LAURIE ANDERSON – PROGRAMOWANIE

https://www.youtube.com/watch?v=osHBA6YAHAo

Coś oryginalnego sprzed lat.

Sztuka – gdy pochłania nas projekt, praca lub przyswajanie tego projektu badawczego i nowych wiadomości [bardzo jeszcze podstawowych] – dobrze czynić odskocznię artystyczną. Dajemy wówczas czas systemowi otoczenia na przyswojenie i poukładanie sobie nowych danych w naszych systemach. To otoczenia zarządza nami naprawczo.

Przy okazji powiem, że kolejne dane, po etapie tego projektu będą o wiele bardziej skomplikowane. Ten problem dotyczyć będzie tego, ‚jak pole magnetyczne rozróżnia wzory’, jak to obwodowanie funkcjonuje. W tej chwili bez danych dodatkowych nawet trudno jest mi to ująć słowami.

Człowiek – obraz i funkcja kwantowa powstaje według WZORU ZOBWODOWANEGO. Natomiast wzór jest informacją jaka ukształtowała się w bardzo długim procesie kosmicznym – jest umiejscowiona [ścieżki]. To, jak wygląda jej miejsce dopiero będziemy określać, bo nie jest nam jeszcze znane warstwowe pole magnetyczne. Mamy założenie w tym projekcie, ale jeszcze nie używamy tego pola, by obserwować zmiany. Ponieważ to jest dla nas mało widoczny mechanizm, dlatego potrzebujemy doskonałych założeń, aby go badać.

Ależ to trudne i nowe – co?

Pełna nauka obejmuje sztukę i kulturę, gdy tak nie jest, to chamiejemy. …Zaczynamy obierać niewłaściwy kierunek.  Pewne czynniki wytworzyły się po to, aby NAUKA biorąca się z obserwacji [czyli z uwrażliwienia, czyli z odczytu jakichś danych które nas poruszają i inspirują do tworzenia lub realizowania celów] – miała właściwy uzasadniony cel, bo to KOD. Nie możemy jako gatunek ludzki globalizujący się, planować podbojów i wyrzynania. Nasze badania i cele muszą mieć sens gospodarczy, ale i społeczny – wtedy dostaniemy potrzebne odpowiedzi. Wyjaśniła to w trakcie tych wszystkich postów i wniosków – fizyka informacji, czyli wynikające samo-kodowanie wzrostowe, zatem twórcze. Ten projekt to wstęp do PROGRAMOWANIA.

SELF – Samo-tworzenie na bazie pracy czyli samo-analizy rotacyjno-czytniczej. Skalowanie do postaci. Kwanty kształtują się ze wzorów podstawowych funkcji, ale nabywają także mechanizmów samo-zachowawczych w trakcie kwantyzacji w otoczeniu [gdy rośniemy]. Powstajemy funkcja po funkcji i jest to ustawione hierarchicznie w czytniczych mechanizmach warstw pola magnetycznego.

Laurie jest artystką ‚prawdziwą’, ekscentryczną. Ma niezwykły kobiecy głos w który przyjemnie się wsłuchać.  Zamieszczam ją tutaj, bo projekt ten jest technologiczny, lecz ściśle związany z funkcjami ludzkimi. [To o czym piszemy można sprawdzać – to znaczy pracę informacji zwrotnych]. Podobnie jej technologiczna muzyka używa głosu ludzkiego. To fajne. Ponadczasowe. Komputerowe też, wyprzedzała epokę. To są takie proste dźwięki. Inny świat.

https://www.youtube.com/watch?v=mrD4aWq9Hr4
https://www.youtube.com/watch?v=KMB3QlyJbA4

https://soundcloud.com/krisjanis/laurie-anderson-o-superman-for

A ponieważ muzyka mocno relaksuje i kreuje mistyczne światy to napiszę czego doświadczyłam. Doświadczyłam wczoraj ducha, a tak. W pół-letargu [usypiałam] weszła biała kobieta do hotelu gdzie się zatrzymałam na noc, najpierw mocno i groźnie dobijała się do drzwi i podchodząc do łóżka wniknęła we mnie. W tym momencie poczułam synchronizację, mrowienie i lekkość. Niesamowite uczucie. Tą zjawę widziałam nie ‚na trzeźwo’, bo jak mówię usypiałam. To był przejściowy stan coś pomiędzy snem, a jawą. Moje ciało musiało wejść w inny rodzaj wibracji i albo było zdolne coś odtworzyć, albo coś dostrzec albo wyszłam z ciała. W to trzecie wątpię, bo nie dobijałabym się do własnych drzwi. Uznaję to za niezwykłe doświadczenie, ale nie uważam za istotne dla mnie samej.

Skonsultowałam to z kilkoma osobami, kilku ludzi w otoczeniu miało podobne doświadczenia, widzieli czarne postacie, moja była biała. Teraz posłuchajcie, można to nazywać potocznie zjawami, duchami, widmami, wizjami etc – lecz w fizyce informacji przestają nimi być – są to odtwarzane zapisy w formie obrazów. Informacje wokół nas i dotyczące nas możemy zwizualizować, także przyswoić jako symbole.
Tak to traktujemy, ponieważ i tak nie dotyczą one naszego normalnego stanu funkcjonowania. Na co dzień nie ćpamy, aby stale być w świecie urojeń narkotykowych. Na co dzień jesteśmy trzeźwi. Natomiast sporadycznie doświadczamy czegoś, co odstaje od codzienności. Ale też doświadczamy tego w stanach zmiennych. Sen, letarg, omdlenie, wysiłek fizyczny, ekstremalne warunki otoczenia, ostre przeżycie, trauma, depresja, okultyzm, i tym podobne. Zatem w normalnym stanie nie jest to powód do determinacji funkcji. Doświadczamy w stanach przejściowych innych odczytów, co tylko potwierdza ESLN-owskie założenia, że człowiek to kwant jaki zbudowany jest z prawidłowych funkcji przetwarzających dane. Jest skodowanym [wykształconym kodowym] obrazem. Każdy człowiek czyli kwant ma inny pakiet wibracyjny, częstotliwości. Dlatego nie da się nami zbiorowo sterować ingerując w jaźń, ale można nami manipulować nadając nam tą samą częstotliwość.

Można używając mocnych impulsów falowych wzbudzić w nas [to robi broń psychotroniczna] jakieś stany ogólne depresyjne, zagrożenia, ale nie można nas programować świadomie. Nie znamy algorytmów naszej zobwodowanej całości.

Natomiast inne narzędzia chemiczne wzbudzają w nas stany orgazmów i błogości. 

To jest ważne, bo na różną skalę systemów oddziaływają różne narzędzia. Musielibyśmy używać ich na raz, aby uzyskać efekt sterowania czyli programowania świadomego. Dlatego jesteśmy tak skomplikowanymi kwantami, przetwarzamy na raz w jednym czasie INFORMACJE, które dają wynikowy algorytm. Na jego powstanie mają wpływ przetwarzane w jednym czasie różne składniki: np. promienie kosmiczne, ruchy Słońca i planet, chemiczne reakcje w organizmie, echosound, neurony i wibracje, ilość rzeczy jakie robimy w ciągu dnia, ilość informacji jakie przetwarzamy umysłem, słuchem, wzrokiem. Każda nasza membrana to inna częstotliwość, czyli inny sposób przetwarzania danych.  Nie jesteśmy tacy sami, bo nasze dane podlegają innym synchronizacjom. Jesteśmy złożoną budowlą jaka synchronizuje wszystkie podzespoły. Dlatego CHI ma znaczenie lecznicze i uzdrawiające, bo reguluje te przełożenia jakie muszą idealnie się synchronizować.

Zauważcie, że czasem nowe otoczenie powoduje, że nagle czujemy się nieswojo, coś nie gra. To właśnie jakiś rodzaj wibracji jakie nas „rozregulowały” w tym momencie.

Fizyka informacji to na tyle obrazowo wyprowadziła, aby wiedzieć jakie poczynić badania laboratoryjne w celu precyzowania me,mechanizmu.

„Duchy” przestają nimi być, na platformie fizyki informacji, która tłumaczy funkcjonowanie takich zapisów jako synchronizujących się w kolejnych systemach. Jesteśmy jak skrzynia biegów. Przesunięcia/przełożenia. Ale poważniejszą wiedzę techniczną o tych przesunięciach funkcji po za membrany tworzących ciało, zdobędziemy tylko na dalszych badaniach ESLN [Po ewaluacji]. Uczcie się nowej technologii, waszej budowy z funkcji.

Funkcje to czynności jakie wykonują kolejne podsystemy autonomiczne, ale wynikowo wszystkie muszą współgrać. Musimy prawidłowo chodzić po ulicy, prawidłowo myśleć, prawidłowo przetwarzać zrywność w układzie pokarmowym, wydalać. To jest właśnie algorytm. Ale upraszczam, bo wymieniłam kilka elementów, a tak na prawdę składamy się z ogromnej ich ilości. Od kosmicznego sterowania po ziewnięcie, które oznajmia zmęczenie. Biolodzy i Chemicy powiedzą więcej. Dlatego trzeba łączyć siły.

Funkcje działają przełożeniowo – obwodowo.
W opowieściach Castanedy, Indianie opisywali, że mogą być w 2 stanach jednocześnie i świadomie.  Być może potrafią to kontrolować, czego doświadczyłam o ile to zrobiłam projekcję samej siebie, ale świadomością byłam tylko we własnym ciele na łóżku.  A jako biała postać gdzieś tam wędrowałam jak wyobraźnia [?] Zmęczenie także sprzyja rozsynchronizowaniu, nowe doświadczenia są ciekawe da nas samych. Lecz interpretujmy je technologicznie – bo tym dokładnie są. Bo technologią jesteśmy my w naszym funkcjonowaniu.

Uważajcie na takie doświadczenia, które mają związek z wiarą, religią i innymi podwalinami wierzeń typu: „czym jest człowiek, dokąd zmierza, rozwój duchowy” etc – bo to są pułapki bezsensu. Człowiek jest TECHNOLOGICZNY. Oddycha, serce bije, krew się pompuje. I identyczny jest umysł: odczytuje kody, zapisy, wszystko to co wibruje przetwarzane w polu magnetycznym. Ruchomy mechanizm. Skala i Hierarchia wynikowego działania. Kwant przetwarza dane. A ponieważ się wielu z was źle programuje, to nie odczuwacie swojej techniczności.  Człowiek nie jest mistyczną ani duchową postacią, bo aby żyć musi dostarczyć jedzenie, a potem to wysrać. To co odczuwamy jako duchowe to właśnie umysł pełen danych jakimi potrafimy go samo sobie zapaprać.

„Duchy” są danymi o nas przechowywanymi w polu magnetycznym jakie potrafimy odtwarzać. Bośmy są kwanty czytnicze i przerobowe. Ruchome, aktywne, bieżące. To wszystko. Dlatego nie umieramy. Tkwimy bez sensu w polu czytniczym.

Kiedyś w poście przytaczałam wywiad z alpinistą, który doświadczał projekcji przyszłości, podczas długich wędrówek w mroźnym klimacie Arktyki chyba. Jego umysł przetworzył dane jakie go tworzą. działamy przełożeniowo i pewne kody pierwsze jakie poprzez skalowanie ans tworzą – SĄ JUŻ ZDEFINIOWANE. Wystarczy jakkolwiek „zmordować” ciało, by spowodować jakieś nowe doznania. Stąd być może medytacja, która pomaga „widzieć to” czego normalnie się nie widzi.

Dziś wszystko tworzą 0 i 1. FIZYKA INFORMACJI, obwodowanie funkcji do postaci – to algorytmy tych funkcji, skalowalne. 
Nie muszę dodawać, że wiele eksperymentów laboratoriów wojskowych może naruszać swoimi narzędziami pole zapisu, może deformować to, czego nie badamy, a nas tworzy jako prawidłowe pole odczytu i wibracje, stan prawidłowego przetwarzania danych. Bez nowej wiedzy na temat fizyki informacji tłumaczącej [w teorii tego projektu jaki teraz czytacie] – pracę systemów tworzących obraz – NAS – można łatwo to pole deformować zatem deformować działanie funkcji – NAS.

Czy może być tak, że nie zaśniemy normalnie? Oczywiście. To łatwa broń. Dlatego ESLN mówi: – Normy na nowej platformie fizyki informacji ESLN.

Przekraczamy granice i nie istnieją normy zabezpieczające, tu tworzy je ESLN, bo wie więcej od was – ale też jest ta wiedza dla was.  Budujcie swoją pozycję. Pole informacji was ukształtuje, programujecie się każdej sekundzie.  Są zapisy i pozostałości jakie ktoś może błędne odczytywać, interpretować i sam może być sterowany nimi; no takich oszołomów nie brakuje, okultyzm i władza często były powiązane w historii, i pewnie są gdzieś na szczeblach władzy i dzisiaj. A jeśli nauka nadal mówi o „metafizyce” – to znaczy, że nic nie wie i trzeba ją raz na zawsze porzucić.

Tu trzeba opanowania i patrzenia na PRACĘ KWANTÓW, – dzisiaj mamy ERĘ PROGRAMOWANIA, PRZESZCZEPÓW I SZTUCZNYCH LABORATORYJNYCH CZĘŚCI CIAŁA. Potrzeba nowej fizyki jaka jest życiem, prostym przekazem tego czym jest człowiek zadaniowy i jak go można łatwo modyfikować.