Post 15

BIOTECHNOLOGICZNE SMAKI…

By marlenawitek at 2010-08-13

https://vimeo.com/6373692 wspaniała praca pod tym linkiem.

Miało być o futurystycznych biotechnologicznych smaczkach, ale z racji przygotowań do tego materiału, napotkałam dziwne przekierowania. Pisząc na trudne tematy, konsultuję się z osobami, autorytetami w różnych dziedzinach, lub związanymi z tematem. Zapytałam np. kolegę, który na Politechnice Śląskiej konstruuje roboty żeby rzucił 3 hasła, klucze do złożenia tego tematu. Odpisał mi tak: „Lena, Ja nie mam pojęcia o biotechnologii – to są rzeczy zupełnie mi obce, więc nie będę Ci pisał bzdur. O bioinformatyce to zupełnie osobna sprawa”.

Patrzę na futurystyczny film powyżej, myślę, że to w takim razie nie jest dział biotechnologii, a zwyczajne roboty, które czerpią informację i zasilanie z otoczenia, poprzez informatyczne czy bioinformatyczne systemy. Kolega tłumaczy mi dalej –„Sposób tworzenia algorytmów w oprogramowaniu, które naśladują procesy zachodzące w przyrodzie. To są głównie (a może przede wszystkim) metody zwane potocznie sztuczną inteligencją. Główne trendy to: sieci neuronowe, algorytmy genetyczne i ewolucyjne oraz wszelkie inne metody, które potrafią sobie dawać radę wtedy gdy informacja, która jest przetwarzana, jest niepełna lub wręcz szczątkowa. Takie programy bazujące na metodach bioinformatycznych potrafią się „uczyć” i doskonalić na podstawie oddziałującego na nie świata. Ot i tyle – po prostu próba naśladowania ewolucji, połączeń nerwowych w mózgu, etc.”

O sztucznej inteligencji pisałam w dziale, a rozwój komputerów i bioinformatyki staje się niebezpieczny bynajmniej nie z powodu samej technologii, ale ludzkich zapędów i błędnej fizyki, nieadekwatnej do celów. Znów kieruję się znakami: Przypomniało mi się, jak wybrałam się „do kina” dawno temu, nie ważne co wyświetlali. Ale stało się coś dziwnego, bajka, przykuła moją uwagę w momencie, gdy na ekranie pojawiły się ekspresy do kawy. Normalnie sprzedawany produkt, miał wczytany program niszczycielski. Produkt który zalał rynek, zmienił się w samouczącego, śmiercionośnego robota w domach ludzi.

Kwant Ziemski: ZIEMIA – też sie samouczy w cyklach powtarzalnych czego dowiedzie ten aksjomat. Bez kontroli tego zjawiska jesteśmy własnymi katami skazanymi na bądź co.

Rozmawiam dalej z moim kolegą o różnicach w biotechnologii, a robotami, – Biotechnologia to czip dla człowieka, ale nie coś ludzkiego dla robota? pytam, a kolega odpisuje: –„I tak i nie. Encyklopedyczna definicja obejmuje wszystko co ma cokolwiek wspólnego z tkanką, chemią organiczną, naśladowaniem rzeczywistości, etc. http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3877896   Ja też się w tym gubię, ale to o czym bezpośrednio napisałaś (czip czy też inny narząd dla człowieka w wersji mechanicznej jako substytut biologicznego) to chyba raczej znane jest pod hasłem bioniki? W druga stronę (coś ludzkiego dla robota) to … takie abstrakcyjne bardziej jak dla mnie. Spodziewam się, że jeszcze za naszego życia pojawią się hybrydy, ale to będzie oznaczało ostateczny dowód na brak istnienia duszy, Boga i to mnie przeraża… Bo stawiając pytanie filozoficzne – czy robot z mózgiem człowieka, lub człowiek, któremu przeszczepiono całość ciała poza mózgiem ma duszę, czy też jej nie ma? Czy mój doktorat, który sam się uczył i teoretycznie mógłby w skończonym czasie osiągnąć taki stopień złożoności, że posiadłby samoświadomość (na dzisiaj to niemożliwe, ale zakładając wzrost mocy obliczeniowej zgodnie z prawem Moore’a, w przyszłości niewykluczone [czyli nasza ukochana nanotechnologia] jest istotą rozumną czy nie jest? A na koniec pytanie prozaiczne – czy zmuszenie do stosunku seksualnego robota, jeśli ten nie będzie miał na to ochoty, będzie gwałtem? Jakieś to wszystko niespójne jest i nierealne, prawda?”
Dalej kolega podsuwa definicje: biotechnologia, biochemia, mikrobiologia, biosynteza, biotransformacja,.. czytam o wszystkim i straciłam fundament. Wyciągam wnioski, odpisując: – „dziękuję, bardzo mi pomogłeś”. Kolega w odpowiedzi pisze: – „Oj nie jestem pewien, czy nie namieszałem jeszcze bardziej…”

Przedyskutowałam ten smakowity i przewrotny temat z koleżanką wysoko wykwalifikowaną specjalistką HR i stwierdzamy wspólnie:
Ubożejemy, technologia przekroczyla nasze możliwości… dlatego jest coraz wiecej wąskich specjalizacji (w których i tak nigdy nie będziemy omnibusami), chorob psychicznych (tych codziennych) i więcej pracy. Na arenę wkroczyły nowe działy nanotechnologii, pracy wydaje się da każdego na tej planecie pod dostatkiem, skąd zatem brak specjalistów? Czy to nie daje do myślenia, by podejmowac nowe edukacyjne kroki, ale kto ma uczyć, i czy w ogóle długoletnie etapy nauczania mają sens, skoro technologia nas przerosła? GDZIE PO CO I ZA CZYM BIEGNIEMY?
Narzekanie na brak specjalistów przestaje mieć jakikolwiek sens w obliczu prawdy, hahah! Wielu ludzi się na technologię wręcz zamyka, świat pragnie konsumpcji. Dodatkowo natłok informacji, które jeszcze są w głowach, a dają już obraz świata przyszłości – żyjemy fikcyjnie?

[Dopisek 2014 – Słuchajcie – Fizyka Informacji to wyjaśnia! Ale czy to przyswoicie? Fizyka musi. Te pytania kolegi straciły podstawę. Mamy tutaj wyjaśnienia tego procesu. ]

Kiedyś był jeden Witruwiusz, mędrzec i obserwator, wiedział kiedy siać i ścinać drzewa, żeby potem we właściwym momencie wykorzystać je do trwałej budowli. Wiedział, że światło i kosmos wpływa na temperament ludzi. Wiedzieli i Arabowie w 700 w. p.n.e. że spokój ducha to lepszy świat, podporządkowując temu wygląd i życie w nowych miastach. Leczyli słońcem i biopolem.

Co to za twór „biotechnologia”, jeśli nawet nie wiemy jakie dziedziny odkryć jeszcze obejmie, bo ewoluuje? Jak to nazwać? Jak te działy rozdrabniać, a wszystkiemu winna stara niestosowna fizyka! Tu jest dowód. Dlaczego ma zmieniać nasze życie – na te pytania odpowiedzi ma ten aksjomat – czyli FIZYKA INFORMACJI.  Musi istnieć platforma pod coraz bardziej zmyślne specjalizacje, musi istnieć świadomość specjalizowania się. To niebezpieczna niewiedza.

Coś co rozjaśni nieco to biotechnologiczne niebo:
http://e-biotechnologia.pl/index.php?module=Strony&func=display&pageid=117
http://www.youtube.com/watch?v=JUdpFN4O4B0&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=MaNs64k_2xw
Pod linkami na dole słynny już sztuczny pingwinek i FESTO, latająca medusa, coś co powszechnie nazywa się biotechnologią, a nią nie jest?
http://www.kontraband.com/videos/17382/festos-aqua-penguin
http://www.youtube.com/watch?v=F_citFkSNtk
http://www.festo.com/net/startpage/

Kolega z którym przebyłam tą interesującą drogę to Piotr Czekalski, http://www.piotrczekalski.pl/ , bardzo zdolny człowiek. Dziękuję Ci Piotr.