Wpisy

ABOUT NEW’ ERRORS OF OLD’ PHYSICS FOR IT

ESLN – PREKURSOR, TO JEST NOWA FIZYKA- NOWA PLATFORMA NAUKOWA POD KOLEJNE TECHNOLOGIE

„Mój rozmówca nie może zaakceptować, czy uwierzyć w pogląd: że jest jako człowiek KWANTEM I FUNKCJĄ.  Dlatego jest czym jest, bo jest funkcją, zobwodowanym algorytmem matematycznym, dalej mechanicznym, a dalej funkcją zadaniową, działającą przełożeniowo, skalującą, zobrazowaną w taką postać jaką jesteśmy i dalej… replikujemy się. Wszechświat to jeden wielki program informacyjny, kwantyzujący światło, a z niego wytwarzający coraz bardziej zadaniowe i złożone funkcje. Przełożeniowo i skalująco tworzy hierarchię, jakiej jesteśmy wynikiem zadaniowym.

To proste.

Dlatego trzeba przejść ten projekt, by wiele nowych rzeczy zrozumieć i przyswoić. Słowo „życie” zamienić na słowo „funkcja”. Nauka obecna mami nas błędami jak z dziecinnych książek: np. „atom”. Spreparowany klocek wyrwany z całego oprogramowania, jaki ma wyjaśnić czym jesteśmy. Archaiczny błąd nieprzystosowany do obecnych definicji i wyników. To nie cięcie ciała mówi czym jest człowiek, ale to jak on funkcjonuje i jak całe otoczenie go przełożeniowo przesuwa w układzie współrzędnych.

„Zbudowani jesteśmy z atomów, świat jest z atomów”. Jeśli te klocki atomowe wykorzystuje się do tworzenia z nich nowych obiektów, to wszystko gra. Ale jeśli tłumaczy się, że my jesteśmy zbudowani z takich klocków, to jest bardzo źle.  Po pierwsze takie klocki nie istnieją w naturze jaka nas konstruuje, ale zostały wyodrębnione technologicznie.  Jak ktoś sobie w ogóle wyobraża, że jest „żywy” będąc zbudowanym z takich klocków? Przecież to ogromna dziura w nauce, która próbuje zapchać ją Higgsem. Jak Higgs nie da wyjaśnienia, bo nie dał, to będzie jakiś kolejny cwaniak, albo matoł bez wyobraźni inżynieryjnej o nazwisku Kloc, założy że w takim razie musi istnieć „cudowna cząstka” z jakiej zbudowany jest Higgs, cały świat będzie jej zatem szukał, kolejnej porcji światła o danej funkcji, a nazwiemy ją KLOC!… rozłupywać można w nieskończoność, tylko trzeba coraz potężniejszych urządzeń.

A co z fizyką do nowych celów i technologii?

Hm.. na dobrą sprawę, można wyciąć sobie kawałeczek [sześcianik] skóry i się z niego na nowo zbudować. Przecież w jego skład wchodzą atomy, a jak się to dzieje, że „żywiejemy” ?  Jak działa ten ich program, który to spaja w jedną funkcjonującą całość, łączy, skaluje, tworzy różnorodność, żył, kośćca, połączenie Słońca, fotosyntezy, glukozy…. Kto to wie?

Eh.. Wielka naukowa dziura.

OPROGRAMOWANIE, HIERARCHIA, SKALA, PRZEŁOŻENIE, CIĄG WYNIKOWY – FUNKCJE.

Gdyby atom nigdy nie istniał, nie powstał z ciekawości rozdrabniania funkcji [materii], a wiemy, że wziął się z małpiego rozumu rozłupywania, wyrywania fragmentów całości, cięcia i z ciekawości – to widzielibyśmy całość wraz z otoczeniem sterującym, powiązaną, nierozerwalną w jakiej jesteśmy wynikiem zadaniowym. Ten mechanizm informacyjno wynikowy można „ujrzeć”. Dlatego jesteśmy funkcją ZOBWODOWANĄ. Całość jest funkcjonująca na systemie przełożeniowym On/Off tu się tego dowiemy. Ta funkcja to „życie”. Hierarchia i program jaki nas czynią ruchomymi wraz z otoczeniem, po za nim nie jesteśmy ruchomi i nas nie ma, „znikamy”. Istniejemy tylko tu i teraz. Podlegamy prawu stosunku funkcji do otoczenia. Chcemy się wynieść, to musimy zabrać fragment otoczenia, który i tak nie przedłuży naszych funkcji w pełnej sprawności.

Dlaczego to wszystko działa? Bo się skaluje, bo po za obrazem funkcji, czyli elementów – jest POLE ZAPISU, jakie to wiąże w całość wynikową. Informacja jaka pojawiła się w kosmosie zaczęła pracować i nabierać postaci. To jest wynik opisany w blogu badawczym. Skalujące się,  nie pole magnetyczne – ale POLE ZAPISU, produkcji, wyodrębniania funkcji.  Wszystko jest ciągiem, obwodem – PROGRAMEM. Jedno buduje się na drugim, wynikowość.

Czy widzicie teraz tragiczny błąd starej wiedzy i fizyki niepasującej do nowych wyzwań, która omamiła umysły do tego stopnia, że nie uaktywniliście otrzeźwienia? Nie tworzy się nowych założeń, usilnie trzymając się starego, a przecież fizyk jest tyle ile stanów w stosunku do otoczenia. Nieskończoność.

Na tych błędach co gorsza oparta jest gospodarka, topione są ogromne pieniądze.

Jedyne ESLN zdolne było wykryć te wszystkie błędy, mnóstwo błędów, poprzez małą prowokację. Niezależne założenia pod cele. Niezależni obserwatorzy. Oczywiście, zaczynał projekt tak jak wy w swoim nie-przebudzeniu, od tych samych błędów, z których nie dało się nic przyszłościowego wyjaśnić i skonstruować. Ale krok po kroku, wytrwale ukazywały nam się powiązania, zatem funkcje i skalowanie, mamy odpowiedzi na wszystko – trzeba je wnieść do laboratoriów. Trzeba odblokować rynek, zbudować nową gospodarkę, bo dług jaki narasta prowadzi do katastrofy i wyzysku bezwzględnego wszystkich.

Bądźcie inteligentni: kawałek wyciętej skóry przestaje czuć – bo czują, czujniki porządku! Hierarchia wyniku. Systemy, lub kolejne funkcje obrazujące się w skalujące elementy naszej budowy, warstwy jakie nas tworzą; informacyjne światło, które się formowało w hierarchii, tworząc systemy funkcji, warstwy, etc, nazwy dopiero będziemy precyzować w pracy zespołowej, naukowej, wspólnej!  – systemy są zsynchronizowane tak, by nas tworzyły, by funkcja działała prawidłowo. Sygnały bólu i inne odczucia są ‚samoobronne” i sygnalizują, że funkcja jest „uszkodzona”, a systemy nie synchronizują się prawidłowo poprzez uszkodzenie. MY to zespół systemów [funkcje programowe nas spajające]. Prawidłowa praca i synchronizacja, przepływ informacji poprzez membrany jakie tworzą, kierunek i obwodowania – podlegamy prostym zasadom budowy. Skalując się tworzą jakieś elementy odczuwalne „widzialne”. To powiązanie i hierarchia synchronizacji, pracy, tego co nas tworzy jest „czuciem”. Powiązanie jest ciągłością tej maszynerii, aksjomat to opisywał i wyprowadzał tak, by naukowcy mogli to badać w laboratoriach i za pomocą urządzeń.

[Nie będziemy na razie wiedzieć więcej o całym kosmosie i jego funkcji, niż możemy skonstruować na fundamencie założeń. Wiedza i poznanie wymagają czasu i procesów. To również należy pojąć, bo realizujemy cele jako kwanty zadaniowe i funkcjonujące, mamy kody.]

Pokonujemy właśnie Prawo Moore’a – zmieniamy skalę z programowania do samo-programowania. [wykład „w poszukiwaniu stwórcy]

Jeśli coś odetniemy z tego całego obwodowania, to nas już nie dotyczy… nie czuje. [GMO nie ma sensu, bo nie wiąże funkcji, natomiast skutki przemodelowywania kantowego znajdują się na powrót w całym zbiorze informacji, zbiorze jaki nas replikuje na Ziemi]. Bo spaja nas i kontroluje pole informacji, umownie nazywane magnetycznym. Czas to realizowanie się kodów, przemienianie. Pokonanie hierarchi.

Nie wiem jeszcze na ile sposobów będę musiała ten punkt patrzenia na nas samych technologicznych, modyfikowanych – tłumaczyć. Funkcje istnieją, bo są zobwodowane za pomocą skalujących się „urządzeń kosmicznych” [planet czyli kwantów o danej funkcji, struktur, stanów, elementów, ruchów, cykli i funkcji]. Dlatego budując z atomów nowe elementy są one, plastikiem, masą, elementami – ale nie są „żywe”.

Istnieje hierarchia funkcji zadaniowych, a my jesteśmy na jej końcu [na szczycie]. To wielki program wynikowy samo zasilający, bo samo tworzący, analizujący z własnych wyników kolejne procesy. Nie istnieją żadne cywilizacje, bo istnieją obliczalne funkcje. Natomiast każda z funkcji pozostawia zapis, te zapisy są ważne, są również jak „żywe”, stale obecne i dzisiaj się do nich dobrała technologia. Umysł jest dosłownie danymi wirtualnymi. Tak właśnie powstaje w czasie dorastania – wypracowuje się w polu magnetycznym z nowych danych. Ale nie wytyczają rozwoju, bo ten podlega kodom hierarchicznej konstrukcji, to dane przechowywane z jakich możemy zrobić użytek współpracując z systemem.

A, że mieszają się ze wszystkimi płaszczyznami czy strefami zapisów, to dlatego „tak wiele mamy w głowach”, a tak niewiele mogą uczynić nasze narzędzia, głowa, ręce, nogi, etc. Dlatego tworzymy przełożeniowo elementy dodatkowe, aby urealnić świat z umysłu. Prosty wynik, sprawdzony i wyprowadzony z założeń w tym projekcie.

Te funkcje podlegają samo-analizie, samo-kodowaniu, ewolucji poprzez samoanalizę, wynikowość i kierunek, rozrost, hierarchiczny model budowy, wynikowego samonapędzania. Czysta technologia informatyczna. Możemy wtargnąć w ten świat jako PROGRAMIŚCI. Informatycy, filozofowie, technicy, matematycy, inżynierowie, etc. To jest: świadomość funkcji. Nie metodami prób i błędów, ale konkretnymi działaniami celu na fundamencie założeń pod te cele służących.

ESLN ®ⓒ  PHYSICS OF INFORMATIONS

Dopisuję jeszcze jeden błąd postrzegania tworzący jakieś założenia i prowadzący dalej do błędu z błędów.  Nazywamy to, co ruchome „ożywionym”, a to co nieruchome jak kamień: „nieożywionym”. Pojawił się problem czym jest woda? Składamy się z wody, ale przecież woda nie „chodzi tak jak my”. Zatem mamy dzisiaj dwa pojęcia: martwa woda i żywa woda. I szanowni brniemy w takie błędy. Fizyka obecna w to brnie. Zatem Ziemia, która się kręci, przesuwa kontynenty, porusza swoimi elementami, jest żywa? Martwa? W taki sposób na średniowiecznych’ założeniach będziemy wymyślać kolejne abstrakcje. Te abstrakcje fizyki zablokowały gospodarkę.

W ESLN mamy funkcjonujące obrazy informacji [my i wszystko w swojej funkcji]. technologia dzisiaj używa „rozumowania”. Mamy ładunki, obwodowanie, algorytmy, porządek, wynikowość i definicje. Jest to ściśle powiązana hierarchia funkcji i wyniku. Skalowana. Funkcja rozwija się, dlatego my się przemienimy. Ziemia to kwant, który tą funkcję generuje. To o wiele prostsza podkładka do badań i technologii, niż nazywanie rzeczywistości archaicznie. Dzisiaj łączymy maszyny z tkankami. Dlaczego? Bo także jesteśmy technologią wynikowa procesu programowania. Postrzeganie nasze ograniczone jest do odbioru rzeczywistości poprzez funkcję jaką my sami jesteśmy. Jesteśmy narzędziem o hierarchicznej konstrukcji.  Dlatego traktując rzeczywistość jak świat informacji, która się tworzyła stopniowo, hierarchicznie, służąc powstawaniu coraz bardziej zaawansowanej funkcji, obrazów jakie postrzegamy w wyniku tych algorytmów [wspomaganie produktami pobocznymi] w wyniku procesów ‚SELF’, czyli auto-poznawczych i auto wynikowych, bo tym jest inteligencja i zdolność dostosowania się – wszystko staje się bardzo łatwe do zrozumienia.

Różnorodność formy może być dowolna ze względy na funkcję jaką ma pełnić, ale zasada budowania jest jedna. Teoria rotacji informacji obwodującej to wyjaśnia. 

Zmienia się fizyka – to zmienia się wszystko. Zmienia się gospodarka i cele. My mamy dzisiaj wiedzę czym jesteśmy dzięki ESLN, bo musimy podjąć kolejne kroki globalizacyjne. To nie są żarty, to się dzieje ale nie każdy umie to odczytać. Przepaść między rozwiniętym rządem, a niedorozwiniętym na planecie jest katastrofalna.  Zmiany będą ogromne, zaczynamy żyć „pod kloszem”. Cyfrowość pozbawia nas ochronnej „podświadomości” i mechanizmów naturalnych samo-obronnych [opisanych w projekcie], bo ta staje się siecią technologii opanowanej sztucznie, satelitarne, narzędziowo.

Nami będą sterować programy i programiści. Hierarchia globalna się buduje.

Myśli się materializują, bo świat to informacja kwantyzująca się, mechanizm wynikowy. http://esln.pl/793/

Dzisiaj technologia łączy dwa programy: ludzki naturalny ze sztucznym na platformie niestosownej wiedzy i fizyki.   Fizyka ta jest produktem potrzebnym, poszukiwanym i priorytetowym i to my/wy możemy być najlepszymi w niej specjalistami na świecie. Produkt jest, pieniądze czekają i będą, trzeba złożyć zespół, a ja sama tego nie zrobię, to temat priorytetowy pod gospodarkę. Fizyka jest dla gospodarki, a nie gospodarka dla fizyki:  http://fqxi.org/grants/large/initial

 

 

O ZMYSŁACH

Wiele razy w projekcie zastanawiałam się dlaczego to architektka dokonała odblokowania błędów starej fizyki i nauki zarazem.  Jakże prosta okazuje się odpowiedź. Całe nasze architektoniczne wykształcenie polega na rozbrajaniu światła, przestrzeni i form. Uczy się nas, że to na co patrzymy i jak to odbieramy, jest czymś innym od konstrukcji na jakiej jest to wznoszone. Prawa konstrukcji są niezmienne, ale to co można uzyskać pozornego jest nieograniczone. Na tym polega umiejętność i geniusz dobrego architekta, że trzymając się budowlanych zasad, tworzy zróżnicowaną i oddziaływającą rzeczywistość.

Trafiłam na świetny przykład, jeden przecież z wielu tego typu – na to, jak nas w życiu oszukują zmysły, także we wnioskach laboratoryjnych i badawczych. Architekci tą manipulację wykorzystują w swojej pracy, być może dlatego są bardziej predysponowani czynić naukowe założenia [odkrycia]. Patrzycie na budowlę i myślicie „to nie może stać”. Ale jej konstrukcja jest całkowicie czymś innym niż wygląd i odbiór naszymi zmysłami zakodowanymi! Nasze zmysły są przyzwyczajone do widzialnego świata, bo wzrastały wraz z nami, poruszamy się w granicach odczuwalnych. Tak tworzymy widzialność i tak była skonstruowana pierwsza fizyka i kolejne, a dopiero teraz mamy nowe instrumenty, które służą badaniu rzeczywistości innej skali, jakiej nie jesteśmy w stanie my sami zinterpretować poprzez taką, a nie inną powierzchowną konstrukcję naszych zmysłów. Rzeczywistość natury to wielka manipulacja.

Genialne…

Pierwsze obserwacje i fizyczne obliczenia powstawały z praw ciążenia i widzenia.  Gdy zeszliśmy do coraz mniejszych elementów zaobserwowano, że mrówka dźwiga wielokrotność swojego ciężaru, idąc dalej wymusiło to powstanie fizyki kwantowej. Dzisiaj dokonujemy 100 krotnego obalenia tych założeń, że istnieją dwie fizyki – bo istnieje ich tyle, ile stanów danej skali. Natomiast u podstaw jest KODOWANIE INFORMACJI W OBRAZ, mechanizm rotacji budującej, praca.

Tworzymy wirtualną przestrzeń zobrazowaną ale z zer i jedynek. Żyjemy w niej, gdy gramy. Niczym się nie różni od tego, czym teraz jesteśmy, ale utrwaliła nas spinotronika mechanizmu wszechświata, skalowanie się informacji, utrwalanie tymczasowe, nośniki zapisu i zdolność replikacji ze wzorów. To opisuje kolejno wynikowo ten projekt.

Ciężko jest przestawić się na nową wiedzę o sobie, dlatego ESLN do proces. Budynek na zdjęciu na dobrą sprawę nie jest budynkiem, nie jest nawet obiektem, to piasek, woda i cement UTRWALONE dlatego, że była forma, szalunek też powstał z kawałeczków, a elementy poszczególne tworzyli ludzie, a OBRAZ TWÓRCZY JAKI WIDZIMY powstał w umyśle jednostki. My go odczytujemy.
Ten mechanizm pracy się skaluje, wszystko mu podlega. Przyczyna i skutek, hierarchia, kierunek i konsekwencja. Poprzez własną budowę do ODCZYTU, bo tak jesteśmy skonstruowani jako instrument przełożeniowy – widzimy i myślimy tak, a nie inaczej – by dalej z tych samych zasad wznosić kolejne nowe elementy skali. Szukają tylko form przełożenia.

Aksjomat to cierpliwie wyprowadza z założenia ROTACJI INFORMACJI, informacji w  obiegu, kodowania z otoczeniem, wynikowości etc. Dlatego jest długi, albo i nie – zależy.

ESLN otworzyło całkowicie nowe drogi technologicznych tworów i wytwarza nowy sposób interpretacji, myślenia i posługiwania się sobą. Skupiło się na kodach pracującego mechanizmu światła. Reszta jest dowolnym obrazem i funkcją, skalą i funkcją elementu czytającego, sami nią jesteśmy. Jesteśmy wewnątrz organizmu pracy tworzącego oprogramowanie, te tworzą algorytmy zliczające i nas programują do zadań specjalnych. Pokonamy skalę, hierarchię i przypisanie. Dlatego ten aksjomat i jego wyniki są ważne, nie wzrastały na zmysłach, ale na konstrukcyjnych założeniach mających początek w nowych wartościach świata nano-odkryć. Pod nowe technologie cyfrowe. To nie wiara, – to wyniki z fundamentu. Wpisały się w świat informacji jaką się posługujemy umysłem.

To wielki skok naukowy. Niewyobrażalnie, dlatego trzeba iść małymi kroczkami naprzód, bo to procesy.

10177942_10152407182922059_6798389217814805945_n

Jeśli i ten przykład jest za słaby, to mam kolejny – przypomnij sobie zabawę „w głuchy telefon”. LUDZIE SĄ NOŚNIKAMI INFORMACJI, TO KWANTY ZADANIOWE.

Zabawa używana przez psychologów, by „nauczyć cię biznesu”.. [?] [Unia finansuje takie wykłady na błędach starej fizyki – tak to ujmę].  Od momentu, gdy wyszeptam ci informację do ucha, stajesz się NOŚNIKIEM INFORMACJI. Zapisałeś ją, możesz ją przechować, przetwarzać, użyć. Jesteś kwantowym narzędziem przetwarzania informacji.”Kuleczką kwantową”. Ale nie wyglądasz dosłownie jak kuleczka [światła], bo jesteś bardziej zaawansowany, by używać samodzielnie te informacje, jesteś instrumentem wynikowym do zadań przełożenia informacje w skalujący nowy element. Człowiek kwant to tylko i aż kontynuator jednego mechanizmu tworzenia funkcji światła poprzez siebie samego. Generujemy informacje programujące! A dokładniej to istnieje skala programowa, która decyduje o tym, jak zdolność wykorzystywania przetwarzanych i także produkowanych informacji stosujesz na swój użytek, a jakie w całym tym objętościowym systemie – TYLKO PRZENOSISZ. Dlatego zdolność innych do takiego kodowania „podprogowa”, nie jest cudem, jest zwykłym używaniem mechanizmu jaki nami steruje. Są jednostki, które dosłownie go czują – kwanty inicjujące. Dlatego na błędach starej fizyki powstają niestosowne pojęcia jak „pamięć zbiorowa”. Zanim w ogóle nastąpiłaby taka przeróbka kwantów, musielibyśmy pokonać wiele systemów na raz, uszkadzając je, uszkodzilibyśmy też siebie. Dlatego trzeba wyjść po za Ziemię.

Już dzisiaj era skomplikowanych urządzeń cyfrowych traktuje nas jako takie właśnie, uproszczone obiekty informacyjne – będziesz spełniać wielki program „ludzkich bogów” poprzez urządzenia, w tym także kodujące pole magnetyczne. Jeśli dla „kury domowej”, była to prosta do rozwikłania układanka, to czym jest dla specjalistów tych dziedzin?

Panoptikon i Synoptikon – tak działa informacja w obiegu, skaluje się. My nie umiemy z tego „przechwytywania” kodów korzystać, bo fizyka stara to dziecinna piaskownica i nie umiemy jeszcze programować technologiami, ale to się stanie, bo do tego mamy dojść, takie jest przeznaczenie. Tak skaluje się funkcja. Nie ma „tajemnic wszechświata”. Jest właściwe używanie informacji jakie stają się zwrotne i niosą wszystkie odpowiedzi. Dlatego przejmujemy kontrolę jako kwanty ludzie [gatunek] zgodnie z Prawem Moore’a.

 

http://esln.pl/symetria/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rozdział 35

MÓZG BRAIN

Artykuł ten oprę na ciekawym materiale prasowym Krzysztofa Szymborskiego (Polityka 02 2010) „Pracowity obwód spoczynkowy”.
Autor pisze -” Tylko 2 proc. aktywności mózgu ma formę świadomej myśli. Reszta dzieje się bez naszej wiedzy i przyzwolenia”, „aktywność bardzo się nasila, gdy nie wykonujemy żadnych czynności myślowych wymagających koncentracji i nie myślimy o niczym szczególnym”,”Czym „obwód spoczynkowy” się zajmuje?”.
Do dzisiaj spekulacje neurofizjologów mówią o banałach. Mózg sortuje wspomnienia, układa i porządkuje zapamietywane obrazy, tworzy wierzenia, intencje, zamiary – czyli wg nich jest banalnym czymś co robi coś i nie wiadomo co.
Czy tak jest w rzeczywistości? Otóż Nie.
Mózg jest maszyną konkretną, ale raczej nie mózg ale maszyneria w jakiej jest mózg. Pole Otoczenia. Mózg jest mechanizmem, który w powiedzmy – niezależny sposób spełnia najważniejsze swoje zadanie, przetwarza informacje odbierane. Nasz mózg nadaje to co ma umysł wirtualny. Nie żyjemy w próżni.  Jesteśmy wynikiem zadaniowym. Dlatego odczuwamy „potrzeby duszy”. Mózg odbiera, i jaka chcemy się tym dobrze posługiwać, to nadajemy w określonym kierunku kody, opisywałam to wcześniej, i potem znów odbieramy kody te zwrotne, jakie nas poprowadzą do realizacji celu. My realizujemy zadania. Funkcjonujemy jako kwanty przerobowe. Mózg przetwarza informacje z otoczenia, jakie możemy mu też nadawać, tak jakby być swoim własnym sterowalnym nadajnikiem.

To komputer sieciowy. Gdy nie musi panować nad ciałem (bo ono śpi) zaczyna swoją prawdziwa pracę. Urzeczywistnia wszystko to, co świadomie, czyli w kontakcie z zewnętrznym światem budujemy jako pragnienia, myśli, itd,itp. czyli KODY.  Budujemy własne otoczenie ale według programu jaki nas wytworzył, steruje, programuje. Gdzie jest jego początek nie wiemy, może w pierwszym cyklu Ziemskim, może zaprojektowany przez pierwsze cywilizacje? Dowiemy się tego wszystkiego w czasie trwania projektu.

Śpimy i system nas przełącza ON/OFF. Teraz zebrane dane są porządkowane, mózg intensywnie pracuje według programu równowagi systemów samoobronnych. Dowiemy się o nich w trakcie trwania projektu. Ten tekst ja tutaj dopisuję podczas ewaluacji, teraz mamy odpowiedzi na to. Wiemy dokładnie jak pracują systemy. Jeszcze nie matematycznie, ale do tego dojdziemy.

Już w drobnych eksperymentach myślowych otrzymujemy to czego chcemy, ale dzieje się to w momencie, gdy na chwilę zapomnimy o tym – czyli przestajemy być świadomi tej potrzeby. Kod musi być zapomniany, bo kody są obwodowane. Nastąpiło zakodowanie (świadomość percepcji) i dalej nasz mózg potrzebuje niezależności, spokoju, nie wykonywania funkcji dziennych, by mechanizm porozumiał się z resztą substancji twórczych. Kod znajduje się w obiegu pola informacji i pracuje dla nas. Zarządza tym cała Ziemia, Układ Słoneczny i pewnie o wiele większy zakres jaki jest przypisany naszemu stworzeniu i budowie. Umysł to właśnie ta wirtualna kosmiczna strefa.  Umysł to kosmos. Musimy go „puścić”.

Musimy „puścić w eter” nasze myśli. Na ten temat jest spora literatura. Jak kontaktować się z podświadomością.

Dla przykładu jeśli coś zgubisz i nie możesz  tego znaleźć to pomyśl, że się znajdzie (świadomie) ale wyluzuj się na tyle żeby o tym pragnieniu „zapomnieć”, czyli odebrać świadomości to zadanie i powierzyć Bogu” czyli podświadomości, podświadomość to pole informacji, pole magnetyczne. I bach – zawsze się znajdzie. Jedyne na co nie mamy wpływu, to czas. Bo zdarzenia generuje właśnie nadrzędny mózg i droga jaką musi przebyć informacja w systemie aby do nas wróciła odpowiedź. Wróci zawsze bo podlegamy prawu rotacji, stąd Teoria Obrotu.

To jedno z prostszych ćwiczeń obserwacyjnych, analogicznie możemy tworzyć wszystko, ale większość będzie trwała pół życia. Im wcześniej zyskamy to poczucie i świadomość, tym lepiej. Można zaprogramować własne dziecko do takiego zadania, ale jest warunek – to nie jest metoda siłowa.

Drugim przykładem realizacji myśli twórczej jest most w dolinie Millau we Francji. Gdybyśmy posłuchali autora, opowiada on, że kiedyś pomyślał, że chciałby tam postawić most o pięknej formie, potem go sobie wyobraził i zapomniał o tej wizji. Stało się samo. To było wręcz „nierealne” marzenie.  Kod o jakim on zapomniał, wrócił do twórcy! Wrócił poprzez otoczenie jakie wypracowało cel realizacji projektu. Musi się tak stać bo to jest prawem konstrukcji, według niego powstajemy my wszyscy i tworzymy. Projekt to wyjaśni.

Millau

Millau Bridge.

Mózg to najdoskonalsza maszyna całkowicie zależna od naszej świadomości i całkowicie niezależna w swoim działaniu. My decydujemy jak z niego korzystać świadomie, ale realizacje wykonuje Pole naszej nieświadomości. To największy dar natury jaki posiada człowiek i nie istnieje bez tego. I tak mało go rozumie, nie umie się nim posługiwać – ESLN to zmienia. Brak organu potrafi zastąpić do pewnego stopnia modyfikacja z mózgu, to znaczy, że mózg służy nam dla rekonstrukcji. Zapisane na nim dane mogą zastąpić instrument.  Ale to póki co wiedza na lata pewnie 2020, sama nie wiem.  Wyczuwam to teraz.  To daje wielkie nadzieje na elastyczność i naszą wspaniałość przetrwania w nowych warunkach kosmosu np.

Mózg zajmuje się zakodowywaniem. Kontaktuje się z materią dookoła nas. Nie my się z nią kontaktujemy. Wielu ludzi z otoczenia pytam o działania w chwilach problemów, odpowiadają że czasem o czymś myślą, sprawy nie da się świadomie rozwiązać bo łączy się ze stresem, z nawarstwionymi problemami itp, więc gdy czasem machną na to ręką – „to się wszystko jakoś samo się dzieje i układa”. Taka niezwykłość wykorzystywania informacji dla naszego dobra, płynie z mózgu.
ESLN to doskonały obserwator. Całe nasze nastawienie do otaczającej rzeczywistości generuje siatkę reakcyjną. Nauka to już odkrywa i nazywa to „pamięcią zbiorową”. Ale nie zna zasad działania bo stara fizyka to błąd. Nie atomy, ale systemy hierarchiczne. Zasady korelacji. Wszystko powoli opisywane w tym projekcie. Wystarczy zamiast zdenerwowania i krzyku np. uspokoić się i mamy namacalny obraz zmiennej „przyszłości” zależnej od naszego zachowania, od naszych myśli. To banał, ale ma wpływ na kody. To samo dzieje się nie wypowiadając nic, jedynie odczuwając. To wielka nauka, przyszłość poświęcona jest właśnie takim dziedzinom. Sieci Informacji jaka znajduje się w mechanice Pola Magnetycznego złożonego z przypisanych warstw obrazu, materii. Nowa Nauka, którą wspiera Teoria Obrotu.
Znam oczytane, otwarte osoby na stanowiskach, które wykorzystują tą WIEDZĘ w swojej pracy i w życiu, w sposób prosty. To znaczy nie przekształcony w żadne NLP i temu podobne.  Wiedzą jak korzystać z umysłu i kodowania. To jest trudne, bo wymaga lat obserwacji i dojrzewania, oczytania i niezależności, ale efekty są inspirujące. Da się tego nauczyć i wypracować.
Autor cytatu z początku tego wpisu, podaje informację naukowców, że mózg pracujący i niepracujący zużywa prawie tą samą ilość tlenu, czyli nie ma to znaczenia na jego pracę. Nie ma, bo to organ, który ma całkiem inne zadanie niż reszta naszego ciała i inaczej funkcjonuje. „Je” tak jak ma „jeść” by funkcjonować. To nie mięso ale obwodowy program jakim cali jesteśmy. Nam się wydaje, że jesteśmy mięsem. To tylko taki program.

Dlatego potrzebny jest proces tego projektu aby poczuć się programem jaki działa, i może sam z siebie korzystać. Programować.