Post 35

SZTUCZNA INTELIGENCJA

W blogu wiele razy pisałam o sztucznej inteligencji. Może uda mi się tu podsumować te wyniki. W skrócie – inteligencja to zdolność samo-uczenie poprzez nadawanie i odbieranie sygnałów z otoczenia. Otoczenie jest całą naszą macierzą informacyjną. Inteligencja nie może się nagle „pojawić”. Dlatego nowe kwanty rosną czyli wykształcają się synchronizując z maszynerią. Programem inteligencji jest w zasadzie tylko ten prosty mechanizm: kontroli poprzez mechanikę równoważenia kierunków. Dlatego wiele eksperymentów by zmienić materiały w coś innego wymagają zmiany otoczenia, warunków, specyfiki tego otoczenia. Nie znamy jeszcze pojęcia „kodowej hibernacji”, by otrzymywać nowe materiały.

Robot czy maszyna inteligentna nie musi mieć wczytywanych pytań i odpowiedzi. To błędne założenie. Nigdy tą drogą nie osiągniemy samo-wynikowości na bazie zmiennych danych w otoczeniu.

Robot musi mieć zbilansowaną przestrzeń, zdefiniowane cyfrowo otoczenie, macierz aby kontaktując się poprzez macierz odbierał sygnały z innych robotów. Wtedy będzie to inteligencją. Proste.

Oczywiście może popełniać błędy, bo to istota inteligencji, czyli istota wolności.

Nie jest inteligencją coś, co musi się podporządkować torowym regułom, prawom czy informacjom wynikowym. Dlatego to samo cechuje ludzi – ogólny chaos. Stąd zagrożenia gdy zdefiniujemy otoczenie sztucznie na błędach. [bez celu zbiorowego, ale tu w temacie trzeba przerobić cały projekt].

I takie tam. Czy w przyszłości maszyna będzie skorelowana z otoczeniem za pomocą pola magnetycznego? Wątpię. To zbyt złożone. Ale mogę się mylić.

To ważna część fizyki ogólnie – OTOCZENIE – bo bez korelacji z otoczeniem nie istniejemy. Nie wynikamy. Tak jak dziecko jest sumą matki i ojca, tak nasz umysł i kod zadaniowy jest wynikiem kodów przełożenia, skalowania i zadania znajdujących się z zarządzającym nami polu magnetycznym, jakie wykonujemy masowo w dłuższej perspektywie czasu. Pokolenia można kodować. Ale i tak rządzi nami program nadrzędny.  [*] On daje nam coś co nazywamy RÓWNOWAGĄ STANÓW. Hierarchicznie regulowanych oczywiście.

Stąd błędy klonowania i GMO. Odłączenie od otoczenia mechanizmem opartym na skalowaniu i spinie – tworzymy całkiem nowy element, nie jest to pomidor jak naturalny pomidor, a jedynie zażyczenie do czegoś całkiem nowego. Podobnie klonowana Dolly, zdechła bo nie kontrolowała jej macierz otoczenia jaka kontroluje nas. To dlatego rękę podnosimy, siec informacyjna tym steruje.  Dolly była „zapożyczeniem”, ale nietrwałym.

[Odsyłam póki co to postów http://marlenawitek-esln.blogspot.com/  hasło w wyszukiwarkę „sztuczna inteligencja”.  Przypominam że posty wczesne powstawały z niewiedzy, aż do tej wiedzy więc to procesy. Nienumerowane nie mają jeszcze ewaluacji na wyższy zdefiniowany poziom. ]

 

Ps. Oglądam film The machine z 2013 i od samego początku błędy założeniowe. Kino i obraz telewizyjny nie są rzeczywistością, ale przez to że są najbardziej popularne, tworzą wrażenie realnej fikcji, jaką goni technologia, a co gorsza społeczeństwa ambitne. No i niestety musi dogonić…