Rozdział 16

SCIENCE ABOUT SCIENCE

Inspiracją dla tego artykułu był fragment znalezionej wypowiedzi w internecie, Philip Anderson znakomity fizyk, laureat Nagrody Nobla krytykuje teorie Randalla MIlles’a (BlackLIght) używając argumentu: „Wszystko co wiemy o naszym świecie i fizyce musielibyśmy uznać za stek bzdur”.
No właśnie. Świat tradycyjnej nauki lega w gruzach, dzięki nanotechnologii, dzięki prawdom jakie odkrywamy każdego dnia, każdej sekundy na całym świecie w dziedzinie nano. I tutaj zdanie Pana Andersona jest proroctwem!
Świat został zbudowany na założeniach. Z założeń wychodzimy z każdą inicjatywą, każdym planem, każdym twórczym projektem. Założenia pomagają nam na interpretację naszych przyszłych działań. Jeżeli nie założę, że „to mi jest potrzebne”, to nic w tym kierunku nie zrobię, jeżeli firma nie założy rozwoju, to nie ułoży planu.  Reszta się układa sama jak niezwykłe kwantowe puzzle.
Bo świat jest wszystkim i jest dla każdego, żadna nauka go nie może domknąć, bo to coś ewoluuje – tworzymy się. Będziemy poznawać więcej, chcieć więcej i będziemy zmieniać założenia, każde kolejne pokolenie dodać oś nowego, sprostuje coś starego – tak mamy robić. Jedyne co w nim funkcjonuje jakby bez zmian to genetyka organizmów żywych. Samiec i samica i ich potrzeby biologiczne, coś co ewoluuje w czasookresie. Nabywa informacje, modyfikuje i przetwarza. Czyli, że są mechanizmy jakie rządzą światem informacji, albo informacja jest mechanizmem. Ale nasza wiedza się o tym będzie zmieniać. Ale jeśli wkraczamy na drogę intelektu odkrywamy, że wszystko jest dostosowawcze i zmienne. Genialne odkrycie.
http://www.esln.pl/2010/01/04/the-magnetic-field-stores-the-information/
W artykule dotyczącym pamięci i tego, że świat to pamięć zbudowana, dowiadujemy się, że coś co jest stworzone i ma ukształtowaną drogę połączeń (rozrostu) jest już formą (załóżmy że: ) niezmienną (bo w czasie i w nowych warunkach możemy wpływać na zmiany), podobnie jest z wiedzą naukową, która opiera się i wykształciła na zasadach ujętych w jakiś kodeks, jakiś model, jakiś wzór – na świat i jego funkcjonowanie. Ale to przecież wciąż wnioski z założeń, które wniknęły tylko i wyłącznie z obserwacji ludzi w skali ludzkiej i z eksperymentów również wynikających ze skali ludzkiej, i naszego sposobu odbierania tego co widzimy i odczuwamy. Ha! No i co się dzieje gdy coś się zachowuje inaczej niż to co zakodowaliśmy ( wyuczyliśmy) jako wiedzę? Powstaje wielki szok społeczny i wojna na słowa pomiędzy światem nauki, a np biznesmenami.
A przecież to odkrycie „odkrywanie” – to normalne zjawisko, które nas otacza w przyrodzie (skoro jest) ale dotąd niezaobserwowane, a ponieważ jest NOWE i nie znalazło miejsca w książce edukacji, i u naukowców – zatrzęsła się Ziemia Świata naukowego i należy krytykować wszystkich, którzy mają śmiałość podważać „założenia” dotychczasowej fizyki. Bzdura.
Rozwiązanie nadeszło i nadchodzi – SKALA I HIERARCHIA – PROGRAM. To właśnie ta tajemnicza rzecz sprawia, że czynimy jednostronne założenia z naszego punktu odniesienia. A fizyka jest dokładnie taka, jak skala w jakiej ona funkcjonuje – różnorodna w swoich materiałach. Ile fizyczności tyle fizyk – nieskończoność! A spaja je co? – to że są produktem informacji.  Póki co to najlepsza wiedza jaką mamy w ESLN i możemy mieć powszechnie.
Zwyczajna fizyka układu przestrzennego i odniesienia. ŻADNA KLASYCZNA I ŻADNA KWANTOWA. Co za bzdury! [Jaka strata pieniędzy! ]

Ps. Zresztą jeszcze inna ciekawostka zakończona „właściwą” i „normalną” konkluzją:  http://gadzetomania.pl/2010/03/17/mala-krewetka-kluczem-do-odnalezienia-zycia-poza-nasza-planeta-wideo/
„Podczas rozważań nad tym czy istnieje życie w układzie słonecznym poza Ziemią, wiele miejsc nie było branych pod uwagę właśnie ze względu na panujące tam trudne warunki. Teraz naukowcy muszą zmienić swój sposób myślenia”
Na koniec zacytuję mojego ulubionego przedstawiciela „Nowej nauki” PAUL DAVIES:
„Cóż, w nauce przypadek to nie najlepsze wytłumaczenie. Mówiąc, że coś ma określone właściwości przez przypadek, w istocie niczego nie wyjaśniamy. Przyznajemy jedynie, że nie potrafimy powiedzieć nic więcej. Inaczej sprawy się mają gdy mamy teorię, która wskazuje prawdopodobieństwo zajścia określonych zjawisk. To już jest nauka. Klasycznym przykładem takiej teorii jest mechanika kwantowa. Przyglądamy się np. atomowi uranu, który rozpada się na naszych oczach. Dlaczego tak się dzieje? Prawidłowa odpowiedź brzmi – przez przypadek, ale mamy dobrą teorię, która wyjaśnia to zjawisko i sposoby by sprawdzić jej trafność”
Dodatek Polityki wyd. 16/2008