Giovanni Battista Piranesi [1720-1778]

PiranesiPyramid
Przypomnę niesamowite prace Piranesiego, pasują do tego projektu badań ESLN. To taka dokumentacja makabrycznego kontrastowego średniowiecza…

Piranesi był architektem, badał historię ale tkwił w czasach współczesnej polityki. Malował piramidy, które musiały być nie mniejszą inspiracją, czy tajemnicą, niż dzisiaj. Lecz jak odnosiła się do nich władza? Grupy rządzące? Jest w tym tajemnica, mrok ale także technologia… NIESAMOWITE PRACE.

To dokumentacja tego jak niesamowite budowle wznoszono na błocie i końskim łajnie.

Jego prace świetnie pasują do treści definiującej Średniowiecze z Wikipedii: „Okres wieków średnich był uważany przez humanistów za czasy skażenia kultury antycznej. Zasięg geograficzny historii średniowiecza określają granice powstałych na gruzach cesarstwa rzymskiego państw europejskich oraz obszary, na które rozciągnęły one swoje wpływy kulturowe.”   Warto przeczytać o tym jak postępował proces zmian, jak pokolenia postrzegały archeologiczne odkrycia i co dzisiaj z tego ciągniemy zdeformowane, lub co zostało zatajone. http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aredniowiecze

My teraz jesteśmy w środku takiego procesu wtórnego i dlatego nawiązuję do tego tematu poprzez sztukę. Archaizm średniowiecza, karnawału i maskarady przewija się śledząc nawet współczesną politykę i zaplecze gabinetu cieni. Wciąż otaczają współczesny świat archaizmy ze średniowiecza. To niedorzeczne. Wróżbici to dzisiaj rentowny biznes, ale co z mądrością narodów?  Okultyzm, bractwa, sekty, kabała i wiele innych odmian wiary w coś, co jest zwykłym starym zapisem w polu magnetycznym, metodologią kodowania, bo tak skonstruowany jest mechanizm pola magnetycznego i pracy indukującej dającej wyniki, także jest to mechanizm kodów przeszłych, który umysł jest zdolny odczytać, zinterpretować a nawet użyć – wręcz szokuje zdrowego na umyśle człowieka współczesnego. Są to dwie strony świata w jakim można się ustawić z lewej albo z prawej. Być archaicznym i nie mieć wiedzy badawczej, a jedynie wiarę w coś fikcyjnego interpretowanego zabobonnie, albo mieć wiedzę kompletną i tworzyć na tej podstawie fajną gospodarkę i technologię, czyli interpretować mechanizm jaki nas tworzy.

Niemniej pokolenia związane z nauką i z technologią będą rozbudowywały tą właśnie współczesną wiedzę i kierunek, w którym nie ma już mistycyzmu i parapsychologii, czary mary i tym podobnych, są fakty, badania, wyniki adaptujące się świetnie w połączeniach człowieka z maszyną. Stare pokolenie wymrze.  Nowe pokolenia będą badały strefy magnetycznych zapisów, odczytów, interpretacji kodów, będą już tworzyły pół ludzi, pół maszyny [o ile siły natury nas nie zniszczą], mają odpowiedzi zbadane, a wszystko to, co opierało się na „wierze” czy „okultyzmach” na niezbadanym praniu mózgów, okaże się ślepą uliczką. Bo nią jest. Naturalnym procesem jest POZNAWANIE. Tak powstaje kwant, samo-uczenie. Niemowlę wykształca funkcje metodami prób i błędów – definiuje się. Im więcej mamy danych zebranych tym doskonalszymi produktami, tworami, maszynami się stajemy. To jest FIZYCZNE, czyli mechaniczne, wynikowe i jest to wzór do tego jak prawidłowo wzrastać i żyć – badać i uczyć się. Prosty model.

Fizyka Informacji definiuje w tak prosty sposób to, czym jest kwantowa postać funkcjonująca typu „człowiek”, i można go w laboratorium obrabiać jak produkt. To nasze przeznaczenie, proces wynikowy poznawania, wzrastania i uczenia się.

„Wiara” wciąż omamia ludzi oderwanych od rzeczywistości funkcji, równowagi, ekosystemu, kierunku, wpływu Słońca, mechanizmów fizycznych, technicznych, zachodów i wschodów, przypływów i odpływów, kierunków N i S, i wiele rzeczowych faktów technicznych – pozostawi na niełaskę losu, daleko w tyle jako część społeczna w globalizującej się gospodarce, która nie będzie potrafiła myśleć, głosować, decydować i zarządzać przestrzenią dla nich właśnie. Nie przystosują własnych dzieci do rzeczywistości.  Bo świat wyników naukowych, badawczych i obserwacyjnych mówi wyraźnie, że TRZEBA PRZEJĄĆ KONTROLĘ POPRZEZ PROGRAMOWANIE. To dzisiaj podstawa ‚być albo nie być’ na Ziemi.

Można powiedzieć, że jesteśmy neo-średniowieczem w którym podobnie jak ruch naukowy wolnomularzy wzniósł się na kontraście królów i ludzi w rynsztoku, tak i dzisiaj kontrast spowodował powstanie projektu naukowego ESLN.

Niech was inspirują ilustracje i ryciny gdzie widzimy błoto, gówno i smród, a pośród tego niebywałą architekturę! Skoro Foresight obecny wielo-scenariuszowy  niewiele daje na razie wyników docelowych.. to … „podstawę podziału średniowiecza na długie cztery okresy powodowały przemiany w systemie feudalnym„, a to się będzie trochę wlekło. Pomyślę sobie nad tym. Warto zwiedzić galerię google i przyjrzeć się szczegółom ilustracji właśnie pod kątem kontrastu. Prace Battisty są przepełnione informacjami. Dzisiaj tak funkcjonujemy: mamy „zdrowaśki” i ludzi w zakonach, a obok sztuczną inteligencję i superkomputer Watson. Ludzi mieszkających na stacji ISS i plemiona jedzące robaki. Nie jest trudno przewidywać powstanie nowych bogów na planecie, czyli powstający rząd globalny jaki upodobni świat do tego z przeszłości średniowiecza, bo tak się to dzisiaj wynikuje poprzez kontrast, długi bankowe i bardzo bogatych ludzi jak nigdy dotąd. Zainspirujcie się.
http://forumarchitettura.blogspot.com/2011/03/giovanni-battista-piranesi-opera.html

Fascynacja przeszłością inspirowała Battistę, zapewne i społeczeństwa sprzed 200, 300 lat, ale procesy technologiczne idą w przód właśnie dlatego, że są inspirowane przeszłością, podczas gdy część społeczeństwa nie poszukuje inspiracji by wzrastać, ale wręcz odwrotnie stawia ich to na pozycji przegranych, bo nawet kościół i religie nie mówią o tym, że umysł jest wieczny, a fizyka informacji to już wyjaśnia i można to sprawdzać – i co dalej?  Tego nie można bagatelizować.  Dzisiaj, aby kościół przetrwał musi się zreformować także i oprzeć na faktach rzeczowych, bo już żadne nowe pokolenie nie kupi bajki.

Jesteśmy globalnie w bardzo trudnym i przełomowym fragmencie historii. Skrajności obu światów techniki i kościoła wprost ze średniowiecza, tworzy mieszankę wybuchową, ale tworzy rząd globalny. Społeczeństwo nie potrafi zadbać o własne normy, bo nie jest świadome zmian i celów.

Otacza nas mroczny świat, a jego światłem’ jest era technologii… dosłownie i w przenośni.

G. Battista to młody niezwykle utalentowany twórca, obserwator i badacz. Grafika i architekt żyjący w XVIII wieku. Między innymi na charakter jego prac miały wpływ epoka starożytna i dekoracje teatralne.  Dzieło jego życia (ponad dwa tysiące grafik, rysunków, akwafort, miedziorytów) przechodzi obecnie renesans. Z jego dorobku czerpią dzisiaj reżyserzy filmowi, graficy, pisarze.  Seria grafik Carceri, co z włoskiego tłumaczyć można jako Więzienia uchodzi za najbardziej osobliwą. Mroczne i pesymistyczne wizje przemawiają do Naszej wyobraźni. Ukryte, zaszyfrowane znaczenie tych wizji jest dla Nas bardzo aktualne. Malutcy ludzie w gmachach wzniesionych nadludzką siłą celują w kondycję i jakąś tam sytuację człowieka – tutaj – w tym życiu.

http://znaker.com/2009/10/09/giovanni-battista-piranesi-grafika-nie-wspolczesna/

Informacje są ponadczasowe, zapisane i wieczne, krążą wokół nas w otoczeniu stworzonym, przypisane produktom, zobrazowanym rzeczom, sztuce, pozostałościom. Pole magnetyczne to nośnik tych zapisów. Mamy z nich czerpać inspirację, rozumieć po co są, jak na nich wzrastamy, jak się z nich kwantyzujemy  – ale nie możemy się do nich cofać, tkwić w nich jak w wyroczni. Informacje się samo-doskonalą, dlatego cykle wydarzeń się powtarzają, ale w postaci współczesnej, kolejnej. To są procesy. Gdy będziemy toczyć kulę śniegu, to ona będzie nabierała rozmiarów, podobnie pracuje pole magnetycznych danych, tworząc nowe wyniki nabiera „kształtu”. Proces. Czas to proces kodowej ewolucji.

W pewnych momentach takich procesów, płynność to wynik zderzenia tradycji i nowoczesności. Łączą się intensywnie tworząc cudny nowy styl i piękno i zazwyczaj mają swojego prekursora artystę, także. To właśnie nazywamy i definiujemy pięknem: odniesienie do tego co już znamy, ale ubrane w nowy „czas”. Taką mieszanką jest także styl Art-Deco, wpływy Indian połączone z technologią maszyn i odrodzenia powojennego. Czyli czysty model przyswajania informacji, dane zapisane, oswojone, rozpoznawane powiązane z „obecnością”, nowymi wynikowymi informacjami. To są najbardziej fascynujące okresy w procesach ewolucyjnych. Ah!  Nie da się ich tworzyć na siłę, choć moda próbuje. Ale one powstają same, to całe zasoby danych jakie tworzą wydarzenia obecne, a jakie przeciez powstają z danych zapisanych, wypracowanych i istniejących. Mamy stale do czynienia z wynikowością.

 

http://info.craftechind.com/blog/bid/390736/10-American-Inventions-that-Revolutionized-Manufacturing A pod linkiem temat jaki tutaj często poruszamy w projekcie – niezwykłych postępowych amerykanów tworzących wizję rządu globalnego i już sam rząd. Żaden inny kraj nie umie budować gospodarki na szalonych pomysłach, wizjach i wręcz irracjonalnych marzeniach – a jednak. To co tworzą amerykanie programuje cały świat.

 

h2_37.45.3.49 KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA