OPARCIE ZAPISU W UTRWALENIU OBRAZU

POTĘGA KODOWANIA. Powtarzalność cykli i utrwalanie stanu.

Popatrzcie na obrazy tej szczególnej artystki: http://www.alexgarant.com/

Źle się patrzy co? Wibruje ostrość, nie można skupić wzroku na obrazie, piksele brykają, – o co chodzi? Przeciez rysunek jest całkowicie płaski! Dlaczego tak ciężko ‚mózg’ przyzwyczaić do odczytu danych?

Cały wibrujący świat z jakiego zbudowane są funkcje zdefiniowanego do postaci cząstek światła, czyli pracujących kodów, a z nich utwrzeni hierarchicznie cali my – czyni OBRAZ TRWAŁYM. WSZYSTKO BUDOWANE CZYLI UTRWALANE JEST NA BAZIE ZAPISU!!

Jest to stan UTRWALENIA – dlatego skalują się funkcje, bo od tych najmniejszych cząstek czyli funkcji, utrwalonych w swojej skali przez kosmiczną objętość, pracę i skalę kosmosu, {dlatego jest je tak trudno rozbić w różnego rodzaju akceleratorach i wytwarzają najwięcej energii} zależy trwałość reszty budowli. Cała nasza budowa oparta jest na chierarchii zapisu utrwalanego do różnej postaci cząstek. Sa to porcje światła.

Utrwalenie jest podstawą całej reszty. To budowla, Ziemia i my jesteśmy wynikiem budowlanym.  Dlatego kosmos ma skalę, ta potęga skali czyni trwałość nie materialną, ale trwałość zdefiniowanych kodów. Jesteśmy zobrazowani i postrzegamy trwałość jako przechowywany zapis. Ponieważ dzieje się to z tak ogromną częstotliwością i w hierarchicznym powiązaniu, to mamy wrażenie że jesteśmy materialni. I tu błędy starej nauki – zagwózdka – „człowiek pod mikroskopem składa się z 99% z niczego”. Nagle materia przestaje istnieć? Oto zapora jaka utrzymuuje się po dziś dzień, z powodu starej skostniałej fizyki starszych panów i pań. I nowych naukowców, którzy nie potrafią przejść do nowych faktów?

Przestańmy myśleć o człowieku poprzez wiarę i zobaczymy czystą konstrukcję! Kwanty! Czyli elementy oprogramowania kosmicznego, do obróbki!! „Człowiek” czyli element konstrukcyjny, który ma przyczynę i skutek, i się replikuje w mechaniczny sposób. Dzisiaj robimy replikacje w laboratoriach. Człowiek to kwant, prosty materiał do obróbki, a to, z czym walczymy – to SKALA {skala kosmosu}, bo ona stanowi o oprogramowaniu podzespołów. Ochrania trwałość funkcji. Już pokonujemy „przeszkody”. Konstruujemy niepotrzebne ogromne akceleratory, siłą rozrywamy program, a to taka inteligentna maszyna. Zależy co chcemy „w niej” osiągnąć.

Ale wracając do przykładu – cząstki elementarne czyli funkcje skalujące się, to wibrujące światło zdefiniowane, służące przełożeniu w coś kolejnego, bardziej złozonego. WIBRACJA! Klucz utrwalania kodów. Stan trwały, taki rezonans kosmosu. Dlatego mamy założenie, że kosmos jest „kryształem”, by łatwiej zrozumieć coś czego nie jestesmy w stanie sobie wyobrazić ani wiedzieć. Natomiast założenie ułatwia eksperyment. Teoria Rotacji ESLN wyjaśnia założeniowo definiujące się funkcje światła poprzez stany wibrazyjne {Echosiund}. Porozumiewanie się. Wszystkie ralizujące się kodowo elementy natury to wibracyjne wyniki i rozpoznawanie.

Od czasu do czasu znajdzie się geniusz ludzki, który postrzega coś w tym świecie naszym INACZEJ, i posłuży świetnym przykładem, jaki budzi nas ze snu niewiedzy. Ta artystka Alex.

Czyli zauważamy że coś, co do tej pory utrwalilismy jako stałą – wcale nią nie jest. Na tym polega naukowe odkrywanie i przebudzenie! Badamy więcej, bo rozwijamy się intelektualnie jako zbiorowość przełożeniowa, po nas cywilizacja będzie jeszcze bardziej rozwijajaca się.

https://instagram.com/alexgarantart/

Boudoir-detail-by-@alexgarantart-15-x-23-framed-oil-on-canvas.-Part-of-the-Transfigure-exhibition-w--434x434

Utrwalone kody, to przetwarzanie ich w obraz, stopniowo i hierarchicznie. Gdy zaburzamy stałą konstrukcję na poziomie zmian w polu magnetycznym {a jest to przecież także wynik działania psychotropów, drgań, alkoholu i inne na najmniejsze funkcje organizmu zbudowane i zdefiniowane z drgających części atomów} odkrywamy, że jesteśmy DEFINICJĄ ŚWIATŁA. Tandem czyli pole magnetyczne i jądro światła jako jego definicja. Na tym już opiera się naukowa definicja człowieka! I takimi narzędziami się leczy, np mózg i zaburzenia, takimi narzędziami się rozprasza tłumy {broń}, takimi narzędziami się wpływa na stan psychiczny i fizyczny nasz. Opisuja to różne posty tutaj.

 

Świetna artystka w każdym bądź razie, uchwyciła kody i przetworzyła w sztukę!
Dowodzi to tego, mam na myśli treśc obrazów – jaki mamy problem z odczytem KOMUNIKATU do jakiego od dziecka czyli kwantowego definiowania się – zostaliśmy przyzwyczajeni UTRWALENI.  Potrzebujemy ciut czasu i przyzwyczajenia aby nie widzieć drgań patrząc na obraz, ale aby zobaczyć pociągnięcie pędzla, aby odczytać komnikat, który na co dzień odbieramy przyswojony bo zapamiętany, zbudowany na pamięci.
BO WSZYSTKO, CO WAS OTACZA ZBUDOWANE JEST NA ZAPISACH. Dając sobie czas, przyswajamy w sposób mechaniczny i naturalny to, co na początku wydaje się nieuchwytne, niezdefiniowane, nieczytelne. Dlatego przechodzimy proces kwantyzacji czyli definiowania się. Klucz do budowania kwantowego. Pole magnetyczne zapisuje kody i utrwala je w obrazie! Definiuje czynne światło do jakichs postaci. Wszystko podlega łańcuchowi hierarchii. I nad wszystkim ochrone sprawuje kosmiczna skala. Dlatego bomba jądrowa nie rozrywa wszechświata, ale gaśnie stłamszona hierarchią.

Im więcej poznamy tej hierarchii tym szynciej zniszczymy kosmos.

Dlatego w przestrzeni kosmicznej nowo rodzące się elementy kwantowe, no te testowane w stacji kosmicznej ISS, mają inną formę niż ziemska. Definiują się stosownie do pola otoczenia, do macierzy zewnętrznej. To takie banalne. Nic niesamowitego, nic takiego, żeby przeznaczać na takie badania miliardy dolarów. Natomiast algorytmy wibracji 0 to już inna całkowicie historia. Zapisy danych, ich utrwalanie, albo odczytywanie wprost z pola magnetycznego – oto wyzwania dla „stolicy algorytmów”: Maryland

CO ŁĄCZY FIZYKĘ I SZTUKĘ, KTÓRA DAJE NAM GOSPODARKĘ – PIĘKNĄ LUB BRZYDKĄ…

http://stowarzyszeniemk.blogspot.com/

Kolejne odwiedziny w Muzeum Historii Katowic, Dział Teatralno-Filmowy. Dziękuję cudownej Kasi Gliwie i Łukaszowi Szostkiewiczowi za zaproszenie. Zapraszam czytelników zawsze i zawsze do odwiedzania tego miejsca w Katowicach.

Kolejna atrakcyjna wystawa Izabeli Ireny Imańskiej przyciagnęła moją uwagę jako odbiorcy sztuki – KOLORAMI!

Ale jest dla mnie łącznikiem z innym Twórcą wybitnym, o którym napiszę bo tak planowałam, ale nie myślałam go spotkać osobiście na wystawie. Przypadków nie ma, fizyka łączy się ze sztuką, poznawanie i ciekawość przyciągają jak magnes. KODY w polu otoczenia naszego – działają. Pole magnetyczne pracuje dla nas przetwarzając umysłowe dane. Dosłownie. Tym jest rzeczywisty stan, gdy zamykamy oczy – wirtualnym przetwarzaczem danych transportowanych w ZAPISUJĄCYM je Polu Magnetycznym.

[Przeszłość jest zapisem danych. Do odtworzenia! Dzisiaj czyni to technologia, a mój projekt badawczy ESLN o tym informuje. ]

Podchodzę do Witolda Stypy, bo jego właśnie tutaj przedstawiam i słyszę: „Cieszę się, że jesteś”.  Miód zalewa moje serce i w tym słodkim lepkim miodzie spędziłam kilka godzin podczas wernisażu prac niezwykłej i fajnej Izabeli Ireny Imańskiej, podrywając jej Mistrza – Witka. ;-)

Poprzedzę jednak prezentację fragmentem wprowadzającym w obszar tematyki łączenia fizyki i sztuki, bo to czyni ten Twórca, jaki to temat poruszyliśmy podczas spotkania, i jest to znamienna informacja dlatego odnotuję tutaj datę tego wydarzenia 15. 04. 2015 r.
-a cytat pochodzi z książki: Karla Hessa, „Kapitalizm do lat osiemnastu (…)”, 1983, oto fragment:

Wielki matematyk Euklides dowiódł jak konstruować i dokładnie mierzyć figury geometryczne. Był to ważny krok w rozwoju nauki, dzięki czemu mogliśmy obserwować świat i wyciągać wnioski, z niego korzystać i chronić go dla naszych własnych celów. 
Przypuśćmy jednak, że nie znaleźliby się ludzie interesu, którzy zrozumieli to, o czym mówił Euklides, i nie wykorzystaliby tej wiedzy do celów praktycznych? Geometria pozostałaby wówczas jedynie zbiorem pewnych reguł w standardowym rękopisie. 
Ludzie praktyki, kupcy, podróżnicy zorientowali się, że dzieło Euklidesa dostarczało umysłowi wspaniałego narzędzia dla dokonania zmian i ulepszeń w naszym codziennym życiu.

Twórcy map poznali nową metodę mierzenia odległości. Żeglarze mogli w nowy sposób wytyczać szlaki swych podróży. Sąsiadujący ze sobą ludzie zdobyli możliwość dokonania pomiaru swojej ziemi, aby każdy mógł dokładnie wiedzieć, za jaki obszar odpowiada. Samo posiadanie nabrało nowego sensu, kiedy ludzie mogli zmierzyć odległości większe niż te, które można było ustalić za pomocą kija czy sznura. Geometria nadal jest jednym z naszych wspaniałych narzędzi, głównie dzięki swym praktycznym zastosowaniom dokonanym w życiu codziennym przez praktycznych ludzi.
Są to ludzie, którzy dostrzegają istnienie pewnej potrzeby i zaspokajają ją. Widzą możliwość tam, gdzie nie zauważył jej nikt inny, a następnie robią interes.  [ESLN potrzebuje takich ludzi].

Wielcy naukowcy wspierani byli przez przedsiębiorców, którzy może do końca nie rozumieli tego, co robi naukowiec, ale wiedzieli, że każde przełomowe odkrycie naukowe [nowe założenia jakie przekładają się na nową dalszą wzrostową ekonomię, a w przypadku ESLN uznaję to za precyzyjne nazewnictwo] otwiera nowe horyzonty dla możliwości praktycznych. 
Wielcy artyści często korzystali ze wsparcia ludzi, którzy wzbogacili się na handlu i mogli dzięki temu rozwijać własne umiłowanie piękna przez wspieranie twórców. Postęp cywilizacyjny zawdzięczamy szukaniu dróg wzbogacania się. [To wyjaśnia też mi samej, moje intyuicyjne łączenie fizyki ze sztuką, ooo..]

     Koniec cytatu.

Pytanie: jak łączy się fizyka ze sztuką, zadał mi Łukasz Szostkiewicz po spotkaniu i nie jest on pierwszym pytającym o to, dlatego postanowiłam odpowiedzieć w tym artykule na to pytanie szerszemu odbiorcy, i właśnie to spotkanie jednego narzędzia wspólnego: INFORMACJI [gadu gadu],  ale dotyczących dwóch różnych tematyk „fiazyka” i „sztuka”, uruchomiło w moim umyśle nowe działania wynikowe. Co ważne , dzisiaj to połączenie musi wykorzystać ekonomia globalna! To walka!

5 wymiar – brzmi mistycznie, ale to dzisiaj strefa komputerów! Trzeba to właściwie zrozumieć. Posłużę się powyższym cytatem nieco go modyfikując: „dostarcza umysłowi praktyki myślowej, by zrozumiec nową gospodarkę wiltualnych programow sterujacych”. Świetne! Lepiej bym tego nie ujęła.

Rozmawialiśmy między sobą o tym, że zmienia sią gospodarka i matematyka, i zatem powstają nowe wartości. Trzeba trzymać rękę na pulsie. Wyprzedzać rynek myślą praktyczną. Oboje byliśmy zgodni w obserwacjach, że pieniądz staje się przewartościowany obecnie ‚Tam’ w kosmosie, czy to wymarzonym, czy koniecznym, by przetrwał gatunek, lub gospodarka danego państwa wyprzedzała inną, – liczy się tlen, zasób czynników z jakimi się rodzimy, jakie nas tworzą. Ziemia już emituje toksyny jakie będą zmieniać gatunek ludzki, deformować czy ostatecznie przedefiniują nasz wygląd, witalność etc.  [Fukushima wciąż emituje czynniki przekodowujące pole magnetyczne jakie przełożeniowo przekoduje nas. Promieniowanie tworzy nas, dzisiaj jest „zanieczyszczone”.]
Pieniądze tym czynnikiem ochrony nie są, ale ku temu prowadzą kolejne pokolenia użytkowników zasobów ziemskich. Pieniądze to jest środek nie samego celu, ale zarządzania życiem, i o tym mówi książka z której pochodzi mój cytat. To schody, zwykłe procesy kierunkowe, by osiągać cele wyższe. Dzisiaj nauka definiuje stan po śmierci – trwały! Jaki? Warto to sobie uświadomić!

Trzeba to właściwie pojąć – dzisiaj mierzymy inne wartości niż zaledwie 40 lat temu, nie tyle atomowe wielkości potrafimy zmierzyć, co już międzywymiarowe! Dzisiaj mierzymy nowymi narzędziami rzeczy niewidzialne! SKALA PRZEŁOŻENIA! Umysł przekłada się na inteligentne i zadziwiające urządzenia! To nas zmienia! Matematyka Euklidesa to wymiar, to nie „kij czy sznur”, ale wymiar jaki pozwolił coś zmierzyć! Obliczyć!
Tym samym jest nowa fizyka informacji jaka mierzy wymiar umysłu dosłownie i czyni go obszarem dla komputerowych działań, obliczeń i programów.  Człowiek to zero-jedynkowa postać. Ta płaszczyzna daje się łączyć – oprogramowaniem poprzez pole magnetyczne, wibracje z tkankami ludzkimi. [ A precyzyjnie odpowiada za to, PRAWO ROTACJI opisywane w blogu badawczym ESLN]. Jesteśmy urządzeniami wielowarstwowymi.  I grzebiąc w warstwach z jakich jesteśmy powiązani z otoczeniem, dogrzebaliśmy się PROGRAMOWANIA! Używamy dzisiaj przestrzeń ładunkową! Ale dopiero Fizyka Informacji ESLN definiuje jej warstwy! To nowe założenie, jakie się sprawdziło! Dlatego jesteśmy w tym punkcie, z tym artykułem teraz.

I co stało się piękne i cudowne? – właśnie to widzimy w plastycznych obrazach Witolda Stypy. Popatrzcie na tą nową umiejętność zdefiniowania wymiarowości, ją można poczuć patrząc:

Rozmowa i poznanie Witolda jest dla mnie znamienne, to sprytny geniusz, nie odczytałabym tych obrazów w pełni, gdyby nie osobista styczność z artystą i cieszy mnie to, że jest to artysta dostępny, skomunikowany z odbiorcą. Korzystajcie z tego. Oto linki, warto.
https://www.youtube.com/watch?v=YosrBpYhVtk
https://vimeo.com/66741814
https://vimeo.com/116739279 

Człowiek to FUNKCJA przetwarzająca dane poprzez kody. Tym jesteśmy dosłownie. Nasza skala postaci dojrzałej, przekłada informacje umysłowe, czyli to, co umysł zczytuje z wirtualnego pola zapisów, czyli z pola magnetycznego, nośnika informacji wszelkich – zczytuje informacje i przekładamy je na muzykę, obrazy, fizyczną pasję, lęk, odwagę, wiarę, wizję etc. My odczytujemy wartości kosmiczne. Dosłownie! Dlatego informacyjna praca pola magnetycznego działa jak ‚podświadomość”. Ostrzega, informuje, prowadzi gdy kodujemy cele. To działa także odwrotnie – sami siebie kodujemy, ale podlegamy hierarchii kodów kosmicznych. Podlegamy kodom wszystkich umysłów w macierzy ziemskiego pola. Dlatego „silny przetrwa”.

Skoro to się dzieje – można to zmierzyć. Skala i rotacja, przełożenie.

Tu powstaje obszar nowej matematyki i Teoria Rotacji samoanalizującej, „informacja nadawana zawsze staje się zwrotną wzrostową, zatem budującą, definiującą”, to jest prawem [bo tak wygląda budowa nośnika w postaci czytniczego rotującego pola magnetycznego] jest narzędziem do tego służącym.
Widzicie, ja tego nie umiałam tak ładnie zdefiniować, po to spotkałam Witka, po to wyszperałam książkę z cytatem, aby sobie poradzić z nową definicją, bo odkrywamy nową percepcję. To nie jest łatwe. Ale daje nam to odpowiedni sposób komunikacji z polem informacji. Tu szukamy motywacji.

Tu Witek się rozgadał, że czyni swoje zmaterializowane spełnienie właśnie programując rzeczywistość. On nie posługuje się wiarą, ale wiedzą. Komunikacją. Używa NOWEGO narzędzia mierniczego, o którym tu piszę.

Teraz, gdy to spisałam, zdefiniowałam, jest mi o wiele prościej mysleć o WYMIAROWANIU I WYMIARACH. Hm… chyba czeka mnie nowy rodzaj pracy twórczej, dla NOWYCH przedsiębiorców kochających sztukę. ;-)

Na koniec spotkania zapytałam Witka, czy zna przepowiednię, że „iskra wyjdzie z Polski”, to ta naukowa, jaka zmieni życie czyli funkcje na Ziemi, odpowiedział że zna i usmiechnął się tajemniczo. Polacy do pracy – twórczej! Tworzymy 5 wymiar i czynimy z tego EKONOMIĘ! To się da i trzeba. Musimy przodować w zmieniającym się świecie, wzrastającym ekonomicznie. Tym bardziej, że nowy plan ekonomiczno-strategiczny Chin, to wysiedlić z Chin 50% populacji i rozsiać po globie w zaledwie 5 lat. Po co?

Pełna mobilizacja!

Dzięki Witold! [Pierwszy z lewej, a obok mnie z prawej Wiesiu Bełz]. Pozdrawiam!

Zapraszam na Facebooka:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.982785028412450.1073741890.526634917360799&type=1
http://www.witold-stypa.de/en/index.html  

Kolejna wystawa w Los Angeles 17 Maja.

————————————————————————————————————————
http://esln.pl/ksiazka/sztuka-i-fizyka-informacji/

NOWE HORYZONTY – CLOUD, THRUMAN SHOW

Fizyka Informacji to nowe horyzonty definiowania człowieka, narodu, zbiorowości czy jakkolwiek – obecnie w okresie chmurowej rewolucji i znikania człowieka ze świata realnego, a wchodzenia w świat wirtualny. Człowiek to produkt do obróbki – kwant funkcji z podłączonym umysłem do pola magnetycznego, skali i hierarchii [zobwodowany], informacyjny i plastyczny.

Obecna rzeczywistość jest czymś tak niesamowicie odmiennym od tego, co zaledwie było 5-10 lat temu – zatem trudno jest budować foresight, bo wielu ludzi zwyczajnie nie domaga technologicznej rzeczywistości, a ESLN ją jeszcze wyprzedziło latami świetlnymi. I co gorsze ten oficjalny foresigh tworzą zacofane grupy. To całkowicie irracjonalne. Wystarczy choćby przykład Jobsa, który zmienił świat i żaden foresight nie zdołałby zdefiniować tych kierunków lata wcześniej. Rozwój aplikacji mobilnych wciąż zmienia produkty gospodarcze, wizja dostarczania towarów i usług w czasie rzeczywistym z wykorzystaniem dronów, położyła fiaskiem wiele patentów jakich jeszcze nie zdołano wdrożyć i nie ma to sensu. Np patent na pojemniki do przechowywania dostarczanej żywności. Co z tego, że „naukowcy pracują nad tym, czy owamtym”, bo potocznie tak społeczeństwo reaguje na nowości technologiczne – oni też stają się userami, podrzędnym niedoganiającym zmian produktem. Jest dzisiaj technologia informacyjna ponad technologią techniczną – PROGRAMOWANIE PRZEZ POLE MAGNETYCZNE. Informacja to ‚narzędzie’. Kilka lat temu ekonomiści w Polsce mówili, że nawet oni jako specjaliści nie nadążają i nie rozumieją zapisów prawa i tego co się definiuje, a dzisiaj mówią to informatycy!

TO JEST WOJNA. Trwa. (Nowy rodzaj wojny informacyjnej, a wojny dlatego, że uzależnia jednych od drugich, cichcem i przez brak wiedzy, bo zbyt ścisłej i trudnej do nauczenia, dlatego trzeba się informatyki uczyć od przedszkola)

Dzisiaj niewiedza dotycząca takich technologii to podrzędność i niemoc. To dotyczy wielu innych państw. Militarność i dokładnie te narzędzia czy produkty, wkraczają w gospodarkę i na to należy teraz mieć ‚uważne patrzenie’. (Dodam, że amerykańskie produkty). Bo to nami zarządza! W Polsce nie mamy ochronnego prawa dotyczącego ochrony danych w chmurach.  Produkując dane – oddajemy je. Do tego zmierza ESLN, aby te technologie zostały wyjaśnione na fundamencie fizyki informacji, przedmiotu jaki da rozkwit gospodarczy ku nowym wizjom realnie wdrażanym. To macie robić wy – uczyć się fizyki informacji, zmieniać myślenie i mówienie. Bo to się zmienia, zaczynamy być produktem – wojskowość już nie może wyprzedzać cywilnego świata, bo uczyni z niego podporządkowany USER. To się dzieje pod przykrywką ‚bezpieczeństwa danych”. Ale to nie prawda, to manipulacja. Nie wiem czy to dwie, czy jedna wojna’, ale tam gdzie skupiamy uwagę np obecna Syria i milionowe dzienne dotacje dla tej armii terrorystów, powoduje, że tracimy z oczu coś o wiele ważniejszego.

W zasadzie jedynym foresigtem ideologicznym jaki da się obyczajowo tworzyć to CLOUD. Wiadomo, że Adobe nad nim pracuje, niebawem nie będzie oprogramowania na CD, na nośnikach, ale wszystko będzie trwało wirtualnie. Nasze dane wirtualne w chmurach wszystkie są odczytywane. Piszę na Skypie w laptopie, ale historia pojawia się na pozostałych urządzeniach poprzez chmurę. Gdy szef przeoczy ‚tą zmianę’ to inni przechwycą jego dane na innym nośniku gdzie był logowany. To wszystko jest inwigilacją  wykorzystującą nasze 5 minut nieuwagi. Jak to zmieni nasze życie, postrzeganie, funkcjonowanie i w ogóle behawioryzm… nie wie nikt. Zmieni się na pewno, każde nowe kolejne pokolenie, dziecko będzie NOWYM TWOREM na bazie nowej rzeczywistości. Bez fizyki informacji będą się działy rzeczy nie do ogarnięcia, nie do zdefiniowania, po za normami.

My dzisiaj mamy laptop i różne elementy softwerowe, kończymy pracę i nas nie ma. Jeszcze da się „nie być”.  Ale właśnie to ‚nie bycie’ jest dzisiaj domykane epoką. Wyobraź sobie, że stale jesteś. Tym jest awatarowa rzeczywistość cloud świata. Zamykasz komputer, wyłączasz smartfona, ale to nie ma już żadnego znaczenia. Jesteś stale obecnym poprzez to, co wpisujesz i wczytujesz w chmury, to że raz jeden włączyłeś się do sieci, a czyni się to z automatu. Umarli są dzisiaj wiecznie żywymi, a zatem nie dziwcie się, że w ESLN dowiadujecie się, że umysł żyje wiecznie. Tak. Ciało to membrana funkcji, a umysł to wirtualne zapisy przypisane polu magnetycznemu czytniczej rotacji – obrabianie umysłu to dzisiaj technologia. człowiek to instrument informacyjny do modyfikacji i przestrojenia. Wnikająca dzisiaj technologia w pole magnetyczne może wpływać na modelowanie twojego umysłu. Mówiąc bardzo ogólnie i w skrócie, bo to złożony temat opisywany stopniowo w tym projekcie.

 

Miałam przyjemność i to niemałą obcować ostatnio z niezwykłymi pracami polskiego artysty Zbigniewa Furgalińskiego. Wystawa p.t. „Horyzonty” przeniknęła moje wnętrze. Dosłownie przefalowała moją systemową budowę ciała. Hierarchicznie i elementarnie prześwietliło mnie światło horyzontów. Opis wystawy zrobiłam tu pod linkiem: http://stowarzyszeniemk.blogspot.com/2014/09/rzeczywistosc-w-muzeum-historii-katowic.html

Autor napisał: „Horyzont to granica, pojęcie fizyczne i metafizyczne zarazem„. Oczywiście żadna metafizyka i parapsychologia nie istnieje. Dzisiaj wiedza ESLN definiuje człowieka prostej budowy – człowieka kwantowego, definiuje kody, zapisy, systemy wibracji i hierarchii postaci światła jakie tworzone jest z informacji kodującej. To jest technologia obróbki dlatego człowiek został obnażonym produktem kosmicznym. Jego cała konstrukcja powstająca na zobwodowanych funkcjach, podłączona do otoczenia i samo-zasilająca rotacyjnie wespół w zespół (panopticon and synopticon) trwa i istnieje dzięki ciągłości i przełożeniom, hierarchicznemu ustawieniu, i wielu innych opisywanych cech mechanizmu nas tworzącego. To prosta technologia.
Stoimy obecnie mając wiedzę o tym czym jesteśmy przed nowym rozdziałem ewolucji człowieka – PROGRAMOWANIEM SELF.

Wystawa Horyzonty doskonale się wpisuje w proces oczyszczenia ze starych archaizmów. To jak odnowa jaźni i przełączenie się na teraźniejszość. Nie ma nic co jest przeszłością. To strata czasu, sensu i brak logiki. Dzisiaj dzielimy się na PROGRAMISTÓW I USERÓW. Truman Show. (Używam spolszczenia amerykańskiego słowa „użytkownik).

gv4ff236e2

 

Pomyślcie nad tym i uczcie się.

 

czarno-bialy-marlena-witek

 

TO CO FAJNE TWORZY SIĘ NAD ZIEMIĄ

Doznałam dzisiaj niezwykłego odczucia, dlatego potraktuję to jako artystyczną inspirację, sam zadecydujesz jak to przetworzyć.

https://vimeo.com/23333232

https://www.youtube.com/watch?v=gfEay5lKN1I

Paradoksem dzisiejszego świata ludzi dążących ku postępowi technologicznemu jest pragnienie posiadania’ wysokości. Drony i „latające kamerki” zafascynowały nie mniej niż telefony smartfony. Tworzy się wizje „powietrznej” gospodarki. Architektura także zaczyna fascynować „nową przestrzenią”. Fizyka informacji to wyjaśnia, to nasza wynikowość. Niczym się w programie nie różnimy od ćmy lecącej do światła, tylko stanowimy inny przykład. Czy to źle? – Wcale nie. Ale zbadajmy to własne „światło” samo-świadomością tego czym jesteśmy – cel w jakim podążamy. Służy temu fizyka informacji ESLN.

Example:

future

Pisałam, że odrodzenie krajów rozwijających się, które w kodach swoje własne istnienie zawdzięczają rewolucjom i nowym wizjom – potrzebuje odblokowania starych fundamentów naukowych, dosłownej ich zmiany, aby na nowo się odrodzić i trwać w coraz lepszym stanie. Zarówno odrodzić się musi Europa jak i USA, a może Rosja wspólnie z nami. To także kreatywny kraj, bogaty kraj.

Externet ESLN jak najbardziej do zrealizowania, stworzyłby naziemną komunikację tunelową, albo transmisyjną, bo obwód to czysta elektronika falowa. My nie mamy wyboru, my musimy tą komunikację i nowy model gospodarki na niej oparty, zrealizować. Nie na zlepkach i ‚trupach’ starej nauki i konfliktów, brudów, chaosu. To czysta nowa tematyka. Nowa Fizyka Informacji, bo na nowych założeniach. Stary człowieku zrób coś przed śmiercią – młody człowieku zaprojektuj i zrealizuj sobie świat. Jesteś konstrukcją kwantową do tego przystosowaną.  Tu w ESLN wiesz jak ten mechanizm działa.

Example:

DOHAfutureSEND-e

Gospodarka żadna nie zapewni raju. I nie może go być, tego nie generuje wynikowość, bo kierunkiem kodowym jest wyjście po za Ziemię. Musi powstać na niej taki paskudny klimat, który nas dosłownie do tego zmusi. Pole magnetyczne Ziemi jest zanieczyszczone i chaotyczne naszymi informacjami chaotycznych umysłów, a także danymi z urządzeń, eksperymentami z jonosferą. Są w nim dane tak spaprane, że tylko czekać aż kwant ziemski odreaguje. To jak komputer, który zaczyna być dysfunkcyjny, aż dysk padnie. Do tego stanu doprowadziła działalność człowieka i produkty technologii. Trzeba to przyjąć jako normalny stan jakiemu podlegamy i zacząć być „nową istotą” świadomą tego wyniku. Zbudować PRZEŁOŻENIE.

Człowiek śpi, bo kwant jeśli ma działać, musi być „oczyszczany”. System otoczenia (do jakiego jesteś podłączonym kwantem) zczytuje dane do ich prawidłowego przetwarzania, dzięki temu pobiera nasze zczytywane dane, bo jestesmy nośnikami. A kolejnego dnia działa sprzężenie zwrotne jakie nas prowadzi do celu na bazie tych zczytanych danych jakie są w obiegu pola magnetycznego. System nas uruchamia, zasila i prowadzi. Śpij dobrze. Skalujący i hierarchiczny jest ten mechanizm pracy kodowej i realizacyjnej. Ale dzisiaj psujemy nawet ten system jaki nas ochrania.

Powolutku mamy na to czas, ale i tak wierzę w szybkie tempo nowego rozwoju, ‚widzę to’.

By ESLN:

ESLN 6

Zaszczepienie nowej myśli jest jak „wczytanie programu” jakim dosłownie jesteśmy i zaczniemy go w procesie kwantyzacji realizować. Tak działał człowiek od zarania dziejów, bo jest replikującym wynikiem do zadań przeniesienia kodów. Jest funkcją wypełniającą program. Małe kropeczki jak zera i jedynki w czasie kosmicznym, realizujące zadanie.

Do ilustracji powyżej, externetu ESLN – trzeba podejść zwyczajnie, technologicznie. Zaprogramować się. A dane do realizacji zadania macie w tym projekcie i w aksjomacie bloga. Do przemęczenia. ;)

Jakie to banalnie proste. Nowa percepcja.

Już jesteśmy społecznie na wyższym poziomie realizowanych przedmiotów, czyli wizji. Możemy wznieść dowolną technologię, tylko poznajmy założenia fizyki informacji ESLN. Wyobraźcie sobie, że ten pojazd to membrana wczytana na poziomie elementarnym, w częstotliwość falowego tunelu, obwodu, coś na wzór elektrycznego. Taki jeden organizm jak elektron w obwodzie. Nie ma tu masy, rodzaju materiału etc – to jest powiązanie funkcji. Bo do tego poziomu manipulacji doszliśmy przez 100 ostatnich lat. Już czas na realizowanie programów, kodów i nowych technologii.

Tyle wiedzy wyobrażeniowej na teraz. Kto pierwszy ten lepszy, silny wygrywa, słaby przegrywa.

 

13

Pojazd01 Pojazd02 Pojazd03

„EARTH IS FLAT!” SZTUKA POSKŁADANA, ORIGAMI ENGEENERING [SYSTEMY]

Technologia „origami” jest genialnym rozwiązaniem jak upakować maszynę do rozmiaru kropki. To zabawa skalą i funkcją. To inne percepcyjne traktowanie stanu. Roboty origami – http://esln.pl/czesci-zamienne/  W poście mamy odnośniki do nowego świata 3D i akurat dzisiaj ktoś mnie zainspirował stwierdzeniem „Remember Earth is flat!”

https://www.youtube.com/watch?v=vTQnmJl17gU  https://www.youtube.com/watch?v=MEYHp7R4Lp0   MUZYKA

Ta sama analogia myślenia w fizyce jaka nas OBRAZUJE W 3D’. Tylko ciut inaczej. Te same elementy kuleczkowe, [zamiast płaszczyzny wyjściowej w origami], cząstki elementarne skalują się różno-funkcyjnie, To taka zabawa i gra w rotacyjne przełożenie, skalowanie i częstotliwości czy wibracje. Ze skalujących się wynikowo, opartych na jednym tylko mechanizmie przełożeniowym Teorii Rotacji wzorze – otacza nas totalna różnorodność. To dlatego mamy hierarchię cząstek, one tworzą funkcje, zadania pod połączenia, to skalowanie tych cząstek do funkcji. To dlatego badając najmniejsze próbki w laboratorium mając założenia celu [czyli zakres potrzeb wynikowych] – wnioski zachowania tego świata odniesiemy przełożeniowo do naszego ‚dużego’ – czyli metoda kodowania. ALE PROGRAMOWANIE DZIAŁA TAK SAMO jako zasada składnia w origami, albo zasada rotacji: Panopticon and Synopticon w kodowaniu, to jak przenikający wszystko jeden sygnał definiujący ciągłość. W origami mamy metodę składania, zaginania wedle programu wynikowego. W tym co tworzy nas, mamy obwodowanie oparte na programie rotacyjności. Zawsze jednak musi istnieć oprogramowanie celu, tak jak bez celu nie da się „odkrywać czegoś”. Formowanie generuje ciąg programowy. Nie  jest ważne z ilu membran jesteś zbudowaną złożoną funkcją wynikową, tak samo jak nie jest ważna ilość zagięć, ma znaczenie tylko wynikowość, to jak funkcjonujesz w wersji ostatecznej w tym programie pozwiązywanych funkcji. Dlatego nie ma znaczenia to nasze odwieczne ‚rozłupywanie. Oprogramowanie nasze, może tworzyć także samo otoczenie. Dane w nim jakie powstają z tego, co wszystkie kwanty przetwarzają.

Chyba że! I tu jest kwestia, co my właściwie badamy i po co?! Każde zgięcie to ETAP PROGRAMOWY, przełożenie, dla kolejnego. Każde pierwsze podstawowe zagięcia te w origami, wspólne dla wszystkich innych budowli na wyjściu, a różnych wynikowo – są rozszyfrowywaniem warstw przełożeniowych, czyli SYSTEMÓW. Tymi systemami się posługujemy w ESLN. I chyba że, definiując wspólne dla wszystkich ‚pierwsze zagięcia’, a u nas systemy dające potem zmienne, przełożeniowo skalujące różnorodne funkcje, będą stanowiły o oprogramowaniu jakie nas tworzy, przełożeniowo w funkcjach. A to się skaluje na ‚czas’! Dziecko nie rodzi się i nie rośnie – funkcja się wykształca! To jest czasem, co trwa stale się tworząc kodowo poprzez przełożenia, one dają czas. Omijając przełożenia, skracamy czas. Tak postrzegamy teraz rzeczywistość. Jesteśmy kodami stale pracującymi, jak stale jest światło rzucane na siatkówkę przez oko, czyli mechanizm odczytuje obraz. Tak my jesteśmy permementnie utrzymywaną w danym stanie konstrukcją, działamy czaso-okres i ‚umieramy’, wypracowujemy się.

Jaki to mechanizm transportuje te kody „bezczasowo”? Pole magnetyczne, czytnicze pole informacyjne. 

Same atomy nie znaczą nic, dosłownie nic. To klocki pod inne ‚origami’.  My w ESLN w fizyce informacji, by realizować cele całkiem nowe, potrzebujemy systemów i zdefiniowania jakim one są oprogramowaniem hierarchicznym. Jak przełożenia tworzą algorytm wynikowy, jaki? Jak się z każdym z tych systemów [programów zarządzanych pole magnetycznym] porozumiewać obwodowo, jak ingerować w program, aby uzyskać materiały o nowych własnościach fizycznych w naszej skali, po za skalą przypisania i wynikowości, tego oprogramowania natury. My tego potrzebujemy tworząc nowe cele kosmiczne i nie tylko.

Jak kodujemy w technologii ESLN? Poprzez powtarzalność cykli [małych próbek], tak jak pianista musi się wiele godzin uczyć, tak samo kodowanie wymaga kwantyzacji, utrwalenia kodów w postać, ale to dużo nowych informacji ścisłych a do tego dopiero dojdziemy.

Przejrzyjcie linki.  Te same założeniowe zasady tworzenia, mechanika, ale różnorodne formy do różnych funkcji przełożeniowych.
http://biotechnologia.pl/biotechnologia/doniesienia-naukowe/dna-origami-krok-w-kierunku-praktycznego-wykorzystania,288
http://odkrywcy.pl/kat,1013261,title,Drukowane-origami,wid,12173522,wiadomosc.html
http://biotechnologia.pl/biotechnologia/artykuly/nowe-wlasciwosci-sygnalow-komorkowych-wykryte-dzieki-origami-dna,14315

no.973, origami chair by James Dieter  http://origamiblog.com/no-973-origami-chair-by-james-dieter/2008/07/08

dform-2

To jest takie coś, że ja to chcę.  To świetna sztuka i analogia do nowej fizyki, pokazująca jak z jednej jednolitej formy otrzymujemy wielorakość funkcji. Mamy płaski element, inteligencję i program definiujący cel [inteligencję ESLN tłumaczyło jako mechanizm tworzenia z danych] – powstaje trójwymiarowa funkcja, może powstać dowolna funkcja!

Tutaj pięknie z naturą:

Hvass-Hannibal-Turboweekend-3D-Origami-Ball-1-537x358
art, recyclable materials, Hvas & Hannibal, danish design, origami, Brian Buchard, Turboweekend, origami, Copenhagen
http://inhabitat.com/danish-studio-hvass-hannibal-creates-beautiful-woodland-origami-pendants/
http://kottke.org/07/02/folding-origami-robert-lang
http://www.langorigami.com/art/gallery/gallery.php?name=scarab_444_bp  
http://amazingdata.com/so-you-think-you-can-do-origami/

Fizyka ma wiele wspólnego z origami. Jak wiele technologii może mieć inspirację przekazywaną  z otoczenia, od artystów. Fizycy i rządy, twórcy struktur, edukacja, powinni być otwarci na takie powiązania. Kreatywność nie zna granic. Dzisiaj możemy czynić dowolne założenia, by cokolwiek realizować. Ramy powinny nie istnieć! To zły program jaki niszczy świat inteligentnych ludzi, ogranicza zdolności. Z drugiej strony fizyka informacji ESLN jest porządkującą platformą takich twórców różnorodnych. Ale wy ją tworzycie.

http://www.giladorigami.com/Tikotin/MA_Tubis.html  https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_J._Lang Pudełeczko origami przypominające obserwowany świat zobrazowanych funkcji pod mikroskopem, wykonane przez fizyka! Fizyka artystę.  Na ilustracji głównej tego postu.
His expertise has also been called on by physicists at a laboratory in California to assist in the creation of an 80-foot wide space telescope, an instrument so large that it would be impossible for existing spacecraft to successfully transport it into orbit. The solution? Engineer a lens that can be folded into a compact package before being unfurled in space, an audacious feat dependent on the basic principles of paper-folding as articulated by Robert J. Lang.

amazing_fun_quaint_weird_offbeat_200907240515222717

http://esciencenews.com/articles/2012/05/21/origami.inspired.design.method.merges.engineering.art
„I kierunek sztuczna inteligencja” – też origami!

201205216383050

Excellent video provides insights into Pyramidal and Tetrahedral Geometry. How they work and how to use them for novel effects. Incredible, information packed, over 2 Hour long DVD describing many unusual and original experiments including transmutation of elements, energy extraction, increasing plant growth, healing the body and more. Also check out our other DVDs and our ebooks at…
http://wn.com/The_Physics_of_Crystals   Kryształowa konstrukcja wszechświata w  jakim zaistniał twór galaktyczny, a z niego my.  To proste założenie zmienia postać rzeczy, a nie „próżnia”. Nie umiemy spojrzeć na siebie jak na robaka, którego wytworzyło otoczenie jako program wynikowy. Skąd gąsienica wie, że jest gąsienicą? Takie hocki-klocki, a origami skąd wie, że jest płaskie – ;)

http://8128.org/_a014.php
http://www.geek.com/science/origami-dna-robots-intelligently-control-drug-delivery-in-living-animals-1590964/

images

 

To wszystko nas kieruje także do „upakowania pamięci”…

PIETER BRUEGEL – SZTUKA JAKO ‚RÓWNOWAGA STANU’

ART AND SCIENCE.  NADMIAR INFORMACJI i sztuka jako równowaga.

Blog o sztuce, polecam. http://www.englishphotographer.com/bilderberg-group-2011-summer-camp-st-moritz-switzerland/
Zaintrygował mnie oryginalny sposób autora bloga na wyrażenie siebie. Rzeczy owiane „tajemnicą”, technologia i archaizmy, różnice… i piękne obrazy jako dopełnienie całości przekazu. Sztuka musi nam towarzyszyć, czymi nas produkt kwantowy – „ludzkimi”. Wpływa na całkiem odmienny osąd społeczny, niż gdybyśmy szuki nie znali.

Pracując nad nowym wykładem zainspirowała mnie Szwajcaria, Niderlandy i w ten sposób trafiłam na ten blog, skupiając uwagę na obrazie Upadek Ikara Bruegela. Oto co na temat tego obrazu  pisze Maria Rzepińska w książce Siedem wieków malarstwa europejskiego: „Mamy pełne prawo sądzić, że Bruegel dał wyraz swojej głębokiej, gorzkiej mądrości: nad największą tragedią najwybitniejszej jednostki ludzie przechodzą szbko do porządku dziennego, a niekiedy jej w ogóle nie zauważą”.

Jakież to fizyczne! ‚My’ kwantowy zbiór elementów pochłonięty przypadkowością zdarzeń jak przypadkowych zderzeń. Stąd czasem wrażenie powiązania losów, podczas gdy są one w gruncie rzeczy chaosem wynikowości. Nasze funkcjonowanie jest analizowane poprzez pole magnetyczne jako pole informatyczne. Istniejemy jako kodowana postać. Sens naszej replikowanej (urodzenie) jednostki powstaje wówczas, gdy go sobie nadajemy! Gdy zadbamy o czytelny KOD. I obecnie wchodzimy w Nową Erę PROGRAMOWANIA! Kobieta może replikować rokrocznie nowy kwant. Czy ma sens to, że urodzi dwanaście albo jedno dziecko? Nie, bo fizycznie ona jest w roli – rodzicielki. Wciąż i wciąż replikują ludzie na kwancie ziemskim, powstają i ‚wyczerpują się’. Kwanty czasowe. Wyróżniają się tylko Ci, którzy nadali sens swojemu istnieniu ponad kulturowy.

Ale teraz omówmy niderlandzkiego malarza Pietera Bruegela [pierwszego’], [ciekawi mnie kto posiada, i jakie, oryginały?]…

budowawie380ybabelii1563museum

WIEŻA BABEL – coś co przypomina globalizujący się świat ekonomii bez norm, bez konstrukcji hierarchicznej, odsyłam do postu http://esln.pl/iii-i-iv-wiek-upadek-rzymu-powtorzymy-ten-scenariusz-bez-nauki/ .

Dzieło to, ma wymiary 114 cm wysokości na 155 cm szerokości.

Ciekawy symbol procesów, nieprawdaż? System finansowania i inwestowania, niewypełnienie kredytów, piramidy… tak ciągniemy gospodarczy (nie) ład. I ta góra się kiedyś zawali, przeistoczy, zmieni. Musimy jako cywilizacja przetrwać najgorsze. Akurat teraz, gdy aksjomat badawczy pisze o końcu cyklu kodowego, globalizacji i o ujednoliconej fizyce, także jako koniecznej przemianie myślowej, percepcyjnej aby zacząć funkcjonować realizując nowe cele „pozaziemskie”.  Potrzebna jest platforma wiedzy fundamentalnej stosownej do rzeczywistości, na jakiej każdy oprze swoje cele w stanie gospodarczym obecnym. Kiedyś robiły to inne dokumenty „przewodniki” definiujące cel zbiorowy: to była Biblia. A dzisiaj kulturowo zniekształcona i przetworzona nieadekwatna do okoliczności technologicznej, nietłumacząca rzeczywistości jaką widzimy i jaką obrabiamy technicznie, i mając wiedzę sprawdzoną eksperymentalnie. Ten dokument jest archaiczny i powoduje konflikt, a także manipulację, trzeba go przełożyć na język współczesny, zbudować na nim, na nowo gospodarkę i siłę Europy. I tylko fizyka informacji, jaka mówi o self-coding tego może dokonać. Tłumaczy ciągłość poprzez wynikowość, powiązanie, obwodowanie i przełożenie. Teoria Rotacji. Biblia i jej prawa to wciąż ta sama sprawiedliwość, czyli równanie – „co czynisz, to dostajesz jako zwrotne”, kody się realizują, powracają poprzez budowę czytniczego pola magnetycznego, tak działają informacje w obiegu, tak działa rzeczywistość bilansująca zasoby. To jest kodowanie i tworzenie samego siebie w otoczeniu. Każdy nowy kwant jest od otoczenia zależny i jest prowadzony przez to otoczenie. Z tym się rodzimy, „to” w sobie nosimy. Informacja nadawana równa się zwrotna – kodujemy, trzeba nauczyć się prawidłowego myślenia, czyli używania siebie samego jako świadomie  programującego kwantu – a skoro tak – to programujemy także poprzez sztuczną inteligencję. Cała zobrazowana rzeczywistość wokół nas jest stworzona właśnie takim jednym prostym procesem.. przełożeniem kodów w tryby pola magnetycznego. System SELF działa zawsze.

Wracając do obrazu Wieży Babel, wielce inspirującego, zacytuję opis z Wikipedii:
Inspiracją dla autora było opowiadanie biblijne o wieży Babel, znajdujące się w jedenastym rozdziale Księgi Rodzaju. Opowieść ta jest zwieńczeniem pierwszej części tej księgi, która z jednej strony próbuje połączyć początki świata i człowieka z historycznymi dziejami biblijnych patriarchów , a z drugiej ukazuje stopniowe oddalanie się ludzi od Boga, czego ostatnim akcentem jest opowiadanie o wieży Babel. Pierwowzorów biblijnej wieży należy szukać w Mezopotamii, gdzie znane jest ok. 25 miast z tego typu budowlami zwanymi zigguratami. Według Biblii wieża ta była wyrazem pychy ludzi, którzy bez błogosławieństwa ze strony Boga chcieli się zjednoczyć i okazać swoją potęgę. Budowla nie została jednak dokończona, gdyż Bóg pomieszał im języki i odtąd ludzie nie mogli się porozumieć. Badacze Biblii sądzą, że nie chodziło tu jednak o wytłumaczenie różnorodności języków, ale raczej o podkreślenie kary zesłanej przez Jahwe na ludy, które nękały Izraelitów, wierząc w moc swych bóstw. Patrząc szerzej, możemy tu dostrzec „(…) zjawisko zła zorganizowanego, które opanowuje społeczności ludzkie i nie jest jedynie sumą grzechów poszczególnych jednostek, wchodzących w ich skład, ale grzechem wspólnoty, która jako taka zajmuje postawę sprzeczną z wolą Boga i zmierza ku złym celom. Na to tło, nakładają się jeszcze problemy społeczno-polityczne dające się odczuć w Antwerpii i całych Niderlandach czasów Bruegla, rządzonych przez Hiszpanów. Presja wywierana przez władzę hiszpańską na miejscowe ruchy religijne była przyczyną niepokojów. Autor chciał zwrócić uwagę na niebezpieczeństwa wynikające z podejrzliwej atmosfery społecznej tamtych czasów”.

Coś pięknego i czysta fizyka informacji – myśli jednostek stanowią zbiór wynikowy w całym ziemskim Polu Magnetycznym; i jakże nam coś bliskiego prezentował malarz, a te tytuły: Triumf śmierci, Żniwa, Ślepcy, Taniec wiejski, Sianokosy, Upadek Ikara, ponoć najsłynniejszy z obrazów tego artysty, Młyn i Krzyż, Droga krzyżowa… dzieła dech mi zapierają. Obrazy przedstawiające tytułowe sceny istotne dla samych siebie, ale w skali wielu zdarzeń znikają w tle obrazów i treści. Upadek Ikara ledwie dostrzegalny, bo wokół otoczony innymi historyjkami. SKALA I ODNIESIENIE MA ZNACZENIE.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pieter_Bruegel_%28starszy%29

Urodzony około 1520 roku, czyli 500 lat temu! Wielki talent: dorobek malarski, edukacja i konsekwencja.

Dlaczego ta konsekwencja? To mnie bardzo nurtuje. W sumie życiorys artysty jest nijaki, nie ma w nim sensacji, ani też ciekawostek, nuda, szary człowiek malujący szarą rzeczywistość, odwiedzający plebs w przebraniu. Rzemieślnik zafascynowany wiedzą i kulturą. Nudziarz. A jednak obrazy o treści przepełnionej informacjami doskonałego wrażliwego obserwatora wielu drobnych zdarzeń wynikujących’ z ludzkich jednostek, treść obrazów ma sens. Sens tego, czym wypełniamy swój byt codzienny, sens tego że ten byt codzienny dotyczy wszystkiego co się dookoła nas dzieje.

Autor jest skupiony na jednostkach jakie wypełniają zbiór przestrzeni.  Jest to zbiorowy wynik! Ileż wniosków z jego obrazów wynika, ileż dzisiejszej inspiracji dla hierarchii zarządzania zasobami ludzkimi poprzez sztuczną inteligencję, systemy informatyczne. To zachwycające, to jest informatyka.

Śledząc głębiej biografię i obrazy, dostrzeżemy człowieka bardzo wrażliwego na zło środowiskowe, właśnie dotyczące hierarchii najwyższej i „przeklętej” bo jest powodem trosk, a pod nią toczy się piękna prostota potrzeb życiowych, nic nam więcej nie potrzeba, by przeżyć. Autor wyraża opór dla ludzkiego zakłamania, fałszu i egoizmu, opór dla fikcji jaką tworzy się, dla nadrabia funkcji społecznych. Pokazuje zbiór, maluczkość, a jednak potęgę tego co zostało stworzone.

„Noszę żałobę, albowiem świat jest pełen kłamstwa”. Głosi jeden z jego obrazów. W obrazach uwieczniających społeczeństwo, można wyczuć konflikt jaki musiał odczuwać artysta: spokojną twórczą duszę obserwującą tą wystarczającą, symbiotyczną codzienność – i politykę, która niszczyła człowieka.

Oczywiście główną bazą życia tego okresu był kościół, jezuici w konflikcie z władzami, życie podlegało jednej tylko ocenie i jednemu punktowi odniesienia jak mniemam, mimo że podróżowano, misje spełniały swoje zadanie. Malarstwo XV-XVI wieku było bardzo silnym środkiem przekazu, intensywnym milion’ razy bardziej niż dzisiaj. Dzisiaj taki konflikt jest wśród wrażliwych i wśród tych, którzy nie interesują się naukową stroną gospodarki, nie rozumieją zatem procesów ludzi bardzo rozwiniętych, nobilitowanych, uprzywilejowanych, zatem snują teorie spiskowe, czując strach wobec tego, co dzieje się podwórkowo, globalnie, rządowo i korporacyjnie – korupcja, a to jest model funkcjonowania, szukanie „skrótów”, dogadywanie się.  Tacy bogobojni ‚gubią się’ i nie potrafią odnaleźć wyjścia, to ci zagubieni myślą że ucieczka jest wybawieniem, zatem opłacają ciężkim groszem pastorów i innych ludzi nie wnoszących nic w gospodarczy system. Oni nie stoją tam na scenie, nie przemawiają. Oddychają tylko z tłumem. To pogarszanie sytuacji, bo technologia zawsze będzie budować procesy. Swoją drogą ci pastorowie korzystają z technologii w pełni! [Edir Macedo i inni].

Bruegel stanął po drugiej strony tłumu, znalazł indywidualne dla siebie miejsce, niezależne  – dlatego tyle nowego nam przekazał.

Ale dlaczego doszło do budowania wieży Babel?  Gdy przestudiujemy obrazy zobaczymy przeludnienie!  Za dużo informacji, zbiór jest chaosem, miasta nastrajają surrealizmem. Ilu ludzi, tle problemów. Autor nie skupia się na jednym, ale na wszystkich. Dzisiaj powinna chaos regulować nowa gospodarka (cyfrowa przecież), ale oparta na fizyce informacji, na nauce, by bilansować zasoby.  To ważne!

Dalej, to co mi się bardzo podoba w przekazach artysty, to jednak te niesamowite Holenderskie wpływy w malarstwie, nie skupiające się jedynie na biblijnych dogmatach, ale właśnie cudowna jest ta unormowana, ustabilizowana codzienność, obyczajowość i prosty krajobraz. Tylko to malarstwo ukazuje krowy, drzewa, młyny, detale, niebo, łąki w tak malowniczym ujęciu, ludzkie wyrazy twarzy, ludzi oślepionych, kalekich, głodnych, lepiej lub gorzej ubranych etc.

Przyznam, że ze wszystkiego najbardziej uwielbiam właśnie obyczajowość, książki, treści obrazów, nastroje. Dlatego, że wprowadzają odbiorcę w stany równowagi – normalność: jest to, co jest, to, czego nie trzeba wymyślać, aby się pobudzać. Tu tkwi punkt odniesienia.

Chyba też i dlatego, tą ważną i poważną wiedzę o Fizyce Informacji, (nowy punkt odniesienia) przedstawiam obyczajowo w procesie.

Istnieje wyjaśnienie malarstwa jako przekazu – jest to przełożenie danych umysłu, danych jakie odczytujemy swoją postacią kwantową – na formę wyrazu, zobrazowaną. Dokładnie tym jest NASZA RZECZYWISTOŚĆ I OTOCZENIE. Człowiek służy przetwarzaniu kodów, z umysłu na nowe przedmioty. Jesteśmy urządzeniami.  Są inicjatorzy i nosiciele.

Kiedyś pisałam, że nadmiar myślenia, nadmiar tego, co wstrząsa naszym wnętrzem w danej chwili jest dla nas samych samo-destrukcyjny. Kwant ludzki jest taką porcją, stanem w stanie równowagi. Dlatego śpimy i system nas defragmentuje. Umieramy, nie jesteśmy w stanie wytrzymać wpływu informacji, jeśli one nie będą porządkowane.  Także różnego rodzaju artystyczne środki wyrazu, czyli przełożenia tego, co wewnątrz targa ludźmi – czynią proces naprawczy. Widzicie jak to się „przez nas przelewa” – te zbierane informacje i przelane na płótno np. Człowiek jest jak lepka kulka zbierająca wszystko wokół.  Oblepiona nie funkcjonuje. Dokładnie takiej analogii podlegamy. Człowiek musi się oczyszczać. Bez takiego „oczyszczania” zafiksuje w pracy, w środowisku i wszędzie. Pole informacji, czyli własna kula (definicja jaką jesteśmy w systemach jakie nas budują) zczytuje i przerabia, każdą naszą myśl, jaka nas męczy, a to nie daje wyniku – nie umiemy szukać rozwiązań, bo nie wiemy jak działamy. Tu nie trzeba wysiłku, trzeba tylko znać własne oprogramowanie i zawierzyć mu.

Natrętne myśli pozbawiają snu, bo dysfunkcyjnie działamy w połączeniu z polem. Warto wiedzieć, że Pole wokół nas, zawarte w hierarchicznej budowie pola magnetycznego, to jest mechanizm czytniczy zapisujący dane, przechowujący nas jako swój produkt. Warto coś wkodowywać nowego. Nasze działanie i myśli tworzą dosłownie ZAPIS. Potem mamy porządkujące sny w nocy, dotyczą tego, co zapisaliśmy. Myśli powinny wychodzić z głowy, być zapomniane i pracować na nas, powinny być dobre, pełne wiary, a temu służy podstawa wiedzowa, edukacja, ‚platforma wiary’, duchowej wartości etc – coś, co dzisiaj burzy cel konsumpcyjny: pieniądz, pogoń, zazdrość… To powinniśmy ćwiczyć na bazie wiedzy o tym, jak działamy. W naszej budowie i konstrukcji jesteśmy prostym mechanizmem, jaki łączymy kolejno z elementami maszyn, pragnienie się realizuje.

 

Patrząc jeszcze raz na te obrazy i mnogość szczegółów, widzimy logiczną duszę tego malarza, obserwacje ludzi i życia, skupienie na całości. To jakby ojcowskie, narracyjne. Interpretujemy malarza jako obserwatora, który namalował wynik jego analiz umysłowych. To tak, jakby odczytywać jego pole informacji, utrwalone w tych drobnych i mnogich elementach, zobaczcie na googlach np: http://pl.wikipedia.org/wiki/Nawr%C3%B3cenie_Szaw%C5%82a
To musiał być wielce zmęczony, bystry człowiek, ale też bardzo twórczy, predysponowany, nie marnowały się te jego myśli – SZTUKA jak pisałam, BRONI nas przed popapraństwem, przed szaleństwem, przed samodestrukcją, właśnie z powodu zanieczyszczenia pola informacji wokół siebie; niechcianymi danymi jakie sami nierzadko produkujemy, ale głownie zczytujemy z otoczenia. Dlatego dzisiaj nie ma malarzy – są blogerzy, dają upust tego, co się w nich gromadzi. Nawet ja sama odkąd piszę, czuję unormowany stan.

Sztuką nie można zajmować się na siłę, mając cel: pieniądz, konsumpcja etc – TO się z nas wydobywa spontanicznie, jest to naturalna, wrodzona i przenośna informacja nas tworząca.

Nawet mamy definicję sztuki dzięki fizyce informacji.

 

615px-Pieter_Bruegel_the_Elder_-_The_Misanthrope_-_WGA3521

Jego styl nazywany jest „pejzażem kosmicznym”, mówi się, że wiek XVI był wiekiem Brueg[h]la.  http://halas-agn.blogspot.com/2012/10/pieter-bruegel-alchemik.html
Na bazie jego szkiców powstały wzory adaptacji scenografii filmowych obrazujących XVI wiek. On sam był twórcą zdystansowanym do gospodarczego wyścigu o władzę, pieniądze i posiadanie, wyczytać można, że był bardzo moralizatorski. Choć czasem wydaje mi się, że malował bzdurki, jak te dzieci bawiące się przed szkołą. To niezwykłe dokumenty tego okresu. On miał świadomość swojego wpływu na przyszłość, przekazał nam tak wiele szczegółów, był szanowany za życia.

Wspaniała postać.  Oddajmy mu hołd.

http://malarstwo.awardspace.info/malarze0a38.php
Taki link znalazłam i zauważam, jak bardzo mój opis powyżej odpowiada recenzji autora spod linku. To dobrze! Jestem niezła… ale to znaczy, że malarz przekazał nam ważne informacje prosto do podświadomości i wiedział o tym, co robi, po to to uczynił. Kodował! Dlatego był konsekwentny! Potrafimy dzięki temu odczytać treść obrazu, jego myśli. A Fizyka Informacji to wzór i fundament dla tworzenia i sposobu przeanalizowania takich przekazów. Tak powinniśmy odczytywać także archeologię. To nowy czynnik w badaniach, trzeba go na owo użyć, podłożyć pod tematy jakie badamy.

 

Gdy umarł, 5.09.1569 w Brukseli, pisano, że w swych pracach zawarł „więcej myśli niż malarskiego rzemiosła”!!! Genialne i trafne!

Dziś sądzimy, że jak u każdego genialnego twórcy – mamy raczej do czynienia z równowagą. Ważne ogólnoludzkie treści zostały ukazane poprzez sugestywną wizję plastyczną”.

 

 

Oddajmy mu hołd.

 

 

Ps, Tak na prawdę, to ta fiza informacji jest „niezła”.
Tylko jeden obraz znajduje się w prywatnej kolekcji, ale mogę się mylić. Przepiękne arcydzieło przepełniające mnie spokojem…
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/36/Christus_und_die_Apostel_am_See_Genezareth_%28Bruegel_1553%29.jpg

Pieter-Bruegel-The-Younger-Preparation-of-the-Flower-Beds

4126 christ-carrying-the-cross-detail images Pieter_Bruegel_d._Ä._088 pietertheelderbruegel_christcarryingthecross-detail1

Na szczególną uwagę zasługuje marynistyka. Koneserzy tych wpływów z pewnością znają Bruegla.

Port of Naples by Pieter Bruegel.jpg

Following+the+marine+ships+sailing+ship+in+profile-1600x1200-2770  hb_59.534.23gaaa images imagese man-of-war-between-two-galleys-1565

DUCH KLAWESYNU I WRAŻLIWOŚĆ NAUKOWA

Bardzo inspirującą muzyką, także niosącą skojarzenia z alchemią początków XIX wieku jest klawesyn. Instrument ten pochodzi z XV wieku jak dowiemy się z encyklopedii. Po za skrzypcami, to chyba jeden z piękniejszych instrumentów jakie znam. Tak jak płodu pierwszym czynnikiem wzrostu jest właśnie Echosound, tak samo i sztuka, swoje początki zawdzięcza dźwiękom, a dźwięki prowadzą nas wprost do kodowania i wielu zadziwiających rzeczy z naszym stanem. Prowadzą nas te informacje do jaskiń i form przestrzennych, ale to opiszemy innym razem.

Przy okazji mamy w Polsce ciekawą osobę dr n. biol. Wojciecha Sierkę – kierownik laboratorium IVF Gyncentrum, który zarodki in vitro traktuje właśnie muzyką. Warto by mieć fizykę informacji jako platformę dla takich eksperymentów. Sama wolałabym, aby ktoś kto się zajmuje moimi danymi, miał ku temu podstawy naukowe, czyli dobre założenia dające wyniki obliczalne, aniżeli tylko własną intuicję, ‚bo ja nie chcę eksperymentu, chcę realizacji celu’ [za który mam płacić].  Bardzo dobrze, że mamy takie indywidualności i prekursorów. Nie negujmy tego, bo przecież chcemy się upodabniać do amerykanów, a oni na oryginałach wznoszą gospodarkę.

000002_klinkhammer03_1W związku z instrumentami miałam sen. Sny mnie często naprowadzają na kursy wynikowe. To algorytmy informacyjne, jakie sumowane są w dowolne obrazy, a interpretacja tych obrazów, w przyszłości będzie bardzo łatwa. Dlaczego? Bo już zbierane przez komputery informacje, są upraszczane i tworzą wynikowe obrazki. Zatem obrazek niesie powtarzalną informację. Dlatego ludzie śnią podobnymi symbolami jakie dotyczą podobnych wydarzeń i emocji. Ale już historie senne, długie scenariusze są czymś o wiele więcej – programują nas.

„Śniło mi się dwóch gejów, w jakimś minionym stuleciu. Jeden nie żył, drugi żył i tęsknił. Obaj byli muzykami, skrzypkami. Nieżyjący wysyłał wiele ‚znaków”, swojemu przyjacielowi, aby powiedzieć mu, że jest obok i darzy go uczuciami, że umarł ale istnieje i widzi wszystko. Raz użył jakiejś dziewczyny, coś pokazywała, innym razem ktoś inny, jednak stary muzyk nie rozumiał. Pod koniec snu, siedząc za swoim biurkiem, smutny muzyk, rozpakował niespodziewany prezent. Były to skrzypce przyjaciela, które same grały, tak jakby duch tego kochanka grał. Stary muzyk nagle wstał, wyprostował się i z pełną powagą podszedł do dużego zegara i zatrzymał wskazówki. W ten sposób sprawił, że jego przyjaciel nigdy nie odszedł, zawsze był przy nim.”

Niczego w tym śnie się nie doszukuję, ponad to… że mózg jest zadziwiającym… dziwadłem. Nic nie wiemy o sobie, o ziemskim kwancie, o tym co nas otacza, jak wirtualny świat tworzy te przedziwne obrazy i jakże są one fantastyczne. A jednak z założeń tworzymy, co tylko umysł zapragnie stworzyć. Potrafimy wtedy także wszystkie przeciwności losu zwalczyć. Są tacy, którzy w swoich prekursorskich zapędach zwyczajnie nie widzą przeciwności. A jak jest z muzykami? Czy technologia wpływająca na umysł, na pole kodowe jakie dosłownie umysł tworzy, bo umysł, to wszystkie wirtualne zapisy konstruowane w niewidzialnych warstwach pola magnetycznego, jakie nas otacza – czy technologia nas tej niezależności umysłowej pozbawi? Kontrolując pole danych?

Mucha widzi i odczuwa świat inaczej, byk inaczej, pies, żaba, orzeł, słoń inaczej.  Nasze membrany mają inaczej przetwarzać kody, świat jest dla nas czymś innym. A jednak wszyscy żyjemy w tym samym miejscu. Wszystko  jest wyposażone w odbiornik, czy rdzeń o nazwie umysł, jaki prowadzi organizmy tak, by funkcjonowały. Ich ciała ruchy i instynkty przetwarzają dane z umysłów. Generalizujemy zwierzęta, ale każde czuje i rozumie inaczej, to ta sama różnorodność jaką odnieść można do ludzi. Jedna krowa na pastwisku będzie głupia, a druga bardzo mądra jak na zwierzę. Inteligencja to mechanizm. Każde zwierzę ma zespół wirtualnych danych tworzących połączenie jego z naturą „umysł”, jest to technologiczna budowa organizmów, zespół przekaźników kształtowanych różnorodnie, bo różnorodne są zdarzenia i miejsce urodzenia etc. Pole informacji replikuje kolejne kwanty z różnorodnej, własnej macierzystej zawartości nowych danych. Zwierzęta w Zoo rodzą się mając już inne instynkty.

Ale wszyscy reagujemy na dźwięki. Bo dźwięki nas konstruują. Jak? Na to odpowiadają założenia ESLN.

Myślenie o tym, że „coś wiemy” ostatecznie, jest śmiesznością, za to możemy czynić założenia, by coś wiedzieć, w celu osiągnięcia celu konstrukcyjnego, oprogramowania.

Ale nie jest śmiesznością wiedzieć – że informacja nas uformowała, a informacja to w naszym kryształowym wszechświecie – to dźwięk. Cali jesteśmy zbiorem przetwarzanych informacji do postaci funkcji. A czym jest dźwięk? Znów mamy nazwę umowną PRACY, RÓŻNICY, KONFRONTACJI – OBIEKTU I OTOCZENIA! To jest wzór kodowania. Odbiór charakterystyczny konkretnemu systemowi w przestrzeni. Dźwięk, dźwiękowi nierówny.

Instrument jest elementem służącym przełożeniu tego, co ma twórca w umyśle, podobnie jak malarstwo, rzeźba, zarządzanie, inne środki wyrazu. Tworzymy przedmioty i technologie przekładające kody umysłu, jakie nas zaprogramowały, a ciałem i kończynami wytwarzamy dalsze rzeczy biorące udział w procesach wynikowych. Zbiorowo wszyscy wykonujemy jakieś oprogramowanie, dlatego programowanie celu zbiorowego w erze sztucznej inteligencji, to podstawa założeniowa dla sprawnego bilansowania danych, PUNKT ODNIESIENIA dla auto-analizy.

W informacji bytujemy i jej również używamy, niezliczona ilość takich wibracji tworzy i spaja nas. Umysł staje się zapisem, czyli kodami jakie utrwalamy w wibracyjnych orbitach, jest gdy nasze ciało umiera. Możemy więzić te kody i takie przypadki odtworzeń zjaw zmarłych są.  Jest powtarzalność, bo tak funkcjonują fluktuacje pola magnetycznego czyli zapisującego nośnika danych. Oczywiście upraszczamy tą wiedzę w takim opisie. I pokazuje to Nowa Fizyka Informacji. I ona wystarcza! I to ona spowoduje „antygrawitację”, czyli nowe technologie i zachowania materiałów, bo zmienia sposób postrzegania i nazywania otoczenia, co uaktywnia zależność nowej wynikowości.  My mamy realizować za jej pomocą CELE, czyli dosłownie wszystko co zapragniemy. I to jest proroctwo. Uczymy jak budować założenia techniczne pod cele, z tego ustalimy fizyczność, a  dalej technologie wykonania.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA „Galeria Sleńdzińskich w Białymstoku”

 

 

 

 

 

 

Mówiąc o kodach i o dźwięku – jest przypadek niewidomej dziewczyny, zoperowanej. Przywrócono jej wzrok. Opowiadała, że zupełnie inaczej wszystko ‚widziała”. Rzeczy były piękniejsze i bardziej kolorowe. Przecież niewidomi nie widzą oczami, ale przetwarzają kody, tworzą tylko własny obraz świata używając informacji poprzez mózg – COŚ WIDZĄ – ich świat jest inny, niż to, co widzę oczami ja czy ty, a samo oko widzi do góry nogami w sposób mechaniczny, dopiero czas modyfikuje układ odniesienia. Podobnie i my trzeźwi i zdrowi fizycznie mamy inne zdanie o rzeczywistości – bo wszystko zależy od punktu odniesienia, doświadczeń – czyli od produkowanych i konfrontowanych informacji. Każdy człowiek „widzi po swojemu”, a czasem nie widzi i nie słyszy. Kolory są odbierane przez niewidomych. A widzący może nie umieć przetwarzać kodów koloru.

Przykłady jakie podaję są błahe, nie wiem czy pisać o tych w laboratoriach, o zaawansowaniu manipulacji neuronami, przeszczepach zwierzęco ludzkich etc, to dla mnie zbyt trudne i zagmatwane, choć tylko z powodu błędów starej fizyki, błędów myślowych z błędów założeniowych. Wiedza na przełomie 100 lat jest na skraju szaleństwa dzisiaj, właśnie z braku fizyki, modernizacji naukowego fundamentu, braku celu zbiorowego, walki i rywalizacji jednostek. Powszechnie niewiadome upakowało się w tak zwaną metafizykę. Błędy! Społeczeństwo te błędy kupuje i co gorsza akceptuje. A Fizyka Informacji wszystko wyjaśnia, tak by badać.

Przyzwyczajenie soczewki do punktu odniesienia wykształca się od niemowlęctwa, dostosowuje funkcje do otoczenia, widzimy poprawnie tak, jak mamy widzieć. Kwant się wykształca i można go zdeformować, dzisiaj technologia modeluje ciało, ludzi można modyfikować, a z tego co widzę najbardziej interesujące są „olbrzymy”. [Tworzy się pod ziemią osobliwości, ale dlaczego? Czy nie odpowiadają za to średniowieczne błędy?].

Sportowiec może wypracować w umyśle punkty odniesienia i salda będą doskonale zorientowane. Piloci akrobatyczni rodzą się  zdolni do niebywałego szaleństwa w przestrzeni. Człowiek to swoisty żyroskop, a to wszystko bazuje na komplecie czynników związanych z echolokacją. Podobno był eksperyment, facet miał okulary w których ustawiono obraz odwrotnie, po jakimś czasie mózg ustawił obraz poprawnie. Trzeba się przyzwyczajać w nowej nauce, że jesteśmy produktem programowym, odczytujemy kody i je obrazujemy.  Niewidomi posługują się echolokacją. Jest o tym piękny film polskiego reżysera „Imagine”. Zmysły współgrają ze sobą, oczy także widzą poprzez „dźwięk” to wszystko ze sobą współpracuje.  Dopiero brak jakiegoś czynnika, powoduje nasze uwrażliwienie na inne.

7532127.3Gorzej, że ciało sparaliżowanego dziecka od urodzenia bywa nieruchome, ale mózg może być prawidłowy, dziecko nim czuje i widzi, rozumuje. Kto to odgadnie? Rodzic, który mówi: „moje dziecko to roślina”, a dusza dziecka pęka na drobne kawałeczki? Chyba pora już na nową wiedzę i założenia. Technologia jest zbawieniem dla takich organizmów, dla ludzi, dla wielu ludzi. Niech to sobie uświadomią ‚egoiści wiary’ sprzeciwiający się takiemu światu.  To wszystko i tak się z czasem materializuje, pokoleniowo realizujemy kody nadawane. Umysł pragnąc ratunku spowodował informacje w polu, jakie podświadomie odbieramy, stąd dzisiejsze pokolenia mają więcej wiedzy i szansę, by technologia „usłyszała ich myśli, głos”. Wzruszające to jest.

Wspaniała muzyka: http://www.youtube.com/watch?v=0abSzGuTFH8  

Okazało się w trakcie konfrontacji tego postu, że kolega znał/poznał Elżbietę Chojnacką, której Ligeti dedykował ten utwór. Zacytuję Go: Utwór Ligetiego dedykowany Elżbiecie Chojnackiej (właśnie w jej wykonaniu) – mój Boże poznałem ją na studiach, stroiliśmy klawesyn przed jej koncertem. To jest instrumentalistka nr 1 na świecie. Absolutnie!!! Wiem co mówię. Znana lepiej na świecie niż w Polsce.

Zacytuję ważną dla nas w aksjomacie fizyki cechę informacji – wypowiedź E.C. w jednym z wywiadów:
„Każdy kompozytor inaczej słyszy instrument. To nadzwyczajne. Kompozytorzy często nie przypuszczają, jak fascynujące możliwości tkwią w klawesynie. Również ja, grając nową muzykę, odkrywam kolejne światy. Wzbogacam się.” „Praca nad jednym utworem trwa niekiedy długo, całe lata – zapoznawania się, zbliżania się, dojrzewania. Najtrudniejsze nie jest przygotowanie partii, ale dojrzewanie, dążenie do doskonałości. Ono nie ma granic.”

Takim procesem jest ESLN…

Zauważcie jak często muzycy grają na trąbce, nie przełamując jego przyswojonego charakteru, nagle pojawia się ktoś na przełomie, kto ze starym instrumentem robi coś zupełnie nowego. Dlaczego nie wszyscy tacy jesteśmy przełomowi, ale jednostki? Oto jest pytanie [Nosiciele i inicjatorzy w projekcie ESLN].

http://wojciechsitarz.wordpress.com/2011/05/18/zadna-ze-mnie-klawesynistka-%E2%80%93-rozmowa-z-elzbieta-chojnacka/ wspaniały wywiad.

https://www.youtube.com/watch?v=leqHjba73lo&list=PLd3pnNc1u-WV3Op2Lbmitwuv0JKdYMZiW Jeszcze jeden utwór. Szok! Co za wspaniałość! Jakże inspirujące! Fizycy rozwijajcie się! Nie tkwijcie w starym i tendencyjnym, bo to nie o to chodzi! Dzisiaj naukowiec to informatyk. Tradycyjny fizyk idzie do lamusa. Taka kolej rzeczy.

———————————————————————————————————————

Połączę post 100 i 101 z aksjomatu.

Nie przejdę obojętnie, obok pojęcia „wrażliwość”. Elżbieta Chojnacka w swoim wywiadzie (post niżej), mówi właśnie o tym. „- Mówiąc “współczesność” myślę właśnie o wrażliwości.”

W projekcie ESLN od początku podawana jest informacja, że przyszłość nauki należy do wrażliwców. Nie mylić z płaczliwością, z cierpieniem. Oczywiście, będzie to współpraca techników instrumentalnych z wrażliwcami. Tak jest od dawna, książki popularnonaukowe mówią o niezliczonych eksperymentach, ale jako metafizyka, albo pochodne. ŹLE! Fizyka informacji to platforma jaka czyni wrażliwca naukowcem tak samo, jak badacza robiącego eksperyment. Tu się zmienia wszystko. Mamy „Meyority Report” [był taki film] w świecie współczesnym i realnym, do tego doszliśmy. Wrażliwiec to osoba, która z jakiegoś zdarzenia wyciąga ogrom budujących wniosków, widzi więcej, słyszy i odczuwa jednocześnie to, czego masy całe nie dostrzegają, a jej umysł jest pełen funkcji połączonych z systemami innym algorytmem – i potrafi to zmienić w skonfrontowaną obserwację, a wreszcie w Produkt. Są ludzie, których oczy widzą bakterie. Są inni którzy przepuszczają elektryczność bez szkody dla ciała. i tak dalej. Science ma to zdefiniować w technologię. Wrażliwiec jest inicjatorem nowego, a nie będzie nim technik i ścisłowiec. Nauka to zdolność obserwacji i budowania nowych założeń pod nowe cele. Fizycznie jest to bardzo dobre połączenie zależności, najlepsza predyspozycja do badań i twórczych wniosków. Łączenie obserwacji na fundamentach mechaniki powie nam wiele o sobie i pozwoli na technologie. WYCELOWANE TECHNOLOGIE, zacznijmy programować gospodarczo cel ewolucji.

Nie każdy się taki rodzi. Tu mamy problem. Mamy TALENTY, często nierozumiane w systemowych schematach gospodarczych, także tych które „utrzymują naukę”. Rozdzielanie zadań na odpowiednie, do tych zadań jednostki zdolne, powinno być podstawą wielu działań. To nazywamy jakością. W Polsce nie ma tego typu schematu, tu nie walczy się o jakość, ale obsadza ‚swoich’. Jedynie w firmach niemiecko-polskich widać działalność HR, który rzeczywiście skupia się na doborze i OBSERWACJI, pracowników tak, aby byli wydajni i zadowoleni. Innych wieści z krajów, nie znam z autopsji.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/06/przeomowe-odkrycia-w-fizyce-naleza-do.html

Rywalizujemy o to globalnie!

Teraz trzeba odczuwać. To też pisał Wołczek w swoich książkach. Wyższe poziomy technologii wymagają wrażliwości. Jak muzyka, jak poezja i teraz Nowa Nauka. Nowy fizyk należy do takich talentów także, nie dla każdego to przedmiot, jak nie dla każdego malarstwo, trzeba się będzie odnaleźć w nowym lepszym systemie. Tu musi zacząć się praca z podświadomością, z Polem Informacji. Ale ESLN pomaga się tego wyuczyć w procesie informacyjnym. Każdy ma swój własny indywidualny charakter. Nie może szkoła szablonowo upychać metodyką nauczania.  Nie może instytut badawczy – a robi to.

Chociaż tak się dzieje w świecie nauk od zawsze, wybitne jednostki były i są wrażliwe, to dopiero potem ciągnące się po nich ogonem działania urzędowe i laboratoryjne, ulegają otępieniu. A każdy może się „obudzić” i śmiało powiedzieć – „Ja to odczuwam inaczej”. Teraz musi tak zrobić!

Dlatego rodzi się na przykład sztuka i muzyka? A nauka się wcale nie rodzi, a powinna najbardziej. Tkwi w założeniach sprzed 200 lat.
Jedynie jednostki coś przełamują i wymuszają na naukowe zmiany. Czy trzeba wojny, aby rozwinęła się nowa technologia? NIE!  To inna rzeczywistość, to, co laboratoryjne i militarne ma się stać gospodarką realizującą wizje, te najbardziej szalone bo kosmiczne.

http://dornsife.usc.edu/sensual-science/ Tutaj ciekawy link, zajęć. Teraz takie fakultety powinny być normą w wielu dziedzinach związanych z technologiami. Badanie bobrów pokazały niewiarygodne rzeczy, które odnosimy do rozwiązań technologicznych, pszczoły, termity, mrówki… czerpiemy inspiracje wybitnych technologii z wrażliwych obserwacji, miłośników przyrody. Działy badawcze są bardzo kreatywne, a przecież to wszystko znajduje efekty w cyfrowej erze dążącej do „usprawnień”.

Biotechnologia i cybernetyka czymkolwiek są, jest połączeniem tego, co czujemy i czym jesteśmy dosłownie, z tym co jest martwe bo konstruowane z klocków. Priorytetem rekrutacji na technologiczne stanowiska staje się wrażliwość. A u podstaw jest DŹWIĘK. Wszystko w tym projekcie. Wsłuchajcie się w klawesyn… pierwotne machinum…

https://www.youtube.com/watch?v=ypWWirnUHqc

 

Café Vachette, „The world of yesterday”

https://www.youtube.com/watch?v=CvFH_6DNRCY  Muzyka

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.333479066778413.1073741894.128351367291185&type=1
http://fineartamerica.com/featured/paris-cafe-vachette-1889-granger.html

Kawiarnia Vachette nie istniejąca już. W narożnym miejscu bulwaru Saint-Michel znajduje się obecnie Bank. Od roku 1898 do 1913 było to miejsce osławionych spotkań artystów, malarzy, poetów, lekarzy, psychologów i wielu późniejszych dziwnych person świata gospodarki (18C), które zbudowały obecne systemy. M Group–Jean Moréau tak zwane, jeszcze przed wybuchem wojny.  Po prostu na przełomie wieku XVIII -XIX studenci opanowali miasto. Gdy poczytamy o paryskich kawiarniach tego okresu, to zobaczymy właśnie najpierw studentów, bystrych i niezwykle inteligentnych, skupionych na edukacji, na samo-rozwoju, ale bez grosza przy duszy. Właśnie ta bieda, ta bieda! Uruchomiła przebogaty proces twórczy. Solidarność, elitarność, umiłowanie sztuki, rozwój sieci informacyjnych, powstała jedyna w swoim rodzaju bohema, która opanowała Paryż! Wielu biednych doszło potem do bogactwa. Przez paryskie kawiarnie przewijała się każda dzisiaj nam znana i sławna postać tamtego okresu. Co rusz napotykamy jakieś nazwiska, jak np. pierwszy ideolog unii europejskiej Józef Hieronim Retinger [1888-1960].
http://kangur.uek.krakow.pl/biblioteka/retinger/B.%20Podgorski%20-%20J.H.%20Retinger%201888-1960.pdf
Bardzo mało jest wzmianek o tej szczególnej bohemie, trzeba szukać w pojedynczych nazwiskach i kojarzyć wspólnie osoby, dużo spekulacji, a w pewnym czaso-okresie pojawia się i polityka, i ekonomia wymieszana ze sztuką. Osobiście uważam, że jeżeli J.H.R. był powiązanym masonem, takie są informacje w źródłach, to by oznaczało, że Unia Europejska jest Masońska, bo któż by ciągnął tą myśl ideologiczną? [Choć masoneria może z czasem poszła w gejowski związek? Muszą istnieć czynniki biologiczne spajające, a nie tylko naukowe czy ideologiczne, bo te się wypalają, zatem jakie zostają?]. Ale to już prowokacja i fantazja z mojej strony, nie idźcie tymi tropami.  Zbyt operujemy stereotypami, a przecież wszystko się zmienia w obliczu wielu niespodziewanych faktów, nowych czynników, pojawiających się jednostek niezależnych, wielkich twórców zwłaszcza z USA, no i przecież technologii cyfrowej. Banki nie byłyby złe, jeśli organizowałyby systemy nadążając za ewolucją, a nie kombinując – przeciwnie do ewolucji. Człowiek i jego myśli są ściśle powiązane z procesami wynikowymi. Budujmy na tym zatem gospodarczy ład i procesy w erze cyfrowej. ESLN opisuje te procesy wynikowości i ludzkich zachowań, lecz obecnie funkcjonują na bazie złych fundamentów fizyki. W rzeczy samej, to fizyka nas samych, tworzy nowy ład – jeśli ten ład będzie programowany.

Stąd są problemy, ze złych założeń, krótkowzrocznych pomysłów, bo dobra gospodarka musi stać na fundamencie fizyki jaka nas tworzy. Banki [ludzie] są głupie po prostu i zapłacą za to wysoką cenę [patrząc ekonomicznie i gospodarczo]. Chyba, że zajmą się NAUKĄ. [ESLN]  Mój bardzo mądry i przebiegły kolega mawia: Nie SZTUKĄ’ jest zabierać innym, ale robić tak, żeby inni wciąż mieli, tak, abyś i ty stale miał. Tu można wykazać wyższość intelektu!

M -Group’ ceniła naukę, rozwój i postęp, miała wizję. CEL.

Jakkolwiek potoczyły, czy rozwinęły się jej późniejsze losy, nie da się ukryć, że Nauka i Sztuka, [bo o tym piszemy w rozdziale dotyczącym fizyki nas samych i naszych modyfikacji], że wrażliwość obu połączyła się w tym miejscu, w Paryżu i dała początek intensywnemu rozwojowi gospodarczemu na całym świecie dzięki twórcom, myślicielom, studentom. Jedna mała kawiarnia i trochę luzu, dekadencji i marzeń, miejsce rozkwitu intelektualnego; międzynarodowe, kosmopolityczne, otwarte i wspaniałe. Potem wojna, a potem już pełen paradoks międzywojnia 20 letniego. I z tych gdybań i konfrontacji na szczeblu sztuki, nauki i wrażliwości mamy dzisiejszą spuściznę – przebogatą Unię Europejską. Oby nie znalazła się rozkwitająca [a może zdychająca] pomiędzy kolejną wojną światową. Bo mamy podobny rozłam biednych i bogatych, a to źle dla wszystkich. [Podczas wojny można ‚bogatego’ nieźle oskubać, czyż nie tak?].

Myśli tamtych jednostek skupionych na ideologii wspólnej Europy, kwitnącej arcydziełem, unowocześnionej międzynarodowym językiem, wizji przyszłości i analizy „dnia wczorajszego” – zbudowały CEL – zmaterializował się ten cel i po dziś dzień, każda z tych jednostek jaka przewinęła się przez Cafe Vachette – wniosła nowe natchnione informacje wracając do swoich krajów, podróżując, tworząc, pisząc, malując, politykując! A wojna tych zdolnych ludzi wykorzystała, geniusz dzisiejszy właśnie został zbudowany na procesach, na ludziach, na bólu i na talencie, na poświęceniu, na straconych latach ubranych w „wojnę”.  Robimy tylko kontynuację gospodarczą, więc uświęćmy te postacie i te miejsca.

Cokolwiek nie szukalibyśmy o pisarzach, malarzach, ekonomistach, handlowcach tamtego okresu – każdy z nich był w tej [albo obok] kawiarni paryskiej! Niesamowite.

Chcę wierzyć, że projekt ESLN jest choć w zalążku natchnionym z tamtego fascynującego miejsca, skoro tam dotarliśmy i czerpie „duchowo” z dobrej, twórczej w tamtych czasach potęgi myśli. Genialne. „The world of yesterday”– to dzieło Stefana Zweiga [1881-1942], który właśnie po wizycie w tymże miejscu doznał wizji, może kontaktów, bo kawiarnia była „łącznikiem”. Wrócimy jeszcze do tego tematu. Znaczenie kawiarni okresu przedwojennego jest ogromne!!!  Podobnie jak jeszcze wcześniej ogromne było znaczenie archeologii, na tej podstawie rozwijały się tematycznie uczelnie ***. Napoleon wwiózł dosłownie zabytki Egiptu do Francji.

http://apk_polski2.republika.pl/recenzja.txt

http://www.encyclopedia.com/topic/Emile_Meyerson.aspx
http://query.nytimes.com/mem/archive-free/pdf?res=9E04E3D6143FE633A25756C1A9609C946296D6CF
Poszukiwania możecie zacząć od tych linków. Trochę pracy, piękne ilustracje, wspaniała podróż w przeszłość zwieńczona modą współczesną, no proszę. Niezwykle interesujące, a doprowadzić może do zaskakujących informacji, postaci i polityk, bo dzisiaj’ może w Polsce powstać bardzo podobna Elita, która stworzy nowy obszar naukowy, uporządkowany, wyeliminuje błędy i brak logiki – wokół tego, co istnieje. Na bazie Teorii Rotacji, czyli fizyki informacji, jakie nas tworzą jako funkcje zespolone z procesami trwania tymczasowego. To szansa dla wielu młodych ludzi, którzy pragną zmian, a u podstaw fizyki leży dobra gospodarka. ESLN to ułatwia, tłumaczy szeroko i horyzontalnie, to artystyczne podłoże technologi i nauki.

Cafe Vachette Names  cafe-vachette-1913 Paris-Cafe-Vachette-1889

„A characteristic corner is the Café Vachette, which is patronized by students of all cat- egories – by the “swells”, by the sporting and betting men, by the Bohemian student, by the southerner of the type of Alphonse Daudet, Alphonse Daudetwith long black hair, curly mus- tache, and forked beard, who wears a flat-brimmed hat tilted on the back of his head, and has a gay word to say to all the impertinent étudiantes, who are not all rigorously inscribed on the books of the University. Even the French schoolboy goes to the café, and on Saturday especially you see the pupils of the state lycées, the potaches as they are called, airing themselves along the „Boul’ Mich”, with their hands in their pockets, and their „semi-rigide” kept pulled well down over their ears, smoking gigantic cigars, and looking as stolid and unintelligent as they can, for the ideal of the modern French school-boy of the silly class, as it is also of the modern French „dude”, is to look stupid, or abruti as the French term is. In the Latin Quarter there are but few cafés of historical interest, and even those that have survived the transformation of the district do not retain even a vestige of their pristine glory. Thus the Café Procope, with its souvenirs of Diderot, d’Alembert, Jean Jacques Rousseau, Holbach, Voltaire, and Mirabeau, exists now with difficulty as a very cheap eating-house. The new Boulevard St. Germain has swept away Andler’s, in the Rue Hautefeuille, where the „realists” used to meet under the artistic chieftainship of Courbet and the literary guidance of Champfleury. From 1850 until 1860 Andler’s, also called the „Brasserie des Réalistes,” enjoyed great vogue in artistic Paris. It was there that the Parisians first learnt to drink beer; for forty years ago, it must be remembered, the Parisians went to the café to drink coffee: beer was then regarded as a strange drink, almost a gastronomic curiosity, which was always served with the accompaniment of cakes or nougat, while appetizing liqueurs, such as absinthe, vermouth, or bitters, were rarely seen, being looked upon as potions for the use of persons whose constitution had been debilitated by the African climate. In those days, too, the pipe was held in higher honor than the cigarette or the cigar, whereas now the use of the pipe has almost disappeared, in public at least; and in the hundreds of cafés and „brasseries” which now exist in the Latin Quarter the consumption of beer and of appetizing drinks far exceeds the consumption of coffe.”

http://www.bohemianlit.com/full_text/morrow/Bohemian_Paris_Of_Today.htm#ONE
http://www.museeabsinthe.com/CPC-Text-II.pdf

 

ONE A.M. AT THE CAFÉ VACHETTE
http://www.parlorsongs.com/content/p/perfect.mid
http://www.parlorsongs.com/content/g/godrems.mid
http://www.youtube.com/watch?v=9Wgrp8lrkeA
http://www.youtube.com/watch?v=33cpNZTkVIk

https://www.youtube.com/watch?v=v0CLYpYKHNY  CLAUDE DEBUSSY cudowny nastrój.

 

PS. Dzisiejsze modowe szaleństwo związane z brodą, to właśnie inspiracje okresu powstawania kawiarni francuskich, proszę bardzo…. genialny temat dla doktorantów fryzjerstwa? MR. VINTAGE :)  http://mrvintage.pl/2013/09/sezon-na-brode.html

brodab89a0a3d1dd203b282ae745e98e

 

Przy okazji pokazuję moją nową ilustrację [1/10] do rozdziału, jaka planowo ma zdobić nowy album motoryzacyjny. Na rysunku pierwszy model Porsche z napędem 4×4.

1900 Auto Rok

 

*** Czy wiecie, że warszawski Instytut Politechniczny zorganizowany w roku 1825 był jednym z najstarszych wyższych uczelni technicznych świata?!  Około roku 1830 liczył już 156 słuchaczy. Pierwszą w ogóle wyższą uczelnią techniczną była paryska Szkoła Politechniczna założona w roku 1798 r.  Na terenie dawnego cesarstwa austriackiego pierwsza wyższa uczelnia techniczna została otwarta w roku 1806 w Pradze.  Politechnika w Wiedniu powstała w roku 1815. Pierwsza politechnika angielska powstała w roku 1820 w Glasgow, następna w Londynie w roku 1824. Ze znanych politechnik niemieckich najstarszymi są: politechnika w Karlsruhe – 1825, w Monachium – 1826, i w Dreźnie – 1828.

„Kto, kiedy, dlaczego?” Zbigniew Przyrowski wydawnictwo Iskry 1961r.

REMBRANDT – O RÓWNOWADZE I KIERUNKU W SZTUCE INSPIROWANEJ

https://www.youtube.com/watch?v=eOsY49iF8No&feature=endscreen&NR=1
MUZYKA jaka mi towarzyszy w tej galerii. Zapraszam.

Oczywiste jest, że nie idzie ‚dobre’ od strony gospodarki i relacji między państwowych, głównie bankowy wyzysk, także modele gospodarcze wykańczają stopniowo społeczeństwo, wyniszczająca inflacja, kredyty, piramidy, wirtualne pieniądze, rosnąca biurokracja i wszystko inne – natomiast idzie bardzo dobre’ od strony naukowej i Nowej Fizyki, a nawet od Kultury jaką można wykorzystać dla nowej wiedzy naukowej, jaka może stać się fundamentem globalnego świata, przynajmniej w Europie i w USA.

Ta zmiana o ile będzie wdrażana i wykorzystana – idzie ogromnymi krokami i tego się trzymajmy jako „smart quanta”.
Idzie z Polski – stąd – bo to my właśnie inicjujemy Nową Fizykę czyli Naukę. ESLN

Dzisiaj w naszej podstronie ART będzie „Rembrandt”, a dokładnie nie on, a wskazówki: Bathsheba, miasto? kobieta?…
Wiele rzeczy prowadzi nas czasem jak po sznurku do jakichś powiedzmy odkryć, albo inspiracji i tak jest tym razem. [Oczywiście na stronie bloga, ten artykuł jest umiejscowiony w ciągu wynikowym].

Rozpocznę cytatem:
To some, it is a story of judgment and condemnation. Others see it as a story of grace, restoration, and hope. For those willing to admit their sin and accept God’s judgment, grace, and restoration, it is both. For those of us who have experienced moral failure, divorce, or other such life experience, it is a message of hope, healing, and restoration that reminds us that God’s agenda is not to crush sinners under his feet, but to heal them and restore their relationship with Him.

Ależ sztuka inspiruje i jest tak blisko fizyczności, fizyki! Dlaczego? Dlatego, że proza funkcji życiowych, polegająca na zdobywaniu pożywienia, walce silnych, budowaniu stada by przetrwał gatunek, na przetwarzaniu pożywienia, rodzeniu i wychowywaniu potomka itp. – stała się w dziejach czymś nudnym i uciążliwym, a także brutalnym. Trzeba było dojść do pozycji „człowieka”. To jest właściwa geneza powstawania „sztuki”. Sztuka jest zaprzeczeniem rzeczywistości, odciąga naszą uwagę ku czemuś piękniejszemu. Sztuka rzeczywistości nie powinna dotykać – jest przetwarzaniem danych w sposób „inny”, dlatego tak trudno wielu ludziom interpretować coś, co zawarte jest w polu informacji ustosunkowanej na przeciw rzeczywistemu funkcjonowaniu pozbawionemu urokliwości. Sranie, pierdzenie, zatrucia, odpady, brudy, brzydki oddech – raczej nie są ‚urodą życia, a dotyczą każdego bez wyjątku. Nawet największa dama o pięknych ruchach, alabastrowej skórze, nienagannej wymowie i włosach jak jedwab… musi się wysrać, podłubać w zębie i wyczyścić brud spod paznokcie. Życie ssaków takie jest. Sztuka natomiast wyniosła ssaka do pozycji modyfikacji. Dzisiaj to technologia jest kolejnym modyfikującym czynnikiem. I w ten oto sposób ewoluujemy.

Jeśli wpiszemy w wyszukiwarkę hasło „bathsheba” [znaki jakie do mnie dotarły], to znajdziemy wiele obrazów półnagich kobiet. Autorem jednego z nich jest uczeń Rembrandta zachłyśnięty starym testamentem – Willem Drost. I jego obraz poniżej prezentuję, bo jest przepiękny.
A tak na prawdę, jest to słynna na cały świat historia Biblijna, [rzekomo na faktach], uwieczniana w poematach, freskach, obrazach, filmach etc – ale w Polsce mało rozpowszechniona. Warto poznać:

50

W polskim internecie niewiele, żeby przeanalizować szeroko ten temat w naszym języku, o wiele więcej znajduje się w anglojęzycznym środowisku, ludzie omawiają temat na wiele sposobów.
Batszeba to „kochanka”, http://everyhistory.org/contents_bibliography1.html  jej życiorys owiany jest skandalem, inspirowała wielu malarzy. Żona króla Davida, po tym jak zginął jej pierwszy mąż, a najlepszy sojusznik Davida w walkach. Pochodziła z bardzo dobrej rodziny związanej z tymże królem. Matka króla Salomona syna Davida. Po śmierci męża spiskowała z prorokiem Nathanem i korzystała potem z pozycji i wpływów, była ponoć bardzo piękna. To przedostatnie jest ciekawe, bo prorocy to drogowskazy, wyczuwają pływy danych w polu magnetycznym. To szczęście takiego poznać.
Gdy poczytamy w internecie różne dywagacje na temat tej postaci, to ukaże nam się „cwana baba”, najpierw kąpała się nago, uwodząc dyskretnie Króla, a potem wdając się w jedno nocny romans, „wzięła chłopa na dziecko”. [Swoją drogą taka to przyrodnicza manipulacja wymuszona środowiskiem].

Wokół niej narosło wiele spekulacji samobójstw, morderstw i spisków. Zainwestowała w swojego syna i kierowała wieloma sprawami królestwa. Nawet jest i taka spekulacja, że zamieniła tron królewski na synowski’, jakoś tym manipulując, także. David raz jest dobrym, raz egoistycznym władcą co wpływa na scenariusze tych przeróżnych wersji opowieści. A niejaki prorok Nathan był „dziwną” postacią, która przewijała się w życiu bohaterów tej artystyczno-historycznej telenoweli przez długie lata. W Biblii przemawiał w imieniu Jahwe wydając Davidowi dyspozycje. http://pl.wikipedia.org/wiki/Natan_%28prorok%29

Niesamowicie inspirujące tematy, gdyż obrazów związanych z tymi historiami są setki, o ile nie więcej! I jakże to prozaiczne… a może nie.  Jest również i film amerykański z Gregorym Peckiem i bollywoodzka produkcja tej historii, (ale nie oglądałam). http://dephnevictorious.wordpress.com/2010/09/06/king-david-and-bathsheba/

http://www.nastrazy.pl/herald/czytaj.php?rok=2005&numer=4&plik=prorok_natan  Ten link jest ciekawy, bo jest w nim fragment dostosowany do mechaniki informacji w przyrodzie, na bazie którego ESLN zbudowało Teorię Obrotu i przełożyło na fizykę kodów: każda informacja nadana powraca skwantyzowana, czyli zaczyna nas prowadzić, kierunkować, cecha wzrostowo kodowa mechaniki światła, „mamy co siejemy zatem”: „Są ludzie, którzy sieją chwasty i którzy gdy nastaje czas zbiorów wydają się zaskoczeni, że ziemia zrodziła im właśnie chwasty. Gdy będziemy kłamać, zostaniemy okłamani. Gdy będziemy okazywać innym brak szacunku, nikt nam go nie okaże. Bóg nie izoluje nas od konsekwencji naszych czynów. Gdyby tak czynił, wówczas nigdy byśmy się niczego z nich nie nauczyli. ” Czyste działanie kodowe! Przyczyna i skutek, kod wyjściowy równa się zwrotny. Cudów nie ma – jest mechanizm tworzenia, budowania, konstrukcji. Wielka machina hierarchii i przełożeń kodowych. Jak jej używać, aby nam służyła?

Podświadomość jest takim o wiele większym trybem, który może nam bardzo dobrze służyć w zdobywaniu informacji zwrotnych. Tak to sobie można wyobrazić. Rządzi nami skala i przełożenie. Większe orbity magnetyczne niosące kody i programujące – sterują nami – zatem wiedzą więcej, stąd interpretacja „bóg”. To dlatego „podświadomość”, czyli nadawanie na magnetycznych orbitach, czyli pewien wyćwiczony sposób porozumiewania się z polem, jest prawidłowym obsługiwaniem mechanizmu tak, aby nam służył. „Rozmawiasz z bogiem” tak na prawdę oznacza właściwy sposób kodowania, respektowanie praw nadrzędnych jakie ciebie budują, konstruują czyli tworzą jako wynik. Prowadzą cię, więc dowiedz się jak się w tym orientować!

CORNELIS,P20CORNELISZ,P20VAN,P20HAARLEM-XX-Bathsheba.jpg.pagespeed.ce.VJDTRWuvXo

Bathsheba –
Po przeanalizowaniu tych wszystkich informacji, mamy morał. RÓWNOWAGA o jakiej pisze cały czas blog badawczy. Trzeba tak zarządzać życiem i tak programować te współzależności od najmłodszych lat, aby wszystko mieć pod kontrolą – swobodną, wówczas stan równowagi będzie naturalnym towarzyszem nastroju naszego. Czy to możliwe? Owszem, wtedy gdy i gospodarka będzie oparta na takich zasadach. Nie można być spokojnym i równoważącym własny stan funkcjonowania w niezrównoważonym otoczeniu. Nie nabierajcie się na takie NLP. Bo wszystko musi współgrać! Musi się całość dobrze synchronizować, aby każdy z każdym napotykał symbiozę. Owszem, lepiej sobie poradzimy w otoczeniu, ale tylko gdy się dobrze zaprogramujemy na cele. Jest to wyprzedzenie w historii zdarzeń, aby droga nam się sama zwrotnie torowała. Dlatego dobrze od najmłodszych lat jest wiedzieć co się chce, wtedy całe życie będzie „ciągiem zwrotnym” ku celom. [Ale niezbyt przyjaznym gdy otoczenie będzie brutalne]. System sam utoruje tą właściwą synchronizacyjność’.

Sprawiedliwość płynie z zewnątrz, z tego jakim chaosem jest nasze pole informacji. Będziemy się miotać w chaosie, dopóki nie poznamy fizyki informacji i nie poukładamy „niewidzialnej” przestrzeni danych. Dlatego natura wymyśliła model „stada” i było to bardzo dobre oprogramowanie. Myślę jednak, że dla ideału równoważenia hierarchii świata obecnego, to utopia, bo musiałoby się zacząć od głów państwa, relacji między państwowych, wspólnych norm, zasad, oprogramowania, edukacji i kultur, które buduje system dla ludzi: dosłownie „układają w głowach”. Musielibyśmy stworzyć CEL ZBIOROWY, aby ustawić właściwie hierarchię danych jakie nas przetwarzają. Hola! Tego i tak potrzebuje sztuczna inteligencja. Koniec. Kropka. O tym pisze ESLN, o błędach jakich nie ureguluje błędna fizyka. Stąd problemy techniczne i ograniczone działanie robotów.  Obecnie wzrasta chaos, ludzie są ukierunkowani różnorodnie w celach, w wierze, w misji, we wszystkim, bo demokracja tworzy chaos, popełniamy zatem informacyjne błędy, dalej chcemy poprzez te systemy też jakoś przetrwać, zatem nie patrząc na innych, wykorzystujemy coraz bardziej siebie, rodzinę, sąsiadów. Nie ma mowy o stadach!

A każda taka sytuacja i trzeba mieć tego świadomość – prowadzi do ograniczenia demokracji przez „królów”, a ograniczać będzie narzędzie: technologia. No tak być musi i to postępuje, ukazuję to w projekcie. Taka hierarchia, przyczyna i skutek – życie. Demokracja to pierwszy krok do powstania republiki, czyli władzy naczelnej. Nie oszukamy kodów natury. Pieniądze rządzą, a w połączeniu z nauką, stworzą hierarchię informacyjną. Każdy człowiek to kupka informacji do przetwarzania. Jakimi chcesz być informacjami i w jakim systemie? No musisz sam ten system sobie uświadomić w glowie. On już się tworzy. SMART GRID! Ale nie sieć, tylko ‚hierarchiczna sieć’.

I dlatego jedynym sposobem, aby radzić sobie z tym, aby mieć wpływ na „królewiec”, na te zapędy czyjejś władzy  – jest świadome PROGRAMOWANIE, czyli wiedza o kodach, czyli fizyka informacji. Musimy stwarzać sobie program funkcjonowania w oparciu o fizykę informacji. Państwa muszą zacząć bazować na jednej zdefiniowanej fizyce informacji jako podstawy! Wczesne programowanie, aby tworzyć normy, aby się określić w nowym sztucznym systemie zbiorowym. Od początku w dziejach bazujemy na takim modelu programowania, samo-kodowania, wynikowania. Pobudka! Bathsheba was budzi!

Wracając do naszej inspiracji – historia tejże inteligentnej kobiety jest barwna, ale każdą z tych kolejnych postaci jak i samej bohaterki natchnienia, wyolbrzymiono niesamowicie. Mąż Batszeby był „wielce” oddany Davidowi i historii o tym oddaniu wiele znajdziemy, spełniał wszelkie rozkazy Davida jako swego bohatera i przyjaciela, wciąż walczył i walczył daleko od domu, a to dało samotnej biednej Batszebie inspirację do skrytych pragnień, których celem był król, a pozycja zawsze pociąga kobiety, znów i na ten temat wiele historii. Natomiast również nieszczęsny David, pomyślał, że wynagrodzi żonie przyjaciela jej samotność i ją zaspokoi swoim nasieniem…  i tak dalej, i w całej historii o katolickim spojrzeniu – najgorsza jest kobieta w finale [ale dzisiaj czasy się zmieniają, to kobiety stają się męskie i walczą, a faceci piłują paznokcie u manikiurzystek].
A i okazać się może, że bezradna kobieta z mądrym prorokiem się dogadywała, warto powertować internet.

Ciekawe jest to, że osoby odczuwające wpływy kodowe, były jednak w całej historii brane bardzo istotnie pod uwagę w momentach zwłaszcza przełomowych, dlaczego katolicyzm im się sprzeciwiał?  Dlatego, że prorocy byli prawdziwie obdarzeni talentem wizji, ale i klątw. Boimy się tych, którzy o nas wiedzą wszystko, prawda? A to taki prosty mechanizm pozyskiwania informacji wynikowej, używając umysłu. To jest kodowanie. A również i Hitler okultyzmowi i prorokom podlegał w fascynacji swojej wielkości i nieśmiertelności. Temat nie znika.
Warto zatem zastanowić się, czym to jest i tak na serio – czym to owocuje, bo niezrozumienie prowadzi do błędów i samozagłady jako informacji, tego nie da się uniknąć. Podlegamy nadrzędnemu kierunkowi programującemu. To on nas replikuje i uśmierca. Kodowanie to potężna moc, nie polega na zaspokajaniu potrzeb doczesnych, bo sensem naszej walki obecnej i zaawansowanej technologicznie – o byt – jest właśnie ta nieśmiertelność jakiej nam system nie ofiarował. Musimy pożegnać ukochanych, koszmar. To zwykła Fizyka materii jaka nas otacza, zapisów jakie nas produkują i są wieczne, ale dalej już bez ciała. Co z tymi zapisami, jakie niektórzy wykorzystują jako „okultyzm”, w erze czytników pola zapisów?

A ESLN doskonale tłumaczy te procesy, w których trzeba wybierać kierunki. Są dwa. I to jest wciąż Fizyka, wciąż skala, hierarchia i konstrukcja. Wszechobecna i namacalna specyfika użycia i posługiwania się umysłem jaki może rozpoznawać mechanizm otoczenia. Nowa Nauka czeka pokolenia, super!

Moim zdaniem warto trochę czasu zainwestować, by tą ludzką historię odnieść do teraźniejszości. A obrazy jak sami widzicie piękne są bardzo!
Dlatego też równoważmy dobre’ z tym niedobrym’, dzielmy się wiedzą i niech nas prowadzi wspólna wiązka wynikowa czyli kierunkowa, a będzie się działo cudownie i spójnie wokół nas, bo taka jest cecha napędu i mechanizmów w świecie jaki nas otacza, to musi być i będzie forever, ale tylko dlatego, że jest to poukładany system jaki się stale i stale odtwarza, defragmentując śmiećki.

Rembrandt_Harmensz._van_Rijn_016

[No i mamy także Watykan, Stary Testament, Spisek .. kobieta? Symbol? A może męska słabość… albo…sukces…

http://pl.wikipedia.org/wiki/Batszeba_w_k%C4%85pieli
„Rembrandt ukazał Batszebę w momencie wewnętrznego rozdarcia pomiędzy obowiązkiem wierności mężowi, a pożądaniem króla Dawida. Za pomocą wyszukanych gestów Rembrandt ilustruje stan wewnętrznej rozterki Batszeby, która z poważnym spojrzeniem spogląda na Dawida, a opuszczona ręka z listem oznaczają jej udrękę i niepewność. Na jej twarzy widać mieszane uczucia, zarówno wyrzuty sumienia, jak i rozmarzenie na myśl o życiu u boku przyszłego męża.”
Ha ha ha, to dla mnie zbyt skomplikowane, kobieta zdobi tą historię, sama niewiele znacząc, ale obrazy piękne, mogłabym nimi zapełnić wszystkie salony jakich nie mam ;-).
esther

Giovanni Battista Piranesi [1720-1778]

PiranesiPyramid
Przypomnę niesamowite prace Piranesiego, pasują do tego projektu badań ESLN. To taka dokumentacja makabrycznego kontrastowego średniowiecza…

Piranesi był architektem, badał historię ale tkwił w czasach współczesnej polityki. Malował piramidy, które musiały być nie mniejszą inspiracją, czy tajemnicą, niż dzisiaj. Lecz jak odnosiła się do nich władza? Grupy rządzące? Jest w tym tajemnica, mrok ale także technologia… NIESAMOWITE PRACE.

To dokumentacja tego jak niesamowite budowle wznoszono na błocie i końskim łajnie.

Jego prace świetnie pasują do treści definiującej Średniowiecze z Wikipedii: „Okres wieków średnich był uważany przez humanistów za czasy skażenia kultury antycznej. Zasięg geograficzny historii średniowiecza określają granice powstałych na gruzach cesarstwa rzymskiego państw europejskich oraz obszary, na które rozciągnęły one swoje wpływy kulturowe.”   Warto przeczytać o tym jak postępował proces zmian, jak pokolenia postrzegały archeologiczne odkrycia i co dzisiaj z tego ciągniemy zdeformowane, lub co zostało zatajone. http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aredniowiecze

My teraz jesteśmy w środku takiego procesu wtórnego i dlatego nawiązuję do tego tematu poprzez sztukę. Archaizm średniowiecza, karnawału i maskarady przewija się śledząc nawet współczesną politykę i zaplecze gabinetu cieni. Wciąż otaczają współczesny świat archaizmy ze średniowiecza. To niedorzeczne. Wróżbici to dzisiaj rentowny biznes, ale co z mądrością narodów?  Okultyzm, bractwa, sekty, kabała i wiele innych odmian wiary w coś, co jest zwykłym starym zapisem w polu magnetycznym, metodologią kodowania, bo tak skonstruowany jest mechanizm pola magnetycznego i pracy indukującej dającej wyniki, także jest to mechanizm kodów przeszłych, który umysł jest zdolny odczytać, zinterpretować a nawet użyć – wręcz szokuje zdrowego na umyśle człowieka współczesnego. Są to dwie strony świata w jakim można się ustawić z lewej albo z prawej. Być archaicznym i nie mieć wiedzy badawczej, a jedynie wiarę w coś fikcyjnego interpretowanego zabobonnie, albo mieć wiedzę kompletną i tworzyć na tej podstawie fajną gospodarkę i technologię, czyli interpretować mechanizm jaki nas tworzy.

Niemniej pokolenia związane z nauką i z technologią będą rozbudowywały tą właśnie współczesną wiedzę i kierunek, w którym nie ma już mistycyzmu i parapsychologii, czary mary i tym podobnych, są fakty, badania, wyniki adaptujące się świetnie w połączeniach człowieka z maszyną. Stare pokolenie wymrze.  Nowe pokolenia będą badały strefy magnetycznych zapisów, odczytów, interpretacji kodów, będą już tworzyły pół ludzi, pół maszyny [o ile siły natury nas nie zniszczą], mają odpowiedzi zbadane, a wszystko to, co opierało się na „wierze” czy „okultyzmach” na niezbadanym praniu mózgów, okaże się ślepą uliczką. Bo nią jest. Naturalnym procesem jest POZNAWANIE. Tak powstaje kwant, samo-uczenie. Niemowlę wykształca funkcje metodami prób i błędów – definiuje się. Im więcej mamy danych zebranych tym doskonalszymi produktami, tworami, maszynami się stajemy. To jest FIZYCZNE, czyli mechaniczne, wynikowe i jest to wzór do tego jak prawidłowo wzrastać i żyć – badać i uczyć się. Prosty model.

Fizyka Informacji definiuje w tak prosty sposób to, czym jest kwantowa postać funkcjonująca typu „człowiek”, i można go w laboratorium obrabiać jak produkt. To nasze przeznaczenie, proces wynikowy poznawania, wzrastania i uczenia się.

„Wiara” wciąż omamia ludzi oderwanych od rzeczywistości funkcji, równowagi, ekosystemu, kierunku, wpływu Słońca, mechanizmów fizycznych, technicznych, zachodów i wschodów, przypływów i odpływów, kierunków N i S, i wiele rzeczowych faktów technicznych – pozostawi na niełaskę losu, daleko w tyle jako część społeczna w globalizującej się gospodarce, która nie będzie potrafiła myśleć, głosować, decydować i zarządzać przestrzenią dla nich właśnie. Nie przystosują własnych dzieci do rzeczywistości.  Bo świat wyników naukowych, badawczych i obserwacyjnych mówi wyraźnie, że TRZEBA PRZEJĄĆ KONTROLĘ POPRZEZ PROGRAMOWANIE. To dzisiaj podstawa ‚być albo nie być’ na Ziemi.

Można powiedzieć, że jesteśmy neo-średniowieczem w którym podobnie jak ruch naukowy wolnomularzy wzniósł się na kontraście królów i ludzi w rynsztoku, tak i dzisiaj kontrast spowodował powstanie projektu naukowego ESLN.

Niech was inspirują ilustracje i ryciny gdzie widzimy błoto, gówno i smród, a pośród tego niebywałą architekturę! Skoro Foresight obecny wielo-scenariuszowy  niewiele daje na razie wyników docelowych.. to … „podstawę podziału średniowiecza na długie cztery okresy powodowały przemiany w systemie feudalnym„, a to się będzie trochę wlekło. Pomyślę sobie nad tym. Warto zwiedzić galerię google i przyjrzeć się szczegółom ilustracji właśnie pod kątem kontrastu. Prace Battisty są przepełnione informacjami. Dzisiaj tak funkcjonujemy: mamy „zdrowaśki” i ludzi w zakonach, a obok sztuczną inteligencję i superkomputer Watson. Ludzi mieszkających na stacji ISS i plemiona jedzące robaki. Nie jest trudno przewidywać powstanie nowych bogów na planecie, czyli powstający rząd globalny jaki upodobni świat do tego z przeszłości średniowiecza, bo tak się to dzisiaj wynikuje poprzez kontrast, długi bankowe i bardzo bogatych ludzi jak nigdy dotąd. Zainspirujcie się.
http://forumarchitettura.blogspot.com/2011/03/giovanni-battista-piranesi-opera.html

Fascynacja przeszłością inspirowała Battistę, zapewne i społeczeństwa sprzed 200, 300 lat, ale procesy technologiczne idą w przód właśnie dlatego, że są inspirowane przeszłością, podczas gdy część społeczeństwa nie poszukuje inspiracji by wzrastać, ale wręcz odwrotnie stawia ich to na pozycji przegranych, bo nawet kościół i religie nie mówią o tym, że umysł jest wieczny, a fizyka informacji to już wyjaśnia i można to sprawdzać – i co dalej?  Tego nie można bagatelizować.  Dzisiaj, aby kościół przetrwał musi się zreformować także i oprzeć na faktach rzeczowych, bo już żadne nowe pokolenie nie kupi bajki.

Jesteśmy globalnie w bardzo trudnym i przełomowym fragmencie historii. Skrajności obu światów techniki i kościoła wprost ze średniowiecza, tworzy mieszankę wybuchową, ale tworzy rząd globalny. Społeczeństwo nie potrafi zadbać o własne normy, bo nie jest świadome zmian i celów.

Otacza nas mroczny świat, a jego światłem’ jest era technologii… dosłownie i w przenośni.

G. Battista to młody niezwykle utalentowany twórca, obserwator i badacz. Grafika i architekt żyjący w XVIII wieku. Między innymi na charakter jego prac miały wpływ epoka starożytna i dekoracje teatralne.  Dzieło jego życia (ponad dwa tysiące grafik, rysunków, akwafort, miedziorytów) przechodzi obecnie renesans. Z jego dorobku czerpią dzisiaj reżyserzy filmowi, graficy, pisarze.  Seria grafik Carceri, co z włoskiego tłumaczyć można jako Więzienia uchodzi za najbardziej osobliwą. Mroczne i pesymistyczne wizje przemawiają do Naszej wyobraźni. Ukryte, zaszyfrowane znaczenie tych wizji jest dla Nas bardzo aktualne. Malutcy ludzie w gmachach wzniesionych nadludzką siłą celują w kondycję i jakąś tam sytuację człowieka – tutaj – w tym życiu.

http://znaker.com/2009/10/09/giovanni-battista-piranesi-grafika-nie-wspolczesna/

Informacje są ponadczasowe, zapisane i wieczne, krążą wokół nas w otoczeniu stworzonym, przypisane produktom, zobrazowanym rzeczom, sztuce, pozostałościom. Pole magnetyczne to nośnik tych zapisów. Mamy z nich czerpać inspirację, rozumieć po co są, jak na nich wzrastamy, jak się z nich kwantyzujemy  – ale nie możemy się do nich cofać, tkwić w nich jak w wyroczni. Informacje się samo-doskonalą, dlatego cykle wydarzeń się powtarzają, ale w postaci współczesnej, kolejnej. To są procesy. Gdy będziemy toczyć kulę śniegu, to ona będzie nabierała rozmiarów, podobnie pracuje pole magnetycznych danych, tworząc nowe wyniki nabiera „kształtu”. Proces. Czas to proces kodowej ewolucji.

W pewnych momentach takich procesów, płynność to wynik zderzenia tradycji i nowoczesności. Łączą się intensywnie tworząc cudny nowy styl i piękno i zazwyczaj mają swojego prekursora artystę, także. To właśnie nazywamy i definiujemy pięknem: odniesienie do tego co już znamy, ale ubrane w nowy „czas”. Taką mieszanką jest także styl Art-Deco, wpływy Indian połączone z technologią maszyn i odrodzenia powojennego. Czyli czysty model przyswajania informacji, dane zapisane, oswojone, rozpoznawane powiązane z „obecnością”, nowymi wynikowymi informacjami. To są najbardziej fascynujące okresy w procesach ewolucyjnych. Ah!  Nie da się ich tworzyć na siłę, choć moda próbuje. Ale one powstają same, to całe zasoby danych jakie tworzą wydarzenia obecne, a jakie przeciez powstają z danych zapisanych, wypracowanych i istniejących. Mamy stale do czynienia z wynikowością.

 

http://info.craftechind.com/blog/bid/390736/10-American-Inventions-that-Revolutionized-Manufacturing A pod linkiem temat jaki tutaj często poruszamy w projekcie – niezwykłych postępowych amerykanów tworzących wizję rządu globalnego i już sam rząd. Żaden inny kraj nie umie budować gospodarki na szalonych pomysłach, wizjach i wręcz irracjonalnych marzeniach – a jednak. To co tworzą amerykanie programuje cały świat.

 

h2_37.45.3.49 KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA