BŁĘDY FIZYKI – STARE SIĘ NIE NADAJE

RÓWNOWAGA
Z czasem ewaluacja postów z bloga http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/05/rownowaga.html poprawianie i udoskonalanie przekazywanych wyników, będzie prostsze, mam taką nadzieję. To wciąż nowy proces. W międzyczasie przypomnę, że aby cokolwiek tworzyć w strefach fizyki materiałowej na poziomie kodowym, czy programowym, ale również chemicznym [fuzje i mieszanki] należy pamiętać o fundamentalnych mechanizmach:
RÓWNOWAGA
HIERARCHIA
SKALOWANIE
‚Systemy samoobronne’ czyli stan jaki nas otacza [goi rany, para się oziębia, stan równoważy] czyli warstwy hierarchiczne, kolejne funkcje zobwodowane, jakie tworzy program który nas produkuje, utrzymuje, wiąże, poprzez to, że się skaluje [człowiek to wynik] – albo odwrotnie to my powstajemy z programu, który tworząc kolejne procesy postaciowania funkcji, skalując wynik, algorytmy z wibracji, rytmów i kierunków wiążące w dalszej kolejności produkt „światło” tak że powstawał mechanizm przekazu czy transmisji informacji przełożeniowo, to co się dzieje wokół Ziemi i dalej, ruchy i rytmy. Wykształcały się nośniki pamięci [planety] jakie zaplatają dosłownie światło w wynik, utrzymują go i odtwarzają i poprzez cykle powtarzalne upraszczane są pewne odtworzenia, coś co można już badać na próbkach. Postać wyprodukowana z informacji.
To, że rodzi się dziecko, jest replikacją ze wzorów utrwalonych pamięciowo. Aby to w ogóle zaistniało musiała powstać skala tego co nas otacza, przełożenie, przeniesienie, cykle. Stosunek skali do częstotliwości etc.
Wszystko to, cały ten mechanizm jest hierarchicznie budowany. Nie jest to proces czytelny liniowy, ale włączają się w niego towarzyszące dodatkowe dane. Dlatego tym trudniej będzie to rozszyfrować.

Cała ta przestrzeń wokół nas, klosz ziemski, hierarchia systemów z jakiej wyodrębniono „pierwiastki” jest zwartą kontrolującą nas bo wynikamy z niej – równowagą poprzez synchronizację. Dlatego mamy do czynienia z ‚elastycznością”, bo jest to „galaretowana” synchronizacja, ale zawsze i zawsze powróci do stanu wyjściowego. Pełnej równowagi.

Jednak my jako wynikowy produkt, będziemy poprzez nas wydalali elementy jakie zaburzają równowagę. Cokolwiek to będzie, czy informacja, czy porażenie światłem, czy stany nerwicowe, fale emocjonalne, czy promieniowanie, cokolwiek co KODUJE jest przenoszone. „Żadna energia nie ginie” – to znaczy tyle, że informacja przepływa i produkuje kolejne wyniki.

Człowiek jest mechanizmem, częścią całego systemu. odczytuje, transmituje, przetwarza, ale też zdeformuje się pod wpływem własnych danych i produkcji. Dlatego każdy nowy produkt przekazuje nowe dane jakie wczytujemy w przestrzeń wokół nas, dokładnie w pole magnetyczne jakie jest czytnikiem i nośnikiem danych.  Człowiek replikuje do nowych wynikowych zadań. To przemiał. każdy umysł nowego pokolenia jest już innym, zrodzonym w macierzy współczesnych aktualnych danych jakie wynikają z przenikania pola magnetycznego cyfrowymi produktami. No tak to tu upraszczam.

Tworząc eksperymenty z fuzjami’ [to uboga nazwa] i przewidując wynik oczekiwany, co jest programem, a nie eksperymentem jeśli mamy wiedzę z fizyki informacji – trzeba znać właśnie to, że jakiekolwiek przestawianie podrzędnych elementów, reaguje z całym nad systemem równowagi, z otoczeniem jakie kontroluje samo-siebie, czyli każdy elemencik. To jak komora czy otoczenie w jakim coś zmieniamy, a zmienia się poprzez to gdzie się znajduje, stosunek elementu do otoczenia pracującego, wciąż aktywnego, kontrolującego stan. Ta hierarchia porządkowania, to otoczenie potem będzie deformowało poprzez automatyczne doprowadzanie do powrotu, do stanu równowagi daną mieszankę.
Ale o tym skalowaniu, czyli o otrzymywaniu wyniku przewidzianego czy zamierzonego można mieć pełną wiedzę! Tylko trzeba zejść z trasy błędów starej fizyki, i wejść w fizykę informacji. Mechanizm informacji jest prosty, dopiero poprzez skalowanie się informacji do postaci funkcji, robi się trudniej i tak bardzo różnorodnie. że chemia pogubiła się. Przepraszam, że tak pisze, ale objawem tego sa liczne eksperymenty i ofiary. Metody prób i błędów, by coś wyczarować nowego. Dział nauki obecnie nie bazuje na wiedzy, ale na niewiedzy zatem na eksperymentach. To tragizm. Trzeba sobie to mocno uświadomić, spojrzeć na świat takimi właśnie oczami.

Nie ma wiedzy o tym czym jesteśmy – nie ma wyników.  Są eksperymenty, małpie.

Trzeba zacząć stawać się inteligencją. Tym bardziej, że przyszłość przemodeluje nas. Łączenie maszyn rożnej skali w organizmem ludzkim to nowy ‚wynik informacyjny” jaki dostaje się do macierzy pola magnetycznego jakie pracuje utrzymują cna si replikujemy już „zawirusowani” nowymi danymi. Niemowlę już wczytuje te dane!

Jesteśmy nośnikami zatem odbieramy i przetwarzamy informacje. Czyńmy to wiedząc o tym, mając cele hierarchiczne uporządkowane. No w działach naukowych. Nie uprawiamy tu totalitaryzmu, ale wyprzedzamy czas. Zatem spokojnie trzeba przerobić ten materiał.

Funkcjonujemy w całości, w otoczeniu, i to ono nas kontroluje. Jemu zawsze podlegamy, to nasz sędzia. Mechanizm ma stan wyjściowy, jest elastyczny bo zbudowany jest jako sensoryczna postać dlatego wibracjami tyle można zmienić, – ale zawsze powracający do stanu wyjściowego, zawsze! Bo nad nim panuje wciąż skala większa i większa kontrolująca. Bo my jesteśmy wynikiem z zewnątrz do wewnątrz takiej konstrukcji drogi mlecznej czy formy Universu.

Ta elastyczność jest tu zasadnicza! Bo to dzięki niej tworzymy nowe! Dzięki niej jest chemia, mieszanie, łączenie różnorodności, utrwalanie ich, możliwe modyfikacje. To ogromne dary! Tak to właśnie wygląda i pracuje, wynikuje się. Dlatego zmniejszając skalę postępem naukowym, do utrwalania wyników, czy danych eksperymentów potrzebujemy już NOŚNIKÓW ZAPISÓW. Popatrzcie jak idziemy prawidłowym rozwojem. Skala się zmienia, zmieniają się metody utrwalania.

A ponieważ nie było fizyki informacji, błądzicie w bredniach! Jesteśmy systemem poukłądanym i wynikowym. Prosta matematyka.

Dopiero gdy z tej całości wyrywamy i separujemy elementy – musimy je zacząć utrwalać. Skalowanie to ważna kwestia bo od tego jaką skalą manipulujemy zależy wiedza i podział technologii. Stąd błędy że istnieje fizyka klasyczna i kwantowa. NIE!

Istnieje tyle fizyk ile skalowania! To przecież takie proste do zrozumienia.

Stara fizyka osiągnęła apogeum pogmatwania, i żadne nowe pokolenie nie pociągnie tego działu. A fizyka informacji jest prostym narzędziem – punktem wyjścia. Trzeba tylko dopracować w ładny elementarz tą wiedzę. I nad tym wciąż pracuję.

SKALOWANIE
HIERARCHIA
RÓWNOWAGA

Zatem ciągłość wynikowa. Można po za ten scalony system złożony wyjść, robimy to ale na starej fizyce, która już się skończyła. Potrzebujemy kolejnego przełożenia w naszej drodze rozwoju, nowego produktu i modyfikacji samych siebie!  By pokonywać przestrzeń kosmiczną trzeba się modyfikować! Tak samo jak robimy to z materiałami i próbkami. To się da! Po to to mamy wiedzieć.

A dla tych którzy lubią zajmować się ufo-srufo, mam niezły kąsek, być może właśnie wiedzę o modyfikacji by się przenosić znały cywilizacje sprzed tysięcy lat. Może i tak być, stąd dziwne narzędzia, czaszki z dziurami etc. Nie wiem.

Ale na fundamencie fizyki informacji będziemy wiedzieć wszystko. Bo mamy wiedzieć. Trzeba było tylko i aż zmienić założenia komunikatów wyjściowych: „znam odpowiedzi”. I w procesach poznawania, ewolucji informacji, doprowadzeni zostajemy do wyników.  Tak działamy proszę państwa. Każdy sam może to sprawdzić. To fajna zabawa. To jest dla młodych, to wasz start.

To program sprawia, że rany się goją, że para się chłodzi, że przenosi się „energia”, i multum innych! program jest stanem stałym wyjściowym, dlatego jest równoważącym! Podlegamy mu i nigdy tego nie pokonamy! Bo po co psuć mechanizm jaki leczy nam rany?

Wszystko można poznać ale znając zasady mechaniki mechanizmu kwantyzacji informacji do postaci zobrazowanej – to MY właśnie.
Czym zajmują się działy spinotroniki? Bo właśnie mają się zając tym co tu opisane, ale bez fizyki informacji nic nie wyniknie. Tu w ESLN mamy kompletna wiedzę. To niebywałe, a jednak. Informacja nadawana jest zwrotną – ta prosta Teoria Obrotu dała cały kompletny wynik mechanizmu jaki nas tworzy.

Pierwiastki, to pewne uchwycenie skali funkcji powiązanych, jakie się właśnie tak wiążą aby powstawała różnorodność wokół nas. Różnorodność wynikowa do modyfikacji. My z tego zrobiliśmy klocki, naszym laboratoryjnym działaniem. „Młotkiem”. Nie jest tak, że to co nas otacza jest zbudowane „z pierwiastków”. To błędne myślenie. Wszystko jest łączne na pewnych pierwszych wspólnych warstwach funkcji, także my jesteśmy związani z całością, zatem możemy „mówić do wody” i inne takie pierdoły, a ta się zmieni. Ale dalsze skalowanie funkcji w obraz zaczyna się rozwarstwiać. Rozdzielenie, ale wciąż w składzie jest ‚wspólna”. Wyrywanie fragmentów całości doprowadziło do błędu pojęciowego „atomu”. Jak pisałam – jeśli to kloce to ok, ale nie jest to absolutnie poprawna wiedza, że my jesteśmy zbudowani z atomów. To okropny dziecinny błąd. Nigdy mi do niczego nie pasował i udowodniłam to. Gdy weźmiemy wyrwiemy włos z muchy, to powiemy, że mucha jest zrobiona z włosów? Tym samym okazał się „atom”. Pułapka pomniejszania i rozdrabniania! Bo przecie skoro nie włos, to atom z tego włosa. Skoro nie atom to kwark, skoro nie kwark, to Bozon skoro nie Bozon, to jeszcze coś mniejszego… głupota. [Sięgnęła dna].

[Nic dziwnego, że zainicjował się projekt ESLN. – zewnętrznie, a nie w środowisku błędu! To jest to, co mi ‚nierozważnie’ powiedzieli fizycy: wewnętrzne środowisko [fizycy] utrwaliło swój byt na błędach. Tak się zamykają stare rozdziały i rodzą NOWE, zaspokajając potrzeby.]

I tak dobrnęliśmy do astronomicznej głupoty obecnej i stosowanej starej błędnej fizyki. Dlatego z klocków można budować nowe przeróżne rzeczy, ale nie można było wyjaśnić czym jesteśmy. PRZEŁOŻENIE, jakiego zabrakło włosowi muchy, znajduje się w oprogramowaniu całego otoczenia. Rządzi nami machina oprogramowania, skalowania, hierarchii i ścisłych zasad jakie obserwujemy dniem i nocą gdy się kręcimy, załączamy i wyłączamy ze spania, uruchamiamy neuronami protezy, zapisujemy w polu magnetycznym, odbieramy myśli i przetwarzamy je w obraz – zerami i jedynkami zmiany stanu tworzymy holograficzne obrazy. Co tam jeszcze sobie powiecie.
Dopiero ESLN wyprostowało błędy, bo czekają nas ogromne wyzwania ludzkości. I trzeba znać proces zmian. Czeka nas ekspansja kosmiczna, ale wymrzemy bo nie znamy własnego OPROGRAMOWANIA I MODYFIKACJI PROGRAMOWEJ. I tyle w temacie.
Dlatego w ogóle doszliśmy w dziejach to programowania!  Bo środowiska zewnętrzne ciągną te kody podświadomie: „rozwiązania”, ale nie blokuje nas lobby. Powstali INFORMATYCY.

WYNIKOWOŚĆ. Prawo rotacji i auto-analizy.

Hierarchia – święte słowo. A naszym wspólnym u podstaw systemem czy warstwą jest pole informacji – pole magnetyczne w uproszczeniu. Jakim dzisiaj manipulują laboratoria wojskowe na tychże błędach… makabra!

[tekst jeszcze dzisiaj dopracuję]

Ps. Jeśli włos nie dał rozwiązania, to mała jego część tak? „Ah! Bo przecież atom się rusza! Atom się rusza, jest „żywy”!  I zaczęto małpim procesem, budować z atomów człowieka, z tych atomów, które tworzą włos muchy. I jakoś naukowcom dało to wynik „życia”, tego że mucha lata, a człowiek chodzi. I jeszcze sika i je. No kurwa pięknie! I wszystkie uczniaki na świecie to nadal promują, zamiast myśleć samodzielnie. Tylko że brakło w tej wiedzy pojęć takich jak skalowanie, hierarchia CAŁOŚĆ! I przełożenie, wynik i ciągłość…  składne założenia. Taki atom ruchomy się wydaje, ale dlatego że elektrony w rzeczywistości tworzą wokół nas system, warstwę przełożeniową, spajającą, obwodują. https://www.facebook.com/photo.php?v=10153059756828357&set=vb.74671163356&type=2&theater
To nie elektrony kodują, ale wcześnie w hierarchii informacja ich używa w algorytmach stanu. Cała objętość jaka nas otacza! Program. Elektrony w naturze nie krążą w kołeczku! Zaczyna się obwodować oprogramowanie w kolejne wyniki. SKALUJE SIĘ PROGRAM I PRZENESIENIE na otoczenie. Ciekawa rzecz pod linkiem o tyle, że mając fizykę informacji i wiedzę o całości, to za pomocą urządzeń będzie można świadomie sterować zmianami – ale po co?  Właśnie dlatego tworzy się świat naukowych bredni, bo nie ma wiedzy o naszym prostym funkcjonowaniu. Mając tą wiedzę, przestajemy się głupio bawić, a robi się śmiertelnie poważnie. Nagle nie mamy niewiadomych jakie trzymają przy nadziei…
Atom to wyrwany z całości zasklepiony fragmencik funkcji. Uwaga: włos się nie rusza gdy wyrwany z macierzy, znajduje się na muszce zatem „ożywa” bo funkcja działa prawidłowo powiązana, a ta mucha  z tym włosem lata i używa go, bo porusza nią zewnętrzny program skorelowany do odbioru informacji, sterujący, ekosystemowy, systemy hierarchicznie zarządzające nią. Tak się skaluje funkcja na otoczenie i odwrotnie, otoczenie skaluje funkcję wynikową. Całość. I te same systemy zarządzają nami. Stąd różny poziom od bakterii poprzez zwierzęta, drzewa i ludzi. Takie przełożenie i skalowanie „życia” i stopniowanie go. Poruszamy się wraz z Ziemią i tym co wokół niej. Takie to jest skalowanie i działanie funkcji! Wszystkiego i nas jako wyników, powiązanej całości.

Najprościej jest operować systemami, bo poprzez nie wpłyniemy na obserwacje. Nie jest już dzisiaj problemem w wojskowości użycie dowolnego eksperymentu poprzez system jaki wpłynie na jaźń. Można sterować okrętami, samolotami, pociągami ku katastrofom. Opanować umysł elektromagnetycznie. Stan kwantowy!!!! bo my nim jesteśmy. Opanować miejscowo, a przecież tymi wszystkimi pojazdami sterują kwanty ludzie.

Czy te stoły laboratoryjne pozbawiły trzeźwości myślenia i analizowania?  Przecież to, co macie tam w skali najmniejszej musi dać wynik całości. Daje wam? Na waszych atomach? Pewne rzeczy dało się konstruować ale innych się nie będzie dało, bo mamy nowe elementy. Potrzebna jest nowa wiedza podobnie jak przełożenie w mechanizmach.

Oczywiście ja jako autor też nie doszłam do tego od razu, na tą wiedzę składają się procesy, ludzie jacy prze de mną wskazali te błędy. Moja ciężka długa praca jaką tu spisałam również wzięła się z szoku i reakcji takiej jaką macie wy stykając się pierwszy raz z tym projektem. Tylko, że ja to ja, nie wierzę na słowo, muszę sprawdzić. Długo szukałam sposobu, w końcu wykorzystałam samą siebie- mechanizm pracy umysłu, i informacjami zwrotnymi mamy obecnie „fizykę informacji”. Do tego doszliśmy i zsumowało się to wynikowo. Peter Jakubowski był pierwszym, który mi utorował samodzielną zdolność myślenia, a nie „kupowania reklam” fizyków, którzy nimi nie są jak się okazuje. Tylko, że ja jako architekt wsadziłam je w całościową konstrukcję, do tego byłam przyuczona, powiązałam wszystko do postaci budowli. Teraz mogę tworzyć. Nie eksperymentować, ale tworzyć. Jak mówię, błąd musiał wskazać ktoś z zewnątrz.

Niech informacje pracują sobie spokojnie.

 

http://theroarnews.com/2014/03/10/slick-cosmos-update-retains-spirit-of-original-series/