THE GLOBAL FORESIGHT FOR 2050 – „CIVILISATION SELF-PROGRAMMING”

WHY?

Its really easy! (Physics of Informations by ESLN – always!)

Wiemy już, po przerobieniu tego projektu, który jest jednocześnie „naukowym odkryciem” – jak postrzegamy „człowieka współczesnego”. To produkt kwantowy – ZŁOŻONA FUNKCJA światła, oprogramowana, do obróbki. Mamy hierarchicznie ustawioną konstrukcję. Począwszy od skali kosmicznej jaka spaja najmniejsze cząstki elementarne czyli funkcje światła.

Z tego’ światła oprogramowanego jesteśmy upleceni w kosmicznym mechanizmie opartym na rotacji – dosłownie: kodowane światło na bazie zapisów. (Wszystko w aksjomacie tego projektu zostało wyprowadzone do sprawdzenia w laboratoriach na małych próbkach, funkcja „record” pola magnetycznego).

Jako funkcje przełożeniowe zasilane kosmicznym ciągiem wynikowym: „żyjemy”. Błędne nazwy jakimi dotychczas operowały setlecia fizyki trzeba zastąpić technicznymi. MY FUNKCJONUJEMY, wszystko funkcjonuje na szczeblach hierarchii przełożeniowej. Wiemy już o sobie samych tak wiele, że przewartościowanie człowieka emocjonalnego do postaci produktu kwantowego to łatwizna!

Kwantowa postać produktu „człowieka” pozostawia ZAPIS; jest to ta chwila zanim sięgnąłeś po swój komputer i zacząłeś to czytać, to ta pozostałość gdy byłeś dzieckiem i wszystko co zostaje w „przeszłości” – to są właśnie zapisy (do odczytu). Operujemy przecież PAMIĘCIĄ. A to, co dopiero nastąpi kodujemy dosłownie mechanicznie poprzez umysł i rotację pola, ale także dane te (jak też i my), istnieją już w hierarchicznie ustawionym oprogramowaniu, stąd „przeznaczenie” niektórych. Bo pole magnetyczne (to też nazwa umowna) się po prostu skaluje; od tej niebotycznej wiążącej całość machiny rotacyjnej jaka koduje światło, po bieżące wynikowe kody.

 

Jak zatem to wszystko tworzy wynik, który cechuje nas jako „cywilizację” i jej dalsze losy? I wiemy jaki jest trop foresightowy na, na przykład rok 2050 i dalej…  Ale nazwijmy siebie właściwie: kwantowym zbiorem, bytem jaki replikuje wprost ze wzorów. Poprzez przełożenia funkcji, stajemy się skomplikowanym kształtem. Jak zatem, to wszystko tworzy cechy wynikowe, kwantowego zbioru danych jakimi jesteśmy? Jak nas to programuje? Do czego? Do jakich zachowań?

Wybitna Polka Maria Grodecka w „Hipotezie Optymistycznej” 1990, opisała ten proces! Już wówczas w latach 90′, a obecnie ESLN tylko zbiera te kody. Wystarczyło sięgnąć do badań mądrych ludzi (Ona) i dodać do nich współczesne założenia i odkrycia badaczy.

Otrzymujemy przepiękny wynik z jakim nie można się nie zgodzić:

Od człowieka plemiennego różni nas: „rozwiniętą cywilizację” sposób przetrwania. Plemię ma samca alfa, który prowadzi ustabilizowany żywot (bez pędu gospodarczego), ponieważ powiela on podstawowe cele: upolować, zjeść, nasycić się, satysfakcja. Ta codzienna satysfakcja – powoduje brak gospodarczego rozwoju. Trwanie permanentne w ustalonej funkcjami hierarchii.
Cywilizowany świat jednak się różni. Szeroką gamą produktów zabezpieczył byt podstawowych wartości. Co spowodowało ciągły brak satysfakcji i nienasycenia. Celem stały się zatem wyimaginowane rzeczy. (Wszystko opisane w cytatach poniżej). Stąd jako cywilizacja rozwinięta istniejemy – o czym mówią tematy artykułów tego właśnie aksjomatycznego bloga – w ciągu wynikowym, jakiego nie cofniemy! Nie „naprawimy” szukając rozwiązań w przeszłości historycznej. Musimy sztucznie napędzać kierunek gospodarki, aby ona nie upadła, nie została nasycona! To jest prawidłowe „naprawianie” gospodarki jeśli już chcemy takim pojęciem się wzmacniać. TRWANIE W PROCESIE.
My już osiągnęliśmy zagrożenie nasyceniem, a zatem samo-destrukcją o czym także pisze Maria Grodecka (poniżej podaję te cytaty). Stąd ESLN powstało jako przewodnik foresightowy ku dalszemu programowaniu gospodarki globalnej.

 

Ponieważ my już „nie polujemy na mięso”, zatem hierarchia jak ta u zwierząt jest dla nas niemożliwa do spełnienia (dążą do tego wyznawcy duchowi, teoretycznie raczej). Nie stworzymy także podobnej równowagi, bo cofnęło by to nas w rozwoju i w posiadaniu dóbr. My obecnie – i trzeba sobie to uświadomić na przykład zgłębiając świetną lekturę Grodeckiej – jesteśmy cywilizacją NASYCONĄ. I zauważcie co się dzieje w wyniku tego nasycenia. Zaczynamy wchodzić w proces programowania – i to jest kształtująca się forma nowej gospodarki! Z której na fundamencie fizyki informacji trzeba zrobić program. I sam w sobie, ten proces tworzenia programu, musi być obliczony na lata funkcjonowania rynku. To nie jest cel „sukcesu”, to jest wypełniacz edukacyjny i gospodarczy. B+R. Sukcesem nazwiemy wspólne dobro, np. komunikację zobwodowaną (galeria ESLN). To tylko twórczy przykład.

Musimy podążyć w tym kierunku programowo-wynikowym, bo on nas zabezpiecza przed kanibalizmem i samo-destrukcją mechanizmu jakim jesteśmy. I jest to dowód w teoretycznych rozważaniach pani doktor. (Fragment książki podaję niżej).

I aby wejść w ten kolejny proces geo-gospodarczy jako rynki europejskie, amerykańskie i inne także – musimy zyskać ŚWIADOMOŚĆ SAMO-PROGRAMOWANIA. Wiąże się to już z nowymi narzędziami, z gospodarka informacyjną i inteligentną. To się już dzieje automatycznie! Podświadomie, lecz nie dotarło właściwym narzędziem do naszej świadomości. Narzędziem na jakim to będziemy tworzyć jest tylko KLUCZ – FIZYKA INFORMACJI. Tylko kultura technologiczna i naukowa jest zdolna uświadomić zmieniającą się rzeczywistość i naszą w niej nową rolę. A dokładnie: odrodzenie nauki.

Oto cytaty których nie wplatałam w artykuł, bo same się układają w genialną analityczną całość:

„W tym znaczeniu dzień Indian plemienia Nambikwara ma sens, jakiego może być pozbawiona niedziela Europejczyka. Nambikwara budzą się rano głodni (poczucie braku) i po całodniowych poszukiwaniach jedzenia (dążenia) towarzyszy im przyjemna wizja obfitego posiłku (postulowany stan optymalny). Gdy go wieczorem spożyją (sukces) są zadowoleni z siebie (autoafirmacja) i szczęśliwi, skorzy do śmiechu i szczęśliwej zabawy.”

„Obecnie dąży się już nie tylko do zaspokojenia głodu i ochrony przed zagrożeniem fizycznym, ale do uznanego poziomu smaku potraw, warunków higienicznych i zdrowotnych, wygody i estetyki mieszkań, ubiorów etc. Powszechnie dąży się do abstrakcyjnie coraz wyższego poziomu nowoczesności życia, które stały się dominującymi postulatami w zakresie wartości ekonomicznych.”

„Wysoki poziom życia jako postulat optymalny jest wzorem relatywnym, to znaczy, że jego treść wynika z porównywania z tym, co mają inni. Kolejnym postulatem jest nowoczesność, „nowe”. etc. NOWE oznacza coś, czego przedtem nie było (bez znaczenia stał się Sens, np milionowa szczotka do zębów udoskonalona). Daje to wartości ekonomiczne napędzające gospodarkę.”

„Zakładając teoretycznie nieprzekraczalność biologiczno-ekonomicznej natury człowieka, można by przewidywać, że zakończony sukcesem okres wysiłków realizowania wartości ekonomicznych, wysuszy źródła ludzkich aspiracji. Skazałoby to gatunek na nieuchronną degenerację, nadmierną samobójczą agresywność, zagubienie, bezruch, rozpacz i obłęd. „

Stąd mamy fikcyjną ale przecież zrozumiałą i „konieczną” dla ciągu przetrwania ‚walkę z ociepleniem klimatu’, bzdury CO2 i inne misje „ratowania planety” na fundamencie eko”. Ziemi to już nie pomoże, ale gospodarce jaka musi ewoluować – owszem.  O tym każdy biznesmen i polityk wie. Jednak musi tworzyć tę ‚bzdurę’. Wymuszony ciąg. Zastąpmy ją zatem Fizyką Informacji ESLN i programem świadomości samo-programowania. Celem zbiorowym hierarchicznie ustawionym wynikającym z fizyki tego czym jesteśmy jako zbiór danych. Nie można się tego bać, bo to się dzieje. Trzeba tylko zacząć uczestniczyć w programowaniu.

„Wyłoniłaby się również nieuchronna konieczność stosowania środków zagłuszania refleksji egzystencjalnej, narzucającej się rozpaczliwie istocie rozumnej i inteligentnej, a uwolnionej od konieczności  zdobywania i obrony, przytłoczonej ciężarem stwierdzenia :”Jestem, ale po co”. ”  (My w Polsce jesteśmy już tak nasyceni demokracją, że popadliśmy w samodestrukcję poprzedzoną głupotą zbiorową).

I teraz najważniejsze podsumowanie tej arcy wspaniałej książki, które mamy zdefiniowane jako już narzędzie twórcze, przez ESLN:
„Uznając jednak nieskończoną plastyczność natury ludzkiej i jej zdolność do dalszego rozwoju, po sforsowaniu bariery zrealizowanych wartości ekonomicznych, można przewidywać dlasze osiąganie poziomu życia, myślenia i odczuwania, o jakim nie śniło się naszym przodkom i o jakim my sami nie mamy jeszcze wyobrażenia. Droga ku tej przyszłości prowadzi do nowych celów poprzez przetworzoną świadomość nowego człowieka, który umiałby je sobie stawiać”.

Czyli mamy najpiękniejsze na świecie podsumowanie tego, co się dzieje z naszą cywilizacją obecnie – nie po omacku, nie przypadkowo! Uwaga! Chaos zmienia się w porządek! Tylko wiedza, czyli obecnie fizyka informacji prowadzi do czynnika koniecznego pozycjonowaniu Nas i świadomości naszego sensu bytu – programowanie SELF. Świadomość siebie i tego, co ze sobą samym możemy robić używając obecnych osiągnięć technicznych i naukowych! Po to, to się podświadomie czyni.  Kwantowy zbiór danych jakim jesteśmy – daje wynikowość skalującą się. Aż do samoświadomości programowania samego siebie. „Myślę więc jestem”. Trwam. Pokonuję skalę przypisania (do Ziemi) zatem muszę wiedzieć czym jestem i jak funkcjonuję, wiem jak modyfikować się.

Kwant istnieje, replikuje i ewoluuje, bo jest tworem wynikowym z coraz to nowych danych.

To co jeszcze widzimy w naturze: zwierzęta, obyczaje i łańcuch pokarmowy naturalny –  będzie zanikać. Ewoluujemy w nowe postacie. Trochę się to nierównomiernie nawarstwia obrazowo, ale matematycznie jest to czystym wynikiem. Nie patrzmy skalą czasu życia ludzkiego na naukę, dla ewolucji kwantów ma znaczenie przetwarzanie informacji w cyklach.

 

Dziękuję.

 

 

OPARCIE ZAPISU W UTRWALENIU OBRAZU

POTĘGA KODOWANIA. Powtarzalność cykli i utrwalanie stanu.

Popatrzcie na obrazy tej szczególnej artystki: http://www.alexgarant.com/

Źle się patrzy co? Wibruje ostrość, nie można skupić wzroku na obrazie, piksele brykają, – o co chodzi? Przeciez rysunek jest całkowicie płaski! Dlaczego tak ciężko ‚mózg’ przyzwyczaić do odczytu danych?

Cały wibrujący świat z jakiego zbudowane są funkcje zdefiniowanego do postaci cząstek światła, czyli pracujących kodów, a z nich utwrzeni hierarchicznie cali my – czyni OBRAZ TRWAŁYM. WSZYSTKO BUDOWANE CZYLI UTRWALANE JEST NA BAZIE ZAPISU!!

Jest to stan UTRWALENIA – dlatego skalują się funkcje, bo od tych najmniejszych cząstek czyli funkcji, utrwalonych w swojej skali przez kosmiczną objętość, pracę i skalę kosmosu, {dlatego jest je tak trudno rozbić w różnego rodzaju akceleratorach i wytwarzają najwięcej energii} zależy trwałość reszty budowli. Cała nasza budowa oparta jest na chierarchii zapisu utrwalanego do różnej postaci cząstek. Sa to porcje światła.

Utrwalenie jest podstawą całej reszty. To budowla, Ziemia i my jesteśmy wynikiem budowlanym.  Dlatego kosmos ma skalę, ta potęga skali czyni trwałość nie materialną, ale trwałość zdefiniowanych kodów. Jesteśmy zobrazowani i postrzegamy trwałość jako przechowywany zapis. Ponieważ dzieje się to z tak ogromną częstotliwością i w hierarchicznym powiązaniu, to mamy wrażenie że jesteśmy materialni. I tu błędy starej nauki – zagwózdka – „człowiek pod mikroskopem składa się z 99% z niczego”. Nagle materia przestaje istnieć? Oto zapora jaka utrzymuuje się po dziś dzień, z powodu starej skostniałej fizyki starszych panów i pań. I nowych naukowców, którzy nie potrafią przejść do nowych faktów?

Przestańmy myśleć o człowieku poprzez wiarę i zobaczymy czystą konstrukcję! Kwanty! Czyli elementy oprogramowania kosmicznego, do obróbki!! „Człowiek” czyli element konstrukcyjny, który ma przyczynę i skutek, i się replikuje w mechaniczny sposób. Dzisiaj robimy replikacje w laboratoriach. Człowiek to kwant, prosty materiał do obróbki, a to, z czym walczymy – to SKALA {skala kosmosu}, bo ona stanowi o oprogramowaniu podzespołów. Ochrania trwałość funkcji. Już pokonujemy „przeszkody”. Konstruujemy niepotrzebne ogromne akceleratory, siłą rozrywamy program, a to taka inteligentna maszyna. Zależy co chcemy „w niej” osiągnąć.

Ale wracając do przykładu – cząstki elementarne czyli funkcje skalujące się, to wibrujące światło zdefiniowane, służące przełożeniu w coś kolejnego, bardziej złozonego. WIBRACJA! Klucz utrwalania kodów. Stan trwały, taki rezonans kosmosu. Dlatego mamy założenie, że kosmos jest „kryształem”, by łatwiej zrozumieć coś czego nie jestesmy w stanie sobie wyobrazić ani wiedzieć. Natomiast założenie ułatwia eksperyment. Teoria Rotacji ESLN wyjaśnia założeniowo definiujące się funkcje światła poprzez stany wibrazyjne {Echosiund}. Porozumiewanie się. Wszystkie ralizujące się kodowo elementy natury to wibracyjne wyniki i rozpoznawanie.

Od czasu do czasu znajdzie się geniusz ludzki, który postrzega coś w tym świecie naszym INACZEJ, i posłuży świetnym przykładem, jaki budzi nas ze snu niewiedzy. Ta artystka Alex.

Czyli zauważamy że coś, co do tej pory utrwalilismy jako stałą – wcale nią nie jest. Na tym polega naukowe odkrywanie i przebudzenie! Badamy więcej, bo rozwijamy się intelektualnie jako zbiorowość przełożeniowa, po nas cywilizacja będzie jeszcze bardziej rozwijajaca się.

https://instagram.com/alexgarantart/

Boudoir-detail-by-@alexgarantart-15-x-23-framed-oil-on-canvas.-Part-of-the-Transfigure-exhibition-w--434x434

Utrwalone kody, to przetwarzanie ich w obraz, stopniowo i hierarchicznie. Gdy zaburzamy stałą konstrukcję na poziomie zmian w polu magnetycznym {a jest to przecież także wynik działania psychotropów, drgań, alkoholu i inne na najmniejsze funkcje organizmu zbudowane i zdefiniowane z drgających części atomów} odkrywamy, że jesteśmy DEFINICJĄ ŚWIATŁA. Tandem czyli pole magnetyczne i jądro światła jako jego definicja. Na tym już opiera się naukowa definicja człowieka! I takimi narzędziami się leczy, np mózg i zaburzenia, takimi narzędziami się rozprasza tłumy {broń}, takimi narzędziami się wpływa na stan psychiczny i fizyczny nasz. Opisuja to różne posty tutaj.

 

Świetna artystka w każdym bądź razie, uchwyciła kody i przetworzyła w sztukę!
Dowodzi to tego, mam na myśli treśc obrazów – jaki mamy problem z odczytem KOMUNIKATU do jakiego od dziecka czyli kwantowego definiowania się – zostaliśmy przyzwyczajeni UTRWALENI.  Potrzebujemy ciut czasu i przyzwyczajenia aby nie widzieć drgań patrząc na obraz, ale aby zobaczyć pociągnięcie pędzla, aby odczytać komnikat, który na co dzień odbieramy przyswojony bo zapamiętany, zbudowany na pamięci.
BO WSZYSTKO, CO WAS OTACZA ZBUDOWANE JEST NA ZAPISACH. Dając sobie czas, przyswajamy w sposób mechaniczny i naturalny to, co na początku wydaje się nieuchwytne, niezdefiniowane, nieczytelne. Dlatego przechodzimy proces kwantyzacji czyli definiowania się. Klucz do budowania kwantowego. Pole magnetyczne zapisuje kody i utrwala je w obrazie! Definiuje czynne światło do jakichs postaci. Wszystko podlega łańcuchowi hierarchii. I nad wszystkim ochrone sprawuje kosmiczna skala. Dlatego bomba jądrowa nie rozrywa wszechświata, ale gaśnie stłamszona hierarchią.

Im więcej poznamy tej hierarchii tym szynciej zniszczymy kosmos.

Dlatego w przestrzeni kosmicznej nowo rodzące się elementy kwantowe, no te testowane w stacji kosmicznej ISS, mają inną formę niż ziemska. Definiują się stosownie do pola otoczenia, do macierzy zewnętrznej. To takie banalne. Nic niesamowitego, nic takiego, żeby przeznaczać na takie badania miliardy dolarów. Natomiast algorytmy wibracji 0 to już inna całkowicie historia. Zapisy danych, ich utrwalanie, albo odczytywanie wprost z pola magnetycznego – oto wyzwania dla „stolicy algorytmów”: Maryland

AFTER DEAD – RECORD IS YOU

http://natemat.pl/99331,smierc-jest-prawdopodobnie-innym-stanem-naszej-swiadomosci-mowi-holenderski-kardiolog

Postaram się opisać prostymi słowami to, co mamy w projekcie ESLN. Co po śmierci? Ciągłość funkcji po śmierci jest definiowalna – oczywiście jako wyjściowa pod proces badawczy. Nie traktujmy rzeczy ostatecznie, bo jako procesy kwantowe wykonujemy procesy wiedzowe, w zasadzie dążąc ewolucyjnie do przeistaczania. Co z tego uszczkniemy dla siebie w okresie „życia”- to całkiem inna historia. Liczy się skala i ciągłość, patrzymy inaczej w ESLN-owskich badaniach.

Naukowo człowiek to produkt, a nie – człowiek. Jesteśmy funkcją o określonych cechach przetwarzania danych. Gdy się rozporcjujemy laboratoryjnie, stajemy się wibrującym światłem, dosłownie. Jak to możliwe, że światło to my?

Ale nie tylko jesteśmy światłem – lecz także PROGRAMEM! Jaki program tworzy funkcje światła? Światło jest funkcją, bo jest związane w postać/porcję zadaniową, ma swoją rolę w całości jaką badamy w celu poznania tego czym jesteśmy – jest światłem i programem zobwodowanym, co wyprowadziliśmy w tym projekcie aksjomatycznym. To utrzymanie zobwodowania jest podstawą operacji i przeszczepów w medycynie. Mechanizm obwodowania się SKALUJE! Jedna zasada mechaniki wiążącej nas w całość. Jest podstawą czegokolwiek, co czyni umysł hipnotyzera, bioenergoterapeuty i innego usosobienia talentu. On „dotykając nas” – korzysta ze zobwodowania!  Tu działają PRAWA MECHANIKI! Choć mechanika ta, dotyczy pola magnetycznego i oprogramowania. Teoria Rotacji ESLN.

Cząstki elementarne i ich zachowania są sterowane kosmicznym oprogramowaniem, są powiązaną ciągłością hierarchii funkcjonowania. Cała ta skala i rotacja kosmiczna, wibracje – są właśnie działającym ciągłym OPROGRAMOWANIEM. W skład programowania wchodzi kod celu, utrwalanie wzorów, przełożenie za pomoca skalujących się nośników pamięci {planety} i wiele innych opisywanych w blogu elementów. Oto kosmos. Wielki obszar informacyjny działający eksperymentalnie, wynikowo i samoucząco w cyklach skalujących się i powtarzalnych.

Przełożeniowo, hierrachicznie tworzą się WZORY utrwalane. Całe to planetowe ułożenie i praca obiektów wokół Ziemi, służy odtwarzaniu kwantów {nas], w cyklach powtarzalnych. My replikujemy na bazie ruchu, czyli wzorów jakie odtwarzają poprzez rotację obiekty wokół nas. To z nich i właśnie ze skali jaką definiują, wynika mechanizm UTRWALANIA zapisów. Skalują się towarzyszące obiekty-definicje, jakie poprzez cykle rotacyjne utrwalają zapis. Zapis jest częścią tandemową wszystkiego, co stara nauka nazywa „materią”.  „Tandem” jest pojęciem wyprowadzonym w tym projekcie.

Zapis to dane jakie można odczytywać jako te przeszłe zapisane i utrwalone w nośniku czytniczego pola, i kody można odczytywać jako te, które się już realizują, a z czasem uwidocznią. To są przyszłe technologie! Dlatego umysł koduje, a myśli się materializują bo są kodowaniem światła.  Wraz z procesem naszego formowania się od urodzenia, zapisów jest coraz więcej. Zbieramy dane od momentu poczęcia, jakimi najpierw zarządza matka, a potem zmieniając otoczenie, danymi zarządzamy sami.

Powstają te „materialne” elementy jakimi operuje stara fizyka, tylko dlatego, że się zapisują jako wyniki. A są „materialne”, bo tak mamy odczuwać kodowaną hierarchię, bo takie mamy zadanie, do tego jesteśmy zbudowani, aby przetwarzać skalę obiektów. Tak mamy działać prawidłowo.  Ciężar – to umowana i pozorna cecha. W ESLN jest to hierarchia kodów. Daje ona takie, a nie inne przetwarzanie. I odczuwając percepcję innymi kategoriami, ESN zdolne jest tworzyć nowe obwodowe technologie, po za odczuciem „ciążenia”.

Tylko zapis generuje możliwą budowlę. Dlatego mamy do czynienia z rotacyjnym czytniczym polem magnetycznym. Dodaliśmy do starej nauki, nową percepcję i założenie. Otrzymaliśmy – ODPOWEDZI! Na tyle doskonałe w swej prostocie, aby rozpocząć nowy proces oświeconej nauki jaka zmieni gospodarkę. Skok cywilizacyjny jest niczym innym jak zmianą postrzegania siebie w otoczeniu. Inaczej operujemy pojęciem czasu.

Ciało jest zobrazowanym oprogramowaniem. Kodową postacią jaka funkcjonuje ekosystemowo, przełożeniowo. Składamy się z membran. Membrany powiązane tworzą naszą postać. Są ustawione hierarchicznie, podlegają mechanice i prawom budowlanym opartym także na Teorii Rotacji, kierunkach, wynikowaniu.

W swojej budowie czytniczo, pamięciowo, wynikowej – jesteśmy nośnikami danych. Zbieramy je i przetwarzamy. Zo w umysle to czynią ręce, otrzymujemy przełożenie na produkty nowe, np komputery lub maszyny. Stare dane stają się wyjściowe pod nowe dane. Dlatego jest tak zwana umieralność – wędrujące światło i oprogramowanie nie może ulec utrwaleniu, bo nie spełniało by swojego zadania istnieniowego. Bo istnieje tylko dlatego, że pracuje, zmienia postać, uaktywnia się i odtwarza. Ewoluuje. Istnieje, bo ewoluuje. Nic nie jest trwałe w kosmosie. To jak ze świecącą żarówką która uczstniczy jako wynik w obwodzie napięcia, a napięcie otrzymujemy aż z pierwiastków…łańcuch przełożenia. Ilość takich przełożen świadczy o tym jak ruchliwa jest maszyna. Ale to zbyt wielkie uproszczenie.

To, co wydaje się trwałe, bo wielkie jak np planeta – tak na prawdę przechodzi cykle powtarzalne w najmniejszych cząstkach, jakie powodują pozorną wizję trwałego obiektu. Pamiętajucie, że u podstaw są drobniutke w skali funkcje! Wspólne dla nas wszystkich. Ktoś nazwał je pierwiastkami nawet. To złożoność elementów daje jakiś jeden wynik. Węch, słuch etc są wynikiem algorytmu danych.

Zatem obraz powstaje z zapisów. Zapisem jest to, co nazwywasz umysłem. Zamykasz oczy i jesteś bezpośrednio w strefie zapisów, w strefie wirtualności. Zapisane masz to jak wygląda pokój i oczami wyobraźni poruszasz się po nim. Oczywiście, że z czasów niemowlęctwa nie pamiętasz nic – bo zapis się dopiero wykształcał!  Umysł to zwyczajny mechanizm fizyczny, rozbrajalny na cześci pierwsze. Nie nadprzyrodzona strefa anielska lub jeszcze inna dziwność wymyślona nie wiadomo z czego. Postępujemy w badaniach, wiemy coraz więcej! Wystarczy pojąć fakt, że krążącą w organizmie w obiegu zamkniętym krew – odkryto zaledwie w XVII stuleciu!

Zobowodowana definicja [stosunek płciowy, czyli styk dwóch różnych kwantów], potem embrion, potem przepostaciowienie pozamaciczne, aż ukształtowanie w otoczeniu do danej formy zaprogramowanej w wyflądzie i funkcji – wszystkie te procesy podlegają oprogramowaniu i łączy je ZASADA MECHANIKI DZIAŁANIA. Umierasz także w uzasadniony sposób wynikający z fundamentu tej mechaniki – utrwalone zapisy są na tyle stare, albo stare zapisy są na tyle utrwalone, że niezdolne do czynnego działania twórczego. Nie tylko w odniesieniu do kwantu, ale w ogóle do nas jako składnika przełożeniowego i odtworzeniowego. Tak jak komórki krwi, neurony i inne – odtwarzają się w naszym organizmie, bo trwałe nie moga być, stąd natura wymysliła REPLIKACJĘ. Tak samo i my jako ludzie, nie jesteśmy trwali – replikujemy. Dlatego nowe replikujące nośniki nie mają pamięci starych. Przetwarzają wyprodukowane nowe dane; wyprodukowane przez społeczeństwo, kolejne informacje stanowiące o naszej gospodarce, jestestwie, kulturze etc. Komórki nowe nie mają starych danych bo rany by się nie goiły. Leczyć można tylko z poszanowaniem praw replikacji, czyli odbudowania nowych danych! To wspaniały nowy dział nauki!  Dlatego przed pokoleniami wyzwania – ERA WIEDZY I BADAŃ O ZAPISACH.

Wszystko z umysłu [strefa generowanych wibrujących zapisów dosłownie i wprost z pola magnetycznego] znajduje się w polu informacji ziemskiego pola magnetycznego. Zespół w zespole, skalująco. Ktoś to nazwał „pamięcią zbiorową” w starej nauce, ale dalej nie ruszył z miejsca bo stara fizyka się do tego nie nadaje. Nowe pokolenia z automatu stają się innymi umysłami, innymi ludźmi, innymi kwantami. Formują się w swoim kształcie w otoczeniu nowych, kolejnych danych jakie wygenerowaliśmy i wczytaliśmy. Stąd ich kolejne przystosowanie do czynnego funkcjonowania. Stąd może też urodzić się dziecko nawiedzone. Czyli wczyta przypadkiem jakieś dane z pola, o czym nie wiemy na bazie starej i niestosownej fizyki i zamkniętej percepcji.

ESLN to kolejno wyprowadzał z jdnego tylko założenia: Teorii Rotacji. To bardzo prosty proces, ale długi.

Zatem jakże proste są wyniki. ROZŁĄCZENIE membran od zapisów. ŚMIERĆ. Jakże to niesamowity mechanizm trwania danych. Nie masz ciała, to poprzez co masz rozmawiać z drugą osobą.  Dla niej umarłeś! Technologia zbliża się do konstrukcji nośników poprzez które po śmierci będziesz rozmawiał z rodziną.  Ale te technologie już są! Ściśle tajne? No bo jak ludzka moralność ma sobie z tym poradzić? Nie do wiary! Czyżby?

Medium jakie rozmawia ze zmarłymi traktujemy jako normalność, ale komputer jaki odtworzy informacje twojego umysłu, znajdzie twój algorytm w pamięci zbiorowej, ciebie w rzeczy samej – okaże się nieprzyswajalnym faktem? Ludzie toną w zabobonach, a nie przyswajają faktów!? Fakty są ostateczne, nie pozostawiają drogi ucieczki! Dlatego świat należeć będzie teraz do odważnych. Postępowych i otwartych na nowości. I ci staną się bogami. To dobrze, bo coś z nas ma przetrwać.

Zatem jak oswoić się z faktem, że pradziadek istnieje i błąka się w śmietniku danych, co z tym drzewem genealogicznym jakie zapragniemy wydobywać ze strefy zapisów, wywołałby to falę żądzy w społeczeństwie? Prawda że już teraz, jak to czytacie, przemyka wam przez umysł miliard różnych myśli? Zatem jak nauka ma odsłonić fakty?

Ale to dzieli ludzi. Na jednostki sterujące i na ludzi pozostałość. Bo technologia magnetyczna i informacyjna, jest już bardzo zaawansowana. Polacy uczcie się, przyswajajcie wiedzę.

Pole informacji jest pełne danych jakie są fundamentem tego, co w ogóle istnieje zdefiniowane wokół nas. Po śmierci jest dosłownie tak jak teraz gdy zamkniesz oczy. Dziwny stan prawda? Bo masz ciało, słabo ci wychodzi eksperyment wyobrażenia sobie funkcjonowania po śmierci, gdy wiesz że jak otworzysz oczy to jesteś postacią z ciałem. Tak jak mówi Pim – po śmierci rozpoczął się twój proces istnienia jako informacyjna postać. Po śmierci nie znikasz, chyba że wymażemy Cię z pola magnetycznego. Oczywiście da się. Promieniotwórczość ma wiele cech jakich jeszcze nie poznała nauka.  Kosmos to czyni co jakiś czas. Oczyszcza się, defragmentuje obiekty. Analogicznie do kart magnetycznych. Tak to prosto działa, własnie.  Do sprawdzenia w laboratorium.

Najważniejszym procesem jest zrozumienie ZOBWODOWANIA. Bo śmierć przez nas postrzegana jest rozłączeniem membran od zapisu, jest procesem rozłączania.  Trzeba tą mechaniczną czynność przeprowadzać prawidłowo. Danych nie można marnować. Biblia mówi przed śmiercią: „wybaczaj”. Dlaczego? Bo dla stanu kwantowego ważne są wibracje. To wibracje tworzą oprogramowanie, a oprogramowanie obrazuje funkcje. Spokój to właściwe wibracje, nerwica to niewłaściwe wibracje. W prostym przełożeniu na kulturę człowieka będzie to uwolnienie się ze stanu nerwowego napięcia, a wejście w stan nirwany, odpoczynku etc. Inne wibracje, szerokie orbity. W zasadzie jest to jedność podzespołów, albo nadzespołów. Błędem jest rozpatrywanie tych składników osobno. Istnieją bo są jednością.

Samouzdrawianie polega na niczym innym jak tylko na właściwej synchronizacji wibracji. One właściwie formują funkcje, tkanki rozwijają się i łączą prawidłowo. Ot cała prosta prawda. Wibracjami możemy zakłócić rozwój płodu, wibracjami albo infradźwiękami panuje się nad psychiką. To nowa broń wojskowa o jakiej się nic nie mówi. Tą broń można stosować poprzez jonosferę, tyle że ona rozprasza się na wszystkich, nie da się opanować strumienia wibracji, konsekwencje spłyną na wszystkich. Ale stosowana z orbity daje władzę nad człowiekiem i jego umysłem. Ale nie o tym tu będę pisała.

Im większe orbity, fale długie, lub też czysty niezakłócony algorytm jaki nas definiuje – tym bardziej prawidłowy zapis. Wolny być może od szkodliwości innych. Tu już można gdybać. Umierając w poczuciu miłości, znajdziemy się w strefach miłości, umierając  wpoczuciu smutku, znajdziemy się w strefach smutku – to są wibracje jakie utrwalają zapis. Zapisujemy na różnych poziomach, czy też nośnikach. Buddyjskie nauki mówią że całe życie pracujemy na to co po śmierci – bo całe życie produkujemy zapis jestestwa umysłowego, a mechanika pola zrobi z nim to, co ma w fundamencie zazad działania. Jestestwo umysłowe pozostaje wieczne. Po co i na co? A może trzeba nad tym popracować? Zarówno sami dla siebie, jak też tworząc nowe cele i wizje gospodarki programującej. Przeciez idziemy na ślepo w tym kierunku!

Obwodowanie funkcji jest istotne dla zobrazowania funkcji.  Czyli nasz wygląd zależy od prawidłowego funkcjonowania otoczenia, powietrza, pola magnetycznego, promieniowania, cykli planet etc. Wszystko. Wszystko definiuje stany, a ogólny stan równowagi w jakim istniejemy kontroluje trwałość.

Jesteśmy takim oto mechanizmem wynikowym.

Śmierć, czyli rozłączenie może być różne. Co jesteśmy mechanizmem wykształcanym z praw. I tutaj zaczyna się skomplikowana „teoria śmiertelności”. Można zginąć tak nagle, że nie zrozumiemy, że jesteśmy martwi. Można być zamordowanym i pozostać w tym stanie wibracji na zawsze. Piekłem nazywamy dokładnie te wibracje jakie powstały z wojen, niezadowolenia, depresji etc.  Tu uwięzone są zapisy jakie przyciągami i jakie sami wyprodukujemy w stanie membranowym. Istnieje hierarchia o jakiej uczy ESLN. [To jedna z priorytetowych rzeczy na jakie zwraca uwagę ten projekt. Hierarchia jaką można pokonywać i tworzyć nowe technologie].

Pamiętajcie, że jesteście utkani ze światła. Przeszczepia się wam serca, nerki, skórę. Chipy wszczepiane do mózgu usuwają drgania rak, etc. etc.

Umierając we śnie, takim jesteśmy zapisem dokładnie – śpiącym. Po śmierci jesteśmy stanem dokładnie takim, jak się rozłączyliśmy. Nie może być inaczej. To mechanizm funkcjonowania.  Nie mamy też wpływu na śmierć jeśli się nie programujemy, to także tłumaczy ESLN. My jesteśmy producentami danych. Istnieje pojęcie karmy, ale jest niczym innym jak kodowaną konsekwencją, akcją i reakcją etc. Pojęć jest mnóstwo i wszystkie domykają się w spójną całość. Wszystko wynika z tego, że proces mechaniczny obrazowania się kosmosu, planet, nas – jest procesem SAMOUCZENIA. KOlejny czynnik wyprowadzony przez aksjomat badawczy ESLN.  Doświadczenia naszego życia jak dobrze przeanalizujemy zdarzenia – powtarzają się. Od nas zależy, czy wyciagamy wnioski i drugi raz błędów nie powtórzymy, albo i nie. Samouczenie jest podstawą poruszania się. Wszystko co mechaniczne, znajduje odzwierciedlenie w naszym życiu.

Ale nie mamy percepcji wyuczonej na te właśnie obserwacje, jakże to ubogie. Tylko wąskie grono ludzi jest na tyle uważnych, by wiedzieć na czym polega karmiczność, a naukowi obserwatorzy jak autorka tego bloga – rozumie mechanizm i zasady działania, ja je nawet widzę. Aby skomplikować tą ESLN-owską teorię rotacji, to ona się nam w dodatku skaluje. Łączy się jeden mały obiekt wynikowy, z bardzo wielu podzespołów rozrzuconych w kosmosie. Nie będzie to prosta droga szukania ścieżki połączeń w algorytm wynikowy. Praca dla pokoleń.

Umieranie w spokoju powoduje po pierwsze świadomość rozłączenia, wejście zapisów {przecież to wciąż obwodowanie} na orbity wyższe, czyli strumienie pola magnetycznego, czyli pola zapisów, te okalające Ziemię, może nawet te bardzo dalekie. Dlatego widzimy i doświadczamy podczas klinicznych śmierci wszystkiego w co trafi nasz strumień. Różnorodność zapisów istniejących gdzieś tam w kosmosie może być tak duża jak wiele cywilizacji jakie tworzyło. Może to wyjaśni że niektórzy wierzą w jaszczury w rządzie amerykańskim. Albo w anioły, albo w cokolwiek – co trwa jako zapis i może być odczytane. Chroni nas przed tym śmietnikiem zapisów tylko ŚWIADOMOŚĆ! I programowanie. Do czego dąży podświadomość człowieka współczesnego już.

To są proste elementy do zrozumienia i do zbadania. Bo się skalują. Próbka laboratoryjna nie różni się od człowieka. Składa się z zapisującego pola i z obrazu. Człowiek to zapis i obraz. Ale zbudowany z większej ilości danych, zatem ma większą złożoną świadomość. Pole zapisu odtwarza w pewnej skali kod, nazywamy to teleportowaniem. Kod ten odtworzy się wrzędzie tam, gdzie pole zapisu jest zasięgiem. Ale aby powstał obraz potrzeba czasu i przełożenia. Niektórzy treningiem umysłowo-myślowym wizualizują coś tam. Takich talentów jest sporo, a im wcześniej zaczniemy od dzieciństwa tym skuteczniej.

 

Od momentu powstania z obwodu – stajemy się nową informacją kwantową {kosmiczną}. Nową ale przecież kolejną, zatem zaprogramowaną aby coś wykonać w tym cyklu. Stąd rodzą się ludzie z powołaniem {kod duszy}, albo tacy którzy od urodzenia wiedzą że umrą, albo że osiągną to czy tamto, albo z talentem do wróżenia etc. Są już programowani. Są także programami mającymi wkodowane zadanie. Natura kodów czyni to na bieżąco w ekosystemie. Można zaprogramować urodzenie dziecka. Świadomość tego czym się jest czyni ogromną różnicę w programowaniu. Bo kontrolujemy dane. Jeśli pójdziemy tymi krokami w gospodarkę, to pokolenia będą zajmować się srefą zapisów, tym co tu opisałam, będziemy programować się, będziemy proramować byty, nowe obiekty, będziemy zapisywać na nośnikach danych nasz umysł. Może będziemy więźniami, może coś z tego wyniknie co ma kosmos w planach. Na pewno ta wiedza jest podstawową i wyjściową, aby rozpocząć zycie i replikację po za Ziemią! I czyż tego nie mamy w przeszłości archeologicznej? Coś tam znajdziemy z biotechnologii.

Dzisiaj nieświadomie programujemy jonosferę. Elektrofale programują posrednio. Wpływa to na emigrację zwierząt, zaburza dotychczasowe funkcjonowanie. Ale to wszystko można kontrolować. Wystarczą nowe założenia Fizyki Informacji. Można mieć świadomość.

W sterfach zapisów znajdują się wszystkie kodowane rzeczy, od okultystycznych diabłów, po buddyjskich bogów. Strefa kodowa nie jest tym, czym zmaterializowana zasada mechaniki. Kodować możemy cokolwiek – to całkiem dziwaczna strefa jakiej nie znamy. Ale śpiąc doświadczamy fizycznie. Obrazowanie naszej funkcji, postaci cielesnej – jest oprogramowaniem mechanicznym, jakie powstawało przez miliardy lat w kosmicznym przełożeniu, samouczeniu i utrwalaniu danych. Nie da się nagle zbudować smoka z kodów jako zmaterialiwowaną funkcję. Ale holograficznie i komputerowo już wiele osiągnęliśmy.

Takie zapisy odbierają ludzie rodząc się, ludzie o zdolnościach odczytu, wrózki czy inne.  Tego jest tak dużo, jak dużo różnych wibracji, jak wiele warstw czytniczego pola magnetycznego. Odczytywanie danych to złożone algorytmy. Każdy człowiek to indywidualny pakiet algorytmiczny.  Dlatego sterowanie zbiorowe umysłów nie sprawdza się. Hipnotyzer nie zahipnotyzuje grupy ludzi. On musi się obwodować z każdym indywidualnie. To jest nasza samoobronna konstrukcja. Dlatego każdy z nas jest inny.

Nie da się jednym mechanizmem magnetycznym znajdywać duchy w starych budowlach. One są na różnych poziomach wibracji. [Wybaczcie ubogi język]. Nie poznaliśmy jeszcze wszystkiego, bo nie wiemy jak konstruować nowe urządzenia. Nie było fizyki informacji, aż do teraz.

Jeden mały czytnik nie świadczy o całości złożonego systemu danych i zapisów jakie towarzyszą kwantowi ziemskiemu. Ale mnogość wojskowych i nie tylko, eksperymentów pokazała, że pole zapisów jakie nas tworzy i zakłocanie go – zmienia postać zobrazowanego człowieka. Ja wyobrażam sobie tylko co się dzieje w takich miejscach. Jak wiele rzeczy nie da się wyjasnić, bo stara fizyka nie domaga. Ale informacyjne myślenie o sobie – już wyjaśnia wszystko. Otwiera nowe drzwi odrodzenia naukowego i przecież świeżej gospodarki. Nas przybywa, walczymy o żywność i o jakość. Fizyka wiele ułatwi. Pomoże stworzyć dobre produkty.

Czy jest to wyzwanie dla pokoleń – tak! Zmieniamy się. Ziemia staje się zagrożeniem. Bo nie wiemy, czy sam mechanizm programowy kosmosu nie PRZEŁĄCZA nas na nowe tryby cywilizacyjnej egzystencji.  Kwant ziemski może sam z siebie uśmiercać nas. Wystarczy, że przeleci kometa i wywołuje to stan psychiczny taki, że powstają wojny. Pośrednio wpływają na nas kody jakich nie rozumiemy. Ktoś kiedyś zrobił takie badania. Także upadek na głowę, uderzenie, postrzał czy jakiekolwiek zjawisko wstrząsu, desynchronizacji, zaburzające prawidłowe działanie pola magnetycznego wokół naszego ciała, powiązań, przełączanie obwodów że tak to ujmę – zmienia naszą psychikę. Nagle ktoś zaczyna mieć słuch muzyczny, ktoś inny staje się malarzem i tak dalej.  Przeszczep organu także zmienia psychikę, zamkinięcie w pomieszczeniu zmienia psychikę, dane dostarczane z otoczenia zmieniają psychikę, wibracje, dźwięki, pogoda, cisnienie, cykle kosmiczne – zmieniają psychikę, nie panujemy nad ciałem które podlega oprogramowaniu w rzeczy samej – bo psychika to część programowa, to rodzaj zapisu danych a ten konstruuje kosmiczna wartość. Mechanizm działa czynnie.

 

Nowe dane? Szokujące tylko dla tych, którzy tkwią w bajkach wiary jaką wpoił im ksiądz, człowiek a nie Bóg, a nie przyjmują badań i obserwacji wielu inteligentnych i wytrwałych jednostek, wielu ludzi obdarzonych niezwykłymi talentami jacy brali udział a ekepserymentach i testach i tak dalej. Studenci – uczcie się. Zauważcie przewagę – podczas gdy profesor informuje o spostrzeżeniach i coś zaczyna przenikać prasówkę, wy jako Polacy macie założenie o wiele dalej idące i wpisujące się w gospodarcze odrodzenie, wystarczy wpasować się w swoje cele. Do odważnych świat należy.

 

 

 

 

TTIP DRAMA – o TTIP inaczej.

JOHN KERRY [Republikanin] – Zaakceptowanie globalizacji może być trudne, ale udawanie, że nie istnieje, byłoby katastrofą – powiedział. Wskazał, że aż 95 proc. klientów handlowych USA żyje poza granicami kraju. To Stany Zjednoczone – argumentował – powinny określać zasady globalnej gospodarki, a nie kraje, które mają znacznie niższe standardy dotyczące ochrony środowiska czy praw pracowniczych. – Porażka byłaby przestępstwem wobec naszej gospodarki – powiedział.

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1427993,John-Kerry-umowa-handlowa-z-UE-pomoze-wspierac-suwerennosc-Ukrainy

Czy na pewno chodzi o dobrą globalizację? Czy też chodzi tutaj o sytuację Europy i USA jako potężnie przodujących gospodarek niegdyś – a słabnących dzisiaj?

Gospodarek podążających ku kryzysowi, wobec krajów od których są uzależnione (Chiny), które na kryzys skarżyć się nie mogą, bogate i mocne, wyedukowane nowe Chiny i coraz bardziej zaradna w układach Rosja. Pojęcie globalizacja odnieść możemy do awatarowej cyfryzacji Ziemi związanej z rozwojem technologii cyfrowych, ale nie do władzy globalnej jakiejś grupy osób jednego państwa. Ta hierarchia się wciąż ustawia – i o to tu chodzi. O przywództwo PANSTW.

TO JEST „TYLKO” WOJNA.

Nie uczestniczymy na co dzień w wojnie zbrojnej, ale uczestniczymy w wojnie gospodarczej gdzie słabe dotąd gospodarki zaczynają decentralizację i „atak”. Determinacja do równości prowadzi także do katastrofy (bez norm Fizyki Informacji o czym się dowiemy w tym projekcie, ponieważ fizyka jest fundamentem wszystkiego co nas otacza, systemu budowanego przez człowieka).

Uczestniczymy ogólnie, na planecie w ujęciu kwantowym – jako stan „równowagi”, gdzie z jednej strony mamy  potentatów, a z drugiej żebraków. Jedna półkula żyje żerując z tej drugiej, kontrolując odległe zasoby. Nie istniałby rozwój bez czerpania energii.  To tłumaczy fizyka informacji – stany nierównowagi są absolutnie naturalne i prawidłowe z punktu patrzenia skali i ewolucji. Dążność do równowagi stanu wróży przejściową katastrofę i dalej do ZMIANY RÓL! To jest fizyczna prawidłowość jak fala. 

  • I kolejną strategią jednego z państw, gdzie utrata przewagi stanowi zagrożenie – jest TTIP.

Gdy nauka wraz z kulturą nie daje oświecenia, zaczyna się podział na rządy absolutne i na poddanych, a przedsiębiorczość jest pod presją.

Nie cierpię autora cytatu… ale rozsądek nakazuje mi zgodzić się z jego brutalną szczerością.  O to chodzi republikanom, demokracja polityczna przegrywa, bo musi przegrać w obliczu samej w sobie globalizacji, gdzie dzieli się społeczeństwo na to bez wiedzy o nowościach i technologiach cyfrowych jakie tworzą nowe przyszłe rynki pracy, no i na pozostałych, tych sterujących rynkami poprzez nowe narzędzia cyfrowe [i na bogów].

Czy widzę w tym coś złego? Chyba już nie. Świat staje się coraz bardziej ciasny, konkurencyjny i brutalny. Trzeba zarządzać finansami i przetrwaniem np. kraju USA, co dowodzi samo w sobie TTIP, mniej koncentrując się na demokracji państwa, a bardziej na bezwzględnym przetrwaniu w nowym systemie globalnej jedności/walki; co jest uzasadnione oczywiście.

Z jednej strony, gdy nie będziemy mieć zapewnionej pełnej swobody gospodarczej, staniemy się ‚zakładnikami’ popapraństwa i wadliwego systemu starych rządów, nieświadomych rozwoju cyfrowej broni i kontroli, za którym popędzi cyber programowanie ludzi. Ograniczenie ma związek z WOLNĄ/MNIEJ WOLNĄ GOSPODARKĄ, Z PRAWEM WŁASNOŚCI, nad którym sprawuje organizację polityka.  Z drugiej strony oddajemy władzę republikanom amerykańskim, bo oni jedynie zdolni są przetrwać walcząc albo kooperując z Chinami, Rosją, a to dalej poprowadzi nas, do prawie że totalitaryzmu, wraz z rozbiciem narodowościowym.

Dlatego proponuję w ESLN łagodniejszą formę: „loży sponsorskiej”, to przywilej. Oddając jako Europa władzę republikanom – co stać się musi – żądajmy wolności gospodarczej. Oczywiście posiłkować się musimy odkryciami naukowymi.

Puszczone wolno zwierzę inteligentne i drapieżne – poradzi sobie, ale w systemie narzuconym sztucznie, już nie. Instynkty ulegają przewartościowaniu, zakłócane technologiami wibracji, musiałby wyuczyć się nowej funkcji i „orientacji”. Natomiast puszczone ku wolności słabe cielę, zawsze cielęciem będzie, ono lepiej żyje w systemie jaki mu nakazuje to, czy owamto, w systemie który nim pokieruje, nie ma ambicji bycia liderem, staje się użytkownikiem.

Taki mamy wybór. Natura to walka słabych i silnych, a raczej wykorzystywanie, a w dobrym scenariuszu jest to budowanie hierarchii, tym lepsza jeśli system hierarchiczny ma dbać o równowagę. I właśnie temu służy FIZYKA INFORMACJI. Jasność tego, co następuje, musi być oparta na fizyce tylko i wyłącznie. Bo fizyka to nasz fundament wszelkiego działania w gospodarce. To wiedza o tym, czym jesteśmy, jak funkcjonujemy i jak to rozwijać, co z sobą zrobić. Porządek na miarę umiejętności.

To nowa fizyka informacji stanie się tą kulturą i językiem jakim porozumie się kilkanaście różnych państw ze sobą. Nic innego nie ma w ofercie. Próbuje się tworzyć pojęcia „bezpieczeństwo energetyczne”, i nabierze się na to 90% społeczeństwa. Ale sytuacja nie zmieni się. Podążamy ku kryzysowi, którego genezą jest stara zaporowa fizyka dla wzrostu gospodarczego. To takie oczywiste.

Żądajmy od amerykanów – by rozumieli, że w Europie jest ‚inaczej’. Przy tworzeniu umowy handlowej, istotą jest nasza polityka różna od amerykańskiej, bo zbudowana na ograniczonym prawie własności, w Polsce nadal nie posiadamy takich praw do własności jak w USA.  W Europie kapitalizm jest ‚czymś innym’, a nasz polski kapitalizm wzniesiony jest na komunistycznych układach. Oczywiście rozwijamy się, dlatego walczmy świadomie o te prawa.

Jeśli USA o tej istotnej różnicy wie, a mimo to dąży do umów handlowych bez reguł [są tego świadomi] – to szykuje na nas jawną pułapkę. Nie trzeba być wielkim ekonomistą, ani prawnikiem, ani dyplomatą wykwalifikowanym, aby rozumieć różnice jakie będą prowadziły do szybkiego osłabienia zarówno Europy jak i USA. Powtórzę to: umowa handlowa zawarta w przededniu kryzysu USA i Europy, w czasie skonfliktowania krajów Unii, utopijnie traktowana jako „ratunkowa” i „bezpieczna”;,, umowa w przededniu kryzysu jakiego podstawą jest zdiagnozowana tu fundamentalna pułapka anty-rozwojowa – stara i niestosowna fizyka pod nowe wyzwania doprowadzi nas do katastrofy. To brak ruchu wzrostowego potrzebnego do przełomu (przełożenie, wejście na kolejny poziom rozwoju).

Scenariusz oparty na samej tylko ekspansji, jak to było dotychczas w historii – nie uda się. Powtórki strategii myślowych z przeszłości historycznej, nie udadzą się. Sopniowo będą zagęszczać się skonfliktowane strony, rozumiejące umowę handlową zawsze według siebie, a nie w skali abstrakcyjnej globalizacji jaka jest narzuconą wizją USA. Kerry to wyraźnie powiedział. Cła, o jakich mówi się jako o jednym z wielu elementów do ustalenia – to drobiazg do ustalenia! Amerykanom wcale nie chodzi o tego rodzaju porozumienia. Jeśli umowa ma zostać załatwiona, to spotykają się strony i ustalają wynikową decyzję. Przemysł chemiczny jaki różni się diametralnie na obu kontynentach, także jest do rozwiązania obustronnego. Ktoś z czegoś zawsze będzie musiał rezygnować skoro się chce jednoczyć, lub ustępować w takich wielkich strategiach opartych na globalnym wizjonerstwie, wytycznej – bo inaczej te spotkania i cała ta handlowa umowa nie mają sensu.

[DZISIAJ TRZEBA MYŚLEĆ PO NOWEMU! ‚DUSZA I CIAŁO’, FIZYKA KODÓW I ŚWIATŁA].

To jest dla mnie zrozumiałe. Jeśli nie ma decyzji stron jakie może zawrzeć umowa, to nie ma podstaw by umowa została zawarta.

No, ale ktoś tej umowy chce…

Od kilku lat obserwuję negocjacje i śledzę informacje na temat „umowy handlowej” USA z Europą. Nie mamy żadnych podstaw obecnie w wizjach, nawet w cudownych scenariuszach, aby to się udało, tak jak „objawia” to Kerry i autorzy projektu, i wielu innych zwolenników negocjacji. Bo cudowne oświecenie zachodu, nie nastąpi na błędnej, starej niestosownej podstawie funkcji życia – fizyce. To jest istota i diagnoza katastrofy nierozwijającej się dzisiaj handlowo nanotechnologii i pochodnych! ESLN wie wszystko o fotonach, podczas gdy nauka wymyśla teorie.

A to oświecenia naukowe, były fundamentalną MOCĄ i potęgą rozwijającej się Europy, a potem USA. W dziejach cywilizacji także ten sam czynnik wznosi byt ludzki do poziomu nowej kreatywności, twórczości, działania, skuteczności. Te państwa i Ci naukowcy tworzą wysokorozwinięty świat, rzeczywistość i wytyczają kierunki. Hierarchicznie są najwyżej.

Jeśli pchniemy rozwiniętą część „zachodniego” świata na wyżyny naukowych odkryć, uda nam się wszystko, oczywiście z ogromną rewolucją samo-świadomości, no ale już pora na ten etap wiedzy człowieka: o tym czym jest. To jest właśnie ESLN w całym zasobie.

Oświecenia naukowe to bardzo prosty mechanizm jaki rozwinął Europę ostatnich stuleci do rangi najbardziej wyedukowanego centralnego kontynentu – w tej chwili sztucznie i złudnie napędzamy się niestworzonymi wizjami wynikającymi z przypadkowych naukowych eksperymentów, ‚teoretyzacji‚ – lecz z jakich nie ma procesów produkcyjnych i na starej fizyce ich nie uczynimy. To matrwy punkt jedynie ideologiczny, ale nieprodukcyjny. Nie daje to nowych pieniędzy i nie da zwrotów z inwestycji już poczynionych. Trzeba to sobie uświadomić, nie oszukując się, bo fakt tego co się zwróci, a co nie, podają te badania.  Stosowanie nowych założeń rozwiązało zagadki, pewnie wszystkie jakie nas nurtują współcześnie, te które są istotne dla handlu i gospodarki. Poczytajcie ten projekt.

Idziemy ku katastrofie bez eksploracji nowych terytoriów myślenia, stosowania założeń. Dlatego upadamy jako całość gospodarcza, bo prowadzi nas łańcuch długu i zależności. Owszem, mówi się o fantastycznych osiągnięciach, ale jeśli nadal jest abstrakcyjne w percepcji poczucie, że jest się materią i „człowiekiem boskim” (starej fizyki), to nie będzie przebudzenia i wyjścia po za błędy percepcji jakie nigdy się nie przełożą na NOWY PRODUKT konieczny. Wielu ludzi demokracji nie przyswaja siebie jako ‚produkt z konstrukcją nośną’, a co dopiero przekazać mu wiedzę, że umysł to kody pola magnetycznego do obróbki, wycenione informacje umysłowe na giełdzie. Boski produkt zapisywany w polu magnetycznym. Umysł – się z tego oprogramowania tworzy, obwoduje – mechanizm do wglądu dzięki technologii i nowej wiedzy.  „Dusza” to zapis, jaki w przyszłości będzie na nośnikach utrwalany, „podświadomość” to mechanizm samo-konstrukcyjny rotacji strumieni pola magnetycznego z jakim współpracujemy, [oparty na Teorii Rotacji ESLN].

Stara i niestosowna fizyka to martwy punkt antyrozwoju technologii, to osłabia nas wobec tych państw jakie uruchomiły proces wzrostowy i mają także dostęp do fizyki informacji – Chiny. Dopiero jak człowiek zrozumie, że sam jest produktem, przedmiotem programowym i popatrzy na siebie wirtualnie jak na sterowany punkt w systemie – zmieni znaczenie własnych badań, własnej codziennej pracy i tego, czym jest na kulce kwantowej postaci, rotującej w przestrzeni nazywanej kosmiczną. Zrozumiem zmiany konieczne jakie musimy świadomie poczynić w tym wyścigu o przywództwo. My jesteśmy tą przestrzenią w całości hierarchicznie skonstruowani jako funkcje światła, punktem – jako wynik ostatecznego usytuowania w układzie współrzędnych. Nośniki przetwarzające kolejne dane ewolucji pokoleniowej. Im mniejsza funkcja w laboratorium, tym większa skala kosmosu ją spaja, dlatego w najmniejszych cząstkach elementarnych mamy największe siły. Poznajmy systemy hierarchiczne. Skalowanie i obwodowanie. W ESLN.

Oczywiście prawidłowym jest myślenie, że w takich okolicznościach powstawania nowej fizyki informacji – w obliczu nowej gospodarki informacyjnej – kolejny krok łączenia kontynentów jakimś tam ‚układem handlowym’ jest świetnym rozwiązaniem. Na takich rozwiązaniach Ameryka stała się potężna, Europa rozwinęła królestwa przez ostatnie kilka stuleci. Ale wtedy jest/będzie to dobre DLA WSZYSTKICH, gdy to się będzie działo wraz z odkryciami naukowymi, a dokładnie tymi w dziedzinie fizyki!

Umowy handlowe wznoszone w interesie kilku wizjonerskich stron – tylko dzieliły ludność na biedną i bogatą. Powodowały rozłam.

————————————————————————————————–

 

My nie stoimy w miejscu. Wyjaśnię to na przykładzie dziecka. Popatrzcie na twarz chłopcaze zdjęcia, on istnieje tylko ‚tu i teraz’ w tym momencie utrwalonym na zdjęciu, jako przemienianie kwantowe. (Badania nad teleportacją marzą o „rozsypaniu nas na atomy i złożeniu z powrotem”). Za 10 lat ten kwantowy „chłopiec” już przestał w tej postaci istnieć, on się przemienił – będzie to postać kwantowa całkowicie inna, tego dziecka w tej postaci już NIE BĘDZIE. Oczywiście przemienianie jest to oparte na przemienianiu hierarchicznym, na ciągłości i konsekwencji.

Zasób energii jaka utrzymuje funkcje jest obliczalny – to długość naszego życia. (Czyli funkcjonowania jako kwanty).

Przyswoiliśmy technologiczną abstrakcję: tworzenie się postaci funkcji z oprogramowanego światła. Nazwaliśmy ją „życiem”.

Dzisiaj te funkcje badamy. KWANT JAKIM TEN CHŁOPIEC, TA POSTAĆ JEST, GENERUJE SIĘ NA ZASADZIE POLA ZAPISU, utrwala i udoskonala postać funkcji zadaniowej. Takim oto jesteśmy oprogramowaniem. Dzisiaj technologia z fizyką informacji może szczegółowo zdefiniować i przetwarzać na maszyny, programy etc, – dowolną funkcję w hierarchii systemowej. Tego dziecka, tej fazy rozwoju już nie będzie! Istniejemy tu i teraz jako przetwarzana funkcja o określonym czasie „życia”. Można każdy nasz proces w czasie – zwyczajnie programować i to poprzez pole informacji! Tak w ogóle, nasza nietrwałość jest uzasadniona, bo tylko ‚nowe kwanty’, kolejne pokoleniowe, zdolne są do skutecznego świeżego przetwarzania nowych pojawiających się danych w wirującym polu informacji. Zdolnych do analizy nowych danych jakie generujemy ekosystemowo. Kwant ludzki gdyby był trwały, niezdolny byłby adaptacyjnie, bo człowiek nowe dane odnosi do starych aby wyciągać wnioski i tworzyć, doskonalić informację, czyli starzejące się dane jakich się nie umiemy pozbyć, zapisane w naszej pamięci – szkodzą nowym ideologiom twórczym. To prosty obraz życia. Stare dane przetwarzamy jako edukację, ale to nowe pokolenia mają NOWE WIZJE i NOWĄ ENERGIĘ do przetwarzania informacji. Problem się skaluje, od próbki po obiekty funkcji.

Przeszłość to zapisy utrwalone na jakich budowla trwa, można zapisy odczytywać, konstruuje się już niesamowite odbiorniki, a przyszłość częściowo programujemy, zatem kody dla nas pracują i je również w hierarchicznym świecie pola zapisów – odczytujemy. Bo jesteśmy funkcją światła, a wibracje to światło w cyklach powtarzalnych – PROGRAMUJĄ! To jest nowy hit naukowy. To jest cykl wiedzy przed nami. Rozpoczynamy ERĘ PROGRAMOWANIA. To nie dział metafizyki, ale charakter tego, co nazywamy polem magnetycznym do odczytu, czytnicze wirujące pole informacji nie scharakteryzowane przez nas jeszcze, bo tkwimy w starej fizyce bez nowych założeń pod badania.

Programowanie działa nieprzerwanie od początków kosmosu, poprzez naprzemienny proces indukowania danych {obiekt wobec otoczenia}, kształtując wynik, jaki ewoluuje poprzez samouczenie. Samouczenie następuje na bazie zapisów, kolejny wynik z wyników wcześniej zebranych, dojrzewanie produktu. Umysł tego dziecka przetwarza dane dostarczane – po coś! Po coś ten mechanizm to czyni! Ile danych dziecku/kwantowi wczytamy, przekażemy – tyle danych kształtuje jego postać kwantową, zdolną funkcjonować w procesie trwania, jakiemu podlega ISTNIENIE.  To dzisiaj zaczynamy kontrolować i programować – to są nowe miliardy i rynek nowych zawodów. Istniejemy, bo fundamentem istnienia jest PRACA INFORMACJI W POLU MAGNETYCZNYM. Indukowanie = istnienie.

b Kwant to produkt – ‚dziecko’. Popatrzmy technologicznie. Ono musi się odnajdywać w otoczeniu w każdej sekundzie życia bez względu na etap rozwoju. Od niemowlęctwa steruje nim system natury: instynkt. Nie ma żadnego innego prawa jakie może dać człowiek, mające na celu uchronić dziecko, lub przystosować do bytowania w niepewnym środkowisku, jak jedno fundamentalne: BUDOWANIE W DZIECKU PEWNOŚCI SIEBIE. Nieograniczanie jego swobody! W takich warunkach wychowywania, jego naturalna zdolność przystosowawcza uaktywnia się pełną parą! Dziecko samo BADA jako funkcja kwantowa, co jest „dobre’, a co ‚złe’, wybiera kierunek instynktownie, sterowany hierarchia programową, czy też przeznaczeniem. Ale fundamenty muszą być ujednolicone!

Dając dziecku swobodę, być może będzie bezdomnym, bo zbyt późno rozpozna sytuację jaka nią steruje. Jeśli je zmusimy do edukacji, być może zostanie prawnikiem, ale zawsze jest to kierunek PROGRAMOWANIA ŚWIADOMEGO, lub w ogóle programowania, bo doskonale wiemy, że świat się zmienia i naszą podstawową zdolnością jest ANALIZA DANYCH ZBIERANYCH Z OTOCZENIA, ALE PRZETWARZANA PRZEZ NAS, TU I TERAZ NA BIEŻĄCO!

Dzisiaj nazywa to nowa fizyka informacji.  Jak wiesz czym jesteś, nie tracisz energii na poznawanie, ale zaczynasz być programistą. Pokonujesz przestrzeń przypisania jaka uczyniła nas „niewolnikami’.

ODBIERANIE SYGNAŁÓW Z OTOCZENIA I ICH PRZETWARZANIE TO MECHANIZM OPARTY NA TEORII ROTACJI ESLN I ADAPTOWANY NA SZTUCZNĄ INTELIGENCJĘ. INFORMACJA NADAWANA ZAWSZE STANIE SIĘ ZWROTNĄ. To prawo powstawania funkcji! Ten mechanizm się skaluje i jest fundamentalnym dla funkcji w każdej skali, od próbki laboratoryjnej, aż po obiekt.

Jeśli nie traktujemy siebie naukowo jako kwant, który musi się przystosowywać do zmiennych nowych warunków otoczenia, to w skali gospodarczej stanie się to, co obecnie w Polsce, młodzież nie ma stosownych zawodów do rzeczywistości, nie wie jaki kierunek studiów obrać i nie czuje zagrożenia. A co będzie z przedszkolakami? Szykujemy im wojnę zbrojną? Niewolnictwo? Młodzież konsumencka nie jest przystosowana do rzeczywistych potrzeb handlu i gry rynkowej, ma małą świadomość pracy, a większe potrzeby posiadania. Chyba 80% naszego społeczeństwa postrzega USA tradycyjnie jako gospodarkę nowoczesną, ale kraj ten ma najdoskonalszą sieć informacji przeliczoną na miliardy dolarów i taką organizację jak TED! Tu, jak również na Singularity University i MIT technology i innych, rozwija się wolna, najwyższa myśl twórcza jaką wdraża amerykańska gospodarka od strony wojskowej najpierw a potem robi z tego gospodarkę. W Polsce, a nawet w Europie takich miejsc i doliny krzemowej – nie ma.  Nasza zachowawczość choć wydaje się rozsądna, odstaje od amerykańskiej potęgi wolnej myśli twórczej. Tej jaka ustanawia hierarchię globalną.

I mamy wybór taki – że: nie mamy wyboru. Ale fizyka informacji nam ma pomóc. To NORMY.

Dzieci coraz mniej lubią się uczyć, a nauka staje się trudniejsza i bardziej wymagająca. Młodzież staje się w obecnym systemie gospodarki handlującej informacjami – USEREM. Edukacja w Polsce nie daje temu chłopcu szans na sukces w tak zwanej: „zrównoważonej gospodarce”, w systemie narzuconym, nie osiągnie on niezależności. On pozostanie na zawsze w hierarchii usera dostarczając podatków w zamian za skrajną biedę, nędzną ofertę ograniczoną bankowymi rządami – jeśli… nie wdrożymy fizyki informacji i nie otworzymy rynków, dokładnie jak to ma w zapowiedzi umowa handlowa amerykańska.

Nie możemy decydować co ktoś ma wybierać. Dzisiaj młodzież się buntuje, chce dużo, a na wybór kierunków już za późno, rozpieszczeni gadżetami nie chcą cieżko pracować. Dlatego wielu emigruje w poszukiwaniu tej wolnej gospodarki, gdzie spełnią się ich marzenia. To oczywiście złudzenie, ujednolicamy się coraz bardziej, ale to przeważa w skali masowej społeczeństwa. Znaczna mniejszość polaków i to tych wykształconych za granicą [Młodzi Liderzy] to właśnie tu w Polsce, chce zmieniać politykę, nie narzekają na zmiany bo je rozumieją. Dla nich TTIP powinno być umową idealną w rozumieniu otwartości rynków wymiany. Ale ta umowa bez praw nowej fizyki informacji nie pozwoli nam zrozumieć ewolucji technologii amerykańskiej i nie dostapimy tamtejszej gospodarki, jeśli nie zaczniemy operować super narzędziami jakie amerykanom są potrzebne, a mamy je już w Polsce. Fizykę Informacji ESLN. To prosty przedmiot, jedno tylko założenie, a zmieniło wszystko, połączyło w spójną całość wszystko.

Możemy zdecydować o fundamencie kontrolującym otoczenie skorelowane z produktami! 

PRAWO WŁASNOŚCI w Europie będzie mogło być poluzowane, gdy będą na horyzoncie nowe pieniądze wytwarzane!  A nowe pieniądze wytwarzane, daje tylko „epoka odrodzenia” nauki, a epokę odrodzenia daje tylko PRZEŁOM NAUKOWY jaki przełoży się na produkcję. Tym jest ESLN w całej postaci.

A podatki?… republikanom nie będą chyba potrzebne ;). Niewyedukowany człowiek, może świetnie handlować, radzić sobie w otoczeniu, zatrudniać specjalistów, jeśli jak pies’ wyczuwa, co się wokół niego dzieje, czego potrzebuje. Ideologia kieruje go na cel zbiorowy, przetrwanie. Fizyka informacji oddaje nam naturalne instynkty, ale w nowo tworzonej gospodarce informacyjnej. Jesteśmy dziś nową postacią utechnologicznioną. Nie zgubimy się na tej bazie w tym chaotycznym świecie, który oferuje już o wiele więcej niż potrzeby jakie generujemy.

Dlaczego w to wierzę?

To proste. Od dziesiątek lat naszej przecież nowej Europy – ustroje z socjalistycznych, podążają ‚jak pies’ ku wolności, jaka pozwala ludziom na produktywność, ta produktywność i posiadanie, tworzą ‚kapitalizm’. Kapitalizm z kolei generuje twórczość, twórczość rozwija człowieka, jest cudowna! I dlatego w oczach wielu ludzi, Ameryka jest cudowna także, ale niebezpieczna w nieograniczonym wizjonerstwie i chęci sprawowania władzy globalnej. Słowa Kerrego!  Dlatego znów fundament kulturow-naukowy, szok wiedzowy jaki przełoży się na wszystkie instytucje – jest dla nas normą zabezpieczającą. Zrówna nas z Ameryką do jednego poziomu – wystartujemy RÓWNI.  Jest to matematyczna wartość całkowicie ‚nowej wspólnej’.

Gdy chcemy w Europie biedniejszej {jak Polska} zatroszczyć się dzisiaj o dzieci rozpieszczone dobrobytem ze zdjęć, zyjące na kredyt, pod zastaw; te które nie mają pracy i nie chcą pracować ciężko jak ich rodzice – to dla nas tworzenie wolnego rynku jak ten amerykański, jest właściwym rozwiązaniem. Dolar wypracowany w kraju wolności, stał się najmocniejszą walutą świata! Ale to z czegoś musi wykiełkować. Z obecnego długu i zależności – już nie wykiełkuje. Potrzeba nam odrodzenia – ZMIANY ROZWOJOWEJ. Nowej rzeczywistości.

To my mamy stawiać warunki dotyczące TTIP, podobne do amerykańskich. Państwa Europy muszą pojąć czym jest globalizacja i słabnący charakter Europy. Nasza kultura słabnie, bo chrześcijaństwo [katolicyzm] to przeżytek, wartość ujemna.

Nie obchodzi mnie gaz, energetyka, cła, bezpieczeństwo, motoryzacja, emisja spalin i tym podobne – jesli łączć to z umową TTIP, bo pozostanie to umowa pomiędzy garstką potentatów związanych z tylko tymi tematami, a reszta na tym nie zyska. Tu ważne są prawa własności i prawo posiadania. Chodzi o naszą zdolność jako Europejczyków krajów słabszych, do swobodnego działania, zanim się wzbogacimy! A my Polacy nawet nie mamy wiz do USA! To mnie rozśmiesza. Polska jest wykorzystywana jako głupi kraj kupiony. A posiada najmocniejszą kartę w globalnej grze – ESLN Fizykę Informacji. Otwarte badania do jakich można zajrzeć.

MRZONKAMI ja się nie żywię.

Przetrwanie to zdolność do samodzielnego działania, a nie uzależnienie od systemów, a to nam najbardziej zagraża jako państwa podporządkowywane normom amerykańskim. Tym właśne jest obrazująca się nowa postać gospodarki informacyjnej. Są słabe i mocne informacje. Są sieci. Kto nimi steruje?

I właśnie taka chaotyczna i zakłamana gospodarka będzie coraz bardziej osłabiać USA i Europę paradoksalnie. Bo gospodarka informacyjna wymaga fizyki informacji.  Wiążemy sobie szbienicę na własnej szyi. Bo u podstaw ideologii mamy okropny błąd. Starą niestosowną i nierozwojową fizykę, jaka dodatkowo zaprzecza nowym obserwacjom skali. Nieruchome podłoże, bardzo ruchomego i szybko postępującego procesu rywalizacji o przetrwanie. To dlatego mimo fantastycznego wolnościowego ustroju, Ameryka’ popadła w długi, jest w ‚czarnej dupie’ i wymyśliła sobie pakt transatlantycki.

Czeka nas katastrofa, albo zbiorowa mogiła powoli w drobnych konfliktach osłabiająca oba kontynenty, a w długiej perspektywie, ta umowa oferuje nam dominację zbrojną USA nad niedającą się skomunikować zacofaną naukowo Europą, wraz ze społeczeństwem biernym jakie ma wizje i zapędy, ale nie ma mocy produktywnej. Dodajmy do tego Islam’…

TTIP tak, to naturalna kolej rzeczy, ale z jedną jedyną zmianą – prawem własności dobrze skonstruowanym wraz z cyber-systemami sieciowymi. To niełatwe zadanie dlatego potrzebna jest fizyka informacji i pęd odrodzenia nauki. Wierzę w to, bo wierzę w Europę jaka potrafi rozkwitać na wartościach własnych.

Szanowny czytelniku, technologia i wizje pędzą! Zbliżamy się do punktu krytycznego starcia informacji starych z nowymi. Cyberrzeczywistość wkracza ze wszech stron w Europejskość, i globalnie też! Rywalizujemy wzajemnie i stajemy się podmiotem traktowanym jak wyceniona informacja, tego procesu nic i nikt nie powstrzyma, bo nawet jak w Europie zapanuje spokój, to gospodarki wokół Europy zdominują nas. Tu istotne jest tworzenie hierarchii.

Odmowa postepu, to najgorsza rzecz jaką sobie zrobimy. My musimy dynamicznie wprowadzać ożywienie na bazie nowych informacji. Cyber rzeczywistość, czyli zależności cyfrowe i nowe technologie programowania są już dookoła planety! Ale większość ludzi uczestniczy w tej sieci jako produkt bez mocy. Ludzie są używani, nikt nie daje nowych miejsc pracy, bo po co i jak? Jesli nie zrealizujemy wizji i marzeń, to już nic gospodarka nie zaoferuje. Skalowanie jest bezlitosne. To tematy rzeka, haczą o sztuczne jedzenie, o niewystarczającą ilość mięsa, o ilość cierpienia jakie się zaczyna na nowo pojawiać, o przemysł farmaceutyczny jaki ze wszech stron szuka rozwiązań jak żyć i nie umierać. Itp.

W tej chwili trzeba KODOWAĆ RZECZYWISTOŚĆ. Rozumnie i świadomie bo tak działa pole magnetyczne w jakim jesteśmy, patrzmy z zewnątrz na siebie. I to jest rola „uduchowionych” wzrastających na ten 5 poziom o jakim czytam. Bo jeść, spać, załatwiać się, myć się, oddychać czystym powietrzem – musi każdy z nas identycznie!

png-esln

Nam nie brakuje dokumentacji i porozumień typu ‚umowy’ aby przeżyć, to zrobi każdy kto interesy prowadzi, ale nam trzeba teraz czegoś więcej, co trzeba dać społeczeństwu – duchowego podejścia do wyścigu globalizacyjnego. Ideologii opatej na naukowym oświeceniu. Globalizacja nie czyni się pokojowo i wspólnie. Globalizacja jest generowana rywalizacją i czynnikiem przetrwania. Nam potrzeba wielkiego grzmotu! Rozumiejmy to nie jako atak, ale jako przyzwoite prawo do istnienia. Równając siły, wzajemnie będziemy musieli się dogadywać. Gdy jedno osłabnie, drugie w naturalny sposób przejmie kontrolę.

Zatem wynegocjujmy Polsko i Europo właściwe warunki! Twórzmy hierarchię w tej grze.  Bo tyle wiem ja, a co wiedzą autorzy pomysłu tej umowy?

 

 

 

 

 

CO ŁĄCZY FIZYKĘ I SZTUKĘ, KTÓRA DAJE NAM GOSPODARKĘ – PIĘKNĄ LUB BRZYDKĄ…

http://stowarzyszeniemk.blogspot.com/

Kolejne odwiedziny w Muzeum Historii Katowic, Dział Teatralno-Filmowy. Dziękuję cudownej Kasi Gliwie i Łukaszowi Szostkiewiczowi za zaproszenie. Zapraszam czytelników zawsze i zawsze do odwiedzania tego miejsca w Katowicach.

Kolejna atrakcyjna wystawa Izabeli Ireny Imańskiej przyciagnęła moją uwagę jako odbiorcy sztuki – KOLORAMI!

Ale jest dla mnie łącznikiem z innym Twórcą wybitnym, o którym napiszę bo tak planowałam, ale nie myślałam go spotkać osobiście na wystawie. Przypadków nie ma, fizyka łączy się ze sztuką, poznawanie i ciekawość przyciągają jak magnes. KODY w polu otoczenia naszego – działają. Pole magnetyczne pracuje dla nas przetwarzając umysłowe dane. Dosłownie. Tym jest rzeczywisty stan, gdy zamykamy oczy – wirtualnym przetwarzaczem danych transportowanych w ZAPISUJĄCYM je Polu Magnetycznym.

[Przeszłość jest zapisem danych. Do odtworzenia! Dzisiaj czyni to technologia, a mój projekt badawczy ESLN o tym informuje. ]

Podchodzę do Witolda Stypy, bo jego właśnie tutaj przedstawiam i słyszę: „Cieszę się, że jesteś”.  Miód zalewa moje serce i w tym słodkim lepkim miodzie spędziłam kilka godzin podczas wernisażu prac niezwykłej i fajnej Izabeli Ireny Imańskiej, podrywając jej Mistrza – Witka. ;-)

Poprzedzę jednak prezentację fragmentem wprowadzającym w obszar tematyki łączenia fizyki i sztuki, bo to czyni ten Twórca, jaki to temat poruszyliśmy podczas spotkania, i jest to znamienna informacja dlatego odnotuję tutaj datę tego wydarzenia 15. 04. 2015 r.
-a cytat pochodzi z książki: Karla Hessa, „Kapitalizm do lat osiemnastu (…)”, 1983, oto fragment:

Wielki matematyk Euklides dowiódł jak konstruować i dokładnie mierzyć figury geometryczne. Był to ważny krok w rozwoju nauki, dzięki czemu mogliśmy obserwować świat i wyciągać wnioski, z niego korzystać i chronić go dla naszych własnych celów. 
Przypuśćmy jednak, że nie znaleźliby się ludzie interesu, którzy zrozumieli to, o czym mówił Euklides, i nie wykorzystaliby tej wiedzy do celów praktycznych? Geometria pozostałaby wówczas jedynie zbiorem pewnych reguł w standardowym rękopisie. 
Ludzie praktyki, kupcy, podróżnicy zorientowali się, że dzieło Euklidesa dostarczało umysłowi wspaniałego narzędzia dla dokonania zmian i ulepszeń w naszym codziennym życiu.

Twórcy map poznali nową metodę mierzenia odległości. Żeglarze mogli w nowy sposób wytyczać szlaki swych podróży. Sąsiadujący ze sobą ludzie zdobyli możliwość dokonania pomiaru swojej ziemi, aby każdy mógł dokładnie wiedzieć, za jaki obszar odpowiada. Samo posiadanie nabrało nowego sensu, kiedy ludzie mogli zmierzyć odległości większe niż te, które można było ustalić za pomocą kija czy sznura. Geometria nadal jest jednym z naszych wspaniałych narzędzi, głównie dzięki swym praktycznym zastosowaniom dokonanym w życiu codziennym przez praktycznych ludzi.
Są to ludzie, którzy dostrzegają istnienie pewnej potrzeby i zaspokajają ją. Widzą możliwość tam, gdzie nie zauważył jej nikt inny, a następnie robią interes.  [ESLN potrzebuje takich ludzi].

Wielcy naukowcy wspierani byli przez przedsiębiorców, którzy może do końca nie rozumieli tego, co robi naukowiec, ale wiedzieli, że każde przełomowe odkrycie naukowe [nowe założenia jakie przekładają się na nową dalszą wzrostową ekonomię, a w przypadku ESLN uznaję to za precyzyjne nazewnictwo] otwiera nowe horyzonty dla możliwości praktycznych. 
Wielcy artyści często korzystali ze wsparcia ludzi, którzy wzbogacili się na handlu i mogli dzięki temu rozwijać własne umiłowanie piękna przez wspieranie twórców. Postęp cywilizacyjny zawdzięczamy szukaniu dróg wzbogacania się. [To wyjaśnia też mi samej, moje intyuicyjne łączenie fizyki ze sztuką, ooo..]

     Koniec cytatu.

Pytanie: jak łączy się fizyka ze sztuką, zadał mi Łukasz Szostkiewicz po spotkaniu i nie jest on pierwszym pytającym o to, dlatego postanowiłam odpowiedzieć w tym artykule na to pytanie szerszemu odbiorcy, i właśnie to spotkanie jednego narzędzia wspólnego: INFORMACJI [gadu gadu],  ale dotyczących dwóch różnych tematyk „fiazyka” i „sztuka”, uruchomiło w moim umyśle nowe działania wynikowe. Co ważne , dzisiaj to połączenie musi wykorzystać ekonomia globalna! To walka!

5 wymiar – brzmi mistycznie, ale to dzisiaj strefa komputerów! Trzeba to właściwie zrozumieć. Posłużę się powyższym cytatem nieco go modyfikując: „dostarcza umysłowi praktyki myślowej, by zrozumiec nową gospodarkę wiltualnych programow sterujacych”. Świetne! Lepiej bym tego nie ujęła.

Rozmawialiśmy między sobą o tym, że zmienia sią gospodarka i matematyka, i zatem powstają nowe wartości. Trzeba trzymać rękę na pulsie. Wyprzedzać rynek myślą praktyczną. Oboje byliśmy zgodni w obserwacjach, że pieniądz staje się przewartościowany obecnie ‚Tam’ w kosmosie, czy to wymarzonym, czy koniecznym, by przetrwał gatunek, lub gospodarka danego państwa wyprzedzała inną, – liczy się tlen, zasób czynników z jakimi się rodzimy, jakie nas tworzą. Ziemia już emituje toksyny jakie będą zmieniać gatunek ludzki, deformować czy ostatecznie przedefiniują nasz wygląd, witalność etc.  [Fukushima wciąż emituje czynniki przekodowujące pole magnetyczne jakie przełożeniowo przekoduje nas. Promieniowanie tworzy nas, dzisiaj jest „zanieczyszczone”.]
Pieniądze tym czynnikiem ochrony nie są, ale ku temu prowadzą kolejne pokolenia użytkowników zasobów ziemskich. Pieniądze to jest środek nie samego celu, ale zarządzania życiem, i o tym mówi książka z której pochodzi mój cytat. To schody, zwykłe procesy kierunkowe, by osiągać cele wyższe. Dzisiaj nauka definiuje stan po śmierci – trwały! Jaki? Warto to sobie uświadomić!

Trzeba to właściwie pojąć – dzisiaj mierzymy inne wartości niż zaledwie 40 lat temu, nie tyle atomowe wielkości potrafimy zmierzyć, co już międzywymiarowe! Dzisiaj mierzymy nowymi narzędziami rzeczy niewidzialne! SKALA PRZEŁOŻENIA! Umysł przekłada się na inteligentne i zadziwiające urządzenia! To nas zmienia! Matematyka Euklidesa to wymiar, to nie „kij czy sznur”, ale wymiar jaki pozwolił coś zmierzyć! Obliczyć!
Tym samym jest nowa fizyka informacji jaka mierzy wymiar umysłu dosłownie i czyni go obszarem dla komputerowych działań, obliczeń i programów.  Człowiek to zero-jedynkowa postać. Ta płaszczyzna daje się łączyć – oprogramowaniem poprzez pole magnetyczne, wibracje z tkankami ludzkimi. [ A precyzyjnie odpowiada za to, PRAWO ROTACJI opisywane w blogu badawczym ESLN]. Jesteśmy urządzeniami wielowarstwowymi.  I grzebiąc w warstwach z jakich jesteśmy powiązani z otoczeniem, dogrzebaliśmy się PROGRAMOWANIA! Używamy dzisiaj przestrzeń ładunkową! Ale dopiero Fizyka Informacji ESLN definiuje jej warstwy! To nowe założenie, jakie się sprawdziło! Dlatego jesteśmy w tym punkcie, z tym artykułem teraz.

I co stało się piękne i cudowne? – właśnie to widzimy w plastycznych obrazach Witolda Stypy. Popatrzcie na tą nową umiejętność zdefiniowania wymiarowości, ją można poczuć patrząc:

Rozmowa i poznanie Witolda jest dla mnie znamienne, to sprytny geniusz, nie odczytałabym tych obrazów w pełni, gdyby nie osobista styczność z artystą i cieszy mnie to, że jest to artysta dostępny, skomunikowany z odbiorcą. Korzystajcie z tego. Oto linki, warto.
https://www.youtube.com/watch?v=YosrBpYhVtk
https://vimeo.com/66741814
https://vimeo.com/116739279 

Człowiek to FUNKCJA przetwarzająca dane poprzez kody. Tym jesteśmy dosłownie. Nasza skala postaci dojrzałej, przekłada informacje umysłowe, czyli to, co umysł zczytuje z wirtualnego pola zapisów, czyli z pola magnetycznego, nośnika informacji wszelkich – zczytuje informacje i przekładamy je na muzykę, obrazy, fizyczną pasję, lęk, odwagę, wiarę, wizję etc. My odczytujemy wartości kosmiczne. Dosłownie! Dlatego informacyjna praca pola magnetycznego działa jak ‚podświadomość”. Ostrzega, informuje, prowadzi gdy kodujemy cele. To działa także odwrotnie – sami siebie kodujemy, ale podlegamy hierarchii kodów kosmicznych. Podlegamy kodom wszystkich umysłów w macierzy ziemskiego pola. Dlatego „silny przetrwa”.

Skoro to się dzieje – można to zmierzyć. Skala i rotacja, przełożenie.

Tu powstaje obszar nowej matematyki i Teoria Rotacji samoanalizującej, „informacja nadawana zawsze staje się zwrotną wzrostową, zatem budującą, definiującą”, to jest prawem [bo tak wygląda budowa nośnika w postaci czytniczego rotującego pola magnetycznego] jest narzędziem do tego służącym.
Widzicie, ja tego nie umiałam tak ładnie zdefiniować, po to spotkałam Witka, po to wyszperałam książkę z cytatem, aby sobie poradzić z nową definicją, bo odkrywamy nową percepcję. To nie jest łatwe. Ale daje nam to odpowiedni sposób komunikacji z polem informacji. Tu szukamy motywacji.

Tu Witek się rozgadał, że czyni swoje zmaterializowane spełnienie właśnie programując rzeczywistość. On nie posługuje się wiarą, ale wiedzą. Komunikacją. Używa NOWEGO narzędzia mierniczego, o którym tu piszę.

Teraz, gdy to spisałam, zdefiniowałam, jest mi o wiele prościej mysleć o WYMIAROWANIU I WYMIARACH. Hm… chyba czeka mnie nowy rodzaj pracy twórczej, dla NOWYCH przedsiębiorców kochających sztukę. ;-)

Na koniec spotkania zapytałam Witka, czy zna przepowiednię, że „iskra wyjdzie z Polski”, to ta naukowa, jaka zmieni życie czyli funkcje na Ziemi, odpowiedział że zna i usmiechnął się tajemniczo. Polacy do pracy – twórczej! Tworzymy 5 wymiar i czynimy z tego EKONOMIĘ! To się da i trzeba. Musimy przodować w zmieniającym się świecie, wzrastającym ekonomicznie. Tym bardziej, że nowy plan ekonomiczno-strategiczny Chin, to wysiedlić z Chin 50% populacji i rozsiać po globie w zaledwie 5 lat. Po co?

Pełna mobilizacja!

Dzięki Witold! [Pierwszy z lewej, a obok mnie z prawej Wiesiu Bełz]. Pozdrawiam!

Zapraszam na Facebooka:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.982785028412450.1073741890.526634917360799&type=1
http://www.witold-stypa.de/en/index.html  

Kolejna wystawa w Los Angeles 17 Maja.

————————————————————————————————————————
http://esln.pl/ksiazka/sztuka-i-fizyka-informacji/

STAN RÓWNOWAGI – NAUKA ŚCISŁA I EZOTERYKA. [Świat kodów].

https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/885612404823251?comment_id=885616624822829&notif_t=like

Podlegamy ścisłej matematycznej wynikowości…

Obejrzyjcie najpierw materiał filmowy spod linka. To ternerka i jej postrzeganie rzeczywistości – a jak to postrzega i definiuje FIZYKA INFORMACJI?

 

W tym odniesieniu jest ważne jakie KODY [czyli ‚demony’ albo ‚anioły’ przyciagamy, obrazy kodów, definicje, produkty myśli etc], bo myślami oplatamy się tym, co w rzeczy samej sami ściągamu ku sobie, tworzymy i przyciągamy kody. Im bardziej wrażliwi ludzie, tym bardziej narażeni na przyciąganie silnych wpływów kodowych. Ale my sami mamy wybór jakie one będą, o ile nie rodzimy się uszkodzonymi kwantami, ale zawsze istnieje zakres swobody. Pamiętajcie, że mamy do czynienia z kosmicznym obrazem, światła kwantyzowanego do postaci cząstek, a powstaje on w strefach informacji pola magnetycznego, formowanego jako świat informacji. Ezoteryka bez nauki to katastrofa, brak spójności.

To informacyjne odczuwanie jest wokół nas: to są byty zapisane, pozostałości, przeszłość, wszystko, co KWANT ZIEMSKI przerabiał tysiącami lat i nie wymazał z pola magnetycznego, nasze umysły produkują dowolność, i cudowne jest to, że możemy tą dowolność przekuwać w świat zobrazowany i widzialny – owszem, to dziadostwo w strefie informacji ma prawo być. Ale to nie wyrocznia, tylko zwyczajna przestrzeń informacyjna, macierz danych w jakiej powstają kolejne pokolenia kwanty – my jako nośniki kolejnych przetwarzanych informacji. Informacje są utrwalane, bo tym jest pole magnetyczne, bo to one napędzają elementy zobrazowanego wszechświata.

Funkcje są wynikowe. To podstawa bytu. ZAPIS.

Ale – technologia produkcji tego wszystkiego [rodzenia się bytów i poprzednich cywilizacji, danych jakie na Ziemi powstawały] jest takim samym mechanizmem dotyczącym nas tu i tych bytów, nawet tych sprzed tysiędy lat. One też są niezreformowane [tu się uśmiecham]. Bo niby jak i skąd mają wiedzieć byty sprzed tysięcy lat utrwalone po wieczność, że dzisiaj w 2015 roku mamy technologię zer i jedynek jakie łączą się z ciałem ludzkim, a to jest komputerowy wszechświat dosłownie. Dane produkowane i przechowywane. Te chore wyobraźnie powstałe w głowach, też. Można tak to ująć? A czemu nie?! Mamy w strefie kodowej istny chaos.

To jest to, co powtarzam ostatnimi dniami – NAUKA ŚCISŁA łączy się obecnie z ezoteryką, bo ezoteryka to nic innego jak zapisy danych, różnorodność, kody [zamknij oczy i jesteś w strefie kodów, co tam jest? Czego tam, ty sam dostarczasz?] – nienaukowe, bo bez-wiedzy –  rozprawianie i doświadczanie o wszystkim, co zostało wyprodukowane, zapisane i funkcjonuje w strefach pola magnetycznego jako kody. Wyolbrzymiamy znaczenie wybiórczych elementów, a to niedobrze.

Mechanizm rotacji jest fundamentalną konstrukcją i koniec. Poprzez przełożenie kreuje dowolność obrazu czyli form i skaluje elementy.

Dlatego możemy czynić technikę! Dzisiaj łączymy ją oprogramowaniem z ciałem ludzkim!

Ooo, a tkwiąc w niewiedzy naukowej, to cuda, dziwy się dzieją w strefie kodów, mamy duchy, demony, byty, ufo, szatany, lucyfery, iluminatów, etc. A to tylko różnorodność zapisanych danych i trwałych kodów. Tym się można okaleczyć przecież, woodoo i klątwy, uroki to przecież posługiwanie się kodowaniem. To wszystko w strefie kodów ma prawo być, tak jak i my mamy prwo być odkąd powstaliśmy.

A „zła” i „dobra” jest tyle samo w każdym z nas, bo to konstrukcja nośna systemu – bo tak tylko ISTNIEJE mechanizm kosmiczny produkowania tego, co nas otacza, mechanizm produktowy wynikający z różnic, dwa kierunki dają działanie, wynik.  Zero i jedynka etc etc… para twórcza. Praca daje wynik. Nie ma pracy, nie ma wyniku, nie ma istnienia. Nie ma mechanizmu, nie ma istnienia. Nic. To tak jak prąd elektryczny, jakiego nie ma bez procesów ciągłych i przełożeniowych, zobwodowanych bazujących na rotacji, ruchu, indukcji, pracy naprzemiennej, to ważne!

Istniejemy już w ciągu kosmicznej definicji i takich drobnych naprzemiennych tarć. 

Tak czy owak, mamy do czynienia z INFORMACYJNĄ postacią bytu, dlatego dzisiaj komputery! Jesteśmy definicją  funkcji. [To my i wszystko co nas otacza, tylko w tych warunkach w jakich jest i zostało wykodowane. Człowiek jako byt i postać, istnieje tylko tu w tych warunkach replikowany, a wszelkie klony i w innych warunkach replikowane elementy eksperymentów – umierają, czyli przestają funkcjonować jak nasze podobieństwo, to oczywiste. Bo to inne twory z powodów mechaniki jaka je tworzy, metod – ale chodzi o mechanikę KODOWANIA, o te ścieżki konstruowania, utrwalania i zabezpieczania nas]. Ale powstajemy jako obraz zapisu, nasza forma jest przechowana jako zapis. Już fotony nam to udowodniły! A pole magnetyczne jest zaposującym nośnikiem.  Wszystko to, te wszystkie informacje z działań i o nas – znajdują się w mechanizmie pola magnetycznego, warstwowo czy też wymiarowo; kodowania, tworzenia nas. Skali, nośnika danych wyprodukowanych, zapisanych i przechowywanych, bo na tym wzrasta kwant, cokolwiek. Replikacja bierze się z danych utrwalanych, co wyprowadził ten aksjomat sprytnie.

Czy ziemskiego czy pozaziemskiego bytu, wsio ravno’ . Jedni okultyści, czy Iluminaci przyciągają dziadostwo, zupełnie niepotrzebnie i głupio, bo po co? A wizjonerzy TWORZĄ! Napędzają gospodarkę jak Jobs, Gates, Trump etc. Kody celu!

To jest myślenie jakie uruchamia maszynę rotacyjną i kierunkową. Najpierw jest myślenie, to, co w duszy gra, a potem ustawa – czyż nie tak? Trzeba to sobie inteligentnie zwobrazować. Te magnetyczne fluktuacje, jakie nas tworzą: one DOSTARCZAJA DANYCH, zatem programujmy właściwie. Nie ‚od rzeczy’. Korzystajmy z talentów ludzi, oczywiście, ale aby sobie racjonalnie pomagać istnieć i funkcjonowac w systemie. Dlatego cel zbiorowy zawsze jest dobrym ciagiem programowym. Takie świało celu „sensu”. Program.

Tylko Fizyka Informacji to definiuje i wyjaśnia! Można tym narzędziem zacząć posługiwać się w laboratoriach: skalowanie funkcji. Fizyka Informacji ukazuje hierarchię ważności i funkcji – … UPRASZCZA, bo musi po chaosie nastać uporządkowanie, po to, to się dzieje obecnie w rzeczywistości zmieniającje się, to punkt styczny i kulminacyjny defragmentacji danych kwantowych ziemskich, całości. Chaos zostanie uproszczony, dlatego nastała era maszyn i programowania zero-jedynkowego, kontroli. Zmieniamy skalę tego monitoringu od zewnątrz do wewnątrz, cała sieć stalitarna to opanowanie skali. Podążamy ku temu.  [Jak ćmy… stąd w ESLN motyw tego owadu].

Te programy komputerowe obecnie w medycynie poprzez drobne urządzenia regulują przecież nasze neurony! A w warstwach pola otoczenia, wibracje i algorytmy będą zmieniały jaźń. Informacja nadawana staje sie zwrotną, to prosty mechanizm twórczy! Umysł można rozłączyć! Oprogramowaniu bazującemu na informacjach zwrotnych konstrukcyjnych – wszystko podlega, zatem nie przyciagaj nieświadomie tonąc w bzdurach. Im więcej popapraństwa w mózgu tym gorzej. Im mniej-tym lepiej. Nauka jest ochroną.

Ta dziewczyna z filmików to wręcz niebezpieczeństwo, jak przesłuchałam kolejny film, w którym mówi, że karmi się negatywną energią złych ludzi, że ona ją zamienia w dobrą dla siebie, – to nie jest utrzymywanie stanu równowagi. Może ja jej nie zrozumiałam. To jest skrajność wynikająca z samoobrony bo ktoś nie rozumie jej wrazliwości, ale nie wynika to z pewności siebie. Pewny siebie człowiek jest NEUTRALNY. Ktoś w komentarzach dobrze napisał, że mówi o sobie ‚piękna istota’ a o innych mówi, że mają fekalia w ustach. Hmm. I właśnie na takie rzeczy narażony jest wrażliwy świat kodów. A nauka pozostaje neutralna, równoważy stany, nie karmi się nimi, bo to skrajności.

Potem ezoteryka przepowiada nadejście „Szatana”, a potem „Iskrę Bożą”. I toniemy w strachu, lęku. No w takich zabobnach toniemy; one są, oczywiście – bo je w kółko defniujemy, dajemy im prawo istnienia, nie wymazujemy. A gdyby zobaczyc przez naukowe okulary wynikowość? Są to proste wyniki kierunkowe, twórcze, kosmosu skonstruowanego tak, a nie inaczej. Tego, co przewidywalne, dla jednych straszne, a dla innych wojna to super okazja do wzbogacenia się. Dwie różnice, dwa kierunki utrzymywane stale w stanie równowagi, stąd ta fala, aż wreszcie jej zobwodowanie. Ty decyduj w jakim kierunku programujesz. Kim jesteś, na jakim szczeblu hierarchii. Czy rozumiesz mechanizm, czy żyjesz czyims życiem w chaosie danych. Dzisiaj wkraczamy w styk tej równowagi mechanizmu i doświadczymy zła i dobra jednocześnie, domyka się cykl ziemski. Nie sposób pojąć ‚świat”, nie pojmując skali. Ziemia to kulka przechodząca cykle powtarzalne, wszystko przechodzi te cykle w czasie nie do ogarnięcia. Ogarniamy sami siebie sieciami satelitarnymi, kolejna wojna, a nie zrozumieliśmy siebie.

Nie spsób opanować wahań i gospodarkę podążającą ku skrajności, bez nowej fizyki informacji. Cyfryzujemy się. Definiujemy te kody i byty cyfrowo.


Doświadczymy zbiorowo jako produkt ziemski wielkiego podziału, a potem wydeletowania. Nie wiem czy jesteśmy w stanie unormowac procesy ziemskie, ale trzeba to kodować. Skala nas przerasta. Bogaci i biedni, kler i poganie, dwie drużyny, wojna stron etc – jest to stan równowagi! Zawsze! Ale może być kontrolowany technologiami i utrzymywany na nowej wiedzy, w tym stanie równowagi i kontroli. Dla tych warstw można znaleźć OBEJŚCIE. To naturalna rzecz w kosmicznej naturze! Dlaczego człowiek ma o tym nie wiedzieć! Nowe przekierowanie.

Bezpieczeństwo jednak w odniesieniu do psychiki i strachu przed niepewnością zawsze zapewnia „Bóg”. Bo jest to odniesienie myślowe do SKALI. Przecież też! Tego mechanizmu początkowego jaki nas stworzył. Potęgi z jakiej jesteśmy małym bezbronnym wynikiem. Chroni nas tylko potęga skali, porządku i odniesienia. A wszystko robi umysł kodowy i częstotliwości nadawania, łączenia. To linia hierarchizująca, łącząca mechanizm. Potem Teoria Rotacji czyni całą resztę.  Nadawane – powraca i konstruuje. Tak jak wygląda pole magnetyczne!

Tego nie da się inaczej uprościć teoretycznie, piszę najprościej jak umiem.  Stan kwantowy kosmiczny zbudowany z różnic, pracuje, ale dąży stale w czasie ciągłym do równoważenia stanu, bo się samo-doskonali, wzrasta na sobie samym. 

Tak jak mówię, dla jednych wojna to zagłada, a dla innych jest żyłą złota, szansą wydostania się z męki. Raz zyskują jedni, a raz drudzy. W tym wszystkim tylko okultyzm jest najgorszy, wojna przy tym, jawi się jako rzeczowy konkret.

Brak nauki jako kultury! Tej zasadzie podlega każdy wytworzony stan funkcji.  Czy fotony, czy cząstki elementarne, komórki, oranizm ludzi, aż po „dobro i zło” w kodowanej rzezczywistości. Proste. Inna skala, to inna fizyka i inne postrzeganie – ALE MECHANIZM TEGO WSZYSTKIEGO JEST IDENTYCZNY! FIZYKA INFORMACJI W OBIEGU TWORZĄCYM.

Tej wiedzy o mechanizmie i naszym programowaniu jest taki ogrom, a tu mamy dopiero pierwszy szczebel… dla kolejnych pokoleń cyfrowych ludzi żyjących w wrtualnej gospodarce tworów. Daleko od „Boga”. Czy pójdą w okultyzm, czy w kosmiczną podróż?

Technologią wychodzimy z archaizmów; kościół, iluminaci, czy inne obrzędowanie – tracą znaczenie, bo w tym momencie mamy technologię definiującą zapis kwantowy, jaki można przypisać [połączyć] z mechanizmem, urządzeniem, można go programować – to coś zupełnie nowego i przejściowego, be ztego nie wywindujemy się w kosmiczną space.  To nowe obszary. Technologia zapisu i nosników może uwiecznić byt, [albo swoją jaźń] aby go kontrolować. No ja już tak wybiegam ‚ezoterycznie’ w rzeczywistość, bo to się łączy, filmy jak wyżej wskazane ukazują wciąż jeden poziom świadomości tkwiący w archaizmach. Czy tak trudno jest uwierzyć w siebie? Samorealizować bez bólu?

Jedni nadają tylko w zasięgu 10 metrów nie pojmują o czym mowa, a inni gdzieś z bytami obcują hen po za kosmosem w zaświatach. Wszystko jednak dzisiaj definiuje się w wibracjach i częstotliwościach, mechanika – bo to są czynniki skali definiujące utrwalenia kodowe. Wiedza o mechanice może uleczyć „uszkodzone kwanty”. ŚWIATŁO, PRACA ŚWIATŁA. Ten sam fundament tworzenia obrazów z kodów. Holografia, ale trojwymiarowa albo i więcej, no czysty matrix to nasze jestestwo – oswajajmy się z tym. Jedni w swojej wibracji są skazani na dramatyczne kontaktowanie się z innymi bytami, a inni nigdy nie ucierpią „nieczuli” na ezoterykę.

Tak czy owak, mechanizm tworzenia wszystkiego jest JEDEN I TEN SAM – rotacja informacji i mechanizm realizaci kodów, i wszystko opisane w tym projekcie.

To, że ta pani z filmów jest taka, nie tworzy całego świata takim! To dotyczy tylko jej i części podobnych ludzi postrzegających coś poprzez włąsną wrażliwość – oni przetwarzają kody wedle swojego algorytmu wibracji [że tak powiem]. Dla Jobsa świat był inny, dla Indian jest inny, dla Buddy był inny. Nie przyciągajcie czegoś, co was nie dotyczy. Kulturowość Indii łączy skrajności. Świat jest różnorodny! Informacyjny – wybierasz co chcesz, tworzysz siebie. Ona nie poradzi sobie z atakującym jej odmienność człowiekiem „chamem”, zatem szuka wyjasnienia w energii, w demonach, to system samoobronnej reakcji – zrozumiałe – ale mój kolega samiec alfa ustawiłby chama jednym krótkim zdaniem! Samcze ustawki, silny słaby i kwita. Nie demony i nie anioły. Ale ZASADY jake saą fundamentem konstrukcji kwantowej. Przepychanki produkującej jednak coś. Okaże się że … równowagę [haha]

Przenosimy się w nowe przestrzenie, ta wiedza to była konieczność. Dlatego wojskowość nie osiąga wyników założeń i badań nad zbiorowym sterowaniem, bo nie ma tej wiedzy.  Każdy kwant ma inny pakiet wibracyjny. Musieliby się rodzić żołnierze w zbliżonym czasie, miejscu i pod wpływem tych samych ‚planetowych’ czyli kwantowych wzorów, aby zbliżyć ich do jednorodności, służącej nadsterowności. My nie możemy być jednorodni, bo nie bylibyśmy ludźmi, tym czym właśnie jesteśmy. Kwanty [planety] to system oprogramowania, no bo po ‚coś’ rotują wokół. Informacja jest zaplatana jako algorytm. Stąd też mamy przejście z technologii do astrologii. Powtarzalność mechanizmów wpływających na konstruowanie, 12 znaków zodiaku, czyli 12 procesów. I skala się zwiększa, mamy podziały roczne, czy nawet te 12 tysiącletnie. Ale kto to bada? – Jak? – Nijak, Nikt, bo bez fizyki informacji, przedmiotu ścisłego – to niemożliwe!

Ogromne straty pieniedzy i majątków bogatych ludzi inwestujących w ‚kichę na resorach’.


Ps. Dzisiaj powszechnie używa się podziału pojęć „dobro” i „zło”. Otóż tak to nie działa, nie ma podziału. Oprogramowanie kosmiczno-twórcze zarzadza zbiorami kwantowymi, i część musi obrać jeden kierunek zatem ‚dobrzy’, a część musi obrać drugi kierunek zatem ci ‚źli’. To jest idealna prawidłowość podziału. Nie przystoi inteligentnym ludziom  mówić, że np kościół jest zły, albo miś jest dobrą zabawką. Albo, że projekt ESLN jest dobrą, albo złą rzeczą. Taki podział to złudzenie wprowadzające w falę nierównowagi. Dramat.

Miś będzie zawsze złym skojarzeniem dla dziecka, które starsze rodzeństwo okładało misiem, aż do bólu, kościół będzie zbawieniem dla gwałconych kobiet potrzebujących schronienia, dla mężów jacy stracili w wypadku żonę i dziecko,  etc. Bo! Odniesienie, czy coś będzie dobre, czy złe, zależy od stosunku do otoczenia, halo! Informacje się konfrontują, dają wynik, ciąg. Teoria Einsteina się tu przypomina! Teoria względności dotyczy świata kwantowego! Skala jest tylko i aż przełożeniem! To, co dla jednego jest dobrą informacją, dla innego bedzie złem ostatecznym. Chodzi tylko o dobre zarządzanie! Tylko o to! I czyni to era cyfrowa w zapowiedzi, ale z dobrym wewnętrznym oprogramowaniem.

To taka oczywistość, że strach o tym nie wiedzieć! ESLN jest projektem NEUTRALNYM służącym poukładaniu procesów gospodarki i połączeniu chaosu w początek spójnej wynikowej drogi naukowej jaka ma dać odrodzenie gospodarcze. Ład. Fizyka i zrozumienie siebie, to podstawa pomysłów produktów gospodarczych. Życie i zarabianie.

Na tym nie-podziale tworzy się oprogramowania produktów jakie codziennie używamy. Nasz smartfon jest jak zaczarowany ołówek tworzący pośrednią rzeczywistość nowego oprogramowania i funkcji ludzkich. Jesteśmy w sieci. Sieć generuje pomysł na produkt, ten trafia jako ustawa, ustawa potrzebuje nowych narzędzi i mamy wynikowość – PROCESY [bez norm i co gorsza bez fizyki informacji!]. To są technologie działające na fundamentach programów komputerowych. Człowiek jest definicją danych dzisiaj. Jakimi danymi jestes? Skala! Czemu, jakim zadaniom służysz w systemie?! Czy chcesz robić podział na ‚złe’ dane i na ‚dobre’ dane? Oczywiście, że nie! Chcesz mieć wolność! Wybór, kierunki! Maszyna nie będzie sędziowała. Dlatego jej program musi być dobrze opracowany i współpracować musi z polem otoczenia. Ot nowa inteligentna ‚WZGLĘDNA’ technologia maszyn w otoczeniu, bo w macierzy danych całościowych.

Zadbaj o własny stosunek bezpieczeństwa w otoczeniu zmiennym i względnym. Natury nie można zmienić, trzeba w przełożeniu nowej technologii pracować dokładnie na jej zasadach odwiecznych, [kolejne przełożenie „technologia”] – równoważenia stanu. Technologia staje się częścią kosmicznego systemu, ewoluowania, ma kierunek i neutralizuje się z „naturą”. Natura to nie liście, woda i kamyki – ale SYSTEM INFORMACYJNY!


Opracuj dobry program. Nie tkwij w zabobonach, idź ku technice, ku nowemu.  Pogódź się z tym, że wybierasz dwa kierunki w zależności od okoliczności, masz takie prawo. Zarządzasz sobą. Jesteś technologią kwantową, zespołem czynników. Prawidłowe oprogramowanie jest uczulone na INFORMACJE ZWROTNE. Nie ma fali jaka ciągnie w jedną skrajną, albo w drugą skrajną rzeczywistość, o ile sam się jej nie poddasz świadomie, bo brniesz w zabobony. Nie ma „demonów” jakie nas opętały. Nie ma „aniołów” jacy zawsze dbają o nas. Jesteście twórcami! Chroni nas system oprogramowania, samoobronne warstwy hierarchicznie konstruujące wynik! Opisane w projekcie post po poście.  Jesli twój cel to tworzenie, udział w zespole, dawanie z siebie tego co najlepsze – wygrywasz.

System cię hierarchizuje najwyżej!

Taka jest to hierarchia i historia ‚ludzkiego istnienia i duszy’ przecież.  Mam rownież taką refleksję – że dla ezoteryków to, co było poważne, a dla biznesu i racjonalistów nie było, okaże się szczęśliwą informacją, że wkracza w fazę fizyki informacji. A dla racjonalistów, wiedza że umysł jest strefą zapisów wieczną, błąkającą się na usługach demonów od złych uczynków, bo taka to wypracowana karma, będzie dramatem z jakim sobe nie poradzą. Wieczny umysł? Abstrakcja czy fakt potwierdzony technologią? Czy Bóg nie jest sprawiedliwy?

Mechanizm jest!

Aha – nie można mówić jak ezoterycy, że to co „złe” mogłoby nie istnieć z powodu 5 wymiaru […], bo to, co jest -: JEST – a jest, bo być musi abu istniało wszystko. Tym też zarzadza oprogramowanie kosmiczne, wystarczy obrać dobrą trajektorię. Taka to brutalność stanu. Możemy unikać ‚zła’ przemieszczając się i to wszystko, albo aż wszystko, zarządzać. W kwantowej rzeczywistości wad i nierównowagi – jedno wzrasta na drugim, bo gdyby tak nie było, nie byłoby inteligencji, samo-nauczania i wyniku, odkryć naukowych, gospdoarki i chaosu też by nie było. I na tym to polega – na wybraniu WŁAŚCIWEGO KIERUNKU, jaki daje historię, ale jej nie zakańcza, daje ewolucję. Wzrastanie, przenoszenie się, wieczność zapisu bardzo oswobodzonego, bo tu na Ziemi to tylko część kwantowej historii.

A zapis może myś różny przecież, takim jest zapisem jakim ty jesteś stanem. 

A ku temu kierunek nazywa się  raczej dobro, bo to są inne częstotliwości. Te daleko docierające, a nie kotłujące się w czarny supeł. To po prostu kierunek. Potem mówimy, że ludzie mają świetliste albo czarne aury.. no z prostego powodu mechaniki. A u człowieka wpływ na mechanikę ma EMOCJA I MYŚLENIE. Pięknie.

A ten projekt  można wykorzystac na dwa sposoby, jak z bombą atomową, z misiem, etc – decyzja wolnego człowieka mówi o kodowaniu. Projekt ESLN nie jest obliczony na czas, ale ma swój czas, nastawiony na trwanie. Tak wyszło. Znów mamy falę, ale co? – KIERUNKOWĄ. Ten projekt wynika z tego, co jest programem Ziemskim, ja tylko jestem przekażnikiem danych. I to jest masakra! Skutek zobrazowany tego, czym jesteśmy pod powłoką oprogramowania i sterowania.

Dobranoc. Nie czytajcie wybiórczo, bo nie zrozumiecie całości. Realizuję to, co postrzegam wokół. Nazywam jak umiem i robię z tego narzędzie posługiwania się. Dziwne to wszystko, ale takie to jest. Ludzie są tak różnorodni, ci którzy widzą i czują więcej. Zupełnie inaczej się porozumiewamy, prawda? Tu nie ma oczekiwań, stresu… jest świadomość siebie, praca i działanie. Otwartość granicząca z początkiem dziwciństwa. Wspólny ogród, czy jak to tam jeszcze fajnie opisywać ;)

Po co być trenerem? Odp: Bo z czegoś i jakoś żyć trzeba. U podstaw mamy zawsze fizykę i mechanizmy.

Bez zbędnej filozofii… to jest rozbrajające hahah….

 

 

 

Ps.Ilustracja by farna http://www.artflakes.com/en/products/jin-jang-mandala