Rozdział 32

EEC 2010

 

European Economic Congress 2010/Poland

Jestem na świeżo po EEC, który odbył się z opóźnieniem 31maj – 02 czerwiec,  panele którymi byłam zainteresowana:
1. Parki przemysłowe, parki naukowo-technologiczne-perspektywy rozwoju.
2. Wspólnoty Wiedzy i Innowacji-fuzja nauki i biznesu. KIC-InnoEnrgy w obszarze zrównoważona energia.
3. Systemowe rozwiązania w  zakresie innowacyjności.
4. Lotniska. Światowe tendencje w ruchu lotniczym a przyszłość portow regionalnych w Polsce.
5. Przemysł lotniczy.
Rozpocznę cytatem Pani Minister nauki i szkolnictwa wyższego (wyd. spec. inf. EEC): „To przecież sami naukowcy, a nie politycy, wiedzą najlepiej jakie projekty mają największy potencjał i szanse na naukowy sukces w skali świata”.

No i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że w panelu 2, naukowiec został sprowadzony do roli czystego podmiotu na którym można zarobić (głowiono się jak połączyć naukowca z biznesem, a zapomniano, że naukowiec to też twórca), a przecież paradoksalnie oczekuje się od niego, aby twórcą i wynalazcom był – wobec którego ma się wygórowane wymagania „wymuszające” wręcz, ale najgorsze jest to, że szukając innowacji wciąż funkcjonuje terytorium kwadratu, po za który nie można w żaden sposób wyjść i po za którym pieniędzy nie uzyskamy. Ramki, to nie innowacja.

Bo w tej chwili bazujemy na jakimś dziwnym systemie „brania/pożyczania” pieniędzy na projekty, bo „dawać” nie ma z czego, nie ma produkcji, a dorobek firm znów pójdzie na „oddawanie”, i model idealny „stać nas samych na finansowanie siebie”, w Polsce nigdy nie będzie osiągnięty.  Bo mówiąc prościej – produkt innowacyjny „mający szansę na naukowy sukces w skali świata!”, to produkt wizjonerski-przyszłościowy, nie udowodniony i przebadany dotychczas, bo jest prekursorski, bo jest on projektem, nawet produkt o walorach szaleństwa (inny nie podbije areny świata), ale jednak na tyle pewny i konstruktywny, że dbając o jego rozwój stanie się potęgą światową, zapoczątkuje nowa erę. ESLN jest taką innowacją i zamierzeniem. Ale nie mieści się w żadnych kwadratach, a w/w system to „klaps” na dupę: „Polacy weźcie się do roboty”, tylko czy możemy sprostać wymaganiom Unii, świata odnośnie emisyjności spalin czyli przebudowy wielu przedmiotów? Na zmianę kwadratu w Polsce brak środków, ale też odwagi i siły na „skok”, wciąż nie umiemy myśleć na szczeblach państwowych o ryzyku i marketingu, o propagandzie jaka może iść we właściwym kierunku. Jesteśmy dzisiaj na arenie Globalnej – ale z czym?

Nie stać nas na niezależność i jednoczesną współpracę? Nie mamy Polskiego BIG produktu. Choć można go stworzyć!

Siłę taką ma ESLN.

Moje nastawienie i obserwacje zbiegły się z informacjami jakie otrzymałam po ostatnim panelu. „Przemysł lotniczy”. Już na początku projektu ESLN zastanawiałam się dlaczego Polska? Dlaczego u nas taka wielka innowacja w dziedzinie fizyki informacji? Wtedy jeszcze nic nie wskazywało na rozwój, na jakąkolwiek uwagę naszego terytorium. To była intuicja, odbiór znaków, informacji zwrotnych, talent odczuwania. W ogóle na jakąkolwiek siłę przebicia nie było perspektyw. Ale powiedziałam sobie – dobrze, jeśli tak, to znaczy że zmiany nadejdą, że staną się rzeczy trudne, zaistnieją procesy jakich nie mamy teraz, ale takie, które oczy świata zwrócą na Polskę. Tak ogólnie to przedstawiam, bo nie jestem jasnowidzem, a jedynie staram się „operowac materią jaka mnie otacza i jaką jestem” To musi być taki eksperyment. Łączymy maszyny z ciałem, musi to być wiążące w zasadach działania zarówno człowieka jak i komputera, czy oprogramowania.

Pierwsza rzecz jaką przeczuwałam to wielkie zmiany na arenie świata, które muszą osłabić gospodarkę i niecałe 2 lata potem powstał kryzys, potem przeczuwałam, że stanie się coś istotnego co Polskę pokaże światu, nie były to dobre przeczucia, bo też takich rozwiązań nie ma przed docelowym efektem, (podkreślam, że wszystko to kształtuje projekt i politykę ESLN w doskonale obranym celu jak po szynach), mam tu na myśli ostatnie tragiczne rozbicie Tupolewa, które ma związek z komunikacją powietrzną. Za jakimiś konsekwencjami jakich jeszcze nie znam.
I co usłyszałam na ostatnim panelu? „Planuje się rozwój technologii lotniczej (najnowocześniejszej) na terenie Polski, rozwój węzła wspólnoty wiedzy i innowacji, rozwój parków technologicznych etc.”
Zaznaczę rzecz istotną – projekt ESLN nie jest projektem, który ja muszę sprzedać, wcisnąć i sztucznie wypromować, to nie marketingowe działania, by zdobyć klienta, wtedy nie miałby on podstaw i sensu, nie wykształci się tak jak powinien. To jest taki projekt, który kształtuje jego otoczenie, który będą chcieli mieć ludzie – który Wy będziecie chcieli mieć. On inaczej nie stanie się potężny. Zostałby niecnie użyty zapewne. Tak też może być. każdy ma wolną wolę działania i wybór. To projekt na który przyjdzie odpowiedni czas.  To jest jego piękno i potęga. Jego prawdziwość i cały sens.

Powstaje na naszym terenie kolebka „innowacyjności” jak to nazywają kongresmeni. Rodzi się strefa identyfikowalna z ekologią, technologią i z nauką w oczach świata, z produktem strategicznym – komunikacja powietrzna. Nazywa się to klastrami, posklejane firmy tworzące obszary na mapach. To wielka korzyść z przynależności do UE. Oczywiste jest, że jedni na tym ucierpią inni zyskają, dlatego projekt ESLN jest równoważny i łączący oba ramiona tego podziału. To otwarta komunikacja, powietrzna, miejska lub międzynarodowa docelowo. To projekt bezpieczny, ekologiczny, bo musi współtworzony być z zasad natury. To jedyne spójne połączenie nauki, badań, innowacji i biznesu przełożone na społeczne płaszczyzny, w dużej skali, na globalny sens. Tak myślę.
To projekt, który wymaga miłości. Ale jesteśmy na początku i zobaczymy jak się to rozwinie. Jeszcze nie mam wystarczającej wiedzy, uczę się i rozwijam.

Narzędzia systemowe mają w tym pomagać, „węzeł wspólnoty” ma to zabezpieczać, przemysł lotniczy ma w to celować, a parki technologiczne promować.
Co się za tym kryje, zobaczymy. Nie rozumiem tych działań jeszcze, jak to się ma zwrócić, czy rozwinąć.
http://www.wnp.pl/galerie/0.html
P.s. Nazwiska osób, które mnie zaintrygowały:

– za swój zapał, wiarę i siłę: Eugeniusz Wycisło (Prezes Zarządu GAPP),  Krzysztof Krystowski (Prezes Zarządu Avio Polska Sp. z o.o.),

– za trzeźwe myślenie: Jerzy Janikowski (Szef Biura Współpracy Międzynarodowej, Tauron Polska Energia SA) i Eugeniusz Sutor  (ZAK SA),

– za genialność tworzenia nowego biznesu choćby z palca wyssanego: Karl Elfstadius (Senior Vice  President  ABB AB – Szwecja).

Wszystkie osoby z paneli wykładowych zasługują na uwagę, wypowiedzi były proste, zrozumiałe. Kongres powinien być dostępny publicznie i mam nadzieję, że kilka paneli w przyszłym roku odbędzie się jako otwarte spotkania. Dziękuję.  [Dopisek 2014, niestety kongres robi się jak zwykle zamknięty dla vipów, to przykre, takie koła wzajemnej adoracji, Polska jest czasami taka maluczka… ].

 

Z innego postu na ten sam temat.

Panele jakimi byłam zainteresowana ze względu na projekt ESLN, również z racji przyziemnych problemów Polskiego Rządu, firm, instytucji etc., dały obraz pewnych dobrych kierunków dla naukowców i badaczy, przynajmniej w teorii. Jeżeli ktoś marzy o wielkiej karierze i doskonałym stanowisku o profilu energetycznym to powinien (wg prelegentów) ukończyć AGH w Krakowie i Politechnikę w Gdańsku, bo tylko tam, można będzie uzyskać znakomite przygotowanie do zawodu. Ale to jedynie przygotowanie i początek kariery.

Piszę to ironicznie, bo nie powinno tak być. Uczelnie powinny zacząć działać i specjalizować studentów kooperując (jak się dowiedziałam) z parkami technologicznymi, z przemysłem, bo wykształcą nieprzydatnych inżynierów. Niestety prezesi firm ubolewają nad brakiem wyspecjalizowanej kadry teraz i na przyszłość. Niemcy wyraźnie mówią, że priorytetem Niemiec jest kształcenie najlepszych specjalistów i decentralizacja ich.

Spotykam zamknięte umysły doktorskie te z medycyny również, dzierżące władzę i ograniczające swobodną myśl młodych twórców, więc mój apel – chłopcy i dziewczyny zadbajcie sami o swoją edukację, czytajcie i kierujcie się instynktem.

I zatrzymajmy się przy „Parkach Technologicznych” teraz. Dawniej istniał w Gliwicach gdzie kończyłam studia, jeden ważny inkubator przedsiębiorczości. Obecnie takie inkubatory wchodzą w skład Parków technologicznych i Parków przemysłowych. Inkubatory, czy firmy, są sklastrowane (połączone) tematycznie, tak wynika z obserwacji zarządów parków i tak będzie się kształtować tą przyszłość – ujednolicać. Państwo na tym zaczyna bazować! Choć to się zamyka w projektach dofinansowań. Parki dostają dofinansowanie na rozbudowę. To wszystko odebrałam jak amerykański sen i powrót do przeszłości gdzie budowano miasta przemysłowe, czyli takie z własnym zapleczem socjalnym wokół fabryk.

Zapatrzono się na przepięknie rozbudowane parki technologiczne w innych krajach jakie pokazywano, rzeczywiście robią wrażenie. Mają swoją infrastrukturę, hotele, domki – etc. Największy i najbardziej luksusowy buduje Masdar. No ale my jesteśmy w Polsce.
Wydaje się, że jest to jakiś sposób, krok do zmiany modelu biznesowego/gospodarczego jaki wymusza sytuacja w Europie i na świecie ku wdrożeniu technologii, ku rozkwitowi, ku hierarchizacji globalnej.
Rząd zaczyna operować terytoriami, zbiorowościami. Skala nie dotyczy pojedynczych firm, małych przedsiębiorstw. To taka refleksja, z którą pozostawię Was, bo wg mnie nie przynależąc do jakiejś terytorialnej instytucji zostaniemy wykluczeni z gospodarki i finansowo, i znaczeniowo itd. To źle wróży niskim szczeblom pracowniczym, małym i średnim przedsiębiorstwom [zwłaszcza zdominowanym siecią dużych dyskontów spożywczych] ale jest korzystne na „mapie”. Coś za coś. Dlaczego?

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny odpowiada za plan działań dla Europy w kwestiach nanonauki i nanotechnologi czyli cały B+R. Ujęto w nim przede wszystkim aspekty etyki, bezpieczeństwa, ochrony i poszanowania praw podstawowych skutków tej nowości finansowania. Aby kontrolować tą odpowiedzialność w stale zmieniającym się rynku nanotwórczym, wprowadza się ideę Parków i klastrów skonsolidowanych. Wyniki są zbierane, pod kontrolą klastrów i dalej są przekazywanie Komitetowi. To w pełni uzasadnia budowę i powstawanie Parków. http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=COM:2009:0607:FIN:PL:PDF
Słowo „naukowiec” i „innowacja” powtarzało się w każdej minucie (słowo nanotechnologia, co ciekawe, nie padło ani razu przez polskich prelegentów, jedynie w wymiarze atomowych elektrowni i jej produktów w prezentacji francuza).

Wymagania stawiane naukowcom są bardzo wysokie, szuka się nadal połączenia nauki i biznesu, wielka misja. Parki Przemysłowe chcą przejąć praktyczne nauczanie studentów, bo uczelnie tego nie robią. Pod podanym linkiem wypowiedź na temat różnic w prowadzeniu biznesu na własną rękę, a biznesu w Parku: http://www.tvncnbc.pl/wspolpraca-biznesu-z-nauka,6853670,24,klip.html# . Konkrety tu nie padły żadne, natomiast z wysłuchanych wypowiedzi na żywo, widzę przez szare okulary, wymagania i naciski na to, żeby się jednak wywiązywać i zobowiązywać do wypłacalności i utrzymać się minimum 5 lat w Inkubatorze (czas zwrotu kasy). Korzyść z bycia w Parku to korzyść z bycia w Parku (…) który ma być bardziej dostrzegalny na „mapie” Polski.

Inaczej zapowiadają się Parki przemysłowe związane z lotnictwem, to jakby samonapędzający się nowy biznes dający wielkie szanse na rozwój branż niszowych i specjalistycznych, byłam jak natchniona słuchając wizji rozwoju tego sektora. Wow! Z całą pewnością ten dział jak i medycyna wykorzystają najwięcej z „nano”. Zachęcam do spokojnego wysłuchania materiałów video na podanej wyżej stronie. Warto.

Następną ciekawostką, która rozwinie i pokaże nasz kraj, to nadany nam tytuł „węzła wspólnoty wiedzy i innowacji”. Otworzyłam szeroko oczy! To oczywiście wpływające do Polski pieniądze na B+R (podobno tym razem z Brukseli), ale też wymóg odnośnie obniżania emisyjności CO2 itd. Najbardziej tego obawiają się zarządy instytucji energetycznych Tauron, ŻAK SA. Patrząc trzeźwo na stan możliwości polskiej gospodarki, po prostu sobie tego „nie wyobrażają”, pewne projekty cudownego obniżania wskaźników emisji spalin poprzez nowe urządzenia czy technologie obsługujące, nazwano bajką. Ale dział ten daje szansę branży chemicznej. Tzw. „trzeci komin” emisji spalin, ma być „zamknięty” w cały proces technologiczno-chemiczny produkujący ostatecznie propan. Chemikiem nie jestem, laboranci do roboty!

Nie chcę więcej streszczać, bo każdy patrzy na otoczenie ze swojego punktu widzenia, jako wolny słuchacz odnoszę wszystko do obrazów rzeczywistych i polskiej niewydolności pionierskiej. To co lata temu sprawdzało się w USA np. „Dolina Krzemowa” która wydała na świat największe marki biznesowe, jest dzisiaj „wzorem do naśladowania dla Polaków”, stąd idea Parków i wielki sen, że u nas powstaną jeszcze większe marki na skalę światową, właśnie poprzez te strategie. W Rosji powstał gigant i wcale nie otwiera drzwi do karier. (Nie wiem jak nazwać takie myślenie, ale „100 lat za murzynami” to jesteśmy wciąż, a stoimy na progu szoku technologicznego u stóp gigantów) [Wierzę w ESLN jako jedyny gigant innowacji]. W czym tkwi problem? Park zrzeszający architektów, budowlańców i geologów skarży się na brak współpracy: „firmy wewnątrz parku konkurują, nie rozumieją, że muszą nauczyć się współpracy”. Bo to nie ta skala! Strach i walka o klienta, którego jest mało, jest ogromny, a chęć na więcej spora. Jakiś czas jedni będą żyć z drugich, trzeba by zadbać o napływ nowych „mieszkańców”.

Naukowcy współpracujcie!

Niejasne są wciąż kwestie dofinansowań, raz słyszałam (z pierwszej ręki), że się już skończyły i 20% projektów nie dostanie pieniędzy, innym razem, że wciąż są. To znów o 2 latach chudych, o nowych źródłach z Brukseli. O funduszach strukturalnych, które się zużyły i teraz braknie zabezpieczeń, a były bardzo cenne. Wielkie jest zadłużenie firm w bankach, szacowane ogólnie na 160 mld depozytu. A powódź? Katastrofy klimatyczne, nieprzewidywalne i rokrocznie pogłębiające problemy ludzi. Każdy ma swój punkt widzenia, a Rząd jest tylko jeden. Więc w tych kwestiach zawsze będą spory.
Na prawdę zachęcam do zainteresowania się wywiadami w materiałach video.
Bardzo dobra organizacja, fantastyczni goście. Podobało mi się. Widać chęci, chociaż wciąż brak szaleństwa potrzebnego żeby zalśnić jak brylanty.  Oby nie zrobł się to zjazd wzajemnej adoracji.

PS:. „Świat nauki nie do końca rozumie i potrafi poruszać się po platformach komunikacji biznesowej, a świat biznesu nie rozumie i w ogóle nie potrafi komunikować się poprzez platformy wymiany informacji naukowej„.

http://www.facebook.com/profile.php?id=1254205854&ref=profile#!/EECKatowice
Podaję spis Parków i Inkubatorów:
Bełchatowsko – Kleszczowski Park Przemysłowo technologiczny
Beskidzki Inkubator technologiczny
Bielski Park Technologiczny Lotnictwa, Przedsiębiorczości i Innowacji
Bydgoski Park Przemysłowy
Bytomski Park Przemysłowy
Częstochowski Park Przemysłowo-Technologiczny
Grupa Euro-Centrum, Park Przemysłowy, Park Naukowo-Technologiczny Katowice
Górnośląski Park Przemysłowy
Grudziądzki Park Przemysłowy
Jaworznicki Park Przemysłowy (moje miasto, a Park to jakieś 4 obiekty rozwalone po terytorium ?, pierwsze słyszę)
Kędzierzyńsko-Kozielski Park Przemysłowy
Krakowski Park technologiczny
Mielecki Park Przemysłowy
Noworudzki Park Przemysłowy
Park Przemysłowo Technologiczny EkoPark w Piekarach Śląskich
Park Przemysłowy Boruta Zgierz
Płocki Park Przemysłowo Technologiczny
Policki Park Przemysłowy
Regionalny Park Przemysłowy Świdnik
Rybnicki Inkubator Technologiczny
Ślaski Park Przemysłowo Technologiczny
Toruński Park Technologiczny
Wrocławski Park Przemysłowy
Żorski Park Przemysłowy
Park Naukowo Technologiczny Uniwersytetu Zielonogórskiego
Dane z informatora „Droga do Innowacji” 2010 wydanego przez Stowarzyszenie Krajowego Forum Parków Przemyslowych i Parków technologicznych. Dodam, że prowadzone przez Pana Romana Trzaskalika.

Pod linkiem zdjęcia z Paneli http://www.wnp.pl/pliki/2924.html

 

 

Ps.  http://esln.pl/rozdzial-40/ O procesach.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/05/eeg-2011.html  EEC 2011