Post 28

3/3 STABILNOŚĆ GOSPODARCZA „EUROPA 2020”

„NIE PYTAJ CO KRAJ MOŻE ZROBIĆ DLA CIEBIE, ALE CO TY MOŻESZ ZROBIĆ DLA KRAJU”. (Dla siebie, bo nie istniejesz w próżni i prędzej czy później cię dopadnie własna ignorancja, pole magnetyczne przetwarza informacje rotacyjnie! Nadawane od nas – do nas na powrót).

Polska weszła w Pakiet klimatyczno-energetyczny Europy. Czy rozumie co to jest? Czy rozumie jakie zmiany MUSI osiągnąć, czy rozumie, że naszym „przetrwaniem” jest przynależność do Państwa Europejskiego. Jak w to zaangażowane są podmioty? Jak to funkcjonuje?

Napisałam, w części 2/3, że Polska jest pomiędzy wchodem, a zachodem. Wpływ na to mają jednak zwarte grupy rządzące na danych terenach. Chcąc inwestować, w pierwszej kolejności wchodzisz w układy właśnie z nimi. To taka gospodarcza mafia wschodnich klimatów. Kolejny aspekt, to źle tworzone dziedziny gospodarki, nie przekładające się na wyniki. Np. pieniądze pobierane z Unii idą w kieszenie szkoleniowców, a szkolony podmiot ma z tego nic. Co to za wzrost i rozwój? Brałam udział w kilku (zwłaszcza wchodzących w porozumienia samorządowe), koszty na to szły ogromne, katering fikcyjny dla uczestnika – co to dało? Nic. Ja tego nie pojmuję, takie „sypane pieniądze w powietrze”.
Czy wzrosła liczba podmiotów gospodarczych? Ile wciąż pada? Debet NBP wzrasta, to  160 mld depozytu przedsiębiorstw [dane z kongresu EEC 2010]. Rocznie przedsiębiorcy biorą 18 mln sztuk kredytów i pożyczek, biorą i nie spłacą, biorą bo są biedni, bo u nas inwestycje to bardziej ryzykowna gra niż walka z Lwem. Końca nie widać, „prognozy optymistyczne”?

Rozwinęła się dziwnie nic nie znacząca dziedzina gospodarki – taka tymczasowa metodyka, zakłamywanie PKB podobnie jak deweloperzy (profilaktyczny Berlin odchodzi od deweloperstwa, my odwrotnie). Wg Pietraszkiewicza Prezesa Banków Polskich „świat przez najbliższe lata będzie żył w niedoborze pieniędzy„. To jak z tym problemem polskiego rządu – czy wspierać instytucje wspierania przedsiębiorczości, czy wspierać przedsiębiorczość? [ha ha ha].

Problem w tym, że żaden cud miód szkolenia nie da, u nas się szkolenia nie przekładają na pion kariery, to szwindel.
Tej naszej tymczasowości i „genialnych” pomysłów na szybki zarobek jest nawet dużo, można by coś pokombinować, ale co z długoterminowością, zrównoważeniem? Czyli z fundamentem polski globalnie? Pośrednicy wówczas mają znaczenie, gdy rozwijają dziedziny bezpośrednio łącząc klienta z producentem, tworząc sieć. W Polsce na dużych deweloperach tracą mali przedsiębiorcy, a rząd się zastanawia co robić. W Katowicach jest wspaniałe Kino Rialto, kolebka kulturowa, przegrywa z dużym deweloperem taśm filmowych, który obsługuje tylko gigantów. Kino wszelkimi sposobami walczy o istnienie. Więc co? Pozbywamy się wartości w imię komercji? Kultura masowa, zamiast wartościowa. Tylko Polska jako komercja to ziarno bez znaczenia w morzu komercyjnego piachu. Natomiast jako kultura – zawsze będzie atrakcyjna, ale własna. Boże, my mamy tyle wspaniałego dobrobytu, burzliwą historię, tradycję.

„Zrównoważona Gospodarka” to cele krajów rozwiniętych – świadomość konsekwencji! bezpieczeństwo dla nich samych. Dla porównania, Niemcy gdy szkolą, to są to konkretne firmy i przekazywane są pieniądze w konkretne cele, obliczone ewaluacyjnie. U nas pieniądze idą w prywatną kieszeń, a dalej w powietrze. Jesteśmy świetni w „parcelacji nieba”. Nie wiem jak zachód. Polak powie „nie mamy specjalistów”, a Niemiec powie „mamy – bo ich wyszkolimy na konkretne istniejące stanowiska jakie stwarzamy” i zdecentralizujemy. Tak wygląda typowy dialog Polaka z Niemcem na spotkaniach.
Dział B+R – świat nie oczekuje efektów na już, bo wie, że one będą, bo został wybrany cel, bo kształtuje się władza globalna „mocnych”. To oficjalna informacja, więc po co teorie spiskowe. Może trochę wiedzy i strategi? U nas jeszcze nie dano pieniędzy, a już jest lista wymagań i żądania gwarancji. A przecież firma Genesis planująca budowę elektrowni słonecznej na orbicie – wcale nie musi tego osiągnąć tak? Ale pieniądze są! Tego w Polsce nie ma! Nie będzie, a dlatego że nie jesteśmy strategiczni. [Nie mówię o pozycji wobec żydów] .

Mało mnie to wszystko interesowało, ale chcąc prowadzić jakikolwiek projekt z mojej pozycji, trzeba wejść w Politykę, zrobić rozeznanie, a to zajmuje lata. Problemem nie jest produkt, ale jego wdrożenie, opłacalność. Muszę się uczyć.

Kontynenty nie postrzegają Polski jako „Polska”, Niemcy jako Niemcy, etc. My dla nich jesteśmy EUROPA. I to, że Europę dzieli się na 4 kategorie jest dziwne i złe, mija się z całą ideą zjednoczenia. Znów nie rozumiem. Nie jesteśmy kontynentem z podziałem na biedne rejony, jesteśmy jak już to różno-kulturowi. No kurwa, te kategorie trzeba deletować jeśli ma być dobrze. Będzie śmietnik made in China w kraju 4 kategorii w Unii.  Tworzymy dziwadło.  Niestety jesteśmy pokrzywdzeni i albo mamy lewą stronę albo prawą, i przez to jesteśmy traktowani przez innych jako podmiot, który musi tańczyć jak mu zagrają. W ogóle jakoś sobie radzimy na tej prowizorce, ale nie budujemy jasnej struktury foresightowej tak, aby kolejnym pokoleniom było strategicznie coś łatwo zramować, zainwestować, określić pewniki, osiedlić się.  Ludzie maja pytajniki w głowach!  No a gdzie siła, moc i strategia?

Cele UE – To „ZJEDNOCZONE SPRAWY ZEWNĘTRZNE”.  No ale  wiele państw ma interesy po za Europą. U nas też od razu widać, kto ma takie same, bo przemawia ich ustami premier Tusk. To by było na tyle.

Jeśli nie podołamy z instalacjami ku smart grid, to proponuję wedle wstępu: „NIE PYTAJ CO KRAJ MOŻE ZROBIĆ DLA CIEBIE, ALE CO TY MOŻESZ ZROBIĆ DLA KRAJU”. (Dla siebie, znaczy się i zabrać się za rewolucję naukowych fundamentów – FIZYKA INFORMACJI ESLN)

[- rzućcie zbiorowo palenie, obniżymy emisje spalin do atmosfery, będzie to więcej niż programowe 20%. Statystyki wzrosną – te pożądane. Co za bzdury, gdy Dubaj betonowymi lagunami, wyrobiskami dna morza pozmieniał już całkowicie ekosystem]. Świat trzeba zacząć bilansować. Za wiele lat polityka roszczeń i warunków, będzie globalnie tak unormowana, że „rzad globalny” będzie mowił co komu wolno, a czego nie wolno.

Palenie i CO2:
http://supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,91628,5703280,Czy_palenie_papierosow_grzeje_Ziemie_.html
Ale jeśli TY sam nie potrafisz rzucić palenia, to nie miej pretensji do Rządu Polskiego, że nie potrafi sprostać problemom jakie trują. To właśnie ta zbiorowa mobilizacja, siła i samoświadomość. Tak przewrotnie. Za wszystkim stoi człowiek ze swoim charakterem.

————————————————————————————————————————————

The European Commission unveiled the new strategy on 3 March 2010, defining five ‚headline targets’ that would need to be adapted at national level in order to reflect national differences:

    Raising the employment rate of the population aged 20-64 from the current 69% to 75%.
    Raising the investment in R&D to 3% of the EU’s GDP.
    Meeting the EU’s climate change and energy objective for 2020 to cut greenhouse gas emission by 20% and source 20% of its energy needs from renewable sources.
    Reducing the share of early school leavers from the current 15% to under 10% and making sure that at least 40% of youngsters have a degree or diploma.
    Reducing the number of Europeans living below the poverty line by 25%, lifting 20 million out of poverty from the current 80 million.
————————————————————————————————————————————-

PS. Przypomniało mi się jak ciężko było Zarządowi Politechniki Śląskiej zorganizować współpracę międzynarodową na Uczelni. Cokolwiek – bez POLITYKI ZYSKÓW, nie dało się zrobić w imię popularyzacji uczelni, dla studentów – ci się najmniej liczyli. Nikt nie pomyślał o edukacji. Jak powstała katedra biur, to wewnętrzne waśnie zniszczyły wspaniały projekt współpracy, tak mi opowiadano, jedyne co mam bezcenne z tego okresu na całe życie, to warsztaty Facility Management z gośćmi z zagranicy, do dziś pamiętam Hugh Anderson’a który je prowadził, pokazały poziom EUROPEJSKI. Tak dawno temu uczyłam się o odpadach, które dana firma utylizuje i przerabia na potrzebne nowe materiały, o ewaluacji, oszczędności, zarządzania kosztami, kompromisów z totalnych różnic, kompatybilności…. Piękna rzecz recycling we własnej firmie, oszczędności i programy lokalne tworzące w konsekwencji Państwo.
Ale my mamy nadal biedne odrapane szkoły, bez toalet, bez papieru, bez kranów, no z czym my do tej Europy?  Nooo 2020 to za 6 lat!