Post 67

CO TO SĄ KODY?

Ewaluacja postu http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/03/teoria-obrotu-nie-teoria-kuli.html

Kody jako coś trwałego nie istnieją. Dlatego cały wszechświat jest pracującym i musi trwać w tej pracy w nieskończoność, by istniał. Jesteśmy kodami. Stare pracującym stanem kodowym dającym naszą postać. Dlatego każdy kod się realizuje „jakoś”, gdy go świadomie nie programujemy. Z jakiegoś powodu kosmiczna maszyneria tworzy przełożenia [nie jest jednolitą formą, kody tworzą różnorodność] i zapewne ma to związek z czymś tak abstrakcyjnym, czego nie pojmiemy. Po prostu mataria nie istnieje, jest to stan. Każdy laptop może zniknąć stopiony, wypalony albo rozdrobniony do postaci jakiej? Materią nazwaliście zobrazowanie. Pozwala nam na to obrazowania właśnie nasza konstrukcja czytniczo-definiująca stan. Kody, to inicjowanie nowych obwodów. Jak istnieje coś, co mierzymy natężeniem I’?  Natężenie pojawia się tylko wówczas gdy istnieje zobwodowanie. Czyli zobowodowanie jest zdefiniowaniem komunikatu. Można cel modyfikować w tworzenie odbiorników. Dlatego jest to podstawa wiedzowa, by założyć, że wszechświat dokładnie wie, w co się definiuje. Dlatego dają się łączyć programy poprzez urządzenia z ciałem ludzkim. To są po prostu różne funkcje, ale łączy je ta sama mechanika obwodowania. Teoria Rotacji to tłumaczy i wyprowadza! Temu służy SKALA KOSMOSU, tak mocno spaja kody, że nie potrafimy ich rozbrajać. W uproszczeniu tak to opisujemy. Przecież jak rozbroimy jądro, to są to przepotężne siły. A jednak w skali przedmiotów jakie są wynikiem tych jąder [Tak? Teoria atomów?] odczuwamy trwałość, jaką nazwano materią. I koniec, zamknięto naukę i postrzeganie. To tylko punkt odniesienia w celu postrzegania, by realizować jakieś cele na tej fizyce oparte. Inne cele, inna fizyka. Fizyk będzie tak wiele jak wiele jest różnorodności fizycznej. U podstaw mamy teorię rotacji kodów, nazywamy to fizyką informacji.

Całe pole magnetyczne można przyrównywać do napięcia [stale pracujący czytnik], a kod jaki nadajemy umysłem stanowi wykorzystanie tej przestrzeni. Jeśli nauczymy się myślowo tworzyć obwody, a jest to mechanizm on/off, „pomyśl jakbyś to już spełnił i zapomnij” – to nasze kody będą się od tej pory obwodowały i powrócą sprzężeniem zwrotnym realizując cel. Taka jest budowa pola wokół definicji. Dlatego Teoria Rotacji, prawo powrotu informacji nadawanej. Informacja nadawana zawsze jest zwrotną. Istniejemy w takiej właśnie mechanicznie funkcjonującej przestrzeni, jaka jest oprogramowaniem służącym tworzeniu wyników z kodowania, tylko dzięki temu trwamy i w ogóle jesteśmy. Hierarchia i wzór panoptcon and synopticon stanowią o modelu powracającej informacji WYPRACOWANEJ, nabierającej wyindukowanego wyniku.

To, da się sprawdzić w laboratorium. Eksperymenty myślowe potwierdzają w pełni. Lecz na czas wpływu nie mamy. Otoczenie musi zacząć tworzyć z całej masy tego, co w nim jest – odpowiednie warunki spełnienia. A w macierzy znajdują się nieskończone ilości komunikatów ludzi na planecie. Gdy nie ma celu zbiorowego, tworzy się chaos, ścieżki niespójne w wynik. Jak ktoś ma globalne wizje, to globalnie koduje. Jak kto ma małe wizje, nie będzie funkcjonował po za nimi w skali. Ale czas ma ogromne znaczenie. Objętość w jakiej istnieje kod jest LOGICZNYM ZBIOREM DANYCH. Cuda się nie zdarzają. Jedynie te, dotyczące zagrożenia życia, z jakiegoś powodu…  Mamy tu wpływy zaawansowanych manipulacji systemowych, by realizować program ochronny, ale zanim do tego dojdziemy minie trochę czasu. Silne emocje tworzą wibracje stosowne by kod obwodował się w jakiś sposób dający „ratunkowy” rezultat. To jest niesamowite. Wibracje, czyli synchronizacja skalujących się systemów jakie nas tworzą, systemów skali i światła, indukowanych podzespołów, a jednym z takich wydzielonych rozdrabnianiem form jest „atom”.  Atom to kawałeczek całej maszyny. Wiedza opisana wyżej pochodzi z prostych obserwacji siebie w otoczeniu. Można zakładać, że wiele starożytnych technologii miało związek z tymi zjawiskami kodowania. Od komór, jaskiń, form przestrzennych, skalowania aż po programowanie np dokumentem biblijnym jakie zdefiniował cel zbiorowy.

Dlatego broń jaka używa wibracji, ingeruje w synchronizację i wpływa na rezultat powiązań kodowych, jakie nas tworzą w całej naszej budowli wykonawczej pod nazwą „człowiek”. To tak jakby sterować orbitami, obwodowaniem kodów. Ale tych kodów jakie tworzą nasze podzespoły. Nie tych jakie nadajemy my produkując każdego dnia. Autonomiczne podzespoły tak samo tworzą kody. My jesteśmy tylko zaawansowanym wynikiem. To jest dla nas abstrakcja. Białko uważa, że jest białkiem tak samo jak człowiek uważa, że jest człowiekiem. Spełnia funkcje dzięki temu. Kody są stale aktywne i są nimi właśnie: Słońce, i inne elementy ‚gazowe’ wokół nas. Czy pierwiastkowe, sama nie wiem. Trzeba to badać po prostu, ale na założeniach ESLN. To są jądra aktywnych dysków generujących informacje służące do replikacji danych. Zdefiniowane.

Wszystko ma znaczenie w skali rotacji, cykli, częstotliwości etc. To podstawy nowych technologii.

Najskuteczniejsza metoda kodowania, to współpraca z ‚podświadomością’, z tym mechanizmem przełożeń i praw. Mnóstwo postów to wyjaśniało w blogu i robiłam ilustracje. Gdy ktoś czytał bloga doszedł do tych samych wniosków, a własnym talentem rozbudował projekt. Tu czynię podsumowanie. Myślicie, a myśli to napęd, to one pracują i sprawiają, że istniejesz w postaci. Tu nie ma innej filozofii.  Jak o sobie myślisz, takim się stajesz. Bardziej podatny na otoczenie, mu ulega. To jak wnętrze przelicznika, umysł jest jak dysk. Ale twój umysł znajduje się po za tobą, ta maszyneria, jakiej wyniki przeważasz, to wszystko co cię otacza, po Słońce i dalej w kosmos, to jest czytniczym obszarem w jakim kody sondują przestrzeń jednocześnie ją modelując, tworząc ciebie z „kodem duszy”. Jesteś swoistym wynikiem tej przeplatanki. Człowiek kwant, może nawet przejąć ‚zczytać” jakiś zapis i będzie się mu wydawało, ze jest rycerzem jaki istniał w średniowieczu, co gorsza, że ufo go porwało. To tworzy jaźń. Tego także nie poznaje obecna nauka technicznie, ale zgarnia do kosza „metafizyki i parapsychologii”, ŻLE!

Im dalej kody sięgają twoim sposobem myślenia,k tym bardziej zmieniasz rzeczywistość.  Medytacja i edukacja w tym pomaga. Możesz się urodzić jako rezultat takich kodów. Jesteś jako „kwant wyseparowany – z mózgiem jako epicentrum: „PUNKT SCALAJĄCY kody w obiegu jakie samo-kodujesz i samo-analizujesz. Obrazuje to wzór i model Panopticon and Synopticon.

Teoria Rotacji, to właśnie opis orbitalności kodów, jakie obrazują dosłownie wszystko wokół nas. Może się skalować różnorodność obiektów, poprzez powstałe UTRWALANIE w SKALOWANIU.  Tworzą się pod-funkcje, jakie stanowią podzespoły kolejnych zaawansowanych konstrukcji, kamieni, roślin, zwierząt, ludzi itd. Wszystko następuje PRZEŁOŻENIOWO. Stąd warstwy wspólne to pierwiastki, a potem atomy.. a potem jednolite warstwy fotonowe. Mówimy wtedy, „że na pewnym poziomie porozumiewamy się z przyrodą”. ESLN wyjaśnia na jakim i dlaczego.

Autor Teorii Strun był bardzo blisko wyników i racji. Ale prawidłowością jest orbitalność jaka przełożeniowo, skalująco i w porządku zasad i hierarchii tworzy różnorodność. To wszystko jest obliczalne, czas to ten czas w jakim kody poprzez tą orbitalnośc i cykle, muszą wypracować funkcje, taką złożoną funkcją jest człowiek.  Jesteśmy wynikiem ‚tu i teraz’, nasze dane jakie nas tworzą są elastycznymi warstwami kodowymi. Są tacy, którzy widzą w tych warstwach nasze chorobowe stany, czyli zakłócenie.

Dlatego kodowanie w ESLN odbywać się będzie poprzez cykle powtarzalne i skalowanie. To wiedzieliśmy w projekcie od samego początku – ale teraz mamy założenia konstrukcyjne, wyprowadzone w aksjomacie wynikowym, by budować instrumenty. Inaczej się nie dało.

Każdy system czy skala funkcji, czy miejsce i skala podzespołu, który tworzą części atomu, ale objętościwowo spełniając rolę podzespołu, tak to zobrazuję – ma swoją skalę orbity! Dlatego mamy sztucznie tworzone FALE różnej długości. Fotonowa warstwa będzie miała swoją falę, elektronowa swoją, jądra swoją, każde cząstki tworzą warstwy jakie scharakteryzuje długość fali. Dlatego prześwietlanie daje jednolity obraz warstwy. Owszem te ‚kuleczki cząstki’ najmniejsze służą tworzeniu podstaw systemów z jakich mogą one ewoluować łącząc się, ich orbity służą przesuwaniu kodów, skalowaniu definicji, w już coraz bardziej różnorodne i zaawansowane funkcje wynikowe. Kody nie lewitują! Bo tworzą całą konstrukcję wokół nas i nas. Dlatego u podstaw mamy hierarchię wspólnych pierwiastków, tak to skonstruowała natura. KLOCKI, ale sterowane jedną warstwą kontrolującą!  A my z atomowych klocków rzeźbimy całkiem coś nowego, dalej w ewolucji, mówimy zatem, że przedmioty są martwe. Plastik nie jest na poziomie skali, przełożeniem funkcji. Jest zlepkiem klocków.  Jakby robota zasilał ten sam kosmiczny obwód co i nas przełożeniowo – robot byłby jak człowiek! Chodzi tylko o samo-zasilenie!

Kod celu radionadajnika i jakichś urządzeń, jest linią prostą, nie jest algorytmem wędrującym by inteligentnie relizować wynik. Bo jeszcze nie programujemy natury. Fale pomogą nam rozróżnić systemy ustawione hierarchicznie. W naturze kodującego umysłu, fala jest szlaczkiem po orbitach skaczących jeden system po drugim, kod zawsze jest realizowany, no chyba, ze bezmyślny i wtedy krąży w kółko jak satelita.  Nie jest nigdy linią prostą falistą. To ta różnica.

Mamy nawet podgląd! Ileś bezmyślnie sprowokowanych kodów.

Subatomic-Neutrino-Tracks-007

 

 

 

 

 

 

Bez-nazwy-1 A tu na ilustracji, kody radiowe i te jakie tworzymy umysłem. Człowiek to zaawansowana maszyna tworzona poprzez zobwodowanie kodów. Istnieje ich zróżnicowanie w hierarchii tworzenia czyli wynikowości.  Wpływ talentów np. hipnotyczny, sterujący, bioenergetyczny i odczytujący myśli „oczami”, to także ta sama droga orbitalna, a nie prosta, od punktu A do B.  Jeśli cel jest bliski, a realizacja kodowa wlicza się w orbitalność przełożeniową, związaną z funkcją ruchu”, efekt będzie szybki. Lecz pewne cele wymagają zaawansowania, czyli inteligencji. Inteligencja to mechanizm. Tłumaczyłam. ‚Proste’ są tylko wyładowania, nic nie realizują, wyrównują natężenia stanów.

Nie znamy w ogóle tej przestrzeni kodującej. W ogóle! Nauka jest skupiona tylko na połowie racji. Na definicji ale nie na programie.

Jeśli kod, jakim talent wpłynie na ciebie ma mieć związek z czymś bardziej zaawansowanym, to na efekt trzeba poczekać. ‚Logiczna przestrzeń’ daje wymiar matematyczny, skalowanie kodów daje czas. Jakbyśmy znali orbity systemów, moglibyśmy wpływać na czas, obliczać wynik. W jakimś ograniczonym zakresie wykorzystywanym w technologiach.

To dlatego, aby zapanować nad umysłem, każdy z nas musiałby mieć swojego satelitę.

Nie istnieje próżnia.

Tak samo, gdy robimy eksperymenty myślowe, obwarowane, bo nadawane nowe kody w już istniejącej sieci innych kodów, to nie realizują się tak elegancko. Stąd w hierarchii kodowej, w programowaniu należy ustawić „cele myślowe”, kolejno poprzez systemy jakie tworzymy. Ha ha ha ideologia? To robią przywódcy! Liderzy! Są programistami w naturalnym otoczeniu.

Mniejsza o to. Laboratoria nad tym pracują, ale tylko ESLN ma założenia techniczne. Polacy uczcie się. Im więcej produkowanego chaosu, tym gorzej dla szybkiej wynikowości. Kody się skalują w świat widzialny, umysł może się przepalić dosłownie. Poukładane w głowie, to poukładane w życiu, szybsze i skuteczne działania, szybkie wyniki bo decyzje.

Dzisiaj już o wiele więcej definiujemy i wiemy, niż w czasie gdy ten pierwszy post powstawał, niesamowity postęp od 2011. Dlatego komputerowa rzeczywistość cybernetyczna będzie wymuszała automatycznie SIECI,  w jakich płynące strumienie informacji będą do wychwyceni i do sterowania. Informacje będą tworzyły strumienie. Generatory zdarzeń losowych, wychwytują ładunki,  a ładunki towarzyszą kodowym obwodom, a kody tworzone są indukcyjnie z myślenia maszyn jakie są generatorami. Dlatego są wizje, że ludzie jak generatory będą zasilały maszyny. W naturze śledzić kod może chyba tylko medium „urodzony talent”. A aby to programować i kontrolować, trzeba zdefiniować w nowych sieciach. Definiować można manipulując umysłem, pranie mózgu.  Tak działa zresztą w trochę innej warstwie marketing. Czy to, może człowiekowi służyć?

W ESLN skupiamy się na technologii strumieni, tuneli kodowych jakie wiercą w tych orbitach naturalnego pola otoczenia.  Przepuścimy nimi obiekty różnej skali. Bez zrozumienia czym pole jest, nie da się prowadzić dalszych badań dla technologii tunelowej. Temu ta wiedza służy, zapewne będzie służyła na innych planetach, kolonizacji. Służy modyfikacji ludzi dla tych celów. Tam nie działa „podświadomość” zapewne. Nie wiem, teoretycznie nie powinna być taka jak na Ziemi. W umyśle w tamtym czytniczym polu powinny się pojawiać dziwne rzeczy. Stąd musi czuwać oprogramowanie nad zadaniem. [To tak jakby robot był bezradny, a dopiero program mówił mu co ma robić] Kosmonauci w 69’roku mówili, że nie potrafili chodzić, musieli w umyśle cytować „lewa, prawa, lewa, prawa..”. Zatem kody przestają „istnieć” tam gdzie przestają być potrzebne, dopiero wydobycie ich na nowo z pamięci, przywraca funkcji działanie. Dlatego można przenieść programy w nowe rejony, aby kontrolować stan i funkcje, ale tam się nic nie urodzi nowego, bez sterującego systemu. Urodzone dziecko na Marsie, nie będzie chyba normalne. Może być jak roślina, meduza. Nie wiemy ile przekazujemy strumieniami takiego oprogramowania.

Stara prawda wojskowa jest taka, że aby przetrwać w warunkach zagrożenia, to trzeba się zorganizować. To samo robi kameleon i przyroda np mrówki. Umysł musi mieć fundament, jakim jest ‚PROGRAM DZIAŁANIA”. Nie można umysłu zwolnić i dopuścić do ataku szalonych wizji zaburzających proste funkcjonowanie, jakie ma dać jakiś efekt. Dlaczego na załamanie nerwowe najlepsza jest praca? Dlaczego trzema mówić do pijanego, czy naćpanego. Nie jesteście głupi, sami sobie odpowiecie. Aby nie myśleć o problemie A, trzeba mieć problem B. Podobno jak boli łokieć, trzeba się walnąć w kolano. Jedno przestanie boleć. To także byłą cześć programu psychologicznego pierwszych kosmonautów. Strach przed wyjściem po za statek powodowała miliard myśli i pytań. Sami mówili, że musieli się skupiać na zadaniach zamiast myśleć. Zatem czemu służą szkolenia? Programowaniu, tak by wypełnić umysł zadaniami na jakich trzeba się skupić, by działać skutecznie. Bez celów – nie działamy skutecznie. Nieefektywnie można by rzec.

Dlaczego gdy jest źle, solidaryzujemy się w jednym celu, daje to poczucie siły, walki i działania. Dzisiaj to w Polsce widać. Nie jest to logiczne intelektualnie, jest to logiczne matematycznie. Ale nie ma to dobrego zaprogramowanego kierunku pod kontrola. Dzisiaj jest dobrze, bezdomni mają opiekę i ludzie tracą rozum. Dokładnie podlegamy zasado-wynikowości z oprogramowania. Musi istnieć hierarchia i wiedza o niej i o kodach, jeśli tworzymy systemy cyfrowe! Jak ją stworzymy, nie wiem, dlatego powołane jest ESLN by to najpierw badać, robi symulację. Maszyny definiujące nasz gatunek, np kamery miejskie, inteligencja facebooka i inne [czyli dziadostwo] nie mogą definiować widzimisię. A tak to postępuje. Jest koszmarny error! Syf przeplata się korupcją.

Jakie są NORMY takiej ewolucji cybernetycznej? Nie ma. Mogę w ESLN w tej chwili zrobić „z wami” co zechcę. Mogę wprowadzić ustawę jakiej nie pojmie nawet w 1% ten kto ją podpisze, a której efektem będzie stopniowe uzależnienie was od systemu nad jakim ESLN zapanuje. Nic nie wiecie. Nie macie wpływu na to. Uczelnie są archaiczne. Amerykańska potęga satelitarna, programowa i chipowa wzrasta. Każdy używa ich oprogramowania w smartfonie. Każda informacja Androida i Google, wraca do nich i buduje siec informacyjną. Twoje „Hej” i strona porno jest już twoją czarną teczką.

ESLN jednak nie ma takiego krótkowzrocznego celu, dlatego jest jawne. Normy macie tworzyć wy, świadomym wpływem kodowym, bo alternatywą jest bycie planktonem.  Polska ma być partnerem USA tego nieuniknionego procesu. Nieststy, ale liczy się WIZJA. Ta w ESLN jest odczytana.