Wpisy

Post 47

KODOWANIE SIECI INTELIGENTNE

OPROGRAMOWANIE I SYNCHRONIZACJA JAKA PRAWIDŁOWO NAS WIĄŻE O ODCZYTUJE

Okazuje się, że inteligentne sieci, są powiązane z Teorią Obrotu na jakiej bazują założenia ESLN. Nie-sieciowość powoduje chaos, bo jest to wyrywanie fragmentów całości, dlatego atom jest takim klockiem z jakiego można budować nowe, ale nie można na powrót z niego konstruować żywego organizmu, i jak widać na przykładzie pod linkiem, samo-destrukcyjną wirowość odłączonej jednostki, odsyłam także do postu 40, ale idąc kolejno postami rozumienie i przyswajalność będzie łatwiejsza niż wybiórcze czytanie i skakanie między postami. Nie-sieciowość pozbawiona jest kodowania. [To rozwinie projekt ESLN] Może to pozytywny aspekt przyszłości. Siec zorganizuje przestrzeń na Ziemi. Tak jak chcemy – w dobrą „zrównoważoną przyszłość”, bo przecież kontrolowaną i regulowaną. Nie będzie wówczas nielegalnych handli bo będą monitorowane. Oh jaka to utopia. Bo świat cywilizowany i nowoczesny istnieje na tym niecywilizowanym i przestępczym.  Tak to jest.

No ale sieciowanie będzie. Jak? Na czym oparte? Bo musi być oparte na hierarchii celów, wręcz na religii kulturowej, na normach czyli na fizyce informacji. Fizyka dźwiga gospodarkę, a nie odwrotnie. Technologia aby działała prawidłowo musi być kulturowością. Aby istniał rynek pracy i gospodarki.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=mA37cb10WMU

Sieciowanie zacznie się od eksperymentalnych programów, firm, potem miast i tak dalej. Już banki potrzebują tego systemu zarabiania na informacjach. Monitoring.

Zobaczcie te mrówki na filmie. Bez sieciowości właśnie tak się „gubią”, bo rozłączają z systemami programowymi jakie nas porządkują, dają program funkcjonowania. One tylko w powiązany synchronizujący się sposób dają naszą życiową wynikowość, wędrówkę, cele, korelacje, tworzenie. Wszystko właśnie tak jest w ekosystemie kontrolowane wzajemnie i synchronizowane. To OPROGRAMOWANIE. [Dlatego GMO jakie jest tworem oderwania od tego sieciowego programu – nie zasila nas prawidłowo. Można to jeść ale nie ma to wartości życiowych. Otoczenie tego nie zczytuje jako nasz składnik życiodajny, ale zwyczajnie jako nowy produkt w otoczeniu. Karmić się nim nie ma sensu, nie ma powiązania. Zjeść jabłko nawet najsmaczniejsze to jak zjeść nico. Ratuje nas to, ze w jego składzie jest woda. Ale dziecko tym karmione będzie powoli słabnąć i umierać. Oprogramowanie nie łączy się z białkami i nie buduje membran funkcjonujących, nie ma przełożenia. Post 48]

Pojęcie „inteligentna sieć’ jest trochę śmieszne z mojego punktu wiedzowego. Dlatego, że jeśli w przyszłości sztuczna inteligencja pod postacią np. robota będzie umiejscowiona według prawidłowego programu panopticon and synopticon w otoczeniu, ten model jaki mamy w ESLN [oczywiście korekta starej fizyki dała nam te odpowiedzi jak konstruować inteligencję]. To oznacza, że robotem steruje klosz: macierz danych o otoczeniu, informacje od robota nadawane i odbierane z otoczenia na powrót poruszające go w ustawieniu na cel nadrzędny [to jest dokładnie działanie naszej podświadomości] – zatem to niczym się to od naszej inteligencji już różnic nie będzie. Będzie prostsze, ale zasada działania nasza jest identyczna tylko bardziej złożona, bo i skala klosza większa kosmiczna, i my zbudowani jesteśmy z nieokreślonej jak na razie ilości systemów. Na tej zasadzie wędrówki i poznawania nowych danych rozwijamy się my i także rozwijać się będzie maszyna. To po prostu będzie inteligencja, ale przez nas budowana. Sieć nie może być inteligentna. Ja nie rozumiem. Mechanizm samo-prowadzenia, samo-wynikowości – TAK. Inteligencja to mechanizm działania samo-rozwojowy bo obwodowany. Informacja nadawana staje się zwrotną po tym jak spenetruje otoczenie odbierając informacje zwrotne w celu wykonania kolejnego kroku ustawionego na CEL. Bez kodu celu nie ma sensu bytu.

Nikt z nas ludzi nie rodzi się mądry, ale poprzez sieciowe działanie powiązane [teoria obrotu], samo-uczymy się. Tu istotniejsze są funkcje zadaniowe, maszyneria uruchamiania i sterowania, niż sama sieć. Sieć to nie inteligencja.

Muszę zbadać co autorzy mają dokładnie na myśli mówiąc „inteligentne sieci” – prawdopodobnie swoje programy czyli cele jakim ma podlegać użytkownik. Też jesteśmy robotami, ale budowanymi hierarchicznie ze skalującej się informacji do postaci światła, potem różne wiązania kodowe powodują, że odbieramy siebie jako stan materii. A jesteśmy zwyczajnym stanem budowanym na zapisach.  Te zapisy odczytuje nasza strefa umysłu. Taką wirtualna nieokreślona macierz danych z obszaru otoczenia w jakim się musimy realizować i poruszać. Nie umiemy się nią posługiwać świadomie, a tacy niby jesteśmy światli i rozwinięci technologicznie. Bzdura. Buddyzm, nauczyciele indiańscy, i rożni medytujący mistrzowie, wiedzą już czym jest odczyt umysłem i przetwarzanie danych z umysłu na ciało. Technologia przetwarzania informacji.

Ta cała scalająca nas idealnie technologia bardzo szybkich wibracji, synchronizacji i hierarchizacji, systemów z jakich się tworzymy jako program działania, stałej kontroli – sprawia że funkcjonujemy nie czując jak krąży krew i wszystko co dzieje się w środku nas. Dopiero choroba, dysfunkcja jakiegoś systemu pod postacią choroby, urazu kręgosłupa etc – ukazuje nam, że jesteśmy mechanizmem reagującym i podatnym na zmiany, bardzo delikatnym. Jedno naruszenie części nośnej i koniec, sypie się wszystko. Dzisiaj nowa broń wojskowa tym się zajmuje. Bezwiednie bez fizyki informacji, szaleńczo.

To są proste korekty. Magiczne słowo „życie”, to nic innego jak funkcjonowanie jako powiązane podzespoły przenoszące informację istniejącą [zatem pracującą i „zasilającą], w jakimś procesie naszego trwania, za jaki odpowiada skala planet i ruch okołoziemski tworzący tą informację jaka nas buduje. Skalowanie informacji do postaci wynikowej to jest.

Proces i sieć informacyjna ku tworzeniu wyników umiejscawianych. My jako replikujące kuleczki jesteśmy zarządzani taką siecią w naturze. Dlatego „telepatycznie” można jej używać. Tu w trakcie tego projektu będzie mnóstwo bardzo ciekawych informacji o tym świecie, jak on działa, jaki ma kształt, jak dokładnie funkcjonuje ale w trakcie kolejnych numerowanych postów.  Czytania jest dużo, ale inaczej się nie da. Tutaj są wszystkie odpowiedzi, po to, aby z nich konstruować. Otwarły się całkowicie nowe drzwi do gwiezdnych wojen, najprwadziwszych.

http://esln.pl/wp-admin/post.php?post=1457&action=edit

 http://chemoton.wordpress.com/2010/05/05/charles-darwins-scottish-kilt/

Zatem coś w rodzaju „walki z postępem” jest skazanym na porażkę absurdem. Dowiemy się.

 

Post 45

PROBLEM ZUŻYCIA ENERGII, STEROWANIE – ENERGOOSZCZĘDNOŚĆ

I COŚ O INTELIGENCJI I SPECJALIZACJACH
Post 43 mamy komponenty bistabilne nano’.

Bistable Components.

Jest jednym z najważniejszych instrumentów do ograniczenia zużywanej energii w nanoskali. Słowo ENERGOOSZCZĘDNOŚĆ będzie nam towarzyszyło przez cały projekt i chyba w nieskończoność. Nie dlatego, że jest tak bardzo potrzebna, bo marnujemy jej na potęgę, ale stała się walorem geopolityki – staje się narzędziem cyfryzacji sieci kontroli. [Geopoltyka to wojna o pozycjonowanie] To ogromny temat. Obecnie gdy możemy zasilać bezprzewodowo poprzez pole magnetyczne, można także bezprzewodowo „odczytywać” w ten sposób płynące dane. Nie wiem na ile ta technologia już gdzieś się „zainstalowała”, ale jest zagrożeniem i nie mamy żadnych norm kontrolowania tego stanu rzeczy, bo nie mamy fizyki informacji jako fundamentu pod gospodarkę zatem prawodawstwo.

Trzymając się tematu wojska, to właśnie priorytetowy problem zbiorowego zasilania, mundurów i systemów narzucił problem energooszczędności. Zresztą co siedzie w głowach korporacji np  ABB po za dominacją i zyskiem – nie wiem. Zużycie naturalnych paliw jako drugi czynnik, a obniżenie CO2 to chyba (albo na pewno) masowa przykrywka dla działań rozbudowy sieci energetycznych, i co za tym idzie – masowej kontroli. Owszem jest to społeczny wymóg jeśli chcemy przetrwać na Ziemi w zdrowych warunkach, ale przecież nie zahamujemy procesów obecnych. Nawet jakby wszystko stało się nagle ekologiczne, to same łodzie podwodne i lodołamacze jakich brzuszki’ ochładza woda oceaniczna powodują naruszenie ekosystemu. A jeśli to prawda z jakąś skutecznością zmniejszania emisji, to w gospodarczy sposób powinno się zwalczyć palenie tytoniu na całym świecie. Ale wtedy co z cygarami sfer? No nie tak? Paradoksy i bzdury podatkowe.  Szamba, ścieki i odpady z którymi nikt sobie nie radzi na połowie kuli ziemskiej, powrócą jak bumerang do całej atmosfery – bo KULA ZIEMSKA JEST OKRĄGŁA. A jej produktem „ubocznym” jaki regulować będzie ekosystemową równowagę – jesteśmy my.  Dla mnie tej logiki brak w takich niestarannych działaniach, skoro przelicza się produkcję pomidorka, czy rybki na emisyjność co2, a nieporównywalna jest skala wypalania paczki papierosów na świecie w ciągu nanosekund. Jeśli nie zaczniemy bilansować kuli ziemskiej w liczbach za pomocą komputerów i sztucznej inteligencji, patrząc prawdzie w oczy! – tak długo kpimy z siebie pod maską powagi i autorytetu biznesowego czy politycznego.
No, bo jeśli chcemy być skuteczni, to musimy obrać kompletną strategię zliczania i bilansowania, potrzebna jest fizyka informacji jako podstawa nowej geopolityki.
Chyba, że ktoś tylko udaje polityka…

Zatem – nano-komponenty bistabilne to urządzenia przełączające inteligentnie zarządzające energią bez strat. One również wymagają sieci, ale nie elektrycznej. Systemu pracy zbiorowej, a nawet autonomicznej. Wykorzystywane w obwodach pamięci MRAMS i FRAMS, zapewniają wydajność i prędkość, dzięki energooszczędności. Nanotechnologia daje możliwość konstrukcji molekularnych urządzeń, które będą robiły on/off gdy tylko zajdzie taka potrzeba.

Interesuje nas miniaturyzacja jaka doprowadza do pola informacji sterującego autonomią elementów.

[Te wszystkie działy nas interesują w projekcie, bo zmierzamy do technologiczności w każdym podstawowym systemie funkcjonowania, to także nowa wiedza o naszym świecie i funkcjonowaniu w nim, nowa edukacja i świadomość, a podstawą po za samą elektroniką jest FIZYKA INFORMACJI, dla tych systemów. Jest to także aksjomatyczny proces oswajania was z tematem jako skład codzienności. Tego macie uczyć swoje dzieci. Ja sama się uczę, bo tematy pojawiają się coraz to nowe.]

To ogromny dział nowej wiedzy, takie wyłączniki mają swoje nazwy i są rozpoznawalne jako jednostkowe, co brzmi zadziwiająco. Coś czego nie widzimy traktujemy „osobowo”. http://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/nn100545r
Pod linkiem mamy przykład bistabilnej Rotaxany :), i słynny :) system” nano-switch z 2007 roku. http://www.freepatentsonline.com/y2010/0116631.html
Jest to stacja zmiany pod wpływem obliczeń qubitowych dostarczających informacji, a także informacji z rożnych powierzchni i otoczenia. Taki nanowahaczyk, nanozwrotnica, nanokontakt – obrazowo mówiąc. Możliwości konstrukcyjnych jest wiele w zależności od źródła stymulacji. Nanostruktury są pobudzane światłem (optycznie), magnetycznie, rezonansem, chemicznie, wilgotnością, reakcją, lub też może następować przełączanie systemem inteligentnej korelacji (sieci), jeśli pierwsze z trzecim się połączy, to drugi się wyłącza itp.
Same nanoprzełączniki mogą być statyczne, wahać się lub obracać, przesuwać, albo całkiem zmieniać postać (?). Mogą się łączyć, zrastać, obracać, znikać (?), mogą być jak stalaktyty pomiędzy ściankami izolatora, lub inne, moja wyobraźnia dalej nie sięga. Pytajniki znaczą tyle co „nie wiem tego co specjaliści tych dziedzin”. Jak widać to maleńki świat wielkiej inteligencji.

Ciekawe jak będą konstruowane rysunki techniczne takich obwodów i instalacji… jak gwiazdozbiór na nieskończonym niebie? To jak nanieść neurony z 2cm na plan. Absurd. Stąd może ta niebezpieczna „autonomia”. Zakres wiedzy mocno mnie przerasta i przeraża nieunormowany. Rotaxana wymknie się spod kontroli.
Pojawia się nanoinżynieria molekularna. Jest to ważne, bo w skali ludzkiej obsługujemy tysiąc razy dziennie różnego rodzaju pstryki elektryki, dotykowe – oszczędzające lub uruchamiające energię elektryczną pod postacią wielu urządzeń. A nasz mechanizm ludzki wraz z umysłem potrafi to perfekcyjnie, to czego jeszcze nie poznano [?].

http://5osa.tistory.com/entry/Team-01Para-Snap-Bistable-Structure
Jako architekta, wzruszają mnie niezwykłe inspiracje, pod linkiem bistabilne obiekty, jak te dla firmy SAP AG.
http://stoddart.northwestern.edu/
http://www.diederich.chem.ethz.ch/research/supramolec_nano.html
http://www.dummies.com/how-to/content/electronics-components-the-555-in-bistable-flipflo.html
http://www.play-hookey.com/digital_experiments/multivibrators/rtl_bistable.html
http://www.fif.com.pl/produkt/26/276

Nanoinstalacje sa ważne, ten mały świat’ się szybko zmienia i rywalizuje. To wszystko ureguluje nowa fizyka. To powinno stanowić gospodarkę i edukację w Polsce. Mniej ekonomików, więcej nanoinżynierów. Niedomagamy inżynieryjnie i technologicznie do krajów bardzo i bardziej zaawansowanych jak Korea, USA, Japonia – jakie będę sterowały geopolityką i geogospodarką, czyli hierarchicznie rządzi TECHNOLOGIA i biznes u podstaw. Niezdolni jesteśmy obecnie w kraju wykształcić specjalistów nanoinżynierii, nanochemii czy jak to tam nazwać pochodnie – bo nie tworzymy super technologii cyfrowych. Owszem mamy filie, ale jak wycisnąć z nich soki strategicznie? Technicy i specjaliści takich korporacji nie będą Polakami, przybędą z USA. Zejdziemy do statusu robotniczego, o co już toczą się debaty w mediach! Na Boga!

Jakaś filozofka powiedziała: – „dlaczego kształcimy i doktoryzujemy skoro potrzebni są robotnicy i ludzie z zawodem po technikum. Doktorant nie ma roboty, a kopać nie będzie” – takich treści i nawoływań należy się bać. Kobieta nie ma pojęcia o geopolityce, o wojnie i wyścigu szczurów. Nie ma pojęcia o pozycjonowaniu się państw teraz globalnie. To wcale nie taka cicha wojenka, ale za to bardzo zimna. Zapraszam do poczytania sprawozdania z EEC 2014. Kraj potężny dzisiaj, to kraj INTELIGENTNY w technologiach, kraj z siecią satelitarną.

Pytam, jak można rozwijać w młodym wieku inteligencję, gdzie potrzebne do takiego rozwoju jest specjalistyczne laboratorium? To już nie kabelki, lutownica i blaszki, ale mikroskopy i komory próżniowe. Dawniej mogliśmy mieć najlepszych inżynierów, bo wystarczyło majsterkować w domu. Elektryków co drugi polak.

Ale dzisiaj? Kura domowa kupując żarówkę ledową musi posiadać wiedzę. Dobry wybór i mniejszy rachunek o 30%. Informatyk bez  znajomości budowy pamięci komputerowej i miliona czegoś’ tam softwarowego, bez obeznania i objazdu świata, bez Appla i najnowocześniejszego sprzętu, czasu by bawić się aplikacjami – nie jest kompetentnym specjalistą, cudem nie będzie. Dużo mu się wydaje, młodemu zwłaszcza, ale w całej filozofii bezpieczeństwa sieciowego jest coś takiego jak hierarchia, która to wszystko tworzy i jednak ma pod kontrolą. Z jakiego kraju to wychodzi? Mój informatyk, wrócił z Kalifornii odmieniony, jak zresztą niejeden prelegent jakiego poznałam na Tech Mine. Uniwersytety i Politechniki muszą wymieniać studentów i to na pierwszym roku. Studia muszą rozpoczynać ludzie przygotowani do nich. Podobno zwykłe instalki w rękach pseudo informatyków bez wykształcenia mogą wyrządzać wiele krzywdy firmowym danym, bo wszystko jest już tak przekombinowane, że instalując jedno zabezpieczenie, odblokowujemy dostęp do swoich danych etc. [Za trudne dla mnie].

POTRZEBUJEMY CZEGOŚ, CO JEST TEORIĄ NA JAKIEJ WYKSZTAŁCIMY INTELEKT MŁODEGO TWÓRCY I SPECJALISTY – WYWINDOWAĆ SIĘ NA CZOŁOWĄ POZYCJĘ MOŻNA TYLKO POSIADAJĄC STRATEGICZNĄ WIEDZĘ! Fizyka Informacji póki co jest taką i może nas wypozycjonować. To krótki odcinek czasu pozycjonowania.

To przecież nie jest trudne budując kulturę wiedzową, informatyczną. Zbyt wiele dzisiaj młodych ludzi żyje niepotrzebnymi im ideologiami, zamiast iść ku tym gwiezdnym wojnom jakie mają w zasięgu rąk i umysłów. Bawią się w strajki, protesty – nie wiedząc, że są „złote wrota”, ale trzeba się uczyć, państwo musi uczyć. Oni tracą energię.

Wiedza to jest warunek strategicznie przeprowadzonej wojny! Mówiąc językiem Sun Tzu i Sun Pina ;)