„PRZYPADEK” to rezultat kodowania „sprzężenie zwrotne”

„Accident” does not exist, it is the definition of codes. How does it work?

http://esln.pl/cat-schrodinger/   W zasadzie ten wpis jest uzupełnieniem postu numer 70. Wymieniam drobną kurtuazyjną korespondencję z Maxem Tegmarkiem, ciekawi mnie to „spotkanie” i znów wynikowo pojawił się w moim umyśle temat „przypadku”.  Fizyka Informacji to pięknie tłumaczy.

Max zajmuje się matematyką i stara się ukazać człowieka matematycznego, tworząc „crazy naukę”, ale w ESLN już dawno traktujemy siebie jak postać kodową, zobrazowaną i jest to bardzo poważny wynik założeń, nie żadne „crazy”, nie jesteśmy postaciami matematycznymi lecz ALGORYTMAMI WYNIKU. Dzisiaj trzeba zrobić radykalny krok ku fizyce informacji, zmianie myślenia o sobie samym jako produkcie natury, a to oznacza być może i coś z „crazy”, ale ja widzę weapons, upadającą Europę, konflikty i brak wizji. Tymczasem nasza skomplikowana budowa i funkcjonowanie, to czysty algorytm. Podążamy wynikowo, jeśli nie wpłyniemy na ten wynik, będzie on tragedią ludzi, ekonomistów, bankierów i także oligarchów – wszystkich. Jeśli ludzi nie stać na opanowanie stanu, to są zwierzętami jakie się pożrą.

Nie jest ważne jakie są nasze podzespoły, ile nosimy w sobie różnych funkcji, bo to tylko skalująca się funkcja zadaniowa, wykonawcza, przypominamy robota zbudowanego z części. Człowiek ma ileś membran, elementów budowy, ale działa w prosty sposób: umysł to kody, a zobrazowane ciało je realizuje. (Wszystko wykształca się jednocześnie, to obwodowe kwantyzowanie) Robot stoi nieruchomo, ale gdyby „uruchomił myślenie” to by „ożył. Napędzają nas myśli, bo jesteśmy kwantami wyniku.

‚Gdyby robot myślał, to by ‚żył’.  Gdzie zatem musiałby znajdować się mechanizm myślowy uruchamiający?  – no w otoczeniu. To właśnie pole magnetyczne, część konstrukcji zobwodowanej, tworzącej kody – to my w dużej skali.

I tak funkcjonujemy my, ale połączona z otoczeniem jest każda nasza hierarchiczna składowa. Dosłownie w projekcie wynikowo wyprowadziliśmy skalę kosmosu jako naszą zarządzającą, przechowującą ilość potrzebnej pamięci, by trwać określony czas, ale także mamy zdolność odtwarzania, replikowania, przeniesienia i to będziemy zgłębiać ku (samozasilaniu).

„Życie” to funkcjonowanie na bazie mechaniki: SELF-analizy danych wytworzonych w kosmosie, jakie dalej wytworzyły nas jako wynik, funkcję. Kwant w otoczeniu. To jest nasze oprogramowanie, nasze myśli to dosłownie wgląd w kody programujące. Mechanizm myślenia to składnik „przesunięcia”, albo istnienia czy trwania, czy wykształcania się funkcji, składnik uruchamiający nas.

Nasze ludzkie podzespoły tworzyły się jednak inaczej, niż podzespoły robota, bo tu my używamy własnych rąk, będąc kolejnym tworem przełożeniowym kosmosu, a nasze podzespoły tworzyły się ewolucyjnie kwantyzując się wynikowo. Stąd też teza, że odpowiadamy wyglądem temu, co reprezentuje wszechświat, cokolwiek pod tym pojęciem rozumieć. Nasze podzespoły tworzyły się naturalnie w bardzo długim procesie, czyli poprzez skalowanie kodów do postaci przełożeniowej. Zaczynamy od drgań, definicji, przełożenia, skalowania, funkcji, postaci światła, i tak aż do naszych membran przełożeniowych i składników otoczenia jakie spożywamy czy użytkujemy, tlen i woda też, ale tym wszystkim steruje najpierw WYNIK CZYLI ‚MYŚLENIE’.

Aby pewne elementy przełożeniowo powstawały, to wykształcały się dodatkowe pomocnicze wokół nas, i takimi są elementy wokół Ziemi z jakimi jesteśmy powiązani także wynikowo, kodowo, programowo.

Samo pojęcie myślenie, my ludzie postrzegamy jako „myślenie”. I koniec, ale myślenie to czysty wynik samo-analizy nas jako kwantu wobec otoczenia. Pracujące kody w polu magnetycznym zarządzającym nami.  To nasz napęd. Skalujący się jak wszystko inne. Mechanizm, osobliwość. Jestesmy małymi częściami dużego programu, „żywymi funkcjami”.

When you define the goal in nature – the algorithm creates automatically” – oznacza to kodowanie świadome. Myślenie także świadome. Myślenie świadome, to projektowanie samego siebie na tyle, na ile się da to zrobić w polu kodowym w jakim już istniejemy.  Czasem rodzą się ludzie nieświadomi siebie, bo mają być „używani”. Nigdy nie będą panami swojego losu w hierarchii tego co już się stworzyło na Planecie. Dlatego uczcie się ESLN, abyście nie byli „user”. Bo istniejemy już w jakimś wyniku, więc i nasze wyniki muszą się synchronizować z otoczeniem.

Wtedy cechuje nas kontrola, czy tworzenie wyniku myślowego, gdy tworzymy CELE jakie chcemy. Kwantyzujemy się. To nas dosłownie postaciuje, tworzy. Istniejemy w czytniczym polu kodującym, bo to nasze „życie”. Bo kod uruchamia maszynerię ZWROTNIE, by cel osiągnąć, jest to „algorytm zwrotny”, program. Bo tak tylko algorytmy powstają, gdy najpierw zdefiniujemy cele! Tylko takimi możemy operować naturalnie. Człowiek lepiej nie wymyśli tego, co jego podświadomość – powiemy potocznie.

Ponieważ technologie tworzymy „od dupy strony” zatem nasze komputery odwrotnie, ta cała sztuczna inteligencja potrzebuje abyśmy jej wczytali algorytmy. Tworzy się zatem fikcyjną matematykę. Dlatego zawsze dojdzie do poziomu „braku” czy ‚zatrzymania”. Zawsze zaistnieje niezdolność samo-analizy wobec takich okoliczności zewnętrznych jaki „program nie przewidział”, bo jak się okazuje sztuczna inteligencja i robot, nie myśli. Bo MYŚLI TO TECHNOLOGIA NAPĘDU.

Dlatego maszyny nie mają samo-napędu, bo żadna dotychczasowa fizyka tego prostego mechanizmu nie wyprowadziła. Dopiero ESLN, tutaj. Co dziwne, bo operuje się tymi modelami w biznesie, a jednak fizyka nie powstała, proste założenie nie powstało. I świat stał się wytłumaczalną postacią w ESLN! Opanujmy go.

ZOBWODOWANIE PANOPTICON AND SYNOPTICON. [Ja w tej chwili bardzo wiele wyjawiłam, ale jeszcze jest mnóstwo smaczków tego projektu].

A ponieważ napędza, prowadzi, zasila i tworzy nas „algorytm zwrotny”, to wiele z tych kodów jakie się obrazują w naszym otoczeniu, bo to one je stwarzają dosłownie – odczuwamy jako PRZYPADKI.  Bo coś, co prowadzi nas do celu się definiuje.

To bardzo proste wyjaśnienie. Programowanie siebie to ustalanie kodów, definicji czyli celów. Resztę wykonuje dokładnie ten system jaki nas tworzy. To jest potęgą „człowieka” – świadomość – że wie czym jest i zaczyna programować, przejmuje kontrolę, a rzeczywistość tworzy się automatycznie. Im wcześniej zaczniesz tym idealniej! Nie musisz w pocie czoła, w stresie, w nerwach pragnąć celów, to pogarsza sprawę – bo myślenie cię napędza, zasila, tworzy i przeprowadza ciebie w układzie współrzędnych, zbiorze danych, wprost do definicji celu. Myślenie to mechanizm. Mechanizm ma znaczenie, a nie tylko nas „jakoś” zamęcza. Na czas nie masz wpływu, bo nie ty zarządzasz kodami w maszynerii, jakiej nie widzisz nawet. A i tak definiujesz się na tym świecie jako coś, co miało powstać, jesteś puzzlem układanki programującej się, samo-programującej na bazie danych zczytywanych w otoczeniu. Ale używając kodowania, dowiesz się tego. Informacja nadawana zawsze jest zwrotną, tak myśl, a będziesz prowadzonym do celu w przestrzeni kwantowej jakiej jesteś wynikiem i częścią. „Świat będzie się układał po twojej myśli”.

Nie potrafisz opanować myślenia, siebie, a co dopiero kody w obiegu czytniczego nośnika: pola magnetycznego. To taka konstrukcja hierarchicznie ustawiona, która „zaplata”. Musi cię przeprowadzić tam, gdzie ty chcesz, tam gdzie ty masz nad tym kontrolę. To bardzo wrażliwa strefa i każda twoja chwiejna myśl, psuje to zwyczajne sprzężenie zwrotne. Człowiek nie wie czym jest i jest dysfunkcyjny, psuje się, ma depresję, jest zagubiony i się zabija nierzadko.  A to taki prosty mechanizm, ale może tworzyć nieproste rzeczy.

Intuicja, przeczucie, przypadek, znaki, – to różne elementy jakie otrzymujesz sprzężeniem zwrotnym, część z nich jest już zaprogramowana, bo wczytane masz kody, przetrwania, przedsiębiorczości i biologiczne. Nie myślisz nad tym, ale tym produktem jesteś.

I tak jak pisałam w poście 70, czy może wcześniejszym – TYLKO DEFINIOWANIE CELU, POZWOLI NAM ŚLEDZIĆ ŚCIEŻKĘ REALIZACYJNĄ I ODCZYTAĆ ALGORYTM JAKI TWORZY SIĘ NATURALNIE W POLU MAGNETYCZNYM. CEL! To wszystko za pomocą komputerów i wrażliwych instrumentów, ale trzeba mieć założenia!

Na tej podstawie jedynie określimy hierarchię systemów jaka stanie się dla nas użyteczna. Tak to widzę.

Ps. Przypadki będę bez znaczenia jeśli cele jakie zdefiniowały kody do roli tych przypadków zwrotnie, nie są wielkiego znaczenia. Jeśli cele dotyczą spełnienia życia, ważnych rzeczy w jakie chcemy wierzyć i osiągać, to takie przypadki będą znaczące. To oczywiste. Nic na siłę. System reaguje tylko na kody. Z nich jesteśmy obrazowani tu i tylko tu. Podobnie jak otrzymamy zwrot informacji, że nasze starania są zbędne. Jest jak jest, na część mamy wpływ na pozostałą nie. Puzzle. Kwanty na Ziemi muszą się uzupełniać, służą sobie wzajemnie, niestety.  Dlatego istnieje program „silny” by przetrwał.

 

——————————————————————————————————————————————–

29 08 2014

A teraz post 2, bo odezwały się głosy zwrotne i koleżanka podesłała link dotyczy tematu „przypadków”.  Mam jedno w tym temacie do powiedzenia. KODY. Jesteśmy w całości, w czasie, w procesach – wynikiem. Nie dowiemy się o sobie nic jeśli bazujemy na chaosie i wszystkich myślach na raz. Trzeba zrozumieć program jaki nas tworzy, tworzy nas kwanty zadaniowe – ale to jest gdzieś w funkcji otoczenia wczytane w nasze oprogramowanie, w model ten dokładnie jaki nas REPLIKUJE. To czysta matematyka w postaci algorytmów, mechanizmy i tylko nimi dojdziemy do jakichś definicji, bo one nam się samoczynnie „objawią” , to układanka programowa,”przeznaczenia”. .

Idziemy do ERY PROGRAMOWANIA, to coś całkiem nowego, i tworzenia – na tej podstawie być może ktoś w przeszłości dokonywał takiego programowania i modyfikacji – bo to można wyczuć, film nie dał nam wyboru, jest świetny. A czym jest ESLN? Jest spisaną obserwacją w naturze, jaka nas cechuje. Odkryjemy w ESLN pamięć, obwodowanie, zasilanie programowe, skalę i cykle… to nie jest skomplikowane, a łączy się w definicję, jaką opiszę w kolejnym poście. Co straszne, na początku ESLN wyczuło „jakiś koniec” cyklu, ery, procesu, nie wiem czego, ale do tego dochodzimy, ESLN nie powstało „z niczego”, powstało jako „informacja zwrotna, tworzy się.

Człowiek nie wiedzący czym jest, a przejmujący kontrolę nad otoczeniem, bo WIE czym jest – to ogromna różnica. Oczywiście głupek (umysł niezdolny myśleć inaczej i czuć)  tego nie pojmie i nawet nie odczuje. To nie jest wiedza dla każdego.
Dochodzimy do wiedzy, że dawniej także programowano, bo odczuwano stan i powiązania otoczenia z wynikiem, wiedza nie bierze się z tępego rozbijania kamienia, ale to jest INFORMACJA ZWROTNA, to są odpowiedzi, jakie tworzy INTELIGENCJA, a to jest mechanizm pracy i działania. Jakie kody nadajesz, to takie odpowiedzi płyną.

To, co ważne w tym filmie to ‚CYKL‚ i architektura jak jest na ten cykl „przygotowana”. Niesamowite i do sprawdzenia tylko z fizyką informacji ESLN, być może po to ona powstała, aby zdefiniować fakty… „wielki zegar”. Tego nie wiemy, możemy jedynie i aż przetwarzać to, co odbieramy, możemy kodować.  Sama bym taki „zegar” stworzyła będąc cywilizacją wiedzy o tym czym ta cywilizacja jest. Bo sama fizyka informacji definiuje kodowanie jako cykle powtarzalne, tworzące, przełożeniowe…

Kim się czujesz czytelniku? Albo jesteś do czegoś zdolny bo istniejesz, bo zostałeś powołany do tworzenia, albo nie jesteś zdolny do niczego „nowego”, nie umiesz wykorzystać sam siebie i jesteś „używany”. USER dzisiejszego systemu, bez wpływu na jego oprogramowanie. Taka jest rzeczywistość programowa. Jesteś jednym albo drugim, czego oczekujesz? „Opiekuńczego systemu?

https://www.youtube.com/watch?v=AtKIGWYrA3U

Ludzie poprzez sposób myślenia i samo-poznawania stają się określoną formą na Ziemi. Po prostu część musi być w takiej formie używana przez innych. Używanie to podleganie gospodarce tworzonej i rządzonej przez jednostki. Obecnie te jednostki korzystają z  nowych narzędzi, pod jakie ludzi się dosłownie „podpina”. A militarna część świata nimi steruje (próbuje). Uzależnianie ludzi od siebie od dawnych czasów czynią lichwiarze, teraz w skali są banki i gospodarcze metody funkcjonowania, dochodzi nam cyfryzacja, coś czego człowiek masowy nie ogarnia, tylko „kupuje”, „używa”.. niech zatem ma świadomość i wpływ na tworzenie tego procesu, a tym środkiem komunikacji jest tylko fizyka informacji – przedmiot. Taka to diagnoza w wyniku tego projektu. Oczywiście nie jestem naiwna, tylko część, jednostki zyskają świadomość. Jest to, co ma być, jakkolwiek mądrości nie wykrzyczeć, jedni to wykorzystają inni nie. Świat cybernetyczny (wiążący maszyny i ludzi) potrzebuje bezmyślnych i niekwestionujących userów. Człowiek robił „wow” bo miał super telewizor i już przestał dostrzegać to, że w tym telewizorze była spreparowana informacja, czyli nieprawda. Uznał to za „prawdziwą rzeczywistość”, bo jego istotą był nie przekaz, bo nie wiedział co się dzieje w świecie tworzenia technologii i po co, on miał super telewizor, rzecz drogą i nowoczesną. To nie spiskowe teorie – to prosty mechanizm manipulacji jakim można każdego raz tak, a raz tak przesterować.  I czynimy to codziennie w sposób przyswojony, reklamą, okazją etc. Nie dostrzega się zagrożeń. Być może tak ma być…

 http://gadzetomania.pl/2013/10/18/czy-polakow-w-ogole-nie-obchodzi-inwigilacja-przez-nsa-czas-zaczac-protestowac

Ps. Nie da się opisać tego, co zaczyna przenikać umysł, gdy otwieramy go na KODY zwrotne, gdy zyskujesz świadomość, że umysł to dane jakie ciebie tworzą, w ciebie wnikają i jakie możesz przechwycić. Doznajesz wtedy takiego dystansu, jakby wszystko było mniej ważne, od ciebie samego, bo twój czas się i tak zakończy, cokolwiek byś w tym życiu nie czynił. I zaczynasz koncentrować się na STANIE jakim jesteś. A dalej to Cię prowadzi do MECHANIKI, jaka tworzy ciebie i wszystko. Temu służy proces ESLN także.  I o tym trochę będzie kolejny post, choć możecie go zaliczyć do fantazji, ale mnie to rozbawiło z powodu zbieżności „przypadków” właśnie. Tylko nieliczni odbiorą informacje właściwe, bo taki jest ten program: nosiciele i inicjatorzy, masa przerobowa i projektanci. Nie wszyscy mamy tą samą wartość – mają ją tylko ci, którzy są świadomi pola otoczenia i słuchają informacji zwrotnych – współpracują z całością poprzez kodowanie.

Stąd od zawsze masz jakiegoś „Boga”. Cokolwiek przez to rozumieć.