Wpisy

OPARCIE ZAPISU W UTRWALENIU OBRAZU

POTĘGA KODOWANIA. Powtarzalność cykli i utrwalanie stanu.

Popatrzcie na obrazy tej szczególnej artystki: http://www.alexgarant.com/

Źle się patrzy co? Wibruje ostrość, nie można skupić wzroku na obrazie, piksele brykają, – o co chodzi? Przeciez rysunek jest całkowicie płaski! Dlaczego tak ciężko ‚mózg’ przyzwyczaić do odczytu danych?

Cały wibrujący świat z jakiego zbudowane są funkcje zdefiniowanego do postaci cząstek światła, czyli pracujących kodów, a z nich utwrzeni hierarchicznie cali my – czyni OBRAZ TRWAŁYM. WSZYSTKO BUDOWANE CZYLI UTRWALANE JEST NA BAZIE ZAPISU!!

Jest to stan UTRWALENIA – dlatego skalują się funkcje, bo od tych najmniejszych cząstek czyli funkcji, utrwalonych w swojej skali przez kosmiczną objętość, pracę i skalę kosmosu, {dlatego jest je tak trudno rozbić w różnego rodzaju akceleratorach i wytwarzają najwięcej energii} zależy trwałość reszty budowli. Cała nasza budowa oparta jest na chierarchii zapisu utrwalanego do różnej postaci cząstek. Sa to porcje światła.

Utrwalenie jest podstawą całej reszty. To budowla, Ziemia i my jesteśmy wynikiem budowlanym.  Dlatego kosmos ma skalę, ta potęga skali czyni trwałość nie materialną, ale trwałość zdefiniowanych kodów. Jesteśmy zobrazowani i postrzegamy trwałość jako przechowywany zapis. Ponieważ dzieje się to z tak ogromną częstotliwością i w hierarchicznym powiązaniu, to mamy wrażenie że jesteśmy materialni. I tu błędy starej nauki – zagwózdka – „człowiek pod mikroskopem składa się z 99% z niczego”. Nagle materia przestaje istnieć? Oto zapora jaka utrzymuuje się po dziś dzień, z powodu starej skostniałej fizyki starszych panów i pań. I nowych naukowców, którzy nie potrafią przejść do nowych faktów?

Przestańmy myśleć o człowieku poprzez wiarę i zobaczymy czystą konstrukcję! Kwanty! Czyli elementy oprogramowania kosmicznego, do obróbki!! „Człowiek” czyli element konstrukcyjny, który ma przyczynę i skutek, i się replikuje w mechaniczny sposób. Dzisiaj robimy replikacje w laboratoriach. Człowiek to kwant, prosty materiał do obróbki, a to, z czym walczymy – to SKALA {skala kosmosu}, bo ona stanowi o oprogramowaniu podzespołów. Ochrania trwałość funkcji. Już pokonujemy „przeszkody”. Konstruujemy niepotrzebne ogromne akceleratory, siłą rozrywamy program, a to taka inteligentna maszyna. Zależy co chcemy „w niej” osiągnąć.

Ale wracając do przykładu – cząstki elementarne czyli funkcje skalujące się, to wibrujące światło zdefiniowane, służące przełożeniu w coś kolejnego, bardziej złozonego. WIBRACJA! Klucz utrwalania kodów. Stan trwały, taki rezonans kosmosu. Dlatego mamy założenie, że kosmos jest „kryształem”, by łatwiej zrozumieć coś czego nie jestesmy w stanie sobie wyobrazić ani wiedzieć. Natomiast założenie ułatwia eksperyment. Teoria Rotacji ESLN wyjaśnia założeniowo definiujące się funkcje światła poprzez stany wibrazyjne {Echosiund}. Porozumiewanie się. Wszystkie ralizujące się kodowo elementy natury to wibracyjne wyniki i rozpoznawanie.

Od czasu do czasu znajdzie się geniusz ludzki, który postrzega coś w tym świecie naszym INACZEJ, i posłuży świetnym przykładem, jaki budzi nas ze snu niewiedzy. Ta artystka Alex.

Czyli zauważamy że coś, co do tej pory utrwalilismy jako stałą – wcale nią nie jest. Na tym polega naukowe odkrywanie i przebudzenie! Badamy więcej, bo rozwijamy się intelektualnie jako zbiorowość przełożeniowa, po nas cywilizacja będzie jeszcze bardziej rozwijajaca się.

https://instagram.com/alexgarantart/

Boudoir-detail-by-@alexgarantart-15-x-23-framed-oil-on-canvas.-Part-of-the-Transfigure-exhibition-w--434x434

Utrwalone kody, to przetwarzanie ich w obraz, stopniowo i hierarchicznie. Gdy zaburzamy stałą konstrukcję na poziomie zmian w polu magnetycznym {a jest to przecież także wynik działania psychotropów, drgań, alkoholu i inne na najmniejsze funkcje organizmu zbudowane i zdefiniowane z drgających części atomów} odkrywamy, że jesteśmy DEFINICJĄ ŚWIATŁA. Tandem czyli pole magnetyczne i jądro światła jako jego definicja. Na tym już opiera się naukowa definicja człowieka! I takimi narzędziami się leczy, np mózg i zaburzenia, takimi narzędziami się rozprasza tłumy {broń}, takimi narzędziami się wpływa na stan psychiczny i fizyczny nasz. Opisuja to różne posty tutaj.

 

Świetna artystka w każdym bądź razie, uchwyciła kody i przetworzyła w sztukę!
Dowodzi to tego, mam na myśli treśc obrazów – jaki mamy problem z odczytem KOMUNIKATU do jakiego od dziecka czyli kwantowego definiowania się – zostaliśmy przyzwyczajeni UTRWALENI.  Potrzebujemy ciut czasu i przyzwyczajenia aby nie widzieć drgań patrząc na obraz, ale aby zobaczyć pociągnięcie pędzla, aby odczytać komnikat, który na co dzień odbieramy przyswojony bo zapamiętany, zbudowany na pamięci.
BO WSZYSTKO, CO WAS OTACZA ZBUDOWANE JEST NA ZAPISACH. Dając sobie czas, przyswajamy w sposób mechaniczny i naturalny to, co na początku wydaje się nieuchwytne, niezdefiniowane, nieczytelne. Dlatego przechodzimy proces kwantyzacji czyli definiowania się. Klucz do budowania kwantowego. Pole magnetyczne zapisuje kody i utrwala je w obrazie! Definiuje czynne światło do jakichs postaci. Wszystko podlega łańcuchowi hierarchii. I nad wszystkim ochrone sprawuje kosmiczna skala. Dlatego bomba jądrowa nie rozrywa wszechświata, ale gaśnie stłamszona hierarchią.

Im więcej poznamy tej hierarchii tym szynciej zniszczymy kosmos.

Dlatego w przestrzeni kosmicznej nowo rodzące się elementy kwantowe, no te testowane w stacji kosmicznej ISS, mają inną formę niż ziemska. Definiują się stosownie do pola otoczenia, do macierzy zewnętrznej. To takie banalne. Nic niesamowitego, nic takiego, żeby przeznaczać na takie badania miliardy dolarów. Natomiast algorytmy wibracji 0 to już inna całkowicie historia. Zapisy danych, ich utrwalanie, albo odczytywanie wprost z pola magnetycznego – oto wyzwania dla „stolicy algorytmów”: Maryland

ADAM SKWARCZYŃSKI

„NOWA ZIEMIA” ADAM SKWARCZYŃSKI
https://www.youtube.com/watch?v=f-lzoUeZ1eE#t=117

Ujmę to tak: Sytuacja fizyczna w strefie kodowej zagraża kościołowi. To jest strefa kodowa która jakby w przełożeniu na naszą mowę potoczną mówi „tajne zostanie odtajnione”. Informacje jakie pracują w obiegu pola magnetycznego będą uaktywniane w odpowiednim czasie. Nie mamy na to wpływu, to stan jakby przyrody. Ale stan magnetycznego zapisu jaki ją tworzy i koordynuje. To przejdzie przez umysł, bo umysł to nic innego jak instrument odczytu i przetwarzania kodów. KODY, postać wynikowa czyli to co dzieje się wokół.

Zatytułowałam ten post przewrotnie – przypomnę teraz technologiczną prognozę z wizji gospodarczych na Ziemi: „w myśl nanotechnologii można zbudować nową kulę ziemską„. Ale też mamy i przepowiednie – czyli KODY ODCZYTYWANE UMYSŁEM przekazywane przez kwanty, kody jakie prowadzą kwant ziemski w ewolucji i nas podświadomie przez tworzony obraz funkcjonowania, czyli rynek gospodarczy – prowadzeni jesteśmy jak ćmy do światła – a przepowiednie mówią o kataklizmie.

MÓWIĄ O KOŃCU CYKLU. W historii cywilizacji obserwujemy takie cykle istnienia i nieistnienia. Powtarzalności. Co ileś tysięcy lat mamy rozkwit cywilizacji i znikanie cywilizacji. Tym steruje kwant ziemski, to musi mieć w kodach o takiej sile realizacji, że nic na to nie poradzimy. I dzisiaj fizyka informacji może dać odpowiedzi.

Ale dlaczego taka zmiana, czy wydarzenia w ogóle miałyby nastąpić? Dlaczego tylko księża, czy zakonnice transmitują [przetwarzają z umysłu w słowo] te informacje do obiegu powszechnego? A może to tylko wrażenie, bo tkwimy w dogmatach.

Te odczyty jakich potrafią dokonywać „anomalne” kwanty/ludzie, –[anomalne, bo nie każdy rodzi się z nas medium z takimi predyspozycjami, ale to jest zwykła fizyczna zdolność kwantu do odczytu tego, co jest w kodach, mamy różne talenty, ja odczytuję kody poprzez model założeń technicznej pracy pola magnetycznego, ktoś inny emocjonalnie a jeszcze ktoś inny będzie miał wizje. Po prostu pewna praca jaką wykonuje założone pole informacji w połączeniu z obserwacjami ukazuje mechanikę] — wskazują na przeznaczenie, na jakieś informacje w obiegu, które ktoś „odczytał” poprzez obraz pierwotnych symboli, a wskazują na finał cyklu kwantu ziemskiego. Mowa w filmie o wielkiej katastrofie, czy zagładzie, czy jak to nazywamy tu fizycznie: „wydeletowaniu danych” przez kwant ziemski. Co jest logiczne, gdy zrozumiemy że kwant ziemski znajduje się pod wpływem zmiennego otoczenia programującego. Naokoło krążące planety to czyste oprogramowanie, działanie. Meteor  może uszkodzić magnetosferę jaka synchronizuje warstwy systemów spajających nas w obraz wynikowy. [Ktoś wymyślił teorię holograficznego wszechświata, więc tu to nam pasuje].

Nie jest tak, że tylko religijni odczuwają kody pola magnetycznego. Nasza kultura nas bardzo ograniczyła, ale też wyczuliła na modlitwę, czyli na kontaktowanie się z polem informacji – z oprogramowaniem. Może tu leży istota odbioru danych programujących nas. Doświadczamy odczytu obrazu, ale nie interpretujemy tego naukowo, technicznie: jak to się dzieje i po co. Dlatego urasta to do rangi dziwactwa i nawiedzenia. W snach nawiedzani jesteśmy co noc dziwnymi wynikami kodów i uznaliśmy to za normalne, ale gdy ktoś jeden wypowie sen na głos, zaczynają się wahania.

A ESLN w procesie postów wyprowadzanych z założeń, tłumaczy czym są stany kodowe, sny i jak pracują, i po co.

Okazuje się, że technologia rotacji Ziemi, spinotroniki, hierarchia, powiązań „planet” czyli programujących kwantów wokółziemskich, skalowania, rytmów, częstotliwości, cykli – wszystko to, co tworzy transfer kodów do postaci zobrazowanej informacji, tworzy to stan kwantowy – także wskazuje na koniec stanu kwantowego Ziemi, na jego przemienianie i podatność na wpływy i samo-oczyszczanie. Ziemia jest kwantem informacji i podlega systemowi zewnętrznemu, jaki czyni ją przejściowym, nietrwałym, albo cyklicznym elementem całej układanki. Ja do tego podchodzę technicznie! Bo to jest mechanizm. Bo sami też jesteście techniką, z kręgosłupem, żyłami, płynącą krwią pompowaną, przełożeniowo działającym programem zarządzającym membranami…

Tak jak twardy dysk trzeba czasem defragmentować, tak samo robi Ziemia (pole informacji jakie nas tworzy w tym systemie kwantowym) z nami podczas snu (czyści nasze zbierane za dnia dane) i kwantowa ziemia sama także kiedyś w cyklu przejdzie oczyszczanie całego pola magnetycznego, bo kwant ziemski ma jedne program generalny – RÓWNOWAŻENIE STANU.  To wszystko się skaluje! A składa się z czaso-okresowo trwających pomniejszych funkcji, stąd replikowanie ze wzorów nowych. O tym przeczytacie w aksjomacie badawczym tej strony i bloga jaki powstał najpierw.

Podczas takiej defragmentacji pola magnetycznego, jakie może się dokonać pod wpływem uderzenia, czy zobwodowania z otoczeniem, czy cokolwiek zewnętrznego – mogą się dziać przeróżne rzeczy, jakich nie chcę sobie nawet wyobrażać. Każdy swoją wiedzę i rozum ma. Odsyłam do efektu/skutków eksperymentu Filadelfijskiego i zaobserwowanych deformacji funkcji ludzkich pod wpływem działania pola magnetycznego.

Potem mamy nawiedzenia, potem doświadczenia różne, letargi, pomieszanie jaźni ze snem etc. Już magnetyczna broń jaką skonstruowano odczytuje i powoduje różne dziwa nad dziwa, i co tam jeszcze można wymyślić z zapisów i obrazów. W każdym razie technologia zapisu i obrazu czyli pole światła to potwierdza w teorii na założeniach ESLN.  Tak jakby stary dokument biblijny z początku cyklu był wskazówką dla końca cyklu, dla nas: jak zadbać o siebie w przestrzeni kodowej, jak ten cykl wygląda. Może ten cykl opisali Majowie, bo to może zdolny umysł zdefiniować zwyczajnie. Trzeba kontaktować się z polem informacji jakie nami steruje. Ziemia pracuje jako całość w układzie słonecznym, albo odwrotnie. Jesteśmy tylko przemiałem kwantowym i ilościowym w skali trwania całej funkcji zaprogramowanej. Prowadzeni jesteśmy przemiałem urodzeniowym, aż do wyniku, że tak powiem.

Może jest nim właśnie skok technologiczny, na podstawie nowej fizyki informacji i wiedzy, ale poprzedzony katastrofą. Nie znamy „planu” kwantu ziemskiego i tego jak działa Ziemia w szczegółach bo tym się nie zajmujemy, może czas zacząć. Tyle lat i nic przełomowego w nauce o nas nie ma. A w ESLN mamy szokujący przeskok od niewiedzy do wiedzy.  No będzie się on wiązał ze wstrząsem. No bo czym innym może być postęp naukowy, jak nie nową wiedzą o tym czym jesteśmy w skali. Dla innych i wyjątkowych inspirującą wiedzą naukową, a dla wielu niestety odwrotnie. Ale powoli studiując aksjomat ESLN, oswoicie się z tym nowym procesem naukowym w jaki trzeba wejść, by sterować maszynami. By programować się w nowo powstającej gospodarce nowych technologii, nowego myślenia i przemienienia człowieka w produkt techniczny.

To, co możemy zrobić dla siebie, to o siebie zadbać, wiedzieć o tym i nie zatajać informacji ważnych. Ja przypuszczam, że kościół chce coś zataić dla siebie, dlatego będzie zdegradowany siłami natury wynikowej. [To też można wkodować].

Ale brzmi to mistycznie. Nie chcę takiego języka. Starać się obierać dobry kierunek celu, to znaczy zacząć współpracę z polem informacji jakiemu my podlegamy. Buddyści mówią, że całe nasze życie pracujemy na życie po śmierci. Być może właśnie to, o czym opowiada ksiądz w tym filmie, o wymieszaniu obrazu pod wpływem zawirowań pola magnetycznego, żywi z martwymi, będzie takim samo-sądem. Taką anomalią techniczną jaka sprawi, że zobaczymy zapisy pola magnetycznego. Zobaczymy czyli odczytamy kody naszymi zmysłami. Człowiek kwant nie będzie rozumiał czy śpi czy nie śpi, będzie widział we śnie i na jawie postacie jakie umarły, bo one w zapisach są wieczne przecież.

Już dzisiaj polem magnetycznym można sterować, i czyni się to bezwiednie, zagrażając sobie samym, ale Ziemia też może sobą sterować, bo jest „żywym kwantem informacji”, jest funkcją zadaniową tak jak i my, przyczepieni i zrodzeni z niej, z tego pola informacji, pracującym mechanizmem wg zasad.

Ale fantazjom i mitom nie ma końca, ta chrystianizacja poczyniła ogromne spustoszenie jaźni i zaburzenia w gospodarce. A mamy do czynienia z rzeczowym stanem kwantowym jaki można dzisiaj nazwać i zdefiniować, to czysta fizyczność zapisu i obrazu, nie umiemy tego badać bez fizyki informacji, nie znamy siebie od tej strony, to nowe. Kula Ziemska to dosłowna KULA. Kręci się i trwa, istnieje, samodefiniuje. My się kręcimy i przesuwamy na niej. Sikamy, jemy, rodzimy, kopulujemy, wydalamy, bo to taki przemiał zasilający etc.

Boskie? Czy techniczne.. a może oba na raz?

——————————————————————————————————————————————————-

Trzeba się obudzić z tego snu „wiary” i kościoła, [kościół też, bo potrzebuje analizy] przetworzyć informacje na technologiczne. To taka odwrotność. I tak się zsumują…  Biblia skomplikowaną wiedzę techniczną o nas sprowadziła do uproszczenia symbolicznego! Nic nie da jej przekłamywanie. Dlatego pisma te są matematyczne, w nich na prawdę są zawarte informacje o algorytmach i cyklu. 

——————————————————————————————————————————————————-

Ja tworząc ten projekt technicznie i potrzebną mi fizykę pod tunele światła, coś co wydawało się zwyczajne, natrafiam co rusz na „biblię”.  Dziwne? Może wcale nie. Może tego nie umiemy odczytywać, najstarsze dane nam przekazywane jakich nie rozumiemy. A ja zawsze byłam dzieckiem dobrze skoordynowanym z naturą.

Dostałam taki materiał filmowy, obejrzałam, choć sposób mówienia księdza mnie wymęczył – ten archaizm językowy, symboliczny nie jest czymś do czego mamy powracać, ale kierować się tym w naszej kolejnej pracy pokoleniowej, poprzez nową wiedzę techniczną, ewoluujemy do nowej postaci. I nie dosłownie mamy Chrystusa i Maryję! To abstrakcja, symbole dawno temu tak nam przedstawione, tak jak w snach symbolem utraty zdrowia jest kąpiel w brudnej wodzie i wiele innych.

Rodzimy się nowi, inni, kolejni w nowym stanie, tworzymy nową gospodarkę do jakiej mamy pełne prawo. Ale zasady są jednak te same. Jak w ogóle można być takim upartym, a tym bardziej ograniczać naukę tymi dogmatami, naturalną tendencję poznawczą. Ten ksiądz to bez wątpienia bardzo inteligentna postać i na nieszczęście już jako dziecko przechwycił odczyt, który definiuje jego stan i zapis już ustawiony w oprogramowaniu, ale też i ustawia to naszą przyszłość, albo po prostu nasz program na przyszłość. Ksiądz nie ma kontaktu z rzeczywistością, przejął się wizjami i są dla niego dosłowne, tak je przekazuje jak je odczytuje. Jeśli ja komuś opowiem sen i go nie przetworzę z symboli nas realność będzie to bajeczka abstrakcyjna, ale da się sny przetłumaczyć. Nie umiemy jeszcze rozpoznawać wszystkiego i symboli! Pokolenia się zmieniają, wczytują nowe dane z maszyn jakie trafiają w obieg pola informacyjnego.

Bo nie mieliśmy fizyki informacji i o tym jak tworzą się algorytmy i jak wczesne kody nas prowadzą i modelują. Jak się my sami tworzymy w polu informacji, z obwodu, embriona i dalej kształtując się wg wzorów replikacji.

Ale sny też są wizjami, lecz to tylko uproszczony przekaz do jakiejś formy obrazowej i symbolicznej, dzisiaj ta opisywana w mediach technologia „odczytywania snów”, czyni już bardzo bliskie algorytmy, są już eksperymenty i urządzenia. Symbole nie są dosłowne, to jak nawarstwić ileś kalek z obrazem i wyjdzie z tego przypadkowy nowy jeden obraz wspólny dla wszystkich, wynikowy. Zabiór różnych obrazów i zapisów, przeżyć, lęków, strachów, radości, złości zebranych za dnia – umysł porządkuje poprzez złączenie ich razem i daje to opowieść za pomocą symboli wynikowych, [symbole, ład, jakiś jeden wynikowy obraz z chaosu] Tak układane i porządkowane są dane naszych umysłów. Tak to działa. Im spójniejszy płynny sen, tym lepiej dla nas, nie ważne o czym opowiada, ma być cały tematycznie. To dobre uporządkowanie danych. Ludzie o snach bez fabuły, postrzępionych – są w stanie nerwowości bardziej niż inni. I po przebudzeniu ten stan nie ustąpi.

Po to jest właśnie narzędzie: fizyka informacji: aby nie tworzyć fikcji staro-kulturowych sprzed 2 tysięcy lat! O mamo! [No na boga! mamy 2014 rok! nowych ludzi jacy tworzą procesy, super maszyny i komputery zliczające, mamy technikę i to jest rzeczywistość, stan tu i teraz, krok w inny świat, byt, inne funkcjonowanie, akceptujmy się tym czym jesteśmy! tu i teraz].

Ale! aby dostrzec mechanizm wynikowości jakim jesteśmy, na jaki możemy mieć wpływ albo i nie, trzeba trochę poeksperymentować ze swoim umysłem, poznać nowe informacje. Poczynić próby! Czuć kontakt z polem otoczenia. Przecież, ile osób mówi że wchodzi do pomieszczania i czuje „złą energię”. To może być odczuwalne w biznesie, w miejscu pracy – i będzie to prawdą, to, co między ludźmi jest złego, emitują wokół siebie. Jeśli czujemy że coś nie zadziała, nie róbmy tego. Całe nasze ciało wczytuje dane z otoczenia, ale nie umiemy tego interpretować.

Pamiętajcie, że „przeszłość” to kwantowy zapis, utrwalający się, bo na nim pracujemy, emitujemy informacje do obiegu, buduje się dziecko, dojrzewa, rozwija mózg, etc. Samo-uczenie. Doświadczanie. Przyszłość natomiast kodujemy tu i teraz, bo jesteśmy stanem kwantowym wynikowym, kodującym na bieżąco, splątaniem wraz z ruchomą Ziemią. Ale podległym Ziemi, możemy jedynie się podłączać z kodami do mechanizmu większego i nadrzędnego pola sterującego Ziemią. Nie my jesteśmy bogami sami sobie, ale wespół w zespół z całością.

Ale poczucie mocy i zachowanie prawa niekrzywdzenia celowego, będzie działać na naszą korzyść. Kierunki są dwa, pisałam o tym.

Kody mają skalę. Być może mamy przeznaczenie już wkodowane w cywilizację? W te cykle… Zostało nam przekazane przez cywilizacje wcześniejsze i mądre, w dokumencie „biblijnym” jako wskazówka, w innych dokumentach babilońskich, greckich, żydowskich, albo nawet biblia została zbudowana na wcześniejszym dokumencie, tego nie wiem. Bo sam fakt, że te dane przetrwały jest potęgą informacji. [Nie wiem jak to lepiej zdefiniować]. Dane nam przekazywane, czy pozostawione mają znaczenie.

I teraz ważne:
Zakładamy w projekcie ESLN, patrząc na rzeczywistość normalnymi oczami, a nie książęcymi –  że ten wpływ na nasz los będziemy mieć, bo sami tworzymy nowe technologie w jakimś celu, tworzymy programistów obecnie, w gospodarce technologicznej, tak? Sztuczną inteligencję do zarządzania zbiorem danych. Zobaczcie jak podąża technologia! Maszyny trzeba programować, maszyny chronią nas od kosmicznej przestrzeni, tworzą tlen, oczyszczają wodę, maszyny czy pochodne przeszczepiamy sobie i tak dalej. Idziemy ku programowaniu, ku zapisom – ale po co? Być może cykl kwantu ziemskiego się teraz właśnie domyka [bo tak nam wyniknęło w tym aksjomacie] i takie jest w biblii i tak przekazują nam to wizjonerzy, czy wrażliwcy i jesteśmy jednocześnie poprzez pole informacji, czyli tym co wokół nas zachowane jako ślady przeszłości, czy biblia – ostrzegani przecież.

ESLN zadawało pytania o stan rzeczywisty i dostało odpowiedzi jakie są zgodne z przekazami. Zatem im podlegamy nadrzędnie i nie zmienimy tego. Możemy natomiast współpracować z polem informacji aby wiedzieć więcej, odczytać nasze oprogramowanie na większą skalę.  Pole magnetyczne to mechanizm z jakiego można korzystać inaczej mówiąc. To pole informacyjne nas tworzące!

Technologicznie i podświadomie też, bo obraz gospodarki to obraz wizji, odczuć, rywalizacji jednostek formujących otoczenie myślami przecież, etc przeniesionymi na użytkowany masowo świat przez instrumenty i działania – jesteśmy przygotowani na przeniesienie, przetrwanie życia za pomocą nowych narzędzi? Gdy na Ziemi będzie „defragmentacja danych” kwantowych…

Czyli rozpoczniemy życie po za Ziemią „nową biblią” jaką będzie fizyka informacji [bo to się pokrywa, mechanizm wynikowy jest ten sam jakkolwiek go nazywać] – programowanie w cyklach. I albo po katastrofie zaczniemy tu na kwancie ziemskim w kolejnym cyklu od zera po tragedii zniszczenia [wydeletowania starych danych], abo na nowym, gdzieś po za Ziemią terytorium? Drugi początek nowej cywilizacji? Czy tak było kiedyś? To są jaja…

Ale przestrzeń pola magnetycznego jest zaburzana naszym zapisem, przesilona chaosem. Ekosystem niedomaga, nie wytrzyma tego co czynimy bez celu zbiorowego. Musi zatem Ziemia wydeletować/defragmentować siebie i zostać przy nadrzędnej wiedzy i informacjach dalej ją kształtujących we właściwym kierunku.

Jaja, ale rzeczowe. Ale tylko z założeniami jak funkcjonujemy i jako co [to zdefiniował ten projekt ESLN jako platformę fizyki informacji] będziemy dokładnie to wiedzieć. Tak powinniśmy opierać teorie, na założeniach kompletnych wynikających z rotacji pola magnetycznego jakie nas tworzy i spaja z całością.  Nie bajdurzmy.  Po to jest umysł kreatywny, inżynierski na planecie Ziemia, rozwój! aby realizował kody jakie mamy w sobie, i każde kolejne pokolenie poprzez dusze, charaktery i intuicję. A dzisiaj użyjemy do tego urządzeń i technologii. Umysł odczytuje, ciało realizuje. Koniec. Ale czyńmy to na fundamentach stosownych do naszych czasów.

Jesteśmy kwantami. Jak nas ciąć i rozdrabniać, jesteśmy światłem, a na końcu programem, ale znajduje się on w POLU INFORMACJI, w otoczeniu zewnętrznym, w całości jaka nas otacza, sterowanym tyloma obiektami właśnie, po coś skonstruowanymi, w skali i w hierarchii,  rytmie i pracy ruchomej, które to nas produkują, a dokładnie one nas wyseparowują z otoczenia jako definicje, [tworzone w otoczeniu] jako kwanty, zbiory danych replikujących do postaci, aby przetwarzały nowe na bieżąco wynikające dane. Styk plemnika i jajka jest jak obwód. Kobieta i facet są jak obwód. Zainicjowano programowe działanie. Są wzory gdzieś zachowane tych akcji. Dlatego klaruje się zarodek wczytujący podczas snu dane z pola magnetycznego, z pola informacji. On sam może odczytywać informacje macierzy pola informacji.

Nie wiemy o tym? Wiemy przecież. Dziecko działa prowadzone oprogramowaniem, ma uwrażliwienie na fale, częstotliwości, stąd poczucie rytmu, albo odruchowe reakcje. To wynik istniejący w całości sterującej. Technologia może manipulować polem otoczenia a dziecko będzie reagowało według tego właśnie oprogramowania. To świeżutka nowa membrana do modelowania jak plastelina.

Przecież mnóstwo ludzi to już od dawna robi!

Ale jeszcze nas chronią skalujące mechanizmy samoobronne! Opisuje to blog i aksjomat. Ale do czasu, gdy satelity i programy opanują modyfikowanego człowieka w modyfikowanym polu magnetycznym.

—————————————————

I jedna historia czy też wizja księdza, pokryje się z WYNIKIEM TECHNOLOGICZNYM DZIAŁANIA KWANTU ZIEMSKIEGO. Zazębia się wiara’ i technologia. Każdy człowiek generuje informacje. A ponieważ żyjemy jako zbiór w chaosie informacyjnym na kuli ziemskiej, produkujemy coraz więcej danych, to kwantowe pole musi ulec przesileniu, musi się zdefragmentować.

Inaczej nie realizowałyby się nasze myśli, nie byłoby intuicji, informacji zwrotnej, rany by się nie goiły!!! Stan równowagi psychicznej nie będzie powracał, bo nie będzie tej częstotliwości/zdolności/możliwości w polu otoczenia, z powodu nadmiaru chaosu danych, etc. [Dlatego klony umierają, są pozbawione połączenia z systemami samoobronnymi oprogramowania wokółziemskiego jakie nas tworzy]

To jak z funkcjonowaniem za dnia: zbieramy i produkujemy ogrom informacji, jako kwanty czyli twarde dyski i musimy być zatem defragmentowani co noc przez system ziemski. Cykle się skalują w częstotliwościach, to hierarchia systemów [Dlatego podczas snu jest wzmożona porządkująca aktywność mózgu]. Ale niszczymy zewnętrzne oprogramowanie, kto pierwszy Ziemia czy my?

Ten system nad nami sprawia, że w ogóle funkcjonujemy między sobą w układzie współrzędnych. Ale to system nami zarządza [Bóg], pole magnetyczne zapisujące nasze funkcje [zapis to ciało fantomowe jak to nazywają amputowani]. Zatem system nas ostrzega. Gdyby tak nie było, nie byłoby tej inteligencji pola magnetycznego, ekosystemu, przepowiedni i przekazów, rytmów, programów funkcjonowania, dostosowywania się etc. Pozabijalibyśmy się. Byłaby samo-destrukcja, kanibalizm, brak kierunku i twórczości.

To można zbadać w laboratoriach! Skalując próbki! Dlatego zasypianie jest jak on/off systemowe. Koniec. Wyprowadzone w badaniach ESLN.

I także przesilony kwant ziemski przejdzie taki proces on/off. każdy kwant, funkcja przechodzi defragmentacje i ma cykle powtarzalne samo-doskonalenia, ale także cykle replikacji. Skaluje się ten sam mechanizm. Nasze życie to funkcje zobwodowane. Wszechświat to maszyna samo-porządkująca się bo trwa, a to jest warunek – Stan równoważenia.

Nie jestem archeologiem, ale gdyby się na prawdę wesprzeć fizyką informacji, to teoria że na przełomach cykli powstawały nowe cywilizacje może być faktem. Ciągłość cywilizacyjna następuje co ileś tysięcy lat. To są ślady wielkich cywilizacji. Mogę się mylić oczywiście, ale nie ja to mam badać. Niemniej skoro technologią zapisów dochodzimy do życia ‚pośmiertnego” — [czyli jest to zapis kwantowy, wieczność umysłu w strefach pola magnetycznego utrwalającego przecież dane. Dlatego mamy przeniesienie fotonów! Phh to łatwe Pamięć, zapis, trwałość poprzez zapis, utrwalenie, wzory i replikacja.

Ale już nie ma ponownego odtworzenia bytu, bo odtwarzane są nowe kwanty replikowane do zadań specjalnych, w kolejnych macierzach kodów, kolejne procesy pokoleniowe, no chyba że „reinkarnowane”. Szanowni! Może to z tym borykali się ludzie dawniejszych cywilizacji. Wiedzieli że są wieczni, ale nie wiedzieli jak się odrodzić w ciele.

Tak nas widzi system, maszyny i gospodarka! — dlatego też każda cywilizacja początku, ma w rycinach życie po śmierci [?] Czy to nie istotne? Potem się to rozmywa w latach, co jest oczywiste, a potem cykl stopniowo znów przesila, aż kończy, by rozpocząć nowy z nowymi technologiami. I tak w cyklach. Tak? FALA? Trwanie, powtarzalność?

Od formy koła po rakietę kosmiczną… chciałoby się rzec, w cyklach kwantowych powtarzalnych i samo-doskonalących się.

Przecież jest to jakiś ziemski czy kwantowy, czy całościowy program funkcjonowania, proces w milionach lat. Łączymy chipy z neuronami już dzisiaj, a nie wiemy o sobie nic. Zera i jedynki programowania na danym etapie skali, potem funkcje się zmieniają i potrzebne są inne przełączniki, instrumenty, aż wreszcie duże elementy – myślcie! Czytajcie bloga. Jesteście mądrzejsi ode mnie [kury domowej].

Kwant tak czy owak przechowa potrzebne informacje. Bo przecież sami nosimy kody, że silny przetrwa. W ogóle kwant powstaje z informacji, zatem musi je zawierać w sobie, jest czystą informacją, bo z niej powstaje. Byt jest informacją.

Widać, że dzisiaj mamy nowe kody zamiast ‚przetrwa najsilniejszy’ powiemy: „przetrwa świadomy”, a nie silny, dlaczego? Bo dochodzimy do SZTUCZNEJ INTELIGENCJI. Tak? To się bardzo ładnie układa w logiczną całość. Dzisiaj, aby przetrwać trzeba mieć wiedzę, świadomość i inteligencję, trzeba być cwanym bardziej niż silnym.  Bo ożywamy świata narzędziowego i informacyjnego, przetwarzamy narzędzia i informacje, by przetrwać.

Tak czy owak [haha], macie nad czym myśleć – TECHNICZNIE DNIEM DZISIEJSZYM, a nie obrazami z przeszłości, bo one ewoluowały do postaci dzisiejszej, dlatego mamy komputery, programy, nową wiedzę, rozwinięcie, wszystko to, co pozwoliłoby dzisiaj przetrwać kataklizm [?] Po za Ziemią [?]
Liczy się tylko wasz odcinek życia, to jest odniesieniem do badań, punktem wyjścia. Programujcie się w systemie całości. Świadomie. Dlatego jesteście nowi, kolejni, tu i teraz. I to oczywiście realizować, co macie w duszy, bo to są wasze kody przeznaczenia. To definicja was samych.

Nie oceniajcie innych radykalnie, bo sam fakt stykania się z czymś nowym, ma już znaczenie informacyjne, róbcie swoje i badajcie samych siebie. Kto ma się zainteresować ESLN ten będzie to wiedział, rozpozna to. To tylko strumień informacji naprowadzającej, kierunkowej. Kwant sam wybiera sobie dane wartościowe dla jego samorozwoju. Reszta to nosiciele, nieobudzeni czy też niezainteresowani, wynik skazany na porażkę, czy karmę’. Z tym się rodzimy.  Jeśli coś z tego projektu staje się dla ciebie użyteczne, to już jesteś zobwodowany i idziesz we właściwym kierunku.

Taką właśnie ostrą lekturę wam podałam.

A wszystko jest zwykłym wynikiem spinotroniki, tworzenia, kierunku, obwodowania, skalowania, hierarchii, ustawień, czego tam jeszcze, ale moja mała głowa jest na to za mała! Gdyby taki ksiądz ze swoimi wizjami umiał to ubrać w technologię, albo w fizykę informacji – odpowiedzi były by już, byłby współczesnym super inżynierem.

Tak czy owak idziemy ku programowaniu i coś się „przełożeniowego” wydarzy. Nie wiem co i jak, jak straszne, czy niestraszne to będzie.  Przygotujmy się na to. Obrazem zmian pola magnetycznego jesteśmy my wszyscy na Ziemi,  sytuacja jaka jest zagrażająca, zatem uważnie obserwujmy, bo chaos daje chaos i system pada, musi się zatem defragmentować. Dostajemy ostrzeżenia i wskazywane są kierunki. Być może ESLN jest takim projektem sygnałowym. Robi się podziała ludzi i ludzi. Wiedza sprawia, że się bardzo różnicujemy. Informacja, a nie wygląd. Oprogramowanie, a nie sam wygląd.
To nam potwierdzą małe funkcje czyli próbki światła, aż po skalujące się większe, wszystko działa według tych samych zasad w każdej skali. Przecież nawet umysł przemęczony musi odpocząć, oczyścić się, poddać defragmentacji, by zaczął znów pracować.

Ja sobie nie umiem wyobrazić, jak konstruuje się dzisiaj maszyny i inteligencję bez tej wiedzy o fizyce informacji. Jak działa IBM z komputerowym DNA? Na błędach!? Bez informacjach jakie nas tworzą i w jaki sposób pracują? Czarna magia… Jak można sprawnie funkcjonować w tak nieuporządkowanym świecie danych, teorii i wyników nie mających rozwiązań? Nic dziwnego, że popadamy w popapraństwo, a dzisiaj globalnie. Nie ma dobrego scenariusza, ale nie czyniłabym dramatycznych wizji. Trzeba tylko WSPÓŁPRACOWAĆ Z  SYSTEMEM. Niewiedzę można bardzo szybko zastąpić właściwym sposobem konstruowania.

Ratunek – to coś takiego, jakby jeden program mały podpiąć do dużego. Kod się skaluje. Duży defragmentując się, zachowa mały program jako URUCHAMIAJĄCY. Będziemy właściwie prowadzeni do celu. Ale uczyńmy krok świadomego programowania.

Ps. Przesilenie, smog, radioaktywne odpady, ocieplenie oceanów, szara strefa, mafia, długi banków jakie nie będą nigdy spłacone, brak ryku pracy, przemyt, eksperymenty zakłócające jonosferę, ofiary badań i eksperymentów, błędów niestosownej fizyki, skażenie, przewidywany brak żywności, mnogość fal w polu, wizje Kissingera, rywalizacja 3 potęg, – czy ktoś wierzy, że z tego da się wyjść globalizującą się milionową siecią koncernów? Zieloną energią? Słoneczna energią??? Rosnącymi złożami bzdurnych iphonowych odpadów szybciej niż produkowanym towarem? Choćby te śmietniki na oceanie mają wielkość 6 Polsk! Umierają gatunki.
Globalizacja czyni się, bo jest rywalizacja, a jest rywalizacją, bo system gospodarczy to piramida bazująca na niekontrolowanych emocjach i ekspansji, ale Ziemia się zamknęła w obszarach.  Trzeba coś tu zmienić.

Hm.. bez regulowania tego systemu ludzkiego w skali ziemskiej – nie ma mowy o ekonomicznym wyniku innym niż samo-destrukcja.
Ja wierzę w dobre zakończenia, w technologie i rozum, ale ich warunkiem jest to samo samo-kontrolne korygowanie siebie samego, którego musimy użyć, gdy chcemy załagodzić spór z sąsiadem, albo opanować złość, albo znaleźć racjonalne rozwiązanie. Jeśli kogoś nie stać na „wybaczenie” sobie i komuś, to happy endu nie będzie, tak samo w małej skali jak i w dużej [Mechanizm i biblia]. Tak samo jest w skali globalnej. To są zawsze ludzie i ich instynkty.

Ale skoro je mamy, więc miało być jak jest. Rywalizujmy zatem o świadomość. Dlatego ESLN będzie sojuszem państw.

Ureguluje nas [czy to będą jednostki?] POLE INFORMACJI – KWANT ZIEMSKI. „Żywioły” – I to jest optymistyczna wersja. Ale nie będziemy tego wiedzieć, niczego nigdy – jeśli nie zaczniemy tego sprawdzać i to jak najszybciej FIZYKĄ INFORMACJI.  Dobrymi założeniami. Ale mój umysł nie uczyni więcej niż może. Już mnie to i tak męczy.

Nie tkwijcie inżynierowie i fizycy w dogmatach. Wyjdźcie po za kwadrat i zagrodę! Przeczytajcie coś nowego. Dojrzewajcie do nowej całkowicie wiedzy. Ludziom wygodnie jest prawdziwość i realizm i racjonalność oddalać dogmatami. Ha! Badajcie zatem funkcje! Jak je zbadacie, będziecie sami „własnoręcznie” wiedzieć co jest dogmatem, a co nie jest, bo jest funkcją działania.

Przychodzicie na świat jako w pełni wyposażone narzędzie: w mózg/umysł, zmysły, nogi, ręce, wszystko do przetwarzania kodów czyli danych z otoczenia i z umysłu w rzeczywistość, za pomocą przełożeniowych funkcji do postaci elementów większej skali. To jest zasięg badawczy. Jesteście autonomicznym instrumentem jaki ma się samo-poznawać i modyfikować. Jakby was pozbawiać kończyn, to zostanie głowa, a jak i ona zacznie szwankować to nastąpi rozłączenie umysłu od membran. Ale znajdziemy i ten techniczny nośnik w przyszłości, aby umysł uczepić blaszki mikroprocesora.  Zapisać go na nośniku danych w układzie współrzędnych.  [Punkt scalający w systemach]. Zapis sterujący będzie nadal, ale w systemie pola otoczenia. Jakim pole i oprogramowaniem podziałamy? Jaka to będzie gospodarka? Gdy małe porcje ruchomego światła pozostawią „ślad” jako zapis, to już jest potwierdzeniem naszego stanu, tego co napisałam w zdaniu wcześniej. Skalujemy się do danej postaci.

Tu się i tak nic nie kłóci z Biblią bo nie może, bo ten dokument przetrwał dokonując procesów i kpina z niego jest jakby przeoczeniem istoty przekazywanych nam danych. Każdy z nas jest inny, ma inne przeznaczenie i cele, ale chce się doskonalić, chce tworzyć gospodarkę sprawną, prowadzą nas te same nadrzędne kody generalne, jeden zbiorowy kierunek! Nie ja wymyśliłam „pamięć zbiorową” – ja tylko podstawiam tu platformę fizyki informacji dla każdego. Gdyby ruch ludzi i ruch Ziemi przyspieszyć w okresie kilkuset lat, zobaczymy kwant produkujący nowe rzeczy na bazie zapisów przeszłości. Wynikowość, skalowanie i hierarchię. Cykle powtarzalne! Wznosimy nowy inteligentny system, i tworzymy nowe pole informacji sztucznych, przenikające prawdziwe. Zatem po to powstawały. To procesy. Ale kiedyś kwant się zapełni i będzie miał konflikt, dzisiaj ratujemy każdemu życie technologiami, zatem ziemia to musi wziąć pod poprawkę. Dzisiaj przekazujemy nowe dane, tworzymy własną świadomość – czy na wieczność?

 

 

 

Chyba czymś naturalnym jest katastrofa…

Zobaczcie teraz jaki cwany jest naród Chiński. Potrafili regulować przyrost zabijając noworodki. Ale wiemy, że to się nie sprawdza. Hitlerowi się nie sprawdziło też. Bo nie my ludzie jesteśmy bogami, system nam zwróci nasze czyny, bo informacja nadawana staje się zwrotną, to prosty mechanizm do sprawdzenia, on nami kieruje świadomie. Nie my rządzimy w oderwaniu od całości. To my mamy słuchać systemu. Jeśli maszyny mają w przyszłość regulować ilość ludzi i funkcje – to będzie tym sterował komputerowy świat, ale podłączony pod program systemu naturalnego, podłączymy maszyny do obiegu pola informacji, jaki dopiero poznajemy dzięki fizyce informacji i podświadomości zdefiniowanej jako pole informacji. Czy tak będzie? Nastąpi programowanie wcześniej niż nieprzewidziane skutki – pełna kontrola!

Może to pole będzie kontrolowane. O ile mamy przeznaczone nie wyginąć z powodu kataklizmu. Ja nawet jeszcze nie umiem tego ubrać w odpowiedni język techniczny, tu potrzebni są specjaliści wielodziedzin i proste założenia. Człowiek to podrzędny produkt, ale wykonawczy produkt, zdolny.

Dlatego warto się modlić, bo kto nie umie komunikować się z polem informacji, ma model symboliczny – modlitwa.

Oczywiście, mogę się we wszystkim mylić. Dlatego sami macie słuchać siebie. [A ksiądz powinien mieć wiarę, a nie nadzieję, że jego przekaz ma znaczenie, bo jest ponad skalą.] Kodowanie.

——————————————————————————————————————————————————————

Ps. W aksjomacie zachowań i cykli kwantowych projektu ESLN, Ziemia też taki ma cykl. Zasada działania jest zawsze ta sama: Informacja wyjściowa staje się zwrotną, wtedy w przeliczeniu na wszystko co dotyczyło Ziemi w cyklu, czyli tajemnice skrywane przez Watykan [jeśli wierzyć księżom, i zakonnicom którzy o tym mówią] dotyczące przenikania się zapisów i kwantów, czyli zmarli i żywi – będą odtajnione, jeśli dotyczą właśnie takiego początku cyklu i są konieczne w ewolucji programu ziemskiego.  Może stąd te przepowiednie, że „Rzym padnie”, no bo jak inaczej mięlibyśmy posiąść znaczące informacje? Ktoś coś przechwytuje i interpretuje. Coś czyni ten Watykan mocnym, na pewno mają najważniejsze pisma w zbiorach jakich się nie ujawnia. Biblia to zdeformowany dokument. Nie ma sensu się nad tym głowić, choć mnóstwo ludzi o tym lubi rozmawiać, bo kwant ziemski czyli informacyjny mechanizm – pracuje po za nami, my mamy przeznaczenie bo nie strujemy sobą poprzez pole informacji. Nie byłoby ewolucji technologii jeśli wzrastalibyśmy na takiej wiedzy oryginalnych dokumentów, tak sądzę, dzisiaj jesteśmy „ślepe ćmy” i to tworzy gospodarkę przecież. Teraz mamy technologię i potrzebujemy uzupełnienia o dane najstarsze, co i tak się stanie, dlatego kościoła nie można odsuwać od fizyki informacji. Nie wiem jak to przedstawić, nie wiem jak się do tego ustosunkować, „zmarli” to są zapisy, aktywne – więc są obecnie wśród nas w polu zapisów, ale nie odczytywane, te tematy są mi też dziwne choć o nich piszę, nie da się ich pomijać tak jak nie da się pomijać samego kościoła i najstarszych dokumentów. Biblia to naukowa praca. Może kościół odwalił dobrą robotę, w każdym razie bez fizyki o kodowaniu, nigdy się tego nie dowiemy… a z drugiej strony zatajając informacje techniczne – „oni” się nie dowiedzą, bo to kolejna część układanki jaka powstała w odpowiednim czasie. Tak musiało być.

Co ma być to będzie, a my róbmy swoje. Polska ma się technologicznie wypozycjonować, jako ta wszechwiedząca i inicjująca nowe i Watykan to wie. ;) I w dodatku Papierz świętym…  Polska na świeczniku.

Post 57 MATERIALIZACJA MYŚLI

MATERIALIZACJA MYŚLI – STAN RÓWNOWAGI – OBWODOWANIE, na bazie konstrukcji hierarchii złożonego pola magnetycznego. To tryby i łożyska, skala i przełożenie. Kodowanie, transmisja i wynik.  http://esln.pl/materia-nie-istnieje/

Popatrzmy na materializację myśli jak na mechanizm, który sprawia, że my kwanty przetwarzające informacje w swojej skończonej zdefiniowanej budowie, definiujemy odbiór informacji umysłem i przetwarzamy ciałem w kolejne przełożeniowe produkty. To technologa działania i sensu postaciowania. Umysł nieaktywny nas nie porusza do tworzenia, czasem ciało niezdolne jest zrealizować umysłowe dane [ – takie wady mają kwanty/produkty jakie można uszkodzić złymi eksperymentami także]. Czyli, to my wytwarzamy to, czego pragniemy, a to jest zasada działania definiująca naszą zadaniowość i wynikowość, sens bytu. To, co tworzy nasz umysł, jednocześnie tworzy nasze przeznaczenie – jesteśmy procesem podążającym za tworzącymi się wizjami. Umysł to wielki obszar danych wirtualnych systemu ziemskiego dosłownie, zawartych w polu magnetycznym, a budową swoją czyli funkcją, nosimy w sobie dane, przetwarzamy, produkujemy i realizujemy.

Trzeba zrozumieć pewien fakt, że człowiek się nie „rodzi” ale jest programowo WYSEPAROWANĄ INFORMACJĄ W POSTACI KWANTOWEJ. Całe macierzyste pole konstrukcyjne kwantu ziemskiego, buduje swoje produkty: ludziki. Jesteśmy funkcjami tak samo, jak każda inna ekosystemowa składowa. Wszystko się uzupełnia i wykorzystuje. FUNKCJE. To dlatego człowiek jest tak bardzo ograniczony percepcyjnie – bo jest wyseparowany! Ograniczony, wydzielony i zdefiniowany. Tak należy na siebie patrzeć w technologii i w laboratorium. Tracimy kontakt z polem otoczenia, bo stajemy się autonomiczną funkcją wyseparowaną w tym polu. Stąd ćwiczenia na „otwarcie się”, „uwolnienie energii” i tym podobne – są zaprzeczeniem tego, co natura skonstruowała. Wytworzyła kwanty jakie nazywamy „ludźmi”. Ale to pomaga w samo-poznawaniu. Technologia nie widzi ludzi, lecz funkcje złożone. To dlatego ludzie wydają się „ograniczeni” i bez kontaktu z naturą, ale to nie prawda. Umysł jest dokładnie tym napędem, jaki prowadzi funkcję złożoną [nas] w polu informacji, w układzie współrzędnych. Umysł jest najdoskonalszą maszyną kodującą do jakiej mamy właśnie dostęp. Badać umysł [jego wygląd i budowę] można tylko za pomocą pola magnetycznego, skalujących się funkcji po zakodowaniu pola.

Dlaczego ESLN to dzisiaj wie? Bo tak nas prowadzi ten aksjomat, czyli badania na założeniach technicznych, ku technologii sztucznej inteligencji, jaka musi znać swój napęd – POLE OTOCZENIA. Jego budowa napędza produkty.

 

Dlatego realizowanie „duchowych” pragnień jakie każdy kwant w sobie ma, wewnętrznie jest już zaprogramowany „przeznaczony”, pole nami steruje. Jest prawidłowym programowym przeznaczeniem człowieka realizowanie się, a nie podporządkowywanie. A całe otoczenie wokół, domy, gospodarka, natura, surowce, organizacje, procesy edukacyjne – to właśnie taka odwieczna wizualizacja celów, stworzona droga ku realizacji, wynikowość tej zasady przetwarzania i produkowania danych. Całe pokolenia wstecz wykonywały tą pracę, czyli spełniały swoją funkcję przetwarzania kodów w produkt rąk i umysłu – tak oto powstał świat zobrazowany wokół nas. Używamy go i poprzez ten świat materializują czyli prowadzą nas nasze myśli. Tylko na tej podstawie się materializują!

Replikujemy jako kwanty zadaniowe w procesie replikacji danych, by dalej tworzyć wyniki, z kodów jakie nie giną, ale jakie sobie przekazujemy, wzbogacamy i wciąż tworzymy nowe dane. Dochodzimy dzisiaj do programowania siebie samych. Człowiek to tylko kropka na linii procesów wynikowych. Rodząc się, czyli replikując pokolenia wczytują te nowe dane kodowe. Po to tak wygląda ten proces replikacji, aby być zdolnym przetwarzać nowe dane ze zbioru. Nie może tego robić jeden człowiek miliardy lat. Tak to nie działa. Człowiek kwant jest wydzielonym nośnikiem służącym budowaniu, przełożeniu!

Jesteśmy procesem i mamy zdefiniowany mechanizm działania. To nam pomaga przełożeniowo istnieć w tym stanie. Realizujemy się tym lepiej, im lepiej budujemy system w jakim istniejemy.[Dlatego też nie wolno tkwić w przeszłości – to konflikt programowy].

Eksperymenty myślowe to potwierdzają!

Dochodzimy dzisiaj do programowania siebie samych. Dlaczego tak? Bo maszyny będą nas programować? Mamy przełom wiedzowy, bo założeniowy pod nowe cele.

Nie wiemy, że właśnie myślami się w tym procesie ewolucji informacji – poruszamy, wraz z całym ruchomym i czytniczym polem, które jest aktywne na nasze myśli. Obecna nauka nazywa to „pamięcią zbiorową”, ale to błąd. Jest to macierzyste pole danych o nas i transmitujących dane dla nas. Tylko ESLN zobrazowało tą hierarchię mechanizmu, ale lepiej powiedzieć: że dane są transmitowane poprzez nas, bo nie zwalczymy własnej natury. Zbiorowość jest kwantowa. Pamięć zbiorową ma macierz pola ziemskiego, czyli zapis na jakim jest tworzona, ale my jesteśmy wyseparowani z tej macierzy informacji jako własna pamięć. Tworzymy chaos w ciągu dnia, zbierając wiele danych z otoczenia zmiennego, dlatego podczas snu system pola te dane porządkuje, defragmentuje [On Off]. Dlatego obecna era technologiczna uproszczenia nas do awatarów systemów cyfrowych, czy komputerowych – będzie nami sterowała i porządkowała nas jako dane. Na taką samą zmienność otoczenia reagują nasze białka! Dlatego zadbajmy o dobre otoczenie wszyscy, bo tylko hierarchiczne i skalujące się informacje mogą nas porządkować, a także wpływać na czyste i realne realizowanie myśli.

Budujmy świadomie nowe normy. Proces postępuje, klaruje się.

W taki tylko sposób przesuwamy się w układzie współrzędnych poprzez najmniejsze składniki naszego ciała, skalujące się do naszej wynikowej postaci. To nazywany „życiem”, przełożenie funkcji jakie zasila skala wszechświata. Świadomość, że to, co odczytuje i tworzy nasz umysł realizuje się w polu otoczenia – zmienia postać „człowieka”, zmienia nasze funkcje, gospodarkę i cele, a już na pewno zmienia oblicze nauki, która jest pierwsza. To już technologia programowania! Nowa era i bieg życia. Nieodłączny wskaźnik sensu funkcjonowania, w krótkim czasie materializowanego ciała, zwrotnica. [Separowanego ciała, bo rodzenie dziecka to wyseparowana nowa informacja w świecie technologii]. To już planowanie życia i porządkowanie przestrzeni wokół siebie. Skok do modyfikacji człowieka jako gatunku i produktu.

Ale tą wiedzę na przyszłość,  trzeba rozpocząć już od dziecka, od teraz by mieć z pola informacji korzyści. Pokonujemy skalę, programujemy poprzez pole!

[Idąc aksjomatem w blogu www.marlenawitek-esln.blogspot.com – to, co teraz spisuję, jest konstrukcją, dowodem i wynikiem. Założenia zostały potwierdzone wyjaśnieniami. Zobaczycie ten mechanizm gdy połączycie myślenie, dlatego trzeba przebyć proces nauki. Wszystko, by wnieść do laboratorium i powstrzymać złe zapędy chcących rządów globalnych, dlatego że mają błędną fizykę. Wyniki powstały z założeń, jakie tu streszczę. Tu, na tej stronie robimy ewaluację. Czytać zatem kolejno, ten mechanizm wyżej opisany nie powstał w wyobraźni z dnia na dzień, to wynik wielu lat aksjomatu z założeń teorii rotacji, dlatego jest to wiedza konstrukcyjna, podany tak by zrozumieć wszystko].

Materializacja myśli to nie czary mary. To nie jest zjawisko takie, że możemy wyczarować daną rzecz, złoto, albo przedmiot, tak po prostu „abrakadabra”. [Nasza egzystencja i ewolucja oparta jest na budowlanej hierarchii, wzroście i wynikowości, na „myśleniu”, czyli na „analizie informacji pracującej w obiegu pola, jakie nas otacza”, na skalowaniu się informacji do postaci funkcji, a inteligencja i informacje zwrotne, [i ich samoanaliza, mechanizm synchronizacji i korelacji z danymi zmiennymi z otoczenia, dlatego inteligencję można rozwijać] – to suma wszystkiego co podlega samo-analizie w otoczeniu. Jesteśmy zespoleni z całością. Inteligencja to dobra praca mechanizmy samo-analizy i samo-doskonalenia.

Jak wygląda znane nam pole magnetyczne, które zapisuje, transportuje i aktywuje kody – każdy wie – tak, każda myślowa sonda jest powracająca w myśl hierarchicznej budowy naszego układu, systemów z jakich powatajemy, przełożenia i pracy wzrostowej, bo kierunkowej [tylko to zapewnia istnienie czegokolwiek]. Taka właśnie konstrukcja zapewnia przełożenie kodów po orbitach [mamy fale] tworzy obwodowanie, a to daje nam prawo, a po co to robi? No właśnie po to, by w ogóle istnieć, by w ogóle definiować cokolwiek. Bo myśli się materializują, czyli światło się kwantyzuje, a światło to wynik kodowania kosmicznego upostaciowionej informacji, tak zwyczajnie na tej prostej zasadzie powstajemy, trwamy i jesteśmy, wszystko jest bo pracuje, a pracuje bo informacja wciąż ulega obrazowaniu – kosmos to strumień wynikowości, skalowania i przełożeń.

000000

Myślenie, to warstwa zsynchronizowanych systemów, w aksjomacie rozpiszemy to na przykładzie płyt CD, sama tym sposobem uproszczenia, dotarłam jako autorka do tych odpowiedzi – konstrukcyjnie. Ta synchronizacja częstotliwości, to właśnie technologia programu kodowania. Tworzenie algorytmów, rytm, zaplatanie kodów, by powstawały różnorodne wyniki, programy etc [wiele przed nami]. Już od dawna powoli dochodziliśmy do tych wyników: alfabet morse’a, różnica potencjałów, zera i jedynki – a wszystko w kombinacjach. Ale zmiana postrzegania poprzez założenia dała otwarcie na nowe wyniki.

simple-intelligence ARTIFICAL-INTELLIGENCE-ESLN  Opis wynikowy tych ilustracji znajdziecie w blogu w kolejnych postach.

Myślenie jest kontaktem z rzeczywistością, bo jest podłączeniem wynikowym do otoczenia jakie nas prowadzi i tworzy, jest realnym stanem kwantowym, odczyt i przetwarzanie danych, to jest prawda o nas jako o procesie wykonawczym, czyli podłączeni jesteśmy do wszystkich funkcji kosmicznej pracy i oprogramowania, czy też wynikowego procesu działania. My jesteśmy wynikiem tej pracy. Replikującym kwantami do wykonywania zadań. My przetwarzamy kosmiczną informację jako produkt w hierarchii jakiejś tam. Dalej nie trzeba szukać odpowiedzi – my kreujemy samych siebie, ale hierarchicznie wytworzył nas system kwantu ziemskiego. W sumie to pracujemy również jako przełącznik spełniający funkcję przełożeniową On/Off dla takiego procesu w skali ewolucji, trwania, samo-programowania ziemskiego. Do dziś realizujemy przeniesieniem, czy przełożeniowo kody pierwsze. To nie jest abstrakcja – to ciąg wynikowy, sens tego co jest.

Owszem natura nas wyprodukowała, ale też mamy zdolności samo-kierowania. Natura musi nam służyć ale musimy jako kwanty porozumiewać się „jakoś” z polem informacyjnym, z macierzą!

Myśli się materializują, czyli światło się kwantyzuje w polu, poprzez wszystko to, co w nim jest, bo po to, to wszystko powstało. Informacja jest produkowana poprzez otoczenie. Poprzednie kwanty to przełożeniowo wyprodukowały, sama nauka rozwija się stuleciami, kolejne pokolenia dopiero spijają śmietankę – jesteśmy produktem tu i teraz. Warto zatem to wiedzieć, aby wykonując przeznaczenie, realizować także i samych siebie. Nie brnąć w „zaświaty” niepotrzebne i absurdalne. Tak powinniśmy się programować w gospodarce globalnej. Tak powinien wyglądać hierarchiczny program systemów inteligentnych jakie zaczynają nami sterować.

Tyle materializacja myśli w skali zbiorowej, – ale jest jeszcze ta hierarchiczna prywatna, indywidualna, dla nas samych. Współpracując dla systemu, on też nam coś daje w zamian, tak to można ująć.

Produkcja myśli jest od razu jej konstrukcją – ona powstała i może się zrealizować. Musimy wiedzieć jak to dobrze robić, to aby informacja nadawana stawała się zwrotną ale korzystną dla nas, produktywną. Po pierwsze kod „nadzieja = nadzieja”, kod „strach = strach”. Kod wyjściowy musi być zwrotnym. Dlatego należy myśleć o wynikach. Dlatego w książce „Potęga podświadomości Murphiego jest nauka, aby myśleć tak jakby się dokonało tej myśli, zamknęło temat, myślenie o czymś było pewnym sukcesu. Ale dlaczego to działa w taki sposób?

ESLN to ładnie tłumaczy, bo zna mechanizm tego procesu.

Jeśli uznaliśmy świat niewidzialny jako metafizykę, to nic nie zrozumiemy, bo na dzień dobry mamy „tajemnicę’, to dlatego że człowiek traktuje siebie jako mięso i wirtualna przestrzeń umysłu jest zbyt wielkim kontrastem dla mięsa, ciała, materii –  stąd dzielimy ciało i duszę, lecz my nie jesteśmy stanem mięsnym, ale stanem kwantowym funkcjonującym. To ogromna różnica. Pole zapisu i nasze ciało jako wynik to jedność tandemowa. Jakby nas ciąć i ciąć, porcjować, to na końcu mamy światło, a jak światło zniknie zostanie czysty program jaki to światło w postaci form „kuleczek” zaczął tworzyć. Tworzą nas kolejne warstwy kosmicznego postaciowania, kreowania form, tworzenie programu. Oprogramowanie nas stworzyło wreszcie do postaci widzialnej, bo samo-przetwarzającej kody. Jesteśmy bytem powstającym z tych samych zasad opartych na samo-rotacji informacji analizującej bo budującej się.  Odczuwamy ciążenie, bo istnieje hierarchia powstawania funkcji – wynikowa. Przynależność do ciągu wręcz matematycznego.

Nie ma przyciągania, jest natomiast hierarchia przynależności, bo na orbicie ona nie działa, bo hierarchię naszego wyprodukowania, pokonaliśmy kosmicznymi kapsułami, energią paliwową. A to ci niespodzianka. Musieliśmy zbudować układ przeniesienia otoczenia, aby w ogóle zmienić swoje położenie w układzie współrzędnych i zachować wygląd i stan. I dokładnie ta zasada towarzyszy wszystkim systemom z jakich jesteśmy skonstruowani.  W sposób zobwodowany, ta hierarchia w ogóle powstaje, systemy [np części z jakich zbudowany jest człowiek, kwant] kontaktują się ze sobą zobwodowane i stąd nasze „zasilanie”. Dlatego jedna zmiana pociąga za sobą kolejne.  Ale tu chcę zauważyć coś ważnego dla naszego tematu: zasady i mechanizm. Nie ma cudów, magii i nadprzyrodzonych zdolności jakie nie działałyby w oparciu o mechanizm i możliwości konstrukcyjne. Jest HIERARCHIA i konstrukcja wiązania się funkcji [funkcje nazywamy systemami w zależności jak chcemy temat stosować] w wynikowy wielki obiekt. Jest obwodowanie, są zatem możliwości manipulacji hierarchią!

Obrazek dla lepszej wyobraźni, świetny.

1320621257862745

Agency: Ogilvy France, Paris, Creative Director: Nick Hine, Copywriter: Chris Garbutt, Nick Hine, Art Director: Nick Hine, Antoaneta Metchanova, Illustrator: Mecanique Générale

 

Takim samym prawom podlegają nasze myśli! Nie wszystko czego chcemy, się zrealizuje, część połowiczne, a inne rzeczy wcale. Można sobie wmawiać „jestem człowiekiem sukcesu”, ale to zmyłka, nierozpoznanie swojego programu.  Trzeba nauczyć się odczytywać swój program, akceptować go, a potem dać się prowadzić polu otoczenia, czyli „podświadomości”, kierunkowemu działaniu mechanizmu, bo przyszliśmy na świat jako wynik prowadzony wielką strukturą ziemską i kosmiczną. Dalej już możemy kombinować czy dajemy radę z samym sobą, czy nie. „Podświadomość” to konstrukcja właśnie mechaniki informacji jaka nas konstruuje poprzez system hierarchiczny otoczenia, pole magnetyczne ma charakter czytniczy to nośnik danych analizowanych, zczytywany – dlatego informacja nadawana zawsze staje się zwrotną i buduje, bo tylko tak istnieje, wzrostowo. Informacja obiega systemy, hierarchię skalę – ale zawsze powraca do punktu wyjścia bo ten punkt tworzy, przesuwa w układzie współrzędnych. To jest prawo obrotu, rotacji, prawo istnienia.  Teoria Obrotu ESLN.

Odpowiada za to hierarchia. Gdyby jej nie było, nie powstawałyby wyniki.

Karma.

To karma nam nie pozwala być „wolnymi” kwantami. Coś takiego jak „wolność” nie istnieje, dlatego jesteśmy produktem. Dlatego sytuacja „astrologiczna” czasem nie pozwala na realizowanie niektórych myśli. Bo te codzienne, zawsze działają, Hierarchia, zaraz wyjaśnię. Czasem dobrze jest mieć taki astrologiczny wykres. nasza wiedza gospodarcza czerpała wiekami z takich obserwacji astrologicznych nieba, życia i funkcji. To oczywistość.

„Karma” – dlatego, że człowiek jest WYNIKIEM pierwszych informacji jako zaczęły tworzyć wszystko, informacji w obiegu, informacji programowanych przez innych. Jesteś wynikiem tego, co sobie zaprogramowali rodzice, a nawet pradziadkowie, a nawet ktoś z dawnej przeszłości. Jesteśmy kwantami wynikowymi. Nosicielami kodów. W dodatku wykształcając się z embriona, a embrion to wynik obwodu stosunku [taki program nas replikuje, inicjuje’ do życia], rośniemy wchłaniając, czyli wczytując otoczenie, to wirujący system samo-analityczny, wzrostowy, ale też tymczasowy, dlatego replikujemy ze wzoru w kolejnych ludzi. Dzięki takiemu systemowi wciąż uaktualniamy i przetwarzamy czyste nowe dane. Pole macierzyste właśnie tego potrzebuje aby się rozwijać, aby trwać.

Upieranie się w staniu w miejscu i odgrzebywaniu przeszłości, może nawet uszkodzić nową informację upostaciowioną jaką jesteśmy. Wiele informacji ma wpływ na naszą wrażliwą konstrukcję kwantową, na nasze czytnicze pole.

Warto tak się programować tworząc rodowód rodziny na przykład. Stąd dziedzictwo celowo budowane w jakim powstają kolejne pokolenia. Taki program. Fajne co?

Nigdy nie jest tak, że nasze przyjście na świat stawia nas w pozycji przegranych, choć mogę się mylić. To, co nas tworzy, to są systemy samoobronne, czyli funkcje ale wcześniej są programy powstawania tych funkcji, czyli właśnie ta hierarchia spajająca funkcje, macierz z jaką zawsze mamy kontakt umysłem. Nie używajmy słowa „życie”, to błąd, bo wszystko funkcjonuje hierarchicznie zadaniowo, dlatego mamy wynik: bilansowanie ekosystemowe. Dlatego nasza ludzka forma, kształt są podobne, zachowane we wzorach kosmicznych kwantów, ruchów, mechanizmów; suma rodziców, kontynuacja [znów hierarchiczne przełożenie] – powstajemy, czyli rodzimy [replikujemy] się wynikowo, stąd tak zwane „geny” etc.

Chcąc panować nad przesilonym rynkiem globalnym, trzeba będzie tak samo oszczędzać czyli rozważnie bilansować wszystko, co na planecie się znajduje. My jeszcze stanowimy „śmietnik kosmiczny” danych. No jak inaczej sobie wyobrażacie porządek i równowagę? A to pociąga za sobą rząd globalny, inną politykę, nie konkurencyjną.  „Republika” ? Podążamy do jakiegoś wyniku.

To te systemy samoobronne, ta konstrukcja pamięciowa budowli w postaci otoczenia konstrukcji ruchomej Ziemi i kwantów wokół, odtwarzająca – goi nasze rany, leczy z chorób, utrzymuje w równowadze stan psychiki, tworzy budowę ciał; dlatego trudno jest pokonać ten system „praniem mózgu” zafałszowanymi intencjami, ale też łatwo uszkodzić go innym umysłem o zdolnościach przekodowywania. O systemach samoobronnych poświęcona jest większość tych badań, bo to te systemy trzeba pokonywać i znać tworząc oprogramowanie i nowe materiały o nowych własnościach, także różne fuzje jakie mają nam dać oczekiwane efekty. Oczywiście mam na myśli naukowe i inteligentne poznanie, i współpracę z tymi systemami, a nie siłowanie się. Wiedza naukowa to znajomość odpowiedzi, a nie odwrotnie: „eksperymenty”. [Dlatego bomba nie rozpruwa kosmosu w nieskończoność, bo systemy samoobronne przywracają stan równowagi, a rozłożenie efektu działania bomby odbywa się wiele lat poprzez stan wszystkiego, co nas otacza i także nas samych tworzy – ten wynik zbierają kwanty. Dlatego deformuje się wzór i powstają mutanty, kaleki i upośledzeni – czyli kwanty wadliwe. To wielka historia na potem. Gdyby tak nie było, rozprulibyśmy kosmos pierdnięciem].

Ale wracając do materializacji myśli. Ten mechanizm ruchomy jaki nas dosłownie zaplata, ma swoje zasady działania, przede wszystkim CYKLE. Cykl to proces samo-nauczania, samo-wyniku, czas obiegu informacji budującej. To wciąż proces obwodowania poprzez skalowanie, łączenie się funkcji do coraz bardziej zadaniowej i finalnej – my sami.

KODUJEMY W CYKLACH POWTARZALNYCH, na potrzeby technologii. To jak mieszanie, wstrząsanie, lepienie – powtarzalna czynność. Analogicznie dotyczy ona pola magnetycznego i światła.

My i nasze podzespoły są funkcjami dosłownie, jesteśmy jak zwizualizowany program komputerowy, przetwarzamy sygnały. Dlatego używajcie systemu myślenia tak samo jak oprogramowania. Dlatego ćwiczenia z „energią” mogą leczyć, uzdrawiać. Stan spokoju może pomagać w leczeniu. [Lecz nie mamy wpływu na czas, ale o tym za chwilę].

Było by to wyobrażenie’ dla nas abstrakcją, gdyby właśnie nie fakt, że to mechanika działania. Mechanizm niewidzialny, ale poprzez funkcje i obserwację ich – możliwy nawet do precyzyjnego zdefiniowania. [Choć nadużyłam tego zdania]. Już dzisiaj technologia odczytu pola magnetycznego, kulawa jeszcze – ale powstająca, tworzy te pierwsze kroki ku definicji mechanizmu.

Każdy nasz podzespół też nadaje „informacje”. Bo to ciąg wynikowego powiązanego działania sumarycznego, a steruje tymi podzespołami pole magnetyczne, ogólna maszyna jaka jest zbudowana hierarcicznie – ona myśli za nas bo nas używa. My się już nie koncentrujemy na podzespołach, „czy nasza wątroba i krwinki pracują prawidłowo?” nie czujemy wnętrza organizmu – bo za nas robi to system złożony, czyli pole magnetyczne nim jest, pole informacyjne [upraszczam tą wiedzę teraz do nazwy „pola magnetycznego”]. Warstwowa budowla gdzie prawa przełożenia funkcji, skalowanie, hierarchia i obwodowanie czynią z nas funkcję wynikową. Dlatego informacja znajduje w niej produktywność, wędruje po orbitach warstw. Panopticon i synopticon, umysł czyli z neigo wynikowe działanie – wzór kodowania – już nie zajmujemy się swoim sercem, nerkami, bo one są regulowane przez systemy tworzące nas, tworzące otoczenie programowe. To tylko podzespół przełożeniowy, by funkcjonowała maszyna tworząca – my.

[Zauważcie, że to znajduje także analogię do tak zwanej „naskórkowości” w elektryce gdy się bawimy z napięciem i natężeniem. Tu mamy obwodujuącą się hierarchię transportowania po orbitach ładunków – bo dążą do WYNIKU. Do tego wrócę, bo zdefiniuję to inaczej po ewaluacji projektu. Nauka obecna przeoczyła istotny porządek – HIERARCHIZACJĘ, KOLEJNOŚĆ CIĄG WYNIKOWY, KONTYNUACJĘ I OBWODOWANIE, bo do tego zmieszamy: do przełożenia funkcji bo ono sprawia, że człowiek „żyje”.  Przez tą hierarchię programową Ziemia i kosmos utrzymuje stan równowagi, tworząc systemy „samoobronne”, jakie są kluczem do takich manipulacji składnikami jakie poddajemy nie-równowadze, które nazywamy „zimnymi fuzjami” „paliwami”, i inne mieszanki wynikowe [konfrontacja z otoczeniem powoduje wyzwalanie stanu ku’ równowadze].  To mamy w ESLN, lecz to badania, aksjomat, trochę potrwa zanim to ładnie i czytelniej podsumuję, możecie być pierwsi o ile sami chcecie się nauczać na te podstawie projektu].

 

Teraz, aby wyjaśnić lepiej cykle, zacznę od nas samych. Sen –

Jako kwanty informacji roboczej, musimy być „defragmentowani”, po to, aby te myśli się zobwodowały i realizowały. System musi porządkować chaotyczne dane, aby trwał kierunkowo. Stąd mamy podobne symbole senne. Dlatego w ciągu dnia przetwarzamy i produkujemy dane, a w nocy system robi z nami OFF i sam porządkuje dane, plus realizuje je w obwodzie pola informacji.  Temu systemowi ON/OFF podlega także kwant Ziemski, raz wystawiony na działanie Słońca, raz nie. Jeśli śpimy, to jesteśmy zarządzani systemem.  Zauważcie, że hipnotyzer także musi uśpić kwant, aby wydał mu polecenie. To tak działa.

Systemowi ON/OFF podlegają także dalsze układy kwantowe daleko w kosmos. Nie znamy tego jeszcze.  A to kluczowe. Dlatego nauka zaobserwowała „wzmożoną aktywność mózgu podczas snu”.  Szkoda, że nie zaobserwowała porządkowania danych. Dlaczego tak to działa? Nasza kwantowa postać istnieje „tymczasowo” produkowana jest permanentnie, nieustannie jesteśmy „nowi”. Istnieje coś, bo pracuje coś. Dlatego każde kody „tu i teraz” się realizują. Uważajcie na to, to kształtuje wasze życie. Kody hierarchiczne są jednak najmocniejsze, są jak więzienie. Trzeba popracować nad ich „wymianą”. Czasem mechaniką.  czasem inni nas potrafią więzić. To swoista sieć różnorodnego działania, dlatego i ludzie są różni.

Gdybyśmy nie spali, to dosłownie „przepalilibyśmy styki”, właśnie dlatego, że poprzez obwodowanie funkcjonują nasze podzespoły, a nieuporządkowana informacja zabijała by nas, wyczerpywała, nie realizowalibyśmy celów. Tak więc rozumiecie „cel Bóg”, jest to po prostu dla nas idealny dobry kierunek, jeśli chcemy dobrego życia i sensu. Musi istnieć przeniesienie, ochrona. O tym całym systemie będziemy się tu uczyć. Nie pokonamy konstrukcji naszej, jak to wiele nauk czyni obecnie. Nie realizował by ten mechanizm naszych myśli, gdyby nie „odbierał ich nam” i puszczał w obieg. To my jesteśmy jego produktem działania. Podobnie jest z myślami codziennymi – programowanie ma swoje zasady ON/OFF.

Dlaczego ESLN to wie? Bo korzysta z tego mechanizmu informacji zwrotnych.

Taka codzienna informacja jeśli jest puszczona w obieg, to off realizacyjny odczuwamy jako zapominanie o niej.  Najlepsze kodowanie, to pomyśleć i na luzie zapomnieć, bo i tak się nam spełni. To dlatego Murphy mówi „pomyśl i zapomnij”, zapomnisz tym łatwiej im bardziej będziesz „pewny siebie”. Tak to opisał, bo tak najprościej odczujemy działanie tego mechanizmu.  Proste eksperymenty myślowe przybliżą was do tematu. Zaprogramuj siebie, że np: „szybko będę w domu”i nawet jak masz 3 godziny powrotu, zauważysz, że nagle to się stało . Zaprogramuj „znajdzie się ten pierścionek”, i koniec, nie myśl o tym co, jak i gdzie. Koduj zadania tak, jakbyś wiedział że będą zrealizowane. Im bliższe rozwiązania, tym szybsza realizacja kodów. Czas’ to ten czas potrzebny na realizację naszych i wszelkich innych kodów, jest bardzo względny. Ale że wszyscy go odczuwamy podobnie – znaczy to tylko tyle, że konstrukcja systemowa i skala są właśnie konstrukcją. Ale kody mogą nami manipulować wedle naszych potrzeb – bo jesteśmy tworem kodowym dosłownie.  Utrwalonym do obrazu.

To chcemy poznać dla technologii. To obwodowanie jakie może nam dać przeniesienie zasilania, funkcji i nas samych w kosmosie.

Im trudniejsze do zrealizowania mysli, bo np pierścionek zgubiłaś u babci, tydzień temu, tym więcej okoliczności musi powstać [wypracować kodowy proces] aby dotarł do ciebie wynik. Ty jednak masz tylko kodować. Inaczej stracisz niepotrzebnie swoją energię. Siła to zły doradca.
Utrata sił, osłabi cię w kolejnym czasie, albo odwrotnie – gdy program funkcji jaki wie co się wydarzy w przyszłości  z tobą, bo to sama sobie zaprojektowałaś, i będzie wówczas potrzebował nadwyżki energii, to wcześniej ją od ciebie zabierze. To może być chwila osłabienia, ale też może to być okres połowy życia!  Kwant ma określoną dawkę energetyczną, nie może jej zwiększyć, ale może użyć otoczenia, aby wzmacniać swoją budowę, to na przykład jest CHI, ale czynione codziennie, regularnie – oczyszcza nasze pole kodowe.

Nadawana myśl jest kodem, który od teraz, wędruje w otoczeniu w poszukiwaniu czegoś, co da nam efekt naszych myśli, wynik jaki do nas powróci, bo nas tworzy. Powróci do nas każda myśl wynikowa w takiej formie mechaniczno-fizycznej – jaka została nadana, potem rozpoznana i zrealizowana. Kod: „gdzie jest ten pierścionek” to stały wynik „gdzie on jest?”, nie znajdziemy go. To bardzo prosty system programowy.  A dlaczego? Bo potrzebne dla realizacji są definicje CELU, tego, który ma do nas powrócić.  Pamiętajcie że operujemy wciąż oprogramowaniem jak w komputerze. Dlatego nauka nie znajduje odpowiedzi, bo co koduje? – ZAGADKI i równania „niewiadomych”.

ESLN zakodowało ODPOWIEDZI i dostało wszystkie jakie nam były potrzebne, a nawet więcej. [Co dało kłopot rozrostu tego projektu, dlatego uważajcie czego pragniecie, ha ha ha ].

Co nadajemy to otrzymujemy. Dlatego buddyjskie prawdy są doskonałe! „Chcesz zmienić świat, najpierw zmień siebie”. Czy to wam może pomóc w realizacji myśli – definitywnie tak. „Szanuj innych, a sam będziesz szanowany”. Nie ma nic za darmo, choć pamiętajmy, że już funkcjonujemy w sieciach niekorzystnych informacji, są jak gęsta maź. Nie „rozgrzeszenie” jest samo sądem sobie samemu wyrządzonym. Bo nawet po śmierci zemszczą się skrzywdzeni.

Znaki:

Myślenie zawsze realizowane jest poprzez to, co stworzone przez kwanty w otoczeniu i poprzez same kwanty. Czasem jako informacje zwrotne na drodze do realizacji marzeń napotkamy przypadkowych ludzi, nie po to, aby się z nimi przyjaźnić, albo utrzymywać kontakty lub mieć wyrzuty wdzięczności, ale tylko po to, by przekazali nam informacje – pomogli przesunąć się w układzie współrzędnych właściwym ruchem. Jesteśmy produktem kwantowym. Mechanizm informacji zwrotnej nie ma „głosu”, nie może do nas przemówić. Daje zatem ZNAKI. Ale zdarza się, że „sami możemy usłyszeć siebie’. Np. przed wypadkiem. Zdarza się „wizja”, zdarza się usłyszeć swój własny głos.  To są właśnie hierarchiczne systemy samoobronne, działają z elastycznym przesunięciem. Kody znajdują się w polu zbudowanym z tych systemów, dlatego wróżki mogą coś odczytywać. Dlatego w chwilach grozy – one się uaktywniają samoobronnie. To jest piękne działanie bezwzględnego mechanizmu. [Więcej z czasem w kolejnych postach.]

Popatrzmy na siebie ze skali z orbity teraz: Nadaliśmy cel programowy swoim marzeniom, znajduje się on w obiegu całego pola magnetycznego. Nie wiemy gdzie. Ale wiemy, że pracuje i do nas powróci, nie wiemy kiedy – dlatego należy cieszyć się chwilą. Informacja nadawana zawsze wraca do „jądra” [nas] bo my ją nadaliśmy, aby istnieć i się przesuwać w układzie współrzędnych.

Istnieje hierarchizacja tych sygnałów w przełożeniu na kod. Jak wyżej napisane: jeśli coś zgubimy w mieszkaniu i zakodujemy na odnalezienie, stanie się to niemal natychmiast. Jeśli ktoś nam coś ukradł, a my o tym nie wiemy, myśląc, że zgubiliśmy naszą rzecz, to kody potrzebują wielu czynników, aby doprowadzić nas do rozwiązania problemu, nawet przypadkowego odwiedzenia miejsca gdzie zguba się odnajdzie, ale to się na 100% stanie. Im lepiej używamy „podświadomości” czyli kodowania myślowego, tym skuteczniej działa pole informacji dla nas. Zapewne też każdy z was posiądzie inną „moc” dla takich realizacji. Ja mogę mówić sama za siebie i korzystam z ćwiczeń opisywanych przez znajomych. Marzenia życiowe potrzebują lat, aby informacja utorowała sprzyjająca rzeczywistość i okazje jakie nam mogą pomóc. Każdy z nas staje się narzędziem – stajemy się swoimi wizjonerami i twórcami świadomymi. Każdy ma inny charakter zdolny opanować lub nie, takie eksperymenty i posługiwanie się myśleniem. To jest narzędzie nas lokujące w sytuacji danych.

Ale nie wszystko nam się zmaterializuje, najważniejsze są kody generalne jakim podlegamy, mniej ważne jest otoczenie, należy je w sobie odczytać, podążać za pragnieniami. Wiadomo, ze zboczeniec będzie swoją własną ofiarą.

Jak wiedzieć co możemy, a czego nie możemy osiągnąć? Dokładnie takim samym procesie wysyłania kodów pytań, nastawionych na odpowiedź. Trzeba się z odpowiedziami pogodzić i uważnie siebie wysłuchać. Bo czasem dopiero do celu dojrzejemy w drugiej połowie życia, a pierwsze pół będzie bezproduktywne. To jest najtrudniejsze, niektórzy korzystają z astrologii jak mówiłam.

Ja odczytałam u siebie to, co robię w projekcie, bo zawsze w sobie to miałam, z jednej strony to fajne dla mnie samej, a z drugiej trudne, bo bardzo ambitne w prozaicznym systemie otoczenia. Macie wybór.  To dążenie do czegoś, co odkryłam w sobie jako dziecko, ale nie umiałam wtedy tego zdefiniować, pojawiło się dopiero wraz z erą „sztucznej inteligencji” i programowania po studiach, około 2006 roku. Dzisiaj ciemność staje się jasnością.

Zatem kodujemy cele jakie czujemy w sobie, jakich pragniemy również. Potem pozostaje nam już tylko podążać za znakami, które prowadzą do celu. Trzeba nauczyć się je rozpoznawać. Nic nie przyspieszymy, możemy jedynie tracić energię i tworzyć niepotrzebne lub potrzebne zdarzenia.

Nie mamy wpływu na czas realizacji myśli w systemie naturalnego obiegu informacyjnego w polu magnetycznym, nie znamy mechanizmu natury, aż tak dobrze, by nim manipulować jak np ‚Dynamo’, telewizyjny magik. Lecz jak już tłumaczyłam w poście http://esln.pl/czytelnicy-tego-projektu-tlumaczenie-rownowaga/ nie ma ‚magia’ uzasadnienia trwałości. Natomiast to, co genialnie uczyniliśmy, to trwałe systemy przełożeniowe tak, by szybciej realizować marzenia, czyli pieniądz, nasza gospodarka, mieszkania, telefony, urządzenia, telewizory, satelity, samochody itp. Jak masz pieniądze to „marzenia spełniasz szybko”.  Ten temat zostawiam, bo nawet bardzo bogaty zachoruje, zgubi coś, porwą mu córkę, okradną firmę i jak się dowiedzieć prawdy? Wróżka? A może mechanizm zwrotny nadawanej informacji, my sami. Trzeba też wiedzieć jak szukać właściwych ludzi.

Dlatego też mamy dowolne życzenia i w przypadku już ich realizacji w polu informacyjnej sieci – to zwrotnie mamy tak zwane przeczucia, kontakty, mimowolne zdarzenia, intuicję i wszystko co tylko może nas naprowadzać – należy wtedy WYŁĄCZYĆ ROZUM. Bo już powstała jakaś sytuacja informatyczna jaką nie my definiujemy, ale pole informacji definiuje dla realizowania komunikatu, to, co do nas powraca, to jakby sprzężenie zwrotne, w otoczeniu nam nieznanym, [bo nie badanym naukowo. Tą strefę zapisów i sieci informacji nazwano „metafizyką” – czysty żart]. Ono może być zaskakujące, albo zupełnie nieodczuwalne. Po prostu cel się zdefiniuje.

Nigdy nie osiągniemy realizacji myśli, gdy jej nie zwolnimy z trybów, bo kody mają obwody. Jest podobno książka niemiecka: „Pomyśl i puść”. Znajomy Niemiec opanował ten system myślowy do perfekcji. Gdzie byśmy nie byli, tam otacza go satysfakcja. W zasadzie to jest banalne. Proste, jeśli ktoś ma otwarty charakter, wrodzony luzik, otwartość, optymizm, pewność siebie, lepsze predyspozycje, wychodził z poważnych tarapatów normalnymi „cudami” – zawsze mówił, że używa podświadomości. Zaczął siebie programować w młodym wieku, więc dzisiaj droga mu się łatwo toruje. A mimo to ulega słabościom, zatem systemy samoobronne nas bardzo chronią.

Eksperymenty myślowe są łatwe jeśli są w zasięgu otoczenia najbliższego, zatem nie pragnijmy rzeczy trudnych na sam początek, brak efektów frustruje i wracamy do niczego, najlepiej poddać się frustracji i przeczekać. Tkanka myślowa wielowarstwowa jest delikatniejsza niż najdelikatniejsza rzecz jaką znasz. To dlatego, by uaktywnił się kod, musisz „dać tej tkance działać spokojnie” czyli zapomnieć, nie mieć 100 myśli na sekundę, być pewnym siebie i zdecydowanym celu.

Tak wyglądają wasze myśli jak na ilustracji. Jest to pojawianie się kodów [jak ktoś chce powie sygnałów] wraz z ich aktywacją w otoczeniu. Oczywiście ta częstotliwość jest szybsza stosownie do pracy neuronów, niż na tym prymitywnym obrazku. Nadmiar myśli nieukierunkowanych, chaos, spowoduje zagęszczenie sieci, [trochę się rozchłesta komunikat ‚tak, nie , nie wiem itp”] najlepiej mieć sprecyzowane myśli, a jeszcze lepiej sprecyzowany komunikat jako kod celu [ON/OFF], zamykamy obwód i wtedy kodu nie będzie ścigał kolejny, typu „zwątpienie”, „zastanawianie się”, „niepewność” i tym podobne.  Nie nawarstwiajmy tego, czego chcemy, poprzez usilne komunikaty: „chcę”. Kot „chcę” wyjściowy równa się „chcę” zwrotny”. Prosty i oczywisty mechanizm kodów. Dlatego trzeba nauczyć się kodować.

W blogu roboczym mamy już definicję tej ilustracji, jest to „rzut na tło”, kody są utrwalane jakimś nieznanym promieniowaniem kosmicznym jakie odpowiada za częstotliwość, wiązanie. Zatem jesteśmy budowlą kosmiczną. Wynikiem całości. Zatem umysł może sięgać całości, być może. Czy to poznamy? – zapewne tak, ale na razie w ESLN jest to niepotrzebne. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/05/jak-wygladaja-mysli-troche-zobrazowania.html  link do postu przed ewaluacją jeszcze. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/05/jak-wygladaja-mysli-troche-zobrazowania.html

Kody są generowane naszą funkcją kwantową, [bez tego stajemy się dysfunkcyjni, kalecy] – kodujemy tu i teraz, ale także realizują się te kody nadawane wcześniej!  One mogą się uaktywniać nawet niespodziewanie. nawet jako ludzkość współczesna możemy stanąć w obliczu”przepowiedni” – a tak właśnie.

Także sami możemy z niewiedzy  o tym mechanizmie, odgrzebywać stare zapisane kody, „uaktywniać kanały” i tym podobne. Ludzie żyjący przeszłością lub okultyzm – to swoista porażka. Fizyka Informacji to tłumaczy bardzo precyzyjnie w dalszych postach. Nie wolno „żyć przeszłością”, bo to zapis tylko, chyba, że go chcemy użyć na przyszłość, można czasami z zapisów korzystać. Można się wyleczyć przywołując kody, czy programy przebyte w przeszłości, miłe wspomnienia, zdarzenia, to zbyt wielka historia by tu opisywać kolejne przykłady.
Trzeba patrzeć w przyszłość, stawać się świadomym wynikiem. Jeśli kochamy lata 20′ te, to je reaktywujmy, ale na fundamencie twórczym, a nie na tęsknocie. Zauważcie, że mimowolnie to się dzieje, moda powraca, historia się powtarza. Doskonalimy do „tu i teraz” stare zapisy. I to jest prawidłowo z punktu widzenia mechaniki tworzenia i pracy informacji.

Proces samo-budowania świata kwantowego korzysta z zapisów jakie są w polu magnetycznym, bo to pole tym dokładnie jest – to tkanka świata widzialnego – wyniku. Tandem.

Właśnie dlatego, że kwant buduje się na PAMIĘCI, postaci pamięciowej – jest cyklicznym tworem samo-uczącym, zatem samo-doskonalącym. Tak powstaje. Fundamentem jest zapis. Tak samo na pamięci powstaje kwant człowiek. Dlatego kody z dzieciństwa ciągniemy całe życie jako wyjściowe. Dlatego nas okalecza zła przeszłość, pierwsze kody. Stają się fundamentem dalszej naszej wzrostowej budowli. Wszystko jest procesem i wynikiem. Umysł i jego działanie wynikowe, to wszystko to, co znajduje się w otoczeniu – dosłownie dane wirtualne. Wygenerowane i zapisane. Trzeba wielkiego wysiłku i znajomości mechanizmu [co potrafią czasami media] aby pokonać „złą przeszłość”, zmienić zapisy. Ale z tego co znamy, jest to możliwe, [niektórym podobno pomaga hipnoza]. Trzeba kodować system aby nam ułatwił przemianę.

To pomaga także rzucić palenie bez wysiłku.

 

Skoro zapisy, to stąd czasem zjawiska dziwne jakie nazywa stara nauka „parapsychicznymi”, „duchami” i tym podobne. Jest to mimowolna odtwarzalność. Dane zapisane, jakie mogą się uaktywniać. Tą wiedzę o zapisach i danych z przeszłości, na przykład posiadają dobrzy psychiatrzy, psycholodzy, psychoanalitycy bo potrzebują tej wiedzy do diagnozy pacjenta. Więcej tej wiedzy będzie w trakcie projektu.

Wykluczanie negatywnych emocji z działań jest bardzo trudne, prościej jest radzić sobie z bieżącymi, wystarczy zmienić otoczenie, a to pole wokół nas które także przypomina pole magnetyczne, będzie zczytywało nowe dane przyjemnego miejsca, ludzi, i ‚zamaże” stare dane. Spacer pomaga, wyjazd również. Zauważcie, że wiek nas zmienia. Czym jest „wiek”? Tym stanem naszego pola zapisów, naszym stanem kwantowym zbieranych informacji, one nas kształtują w kwant postaciowy inteligentny. Postarzają, bo jest ich ogromna ilość. Starość to przemęczenie, zużywanie i coraz trudniejsza zdolność samo-analizy. Dlatego brak aktywności pogarsza nasze funkcje – nas jako funkcję.

—————————————————————————————————————–

Myśli czy potrzeby duszy się realizują, ale to wszystko jest zależne, Jeśli ktoś postanowi być pilotem statków kosmicznych w połowie wieku, to być może przybliży się do marzeń, ale ich nie spełni, ale jeśli mały chłopiec pragnie być kosmicznym pilotem – to spełni się to mu, być może już rodzice go pokierują. Jak widzimy kodowanie jest racjonalne. Pragnąc coś – potraktujmy to jako swoją pozycję, realizację – to będzie nim jeśli tego pragnie i czuje całym sobą, a także to rozpoznał w sobie – bo tak został zakodowany i ma pełną moc realizacji zapewne. System naturalny transmisji i realizacji kodów nim pokieruje, niech się nie martwi. Ale ładne torebki widziane na wystawie nie spadną z nieba, ferrari również nie – muszą się wypracować okoliczności, które dadzą nam to, czego pragniemy. I mogą być to różnorodne wskazówki nawet takie, które powiedzą wyraźnie – nie, to jest nie do spełnienia, nie ma takich sieci informacji jakie można użyć. Wtedy bardzo często pole informacji dostarcza substytut, coś pomniejszego.

To są kody nadrzędne, czyli program wynikowy pola magnetycznego i informacji przekazywanej z macierzystego pola zbioru, jaka wyseparowała kwant do takiego zadania. Rodzimy się z hierarchią kodów. Hierarchią programową, to wielka złożoność. Mechanizm jest bezlitosny, śnić o marzeniach do spełnienia wbrew mechanice to błąd. Ale trzeba wiedzieć, że mechanizm może bardzo, bardzo wiele.

Widzieć siebie jako pilota – to swoista pewność siebie, czasem człowiek rodzi się z taką wizją siebie, a to znaczy że ma „odgórnie” przekazany kod zadaniowy, przez cały programator systemu naszego świata, urodził się by być pilotem. Pozostaje mu tylko biernie czekać na „znaki” i ewoluować. To się będzie wespół w zespół realizowało, tak że on nawet nie odczuje że czegoś pragnie. Osobowości, które od urodzenia stawiają sobie cele i je realizują, to również te pewne siebie jednostki, zaprogramowane. Bo już samo, czytelne precyzowanie celu, jest taką siłą nośną kierunkową, która materializuje, ma dać wynik. Jesteśmy kwantami zadaniowymi w sieci wiadomości, zadania mamy wprogramowane różne. Wówczas takim ludziom wszystko się realizuje jednocześnie, nie zwracają uwagi na znaki, bo one idą wraz ich postępowaniem.

Ciekawym zjawiskiem jest astrologiczny wykres. Usłyszałam od Prahlada, że są planety które wiele lat mogą nam towarzyszyć, i które będą psuły nasze plany, możemy coś rozpoczynać i to będzie kończyło się fiaskiem. Zatem programator jaki nas tworzy jest czymś bardziej skomplikowanym niż nasze pragnienia. Powiedział, że bardzo ważne jest robić wszystko we właściwym czasie – na czas nie mamy wpływu.

W zasadzie mocny instynkt „pragnienia”, może ukazywać fiasko.Może to być impuls, ale długotrwały sugeruje tylko straty energii. Często marzenia z dzieciństwa zapomniane, nagle zaczynają się realizować w dorosłości.

Zauważcie, że dzieci i młodzież, która od najmłodszych lat czegoś pragnie, precyzuje cele – jest poważniejsza!  Często też wychowanie babci czy dziadka powodują inny rozwój młodego kwantu.

[Jesteśmy systemem kodowo-kwantowym. Stajemy się systemem kwantowym autonomicznym obecnie poprzez system cyfrowego zarządzania nami i programowania gospodarczego, [jak mrowisko] i tego się o sobie dowiemy.]

Jeśli pragniesz czegoś, co jest niezgodne z twoim pragnieniem ducha, bo żyjesz pod presją otoczenia, bo sąsiad ma lepsze wszystko, to informacja zwrotna ci to powie, [sam jesteś stanem siebie], stracisz tylko wiele energii. Lepiej przyjąć do wiadomości, że coś się nie uda, bo nas nie dotyczy. Nasze dane są zakłócane otoczeniem zewnętrznym. Raczej to zawsze wynika z naszych charakterów. Ludzie bezproblemowi jakoś mają łatwiej, no bo prostsze kod generują. Eksperymenty dają ciekawe wnioski, możesz się świetnie sprawdzić tam, gdzie tego nie przewidziałeś, tu nie można nic generalizować – podstawowy jest tylko mechanizm taki, że informacje jakie nadajemy znajdą się w obiegu, bo nas tworzą. A jak sobie z nimi poradzisz to twoja praca nad sobą samym.

Są kwanty: myśliciele i nosiciele jak w pierwszej trzyczęściowej teorii tego aksjomatu badawczego. Te inicjujące kody są także w postaci elektronów, porcji światła, u zwierząt samców – nosiciele to masa podporządkowana, wykonawcza. Inicjator będzie poszukiwał, będzie przywódcą stada, nosiciel człowiek nie doskonali umysłu, porządkuje go kulturowość. Tak już jest, że to pragnienie poznawania wznosi nas na wyżyny technologii. Nie jest to pragnienie zaspokojenia potrzeb doczesnych, a właśnie poznawania czegoś nowego, wyjścia po za kwadrat’.

A natura nas nieświadomych tak świadomie doucza teraz….

Trzeba te jednostki inicjujące znajdywać we wszelkich najmniejszych próbkach laboratoryjnych eksperymentów! – one niosą kody inicjujące! A są w sieciach! Dlatego potrzebna jest wiedza o CAŁOŚCI UJEDNOLICONEJ, aby z tej całości wydobywać inicjatorów. Dowiemy się więcej w projekcie.

Ma to również znaczenie w informacji dotyczącej antygrawitacji tunelowej – czyli nowej technologii transmitowania pojazdów. Domknięcie obwodu jest kodem inicjatorem, reszta to nosiciele. Możemy tworzyć „inicjatorów”. O tym z czasem, po ewaluacji tego potwornie dużego projektu.

Cokolwiek myślimy jest to wokół nas. Napiszę teraz z kobiecą troską: – zawsze mi wpajano, że nie mając celu nic nie osiągniemy, teraz to rozumiem. Lecz cele były mojej matki. Nie kodując samodzielnie – nie produkuje się dla nas cel. I tak dorastamy w tej matni, nie ciesząc się zwykłą krowią beztroską. [Ale co robimy z krowami? Zabijamy je, by zjeść.]
Cel jaki wpajamy dziewczynkom np. – to mąż, dwoje dzieci, gotowanie, pranie i sprzątanie, rodzina. Dlaczego? Czy to coś znaczy?
Nie wolno małym dzieciom nic narzucać. Bo nowe kwanty to nowe produkty bieżącej informacji. Świat się zmienia. Ich kulturą jest teraźniejszość, warto o tym pamiętać, unikniemy konfliktów „pokoleniowych”. One wczytują teraźniejszość, a będą pełnofunkcyjne za 20 lat.  Muszą być prawidłowo kierowane.

Niech młode kwanty rozwijają się samodzielnie, rodzic ma być drogowskazem pierwszych danych – trzeba starannie się tego uczyć. Trzeba dziecko programować czyli uczyć systemów społecznych. Bo w nich funkcjonuje, a nie w dziczy leśnej. Dalej ono samo ma dokonywać wyborów. Często jest również tak, że obszary programowania [program] myśli (naszego życia za kilka lat) mamy w okresie dziecięcym, potem zapominamy o tych pragnieniach i gdy nam się realizują po nastu latach, przypominamy sobie o nich jak to wyżej napisałam – warto sobie coś takiego przypomnieć i może podążyć za tym. Starsi ludzie mi wiele opowiadają. Warto się dokształcać, bo nasze krótkie życie niesie ograniczenia realizacyjne, do dwóch wielkich marzeń zaledwie, z tego co kilka osób wyliczyło jakimiś sposobami matematyczno cyklowymi.

Nasze myślenie przenika dosłownie w cyfrowe urządzenia, w pole informacji, w całe otoczenie, nawet na nasz laptop. Pisałam o tym. Tak samo na nasz sposób myślenia, czy jakość, mają wpływ zewnętrzne urządzenia i dane bieżące pola magnetycznego – dlatego wojsko może konstruować broń psychotroniczną, całkowicie sterować ludzkością jak królowa mrówka swoimi żołnierzami.

Życie na Ziemi za kilkanaście lat, będzie już tak skomplikowane i uzależnione nie od nas samych, że stracimy kontakt z „duchem”, z kodem natury, informacja nadawana będzie sterowaną, a zwrotna będzie kontrolowaną. Wtedy będziemy realizować program maszyn, instytucji i korporacji, niektórzy już żyją tylko grami komputerowymi, i – phone jest jak „bóg” – to nieuniknione, chyba że sama natura nas wydeletuje. Technologia nas ograniczy, dosłownie zamknie pole ‚umysłu’, będzie on sztuczny tym bardziej że klonowanie tego wymaga, klonowanie musi mieć sztuczną macierz pola informacji jakie będzie klona przesuwać w układzie w współrzędnych. Bo klon nie jest powiązanym kwantem informacji z naturalnym polem, jest sztuczny, laboratoryjny jak GMO [dodatkowo można tu doczytać artykuł o kamerach miejskich rozpoznających i sterujących ludźmi]. Mimo wszystko wiedza o tym i o hierarchii kodów jest potrzebna do samoobrony, do kierunku studiów, a raczej wybrania profilu podstawowego. Ale tu czytelniku należy zastanowić się nad instytucją kodowania, nad laboratorium kodowania, jakie unormuje tą wiedzę w ramkach norm bezpieczeństwa i równych szans dla państw.

Aby zachować przytomność umysłu! To dotyczy wszystkich bez wyjątku.

———————————————————————————————————————

Projekt ESLN w docelowej postaci technicznej, nie operuje pojęciami „materializacja myśli”, „dusza”, „ciało” etc – projekt ten informuje cię dokładnie czym jesteś: produktem technologicznym do przeszczepu, do modyfikacji. Jesteś trybem systemu w jakim można operować – to KODOWANIE ŚWIATŁA I CZĘSTOTLIWOŚCI JAKO ALGORYTMY KODOWE. ISTNIEJĄ CAŁE PROGRAMY WSZECHŚWIATA TYM STERUJĄCE.  A operowanie między systemowe prowadzi do technologii całkiem nowych, genialnych pomysłów i metod badawczych. Ale najpierw trzeba przejść ten projekt. Ten tekst wyżej, to po prostu nowy produkt uboczny całej tej ewolucji i wyjaśniania technologicznego bytu kwantowego „człowieka”, ale musisz rozumieć wszystko. Bo Fizyka Informacji jest na tyle niebezpieczna, że nie może być „sprzedana” i podana inaczej. Od tego projektu już nie będzie eksperymentów w przyszłości, to ta wiedza która zmienia użytkownika i badacza w programistę i wykonawcę – wiemy wszystko.

Musisz wiedzieć nawet to czego nie chcesz, aby być zdolnym programować otoczenie i lobbować, a także przejmować strategiczną pozycję. Bo rozwiązania są tylko tu w ESLN, wciąż masz przewagę w informacyjnej hierarchii kwantowej.

 

Dam jeszcze taką małą informację, dla tych którzy mają zawężoną wyobraźnię co do wiary w to, że myśli się w ogóle materializują: cytat z pewnych badań hipnozy, hipnotyzer wmawia badanym, że ich ręka to żelazna belka i tym podobne w jakie wierzą i urzeczywistniają się te wierzenia dosłownie na reakcjach badanych:  „Dziwne to – ale Ochorowicz posuwa się w swoim rozumowaniu dalej niż Hilgard. Nie poprzestaje na skonstatowaniu, że hipnoza może być dziełem tylko wyobraźni. Zadaje pytanie: Jak to się dzieje, że wyobrażenie urzeczywistnia się? Odpowiada: W osobniku następuje spełnienie pewnego aktu wytworzenia się pewnego stanu”.

Post 48

(poprawiony)

INFORMACJA KWANTOWA, KODOWANIE, SYSTEMY SAMOOBRONNE

Cytat:
Odkrycie sprężystego skwantowanego [skwantyzowanego] środowiska (Leonow) i jednolitego pola elektromagnetycznego dało w rezultacie wniosek, że im mniejsze nośniki energii tym większe ich oddziaływania. (O sprężystości otoczenia, pola informacji czy jak tam to nazwiemy, wiedziałam od dziecka, dlatego jesteśmy w stanie się poruszać***. Ta elastyczność jest potrzebna, by tworzyły/inicjowały się nowe produkty we wszechświecie. Gdyby jej nie było, nie powstawałyby „z boku” nowe rzeczy. Dzięki takiej elastyczności możemy tworzyć sztuczne rzeczy z atomów, ale to w trakcie projektu będzie bardziej zrozumiałe. Generalnie coś zawsze jest po coś, zmiana jednych rzeczy pociąga za sobą zużycie innych – w otoczeniu jest stan równowagi więc  tworząc jedno pobieramy coś innego, a żeby było to trwałe to musi zostać zahibernowane, albo utrwalane nośnikiem przeskalowanym towarzyszącym. Z czasem to się wyjaśni.)

To czysta zależność „hibernowania”/połączenia kwantów energii w tworzeniu się towarzyszących nośników zapisu jakie się muszą skalować. Dlatego, aby coś było na Ziemi „trwałe”,pracuje na to zespół planet, a na te z kolei kosmiczna forma. Każdy magik musi coś „pobrać”, aby „stworzyć”. Aby coś było utrwalone czuwa nad tym skala przełożenia! Dlatego wynik pracy np: człowiek/kwant – musi być mniejszy od nośników jakie sterują jego podzespołami. Z czasem to „zobaczycie”. Skalowanie i hierarchia to podstawa istnienia jakichkolwiek funkcji w naturze. Dlatego kosmos jest duży, skaluje się na nasz wynik. To tak jakby poruszać marionetką. Musi istnieć cały mechanizm zewnętrzny jaki nas scala i nas porusza poprzez przełożeniowe skalujące się wielkości. Nie istniejemy gdzie indziej po za obracającą się Ziemią z jej układem słonecznym skalą i hierarchią, i dalszym.

To, co staje się w danej skali, czyli najpierw łączą się dwa kwanty energii, potem trzy i tak dalej, aż do skali dużego obiektu – w uproszczeniu – ma już mniejszą możliwość czy elastyczność ruchu, modyfikacji albo negocjacji z otoczeniem, ale poprzez związanie zostało utrwalone (wciąż traktujmy otoczenie jak informację, pamiętajcie – a ta informacja musi się obrazować). Dlatego nasze próbki najmniejszych porcji światła cechuje mniejsze przełożenie, większe siły wewnętrzne, bo ten system pierwszy powiedzmy do jakiego się chcemy dobrać LHC, jako podstawowy – nas utrwala, nie da się go unicestwić. Dopiero poprzez skalowanie się systemów, zaczyna on się poruszać, – czyli my się poruszamy. To nam mówi jak potężna siła programowa nas scala jako obraz, jaki traktujemy jako stan materii. Funkcja się skaluje, robi złożona i niezależna, aby być produkcyjną, dlatego jesteśmy produktem i narzędziem.

Próbkami steruje pole, nie są niezależne, a dalej skaluje się ta tandemowość pola i ciała, i ciało staje się bardziej niezależne, bo staje się coraz bardziej złożoną funkcją by być niezależne do wykonywania zadań. Chodzimy sobie swobodnie tu w naszej macierzy programowej. Po za nią w kosmosie nie możemy sobie chodzić przecież.

Poruszamy się dosłownie w układzie współrzędnych z całą poruszającą się Ziemią i jej składnikami.  To będzie wszystko rozpisywane w postach dalej. Ja teraz podaję wyniki tego projektu przed ewaluacją.

Gdy dwa najmniejsze nośniki energii, porcje energii, próbki pod mikroskopem się połączą – wtedy ich samodzielność się zmienia, tworzą jedność wynikową, [bo po to się łączą, tak to działa, taki jest sens] pozbywa się jednej z tych próbek pierwotnej możliwości fizycznej, one się skalowo tracą, na rzecz nowej funkcji wynikającej z połączenia. Choć w rzeczywistości nie ma takich porcji i próbek, bo to my je tworzymy separując siłą. Gdy łączy się ich więcej i wielkość się zwiększa, stają się już zwartym dużym kwantem powiązanym w funkcjach, który jest już pozbawiony relacji z otoczeniem, relacji „wyboru”. Jesteśmy programem zwizualizowanym na Ziemi. To jest ważne, bo powie nam o metodologi kodowania. Jaka próbka i jakie kody – poprzez jaką warstwę pola magnetycznego są częścią programowania. To nas doprowadzi do kodowania radioaktywnego.

Kody przechodzą przez albo w’ kolejne warstwy przypisane hierarchii tych powiązanych w funkcji próbek. To znaczy chcąc wpłynąć na wynik pomidora, musi kodowanie przejść każdą warstwę. Bo! To ważne – pomimo że się wiążą, to same w sobie są autonomiczne!  Każda jest podzespołem programowym. Jest zdefiniowana, ale osobno istnieje jako coś innego autonomicznego, osobno jest kontrolowana warstwą pola informacji [składowe pola magnetycznego]. Mamy np DNA, chromosomy, a potem komórki, z komórek białka, itd. razem tworzą wynikowy KWANT człowiek, ale same są autonomiczne w naszych eksperymentach.  Chyba tak, bo ja tego nie badam, dostajemy gotowiec i głupiejemy. Chodzi o to, że każdy taki system/podzespół/warstwa za coś odpowiada. To wszystko to są postacie informacyjne, oprogramowanie do postaci skalującej się funkcji. Informacja jest skalującą się w DNA< chromosom itd. Informacja jest funkcją. Funkcje przełożeniowo dają „życie”.

Tak to mogę tłumaczyć obrazowo. Ale aby przemienić obraz, to trzeba zająć się polem/strumieniami warstwą kodową. A my robimy w laboratoriach całkowicie bez sensu i odwrotnie. Nie obserwujemy pola informacji bo go nie mieliśmy dotąd w starej nauce i fizyce. A najpiew jest otoczenie i jego hierarchia, a potem wynik.

Czyli otoczenie każdej z tej skali [autonomicznej funkcji] się zmienia. To istotne! Najistotniejsze jest skalujące się otoczenie! Inna fizyczność. Nieświadomie medycyna i chemia manipuluje otoczeniem tych funkcji. Zmieniając wynik, emituje on także zmianę w otoczeniu. Ale wtedy już na nic nie mamy wpływu programowo. Mogliśmy już dawno zanieczyścić pole informacji.

Ale do czego zmierzam w kodowaniu: bardziej złożona funkcja, mniej zapisuje w swojej otoczeniowej pamięci, ma mniejsze możliwości przekodowania, jest ją trudniej kodować! Dlatego nie zajmiemy się próbkami i ciałami, ale polem magnetycznym czyli otoczeniem  – bezpośrednią strefą kodowania, bo pamięciową. Czytniczą.

Im większy kwant [postać widzialna, zmaterializowana, ciało, materia] tym mniej jest przydatny bo już jest zadaniowy, ma mniej możliwości pamięciowych  jakie można wykorzystać w technologii kodowania. Nieprzydatny w kodowaniu! Dlatego stajemy się ostatecznie całą budowlą, a dopiero z mniejszych możemy coś tam sobie tworzyć nowego.  Tym jesteśmy. Dlatego umysł zachowuje kontakt informacyjny z otoczeniem zewnętrznym. Ciało już przełożeniowo wykonuje funkcje. Ale aby w naturze powstała taka maszyna jak my, to musimy składać się z towarzyszących elementów autonomicznych – organów przełożeniowych. Planety nas dosłownie zaplatają.

To jest proste wyobrażenie, gdy usuniemy  na rzecz nauki tą naszą polską kulturowość zanieczyszczającą postrzeganie.  Dzisiaj to kienieczność.

Natomiast wynikiem tego skalowania dowolnie złożonego kwantu, tworu, istoty, jest zawsze wypadkowa dla funkcjonowania całości – metoda funkcjonowania: PANOPTICON AND SYNOPTICON pod linkiem. Steruje nami informacja rotacyjna spajająca nas, stale wczytująca, zczytująca, wiążąca z otoczeniem, z polem informacyjnym. Ta informacja może być przechwycona umysłem, przełożona na ręce, oczy, ruchy, działanie – a przy okazji maszyneria w środku pracuje. My ją nadajemy. Każdy nasz codzienny odczytany obraz jest wiążącym nas z otoczeniem, tworzy drogę życia. Kodujemy tu i teraz.

Wszystko pod nadzorem hierarchii naszego bytu czyli wyniku. Dlatego umownie nazywane pole magnetyczne jest bardzo złożone. A wszystkie te funkcje są zobwodowanym systemem z tym co widzimy. [Czyli metodę kodowania jądro-pole informacji]

http://s1.manifo.com/usr/2/2510/82/manager/information-esln1551649319.gif

000000

[Do pisania znów skłonił mnie sen dziś w nocy. Po którym odczułam przyszłość jako zbiór elektrowni. To będą najważniejsze i „ostateczne” budowle na Ziemi, czy też obok niej. Elektrownie pamięciowe.. Hmm. Dojdziemy do tego, tak czy owak, czy tego chcę czy nie.

Wracając do kwantów [próbek światła, skwantyzowanego do postaci wynikowej, obrazu – informacji] – jeżeli nic nie stwarzamy jako zwartą materię z tych wolnych kwantów, nie umiemy stworzyć programu przełożeniowego i hierarchicznego, to jesteśmy w stanie te kwanty energii generować jako prąd elektryczny (w takiej skali) i ujarzmiać w kabelkach etc. Tworzymy pole napięcia, które jakkolwiek obwodowane daje się przekładać na jakiś wynik, wyrób, działanie. Tworzenie celu, daje strumień programowy jakby. Bardzo wiele rzeczy jakie dzisiaj produkuemy nabierają nowego znaczenia gdy podłożyć pod nie fizykę informacji. Uczymy się w tym projekcie tego. To jedynie jakiś osiągnięty produkt z kwantów energii w danej skali jakie nas otaczają. Jeszcze bardzo dużo o tunelach, obwodach, prądzie elektrycznym nie wiemy.  Dlatego mamy do dyspozycji i napięcie czyli ich grupę w danym miejscu i natężenie czyli to, co się pomiędzy nimi dzieje zainicjowane zawsze ruchem, skalowanie mechanizmu. Ponieważ to zróżnicowana skala struktury kwantów energii, mamy zróżnicowane napięcie.

Moc – to wszystko to cała energia jaka dają kwanty atomów, to całość a nie wybiórczo traktowana substancja, próbka, porcja – za to odpowiada skala.

Ten produkt czyli prąd elektryczny to nie jest „prąd elektryczny”, ale w części zakodowane drogą albo celem jakiegoś zaprogramowanego wyniku – kwanty energii, na tyle ukształtowane w „coś” w swojej skali, że widoczne gołym okiem. Aby był „prąd elektryczny” musi być kod CEL [odbiornik]. Źle się dzieje dzisiaj w nauce bo nie wyszliśmy z fizyką dawniej na zasadzie przełożenia i skalowania. A wszystko co czynimy daje się na zasadzie „przełożeń” wyjaśnić jako mechanizm podstaw programowania. Hm..

Wszystko pojawia się ‚tu i teraz’. Istniejemy w stanie wynikowym ‚tu i teraz’. Kosmos i wszystko w nim pracuje na ‚tu i teraz’ – dlatego istniejemy i to co wokół nas. [Powtarzam się]. Zwykła błyskawica nam to pokazuje, hierarchię, skalę, równoważenie stanu, obwodowanie, większa moc, bo większa przestrzeń/otoczenie (skala jednolitej całości). Ale to co nazwaliśmy „mocą”, jest tylko możliwością wynikającą ze skali i jakby siłą jaką mają kwanty energii, korzystając z większej przestrzeni (eter) wokół (pobierając informacje, kody). Moc można uzyskiwać tylko z „wolnych” mających wiele możliwości wyboru, elektronów czyli kwantów energii – bo to podlega informatyzacji. Patrz żółty rysunek.

To wszystko ma związek z Teorią Obrotu (wirowości, rotacji) czyli drogą i charakterystyczną metodą kodowania (przełożenia, powiązania, powtarzalności, cykli i skalowania – OGÓLNIE PRACA! ). Wolność i moc jest tym większa im mniej jest kwantów energii w ograniczonej (kablem) przestrzeni, bo wtedy mają jej jakby więcej, ma to związek ze skalą, a to znaczy, że przestrzeń [wszechświat] jest uregulowana odgórnie, jakby jego napięcie było stałe. Stąd stan równowagi jakiemu podlegamy i wszystko z czym możemy się bawić np pierwiastki, też podlegają przestrzeni jaka równoważy swoje elementy. Pierwiastki, to też nie są jakieś pojedyncze cząstki, ale hierarchia systemów powiązanych w objętości, jaką separujemy do postaci cząstek. Bo ta hierarchia nam tworzy różne budowle, elementy w otoczeniu. Ale na prawdę, nie czuję się mocna w tym temacie. Mało wiem o elektryczności, a postrzegam świat  jako całość zsynchronizowaną. Separacja nam nie da wyjaśnień. Za to daje produkty nowe.

Im mniejsze kwanty energii do uformowania przez „kodowanie przestrzenią” w warunkach ‚wolności”, tym większe możliwości twórcze mamy poprzez kodowanie. Być może dlatego idziemy do tej wiedzy od strony komputerów kwantowych. Bo najprościej z informacją obcować poprzez odczyt informacji jaki przekłada się na manipulację stanem. Zero-jedynkową. Naprzemienną kierunkową, różnica potencjałów wzbudza stan. To daje pracę, zatem stan i wynik.

Tylko że to co nas otacza i buduje – jest ALGORYTMEM! A nie jakimś przypadkowym ruchem elektronów i innych. To wszystko jest ścisłym oprogramowaniem! Algorytmami, bo nie wiem jak to nazywać inaczej. A komputery nie potrafią odczytywać takich algorytmów. Można zaobserwować odczyt krzywej jaka jest podatna na zmiany napięcia pola i to wszystko. Ale „melodii” i „programu” w tym nie widzą. Fizyka informacji to wyjaśni. Bo pokaże jak zbudowane jest pole i my jako jego wynik. Generatory zdarzeń losowych, czy liczbowych tego nie potrafią. Coś odczytują, ale nie przedstawiają kodów w obraz, nie mamy odpowiedzi. Umysł natomiast kody przetwarza i upraszcza do symboli. Pisałam o tym już.

Tradycyjna budowa atomu, którą znacie to taka organizacja przypisanych sobie kwantów energii. Połączone funkcje, ale wyrwane z całości. Nie wiemy nadal jaka jest ta całość w obiegu i jak się obwoduje. Mamy tylko klocki do zabawy. Jak coś wyrwiemy  z całości to zasklepia się w sobie i mamy klocek „atom”.  Żółty rysunek pokazuje zakres sięgania informacji nadawanej od kwantu i odbieranej zwrotnie jako długość strzałki. Dlatego przekodowanie jej bezpośrednie nastąpi tylko separując ją w laboratorium [to daje nam niby GMO], a w naturze przekoduje ją każdy kolejny hierarchiczny na niej zbudowany zespół. W naturze atom jest częścią całości. To funkcja w hierarchii zadaniowej i przełożeniowej. Dlatego zanieczyszczenie powietrza, wód etc po jakimś czasie zaszkodzi pomidorkowi.  To jest właśnie to, co nazywamy przełożeniem przez systemy kodów na wynik. Dlatego eksperymenty z chemią w powietrzu, eksperymenty z polem magnetycznym czyli informacje i prawidłowym wzroście pomidorka – są bardzo niebezpieczne, bo ich skutków bez fizyki informacji nie przewidzimy. Skutki to choroby i brak odporności na zmiany otoczenia.

Zwarte porcje światła [w postaci produktu] nie mają wolności dlatego są tym produktem, ich pole się ścieśnia, zmniejsza. Tak samo człowiek jest produktem zbudowanym w ten sam sposób. Stąd na nasze autonomiczne organy, układy trawienne etc. mają wpływ zewnętrzne manipulacje. Z czasem dowiemy się, że to wszystko bazuje na wibracjach, Algorytm będą budowały wibracje. Echocound i inne jakie tu dopracujemy tematycznie, powoli. Te strzałki obrazują zakres porozumiewania. Dlatego takie podzespoły tracą wolność i przyjmują służalczą rolę/funkcję, na rzecz hierarchicznego otoczenia, na rzecz zewnętrza. To samo dzieje się z człowiekiem. To ta sama analogia: gdy nie żyjemy porozumiewając się z polem informacji, z podświadomością, z otoczeniem informacyjnym – to zaczynamy interakcję czynić wobec samych siebie, stajemy się bezradni, słabi i zależni od innych ludzi tylko i wyłącznie. Nie odbieramy informacji zwrotnej jaka nas może wyprowadzać z sytuacji zagrożenia dosłownie.

Stąd widzimy tylko otoczenie i stąd uzależnienie od urządzeń. W przyszłości będziemy podzespołem systemu maszyn i sztucznej inteligencji, jeśli dalej nieświadomie brniemy w ograniczenie wolności. Gdy kwant energii jest większy, to jest już jakimś innym sumarycznym i wynikowym produktem, ma już inną funkcję swojej skali i formy. My ludzie  już jesteśmy wynikowym produktem zatem kwantem autonomicznym.  Wolnym tak długo jak nie ograniczy nas sztuczne oprogramowanie – nowe otoczenie sztuczne np satelitarne i oczipowanie.

To daje nam wrażenie, że człowiek składa się z coraz mniejszych części, ale wraz z ich zmniejszaniem (zmiana skali) właśnie te elementy, potem porcje światła, mają większe możliwości kodowania, robimy z nich klocki i dlatego np. organy przeszczepiane mogą być przeszczepiane – bo ich powiązanie jest najpierw informacyjne, i skalowane. Z nich można w PRZEŁOŻENIU na naszą skalę potrzeb ludzkich i życiowych – wykrzesać więcej energii. [Fuzje]A ponieważ czuwają nad nami systemy samoobronne, skala kosmosu i jego hierarchiczna konstrukcja, to trzeba przyjmować leki i metody, technologie – oszukujące te systemy. Do takiej technologii też poprowadzi nas ESLN. To jest główne i najważniejsze nasze tu odkrycie. Trzeba „oszukiwać” te systemy samoobronne, czyli hierarchię programową by budować nowe rzeczy, aby nie były „równoważone” przez systemy samoobronne. Jeśli nauczymy się obwodowania, jakie nam w tym pomoże, by tworzyć przełożenia – być może przeszczep nie będzie wymagał walki. Kto wie.

[[Tu WAŻNA UWAGA] My na co dzień funkcjonujemy jako wynik, zespolony systemami i utrzymywanymi przez nie. Dlatego to, co tworzy te systemy – echosound, wibracje, praca, synchronizacja, czego jest wynikiem cała spinotronika i skalowanie się funkcji, istnienie informacji etc – jest przez nas kompletnie nieodczuwalne, bo tym sami jesteśmy. Ale eksperymenty z jonosferą, jakiekolwiek nowo powstające magnetyczne wynalazki naruszające klosz Ziemski, mogłyby spowodować takie naruszenie, że nagle będziemy w głowie słyszeć piski, szumy. Możemy widzieć światło normalnie niedostrzegalne, odczuwać coś nienormalnego, słyszeć i widzieć zapisy, cokolwiek. Gdy bez fizyki informacji będziemy eksperymentować ze stanem jaki nas otacza, stanem powiązanym i zsynchronizowanym. Natomiast mając fizykę informacji i wiedzę o tym powiązaniu – można świadomie coś wykorzystywać – cele osiągać wiedzą, a nie eksperymentem.  Echosound jest wyprowadzonym w tym projekcie w dalszych postach, mogę się w ewaluacji postów nim posługiwać, bo to już wiem. Cierpliwości].

A modyfikacja DNA zmieni budowę całego mechanizmu człowieka na etapie jego już wynikowego powstawania. Tu nie ma materii tu jest jakaś zadaniowość, kodowanie. W tej chwili można modyfikacją „uszkadzać” kolejne procesy wzrostu, nie umiemy jeszcze programować, bo nie znamy algorytmu jaki „pracuje na nas wokół Ziemi”. Wiele metod „leczenia” dzisiejszej cywilizacji to właśnie uszkadzanie systemów, czyli części organizmu.

Dlatego najmniejsze kwanty energii mogą w naturalny sposób dać nam nowe materiały. Informacja może być skwantyzowana w obraz.
Stworzymy życie/bo funkcję z własnego wykreowanego kodu, na tyle na ile je można stworzyć. [Właśnie to chce ESLN, stwarzać najprostszy materiał kwantyzacji pamięci, który jest nowym życiem, albo budować materiał, który powstaje jak życie. ‚Życie to funkcje powiązane’. (To była moja wyjściowa nanorurka samo-rosnąca w pierwszym dniu spisywania trzech prac o „Wpływie Pola magnetycznego na rozkład atomów”, to było jak głos z zaświatów, jak natchnienie) Poprzez informację z otoczenia. Kodowanie. Macie to w pierwszym poście AxiomOpen.

—————————————————————————————————————————-

Śnimy, bo jesteśmy zadaniowym wynikiem w kodach, jaki tworzy się zaczytując informacje w polu otoczenia. Pole Magnetyczne to czysty twardy dysk wszystkiego co na Ziemi. System wokół nas – nas wyłącza i defragmentuje, porządkuje dane zbierane w ciągu dnia. Jesteśmy produktem działającym na zasadach przełożeniowych. Dowiemy się, że wszystko w każdej skali jest ON/OFF. My też. Dlatego, że jesteśmy tworem informacyjnym, nietrwałym a produkowanym ‚tu i teraz’ jako stan, a utrwalany poprzez obwodowanie skalujące nas. Dlatego najmniejsze części się szybciej odtwarzają, mają większe częstotliwości. Stale prowadzeni jesteśmy jako funkcja zadaniowa z nowych danych zbieranych każdego cyklu działania czyli za dnia, [jakie nas przesuwają w układzie współrzędnych do celu], a porządkowane są przez system otoczenia gdy śpimy. Powtarzam się. Nasze działanie jest mechaniczne.

W zasadzie można powiedzieć, że niepotrzebnie zajmujemy się przeszłością, choć to na niej jesteśmy zbudowani. Trzeba umieć rozróżnić przydatne zapisy od nieprzydatnych.

Kody to potężna wiązanka. Nie czujemy tego, a fizyka informacji uczy wielu rzeczy nowych. Pierwszy raz o nich przeczytacie tu właśnie. Dlatego tak ważne jest zachowanie czystości energetycznej, która nas stwarza również. Czyste i czytelne informacje w polu. „Czysty” prąd elektryczny daje lepsze funkcjonowanie elektroniki [?]. To co najgorsze, co sobie robimy, to próby jądrowe, to nieporadność z odpadami radioaktywnymi. Nadmiar ekepsrymentów falowych, dźwiękowych i innych, jakie będą w pokoleniach widoczne fizycznie już. Deformacja nasza, inne funkcje umysłowe zaburzone zaburzonym polem informacji jakie źle będzie przetwarzało nasze dane, bo samo będzie uszkodzonym. Nie wiemy jakie są systemy, zatem jakie narzędzia których możemy używać je kodują [przełożeniowo: dźwięk, radioaktywność, częstotliwości, fale, cokolwiek] zatem nie wiemy kiedy i jaki bedzie efekt zabaw  z jonosferą. Nie nadążymy z leczeniem i z wymyślaniem antidotum – bo jesteśmy głupkami. [Ci co się tym bawią bez fizyki informacji].

*** dlatego również ta cecha sprężystości pozwoli na sprężynowanie pojazdu ESLN w poziomie do którego go przypiszemy/zahibernujemy. Tak to widzę w swoim umyśle, ale zobaczymy.

Rysunek pokazuje bardzo uproszczony/ułomny model tylko i wyłącznie obszaru informacji, te białe okręgi. Informacji, która wpływa na określone działanie. Im większe pole informacji, ta przestrzeń tym większa wydajność, stan energetyczny, możliwości kodowania, im mniejsze pole informacji tym mniej ma wyborów, np. potocznie: atom powiązany. To ta nasza moc. Wiązanie ogranicza działanie, natomiast daje funkcję. Większym polem informacji jest nieograniczona przestrzeń nadprzewodnik [?]. Mniejszym – np. przewodnik [?] Diagram c’ pokazuje już połączone porcje światła i tworzą jeden element z jednym polem. Ale poprzez to pole dostaniemy się do pojedynczych porcji. Tak to działa. Dlatego kodując pole [promieniowanie radioaktywne, zanieczyszczenia atmosfery] uszkadzają się najpierw nasze wewnętrzne składowe organizmu.
Dostarczamy poszczególnym systemom [w naszym organizmie] informacje poprzez pole otoczenia. Stąd samouzdrawianie może nastąpić tymi samymi tylko metodami.
Człowieka może zdeformować otoczenie: opalanie słońcem, ciśnienie, warunki, katary z powodu zmiennej temperatury, pasożyty etc. To wszystko odczytujemy i przekładamy na nasze kolejne funkcje, jakie aby przetrwać muszą się dostosować, ale też nie ze wszystkim sobie poradzą.
——————————————————————————————————————————-

Gdy słyszę, że fotony zostają po DNA, które przesunęliśmy w inne miejsce i gdy słyszę o dorabianiu niepojętych filozofii fizycznych, to mnie trzepie brak logiki i podstaw badawczych, mój mózg tego nie przyjmuje, a już naukowcy biorą się za kolejne, teleporty i niewidki. Nie rozumiejąc skali przełożeń i tego jak powstajemy. Nie rozumieją, że najmniejsze nasze części są oprogramowaniem w objętości jaka nas scala. To że, coś co jest najmniejszą porcją energii, jest dosłownie tym samym wszędzie w tym samym czasie. Bo czas to skala wielkości realizowania się tych kodów. Fotony to nasz stan, to utrwalane zapisy w tej elastycznej bo warstwowej jak harmonijka przestrzeni, objętości jaka nas elastycznie porusza.

Wiecie jak to jest? – To tak jakby warstwa z fotonów była naszym oprogramowaniem pierwszym, jakie naruszymy programem XPX zadaniowym’, a potem przełożeniowo ten kod się uaktywni w postaci wyniku tego programu czyli zadaniem jakie wykonamy.  Tak jak hipnoza „obudzisz się i zapalisz zapałkę”. Albo jeszcze inaczej, to jak samemu sobie wyjąć jelito, coś przy nim pomajstrować, a potem będzie tego efekt.

Każdy system jaki by nie był jaki widzimy pod postacią porcji światła i innych próbek pod mikroskopami – są naszą składową budowlaną AKTYWNĄ! Wszystko jest spajane wspólnym polem magnetycznym czyli polem czytniczym. GMO separujemy i eksperymentujemy, ale już nie zasila nas a osłabia, bo nie jest obwodowane z polem programowym. Nie ma odczytu funkcji zadaniowej.

 

 

Wiem, że to długi post i wiele w nim informacji. Wybaczcie.

Zacytuję fizyka [nie Piotra Jakubowskiego oczywiście]: „Marlenko większość rzeczy których nauczamy to błędy, bawimy się bo nam za to płacą”. To dodaje mi siły do kontynuacji projektu ESLN. Porywam się na swoje słabości, bo czuję że mogę to wyjaśnić, to czego im się nie chce, albo nie potrafią. Powiedział mi to zdanie fizyk, znany i sławny, zanim się dowiedział co robię. Ale wiem, że młodzi fizycy już odczuwają inaczej, to technologiczne pokolenie, rozumieją rzeczywistość inaczej, bo inaczej ją postrzegają, i „lekcję fizyki” przeprowadziliby inaczej. To ich „foton reaguje na myśli ludzkie” ich stan materii zaczyna się łączyć z człowiekiem, umysłem – ale oni znajdować chcą rozwiązania w starych błędach, niestosownej fizyki! RATUNKU!

Tu jest wszystko! Bo zmieniliśmy założenia – jesteśmy technologią jaka funkcjonuje. Robotami funkcjonującymi z zapisów, są nośniki tych zapisów i kodów. To wyprowadził ten projekt, przed ewaluacją.  Teraz macie tu wyniki.

W nich, w was cała siła przyszłości, nowych rynków zasadnej pracy, nowych super produktów, podróży kosmicznych, pracy kosmicznej i również energetyki szeroko pojętej na całym świecie. A starszym urzędnikom tkwiącym w stereotypach mówimy – open your minde. Rządowcom też.

http://esln.pl/zimnafuzja/

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/07/zwiastun.html

 

INFORMATION-ESLN

sorry my english…

Rozdział 37

SPINOTRONIKA

Gdyby tunel tornado wirował z ogromną prędkością, stawałby się coraz cieńszy w swojej średnicy i twardszy.  Gdyby cząsteczki przenosiły siły na coraz mniejsze, to nie widzielibyśmy ruchu, ale twardy twór.  Ruch zostałby ukryty w rotacji cząstek. Może się tak stać? W procesie hierarchii – TAK. [„Od końca do początku” rozumujemy, odwrotnie niż dotychczas i ten termin nam się tu potwierdza po ewaluacji, super! To będzie w trakcie projektu]

Utwardziłby się taki tunel, samo-napędzał i służył pod kolejne konstrukcje, musiałby się utwardzać poprzez spinowanie cząstek i łączenie. Tak jak w eksperymencie ze sznurkiem rozdział 5. Tunel tornada z zebranego materiału stawałby się monolitem przy coraz większej prędkości przenoszonej na najmniejsze cząstki otoczenia. Również to decydowałoby o jego wadze, czyli o przynależności. O orientacji biegunowej. To taki prosty przykład specyfiki spinotroniki informacji jaka produkuje program – NAS.

Dla ESLN jest to ilość „zebranych” indukowanych informacji ze Pola.  Skondensowane dają Pole Światła. Ilość informacji tworzy w sumie gęstość, lub zagęszczenie tworzy ilość informacji. W lepszym rozumieniu tego procesu pomoże nam potem założenie, że wszechświat jest kryształem, twardym i zwartym w jakim pole światła i dźwięku zaczyna formować funkcje.

Informacja nie jest ciągłą linią. Powstaje wokół punktów jako pole, pole wydalane w sumie. FALA, też nie jest falą, linią ciągłą – jest komunikatem wokół punktów. od punktu do punktu rotacyjnie zostaje ona przenoszona. Różne systemy w skali to różna wielkość fali przypisanej innej części świata programowego, czyli odbieranego przez nas. tez jesteśmy stworzeni do odbioru tego programu. Fala w naturze nigdy nie jest taka długa i prosta jak na naszych rysunkach.  Naturalna fala bardziej przypomina sałatę. Bo to komunikat, który jest nadawany przez kwanty [to my] i realizowany na prawie rotacji, przez wszystko co nas otacza. A Ziemia jest kulą.

Na rysunku u samej góry – Bozon, przerywana linia spirali („nić”). Informacja biegnie w skali najmniejszej od punktu do punktu (to matematyka przestrzeni, to nowa matematyka), to tworzy jej rysunek przebiegu, czyli daje nam to obraz drogi, kontynuacji, ciągłości, wynikowości. Informacja może orbitalnie docierać do pola każdego kwantu i je kodować.  Informacja zawsze jest analizowana przez jądro kwantowe w naturze, bo jądra tworzą w hierarhii nas wszystkich, wszystko. To jest powiązanie programowe. Natura nie zarządza informacjami na wzór technologi jaką stworzyliśmy. Nie możemy tego aż tak porównywać. Jądra, kwanty, czyli obiekty w naturze, planety – są jak twarde dyski jakie podtrzymują stan kodowy. O tym będziemy pisać w trakcie tego procesu. To trzeba po kolei poznawać. Nie ma to nic wspólnego z tym czego się wyuczyliście. Nic nie działa tutaj osobno!!! A operowanie starą fizyką uczy odosobnienia, wyseparowane próbki są klockami i tworzą nowe rzeczy, ale nie nas. To już opisywałam wcześniej.

Pole Światła [Pole Informacji]  rozdysponowuje informacjami światła. One tworzą różne cele, tworzą wspomagające elementy przełożeniowe, Kwanty Energii (planety, gwiazdy, obszary, porcje które są tym czym są, dlatego nazywamy je kwantem). My jesteśmy maleńkim, ale bardzo złożonym funkcjonującym kwantem ludzkim, potrzebującym całej objętościowej przestrzeni formy kosmicznej, całego tego przeniesienia, aby właśnie działać jako bardzo złożona funkcja zadaniowa, i niezależna. W ogóle, wokół nas wszystko funkcjonuje, ale nie jest takie złożone, więc „nieożywione”, mniej ruchome.

I podobnie będzie z nami gdy będziemy chcieli eksplorować kosmos. Będziemy musieli tworzyć nowe urządzenia wspomagające nas po za miejscem przypisania hierarchicznego. Tak, będziemy budowali satelity sztuczne, jako pamięciowe i zaplatające nas  informacyjnie, pewne nasze funkcje.  Wiem, że to teraz brzmi fantastycznie, ale takie wcale nie jest. Potrzebujecie procesu aby się przestawić ze średniowiecza do technologii.

To NOWA NAUKA.

Jednak eksperymenty w LHC, pokazują nam wciąż ten sam mechanizm spinowy w każdej skali badanej próbki. Światło które jako informacja w takim mechanizmie, rozpoczęło indukować wraz z Polem Magnetycznym zależność wtórną daje nam Energię. Rozproszone i rozbite cząstki, orbitują zawsze spiralnie, ta wielkość spirali to przynależność cząstki do systemu. Tak to widzę. Cząstka która spiralnie się zachowuje – nie posiada kodu. Natomiast cząstki wędrujące sobie gdzieś daleko – są nośnikami kodów. Przechwyciliśmy kody. To uproszczone myślenie, bo nie znam urządzeń. Kod znajduje się zawsze w obiegu, powstał i się realizuje w tej chaotycznej wielo-umysłowej sieci nadawanych przez nas sygnałów. Jeśli w laboratorium chcemy operować kodami, to musimy eksperymenty kodować, czyli nadawać im cel. Kod w naturze istnieje jako obwód. O tym też będzie w procesie tego projektu.  Teraz to dopisuję podczas ewaluacji projektu.  Streszczam tutaj wnioski.

Mechanizm rozpatrywany według Teorii Obrotu, wydaje się prosty i logiczny, by poczynić nowe badania nad Kodowaniem Kwantów za pomocą Pola Magnetycznego i Informacji światła, i mechanizmu rotacyjnego zasady: „synopticon i panoptcon”.

http://2.bp.blogspot.com/-aZMu6OCzICQ/UkUJn5Rms3I/AAAAAAAANc0/Td2Ir3V5wYo/s1600/INFORMATION+ESLN.gif

Pole to, daje się wtórnie potęgować jako nowe  informacje, zbiory. Można poprzez nie wpływać na rozwój kwanta. Trzeba tylko znać algorytmy programowe. Nie tworzymy się z monotonnej rotacji, ale działamy w sieci programowej, hierarchicznej. Ta zasada może być podobnie przełożona na materiał pojazdu tunel  sam pojazd, to znaczy że oddziaływanie pędnicze, spinowe – przekładamy do wewnątrz tunelu [wzbudzonego obwodem zawsze] na najmniejsze Kwanty Energii powstałe z informacji. To jest zabawa w skalowanie informacjami. Z czasem mi się ta technologia wyklaruje ładnie, na razie to intuicja i wyobraźnia.  Ten spin regulują INFORMACJE. Obwodowanie – coś czego stara fizyka nie ma!!!! A sprawia, że funkcjonujemy jako „życie”.

 

.ondeselectromagnetiqueslight