GEMINI

A pro’po wpisu Post 67.

KWANTYZACJA INFORMACJI – DEFINIOWANE INFORMACJE W SKALI I FUNKCJI KOSMOSU TO LUDZIE.

Dzisiaj Discovery wyświetliło dwa dokumenty filmowe o locie na Księżyc. Ja pisałam w blogu także, co o tym myślę. Wierzyłam w tą historię, bez większego zaangażowania dopóki nie trafiłam na książki popularnonaukowe w tamtych lat opisujące postęp technologiczny. Urywają się one na roku 57, zatem mamy 10 enigmatycznych lat z wróżbą: Poleca albo nie polecą.

Gdy sama zaczęłam to analizować czytając proces ewolucji rakiet, nie jestem w stanie z dzisiejszego punktu braku tej ewolucji – uwierzyć w tą historię. Dzisiaj Virgin powinno robić wycieczki na Księżyc, gdyby prawdą było nie tylko lądowanie, ale start z powierzchni pędzącego, ruchomego Księżyca o niezbadanej przecież wówczas grawitacji. Tego nawet nie da się wyobrazić dzisiaj.

Lecz tak myślę, że ja jako własne pokolenie nabywam mniej wiary w to, bo przecież uzyskuję dzisiejszą technologię i uważam, że jest wciąż słaba, do tego co można osiągnąć. I do tego co się obiecuje, czym nakarmiono nas „nantechnologicznie” także, a fizyka niedomaga by to realizować stąd mamy gospodarcze spowolnienie, a nie odwrotnie. Widzę jak stara założeniowa fizyka nie mogła służyć lotom, ani obliczeniom. Dzisiaj słuchałam o tym, że łamie się wszech obecnie zasady fizyki, jeśli mamy do czynienia z eksperymentami po za Ziemią – jest to niewiadoma, usilnie walczy się o wyjaśnienia. Hmm. Jeśli Martyna mająca dzisiaj 7 lat, nie poleci za 20-30 kolejnych lat na Księżyc, to zwyczajnie wyśmieje te historyjki. Ba! A Chiny powinny być na Księżycu już za niecałe 5 lat, pieniędzy mają kosmiczne ilości.

Co wtedy będzie z fundamentami Ameryki? Fundamenty Ameryka zbudowała na ofiarach. Niech się zatem zajmie fizyką informacji i zrobi wycieczkę na Księżyc. Oferuję pomoc.

Ale nie o tym chcę pisać w rzeczy samej. Wciąż ze starym rozmówcą wychowanym na propagandzie socjalistycznej argumentujemy za i przeciw Apollo 11. „Widziałem to na żywo„. Telewizor „nie jest na żywo”.  Mamy tu konflikt pokoleniowy.
Ale ostatnio w postach pisałam, że właśnie dlatego kwanty mają krótką żywotność w skali trwania procesów na Planecie.  ŻYJEMY I UMIERAMY. Bo stare kwanty mają tak utrwalone zapisy [ja się też zapewne takim stanę, ale wiedząc to postaram się sobie zaprzeczać ;) ], że są niereformowalne, niezdolne czynić NOWE. Niezdolne są myśleć „po nowemu”. A tego żąda ewolucja i procesy! W nowy kreatywny przełożeniowy sposób nie myśli dorosły wykształcony kwant ludzki. Tak to skonstruowała natura programująca, że mamy określony czas działania i koniec. Co się dzieje na starość? ŻAŁOŚĆ. 

To czysta technologia pojawiania się wciąż nowych kuleczek ludzkich na planecie.

Nowe pokolenia są wynikiem zbioru zdarzeń, są wynikiem jaki ma ewoluować wzrostowo, ma przetwarzać nowe dane. Projekt ESLN jest łatwo przyswajalny przez młodych, natomiast w ogóle nie przez starszych, takich dobrze po 50′.  Dlaczego? Młode jest chłonne, a starsze nie. Młode wychowuje się na wirtualności, umysł analizuje inaczej. Starsi ludzie oszczędzali, notowali ołówkami, i tym podobne. Nawet ja mając 40 lat jestem już całkowicie różna od 18 latki! Nie ważne jak się staram być otwarta, pyskatości nie akceptuję, ale muszę. To ich cecha. Pewnie byłam taka sama, słuchając mamy, ale ja walczyłam o swoje racje, tak to wspominam.
Umysł kwantowy, konstrukcja ta bardzo sprawnie przetwarza nowe dane gdy się wykształca, chłonie – ale jest nieprzydatny nauce gdy osiąga pełnię rozwoju i zaczyna się starzeć. Mój wujek jest genialny, ale tylko w zakresie założeń starych, na jakich się wychował. Część rozumie, ale wewnętrznie to zwalcza. To silniejsze od niego, nawet przyznał w tym rację. Starsi nie chcą zmian, ich konstrukcja jest niezdolna przyswoić nowości, tym bardziej podważając własne fundamenty, a młodość szuka rozwoju, szaleństwa i nowości jaka da im wiatr w żagle. Koncerny starych prezesów wzrastają na narybku młodych twórców. Dlatego radzę, zawsze być otwartym i założyć że wiedza musi ewoluować i się zmieniać. Oczywiście są wyjątki, ale w skali to jednostki policzalne. To są naturalne mechanizmy samoobronne, zapewne w skali czemuś służą, prowokują powstanie samej technologii. Gdy konfrontujemy kościół z nauką, to mamy przepaść. Ta walka mysi być mechanicznie prowokowania. Młodzież musi coś pobudzać, a starsi się bronią. Jesteśmy sterowani tak czy owak, zapanujmy nad tym.

Nie da się słuchać jak stare środowisko naukowe, samo sobie zaprzecza, z jednej strony mówią: „przyjdzie czas, że uznamy że nasze stare zasady są złe”, a z drugiej strony mówią: „musimy obronić prawa fizyki” ? CO?!

To znaczy, że „ten czas przyjdzie”, ale jak on umrze? O czym on mówi, o abstrakcji jaką sam założył aby nie dojść do prawdy z jaką się najzwyczajniej liczy. Nie, to nie jego czas na rewolucję. Ten czas ewoluuje ale niestety dzisiaj został wskazany w tym projekcie, aby dać szansę na zaistnienie w nowej rzeczywistości cybernetycznej i satelitarnej – kontrolowanej. Pokolenia nie rozumieją, że trzeba świadomie łączyć stare z nowym, a najlepiej na fundamencie fizyki informacji. Musisz zaprzeczyć temu, co sam tworzyłeś panie profesorze. Ale jaki naukowiec się do tego przyzna, żaden, będą zwalczać to, co zmienia ich fundamenty. To wzór mojego wujka, który rzuca kłody, byleby nie zmieniło to jego poglądów na jakich wzrósł. On nie umie odnieść nowych technologii do pola kodowego, bo jest elektrykiem. On musi mieć w reku dłuto. Szanuję to, dlatego młodzi ludzie walczcie, o siebie wiedzowo! Każdy się zestarzeje, ale nie wolno blokować młodym rozwoju. Gdyby babcia nie tolerowała wesołego wnuczka, ten nie kochałby jej tak bardzo.

Nauka tym bardziej i przede wszystkim ze starcami i z młodymi musi rozszyfrować rzeczywistość. Zapisy są wieczne, pisałam o tym.

Amerykańskie uczelnie, instytucje nowatorstwa, przerastają Polskę. Ale nasze umysły przerastają instytucje amerykańskie. Tak myślcie. Ja sama słucham wykładów i nie wierzę co się tworzy wokół, muszę nadążać za tym to dosłownie wyścig. To już przechodzi granice zdrowo-rozsądkowe. Niestety żadna ta wizja nie powstanie bez czynnika kodującego pola. Skala się zmienia.

Właśnie na to zwróćcie uwagę. Pracując z projektem ESLN używajcie własnej auto-analizy. Nie używajcie rozumu innych, a już nie starych w kwestiach nauki. Tu macie nowość, nowe założenia do zbadania. I sama wam mówię abyście nie zgadzali się ze wszystkim bez własnych eksperymentów i analiz. Bo nawet jak cały projekt ma wartość, to użyteczne będzie to społecznie co wspólnie się powiąże. Cały projekt ma ciągłości fundamenty wynikowe jakie zawsze uczynią waszą pewność siebie w temacie, na tych fundamentach można skonfrontować inne tematy czy teorie. Nie czyńcie wyrywkowym tego projektu. Nie bójcie się, bo ja sama rozmawiam swobodnie o projekcie z mnóstwem ludzi, ktoś może najpierw zaprzeczać, ale szare komórki zaczną pracować. Bo dzisiaj zewsząd widzimy argumenty, internet to czyste źródło danych do autoanalizy samodzielne.

Spotykam 30 latków w strefach technologicznych tępych umysłowo. Spotykam mądrych na ulicach. Nie ma reguł. Mój kolega z uczelni to potwierdza. Są osoby które tylko się martwią o wypłatę. Ale rywalizacja trwa, podlegamy państwowo pod nią. Nie można zasiedzieć się. Są hierarchiczne zadania wymagające wielkich wizji działania.

To jest niestety cecha naszej informatyki, jakiej nie przyswajamy. Starość to brzydki stan. Nędzny gdy się jest biernym politykiem, albo kimś na stanowisku strategicznym, a nie czyniącym postępu. Tak się blokuje rozwój.  To właśnie krótkowieczność. Dzisiaj przez wzmożoną pracę w niekorzystnym otoczeniu urządzeń, szybciej słabniemy i więcej chorujemy, mniej ruchu to słaba konstrukcja, ale tworzymy więcej nowych informacji. Bardzo szybko rozwija się informacja. Mamy Prawo Moore’a.

Dlatego nawet w polityce, tym bardziej w gospodarce trzeba WYELIMINOWAĆ KONFLIKT starego z nowym. Trzeba działać strategicznie. Musi być dział wizjonerów oparty na zasadach fizyki informacji.

To konflikt jaki natura rozwiązała w taki właśnie sposób, kwant spełnia zadanie tworząc nowe do około 30 lat, potem słabnie, starzeje się, już nie jest przydatny i silny, jak już jest w stanie „niezdolnym” obrabiać nowe, to się wyczerpuje. Na tyle tylko nas zaprogramowano. Dlatego zaczyna się era walki z tym systemem, era programowania. Era modyfikacji ciała! Niesamowite. Macierz wypełniamy nowymi danymi i nowe kwanty, czyli pokolenia ciągną dalej procesy wynikowe. Innym jest światopogląd dziadka, a innym wnuczka. Bo otoczenie jest inne. Wynik? Kolejny kwant tworzy sobie nowe założenia. Wojna starego z nowym.

Ale dzisiaj się państwowo na globie pozycjonujemy, a pozycjonuje tylko NOWE. Należy obrać całkowity zdecydowany CEL. Technologia musi ująć człowieka zadaniowo, stan posiadający sekwencje programowe. Nowy York obawia się własnej upadłości jako starego miasta, przechodzą sami siebie, aby przetrwać. Rozbudowują podstawę działania w przyszłości czyli infrastrukturę Penn Station. To będzie koniec NY, a nie  jego początek. Bańka kredytowa na jakiej jeszcze funkcjonuje gospodarka, musi zostać czymś wypełniona, bo jak nie, to te wizje staną się tymi apokaliptycznymi z filmów amerykańskich.

Gdyby istniał człowiek mający 2000 lat nie byłby ewolucją, ale moralistą pierwszych wspomnień. Nie byłoby samolotów, komputerów. No czy nie tak jest? Ależ dokładnie tak jest. Nowe pokolenia musiałyby słuchać starszyzny. A tak umieramy kolejno i każdy ma szanse.  Taka walka od zawsze, ale przez to spowalnia rozwiązania. Dzisiaj modyfikujemy się, by przetrwać o wiele dłużej niż te 60-80 lat. Chcesz być długowieczny, akceptuj nowe. Podążaj współcześnie, ale czy to możliwe? Jak widzę dziecko obsługujące sprawnie smartfona i 40 latka nieumiejącego władać myszka komputerową – to widzę właśnie STAN INFORMACYJNEGO PRODUKTU jakim jesteśmy. Ivo strzela na tablecie milionami pocisków i wszystko kontroluje w ułamkach sekund. Ja? Nie pytajcie.

Ja też byłam ułamkiem tematycznym przed 2006 rokiem w temacie technologii obecnych, o jakich czyta się dosłownie w nowinkach. Dzisiaj przewyższam wiedzę najbardziej zaawansowanych laboratoriów i zweryfikować można obszar fikcji i błędów od procesów jakie się krytycznie modelują. Z prostej przyczyny – tkwią w starych założeniach, ESLN ma nowe, jakie były potrzebne by rozwiązać problem. To tylko ten wskaźnik. „Chcesz zmienić życie? – wyjdź z domu”. „Chcesz rozwinąć firmę? – zmień obszar działania”. „Chcesz osiągać wyżyny technologiczne? – zmień założenia”. „Chcesz podbijać kosmos? – Zmień fizykę”. I tak dalej.

Nie ma prawd skończonych, tak, jak szybko kończące się jest funkcjonowanie kwantów ludzi. Właśnie po to, by nowe kwanty przetwarzały nowe informacje. Jakby to ładnie łączyć, to byłoby pięknie, prawda? Czy funkcja życiowa będzie skracana, aby procesy przetwarzania danych postępowały szybciej?  Dla takich wniosków muszą powstawać wzory.

 

Szanowni profesorowie, politycy i czytelnicy – ESLN nie konfrontujemy ze starą Fizyką – TO JEST NOWA FIZYKA DLA INFORMATYKA. NOWA WIEDZA O TYM CZYM JESTEŚMY JAKO PROGRAM KODUJĄCY. Kolejna rzecz i produkt jaki musiała zaistnieć dla cyber rzeczywistości, jest czystym wynikiem rzeczywistych potrzeb. Przeliczy się na pozycję i pieniądze. Tworzymy Bogów rządu globalnego. Kto i czym?

https://www.youtube.com/watch?v=798Azz-f8Uk

https://www.youtube.com/watch?v=Ti5OaadrS9I

DWIE WIEŻE ‚STARA I NOWA’ NAUKA MUSZĄ SIĘ POŁĄCZYĆ. [Dlatego, że robi się niebezpiecznie, wojskowe poczynania przekroczyło granice bezpieczeństwa pola informacji, dla wszystkich to są samobójcze działania, bo wynikają z niewiedzy o kodowaniu ].

DWIE WIEŻE STARA I NOWA

 

 

CZĘŚCI ZAMIENNE ABY PRZEMODELOWAĆ GOSPODARKĘ

Najpierw muzyka: https://www.youtube.com/watch?v=RZvod2-i4p0

Surrealizm i technologia.

Może się bardzo nieprzyjemnie kojarzyć, zwłaszcza czytając, że człowiek to produkt, a jego fragmenty to dosłownie części zamienne. Co prawda, do tradycyjnych protez się przyzwyczailiśmy, psychika już tego nie zauważa, ale już do egzoszkieletu ciężej się ustosunkować. A my już od dawna sami stworzyliśmy i nadal stwarzamy surrealizm, zatem w nim funkcjonujemy. Sami jesteśmy surrealistycznymi kwantami tak bardzo, że nie wiemy czym jesteśmy i próbujemy od zarania dziejów siebie poznawać.

Prosty przykład: rozstawcie się w różnych miejscach miasta i zacznijcie ze sobą rozmawiać przez smartfony. Czy to normalne? Tak, uznamy, że tak. Tworzycie w tym momencie sieć informacyjną – dosłownie całość ta jest tworem funkcjonującym, ta sieć jest konkretnym zobrazowanym komunikatem jaki tworzy produkt gospodarki cyfrowej.  Przepływ danych chaotycznych, poprzez pewien proces wibracji da się zobrazować w …symbole!  Tym samym dosłownie są sny! W symbole upraszczana jest ogromna ilość informacji jakie wczytujemy.  W zasadzie to dopiero raczkuje. To, co zostało stworzone, będzie użyte na wiele sposobów.

Zagrożeniem nowej przyswajalności jest tempo w jakim zmienia się wdrażanie technologii. I najgroźniejszy – różnice. Przepaść, dysonans, „różnica potencjałów”, dająca amplitudę stosowną do skrajności. Mamy ludzi technologicznych i ludzi, którzy bladego pojęcia nie mają, o tym czym jest oprogramowanie Androida. Oni nigdy od teraz nie zrozumieją czym staje się gospodarka dzisiaj. Zatem jak państwa podległe IBM i innym brandom, mają się pozycjonować? Nie, nie będą. Chyba, że wdrożą Fizykę Informacji ESLN.

Obejrzyjcie film. Mistrzowski. Zimny, metaliczny, martwy.. bez happy endu. http://zalukaj.tv/zalukaj-film/20626/the_signal_2014_.html

Idealna sztuka do dzisiejszego procesu gospodarek tworzonych przez oszołomów inicjatorów i niczego nie świadomej reszty. „To mnie nie dotyczy”, „To SF” – usłyszycie mówiąc o cyber-świecie. Błąd myślowy: od dawna się państwa [jedno] pozycjonują, aby w systemie awatarowym Ziemi, to, co poprzez sieć (eksperyment wyżej) dotrze do was jako użytkowników smartfonów sterowało wami.

To coś, co ma wami sterować, już od dawna funkcjonuje. Brakuje „mu” tylko szczegółów…

Tego nie tworzy świat Naukowców, zestarzałych osób błądzących w jaźni. To obecne programowanie, zatem naukę współczesną – tworzą informatycy zaledwie kilku jednostek badawczych i rzesze nieświadomych użytkowników, używanych, sterowanych czy manipulowanych.  Nie jest to teoria spiskowa, ale zwyczajna prozaiczna wynikowość.  Kultura musi stać się technologiczna, od teraz.  Państwa muszą te produkty wdrażać na platformie FIZYKI INFORMACJI. Tylko tak. Ostrzegam.  Dostarczamy danych, ktoś buduje potęgę, tylko nie dostarczyciele danych. Starzy naukowcy mi wybaczą surowość, ale skoro są inteligentni to zrozumieją moją postawę.

origami-robot

http://spectrum.ieee.org/automaton/robotics/robotics-hardware/self-folding-printable-origami-robot

https://www.youtube.com/watch?v=G4q0_0dKiKg

Temat filmu powiązał obraz jaki wczoraj podlinkowałam – roboty origami. Fajne zabawki!

Co tworzy ich oprogramowanie? Ludzie, my i nasze dane jakie produkujemy.

Te dane dzisiaj pakietami są handlowane. Patrząc na roboty i maszyny nie bądźmy ciemniakami – istotne jest to, co NIEWIDOCZNE DLA OCZU. A co to jest? OPROGRAMOWANIE to jest.

Dokładnie tym jest człowiek, od lat ludzie widzą mięso, ciało i wynik. Gmerają w tym, co jest wynikiem, zabijając przy okazji zwierzęta podczas eksperymentów – nie dostrzegli OPROGRAMOWANIA jakie znajduje się w otoczeniu. Ono transportuje poprzez obwodowanie, przełożeniowe komunikaty. Noga, ręka, człowiek jako twór, to nic nie znacząca cześć zamienna. Membrany sekwencyjnego oprogramowania jakie poznamy w w warstwach i przełożeniach pola magnetycznego, w skali i w hierarchii. Istota tkwi w oprogramowaniu jakie zobrazowało tą część, ba! – jakie już replikuje te części, przełożeniowo one działają.

Tym jest ESLN! Oprogramowaniem sterującym. Dlatego wam trudno je pojąc, bo go nie dostrzegacie jeszcze.

Czy człowiek stanie się „mniejszym pod bogiem” poczuje się niczym – jeśli zdefiniujemy oprogramowanie jakie nas uruchamia?  Tak, ale dlaczego tak się poczuje, jak „zgwałcony” pozbawiony „człowieczeństwa”? [Jest taka scena w filmie 01:00] Nie dlatego, że coś się zmieni, o nie. Dlatego tylko, że jest zamknięty w małym kwadratowym ‚pokoju bezpieczeństwa’, w wąskim zakresie postrzegania świata wokół niego, zatem stanie się jego klockiem sterowanym, bo to łatwo zrobić. Zmiany jakie są normalne – on traktuje jako nienormalne. Człowiek nie dostrzega tego, czym sam jest. Nasze „człowieczeństwo”, to poczucie – jest tylko wczytanym oprogramowaniem poprzez CELE ZBIOROWE. Są dosłowne narzędzia jakie służą kodowaniu, sterowaniem nami. Projekt opisywał drobne eksperymenty otwierając percepcję na te zjawiska programowania. Przejście na wegetarianizm, zaprzestania picia wody.. te nowe sytuacje to nowe programy jakie uruchamiamy, tak to należy rozumieć. I wówczas one zaczynają nas zmieniać, zaczynamy się przeprogramowywać, dostrzegamy problemy jakich wcześniej nie widzieliśmy, to nowa konfrontacja danych w mózgu, zaczynamy czuć się nowymi maszynami. „Otwarcie się na nowe” to slogan analogiczny temu, co przeprogramowanie, wychwycenie i zdefiniowanie nowych sygnałów. To, to samo, ale ujęte innym językiem opisowym.

Dzisiaj oprogramowanie zawarte w mikroprocesorach i innych – przywraca wzrok, słuch i mowę. Mamy zmysły zastąpione maszynami, a może sztuczną inteligencją?    Nie!

To te same U PODSTAW technologie nas naturalnie tworzące: program i obwodowanie. Systemy, warstwy jakie i nas tworzą. Tylko, że my w trakcie procesów eksperymentalnych w laboratoriach, znaleźliśmy inne, szybsze i krótsze przełożenie. Trwalsze co najważniejsze, dlatego funkcjonujące po za skalą i obszarem przypisania, po za Ziemią. To dlatego nanotechnologia i rozdrabnianie ‚stwierdziło’, że „foton reaguje na ludzkie myśli”, że istnieje „pamięć zbiorowa”.  Dlatego w ESLN napisałam, że sztuczna inteligencja nie jest sztuczna, że dojdziemy do własnej inteligencji – jako mechanizmu powstawania nas samych. I tak się stało.

Podobnie technologia 3D drukarek, zastępuje długie procesy powstawania nas samych. To jest przyszłość, w to inwestujcie. Ewolucja polega na poszukiwaniu przełożeń, tak by się zmodyfikować, aby się przemieszczać.  Definiować wciąż i wciąż. Można tworzyć nowe programy dla tych celów i definicji. A to nie jest SF, to nie film, nie propaganda reklamowa,- to jest program tego, jak tworzyć, aby zaprojektować nową gospodarkę, która się nadal będzie rozwijała, ludzie będą w niej odnajdywać sens i pracę zarobkową. To jest wzór! Obecna się zestarzała i zaczyna gnić. Ludzie nędznieją bez pracy.

IBM jest w „lesie”, Polacy uczcie się!  Pamiętajcie, że dąży się do budowy dużych robotów. Drony to taki uboczny produkt głównych celów. Jak viagra, który była ubocznym proszkiem produkcji tabletek na serce. I niestety ten projekt musiała stworzyć samica, co też wynikło z aksjomatu wynikowego, zatem pogódźcie się z tym, że jestem babą. To jak fala, przekładanka i zamienność – raz jedno ogniwo, a raz drugie.  Czy to dlatego dzisiaj w świecie gospodarki nawołuje się do większego udziału kobiet? Ot…

Polecam film! Genialne dzieło w kwestii nastroju i przekazu, kino’ takie sobie. Nnie odnoście scen do znanych wam z innych filmów, bo spieprzycie sobie odbiór treści.

https://www.kickstarter.com/projects/lauriefrick/frickbits-your-data-is-now-art-on-your-iphone  Pod linkiem, czy to fajne, przyjazne oprogramowanie? Nie. To brutalny system monitorowania, sterowania tobą i kontrolowania, tak się rozwijają te produkty. Pytanie brzmi jakie Państwo to zacznie wykorzystywać militarnie? Mnóstwo danych o nas. Fizyka tego nie reguluje, a musi.   http://www.igi-global.com/chapter/visualization-of-human-behavior-data/78722

 scienceBYUsolarArrayfelton3HR-1407397598097

Na zdjęciu od dawna stosowane origami rozkładanych ramion zasilających satelity. Poniżej najnowsze zabawki. Niebawem będziemy wystrzeliwać drukarki, które będą drukowały na orbitach nawet całe mosty. Może tak być? Zaporą jest tylko ekonomia, dlatego nowa gospodarka da nowe środki realizacyjne. Przewartościowanie pieniądza.

http://www.theregister.co.uk/2012/04/05/downloadable_robot_plans/
http://article.wn.com/view/2014/08/07/Flat_paper_origami_robots_fold_into_3D_shapes_and_walk_away/
https://vimeo.com/32966250
http://www.gizmag.com/lockheed-martin-lab-testing-hulc-exoskeleton/16768/

http://esln.pl/czym-jest-umysl-onoff/ Post, do którego odnoszę w kolejności ten post. czytajcie wszystko, podsumujemy tutaj wiele problemów jakie rozwiązuje Fizyka Informacji, a raczej nie jest dobrym słowem „rozwiązanie”, po prostu proces musi trwać aby nie upadł i nie zakończył się wojną samo-destrukcji, i trzeba znaleźć mu przełożenie, nowy napęd. Fizyka Informacji nim jest u podstaw.

Ps. „Bóg” został przez każdego wierzącego – uczłowieczoną postacią. Każdy go upodabnia tak, aby się samego usprawiedliwiać, operuje fikcją i definicją, nie ma przecież Boga fizycznego. [Co ciekawe, nie usprawiedliwiamy innych]. Nie akceptujemy rzeczywistości, o nie. My tworzymy cel usprawiedliwiający nas i stwarzający poczucie bezpieczeństwa. Po obejrzeniu filmu nasuwa się taka refleksja: „Bez Boga taka byłaby rzeczywistość”. Lecz poniekąd, taka ona jest, ale dopiero PROGRAMOWANA daje nam właśnie bezpieczeństwo. Można takim wzorem postępować w procesach w  nieskończoność. Kod prowadzi, reszta wykonuje, i kolejny i kolejny, takie fazy, fale, cykle… KODY napędzają wszystko.

 

————————————————————————————————————————————————

UWAGA!

Surrealizm dzisiaj to wielu wyznawców jednej kultury.  Globalizacja także podąża w złym kierunku. To wizja zaledwie kilku jednostek rządzących. Bardzo niedobrze, bo reszta nie współuczestniczy technicznie w tym programie. Nie ma do tego norm, praw i podstaw wnioskowania – brak współczesnej NAUKI. Na zdjęciu Chińskie miasta widma. Tak wyglądamy też sieciowo,. Produkt wdrażany na rynek, traktuje ludzi jako ujednolicony wirtualny zbiór danych.  Będzie to iść w takim totalitarnym kierunku, władzy i rywalizacji, bo nie ma fizyki informacji. Działalność gospodarcza globalizującego się świata oparta jest na zlepku różnorodnych religii, fanatyzmów i wierzeń, Czynnik bogacenia się kosztem innych, aby osiąść spokojnie na wysepce, to dzisiaj mocny stymulant, by w ogóle coś robić, „co miałoby sens”. Oto platforma: wznosi się piramida pożerająca sens tego, co nas otacza. Dlatego ESLN uczy o „Celu Zbiorowym” jako oprogramowaniu, fizyce informacji pozwalającą na nowo realizować wizje w nowym systemie. To my nadajemy świadomy sens, jednostka nadaje sens światu – co siedzi w twojej głowie? Ty KODUJESZ! Twoje kody tworzą sprzężenie zwrotne, nie czujesz tego, ale tworzysz taki świat jak twoje myślenie!

Ta nowa platforma gospodarcza zrodzi się na kanwie nowej nauki, a jest nią informatyzacja.  To musi nastąpić, bez tego otrzymamy kanibalizm.

Na obrzeżach miast, także w Polsce wznosi się coraz więcej takich mrówczych osiedli. Często uciekamy w rodzinne szczęście właśnie w taki domek za kredyt – ale zarabiamy w krwiożerczej maszynce: gospodarka wyzysku, trzeba z tego domu wyjść. Tak się to rozwija. Uważacie, że prawidłowo? Stara nauka wstrzymała rozwój i wizje, radosne realizowanie wirtualnych celów. Skala się zmieniła! To właśnie ta zmiana, ten czynnik niebezpieczeństwa.

Dzisiaj Polska jest globalnie. Osiedle jest globalnie, twój dom jest globalnie. To co piszesz przed komputerem jest globalnie. Czytasz ten tekst, a ja cię „widzę”. Bynajmniej nie służysz mi jako jednostka twórcza tak długo jak długo tego nie programujesz. Rozumiecie teraz różnicę świadomości wspólnego oprogramowania? Nosicieli i inicjatorów? Bez takiego programu dzisiaj, globalizacja to poszukiwanie żerowisk dla jednostek. Każda niezainteresowana jednostka technologią i programowaniem czyni świat kontrolującym ją. Tak zmienia się świat, właśnie teraz! NOW!

Dwa cytaty Snowdena:

„One death is a tragedy, and a million is a statistic,”
“Just as the violation of Angela Merkel’s rights is a massive scandal and the violation of 80 million Germans is a nonstory.”

Ja’ zacznę wchodząc na te szczeble, kontrolować Was, jeśli wy nie zaczniecie UŻYWAĆ projektu ESLN. W systemie nie ma wolnej woli – jest działanie programowe, skalowanie i przełożenie, i współtworzycie ten program. Od teraz. Lecz pozycjonowaniem. Temu służy matematyczny algorytm, jak z zamkniętymi oczami wypozycjonować się tylko używając algorytmu. Cyfrowa kontrolowana gospodarka-system, na to pozwala. Mamy nowe narzędzia kontrolujące ludzi, to nie jest policjant na ulicy, to jest cybernetyka, która dostarcza ci pożywienie, zanieczyszcza wodę, tworzy lekarstwa. Polem magnetycznym bezprzewodowo można dotrzeć do twego umysłu bezpośrednio. Taką mamy technologię. Reaguj wcześniej. IBM ma błędy, to nasza szansa na partnerstwo. Potem już nikt nie stworzy nowej wiedzy, a hierarchii cyfrowej nie pokonają nawet hakerzy, a wzory matematyczne kto pozna? … Po prostu nanobot może cię sparaliżować, a uruchomi go sygnał radiowy.

http://odkrywcy.pl/kat,1037749,title,Pierwszy-nanorobot-niszczacy-komorki-rakowe,wid,16307387,wiadomosc.html

Wasze dane znajdują się w sieci, wasze myśli są odczytywane. Twórzcie dobry program. Najpierw cel globalny, potem kolejne podziały, w tym projektowaniu zaznaczycie swoją obecność. Ten proces został uruchomiony. ESLN uczy. Nie da się tego procesu przeprowadzać inaczej, kontrolujemy pole magnetyczne – a generatory zdarzeń liczbowych potrafią je odczytywać, macie jeszcze wolną wolę. Powolutku w tej gospodarce można jeszcze bardzo wiele.

matrix

Bacteriophage virions, computer artwork

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To nie musi być skala Matrixa…. ale zwykła szczepionka.

 

 

CZYM JEST UMYSŁ – ON/OFF

Ważne! Nowe dopiski!

 

Patrzę na Forda Mustanga GT Silver, a wygląda tak:

Jeśli umysł jest „boski”, to Bóg powinien od razu stworzyć takie Mustangi. Po co srające w galopie konie? Wymiotujące psy, gdy zjedzą gówno? Ludzie, którzy grzebią w śmieciach?

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/kodowana-rzeczywistosc.html

Czytając kilka postów na tej stronie zrozumiecie technologicznego człowieka.  Zamieńmy nazwy. Tylko to zróbmy, aby spojrzeć na siebie inaczej całkowicie. „Zarodek ludzki” zamieńmy na „postaciującą się definicję” [kwantyzacja].  Ta definicja i jej powstawanie dotyczy w identyczny sposób innych organizmów. Kotów, glizd, pająków, słoni, delfinów, żab… musi zatem zaistnieć zobwodowanie powodowane kodem natury – „stosunek”, ale to znów umowna nazwa. Muszą styknąć się ze sobą dwa różne produkty, po to są dwa, jakie nazywamy znów umownie „samcem i samicą”. Ale nazwijmy siebie różnym rodzajem kwantów, po to, by zobwodować informację, jaka uruchamia obwód, obieg [Teoria Rotacji]. I zaczynają się przełożeniowo w obiegu zamkniętym, wzrostowo wynikować kolejne przełożenia funkcji, jakie z kodów definiowały się w ogromnie długich procesach przecież, a uproszczone obecnie do odtwarzania obwodowego wzorów [replikacja] – tym zarządza zewnętrzne oprogramowanie. To, co jest ruchome naokoło organizmu „Ziemia”, bo po to tam jest i dostarcza składników wiążących funkcje, stwarzających funkcje, stanowi oprogramowanie przełożeniowe, transportujące i przechowujące kody, poprzez skalę tych obiektów [znów Teoria Rotacji].  Te funkcje formują pierwsze systemy, na bazie których będzie funkcjonowała przełożeniowo cała finalna konstrukcja jaką nazywamy „człowiek”. Jest to konstrukcja zadaniowa, wykonuje zadania jakie ma zaprogramowane.

rozwojmaxresdefault

Ruch tej konstrukcji opiera się na rdzeniu nerwowym. Impulsy obwodują powodując skurcze. [Patrzymy na swoje części, jaka skala czyli hierarchia transportuje najszybciej pierwsze informacje]. To technologia. Ileś tam membran hierarchicznie konstruowanych, jakie są funkcjami poruszającymi budowlę, transportują komunikaty o tym, jak się zachowywać względem otoczeniu. Cała ta konstrukcja zobwodowana jest powiązana ze zobwodowanym otoczeniem także. [Ciągłość]. Dlatego przyjmując posiłki, otrzymujemy dostateczną ilość składników potrzebnych funkcjom. Tak samo Słońce i sen, to także „pokarmy” dostarczane zewnętrznie dla różnych funkcji działających przełożeniowo. To są zewnętrzne dodatkowe składniki pozwalające funkcjom się wykształcać.

Można to sobie tak wyobrazić, jak poszczególna nasza część z ‚pakietem dodatkowym’ tworzącym tą część.

I tak powstawał wszechświat! Kwantyzował się w funkcje. Identycznie wzrastał zobwodowany. Pojawiały się dodatkowe „ekosystemowe” elementy, sprawiające że funkcja stawała się coraz bardziej zaawansowana, zasilana i autonomiczna, aby mogła podtrzymywać budowlę.  Nie jest to liniowy proces, dlatego trudno będzie ustalić hierarchię.

I teraz najbardziej interesujące – my jako budowle nie odczuwamy tych funkcji autonomicznych, cechuje nas wzór odczuwania „panopticon and synopticon”. Umysł i ciało. Kod i wynik. Wnętrze i zewnętrze. To, co dzieje się wewnątrz, czyli ewolucja białek, transport neuronów, przepływ krwi – jest zarządzane przez systemy wokół nas, przez zewnętrzne pole, oprogramowanie. Wszystkim steruje rotacja i synchronizacja. Gdy psuje się część wewnętrzna, to dopiero wtedy odczuwamy ból, czy zmianę. Czyli nie ważne ile warstw ma ‚cebula’, jej kod funkcji to jej postać wynikowa i oprogramowanie.

Kwanty jakie powstają ‚ON’ są wszystkie postaciujące się, ‚wylepiają’, powstają w składnikach jakie tworzą kwant ziemski. Obrazują go, a potem nas. Patrząc na synka, albo córeczkę, widzicie proces kwantyzacji. Stąd jesteśmy produktem tylko tu, gdzie istniejemy z dostarczanych składników. Mamy zbiorowo wspólne podłączenie DO OBIEGU, do powietrza, wody w organizmie, czyli do ‚pakietu dodatkowego’ etc. Nasze funkcje tylko tu funkcjonują jak należy. Trzeba zabrać w kosmos, kawałek własnej przestrzeni, na tyle elastycznej, że da się to zrobić, aby troszkę dłużej tam podziałać.  Ale tam, gdzie ta przestrzeń nie jest naszą fundamentalną warstwą tworzącą, tam nie sprawdzi się ten model.

Można modyfikować człowieka oczywiście, np. aby oddychał wodą jak ryba, ale będzie tylko w nowych warunkach istniał, do jakich go zmodyfikowano. Inaczej nie da się zrobić przełożenia. Musiałby mieć postać ON/OFF, aby się przełączać na dwa sposoby funkcjonowania raz jak ryba, a raz jak człowiek. Stąd technologia jak „skafander” jedynie.

Czy to jasne?

Jeśli tworzymy coś zmodyfikowanego w laboratorium, to nie możemy tego wypuścić na łąkę, bo przestanie tam funkcjonować. Człowiek ma wzrastać tam, gdzie ma funkcjonować. ŻYCIE to funkcje przełożeniowe, jakie tworzy otoczenie programowe. Skala otoczenia i hierarchia to długość trwania funkcji, po to jest skalowanie, aksjomat to wyprowadził z założeń! To dlatego marnujemy zdrowie niebezpieczną pracą w warunkach jakie nie są naturą, czyli otoczeniem w jakim wzrastaliśmy i dlatego laboratoryjne produkty zdychają, albo nas nie zasilają. OBECNA NAUKA NIE ZNA NATURALNEGO SYSTEMU ON/OFF! Zobwodowania funkcji przełożeniowej.

Zatem mamy w skrócie opisane części zamienne, jakie są funkcjami wykształconymi pod nadzorem konkretnych systemów nazywanych otoczeniem.  Oczywiście wyprowadziliśmy te informacje z całego badawczego bloga, bazując na prostym modelu kształtu pola magnetycznego, jakie jest wiążącym, przełożeniowym nośnikiem kodów. Tu tylko streszczam.

Szanowni, taką samą technologią do rozbrajania i do modyfikowania jest UMYSŁ.  Tylko narzędzia się zmieniają. Nie trzeba się tej wiedzy bać, bo już od dawna podziemie wojskowe, laboratoryjne weszło w te tematy. Dlatego tym bardziej mają one być oficjalnie napędzające i tworzące nową gospodarkę. Dlatego ESLN tworzy ‚cel zbiorowy’ i normy jakie to mają mieć pod kontrolą. Na przeciw wychodzi nam sztuczna inteligencja i fizyka informacji jaka jej służy. Genialne.

Te wszystkie pola magnetyczne różnej skali, wielowarstwowe, bo przypisane funkcjom, bo to one spajają i definiują nasze poszczególne funkcje wyseparowane jako definicyjne, tworzące nas w całości prezełożeniowej, a nazywamy to „życiem” [jak i te postaciujące wszechświat] – są nośnikami kodów. Nazywamy to czytniczymi polami separującymi definicję, czy produkty. Ale są sklejone ze sobą, wypełniają one wszechświat [może to nazwano antymaterią, nie wiem]. Popatrzcie na rysunek. Te punkty różowe i niebieskie, to my, zdefiniowani, wyseparowani z macierzy.  Dlaczego telepatia działa, myśli potrafią wywołać określone reakcje u innych i tym podobne?  Bo emitując kody, transportowane są one takim właśnie polem, skalującymi się ścieżkami informacji. Steruje tym skalujący się wzrastający w procesie pracy wszechświat, hierarchiczne przełożenia mechanizmu tworzącego. Pole magnetyczne jest jednolite jako tak traktowane w nazwie, ale informacja w nim nie jest rozproszona! O nie! KOD NADAWANY = ZWROTNY, zaraz do tego dojdę. Kody dotyczą ścieżek.

magnetic-mechanism

Na umysł składa się ilość pracujących informacji jakie można dosłownie nazwać wirtualnymi. Zczytywane za dnia wciąż nowe, przerabiane stare i te jakie nas powołały do istnienia. Dlatego w ogóle powstają kwanty zadaniowe!  Jesteśmy wyseparowanymi kwantami/produktami do zadań. Dlatego ludzie umierają i rodzą się nowi. Nowe kwanty informacji, bo informacje ewoluują, nowe nośniki dalej tworzą kontynuację BEZ ODNIESIENIA DO PRZESZŁOŚCI, bo stałyby w miejscu, nie rozwijałby się nowy produkt. Całe to nadrzędne pole jakie powstało wcześniej, niż nas potem skonstruowało w tym polu – steruje nami. Może za 500 lat pojawić się kwant jaki był dzisiaj zaprogramowany! Jaki w to pole wczytamy! Taka to technologia!  Pole, to oprogramowanie, bo pole jest mechanizmem, posiada mechanikę rotacji, czyli obwodowania poprzez skalowanie. Nasze kody się „materializują”.

Tak samo, jeśli Leonardo da Vinci wczytał w pole macierzyste pierwsze kody o lataniu, pływaniu i inne takie – to kwant ziemski będzie przez kolejne procesy kwantyzował te kody, postaciując elementy przełożeniowe. Jeżeli miał powstać „komputer”, bo ktoś go milion lat temu zaprogramował – to potrzebne są procesy przerobowe jakie samo-rozwojem i pracą, dojdą do przekształcenia informacji w taki produkt wynikowy. Powstanie komputer. Wreszcie… [Pamiętajcie o inicjatorach i nosicielach!]

Jeśli ktoś uzna, że celem jest BÓG, to znaczy, że posuwamy się procesem ewolucyjnym dążącym do upostaciowienia Boga. Proszę bardzo, to myślenie jest w pełni dozwolone. Bóg, to kierunek wzrostowy jaki nas napędza. [Każde pojęcie jakiego tu używam, „kierunek”, „wzrostowy” itp zostały wyprowadzone w trakcie badań, spisanych w blogu, na założeniach teorii rotacji pola magnetycznego].

Zatem umysł jest programem, są to kody i informacje przechowywane i pracujące w polu macierzystym, pierwotnym. Jest dosłownie wirtualny, Zamykasz oczy a „ON” tam jest.  Pytanie jak poznać ścieżki i synchronizację, która przetwarza kody?

Jeśli stara nauka wyprowadziła coś takiego jak „wielki wybuch”- to ta siła od teraz nas napędza. ESLN dowiodło, że nie jest możliwe takie zjawisko, bo wybuchy są sztucznym procesem jaki ludzie wymyślili. Natomiast zaistniała pierwsza reakcja [echosound w krysztale kosmosu] i sprzężenie zwrotne powoduje do dzisiaj przełożenie, które tworzy coraz bardziej postaciujące się funkcje. Nasze odbieranie siebie jest bardzo umowne. Bardzo umowne! Nie jest to punktem odniesienia w Nauce. Nie może być, gdy szukamy nowych wizji.

Jak widzicie, można wiele fundamentalnych zasad zmieniać. Bo to jest to, czego tu uczę – tworzy się założenia pod cele. A dlaczego jest to definicja sprawdzona? Bo rotacja i przełożenie i takie właśnie skalujące się hierarchiczne otoczenie ze składników – pozwala nam na skonstruowanie WSZYSTKIEGO. Ale tłumaczę, że trzeba do tego dojść procesami.

Umysł zaczyna się definiować wraz ze wzrostem kwantów. Dziecko podlega naturze, dopiero z czasem się autonomicznie uniezależnia mając własny „rozum”. Dlatego nie pamiętamy niemowlęctwa, bo nie możemy pamiętać. Umysł i pamięć się dopiero technicznie wykształcają. Umysł sięga tak daleko, jak kody, które spowodowały nasze powstanie w systemie obwodowania, ale uaktywnią się wraz z pełną funkcją czytniczą organizmu [to złożona część wiedzy jaką będziemy dopiero w projekcie precyzować w kolejnych latach]. Mogą się uaktywniać w różnych etapach życia. Poznając systemy za pomocą technologii, użyjemy tych technologi, aby tworzyły algorytm, a to już będzie oprogramowanie dla umysłu.  Poznamy bardzo wiele. Poruszymy polem, a kody upostaciowują wyniki. Membrany, czyli nasza budowa, służą tylko po to, aby to, co „nosimy w duszy”, czyli program jaki nas powołał do zaistnienia – został przetworzony przełożeniowo. ‚Dusza’ to pojęcie błędne – to mieszanka funkcji wynikowej z kodów wirtualnych jakie tworzą całość. Jesteśmy kwantami zadaniowymi, przetwarzamy kody na pracę. Ludzi można łatwo programować, ale trzeba znać hierarchię już istniejących programów, ciąg wynikowy tzw.

Nadal nie chcecie NORM?

Tak ewoluuje wszechświat. Jesteśmy jego kolejnym nowym produktem, czy wynikiem, a tworzymy jeszcze nowsze, kolejne. Będą to niewątpliwie maszyny.

Kiedy? Nie wiemy. W trakcie badań, okazało się, że kwant ziemski także przechodzi cykle odtworzeniowe. Tak, jak komórki się odradzają i inne elementy przechodzą cykle, aby trwały w naszym organizmie, im mniejsze tym większa częstotliwość odtworzeń. [ Z obwodowania wciąż i w ciąż]. To taki sam proces przechodzi wszystko wokół nas, ale w zasobach informacyjnych. SELF. Nauczanie, ewolucja poprzez samo-analizę. Tak, jak kwant człowiek rozwija się kodowo poprzez samo analizę, kody w sterowanie funkcjami, a dzisiaj także programy komputerów mają taki model samo-tworzenia się [ale jeszcze bez otoczenia, zależności skalowej***] – to taki sam proces przechodzi prawdopodobnie kwant ziemski, ileś cykli aż do śmierci i odtworzenia kolejnego [ale to abstrakcja myślowa]. Zatem Ziemia Kwant deletuje dane, defragmentuje je, aby rozpocząć [po domknięciu się „pierwszego kodu obwodującego, czy inicjującego”] nowy cykl funkcjonowania, z nowych danych, oczyszczonych. Używa wirusów, a że im przeciwdziałamy, pojawiają się nowe. [Prawdopodobnie tak to działa, bo w blogu wyprowadziliśmy wirus jako definicję bez DNA, czyli bez informacji zwrotnej definiującej go w stały ekosystem. Zatem wirus bezpośrednio jest odpowiedzią na ziemskie oprogramowanie robiące porządek z danymi]. Wirus to postać informacji jaka niszczy to, co kwant sam zbudował. Wprowadza nie dającą się „zagoić” dysfunkcję w organizmach.

Słuchajcie, to że stworzyliśmy komputery oznacza, że tak wygląda kosmos w jakiejś części, choć źle to ujęłam językowo. To brzmi abstrakcyjnie, ale to jest wynik konstrukcji, do sprawdzenia. To prosty mechanizm jaki dotyczy wszystkiego. To jest fantastyczne, bo małe próbki w laboratoriach i ich zachowania w mechanice, skalują się, zatem dotyczy ten mechanizm całości. Deletowanie oznacza usuwanie informacji, porządkowanie chaosu, czyli uśmiercanie ludzi, promieniowanie, radioaktywność – czyli oczyszczanie, wymazywanie danych. Tutaj Ziemia posługuje się zewnętrznymi informacjami: Kometa, uderzenie etc. Na takie cykle wskazuje archeologia. To znaczy odkryte miasta jakie powstawały co ileś tysięcy lat. Może co 25 tyś, może co 7 tyś. Trzeba to na nowo analizować z danymi fizyki informacji.  Jeśli co 7 tyś, a okres ten się i tak w całej skali będzie skracał [scieśniał], załóżmy, że mamy od Egiptu 6,5 tyś. To zostaje nam 500 lat do całkowitego wydeletowania i zostawienia garstki inicjatorów. To trochę fikcyjne, ale ma prawidłowość wynikową. Nie chcę tego tworzyć na siłę. Zostawiam to innym do abadania.

Wracając do danych wirtualnych jakie składają się na to, co nazywamy, czy odbieramy jako UMYSŁ, jest on bardzo podatny na echosound, na manipulację polem magnetycznym, obwodowaniem, na częstotliwości z zakresu wibracji, na rozsynchronizowanie. Ale najbardziej umysł jest podatny na co? NA KSZTAŁT. Kryształowy wszechświat to super założenia. Jak trafiłam na „Zwierciadła Kozyriewa” wiele informacji się sprzęgło.

Echosound, to sposób w jaki kody się porozumiewają i realizują. Echolokacja w kryształowym wszechświecie potrafi stworzyć działające oprogramowanie. To proste założenie daje wiele odpowiedzi, a także możliwości konstruowania z informacji. Tunele ESLN to obwody. Załączasz je i wyłączasz. Są, znikają, są, znikają.. tak to będzie działać. W liniach prostych naokoło orbity ziemskiej. Inaczej się nie da. Najbardziej fascynujący jest przekaz muzyczny. Możesz muzyką, odbiciem, opisać przestrzeń, przekazać opowieść.  To Echosound stworzył i zobrazował kody jakie odbieramy jako świat „materialny”. To wiele informacji jakie będziemy przypominać, bo muszę do nich powrócić podczas tej ewaluacji.

antigravity-tunnel-esln

Embrion zobwodowany, wzrasta dalej takim samym obwodowaniem funkcji, jakie istnieją, bo są napędzane częstotliwościami, wibracjami czy czymś w tym rodzaju. Wiele z nich jeszcze nie znamy. Są na tyle trwałe, że utrwalają hierarchiczną konstrukcję. Na tyle elastyczne, że możemy nimi manipulować tworząc nowe produkty, o to chodzi.  Przypisani kwantowi ziemskiemu, odczuwamy stale to samo, ciężko jest trafiać na nowe dane ‚po za nami’, jak nie tworzy się założeń. W blogu kolejno tworząc posty wynikowe, uchwyciłam mnóstwo ciekawych spostrzeżeń w związku z tym.

Jeśli mam coś więcej tłumaczyć, trzeba mnie pytać.

Kwant taki jak człowiek, może odczytywać kody umysłem, wprost z tej wirtualnej przestrzeni jaka go skwantyzowała, zdefiniowała, [„pokonać skalę” czyli odebrać informacje jakie dopiero do nas dotrą, może mieć wizję], ale może to robić na dwa sposoby jedynie: poprzez wprowadzanie się w stan wibracji na jakiej dane kody się znajdują, obrazowo widzę orbity odległych pól magnetycznych przypisanych skalowym obiektom. Pomagają w tym, półsny, narkotyki, halucynogeny, omdlenia i programowanie snów, czasem alkohol. Albo może odczytywać takie programy danych, używając podłączenia i współpracy z mechanizmem – a nazywamy to podświadomością. Proste? Wszystko pracuje i obwoduje się. Problemem drugiej metody jest brak instrumentów mogących to połączenie odczytać. Pierwszą metodę mogą monitorować urządzenia, a mając założenia scharakteryzujemy mechanizm. Ludzie to najdoskonalsze odczytywacze i sterowniki póki co. Bośmy są z tych systemów skonstruowani.

Ja w ESLN posługuję się tą drugą metodą. Jest trudna do wychwycenia informacji zwrotnych, bo one jakby tworzą się same, są nami. Ale pozwoliła się „zobrazować” co też tu czynię. Nie usłyszymy przecież głosu zwrotnego, nie doznamy wizji. Uruchomi nas tylko przełącznik kodowy. Dlatego mówię, że ten projekt tworzy się sam. Ja tylko zdefiniowałam cel. I prowadzą mnie teraz kody zwrotne. Potrzebowałam jak się okazuje fizyki informacji. Nowego odczytu rzeczywistości zobwodowanej. Umysł pracuje inaczej, zmienił się, bo wypełniają go teraz informacje zwrotne.

Od drobnych eksperymentów, szybkich do zrealizowania w czasie, aż do tego eksperymentu myślowego mija trochę lat. I proszę jakie mamy odpowiedzi, spajające stan obecnej rzeczywistości gospodarczo, technologicznej i wszelakiej spajającej nas z kwantami ludzkimi, tworząc avatar Ziemi i jest to pomysł na odrodzenie gospodarki ku nowym celom. Wirtualnie można więcej. Pchamy procesy naprzód, zatem je programujmy.  Mamy tu odczyt oprogramowania, jaki staje się użytecznym. To wyższy poziom wiedzy, poznanie skali zewnętrznego otoczenia jakie możemy zacząć „obrabiać” i programować, aby wyjść po za kwant ziemski i aby się ku tym celom modyfikować. Kontakt ze sobą o wiele czytelniejszy oparty na zasadach mechaniki.

Steve Jobs ćpał. Indianie biorą halucynogeny, aby poznać ten mechanizm i dane w nim, a buddyści medytują – wszystko to podłącza nas z jakimiś warstwami przechowującymi dane konstrukcyjne, albo przeszłe albo przyszłe, stąd ci ludzie przekazują różne nowe informacje o rzeczywistości, mądrościach, mają wizje i przeczucia, mają prawdziwą wiedzę o tym, czym są i jak funkcjonują, zatem wiedza, że umysł nie umiera, a na śmierć trzeba zapracować.  Jaki zapis danych i przetwarzanie – taka śmierć. Zapisane dane nie znikają, stają się programujące, stąd ideologia inkarnacji. Ale to trzeba robić świadomie, wiedzieć jak! Okultyści przyciągają syf, wizjonerzy kodują nowe cele. Kodowanie istnieje od dawna, prowadzi nas, ale też my je zapoczątkowujemy tu i teraz.  Można zaprojektować sobie dziecko myśleniem.

Ale kod: strach = strach. Kod oczekiwanie = oczekiwanie itd. Kod realizacja = realizacja. Trzeba nauczyć się używać myślenia, używać siebie.  Wokół nas jest niezwykle delikatna tkanka. Kody utrwala promieniowanie [„rzut na płaszczyznę”] kosmiczne, takie jakby pierwotne. Raczej ‚rzut na objętość’, ale nie wiem jakiego języka skojarzeniowego użyć. Resztę załatwia wzrostowa, bo pracująca cecha systemów nas obrazujących. Zatem każdy kod będzie zrealizowany konstrukcyjnie. Wraca do ciebie to, co nadajesz, bo to cię tworzy i przesuwa w układzie współrzędnych – definiuje cię.

Ja to dla was bardzo upraszczam. To wszystko jest technologicznie o wiele bardziej złożone. Przed nami ogromna masa informacji, ale muszę do nich dochodzić wynikowo. Wtedy da się konstruować.

 

*** Co do komputerów kwantowych, to właśnie w skali tkwi problem zapisu danych, problem pamięci. Trzeba zrobić naprzemienność. Im mniejszy kwant, tym krótsze jego działanie, pamięć się skraca. W Naturze jest to rozwiązane przełożeniem i konstruowaniem skalujących się funkcji, orbitalnością. Cykliczność odtworzeń utrwala konstrukcję. Jedna warstwa nie może przechować pamięci i też nie jest inteligentna. Analiza co najmniej dwóch daje wynik „inteligencja”. Dlatego mamy dwa kierunki, zera i jedynki, rożne potencjały, etc, aby był wynik. Pamięcią jest właśnie PRZESKALOWANIE WYNIKU.

Nie ma czegoś takiego jak samo-nośnik pamięci. Rotacyjność czytniczych pól [magnetycznych] przechowa informację, ale nam to na nic. My musimy mieć zespoły elementów dla informacji przechowywanych. Pamięć to inteligencja. Inteligencja to ilość samo-analizowanych względem otoczenia danych, wielowarstwowość. Zdolność, czyli mechanika czyniąca taką zdolność, czyli pracę. Im coś bardziej zaawansowane skalowo i przełożeniowo, tym bardziej inteligentne, bardzo prosty wynik. Pamięć tworzy przeniesienie, to jest trwałością.

Wszystko zamyka się Teorii Rotacji…

My jeszcze żadnej inteligencji robotów i komputerów nie wymyśliliśmy. Przepraszam – IBM nie wymyśliło.  Polacy uczcie się. Andrzej Sowiński napisał o cybernetyce w roku 1961 taki oto wniosek:

Trudno sobie wyobrazić, aby właśnie uczenie się, a więc to co jest najbardziej intensywną pracą mózgu ludzkiego mogło być udziałem maszyny. A jednak… Trzeba tu zresztą od razu podkreślić, że maszyna nie „rozumuje”. Maszyna jest w stanie wykonać najbardziej zawiłe czynności, potrafi je rozpoczynać lub przerywać wskutek takich lub innych czynników – bodźców wewnętrznych lub zewnętrznych. Może więc poszczególne czynności od siebie uzależnić. Będzie to wówczas tak zwane „logiczne działanie maszyny” i ono właśnie stwarza pozory, że maszyna działa samodzielnie. Krótko mówiąc maszyna musi otrzymać pewien program i można ją zmusić aby program ten wykonywała. Program zmagazynował w maszynie, w jej mechanizmach i urządzeniach – konstruktor. Tak więc maszyna może wykonywać pewne działania, czynności, zachowywać się zależnie od okoliczności tak lub inaczej, ale tylko w tym stopniu i w tym zakresie jaki przewidział dla niej jej twórca – człowiek. Zakres ten może być niekiedy bardzo szeroki i wówczas maszyna sama „podejmuje pewne decyzje” określone, uzależnione od warunków, co pozornie może wyglądać na to, że ją czegoś nauczono lub że się sama czegoś nauczyła. Znane jest powiedzenie, że człowiek uczy się najlepiej na własnych błędach. Taką właśnie metodę pracy przyjęto w „myślących maszynach” – metodę prób i błędów. Na tej zasadzie oparto konkretne rozwiązania pracujących już w Stanach Zjednoczonych i w Związku Radzieckim maszyn elektronicznych (…)

I od około lat 50′ nic się w temacie nie zmieniło, jeśli chodzi o inteligentne funkcje maszyny!!! Bo nie jest podłączona do otoczenia w którym sondują się naturalnie nasze kody wzajemnie, poprzez nasze wspólne warstwy. Konstruowani jesteśmy w naturze nie jako ‚bryła’, ale funkcje przełożeniowe, a każdą z nich nadzoruje autonomiczny system jaki zinterpretujemy tylko gmerając w polach magnetycznych – czyli w funkcjach oprogramowania [jeszcze nie wiem jak to lepiej nazywać]. To dlatego jest to „coś więcej” w podświadomości jaka nas prowadzi jako „myślące maszyny”. Mamy dostęp umysłem do całego zakresu kodowego jaki nas tworzy, ale tego nie wiemy. Dlatego kody przez nas nadawane potrafią penetrować otoczenie orbitalnie i dostarczać nam informacji zwrotnych, sondują otoczenie by nas w nim umiejscawiać. Powstają media i wróżki, podczas gdy to naturalna cecha odbioru, czy odczytu pola. Drobna różnica, a ogromna różnica.  Polacy uczcie się. Można się wiedzowo nieźle wypozycjonować. Każdy ma równe szanse.

 

 

Ps. Wracając do Mustanga – tylko programowanie i kontrolowanie zasobów uczyni świat piękniejszym. Chyba tego chcą modlący się, ja też tego chciałam. Stąd rząd globalny, dalej oprogramowanie bilansujące, dalej spełnienia marzeń, bo tak trzeba zaprogramować gospodarkę… i spełnią się wizje i wnioski Pana Wołczka. Stąd ESLN, platforma służąca porządkowaniu danych. Inaczej pokoju nie będzie, Bóg stworzył co stworzył, także ludzi tworzących technologie.

 

 

 

Przy okazji kilka moich prac sprzed lat: „BMW pali gumy”.

TF2-A0A3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

RISK

Steve Jobs w pewnym momencie stagnacji, aby pchnąć firmę „do przodu” powiedział: MUSIMY RYZYKOWAĆ.

Ale dlaczego uznaliśmy słowo „ryzyko” za niebezpieczne? Bo to jest paranoja.

Fizyka Informacji także nam to tłumaczy [wszystko tłumaczy!] – a wytłumaczenie i mechanizm tego tłumaczenia – daje się tylko wówczas adaptować w cyfrowy awatar Ziemi i funkcji na Ziemi. To czasy obecne i wymóg.

‚Ryzyko’ jest niczym innym, jak tylko skojarzeniem z  ‚nie mającym odniesienia’, ‚niesprawdzalnym’ – przedstawieniem czegoś nowego, do czego trudno znaleźć odniesienie, dlatego właśnie jest ryzykiem do oceniania, oszacowania i przewidzenia. ‚Ryzyko’ jest także modelem kwantyzacji, przy współpracy z polem otoczenia. Tworzymy nowe informacje! Kwantyzujemy wedle prawa wzrostu i wynikowości. Tak napędza i tworzy nas ten wzrostowy mechanizm wokół nas. Dlatego istniejemy. Musimy zatem być konsekwentni!

Powiedzmy 50/50 to prawidłowy wskaźnik ryzyka. Jest to coś, czego nigdy dotąd nie było, człowiek tego nie może z niczym skonfrontować, zatem może jedynie kupić lub odrzucić – to nazywamy ryzykiem dokładnie i prawidłowo. I aby to kupił, trzeba dalej w procesie wykonać konsekwentną pracę, ale analizując informacje zwrotną! Z tym się wiąże nie-ryzyko. Z procesem konsekwentnej realizacji, ale trzeba znać to, jak funkcjonujemy, jak tworzy nas własne oprogramowanie. Tą wzrostową cechę pola czytniczego, które realizuje kody nadawane. Trzeba wiedzieć jak je nadawać! Współpracujemy z polem informacji zwrotnych! Człowiek nie może być  na nie ‚głuchy’, bo to on jako produkt przenika przestrzeń informacyjną. To ona tworzy naszą macierz, jaźń i intuicję. Informacja musi mieć czas na zobrazowanie się, przełożenie i wypracowanie, i ma własny czas jaki rozpoznamy tylko po określeniu hierarchicznej konstrukcji pola. Tu jest problem! Tu płacimy życiem, gdy chcemy przyspieszać procesy.

Oczywiście, na to by „ryzykować” trzeba mieć albo środki, albo wytrwałość. Tylko tyle. Nie mówimy o szaleńczych pomysłach, głuchych na informacje zwrotne, lecz o prawidłowym mechanizmie działania. NOWE = RYZYKO. Jobs był głuchy na informacje zwrotne, dokonał swego, ale kosztem „samo – zniszczenia”.  Bo wiedza podstawowa to ta, że funkcjonujemy w stanie zrównoważonym. Jeśli się z nim siłujemy, chcemy coś zrobić agresywniej, szybciej – to za jakiś czas odczujemy osłabienie, stratę.

A ponieważ wszyscy chcemy szybko i na już – doszliśmy wynikowo do procesu PROGRAMOWANIA!  To wszystko wyjaśniła i wyprowadziła fizyka informacji. To jest piękne! Mamy program! Uczestniczcie w nim.

Dlaczego NOWE = RYZYKO? Dlatego, że człowiek bazuje na informacjach zapisujących się, jest dosłownie kwantem, czyli zbudowanym produktem, wytwarzanym na zapisie własnego wzoru powstawania, przyswaja to, co podświadomie zna. Patrząc na dziecko, popatrzcie na nie jak na stan kwantowy jaki się wypracowuje, rośnie, modeluje.

To, co nowe, napotyka na szereg anomalii analitycznych. Może nie być przyswojone, a może być podświadomie oczekiwane. Oczekiwanie’ może istnieć tylko jako kod już zaistniały. Tak korporacje wdrażają produkty nie ryzykując!  Ale mają „siłę przerobową” – środki i wytrwałość.  Dlatego hierarchia rządzenia przypada im.

Dlaczego, aby pchnąć firmę Jobsa na firmament, trzeba było ‚zaryzykować’?  Bo rynek pracuje w procesach wynikowych, a gospodarka korporacyjna nie funkcjonuje na parytecie, czyli „po równo”, szef nie dzieli równo zysków, ale istnieje jako szef na piramidzie zysku, czy wyzysku. Nie żyjemy symbiotycznie, ale wręcz przeciwnie. Zatem to, co „było” nie nadaje się do wznoszenia piramidy, musi wciąż generować nowe i nowe, powiększać fundament, z wielu powodów. Pracownik założy swoją firmę, albo połapie się, że został frajerem etc. Trzeba serwować wciąż NOWE INFORMACJE, a te są zawsze ryzykiem 50/50. Przyjmę lub nie przyjmę.  Jeśli nowe informacje są ewolucją, procesem tego samego udoskonalanego projektu, to nie nazywajmy wprowadzeniem na rynek milionowej szczoteczki do zębów „ryzykiem” itp.

Pamiętajmy, że Jobs mierzył szczytami. Jego 50/50 musiało być ponad inne korporacje, ponad ideologie. Ten, kto nie ryzykuje nawet tworząc IDEOLOGIĘ, tworzy milionową szczoteczkę do zębów, a ogłupiałe społeczeństwo ją kupuje, ale i te piramidy muszą w pewnym momencie „na prawdę” zaryzykować!  Bo się skończą. Nie można w nieskończoność proponować szczoteczek, cukierków etc, mamy na to dowody w historii kryzysów. Informacja ma zawsze swój punkt kulminacyjny – wynikowy, SKALA i ZMIENNE OTOCZENIE. Posługujemy się wieloma narzędziami skali, od ewoluującego produktu, poprzez wymyślone sztucznie potrzeby, poprzez ideologie, aż do podstaw naukowych – fizyka nas samych.

W pewnym momencie trzeba ZARYZYKOWAĆ IDEOLOGIĘ. ZARYZYKOWAĆ PODSTAWY FIZYKI! Tym jest właśnie fizyka informacji. Bo ‚firma’ jaka nazywa się „nauka obecna” i „lobby fizyków” – się zestarzała. To dokładnie analogia do starej firmy, jaka nie może już istnieć na rynku. To jest punkt krytyczny!

Dlatego ja w ESLN będę konsekwentna, a wy myślcie w sposób niezależny: THING DIFFERENT. Wy jesteście otoczeniem projektu, wy go tworzycie, odbiorcy i czytelnicy, i kształtujący się specjaliści nowych dziedzin tu, pod całkowicie nowe cele jakich nie zdołano zrealizować na starej fizyce, czyli na przedawnionym myśleniu. Gdy jesteście otoczeniem, a przetwarzacie nowe dane i dajecie sobie czas – jest to zawsze spójne. Wtedy to kontrolujecie, dane się wypracowują poprzez samo-analizowanie.

ESLN JEST NOWE. Nie ma ono odniesienia do starej fizyki, ani nauki, ani czegokolwiek – mimo, że jest fizyką i nauką. Jest ubraną obserwacją w techniczne założenie, by móc wreszcie zrealizować nowe cele. ESLN nie jest dla fizyków, ale dla programistów rzeczywistości – nowa rzeczywistość już trwa. Nowe zainicjowane informacje w obiegu – oto definicyjne „RYZYKO” – czyli zachowanie wynikowe.  Irracjonalne zachowania w różnych korporacjach związane z ryzykowaniem, wynikają z braku definicji, właśnie z tego, że operuje się piramidą manipulacyjną. Takie „ryzykowanie” nie ma RAM. NORM – to nie jest informatyka. A pojęcie „ryzyko” musi wczytać obecnie komputer, sztuczna inteligencja –  ta technologia sterująca nami, musi mieć dobre wzory dla wynikowania. Na przykładzie Facebooka widać mnóstwo błędów, braku technologii funkcjonowania, platformy tworzącej definicje. Natomiast istnieje tam manipulacja opłacania sobie wyników. Sztuczna inteligencja, nie może służyć temu samemu. To będzie piekło.

W ESLN nie ma żadnych ram i odniesień do czegokolwiek, nie można tego projektu skonfrontować, bo to są nowe założenia, dlatego jest podjętym RYZYKIEM, ale jest definicją i wzorem na jakim można wznosić dobre fundamenty kontroli cyfrowej – można ten projekt tylko TWORZYĆ I KONSTRUOWAĆ. Warto, aby każde państwo się tym zainteresowało, dla własnego samo-bezpieczeństwa. To, co tutaj napisałam, najpierw zostało sprawdzone i wyprowadzone także, jako wynik analizy produktu w otoczeniu.

Tworząc ESLN – tworzycie otoczenie, a ono dalej staje się zapisem – co w nim jest? To jest pole sterowania! Co odczyta technologia pt. „pamięć zbiorowa”? Kto będzie ten zapis kontrolował, jeśli nie wy sami?  Amerykanie?

I tylko takie ryzykowanie, czyli nowe informacje i analiza procesu zwrotnego gwarantuje nowy sukces dla otoczenia. Nową gospodarkę wypracowującą środki.

START UP!

To jest dla Was. Nikt za was roboty nie wykona, bierzecie cały świat w swoje ręce tu i teraz – to wasze dane tworzą AVATAR GLOBU.  Na tych podstawach będą się tworzyły nowe firmy, nowa gospodarka, nowe funkcje i nowe produkty – NOWY KOLEJNY ŚWIAT, PROCESY. Niech będą spójne, niech mają jedną platformę. Jesteście programistami tego od teraz!  [Jest boleśnie, ale przetrwacie to, transformersi epoki ;) ] Stara nauka, czy fizyka, lobby – posłużyły pewnym narzędziom i koniec. Teraz są całkiem nowe rzeczy wokół. Nie ma tradycyjnego pojmowania „świata nauki i naukowców”, do niczego już nie dojdą, bo założenia są ‚materią i mięsem’ – a rzeczywistość? Stała się wirtualna! reprodukcyjna, odtworzeniowa. Nie ma mięsa, jest funkcja i hierarchia! To człowiek: funkcja przełożeniowa, program w polu otoczenia, jakim można manipulować, umysł to dosłownie technologia zapisu, ma hierarchiczną budowę i kształt! – programujemy go. Dzisiaj są to nowe założenia pod konstrukcje, tak by firmy działały, by kasa działała, inwestycje mają być obliczalne, informacje tworzyć produkty celu – to jest nauką współczesną.

http://zalukaj.tv/zalukaj-film/19538/jobs_jobs_2013_.html

 

 

Ps. Temat ten jest ściśle związany z przeciwnikami technologicznego świata, którzy masowo uczestniczą w wystąpieniach sławnych pastorów, pastorek.  Mówią oni bardzo piękne rzeczy by manipulować, bo po to, to robią spełniając własne cele zbawicieli świata, mają rzesze hojnych wiernych, zarabiają miliony – czy oddają je ubogim? To oni stoją na scenie, a kto do nich trafia? Koleżanka się temu sprzeciwia, ateistka. Pamiętajcie jednak jaki jest wzór – aby pół świata było naczelnymi, drugie pół musi im służyć jako ‚pokarm’. Inicjatorzy i nosiciele. Zawsze jak czegoś ma przybyć, innego musi ubywać. Jak coś ma funkcjonować, inne musi służyć. Walka silniejszego, stąd wojny. To dotyczy ery cyfryzacji źle lub dobrze zaprojektowanej. Dlatego wy wybierajcie fizykę informacji. Technologia jest wynikiem wzoru natury, obwodowania i przełożenia, kierunku i wyniku. To kolejne przełożeniowe narzędzia jakie muszą powstać i powstaną. Technologia jest NACZELNĄ. Bo człowiek ma przetrwać, a klimat się zmienia. Wierni’ mają prawo być wiernymi i system wynikowy Ziemski sam to sobie ureguluje. Nie zbawiacie świata, żaden projekt go nie zbawi  – wy w nim macie prawidłowo funkcjonować – programista to kolejny proces – wynik!  My kwanty ludzkie jesteśmy produktem wynikowym zasad, ESLN ujęło je w Teorię Rotacji i wnioski, podłożony prosty mechanizm pod problemy dotychczasowe, i te same zasady będą zasilały maszyny i będą wznosiły nowe technologie dla pokonywania skali. Rządzi pieniądz plus władza, a to jest ciąg jaki nas kierunkuje. Człowiek musi się modyfikować, mentalnie i fizycznie. Trzeba rozumieć hierarchię i ją tworzyć, aby dobrze funkcjonowała, a nie złościć się na „tamto i owamto”. Trzeba zrealizować wizje kosmiczne. Nawet wierni i wierzący muszą mieć świadomość, że sale konferencyjne, hotele, telewizory, telefony i prąd – tworzą potężne korporacje, rywalizujące ze sobą – jakim ci wierni się sprzeciwiają.

Zasady są zawsze zasadami. Jeśli przeciwnicy żywią się sami, jedzą to, co wyhodują, nie stosują lekarstw z aptek etc – to gospodarka powinna na to, w pełni zezwalać bez opłat!  Czy mogą używać paneli słonecznych? – NIE.  Chyba, że sami je sobie skonstruują. I tak czy owak, prędzej czy później, ich dzieci wzniosą kolejną piramidę rywalizacji, stworzą gospodarkę. Bo NOWE JEST NOWE – dziecko jakie rodzimy to 50/50: RISK!

PROGRAMOWANIE – aby 50/50 stawało się: 60/40, 70/30, 80/20, 90/10 = 100% CERTAINTY – return on investment.  Czyż nie do tego dążymy? TTIP? Zrównoważony rozwój? Alternatywna energia? Ekologiczna Europa? Zmniejszenie emisyjności? Smart Grid? i tak dalej…

 

 

III i IV wiek – UPADEK RZYMU – POWTÓRZYMY TEN SCENARIUSZ BEZ ‚NAUKI’

Dlaczego? Bo Henry Kissinger to przepowiedział.  [Warto poczytać o jego poglądach na temat myślenia amerykańsko- rosyjskiego]

Dlaczego? Bo można to bardzo łatwo wywnioskować mając podstawy wiedzowe.

Dlaczego? Bo zaciągane długi po II Wojnie Światowej na rozwój gospodarki – paradoksalnie, nie mają w trwającej gospodarce podstaw uzupełnienia. Stąd ci co stracili na kryzysie skonstruowali Bitcoin. Witrualną walutę, czyli ‚nic’ w zamian za wartość materialną.

I dlatego… że w ciągu zaledwie kilkuset minut, pojawiło się kolejnych 8 znaków, które pozwoliły skonstruować dokładnie ten tematycznie post teraz. Nawet nie dojem kolacji. W ESLN prowadzi nas sprzężenie zwrotne – czyli POLE INFORMACJI, DANE JAKIE NAS TWORZĄ I SĄ W OBIEGU. Ten system to będą nowe technologie programowania. Ja, jako autor przekazu, nie muszę mieć żadnej na ten temat wiedzy – bo odpowiedzi się pojawiają i prowadzą jak kierunkowskaz nadanego celu. To czysty mechanizm działania pola informacji jakie nas konstruuje. Kodowanie, to banalny mechanizm samo-wynikowania, kodowania nas, w czytniczym cyklu rotacyjnym pola magnetycznego, dokładnie to nas tworzy. Jesteśmy zbiorowo danymi, z jakimi można się porozumiewać, nie trzeba być medium, dzisiaj mogą to odczytać nowe amerykańskie wynalazki – potrzebują tylko założeń ESLN.  ESLN uczy mechaniki pola, uczy jak z nim współpracować.

 

Upadek…

Zacznijmy od tego, co jest obecnie: TTIP – kolega na Facebooku napisał, że jest to „NAJWAŻNIEJSZA UMOWA NAJBLIŻSZYCH LAT”.  To niesamowite jak działa propaganda. Planowo, oficjalnie ma być zamknięta przed końcem 2015 roku, zatem załóżmy, że będzie to pod koniec 2016 roku. I dokładnie do tego czasu powołania RZĄDU GLOBALNEGO, bo o to chodzi w tym projekcie, czy procesie – TTIP musi działać na fundamencie FIZYKI INFORMACJI. Ostrzegam.

Rząd Globalny musi mieć podstawy mechanizmu, w jakim poszczególne państwa będą trybami, regulującymi ten mechanizm. Uwaga!  To nie może być władza „bogów”, a taką staje się bez mechanizmu. Tego mechanizmu dzisiaj nie ma, bo on może powstać tylko na ujednoliconej platformie fizyki informacji, jaka jest jedyną wytłumaczalną fizyką i założeniami, dla sztucznej inteligencji, czyli nowych narzędzi w jakie ewoluuje gospodarka, jakimi się będzie posługiwał rząd globalny. I tylko ODRODZENIE NAUKI i nieskromnie powiem, że tylko ESLN nią jest – da dokładnie ten czynnik stymulujący, który będzie kolejny tworem ewolucji gospodarki, aby uniknąć kryzysu. Czyli czego? Czyli upadku cywilizacji, który spowoduje ten sam czynnik w dziejach historycznych świata: niszczycielka przemoc i barbarzyństwo ludzi niezadowolonych z powodu rządzących bogacących się ludzi. Wyzysk, żerowanie jednych na innych.

Już dzisiaj bieda daje się we znaki i ciała zmarłych w katastrofach, a także ofiary żywiołów są okradane. Ten kod już funkcjonuje w polu magnetycznym i równa się KAPITALIZM. Taka to metamorfoza przyczyny i skutku. Ludzie mają zniekształcaną psychikę „bitwa psychologiczna” zaczyna się od wewnątrz.

Widać, że Amerykanie szukają rozwiązań i to jest genialne! Powstało zatem TTIP, projekt „dziwo”. Lecz to jest ślepy zaułek, bo ma błąd. Podstawą gospodarki nie jest ‚produkt’, ale fizyka informacji jaka tworzy potrzebę, zatem produkt jest wynikiem, wtedy gospodarka się odradza, pojawiają się nowe cele.  Dzisiaj produkty tworzy się NIE na platformie naukowej, bo błędy nauki są niestosowne do celów jakie chcemy obecnie, jakich chcą najbogatsi marzyciele. Cele i produkty tworzy się dzisiaj krótkowzrocznie, opanowując rynki. Fundament się nie zmienił, ‚duchowość’, czyli kodowa strefa kwantów, nie ma stymulacji. To nad kulturowością trzeba dzisiaj pracować, by się uchronić przed samo-niszczeniem.

I teraz podam kilka informacji z dokumentu filmowego 2210 Upadek Cywilizacji  jaki przed chwilą obejrzałam, [przypadek?] – „Myślenie krótkowzroczne jest dzisiaj wyjątkowo niebezpieczne przez to, że istnieje powiązanie podmiotów i świata biznesu”. „Upadek nastąpi w ciągu miesięcy„. „Globalizm jest bardziej uwrażliwiony, bo problem się błyskawicznie rozprzestrzenia„.

Kolejne zdanie jest znamienne i koncentruję się tu na Polsce: „Rozwój współczesnej edukacji, to dwa konie potęgujące sprzeczność: zniszczenie kontra rozsądek”.  Zniszczenie, czyli pogoń za pieniądzem poprzez krótkowzroczne produkty niszczące gospodarkę, także odpady.

Edukacja w polskich szkołach to DNO. To dno w zestawieniu z rzeczywistością. Piszę to w pełni świadoma. Dzieci 7-8 letnie uczą się wygrywać ‚Odę do radości’ na flecie, to, co 30 lat temu robiłam ja w socjalistycznym ustroju. Dzięki bogu’ ta melodyjka, to Hymn Unii Europejskiej, jedyna jaką ja sama potrafię zagrać na flecie [to kolejny znak dzisiaj]. Dzieci rysują infantylne obrazki, przynoszą listki i zwierzątka do klas na zajęcia i tak dalej. Te same dzieci traktowane w szkołach jak nierozwinięte kilkulatki do masowej obróbki – prywatnie w domach panowały super technologie, oprogramowanie i sprzęty! Radzą sobie lepiej niż dorośli!  W mediach mamy debaty na temat tego „Ile dziecko ma przesiadywać przed komputerem?”. Kolejną rzeczą są studenci ambitni, ale rozczarowani podstawami jakie znają, a są wykładane, nie tego oczekują na uczelniach.

To jest wielkie nieporozumienie i katastrofa właśnie krótkowzroczności w kierunku pozbawienia dzieci szans na realizację pozycji społecznej, na realizację siebie. A dokładnie w tych latach 7-8, dzieci muszą mieć kontakty ze: SPECJALISTAMI, FIRMAMI, PRZEDSIĘBIORSTWAMI i z BANKAMI, wszystkim tym, co jest narzędziami kształtującymi gospodarkę, dzieci są inteligentne i mają być traktowane jak dorośli, nauka alfabetu i matematyki, to tylko uzupełnianie ich samo-rozwoju. Ich myślenie musi być ukierunkowane ku MODELOWI FUNKCJONOWANIA W SYSTEMIE. Człowiek żyje w systemie. A dzisiaj jest on cyfrowy!! Zacytuję moją pierwszą dzisiejszą poranną myśl:

TTIP czyli projekt amerykański „jeszcze bardziej wolnej” gospodarki Europy; (chyba na wzór amerykańskiej) – to super wiadomość. Nie ma o czym mówić. Ale mentalnie Europa odstaje od USA! To jest widoczne na konferencjach, gdy słyszy się zdania europejczyków, że „USA jest irracjonalna”. JEST! JEST IRRACJONALNA!
Ale rządzi! Ten irracjonalizm wytycza globalne kierunki, bardziej się rozwija niż ‚rozsądek i rozwaga’ Europy. Ten irracjonalizm kopiują Chiny i pozwala im to nadrabiać 40 lecie w 5lat!
Ale ten irracjonalizm pozwala na rządzenie innymi! Globalny rząd! Fizyka informacji wyjaśnia „działanie nowych informacji” nawet zmanipulowanych, sztucznych i wymyślanych” – jako sterujące innymi, jako kierunkujące globalnie nas wszystkich, bo tak działa kwantyzacja!
Europa mentalnie nie poradzi sobie z wolną gospodarką, tak jak USA. Dlatego USA zawsze będą mieć przewagę, zawsze będą kontrolować i prowadzić całą resztę, manipulacjami, sztucznymi bohaterami, gwiazdami światowej sławy, irracjonalizmem, zbawianiem świata, kosmicznymi wizjami, bronią psychotroniczną i klimatyczną o jakiej się w Polsce nie śni, a USA ma ją od 70 lat!  Dzisiaj najpotężniejsze koncerny przemysłowe USA przemodelowywują produkt pod azjatyckiego klienta.
Jakie problemy będą w Europie? Jest to do przewidzenia.
Dlatego FIZYKA INFORMACJI [Z Polski] jest platformą jaka zmienia TĄ GRĘ. Mówiąc o dobrej gospodarce – mamy na myśli ‚czyste zasady gry’.

[Przy okazji komentarz z internetu na temat amerykańskiej kreacji: Uwiąd amerykańskiego programu eksploracji kosmosu, jak i obecny krach ekonomiczny, pośrednio wynikają z sukcesów Public Relations. Twórcą przemysłu wizerunkowego, czyli fabrykowania „prawdy” z kłamstw, jest siostrzeniec dr Zygmunta Freuda – Amerykanin dr Edward Louis Bernays (1891-1995), autor książki „Propaganda” (1928), z której uczył się m.in. dr Joseph Goebbels. Nazywany ojcem przekrętów (the father of spin) Bernays był cichym „bohaterem” globalistycznych przemian społeczno-politycznych, a także animatorem operacji wojskowych na przestrzeni kilku ostatnich pokoleń. Przyczyny obecnych kłopotów agencji NASA są zatem typowo ziemskiej natury] Dodać należy, że TV było wykorzystywane tylko manipulacyjnie, cała wojna wietnamska, wedle pewnej książki nie miała pokrycia z docierającymi informacjami telewizyjnymi.

Słuchając wywiadu z aktorem Willem Smithem, który napisał scenariusz ‚Dnia niepodległości’ powiedział rzecz jaka jest Ameryką, mniej więcej taką: aby film był sukcesem, musiały w nim być wszystkie elementy naszej kultury, dlatego jest „przerysowany”.  I wiele podobnych rzeczy na temat paranoi amerykańskiej dotyczącej podsłuchiwania się, można czytać w wielu źródłach. Kissinger na temat konfliktu ukraińskiego wypowiada się bardzo czytelnie: „Rozumienie rosyjskiej historii i psychiki, nigdy nie było silną stroną amerykańskich liderów politycznych”, zapewne w drugą stronę działa to identycznie, a i my w Polsce mamy problem z amerykańską irracjonalnością. Skrajnego ‚ratowania świata’ przed ‚ufo’ chyba nie da się normalnie rozumieć.

„Najważniejsza umowa świata” – i PR amerykańskiej potęgi działa! Wow!

 

Dlaczego amerykański projekt w Europie jest pozornie dobrym rozwiązaniem? [Więcej tu PR i irracjonalności całej ideologii, tak logicznie zdystansujcie się do projektu „połączenia Ameryki i Europy”, przecież to absurd, kulturowa sprzeczność, początek gigantycznych problemów, a jednak dzieje się]. Koleżanka mówi: „Chcę żeby książki dla dzieci do szkół były za darmo”. [Koszt elementarza to 300zł!] Ale nie o to chodzi! Tak nie funkcjonuje gospodarka, nie można tak błędnie myśleć i stosować zamienniki: „jak szkoła za darmo, to wliczymy koszt w książki”. Przypadki i potrzeby ludzkie są nieskończenie różne i każdy można uzasadnić i żadnego nie rozwiążemy w Polsce. I dlatego wolna gospodarka niesie rozwiązania każdemu wedle jego możliwości.
GOSPODARKA MA BYĆ NA TYLE WOLNA i niezależna, aby w kapitalizmie każdy miał mnóstwo wolnych sposobów na to, jak zarobić, jak dorobić się, jak wykreować się, jak zawalczyć o siebie, wzajemność stosunków ma nieść rozwiązania. Rząd i placówki nadzoru powinny ułatwiać, a nie utrudniać bogacenie się. U nas w Polsce jest całkowicie odwrotnie! [Pracowałam w wydziale architektury i wiem, ta placówka działa na niekorzyść kreatywnego obywatela].  Podobnie wszystko, co ma być związane z pierwszą działalnością gospodarczą musi być jak najmniej obciążone kosztami, albo przeliczalne jakimś parytetem. Człowiek ma ‚wyjść na ulicę’ i legalnie zarabiać, bez budowania kosmicznej struktury zobowiązania. Ma istnieć prosta wymiana gotówki, nie istnieje bo opanowała to korupcja narzędzi pośredniczących. Wszystko powinno się dać spieniężać ‚tak po prostu’!  Tak jest w USA.  A Polska słabnie w systemie.  I będzie słabnąć, bo system to nie korupcja, ale nowe narzędzia i trzeba mieć o nich wiedzę, bo wnoszą one hierarchiczne pozycjonowanie.

Ale znów dlaczego? USA dzisiaj jest w „czarnej dupie”, po 2008 roku nic się nie zmieniło! A ich jedynym wyjściem [wierzcie mi, że się bardzo boją] – jest wejście do EUROPY. Tak się dzieje, bo gdybym ja sama nie miała produktu jak ESLN [REWOLUCJA NAUKOWA], to chyba myślałabym i czułabym bardzo podobnie. Nie widać wyjścia, gdy nauka jest martwa.

Bez naukowej rewolucji jako jedynego fundamentu odrodzenia się nowej gospodarki – idziemy dokładnie scenariuszem jaki podaje dokument National Geographic „2210 Upadek Cywilizacji”. Świetna symulacja.

 

Tyle dzisiaj pojawiło się wydarzeń, jakie skumulowały się jedno-tematycznie w to, co napisałam tutaj.

Ale nie dzieje się to po nic, skoro jest. Wciąż jest dokładnie tak, jak w prawach fizyki jaką i tu stworzono obrazując mechanizm do zastosowań, w ESLN. W wizjonerskiej i chcącej’ gospodarce łączymy myślenie ludzkie i mechanizmy z maszynami! Tylko fizyka informacji i założenia ESLN spowoduje boom na te technologie i ich sensowne wykorzystacie w Smart Grid. Musimy, bo inaczej czeka nas czarny scenariusz kukiełek. Tak wygląda rzeczywistość jaka nie odmieni się w jej zaprzeczenie, a jedynie w samobójczego kata.  Mamy wybór, zależy on tylko od świadomości tego, co się dzieje wokół wynikowo. Nie myślimy jednostkowo – myślimy zbiorowo teraz! To jest wzór kodowania: panopticon and synopticon. Całość sumuje się na mnie, takimi kodami tworzymy oprogramowanie dla nas korzystne.

Te same czynniki jakie nas mogą zniszczyć, mogą nas ratować, ale trzeba to wiedzieć, także dokument filmowy na to wskazał. Dzisiaj narzędzia pozwalają na SZYBKIE REAGOWANIE, ta sama „globalna wrażliwość” [bo skala się zmieniła] – może spowodować dobre działania, zamiast złych – dlatego ESLN mówi o PROGRAMOWANIU, nowa gospodarka programowania.

Zaufajcie temu projektowi. To mechanizm. Macie jeszcze czas go sprawdzić i zaistnieć w dobrej grze. Tylko to pozycjonuje Polskę i daje szansę dzieciom traktowanym masowo. I tylko Polska wzmocni Europę.

 

Upadek Rzymu przesądził cel zbiorowy: ZŁOTO. Dzisiaj nasz upadek przesądzi cel zbiorowy: PIENIĄDZ.  Pogoń za zyskiem stacza na dno gospodarki, tworzy się wirtualne i zmanipulowane transakcje bez pokrycia. ESLN wraz z naukową platformą nowej wiedzy o nas samych i naszych możliwościach – przewartościowuje ten czynnik. Tylko tyle i aż tyle spowoduje zmianę i wjazd na inne tory wynikowe.

W projekcie jest wystarczająca analiza tego procesu! Reszta dla mądrzejszych ode mnie.

CRYONICS – ALCOR

Jak wiele błędów się popełnia z powodu braku fizyki informacji – zadziwia. Błędów dla bardzo drastycznych eksperymentów jak  ‚budowanie Frankensteina’…  a wszystko z powodu niestosownej fizyki. Starej zastrupiałej, archaicznej, na upartego ciągnionej w ślepy zaułek.

Znów  trafiamy na ludy najmądrzejsze – Indianie i ich ‚PUNKT SCALAJĄCY’. Coś z czym ESLN się elegancko rozprawiło w procesie projektu.

 

——-

W Alcor w Arizonie za 60 tysięcy $ [Alcor Life Extension Foundation w Scottsdale] zamrożą ci głowę. Osoby, które się temu podają „pośmiertnie?”, wierzą, że głowa może funkcjonować po odmrożeniu, a z komórki mózgowej odbudowane będzie całe ciało. Oczywiście tej technologii nie ma, ludzie inwestują w fikcję i nadzieję, ogromne pieniądze. A czy będą wyniki? Nie!  Bo to bazuje na błędach starej fizyki!

Wyniki zbuduje ktoś inny, ktoś kreatywny, kto się uczy nowego, wyciąga wnioski i ewoluuje wiedzowo – ktoś kto zastosuje fizykę informacji, osiągnie sukces i da gwarancję, ale że nie dostał za to pieniędzy od tych akurat głupich ludzi, – te głowy nie będą odmrożone. Bo to już będzie gospodarka oparta na wspaniałej nauce o tym, że człowiek to kwant informacji – czyste oprogramowanie, ale jego umysł to baza danych w polu magnetycznym, jaka się kształtuje od momentu poczęcia, czyli zobwodowania.

Teraz wyjaśnimy błędy:

ESLN tłumaczy czym jest kwant ludzki i jak funkcjonuje i dlaczego w ogóle funkcjonuje w długim procesie akcji i wyniku, przełożenia i definiowania stanu. To łatwe i logiczne. Koniec ery eksperymentów, a początek ery WIEDZY I ŚWIADOMOŚCI NAUKOWEJ. W tym projekcie jest dosłownie wszystko.  Nie do uwierzenia? Ależ… nie tyle do uwierzenia co konieczność, bo żyjemy dokładnie na przełomie wejścia w NOWĄ ERĘ PROGRAMOWANIA.

NAUKA NIE JEST RZECZĄ TRUDNĄ, wymaga tylko zmysłu obserwacji i zdolności tworzenia założeń konstrukcyjnych – TRUDNE JEST JEJ ADAPTOWANIE W URZĄDZENIA, tak, by tworzyć drugi sztuczny świat i rzeczywistość – temu właśnie nauka i zawody służą.

Ciało to tylko membrany, zbudowane hierarchicznie funkcje, które powiązane z polem magnetycznym „tandem”, wytwarzają epicentrum kodowego przetwarzania – człowieka, twór, definicję. Wszystko jest oprogramowaniem funkcji, gdzie u podstaw są kosmiczne wibracje utrwalające poprzez cykle i rotację definicje, jakie nazywamy „cząstkami elementarnymi”. A to jest zdefiniowane programowane światło.
Jakby uprościć człowieka do obrazka poniżej – ciało i pole informacji czyli umysł – to ta żółta strefa jest punkcikiem w którym obrazują się wszystkie dane tworzące nasz wirtualny świat danych, umysł, wykształcający się od dnia spłodzenia [obwód], a pole otoczenia pracując, bada i wpływa na nasze funkcje i stanowi zawartość naszego umysłu, a część z tego przekształcana jest w ciało. Zacznij sobie wyobrażać, że obrastasz zielonym nalotem, a na rękach zaczniesz go widzieć. Myśli się obrazują. Bo światło to definicja i mechanizm działania programowego. Wmówić sobie można krew płynączą z oczu, stygmaty i wiele innych rzeczy.
Właśnie tym jesteśmy w układzie współrzędnych kosmosu. DANYMI DO PRZETWARZANIA – w czasie, poprzez powtarzalność. KODOWANIE.
Postacią wynikową powiązaną, wyseparowaną [urodzoną] na użytek ewolucyjnych procesów przetwarzania informacji do danej postaci, która jest wynikiem zadaniowym. Dlatego rodzimy się, spalamy, „umieramy” i replikują nowe kwanty. Przemiał.

Dlatego mówimy, że człowiek czyli kwant jest wyseparowany, wyseparowany ze zbioru danych i kształtuje się w otoczeniu w indywidualny sposób. Inaczej się tego nie dało zrobić w naturze, ona znalazła taki sposób replikacji, czyli kwantyzacji ‚nowego tworu’, ze zbioru macierzystego – jest to mechanizm i wzór! [Powstajemy w wyniku zobwodowania samca i samicy, czyli dwóch rodzajów kwantów {mars i Wenus haha) dalej nabieramy postaci pełnej definicji, a dalej wypalamy się bo nie ma nic trwałego. To skala kosmosu sprawia, że mamy określone lata życia, czyli funkcjonowania. Tego nie otrzymamy z eliksirów, ani z eksperymentów ale z BADAŃ NAUKOWYCH KOSMOSU.
Z manipulacji skalą, przełożeniem, i opanowaniem NOWYCH TECHNOLOGII ZAPISU I REPLIKACJI.

[Hierarchicznie, zatem wynikiem przypisania jest poczucie „ciążenia”. Rozumiejcie to czytelnicy].

Człowiek kwant to oprogramowanie dosłownie, ZBUDOWANE WEDŁUG ZASDAD NA ZAPISACH, a dzisiaj przerabiane na części zamienne.

Jesteśmy jak „punkt scalony” definiujący nas w układzie współrzędnych, w otoczeniu, do postaci funkcji. Ten „punkt scalający” określili najlepiej Indianie, obserwatorzy [Obserwacja to najlepszy czynnik dla pozyskiwania naukowych odpowiedzi, plus założenia]. Dlatego oni manipulując punktem scalającym, znajdują się po za ciałem, ich umysł wędruje, potrafią przesuwać go w układzie współrzędnych, opisali ten mechanizm w książkach. Genialne. A my normalnie musimy cali się w tym układzie przesuwać także według zasad przypisania i pokonywania funkcji. Nie wytrenowaliśmy tego jak Indianie, nie umiemy manipulować sobą w strefie danych wirtualnych i zapisanych.

Nie umiemy umysłu odłączyć od ciała, ale zdarza się to w przypadku śmierci klinicznych, nagłego lęku, sytuacji zagrożenia, upojenia narkotykami etc.  Zdarza się i to nierzadko! Nikt nie umie tego prawidłowo, naukowo nazwać, bo nasza kultura nie jest jeszcze technologiczna. Błądzimy w bajkach i wymysłach setek ludzi, a naukowe badania osiągneły już pułap STUPROCENTOWEJ WIEDZY O CZŁOWIEKU – KWANTOWYM TWORZE, ZBUDOWANYM Z CZĘŚCI JAKIE MOŻNA OBWODOWAĆ, czyli nimi manipulować,montować je w nowe elementy.
To oznacza, że umysł jest wirtualną przestrzenią kodową, co wyprowadził projekt dość precyzyjnie i konstrukcyjnie, ale poprzez panopticon i synopticon, [generalny wzór kodowania jaki mamy to w ESLN – czyli bez względu na poziom złożenia funkcji, system kodowania jest ten sam!].

Wszystko to pracuje tworząc naszą jaźń i formę. Manipulacja polem wibracyjnym, manetycznym, otoczenia, etc – także wpływa na nasz stan.

Jaźń jest niczym innym jak danymi zbieranymi poprzez samozachowawczy inteligentny mechanizm jakim jestesmy. W całości. Dziecko – embrion, utrzymywany przez program „matka”, potem wydalany na świat utrzymywany przez naturę, oprogramowanie. Jest niczym larwa, jeść/srać. Nic więcej. Potem zaczyna się samo-uczyć. I dane te są wciąż wykształcane. Gdzie są? GDZIE ZAPISUJĄ SIĘ DANE JAKIE ZBIERAMY? W mózgu? NIE!
Mózg to tylko przełożeniowy instrument przetwarzania danych z pola otoczenia, czyli z całego pakietu cech pola magnetycznego powiązanego z kosmiznymi strumieniami pola, hen w nieskończoność. Scala nas kosmos. Część po części, każda nasza funkcja złożona (z innych funkcji) jest UKŁADEM SCALONYM. Do obejścia!

Wystarczy wynaleźć nośnik technologiczny, ściągający właśnie ten punkt scalający, a nasz umysł będzie zawsze „czynny” i do użytku, potem można go wszczepić w robota. Oczywiście nie osiągniemy tego od razu, ale ewolucyjnie przez kolejne dziesięciolecia, setlecia. Nie wiem.  Ciało nie ma znaczenia, to tylko dodatkowy składnik wykonujący zadania, membrany, przetwarzające i wyseparowujące kody, jakie ciałem realizujemy wprost z umysłu. 

Umysł na no sniku danych? Na płytce jaką wszczepia się w embrion, płytka – która monitoruje wszystko. A gdy kwant naturalny, ten ludzki umiera, to ta płytka pozostaje. Staje się sztuczną technologiczną częścią człowieka do wykorzytania. To nie jest fantaztyka – to dzisiejszy poziom wiedzy skrzętnie ‚niepublikowany’.  Bo oświeconych jest garstka.
Nie ma znaczenia już nasze ciało, bo już kolejno zamieniamy w nim części. Sterujemy nimi umysłem, myśleniem – czyli adaptacją zobwodowania w jakim kluczowym jest pole magnetyczne – i mechanizm danych! Danych zapisywanych, odczytywanych, przechowywanych. Kończyny, nerki, serce, etc.

Umysł nie umiera nigdy, bo to MECHANIZM! Zapis jest wieczny, bo to na tym zapisie zbudował kosmos mechanizm replikacyjny. Uproszczony do nośników typu „GEN”/ Ot tajemnica danych z jakich jestesmy tworzeni, my „ludzie”.

Membrany mają czasookres funkcjonowania.Dzisiaj gdy osiągamy technologie sztuczne i trwałe – membrany mają drugorzędne znaczenie, a na pierwszy plan wychodzi ZAPIS, stąd podświadomie rozwijana era komputerów, maszyn liczących i przetwarzających dane w ogromnym tempie. jest to naturalna przełożeniowa cecha samo-rozwijającego się kosmosu używającego do tego celu i nas. Zbiorowo. Bo bez uciśnionej części świata, nie istniałaby ta wysokorozwinięta. To jest prawidłowość funkcjonowania.

Wybieraj świadomie grupę w jakiej jesteś.

Po prostu ciało zbudowane z membran przełożeniowych, ściąga umysł w jeden punkt scalający.  Zdefiniowaliśmy się w układzie współrzędnych ale poruszamy sie wraz z całym systemem przełożeniowym. Z kręcącą się Ziemią, a ta z kręcącym się ukłądem słonecznym a ten z kosmicznym etc. ZASILANIE poprzez ten sam mechanizm definiowania funkcji, ale skalujący się!!!!
Razem z nim się przesuwamy.

 

——
Krjonika to wielkie błędy bez fizyki informacji, zatrważająco błędny! – ale – jest to jakiś proces eksperymentalny, więc i tak przysłuży się ewolucji tego celu. Alcor robi kawał roboty, bo Rockefellerów nie brakuje, pieniądze płyną strumieniami aby żyć wiecznie, bo co po pieniądzach? Skoro wszyscy mamy takie samo przeznaczenie? Trumna…
Trzeba wykorzystać wiedzę, aby opanować przeznaczenie. Oczywiście to praca dla kolejnych pokoleń, ale możemy w tym przełożeniu uczestnuiczyć i na krótką metę tworzyć gospodarkę wzrostu i rozwoju, ewolucji we właściwym wynikowym kierunku. Pozrądkować dane za życia.


Ciało z umysłem będzie się dało odtworzyć ale w nowej postaci membranowej, czyli technologicznej. Bo sami siebie nei odtworzymy w postaci jaką mamy obecnie, chyba że odgadniemy wszystkie geny – nośniki zapisów iw zorów, i umiejętnie sprzęgniemy to z ruchem obiektów zasilających wokół Ziemi – wątpię w to. Kopiujemy narządy, ale one nie zasilają. Nie utrzymuje ich działania kosmiczny stan wibracji, bo nie może, bo one są laboratoryjne. Bez tych naturalnych algorytmów hierarchicznych!!!
Trzeba by sprzęgnąć skalę wszechświata, bo to ta skala nas tworzy przełożeniowo, definiuje łańcuch algorytmów jakie nas tworzą, sprawiają że bierzemy wdech i robimy wydech. Cały projekt ESLN wyprowadził z założeń Teorii Rotacji, ten system przełozeń. Ogólnie, nie szczegółówo, bo szczegółowo moga się tym zająć jedynie specjalistyczne laboratoria, dziedziny.

Dowody w projekcie, tak go prowadzę, abyście sami sprawdzali i tą wiedzę tworzyli. Z czasem sama nauczę się definiować tą wiedzę w prostszą do przekazania formę.

 

 

——

Z cyklu: czym się różni zamrażanie martwych lub żywych – od zmarłych: Moja mama mówi:Zamroź kota i domroź, zobaczymy czy ożyje, jak nie ożyje to znaczy że zdechł, a to znaczy że będzie technologia wskrzeszania umarłych?
Ten żart obrazuje nieststy przykry poziom nauki opartej na starej fizyce.  Jakby użyć nowych założeń, to w jednym momencie stajemy się uczestnikani nowego świata.

000000

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/sztuczna-inteligencja-i-uzywanie-pola.html

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/07/open-slim.html

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/06/skupianie-w-punktach-scalajacych.html

ESLN do tych wniosków szło mozolną drogą analizy i badań, wywiadów i eksperymentów. Uczcie się tego, bo to jedyna nauka jaka was ustawia wiedzowo i przekłada się na konstruowanie technologii i oprogramowania. Narzędzi które będą sytuować ludzi na planecie według konkretnych programów i technologii.

Polska ma niewiarygodną przewagę być na najwyższym poziomie naukowym na świecie, na już i na przyszłość, niesamowite!  Męczycie się, by rozwiązać jakieś zadania od lat, dziesiątek lat, a fizyka informacji daje na wszystko odpowiedzi ‚tu i teraz’, i wnieść można wszystko konkretnie do laboratorium, to nie jest żart, to potężna broń.

Mnie również pomagają te założenia, tego poziomu wiedzy poszukiwałam niezależnie, napotykając na spójne treści, badaczy. I konstruuję nadal tunelową komunikację ESLN, opartą na obwodowaniu strumieni informacji, a informacją może być wszystko co zdefiniujemy do pozycji światła i funkcji. Czeka nas praca i może z tego być wspaniała gospodarka. Wizjonerem się człowiek rodzi – widzi to, co można zrealizować, bo nie chcę być wróżką mówiąc – ‚to będzie zrealizowane’.

Fizyka informacji ukazuje świat prostym i wynikowym. Dostroiła się do obecnych czasów, projektów i celów. Służy sztucznej inteligencji tak, abyśmy ją właściwie skonstruowali reagującą na nas samych, ale przede wszystkim projekt ten miał zapobiec konfliktom, zanieczyszczeniom i zagrożeniom jakie stworzyli sami sobie ludzie. Do jakich podążamy jak ćmy (motyw przewodni całego projektu) bez wizji wyjścia, po za wojną, manipulacją społeczną i rywalizacją.
Takie były pierwsze kody programowe tego projektu, gdy jeszcze nie istniała groźba konfliktu rasowego, gdy Putin łowił ryby. Wszystko zależy od ludzi – co programujecie i jak.  Bez świadomości i wiedzy, bez twórczych wzniosłych kierunków, np kosmicznych podbojów, ludzie używają broni przeciwko sobie.

Nic nie da zamrażanie głowy, jeśli wojny zniszczą instytuty. Nic nie da „nadzieja” opłacona kontem bankowym gdy naukę oprzemy na błędach starej fizyki.  Fizyk jest tyle i funkcji w danym otoczeniu – to stany do manipulacji! Za to fizyka informacji ukazuje wspólny mechanizm. Może można użyć innej nazwy, ale póki co ta się sprawdza akomercyjnie.

 

Co to za Nauka, która bazuje na niewiadomych i na wierze? Na „x” i zagadkach? 60 tyś $ zainwestowane w to, że „mam wiarę, że mi odmrożą, głowę” [?], i tak można łupać z ludzi i z firm ogromne pieniądze. ‚Piękne to jest’.

Fizyka Informacji niestety daje odpowiedzi. Brutalna rzeczywistość nowych faktów.  Tu łupania nie ma, zaczyna się świadomość wiedzy,  poważna przygoda i procesy, czyli KONSEKWENCJE. Ale także zwroty z poczynionych inwestycji, bo o to chodzi!  Nie o ruinę, nadzieję i wiarę – ale o pewnik, wzrost i zyski. A mając założenia zamiast „x” ów, zawsze osiągniemy produkt – wynik.

Ps. Omawiam te tematy ze znajomymi nietechnologicznymi, [oczywiście są z ESLN od dawna], ale rozumieją te treści, zatem naukowcy i badacze, fizycy etc, tym bardziej pojmą w mig to wszystko. No chyba, ze celem naukowców jest ściąganie przeogromnych kwot na badania, wciskając kit że są sukcesy. OD DZIESIĘCIOLECI SUKCESÓW W NAUCE NIE MA!
Dlatego powstało ESLN.

Oczywiście podstawą jest hierarchia systemów jakie nas tworzą i trzeba przejść aksjomat, aby mieć to wyobrażenie i wiedzieć jak to badać, a potem jakie urządzenia konstruować.  Hierarchia funkcji i tego jak kosmos je zasila w swoich częstotliwościach, stanowi podstawowy etap wiedzy.  Potem cechy skalowalne, programowe. Atom działa w postaci kodowej tak samo, jak człowiek.  Panopticon and synopticon – ilustracjha wyżej. Tandemowość, skalowanie, przełożenie, rotacja jako cykle kodowania i utrwalania, obwodowanie, zapis, upraszczanie – oto nowe definicje do opanowania itp. – człowiek to wynik zbudowany z wielu składowych i dzisiaj się manipuluje składowymi, uzyskuje jakieś zaburzanie psychotroniczne, ale nie tłumaczy tego żadna ze stosowanych fizyk. To eksperymenty przypadku i obserwacji – dzisiaj z ESLN można to oprzeć na konstrukcji. Tylko i aż FIZYKA INFORMACJI ESLN jest jedynym narzędziem, bo po to skonstruowanym, to wynik analiz błędów nauki.

 

Dlatego studia tego projektu dają przewagę fundamentalną!

————

 

Poziom wykształcenia TECHNOLOGICZNEGO jest dzisiaj jedynym obszarem, aby Europę pozycjonować.  Tylko powiem rozwoju technologicznego pozwala na dominację, na siłę narodu nad innymi. Już nie toczymy wojen na wzór chońskich podbojów ludowych, ale tworzymy pozycję globalną na fundamencie rozwoju technologii!

[Odwiecznie – jeden czynnik! Rozwój].


Nieststy walka ludów trwa i trwać będzie. Taka jest prawidłowość ziemska.

Chyba że fizyka informacji ustanowi nową technologiczną kulturę, i zblizy nas do filmów które od dawna zapraszają do świata latających aut, super wysokościowców i lotów oritalnych.

 

 

 

 

 

 

NORMY I FUNDAMNETY UJEDNOLICONEJ NAUKI

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/programisci-zbiorowosc.html

PROGRAMIŚCI  TO ZBIOROWOŚĆ
NAUKOWY OBECNY ŚWIAT STOI W MIEJSCU… NIE ROZWIJA SIĘ, naukowcy powszechni odpowiedzialni za narodowe gospodarki i pozycjonowanie podążają w kierunkach pierdół jakie ich nurtują, liczby pierwsze, superwiry, niewiadome i od lat niedające żadnych wyjaśnień kierunki inwestowania pieniędzy, archaizmy etc.

A WOJSKO I JEDNOSTKI KODUJĄ POLE WOKÓŁ NAS, POWIETRZE, JONOSFERĘ, POLE MAGNETYCZNE, BUDUJĄ PAMIĘĆ ZBIOROWĄ, MANIPULUJĄ PRZESTRZENIĄ używając różnych wynalazków tajnych, totalna swoboda. etc.

Informatyka stworzyła wirtualną postać człowieka i dalej gospodarczych narzędzi. Ziemia zmalała do okruszka. Patrzymy na nią przez satelitę. Czym się stała? Pokonujemy skalę, programowaniem bo oddziaływaniem.

Sami siebie nieświadomie modyfikujemy, zaburzamy ekosystem. Kody poprzez hierarchizację i przełożenie poprzez strumienie hierarchii pola magnetycznego [warstw przypisanych funkcjom] stopniowo demolują świat organizmów wodnych, potem będą to zwierzęta, a potem ludzie. Wodny ekosystem jest zdezorientowany, a to jeden z pierwszych objawów „przekodowania”. Choć objawów przekodowywania i poszukiwania równowagi przez kwant ziemski jest chyba więcej, algi, wirusy, mutacje, brak odporności organizmów na zmiany…

Nie ma dzisiaj naukowców – specjalistami mogą być jedynie młodzi ludzie ucząc się od teraz nowych założeń w rzeczywistości obecnej.

ESLN. Tu macie nowe założenia, na ten czas, w tej rzeczywistości. Różnica technologiczna dla niezainteresowanych nauką stron – jest przepaścią! Ta przepaść także niszczy gospodarki. ‚Dzisiaj’ wkroczyliśmy w erę programowania otoczenia, kultura musi być związana naukowo z konsekwencjami, to jest nadrzędność istnienia sprawnie funkcjonującej gospodarki.

Jest tego świadomość, dlatego stworzono założenie gospodarki wiedzowej, badania i rozwój, ale nie wykasowano starej nauki, czyli tej która doprowadziła do błędów i przepaści. Dotychczasowych fizyk.

Nie „widzę” naukowców, widzę przemęczonych eksperymentatorów, a z drugiej strony niezwykły potencjał twórców, np kodowanie embrionów dźwiękiem, wiele z tych fantastycznych i skutecznych metod „programowania” musi poznać algorytmy, musi dostarczyć odpowiedzi konstrukcyjnych opartych na założeniach jakich nie ma. To są polskie projekty i założenia także powstały w Polsce. To nasza wielka szansa.

Ludzie piszą, że nic nie wynika z tych wielkich newsów pseudonaukowych w prasie powszechnej i się z nimi zgadzam. „Naukowcy zaobserwowali pierdzącą muchę”, oto co rusz w wiadomościach takie newsy. Czy od tego są naukowcy? Szum udający spektakularną pracę, finansowaną za miliardy, wrażenia osiągnięć, ale nie ma z tego żadnego postępu! Naukowcem się człowiek rodzi!

Jest blokada.

A potem się dziwią wszyscy, że powstała gdzieś broń dźwiękowa, HAARP i sound manipulujący psychika, i inne dziwności wojskowe. No przecież to prosty wynik procesów, jakie pchają ludzi do tworzenia z jednej strony, ale blokady z powodu błędów złej fizyki, czyli NIEWIEDZY. Z braku norm naukowych, z braku ujednoliconej nauki normatywnej.
Gospodarka wali się i staje się coraz bardziej skorumpowana, co jest naturalnym działaniem samoobronnym, a wyobraźnia ludzka pracuje. Lecz źle się ten wynik ukierunkowuje. Tworzy się „na siłę” coś, do czego nie ma wyjaśnień. Stąd milionowa szczoteczka do zębów, stąd naukowe „nico”. Działa tylko instynkt zabójcy „kanibala”. Ludzie będą „user” dla systemów cyfrowych i handlowych.

NAUKA to jedyna szansa dla gospodarki, od teraz i na przyszłość.
Nowe założenia ESLN.

Nie jest tak, że jakieś państwo jest najsilniejsze. Broń jądrowa może uczynić przegranymi wszystkich. Dlatego trzeba przemyśleć kierunki i motywacje. Kierunek TTIP jest błędny z wielu powodów. To chyba Einstein powiedział, że jeśli trzecia wojna światowa będzie jądrowa, to czwarta będzie na motyki i maczugi. „Wojna kalek”.

A można tworzyć dosłownie „gwiezdny świat”, pokonać hierarchię i skalę przypisania.

Nie da się „zdefiniować prawdy” o ile nie jest to oczywistość na jaką patrzysz, dlatego dobra gospodarka musi funkcjonować na ZAŁOŻENIACH i muszą one być na tyle skuteczne i sprawne, by wszystko czym się zajmujemy w świecie ludzi miało w tych założeniach oparcie. Tylko i aż tyle:  UPORZĄDKOWANA PLATFORMA INFORMACJI I ZASAD TWORZENIA INFORMACJI dla chaosu jaki ma być teraz sztuczną inteligencją. Ale jaką inteligencją skoro nie ma jej w ludziach? Debaty dotyczą przekonywania stron o swoich racjach, nie ma wzoru i modelu wynikowania, jest walka manipulacyjna. Dlatego platforma fizyki informacji niweluje ten stan nieporozumienia. Bo inteligencją jest mechanizm pracy i samo-analizy danych z kierunkiem celu zbiorowego – to jest wynikowość.

Inteligencja z czegoś wynika i w jakimś kierunku zbiorowym podąża. W takim w jakim go projektujemy. A w tym pomaga hierarchia i normy. Nie wykluczamy tu tego, co już na Ziemi funkcjonuje. Mamy tylko wzór natury jaka rozwiązuje problemy poprzez mechanizm równoważenia z obraniem kierunku.

 

 

http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,401393,cztery-polskie-uczelnie-wsrod-500-najbardziej-widocznych-w-sieci.html
Ale biednie.

EUROPA, ARCHONCI I CRYONICS

Post w opracowaniu

 

Szokująca jest ilość informacji jaka nas/mnie zalewa z powodu istnienia internetu, mam na myśli wszelkie strony propagandowe mówiące o „kontaktach z cywilizacjami”. Nie można ignorować tematu, tym bardziej, że po to ewoluujemy naukowo, aby się tego wszystkiego dowiedzieć. Bo po co tworzyć naukę?

Ludzie są zafascynowani ufo-cywilizacjami, spiskami i tworzą z tego jakiś popaprany błędny świat wyniku, przerobiliśmy w tym aksjomacie to wszystko co ludzie podsyłali, co znalazłam w internecie – i co? A przecież wystarczy sobie wyobrazić, że jest się obecnie człowiekiem z małej chatki na obrzeżach lasu, człowiek ten zbudował swój system przetrwania, poluje, czasem jedzie do miasta po opatrunek, oswaja zwierzęta, może i spłodzi dziecko, przekaże mu wartości.. i co? Są mu potrzebne te popaprane informacje o bytach i spiskowcach? Nie. Bo każdy kto ma trochę oleju w głowie, tworzy po to, by napędzać gospodarkę ku naszej wygodzie, a nie po to by ją paprać. Resztę napędza odbiorca takich manipulacji. Im więcej tego w internecie tym gorzej. Ja także jako człowiek z lasu dopiero w tym projekcie poznający te teorie, piramidy, sekrety, ufo, spodki i inne widzę jakie to wszystko jest zwymyślane i zmanipulowane.

W ogóle nie to jest celem, nie to jest wynikiem i nie to jest sensem, czy kierunkiem. Dlatego zachęcam do technologii jaka jest naturalnym wynikiem naszego poznawania siebie, tym bardziej badaczy.  Dzisiaj człowieka się modyfikuje, łączy się go z maszyną, podlega on sztucznemu oprogramowaniu na potrzeby rządów, banków i korporacji – to jest istotne, i nie ma od tego ucieczki w  ufo i zbawienie, i tu trzeba budować ład gospodarczy, sens i wynik, aby żyć, zarabiać i funkcjonować. To jest kontakt z rzeczywistością.

Dzisiaj mamy nowe założenia, na bazie których wiemy więcej, ba – dużo więcej i to wszystko jest ważne w erze klonowania, replikacji i tworzenia kopii organów, sztucznej inteligencji, zbiorowej świadomości, klonowania zwierząt ale także i ludzi, in vitro i wiele eksperymentów o jakich się nie mówi publicznie. A kształtują hierarchię i usługi w globalizującym się i zmniejszającym świecie.  Ja mam bardzo otwarty umysł, ale jednak mam rozeznanie co jest brednią i złudzeniem, a co jest faktem jaki zmieni niebawem funkcjonowanie ludzi, waszych dzieci. jakie decyzje będą musiały niedługo podjąć, z kim współżyć w otoczeniu, i w jakim. Rosną takie organizacje niezależne, jakie wierzą, że ludzie pochodzą od ufo i mają dodatkowy krąg w kręgosłupie. To debile, owszem mili ludzie, owszem wrażliwi, ale PO CO oni to tworzą we własnych głowach i dają to światu?

ESLN daje wam fundament dla samo-rozwoju w świecie, który wygląda jak wygląda gospodarczo i się nie zmieni, trzeba go takim akceptować i stawać się jego świadomym projektantem, wtedy dokonacie jako odbiorcy jakichś zmian, możesz sobie być potomkiem dawnej ufo-cywilizacji, żyjesz i ciągniesz procesy dalej obecnie i to tyle. A co robi propaganda „uświadamiania” że pochodzisz od ufo? Mówią: „przybędą na Ziemię i coś tam”. To mnie szokuje. Polecam film „Marsjanie atakują”.  Dlatego ten projekt ESLN jest sporym procesem, przerabiającym te tematy także, szanujemy ludzkie oszołomstwo (inaczej się tego nazwać nie da), aby odnieść je do rzeczowości jaką serwuję z drugiej strony – MACIE WYBÓR I DECYDUJECIE, ale na fundamencie wiedzy i informacji, mechanizmu analizowania i wynikowości, założeń jakie służą obecnym problemom gospodarki, zaporowej starej nauce, nie pozwalającej się rozwinąć nowej technologii. Otacza was rzeczywistość, w niej przyszliście na świat i w niej umrzecie. To wasz kawałek istnienia, trzeba to właśnie wykorzystać. Została zmanipulowana, ale jest nadal prostym mechanizmem potrzeb, by funkcjonować.

Zbawienny jest fakt, że założenia ESLN wszystko wyjaśniają i tematy wyżej opisane sprowadzają do pozycji „przeszłych zdarzeń” jako pozostałości i nic więcej, na to są dowody konstrukcyjne, obnażając przy okazji GRANICE JAKIE ŚWIADOMIE PRZEKRACZAMY STOSUJĄC TECHNOLOGIE, ciąg wynikowy. Można deformować pole magnetyczne. Poznawanie musi mieć rzeczowe podstawy eksperymentu, ale nie wiary. Wiara natomiast generuje kody jakie potrzebne są eksperymentom, zatem: to założenia mówią, jak i w co wierzyć aby badać, jeśli chcemy zachować rozsądek potrzebny bezpieczeństwu z powodu zmian, jakie wprowadzamy w naturalne życie. Być może szkodzimy strefie zapisów, jakie są naszym jestestwem pośmiertnie. Fizyka informacji buduje programową zwrotnicę KIERUNKU, jaki ma tworzyć teraz technologiczny kwant – człowiek wraz z urządzeniami jakie tworzy. PROGRAMUJEMY, czyńmy to globalnie i hierarchicznie na jednej platformie, to „druga biblia”. Demokracja zawsze prowadziła do rządów republikańskich, nie unikniemy procesu rządu globalnego, zatem go projektujmy, gdzie i czym jesteśmy w modelu wirtualnej Ziemi? [jako Polska].

Nie zmienimy ekonomii, czy jej chaotycznego procesu wyniszczającego gospodarkę, bo człowiek jest jaki jest, trzeba w tym trwać, generując wciąż nowe i nowe tematy, akceptować te procesy i sobie z nimi radzić, pobudzając sensowność tego funkcjonowania – sztucznie, a jakże ale w dobrym celu czy kierunku. I jest na to nowa szansa. Wyniszczanie poprzez obecne fantazyjne korporacje i rządy, tajne sekty etc, nie dopatrzyły się kolejnej fali pobudzenia, krótkowzroczność nie przedstawiła strategii krytycznej, a wtedy jest nią wojna, zatem w ESLN dokonaliśmy czegoś znamiennego – ukazały się nowe techniczne informacje modelujące gospodarkę, ale także wiarę. Ale szanując ‚obie’ strony konfliktu. Można wprowadzając nowe dane, dać sobie czas na świadomą wizję kolejnych konsekwencji dramatu wojny w cudownej Europie i znaleźć sobie znane pole realizacji. Nie dopuścimy do tego, aby Europa osłabła, padła podporządkowana, bo Europa jest wspaniała, jest nowym dziełem twórczym, brakło tylko naukowego potencjału, tylko tyle by się odrodzić! Ludzie niezainteresowani, będą sterowani, taka się tworzy nowa gospodarka, ich dzieci będą sterowane i podrzędnie traktowane do generowania danych, tak to postępuje. Zatem dajcie sobie szansę i twórzcie naukę jako fundament. Mamy już do czynienia z wielkim monstrum cyber-technologii. Komputery i oprogramowanie sterują życiem. Twórzcie normy bezpieczeństwa.

 

…ŻYCIE PO ŚMIERCI…

Zainwestowane są ogromne pieniądze w Cryonics, czyli zamrażanie ciał. Nie jest to działka przeznaczona tylko dla najbogatszych, a reszta „do przeszczepu”.  ESLN wam pomaga w nauce w rzeczowej wiedzy, aby dostać się do takich laboratoriów, mieć taką pracę w przyszłości. Lecz nie będzie z tego normalnego przedsiębiorstwa,  gdy nie będzie fizyki informacji, a brak naukowych podstaw wiedzowych czyni takie badania „szarlatańskim eksperymentem” prowadzonym potajemnie bez rozgłosu. Kontrowersjom nie ma końca, ale także i fizycy mają wątpliwości. Dlaczego? Bo tkwią w błędach założeniowych. Nie ma platformy fizyki, założeń i wniosków – dopiero ESLN to zrobiło! Dlatego w tym poście wytłumaczę powiązanie fizyki informacji z teoriami rządów „zmarłych dusz Archontów” o których donoszą mi czytelnicy.  Wszystkie te tematy można prowadzić oficjalnie szukając wspaniałych talentów do naukowego rozkwitu. Wszystko można wyjaśniać na tyle konstruktywnie, aby otrzymać rezultaty w laboratoriach, dosłowne: DEFINICJE FUNKCJI.

Człowiek jest tylko kwantem służącym przetwarzaniu informacji. Niczym więcej. Istnieje w tym czasie, tu jako produkt, a potem pozostaje jak zapis, także w tym miejscu, jest takim zapisem jakim był za życia. Wedle wiedzy mędrców, że całe życie pracujemy na stan pośmiertny. Bo tak się utrwala zapis kwantowy w polu magnetycznym, jesteś tym, czym atakujące cię notorycznie myśli i stan umysłu, niczym innym. Gdy zostanie ‚opanowane’ wiedzowo pole zapisów, momentalnie rozpocznie się programowanie ludzi i uprzedmiotawianie ich do roli „podzespołów” generujących  dane i inne rzeczy. Już tego potrzebuje polityka bankowa, tworzy produkty pozyskiwania przez smartfony informacji o ludziach, dalej sprzedawane są korporacjom. Wojsko potrzebuje zbiorowego oprogramowania umysłów, i inne tego typu wyzwania jakie dzisiaj są podejmowane.

„Wiara” nas chroniła i czyniła boskim elementem, przypisaliśmy sobie, ssakom funkcjonującym na prawach nie różniących się od innych organizmów – cechy „boskie”, czyli wymyślone. Biblia przekłamała, że ludzie mają duszę, a ssaki jej nie mają. Tylko po to, aby człowiek nie był kanibalem. Tą informację łatwo dzisiaj zdementować dowodowo, mając założenia techniki pracy pola magnetycznego jako konstruujące nas pole informacji kwantowej w obiegu. Kwant człowiek jest modyfikowany komputerowym oprogramowaniem, manipulowanym polem magnetycznym i innymi technologiami wirtualno-technicznymi. Zatem jest produktem do modyfikacji. Nic, co nie byłoby naturalną i normalną konsekwencją rozwoju. Nauka, modyfikacje i eksperymenty pokazały czym na prawdę jesteśmy, kompletem elementów jakie można rozbijać na składowe, wymieniać, wykorzystywać i nic wielkiego po za tym.A dzisiaj produktem, który nie może żyć bez smartfona i bez internetu.

ESLN ukazało wynikowo, na bazie rotacji pola magnetycznego, czyli pola zapisów, model hierarchiczny powstawania naszych funkcjonujących ‚podzespołów’, powiązanych ze sterującym nami polem otoczenia, skalą tego otoczenia! Podłączeni jesteśmy do powietrza, istniejemy w tym ciśnieniu i poruszamy się elastycznie, bo wszystko dookoła nas się porusza. Jest to przełożeniem funkcji, tak aby wynik był zdolny wykonywać niezależna kolejną pracę, tworząc przełożeniowe „kosmodromy”. Każda z kwantowych „planet” wokół Ziemi ma wpływ na nasze powstające członki i metabolizm, a także na obwodowanie przepływu krwi zasilającej. TECHNOLOGIA PRACY FUNKCJI. Jesteśmy nią. Jesteśmy ustawieni w układzie współrzędnych.

To, co nowe, czego się dowiadujemy w ESLN, to fakt, że powstajemy na zapisach. Tu i teraz zawsze jesteśmy postacią zobrazowaną, przypisaną kolejności zdarzeń. Dlatego nie możemy opuścić planety wylatując z atmosfery. Człowiek musi się modyfikować, czynił to poprzez kapsuły, ale może czynić to także poprzez przeszczepy, nowe narządy, modyfikację ciała, hibernację być może. Można stworzyć na orbicie nowy organizm bardziej dostosowany do funkcji w kosmosie. Niekoniecznie zaczniemy od człowieka, ale od larwy, rośliny, komórki. To się czyni.

Ale to, co nazywamy „duszą” i „umysłem” jest to czystą strefą wykształcania się zapisów w tej magnetycznej objętości nas formującej, definiującej jako stan. Tylko dlatego obrazujemy się do postaci funkcji, bo spaja nas zapis, całe macierzyste pole wokół nas tworzące najpierw kwant ziemski. Człowiek powstaje ze stosunku, potem z komórki, embriona. Produkuje się jego postać w danym czasie kwantyzacji kodów, ze wzorów poprzez skalowanie właśnie, zapisujących się kodów w elementach tworzących hierarchicznie to co nas otacza. Czy to są wzory zdefiniowane w ruchach i w planetach? Zbadamy to!  Komunikaty są neuronami kontrolowane i definiowane. Komórka reaguje na otoczenie! Foton reaguje na nasze myśli. Dlaczego? – Bo jesteśmy sterowani przez całość. Człowiek to wynik, pracy i konstrukcji całości. Ma to swoją budowę i zasadę działania, i wygląd jaki ESLN opisało kolejno w blogu, w numerowanych postach. [Póki co w roboczo-wersjach, bo teraz przechodzimy ewaluację].

Nikt nie istnieje przed-urodzeniowo, to kolejne brednie jakie wniknęły w środowisko wiedzowe. Bo kwant się dopiero wykształca z zapisem stanowiącym jego postać „duchową” czyli postać czynną, myślącą.  Chyba, że posiadł zdolność taką, że umierając, zaprogramował się na reinkarnację. Wtedy urodzi się, bo już tu był. [Opisywałam, że to mechanicznie i wynikowo konstrukcyjnie nierealne, raczej życzenie, ale czy skutek?].

OTÓŻ TO.

Najstarszą wiedzą świata jest wiedza o INKARNACJI. Indie i Chiny. W oparciu o ten świat umarłych jacy kontaktowali się z żywymi, czy to normalnie, czy to podczas transów, rytuałów – powstawały pierwsze kultury na Ziemi jakie uwieczniano w zapisach i ilustracjach. Istniały na Ziemi tysiące lat temu inne warunki magnetyczne, może istniał bezpośredni kontakt zmarłych z żywymi? Zmarły oznacza tyle, że zapis na jakim zostałeś skonstruowany jako twoje zdefiniowane ciało, czyli funkcje zadaniowe, wykonawcze – zapis ten jest wieczny, pozostaje zarządzany polem ziemskim macierzystym, skalą pola magnetycznego.  To tak jak dane na karcie magnetycznej, trzeba je jakoś wykasować, a jak nie to są.

photon3 encode-function-IBM

Kody nas tworzące, istniejące w części wirtualnej pola zapisów czyli nazywamy to „umysł”, orbitują poprzez skalowanie i tak zwaną „naskórkowość”, bo rządzi nami konstrukcja hierarchiczna! Dlatego zawsze odtwarzani [rodzenie] jesteśmy z tak zwanego wzoru. Dlatego wzrastamy do pewnego momentu 26 lat i powoli stopniowo tracimy ta zdolność. Ale zapisu jest coraz więcej.

Po to się postaciuje cokolwiek na Ziemi, jakiś kwant, człowiek, obraz, etc – aby wyseparować, zdefiniować zapis! Zdefiniowac informację by służyła przełożeniowo pracy innych elementów. Wszystko jest zbilansowaną całością, [dlatego powietrza nam nie braknie]. To wyprowadził ładnie wynikowo aksjomat w blogu. Sami możecie i macie to zweryfikować studiując projekt. Tu nie ma nic naciąganego, ani wymyślonego, piszę tylko o konstrukcyjnych wnioskach, zatem do sprawdzenia w laboratoriach, przez każdego z czytelnika, nic trudnego.

O to właśnie chodziło! Tego poszukuje świat technologii, fizykę informacji zrodziła potrzeba i macie ją zdefiniowaną tu w ESLN, w tym projekcie. Czyńcie dalej ten projekt i gospodarkę wzrostową, aby mieć zapewniony byt. Tak to działa. Pracując z sensem, buduje się domy i zakłada rodziny.

 

Teraz sobie wyobraźcie, że zapis bez ciała, jest zarządzany polem magnetycznym, to jak wielki czytnik w którym znajduje się twój umysł [ilustracja wyżej], zamknij oczy, a to odczujesz dosłownie.  Nie kombinuj, nie wymyślaj – NAJPIERW ZAAKCEPTUJ NAJPROSTSZE I NAJBARDZIEJ OCZYWISTE ZAŁOŻENIA, zanim stworzysz inne byty i fikcję, rządzące planetą.

Bo przed tobą Ziemia produkowała miliardy takich kwantów, [nie ma nadludzi na Ziemi], znajdują się one jako pozostałość i zapisy na różnych szczeblach, czy orbitach pola magnetycznego, czyli w różnym miejscu. O tym pisały badania, to wynika z założeń i z obserwacji. Stąd są „zagubieni”, niewiedzący że umarli, a także pierwsze być może cywilizacje jaszczurów, jakie nie mają już wiedzy i możliwości się na nowo skwantyzować, bo nie oni to robią, ale SKALA ZIEMI! Nadrzędne procesy, budowle kosmiczne, oprogramowanie nas stwarzające. Być może w jakiś magnetyczny sposób przenikają do naszego systemu wytwarzania i nas prowadzą ku tejże właśnie technologii zapisów, [okultyści celowo ale nieświadomie nawiązują takie kontakty], potrzebne by UWIECZNIAĆ I OBRAZOWAĆ zapisy, sami siebie chcą ratować. Może tak być?  Odczytywać dane. Zauważcie, że ogólnie i zbiorowo podążamy ku tym celom, tyle że dzisiaj zyskujemy świadomość tego oprogramowania, tych nowych mechanizmów jakie może człowiek wykorzystywać wpływając na pogodę, zachowanie zwierząt etc.

I co? – I nagle wszystko nam się elegancko układa, nie trzeba wymyślać teorii spiskowych, fantazjować i siać paniki. TRZEBA BADAĆ! Budować laboratoria, iść wynikowo. Chyba, że zaprzestaniemy wszystkiego.

Gdy produkt człowiek chce stać się „czymś więcej” musi zacząć wymyślać ideologie, programować siebie i poznać strefę zapisów, musi się samo-modyfikować, ale nie zmniejszając skalę – lecz pokonując SKALĘ PRZYPISANIA. Prawo Moore’a. Musi wejść w strefy pola magnetycznego, w strefy zapisów danych o nim samym. MUSI ZACZĄĆ PROGRAMOWAĆ SIEBIE POPRZEZ OTOCZENIE, POKONANIE SKALI OTOCZENIA.

W tej strefie otoczenia i zapisów pola magnetycznego, znajduje się tak wiele danych, także z mnóstwa naszych elektronicznych urządzeń, że bez programowania trafiamy tam na ślepo, może się samo-krzywdzimy? Odsyłam do projektu „Filadelfia”. W tej strefie toczą się „wojny”, być może każdego z takich bytów. Może są tam i cudowne byty, ale co mnie to obchodzi? To strefa przegranych z systemem. Tam będę także i ja, i ty, i każdy kolejny. To potwierdzi na 100% laboratorium, do tego wystarczy drobna próbka i program komputerowy. Zasady konstrukcyjne SIĘ SKALUJĄ, o tym właśnie mówi cały projekt ESLN. To nazywamy życiem: przeskalowane funkcje, coraz bardziej złożone.

Otwarcie oczu na kontrast wiary, religii w opozycji do technologii i faktów, uzmysłowi wam rzeczywistość i własne bycie tu i teraz. Tym jesteś, reszta to dorabiana fikcyjna filozofia, ale w jakim celu? Odpowiedzi masz przecież tutaj.  Nie podobają ci się? Po to właśnie „uaktywnia” się człowiek, bo coś mu się przestało podobać. Wobec systemu, ale też wobec innych ludzi, a to źle. Przestań oddychać, a cię nie ma, to chwilka gdy dysfunkcja obwodowania sprawia, że się ‚popsujesz”. Pompuje cię cały mechanizm rotacji i pracy pola magnetycznego, które jest OPROGRAMOWANIEM. Nie ma żadnych innych podstaw, by myśleć, że ludzie przed nami, byli tworzeni innymi prawami, inną mechaniką, niż świat wokół nas, od zawsze kamienie, trawy, wody, chmury etc.

„Interesuje mnie sama moja istota, a zatem uczę się technologii i bieżących postępów naukowych”.

Manipulacji polem magnetycznym może być nieskończoność narzędziowa, poczynając od naturalnych zdolności ludzkiego umysłu i sposobu działania, człowiek to odczytywacz danych jakie przełożeniowo transportuje pole hierarchii warstw nas tworzących, ‚czas’ to kodowe tworzenie się w obraz. Ale nie bardzo umie to robić sam, zatem ‚wróżkę” nazywa zjawiskiem mistycznym, podczas gdy ona umie coś odczytać wcześniej, albo później. ESLN projekt to dokładnie wyprowadzał i opisywał, wszystko po to, by to eksperymentować. Tworzą nas przełożeniowe systemy i zapisy, stąd tyle możliwości odczytu zawartych w nich kodów, przetwarzania i definiowania. Kto to robi? Ludzie, czyli kwanty z tego zbudowane. Mniej lub bardziej zdolne.

Manipulują polem różne anteny, wstrząsy, informacje nadawane, fale uderzeniowe, a radioaktywne odpady są najgorsze! Upadek na głowę może przeprogramować umysł, dlaczego? A dlaczego Indianie albo hipnotyzer uderzeniem w łopatkę potrafi wprowadzić cię w stan, w którym przejmuje on nad twoją jaźnią kontrolę? BO CZŁOWIEK JEST INSTRUMENTEM PRZEŁOŻENIOWYM ZOBWODOWANYM I PROGRAMOWANYM. Znając hierarchię iw warstwy, wiesz jak programować. To technologia, ale póki co najlepszą maszyną jest drugi kwant człowiek. Dlaczego? Bo jest wyposażony we wszystko to, co próbujemy otrzymać produkując przedmioty, akceleratory, komputery, inne. Musielibyśmy stworzyć tyle elementów przełożeniowych różnych maszyn, aby zarządzać warstwami pola magnetycznego, które to warstwy konstruują nasze funkcje i podzespoły. Ogrom!

Każde nowe pokolenie, będzie z łatwością wchłaniać to, co ja tutaj przekazuje, bo ta wiedza pochodzi dokładnie od pola informacji, ja ją tylko przetwarzam idąc założeniami! Wynikowością. Bo tak ma być, po to, to robimy, aby pokonać skalę, aby przetrwać. Ale przerwać pokoleniowo, aby dojść do zapisów i utrwalania? Człowiek to kropka w ciągłości trwania kwantu ziemskiego. Jeśli mój umysł jest wieczny, to będę używała świata skwantyzowanego, aby dążył do technologii jaka w przyszłości może mnie „odczytać z macierzystego pola i zobrazować”… czy nie tak?

Nie filozofujcie inaczej, bo takiej wiedzy nie ma. Czynimy założenia na danych jakie wygenerowali ludzie wcześniej. Kwanty informacji pozostawianej dla nas, kolejnych.

 

Mam jedną radę dla tych, którzy mi posyłają linki o bytach, spiskach, okultyzmach, duchach, etc – zajmijcie się sobą ‚tu i teraz’. Rządźcie sami sobą. Kodujcie swój własny umysł na „przetrwanie”, bądźcie autonomiczni i niezależni, a zobaczymy do czego dojdziecie. Warto także trochę poczytać o dziejach świata, barbarzyńcach, arabach, handlu, kulturach, procesach, etc aby „spaść na ziemię” i nie produkować bredni.

Naszą niestety porażką, nas jako produktu jaki chce przetrwać, jest nietrwałość i rozkład ciała, utrata funkcji czynnej, zależność od czystego powietrza, pożywienia i nieskażonej produkcji koniecznych, by funkcjonować i wykonywać polecenia programu nami rządzącego – rodzimy się z wszczepionym programem, realizujemy siebie, coś co nas męczy i nie daje nam spokoju, szukamy spełnienia. A ‚dzisiaj’ szczepionki mają kontrolować człowieka dosłownie w wirtualnej sieci. Ale, że zbiorowo realizujemy oprogramowanie ziemskie, to musimy być modyfikowani, by nowe informacje wynikowo realizować. Póki co, tą modyfikacją jest naturalna replikacja i rodzący się nowi ludzie, po nas kolejni i kolejni, ale przetwarzający NOWE DANE. Oni się już będą rodzić „zdolni inaczej”, bo nasze techniczne „sygnały” i „informacje” w obiegu pola magnetycznego wpływają na nowe kwanty. W tym otoczeniu pola i informacji rodzą się nowe dzieci. Wyniki świata kwantyzowanego.

Nasza kultura ubożeje i także ma to uzasadnienie w kierunku, w jakim podświadomie podążamy.

Ot cała tajemnica produktu człowieka, który musiał obecnie poznać czym jest w ERZE PROGRAMOWANIA I BUDOWANIA SZTUCZNEJ ŚWIADOMOŚCI I INTELIGENCJI. Nie może być inaczej! Sami teraz widzicie, że bez tej wiedzy, czyli nowej „wiary” budowanej na założeniach konstrukcji, ta sztuczna wartość nie zaistnieje, że mamy „nic” tak na prawdę.  Martwe serwery pozyskujące dane o ludziach, na co i po co? Aby powstał Bitcoin.. aby powstali nowi bogowie?

Resztę twórzcie sami, wykonuję tu kawał roboty.

W każdym bądź razie, fizyka informacji ESLN jest pierwszą taką platformą aby zacząć to wszystko spójnie wynikowo badać. Po za ta platformą nic innego nie ma.  Sumuje się nam tutaj dosłownie wszystko.

 

png-esln1

MIĘDZY FIZYKĄ A WIARĄ – MODYFIKACJA TO KONIECZNOŚĆ, DAN WINTER

Ludzie, którzy chcą osiągnąć wieczność, autonomię i czynności – muszą zaakceptować modyfikacje siebie samych.

Obejrzyjcie te dwa materiały filmowe:

https://www.youtube.com/watch?v=P7ow2UAcV8E&feature=youtu.be

https://www.youtube.com/watch?v=H4o97PEXzBA

 

TEORIA ROTACJI ESLN wyjaśniła tak zwane przełożenie jakie konstruuje funkcja, a z takich funkcji składa się hierarchiczna postać wynikowa KWANT CZŁOWIEK. Cały początek naszej historii wszechświata tworzyły kolejne funkcje szukając skalującego się przełożenia, obwodowania i zapisywania. Wynik jakim okazał się kwant człowiek zdolny przetwarzać gotowce, jest wynikiem PROGRAMUJĄCYM.

Możemy wszystko. Jesteśmy programistami, stajemy się nimi i dlatego poznajemy na tym etapie ewolucji ta nową wiedzę o nas.

To, co jest poważnym błędem, to mieszanie wiary, religii z technologią. Bo dzisiaj religią jest WIEDZA TECHNICZNA o naszym funkcjonowaniu. To dlatego nic się nie wyjaśnia w naukowym świecie, bo plątają się popaprane wątki. ESLN w połowie aksjomatu usunęło czynnik wiary, na wynik założeniowy, konstrukcyjny i inżynieryjny: teoria rotacji informacji w obiegu kształtu pola magnetycznego.

W ten sposób ukazała się naszym oczom HIERARCHIA, SKALOWANIE, PRZEŁOŻENIE, OBWODOWANIE – budowla. [I wiele innych kolejnych czynników wiążących całość].

To, co mamy powiedziane w filmie pierwszym jest bardzo trafne, mądre i niebezpieczne technologicznie. Pole magnetyczne to my i nasze umysły. To nasza konstrukcja WYPRACOWANA  od dnia zobwodowania. Obwodowanie wynika z oprogramowania i replikacji. Nie jest prawdą, że po śmierci ciała, czyli membran przełożeniowych czyniących naszą aktywność jako WYSEPAROWANY ZAPIS.  [Całe pole ziemskie to jeden wieki nośnik zapisu i programowania, ale dopiero poprzez kwanty zadaniowe zaczyna się konstruowanie kolejnych instrumentów przełożeń, naszych narzędzi]. Nie istnieje coś takiego jak świadomość przedurodzeniowa, czy byt przedurodzeniowy, to bzdura. Chyba, że założymy, że budda umierając zaprogramował się na odrodzenie. Teoretycznie to wytłumaczalne technicznie. Ale, aby się świadomie zapisał, musiał „umrzeć” w odpowiedni sposób powierzając się polu ziemskiemu [„odpuść i zaufaj”]. Mechanizmowi nośnemu po to, aby ten nośny mechanizm go na nowo skwantyzował poprzez zobwodowanie.

Czy to jednak realne? NIE!

Nawet jeśli tak by się przypadkowo stało, że rodzący [replikujący] się nowy kwant przejmie jakiś zapisany ‚umarły’ zapis, duszę, to nie będzie miał on świadomości, że jest umarłym zapisem, odbierze to jako intruza albo trzeba będzie egzorcyzmu. NOWY KWANT, TO NOWY KWANT. Na tym to polega. Dlatego jest nowy, dlatego w ogóle jest jest, bo ma wykonać kolejne przełożeniowo programowane i odczytywane kody. Pisałam. Dlatego nie można osiągnąć technologii przechowywania genów. To się zawsze wymknie spod kontroli na „otwartej przestrzeni”. Wszystko podlega hierarchii jaką czyta i analizuje pole magnetyczne Ziemskie i dalsze, a my jesteśmy produktem zbudowanym z funkcji stworzonych przez to pole, zatem samoobronnych dla nas. Cokolwiek ma „żyć” i być naprawiane, chronione i zabezpieczone, musi być podpięte pod to pole.

Dlatego dążąc do „życia wiecznego”, nie osiągniemy go żadnym treningiem umysłu i innymi bzdurami! Bo umysł jest wieczny, ale w jakim miejscu systemu? To jest istotą. Od częstotliwości, od stanu jakim jesteśmy, od stanu korelacji w polem otoczenia – zależy to, jak się wywindujemy  w świecie zapisów, czyli pola magnetycznego. Im wyżej i dalej tym więcej „dobrego”, autonomii i swobody, świadomości. Im bliżej tym większe „piekło” danych chaosu. Tak jak z zapisem, jego budową, stanem, na danej częstotliwości jaka stanowi orbitę. A to się robi za życia!  Mówimy „stan umysłu”, ale czy rozumiemy?  To wszystko ma znaczenie, bo nas definiuje.

Osiągniemy „nieśmiertelność życia” tylko technologią tego, aby utrwalać kwanty! Poprzez zastępcze membrany dla zapisu jakim jest umysł. A to teoretycznie jest wykonalne znając PRZEŁOŻENIE. Pisałam o tym także. Kwant jaki zaczyna się wykształcać może mieć implant, jako membranę przechwytującą cały zapis danych naszej „świadomości” jaka jest technologią zapisu i zdolności samo-uczenia, obserwacji. Implant będzie wzrastał wraz z organizmem, organizm wyczerpie się, a implant zostanie. Umysł w postaci podłączenia implantu do pola magnetycznego zostanie. Oczywiście tu trzeba jeszcze jeden myk wykonać, skalujący jaki zachowam dla siebie, ale wy do tego dojdziecie, po to są te założenia żebyście programowali wyniki ***.

Bardzo fajnie oba filmy mówią o KRWI. Obieg krwi jaki jest zaledwie jednym z wielu systemów, czy funkcji obwodującej i przełożeniowej jakie nas tworzą zawsze na tej samej zasadzie rotacji, skalowania i przełożenia, czyli zobwodowania SELF. Wszystko poruszyliśmy niezależnymi badaniami na ESLN-owskich założeniach w aksjomacie na blogu i tu podsumowujemy łącząc inne materiały niezależnych badań. [Na które korporacje nie wykładają miliardów, to w co ładują te pieniądze?  Kogo utrzymują?]

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/

 

Problem z tymi filmami pod linkami, jaki widzę ja, to ich bezcelowość i nie przyswajalność technologiczna, gospodarcza i wspólna globalna. Utopia jednym słowem. Jestem surowa, bo wychowałam się na tej utopii i praniu mózgów. Omamianiu i terroryzowaniu umysłu dziecka. A to nie tak. Mamy do czynienia z sobą samym w społeczności czyli w otoczeniu zewnętrznego wpływu. Kwant informacji w otoczeniu informacyjnym przetwarzającym informacje, tworzącym i zarządzającym.  Każdy chce się zrealizować i dobrze funkcjonować. Nie można zatem krzewić wiedzy jakiej nie można wdrożyć w zawody i w pracę, a tym bardziej inwestować w błędy. Anioły i duchy – to nie inżynieria jaka daje zrozumienie zatem działanie na korzyść. Nawet jeśli byty takie z przeszłości, zmarły wujek, pani Skłodowska, św. Piotr, Einstein, ufoludek, Faraon etc są postacią zapisów, to nie są światem funkcji z jaką musimy sobie radzić tu i teraz. Oderwanie od rzeczywistości to pierwszy krok do niczego, także w Nauce i w badaniach.

Nie ma ideologii naprawiania ludzi – jest ideologia tworzenia gospodarczego współistnienia na Ziemi, dobrego programu, by trwać.

Ja umrę i trafię do śmietnika zbioru zapisów, takie jest nasze przeznaczenie, jak nie zaczniemy się UTRWALAĆ  w nowych nośnikach i systemach. A do tego podążamy od początków dziejów, to jest kod nadrzędny jaki nas masowo i jednostkowo kierunkuje. Oprogramowanie jakiego jesteśmy wynikiem. Wokół mnie będzie dokładnie to, co tworzyłam jako funkcja generująca pole zapisów i danych ” wokół siebie. I tak samo każdy z was. Nie wiemy jak się zaprogramować, aby znaleźć się we właściwym miejscu po śmierci. Na właściwej ścieżce magnetycznej orbity. Dlatego, że nie zajmujemy się gospodarką jaka ma nas utrwalać, przynajmniej prominentów. Nie ma co zaprzeczać faktom. Trzeba starać się być prominentem, światłą i otwartą postacią, zrozumieć wszystkie informacje jakie zawarte są także w tym projekcie.

A co mamy w tym projekcie, po za dążeniem do postrzegania siebie jako świata kodów, aby oderwać się od Ziemi i tunelami informacji światła pracującego, fali etc. poprowadzić pojazdy? Mamy wyjaśnioną zasadę „życia” czyli funkcjonowania człowieka jako wyniku programowego, zapisującego się i utrwalającego poprzez skalę. „ŻYCIE” to funkcjonowanie jako oprogramowanie wynikowe, w wielowymiarze, a bazujące na zapisie utrwalającym.

Zauważcie co robi  lekarz, gdy czyni przeszczep: robi przełożenie i zobwodowanie funkcji.  A co się stanie, gdy serce przestaje bić? Używa elektrowstrząsów, „iskry”.  Człowiek to konstrukcja jaką napędza i utrwala cała techniczna forma wszechświata. To są wyniki aksjomatu badawczego ESLN. Coś co się dało zaobserwować, dało się także odtworzyć technicznie – ale my jesteśmy także techniczni, z tym, że bardziej złożeni. Dzisiaj nasza technologia korzysta z uproszczeń.

Funkcja ewoluuje i musi ulegać modyfikacji, aby przetrwała i zachowała NA NOŚNIKACH SWOJE DANE! To jest misja skali Ziemskich procesów i cykli powtarzalnych. Ekspansji. I wracamy do filmu spod linku… gdzie zaczęliśmy funkcję na Ziemi od rzekomo takich danych… no ciekawe to…

„Zielony kamień” zawarł WZÓR.  Ten sam wzór poznajemy obecnie u schyłku cyklu! Musi się tak stać, co założyłam już na samym początku aksjomatu badawczego, bo cykle się skalują dotycząc skali budowli i mają czas od nanosekund odtwarzania, jak też po całą wielotysięczność lat, czyli historię odtwarzania. Ziemia się musi samo-oczyszczać z niepotrzebnych danych, bo pozostaje w stanie równoważenia, a ponieważ aby trwała musi mieć kierunek, czyli cel jako definicję końca i początku – to zawsze pozostanie przy rdzeniu danych kierunkowych, a towarzyszące dane są po to aby każdy kolejny cykl stawał się doskonalszy. Samo-ucząca się kwantowa postać Ziemi. Opisywałam to. Informacja nadawana gdy staje się zwrotną, to niesie wszystkie odpowiedzi i wiedzę POCZĄTKOWĄ, jako fundamentalną. Dlaczego ja to odkryłam i zdefiniowałam – bo się urodziłam z tymi danymi jako kolejny zreplikowany nośnik informacji, bo człowiek to produkt. Tłamszone wiele lat poprzez uboga kulturowość, wreszcie postanowiłam jako eksperyment myślowy realizować. Oto co wyszło:

ZACZYNAMY ŁĄCZYĆ WIELE ROZRZUCONYCH DANYCH NA JEDNEJ KONSTRUKCYJNEJ PLATFORMIE FIZYKI INFORMACJI.,

[Nie zaprzeczajcie bo to złą postawa, ale przeróbcie te założenia i dane, i sami weryfikujcie, po to to jest! Po to jest ta praca dla was, inaczej nie powstanie moc twórcza].

 

 

Cytuję fragment z filmu Yt: „John Dee opisał fizykę komunikacji z aniołami”.

John Dee nie zrobił nic innego, co robimy w projekcie ESLN, który jest EKSPERYMENTEM MYŚLOWYM. Doszliśmy do tej samej wiedzy odtworzenia funkcji kwantowych, posługując się zwyczajnej UMYSŁEM JAKI NADAJE INFORMACJE I ODBIERA INFORMACJE ZWROTNE. Czy jak wam powiem, że rozmawiam z aniołami potraktujecie to poważniej i sensowniej, niż jak powiem, że pole magnetyczne to konstrukcja nośna budująca i polega na samo-wynikowości z dostarczanych informacji. Powiedz polu informacji czego potrzebujesz a poprzez otoczenie i ludzi – ono ci dostarczy danych, ale pamiętaj że wykonujesz jako produkt cele ziemskiej ewolucji, a nie własnej pt. „pełny portfel”.

A zbiorem tych informacji jest zapisany każdy kwant jaki powstał pod różną postacią, już na wieczność jest pozostałością w polu zapisów. Tu nie ma nic mistycznego, żadnej paranoi wiary, można ten sam mechanizm zobrazować dowolnie.  Nikt nie ujrzy świętego Piotra, ale kierując kod ku takim wyobrażeniom i dostając zwrot kodowej informacji, prosty człowiek uzna to za „obraz Piotra”. W ten sposób ulegamy praniu mózgów, podczas, gdy rządzi tym prosty mechanizm nas budujący i prowadzący w układzie współrzędnych, panoptivon and synopticon tu opisywany.  I dlatego ludzie nie tworzący w  głowach fikcji zaczynają tworzyć gospodarkę, i wykorzystywać innych wierzących.

 

 

OK.

Połączcie wiele materiałów tego typu, jak filmy powyżej, bo jesteście mądrzy i zacznijcie łączyć z fundamentem prostych założeń ESLN, zacznijcie także odczuwać informacje zwrotne. Podporządkujcie się, zamiast rządzić, a będziecie rządzącymi. Są w systemie wydalania kwantowego, nosiciele i inicjatorzy, i bądźcie tymi drugimi.  To projekt dla was. Nie przypisujcie ludzkich emocji obserwacjom. To techniczne działanie jakie dopiero skalując się „przywdziewa postać ludzką”, bo po to się tworzy taka a nie inna wynikowość. Aby manipulować stworzono szereg narzędzi jakich nie opisuję w projekcie, a ten projekt także jest manipulacją choć to niewłaściwe słowo – to manipulacja wyjaśniająca do zastosowania. Ale tylko w ten sposób pojmiecie czym jesteście, jak jesteście podatni na sterowanie i programowanie, by je tworzyć! Wystarczy „zmienić szablon”. To wszystko niebawem w programach i strategiach, w wizjach jakie przecież kodują – albo opanuje człowieka do roli trutnia zależnego od infrastruktury, żywiciela maszyny, albo wzniesie mądrą cywilizację, gdzie pozostaniemy w kontakcie z zapisami. Macie wybór, pracujcie.
Świat dosłownie się bardzo zmniejszył do roli bilansowanych zasobów kontrolowanych, warto to mieć na uwadze, zatem skraca się czas! Nigdy w dziejach prawdopodobnie nie docierała do ludzi taka ogromna ilość informacji wszelkich jak obecnie, to przełom jaki ulegnie załamaniu albo uporządkowaniu, to niebywałe w jakim stanie jesteśmy obecnie jako świat informacji chaotycznych, zmanipulowanych i niebezpiecznie nas programujących [nie przez ludzi ale wynikowo jako ziemski kwant].

168_8_

Zobrazować możemy wszystko i my sami jesteśmy zobrazowani – ale działamy według ZASAD MECHANIKI! INFORMACJA NADAWANA I ZWROTNA TWORZĄCA. To, co potrafią robić komputery i informacja w obiegu falowym, tworzy naszą nową wirtualną rzeczywistość i sterowanie. Jak poznamy magnetyczne warstwy, hierarchię i strumienie, będziemy bezprzewodowo programować. Analiza danych w otoczeniu zmiennym, ewolucja, trwanie, utrwalanie, po to, by istnieć. [Wszystko rozbijałam na poszczególne tematy. Idźcie kolejno bo wiele przed nami i piszcie na jakim etapie jesteście].

 

Legendy przetwarzamy na miliard sposobów i ożywamy w obecnej starej nauce i pojawiającej się nowej: wymieszanego języka wary i fizyki, a to źle. Dzisiaj jesteśmy innymi umysłami i nie możemy tego tak abstrakcyjnie adaptować, bo robią się z tego bzdury nie do zastosowania, bezużyteczne, nic nie dające.  Dokładnie jest moment modyfikacji, odejście do kościoła i wiary i przejście na konstrukcje wynikowe, wnioski jakie mają oparcie w założeniach najbanalniejszych. Najgorzej też, że nie ćwicząc umysłu, stanu świadomości, siebie samych – tworzymy tą współczesną Naukę, tak się nie da otrzymać wniosków jakie odniesiemy do rządzącej nami natury. To zatrważające, działacie jak tępe maszynki psujące organizm Ziemi zwąc się naukowcami i badaczami.

Ten bezwzględnie skuteczny i dobry aksjomat dający wszystkie odpowiedzi trzymające się fundamentu założeń, powstał dlatego, że najpierw umysł odczuwał, potem odbierał, a potem definiował – czyli co? POLE MAGNETYCZNE PRACUJE UŻYWAJĄC NAS, POPRZEZ NAS, JESTEŚMY JEGO TWOREM. Umysł to nieograniczone dane a ciało je goni, realizuje, próbuje zdefiniować w obraz.

Ludzie, którzy pędza i ciężko pracują, nie mają czasu na odczuwanie stanu natury, Księżyca, ustawień planet czyli kwantów wpływu. Gdy tylko na moment się zatrzymasz i zaczniesz integrować z polem informacji – odczujesz czym jesteś i poprzez to pole zaczniesz sterować innymi, bo stajesz się mocniejszy.

„Czytać w myślach” oznacza odbierać strumienie kodowe jakie sam zaprogramowałem, zbudowałem im sieć konstrukcyjną***.

Dzisiaj wiedzą to ludzie, ale technologia czyni z tego broń, a nie czyni  z tego gospodarki, zarobku i utrzymania – cel zbiorowy nie istnieje, a „Bóg” i Biblia zostały obalone w obecnym czasie, zatem straciliśmy kierunek zbiorowy. Pokolenia nie mają przyszłości po za „błotem”. Dlatego uczcie się i programujcie, to potężne narzędzie.  Można zmienić rzeczywistość kodami umysłu, czyli KODAMI, tym co nas tworzy i programuje – ale trzeba poczekać na efekty, bo czas to realizacja tych kodów dosłownie, zatem trzeba być KONSEKWENTNYM.

 

Dziękuję Irence, poetce za podesłanie materiału filmowego i omówienie tego tematu. Otaczają mnie niezwykli ludzie… to wy.

 

 

 

PROGRAMOWANIE NOWEJ GOSPODARKI BY UNIKNĄĆ WOJNY

Fizyka informacji to zmiana podejścia do tego, czym jest człowiek dzisiaj, w jakim systemie funkcjonuje,jaki tworzy wynik w pełnej świadomości konsekwencji swoich czynów, a także fizyka informacji mówi dlaczego z tych błędów człowiek odbiera sobie szansę na życie wieczne. Wiemy, że umysł nie umiera, a błąka się w polu zapisów bo tym jest.  Wiemy, że nowe technologie mogą poprzez przełożenie i membrany modyfikować ciało. To wszystko znajdziecie tylko tu w tym projekcie. Ale aby zbudować podłoże dla tego procesu troski o siebie jako produkt kwantowy zmodyfikowany by nie cierpiał, nie chorował i istniał – potrzebna jest zmiana.

Ta zmiana to oprogramowanie.

Człowiek jest wyposażony w cechy, jakie sam u siebie powinien kontrolować dla dobra przyszłości i ogólnego współistnienia w zmieniającym i przesilającym się już nie-stadzie [bo dzisiaj mamy obok siebie różne stada]. Powinien być poddawany modyfikacji.

Jak długo człowiek będzie twierdził, że ‚jest kim jest’ ale już nic więcej z tym nie poczyni w kierunku współistnienia zbiorowego, to tak długo niech ma sam do siebie pretensje, ze świat jest zły, że upada a wojna jest obok, zatem będzie wszędzie. [Usprawiedliwiając się, że jak inni kradną, to ja także itp. ale także system piramidy gospodarczej zrujnował ład na Ziemi. Niemożliwa jest globalizacja mimo zapędów wielu ludzi].

Dlatego czytając o „pragnieniu lepszego świata”, „dobra gospodarka”, „zrównoważona” etc – trzeba mieć na myśli OPROGRAMOWANIE według zasad którego wszyscy będziemy współistnieć.  Bo zasoby trzeba zliczać, bilansować i programować ich wynik.

To prosta wynikowość.

Człowiek jest produktem kwantowym, który bez systemu kontroli, modyfikacji i prowadzenia – głupieje lub podporządkowany staje się bezwzględnej sile jaka doprowadza do dysfunkcji społecznej. Każdy kwant musi być programowany we wspólnym celu wynikowym. I to czyniła kiedyś Biblia.

Wojna i także błędna technologia tkanek ludzkich w maszynach [czyli kanibalizm] jest naturalnym wynikiem braku takiego oprogramowania funkcjonowania zbiorowego, bez jednolitego fundamentu fizyki informacji. Nie trudno wyrokować wyniki. To wszystko jest wyłożone w tym projekcie. Trzeba go przerobić krok po kroku.

Fizyka informacji jest jak wiążąca w normy sieć, na której może istnieć różnorodność kulturowa, czyli różne stada. Inaczej doprowadzimy się do utopijnej tragicznej dla wszystkich wojny. 

 

Ktoś stwierdził, że życie ludzkie w programowym świecie to straszna wizja – ten ktoś jest głupi i nie ma pojęcia o makro-sytuacji. To nasza jedyna szansa na symbiozę funkcjonowania wzajemnego. Ziemia jest przesycona wszystkim, a ponieważ nie ma oprogramowania dla nas wszystkich, toczy się prymitywna walka i wyzysk. Powstają coraz brutalniejsze różnice nie oparte na żadnej sieci twórczej i zabezpieczającej.  Celem jest i musi być ekspansja kosmiczna, hierarchia i definicja miejsca i funkcji dla każdego podmiotu. To jedyny kierunek przetrwania w obecnym współczesnym świecie faktów, zanieczyszczeń i ogromnej ilości błędów przepłacanych miliardami.

http://meshcities.com/index.php/meshcities/comments/how_do_you_solve_complex_urban_problems_ask_ferrari1#.U8pAqLFkxtB

https://www.youtube.com/watch?v=NdJh5PUebJg#t=1907