THE GLOBAL FORESIGHT FOR 2050 – „CIVILISATION SELF-PROGRAMMING”

WHY?

Its really easy! (Physics of Informations by ESLN – always!)

Wiemy już, po przerobieniu tego projektu, który jest jednocześnie „naukowym odkryciem” – jak postrzegamy „człowieka współczesnego”. To produkt kwantowy – ZŁOŻONA FUNKCJA światła, oprogramowana, do obróbki. Mamy hierarchicznie ustawioną konstrukcję. Począwszy od skali kosmicznej jaka spaja najmniejsze cząstki elementarne czyli funkcje światła.

Z tego’ światła oprogramowanego jesteśmy upleceni w kosmicznym mechanizmie opartym na rotacji – dosłownie: kodowane światło na bazie zapisów. (Wszystko w aksjomacie tego projektu zostało wyprowadzone do sprawdzenia w laboratoriach na małych próbkach, funkcja „record” pola magnetycznego).

Jako funkcje przełożeniowe zasilane kosmicznym ciągiem wynikowym: „żyjemy”. Błędne nazwy jakimi dotychczas operowały setlecia fizyki trzeba zastąpić technicznymi. MY FUNKCJONUJEMY, wszystko funkcjonuje na szczeblach hierarchii przełożeniowej. Wiemy już o sobie samych tak wiele, że przewartościowanie człowieka emocjonalnego do postaci produktu kwantowego to łatwizna!

Kwantowa postać produktu „człowieka” pozostawia ZAPIS; jest to ta chwila zanim sięgnąłeś po swój komputer i zacząłeś to czytać, to ta pozostałość gdy byłeś dzieckiem i wszystko co zostaje w „przeszłości” – to są właśnie zapisy (do odczytu). Operujemy przecież PAMIĘCIĄ. A to, co dopiero nastąpi kodujemy dosłownie mechanicznie poprzez umysł i rotację pola, ale także dane te (jak też i my), istnieją już w hierarchicznie ustawionym oprogramowaniu, stąd „przeznaczenie” niektórych. Bo pole magnetyczne (to też nazwa umowna) się po prostu skaluje; od tej niebotycznej wiążącej całość machiny rotacyjnej jaka koduje światło, po bieżące wynikowe kody.

 

Jak zatem to wszystko tworzy wynik, który cechuje nas jako „cywilizację” i jej dalsze losy? I wiemy jaki jest trop foresightowy na, na przykład rok 2050 i dalej…  Ale nazwijmy siebie właściwie: kwantowym zbiorem, bytem jaki replikuje wprost ze wzorów. Poprzez przełożenia funkcji, stajemy się skomplikowanym kształtem. Jak zatem, to wszystko tworzy cechy wynikowe, kwantowego zbioru danych jakimi jesteśmy? Jak nas to programuje? Do czego? Do jakich zachowań?

Wybitna Polka Maria Grodecka w „Hipotezie Optymistycznej” 1990, opisała ten proces! Już wówczas w latach 90′, a obecnie ESLN tylko zbiera te kody. Wystarczyło sięgnąć do badań mądrych ludzi (Ona) i dodać do nich współczesne założenia i odkrycia badaczy.

Otrzymujemy przepiękny wynik z jakim nie można się nie zgodzić:

Od człowieka plemiennego różni nas: „rozwiniętą cywilizację” sposób przetrwania. Plemię ma samca alfa, który prowadzi ustabilizowany żywot (bez pędu gospodarczego), ponieważ powiela on podstawowe cele: upolować, zjeść, nasycić się, satysfakcja. Ta codzienna satysfakcja – powoduje brak gospodarczego rozwoju. Trwanie permanentne w ustalonej funkcjami hierarchii.
Cywilizowany świat jednak się różni. Szeroką gamą produktów zabezpieczył byt podstawowych wartości. Co spowodowało ciągły brak satysfakcji i nienasycenia. Celem stały się zatem wyimaginowane rzeczy. (Wszystko opisane w cytatach poniżej). Stąd jako cywilizacja rozwinięta istniejemy – o czym mówią tematy artykułów tego właśnie aksjomatycznego bloga – w ciągu wynikowym, jakiego nie cofniemy! Nie „naprawimy” szukając rozwiązań w przeszłości historycznej. Musimy sztucznie napędzać kierunek gospodarki, aby ona nie upadła, nie została nasycona! To jest prawidłowe „naprawianie” gospodarki jeśli już chcemy takim pojęciem się wzmacniać. TRWANIE W PROCESIE.
My już osiągnęliśmy zagrożenie nasyceniem, a zatem samo-destrukcją o czym także pisze Maria Grodecka (poniżej podaję te cytaty). Stąd ESLN powstało jako przewodnik foresightowy ku dalszemu programowaniu gospodarki globalnej.

 

Ponieważ my już „nie polujemy na mięso”, zatem hierarchia jak ta u zwierząt jest dla nas niemożliwa do spełnienia (dążą do tego wyznawcy duchowi, teoretycznie raczej). Nie stworzymy także podobnej równowagi, bo cofnęło by to nas w rozwoju i w posiadaniu dóbr. My obecnie – i trzeba sobie to uświadomić na przykład zgłębiając świetną lekturę Grodeckiej – jesteśmy cywilizacją NASYCONĄ. I zauważcie co się dzieje w wyniku tego nasycenia. Zaczynamy wchodzić w proces programowania – i to jest kształtująca się forma nowej gospodarki! Z której na fundamencie fizyki informacji trzeba zrobić program. I sam w sobie, ten proces tworzenia programu, musi być obliczony na lata funkcjonowania rynku. To nie jest cel „sukcesu”, to jest wypełniacz edukacyjny i gospodarczy. B+R. Sukcesem nazwiemy wspólne dobro, np. komunikację zobwodowaną (galeria ESLN). To tylko twórczy przykład.

Musimy podążyć w tym kierunku programowo-wynikowym, bo on nas zabezpiecza przed kanibalizmem i samo-destrukcją mechanizmu jakim jesteśmy. I jest to dowód w teoretycznych rozważaniach pani doktor. (Fragment książki podaję niżej).

I aby wejść w ten kolejny proces geo-gospodarczy jako rynki europejskie, amerykańskie i inne także – musimy zyskać ŚWIADOMOŚĆ SAMO-PROGRAMOWANIA. Wiąże się to już z nowymi narzędziami, z gospodarka informacyjną i inteligentną. To się już dzieje automatycznie! Podświadomie, lecz nie dotarło właściwym narzędziem do naszej świadomości. Narzędziem na jakim to będziemy tworzyć jest tylko KLUCZ – FIZYKA INFORMACJI. Tylko kultura technologiczna i naukowa jest zdolna uświadomić zmieniającą się rzeczywistość i naszą w niej nową rolę. A dokładnie: odrodzenie nauki.

Oto cytaty których nie wplatałam w artykuł, bo same się układają w genialną analityczną całość:

„W tym znaczeniu dzień Indian plemienia Nambikwara ma sens, jakiego może być pozbawiona niedziela Europejczyka. Nambikwara budzą się rano głodni (poczucie braku) i po całodniowych poszukiwaniach jedzenia (dążenia) towarzyszy im przyjemna wizja obfitego posiłku (postulowany stan optymalny). Gdy go wieczorem spożyją (sukces) są zadowoleni z siebie (autoafirmacja) i szczęśliwi, skorzy do śmiechu i szczęśliwej zabawy.”

„Obecnie dąży się już nie tylko do zaspokojenia głodu i ochrony przed zagrożeniem fizycznym, ale do uznanego poziomu smaku potraw, warunków higienicznych i zdrowotnych, wygody i estetyki mieszkań, ubiorów etc. Powszechnie dąży się do abstrakcyjnie coraz wyższego poziomu nowoczesności życia, które stały się dominującymi postulatami w zakresie wartości ekonomicznych.”

„Wysoki poziom życia jako postulat optymalny jest wzorem relatywnym, to znaczy, że jego treść wynika z porównywania z tym, co mają inni. Kolejnym postulatem jest nowoczesność, „nowe”. etc. NOWE oznacza coś, czego przedtem nie było (bez znaczenia stał się Sens, np milionowa szczotka do zębów udoskonalona). Daje to wartości ekonomiczne napędzające gospodarkę.”

„Zakładając teoretycznie nieprzekraczalność biologiczno-ekonomicznej natury człowieka, można by przewidywać, że zakończony sukcesem okres wysiłków realizowania wartości ekonomicznych, wysuszy źródła ludzkich aspiracji. Skazałoby to gatunek na nieuchronną degenerację, nadmierną samobójczą agresywność, zagubienie, bezruch, rozpacz i obłęd. „

Stąd mamy fikcyjną ale przecież zrozumiałą i „konieczną” dla ciągu przetrwania ‚walkę z ociepleniem klimatu’, bzdury CO2 i inne misje „ratowania planety” na fundamencie eko”. Ziemi to już nie pomoże, ale gospodarce jaka musi ewoluować – owszem.  O tym każdy biznesmen i polityk wie. Jednak musi tworzyć tę ‚bzdurę’. Wymuszony ciąg. Zastąpmy ją zatem Fizyką Informacji ESLN i programem świadomości samo-programowania. Celem zbiorowym hierarchicznie ustawionym wynikającym z fizyki tego czym jesteśmy jako zbiór danych. Nie można się tego bać, bo to się dzieje. Trzeba tylko zacząć uczestniczyć w programowaniu.

„Wyłoniłaby się również nieuchronna konieczność stosowania środków zagłuszania refleksji egzystencjalnej, narzucającej się rozpaczliwie istocie rozumnej i inteligentnej, a uwolnionej od konieczności  zdobywania i obrony, przytłoczonej ciężarem stwierdzenia :”Jestem, ale po co”. ”  (My w Polsce jesteśmy już tak nasyceni demokracją, że popadliśmy w samodestrukcję poprzedzoną głupotą zbiorową).

I teraz najważniejsze podsumowanie tej arcy wspaniałej książki, które mamy zdefiniowane jako już narzędzie twórcze, przez ESLN:
„Uznając jednak nieskończoną plastyczność natury ludzkiej i jej zdolność do dalszego rozwoju, po sforsowaniu bariery zrealizowanych wartości ekonomicznych, można przewidywać dlasze osiąganie poziomu życia, myślenia i odczuwania, o jakim nie śniło się naszym przodkom i o jakim my sami nie mamy jeszcze wyobrażenia. Droga ku tej przyszłości prowadzi do nowych celów poprzez przetworzoną świadomość nowego człowieka, który umiałby je sobie stawiać”.

Czyli mamy najpiękniejsze na świecie podsumowanie tego, co się dzieje z naszą cywilizacją obecnie – nie po omacku, nie przypadkowo! Uwaga! Chaos zmienia się w porządek! Tylko wiedza, czyli obecnie fizyka informacji prowadzi do czynnika koniecznego pozycjonowaniu Nas i świadomości naszego sensu bytu – programowanie SELF. Świadomość siebie i tego, co ze sobą samym możemy robić używając obecnych osiągnięć technicznych i naukowych! Po to, to się podświadomie czyni.  Kwantowy zbiór danych jakim jesteśmy – daje wynikowość skalującą się. Aż do samoświadomości programowania samego siebie. „Myślę więc jestem”. Trwam. Pokonuję skalę przypisania (do Ziemi) zatem muszę wiedzieć czym jestem i jak funkcjonuję, wiem jak modyfikować się.

Kwant istnieje, replikuje i ewoluuje, bo jest tworem wynikowym z coraz to nowych danych.

To co jeszcze widzimy w naturze: zwierzęta, obyczaje i łańcuch pokarmowy naturalny –  będzie zanikać. Ewoluujemy w nowe postacie. Trochę się to nierównomiernie nawarstwia obrazowo, ale matematycznie jest to czystym wynikiem. Nie patrzmy skalą czasu życia ludzkiego na naukę, dla ewolucji kwantów ma znaczenie przetwarzanie informacji w cyklach.

 

Dziękuję.

 

 

TTIP DRAMA – o TTIP inaczej.

JOHN KERRY [Republikanin] – Zaakceptowanie globalizacji może być trudne, ale udawanie, że nie istnieje, byłoby katastrofą – powiedział. Wskazał, że aż 95 proc. klientów handlowych USA żyje poza granicami kraju. To Stany Zjednoczone – argumentował – powinny określać zasady globalnej gospodarki, a nie kraje, które mają znacznie niższe standardy dotyczące ochrony środowiska czy praw pracowniczych. – Porażka byłaby przestępstwem wobec naszej gospodarki – powiedział.

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1427993,John-Kerry-umowa-handlowa-z-UE-pomoze-wspierac-suwerennosc-Ukrainy

Czy chodzi o globalizację, czy też chodzi tutaj o sytuację Europy i USA jako potężnie przodujących gospodarek niegdyś, a słabnących dzisiaj? Gospodarek podążających ku kryzysowi, wobec krajów które na kryzys skarżyć się nie mogą, bogate i mocne, wyedukowane nowe Chiny i coraz bardziej zaradna Rosja. Pojęcie globalizacja odnieść możemy do awatarowej cyfryzacji Ziemi, ale nie do władzy globalnej. Bo ta hierarchia się wciąż ustawia – i o to tu chodzi. O przywództwo.

WOJNA.

Nie uczestniczymy na co dzień w wojnie zbrojnej, ale uczestniczymy w wojnie gospodarczej. Uczestniczymy w stanie „równowagi”, gdzie z jednej strony mamy władców potentatów, a z drugiej żebraków. Jedna półkula żyje żerując na drugiej, kontrolując odległe zasoby. To jest fizyczna prawidłowość.  I kolejną jej strategią utrzymania takiej prawidłowości jaka ma się rozprzestrzeniać na świat, odsłaniając wolny rynek i szalejąc z nowymi pomysłami – jest TTIP. Skala ingerencji biznesu [a raczej skłaniam się do twierdzenia, że jeden bank amerykański popycha ten scenariusz ku realizacji, bo to „finansowa historia świata” świat zmienia], jaki to biznes rozprzestrzenienia się na kontynent Europejski. A skoro z hierarchią mamy do czynienia, to i z bankiem jaki uzurpuje sobie władztwo. Mówi się, że to bank Goldman Sachs. Biorąc pod uwagę jakość’ dolara, to trudno zaprzeczyć.

Gdy nauka wraz z kulturą nie daje oświecenia, zaczyna się podział na rządy absolutne i na poddanych, a przedsiębiorczość jest pod presją.

Nie cierpię autora cytatu… ale rozsądek nakazuje mi zgodzić się z jego brutalną szczerością.  O to chodzi republikanom, demokracja polityczna przegrywa, bo musi przegrać w obliczu samej w sobie globalizacji, gdzie dzieli się społeczeństwo na to bez wiedzy o nowościach i technologiach cyfrowych jakie tworzą nowe przyszłe rynki pracy, no i na pozostałych, tych sterujących rynkami poprzez nowe narzędzia cyfrowe [i na bogów].

Czy widzę w tym coś złego? Chyba już nie. Świat staje się coraz bardziej ciasny, konkurencyjny i brutalny. Trzeba zarządzać finansami i przetrwaniem np. kraju USA, co dowodzi samo w sobie TTIP, mniej koncentrując się na demokracji państwa, a bardziej na bezwzględnym przetrwaniu w nowym systemie globalnej jedności/walki; co jest uzasadnione oczywiście.

Z jednej strony, gdy nie będziemy mieć zapewnionej pełnej swobody gospodarczej, staniemy się ‚zakładnikami’ popapraństwa i wadliwego systemu starych rządów, nieświadomych rozwoju cyfrowej broni i kontroli, za którym popędzi cyber programowanie ludzi. Ograniczenie ma związek z WOLNĄ/MNIEJ WOLNĄ GOSPODARKĄ, Z PRAWEM WŁASNOŚCI, nad którym sprawuje organizację polityka.  Z drugiej strony oddajemy władzę republikanom amerykańskim, bo oni jedynie zdolni są przetrwać walcząc albo kooperując z Chinami, Rosją, a to dalej poprowadzi nas, do prawie że totalitaryzmu. Dlatego proponuję w ESLN łagodniejszą formę: „loży sponsorskiej”, to przywilej. Oddając jako Europa władzę republikanom – co stać się musi – żądajmy wolności gospodarczej.

Puszczone wolno zwierzę inteligentne i drapieżne – poradzi sobie, ale w systemie narzuconym sztucznie, już nie. Instynkty ulegają przewartościowaniu, musiałby wyuczyć się nowej funkcji. Natomiast puszczone ku wolności słabe cielę, zawsze cielęciem będzie, ono lepiej żyje w systemie jaki mu nakazuje to, czy owamto, w systemie który nim pokieruje.

Taki mamy wybór. Natura to walka słabych i silnych, a w dobrym scenariuszu jest to budowanie hierarchii. I właśnie temu służy FIZYKA INFORMACJI. Jasność tego, co następuje, musi być oparta na fizyce tylko i wyłącznie. Bo fizyka to nasz fundament wszelkiego działania w gospodarce. To wiedza o tym, czym jesteśmy, jak funkcjonujemy i jak to rozwijać, co z sobą zrobić. Porządek na miarę umiejętności.

To nowa fizyka informacji stanie się tą kulturą i językiem jakim porozumie się kilkanaście różnych państw ze sobą. Nic innego nie ma w ofercie. Próbuje się tworzyć pojęcia „bezpieczeństwo energetyczne”, i nabierze się na to 90% społeczeństwa. Ale sytuacja nie zmieni się. Podążamy ku kryzysowi, którego genezą jest stara zaporowa fizyka dla wzrostu gospodarczego. To takie oczywiste.

Żądajmy od amerykanów – by rozumieli, że w Europie jest ‚inaczej’. Przy tworzeniu umowy handlowej, istotą jest nasza polityka różna od amerykańskiej, bo zbudowana na ograniczonym prawie własności, w Polsce nadal nie posiadamy takich praw do własności jak w USA.  W Europie kapitalizm jest ‚czymś innym’, a nasz polski kapitalizm wzniesiony jest na komunistycznych układach. Oczywiście rozwijamy się, dlatego walczmy świadomie o te prawa.

Jeśli USA o tej istotnej różnicy wie, a mimo to dąży do umów handlowych bez reguł [są tego świadomi] – to szykuje na nas jawną pułapkę. Nie trzeba być wielkim ekonomistą, ani prawnikiem, ani dyplomatą wykwalifikowanym, aby rozumieć różnice jakie będą prowadziły do szybkiego osłabienia zarówno Europy jak i USA. Powtórzę to: umowa handlowa zawarta w przededniu kryzysu USA i Europy, w czasie skonfliktowania krajów Unii, utopijnie traktowana jako „ratunkowa” i „bezpieczna”;,, umowa w przededniu kryzysu jakiego podstawą jest zdiagnozowana tu fundamentalna pułapka anty-rozwojowa – stara i niestosowna fizyka pod nowe wyzwania doprowadzi nas do katastrofy. To brak ruchu wzrostowego potrzebnego do przełomu (przełożenie, wejście na kolejny poziom rozwoju).

Scenariusz oparty na samej tylko ekspansji, jak to było dotychczas w historii – nie uda się. Powtórki strategii myślowych z przeszłości historycznej, nie udadzą się. Sopniowo będą zagęszczać się skonfliktowane strony, rozumiejące umowę handlową zawsze według siebie, a nie w skali abstrakcyjnej globalizacji jaka jest narzuconą wizją USA. Kerry to wyraźnie powiedział. Cła, o jakich mówi się jako o jednym z wielu elementów do ustalenia – to drobiazg do ustalenia! Amerykanom wcale nie chodzi o tego rodzaju porozumienia. Jeśli umowa ma zostać załatwiona, to spotykają się strony i ustalają wynikową decyzję. Przemysł chemiczny jaki różni się diametralnie na obu kontynentach, także jest do rozwiązania obustronnego. Ktoś z czegoś zawsze będzie musiał rezygnować skoro się chce jednoczyć, lub ustępować w takich wielkich strategiach opartych na globalnym wizjonerstwie, wytycznej – bo inaczej te spotkania i cała ta handlowa umowa nie mają sensu.

[DZISIAJ TRZEBA MYŚLEĆ PO NOWEMU! ‚DUSZA I CIAŁO’, FIZYKA KODÓW I ŚWIATŁA].

To jest dla mnie zrozumiałe. Jeśli nie ma decyzji stron jakie może zawrzeć umowa, to nie ma podstaw by umowa została zawarta.

No, ale ktoś tej umowy chce…

Od kilku lat obserwuję negocjacje i śledzę informacje na temat „umowy handlowej” USA z Europą. Nie mamy żadnych podstaw obecnie w wizjach, nawet w cudownych scenariuszach, aby to się udało, tak jak „objawia” to Kerry i autorzy projektu, i wielu innych zwolenników negocjacji. Bo cudowne oświecenie zachodu, nie nastąpi na błędnej, starej niestosownej podstawie funkcji życia – fizyce. To jest istota i diagnoza katastrofy nierozwijającej się dzisiaj handlowo nanotechnologii i pochodnych! ESLN wie wszystko o fotonach, podczas gdy nauka wymyśla teorie.

A to oświecenia naukowe, były fundamentalną MOCĄ i potęgą rozwijającej się Europy, a potem USA. W dziejach cywilizacji także ten sam czynnik wznosi byt ludzki do poziomu nowej kreatywności, twórczości, działania, skuteczności. Te państwa i Ci naukowcy tworzą wysokorozwinięty świat, rzeczywistość i wytyczają kierunki. Hierarchicznie są najwyżej.

Jeśli pchniemy rozwiniętą część „zachodniego” świata na wyżyny naukowych odkryć, uda nam się wszystko, oczywiście z ogromną rewolucją samo-świadomości, no ale już pora na ten etap wiedzy człowieka: o tym czym jest. To jest właśnie ESLN w całym zasobie.

Oświecenia naukowe to bardzo prosty mechanizm jaki rozwinął Europę ostatnich stuleci do rangi najbardziej wyedukowanego centralnego kontynentu – w tej chwili sztucznie i złudnie napędzamy się niestworzonymi wizjami wynikającymi z przypadkowych naukowych eksperymentów, ‚teoretyzacji‚ – lecz z jakich nie ma procesów produkcyjnych i na starej fizyce ich nie uczynimy. To matrwy punkt jedynie ideologiczny, ale nieprodukcyjny. Nie daje to nowych pieniędzy i nie da zwrotów z inwestycji już poczynionych. Trzeba to sobie uświadomić, nie oszukując się, bo fakt tego co się zwróci, a co nie, podają te badania.  Stosowanie nowych założeń rozwiązało zagadki, pewnie wszystkie jakie nas nurtują współcześnie, te które są istotne dla handlu i gospodarki. Poczytajcie ten projekt.

Idziemy ku katastrofie bez eksploracji nowych terytoriów myślenia, stosowania założeń. Dlatego upadamy jako całość gospodarcza, bo prowadzi nas łańcuch długu i zależności. Owszem, mówi się o fantastycznych osiągnięciach, ale jeśli nadal jest abstrakcyjne w percepcji poczucie, że jest się materią i „człowiekiem boskim” (starej fizyki), to nie będzie przebudzenia i wyjścia po za błędy percepcji jakie nigdy się nie przełożą na NOWY PRODUKT konieczny. Wielu ludzi demokracji nie przyswaja siebie jako ‚produkt z konstrukcją nośną’, a co dopiero przekazać mu wiedzę, że umysł to kody pola magnetycznego do obróbki, wycenione informacje umysłowe na giełdzie. Boski produkt zapisywany w polu magnetycznym. Umysł – się z tego oprogramowania tworzy, obwoduje – mechanizm do wglądu dzięki technologii i nowej wiedzy.  „Dusza” to zapis, jaki w przyszłości będzie na nośnikach utrwalany, „podświadomość” to mechanizm samo-konstrukcyjny rotacji strumieni pola magnetycznego z jakim współpracujemy, [oparty na Teorii Rotacji ESLN].

Stara i niestosowna fizyka to martwy punkt antyrozwoju technologii, to osłabia nas wobec tych państw jakie uruchomiły proces wzrostowy i mają także dostęp do fizyki informacji – Chiny. Dopiero jak człowiek zrozumie, że sam jest produktem, przedmiotem programowym i popatrzy na siebie wirtualnie jak na sterowany punkt w systemie – zmieni znaczenie własnych badań, własnej codziennej pracy i tego, czym jest na kulce kwantowej postaci, rotującej w przestrzeni nazywanej kosmiczną. Zrozumiem zmiany konieczne jakie musimy świadomie poczynić w tym wyścigu o przywództwo. My jesteśmy tą przestrzenią w całości hierarchicznie skonstruowani jako funkcje światła, punktem – jako wynik ostatecznego usytuowania w układzie współrzędnych. Nośniki przetwarzające kolejne dane ewolucji pokoleniowej. Im mniejsza funkcja w laboratorium, tym większa skala kosmosu ją spaja, dlatego w najmniejszych cząstkach elementarnych mamy największe siły. Poznajmy systemy hierarchiczne. Skalowanie i obwodowanie. W ESLN.

Oczywiście prawidłowym jest myślenie, że w takich okolicznościach powstawania nowej fizyki informacji – w obliczu nowej gospodarki informacyjnej – kolejny krok łączenia kontynentów jakimś tam ‚układem handlowym’ jest świetnym rozwiązaniem. Na takich rozwiązaniach Ameryka stała się potężna, Europa rozwinęła królestwa przez ostatnie kilka stuleci. Ale wtedy jest/będzie to dobre DLA WSZYSTKICH, gdy to się będzie działo wraz z odkryciami naukowymi, a dokładnie tymi w dziedzinie fizyki!

Umowy handlowe wznoszone w interesie kilku wizjonerskich stron – tylko dzieliły ludność na biedną i bogatą. Powodowały rozłam.

————————————————————————————————–

 

My nie stoimy w miejscu. Wyjaśnię to na przykładzie dziecka. Popatrzcie na twarz chłopcaze zdjęcia, on istnieje tylko ‚tu i teraz’ w tym momencie utrwalonym na zdjęciu, jako przemienianie kwantowe. (Badania nad teleportacją marzą o „rozsypaniu nas na atomy i złożeniu z powrotem”). Za 10 lat ten kwantowy „chłopiec” już przestał w tej postaci istnieć, on się przemienił – będzie to postać kwantowa całkowicie inna, tego dziecka w tej postaci już NIE BĘDZIE. Oczywiście przemienianie jest to oparte na przemienianiu hierarchicznym, na ciągłości i konsekwencji.

Zasób energii jaka utrzymuje funkcje jest obliczalny – to długość naszego życia. (Czyli funkcjonowania jako kwanty).

Przyswoiliśmy technologiczną abstrakcję: tworzenie się postaci funkcji z oprogramowanego światła. Nazwaliśmy ją „życiem”.

Dzisiaj te funkcje badamy. KWANT JAKIM TEN CHŁOPIEC, TA POSTAĆ JEST, GENERUJE SIĘ NA ZASADZIE POLA ZAPISU, utrwala i udoskonala postać funkcji zadaniowej. Takim oto jesteśmy oprogramowaniem. Dzisiaj technologia z fizyką informacji może szczegółowo zdefiniować i przetwarzać na maszyny, programy etc, – dowolną funkcję w hierarchii systemowej. Tego dziecka, tej fazy rozwoju już nie będzie! Istniejemy tu i teraz jako przetwarzana funkcja o określonym czasie „życia”. Można każdy nasz proces w czasie – zwyczajnie programować i to poprzez pole informacji! Tak w ogóle, nasza nietrwałość jest uzasadniona, bo tylko ‚nowe kwanty’, kolejne pokoleniowe, zdolne są do skutecznego świeżego przetwarzania nowych pojawiających się danych w wirującym polu informacji. Zdolnych do analizy nowych danych jakie generujemy ekosystemowo. Kwant ludzki gdyby był trwały, niezdolny byłby adaptacyjnie, bo człowiek nowe dane odnosi do starych aby wyciągać wnioski i tworzyć, doskonalić informację, czyli starzejące się dane jakich się nie umiemy pozbyć, zapisane w naszej pamięci – szkodzą nowym ideologiom twórczym. To prosty obraz życia. Stare dane przetwarzamy jako edukację, ale to nowe pokolenia mają NOWE WIZJE i NOWĄ ENERGIĘ do przetwarzania informacji. Problem się skaluje, od próbki po obiekty funkcji.

Przeszłość to zapisy utrwalone na jakich budowla trwa, można zapisy odczytywać, konstruuje się już niesamowite odbiorniki, a przyszłość częściowo programujemy, zatem kody dla nas pracują i je również w hierarchicznym świecie pola zapisów – odczytujemy. Bo jesteśmy funkcją światła, a wibracje to światło w cyklach powtarzalnych – PROGRAMUJĄ! To jest nowy hit naukowy. To jest cykl wiedzy przed nami. Rozpoczynamy ERĘ PROGRAMOWANIA. To nie dział metafizyki, ale charakter tego, co nazywamy polem magnetycznym do odczytu, czytnicze wirujące pole informacji nie scharakteryzowane przez nas jeszcze, bo tkwimy w starej fizyce bez nowych założeń pod badania.

Programowanie działa nieprzerwanie od początków kosmosu, poprzez naprzemienny proces indukowania danych {obiekt wobec otoczenia}, kształtując wynik, jaki ewoluuje poprzez samouczenie. Samouczenie następuje na bazie zapisów, kolejny wynik z wyników wcześniej zebranych, dojrzewanie produktu. Umysł tego dziecka przetwarza dane dostarczane – po coś! Po coś ten mechanizm to czyni! Ile danych dziecku/kwantowi wczytamy, przekażemy – tyle danych kształtuje jego postać kwantową, zdolną funkcjonować w procesie trwania, jakiemu podlega ISTNIENIE.  To dzisiaj zaczynamy kontrolować i programować – to są nowe miliardy i rynek nowych zawodów. Istniejemy, bo fundamentem istnienia jest PRACA INFORMACJI W POLU MAGNETYCZNYM. Indukowanie = istnienie.

b Kwant to produkt – ‚dziecko’. Popatrzmy technologicznie. Ono musi się odnajdywać w otoczeniu w każdej sekundzie życia bez względu na etap rozwoju. Od niemowlęctwa steruje nim system natury: instynkt. Nie ma żadnego innego prawa jakie może dać człowiek, mające na celu uchronić dziecko, lub przystosować do bytowania w niepewnym środkowisku, jak jedno fundamentalne: BUDOWANIE W DZIECKU PEWNOŚCI SIEBIE. Nieograniczanie jego swobody! W takich warunkach wychowywania, jego naturalna zdolność przystosowawcza uaktywnia się pełną parą! Dziecko samo BADA jako funkcja kwantowa, co jest „dobre’, a co ‚złe’, wybiera kierunek instynktownie, sterowany hierarchia programową, czy też przeznaczeniem. Ale fundamenty muszą być ujednolicone!

Dając dziecku swobodę, być może będzie bezdomnym, bo zbyt późno rozpozna sytuację jaka nią steruje. Jeśli je zmusimy do edukacji, być może zostanie prawnikiem, ale zawsze jest to kierunek PROGRAMOWANIA ŚWIADOMEGO, lub w ogóle programowania, bo doskonale wiemy, że świat się zmienia i naszą podstawową zdolnością jest ANALIZA DANYCH ZBIERANYCH Z OTOCZENIA, ALE PRZETWARZANA PRZEZ NAS, TU I TERAZ NA BIEŻĄCO!

Dzisiaj nazywa to nowa fizyka informacji.  Jak wiesz czym jesteś, nie tracisz energii na poznawanie, ale zaczynasz być programistą. Pokonujesz przestrzeń przypisania jaka uczyniła nas „niewolnikami’.

ODBIERANIE SYGNAŁÓW Z OTOCZENIA I ICH PRZETWARZANIE TO MECHANIZM OPARTY NA TEORII ROTACJI ESLN I ADAPTOWANY NA SZTUCZNĄ INTELIGENCJĘ. INFORMACJA NADAWANA ZAWSZE STANIE SIĘ ZWROTNĄ. To prawo powstawania funkcji! Ten mechanizm się skaluje i jest fundamentalnym dla funkcji w każdej skali, od próbki laboratoryjnej, aż po obiekt.

Jeśli nie traktujemy siebie naukowo jako kwant, który musi się przystosowywać do zmiennych nowych warunków otoczenia, to w skali gospodarczej stanie się to, co obecnie w Polsce, młodzież nie ma stosownych zawodów do rzeczywistości, nie wie jaki kierunek studiów obrać i nie czuje zagrożenia. A co będzie z przedszkolakami? Szykujemy im wojnę zbrojną? Niewolnictwo? Młodzież konsumencka nie jest przystosowana do rzeczywistych potrzeb handlu i gry rynkowej, ma małą świadomość pracy, a większe potrzeby posiadania. Chyba 80% naszego społeczeństwa postrzega USA tradycyjnie jako gospodarkę nowoczesną, ale kraj ten ma najdoskonalszą sieć informacji przeliczoną na miliardy dolarów i taką organizację jak TED! Tu, jak również na Singularity University i MIT technology i innych, rozwija się wolna, najwyższa myśl twórcza jaką wdraża amerykańska gospodarka od strony wojskowej najpierw a potem robi z tego gospodarkę. W Polsce, a nawet w Europie takich miejsc i doliny krzemowej – nie ma.  Nasza zachowawczość choć wydaje się rozsądna, odstaje od amerykańskiej potęgi wolnej myśli twórczej. Tej jaka ustanawia hierarchię globalną.

I mamy wybór taki – że: nie mamy wyboru. Ale fizyka informacji nam ma pomóc. To NORMY.

Dzieci coraz mniej lubią się uczyć, a nauka staje się trudniejsza i bardziej wymagająca. Młodzież staje się w obecnym systemie gospodarki handlującej informacjami – USEREM. Edukacja w Polsce nie daje temu chłopcu szans na sukces w tak zwanej: „zrównoważonej gospodarce”, w systemie narzuconym, nie osiągnie on niezależności. On pozostanie na zawsze w hierarchii usera dostarczając podatków w zamian za skrajną biedę, nędzną ofertę ograniczoną bankowymi rządami – jeśli… nie wdrożymy fizyki informacji i nie otworzymy rynków, dokładnie jak to ma w zapowiedzi umowa handlowa amerykańska.

Nie możemy decydować co ktoś ma wybierać. Dzisiaj młodzież się buntuje, chce dużo, a na wybór kierunków już za późno, rozpieszczeni gadżetami nie chcą cieżko pracować. Dlatego wielu emigruje w poszukiwaniu tej wolnej gospodarki, gdzie spełnią się ich marzenia. To oczywiście złudzenie, ujednolicamy się coraz bardziej, ale to przeważa w skali masowej społeczeństwa. Znaczna mniejszość polaków i to tych wykształconych za granicą [Młodzi Liderzy] to właśnie tu w Polsce, chce zmieniać politykę, nie narzekają na zmiany bo je rozumieją. Dla nich TTIP powinno być umową idealną w rozumieniu otwartości rynków wymiany. Ale ta umowa bez praw nowej fizyki informacji nie pozwoli nam zrozumieć ewolucji technologii amerykańskiej i nie dostapimy tamtejszej gospodarki, jeśli nie zaczniemy operować super narzędziami jakie amerykanom są potrzebne, a mamy je już w Polsce. Fizykę Informacji ESLN. To prosty przedmiot, jedno tylko założenie, a zmieniło wszystko, połączyło w spójną całość wszystko.

Możemy zdecydować o fundamencie kontrolującym otoczenie skorelowane z produktami! 

PRAWO WŁASNOŚCI w Europie będzie mogło być poluzowane, gdy będą na horyzoncie nowe pieniądze wytwarzane!  A nowe pieniądze wytwarzane, daje tylko „epoka odrodzenia” nauki, a epokę odrodzenia daje tylko PRZEŁOM NAUKOWY jaki przełoży się na produkcję. Tym jest ESLN w całej postaci.

A podatki?… republikanom nie będą chyba potrzebne ;). Niewyedukowany człowiek, może świetnie handlować, radzić sobie w otoczeniu, zatrudniać specjalistów, jeśli jak pies’ wyczuwa, co się wokół niego dzieje, czego potrzebuje. Ideologia kieruje go na cel zbiorowy, przetrwanie. Fizyka informacji oddaje nam naturalne instynkty, ale w nowo tworzonej gospodarce informacyjnej. Jesteśmy dziś nową postacią utechnologicznioną. Nie zgubimy się na tej bazie w tym chaotycznym świecie, który oferuje już o wiele więcej niż potrzeby jakie generujemy.

Dlaczego w to wierzę?

To proste. Od dziesiątek lat naszej przecież nowej Europy – ustroje z socjalistycznych, podążają ‚jak pies’ ku wolności, jaka pozwala ludziom na produktywność, ta produktywność i posiadanie, tworzą ‚kapitalizm’. Kapitalizm z kolei generuje twórczość, twórczość rozwija człowieka, jest cudowna! I dlatego w oczach wielu ludzi, Ameryka jest cudowna także, ale niebezpieczna w nieograniczonym wizjonerstwie i chęci sprawowania władzy globalnej. Słowa Kerrego!  Dlatego znów fundament kulturow-naukowy, szok wiedzowy jaki przełoży się na wszystkie instytucje – jest dla nas normą zabezpieczającą. Zrówna nas z Ameryką do jednego poziomu – wystartujemy RÓWNI.  Jest to matematyczna wartość całkowicie ‚nowej wspólnej’.

Gdy chcemy w Europie biedniejszej {jak Polska} zatroszczyć się dzisiaj o dzieci rozpieszczone dobrobytem ze zdjęć, zyjące na kredyt, pod zastaw; te które nie mają pracy i nie chcą pracować ciężko jak ich rodzice – to dla nas tworzenie wolnego rynku jak ten amerykański, jest właściwym rozwiązaniem. Dolar wypracowany w kraju wolności, stał się najmocniejszą walutą świata! Ale to z czegoś musi wykiełkować. Z obecnego długu i zależności – już nie wykiełkuje. Potrzeba nam odrodzenia – ZMIANY ROZWOJOWEJ. Nowej rzeczywistości.

To my mamy stawiać warunki dotyczące TTIP, podobne do amerykańskich. Państwa Europy muszą pojąć czym jest globalizacja i słabnący charakter Europy. Nasza kultura słabnie, bo chrześcijaństwo [katolicyzm] to przeżytek, wartość ujemna.

Nie obchodzi mnie gaz, energetyka, cła, bezpieczeństwo, motoryzacja, emisja spalin i tym podobne – jesli łączć to z umową TTIP, bo pozostanie to umowa pomiędzy garstką potentatów związanych z tylko tymi tematami, a reszta na tym nie zyska. Tu ważne są prawa własności i prawo posiadania. Chodzi o naszą zdolność jako Europejczyków krajów słabszych, do swobodnego działania, zanim się wzbogacimy! A my Polacy nawet nie mamy wiz do USA! To mnie rozśmiesza. Polska jest wykorzystywana jako głupi kraj kupiony. A posiada najmocniejszą kartę w globalnej grze – ESLN Fizykę Informacji. Otwarte badania do jakich można zajrzeć.

MRZONKAMI ja się nie żywię.

Przetrwanie to zdolność do samodzielnego działania, a nie uzależnienie od systemów, a to nam najbardziej zagraża jako państwa podporządkowywane normom amerykańskim. Tym właśne jest obrazująca się nowa postać gospodarki informacyjnej. Są słabe i mocne informacje. Są sieci. Kto nimi steruje?

I właśnie taka chaotyczna i zakłamana gospodarka będzie coraz bardziej osłabiać USA i Europę paradoksalnie. Bo gospodarka informacyjna wymaga fizyki informacji.  Wiążemy sobie szbienicę na własnej szyi. Bo u podstaw ideologii mamy okropny błąd. Starą niestosowną i nierozwojową fizykę, jaka dodatkowo zaprzecza nowym obserwacjom skali. Nieruchome podłoże, bardzo ruchomego i szybko postępującego procesu rywalizacji o przetrwanie. To dlatego mimo fantastycznego wolnościowego ustroju, Ameryka’ popadła w długi, jest w ‚czarnej dupie’ i wymyśliła sobie pakt transatlantycki.

Czeka nas katastrofa, albo zbiorowa mogiła powoli w drobnych konfliktach osłabiająca oba kontynenty, a w długiej perspektywie, ta umowa oferuje nam dominację zbrojną USA nad niedającą się skomunikować zacofaną naukowo Europą, wraz ze społeczeństwem biernym jakie ma wizje i zapędy, ale nie ma mocy produktywnej. Dodajmy do tego Islam’…

TTIP tak, to naturalna kolej rzeczy, ale z jedną jedyną zmianą – prawem własności dobrze skonstruowanym wraz z cyber-systemami sieciowymi. To niełatwe zadanie dlatego potrzebna jest fizyka informacji i pęd odrodzenia nauki. Wierzę w to, bo wierzę w Europę jaka potrafi rozkwitać na wartościach własnych.

Szanowny czytelniku, technologia i wizje pędzą! Zbliżamy się do punktu krytycznego starcia informacji starych z nowymi. Cyberrzeczywistość wkracza ze wszech stron w Europejskość, i globalnie też! Rywalizujemy wzajemnie i stajemy się podmiotem traktowanym jak wyceniona informacja, tego procesu nic i nikt nie powstrzyma, bo nawet jak w Europie zapanuje spokój, to gospodarki wokół Europy zdominują nas. Tu istotne jest tworzenie hierarchii.

Odmowa postepu, to najgorsza rzecz jaką sobie zrobimy. My musimy dynamicznie wprowadzać ożywienie na bazie nowych informacji. Cyber rzeczywistość, czyli zależności cyfrowe i nowe technologie programowania są już dookoła planety! Ale większość ludzi uczestniczy w tej sieci jako produkt bez mocy. Ludzie są używani, nikt nie daje nowych miejsc pracy, bo po co i jak? Jesli nie zrealizujemy wizji i marzeń, to już nic gospodarka nie zaoferuje. Skalowanie jest bezlitosne. To tematy rzeka, haczą o sztuczne jedzenie, o niewystarczającą ilość mięsa, o ilość cierpienia jakie się zaczyna na nowo pojawiać, o przemysł farmaceutyczny jaki ze wszech stron szuka rozwiązań jak żyć i nie umierać. Itp.

W tej chwili trzeba KODOWAĆ RZECZYWISTOŚĆ. Rozumnie i świadomie bo tak działa pole magnetyczne w jakim jesteśmy, patrzmy z zewnątrz na siebie. I to jest rola „uduchowionych” wzrastających na ten 5 poziom o jakim czytam. Bo jeść, spać, załatwiać się, myć się, oddychać czystym powietrzem – musi każdy z nas identycznie!

png-esln

Nam nie brakuje dokumentacji i porozumień typu ‚umowy’ aby przeżyć, to zrobi każdy kto interesy prowadzi, ale nam trzeba teraz czegoś więcej, co trzeba dać społeczeństwu – duchowego podejścia do wyścigu globalizacyjnego. Ideologii opatej na naukowym oświeceniu. Globalizacja nie czyni się pokojowo i wspólnie. Globalizacja jest generowana rywalizacją i czynnikiem przetrwania. Nam potrzeba wielkiego grzmotu! Rozumiejmy to nie jako atak, ale jako przyzwoite prawo do istnienia. Równając siły, wzajemnie będziemy musieli się dogadywać. Gdy jedno osłabnie, drugie w naturalny sposób przejmie kontrolę.

Zatem wynegocjujmy Polsko i Europo właściwe warunki! Twórzmy hierarchię w tej grze.  Bo tyle wiem ja, a co wiedzą autorzy pomysłu tej umowy?

 

 

 

 

 

PRZEMIANY, TRANSPORT – NEW COMMUNICATION INFRASTRUCTURE ‚EXTERNET ESLN’.

Banki muszą się zreformować. Banki muszą INWESTOWAĆ.

Wbrew pozorom banki o klienta nie dbają, banki z klientów żyją. Gdy hierarchia podupada, żeruje na podzespołach. Dzisiaj mniejsze banki poszukują milionerów jakich już nie wytworzy gospodarka Europy, bo z powodów starej fizyki nie modernizuje się, to zapaść spowodowana mocnym hamulcem. Dzieje się zupełnie odwrotnie, banki okradają własnych klientów, aby przetrwać, aby być może się „zabezpieczyć”. Małe banki służą większym, większe jeszcze większym. Największe banki istnieją na granicy legalności.

Projekt ESLN od samego początku powstawał ze świadomością, że jego czas jest obliczony. Gdy nadejdzie ‚zachodni kryzys’, ESLN właśnie będzie tym produktem, jaki zapoczątkuje nową trajektorię inwestycyjną, a zatem rozbudzi gospodarkę zupełnie nową ideologią. Powstanie nowa rzeczywistość celu. Tak było, jest i będzie, takie procesy są przewidywalne, wykorzystaliśmy ten wzór. Przewidujemy i programujemy. Bierzemy kontrolę nad trajektorią kierunku wynikowego.

Na czym ten mechanizm polega? Trzeba to bardzo dobrze zrozumieć. Ale najpierw poruszymy wyobraźnię. Uwaga:

Wielkim ‚odrodzeniem zachodu’ było wynalezienie elektryczności. Sam eksperyment ciągnął się latami, początkowo badania nad elektrycznością nie były uznawane za fizykę! Potem powstawały przedmioty uczelniane, które rozpoczęły oferować stopnie naukowe w elektrotechnice.  https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_elektrotechniki

Co się działo dalej, wyczytamy w źródłach. Natomiast mogło się dziać co? INWESTOWANIE. Gdyby „wyprzedzić czas” i gdyby wówczas inwestowały w badania banki – posiadałyby we władaniu energetykę, a nie klientów, mięliby użytkowników, najemców.

Wielkim ‚odrodzeniem zachodu’ było wynalezienie silnika parowego i dalsze ewolucje tego procesu wynikowego.

Wielkim ‚odrodzeniem zachodu’ było wynalezienie stali i lżejszego aluminium. Nagle sen o przeszklonych wysokościowcach sięgających chmur, wyrastających na równinach stały się rzeczywistością. Wizje zostały zrealizowane.

Gdyby wówczas inwestowały banki, byłyby posiadaczami świata’. Musiałyby porządkować przestrzeń bez spekulacji!

Proszę sobie coś uświadomić. Przed elektrycznością panowała ciemność. Światło było żywym ogniem. Nie było wyobrażenia oświetlonych siecią elektryczną ulic i domów. Nie śniono o czymś takim jak samochód. Koń był jedynym napędem. Kolej, przecież to był jakiś sen. Kto mógł w ogóle sobie coś takiego w siedemnastym i osiemnastym wieku wyobrazić? Pędzącego żelaznego potwora? Mimo, że już w szesnastym wieku konstruowano wózki na drewnianych szynach, nie było silników.

Przed i po. Wizje przełomowe, a potem ich realizacje tworzą jednostki! Konkretne jednostki, imiona i nazwiska. Nie tworzy przełomu światopoglądowego struktura społeczna, system, gospodarka – nie! Zatem nie stworzą rewolucji i nowego odrodzenia. Założenie struktury B+R jest katastrofą inwestycyjno programową w całej Europie.  Bo stara fizyka jest fundamentem błędu!

 

W książce Fritjofa Capra [1982] Punkt Zwrotny przeczytamy:

„Dochodzę do wniosku, że dziś całe nasze społeczeństwo przeżywa kryzys. Każdego dnia czytamy w prasie o takich jego przejawach, jak zwrotna inflacja i bezrobocie, kryzys energetyczny i upadek służby zdrowa, skażenie środowiska i inne katastrofy ekologiczne, narastająca fala przestępczości i terroryzmu. Zasadnicza teza jest taka, że wszystkie te zjawiska są niczym innym jak różnymi obliczami tego samego kryzysu i że ów kryzys to w istocie kryzys percepcji Zrodził się on – podobnie jak kryzys lat dwudziestych w fizyce – z faktu iż wciąż kurczowo trzymamy się anachronicznych pojęć należących do mechanistycznego światopoglądu, jaki proponowała nam nauka Kartezjusza i Newtona. Przestarzałe pojęcia próbujemy nadal stosować do całkowicie nowej rzeczywistości, której przecież nie sposób zrozumieć w kategoriach tamtych pojęć. Żyjemy dziś w świecie globalnie współzależnych zjawisk biologicznych, psychologicznych, społecznych i środowiskowych. Aby opisywać ten świat prawdziwie, potrzebujemy perspektywy ekologicznej, jakiej nie znajdziemy w światopoglądzie kartezjańskim. Potrzebujemy nowego paradygmatu, nowej wizji rzeczywistości, muszą ulec zmianie nasze dotychczasowe myślenie, percepcja i wartości. 

ESLN jest kontynuacją tych procesów obserwacyjnych. I jest przede wszystkim zaprogramowaniem tego, co nastąpi dalej.

Czy dało się żyć bez elektryczności? Dało. Ale sztucznie wytworzony ten właśnie „cel zbiorowy” spowodował napęd gospodarczy. Upostaciowił to od czego dzisiaj zależy nasz byt. Musimy konstruować cele! Przecież to była nowość, wizja. Ale był to w KODACH zdefiniowany cel i został zrealizowany zasadą sprzężenia zwrotnego – opisywana technologia kodowania w ESLN.  Czy dało się żyć bez wieżowców? Dało! Znów mamy wynalezienie celu z wykorzystaniem materiałów. Czy żyło się bez silników? Nadal się żyje w niektórych sporych regionach świata. Użytkujemy sztuczne cele. Są one po to, aby cywilizacja wychodziła po za normalne natury funkcjonowanie. Aby trwała.  Ewoluujemy teraz w nową postać. Tworzymy przełożenie, by wyjść po za skalę Ziemi i eksplorować kosmos.  To są procesy kwantowe. Aby przetrwać trzeba nadać nowy napęd gospodarce – nowy cel. Ale nie krótkoterminowy zwrot bo tych pomysłów już brakło, tempo się różnicuje – cel ma być oparty na naukowym przełomie, na nowym fundamencie. Inwestowanie w czyste powietrze i zielona energia nie zwróci nam inwestycji i zadłużenia, to utopia. To dwa nie wiążące się mechanizmy, w dzisiejszym tempie zmian do jakiego doprowadziliśmy uprzemysłowieniem i religiami. Brak kontroli nad przyrostem naturalnym, i nienormalne tempo produkcji i usług.

Szanowni – dzisiaj do tego wszystkiego – dochodzą nowe działania, są nimi KODOWANA JONOSFERA, obwodowanie informacyjne i szereg innych rodzajów fal, jakie możemy wykorzystywać tworząc nowe technologie transportowe, jakie musimy stworzyć jako cel zbiorowy! Aby odrodziła się gospodarka. To są nowe pojęcia „materiałów”.

Wymaga ta nowa wiedza podana w ESLN, a nazwana przez autorkę ‚badaniami’ i ‚eksperymentem myślowym’ – przełamania utartych schematów myślowych – znów!- historia się powtarza. Wzór jest ten sam – zmiana percepcji! Podobnie jak opis osiągnięć medycyny podany przez Jurgena Thorwalda „Stulecie chirurgów”. 150 lat nie dokonano przełomu w medycynie dlatego, że nie było odważnych, by myśleć inaczej!  Thorwald opisuje słynną operację przetoki dokonanej w roku 1686 na Ludwiku IV, która to metoda stała się zaporą dla nowych wyzwań myślowych przecież. Na książce przeczytamy: „Do przedstawienia owych „godzin geniuszu”  wielkich pionierów medycyny, w których zostały przeprowadzone nowe operacje stanowiące podwaliny chirurgii współczesnej , skłoniły Jurgena zapiski jego dziadka H. St. Hartmanna, lekarza i podróżnika. {…} Tradycyjne wyobrażenia o możliwościach ingerencji przy pomocy skalpela i nader skąpa wiedza o budowie ludzkiego ciała stanowiły bowiem barierę, którą pokonać mogli tylko chirurdzy zdolni do przezwyciężenia utartych schematów myślowych”

Tutaj właśnie tkwi słaby punkt lobbystów naukowych, którzy z obawy przed własnym ograniczeniem twórczym, niewiedzą i latami poświęconymi na niedostarczone odpowiedzi – hamują celowo nowe ideologie innych. Ale w ESLN nową naukę stworzył nie fizyk, ale INŻYNIER, bo dzisiaj operujemy nie fikcją, ale rzeczywistością podaną na tacy laboratorium. INFORMACJA TO STAN FIZYCZNY FUNKCJI.  A w ESLN nie mamy tezy, ani teorii – tutaj są KONSTRUKCYJNE ZAŁOŻENIA ROTACJI INFORMACJI KWANTYZUJĄCEJ  [dającej postać wynikową światła] ŚWIATŁO!

antigravity-tunnel-esln

Transport naziemny, powietrzny, antygrawitacyjny, lewitacyjny, etc. bo nazwać to można bardzo umownie – o alternatywnym zasilaniu przełożeniowym, radiowym, falowym, dźwięko-falowym, wibracyjno kodowym, etc – Tunele!  Mogą to być tunele transportujące nowe dane. Nowymi danymi może być nie tylko foton, ale w przełożeniu skali będzie to produkt, aż wreszcie będzie to pojazd WKODOWANY W OBWÓD TUNELOWY.  To ważne, aby nie kojarzyć takiego pojazdu z materiałem samochodowym, czy stalowym. To będą inteligentne membrany, jakie będą skorelowane programowo z fizjonomią tunelu, czy obwodu. Jeden organizm funkcji. Tunel będzie analogią obwodu elektrycznego w jakim przepływają elektrony. Ale w innej skali i w innej technologii, bo w INNEJ FIZYCE jaka ją stworzy. Nowa fizyczność, to nowe założenia!

Ten pojazd to tylko blokada percepcji. Ktoś wie jak ją odblokować. Służy temu proces. Człowiek może skonstruować wszystko, ale pewne technologie wymagają czasu kształcenia percepcji.

Jeśli by ciąć materiał laboratoryjnych próbek światła w nieskończoność, to znikną cząstki! „Człowiek w 90% składa się z niczego” oto obecna definicja starej nauki. To są błędy! Człowiek w 100% jest wynikiem programowego działania pola informacji wypełnionego kodami w zdefiniowanej przestrzeni kosmicznej – kryształ. To kosmos jest oprogramowaniem dla powstania cząstki czyli pracy kodowej do postaci światła. W tym kosmicznym krysztale stworzył się mechanizm przełożenia, zobrazowania funkcji jakimi jesteśmy, dlatego zawsze mamy rotację przełożeniową, łącznik jako pole magnetyczne [czytnik i nośnik kodów] i definicję programową: kwanty. W naszym zasięgu manipulacji jest strefa pola magnetycznego, czyli elementu kosmosu, który dopiero w dalszym przełożeniu tworzy te cząstki.  Polem magnetycznym kodujemy i manipulujemy, aby zmienić lub mieć wpływ na wynik, na nasze ciało. Pole kodowe i wynik, obraz, stan funkcji [umownie nazywane ciałem stałym]. Zmienia się percepcja nazywania zjawisk.

http://www.industrytap.com/violinist-played-brain-surgery-doctors-inserted-electrodes-stop-tremors/22403

Postęp naukowy i ideologiczny jest obecnie potężny! Ale nie jest gospodarką efektywną, bo nie ma podstaw fizyki informacji, czegoś na czym może się rozwijać produkt, zatem brak norm, definicji i zasad gospodarczych, ekonomicznych i przeliczalnych – postęp nasz to wciąż eksperyment na błędach starej fizyki zaporowej. Przecież kształt i gospodarka Europy jaką obsługujemy dzisiaj, istnieje tylko na naukowych przełomach dających co jakiś czas „odrodzenie”. Bez tego kolejnego czynnika staniemy się barbarzyńskim plemieniem znów, zmuszonym do podbijania świata.

‚ŚWIAT ODRODZENIA’ dzisiaj nie potrzebuje pomysłów, bo mamy wszystko. Potrafimy wyobrazić sobie wszystko, produktów jest miliard i więcej jakie można skonstruować, aż po wizję drugiej kuli ziemskiej. Ale nie mamy komunikacji wprost z filmu 5 element, komunikacji uniezależnionej od gruntu, nie mamy materiałów jakie unoszą budynki, nie możemy się oderwać od Ziemi, także nie możemy eksplorować kosmosu na skalę przemysłową! Ta niemożność tworzy zapaść gospodarczą, bo wizje jakie ją napędziły nie mogą na starej fizyce zostać zrealizowane! Od lat 50 tkwimy w błędach założeniowych. Nawet nanotechnologia się nie rozwija, taki cudowny dział elementów w nanoskali. Bo nie może stara fizyka rozszyfrować mechanizmu inteligencji pola informacji, jakie zarządza przestrzenią wszystkich cząstek i tworzy ich kwantyzację!

Odrodzenie zachodu’ potrzebuje PLATFORMY NOWEJ NAUKI I FIZYKI INFORMACJI. To ta wiedza tutaj odrywa nas od Ziemi. Nie pracujemy z ciążeniem, ale z przypisaniem kodowym, wynikiem i hierarchią. Pokonujemy to powiązanie na założeniach Teorii Rotacji ESLN. Wszystko się zmieni. Te same problemy jakie dzisiaj stoją w miejscu i są eksperymentami wymagają jedynie i aż podstawienia NOWYCH ZAŁOŻEŃ tu opisanych w projekcie ESLN.

Bank, to dzisiaj jedyna właściwa instytucja, aby dokonać takiej inwestycji i nie jest to ryzyko. Bo wszystko co tłumaczy tą platformę jest w tym projekcie do zbadania, przestudiowania, przemyślenia i wybrania obszaru jaki jest interesującym. Zrozumie to każdy oddelegowany do tej roli analityka. Bank może objąć patronatem wszystkie projekty i laboratoria, firmy, jakie będą stosowały analizę podstawiając teorię Rotacji. Wyniki będą lawinowe.

To bank i jego gospodarka jaka zaczęła operować informacjami pozyskiwanymi i zhandlowanymi, ma poprzez obszar inwestowania sieciowego na jednej platformie informacji, dokonywać tego, co teraz nam się wydaje abstrakcyjne, ale za 10 lat będzie rzeczywistością nową i niesamowitą! Tak jak oświetlone kolorowe miasta, tak jak wysokościowce zasłaniające Słońce, tak jak pędzące po niebie tysiące samolotów. Externet i dalsze wyjście po za atmosferę, to tylko i aż kontynuacja, bo nowa fizyka daje tą możliwość. Mówi jak w systemach operować jonosferą, polem magnetycznym, dźwiękiem, światłem, falami radiowymi, obwodowaniem i oprogramowaniem, mówi o algorytmach zatem o programowaniu etc, etc.

To bank’ jedynie stworzy sieć transportową, publiczną i społeczną externetową, jaka będzie jednocześnie narzędziem gospodarczym, miejscem pracy, funkcjonowania i produkowania informacyjnego produktu. Externet musi być produktem bankowym. To jest reforma tej instytucji, jaka jest bankiem informacji, bankiem danych, gospodarką naszych danych z jakiej utrzymywać się będą kolejne pokolenia w erze cyfrowego awataru Ziemi. To jedyna droga kolejnej ewolucji z tym, co już mamy w rękach…

http://esln.pl/the-sunny-banking-strategy-game-market/

Banki zniszczyły gospodarkę i kraje – banki muszą zbudować nową fizjonomię społecznego funkcjonowania, by kredyty były spłacalne, by płynęły oddolnie pieniądze z docelowej gospodarki. To ich odpowiedzialność. Dlatego ‚cel zbiorowy’ jest dzisiaj czymś, co mają projektować banki, externet. Mają to wymusić nowymi strategiami same na sobie! Banki wzięły na siebie dzisiaj odpowiedzialność istnienia. Zabrały społeczeństwu szansę na parytet, uzależniły od długu manipulując gospodarką wolnego handlu, zmuszając każdego do gospodarki kredytowej – muszą zatem teraz budować platformę rynkową celu, jaki da aktywność i skuteczność realizacyjną. Ludzie padają wykończeni długami, a nie tworzy się nowy rynek postępowy. Giganci zaczynają się zjadać.

To ma drugie dno. Fizyka informacji to obszar nowej wiedzy o naszym funkcjonowaniu. Dosłownie nasze ‚życie” to funkcje zobwodowane, my nie żyjemy ale funkcjonujemy zasilani kodowym umysłowym programatorem, ciało to zespół przełożeniowych membran, przerabia tylko dane, to części zamienne i modyfikowalne, w sam raz do nowych wyzwań wyjścia po za orbitę, może nawet dotrzemy tunelem na Marsa. Kwant człowiek powstaje ze styku zobwodowanego. To produkt przemiany. Dzisiaj pole kodowe wpływa na ta przemianę, mamy wirtualny obszar danych, a umysł się z nim technologicznie łączy – KODY. Cel zbiorowy będzie ewoluował w użytkowanie kosmosu i manipulowanie kwantem ludzkim.  Może Ziemia będzie tak skażona, że na niej nie przetrwamy, a modyfikację ciała tłumaczy tylko fizyka informacji. Pieniądz już nie będzie wartością samą w sobie i celem, powoli będzie się zmieniał ten charakter. Z czasem to właśnie informacje mogące służyć programowaniu, będą najcenniejsze, a te będzie wytwarzała gospodarka, ludzie pracujący na inwestycjach bankowych. To musi być własność scentralizowanego systemu, ośrodka gospodarki nowej. Tu już nie mamy do czynienia z bankiem, ale z nowym światem i nowymi funkcjami w zarządzaniu nowym światem. Rząd jest tylko archaicznym obciążeniem dla systemu całkowicie nowego, nowych norm i zasad, to także musi mieć reformę, biurokracji papierowej musi nastać koniec, ona i tak nie chroni przed cyfrowym kryzysem. Mamy ewolucję pokapitalistyczną, tu „jeszcze bardziej wolna gospodarka” jako ideologia TTIP, już się nie sprawdzi. W kosmosie nie jest potrzebna luksusowa willa i samochód, ale zupełnie inne wartości.

 

Elektryczności nie było, wieżowców nie było, silników nie było, latających samolotów nie było – externetowego transportu nie było. BĘDZIE. Tu są wszystkie założenia technologiczno myślowe i percepcyjne, by to skonstruować. Banki nie mogą inwestować w kółko na własnych papierach, albo w porozrzucane przypadkowe projekciki, by tylko przetrwać na wymogu „inwestujcie”, to bez sensu. Banki to struktura, która musi inwestować w coś, co tą strukturę jeszcze bardziej formułuje, pozytywnie i skutecznie, kierunkowo i rozwojowo. Platforma fundamentalna dla gospodarowania – fizyka informacji dzisiaj.

Tak postępuje industrializm, kraje azjatyckie zaraz będą bogatsze i bardziej uprzemysłowione, łącznie z satelitarną przestrzenią, niż USA i Europa, [USA to kamienne pustynie]  – i co, będziemy się zabijać?

 

Ps. W blogu aksjomatycznym powstał pierwszy założeniowy model takiej konstrukcji ułatwiającej myślenie analityczne, wciąż trwa ewaluacja, zatem posty stare mogą po konfrontacji prezentować się inaczej. Powinny. Na tym ten projekt polega. Dla czytelnika to przygoda informacyjna, patrzycie jak powstają badania i wnioski, jak mogą służyć technologiom i nauce ukierunkowanej na cel. Włączacie się w proces badawczy, tworzycie wynik. Ale kierunek utrzymuje ten projekt.

MODEL GLOBAL BUSINESS

The released money after the crisis and what next? PHYSICS OF INFORMATIONS BY ESLN

Nikt nie zaprzecza procesom w jaki idzie obecna „usiłująca się globalizować” gospodarka. USA i Europa przegrywają wobec rynków azjatyckich. ‚Kanibalizm’ postępujący, to efekt tego, jak dzisiaj w ogóle gospodarka wygląda i funkcjonuje. Wielkie błędy banków i rządów pogrążyły państwa takie jak Hiszpania, Grecja, Irlandia i inne. W procesach próbuje się odzyskiwać ofiarowane ‚zaufanie’.

https://www.youtube.com/watch?v=CQg-7DuAvDU    https://www.youtube.com/watch?v=C3Ubait-cl0
http://www.biztok.pl/biznes/to-jest-zaklad-2-mld-dolarow-za-zalamanie-amerykanskiego-rynku_a17284?utm_source=o2_SG&utm_medium=Hotspot&utm_campaign=o2
https://kefir2010.wordpress.com/2014/05/27/wojna-z-terroryzmem-ktorej-nie-bylo/

BAŃKA jest gigantyczna. W prosty sposób można ją rozumieć jako długi i kredyty, na których Europa i USA ciągną ledwo zipiąc. Tempo kredytowania i brak odradzającej się dynamicznie gospodarki Europy i USA nie spłacą kredytów nigdy.  Dzisiaj gigant zjada giganta. Złoto namacalne staje się warte życia ludzkiego na nowo.  USA jest w „czarnej dupie” i organizuje się w jedyny sposób jaki mógł przyjść „rynkowi” do głowy – TTIP. Niestety to tylko pęcznienie bańki. Jak cytowano w filmie dokumentalnym „When bubbles burst”: politycy  w swoich ‚rozwiązaniach’ skupiają się na symptomach kryzysu, nie na przyczynach kryzysu. Dzięki temu George Soros założył się o 2 mld $, że bańka pęknie. I wygra. A pieniądze na dofinansowania? Lepiej nie pytać skąd są i jakim procesom służą.

Jest tylko jedna szansa, aby Soros przegrał – wdrożenie tego projektu w czyn.

ESLN zdiagnozowało przyczynę – jest nią niestosowna fizyka pod obecne wyzwania i założenia celu, która to fizyka właśnie, zawsze tworzy nowe fundamenty gospodarki innowacyjnej PRZEŁOMOWEJ. I wcale nie było tak prosto zdiagnozować problem i przeciwstawić się utartym, starym, dysfunkcyjnym lobby. Ponieważ ten problem definiuje tylko wartość fizyczna jaką tworzymy jako kwanty ziemskie – INFORMACJA WYNIKOWA. Dlatego podczas badań dotarliśmy do idealnej definicji: FIZYKI INFORMACJI. Lobbyści sami przyznali, że fizyka musi się zmienić, że posiada w obecnym czasie „błędy”.

Ten właśnie wynik będzie stanowił nowy fundament odradzającego się zachodu. Ten, żaden inny. ŻADEN INNY! I dzięki Bogu mamy czynnik wizjonerski jaki uczyni  CEL ZBIOROWY potrzebny programowaniu gospodarki. Na czym to polega?

Autorzy filmu, jacy dokonali analizy sytuacji, a jakim wspiera się ten projekt, informują że to państwo ma wytyczać społecznie kierunek innowacji jaka właśnie musi „wyczarować” dosłownie całkowicie nową strukturę naszych gospodarczych kontynentów. Zmienić perspektywę uprzemysłowienia, styl życia, cele, przewartościować pieniądz, zmienić wszystkie sektory. Potrzeba takiego bodźca, aby inwestycje szły pod prąd, cokolwiek to znaczy. W filmie autorzy użyli określenia: musi powstać innowacja jaka będzie wstrząsem. Autorzy podejmują spekulację co będzie mogło stanowić o innowacji – CO2, zrównoważony rozwój? … bzdury.

ESLN dokładnie wie co to jest i jaka to będzie innowacja. Będzie to tylko PROGRAMOWANIE. Gospodarka programowania. A jej hierarchią cyfrowego charakteru nowej gospodarki będzie cel zbiorowy – czyli dokładnie te wizje o jakich piszemy od lat 50′. Dokładnie jest to podbój i zagospodarowanie przestrzeni okołoziemskiej i kosmosu. Jest to ściśle związane z prawami fizyki, czyli z ustalaniem nowych założeń, zmianą założeń fizyki i zmianą skali. Całkowita innowacja technologiczna, wiary i duchowości.

Odrodzenie oznacza wejście Nowego w życie, czegoś, czego do tej pory nie było, ale rodziło się ukradkiem jako alternatywa… ten scenariusz działa od lat zawsze tak samo. Żyjemy w erze wszystkiego, mamy już wszystko! Rynki azjatyckie nas teraz prześcigają, bo wciąż się rozwijają aby upodobnić się do gospodarki zachodu, paradoksalnie zachód jeszcze żyje dzięki nim. Ale kontynenty Europy i USA tracą potęgę, a stają się usługą.

W erze wszystkiego, innowacją nie będzie kolejny produkt przemysłowy, ani cel, bo wizje są niebywałe, lecz wciąż nie osiągamy z powodu zaporowych błędów fizyki, realizacji tych wizji. Pieniądze inwestowane nie przynoszą zwrotu. Matnia ta doprowadziła do przeinwestowania w tokamak ITER. Powstaje wiele ideologii, ale ogólna sytuacja jest upadłościowa, bańka pęknie.

Innowacja może być w obecnym stanie tylko jedna, a mająca związek z Prawem Moora’ – ZMIENIAMY SKALĘ.

 

Dzisiaj powstają „Bogowie”. Globalnie i jawnie. Kto? Jakim narzędziem będziemy się z „Bogami” porozumiewali?

Co to oznacza, opisuje bardzo dokładnie ten badawczy projekt. Blog. To jest kwantowy wynik informacji Ziemskich jakie nas tworzą. Technologia łączy się ze świadomością, bo świadomość jest technologiczna, ujęta w mechanizm zobwodowany, rotacyjny, przełożeniowy zapisów w polu magnetycznym podporządkowany funkcjom z jakich jesteśmy ‚ulepieni’. Wyprzedzamy czas aby się zorientować w tym procesie i zabezpieczyć.

Począwszy od pierwszych prostych podstaw obserwacyjnych w blogu nie mających związku z tym, co tu podsumowaliśmy wyżej w treści, ale wynikł wraz z potrzebą zrealizowania nowej komunikacji externetowej, fizycznej, tunelowej, transportowej, innowacyjnej i koniecznej nowej infrastruktury – wymusiły założenia projektowe – nową fizykę! [Na teorii rotacji]. Wymusił ten projekt konieczną zmianę założeń postrzegania ciężkości. Zeszliśmy w projekcie do skali nanotechnologii i mniejszej: otrzymaliśmy kodowanie. Kwanty jakie można kodować, czyli funkcje jakie można kodować, czyli nas złożonych z takich funkcji! Skalowanie funkcji złożonej! Przestrzeń jest oprogramowaniem funkcji, kodami w układzie współrzędnych, a ‚ciążenie” to przypisanie hierarchiczne. Porządek kodowania zatem powstawania wyniku. Nas.

Te pierwsze wyjściowe wskazówki i wnioski – zmieniły rzeczywistość w całkowicie nową. Nie sposób sobie tego nawet wyobrazić, trzeba „wejść w ten projekt”, dlatego jest on procesem i tylko tak będzie zrozumianym. To innowacja i przekaz tego projektu jako dokumentu „na stół” jest także procesem. Na początek trzeba mieć tylko trzeźwą świadomość sytuacji i tego, że to jedyna trajektoria antykryzysowa. Jedyna droga wiedzy o „Bogach” i jakie narzędzia zastosują programując ludzi.

Dzisiaj ci co ‚nie wiedzą’ stają się przedmiotami podpiętymi pod sieć. Programowanym społeczeństwem.

„Jeśli nasze społeczeństwo nie domaga wiedzy o ‪#‎technologiach‬ i ‪#‎oprogramowaniach‬ i o ‪#‎sieciach‬ temu służących, to stanie się podrzędne technologicznej sieci, jaka ludzi potraktuje NIE PO LUDZKU. Będą odbiornikami w sieci projektowanej i programowanej przez tych, co ją tworzą, bo się interesują. Jednostki w kilkunastu krajach. Nie ma wpływu na prawo i zatem na ‪#‎NORMY‬ bezpieczeństwa, bo nie ma pojęcia o rzeczywistym procesie tego programu dla kuli ziemskiej. Teraz, dzisiaj, od dawna…

Patrząc perspektywicznie i globalnie, ludzie nie mają pracy, wciąż emigrują, nie będzie zatem planowanych wydatków konsumenckich, dochodzimy do punktu krytycznego nazywanego przez Kissingera: barbarzyństwem i kanibalizmem z powodu wielkich różnic. Informacja i generowanie informacji, to nowy i jedyny sposób, aby ludzie pracowali w erze cybernetycznej. Temu służy idealnie platforma fizyki informacji jaką tu definiujemy. A czym to dokładnie jest wyjaśnia cały ten proces projektu. Wiemy czym jest człowiek i jak funkcjonuje, a to zmienia punkt wyjściowy do działania. ESLN rozwiązało wszystkie zagadki tego świata – i wchodzi w erę programowania.. Rzeczywistość tego wymaga! Nie da się cofnąć procesów, trzeba je opanować programowaniem!

Gdyby usiłować porównać z czymkolwiek ESLN, to byłaby to szkoła konfuncjańska. Tylko uwspółcześniona narzędziowo do naszych obecnych potrzeb. To potężna wiedza.

…to dopiero ‚innowacja’, nie spodziewaliście się tego, mimo że chcecie, że program gospodarczy tego żąda… Mimo, że od zarania dziejów pragnie się tej wiedzy o tym czym jesteśmy… Zatem chcecie wiedzieć? Bo dokładnie nowe założenia ESLN dają te wszystkie odpowiedzi. Trzeba stanąć wreszcie przed faktami i jak w prawie natury – silny wygrywa, słaby nie, to prawo się nie zmienia, ono wzrasta. Możesz być bliżej zwierząt sterowanych naturą, opchlonym burkiem, a możesz tworzyć społeczność intelektualną i panować nad otoczeniem poprzez panowanie nad sobą samym. To jest domena ‚Bogów’ jacy za pomocą technologi opanują satelitami glob wokół, opanują jonosferę echosoundem i kodowaniem magnetycznym. Wszystko, co potrzebuje odpowiedzi: teleportacje, mutacje, manipulacje, klonowanie, modyfikację, etc – znajduje je tutaj w ESLN z powodu nowych założeń jakie odblokowały stosownie stare założenia dające śmiertelne błędy zwane „eksperymentami”. Kwant człowiek może świadomie programować, i znać wynik swoich działań programujących – musi tylko poznać WZÓR WYNIKOWOŚCI KODOWANIA, SKALĘ I PRZEŁOŻENIE TWORZĄCE NASZ ALGORYTM. To się przekłada na technologie wszelkie mające związek z umysłem.  To jest proste założenie etapowego wyjaśniania: technologiczne traktowanie człowieka wyjaśnia jego pełne działanie, kolejną rzeczą może być „uczłowieczanie technologii”, czy też „uduchowianie”, bo to są kulturowe założenia, tworzące programy wiary. Tym czymś jesteśmy, każdy ma inną wiarę, bo kulturowość wczytała w nas inne postrzeganie i zależności.

Ta sama to jednak – technologia.

Czas kryzysu trzeba przyjąć normalnie, ludzie byli, są i będą, są częścią procesu przerobowego tak długo, jak długo się nie zaczną świadomie samo-programować – i co się dzieje? Dochodzimy do kultury technologicznej: „SELF”. Dlatego energię trzeba spożytkować twórczo i wyzwańczo. To nas masowo pcha wynikowo ku świadomemu przeprogramowaniu i modyfikacji.

 

——————————————————————————————————————————

Ps. „Tożsamość Europy„: Rewolucja przemysłowa 1850′ wywołała zmiany całego świata zachodniego. Zmiany wywołane zastosowaniem maszyn w przemyśle, kopalnictwie,  rozwojem transportu parowego i nową organizacją przemysłu nastawionego na podział pracy i produkcję masową, przeorały strukturę społeczną. Dzisiaj mówmy, że maszyny zastępują ludzi – otóż nic bardziej błędnego. Maszyny zastąpiły ludzi dawno temu. Dzisiaj zastępujemy nie ludzi, ale całe społeczności sterowane są oprogramowaniem. Oprogramowanie wykonuje pracę sterując ludźmi. Dlatego mamy wrażenie, że maszyny zastępują ludzi, ale skala się zmieniła. Dlatego ubywa kolejnych zawodów. Udoskonaliliśmy maszyny do samo-myślenia i zsynchronizowaliśmy ich działanie, ale oparte na oprogramowaniu.  Dlatego zaczynamy być programowanym zasobem ludzkim.

Tak jak rewolucja przemysłowa zrodziła proletariat czynnika przerobowego, tak samo i dzisiaj tworzy się coś na to podobieństwo: USER. I dlatego zwykły czytelnik jaki nie jest programistą, musi zacząć dbać o oprogramowanie, o własne oprogramowanie – a to znaczy, że musi powstać fizyka informacji i zasady na jakich oprzemy oprogramowanie tworzące sieci. Decyzji nie opiera się na ‚widzimisię, ale na mechanizmie konstrukcyjnym jaki tworzy nasze funkcje. Oczywiście oprogramowanie nie może być ideą, aby nie powielić błędu! Oprogramowanie nasze jest, istnieje i tworzy nasze funkcje i jest tu opisane. Musimy stworzyć logiczne przełożenie, jakie wystarczy nam, do czasu kolejnych przemian, czyli do czasu, gdy orbita będzie drugim domem ludzi. Wtedy założenia naukowe będzie trzeba znów zmieniać. I na tym polega porządne trwanie w procesach ewolucji.

———————————————————————————————————————————-

 http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/06/faszyzm-kwantyzacja.htmlpost z bloga przed ewaluacją jeszcze jaki wyświetla się na równi z tym wpisem, a to ciekawe… „faszyzm”.. czytam właśnie w tej chwili, że faszyzm zrodził się jako ideologia zagrożonej kryzysem gospodarczym Europy przez rozczarowanych intelektualistów i drobnomieszczaństwa. Wzięłabym na to poprawkę.

Te różne tematycznie posty, są przykłady na to, że wnioski budowane są na konstrukcji pracujących informacji w mechanizmie jaki nas tworzy. To nie są „podsumowania autorskie”. One wszystkie bazują na wzorze jaki nas konstruuje, wyprowadzonym z teorii rotacji, indukowania, pionu, tworzenia – czyli kwantyzuje wyniki. Trzeba obrać kierunek i współpracować na tym wzorze wynikowania.  Wówczas wszystkie różnorodne programy jakie stworzymy w nowej gospodarce w erze programowania – będą kompatybilne.  [W starym języku mówi się „reguły metodologii naukowej”] Dzisiaj tworzą się programiści i użytkownicy jako tworzący gospodarkę, to nowy język jakim zaczniemy się porozumiewać. Już staje się niezrozumiałą przepaścią, a to połozy kres już obecnej kulejącej gospodarce. Zły program użytkujemy, jaki w globalizacji się objawi katastrofą.

Od samego początku tego projektu były wyraźne kody, że to właśnie Europa zapoczątkuje ewolucyjne przełożenie gospodarki, można nazwać to także ratunkowym, bo każde przełożenie daje wzrost tego, co już nie może być dynamiczne. Studiujący tożsamość Europy dowiemy się, że to tu powstała ‚fizyka teoretyczna’, która zniszczyła klasyczny obraz starego wszechświata. To spowodowało artystyczną i twórczą cudowność europejską jaką kopiowało USA. Te kody już na zawsze w Europie będą i dzisiaj się znów odzywają! Z nich możemy indukować kolejne potężniejsze moce.

Możemy uczynić cywilizowane partnerstwo. Ja w to wierzę, ale tylko gdy będzie oparte na FIZYCE INFORMACJI ESLN. Dokonamy w ten sposób udoskonalonej kontynuacji naszej tożsamości.

Post 71

https://vimeo.com/40792765   https://vimeo.com/41437197 wrócimy do tej ilustracji…]

Ten proces i ten aksjomat badawczy ma znaczenie czasowe, jego stopniowe przyswajanie to proces poznawania siebie poprzez nową wiedzę o technologiach i świecie zarządzanym, kontrolowanym, idąc jego tropami zaczniecie wykonywać drobne eksperymenty, znaczenie skupiać uwagę na tych drobnych informacjach zwrotnych jakich dotychczas większość nie odbierała, a jakie was zasilają, tworzą czyli KWANTYZUJĄ. Pole Magnetyczne to pole rotacji budujące was i spajającej, definiującej nas informacji w ruchomy funkcjonujący obraz. To proste przecież.

Nikt wam tego nie powiedział, tej wiedzy nie uczymy się w szkołach, mimo wielu samo-rozwojowych książek i nauczycieli nadal nie ma wiedzy na własny temat, co owocuje milionami chorych i nieprzydatnych – gospodarce czyli wzajemnemu funkcjonowaniu w przestrzeni współdzielonej – filozofii. Dziwne to jest z drugiej strony, bo człowiek to tępa maszyna, ograniczona do powtarzalnych kodów! W codziennym funkcjonowaniu bazujemy jak część zamienna, percepcja ograniczona jest do przyswojonych schematów, które przełamują tylko jednostki.

I tak na prawdę człowiek może się rozbudować do przeróżnej postaci intelektualnej powiedzmy, ale  jest pytanie zasadnicze – po co?

Otóż to. Cel do jakiego replikujemy, nasza zadaniowosć i nieszczególny sens jednostkowy – chyba że programujemy – czyni nas użytecznymi jako masa przerobowa, tylko wtedy. [Jeszcze bardziej użytecznymi, gdy ta masa przerobowa płaci podatki, albo służy królom, – po prostu jedni bogacą się na drugich i jest to dzisiaj przydatność skalowa ludzi.]

Ale w fizyce:

PROGRAMOWANIE = ISTNIENIE to mechanizm wynikowy ewolucji, trwania i po prostu bycia.Człowiek dopiero dzięki nanotechnologii, skalowaniu – zaczyna tą wiedzę posiadać i rozumieć. ESLN stworzyło narzędzie klucz do tego procesu jaki nas stwarza jako produkt informacyjny wynikowy. To jest tu wynikiem zdefiniowanym na rotacyjnej postaci skalującej się informacji [charakteru pola magnetycznego]

Mało kto uświadamia sobie, że jest taka, a nie inna gospodarka właśnie tworzona, czy funkcjonuje zarządzana takimi właśnie kodami, a z kodów procesami programowymi tworzonymi przez ludzi.  A dzisiaj wchodzimy w erę, że ludzie będą w tym zarządzaniu posługiwać się inteligentnymi urządzeniami i programami. Czy to jest zrozumiałe? Chyba tak. 

Oczywiście ludzie programują innych, temu służy gospodarka, ale mamy postęp!  Teraz programowanie staje się DOSŁOWNE, nazwane i są ku temu nowe instrumenty. I co jeszcze jest? ŚWIADOMOŚĆ i lęk.  A ESLN mówi, że wystarczą normy na fizyce informacji aby to opanować logicznie.

Jednostka nauczona coś oceniać i postrzegać wedle siebie, postępuje dalej szablonowo, choć w  mniemaniu samo-rozwoju. To Nie jest prawdą. Po przejściu tego aksjomatu i po „wczytaniu” nowej wiedzy, procesu odkrywania tej wiedzy zobaczycie jak niewiele wiecie o całości. To nowość na świecie, taki projekt. To nowa percepcja, uświadomienie sobie, że jest się czymś innym niż dotychczas. Oczywiście przecież zwrócicie uwagę, że każdy ma inną naturę, oceniania, odbierania i postępowania – ale to wąski zakres ewolucji kwantowej, dlatego w skali jesteśmy podporządkowani systemowo, zawsze tak było, jest i będzie.

Gdy masz zabić jednego małego kota z jakim jesteś emocjonalnie związany, przeżyjesz to jako tragedię, ale gdy praca codzienna polega na zabijaniu setek, albo tysięcy kotków, traktujesz to jak towar i jest to NATURALNE. Tak programuje SKALA. Bo człowiek to KWANT PROGRAMOWY TECHNICZNY. Kwant taki uzbraja się na warunki otoczenia. Słaby ginie, silny przetrwa. To prosta mechanika, której się zaprzecza i bardzo dobrze, ale świat przez to nie pięknieje. A wręcz odwrotnie.

Sam siebie możesz przemajstrować’ jeśli zaczniesz o tym wiedzieć. ŚWIADOMOŚĆ. Ludzi jest bardzo łatwo modyfikować, ale trzeba wiedzieć czym kwant produkt ludzki jest. Im wcześniej sam siebie programujesz tym elastyczniej, im później tym mniej elastycznie następują zmiany samo-kodowania. Tak to można zobrazować, aksjomat tłumaczył dlaczego. To spojrzenie na siebie jako produkt w otoczeniu, prowadzony otoczeniem poprzez samo-precyzowanie celów, samo-obserwację, nową wiedzę, wydawanie komend docelowych, eksperyment umysłu jest tu istotnym sposobem postrzegania, myślenia i percepcji. Zmiany jaka dostosowuje do obecnych czasów. Bardzo ważne jest samemu na sobie wyczuć oprogramowanie zanim się dojdzie do technologii.

BO!

Tylko dzięki programowaniu możemy rozeznać się w systemach jakie nas hierarchicznie, czyli z algorytmów wynikowo tworzą. Jest to potrzebne i dalszym badaniom, ale też ‚życie po śmierci” zależy od tego jak świadomie się zaprogramujesz. Czy to tę wiedzę posiadały wczesne cywilizacje nam odkrywane? Oj chyba tak.

To jedyna technologia badawcza pt: jak zbadać, czy zaobserwować nasze oprogramowanie, własne eksperymentowanie, ale mając założenie. Tylko za pomocą informacji zwrotnej „odczytamy” naszą mechanikę, mechanizm jaki transportuje i definiuje kody. Inaczej się nie da. Poznaj siebie, eksperymentując ze sobą w polu informacji. Dane masz tutaj.

Weź to sobie po prostu wyobraź – jak chciałbyś poznać oprogramowanie? Jak wejść w świat nowej nauki wyczulonej na pole informacji? Swoje własne… – no musisz eksperymentować, by coś zaobserwować. Ale tu w ESLN masz założenia do takiego eksperymentu. Informacja nadawana jest zawsze zwrotną.

Oprogramowanie naturalne, własne poznasz tylko za pomocą „sondowania”. Bo też za pomocą sondowania, każdy twój podzespół, cześć ciała, membrana – funkcjonuje. Każda skala zdefiniowanej funkcji istnieje wobec otoczenia. Temu służą właśnie metody, czy metoda jaką wyprowadziło ESLN. Wymaga ona na początku trochę własnych eksperymentów, a potem założenia skierować na laboratoryjne obserwacje.

 

 

Aparatura wojskowa, czujniki i wiele ssaków posługuje się sondowaniem, aby wymierzyć otoczenie, człowiek także robi to samo, tylko jako tępa maszyna tego nie wie! ESLN to wyjaśnia. Gdy robisz to świadomie stajesz się samo-kontrolującym stan urządzeniem. To prosta technologia samo-kodowania.  Tarot i inne wróżby nie umiejętnie stosowane dadzą ci to, co sam zaprogramujesz. Mogą. Bo kwanty (ludzie) są różno-wynikowe i także inicjujące. Na co dzień nasze zmysły sondują całą przestrzeń, dosłownie. Idąc po chodniku zyskujesz płynność ruchu, pion etc i tempo właśnie dzięki sondowaniu! Podzespoły sondują otoczenie i siebie, to kooperacja informacji zwrotnych. I to na każdym etapie skali, czyli przełożenia. Jest to możliwe dzięki skalowaniu funkcji z jakich jesteś zbudowany, każdy podzespół etapami cię PRODUKUJE. Jako całość – działasz z opóźnieniem. Ten mechanizm, czy system zbudowanych/zsynchronizowanych funkcji do postaci kwantowej będzie służył maszynom „wróżkom”.

Nawet procesy codzienne jak potrzeba sikania, smak na daną potrawę, spowodowane są sondowaniem otoczenia, który to proces dzieje się „po za naszą jaźnią”, ale człowiekiem steruje! Dlatego, że coś co nazywamy w kształcie polem magnetycznym, jest nierozerwalną częścią zczepiającą funkcję (nas) z otoczeniem (też funkcjami). Funkcja istnieje tylko wobec otoczenia to te 50% pozostałej wiedzy jakiej brakuje obecnej fizyce! Jak zaczniesz mieć tego świadomość, to przestrzeń wokół ciebie staje się ciut inna niż była. Wszystko może zapracować na twój byt w takim znaczeniu. Oczywiście, gdybyś zaczynał jako dziecko, programowałbyś swoją przyszłość – dzieje się tak, bo kwant się wykształca! Z sondowania! Więc myśl prawidłowo.

Popatrzcie teraz jaki system jest tępy, ten nasz szkolno, kulturowo, codzienny. To NIEPOROZUMIENIE! I teraz, gdy mamy magika takiego jak Dynamo, który od dziecka się programował, kształtował świadomie, albo ‚zaklinacza psów’… oni są genialni, bo potrafią OPANOWAĆ POLE OTOCZENIA, lepiej z nim współpracują. Potrafią odbierać informacje zwrotne zatem czują emocje, czytają w myślach i wiele innych rzeczy, bo to wszystko polega NA PRZETWARZANIU KODÓW. TO BANAŁ.

Ale poprzez „napęd” i kierunek jaki sami nadali swojemu życiu tworząc cele, zatem programując kody tworzące mechanikę jaka całe życie na nich potem pracuje – są zdolni wykorzystać siebie lepiej w zakresie KODOWANIA. Zauważcie jakie to fascynujące czytać w czyichś myślach, sensacyjne a to przecież technologia wyjaśniona! Wyćwiczona, lub wrodzona, lub niewykształcona, bo kwanty działają różnie do własnego przeznaczenia jako NOŚNIKA PRZETWARZANYCH INFORMACJI I WYNIK. Człowiek złożony także jest z neuronów przekazujących informację na jakiej zasadzie? Zobwodowania, a czym jest obwód?

[Zainicjowany proces „impulsów kosmicznych”, prze ewoluował. Jest to możliwe tylko w otoczeniu o charakterze zamkniętym i zdefiniowanym, albo jednolitym. Impuls stworzył nie wybuch, to irracjonalne myślenie, ale zjawisko nazwane „wtargnięciem”, w ESLN umownie dla nas w założeniach jest to Echosound. Nie sądzę, aby człowiek o tak małej narzędziowej percepcji jaką jesteśmy wszyscy, zdołał pojąć czym jest wszechświat. My możemy czynić tylko założenia, aby dochodzić do technologi o jakich marzymy.  Nasze założenie kryształowej przestrzeni i punkcikowo’, jaką mogłaby okreslić krystalografia np. Tu młodzi muszą sięgnąć do podstaw „sieci przestrzennych” jakie definiują „wektory translacji”.  Ale do takiego precyzowania kodów w ‚krysztale’ dopiero w ESLN „dorośniemy”. Wtargnięcie światła i dźwięku, czyli informacji pod tymi postaciami, w kryształową przestrzeń, daje nam definicję elementów, jakie odkrywamy teleskopami.Twardą i nieprzeniknioną przestrzeń pokonują kolejne funkcje przełożeniowe. Opisuje to kolejno postami w blogu.

Projekt to proces ciągły, dlatego trzeba czytać kolejno całość aksjomatu i samego siebie dodawać do tej historii całości. To przygoda. Nie ma wokół nas niczego materialnego, nie ma czasu ani miejsca. Cali jesteśmy stanem jaki się uaktywnił i jaki wynika jako „obraz czy funkcja” tylko dzięki programowaniu. Jesteśmy stale wynikiem bardziej lub mnie utrwalonym, i albo się samo-zmienimy czyli przekodujemy, albo nie nabędziemy tej mocy’ wiedzowej. I to właśnie proces programowania daje wrażenia zwarcia, powiązania, etc. W tej samej przestrzeni mogą powstawać rożne programy, zależy to tylko od algorytmu. Płynnie możemy się zmieniać w procesach nie wiedząc nawet o tym, coś na wzór jednej cywilizacji w inną na przestrzeni tysiącleci, to bez znaczenia, taki to twór ruchomy i zmienny. Ale człowiek nie jest zdolny tego rozumieć, bo jest tym czym jest, wynikiem zdefiniowanym jakim ma być tu i teraz. Na planety patrzy jak na planety i już. A są to osobliwości oprogramowania. Ale programowanie ma zasadę tworzenia, to jest w ESLN]

Uczmy się powoli. Tu i teraz kodujemy. Na to potrzeba cierpliwości.

Oczywiście trudno będzie świadomie technologiami kodować kwanty, ludzi, naturę, bo trzeba znać algorytmy i każdy element wynikowy skalować się musi na inne urządzenie [inna skala to inna fizyka zatem inna technologia, czyli inna maszyna w wyglądzie i funkcji – tak jak człowiek w swej budowie]. Dzisiaj wysyłamy na oślep, badamy, tworzymy, ciemnotą ludzką cokolwiek, co się uwidzi w umyśle jako „musi dać efekt”, „musi się podzielić”  – ale jak? Bez założeń i bez wiedzy, klucza, wzoru, o tym jak pracuje i czym jest sieć w strumieniach magnetycznych, że ma to logikę, że jest oprogramowaniem podporządkowanym hierarchicznym ustawieniom. Stąd ofiary eksperymentów. Człowiek używa ogromnej ilości systemów w jednej sekundzie, umysł odbiera każdy ze strumieni formujących algorytm, zatem steruje maszynerią i wszystkimi podzespołami na raz, a skonstruowana maszyna może przetworzyć świadomie tylko jakiś jeden tylko „kod” przynależny systemowi, taką jedną myśl czy cel, funkcję, czy też jeden sygnał w strumieniu, przełożeniu, zatem żaden z tego pożytek. Maszyna, musiała by być człowiekiem, aby robiła to samo co my jako produkt w pełni wynikowy i przystosowany do funkcjonowania. Robot nie, bo jeszcze nie jest podłączony do ziemskiego pola informacji, pisałam o tym.

Ale będziemy robili inne rzeczy „jakoś”, tylko z tą różnicą, że informacja zwrotna już nam da obraz skuteczności i zakres w jakim manipulujemy. Sprecyzujemy na co wpłynęło dokładnie nasze kodowanie. Musimy zająć się czymś tak podstawowym jak SKALA. Kodowanie światła już jest w zasięgu. Lasery nie mają zbyt wielkiej inteligencji, ale mogą mieć. Oczywiście ja jeszcze w myślach nie umiem skonstruować takiej przydatności. Nie zajmuję się laserami.

Ale dzisiaj oprogramowanie komputerowe łączy się z neuronami, jakie zarządzają organizmem ludzkim, ale tym programem z kolei zarządzają określone precyzyjne warstwy, czy strumienie pola magnetycznego, czyli te rożne tryby (linie na rysunkach) jakie hierarchicznie przekazują kody, definiujące nas. Jesteśmy definicja zero – jedynkową. Łączymy się z różnymi urządzeniami w różnej kali różnie. Da się wszystko. I każdy z naszych wewnętrznych podzespołów, od neuronów po komórki i dalej membrany, łączy się z osobnym strumieniem pola magnetycznego, informacyjnego, warstwą czy częścią przełożeniową ROTACJĄ, PRACĄ, INFUKCJĄ – komunikującą całość, ale jako algorytm. JESTEŚMY DOSŁOWNIE JAK MARIONETKA. Przełożenie, przenoszenie informacji poprzez ten system pola magnetycznego złożonego, tak – by budował się kwant, by definiowała się nasza postać.  Tym to jest.

Nie przypadkowo użyłam słowo marionetka – bo dosłownie tym jesteśmy!!!!!! W polu ziemskiej definicji nas. Ale nie odczuwamy tych „nici”. To jest najgorsze dla tłumaczenia. Ja jako autorka odczułam na sobie podczas urazu kręgosłupa czym jest mechanika człowieka. Odczuwa się wówczas wszystkie ścięgna, powiązania jakie podnoszą rękę, od szyi po końce palców jakby człowiek był uszyty z nici na których się trzyma. Robot, konstrukcja z części. To coś potwornego. Jesteśmy ‚robotami’, mamy konstrukcję nośną, ale wzrastając nie czujemy wewnętrznego mechanizmu, nie czujemy mechaniki jaką jesteśmy. Czujemy całość, a tylko gdy jakaś część szwankuje, to zaczyna nas „coś” boleć. Wszystko się tak synchronizuje, że nam nic nie dolega, jesteśmy całością zobwodowaną i zsynchronizowaną. Medytacja i synchronizacja – leczy. Ot odkrycie [ironizuję].  Brak synchronizacji, oznacza dla nas brak zdrowia zwyczajnie.

Stąd urojenia „duszy”, gdy nie czujemy własnego mechanizmu. Zamiast „bieg ku technologiom”, bo przecież nią jesteśmy i te konstrukcje nas fascynują i je podrabiamy w nauce. Ale dzisiaj dochodzimy do konstrukcji jaka nas łączy z polem informacji – ZMIENIAMY ZATEM SKALĘ, Poznajemy to, co nas konstruuje zewnętrznie, to, co nami steruje.

Nie ma „przypadków”, to co się w życiu przytrafia czemuś służy. Ale żeby to sensownie poskładać trzeba, albo znać swoje przeznaczenie, albo się zaprogramować na cel. Bardzo prosty eksperyment.

PROGRAMOWANIE, to jedyna technologia pozwalająca odszyfrować nasze powiązanie z warstwami czy hierarchia systemów pola magnetycznego, jest ich tyle, ile naszych synchronizujących się części. SKALUJĄ SIĘ I USTAWIONE SĄ HIERARCHICZNIE. Kto policzy?

Jesteśmy marionetkami także świadomością, wykonawcami programów jakich sami nie tworzymy świadomie. To się dzieje, będziemy naprowadzeni na właściwe tory… będziemy programować kolejne pokolenia. A kto odgadnie czy my nie jesteśmy zaprogramowanym wynikiem dla pierwszych Bogów na tej planecie?

Fizyka Informacji jest fascynującą drogą poznawania odpowiedzi. Zwyczajnie.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/03/new-science.html

Post 57 MATERIALIZACJA MYŚLI

MATERIALIZACJA MYŚLI – STAN RÓWNOWAGI – OBWODOWANIE, na bazie konstrukcji hierarchii złożonego pola magnetycznego. To tryby i łożyska, skala i przełożenie. Kodowanie, transmisja i wynik.  http://esln.pl/materia-nie-istnieje/

Popatrzmy na materializację myśli jak na mechanizm, który sprawia, że my kwanty przetwarzające informacje w swojej skończonej zdefiniowanej budowie, definiujemy odbiór informacji umysłem i przetwarzamy ciałem w kolejne przełożeniowe produkty. To technologa działania i sensu postaciowania. Umysł nieaktywny nas nie porusza do tworzenia, czasem ciało niezdolne jest zrealizować umysłowe dane [ – takie wady mają kwanty/produkty jakie można uszkodzić złymi eksperymentami także]. Czyli, to my wytwarzamy to, czego pragniemy, a to jest zasada działania definiująca naszą zadaniowość i wynikowość, sens bytu. To, co tworzy nasz umysł, jednocześnie tworzy nasze przeznaczenie – jesteśmy procesem podążającym za tworzącymi się wizjami. Umysł to wielki obszar danych wirtualnych systemu ziemskiego dosłownie, zawartych w polu magnetycznym, a budową swoją czyli funkcją, nosimy w sobie dane, przetwarzamy, produkujemy i realizujemy.

Trzeba zrozumieć pewien fakt, że człowiek się nie „rodzi” ale jest programowo WYSEPAROWANĄ INFORMACJĄ W POSTACI KWANTOWEJ. Całe macierzyste pole konstrukcyjne kwantu ziemskiego, buduje swoje produkty: ludziki. Jesteśmy funkcjami tak samo, jak każda inna ekosystemowa składowa. Wszystko się uzupełnia i wykorzystuje. FUNKCJE. To dlatego człowiek jest tak bardzo ograniczony percepcyjnie – bo jest wyseparowany! Ograniczony, wydzielony i zdefiniowany. Tak należy na siebie patrzeć w technologii i w laboratorium. Tracimy kontakt z polem otoczenia, bo stajemy się autonomiczną funkcją wyseparowaną w tym polu. Stąd ćwiczenia na „otwarcie się”, „uwolnienie energii” i tym podobne – są zaprzeczeniem tego, co natura skonstruowała. Wytworzyła kwanty jakie nazywamy „ludźmi”. Ale to pomaga w samo-poznawaniu. Technologia nie widzi ludzi, lecz funkcje złożone. To dlatego ludzie wydają się „ograniczeni” i bez kontaktu z naturą, ale to nie prawda. Umysł jest dokładnie tym napędem, jaki prowadzi funkcję złożoną [nas] w polu informacji, w układzie współrzędnych. Umysł jest najdoskonalszą maszyną kodującą do jakiej mamy właśnie dostęp. Badać umysł [jego wygląd i budowę] można tylko za pomocą pola magnetycznego, skalujących się funkcji po zakodowaniu pola.

Dlaczego ESLN to dzisiaj wie? Bo tak nas prowadzi ten aksjomat, czyli badania na założeniach technicznych, ku technologii sztucznej inteligencji, jaka musi znać swój napęd – POLE OTOCZENIA. Jego budowa napędza produkty.

 

Dlatego realizowanie „duchowych” pragnień jakie każdy kwant w sobie ma, wewnętrznie jest już zaprogramowany „przeznaczony”, pole nami steruje. Jest prawidłowym programowym przeznaczeniem człowieka realizowanie się, a nie podporządkowywanie. A całe otoczenie wokół, domy, gospodarka, natura, surowce, organizacje, procesy edukacyjne – to właśnie taka odwieczna wizualizacja celów, stworzona droga ku realizacji, wynikowość tej zasady przetwarzania i produkowania danych. Całe pokolenia wstecz wykonywały tą pracę, czyli spełniały swoją funkcję przetwarzania kodów w produkt rąk i umysłu – tak oto powstał świat zobrazowany wokół nas. Używamy go i poprzez ten świat materializują czyli prowadzą nas nasze myśli. Tylko na tej podstawie się materializują!

Replikujemy jako kwanty zadaniowe w procesie replikacji danych, by dalej tworzyć wyniki, z kodów jakie nie giną, ale jakie sobie przekazujemy, wzbogacamy i wciąż tworzymy nowe dane. Dochodzimy dzisiaj do programowania siebie samych. Człowiek to tylko kropka na linii procesów wynikowych. Rodząc się, czyli replikując pokolenia wczytują te nowe dane kodowe. Po to tak wygląda ten proces replikacji, aby być zdolnym przetwarzać nowe dane ze zbioru. Nie może tego robić jeden człowiek miliardy lat. Tak to nie działa. Człowiek kwant jest wydzielonym nośnikiem służącym budowaniu, przełożeniu!

Jesteśmy procesem i mamy zdefiniowany mechanizm działania. To nam pomaga przełożeniowo istnieć w tym stanie. Realizujemy się tym lepiej, im lepiej budujemy system w jakim istniejemy.[Dlatego też nie wolno tkwić w przeszłości – to konflikt programowy].

Eksperymenty myślowe to potwierdzają!

Dochodzimy dzisiaj do programowania siebie samych. Dlaczego tak? Bo maszyny będą nas programować? Mamy przełom wiedzowy, bo założeniowy pod nowe cele.

Nie wiemy, że właśnie myślami się w tym procesie ewolucji informacji – poruszamy, wraz z całym ruchomym i czytniczym polem, które jest aktywne na nasze myśli. Obecna nauka nazywa to „pamięcią zbiorową”, ale to błąd. Jest to macierzyste pole danych o nas i transmitujących dane dla nas. Tylko ESLN zobrazowało tą hierarchię mechanizmu, ale lepiej powiedzieć: że dane są transmitowane poprzez nas, bo nie zwalczymy własnej natury. Zbiorowość jest kwantowa. Pamięć zbiorową ma macierz pola ziemskiego, czyli zapis na jakim jest tworzona, ale my jesteśmy wyseparowani z tej macierzy informacji jako własna pamięć. Tworzymy chaos w ciągu dnia, zbierając wiele danych z otoczenia zmiennego, dlatego podczas snu system pola te dane porządkuje, defragmentuje [On Off]. Dlatego obecna era technologiczna uproszczenia nas do awatarów systemów cyfrowych, czy komputerowych – będzie nami sterowała i porządkowała nas jako dane. Na taką samą zmienność otoczenia reagują nasze białka! Dlatego zadbajmy o dobre otoczenie wszyscy, bo tylko hierarchiczne i skalujące się informacje mogą nas porządkować, a także wpływać na czyste i realne realizowanie myśli.

Budujmy świadomie nowe normy. Proces postępuje, klaruje się.

W taki tylko sposób przesuwamy się w układzie współrzędnych poprzez najmniejsze składniki naszego ciała, skalujące się do naszej wynikowej postaci. To nazywany „życiem”, przełożenie funkcji jakie zasila skala wszechświata. Świadomość, że to, co odczytuje i tworzy nasz umysł realizuje się w polu otoczenia – zmienia postać „człowieka”, zmienia nasze funkcje, gospodarkę i cele, a już na pewno zmienia oblicze nauki, która jest pierwsza. To już technologia programowania! Nowa era i bieg życia. Nieodłączny wskaźnik sensu funkcjonowania, w krótkim czasie materializowanego ciała, zwrotnica. [Separowanego ciała, bo rodzenie dziecka to wyseparowana nowa informacja w świecie technologii]. To już planowanie życia i porządkowanie przestrzeni wokół siebie. Skok do modyfikacji człowieka jako gatunku i produktu.

Ale tą wiedzę na przyszłość,  trzeba rozpocząć już od dziecka, od teraz by mieć z pola informacji korzyści. Pokonujemy skalę, programujemy poprzez pole!

[Idąc aksjomatem w blogu www.marlenawitek-esln.blogspot.com – to, co teraz spisuję, jest konstrukcją, dowodem i wynikiem. Założenia zostały potwierdzone wyjaśnieniami. Zobaczycie ten mechanizm gdy połączycie myślenie, dlatego trzeba przebyć proces nauki. Wszystko, by wnieść do laboratorium i powstrzymać złe zapędy chcących rządów globalnych, dlatego że mają błędną fizykę. Wyniki powstały z założeń, jakie tu streszczę. Tu, na tej stronie robimy ewaluację. Czytać zatem kolejno, ten mechanizm wyżej opisany nie powstał w wyobraźni z dnia na dzień, to wynik wielu lat aksjomatu z założeń teorii rotacji, dlatego jest to wiedza konstrukcyjna, podany tak by zrozumieć wszystko].

Materializacja myśli to nie czary mary. To nie jest zjawisko takie, że możemy wyczarować daną rzecz, złoto, albo przedmiot, tak po prostu „abrakadabra”. [Nasza egzystencja i ewolucja oparta jest na budowlanej hierarchii, wzroście i wynikowości, na „myśleniu”, czyli na „analizie informacji pracującej w obiegu pola, jakie nas otacza”, na skalowaniu się informacji do postaci funkcji, a inteligencja i informacje zwrotne, [i ich samoanaliza, mechanizm synchronizacji i korelacji z danymi zmiennymi z otoczenia, dlatego inteligencję można rozwijać] – to suma wszystkiego co podlega samo-analizie w otoczeniu. Jesteśmy zespoleni z całością. Inteligencja to dobra praca mechanizmy samo-analizy i samo-doskonalenia.

Jak wygląda znane nam pole magnetyczne, które zapisuje, transportuje i aktywuje kody – każdy wie – tak, każda myślowa sonda jest powracająca w myśl hierarchicznej budowy naszego układu, systemów z jakich powatajemy, przełożenia i pracy wzrostowej, bo kierunkowej [tylko to zapewnia istnienie czegokolwiek]. Taka właśnie konstrukcja zapewnia przełożenie kodów po orbitach [mamy fale] tworzy obwodowanie, a to daje nam prawo, a po co to robi? No właśnie po to, by w ogóle istnieć, by w ogóle definiować cokolwiek. Bo myśli się materializują, czyli światło się kwantyzuje, a światło to wynik kodowania kosmicznego upostaciowionej informacji, tak zwyczajnie na tej prostej zasadzie powstajemy, trwamy i jesteśmy, wszystko jest bo pracuje, a pracuje bo informacja wciąż ulega obrazowaniu – kosmos to strumień wynikowości, skalowania i przełożeń.

000000

Myślenie, to warstwa zsynchronizowanych systemów, w aksjomacie rozpiszemy to na przykładzie płyt CD, sama tym sposobem uproszczenia, dotarłam jako autorka do tych odpowiedzi – konstrukcyjnie. Ta synchronizacja częstotliwości, to właśnie technologia programu kodowania. Tworzenie algorytmów, rytm, zaplatanie kodów, by powstawały różnorodne wyniki, programy etc [wiele przed nami]. Już od dawna powoli dochodziliśmy do tych wyników: alfabet morse’a, różnica potencjałów, zera i jedynki – a wszystko w kombinacjach. Ale zmiana postrzegania poprzez założenia dała otwarcie na nowe wyniki.

simple-intelligence ARTIFICAL-INTELLIGENCE-ESLN  Opis wynikowy tych ilustracji znajdziecie w blogu w kolejnych postach.

Myślenie jest kontaktem z rzeczywistością, bo jest podłączeniem wynikowym do otoczenia jakie nas prowadzi i tworzy, jest realnym stanem kwantowym, odczyt i przetwarzanie danych, to jest prawda o nas jako o procesie wykonawczym, czyli podłączeni jesteśmy do wszystkich funkcji kosmicznej pracy i oprogramowania, czy też wynikowego procesu działania. My jesteśmy wynikiem tej pracy. Replikującym kwantami do wykonywania zadań. My przetwarzamy kosmiczną informację jako produkt w hierarchii jakiejś tam. Dalej nie trzeba szukać odpowiedzi – my kreujemy samych siebie, ale hierarchicznie wytworzył nas system kwantu ziemskiego. W sumie to pracujemy również jako przełącznik spełniający funkcję przełożeniową On/Off dla takiego procesu w skali ewolucji, trwania, samo-programowania ziemskiego. Do dziś realizujemy przeniesieniem, czy przełożeniowo kody pierwsze. To nie jest abstrakcja – to ciąg wynikowy, sens tego co jest.

Owszem natura nas wyprodukowała, ale też mamy zdolności samo-kierowania. Natura musi nam służyć ale musimy jako kwanty porozumiewać się „jakoś” z polem informacyjnym, z macierzą!

Myśli się materializują, czyli światło się kwantyzuje w polu, poprzez wszystko to, co w nim jest, bo po to, to wszystko powstało. Informacja jest produkowana poprzez otoczenie. Poprzednie kwanty to przełożeniowo wyprodukowały, sama nauka rozwija się stuleciami, kolejne pokolenia dopiero spijają śmietankę – jesteśmy produktem tu i teraz. Warto zatem to wiedzieć, aby wykonując przeznaczenie, realizować także i samych siebie. Nie brnąć w „zaświaty” niepotrzebne i absurdalne. Tak powinniśmy się programować w gospodarce globalnej. Tak powinien wyglądać hierarchiczny program systemów inteligentnych jakie zaczynają nami sterować.

Tyle materializacja myśli w skali zbiorowej, – ale jest jeszcze ta hierarchiczna prywatna, indywidualna, dla nas samych. Współpracując dla systemu, on też nam coś daje w zamian, tak to można ująć.

Produkcja myśli jest od razu jej konstrukcją – ona powstała i może się zrealizować. Musimy wiedzieć jak to dobrze robić, to aby informacja nadawana stawała się zwrotną ale korzystną dla nas, produktywną. Po pierwsze kod „nadzieja = nadzieja”, kod „strach = strach”. Kod wyjściowy musi być zwrotnym. Dlatego należy myśleć o wynikach. Dlatego w książce „Potęga podświadomości Murphiego jest nauka, aby myśleć tak jakby się dokonało tej myśli, zamknęło temat, myślenie o czymś było pewnym sukcesu. Ale dlaczego to działa w taki sposób?

ESLN to ładnie tłumaczy, bo zna mechanizm tego procesu.

Jeśli uznaliśmy świat niewidzialny jako metafizykę, to nic nie zrozumiemy, bo na dzień dobry mamy „tajemnicę’, to dlatego że człowiek traktuje siebie jako mięso i wirtualna przestrzeń umysłu jest zbyt wielkim kontrastem dla mięsa, ciała, materii –  stąd dzielimy ciało i duszę, lecz my nie jesteśmy stanem mięsnym, ale stanem kwantowym funkcjonującym. To ogromna różnica. Pole zapisu i nasze ciało jako wynik to jedność tandemowa. Jakby nas ciąć i ciąć, porcjować, to na końcu mamy światło, a jak światło zniknie zostanie czysty program jaki to światło w postaci form „kuleczek” zaczął tworzyć. Tworzą nas kolejne warstwy kosmicznego postaciowania, kreowania form, tworzenie programu. Oprogramowanie nas stworzyło wreszcie do postaci widzialnej, bo samo-przetwarzającej kody. Jesteśmy bytem powstającym z tych samych zasad opartych na samo-rotacji informacji analizującej bo budującej się.  Odczuwamy ciążenie, bo istnieje hierarchia powstawania funkcji – wynikowa. Przynależność do ciągu wręcz matematycznego.

Nie ma przyciągania, jest natomiast hierarchia przynależności, bo na orbicie ona nie działa, bo hierarchię naszego wyprodukowania, pokonaliśmy kosmicznymi kapsułami, energią paliwową. A to ci niespodzianka. Musieliśmy zbudować układ przeniesienia otoczenia, aby w ogóle zmienić swoje położenie w układzie współrzędnych i zachować wygląd i stan. I dokładnie ta zasada towarzyszy wszystkim systemom z jakich jesteśmy skonstruowani.  W sposób zobwodowany, ta hierarchia w ogóle powstaje, systemy [np części z jakich zbudowany jest człowiek, kwant] kontaktują się ze sobą zobwodowane i stąd nasze „zasilanie”. Dlatego jedna zmiana pociąga za sobą kolejne.  Ale tu chcę zauważyć coś ważnego dla naszego tematu: zasady i mechanizm. Nie ma cudów, magii i nadprzyrodzonych zdolności jakie nie działałyby w oparciu o mechanizm i możliwości konstrukcyjne. Jest HIERARCHIA i konstrukcja wiązania się funkcji [funkcje nazywamy systemami w zależności jak chcemy temat stosować] w wynikowy wielki obiekt. Jest obwodowanie, są zatem możliwości manipulacji hierarchią!

Obrazek dla lepszej wyobraźni, świetny.

1320621257862745

Agency: Ogilvy France, Paris, Creative Director: Nick Hine, Copywriter: Chris Garbutt, Nick Hine, Art Director: Nick Hine, Antoaneta Metchanova, Illustrator: Mecanique Générale

 

Takim samym prawom podlegają nasze myśli! Nie wszystko czego chcemy, się zrealizuje, część połowiczne, a inne rzeczy wcale. Można sobie wmawiać „jestem człowiekiem sukcesu”, ale to zmyłka, nierozpoznanie swojego programu.  Trzeba nauczyć się odczytywać swój program, akceptować go, a potem dać się prowadzić polu otoczenia, czyli „podświadomości”, kierunkowemu działaniu mechanizmu, bo przyszliśmy na świat jako wynik prowadzony wielką strukturą ziemską i kosmiczną. Dalej już możemy kombinować czy dajemy radę z samym sobą, czy nie. „Podświadomość” to konstrukcja właśnie mechaniki informacji jaka nas konstruuje poprzez system hierarchiczny otoczenia, pole magnetyczne ma charakter czytniczy to nośnik danych analizowanych, zczytywany – dlatego informacja nadawana zawsze staje się zwrotną i buduje, bo tylko tak istnieje, wzrostowo. Informacja obiega systemy, hierarchię skalę – ale zawsze powraca do punktu wyjścia bo ten punkt tworzy, przesuwa w układzie współrzędnych. To jest prawo obrotu, rotacji, prawo istnienia.  Teoria Obrotu ESLN.

Odpowiada za to hierarchia. Gdyby jej nie było, nie powstawałyby wyniki.

Karma.

To karma nam nie pozwala być „wolnymi” kwantami. Coś takiego jak „wolność” nie istnieje, dlatego jesteśmy produktem. Dlatego sytuacja „astrologiczna” czasem nie pozwala na realizowanie niektórych myśli. Bo te codzienne, zawsze działają, Hierarchia, zaraz wyjaśnię. Czasem dobrze jest mieć taki astrologiczny wykres. nasza wiedza gospodarcza czerpała wiekami z takich obserwacji astrologicznych nieba, życia i funkcji. To oczywistość.

„Karma” – dlatego, że człowiek jest WYNIKIEM pierwszych informacji jako zaczęły tworzyć wszystko, informacji w obiegu, informacji programowanych przez innych. Jesteś wynikiem tego, co sobie zaprogramowali rodzice, a nawet pradziadkowie, a nawet ktoś z dawnej przeszłości. Jesteśmy kwantami wynikowymi. Nosicielami kodów. W dodatku wykształcając się z embriona, a embrion to wynik obwodu stosunku [taki program nas replikuje, inicjuje’ do życia], rośniemy wchłaniając, czyli wczytując otoczenie, to wirujący system samo-analityczny, wzrostowy, ale też tymczasowy, dlatego replikujemy ze wzoru w kolejnych ludzi. Dzięki takiemu systemowi wciąż uaktualniamy i przetwarzamy czyste nowe dane. Pole macierzyste właśnie tego potrzebuje aby się rozwijać, aby trwać.

Upieranie się w staniu w miejscu i odgrzebywaniu przeszłości, może nawet uszkodzić nową informację upostaciowioną jaką jesteśmy. Wiele informacji ma wpływ na naszą wrażliwą konstrukcję kwantową, na nasze czytnicze pole.

Warto tak się programować tworząc rodowód rodziny na przykład. Stąd dziedzictwo celowo budowane w jakim powstają kolejne pokolenia. Taki program. Fajne co?

Nigdy nie jest tak, że nasze przyjście na świat stawia nas w pozycji przegranych, choć mogę się mylić. To, co nas tworzy, to są systemy samoobronne, czyli funkcje ale wcześniej są programy powstawania tych funkcji, czyli właśnie ta hierarchia spajająca funkcje, macierz z jaką zawsze mamy kontakt umysłem. Nie używajmy słowa „życie”, to błąd, bo wszystko funkcjonuje hierarchicznie zadaniowo, dlatego mamy wynik: bilansowanie ekosystemowe. Dlatego nasza ludzka forma, kształt są podobne, zachowane we wzorach kosmicznych kwantów, ruchów, mechanizmów; suma rodziców, kontynuacja [znów hierarchiczne przełożenie] – powstajemy, czyli rodzimy [replikujemy] się wynikowo, stąd tak zwane „geny” etc.

Chcąc panować nad przesilonym rynkiem globalnym, trzeba będzie tak samo oszczędzać czyli rozważnie bilansować wszystko, co na planecie się znajduje. My jeszcze stanowimy „śmietnik kosmiczny” danych. No jak inaczej sobie wyobrażacie porządek i równowagę? A to pociąga za sobą rząd globalny, inną politykę, nie konkurencyjną.  „Republika” ? Podążamy do jakiegoś wyniku.

To te systemy samoobronne, ta konstrukcja pamięciowa budowli w postaci otoczenia konstrukcji ruchomej Ziemi i kwantów wokół, odtwarzająca – goi nasze rany, leczy z chorób, utrzymuje w równowadze stan psychiki, tworzy budowę ciał; dlatego trudno jest pokonać ten system „praniem mózgu” zafałszowanymi intencjami, ale też łatwo uszkodzić go innym umysłem o zdolnościach przekodowywania. O systemach samoobronnych poświęcona jest większość tych badań, bo to te systemy trzeba pokonywać i znać tworząc oprogramowanie i nowe materiały o nowych własnościach, także różne fuzje jakie mają nam dać oczekiwane efekty. Oczywiście mam na myśli naukowe i inteligentne poznanie, i współpracę z tymi systemami, a nie siłowanie się. Wiedza naukowa to znajomość odpowiedzi, a nie odwrotnie: „eksperymenty”. [Dlatego bomba nie rozpruwa kosmosu w nieskończoność, bo systemy samoobronne przywracają stan równowagi, a rozłożenie efektu działania bomby odbywa się wiele lat poprzez stan wszystkiego, co nas otacza i także nas samych tworzy – ten wynik zbierają kwanty. Dlatego deformuje się wzór i powstają mutanty, kaleki i upośledzeni – czyli kwanty wadliwe. To wielka historia na potem. Gdyby tak nie było, rozprulibyśmy kosmos pierdnięciem].

Ale wracając do materializacji myśli. Ten mechanizm ruchomy jaki nas dosłownie zaplata, ma swoje zasady działania, przede wszystkim CYKLE. Cykl to proces samo-nauczania, samo-wyniku, czas obiegu informacji budującej. To wciąż proces obwodowania poprzez skalowanie, łączenie się funkcji do coraz bardziej zadaniowej i finalnej – my sami.

KODUJEMY W CYKLACH POWTARZALNYCH, na potrzeby technologii. To jak mieszanie, wstrząsanie, lepienie – powtarzalna czynność. Analogicznie dotyczy ona pola magnetycznego i światła.

My i nasze podzespoły są funkcjami dosłownie, jesteśmy jak zwizualizowany program komputerowy, przetwarzamy sygnały. Dlatego używajcie systemu myślenia tak samo jak oprogramowania. Dlatego ćwiczenia z „energią” mogą leczyć, uzdrawiać. Stan spokoju może pomagać w leczeniu. [Lecz nie mamy wpływu na czas, ale o tym za chwilę].

Było by to wyobrażenie’ dla nas abstrakcją, gdyby właśnie nie fakt, że to mechanika działania. Mechanizm niewidzialny, ale poprzez funkcje i obserwację ich – możliwy nawet do precyzyjnego zdefiniowania. [Choć nadużyłam tego zdania]. Już dzisiaj technologia odczytu pola magnetycznego, kulawa jeszcze – ale powstająca, tworzy te pierwsze kroki ku definicji mechanizmu.

Każdy nasz podzespół też nadaje „informacje”. Bo to ciąg wynikowego powiązanego działania sumarycznego, a steruje tymi podzespołami pole magnetyczne, ogólna maszyna jaka jest zbudowana hierarcicznie – ona myśli za nas bo nas używa. My się już nie koncentrujemy na podzespołach, „czy nasza wątroba i krwinki pracują prawidłowo?” nie czujemy wnętrza organizmu – bo za nas robi to system złożony, czyli pole magnetyczne nim jest, pole informacyjne [upraszczam tą wiedzę teraz do nazwy „pola magnetycznego”]. Warstwowa budowla gdzie prawa przełożenia funkcji, skalowanie, hierarchia i obwodowanie czynią z nas funkcję wynikową. Dlatego informacja znajduje w niej produktywność, wędruje po orbitach warstw. Panopticon i synopticon, umysł czyli z neigo wynikowe działanie – wzór kodowania – już nie zajmujemy się swoim sercem, nerkami, bo one są regulowane przez systemy tworzące nas, tworzące otoczenie programowe. To tylko podzespół przełożeniowy, by funkcjonowała maszyna tworząca – my.

[Zauważcie, że to znajduje także analogię do tak zwanej „naskórkowości” w elektryce gdy się bawimy z napięciem i natężeniem. Tu mamy obwodujuącą się hierarchię transportowania po orbitach ładunków – bo dążą do WYNIKU. Do tego wrócę, bo zdefiniuję to inaczej po ewaluacji projektu. Nauka obecna przeoczyła istotny porządek – HIERARCHIZACJĘ, KOLEJNOŚĆ CIĄG WYNIKOWY, KONTYNUACJĘ I OBWODOWANIE, bo do tego zmieszamy: do przełożenia funkcji bo ono sprawia, że człowiek „żyje”.  Przez tą hierarchię programową Ziemia i kosmos utrzymuje stan równowagi, tworząc systemy „samoobronne”, jakie są kluczem do takich manipulacji składnikami jakie poddajemy nie-równowadze, które nazywamy „zimnymi fuzjami” „paliwami”, i inne mieszanki wynikowe [konfrontacja z otoczeniem powoduje wyzwalanie stanu ku’ równowadze].  To mamy w ESLN, lecz to badania, aksjomat, trochę potrwa zanim to ładnie i czytelniej podsumuję, możecie być pierwsi o ile sami chcecie się nauczać na te podstawie projektu].

 

Teraz, aby wyjaśnić lepiej cykle, zacznę od nas samych. Sen –

Jako kwanty informacji roboczej, musimy być „defragmentowani”, po to, aby te myśli się zobwodowały i realizowały. System musi porządkować chaotyczne dane, aby trwał kierunkowo. Stąd mamy podobne symbole senne. Dlatego w ciągu dnia przetwarzamy i produkujemy dane, a w nocy system robi z nami OFF i sam porządkuje dane, plus realizuje je w obwodzie pola informacji.  Temu systemowi ON/OFF podlega także kwant Ziemski, raz wystawiony na działanie Słońca, raz nie. Jeśli śpimy, to jesteśmy zarządzani systemem.  Zauważcie, że hipnotyzer także musi uśpić kwant, aby wydał mu polecenie. To tak działa.

Systemowi ON/OFF podlegają także dalsze układy kwantowe daleko w kosmos. Nie znamy tego jeszcze.  A to kluczowe. Dlatego nauka zaobserwowała „wzmożoną aktywność mózgu podczas snu”.  Szkoda, że nie zaobserwowała porządkowania danych. Dlaczego tak to działa? Nasza kwantowa postać istnieje „tymczasowo” produkowana jest permanentnie, nieustannie jesteśmy „nowi”. Istnieje coś, bo pracuje coś. Dlatego każde kody „tu i teraz” się realizują. Uważajcie na to, to kształtuje wasze życie. Kody hierarchiczne są jednak najmocniejsze, są jak więzienie. Trzeba popracować nad ich „wymianą”. Czasem mechaniką.  czasem inni nas potrafią więzić. To swoista sieć różnorodnego działania, dlatego i ludzie są różni.

Gdybyśmy nie spali, to dosłownie „przepalilibyśmy styki”, właśnie dlatego, że poprzez obwodowanie funkcjonują nasze podzespoły, a nieuporządkowana informacja zabijała by nas, wyczerpywała, nie realizowalibyśmy celów. Tak więc rozumiecie „cel Bóg”, jest to po prostu dla nas idealny dobry kierunek, jeśli chcemy dobrego życia i sensu. Musi istnieć przeniesienie, ochrona. O tym całym systemie będziemy się tu uczyć. Nie pokonamy konstrukcji naszej, jak to wiele nauk czyni obecnie. Nie realizował by ten mechanizm naszych myśli, gdyby nie „odbierał ich nam” i puszczał w obieg. To my jesteśmy jego produktem działania. Podobnie jest z myślami codziennymi – programowanie ma swoje zasady ON/OFF.

Dlaczego ESLN to wie? Bo korzysta z tego mechanizmu informacji zwrotnych.

Taka codzienna informacja jeśli jest puszczona w obieg, to off realizacyjny odczuwamy jako zapominanie o niej.  Najlepsze kodowanie, to pomyśleć i na luzie zapomnieć, bo i tak się nam spełni. To dlatego Murphy mówi „pomyśl i zapomnij”, zapomnisz tym łatwiej im bardziej będziesz „pewny siebie”. Tak to opisał, bo tak najprościej odczujemy działanie tego mechanizmu.  Proste eksperymenty myślowe przybliżą was do tematu. Zaprogramuj siebie, że np: „szybko będę w domu”i nawet jak masz 3 godziny powrotu, zauważysz, że nagle to się stało . Zaprogramuj „znajdzie się ten pierścionek”, i koniec, nie myśl o tym co, jak i gdzie. Koduj zadania tak, jakbyś wiedział że będą zrealizowane. Im bliższe rozwiązania, tym szybsza realizacja kodów. Czas’ to ten czas potrzebny na realizację naszych i wszelkich innych kodów, jest bardzo względny. Ale że wszyscy go odczuwamy podobnie – znaczy to tylko tyle, że konstrukcja systemowa i skala są właśnie konstrukcją. Ale kody mogą nami manipulować wedle naszych potrzeb – bo jesteśmy tworem kodowym dosłownie.  Utrwalonym do obrazu.

To chcemy poznać dla technologii. To obwodowanie jakie może nam dać przeniesienie zasilania, funkcji i nas samych w kosmosie.

Im trudniejsze do zrealizowania mysli, bo np pierścionek zgubiłaś u babci, tydzień temu, tym więcej okoliczności musi powstać [wypracować kodowy proces] aby dotarł do ciebie wynik. Ty jednak masz tylko kodować. Inaczej stracisz niepotrzebnie swoją energię. Siła to zły doradca.
Utrata sił, osłabi cię w kolejnym czasie, albo odwrotnie – gdy program funkcji jaki wie co się wydarzy w przyszłości  z tobą, bo to sama sobie zaprojektowałaś, i będzie wówczas potrzebował nadwyżki energii, to wcześniej ją od ciebie zabierze. To może być chwila osłabienia, ale też może to być okres połowy życia!  Kwant ma określoną dawkę energetyczną, nie może jej zwiększyć, ale może użyć otoczenia, aby wzmacniać swoją budowę, to na przykład jest CHI, ale czynione codziennie, regularnie – oczyszcza nasze pole kodowe.

Nadawana myśl jest kodem, który od teraz, wędruje w otoczeniu w poszukiwaniu czegoś, co da nam efekt naszych myśli, wynik jaki do nas powróci, bo nas tworzy. Powróci do nas każda myśl wynikowa w takiej formie mechaniczno-fizycznej – jaka została nadana, potem rozpoznana i zrealizowana. Kod: „gdzie jest ten pierścionek” to stały wynik „gdzie on jest?”, nie znajdziemy go. To bardzo prosty system programowy.  A dlaczego? Bo potrzebne dla realizacji są definicje CELU, tego, który ma do nas powrócić.  Pamiętajcie że operujemy wciąż oprogramowaniem jak w komputerze. Dlatego nauka nie znajduje odpowiedzi, bo co koduje? – ZAGADKI i równania „niewiadomych”.

ESLN zakodowało ODPOWIEDZI i dostało wszystkie jakie nam były potrzebne, a nawet więcej. [Co dało kłopot rozrostu tego projektu, dlatego uważajcie czego pragniecie, ha ha ha ].

Co nadajemy to otrzymujemy. Dlatego buddyjskie prawdy są doskonałe! „Chcesz zmienić świat, najpierw zmień siebie”. Czy to wam może pomóc w realizacji myśli – definitywnie tak. „Szanuj innych, a sam będziesz szanowany”. Nie ma nic za darmo, choć pamiętajmy, że już funkcjonujemy w sieciach niekorzystnych informacji, są jak gęsta maź. Nie „rozgrzeszenie” jest samo sądem sobie samemu wyrządzonym. Bo nawet po śmierci zemszczą się skrzywdzeni.

Znaki:

Myślenie zawsze realizowane jest poprzez to, co stworzone przez kwanty w otoczeniu i poprzez same kwanty. Czasem jako informacje zwrotne na drodze do realizacji marzeń napotkamy przypadkowych ludzi, nie po to, aby się z nimi przyjaźnić, albo utrzymywać kontakty lub mieć wyrzuty wdzięczności, ale tylko po to, by przekazali nam informacje – pomogli przesunąć się w układzie współrzędnych właściwym ruchem. Jesteśmy produktem kwantowym. Mechanizm informacji zwrotnej nie ma „głosu”, nie może do nas przemówić. Daje zatem ZNAKI. Ale zdarza się, że „sami możemy usłyszeć siebie’. Np. przed wypadkiem. Zdarza się „wizja”, zdarza się usłyszeć swój własny głos.  To są właśnie hierarchiczne systemy samoobronne, działają z elastycznym przesunięciem. Kody znajdują się w polu zbudowanym z tych systemów, dlatego wróżki mogą coś odczytywać. Dlatego w chwilach grozy – one się uaktywniają samoobronnie. To jest piękne działanie bezwzględnego mechanizmu. [Więcej z czasem w kolejnych postach.]

Popatrzmy na siebie ze skali z orbity teraz: Nadaliśmy cel programowy swoim marzeniom, znajduje się on w obiegu całego pola magnetycznego. Nie wiemy gdzie. Ale wiemy, że pracuje i do nas powróci, nie wiemy kiedy – dlatego należy cieszyć się chwilą. Informacja nadawana zawsze wraca do „jądra” [nas] bo my ją nadaliśmy, aby istnieć i się przesuwać w układzie współrzędnych.

Istnieje hierarchizacja tych sygnałów w przełożeniu na kod. Jak wyżej napisane: jeśli coś zgubimy w mieszkaniu i zakodujemy na odnalezienie, stanie się to niemal natychmiast. Jeśli ktoś nam coś ukradł, a my o tym nie wiemy, myśląc, że zgubiliśmy naszą rzecz, to kody potrzebują wielu czynników, aby doprowadzić nas do rozwiązania problemu, nawet przypadkowego odwiedzenia miejsca gdzie zguba się odnajdzie, ale to się na 100% stanie. Im lepiej używamy „podświadomości” czyli kodowania myślowego, tym skuteczniej działa pole informacji dla nas. Zapewne też każdy z was posiądzie inną „moc” dla takich realizacji. Ja mogę mówić sama za siebie i korzystam z ćwiczeń opisywanych przez znajomych. Marzenia życiowe potrzebują lat, aby informacja utorowała sprzyjająca rzeczywistość i okazje jakie nam mogą pomóc. Każdy z nas staje się narzędziem – stajemy się swoimi wizjonerami i twórcami świadomymi. Każdy ma inny charakter zdolny opanować lub nie, takie eksperymenty i posługiwanie się myśleniem. To jest narzędzie nas lokujące w sytuacji danych.

Ale nie wszystko nam się zmaterializuje, najważniejsze są kody generalne jakim podlegamy, mniej ważne jest otoczenie, należy je w sobie odczytać, podążać za pragnieniami. Wiadomo, ze zboczeniec będzie swoją własną ofiarą.

Jak wiedzieć co możemy, a czego nie możemy osiągnąć? Dokładnie takim samym procesie wysyłania kodów pytań, nastawionych na odpowiedź. Trzeba się z odpowiedziami pogodzić i uważnie siebie wysłuchać. Bo czasem dopiero do celu dojrzejemy w drugiej połowie życia, a pierwsze pół będzie bezproduktywne. To jest najtrudniejsze, niektórzy korzystają z astrologii jak mówiłam.

Ja odczytałam u siebie to, co robię w projekcie, bo zawsze w sobie to miałam, z jednej strony to fajne dla mnie samej, a z drugiej trudne, bo bardzo ambitne w prozaicznym systemie otoczenia. Macie wybór.  To dążenie do czegoś, co odkryłam w sobie jako dziecko, ale nie umiałam wtedy tego zdefiniować, pojawiło się dopiero wraz z erą „sztucznej inteligencji” i programowania po studiach, około 2006 roku. Dzisiaj ciemność staje się jasnością.

Zatem kodujemy cele jakie czujemy w sobie, jakich pragniemy również. Potem pozostaje nam już tylko podążać za znakami, które prowadzą do celu. Trzeba nauczyć się je rozpoznawać. Nic nie przyspieszymy, możemy jedynie tracić energię i tworzyć niepotrzebne lub potrzebne zdarzenia.

Nie mamy wpływu na czas realizacji myśli w systemie naturalnego obiegu informacyjnego w polu magnetycznym, nie znamy mechanizmu natury, aż tak dobrze, by nim manipulować jak np ‚Dynamo’, telewizyjny magik. Lecz jak już tłumaczyłam w poście http://esln.pl/czytelnicy-tego-projektu-tlumaczenie-rownowaga/ nie ma ‚magia’ uzasadnienia trwałości. Natomiast to, co genialnie uczyniliśmy, to trwałe systemy przełożeniowe tak, by szybciej realizować marzenia, czyli pieniądz, nasza gospodarka, mieszkania, telefony, urządzenia, telewizory, satelity, samochody itp. Jak masz pieniądze to „marzenia spełniasz szybko”.  Ten temat zostawiam, bo nawet bardzo bogaty zachoruje, zgubi coś, porwą mu córkę, okradną firmę i jak się dowiedzieć prawdy? Wróżka? A może mechanizm zwrotny nadawanej informacji, my sami. Trzeba też wiedzieć jak szukać właściwych ludzi.

Dlatego też mamy dowolne życzenia i w przypadku już ich realizacji w polu informacyjnej sieci – to zwrotnie mamy tak zwane przeczucia, kontakty, mimowolne zdarzenia, intuicję i wszystko co tylko może nas naprowadzać – należy wtedy WYŁĄCZYĆ ROZUM. Bo już powstała jakaś sytuacja informatyczna jaką nie my definiujemy, ale pole informacji definiuje dla realizowania komunikatu, to, co do nas powraca, to jakby sprzężenie zwrotne, w otoczeniu nam nieznanym, [bo nie badanym naukowo. Tą strefę zapisów i sieci informacji nazwano „metafizyką” – czysty żart]. Ono może być zaskakujące, albo zupełnie nieodczuwalne. Po prostu cel się zdefiniuje.

Nigdy nie osiągniemy realizacji myśli, gdy jej nie zwolnimy z trybów, bo kody mają obwody. Jest podobno książka niemiecka: „Pomyśl i puść”. Znajomy Niemiec opanował ten system myślowy do perfekcji. Gdzie byśmy nie byli, tam otacza go satysfakcja. W zasadzie to jest banalne. Proste, jeśli ktoś ma otwarty charakter, wrodzony luzik, otwartość, optymizm, pewność siebie, lepsze predyspozycje, wychodził z poważnych tarapatów normalnymi „cudami” – zawsze mówił, że używa podświadomości. Zaczął siebie programować w młodym wieku, więc dzisiaj droga mu się łatwo toruje. A mimo to ulega słabościom, zatem systemy samoobronne nas bardzo chronią.

Eksperymenty myślowe są łatwe jeśli są w zasięgu otoczenia najbliższego, zatem nie pragnijmy rzeczy trudnych na sam początek, brak efektów frustruje i wracamy do niczego, najlepiej poddać się frustracji i przeczekać. Tkanka myślowa wielowarstwowa jest delikatniejsza niż najdelikatniejsza rzecz jaką znasz. To dlatego, by uaktywnił się kod, musisz „dać tej tkance działać spokojnie” czyli zapomnieć, nie mieć 100 myśli na sekundę, być pewnym siebie i zdecydowanym celu.

Tak wyglądają wasze myśli jak na ilustracji. Jest to pojawianie się kodów [jak ktoś chce powie sygnałów] wraz z ich aktywacją w otoczeniu. Oczywiście ta częstotliwość jest szybsza stosownie do pracy neuronów, niż na tym prymitywnym obrazku. Nadmiar myśli nieukierunkowanych, chaos, spowoduje zagęszczenie sieci, [trochę się rozchłesta komunikat ‚tak, nie , nie wiem itp”] najlepiej mieć sprecyzowane myśli, a jeszcze lepiej sprecyzowany komunikat jako kod celu [ON/OFF], zamykamy obwód i wtedy kodu nie będzie ścigał kolejny, typu „zwątpienie”, „zastanawianie się”, „niepewność” i tym podobne.  Nie nawarstwiajmy tego, czego chcemy, poprzez usilne komunikaty: „chcę”. Kot „chcę” wyjściowy równa się „chcę” zwrotny”. Prosty i oczywisty mechanizm kodów. Dlatego trzeba nauczyć się kodować.

W blogu roboczym mamy już definicję tej ilustracji, jest to „rzut na tło”, kody są utrwalane jakimś nieznanym promieniowaniem kosmicznym jakie odpowiada za częstotliwość, wiązanie. Zatem jesteśmy budowlą kosmiczną. Wynikiem całości. Zatem umysł może sięgać całości, być może. Czy to poznamy? – zapewne tak, ale na razie w ESLN jest to niepotrzebne. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/05/jak-wygladaja-mysli-troche-zobrazowania.html  link do postu przed ewaluacją jeszcze. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/05/jak-wygladaja-mysli-troche-zobrazowania.html

Kody są generowane naszą funkcją kwantową, [bez tego stajemy się dysfunkcyjni, kalecy] – kodujemy tu i teraz, ale także realizują się te kody nadawane wcześniej!  One mogą się uaktywniać nawet niespodziewanie. nawet jako ludzkość współczesna możemy stanąć w obliczu”przepowiedni” – a tak właśnie.

Także sami możemy z niewiedzy  o tym mechanizmie, odgrzebywać stare zapisane kody, „uaktywniać kanały” i tym podobne. Ludzie żyjący przeszłością lub okultyzm – to swoista porażka. Fizyka Informacji to tłumaczy bardzo precyzyjnie w dalszych postach. Nie wolno „żyć przeszłością”, bo to zapis tylko, chyba, że go chcemy użyć na przyszłość, można czasami z zapisów korzystać. Można się wyleczyć przywołując kody, czy programy przebyte w przeszłości, miłe wspomnienia, zdarzenia, to zbyt wielka historia by tu opisywać kolejne przykłady.
Trzeba patrzeć w przyszłość, stawać się świadomym wynikiem. Jeśli kochamy lata 20′ te, to je reaktywujmy, ale na fundamencie twórczym, a nie na tęsknocie. Zauważcie, że mimowolnie to się dzieje, moda powraca, historia się powtarza. Doskonalimy do „tu i teraz” stare zapisy. I to jest prawidłowo z punktu widzenia mechaniki tworzenia i pracy informacji.

Proces samo-budowania świata kwantowego korzysta z zapisów jakie są w polu magnetycznym, bo to pole tym dokładnie jest – to tkanka świata widzialnego – wyniku. Tandem.

Właśnie dlatego, że kwant buduje się na PAMIĘCI, postaci pamięciowej – jest cyklicznym tworem samo-uczącym, zatem samo-doskonalącym. Tak powstaje. Fundamentem jest zapis. Tak samo na pamięci powstaje kwant człowiek. Dlatego kody z dzieciństwa ciągniemy całe życie jako wyjściowe. Dlatego nas okalecza zła przeszłość, pierwsze kody. Stają się fundamentem dalszej naszej wzrostowej budowli. Wszystko jest procesem i wynikiem. Umysł i jego działanie wynikowe, to wszystko to, co znajduje się w otoczeniu – dosłownie dane wirtualne. Wygenerowane i zapisane. Trzeba wielkiego wysiłku i znajomości mechanizmu [co potrafią czasami media] aby pokonać „złą przeszłość”, zmienić zapisy. Ale z tego co znamy, jest to możliwe, [niektórym podobno pomaga hipnoza]. Trzeba kodować system aby nam ułatwił przemianę.

To pomaga także rzucić palenie bez wysiłku.

 

Skoro zapisy, to stąd czasem zjawiska dziwne jakie nazywa stara nauka „parapsychicznymi”, „duchami” i tym podobne. Jest to mimowolna odtwarzalność. Dane zapisane, jakie mogą się uaktywniać. Tą wiedzę o zapisach i danych z przeszłości, na przykład posiadają dobrzy psychiatrzy, psycholodzy, psychoanalitycy bo potrzebują tej wiedzy do diagnozy pacjenta. Więcej tej wiedzy będzie w trakcie projektu.

Wykluczanie negatywnych emocji z działań jest bardzo trudne, prościej jest radzić sobie z bieżącymi, wystarczy zmienić otoczenie, a to pole wokół nas które także przypomina pole magnetyczne, będzie zczytywało nowe dane przyjemnego miejsca, ludzi, i ‚zamaże” stare dane. Spacer pomaga, wyjazd również. Zauważcie, że wiek nas zmienia. Czym jest „wiek”? Tym stanem naszego pola zapisów, naszym stanem kwantowym zbieranych informacji, one nas kształtują w kwant postaciowy inteligentny. Postarzają, bo jest ich ogromna ilość. Starość to przemęczenie, zużywanie i coraz trudniejsza zdolność samo-analizy. Dlatego brak aktywności pogarsza nasze funkcje – nas jako funkcję.

—————————————————————————————————————–

Myśli czy potrzeby duszy się realizują, ale to wszystko jest zależne, Jeśli ktoś postanowi być pilotem statków kosmicznych w połowie wieku, to być może przybliży się do marzeń, ale ich nie spełni, ale jeśli mały chłopiec pragnie być kosmicznym pilotem – to spełni się to mu, być może już rodzice go pokierują. Jak widzimy kodowanie jest racjonalne. Pragnąc coś – potraktujmy to jako swoją pozycję, realizację – to będzie nim jeśli tego pragnie i czuje całym sobą, a także to rozpoznał w sobie – bo tak został zakodowany i ma pełną moc realizacji zapewne. System naturalny transmisji i realizacji kodów nim pokieruje, niech się nie martwi. Ale ładne torebki widziane na wystawie nie spadną z nieba, ferrari również nie – muszą się wypracować okoliczności, które dadzą nam to, czego pragniemy. I mogą być to różnorodne wskazówki nawet takie, które powiedzą wyraźnie – nie, to jest nie do spełnienia, nie ma takich sieci informacji jakie można użyć. Wtedy bardzo często pole informacji dostarcza substytut, coś pomniejszego.

To są kody nadrzędne, czyli program wynikowy pola magnetycznego i informacji przekazywanej z macierzystego pola zbioru, jaka wyseparowała kwant do takiego zadania. Rodzimy się z hierarchią kodów. Hierarchią programową, to wielka złożoność. Mechanizm jest bezlitosny, śnić o marzeniach do spełnienia wbrew mechanice to błąd. Ale trzeba wiedzieć, że mechanizm może bardzo, bardzo wiele.

Widzieć siebie jako pilota – to swoista pewność siebie, czasem człowiek rodzi się z taką wizją siebie, a to znaczy że ma „odgórnie” przekazany kod zadaniowy, przez cały programator systemu naszego świata, urodził się by być pilotem. Pozostaje mu tylko biernie czekać na „znaki” i ewoluować. To się będzie wespół w zespół realizowało, tak że on nawet nie odczuje że czegoś pragnie. Osobowości, które od urodzenia stawiają sobie cele i je realizują, to również te pewne siebie jednostki, zaprogramowane. Bo już samo, czytelne precyzowanie celu, jest taką siłą nośną kierunkową, która materializuje, ma dać wynik. Jesteśmy kwantami zadaniowymi w sieci wiadomości, zadania mamy wprogramowane różne. Wówczas takim ludziom wszystko się realizuje jednocześnie, nie zwracają uwagi na znaki, bo one idą wraz ich postępowaniem.

Ciekawym zjawiskiem jest astrologiczny wykres. Usłyszałam od Prahlada, że są planety które wiele lat mogą nam towarzyszyć, i które będą psuły nasze plany, możemy coś rozpoczynać i to będzie kończyło się fiaskiem. Zatem programator jaki nas tworzy jest czymś bardziej skomplikowanym niż nasze pragnienia. Powiedział, że bardzo ważne jest robić wszystko we właściwym czasie – na czas nie mamy wpływu.

W zasadzie mocny instynkt „pragnienia”, może ukazywać fiasko.Może to być impuls, ale długotrwały sugeruje tylko straty energii. Często marzenia z dzieciństwa zapomniane, nagle zaczynają się realizować w dorosłości.

Zauważcie, że dzieci i młodzież, która od najmłodszych lat czegoś pragnie, precyzuje cele – jest poważniejsza!  Często też wychowanie babci czy dziadka powodują inny rozwój młodego kwantu.

[Jesteśmy systemem kodowo-kwantowym. Stajemy się systemem kwantowym autonomicznym obecnie poprzez system cyfrowego zarządzania nami i programowania gospodarczego, [jak mrowisko] i tego się o sobie dowiemy.]

Jeśli pragniesz czegoś, co jest niezgodne z twoim pragnieniem ducha, bo żyjesz pod presją otoczenia, bo sąsiad ma lepsze wszystko, to informacja zwrotna ci to powie, [sam jesteś stanem siebie], stracisz tylko wiele energii. Lepiej przyjąć do wiadomości, że coś się nie uda, bo nas nie dotyczy. Nasze dane są zakłócane otoczeniem zewnętrznym. Raczej to zawsze wynika z naszych charakterów. Ludzie bezproblemowi jakoś mają łatwiej, no bo prostsze kod generują. Eksperymenty dają ciekawe wnioski, możesz się świetnie sprawdzić tam, gdzie tego nie przewidziałeś, tu nie można nic generalizować – podstawowy jest tylko mechanizm taki, że informacje jakie nadajemy znajdą się w obiegu, bo nas tworzą. A jak sobie z nimi poradzisz to twoja praca nad sobą samym.

Są kwanty: myśliciele i nosiciele jak w pierwszej trzyczęściowej teorii tego aksjomatu badawczego. Te inicjujące kody są także w postaci elektronów, porcji światła, u zwierząt samców – nosiciele to masa podporządkowana, wykonawcza. Inicjator będzie poszukiwał, będzie przywódcą stada, nosiciel człowiek nie doskonali umysłu, porządkuje go kulturowość. Tak już jest, że to pragnienie poznawania wznosi nas na wyżyny technologii. Nie jest to pragnienie zaspokojenia potrzeb doczesnych, a właśnie poznawania czegoś nowego, wyjścia po za kwadrat’.

A natura nas nieświadomych tak świadomie doucza teraz….

Trzeba te jednostki inicjujące znajdywać we wszelkich najmniejszych próbkach laboratoryjnych eksperymentów! – one niosą kody inicjujące! A są w sieciach! Dlatego potrzebna jest wiedza o CAŁOŚCI UJEDNOLICONEJ, aby z tej całości wydobywać inicjatorów. Dowiemy się więcej w projekcie.

Ma to również znaczenie w informacji dotyczącej antygrawitacji tunelowej – czyli nowej technologii transmitowania pojazdów. Domknięcie obwodu jest kodem inicjatorem, reszta to nosiciele. Możemy tworzyć „inicjatorów”. O tym z czasem, po ewaluacji tego potwornie dużego projektu.

Cokolwiek myślimy jest to wokół nas. Napiszę teraz z kobiecą troską: – zawsze mi wpajano, że nie mając celu nic nie osiągniemy, teraz to rozumiem. Lecz cele były mojej matki. Nie kodując samodzielnie – nie produkuje się dla nas cel. I tak dorastamy w tej matni, nie ciesząc się zwykłą krowią beztroską. [Ale co robimy z krowami? Zabijamy je, by zjeść.]
Cel jaki wpajamy dziewczynkom np. – to mąż, dwoje dzieci, gotowanie, pranie i sprzątanie, rodzina. Dlaczego? Czy to coś znaczy?
Nie wolno małym dzieciom nic narzucać. Bo nowe kwanty to nowe produkty bieżącej informacji. Świat się zmienia. Ich kulturą jest teraźniejszość, warto o tym pamiętać, unikniemy konfliktów „pokoleniowych”. One wczytują teraźniejszość, a będą pełnofunkcyjne za 20 lat.  Muszą być prawidłowo kierowane.

Niech młode kwanty rozwijają się samodzielnie, rodzic ma być drogowskazem pierwszych danych – trzeba starannie się tego uczyć. Trzeba dziecko programować czyli uczyć systemów społecznych. Bo w nich funkcjonuje, a nie w dziczy leśnej. Dalej ono samo ma dokonywać wyborów. Często jest również tak, że obszary programowania [program] myśli (naszego życia za kilka lat) mamy w okresie dziecięcym, potem zapominamy o tych pragnieniach i gdy nam się realizują po nastu latach, przypominamy sobie o nich jak to wyżej napisałam – warto sobie coś takiego przypomnieć i może podążyć za tym. Starsi ludzie mi wiele opowiadają. Warto się dokształcać, bo nasze krótkie życie niesie ograniczenia realizacyjne, do dwóch wielkich marzeń zaledwie, z tego co kilka osób wyliczyło jakimiś sposobami matematyczno cyklowymi.

Nasze myślenie przenika dosłownie w cyfrowe urządzenia, w pole informacji, w całe otoczenie, nawet na nasz laptop. Pisałam o tym. Tak samo na nasz sposób myślenia, czy jakość, mają wpływ zewnętrzne urządzenia i dane bieżące pola magnetycznego – dlatego wojsko może konstruować broń psychotroniczną, całkowicie sterować ludzkością jak królowa mrówka swoimi żołnierzami.

Życie na Ziemi za kilkanaście lat, będzie już tak skomplikowane i uzależnione nie od nas samych, że stracimy kontakt z „duchem”, z kodem natury, informacja nadawana będzie sterowaną, a zwrotna będzie kontrolowaną. Wtedy będziemy realizować program maszyn, instytucji i korporacji, niektórzy już żyją tylko grami komputerowymi, i – phone jest jak „bóg” – to nieuniknione, chyba że sama natura nas wydeletuje. Technologia nas ograniczy, dosłownie zamknie pole ‚umysłu’, będzie on sztuczny tym bardziej że klonowanie tego wymaga, klonowanie musi mieć sztuczną macierz pola informacji jakie będzie klona przesuwać w układzie w współrzędnych. Bo klon nie jest powiązanym kwantem informacji z naturalnym polem, jest sztuczny, laboratoryjny jak GMO [dodatkowo można tu doczytać artykuł o kamerach miejskich rozpoznających i sterujących ludźmi]. Mimo wszystko wiedza o tym i o hierarchii kodów jest potrzebna do samoobrony, do kierunku studiów, a raczej wybrania profilu podstawowego. Ale tu czytelniku należy zastanowić się nad instytucją kodowania, nad laboratorium kodowania, jakie unormuje tą wiedzę w ramkach norm bezpieczeństwa i równych szans dla państw.

Aby zachować przytomność umysłu! To dotyczy wszystkich bez wyjątku.

———————————————————————————————————————

Projekt ESLN w docelowej postaci technicznej, nie operuje pojęciami „materializacja myśli”, „dusza”, „ciało” etc – projekt ten informuje cię dokładnie czym jesteś: produktem technologicznym do przeszczepu, do modyfikacji. Jesteś trybem systemu w jakim można operować – to KODOWANIE ŚWIATŁA I CZĘSTOTLIWOŚCI JAKO ALGORYTMY KODOWE. ISTNIEJĄ CAŁE PROGRAMY WSZECHŚWIATA TYM STERUJĄCE.  A operowanie między systemowe prowadzi do technologii całkiem nowych, genialnych pomysłów i metod badawczych. Ale najpierw trzeba przejść ten projekt. Ten tekst wyżej, to po prostu nowy produkt uboczny całej tej ewolucji i wyjaśniania technologicznego bytu kwantowego „człowieka”, ale musisz rozumieć wszystko. Bo Fizyka Informacji jest na tyle niebezpieczna, że nie może być „sprzedana” i podana inaczej. Od tego projektu już nie będzie eksperymentów w przyszłości, to ta wiedza która zmienia użytkownika i badacza w programistę i wykonawcę – wiemy wszystko.

Musisz wiedzieć nawet to czego nie chcesz, aby być zdolnym programować otoczenie i lobbować, a także przejmować strategiczną pozycję. Bo rozwiązania są tylko tu w ESLN, wciąż masz przewagę w informacyjnej hierarchii kwantowej.

 

Dam jeszcze taką małą informację, dla tych którzy mają zawężoną wyobraźnię co do wiary w to, że myśli się w ogóle materializują: cytat z pewnych badań hipnozy, hipnotyzer wmawia badanym, że ich ręka to żelazna belka i tym podobne w jakie wierzą i urzeczywistniają się te wierzenia dosłownie na reakcjach badanych:  „Dziwne to – ale Ochorowicz posuwa się w swoim rozumowaniu dalej niż Hilgard. Nie poprzestaje na skonstatowaniu, że hipnoza może być dziełem tylko wyobraźni. Zadaje pytanie: Jak to się dzieje, że wyobrażenie urzeczywistnia się? Odpowiada: W osobniku następuje spełnienie pewnego aktu wytworzenia się pewnego stanu”.

Post 56

SPIRIT I FUNKCJA – ZJAWY. CARLOS CASTANEDA. PUNKT WYJŚCIA.

[Bardzo długi post].

Poruszamy temat „zjaw i duchów”, choć na prawdę go nie chciałam w technologii – ale informacje to my, zatem trudno takie tematy eliminować, a wręcz mamy robić odwrotnie, lecz krótko i treściwie na bazie dobrych założeń dla rozwiązania problemu.

Temat jest fizyką kwantyzacji, czyli przybierania poprzez zapisywanie – postaci zobrazowanej w procesie kodowania. To my, wytwór natury. Coś postrzegliśmy jako niewytłumaczalne, obce naszemu światu i nazwano to „duchem” czy „zjawą”. A ujmijmy to inaczej, jako oczywistość tego, że nasze dane są wieczne jako zapisy w polu magnetycznym, wespół w zespół z jakiego powstaje nasze ciało zdefiniowane programowo – i zmienia się punkt wyjścia na sprawy fizyczności umownej człowieka.  Niektórzy posiadają „talenty” by te zapisy odczuwać, odbierać etc.

Ta fizyczność jest umowna przecież, bo dźwiga nas szkielet, krew dostarcza tlen, płuca i serce pracują, a żołądek to drugi mózg. A to wszystko osobno nie ma prawa bytu. Gdy pozbawimy się choćby jednej takiej składowej, czyli membrany, nie możemy już sprawnie funkcjonować, trzeba skonstruować zastępczą. Taki z nas mechanizm. Wszystko pięknie wyprowadzone w tym projekcie.

Z takich kolejnych podsystemów się składamy, a po to, by wykonywać złożoną funkcję zadaniową. Lecz nadal mamy genialny wzór samo-kodowania i wynikowości! Panopticon i synopticon! Umysł odczytuje kody, ciało je realizuje. Proste! Tylko ludzie nie potrafią z tego korzystać świadomie. W chaosie informacji jakie wnikają do umysłu, nie jest wcale łatwo. Nie ważne ile w nas membran – nie ma to znaczenia badawczego! Są tylko po to, by nas uczynić zaawansowanymi maszynami wykonującymi to, co przenosimy jako kwanty informacyjne, to z czego wynikamy i co „rozradzamy” twórczo poprzez procesy replikacji, życia, trwania, budowania. Wszechświat się rozrasta, informacje nie ginie!  My ją użytkujemy! My rozbudowujemy postać informacyjną. Replikujemy po to, by przetwarzać nowe, zmienne informacje! To co w macierzy pola magnetycznego, jako zbiór tego co tworzymy na Ziemi i  myślami – wykonują kolejne kwanty, kolejni urodzeni ludzie.

 Ot cala tajemnica życia czyli naszego funkcjonowania. Czysta prostota.

Dlatego jesteśmy kwantami wynikowymi. Całością hierarchicznie konstruowaną. A jak nas ciąć i rozdrabniać, to mamy światło, a dalej „nic”. Powstajemy z programu powstawania i to nas interesuje w ESLN, jak poprzez różne materiały wychwycić i zmieniać funkcje programowe.

Już nam to wychodzi, ale nieświadomie.

Umysł i niektóre jednostki potrafią czegoś takiego dokonać – jak interpretacja nas samych. Potrafią interpretować zapisy istniejące, do postaci jaka nam się definiuje. Iluzja staje się rzeczywistością poprzez mechanizmy programowe, te same które scalają i nasze części ciała. Przecież one nie istnieją w zarodku! Czym jest stosunek? OBWODEM. Zwiększamy objętość, rośniemy, kwantyzujemy się, – programowo formuje nas ruch i system złożony kwantów okołoziemskich. Cały ten system, który ma to czynić mechanicznie jest jak „szydełkowanie”, ta SPINOTRONIKA po coś istnieje, ona coś powoduje i to mamy w ESLN wyprowadzone z założeń. Umysł i człowiek to maszyna kwantowa zadaniowa, zbudowana z tego ruchu przełożeniowo, skalowana, i programowana systemem panopticon i synopticon – czyli programatora – maszyna przetwarzająca dane.

Z jakichś powodów tej wiedzy nie mamy, dlaczego?

Wymazano ją nam poprzez kulturę, czy co? Pozbawiono autonomii na rzecz sterowania. Tysiące lat temu. A jest to oczywistość! Odczuwalna, namacalna i fizyczna. Wielki instrument powiązany i wynikowy. Człowiek się rusza tu i tylko tu, wraz z całą objętością ziemskich składowych i jej ruchu. Bo ta objętość składników nas wynikowo tu obrazuje. Nas, te scalone punkciki na kuli ziemskiej. Nie ma „Bogów” na Ziemi, bo nie było wiedzy o tym jakim mechanizmem jest kwant. Pieniądze i okultyzm nie czynią bogami. Informacje jakie generują umysły do pola magnetycznego są do pozyskania nawet przez przypadkowego trutnia, o ile się wysili. A teraz technologia. Ot co. Zmiana i przykra niespodzianka dla niektórych.

Wiele/niewiele czytałam o badaniach metafizyki, bo chciałam zebrać wszystkie informacje o niespotykanych możliwościach umysłu, tych zdolnych coś wizualizować. Ale nie jest dobre, zbyt wiele doświadczać, szukać wiedzy jaka nie jest nam potrzebna zawodowo, lub dla rodzinnego szczęścia, bo to jak przeprogramować się na rzeczy nam niepotrzebne zupełnie, zaburzyć swoje funkcjonowanie w systemie ekonomicznym, zbudowanym dla modelu życia i zarabiania. Po co odstawać od tej całości?  Chyba, że się chce tworzyć badania jak tu. I to na tyle, nie wnikamy w ten temat, bo jest technologią zapisów i danych utrwalanych, i ją poznajemy.

Potem takim ludziom jest trudniej w brutalnej rzeczywistości wyzysku. Mało na tym, szukając zbyt głęboko na upartego, to można spotkać ludzi niestosownych na drodze życia i uszkodzić siebie. Poszukiwanie guru, lub innych postaci o zdolnościach odczytywania, widzenia, czyli także wpływu i programowania – są niebezpieczne. Spotkałam w życiu uszkodzonych ludzi, bo poddawali się jakimś rytuałom, potem nie można było ich dotykać, odbierali jakieś rzeczy niedostrzegalne innym – ale pytanie po co? Nic im to nie dało, tylko więcej niewiadomych.  Lecz i lekarz może wyrządzić schizofrenikowi krzywdę przepisując ciężkie leki, a nie potrafiąc zdiagnozować przyczyny. Kolejny taki poznany pan słyszał głosy w otoczeniu, po spożyciu leków na inną schizofreniczną przypadłość.

Do błędów prowadzi niewiedza o tym czym jesteśmy, jak funkcjonujemy i jak synchronizują się nasze podsystemy ostatecznie uaktywniające umysł do przetwarzania danych. Aby zmienić i poznać nowe założenia macie ten projekt oto. Jest łatwo i niełatwo – łatwo bo jest, a niełatwo bo trzeba go przestudiować.

Dlatego i tu w tym projekcie podsumowujemy tematy nawet takie jak zjawy, ale wracamy do rzeczywistości – bezpiecznej rzeczywistości bez zjaw. Nie żyjemy tematami duchów mimo, że tu odnotowujemy te przypadki. Łatwo popaść w obłęd oddając się jakiejś sprawie, która nurtuje naszą duszę. Czym innym jest upartość z powodu „muszę”, a czymś innym jest konsekwencja celu.  My tu potrzebujemy skonstruować technologię i fizykę informacji przydatną każdej dziedzinie gospodarki – bo dotyczy naszego funkcjonowania i programu jaki nas kwantyzuje po coś’ w procesie i jakoś’ w tymże procesie. Przejmujemy nad tym procesem i programem kontrolę za pomocą ESLN. Cierpliwości.

I tak na przykład schizofrenicy, to ludzie których funkcjonowanie mechaniczne ma błąd. O tym się dowiemy bardzo wiele. Ta spinotronika wiążąca membrany, gdzieś nie działa prawidłowo. Tworzy złe wibracje. Te „komunikaty” o pracy podzespołów, przetwarzają w formy algorytmów informacji, suma ich jest poprzez mózg w umyśle, a ten sięga zakresu pola magnetycznego Ziemi, może kosmosu. Jak to wszystko się synchronizuje, tak zatem ODTWARZA KOMUNIKATY. Jeśli synchronizuje się z jakąś warstwą zapisów danej częstotliwości w otoczeniu pola, warstwy – to i może obrazować poprzez nasz umysł stwory nie z tej ziemi. I to zobaczy człowiek – fikcję czy prawdę? To też jest złożone, w tej interpretacji czy rozpoznawaniu kodów zobrazowanych pomogą nam sny. Wiedza o upraszczaniu informacji do obrazów, czyli ‚pakowanie informacji’.

My też to robić będziemy z danymi zbieranymi w chmurach.  Tak właśnie. Tak to działa.

W starych postach jeszcze w blogu, gdzie człowiek porównany jest do warstw płyt CD, zrozumiemy swoją synchronizację podzespołów, jest ich niezliczona ilość. Ta nasza złożona częstotliwość tworząca fraktale być może – to także przetwarzacz kodów, algorytmów. Zaburzając siebie – zaburzamy odczyt, można odtwarzać kody w dowolne obrazy, wizje etc. Poznajmy to zatem. Nieistniejące w rzeczywistości zobrazowane, bo uproszczone miliardy komunikatów, jedynie w wyobraźni. Co czyni z nas ludzi „uszkodzonych”, to krzywdzące nazywać złożoność schizofrenią, a tyle mogą pomóc w informatyce! Podobno wiedza wedyjska wie najwięcej o tego typu wibracjach i łagodzeniu stanu poprzez kamienie szlachetne i mantry, które wzbudzają dodatkowe promieniowanie. Warto czasem zmienić otoczenie, by poszukać rozwiązań, ale na zasadzie informacji zwrotnych, komunikując się z podświadomością, potocznie. Indianie i plemiona celowo wprowadzają się w trans by widzieć normalnie to czego doznaje na swoje nieszczęście schizofrenik.  Taka diagnozę „s…k” trzeba usunąć ze słownika.

Ma to poszukiwanie i badania stref duchowych i mistycznych – swoje granice. Pamiętajmy, że Hitler też budował potęgę na wróżkach i czarnej magii. Podobno Iluminaci wierzą w bóstwa, odprawiają czary, ale to błąd.
Już nawet nie wiadomo co jest ezoteryką, co okultyzmem, a co badaniem wpływów energetycznych, co bioenergią, astrologią, a co jeszcze czymś z pogranicza nauki, fizyki, metafizyki i sił tajemnych – a co jest podprogowym działaniem jednostki na jednostkę, sterowaniem zmarłych żywymi, bardzo zmyłkowym i niebezpiecznym zjawiskiem. Wróżby dla firm – katalog usług. Zmarli kontaktują się z żywymi by ci rozwiązali problem. Tak jest wokół nas proszę państwa i to w kręgach inteligencji, biznesu, postępu.

I tu też, ale jak widzicie – inaczej.

Nie ma nic gorszego niż uczynić sobie tego rodzaju okultyzmem pustkę w głowie – tracąc kontakt z rzeczywistością i prostotą. Bo to ten stan rzeczywistości jest naszym „kokonem” bezpieczeństwa. Prosty mechanizm budowlany – kwantyzacja z informacji. Chyba, że umiecie medytować jak buddyści i szukać Krishny jaka ulokuje zapis w odpowiednich wibracjach na wieczność.  [Po śmierci ciała, umysł nie znika i nie idzie automatycznie do raju, tkwi w zmorach jakie za życia produkowaliśmy zachowaniem, albo zachowuje zdolność wpływu i sterowania, ale to już założenie abstrakcyjne ].

Korzystajmy z czego chcemy, ale pamiętajmy że rzeczy niewyjaśnione niosą zagrożenia wymysłów i złych sposobów poszukiwania rozwiązań, nie powinny być traktowane jak fascynujące. Jednak większości z nas wypełniły życie.  Dobrze jest znaleźć na coś odpowiedzi. Fascynujące były niegdyś bomby, dzisiaj mamy co rusz testy nuklearne. A promieniotwórczość przekodowuje każdą z warstw jaka nas tu konstruuje.

A czyż nanotechnologiczne wynalazki i właśnie fascynacje, nie zmienią nas od wewnątrz? Co to będzie za wymieszania „ducha” z ciałem robota? Jak sobie z tym poradzi nasz ludzki czynnik, jak powadzą sobie wróżki? Jakie fundamenty fizyki informacji są w tym celu uruchomione, tworzone i wdrażane?  Nie ma takich. [My tu rozbroiliśmy bombę – sztuczną inteligencję. Tej wiedzy jest całkowicie na Ziemi brak – jest tylko TU.]

Dalej wyobraźcie sobie klocki w DNA, prefix i sufix. Jak robienie na drutach oczek, a tu damy koralik A’ , potem GT’. Jak tuning silnika. To takie wymieszanie średniowiecznej magii z technologią na bazie starej fizyki niestosownej do czasów i postępu wirtualności danych. Chorób to nie rozwiąże, a uczyni nowe. Jaki z tego powstanie kolejny człowiek zakładając, że przeżyje, bo manipulacja genetyczna to przerywanie ciągłości programowej, psucie wzoru idealnego jaki nas buduje, zatem słabszy organizm, zdeformowany pod niewłaściwym otoczeniem jakie nim zarządza. Takie otoczenie go nie komunikuje, „nie widzi” zatem nie naprawia, traktuje ekosystem ten twór genetycznej modyfikacji  jak intruza, rana się nie zagoi, pomidor nie gnije, zapłodnienia nie będzie – CIĄGŁOŚĆ PRZERWANA. Podobno ciała ludzkie się już nie rozkładają w ziemi…

Kto wie co znali Egipcjanie, Majowie, Indianie, bo książki historyczne ukazują ich pasje, jako opętanie życiem pośmiertnym. Kraje Dalekiego Wschodu do dzisiaj wykorzystują energię jaką potrafi posiąść człowiek, potrafią ją pozyskać, użyć, może do wielkich monolitycznych budowli. Pamiętajmy, że wpływy kosmiczne i promieniowanie kosmiczne też ma wpływ na zachowanie surowców. Może 3000 lat temu było inaczej w ekosystemie kodowym? Nikt nie umie wyjaśnić hipnozy czy śmierci klinicznej. A kolejne pokolenia rodzą się na tej właśnie energetycznej podwalinie, czyli wiedzowej pustce, niewyjaśnialnej nauce.

 

O talentach:

Jest tak, że każdy z nas rodzi się z jakimś talentem i nabyć się go nie da, to powoduje możliwości niezwykłe. Do talentów zwykle zaliczamy jakieś malarstwo, zdolności plastyczne, matematycznego geniusza, jakiegoś piosenkarza, muzyka, gracza, ale też hipnotyzer posiada talent do tego co robi, bioenergoterapeuta również urodził się z tym darem i to jest jego talent. Telepata ma talent, taki sam jak malarz. Te osoby wyczuwają energię, albo potrafią używać informacji podobnie jak ktoś, kto odczuwa piękno czy muzykę i przetwarza to rękoma na papier w postaci nut. Magicy mają talenty programowania, hipnoza to talent. Talentu nie da się wyuczyć! To konstrukcyjna złożoność przetwarzania danych, ta synchronizacja podzespołów aby generować i odczytywać kody, odczuwać zakres przestrzeni tylko nam zdolnych do tego. Czasem uraz głowy może zmienić osobowość w nowy talent.  Zatem mechanicznie da się tego dokonać! To badajmy! Talentem jest kulinarny potencjał, ale też dziwak, który zaplata z trawy łańcuszki i nic po za tym. Tak, to też anomalia czyli talent. Kwanty są różne i mają rożne umiejętności. Tym się ludzie różnią do siebie – to mogą doskonalić indywidualnie – zdolność odczytu nowych danych.

Talentów jest „mnóstwo”. Ta wiedza się tu będzie powtarzała, ja też mam talent – zmysł do czegoś i to coś należy być może przerabiać na zawód. Bioenergoterapeuta nie wyuczony, ale ten naznaczony z wrodzonym talentem, wie na 100% co nam dolega, bo przesuwając ręką po ciele, czuje zmiany, ciepło, zimno, mrowienie, kłucie, może widzi aurę, może widzi inne rzeczy – ale nie on widzi – TO MÓZG PRZETWARZA DANE i wychodzi z tego obraz, odczucie, wynik.  Synchronizuje się z nami – druga istotna rzecz: czy potrafi to nazwać? Jeśli umie to wykorzystać do naprawy, ok, ale jak to wytłumaczy?  A fizyka informacji wie.

Możemy sobie pomagać poprzez talenty, ale nie umiemy tego nazywać. Stara nauka zrobiła krzywdę wspaniałym talentom. Bioenergoterapeuta, terapeuta, odczuwacz – wie jakie wykonać ruchy, żeby zmienić te nasze warstwy tworzące pole wokół nas, poukładać je, może i naprawić poprzez swoją synchronizację, bo czuje to wszystko, bo to przetwarza jego umysł i konstrukcja. Ktoś kto tak nie czuje nie jest bioenergoterapeutą z talentem, nie wie wcale co robić, a jedynie symuluje i bawi się w kogoś, podobnie jak 99% wróżek na 1 % prawdziwych. Każdy talent o czystej intencji może pomagać. Nie użyje mocy jeśli uzna za szkodliwą.  Lecz są i złe talenty. Zależy w jakiej kulturze wychowane. Stąd klątwy i tego typu złe używanie swoich zdolności – TRANSFORMACJI INFORMACJI. Przenikamy się, jesteśmy z nich upleceni, dlatego systemem samoobronnym jest kontakt z samym sobą – z własnym polem informacji [podświadomością]. Pewne czynności mechaniczne, Chi i Joga prawdopodobnie.

Odkąd zaczęłam interesować się energią, miałam kilka przypadków „zjaw”, wyostrzyłam się na to zjawisko, doświadczyłam odczytów – tak to należy nazywać technicznie. Przecież u podstaw tkanek leży „atom”: światło i ruch, postać zadaniowa, funkcja [fragmencik zasklepiony w sobie wyrwany z całości]. Steruje tym ogromny kosmiczny hierarchiczny proces programowania, ruchy i synchronizacja, cykle.  Przetwarzania danych przez różne zadaniowe i skalujące, przełożeniowe kwanty w kosmosie, w celach wynikowych. Odczuwałam postacie zapisane, ale w odmiennych stanach wibracyjnych, gdy padałam ze zmęczenia, gdy wzięłam tabletkę, gdy wypiłam piwo. Coś zawsze musiało mnie ‚rozregulować”. To są stany zaburzone [mówimy stan alfa, beta, hipnotyzer wprowadza nas w stany falowe etc] – w których jest prawdopodobieństwo odczytu obrazu tych właśnie częstotliwości jakimi na co dzień nie możemy być. Odczyt danych zapisanych na podobnych częstotliwościach w jakich akurat znajduje się nasze ciało i umysł. Tak to tu zobrazuję. [To bardzo złożone algorytmy, ale nie na wzór radiowych, to bardziej są fraktale, wielo-ilościowe warstwy prawdopodobnie, bo każda warstwa przetwarza miliardy informacji]. Nawet śmiem twierdzić, że cyrkulacja satelitów, okablowanie, linie wysokiego napięcia, również mogą wzbudzać niepożądane ruchy wibracyjne, dla takich fraktali, mogą zakłócać pracę pola kodowego, transmitującego nasze myśli. Na tyle jesteśmy jednak chronienie przez warstwy kosmosu, że w normalnym stanie świadomości widzimy tylko to, co mamy widzieć i na prawdę nie chciejmy więcej.  Bo zobaczymy rzeź średniowiecza o ile taka była na naszym podwórku w historii. Stajemy się „widoczni” dla zapisanych bytów, które gdzieś na danych częstotliwościach są wieczne.  [Jak mówię pojęcie „częstotliwości” jest uproszczeniem, bo to szereg czynników w postaci algorytmów zależnych od wielu ruchów, skali].

zmarli

Stąd mamy egzorcystów, którzy pomagają „talentom” jakie stały się poprzez anomalię wibracyjną widoczne dla zapisów i „zmarli” chcą w nią wejść, z powrotem żyć, wrócić na ziemię, bo życie sobie spartolili nie wiedząc, że „piekło” istnieje.

To WIBRACJE mówią nam o tym podziale na „piekło i niebo”. Gdzie lądują nasze zapisy? Jakim STANEM JESTEŚMY. W jakich częstotliwościach odłączają się membrany od wirtualnej strefy umysłu? To są stany – czyli fizyka. Jesteśmy postacią stanu reprezentującą funkcję wynikową. Stan do postaci człowieka. Dlatego w ogóle następuje wyseparowanie kwantowej informacji [nas] ze zbioru, [pole magnetyczne, macierz] do postaci cielesnej, aby wykonać przełożeniowe zadanie, pracę. To sens naszego bytu i bycia człowiekiem, tu leży klucz do procesu życia na Ziemi. Nic boskiego – wynikowość, stan materii jak mięso.  Boskość została nam „wszczepiona” jako fundament także przełożeniowy. Abyśmy się zmienili.

Nie jest ważna wcale ta różnorodność zwierząt jaka nas otacza, to czy pochodzimy od małp, czy płazów – nas interesuje JAKIE INFORMACJE PRZETWARZAMY, bo takim jesteśmy powiązanym produktem w hierarchii ekosystemu. Jaki zakres fal, dźwięków i co wykorzystać.

Dzisiaj zmienia nas kolejny czynnik – fizyka informacji, wiedza o nas jako o technologicznym produkcie. To daje nam nowe rozwiązania, aby pokonać przynależność do kwantu ziemskiego i wyjść w kosmos. Podróżować nawet. Kto wie. Takie kody są, bo ktoś dawno je wszczepił w obieg pola magnetycznego – Ziemia to niezależny kwant produkcyjna maszyna dosłownie. A my jak popatrzeć z orbity, to małe punkciki „punkty scalające” [posłużę się Castanedą] które są transmiterami informacji, która ma coś tam produkować.  Zatem ESLN uczy – by robić to świadomie, przejąć skalę programowania.  To ta era, zmiana, droga ku „lepszej rzeczywistości”.

Zarządzanie informacjami, bo tylko tak przesilona rzeczywistość może być lepsza. Paradoks? No przecież o to się wielu modli, to jak sobie wyobrażaliście inne rozwiązania dobroci na Ziemi?  Nie bujajmy w wierze i w bajkach, mechanika to mechanika. Mechanika i mechanizm, tworzenia pracy i wyników. Tym jest kręcąca się rozgrzana kula w kryształowym twardym kosmosie i towarzyszące jej elementy składowe.

Czy temat zjaw wnosi coś do sprawy kodowania kwantów energii? Nie wiem, raczej póki co, zaspokaja luki wiedzowe. Prosto wyjaśnia różnorodność odczytów i pojawiania się anomalii. To sobie w domu można przetworzyć, ale w technologii laboratoryjnej nie ma na to miejsca. Człowiek i badacz musi się określić. Nie chciejmy się tym bawić, ale to definiujmy, rozwiązujmy problem i zajmijmy się celami, a najlepiej gospodarczymi i tworzeniem rynków fajnej pracy.  teraz taki trzeba stworzyć dla pokoleń zaspokojonych wszelkimi dobrami.

Półsen, letarg, inne – to są fizyczne zjawiska tego jak kosmos steruje stanem, manipuluje nim a podczas snu po prostu nas wyłącza! O tym już tu w postach było. Stan podlega zmianom sterowania nami nocą i dniem, ruchem Księżyca, układem Planet, także lekarstwami, używkami i innymi fluidami. WIROWANIE zawsze nam towarzyszy w przypadku widzenia zjaw czy duchów, czasem na ułamek sekund gdy się wybudzamy, te nasze częstotliwości wibrują. Czasem to rzeczywiście może być groźne, raz nie mogłam się wybudzić mimo mocnej świadomości, że zjawa mnie trzyma za rękę. Mój własny ojciec, który jest sceptykiem, powiedział do mnie: „gdy ci się znów coś takiego stanie, postaraj się na siłę otworzyć oczy i obudzić, ja miałem to zdarzenie raz w życiu, nie otworzyłem oczu, a rano obudziłem się z poważną gorączką i szaleńczym biciem serca”. To była moja babcia ś. p. która zmarła we śnie. Zatem doświadczyłam czegoś dziwnego co w pełni jest wyjaśniane technicznie. Nie chcemy tego, dlatego nie eksperymentujmy z jonosferą. [To apel do tych, którzy bawią się w broń pogodową].

Swoją upartość zmieniłam na konsekwencję, dzisiaj uważam, że łatwo wszystko można wyjaśnić i pomóc sobie, gdy ma się założenia na tyle sprawne by dawały wymierne wyniki. Nie zmienimy ani przeznaczenia, ani swoich talentów, ale możemy wiedzieć w jakie miejsce w programie się wpisujemy. Gdzie dokładnie jesteśmy! I nie eksperymentować, ale już mieć wiedzę co i jak konstruować, co ma jakie skutki uboczne. I tworzyć NORMY bezpieczeństwa, bo dzisiaj takich nie ma, stara fizyka ich nie da.

punkt-scalający

Jeśli w przyszłości przyjdzie nam kontrolować ludzi na Ziemi z orbity, to takimi punktami jak na obrazku ludzie będą. Będą punktem, małym zbiorem informacji jakie wytwarzamy podłączeni do wielu urządzeń cyfrowych i sieci. To już robi gospodarka i mapping, który definiuje obszary w liczbach. I-phone to pierwszy krok do wejścia w nowy świat. Ten świat tworzy awatary systemowe, a dalej gospodarkę bankową, informacyjną, produkty. Polska jest już tradycyjną czwartą kategorią w Europie, a w świecie pewnie jeszcze niżej.  A jaką kategorią będziemy w systemie cyfrowym? „A jak wyglądamy w komputerze Watsonie?” Brak stosownej wiedzy o narzędziach nowych, dla pozycjonowania państw na globie, w nowym wirtualnym obrazowaniu jej poprzez dane – doprowadzi nas na dno używalności przez innych. To wiedza dla polityków.  Nauka. Teraz ten nowy świat robią może ze trzy korporacje, i albo będą to sprzedawały w pakietach, zarabiając, albo stworzą swoich bogów.  Zależy na ile fizyka informacji zmieni ich myślenie.

[Odpowiednia obserwacja własnego umysłu, eksperymenty i wnioski. Ale… trzeba mieć „czyste intencje”,….  jak się potem dowiemy wynika to z pracy Pola Magnetycznego – KIERUNKOWOŚĆ tak by współpracować z programatorem ziemskim. Póki co ruchów mechanicznych nie powstrzymamy.  ha ha ha.]  Choć NASA szuka pomysłu na zmianę trajektorii komety. Proponuję zacząć od fizyki informacji.

—————————————————————————————————————————-

Dopisek: Carlos Castaneda – inspiracje.

Znów „Potęga Milczenia” Carlosa Castanedy, kompletnie niezrozumiała dla osób niewtajemniczonych. Fascynująca obserwacja mechanizmu działania pola informacji zwrotnych, a jednak prozaiczna rzeczywistość mechaniki i wyniku. Na te tematy pod postacią „metafizyki” wydawane są niebywałe pieniądze od zawsze chyba, ilość eksperymentów radzieckich, amerykańskich i Polskich jakie są zawarte w różnych starych książkach popularno naukowych wręcz trwożą. Były widocznie przydatne, może ta pierwsza głowa radzieckiego psa w konstrukcji robota, była uzasadnioną obserwacją „duszy człowieka”. Dzisiaj mamy ogromny skok wiedzowy, a jednak stara fizyka nie oddala nas od pierwszych błędów – niewiedzą!

Carlos Castaneda opowiada o Indianach Yaqui, o których np. pan Cejrowski również opowiadał (jakaś śmieszna historia z psem). Ale fakty są te same. Indianie ci, doskonale posługują się materializowaniem myśli, przesuwaniem punktów scalających, byciem po za ciałem, obserwowaniem umysłem ale nie poruszając ciała itp. Pytanie nie brzmi jak? Bo to już wiemy, ale po co!? Ta książka jest o niebo lepsza od „Potęgi Podświadomości” Murphiego. Trzeba zacząć od tych lektur, by wiedzieć o sobie więcej, choćby drobne eksperymenty przeprowadzić, łatwiej przyzwoicie mechanizm działania was samych. Choć Indiańskie sposoby tłumaczenia są abstrakcyjne co męczy, gdy się książkę połyka pierwszy raz, należy ją czytać zatem wybiórczo i mieć już za sobą jakieś podstawy pracy z podświadomością.

Podaję kilka cytatów w nawiązaniu do możliwości umysłu i zrobię krótkie tłumaczenia. O Murphym nie będę pisać, bo wśród moich znajomych każdy tą książkę ma i czytał, moi koledzy ze stowarzyszenie DesignForum, również mają ją na półkach i robią karierę projekcją myśli, czasem o nich tu piszę. [Murphy jest prosty i przyswajalny, Castaneda to prawdziwe wyzwanie]. Od nich, kochanych chłopaków dostałam wiele ciekawych materiałów do prac badawczych. Ten projekt tworzą też moi rozmówcy.

Wszechświat zbudowany jest z pól energetycznych nie dających się opisać ani zbadać. Przypominać miały włókna tworzone przez coś w rodzaju światła, które znamy, z tą różnicą, że zwykłe światło jest martwe, a Emanacje Orła promieniują świadomością”.

(Jest jeszcze jeden opis w innych źródłach, że ludzi otaczają kule, z „ogonkiem”, takie kokony. Ten ogonek nas łączy z innymi. Podobno „zrywając go” w wyobraźni, możemy się pozbyć wielu kłopotów jakie nas dręczą ze strony toksycznych ludzi. Wątpię by to działało w mechanice programowej. Kilka osób to praktykuje i mówią, że działa. Opowiadałam również Martynie [5lat] o energii, zadawała wiele pytań, potem poprosiłam ją żeby narysowała to, jak czuje energię. Narysowała kuleczki ustawione w jednym rzędzie, z lewej, z prawej, i w środku człowieka. Tłumaczy, że te zewnętrzne chronią to miejsce w środku człowieka, tamte chronią inne miejsce itd. Interesująca wizja…
W Potędze Milczenia można przeczytać , że „świadomość powstaje, gdy pola energetyczne wewnątrz i na zewnątrz kokonu są ustawione w jednej linii!”.

Odnosząc to do kodowania ESLN, – jest adekwatnie. Informacja musi biec jedno liniowo, kierunkowo aby osiągnęła realizację. Kodowanie na CEL, zatem ciąg hierarchiczny aby otrzymać wynik. Jeśli nie ma celu, zbiera się wszystko dookoła jako info, zbiera śmieci, deformuje obraz informacji, nie ma formy przeniesienia, „łańcuszka”, „rzędu”… Zauważyłam również, że kosmonauci, jeśli coś zdecydowanie pchną w przestrzeni antygrawitacyjnej, to przedmiot ten leci dokładnie w linii prostej na cel. Jeśli nie nadajemy mu kierunku zatem celu, to przedmiot się błąka. Generalnie, wiele opisów z książki Castanedy ukazuje pola energetyczne, a dla nas są to warstwy jakie mają ostatecznie jedno wspólne pole wynikowe dla wieloczęściowej budowli. To logiczne jest. Pamiętajmy, ze roślina, człowiek, słońce, to wszystko co skończone w danej formie – to są kwanty.

„Kiedy się boisz lub jesteś przygnębiony, śpij jak Ja, siedząc w fotelu”. To ciekawa rada, dla tych, którzy czują niepokój przed snem.

 

„Dla mnie porządek stanowią dwie rzeczy: konstrukcje jakie stawia przed nami intencja (podświadomość), oraz znaki, jakie nam daje abyśmy nie zgubili się we wnętrzu tych konstrukcji”.

Kody, zatem CEL i informacje zwrotne jakie odbieramy pod postacią znaków,intuicji i przeczuć, spotkanych ludzi etc – w celu realizowania celu. Czyli praca umysłu i informacji nadawanych w Polu Informacji, obiegu pól magnetycznych, jakie sumują się na jedno ziemskie pole magnetyczne, co aksjomat będzie wyjaśniał. Nazwa pole magnetyczne jest umowna. Jest to także praca światła, część zapisująca, pierwsze warstwy sytemowe.

„Aby czarownicy mogli uaktywnić swoją więź z intencją, (czyli materializować myśli etc), muszą mieć niezachwiane postanowienie (wiarę)…”  Kody są bardzo wrażliwe na zwrotnicowanie’ poprzez nasze wątpliwości i zbędne myśli towarzyszące celom wyznaczonym.

„Bez „milczącej wiedzy” (czyli dla naszego tłumaczenia – mechanizmu pola materializującego myśli, pracy umysłu i świadomości tego powiązania), nie moglibyśmy sprawnie działać, pozostałaby nam nieokreślona tęsknota”.
(Dodam, że właśnie ci mają w życiu pecha,  którzy nie mają określonego celu, zadają sobie wiele pytań „dlaczego ja”, popadają w depresję, bo nie znają siebie, czym są, nie mają świadomości mechanizmu kształtującego ich życie, funkcje i zasilanie a także sposób funkcjonowania oparty właśnie ma możliwości programowania). Generują złe kody w obieg, więc co ma do nich powrócić? pamiętamy o Prawie Obrotu.  A Biblia głosi to samo: wiara cuda czyni, (a nie pragnienia). Proście, a będzie wysłuchana wola wasza. etc. To księga mocno zmanipulowana na bazie fizyki, mądrej nauki sprzed wielu wielu tysięcy, może i milionów lat.

„Każdy z nas ma wrodzone bariery, które oddzielają nas od milczącej wiedzy”.

To dopiero banał.  No tak, bo ileż byłoby władców tego świata, jeśli mieliby talent i do tego wiedzę i mechanice tworzenia. Bieg zwykłego życia odbiera naszą uwagę od tych zjawisk energii – pisze – ale właśnie przed śmiercią doznajemy objawienia, gdy już się psychicznie wyzwalamy. Tu mi się przypomina mój bardzo chory dziadziuś, który nagle dzień przed zgonem, coś zobaczył i patrzył w górę, i wyciągał ręce. Nic nie mówił, ale na pewno coś widział innego niż normalnie, miał też inne spojrzenie, takie rozumne.

„Za pomocą przyciągania Ziemskiego, poruszamy swój punkt scalający”.

Punkt scalający opiszemy dokładniej w czasie trwania projektu. Do tego zmierzamy, zrobić coś za jednym razem. Jeden kod, wiele warstw poruszonych [pól energetycznych] aby wynik nastąpił już. Potocznie używamy kodów, myśli się realizują ale w obiegu skalowalnym poprzez te różne pola jakie trzeba zebrać i spiąć aby nam dostarczyły wyniku, dlatego na rezultat nie mamy wpływu. To sieć niewidzialna dla nas, w otoczeniu. Przesunąć punkt scalający, to jak pokonać skalę i wynik otrzymać na już, takie swoiste „czary mary”.

Nam wystarczy zapomnieć na chwilę o marzeniu, czyli zrobić nam off i puścić informację w obieg tych pól, [nie strun] a ono się w nieokreślonym czasie zwróci w obiegu z powrotem ku nam, ale budując to. co zaprogramowaliśmy, to jest właśnie prawo kwantyzacji, nabieranie wielkości, wszystko zawsze rośnie, podobnie jak rośnie dziecko. Dlatego każda dobrze zaprogramowana myśl powróci pod postacią wyniku, bo wszechświat jest rosnący, tak się kształtuje i tak istnieje – wystarczy to tylko WYKORZYSTAĆ.

Natomiast Indianie mogą materializować coś szybciej, pewnie to samo robi pan Dynamo i jemu podobni magicy [seriale telewizyjne o tych ludziach], tu bardziej chodzi o zachowania, zdarzenia, niż przedmioty, czyli przesuwają punkt scalający”, manipulują, pokonują hierarchię.  Indianie robią to także w celu manipulacji, bo stan równowagi nie pozwala na utrwalanie.  Był o tym już post. http://esln.pl/czytelnicy-tego-projektu-tlumaczenie-rownowaga/

Na temat punktu scalającego jest wiele wspaniałych informacji różnych, np. jak go wzbudzać i dostrzec znaczenie: to że nasze niesztampowe zachowania, pobudzają to nasze jestestwo, uruchamiane są nowe zwrotnice, poszerzamy swoje możliwości programowania. Wychodząca owieczka z zagrody – już wie więcej i różni się od innych owieczek.  [Dalej w latach się dowiemy, że jest to hierarchia obwodowania, jaką można manipulować].

Jest jeszcze jeden cytat, dotyczący zjawiska informacji. Artykuły w których piszę, że żyjemy i działamy tylko dlatego, że przetwarzamy informacje, zapisujemy je i odbieramy  – mają i w tej książce Castanedy uzasadnienie. Bez tego nic by się nie działo, nic by nie istniało, no bo przecież jak? Akcja – Reakcja.

„Jeżeli się poruszamy to tylko dlatego, że czujemy napór śmierci. Ona narzuca tempo naszym działaniom intensywność uczuciom.”

Czyli mamy wynikowość. Uzupełnienie programowe. Ciąg dalszy byłby za skomplikowany na ten post, ale koniec brzmi: „Myślą, dokonujemy przeskoku sięgając tego co niepojęte”.

To właśnie zmobilizowało mnie do eksperymentów myślowych, które się materializują. Te banalne myśli realizują się bardzo szybko. Znalazłam stare dokumenty, których „normalnie” szukałam latami i robiłam larmo wielkie, aż w pewnym momencie pomyślałam na luzie: OK znajdą się. No i na drugi dzień siostra mi je daje, bo miała we własnych. Informacja nadawana wykonała pracę, sondowała terytorium i dotarła do źródła, a potem wróciło to do mnie. To prosty mechanizm jaki działa. Informacja nadawana jest zwrotną, także skaluje się na zdarzenia, a dalej na spełnienie marzeń.  O ile takie możliwości mamy.  Dlatego trzeba odczytywać kody duszy jakie najlepiej nas poprowadzą.

„Są jednak ludzie zarówno wśród czarowników jak i zwykłych zjadaczy chleba, którzy obchodzą się bez niczyjej pomocy. Swój spokój harmonię i wiedzę otrzymują w dniu urodzenia”.

„Jedyne czego trzeba by ulec czarom, to rozwiać wątpliwości, wtedy wszystko staje się możliwe”.

———————————————————————————————————————————-

Takich zdań jest bardzo dużo w książce i jest to wiedza, która bardzo inspiruje, jest tam nawet wyjaśnienie wrażenia de ja we itp. Ale ja znajdę technologiczne.  Pomaga to w życiu tym, którzy coś w sobie czują, a boją się być niesztampowi.

Ale wróćmy teraz do początku postu:

Im więcej mamy tej wiedzy, tym bardziej „wyzwalamy” się z naszego prozaicznego życia. Więc uważajmy co przywołujemy, jakie kanały otwieramy – czyli jak kodujemy, co i po co?
Czy są jeszcze jakieś, w innym stanie energii i jej świadomości na wzór życia po śmierci – miejsca we wszechświecie, które przechowują zapisy o wczesnych cywilizacjach? Wymiary? Musiały mieć tą wiedzę! To podstawy! To te podstawy spisała Biblia, Bhagawadgita, Koran i inne na tej wiedzy pierwszej oparte i przekazywane – FUNKCJONUJEMY ZAWSZE NA KODACH PIERWOTNYCH. Możemy je deformować, ale w fundamentach są bo nas tworzą. To fizyka, fizyczność i obserwacja tego co wokół nas, nami steruje – stworzyło pierwsze i najstarsze dokumenty na planecie.  Bo najpierw musiała być prosta definicja odczuwana, potem obserwowana, a potem spisana jako nauka.

Jest „Koncepcja Wielo-światów”, która głosi, że możemy wymiary przenikać. Ja jej nie wymyśliłam. Jest Teoria „Czarnej dziury”, „Króliczej Nory”, „Teoria strun”, „Pamięć zbiorowa” i wiele innych – ale bez założeń celu, są to rzeczy nie-przydatne. Choć wskazują już na złe założenia starej fizyki.

Zbudowane są te teorie na tym co czujemy, co zostało zaobserwowane, jakoś poddawane próbie definicji – ESLN to wszystko wytłumaczyło na platformie uniwersalnej czyli Teorii Rotacji i na bazie informacji zwrotnej, najprostszy mechanizm jaki nami steruje,jakiego doświadczamy. ESLN rozwiało błędy, zbudowało definicje do zastosowań. Dlatego też mamy świetne wyniki. Ale projekt trwa. Wyniki te są łatwe do stosowania przez nas i nasze umysły, a trudne dla technologii. Wiek nasz również ma ogromne znaczenie. Młody kwant formuje swoje ścieżki i sieć kodową, stary już nie ma wiele tych możliwości.

Moja interpretacja mechaniczna dotyczy zapewne tych samych obserwacji u wielu ludzi i dookoła, ale ja mam cel inżynieryjny i nic nie wymyślam – ja daję się prowadzić wynikom. Ktoś ma religijną, ktoś inny reinkarnacyjną wiarę i teorię etc. W zależności jaki ma cel – tak będzie konstruował swoją naukę do zastosowań poprzez te właśnie. Dla każdego jest miejsce, ważne jest do czego konkretnie chce wykorzystać swoje założenia.

My w ESLN poszukujemy NORM BEZPIECZEŃSTWA dla wszystkich.

—————————————————————————————————————————–

Jest taki film „Pomiędzy niebem, a piekłem. Nie wziął się z niczego. Sen nie sen, zjawa czy nie, twórcy nie czerpią z niczego. Warto pamiętać o konsekwencjach czynów celowo niecnych. Piekło jest pod postacią tego, co złego narobiliśmy. I to jest fizyka przyczyny i skutku, zapisana w stanie jaki nas tworzy, zapisuje i konstruuje.

——————————————————————————————————————————

I jeszcze ciut ciekawostek, bo nie zamierzam tego rozpisywać w postach, dość tutaj tej długiej lektury: W senniku mam taki oto opis: DEMON: U każdej istoty ludzkiej dobry duch siedzi na prawym ramieniu, zły na lewym. (Moje „+” i „-„) Obydwa działają na człowieka (zło i dobro). W snach mogą pojawić się czarne postacie o ludzkich kształtach, należą do astralnego negatywu i działają przeciwko naszemu rozwojowi. Próbują nas wyalienować. Działania i myśli podejmowane w czystych intencjach, automatycznie je oddalają. U Castanedy jest także opis, że  nad lewą łopatką można dostrzec czarną chmurę i zapowiada ona choroby i śmierć. Także przyciąganie „ciemnych mocy” poprzez tarot, również obrazuje takie czarne obłoki. Depresja także zaczyna budować czarne chmury. Dosłownie czarne chmury!

Indianie wiele razy w książce powtarzają, aby „we wszystkim mieć dobre intencje”. Bo jest to zatem dobry czy właściwy kierunek twórczy i wynikowy.  Obwodowanie jakie daje finalny produkt. Biblia mówi żeby mieć „niezachwianą wiarę”. Może dlatego ESLN jest dobre w założeniach i ma być dobre, porządkujące, bo kodowane jest bardzo niebezpieczne, ale jeszcze bardziej niebezpieczne są głupie eksperymenty szaleńców i brak norm. Psują pole magnetyczne jakie nas chroni, aby właściwie odczytywać dane.

Zresztą dwoistość wszystkiego jest oczywista i jest specyfiką natury.  Ta dwoistość doprowadziła nas to pojęć takich jak „równowaga” i tłumaczy programowanie. Czytajcie spokojnie.

Indianie opisują mechanizm i jego kierunkowość co nazwać można podświadomością jako „coś co nie da się ujarzmić, opanować i wykorzystać – ale czystą intencją i pewnością – można to ujarzmić, opanować i wykorzystać”. Dla mnie – to swoisty mechanizm.

———————————————————————————————————————

Na koniec dwie historie:
Kiedyś u Cejrowskiego (TV) był facet, który parał się tarotem. Pojechał do USA na wielkie sympozjum czarownic i czarowników. Opowiadał, że gdy otworzył drzwi zobaczył nad uczestnikami ogromną chmurę czarnych zjaw, zamroczyło go to, bo zrozumiał do czego prowadzą takie zainteresowania. Do czego doprowadza nas zbyt intensywne zainteresowanie – przyciąga, buduje, osacza. Uciekł stamtąd i zrezygnował z tych zainteresowań.

Pamiętajmy jak w ogóle powstały wróżby, w jakim celu. To jest spuścizna kodowa, jeśli powstała w złym celu, została zaprogramowana jakaś rzeczywistość i narzędzie dla jej urzeczywistniania. Nie mam wiedzy na temat tarota, więc nie mogę dywagować.  Ale kody się wszczepia w obieg pola magnetycznego, i odtwarza. Nie wiedząc z jaką intencją zostały wszczepione – można źle odtwarzać. Trzeba uważać z czego i po co – korzystamy.
Podobnie rzecz się miała z naszymi ś.p. sąsiadami. Ala miała ojca, który ściągał 7 światów na rodzinę, suma sumarum, powoli go amputowali. Zmarł. Zaraz po tym Ala zachorowała na półpaśca. Chorowała bardzo długo, nic nie pomagało. Wreszcie jej mąż sprowadził jakąś panią wróżkę, [na prawdę poszukiwali pomocy gdzie się dało, to bardzo kochająca rodzina]. On sam nie wierzył w takie zjawiska, wstydził się, ale wyjścia nie miał. Opowiadali mi gdy ją odwiedziłam przed śmiercią jak pani wróżka wchodzi i pierwsze co mówi: tutaj zmarł facet i chce zabrać panią do siebie. Pod sufitem jest czarno! Otwierali okna, wietrzyli, palili świece, oczyszczali pokój. Stan Ali się poprawił, lecz niedługo zmarła. Potem po roku zmarł mąż.
Te opowieści są o tyle ciekawe, że możemy znaleźć dla nich uzasadnienie jakby bardziej racjonalne, prostsze i sceptyczne: że np. chmury to stojące energia Feng Shui, że np. wariactwo ojca Ali wzięło się z zatrutego organizmu lekami.  Że przyciągamy kody z historii, która nie jest przecież urocza. Same wojny i tortury.

Tylko jak odnieść prawidłowość: że im bardziej wiesz, tym bardziej wie to ta „druga strona”? Im bardziej wierzysz tym bardziej to wnika w ciebie. Okultyzm, to matnia, nierzeczywistość. Odbieranie sobie samemu możliwości władzy jaką ma kwant, wreszcie pułapka w martwym świecie „uwięzienia” gdy osaczamy się informacjami „martwymi”. Czyli, kwantyzuje się dokładnie to, co masz w głowie, a bez współpracy z polem informacji, bez właściwego kierunku – zawsze uwięzisz siebie, tu już ewolucji nie będzie. Uważaj na to o czym myślisz i jak myślisz.  Siebie czasem bardzo trudno dostrzec i zdefiniować.
I tego się trzymajmy, to jest przestrogą, a mechanika powstawania informacji, powstawania nas samych – to wyjaśnia. Kierunek właściwy jest jeden, choć aby trwał i był, składać się musi z pracy naprzemiennej, praca to istnienie, zło i dobro są nierozłączne, ale z niego musi wynikać twórcza konstrukcja ekspansji kwantowej. Mamy wybór, można myśleć abstrakcyjnie, ALBO BAZOWAĆ NA TECHNOLOGIACH, które chronią. O ile mamy dobre założenia wyjściowe. I wreszcie to programować właściwymi technologiami. Tylko tak można – umysł odbiera kody celu – ciało je realizuje.

Na co dzień uwikłani w pracę nie mamy czasu na takie tematy i przemyślenia, ale w fizyce informacji i kodowania – te obserwacje i doświadczenia nam wiele ułatwią. Są dwa rodzaje naukowej mieszanki – wykonawcy i wrażliwcy dostarczający danych. Zawsze tak było.

——————————————————————————————————————————–

Dopisek z dnia 27.02.2013

Czytam właśnie starą książkę trzeźwo analizującą zjawiska paranormalne i wszelkie. „Od Magii do Psychotroniki” i natknęłam się tam znów na opis świadka badań „talentów”, wtedy mało wytłumaczalnych, o ile w ogóle. Zacytuję tu obszerny fragment, znaczący dla zjawiska „światła i kwantyzacji”, ale też pokazuje, że postrzegamy siebie nie tym czym jesteśmy, dopiero zaburzenia programowe dają nam obraz siebie [dają do myślenia] jakiego nie znamy. Artykuł ten ilustruje zdjęcie główne z tejże książki.

Gustw Geley 1918
„Szanowni Państwo nie zamierzam tutaj przedstawić krytycznego expose ani histerycznego obrazu zjawisk telekinezji i teleplastii. Zjawiska o których tutaj mówię rozwijały się przed moimi oczami od powstania, aż do końca a świadectwo moich zmysłów potwierdzały aparaty rejestrujące i zdjęcia fotograficzne. Medium dawało zawsze dowody dobrej woli i bezwzględnej uczciwości. Rezygnacja z jaką pani Ewa C. poddawała się przykrym nieraz badaniom jej zdolności medialnych, zasługuje ze strony ludzi nauki na szczerą podziękę i wdzięczność.  Medium jęczy, narzeka przypomina kobietę w bólach porodowych, cierpienia dochodzą do największego paroksyzmu w chwili powstawania zjawy, ustają gdy materializacja się kończy.  Określenie objawów byłoby takie: od ciała medium odłącza się substancja początkowo bezpostaciowa, [ektoplazma, teleplazma] zapowiada się ona przez powstawanie białych, świecących, wilgotnych płatów na czarnej sukni medium, najczęściej z lewej strony, czasami nie ma innych zjawisk. Substancja ta wydziela się właściwie z całego ciała medium, w szczególności z palców, głowy, wgłębień i otworów. Najczęściej występuje z ust. […] Widzialność jej jest również zmienna, w dotyku bywa owa substancja najczęściej chłodna i wilgotna, kleista i ciągnąca się, i jest ruchliwa. [..] substancja ta jest wysoce czuła, wrażliwość jej ma związek z wrażliwością medium, każde dotknięcie jej odbija się boleśnie na medium. […] W omawianej substancji wrażliwość łączy się z pewnego rodzaju instynktem zwierzęcia bez możliwości obrony, istoty której jedynym środkiem obrony jest ucieczka, powrót do organizmu z którego wyszła. Obawia się dotykania i ucieka. [badane media potrafiły materializować wszystko, głowy, ręce, czasem dotykające, aż strach czytać…]. Twory wykazują pewną samodzielność, a narządy nie są martwe lecz żywe. Reka ma pełne funkcjonalne zdolności. Przez cały czas zjawiska materializacja pozostaje w ścisłej łączności z medium – widoczny jest delikatny sznurek substancji, łączący zjawę z ciałem medium. Jest tu analogia z pępowiną łączącą embrion z matką.   [badana ektoplazma była wodą i białkiem, stąd zapewne ból wydalania białka z własnego ciała, a wodę to wiele dzieci potrafi materializować – ot zagadki, ale nas interesuje „ogonek”]

Te wszystkie zjawiska zaobserwowane dawniej, a badane dzisiaj na nowo przy założeniach, że jesteśmy programowani ze światła, prawie jak holografia zapisywana i utrzymywana produkującym czytniczym, pracującym polem magnetycznym – są w większości wyjaśniane teoretycznie i możliwe do zbadania na bazie nowych technologi i założeń fizyki informacji. Nie ma tu nic nadprzyrodzonego, a jedynie zdolności kwantów do produkcji innych kwantów, obrazowania kodów, jakby obeszły system hierarchiczny i to nas ciekawi – obejście hierarchii. Jeżeli świat jest kodowy, jesteśmy kodami i programami, to ten świat podlega materializacji. Znajdziemy wytłumaczenie, bo chcemy iść dalej. Budujemy fundamenty dla pokolenia technicznego, z nowymi urządzeniami, komputerami i za małą Ziemią dla ich wyobraźni.

Rozdział 48

CZAS TO SKŁADOWA SKALI WIELKOŚCI ® – time, is a component of the scale. HIBERNATION

[wpis ten jest poprawiony, wczesne błędy zostały wykasowane, jak ktoś go czytał w poprzednim archiwum na blogspocie, to różnił się. ]

Wraz z technologią, zmniejszamy świat, rozdrabniamy i na końcu okazuje się, że można go programować „zerami i jedynkami”, mamy qubity jako nośniki informacji, jaka nas programuje. Ładunki eksperymentów REG [Random Event Generators] Generatora zdarzeń liczbowych/losowych ukazały aktywność programową elektronów wobec zdarzeń w otoczeniu, w środowisku ludzi. Nazwano tą aktywność „pamięcią zbiorową”.

„Życie” to funkcja, dosłownie funkcja jaka ma rolę, jest czym jest [to my] jaką niebawem będziemy liczyć matematyką! Jesteśmy kwantem zbudowanym z kodów, te kody tworzą pole światła, skalując się, to pole tworzy stany, a te stany nazwaliśmy materią. To cały program jaki poznajemy w procesie tego projektu badawczego. To, że coś nazywamy trwałym i twardym jest pozorne. To korelacja kodów i stanów. Ziemia i wszechświat są stale w ruchu, dlatego że ten ruch jest, to mamy wrażenie utrwalenia. Ten ruch to produkcja i zapis danych. Hierarchia i skalowanie to REALIZUJĄCE SIĘ KODY. Człowiek, czyli kwant energii, czyli kwant wyseparowanej informacji z całego pola ziemskiego kwantu – istnieje jako stan tu i teraz, wiązany w postać funkcji, pamięciowo. I te kody jakie nas tworzą [w uproszczeniu nazywamy to kodami] które realizują nas i nasze myśli, pragnienia, produkcję – dają w konsekwencji czas. Potrzebują się skonstruować, wytworzyć poprzez obieg kodów w mechanizmie jaki to wszystko skalująco konstruuje. Rotacja Pola.  Potrzebują przełożenia, aby się skonstruowały, porozumiały w obiegu mechanizmu, strumieni pola, czyli wytwarzają czas.

Przeszłość to pozostawiany zapis, teraźniejszość to stan kwantowy tu i teraz, a przyszłość to to, co teraz stan kwantowy generuje i co zostało zaprogramowane w kodach dawno temu i musi zostać zrealizowane. Kodów obcych, nie da się wymazać. Tak działamy i wszystko wokół nas. Jesteśmy produktem ziemskim. Takich produktów jako funkcji jest ogromna różnorodność, nie ma to znaczenia.

Projekt ESLN powoli to wszystko wyprowadza z założeń wyglądu i pracy pola magnetycznego, nośnika kodów. To potwierdzają najdrobniejsze eksperymenty myślowe i wiele publikacji ludzi którzy eksperymentują.  Nauka o mózgu, głowie i umyśle, nie oparta na pracy umysłu to nieporozumienie.  Nie ma metafizyki, są zapisy jakie pozostają i podowiadują przeróżne efekty, działania, odtwarzanie. To wszystko tu „objawimy”.

Dzisiaj zaszokuję jeszcze bardziej.  Teoria Obrotu jest Teorią, która powala nawet ESLN w rozwiązywaniu wielu problemów, o ile nie wszystkich.
Jeśli czytamy, że czas to jakieś współrzędne czy, dylatacja, prędkość, analizuję paradoks bliźniąt w internecie (wystraszył mnie ten dziw wyobraźni), to ręce inżynierów muszą opaść w bezradności. Inżynierów i technologów. Jak wy sobie macie dawać radę w laboratoriach?
Świat to mechanika! Łączymy chip z mózgiem! Więc człowiek kwant produkt to oczywistość! System złożonego przetwarzania informacji i żonglowania składnikami. Skala i hierarchia programowa jaka sprawia, że pole informacji nami steruje, repliuje nas… to wszystko tu rozpisujemy jak dla dzieci! Musicie to zrozumieć, pojąć i sami siebie kontrolować. Jesteście kwantem przemieniania tu i teraz, spaja was skala systemów wokół.

Mechanika działa według zasad przełożeń. Tak jak budowa i konstrukcja ciała ludzkiego, kości, układ krwionośny, ścięgna etc, tak samo techniczna jest SIEĆ INFORMACJI spajająca to w jedną funkcjonującą całość. Wszystko co funkcjonuje cokolwiek to jest, musi się łączyć – a jak się łączy, czy to poprzez widzialne, czy niewidzialne mechanizmy – jest wytłumaczalne! Techniczne!

Analiza nie jest obliczeniowa, ale prosta aksjomatyczna. Wytrwajcie, bo popełnicie błędy. Projekt ten jest analizowany na okrągło, posty są poprawiane i udoskonalane na bazie wyników!
„Widzimy” bo tak jesteśmy zaprogramowani. Zmysły mają działać i odbierać tak, a nie inaczej. Filtry na rogówce oka odczytują światło tak jak mają odczytywać. Takim jesteśmy produktem ze wzorów. Replikujemy, a nie rodzimy się.

Rozdział 9 – nie widzimy rąk, które pracują bo są w ruchu, zobaczymy je wtedy gdy spowolnimy „czas”. Taka właśnie jest rotacja wokół nas, nie możemy jej widzieć! Dlatego nie odbieramy całej rzeczywistości ale to co mamy zaprogramowane jako produkt w tym a nie innym miejscu planety.

Czas to nie abstrakcja! To wynik technologiczny, pracy skalujących się kodów do programów jakie konstruują kolejne elementy funkcji. Obiekty są jak twarde dyski, elementy które działają przełożeniowo, by poprzez rotację i skalę utrwalały kody na jakiś czas. Dlatego człowiek krótko żyje. Za to z pamięci i wzorów REPLIKUJE. To wszystko tu rozszyfrujemy.

Termin hibernacja jest nazwą umowną dla takiego zjawiska. Jest to „zazębienie” mechanizmu.  Tutaj kodowania nie da się zastosować na materiałach, bo one są wynikiem, bo mamy do czynienia z materiałem ukształtowanym z „zamkniętą” informacją. Może długo czasowe, jak rozkład, ale nie o to nam chodzi.
To prosty przykład, jeśli sfotografujesz człowieka w ruchu, jego nie ma? Bo go nie widzimy. Bo jako stan jesteśmy stanem stale ruchomym dlatego w ogóle jesteśmy. W każdej najmniejszej części jesteśmy ruchomi, wirujący z całym otoczeniem wirującym.  Ruch ma znaczący wpływ na pojmowanie rzeczy widzialnych. Dlatego w miarę postępu i rozwoju młodych ludzi nauki, zajmujemy się spinotroniką, a świat potrzebuje fizyki informacji.

Punkt odniesienia to zawsze podstawa badań, wrócimy do tego problemu.  Ps. Zresztą dalej w projekcie kody sprowadzimy do przestrzeni „punkcikowa” układu współrzędnych, gdzie aby kod pokonywał przestrzeń musi mieć formę zadaniową. Dlatego kod/sygnał ma falę, z punktu do punktu, plus i minus przeniesienia, obwodowania etc.

Idziemy dalej. Powietrze które nas otacza, jest naszą „klatką”. Istniejemy tylko tu, w tym. To nasze wspólne „ciało”, ciśnienie, powietrze, pole magnetyczne, czyli pole informacji, widma, fale, ruch… Człowiek nie istnieje w innych warunkach! Może jedynie odtworzyć sztucznie te warunki w skafandrze bezpieczeństwa i znaleźć się po za Ziemskim kloszem. A i tak zacznie znikać i zatracać funkcje jakie wykształcił tutaj.  Jesteśmy częścią skali, jesteśmy skalą wielkości i stanem. Nie istniejemy nigdzie indziej (żadna nasza część), gdzie nie ma takich warunków jak tu na Ziemi. **** (Dlatego atomy to błąd myślowy odsyłam do rozdziału 29).
Powietrze jest złożone z luźnych, jeszcze elastycznych kwantów energii, poruszających się tak szybko, że ich nie widzimy, analogicznie – to nasze „ręce”, które nas budują. Gdyby się „zatrzymały” zobaczylibyśmy je, zobaczylibyśmy powietrze.  Im coś jest wokół nas mniejsze tym szybciej biegnie jego czas, bo stan kodowy jest pierwszy, jest filarem i funkcją podtrzymującą kolejne na niej czy z niej zbudowane. Pole informacji jest otoczeniem jakie nas zczytuje i utrwala, tworzy.

Ps. Analogicznym zatem staje się myślenie, że aby istniało życie po za ziemskie, które zdołalibyśmy dostrzec, usłyszeć etc, i abyśmy je widzieli – musi istnieć w tych samych warunkach co nasze. Jeśli będą to nowe warunki to musimy się zmodyfikować. Będziemy wiedzieć jak gdy wykorzystamy informacje zwrotne – samo-programowanie, które nas poprowadzi ku właściwym celom. Da odpowiedzi, będzie nami sterować cel. Nasze oczy widzą tylko pewien obszar w danej skali i poprzez nią go interpretują na podobieństwo własne, czy jak w teorii, że światło sprawia obraz. Stan to stan, tu i teraz. To że w ogóle mamy możliwości przenikania skali – świadczy o czymś genialnym co tutaj dopiero rozwiniemy.  Dlatego używamy do nowych celów, złej niestosownej starej fizyki. Fizyk jets tyle ile elementów różnej skali względem otoczenia, można tym manipulować. Ale wszystkie te fizyki, czyli fizyczne własności określa u podstaw coś co jest INFORMACJĄ jaka w mechaniczny sposób to tworzy.
Tego w badaniach ESLN trzeba się nauczyć – myśleć mechanicznie i wierzyć, że to my jesteśmy gatunkiem twórczym i modelującym przyszłość. Owszem istniejemy już w jakimś programie tworzącym przyszłość, ale go rozszyfrujemy, wpiszemy się w niego i przejmiemy nad nim kontrolę.

Niosąc kody przeszłości (bardzo łatwe do zdefiniowania) idziemy ku dalszej cybernetyzacji. Osiągnęliśmy już tyle, że teraz jest etap technologiczny. Ciało ma stać się trwałe lub zmodyfikowane. A to jest proces. Ziemia i warunki się zmieniają. I paradoksalnie w tym procesie pomaga to, co nazwaliśmy metafizyką. Podświadomość i jej zdolności, które są mechanizmem. Zapisu i produkcji. Jesteśmy obrazem i funkcją świata zbilansowanego i trzymającego wszystko w  kupie, całości i utrwaleniu „pozornym”.

Antygrawitacja, lewitacja, transport tunelowy obwodujący, to również proces inżynieryjny, nie wielkie odkrycie, nie sensacja, ale proces poznawania i wyciągania wniosków, czynienia założeń do potrzeb – inżynieryjne konstruowanie, ale eliminując nieprzydatne wnioski i założenia, tworząc nowe. Bystrej obserwacji i własnych odczuć nigdy zbyt wiele. Tu rządzi odczuwanie, odczuwanie to kody, a kody dają zwrotne odpowiedzi realizujące wyobrażenia i odczucia.  Wizje mają być nie omotane żadnymi zewnętrznymi teoriami i obrazami, nie ma ograniczeń! Jedyne to czasowe, bo na czas realizacji kodów nie mamy wpływu.

Zaufać samemu sobie.

 

A najcudowniejsze jest to, że nawet gdyby to wszystko co opiszemy w projekcie było fikcją, to nie ma to żadnego znaczenia, bo i tak pcha nas i gospodarkę i technologię, o lata świetlne naprzód! I nie jest fikcją …

Rozdział 47

®  Theory of Rotation

No code, No reaction.

Spinotronika, to wynik działania mechanizmu czytniczego. Pole informacji [umownie nazywane polem magnetycznym] jest potem czytniczym konstruującym kwant. Ten system konstruuje nas, tworzy zapis, uproszczenie wzorów, przeniesienie, łożyskowanie.  Ten rytm, algorytm, współgranie całości,  ta wręcz „muzyczna” przestrzeń, daje ostateczny program jaki nas trzyma w danym stanie. Wystarczy podziałać na ten stan, różnymi technikami manipulacji otoczenia, a odczuwamy nowe rzeczy, dzieją się nowe rzeczy, widzimy nowe rzeczy.

Rotacja to model samoanalizy danych. Gdy przerywamy ciągłość powiązaną tym programem twórczym, dostajemy wirowanie pozbawione sensu. Brak kodu podlega takim właśnie działaniom nie-twórczym. Będziemy tu sporo wyjaśniać.

Bez zapisu i samoanalizy danych z zapisu, [inteligencja] nic nie istnieje i nie powstaje. Tym właśnie jest wszechświat.

Rozdział 46

KODOWANIE KWANTÓW; ŚWIĘTA TRÓJCA; ENCODING, TRINITY, satelitarna kontrola umysłów.

Święta trójca kodowania – święta trójca konstrukcji. Zobaczymy. [To się w początkowej fazie projektu klarowało, potem odeszłam od tematu. Zrobię jednak ewaluacyjną symulację].

To najpoważniejszy najbardziej podstawowy model budowania wszystkiego co nas otacza, gdy się posługujemy modlitwami. Konstrukcyjny unifiprogramator. Hierarchia skali.  „Boże proszę o łaskę, poprzez syna twojego Jezusa, w Duchu Świętym”. Raz dwa i trzy. W budownictwie jest to model podstawowy konstrukcyjny, gwarantują stabilność na ściskanie i rozciąganie. Stabilność kierunkową w płaszczyźnie. [?]

Stara kultura to inne wyobrażenia o mechanizmach, a dzisiejsza kultura może ująć to technicznie: „Proszę o informację poprzez naukę i świadomość jaką mam, o tym że pole informacji [pole magnetyczne] pracuje na moją korzyść”. Informacja nadawana umysłem, zawsze do nas powróci jako odpowiedź, pod warunkiem, że jest dobrze zaprojektowana. Kodowania trzeba się uczyć i dokładnie analogicznie mamy te lekcje w Biblii. To dopiero interesujące. Ciągniemy wciąż pierwsze kody, najprostsze konstrukcyjne, napędzające proces. ‚Jezus’ może obrazować ‚naukę i wiedzę’, Bóg obrazuje cel i kiedynek, a duch święty to mechanizm rotacji informacji jakie do nas powracają – otoczenie. Mamy trzy składnikową podstawę by kodować.

Informacja zawsze jest generowana z jądra i powraca z obiegu do jądra, w ten sposób je tworzy w otoczeniu, przecież nie w próżni.  Tworzy jego inteligencję jak się ma kształtować w otoczeniu, zachowywać w otoczeniu. To jest mechanizm inteligencji czyli powstawania: samoanaliza danych zmiennych. Tak wygląda pole magnetyczne i tak działa. To pole czytnicze i pracujące. Po to by trwać w ogóle, by istnieć, być. By stan się definiował.

Biblia i dokumenty z których powstała, sam fakt, że przetrwał ten zapis po to, by nam coś przekazać, jest poważnym kodem w zasadzie. Pamięć zachowana, ale w postaci zapisów sprowadzonych do formy księgi. Dzisiaj tą pamięć mamy na nośnikach, tak samo przyświeca nam cel dla potomnych. Nawet dla ufoludków wysłaliśmy zapisy w kosmos. Zatem dawno temu powstała wiedza obserwacyjna, spisana i dotrwała do dzisiaj.

Najmniejszy kwant energii ma wokół grawitację wynikającą z zakodowanej przynależności do większego Kwantu(*) i własne Pole Magnetyczne, on posiada inteligencję, zachowanie względem otoczenia. Jest to produkt w otoczeniu. Ktoś kiedyś zrobił najprawdopodobniejszy model przestrzenny takiego Pola i produktu zarazem, (nie pamiętam gdzie to znalazłam th_misto)

th_mistoJest to twórcze, dlatego prezentuję, ale obrazuje jedynie Teorię Obrotu w jakiejś wyseparowanej postaci. Klocek, ale nie całość powiązana. To wszystko w otoczeniu działa, to mechanizm skalujący, samo-tworzący się, wzrastający, twórczy i wynikowy.  Raczej nie jest to forma zamknięta jak perpetuum mobile, bo coś ją jednak z zewnątrz napędza, dlatego jest i ewoluuje,  funkcje stają się coraz bardziej złożone. Inaczej nic by nie powstawało, nie generowałoby się „nowe”.  Dlatego aksjomat zaczął bazować na CIĄGŁOŚCI WYNIKOWEJ. Ukazał nam się gigantyczny organizm bilansujący zasoby. Wszystko co w tym organizmie powstaje, uczestniczy wynikowo z całością.

Każdy większy kwant energii ma identyczną budowę programową trzech funkcji: Cały kosmos, czy otoczenie po za kwantem jakie jest kierunkującym nadrzędnie, Pole Magnetyczne wokół kwantu np. ziemskiego czyli program zarządzający produktem i jądro jako sam produkt, „klocuszek” przełożeniowy. Jądrem jesteśmy także my z umysłem jakim nadajemy kody, tworzymy i definiujemy pragnienia, obrazy, a rękami wykonujemy te zadaniowe programy itd.  (Jądro przyjmujemy jako umowną nazwę ‚obrazu”, „materii”, zagęszczenia danych, wyniku jaki buduje się z pola informacji, a tym polem zarządza hierarchia kosmiczna).

ESLN nie widzi nic więcej, te trzy założenia wystarczą dosłownie do wszystkiego! Fenomen, gdy skupimy się na tworzeniu programów.

Czy to powszechnie przyjęty atom, czy to kawałek metalu, czy kawałek czegokolwiek, również kwant energii – którym jest człowiek – ma Pole Magnetyczne i Grawitację, czyli hierarchię przypisania, porządek skalującej się funkcji, której podlega i własną. SKALA PRZEŁOŻENIA, ustawienie wynikowe. Tutaj wszystko jest stanem teraźniejszym. Żaden element w kosmosie nie lata sobie luźno, ale jest danym wynikiem funkcjonującym dokładnie tam gdzie jest, bo jest powiązanym wynikiem z całością.

Każda SKALA istnieje po to, aby utrzymać zmiany!  Jest nośnikiem utrwalenia. Po to się skaluje! Nie istnieje coś takiego jak „czas przeszły i czas przyszły”.  Czasem przeszłym pozostaje zapis, utrwalenie w postaci obiektu pamięciowego i jego ruchu!! To ważne! Jego cykle są ważne!  Wtedy ten cykl podtrzymuje inne, kolejne na nim wytwarzane. Tu trzeba niebanalnej wyobraźni, ale na pewną są mózgi jakie to zobaczą, a blog to opisuje w kolejnych postach, bo to wyprowadził z założeń: Cykl reprezentuje zapis jaki wiąże, daje wynik, służy utrzymaniu konstrukcji. [Mniejsze więcej cykli, większe to 1 cykl w skali]. W kosmosie nie istnieje nic trwałego, stąd to skalowanie, by utrwalały się dane tworzące wyniki.

Im mniejsze nasze składowe tym większy spin odniesienia i częstsza ich cykliczność odtwarzania, im większe elementy po za Ziemią, tym obrót wydaje się wolniejszy, cykl rzadszy w stosunku do mniejszych. te wibracje się synchronizują. Taka inercja, aby kody realizując się, trwały! 

*** Cykl kwantu człowieka, to ileś miliardów cykli reperującego się DNA, miliony odradzających się i wymieniających komórek, potem mamy oddechy i wszystko to, są cykle pamięciowe. Biolodzy to lepiej uszczegółowią. To taka konstrukcja przełożeniowa, zsynchronizowanych częstotliwości. Na jeden wielki konstrukt składa się wiele mniejszych trybików, podzespołów grających własną „melodię”. Każdy ma swoją autonomię pamięci i wzorów. Dokładniej to będziemy wyprowadzać w trakcie procesu ESLN.

Jeśli to do kogoś nie przemawia, to zobaczmy konstelację gwiazd, która z Ziemi jest obiektem, natomiast gdy do niej dotrzemy, nie zobaczymy obiektu, ale pojedyncze ogromne elementy z własnymi pod elementami, nie mielibyśmy pojęcia czym to wszystko jest.  Nagle się tam znajdując, nazwalibyśmy to tak jak odbieramy. Co jest czym, zależy tylko od punktu odniesienia jaki nadamy sprawie, czy problemowi. Taka sama jest dzisiejsza fizyka i nauka, od podstaw bazuje na złym założeniu. Nagle mamy nowy element i dzieje się tragedia, a błędy są na siłę utrzymujące lobbystów. Czytamy dzisiaj te głupie wnioski coraz częściej: „To by oznaczało, że cała nasza dotychczasowa nauka nie jest ważna„. Byłą ważna pod cele jakie na niej osiągnięto. Koniec. Dzisiaj cele są inne, całkiem inne.

Dlatego my mamy czynić nowe założenia pod cele jakie sobie stawiamy, cele technologiczne. Dzisiaj są wizje kosmiczne, zatem jaki fundament założeniowy i konstrukcyjny ma realizować, co ma rozwiązywać problem skali i przetrwania? „Jabłko spadające z drzewa? Rozumiecie błędy podstawowe czy nie?

Dzisiaj człowieka trzeba zmodyfikować! Jest on informacją – jak ta informacja powstaje? Jak przetwarza informacje umysłowe? Jaki to mechanizm?

I tylko w ten sposób siebie samych poznajemy. Bo produkujemy wówczas odpowiedzi. Skala wszechświata nas przerasta, naszą wyobraźnię i brak pojęcia o czymkolwiek, nazywamy rzeczy bardzo umownie, tak jak kodujemy – to dlatego czynimy założenia dla potrzeb inżynieryjnych, aby patrzeć inaczej, aby znajdywać wzory do tego, aby móc patrzeć inaczej. I wszystkie, które do tej pory były w Fizyce – były i zawsze będą ułomne, te nasze ESLN owskie z czasem też się stracą na rzecz nowych i kolejnych potrzebnych pozyskanych z badań. I tak będzie się działo w nieskończoność – założenia pod to by realizować wizje i tworzyć podłoże gospodarcze.

Z założeń coś tworzymy i tak to ma funkcjonować. Myślenie, że odkrywamy wszechświat i jego skalę jest śmieszne, owszem tak to nazywamy, ale to nasza maluczkość i ograniczoność.

Ziemia to kwant energii, jest zbudowany jak wszystko inne, aż po nieskończoność kwantowych elementów jakie poruszane są melodyjnie w kosmosie. Kwant ma Pole Magnetyczne, czyli Pole zapisu definiujące jego postać w otoczeniu, wiążące go z otoczeniem, to pole go separuje autonomicznie dokładnie w tym, a nie w innym miejscu układu współrzędnych kosmosu. To produkt wynikowy całości. Nie nazywajmy kwantów „Słońcem”, „Księżycem”, „Marsem”, ale KWANTAMI INFORMACJI, i  już nasze umysły z nowymi założeniami będą inaczej pracowały! Zdolni będziemy do nowej kreatywności.

Słońce i wszystko inne, są wyseparowanymi kwantami do zadań specjalnych we własnym otoczeniu, w spinotronice i oddziałują względem siebie, generują cykle, a cykle generują utrwalenie programów dla funkcji jakie stwarzają. Zaplatają się w programator. Nasze ciało, cali my, to szereg takich funkcji wynikających z tego splotu. Z czasem dowiemy się, że cały wszechświat prawdopodobnie składa się na nas, my jesteśmy wynikiem od samego początku jego powstania. Prawdopodobnie bo czynimy tylko i aż założenia.

Wszystko wzajemnie względem siebie istnieje jako wynikowość, zależność. Skala zmienia czas tych oddziaływań. Jesteśmy zależni od Gwiazd i Planet, choć nie wiemy jakie kody niosą jak nas wiążą, a być może wątroba to Mars, a trawienie i żołądek to Słońce, jak to uczą Hindusi. Poznamy to tylko poprzez laboratorium zajmujące się systemami i kodami jakie nas tworzą.
Dlatego też – cały ziemski kwant ma przeznaczenie, jest wynikowy i trzeba to przeznaczenie programować. A nie jak dotychczas żyjemy, umieramy i figa z makiem. Bezsens sami sobie czynimy tworząc coraz głupsze filozofie, a najgorsze są pożywki dla manipulatorów.

To jest jedność, wszystko istnieje z czegoś i po coś, przyczyna i skutek, matematyczna równowaga. Po prostu z tego korzystajmy. Porządek i hierarchia. Dotyczy wszystkiego, co jest produktem informacji. To fenomen jeszcze nie odkryty! ESLN się tym zajmuje i jest to żmudna praca umysłowa. Przychodząc na świat masz wzrastać z fizyczną pewnością, że myśli się realizują, że jesteś wynikiem i sam go także tworzysz. Nie trzeba nic szukać, ale przeć naprzód.

‚Eter’ to nic innego jak pracujące inteligentne Pole Informacji wokół nas, mechanizm. Taka nazwa jak fizyczne zastosowanie, jaka skala w jakiej gmeramy.

Pole zawierające w sobie analizę wszystkiego innego wokół, większego układu i cykli kwantowych. Dlatego regulowane jest to, co my stwarzamy. To jakby systemy samoobronne z zewnątrz, czyli otoczenie w jakim jesteśmy, oddychamy, funkcjonujemy, konstruowały nas i uzdrawiały. „Powrót do zdrowia” – cóż to zdanie oznacza, prawidłowy stan? A co go zaburza? A co utrzymuje prawidłowy stan?  Klosz ziemski to składniki pozostające  w stanie równowagi, zaburzamy stan, więc zaburzamy siebie, wynik. Wszystko podlega kodom. Dlatego kody potrzebują czasu na realizację. Realizując, dają nam odczucie czasu, bo ta całość musi się analizować wzajemnie, kody się muszą dopiero wypracować. Każda nasza funkcja jest kodowana niezależnie przez systemy, od stosunku, poprzez komórkę, embrion, zarodek i tak dalej. Potem nabieramy właściwej funkcji także w kształcie. Zwykły produkt.

Jest tak w eksperymentach myślowych, że jak czegoś nie możemy otrzymać to i taka odpowiedź zwrotna do nas dotrze! Trzeba słuchać siebie, nie ulegać otoczeniu. Tu tkwi pułapka. Człowiek rodzi się wczytując własne oprogramowanie. To, co mu w duszy gra. Tego nie da się zwalczać. To jest niesamowite.  Nie ma żartów. Ktoś kto jest ubogi w kontakcie z samym sobą, zmysłami i nieumiejętnie obserwuje, albo w ogóle tego nie potrafi myśleć, nigdy nie będzie naukowcem, ani fizykiem, ani zdolnym programować w przyszłości, nie stanie się inicjatorem – jakie będzie zatem jego miejsce w systemie cyfrowej hierarchii globalizującego się świata? Ten świat musi stawać się programem, bo inaczej się pozabijamy. Cyberświat zapanuje nad nim jak nad zależnym produkcie od technologi, staniesz się żywicielem korporacji ale to ona tobą będzie sterowała poprzez sterowniki urządzeń osobistych.

A póki co, zależymy od pola informacji, jakie nas ochrania, inaczej zwanym „podświadomością”. Mechanizm ten tworzy systemy samoobronne, dzięki nim leczy rany, skóra się goi, zdrowiejemy, dostajemy ostrzeżenia, intuicję, emocje – tak to są narzędzia pola informacji. Ono nie może do nas mówić głosem, bo to mechanizm, nieludzki, czasem usłyszymy coś jak głos, ale to jest nasze własne przetwarzanie kodów. To my uczłowieczamy mechanizmy, ale czy my jesteśmy ludźmi? Zedrzyjmy skórę, i już wyglądamy jak monstra techniki. Ludzie? Jak? Przecież to jakieś potworne konstrukcje z tkanek twardych, miękkich i dziwacznych…

http://deser.pl/deser/51,111858,11471978.html?i=1

Visitors look at a preserved human body on display at an exhibition in Budapest's Vam Design Center

Wszystkie można sprowadzić do postaci skwantyzowanego światła, a nad tą kwantyzacją czuwa zewnętrzne kosmiczne w skali oprogramowanie. Proste, czytelne i wynikowe. ESLN. Hierarchia i zobwodowanie funkcji wszystko wyjaśnia.

Dzisiaj możesz urodzić się bez twarzy, bez kończyn, a egzoszkielet i chipy dostarczą tego, w co wyposażony jest wzorcowy model kwantu pod nazwą „człowieka”.  I tak samo umysł okazał się technologią danych, jakie w warstwach pola magnetycznego można modyfikować, ale za pomocą innych narzędzi.

W znaczeniu i założeniach, że przenika nas informacja jaka nas tworzy, ustawia i jaką my sami tworzymy i wiele nią powodujemy – to jest prosta logika i mechanika kodowania i wynikowania.

Separowanie zjawisk wciąż do „atomów” do jakich jeszcze obecna stara nauka nie dorobiła żadnych założeń, odsuwając mądre teorie!!!, [a najbliższa to holograficzna] – doprowadza do błędnych wniosków. Okropne błędy!  Gdyby nie fakt, że lobbyści wygadali się, że „fizyka obecna to stek bzdur i błędów, ale im nikt za rewolucję nie zapłaci” – nie powstałby projekt ESLN. Zauważcie, wciąż mamy przyczynę i skutek. Wykorzystajmy to wiążąc całość z nowym etapem w dziejach – świadomym programowaniem. Coś musi prowadzić gospodarkę przez kolejne lata, ale ta grzęźnie na tych błędach i zabawach, superwirach, fermionach i bozonach, nie potrzebnych do niczego. Od tak 70′ projekty nie rozwijają się, stają się tajne, a powinny być kanwa gospodarki społecznej.

Dlaczego w technologi otrzymamy kodowanie przez powtarzalność cykli? Bo kodowanie to ewolucja, zapis i utrwalanie w formach przełożeniowych. To wciąż czytniczy mechanizm tworzenia wyniku, zatem istnienia. To wszystko rozpiszemy. Wytłumaczymy w projekcie.

Oczywiście w skład Teorii Obrotu, wchodzi Teoria Pionu, czyli wzrostu i rozrostu, KIERUNKU, dlatego nadawana informacja „rośnie” wytworzy wynik zawsze, a rotacja nam go skaluje i zwraca, w ten sposób sami siebie utrwalamy i doskonalimy się, spełniamy f=funkcje pracy, przełożenia – sensu. Tak to działa. Pion czyli ewolucja. Pion to wzrost i rozrost, kierunek, cel zbiorowy, definicja celu i wyniku – bez tego byłaby stałość i niezmienność, to znaczy nic by nie było! Pion wymaga czasu, dlatego jest czynnikiem skalującym, czas to przełożenie tych kodów w systemie, tych funkcji dających dla nas odbiorców zawsze stan ‚tu i teraz’.

Z tego mamy wniosek, że wszystkie obiekty wzrastające w czasie, pojawiające się jako nowe nawet w kosmosie, to informacja zapisana do celów jakie sobie stawia człowiek, coś się dzieje w kosmosie o czym nie wiemy, a sami to definiujemy pośrednio jako uczestnicy przerobowi, kolejne i kolejne pokolenia – programujmy to!

Żołnierze Shaolin, mogą w myślach ulepić kulę, ona nabiera ciężaru i mamy niewidzialną kulę, ciężką.  Nie doświadczyłam choć eksperymentowałam, rzeczywiście można „ulepić plastyczną sytuację” między dłoniami. Znają siłę uderzenia, bez dotyku, jeden z postów tego projektu linkował te lekcje. Tłumaczy to nauczyciel jako obwodowanie, jakie nas tworzy, zatem nasze zasoby energii. I znów mamy rotację, widoczna fala uderzeniowa ma spiralny kształt. Bo takim wyglądem jest przełożenie stąd Teoria Rotacji.

magnetic-mechanism

Poprzez takie obwodowanie i kodowanie umysłem, mamy wpływ na umysł drugiej osoby.  Powiązanie nie tworzy się w ‚niczym’, bo ziemskie ciśnienie, pierwiastki, atmosfera, światło – to pośredniczące systemy jakie nas tworzą, scalają i separują jednocześnie do postaci autonomicznych. Każdy system scala wspólnie wiążące czytnicze pole kodów, te białe pasma na ilustracji. Umysł to narzędzie kodowania. Prowadzi nas, my ciałem specjalnie zdefiniowanym, jako urządzenia wytwarzamy obrazy umysłu, czyli pragnień. Odczyt i realizacja. Prosta mechanika napędu i przełożenia. Sterowana macierzystym zbiorem danych, bo aby urodzić się i wczytać program, to wcześniej musiał zaistnieć wynik dla takiego powstania.

Umysł może fiksować, może widzieć to co zapisane, czego wielu nie zobaczy, a będzie, z danymi jakich jesteśmy NOŚNIKAMI mogą się dziać różne rzeczy. Pole magnetyczne jak kula zapisu w postaci 3D.

Jeśli jest nadana przez nas informacja, zatem musi ona powrócić do nas, [bo jest nadana po to, aby nam służyła i nas konstruowała], to działanie funkcji, bo mamy kuliste pole mechaniki ziemskiego kwantu, samo-twórcze, [SELF-CODING] wzrostowe, z zebranymi danymi, po to właśnie żeby była informacją. Dlatego kuliste.

ŚWIAT który bada ESLN jest ekosystemem informacji jakie się tworzą i bilansują wynik, porozumiewają i za chwilę będą to dosłownie zliczać komputery!. (***)

 

Ps.
Podobnie z emocjami, jeśli życzymy komuś coś, to wraca to do Nas, życzmy zatem dobrze i szczerze. Jeśli odczuwamy coś, wraca to do nas, zatem jest od nas zależne, co do Nas powróci. Czy nie t jest w dokumencie biblijnym? Ta właśnie technologia opisana archaicznym „ludzkim” językiem dla prostego ludu, aby się synchronicował kierunkowo?

Zależne od nas jest to, co się tworzy i jak funkcjonuje. Sterowanie ludzkimi zachowaniami, są przecież tacy specjaliści – ale dlaczego nie programujemy? Znalibyśmy wówczas konsekwencje. Hola! Przed tym się dzisiaj nie da uciec, bo programowanie maszyn wymaga definicji. Tworzymy sieci. Jeśli ileś osób ma rożne cele i nadaje różne kody, to sieć jest chaosem i trudniej otrzymać zadowolenie i realizację, nie mają sensu wtedy nasze projekty sztucznej inteligencji, programy nie mają sensu po za kontrolowaniem i utrzymywaniem, ładu ale wedle widzimisię projektanta – jakiegoś człowieka, informatyka. Nie trzeba tu większej filozofii, prawda? Dlatego świat bez zbiorowego celu, dąży do niszczącego chaosu, frustracji i kanibalizmu. A brak przełożenia jakie nas konstruuje w systemie, nie zastosowane do maszyn, stworzy jakieś nieokreślone tępe monstra. To w ogóle bazuje na okropnych błędach, z dorabianą filozofią bez pokrycia.

Teoria Obrotu jest teorią Ekosystemową. Inaczej nie istnieje świat wokół Nas. Taka będzie nowa gospodarka. Stąd popłynie zysk. procesy będą się SELF – napędzały wynikowo.  Problemy jakie się będą pojawiały będą wynikiem programu KIERUNKOWEGO – CEL ZBIOROWY.  Nie może maszyna nie posiadać definicji. Człowiek jaki sam siebie nie umie zdefiniować, cap a wreszcie się zabija. Baba skupia się na facecie, facet na pracy i dziwkach, pies na sukach, babcie na wnukach, ambitny na pieniądzach jako celu i tak ciągniemy programowanie. Zacznijmy je zatem tworzyć na wyższym szczeblu, co?

Mamy narzędzie – fizykę informacji. Fundament.

Rozwój satelitów i nowych technologii kontroli musi ewoluować na fundamencie fizyki informacji. Koniec. To będzie dawało normy bezpieczeństwa.

Każdy umysł jak się dowiemy w trakcie projektu, jest złożonym z synchronizujących się warstw, każda synchronizacja jest indywidualna. Dlatego na pewnych falach można uchwycić wszystkie umysły, ale nie można programować, bo to już są algorytmy. To dlatego rodzą się pod wpływem rożnych koniunkcji planet, różni ludzie, talenty, albo zdolni inaczej zwani „magicy”. Każdy ruch planety to synchronizator.

Urządzenia techniczne jakie może manipulować umysłem, musiałoby być zbudowane z kilku urządzeń odpowiadającym pojedynczym warstwom, nadające wibracje, jakie tworzą razem algorytm. Jak tego dokonać uczy fizyka informacji tutaj, ale trzeba ustanowić NORMY BEZPIECZEŃSTWA. W tym kierunku podążamy, ale nie społecznie – te dążenia realizuje wojskowość. To błąd! Krokiem do kontroli czyli realizacji, będą prywatne satelity, nasze czipowanie, modyfikacja ludzi przez szczepionki infrastrukturę, a także pożywienie. I tak będzie. My tego nie powstrzymamy, ale możemy to świadomie programować, chronić siebie, ustawić swoją pozycję w rządzie globalnym. Tworzyć gospodarcze przepisy i normy.  Jak nie my to Chiny, jak nie Chiny to może jeszcze jakaś organizacja. Tworzyć nowy model gospodarki to działanie samoobronne i cywilizacyjne.

I tak chcąc przetrwać na planecie, jaka zaostrza klimat, w jakim gmeramy – będziemy musieli bilansować zasoby ziemskie. Chyba, że żywioły natury nas wydeletują wcześniej.

 Zmieniamy perspektywy uprzemysłowienia.

Co do ilustracji powyżej, to jeszcze wyjaśnimy ten diagram – w kodowaniu nie ma pojęcia miejsce. Istnieje stan kodowy. To wynikło z aksjomatu, jest do sprawdzenia. Kodujesz i od razu jest definicja, ona się sprzężeniem zwrotnym realizuje. Dlatego rysunki nigdy nie są i nie będą doskonałe, ale i do takiej technologii w dziejach dojdziemy – czyli do rzeczywistości najprawdopodobniej… [?] Na razie kodujmy tu i teraz.