Wpisy

European Economic Congress 2014 – TTIP

„Nie ma obecnie żadnego pomysłu na rozwiązanie najtrudniejszego geopolitycznego problemu, zatem sytuacji prowadzącej do najgorszego – jaką tworzy brak porozumienia świata z Rosją. [cd niżej]  Takie zdanie’ padło podczas kongresu od Deloitte’…

Panel „Co dalej na Wschodzie?” nie pozostawił cienia wątpliwości o braku politycznego porozumienia i rozbieżnych stanowiskach pomiędzy Rosją, Europą, USA. „Ukraina nigdy nie zostanie uwolniona z rąk Rosji, bo jest to rosyjski bękart”. „Putin jest przygotowany nawet do wojny, kosztem braku zaplecza socjalnego”. „Putin wykorzysta kolejne kraje, by trwać przy swoim stanowisku” etc.

GEOPOLITYKA

http://globaleconomy.pl/wybrane-problemy/unia-europejska/10504-ukryta-bomba-w-umowie-o-wolnym-handlu-ue-usa

https://www.facebook.com/portal.biznesowy

To jest dzisiaj priorytetowe. Gdy ktoś mi mówi o „Polsce”, to nie rozumiem go. Dzisiaj Polski NIE MA. I to jest bardzo złe – krótkowzroczność. Wręcz droga do rozbioru, ale współcześnie pod postacią całkowitego kontrolowania nas przez innych kolejno. Na panelu „Sektor bankowy w Unii Europejskiej” informowano, że banki podlegać będą już nie podmiotom w Europie, ale kolejnym podmiotom światowym; „tęsknimy do tradycyjnej bankowości”. Pytanie czy banki to nadal „banki”, bo być może już całkiem coś innego – jedyny sposób istnienia, który tragicznie się musi zakończyć w czasookresie. Pewnie niektóre jednostki sądzą, że „zadbają o własny tyłek” w tej katastrofie i to łatwo było wyczuć na panelu: „Unia Europejska – USA. Partnerzy czy rywale?”, gdzie mówiąc jedno, prezesi koncernów paliwowych myślą tylko o swoich tyłkach – ale tak się nie stanie panowie. Macie za małą wiedzę o niezwykłych technologiach USA. To obszar enigma dla was. A są to technologie manipulacji polem jakie nas otacza i wpływa na psychikę. ESLN wyjaśniało w teorii na założeniach czym ono jest i jak może być adaptowane na technologie, a pewnie USA już mają te zabawki’. Te technologie falowe, dźwiękowe i tym podobne to naturalna kolej rzeczy miniaturyzacji [zaobserwowano pole aktywności inteligentnej] i mogą powodować samobójcze lub agresywne nerwicowe stany jakim podlegać może kapitan statku, samolotu, pociągu – i „mimowolnie” doprowadzić do katastrofy.  Nie jest to nic trudnego do osiągnięcia, to tylko manipulacja częstotliwościami, strumieniami a w dalszym czasie algorytmami takich strumieni. Historia zna kamikaze, a tu mamy nowoczesną wersję narzędziową’. Fizyka Informacji doprowadziła nas „przypadkiem” do tej zaawansowanej rzeczywistości technologicznej jakiej my nie mamy i nie widzimy – istnieje ona po za jakimikolwiek normami.

[Im bardziej sobie dłubano w laboratoriach nano-fizyki tym bardziej obserwowano nie próbkę, ale obszar pola wokół eksperymentu. Odkrycie, że: „Foton czuje” otworzyło „puszkę pandory”- i taka mała Polska jest nieprzygotowana na te osiągnięcia technologii, które pokazują wtajemniczonym, co tak skrycie Ameryce daje pewność siebie w czasach przecież tak kryzysowych dla nich. Zadziwiająca postawa! Znacząco spokojne omijanie tematu Chin… Negocjatorzy  wielkiego projektu TTIP obecni na panelu dyskusyjnym [Dan Mullaney – Główny Negocjator USA, Ignacio Garcia Bercero – Główny Negocjator UE], są pewni swojej pozycji finalnej porozumienia. Jedynie wypowiadają teksty pod publiczność typu: „oczywiście że problematyka jest złożona, ale trzeba działać szybciej w obecnym stanie zagrożenia”, [wyczuwalna hierarchiczna postawa „MY” i cała reszta”].  Oczywiście w tym „przyspieszeniu” chodzi o wykorzystanie obecnego stanu zagrożenia płynącego z Rosji, zatem Europa musi dążyć do wzmocnienia NATO, a zatem poprzez wspólną ideologię wolnego handlu i inne rzeczy na jakich się nie znam’, ma być gospodarka UE i USA pod „ochroną” nowych kryteriów dla wizji gospodarki globalnej. [ W ochronę konsumenta, środowiska i ochronę danych już dawno nie wierzę, zasłona dymna dla słuchaczy]. Ktoś słusznie na panelu zauważył, że jest to sumarycznie irracjonalne, że gospodarka USA jest irracjonalna, a Europa -niezjednoczona [4 kategoria Polski] ma się łączyć jako „jedność” z USA? Jak?  No i to tyle w temacie. Rzeczowo, skrótowo.

Szokujące.

Otóż – ta problematyka wcale, a wcale nie jest złożona. Dlaczego mówi się o skomplikowaniu? Tak się mydli oczy. Polski nie za mądry krótkowzroczny i bez pozycji strategicznej jakiejkolwiek po za „byciem jeleniem” – Rząd – „dogadał się” niedouczony w tej kwestii chyba, bo wyczuwam niekompatybilność tego „dogadywania się” pomiędzy wiedzą podmiotów bankowych i przedsiębiorstw na rzecz utraty suwerenności, autonomii.  W kuluarach konferencji słowo „jeleń” wymieniane było często. Nawet ja jako „kura domowa” potrafię oszacować hierarchię jaka kształtuje sytuację, a cóż specjaliści na to? [NATO]..  podobno drony mają wymieniać paczki pocztowe pomiędzy USA a Europą, zaraz po telefonie konsumenta, w optymistycznej wizji gospodarki przyszłości. Fiu! [Zwariować można od tego, co mężczyźni tworzą i wygadują, my kobiety nie jesteśmy takie „wybujałe”, bo rodzimy dzieci i ciśnie nas proza małego budżetu domowego na jaki ma wpływ gospodarka globalna, a jakże, mamy za dużo obowiązków domowych, aby mieć czas na wybujałe przegadane na szczeblu tematy].

Oto pewien fajny cytat na temat TTIP odnośnie tego co napisałam we wstępie, ze strony  http://seedfreedom.in/the-corporate-endgame-why-you-should-be-concerned-about-tpp-and-ttip/ a w telewizji całkiem nowy dokument o opłacaniu milionami euro ustaw żywieniowych, tak aby producent truciznę sprzedał jako produkt ekologiczny i zdrowy.

Genetically modified (GM) ingredients, fracking, environmental destruction, pharma drugs at the expense of natural health care, corporations suing governments, and when laws get in the way of profits. All these and more are in store with two new ‘free trade’ agreements – and they’re being negotiated in secret. The choice is clear: stand up against this now, or see more of the power balance swing in favor of the largest and richest corporations. TTIPing the balance toward corporate power. This is as serious as it gets. The governments of the richest nations on earth are planning to hand over the reins of power to unelected representatives of profit-driven businesses: the ultimate in crony capitalism, their chosen method? Two new ‘free trade’ agreements (FTAs), the European Union (EU)/USA Transatlantic Trade and Investment Partnership (TTIP) and the Trans-Pacific Partnership (TPP) between the USA and 11 Asia–Pacific countries. FTAs are designed to remove supposed barriers to trade, such as tariffs on imports, between individual countries or trading blocs like the EU. Politicians hail them as absolutely necessary to boost the gross domestic product (GDP) of participating nations, create jobs and drive development – promises that always seem to translate into increased profits for big business at the expense of citizens and the environment. What’s more, they sit at the top of the hierarchy of legislative threats to natural healthcare, rivalled only by the supra-national Codex Alimentarius framework.

————————-

Nikt nie jest tak beznadziejnie zniewolony, jak ktoś, kto błędnie wierzy, że jest wolny.
Johann Wolfgang von Goethe, (1749-1832)

„Dzięki umowie UE-USA ma powstać największa strefa wolnego handlu na świecie. Komisja Europejska przewiduje, że gospodarka Unii zyska na tym 119 mld euro rocznie (0,5 proc. PKB)„. Nie tworzą się globalne rekiny ani wieloryby, ale kosmiczne monstra w tempie z dnia na dzień. ‚Wolność’ dolna, to sterowana masa przerobowa ludzka. Czysta Fizyka Informacji to elegancko usprawiedliwia. Wszystko w tym projekcie zmierza do eleganckiego cyfrowego, sieciowego zarządzania – to nasze przeznaczenie, zatem się pozycjonując, ale na platformie wiedzowej! Ale nie zmienimy tego procesu! – mogą go tylko UNORMOWAĆ POLACY Z FIZYKĄ INFORMACJI ESLN, gdyby tylko nie byli krótkowzroczni, ale zrozumieli politykę inwestycyjną, jaką muszą obecnie podjąć także banki. Normy bezpieczeństwa dadzą tylko fundamenty naukowe. Pan Lech Wałęsa jako jedyny szczery, bo może sobie na to pozwolić, tak się dobrze ustawił – dokładnie pojął ten cytat stwierdzając, że nie prowadzi ta wolność handlowa do demokracji, podsumowując panel „Migracje we współczesnej Europie – pułapka czy szansa?” W dodatku jego opcja polityczna, że tak powiem, sprzyja republikanom. Robi się „hecnie”, prezydent ma władzę i wpływy, które mogą niejedną strategie puścić z dymem. Jego odmowa spotkania z Obamą, wywołała nowy ruch’.

Cały tekst z cytatem:

http://wyborcza.pl/1,91446,15905506,UE_i_USA_zapewniaja__umowa_TTIP_nie_spowoduje_obnizenia.html#ixzz31X0pcg3G

Kissinger: „Kontrolujesz żywność, to kontrolujesz narody”.

————————-

Tak jednak wspaniałomyślnie po kobiecemu myślę, że to wszystko bierze się tylko z tego, że panowie pochłonięci procesem ekonomiczno-politycznym, zwyczajnie zapracowani wielkimi i ważnymi tematami światowej gospodarki – nie potrafią rozwiązywać problemów. Udają, że tak dobrze działają, ale nie potrafią, bo ich psychika nie jest do tego zdolna, biedacy tacy… Dlatego jest Yin i Yang w naturze! Takie proste rozwiązania jakie daje połączenie gatunkowe, by wynik był najlepiej konstruowany dla i życia, i projektowania. Prozy i fantazji. Fizyka informacji tworząca rzeczywistość wokół nas działa dokładnie w oparciu o ten mechanizm – to normy, zasady, ład budowlany. Trwając w procesach świat informacji tworzy wynik zrównoważonego funkcjonowania [obwodowania]. Czego nie wie stara fizyka opłacana miliardami?

[cd pierwszego zdania:]… i dalej podczas kongresu Deloitte’ zaapelował: poszukujemy rozwiązania dla politycznego porozumienia konfliktu rosyjskiego – NA ZEWNĄTRZ!!

Zatem proszę bardzo jako autorka prowadząc projekt ESLN napiszę z zewnątrz co widzę, co dzisiaj można w tych okolicznościach poczynić – dla Polski w pierwszej kolejności, dla świata w drugiej.

 

Ale jeszcze dygresja, dlaczego mamy jako kraj oświecić się w temacie powyższym!

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9460059,W_Katowicach_nie_bedzie_nic.html

http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105406,14351987,Katowice_buduja_ikony__Ich_utrzymanie_bedzie_drogie.html

Dzień po kongresie gospodarczym podczas podróży autobusem, poznałam miłą gadatliwą panią na przystanku. Wymieniłyśmy poglądy i ponarzekałyśmy na wędrówki miejskie od panelu do panelu… Opowiadam, że b.premier Jerzy Buzek zaprosił już wszystkich do Międzynarodowego Centrum w Katowicach w 2015 roku… i nagle mina tej pani zupełnie się odmieniła, ucichła i powiedziała szeptem, że „to centrum nie zostanie otwarte w przyszłym roku i w ogóle może nie być otwarte” [przepraszam: dosłownie powiedziała „nigdy nie będzie otwarte” [?]… moje próby wyłudzenia informacji nie podziałały, stwierdziła że „przy tym pracuje”.. „sprawy własności prywatnej”… szokujące. Dworzec również miał podobne problemy z naruszeniem prywatnych terenów, ale je „jakoś” rozwiązano. Pytam kolegę, ale nie związanego w żaden sposób ze sprawą, mówi że „to bzdura” bo lobby, które blokowałoby inwestycję musiałoby być bardzo potężne, nie może sobie takiego wyobrazić. Moje wątpliwości wobec Pani X niestety wciąż były z tajemniczym uśmiechem Mony Lisy kwitowane z politowaniem. Coś jeszcze dodała o olbrzymich pieniądzach…

Gdyby nie chodziło o grunty, no to rzeczywiście inwestycja w centrum kongresowe to zbytek godny mistrza zbytku. Dotychczas odbyło się 6 kongresów i jakoś sobie miasto i organizatorzy dają radę, a mała Polska co rusz inwestuje w coraz to większe centra kongresowe. Po co ich tyle w naszym małym Państwie? Na czymże to atrakcyjnym i rentownym miałyby zarabiać na swoje utrzymanie? Pamiętając, że zadłużonych osób kredytami jest nie tyle więcej, co ich niespłacalność tworzy niepłynność gospodarczą. Czytam: miast nie będzie stać na ich utrzymanie. Mając w perspektywie konflikt z Rosją i finansowanie Ukrainy to wątpię w zyski. Musiałyby te wszystkie nowo budowane inwestycje ściągać wszystkie imprezy europejskie do naszego kraju, żeby się samo-utrzymywały!! [??] Biorąc poprawkę, że Bank Europejski ciągnie wszystkich powoli na dno, to czym Polska chce spijać miód? – ja nie pytam o nieruchomości, ale o to, co wciąż pogrąża kulturę polską!  Czym jesteśmy, czym dysponujemy, aby do nas napływała gotówka w postaci czystego zysku z obrotu? Jeśli sytuacja obecna polityczno-gospodarczo-ekonomiczna będzie się tak rozwijała jak informowano na panelach, czyli pogłębiała ku czarnej rzeczywistości, bo i o zagrożeniu terrorystycznym wobec rafinerii mówiono, i o braku bezpieczeństwa danych, i o katastrofie cenowej paliw w związku z TTIP, i o prze-dokumentowaniu, i wiele innych „prze”. Także o wielkiej korupcji surowców afrykańskich „panach z walizkami pieniędzy wjeżdżających i opuszczających kraje Afryki”, dziwnych ustawach, o błędnej ekonomii w jakiej tkwimy po uszy – przysięgam, że to było mówione! – to czym zapełnimy długi w kolejnych latach? No przecież nie wesołymi imprezami.

Odpowiadam – NICZYM. [Oszczędności chyba zostały już poczynione na wszystkim co się dało zabrać].

Czasu jako składnika przeliczanego na ewolucję przedsiębiorstw już nie ma. Apogeum modelu ewolucji przedsiębiorczości skróciło czas do krytycznych wartości. Drony niebawem będą nam zapewniały dostawy w 1 sekundę’. A to te właśnie modernizacje szybszych dostaw, elastycznych połączeń, usprawnienia – tworzyły konkurencyjność: obszerniejsze sieci, zatem niższe ceny, więcej konsumentów, decentralizację, etc, etc..

Jeśli fizyka informacji stanie się rzeczywistą platformą bilansowania zatem oszczędzania, a to wymusza ilość ludzi na planecie i ilość potrzebnej produkcji żywności – to naturalnym wynikiem jest rząd globalny, bo konkurencyjność przestanie istnieć. Powstaje Republika jak w filmie Gwiezdne Wojny – DOSŁOWNIE! I gdzie jest Polska w tym projekcie?

Tak słucham i oglądam filmowane wypowiedzi polityków „pod publiczkę” – polityka to dosłowne „gówno” bez wyobraźni [nie obrażając dobrego zdrowego kupska do nawozu]. Ale ją tworzyli ludzie, tworzą ludzie i będą tworzyć zawsze jakieś informacje pierwsze, dopóki fizyka informacji nie wkroczy na tą arenę jak zwrotnica i zbilansuje jej wartość… ludzie nie są winni, dostosowują się do tego, co jest konsekwencją, sama też bym tak działała, [gdyby nie fizyka informacji jaka musiała powstać, jako podstawa globalizacji norm]. Zastanawiałam się co takiego musi się stać, aby „społeczna odpowiedzialność” zaistniała jako inteligentna gospodarka. Co takiego, aby świat bazujący na liczbach, statystykach i na na procentach ujrzał nową rzeczywistość… – ujrzał WYNIK!

Zatem: wyobraźmy sobie, że nie było Rosji, nie ma Chin… co się dzieje? USA [przecież kolonializm z Europy] wciąga nas we własne urojenia gospodarcze. Pierwsze to niewolnictwo, kolejne to żydowskie manipulacje, kolejne to okultyzm, a jakże, stąd różnorodność sekt, a dalej mamy  „loty na księżyc” – przecież to były urojone cele niegospodarcze „dużego dziecka”, które zaznało całkowitej wolności i mu szajba odbiła.

…ale bez Rosji może by nie powstały te szajby… nie wiem, nie jestem antropologiem ewolucji…

Ale to, co zawsze powstawało najbardziej popapranego w świecie ludzi, nas – to fakt, że „badało się człowieka” i wszystko co z tym ma związek, od Leonarda Da Vinci. Stara nauka i fizyka do dziś nic nie wie na ten temat. [A ESLN wie. W 8 lat zbudowało założenia technologiczne na wiedzy, na nowych założeniach, na zewnętrznym postrzeganiu i wie czym jest kwant człowiek i jak go obrobić w informację gospodarczą.] Dlatego ta stara nauka i fizyka zrobiła podział na coś kolejnego i abstrakcyjnego czyli na ‚metafizykę i paranormalne’. Sprzedała tą niewiedzę całemu światu i zarobiła. Ale z tego nie wyszedł rynek zarabiania, może jedynie wróżkom. Dzisiaj ta dziura’ zaowocowała potrzebę B+R. Zarażało się lobby zlepkiem chaosu informacyjnego i różno-kulturowego, nie dając wyników.

Lecz co się dzieje dzisiaj? No właśnie, globalizacja potrzebuje „drugiej kuli ziemskiej”, [pamiętacie z wykładu wstęp do nanotechnologi. https://docs.google.com/presentation/d/1rQDjsHGIzMkHxil6Ldb7Lnmsr1B9bZ1eQFUkkFAMFzg/edit#slide=id.p4] W nowej wiedzy ESLN [polski potencjał] już tego średniowiecza wiary nie ma! Kościół to przecież wie!

Gospodarkę budowaną w obraz marzeń dla ludzi nowoczesnych i bogatych trzeba zrealizować, posuwać się dalej i dalej, takie mamy wynikowe działanie. To wyjaśnia fizyka informacji ESLN. To sobie sami zaprogramowaliśmy! Przetwarzamy gospodarkę w informację jaka dzisiaj zarabia, ale to krótki przesuwający się byt, i co dalej? Kto rozumie ten proces FIZYCZNY? Jesteśmy funkcjami: marzymy, umysł odczytuje, projektujemy i realizujemy! To jest model wieczny, trzeba mieć świadomość cyklu trwania procesu. Te produkty dla bogatych trzeba zbudować. Te rzeczy stały się wytłumaczalnym mechanizmem do gospodarczej obróbki człowieka, do zastosowań, do przeszczepu jaźni w maszyny, do zapisów pamięci wypracowanej – wreszcie do programowania pola magnetycznego – nas. Przecież to te narzędzia i gadżety tworzymy.

Ale na jakiej podstawie określimy sobie sami nawzajem normy? Jesteśmy produktem informacji – stanem. To te procesy ludzkiego poznawania powodowały gospodarczy rozwój w nienormalność. Cel zbiorowy „Bóg” przestał istnieć, powstał cel pieniądz, ale kula ziemska okazała się za mała i styknęlismy się z sąsiadami: Chiny i Rosja. Bum!  Dzisiaj to fizyka informacji określa kolejny cel zbiorowy i jest to konieczność w jaką należy oprogramować sztuczną inteligencję. Ludzkośc jest postacią informacji jaka płynie – gdzie i dokąd? W co my ją zamieniamy?

W nic, bo mamy niewłaściwą wiedzę o sobie. ESLN to naprawia fizyką informacji.

My już istniejemy w nienormalności systemu gadżetów pokoleniem kolejnym. Przemieniamy się nierównomiernie na Ziemi. Podczas, gdy do życia niezbędne są woda, powietrze, nieskażona produkcja i cel zbiorowy. To człowiek wytworzył urojenia do postaci fizycznej i wmówił potrzebę tych urojeń. Odkąd odkryto łupki, pojawiła się ideologia co2, bo jak ograniczymy spaliny to węgiel stanie się brudny, a łupki czyste. Oferta czystego paliwa jest lepsza dla Europy i tym sposobem Europejska gospodarka polegnie pod amerykańską. Amerykanie naciskają! Konsumentom się opłaci, ale globalna hierarchia stanie się wielką grą. Ta wielka gra globalna, jaką amerykanie realizują bardzo ładnie, pozycjonują się, a wszystko co najlepsze dla nas, co Polska może zrobić strategicznego w tej grze – to fizyka informacji. Bez tego jest niczym, zdefiniowała nas jako „nic” Angela Merkel. Popatrzcie co wynika z tych wizji polityków. Zrozumiecie zagrożenie i potrzebę strategi.

Aby gospodarka dzisiaj „na nowo” się ożywiła, oczywistym jest wniosek dalszej „produkcji i potrzeb”. Ale blokuje je stara nauka, niestosowna archaiczna fizyka rodem ery parowej. Już nie zmienimy produktów „urojonych”, nie zmienimy gry w podróż kosmiczną, gdzie trzeba uzależnić życie od procesów, gadżetów, wymyślać potrzeby sztucznie, tłumaczyć się pędem gospodarczym, zaspokajać miliarderów. Ale możemy się pozycjonować czynnikiem jakiego USA potrzebuje i poszukuje. Fizyką Informacji. Trzeba stworzyć wspólnie rzeczywistość uzależniającą od tych elementów cyfrowych. Ale bezpieczną opartą na NORMACH, a te na FIZYCE – i z naszym udziałem naukowym. Jakie nowe bronie falowe mają amerykanie?

Geopolityczną manipulację robią Amerykanie, to przejmuje Europa i tego chcą od Rosji nazywając ją archaiczną i sowiecką. Tak się zmieniamy. Fala ma jeden wymiar po obwodzie Ziemi. Polska potraktowana została jak „bufor”, Amerykanie dali sobie na „przeczekanie” – usłyszałam. To jak rzucić rekinowi rybkę na pożarcie.

Dlatego Fizyka Informacji może ten stan informacyjny zmienić. Kontrolować procesy. Polskę ustawić jako stratega, innego zresztą wyjścia nie mamy. Putin jest bardzo mądrym człowiekiem i zrozumie wolną gospodarkę, ale musi ją przekazać jakoś swoim Rosjanom. Gdy zrozumie jakim zagrożeniem jest broń psychotroniczna, zrozumie pozycję, a gdy pojmie że istnieje fizyka norm, zrobi wszystko by ją wdrożyć. Ale najpierw coś trzeba obnażyć… Dla mądrego człowieka istnieje tylko jeden właściwy i bezpieczny fundament globalizowania się – naukowy szanowni jajogłowi. Każdy prezydent musi także posiadać NOWĄ INFORMACJĘ jaka służy nowym technologiom modelującym nową wizję gospodarki, powiedzmy bogatym bo korporacjom, również zagrażające średnim przedsiębiorstwom, a biednych sprowadzających do roli organu, przeszczepu etc. Technologia wygenerowała dzisiaj potrzebę zmodyfikowania celu zbiorowego wprowadzającego hierarchiczny ład i normujący, bo wiemy że „stan człowieka” nie definiuje się w „raju”, ale w strefie wiecznych zapisów jakich tworzymy odczyty i nośniki. Stan to fizyczna funkcjonująca definicja – nazwana ‚człowiek’, ale to funkcja niewiele odmienna od ekosystemu roślin, różni nas tylko hierarchia zadaniowa. I technologia sięga tych obszarów innowacji, ale czyja – amerykańska? Może koreańska? Dlaczego nie Polska? Skoro mamy całą potrzebną do uruchomienia wiedzę innowacyjną tu! Z zewnątrz projekt ESLN uruchomił kolejny czynnik puzli. To są naturalne procesy – wartość dodana, by stworzyć nową strukturę. Korygować błędy.

Ostatni film z Johny Deepem „Transcendencja” [gigantycznej hollywoodzkiej machiny propagandowej i sterującej, a R0sję się wyzywa od propagandowej, ale tupet] jest o tym, jak umysł został przeniesiony do komputera! No mnie to zatrważa, bo to są realne projekty, badania i CELE! Skoro mamy je tu w projekcie jako naturalne procesy wynikowe, to mają je w USA [ale bez fizyki informacji kuleją] Dla kogo te cele? Bogatym bez fizyki się nie przydadzą, zatem pozostaną w sferze broni. Niestety ta paranoja technologiczna w pełnym zakresie tematów i wynalazków, nie dzieje się po za tym CO SIĘ DZIEJE TERAZ NA ŚWIECIE W GEOPOLITYCE sterowanej przez USA. Kongres Gospodarczy/suma danych „między panelami” to wyraźnie pokazał. Motywacje wynikowego ciągu monotonnych zdarzeń to są. Nie unikniemy tego – ale to, co mnie obchodzi, to to, że nie traktuje się Polski w geopolityce poważnie [Deloitte również to powiedziało ku przestrodze]. Możemy to zmienić jedną ale strategiczną kartą – rewolucją naukową w fundamentach! To będzie takie „zdziwko”, jak ta mała pchła Polska mogła dokonać czegoś tak przełomowego. [Znacie to powiedzenie, że gdzie diabeł nie może, tam babę pośle? To zdolność kobiet do skutecznego myślenia tam, gdzie mężczyźni zawodzą. Lecz my w męskich grach nie uczestniczymy, naszą prawidłową rolą jest przekazanie punktu patrzenia do uzupełniania twórczej męskiej konfrontacji, łagodzenie testosteronu.]

Suma summarum, to zmieni priorytety i pomoże rozwiązać bardzo dyplomatycznie konflikt z Rosją, a Putin nie tyle jest dyplomatyczny co mądry, bo broń staje się niemożliwie fantastyczna! Kontrola polem magnetycznym zasobów z zewnątrz Ziemi! To już jest ten wyrób i produkt: fizyka informacji, jaka to wyjaśnia.  Zrówna się nam poziom normatywny na jakim wszystkie te skomplikowane aspekty porozumienia stron wydadzą się łatwym procesem. Stworzymy nowy model gospodarczy na właściwym fundamencie pod nowe cele gospodarki i informacyjnej i wiedzowej i wreszcie produkcyjnej! Zresztą inaczej się z tego chaosu wyjść nie da, chcąc zapewnić sobie wzajemne bezpieczeństwo.

Dzisiaj fizyka informacji to może.

Na szczęście choć to abstrakcja, prelegenci mają wiedzę, że ekonomia nie jest tworem logicznym i dobrym, ale już w niej tkwimy, wszystko co można robić, to w niej trwać lub obecnie przetrwać. Nie bujajmy powszechnie w teoriach spiskowych, bo jest to efekt bezradności ludzi biznesu wobec złej fizyki jaka przez wiele lat zatykała kierunek procesów twórczych kwantów informacyjnych ziemskich, czyli nas. Wiedza popaprana potrafi zniszczyć umysł. To jak zanieczyścić komputer. Dlatego dzisiaj należy myśleć trzeźwo jak nigdy dotąd. Polsko!

 

 

Skoro było potrzebne spojrzenie z boku – jest spojrzenie ‚z boku”.. proszę, przedstawiłam.

Wówczas Polsko kochana, gospodarka naukowa u nas zapoczątkowana ściągnie do nas z całego świata firmy i ludzi, przetrzymamy lata i zapełnimy  nowo budowane sale kongresowe i inne obiekty jakimi usialiśmy naiwnie kraj, nie mając wabika, i nie będziemy się musieli o nic martwić. „Koło zamachowe” w gospodarce informacyjnej musi być „SENSACJĄ. Mamy dzisiaj kapitalizm, machinę jaką napędza już tylko dobry marketing, bo gospodarka wyszła po za produkt zasadny, tworząc fikcyjne potrzeby i przepłacając złe produkty w ustawy. Szokujące – męskie wynalazki. To właśnie fizyka informacji umocni Europę w negocjacjach z USA [ba – ustawi USA! wobec Europy!]. Bo ich technologie mają brakując ogniwo – fundament fizyki jaki mamy w Europie, by realizować technologie jakie tylko oni mają. 

A, że nowa nauka i wiedza zawarte w fizyce informacji są prawdziwe, wartościowe i zmienią świat w nowy model badawczy i realizacyjny na jakim oprzemy normy cyber świata i gospodarkę kosmiczną – będziemy tort zwieńczać wisienką. Wszystko zawsze zależy nie od przeznaczenia, ale od naszych wyborów – człowiek ma moc. Może przekodować, przeprogramować siebie i otoczenie. Z jakichś powodów usunięto tą najstarszą wiedzę z oficjalnej nauki i zachowano ją dla wybranych. Dzisiaj jest ona na nowo powszechną fizyką informacji – informacja nadawana staje się zwrotną, a każdy kod nadawany może stać się inicjującym.

 

 

Ps. Nie podsumuję poszczególnych paneli na których byłam obecna, bo ich wypadkowa jest zawarta w tym poście. Geopolityka cokolwiek przez to rozumieć, to hierarchia priorytetów, która narzuca swoje’, a reszta musi się dostosować i generować zyski i dla siebie, i dla innych.  Kongres to wspaniała przygoda, to jedna z lepszych rzeczy jaka spotkała nasz kraj, brawo dla organizatorów. Mam nadzieję, że pani X i jej wieści nie będą prorocze, a miasto ma rzeczywistą koncepcję jak zarabiać na obiekty i na siebie. Tyle z kobiecego punktu patrzenia. Podsuwam wam temat pod „jeszcze szybszą realizację” niż TTIP.

indeks

W moim odczuciu aby spełnić oczekiwania TTIP czyli zbudować to porozumienie do końca 2015 roku, to Europa musi wzmocnić pozycję wobec USA właśnie naukowym fundamentem! Wtedy będzie jak te dwa puzzle, obrazek jest wielce wymowny, ale bez sensu jakim może być tylko wiedza fundamentalna pod najbardziej zaawansowaną technologię USA [sami tej wiedzy i fizyki informacji poszukują oficjalnie]. Wtedy zrozumiem pojęcie SYNERGIA.

Napiszę trochę proroczo: USA mają magnetyczno-falowe-dźwiękowe technologie i sterujące superkomputery, Europa może mieć fundament wiedzowy w postaci fizyki informacji jaka dosłownie rozwiązuje każdy naukowy problem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – bo no tym są założenia ESLN, odblokowują arcydzieła’ z lat 40tych. Wtedy dopiero militarne oblicze USA będzie kontrolowane przez Europę, wtedy określimy normy bezpieczeństwa znając obszar eksperymentalny dzisiaj nie objęty kontrolą formalną, a oba kontynenty będą równymi sojusznikami. I taką musi się także stać oferta wobec Rosji. Koniec, tak być musi! Będzie to doskonały wstęp na kolejne 13 lat kooperacji i pozycjonowania, gdzie wreszcie zrobi się użytek z praktycznego zastosowania nauki jaką są założenia konstrukcyjne – konkrety. Nie będzie wariactwa w świecie fizyków i naukowców w stylu „superwiry z bozonów i fermionów” opłacane przez państwo i podatki, taka zabawa w teorie nie jest w tej chwili uzasadniona jeśli nie ma celu usprawniania gospodarki technologicznej, to się wreszcie zmienia –  przedsiębiorcy będą płacić naukowcom za spełnianie ich programów rozwoju, co przekłada się na gospodarczy obraz i kierunek. Ale musi to być określone głównym kierunkowym priorytete ładu i hierarchii: celem zbiorowym. To określiło ESLN w tym procesie wyników. Właściwa fizyka, hierarchia i program konkurencyjności, ale także celu zbiorowego powinna opierać się na jednolitej fizyce czyli narzędziu temu służącemu.

Jest to wspólny fundament jaki uzasadnia w ogóle zachcianki łączenia się czymkolwiek nie tylko „wolnym handlem”, ale potrzebna jest jedna wiedza na temat tego czym jesteśmy i jak się modyfikujemy. Świat to nie tylko energia i potentaci w liczbie 100 osób. Mamy obszary produkcji, medycyny, chemii i wszystkiego – opartego na fizyce starej i niestosownej. Tu mamy poważny konflikt teraźniejszości i braku podstaw wiedzowych dla globalizacji. MY SIĘ POZYCJONUJEMY I HIERARCHIZUJEMY – jedynie fizyka informacji to uporządkuje.

Oczywiście wszystko w normach wspólnej platformy fizyki informacji jaka spaja cyberwizje-programowanie-świat satelitarny i sterowanie, tworzenie gospodarki informacyjnej i dla niej produktów, i inne takie tam łącznie z wynikami. Stosowanie Fizyki Informacji jest definiowaniem celu, hierarchizacją danycg, a potem mamy narzędzia ich stosowania i bilansowania. To hierarchia ukształtuje nowy zsynchronizowany rynek, a nie chaotyczne przepychanki. Tylko tak przetrwamy najgorsze jakie nastanie tak czy owak. Obecna nauka nie ma takich narzędzi, bo ma złą teorię czy założenia, to chaos bzdur i bajek. Bo to świat informacji nas tworzy i już to wiemy. Obieg informacji w naturze adaptuje się do sterowania maszynami, wiązania obu. Tego uczy ESLN. Wkraczamy w erę świadomego programowania i bilansowania samych siebie, dlatego mamy to co mamy.

Po 13 latach rozwijania właśnie tej wiedzowej gospodarki z wynikami laboratoryjnymi, czyli z konkretami, także z wyrobami – wyklaruje nam się dopiero obraz nowego funkcjonowania globalnego. Zespolone podpięcie smart gird. No tak się muszę wyrazić. Będzie to 13 lat stabilizacji jednokierunkowych celów globalnych. Potem musi powstać nowa organizacja. To procesy. I zacznie się powolny okres siłowy, nie unikniemy tego scenariusza. Spokój nigdy nie trwa wiecznie.  Apogeum nastąpi około 2027-albo 2030… choć tego nie wyrokuję definitywnie. Może to być coś całkowicie zewnętrznego, asteroida, koniunkcja, nie wiem. Ale tak jest w kodach. To wszystko można odczytać technologiami, tylko muszą się tym zająć mądrale i superkomputery obliczeniowe.

Bo w tej chwili USA steruje na swoją korzyść wydarzeniami wschodnimi [manipulują od dawna]. Stara prawda głosi, że tam gdzie rodzą się plany „wolnego rynku” czy handlu – tam osłabieniu ulegną rządy. No chyba na niczym innym USA nie zależy bardziej niż na podporządkowaniu sobie Europy, a ma piękną całość w Unii. To im zależy na TTIP.  Unia rozpaść się nie może, ale musi się wzmocnić [tu Buzek jest na właściwym miejscu dla nas]. Oczywiście największy problem mają prywatne korporacje energetyczne „najwięksi”, którym wolny rynek służy, ale rządy w Brukseli już nie, trzeba sporo płacić by forsować ustawy pod siebie. Ale jak Rządy będą słabe to i wobec USA polityka paliwowa może paść nawet całkowicie w przypadku błędu. Stąd mnóstwo się dzieje w tym temacie. [Na facebooku często linkuję, ale nie cytujcie mnie].  I tak się dzieje zawsze pomiędzy największymi graczami, którzy i tak się kiedyś dogadają bo muszą.

Słuchajcie, nie chcę twierdzić, że jestem geniuszem choć przeszłam samą siebie, ale wychodząc od całkowitego zera i wchodząc w świat technologii – w kilka lat zaledwie zbudowałam informacje wszystko [na ten czas] mówiące o człowieku produkcie do prze-modyfikowania. Coś całkowicie innego niż to, w co wierzymy po szkole i po religii. Ja po prostu nie wierzę, że amerykańskie laboratoria od dziesięcioleci pracujące nad technologiami – nie mają tej wiedzy gdzieś głęboko zatajonej dla siebie wyłącznie. Dlaczego to USA konstruują mapy świata pogodowe, finansowe i inne? Lecz nie mają fizyki informacji! Bo nie mają tych doskonałych założeń, jakie mogły się wykształcić tylko „na zewnątrz” lobby, [podobno tylko w Polsce] ale mają zbieżne: teoria strun, teoria holograficznego świata itp. To ich pchnęło do tworzenia sieci, do pamięci zbiorowej, do haarp i manipulacji jonosferą – technologia mająca opanować umysł zbiorowo, dający się sterować.
ESLN to przeskoczyło latami świetlnymi – ale!
Zobaczcie teraz jak daleko od tej wąskiej grupy wiedzących „bogów” i ich technologii programującej – jest reszta świata! Przypominamy plemię ubogiej mieszanki kulturowej w europie. Zaścianek wiedzowy!

 

kongres-2014

 

http://natemat.pl/101569,tadeusz-cymanski-europa-jest-frajerem-polityki-energetycznej-czyli-najlepsze-cytaty-z-europejskiego-kongresu-gospodarczego

Post 25

SMART GRID 1/3 – „JAK SPRZEDAĆ POLSKĘ”
[Post modyfikowany w 2012 maj. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/05/miasta-kupuje-sie-za-pieniadze.html]

http://picsdigger.com/keyword/smart%20grid/
Na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, byłam słuchaczem panelu dyskusyjnego dotyczącego KIC-InnoEnergy zrównoważona energia. I to była Europa w Polsce.
Karl Elfstadius – Senior Vice President ABB AB ze Szwecji, przedstawił projekt „Smart Grid”, wszyscy zrobili wielkie oczy.  Ale ESLN już od dawna zna te projekty strategiczne. ‚Smart Grid” to projekt wchodzący w Pakiet klimatyczno-energetyczny, który podpisała Polska. „SG” kształtowana jest jako „naturalna” płaszczyzna, czy oprawa, czy wiążący schemat zarządzania dla energetyki ze źródeł odnawialnych. [Nie wiem co było inspiracją, pewnie znów jakiś długi proces]. To jest inteligentna sieć, która zwiera ze sobą różnego rodzaju rozproszonych „producentów” energii. Chodzi o kontrolę rozdziału energii, magazynowanie jej i stworzenie systemu zaawansowanej elektronicznej kontroli, który zredukuje straty energii i wiele jeszcze innych czynników, o których można poczytać tutaj: http://www.abb.se/cawp/seabb361/b823cb445895db5fc12575a5003b1edb.aspx a to wszystko na skalę globalną. Wow!

Oczywiście taki projekt, generuje, nowe instalacje, obiekty, przepisy, porozumienia i buduje międzynarodowy biznes/sojusz energetyczny. „Wspólnie dla świata” chciałoby się rzec. Następują Wielkie zmiany technologiczne/makroekonomiczne. Tutaj więcej: http://www.abb.com/cawp/seitp202/2ba694bdd4f082dec12576cc00584c40.aspx

Co na to przedstawiciel Taurona podczas dyskusji? -„To są bajki”.

Pod linkiem http://www.eec2010.eu/wiadomosc_111846.html jest nadal świeża refleksja z tego spotkania, moim zdaniem zbyt ładnie opisana [bravo za stronę wizualną]. Ale wnioski są takie jak w artykule sprzed dwóch lat o blokowaniu pakietu klimatycznego: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5767241.html

I całkiem nowe dopisuję: http://energetyka.wnp.pl/nowy-pakiet-klimatyczny-zmniejszy-niezaleznosc-energetyczna-ue,221378_1_0_0.html

UWAGA! Jeżeli ktoś w tym momencie, przeczytał linki i pomyślał jak pan Pawlak, że przecież nie możemy zrezygnować z węgla jako paliwa, bo padnie nasza gospodarka, pakiet nas rujnuje; i jak pan Tusk, który jeździ do Brukseli i negocjuje dla nas ulgi w tym względzie – to jest niestety daleko po za światem, rzeczywistością, współczesnością, przyszłością… Jest szaleńcem z przeszłości. I kompletnie nie rozumie, co go obecnie otacza, co się dzieje w przestrzeni i na świecie i jak jest budowana polityka Europy jako NOWEGO PAŃSTWA, w coraz nienormalniejszym tempie zmian. To jak gra planszowa z graczami – dosłownie! Duzi politycy mówią do naszych polityków językiem archaizmów, bo nasi politycy innego nie znają – jak zatem mają wyczuć sytuację globalną? Jeden gra kolejnym pionkiem.

Nie winię za to nikogo, ale coś takiego jak DZIAŁY KREATYWNE – to podstawa każdej instytucji w tym kraju na teraz i na przyszłość, aby ludzie kształtujący gospodarkę w Polsce, mieli choćby trochę wyobraźni. Działy kreatywne to grupy ludzi, którzy widzą „zewnętrzną sytuację” gospodarczą w globalizującym się układzie sił, a nie przez wąski pryzmat – widzą sytuację, którą kształtują takie potęgi jak IBM, ABB, DELFT, która nas otacza i jesteśmy za słabi, by się jej przeciwstawiać, zatem z czasem zaczną nas siłą kontrolować, albo nawet inteligentną strategią, wyjdzie na ich, by tą gospodarkę Europy dogonić. Banki dzisiaj to wielka bania. Działy wizjonerskie są od tego aby szukać nawet najcudowniejszych rozwiązań, i aby je wdrażać.  Dzisiaj tak wygląda świat! kapitalizm z USA musi na nas wymusić identyczny sposób kreacji „bohaterów”. Napęd gospodarki kapitalistycznej to głównie fikcja, marketing i propaganda, obietnica obietnicy z obietnicy. I tam gdzie nie można sprostać tej grze planszowej, to tam należy „wyprodukować” produkt zastępczy. To jedyna szansa dla zacofanej Polski. My nawet nie jesteśmy graczem.

Węgiel ma już inne znaczenie, jest bezcenny, ale inaczej. Polska to element globalnej strategi sieciowania. Nasze małe złoża zostały zbeszczeszczone, krótkowzrocznością i wewnętrzną bijatyka byłych dyrektorów. Dość się nasłuchałam o tym, ale to tak zawiłe dla mnie, że nie umiem powtórzyć. „Lepiej żeby padło, niż oddamy w dobre ręce, bo a nuż inni zarobią”. Tak, to wciąż Poland.

A zacofana Polska jest, Nina Andrycz kwiat polskiej inteligencji mówi dla Gali „Ośmieszamy się na cały świat. Teraz w ogóle ludzie są głupsi, bardziej pospolici i nieoczytani”.

Ośmieszamy się, bo tkwimy w przeszłości jak w trumnie. Jesteśmy śmietnikiem dla potęg gospodarczych. Nie rozumiemy programów Unijnych, bo żyjemy „polskością”, a chcielibyśmy być wielcy i wspaniali jak dolary amerykańskie za jakie kupiliśmy wolność. Należy zmienić SCHEMATY myślowe w polskiej słowotwórczości, a za tym zmienią się działania. Oto co napisano na stronie o pakiecie: http://dlaklimatu.pl/ue-a-pakiet-energetyczno-klimatyczny/„Dla każdego kraju uczestniczącego w nowym systemie handlu emisjami jest to ogromne wyzwanie. Stawia ono znaczne wymagania w stosunku do administracji rządowej w zakresie uzyskania rozwiązań korzystnych i możliwych do wdrożenia.”

Polska energetyka, MUSI CHCIEĆ! dostosować się do pakietu, a nie jak czytam w milionach artykułów, UE musi się do nas dostosować, bo nasza gospodarka jest inna. Nigdy taka hierarchia nie nastąpi, zrobimy to co nam karzą, przekupią kogo trzeba. Na Boga co tu widać? Stare metody myślenia i zarządzania gospodarką i brak świadomości, nawet wyczucia, co się zaczyna dziać na świecie. Jeśli nie chce należeć do pakietu niech zaproponuje kreatywny system opozycyjny, argument strategiczny, zamianę, inne wyjścia, no ale nie sprzeciw! Jak dzieci, ale nie jak politycy. Na razie zamiast kar UE – będą nagrody za postęp – u nas brak. Za jakiś czas, nagrody zastąpią ponownie kary. Gdzie Nas to doprowadzi? Już nie wydalamy. Doimy cyc, a ten cyt to nasza bezwzględna matka.

Szanowni Państwo Projekt „Smart Grid” OPANOWAŁ świat globalnie! To nie jest takie sobie nic, bo mało o tym słyszymy, o nie. Specjalnie dla was najświeższe informacje http://www.newenergyworldnetwork.com/renewable-energy-news/by-technology/energy-efficiency-by-technology-renewable-energy-news/abb-industrial-defender-partner-on-smart-grid-and-power-solutions.html
http://www.newenergyworldnetwork.com/renewable-energy-news/by-technology/energy-efficiency-by-technology-renewable-energy-news/ibm-develops-south-korea%E2%80%99s-first-smart-grid-energy-management-system.html

To są globalne porozumienia i tworzenie systemów oprogramowania NAJWIĘKSZYCH GLOBALNYCH GRACZY. Zwykła hierarchia, jaką trzeba uczciwie zrozumieć, a walczyć tylko jako liczący się gracz, ale do tego trzeba mądrej głowy! Już w ten sposób myślmy – to oni dyktują foresight. To oni wytyczają nowe drogi. To oni generują modę na konsumpcjonizm, a my z panem Premierem na czele udajemy super nowoczesnych, podczas gdy niedomagamy. To właśnie konsumpcjonizm naturalny na zachodzie, sprawił, że Polacy na potęgę zapragnęli żyć ponad stan, na kredyt. Udawanie kogoś kim się nie jest, bo reklama w TV mówi, że willa to nie problem i każda Polska „gwiazda” konsumpcjonizmu po miesiącu sprzedaje dom. To kilka przykładów, ale zobaczymy co będzie za 3 mi-ce, co za 6m-cy.

Co robi nasz Rząd? Przeciwstawia się temu? Kupuje to ponad miarę?  Nie rozumiemy, że kapitalizm to wzloty i upadki raz po raz, a nie żadna tam stabilizacja. Dlatego gospodarka musi dawać elastyczność. Kapitalizm to mobilizacja non stop, to ciągłe balansowanie na krawędzi wraz z wdrażaniem co rusz jakichś nowych dziwnych projektów skoncentrowanych na robieniu kasy i tak musi być przygotowane, i działać społeczeństwo, dlatego jest tam tyle wolności ‚amerykańskiej’ by uzyskać kreatywność – u nas jej nie ma. Biurokracja i urzędnik zabiją przedsiębiorcę.

Bo ja nie rozumiem. Niech mi nie mówią Tauron, Żak, że ich nie stać na takie restrukturyzacje, na obniżanie spalin, na specjalistów, niech nie zganiają na szkoły, że u nas nie ma specjalistów od instalacji CO2 etc, od chemii jakiejś tam, która zmienia spaliny w gazy użyteczne. To przecież oni mają wpływy. U nas się marnuje pieniądze! Koszt budowy stadionu jest 2 razy wyższy niż w Niemczech, prąd najdroższy, a koleżanka architektka nie dostała podłączenia prądu z budowlanego na użytkowy „bo musi czekać 2 lata” – bo ktoś czeka na łapówkę? To, że jej inwestycja pobudza oddolnie gospodarkę, płynność jest tu podstawą – odpowiedzialni mają w dupie! Może nie pasujemy do Europy, jesteśmy chytrymi dziadami, bo to widać, słychać i czuć! I tak nas potraktuje elita i inteligencja odgórnie.  To wciąż jednostki, ludzie. Jacy sami jesteśmy wobec siebie, tak się nas potraktuje.

Gdzie ta dawna Polska Dyplomacja?

Pytam się czy kończą w Polsce studia zacofane studenciaki? Bo to usłyszałam. Ja takich nie znam, wręcz przeciwnie. Nie mamy sobie równych, ale to edukacja państwowa i otrumniały system nie daje za wiele, promocja głupoli. Istniejemy w przełomie informatycznym, dokładnie teraz – istniejemy globalnie, nie zamykajmy się do naszego małego światka. Brak świadomości to brak sponsorów, brak należnych wynagrodzeń klasie niskiej, a nadkoszty niemiarodajnie wypłacane zarządom. Brak potrzebnej płynności i elastyczności, zaufania też. Zacofanie i to do potęgi n-tej w zarządzaniu. Już na taki byt jesteśmy skazani? Nawet politycy wysiedlają swoje pociechy za granice. Żenujące.

Wymagania unijne są „za wysokie”, bo nie ma właściwej oceny i diagnozy sytuacji, programy nieadekwatne do polskich realiów. Wiele pieniędzy z Unii na szkolenia nadal są rozkradane, to nie jest wzrost PKB. Wiele programów jest bezcelowych, podobnie jak wydatków. Oszukujemy własne statystyki – i co nam to da? Bo jak się żyje ponad stan, to potem takich się udaje cwaniaczków. Przecież nasz system kredytowania wziął się z tego że europejski system niedomaga. To „łańcuszek nieszczęścia” i dzisiaj problem OFE, ZUS, PKB, to naciski banków na rząd. A Polska jest „bidno i wieśniacko” dlatego mamy 4 kategorię, ostatnią w Europejskim rankingu jakości. Ktoś na to ‚zapracował”.

Nawet jeśli ktoś uważa, że CO2 to bujda, to już nie ma znaczenia, należy działać sprytnie. Tu link i dla tych, którzy mają wątpliwości http://www.acus.org/new_atlanticist/global-governance-vital-impossible.
I tak budujemy gospodarkę własną na bzdurach, choćby ten nieszczęsny marketing – amerykańskie nazewnictwo… Z jednej strony słyszę „polski potencjał młodych twórców”, a z drugiej, że brak u nas wykształconych specjalistów – to absurdy. A ilu wyjechało wykończeni walką z systemem.

Nie czeka nas dobra przyszłość,

…żadna konkretna władza czy działanie. Ucieszył nas Jerzy Buzek na stanowisku – a jakie to ma znaczenie? ŻADNE. Mówi sloganami, bo tak predysponuje go stanowisko, (mam nadzieję, że tak nie myśli) jeszcze nie powiedział nic mądrego, że np. Francja będzie przeciwko nam, gdy opóźnimy pakiet. Wykluczą z listy, gdy będziemy stale oponentami, zaorają nas. Unia nie chroni naszej gospodarki – bo sama niedomaga. Ale Unia musi przetrwać!  Premier nie powie, że Europie grozi kryzys, większy niż dotychczasowy, że Niemcy prawdopodobnie żeby się przed tą fala ustrzec, wyłączą się z UE. Oszukiwanie siebie samego, jest gorsze niż najgorsza inwestycja.  Jak padnie, każdy będzie doglądał swego, ale powtarzam, że paść nie może! Dlatego jest WIEDZOWE ESLN. Pracujemy.

Dlaczego nie budujemy elektrowni atomowej? http://www.world-nuclear.org/info/inf01.html
Jeśli to przez strach Czarnobyla, to należy to przeanalizować i zapobiec. Mamy okazję wybudować najnowocześniejszą – bo nową E.A.
Cieszy nas oddawanie parków technologicznych Chinom, bo chcą nam płacić (komuś konkretnemu) – ale podążamy w kierunku „trwania” i wyprzedawania, uzależnienia, bez własnej wydajności, [stąd astronomiczny debet w banku NBP jaki łatamy wszystkim] – a nie w kierunku budowy strategicznej pozycji, jakości, by móc jak Francja dyktować warunki. Nie umacniamy PAŃSTWA, JAK TO ROBI PUTIN, bo to siłowa metoda. Brak ‚Polskiego produktu” to największy błąd tego Narodu. Coś co ewentualnie istnieje jak oscypek, powinno być pieczołowicie reklamowane zamiast krzyża. A ileż mamy nastolatków interesujących się polityką i ekonomią, to również „polski produkt”, nasze pokolenie twórców, umysłów, w to się inwestuje przecież – ale nie sloganami. Istnieje agroturystyka, fantastyczna, ale jakim kosztem muszą się utrzymywać, to wie tylko ten, kto na to haruje jak wół. W Polsce we wszystko wkłada się 300% normy, a efekty tylko takie, by przetrwać!? Analizy są zawsze te same.

EUROPA WCHODZI W PROGRAM ŚWIATOWEGO SYSTEMU ENERGETYCZNEGO, ZE ŹRÓDEŁ ODNAWIALNYCH! To jakaś strategia silniejszych, wymóg cyfrowej przemiany światowej. Trzy wykrzykniki! Czy ktoś w tym Państwie to rozumie? Mamy w Polsce bardzo mądrych ludzi, ale nie w Rządzie, nasze systemy są wadliwe i otrumniałe, senne, mulaste, nie dynamiczne, śniące, leserowate, zawistne, mściwe, krótkowzroczne i niedouczone, bez wiary, marazm… A Chiny tak precyzyjnie budują teraz swoją energetyczną, energooszczędną gospodarkę. Wojna Chińsko jakaś tam, ma nas uratować? ‚Jak już jestem w tym Sejmie to już szczyt moich starań?’ Pokolenie stare, wstrzymuje nowe dosłownie. Mamy pokomunistyczny konflikt.
Potem usłyszycie wśród dyskusji: „nie warto, tam się nie da nic zdziałać”. Smutne bardzo, co my mamy za struktury wywiadowcze?

A wystarczą działy kreatywne – DZIAŁY KREATYWNE! Uświadomią co należy robić za wszelką cenę i należy ich słuchać, będą zawsze te 3 istotne kroczki naprzód. Ale my mamy przecież świadomość, ale brakuje nam mocy, czy dyscypliny? Kiedy staniemy się inteligentni? A może łapówki i korupcja hamują ten rozwój? „Jesteśmy najgorszym państwem pod działalność gospodarczą”, wczoraj RMF wyczytali to w wiadomościach! To nie może tak być, bo tylko dzięki swobodzie damy sobie radę z prywatyzacją i kapitalizmem. Polak ma niesamowity potencjał, bo wciąż walczy o przetrwanie. Ja też, ale nie będę narzekała, wierzę w rozwiązanie, bo je zdiagnozowałam, banki trzeba wypełnić brakującymi pieniędzmi, zwrotem.  Fundamentem gospodarki i kierunku w jakim podążamy w ESLN aby dać rozwiązanie jest baza naukowa- a ta ma błędy ZAPOROWE obecnie! Tu fizyka jest teraz jedynym horyzontem nadziei.

Jak ja to widzę jak opisałam, to czarno to widzę oczywiście, naukę mamy na takim poziomie, że ludzie nadal wierzą w czarownice i czary mary. Średniowiecze, a przecież tego nie było w początkach cywilizacyjnych – była wiedza i technologia. Wiedza materiałowa. Ludzie to kwanty i ulegają przemienieniu. Jesteśmy formą stanu zbudowaną na zapisach. My nie umieramy, lądujemy w śmietniku nieuporządkowanych danych, nauka dzisiaj to wie, skala badań nam to ukazuje, nowe założenia i obserwacje. Odblokowaliśmy się od indoktrynacji kościelnych biznesmenów.  Dlatego cywilizacje wysokorozwinięte [inteligencja] podążały w tym kierunku, z poszanowaniem otoczenia, bo to jest warunkiem „dobrego stanu”. Mamy ogromny potencjał of future, ale też taki sam potencjał lipnego mniemania o sobie. Wszystko co już stworzymy wartościowe musimy ‚sprzedać” i przegrać, albo oddać, wciąż destrukcyjne na makro skalę układy.

Co należy zrobić? Po trochu, w kolejnych rozdziałach. Ale po pierwsze – przedsiębiorcy mają być wolni a nie stale myśleć o przetrwaniu, o wielkich podatkach, o lawirowaniu wśród skorumpowanych samorządów. Musi być karencja dla wzrostu i rozwoju. Dzisiaj początkujący nie mają szans. Koncerny przejmują rynek.
Dopisek: 10,11,2010

Gościem dwójki był Michał Kleiber – co mówił przy okazji otwarcia Centrum Kopernik? To co napisałam powyżej: Polski Rząd nie myśli o Przyszłości, nie rozumie zmian, które przybrały nowego tempa, nie rozumie w jakim miejscu technologii jesteśmy obecnie, etc. I Pytanie, czy Polska ma szanse na marki jak NOKIA [śmiechu warte jest w ogóle to pytanie] – odp: Nie, bo rządzą potęgi na świecie, nie dysponujemy takimi produktami. Co ja na to? Zaskoczę was! –  Dysponujemy ESLN! FIZYKĄ INFORMACJI, PODSTAWĄ GOSPODARKI I KIERUNKU – ale żeby je wypromować potrzebna jest przynależność do Państwa UNII jako równy gracz, trzeba wyrównać konkurencję wobec USA, daje nam to fizyka informacji właśnie i tylko ona. Polityka się zmieniła proszę Państwa. Trzeba z takich działań zrobić WALKĘ O POZYCJĘ.

ESLN

Ps. Rozmawiałam z Agnieszką od HR o tym poście, podobno „Polityka” pisała, że Polska jest sklasyfikowana na 4 miejscu na równi z Rumunią (UE), podobnie z tej klasyfikacji wynika, że nawet dla Indii jesteśmy gorszym krajem pod inwestycje (klasyfikowalne) niż Rumunia. Zatem wg Chińskiego marketingu, do nas idzie wszystko to, co jest tanim śmieciem. A pamiętajmy – witając Chiny, witamy ludzi, którzy żyją za mniej niż dolar dziennie, są największym producentem podróbek, produkcja materiałów toksycznych i trujących jest na porządku dziennym i planują batalię produkcji lodów, czym zagrożą polskim producentom być może, piją wciąż brudną wodę, a przestępczość jest tam 3 razy większa niż w innych krajach świata. Jedzą psy…
Skoro tak jest, to dla reszty, 1, 2, 3 kategorii też będziemy takim rajem, bo „to” po prostu przyjmujemy z otwartymi rękami, natomiast jesteśmy drożsi i niekorzystni biurokratycznie, dlatego u nas co tanie, to ma większe szanse przerobowe. Jeżeli jakiś polityk, głosi, że jednak rośniemy w potęgę, u nas najmniejszy kryzys, wróży nam wzrost (???), to mu nie wierzcie, żadne gwiazdy na niebie, fakty i realia na to nie wskazują. Agnieszka poruszyła temat demograficzny i ta tendencja również u nas nie wróży, nic, a nic dobrego. Zła orientacja. A Agnieszka to najlepsze medium i fachowiec HR jakiego świat stworzył. To bestia i chyba agentka’, bo taka cwana. Ulokowała się za granicą.

Ps. Dla osób, które chciałaby zgłębić wiedzę, znaleźć być może analogie „Smart Grid idea” w rysie historycznym, prezentuje link do kilku stron poświęconych energetycznej siatce Ziemi tej, tej naturalnej.
http://notatkiposzukiwacza.wordpress.com/category/tajemnice/ley-lines/
http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=19743
http://westerngeomancy.org/articles/power-dowsing-2009/
Pod tym linkiem nakładka na Google Earth, która wyświetli taką siatkę w żądanym układzie. ABB również ma takie siatki w swoich schematach powerpointa, ale już sztucznych linii energetycznych, które planują rozbudować w Europie. Oczywiście technicznie nie mają nic wspólnego i się nie pokrywają, ale być może to ich zainspirowało? Nie zdziwię się. Co rusz natykam się na podobne ilustracje.
http://montalk.net/science/115/earth-grid-research

 

Badania ESLN nie ukazują sieci geometrycznej, ale magnetyczne fluktuacje. Rysunki poniżej nie są uzasadnione konstrukcyjnie jak to tworzy natura. Ale efekt fluktuacji może punktowo dawać obszary, które po połączeniu tworzą najprostszą sieć zbudowaną z trójkątów, nie wiem, bo fluktuacji magnetycznej nie badamy, [lecz na pewno nie symetryczną jak na ilustracji].

earthgird
I jeszcze wyjaśnienie Siemensa, co to są Smart Grid.
http://www.energy.siemens.com/us/en/energy-topics/smart-grid/
earthgird 1

Post 18

TRANSHUMANIŚCI

Wiele/niewiele osób ze świata nauki, interesuje się projektem ESLN. Dostarczają informacji, dzielą się własnymi spostrzeżeniami, jednak wciąż niewielu jest jeszcze zdecydowanych działać po amerykańsku – zdecydowanie. My jesteśmy bardzo bojaźliwi tam gdzie trzeba działać agresywnie, a agresywni tam gdzie to nie powinno mieć miejsca.
Projekt kształtuje jego otoczenie. Zresztą projekt jest procesem, ulegając nowej wiedzy zostajecie przemodelowani tak, aby każdy kto nawet nie śnił o Fizyce – stał się fizykiem Nowej Ery.

Po pierwsze, każdy prowadzi swój projekt badawczy, buduje własny fundament, a „wspólna” praca wymaga nowego czasu dla nas samych, by z wniosków, z konfrontacji tworzyć w ESLN wspólną całość. Wiele z was pracuje w tradycyjnych środowiskach, gdzie „szaleństwo” czy innowacja w fizyce nie są wskazane, więcej po za czubkiem nosa nie obchodzi społeczeństwo, globalnie nie umiemy działać. Owszem przechodzimy proces zmian od „wschodu do zachodu”, postrzegani jesteśmy wciąż jako ‚eastern europe”. Niektórym nie zależy na przebijaniu się, są zadowoleni z tego co mają, innym brak wam odwagi, ale chętnie dostarczacie materiały informacyjne przy okazji, bądź na coś natrafiając. Taki marazm.

Lecz istnieje już nowe przedziwne pokolenie, dzieci i młodzieży – teraźniejszość dziesięciolatków. Cywilizacja małego świata zamkniętego w małym gadżecie, telefonie. Pokolenie INFORMACYJNE- TECHNICZNE. TELEFON JEST JAK RĘKA, JAK MÓZG, JAK WYROCZNIA tego co zorganizuje mi kolejny dzień, FB też taki jest, to czym się mam zająć to facebook i telefon. Statystyki pokazują jaki zgubny wpływ ma ten system na inteligencję, wiedzę, zdrowie i „czynnik” uczuciowo emocjonalny na dzieci. Ale nie jest do powstrzymania! Na tym czymś buduje się nowy model gospodarki informacyjnej. Robienie produktu z tego że sobie tak w coś klikamy, sprzedawanie go i zarabianie na nim. To są ogromne -bajty informacji.
Mamy ostatnie szanse dać z siebie wbrew pozorom „ludzkie” konkrety badawcze, zanim zbudujemy system zarządzający nami samymi.

I teraz – co to jest „szaleństwo”? Czy nie to to, co wyżej napisane? Zostawmy dzieci w klasie bez nauczyciela. Wszystkie wyciągają komórki i grają (foto). Nie istnieje dla nich czas ani rzeczywistość, ich „problemem” jest fikcja. Ich pieniądze to też będzie fikcja. Jaki system to wykorzysta? Co będzie za kilkanaście lat? Kto zajmie się badaniami, a kim lub czym będzie to właśnie społeczeństwo? Jaki utworzą obraz świata, jakie urodzą dzieci? Co wyprodukują i dla kogo?

Jakie MIEJSCE ZAJMIE POLSKA W HIERARCHII GLOBALNEJ? Jaką funkcję będzie. Czy coś w ogóle robimy strategicznie w tym projekcie przemian globalnych?

Pytanie – ile pieniędzy zainwestowano i nadal inwestuje się w urządzenia badawcze, akceleratory, komputery, i inne, a ile z tego dano światu, ile dały zysku w ogóle? [O ile nie chodzi o pralnię] Co ja Marlena Witek z tego mam na dłoniach dzisiaj i komu się to przyda jutro? Co z tego jest dla „mojego dziecka”? W obecnym stanie środowiska naukowego (po za wojskowością) odpowiedź jest jasna – 0,0001% i mnogość różnych artykułów. A każdy z nas cierpi na jakieś braki. Gospodarka pada, a przyczyną jest zła fizyka. Służba zdrowia zabija. Środowisko jest zanieczyszczone, a żywność „bez słońca”, firmy dotyka uciążliwość przepisów. Brak fotosyntezy to brak zdrowia. Brak zdrowia to umieranie i tak dalej. Ktoś wierzy w jakieś programy równoważenia gospodarki, czy tez ekologiczne, zmniejszanie emisyjności oparte na podatkach?  Chyba wariat.

Jaki to świat?

A ESLN to pierwszy krok dla stworzenia KONKRETÓW, PLATFORMY – TECHNOLOGII, norm, ram, wspólnoty, współpracy i konstruktywnego wykorzystania biliardów dolarów inwestowanych w „NIC” i nic nie oferujące inżynierii badania, projekty nie zaspokajające ludzkiej ciekawości, nie dające odpowiedzi. Powstaje chaos informacyjny i brak fizyki stosownej pod sztuczną inteligencję jaka ma to ogarniać. Powstają różnice, mnogość instytucji, które nie mają odblokowanych drzwi, hierarchia podporządkowania oparta na walkach silnych ze słabymi, ale nie na programach, poszukują odpowiedzi zbędnych, które nic nigdy nie wniosą w naturę życia, bo powstają z błędnych problemów.

Teraz potrzebne jest PRZEŁOŻENIE, ten jeden czynnik, dający możliwość wykorzystania władowanych pieniędzy w „nic”.  Niech to „nic” stanie się czymś.

A w co inwestować, by się zwracało? Za mojego życia?
Dzięki nanotechnologii i fizyce informacji jesteśmy bliżej wrażliwego sensu. A wrażliwość to klucz dla nowych technologii, „nieco” rozszerzających świat telefonu komórkowego. – bo to kierunek fizyczny!

Dobro i zło to fizyczny + i – kierunkowy. Dwa elementy tworzące wynikowość. Jak fala, mamy po równo obu i oba trzeba umiejętnie używać. Zwierzęta jakoś sobie z tym radzą, choć to brutalny świat. Zrozumiecie w aksjomacie. Chodzi o rotację informacji, która powraca jak bumerang, złe niszczą to co zbudowane, zapisy są niszczące jeśli nie są kierunkowo wykorzystywane, a dobre wyniki sprawiają, że budowla się rozrasta, taki charakter ma cały wszechświat, rosnąco produkująco generujący wynikowość. Staram się to technicznie na bazie mechanizmu tłumaczyć w trakcie aksjomatu.

Dwa kierunki muszą być, bo napędzają cały mechanizm zbudowany z INFORMACJI. Informacje ulegające konfrontacji dopiero kształtują kierunki. Na zdjęciu dzieci na kolonii.

PENTAX Image

Rozdział 32

EEC 2010

 

European Economic Congress 2010/Poland

Jestem na świeżo po EEC, który odbył się z opóźnieniem 31maj – 02 czerwiec,  panele którymi byłam zainteresowana:
1. Parki przemysłowe, parki naukowo-technologiczne-perspektywy rozwoju.
2. Wspólnoty Wiedzy i Innowacji-fuzja nauki i biznesu. KIC-InnoEnrgy w obszarze zrównoważona energia.
3. Systemowe rozwiązania w  zakresie innowacyjności.
4. Lotniska. Światowe tendencje w ruchu lotniczym a przyszłość portow regionalnych w Polsce.
5. Przemysł lotniczy.
Rozpocznę cytatem Pani Minister nauki i szkolnictwa wyższego (wyd. spec. inf. EEC): „To przecież sami naukowcy, a nie politycy, wiedzą najlepiej jakie projekty mają największy potencjał i szanse na naukowy sukces w skali świata”.

No i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że w panelu 2, naukowiec został sprowadzony do roli czystego podmiotu na którym można zarobić (głowiono się jak połączyć naukowca z biznesem, a zapomniano, że naukowiec to też twórca), a przecież paradoksalnie oczekuje się od niego, aby twórcą i wynalazcom był – wobec którego ma się wygórowane wymagania „wymuszające” wręcz, ale najgorsze jest to, że szukając innowacji wciąż funkcjonuje terytorium kwadratu, po za który nie można w żaden sposób wyjść i po za którym pieniędzy nie uzyskamy. Ramki, to nie innowacja.

Bo w tej chwili bazujemy na jakimś dziwnym systemie „brania/pożyczania” pieniędzy na projekty, bo „dawać” nie ma z czego, nie ma produkcji, a dorobek firm znów pójdzie na „oddawanie”, i model idealny „stać nas samych na finansowanie siebie”, w Polsce nigdy nie będzie osiągnięty.  Bo mówiąc prościej – produkt innowacyjny „mający szansę na naukowy sukces w skali świata!”, to produkt wizjonerski-przyszłościowy, nie udowodniony i przebadany dotychczas, bo jest prekursorski, bo jest on projektem, nawet produkt o walorach szaleństwa (inny nie podbije areny świata), ale jednak na tyle pewny i konstruktywny, że dbając o jego rozwój stanie się potęgą światową, zapoczątkuje nowa erę. ESLN jest taką innowacją i zamierzeniem. Ale nie mieści się w żadnych kwadratach, a w/w system to „klaps” na dupę: „Polacy weźcie się do roboty”, tylko czy możemy sprostać wymaganiom Unii, świata odnośnie emisyjności spalin czyli przebudowy wielu przedmiotów? Na zmianę kwadratu w Polsce brak środków, ale też odwagi i siły na „skok”, wciąż nie umiemy myśleć na szczeblach państwowych o ryzyku i marketingu, o propagandzie jaka może iść we właściwym kierunku. Jesteśmy dzisiaj na arenie Globalnej – ale z czym?

Nie stać nas na niezależność i jednoczesną współpracę? Nie mamy Polskiego BIG produktu. Choć można go stworzyć!

Siłę taką ma ESLN.

Moje nastawienie i obserwacje zbiegły się z informacjami jakie otrzymałam po ostatnim panelu. „Przemysł lotniczy”. Już na początku projektu ESLN zastanawiałam się dlaczego Polska? Dlaczego u nas taka wielka innowacja w dziedzinie fizyki informacji? Wtedy jeszcze nic nie wskazywało na rozwój, na jakąkolwiek uwagę naszego terytorium. To była intuicja, odbiór znaków, informacji zwrotnych, talent odczuwania. W ogóle na jakąkolwiek siłę przebicia nie było perspektyw. Ale powiedziałam sobie – dobrze, jeśli tak, to znaczy że zmiany nadejdą, że staną się rzeczy trudne, zaistnieją procesy jakich nie mamy teraz, ale takie, które oczy świata zwrócą na Polskę. Tak ogólnie to przedstawiam, bo nie jestem jasnowidzem, a jedynie staram się „operowac materią jaka mnie otacza i jaką jestem” To musi być taki eksperyment. Łączymy maszyny z ciałem, musi to być wiążące w zasadach działania zarówno człowieka jak i komputera, czy oprogramowania.

Pierwsza rzecz jaką przeczuwałam to wielkie zmiany na arenie świata, które muszą osłabić gospodarkę i niecałe 2 lata potem powstał kryzys, potem przeczuwałam, że stanie się coś istotnego co Polskę pokaże światu, nie były to dobre przeczucia, bo też takich rozwiązań nie ma przed docelowym efektem, (podkreślam, że wszystko to kształtuje projekt i politykę ESLN w doskonale obranym celu jak po szynach), mam tu na myśli ostatnie tragiczne rozbicie Tupolewa, które ma związek z komunikacją powietrzną. Za jakimiś konsekwencjami jakich jeszcze nie znam.
I co usłyszałam na ostatnim panelu? „Planuje się rozwój technologii lotniczej (najnowocześniejszej) na terenie Polski, rozwój węzła wspólnoty wiedzy i innowacji, rozwój parków technologicznych etc.”
Zaznaczę rzecz istotną – projekt ESLN nie jest projektem, który ja muszę sprzedać, wcisnąć i sztucznie wypromować, to nie marketingowe działania, by zdobyć klienta, wtedy nie miałby on podstaw i sensu, nie wykształci się tak jak powinien. To jest taki projekt, który kształtuje jego otoczenie, który będą chcieli mieć ludzie – który Wy będziecie chcieli mieć. On inaczej nie stanie się potężny. Zostałby niecnie użyty zapewne. Tak też może być. każdy ma wolną wolę działania i wybór. To projekt na który przyjdzie odpowiedni czas.  To jest jego piękno i potęga. Jego prawdziwość i cały sens.

Powstaje na naszym terenie kolebka „innowacyjności” jak to nazywają kongresmeni. Rodzi się strefa identyfikowalna z ekologią, technologią i z nauką w oczach świata, z produktem strategicznym – komunikacja powietrzna. Nazywa się to klastrami, posklejane firmy tworzące obszary na mapach. To wielka korzyść z przynależności do UE. Oczywiste jest, że jedni na tym ucierpią inni zyskają, dlatego projekt ESLN jest równoważny i łączący oba ramiona tego podziału. To otwarta komunikacja, powietrzna, miejska lub międzynarodowa docelowo. To projekt bezpieczny, ekologiczny, bo musi współtworzony być z zasad natury. To jedyne spójne połączenie nauki, badań, innowacji i biznesu przełożone na społeczne płaszczyzny, w dużej skali, na globalny sens. Tak myślę.
To projekt, który wymaga miłości. Ale jesteśmy na początku i zobaczymy jak się to rozwinie. Jeszcze nie mam wystarczającej wiedzy, uczę się i rozwijam.

Narzędzia systemowe mają w tym pomagać, „węzeł wspólnoty” ma to zabezpieczać, przemysł lotniczy ma w to celować, a parki technologiczne promować.
Co się za tym kryje, zobaczymy. Nie rozumiem tych działań jeszcze, jak to się ma zwrócić, czy rozwinąć.
http://www.wnp.pl/galerie/0.html
P.s. Nazwiska osób, które mnie zaintrygowały:

– za swój zapał, wiarę i siłę: Eugeniusz Wycisło (Prezes Zarządu GAPP),  Krzysztof Krystowski (Prezes Zarządu Avio Polska Sp. z o.o.),

– za trzeźwe myślenie: Jerzy Janikowski (Szef Biura Współpracy Międzynarodowej, Tauron Polska Energia SA) i Eugeniusz Sutor  (ZAK SA),

– za genialność tworzenia nowego biznesu choćby z palca wyssanego: Karl Elfstadius (Senior Vice  President  ABB AB – Szwecja).

Wszystkie osoby z paneli wykładowych zasługują na uwagę, wypowiedzi były proste, zrozumiałe. Kongres powinien być dostępny publicznie i mam nadzieję, że kilka paneli w przyszłym roku odbędzie się jako otwarte spotkania. Dziękuję.  [Dopisek 2014, niestety kongres robi się jak zwykle zamknięty dla vipów, to przykre, takie koła wzajemnej adoracji, Polska jest czasami taka maluczka… ].

 

Z innego postu na ten sam temat.

Panele jakimi byłam zainteresowana ze względu na projekt ESLN, również z racji przyziemnych problemów Polskiego Rządu, firm, instytucji etc., dały obraz pewnych dobrych kierunków dla naukowców i badaczy, przynajmniej w teorii. Jeżeli ktoś marzy o wielkiej karierze i doskonałym stanowisku o profilu energetycznym to powinien (wg prelegentów) ukończyć AGH w Krakowie i Politechnikę w Gdańsku, bo tylko tam, można będzie uzyskać znakomite przygotowanie do zawodu. Ale to jedynie przygotowanie i początek kariery.

Piszę to ironicznie, bo nie powinno tak być. Uczelnie powinny zacząć działać i specjalizować studentów kooperując (jak się dowiedziałam) z parkami technologicznymi, z przemysłem, bo wykształcą nieprzydatnych inżynierów. Niestety prezesi firm ubolewają nad brakiem wyspecjalizowanej kadry teraz i na przyszłość. Niemcy wyraźnie mówią, że priorytetem Niemiec jest kształcenie najlepszych specjalistów i decentralizacja ich.

Spotykam zamknięte umysły doktorskie te z medycyny również, dzierżące władzę i ograniczające swobodną myśl młodych twórców, więc mój apel – chłopcy i dziewczyny zadbajcie sami o swoją edukację, czytajcie i kierujcie się instynktem.

I zatrzymajmy się przy „Parkach Technologicznych” teraz. Dawniej istniał w Gliwicach gdzie kończyłam studia, jeden ważny inkubator przedsiębiorczości. Obecnie takie inkubatory wchodzą w skład Parków technologicznych i Parków przemysłowych. Inkubatory, czy firmy, są sklastrowane (połączone) tematycznie, tak wynika z obserwacji zarządów parków i tak będzie się kształtować tą przyszłość – ujednolicać. Państwo na tym zaczyna bazować! Choć to się zamyka w projektach dofinansowań. Parki dostają dofinansowanie na rozbudowę. To wszystko odebrałam jak amerykański sen i powrót do przeszłości gdzie budowano miasta przemysłowe, czyli takie z własnym zapleczem socjalnym wokół fabryk.

Zapatrzono się na przepięknie rozbudowane parki technologiczne w innych krajach jakie pokazywano, rzeczywiście robią wrażenie. Mają swoją infrastrukturę, hotele, domki – etc. Największy i najbardziej luksusowy buduje Masdar. No ale my jesteśmy w Polsce.
Wydaje się, że jest to jakiś sposób, krok do zmiany modelu biznesowego/gospodarczego jaki wymusza sytuacja w Europie i na świecie ku wdrożeniu technologii, ku rozkwitowi, ku hierarchizacji globalnej.
Rząd zaczyna operować terytoriami, zbiorowościami. Skala nie dotyczy pojedynczych firm, małych przedsiębiorstw. To taka refleksja, z którą pozostawię Was, bo wg mnie nie przynależąc do jakiejś terytorialnej instytucji zostaniemy wykluczeni z gospodarki i finansowo, i znaczeniowo itd. To źle wróży niskim szczeblom pracowniczym, małym i średnim przedsiębiorstwom [zwłaszcza zdominowanym siecią dużych dyskontów spożywczych] ale jest korzystne na „mapie”. Coś za coś. Dlaczego?

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny odpowiada za plan działań dla Europy w kwestiach nanonauki i nanotechnologi czyli cały B+R. Ujęto w nim przede wszystkim aspekty etyki, bezpieczeństwa, ochrony i poszanowania praw podstawowych skutków tej nowości finansowania. Aby kontrolować tą odpowiedzialność w stale zmieniającym się rynku nanotwórczym, wprowadza się ideę Parków i klastrów skonsolidowanych. Wyniki są zbierane, pod kontrolą klastrów i dalej są przekazywanie Komitetowi. To w pełni uzasadnia budowę i powstawanie Parków. http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=COM:2009:0607:FIN:PL:PDF
Słowo „naukowiec” i „innowacja” powtarzało się w każdej minucie (słowo nanotechnologia, co ciekawe, nie padło ani razu przez polskich prelegentów, jedynie w wymiarze atomowych elektrowni i jej produktów w prezentacji francuza).

Wymagania stawiane naukowcom są bardzo wysokie, szuka się nadal połączenia nauki i biznesu, wielka misja. Parki Przemysłowe chcą przejąć praktyczne nauczanie studentów, bo uczelnie tego nie robią. Pod podanym linkiem wypowiedź na temat różnic w prowadzeniu biznesu na własną rękę, a biznesu w Parku: http://www.tvncnbc.pl/wspolpraca-biznesu-z-nauka,6853670,24,klip.html# . Konkrety tu nie padły żadne, natomiast z wysłuchanych wypowiedzi na żywo, widzę przez szare okulary, wymagania i naciski na to, żeby się jednak wywiązywać i zobowiązywać do wypłacalności i utrzymać się minimum 5 lat w Inkubatorze (czas zwrotu kasy). Korzyść z bycia w Parku to korzyść z bycia w Parku (…) który ma być bardziej dostrzegalny na „mapie” Polski.

Inaczej zapowiadają się Parki przemysłowe związane z lotnictwem, to jakby samonapędzający się nowy biznes dający wielkie szanse na rozwój branż niszowych i specjalistycznych, byłam jak natchniona słuchając wizji rozwoju tego sektora. Wow! Z całą pewnością ten dział jak i medycyna wykorzystają najwięcej z „nano”. Zachęcam do spokojnego wysłuchania materiałów video na podanej wyżej stronie. Warto.

Następną ciekawostką, która rozwinie i pokaże nasz kraj, to nadany nam tytuł „węzła wspólnoty wiedzy i innowacji”. Otworzyłam szeroko oczy! To oczywiście wpływające do Polski pieniądze na B+R (podobno tym razem z Brukseli), ale też wymóg odnośnie obniżania emisyjności CO2 itd. Najbardziej tego obawiają się zarządy instytucji energetycznych Tauron, ŻAK SA. Patrząc trzeźwo na stan możliwości polskiej gospodarki, po prostu sobie tego „nie wyobrażają”, pewne projekty cudownego obniżania wskaźników emisji spalin poprzez nowe urządzenia czy technologie obsługujące, nazwano bajką. Ale dział ten daje szansę branży chemicznej. Tzw. „trzeci komin” emisji spalin, ma być „zamknięty” w cały proces technologiczno-chemiczny produkujący ostatecznie propan. Chemikiem nie jestem, laboranci do roboty!

Nie chcę więcej streszczać, bo każdy patrzy na otoczenie ze swojego punktu widzenia, jako wolny słuchacz odnoszę wszystko do obrazów rzeczywistych i polskiej niewydolności pionierskiej. To co lata temu sprawdzało się w USA np. „Dolina Krzemowa” która wydała na świat największe marki biznesowe, jest dzisiaj „wzorem do naśladowania dla Polaków”, stąd idea Parków i wielki sen, że u nas powstaną jeszcze większe marki na skalę światową, właśnie poprzez te strategie. W Rosji powstał gigant i wcale nie otwiera drzwi do karier. (Nie wiem jak nazwać takie myślenie, ale „100 lat za murzynami” to jesteśmy wciąż, a stoimy na progu szoku technologicznego u stóp gigantów) [Wierzę w ESLN jako jedyny gigant innowacji]. W czym tkwi problem? Park zrzeszający architektów, budowlańców i geologów skarży się na brak współpracy: „firmy wewnątrz parku konkurują, nie rozumieją, że muszą nauczyć się współpracy”. Bo to nie ta skala! Strach i walka o klienta, którego jest mało, jest ogromny, a chęć na więcej spora. Jakiś czas jedni będą żyć z drugich, trzeba by zadbać o napływ nowych „mieszkańców”.

Naukowcy współpracujcie!

Niejasne są wciąż kwestie dofinansowań, raz słyszałam (z pierwszej ręki), że się już skończyły i 20% projektów nie dostanie pieniędzy, innym razem, że wciąż są. To znów o 2 latach chudych, o nowych źródłach z Brukseli. O funduszach strukturalnych, które się zużyły i teraz braknie zabezpieczeń, a były bardzo cenne. Wielkie jest zadłużenie firm w bankach, szacowane ogólnie na 160 mld depozytu. A powódź? Katastrofy klimatyczne, nieprzewidywalne i rokrocznie pogłębiające problemy ludzi. Każdy ma swój punkt widzenia, a Rząd jest tylko jeden. Więc w tych kwestiach zawsze będą spory.
Na prawdę zachęcam do zainteresowania się wywiadami w materiałach video.
Bardzo dobra organizacja, fantastyczni goście. Podobało mi się. Widać chęci, chociaż wciąż brak szaleństwa potrzebnego żeby zalśnić jak brylanty.  Oby nie zrobł się to zjazd wzajemnej adoracji.

PS:. „Świat nauki nie do końca rozumie i potrafi poruszać się po platformach komunikacji biznesowej, a świat biznesu nie rozumie i w ogóle nie potrafi komunikować się poprzez platformy wymiany informacji naukowej„.

http://www.facebook.com/profile.php?id=1254205854&ref=profile#!/EECKatowice
Podaję spis Parków i Inkubatorów:
Bełchatowsko – Kleszczowski Park Przemysłowo technologiczny
Beskidzki Inkubator technologiczny
Bielski Park Technologiczny Lotnictwa, Przedsiębiorczości i Innowacji
Bydgoski Park Przemysłowy
Bytomski Park Przemysłowy
Częstochowski Park Przemysłowo-Technologiczny
Grupa Euro-Centrum, Park Przemysłowy, Park Naukowo-Technologiczny Katowice
Górnośląski Park Przemysłowy
Grudziądzki Park Przemysłowy
Jaworznicki Park Przemysłowy (moje miasto, a Park to jakieś 4 obiekty rozwalone po terytorium ?, pierwsze słyszę)
Kędzierzyńsko-Kozielski Park Przemysłowy
Krakowski Park technologiczny
Mielecki Park Przemysłowy
Noworudzki Park Przemysłowy
Park Przemysłowo Technologiczny EkoPark w Piekarach Śląskich
Park Przemysłowy Boruta Zgierz
Płocki Park Przemysłowo Technologiczny
Policki Park Przemysłowy
Regionalny Park Przemysłowy Świdnik
Rybnicki Inkubator Technologiczny
Ślaski Park Przemysłowo Technologiczny
Toruński Park Technologiczny
Wrocławski Park Przemysłowy
Żorski Park Przemysłowy
Park Naukowo Technologiczny Uniwersytetu Zielonogórskiego
Dane z informatora „Droga do Innowacji” 2010 wydanego przez Stowarzyszenie Krajowego Forum Parków Przemyslowych i Parków technologicznych. Dodam, że prowadzone przez Pana Romana Trzaskalika.

Pod linkiem zdjęcia z Paneli http://www.wnp.pl/pliki/2924.html

 

 

Ps.  http://esln.pl/rozdzial-40/ O procesach.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/05/eeg-2011.html  EEC 2011