RYWALIZACJA FUNKCJI – PROGRAMOWANIE

Dzisiaj odbyłam rozmowę o projekcie z koleżanką. Ile osób tyle rożnych rozmów o ESLN.

Monika to inteligentna osoba, menedżerka. [Poznałam ją przypadkiem niedawno]. Pierwszy raz słyszała o człowieku-jako funkcji, replikacji i technologicznym postrzeganiu siebie samego – myślę sobie, że jednak daleko jesteście od świata jaki rządzi coraz agresywniej, nawet ci w laboratoriach…

A jest to nowa percepcja, potrzebna w „wyścigu zbrojeń” obecnych czasów ery sterowania zbiorowego, dzięki sieciom, sprzętom, A.I. i programom.
Oczywiście przestawienie się na człowieka technologicznego, kwant, produkt ziemski, przetwarzacz i nosiciel informacji – szokuje, dlatego przechodzicie proces w ESLN, ale jest logiczne i co najważniejsze: tak postrzega nas nowa gospodarka, tak powstają nowe narzędzia i zarządzanie ludźmi poprzez aplikacje w smartfonach, poprzez dane jakie wpisujemy w chmury i inne narzędzia jakie określa się mianem „groźne”. Choć to tylko globalna gra.
Ponadto technologiczna percepcja zaczyna pasować do własnych indywidualnych przemyśleń, odwieczne rozmowy na tematy „tajemnicze” mają wreszcie sens i oparcie w informacjach jakie wszystko tworzą – są mechanizmem dla wyniku funkcji, to jest najistotniejsze. Przemyślenia i nurtujące rzeczy są wszystkie wytłumaczalne technicznie – nowa percepcja i wiedza. Jest to oparcie i potwierdzenie, bo jest mechanizm powstawania informacji, a informacje to my.

I co mamy? Monika obejrzała film Lusi. Ja go jeszcze nie widziałam. Poleca mi go.

Oczywiście nie można wykorzystać więcej możliwości „mózgu” aniżeli robimy, bo podobno o tym jest film. Bo cały zasób wiedzy, czyli kodów i informacji zawartych w polu magnetycznym – właśnie replikuje nas jako takie drobinki ziemskie do przetwarzania niektórych tylko informacji, wybranych informacji z macierzy – nie możemy być „kosmosem”, czyli całym zasobem kodów i polem informacji, macierzą, zbiorem, to dlatego wydzieleni jesteśmy ze zbioru jako małe ludki przetwarzające część, lub konkretną informację „kod duszy” – taki algorytm sprawia, że w procesach stuleci realizujemy kody. To dlatego mówimy że jest „pamięć zbiorowa” i my jako pojedyncze nośniki danych. Nie możemy posiadać pamięci zbiorowej. Poprzez samych siebie realizujemy oprogramowanie, w procesach funkcjonowania kolejnych nas na Ziemi. Umieramy, powstają nowe kwanty, one replikują i przetwarzają nowe dane, chłoną obecne otoczenie, zdarzenia i czasy. Proces trwa tysiąclecia, nie znaczymy nic.

Dlatego zacznijmy znaczyć – dzisiaj zajmujemy się przecież ZAPISAMI.

Nasz mózg przetwarza wybrane, fragmentaryczne informacje ze zbioru informacji zawartych w polu magnetycznym, czytelnicy już wiedzą dlaczego one nas tworzą.

Jest macierz, posiada miliardy danych o każdym z nas {pamięć zbiorowa} jakie tworzą funkcjonującą zobrazowaną rzeczywistość wokół nas, a my zaledwie wybiórczo replikujemy jako małe nośniki wyseparowanych danych. Po co nasze mózgi miałyby mieć cały zasób danych macierzy? Byłoby to bezsensowne. Nie tak to funkcjonuje i nie do tego mamy dążyć, nie ta droga. Jesteśmy dlatego właśnie produktem wyseparowanych danych, a nie macierzą. Ze skali orbity i innego czasu – jesteśmy jak strumienie informacyjne, małe elektrony. Umysł za to może wyciągać z macierzy potrzebne informacje i to jest istota i obwodowanie! i kodowanie! i droga! kierunek! czyli programowanie! – to potocznie nazywamy kontaktem z podświadomością! Ale to nie parapsychologia etc, to jest ścisła wiedza, tak nazywamy zaobserwowany mechanizm, konkretny skutek działania spowodowany myśleniem, sposobem myślenia, jest to technologia nas samych. Opisana w tym projekcie, bo wyprowadzona z założeń pracy i budowy pola magnetycznego.
Właśnie to jest świadome programowanie – kontakt z macierzą danych i posługiwanie się nią. Informacja nadawana na cel jaki zadajemy, definiujemy, penetruje macierz i wyłapuje to co jest ważne dla realizacji celu.

Ale Monika zauważyła istotę rzeczy do jakiej zmierzam w tym poście – sama powiedziała, że widzi przyszłość jako podział ludzi służących maszynom, podległych, dzieli świat na podporządkowanych i ubezwłasnowolnionych, a innych widzi jako rządzących, decydujących. A to niespodzianka.

To oczywiście znajduje uzasadnienie w ESLN. Doszliśmy do tego wyniku, procesu istnienia informacji, kształtowania się jej formy:

Ludzie kwanty są tym samym produktem funkcjonowania. Jesteśmy równi. Jeśli zatem te równe sobie i podobne do siebie kuleczki chcą się zmieniać, robią to jedne kosztem drugich. Tak właśnie działamy na tle innych, wśród innych. Taką masową kwantową toczymy wojnę.

Tak się to przekłada ze skali laboratoryjnych próbek na rzeczywistą skalę nas samych i odwrotnie.  [To już zaobserwował świat nauki pod inną nazwą i robiąc to w innym celu, niewiele jest miejsc gdzie o tym poczytacie]. Coś kosztem czegoś. Nie trwamy w równowadze, to znaczy: ta równowaga jest kosztem czegoś, tak to należy pojmować. I im bardziej wprowadzamy w czyn, w realizm kierunek rozwoju jednej części społecznej, to musi powstać anty rozwój drugiej części społecznej, pracującej na tą pierwszą. Część będąca w kosmosie potrzebuje innych będących w kopalniach czy laboratoriach, czy sterujących instalacjami. Jesteśmy stanem funkcji pracującej, wykonującej zadaniowość jaką mamy wykonać. Tak sterują kwanty kwantami. http://www.reellifewithjane.com/wp-content/uploads/2014/01/Elysium-Movie-10.jpg
Film Elysium – proszę bardzo, idealny przykład jak mechanizm kwantowy skaluje się do „funkcji złożonych obiektów jak my”.

Zatem ESLN mówi – twórzmy normy.  Każdy każdemu jest potrzebny w skali usług.

Gdyby uprościć ten nasz widoczek do piłek jakie są rozrzucone po powierzchni, to aby niektóre z nich nabrały nowych form, rozmiarów i funkcji, to inna część musi coś oddać z siebie. Nic nie bierze się z niczego [podobnie pieniądze]. Ten proces się skaluje. Dokładnie to jest też wampiryzmem, jedna osoba może ściągać „energię z drugiej”. Ta sama analogia mechaniczności kwantowości ludzkiej. Czyli budowy, kwantowość to budowa. Nasze pola wciąż pracują, są czytnicze, modelują nas, chłoną otoczenie bardziej lub mniej.

(Stąd też mówimy w projekcie o kanibalizmie… o! i tu domyka nam się kolejna informacja nadawana, w zwrotną, mamy zdefiniowany kanibalizm! Odpowiedź z czego co wynika, to wszystko będzie służyło nowej matematyce, obliczeniom, ale to z czasem. Wbrew pozorom nasza różnorodność charakterów i zachowań jest prostą wynikowością stykających się ze sobą kwantów informacji, styk i wynik. Tworzymy wynikowość, definiujemy przenikające w otoczeniu informacje, tego nie opanujemy w naturze oczywiście, ale laboratoryjnie się skalujemy. Popatrzcie jak wielu z was odreagowuje otoczenie, jak wielu obok siebie zaczyna walkę o dominację. Znając mechanizm, wiedząc jaka funkcja zachowawcza wynika z czego – mamy algorytm. Koniec – Definicję, Wzór. Kwantowy stan zachowawczy się skaluje! Programowanie na tym opieramy, to wiedza na podstawach mechanizmów nas tworzących, a nie wysysane z palca ideologie i fizyka oderwana od zasad, byle coś sobie sklecić w głowie. To na założeniach jednej wspólnej – tworzymy całość, wszystko na dobrych założeniach współgra i łączy się w całość – takie są w  ESLN.)

Jesteśmy stanem kwantowym. Jak widać osoby nie studiujące ESLN to wiedzą, wyczuwają i definiują – ESLN natomiast to wyjaśnia! W ludziach, w otoczeniu w macierzy – już się zmienia percepcja automatycznie. ESLN wyjaśnia skąd takie ODCZUCIA mamy, można wszystko na założeniach rotacji i powstawania informacji jakie nas tworzą, przeanalizować i wyjaśnić własne przeczucia, myśli. Jesteśmy mechanizmem działania, postacią informacyjną zobrazowaną – kody – to wam pomoże zrozumieć wasz stan.

Człowiek kontaktujący się z samym sobą zacznie CZUĆ czym jest, a ten projekt mu pomaga to rozumieć, jak informacje wokół nas prowadzą. Widzimy własną technologię funkcjonowania.  Koniec – WSZYSTKO ZDEFINIOWANE i przechodzimy do programowania –  to ten skok, ale trzeba zawalczyć czytelniku.
Popatrzcie na siebie wśród innych. ‚Kanibalizm’ to interakcja wobec drugich. To się skaluje, to mamy w gospodarce i w fotonach. Albo będziesz neutralnym wśród nowych kolegów w biurze, albo zacznie się rywalizacja i próba sił, lub staniesz się podporządkowany. Kwanty wobec kwantów. To wszystko obserwujemy w naturze, kałamarnice żywią się sobą, ławice są symbiotyczne, etc. [Można szukać w necie mnóstwo takich funkcji].
W skali ziemi – to my ludzie używamy innych ludzi, od zawsze. Ale dobry program ochraniał to zjawisko kwantyzacji. Może taki powstać na jakiś czas.

To nie jest trudne i taka właśnie wojna kuleczek’ teraz trwa. Świat dzieli się na programistów i userów, piszę to w kółko – UCZCIE SIĘ! Wystarczy na początek posiadać wiedzę, by wiedzieć co robić i jak działać na rynku, co się zmienia i za plecami powstaje. To wy przekażecie wiedzę dzieciom. Wasza rola to PRZEŁOŻENIE na właściwe ŚWIADOME informacje. Umieśćcie się w tym systemie we właściwym miejscu. Ziemia ulega zanieczyszczeniom.

Obecnie mamy erę manipulacji i oprogramowywania umysłu. Zaczęło się niewinnie od reklamy, dzisiaj jest to totalitaryzm technologii do jakiej człowiek jest podłączony, od jakiej zaczyna być uzależniony.  Ale to normalna kolej stanu. Te programy i aplikacje powstają na podstawie psychologicznej, to nie zabawki. Wszystko to ewoluuje  w narzędzia kontroli i opanowania myślenia, sterowania zbiorowym myśleniem. Takie są realizowane strategie militarne np przez USA. Kto przoduje?
I teraz co jest najważniejsze – ŚWIADOMOŚĆ. Umysł zniewolony to umysł NIEŚWIADOMY. Taka jest zasada i fakt. 
ESLN chroni wasz umysł, bo ukazuje samoświadomość siebie samego – zaczynasz wiedzieć czym jesteś w systemie, dlaczego i jak. Mamy iść w kierunku wspólnoty międzynarodowej i NORM. Nie ma już niejasnych sytuacji jakich nie potwierdzała obecna stara fizyka więc można było robić co się chce. To technologia samoobronna kolejna przełożeniowa, to wynika z procesów przemian. Jako tryb maszyny jaka nami geoglobalnie zaczyna i będzie sterować, rozstawiać etc – musisz wiedzieć o niej. 
ESLN to prosty przedmiot wiedzy – prosta praca informacji oparta na budowie i funkcji pola magnetycznego, hierarchia, skala i przełożenie – ta mechanika tworzenia kodów, ona nas buduje do postaci funkcji przełożeniowych od kodów poprzez porcje funkcji czyli światła, aż po złożone membrany, hierarchicznie i algorytmem powstawania.  Nasze istnienie czyli fizyka – a że powstajemy z kodów, to fizyka informacji.

Nie obliczenia, nie równania i nie skomplikowane działania obliczeniowe – tutaj są tylko zasady konstrukcyjne.

Z dedykacją dla Moniki, nieprzypadkowej. Spowodowała powstanie tego postu.

Ps. Oglądam właśnie polecany mi film Lusi. Mój pseudonim w szkole średniej taki był co ciekawe: „Lusi”… Czyli mamy kolejny kod [znaki] systemu informacyjno naprowadzającego? To ciekawe, w moich czasach dzieciństwa „Lusi” było dość oryginalnym pseudonimem. Zatem droga sama się otwiera, wyraźnie to się tu ukazuje, spisuję to. Informacje zwrotne czyli kody, prowadzą. Takie właśnie drobiazgi jako codzienne są niewyczuwalne w gonitwie zajęć, a to są informacje zwrotne i naprowadzające, mechanizm tworzenia, ale nie nauczyliśmy się go postrzegac. Jesteśmy jak ĆMY,  a żyjemy w systemie informacyjnym.

Przyspieszyliśmy i potrzebujemy systemu jaki za nas myśli i nas będzie używał!

Coraz bardziej system informacyjny opanowujemy do roli gospodarczej poprzez komputery, maszyny i strumienie’ kablowe, a niebawem właśnie STRUMIENIE MAGNETYCZNE – to to samo w innej wersji – naturalnej… i tworzymy oprogramowanie – KTO?

…No cóż, film to fantazja i to w dodatku oparta na błędach starej fizyki co mnie rozczarowuje, a szkoda, zatem film ma błędy, ale bez nich nie byłby to ‚fascynujący film’ jak mniemam, dla wielu odbiorców, tu mamy paradoks naszych czasów – stwarzamy sobie fantazję… ale to też są „kody duszy” jakie tworzą ludzi czyli „kwanty informacji do zadań specjalnych”. W ESLN już są fakty do zbadania, odpowiedzi i mobilizacja pod kolejny krok. To my jesteśmy kwantami, przynależni i wytworzeni z kwantu ziemskiego – postacie, produkty, skwantyzowane informacje, zobrazowane funkcje – nazwijcie to jak chcecie. Przypisani hierarchii takiej konsekwencji formowania, krótkotrwała replikacja.

A ESLN zmienia percepcję na trzeźwo, nie ma tu narkotyków i stymulantów – jest czysty, trzeźwy umysł.

Dostarcza danych o nas samych – rozumiecie? Wszystko o sobie wiecie i możecie zacząć to trenować znając mechanizm informacji zwrotnej jaka konstruuje jestestwo, ALE MEMBRANY POZOSTAJĄ, umysł bez ciała jest nieprzydatny, mając umysł na dysku – potrzebna jest konstrukcja wykonawcza czyli przełożeniowa – taka budowa to szczeble programowe, hierarchia na jakiej w ogóle się replikujemy, bo kwantyzacja właśnie separuje ten twój umysł, więc nie jest mądrym mówić, że wykorzystujesz fragment całości „o jaka to bida ludzka” – bo ten fragment z całości wyseparowany w twoją postać odbierającą kody umysłem i przetwarzającą ciałem – jest zajebistą technologią! JESTEŚ, POWSTAŁEŚ.

Taka wiedza i świadomość, to ‚narkotyk wiedzy’ chciałoby się rzec, w dodatku wiedza wiąże się w wasze życie coraz bardziej, zmieni was – czytajcie kolejno. A łączenie takiej wiedzy z nowymi technologiami będzie dla kolejnych pokoleń czystą igraszką. Pokonywanie skali za pomocą przełożeń. Tu jest nowa wiedza.
Więc kręcenie takich filmów to zbytek. To ta różnica. Pamiętajcie „eselnowskie dzieci” – działamy poprzez membrany, mózg odbiera kody z wirtualnej przestrzeni pola magnetycznego, jakie nas wiąże i tworzy algorytmy kodowe, a ciało przetwarza i realizuje – to [czyli my] jest doskonałe narzędzie jakie pokolenia modyfikują, by pokonywać skalę i hierarchię przypisania – samych siebie. Ale nie narkotykami. Narkotyki nigdy nie uczynią z człowieka supermaszyny, bo zdolnego do trzeźwego myślenia, ale PROGRAMUJĄCEGO! Żołnierz ma wykonywać zadanie więc się go naćpa substancjami, ale to nie przywódca.
W stanie narkotyków, nie programujesz – odbierasz i reagujesz, ale nie jesteś programistą kodów. Bo stymuluje cię coś sztucznego, a nie mechanizm konstrukcyjny, z jakim musisz mieć kontakt na co dzień, tak jak pozostałe kwanty ziemskie,- aby programować.
Programować można tylko w stanie normalnym, obecnym, powołanym, natomiast narkotyk może i owszem dostarczyć ci nowych danych, ale uczyni cię bezużytecznym nie-programistą. To tak jak dilerzy, na przykład – karmią, ale sami nie ćpają. Oto prosty przykład inteligencji i tego – kto włada innymi. Nie zachłyśnijcie się filmem, ale kino dobre z dobrą muzyką, polecam dla relaksu, jest to coś nowego w kinie, jestem zaciekawiona.

ESLN też się nie zachłyśnijcie ;). http://zalukaj.tv/zalukaj-film/20751/lucy_2014_.html


PAMIĘTAJCIE – DZIAŁAMY TYLKO POPRZEZ MEMBRANY SKONSTRUOWANE „STWORZONE”, ABY ODPOWIEDNIE KODY PRZETWARZAŁY.  SKALOWANIE, PRZEŁOŻENIE I DZIAŁANIE. 

PRZETWARZAMY DANE, to takie proste i do zastosowań w laboratoriach i warsztatach, i mamy podstawę wszystkiego nad czym pracujecie [nie ciążenie, ale przypisanie procesom powstawania wynikowego]. Człowiek przetwarza dane, służy oprogramowaniu całym sobą, bo my to membrany zobwodowane i oprogramowanie, mamy konstrukcję taką, aby odpowiednie kody realizować. MÓZG, JAKO MEMBRANA ZCZYTUJĄCA DANE czyli UMYSŁ KODUJĄCY – REALIZUJE KODY TYLKO! UŻYWAJĄC ICH I TO POPRZEZ MEMBRANY TE KODY MOGĄ BYĆ „UWIDOCZNIONE” ZREALIZOWANE (nie tak jak w filmie, że Lusi myśli i rozsypuje się rzeczywistość, w tym kierunku nie podążymy technologiami, to błędy ze starej fizyki jaką nadal przerabiacie i jaka wciąż jest wplatana w scenariusze filmowe. W filmach kody/programy sobie byle jak fruwają, rosną etc, czy co tam jeszcze – nie, to błędy myślowe co gorsza.
Mamy do czynienia z budowlą – ze strumieniami, wibracjami, hierarchią i porządkiem jaki tworzy rzeczywistość i obrazy jakie odbieramy, kody przetwarzane są przez mechanizm jaki jest membranami przełożeniowymi – wszystko to jest postacią informacji upostaciowionej’ – budowlą powstałą i zasilaną zobwodowaną ciągłością oraz odtwarzane z nośników pamięci).

Dlatego tyle piszemy o „myślach jakie się materializują” poprzez to, co spotyka was na drodze życia, a nie pojawia się jak zaczarowane abrakadabra. Ludzie służą ludziom, kwanty, kwantom – wszystko jest nośnikiem informacji do programowania, dlatego ‚silny’ programuje, a gospodarka używa ludzi. Dlatego „patrz na znaki”, dlatego reaguj na intuicję, etc. Realizm jest procesem powstawania, ma hierarchiczną konstrukcję. Funkcjonujemy poprzez sygnalizacyjne otoczenie i w nim, a ono nam służy – można to zacząć programować już w laboratoriach – inaczej nieco, bo na początek tylko i aż obliczeniowo, potem przełożeniowo kolejnymi membranami zobwodowanymi – wciąż ten sam prosty mechanizm, wciąż i wciąż.  I POZNAJEMY FUNKCJE POLA MAGNETYCZNEGO – jest to pole niewidoczne a spełniające zadanie kodujące, zmienia nasze umysły bo manipuluje danymi. Po to były potrzebne komputery, by to zaobserwować technicznie. Genialne!
Skalujemy różne funkcje do różnych form wyglądu używając prostego mechanizmu kodowania, ciągłości, jaki posługuje się membranami jak cegłami, warstwami etc. [Wszystko to, co o robotach pisałam ostatnio].  My jesteśmy funkcjami.

Nie narkotyki jak w filmie, ale wy sami jesteście czystą technologią, tylko brak wam tej wiedzy. Macie ją tu, zdobywajcie planetę. Jesteście zdolniejsi ode mnie, eselnowską wiedzę dostarczacie wy.

Część membran jest autonomiczna, by dźwigała całą naszą budowlę, nie ma ona znaczenia, to tylko ilość przełożeń, systemów jakie tworzą konstrukcję wykonawczą – ale znaczenie ma mechanizm czy prawo kodowania: panopticon i synopticon” czyli kodujesz umysłem, a pole przetwarza i ponownie odbierasz kody i tak jesteś prowadzony w systemie DANYCH w otoczeniu, w życiu, rób to świadomie, tak się tworzysz, tak funkcjonujesz, ale o tym z jakiegoś przedziwnego powodu nie wiesz. Ja też nie wiedziałam, ale to ‚odczytałam’. PO to był eksperyment myślowy ESLN.
I co najfajniejsze – ten model się skaluje, zaobserwujesz go w laboratorium i w każdym eksperymencie, pracując z kodowaniem informacji jakie kwantyzują w funkcję do postaci światełek w skali próbek w akceleratorach etc. Pole magnetyczne, rotacja i wynik. MECHANIZM I CZYSTA TECHNOLOGIA POWSTAWANIA FUNKCJI – wszystko co nas otacza, co się rozkłada, ekosystemowo zmienia, etc – zobrazowane funkcje jakie rozdrobnisz do postaci pierwiastków, atomów, potem cząstek elementarnych, potem do wibracji, a potem pozostanie pole programujące i stwarzające to wszystko – a to wszystko pojawia się w „kryształowej formie”.

I tu zacznie się era komputerów tworzących funkcje. Zmienimy skalę i zaczniemy się samo-programować. Nie potrzeba hollywood. Oprogramowanie to, stwarza nośniki pamięci, a nie planety. To w nich są przechowywane dane z jakich replikują komórki, wibracje{w tym powiązanym mechanizmie} powtarzalne cykle to wzory. Wszystko jest pięknie poskładaną całością. Fizycy dotychczas popełniali błędy i produkowali błędy z błędów. Przerwijcie to. Wszystko od zera wyprowadza ten projekt. Uczcie się nowego.

Te wizje twórców nie są bezpodstawne. Otaczają nas kwantowe nośniki, pełnią funkcje, a nie jakieś tam „kule” średniowiecznych założeń czyli planety.  Zapomnijcie o starych nazwach. Wykorzystujcie fale i częstotliwości, obserwujcie cykle etc…

Ps.. taką mam jeszcze refleksję z filmu, że  autor też już też sam sobą wiele przeczuwa, ale brakuje mu tylko fizyki informacji ESLN. Wszystkie błędy można wyprostować – to wyścig..O DOMINACJĘ. Jesteśmy kwantami kodowanymi przez macierz. To wszystko co robią osobno jednostki ku erze programowania – łączy się. Tu w projekcie jest podstawa – mechanizm jak to działa. Taką mam chyba ja rolę w tym systemie ziemskiego funkcjonowania, skoro to postrzegam i umiem sprawdzić a czy umiem opisać? – Okaże się. To przedmiot ścisły, ale jestem pokoleniem, które tą ścisłość dopiero definiuje.

To realne np. to co opisuje ten projekt, jest o wiele bardziej ekscytujące niż film, mimo, że film jakimś „cudem” połączył się z tym projektem, z jego wnioskami, z tym co dzieje się obecnie w „zbiorowej pamięci” czyli w macierzy jaka będzie coraz bardziej zmieniała niektóre jednostki na planecie – po prostu będą NOWE KWANTY, produkty przystosowanie do przetwarzania nowych danych jakich coraz więcej w macierz dostarczają przecież nasze maszyny, a te wykonujemy my podążając kodami – OK zainspirujcie się filmem. Realizm w odróżnieniu do filmowej fikcji – dotyczy każdego i programuje na prawdę, ale ma mniejszy dynamizm, nie ma akcji tak jak film. Stąd mniej się uczycie, a więcej oglądacie, stąd świat dzieli się obecnie na userów i na samo-myślących.

Dlatego można przewidzieć, kto będzie rządzić innymi – nie ci którzy kochają filmy, nie użytkownicy, nawet nie autorzy filmów, lecz ci których nazywam: niepozornymi….
Uczestniczymy w PROCESACH. Wchodzimy w erę programowania, to ten przełom.

Ostatni cytat z filmu mnie zaskoczył, co za świetny film, w świetnym momencie i polecony mi przez świetną dziewczynę, dlatego też ripostuję filmowym językiem: – ‚wiemy wszystko na prawdę, nie w filmie. TU w ESLN’. 

;) ..i wracam do prozy życia czyli problemów wielu klientów jakie rozwiązujemy ciężką pracą, „klient” to czynnik zmienny. Dlatego nie da się doprowadzić, aby firmy obsługujące zmienne potrzeby klientów, funkcjonowały świetnie, bo to wynik zdarzeń nie do przewidzenia. To powoduje, że programuje się klienta. Największe korporacje tak właśnie ‚dbają o siebie’. Obecnie w tym procesie programowania bierze udział sztuczna inteligencja, chmury danych, coraz bardziej utechnologiczniamy samych siebie. Czyńmy tego wartość i sens, lecz niech nim będzie cenne ‚życie’.