się potrafią zaprogramować, ale tu potrzeba nowej wiedzy.

Całe te nasze ESLN-owskie badania ukazały znaczenie danych zapisanych – odnieść się do przeszłości, by powrócić do teraźniejszości i funkcjonować dalej twórczo. Samo-analiza danych jakie przetwarzamy i produkujemy – to nasza postać dosłowna. Co umiemy z tym poczynić świadomie? Chyba niewiele, bo chrystianizacja pozbawiła ludzi wolnego myślenia, na rzecz całkowitego oddania bojaźni bożej. Dlatego kościół zapanował nad wiernymi tak jak Guru nad sektą.

Przeszłość jest pozostawianym po nas zapisem danych, gdy coś sobie zapomnisz, to po prostu się cofnij fizycznie w miejsce w którym myślałeś, a twoje pole wibracji odczyta zapisaną informację tamtej myśli. Gdy z kolei chcesz coś zapomnieć – zmień miejsce pobytu. Pole magnetyczne to zwarta przestrzeń kodująco-zapisująca. Pozyskuje nowe dane i je przetwarza. Nie tkwij w jednym miejscu, gdy chcesz zmian. Przyszłość to hierarchia kodów, wytwarzają one ciebie do postaci. Tu i teraz kodujesz, ale też funkcjonujesz na kodach pierwszych. To skalujące kodowanie wynikowe.

Dlatego wróżka odczyta zapisane dane oraz te, które się zrealizują. Kodowanie czyli twoje myśli cię dosłownie zasilają, programują i prowadzą twoje funkcje przełożeniowo, dlatego się ruszasz. Kody to czas. Czas jaki potocznie traktujesz abstrakcyjnie jest tym wynikiem jaki kody potrzebują na realizację. Dlatego nie powstajesz od razu w całości, ale budują cię kody z obwodu inicjującego do postaci embriona, małego robaczka, potem się rozwijasz, rośniesz. Kody są mieszalne!

Dlatego technologia ESLN koduje poprzez powtarzalność cykli. Cykle to proces wzrostowy, skalujący także.

Nowa fizyka posługuje się myśleniem i używaniem myśli jako narzędzia wyjściowego do dalszych działań produkcyjnych. Foton reaguje na myśli. To już tego systemu w postaci skali fotonów, dosięgnęliśmy nowymi narzędziami. To pokazało w tajnych laboratoriach możliwości sterowania pogodą.

Nowa Fizyka przede wszystkim mówi: TU I TERAZ KODUJESZ. Efekty się wypracują. Wypracują się dlatego, że wszechświat istnieje dzięki tej tendencji wzrostowo-wynikowej, samo-analizującej kody. Tak to działa. Wszystko pracuje, jeśli powstaje kod, myśl – to po to by budowała się dalej. Teraz twój wybór i nauka tego procesu polega na tym, abyś zbierał owoce tego narzędzia kodującego. Zapracuj na siebie.

Błędem jest sięganie wstecz odległą abstrakcyjnie, by się o sobie dowiedzieć „sensu życia”. A to czyni obecna nauka błędna.  Tu się rodzisz i od tego momentu istniejesz. To cała technologia jak cię może dotyczyć. Jesteś wynikiem danych wcześniejszych, także twoich rodziców – ale tego nie musisz się dowiadywać, zacznij działać świadomie, a dane same się uaktywnią automatycznie. Mądrzy obserwatorzy mówią „otwórz się na podświadomość”, słuchaj jej. I to jest dobre nauczanie. Bo tak działa kontakt z mechanizmem. Wespół w zespół.

Obserwacja teraźniejszości i chaosu jaki nas przenika, jaki mimowolnie zczytujemy [swoim polem magnetycznym wokół ciała] nadmiarem danych, doprowadza do stwierdzeń, że jesteśmy w magnetycznej przestrzeni spowalniającej nasze możliwości twórcze. Dokładnie. Dlatego ważne jest mieć cel od dziecka. Jeśli w przyszłości nie chcesz funkcjonować będąc używanym przez innych, to sam musisz się kodować. Widzieć siebie jako twór, w takich warunkach jakie chcesz mieć w otoczeniu.

Oczywiście to nie reguła, bo możesz być wynikiem jaki jest kontynuacją kodów, lecz to także będziesz wiedział. Nie ma to nic wspólnego z górnolotnością przeznaczenia, bo to może być prozaiczna wartość. ‚Będę lepszym ojcem niż mój ojciec dla mnie’ – i to cały program życiowy jakiejś jednostki, cel. Steve Jobs miał inny. Różnorodność jaką trzeba w sobie odczytać i do niej dążyć, ale świadomie, znając mechanizm.

To są rzeczy jakie nas PORZĄDKUJĄ wewnętrznie jak to się mówi. Dane o naszym całym życiu i funkcjach są określone. Można nimi sterować świadomie. Na przykład w medycynie hinduskiej dowiemy się, że rodząc się z wadą serca jakiej przyczyną jest jakiś brak planet w układzie, [Bo planety to kwanty informacji jakie są przerabiane w nasze funkcje] można „obejść” kamieniem szlachetnym którego wibracje synchronizują się z daną planetą. Nie znam szczegółów. Dlatego niektóre kamienie mogą szkodzić, a inne uzupełniać brak. Oczywiście musi się to wiązać ze specjalizacją w tym złożonym temacie. Takie wibracje się czuje, to nie jest wiedza „na sucho”. Przygotowywaniem kamieni zajmują się talenty w takich dziedzinach. Tak samo działają zioła. Tylko wieloletnie obserwacje i doświadczenia tłumaczą jakie zioła leczą oparzenia, jakie pęcherz i inne.

Mądrość zanika, a pojawia się gospodarka, przemysł i chemia o wiele głupsza, lecz poprzez szybkie działanie wydaje się skuteczniejsza. Leki na raka nie są lekami na raka ale wyniszczają cały organizm, leczenie polega na samo-naprawie tkanek ale czyni to system pola magnetycznego z danymi o naszych funkcjach. Po prostu nie pozwala nas zabić. Możemy sobie to sami uczynić na „własną prośbę”.

Temat zapisów i tego jak nas tworzą i jakie dane o nas przechowują z jakich możemy korzystać także w samoleczeniu, o tym mechanizmie mamy tu przez cały czas trwania projektu. Dlatego jego pełnia objawia się w całej krasie czytając te posty. Może z czasem będzie to książka, ale będzie w niej mniej wartości ludzkiej”, a więcej technologii laboratoryjnej. Dlatego te posty są bezcenne.

Uważam, że szeroko pojęta SZTUKA I NOWA FIZYKA, powinny się bezwzględnie łączyć. Fizyka to nauka uwrażliwiona i definiowana indywidualnie – my jesteśmy zachowaniem, zatem fizyką. To nie jest przedmiot abstrakcyjny gdzieś tam’. Jednak fizyka daje sumarycznie jeden CEL – zmieniamy się i czyńmy to świadomie. Nas i nasze funkcje w systemie się zmieniają z prostej przyczyny GENEROWANIA NOWYCH DANYCH, zatem samo-analiza nas tworząca będzie nas zmieniać.

Obrazowo ujmę to tak: wypełniamy pole informacji, czyli pole magnetyczne mnóstwem informacji własnych i z urządzeń, zatem z nich jesteśmy także produkowani, nowe kwanty rodzą się inne. Może zmieni się ich DNA, ale będzie to naturalny proces. To tak jak wlać do wody niebieski barwnik i zabarwi się biała różna na niebiesko. Dzieje się to na fundamencie ROTACJI informacji w polu magnetycznym przełożeniowym. Dlatego w ESLN mamy Teorię Obrotu jako fundament mechanizmu informacyjnego jaki stworzył dosłownie wszystko.

Pamiętajmy, że teraźniejszość i pojęcie Sztuki jest obecnie inne niż w przeszłości. Dzisiaj mamy sztukę wirtualną i interaktywną. Dawniej malarstwo było jak dzisiaj internet – przekazywano informacje na cały świat malarstwem. Nie wymuszajmy starych danych jako będą ce wzorem, bo takich nie ma. Ten temat porusza film Woodego Allena, wspaniały motyw.

My w Polsce jeszcze nie rozumiemy gospodarki kapitalistycznej, wielki doświadczony malarz obraża się, że młoda dziewczyna sprzedała swój pierwszy obraz za wielkie pieniądze w Nowym Yorku. Jest to powód by starzec ją obraził. Ale on nie rozumie sytuacji gospodarczej. Malarstwo musi dorastać do czasów jako przekaz i produkt wynikowy.
Ceny w agencjach się sztucznie winduje, ustawia, także w kolekcjonerstwie – to rynek sterowany. W USA to funkcjonuje jako ekonomia i elastyczność, jest to znany proceder trochę hazardowy, uczciwy moim zdaniem w kapitalistycznym państwie, gdzie pieniądz ma się dynamicznie wypracowywać, ma różną wartość i można się bogacić i popadać w biedę i tak w kółko, dzięki temu każdy ma szansę na bycie milionerem, albo biednym. W Polsce tak nie mamy. Tak też Polka zyskała sławę, miała swoje 5 minut, a na jej miejsce agencja wyłoży kolejnych twórców, czemu oponował zazdrosny stary malarz.

W Polsce nie tylko w tej dziedzinie, jesteśmy w innym świecie, daleko nam do elastycznego rynku amerykańskiego, ale kopiujemy styl życia, tam sztuka przerabiana jest na kasę, to współczesny świat sztuki, bo panuje zrozumienie czasów, bo USA narzucają wynik wolne. U nas wciąż jest błędny odnościk do przeszłości jak do wzorca. Stary malarz [nazwisk nie wymienię] 30 lat pracował na zysk i uważa, że ten model to podstawa wielkiej sztuki zatem i ceny jaką młoda malarka powinna dostać za obraz.  Nie umiemy i nie rozumiemy czym jest kapitalizm i zarabianie, nie jesteśmy współcześni i w dodatku nie rozumiemy co czynimy z jakimi zmianami musimy się liczyć, a nie da się, bo nasz Rząd jest niezreformowany. Zmienny szybko postępujący rynek dla produktu i pieniądza, to podstawa elastycznego funkcjonowania. Mamy współczesnych malarzy i im są potrzebne agencje, agenci, spekulacje, rynek i obrót pieniądzem! Muszą młode gwiazdki w 5 minut zaistnieć, zarobić dużą kasę i zainwestować, a nie budować fundamentu latami zarabiając grosze i a nuż się uda, bo ma predyspozycje do bycia wielkim malarzem –  to ‚nie te czasy na Boga! Mamy teraz ludzi, którzy kierują się własnymi gustami, wydają i płacą ile chcą i za co chcą, a najlepiej jak im to pokażą agencje i towarzyskie eventy. Ruch, traffic, tempo, akcja, przyspieszenie. Domy się przemeblowuje, gusta się zmieniają, moda się zmienia.

 

Łączmy Sztukę i Fizykę, a osiągniemy coś niesamowitego. Każda jednostka wysyła kody inicjujące jeśli tylko zechce.

Poprzez te wszystkie posty chcę jak najdobitniej pokazać, że fizyka to codzienne połączenie z polem informacji jakim obecny poziom wiedzy już manipuluje narzędziami. Fizyka informacji traktowana tradycyjnie jako przedmiot szkolny, jest obecnie ważniejsza niż każdy inny. Każda nasza membrana jaką cechuje częstotliwość jest nie tyle ‚podłączona’ do otoczenia , ale z niego powstajemy. Jesteśmy wyseparowani z warstw otoczenia poprzez algorytm oparty na cyklach, spinotronice i przełożeniu, za to odpowiadają kwanty wokół Ziemi. „Wyseparowany” to doskonałe słowo charakteryzujące nową informację jaka się kwantyzuje w postać np. człowieka. Produkty służące funkcjom, przetwarzające informacje w produkty. Tak się koduje. Przenosimy informacje hierarchiczne jakie nami sterują. Działy naukowe jakie tworzą klonowanie, teleportację, mutacje, modyfikacje – są zawodami i specjalizacjami przyszłości jakich już dzisiaj trzeba się uczyć, głownie ze względu na powstające chmury danych jakie wzbogacają sztuczną inteligencję tworząc z niej „części” zamienne także. Dział techniki dotyczy dzisiaj każdego z nas. Pojęcie tego podłączenia do systemu to umiejętne programowanie dzieci i siebie samych, aby nie służyć maszynom, ale aby pojąć, że to my je tworzymy dla siebie samych. To nie zabawa, to nie przedmiot towarzyszący, lecz granica jaką przekraczamy podobnie jak Prawo Moore’s – ZMIANA SKALI. Przechodzimy z wewnątrz do zewnątrz i można sterować świadomie populacją ludzi za pomocą pola magnetycznego [jego warstw jakie zdołamy scharakteryzować]. Dlatego, że jesteśmy w sieci cyfrowej. Upraszczani do postaci kwantu informacji dosłownie. Ekonomia jest bezlitosna, będzie używała hierarchii.

zz car rolls royce owen-wilson midnight-in-paris-221654

 

 

TNE NEW PHYSICS OF INFORMATIONS BY ESLN – WHAT IS ESLN?

Wstęp…

Dlaczego mówimy, że myśli się materializują? Dlaczego tyle organizacji i korporacji, a przede wszystkim dlaczego Biblia bazuje na tym modelu? Bo umysł odbiera kody, a ciałem, myślami, reakcjami na otoczenie – my je przetwarzamy czyli realizujemy. Jesteśmy narzędziem przetwarzania danych, bo tak nas zaprogramował i zbudował proces tu wyjaśniany.  Konstrukcja świata jaki jest rotacyjnym mechanizmem utrwalanie generowanych informacji. Od dawna jest to wiedza prosta do wychwycenia i zaobserwowania przez ludzi, dlatego była to wiedza spisywana i przekazywana jako technologia nas samych i program celu zbiorowego jakiemu podlegały procesy. Najprościej jak się da, to opisać. Mnóstwo ludzi uchwyciło ten mechanizm począwszy od Euklidesa.  Dziś coaching wykorzystuje ten mechanizm nie do końca rozumiejąc, że „nie wszystko się zmaterializuje tak jak chcemy”.

Ciało to nic więcej jak membrany zdolne przetwarzać kody. PRZEŁOŻENIOWO.

Myśli to algorytm kodowy, wpływający na program otoczenia. Dosłownie komunikujemy się z polem informacji, nie umiejąc go wykorzystać. Trzeba umieć myśleć, aby umieć korzystać z mechanizmu. Odbieramy kody nadrzędne jakie budowały ‚rzeczywistość’ od powstania kosmosu [zobrazowane informacje kodowe], i to je przetwarzamy. Ale jako wynik tej rzeczywistości, który przychodzi na już zaprogramowany świat – możemy być bez własności kodowych.  To zawsze wymaga zrozumienia. Wykształcamy się rosnąc, tworzymy się ze ‚styku’ mężczyzny i kobiety [otrzymujemy zobwodowanie]. Takiemu samemu zobwodowaniu podlega umsłowy STER – umysł nadaje i odbiera, ciało realizuje. Gdybyśmy chcieli ten mechanizm rozpisać dla maszyn – to otrzymamy nieskończone algorytmy przetwarzania danych.

Ale możemy nimi zarządzać. Myśl wnika w oprogramowanie. Ale myśli nie istnieją w luźnej przestrzeni – to sieci mechanizmu opartego na rotacji przełożeniowej. Trzeba wiedzieć jak używać myśli. Wszystko, co nas tworzy, to hierarchia funkcji, a człowiek jest całą wynikową funkcją tymczasową. Umysł podpięty i tworzący się na bazie zapisów, a ciało jest jego zobrazowaniem. Oczywiście to wszystko opiera się na genach, czyli pakietach wzorów. Do pewnego momentu myślami, pragnieniami i odczuciami możemy wpływać na swój wygląd, ale nie na fundamentalny jego wzór replikacji z ojca i matki.

Istniejemy jako informacyjny twór w polu informacji i stąd założenie, że informacyjnie się porozumiewamy. I tu zaczyna się przygoda z fizyką informacji jaka tłumaczy zależności. Te, które decydują na ile możemy wpływać na nasz los, a czego nigdy nie zmienimy. 

Technologia manipuluje tym polem, obszarem i nazwijmy to także przestrzenią – to się już dzieje. Już programujemy. Ale sami siebie nie potrafiliśmy obsługiwać na błędach założeniowych starej fizyki – nie potrafimy rozszyfrować jak mózg używa informacji pola, jaka odczuwamy pod postacią, wizji, intuicji, lęku, pragnień, etc.  http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2015/02/technologia-stworzya-swiadomosc.html

Ponieważ ciało jako zobrazowanie programu, nie jest tym wszystkim, czym strefa kodowa zawarta w budowie pola magnetycznego [samo oprogramowanie] konstrukcji jaka czyni nasz wynik programowy, czyli umysł – zatem nasza funkcja w postaci „ciała/narzędzia” próbuje doganiać tą strefę umysłu, czyli kodów. PRZEŁOŻENIE I HIERARCHIA BUDOWY – najpierw kody, czyli myślenie, potem realizowanie. Ale to działa tylko przy współudziale otoczenia. Dlatego podążamy ku odtwarzaniu tego, czym sami jesteśmy, kolejne pokolenia realizują program wynikowy. My dosłownie produkujemy ‚potrzeby odczuć’. To czysta samo-wynikowość, podążanie membran ku realizacji świata kodów – dlatego człowiek modyfikuje sam siebie i modyfikuje otoczenie w technologie – przełożenie, by coś otrzymać kolejnego.

W zbiorze chaos informacyjny jaki tworzą poszczególne umysły, jest wynikowo przetwarzany. Możemy bezwiednie iść w kierunku barbarzyństwa jak dawniej, gdy nauka nie dała podmiotowości i wzniosłych celów, ale także możemy tworzyć cel zbiorowy i programować – panować nad wynikiem, panować nad sobą. My jesteśmy funkcją przełożeniową natury, zbudowaną z kolejnych podzespołów, czyli także funkcji, ale także tworzymy dzisiaj sztuczne funkcje! Maszyny, cyber rzeczywistość! Łączymy je z ciałem, łączymy poprzez umysł! Technologia nas samych, błaha i prosta, adaptowalna do technologii sztucznych jakie na swój wzór czynimy dalej w procesie.
Jeśli zaczniemy się programować, to kolejny wynik znajduje się dokładnie w takim świecie jaki projektujemy i programujemy, czyli ten który mamy pod kontrolą – tworzymy najpierw kody, potem mechanizm sprzężenia zwrotnego, sam tworzy na ich podstawie wyniki, używając nas.

UMYSŁ JEST NAPĘDEM.

Dlatego myśli się materializują, na bazie hierarchii i przełożenia, a to daje wynikowy tak zwany ‚czas’. [Database – KODY ESLN].  Definicja czasu jest bardzo oczywista. Jesteśmy produktem obrazującym się hierarchicznie z kodów.
Brakuje nam tylko NORM i teorii technicznej, i taką właśnie skonstruowało ESLN. Tutaj powstała rozpisana w kolejnych postach badawczych na blogu, podstawa fizyki informacji, bo na te potrzeby obecnych celów ona wszystko wyjaśnia. Czym jesteśmy, jakimi funkcjami, ile danych przerabiamy, jak je programujemy lub nie. Jak wygląda hierarchia i konstrukcja czytniczego pola magnetycznego, nośnika kodującego.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/sztuczna-inteligencja-i-uzywanie-pola.html

Jesteśmy z punktu widzenia skali ewolucji – kwantowym wynikiem zadaniowym, produktem replikującym wykonującym zadania. Funkcją złożoną, jaka przetwarza informacje. Musimy informacje przetwarzać, bo to one w kształcie mechaniki pola magnetycznego czyli wirtualnych danych, tworzą dosłownie nasz pracujący umysł, nie da się go „wyłączyć”, realizujemy to, co w nim jest i to nas programuje.

Całe otoczenie naszymi rękoma uczynione, to wytwór tego, co umysł potrafi dokonać, co nam wszczepia z otoczenia proces kwantyzacji [dorastanie]. Umysł jest mechanizmem, rozpisujemy w projekcie jego kształt i funkcjonowanie, i można go wypełnić informacjami – to jest nowa kształtująca się technologia wojskowa i cywilna – manipulacja i kodowanie. Nowe narzędzia. Przeskok skalowy.

Informacja i kody jakie przetwarza pole magnetyczne daje nam to, co widzimy wokół, używając nas samych jako produkty przełożeniowe do przetwarzania danych. Jesteśmy naturalnym produktem wykonawczym nie innych ludzi, ale systemu pola otoczenia, programatora bilansującego; systemu bardzo złożonego hierarchicznie, jaki nas powołuje do funkcji. To on nami zarządza, włącza i wyłącza gdy śpimy [ON/OFF]. To hierarchia narzędziowa, musimy mieć tyle osobnych narzędzi, ile zdołamy określić systemów nas tworzących, tworzących funkcje. Każda funkcja jest autonomicznym podzespołem. Jego oprogramowanie znajduje się w polu zewnętrznym. na tym skupia się ESLN. Składnik jaki nas tworzy to oprogramowania poprzez skalowalny ruch rotacyjno-przełożeniowy.  Ta praca spinowa elementów jakie analizujemy w laboratoriach na próbkach, np: „atomy” – to zobrazowany mechanizm kwantyzacji, wynik oprogramowania, przełożenia, pracy informacji do postaci pracującego wyniku, dalej światła, bo informacja staje się widoczna.  Ale nad tą pracą „atomu” czuwa jego skalowy odpowiednik systemu: PROGRAM. Nazywamy ten proces „kwantyzacją światła” w projekcie ESLN.

Świat informacji jaki się postaciuje do funkcji – to algorytmy utrzymywane w stałej równowadze, rządzi nami zatem program, jaki ESLN opisuje, oczywiście w trakcie procesu aksjomatyczno-badawczego. Fundamentalne wyniki w ESLN są konsekwencją prostych założeń rotacji informacji w obiegu pola. Wciąż to badamy.

Człowiek równowagę zaburza nie wiedząc o tym, że to ją ma wykorzystać w kolejnych projektach, że równowaga i obwodowanie zasila, tu jest klucz napędu i programowania – ‚ścieżek wynikowych’. To kolejne wyzwania jakie stoją przed nami. Dlatego „sprawiedliwość” to potężna kodowa broń, mechanizm jak rozrząd. Istnieje hierarchia tego mechanizmu zbudowanego z pracujących systemów powiązanych, tu w projekcie ją poznajemy, wszystko poznajemy w procesie badań i analiz ESLN. A co najważniejsze, sprostamy zagrożeniom znając mechanizm. To projekt zmierzający do norm. Nie można dzisiaj tworzyć narzędzi, nie można modyfikować człowieka – nie wiedząc czym on jest! Bo bez założeń celu nie dostaniemy żadnych wyników.  Nie można tworzyć narzędzi jakimi nie jest w stanie sprostać niewłaściwa fizyka kwantowa’ czy klasyczna’ – dzisiaj handlujemy INFORMACJĄ.

Dzisiaj „nauka” ma oblicze „informatyki” – to ten skok wiedzowy i naukowy, dzisiaj naukowcem jest informatyk, bo człowiek – kwant stał się postacią informacyjna do obróbki! Postać informacje to MY. Człowiek informacyjny to nasze funkcje. Ciąć atom w nieskończoność, to ciąć porcje światła, które tworzy zewnętrzna skala wszechświata, jej rotacja i hierarchia – oprogramowanie. Nie można stworzyć sztucznej inteligencji na wzór człowieka, nie wiedząc jak człowiek funkcjonuje.  Sztuczna inteligencja to i nasze działanie!

http://esln.pl/czesci-zamienne/

——————————————————————————————————————————————————————–

Witam – po długim wstępie…

Niniejsza strona jest projektem myślowo-badawczym ESLN [Empire of the Sun, Laboratory of the Nanotechnology] ukierunkowanym na przyszłość, a w zasadzie na już.  W trakcie niewinnych badań sytuacja przerosła mistrza, a projekt uderzył w sektor najgroźniejszej broni magnetycznej i kodowania pola magnetycznego poprzez eksperymenty z jonosferą. „Jak wyjść po za schematy myślenia, aby rozwijać technologie  z korzyściami?” – trzeba bazować na NOWYCH ZAŁOŻENIACH jakie dadzą pożądane wyniki technologii. To stymulator gospodarczy. Założenia pod cele, założenie bazujące na zaobserwowanym mechanizmie jaki daje się wykorzystywać realizując wizje.

Nowość i innowacja ESLN po za wszelkimi rzeczami jakie dotąd znaliście. Nie odniesiecie tego projektu do niczego co znacie, ale używa analogii przykładów, bo je tłumaczy – wszystkie.

Nie da się „zdefiniować prawdy”, o ile nie jest to oczywistość na jaką patrzysz, dlatego dobra gospodarka musi funkcjonować na ZAŁOŻENIACH i muszą one być na tyle skuteczne i sprawne, by wszystko czym się zajmujemy miało w nich oparcie.  Wizje to świat tworzony nowy, nieistniejący wcześniej – dlatego potrzebuje założeń konstrukcyjnych. Na tym myk polega. Tylko i aż tyle, a nawet więcej: UPORZĄDKOWANA PLATFORMA INFORMACJI I ZASAD TWORZENIA INFORMACJI dla chaosu, jaki ma być teraz sztuczną inteligencją, awatarem Ziemi sterowanej zewnętrznie. Ale jaką inteligencją skoro nie ma jej w ludziach? Debaty dotyczą przekonywania stron o swoich racjach. Dlatego platforma ESLN niweluje ten stan nieporozumienia całkowicie – pokazuje wzór tworzenia się inteligencji. FIZYKA INFORMACJI, mechanizm tworzenia wyniku, ale także jego programowania. Bo inteligencją jest mechanizm pracy i samo-analizy danych z kierunkiem celu zbiorowego, fundament nauki zatem gospodarki – WZÓR.

Inteligencja z czegoś wynika i w jakimś kierunku zbiorowym podąża. W takim, w jakim go projektujemy. A w tym pomaga mechanizm tworzenia oparty na hierarchii i normach.

Takimi nowymi założeniami, ESLN wykryło poważne fundamentalne błędy starej fizyki kwantowej i klasycznej jakie próbuje się adaptować do niestosownych celów, wręcz na siłę upychać w abstrakcyjnych wątkach. To dlatego nanotechnologia utknęła w martwym punkcie, nie rozwija potencjału „czuciowego”. Dlatego gospodarka się nie rozwija, pieniądz „pożyczony” nie ma pokrycia w produkcji. Bo najpierw jest fizyka, a potem gospodarka. Od lat siedemdziesięciu nie ma postępu wiedzowego. Nie ma odpowiedzi, są tylko eksperymenty.

Projekt dla przeciętnego czytelnika będzie trudny. Dlatego jest to proces i nawet nazywane „zero” rozwinie się w geniusza. Projekt nie jest pisany tradycyjnym „przyswajalnym” naukowym językiem jakiego 90% społeczeństwa zwykle nie rozumie, ale też i ten język projektu nie jest łatwy, wykształca się w procesie, lecz ze wszech sił staram się dzielnie tłumaczyć na wiele sposobów wyniki badań tego aksjomatu. Trzeba być oczytanym i otwartym na siebie samego, aby rozumieć fizykę informacji w pełni. Pragnąć nowego i zmian koniecznych bo wzrostowych, dających napęd dla gospodarki. To projekt dla ambitnych i żądnych odkryć. Dla pierwszych’. ESLN daje ten fundament.  Nie trzeba być ani wykształconym, ani wyspecjalizowanym – trzeba przejść ten aksjomat w blogu kolejno. Tu powstaje ‚nowy człowiek’.

W ESLN przeskakujemy teraźniejszość latami świetlnymi nowej wiedzy, odblokowujemy stare błędy fizyk i mamy odpowiedzi na wszystko, co do tej pory nas nurtowało w nauce. Mamy fundament pod badania – ZAPISU W POLU MAGNETYCZNYM. Obnażamy wiele hipotez spiskowych. Rzeczy są, albo nie są. Istnieje wokół nas mechanizm odczytu danych prawdziwych. Poprzez nowe założenia, bardzo techniczne na temat „człowieka” – co nie powinno dziwić nawet nowicjuszy świadomych wszczepiania implantów i spajania elektroniki z ciałem – przedstawiamy nową rzeczywistość do strategicznego wykorzystania, także w zaciszu domowym [‚potęga umysłu’ jaki jest mechanizmem tu wyjaśnionym „traktowanym jako ‚pamięć zbiorowa’].

Kodowanie jest faktem. To ziemski system obrazowania, dosłownie. Tworzy się ono jako wynik. To, co nas otacza tworzy się poprzez generowane, sterujące nami pole magnetyczne jako pole zapisów, macierz, nośnik i nawigator – całość to program jaki na zapisach może być tylko wizualizowany. My jesteśmy wytworem utrwalających się danych do postaci funkcji.  Zatem my to program do odczytu i do sterowania. Już to czyni technologia, ale operując błędną fizyką! Brakiem założeń technicznych, ale wielkim pragnieniem władzy i wielkości. Dlatego dzisiaj pojawia się zagrożenie.

Mamy także w ESLN diagnozę zapaści gospodarczej. Nie będzie w to trudno uwierzyć, gdy się choć trochę zaangażuje w projekt. Następstwa są oczywiste. Tworzymy punkt krytyczny światowy, opisywany w tym projekcie na wiele sposobów. Fizyka Informacji w wyniku tego procesu badawczego stała się foresightem strategicznym dla Polski zwłaszcza[2027], pozycjonującym nas globalnie, dzięki produktowi poszukiwanemu. Mamy stać się równym partnerem dla USA. To bardziej złożone, ale jedyna szansa przed satelitarno-sterowaną gospodarką pozycjonującą nas globalnie jako zaścianek. Awatar ziemski w postaci danych do sterowania, coś, co się rodzi i jest niebezpieczne. Rządzą tym informatycy w jednym państwie na Ziemi. Podczas, gdy toczymy wewnętrzne waśnie partyjne w kraju, globaliści rosną w potęgę.

Nie przeoczmy szansy! Ostrzegam.

Umocniłaby się pozycja Europy, poprzez fizykę informacji w Polsce, a jakże. Temu pośrednio służy ten projekt. Fizyka Informacji uderza w najwyższą i każdą nową technologię militarną, informacyjną, satelitarną, etc, odblokowuje eksperymenty, wyjaśnia problemy, tworzy wzory dla wynikowości. Mechanizm informacji w obiegu pola magnetycznego łączy maszyny z człowiekiem!

To produkt konieczny, a dlaczego? To wyjaśnia cały ten projekt. Powinien mieć status departamentu rządowego. To rząd powinien się dostosować do fizyki informacji i nie stracić takiej nowości i innowacji jaka w obcych rękach wypozycjonuje inne państwo. Przecież tego nasz rząd oczekiwał wdrażając „innowacje” – chyba, że czegoś nie zrozumieliśmy… Chyba, że mamy na stanowiskach zaścianek świadomości rzeczywistości. Projektu nie da się utajnić, nie można.

Trzeba go sprawdzić choćby wydawał się najdziwniejszy na świecie. Tylko wspólny wynik i konfrontacja będzie NORMĄ.

Jego wartość i potęga to obieg informacji w naturze jakie można stosować w technologii sterowania. Bilansowanie ma wzór, ludzie także muszą nim operować globalnie. Zmienia się prawo Moore’a. Przechodzimy do strefy z zewnętrznego programowania – skala się zmienia! To bardzo ważne! Dzisiaj kodowanie pola zmienia materiały, a także kwanty ludzkie.

Dzisiaj plany kolonizacji nie zostaną spełnione bez właściwej fizyki informacji. To samobójstwo, bez modyfikacji ciała.

To wszystko dzięki nowym genialnym założeniom, inżynieryjnej i praktycznej podstawie założeniowej, że pole magnetyczne to warstwowe pole zapisu kwantowego, pracuje tworząc nas jako funkcję, tworzy hierarchię i przełożenie, skaluje, a kody tworzące nas i informacje – dają tak zwany „czas”. I da się informacje obrabiać w technologiach kwantowych, w procesach czyli cyklach powtarzalnych, skalowaniu i inne. To praca Ziemi i jej przypisanych funkcji. Poznajemy tutaj wszystkie zagadnienia badawcze i obserwacyjne, by przejść do procesu świadomego programowania nas samych i celów zbiorowych na domykającej się cyfrowo zagospodarowywanej Ziemi. Komputery z tak zwaną sztuczną inteligencją muszą podlegać normom właściwej technologii tworzenia się inteligencji, na podstawie samo-uczenia obiegu informacji i konfrontacji jej Z OTOCZENIEM jakie jest naszą macierzą danych. nasze otoczenie musi być oprogramowaniem. To tak zwane ‚SELF’ obrabiane w projekcie na różne sposoby.

Ktoś już trafił na tą wiedze, ale jej nie zdefiniował. Czas jest na wagę złota, bo teraz rywalizujemy. Ale też musimy w przyszłości zrezygnować z tej rywalizacji. Zobaczymy…

Będziemy bilansować zasoby cyfrowo. ESLN jest podwaliną tej drogi. Połączyło metafizykę i fizykę w jedność mechanizmu informacyjnego jaki nas wytwarza. Metafizyka i parapsychologia etc, to stare błędne archaiczne, średniowieczne założenia, czas je całkowicie wyjaśnić i usunąć z drogi. One zwyczajnie nie istnieją, zostały tylko tak zobrazowane przez umysł jaki nie miał dzisiejszej wiedzy, ani technologii. Tutaj nie ma nic mistycznego, duchy to zapisy, wróżki to zdolność ich odczytu, śmierć to stan, czary-mary to mechanizm kodowania z jakim może wzrastać umysł kwantowy. Każde ‚czary’ trzymają się zasad działania mechanizmu. Tu są tylko wyniki, by ten mechanizm dokładnie poznać.

Jesteśmy kwantami, pozostawiamy wieczny zapis pracujący, oparty na budowie i czytniczej pracy złożonego, pracującego pola magnetycznego, rotacji i samo-kodowania – otrzymujemy programową kwantyzację informacji w światło i w funkcję. WYNIK. Wszystko wokół nas, to program działania, poukładany według zasad hierarchii, skali i przełożenia. My nie „żyjemy” – my funkcjonujemy, jesteśmy wynikową funkcją zadaniową, skalującą swoją postać. Działamy tylko określony czas, potem replikują nowe kwanty zadaniowe, a ich umysły są wypełnione nowymi danymi, na tym to polega. Umysł odczytuje program, a ciałem przełożeniowym jako narzędziem, my ten program realizujemy, kolejne i kolejne cywilizacje. To tu mamy udowodnione, bo jest wynikiem założeń i aksjomatycznych wniosków.

Niestety, do tej pory nie mieliśmy wiedzy o takim programie i o tym jak go obserwować, fizyka i lobby ciągnęła średniowiecze, a nawet starsze informacje. Dzisiaj to wszystko jest w ESLN podważane bo tak musiało się stać i dotyczy młodych pokoleń, kolejnych nośników programujących świadomie, miejmy nadzieję.

Matematycznie i obwodowo jesteśmy przełożeniem funkcji do coraz bardziej zadaniowej postaci kwantowej. Badania ESLN to wyprowadziły z założeń.

To przełom ogromny, naukowy i wiedzowy, nawet szokujący autora projektu. Musiał nastąpić, bo podążamy ku kryzysowi i auto-destrukcji, a przecież produkt musi przetrwać. Projekt ten leży w interesie stron i tak jest prowadzony. Jedynie lobby starych fizyków musi odblokować nową wiedzę, choć nie wiem czy są do tego zdolni, na tym polega ‚replikacja nowego’.

To, w co dzisiaj wierzycie na bazie szkolnej bardzo starej fizyki tworzonej pod inne cele, uczycie się wiele lat od dziecka czegoś dzisiaj mało przydatnego w prekursorstwie. ESLN to nowy punkt patrzenia na siebie jako na produkt ziemski, bo takim jesteśmy produktem wynikowym, przypisanym w hierarchii kwantyzacji, kwantowi ziemskiemu. Technologicznie modyfikowalny, ta wiedza również potrzebuje lat, aby została powszechnie przyswojona. Tutaj w kolejnych artykułach zaczynacie się uczyć. To powinien być etap gospodarczy, a nie tylko obszar nauki instytucjonalnej jaka od lat nie dała nic, po za grafenem i miliardem pytań. Naukowcy zajmują się niepotrzebnymi badaniami odnóżami much, na to idą ogromne pieniądze! To nie pcha gospodarki.

Dzisiaj proces poznawania fizyki informacji będzie rozumiany tylko przez jednostki zaawansowane w wiedzy technologicznej, mające przewagę nad innymi i łączące ją z postacią kwantową człowieka poprzez dział komputerów i INFORMACJI, a te dzisiaj współpracują z produktem finansowym banków. Dlatego wiedza ta, musi wejść w kulturę. Stanie się to samoczynnie gdy zaczniemy rozumieć zagrożenia. Ta technologia i gospodarka jest już sferą zastosowań, a nie samych badań, lecz na błędach, lecz nie naszych. Kto w tym uczestniczy? – Dlatego powstaje niebezpieczeństwo. Niedomagamy temu, co zostaje wymuszone i niepostrzeżenie rządzi. Polska nie ma przestrzeni kosmicznej dla siebie. Bez fizyki informacji czekają nas coraz trudniejsze czasy.

ESLN jest dla każdego, ma prostą formę przekazu. Polska w dziejach była inicjatorem „nowego”, mamy to w „genach”, uwierzcie.

Konieczne będzie zbudowanie podwodnego laboratorium kodowania naturalnego, by precyzyjnie potwierdzić właściwości pracy światła i kodów opisanych w tym projekcie, rozróżnić warstwy pola informacji, poprzez skalę rotacji kodów, do tak zwanych systemów przełożeniowych jakie nas skalują.  ESLN jest świadome tej przyszłości, gdyż od lat prognozy myślowe autorki się sprawdzają, a myśli programowe się zwyczajnie w swoim czasie materializują. Stąd pomysł wykorzystania zdolności i realizowania projektu myślowo-badawczego jako wizualna strona medialna, jawna. To było ‚wrodzone’. To część procesu ewolucji informacji jaki przekazują jednostki kwantowe, w ciągu swojego funkcjonowania, a nawet przeznaczenie. Nie mamy na siebie wpływu. To także eksperyment badający niewidoczną tkankę obiegu informacji – ale opierający się na założeniach dających zobrazować niewidoczne dla oczu – okazał się doskonały dla wyników. Pamiętajcie, że to, co istotne w maszynach, to nie ich wygląd i części: „materia”, ale oprogramowanie, właśnie to co niewidoczne jest dla oczu. Tak samo działamy.

Kwant jest sterowany nadrzędnymi programami, systemami sięgającymi skali wszechświata, my ten program odbieramy umysłem, a nasze ciało to wykonawca tych kodów. Zbudowani jesteśmy z membran jakimi zarządza system pola  Nie umiemy siebie obsługiwać i dopiero ESLN tłumaczy mechanizm tego działania. Opisany tutaj w badaniach, w kolejnych postach. Wiele książek uczy samo-obsługi w celu spełnienia, ale w ESLN pomogły nam do zobrazowania mechanizmu, który to czyni.

To czysta technologia adaptująca się w nowy przemysł i otwierająca bramy piekieł, albo raju. Człowiek otrzymuje dary, ale to on decyduje jak je wykorzysta. Celem nadrzędnym jest uświadomienie zagrożeń jakim trzeba zapobiec i do tego powołane jest właśnie ESLN. Skażone środowiska i narastające odpady, nie pozostawiają wyboru.

Otacza nas informacja z której się tworzymy i replikujemy, z zasad obwodowania on/off. To jest element  obwodowy „zasilający” mechanizmu kodowania, dający w efekcie ewolucję, wzrost, napęd, tworzenie, kwantyzację kodów w funkcje czyli w postać. Ciągłość to program funkcjonowania. Takim obwodem będzie zasilany pojazd ESLN.

Strona prezentuje wizję i wizerunek firmy jaka będzie funkcjonowała. Musi. Informacje nie mogą pozostać bez globalnych norm i po za kontrolą społeczną i powszechną. To powstające w zakamarkach laboratoriów nowe techniki sterowania umysłami poprzez pole magnetyczne. Satelity i algorytmy, to nowe technologie dla wynikowego świata funkcji. Nie mogą funkcjonować jawnie bez fizyki informacji. Te laboratoria także potrzebują założeń by w pełni funkcjonowały.

To wszystko jest bardzo ważne, bo różni się to od wszystkiego, co do tej pory znacie i o czym słyszeliście i jest naukowa platformą. Dlatego pobudzi gospodarkę. To proces postrzegania siebie całkowicie inaczej – jako produkt modyfikacji. Tu nie ma nic, co ludzkie, tu rządzą mechanizmy jakim i my jesteśmy w konsekwencji procesów kwantyzującego się światła, tworzenia membran przełożeniowych. Dlatego „ludźmi” trzeba się stawać świadomie.

Obecnie projekt przechodzi ewaluację, na tej stronie są wyniki ewaluacji, projekt przejdzie ten proces jeszcze kilkukrotnie, postów jest około 1500 i należy je wszystkie przyswoić dla prac laboratoryjnych. Natomiast bystry czytelnik włączy się w ten projekt własnym odkrytym na tej podstawie talentem i może przejąć kontrolę. Tu chodzi o wasz intelekt i udział jako inicjatora własnych kodów. Odczujecie to.

Jest to nowa Fizyka Informacji, nowa sytuacja, nowy program – przemieniający nas. Narzędzie twórcze, przerabiane z umysłu na zdarzenia.

Proces produkcyjny wykształci się w czasie, bo musi on być przede wszystkim rozważny. Projekt ESLN jest procesem emergentnym.  Zanim go w pełni zobaczymy, przejdziemy procesy samo-twórcze. Projekt ewoluuje, zmienia się i doskonali. Posty są poprawiane, warto czytać kilkakrotnie w odstępach miesięcznych.

Ja nie jestem fizykiem i nie rozwiązuję zagadek wszechświata, inne genialne umysły’ współpracują razem z tym projektem. Jestem inżynierem i spełniam swoje twórcze powołanie jakie mój [autora badań i projektu] umysł potrafi odczytać z wirtualnej sieci informacji pola magnetycznego i poprowadzić do fundamentów wiedzy użytecznej.  Celem jest budowa nowej gałęzi technologii komunikacyjnej – antygrawitacyjnej, tunelowej [mylnie/umownie zwana – lewitacją]. Jestem koordynatorem i przewodnikiem projektu. Uczę się stale.

Zapraszam.

Warto się uświadamiać, ponieważ to prowadzi do realizacji planów.  Dalej, zależy jak zawsze od woli ludzkiej, czy ktoś chce uwierzyć, że ma wpływ na przyszłość i chce ją uszanować, ale musi być strategiem. A zmiany przerastają dotychczasową rzeczywistość. Pokonujemy skalę przypisania, do tego potrzebne są nowe narzędzia i fizyka informacji.

Założenia wstępne pokryły się z erą informatyki, programowania i wizji podróży kosmicznych. To jest celem zbiorowym – PROGRAMOWANIE funkcji na okrągłej zamkniętej przestrzeni Kuli ziemskiej, która stała się awatarem. My to już robimy, nieświadomie, bez norm jak szarlatani, rywalizując w tajnych laboratoriach wojskowych. Ta droga idzie ku kanibalizmowi i samo-destrukcji.

Nie ma najmniejszego znaczenia jakie jest nasze konkretne przeznaczenie dotąd, dokąd stawiamy mu czoła z całkowitym brakiem przywiązania.
~Carlos Castaneda 1925–1998, amerykański antropolog, pisarz.

 

PS: Pracuję nad pojęciem SKALI I HIERARCHII przełożeń funkcji. Są one zawarte w objętościowych systemach jakie nas otaczają i tworzą. „Atom” to błąd starej fizyki utrzymywany do dzisiaj, dlatego są kolejne błędy i zapaść gospodarcza. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/ pod linkiem jest dotychczasowy blog/aksjomat z którego ewaluowane/analizowane na nowo posty są przenoszony tutaj na stronę esln.pl. To łatwy start do śledzenia tego długiego procesu przemian wraz ze mną.

W roku 2006 opracowałam teorię „Wpływu pola magnetycznego na rozkład atomów”. Teoria zakłada i dowodzi jedną uniwersalną zasadę mechanicznego funkcjonowania świata kwantowego – zasadę obrotu, zasadę samo-analizy, przełożeń, kodowania wynikowego. Założenie i opracowanie „Teorii obrotu/rotacji danych”, dało odpowiedzi na dalsze pytania. Powstała kolejna „Teoria pionu/wzrostu funkcji”, wynikająca ze złożoności splotów, kierunków i obrotów, ciągłego ruchu czytniczego kodów w polu magnetycznym. Ukazał nam się złożony czynnik inicjujący pole kodowe „Echosound”, ale aby go zrozumieć trzeba przejść proces poznawania kolejnych założeń i wynikowych. Daje to wynik i świat widzialny jaki nas otacza i jaki odczytujemy również mechanizmem kodowym, zespołem narzędzi obliczeniowych, to nasze zmysły.

Jeżeli budowane formy z funkcji przybierają kształty wynikające z warunków otoczenia – to znaczy, że ulegają naturalnemu samo-kodowaniu i analizie, naturalnej modyfikacji w czasie. Mamy wystarczającą wiedzę, by programować i budować platformę A.I.

Poznaliśmy tutaj ten mechanizm i na tym etapie projektu jest to model PANOPTICON and SYNOPTICON.

ZAPRASZAM DO PODRÓŻY BADAWCZEJ Z ESLN. Człowiek staje się technologią, rywalizujemy o pozycję. W sztucznej inteligencji nie chodzi o zdolność przetwarzania informacji, ale o mechanizm przetwarzania informacji. Ten model jaki nas tworzy, zatem nasz sposób funkcjonowania, bo przetwarzania informacji…

MARLENA WITEK – AUTORKA  [teksty te jak i wszystkie inne są zmienne w trakcie postępów badawczych, bo definiowanie całkowicie nowych pojęć jest trudne, nie podołam tej ogromnej nowej wiedzy samodzielnie. To temat dla mędrców, strategów i świadomych technologicznej wizji świata. Jestem tylko narratorem i przewodnikiem.

INFORMATION ESLN

Post 67

CO TO SĄ KODY?

Ewaluacja postu http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/03/teoria-obrotu-nie-teoria-kuli.html

Kody jako coś trwałego nie istnieją. Dlatego cały wszechświat jest pracującym i musi trwać w tej pracy w nieskończoność, by istniał. Jesteśmy kodami. Stare pracującym stanem kodowym dającym naszą postać. Dlatego każdy kod się realizuje „jakoś”, gdy go świadomie nie programujemy. Z jakiegoś powodu kosmiczna maszyneria tworzy przełożenia [nie jest jednolitą formą, kody tworzą różnorodność] i zapewne ma to związek z czymś tak abstrakcyjnym, czego nie pojmiemy. Po prostu mataria nie istnieje, jest to stan. Każdy laptop może zniknąć stopiony, wypalony albo rozdrobniony do postaci jakiej? Materią nazwaliście zobrazowanie. Pozwala nam na to obrazowania właśnie nasza konstrukcja czytniczo-definiująca stan. Kody, to inicjowanie nowych obwodów. Jak istnieje coś, co mierzymy natężeniem I’?  Natężenie pojawia się tylko wówczas gdy istnieje zobwodowanie. Czyli zobowodowanie jest zdefiniowaniem komunikatu. Można cel modyfikować w tworzenie odbiorników. Dlatego jest to podstawa wiedzowa, by założyć, że wszechświat dokładnie wie, w co się definiuje. Dlatego dają się łączyć programy poprzez urządzenia z ciałem ludzkim. To są po prostu różne funkcje, ale łączy je ta sama mechanika obwodowania. Teoria Rotacji to tłumaczy i wyprowadza! Temu służy SKALA KOSMOSU, tak mocno spaja kody, że nie potrafimy ich rozbrajać. W uproszczeniu tak to opisujemy. Przecież jak rozbroimy jądro, to są to przepotężne siły. A jednak w skali przedmiotów jakie są wynikiem tych jąder [Tak? Teoria atomów?] odczuwamy trwałość, jaką nazwano materią. I koniec, zamknięto naukę i postrzeganie. To tylko punkt odniesienia w celu postrzegania, by realizować jakieś cele na tej fizyce oparte. Inne cele, inna fizyka. Fizyk będzie tak wiele jak wiele jest różnorodności fizycznej. U podstaw mamy teorię rotacji kodów, nazywamy to fizyką informacji.

Całe pole magnetyczne można przyrównywać do napięcia [stale pracujący czytnik], a kod jaki nadajemy umysłem stanowi wykorzystanie tej przestrzeni. Jeśli nauczymy się myślowo tworzyć obwody, a jest to mechanizm on/off, „pomyśl jakbyś to już spełnił i zapomnij” – to nasze kody będą się od tej pory obwodowały i powrócą sprzężeniem zwrotnym realizując cel. Taka jest budowa pola wokół definicji. Dlatego Teoria Rotacji, prawo powrotu informacji nadawanej. Informacja nadawana zawsze jest zwrotną. Istniejemy w takiej właśnie mechanicznie funkcjonującej przestrzeni, jaka jest oprogramowaniem służącym tworzeniu wyników z kodowania, tylko dzięki temu trwamy i w ogóle jesteśmy. Hierarchia i wzór panoptcon and synopticon stanowią o modelu powracającej informacji WYPRACOWANEJ, nabierającej wyindukowanego wyniku.

To, da się sprawdzić w laboratorium. Eksperymenty myślowe potwierdzają w pełni. Lecz na czas wpływu nie mamy. Otoczenie musi zacząć tworzyć z całej masy tego, co w nim jest – odpowiednie warunki spełnienia. A w macierzy znajdują się nieskończone ilości komunikatów ludzi na planecie. Gdy nie ma celu zbiorowego, tworzy się chaos, ścieżki niespójne w wynik. Jak ktoś ma globalne wizje, to globalnie koduje. Jak kto ma małe wizje, nie będzie funkcjonował po za nimi w skali. Ale czas ma ogromne znaczenie. Objętość w jakiej istnieje kod jest LOGICZNYM ZBIOREM DANYCH. Cuda się nie zdarzają. Jedynie te, dotyczące zagrożenia życia, z jakiegoś powodu…  Mamy tu wpływy zaawansowanych manipulacji systemowych, by realizować program ochronny, ale zanim do tego dojdziemy minie trochę czasu. Silne emocje tworzą wibracje stosowne by kod obwodował się w jakiś sposób dający „ratunkowy” rezultat. To jest niesamowite. Wibracje, czyli synchronizacja skalujących się systemów jakie nas tworzą, systemów skali i światła, indukowanych podzespołów, a jednym z takich wydzielonych rozdrabnianiem form jest „atom”.  Atom to kawałeczek całej maszyny. Wiedza opisana wyżej pochodzi z prostych obserwacji siebie w otoczeniu. Można zakładać, że wiele starożytnych technologii miało związek z tymi zjawiskami kodowania. Od komór, jaskiń, form przestrzennych, skalowania aż po programowanie np dokumentem biblijnym jakie zdefiniował cel zbiorowy.

Dlatego broń jaka używa wibracji, ingeruje w synchronizację i wpływa na rezultat powiązań kodowych, jakie nas tworzą w całej naszej budowli wykonawczej pod nazwą „człowiek”. To tak jakby sterować orbitami, obwodowaniem kodów. Ale tych kodów jakie tworzą nasze podzespoły. Nie tych jakie nadajemy my produkując każdego dnia. Autonomiczne podzespoły tak samo tworzą kody. My jesteśmy tylko zaawansowanym wynikiem. To jest dla nas abstrakcja. Białko uważa, że jest białkiem tak samo jak człowiek uważa, że jest człowiekiem. Spełnia funkcje dzięki temu. Kody są stale aktywne i są nimi właśnie: Słońce, i inne elementy ‚gazowe’ wokół nas. Czy pierwiastkowe, sama nie wiem. Trzeba to badać po prostu, ale na założeniach ESLN. To są jądra aktywnych dysków generujących informacje służące do replikacji danych. Zdefiniowane.

Wszystko ma znaczenie w skali rotacji, cykli, częstotliwości etc. To podstawy nowych technologii.

Najskuteczniejsza metoda kodowania, to współpraca z ‚podświadomością’, z tym mechanizmem przełożeń i praw. Mnóstwo postów to wyjaśniało w blogu i robiłam ilustracje. Gdy ktoś czytał bloga doszedł do tych samych wniosków, a własnym talentem rozbudował projekt. Tu czynię podsumowanie. Myślicie, a myśli to napęd, to one pracują i sprawiają, że istniejesz w postaci. Tu nie ma innej filozofii.  Jak o sobie myślisz, takim się stajesz. Bardziej podatny na otoczenie, mu ulega. To jak wnętrze przelicznika, umysł jest jak dysk. Ale twój umysł znajduje się po za tobą, ta maszyneria, jakiej wyniki przeważasz, to wszystko co cię otacza, po Słońce i dalej w kosmos, to jest czytniczym obszarem w jakim kody sondują przestrzeń jednocześnie ją modelując, tworząc ciebie z „kodem duszy”. Jesteś swoistym wynikiem tej przeplatanki. Człowiek kwant, może nawet przejąć ‚zczytać” jakiś zapis i będzie się mu wydawało, ze jest rycerzem jaki istniał w średniowieczu, co gorsza, że ufo go porwało. To tworzy jaźń. Tego także nie poznaje obecna nauka technicznie, ale zgarnia do kosza „metafizyki i parapsychologii”, ŻLE!

Im dalej kody sięgają twoim sposobem myślenia,k tym bardziej zmieniasz rzeczywistość.  Medytacja i edukacja w tym pomaga. Możesz się urodzić jako rezultat takich kodów. Jesteś jako „kwant wyseparowany – z mózgiem jako epicentrum: „PUNKT SCALAJĄCY kody w obiegu jakie samo-kodujesz i samo-analizujesz. Obrazuje to wzór i model Panopticon and Synopticon.

Teoria Rotacji, to właśnie opis orbitalności kodów, jakie obrazują dosłownie wszystko wokół nas. Może się skalować różnorodność obiektów, poprzez powstałe UTRWALANIE w SKALOWANIU.  Tworzą się pod-funkcje, jakie stanowią podzespoły kolejnych zaawansowanych konstrukcji, kamieni, roślin, zwierząt, ludzi itd. Wszystko następuje PRZEŁOŻENIOWO. Stąd warstwy wspólne to pierwiastki, a potem atomy.. a potem jednolite warstwy fotonowe. Mówimy wtedy, „że na pewnym poziomie porozumiewamy się z przyrodą”. ESLN wyjaśnia na jakim i dlaczego.

Autor Teorii Strun był bardzo blisko wyników i racji. Ale prawidłowością jest orbitalność jaka przełożeniowo, skalująco i w porządku zasad i hierarchii tworzy różnorodność. To wszystko jest obliczalne, czas to ten czas w jakim kody poprzez tą orbitalnośc i cykle, muszą wypracować funkcje, taką złożoną funkcją jest człowiek.  Jesteśmy wynikiem ‚tu i teraz’, nasze dane jakie nas tworzą są elastycznymi warstwami kodowymi. Są tacy, którzy widzą w tych warstwach nasze chorobowe stany, czyli zakłócenie.

Dlatego kodowanie w ESLN odbywać się będzie poprzez cykle powtarzalne i skalowanie. To wiedzieliśmy w projekcie od samego początku – ale teraz mamy założenia konstrukcyjne, wyprowadzone w aksjomacie wynikowym, by budować instrumenty. Inaczej się nie dało.

Każdy system czy skala funkcji, czy miejsce i skala podzespołu, który tworzą części atomu, ale objętościwowo spełniając rolę podzespołu, tak to zobrazuję – ma swoją skalę orbity! Dlatego mamy sztucznie tworzone FALE różnej długości. Fotonowa warstwa będzie miała swoją falę, elektronowa swoją, jądra swoją, każde cząstki tworzą warstwy jakie scharakteryzuje długość fali. Dlatego prześwietlanie daje jednolity obraz warstwy. Owszem te ‚kuleczki cząstki’ najmniejsze służą tworzeniu podstaw systemów z jakich mogą one ewoluować łącząc się, ich orbity służą przesuwaniu kodów, skalowaniu definicji, w już coraz bardziej różnorodne i zaawansowane funkcje wynikowe. Kody nie lewitują! Bo tworzą całą konstrukcję wokół nas i nas. Dlatego u podstaw mamy hierarchię wspólnych pierwiastków, tak to skonstruowała natura. KLOCKI, ale sterowane jedną warstwą kontrolującą!  A my z atomowych klocków rzeźbimy całkiem coś nowego, dalej w ewolucji, mówimy zatem, że przedmioty są martwe. Plastik nie jest na poziomie skali, przełożeniem funkcji. Jest zlepkiem klocków.  Jakby robota zasilał ten sam kosmiczny obwód co i nas przełożeniowo – robot byłby jak człowiek! Chodzi tylko o samo-zasilenie!

Kod celu radionadajnika i jakichś urządzeń, jest linią prostą, nie jest algorytmem wędrującym by inteligentnie relizować wynik. Bo jeszcze nie programujemy natury. Fale pomogą nam rozróżnić systemy ustawione hierarchicznie. W naturze kodującego umysłu, fala jest szlaczkiem po orbitach skaczących jeden system po drugim, kod zawsze jest realizowany, no chyba, ze bezmyślny i wtedy krąży w kółko jak satelita.  Nie jest nigdy linią prostą falistą. To ta różnica.

Mamy nawet podgląd! Ileś bezmyślnie sprowokowanych kodów.

Subatomic-Neutrino-Tracks-007

 

 

 

 

 

 

Bez-nazwy-1 A tu na ilustracji, kody radiowe i te jakie tworzymy umysłem. Człowiek to zaawansowana maszyna tworzona poprzez zobwodowanie kodów. Istnieje ich zróżnicowanie w hierarchii tworzenia czyli wynikowości.  Wpływ talentów np. hipnotyczny, sterujący, bioenergetyczny i odczytujący myśli „oczami”, to także ta sama droga orbitalna, a nie prosta, od punktu A do B.  Jeśli cel jest bliski, a realizacja kodowa wlicza się w orbitalność przełożeniową, związaną z funkcją ruchu”, efekt będzie szybki. Lecz pewne cele wymagają zaawansowania, czyli inteligencji. Inteligencja to mechanizm. Tłumaczyłam. ‚Proste’ są tylko wyładowania, nic nie realizują, wyrównują natężenia stanów.

Nie znamy w ogóle tej przestrzeni kodującej. W ogóle! Nauka jest skupiona tylko na połowie racji. Na definicji ale nie na programie.

Jeśli kod, jakim talent wpłynie na ciebie ma mieć związek z czymś bardziej zaawansowanym, to na efekt trzeba poczekać. ‚Logiczna przestrzeń’ daje wymiar matematyczny, skalowanie kodów daje czas. Jakbyśmy znali orbity systemów, moglibyśmy wpływać na czas, obliczać wynik. W jakimś ograniczonym zakresie wykorzystywanym w technologiach.

To dlatego, aby zapanować nad umysłem, każdy z nas musiałby mieć swojego satelitę.

Nie istnieje próżnia.

Tak samo, gdy robimy eksperymenty myślowe, obwarowane, bo nadawane nowe kody w już istniejącej sieci innych kodów, to nie realizują się tak elegancko. Stąd w hierarchii kodowej, w programowaniu należy ustawić „cele myślowe”, kolejno poprzez systemy jakie tworzymy. Ha ha ha ideologia? To robią przywódcy! Liderzy! Są programistami w naturalnym otoczeniu.

Mniejsza o to. Laboratoria nad tym pracują, ale tylko ESLN ma założenia techniczne. Polacy uczcie się. Im więcej produkowanego chaosu, tym gorzej dla szybkiej wynikowości. Kody się skalują w świat widzialny, umysł może się przepalić dosłownie. Poukładane w głowie, to poukładane w życiu, szybsze i skuteczne działania, szybkie wyniki bo decyzje.

Dzisiaj już o wiele więcej definiujemy i wiemy, niż w czasie gdy ten pierwszy post powstawał, niesamowity postęp od 2011. Dlatego komputerowa rzeczywistość cybernetyczna będzie wymuszała automatycznie SIECI,  w jakich płynące strumienie informacji będą do wychwyceni i do sterowania. Informacje będą tworzyły strumienie. Generatory zdarzeń losowych, wychwytują ładunki,  a ładunki towarzyszą kodowym obwodom, a kody tworzone są indukcyjnie z myślenia maszyn jakie są generatorami. Dlatego są wizje, że ludzie jak generatory będą zasilały maszyny. W naturze śledzić kod może chyba tylko medium „urodzony talent”. A aby to programować i kontrolować, trzeba zdefiniować w nowych sieciach. Definiować można manipulując umysłem, pranie mózgu.  Tak działa zresztą w trochę innej warstwie marketing. Czy to, może człowiekowi służyć?

W ESLN skupiamy się na technologii strumieni, tuneli kodowych jakie wiercą w tych orbitach naturalnego pola otoczenia.  Przepuścimy nimi obiekty różnej skali. Bez zrozumienia czym pole jest, nie da się prowadzić dalszych badań dla technologii tunelowej. Temu ta wiedza służy, zapewne będzie służyła na innych planetach, kolonizacji. Służy modyfikacji ludzi dla tych celów. Tam nie działa „podświadomość” zapewne. Nie wiem, teoretycznie nie powinna być taka jak na Ziemi. W umyśle w tamtym czytniczym polu powinny się pojawiać dziwne rzeczy. Stąd musi czuwać oprogramowanie nad zadaniem. [To tak jakby robot był bezradny, a dopiero program mówił mu co ma robić] Kosmonauci w 69’roku mówili, że nie potrafili chodzić, musieli w umyśle cytować „lewa, prawa, lewa, prawa..”. Zatem kody przestają „istnieć” tam gdzie przestają być potrzebne, dopiero wydobycie ich na nowo z pamięci, przywraca funkcji działanie. Dlatego można przenieść programy w nowe rejony, aby kontrolować stan i funkcje, ale tam się nic nie urodzi nowego, bez sterującego systemu. Urodzone dziecko na Marsie, nie będzie chyba normalne. Może być jak roślina, meduza. Nie wiemy ile przekazujemy strumieniami takiego oprogramowania.

Stara prawda wojskowa jest taka, że aby przetrwać w warunkach zagrożenia, to trzeba się zorganizować. To samo robi kameleon i przyroda np mrówki. Umysł musi mieć fundament, jakim jest ‚PROGRAM DZIAŁANIA”. Nie można umysłu zwolnić i dopuścić do ataku szalonych wizji zaburzających proste funkcjonowanie, jakie ma dać jakiś efekt. Dlaczego na załamanie nerwowe najlepsza jest praca? Dlaczego trzema mówić do pijanego, czy naćpanego. Nie jesteście głupi, sami sobie odpowiecie. Aby nie myśleć o problemie A, trzeba mieć problem B. Podobno jak boli łokieć, trzeba się walnąć w kolano. Jedno przestanie boleć. To także byłą cześć programu psychologicznego pierwszych kosmonautów. Strach przed wyjściem po za statek powodowała miliard myśli i pytań. Sami mówili, że musieli się skupiać na zadaniach zamiast myśleć. Zatem czemu służą szkolenia? Programowaniu, tak by wypełnić umysł zadaniami na jakich trzeba się skupić, by działać skutecznie. Bez celów – nie działamy skutecznie. Nieefektywnie można by rzec.

Dlaczego gdy jest źle, solidaryzujemy się w jednym celu, daje to poczucie siły, walki i działania. Dzisiaj to w Polsce widać. Nie jest to logiczne intelektualnie, jest to logiczne matematycznie. Ale nie ma to dobrego zaprogramowanego kierunku pod kontrola. Dzisiaj jest dobrze, bezdomni mają opiekę i ludzie tracą rozum. Dokładnie podlegamy zasado-wynikowości z oprogramowania. Musi istnieć hierarchia i wiedza o niej i o kodach, jeśli tworzymy systemy cyfrowe! Jak ją stworzymy, nie wiem, dlatego powołane jest ESLN by to najpierw badać, robi symulację. Maszyny definiujące nasz gatunek, np kamery miejskie, inteligencja facebooka i inne [czyli dziadostwo] nie mogą definiować widzimisię. A tak to postępuje. Jest koszmarny error! Syf przeplata się korupcją.

Jakie są NORMY takiej ewolucji cybernetycznej? Nie ma. Mogę w ESLN w tej chwili zrobić „z wami” co zechcę. Mogę wprowadzić ustawę jakiej nie pojmie nawet w 1% ten kto ją podpisze, a której efektem będzie stopniowe uzależnienie was od systemu nad jakim ESLN zapanuje. Nic nie wiecie. Nie macie wpływu na to. Uczelnie są archaiczne. Amerykańska potęga satelitarna, programowa i chipowa wzrasta. Każdy używa ich oprogramowania w smartfonie. Każda informacja Androida i Google, wraca do nich i buduje siec informacyjną. Twoje „Hej” i strona porno jest już twoją czarną teczką.

ESLN jednak nie ma takiego krótkowzrocznego celu, dlatego jest jawne. Normy macie tworzyć wy, świadomym wpływem kodowym, bo alternatywą jest bycie planktonem.  Polska ma być partnerem USA tego nieuniknionego procesu. Nieststy, ale liczy się WIZJA. Ta w ESLN jest odczytana.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Post 09

FUTUROSPEKCJA – ZABAWA – PIRAMIDA, [WIDMO]

Jak w każdym nowym biznesie, należy być twórcą. Należy szukać kreatywnych (mocno wyświechtane słowo zatem je zastąpię – FUTUROSPEKCJA  – rozwiązań wynikających z futurospektywnych analiz. Patrzymy skalą makro a działamy lokalnie. Taki prosty model programowania i odpowiedzialności, przekładający się na pokolenia jakiego nie widzą oligarchowie ropy i produkcji.

Proszę obejrzeć materiał pod linkiem, jak również i 20 filmików w artykule (po angielsku): http://www.fastcompany.com/1609425/using-legos-explain-worlds-toughest-challenge-next-50-years

Po obejrzeniu tego materiału zaskoczyła (a może i nie) mnie pewna obrazowa refleksja, jak przewidzieć i oszacować w bardzo prosty sposób efekty naszych działań. Jak zaatakować – najskuteczniej – żeby były efekty naszych działań. Jak sprawić żeby były! Jak wpłynąć na przyszłość?

W jednym artykule ESLN piszę o tym jak funkcjonuje świat atomowy: http://esln.pl/rozdzial-9/ Układając kulki w stos, rękoma, wykonujemy nimi ruchy. W tempie przyspieszonym zobaczymy stateczną piramidę z kulek i jakąś chmurę szumu wokół niej – te nasze ręce, których nie widać w przyspieszeniu, które wykonały w czasie jakąś pracę, odpowiadają za efekt budowlany, to konstrukcja nośna jak pole magnetyczne jakie tworzy z kodów budowlę, poprzez inną rotację, skalę i przełożenie,  a także mechanizm odczytu, widzimy tylko to co mamy widzieć! Taką funkcją jesteśmy! Zapamiętajcie ten opis, bo on pokazuje nas w systemie.

Dokładnie takie same rzeczy dzieją się z nami, ESLN nazywa to współpracą przełożeniową systemów, jedne rzeczy widać inne nie są dla nas widoczne, ale wszystkie kooperują. To się dzieje za pomocą, skali, hierarchii, przełożenia i rotacji.

Wyobraźmy sobie w przyspieszonym tempie ruch ludzi w małym miasteczku. W filmie jest taki moment, który daje wyobrażenie „ludzi jak woda”. Widzimy w wyobraźni wszystko bardzo wyraźnie, widzimy jak fala ludzi zmienia formę. Jak ilościowo czyli i wielkościowo pojawiają się lub maleją produkty, gdzie się przemieszczają, skąd wypływają. Zmieniają się. W tym samym tempie stymulujmy „lekkim dotykiem” tą formę. Dodajmy kolejno czynniki  W OTOCZENIU!: edukacyjne, gospodarcze, klimatyczne, bank, boisko sportowe i tak wedle uznania. W wyznaczonym zakresie możemy uzyskać pewny procentowy wynik z reakcji na bodziec. To otoczenie wpływa na zachowania, dzisiaj tym otoczeniem nie tylko są odbiorniki naziemne, ale satelity, fale, pole magnetyczne bezpośrednio kodowane, echosound sztucznie wytwarzany, mnóstwo rzeczy o jakich nawet nie śnię ja, a są.  Analogią są klocki w filmie, na których przykładzie dostajemy zobrazowany opis sytuacji demograficznej. [widmo Database ESLN]  Zawsze znajdzie się ktoś, kogo skusi ta zabawa, dzisiaj po za wszelkimi normami. Dlatego powołane jest ESLN. Trzeba je wdrożyć by mieć jasność zagrożenia.  http://www.dailymail.co.uk/news/article-2601437/North-Korea-strike-U-S-nuclear-attack.html

I najważniejsze: Nie kończymy na analogiach, obrazkach i klockach. Bo często schematy mimo „fajnych” wyników, nadal pozostają schematami. Tutaj należy skala po skali, cierpliwie dojść od „przyspieszenia” do „zwolnienia” i odwrotnie, aby zobaczyć powiązaną wynikową całość. I jeszcze jeden ważniejszy czynnik – istniejemy w zależności od otoczenia. Jesteśmy tak samo dla niego, jak ono dla nas. Istnieje zależność. Jesli nie chcemy uwidocznić „zjaw” to nie eksperymentujmy po omacku z częstotliwościami pola. ESLN to wszystko wyjaśni.
Patrząc na zmiany tego przyspieszonego monstrum, nagle zobaczymy, że bez „widocznego” niewiadomego nam „czynnika” przepływ się zmienia i o tych niewidocznych czynnikach jak falach mówi ten aksjomat – one się odbywają w polu magnetycznym, czyli w polu informacji światła i funkcji, wnikają w nasze „dusze” czyli programy, część tandemu kwntowego  – są to KODY.

Jeśli zależność taka obustronna nie będzie brana pod uwagę w fizyce, co dotyczy również całego sektora nanobadań, typu np. ‚kto może korzystać z nano-osiagnięć’ – regulowanych przepisami prawa – pogrążymy siebie nawet jako świat w brutalnej walce o fikcyjny gospodarczy wzrost pod tytułem „sukces naszej firmy”, bez dobrego finału, egzystując z popapraństwem rzeczy niewidocznych a istniejących, zsynchronizujemy coś co normalne jest separowane przez systemy samoobronne, a niszczone nową bronią magnetyczną.

To nowa wiedza, tu się łączy potoczna „metafizyka” z fizyką. I właśnie ta tendencja (jedna z wielu, podaję ją jako przykład), daje efekt „niewidzenia” zależności z otoczeniem, (która musi być diagnozowana i utrzymywana w równowadze), i w dalszej kolejności daje to efekt złej globalizacji***, różnic klasowych i wielu innych, które to powołują do istnienia różnego rodzaju niefundamentalne fundusze, banki kredytowe, instytuty państwowe, tworzą szarą strefę, fikcyjne utopijne slogany, ślepy pęd. Dlatego motywem projektu jest ćma. itd. Pieniądze nie dają instynktu wiedzy, a jedynie pułapki, taka władza skończy się źle dla wszystkich. Tu w projekcie zobaczymy, że mamy mieć coś z władzy, ale nad systemem od jakiego zależymy, od OTOCZENIA, a wieczność zapisu czyli nasz umysł jest niepodważalnym stanem kwantowym.

Tragizmom mają zapobiegać FUTUROSPEKCI w oparciu o nową fizykę informacji, może nazwiemy ich filozofami fizyki. (Dodam, że z cechami F. ludzie się rodzą).

***(gdzie ostatnie ogniwo robotnicze to wręcz kaleki, a nie ludzie skazywani na największe problemy zdrowia, biurokracji i łapówek, a państwo istnieje już tylko dla tego, by po prostu „być” i się utrzymać z łapówek. Używając słowo kaleki mam na myśli, skrajne przypadki, kalekich poławiaczy diamentów, węgla, dzieci pracujące w chińskich fabrykach, dzieci z wysypisk, żyjących z oddawania organów, no i wiele podobnych ofiar pieniędzy po prostu, czyli bieda i wyż demograficzny, jak w filmie). To się przełoży na każdego. Generowane zanieczyszczenia są potwornością.

 

Rozdział 13

RTM MEMORY  – MOON
strona:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title,Drucik-z-petelka,wid,10252775,wiadomosc_prasa.html
the same:
http://www.technologyreview.com/computing/21086/?a=f
Sama pamięć RTM ( Real Time Monitor) nie jest nowością.
Warto się  zainteresować  tematem ze względu na to, że IBM jest najbardziej zaawansowana w miniaturyzacji procesorów. Jest najbliżej kodowania kwantowego. [Dopisek 2014 Ale będą to programy algorytmiczne, które będą wpływać na proces stanu kwantowego.  Z czasem będziemy to fachowo nazywać. Na tym etapie jednego z pierwszych postów, jeszcze mamy pewne błędne założenia ze starej fizyki, tak to jest ze źle wpojoną nauką.]
To jedno z najważniejszych technologicznych celów. Tylko IBM będzie miało monopol na …na co? Na sprzęt podsłuchowy? Na chipy ludzkie? Bo ja mówię o drugim dnie technologii, nie o materiałach, telefonach i komputerach, kondensatorach, tranzystorach i bateriach, albo satelitarnym zasilaniu. O KODOWANIU. Złą strona każdych cudownych odkryć naukowych, tak zła jak tylko złą jest natura kwantów ludzkich.
Niebawem chip będzie wyglądał jak ludzka skóra i zostanie nam wszczepiony, podczas jakiejś akcji propagandowej typu „uwaga wirus, zaszczepmy się, to dla waszego dobra”. Nie wspominając o rzeczach nie widocznych dla oka.
Problemem podsłuchowym jest to, jak wychwycić istotne informacje z setek tysięcy jednostek. Są klucze, jeśli pojawiają się w jednym meilu trzy powiązane słowa, taki meil jest od razu namierzany. To może dotyczyć akcji banków, nielegalnych przelewów, Interpolu, śledztw itp. Ale to zabawa dla wariatów. Sama miniaturyzacja też nie jest genialnym rozwiązaniem problemu, jest tym czym jest. Problemy są INNE.
Kodowanie  metodą ESLN, poprzez pole magnetyczne, to nie  miniaturyzacja, ale system nowej kontroli, nowa fizyka. Nowe jestestwo, świata wokół nas który jest kloszem informacji jakie tworzą i spajają nasz ekosystem z nami. Kontrolowanie informacji. Dlatego laboratorium jest jedno, dlatego jest zmilitaryzowanie, dlatego jest bezcenne dla nowych technologii i niebezpieczne w rekach niepowołanych.  Jak wszystko inne na Ziemi. Wymaga „izby lordów”, ale nie takich z rodowodami durni z manierami – wymaga ludzi powołanych, lub predysponowanych ze względu na coś tam co opiszemy w procesie projektu.
Pewnie to etap SF na razie (na jakiś 2030 r), ale napiszę i o tym, żeby było wiadomo, jakie możliwości kryje Nowa Nauka. Wszystko w systemie pola magnetycznego. To co można wyczytać z artykułów w podanych linkach to zawsze rola namagnesowywania i polaryzowania materiału i innych mi nieznanych jeszcze ferromagnetyków, ferroelektryczność etc.

Oczywiście naukowcy pracują w skali nano. Ale dokładnie w sposób przełożeniowy, efekty kodowania uzyskamy w skali makro. Skala nano na makro.
Jeśli zakodujemy magnetycznie informację w kwancie energii, to on zdolny do przechowania tej informacji –  jest w stanie użyć jej, w dowolnym zadanym mu czasie i przełożyć na skalę znacznie większą, sobie podobną. Mało tego – może być przechowany gdziekolwiek w układzie współrzędnych. To jak hipnoza i atak w odpowiednim momencie. Brzmi groźnie? Lecz ten sam system może napędzać nowe pojazdy.
Jeśli kawałek czipa nazwiemy kawałkiem mózgu czipowego, to to, co zapiszemy w eterze [oprogramowana przestrzeń], w powietrzu jak w materiale kodowym – w prosty sposób przechwyci mózg chipa i odwrotnie, w ten sam prosty sposób mózg przetworzy dane i wyśle w eter, by coś sprowokować. Chodzi o powiązanie chipa z Polem informacji, eterem. Nie ma znaczenia wielkość, im mniejszy tym skuteczniejszy. W skali najmniejszej czas maleje.  Czip mózgowy dane przekaże do komputera centralnego czymkolwiek on będzie.
Część druga mojej Teorii rozwija myśl o składowych jąder kwantów jak Ziemia jako kwant jądro ze swoim polem magnetycznym. Wszystkie dane zapisuje jeden system – POLE WOKÓŁ KWANTOWE (magnetyczne, elektromagnetyczne).  Natomiast dane przechowuje określony czas, industrialne jądro kwantu, produkt zobrazowany.
Jeżeli istnieje przekaz genetyczny, który uczynił naszą egzystencję dostosowawczą, to jest on zapisem trwałym przechowywanym w jadrach kwantów. Stosownie do skali.
Tak to działa. Choć przedstawiam prosty model to z czasem się on nam technicznie uzasadni. Trzeba rozgryźć temat i potwierdzić. Podstawiać te założenia pod obecne problemy naukowe.
Dlatego jadra atomów są bardziej złożone (z jeszcze mniejszych „informacji” niż można zakładać i przypuszczać. Rozkładamy „atom” tradycyjny na dziwne elementy, nic to nie daje.
Natomiast każdy kwant ma cztery funkcje: Zapisu danych i przechowywanie danych, wysyłanie danych i odbieranie danych. [Kod czwórkowy]  Informacja nadawana jest zwrotną czyli Tandem. Jądro i Pole. Towarzyszy mu droga, czyli odzdziaływanie większego kwantu na mniejszy.  Istnieje hierarchia informacji!
Kodowanie atomowe zawsze przynosi efekty.
ESLN

http://www.esrf.eu/news/general/fruit/

 

 

A WHAT PEOPLE WANT
Why?
It’s the mind heals the soul and body.
It’s the mind, tells what and how to build.
It shows the mind of the things we do not know.
Just want.
BUT
People mention the organs, injuring the body.
People build the machine to know more, but we do not know.
They are born sick and poor.
People live for the money – paper….
The quest for life, paradoxically, leads to destruction. Deprive the mind and its strength, implantable  integrated circuits.
We forget that we are the most PERFECT MACHINES.
This is not a solution. Sew hand, which I need someone to take first.   You understand?
What people want?

 

 

Frightening. The human imagination.
Antigravity technology like nuclear fissure once, carries the risk of human imagination.
Of course we are talking about antigravity air hibernation. BUT, It’s only a matter of time when there are durable materials, or permanent coating.
Anti-gravity materials have been produced in secret laboratories, but are unsuitable for the time being. Restricts them to scale.
Encoding the atomic scale there is no limit.
Technologia antygrawitacyjna podobnie jak kiedyś rozszczepialność atomowa, niesie zagrożenia ludzkiej wyobraźni. To tylko kwestia czasu, gdy pojawią się materiały trwałe, lub powłoki trwałe. Na razie, rozmawiamy o anty grawitacji „powietrza w powietrzu”, a dokładniej anty magnetyczności powietrza. Anty grawitacyjne materiały już zostały wyprodukowane w tajnych laboratoriach, ale są na razie nieprzydatne. Ogranicza je skala. Kodowanie atomowe nie ma ograniczenia skali.

district_9_04
„District 9”.
http://features.cgsociety.org/story_custom.php?story_id=5302&utm_medium=main_image&utm_source=newsletter&utm_medium=main&utm_term=distric9&utm_content=imagelink&utm_campaign=2001022&referer=newsletter
http://www.vfs.com/blog/2009/08/31/behind-district-9-shawn-walsh-interview/

 

 

MOON? … this is „my” land.  [dialog z mojego facebooka]
Tell me whom he paid for these fires?
Who owns the moon?
Who Owns the Moon?
….or someone who invents a ship on the moon, acquires the right to it?
….and may the richest have the right to anything?
and may the richest have the right to anything? If so, we need to get them, so we did not take the moon…..selling all the land ..:(((((((
look…???????????????
http://www.luxuo.com/super-rich/abromovich-buys-100-acres-moon.html
comments:
Giovanni:
I know women who ask the moon, but it’s the first time I heard about a men that give them a pice of the moon… maybe I should stop writing poems and I shoul buy a star hahahahahahahahaha
I: maybe, maybe…..because poetry dies at 100%
Angie, [young mother]:
Hahhah some people is just sooo dumb!!! they would probably secure a space in heaven if they spent all that money on feeding and educating people in poor countries!! what a waste!!
„STATUS PRAWNO-MIĘDZYNARODOWY KSIĘŻYCA”    żródło: autor „Jakubczyk”.
W swoim referacie pragnę przede wszystkim zwrócić uwagę na zagadnienie poruszające prawo do Księżyca, kto tak naprawdę jest jego właścicielem. ONZ, niemiecki emeryt czy amerykański przedsiębiorca? Jednakże w ogólnym, powszechnym ujęciu wiadomo iż Księżyc jest dziedzictwem całej ludzkości, ale może on być eksplorowany przez prywatną firmę TransOrbital, na co zgodziły się amerykańskie agencje rządowe. Za rok na srebrnym globie wyląduje pierwszy prywatny statek kosmiczny. Firma czekała na werdykt 2 lata. W kolejce do uzyskania pozwoleń na misje stoi kilka następnych. Ostatni raz człowiek gościł na Księżycu 30 lat temu. Czy jednak amerykańskie agencje rządowe to właściwy adresat próśb? Do kogo tak naprawdę należy Księżyc??
W roku 1967 powstał Układ o przestrzeni kosmicznej. Podpisano go Moskwie, Londynie i Waszyngtonie. Ratyfikowała go też Polska. Drugi jego artykuł brzmi: ”Przestrzeń kosmiczna, w tym Księżyc i inne ciała niebieskie, nie podlega przywłaszczeniu przez żadne państwo ani w drodze proklamowania na nich suwerenności , ani przez wykorzystanie czy okupację, ani w jakikolwiek inny sposób”.
Srebrny glob zatem nie należy do nikogo, lub- jeśli ktoś woli- należy do wszystkich. Firma TransOrbital jeśli kogokolwiek powinna kogoś pytać o zgodę na lot na Księżyc, to chyba tylko ONZ. Są jednak na ziemi osoby, które mają inne zdanie na ten temat.
Jedna z to niemiecki emeryt Martin Jürgens z Westerkappeln w Westfalii. Twierdzi on, że jego rodzina od ponad 200lat jest w posiadaniu Księżyca. Dawny przodek Martina Aul Jürgens w roku 1756 otrzymał wieczyste prawa do Księżyca od króla Fryderyka Wielkiego. Jak twierdzi spadkobierca, król pruski tak właśnie uhonorował jego osiągnięcia.
W latach 80. w roszczenie praw do Księżyca owej rodzinie urosła prężna konkurencja. Jest nią Ambasada Księżycowa Denisa Hope. Amerykański biznesmen zawłaszczył sobie Księżyc, powołując się na zasady, w myśl których wchodzono w posiadanie ziemi na Dzikim zachodzie.-Jeśli jakaś nieruchomość nigdy do nikogo nie należała tak jak w wypadku Księżyca- należy zgłosić roszczenie własności do niej- wyjaśnia Hope. -Traktat z roku 1967 zabrania tego państwom, ale ja jestem człowiek prywatny. O takich prawo nie mówi ani słowa.
Roszczenie własności do ziemi należy zgłosić do odpowiednich władz lokalnych. Hope wykoncypował sobie, że najlepiej skierować je do władz amerykańskich, bo to właśnie Amerykanie byli pierwszymi ludźmi , którzy wylądowali na Księżycu.
Niewiele myśląc Denis Hope udał się do lokalnego urzędu w hrabstwie San Francisco z wnioskiem o przyznanie mu prawa własności do Księżyca. Po pokonaniu biurokracji, Hope dotarł do naczelnika urzędu, który zaakceptował i zarejestrował jego wniosek.
Następnym krokiem było podanie informacji o tym do publicznej wiadomości. Hope poinformował pisemnie m.in. Zgromadzenie Ogólne ONZ, rządy USA i ówczesnego ZSRR o tym, że po uzyskaniu prawa własności ma sprzedawać działki na Księżycu. Nikt nie zaprotestował. Hope tymczasem- żeby wszystko odbyło się legalnie- zastrzegł a w amerykańskim urzędzie patentowym prawa autorskie do pomysłu handlowania księżycową „ziemią”. Dziś jest największym właścicielem „pozaziemskim” na naszej planecie.
W Rio Vista w Sacramento w Kalifornii założył Ambasadę Księżycową przy której działa Księżycowa Agencja Obrotu Nieruchomościami. Biznesmen wszak nie po to zawładnął Księżycem, aby na niego patrzeć, podzielił jasną –atrakcyjniejsza- stronę satelity na 3 112 002 działki. Do tej pory skusiło się na nie tysiące klientów. Nic dziwnego skoro to prawdziwa okazja- cena półhektarowej posesji nie przekracza 30 dolarów.
Po otwarciu interesu w listopadzie 1980 Hope pierwszego dnia zarobił 700dolarów , po 6ciu dniach miał już 6tyś dolarów zysku. Z drugim pretendentem do Księżyca Martinem Jurgensem w roku 1996 wszedł na drogę sądową.- Król Fryderyk Wielki nigdy nie miał Księżyca, nie mógł go więc oddać- argumentuje.
Może zatem firma TransOrbital o zgodę na księżycową misję powinna pytać nie rządowe agencje USA, ale Denisa Hopa albo jakiegoś posiadacza księżycowej działki? Bo co będzie gdy prywatna rakieta wyląduje na czyjejś posesji? To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez właścicieli księżycowych działek. Księżycowy ambasador wyjaśnia, że jeśli TransOrbital albo inna misja znajdzie się na czyjejś parceli można obciążyć ją czynszem lub podać do sądu pod warunkiem naruszenia własności prywatnej.
TransOrbital powinna się nad tym poważnie zastanowić, skoro jej próbnik , który z orbity okołoksiężycowej będzie przez 90 dni fotografować powierzchnie z Srebrnego Globu, po zakończeniu misji ma się rozbić o księżycowy grunt. Denis Hope już swego czasu rządom USA i ZSRR wysłał rachunki na 55tyś dolarów każdy. Są to koszty zaśmiecanego przez owe państwa Księżyca. Do tej pory nie otrzymał pieniędzy ani odpowiedzi. Z prywatną firma powinno mu pójść łatwiej.

Rozdział 11

MAGNES BUDOWA  Superconductivity

http://www.sciaga.pl/tekst/33976-34-nadprzewodnictwo_i_nadprzewodniki
„Zjawisko nadprzewodnictwa zostało odkryte w 1911 r. przez holenderskiego fizyka Heike Kammerlingh Onnes’a w trakcie badań własności rtęci w temperaturze –269 st. C. W temp. 4, 2 K nieoczekiwanie opór elektryczny drutu wykonanego z zestalonej rtęci po prostu zniknął. Prąd płynął bez strat energii. Ustalono, że poniżej pewnych krytycznych wartości temperatury, natężenia pola magnetycznego i gęstości prądu półprzewodniki tracą całkowicie oporność elektryczną. Wewnątrz tego charakterystycznego obszaru materiał posiada oporność elektryczną właściwą równą zeru. W sąsiednim, przejściowym obszarze parametr ten szybko wzrasta w miarę zwiększania wspomnianych trzech wielkości. Na zewnątrz tego obszaru materiał zachowuje się jak zwykły przewodnik o oporności właściwej niezależnej od pola magnetycznego i gęstości prądu.
Nadprzewodnictwo rtęci okazało się nietrwałe. Pole magnetyczne wytworzone przez prąd płynący bez oporu powodowało zanikanie tego zjawiska. Ta jego wrażliwość, podatność na swoje własne pole magnetyczne była i jest nadal jedną z trzech przeszkód w rozwoju badań nad samym zjawiskiem i nad jego zastosowaniami. Wkrótce okazało się, że nie tylko rtęć, ale i inne metale i ich stopy mają własności nadprzewodzące poniżej pewnej temperatury, nazwanej temperaturą krytyczną Tc.
„Jest to brak teorii, która by wyjaśniła nadprzewodnictwo w zadowalający sposób.”
Załóżmy, że materiał nie ma znaczenia, a znaczenie ma informacja zawarta w polu magnetycznym, orbity magnetyczne o określonych kierunkach kodowanej informacji. Te informacje zbudowały materiały w naturze.
Przecież wszystkie reakcje chemiczne, dowodzą, że nie istnieje jeden określony materiał. Jeżeli w skali cząstek zachodzą zmiany, poprzez znane nam metody rozkładu. To w skali mniejszej, poprzez nieznane nam jeszcze metody modyfikowania pól magnetycznych kwantów energii (bo zmiana skali to zawsze zmiana fizyki) – możemy odkryć, że istnieje jedynie informacja. To jakaś katastrofa naukowa. Skoro kiepska nauka mówi, że wszystko jest atomami, to jaki mają problem? Skąd niewiadome?

Nie, nie nie nie nie – to trzeba obalić, to kpina, błędy i absurd. Niezdolni do myślenia zamknięci w błędach. Przepraszam.
Jeżeli obniżona temperatura pozbawia „myślenia”, kodowania, bo materiał zachowuje się dziwnie – czyli lewituje, albo nadprzewodzi, to znaczy, że tak jest. Że materiał nie istnieje. Istnieje informacja w nim i wokół niego. Ona tym steruje, zawarta jest w otoczeniu zmiennym. To są w ogóle nasze sztuczne wymuszone działania – nieprawdziwe dla stanu naturalnego!  Nazywanie rzeczy w jednej skali nie może się odnosić swoim stanem do innej. Co różna rzeczywistość. Błędnie nazywamy i przenosimy elementy badane w nowe środowiska. To nie jest odkrywaniem prawdy o nas, ale zabawa klockami.

Już w trzeciej części mojej teorii z 2006 roku, podaję jako fakt inteligentnych (atomów) kwantów energii, ich naturalną zdolność zakodowywania się.
Przetrzymywanie w określonych warunkach, „informacji magnetycznych” pozwoli zaobserwować czy daje to efekt zmian. Obniżanie temperatury przy założeniu, że Pole Magnetyczne jest informacją o stanie materii o jej wielkości, jest dowodem o przystosowywaniu się do „nowych” ekstremalnych warunków” dotychczas nieznanych w przyrodzie. Zawsze odwracalnych bo steruje tym kosmiczna skala. Dowodzi inteligencji. Tu jest jakaś wielka naukowa pomyłka i tą pomyłkę rozszyfrowaliśmy w procesie tego projektu! Czymś innym są klocki, a czymś innym jest natura zespolona. I to są święte słowa Petera Jakubowskiego!

Jeżeli człowiek się przystosowywuje, a jest przełożeniem skali, to (atom) również, czyli każdy kwant energii w dowolnej skali. Ale to adaptacja tymczasowa. „Żyjemy” bo trwamy w ciągłości przełożeniowej. Genetyka w obecnych eksperymentach tą ciągłość przerywa, bo o niej nic nie wie, nie wie że człowiek to funkcje powiązane, dosłownie matematyczne.

ESLN mówi: materiał nie istnieje – istnieje informacja, która kształtuje materiał.
Prąd wzbudzony w nadprzewodniku będzie płynął wiecznie – nawet gdy wyłączymy jego źródło” – Bo nadaliśmy mu tor informacji, ale nie będzie miał celu i oporu przepływu tej informacji. Prąd elektryczny to informacja o czym nic nie wiemy! Postać informacji zawierającej jakieś kwanty elektronowe, jakieś odpowiedzi.

„Nadprzewodniki mogą więc służyć do konstrukcji silnych i nie wymagających dużej energii elektromagnesów – na przykład takich, które są potrzebne do uniesienia pociągu nad torami. Jest zdumiewające, że poruszające się w zorganizowany sposób elektrony mogą unieść i zawiesić ciężki pociąg nawet 30 centymetrów nad torami.”
To tak jakbyśmy zamiast widocznych dla oczu materiałów konstrukcyjnych – używali informacji. A informacja w sposób bez ciężarowy, bez masowy, bez temperaturowy, etc jest w stanie zmieniać wszystko! Dopisek 2014 – Działa, ale dowiemy się że działa gdy jest ZOBWODOWANA! Natura obwoduje programy.
To nie jest fantastyka, to jest wykorzystywanie czegoś w innej skali, do naszej skali, zasady mechaniki są jedne i te same, niepoznane bo stara fizyka ma błędy! Dlatego wydaje nam się abstrakcyjne to co nowe. Nie umiemy wyjść z błędów. Z percepcji naszej skali do innej.  Ale to tylko mechanika. Elektrony jak w opisie nie widzą „ciężaru”. One dostają informację zawartą w Polu magnetycznym, obwodują bo kodują. To jest ta potęga! Tym jesteśmy my ludzie też. Ciągłość wynikowa. Nieustanna praca i analiza zmiennych.

MAGNETIC FIELDS AND ENCODING
Najprościej jak się da, to Teoria Obrotu mówi właśnie o tym, że Pole magnetyczne, które wychodzi z jądra i wchodzi z powrotem do jądra, wykonując przy tym ruch okrężny – ono przechwyci informacje w polu, zbada je, wyjściowa = zwrotnej. To samo-wynikowość. Twórczość, postaciowanie.  Jest to drogą kodowania. Ścieżki ocierają się o siebie nadając na płaszczyznach jak dyski CD ale tu mamy 3D, przechwytują informacje, przekazują je sobie i tak porozumiewa się świat. Fala to nasz sztuczny twór, w naturze to rotacja. Prosty mechanizm! Tam gdzie się równoważą w jądrze, odbieramy inne własności antygrawitacyjne [database ESLN] Ruch jest Informacją jednocześnie.

To co widzimy w uproszczonym modelu jednego atomu, [próbki światła złożonej z systemów wyrwanych z całości], ten prosty schemacik zasady pracy pola informacji spajającej całość, kodującej jąderko, nie zmienia się w żadnej skali, aż do ziemskiej i zapewne dalszej.

My działamy identycznie, nie ważne z ilu membran się składamy, umysł odbiera wirtualny świat danych i kodujemy, ciało to postać realizowania odbieranych danych. Zadaniowy kwant sterowany.

To pole jest przekaźnikowe, separuje produkt jaki jest wynikiem tworu z kodu.  W układzie współrzędnych powstają różne funkcje do zadań specjalnych i to tu badamy. Czytnicze pole magnetyczne jakie tworzy z zapisów i danych. Wirujące dane wciąż i wciąż świeże, tu i teraz.

magnetic-mechanism

To ta sama Teoria Obrotu, zasada, która generuje zmaterializowany świat, dotyczy Kwantów Energii w każdej skali! Można w laboratorium badać małą próbkę, a otrzymać wielki wynik dotyczący nas.

Przecież prosty eksperyment z opiłkami żelaza, http://aneksy.pwn.pl/podstawy_fizyki/?id=760 mówi tak wiele, że nie trzeba słów. Istnieje mechanizm przyciągania, który jest ścieżką informacyjną, formą, mechanizmem, tworem. Jeżeli zamiast żelaza, jest człowieka magnetyczny umysł i wszystkie jego myśli – to, to samo będzie przyciągał. Tak będzie budował się jego świat naokoło głowy [ciała]. To są informacje. Tak działamy. I tak jak powstała budowla z opiłków żelaza, tak powstają i nasze obrazy z myśli. Tylko my nie jesteśmy opiłkiem i żelazem, ale złożonym ze wszystkiego co w otoczeniu tworem wieloskładnikowym zatem przyciągamy wielo-składnikowość.

Cali jesteśmy właśnie taką „trwałością”, czyli pracujące pole magnetyczne strumieniowe, czytnicze, hierarchiczne, – spaja nas. Ile w nas elementów systemowych, porcji światła, skali, jakkolwiek swój skład nazwiemy – tyle samo warstw pola magnetycznego, które to dźwiga i „skleja”. Cała Ziemia, układ słoneczny i wszechświat właśnie trzymają nas w kupie.  To takie proste do pojęcia! Trwamy w stanie tu i teraz. Zapis nas utrwala. Myśli są takim samym mechanizmem, właśnie tej niewidocznej wirtualnej programowej przestrzeni, TO WYNIK. Nadawanie i odbieranie= kodowanie. Przełożeniowo skala po skali łączące się elementy z wypadkowym wspólnym polem informacji. [Umownie przyjmujemy, że to pole magnetyczne].

1094995_556600241072182_593178323_n

To mechanizm złożony i bardziej poznany dowodowo, niż kiedykolwiek dotąd! Nasze Pole Magnetyczne zawsze jest przy nas, dlatego zawsze do nas powrócą nasze myśli ze wszystkim tym co zbiorą po drodze orbity. Bo nas konstruują. Tak się to formuje w naturze!

A ta cała nowa wiedza posłuży dalszej, to fundament nowego świata informacji.

ARTIFICIAL INTELLIGENCE 2045 – RAY KURZWEIL

Na pewno ważną rzeczą w przewidywaniach Raya jest przyspieszenie postępu. I należy sobie zdać z tego sprawę. Nie ma planów i projektów długoletnich – są działania tu i teraz – jeśli chcemy mieć coś do powiedzenia pierwsi, a nie ostatni.
Ten materiał znalazłam w necie, po tym jak dostałam dzisiaj informację z zagranicy o tym człowieku, i o tym, że jest popularny w Kanadzie i Stanach, jest poczytny i coraz bardziej popularny.

Niewyobrażalne skutki postępu
Dlaczego wcześniej nie dostrzegaliśmy tego przyśpieszenia tak wyraźnie? Bo postęp wykładniczy opisuje charakterystyczna krzywa, która bardzo długo jest płaska. Przez długi czas, dziesiątki milionów lat ewolucji biologicznej i późniejszej hominizacji, niemal nic się nie działo. Ale w pewnym momencie linia prosta gwałtownie zakręca i rwie do góry niczym rakieta po włączeniu dopalaczy. Z rachunków Kurzweila wynika, że właśnie przechodzimy przez ten punkt wygięcia.
Ciągle jednak nie rozumiemy doniosłości tego procesu, bo nie potrafimy analizować natury postępu. To, że komputery pracują coraz szybciej, cieszy nie tylko graczy potrzebujących coraz bardziej wyrafinowanych efektów specjalnych. Głównym odbiorcą mocy obliczeniowych są dziś biolodzy, którzy wykorzystują je do analizy struktury DNA i białek po to, żeby lepiej i szybciej wyjaśniać kolejne tajemnice życia. To zaś umożliwi projektowanie nowych, coraz skuteczniejszych terapii i doprowadzi w konsekwencji do rozwoju medycyny spersonalizowanej. Już niebawem każdy będzie mógł poznać swoje DNA i wynikające z genetyki predyspozycje do chorób, niedługo później wady grożące fatalnymi skutkami będzie można naprawiać.
Nakręcany rozwojem informatyki rozwój biologii i chemii działa zwrotnie, bo dostarcza nowych materiałów niezbędnych do projektowania jeszcze szybszych mikroprocesorów, pojemniejszych pamięci i szybszych magistral przesyłających dane. Postęp napędza postęp, a za węgłem czyha kolejna rewolucja związana z rozwojem nanotechnologii. Oto inżynierowie, wyposażeni w wiedzę płynącą ze współczesnej biologii, chemii i fizyki, która odsłania się dzięki coraz potężniejszym komputerom, zyskują możliwość projektowania obiektów technicznych na poziomie atomowym.
Co z tego wynika? Kurzweil wyliczył, że już pod koniec obecnej dekady największe superkomputery zyskają moc obliczeniową porównywalną do zdolności przetwarzania danych właściwej ludzkiemu mózgowi. Kilka lat później będziemy zdolni do symulowania funkcji mózgu w komputerze. Jeszcze zanim dociągniemy do 2020 r., podobne możliwości obliczeniowe zyska laptop wart tysiąc dolarów. Nie minie kolejnych dziesięć lat, gdy pojedynczy laptop będzie dysponował mocą połączonych wszystkich ludzkich mózgów na Ziemi.
Nie chodzi jednak tylko o szybkość. Rozwijane równolegle (dzięki coraz doskonalszym komputerom) badania nad mózgiem doprowadzą do reverse engineering, czyli odtworzenia i rekonstrukcji jego funkcji za pomocą maszyny. Nadejdzie epoka uduchowionych maszyn, jak zapowiada tytuł bestsellera Kurzweila z 1999 r. („The Age of Spiritual Machines”). Znowu jednak nie chodzi o to, że pojawi się obdarzone świadomością urządzenia. Kurzweil zwraca uwagę na czekające nas dwa przełomy, które opisuje w swoich dwóch ostatnich najważniejszych książkach: „Fantastic Voyage” i monumentalnej „The Singularity Is Near”.
cały tekst tutaj.
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/212554,1,kurzweil-ray.read

 

A największym przełomem będzie ESLN, bo to program odebrany z otoczenia. Bo bez fizyki informacji jaka deletuje błędy starej fizyki, nie będzie żadnego z opisywanych przełomu. Dlatego ich wciąż nie ma, bo są błędy wiedzowe. Ile to już trwa?

Rozdział 4

OUTSMART GENETICS – Better understanding of human technology.  [archiwum, wstępne rozważania].

W 3 częściowej pierwotnej Teorii „Wpływ pola magnetycznego na rozkład atomów”, (czyli nowa nazwa: Wpływ Pola informacji na rozwój kwantów energii”) pojawia się akapit/rozdział, o tym, że aby dokonać pewnych odkryć materii, musimy ją przechytrzyć, jak uczeń, który przerasta mistrza. A ma to związek z myśleniem. Ma to związek z późniejszym programowaniem. To klucz. Powolutku wszystko zrozumiecie, to proces dla zmiany sposobu postrzegania rzeczywistości. „Czary mary”.
Dlatego  eksperyment myślowy ESLN nabiera tak wielkiego znaczenia. Staje się na oczach zainteresowanych, naukowym dowodem ewolucji myśli, wchodzi w świat technologiczny, a dalej i genetyczny. Rodzi się sam, konsekwentnie prowadzony.
Oto przykład z pewnego tekstu, cytat: „człowiek to tylko nosiciel wykształconych genów zakodowanych na przetrwanie”. „U podstawy każdego działania organizmu leży zatem egoizm genów, a zatem zapisana informacja jako ta trwała. Strach, nienawiść, miłość, agresja pojawiają się wtedy i w takim natężeniu, aby zaspokoić potrzeby genów. Odruchy samozachowawcze, rozmnażanie się i akty altruizmu musza być tak skomponowane, aby geny leżące u podstaw układów odpowiedzialnych za te stany mogły jak najlepiej się rozprzestrzeniać. Diaboliczna przebiegłość wszechpotężnego doboru naturalnego, ukrywa się w tym, że przeżywają i skutecznie rozmnażają się tylko te osobniki, których geny umiały odpowiednio zaaranżować życie emocjonalne organizmu będącego ich nosicielem”. (E. Wilson: Socjobiology: The New Synthesis).
Na czym zatem ma przebiegać ta nasza przebiegłość?
na przykład obserwujmy jakąś samotną dziewczynę:  reaguje jak każda przeciętna postać ludzka, z jakąś tam świadomością „ludzką”. Pragnie w życiu miłości. Dostaje miłość od przyjaciółki, od rodziny, od dziecka. Niestety ten rodzaj miłości jej nie zaspokaja, szuka dalej i rodzi dziecko, myśli, że to wystarczy jej do życia. Znów błąd, chwilowe zaspokojenie potrzeby – prokreacja. Nadal jej życie i stan emocjonalny są w rozpadzie. W wywiadzie mówi, że ona pragnie miłości, której nigdy nie zaznała, i tego typu informacje. Nie widzi innego sensu życia człowieka, gatunku, etc.
Ale to nie pragnie miłości. Miłość tak na prawdę nie istnieje w postaciowości. Ona pragnie mężczyzny – geny tego pragną. Jeżeli spotykamy dwie lesbijki to one analogicznie pragną dziecka – miłość to wykształcony cwaniaczy twór, przez nasze pierwotne geny. [Upraszczam tą filozofię].
Eksperyment myślowy, który daje wymierne obserwacje, w tym przypadku polega na tym, aby przechytrzyć geny i nie wmawiać sobie, że potrzebujemy miłości czyli mężczyzny, panować nad sobą. Tak na prawdę u podstaw tych pragnień leży kultura wychowania, wiary czyli kodowano nasze umysły. Dzisiaj ludzie komputerów nie mają podobnych odczuć, a dzieci wręcz rosną w mutanty. Miłość dostajemy często i jej nie odbieramy, jeżeli ona nie służy genom, naszym widzimisię, ideałom. Reszta to wpojona kulturowo spuścizna.
Pokolenia coraz częściej w cyklu rozwoju cywilizacyjnego stają się, równouprawnione, zajmują się pracą, awansują, rozwijają się. Kobieta i mężczyzna stają się jednym gatunkiem. Obcujemy z maszynami… Zatem co wymyśla inteligentna sub-materia, aby nie zatracić rozrodu? Co wymyśla zbiorowa cecha twórcza u ludzi? – Sztuczne formy zapładniania. Tak się zmieniamy, choć jeszcze nie rozumiemy, że za tym stoi PROGRAM POLA MAGNETYCZNEGO KWANTU ZIEMSKIEGO. Nasza produkcja technologiczna, fale, komunikaty, działania, wpływa na zmianę danych w polu, z tych danych replikują się nowe kwanty. To wszystko tu czytelnie wyprowadzimy. Umysł to właśnie ta strefa danych umiejscowionych w polu magnetycznym Ziemi, w POLU INFORMACJI.
Ta materia, która nas otacza ewoluuje. I wystarczy porównać plemiona, z cywilizacją. Tam się nic absolutnie nie wykształca po za symbiotyznym korzystaniem z sił i praw natury, nie wytwarza się technologii sztucznych, zatem nic nie zmienia umysłu. Spokój.  Nic nie narusza ekologii i odwiecznej natury.
Ludzie stali się ewenementem i nowym gatunkiem wkraczającym w technologię. To produkt. Czy to mamy przeznaczone „odgórnie” jako trwałe przetrwanie, czy my robimy to, bo tak chcemy akurat. A może idzie to w parze.
Przebiegłości potrzebujemy jedynie do odkryć badawczych, właśnie w tej chwili. Nie wiem na ile „jedni z drugimi” się prześcigniemy, zapewne nigdy, zawsze powstanie równowaga, ale będziemy jak zwykle mądrzejsi o nowe odkrycia i wiedzę.
Gdy ta sama dziewczyna poświęci uwagę nauce, rozwojowi i zapanuje nad pragnieniem „miłości”, uczucia – stanie się kimś innym i odczuje manipulację genetyczną gatunkiem ludzkim. Zapanuje nad sobą i pojmie, że modyfikacja jest kontrolą i myśleniem.
Nie istnieje coś takiego jak genetyczny postęp – chyba, że genetyka to INTELIGENCJA!  Stajemy się wówczas narzędziem jakiejś inteligencji, przemawia przez Nas kreując nowe pomysły i idee by w wytworzonym systemie technologii przetrwać.
My wtedy myślimy, że to Nasze pragnienia gdy tymczasem jest całkowicie odwrotnie (?)

My wszyscy jesteśmy PROCESEM.