Rozdział 18

Lotniska pasażerskie to biznes upadający. Airports traditional is collapsing business.

Kapitalizm to już taki dziwny ustrój, który nie pozwala na długie jednolite istnienie struktur gospodarczo-przemysłowych, i jak się okazuje – transportowych. Przyszłość na przyszłość.

Wykres prezentujący koszty eksploatacji w stosunku do potrzeb konsumpcyjnych idzie w górę na niekorzyść firm. Lotniska w Europie co obserwujemy od dłuższego czasu, borykają się z narastającymi problemami funkcjonowania. Brakuje nakładów finansowych w stosunku do oczekiwań i niestety problem nie jest rozwiązywalny – to prawo rynku. Wzrost opłat to najczęstsze rozwiązania. Paliwo, bezpieczeństwo, ładowność, ekologia, badania, nawigacja, i wiele innych rzeczy, które należy usprawniać i w nie inwestować – nie są i nie będą rzeczami już możliwymi do rozbudowania. Niektóre lotniska nie spełniają wymogów nowych przepisów. Choć branża lotnicza wciąż się „rozwija”, poszukuje innowacji jak chocby zmiana kolorów na „zielony” (co ma sugerować kierunki twórcze – Louis Gallois), zmienia materiały, tworzy nowe konstrukcje itd, to jednak pozostaje w całości starociem technologicznym. Odważne to co piszę, ale możemy inaczej.

Plany przyszłościowe dla lotnisk tradycyjnych – nie istnieją (nawet strach pomyśleć jak one wyglądają, na pewno nie tak jak powinny, nastał czas zmian myślowych, niewiele struktur zarządzających ma pojęcie o zmiennych czasach, lotniska powinny zatrudniać wizjonerów i architektów. Jest to biznes w obecnych czasach nieopłacalny, odbija się niekorzystnie na kieszeni klienta, od ograniczonego bagażu, po koszty parkingowe, minimum na pokładzie, wielka oszczędność i inne. Precyzyjna produkcja (przemysł) samolotów i podzespołów na ogromną skalę (dziesiątki tysięcy pracowników, kooperantów, minimum czasu dogranego do ostatniej minuty), odczuwa każdą zmianę w amplitudzie zamówień i technologii. Trudno sobie wyobrazić skalę, z którą mamy do czynienia, a zatem i wpływy nieprzewidzianych fal zmian ekonomicznych i technologii, która zmienia niepostrzeżenie rynek świata. Jest taki wykres koszty do czasu trwania, który wskazuje na obniżanie aby przetrwać i jak to się ma do lotnisk, samolotów i tam strajkujących?

Klasa bogatych ludzi ma prywatne samoloty, firmy wielu państw po okresie kryzysu, w okresie kryzysu, skoncentrowane są na rodzimych biznesach, co ogranicza przeloty. Obserwujemy konkurencyjny zawzięty wyścig o nowe złoża „paliw”, to osobna polityka,  kolejny problem zaopatrzenia samolotów w paliwo skąd, u kogo i za ile. Nie ma stabilizacji planowania na tym gruncie, wszystko ewoluuje.

Najgorszym przejawem złej tendencji rozwojowej (przestarzałe myślenie) jest produkcja (planowana również) absurdalnie olbrzymich samolotów pasażerskich, aby przewozić „mniejszym” kosztem więcej osób? Ma to powodować, mniejsze koszty eksploatacji, lotniska, maszyn etc. Niestety kierunek jakby zbyt naiwny i prowadzący do zmniejszania jakości – taki odwrót od cudownych technologii i projektów jaki stwarzają utalentowani ludzie na całym świecie. W końcu zaczniemy latać bez bagażu z kurami? Masowy nie luksus. A co z turbulencjami? Zmianami klimatycznymi, roznącymi zagrożeniami?

Po pierwsze rosną ogromne kontrasty nowo rozwijającego się sektora „nano” badań, rozwiązań materiałów wytrzymałych i konstrukcji w sferach bezpieczeństwa, nawigacji, estetyki, które oferują super produkty, na które masowego przemysłu lotniczego nie stać, i nie będą stosowane żadne nowe rozwiązania jakich będą oczekiwać klienci uświadamiani przez informacje medialne. Globalizacja komunikacyjna, a różnice w technologicznym rozwoju rożnych państw, spowodują spore zamieszanie. Rozbieżność czasowa, czyli szybki rozwój nowych technologi, a wolne procesy działalności lotnisk staje się ogromna.  Nowe technologie z zastosowaniem nanorurek dla wytrzymałości materiałów nadal są produktem testowanym, (czyli całkowicie nowe podzespoły, koła, powłoki, lakiery, itp)  nie znajdą odpowiedniej ilości nabywców, w obecnej sytuacji obniżania kosztów przelotów i zmniejszonej liczby pasażerów, tanich, ekonomicznych lotów – czyli jednej wielkiej oszczędności kosztem nowych inwestycji w jakość. Znajdą się twórcy, którzy w jednym nowym pojeździe zastosują wszystkie odkrycia, i stwierdzimy nagle, że samoloty którymi dzisiaj latamy, to „złom”(niebezpieczny i nienowoczesny). To bardzo trudna polityka z wieloma niewiadomymi i podszyta strachem o życie. Również testowanie nowych elementów wyposażenia lotniczego wymaga czasu, który nie kooperuje z tempem i skalą społecznych przemian, spowodowanych kryzysem, nieokreślonymi przepisami i wieloma innymi czynnikami. Obecnie w samolotach oszczędza się wodę, ilość bagażu i ilość wyposażenia zabezpieczającego życie. Samolot, który był wielkim wynalazkiem kilkadziesiąt lat temu, obecnie w dobie świadomości i robotów, cudów ratujących życie – jest starociem i niefunkcjonującym produktem, bo przecież ogranicza go ładowność i waga, a  możliwe wyposażenie to elementy, których wsadzić w skrzynkę nie można. Jeden luksusowy samolot na lotnisku nie rozwiąże sytuacji i nawet nie będzie początkiem „dobrego”.

Ponadto podobnie jak w motoryzacji przyszłość (planowana) należy do pojazdów samosterujących, bezpiecznych i całkowicie zmechanizowanych. Nie ma czegoś takiego jak czynnik ludzki w transporcie masowym. To się kłóci z ideą kierunków rozwoju świata przyszłości. Sztuczna inteligencja zastępuje narażone życie – to jest jej idea. Zatem branie odpowiedzialności za czyjeś życie, podczas gdy bezpieczeństwa nie zapewniają same pojazdy i stare lotniska – jest oczywistym absurdem. Pamiętajmy, że toczy się wiele spraw o niesłuszne czy też słuszne decyzje pilotów, odmawiających lądowań na danym terenie z rożnych przyczyn. Media nagłaśniają najdrobniejsze wypadki, które budują większą skalę zagrożeń niż istniejąca statystycznie. Ale czy ma w ogóle ta skala istnieć? Przecież po to, ta cała nowa technologia. Przyszłość i badania, żeby minimalizować zagrożenia i życie czynić wygodniejszym. Klient odczuwa najmniejszą zmianę, to nieuniknione – należy zadbać o to jak. Powinien poszerzać się cały dział marketingu o nowych specjalistów, z ogromną wiedzą popularnonaukową, nawet z dziedzin SF, Psychologii, Urbanistyki, i innych. Globalizacja tego wymaga.

Kolejną znów sprawą dyskusyjną są zabezpieczenia i cała paranoja ich stosowania, cyt  ” Nanotechnologia pozwala na przykład na budowanie lotniskowych urządzeń do prześwietlania w świetle teraherców przedmiotów i ludzi (prześwietlany widoczny jest tak, jakby nie miał na sobie ubrania). Stosowane na coraz większej liczbie lotniska urządzenia nie wszystkim się podobają, mnożą się protesty.” (portal nanonet) Czy mi się wydaje czy tak samo podrużujemy zamknięci pociagami, samochodami i autobusami. Ryzyko śmierci i terroru wystepuje wszędzie jesli tak chcemy o tym mysleć.

Paranoja związana z zabezpieczeniami życia ludzkiego dotycząca wielkich budynków, wielkich samolotów, i wielkich portów jest abstrakcją w którą zaczynamy popadac coraz bardziej.

W ogóle patrząc na całą skalę tego przemysłu nie ma ona przyszłości w przyszłości jako masowy instrument transportowy. Kto sobie pozowli na rozbudowę potężnej infrastruktury jak hangary, parkingi, porty lotnicze, które dodatkowo wymagają pełnej obsługi transportu posredniego lub docelowego.  Tanie loty zwiększają intensywność przelotów, na styk ustawianych w rozkładach lotu. Zimy, wulkany, mgły i inne przeciwności natury sprowadzają tą infrastrukturę do stanów krytycznych. Już są problemy, a gdy loty tanie i dostępne, korzystają z nich wszyscy, aglomeracja się zagęszcza i rozwija, brakuje podstawowych miejsc parkingowych, dróg dojazdowych, garaży, pojawia się spadek jakości, rosną problemy, a z drugiej strony ludzi stać na kilka aut i prywatny Jet, na nowo tworzy się klasa bogatych i uprzywilejowanych. Trzeba budować prywatne lotniska i rozbudowywać/dostosowywać istniejąca infrastrukturę.  I tak będą się zarządy borykały i borykały, z dekoncentracją na potrzeby i komfort ludzki. Złoża paliw się wyczerpują podobno, a ceny paliw śmiertelnie idą w górę. Ochrona środowiska mówi nie.

Z tej perspektywy jaką widzi ESLN, planując swój rozwój i politykę (z nowymi projektami antygrawitacyjnymi) – w obliczu pewnych klarujących się zbieżnych sugestii znanych ekonomistów – o kształtowaniu się nowej polityki „kapitalizmu socjalistycznego”, będzie można stworzyć nowe rozwiązania dla wielu sektorów klasowych. Będzie można starannie zaplanować daleko idącą politykę równowagi, obejmującą dbałość o społeczeństwo w skali masowej produkcji i „jednego” zarządu, ale razem w parze z rozwojem, edukacją i dobrym działaniem gospodarki. Temat wielki (w przygotowaniu referat).

Pamiętać należy, że socjalizm miał bardzo dobre założenia, oczywiście założenia „zawsze są dobre”, dlatego ESLN nie idzie po trupach do celu, ale spokojnie buduje swoją politykę „wspólnego” monopolu, aby również jego czyny były odczuwalne na korzyść, zarówno w sferze bezpieczeństwa, współpracy i edukacji, i w pewnym stopniu zrównoważonej globalnie ekonomii. /te ostatnie wynikają z założeń o wspólnym majątku/.

ESLN to pojazdy i technologie antygrawitacyjne, lekkie „light” i bezpieczne, barwne, przyjazne i nadające sens życiu „ludzkiego”, poprzez programy „duchowe i metafizyczne” czyli strefa kodowa – włączone w badania.  Oczywiście wszystko to jako czynnik zrozumienia kodowania kwantowego, ich wrażliwości i specyfiki.  ESLN to sterownie i nawigacja satelitarna, ale też wiele „ludzkich” przyjaznych programów egzystowania w świecie komputerów, cybernetyki, kontroli, czyli w świecie w którym jesteśmy monitorowani, a nawet sterowani. To ujednolicona komunikacja, jedna „charakterystyczna” która dotyczy gospodarki całego świata. To obraz przyszłości, namacalnej, zrównoważonej.

ŚWIAT wchłania nas poprzez komputery i ich genialny rozwój, wirtualną przestrzeń, która nas narkotyzuje, pamiętajmy o tym w planowaniu gospodarki zewnętrznej, która zawsze jednak przekłada się na życie RODZINNE i ukryte pragnienia jednostki. ja prosty człek z lasu to wiem – a wy?

Więc albo przemysł lotniczy pozostawimy jakim jest nie wymagając więcej, albo zrobimy strategicznie dobry NOWY krok ku innowacji polityki transportowej. Tunelowe obwodowe pojazdy.  Gdy wielka woda zaleje świat.

 

199-pic05

Fantastic visionary: SYD MEAD