Post 10

NANOEKONOMIŚCI…

NEUROEKONOMIŚCI

W zasadzie to neuroekonomiści…
Nanobiznes/nanoprzyszłość to to samo co Biznes/Przyszłość. Przedrostek nano jest skonstruowany, bo wkraczamy w nowy czas technologii zminiaturyzowanej i badań właściwości nanoskali, coś gdzieś łączy się z umysłem. Zatem w dziale o rzeczach istotnych dla biznesu i przyszłości, muszę zwrócić uwagę na nową rzecz w ‚przyrodzie”. Przekształcając „neuro” w „nano” chcę się wykazać też pewną myślą jaka przyszła mi do głowy. Po kolei.

Barack Obama w swojej administracji zatrudnia jako doradców, którzy mają ustabilizować system bankowy – neuroekonomistów. Kim oni są?
Jest to „produkt” zastępujący od teraz ekonomistów. Moim zdaniem obwinia się ekonomię o brak kontroli nad „ludzkimi” czynnikami w zarządzaniu, posiadaniu i wydawaniu pieniędzy, tzw. chytrość i krótkowzroczność. Rzeczy te są proste, ale wielkie działy umysłów, wchodzą z jednej skomplikowanej skrajności w drugą. O neuroekonomi behawioralnej można przeczytać w internecie. W prostym tłumaczeniu, chodzi o to, że ekonomia nie jest traktowana jak czynnik naturalny i biologiczny, nie powinna wynikać z ludzkich kodów, czyli naszego zakodowanego sposobu myślenia, zależnego od wychowania i wpływów, i z naszych naturalnych biologicznych charakterystyk – ale efekty ekonomii powinny się skupiać na nich właśnie, powinny być rozsądne, dobre i zrównoważone. Zgodnie z tym, nasze pragnienia, słabości, emocje i żądze, sprawiają, że źle myślimy, ulegamy falom błędnych odczuć, źle inwestujemy i w końcu tracimy.

Neuroekonomiści są „produktem” lepszym.

Krytykują zażarcie ekonomistów, że są zazdrosnymi, rywalizującymi, z głębokimi zaburzeniami psychicznymi, jednostkami, które będą rywalizowały o zysk, nawet przy niesprzyjających warunkach otoczenia, (ale czy to nie prosta cecha niektórych ludzi? Dla przykładu podam np. ściganie się samochodami, testosteron, mimo że prędkość 200km/h jest zabójcza, nikt się tym myśleniem nie kieruje, liczy się coś innego, „a to ciul na drodze, nie popuszczę”). Analogiczne „słabości’ sugerują neuroekonomiści ekonomistom. (dokładnie Andrew-Lo)
Całość tych informacji, jest jednak kolejną skrajnością ekonomii rynku tworzącego zapotrzebowanie na nowych specjalistów, nowe zawody, nurt kapitalistycznego pędu i innowacji, tworów potworów. (Podobnie jak managerowie zostali zastąpieni interimanagerami).
Oczywiście jeśli ma to pomóc w zarządzaniu pieniędzmi – czyli w moim pojęciu, równym dzieleniu zysków, wynagrodzenie równe pracy, cena produktu równa rzeczywistej wartości, parytetom – równowaga ogólnie –  to nie krytykujmy tych nowych tworów. Niech będą, super.

Niestety z falą tych badań i z powstawaniem tych właśnie tworów nastąpiła definicja – „oceny człowieka” jako osoby irracjonalnej nie potrafiącej oszacować inflacji, Homo Economicus – nie istnieje. Potwierdzają te teorie, badania mózgu, dokładnie aktywna część brzuszno-przyśrodkowej kory przedczołowej, dająca błędne odczucia – czytam.
Czy trzeba wielkiej filozofii, żeby stwierdzić, że otoczenie ma wpływ na nasze samopoczucie, że lęk czasami sprawia, że działamy pod wpływem złego impulsu? Po prostu żyjemy. A przecież ekonomia to proste rachunki, towarów, usług i zysków, tak by funkcjonować szczęśliwie i zrównoważenie w środowisku.  Ale taka misja to już za wiele.
Każdy człowiek ma jakieś cechy negatywne i pozytywne, każdy jest zwierzęciem, które chce przetrwać, złym albo dobrym, wychowanym tak, a nie inaczej. Ale cele – cele są szczytne zawsze. Należy im się szacunek.
Tylko dobra edukacja równa i tak samo dawkowana każdemu teoretycznie gwarantuje „ryzy” w jakich funkcjonuje wykształcony ekonomista, bankier, polityk. (Także homo sapiens uczłowieczony).

Kultura to potężne słowo. Mając kulturę pod paznokciem, podejmuję decyzje zrównoważone, trzeźwe, bo mając kulturę wokół, nie muszę się obłowić, ani nie muszę się bać. Widzimy wted nie tylko siebie, ale otoczenie jakie ma nam sprzyjać.  Ale może „człowiek” to pojęcie urojone także?

Ekonomiści powinni się bronić. Kryzys to nie tylko błąd ekonomiczny, a neuroekonomiści nie są rozwiązaniem problemów, tylko kolejnym wydumanym etapem naprawczym’ sytuacji (sądząc po skomplikowanych do granic konstrukcjach nowych dokumentów inwestycyjnych – sami tak to nazywają).
Za to NANOEKONOMIŚCI mają szansę! Wstrzykuje się takiego nanoekonomistę z kodami w odpowiednie strefy mózgu (dokładnie aktywną część brzuszno-przyśrodkową kory przedczołowej) i już – perfekcyjna maszyna do rozwiązywania problemów ludzkości.

Głównym źródłem natchnienia jest świetny artykuł Gary Stix’a (Świat Nauki 08.2009). Uznałam, że dział „przyszłości w biznesie” [Nanonet] musi zawierać ten temat, chociaż sama nie jestem zainteresowana zgłębianiem go. Mam jedno pytanie: jak pogodzić z równowagą ekonomiczną chińskich, europejskich i afrykańskich robotników największych przedsiębiorstw globalnych z bankiem i z ideą naprawczą neuroekonomistów – nie wiem. Zapewne jednym się jak zwykle opłaci innym nie.

Pod artykułem jest podanych kilka pozycji dla chcących ‚wiedzieć więcej”: „Rynkowy Umysł” Michael Shermer, Wydawnictwo CiS 2009;
„Twój mózg, twoje pieniądze. Zarabiaj wykluczając błędy percepcji. Najnowsze odkrycia neuroekonomii i psychologii finansowej” Jason Zweig; MT Biznes 2008; „Animal Spirits: How Human Psychology Drives the Economy and Why It matters for Global capitalism” George A. Akerlof i Rober J. Shiller; Princeton Univercity Press. 2009; inne w necie.
Podziękowania dla ŚWIATA NAUKI.

Dopisek:
Czy działalność podmiotów to nie dążność do zwycięstw istnienia i przetrwania? Czytam Sun Tzu „Sztuka wojny” – „czystą przyjętą zasadą zwyciężania jest stosowanie oszustw, podstępów i sprytu, z tego wynika szacunek dla przeciwnika bo on też stosuje te metody”. (W odniesieniu do biznesu). Zostawiam Państwa z refleksją. Moja jest taka: zatem ekonomia nie może być przedmiotem wyżej pojmowanym, musi stać ponad wszelkie hasła typu ja, nie może być też „ja -bank”, „ja-fundusz”,”ja-szpital, ja-ja-ja itp. – ekonomia musi być stałą normą w dodatku z moralnym przesłaniem. Bo chyba o to w tym wszystkim chodzi jeśli neuroekonomiści chcą coś naprawić w swojej założonej misji.

Post 09

FUTUROSPEKCJA – ZABAWA – PIRAMIDA, [WIDMO]

Jak w każdym nowym biznesie, należy być twórcą. Należy szukać kreatywnych (mocno wyświechtane słowo zatem je zastąpię – FUTUROSPEKCJA  – rozwiązań wynikających z futurospektywnych analiz. Patrzymy skalą makro a działamy lokalnie. Taki prosty model programowania i odpowiedzialności, przekładający się na pokolenia jakiego nie widzą oligarchowie ropy i produkcji.

Proszę obejrzeć materiał pod linkiem, jak również i 20 filmików w artykule (po angielsku): http://www.fastcompany.com/1609425/using-legos-explain-worlds-toughest-challenge-next-50-years

Po obejrzeniu tego materiału zaskoczyła (a może i nie) mnie pewna obrazowa refleksja, jak przewidzieć i oszacować w bardzo prosty sposób efekty naszych działań. Jak zaatakować – najskuteczniej – żeby były efekty naszych działań. Jak sprawić żeby były! Jak wpłynąć na przyszłość?

W jednym artykule ESLN piszę o tym jak funkcjonuje świat atomowy: http://esln.pl/rozdzial-9/ Układając kulki w stos, rękoma, wykonujemy nimi ruchy. W tempie przyspieszonym zobaczymy stateczną piramidę z kulek i jakąś chmurę szumu wokół niej – te nasze ręce, których nie widać w przyspieszeniu, które wykonały w czasie jakąś pracę, odpowiadają za efekt budowlany, to konstrukcja nośna jak pole magnetyczne jakie tworzy z kodów budowlę, poprzez inną rotację, skalę i przełożenie,  a także mechanizm odczytu, widzimy tylko to co mamy widzieć! Taką funkcją jesteśmy! Zapamiętajcie ten opis, bo on pokazuje nas w systemie.

Dokładnie takie same rzeczy dzieją się z nami, ESLN nazywa to współpracą przełożeniową systemów, jedne rzeczy widać inne nie są dla nas widoczne, ale wszystkie kooperują. To się dzieje za pomocą, skali, hierarchii, przełożenia i rotacji.

Wyobraźmy sobie w przyspieszonym tempie ruch ludzi w małym miasteczku. W filmie jest taki moment, który daje wyobrażenie „ludzi jak woda”. Widzimy w wyobraźni wszystko bardzo wyraźnie, widzimy jak fala ludzi zmienia formę. Jak ilościowo czyli i wielkościowo pojawiają się lub maleją produkty, gdzie się przemieszczają, skąd wypływają. Zmieniają się. W tym samym tempie stymulujmy „lekkim dotykiem” tą formę. Dodajmy kolejno czynniki  W OTOCZENIU!: edukacyjne, gospodarcze, klimatyczne, bank, boisko sportowe i tak wedle uznania. W wyznaczonym zakresie możemy uzyskać pewny procentowy wynik z reakcji na bodziec. To otoczenie wpływa na zachowania, dzisiaj tym otoczeniem nie tylko są odbiorniki naziemne, ale satelity, fale, pole magnetyczne bezpośrednio kodowane, echosound sztucznie wytwarzany, mnóstwo rzeczy o jakich nawet nie śnię ja, a są.  Analogią są klocki w filmie, na których przykładzie dostajemy zobrazowany opis sytuacji demograficznej. [widmo Database ESLN]  Zawsze znajdzie się ktoś, kogo skusi ta zabawa, dzisiaj po za wszelkimi normami. Dlatego powołane jest ESLN. Trzeba je wdrożyć by mieć jasność zagrożenia.  http://www.dailymail.co.uk/news/article-2601437/North-Korea-strike-U-S-nuclear-attack.html

I najważniejsze: Nie kończymy na analogiach, obrazkach i klockach. Bo często schematy mimo „fajnych” wyników, nadal pozostają schematami. Tutaj należy skala po skali, cierpliwie dojść od „przyspieszenia” do „zwolnienia” i odwrotnie, aby zobaczyć powiązaną wynikową całość. I jeszcze jeden ważniejszy czynnik – istniejemy w zależności od otoczenia. Jesteśmy tak samo dla niego, jak ono dla nas. Istnieje zależność. Jesli nie chcemy uwidocznić „zjaw” to nie eksperymentujmy po omacku z częstotliwościami pola. ESLN to wszystko wyjaśni.
Patrząc na zmiany tego przyspieszonego monstrum, nagle zobaczymy, że bez „widocznego” niewiadomego nam „czynnika” przepływ się zmienia i o tych niewidocznych czynnikach jak falach mówi ten aksjomat – one się odbywają w polu magnetycznym, czyli w polu informacji światła i funkcji, wnikają w nasze „dusze” czyli programy, część tandemu kwntowego  – są to KODY.

Jeśli zależność taka obustronna nie będzie brana pod uwagę w fizyce, co dotyczy również całego sektora nanobadań, typu np. ‚kto może korzystać z nano-osiagnięć’ – regulowanych przepisami prawa – pogrążymy siebie nawet jako świat w brutalnej walce o fikcyjny gospodarczy wzrost pod tytułem „sukces naszej firmy”, bez dobrego finału, egzystując z popapraństwem rzeczy niewidocznych a istniejących, zsynchronizujemy coś co normalne jest separowane przez systemy samoobronne, a niszczone nową bronią magnetyczną.

To nowa wiedza, tu się łączy potoczna „metafizyka” z fizyką. I właśnie ta tendencja (jedna z wielu, podaję ją jako przykład), daje efekt „niewidzenia” zależności z otoczeniem, (która musi być diagnozowana i utrzymywana w równowadze), i w dalszej kolejności daje to efekt złej globalizacji***, różnic klasowych i wielu innych, które to powołują do istnienia różnego rodzaju niefundamentalne fundusze, banki kredytowe, instytuty państwowe, tworzą szarą strefę, fikcyjne utopijne slogany, ślepy pęd. Dlatego motywem projektu jest ćma. itd. Pieniądze nie dają instynktu wiedzy, a jedynie pułapki, taka władza skończy się źle dla wszystkich. Tu w projekcie zobaczymy, że mamy mieć coś z władzy, ale nad systemem od jakiego zależymy, od OTOCZENIA, a wieczność zapisu czyli nasz umysł jest niepodważalnym stanem kwantowym.

Tragizmom mają zapobiegać FUTUROSPEKCI w oparciu o nową fizykę informacji, może nazwiemy ich filozofami fizyki. (Dodam, że z cechami F. ludzie się rodzą).

***(gdzie ostatnie ogniwo robotnicze to wręcz kaleki, a nie ludzie skazywani na największe problemy zdrowia, biurokracji i łapówek, a państwo istnieje już tylko dla tego, by po prostu „być” i się utrzymać z łapówek. Używając słowo kaleki mam na myśli, skrajne przypadki, kalekich poławiaczy diamentów, węgla, dzieci pracujące w chińskich fabrykach, dzieci z wysypisk, żyjących z oddawania organów, no i wiele podobnych ofiar pieniędzy po prostu, czyli bieda i wyż demograficzny, jak w filmie). To się przełoży na każdego. Generowane zanieczyszczenia są potwornością.

 

Post 08

PRZYSZŁOŚĆ CYWILIZACYJNA, NIE KULTUROWA…
Bardzo długo szukałam sensu dla moich pewnych działań, związanych z ESLN, które podjęłam eksperymentalnie na bazie informacji zwrotnych, nowych, dziwnych i sensacyjnych. Uzasadnienia dlaczego coś prowadzi mnie w kierunku technologii jako podstawy sensu funkcjonowania i dlaczego od dziecka frapowało mnie pojęcie skali. Taką „kurę domową”.  Fascynacja fizycznością i skalą przede wszystkim, naprowadzała mnie na coś, czego jako dziecko nie mogłam rozumieć. Nie zakupy, nie przedmioty, nie ciuchy, nie świat doczesny, nie konsumpcjonizm, ale filozofia, wiedza, zgłębianie nauk – ale projekt/program stanowiący „lepszą” rzeczywistość, poukładaną na uniwersalnych zasadach jakie nas spajają, globalizujemy się i tych zasad na kanwie technologii i fizyki nie ma, to bardzo źle.  I aby to odkryć musiałam przejść długą drogę i podjąć to wyzwanie.

Wspomagając się czytam wiele, słucham ludzi, współpracuję i konsultuję projekt. Polacy są świetni gdy nie skupiają się na sobie, a zaczynają tworzyć i słuchać.

I znów znaki: wspaniały artykuł ze specjalnego wydania Polityki „Przyszłość czy ludzkość ma powody do optymizmu?” Andrzeja Wróblewskiego i dzisiejsza rozmowa z Prezesem Adamem Szatkowskim (Nanonet) na temat biznesu. Owocem tych konfrontacji jest refleksja w tym artykule. Podkreślę, że analizy autora artykułu są najważniejszym obecnie czynnikiem w planowaniu. „Wizjonerstwo oparte na postrzeganiu zmiany skali (informacji) w jakiej zaczął funkcjonować człowiek na Ziemi, rzutuje na kierunek rozwoju cywilizacji”.

Nie chodzi już o sam dostęp do informacji, ale o mnogość informacji jakie przerabiamy i z tych informacji tworzymy produkt gospodarczej wymiany handlowej, zarządzanie nimi i wiedzę jaką może każdy przyswoić jeśli zechce. Tak czy owak zaczną one być porządkowane!  I to systemem sztucznej inteligencji. Tu się kształtuje platforma fizyki informacji i naturalnych zasad w jakich funkcjonują informacje jakie nas budują, nasze ciała i umysł. To wszystko będzie kiedyś obliczalną konstrukcją!

Wiedza o samym sobie, o tym jak funkcjonujemy jako zespół i jako jednostka, nosiciel albo inicjator – coś co daje poczucie bezpieczeństwa – nauka. Program/Projekt.

ESLN już na samym początku założyło łączenie wiedzy i działu metafizycznego z fundamentalna namacalną fizyką. Wszystko to wydawało mi się nierozerwalne i wytłumaczalne, a jednak traktowane błędnie obecną naukową aurą. Oddzielanie religii od nauki, a przecież dowiemy się, że jest to ta sama zasada działania mechanizmu, ale podana inaczej poprzez kulturę. Od dziecka w szkołach fizyka nic nie wyjaśniała, nie współgrała z umysłem otwartym i sięgającym nieograniczonej przestrzeni. Nie wolno mi było tworzyć własnych wizji. Nauczyciel karcił.

W miarę poznawania materii, która mnie interesowała zobaczyłam, że interesuje to wielu, bardzo wielu ludzi w świecie wykraczającym po za „domowy” horyzont. Przez zinstytucjonalizowane życie w kulturowych i politycznych strukturach opartych na wierze – wielu uczonych ukrywało bezcenne odczucia i doświadczenia, obserwacje i własne badania, pod presją wyśmiania, wykluczenia lub nawet ukarania. Okazuje się dzisiaj, że to właśnie te wykluczone jednostki ze środowisk naukowych mają najwięcej wiedzy potrzebnej nanotechnologiom i kodowaniu kwantowemu. Czy to strach lobbystów przed przegraną, czy rzeczywiste ich ograniczenie umysłów, nieotwartych na nowe informacje? Czy nowe informacje nie były rozumiane?

Dzisiaj czasy zmieniły się (w tym kontekście) na wielką korzyść. Poszukujemy pieniędzy i odblokowania dla rozwoju technologii. Fizyka Informacji staje się koniecznością. Kraje jak USA wręcz domagają się wizjonerów. Osoby o wykraczającym odczuwaniu i wizjonerstwie są bezcennym darem dla Nowej Nauki. Nie chodzi o to, by prowadzić martwe eksperymenty w laboratorium tworząc ofiary, ale wiedzieć jakie działania dają efekty. To zmieni całkowicie Fizyka Informacji.  Częścią takiego poziomu badań jest metoda odczuwania otaczającej materii poprzez eksperymenty myślowe i siebie samych. Dla mniej zdolnych będą założenia. Miniaturyzacja to „dotykanie” cywilizacji atomowego świata i adaptowanie go w nasze „ludzkie” życie, wyciąganie stamtąd. To trzeba czuć, foton reaguje na nasze myślenie. To wymaga nowej fizyki, stosunku skali do skali.

A tu wciąż straszne błędy starej fizyki. Fizyk jest tyle ile sanów skorelowanych względem siebie, ale wszystkie stany to skala informacji tworzącej dostosowane funkcje do otoczenia.  Manipulujemy funkcjami i otoczeniem ale fizyki nie ma! Tragedia niewiedzy.

To, że „masz w rękach foton” znaczy tyle, że sterujesz systemem  w skali fotonów jaki sam ciebie tworzy, dotykasz go i w nim grzebiesz – dostarczasz mu nowych informacji o sobie samym, twoje myśli w ten system przenikają i go kodują. Ale z niego jesteś zbudowany! To cały objętościowy system z jakiego musiałeś hierarchicznie powstać. Dowiemy się tutaj o tym wyglądzie hierarchi jaka sprawia przełożenie funkcji jaką nazywamy „życiem”.  Wszystko funkcjonuje ale podlega mniej zaawansowanej hierarchii i innemu przełożeniu. Natura steruje wszystkim obwodowo. Wszystko „żyje”, ale ma inną funkcję zadaniową.

Zeskanowany artykuł:
http://img242.imageshack.us/i/przyszooptymizm.jpg/

skanuj0001

A tutaj coś dla przeciwników nanotechnologii, również dotyczy przyszłości. Konkluzja jest jedna i bardzo prosta (w oparciu o art A. W.) wszystko ma złe i dobre strony i tylko od naszej indywidualnej moralnej postawy (niezmiennej od stuleci) zależy wykorzystanie informacji dualistycznej. W projekcie dostanie on nazwę „Kierunku”.  Napędzają nas wynikowo kierunki, są jak fala, raz odczuwamy zło, raz dobro – nie umiemy równoważyć kierunków, bo mamy zły fundament gospodarki. A czy do tego potrzebny jest zbiorowy nakaz czy zakaz – tylko świadczy o słabości człowieka, a to z kolei prowadzi do konkluzji, że świat cybernetyczny (ten silniejszy, trwalszy) „NAS” wyprzedzić musi.

Niestety ten brak zrozumienia mechanizmy kwantowego jaki ludzie z wielkim chaosem generują, nie nadaje się dla maszyn i sztucznej inteligencji, jesli nie powstanie platforma fizyki informacji, będzie kanibalistyczna masa samo-destrukcyjna. Głupota – jednym słowem.

Czy to przeznaczenie rozwoju cywilizacji na Ziemi? Ba. Moim skromnym zdaniem tak i nie, bo wciąż mamy moc nad słabością i są jednostki, które to wiedzą i na tym polega cała „zabawa”. Dlatego powstało ESLN. Jest taka przepowiednia „iskra wyjdzie z Polski”, i coraz intensywniej czuję, że o to chodzi.  Skala decyduje i kierunki. Tylko Kierunek daje kontrolę nad całością, bo to jest „synchronizacja” z mechanizmem wynikowym, co aksjomat ładnie wytłumaczy cały czas kolejny trwania tego projektu i badań.

http://technoblog.gazeta.pl/blog/1,84944,6036751,Nanotechnologia_albo_wiara__Wybor_nalezy_do_Ciebie.html

 

P.s. Nie znam autora tej wielce ciekawej pracy, ale cytuję go na łamach ESLN. Zachęcam do przeczytania, tych którzy chcą stworzyć coś na wzór eliksiru młodości, lub jakiegoś cudownego aparatu pomiarowego wrażliwego na wpływy układu Planet itd. Mnie praca zainteresowała o tyle, że dowodzi słuszności teorii, że genetycznie, a zatem i ewolucyjnie ze wszystkimi emocjami i działaniami „przetrwania” posuwać się będziemy (przyszłość) ku technologii miniaturyzacyjnej i „sztucznej” – SF. Spowodowane lub uruchamiane właśnie zjawiskami zachodzącymi w Kosmosie. Całą tą zależność poznamy tutaj włąśnie poprzez kodowanie informacji i to jak się tworzą.

http://books.google.pl/books/about/Astronomia_naturalna.html?id=dh3qmgEACAAJ&redir_esc=y

http://www.energonatur.pl.pl/eu/images/stories/energonatur/astronomianaturalnavitae.pdf
http://archiwumallegro.pl/astronomia_naturalna_czesc_i_grzegorz_majda-1602149964.html
M.W.

Post 07

O PRZYSZŁOŚCI Z MATERIAŁÓW PRASOWYCH
Podaję szczególne artykuły prasowe, których niestety nie przedrukuję, zatem warto się zaopatrzyć w numery czasopism drukujących je właśnie.
Przemysław Nowakowski „Piąty palec boży cz.1” miesięcznik CZWARTY WYMIAR grudzień 2009
Artykuł zaczyna się sentencją: Donalda A. Normana –„technologia podlega gwałtownym zmianom – człowiek zmienia się powoli”.
W ESLN dokonaliśmy rozłożenia badawczego – człowiek to kwant, czysta technologia jaka się modyfikuje poprzez dodatkowe narzędzia jakie sami konstruujemy, by przyspieszać pewne działania w sposób nowy, przełożeniowy. Do tego jesteśmy stworzeni. Jesteśmy wynikiem procesów funkcji.

[Dodam od ESLN, że właśnie ten projekt dosłownie zmienia „człowieka”, bo wraz z FIZYKĄ INFORMACJI dowiadujemy się i sprawdzamy to, że jesteśmy produktem, funkcją jaka musi zostać przystosowana do zmieniających się warunków otoczenia jakie wypełniamy nowymi informacjami pochodzącymi z odpadów, technologii, produkcji, eksperymentów i wojen.]

http://www.4wymiar.pl/cialo-umysl-dusza/363-piaty-palce-bozy.html
Tutaj jeszcze coś ciekawego. Prawo Moorea rozwikłaliśmy w wykładzie „W poszukiwaniu stwórcy”. Osobliwością jest właśnie zmiana skali programowania, będziemy programować siebie!

To jeden z ciekawszych artykułów Normana na jaki trafiłam na temat wpływu technologii na człowieka. Jest jeszcze jeden, który warto przybliżyć o wizjach niedalekich konfliktów społecznych. Artykuł Leona Zawadzkiego i Marii Pieniążek p.t.: „Co nas czeka ? Studnia 2010”.

Pan Przemysław Nowakowski cytuje znakomitych specjalistów: Sherry Turkle – cyberpsycholog, Nick Bostrom – szwedzki filozof , Kevin Warwick – najsłynniejszy współczesny cybernetyk, David Pearce – wspólnie z Kevinem W. założyciele Światowego Związku Transhumanistów. Są to ludzie wierzący, że dzięki rosnącemu postępowi naukowemu i technologicznemu, stajemy u progu nowej ery sztucznej inteligencji.
Najciekawszym jednak z mojego punktu widzenia fragmentem artykułu jest wypowiedź pani cyberpsycholog: którą rozumiem bardzo wymownie i warto się nad tym zastanowić, czy aby obecne nasze dążenia przytłoczone rzeczywistością, wirtualnym środowiskiem – nie zniekształcają naszej osobowości człowieka (nas jako ludzi) i na ile się to wiąże z prawdami jakie chcemy odkryć. A trzeba pamiętać, że założenia biznesowe (Biznes firmy) są tylko założeniami, przekładamy je na całe nasze życie, gubiąc punkt odniesienia. Polecam!

Dokładnie nam wyjdzie potwierdzenie tych odczuć autorki. Kwanty replikując, czyli kwanty my, odbieramy rzeczywistość z każdym pokoleniem inaczej, bo nowe kwanty wykształcają się [dorastają, nabierają formy i funkcji] dosłownie z pola magnetycznego czyli otoczenia programowego w jakim powstają kwanty. Z macierzy pola informacji jaka się zmienia danymi z nowej produkcji naszej gospodarki, każde kolejne produkty kwantyzowane są już przeprogramowane, ich umysł niesie nowe kody, ich dusze mają nowe potrzeby, nowe dane przez nas produkowane. Ludzie replikują ze zmiennych danych macierzystych, jesteśmy produktem. Produkujemy informacje jakie zmieniają dane w polu magnetycznym, a te przetwarzają wyreplikowane nowe pokolenia kwantów. To proste. Mechanzim rotacji informacji konstruuje przełożenie, rozwija swój zbiorowy produkt, tworzy wynik wypadkowy wszystkich zmiennych nowych danych, w nieskończoność.

Tu znacząca rolę odgrywa POLE MAGNETYZCZNE jako pole informacji, które nas koduje i przekodowuje, w zależności co tam „wpisujemy” [HAARP, REG] Poznamy ten mechanizm bardzo dokładnie, ale zajmie to trochę czasu.

Drugi temat skłania do większej refleksji, może dlatego, że jest bardziej ludzki ;) podoba mi się konkluzja, „że świat pomnożony przez 7 mld ludzkich psychik, zapewnia nam taki seans hipnozy powszechnej, że prawda musi się dobrze ukryć, aby przeczekać zamęt ogólnego oszołomienia”. Ale to odniesienie bazuje na starej błędnej fizyce. Wraz z nową fizyką informacji, takie przemiany stają się oczywiste!

Po za tym pięknem jest też zła przepowiednia, o nieobliczalnych w skutkach decyzji politycznych, gospodarczych i militarnych, właśnie z powodu oszołomienia i innych podanych przez autorów i (dodam od siebie) oszołomienia nanotechnologią też.
Polecam.

 

ESLN ma wprowadzić normy i ratować nas przed samo-destrukcję, brak wyjścia prowadzi do wojen, jakiekolwiek światło w tunelu już nas ratuje.  ESLN jest projektem ratunkowym.

Post 06

ŚWIAT SATELITARNYCH NANOMATERIAŁÓW I PRZEPISÓW
Kolejnym zagadnieniem mającym związek z rozwojem miniaturyzacji i z koncentracją technologiczną jest tworzenie materiałów dla satelitów naziemnych i orbitalnych. Zatem ważna rolę w każdej dziedzinie rozwoju techniki mają przepisy i porozumienia między państwami. Wszyscy ludzie na Ziemi korzystają z dóbr publicznych jakimi są satelitarne systemy przekazu i uzależnieni jesteśmy od funkcjonujących mechanizmów państwa prawa i normami w gospodarce. Każde takie działanie na rzecz ludzi, objęte jest określonymi przepisami, ustawami i porozumieniami. To wszystko będzie bazowało na fizyce informacji. Gorszej jak nie ESLN -wskiej, najlepszej – tej w tym projekcie ESLN.

Obecnie cały dział poświęcony „nano” nie da się określić zdecydowanymi wyraźnie regulacjami, bo właściwości nanomateriałów różnią się od materiałów w skali mikro i makro. Część tych trwających badań jest objęta tajemnicą, część z nich to nieopłacalna produkcja, a jeszcze inna część to gra rynkowa o przewagę handlową, lub wynalazki małych grup konstruktorów lub powstające nowe cele zastosowań (dla wpływowych klientów). Temat jest stale pod kontrolą i jest modyfikowany. Ile ofiar niesie? Nie wiemy. A fizyka informacji eliminuje w badaniach ofiary! Może i całkiem?  Bo to jest jak cud.  Wiedza o nas pozwoli prowadzić badania oparte na celach zdefiniowanych tą wiedzą.  Jeśli nie mamy wiedzy o tym czym jesteśmy i jak funkcjonujemy, to eksperymenty wciąż mają cel: „a co by było gdyby”, my nie programujemy. Jesteśmy jak małpy, a nie jak twórcy.

Nie będziemy się już koncentrować na eksperymentach, to wyższa nauka, my będziemy wiedzieć co da wyniki i jakie.  To, co podlega owacjom pozostaje w sferze B&R, górnolotnym programowym, nadziejom i strategiom, „pobożne życzenia”. Kontrola dzisiejszego świata badań w rywalizujących firmach, koncernach i wreszcie państwach, jest jak widać po ostatnich wydarzeniach w Kopenhadze – tematem bardzo trudnym. Z jednej strony mamy rozwój technologii już nano i marzeń czy wizjonerstwo z tym związane, a z drugiej proste problemy społeczne i biurokratyczne Państw. Wielu drobnych przedsiębiorców i wciąż pojawiające się nowe podmioty.

Nie da się jasno regulować różnorodnego rynku, bogatego/biednego konsumenta, a coraz bardziej użytkujemy wspólną technologię cyfrową globalnie i poszukuje się pomysłów na tworzenie ułatwiających przepisy np. PLATFORM.

Na stronie ESLN pojawia się temat promieniowania jako czynnika kodowania i strefy całkowicie nowych badań, bo opartych na całkowicie nowym postrzeganiu, założeniach jakie na tym zbudowano. Nastąpiło na siebie w jednym czasie, kilka zbieżnych źródeł. [To są sygnały naprowadzające na dane tematy, mózg nadaje sygnały jest to elektrofala zwrotna w obiegu pola magnetycznego, kody nas konstruują, jesteśmy nadającym kody instrumentem, poprzez ten system sterowany, tego będziecie się tutaj uczyć].

Zatem to mnie zainspirowało do myślenia o przewadze jednego Państwa nad całą resztą. Nowe technologie oparte na tym mechanizmie, jaki ma hierarchię, jaki jest aktywny, to coś całkowicie zaskakującego. ESLN powinno być miejscem kontroli i norm.  Kiedyś potęgą kosmicznej technologii był Związek Radziecki, do dzisiaj najpiękniejsze publikacje popularnonaukowe w mojej bibliotece, to te polskich i radzieckich inżynierów i naukowców, są też i Francuzi. Ale aktualnie to USA buduje stację kosmiczną, przodują w swoich fantazjach technologicznych. USA testuje zaawansowane technologie podwykonawców – zatem czy to USA ustanowi przepisy? No i mamy coraz więcej oligarchii czyli prywatnych inicjatyw o globalnym oddziaływaniu. Nie państwa rządzą ale inwestorzy. Jakie mają fantazje i władzę? Działają ponad normami.

 

Ponieważ, ten projekt „prowadzi się sam”, jest to dokładnie mechanizm zabierania odpowiedzi prowadzących do zadanego umysłem celu, bo tak wygląd proces samo-uczenia kwantu ludzkiego, dlatego w trakcie projektu będę czasem opisywała te znaki. Sprawdzamy ten mechanizm dlatego projekt też jest nazwany „eksperymentem myślowym”. W tej chwili wiele z tych postów będzie nas dokądś prowadziło, podświadomość pracuje. Inaczej nie da się sprawdzić jak pracują i co mogą nam dać informacje  w obiegu. Ale skoro te małe eksperymenty się sprawdzają 100%, to trzeba również zrobić gigantyczny eksperyment.  Stąd podczas ewaluacji tego projektu, mamy definicję fizyki informacji. To genialne, umysł odczytuje informacje pola magnetycznego, sterujące nami jako wynikiem informacyjnym.  Nie umiemy się tym posługiwać ogólnie społecznie, ale wiele jednostek potrafi, współpracują z tym projektem. Jeśli ktoś z was nauczy się w trakcie tego projektu „obsługiwać siebie i umysł”, to będzie zdumiony jakim jest prostym narzędziem.

Zatem:
1. Pierwszym źródłem zwrotnym „była informacja” agencji TASS, że 4 października 1957 roku wieczorem wystrzelono z terytorium Związku Radzieckiego pierwszego sztucznego satelitę Ziemi. W tym samym czasie pojawiła się informacja prasy amerykańskiej cyt: „jeszcze raz zostaliśmy wyprzedzeni”. Ten sztuczny satelita był kulą o średnicy 58 cm i ciężarze 83,6 kg, z prędkością 8000 m/s okrąża Ziemię na wysokości 900 km. Pełny obrót trwa 1 godz., 35 minut.

2. Drugą informacją jest przypadek wizjonera i inwestora Richarda Bransona, i jego projektu pod nazwą Virgin Galactic Unveils Space Tourism Craft. Pojazd ten wykorzystuje Radzieckie produkcje technologiczne właśnie z okresu wystrzału pierwszych Sputników na orbitę okołoziemską przez trójstopniowe rakiety. (Moje zdanie). Zresztą konstruując coś własnego, to zawsze trzeba sięgać do pewnych [jako pewnik] podstaw.

3. I wreszcie trzecia informacja o tym, że uruchomiono najnowsze urządzenie łączności „Raduga” (tęcza), wystrzelone z kosmodromu Bajkonur za pomocą ciężkiej rakiety Proton. I zaraz pod nim w tym samym informatorze „Głos Rosji” –„Moskwa nie rozumie po co właściwie Stany Zjednoczone potrzebują wyrzutni rakietowych w Polsce i w Rumunii”. [My wiemy, Amerykanie zabezpieczają się w ten sposób myśląc, że będą mieć przewagę militarną, bo Rosja dzięki Putinowi i sprawnym systemom informacji, się umacnia].

[3 znaki dzisiaj, „ni z tego ni z owego” ale wiemy, że to mechanizm zwrotny, pojawiają się informacje w polu rotacyjnym, jako zwrotne nadawanych, to one nas konstruują i pozwalają wyczuwać niebezpieczeństwo, uaktywniają intuicję etc. Intuicyjnie i podświadomie kojarzymy zdarzenia, sygnały, nurtują nas i na coś wskazują. To znaczy, że trzeba zwrócić uwagę na przestrzeń nad nami, a fizyka informacji gdzieś nas w tym kierunku prowadzi. Zobaczymy jak się to rozwinie. To jakby odczytywać kody przyszłości i przeznaczenia, swoimi zmysłami, one są i nas prowadzą. Może ja prowadząc ten projekt mam taki dar, nie wiem, zobaczymy. Ciekawa jestem.  Ziemia się rusza i porusza nas, to jest program. Każdy z nas generuje umysłem kwadryliony informacji jakie system przetwarza, jak się dowiemy każda informacja jako kod musi się zrealizować. Ale musi być dobrze nadana, tego się nauczymy i zrozumiemy mechanizm on/off myślenia i programowania].

Cala ta sieć jaką my się posługujemy znajdzie się w mackach technologi i to satelitarnej, ale albo zrobimy to zacnie, albo totalitarnie. Są tylko dwie drogi. Trzeba się uczyć i ścigać.

Z jednej strony mamy wspólne sojusze i projekty porozumień (odsyłam do prasy) a z drugiej jednak każde z Państw buduje zaplecze militarne, czyli również rozwija technologię, ropa rządzi. Polityka i nanotechnologia to tematy nierozerwalne w kształtowaniu przepisów gospodarczych, jak nigdy dotąd. Tym bardziej w innowacjach tym bardziej w Fizyce Informacji. Osiągnięto w dziedzinie konstrukcji materiałowej tak wysoki poziom, że już w 2005 roku Pentagon podkreślił oficjalnie rolę tworzenia narzędzi na poziomie molekularnym i atomowym na potrzeby satelitów i technologii kosmicznej.

Satelity dobrze opisuje Dr Inż. Krzysztof Kurek: Satelity – znajdują obecnie coraz większe zastosowania w codziennym życiu, poczynając od transmisji programów telewizyjnych i radiowych, przez zdjęcia satelitarne np. dla potrzeb prognozowania pogody, po systemy radionawigacji GPS, ułatwiające lokalizację i wspomagające poruszanie w nieznanym terenie. Każdy satelita, niezależnie od swej wielkości (od poniżej 1kg dla piko-satelitów do kilku ton dla dużych satelitów) jest skomplikowanym urządzeniem składającym się z kilku podstawowych systemów: systemu zasilania z panelami słonecznymi, sytemu stabilizacji położenia, systemu sterowania i kontroli, systemu łączności radiowej z Ziemią, systemu kontroli temperatury. Oto skomplikowane urządzenia, skomplikowane przepisy. Przykładowy bardzo złożony dokument w sprawie współpracy w zakresie globalnego systemu nawigacji (GNSS): http://www.msz.gov.pl/bpt/documents/13436.pdf

Nie jesteśmy jako kraj genialnych umysłów :) odosobnieni w badaniach „nanosatelitarnych” gdyż Centrum Badań Kosmicznych PAN jako jedyny podwykonawca został zaproszony jako partner do współpracy przy budowie szwedzkiego satelity Nanospace. [PAN swego czasu był bardzo ważnym ośrodkiem naukowym świata]. Ale czy dzisiaj dokonują czegoś co Polskę pozycjonuje globalnie, czy tylko tak na doczepkę? Bo nie nabieramy tempa, polska w sieci informatycznej nie jest niczym ciekawym, to podmiot do sterowania, ale nie jest sterująca. Wyprzedajemy się. Można przeczytać o tej informacji tutaj: http://www.nauka.gov.pl/nauka/sukcesy-uczonych/sukcesy-uczonych/artykul/polscy-uczeni-beda-wspolpracowac-przy-budowie-szwedzkiego-satelity/
To fajna informacja. Lecz na ile nasze/wasze prace z tym związane, nasze pragnienia i wyobrażenia przyszłości wpłyną perspektywicznie na politykę i które Państwo i jak ustanowi dla nich przepisy i zastosowanie poprzez wpływy? Przecież kształtuje się rząd globalny.  Gdzie my jesteśmy w takiej hierarchii?  A stracimy naszą pozycję, źle planując strategie, nie wykorzystując szans. Dlatego piszemy w ESLN o Foresighcie.

Nie możemy rywalizować wewnątrz we własnym Państwie ze sobą, w starciu z Europą, a ta ze Światem. Choć pojęcie świat to USA, ROSJA i CHINY.

„Skłania to analityków do myśli jak najbardziej oczywistej, że u podstaw rozmieszczania systemu obrony przeciwrakietowej leży dążenie Stanów Zjednoczonych do zapewnienia sobie przewagi militarnej”.
Ostatni wers: http://polish.ruvr.ru/2010/02/18/7081484.html
Pamiętajcie, że system informacyjny mózgu jest pewnikiem. Tego dowiedzie ten aksjomat idąc w strategicznym kierunku. To potęga i z tego potężna technologia kontroli, kodowania i programowania. Nieliczni to potrafią przekazać, ale są. Żadne inne mechanizmy informacji nie są tak skuteczne jak POLE MAGNETYCZNE i strumienie KODOWE.  Ale nie idąc w kierunku prostowania błędów, robimy sobie większą krzywdę, bo przyspieszamy totalitaryzm będąc  zaściankiem. Kapitalizm ma zimne prawa zysku bezwzględnego, a fizyka informacji przewartościowuje pieniąc i buduje cel zbiorowy.

Post 05

NANOTECHNOLOGIA W OKRĘTACH PODWODNYCH I W UKŁADZIE KRWIONOŚNYM

Oto cytat z książki w czasach rozkwitu badań z wykorzystaniem energii atomowej w medycynie z lat 70-tych. Książka nosi tytuł Alfa-Beta-Gamma promienie nadziei, Juray Tolgyessy i Milan Kenda, 1976r.

„Wyobraźmy sobie taką sytuację niby żywcem wyjętą z powieści naukowo-fantastycznej: Na planecie Ypsylon żyją gigantyczne istoty, bez porównania większe od człowieka. W celu zbadania tych stworzeń przybyła tu ekspedycja uczonych z planety Ziemia. Przywieźli ze sobą specjalne urządzenie „Bioskaf”, jest to sonda badawcza wyposażona w aparaturę pomiarową, kamery filmowe i magnetofony, mogąca „pływać” po układzie krwionośnym lub trawiennym tych gigantycznych stworzeń. Nic przed tą sondą nie może się ukryć, ona wszystko zapisuje, fotografuje i pobiera próbki…
Kosmonauci wystrzałem z „pistoletu Palmera” paraliżują wybrana ofiarę aby do jej biologicznych „kanałów i lagun” tzn. do naczyń krwionośnych, dróg oddechowych, jelit, węzłów chłonnych i przestrzeni międzykomórkowych, mogła wpłynąć dziwna łódź badawcza. Początkowo wybrali „idealny” organizm żywy z planety Ypsylon, taki, który jest pełen sił, aktywny, zdrowy i przyjmują go jako normę, wzorzec.
Następnie zaczęli badać inne organizmy tego samego gatunku lecz z odchyleniami od normy (…) Bioskaf przenika w głębiny labiryntów biologicznych: bada organy wewnętrzne osobników młodych, brzemiennych samic, osobników rannych, starych, mało sprawnych, a nawet umierających, aby uzyskać mapę nie tylko „normalnego” stanu, lecz również zakłóceń rozwojowych i odchyleń patologicznych.
Od dawna więc marzeniem uczonych i lekarzy była miniaturowa sonda diagnostyczna sterowana z zewnątrz i bez przeszkód poruszająca się po zakątkach ciała ludzkiego, które należy badać.  Mogłaby to nawet nie być sonda diagnostyczna, lecz choćby maleńka znaczona „boja”, którą by można było obserwować na jej szlakach, i która przyniosłaby z głębin organizmu konieczne informacje o wszystkich przebiegających tam procesach zarówno normalnych jak i patologicznych. Dziś dzięki zastosowaniu energii atomowej w medycynie marzenie to częściowo zostało urzeczywistnione.”

Najważniejsze są przyczynowe terytoria badawcze i rozwojowe dla nanotechnologii, wyobraźnia człowieka – i to jest bardzo istotny temat, jeśli nie śmiertelnie… Trzydzieści parę lat minęło od refleksji zacytowanej w książce, a już mamy nie tylko przeróżne „okręty” badawcze, ale i naprawiające uszkodzenia nanoroboty. Nanotechnologia w medycynie dopiero rozwija skrzydła, bo wstrzymuje ją jeszcze błędna fizyka nieadekwatna do tego co „nano” nam pokazało, wykorzystując wszechstronne narzędzia. A w antygrawitacji promieniotwórczość jest kluczem do kodowania, czyli HIERARCHIA I RÓWNOWAGA.

Zabawa w analogię zatacza coraz szersze kręgi i pobudza wielką ludzką wyobraźnię. Amerykańscy naukowcy z Cornell University w Ithace używają tej analogii w swoich badaniach. Nanoubotami nazywa się nanoroboty przemieszczające się w ludzkich żyłach. To już nie są Assemblery (okrągłe fullereny wypełniane substancjami np.: rako-niszczącymi). To pojazdy na podobieństwo prawdziwych! Nanotechnologia czyli miniaturyzacja wkroczyła we wszystkie dziedziny nauki, badań. Odmienia się przez wszystkie przypadki i jest tematem szkoleń wszystkich grup menagerskich i HR w firmach na całym świecie. Oglądając odcinek „Royal pains” usłyszałam nawet, że „nanotechnologia to już przeżytek”. I ten aksjomat tego dowiedzie.

[Ja już do was startuję z przyszłości, ale nie pojmiecie jej bez tego procesu przemiany].

I nie mija to prawdy, bo dział ten oczywiście rozwinął skrzydła dawno temu (można złożyć za startowe, przemówienie Feynmana w 1959r, pierwsze nanorurki węglowe wytworzono na początku lat 80-tych), ale dopiero dzisiaj możemy oficjalnie cieszyć się jego produktami z roku na rok coraz dziwniejszymi. Zatem wyobraźmy sobie co obecnie powstaje „pod ziemią”, co już jest, a zobaczymy to dopiero za lat kilkanaście-dziesiąt. To z kolei pobudza mnie na tyle mocno by puścić wodze fantazji. Ile w tym prawdy, a ile spekulacji nie wiem, ale niewątpliwie jest to zabawa rozwijająca percepcję, inteligencję i świadomość, a to może powodować – spełnianie marzeń.

Najpierw pozamieniamy stare części w nowe mniejsze, ale!  Na NOWEJ FIZYCE INFORMACJI wytworzymy całkowicie nowe materiały, a także systemy [wszelkie] w swoim funkcjonowaniu. Tego jeszcze nie wiecie.
———————————————————————————————————–

Zatem wyobraźmy sobie, że w naszej krwi toczą walkę dwa nanookręty podwodne. To nanoroboty, które zostały nam wszczepione, by likwidować intruzów. Ile wyposażenia znajdzie się na jednym okręcie? Do jakich zadań będą przeznaczone? jak będą zasilane i sterowane? Wyposażone w komputery pokładowe (kwantowe) w zasadzie będą odpowiednikami prawdziwych okrętów podwodnych. Jest to możliwe i trwają badania nad użyciem fal rentgenowskich (jako najkrótszych), do produkcji układów scalonych, do montażu. Taki okręt będzie się potrafił samodzielnie zakotwiczyć, samodzielnie uaktywnić, lub czekać na intruza w ukryciu. Wyposażony będzie w broń: izotopy promieniotwórcze (kolejny niezwykły dział badań). To nie wszystko. Taki mały okręt podwodny ma swój własny silnik, napęd. (flagellum – bakteria). 10 mln atomów to szerokość tej kropki nad „i”. A już z kilku atomów mamy „rzecz”, a z kilkuset – robota?
Pozostaje kwestia zasilania, to otwiera wielkie NOWE WROTA technologii jaka dopiero przed nami. Bezprzewodowe sterowanie i programowanie ESLN.

Zmieńmy skalę. Okręt podwodny jakim może się pochwalić Rosyjska marynarka wojenna „Jurij Dołgoruki”. Szczyt technologii. „Atomowy okręt podwodny może całymi miesiącami pływać w zanurzeniu, stąd niezbędne jest stworzenie załodze odpowiednich warunków bytowych [plus ogrzewanie oceanów jako skutek uboczny]. Należy zmieścić na pokładzie odpowiednie ilości jedzenia. Bardzo istotny jest wydajny system klimatyzacyjny. Utrzymuje on stałą temperaturę oraz wilgotność powietrza na statku, usuwa wydychany dwutlenek węgla i zastępuje go tlenem, produkowanym na statku dzięki elektrolizie wody – czyli rozkładowi jej na tlen i wodór. Ścieki przechowuje się w zbiornikach, skąd od czasu do czasu są wypompowywane do morza. Słodką wodę otrzymuje się przez destylację wody morskiej. Słona woda jest odparowywana, natomiast para wodna ponownie skraplana w osobnym naczyniu, by otrzymać czystą wodę bez soli mineralnych.” źródło: http://www.prlk.republika.pl/podwodne.html

Pole do popisu dla inżynierów nanotechnologii jest niewyobrażalne. Poprzez wszystkie gałęzie przemysłu. Genetyka, biologia, chemia, fizyka, energetyka, żywność, odpady, konstrukcja etc. – jednym słowem wszystko, bo tam pod wodą w ciemnościach stwarzane są warunki wieloletniego życia człowieka, życia społecznego w nowym środowisku. Nieludzkim. Najlepsze łodzie podwodne to niemieckie konstrukcje U-boty, kolejno za nimi owiane tajemnicami japońskie technologie, rosyjskie i amerykańskie. Jednak przodownictwo obejmą te państwa, w których pojawią się wybitne jednostki geniuszy nanotechnologicznej wyobraźni i te których nie dotknie kryzys. Niemiecka gospodarka stoczniowa, a dokładnie budowa okrętów to 25% obrotów całej branży, głównymi odbiorcami są „rządowcy”. Niemniej kryzys w Niemczech pozwoli przodować państwom znajdującym największe nakłady finansowe na działy B+R. I tutaj na prowadzenie wyjdzie Japonia, Chiny i Korea Południowa z ogromnymi rezerwami! kapitału wewnętrznego. Jednak najlepszą sytuację z poddostawcami i twórcami mają Amerykanie i to ich nanotechnologia będzie pod lupą, ich wiadomości dotrą do nas przeciekami jako pierwsze. Poddostawcy z krajów Skandynawii są w sile twórczej nanotechnologii. Świat się zmienia. Stocznie niemieckie niestety mogą upaść, produkcje zdominują Chiny, Japonia. Gospodarka jest otwarta na nowości naukowe! To jest obecna konkurencja Państw. Dużo, więcej i najwięcej, poznajemy nowe terytoria.

Rozbijmy zatem okręt na kilka podstawowych elementów konstrukcyjno-funkcjonalnych i odnajdźmy nanotechnologiczne możliwości. Twórcze! Ale dla nich nie ma jeszcze żadnej fizyki. Nano grzebanie’ pokazało, że nowe materiały mają nowe zachowania co oczywiste, ale podciąga się złą fizykę pod tą nową osobliwość. Co za błąd! Ograniczone miejsce magazynowania i montowania dużych urządzeń przetwarzających i zasilających. Miniaturyzacja ich pozwoli uzyskać na oko 80% wolnego miejsca! Sama konstrukcja okrętu, której super wytrzymałe materiały, zniosą n-krotnie większe obciążenia, a powłoki będą stanowiły fabrykę przetwarzania pierwiastków w wodzie na składniki życiowe, wielozadaniowość takich powłok porównać można jedynie do fantastycznych snów, a pracuje się nad inteligencją. Czynnik ludzki – klaustrofobia, strach, czynniki które eliminuje terapia genowa…hm..

Zwróćmy też uwagę na trwogie nazwenictwo „nanookręt w krwi” (ilustracja).

Polecam też pozycje:
Charles Stross „Accelerando”.
Karel Capek „Inwazja Jaszczurów”
A pod tym linkiem przykład jak bakterie napędzają małe mechanizmy zębate:http://gadzetomania.pl/2009/12/22/bakterie-wprawiaja-w-ruch-maszyny

Post 04

KOMPUTERY KWANTOWE W ŻYROSKOPACH OKRĘTÓW PODWODNYCH.
Temat owiany religijnymi tajemnicami, technologicznym czary mary i również nowy kierunek nanotechnologii. Dokładnie chodzi tutaj o moce obliczeniowe komputerów, jakie daje nanotechnologia, a także w jakim kierunku zmierza Prawo Moore’a. Im szybsze obliczenia tym dokładniejsza równowaga i szybka reakcja na przechył w takich żyroskopach. Wyjaśnia to pewna charakterystyka, którą zaczerpnęłam dla artykułu ESLN:

„Nanotechnologia uzmysławia, że w strukturach atomowych CZAS PRZESTAJE ISTNIEĆ”

Ale o co w tym chodzi tłumaczy tylko projekt ESLN. Stara fizyka ma błędy i tego nigdy nie wyjaśni, a to ESLN robi w mig, bo ma dobre założenia. To nowe. Całkowicie nowe postrzeganie świata poprzez systemy jakie nas budują. [atomy to błąd założeniowy okropny] kody jakie są częścią informacji, które działają jak funkcje wszystkiego co nas otacza i kształtuje, potrzebują czasu realizacji, skalują się właśnie w takie systemy jakie nas hierarchicznie skalująco tworzą, to wszystko przełożeniowo sprawia, że otrzymujemy wrażenie czasu. Przemienianie kodów jakie nas tworzą i zasilają, realizują nasze myśli w cele, nasze pragnienia można programować, w systemach mechanizmu nastąpi realizacja. O tym się tutaj uczymy.

Zmniejsza się czas wraz ze skalą ale dlaczego? – to tłumaczy dopiero Nowa Fizyka Informacji. O komputerach kwantowych jeszcze sporo będzie.

Właściwości atomów są wciąż odkrywane “Klasyczny bit (elementarna jednostka informacji) przyjmuje tylko jedną z dwóch wartości: zero albo jedynkę. W nowej teorii odpowiednikiem klasycznego bitu jest bit kwantowy, zwany qubitem. Dlatego też układ, który znajduje się w stanie kwantowym, jest swoistą kombinacją klasycznego zera i jedynki. Ale pojęcie „kwant” ewoluuje w tym aksjomacie.  Pojęcie Atom również będzie zastąpione, bo jest błędem myślowym.

„Mówiąc w przybliżeniu, qubit może być trochę jedynką i trochę zerem jednocześnie”! Komputer kwantowy może więc jednocześnie wykonać wiele rachunków równolegle.”

Oczywiście sprawdzimy, że to nieprawda. http://esln.pl/rozdzial-30/

Oficjalnie dla większości czytelników, technologia żyroskopu kojarzy się z konstrukcjami typu Segway. Jest kilka znanych zastosowań żyroskopów: nawigacyjne, meteorologiczne, służące do utrzymywania równowagi, w robotach, w holografii, w optyce, w dronach, w awionice, w statkach kosmicznych, w teleskopach [w Hubblu kilkadziesiąt sztuk], w kamerach i wszędzie tam gdzie należy się „kontaktować” z czymś na zasadzie utrzymania pozycji odniesienia. Informacje o systemie znaleźć można na wielu stronach w Internecie. Jednak jeśli mówimy o realnym rozwoju żyroskopowych technologii w przyszłości, to mówmy o służbie dla wojskowość. I jak mamy w temacie, to w okrętach podwodnych mają zastosowania tzw. IFOG. Wiadomości podstawowe o tym systemie można znaleźć tutaj: Interferometric Fiber Optic Gyro (IFOG) http://ieeexplore.ieee.org/xpl/freeabs_all.jsp?tp=&arnumber=891976&isnumber=19294
http://ieeexplore.ieee.org/xpl/freeabs_all.jsp?reload=true&tp=&arnumber=891976&isnumber=19294

W okrętach montuje się dwa główne żyroskopy. Służą one do wyznaczania kąta wystrzału torped, co stanowi o wciąż trwających udoskonaleniach komputerów służących do bardzo precyzyjnych obliczeń. Żyroskopy służące do nawigacji są bardzo delikatne i nieodporne na wstrząsy, więc są stale udoskonalane, – Therefore the gyroscope is placed upon three aloshock mounts that protects the gyroscope from shock impact in all directions (X, Y and Z) and reduces the shock impact from 250 G to for example 6 G and repositions the gyroscope with less deviation than 0.015mm (0.000059”). The result is that continuos operation is guaranteed.” I w ogóle nanotechnologia i MEMS-y to cele.
Źródło: http://www.loggers.nl/rubbers/mine-hunting-vessel-and-submarine-gyroscopes-protected-with-aloshock.php
http://www.loggers.nl/rubbers/mine-hunting-vessel-and-submarine-gyroscopes-protected-with-aloshock.php

Żyroskopy są montowane w torpedach i w wielu rakietach samonaprowadzających się, stanowią część inteligentnego systemu utrzymującego bieg torpedy/rakiety. Cała awionika oparta jest na systemach żyroskopowych.
Żyroskopy nawigacyjne możemy podzielić na trzy grupy konstrukcyjne: interferometryczne, laserowe i mikro-elektro-mechaniczne. Pojedynczy żyroskop składa się kwarcowej kuli o promieniu 19 mm pokrytej cienką warstwą niobu. Rotory Gravity Probe są oprócz gwiazd neutronowych, najbardziej kulistymi obiektami znanymi ludzkości — nierówności na ich powierzchni są rzędu długości fali światła widzialnego! Docelowa prędkość rotacji wynosi około 10 000 obrotów/min. Całość konstrukcji jest przez cały czas utrzymywana w temperaturze 1,8 K za pomocą zgromadzonego na pokładzie płynnego helu. Temperatura bliska zera absolutnego jest niezbędna, aby pokrywający rotory niob stał się nadprzewodzący — wyznaczenie kierunku osi żyroskopu korzysta z odkrytego w latach 50. poprzedniego stulecia zjawiska Londona: wirująca nadprzewodząca kula generuje bardzo słabe pole magnetyczne o osi dokładnie równoległej do osi obrotu. Kierunek osi obrotu określa się pośrednio poprzez pomiar napięcia generowanego przez pole magnetyczne w nadprzewodzącej pętli otaczającej rotor. Dokładność pomiaru pola magnetycznego jest rzędu 10—14 G, co odpowiada 0,1 milisekundzie łukuodchylenia osi żyroskopu. O tak fantastyczną precyzję dba urządzenie o nazwie SQUID (Superconducting QUantum Interference Device), którego używano m.in. do pomiaru pola magnetycznego emitowanego przez żywe organizmy.”
Żródło: http://postepy.camk.edu.pl/upa1_2005.html

Nanotechnologia oferuje olbrzymie moce obliczeniowe komputerów kwantowych, nowe systemy MEMS, NEMS i inne. Jest to najpierwszy dział unowocześniania żyroskopów równoważących i nawigacyjnych potocznie zwanych „gyro”. Tu też zapewne możemy obserwować lub i nie – bo to tajne badania – rozwój tej technologii. Jest tego całe mnóstwo. Nano stanowi od dawna wyjściową wszystkiego, co się dzieje wokół nas, nie tylko o informatyce myślimy, ale też o medycynie, giełdzie itp.

Rozwój technologii kwantowej w mocach obliczeniowych komputerów obecny jest w wojskowości o wiele szybciej niż nam się wydaje, obecnie dostajemy do rąk produkt sprzed 50 lat! Zanim zostanie wdrożony na postawie badań, my mamy różne produkty z wielkim opóźnieniem.

Bardzo ciekawy link startowy: http://www.sagem-ds.com/?page=recherche&recherche=gyroscope&lang=en&btn_ok=ok ponieważ jest to temat bardzo obszerny, który gdzieś tam głęboko w bazach wojskowych wyprzedza „naszą przyszłość”. Przedstawiam go jako tematyczny smaczek i świadomość postępu, bo w wielu przyszłościowych projektach MEMS’y i żyroskopy to podstawowe wyposażenie informatyczne, tych dróg inwestowania w militarność, gdyż sama nie specjalizuję się w okrętach.

Zdjęcie przedstawia współczesny żyroskop nawigacyjny na statkach. Modele są zróżnicowane.

Poniżej projekt łodzi podwodnej dla turystów. Projektant Taizo Doi. Pojazd sam w sobie kojarzy się z żyroskopem, twórca sam mówi, że inspiracją była natura, meduzy.
http://elitechoice.org/2008/02/12/futuristic-submarine-prototype-by-taizo-doi/

futuristic_submarine

Bardzo dobrze wytłumaczona zasada działania żyroskopu o prostej budowie: http://www.youtube.com/watch?v=cquvA_IpEsA&NR=1

ps. http://www.german-discs.net/builders/schriever.php żyroskopy są ciekawym tematem dotyczących latających spodków z początków II wojny światowej. To na inny post. Czyli nasze obecne wierzenia w UFO, są niczym innym jak w tajemnicy stwarzanymi spodkami III Rzeszy, co sami Niemcy propagowali wśród chłopów. Ufo srufo… a może kody i zapisy?

 

Dopisek:
Temat żyroskopów jest bogaty i będzie się pojawiał coraz częściej w moich materiałach jak znajdę odpowiedni czas, dlatego że nanotechnologia wyjaśni wiele zjawisk tego „instrumentu” na bazie rotacji. Będą wykorzystywane do zupełnie nowych jeszcze nieznanych technologii transportowych. Satelity zadaniowe np: Gravity Probe B, wyposażone są w żyroskopy cytuję: Żyroskopy, kule o średnicy około 3,5 cm, są wykonane z najczystszego kwarcu, jaki kiedykolwiek uzyskano. Zanieczyszczenia stanowią zaledwie dwa atomy na każdy milion. Są to też najdoskonalsze kule kiedykolwiek wyprodukowane przez człowieka.” żródło: http://lukasinski.pl/fizyka/kreci.htm
http://lukasinski.pl/

Miniaturyzacja do wielkości atomowych jeszcze nie narusza zasad, które żądzą Ziemią i wszechświatem, również atomy to układy żyroskopowe w swojej budowie, więc dotąd dokąd ich nie rozbierzemy siłą na części pierwsze, jesteśmy bezpieczni. Czy to jest możliwe czy nie, pokaże ślepy CERN, jednak to jest kierunek i cel nanotechnologii – a tajemnice będą przyciągać jak magnes, będą tworzyć własną drogę po za umysłem świadomym i odpowiedzialnym człowieka – ze ślepą wiarą, że kosmos będziemy mieć w „kieszeni”.

Ale to nie rozbrajanie jest niebezpieczne, ale niewiedza o konsekwencjach i zatem o obsłudze nowych produktów. Uczymy się w aksjomacie ESLN kolejno o tych błędach.

Post 03

BIOKLOCKI

Kolejną ciekawostką „NANO” są bioklocki.

Jednym z najistotniejszych tematów związanych z nanotechnologiami i przyszłością jest modyfikacja sekwencji DNA, na wzór łączonych klocków Lego. O DNA i jego fiksacji będziemy wiele czytać w kolejnych latach. Komputery z DNA! Takie dziwa… Oczywiście nie trzeba mówić, że DNA można dosłownie PROGRAMOWAĆ. I zmierza do tego już elektronika, ale ma złą fizykę. Pierwsza rzecz jaką usłyszałam kilka lat temu na temat nowej nauki, to wiadomość, że „dzięki nanotechnologii można stworzyć DNA całej Ziemi.” Ale najpierw trzeba wiedzieć jak Ziemia powstała. Wariactwo. Gdzie i co utrwala kody z jakich replikuje człowiek? Co stanowi o wyglądzie i formie Ziemi? Nauka obecna [stara] nic nie wyjaśniła.

Nie mówimy już o technologii genowej, która następuje w cyklu czasowym, wymaga długiego czasu kodowego, przełożeniowego/skalowego. Mówimy o natychmiastowych działaniach takich „przeszczepów”, zapobiegających rozwojowi nowotworów i uszkodzeniom DNA. Biotechnologia manipuluje gotowcami, to modyfikacja natury. Ale jeszcze na błędach, bo to metoda eksperymentalna. Nie ma fundamentu, który powie, że takie i takie połączenie da nam to czy tamto. To jest wada złej fizyki i założeń. Może tak to musi być, ale gdy dochodzimy do programowania to nie możemy sobie pozwolić na tego rodzaju błędy, czyli na złą fizykę informacji.

To prawdziwe czary, natura też się takimi „czarami” posługuje, są to PIERWIASTKI, klocuszki, a może wcale nie klocuszki, ale jak się dowiemy FUNKCJE HIERARCHICZNIE MODYFIKUJĄCE ŚWIATŁO, taki skalujący się mechanizm światła, dający różne obrazy funkcji, które kontrolowane przez system kwantu ziemskiego, mogą się modyfikować w bardzo różnorodny sposób. Dowiemy się więcej z czasem, sama to badam.

Bioklocki (BioBricks) zostały stworzone w MIT EECS przez Toma Knight’a i jego współpracowników. Obrazowo i bardzo ładnie, zasadę działania bioklocków opisał magazyn FOCUS numer grudniowy 2009.

Bioklocek to fragment DNA z zapisaną sekwencją zadaniową, [dodam tu że to górnolotne słowa, w sferze marzeń i planów, takich sekwencji zadaniowych dopiero się poszukuje], bada który wklejamy w cały odcinek DNA. Każdy bioklocek ma oznaczone końcówki jako prefiks i sufiks, to zbiór takich samych par nukleotydów, za pomocą których „dokleja” się zastępczą sekwencję genową do istniejącej sekwencji. „Dawcą” bioklocka stała się popularna bakteria E coli, ale są też inni „dawcy”. Istnieje obszerna baza danych Fundacji BioBricks, tutaj: http://biobricks.org/ gdzie można szukać pożądanych właściwości bioklocków: tutaj http://parts.igem.org/Main_Page?title=Main_Page, i bawić się w „doktora”.

Nanotechnologia to dział dla ludzi z dziecięcą wyobraźnią, która jakoś bardziej cechuje mężczyzn, więc tu apel do kobiet. Przyszłość w nanotechnologii jawi się jak bajkowy świat nieograniczonych możliwości. Ale bez fizyki i założeń konstrukcyjnych, konkretnych, nanotechnologia stoi w miejscu, nie przekłada się na boom gospodarczy. Modyfikacja DNA za pomocą wyprodukowanych bioklocków ingeruje w ewolucję, w kształt i formę ludzką, ale czy nie lepiej najpierw poznać to co mówi ESLN, że człowiek to produkt, kwant o funkcji, funkcjonuje jak program i tą drogą odgadywać wzory? Niebawem to będą zajęcia większości ludzi i zawodów o ile wybierzemy drogę wiedzy i rozwoju…, świadomości nowej i chyba walki. No taka prosta zmiana myślenia – jesteśmy funkcją programową. A jak się do niej dobrać? Kasując stare błędy złej fizyki i stosować nowe założenia.

Nie będzie przełomu bez zmiany fizyki! To proces przełożenia, aby konstruować nowe narzędzia. DŁUGI ale WSPANIAŁY.

Więcej o rodzajach bioklocków tutaj: http://spectrum.ieee.org/at-work/innovation/hacking-dna

Post 02

SZTUCZNA INTELIGENCJA

RAY KURZWEIL

Na pewno ważną rzeczą w przewidywaniach Raya Kurzweila, poczytnego w Stanach i w Kanadzie wizjonera, przedsiębiorcy – jest aspekt przyspieszenia postępu. I należy sobie zdawać z tego sprawę. To jest jeden z ważniejszych czynników definiujący nasze czas. Cyfryzacja i mapping zmniejsza planetę, zarządza się inaczej i poprzez cyfryzację czynimy zmiany bardzo szybko. Wpływamy szybciej na zmiany, pokonujemy czas, pracujemy w samolotach. Nie ma planów i projektów długoletnich – są działania tu i teraz jeśli chcemy mieć coś do powiedzenia pierwsi, a nie ostatni. Plany długoletnie to jest projektowanie i rządzenie czyli kontrolowanie globalnie. USA są w tym doskonali. Jeszcze raz podkreślę rolę wizjonerstwa w biznesie.

„Dlaczego wcześniej nie dostrzegaliśmy tego przyśpieszenia tak wyraźnie? Bo postęp wykładniczy opisuje charakterystyczna krzywa, która bardzo długo jest płaska. Przez długi czas, dziesiątki milionów lat ewolucji biologicznej i późniejszej hominizacji, niemal nic się nie działo. Ale w pewnym momencie linia prosta gwałtownie zakręca i rwie do góry niczym rakieta po włączeniu dopalaczy. Z rachunków Kurzweila wynika, że właśnie przechodzimy przez ten punkt wygięcia.

Ciągle jednak nie rozumiemy doniosłości tego procesu, bo nie potrafimy analizować natury postępu. To, że komputery pracują coraz szybciej, cieszy nie tylko graczy potrzebujących coraz bardziej wyrafinowanych efektów specjalnych. Głównym odbiorcą mocy obliczeniowych są dziś biolodzy, którzy wykorzystują je do analizy struktury DNA i białek po to, żeby lepiej i szybciej wyjaśniać kolejne tajemnice życia. To zaś umożliwi projektowanie nowych, coraz skuteczniejszych terapii i doprowadzi w konsekwencji do rozwoju medycyny spersonalizowanej. Już niebawem każdy będzie mógł poznać swoje DNA i wynikające z genetyki predyspozycje do chorób, niedługo później wady grożące fatalnymi skutkami będzie można naprawiać.

Nakręcany rozwojem informatyki rozwój biologii i chemii działa zwrotnie, bo dostarcza nowych materiałów niezbędnych do projektowania jeszcze szybszych mikroprocesorów, pojemniejszych pamięci i szybszych magistral przesyłających dane. Postęp napędza postęp, a za węgłem czyha kolejna rewolucja związana z rozwojem nanotechnologii. Oto inżynierowie, wyposażeni w wiedzę płynącą ze współczesnej biologii, chemii i fizyki, która odsłania się dzięki coraz potężniejszym komputerom, zyskują możliwość projektowania obiektów technicznych na poziomie atomowym.

Co z tego wynika? Kurzweil wyliczył, że już pod koniec obecnej dekady największe superkomputery zyskają moc obliczeniową porównywalną do zdolności przetwarzania danych właściwej ludzkiemu mózgowi. Kilka lat później będziemy zdolni do symulowania funkcji mózgu w komputerze. Jeszcze zanim dociągniemy do 2020 r., podobne możliwości obliczeniowe zyska laptop wart tysiąc dolarów. Nie minie kolejnych dziesięć lat, gdy pojedynczy laptop będzie dysponował mocą połączonych wszystkich ludzkich mózgów na Ziemi.

Nie chodzi jednak tylko o szybkość. Rozwijane równolegle (dzięki coraz doskonalszym komputerom) badania nad mózgiem doprowadzą do reverse engineering, czyli odtworzenia i rekonstrukcji jego funkcji za pomocą maszyny. Nadejdzie epoka uduchowionych maszyn, jak zapowiada tytuł bestsellera Kurzweila z 1999 r. („The Age of Spiritual Machines”). Znowu jednak nie chodzi o to, że pojawi się obdarzone świadomością urządzenia. Kurzweil zwraca uwagę na czekające nas dwa przełomy, które opisuje w swoich dwóch ostatnich najważniejszych książkach: „Fantastic Voyage” i monumentalnej „The Singularity Is Near”.”””

Cały tekst tutaj: http://www.polityka.pl/kultura/ludzie/212554,1,kurzweil-ray.read

O Rayu tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Raymond_Kurzweil

O sztucznej inteligencji (ang) tutaj: http://thethinkable.com/home.php/2009/05/22/ray-kurzweil-on-the-future

Ray Kurzweil uważa, że natura sama kształtuje nasz rozwój, kodując w nas pragnienia dla odkryć technologicznych. ESLN się z tym zgadza i wytłumaczy dlaczego tak jest. „Techno-człowiek”, to naturalna kolej rzeczy w przyrodzie, która dąży do przetrwania, sama wybiera jednostki, które mają przetrwać dzięki własnej inteligencji. Modyfikujemy się jak kwanty, które muszą zmieniać stany w wyniku bytowania w bardzo długim okresie czasu, zmieniając miejsce, pokonując przestrzeń etc. Podaje jako wskaźnik słuszności własnych myśli fakt, że jako dziecko nie wyobrażał sobie urządzeń do komunikacji, tak małych, jak obecnie. Więc i my dzisiaj nie jesteśmy w stanie uwierzyć w wizjonerskie teorie o życiu wiecznym, za niedługi czas!

Zdjęcia Raya z 2nd Curriculum Planning Meeting (CPM-2) for Singularity University (Mar 27-28, 2009) at NASA Ames Research Park http://picasaweb.google.com/s2049u/CPM2SUMar2728NASA#5318546443069612770

Miejsce wykładów Raya http://singularityu.org/about/

Post 01

PUŁAPKI MYSLOWE O PROJEKTACH PRZYSZŁOŚCI
Zacznę od ciekawego konkursu na temat designu za 90 lat. Konkurs ten organizuje Electrolux, w ten sposób wiele branż, producentów, architektów, stylistów – wykorzystują pomysły innych i kształtują przyszłość. W ten sposób wizualny, wiele myśli się realizuje w produkt. To jedna z dróg.
http://group.electrolux.com/en/financial-history-255/

EL-1912-Lux electrolux

Electrolux 1912 rok.

 

 

Największym nieporozumieniem tych pomysłowych projektów, które wykorzystują większość nanotechnologicznych rozwiązań dzisiaj, jest przestarzałe myślenie o podstawowych uciążliwych obowiązkach, dnia codziennego.  NADAL SPRZĄTAMY. Te rzeczy nie ulegają zmianie, natomiast technologia materiałów jest kosmiczna. Świetnym rozwiązaniem jest inteligencja sztuczna zwalniająca nas z myślenia, że trzeba pamiętać o porządkach.

I zastanawiam się, czy to jest prawidłowe myślenie? Wciąż trzeba skupiać uwagę o sprzątaniu, uprasowaniu, wyniesieniu śmieci i pozmywaniu. Trend, czy tego procesu myślowego coś nie ogranicza? Dawniej jak nie było technologii, była służba. Ot perfekcyjny „robot”. To chyba była najdoskonalsza maszyna w swojej funkcji.

Jakimi założeniami posługuje się przedsiębiorstwo i ideologia czasów, aby „usuwać problem”?

Nie odpowiem na te pytania, bo to kierunki mocno obwarowane mentalnością myślową. Była też i moda, aby wolny czas spędzały gospodynie na sprzątaniu, wtedy electrolux rozwijał się na potęgę. Połączono kosmiczne marzenia mężczyzn o latających samochodach, z kosmicznie wyglądającym sprzętem AGD.

Myślenie jest z jednej strony wszech wolne, a z drugiej…  Ograniczają nas ustawy rządowe, konkurencja na rynku i miejsce naszego Państwa (innych) w świecie objętym globalizacją i hierarchią. Proza życia. Wiele wpisanych i założonych skostniałych systemów jak naukowy instytucjonalizm, też ogranicza twórczość i geniusz! To ta sama względność. Polska obecnie występuje w roli podlegającego kooperanta niż innowatora. To zaściankowy kraj. Chcąc planować rozwój własnego projektu, należy się zastanowić, czy mamy szansę być innowacyjni i z kim kooperować, do kogo dorastać albo i nie – ta odpowiedź jest w całym aksjomacie. Ale jest także wyjście, ten projekt jest strategią. Jeśli czujemy się wybitni w naszych dążeniach do realizacji marzeń, należy wyjść po za wszelkie granice z pomysłem, potem zbadać możliwości, choć brzmi to abstrakcyjnie i dopiero wtedy rozpocząć strategię biznes-planowania, ale także obalania starych niedobrych systemów do nowo zmieniającego się świata. Spokojnie i konsekwentnie. Ten projekt wszystkim, w tym nowym geniuszom – pomoże – bo myśli się materializują, to mechanizm kwantowego funkcjonowania, bardzo pomocny w realizacjach celów. Ale jest to proces kwantyzacji jaki należy poznać i wytrenować. Kwantyzacja świadoma to auto-programowanie.

Te wartości będą wyznacznikiem projektowania w przyszłości. Tu się tworzy nowe narzędzie i podstaw ideologiczno-założeniowych.

Moja rola polega na wspieraniu jednostek w ich działaniach badawczych i wizjonerskich. Zebraniu zespołu, który będzie uzupełniał ten projekt w ścisłe informacje. Działania takie z obu stron są ograniczone wieloma przepisami, brakiem wiary społeczeństwa, czasem błędnym myśleniem i zacofaniem kulturowym. Ale konfrontując dany temat, znajdujemy nowe drzwi i dojścia, nowych ludzi z którymi więcej możemy zrobić i współpracować, eksperymentując nabieramy wiary w siebie i czujemy potęgę mając podstawy fizyki! Obiecuję. Tryby te powoli przeprogramowują rzeczywistość.  Tak działają kody w polu magnetycznym.

Konkurs Electrolux’a narzucił ograniczenie – „sprzęt AGD”! Kto powiedział, że ten sprzęt jest nieśmiertelną ideologią? Przecież napisałam, że kiedyś była to służba sprzątająca. Korporacje i brandy modelują świadomość zbiorową. Czy medytujący w klasztorach buddyści używają AGD? Tworzymy fikcyjny styl życia, ewoluujemy w nim, ale niekoniecznie jest to uproszczeniem. Wręcz przeciwnie.

JEST UZALEŻNIENIEM OD MASZYN.

Coraz bardziej cywilizowany świat jest uzależniony od maszyn. Dosłownie podpinamy się pod smartfony. To one sterują nami, oferując korporacyjne, systemowe i bankowe „korzyści” z użytkowania smartfona. Quantified Self.

I nadal za 90 lat mamy plamy, pranie i prasowanie, syf codzienny – ale uzależnieni jesteśmy od nowej sieci cyfrowej. Być po za nią, to być „przestępcą”. Tak będzie. Dziś będąc po za systemem urzędowym, jesteś przestępcą. To wszystko trzeba przygotować, zajmuje nam to czas, który staje się bezcenny. Elektrolux prowokuje wyzwanie z ograniczeniem!: „sprzęt AGD za 90 lat”. 90 lat to szmat czasu, obecnie tempo rozwoju jest 4 krotnie szybsze, niż 90 lat temu. Trwa wyścig o najwyższe stawki i pozycję w świecie globalistów.

Polska musi znaleźć produkt do wypozycjonowania się. Musi przełamać barierę i ograniczenie myślowe.

Nanotechnologia to wiele więcej niż produkty, to głownie zmiana sposobu myślenia, potrzeba nowej fizyki materiałowej, to zmiana nas w świadomy produkt. Wstęp do odpowiedzialnego projektowania na szczeblu globalnym, to jedyna droga do prawa głosu. Kraj musi mieć znaczenie będąc w sieci.

Brak tego myślenia, nie poprawi stanu społeczeństwa w ogóle ale głownie w Państwie. Nie objawi cudów wpisujących się w gospodarczy kierunek nanotechnologicznej myśli, doprowadzi do dramatów. Pamiętać należy o „procesie produkcyjnym”. Im więcej krajów kapitalistycznych, tym większa rywalizacja, konkurencja nie mająca związku ze ‚zdrowymi cenami’, wyzysk i hierarchizacja, także globalny podział na role, to się samo stanie. To wynikowość. ESLN wprowadza nowy czynnik w tej grze. Trwałość produktów jest celowo skracana, by konsumenci nabywali nowe towary. Korporacje manipulują reklamą, aby kupować nowsze proszki, szczoteczki do zębów i lekarstwa. To wszystko jest bezwartościową manipulacją, a pod tym fundamentem banki mają coraz większy debet. Gospodarka nie wypracowuje środków by zapełniać kredyty. To się kiedyś zawali, już jest początek, Irlandia i Grecja dały ostrzeżenie. Paradoksy handlowe mają podstawy w czynniku ludzkim – w myśleniu – a myślenie zależy od NAUKI I FIZYKI STOSOWANEJ. Myślenie to fizyczność tego, co o sobie wiemy i tego co realizujemy.

I o myśleniu jest ten projekt…

Marlena Witek

 

 

 

RONDO SZTUKI W KATOWICACH
W Katowicach na Rondzie Sztuki była wystawa Electroluxa, jako część dużej ekspozycji wystawy „Model Idealny”. Jest to fragment dużego projektu Regionalnej Sieci Promocji i Transferu Technologii w woj. Śląskim.
W biuletynie 4 wydanym przy okazji tej wystawy, znajduje się mój artykuł dotyczący świadomości XXI wieku.
Naszła mnie również taka refleksja, (pomijając apokalipsę wizji wojen) – że w przyszłości za te 90 lat będziemy oszczędzać przestrzeń, będzie to produkt deficytowy i niezmiernie drogi w zanieczyszczonym skażonym środowisku,. Produkt łapczywie zagarniany przez niektórych. Zmienią się priorytety. Wielkie instrumenty nie znajdą po prostu miejsca w życiu codziennym, tlen ulega deformacji’. Zresztą poprzez tego rodzaju konkursy, oswajamy się z problemami i stają się teraźniejsze. My przyspieszamy tempo, niby oszczędzamy energię, ale jej brakuje… przyspieszamy życie…zmniejszamy Ziemię.

https://www.youtube.com/watch?v=36NQ9QbAZ0w Przykład dom box w HongKongu

Zaproszenie do kolejnego konkursu Electroluxa:
http://www.emebel.pl/aktualnosci/wystawa-projektow-electrolux-design-lab-w-polsce.html

Z tym projektem i jego kontynuacją będziemy się jeszcze stykać, sądzę. Electrolux to prekursor myślenia futurystycznego. To część strategii rozwojowej marek, które chcą wiedzieć w co inwestować i chcą ten rynek kreować sztucznie. Konkursy to tradycyjna metoda badania rynku, dość tania. Ja lubię nowoczesność i myślenie Europejskie, żeby nie powiedzieć światowe. Jestem globalistką, paradoksalnie lubiącą zacisze domowe, ale to dobry tandem by konfrontacja przynosiła wymierne rozwiązania. Myśl globalnie działaj lokalnie, jeden dzień to tysiąc lat, a tysiąc lat to jeden dzień.. TO JEST WZÓR KODOWANIA. Dowiecie się tu wszystkiego. Szkoda, że te rzeźby to tylko makiety. Irracjonalna zabawa.

MODEL-IDEALNY