KLEMENS ŚCIERSKI, JAN BUJKO

„PERSONA” – Minister KLEMENS ŚCIERSKI i Prof. JAN BUJKO

[nie oceniamy postaci, natomiast przekazujemy informacje szczególne jakie te postacie wniosły w świat informacji]

 

Cytat z „ElektroEnergetyka-Współczesność i Rozwój” 1(2)2010
„Klemens Ścierski uważa, że w Polsce błędem było rozbicie energetyki, wtedy kiedy była skonsolidowana w Okręgach Energetycznych. Jak podkreśla dokonano tego głównie z powodów politycznych. Można było przeprowadzić te zmiany inaczej, tak jak robiono to w innych krajach. W Polsce rozbito energetykę w jednym dniu. W tym momencie skończyły się możliwości budowy nowych bloków, linii energetycznych i poważnych modernizacji. W jego ocenie stosunkowo małe przedsiębiorstwa energetyczne nie mają szansy na wygranie czegokolwiek na inwestycje, na rozwój na współpracę z nauką, na zgromadzenie poważnego potencjału intelektualnego, na zdobycie funduszy w bankach i na walkę z konkurencją. Mniejsze przedsiębiorstwa są oczywiście potrzebne ale w energetyce rządzą na świecie duże firmy.
Jak mówi, poważnym zaniedbaniem była też dotychczasowa polityka kadrowa. Polską energetyką rządzili często ludzie bez odpowiednich kwalifikacji i doświadczenia. Zawsze brakowało nam sensownego lobby energetycznego, które miałoby jasno określony kierunek działania. Poszczególne grupy przedsiębiorstw lub wręcz pracowników zostały zantagonizowane. Energetycy przeciwko górnikom, energetycy węgla kamiennego występowali przeciwko energetykom węgla brunatnego, wytwórcy energii przeciwko dystrybutorom, elektrownie przeciw elektrowniom – mówi Klemens Ścierski.
Uważa również, że energetyka nie jest atrakcyjnym miejscem pracy dla młodych, kreatywnych ludzi. kadra przedsiębiorstw energetycznych, która powinna być ich dominującą wartością, jest coraz mniej aktywna, zniechęcona brakiem rozwoju, ciekawej i twórczej pracy. Część zdolnych ludzi odeszła z pracy w energetyce. W firmach rzadko przyjmuje się nowych pracowników, a jeżeli tak, to prawników i ekonomistów, a ze zdolnych inżynierów robi się często urzędników.

Ogromną szkodą było zaniedbanie infrastruktury technicznej, pozostawioną w praktyce samej sobie. W ostatnim czasie wybudowaliśmy niewiele nowych bloków. Najnowsza z wybudowanych w naszym kraju elektrownia Opole ma już przeszło 20lat. Większość naszych elektrowni została wybudowana w latach 1960 i 1970. Zawsze brakowało decyzji oraz środków na odtworzenie istniejących mocy wytwórczych i budowę nowych. Przez lata żyliśmy w przekonaniu o nadwyżce mocy zainstalowanej w systemie energetycznym, dyskutowaliśmy o mostach energetycznych, prywatyzacji i konsolidacji. Uważano, że Polską energetykę należy sprywatyzować, a obcy inwestorzy wybudują nowe elektrownie i energia będzie tania. (Okazuje się że w Polsce jest absurdalnie drogo dla Francuskich inwestycji). Zaniedbaliśmy modernizację i inwestycje sieci energetycznych.
Zbyt często zapominano, że urządzenia trzeba remontować, modernizować, usprawniać, dbać aby zużywały mniej energii (40% to straty!), aby były bardziej niezawodne. Zapomnieliśmy o diagnostyce i unifikacji, o nowych technologiach, racjonalizacji. Nie ma postępu technicznego, wymiany doświadczeń, wynalazczości, patentów, prac naukowo-badawczych, nie ma szacunku dla ludzi myślących – wskazuje Klemens Ścierski.
Nie można jednocześnie zapomnieć o pozytywnych działaniach mających miejsce w polskiej energetyce: bezinwestycyjnym zwiększeniu mocy wielu bloków w elektrowniach, wielu uruchomionych w nich instalacjach odazotowania, odsiarczania i odpopielania. Jak podkreśla Klemens Ścierski, sam jest z wykształcenia energetykiem jądrowym i także z tego powodu opowiada się za energią jądrową w Polsce. Wierzy, że energia pochodząca z polskiej elektrowni atomowej będzie tańsza i bezpieczna. Dla przyszłych pokoleń nie ma innej alternatywy. (…) Dalej o OZE. (Odnawialne źródła energii).

Poniżej news z WNP:
http://energetyka.wnp.pl/klemens-scierski-pozwolcie-nam-walczyc-z-emisjami-po-swojemu,125488_1_0_0.html

Pan Ścierski to rocznik 1939, życzę sobie żeby za jego życia wykorzystano jego autorytet w tym temacie. Oczywiście nie przyglądam się bezkrytycznie, bo sprawując naczelne stanowiska, można było chyba zapobiegać, przewidywać A dzisiaj znaczenie strategiczne mają duże liczby, duże podmioty. „Zmiany” to teraz będzie perspektywa rzeczywistości wszystkich biznesplanów, nie ma nic stałego w niezmienionej formie i aby spełnić ten warunek należy być przewidującym futurospektą. Wielkie gospodarki nie robią renowacji istniejących fabryk! – opłaca im się budować NOWE duże i najnowocześniejsze. Potrafią inwestować, bo dbają o państwowość. A co z naszą świadomością, elektrownią jądrową i PR aby ludzi przygotować do zmian? Dzisiaj architektura i budownictwo gwarantują bezpieczną jakość. Ale czy u nas się da?

I dalsze rozwiniecie wątku dla zainteresowanych energetyką, Profesor Jan Bujko …
1: http://www.cire.pl/rozmowy/index.html?d_id=32868&d_typ=4
2: http://www.cire.pl/pokaz-pdf-%252Fpliki%252F2%252FBujko.pdf

To co mnie najbardziej uderzyło w wywiadzie (link 1) to stwierdzenie pana Jana Bujko:

Nie są należycie doceniane inicjatywy lokalnych pasjonatów na terenie gmin. Wielokrotnie zaszokowany byłem dokonaniami małych społeczności w gminach, dla których motywem było obniżenie kosztów energii. Więcej pozytywnych przykładów można znaleźć na wielu stronach w internecie.

– Które i ja wysnułam w swoim poście Misja Firmy 2/3 przed ewaluacją, po potem streściłam post, ale zachowałam w notatniku tą wartość:

Jak to zrobić? Jak zrobić o wiele więcej? – zacząć od małych niemałych programów społecznościowych, Europa musi zobaczyć potencjał społeczeństwa. Wypromować na piedestał małych lokalnych działaczy! Jest ich całe mnóstwo, mamy teraz czas ekologii. Ja na Facebooku mam kilku fajnych ludzi, nie znam ich, ale chce im się, lokalnie polepszać warunki życia, zwierząt, zadbać o czystość lokalnych wód, etc.  Są niesamowici. Mamy wspaniałych misjonarzy, którzy z sercem i jasnością widzenia dbają o ekologię. Skoro nie możemy zaoferować działań jakich wymaga Unia i pakiet w swoich punktach, jednej scentralizowanej instytucji, organizacji, która poprowadzi nas do unifikacji, to zaoferujmy mróweczki rozsiane po całej Polsce, które wiedzą co robić. Ci mali przedsiębiorczy fizyczni ludkowie zadziwią wszystkich na świecie. Wypromują swoją wewnętrzną siłą czystość na podwórku, dbałość o zdrowie, poprawę jakości żywienia. Nauczą ludzi wyborów i wskażą cele parcia. Taka powinna istnieć lista w kampanii Europejskiej – tych ludzików. To ich się powinno opisywać w mediach politycznych. Pokazać, że nowe polskie pokolenie to ludzie działający z potencjałem i wyobraźnią. To się lepiej sprawdzi niż anonimowi kandydaci samorządowi.

Ps. Cieszy mnie taka jednomyślność, rzeczywiste działanie społeczne zaangażowanych w efektywność, a nie w stanowisko. Sama jestem społecznikiem i wiem jakie to jest ważne. Ale nie wystarczy, bo społeczeństwo samo nic nie robiąc, woła „daj”, „nakarm”…

ESLN