Wpisy

OPARCIE ZAPISU W UTRWALENIU OBRAZU

POTĘGA KODOWANIA. Powtarzalność cykli i utrwalanie stanu.

Popatrzcie na obrazy tej szczególnej artystki: http://www.alexgarant.com/

Źle się patrzy co? Wibruje ostrość, nie można skupić wzroku na obrazie, piksele brykają, – o co chodzi? Przeciez rysunek jest całkowicie płaski! Dlaczego tak ciężko ‚mózg’ przyzwyczaić do odczytu danych?

Cały wibrujący świat z jakiego zbudowane są funkcje zdefiniowanego do postaci cząstek światła, czyli pracujących kodów, a z nich utwrzeni hierarchicznie cali my – czyni OBRAZ TRWAŁYM. WSZYSTKO BUDOWANE CZYLI UTRWALANE JEST NA BAZIE ZAPISU!!

Jest to stan UTRWALENIA – dlatego skalują się funkcje, bo od tych najmniejszych cząstek czyli funkcji, utrwalonych w swojej skali przez kosmiczną objętość, pracę i skalę kosmosu, {dlatego jest je tak trudno rozbić w różnego rodzaju akceleratorach i wytwarzają najwięcej energii} zależy trwałość reszty budowli. Cała nasza budowa oparta jest na chierarchii zapisu utrwalanego do różnej postaci cząstek. Sa to porcje światła.

Utrwalenie jest podstawą całej reszty. To budowla, Ziemia i my jesteśmy wynikiem budowlanym.  Dlatego kosmos ma skalę, ta potęga skali czyni trwałość nie materialną, ale trwałość zdefiniowanych kodów. Jesteśmy zobrazowani i postrzegamy trwałość jako przechowywany zapis. Ponieważ dzieje się to z tak ogromną częstotliwością i w hierarchicznym powiązaniu, to mamy wrażenie że jesteśmy materialni. I tu błędy starej nauki – zagwózdka – „człowiek pod mikroskopem składa się z 99% z niczego”. Nagle materia przestaje istnieć? Oto zapora jaka utrzymuuje się po dziś dzień, z powodu starej skostniałej fizyki starszych panów i pań. I nowych naukowców, którzy nie potrafią przejść do nowych faktów?

Przestańmy myśleć o człowieku poprzez wiarę i zobaczymy czystą konstrukcję! Kwanty! Czyli elementy oprogramowania kosmicznego, do obróbki!! „Człowiek” czyli element konstrukcyjny, który ma przyczynę i skutek, i się replikuje w mechaniczny sposób. Dzisiaj robimy replikacje w laboratoriach. Człowiek to kwant, prosty materiał do obróbki, a to, z czym walczymy – to SKALA {skala kosmosu}, bo ona stanowi o oprogramowaniu podzespołów. Ochrania trwałość funkcji. Już pokonujemy „przeszkody”. Konstruujemy niepotrzebne ogromne akceleratory, siłą rozrywamy program, a to taka inteligentna maszyna. Zależy co chcemy „w niej” osiągnąć.

Ale wracając do przykładu – cząstki elementarne czyli funkcje skalujące się, to wibrujące światło zdefiniowane, służące przełożeniu w coś kolejnego, bardziej złozonego. WIBRACJA! Klucz utrwalania kodów. Stan trwały, taki rezonans kosmosu. Dlatego mamy założenie, że kosmos jest „kryształem”, by łatwiej zrozumieć coś czego nie jestesmy w stanie sobie wyobrazić ani wiedzieć. Natomiast założenie ułatwia eksperyment. Teoria Rotacji ESLN wyjaśnia założeniowo definiujące się funkcje światła poprzez stany wibrazyjne {Echosiund}. Porozumiewanie się. Wszystkie ralizujące się kodowo elementy natury to wibracyjne wyniki i rozpoznawanie.

Od czasu do czasu znajdzie się geniusz ludzki, który postrzega coś w tym świecie naszym INACZEJ, i posłuży świetnym przykładem, jaki budzi nas ze snu niewiedzy. Ta artystka Alex.

Czyli zauważamy że coś, co do tej pory utrwalilismy jako stałą – wcale nią nie jest. Na tym polega naukowe odkrywanie i przebudzenie! Badamy więcej, bo rozwijamy się intelektualnie jako zbiorowość przełożeniowa, po nas cywilizacja będzie jeszcze bardziej rozwijajaca się.

https://instagram.com/alexgarantart/

Boudoir-detail-by-@alexgarantart-15-x-23-framed-oil-on-canvas.-Part-of-the-Transfigure-exhibition-w--434x434

Utrwalone kody, to przetwarzanie ich w obraz, stopniowo i hierarchicznie. Gdy zaburzamy stałą konstrukcję na poziomie zmian w polu magnetycznym {a jest to przecież także wynik działania psychotropów, drgań, alkoholu i inne na najmniejsze funkcje organizmu zbudowane i zdefiniowane z drgających części atomów} odkrywamy, że jesteśmy DEFINICJĄ ŚWIATŁA. Tandem czyli pole magnetyczne i jądro światła jako jego definicja. Na tym już opiera się naukowa definicja człowieka! I takimi narzędziami się leczy, np mózg i zaburzenia, takimi narzędziami się rozprasza tłumy {broń}, takimi narzędziami się wpływa na stan psychiczny i fizyczny nasz. Opisuja to różne posty tutaj.

 

Świetna artystka w każdym bądź razie, uchwyciła kody i przetworzyła w sztukę!
Dowodzi to tego, mam na myśli treśc obrazów – jaki mamy problem z odczytem KOMUNIKATU do jakiego od dziecka czyli kwantowego definiowania się – zostaliśmy przyzwyczajeni UTRWALENI.  Potrzebujemy ciut czasu i przyzwyczajenia aby nie widzieć drgań patrząc na obraz, ale aby zobaczyć pociągnięcie pędzla, aby odczytać komnikat, który na co dzień odbieramy przyswojony bo zapamiętany, zbudowany na pamięci.
BO WSZYSTKO, CO WAS OTACZA ZBUDOWANE JEST NA ZAPISACH. Dając sobie czas, przyswajamy w sposób mechaniczny i naturalny to, co na początku wydaje się nieuchwytne, niezdefiniowane, nieczytelne. Dlatego przechodzimy proces kwantyzacji czyli definiowania się. Klucz do budowania kwantowego. Pole magnetyczne zapisuje kody i utrwala je w obrazie! Definiuje czynne światło do jakichs postaci. Wszystko podlega łańcuchowi hierarchii. I nad wszystkim ochrone sprawuje kosmiczna skala. Dlatego bomba jądrowa nie rozrywa wszechświata, ale gaśnie stłamszona hierarchią.

Im więcej poznamy tej hierarchii tym szynciej zniszczymy kosmos.

Dlatego w przestrzeni kosmicznej nowo rodzące się elementy kwantowe, no te testowane w stacji kosmicznej ISS, mają inną formę niż ziemska. Definiują się stosownie do pola otoczenia, do macierzy zewnętrznej. To takie banalne. Nic niesamowitego, nic takiego, żeby przeznaczać na takie badania miliardy dolarów. Natomiast algorytmy wibracji 0 to już inna całkowicie historia. Zapisy danych, ich utrwalanie, albo odczytywanie wprost z pola magnetycznego – oto wyzwania dla „stolicy algorytmów”: Maryland

Post 42

ZIMNA FUZJA, SIŁY RÓWNOWAGI, BUDOWA CZŁOWIEKA-KWANTU

Ktoś wymyślił to pojęcie, czyli poczynił „założenia” w jakimś celu. Teraz odkrywane są nowe własności kwantów energii. http://www.journal-of-nuclear-physics.com/?p=338

Jednak wciąż nie docieramy do celu – dlaczego? Bo bazuje się na błędnych założeniach starej fizyki niestosownej do celów. Fizyk jest tyle ile stanów danej wielkości w stosunku do zmiennego otoczenia – a u podstaw wszystkiego jest informacja tworząca te skalujące się stany: fizyka informacji. Pomyślcie tak logicznie: Jak można jedne założenia adaptować pod bardzo różnorodne cele?  Jak można fizykę klasyczną i kwantową podkładać pod cel: zimna fuzja. To chore jest.

Nie mam słów. Na prawdę dzieje się źle w nauce. Już czytać się nie da tych bzdur nawarstwionych do postaci mutanta zlepku błędów i chaosu.  Fizyka teoretyczna poczyniła wielką krzywdę nauce. Przepraszam, że to piszę, ale to widzę. [Nie tylko ja].

W tym aksjomacie dopiero w 2013 roku roku padły pierwsze informacje o tak zwanych fuzjach, dlatego że droga tego projektu kolejno pochłania tematy na jakie trafia. My dochodzimy do wyników. To co teraz czytacie to posty po ewaluacji – sprawdzanie. Obecny jest błąd założeniowy starej fizyki i nauki, różne systemy dają różne efekty – nie można „fuzji” odnieść do wszystkiego co by się chciało, hierarchia to tłumaczy. W różnej skali mamy różne dążenie do równowagi zatem różną efektywność zdarzeń/wyniku fuzji [upraszam myślenie]. Odpowiedzialna za to jest hierarchiczna zwarta obliczeniowa objętość w jakiej istniejemy, jaka nas tworzy. Chcąc manipulować systemami, zawsze znajdujemy się w objętości czyli w określonym otoczeniu programowym. Gdy coś tworzymy w wewnątrz, to naruszamy stan, ale równoważy go zewnętrzna hierarchia. Ogólnie z nauką idziemy od odwrotnej strony. Najpierw jest otoczenie potem wynik, a my działamy całkowicie sprzecznie. W ESLN korygujemy ten błąd.  Zawsze istniejemy wewnętrznie jako wynik tej hierarchii kosmicznych warstw jakie nas tworzyły kolejno wynikowo [stąd zobwodowanie funkcji]. Tylko poprzez ujarzmianie otoczenia otrzymujemy efekt fuzyjny, czyli uboczny tego, czym manipulujemy pod różną postacią atomów czy próbek. Tak otrzymujemy technologicznie „nowe”. Nieznajomość hierarchiczna systemów [a nie atomów!!! bo to błąd założeniowy starej nauki] nie pozwala nam się fantastycznie bawić z tym, co można otrzymać. Różnorodność efektów w zależności jakim systemem się bawimy.

Ta objętość w jakiej funkcjonujemy nazywana w tym projekcie „systemami samoobronnymi” np koryguje to, że naruszamy jej stan od wewnątrz. Bomba rozpruwa tą całość, ale wybuch nie ciągnie się niszcząco w nieskończoność, dewastując kosmos – dlatego właśnie, że znajduje się w kloszu bezpieczeństwa. Lecz uruchomiona „nowa informacja” czyli wybuch, musi znaleźć swoją kontynuację równoważenia aż do „uspokojenia”. To się robi poprzez te kolejne hierarchiczne warstwy. To trwa w czasie. Przełożenie. Dlatego skutki bomby są wiele lat odczuwane różnorodnie w zależności jakie systemy przejmują jej „uspokojenie”. Stąd radioaktywność po 20 latach widoczna jest w całym społeczeństwie, rodzą się wypadkowe mutanty dzieci, bo zostało uszkodzone pole jakie odpowiada za prawidłowy informacyjny mechanizm, który nas algorytmami elegancko buduje. Przekodowano bombą podstawowe wzory poprzez uszkodzone pole informacji. Podobnie czynią zanieczyszczenia. To taka entropia rozkładania informacji niepotrzebnie nowych, jakie produkujemy i jakie ostatecznie zawsze zdeformują nas. Bo człowiek to kwant wynikowy, na końcu tego łańcucha właśnie informacyjnego u podstaw, zbiera w sobie to, co się już nie może jakby rozejść w otoczenie. To my jesteśmy wynikiem ostatnim zatem przewodnim, zatem na nas przejdzie każde „uszkodzenie systemu”. Zmiany informacji wnikają w nas, bo z nich jesteśmy tworzeni. Każdy nasz eksperyment, będzie tworzył pokolenie. To my ostatecznie jesteśmy wynikiem zmian kodowych, zanieczyszczeń itd.

Jesteśmy produktem ziemskim, działamy w mechanizmie przenoszenia informacyjnego, wytwarzania informacyjnego, przełożeniowo. Umysł odczytuje, a ciało produkuje, ale też powstajemy poprzez otoczenie ze wzorów stąd nasza replikacja [uproszczenie o czym będzie w projekcie], dlatego jeśli otoczenie zanieczyścimy to urodzimy się wadliwi.  Wszystko kolejno hierarchicznie wpływa na nasz wynik – naszą postać.

Jeśli mamy coś „ujarzmiać”, to czyńmy to laboratoryjnie w separowanych sztucznych przestrzeniach, ale znając fizykę systemów jakie nas tworzą, są to dosłownie programowo działające funkcje w postaci skali światła pracującego [dlatego można nieświadomie wiele rzeczy wczytać w te systemy].  Te systemy natury samoobronnie – bo hierarchicznie nas kontrolującej jak „bóg” – nie pozwalają nam nam „zimne fuzje” w warunkach naturalnych, bo to nierealne. Musimy tworzyć zmienne otoczenie, aby każdy element natury, [którego codzienną pracą jest dążenie czyli pozostawanie w stanie równowagi] – przeniesiony w tym stanie własnego normalnego procesu równoważenia – do nagle odmiennego otoczenia [nie regulującego tego stanu] – zaczął dawać nam jakieś efekty jakich oczekujemy tylko poprzez to że dąży stan do równowagi. To dopiero wtedy możemy obserwować interakcję wzajemną jakiej nie zabezpiecza otoczenie – nie ODCZYTUJE JEJ, bo namieszaliśmy w porządku i hierarchii. Co z tego może wyniknąć? No wiele zjawisk.

Nie wiem jak to lepiej opisać. Najpierw trzeba wiedzieć, że nie powstajemy z atomów. To tak jakby powiedzieć, że ułamany paznokieć, potem rozporcjowany do skali atomu nas zbudował. To jest poniżej piaskownicy wiedza. Powstawaliśmy programowo, kolejno wykształcały się warstwy programowe do postaci funkcji, zasilają nas, trzymają w kupie, mamy przeniesienie, obwodowanie, skalowanie, wzrastanie, wykształcanie formy – to nazywamy „życiem”. Informacja z kolei postaciuje się w światło, stąd to co widzimy pod mikroskopami „wirujące kuleczki” różnie reagujące na zmiany, ale zawsze powracające do stanu wzorcowego [stąd ktoś zauważył entropię].

Wiązania się skalują i tworzą funkcje zobrazowane. Zasila nas proces. Obwodowanie funkcji. A wszystko ma początek w kosmicznym wyglądzie, początku i SKALI! A te nasze poszczególne łożyska zmieniające definicję formy znajdują się pod postacią ruchów planet i elementów wokół nas na zewnątrz. Każdy z nich to nośnik pamięciowy jakiemu podlegamy.  Jesteśmy takim tworem 7D, XD [?]. Dopiero obecna technologia pozwala nam siebie zrozumieć. Połączenie chipa programowego z okiem. Odbudowywanie wzroku kodowo, programowo etc. Przetwarzanie sygnałów w obrazy. I tak dalej. Jesteśmy maszynami i obwodujemy funkcje zadaniowe. Kody przenikają te obwody. Kody podlegają promieniowaniu kosmicznemu. [ Wszystko mamy jako wynik założeń w procesie tych postów]

Natura ma postać niestałą, nie ma czegoś takiego jak „stan stały”, bo istniejemy tylko dlatego, że się przemieniamy, utrwalają kody w nośnikach jakim jest nasze ciało i trwamy czas jakiś w tym stanie, potem, replikujemy i jest praca, ruch, wynikowość o czym tu stale piszemy.

Jest stale wzrastającą i istniejącą poprzez równoważenie stanu, być może dlatego jest teoria rozszerzającego się wszechświata. I tylko ograniczanie otoczenia, manipulacja otoczeniem zewnętrznym dla próbki – może powodować zmienne zachowania manipulowania systemami, składnikami w postaci tych próbek. Nie postrzegajmy nas jako to, co widzimy. Patrzmy na siebie jak na pracującą stale informację jaka ma nas w tej formie utrwalić, to jest ogromna praca jaką wykonuje cały kosmos! Hierarchicznie. Nie odczuwamy tej siły! Ale mając coraz mniejsze próbki mamy do czynienia z coraz większymi siłami. Tak się to skaluje. Widzimy teraz jaka siła nas scala! Kosmiczna! I stale pracuje na to! A ponieważ nie może nas utrwalać na wieczność, bo po to wykombinował sobie kosmos „przełożenie” i „przeskalowanie”, aby nośniki się skalowały i w cyklach utrwalały zapisy, zatem tworzyły i scalały nasze podsystemy – dlatego jesteśmy mniejsi w skali kosmosu, to nas replikuje, odtwarza ze wzoru. Dlatego od urodzenia jest szybki wzrost wg, wzoru, a potem takie jakby promieniotwórcze rozrastanie się [najbardziej podatne na przekodowanie], a potem stopniowe zanikanie – „starzejemy” się. Membrany nie mogą być trwałe, bo nic nie może być trwałe. [Radioaktywność/promieniowanie bardziej szkodzi dzieciom niż starym ludziom, może starym nawet pomagać, sprawdzę za kilka lat].

Natomiast zapis jakim jesteśmy utrwala się na wieczność, bo pole magnetyczne Ziemi nie znika. Jesteśmy w nim tak długo jak długo ono istnieje. Gdy zamkniemy oczy to tym jesteśmy po śmierci mniej więcej. Poruszamy się w takim czymś właśnie bo tym jesteśmy jednocześnie. Ale to wszystko dadzą nam technologie odczytu zapisów pola magnetycznego. Żadne sensacje ani tajemnice. To stan jaki jest naszą częścią działania, albo odwrotnie: jesteśmy tym stanem więc działamy. To część bycia stanem, funkcją, programowym wynikiem. Informacja się kwantyzuje w naszą postać.

Zatem jakby pomyśleć dość tak trzeźwo – dążymy obecnie w postępie technologicznym [podświadomie] do poznania stref pola magnetycznego, szukając „nośników trwałych zapisów”, bo to ta „materia” teraz nam jest potrzebna do uruchamiania bilansu Ziemi, programowania, kontrolowania, jak kto chce to nazwie. Nieśmiertelność nas prowadzi od zawsze. Dlatego nie godzimy się z chorobami wymyślając medycynę. Podążamy do PROGRAMOWANIA pchani niewidoczną siłą czyli wynikiem tego co niesie pole magnetyczne – wczytujące zmiany z naszej produkcji.

Cudowne w tym wszystkim jest to, że skoro kosmos skonstruował nośniki „przeniesienia zasilania” i mamy na tej zasadzie do 90 lat funkcjonowania: „życia” – takie obwodowanie wykorzystał do replikacji – to wzory można odtwarzać, możemy też mieć takie nośniki i obwodować. Stosunek damosko-męski to forma nowego obwodu inicjującego nowy kwant informacji. Inicjujemy INFORMACJĘ DO POSTACI KWANTOWEJ, zatem możemy szukać tu nowych form zasilania nie w paliwo, ale czasowego podłączania się pod takie obwodowanie – czyli Z INFORMACJI TWORZYĆ ZASILANIE. Do tego dojdziemy, bo trzeba znać prawa natury i systemy, hierarchię tu opisywaną pod postacią informacji jaka nas tworzy i scala wynikowo. A na razie operujecie samymi błędami pod te cele, starej średniowiecznej obserwacji. Biblia wciąż obecna spowolniła społeczeństwo do pozycji sprzed 2000lat! Tak! A obok mamy przeszczepy, transfuzje krwi, procesory w mózgu i protezy. Wybaczcie, ale dzisiaj mamy w ogóle coś całkowicie innego wokół siebie. Choćby silniki rakietowe ogromnej mocy, kosmos w zasięgu wakacji, tranzystory, obraz i światło etc. Procesory! Atomy to tylko klocki i ile z nich można tyle można, są określone, doszliśmy do miniaturyzacji, ale nie doszliśmy do programowania i wykorzystania pola otoczenia. Stary program porządkujący kanty ludzkie pod postawią „wiedzy biblijnej” zablokował inteligencję. Może tak miało być? Może technologia jest dla wybranych?

A technologia to jest podstawa jaka nas konstruuje – nas ludzi jako kwanty i produkty – ale twórcze! Przecież jakby fizyka obecna była dobra, to każdy cel byłby rozwiązany tak jak to robimy w ESLN. „Aha mamy to i to więc robiąc tak i owak mamy wyrób”. Tak nie jest, bo trzymacie się błędnych założeń. Amerykańskie „hopla” stoi w martwym punkcie także i to jest w sumie zabawne.

 

Czytajcie wszystko i bez wysiłku, a będzie wam się obrazować to co ja widzę, rozkwitniecie moi młodzi naukowcy przyszłości.  Trzeba wiedzieć jakim się jest stanem i jakich poszczególnych autonomicznych w sobie podsystemów, ale synchronizujących się z otoczeniem – jesteśmy. BO póki co umysł to potęga! Jeszcze nie został ograniczony sztucznym polem satelitarnym. I wszystko staje się jasne. Nie zajmujcie się starą fizyką – tu jest całkowicie nowy projekt! Pod nowe cele! Pokonywanie skali, tworzenie realnego obrazu z nośników zapisów, tworzenie otoczenia dla sztucznej inteligencji, tuneli światła transportujących informację. {ktoś to nazwał teleportacją}.  I wszystko co można wymarzyć i co można ;)

 

http://io9.com/5742290/no-italian-scientists-have-not-discovered-cold-fusion

Rozdział 10

Hinduizm pomocą w Nowej Nauce.

 

[Dopisek 2014 – początek tego projektu i dla mnie był zaskakujący, pisałam tak jak prowadziły mnie informacje zwrotne, nic  na siłę. Okazało się, że nic nie dzieje się bez przyczyny gdy chcemy osiągnąć cel. Nadal się uczę! To ciągła obserwacja, przestrzeganie zasad. Ale to co wydawało się ciekawostką, okazuje się fundamentem głębokiej wiedzy i doświadczenia tej wiedzy. Dzisiaj w 2014 czuć znaczenie ukrywania ważnych informacji przez buddyzm, o tym że umysł jest wieczny, że kodowanie nazywane życiem ma znaczenie po śmierci, że można umysł programować, że czeka nas o wiele więcej niż się spodziewamy, że steruje nami mechanizm etc etc – ta wiedza jest ale uważana jest za mistyczną – ESLN zrobiło coś niesamowitego, opisało to jako mechanizm i to się sprawdza. Łączy się z technologią najstarsza wiedza na planecie! Staje się wiedzą techniczną! I co ciekawe, nawiązałam kontakt z Panem z filmu poniżej.]

Rysunek na dole przedstawia:

„Skupiona i oczyszczona świadomość ma władzę nad światem formy. Wyższa piramida symbolizuje stan sawiczara, na który składają się boskie i subtelne światy pięciu tanmatr, niższa piramida symbolizuje poziom światów złożonych z 5 mahabhut /wielkich elementów/. Biała linia wychodząca ze środka małego okręgu i dążąca w dół oznacza panowanie świadomości w granicach tego, co najmniejsze i tego, co największe. Wewnętrzny i zewnętrzny okrąg określa relację świata tanmatr do świata mahabhut. Tanmatry są zasadami, z których rozwijają się mahabhuty. Relację tę symbolizują dwa okręgi. Biała barwa okręgów wskazuje, że tylko świadomość oczyszczona i skupiona panuje nad tymi dwoma poziomami rzeczywistości”.
Nie przypadkowo właśnie ten symbol trafił do mnie.
Tutaj więcej: https://www.flickr.com/photos/ijogapl/878104495/
Otwartość umysłu na sam umysł czyli myślenie, daje wiele wskazówek, które odniesione do świata kwantowego, tworzą w Nowej Nauce ścieżki poznawcze. Konstruktorzy tworzyli i tworzą dzieła w oparciu o naturę. Podglądając żywe organizmy powstaje biotechnologia. My w ESLN podglądamy nasze myśli, eksperymentujemy, widzimy efekty – powstaje nowa technologia konstrukcyjna.
Fajne to jest.

 

Powyżej link, do mojego ulubionego astrologa. I pewien cytat z meila:
India Vedic Astrology is the origin of all knowledge about Astrology and Astronomy in the Western World. So in the ‚West’ it has become very ‚general’ and without the support of bona fide scriptures. In Vedic Astrology the way the chart is calculated according to Date/Time/Place of Birth is very precise. So maybe you will notice that you have a different sign, then according to WA.
From India, Vedic astrology spread to the Persians, and from the Persians to the Babylonians, and from them to the Greeks, Romans, and Egyptians. With the rise of Islam the Arabs learned astrology from both the Greek Hellenistic Astrologers on one side and Vedic astrology from India on the other side.
In the West astrology has had its difficulties. Periods of time when it was in favor, and times when it was politically out of favor. During the Dark Ages it practically disappeared from Europe and reappeared during the Renaissance.
It disappeared during the so-called „Age of Reason” in the 1600s only to reappear again in the last 120 or so years. This fractured history of Western astrology has not helped the continuity of learning or building up of experience over the ages.
Consequently Western astrology is fraught with many lacunae; blank spots, missing parts, and discontinuities. By contrast, Vedic astrology has an unbroken tradition over 5000 years long. And, its practitioners reap the benefits of such a long unbroken tradition such as a large body of classical literature whose content is understood by its practitioners.
Best regards
Prahlad Narasingh
And about vehicles:http://www.bibliotecapleyades.net/vimanas/esp_vimanas_2a.htm
TM – Transcendentalna Medytacja to zjawiska, które praktykuje Wojsko Amerykańskie, może inne również. To poważne rzeczy, ich potęgą jest fakt, że masowo są uznawane za brednie, a rozwój może być niebywały.  A podświadomość, znaki zodiaku, symbole i wiele takich banałów i bzdurek – już zainicjował Hitler i dowiódł ich działania. To doprowadziło do rozwoju.

8781044958859d6a9fco1
oto Moja Mandala:
„Od najmniejszego atomu do największej wielkości jej panowanie.,,”

 

NIE ZIGNORUJEMY TYCH ZNAKÓW, to są rzeczy najważniejsze – to jest informacja zwrotna jaką odbieramy poprzez zmysły, jakich nie potrafimy używać, jesteśmy tępymi narzędziami [masowo i społecznie].
http://www.plausiblefutures.com/2010/05/the-men-who-stare-in-peace-an-interview-with-dr-david-leffler/
ESLN wykorzystuje Podświadomość w projekcie kodowania kwantowego. Patrz Database.