MAURICE DENIS – UCZĘ SIĘ SAM’

MAURICE DENIS – NABIŚCI

Muzyka do obrazu; http://www.youtube.com/watch?v=wxph3ow9gs0&feature=related

Denis wrote in his journal in June 1891:   There really is something musical in the rhythms Denis creates with trees and their shadows.

Jak wskaże ten aksjomat w Nowej Fizyce – dźwięki budują ruch, to daje Informację, a ta z kolei zaplata/tworzy światło.. itd. – to wszystko w zwartej kryształowej gęstości kosmicznej. To odwrotność. Przywykliśmy zakładać, że kosmos jest próżnią, a jest wręcz odwrotnie – jest trwałym stanem, który może przeniknąć tylko światło – ono tworzy nas. To nie jest światło jak w żarówce. To praca jaką nazywamy światłem. Wypełniliśmy światłem i rozgrzaliśmy jako droga mleczna rdzeń kryształowej przestrzeni kosmosu – TAKIE ZAŁOŻENIA MAMY W ESLN. Układ współrzędnych jest nie do pokonania – nie chodzimy w nim, ale przesuwają nas kolejne systemy przełożenia. Dlatego mamy obrót od podstaw. Dalej skalowanie. Wszystko w postach dokładnie wyprowadzone, a podczas ewaluacji jaka jest obecnie – upraszczamy treści.
Kwantyzujemy się, by w tej przestrzeni pełnić funkcje „zmiany stanu”. Coś się w tym krysztale zaczęło i trwa.
Ale dla nas zaczyna się w momencie urodzenia. To jest okres jaki nas interesuje, by wytworzyć technologię z tego co znamy.

Nie mogę się powstrzymać, żeby nie zamieścić tutaj tego obrazu. Sztuka subiektywna jest, ale ten obraz bardzo mi się podoba. Może to człowiek z dawnych lat, który ukrył coś ze swojej duszy i wrażliwości, może kolory i kontrasty, może tajemnicze ostre słońce, zobrazowane w cieniu… Obraz pozostawia nam przestrzeń do przemyśleń, do ulokowania swojej jaźni, przestrzeń oryginalną i prostą.

Maurice Denis założył stowarzyszenie Nabistów 1888-1899 ( z hebrajskiego – prorok). [Ja od kilku dni meczę się z hebrajskim, bo robię komuś projekt dokumentu. Google translator oczywiście mi pomaga].

http://news.bbc.co.uk/dna/place-lancashire/plain/A23643209

W myśl Stowarzyszenia w sztuce rzeczywistość się deformuje w sposób subiektywny i obiektywny. Łączymy te dwa aspekty w życiu również, tyle że ciut inaczej i nieumiejętnie z reguły, nierozumnie bo stara fizyka nic nie wyjaśniła nam, mi też. To co odbieramy, często nie zdając sobie z tego sprawy – to właśnie informacje, które nazywamy intuicją, ale i tak ich nie rozumiemy, nie używamy, nie stosujemy mechanizmu podstawy oczywistej jaka nas przesuwa w układzie współrzędnych, nie operujemy mechanizmem jaki nas samo-napędza, [a to tu wyjaśnia fizyka kodów ESLN] Nieszczęśliwie przetwarzamy  narzucone wychowanie, ramy i ograniczenia, kiepską czasami kulturę miejsca, przetwarzamy to co widzimy, to co inni sprzedają i sobie dopowiadamy emocjami całą ograniczoną resztę. Oryginalność uważana jest za „nienormalną”.

Hiper rzeczywistość w obrazach ukazał nam Maurice.  „How do you see this tree? It is green? Take your green then, the most beautiful green in your palette – and this shadow, rather blue? Don’t be afraid to paint it as blue as possible”.

W jego czasach wierzono, że malarstwem można zmienić świat. Nie było komputerów, laptopów, programów komputerowych i nic co zajmowałoby umysł i ręce bardziej niż pędzel i płótno. Był to środek mocnego przekazu społecznego. Dzisiaj jest nim internet i facebook. Inaczej wyglądała także gospodarka zarządzająca tym przekazem.

W ESLN, już wszyscy wiemy jak mechanizm nas uruchamia i prowadzi. Wiele z tych treści trzeba samemu uzupełnić poprzez swoje eksperymenty myślowe z polem informacji nośnym. Wyłamujemy się z okropnych nietwórczych ram, w dodatku niekonstrukcyjnych, zaporowych, dlatego nauka tak wygląda jak wygląda, razem z chaosem świata.
Stowarzyszenie Nabistów dokonało przełamania barier: „bo tak nas nauczono”. Powstały tajemnicze obrazy, niekiedy łamiące wszelkie zasady, może dlatego przemawiają do mnie. Członkowie byli brawurowi i … wspaniali, wspaniali.

To samo zróbmy z fizyką – Sztukę!

images
wedding-procession

Felix Valloto

http://www.canvasreplicas.com/Vallotton.htmn

René Magritte – POWIEDZ CO WIDZISZ”

JAK POSTRZEGASZ ŚWIAT?
Odbyłam rozmowę z koleżanką zajmującą się medycyną niekonwencjonalną, która przejęła się tym, że wielu ludzi widzących inaczej, widzących więcej od nas -„nas zamkniętych” – uznawanych jest ze swoją osobliwością za chorych.  Powrócę do linku jaki podesłała: http://fitness.wp.pl/zdrowie/wirtualny-poradnik/art1052,iluzja-wkleslej-maski-a-schizofrenia-.html

Przejęła się, bo niektórych umysły odtwarzają bardzo wyraźnie świat jakiego nie dostrzega otoczenie i powstaje pytanie, czy jest zatem „wieloświat”? Ona dość często styka się z osobami, które doświadczają dyskomfortowych stanów.

Pod linkiem jest eksperyment na „dopowiedzenie sobie prawdy” poprzez nasz mózg, tak by widział to, co mamy widzieć, ale przecież niekoniecznie jest to prawdą i rzeczywistością…

Po to budowane jest ESLN, aby zobaczyć świat kodów. Dokładnie lub w przybliżeniu ten, jaki nas programuje, rządzi nami i aby go w przyszłości kontrolować, znać, programować [z orbity zapewne].  Fantazja to nie jest, choć nasza powszechna wiedza jest niewielka o tym i na powyższym [link i ćwiczenie], widać jak program trzyma nas w ryzach, aby było jak „ma być”. Uznajemy to za bezpieczną prawidłowość, nawet z poczuciem ulgi „Oj jestem zdrowy”….

Jesteśmy kwantami, które mają z założenia działać tak, a nie inaczej.

Lecz zaburzenia funkcjonowania kwantów, wyposażają je w cechy tak zwane: „talent” i „zdolności” innego widzenia, czyli przetwarzania kodów inaczej. To może być wybitny matematyk, malarz, bioenergoterapeuta, i tak samo jest talentem schizofrenik! Kwant człowiek, to postać przetwarzająca informacje. Każdy z nas jest inny, bo kwanty nie mogą być identyczne. Na stan funkcjonowania kwantu ma wpływ dosłownie każdy czynnik, od układu planet, bo środowisko otoczenia. Każdy kwant jest mieszanką wynikowych częstotliwości czytniczych, cykli, obwodowania, ruchu, układu, miejsca w układzie współrzędnych, urządzeń jakie go otaczają itp. To tak jakby powiedzieć, że nasz algorytm, czyli zdolność przetwarzania danych kształtuje się wraz z funkcjami jakich nabywamy od embriona, a jakie kształtuje otoczenie – klosz. Zatem każdy będzie przetwarzał dane inaczej. Nawet kształt czaszki ma wpływ na to, co ‚zobaczymy’, gdy dane umysłowe przetworzy mechanizm w czaszce – mózg. To nieskończony temat możliwości.

Ja  patrząc  na eksperymentalny filmik pod linkiem, widzę twarz w części wklęsłej czyli: „prawidłowo”, zatem jestem „zamknięta” [?]. Czyli nie jestem schizofrenikiem, ale czy to jest zaleta dla badacza? Bycie zamkniętym, powoduje bycie zamkniętym i żadnych innych wniosków nie wyniesiemy, tak postrzegamy i tak tworzymy – więc jak cokolwiek badać? – i tu wykorzystujemy informacje nadawane i zwrotne – bo po to się czyni założenia.  Założenia naukowe istnieją by „zobaczyć coś” czego normalnie nasze zmysły nie są w stanie dostrzec. Na przykład to w ESLN, że człowiek jest wirtualną postacią kodów! Nie jest mięsem, bo jego tkanki to porządek danych jakie definiują funkcje, które ostatecznie mają służyć wykonywaniu zadania PRZETWARZANIA DANYCH!
Tkanki reagują na uszkodzenie, bo to swoisty alarm dla konstrukcji, że coś w niej szwankuje. Nie jest to „ludzkie” – to zwyczajny mechanizm oparty na kontroli! Ale to system pola magnetycznego nadzoruje ten proces, w ten sposób informuje nas, że mamy coś sano-naprawić.

Jesteśmy zbudowani z hierarchii membran, i muszą się synchronizować prawidłowo. Gdy jedną uszkodzimy, odczuje to cała budowla. Dlatego nawet w czasie trwania życia, możemy nieoczekiwanie zmienić się. Możemy uszkodzić którąś z różnorodnych membran i zacząć kuleć, albo… „widzieć”.

Nie my się mądrzymy – ale mądrość do nas płynie z macierzy pola informacji jakie nas tworzy i nami zarządza. [Kto wierzy w „Boga” może na nim polegać, to też sposób komunikacji].  Projekt ESLN budują informacje zwrotne, to ten mechanizm badamy! Pracę informacji self-coding.

To, czego nie da się świadomie i technologicznie dzisiaj zdeformować, to odbiór INFORMACJI ZWROTNYCH naszym własnym narzędziem umysłowym. Do tego chce się dobrać nauka od zarania dziejów. I dopiero era wirtualnych produktów olśniewa nowymi założeniami. Czy jednak podświadomość jest na tyle potężna by nie dała się sterować? odpowiedzi są w tym projekcie.

Tylko tym mechanizmem informacji zwrotnych w obiegu sondującym przestrzeń wokół nas – posługujemy się, by mieć pewność CO DO SAMYCH SIEBIE. [Temat jest potwornie trudny i cele jak np. tunelowość antygrawitacyjna są tu upraszczaniem świata jakiego nie poznamy jeszcze bardzo długo, ESLN wkracza tu skutkiem].

Czy „świat” da się dowolnie deformować? Programować? – Zobaczymy.

Rene Margritte –

a23214ea2a3fdfa480243ebc65b991f0,46,1a23214ea2a3fdfa480243ebc65b991f0,46,1
Wielką dla mnie inspiracją jest obraz, jaki utkwił mi w pamięci, wklejam go tutaj.  Idealnie wpisuje się tu sztuka w fizykę, to jest wspaniała uduchawiająca’ rzecz, zatem uzupełniająca generowane dane. Zacytuję fragment pewnego fizyka, który podsumował obraz: W tekście pt.: „Innowymiarowcy”.  Przytoczyłem obraz pędzla Rene Magritte’a „Le Blanc Seing”, którego treść zdaniem fizyka i badacza spraw niewyjaśnionych, Ernsta Meckelburga, wyraża myśl, że nasz świat jest pełen rys, w które wpadają i znikają ludzie, zwierzęta, statki, samoloty, a nawet całe wioski”

http://www.gwiazdy.com.pl/component/content/article/4738-sekrety-wiatow-rownolegych?start=1

the-blank-signature-1965(1)

Obraz przedstawia przenikające się światy, ‚wymiary’ – jednak my musimy poczynić założenia celu, coś zdefiniować, by się tym posługiwać – zatem skoro mamy świat wirtualny naszego umysłu, duchowości, wnętrza, myśli – to jest on światem KODÓW w polu światła, daleko w nasz układ ingerujący – nas tworzący.  I ten aksjomat dowiódł, że tak jest, możemy od tego konkretnie zacząć nowe życie, takie, że te kody, składające się na nasz program możemy i musimy, i będziemy również samo-programować, zmieniać, wpływać na nie, kontrolować.

Użyjemy ich, do technologii.

Dzisiaj rozwiązaniem są niewłaściwe tabletki’. Chemia. A czym ona jest? Czym jest substancja? Jaki spinotroniczny KOD ona w sobie zawiera i w jakiej hierarchii synchronizuje się jej działanie z naszym mechanizmem. Bo u podstaw naszych wiązań jest SPIN I ECHOSOUND. Te podstawy mechaniki wznoszą systemy, tworzą obwodowanie, a dalej budowlę hierarchiczną w jakiej my zdefiniowaliśmy na pewnym poziomie skali jaka dała się zaobserwować – pod postacią pierwiastków.

Ale „grzybki” i LSD itp – także działają. To jest mechanika u podstaw, a wczesniej jest INFORMACJA jak się to zazębia, jak z tego powstają funkcje.

Fajne jest to, że wielu fizyków jest blisko sztuki, fajnie ją interpretują, zgłębiają wrażliwość własną i innych. Różnorodność zachwyca. Fizykiem może być każdy! Bo jest funkcjonującym w otoczeniu kwantem i działa, analizuje i może to obrazować. Może się zdefiniować i opisać. Te założenia w ESLN mają wam ułatwiać definiowanie siebie. Fizyka to nie jest coś, co szkoła wytwarza.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ren%C3%A9_Magritte http://www.obliczakultury.pl/component/content/article/193-grafika-i-malarstwo/2650-surrealizm-rene-magritte-art
W Wikipedii przeczytamy, że René był przełomowy w postrzeganiu otoczenia dlatego, że przeżył w życiu coś wstrząsającego: samobójczą śmierć matki. Jego malarstwo stało się fundamentem dla fantastyki. Każdy wie, że drastyczne przeżycia „odbiegające od prawidłowości życia” – diametralnie zmieniają nasz sposób postrzegania. To są informacje jakich nabywamy sami jako kwanty i wydarzenia – w konfrontacji z systemem umysłu jaki nas wyposarza w „poczucie bezpieczeństwa”, zatem musi działać zwrotnie. Stąd różnorodne sposoby przetwarzania danych.  Stąd także myśli ludzkie w kierunku samopoznawania, wędrówek etc, aby znaleźć „sens”.

Ciekawe jest jego poczucie humoru – erotyczne! Znamy malarzy ukierunkowanych erotycznie, niemniej nie jest ich duża liczba. Seks w dosadnym ujęciu nie wydaje się być szczególnym przekazem malarskim, bo jest płytki, raczej służy zabawie. Cenione obrazy niosą o wiele głębszy przekaz.
http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kultura-i-media/erotyczny-ren-magritte,1,4382145,wiadomosc.html

Prawdziwy artysta i otwarty człowiek czuje się swobodnie w wielu tematach, można być kulturalnym w sprośnościach i ze wspaniałym poczuciem humoru erotycznej i serdecznej życzliwości [reszta przekraczanych granic w domowym zaciszu].  Przeczytamy, że Magritte życzył m.in. „Scutowi” i jego żonie Irene „szczęśliwych orgazmów” i „doskonałych erekcji”.

Jego obrazy są znane i często adaptowane do filmów, doczekały się artystycznego naśladownictwa w rzeźbie i innych formach popartu. Niestety te erotyczne szkice są u prywatnych kolekcjonerów, w internecie jest zaledwie kilka. Uważam, że to był bardzo przystojny twórca uspokojony i zdystansowany do siebie samego, albo do życia, udało mu się dzięki sztuce, znaleźć ujście emocjom, odnaleźć równowagę, bo na tym polega istota funkcjonowania prawidłowego. Gdy interesujemy się życiorysem twórcy, to część – czyli jego obrazy, sprawiają że dotykamy duszy człowieka, który widział świat inaczej niż my, świat zimny i abstrakcyjny. Tak samo wielu nazywanych dzisiaj schizofrenikami – nie są nimi, po prostu widzą coś, czego my zwyczajnie nie odtwarzamy, ich mózg jest inaczej dostrojony, inaczej przetwarza i transformuje kody, inaczej obrazuje informację, algorytmy. Jest ich mniejszość i pewnie to też o czymś świadczy.  Nie można generalizować tak ogromnej różnorodności i załatwiać spraw „tamarolem”.

A jeśli to, co widzą JEST?  Niektórzy widzą dosłownie to, czego nie widział René, [a może widział] ale na pewno odczuwał, bo zdefiniował to w swoim malarstwie.  No jak to jest? Albo to, co zobaczymy po śmierci, czyli po odłączeniu membran od programu, zależy tylko od naszej projekcji? Bo tak tłumaczą nam buddyści stan w jaki wstępujemy po życiu.

Pierwsze technologiczne kroki i założenia do tych badań mamy w ESLN. KODY I PROGRAMY ZAPISANE W POLU MAGNETYCZNYM PRZETWARZANE….  NIEŚWIADOMIE.

Jaki program w materii wokół nas, rzeczywiście jest i nas „lepi”, jaki jest jego prawidłowy wzór – a co jest tylko niezdolnością prawidłowego odtwarzania wzoru, przetwarzania kodów i zapisów poprzez nasze mózgi, i na jakim etapie, czyli w hierarchii, czyli pomiędzy którymi systemami w hierarchii programowej światła – pojawia się zaburzenie i co na to wpływa?  Musi istnieć kolejność, porządek i sklowanie! Jaki jest punkt odniesienia dla właściwego funkcjonowania kwantów zadaniowych – ludzi? 

Można wykonać założeniową ścieżkę obserwacyjną, zatem jakimi narzędziami? Nie wiem jeszcze jakimi narzędziami, coś przetwarzam, ale musiałabym poznać laboratoria. Ponieważ mi to nie jest dane – zrobicie to wy, nowe pokolenie. Gdy sądzimy, że jesteśmy w normie, czyli „zdrowi” – uznajemy różnice za choroby, w odniesieniu do siebie samych. Taki paradoks jest najczęstszym powodem zwyczajnych domowych kłótni!  Zwykle mówimy: „a ja myślałam, że”, podobnym stereotypem mężczyźni postrzegają gatunek żeński. To jest to samo! Tylko skala jest inna i traktujemy tą niezdolność inteligencji wybiórczej jako coś naturalnego. A z tego banalne i żałosne kłótnie bez końca.

Dlatego fizyka informacji pomaga kodować.

Ilość programów samoobronnych jakie nas kształtują, że wyglądamy tak samo, prawidłowo etc, etc, – jest ogromna! Do wielu rzeczy przyzwyczailiśmy się jako „fundamentalne” – a to …przyzwyczajenie, przetwarzanych kodów.

Tu w ESLN mamy założenie podstawowe, generalne i najprostsze – mechanizm podstawowy pracy informacji. Dalej to będzie wasza rola życiowa: artyści-fizycy ;)

Zapraszam do galerii, jak zawsze z kieliszkiem wina i dobrym motywem przewodnim muzycznym… może Dead Can Dance… https://www.youtube.com/watch?v=g0L5RFspwyE&list=PLs0U_7n21ptre4KGN0iUcuIT98ym0Bi4A

Rene-Margritte--

ART-DECO

ODRODZENIE SZTUKI ART DECO – PRZESŁANIE DLA NANOTECHNOLOGII.. I POTĘGA PENISA

1919-1939 WIELKI ROZKWIT ART-DECO. Architektura, sztuka, wnętrza, ubiór, biżuteria, styl.. w tak krótkim okresie lat!
W myśl indiańskich czarowników – przeszłość można zmieniać [ale tu i teraz, tak aby w cyklach się nie powtarzała] – pokuszę się na to małe przesłanie w tym artykule. Także przeszłość można przywołać – czy robimy to świadomie? Którą głową myślą panowie?

[Według karmy, nie można zmienić pewnych danych zapisanych i odtwarzających się jako konstrukcyjny fundament pod kolejne, na nim doskonalone, tak się tworzą przecież wzory – utrwalają, musimy na to bardzo uważać, kiedyś do tego dojdziemy, ale na razie ten temat będzie zahaczony’ – jest tak zwana „karma” i są kody, na które się skazujemy i na które skazuje nas ktoś przed nami też, nie ma to związku z psychologią ani z podświadomością, wielu ludzi nie umie ich rozpoznać, co może być niebezpieczne. Możemy rodząc się, czyli replikując, być elementem układanki informacyjnego pola, bo poprzez nas to pole również się porządkuje. Popatrzmy na siebie jak na wynikowe nośniki informacji, a rzeczywistość stanie się prosta i czytelna, a gdy zaczniemy robić eksperymenty myślowe, to doznacie szoku, że tak jest].

———————————————————————————————————————————————
„Fallus” –

– to pierwsze słowo jakie mi przychodzi do głowy studiując architekturę tego okresu. Niebywały rozkwit, wyzwolenie i zabawa – potęgowane fallusowskim instynktem dominacji i rozkoszy. Nic dziwnego, że rozbudzał wielkie namiętności, również dawał odwagę innowacyjności i sprawił, że słowo „władza” było jedynie konsekwencją wydarzeń. Radość powojenna tryskała poprzez człowieka. Nie mogło być inaczej, ludzie się bawili i świętowali! Cudowny okres, po tragicznej wojnie.

Jeśli nanotechnologia i teraz rozkwita to proponuję spuścić z tonu i nauczeni historią – przekierować instynkty innowacyjności i dominacji na rynku (choć sytuacja niektórych potęg gospodarczych jest fatalna, banki wpadły w matnię, wplątały w nią rządy, a te dewastują własne społeczeństwa) – na moment zwolnić i zastanowić się co stało się przeszkodą do zastosowań nano, i dlaczego budujemy dział BADAŃ, jako gospodarczy.  Tu jest wiele błędów myślowych. Gospodarka nie może być badawczą! Gospodarka to produkcja, wiedzowa’ – to rozumiem. Gospodarka badawcza musi być dofinansowana, zatem nie jest gospodarką. Może być przejściem, ale wtedy co z tym dofinansowywanym PAN w naszym Państwie.

To jakaś paranoja. Ale zostawmy to, skupmy się na rozwadze:

Nierówność gospodarek globalizujących się, właśnie poprzez błędne definiowanie i zakłamywanie obecnej sytuacji rożnych podmiotów, wywołuje tendencję chaosu i siłowanki.  Okres Art- Deco to modelowy przykład tego, do czego w chwili obecnej najlepiej się cofać, aby zapobiec katastrofie – DO SZTUKI i okresu ART-DECO! Cofnąć się tak przezornie.
Czy stać nas obecnie na zapobiegliwość? Korporacje, bogaczy, banków, konsumentów? Niesamowite – ale wierzę, że tak.

Nanotechnologia nagle „uszczęśliwiła” łasych na wzrost gospodarczy i… padła. Nie mamy nic po za nowinkami. Dlaczego? Bo mamy złą fizykę. Równowaga jaką powinniśmy stale kontrolować, tym bardziej globalizując się, na przekór mocarstwom, jest tu czynnikiem priorytetowym, a pomaga w niej fizyka informacji i wiedza o powtarzających się mechanizmach. Akurat okres międzywojenny jest świetną wskazówką do ostrożności.

Dlaczego fizyka idzie w parze ze sztuką?  Bo póki co, nie jednoczy różnych kultur gospodarka, to raptem kilka koncernów handlowych i walutowa giełda. Wprowadzają zamęt i spustoszenie.
Jednoczy i globalizuje – sztuka! Japończycy kochają Chopina! Bollywood pokazuje niezwykłą miłość, nawet w Warszawie kręcą film. Amerykańskie kino to medium, które jednym filmem, jedną gwiazdą światowego formatu – potrafi zmieniać ludzi na całym świecie, kodować umysły’. [Ideą takiego mechanizmu jest ESLN’owski projekt uzupełniający: film „Government”, zrobiłam to profilaktycznie.]

Niech nanotechnologia zainspiruje sztuką bez granic. Niech się rozpowszechni pozytywnie. Niech poruszy wyobraźnię i .. fallusy też, ale niech zacznie operować właściwą wiedzą i fizyką. Nie powtarzajmy błędów, nie uaktywniając inteligencji. Powielamy schemat myślowy skupiając się na przeszłości. Nie pokonujemy samych siebie. Ile ludzi bawi się dzisiaj na ślepo, odreagowując, a ilu w tym właśnie okresie doznaje trzeźwego przebudzenia, że druzgocąca przepaść społeczna nie da w perspektywie nic dobrego.  Podświadomość się odzywa już u wielu, stąd „smart gird”, ale nie jest zdefiniowana!

Pamiętajmy dla równowagi, że tak jak Mythos Germania, to i przesąd „potęgi fallusa” jest przesadzony.
http://wyborcza.pl/1,76842,5040262.html

Myślę, że cała technologia i ślepy pęd, bez fizyki informacji, rzeczywiście pozbawia nas ludzkich emocji, dotyku ciała, pocałunków, kontaktu. ESLN to odwraca. Mimo, że jest tu człowiek jako produkt, to właśnie ta do bólu szczera informacja zacznie czynić nas wrażliwszymi. Każdy odczuje konsekwencje nadawanych myśli. A czy kosmiczny układ w tym pomoże, [bo są takie przepowiednie, ktoś to odczytał] no to jak zawsze zobaczymy. Nie jesteśmy po za kontrola układu, są zdolni się jako pierwsi podłączac do systemu kontroli. Nasz umysł jest podłaczonym mechanizmem odczytu tego, co wirtualna sieć informacji nam przekazuje. Kosmos możemy odczytywać.

PS: jak to ładnie ktoś napisał: „Architektura i płeć” [niestety link nieaktualny, szkoda, może coś w archiwum… „Pawilon Kobiet”],
http://www.unigender.org/?page=biezacy&issue=02&article=04

http://zsah.blox.pl/2011/07/Powszechna-Wystawa-Krajowa-w-Poznaniu-w-1929-roku.html

 

..odnośnie zdjęcia powyżej, to nie dość, że fallus stoi, to jeszcze radośnie tryska jak fontanna ;0, [dzieci nie czytajcie tego].
010

Odnalazłam artystę nanotechnologicznego’ w internecie – malarza. Już trochę ich jest, głównie fotograficy, np. Nanoenterprise – to również sztuka nanorzeźby. http://www.nerdesque.com/2010/03/09/ion-enterprise/
A one-billionth scale model of the Starship Enterprise done with a focused-ion-beam

http://www.s19.com/nanoart/  tutaj też coś ciekawego, ale wciąż nie malarstwo.

I znów „klucz”. BIG SEA PLANES – wizje przekraczające zdrowy rozsądek, fascynacja. Dzisiaj zastąpiło ją wizjonerstwo nanoinspiracji. Sztuka może jawić się jako inspiracja dla postępu i piękna, ale też może zachłysnąć samo-destrukcyjnie, tych, którzy nie umieją rozwijać lepszej strony mocy, a jedynie ta ciemną, jak tutaj: http://thesciencebookstore.com/2011/11/big-numbers-and-wwii-aircraft/
Dlatego pojęcie „równowaga”, należałoby codziennie powtarzać wstając z łózka.

 

To też okres wielkiej sztuki u schyłku art-deco.. przenikają się twórczo pewne prototypy wizjonerstwa, uczestniczymy w  procesach przemian i zamiast penisów trzeba zachować samo-kontrolę, dokładnie teraz bo jest wyjście.

big-sea-planes

 

A tutaj art-deco kobiece, podobno łagodzi obyczaje…  http://beautystyle.manifo.com/led