CARAVAGGIO

CARAVAGGIO

https://www.youtube.com/watch?v=1Cr3An2rrPU    https://www.youtube.com/watch?v=kKg3kI8_a-s

https://www.youtube.com/watch?v=QISw6mDCCaU

http://pl.wikipedia.org/wiki/Caravaggio
http://www.zycie.ca/tag/caravaggio/
427px-Caravaggio_-_Amor_vincit_omnia
Caravaggio syn architekta…

Już mówiłam, że gdzie wielka władza, nauka i czas – tam przede wszystkim sztuka. A władzę nad sztuką wielkich malarzy epok miał Kościół.

Obejrzałam sobie film o trójkąciku z okiem. Wszystko co piękne i cudowne okazuje się „złem”, gdy podporządkowane staje się katolicyzmowi i innym religiom zapewne również. Bez tego dobra, pewnie ‚zło” by nie istniało i odwrotnie – zło musi uzupełniać dobro. W mechanizmie fizycznym informacji pracującej, tworzącej systemy wszechświata i na końcu nas – czynnik zło’ jest wynikiem samo-destrukcyjnego kierunku, czynnik dobro’ jest wynikiem wzrostowego kierunku. Tak można to uprościć.  „Zło i dobro” są umownym i wymyślonym pojęciem prefabrykującym mechanizmy, jakie wykształcały się długim procesem przetrwania funkcji. To złudzenie wykreowane dla manipulacji ludźmi przez lichwiarzy i duchownych’. Prawidłowo zbudowany kwant ma jednego i drugiego używać stosownie, by przetrwał. Najlepszym funkcjonowaniem jest pozostawanie w stanie RÓWNOWAGI.  To brutalna, realna rzeczywistość, gdzie silniejszy ma większe prawa, stąd ‚zło i dobro’ stały się czytelnym podziałem także po to, by przetrwać.

To mnie z kolei natchnęło do przedstawienia nieprzypadkowego malarza. Michelangelo Merisi da Caravaggio, uwieczniał bezbożne życie ludzi [w tym przypadku baroku] podporządkowane bezwzględnym religiom, okultyzmom, władzy kościoła, dalej fascynacjom bezbożnego tajnego, ale i społecznego seksu jednocześnie, mianowanego do rangi „piękna”. Zawoalował okrucieństwo, zrobił czyn co najmniej dziwny, a jednak wytłumaczalny fizyką informacji. To oczywiste – bo jeśli coś jest – jest wytłumaczalne i jest mechanizmem powiązanym. Budujemy tu te odpowiedzi jako mechanizm.

To ważny temat, bo wiara’ w fizykę szanowni naukowcy – ukazuje także religię, co mnie zaskoczyło, ale tak widocznie chcą te badania… jako fizykę informacji? [Wcześniej w badaniach pytałam samą siebie: „zobaczymy do czego nas to doprowadzi?”]. Ale fizykę wtenczas i jeszcze p.n.e. pojmowaną i definiowaną poprzez codzienne obserwacje, zdarzenia, zjawiska, odczucia etc – czyli nazywaną Bogami. Zjawiska fizyczne przypisywano „ludzkiemu podobieństwu”.
Ale dziś wszystko to możemy sprawdzić w laboratorium. Kwant w stanie „pośmiertnym” jest nadal stanem funkcjonowania, czyli odłączenie zapisu od membran separujących, czyli „duszy od ciała”, jest tylko jednym z procesów trwania informacji jaka raz powstała i nie ginie nigdy. Bo jak wiemy w ESLN: umysł jest wirtualnym zasobem informacji tworzącej się w polu magnetycznym, to kody, a to nie znika, jest wieczne tak jak pole informacji jakie powstaje i wydaje na świat nowe kwanty ludzkie. Tym zarządza program hierarchiczny, nadrzędny – ogromna skala – magnetyczny ruchomy pracujący – oczywiście. Być może ma to określony czas trwania, ale do tego dojdziemy.

No i co stałoby się, gdyby okazało się, że nie ma „Praw Bożych” utrzymujących moralny porządek tego świata, nawet zmyślonych na rzecz manipulacji? Nie buntujcie się niektórzy czytelnicy, bo cóż demokracja czyni w Polsce? Człowiek człowiekowi wilkiem, państwo słabnie, nie koncentrujemy się na globalnej wielkiej grze.
Ale mamy odpowiedzi – Biblia jest jednak czystą fizyką z zasadami i prawami jakie zostały opowiedziane bajkami, przypowieściami, historiami abstrakcyjnymi. Ktoś bardzo dawno temu sporządził mądry dokument jaki nas „programował” wiele tysięcy lat, określił „cel zbiorowy”, tak ważny by sprawnie funkcjonować w chaosie. Lecz i ten biblijny dokument musi ewoluować. Bo jego prawa się nie zmieniają – to było w ESLN zaskakujące – te same „boskie prawa” należy przenieść w fizykę, naukę, technikę i mechanikę. Tak, aby wpisały się we współczesność i programowały nas dzisiaj. Muszą być zrozumiałe i potwierdzone badawczo. Jesteśmy już „zmodyfikowani” użytkując technikę, urządzenia i konstruując organy zastępcze, a era informacji ukaże nam obraz pracy informacji i pokryje się z ‚prawami bożymi’.

‚Prawa boże’ nie znikną nigdy, bo to mechanizm, fizyka jest prawem sprawiedliwym – a dokładnie MECHANIZM JEST PRAWEM WYNIKOWYM. Rotacja, to praca służąca samo-wynikowaniu w otoczeniu zmiennym, służy budowaniu i zachowaniu inteligencji w otoczeniu – przetrwania. Zatem co nadajesz, to i zbierasz, bo zasadą informacji puszczonej w obieg jest jej wzrastanie – służy to produkcji i trwaniu.  Myślisz – zatem realizujesz. A kod wyjściowy stanowi cykl obwodowy tworzący wynik, zatem równa się także zwrotnemu, a ten może być kierunkowy, albo samo-destrukcyjny, [bo nadrzędna hierarchia kierunku jest określona]. To dokładnie opisują niektóre, kolejne posty aksjomatu badawczego ESLN, to proces rozumienia.  A znawcy mogą znaleźć odpowiednie rozdziały biblijnych opowieści i łączyć z fizyką informacji. Nowe dane do przeanalizowania jako podkładka pod stare.

Każda informacja wysłana – powraca do nas. Dokładnie w takiej formie jak została nadana. Tłumaczę w aksjomacie mechanikę tego zjawiska BUDOWLANEGO I PROGRAMUJĄCEGO NAS. Jest to mechanizm kodowania jaki istnieje w otoczeniu. Dlatego myśli się materializują – w takie jakie nadajemy, ale też należy nimi sterować badając otoczenie.

Caravaggio mnie zaciekawił, gdy oczywiście byłam we Włoszech. Poznałam tam artystę kopiującego jego dzieła, pięknie oczywiście. Przepiękne! Zatem musi tu być w projekcie ten malarz. I nawet w jakiś sposób się z nim utożsamiam na zasadzie równowagi jaka może dać piękno: Caravaggio był mistrzem i diabłem, świętym i bezbożnikiem, uchodził za murarza i syna szlacheckiego rodu, zakonnika i zabójcę. Jest on prototypem artysty – buntownika, burzyciela ustanowionego porządku, odrzucającego sztukę swych poprzedników.  Uważa się go nawet za pierwszego nowożytnego artystę, który przeciwstawił się tradycji oraz wszelkim autorytetom. Stworzył on nowy kierunek w malarstwie europejskim.

[Ale może nie tak do końca mogę poszaleć ‚jako kurka domowa’ – jednak przyświeca mi prawo porządku. Mężczyźni mogą sobie pozwolić na więcej szaleństwa i buntu. Ja mogę jedynie cichego’ bloga tu prowadzić].

Caravaggio odrzucał metafizykę i mistycyzm, równoważył dwa światy. Potrafił pod twarzą świętej postaci ukryć zamordowaną prostytutkę. [Jakże to życiowe]. Zamieniał zaplutą rzeczywistość w arcydzieła. Czy wówczas były tak traktowane? Czy właśnie to, go silnie inspirowało? Kontrast, aż do bólu? Zadziwiająca dokładność, realizm i czystość postaci i światła, a model z rynsztoka? Czy to także nie świadczyło o jego zagubieniu, zatem poprzez mocne malarstwo odnajdywał równowagę, dzielił się z dwoma światami – złym i dobrym…  Próbował równoważyć okrucieństwo z pięknem wrażliwej duszy. Miał wyczerpane wnętrze. Ilu z was przechodzi tą samą męczarnię? Wszyscy którzy są prawidłowo zbudowani.

Powinniście znać Caravaggia jako nowi fizycy. To wielki talent i osobowość. Mało na tym! Jego malarskie instalacje świetlne dla właściwego oświetlenia postaci malowanych przygotowywał mu … fizyk! Giovanni! Nawet jest malowniczy film o „Caravaggio” z 1986. http://zalukaj.tv/zalukaj-film/12510/caravaggio_1986_.html Niestety nie dla dzieci.

Ten dualizm artysty, to model zdrowego psychicznie człowieka. Bo fizyka tak właśnie działa, balansuje sobie od biologii i przynależności, wręcz niewoli hierarchicznej ciała – do czegoś natchnionego i wirtualnego, jak kody umysłu i duszy: co jest „dalej i dalej”, a co mnie ogranicza?… aksjomat to tłumaczy. Informacja jest zasadą i daje wyniki, trzeba zdefiniować cel.

https://www.youtube.com/watch?v=GndGgE_qDNo  Ta muzyka chyba bardziej przystaje do czasów Caravaggia, bo wówczas panowała katedralna klima’, że tak powiem, chóry i smętna aura. Właśnie to jest najciekawsze w życiorysie, twórczości i osobowości tego niezwykłego talentu – Caravaggio zapowiedział’ przełom! Chyba można tak powiedzieć – po jego śmierci zmieniła się Europa, rozkwitła muzyka, to wszystko co dzisiaj odsłuchujemy: Charpentier, Boccherini, Purcell, Johan Pachelbel, Handel, Vivaldi i Bach – to wszystko co skomponowali – cudownie się zrodziło wraz ze swobodą „od-religijnienia”. Zatem jaki wniosek? Ta amplituda teraz także się zmienia. Kościół ze swoim ‚programem wiary’ popada w niełaskę, oswobadza umysł do wolnego niezależnego myślenia, zatem pozwala odczuwać. Kościół chcąc przetrwać musi się związać z nauką, bo fakty obecne są oczywiste i dźwigają nową gospodarkę technologiczną, a ta dźwignie banki, pozwoli przetrwać. To są procesy i Caravaggio tu mnie bardzo inspiruje.

Zatem pewne jednostki mogą zmieniać stan, poprzez odpowiedni sposób przetwarzania danych. Dane te odczytujemy jako ludzie – urządzenia’ przecież. Jesteśmy funkcjami jakie odczytują i przetwarzają dane.

163367_314658631947593_482137038_n (1)Znakiem”, koleżanka udostępnia na fecebooku obrazek z treścią, którą tutaj poruszyłam, fizyka informacji już wyjaśniła ten prosty mechanizm sprawiedliwości jakim także można manipulować i jest to opisane w tym projekcie.

 

 

 

Zdjęcie0327 Obrazy autorstwa Antonio Fengo z jego prywatnej kolekcji u niego w domu.

http://www.accademiavenezia.it/scheda_docente.php?id=40