Rozdział 29

ENCODE, SCALE

Nanotechnologia powszechnie uznawana za przełom, nie doprowadza do zrozumienia natury, do wykorzystania natury w jej naturze.  To tylko huczna nazwa, a jej sukcesem jest jedynie grafen. Na przeszkodzie rozwoju nanotechnologii stoją błędne założenia starej fizyki. Brak  nowej fizyki i drętwe trwanie w założeniach sprzed lat, buduje jedynie rozdrobnienie, rozłupywanie bez ciągłej wiedzy o tym czym jesteśmy.  Już nie mówiąc o potrzebie szerokiej nowej edukacji, której po prostu nie ma.  A musi być, by wykorzystać nowe technologie, by zbudować nowy rynek pracy, pracy z informacji.

Oto kolejny przykład na proste/nieproste zrozumienie materii, która uzależniona jest od skali w obie strony i od Pola Informacji jakie nas otoczyło, stwarzając „Ziemię”. Nadesłane przez Fizyka:

„Naszym modelem nanocząstki niech będzie przeciętna piłka nożna.(fluktuony, jako skwantowane pęcherzyki pola światła, skwantowane fluktuacje tej podstawowej membrany w polu energii). Wyobraźmy sobie wiele piłek nożnych. One tworzą cały świat materialny. Sto lat temu zaczęto sprawdzać, z czego zbudowane są te piłki nożne. Zaczęto je prześwietlać, zderzać ze sobą, gotować i takie różne cuda wyprawiać. Okazało się, że jak je mocno „podgrzejemy” czy pościskamy, to podzielą się na wiele piłek tenisowych. Piłki tenisowe to nasz odpowiednik atomów. To nie znaczy jednak, że piłka nożna zbudowana jest (lub składa się) z piłek tenisowych. To jedynie powłoka (membrana) piłki nożnej w takich „stresowych” sytuacjach kurczy się i zamyka w mniejszych „pęcherzykach” (pola energii, w którym odbywa się cała ta zabawa); tak tworzymy my sami z piłki nożnej piłki tenisowe. Jeśli te piłki tenisowe jeszcze bardziej „zestresujemy”, to każda piłka tenisowa „podzieli” się na kilkadziesiąt (około stu) mniejszych piłeczek (powiedzmy mini-ping-pong-owych). Piłki mini-ping-pongowe to nasz odpowiednik jąder atomowych. Jednak jeśli przestaniemy dostarczać do naszej piłki nożnej energii z zewnątrz (np. zostawimy cały ten stos mini piłeczek samemu sobie), to te wszystkie „sztucznie” wytworzone membrany (powierzchnie) małych piłeczek mini-ping-pong-owych znowu połączą się w powierzchnie (membrany) piłek tenisowych, a te z kolei w naszą wyjściową piłkę nożną. Piłka nożna leżąca „na boisku” (tzn. w normalnych warunkach) nie zawiera ani nie składa się z piłek tenisowych. Podobnie żadna nonocząstka nie składa się z atomów (w normalnych warunkach).
To jest przykład odkodowywania zapisywanych informacji w „materii”, dlatego by je zachować ESLN używa hibernacji.
„A teraz druga strona skali „” piłkowej”. Jeśli nasza wyjściowa piłka nożna zacznie „jeść” (tzn. konsumować energię z otoczenia, w postaci innych piłek nożnych lub tenisowych, jeśli takie znajdzie), to zacznie ona rosnąć w energię (puchnąć), aż powstanie z niej piłka lekarska. Piłka lekarska to nasz model komórki biologicznej. Wiele takich piłek lekarskich może połączyć się w jeden wielki balon. Piłka „balonowa” to nasz model komórki nerwowej. Takie balony znajdujemy w różnych miejscach w naszym ciele, ale najwięcej w naszej czaszce. To zbiorowisko balonów nazywamy mózgiem. Wiele takich balonów (rzędu setki) tworzy razem komórkę mózgową. Jeśli przestaniemy jeść (zasilać się w energię) to umrzemy, co oznacza, że te nasze rozdmuchane, opuchnięte membrany żywych komórek (mózgowych, nerwowych i zwykłych) pokurczą się znowu do swojego normalnego stanu w temperaturze „grobowej deski”, czyli do piłek nożnych, do nanocząsteczek. A zatem my również nie składamy się z piłek tenisowych (atomów). Jak i nie ma w naszym ciełe żadnych mini-ping-pongów (jąder atomowych), a jedynie energetycznie „rozdmuchane” piłki nożne, nanocząsteczki.”
Dane dostarczone.

 

How to explain a „NEW PHYSICS”. What is it? Atoms do not exist.

A jeśli powiem: „Atomy nie istnieją”?  Co wystarczy by na nowo zrozumieć otaczający nas względny i zależny świat? To tylko spreparowany klocek. Bo bazowanie na dotychczasowej wiedzy naukowej i ograniczanie własnych odczuć i wyobraźni, których nie włącza się jeszcze w naukowe Teorie – nie przyczyni się do przełomowych odkryć w gestii nowych technologii antygrawitacyjnych czy informacyjnych. Jesteśmy całością, a nie atomami. Systemem wznoszonym hierarchicznie w ciągu. Jeśli wyrwaliśmy atom, to jest on częścią ogromnej machiny jaka pracuje abyśmy funkcjonowali. Atom to porcja światła, zasklepiająca się w sobie, bo pozbawiona funkcji. To dokładnie tu w projekcie w trakcie jego trwania, zobrazujemy i wyjaśnimy.
Wyobraźmy sobie kroplę wody w powietrzu, przed sobą, jej kształt. Ta kropla w wodzie przestaje istnieć jako odrępna porcja wody. W wysokiej temperaturze i w niskiej ona też przestaje istnieć jako samodzielna porcja materii. Jej postać, skład, idea – zniknie w każdym innym miejscu, po za tym, w którym ją widzimy. Pewnie sklejając kroplę do kropli, otrzymamy wodę, stan wody i tą analogią pojęliśmy człowieka z atomów. Ale jaki program SKLEJA KROPLE? Tego już brakło naszemu myśleniu.

Jest tylko jeden sposób by „kroplę” zachować w innym otoczeniu – przenieść ją wraz z jej otoczeniem. Podobnie jak człowiek w kosmosie istnieje tylko dlatego, że przenosi się tam ze swoim otoczeniem, które go stworzyło i nadaje mu funkcje. Ale to nadal nic nie wyjaśnia. Bo nie weszliśmy w świat informacji i obwodowania, projektu jakim jesteśmy.  ESLN to zrobiło bo miało odwagę! Tylko tyle!
Bez otoczenia nic nie istnieje w danej formie. To ważna zależność. Otoczenie zadecydowało co jakie jest i jaka jest nasza rola w nim. Dotyczy to każdej skali. Stosunek otoczenia do elementu.  Rozdział o chromosomach. To, co nauka widzi pod mikroskopem elektronowym i podczas eksperymentów pod różnymi warunkami – właśnie nauka to stwarza w momencie obserwacji – czy może tak być? To nie istnieje jak funkcje, które nam wytłumaczą czym jesteśmy.  No bo jak? Rozkleić i skleić? Ale my nie powstaliśmy ze sklejania! To jest inny mechanizm jaki ESLN skonstruowało na podstawie obserwacji, eksperymentów i założeń, i jakie się sprawdzają! Perfekcyjnie!

Myślenie, że niska temperatura, lub powiększenie, pozwoliło nam poznać z czego jesteśmy zbudowani – jest niekompletne, jeśli nie badamy otoczenia. To jest zaburzone nieco myślenie w dzisiejszych czasach postępu wiedzowego. Stare. Stare myślenie. Dziwię się młodym!

Nie ma atomów w temperaturze pokojowej jak zwykliśmy  w to wierzyć na słowo, ucząc się w szkole. Nikt ich nigdy nie widział. To tylko założenia, na których udało się coś zbudować. Nadano nazwę obiektowi, który jest nam nieznany, spreparowany laboratoryjnie, jaki musiał się dostosować do tego co na nim wymusiliśmy, podobnie jak Higgs!  Właśnie nanotechnologia dzisiaj odkrywa wiele nowych informacji ze świata w nanoskali, który jest i naszym światem ludzkiej skali komórek biologicznych, przełożeniem.
Natura stworzyła człowieka w całości, funkcjonuje on dzięki splatającej się informacji, spajającej stan. Jesteśmy produktem kwantowym, kwanty zadaniowe wytworzone na kwancie ziemskim. Uproszczenie ale dość rzeczowe. Odcinając palec – dla natury nie istnieje coś takiego!!!! Wraca zatem do  form wyjściowych, rozkład [entropia wręcz], by znów powstało z tej energii coś kwantowego zdolnego do działania i do odbioru i przetwarzania informacji.
Makroskopowa porcja materii to w rzeczywistości zbiór nanocząstek, wykonujących jakiś ruch, funkcję wokół siebie, pełniące zadania, których również nie znamy. Nie badamy ich bo mamy złe założenia. A dzisiaj rządzi informatyka. Obcują ze sobą przetwarzając/przechowując informacje by budować.  Dwa takie zbiory dają coś innego, kolejnych kilka tysięcy, daje znów coś innego. Łączą się w całą maszynę, jaka wykonuje jedno końcowe zadanie. Wg Naturics nanocząsteczki są kwantami energii powstającymi bezpośrednio z Pola Światła (ujednoliconej teorii wszystkiego).  ESLN korzysta z tych wskazówek, bo są logiczne.

1320621257862745

Atom jest złożony z  kwantów energii znacznie mniejszym niż nano-cząsteczki. Nie może istnieć jakiś atom w dowolnym miejscu we wszechświecie, tak jak nie istnieje w nim kropla wody. Otoczenie stwarza coś w danym miejscu. Atom może istnieć tylko w temperaturze tysięcy stopni, np w pobliżu Słońca. To że się tam zrodził i dotarł do Ziemi to bzdura. Być może zaistniały takie programy, które wytworzyły dane elementy, ale to wszystko w trakcie tego projektu zbadamy cierpliwie. To wciąż jeszcze myślenie wspierane starą wiedzą, ale to złe jest.
Ziemia jest również produktem uniwersalnego Pola Energii, dalej w innych warunkach przestanie być Ziemią. Jest kwantem. Wytworzonym by przenosić jakieś informacje, lub je produkować. Jest. To, co przy takich założeniach jest interesujące do zbadania to BUDOWANIE SKALI. Zadziwiająca zdolność  Energii.

Powolutku zaczynamy operować skalą i przełożeniem informacji w coś”.

Wszystko co nas otacza, co żyje [funkcjonuje] w całkowitej symbiozie z otoczeniem, jedna wielka zależność i TWÓRCZA NATURA – wręcz obliczeniowa. Tych tworów nie zbadamy nigdy ogólnikowo, bo wszystko jest względne. Badać możemy jedynie coś względem czegoś.
ESLN posługuje się pojęciem Pola otoczenia, transportującego informację zawartą w kwancie. W zależności od tego jak kodować, by uzyskać technologię antygrawitacyjną. Punktem odniesienia jest tylko Ziemia i jej przyciąganie, dla projektu ESLN, ale to jeszcze wyjdzie w praniu. Teoria jest założeniem.
Otacza nas informacja. I zapis magnetyczny. Czym jest obraz? Jest informacją przetwarzaną dla nas w mózgu. Po co to tak działa? Po to abyśmy przenosili dalej wyprodukowane informacje i je przetwarzali, jesteśmy produktem.
Wszystko w każdej skali posiada inteligencję – więc jest samo-twórcze. Jest. Jakby nie było, nic by nie było. To jeden czas trwania. Energia się przemienia z jednej formy w inną. Potrafimy eksperymentami chemicznymi i fizycznymi pożytkować energię jak chcemy.
Jest to ważny wskaźnik dla Nowej Nauki, na konieczność zmian założeń. Przebudowanie myślenia. Bo robi się mnogość działów badawczych i mnogość niejasności, a paradoksalnie gospodarka pada. Trzeba rozpocząć od nowa – po inżyniersku, z wyobraźnią, ale prosto, upraszczając rzeczywistość do jednego mechanizmu.  Nie połatamy starej budowli – potrzebna jest NOWA.
Czym zatem jest system ożywiony i nieożywiony (jak to pisał Laszlo) jeśli jesteśmy postacią prostego systemu. Czym jest siła, tarcie etc.
Może tylko przystosowaniem funkcji. My funkcjonujemy na szczeblach zaawansowania, „żyje tak samo wszystko”.

POJAZD
Biorąc próbkę z otoczenia, przenosząc w inne warunki – przejmie ona nowe funkcje, zmieni się zależnie od warunków otoczenia. (Ciało ludzkie w kosmosie, mimo zachowania Ziemskiego otoczenia, traci się, znika, zmienia. Bo przenika nas informacja (bez odniesienia) całego kosmosu. Wpływa na nas. Ale to stan ekstremalny) Wrzucając próbkę na nowo w stan wyjściowy – przez moment będzie  czymś innym w nowych warunkach. Dlatego potrzebna jest hibernacja tego stanu. Hibernacja to również wykorzystywanie informacji.