BOGACTWO

http://wyborcza.pl/magazyn/1,138061,15891849,Jak_najbogatsi_ukradli_nam_swiat.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza

 

Ukazał się taki oto artykuł.  „Bogaci ukradli świat”. Zawrzało. Zastanawiam się czy tylko na to stać Polaków.

Każdy kto zgodził się na demokrację, zgodził się na prawo silniejszego! I każdy kto zarabiałby więcej, stałby się identycznym przykładem. Aby mieć bogactwo i zaspokoić potrzeby, część pozostała musi mieć deficyt. Nie jesteśmy gatunkiem neutralnym i nigdy tak nie było. Od 1700 roku wiemy, że tak prosperuje wolna gospodarka. Ponadto bogaci Polacy musieliby mieć pretensje do Gatesa, Bransona, Trumpha bo w porównaniu z nimi to skromni ciułacze. Nie mają – bo problemem jest mentalność jaka czyni ludzi biedakami zazdroszczącymi bogatym i realizującym odważnie marzenia i wizje, ambitnym i nierzadko bardzo pracowitym poświęcającym życie celom.

Gdy wydobywamy złoża spod ziemi, to dzisiaj mamy tego efekty, zapadliska. Gdy kałuży ubywa, przybywa chmur.  Twór jakim jesteśmy to twór bilansujący się.  Z równowagi pobierane są wartości skrajne, aby z nich coś powstawało nowego, potem nastąpi wyrównanie i tą falą, ewolucja życia na ziemi posuwa się od pradziejów. To dlatego istnieje czynnik „elastyczności”. Nie ja to zdefiniowałam, ale chińscy mędrcy.  Finansiści również mają tą wiedzę dlatego długie inwestowanie daje korzyści. To praca stanu. Z pracy powstają wyniki. Fenicjanie wymyślili pieniądze ale też alfabet, biedny też może się uczyć. Dzisiaj mamy tak cudowny okres w dziejach, że nawet bezdomnymi się opiekują.

Mentalność blokuje. Zazdrość zaniża wartość.

Tak się składa, że człowiek traktowany jako kwant informacji, okazuje się prostym modelem wynikowym zamieszkującym całą planetę. Planeta jest ruchomą informacją pracującą. Człowiek jest wynikiem programu jakiego nie znamy. Odkrywamy to dzisiaj, bo sami z siebie robimy taki program w cyfrowym postępie.  Bieda narzekająca na bogatych doprowadza tylko do pogorszenia stanu, czyli kontroli cyfrowej. Skala.

Nie traktuję bogatych ludzi jak zło i brak rozumu, wręcz odwrotnie. Są bogaci w gospodarce i ją teraz kontrolują i prowadzą, mogą sobie pozwolić na kupno Księżyca, kto by nie chciał jakby mógł… Ale także bogaci potrzebują nowej wiedzy, talentów i przełomów. Potrzebują nowych projektów, bo pieniądze trzeba inwestować, wiedzą o tym, szanowni „okradzeni”. A iluż to biednych traci, bo sami są pazerni? Iluż biednych żyje w brudzie tłumacząc brud biedą.

A wiedza nie bierze się z góry od bogatych, ale oddolnie od talentów, od jednostek wybitnych, wpływy są obustronne – potrzeby generuje lud. Wiedza zmienia świat. Na to również jest model analityczny co bardzo interesujące! Pisałam w blogu, gdy trafiłam na taką genezę. Przyczyna i skutek równa się postęp.

Dlatego jest dzisiaj nowa wiedza wspaniała, strategiczna, bo odblokowuje marzenia – to FIZYKA INFORMACJI – przełom – Polska szansa dla każdego. Tylko trzeba trochę wiary, pomyślunku, chęci i strategii, działania każdej jednostki. Musi być taki kierunek i takie działanie, bo bez niego tworzy się destrukcja systemu. Kanibalizm. O tym informował Kissinger, strateg w globalnej manipulacji. Wielka bańka pęka. A tak się składa, że musimy ewoluować dalej, zatem potrzebujemy przełomu – poweru dla „kolejnego pieniądza z produkcji [informacji]. Rząd namawia do tworzenia specjalistów w naszym państwie, sam nie rozumie chyba na czym bazuje tworzenie specjalistów, ale można w tym mu pomóc.

Są dwa kierunki do wyboru: wojna albo wiedza.

Tu chodzi zawsze o strategię.

Bogaci potrzebują tych samych rzeczy co biedni, nie są nadludźmi. Ale trzeba ćwiczyć horyzonty, uczyć się bardziej, akceptować świat, a nie uciekać od niego w bóstwa i obrazki świętych, tym gorzej w anioły i ufo. Każdy ocenia miarodajnie swój start i możliwości. Albo to wykorzysta, albo umrze biednie i niespełniony.

Technologia, badania, nauka, rozwiązywanie problemów i wyzwań, podróże kosmiczne, medycyna, luksus budowlany, rozwój, podnoszenie poziomu, estetyka otoczenia zmieniającego się, gospodarka informacyjna, bezpieczeństwo, obrona – to szereg potrzeb i celów jakie blokuje dzisiaj stara niestosowna archaiczna fizyka! Tego potrzebują bogaci, a biedni mogą się uczyć.

 

Polska początkuje te zmiany nowej wiedzy, wtedy gdy zrozumie fizykę podstaw.  Macie tu prawie gotowiec. Wystarczy na początek.

Toczy się gra i trzeba być strategicznym graczem. Inteligencja się rozwija. Pieniądz przewartościowuje. Technologia musi dogonić wizję, a na starej fizyce tego nie uczyni – to zawał! To wiele błędów. Bańka w Europie rośnie i nawet bogaci nie mają pomysłu jak zapobiec katastrofie. To ten czas na zmiany.  Ale znów „kto pierwszy zdolny ten lepszy„.
Mamy ogromny potencjał twórców i fachowców, wstrzymuje mentalność – zatem w ESLN poznacie nową stronę siebie jako kwantów informacyjnych, bo ESLN to jest produkt w grze globalnej-strategicznej. Proces rozbudowanej percepcji.  Nowy fundament myślenia.  Otwartości. Bo tworzy się system cyfrowy – sumuje się ludzi do postaci programowej, wciąż ten rynek powstaje i można go kontrolować ale tylko wiedzą z dziedziny fizyki.

ESLN będzie szanowany, bo mądrych nie brakuje, zarówno wśród biednych jak i bogatych. Dzisiaj WIEDZA NAUKOWA jest potęgą. Odblokowanie zapory, spowoduje ogromne zmiany, otwarte realizacje jakich pragnie każdy szanujący się bogacz i wizjoner, bo zmieni się postrzeganie siebie z jednostki na jednostkę w systemie powiązanym i wiecznym. I tu możecie zacząć. Nie wierząc – zaczynając pracować nad sobą. W tym rzecz.  Zanim powiesz coś – najpierw zacznij.

Jednostka sama sobie czyni konsekwencję. Pole Magnetyczne to czytnik danych o jednostce, zapisuje ją i generuje jej stan. To nowa wiedza, do jakiej musieliśmy dojść, bo tworzymy utrwalony świat wirtualny. Jak się okazuje wirtualność to także my. Dzisiaj można operować pamięcią naturalnego pola magnetycznego. To inna skala wpływu. mamy najlepszych na świecie informatyków! Mogą dopracować narzędzia kodowania.

Jesteśmy funkcjami kodowanymi, ekosystemowo powiązanymi z całością i sami nawzajem, ale poprzez system. Tym systemem wokół można dzisiaj sterować, bardzo łatwymi narzędziami. Tu nie ma bogatych i biednych – nastąpiło wyrównanie, bo nowa wiedza pozbawia blokad. Umysł koduje, trzeba tylko poznać mechanizm jaki opisuje ten projekt.

 

Ps. No, jeśli powiem, że to pewnego rodzaju czasowy „czyściec” to wcale nie przesadzę…

Gospodarka globalnie musi przyjąć formę spirali dookoła globu, bo pieniądz traci ekspansję, może się tak stać tylko przewartościowując pieniądz, a ten przewartościuje tylko SZOK NAUKOWY – nauka i nowa wiedza o nas, jaka daje nam całkowicie nową technologię i eksplorację poza ziemską.  Nowy lub dalszy naturalny cel. Szanowni – umysł nie umiera, jest wieczny, już ten fakt jest wartym poznania kolejnym procesem nauki mającym związek z NOŚNIKAMI ZAPISÓW. A nasza ludzka postać to kwantowa postać stanu na bazie wypracowanego zapisu – zapis w polu magnetycznym nie „umiera”. To jest do zbadania laboratoryjnego, a w średniowieczu eksperyment z gilotyną potwierdzał ten FAKT.
Ktoś tworzy teleportację, podróże w przestrzeni kosmicznej, kriogenika, wiele innych. Dzisiaj łączymy się z maszyną OPROGRAMOWANIEM. To żadna spekulacja to są nowe dane bo ku temu prowadzi nas ziemski kwant informacji. Coś i dla pieniądza i dla funkcjonowania kwantów.

Trzeba sobie uzmysłowić, że już staliśmy się jawną funkcją do przeszczepów, do modyfikacji, jesteśmy funkcją którą modyfikujemy oprogramowaniem!  Tu już potrzebna jest inna fizyka! To nie mój wymysł, to już amerykanie wiedzą, ale fizyki nie mają, bo jest tu.  Takie rzeczy tworzą tylko wybitne umysły, które wyjątkowo czują naturę, ruch, i wiele innych. Jak wiele będzie elementów do modyfikacji, różnej skali to tak wiele będzie fizyczności, czyli zachowania funkcji. To oczywistość. Ale u podstaw staliśmy się oprogramowaniem. To nic nadzwyczajnego – takie są procesy.

Trzeba tylko dorosnąć do inteligentnej wiedzy. ESLN.

 

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=oCUq2ypl7Sk&feature=share

Oczywista przesada, choć życzylibyśmy sobie ideałów w myśl sloganów wyborczych.  Polacy nie cenią swoich umysłów, w przeciwieństwie do autora tego projektu.  Ale ten projekt tworzą wielkie umysły. [Po za lobby]. Starsi powiedzą, że zmiany są ogromne, młodzi powiedzą że się nie rozwijamy. To oczywiste. Nie pokonamy od razu mentalnych, kulturowych i pokoleniowych zapisów. Lecz te 10 lat świetlnych za zachodem mamy okazję nadrobić wiedzą tego projektu – FIZYKĄ INFORMACJI, bo to całkowicie nowa platforma – potrzebna wszystkim krajom rozwijającym się. Dlatego napisałam, że pokonujemy lata świetlne. Tworzymy. Tworząc F.I. jako zasadniczy fundament technologii i przemysłu nowych potrzeb i celów. Tak – istnieje wiedza przełomowa, nic nadzwyczajnego… czy będzie to szansa dla Polski czy dla innych? Decyzje „wdrażania” należą chyba do ludzi w rządzie. [?] Mieć czy nie mieć bogactwo? Oto jest pytanie. [haha]

 

Ps. Na facebooku przeciwnicy bogatych „którzy ukradli świat” atakują mnie: Marlena, a kto z tych bogatych będzie cię chciał słuchać?” – może w miarę mądrzy ludzie odpowiadam.  Jak się nie znajdą, to mówi się trudno.

 

BŁĘDY FIZYKI – STARE SIĘ NIE NADAJE

RÓWNOWAGA
Z czasem ewaluacja postów z bloga http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/05/rownowaga.html poprawianie i udoskonalanie przekazywanych wyników, będzie prostsze, mam taką nadzieję. To wciąż nowy proces. W międzyczasie przypomnę, że aby cokolwiek tworzyć w strefach fizyki materiałowej na poziomie kodowym, czy programowym, ale również chemicznym [fuzje i mieszanki] należy pamiętać o fundamentalnych mechanizmach:
RÓWNOWAGA
HIERARCHIA
SKALOWANIE
‚Systemy samoobronne’ czyli stan jaki nas otacza [goi rany, para się oziębia, stan równoważy] czyli warstwy hierarchiczne, kolejne funkcje zobwodowane, jakie tworzy program który nas produkuje, utrzymuje, wiąże, poprzez to, że się skaluje [człowiek to wynik] – albo odwrotnie to my powstajemy z programu, który tworząc kolejne procesy postaciowania funkcji, skalując wynik, algorytmy z wibracji, rytmów i kierunków wiążące w dalszej kolejności produkt „światło” tak że powstawał mechanizm przekazu czy transmisji informacji przełożeniowo, to co się dzieje wokół Ziemi i dalej, ruchy i rytmy. Wykształcały się nośniki pamięci [planety] jakie zaplatają dosłownie światło w wynik, utrzymują go i odtwarzają i poprzez cykle powtarzalne upraszczane są pewne odtworzenia, coś co można już badać na próbkach. Postać wyprodukowana z informacji.
To, że rodzi się dziecko, jest replikacją ze wzorów utrwalonych pamięciowo. Aby to w ogóle zaistniało musiała powstać skala tego co nas otacza, przełożenie, przeniesienie, cykle. Stosunek skali do częstotliwości etc.
Wszystko to, cały ten mechanizm jest hierarchicznie budowany. Nie jest to proces czytelny liniowy, ale włączają się w niego towarzyszące dodatkowe dane. Dlatego tym trudniej będzie to rozszyfrować.

Cała ta przestrzeń wokół nas, klosz ziemski, hierarchia systemów z jakiej wyodrębniono „pierwiastki” jest zwartą kontrolującą nas bo wynikamy z niej – równowagą poprzez synchronizację. Dlatego mamy do czynienia z ‚elastycznością”, bo jest to „galaretowana” synchronizacja, ale zawsze i zawsze powróci do stanu wyjściowego. Pełnej równowagi.

Jednak my jako wynikowy produkt, będziemy poprzez nas wydalali elementy jakie zaburzają równowagę. Cokolwiek to będzie, czy informacja, czy porażenie światłem, czy stany nerwicowe, fale emocjonalne, czy promieniowanie, cokolwiek co KODUJE jest przenoszone. „Żadna energia nie ginie” – to znaczy tyle, że informacja przepływa i produkuje kolejne wyniki.

Człowiek jest mechanizmem, częścią całego systemu. odczytuje, transmituje, przetwarza, ale też zdeformuje się pod wpływem własnych danych i produkcji. Dlatego każdy nowy produkt przekazuje nowe dane jakie wczytujemy w przestrzeń wokół nas, dokładnie w pole magnetyczne jakie jest czytnikiem i nośnikiem danych.  Człowiek replikuje do nowych wynikowych zadań. To przemiał. każdy umysł nowego pokolenia jest już innym, zrodzonym w macierzy współczesnych aktualnych danych jakie wynikają z przenikania pola magnetycznego cyfrowymi produktami. No tak to tu upraszczam.

Tworząc eksperymenty z fuzjami’ [to uboga nazwa] i przewidując wynik oczekiwany, co jest programem, a nie eksperymentem jeśli mamy wiedzę z fizyki informacji – trzeba znać właśnie to, że jakiekolwiek przestawianie podrzędnych elementów, reaguje z całym nad systemem równowagi, z otoczeniem jakie kontroluje samo-siebie, czyli każdy elemencik. To jak komora czy otoczenie w jakim coś zmieniamy, a zmienia się poprzez to gdzie się znajduje, stosunek elementu do otoczenia pracującego, wciąż aktywnego, kontrolującego stan. Ta hierarchia porządkowania, to otoczenie potem będzie deformowało poprzez automatyczne doprowadzanie do powrotu, do stanu równowagi daną mieszankę.
Ale o tym skalowaniu, czyli o otrzymywaniu wyniku przewidzianego czy zamierzonego można mieć pełną wiedzę! Tylko trzeba zejść z trasy błędów starej fizyki, i wejść w fizykę informacji. Mechanizm informacji jest prosty, dopiero poprzez skalowanie się informacji do postaci funkcji, robi się trudniej i tak bardzo różnorodnie. że chemia pogubiła się. Przepraszam, że tak pisze, ale objawem tego sa liczne eksperymenty i ofiary. Metody prób i błędów, by coś wyczarować nowego. Dział nauki obecnie nie bazuje na wiedzy, ale na niewiedzy zatem na eksperymentach. To tragizm. Trzeba sobie to mocno uświadomić, spojrzeć na świat takimi właśnie oczami.

Nie ma wiedzy o tym czym jesteśmy – nie ma wyników.  Są eksperymenty, małpie.

Trzeba zacząć stawać się inteligencją. Tym bardziej, że przyszłość przemodeluje nas. Łączenie maszyn rożnej skali w organizmem ludzkim to nowy ‚wynik informacyjny” jaki dostaje się do macierzy pola magnetycznego jakie pracuje utrzymują cna si replikujemy już „zawirusowani” nowymi danymi. Niemowlę już wczytuje te dane!

Jesteśmy nośnikami zatem odbieramy i przetwarzamy informacje. Czyńmy to wiedząc o tym, mając cele hierarchiczne uporządkowane. No w działach naukowych. Nie uprawiamy tu totalitaryzmu, ale wyprzedzamy czas. Zatem spokojnie trzeba przerobić ten materiał.

Funkcjonujemy w całości, w otoczeniu, i to ono nas kontroluje. Jemu zawsze podlegamy, to nasz sędzia. Mechanizm ma stan wyjściowy, jest elastyczny bo zbudowany jest jako sensoryczna postać dlatego wibracjami tyle można zmienić, – ale zawsze powracający do stanu wyjściowego, zawsze! Bo nad nim panuje wciąż skala większa i większa kontrolująca. Bo my jesteśmy wynikiem z zewnątrz do wewnątrz takiej konstrukcji drogi mlecznej czy formy Universu.

Ta elastyczność jest tu zasadnicza! Bo to dzięki niej tworzymy nowe! Dzięki niej jest chemia, mieszanie, łączenie różnorodności, utrwalanie ich, możliwe modyfikacje. To ogromne dary! Tak to właśnie wygląda i pracuje, wynikuje się. Dlatego zmniejszając skalę postępem naukowym, do utrwalania wyników, czy danych eksperymentów potrzebujemy już NOŚNIKÓW ZAPISÓW. Popatrzcie jak idziemy prawidłowym rozwojem. Skala się zmienia, zmieniają się metody utrwalania.

A ponieważ nie było fizyki informacji, błądzicie w bredniach! Jesteśmy systemem poukłądanym i wynikowym. Prosta matematyka.

Dopiero gdy z tej całości wyrywamy i separujemy elementy – musimy je zacząć utrwalać. Skalowanie to ważna kwestia bo od tego jaką skalą manipulujemy zależy wiedza i podział technologii. Stąd błędy że istnieje fizyka klasyczna i kwantowa. NIE!

Istnieje tyle fizyk ile skalowania! To przecież takie proste do zrozumienia.

Stara fizyka osiągnęła apogeum pogmatwania, i żadne nowe pokolenie nie pociągnie tego działu. A fizyka informacji jest prostym narzędziem – punktem wyjścia. Trzeba tylko dopracować w ładny elementarz tą wiedzę. I nad tym wciąż pracuję.

SKALOWANIE
HIERARCHIA
RÓWNOWAGA

Zatem ciągłość wynikowa. Można po za ten scalony system złożony wyjść, robimy to ale na starej fizyce, która już się skończyła. Potrzebujemy kolejnego przełożenia w naszej drodze rozwoju, nowego produktu i modyfikacji samych siebie!  By pokonywać przestrzeń kosmiczną trzeba się modyfikować! Tak samo jak robimy to z materiałami i próbkami. To się da! Po to to mamy wiedzieć.

A dla tych którzy lubią zajmować się ufo-srufo, mam niezły kąsek, być może właśnie wiedzę o modyfikacji by się przenosić znały cywilizacje sprzed tysięcy lat. Może i tak być, stąd dziwne narzędzia, czaszki z dziurami etc. Nie wiem.

Ale na fundamencie fizyki informacji będziemy wiedzieć wszystko. Bo mamy wiedzieć. Trzeba było tylko i aż zmienić założenia komunikatów wyjściowych: „znam odpowiedzi”. I w procesach poznawania, ewolucji informacji, doprowadzeni zostajemy do wyników.  Tak działamy proszę państwa. Każdy sam może to sprawdzić. To fajna zabawa. To jest dla młodych, to wasz start.

To program sprawia, że rany się goją, że para się chłodzi, że przenosi się „energia”, i multum innych! program jest stanem stałym wyjściowym, dlatego jest równoważącym! Podlegamy mu i nigdy tego nie pokonamy! Bo po co psuć mechanizm jaki leczy nam rany?

Wszystko można poznać ale znając zasady mechaniki mechanizmu kwantyzacji informacji do postaci zobrazowanej – to MY właśnie.
Czym zajmują się działy spinotroniki? Bo właśnie mają się zając tym co tu opisane, ale bez fizyki informacji nic nie wyniknie. Tu w ESLN mamy kompletna wiedzę. To niebywałe, a jednak. Informacja nadawana jest zwrotną – ta prosta Teoria Obrotu dała cały kompletny wynik mechanizmu jaki nas tworzy.

Pierwiastki, to pewne uchwycenie skali funkcji powiązanych, jakie się właśnie tak wiążą aby powstawała różnorodność wokół nas. Różnorodność wynikowa do modyfikacji. My z tego zrobiliśmy klocki, naszym laboratoryjnym działaniem. „Młotkiem”. Nie jest tak, że to co nas otacza jest zbudowane „z pierwiastków”. To błędne myślenie. Wszystko jest łączne na pewnych pierwszych wspólnych warstwach funkcji, także my jesteśmy związani z całością, zatem możemy „mówić do wody” i inne takie pierdoły, a ta się zmieni. Ale dalsze skalowanie funkcji w obraz zaczyna się rozwarstwiać. Rozdzielenie, ale wciąż w składzie jest ‚wspólna”. Wyrywanie fragmentów całości doprowadziło do błędu pojęciowego „atomu”. Jak pisałam – jeśli to kloce to ok, ale nie jest to absolutnie poprawna wiedza, że my jesteśmy zbudowani z atomów. To okropny dziecinny błąd. Nigdy mi do niczego nie pasował i udowodniłam to. Gdy weźmiemy wyrwiemy włos z muchy, to powiemy, że mucha jest zrobiona z włosów? Tym samym okazał się „atom”. Pułapka pomniejszania i rozdrabniania! Bo przecie skoro nie włos, to atom z tego włosa. Skoro nie atom to kwark, skoro nie kwark, to Bozon skoro nie Bozon, to jeszcze coś mniejszego… głupota. [Sięgnęła dna].

[Nic dziwnego, że zainicjował się projekt ESLN. – zewnętrznie, a nie w środowisku błędu! To jest to, co mi ‚nierozważnie’ powiedzieli fizycy: wewnętrzne środowisko [fizycy] utrwaliło swój byt na błędach. Tak się zamykają stare rozdziały i rodzą NOWE, zaspokajając potrzeby.]

I tak dobrnęliśmy do astronomicznej głupoty obecnej i stosowanej starej błędnej fizyki. Dlatego z klocków można budować nowe przeróżne rzeczy, ale nie można było wyjaśnić czym jesteśmy. PRZEŁOŻENIE, jakiego zabrakło włosowi muchy, znajduje się w oprogramowaniu całego otoczenia. Rządzi nami machina oprogramowania, skalowania, hierarchii i ścisłych zasad jakie obserwujemy dniem i nocą gdy się kręcimy, załączamy i wyłączamy ze spania, uruchamiamy neuronami protezy, zapisujemy w polu magnetycznym, odbieramy myśli i przetwarzamy je w obraz – zerami i jedynkami zmiany stanu tworzymy holograficzne obrazy. Co tam jeszcze sobie powiecie.
Dopiero ESLN wyprostowało błędy, bo czekają nas ogromne wyzwania ludzkości. I trzeba znać proces zmian. Czeka nas ekspansja kosmiczna, ale wymrzemy bo nie znamy własnego OPROGRAMOWANIA I MODYFIKACJI PROGRAMOWEJ. I tyle w temacie.
Dlatego w ogóle doszliśmy w dziejach to programowania!  Bo środowiska zewnętrzne ciągną te kody podświadomie: „rozwiązania”, ale nie blokuje nas lobby. Powstali INFORMATYCY.

WYNIKOWOŚĆ. Prawo rotacji i auto-analizy.

Hierarchia – święte słowo. A naszym wspólnym u podstaw systemem czy warstwą jest pole informacji – pole magnetyczne w uproszczeniu. Jakim dzisiaj manipulują laboratoria wojskowe na tychże błędach… makabra!

[tekst jeszcze dzisiaj dopracuję]

Ps. Jeśli włos nie dał rozwiązania, to mała jego część tak? „Ah! Bo przecież atom się rusza! Atom się rusza, jest „żywy”!  I zaczęto małpim procesem, budować z atomów człowieka, z tych atomów, które tworzą włos muchy. I jakoś naukowcom dało to wynik „życia”, tego że mucha lata, a człowiek chodzi. I jeszcze sika i je. No kurwa pięknie! I wszystkie uczniaki na świecie to nadal promują, zamiast myśleć samodzielnie. Tylko że brakło w tej wiedzy pojęć takich jak skalowanie, hierarchia CAŁOŚĆ! I przełożenie, wynik i ciągłość…  składne założenia. Taki atom ruchomy się wydaje, ale dlatego że elektrony w rzeczywistości tworzą wokół nas system, warstwę przełożeniową, spajającą, obwodują. https://www.facebook.com/photo.php?v=10153059756828357&set=vb.74671163356&type=2&theater
To nie elektrony kodują, ale wcześnie w hierarchii informacja ich używa w algorytmach stanu. Cała objętość jaka nas otacza! Program. Elektrony w naturze nie krążą w kołeczku! Zaczyna się obwodować oprogramowanie w kolejne wyniki. SKALUJE SIĘ PROGRAM I PRZENESIENIE na otoczenie. Ciekawa rzecz pod linkiem o tyle, że mając fizykę informacji i wiedzę o całości, to za pomocą urządzeń będzie można świadomie sterować zmianami – ale po co?  Właśnie dlatego tworzy się świat naukowych bredni, bo nie ma wiedzy o naszym prostym funkcjonowaniu. Mając tą wiedzę, przestajemy się głupio bawić, a robi się śmiertelnie poważnie. Nagle nie mamy niewiadomych jakie trzymają przy nadziei…
Atom to wyrwany z całości zasklepiony fragmencik funkcji. Uwaga: włos się nie rusza gdy wyrwany z macierzy, znajduje się na muszce zatem „ożywa” bo funkcja działa prawidłowo powiązana, a ta mucha  z tym włosem lata i używa go, bo porusza nią zewnętrzny program skorelowany do odbioru informacji, sterujący, ekosystemowy, systemy hierarchicznie zarządzające nią. Tak się skaluje funkcja na otoczenie i odwrotnie, otoczenie skaluje funkcję wynikową. Całość. I te same systemy zarządzają nami. Stąd różny poziom od bakterii poprzez zwierzęta, drzewa i ludzi. Takie przełożenie i skalowanie „życia” i stopniowanie go. Poruszamy się wraz z Ziemią i tym co wokół niej. Takie to jest skalowanie i działanie funkcji! Wszystkiego i nas jako wyników, powiązanej całości.

Najprościej jest operować systemami, bo poprzez nie wpłyniemy na obserwacje. Nie jest już dzisiaj problemem w wojskowości użycie dowolnego eksperymentu poprzez system jaki wpłynie na jaźń. Można sterować okrętami, samolotami, pociągami ku katastrofom. Opanować umysł elektromagnetycznie. Stan kwantowy!!!! bo my nim jesteśmy. Opanować miejscowo, a przecież tymi wszystkimi pojazdami sterują kwanty ludzie.

Czy te stoły laboratoryjne pozbawiły trzeźwości myślenia i analizowania?  Przecież to, co macie tam w skali najmniejszej musi dać wynik całości. Daje wam? Na waszych atomach? Pewne rzeczy dało się konstruować ale innych się nie będzie dało, bo mamy nowe elementy. Potrzebna jest nowa wiedza podobnie jak przełożenie w mechanizmach.

Oczywiście ja jako autor też nie doszłam do tego od razu, na tą wiedzę składają się procesy, ludzie jacy prze de mną wskazali te błędy. Moja ciężka długa praca jaką tu spisałam również wzięła się z szoku i reakcji takiej jaką macie wy stykając się pierwszy raz z tym projektem. Tylko, że ja to ja, nie wierzę na słowo, muszę sprawdzić. Długo szukałam sposobu, w końcu wykorzystałam samą siebie- mechanizm pracy umysłu, i informacjami zwrotnymi mamy obecnie „fizykę informacji”. Do tego doszliśmy i zsumowało się to wynikowo. Peter Jakubowski był pierwszym, który mi utorował samodzielną zdolność myślenia, a nie „kupowania reklam” fizyków, którzy nimi nie są jak się okazuje. Tylko, że ja jako architekt wsadziłam je w całościową konstrukcję, do tego byłam przyuczona, powiązałam wszystko do postaci budowli. Teraz mogę tworzyć. Nie eksperymentować, ale tworzyć. Jak mówię, błąd musiał wskazać ktoś z zewnątrz.

Niech informacje pracują sobie spokojnie.

 

http://theroarnews.com/2014/03/10/slick-cosmos-update-retains-spirit-of-original-series/

PROCESY MÓZGOWE DEFINIOWANE –

CZYM JEST ŻYCIE, JAK POWSTAJE HIERARCHIA OBWODOWANIA…

ZIMNA WOJNA TECHNOLOGII

 

http://nanonet.pl/proces-mozgowy-przybiera-ksztat-papieru/

 

Zobaczcie, czy to nie jest tak, że mimo że głupi tytuł, ale że to „naukowcy z Chin” – więc reagujemy wow! I bardzo łatwo „kupujemy błędy” w ten sposób. Nie mówię, że akurat ta praca jest błędna, brzmi interesująco, Chińczycy mają potencjał, dynamizm i szybko się uczą nowego, strzegą swojego potencjału, autonimii. A jak ESLN opracowuje model kodowania sygnałów nadawanych i odbieranych w mechanizmie rotacji pola magnetycznego, prosty mechanizm naturalny i wynikowy – to nie ma mądrych? Dlatego Polska zostaje w tyle! A dziwaczne teorie „strun”, „czarnych dziur” bez oparcia na jakimś jednolitym fundamencie konstrukcji celu, na potęgę dewastują nasze umysły, bo sami nie potrafimy uwierzyć w swoją umiejętność rozwiązywania problemów. SZOK!

Nic rzeczowego nie widzę jako inżynier w obecnej nauce na starej fizyce. Zabawę w nano-elementy, ale po co. To nam da wzrost i power gospodarczy? Na dodatek wyjaśni „czym jest człowiek i życie, tajemnice wszechświata?. My nawet nie wypełniamy wydziałów specjalizacji na uczelniach. A zmieniając założenia ESLN ma wszystkie odpowiedzi i podziały. [Tak jak potrafiłam opisać, blokady zostały zdjęte].

Jesteśmy prostym mechanizmem kwantowym wynikowym [ludzie kwanty przypisane do kwantu Ziemia] i obwoduje nas informacja w systemie kodów, konstrukcji on/off, algorytmu ładunków i hierarchia kierunkowa, dlatego wszystko ma spin, ruch i kierunek, skalę hierarchię, wynikowość, samo-analizę, kooperuje z otoczeniem etc. Mamy w ESLN POWTARZALNOŚĆ jaka w cyklach produkuje, potęguje, utrwala buduje twór z kodów! Inżynieria, a nie czary-mary, metafizyka i inne archaizmy średniowiecza, po co tyle skomplikowanych słów tej obecnej fizyki? Co ma papier do mózgowych sygnałów? oh… czasem czytam i mi słabo, fajny przedmiot jak fizyka informacji postrzegany jest przez pryzmat koszmaru.

Człowiek jest obwodowany, dlatego „żyje”. Obwodowany, bo tak pracuje informacja przekazywana, skalowana. Prosta konstrukcja. Ciągłość wynikowa. Procesy.  Dopiero na potrzeby eksperymentów, czy technologii tworzą się narzędzia jakie można nazywać różnie. Ale fizyka musi być jasna i prosta jak dla dziecka. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/04/stan-kwantowy-produkt.html

 

NEURONY MOGĄ SIĘ ZOBRAZOWAĆ, POWSTAĆ! To jak pojawiający się obrazem z myśli. Materializacja stanu z informacji, strumieni kodowych. Dlatego można łączyć protezę z ciałem, ćwicząc kończynę to umysł tworzy nowe połączenia, ciało jak komputer wie co ma robić – bo ma cel. Poprzez odpowiednie miejsca przygotowane dla samo-wynikowości z programowania celu.  To jest cechą kwantyzacji światła do zastosowania. POWTARZALNOŚĆ jest kluczem kodowania.

Jeszcze raz powtórzę – nic w naturze nie istnieje bez Pola Zapisu, my już w tym polu istniejemy, jak w przestrzeni. Nic nie powstaje bez ścieżek, które transmitują kod, kod powtarzany zaczyna budowanie. Nie ma próżni! Otoczenie kosmiczne wypełniły formy, działają one przełożenowo, skalują się. Pomiędzy nimi następuje obwodowanie kodowe. To z tego systemu korzystamy, gdy umysł odczytuje dane, gdy podczas snu są one porządkowane, gdy programujemy. Róbmy to świadomie! To bardzo skomplikowane aby wytłumaczyć kolejno w systemach, bo trzeba je zacząć dopiero definiować, może ich być tak wiele, że nierealne będzie to założenie, proces badawczy ESLN dochodzi do pewnych rozwiązań etapowo. Dlatego należy ograniczyć się CELEM, a obwodowanie samo wykorzysta właściwe systemy i dostarczy nam wyników.

Fakt jest taki: długotrwała czynność powtarzalna powoduje powstawanie nowej formy kwantowej – kwantyzację. Zaczyna się informacja OBRAZOWAĆ. Potrafi to umysł, tym bardziej technologia laboratoryjna małych próbek.  Utrwalanie danych w długim procesie cykli zaczyna być WIDOCZNE. Czyli jest dla nas ważne otoczenie, które to czyni. Tak też można coś w naturze przeprogramować, w sobie samym. Sam obraz może być tak różnorodny jak wszystko na Planecie. Stąd nie ważne są formy, ważna jest hierarchia i korelacja.

To, co bada nauka obecnie, nawet w najmniejszych porcjach kwarków, fotony etc, to są już połączone wielosystemy, wyniki, a nie sam mechanizm powstawania! Aby przekwalifikować wielosystem do innego działania „naturalnie”, musimy go poddawać coraz dłuższym czasom wpływu otoczenia na niego; to zła droga, ale zależy do jakich celów zmierzamy, jakiej technologii obrabiania elementów i po co. Inaczej musielibyśmy wywrzeć proporcjonalną odwrotnie, niewiarygodną siłę o mocy pierwotnych podsystemów kosmicznych, by rozdzielić na przykład kwarki – to taki przykład odwrotności jakiej nie pojmuje nauka, natomiast budujemy wielkie urządzenia emisyjne i inne pożerające akceleratory lub wytwarzające taką energię; bezsensownie, teoria ESLN już to rozwiązała – ale to dobrze w sumie, przyda się do innych celów.

To tłumaczyły żółte rysunki w badaniach. Chodzi o zakres ingerencji informacji daleko w polu. Im bardziej pierwotna warstwa tym większe ma pole manipulacji, tym większa siła wiążąca światło, bo to są systemy pierwsze hierarchicznie nas broniące przed destrukcją, utrwalające jak fundament każdą kolejną warstwę. Dlatego każdy kolejny system tworzy samoobronny, tak to tu nazwaliśmy. Mechanizm pozostaje w równowadze.

Nawet jak znajdziemy jeszcze mniejszą porcję jakiegoś tam fikcyjnego, wymyślonego celu jak cząstka Higgs’a, albo cząstka Marleny Witek – nadal będziemy stali w miejscu naukowo!  To tylko rozdrabnianie, ale nie badamy funkcji, bo ta wynika z otoczenia. Dlaczego tak będzie? Bo od podstaw mamy złe założenia naukowe. Te maszyny nie rozwiążą problemu jakim są ZŁE ZAŁOŻENIA OBECNEJ FIZYKI dla nowych wyzwań i w ogóle nowych odkryć stanów. Są daleko oderwane od prostych zjawisk sumarycznych mających sens dopiero w ujednoliconej fizyce. Obecne informacje ją chaotyczne pozlepiane fikcyjnymi równaniami. Ja się w tym nie mogę połapać. Jak mają się zatem tego uczyć młodzi? Fizyka to w pierwszej kolejności obserwacja i definiowanie słowne tego czym jest człowiek, funkcją przetwarzającą informacje z umysłu. Liczenie służy celom konstrukcyjnym, to już etap po fizyce. Podstawa musi być jedna, a dzisiaj takiej nie ma.

Cała nasza otoczka elektrofalowa powiedzmy – też jest systemem Pola Światła. Systemem, który jest jak narzędzie, jak kulista płyta na której zapisują się dane o nas, o wszystkich. Wczytujemy dane z pola podczas snu płodowego. Już! Pole Magnetyczne jest czytniczym nośnikiem i transferem, a nowe wiązania informacyjne w obraz następują podczas utrwalania, to wielki dar natury. Rozumiany tylko przez dalekowschodnie sztuki walki i mędrców, ale nie naukowców. To zadziwiające niedopatrzenie. Taki banał jaki można eksperymentalnie ćwiczyć.

Jednak do czego zmierzam: obrazek wyżej. Kształt neuronów…taki zwierzak włoskowaty.. To są ścieżki informacyjne, obwody jakie się utrwaliły są przygotowanymi nośnikami już działającymi jak wzory. To kanały, ścieżki, kabelki transmisyjne, zwał jak chciał.

A teraz popatrzcie na ruchomy obrazek poniżej, on się w tym aksjomacie badawczym pojawia często. Ktoś zrobił dobrą rzecz. Pokazał jak zbiór entropiczny się zaczyna kwantyzować. Produkując jednocześnie zwiększające się pole czarne, pole zapisu. Być może w apogeum tego stanu znów następuje „bum” i powrót do punktu wyjścia?

animacji dużych tworzenia struktury

To co widzicie to postępujący PROCES kwantyzacji światła i ZAPISYWANIA. Jest on tak zaprogramowany, że ściąga Pole Światła (wszelkie twory) i łączy w jeden, tak się buduje światło, dlatego informacja nadawana w tej spinowej konstrukcji zawsze powraca do źródła nadawania, jądra. I to właśnie mamy wykorzystać – to jest technologia i podstawy. Pierwsze systemy stanowią podstawę kolejnych nadsystemów w jakimś procesie „rosnącym”. MECHANIZM UTRWALA INFORMACJĘ NADRZĘDNĄ! czyli przeznaczenie wszystkiego jest określone chociaż w tym zakresie patrzenia. Hierarchia programowa wie, po co tworzą się kwanty ludzie, każdy z nas rodzi się już z kodem duszy i będzie realizował zadanie wprost z macierzy. Bo odgórnie [zewnętrznie patrząc] praca mechanizmu jest przewidywalna.

Tak jak jesteśmy wynikiem matki i ojca, oni stanowią składnik potrzebny do replikacji, obwodujący – tak samo jesteśmy wynikiem wcześniejszego planu ziemskiego kwantu informacji, tej całej korelacji i auto-analizy. Tylko nieliczne medium mają zdolność odczytywać te dane wokół, w polu zapisów, nawet na steki lat w przód. Tą ważną wiedzę z zakresu kodowania i budowy kwantów i ich funkcji – dzisiaj skutecznie ograniczyła stara fizyka mianem „metafizyki”, a jest to proste i logiczne kodowanie i jak widać mechanizm. Strefa zapisów nas utrwala na wieczność. Umysł nie „umiera”. To tworzą wspaniali ludzie, ESLN tylko zbiera te perełki.

Tak, ja wiem, że to trudno pojąć, przekracza to skalę człowieka prozy życia i sensu w życie „kulturowo wczytane”, ale my ludzie musimy poznawać walczyć teraz i w przyszłości o ZAPIS, o siebie, małymi kroczkami pokonacie niewiedzę. Walczycie teraz o utrwalenie właśnie tego zapisu „naszej świadomości”, bo chcę wam powiedzieć że bogaci w to inwestują. To będzie odkrycie bardzo rentowne. Po co się zamrażać i kriogenika jeśli nie zrozumiemy, że umysł to strefa wirtualna i może mieć dowolny nośnik odczytujący. To nie fantastyka, my tak działamy!

Straszna prawda jest taka, że personalnie nic nie znaczymy – nie jesteśmy „ludźmi”, ale produktem który musi o siebie zadbać, albo medytacją i świadomością, albo technologią – jesteśmy funkcjonującym systemem zbudowanym na podsystemach i stanowiącym podstawę kolejnych jakie wznosimy. Umysł odczytuje kod, ciało realizuje. Dążenia są już tak mocne, że ich nie pokonamy, nowe pokolenia są inne, musieliby wszyscy zrezygnować z lekarstw, z medycyny i światła aby odwrócić procesy. Jesteśmy KWANTAMI. Tak długo bezużytecznymi i nieświadomymi swojej postaci informacyjnej jak nie opanujemy naszej autonomii… jak sami sobą nie zaczniemy sterować, to maszyny i komputery i gospodarka bankowa to wymusi… a obecnie nie sterujemy w ogóle! Bazujemy na średniowieczu nauki. Dodatkowo wisi nad nami jakaś katastrofa meteoru, a proste narzędzia jakie można wykorzystać do przewidywania zdarzeń, wykorzystuje się do bzdurek, prowokuje chorymi eksperymentami [REG] – bo nie ma założeń fizyki informacji i tego jak pracują i nas kształtują.

Bo założyliśmy czaso-okres funkcjonowania „życie i śmierć”, i to już ograniczyło percepcję. Paradoksalnie wierząc w coś przed naszym urodzeniem, np UFO. To absurdy. Założenia się utrwaliły, zamiast budować nowe i sprawdzać stare dane na nowych założeniach, pod nowe cele. Tak jak to robią konstruktorzy stawiając konstrukcję, podmieniając wartość dochodzą do optymalnych wyników. Więc steruje się nami jak ciemną masą z zewnątrz modelem gospodarczym,  a obecnie i cyfrowym czyli kodów nadrzędnych wielkich korporacji.  Ludzie będą dosłownym produktem, trutniem. Nic nas nie zabezpiecza przed nami samymi, no bo nie ma nauki.

Hierarchia gospodarki nami steruje, a to są kody również. Steruje także naukowcami, badaczami, etc.  Mogą nam wciskać kity, a my sami nie oderwiemy się od błędów, podczas gdy w podziemiu będą już operować nową wiedzą i fizyką, bo a nuż zmienią założenia. [No bo skąd idea strefy 51] Ale tak już się dzieje, dlatego na ten proces zareagowało ESLN. Doszło do przesilenia informacyjnego w przestrzeni kwantu ziemskiego, możemy jedynie oczekiwać skutków w kolejnych latach. Umysł odczytuje wcześniej niż samo zdarzenie. Bo to jest przełożenie kodowe na stan światła, ten proces powtarzalności, czyni drogę wyniku, czas.

Sens mamy dopiero wtedy, gdy go sobie nadajemy, gdy nie, to nie mamy znaczenia. I tak samo steruje się gospodarką, ona istnieje taka jak ją tworzymy, a nie jak ją ożywamy. Tym się różni ogon od głowy! Potęgi od użytkowników. Przełomowi ludzie od biernych. Świadomość w dalszych losach kwantów ludzi ma ogromne znaczenie dla technologii!

Cały post tutaj, jeszcze nie numerowany. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/03/zapis.html

 

————————————————————————————————————————————————————————————-

„ŻYCIE” PO ESLN-owsku…

Właśnie tak konstruuje się to, co nazywamy „życiem”.  Funkcje algorytmiczne wynikające z obwodowania, hierarchicznie budowane. Skalujące się poprzez przełożenie i tu mamy Planety w roli powiązanej z nami, to są nośniki programów scalających, działają w cyklach uruchamiających nasze różne funkcje jak przeguby.  Z obwodu „styk” [stosunek] zaczynają się algorytmy embriony za jakie odpowiada spinotronika, sterowana polem otoczenia, z zewnątrz, cykle i całe otoczenie to zespół strowania. Naszym głównym kontrolerem algorytmów – jest Księżyc. Ale do tego jeszcze dojdziemy z czasem w trakcie rozwoju tego projektu. To zbyt wielka sensacja na dzisiaj. Pisałam, że Księżyc jest sztuczny. My też takie satelity możemy używać, tworząc sztuczne, ale trzeba wiedzieć do czego [haha, a stara fizyka nie wie nic, jakie to smutne].

Światło zaczyna się dość szybko utrwalać w ścieżkach informacyjnych kierunkowych, z których zaczynają wzrastać kolejne funkcje, jest to „program promieniotwórczy”, [ale to nazewnictwo zależy od tego jaką skalą na to patrzeć, bo to jest zawsze „kwantyzacja informacji do postaci”, zależy jakimi narzędziami to odczytamy] tak to na chwilę obecną nazywamy obrazowo w ESLN, bo wzrostowy, rozrastający się, kwantyzujący. Całość wzrasta „wynikuje” się automatycznie dając rozrost, bo kontrolują to systemy naokoło, nazywane w projekcie „systemami samoobronnnymi”, bo to kontrolują poprzez STAN RÓWNOWAGI, otoczenie to „ścisła matematyka” – to jest proces nieustanny, nieprzerwany jak rotacja.

Jesteśmy wynikiem potrzebnym, wydalanym, replikowanym w jakimś celu.  Zapewne budowy nadsystemu, stąd maszyny i kierunek programowanie. To dlatego algorytmy naszego ciała, czyli funkcje rozwijają się prawidłowo pod ochroną. A tam gdzie działa zanieczyszczenie atmosfery choćby radioaktywne emisje, promieniotwórczo, jakis zaburzony rozkład w atmosferze, srefie kodowej pola, czy to dźwięk, czy pierwiastki, cokolwiek – tam płód rodzi się wadliwy, bo algorytm nie konstruuje się prawidłowo, to jest zaburzenie. ESLN wyprowadzało ten element systemów kodujących w badaniach, tu go upraszam. Rodzaj zanieczyszczenia pokazuje w jakim czasie się pojawi zaburzenie w kwancie.

W inkubatorach można odtworzyć funkcje człowieka, ale to żaden wyczyn, bo już od momentu „styku” czyli system obwodowania kodowego/programowego wzór poprzez zapewnienie warunków równowagi czyli otoczenie nienaruszone, będzie się rozwijał. Już to jest w genetyce, ale odrywa się to od systemów samoobronnych. Dlatego nie maja kontynuacji, samo-uleczania jakby, płodowania, replikacji etc. Chyba, że odetniemy w ogóle kontakt z planetami, z kosmicznym systemem, wtedy algorytm embrionugen się nie będzie rozwijał, bez”ciągu”. Natomiast nowe organizmy nie będą się tworzyć, bo jeszcze nie umiemy tworzyć algorytmów, nie umiemy naszych funkcji zalgorytmizować.

[Musielibyśmy również tworzyć nośniki orbitalne „sztuczne planety”… to bardziej zaawansowane w przyszłości rozwoju tego projektu, ale nie takie trudne do pojęcia, to tak dla wariatów którym te sensacje nie wystarczają haha]. [Używając fantastyki, myśląc po amerykańsku – można pokusić się na symulację np. holograficznej konstrukcji jaka się utrwali w „ciało stałe”, czyli STAN UTRWALONY TYMCZASOWO, metodyką wyżej opisaną. To czysty mechanizm wzrostu „na Teorii Pionu” czyli samo-wynikowość spinotroniki, czyli praca światła wokół nas, w polu wzrostowej mechaniki, rotacja ‚Teoria Obrotu”, rotacja tworzy system jakby odśrodkowego wydalania, stąd „rośnięcie” funkcji, ale na strumieniach pola magnetycznego, systemu zapisującego, nośnik. Inna skala patrzenia to jest – informacyjna w fizyce informacji].

Dlatego umieramy, bo jesteśmy stanem tymczasowym, taka skala zapisów membran nam jest przypisana. To nowe „życie” z holografii może istnieć tylko na próbkach najmniejszych nam możliwych do używania w badaniach, nie wiem może formy z fotonów. Stąd od samego źródła kosmosu mamy tą dawkę czasu trwania stanu naszego, TO ŹRÓDŁO ZASILANIA naszego, a potem znów replikacja. Ciągłość. Ale skoro przychodzimy na świat z obwodu – styku – to pewnie też można się tak podłączyć z systemem jakiegoś ciągu. To ciekawe. To jest to nasze „podłączenie do prądu”. Ten cały sznureczek powiązań, przełożeń czyli przełożeniowych nośników jakimi są kosmos i też planety. To jak w robocie przeguby, musi istnieć przełożenie dla funkcji, w naturze poprzez zewnętrzny nośnik – mechanizm przełożenia dla rozwoju funkcji. [Dzisiaj ten sam system on/off może zasilać maszynę, ale trzeba znaleźć algorytm podłączenia***].

Nie ma tajemnic nauki jak się ma dobre założenia, czyli skonstruowaną fizykę informacji i szeroką wiedzę, otwarty umysł i chce się wysłuchać innych ludzi. Nie piszę o wszystkim, bo to niebezpieczna wiedza. Na tym etapie mając ESLN Polska jest numer jeden na świecie w wiedzy aktualnie!!!  Lecz kiedy reszta dogoni ‚zajączka”? Czyli ten projekt ESLN?  U nas jest trochę po stalinowsku, starzy fizycy poblokowali młodych geniuszy, nie mają chęci słuchać, bo za głęboko tkwią w starym, a przecież nowa wiedza by ich odmłodziła! To już nie dla nich takie sensacje. To przepaść. Niewygodnie jest im zmagać się z czymś, co im nie pasuje.  Ale o impulsie magnetycznym jaki ma Korea i USA może i Rosja to wiedzą czy nie? To ma uderzac w Pole Magnetyczne jakie nas ochrania. Ten program pola leczy nam dosłownie rany. To najgorsza cecha fizyka i naukowca, spocząć na laurach i być biernym. To jest PRL-owskie wciąż i wciąż – BLOKOWAĆ POTENCJAŁ. 

Fizyka Informacji to era nowych ludzi i pokoleń.

Nie jest to wiedza, która powstała nagle z niczego szanowny czytelniku, ale tym działem interesują się nieliczni, to wąskie kanały rewolucyjnych kierunków, Korea Południowa, USA, inwestują w to ogromny szmal. Drobnymi osiągnięciami kombinują dochód by przebyć procesy o jakich tu piszę wcześniej, a docelowo tworzy się potęga w świecie jaki jest po za prozaicznym politykiem. Potrafią robić coś z niczego.  Z tym, że dzisiaj ta wiedza, i nas pozycjonuje w sieci globalnej, to sieć dosłownie. Zostaniemy bez produktu na jaki jest popyt bogatych i najbogatszych ludzi świata jeśli to zignorujemy, choćbyście nie rozumieli. Dzisiaj polem magnetycznym można programować umysły, nie ma fizyki jaka będzie platformą normy i ochrony. Dlatego powstało ESLN. Jest zimna wojna technologii.

FAIRPHONE

http://wyborcza.pl/1,75477,15699937,Etyczny_smartfon__powstal_bez_wyzysku__Beda_nastepne_.html

 

Niegdyś nadano dokument filmowy o firmie Nokia, która tuszowała sprawę wyzyskiwanych Afrykanów przy wydobyciu surowców z których wykonywane są elementy telefonów. Podobno umieralność młodych pracowników to fakty. Nie wiem czy to prawda, prowokacja była na tyle uświadamiająca i szkodliwa dla marki, że ta wprowadziła na rynek FAIRPHONA….