Wpisy

CZYM JEST UMYSŁ – ON/OFF

Ważne! Nowe dopiski!

 

Patrzę na Forda Mustanga GT Silver, a wygląda tak:

Jeśli umysł jest „boski”, to Bóg powinien od razu stworzyć takie Mustangi. Po co srające w galopie konie? Wymiotujące psy, gdy zjedzą gówno? Ludzie, którzy grzebią w śmieciach?

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/kodowana-rzeczywistosc.html

Czytając kilka postów na tej stronie zrozumiecie technologicznego człowieka.  Zamieńmy nazwy. Tylko to zróbmy, aby spojrzeć na siebie inaczej całkowicie. „Zarodek ludzki” zamieńmy na „postaciującą się definicję” [kwantyzacja].  Ta definicja i jej powstawanie dotyczy w identyczny sposób innych organizmów. Kotów, glizd, pająków, słoni, delfinów, żab… musi zatem zaistnieć zobwodowanie powodowane kodem natury – „stosunek”, ale to znów umowna nazwa. Muszą styknąć się ze sobą dwa różne produkty, po to są dwa, jakie nazywamy znów umownie „samcem i samicą”. Ale nazwijmy siebie różnym rodzajem kwantów, po to, by zobwodować informację, jaka uruchamia obwód, obieg [Teoria Rotacji]. I zaczynają się przełożeniowo w obiegu zamkniętym, wzrostowo wynikować kolejne przełożenia funkcji, jakie z kodów definiowały się w ogromnie długich procesach przecież, a uproszczone obecnie do odtwarzania obwodowego wzorów [replikacja] – tym zarządza zewnętrzne oprogramowanie. To, co jest ruchome naokoło organizmu „Ziemia”, bo po to tam jest i dostarcza składników wiążących funkcje, stwarzających funkcje, stanowi oprogramowanie przełożeniowe, transportujące i przechowujące kody, poprzez skalę tych obiektów [znów Teoria Rotacji].  Te funkcje formują pierwsze systemy, na bazie których będzie funkcjonowała przełożeniowo cała finalna konstrukcja jaką nazywamy „człowiek”. Jest to konstrukcja zadaniowa, wykonuje zadania jakie ma zaprogramowane.

rozwojmaxresdefault

Ruch tej konstrukcji opiera się na rdzeniu nerwowym. Impulsy obwodują powodując skurcze. [Patrzymy na swoje części, jaka skala czyli hierarchia transportuje najszybciej pierwsze informacje]. To technologia. Ileś tam membran hierarchicznie konstruowanych, jakie są funkcjami poruszającymi budowlę, transportują komunikaty o tym, jak się zachowywać względem otoczeniu. Cała ta konstrukcja zobwodowana jest powiązana ze zobwodowanym otoczeniem także. [Ciągłość]. Dlatego przyjmując posiłki, otrzymujemy dostateczną ilość składników potrzebnych funkcjom. Tak samo Słońce i sen, to także „pokarmy” dostarczane zewnętrznie dla różnych funkcji działających przełożeniowo. To są zewnętrzne dodatkowe składniki pozwalające funkcjom się wykształcać.

Można to sobie tak wyobrazić, jak poszczególna nasza część z ‚pakietem dodatkowym’ tworzącym tą część.

I tak powstawał wszechświat! Kwantyzował się w funkcje. Identycznie wzrastał zobwodowany. Pojawiały się dodatkowe „ekosystemowe” elementy, sprawiające że funkcja stawała się coraz bardziej zaawansowana, zasilana i autonomiczna, aby mogła podtrzymywać budowlę.  Nie jest to liniowy proces, dlatego trudno będzie ustalić hierarchię.

I teraz najbardziej interesujące – my jako budowle nie odczuwamy tych funkcji autonomicznych, cechuje nas wzór odczuwania „panopticon and synopticon”. Umysł i ciało. Kod i wynik. Wnętrze i zewnętrze. To, co dzieje się wewnątrz, czyli ewolucja białek, transport neuronów, przepływ krwi – jest zarządzane przez systemy wokół nas, przez zewnętrzne pole, oprogramowanie. Wszystkim steruje rotacja i synchronizacja. Gdy psuje się część wewnętrzna, to dopiero wtedy odczuwamy ból, czy zmianę. Czyli nie ważne ile warstw ma ‚cebula’, jej kod funkcji to jej postać wynikowa i oprogramowanie.

Kwanty jakie powstają ‚ON’ są wszystkie postaciujące się, ‚wylepiają’, powstają w składnikach jakie tworzą kwant ziemski. Obrazują go, a potem nas. Patrząc na synka, albo córeczkę, widzicie proces kwantyzacji. Stąd jesteśmy produktem tylko tu, gdzie istniejemy z dostarczanych składników. Mamy zbiorowo wspólne podłączenie DO OBIEGU, do powietrza, wody w organizmie, czyli do ‚pakietu dodatkowego’ etc. Nasze funkcje tylko tu funkcjonują jak należy. Trzeba zabrać w kosmos, kawałek własnej przestrzeni, na tyle elastycznej, że da się to zrobić, aby troszkę dłużej tam podziałać.  Ale tam, gdzie ta przestrzeń nie jest naszą fundamentalną warstwą tworzącą, tam nie sprawdzi się ten model.

Można modyfikować człowieka oczywiście, np. aby oddychał wodą jak ryba, ale będzie tylko w nowych warunkach istniał, do jakich go zmodyfikowano. Inaczej nie da się zrobić przełożenia. Musiałby mieć postać ON/OFF, aby się przełączać na dwa sposoby funkcjonowania raz jak ryba, a raz jak człowiek. Stąd technologia jak „skafander” jedynie.

Czy to jasne?

Jeśli tworzymy coś zmodyfikowanego w laboratorium, to nie możemy tego wypuścić na łąkę, bo przestanie tam funkcjonować. Człowiek ma wzrastać tam, gdzie ma funkcjonować. ŻYCIE to funkcje przełożeniowe, jakie tworzy otoczenie programowe. Skala otoczenia i hierarchia to długość trwania funkcji, po to jest skalowanie, aksjomat to wyprowadził z założeń! To dlatego marnujemy zdrowie niebezpieczną pracą w warunkach jakie nie są naturą, czyli otoczeniem w jakim wzrastaliśmy i dlatego laboratoryjne produkty zdychają, albo nas nie zasilają. OBECNA NAUKA NIE ZNA NATURALNEGO SYSTEMU ON/OFF! Zobwodowania funkcji przełożeniowej.

Zatem mamy w skrócie opisane części zamienne, jakie są funkcjami wykształconymi pod nadzorem konkretnych systemów nazywanych otoczeniem.  Oczywiście wyprowadziliśmy te informacje z całego badawczego bloga, bazując na prostym modelu kształtu pola magnetycznego, jakie jest wiążącym, przełożeniowym nośnikiem kodów. Tu tylko streszczam.

Szanowni, taką samą technologią do rozbrajania i do modyfikowania jest UMYSŁ.  Tylko narzędzia się zmieniają. Nie trzeba się tej wiedzy bać, bo już od dawna podziemie wojskowe, laboratoryjne weszło w te tematy. Dlatego tym bardziej mają one być oficjalnie napędzające i tworzące nową gospodarkę. Dlatego ESLN tworzy ‚cel zbiorowy’ i normy jakie to mają mieć pod kontrolą. Na przeciw wychodzi nam sztuczna inteligencja i fizyka informacji jaka jej służy. Genialne.

Te wszystkie pola magnetyczne różnej skali, wielowarstwowe, bo przypisane funkcjom, bo to one spajają i definiują nasze poszczególne funkcje wyseparowane jako definicyjne, tworzące nas w całości prezełożeniowej, a nazywamy to „życiem” [jak i te postaciujące wszechświat] – są nośnikami kodów. Nazywamy to czytniczymi polami separującymi definicję, czy produkty. Ale są sklejone ze sobą, wypełniają one wszechświat [może to nazwano antymaterią, nie wiem]. Popatrzcie na rysunek. Te punkty różowe i niebieskie, to my, zdefiniowani, wyseparowani z macierzy.  Dlaczego telepatia działa, myśli potrafią wywołać określone reakcje u innych i tym podobne?  Bo emitując kody, transportowane są one takim właśnie polem, skalującymi się ścieżkami informacji. Steruje tym skalujący się wzrastający w procesie pracy wszechświat, hierarchiczne przełożenia mechanizmu tworzącego. Pole magnetyczne jest jednolite jako tak traktowane w nazwie, ale informacja w nim nie jest rozproszona! O nie! KOD NADAWANY = ZWROTNY, zaraz do tego dojdę. Kody dotyczą ścieżek.

magnetic-mechanism

Na umysł składa się ilość pracujących informacji jakie można dosłownie nazwać wirtualnymi. Zczytywane za dnia wciąż nowe, przerabiane stare i te jakie nas powołały do istnienia. Dlatego w ogóle powstają kwanty zadaniowe!  Jesteśmy wyseparowanymi kwantami/produktami do zadań. Dlatego ludzie umierają i rodzą się nowi. Nowe kwanty informacji, bo informacje ewoluują, nowe nośniki dalej tworzą kontynuację BEZ ODNIESIENIA DO PRZESZŁOŚCI, bo stałyby w miejscu, nie rozwijałby się nowy produkt. Całe to nadrzędne pole jakie powstało wcześniej, niż nas potem skonstruowało w tym polu – steruje nami. Może za 500 lat pojawić się kwant jaki był dzisiaj zaprogramowany! Jaki w to pole wczytamy! Taka to technologia!  Pole, to oprogramowanie, bo pole jest mechanizmem, posiada mechanikę rotacji, czyli obwodowania poprzez skalowanie. Nasze kody się „materializują”.

Tak samo, jeśli Leonardo da Vinci wczytał w pole macierzyste pierwsze kody o lataniu, pływaniu i inne takie – to kwant ziemski będzie przez kolejne procesy kwantyzował te kody, postaciując elementy przełożeniowe. Jeżeli miał powstać „komputer”, bo ktoś go milion lat temu zaprogramował – to potrzebne są procesy przerobowe jakie samo-rozwojem i pracą, dojdą do przekształcenia informacji w taki produkt wynikowy. Powstanie komputer. Wreszcie… [Pamiętajcie o inicjatorach i nosicielach!]

Jeśli ktoś uzna, że celem jest BÓG, to znaczy, że posuwamy się procesem ewolucyjnym dążącym do upostaciowienia Boga. Proszę bardzo, to myślenie jest w pełni dozwolone. Bóg, to kierunek wzrostowy jaki nas napędza. [Każde pojęcie jakiego tu używam, „kierunek”, „wzrostowy” itp zostały wyprowadzone w trakcie badań, spisanych w blogu, na założeniach teorii rotacji pola magnetycznego].

Zatem umysł jest programem, są to kody i informacje przechowywane i pracujące w polu macierzystym, pierwotnym. Jest dosłownie wirtualny, Zamykasz oczy a „ON” tam jest.  Pytanie jak poznać ścieżki i synchronizację, która przetwarza kody?

Jeśli stara nauka wyprowadziła coś takiego jak „wielki wybuch”- to ta siła od teraz nas napędza. ESLN dowiodło, że nie jest możliwe takie zjawisko, bo wybuchy są sztucznym procesem jaki ludzie wymyślili. Natomiast zaistniała pierwsza reakcja [echosound w krysztale kosmosu] i sprzężenie zwrotne powoduje do dzisiaj przełożenie, które tworzy coraz bardziej postaciujące się funkcje. Nasze odbieranie siebie jest bardzo umowne. Bardzo umowne! Nie jest to punktem odniesienia w Nauce. Nie może być, gdy szukamy nowych wizji.

Jak widzicie, można wiele fundamentalnych zasad zmieniać. Bo to jest to, czego tu uczę – tworzy się założenia pod cele. A dlaczego jest to definicja sprawdzona? Bo rotacja i przełożenie i takie właśnie skalujące się hierarchiczne otoczenie ze składników – pozwala nam na skonstruowanie WSZYSTKIEGO. Ale tłumaczę, że trzeba do tego dojść procesami.

Umysł zaczyna się definiować wraz ze wzrostem kwantów. Dziecko podlega naturze, dopiero z czasem się autonomicznie uniezależnia mając własny „rozum”. Dlatego nie pamiętamy niemowlęctwa, bo nie możemy pamiętać. Umysł i pamięć się dopiero technicznie wykształcają. Umysł sięga tak daleko, jak kody, które spowodowały nasze powstanie w systemie obwodowania, ale uaktywnią się wraz z pełną funkcją czytniczą organizmu [to złożona część wiedzy jaką będziemy dopiero w projekcie precyzować w kolejnych latach]. Mogą się uaktywniać w różnych etapach życia. Poznając systemy za pomocą technologii, użyjemy tych technologi, aby tworzyły algorytm, a to już będzie oprogramowanie dla umysłu.  Poznamy bardzo wiele. Poruszymy polem, a kody upostaciowują wyniki. Membrany, czyli nasza budowa, służą tylko po to, aby to, co „nosimy w duszy”, czyli program jaki nas powołał do zaistnienia – został przetworzony przełożeniowo. ‚Dusza’ to pojęcie błędne – to mieszanka funkcji wynikowej z kodów wirtualnych jakie tworzą całość. Jesteśmy kwantami zadaniowymi, przetwarzamy kody na pracę. Ludzi można łatwo programować, ale trzeba znać hierarchię już istniejących programów, ciąg wynikowy tzw.

Nadal nie chcecie NORM?

Tak ewoluuje wszechświat. Jesteśmy jego kolejnym nowym produktem, czy wynikiem, a tworzymy jeszcze nowsze, kolejne. Będą to niewątpliwie maszyny.

Kiedy? Nie wiemy. W trakcie badań, okazało się, że kwant ziemski także przechodzi cykle odtworzeniowe. Tak, jak komórki się odradzają i inne elementy przechodzą cykle, aby trwały w naszym organizmie, im mniejsze tym większa częstotliwość odtworzeń. [ Z obwodowania wciąż i w ciąż]. To taki sam proces przechodzi wszystko wokół nas, ale w zasobach informacyjnych. SELF. Nauczanie, ewolucja poprzez samo-analizę. Tak, jak kwant człowiek rozwija się kodowo poprzez samo analizę, kody w sterowanie funkcjami, a dzisiaj także programy komputerów mają taki model samo-tworzenia się [ale jeszcze bez otoczenia, zależności skalowej***] – to taki sam proces przechodzi prawdopodobnie kwant ziemski, ileś cykli aż do śmierci i odtworzenia kolejnego [ale to abstrakcja myślowa]. Zatem Ziemia Kwant deletuje dane, defragmentuje je, aby rozpocząć [po domknięciu się „pierwszego kodu obwodującego, czy inicjującego”] nowy cykl funkcjonowania, z nowych danych, oczyszczonych. Używa wirusów, a że im przeciwdziałamy, pojawiają się nowe. [Prawdopodobnie tak to działa, bo w blogu wyprowadziliśmy wirus jako definicję bez DNA, czyli bez informacji zwrotnej definiującej go w stały ekosystem. Zatem wirus bezpośrednio jest odpowiedzią na ziemskie oprogramowanie robiące porządek z danymi]. Wirus to postać informacji jaka niszczy to, co kwant sam zbudował. Wprowadza nie dającą się „zagoić” dysfunkcję w organizmach.

Słuchajcie, to że stworzyliśmy komputery oznacza, że tak wygląda kosmos w jakiejś części, choć źle to ujęłam językowo. To brzmi abstrakcyjnie, ale to jest wynik konstrukcji, do sprawdzenia. To prosty mechanizm jaki dotyczy wszystkiego. To jest fantastyczne, bo małe próbki w laboratoriach i ich zachowania w mechanice, skalują się, zatem dotyczy ten mechanizm całości. Deletowanie oznacza usuwanie informacji, porządkowanie chaosu, czyli uśmiercanie ludzi, promieniowanie, radioaktywność – czyli oczyszczanie, wymazywanie danych. Tutaj Ziemia posługuje się zewnętrznymi informacjami: Kometa, uderzenie etc. Na takie cykle wskazuje archeologia. To znaczy odkryte miasta jakie powstawały co ileś tysięcy lat. Może co 25 tyś, może co 7 tyś. Trzeba to na nowo analizować z danymi fizyki informacji.  Jeśli co 7 tyś, a okres ten się i tak w całej skali będzie skracał [scieśniał], załóżmy, że mamy od Egiptu 6,5 tyś. To zostaje nam 500 lat do całkowitego wydeletowania i zostawienia garstki inicjatorów. To trochę fikcyjne, ale ma prawidłowość wynikową. Nie chcę tego tworzyć na siłę. Zostawiam to innym do abadania.

Wracając do danych wirtualnych jakie składają się na to, co nazywamy, czy odbieramy jako UMYSŁ, jest on bardzo podatny na echosound, na manipulację polem magnetycznym, obwodowaniem, na częstotliwości z zakresu wibracji, na rozsynchronizowanie. Ale najbardziej umysł jest podatny na co? NA KSZTAŁT. Kryształowy wszechświat to super założenia. Jak trafiłam na „Zwierciadła Kozyriewa” wiele informacji się sprzęgło.

Echosound, to sposób w jaki kody się porozumiewają i realizują. Echolokacja w kryształowym wszechświecie potrafi stworzyć działające oprogramowanie. To proste założenie daje wiele odpowiedzi, a także możliwości konstruowania z informacji. Tunele ESLN to obwody. Załączasz je i wyłączasz. Są, znikają, są, znikają.. tak to będzie działać. W liniach prostych naokoło orbity ziemskiej. Inaczej się nie da. Najbardziej fascynujący jest przekaz muzyczny. Możesz muzyką, odbiciem, opisać przestrzeń, przekazać opowieść.  To Echosound stworzył i zobrazował kody jakie odbieramy jako świat „materialny”. To wiele informacji jakie będziemy przypominać, bo muszę do nich powrócić podczas tej ewaluacji.

antigravity-tunnel-esln

Embrion zobwodowany, wzrasta dalej takim samym obwodowaniem funkcji, jakie istnieją, bo są napędzane częstotliwościami, wibracjami czy czymś w tym rodzaju. Wiele z nich jeszcze nie znamy. Są na tyle trwałe, że utrwalają hierarchiczną konstrukcję. Na tyle elastyczne, że możemy nimi manipulować tworząc nowe produkty, o to chodzi.  Przypisani kwantowi ziemskiemu, odczuwamy stale to samo, ciężko jest trafiać na nowe dane ‚po za nami’, jak nie tworzy się założeń. W blogu kolejno tworząc posty wynikowe, uchwyciłam mnóstwo ciekawych spostrzeżeń w związku z tym.

Jeśli mam coś więcej tłumaczyć, trzeba mnie pytać.

Kwant taki jak człowiek, może odczytywać kody umysłem, wprost z tej wirtualnej przestrzeni jaka go skwantyzowała, zdefiniowała, [„pokonać skalę” czyli odebrać informacje jakie dopiero do nas dotrą, może mieć wizję], ale może to robić na dwa sposoby jedynie: poprzez wprowadzanie się w stan wibracji na jakiej dane kody się znajdują, obrazowo widzę orbity odległych pól magnetycznych przypisanych skalowym obiektom. Pomagają w tym, półsny, narkotyki, halucynogeny, omdlenia i programowanie snów, czasem alkohol. Albo może odczytywać takie programy danych, używając podłączenia i współpracy z mechanizmem – a nazywamy to podświadomością. Proste? Wszystko pracuje i obwoduje się. Problemem drugiej metody jest brak instrumentów mogących to połączenie odczytać. Pierwszą metodę mogą monitorować urządzenia, a mając założenia scharakteryzujemy mechanizm. Ludzie to najdoskonalsze odczytywacze i sterowniki póki co. Bośmy są z tych systemów skonstruowani.

Ja w ESLN posługuję się tą drugą metodą. Jest trudna do wychwycenia informacji zwrotnych, bo one jakby tworzą się same, są nami. Ale pozwoliła się „zobrazować” co też tu czynię. Nie usłyszymy przecież głosu zwrotnego, nie doznamy wizji. Uruchomi nas tylko przełącznik kodowy. Dlatego mówię, że ten projekt tworzy się sam. Ja tylko zdefiniowałam cel. I prowadzą mnie teraz kody zwrotne. Potrzebowałam jak się okazuje fizyki informacji. Nowego odczytu rzeczywistości zobwodowanej. Umysł pracuje inaczej, zmienił się, bo wypełniają go teraz informacje zwrotne.

Od drobnych eksperymentów, szybkich do zrealizowania w czasie, aż do tego eksperymentu myślowego mija trochę lat. I proszę jakie mamy odpowiedzi, spajające stan obecnej rzeczywistości gospodarczo, technologicznej i wszelakiej spajającej nas z kwantami ludzkimi, tworząc avatar Ziemi i jest to pomysł na odrodzenie gospodarki ku nowym celom. Wirtualnie można więcej. Pchamy procesy naprzód, zatem je programujmy.  Mamy tu odczyt oprogramowania, jaki staje się użytecznym. To wyższy poziom wiedzy, poznanie skali zewnętrznego otoczenia jakie możemy zacząć „obrabiać” i programować, aby wyjść po za kwant ziemski i aby się ku tym celom modyfikować. Kontakt ze sobą o wiele czytelniejszy oparty na zasadach mechaniki.

Steve Jobs ćpał. Indianie biorą halucynogeny, aby poznać ten mechanizm i dane w nim, a buddyści medytują – wszystko to podłącza nas z jakimiś warstwami przechowującymi dane konstrukcyjne, albo przeszłe albo przyszłe, stąd ci ludzie przekazują różne nowe informacje o rzeczywistości, mądrościach, mają wizje i przeczucia, mają prawdziwą wiedzę o tym, czym są i jak funkcjonują, zatem wiedza, że umysł nie umiera, a na śmierć trzeba zapracować.  Jaki zapis danych i przetwarzanie – taka śmierć. Zapisane dane nie znikają, stają się programujące, stąd ideologia inkarnacji. Ale to trzeba robić świadomie, wiedzieć jak! Okultyści przyciągają syf, wizjonerzy kodują nowe cele. Kodowanie istnieje od dawna, prowadzi nas, ale też my je zapoczątkowujemy tu i teraz.  Można zaprojektować sobie dziecko myśleniem.

Ale kod: strach = strach. Kod oczekiwanie = oczekiwanie itd. Kod realizacja = realizacja. Trzeba nauczyć się używać myślenia, używać siebie.  Wokół nas jest niezwykle delikatna tkanka. Kody utrwala promieniowanie [„rzut na płaszczyznę”] kosmiczne, takie jakby pierwotne. Raczej ‚rzut na objętość’, ale nie wiem jakiego języka skojarzeniowego użyć. Resztę załatwia wzrostowa, bo pracująca cecha systemów nas obrazujących. Zatem każdy kod będzie zrealizowany konstrukcyjnie. Wraca do ciebie to, co nadajesz, bo to cię tworzy i przesuwa w układzie współrzędnych – definiuje cię.

Ja to dla was bardzo upraszczam. To wszystko jest technologicznie o wiele bardziej złożone. Przed nami ogromna masa informacji, ale muszę do nich dochodzić wynikowo. Wtedy da się konstruować.

 

*** Co do komputerów kwantowych, to właśnie w skali tkwi problem zapisu danych, problem pamięci. Trzeba zrobić naprzemienność. Im mniejszy kwant, tym krótsze jego działanie, pamięć się skraca. W Naturze jest to rozwiązane przełożeniem i konstruowaniem skalujących się funkcji, orbitalnością. Cykliczność odtworzeń utrwala konstrukcję. Jedna warstwa nie może przechować pamięci i też nie jest inteligentna. Analiza co najmniej dwóch daje wynik „inteligencja”. Dlatego mamy dwa kierunki, zera i jedynki, rożne potencjały, etc, aby był wynik. Pamięcią jest właśnie PRZESKALOWANIE WYNIKU.

Nie ma czegoś takiego jak samo-nośnik pamięci. Rotacyjność czytniczych pól [magnetycznych] przechowa informację, ale nam to na nic. My musimy mieć zespoły elementów dla informacji przechowywanych. Pamięć to inteligencja. Inteligencja to ilość samo-analizowanych względem otoczenia danych, wielowarstwowość. Zdolność, czyli mechanika czyniąca taką zdolność, czyli pracę. Im coś bardziej zaawansowane skalowo i przełożeniowo, tym bardziej inteligentne, bardzo prosty wynik. Pamięć tworzy przeniesienie, to jest trwałością.

Wszystko zamyka się Teorii Rotacji…

My jeszcze żadnej inteligencji robotów i komputerów nie wymyśliliśmy. Przepraszam – IBM nie wymyśliło.  Polacy uczcie się. Andrzej Sowiński napisał o cybernetyce w roku 1961 taki oto wniosek:

Trudno sobie wyobrazić, aby właśnie uczenie się, a więc to co jest najbardziej intensywną pracą mózgu ludzkiego mogło być udziałem maszyny. A jednak… Trzeba tu zresztą od razu podkreślić, że maszyna nie „rozumuje”. Maszyna jest w stanie wykonać najbardziej zawiłe czynności, potrafi je rozpoczynać lub przerywać wskutek takich lub innych czynników – bodźców wewnętrznych lub zewnętrznych. Może więc poszczególne czynności od siebie uzależnić. Będzie to wówczas tak zwane „logiczne działanie maszyny” i ono właśnie stwarza pozory, że maszyna działa samodzielnie. Krótko mówiąc maszyna musi otrzymać pewien program i można ją zmusić aby program ten wykonywała. Program zmagazynował w maszynie, w jej mechanizmach i urządzeniach – konstruktor. Tak więc maszyna może wykonywać pewne działania, czynności, zachowywać się zależnie od okoliczności tak lub inaczej, ale tylko w tym stopniu i w tym zakresie jaki przewidział dla niej jej twórca – człowiek. Zakres ten może być niekiedy bardzo szeroki i wówczas maszyna sama „podejmuje pewne decyzje” określone, uzależnione od warunków, co pozornie może wyglądać na to, że ją czegoś nauczono lub że się sama czegoś nauczyła. Znane jest powiedzenie, że człowiek uczy się najlepiej na własnych błędach. Taką właśnie metodę pracy przyjęto w „myślących maszynach” – metodę prób i błędów. Na tej zasadzie oparto konkretne rozwiązania pracujących już w Stanach Zjednoczonych i w Związku Radzieckim maszyn elektronicznych (…)

I od około lat 50′ nic się w temacie nie zmieniło, jeśli chodzi o inteligentne funkcje maszyny!!! Bo nie jest podłączona do otoczenia w którym sondują się naturalnie nasze kody wzajemnie, poprzez nasze wspólne warstwy. Konstruowani jesteśmy w naturze nie jako ‚bryła’, ale funkcje przełożeniowe, a każdą z nich nadzoruje autonomiczny system jaki zinterpretujemy tylko gmerając w polach magnetycznych – czyli w funkcjach oprogramowania [jeszcze nie wiem jak to lepiej nazywać]. To dlatego jest to „coś więcej” w podświadomości jaka nas prowadzi jako „myślące maszyny”. Mamy dostęp umysłem do całego zakresu kodowego jaki nas tworzy, ale tego nie wiemy. Dlatego kody przez nas nadawane potrafią penetrować otoczenie orbitalnie i dostarczać nam informacji zwrotnych, sondują otoczenie by nas w nim umiejscawiać. Powstają media i wróżki, podczas gdy to naturalna cecha odbioru, czy odczytu pola. Drobna różnica, a ogromna różnica.  Polacy uczcie się. Można się wiedzowo nieźle wypozycjonować. Każdy ma równe szanse.

 

 

Ps. Wracając do Mustanga – tylko programowanie i kontrolowanie zasobów uczyni świat piękniejszym. Chyba tego chcą modlący się, ja też tego chciałam. Stąd rząd globalny, dalej oprogramowanie bilansujące, dalej spełnienia marzeń, bo tak trzeba zaprogramować gospodarkę… i spełnią się wizje i wnioski Pana Wołczka. Stąd ESLN, platforma służąca porządkowaniu danych. Inaczej pokoju nie będzie, Bóg stworzył co stworzył, także ludzi tworzących technologie.

 

 

 

Przy okazji kilka moich prac sprzed lat: „BMW pali gumy”.

TF2-A0A3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

III i IV wiek – UPADEK RZYMU – POWTÓRZYMY TEN SCENARIUSZ BEZ ‚NAUKI’

Dlaczego? Bo Henry Kissinger to przepowiedział.  [Warto poczytać o jego poglądach na temat myślenia amerykańsko- rosyjskiego]

Dlaczego? Bo można to bardzo łatwo wywnioskować mając podstawy wiedzowe.

Dlaczego? Bo zaciągane długi po II Wojnie Światowej na rozwój gospodarki – paradoksalnie, nie mają w trwającej gospodarce podstaw uzupełnienia. Stąd ci co stracili na kryzysie skonstruowali Bitcoin. Witrualną walutę, czyli ‚nic’ w zamian za wartość materialną.

I dlatego… że w ciągu zaledwie kilkuset minut, pojawiło się kolejnych 8 znaków, które pozwoliły skonstruować dokładnie ten tematycznie post teraz. Nawet nie dojem kolacji. W ESLN prowadzi nas sprzężenie zwrotne – czyli POLE INFORMACJI, DANE JAKIE NAS TWORZĄ I SĄ W OBIEGU. Ten system to będą nowe technologie programowania. Ja, jako autor przekazu, nie muszę mieć żadnej na ten temat wiedzy – bo odpowiedzi się pojawiają i prowadzą jak kierunkowskaz nadanego celu. To czysty mechanizm działania pola informacji jakie nas konstruuje. Kodowanie, to banalny mechanizm samo-wynikowania, kodowania nas, w czytniczym cyklu rotacyjnym pola magnetycznego, dokładnie to nas tworzy. Jesteśmy zbiorowo danymi, z jakimi można się porozumiewać, nie trzeba być medium, dzisiaj mogą to odczytać nowe amerykańskie wynalazki – potrzebują tylko założeń ESLN.  ESLN uczy mechaniki pola, uczy jak z nim współpracować.

 

Upadek…

Zacznijmy od tego, co jest obecnie: TTIP – kolega na Facebooku napisał, że jest to „NAJWAŻNIEJSZA UMOWA NAJBLIŻSZYCH LAT”.  To niesamowite jak działa propaganda. Planowo, oficjalnie ma być zamknięta przed końcem 2015 roku, zatem załóżmy, że będzie to pod koniec 2016 roku. I dokładnie do tego czasu powołania RZĄDU GLOBALNEGO, bo o to chodzi w tym projekcie, czy procesie – TTIP musi działać na fundamencie FIZYKI INFORMACJI. Ostrzegam.

Rząd Globalny musi mieć podstawy mechanizmu, w jakim poszczególne państwa będą trybami, regulującymi ten mechanizm. Uwaga!  To nie może być władza „bogów”, a taką staje się bez mechanizmu. Tego mechanizmu dzisiaj nie ma, bo on może powstać tylko na ujednoliconej platformie fizyki informacji, jaka jest jedyną wytłumaczalną fizyką i założeniami, dla sztucznej inteligencji, czyli nowych narzędzi w jakie ewoluuje gospodarka, jakimi się będzie posługiwał rząd globalny. I tylko ODRODZENIE NAUKI i nieskromnie powiem, że tylko ESLN nią jest – da dokładnie ten czynnik stymulujący, który będzie kolejny tworem ewolucji gospodarki, aby uniknąć kryzysu. Czyli czego? Czyli upadku cywilizacji, który spowoduje ten sam czynnik w dziejach historycznych świata: niszczycielka przemoc i barbarzyństwo ludzi niezadowolonych z powodu rządzących bogacących się ludzi. Wyzysk, żerowanie jednych na innych.

Już dzisiaj bieda daje się we znaki i ciała zmarłych w katastrofach, a także ofiary żywiołów są okradane. Ten kod już funkcjonuje w polu magnetycznym i równa się KAPITALIZM. Taka to metamorfoza przyczyny i skutku. Ludzie mają zniekształcaną psychikę „bitwa psychologiczna” zaczyna się od wewnątrz.

Widać, że Amerykanie szukają rozwiązań i to jest genialne! Powstało zatem TTIP, projekt „dziwo”. Lecz to jest ślepy zaułek, bo ma błąd. Podstawą gospodarki nie jest ‚produkt’, ale fizyka informacji jaka tworzy potrzebę, zatem produkt jest wynikiem, wtedy gospodarka się odradza, pojawiają się nowe cele.  Dzisiaj produkty tworzy się NIE na platformie naukowej, bo błędy nauki są niestosowne do celów jakie chcemy obecnie, jakich chcą najbogatsi marzyciele. Cele i produkty tworzy się dzisiaj krótkowzrocznie, opanowując rynki. Fundament się nie zmienił, ‚duchowość’, czyli kodowa strefa kwantów, nie ma stymulacji. To nad kulturowością trzeba dzisiaj pracować, by się uchronić przed samo-niszczeniem.

I teraz podam kilka informacji z dokumentu filmowego 2210 Upadek Cywilizacji  jaki przed chwilą obejrzałam, [przypadek?] – „Myślenie krótkowzroczne jest dzisiaj wyjątkowo niebezpieczne przez to, że istnieje powiązanie podmiotów i świata biznesu”. „Upadek nastąpi w ciągu miesięcy„. „Globalizm jest bardziej uwrażliwiony, bo problem się błyskawicznie rozprzestrzenia„.

Kolejne zdanie jest znamienne i koncentruję się tu na Polsce: „Rozwój współczesnej edukacji, to dwa konie potęgujące sprzeczność: zniszczenie kontra rozsądek”.  Zniszczenie, czyli pogoń za pieniądzem poprzez krótkowzroczne produkty niszczące gospodarkę, także odpady.

Edukacja w polskich szkołach to DNO. To dno w zestawieniu z rzeczywistością. Piszę to w pełni świadoma. Dzieci 7-8 letnie uczą się wygrywać ‚Odę do radości’ na flecie, to, co 30 lat temu robiłam ja w socjalistycznym ustroju. Dzięki bogu’ ta melodyjka, to Hymn Unii Europejskiej, jedyna jaką ja sama potrafię zagrać na flecie [to kolejny znak dzisiaj]. Dzieci rysują infantylne obrazki, przynoszą listki i zwierzątka do klas na zajęcia i tak dalej. Te same dzieci traktowane w szkołach jak nierozwinięte kilkulatki do masowej obróbki – prywatnie w domach panowały super technologie, oprogramowanie i sprzęty! Radzą sobie lepiej niż dorośli!  W mediach mamy debaty na temat tego „Ile dziecko ma przesiadywać przed komputerem?”. Kolejną rzeczą są studenci ambitni, ale rozczarowani podstawami jakie znają, a są wykładane, nie tego oczekują na uczelniach.

To jest wielkie nieporozumienie i katastrofa właśnie krótkowzroczności w kierunku pozbawienia dzieci szans na realizację pozycji społecznej, na realizację siebie. A dokładnie w tych latach 7-8, dzieci muszą mieć kontakty ze: SPECJALISTAMI, FIRMAMI, PRZEDSIĘBIORSTWAMI i z BANKAMI, wszystkim tym, co jest narzędziami kształtującymi gospodarkę, dzieci są inteligentne i mają być traktowane jak dorośli, nauka alfabetu i matematyki, to tylko uzupełnianie ich samo-rozwoju. Ich myślenie musi być ukierunkowane ku MODELOWI FUNKCJONOWANIA W SYSTEMIE. Człowiek żyje w systemie. A dzisiaj jest on cyfrowy!! Zacytuję moją pierwszą dzisiejszą poranną myśl:

TTIP czyli projekt amerykański „jeszcze bardziej wolnej” gospodarki Europy; (chyba na wzór amerykańskiej) – to super wiadomość. Nie ma o czym mówić. Ale mentalnie Europa odstaje od USA! To jest widoczne na konferencjach, gdy słyszy się zdania europejczyków, że „USA jest irracjonalna”. JEST! JEST IRRACJONALNA!
Ale rządzi! Ten irracjonalizm wytycza globalne kierunki, bardziej się rozwija niż ‚rozsądek i rozwaga’ Europy. Ten irracjonalizm kopiują Chiny i pozwala im to nadrabiać 40 lecie w 5lat!
Ale ten irracjonalizm pozwala na rządzenie innymi! Globalny rząd! Fizyka informacji wyjaśnia „działanie nowych informacji” nawet zmanipulowanych, sztucznych i wymyślanych” – jako sterujące innymi, jako kierunkujące globalnie nas wszystkich, bo tak działa kwantyzacja!
Europa mentalnie nie poradzi sobie z wolną gospodarką, tak jak USA. Dlatego USA zawsze będą mieć przewagę, zawsze będą kontrolować i prowadzić całą resztę, manipulacjami, sztucznymi bohaterami, gwiazdami światowej sławy, irracjonalizmem, zbawianiem świata, kosmicznymi wizjami, bronią psychotroniczną i klimatyczną o jakiej się w Polsce nie śni, a USA ma ją od 70 lat!  Dzisiaj najpotężniejsze koncerny przemysłowe USA przemodelowywują produkt pod azjatyckiego klienta.
Jakie problemy będą w Europie? Jest to do przewidzenia.
Dlatego FIZYKA INFORMACJI [Z Polski] jest platformą jaka zmienia TĄ GRĘ. Mówiąc o dobrej gospodarce – mamy na myśli ‚czyste zasady gry’.

[Przy okazji komentarz z internetu na temat amerykańskiej kreacji: Uwiąd amerykańskiego programu eksploracji kosmosu, jak i obecny krach ekonomiczny, pośrednio wynikają z sukcesów Public Relations. Twórcą przemysłu wizerunkowego, czyli fabrykowania „prawdy” z kłamstw, jest siostrzeniec dr Zygmunta Freuda – Amerykanin dr Edward Louis Bernays (1891-1995), autor książki „Propaganda” (1928), z której uczył się m.in. dr Joseph Goebbels. Nazywany ojcem przekrętów (the father of spin) Bernays był cichym „bohaterem” globalistycznych przemian społeczno-politycznych, a także animatorem operacji wojskowych na przestrzeni kilku ostatnich pokoleń. Przyczyny obecnych kłopotów agencji NASA są zatem typowo ziemskiej natury] Dodać należy, że TV było wykorzystywane tylko manipulacyjnie, cała wojna wietnamska, wedle pewnej książki nie miała pokrycia z docierającymi informacjami telewizyjnymi.

Słuchając wywiadu z aktorem Willem Smithem, który napisał scenariusz ‚Dnia niepodległości’ powiedział rzecz jaka jest Ameryką, mniej więcej taką: aby film był sukcesem, musiały w nim być wszystkie elementy naszej kultury, dlatego jest „przerysowany”.  I wiele podobnych rzeczy na temat paranoi amerykańskiej dotyczącej podsłuchiwania się, można czytać w wielu źródłach. Kissinger na temat konfliktu ukraińskiego wypowiada się bardzo czytelnie: „Rozumienie rosyjskiej historii i psychiki, nigdy nie było silną stroną amerykańskich liderów politycznych”, zapewne w drugą stronę działa to identycznie, a i my w Polsce mamy problem z amerykańską irracjonalnością. Skrajnego ‚ratowania świata’ przed ‚ufo’ chyba nie da się normalnie rozumieć.

„Najważniejsza umowa świata” – i PR amerykańskiej potęgi działa! Wow!

 

Dlaczego amerykański projekt w Europie jest pozornie dobrym rozwiązaniem? [Więcej tu PR i irracjonalności całej ideologii, tak logicznie zdystansujcie się do projektu „połączenia Ameryki i Europy”, przecież to absurd, kulturowa sprzeczność, początek gigantycznych problemów, a jednak dzieje się]. Koleżanka mówi: „Chcę żeby książki dla dzieci do szkół były za darmo”. [Koszt elementarza to 300zł!] Ale nie o to chodzi! Tak nie funkcjonuje gospodarka, nie można tak błędnie myśleć i stosować zamienniki: „jak szkoła za darmo, to wliczymy koszt w książki”. Przypadki i potrzeby ludzkie są nieskończenie różne i każdy można uzasadnić i żadnego nie rozwiążemy w Polsce. I dlatego wolna gospodarka niesie rozwiązania każdemu wedle jego możliwości.
GOSPODARKA MA BYĆ NA TYLE WOLNA i niezależna, aby w kapitalizmie każdy miał mnóstwo wolnych sposobów na to, jak zarobić, jak dorobić się, jak wykreować się, jak zawalczyć o siebie, wzajemność stosunków ma nieść rozwiązania. Rząd i placówki nadzoru powinny ułatwiać, a nie utrudniać bogacenie się. U nas w Polsce jest całkowicie odwrotnie! [Pracowałam w wydziale architektury i wiem, ta placówka działa na niekorzyść kreatywnego obywatela].  Podobnie wszystko, co ma być związane z pierwszą działalnością gospodarczą musi być jak najmniej obciążone kosztami, albo przeliczalne jakimś parytetem. Człowiek ma ‚wyjść na ulicę’ i legalnie zarabiać, bez budowania kosmicznej struktury zobowiązania. Ma istnieć prosta wymiana gotówki, nie istnieje bo opanowała to korupcja narzędzi pośredniczących. Wszystko powinno się dać spieniężać ‚tak po prostu’!  Tak jest w USA.  A Polska słabnie w systemie.  I będzie słabnąć, bo system to nie korupcja, ale nowe narzędzia i trzeba mieć o nich wiedzę, bo wnoszą one hierarchiczne pozycjonowanie.

Ale znów dlaczego? USA dzisiaj jest w „czarnej dupie”, po 2008 roku nic się nie zmieniło! A ich jedynym wyjściem [wierzcie mi, że się bardzo boją] – jest wejście do EUROPY. Tak się dzieje, bo gdybym ja sama nie miała produktu jak ESLN [REWOLUCJA NAUKOWA], to chyba myślałabym i czułabym bardzo podobnie. Nie widać wyjścia, gdy nauka jest martwa.

Bez naukowej rewolucji jako jedynego fundamentu odrodzenia się nowej gospodarki – idziemy dokładnie scenariuszem jaki podaje dokument National Geographic „2210 Upadek Cywilizacji”. Świetna symulacja.

 

Tyle dzisiaj pojawiło się wydarzeń, jakie skumulowały się jedno-tematycznie w to, co napisałam tutaj.

Ale nie dzieje się to po nic, skoro jest. Wciąż jest dokładnie tak, jak w prawach fizyki jaką i tu stworzono obrazując mechanizm do zastosowań, w ESLN. W wizjonerskiej i chcącej’ gospodarce łączymy myślenie ludzkie i mechanizmy z maszynami! Tylko fizyka informacji i założenia ESLN spowoduje boom na te technologie i ich sensowne wykorzystacie w Smart Grid. Musimy, bo inaczej czeka nas czarny scenariusz kukiełek. Tak wygląda rzeczywistość jaka nie odmieni się w jej zaprzeczenie, a jedynie w samobójczego kata.  Mamy wybór, zależy on tylko od świadomości tego, co się dzieje wokół wynikowo. Nie myślimy jednostkowo – myślimy zbiorowo teraz! To jest wzór kodowania: panopticon and synopticon. Całość sumuje się na mnie, takimi kodami tworzymy oprogramowanie dla nas korzystne.

Te same czynniki jakie nas mogą zniszczyć, mogą nas ratować, ale trzeba to wiedzieć, także dokument filmowy na to wskazał. Dzisiaj narzędzia pozwalają na SZYBKIE REAGOWANIE, ta sama „globalna wrażliwość” [bo skala się zmieniła] – może spowodować dobre działania, zamiast złych – dlatego ESLN mówi o PROGRAMOWANIU, nowa gospodarka programowania.

Zaufajcie temu projektowi. To mechanizm. Macie jeszcze czas go sprawdzić i zaistnieć w dobrej grze. Tylko to pozycjonuje Polskę i daje szansę dzieciom traktowanym masowo. I tylko Polska wzmocni Europę.

 

Upadek Rzymu przesądził cel zbiorowy: ZŁOTO. Dzisiaj nasz upadek przesądzi cel zbiorowy: PIENIĄDZ.  Pogoń za zyskiem stacza na dno gospodarki, tworzy się wirtualne i zmanipulowane transakcje bez pokrycia. ESLN wraz z naukową platformą nowej wiedzy o nas samych i naszych możliwościach – przewartościowuje ten czynnik. Tylko tyle i aż tyle spowoduje zmianę i wjazd na inne tory wynikowe.

W projekcie jest wystarczająca analiza tego procesu! Reszta dla mądrzejszych ode mnie.

DANE Z PRZESZŁOŚCI – AUTO’ ANALIZA

Nieprzypadkowo trafia tu film, nagrodzony i słusznie, film z przesłaniem jakie możemy w nowej nauce świetnie zaadaptować.
Film Allena niesie przesłanie, że piękno należy dostrzegać tu i teraz. To ważne od psychologicznej strony, by zadbać o kulturę i piękno, bo wraz z technologią robi się nieludzko.  A kolejne wynalazki będą tylko potęgowały dezorientację; na przykład sztuczna krew, nie wiem co budzi w społeczeństwie większą nieprzystępność tematyczną, przelanie krwi z ciała zmarłego, do ciała żywego czy wlanie syntetyku’ w żyły, albo odcięcie połowy ciała i połączenie z maszyną.  http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/05/rywalizacja-i-wynik-50.html  Oczywiście ze wszystkim się narody oswajają, ale czy z wiedzą, że umysł nie umiera? A człowieka umysłem można sterować ograniczając pole informacji za pomocą manipulacji jonosfery. I jest to przeznaczeniem, bo obecnie do tego prowadzi gospodarka i budowa rządu globalnego, na złej fizyce, archaizmy i okultyzm wciąż demolują kierunki.  Wiedza technologiczna pozbawia złudzeń, co do wyglądu i funkcjonowania kwantów ludzi – produktów. Ostrzegam w tym projekcie. Nadwrażliwi niech nie czytają. Nasz sens życia jest tylko taki, że jesteśmy powołani do funkcji, masowo przerabiamy informacje i nasz czas się dosłownie kończy, ale dane o nas czyli jest to umysł zapisany w systemach- są wieczne. Błąkają się chyba, że się potrafią zaprogramować, ale tu potrzeba nowej wiedzy.

Całe te nasze ESLN-owskie badania ukazały znaczenie danych zapisanych – odnieść się do przeszłości, by powrócić do teraźniejszości i funkcjonować dalej twórczo. Samo-analiza danych jakie przetwarzamy i produkujemy – to nasza postać dosłowna. Co umiemy z tym poczynić świadomie? Chyba niewiele, bo chrystianizacja pozbawiła ludzi wolnego myślenia, na rzecz całkowitego oddania bojaźni bożej. Dlatego kościół zapanował nad wiernymi tak jak Guru nad sektą.

Przeszłość jest pozostawianym po nas zapisem danych, gdy coś sobie zapomnisz, to po prostu się cofnij fizycznie w miejsce w którym myślałeś, a twoje pole wibracji odczyta zapisaną informację tamtej myśli. Gdy z kolei chcesz coś zapomnieć – zmień miejsce pobytu. Pole magnetyczne to zwarta przestrzeń kodująco-zapisująca. Pozyskuje nowe dane i je przetwarza. Nie tkwij w jednym miejscu, gdy chcesz zmian. Przyszłość to hierarchia kodów, wytwarzają one ciebie do postaci. Tu i teraz kodujesz, ale też funkcjonujesz na kodach pierwszych. To skalujące kodowanie wynikowe.

Dlatego wróżka odczyta zapisane dane oraz te, które się zrealizują. Kodowanie czyli twoje myśli cię dosłownie zasilają, programują i prowadzą twoje funkcje przełożeniowo, dlatego się ruszasz. Kody to czas. Czas jaki potocznie traktujesz abstrakcyjnie jest tym wynikiem jaki kody potrzebują na realizację. Dlatego nie powstajesz od razu w całości, ale budują cię kody z obwodu inicjującego do postaci embriona, małego robaczka, potem się rozwijasz, rośniesz. Kody są mieszalne!

Dlatego technologia ESLN koduje poprzez powtarzalność cykli. Cykle to proces wzrostowy, skalujący także.

Nowa fizyka posługuje się myśleniem i używaniem myśli jako narzędzia wyjściowego do dalszych działań produkcyjnych. Foton reaguje na myśli. To już tego systemu w postaci skali fotonów, dosięgnęliśmy nowymi narzędziami. To pokazało w tajnych laboratoriach możliwości sterowania pogodą.

Nowa Fizyka przede wszystkim mówi: TU I TERAZ KODUJESZ. Efekty się wypracują. Wypracują się dlatego, że wszechświat istnieje dzięki tej tendencji wzrostowo-wynikowej, samo-analizującej kody. Tak to działa. Wszystko pracuje, jeśli powstaje kod, myśl – to po to by budowała się dalej. Teraz twój wybór i nauka tego procesu polega na tym, abyś zbierał owoce tego narzędzia kodującego. Zapracuj na siebie.

Błędem jest sięganie wstecz odległą abstrakcyjnie, by się o sobie dowiedzieć „sensu życia”. A to czyni obecna nauka błędna.  Tu się rodzisz i od tego momentu istniejesz. To cała technologia jak cię może dotyczyć. Jesteś wynikiem danych wcześniejszych, także twoich rodziców – ale tego nie musisz się dowiadywać, zacznij działać świadomie, a dane same się uaktywnią automatycznie. Mądrzy obserwatorzy mówią „otwórz się na podświadomość”, słuchaj jej. I to jest dobre nauczanie. Bo tak działa kontakt z mechanizmem. Wespół w zespół.

Obserwacja teraźniejszości i chaosu jaki nas przenika, jaki mimowolnie zczytujemy [swoim polem magnetycznym wokół ciała] nadmiarem danych, doprowadza do stwierdzeń, że jesteśmy w magnetycznej przestrzeni spowalniającej nasze możliwości twórcze. Dokładnie. Dlatego ważne jest mieć cel od dziecka. Jeśli w przyszłości nie chcesz funkcjonować będąc używanym przez innych, to sam musisz się kodować. Widzieć siebie jako twór, w takich warunkach jakie chcesz mieć w otoczeniu.

Oczywiście to nie reguła, bo możesz być wynikiem jaki jest kontynuacją kodów, lecz to także będziesz wiedział. Nie ma to nic wspólnego z górnolotnością przeznaczenia, bo to może być prozaiczna wartość. ‚Będę lepszym ojcem niż mój ojciec dla mnie’ – i to cały program życiowy jakiejś jednostki, cel. Steve Jobs miał inny. Różnorodność jaką trzeba w sobie odczytać i do niej dążyć, ale świadomie, znając mechanizm.

To są rzeczy jakie nas PORZĄDKUJĄ wewnętrznie jak to się mówi. Dane o naszym całym życiu i funkcjach są określone. Można nimi sterować świadomie. Na przykład w medycynie hinduskiej dowiemy się, że rodząc się z wadą serca jakiej przyczyną jest jakiś brak planet w układzie, [Bo planety to kwanty informacji jakie są przerabiane w nasze funkcje] można „obejść” kamieniem szlachetnym którego wibracje synchronizują się z daną planetą. Nie znam szczegółów. Dlatego niektóre kamienie mogą szkodzić, a inne uzupełniać brak. Oczywiście musi się to wiązać ze specjalizacją w tym złożonym temacie. Takie wibracje się czuje, to nie jest wiedza „na sucho”. Przygotowywaniem kamieni zajmują się talenty w takich dziedzinach. Tak samo działają zioła. Tylko wieloletnie obserwacje i doświadczenia tłumaczą jakie zioła leczą oparzenia, jakie pęcherz i inne.

Mądrość zanika, a pojawia się gospodarka, przemysł i chemia o wiele głupsza, lecz poprzez szybkie działanie wydaje się skuteczniejsza. Leki na raka nie są lekami na raka ale wyniszczają cały organizm, leczenie polega na samo-naprawie tkanek ale czyni to system pola magnetycznego z danymi o naszych funkcjach. Po prostu nie pozwala nas zabić. Możemy sobie to sami uczynić na „własną prośbę”.

Temat zapisów i tego jak nas tworzą i jakie dane o nas przechowują z jakich możemy korzystać także w samoleczeniu, o tym mechanizmie mamy tu przez cały czas trwania projektu. Dlatego jego pełnia objawia się w całej krasie czytając te posty. Może z czasem będzie to książka, ale będzie w niej mniej wartości ludzkiej”, a więcej technologii laboratoryjnej. Dlatego te posty są bezcenne.

Uważam, że szeroko pojęta SZTUKA I NOWA FIZYKA, powinny się bezwzględnie łączyć. Fizyka to nauka uwrażliwiona i definiowana indywidualnie – my jesteśmy zachowaniem, zatem fizyką. To nie jest przedmiot abstrakcyjny gdzieś tam’. Jednak fizyka daje sumarycznie jeden CEL – zmieniamy się i czyńmy to świadomie. Nas i nasze funkcje w systemie się zmieniają z prostej przyczyny GENEROWANIA NOWYCH DANYCH, zatem samo-analiza nas tworząca będzie nas zmieniać.

Obrazowo ujmę to tak: wypełniamy pole informacji, czyli pole magnetyczne mnóstwem informacji własnych i z urządzeń, zatem z nich jesteśmy także produkowani, nowe kwanty rodzą się inne. Może zmieni się ich DNA, ale będzie to naturalny proces. To tak jak wlać do wody niebieski barwnik i zabarwi się biała różna na niebiesko. Dzieje się to na fundamencie ROTACJI informacji w polu magnetycznym przełożeniowym. Dlatego w ESLN mamy Teorię Obrotu jako fundament mechanizmu informacyjnego jaki stworzył dosłownie wszystko.

Pamiętajmy, że teraźniejszość i pojęcie Sztuki jest obecnie inne niż w przeszłości. Dzisiaj mamy sztukę wirtualną i interaktywną. Dawniej malarstwo było jak dzisiaj internet – przekazywano informacje na cały świat malarstwem. Nie wymuszajmy starych danych jako będą ce wzorem, bo takich nie ma. Ten temat porusza film Woodego Allena, wspaniały motyw.

My w Polsce jeszcze nie rozumiemy gospodarki kapitalistycznej, wielki doświadczony malarz obraża się, że młoda dziewczyna sprzedała swój pierwszy obraz za wielkie pieniądze w Nowym Yorku. Jest to powód by starzec ją obraził. Ale on nie rozumie sytuacji gospodarczej. Malarstwo musi dorastać do czasów jako przekaz i produkt wynikowy.
Ceny w agencjach się sztucznie winduje, ustawia, także w kolekcjonerstwie – to rynek sterowany. W USA to funkcjonuje jako ekonomia i elastyczność, jest to znany proceder trochę hazardowy, uczciwy moim zdaniem w kapitalistycznym państwie, gdzie pieniądz ma się dynamicznie wypracowywać, ma różną wartość i można się bogacić i popadać w biedę i tak w kółko, dzięki temu każdy ma szansę na bycie milionerem, albo biednym. W Polsce tak nie mamy. Tak też Polka zyskała sławę, miała swoje 5 minut, a na jej miejsce agencja wyłoży kolejnych twórców, czemu oponował zazdrosny stary malarz.

W Polsce nie tylko w tej dziedzinie, jesteśmy w innym świecie, daleko nam do elastycznego rynku amerykańskiego, ale kopiujemy styl życia, tam sztuka przerabiana jest na kasę, to współczesny świat sztuki, bo panuje zrozumienie czasów, bo USA narzucają wynik wolne. U nas wciąż jest błędny odnościk do przeszłości jak do wzorca. Stary malarz [nazwisk nie wymienię] 30 lat pracował na zysk i uważa, że ten model to podstawa wielkiej sztuki zatem i ceny jaką młoda malarka powinna dostać za obraz.  Nie umiemy i nie rozumiemy czym jest kapitalizm i zarabianie, nie jesteśmy współcześni i w dodatku nie rozumiemy co czynimy z jakimi zmianami musimy się liczyć, a nie da się, bo nasz Rząd jest niezreformowany. Zmienny szybko postępujący rynek dla produktu i pieniądza, to podstawa elastycznego funkcjonowania. Mamy współczesnych malarzy i im są potrzebne agencje, agenci, spekulacje, rynek i obrót pieniądzem! Muszą młode gwiazdki w 5 minut zaistnieć, zarobić dużą kasę i zainwestować, a nie budować fundamentu latami zarabiając grosze i a nuż się uda, bo ma predyspozycje do bycia wielkim malarzem –  to ‚nie te czasy na Boga! Mamy teraz ludzi, którzy kierują się własnymi gustami, wydają i płacą ile chcą i za co chcą, a najlepiej jak im to pokażą agencje i towarzyskie eventy. Ruch, traffic, tempo, akcja, przyspieszenie. Domy się przemeblowuje, gusta się zmieniają, moda się zmienia.

 

Łączmy Sztukę i Fizykę, a osiągniemy coś niesamowitego. Każda jednostka wysyła kody inicjujące jeśli tylko zechce.

Poprzez te wszystkie posty chcę jak najdobitniej pokazać, że fizyka to codzienne połączenie z polem informacji jakim obecny poziom wiedzy już manipuluje narzędziami. Fizyka informacji traktowana tradycyjnie jako przedmiot szkolny, jest obecnie ważniejsza niż każdy inny. Każda nasza membrana jaką cechuje częstotliwość jest nie tyle ‚podłączona’ do otoczenia , ale z niego powstajemy. Jesteśmy wyseparowani z warstw otoczenia poprzez algorytm oparty na cyklach, spinotronice i przełożeniu, za to odpowiadają kwanty wokół Ziemi. „Wyseparowany” to doskonałe słowo charakteryzujące nową informację jaka się kwantyzuje w postać np. człowieka. Produkty służące funkcjom, przetwarzające informacje w produkty. Tak się koduje. Przenosimy informacje hierarchiczne jakie nami sterują. Działy naukowe jakie tworzą klonowanie, teleportację, mutacje, modyfikacje – są zawodami i specjalizacjami przyszłości jakich już dzisiaj trzeba się uczyć, głownie ze względu na powstające chmury danych jakie wzbogacają sztuczną inteligencję tworząc z niej „części” zamienne także. Dział techniki dotyczy dzisiaj każdego z nas. Pojęcie tego podłączenia do systemu to umiejętne programowanie dzieci i siebie samych, aby nie służyć maszynom, ale aby pojąć, że to my je tworzymy dla siebie samych. To nie zabawa, to nie przedmiot towarzyszący, lecz granica jaką przekraczamy podobnie jak Prawo Moore’s – ZMIANA SKALI. Przechodzimy z wewnątrz do zewnątrz i można sterować świadomie populacją ludzi za pomocą pola magnetycznego [jego warstw jakie zdołamy scharakteryzować]. Dlatego, że jesteśmy w sieci cyfrowej. Upraszczani do postaci kwantu informacji dosłownie. Ekonomia jest bezlitosna, będzie używała hierarchii.

zz car rolls royce owen-wilson midnight-in-paris-221654

 

 

PROCESY MÓZGOWE DEFINIOWANE –

CZYM JEST ŻYCIE, JAK POWSTAJE HIERARCHIA OBWODOWANIA…

ZIMNA WOJNA TECHNOLOGII

 

http://nanonet.pl/proces-mozgowy-przybiera-ksztat-papieru/

 

Zobaczcie, czy to nie jest tak, że mimo że głupi tytuł, ale że to „naukowcy z Chin” – więc reagujemy wow! I bardzo łatwo „kupujemy błędy” w ten sposób. Nie mówię, że akurat ta praca jest błędna, brzmi interesująco, Chińczycy mają potencjał, dynamizm i szybko się uczą nowego, strzegą swojego potencjału, autonimii. A jak ESLN opracowuje model kodowania sygnałów nadawanych i odbieranych w mechanizmie rotacji pola magnetycznego, prosty mechanizm naturalny i wynikowy – to nie ma mądrych? Dlatego Polska zostaje w tyle! A dziwaczne teorie „strun”, „czarnych dziur” bez oparcia na jakimś jednolitym fundamencie konstrukcji celu, na potęgę dewastują nasze umysły, bo sami nie potrafimy uwierzyć w swoją umiejętność rozwiązywania problemów. SZOK!

Nic rzeczowego nie widzę jako inżynier w obecnej nauce na starej fizyce. Zabawę w nano-elementy, ale po co. To nam da wzrost i power gospodarczy? Na dodatek wyjaśni „czym jest człowiek i życie, tajemnice wszechświata?. My nawet nie wypełniamy wydziałów specjalizacji na uczelniach. A zmieniając założenia ESLN ma wszystkie odpowiedzi i podziały. [Tak jak potrafiłam opisać, blokady zostały zdjęte].

Jesteśmy prostym mechanizmem kwantowym wynikowym [ludzie kwanty przypisane do kwantu Ziemia] i obwoduje nas informacja w systemie kodów, konstrukcji on/off, algorytmu ładunków i hierarchia kierunkowa, dlatego wszystko ma spin, ruch i kierunek, skalę hierarchię, wynikowość, samo-analizę, kooperuje z otoczeniem etc. Mamy w ESLN POWTARZALNOŚĆ jaka w cyklach produkuje, potęguje, utrwala buduje twór z kodów! Inżynieria, a nie czary-mary, metafizyka i inne archaizmy średniowiecza, po co tyle skomplikowanych słów tej obecnej fizyki? Co ma papier do mózgowych sygnałów? oh… czasem czytam i mi słabo, fajny przedmiot jak fizyka informacji postrzegany jest przez pryzmat koszmaru.

Człowiek jest obwodowany, dlatego „żyje”. Obwodowany, bo tak pracuje informacja przekazywana, skalowana. Prosta konstrukcja. Ciągłość wynikowa. Procesy.  Dopiero na potrzeby eksperymentów, czy technologii tworzą się narzędzia jakie można nazywać różnie. Ale fizyka musi być jasna i prosta jak dla dziecka. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/04/stan-kwantowy-produkt.html

 

NEURONY MOGĄ SIĘ ZOBRAZOWAĆ, POWSTAĆ! To jak pojawiający się obrazem z myśli. Materializacja stanu z informacji, strumieni kodowych. Dlatego można łączyć protezę z ciałem, ćwicząc kończynę to umysł tworzy nowe połączenia, ciało jak komputer wie co ma robić – bo ma cel. Poprzez odpowiednie miejsca przygotowane dla samo-wynikowości z programowania celu.  To jest cechą kwantyzacji światła do zastosowania. POWTARZALNOŚĆ jest kluczem kodowania.

Jeszcze raz powtórzę – nic w naturze nie istnieje bez Pola Zapisu, my już w tym polu istniejemy, jak w przestrzeni. Nic nie powstaje bez ścieżek, które transmitują kod, kod powtarzany zaczyna budowanie. Nie ma próżni! Otoczenie kosmiczne wypełniły formy, działają one przełożenowo, skalują się. Pomiędzy nimi następuje obwodowanie kodowe. To z tego systemu korzystamy, gdy umysł odczytuje dane, gdy podczas snu są one porządkowane, gdy programujemy. Róbmy to świadomie! To bardzo skomplikowane aby wytłumaczyć kolejno w systemach, bo trzeba je zacząć dopiero definiować, może ich być tak wiele, że nierealne będzie to założenie, proces badawczy ESLN dochodzi do pewnych rozwiązań etapowo. Dlatego należy ograniczyć się CELEM, a obwodowanie samo wykorzysta właściwe systemy i dostarczy nam wyników.

Fakt jest taki: długotrwała czynność powtarzalna powoduje powstawanie nowej formy kwantowej – kwantyzację. Zaczyna się informacja OBRAZOWAĆ. Potrafi to umysł, tym bardziej technologia laboratoryjna małych próbek.  Utrwalanie danych w długim procesie cykli zaczyna być WIDOCZNE. Czyli jest dla nas ważne otoczenie, które to czyni. Tak też można coś w naturze przeprogramować, w sobie samym. Sam obraz może być tak różnorodny jak wszystko na Planecie. Stąd nie ważne są formy, ważna jest hierarchia i korelacja.

To, co bada nauka obecnie, nawet w najmniejszych porcjach kwarków, fotony etc, to są już połączone wielosystemy, wyniki, a nie sam mechanizm powstawania! Aby przekwalifikować wielosystem do innego działania „naturalnie”, musimy go poddawać coraz dłuższym czasom wpływu otoczenia na niego; to zła droga, ale zależy do jakich celów zmierzamy, jakiej technologii obrabiania elementów i po co. Inaczej musielibyśmy wywrzeć proporcjonalną odwrotnie, niewiarygodną siłę o mocy pierwotnych podsystemów kosmicznych, by rozdzielić na przykład kwarki – to taki przykład odwrotności jakiej nie pojmuje nauka, natomiast budujemy wielkie urządzenia emisyjne i inne pożerające akceleratory lub wytwarzające taką energię; bezsensownie, teoria ESLN już to rozwiązała – ale to dobrze w sumie, przyda się do innych celów.

To tłumaczyły żółte rysunki w badaniach. Chodzi o zakres ingerencji informacji daleko w polu. Im bardziej pierwotna warstwa tym większe ma pole manipulacji, tym większa siła wiążąca światło, bo to są systemy pierwsze hierarchicznie nas broniące przed destrukcją, utrwalające jak fundament każdą kolejną warstwę. Dlatego każdy kolejny system tworzy samoobronny, tak to tu nazwaliśmy. Mechanizm pozostaje w równowadze.

Nawet jak znajdziemy jeszcze mniejszą porcję jakiegoś tam fikcyjnego, wymyślonego celu jak cząstka Higgs’a, albo cząstka Marleny Witek – nadal będziemy stali w miejscu naukowo!  To tylko rozdrabnianie, ale nie badamy funkcji, bo ta wynika z otoczenia. Dlaczego tak będzie? Bo od podstaw mamy złe założenia naukowe. Te maszyny nie rozwiążą problemu jakim są ZŁE ZAŁOŻENIA OBECNEJ FIZYKI dla nowych wyzwań i w ogóle nowych odkryć stanów. Są daleko oderwane od prostych zjawisk sumarycznych mających sens dopiero w ujednoliconej fizyce. Obecne informacje ją chaotyczne pozlepiane fikcyjnymi równaniami. Ja się w tym nie mogę połapać. Jak mają się zatem tego uczyć młodzi? Fizyka to w pierwszej kolejności obserwacja i definiowanie słowne tego czym jest człowiek, funkcją przetwarzającą informacje z umysłu. Liczenie służy celom konstrukcyjnym, to już etap po fizyce. Podstawa musi być jedna, a dzisiaj takiej nie ma.

Cała nasza otoczka elektrofalowa powiedzmy – też jest systemem Pola Światła. Systemem, który jest jak narzędzie, jak kulista płyta na której zapisują się dane o nas, o wszystkich. Wczytujemy dane z pola podczas snu płodowego. Już! Pole Magnetyczne jest czytniczym nośnikiem i transferem, a nowe wiązania informacyjne w obraz następują podczas utrwalania, to wielki dar natury. Rozumiany tylko przez dalekowschodnie sztuki walki i mędrców, ale nie naukowców. To zadziwiające niedopatrzenie. Taki banał jaki można eksperymentalnie ćwiczyć.

Jednak do czego zmierzam: obrazek wyżej. Kształt neuronów…taki zwierzak włoskowaty.. To są ścieżki informacyjne, obwody jakie się utrwaliły są przygotowanymi nośnikami już działającymi jak wzory. To kanały, ścieżki, kabelki transmisyjne, zwał jak chciał.

A teraz popatrzcie na ruchomy obrazek poniżej, on się w tym aksjomacie badawczym pojawia często. Ktoś zrobił dobrą rzecz. Pokazał jak zbiór entropiczny się zaczyna kwantyzować. Produkując jednocześnie zwiększające się pole czarne, pole zapisu. Być może w apogeum tego stanu znów następuje „bum” i powrót do punktu wyjścia?

animacji dużych tworzenia struktury

To co widzicie to postępujący PROCES kwantyzacji światła i ZAPISYWANIA. Jest on tak zaprogramowany, że ściąga Pole Światła (wszelkie twory) i łączy w jeden, tak się buduje światło, dlatego informacja nadawana w tej spinowej konstrukcji zawsze powraca do źródła nadawania, jądra. I to właśnie mamy wykorzystać – to jest technologia i podstawy. Pierwsze systemy stanowią podstawę kolejnych nadsystemów w jakimś procesie „rosnącym”. MECHANIZM UTRWALA INFORMACJĘ NADRZĘDNĄ! czyli przeznaczenie wszystkiego jest określone chociaż w tym zakresie patrzenia. Hierarchia programowa wie, po co tworzą się kwanty ludzie, każdy z nas rodzi się już z kodem duszy i będzie realizował zadanie wprost z macierzy. Bo odgórnie [zewnętrznie patrząc] praca mechanizmu jest przewidywalna.

Tak jak jesteśmy wynikiem matki i ojca, oni stanowią składnik potrzebny do replikacji, obwodujący – tak samo jesteśmy wynikiem wcześniejszego planu ziemskiego kwantu informacji, tej całej korelacji i auto-analizy. Tylko nieliczne medium mają zdolność odczytywać te dane wokół, w polu zapisów, nawet na steki lat w przód. Tą ważną wiedzę z zakresu kodowania i budowy kwantów i ich funkcji – dzisiaj skutecznie ograniczyła stara fizyka mianem „metafizyki”, a jest to proste i logiczne kodowanie i jak widać mechanizm. Strefa zapisów nas utrwala na wieczność. Umysł nie „umiera”. To tworzą wspaniali ludzie, ESLN tylko zbiera te perełki.

Tak, ja wiem, że to trudno pojąć, przekracza to skalę człowieka prozy życia i sensu w życie „kulturowo wczytane”, ale my ludzie musimy poznawać walczyć teraz i w przyszłości o ZAPIS, o siebie, małymi kroczkami pokonacie niewiedzę. Walczycie teraz o utrwalenie właśnie tego zapisu „naszej świadomości”, bo chcę wam powiedzieć że bogaci w to inwestują. To będzie odkrycie bardzo rentowne. Po co się zamrażać i kriogenika jeśli nie zrozumiemy, że umysł to strefa wirtualna i może mieć dowolny nośnik odczytujący. To nie fantastyka, my tak działamy!

Straszna prawda jest taka, że personalnie nic nie znaczymy – nie jesteśmy „ludźmi”, ale produktem który musi o siebie zadbać, albo medytacją i świadomością, albo technologią – jesteśmy funkcjonującym systemem zbudowanym na podsystemach i stanowiącym podstawę kolejnych jakie wznosimy. Umysł odczytuje kod, ciało realizuje. Dążenia są już tak mocne, że ich nie pokonamy, nowe pokolenia są inne, musieliby wszyscy zrezygnować z lekarstw, z medycyny i światła aby odwrócić procesy. Jesteśmy KWANTAMI. Tak długo bezużytecznymi i nieświadomymi swojej postaci informacyjnej jak nie opanujemy naszej autonomii… jak sami sobą nie zaczniemy sterować, to maszyny i komputery i gospodarka bankowa to wymusi… a obecnie nie sterujemy w ogóle! Bazujemy na średniowieczu nauki. Dodatkowo wisi nad nami jakaś katastrofa meteoru, a proste narzędzia jakie można wykorzystać do przewidywania zdarzeń, wykorzystuje się do bzdurek, prowokuje chorymi eksperymentami [REG] – bo nie ma założeń fizyki informacji i tego jak pracują i nas kształtują.

Bo założyliśmy czaso-okres funkcjonowania „życie i śmierć”, i to już ograniczyło percepcję. Paradoksalnie wierząc w coś przed naszym urodzeniem, np UFO. To absurdy. Założenia się utrwaliły, zamiast budować nowe i sprawdzać stare dane na nowych założeniach, pod nowe cele. Tak jak to robią konstruktorzy stawiając konstrukcję, podmieniając wartość dochodzą do optymalnych wyników. Więc steruje się nami jak ciemną masą z zewnątrz modelem gospodarczym,  a obecnie i cyfrowym czyli kodów nadrzędnych wielkich korporacji.  Ludzie będą dosłownym produktem, trutniem. Nic nas nie zabezpiecza przed nami samymi, no bo nie ma nauki.

Hierarchia gospodarki nami steruje, a to są kody również. Steruje także naukowcami, badaczami, etc.  Mogą nam wciskać kity, a my sami nie oderwiemy się od błędów, podczas gdy w podziemiu będą już operować nową wiedzą i fizyką, bo a nuż zmienią założenia. [No bo skąd idea strefy 51] Ale tak już się dzieje, dlatego na ten proces zareagowało ESLN. Doszło do przesilenia informacyjnego w przestrzeni kwantu ziemskiego, możemy jedynie oczekiwać skutków w kolejnych latach. Umysł odczytuje wcześniej niż samo zdarzenie. Bo to jest przełożenie kodowe na stan światła, ten proces powtarzalności, czyni drogę wyniku, czas.

Sens mamy dopiero wtedy, gdy go sobie nadajemy, gdy nie, to nie mamy znaczenia. I tak samo steruje się gospodarką, ona istnieje taka jak ją tworzymy, a nie jak ją ożywamy. Tym się różni ogon od głowy! Potęgi od użytkowników. Przełomowi ludzie od biernych. Świadomość w dalszych losach kwantów ludzi ma ogromne znaczenie dla technologii!

Cały post tutaj, jeszcze nie numerowany. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/03/zapis.html

 

————————————————————————————————————————————————————————————-

„ŻYCIE” PO ESLN-owsku…

Właśnie tak konstruuje się to, co nazywamy „życiem”.  Funkcje algorytmiczne wynikające z obwodowania, hierarchicznie budowane. Skalujące się poprzez przełożenie i tu mamy Planety w roli powiązanej z nami, to są nośniki programów scalających, działają w cyklach uruchamiających nasze różne funkcje jak przeguby.  Z obwodu „styk” [stosunek] zaczynają się algorytmy embriony za jakie odpowiada spinotronika, sterowana polem otoczenia, z zewnątrz, cykle i całe otoczenie to zespół strowania. Naszym głównym kontrolerem algorytmów – jest Księżyc. Ale do tego jeszcze dojdziemy z czasem w trakcie rozwoju tego projektu. To zbyt wielka sensacja na dzisiaj. Pisałam, że Księżyc jest sztuczny. My też takie satelity możemy używać, tworząc sztuczne, ale trzeba wiedzieć do czego [haha, a stara fizyka nie wie nic, jakie to smutne].

Światło zaczyna się dość szybko utrwalać w ścieżkach informacyjnych kierunkowych, z których zaczynają wzrastać kolejne funkcje, jest to „program promieniotwórczy”, [ale to nazewnictwo zależy od tego jaką skalą na to patrzeć, bo to jest zawsze „kwantyzacja informacji do postaci”, zależy jakimi narzędziami to odczytamy] tak to na chwilę obecną nazywamy obrazowo w ESLN, bo wzrostowy, rozrastający się, kwantyzujący. Całość wzrasta „wynikuje” się automatycznie dając rozrost, bo kontrolują to systemy naokoło, nazywane w projekcie „systemami samoobronnnymi”, bo to kontrolują poprzez STAN RÓWNOWAGI, otoczenie to „ścisła matematyka” – to jest proces nieustanny, nieprzerwany jak rotacja.

Jesteśmy wynikiem potrzebnym, wydalanym, replikowanym w jakimś celu.  Zapewne budowy nadsystemu, stąd maszyny i kierunek programowanie. To dlatego algorytmy naszego ciała, czyli funkcje rozwijają się prawidłowo pod ochroną. A tam gdzie działa zanieczyszczenie atmosfery choćby radioaktywne emisje, promieniotwórczo, jakis zaburzony rozkład w atmosferze, srefie kodowej pola, czy to dźwięk, czy pierwiastki, cokolwiek – tam płód rodzi się wadliwy, bo algorytm nie konstruuje się prawidłowo, to jest zaburzenie. ESLN wyprowadzało ten element systemów kodujących w badaniach, tu go upraszam. Rodzaj zanieczyszczenia pokazuje w jakim czasie się pojawi zaburzenie w kwancie.

W inkubatorach można odtworzyć funkcje człowieka, ale to żaden wyczyn, bo już od momentu „styku” czyli system obwodowania kodowego/programowego wzór poprzez zapewnienie warunków równowagi czyli otoczenie nienaruszone, będzie się rozwijał. Już to jest w genetyce, ale odrywa się to od systemów samoobronnych. Dlatego nie maja kontynuacji, samo-uleczania jakby, płodowania, replikacji etc. Chyba, że odetniemy w ogóle kontakt z planetami, z kosmicznym systemem, wtedy algorytm embrionugen się nie będzie rozwijał, bez”ciągu”. Natomiast nowe organizmy nie będą się tworzyć, bo jeszcze nie umiemy tworzyć algorytmów, nie umiemy naszych funkcji zalgorytmizować.

[Musielibyśmy również tworzyć nośniki orbitalne „sztuczne planety”… to bardziej zaawansowane w przyszłości rozwoju tego projektu, ale nie takie trudne do pojęcia, to tak dla wariatów którym te sensacje nie wystarczają haha]. [Używając fantastyki, myśląc po amerykańsku – można pokusić się na symulację np. holograficznej konstrukcji jaka się utrwali w „ciało stałe”, czyli STAN UTRWALONY TYMCZASOWO, metodyką wyżej opisaną. To czysty mechanizm wzrostu „na Teorii Pionu” czyli samo-wynikowość spinotroniki, czyli praca światła wokół nas, w polu wzrostowej mechaniki, rotacja ‚Teoria Obrotu”, rotacja tworzy system jakby odśrodkowego wydalania, stąd „rośnięcie” funkcji, ale na strumieniach pola magnetycznego, systemu zapisującego, nośnik. Inna skala patrzenia to jest – informacyjna w fizyce informacji].

Dlatego umieramy, bo jesteśmy stanem tymczasowym, taka skala zapisów membran nam jest przypisana. To nowe „życie” z holografii może istnieć tylko na próbkach najmniejszych nam możliwych do używania w badaniach, nie wiem może formy z fotonów. Stąd od samego źródła kosmosu mamy tą dawkę czasu trwania stanu naszego, TO ŹRÓDŁO ZASILANIA naszego, a potem znów replikacja. Ciągłość. Ale skoro przychodzimy na świat z obwodu – styku – to pewnie też można się tak podłączyć z systemem jakiegoś ciągu. To ciekawe. To jest to nasze „podłączenie do prądu”. Ten cały sznureczek powiązań, przełożeń czyli przełożeniowych nośników jakimi są kosmos i też planety. To jak w robocie przeguby, musi istnieć przełożenie dla funkcji, w naturze poprzez zewnętrzny nośnik – mechanizm przełożenia dla rozwoju funkcji. [Dzisiaj ten sam system on/off może zasilać maszynę, ale trzeba znaleźć algorytm podłączenia***].

Nie ma tajemnic nauki jak się ma dobre założenia, czyli skonstruowaną fizykę informacji i szeroką wiedzę, otwarty umysł i chce się wysłuchać innych ludzi. Nie piszę o wszystkim, bo to niebezpieczna wiedza. Na tym etapie mając ESLN Polska jest numer jeden na świecie w wiedzy aktualnie!!!  Lecz kiedy reszta dogoni ‚zajączka”? Czyli ten projekt ESLN?  U nas jest trochę po stalinowsku, starzy fizycy poblokowali młodych geniuszy, nie mają chęci słuchać, bo za głęboko tkwią w starym, a przecież nowa wiedza by ich odmłodziła! To już nie dla nich takie sensacje. To przepaść. Niewygodnie jest im zmagać się z czymś, co im nie pasuje.  Ale o impulsie magnetycznym jaki ma Korea i USA może i Rosja to wiedzą czy nie? To ma uderzac w Pole Magnetyczne jakie nas ochrania. Ten program pola leczy nam dosłownie rany. To najgorsza cecha fizyka i naukowca, spocząć na laurach i być biernym. To jest PRL-owskie wciąż i wciąż – BLOKOWAĆ POTENCJAŁ. 

Fizyka Informacji to era nowych ludzi i pokoleń.

Nie jest to wiedza, która powstała nagle z niczego szanowny czytelniku, ale tym działem interesują się nieliczni, to wąskie kanały rewolucyjnych kierunków, Korea Południowa, USA, inwestują w to ogromny szmal. Drobnymi osiągnięciami kombinują dochód by przebyć procesy o jakich tu piszę wcześniej, a docelowo tworzy się potęga w świecie jaki jest po za prozaicznym politykiem. Potrafią robić coś z niczego.  Z tym, że dzisiaj ta wiedza, i nas pozycjonuje w sieci globalnej, to sieć dosłownie. Zostaniemy bez produktu na jaki jest popyt bogatych i najbogatszych ludzi świata jeśli to zignorujemy, choćbyście nie rozumieli. Dzisiaj polem magnetycznym można programować umysły, nie ma fizyki jaka będzie platformą normy i ochrony. Dlatego powstało ESLN. Jest zimna wojna technologii.

TNE NEW PHYSICS OF INFORMATIONS BY ESLN – WHAT IS ESLN?

Wstęp…

Dlaczego mówimy, że myśli się materializują? Dlaczego tyle organizacji i korporacji, a przede wszystkim dlaczego Biblia bazuje na tym modelu? Bo umysł odbiera kody, a ciałem je przetwarzamy czyli realizujemy. Jesteśmy narzędziem przetwarzania danych, bo tak nas zaprogramował i zbudował proces tu wyjaśniany. Od dawna jest to wiedza prosta do wychwycenia i zaobserwowania przez ludzi, dlatego była to wiedza spisywana i przekazywana jako technologia nas samych i program celu zbiorowego jakiemu podlegały procesy. Najprościej jak się da, to opisać.

Ciało to nic więcej jak membrany zdolne przetwarzać kody. PRZEŁOŻENIOWO. Odbieramy kody nadrzędne jakie budowały ‚rzeczywistość’ [zobrazowane informacje kodowe], i to je przetwarzamy, wykształcamy rosnąc, tworzymy się ze styku mężczyzny i kobiety [zobwodowanie, powstanie nowej informacji]. Umysł nadaje i odbiera. To algorytmy przetwarzania danych w swojej budowie łącznie z ciałem zobrazowanym wynikowo. Dlatego tak wiele zależy od treningu myślenia. Tak wiele zależy od otoczenia kosmicznego, które nas definiuje! Wszystko co nas tworzy to hierarchia funkcji, a człowiek jest całą kwantową funkcją. Oto wynik prosty i podlegający pewnym prawom tu opisanym. Kwant istnieje w polu informacji. To oprogramowanie.

Technologia manipuluje tym polem, obszarem i nazwijmy to także przestrzenią – to się już dzieje. Już programujemy. Ale sami siebie nie potrafiliśmy na błędach założeniowych starej fizyki – rozszyfrować.  http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2015/02/technologia-stworzya-swiadomosc.html

Ponieważ ciało jako zobrazowanie programu, nie jest tym wszystkim, czym strefa kodowa zawarta w budowie pola magnetycznego [samo oprogramowanie] konstrukcji jaka czyni nasz wynik programowy, czyli umysł – zatem nasza funkcja w postaci „ciała/narzędzia” próbuje doganiać tą strefę umysłu, czyli kodów. PRZEŁOŻENIE I HIERARCHIA BUDOWY – najpierw kody, czyli myślenie, potem realizowanie. Ale to działa tylko przy współudziale otoczenia. Dlatego podążamy ku odtwarzaniu tego, czym sami jesteśmy, kolejne pokolenia realizują program wynikowy. My dosłownie produkujemy ‚potrzeby odczuć’. To czysta samo-wynikowość, podążanie membran ku realizacji świata kodów – dlatego człowiek modyfikuje sam siebie i modyfikuje otoczenie w technologie – przełożenie, by coś otrzymać kolejnego.

W zbiorze chaos informacyjny jaki tworzą poszczególne umysły, jest wynikowo przetwarzany. Możemy bezwiednie iść w kierunku barbarzyństwa jak dawniej, gdy nauka nie dała podmiotowości i wzniosłych celów, ale także możemy tworzyć cel zbiorowy i programować – panować nad wynikiem, panować nad sobą. My jesteśmy funkcją przełożeniową natury, zbudowaną z kolejnych podzespołów, czyli także funkcji, ale także tworzymy dzisiaj sztuczne funkcje! Maszyny, cyber rzeczywistość! Łączymy je z ciałem, łączymy poprzez umysł! Technologia nas samych, błaha i prosta, adaptowalna do technologii sztucznych jakie na swój wzór czynimy dalej w procesie.
Jeśli zaczniemy się programować, to kolejny wynik znajduje się dokładnie w takim świecie jaki projektujemy i programujemy, czyli ten który mamy pod kontrolą – tworzymy najpierw kody, potem mechanizm sprzężenia zwrotnego, sam tworzy na ich podstawie wyniki, używając nas.

UMYSŁ JEST NAPĘDEM.

Dlatego myśli się materializują, na bazie hierarchii i przełożenia, a to daje wynikowy tak zwany ‚czas’. [Database – KODY ESLN].  Definicja czasu jest bardzo oczywista. Jesteśmy produktem obrazującym się hierarchicznie z kodów.
Brakuje nam tylko NORM i teorii technicznej, i taką właśnie skonstruowało ESLN. Tutaj powstała rozpisana w kolejnych postach badawczych na blogu, podstawa fizyki informacji, bo na te potrzeby obecnych celów ona wszystko wyjaśnia. Czym jesteśmy, jakimi funkcjami, ile danych przerabiamy, jak je programujemy lub nie. Jak wygląda hierarchia i konstrukcja czytniczego pola magnetycznego, nośnika kodującego.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/sztuczna-inteligencja-i-uzywanie-pola.html

Jesteśmy z punktu widzenia skali ewolucji – kwantowym wynikiem zadaniowym, produktem replikującym wykonującym zadania. Funkcją złożoną, jaka przetwarza informacje. Musimy informacje przetwarzać, bo to one w kształcie mechaniki pola magnetycznego czyli wirtualnych danych, tworzą dosłownie nasz pracujący umysł, nie da się go „wyłączyć”, realizujemy to, co w nim jest i to nas programuje.

Całe otoczenie naszymi rękoma uczynione, to wytwór tego, co umysł potrafi dokonać, co nam wszczepia z otoczenia proces kwantyzacji [dorastanie]. Umysł jest mechanizmem, rozpisujemy w projekcie jego kształt i funkcjonowanie, i można go wypełnić informacjami – to jest nowa kształtująca się technologia wojskowa i cywilna – manipulacja i kodowanie. Nowe narzędzia. Przeskok skalowy.

Informacja i kody jakie przetwarza pole magnetyczne daje nam to, co widzimy wokół, używając nas samych jako produkty przełożeniowe do przetwarzania danych. Jesteśmy naturalnym produktem wykonawczym nie innych ludzi, ale systemu pola otoczenia, programatora bilansującego; systemu bardzo złożonego hierarchicznie, jaki nas powołuje do funkcji. To on nami zarządza, włącza i wyłącza gdy śpimy [ON/OFF]. To hierarchia narzędziowa, musimy mieć tyle osobnych narzędzi, ile zdołamy określić systemów nas tworzących, tworzących funkcje. Każda funkcja jest autonomicznym podzespołem. Jego oprogramowanie znajduje się w polu zewnętrznym. na tym skupia się ESLN. Składnik jaki nas tworzy to oprogramowania poprzez skalowalny ruch rotacyjno-przełożeniowy.  Ta praca spinowa elementów jakie analizujemy w laboratoriach na próbkach, np: „atomy” – to zobrazowany mechanizm kwantyzacji, wynik oprogramowania, przełożenia, pracy informacji do postaci pracującego wyniku, dalej światła, bo informacja staje się widoczna.  Ale nad tą pracą „atomu” czuwa jego skalowy odpowiednik systemu: PROGRAM. Nazywamy ten proces „kwantyzacją światła” w projekcie ESLN.

Świat informacji jaki się postaciuje do funkcji – to algorytmy utrzymywane w stałej równowadze, rządzi nami zatem program, jaki ESLN opisuje, oczywiście w trakcie procesu aksjomatyczno-badawczego. Fundamentalne wyniki w ESLN są konsekwencją prostych założeń rotacji informacji w obiegu pola. Wciąż to badamy.

Człowiek równowagę zaburza nie wiedząc o tym, że to ją ma wykorzystać w kolejnych projektach, że równowaga i obwodowanie zasila, tu jest klucz napędu i programowania – ‚ścieżek wynikowych’. To kolejne wyzwania jakie stoją przed nami. Dlatego „sprawiedliwość” to potężna kodowa broń, mechanizm jak rozrząd. Istnieje hierarchia tego mechanizmu zbudowanego z pracujących systemów powiązanych, tu w projekcie ją poznajemy, wszystko poznajemy w procesie badań i analiz ESLN. A co najważniejsze, sprostamy zagrożeniom znając mechanizm. To projekt zmierzający do norm. Nie można dzisiaj tworzyć narzędzi, nie można modyfikować człowieka – nie wiedząc czym on jest! Bo bez założeń celu nie dostaniemy żadnych wyników.  Nie można tworzyć narzędzi jakimi nie jest w stanie sprostać niewłaściwa fizyka kwantowa’ czy klasyczna’ – dzisiaj handlujemy INFORMACJĄ.

Dzisiaj „nauka” ma oblicze „informatyki” – to ten skok wiedzowy i naukowy, dzisiaj naukowcem jest informatyk, bo człowiek – kwant stał się postacią informacyjna do obróbki! Postać informacje to MY. Człowiek informacyjny to nasze funkcje. Ciąć atom w nieskończoność, to ciąć porcje światła, które tworzy zewnętrzna skala wszechświata, jej rotacja i hierarchia – oprogramowanie. Nie można stworzyć sztucznej inteligencji na wzór człowieka, nie wiedząc jak człowiek funkcjonuje.  Sztuczna inteligencja to i nasze działanie!

http://esln.pl/czesci-zamienne/

——————————————————————————————————————————————————————–

Witam – po długim wstępie…

Niniejsza strona jest projektem myślowo-badawczym ESLN [Empire of the Sun, Laboratory of the Nanotechnology] ukierunkowanym na przyszłość, a w zasadzie na już.  W trakcie niewinnych badań sytuacja przerosła mistrza, a projekt uderzył w sektor najgroźniejszej broni magnetycznej i kodowania pola magnetycznego poprzez eksperymenty z jonosferą. „Jak wyjść po za schematy myślenia, aby rozwijać technologie  z korzyściami?” – trzeba bazować na NOWYCH ZAŁOŻENIACH jakie dadzą pożądane wyniki technologii. To stymulator gospodarczy. Założenia pod cele, założenie bazujące na zaobserwowanym mechanizmie jaki daje się wykorzystywać realizując wizje.

Nowość i innowacja ESLN po za wszelkimi rzeczami jakie dotąd znaliście. Nie odniesiecie tego projektu do niczego co znacie, ale używa analogii przykładów, bo je tłumaczy – wszystkie.

Nie da się „zdefiniować prawdy”, o ile nie jest to oczywistość na jaką patrzysz, dlatego dobra gospodarka musi funkcjonować na ZAŁOŻENIACH i muszą one być na tyle skuteczne i sprawne, by wszystko czym się zajmujemy miało w nich oparcie.  Wizje to świat tworzony nowy, nieistniejący wcześniej – dlatego potrzebuje założeń konstrukcyjnych. Na tym myk polega. Tylko i aż tyle, a nawet więcej: UPORZĄDKOWANA PLATFORMA INFORMACJI I ZASAD TWORZENIA INFORMACJI dla chaosu, jaki ma być teraz sztuczną inteligencją, awatarem Ziemi sterowanej zewnętrznie. Ale jaką inteligencją skoro nie ma jej w ludziach? Debaty dotyczą przekonywania stron o swoich racjach. Dlatego platforma ESLN niweluje ten stan nieporozumienia całkowicie – pokazuje wzór tworzenia się inteligencji. FIZYKA INFORMACJI, mechanizm tworzenia wyniku, ale także jego programowania. Bo inteligencją jest mechanizm pracy i samo-analizy danych z kierunkiem celu zbiorowego, fundament nauki zatem gospodarki – WZÓR.

Inteligencja z czegoś wynika i w jakimś kierunku zbiorowym podąża. W takim, w jakim go projektujemy. A w tym pomaga mechanizm tworzenia oparty na hierarchii i normach.

Takimi nowymi założeniami, ESLN wykryło poważne fundamentalne błędy starej fizyki kwantowej i klasycznej jakie próbuje się adaptować do niestosownych celów, wręcz na siłę upychać w abstrakcyjnych wątkach. To dlatego nanotechnologia utknęła w martwym punkcie, nie rozwija potencjału „czuciowego”. Dlatego gospodarka się nie rozwija, pieniądz „pożyczony” nie ma pokrycia w produkcji. Bo najpierw jest fizyka, a potem gospodarka. Od lat siedemdziesięciu nie ma postępu wiedzowego. Nie ma odpowiedzi, są tylko eksperymenty.

Projekt dla przeciętnego czytelnika będzie trudny. Dlatego jest to proces i nawet nazywane „zero” rozwinie się w geniusza. Projekt nie jest pisany tradycyjnym „przyswajalnym” naukowym językiem jakiego 90% społeczeństwa zwykle nie rozumie, ale też i ten język projektu nie jest łatwy, wykształca się w procesie, lecz ze wszech sił staram się dzielnie tłumaczyć na wiele sposobów wyniki badań tego aksjomatu. Trzeba być oczytanym i otwartym na siebie samego, aby rozumieć fizykę informacji w pełni. Pragnąć nowego i zmian koniecznych bo wzrostowych, dających napęd dla gospodarki. To projekt dla ambitnych i żądnych odkryć. Dla pierwszych’. ESLN daje ten fundament.  Nie trzeba być ani wykształconym, ani wyspecjalizowanym – trzeba przejść ten aksjomat w blogu kolejno. Tu powstaje ‚nowy człowiek’.

W ESLN przeskakujemy teraźniejszość latami świetlnymi nowej wiedzy, odblokowujemy stare błędy fizyk i mamy odpowiedzi na wszystko, co do tej pory nas nurtowało w nauce. Mamy fundament pod badania – ZAPISU W POLU MAGNETYCZNYM. Obnażamy wiele hipotez spiskowych. Rzeczy są, albo nie są. Istnieje wokół nas mechanizm odczytu danych prawdziwych. Poprzez nowe założenia, bardzo techniczne na temat „człowieka” – co nie powinno dziwić nawet nowicjuszy świadomych wszczepiania implantów i spajania elektroniki z ciałem – przedstawiamy nową rzeczywistość do strategicznego wykorzystania, także w zaciszu domowym [‚potęga umysłu’ jaki jest mechanizmem tu wyjaśnionym „traktowanym jako ‚pamięć zbiorowa’].

Kodowanie jest faktem. To ziemski system obrazowania, dosłownie. Tworzy się ono jako wynik. To, co nas otacza tworzy się poprzez generowane, sterujące nami pole magnetyczne jako pole zapisów, macierz, nośnik i nawigator – całość to program jaki na zapisach może być tylko wizualizowany. My jesteśmy wytworem utrwalających się danych do postaci funkcji.  Zatem my to program do odczytu i do sterowania. Już to czyni technologia, ale operując błędną fizyką! Brakiem założeń technicznych, ale wielkim pragnieniem władzy i wielkości. Dlatego dzisiaj pojawia się zagrożenie.

Mamy także w ESLN diagnozę zapaści gospodarczej. Nie będzie w to trudno uwierzyć, gdy się choć trochę zaangażuje w projekt. Następstwa są oczywiste. Tworzymy punkt krytyczny światowy, opisywany w tym projekcie na wiele sposobów. Fizyka Informacji w wyniku tego procesu badawczego stała się foresightem strategicznym dla Polski zwłaszcza[2027], pozycjonującym nas globalnie, dzięki produktowi poszukiwanemu. Mamy stać się równym partnerem dla USA. To bardziej złożone, ale jedyna szansa przed satelitarno-sterowaną gospodarką pozycjonującą nas globalnie jako zaścianek. Awatar ziemski w postaci danych do sterowania, coś, co się rodzi i jest niebezpieczne. Rządzą tym informatycy w jednym państwie na Ziemi. Podczas, gdy toczymy wewnętrzne waśnie partyjne w kraju, globaliści rosną w potęgę.

Nie przeoczmy szansy! Ostrzegam.

Umocniłaby się pozycja Europy, poprzez fizykę informacji w Polsce, a jakże. Temu pośrednio służy ten projekt. Fizyka Informacji uderza w najwyższą i każdą nową technologię militarną, informacyjną, satelitarną, etc, odblokowuje eksperymenty, wyjaśnia problemy, tworzy wzory dla wynikowości. Mechanizm informacji w obiegu pola magnetycznego łączy maszyny z człowiekiem!

To produkt konieczny, a dlaczego? To wyjaśnia cały ten projekt. Powinien mieć status departamentu rządowego. To rząd powinien się dostosować do fizyki informacji i nie stracić takiej nowości i innowacji jaka w obcych rękach wypozycjonuje inne państwo. Przecież tego nasz rząd oczekiwał wdrażając „innowacje” – chyba, że czegoś nie zrozumieliśmy… Chyba, że mamy na stanowiskach zaścianek świadomości rzeczywistości. Projektu nie da się utajnić, nie można.

Trzeba go sprawdzić choćby wydawał się najdziwniejszy na świecie. Tylko wspólny wynik i konfrontacja będzie NORMĄ.

Jego wartość i potęga to obieg informacji w naturze jakie można stosować w technologii sterowania. Bilansowanie ma wzór, ludzie także muszą nim operować globalnie. Zmienia się prawo Moore’a. Przechodzimy do strefy z zewnętrznego programowania – skala się zmienia! To bardzo ważne! Dzisiaj kodowanie pola zmienia materiały, a także kwanty ludzkie.

Dzisiaj plany kolonizacji nie zostaną spełnione bez właściwej fizyki informacji. To samobójstwo, bez modyfikacji ciała.

To wszystko dzięki nowym genialnym założeniom, inżynieryjnej i praktycznej podstawie założeniowej, że pole magnetyczne to warstwowe pole zapisu kwantowego, pracuje tworząc nas jako funkcję, tworzy hierarchię i przełożenie, skaluje, a kody tworzące nas i informacje – dają tak zwany „czas”. I da się informacje obrabiać w technologiach kwantowych, w procesach czyli cyklach powtarzalnych, skalowaniu i inne. To praca Ziemi i jej przypisanych funkcji. Poznajemy tutaj wszystkie zagadnienia badawcze i obserwacyjne, by przejść do procesu świadomego programowania nas samych i celów zbiorowych na domykającej się cyfrowo zagospodarowywanej Ziemi. Komputery z tak zwaną sztuczną inteligencją muszą podlegać normom właściwej technologii tworzenia się inteligencji, na podstawie samo-uczenia obiegu informacji i konfrontacji jej Z OTOCZENIEM jakie jest naszą macierzą danych. nasze otoczenie musi być oprogramowaniem. To tak zwane ‚SELF’ obrabiane w projekcie na różne sposoby.

Ktoś już trafił na tą wiedze, ale jej nie zdefiniował. Czas jest na wagę złota, bo teraz rywalizujemy. Ale też musimy w przyszłości zrezygnować z tej rywalizacji. Zobaczymy…

Będziemy bilansować zasoby cyfrowo. ESLN jest podwaliną tej drogi. Połączyło metafizykę i fizykę w jedność mechanizmu informacyjnego jaki nas wytwarza. Metafizyka i parapsychologia etc, to stare błędne archaiczne, średniowieczne założenia, czas je całkowicie wyjaśnić i usunąć z drogi. One zwyczajnie nie istnieją, zostały tylko tak zobrazowane przez umysł jaki nie miał dzisiejszej wiedzy, ani technologii. Tutaj nie ma nic mistycznego, duchy to zapisy, wróżki to zdolność ich odczytu, śmierć to stan, czary-mary to mechanizm kodowania z jakim może wzrastać umysł kwantowy. Każde ‚czary’ trzymają się zasad działania mechanizmu. Tu są tylko wyniki, by ten mechanizm dokładnie poznać.

Jesteśmy kwantami, pozostawiamy wieczny zapis pracujący, oparty na budowie i czytniczej pracy złożonego, pracującego pola magnetycznego, rotacji i samo-kodowania – otrzymujemy programową kwantyzację informacji w światło i w funkcję. WYNIK. Wszystko wokół nas, to program działania, poukładany według zasad hierarchii, skali i przełożenia. My nie „żyjemy” – my funkcjonujemy, jesteśmy wynikową funkcją zadaniową, skalującą swoją postać. Działamy tylko określony czas, potem replikują nowe kwanty zadaniowe, a ich umysły są wypełnione nowymi danymi, na tym to polega. Umysł odczytuje program, a ciałem przełożeniowym jako narzędziem, my ten program realizujemy, kolejne i kolejne cywilizacje. To tu mamy udowodnione, bo jest wynikiem założeń i aksjomatycznych wniosków.

Niestety, do tej pory nie mieliśmy wiedzy o takim programie i o tym jak go obserwować, fizyka i lobby ciągnęła średniowiecze, a nawet starsze informacje. Dzisiaj to wszystko jest w ESLN podważane bo tak musiało się stać i dotyczy młodych pokoleń, kolejnych nośników programujących świadomie, miejmy nadzieję.

Matematycznie i obwodowo jesteśmy przełożeniem funkcji do coraz bardziej zadaniowej postaci kwantowej. Badania ESLN to wyprowadziły z założeń.

To przełom ogromny, naukowy i wiedzowy, nawet szokujący autora projektu. Musiał nastąpić, bo podążamy ku kryzysowi i auto-destrukcji, a przecież produkt musi przetrwać. Projekt ten leży w interesie stron i tak jest prowadzony. Jedynie lobby starych fizyków musi odblokować nową wiedzę, choć nie wiem czy są do tego zdolni, na tym polega ‚replikacja nowego’.

To, w co dzisiaj wierzycie na bazie szkolnej bardzo starej fizyki tworzonej pod inne cele, uczycie się wiele lat od dziecka czegoś dzisiaj mało przydatnego w prekursorstwie. ESLN to nowy punkt patrzenia na siebie jako na produkt ziemski, bo takim jesteśmy produktem wynikowym, przypisanym w hierarchii kwantyzacji, kwantowi ziemskiemu. Technologicznie modyfikowalny, ta wiedza również potrzebuje lat, aby została powszechnie przyswojona. Tutaj w kolejnych artykułach zaczynacie się uczyć. To powinien być etap gospodarczy, a nie tylko obszar nauki instytucjonalnej jaka od lat nie dała nic, po za grafenem i miliardem pytań. Naukowcy zajmują się niepotrzebnymi badaniami odnóżami much, na to idą ogromne pieniądze! To nie pcha gospodarki.

Dzisiaj proces poznawania fizyki informacji będzie rozumiany tylko przez jednostki zaawansowane w wiedzy technologicznej, mające przewagę nad innymi i łączące ją z postacią kwantową człowieka poprzez dział komputerów i INFORMACJI, a te dzisiaj współpracują z produktem finansowym banków. Dlatego wiedza ta, musi wejść w kulturę. Stanie się to samoczynnie gdy zaczniemy rozumieć zagrożenia. Ta technologia i gospodarka jest już sferą zastosowań, a nie samych badań, lecz na błędach, lecz nie naszych. Kto w tym uczestniczy? – Dlatego powstaje niebezpieczeństwo. Niedomagamy temu, co zostaje wymuszone i niepostrzeżenie rządzi. Polska nie ma przestrzeni kosmicznej dla siebie. Bez fizyki informacji czekają nas coraz trudniejsze czasy.

ESLN jest dla każdego, ma prostą formę przekazu. Polska w dziejach była inicjatorem „nowego”, mamy to w „genach”, uwierzcie.

Konieczne będzie zbudowanie podwodnego laboratorium kodowania naturalnego, by precyzyjnie potwierdzić właściwości pracy światła i kodów opisanych w tym projekcie, rozróżnić warstwy pola informacji, poprzez skalę rotacji kodów, do tak zwanych systemów przełożeniowych jakie nas skalują.  ESLN jest świadome tej przyszłości, gdyż od lat prognozy myślowe autorki się sprawdzają, a myśli programowe się zwyczajnie w swoim czasie materializują. Stąd pomysł wykorzystania zdolności i realizowania projektu myślowo-badawczego jako wizualna strona medialna, jawna. To było ‚wrodzone’. To część procesu ewolucji informacji jaki przekazują jednostki kwantowe, w ciągu swojego funkcjonowania, a nawet przeznaczenie. Nie mamy na siebie wpływu. To także eksperyment badający niewidoczną tkankę obiegu informacji – ale opierający się na założeniach dających zobrazować niewidoczne dla oczu – okazał się doskonały dla wyników. Pamiętajcie, że to, co istotne w maszynach, to nie ich wygląd i części: „materia”, ale oprogramowanie, właśnie to co niewidoczne jest dla oczu. Tak samo działamy.

Kwant jest sterowany nadrzędnymi programami, systemami sięgającymi skali wszechświata, my ten program odbieramy umysłem, a nasze ciało to wykonawca tych kodów. Zbudowani jesteśmy z membran jakimi zarządza system pola  Nie umiemy siebie obsługiwać i dopiero ESLN tłumaczy mechanizm tego działania. Opisany tutaj w badaniach, w kolejnych postach. Wiele książek uczy samo-obsługi w celu spełnienia, ale w ESLN pomogły nam do zobrazowania mechanizmu, który to czyni.

To czysta technologia adaptująca się w nowy przemysł i otwierająca bramy piekieł, albo raju. Człowiek otrzymuje dary, ale to on decyduje jak je wykorzysta. Celem nadrzędnym jest uświadomienie zagrożeń jakim trzeba zapobiec i do tego powołane jest właśnie ESLN. Skażone środowiska i narastające odpady, nie pozostawiają wyboru.

Otacza nas informacja z której się tworzymy i replikujemy, z zasad obwodowania on/off. To jest element  obwodowy „zasilający” mechanizmu kodowania, dający w efekcie ewolucję, wzrost, napęd, tworzenie, kwantyzację kodów w funkcje czyli w postać. Ciągłość to program funkcjonowania. Takim obwodem będzie zasilany pojazd ESLN.

Strona prezentuje wizję i wizerunek firmy jaka będzie funkcjonowała. Musi. Informacje nie mogą pozostać bez globalnych norm i po za kontrolą społeczną i powszechną. To powstające w zakamarkach laboratoriów nowe techniki sterowania umysłami poprzez pole magnetyczne. Satelity i algorytmy, to nowe technologie dla wynikowego świata funkcji. Nie mogą funkcjonować jawnie bez fizyki informacji. Te laboratoria także potrzebują założeń by w pełni funkcjonowały.

To wszystko jest bardzo ważne, bo różni się to od wszystkiego, co do tej pory znacie i o czym słyszeliście i jest naukowa platformą. Dlatego pobudzi gospodarkę. To proces postrzegania siebie całkowicie inaczej – jako produkt modyfikacji. Tu nie ma nic, co ludzkie, tu rządzą mechanizmy jakim i my jesteśmy w konsekwencji procesów kwantyzującego się światła, tworzenia membran przełożeniowych. Dlatego „ludźmi” trzeba się stawać świadomie.

Obecnie projekt przechodzi ewaluację, na tej stronie są wyniki ewaluacji, projekt przejdzie ten proces jeszcze kilkukrotnie, postów jest około 1500 i należy je wszystkie przyswoić dla prac laboratoryjnych. Natomiast bystry czytelnik włączy się w ten projekt własnym odkrytym na tej podstawie talentem i może przejąć kontrolę. Tu chodzi o wasz intelekt i udział jako inicjatora własnych kodów. Odczujecie to.

Jest to nowa Fizyka Informacji, nowa sytuacja, nowy program – przemieniający nas. Narzędzie twórcze, przerabiane z umysłu na zdarzenia.

Proces produkcyjny wykształci się w czasie, bo musi on być przede wszystkim rozważny. Projekt ESLN jest procesem emergentnym.  Zanim go w pełni zobaczymy, przejdziemy procesy samo-twórcze. Projekt ewoluuje, zmienia się i doskonali. Posty są poprawiane, warto czytać kilkakrotnie w odstępach miesięcznych.

Ja nie jestem fizykiem i nie rozwiązuję zagadek wszechświata, inne genialne umysły’ współpracują razem z tym projektem. Jestem inżynierem i spełniam swoje twórcze powołanie jakie mój [autora badań i projektu] umysł potrafi odczytać z wirtualnej sieci informacji pola magnetycznego i poprowadzić do fundamentów wiedzy użytecznej.  Celem jest budowa nowej gałęzi technologii komunikacyjnej – antygrawitacyjnej, tunelowej [mylnie/umownie zwana – lewitacją]. Jestem koordynatorem i przewodnikiem projektu. Uczę się stale.

Zapraszam.

Warto się uświadamiać, ponieważ to prowadzi do realizacji planów.  Dalej, zależy jak zawsze od woli ludzkiej, czy ktoś chce uwierzyć, że ma wpływ na przyszłość i chce ją uszanować, ale musi być strategiem. A zmiany przerastają dotychczasową rzeczywistość. Pokonujemy skalę przypisania, do tego potrzebne są nowe narzędzia i fizyka informacji.

Założenia wstępne pokryły się z erą informatyki, programowania i wizji podróży kosmicznych. To jest celem zbiorowym – PROGRAMOWANIE funkcji na okrągłej zamkniętej przestrzeni Kuli ziemskiej, która stała się awatarem. My to już robimy, nieświadomie, bez norm jak szarlatani, rywalizując w tajnych laboratoriach wojskowych. Ta droga idzie ku kanibalizmowi i samo-destrukcji.

Nie ma najmniejszego znaczenia jakie jest nasze konkretne przeznaczenie dotąd, dokąd stawiamy mu czoła z całkowitym brakiem przywiązania.
~Carlos Castaneda 1925–1998, amerykański antropolog, pisarz.

 

PS: Pracuję nad pojęciem SKALI I HIERARCHII przełożeń funkcji. Są one zawarte w objętościowych systemach jakie nas otaczają i tworzą. „Atom” to błąd starej fizyki utrzymywany do dzisiaj, dlatego są kolejne błędy i zapaść gospodarcza. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/ pod linkiem jest dotychczasowy blog/aksjomat z którego ewaluowane/analizowane na nowo posty są przenoszony tutaj na stronę esln.pl. To łatwy start do śledzenia tego długiego procesu przemian wraz ze mną.

W roku 2006 opracowałam teorię „Wpływu pola magnetycznego na rozkład atomów”. Teoria zakłada i dowodzi jedną uniwersalną zasadę mechanicznego funkcjonowania świata kwantowego – zasadę obrotu, zasadę samo-analizy, przełożeń, kodowania wynikowego. Założenie i opracowanie „Teorii obrotu/rotacji danych”, dało odpowiedzi na dalsze pytania. Powstała kolejna „Teoria pionu/wzrostu funkcji”, wynikająca ze złożoności splotów, kierunków i obrotów, ciągłego ruchu czytniczego kodów w polu magnetycznym. Ukazał nam się złożony czynnik inicjujący pole kodowe „Echosound”, ale aby go zrozumieć trzeba przejść proces poznawania kolejnych założeń i wynikowych. Daje to wynik i świat widzialny jaki nas otacza i jaki odczytujemy również mechanizmem kodowym, zespołem narzędzi obliczeniowych, to nasze zmysły.

Jeżeli budowane formy z funkcji przybierają kształty wynikające z warunków otoczenia – to znaczy, że ulegają naturalnemu samo-kodowaniu i analizie, naturalnej modyfikacji w czasie. Mamy wystarczającą wiedzę, by programować i budować platformę A.I.

Poznaliśmy tutaj ten mechanizm i na tym etapie projektu jest to model PANOPTICON and SYNOPTICON.

ZAPRASZAM DO PODRÓŻY BADAWCZEJ Z ESLN. Człowiek staje się technologią, rywalizujemy o pozycję. W sztucznej inteligencji nie chodzi o zdolność przetwarzania informacji, ale o mechanizm przetwarzania informacji. Ten model jaki nas tworzy, zatem nasz sposób funkcjonowania, bo przetwarzania informacji…

MARLENA WITEK – AUTORKA  [teksty te jak i wszystkie inne są zmienne w trakcie postępów badawczych, bo definiowanie całkowicie nowych pojęć jest trudne, nie podołam tej ogromnej nowej wiedzy samodzielnie. To temat dla mędrców, strategów i świadomych technologicznej wizji świata. Jestem tylko narratorem i przewodnikiem.

INFORMATION ESLN

ABOUT NEW’ ERRORS OF OLD’ PHYSICS FOR IT

ESLN – PREKURSOR, TO JEST NOWA FIZYKA- NOWA PLATFORMA NAUKOWA POD KOLEJNE TECHNOLOGIE

„Mój rozmówca nie może zaakceptować, czy uwierzyć w pogląd: że jest jako człowiek KWANTEM I FUNKCJĄ.  Dlatego jest czym jest, bo jest funkcją, zobwodowanym algorytmem matematycznym, dalej mechanicznym, a dalej funkcją zadaniową, działającą przełożeniowo, skalującą, zobrazowaną w taką postać jaką jesteśmy i dalej… replikujemy się. Wszechświat to jeden wielki program informacyjny, kwantyzujący światło, a z niego wytwarzający coraz bardziej zadaniowe i złożone funkcje. Przełożeniowo i skalująco tworzy hierarchię, jakiej jesteśmy wynikiem zadaniowym.

To proste.

Dlatego trzeba przejść ten projekt, by wiele nowych rzeczy zrozumieć i przyswoić. Słowo „życie” zamienić na słowo „funkcja”. Nauka obecna mami nas błędami jak z dziecinnych książek: np. „atom”. Spreparowany klocek wyrwany z całego oprogramowania, jaki ma wyjaśnić czym jesteśmy. Archaiczny błąd nieprzystosowany do obecnych definicji i wyników. To nie cięcie ciała mówi czym jest człowiek, ale to jak on funkcjonuje i jak całe otoczenie go przełożeniowo przesuwa w układzie współrzędnych.

„Zbudowani jesteśmy z atomów, świat jest z atomów”. Jeśli te klocki atomowe wykorzystuje się do tworzenia z nich nowych obiektów, to wszystko gra. Ale jeśli tłumaczy się, że my jesteśmy zbudowani z takich klocków, to jest bardzo źle.  Po pierwsze takie klocki nie istnieją w naturze jaka nas konstruuje, ale zostały wyodrębnione technologicznie.  Jak ktoś sobie w ogóle wyobraża, że jest „żywy” będąc zbudowanym z takich klocków? Przecież to ogromna dziura w nauce, która próbuje zapchać ją Higgsem. Jak Higgs nie da wyjaśnienia, bo nie dał, to będzie jakiś kolejny cwaniak, albo matoł bez wyobraźni inżynieryjnej o nazwisku Kloc, założy że w takim razie musi istnieć „cudowna cząstka” z jakiej zbudowany jest Higgs, cały świat będzie jej zatem szukał, kolejnej porcji światła o danej funkcji, a nazwiemy ją KLOC!… rozłupywać można w nieskończoność, tylko trzeba coraz potężniejszych urządzeń.

A co z fizyką do nowych celów i technologii?

Hm.. na dobrą sprawę, można wyciąć sobie kawałeczek [sześcianik] skóry i się z niego na nowo zbudować. Przecież w jego skład wchodzą atomy, a jak się to dzieje, że „żywiejemy” ?  Jak działa ten ich program, który to spaja w jedną funkcjonującą całość, łączy, skaluje, tworzy różnorodność, żył, kośćca, połączenie Słońca, fotosyntezy, glukozy…. Kto to wie?

Eh.. Wielka naukowa dziura.

OPROGRAMOWANIE, HIERARCHIA, SKALA, PRZEŁOŻENIE, CIĄG WYNIKOWY – FUNKCJE.

Gdyby atom nigdy nie istniał, nie powstał z ciekawości rozdrabniania funkcji [materii], a wiemy, że wziął się z małpiego rozumu rozłupywania, wyrywania fragmentów całości, cięcia i z ciekawości – to widzielibyśmy całość wraz z otoczeniem sterującym, powiązaną, nierozerwalną w jakiej jesteśmy wynikiem zadaniowym. Ten mechanizm informacyjno wynikowy można „ujrzeć”. Dlatego jesteśmy funkcją ZOBWODOWANĄ. Całość jest funkcjonująca na systemie przełożeniowym On/Off tu się tego dowiemy. Ta funkcja to „życie”. Hierarchia i program jaki nas czynią ruchomymi wraz z otoczeniem, po za nim nie jesteśmy ruchomi i nas nie ma, „znikamy”. Istniejemy tylko tu i teraz. Podlegamy prawu stosunku funkcji do otoczenia. Chcemy się wynieść, to musimy zabrać fragment otoczenia, który i tak nie przedłuży naszych funkcji w pełnej sprawności.

Dlaczego to wszystko działa? Bo się skaluje, bo po za obrazem funkcji, czyli elementów – jest POLE ZAPISU, jakie to wiąże w całość wynikową. Informacja jaka pojawiła się w kosmosie zaczęła pracować i nabierać postaci. To jest wynik opisany w blogu badawczym. Skalujące się,  nie pole magnetyczne – ale POLE ZAPISU, produkcji, wyodrębniania funkcji.  Wszystko jest ciągiem, obwodem – PROGRAMEM. Jedno buduje się na drugim, wynikowość.

Czy widzicie teraz tragiczny błąd starej wiedzy i fizyki niepasującej do nowych wyzwań, która omamiła umysły do tego stopnia, że nie uaktywniliście otrzeźwienia? Nie tworzy się nowych założeń, usilnie trzymając się starego, a przecież fizyk jest tyle ile stanów w stosunku do otoczenia. Nieskończoność.

Na tych błędach co gorsza oparta jest gospodarka, topione są ogromne pieniądze.

Jedyne ESLN zdolne było wykryć te wszystkie błędy, mnóstwo błędów, poprzez małą prowokację. Niezależne założenia pod cele. Niezależni obserwatorzy. Oczywiście, zaczynał projekt tak jak wy w swoim nie-przebudzeniu, od tych samych błędów, z których nie dało się nic przyszłościowego wyjaśnić i skonstruować. Ale krok po kroku, wytrwale ukazywały nam się powiązania, zatem funkcje i skalowanie, mamy odpowiedzi na wszystko – trzeba je wnieść do laboratoriów. Trzeba odblokować rynek, zbudować nową gospodarkę, bo dług jaki narasta prowadzi do katastrofy i wyzysku bezwzględnego wszystkich.

Bądźcie inteligentni: kawałek wyciętej skóry przestaje czuć – bo czują, czujniki porządku! Hierarchia wyniku. Systemy, lub kolejne funkcje obrazujące się w skalujące elementy naszej budowy, warstwy jakie nas tworzą; informacyjne światło, które się formowało w hierarchii, tworząc systemy funkcji, warstwy, etc, nazwy dopiero będziemy precyzować w pracy zespołowej, naukowej, wspólnej!  – systemy są zsynchronizowane tak, by nas tworzyły, by funkcja działała prawidłowo. Sygnały bólu i inne odczucia są ‚samoobronne” i sygnalizują, że funkcja jest „uszkodzona”, a systemy nie synchronizują się prawidłowo poprzez uszkodzenie. MY to zespół systemów [funkcje programowe nas spajające]. Prawidłowa praca i synchronizacja, przepływ informacji poprzez membrany jakie tworzą, kierunek i obwodowania – podlegamy prostym zasadom budowy. Skalując się tworzą jakieś elementy odczuwalne „widzialne”. To powiązanie i hierarchia synchronizacji, pracy, tego co nas tworzy jest „czuciem”. Powiązanie jest ciągłością tej maszynerii, aksjomat to opisywał i wyprowadzał tak, by naukowcy mogli to badać w laboratoriach i za pomocą urządzeń.

[Nie będziemy na razie wiedzieć więcej o całym kosmosie i jego funkcji, niż możemy skonstruować na fundamencie założeń. Wiedza i poznanie wymagają czasu i procesów. To również należy pojąć, bo realizujemy cele jako kwanty zadaniowe i funkcjonujące, mamy kody.]

Pokonujemy właśnie Prawo Moore’a – zmieniamy skalę z programowania do samo-programowania. [wykład „w poszukiwaniu stwórcy]

Jeśli coś odetniemy z tego całego obwodowania, to nas już nie dotyczy… nie czuje. [GMO nie ma sensu, bo nie wiąże funkcji, natomiast skutki przemodelowywania kantowego znajdują się na powrót w całym zbiorze informacji, zbiorze jaki nas replikuje na Ziemi]. Bo spaja nas i kontroluje pole informacji, umownie nazywane magnetycznym. Czas to realizowanie się kodów, przemienianie. Pokonanie hierarchi.

Nie wiem jeszcze na ile sposobów będę musiała ten punkt patrzenia na nas samych technologicznych, modyfikowanych – tłumaczyć. Funkcje istnieją, bo są zobwodowane za pomocą skalujących się „urządzeń kosmicznych” [planet czyli kwantów o danej funkcji, struktur, stanów, elementów, ruchów, cykli i funkcji]. Dlatego budując z atomów nowe elementy są one, plastikiem, masą, elementami – ale nie są „żywe”.

Istnieje hierarchia funkcji zadaniowych, a my jesteśmy na jej końcu [na szczycie]. To wielki program wynikowy samo zasilający, bo samo tworzący, analizujący z własnych wyników kolejne procesy. Nie istnieją żadne cywilizacje, bo istnieją obliczalne funkcje. Natomiast każda z funkcji pozostawia zapis, te zapisy są ważne, są również jak „żywe”, stale obecne i dzisiaj się do nich dobrała technologia. Umysł jest dosłownie danymi wirtualnymi. Tak właśnie powstaje w czasie dorastania – wypracowuje się w polu magnetycznym z nowych danych. Ale nie wytyczają rozwoju, bo ten podlega kodom hierarchicznej konstrukcji, to dane przechowywane z jakich możemy zrobić użytek współpracując z systemem.

A, że mieszają się ze wszystkimi płaszczyznami czy strefami zapisów, to dlatego „tak wiele mamy w głowach”, a tak niewiele mogą uczynić nasze narzędzia, głowa, ręce, nogi, etc. Dlatego tworzymy przełożeniowo elementy dodatkowe, aby urealnić świat z umysłu. Prosty wynik, sprawdzony i wyprowadzony z założeń w tym projekcie.

Te funkcje podlegają samo-analizie, samo-kodowaniu, ewolucji poprzez samoanalizę, wynikowość i kierunek, rozrost, hierarchiczny model budowy, wynikowego samonapędzania. Czysta technologia informatyczna. Możemy wtargnąć w ten świat jako PROGRAMIŚCI. Informatycy, filozofowie, technicy, matematycy, inżynierowie, etc. To jest: świadomość funkcji. Nie metodami prób i błędów, ale konkretnymi działaniami celu na fundamencie założeń pod te cele służących.

ESLN ®ⓒ  PHYSICS OF INFORMATIONS

Dopisuję jeszcze jeden błąd postrzegania tworzący jakieś założenia i prowadzący dalej do błędu z błędów.  Nazywamy to, co ruchome „ożywionym”, a to co nieruchome jak kamień: „nieożywionym”. Pojawił się problem czym jest woda? Składamy się z wody, ale przecież woda nie „chodzi tak jak my”. Zatem mamy dzisiaj dwa pojęcia: martwa woda i żywa woda. I szanowni brniemy w takie błędy. Fizyka obecna w to brnie. Zatem Ziemia, która się kręci, przesuwa kontynenty, porusza swoimi elementami, jest żywa? Martwa? W taki sposób na średniowiecznych’ założeniach będziemy wymyślać kolejne abstrakcje. Te abstrakcje fizyki zablokowały gospodarkę.

W ESLN mamy funkcjonujące obrazy informacji [my i wszystko w swojej funkcji]. technologia dzisiaj używa „rozumowania”. Mamy ładunki, obwodowanie, algorytmy, porządek, wynikowość i definicje. Jest to ściśle powiązana hierarchia funkcji i wyniku. Skalowana. Funkcja rozwija się, dlatego my się przemienimy. Ziemia to kwant, który tą funkcję generuje. To o wiele prostsza podkładka do badań i technologii, niż nazywanie rzeczywistości archaicznie. Dzisiaj łączymy maszyny z tkankami. Dlaczego? Bo także jesteśmy technologią wynikowa procesu programowania. Postrzeganie nasze ograniczone jest do odbioru rzeczywistości poprzez funkcję jaką my sami jesteśmy. Jesteśmy narzędziem o hierarchicznej konstrukcji.  Dlatego traktując rzeczywistość jak świat informacji, która się tworzyła stopniowo, hierarchicznie, służąc powstawaniu coraz bardziej zaawansowanej funkcji, obrazów jakie postrzegamy w wyniku tych algorytmów [wspomaganie produktami pobocznymi] w wyniku procesów ‚SELF’, czyli auto-poznawczych i auto wynikowych, bo tym jest inteligencja i zdolność dostosowania się – wszystko staje się bardzo łatwe do zrozumienia.

Różnorodność formy może być dowolna ze względy na funkcję jaką ma pełnić, ale zasada budowania jest jedna. Teoria rotacji informacji obwodującej to wyjaśnia. 

Zmienia się fizyka – to zmienia się wszystko. Zmienia się gospodarka i cele. My mamy dzisiaj wiedzę czym jesteśmy dzięki ESLN, bo musimy podjąć kolejne kroki globalizacyjne. To nie są żarty, to się dzieje ale nie każdy umie to odczytać. Przepaść między rozwiniętym rządem, a niedorozwiniętym na planecie jest katastrofalna.  Zmiany będą ogromne, zaczynamy żyć „pod kloszem”. Cyfrowość pozbawia nas ochronnej „podświadomości” i mechanizmów naturalnych samo-obronnych [opisanych w projekcie], bo ta staje się siecią technologii opanowanej sztucznie, satelitarne, narzędziowo.

Nami będą sterować programy i programiści. Hierarchia globalna się buduje.

Myśli się materializują, bo świat to informacja kwantyzująca się, mechanizm wynikowy. http://esln.pl/793/

Dzisiaj technologia łączy dwa programy: ludzki naturalny ze sztucznym na platformie niestosownej wiedzy i fizyki.   Fizyka ta jest produktem potrzebnym, poszukiwanym i priorytetowym i to my/wy możemy być najlepszymi w niej specjalistami na świecie. Produkt jest, pieniądze czekają i będą, trzeba złożyć zespół, a ja sama tego nie zrobię, to temat priorytetowy pod gospodarkę. Fizyka jest dla gospodarki, a nie gospodarka dla fizyki:  http://fqxi.org/grants/large/initial

 

 

O ZMYSŁACH

Wiele razy w projekcie zastanawiałam się dlaczego to architektka dokonała odblokowania błędów starej fizyki i nauki zarazem.  Jakże prosta okazuje się odpowiedź. Całe nasze architektoniczne wykształcenie polega na rozbrajaniu światła, przestrzeni i form. Uczy się nas, że to na co patrzymy i jak to odbieramy, jest czymś innym od konstrukcji na jakiej jest to wznoszone. Prawa konstrukcji są niezmienne, ale to co można uzyskać pozornego jest nieograniczone. Na tym polega umiejętność i geniusz dobrego architekta, że trzymając się budowlanych zasad, tworzy zróżnicowaną i oddziaływającą rzeczywistość.

Trafiłam na świetny przykład, jeden przecież z wielu tego typu – na to, jak nas w życiu oszukują zmysły, także we wnioskach laboratoryjnych i badawczych. Architekci tą manipulację wykorzystują w swojej pracy, być może dlatego są bardziej predysponowani czynić naukowe założenia [odkrycia]. Patrzycie na budowlę i myślicie „to nie może stać”. Ale jej konstrukcja jest całkowicie czymś innym niż wygląd i odbiór naszymi zmysłami zakodowanymi! Nasze zmysły są przyzwyczajone do widzialnego świata, bo wzrastały wraz z nami, poruszamy się w granicach odczuwalnych. Tak tworzymy widzialność i tak była skonstruowana pierwsza fizyka i kolejne, a dopiero teraz mamy nowe instrumenty, które służą badaniu rzeczywistości innej skali, jakiej nie jesteśmy w stanie my sami zinterpretować poprzez taką, a nie inną powierzchowną konstrukcję naszych zmysłów. Rzeczywistość natury to wielka manipulacja.

Genialne…

Pierwsze obserwacje i fizyczne obliczenia powstawały z praw ciążenia i widzenia.  Gdy zeszliśmy do coraz mniejszych elementów zaobserwowano, że mrówka dźwiga wielokrotność swojego ciężaru, idąc dalej wymusiło to powstanie fizyki kwantowej. Dzisiaj dokonujemy 100 krotnego obalenia tych założeń, że istnieją dwie fizyki – bo istnieje ich tyle, ile stanów danej skali. Natomiast u podstaw jest KODOWANIE INFORMACJI W OBRAZ, mechanizm rotacji budującej, praca.

Tworzymy wirtualną przestrzeń zobrazowaną ale z zer i jedynek. Żyjemy w niej, gdy gramy. Niczym się nie różni od tego, czym teraz jesteśmy, ale utrwaliła nas spinotronika mechanizmu wszechświata, skalowanie się informacji, utrwalanie tymczasowe, nośniki zapisu i zdolność replikacji ze wzorów. To opisuje kolejno wynikowo ten projekt.

Ciężko jest przestawić się na nową wiedzę o sobie, dlatego ESLN do proces. Budynek na zdjęciu na dobrą sprawę nie jest budynkiem, nie jest nawet obiektem, to piasek, woda i cement UTRWALONE dlatego, że była forma, szalunek też powstał z kawałeczków, a elementy poszczególne tworzyli ludzie, a OBRAZ TWÓRCZY JAKI WIDZIMY powstał w umyśle jednostki. My go odczytujemy.
Ten mechanizm pracy się skaluje, wszystko mu podlega. Przyczyna i skutek, hierarchia, kierunek i konsekwencja. Poprzez własną budowę do ODCZYTU, bo tak jesteśmy skonstruowani jako instrument przełożeniowy – widzimy i myślimy tak, a nie inaczej – by dalej z tych samych zasad wznosić kolejne nowe elementy skali. Szukają tylko form przełożenia.

Aksjomat to cierpliwie wyprowadza z założenia ROTACJI INFORMACJI, informacji w  obiegu, kodowania z otoczeniem, wynikowości etc. Dlatego jest długi, albo i nie – zależy.

ESLN otworzyło całkowicie nowe drogi technologicznych tworów i wytwarza nowy sposób interpretacji, myślenia i posługiwania się sobą. Skupiło się na kodach pracującego mechanizmu światła. Reszta jest dowolnym obrazem i funkcją, skalą i funkcją elementu czytającego, sami nią jesteśmy. Jesteśmy wewnątrz organizmu pracy tworzącego oprogramowanie, te tworzą algorytmy zliczające i nas programują do zadań specjalnych. Pokonamy skalę, hierarchię i przypisanie. Dlatego ten aksjomat i jego wyniki są ważne, nie wzrastały na zmysłach, ale na konstrukcyjnych założeniach mających początek w nowych wartościach świata nano-odkryć. Pod nowe technologie cyfrowe. To nie wiara, – to wyniki z fundamentu. Wpisały się w świat informacji jaką się posługujemy umysłem.

To wielki skok naukowy. Niewyobrażalnie, dlatego trzeba iść małymi kroczkami naprzód, bo to procesy.

10177942_10152407182922059_6798389217814805945_n

Jeśli i ten przykład jest za słaby, to mam kolejny – przypomnij sobie zabawę „w głuchy telefon”. LUDZIE SĄ NOŚNIKAMI INFORMACJI, TO KWANTY ZADANIOWE.

Zabawa używana przez psychologów, by „nauczyć cię biznesu”.. [?] [Unia finansuje takie wykłady na błędach starej fizyki – tak to ujmę].  Od momentu, gdy wyszeptam ci informację do ucha, stajesz się NOŚNIKIEM INFORMACJI. Zapisałeś ją, możesz ją przechować, przetwarzać, użyć. Jesteś kwantowym narzędziem przetwarzania informacji.”Kuleczką kwantową”. Ale nie wyglądasz dosłownie jak kuleczka [światła], bo jesteś bardziej zaawansowany, by używać samodzielnie te informacje, jesteś instrumentem wynikowym do zadań przełożenia informacje w skalujący nowy element. Człowiek kwant to tylko i aż kontynuator jednego mechanizmu tworzenia funkcji światła poprzez siebie samego. Generujemy informacje programujące! A dokładniej to istnieje skala programowa, która decyduje o tym, jak zdolność wykorzystywania przetwarzanych i także produkowanych informacji stosujesz na swój użytek, a jakie w całym tym objętościowym systemie – TYLKO PRZENOSISZ. Dlatego zdolność innych do takiego kodowania „podprogowa”, nie jest cudem, jest zwykłym używaniem mechanizmu jaki nami steruje. Są jednostki, które dosłownie go czują – kwanty inicjujące. Dlatego na błędach starej fizyki powstają niestosowne pojęcia jak „pamięć zbiorowa”. Zanim w ogóle nastąpiłaby taka przeróbka kwantów, musielibyśmy pokonać wiele systemów na raz, uszkadzając je, uszkodzilibyśmy też siebie. Dlatego trzeba wyjść po za Ziemię.

Już dzisiaj era skomplikowanych urządzeń cyfrowych traktuje nas jako takie właśnie, uproszczone obiekty informacyjne – będziesz spełniać wielki program „ludzkich bogów” poprzez urządzenia, w tym także kodujące pole magnetyczne. Jeśli dla „kury domowej”, była to prosta do rozwikłania układanka, to czym jest dla specjalistów tych dziedzin?

Panoptikon i Synoptikon – tak działa informacja w obiegu, skaluje się. My nie umiemy z tego „przechwytywania” kodów korzystać, bo fizyka stara to dziecinna piaskownica i nie umiemy jeszcze programować technologiami, ale to się stanie, bo do tego mamy dojść, takie jest przeznaczenie. Tak skaluje się funkcja. Nie ma „tajemnic wszechświata”. Jest właściwe używanie informacji jakie stają się zwrotne i niosą wszystkie odpowiedzi. Dlatego przejmujemy kontrolę jako kwanty ludzie [gatunek] zgodnie z Prawem Moore’a.

 

http://esln.pl/symetria/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Post 65

NAPĘD, TARCIE, SKUTKI W CZASIE

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/03/power-nanobots-oled.html

Gdy czytam pierwszy post, jakiego tutaj czynię ewaluację. Post, który pisałam intuicyjnie, po omacku wręcz, wychwytując najdelikatniejsze strumienie informacji, to nie wiedziałam, że będą one wszystkie powtórnie po latach czytane, inspirowały mnie do tak nowych tematów. Z dzisiejszej perspektywy są bardzo proste, naprowadzające i widać w nich wiele tego, co mnie intrygowało i fascynowało podążając informacją zwrotną, choć nie tego wyniku się spodziewałam. Dzisiaj mając wiele odpowiedzi, to ta praca mnie już tak nie fascynuje, dojrzałam, widzę natomiast ogrom pracy i skalę problemu, konflikt globalny, także błędy naukowe prowadzące wyzysk gospodarczy a dalej zapaść, widzę co blokuje rozwój, co się zatem wymyśla by trwać pogrążając innych. A technologie? Ewoluujące do czynienia z ludzi produktów: „user”, bez żadnych projektów, norm czy samo-świadomości.

Pomijam fakt, że stara fizyka i dotychczasowa wiedza nie dorastają już obecnie ESLN do pięt, ale także trzeba pamiętać, że posady świata nie funkcjonują jeszcze na ESLN owskich założeniach. I szybko nie zaczną, bo to są układy, związki i pieniądze. Nawet jeśli obaliliśmy tu podstawowe błędy fizyki klasycznej i kwantowej stosowanych do niewłaściwych celów obecnej zwłaszcza nanotechnologii, zwłaszcza kodowania pola etc, to dopiero czas i WY możecie zmienić stan wiedzy. Wpłynąć na stanowiska.

Każdy się trzyma swojego stołka pazurami, władza także. Pamiętajcie. Stare pokolenie nie dokona przełomu wiedzowego – tylko młode. Dlatego system jaki nas tworzy nie czyni nas wiecznymi, ale replikuje nowych przetwarzaczy’ informacji, zdolnych do twórczego myślenia. Między starym a nowym jest przepaść punktu patrzenia na rzeczywistość, definiowania rzeczywistości.  Aby przełomowe jednostki nie istniały tylko w USA, jakie też studiuje ten projekt, to projekt ten jest w języku polskim przede wszystkim. Uczcie się.

Ale chcę was uświadomić, co się dzieje i dlaczego ESLN ma znaczenie.

Po pierwsze ludzie tworzą propagandę, a co to jest propaganda? To jest brak wiedzy podstawowej o procesach. Jest to wynik bierności i złej edukacji, słabej.

W świecie internetu przeczytamy o tym, że z samolotów zrzucane są różne substancje toksykologiczne i bóg jeden wie jakie – które zmieniają pogodę. Pisze mnóstwo ludzi o spiskach i innych tajnych eksperymentach. O Boże! Strony są tragiczne, zdjęcia, jakieś plastiki w skórze.. Taka propaganda jest wynikiem tylko i wyłącznie braku naszej wiedzy! Osobistej wiedzy!

Już w latach 40′ oficjalnymi sposobami radzenia sobie z radarami, były rozrzucane pasemka cynfolii. Tworzyły one takie jakby chmury-tarcze, które zniekształcały zdolność odbijania fal radiowych, uniemożliwiając lokalizację samolotu przez naziemne radary. Jeśli praktykowane są te bardzo proste eksperymenty, to dzisiaj mają już oblicze zaawansowanych technik. Oczywiście, że o tym się nie będzie pisało w prasie, (choć może są jacyś autorzy prasówki w internecie, nie sprawdzałam). To oczywiste! Karygodne byłoby, gdyby i nasza armia ujawniała metody samoobronne i szpiegowskie, eksperymentalne.

Tego rodzaju instalacje metalowe przeróżnych kształtów zwane „echa”, a dzisiaj może i specjalnego sprzętu, satelitów etc – są postępujące. Oczywiste jest także, że dadzą skutki uboczne dla społeczeństwa, które przecież także użytkuje strefę powietrzną, falową, radiową i magnetyczną, ciało reaguje na fotosyntezę.  Ale konsekwencje sprzed 50 lat nie są do usunięcia.

Już w latach 40′ takie instalacje powodowały, że pilot odnotowywał nieprawdziwy odczyt parametrów, nie mógł bezpiecznie wylądować przy niepogodzie.  No to co mamy dzisiaj? ‚Wojna radarowa’ wygenerowała zapewne z milion projektów służących naprzemiennej kontroli i kamuflażu. Skala ma zasięg okołoziemski! Wpływ radiowo-falowo-magnetyczny zmienia kwanty, czyli nas. Kolejna prawda jaka bardzo powoli dociera do niektórych ludzi, którzy uważają, że interesowanie się tymi tematami należy tylko do specjalistów. A nieprawda. Bo specjalistów nie ma – specjalistą możesz być ty!

Również od lat 40, (wszystko zainicjowała II wojna światowa czyli rewolucja technologiczna) konstruowana jest broń pogodowa, zatem jak dzisiaj mamy postęp? Jak ona dzisiaj funkcjonuje czy wygląda?  Spekulacji i teorii spiskowych mnóstwo znów. Pierwszymi meteorologami w imię rozwoju techniki byli Rosjanie, Amerykanie i Francuzi. Pierwszą próbę sztucznego wywołania deszczu przeprowadzono w  roku 1946, Amerykanin Schaefer tego dokonał, a dzisiaj mamy HAARP. Co to jest? Kurwa, co to jest?

http://gadzetomania.pl/1233,haarp-przestaje-istniec-iluminaci-i-reptilianie-juz-go-nie-potrzebuja
http://tergiwersacja.wordpress.com/haarp-kontrolowana-apokalipsa/haarp-i-wladcy-umyslu/

Schaeferowi udało się spowodować opad z chmury przez posypywanie jej z samolotu zestalonym dwutlenkiem węgla. Natomiast uczeni z Moskwy pod nadzorem Gajwarońskiego skonstruowali aparaturę rozpylania dla takich celów. A dzisiaj manipulujemy już bezpośrednim oprogramowaniem ‚plusami i minusami’, obwodowaniem. To już jest PROGRAMOWANIE NATURY! Kto się tym w Polsce zajmuje? To ewoluuje przez ponad 70 lat! Dlatego amerykanie „poszukują fizyki informacji”, rozum im podpowiada brakujące ogniwo postępu.

Irwing Krick założył w latach 50′ w USA pierwsze przedsiębiorstwo w Denver wywołujące deszcz na zamówienie. Rozpylając jodek srebra z ziemi, zapobiegał suszom.

Pytam jaki mamy postęp w tej dziedzinie dzisiaj. Chcę się tym zajmować – gdzie i u kogo? Na jakim poziomie i jak, skoro nie ma fizyki informacji?! Skoro wiedza ta, dociera dopiero do starych! Ja już skończyłam edukację, nie zacznę jej od nowa, jak mam ją przekazać dzieciom. Sponsora nie znajdę na „szaleństwo”, w systemie gospodarczym takim ubogim i mentalnie zacofanym jaki mamy w PL. U nas się nie robi z ryzyka milionów. To jak się zacząć edukować, by dogonić właściwy technologiczny świat!? To nas, jako kraj pogrąża definitywnie do roli podrzędnej. Zaścianek. „EasternEurope” wieś, quń i siano… śmieją się w dolinie krzemowej.

http://piecia.piasta.pl/haarp/index.php?option=com_content&task=view&id=7&Itemid=8

Ludzie od wieków pragnęli sterować pogodą. Nasi przodkowie, licząc na lepsze zbiory, wygrażali niebu pięściami, błagali bogów o słońce i tańczyli, by wywołać deszcz. By w czasie suszy sprowadzić opady, Majowie wrzucali kobiety do studni, a w XVIII wieku angielskim dzwonnikom płacono za głośne bicie w kościelne dzwony, co także miało „wytrząsnąć” deszcz z chmur.

Ja nie napisałam tutaj żadnej sensacji, dlaczego więc HAARP tak przeraża ludzi?  A dlatego, że nie ma PLATFORMY UJEDNOLICONYCH PRAW FUNDAMENTALNYCH ŚWIATOWYCH. Zanim temat Haarp dotrze do opinii publicznej, realnie będzie już czymś innym, bardziej zaawansowanym i inteligentniejszym.

Mówię o FIZYCE INFORMACJI. O normach na tej platformie wbudowanych. Można pleść i będziemy pleść nawet jako instytuty milion bzdurnych rzeczy, dlatego że nie budujemy platformy wiedzowej informacyjnej! Nie tworzymy strategicznych kanałów. Ameryka się w tym wyspecjalizowała. To oni nam oferują TTIP a nie my im. Dlaczego? A mamy cyber życie dzisiaj, czyli połączenie człowieka z maszyną, tak już jest. To nie bajka. To umysł sterowany. Ziemia ma wirtualny duplikat.

Jaka fizyka się tym zajmuje, zatem jaka norma? – No na Boga: ŻADNA!!

059.TRONSS.19_905

Każdy przeciętny obywatel musi mieć w ręku nie konstytucję, ale KSIĄŻKĘ PRAW FIZYKI INFORMACJI, NA KTÓRYCH TO PRAWACH MOŻE SIĘ DOWIEDZIEĆ WSZYSTKIEGO, CO SIĘ PLANUJE. To kierunkowanie celu powinno zaczynać się od podstawówki. Dzieci dzisiaj nie mogą być „dziećmi”. Nie ma dzisiaj tajemnic, bo przekroczyliśmy granicę możliwości człowieka, panowania nad naturą, bo mamy taką broń, która zniszczy wszystko na powierzchni Ziemi za jednym naciśnięciem guziczka. Mamy broń chemiczną, mamy broń biologiczną, a nawet mamy broń elektromagnetyczną, falową, ale co ja mówię – stworzono BROŃ PSYCHOTRONICZNĄ! Ale to nie broń!

To narzędzie gospodarki!

I co dalej?  Właśnie do tego doszliśmy w badaniach ESLN, mamy genezę błędu – właśnie to zablokowało rozwój i wzrost gospodarczy! Przyhamowało działy nanotechnologii, od lat 40′ mamy różne zaobserwowane eksperymenty – ale dalej nie wiadomo dlaczego one występują! Nie ma odpowiedzi, fizycy sfiksowali w zagadkach, zamiast skupiać się na gospodarce. Ale im jest dobrze.  Te działy badawcze muszą stać się oficjalną gospodarką, wtedy ruszymy na nowo z posad z przedsiębiorczością. Tą presję dzisiaj wywiera państwo „przebudzone” – usłyszycie na konferencjach: To naukowiec ma spełniać żądania przedsiębiorców”! Sami wprowadzili się w tą matnię. To są wyniki procesów bierności.

Dlatego, że wraz z wyjaśnieniem „dlaczego”, a to zrobiło ESLN – dokonuje się automatycznie SKOK TECHNOLOGICZNY i wskakujemy w nową erę samo-programowania. Tutaj muszą powstać normy. Uczulam, ostrzegam i to nagłaśniam. Tutaj znajdują się odpowiedzi, na to czego nauka nie rozwiązała przez ostatnie 100 lat. Stosowne odpowiedzi do czasów w jakich funkcjonujemy teraz.

Napisałam w poście na blogu: http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/03/power-nanobots-oled.html:

Dzisiaj trzymałam w rękach wielki stalowy zwój i magnesem indukowałam napięcie … Nie ważne. Ważne jest to, że w jednym założeniu wszyscy się zgadzamy: Tarcie czyli zależności powodują powstawanie energii. RUCH. A Ruch to informacja. A Informacja to ruch. Wszystko jest obiegiem, bo zawsze jest przynależne skali. Chyba że, informacja się nadal ‚rodzi” wtedy obiegu nie ma, on powstaje, samo-uczy się, ale to bardzo uproszczone myślenie technologiczne, bo w naturze jest inaczej, bo jest skala.  Jak pisałam niżej – nie znamy skali całego Wszechświata, nie mamy o niej pojęcia. Nanotechnologia nieco się zatrzymała, bo zachłyśnięcie nanorobotami wymaga ZASILANIA. Nie każdy nanorobot jest bakterią, białka umierają, mamy problem. Nie lada problem. Energia to temat bardziej istotny, niż sama nanotechnologia, która jest wciąż za droga, wciąż laboratoryjnie otrzymywana. To nie jest proces produkcyjny jeszcze. Brak jej fizyki.

A czym jest zasilanie w naturze? ESLN odpowiedziało – jest to przełożeniem funkcji, funkcje tworzy hierarchia i skala systemów wszechświata. Tej ciągłości szukaliśmy i trzeba ją zdefiniować, sprecyzować na tyle, aby móc o siebie zadbać, bo warunki klimatyczne będą się zmieniały.  Kto wytrzyma upały 50 – 60 stopniowe? Czy mogą wystąpić za 4 lata? Kto nas uchroni przed wirusami, jakie tworzy sam bilansujący nas ekosystem?

Co powoduje dodatkowe dane wynikające z ruchu w przestrzeni – wszystkie samoloty, okręty, wszystkie radary, rakiety, satelity, samochody, pociski – to wszystko powoduje dodatkowe tarcie, indukowanie, czyli dodatkowe informacje jakie z każdym rokiem powodują przemianę ekosystemu. Nasze środki lokomocji nie współgrają z naturalnym wynikiem. Wymagają „przełożenia” w postaci paliwa. Człowiek, zwierze, ptak – to naturalne obliczone kosmicznie wyznaczniki równowagi. Natura sobie z tym radzi.  Nie radzi sobie natomiast z „nowymi” elementami. Owszem, jest na tyle elastyczna, że nas to nie zabija, ale w ostatecznym wyniku skali ziemskiego kwantu, będzie to odreagowywała – jak?  Zapewne zmianami klimatycznymi. W każdym razie tylko jeden przedmiot może to zdefiniować – fizyka obiegu informacji. Skala, hierarchia i przełożenie, kody sumujące się na zjawisko „CZASU”.

 

http://books.google.pl/books?id=CfXjAR0LlTQC&pg=PA147&lpg=PA147&dq=Ivor+Browning+new+mexico&source=bl&ots=tirON9H4Eb&sig=x1cS73Bz1rcJr3yEK4a6U3V942E&hl=pl&sa=X&ei=4W3cU-fhDYqY0QWbxICIAQ&ved=0CD0Q6AEwAg#v=onepage&q=Ivor%20Browning%20new%20mexico&f=false

Nie wklejam więcej linków, bo zrobi się propaganda, a mózg się zlasuje. Nowy Meksyk wyświetlił ten post, jest tam laboratorium genetyczne i badań mózgu, ale w miejscowości Jalisco produkuje się jakiś znaczny procent komputerów. Ciekawe… Internet jest przepełniony informacjami strasznymi i głupimi. Od lat 40′ ewoluują badania nad człowiekiem, z głupimi wynikami, ale nie z powodu „obcych”, ale z bardzo błahej przyczyny – złej i niestosownej wiedzy o nas samych, ze złej fizyki, bo nie ma fizyki informacji, nie ma postępu wiedzowego o nas. Pierwsze roboty przypominały zabawki jakie dzieci mogłyby skonstruować, połączenie kości i elektryczności. Absurdalne? Pierwsze leczenie złamanych kości czyniono wkłuwając w szpik części od parasoli. Podstawą odniesienia do rzeczywistych procesów są na szczęście w ESLN mądre książki popularnonaukowe pisane na potęgę od lat 50 tych. Obserwacja ich. Nie wchłaniamy internetu na ślepo.

Fizyka informacji to zdecydowany skok na wyżyny, wyjaśnia czym jest STAN KODOWY, człowiek i wszystko co nas otacza jest stanem kodowym. Pole programowe jakie nas konstruuje i replikuje, odtwarza ze wzorów. To technologiczne oprogramowanie funkcji przełożeniowych. Bez tych wszystkich eksperymentów na zwierzętach można bardzo łatwo projektować, znając właśnie stan kodowy i to, jak hierarchicznie jest tworzony. ESLN. To całkowicie inny poziom bycia człowieka, naukowca i istoty myślącej – bo zmodyfikowanej. A czynią to tylko zmienne założenia.  Są eksperymenty genetyczne, ale nie bazują one na żadnej użytecznej wiedzy o tym, jak powstają kwanty programowo, to świat fantazjowania bez fundamentów służących wynikowaniu. Zatem to zabawa „jak lepić z plasteliny”. Szokujące.

———————————————————————————————————

Ps. Napiszę jeszcze inaczej. Od czasów II wojny światowej pojawiły się eksperymenty jakie zaburzały pole informacji. Oczywiście, że ma to wpływ na rodzący się kwant, a zatem na jego wyobraźnię. Kwanty/ludzie w różnych miejscach na Ziemi, mogą być nosicielami tych samych informacji i ‚widzeń’. To jak ‚hipnotyzowanie’ pola. Człowiek jest czystym oprogramowaniem i może zczytywać niechciane dane. Trzeba to sobie uświadomić. Ludzkie eksperymenty, wojny, inne zjawiska wstrząsające światem informacji, spowodowały zaburzenia oprogramowania po prostu. Wymieszane są zapisy, odczyty, ale interpretujemy i czynimy to nadal jako uboczny skutek błędów starej fizyki. Mam kolegę wspaniałego inżyniera, który od wypadku chodzi wciąż w towarzystwie Chrystusa. Nikt go nie widzi, tylko kolega. Opisuje wszystko w najdrobniejszych szczegółach, traktuje to serio, wierzę mu, ale to jest zaburzenie programowe, odtwarzanie danych, tylko tak jak on sam to potrafi. Ale jak się do tego uwolnić? W tym samym czasie milion innych na Ziemi także widzi i rozmawia z Chrystusem dosłownie [? nie wiem, zakładam] Podobnie jak kilkoro znajomych, którzy byli reinkarnowanymi faraonami, w tym samym czasie? To ilu było Tutenhamonów?

Człowiek, który doświadczył wielkiego lęku, wie że mózg potrafi interpretować zapis dowolnie, „strach ma wielkie oczy”. Możemy w sposób realny widzieć potworność. Mózg zaburza odczytywanie, ale także manipulacja polem może wpływać na czynność mózgu. Możemy myśląc o czymś intensywnie, dosłownie wywoływać i „materializować” myśl do postaci obrazu. Te ćwiczenia rozwijają się do momenty około 20 lat gdy kwant się definiuje, potem już nie. Potem kwant się wypala.

Nasza laboratoryjna próbka da nam taki wynik, jakiego zapragniemy. Informacja kwantyzuje się do postaci. Tak samo jak robi złożony system z nami, defragmentując informacje gdy śpimy: sprowadza do symboli łatwo definiowalnych wiele danych. Człowiek to oprogramowanie i to sobie trzeba uświadomić, zobrazowany analogicznie. Wszelkie formy ‚widzenia’ są niczym innym jak zaprojektowanymi, albo odczytanymi zapisami, upraszczanymi do postaci kodowego obrazowania, człowiek to przetwarzacz kodów dosłownie.

Dlatego wkraczamy w nową wiedzę i świadome programowanie. Trzeba wiedzieć co świadomie projektować. Trzeba mieć specjalistów!

Poprzez brak wiedzy, to za jakiś czas już nie rozróżnimy zapisów, od prawidłowej kwantyzacji, wymieszają nam się zakłócenia z prawidłowym funkcjonowaniem, bo człowiek to funkcja. Tym bardziej w laboratoriach. To wszystko jest sprawdzalne laboratoryjnie na próbkach światła. I to jest niesamowite. „Pamięć zbiorowa”, skądś się te nazwy wzięły w laboratoriach wojskowych. Temat olbrzymów nadal cieszy się największym powodzeniem na blogu. Dlatego piszę o normach ODNIESIENIA. Bo dać się zwariować jest bardzo łatwo.

Dlatego idę robić pranie. Jako ‚człowiek z lasu’, widzę że szaleństwo zaczyna się tam, gdzie się mu poświecą za dużo uwagi, są to laboratoria naukowe i świat propagandowy.

 

 

 https://www.youtube.com/watch?v=GbKyY4XAlkY#t=183 MUZYKA

Post 56

SPIRIT I FUNKCJA – ZJAWY. CARLOS CASTANEDA. PUNKT WYJŚCIA.

[Bardzo długi post].

Poruszamy temat „zjaw i duchów”, choć na prawdę go nie chciałam w technologii – ale informacje to my, zatem trudno takie tematy eliminować, a wręcz mamy robić odwrotnie, lecz krótko i treściwie na bazie dobrych założeń dla rozwiązania problemu.

Temat jest fizyką kwantyzacji, czyli przybierania poprzez zapisywanie – postaci zobrazowanej w procesie kodowania. To my, wytwór natury. Coś postrzegliśmy jako niewytłumaczalne, obce naszemu światu i nazwano to „duchem” czy „zjawą”. A ujmijmy to inaczej, jako oczywistość tego, że nasze dane są wieczne jako zapisy w polu magnetycznym, wespół w zespół z jakiego powstaje nasze ciało zdefiniowane programowo – i zmienia się punkt wyjścia na sprawy fizyczności umownej człowieka.  Niektórzy posiadają „talenty” by te zapisy odczuwać, odbierać etc.

Ta fizyczność jest umowna przecież, bo dźwiga nas szkielet, krew dostarcza tlen, płuca i serce pracują, a żołądek to drugi mózg. A to wszystko osobno nie ma prawa bytu. Gdy pozbawimy się choćby jednej takiej składowej, czyli membrany, nie możemy już sprawnie funkcjonować, trzeba skonstruować zastępczą. Taki z nas mechanizm. Wszystko pięknie wyprowadzone w tym projekcie.

Z takich kolejnych podsystemów się składamy, a po to, by wykonywać złożoną funkcję zadaniową. Lecz nadal mamy genialny wzór samo-kodowania i wynikowości! Panopticon i synopticon! Umysł odczytuje kody, ciało je realizuje. Proste! Tylko ludzie nie potrafią z tego korzystać świadomie. W chaosie informacji jakie wnikają do umysłu, nie jest wcale łatwo. Nie ważne ile w nas membran – nie ma to znaczenia badawczego! Są tylko po to, by nas uczynić zaawansowanymi maszynami wykonującymi to, co przenosimy jako kwanty informacyjne, to z czego wynikamy i co „rozradzamy” twórczo poprzez procesy replikacji, życia, trwania, budowania. Wszechświat się rozrasta, informacje nie ginie!  My ją użytkujemy! My rozbudowujemy postać informacyjną. Replikujemy po to, by przetwarzać nowe, zmienne informacje! To co w macierzy pola magnetycznego, jako zbiór tego co tworzymy na Ziemi i  myślami – wykonują kolejne kwanty, kolejni urodzeni ludzie.

 Ot cala tajemnica życia czyli naszego funkcjonowania. Czysta prostota.

Dlatego jesteśmy kwantami wynikowymi. Całością hierarchicznie konstruowaną. A jak nas ciąć i rozdrabniać, to mamy światło, a dalej „nic”. Powstajemy z programu powstawania i to nas interesuje w ESLN, jak poprzez różne materiały wychwycić i zmieniać funkcje programowe.

Już nam to wychodzi, ale nieświadomie.

Umysł i niektóre jednostki potrafią czegoś takiego dokonać – jak interpretacja nas samych. Potrafią interpretować zapisy istniejące, do postaci jaka nam się definiuje. Iluzja staje się rzeczywistością poprzez mechanizmy programowe, te same które scalają i nasze części ciała. Przecież one nie istnieją w zarodku! Czym jest stosunek? OBWODEM. Zwiększamy objętość, rośniemy, kwantyzujemy się, – programowo formuje nas ruch i system złożony kwantów okołoziemskich. Cały ten system, który ma to czynić mechanicznie jest jak „szydełkowanie”, ta SPINOTRONIKA po coś istnieje, ona coś powoduje i to mamy w ESLN wyprowadzone z założeń. Umysł i człowiek to maszyna kwantowa zadaniowa, zbudowana z tego ruchu przełożeniowo, skalowana, i programowana systemem panopticon i synopticon – czyli programatora – maszyna przetwarzająca dane.

Z jakichś powodów tej wiedzy nie mamy, dlaczego?

Wymazano ją nam poprzez kulturę, czy co? Pozbawiono autonomii na rzecz sterowania. Tysiące lat temu. A jest to oczywistość! Odczuwalna, namacalna i fizyczna. Wielki instrument powiązany i wynikowy. Człowiek się rusza tu i tylko tu, wraz z całą objętością ziemskich składowych i jej ruchu. Bo ta objętość składników nas wynikowo tu obrazuje. Nas, te scalone punkciki na kuli ziemskiej. Nie ma „Bogów” na Ziemi, bo nie było wiedzy o tym jakim mechanizmem jest kwant. Pieniądze i okultyzm nie czynią bogami. Informacje jakie generują umysły do pola magnetycznego są do pozyskania nawet przez przypadkowego trutnia, o ile się wysili. A teraz technologia. Ot co. Zmiana i przykra niespodzianka dla niektórych.

Wiele/niewiele czytałam o badaniach metafizyki, bo chciałam zebrać wszystkie informacje o niespotykanych możliwościach umysłu, tych zdolnych coś wizualizować. Ale nie jest dobre, zbyt wiele doświadczać, szukać wiedzy jaka nie jest nam potrzebna zawodowo, lub dla rodzinnego szczęścia, bo to jak przeprogramować się na rzeczy nam niepotrzebne zupełnie, zaburzyć swoje funkcjonowanie w systemie ekonomicznym, zbudowanym dla modelu życia i zarabiania. Po co odstawać od tej całości?  Chyba, że się chce tworzyć badania jak tu. I to na tyle, nie wnikamy w ten temat, bo jest technologią zapisów i danych utrwalanych, i ją poznajemy.

Potem takim ludziom jest trudniej w brutalnej rzeczywistości wyzysku. Mało na tym, szukając zbyt głęboko na upartego, to można spotkać ludzi niestosownych na drodze życia i uszkodzić siebie. Poszukiwanie guru, lub innych postaci o zdolnościach odczytywania, widzenia, czyli także wpływu i programowania – są niebezpieczne. Spotkałam w życiu uszkodzonych ludzi, bo poddawali się jakimś rytuałom, potem nie można było ich dotykać, odbierali jakieś rzeczy niedostrzegalne innym – ale pytanie po co? Nic im to nie dało, tylko więcej niewiadomych.  Lecz i lekarz może wyrządzić schizofrenikowi krzywdę przepisując ciężkie leki, a nie potrafiąc zdiagnozować przyczyny. Kolejny taki poznany pan słyszał głosy w otoczeniu, po spożyciu leków na inną schizofreniczną przypadłość.

Do błędów prowadzi niewiedza o tym czym jesteśmy, jak funkcjonujemy i jak synchronizują się nasze podsystemy ostatecznie uaktywniające umysł do przetwarzania danych. Aby zmienić i poznać nowe założenia macie ten projekt oto. Jest łatwo i niełatwo – łatwo bo jest, a niełatwo bo trzeba go przestudiować.

Dlatego i tu w tym projekcie podsumowujemy tematy nawet takie jak zjawy, ale wracamy do rzeczywistości – bezpiecznej rzeczywistości bez zjaw. Nie żyjemy tematami duchów mimo, że tu odnotowujemy te przypadki. Łatwo popaść w obłęd oddając się jakiejś sprawie, która nurtuje naszą duszę. Czym innym jest upartość z powodu „muszę”, a czymś innym jest konsekwencja celu.  My tu potrzebujemy skonstruować technologię i fizykę informacji przydatną każdej dziedzinie gospodarki – bo dotyczy naszego funkcjonowania i programu jaki nas kwantyzuje po coś’ w procesie i jakoś’ w tymże procesie. Przejmujemy nad tym procesem i programem kontrolę za pomocą ESLN. Cierpliwości.

I tak na przykład schizofrenicy, to ludzie których funkcjonowanie mechaniczne ma błąd. O tym się dowiemy bardzo wiele. Ta spinotronika wiążąca membrany, gdzieś nie działa prawidłowo. Tworzy złe wibracje. Te „komunikaty” o pracy podzespołów, przetwarzają w formy algorytmów informacji, suma ich jest poprzez mózg w umyśle, a ten sięga zakresu pola magnetycznego Ziemi, może kosmosu. Jak to wszystko się synchronizuje, tak zatem ODTWARZA KOMUNIKATY. Jeśli synchronizuje się z jakąś warstwą zapisów danej częstotliwości w otoczeniu pola, warstwy – to i może obrazować poprzez nasz umysł stwory nie z tej ziemi. I to zobaczy człowiek – fikcję czy prawdę? To też jest złożone, w tej interpretacji czy rozpoznawaniu kodów zobrazowanych pomogą nam sny. Wiedza o upraszczaniu informacji do obrazów, czyli ‚pakowanie informacji’.

My też to robić będziemy z danymi zbieranymi w chmurach.  Tak właśnie. Tak to działa.

W starych postach jeszcze w blogu, gdzie człowiek porównany jest do warstw płyt CD, zrozumiemy swoją synchronizację podzespołów, jest ich niezliczona ilość. Ta nasza złożona częstotliwość tworząca fraktale być może – to także przetwarzacz kodów, algorytmów. Zaburzając siebie – zaburzamy odczyt, można odtwarzać kody w dowolne obrazy, wizje etc. Poznajmy to zatem. Nieistniejące w rzeczywistości zobrazowane, bo uproszczone miliardy komunikatów, jedynie w wyobraźni. Co czyni z nas ludzi „uszkodzonych”, to krzywdzące nazywać złożoność schizofrenią, a tyle mogą pomóc w informatyce! Podobno wiedza wedyjska wie najwięcej o tego typu wibracjach i łagodzeniu stanu poprzez kamienie szlachetne i mantry, które wzbudzają dodatkowe promieniowanie. Warto czasem zmienić otoczenie, by poszukać rozwiązań, ale na zasadzie informacji zwrotnych, komunikując się z podświadomością, potocznie. Indianie i plemiona celowo wprowadzają się w trans by widzieć normalnie to czego doznaje na swoje nieszczęście schizofrenik.  Taka diagnozę „s…k” trzeba usunąć ze słownika.

Ma to poszukiwanie i badania stref duchowych i mistycznych – swoje granice. Pamiętajmy, że Hitler też budował potęgę na wróżkach i czarnej magii. Podobno Iluminaci wierzą w bóstwa, odprawiają czary, ale to błąd.
Już nawet nie wiadomo co jest ezoteryką, co okultyzmem, a co badaniem wpływów energetycznych, co bioenergią, astrologią, a co jeszcze czymś z pogranicza nauki, fizyki, metafizyki i sił tajemnych – a co jest podprogowym działaniem jednostki na jednostkę, sterowaniem zmarłych żywymi, bardzo zmyłkowym i niebezpiecznym zjawiskiem. Wróżby dla firm – katalog usług. Zmarli kontaktują się z żywymi by ci rozwiązali problem. Tak jest wokół nas proszę państwa i to w kręgach inteligencji, biznesu, postępu.

I tu też, ale jak widzicie – inaczej.

Nie ma nic gorszego niż uczynić sobie tego rodzaju okultyzmem pustkę w głowie – tracąc kontakt z rzeczywistością i prostotą. Bo to ten stan rzeczywistości jest naszym „kokonem” bezpieczeństwa. Prosty mechanizm budowlany – kwantyzacja z informacji. Chyba, że umiecie medytować jak buddyści i szukać Krishny jaka ulokuje zapis w odpowiednich wibracjach na wieczność.  [Po śmierci ciała, umysł nie znika i nie idzie automatycznie do raju, tkwi w zmorach jakie za życia produkowaliśmy zachowaniem, albo zachowuje zdolność wpływu i sterowania, ale to już założenie abstrakcyjne ].

Korzystajmy z czego chcemy, ale pamiętajmy że rzeczy niewyjaśnione niosą zagrożenia wymysłów i złych sposobów poszukiwania rozwiązań, nie powinny być traktowane jak fascynujące. Jednak większości z nas wypełniły życie.  Dobrze jest znaleźć na coś odpowiedzi. Fascynujące były niegdyś bomby, dzisiaj mamy co rusz testy nuklearne. A promieniotwórczość przekodowuje każdą z warstw jaka nas tu konstruuje.

A czyż nanotechnologiczne wynalazki i właśnie fascynacje, nie zmienią nas od wewnątrz? Co to będzie za wymieszania „ducha” z ciałem robota? Jak sobie z tym poradzi nasz ludzki czynnik, jak powadzą sobie wróżki? Jakie fundamenty fizyki informacji są w tym celu uruchomione, tworzone i wdrażane?  Nie ma takich. [My tu rozbroiliśmy bombę – sztuczną inteligencję. Tej wiedzy jest całkowicie na Ziemi brak – jest tylko TU.]

Dalej wyobraźcie sobie klocki w DNA, prefix i sufix. Jak robienie na drutach oczek, a tu damy koralik A’ , potem GT’. Jak tuning silnika. To takie wymieszanie średniowiecznej magii z technologią na bazie starej fizyki niestosownej do czasów i postępu wirtualności danych. Chorób to nie rozwiąże, a uczyni nowe. Jaki z tego powstanie kolejny człowiek zakładając, że przeżyje, bo manipulacja genetyczna to przerywanie ciągłości programowej, psucie wzoru idealnego jaki nas buduje, zatem słabszy organizm, zdeformowany pod niewłaściwym otoczeniem jakie nim zarządza. Takie otoczenie go nie komunikuje, „nie widzi” zatem nie naprawia, traktuje ekosystem ten twór genetycznej modyfikacji  jak intruza, rana się nie zagoi, pomidor nie gnije, zapłodnienia nie będzie – CIĄGŁOŚĆ PRZERWANA. Podobno ciała ludzkie się już nie rozkładają w ziemi…

Kto wie co znali Egipcjanie, Majowie, Indianie, bo książki historyczne ukazują ich pasje, jako opętanie życiem pośmiertnym. Kraje Dalekiego Wschodu do dzisiaj wykorzystują energię jaką potrafi posiąść człowiek, potrafią ją pozyskać, użyć, może do wielkich monolitycznych budowli. Pamiętajmy, że wpływy kosmiczne i promieniowanie kosmiczne też ma wpływ na zachowanie surowców. Może 3000 lat temu było inaczej w ekosystemie kodowym? Nikt nie umie wyjaśnić hipnozy czy śmierci klinicznej. A kolejne pokolenia rodzą się na tej właśnie energetycznej podwalinie, czyli wiedzowej pustce, niewyjaśnialnej nauce.

 

O talentach:

Jest tak, że każdy z nas rodzi się z jakimś talentem i nabyć się go nie da, to powoduje możliwości niezwykłe. Do talentów zwykle zaliczamy jakieś malarstwo, zdolności plastyczne, matematycznego geniusza, jakiegoś piosenkarza, muzyka, gracza, ale też hipnotyzer posiada talent do tego co robi, bioenergoterapeuta również urodził się z tym darem i to jest jego talent. Telepata ma talent, taki sam jak malarz. Te osoby wyczuwają energię, albo potrafią używać informacji podobnie jak ktoś, kto odczuwa piękno czy muzykę i przetwarza to rękoma na papier w postaci nut. Magicy mają talenty programowania, hipnoza to talent. Talentu nie da się wyuczyć! To konstrukcyjna złożoność przetwarzania danych, ta synchronizacja podzespołów aby generować i odczytywać kody, odczuwać zakres przestrzeni tylko nam zdolnych do tego. Czasem uraz głowy może zmienić osobowość w nowy talent.  Zatem mechanicznie da się tego dokonać! To badajmy! Talentem jest kulinarny potencjał, ale też dziwak, który zaplata z trawy łańcuszki i nic po za tym. Tak, to też anomalia czyli talent. Kwanty są różne i mają rożne umiejętności. Tym się ludzie różnią do siebie – to mogą doskonalić indywidualnie – zdolność odczytu nowych danych.

Talentów jest „mnóstwo”. Ta wiedza się tu będzie powtarzała, ja też mam talent – zmysł do czegoś i to coś należy być może przerabiać na zawód. Bioenergoterapeuta nie wyuczony, ale ten naznaczony z wrodzonym talentem, wie na 100% co nam dolega, bo przesuwając ręką po ciele, czuje zmiany, ciepło, zimno, mrowienie, kłucie, może widzi aurę, może widzi inne rzeczy – ale nie on widzi – TO MÓZG PRZETWARZA DANE i wychodzi z tego obraz, odczucie, wynik.  Synchronizuje się z nami – druga istotna rzecz: czy potrafi to nazwać? Jeśli umie to wykorzystać do naprawy, ok, ale jak to wytłumaczy?  A fizyka informacji wie.

Możemy sobie pomagać poprzez talenty, ale nie umiemy tego nazywać. Stara nauka zrobiła krzywdę wspaniałym talentom. Bioenergoterapeuta, terapeuta, odczuwacz – wie jakie wykonać ruchy, żeby zmienić te nasze warstwy tworzące pole wokół nas, poukładać je, może i naprawić poprzez swoją synchronizację, bo czuje to wszystko, bo to przetwarza jego umysł i konstrukcja. Ktoś kto tak nie czuje nie jest bioenergoterapeutą z talentem, nie wie wcale co robić, a jedynie symuluje i bawi się w kogoś, podobnie jak 99% wróżek na 1 % prawdziwych. Każdy talent o czystej intencji może pomagać. Nie użyje mocy jeśli uzna za szkodliwą.  Lecz są i złe talenty. Zależy w jakiej kulturze wychowane. Stąd klątwy i tego typu złe używanie swoich zdolności – TRANSFORMACJI INFORMACJI. Przenikamy się, jesteśmy z nich upleceni, dlatego systemem samoobronnym jest kontakt z samym sobą – z własnym polem informacji [podświadomością]. Pewne czynności mechaniczne, Chi i Joga prawdopodobnie.

Odkąd zaczęłam interesować się energią, miałam kilka przypadków „zjaw”, wyostrzyłam się na to zjawisko, doświadczyłam odczytów – tak to należy nazywać technicznie. Przecież u podstaw tkanek leży „atom”: światło i ruch, postać zadaniowa, funkcja [fragmencik zasklepiony w sobie wyrwany z całości]. Steruje tym ogromny kosmiczny hierarchiczny proces programowania, ruchy i synchronizacja, cykle.  Przetwarzania danych przez różne zadaniowe i skalujące, przełożeniowe kwanty w kosmosie, w celach wynikowych. Odczuwałam postacie zapisane, ale w odmiennych stanach wibracyjnych, gdy padałam ze zmęczenia, gdy wzięłam tabletkę, gdy wypiłam piwo. Coś zawsze musiało mnie ‚rozregulować”. To są stany zaburzone [mówimy stan alfa, beta, hipnotyzer wprowadza nas w stany falowe etc] – w których jest prawdopodobieństwo odczytu obrazu tych właśnie częstotliwości jakimi na co dzień nie możemy być. Odczyt danych zapisanych na podobnych częstotliwościach w jakich akurat znajduje się nasze ciało i umysł. Tak to tu zobrazuję. [To bardzo złożone algorytmy, ale nie na wzór radiowych, to bardziej są fraktale, wielo-ilościowe warstwy prawdopodobnie, bo każda warstwa przetwarza miliardy informacji]. Nawet śmiem twierdzić, że cyrkulacja satelitów, okablowanie, linie wysokiego napięcia, również mogą wzbudzać niepożądane ruchy wibracyjne, dla takich fraktali, mogą zakłócać pracę pola kodowego, transmitującego nasze myśli. Na tyle jesteśmy jednak chronienie przez warstwy kosmosu, że w normalnym stanie świadomości widzimy tylko to, co mamy widzieć i na prawdę nie chciejmy więcej.  Bo zobaczymy rzeź średniowiecza o ile taka była na naszym podwórku w historii. Stajemy się „widoczni” dla zapisanych bytów, które gdzieś na danych częstotliwościach są wieczne.  [Jak mówię pojęcie „częstotliwości” jest uproszczeniem, bo to szereg czynników w postaci algorytmów zależnych od wielu ruchów, skali].

zmarli

Stąd mamy egzorcystów, którzy pomagają „talentom” jakie stały się poprzez anomalię wibracyjną widoczne dla zapisów i „zmarli” chcą w nią wejść, z powrotem żyć, wrócić na ziemię, bo życie sobie spartolili nie wiedząc, że „piekło” istnieje.

To WIBRACJE mówią nam o tym podziale na „piekło i niebo”. Gdzie lądują nasze zapisy? Jakim STANEM JESTEŚMY. W jakich częstotliwościach odłączają się membrany od wirtualnej strefy umysłu? To są stany – czyli fizyka. Jesteśmy postacią stanu reprezentującą funkcję wynikową. Stan do postaci człowieka. Dlatego w ogóle następuje wyseparowanie kwantowej informacji [nas] ze zbioru, [pole magnetyczne, macierz] do postaci cielesnej, aby wykonać przełożeniowe zadanie, pracę. To sens naszego bytu i bycia człowiekiem, tu leży klucz do procesu życia na Ziemi. Nic boskiego – wynikowość, stan materii jak mięso.  Boskość została nam „wszczepiona” jako fundament także przełożeniowy. Abyśmy się zmienili.

Nie jest ważna wcale ta różnorodność zwierząt jaka nas otacza, to czy pochodzimy od małp, czy płazów – nas interesuje JAKIE INFORMACJE PRZETWARZAMY, bo takim jesteśmy powiązanym produktem w hierarchii ekosystemu. Jaki zakres fal, dźwięków i co wykorzystać.

Dzisiaj zmienia nas kolejny czynnik – fizyka informacji, wiedza o nas jako o technologicznym produkcie. To daje nam nowe rozwiązania, aby pokonać przynależność do kwantu ziemskiego i wyjść w kosmos. Podróżować nawet. Kto wie. Takie kody są, bo ktoś dawno je wszczepił w obieg pola magnetycznego – Ziemia to niezależny kwant produkcyjna maszyna dosłownie. A my jak popatrzeć z orbity, to małe punkciki „punkty scalające” [posłużę się Castanedą] które są transmiterami informacji, która ma coś tam produkować.  Zatem ESLN uczy – by robić to świadomie, przejąć skalę programowania.  To ta era, zmiana, droga ku „lepszej rzeczywistości”.

Zarządzanie informacjami, bo tylko tak przesilona rzeczywistość może być lepsza. Paradoks? No przecież o to się wielu modli, to jak sobie wyobrażaliście inne rozwiązania dobroci na Ziemi?  Nie bujajmy w wierze i w bajkach, mechanika to mechanika. Mechanika i mechanizm, tworzenia pracy i wyników. Tym jest kręcąca się rozgrzana kula w kryształowym twardym kosmosie i towarzyszące jej elementy składowe.

Czy temat zjaw wnosi coś do sprawy kodowania kwantów energii? Nie wiem, raczej póki co, zaspokaja luki wiedzowe. Prosto wyjaśnia różnorodność odczytów i pojawiania się anomalii. To sobie w domu można przetworzyć, ale w technologii laboratoryjnej nie ma na to miejsca. Człowiek i badacz musi się określić. Nie chciejmy się tym bawić, ale to definiujmy, rozwiązujmy problem i zajmijmy się celami, a najlepiej gospodarczymi i tworzeniem rynków fajnej pracy.  teraz taki trzeba stworzyć dla pokoleń zaspokojonych wszelkimi dobrami.

Półsen, letarg, inne – to są fizyczne zjawiska tego jak kosmos steruje stanem, manipuluje nim a podczas snu po prostu nas wyłącza! O tym już tu w postach było. Stan podlega zmianom sterowania nami nocą i dniem, ruchem Księżyca, układem Planet, także lekarstwami, używkami i innymi fluidami. WIROWANIE zawsze nam towarzyszy w przypadku widzenia zjaw czy duchów, czasem na ułamek sekund gdy się wybudzamy, te nasze częstotliwości wibrują. Czasem to rzeczywiście może być groźne, raz nie mogłam się wybudzić mimo mocnej świadomości, że zjawa mnie trzyma za rękę. Mój własny ojciec, który jest sceptykiem, powiedział do mnie: „gdy ci się znów coś takiego stanie, postaraj się na siłę otworzyć oczy i obudzić, ja miałem to zdarzenie raz w życiu, nie otworzyłem oczu, a rano obudziłem się z poważną gorączką i szaleńczym biciem serca”. To była moja babcia ś. p. która zmarła we śnie. Zatem doświadczyłam czegoś dziwnego co w pełni jest wyjaśniane technicznie. Nie chcemy tego, dlatego nie eksperymentujmy z jonosferą. [To apel do tych, którzy bawią się w broń pogodową].

Swoją upartość zmieniłam na konsekwencję, dzisiaj uważam, że łatwo wszystko można wyjaśnić i pomóc sobie, gdy ma się założenia na tyle sprawne by dawały wymierne wyniki. Nie zmienimy ani przeznaczenia, ani swoich talentów, ale możemy wiedzieć w jakie miejsce w programie się wpisujemy. Gdzie dokładnie jesteśmy! I nie eksperymentować, ale już mieć wiedzę co i jak konstruować, co ma jakie skutki uboczne. I tworzyć NORMY bezpieczeństwa, bo dzisiaj takich nie ma, stara fizyka ich nie da.

punkt-scalający

Jeśli w przyszłości przyjdzie nam kontrolować ludzi na Ziemi z orbity, to takimi punktami jak na obrazku ludzie będą. Będą punktem, małym zbiorem informacji jakie wytwarzamy podłączeni do wielu urządzeń cyfrowych i sieci. To już robi gospodarka i mapping, który definiuje obszary w liczbach. I-phone to pierwszy krok do wejścia w nowy świat. Ten świat tworzy awatary systemowe, a dalej gospodarkę bankową, informacyjną, produkty. Polska jest już tradycyjną czwartą kategorią w Europie, a w świecie pewnie jeszcze niżej.  A jaką kategorią będziemy w systemie cyfrowym? „A jak wyglądamy w komputerze Watsonie?” Brak stosownej wiedzy o narzędziach nowych, dla pozycjonowania państw na globie, w nowym wirtualnym obrazowaniu jej poprzez dane – doprowadzi nas na dno używalności przez innych. To wiedza dla polityków.  Nauka. Teraz ten nowy świat robią może ze trzy korporacje, i albo będą to sprzedawały w pakietach, zarabiając, albo stworzą swoich bogów.  Zależy na ile fizyka informacji zmieni ich myślenie.

[Odpowiednia obserwacja własnego umysłu, eksperymenty i wnioski. Ale… trzeba mieć „czyste intencje”,….  jak się potem dowiemy wynika to z pracy Pola Magnetycznego – KIERUNKOWOŚĆ tak by współpracować z programatorem ziemskim. Póki co ruchów mechanicznych nie powstrzymamy.  ha ha ha.]  Choć NASA szuka pomysłu na zmianę trajektorii komety. Proponuję zacząć od fizyki informacji.

—————————————————————————————————————————-

Dopisek: Carlos Castaneda – inspiracje.

Znów „Potęga Milczenia” Carlosa Castanedy, kompletnie niezrozumiała dla osób niewtajemniczonych. Fascynująca obserwacja mechanizmu działania pola informacji zwrotnych, a jednak prozaiczna rzeczywistość mechaniki i wyniku. Na te tematy pod postacią „metafizyki” wydawane są niebywałe pieniądze od zawsze chyba, ilość eksperymentów radzieckich, amerykańskich i Polskich jakie są zawarte w różnych starych książkach popularno naukowych wręcz trwożą. Były widocznie przydatne, może ta pierwsza głowa radzieckiego psa w konstrukcji robota, była uzasadnioną obserwacją „duszy człowieka”. Dzisiaj mamy ogromny skok wiedzowy, a jednak stara fizyka nie oddala nas od pierwszych błędów – niewiedzą!

Carlos Castaneda opowiada o Indianach Yaqui, o których np. pan Cejrowski również opowiadał (jakaś śmieszna historia z psem). Ale fakty są te same. Indianie ci, doskonale posługują się materializowaniem myśli, przesuwaniem punktów scalających, byciem po za ciałem, obserwowaniem umysłem ale nie poruszając ciała itp. Pytanie nie brzmi jak? Bo to już wiemy, ale po co!? Ta książka jest o niebo lepsza od „Potęgi Podświadomości” Murphiego. Trzeba zacząć od tych lektur, by wiedzieć o sobie więcej, choćby drobne eksperymenty przeprowadzić, łatwiej przyzwoicie mechanizm działania was samych. Choć Indiańskie sposoby tłumaczenia są abstrakcyjne co męczy, gdy się książkę połyka pierwszy raz, należy ją czytać zatem wybiórczo i mieć już za sobą jakieś podstawy pracy z podświadomością.

Podaję kilka cytatów w nawiązaniu do możliwości umysłu i zrobię krótkie tłumaczenia. O Murphym nie będę pisać, bo wśród moich znajomych każdy tą książkę ma i czytał, moi koledzy ze stowarzyszenie DesignForum, również mają ją na półkach i robią karierę projekcją myśli, czasem o nich tu piszę. [Murphy jest prosty i przyswajalny, Castaneda to prawdziwe wyzwanie]. Od nich, kochanych chłopaków dostałam wiele ciekawych materiałów do prac badawczych. Ten projekt tworzą też moi rozmówcy.

Wszechświat zbudowany jest z pól energetycznych nie dających się opisać ani zbadać. Przypominać miały włókna tworzone przez coś w rodzaju światła, które znamy, z tą różnicą, że zwykłe światło jest martwe, a Emanacje Orła promieniują świadomością”.

(Jest jeszcze jeden opis w innych źródłach, że ludzi otaczają kule, z „ogonkiem”, takie kokony. Ten ogonek nas łączy z innymi. Podobno „zrywając go” w wyobraźni, możemy się pozbyć wielu kłopotów jakie nas dręczą ze strony toksycznych ludzi. Wątpię by to działało w mechanice programowej. Kilka osób to praktykuje i mówią, że działa. Opowiadałam również Martynie [5lat] o energii, zadawała wiele pytań, potem poprosiłam ją żeby narysowała to, jak czuje energię. Narysowała kuleczki ustawione w jednym rzędzie, z lewej, z prawej, i w środku człowieka. Tłumaczy, że te zewnętrzne chronią to miejsce w środku człowieka, tamte chronią inne miejsce itd. Interesująca wizja…
W Potędze Milczenia można przeczytać , że „świadomość powstaje, gdy pola energetyczne wewnątrz i na zewnątrz kokonu są ustawione w jednej linii!”.

Odnosząc to do kodowania ESLN, – jest adekwatnie. Informacja musi biec jedno liniowo, kierunkowo aby osiągnęła realizację. Kodowanie na CEL, zatem ciąg hierarchiczny aby otrzymać wynik. Jeśli nie ma celu, zbiera się wszystko dookoła jako info, zbiera śmieci, deformuje obraz informacji, nie ma formy przeniesienia, „łańcuszka”, „rzędu”… Zauważyłam również, że kosmonauci, jeśli coś zdecydowanie pchną w przestrzeni antygrawitacyjnej, to przedmiot ten leci dokładnie w linii prostej na cel. Jeśli nie nadajemy mu kierunku zatem celu, to przedmiot się błąka. Generalnie, wiele opisów z książki Castanedy ukazuje pola energetyczne, a dla nas są to warstwy jakie mają ostatecznie jedno wspólne pole wynikowe dla wieloczęściowej budowli. To logiczne jest. Pamiętajmy, ze roślina, człowiek, słońce, to wszystko co skończone w danej formie – to są kwanty.

„Kiedy się boisz lub jesteś przygnębiony, śpij jak Ja, siedząc w fotelu”. To ciekawa rada, dla tych, którzy czują niepokój przed snem.

 

„Dla mnie porządek stanowią dwie rzeczy: konstrukcje jakie stawia przed nami intencja (podświadomość), oraz znaki, jakie nam daje abyśmy nie zgubili się we wnętrzu tych konstrukcji”.

Kody, zatem CEL i informacje zwrotne jakie odbieramy pod postacią znaków,intuicji i przeczuć, spotkanych ludzi etc – w celu realizowania celu. Czyli praca umysłu i informacji nadawanych w Polu Informacji, obiegu pól magnetycznych, jakie sumują się na jedno ziemskie pole magnetyczne, co aksjomat będzie wyjaśniał. Nazwa pole magnetyczne jest umowna. Jest to także praca światła, część zapisująca, pierwsze warstwy sytemowe.

„Aby czarownicy mogli uaktywnić swoją więź z intencją, (czyli materializować myśli etc), muszą mieć niezachwiane postanowienie (wiarę)…”  Kody są bardzo wrażliwe na zwrotnicowanie’ poprzez nasze wątpliwości i zbędne myśli towarzyszące celom wyznaczonym.

„Bez „milczącej wiedzy” (czyli dla naszego tłumaczenia – mechanizmu pola materializującego myśli, pracy umysłu i świadomości tego powiązania), nie moglibyśmy sprawnie działać, pozostałaby nam nieokreślona tęsknota”.
(Dodam, że właśnie ci mają w życiu pecha,  którzy nie mają określonego celu, zadają sobie wiele pytań „dlaczego ja”, popadają w depresję, bo nie znają siebie, czym są, nie mają świadomości mechanizmu kształtującego ich życie, funkcje i zasilanie a także sposób funkcjonowania oparty właśnie ma możliwości programowania). Generują złe kody w obieg, więc co ma do nich powrócić? pamiętamy o Prawie Obrotu.  A Biblia głosi to samo: wiara cuda czyni, (a nie pragnienia). Proście, a będzie wysłuchana wola wasza. etc. To księga mocno zmanipulowana na bazie fizyki, mądrej nauki sprzed wielu wielu tysięcy, może i milionów lat.

„Każdy z nas ma wrodzone bariery, które oddzielają nas od milczącej wiedzy”.

To dopiero banał.  No tak, bo ileż byłoby władców tego świata, jeśli mieliby talent i do tego wiedzę i mechanice tworzenia. Bieg zwykłego życia odbiera naszą uwagę od tych zjawisk energii – pisze – ale właśnie przed śmiercią doznajemy objawienia, gdy już się psychicznie wyzwalamy. Tu mi się przypomina mój bardzo chory dziadziuś, który nagle dzień przed zgonem, coś zobaczył i patrzył w górę, i wyciągał ręce. Nic nie mówił, ale na pewno coś widział innego niż normalnie, miał też inne spojrzenie, takie rozumne.

„Za pomocą przyciągania Ziemskiego, poruszamy swój punkt scalający”.

Punkt scalający opiszemy dokładniej w czasie trwania projektu. Do tego zmierzamy, zrobić coś za jednym razem. Jeden kod, wiele warstw poruszonych [pól energetycznych] aby wynik nastąpił już. Potocznie używamy kodów, myśli się realizują ale w obiegu skalowalnym poprzez te różne pola jakie trzeba zebrać i spiąć aby nam dostarczyły wyniku, dlatego na rezultat nie mamy wpływu. To sieć niewidzialna dla nas, w otoczeniu. Przesunąć punkt scalający, to jak pokonać skalę i wynik otrzymać na już, takie swoiste „czary mary”.

Nam wystarczy zapomnieć na chwilę o marzeniu, czyli zrobić nam off i puścić informację w obieg tych pól, [nie strun] a ono się w nieokreślonym czasie zwróci w obiegu z powrotem ku nam, ale budując to. co zaprogramowaliśmy, to jest właśnie prawo kwantyzacji, nabieranie wielkości, wszystko zawsze rośnie, podobnie jak rośnie dziecko. Dlatego każda dobrze zaprogramowana myśl powróci pod postacią wyniku, bo wszechświat jest rosnący, tak się kształtuje i tak istnieje – wystarczy to tylko WYKORZYSTAĆ.

Natomiast Indianie mogą materializować coś szybciej, pewnie to samo robi pan Dynamo i jemu podobni magicy [seriale telewizyjne o tych ludziach], tu bardziej chodzi o zachowania, zdarzenia, niż przedmioty, czyli przesuwają punkt scalający”, manipulują, pokonują hierarchię.  Indianie robią to także w celu manipulacji, bo stan równowagi nie pozwala na utrwalanie.  Był o tym już post. http://esln.pl/czytelnicy-tego-projektu-tlumaczenie-rownowaga/

Na temat punktu scalającego jest wiele wspaniałych informacji różnych, np. jak go wzbudzać i dostrzec znaczenie: to że nasze niesztampowe zachowania, pobudzają to nasze jestestwo, uruchamiane są nowe zwrotnice, poszerzamy swoje możliwości programowania. Wychodząca owieczka z zagrody – już wie więcej i różni się od innych owieczek.  [Dalej w latach się dowiemy, że jest to hierarchia obwodowania, jaką można manipulować].

Jest jeszcze jeden cytat, dotyczący zjawiska informacji. Artykuły w których piszę, że żyjemy i działamy tylko dlatego, że przetwarzamy informacje, zapisujemy je i odbieramy  – mają i w tej książce Castanedy uzasadnienie. Bez tego nic by się nie działo, nic by nie istniało, no bo przecież jak? Akcja – Reakcja.

„Jeżeli się poruszamy to tylko dlatego, że czujemy napór śmierci. Ona narzuca tempo naszym działaniom intensywność uczuciom.”

Czyli mamy wynikowość. Uzupełnienie programowe. Ciąg dalszy byłby za skomplikowany na ten post, ale koniec brzmi: „Myślą, dokonujemy przeskoku sięgając tego co niepojęte”.

To właśnie zmobilizowało mnie do eksperymentów myślowych, które się materializują. Te banalne myśli realizują się bardzo szybko. Znalazłam stare dokumenty, których „normalnie” szukałam latami i robiłam larmo wielkie, aż w pewnym momencie pomyślałam na luzie: OK znajdą się. No i na drugi dzień siostra mi je daje, bo miała we własnych. Informacja nadawana wykonała pracę, sondowała terytorium i dotarła do źródła, a potem wróciło to do mnie. To prosty mechanizm jaki działa. Informacja nadawana jest zwrotną, także skaluje się na zdarzenia, a dalej na spełnienie marzeń.  O ile takie możliwości mamy.  Dlatego trzeba odczytywać kody duszy jakie najlepiej nas poprowadzą.

„Są jednak ludzie zarówno wśród czarowników jak i zwykłych zjadaczy chleba, którzy obchodzą się bez niczyjej pomocy. Swój spokój harmonię i wiedzę otrzymują w dniu urodzenia”.

„Jedyne czego trzeba by ulec czarom, to rozwiać wątpliwości, wtedy wszystko staje się możliwe”.

———————————————————————————————————————————-

Takich zdań jest bardzo dużo w książce i jest to wiedza, która bardzo inspiruje, jest tam nawet wyjaśnienie wrażenia de ja we itp. Ale ja znajdę technologiczne.  Pomaga to w życiu tym, którzy coś w sobie czują, a boją się być niesztampowi.

Ale wróćmy teraz do początku postu:

Im więcej mamy tej wiedzy, tym bardziej „wyzwalamy” się z naszego prozaicznego życia. Więc uważajmy co przywołujemy, jakie kanały otwieramy – czyli jak kodujemy, co i po co?
Czy są jeszcze jakieś, w innym stanie energii i jej świadomości na wzór życia po śmierci – miejsca we wszechświecie, które przechowują zapisy o wczesnych cywilizacjach? Wymiary? Musiały mieć tą wiedzę! To podstawy! To te podstawy spisała Biblia, Bhagawadgita, Koran i inne na tej wiedzy pierwszej oparte i przekazywane – FUNKCJONUJEMY ZAWSZE NA KODACH PIERWOTNYCH. Możemy je deformować, ale w fundamentach są bo nas tworzą. To fizyka, fizyczność i obserwacja tego co wokół nas, nami steruje – stworzyło pierwsze i najstarsze dokumenty na planecie.  Bo najpierw musiała być prosta definicja odczuwana, potem obserwowana, a potem spisana jako nauka.

Jest „Koncepcja Wielo-światów”, która głosi, że możemy wymiary przenikać. Ja jej nie wymyśliłam. Jest Teoria „Czarnej dziury”, „Króliczej Nory”, „Teoria strun”, „Pamięć zbiorowa” i wiele innych – ale bez założeń celu, są to rzeczy nie-przydatne. Choć wskazują już na złe założenia starej fizyki.

Zbudowane są te teorie na tym co czujemy, co zostało zaobserwowane, jakoś poddawane próbie definicji – ESLN to wszystko wytłumaczyło na platformie uniwersalnej czyli Teorii Rotacji i na bazie informacji zwrotnej, najprostszy mechanizm jaki nami steruje,jakiego doświadczamy. ESLN rozwiało błędy, zbudowało definicje do zastosowań. Dlatego też mamy świetne wyniki. Ale projekt trwa. Wyniki te są łatwe do stosowania przez nas i nasze umysły, a trudne dla technologii. Wiek nasz również ma ogromne znaczenie. Młody kwant formuje swoje ścieżki i sieć kodową, stary już nie ma wiele tych możliwości.

Moja interpretacja mechaniczna dotyczy zapewne tych samych obserwacji u wielu ludzi i dookoła, ale ja mam cel inżynieryjny i nic nie wymyślam – ja daję się prowadzić wynikom. Ktoś ma religijną, ktoś inny reinkarnacyjną wiarę i teorię etc. W zależności jaki ma cel – tak będzie konstruował swoją naukę do zastosowań poprzez te właśnie. Dla każdego jest miejsce, ważne jest do czego konkretnie chce wykorzystać swoje założenia.

My w ESLN poszukujemy NORM BEZPIECZEŃSTWA dla wszystkich.

—————————————————————————————————————————–

Jest taki film „Pomiędzy niebem, a piekłem. Nie wziął się z niczego. Sen nie sen, zjawa czy nie, twórcy nie czerpią z niczego. Warto pamiętać o konsekwencjach czynów celowo niecnych. Piekło jest pod postacią tego, co złego narobiliśmy. I to jest fizyka przyczyny i skutku, zapisana w stanie jaki nas tworzy, zapisuje i konstruuje.

——————————————————————————————————————————

I jeszcze ciut ciekawostek, bo nie zamierzam tego rozpisywać w postach, dość tutaj tej długiej lektury: W senniku mam taki oto opis: DEMON: U każdej istoty ludzkiej dobry duch siedzi na prawym ramieniu, zły na lewym. (Moje „+” i „-„) Obydwa działają na człowieka (zło i dobro). W snach mogą pojawić się czarne postacie o ludzkich kształtach, należą do astralnego negatywu i działają przeciwko naszemu rozwojowi. Próbują nas wyalienować. Działania i myśli podejmowane w czystych intencjach, automatycznie je oddalają. U Castanedy jest także opis, że  nad lewą łopatką można dostrzec czarną chmurę i zapowiada ona choroby i śmierć. Także przyciąganie „ciemnych mocy” poprzez tarot, również obrazuje takie czarne obłoki. Depresja także zaczyna budować czarne chmury. Dosłownie czarne chmury!

Indianie wiele razy w książce powtarzają, aby „we wszystkim mieć dobre intencje”. Bo jest to zatem dobry czy właściwy kierunek twórczy i wynikowy.  Obwodowanie jakie daje finalny produkt. Biblia mówi żeby mieć „niezachwianą wiarę”. Może dlatego ESLN jest dobre w założeniach i ma być dobre, porządkujące, bo kodowane jest bardzo niebezpieczne, ale jeszcze bardziej niebezpieczne są głupie eksperymenty szaleńców i brak norm. Psują pole magnetyczne jakie nas chroni, aby właściwie odczytywać dane.

Zresztą dwoistość wszystkiego jest oczywista i jest specyfiką natury.  Ta dwoistość doprowadziła nas to pojęć takich jak „równowaga” i tłumaczy programowanie. Czytajcie spokojnie.

Indianie opisują mechanizm i jego kierunkowość co nazwać można podświadomością jako „coś co nie da się ujarzmić, opanować i wykorzystać – ale czystą intencją i pewnością – można to ujarzmić, opanować i wykorzystać”. Dla mnie – to swoisty mechanizm.

———————————————————————————————————————

Na koniec dwie historie:
Kiedyś u Cejrowskiego (TV) był facet, który parał się tarotem. Pojechał do USA na wielkie sympozjum czarownic i czarowników. Opowiadał, że gdy otworzył drzwi zobaczył nad uczestnikami ogromną chmurę czarnych zjaw, zamroczyło go to, bo zrozumiał do czego prowadzą takie zainteresowania. Do czego doprowadza nas zbyt intensywne zainteresowanie – przyciąga, buduje, osacza. Uciekł stamtąd i zrezygnował z tych zainteresowań.

Pamiętajmy jak w ogóle powstały wróżby, w jakim celu. To jest spuścizna kodowa, jeśli powstała w złym celu, została zaprogramowana jakaś rzeczywistość i narzędzie dla jej urzeczywistniania. Nie mam wiedzy na temat tarota, więc nie mogę dywagować.  Ale kody się wszczepia w obieg pola magnetycznego, i odtwarza. Nie wiedząc z jaką intencją zostały wszczepione – można źle odtwarzać. Trzeba uważać z czego i po co – korzystamy.
Podobnie rzecz się miała z naszymi ś.p. sąsiadami. Ala miała ojca, który ściągał 7 światów na rodzinę, suma sumarum, powoli go amputowali. Zmarł. Zaraz po tym Ala zachorowała na półpaśca. Chorowała bardzo długo, nic nie pomagało. Wreszcie jej mąż sprowadził jakąś panią wróżkę, [na prawdę poszukiwali pomocy gdzie się dało, to bardzo kochająca rodzina]. On sam nie wierzył w takie zjawiska, wstydził się, ale wyjścia nie miał. Opowiadali mi gdy ją odwiedziłam przed śmiercią jak pani wróżka wchodzi i pierwsze co mówi: tutaj zmarł facet i chce zabrać panią do siebie. Pod sufitem jest czarno! Otwierali okna, wietrzyli, palili świece, oczyszczali pokój. Stan Ali się poprawił, lecz niedługo zmarła. Potem po roku zmarł mąż.
Te opowieści są o tyle ciekawe, że możemy znaleźć dla nich uzasadnienie jakby bardziej racjonalne, prostsze i sceptyczne: że np. chmury to stojące energia Feng Shui, że np. wariactwo ojca Ali wzięło się z zatrutego organizmu lekami.  Że przyciągamy kody z historii, która nie jest przecież urocza. Same wojny i tortury.

Tylko jak odnieść prawidłowość: że im bardziej wiesz, tym bardziej wie to ta „druga strona”? Im bardziej wierzysz tym bardziej to wnika w ciebie. Okultyzm, to matnia, nierzeczywistość. Odbieranie sobie samemu możliwości władzy jaką ma kwant, wreszcie pułapka w martwym świecie „uwięzienia” gdy osaczamy się informacjami „martwymi”. Czyli, kwantyzuje się dokładnie to, co masz w głowie, a bez współpracy z polem informacji, bez właściwego kierunku – zawsze uwięzisz siebie, tu już ewolucji nie będzie. Uważaj na to o czym myślisz i jak myślisz.  Siebie czasem bardzo trudno dostrzec i zdefiniować.
I tego się trzymajmy, to jest przestrogą, a mechanika powstawania informacji, powstawania nas samych – to wyjaśnia. Kierunek właściwy jest jeden, choć aby trwał i był, składać się musi z pracy naprzemiennej, praca to istnienie, zło i dobro są nierozłączne, ale z niego musi wynikać twórcza konstrukcja ekspansji kwantowej. Mamy wybór, można myśleć abstrakcyjnie, ALBO BAZOWAĆ NA TECHNOLOGIACH, które chronią. O ile mamy dobre założenia wyjściowe. I wreszcie to programować właściwymi technologiami. Tylko tak można – umysł odbiera kody celu – ciało je realizuje.

Na co dzień uwikłani w pracę nie mamy czasu na takie tematy i przemyślenia, ale w fizyce informacji i kodowania – te obserwacje i doświadczenia nam wiele ułatwią. Są dwa rodzaje naukowej mieszanki – wykonawcy i wrażliwcy dostarczający danych. Zawsze tak było.

——————————————————————————————————————————–

Dopisek z dnia 27.02.2013

Czytam właśnie starą książkę trzeźwo analizującą zjawiska paranormalne i wszelkie. „Od Magii do Psychotroniki” i natknęłam się tam znów na opis świadka badań „talentów”, wtedy mało wytłumaczalnych, o ile w ogóle. Zacytuję tu obszerny fragment, znaczący dla zjawiska „światła i kwantyzacji”, ale też pokazuje, że postrzegamy siebie nie tym czym jesteśmy, dopiero zaburzenia programowe dają nam obraz siebie [dają do myślenia] jakiego nie znamy. Artykuł ten ilustruje zdjęcie główne z tejże książki.

Gustw Geley 1918
„Szanowni Państwo nie zamierzam tutaj przedstawić krytycznego expose ani histerycznego obrazu zjawisk telekinezji i teleplastii. Zjawiska o których tutaj mówię rozwijały się przed moimi oczami od powstania, aż do końca a świadectwo moich zmysłów potwierdzały aparaty rejestrujące i zdjęcia fotograficzne. Medium dawało zawsze dowody dobrej woli i bezwzględnej uczciwości. Rezygnacja z jaką pani Ewa C. poddawała się przykrym nieraz badaniom jej zdolności medialnych, zasługuje ze strony ludzi nauki na szczerą podziękę i wdzięczność.  Medium jęczy, narzeka przypomina kobietę w bólach porodowych, cierpienia dochodzą do największego paroksyzmu w chwili powstawania zjawy, ustają gdy materializacja się kończy.  Określenie objawów byłoby takie: od ciała medium odłącza się substancja początkowo bezpostaciowa, [ektoplazma, teleplazma] zapowiada się ona przez powstawanie białych, świecących, wilgotnych płatów na czarnej sukni medium, najczęściej z lewej strony, czasami nie ma innych zjawisk. Substancja ta wydziela się właściwie z całego ciała medium, w szczególności z palców, głowy, wgłębień i otworów. Najczęściej występuje z ust. […] Widzialność jej jest również zmienna, w dotyku bywa owa substancja najczęściej chłodna i wilgotna, kleista i ciągnąca się, i jest ruchliwa. [..] substancja ta jest wysoce czuła, wrażliwość jej ma związek z wrażliwością medium, każde dotknięcie jej odbija się boleśnie na medium. […] W omawianej substancji wrażliwość łączy się z pewnego rodzaju instynktem zwierzęcia bez możliwości obrony, istoty której jedynym środkiem obrony jest ucieczka, powrót do organizmu z którego wyszła. Obawia się dotykania i ucieka. [badane media potrafiły materializować wszystko, głowy, ręce, czasem dotykające, aż strach czytać…]. Twory wykazują pewną samodzielność, a narządy nie są martwe lecz żywe. Reka ma pełne funkcjonalne zdolności. Przez cały czas zjawiska materializacja pozostaje w ścisłej łączności z medium – widoczny jest delikatny sznurek substancji, łączący zjawę z ciałem medium. Jest tu analogia z pępowiną łączącą embrion z matką.   [badana ektoplazma była wodą i białkiem, stąd zapewne ból wydalania białka z własnego ciała, a wodę to wiele dzieci potrafi materializować – ot zagadki, ale nas interesuje „ogonek”]

Te wszystkie zjawiska zaobserwowane dawniej, a badane dzisiaj na nowo przy założeniach, że jesteśmy programowani ze światła, prawie jak holografia zapisywana i utrzymywana produkującym czytniczym, pracującym polem magnetycznym – są w większości wyjaśniane teoretycznie i możliwe do zbadania na bazie nowych technologi i założeń fizyki informacji. Nie ma tu nic nadprzyrodzonego, a jedynie zdolności kwantów do produkcji innych kwantów, obrazowania kodów, jakby obeszły system hierarchiczny i to nas ciekawi – obejście hierarchii. Jeżeli świat jest kodowy, jesteśmy kodami i programami, to ten świat podlega materializacji. Znajdziemy wytłumaczenie, bo chcemy iść dalej. Budujemy fundamenty dla pokolenia technicznego, z nowymi urządzeniami, komputerami i za małą Ziemią dla ich wyobraźni.

Post 42

ZIMNA FUZJA, SIŁY RÓWNOWAGI, BUDOWA CZŁOWIEKA-KWANTU

Ktoś wymyślił to pojęcie, czyli poczynił „założenia” w jakimś celu. Teraz odkrywane są nowe własności kwantów energii. http://www.journal-of-nuclear-physics.com/?p=338

Jednak wciąż nie docieramy do celu – dlaczego? Bo bazuje się na błędnych założeniach starej fizyki niestosownej do celów. Fizyk jest tyle ile stanów danej wielkości w stosunku do zmiennego otoczenia – a u podstaw wszystkiego jest informacja tworząca te skalujące się stany: fizyka informacji. Pomyślcie tak logicznie: Jak można jedne założenia adaptować pod bardzo różnorodne cele?  Jak można fizykę klasyczną i kwantową podkładać pod cel: zimna fuzja. To chore jest.

Nie mam słów. Na prawdę dzieje się źle w nauce. Już czytać się nie da tych bzdur nawarstwionych do postaci mutanta zlepku błędów i chaosu.  Fizyka teoretyczna poczyniła wielką krzywdę nauce. Przepraszam, że to piszę, ale to widzę. [Nie tylko ja].

W tym aksjomacie dopiero w 2013 roku roku padły pierwsze informacje o tak zwanych fuzjach, dlatego że droga tego projektu kolejno pochłania tematy na jakie trafia. My dochodzimy do wyników. To co teraz czytacie to posty po ewaluacji – sprawdzanie. Obecny jest błąd założeniowy starej fizyki i nauki, różne systemy dają różne efekty – nie można „fuzji” odnieść do wszystkiego co by się chciało, hierarchia to tłumaczy. W różnej skali mamy różne dążenie do równowagi zatem różną efektywność zdarzeń/wyniku fuzji [upraszam myślenie]. Odpowiedzialna za to jest hierarchiczna zwarta obliczeniowa objętość w jakiej istniejemy, jaka nas tworzy. Chcąc manipulować systemami, zawsze znajdujemy się w objętości czyli w określonym otoczeniu programowym. Gdy coś tworzymy w wewnątrz, to naruszamy stan, ale równoważy go zewnętrzna hierarchia. Ogólnie z nauką idziemy od odwrotnej strony. Najpierw jest otoczenie potem wynik, a my działamy całkowicie sprzecznie. W ESLN korygujemy ten błąd.  Zawsze istniejemy wewnętrznie jako wynik tej hierarchii kosmicznych warstw jakie nas tworzyły kolejno wynikowo [stąd zobwodowanie funkcji]. Tylko poprzez ujarzmianie otoczenia otrzymujemy efekt fuzyjny, czyli uboczny tego, czym manipulujemy pod różną postacią atomów czy próbek. Tak otrzymujemy technologicznie „nowe”. Nieznajomość hierarchiczna systemów [a nie atomów!!! bo to błąd założeniowy starej nauki] nie pozwala nam się fantastycznie bawić z tym, co można otrzymać. Różnorodność efektów w zależności jakim systemem się bawimy.

Ta objętość w jakiej funkcjonujemy nazywana w tym projekcie „systemami samoobronnymi” np koryguje to, że naruszamy jej stan od wewnątrz. Bomba rozpruwa tą całość, ale wybuch nie ciągnie się niszcząco w nieskończoność, dewastując kosmos – dlatego właśnie, że znajduje się w kloszu bezpieczeństwa. Lecz uruchomiona „nowa informacja” czyli wybuch, musi znaleźć swoją kontynuację równoważenia aż do „uspokojenia”. To się robi poprzez te kolejne hierarchiczne warstwy. To trwa w czasie. Przełożenie. Dlatego skutki bomby są wiele lat odczuwane różnorodnie w zależności jakie systemy przejmują jej „uspokojenie”. Stąd radioaktywność po 20 latach widoczna jest w całym społeczeństwie, rodzą się wypadkowe mutanty dzieci, bo zostało uszkodzone pole jakie odpowiada za prawidłowy informacyjny mechanizm, który nas algorytmami elegancko buduje. Przekodowano bombą podstawowe wzory poprzez uszkodzone pole informacji. Podobnie czynią zanieczyszczenia. To taka entropia rozkładania informacji niepotrzebnie nowych, jakie produkujemy i jakie ostatecznie zawsze zdeformują nas. Bo człowiek to kwant wynikowy, na końcu tego łańcucha właśnie informacyjnego u podstaw, zbiera w sobie to, co się już nie może jakby rozejść w otoczenie. To my jesteśmy wynikiem ostatnim zatem przewodnim, zatem na nas przejdzie każde „uszkodzenie systemu”. Zmiany informacji wnikają w nas, bo z nich jesteśmy tworzeni. Każdy nasz eksperyment, będzie tworzył pokolenie. To my ostatecznie jesteśmy wynikiem zmian kodowych, zanieczyszczeń itd.

Jesteśmy produktem ziemskim, działamy w mechanizmie przenoszenia informacyjnego, wytwarzania informacyjnego, przełożeniowo. Umysł odczytuje, a ciało produkuje, ale też powstajemy poprzez otoczenie ze wzorów stąd nasza replikacja [uproszczenie o czym będzie w projekcie], dlatego jeśli otoczenie zanieczyścimy to urodzimy się wadliwi.  Wszystko kolejno hierarchicznie wpływa na nasz wynik – naszą postać.

Jeśli mamy coś „ujarzmiać”, to czyńmy to laboratoryjnie w separowanych sztucznych przestrzeniach, ale znając fizykę systemów jakie nas tworzą, są to dosłownie programowo działające funkcje w postaci skali światła pracującego [dlatego można nieświadomie wiele rzeczy wczytać w te systemy].  Te systemy natury samoobronnie – bo hierarchicznie nas kontrolującej jak „bóg” – nie pozwalają nam nam „zimne fuzje” w warunkach naturalnych, bo to nierealne. Musimy tworzyć zmienne otoczenie, aby każdy element natury, [którego codzienną pracą jest dążenie czyli pozostawanie w stanie równowagi] – przeniesiony w tym stanie własnego normalnego procesu równoważenia – do nagle odmiennego otoczenia [nie regulującego tego stanu] – zaczął dawać nam jakieś efekty jakich oczekujemy tylko poprzez to że dąży stan do równowagi. To dopiero wtedy możemy obserwować interakcję wzajemną jakiej nie zabezpiecza otoczenie – nie ODCZYTUJE JEJ, bo namieszaliśmy w porządku i hierarchii. Co z tego może wyniknąć? No wiele zjawisk.

Nie wiem jak to lepiej opisać. Najpierw trzeba wiedzieć, że nie powstajemy z atomów. To tak jakby powiedzieć, że ułamany paznokieć, potem rozporcjowany do skali atomu nas zbudował. To jest poniżej piaskownicy wiedza. Powstawaliśmy programowo, kolejno wykształcały się warstwy programowe do postaci funkcji, zasilają nas, trzymają w kupie, mamy przeniesienie, obwodowanie, skalowanie, wzrastanie, wykształcanie formy – to nazywamy „życiem”. Informacja z kolei postaciuje się w światło, stąd to co widzimy pod mikroskopami „wirujące kuleczki” różnie reagujące na zmiany, ale zawsze powracające do stanu wzorcowego [stąd ktoś zauważył entropię].

Wiązania się skalują i tworzą funkcje zobrazowane. Zasila nas proces. Obwodowanie funkcji. A wszystko ma początek w kosmicznym wyglądzie, początku i SKALI! A te nasze poszczególne łożyska zmieniające definicję formy znajdują się pod postacią ruchów planet i elementów wokół nas na zewnątrz. Każdy z nich to nośnik pamięciowy jakiemu podlegamy.  Jesteśmy takim tworem 7D, XD [?]. Dopiero obecna technologia pozwala nam siebie zrozumieć. Połączenie chipa programowego z okiem. Odbudowywanie wzroku kodowo, programowo etc. Przetwarzanie sygnałów w obrazy. I tak dalej. Jesteśmy maszynami i obwodujemy funkcje zadaniowe. Kody przenikają te obwody. Kody podlegają promieniowaniu kosmicznemu. [ Wszystko mamy jako wynik założeń w procesie tych postów]

Natura ma postać niestałą, nie ma czegoś takiego jak „stan stały”, bo istniejemy tylko dlatego, że się przemieniamy, utrwalają kody w nośnikach jakim jest nasze ciało i trwamy czas jakiś w tym stanie, potem, replikujemy i jest praca, ruch, wynikowość o czym tu stale piszemy.

Jest stale wzrastającą i istniejącą poprzez równoważenie stanu, być może dlatego jest teoria rozszerzającego się wszechświata. I tylko ograniczanie otoczenia, manipulacja otoczeniem zewnętrznym dla próbki – może powodować zmienne zachowania manipulowania systemami, składnikami w postaci tych próbek. Nie postrzegajmy nas jako to, co widzimy. Patrzmy na siebie jak na pracującą stale informację jaka ma nas w tej formie utrwalić, to jest ogromna praca jaką wykonuje cały kosmos! Hierarchicznie. Nie odczuwamy tej siły! Ale mając coraz mniejsze próbki mamy do czynienia z coraz większymi siłami. Tak się to skaluje. Widzimy teraz jaka siła nas scala! Kosmiczna! I stale pracuje na to! A ponieważ nie może nas utrwalać na wieczność, bo po to wykombinował sobie kosmos „przełożenie” i „przeskalowanie”, aby nośniki się skalowały i w cyklach utrwalały zapisy, zatem tworzyły i scalały nasze podsystemy – dlatego jesteśmy mniejsi w skali kosmosu, to nas replikuje, odtwarza ze wzoru. Dlatego od urodzenia jest szybki wzrost wg, wzoru, a potem takie jakby promieniotwórcze rozrastanie się [najbardziej podatne na przekodowanie], a potem stopniowe zanikanie – „starzejemy” się. Membrany nie mogą być trwałe, bo nic nie może być trwałe. [Radioaktywność/promieniowanie bardziej szkodzi dzieciom niż starym ludziom, może starym nawet pomagać, sprawdzę za kilka lat].

Natomiast zapis jakim jesteśmy utrwala się na wieczność, bo pole magnetyczne Ziemi nie znika. Jesteśmy w nim tak długo jak długo ono istnieje. Gdy zamkniemy oczy to tym jesteśmy po śmierci mniej więcej. Poruszamy się w takim czymś właśnie bo tym jesteśmy jednocześnie. Ale to wszystko dadzą nam technologie odczytu zapisów pola magnetycznego. Żadne sensacje ani tajemnice. To stan jaki jest naszą częścią działania, albo odwrotnie: jesteśmy tym stanem więc działamy. To część bycia stanem, funkcją, programowym wynikiem. Informacja się kwantyzuje w naszą postać.

Zatem jakby pomyśleć dość tak trzeźwo – dążymy obecnie w postępie technologicznym [podświadomie] do poznania stref pola magnetycznego, szukając „nośników trwałych zapisów”, bo to ta „materia” teraz nam jest potrzebna do uruchamiania bilansu Ziemi, programowania, kontrolowania, jak kto chce to nazwie. Nieśmiertelność nas prowadzi od zawsze. Dlatego nie godzimy się z chorobami wymyślając medycynę. Podążamy do PROGRAMOWANIA pchani niewidoczną siłą czyli wynikiem tego co niesie pole magnetyczne – wczytujące zmiany z naszej produkcji.

Cudowne w tym wszystkim jest to, że skoro kosmos skonstruował nośniki „przeniesienia zasilania” i mamy na tej zasadzie do 90 lat funkcjonowania: „życia” – takie obwodowanie wykorzystał do replikacji – to wzory można odtwarzać, możemy też mieć takie nośniki i obwodować. Stosunek damosko-męski to forma nowego obwodu inicjującego nowy kwant informacji. Inicjujemy INFORMACJĘ DO POSTACI KWANTOWEJ, zatem możemy szukać tu nowych form zasilania nie w paliwo, ale czasowego podłączania się pod takie obwodowanie – czyli Z INFORMACJI TWORZYĆ ZASILANIE. Do tego dojdziemy, bo trzeba znać prawa natury i systemy, hierarchię tu opisywaną pod postacią informacji jaka nas tworzy i scala wynikowo. A na razie operujecie samymi błędami pod te cele, starej średniowiecznej obserwacji. Biblia wciąż obecna spowolniła społeczeństwo do pozycji sprzed 2000lat! Tak! A obok mamy przeszczepy, transfuzje krwi, procesory w mózgu i protezy. Wybaczcie, ale dzisiaj mamy w ogóle coś całkowicie innego wokół siebie. Choćby silniki rakietowe ogromnej mocy, kosmos w zasięgu wakacji, tranzystory, obraz i światło etc. Procesory! Atomy to tylko klocki i ile z nich można tyle można, są określone, doszliśmy do miniaturyzacji, ale nie doszliśmy do programowania i wykorzystania pola otoczenia. Stary program porządkujący kanty ludzkie pod postawią „wiedzy biblijnej” zablokował inteligencję. Może tak miało być? Może technologia jest dla wybranych?

A technologia to jest podstawa jaka nas konstruuje – nas ludzi jako kwanty i produkty – ale twórcze! Przecież jakby fizyka obecna była dobra, to każdy cel byłby rozwiązany tak jak to robimy w ESLN. „Aha mamy to i to więc robiąc tak i owak mamy wyrób”. Tak nie jest, bo trzymacie się błędnych założeń. Amerykańskie „hopla” stoi w martwym punkcie także i to jest w sumie zabawne.

 

Czytajcie wszystko i bez wysiłku, a będzie wam się obrazować to co ja widzę, rozkwitniecie moi młodzi naukowcy przyszłości.  Trzeba wiedzieć jakim się jest stanem i jakich poszczególnych autonomicznych w sobie podsystemów, ale synchronizujących się z otoczeniem – jesteśmy. BO póki co umysł to potęga! Jeszcze nie został ograniczony sztucznym polem satelitarnym. I wszystko staje się jasne. Nie zajmujcie się starą fizyką – tu jest całkowicie nowy projekt! Pod nowe cele! Pokonywanie skali, tworzenie realnego obrazu z nośników zapisów, tworzenie otoczenia dla sztucznej inteligencji, tuneli światła transportujących informację. {ktoś to nazwał teleportacją}.  I wszystko co można wymarzyć i co można ;)

 

http://io9.com/5742290/no-italian-scientists-have-not-discovered-cold-fusion

Post 39

IBM, IBM, IBM, IBM< IBM<

O tej firmie w tajemniczy sposób reaktywowanej ze zgliszczy dowiedziałam się prowadząc ten projekt, pod kątem ważnego inicjującego przyszłość cyfrową – podmiotu. Ale dojdziemy dlaczego.

[The logo measured 3.3 × 8.8 µm. More than 300 of these logos would fit onto the cross section of a human hair.”> Opis zdjęcia górnego.]

IBM to chyba najpoważniejsza firma, wielkimi krokami zbliżająca się do czołowej pozycji na lata przyszłe. Jak sami informują, [będzie jeszcze o tej firmie w postach] będą drugim największym dostawcą podstaw programowych dla świata. Nie mają sobie równych, prawdopodobnie będą autorami pierwszego globalnego mózgu sztucznej inteligencji wdrożonej na skalę globalną, przemysłową. O ile żywioły nie zakończą naszego cyklu ziemskiego. [Kto wie co tam w kodach jest?] Jeśli mam przewidywać świat za kilkadziesiąt lat, to IBM będzie w czołówce korporacji rządzących światem poprzez właśnie A.I. To nie będą gospodarki Państw. To będą już tylko Firmy (5-6) jako gospodarka programująca świat, regulująca funkcjonowanie rynków świata cyber hiper super zmodyfikowanego… zresztą któż inny zna się na komputerach kwantowych? [Ten kto pozna zna fizykę informacji ;) ]

Kodowanie światła za pomocą pola, [po za tym qubitowym/kwantowym w komputerach], jest również naturalne w skali pola ziemskiego jakie koduje nas, kto wie … czy „oni” już to wiedzą. W końcu zajmują się rezonansem i nośnikami zapisów w skali/postaci spinowej. Tu trzeba tylko obserwacji w skali czasu. Potem na założeniach ESLN – zastosowań technologicznych.

Trochę linków:

http://www.eetimes.com/electronics-news/4208749/IBM-characterizes-single-atom-DRAM

http://nextgenlog.blogspot.com/2010/10/chips-ibm-probes-atomic-memories.html

https://plus.google.com/photos/103083708386383914516/albums/5704859577407166161

 

Holografia, największy spektakularny program innowacyjny na lata przyszłe, oczywiście amerykański, (głównie wojsko) stanowi również największe zagrożenia, bo to świat wirtualny, ale widziany naszymi oczami, odbierany zmysłami  ślepych ciem (odtwarzany z przesunięciem czasowym, lub rzeczywistym). Nie odróżnimy tych procesów niebawem już. Protezy są na razie plastikowe, metalowe, ale za chwile będą sztuczne oczy, SZTUCZNE ZMYSŁY pod kontrolą satelitarną. Każdą cyfrową zabawką można sterować z zewnątrz. Człowiekiem steruje pole magnetyczne, ale z jakichś powodów tej prostej mechaniki nie znamy oficjalnie.

Nasz świat to też w części holografia, ciało ludzkie jest zaplecionym wynikiem całej gry ruchomych elementów zewnętrznych, obwodujących w kody, łącznie z promieniowaniem kosmicznym.  Ten mechanizm można łatwo’ sprecyzować. Dojdziemy do tego dzięki kodowaniu i światłu, częstotliwościom, założeniom rotacji etc. w tym projekcie. To przecież łaknienie kontroli – naturalna cecha inteligencji. Pewnie nie dla mojego pokolenia, ale dalsze jeśli natura się nie odezwie wcześniej.

Cyber światem można zarządzać bez wiedzy użytkownika czy nosiciela wprost z kosmosu – pamiętajmy.
http://www.zdnetasia.com/quantum-holographic-storage-it-works-62051546.htm
http://bulletsandoctane.blogspot.com/2010/12/real-time-holograms-closer-than-you.html

IBM nie jest bezkonkurencyjne, Chiny i Korea mają też niezłe wynalazki, szpiegów, ale przede wszystkim uczą się szybciej o czym szeroko informują. Są zdolni i to bardzo. Prowadzą dobrą politykę energooszczędności, szybko się orientują. Rynek to nie tylko produkt, ale też kooperacja dla dobra wspólnych interesów.  Strumienie idą ze źródła. I na to liczmy w dobrej strategii. Sami doczytajcie.
http://www.scientificamerican.com/blog/post.cfm?id=ibm-and-caltech-experiment-with-dna-2009-08-17

 

afm 1

AFG-090611-008 artificial muscle

0

00

0000

000