PRZYSZŁOŚĆ – PRZEWIDYWANIE – ERA PROGRAMOWANIA „SELF”

Studiując aksjomat ESLN – wyłoniła się wynikowość naszych czasów. Podążamy w nową erę PROGRAMOWANIA życia i funkcjonowania na planecie. Nie mylić ze sterowaniem. Sterowanie wciąż odbywa się nieświadomie jako gospodarczy wyścig szczurów, reklama, marketing i podprogowe sterowanie umysłami klientów, a programowanie to funkcjonowanie człowieka już w SYSTEMIE sieci cyfrowo-programowych. Nie będzie możliwości wyjścia po za ten system. Dzisiaj ludzie ‚po za systemem’ to bezrobotni żebracy dla jakich jeszcze jest socjal, pomoc charytatywna i inne – ale już ‚za progiem’, jest bezdomny oczipowany. Zatem co z nim się stanie? Kim on będzie w epoce deficytów na ‚części zamienne’ (już nie surowce naturalne, a może inny rodzaj surowców naturalnych). Europa od zawsze istniała dlatego, że panowała nad innymi kolonizowanymi częściami świata. Jak to wszystko się „poukłada” mając nowe narzędzia?

Nie poukłada się, bez fizyki informacji i norm – zapanuje jako totalitaryzm cyfrowy. Zresztą będzie to samo destrukcyjne dla wszystkich, bo trzeba to czynić podążając w kierunku jaki jest tym samym, który tworzy kwantową replikację, kwantyzuje nas, zmienia nas i unicestwi także tych, którzy jako system są ‚danymi bez celu’. To jak informacyjny kierunek wynikowości dla skali wszystkiego co tworzy macierz ziemską, kwantu ziemskiego.

Nowe pokolenia już myślą i czują inaczej. Zmienia się w Europie rynek zawodów, powstają nowe całkowicie specjalizacje, język informatyczny staje się coraz mniej przyswajalny, muszą się go uczyć przedszkolaki. Roczne dzieci użytkują smartfony. Tak pędzi rynek gigantów sterujących społeczeństwem. Tu nie ma miejsca na protest i archaizmy – to przestrzeń programistów i userów. To świat trutni i projektantów. TAK!

Projekt ESLN DOWIÓDŁ!!! że tworzy nas dosłownie programowa przestrzeń zbudowana hierarchicznie z kodów zapisujących się jako wibracje, dające rotacyjne pola magnetyczne, skalujące, dalej dających zobrazowanie w mechanizmach światła {w wielkim skrócie, bo trzeba przebyć stosowną wiedzę zawartą w tym aksjomacie www.marlenawitek-esln.blogspot.com]. Kody skalują się i funkcjami przełożeniowymi tworzą dowolne budowle, np nas. Obwodowanie takich funkcji daje zasilanie – cała skala kosmosu nas zasila. Było tłumaczone – wyprowadzone z założeń.

Umysł to właśnie to, co zawarte jest w ‚polu magnetycznym’, czyli w polu kodowym – dosłownie umysł jest wirtualnymi zapisami, kodami i tworzonymi kodami, a nasze membrany czyli ciało – służą ich obrazowaniu, wykonywaniu i przetwarzaniu. Prosta konstrukcja!

Niemniej wciąż studiuję lektury książkowe jakie napotykam po drodze tych badań, jakie prowadzą do nowych technologii pokonywania skali przypisania, zacytuję kilka znaczących zdań. Kody jakie nas tworzą powstają hierarchicznie, jedne z drugich wynikowo, dlatego mamy np „ciążenie”. Ale w obecnym czasie nowej wiedzy i manipulacji systemami [funkcjami przypisanymi skali], możemy oszukiwać „ciążenie”, znając obwodowanie i inne tu opisywane.

Oto nowa książka jaką czytam David Loye Umysł przewidujący przyszłość – abyście uświadomili sobie przełomowe istnienie własne i to, że działamy programowo. Mamy przeznaczenie i już. Jesteśmy replikującymi kwantami, masą. I tylko ta jednostka ma znaczenie jaka jest tej masy świadoma i świadomie zacznie programować, sterować sama sobą. SKALA!! SKALA!! Pamiętajcie, że wasza podświadomość, to mechanizm połączenia skali otoczenia z wami. otoczenie sonduje, wy przetwarzacie te dane wynikowo.

David pisze:

…Dopiero niedawno rozpoczęliśmy drogę wiodącą po za oczywiste problemy mechanizmu [stara fizyka], a więc łączenia części z ich funkcjami i postrzegania człowieka jako żyjącej maszyny – zmierzając do problemów nie tak oczywistych.

Jak i dlaczego człowiek świadomy jest samego siebie? Czy jest czymś więcej niż maszyną?

Jak wewnątrz olbrzymiego obszaru w którym zawarta jest nasza egzystencja, obszaru otoczonego przez przestrzeń i czas [przypominam że czas to realizowanie się kodów w stan jakim jesteśmy, przemienianie kodowe daje nam odczucie czasu, tym jesteśmy, stale tu i teraz wynikiem zobrazowanym z kodów, przeszłość to zapis, przyszłość to program jaki realizują kody nadawane w każdej nanosekundzie] przeskakujemy przepaść pomiędzy tym gdzie jesteśmy, a tym co widzimy, czy też mamy nadzieję widzieć? Innymi słowy nie tak oczywisty problem sprowadza się do pytania: w jaki sposób nasz umysł dotyka przyszłości?

Gdyby autor tej książki jak i rzesze naukowców, po prostu i zwyczajnie założyli, że jesteśmy oprogramowaniem, a przyszłość możemy budować i programować, wpływać na nią, ale też z powodu skali jaka buduje nasze podzespoły jako „systemy samoobronne”, aby ta nasza konstrukcja była trwała i nie rozleciała się pod wpływem dmuchnięcia {temu służy potęga skali) żyjemy już w jakimś oprogramowaniu jakie niełatwo zmienić – dlatego mamy starą prawdę jak świat: słuchaj podświadomości, współpracuj z nią, {Bóg} -to gdyby autor i twórcy mieli tą świadomość – świat już dawno byłby tym czym go projektujemy aby był. Ale póki co żyjemy w chaosie. Rzeczywistość programowali jak w poście wcześniej: Fenicjanie, Rzymianie, potem Kler… dzisiaj mamy INFORMATYKÓW I PROGRAMISTÓW. [IV warstwa]

Próbując zrozumieć eksplozję ludzkiej świadomości jaka dostarcza nam naszego poczucia jaźni i miejsca we wszechświecie, możemy intuicyjnie, dość łatwo, wyjaśnić przeszłość. [Po co? ESLN bazuje na założeniach celu] Określone wydarzenie miało miejsce i podobnie jak obraz zapisany na filmie, czy dźwięk na taśmie magnetycznej musi być w jakiś sposób przechowywane w nas [nie w nas, ale w polu magnetycznym, czyli w polu programującym i prowadzącym strumieniami skali i hierarchii porządku i algorytmów KODÓW. Ono nas dosłownie konstruuje, mały embrion z kodów, rośnie w płód, zarządza tym oprogramowanie otoczenia], abyśmy po czasie mogli je sobie przypomnieć. [Bez zapisów nic nie powstaje, każda budowla ma konstrukcję ją utrzymującą!!!.]

Teraźniejszość również nie jest intuicyjnie trudna do oceny – to bombardowanie zmysłów bodźcami z zewnątrz, z których wybieramy sensowną grupę dźwięków, kształtów i zapachów, z jakimi możemy sobie poradzić. Ale zapytajmy jak nasz umysł, czy też my – którzy jesteśmy znacznie więcej niż umysłem –  radzimy sobie z przyszłością, a staniemy nagle przed ciemną kurtyną. Jak uchylić zasłonę, która oddziela nas od tego co nastąpi?

Oczywiście w skali jednostki nigdy nie zapanujemy nad programowym ,wyidealizowanym tworzeniu kodów wizualizacji swojego życia. Bo istniejemy wokół innych autonomicznych kwantów ludzkich, każdy nadaje chaotyczne własne informacje, ma swoje humory i osobowość, nadaje inne kody od naszych i w nich egzystujemy, z nimi musimy się liczyć, walczyć, stykać i je przeanalizować własnym czytniczym mechanicznym polem kodowym. Trudno, tak już jest. Dopiero jakieś systemy skali jak wiara, model gospodarki, edukacja, potem praca, potem budowa rodziny etc – tworzą zobrazowane oprogramowanie w jakim coś można zbiorowo powtarzalnie i modelowo zaprogramować. Robimy to, ale nieświadomi w czym trwamy. Zauważcie, że wasze projektowanie przyszłości opiera się na modelu jaki skonstruowany jest wokół was i nazywa się gospodarka.

Trzeba by ludźmi sterować jak trutniami, aby tworzyli całe tło dla jednego Boga, wtedy jego marzenia się będą płynnie realizowały – bo otoczenie będzie skonstruowane pod niego właśnie. Trzeba by istnieć w samotności i tworzyć od zera własny świat. Ale tak nie jest – kolejne pokolenia użytkują już jakieś oprogramowanie tworzące rzeczywistość – niech zatem świadomie je programują. Po za Ziemią w kosmosie NIE MA ŻADNYCH JESZCZE WYNIKÓW PROGRAMOWANIA!!! JUŻ SIĘ NAD TYM PRACUJE – BĄDŹCIE TO WY! UCZCIE SIĘ. O to tu chodzi, zmieniamy skalę, zmieniamy Ziemie, funkcje – to trzeba zaprogramować. Wyprzedzić czas! Kody powstają tu i teraz, potem już realizują się prowadząc was, przemawiając poprzez was i innych. [ESLN było pierwsze, ale jest platformą na jakiej można to oprogramowanie spójnie i skutecznie budować kodami celu – SKALA!]

Nasza fascynacja pytaniem jak odnosimy się do przyszłości ukazana jest w księgach, które przez stulecia kierowały naszymi umysłami. od początku do końca, Genesis do Objawień, Biblia Chrześcijan i Żydów nasycona jest prorokami i proroctwami. Dla innej olbrzymiej części ludzkości- dla największego narodu żyjących obecnie na tej ziemi – Chińczyków, podstawowym dziełem, które kierowało ich postępowaniem, była I Ching, czyli Księga Przemian, zbiór zapadających w pamięć obrazów, używanych jako przewodnik po przyszłości przez zarówno chłopów, jak i panów, poddanych i przywódców – od tysięcy lat, aż do bardzo niedawnych czasów.

Ale jest i trzecia część ludzkości, ilościowo mniejsza, ale najsilniejsza w kontekście działania, jakie wywiera na naturę oraz wszystkie egzystujące w niej istoty. Jest to ta część z nas, której życiem kieruje treść tysięcy książek współczesnej nauki, jaka u swoich podstaw jest tak zaabsorbowana przyszłością, jak wschodnia filozofia czy religia Zachodu. A jest tak dlatego, że główny nurt wszystkich naukowych teorii sprowadza się do pytania o stopień, do którego przewidzieć można takie ludzkie zachowanie – jak we wzorach używanych przez ekonomistów i innych przedstawicieli nauk społecznych – czy też wydarzenie materialne – jak w równaniu E=mc2, które doprowadziło do powstania bomby atomowej.

AUTOR GENIALNIE TO NAPISAŁ! Tak, jestesmy wzorem obliczalnym – ale na naszą wnikowość ma wpływ ilość chaotycznych danych, stąd także paradoksalnie różnorodność tworzenia. Nie bylibyśmy tym czym jesteśmy, będąc identyczni. Nie tworzylibyśmy nowości, nie trwałby wszechświat informacyjny, nie byłoby nic!!! Dopiero skala i hierarchia powiedzą nam dokładnie w jakim mamy zakresie liczbowym się poruszać programując przyszłość.

Z tego historycznego zaabsorbowania przyszłości wyłoniła się seria przepowiedni, zaskakujących w swej oczywistej precyzji i implikacjach. Ponieważ wydają się one dawać nam przebłysk pewnego rodzaju mocy dla przezwyciężenia czegoś (lub uniknięcia), przekraczają wszystko co znamy.

Czymkolwiek była ta zdolność, rodziło się pytanie, czy może być ona zdefiniowana i udoskonalana – przez naukę?  Dowiemy się z książki, że umysł nie tylko posiada uśpioną moc, która – jak nauczyło nas mechanistyczne myślenie – bezwolnie popycha nas w przyszłość, ale że sam czynnie szuka przyszłości, rzucając przed siebie poprzez czas, lasso złożone z miliardów drobnych informacji…

 

Zatem czytam dalej.  Ps. Na ilustracji mój proroczy sen, reakcja atomowa jaką ‚robiłam’ w wielkim piecu, cyfra siedem zwieńczająca reakcję, drugi wielki licznik wskazywał liczbę przybliżoną 27 (stąd w projekcie 2027).

Wszystko, co jest w tym projekcie – powstanie. Nie ja o tym zadecydowałam. Przetwarzamy dane jakie krążą wokół nas w obwodach skali pola magnetycznego.  Odkryliśmy w ESLN na założeniach jak działają te informacje, jak budują nas i nas zasilają obwodująco, czym jest skala wszechświata i jak manipulować systemami czy warstwami. Dzisiaj technologia może nad tym zapanować. Podążamy jak ćmy na ślepo w wynik jaki jest skonstruowanym od dawna. Uczcie się. Każda zagadka ma rozwiązanie.

 

 

Z tymi normami chodzi o to, że społeczeństwa, ludzi, należy kontrolować czyli programować przestrzeń tak aby się w niej móc realizować, czyni to model gospodarczy od zawsze, to w takich modelach wzrasta kultura i zakłada się rodziny, zarabia pieniądze. Nowa gospodarka musi być dobra i dobrze opracowana. Po pierwsze ludzie muszą być w ruchu i musi on być nie tylko internetowy ale także externetowy, poruszając się społeczeństwa muszą zarabiać i pracować, dzisiaj wypracowuje się informacje za jakie można mieć pieniądze, dostarcza się danych wymiennych na kasę. To świetna ideologia zatem krok do nowej gospodarki. Kontrola – czyli funkcjonująca kierunkowo gospodarka jako strumienie informacji i temu służy ideologia komunikacji ESLN, tunele komunikacyjne. Czy to w przenośnie, czy dosłownie to ERA INFORMATYKI ukazała nowy obraz naszej cywilizacji – statystyczne dane używane – to my! Myślcie. Nie skupiajcie się na archaicznej polityce, ale na cyfroligii’ i fizyce informacji. To ona przoduje. Pieniądz rządzi zawsze, będzie miał pierwszeństwo nawet w konflikcie z Rosją – ale pieniądz przegrywa z nowymi technologiami sterowania umysłami. A do tych mamy dostęp tylko fizyką informacji ESLN i kodowaniem. Ten temat jeszcze poruszymy.

 

 

 

 

 

WYZSZY POZIOM CYWILIZACYJNY – NOWA NAUKA ESLN – PROGRAMOWANIE

Dlaczego ‚po przejściu projektu ESLN’ ma się zmienić nasza cywilizacja, dlaczego nowa nauka zmieni nas – przeprogramuje i dlaczego to się stać musi. Podlegamy zaprogramowanej wynikowości.

Oczywiście TO SĄ PROCESY, a świadomość tych procesów musi już zostać ‚wczytana” w urządzenia jakie będą sterowały zasobami ludzkimi. To jest wyścig. Choć brzmi to złowroko – IBM, Google, Android i cokolwiek tego typu – to robią po za wszelką kontrolą,

NORMY – PRAWA FIZYKI INFORMACJI – TO JEST CEL jakiego ma się uczyć każda jednostka, przełożyć na strukturę społeczną, państwową i tak dalej. Bo powstają „Bogowie”.

Obecnie wielu polityków, ekonomistów, biznesmenów i jednostki tworzące gospodarkę, jak też cała nasza gospodarka, ideologie rynku etc – są urojone.  Przechodząc dzieje świata nam znanego, mamy tak zwane III warstwy [urojeń] jakie modelowały świat na wiele stuleci kolejnych i ludzie – kwanty funkcyjne – motywowani urojonym sensem bytu, egzystowali na bazie tych urojeń. Tak już jest. Rywalizujemy, poszukujemy bodźców oparcia, postępujemy jako zwyczajny wynik ’emocji’. Tak rozwija się informacyjna postać kwantów ludzkich. Ilość sprzeczności i paradoksów, daje odpowiednią ilość nowych danych. [Produktów ludzkich istniejących wynikowo jako bodźce obwodowania, przyczyny i skutku, a dzisiaj wynik zer i jedynek].  Życie to funkcje zobwodowane, zasilanie jakie nas porusza to zobwodowana przełożeniowo ciągłość.

Książka Tożsamość Europy i analiza autorów takich warstw zmieniających świat i cywilizacje, informuje:

I warstwa [urojeniowa] grecko-hellenistyczna jaka się wykształciła, to była myśl krytyczna, czym jest człowiek etc. Gramatyka, filozofia, podstawowe pojęcia prawdy, istnienie i rzeczywistość, duch wolności intelektualnej, doskonałość. Na niej trwały cywilizacje setki lat.

II warstwa narzucona przez Rzymian, to nowe prawa władzy państwowej, społecznej i międzynarodowej (Pax Romana)

III warstwa to Chrześcijaństwo. Służba dla dobra bliźniego jako wysiłek mający nieść zbawienie. Początek średniowiecza.

Otóż – te warstwy są podstawą obecnej najwyżej rozwiniętej cywilizacji Europejskiej. To od Europy jako sumatora informacyjnego obecnie wychodzą kolejne zmiany. Muszą wyjść z Europy, bo przegonią nas Afryka i Chiny. To jest odwieczna płaszczyzna bytu. To dostarczyły kody i fizyka informacji, to także wynika z historii. Ba, to zostało przepowiedziane.

Te urojenia jako stymulujące, czynimy jako wynik mechanicznej postaci funkcji skalującej się, jaką jesteśmy upostaciowieni – napędzającej wynik, bo ISTNIEJĄCEJ, to jest postawą istnienia. [To czysty wzór! To jak naprzemienna praca mechanizmu dająca wynik, w ten sposób on w ogóle istnieje. Wszystko opisuje i wyprowadza z założeń ten projekt. To się adaptuje technicznie między maszyną, a człowiekiem.***] Mechanizm jest jak trybik dwóch kierunków, z analizy ktorych ‚zaplata’ się wynik.

Egzystujemy jako cywilizacja ekonomiczno, polityczno militarna na tych urojeniach właśnie, po za wszelka kontrolą i z braku filozofii, ale one się już wysłużyły, to są ‚wymyślane’ bodźce powodujące wzrost, rozwój etc. Podlegamy mechanicznej hierarchii programującej, opisuje to ten projekt kolejno wynikowo. Nadal jest w nas zwierzę, jakie ulega słabościom ‚siły’. Patrząc skalą historyczną skróconą do jednego zdania, klaruje się informacyjny schemat przyczyny i skutku oraz powtarzalności. To się skaluje! Obecnie weszliśmy w etap chaosu początkujący IV warstwę, jaki zawsze wieńczył okresy rozwoju informacyjnego, eksploracji terytoriów etc, etc. odsyłam do książki. Ziemia to kwant, który także zarządza swoimi danymi. Ilość informacji chaotycznych jakie dostarczają media wirtualne, automatycznie powoduje „technologie upraszczające”. Człowiek staje się podmiotem.

My w ESLN nie zajmujemy się urojeniami: ekonomią, polityką, cele służące promocji, sławie, „szczytom” i innym takim, nie jest bodźcem rywalizacja – a eksperyment, tu zajmujemy się naszą kwantową postacią informacyjną jaką jesteśmy. Jesteśmy informacją wieczną! o którą trzeba zadbać i dalej ją przetwarzać. Zapisującą się w polu magnetycznym i to czemuś służy. [***] Bo stajemy się PROGRAMUJĄCYMI siebie samych za pomocą nowej technologii wykorzystującej pole magnetyczne i sieć satelitarną. Nic ludzko-boskiego tu nie ma i nie będzie. Przetwarzamy się, bo jestesmy postacią światła. W skali najmniejszych stanowimy małe funkcje jakie tworza wielki obraz ‚człowieka’. Podlegamy procesom informacyjnym jako produkt kwantowy w każdej swojej części i to badamy w ESLN. To nas prowadzi do tworzenia i zatem do programowania, DO OPROGRAMOWANIA…

To nas zmienia jako cywilizację.

Wyjdziemy po za kwant Ziemski, będziemy używac nowych narzędzi i tworzyć nowe ‚urojenia’. Zmieniła się skala, stajemy się programistami FUNKCJI {życiowych}. Wystarczy ‚one moment’ odblokowania starych błędów założeniowych fizyki, wręcz jej porzucenie i wejście w nową wiedzę, nową naukę – i mamy PRZEŁOM.

Ludzie mogą programować ludzi – kwanty wyżej w hierarchii będą programowały inne kwanty. Opanowana została jonosfera. Pole magnetyczne jest wspólne a to nosiciel danych i kodów o nas samych. To czyste pole informacji jakie nas tworzy, to wiemy od początków nanotechnologii – dzisiaj manipulujemy polem otoczenia na oślep, na starej błędnej fizyce. Głupiej poniekąd z tego punktu patrzenia.

Ale przeistoczenie, skok cywilizacyjny, musi się stać na bazie jeszcze starych urojeń z jakich powstały instytucje, politycy i kościół.  Aby uniknąć krytycznej zapaści, dewastacji z powodu zanieczyszczeń, „zarazy” i konfliktów, chaosu informacyjnego typu ‚każdy sobie’. To jest foresigntem na chwilę obecną. To czysty wynik tego, co się dzieje i postępuje.  Wiele strategii obecnych ugrupowań powiedzmy, zostanie przeprogramowanych. Czynniki zewnętrzne na to wpływają.

Skok cywilizacyjny stanie się automatycznie – wystarczy czytać ten projekt, przyswajać i przetwarzać nowe informacje. Takie ‚abrakadabra’. Dlatego że: kwanty (my) możemy się samo-programować (przeprogramowywać poprzez pole magnetyczne (nasze myślenie)), lecz to hierarchia strumieni pola kodującego decyduje o ich przydatności lub nie. Nie jesteśmy bogami, jestesmy produktami i sterujemy tylko poprzez maszynę sterującą – ziemskie pole magnetyczne, macierz wynikową!  Póki co, jednostka może ‚zmienić świat’.

Właściwe informacje, właściwe „umiejscowienie” w systemie ziemskim, ziemskie dane’ powiedzmy, stanową o tym co przetrwa, a co jest zbędne. Nowa technologia na bazie fizyki informacji ESLN nam to wszystko wyjaśni bardzo precyzyjnie.  To nowość.

Minie wieleset lat po ESLN, gdy powstaną kolejne czynniki wzrostowe, bo kwantyzujące funkcje (taka to cecha światła, informacji i wszechświata, naszego istnienia, tak powstajemy ze wzorów przechowanych w kosmicznej rotacji i skali systemów) i dopiero wówczas ESLN będzie nazwane także „urojeniem” etapowego inicjowania dla funkcji! Tak działamy, to zwykłe procesy i replikacja kwantów kolejnych. Technicznie, obliczalnie i ściśle. Pokonujemy ‚przypisanie kwantowe’. Możemy na prawdę wiele: gwiezdne wojny, star trek i inne – są w zasięgu KODOWANIA.

DAVID LOYE w książce Umysł przewidujący przyszłość pisze:
„Mówiąc krótko, fakt że zaledwie garstka naukowców próbowała zgłębiać pytanie, w jaki sposób radzimy sobie z przyszłością, to rzecz zarówno straszna jak i zadziwiająca. Jednym z powodów tego zdumiewającego zaniedbania wydaje się być to, iż typowy naukowiec dwudziestego wieku pochłonięty jest z reguły badaniem jednej maleńkiej części ogromnej całości – na przykład pojedynczego neuronu czy synapsy w mózgu. Ale aby poradzić sobie z przyszłością, musimy pojąć nie tylko poszczególne części, ale i całość. Inna przyczyna sprowadza się do tego, że dla większości naukowców dwudziestego wieku oznaki przeszłości i teraźniejszości są stałe i wymierne, zaś przyszłość skoro się jeszcze nie wydarzyła, wydaje się pozbawiona treści i niewyraźna. jeszcze innym powodem jest to, że w każdym z obszarów nauka dwudziestego wieku , zasypywała ekscytującymi informacjami o istocie najdrobniejszych szczegółów, utraciła swoje poczucie zarówno kierunku, jak i perspektywy.

ESLN ogarnęło całość, zbudowało założenia i na wszystko ma odpowiedzi – przechodzimy zatem cywilizacyjnie do programowania funkcji {czyli życia} – to się właśnie zmienia, zmieni i to zostało zaprogramowane. Wszystko o człowieku na planecie wiemy w ESLN, to żadne trudne tajemnice, to prosta wynikowość powstawania i pracy ‚światła’. Po prostu zmieniono percepcję, a technologia wie jak wyglądają nasze fragmenty programowo działającej konstrukcji ludzkiej, zatem wymieniamy narządy na sztuczne, programujemy neurony i inne [!!!].

[Wiedza dla nielicznych i dla programistów: istnieją zasady programowania, człowiek funkcjonuje według zasady konstrukcyjnej hierarchicznej i algorytmicznej ‚panopticon and synopticon’ opisanej i uproszczone w tym projekcie, czyli budowa i praca pola magnetycznego obwodujacego kodowanie. Człowiek to replikujący kwant wielo-funkcji zobwodowanych hierarchicznie, wynikowo ustawionych. Przeszłość jest prostym wynikiem i przyszłość także jest wynikiem jaki można kontrolować i programować właśnie posługując się fizyką informacji, świadomie, czyli pracą informacji w obiegu strumieni, czy warstw pola magnetycznego tworzącego/obrazującego zasoby otoczenia. Mamy już te technologie w zalążkach. „Zmniejszamy i upraszczamy świat”].

*** trzy gwiazdki bo na początku mamy echosound, akcja i reakcja sygnał wysłany i odebrany w ‚kryształowej’ przestrzeni kosmosu, takie mamy tu założenia – KOD. Uczcie się ESLN, a zrozumiecie to bardzo szybko. Człowiek i cokolwiek co istnieje powstaje z oprogramowania definiującego kody. Hierarchicznie i temu właśnie tworzeniu na bazie pamięci i rotacji, zapisów, mechanizmu magnetycznego nośnika  – służy skala wszechświata!

Z powyższego wciąż widać, że tkwimy w warstwie III – średniowiecza. Nie zaprzeczajcie. Klasztory, zakonnice, księża, kler, archaizmy i fizyka przeplatająca się z dziwactwem wróżek, a tego zabobonu wiary jakiego już dzisiaj nie ma, bo wyeliminowała to WIEDZA I BADANIA. Stoimy u progu nowej warstwy: teleportacji, modyfikacji umysłu, sterowania organizmami etc. „Bóg” to wyimaginowany program, obecnie mamy Hierarchię i mechanizm jaki pokrywa się z ‚prawami bożymi” bo te prawa spisali obserwatorzy czyli kto? – fizycy, to czysty mechanizm jaki nami zarządza – SELF CODING. Samo programowanie, jakie kody nadajesz takie wracają.

Co ciekawe właśnie tym postem i książką jaka dosłownie dzisiaj wpadła mi w ręce domknęliśmy informacje nadawane. Informacje nadawane muszą równać się zwrotne, wtedy wiemy, że programowanie działa. Uważni czytelnicy będą to już wiedzieć i eksperymentować. Na początku tego projektu znajdywaliśmy średniowieczne zabobony w  fizyce i archaiczną kulturę w społeczeństwie, a w tym poście mamy wyjaśnienie i potwierdzenie źródłowe, informacyjne i historyczne, że od końca średniowiecza nadal w nim tkwimy. Masoni, wolnomularze czy iluminaci – to ten archaizm. Wciąż jesteśmy cywilizacją opartą na III warstwie informacyjno-wynikowej jaka dobiegła końca. Natura to wymusza! To się dzieje właśnie teraz. Są ludzie, którzy to wychwycą swoimi zmysłami przetwarzania informacji jakimi jest Ziemia – Kwant. Produkt informacyjny. Prześcignijmy to, a wedle prawa Moora tak się dzieje – zmieniamy skalę.

I znów znaki: „W sieci: –  http://www.wsieci.pl/wsieci-powrot-masonerii-pnews-1574.html
kody nas produkują, działamy jak w zegarku przyczyny i skutku. Wszystko w pewnej skali można przewidzieć, zatem PROGRAMOWAĆ. To delikatna tkanka i wymaga mądrych głów.

NOWE HORYZONTY – CLOUD, THRUMAN SHOW

Fizyka Informacji to nowe horyzonty definiowania człowieka, narodu, zbiorowości czy jakkolwiek – obecnie w okresie chmurowej rewolucji i znikania człowieka ze świata realnego, a wchodzenia w świat wirtualny. Człowiek to produkt do obróbki – kwant funkcji z podłączonym umysłem do pola magnetycznego, skali i hierarchii [zobwodowany], informacyjny i plastyczny.

Obecna rzeczywistość jest czymś tak niesamowicie odmiennym od tego, co zaledwie było 5-10 lat temu – zatem trudno jest budować foresight, bo wielu ludzi zwyczajnie nie domaga technologicznej rzeczywistości, a ESLN ją jeszcze wyprzedziło latami świetlnymi. I co gorsze ten oficjalny foresigh tworzą zacofane grupy. To całkowicie irracjonalne. Wystarczy choćby przykład Jobsa, który zmienił świat i żaden foresight nie zdołałby zdefiniować tych kierunków lata wcześniej. Rozwój aplikacji mobilnych wciąż zmienia produkty gospodarcze, wizja dostarczania towarów i usług w czasie rzeczywistym z wykorzystaniem dronów, położyła fiaskiem wiele patentów jakich jeszcze nie zdołano wdrożyć i nie ma to sensu. Np patent na pojemniki do przechowywania dostarczanej żywności. Co z tego, że „naukowcy pracują nad tym, czy owamtym”, bo potocznie tak społeczeństwo reaguje na nowości technologiczne – oni też stają się userami, podrzędnym niedoganiającym zmian produktem. Jest dzisiaj technologia informacyjna ponad technologią techniczną – PROGRAMOWANIE PRZEZ POLE MAGNETYCZNE. Informacja to ‚narzędzie’. Kilka lat temu ekonomiści w Polsce mówili, że nawet oni jako specjaliści nie nadążają i nie rozumieją zapisów prawa i tego co się definiuje, a dzisiaj mówią to informatycy!

TO JEST WOJNA. Trwa. (Nowy rodzaj wojny informacyjnej, a wojny dlatego, że uzależnia jednych od drugich, cichcem i przez brak wiedzy, bo zbyt ścisłej i trudnej do nauczenia, dlatego trzeba się informatyki uczyć od przedszkola)

Dzisiaj niewiedza dotycząca takich technologii to podrzędność i niemoc. To dotyczy wielu innych państw. Militarność i dokładnie te narzędzia czy produkty, wkraczają w gospodarkę i na to należy teraz mieć ‚uważne patrzenie’. (Dodam, że amerykańskie produkty). Bo to nami zarządza! W Polsce nie mamy ochronnego prawa dotyczącego ochrony danych w chmurach.  Produkując dane – oddajemy je. Do tego zmierza ESLN, aby te technologie zostały wyjaśnione na fundamencie fizyki informacji, przedmiotu jaki da rozkwit gospodarczy ku nowym wizjom realnie wdrażanym. To macie robić wy – uczyć się fizyki informacji, zmieniać myślenie i mówienie. Bo to się zmienia, zaczynamy być produktem – wojskowość już nie może wyprzedzać cywilnego świata, bo uczyni z niego podporządkowany USER. To się dzieje pod przykrywką ‚bezpieczeństwa danych”. Ale to nie prawda, to manipulacja. Nie wiem czy to dwie, czy jedna wojna’, ale tam gdzie skupiamy uwagę np obecna Syria i milionowe dzienne dotacje dla tej armii terrorystów, powoduje, że tracimy z oczu coś o wiele ważniejszego.

W zasadzie jedynym foresigtem ideologicznym jaki da się obyczajowo tworzyć to CLOUD. Wiadomo, że Adobe nad nim pracuje, niebawem nie będzie oprogramowania na CD, na nośnikach, ale wszystko będzie trwało wirtualnie. Nasze dane wirtualne w chmurach wszystkie są odczytywane. Piszę na Skypie w laptopie, ale historia pojawia się na pozostałych urządzeniach poprzez chmurę. Gdy szef przeoczy ‚tą zmianę’ to inni przechwycą jego dane na innym nośniku gdzie był logowany. To wszystko jest inwigilacją  wykorzystującą nasze 5 minut nieuwagi. Jak to zmieni nasze życie, postrzeganie, funkcjonowanie i w ogóle behawioryzm… nie wie nikt. Zmieni się na pewno, każde nowe kolejne pokolenie, dziecko będzie NOWYM TWOREM na bazie nowej rzeczywistości. Bez fizyki informacji będą się działy rzeczy nie do ogarnięcia, nie do zdefiniowania, po za normami.

My dzisiaj mamy laptop i różne elementy softwerowe, kończymy pracę i nas nie ma. Jeszcze da się „nie być”.  Ale właśnie to ‚nie bycie’ jest dzisiaj domykane epoką. Wyobraź sobie, że stale jesteś. Tym jest awatarowa rzeczywistość cloud świata. Zamykasz komputer, wyłączasz smartfona, ale to nie ma już żadnego znaczenia. Jesteś stale obecnym poprzez to, co wpisujesz i wczytujesz w chmury, to że raz jeden włączyłeś się do sieci, a czyni się to z automatu. Umarli są dzisiaj wiecznie żywymi, a zatem nie dziwcie się, że w ESLN dowiadujecie się, że umysł żyje wiecznie. Tak. Ciało to membrana funkcji, a umysł to wirtualne zapisy przypisane polu magnetycznemu czytniczej rotacji – obrabianie umysłu to dzisiaj technologia. człowiek to instrument informacyjny do modyfikacji i przestrojenia. Wnikająca dzisiaj technologia w pole magnetyczne może wpływać na modelowanie twojego umysłu. Mówiąc bardzo ogólnie i w skrócie, bo to złożony temat opisywany stopniowo w tym projekcie.

 

Miałam przyjemność i to niemałą obcować ostatnio z niezwykłymi pracami polskiego artysty Zbigniewa Furgalińskiego. Wystawa p.t. „Horyzonty” przeniknęła moje wnętrze. Dosłownie przefalowała moją systemową budowę ciała. Hierarchicznie i elementarnie prześwietliło mnie światło horyzontów. Opis wystawy zrobiłam tu pod linkiem: http://stowarzyszeniemk.blogspot.com/2014/09/rzeczywistosc-w-muzeum-historii-katowic.html

Autor napisał: „Horyzont to granica, pojęcie fizyczne i metafizyczne zarazem„. Oczywiście żadna metafizyka i parapsychologia nie istnieje. Dzisiaj wiedza ESLN definiuje człowieka prostej budowy – człowieka kwantowego, definiuje kody, zapisy, systemy wibracji i hierarchii postaci światła jakie tworzone jest z informacji kodującej. To jest technologia obróbki dlatego człowiek został obnażonym produktem kosmicznym. Jego cała konstrukcja powstająca na zobwodowanych funkcjach, podłączona do otoczenia i samo-zasilająca rotacyjnie wespół w zespół (panopticon and synopticon) trwa i istnieje dzięki ciągłości i przełożeniom, hierarchicznemu ustawieniu, i wielu innych opisywanych cech mechanizmu nas tworzącego. To prosta technologia.
Stoimy obecnie mając wiedzę o tym czym jesteśmy przed nowym rozdziałem ewolucji człowieka – PROGRAMOWANIEM SELF.

Wystawa Horyzonty doskonale się wpisuje w proces oczyszczenia ze starych archaizmów. To jak odnowa jaźni i przełączenie się na teraźniejszość. Nie ma nic co jest przeszłością. To strata czasu, sensu i brak logiki. Dzisiaj dzielimy się na PROGRAMISTÓW I USERÓW. Truman Show. (Używam spolszczenia amerykańskiego słowa „użytkownik).

gv4ff236e2

 

Pomyślcie nad tym i uczcie się.

 

czarno-bialy-marlena-witek

 

SYMETRIA – WYNIK PROCESU PROGRAMUJĄCEGO ON/OFF ‚ROZBRAJANIE NAUKI’

SYMETRIA, DĄŻNOŚĆ DO STANU RÓWNOWAGI – prawo wszechświata porządkowane przełożeniowo i hierarchicznie.

(poprawki w tekście)

Wszystko w naszym życiu napędzanym wynikiem kodowania, [bo jesteśmy postacią kodową i kodującą], czyli systemem samo-tworzenia – zależy od tego, jak definiujemy cele, bo to jest nasze programowe działanie. Gdy w przełożeniu na skalę mamy do czynienia z ‚samym sobą’, od próbki laboratoryjnej ten ten sam mechanizm nas tworzy i tym samym mechanizmem my tworzymy, w przełożeniu na maszyny inteligentne. Takim kodowaniem jest nasza umiejętność myślenia, bo to tworzy samo-napęd. Definiowanie. http://esln.pl/cat-schrodinger/

SYMETRIA…

Symetria i „wielka tajemnica”, której towarzyszą w wielu współczesnych obserwacjach społecznych takie pojęcia spiskowe takie jak: „ukryta prawda”, „skrywana wiedza”, „zatajane symbole” i inne przedziwne pojęcia… to przyczyna chaosu, a powodem jest właśnie wielka przepaść pomiędzy stanem obecnej wiedzy i rzeczywistości, analizy i postrzegania niesamowitych zmian od strony technologii cyfrowej, a archaiczną fizyką jaka się nie rozwija bo zbudowana była na prostych obserwacjach niewiedzących ludzi, naukowców jacy próbowali poznawać problem ich nurtujący. Jest zatem zwyczajnie niestosowna dzisiaj, bo z nową wiedzą można czynić całkowicie inne definiowanie tego co się widzi i bada, zatem dzisiaj zamiast wyjaśniać problem tworzeniem nowych założeń i punktów odniesienia – tworzy się błędy z błędów, warstwę tak popapraną, że z tego to powodu otrzymujemy dosłownie brednie typu: „wróżki, metafizyka, parapsychologia, zjawiska niewyjaśnione” podczas, gdy te zjawiska i ludzie odbierający samym sobą pole otoczenia, są wytłumaczalne. To mechanika powiązań, zapisów i odczytów tego co nas i otoczenie tworzy, spaja. Bo jesteśmy kwantami powiązanymi i wynikowymi. ESLN wszystko rozpracowało.

Społeczna rozwojowa reakcja zawsze bazuje i będzie bazowała na naukowych podstawach. Ich brak, brak założeń dających wyjaśnienia, zawsze spowoduje „produkcję” głupoty i błędów, zlepków różnorodnych teorii bez bazy założeniowej, to tak jakby nie posługiwać się mechanizmem wynikowym jaki w rzeczy samej nas konstruuje obsługując różne informacje. Takie mechanizmy są jak tory, ścieżki, wyznaczone szlaki dla różnorodnych form informacji.

Obecnie nie ma mechanizmu jaki definiuje nasz stan, brak fundamentu nośnego, to abstrakcyjne! Stąd chaos wyznań i ‚niewyjaśnionego’, no bo nie da się czegoś wyjaśniać bez niezbędnego czynnika: mechanizmu działania. Skąd są wyniki, jakie są założenia?

Ten mechanizm pokazało wam ESLN! Dopiero teraz można tworzyć nową ‚dzisiejszą’ gospodarkę, wyniki i programowanie. To nowa era, całkiem nowe dane o naszym funkcjonowaniu jako zasób informacyjny na planecie. Coś czego potrzebuje era cyfrowa i cybernetyczna. Łączenie się przełożeniowo autonomii ludzi z maszynami. W skali różnych celów i definicji.

Znów muszę „powalczyć” trochę o fizykę informacji jako nowe założenia, powalczyć o wiedzę i świadomość jaka tworzy dowody i prawidłowe myślenie tak, by wychodzić zbiorowo albo jednostkowo z problemów poprzez nową metodologię wyników. Bo ten eksperyment uczyniło ESLN i okazało się, że można stare dane konfrontować na nowych założeniach, w ten sposób można usuwać stare błędy blokujące rozwój i kierunek, w ten sposób nie ma mistyki, a jest mechanika, wszystko jest wyjaśnialne zatem można sprawdzać i dalej wykorzystać wyniki konstrukcyjnie. Można uzyskiwać odpowiedzi na nurtujące nas problemy i „zagadki”, a co genialne – można tworzyć z tych wyników gospodarkę, nowy fundament i cele. Posuwać się wzrostowo i wychodzić po za skalę przypisania (funkcji człowieka w kloszu ziemskich składników). To nowa karta w grze.

Ne ma tej wiedzy jaka jest w ESLN w obecnym świecie dyplomacji i współistnienia na gospodarce opartej przecież na fizyce, a błąd daje błąd! To nowe realia wokół nas i aby sobie radzić z problemami pewnych warstw, należy najpierw zmieniać fundament – pod nowe budowle. Tym bardziej, że dzisiaj dzięki fizyce informacji możemy mówić o odrodzeniu nowej nauki, ale co najważniejsze można zbadać, co się dzieje po śmierci, bo człowiek to postać fizycznej funkcji z polem kodowym w otoczeniu programującym i utrwalanym w polu magnetycznym, a konflikt i wojna, także krótkowzroczność, zniweluje wspaniałe nowe informacje badawcze. Umysł to przestrzeń kodowa przypisana mechanizmowi i strumieniom, skali i hierarchii tego, co nazywamy potocznie polem magnetycznym. Do sprawdzenia w laboratorium – konstruowanie i zapisywanie, korelacja tandemowa.

ESLN jest tak prostym (nieprostym, bo nowym) założeniem, że i wyniki jakie tworzy dają wyjaśnienia dosłownie każdego nurtującego nas od zarania dziejów problemu.

CUD? A Skądże. Nie-do-wia-ry  jak ktoś mógł tego dokonać? Też nie, bo to żadna sensacja, to tylko prawidłowe funkcjonowanie, rozwiązywanie problemu szukając narzędzi, zmiana percepcji z postrzegania „masy i ciała” na produkt „kwantyzowany, kodowany, zobrazowany, wynikowy zależny od otoczenia – WIRTUALNY” – do zastosowań nowych modyfikacji i technologii, a także nowej komunikacji externetowej, jak się okaże w ESLN.

To jest niezależne postrzeganie, myślenie i samo-eksperymentowanie.

My dosłownie w tej całej przestrzeni wokół nas nie dającej się dotychczas materialnie precyzować i usystematyzować wraz z naszym umysłem – jestesmy wirtualni. Ta blokada postrzegania do dzisiaj wstrzymuje reformę i odrodzenie naukowe ku kosmicznym projektom. Wszystko co my możemy, to czynić sobie samym potrzebne założenia, takie, aby w tej przestrzeni jaką eksploatujemy i do jakiej mamy wolny dostęp, tworzyć to, co nam się uwidzi w umyśle, bo umysł działa stymulująco, koduje (nic nie bierze się z niczego) – zatem kodowanie, nasze definiowanie celów, ono zaprogramuje w otoczeniu poprzez nasze fizyczne w tym stanie: realizowanie kodów. Tak to działa, całe otoczenie nas konstruuje zwrotnymi informacjami, zaplata nas to dosłownie i obrazując. Przecież to wzór sprawnie działającej gospodarki. Bez niego mamy wojny i destrukcję, a potem odbudowę i tak na przemian. Prymitywny człowieku. Nie ma mądrej polityki obecnie, to kuglarze.

Nauka to kolejni kuglarze. W dodatku masakrujący rzeczywistość ograniczając twórców starymi złymi założeniami jako ‚prawdy absolutne’ i punkty odniesienia, nic bardziej mylnego! Każde nowe pokolenie jest nowe! Jest twórcą nowej nauki na bazie danych jego rzeczywistości. To nowe kwanty mające pełne możliwości realizowania siebie. Tak ewoluuje informacja, kwant w otoczeniu zmiennym, autoanaliza i wynikowanie. Ma zatem nowe szanse, ale stare ustroje je blokują, to niedopuszczalne i sama w sobie natura to zwalcza destrukcjami, by wymuszać nowe jakie stare pokolenia zablokowały. Stara wiedza założeniowa jest destrukcyjna, a to jest problem prowadzący do stanów kryzysowych zawsze. I taki mamy dzisiaj! Projekt to tłumaczył, fizyka informacji to tłumaczy.

Europa w postaci jaka jest obecnie kształtowała się na ‚założeniach naukowych’, czyli na niczym innym jak na obserwacjach i celach, a także definiowali ten fundament niezależni myśliciele, a nie kopiujący bezmyślnie wzory i równania badacze. Zaraz opiszę to na przykładzie. Lecz obserwacja i postrzeganie cechuje nas tu i teraz w otoczeniu. To otoczenie dla każdego kolejnego pokolenia jest odmienną rzeczywistością, zatem postrzeganie będzie inne!

Po to ma zdolność postrzegania i samo-uczenia każdy ‚nowy’ kto się rodzi, aby kwestionować i tworzyć nowe założenia stosownie do świata obserwowanego i własnych celów – DO OBSERWOWANEGO STANU BIEŻĄCEGO,  bo ten stan to wynik teraźniejszości. Tylko wówczas umysł przetwarza właściwe informacje zwrotne by pchać wizje do stanu realnego produkowania. Rodzisz się twórcą i sam tworzysz dane, nie potrzebujesz starych. Wszystko zależy od tego, jakie masz CELE! Bo jeśli są nowe – to tworzysz nowe dane, nową matematykę, fizykę i chemię – to takie oczywiste! A jeśli nawiązują do tego co było, to oczywiście korzystasz ze sprawdzonych modeli. Bo konstrukcyjnie.

KONIEC – to jest prawidłowe myślenie, tylko i wyłącznie.

Na tym przecież i tak bazuje cała dotychczasowa wiedza – na założeniach fantastycznych kreatywnych i zwariowanych, niezależnych jednostek w ich znanym tylko procesie zaspokajania ciekawości i celu (ja nazywam ich luzakami) – zatem dlaczego ludzie i pokolenia się tak kurczowo i bezwzględnie trzymają powtarzania, a nie kreacji od zera własnych projektów, technologii i narzędzi?

Instytucje opanowane są przez ludzi błędów. Utrzymują własne posady bez ambicji i mamy kryzys z powodu oczywistego.

Dlaczego to jest w szkołach obowiązkowe? To zakres wolnego przedmiotu, a nie ścisłego. Autorzy fundamentów definiujących świat materialny od przeszło 100 lat, to są ‚świry’ jakie poczyniły własne założenia i stworzyły wzory, matematykę i inne towarzyszące, czyli z  niczego’ powstały wyimaginowane założenia dotyczące tego, co postrzegane. To znaczy nie z ‚niczego’ ale z obserwacji tego przedmiotu jaki jeszcze nie tworzył naukowych równań, ale! To jeszcze nie jest wiedza mająca jakikolwiek sens, bo dopiero ‚cel realizacyjny’ daje wiedzę do zastosowań, a nie wiedzę „gdybania i definiowania tego, co widzę”. Bo gdybać można na wiele sposobów, ale realizacja to konkret.

Nie-tworzenie własnych założeń, a powielanie cudzych, stworzonych z cudzych fascynacji nadal jest katastrofą edukacji, złej gdy tworzy się nowe cele, gdy definiuje się oryginalne wizje, oczywiste jest że stara wiedza nie da odpowiedzi i rozwiązań. Od co najmniej 30 lat pogłębia się ta katastrofa, ku zapaści masowej i opanowaniu przez kraje wschodu –  teraz, gdy czasy i rzeczywistość i narzędziowość na prawdę się drastycznie zmieniają – trzymanie się starego i niestosownego do nowych projektów naukowego dziadostwa, jest zaprzeczeniem tego, czym się jest jako kwant przynależny Ziemi, zdolny funkcjonować wykorzystując zasoby otoczenia i własne. Zdolny samo-analizować i rozwiązywać problemy niezależnie. Człowiek anty-rozwojowy bazuje na starych danych nie tworząc własnych i niezależnych. To nie jest normalne. Stare dane służą auto-analizie, ale pod nowe wnioski do nowych założeń, odniesień. To przecież czysta informatyka i wynikowość.

Tak, jak dokonuje tego procesu ESLN i konfrontuje obecne obserwacje jakie kompletnie nie wpisują się w archaizm postrzegania ‚starej nauki’. Proszę państwa, wszystko opisujemy tu w projekcie. Dojdziemy do masowej katastrofy w ciągu najbliższych lat, do kanibalizmu w dalszych, nie rozumiejąc sytuacji w której wygrają tylko warstwy militarne, bo posuwają się do granic granic. Ale jakie państwa?

Przecież nawet algebra została sztucznie skonstruowana, aby coś nam pomóc zdefiniować. A może nawet nie wiemy my sami, dlaczego definiujemy czy upostaciowiamy nowe narzędzia, aby poradzić sobie z odbiorem informacji. Tak nas prowadzi natura i już. Takimi narzędziami są alfabety i cyfry, geografia, chemia, biologia, etc etc. a dzisiaj fantazyjne nowe ‚działy fizyki” – zatem takimi produktami, [a nie „prawdami absolutnymi”] są obliczenia i równania, cokolwiek ze świata „hieroglifów”. Wiele z nich nic nie wyjaśni a nawet trzeba je usunąć.Tak jest po dziś dzień, błędy jako fundamenty zatem zapaść, niestworzone wizje i brak realizacji, gospodarcze samobójstwo. Podział skrajny. Bo brakuje inteligentnego systemu realizacji.

Dzisiaj każdy kto chce tworzyć musi kreować swoje definicje ułatwiające osiąganie celu i posługiwać się własnym językiem, a rynek ma być konstrukcją otwartą na takie działania. Można uczyć starego systemu, ale nie może on być „prawda absolutną” ograniczającą percepcję – to nie jest fundament wzrostu! Kto uczy się uczy powtarzać regułki praw dynamiki jeśli uczy się nanotechnologii, i po co? W jakim celu? To czysta głupota. Jaka nauka czeka pokolenia? Co mu ma dać wkuwanie regułek i jakich, po co? Skoro jego cele dotyczą innych projektów, to nauka jest nowością pod te projekty. Czytam badania młodych ludzi i we wspaniałe obserwacje, bystre, wciąż upychane są błędy i bzdury starych założeń, niestosownych! Nie potrafią wyjść po za ramy błędu. Jak oni to robią – trudno pojąc mi taki absurd. To tak jakby architekt miał różne budowle stawiać na tym samym fundamencie sprzed 100 lat.  Dosłownie to obrazuje błąd w fizyce i nauce.

Konstrukcyjne dane, to twórczy proces definiowania odczuć poprzez liczby – zatem muszą służyć celom realizacyjnym, aby miały zastosowanie, a nie jak dotychczas celom „ciekawości”. Narzędzia mają swoją definicję celu kolejno i hierarchicznie, tak jak powstawały, ale część z nich jest uniwersalna, a część definiuje się ku konkretnym rozwiązaniom.

ESLN uczy o kodowaniu, wyjaśnia podstawę samo-produkcji człowieka w otoczeniu. Obwodowania ON/OFF jakie jest podstawą tego, że coś staje się symetryczne, (zaraz to opiszemy). I tu należy starą wiedzę zacząć dzielić, na uniwersalną i na zbędną, nie dotyczącą celów – AUTO KOREKTA obowiązuje każdego!

KOD nadawany uruchamiający produkcję musi mieć definicję celu, bo kod „ciekawość, równa się ciekawość”. Czyli nieprzydatne kodowanie, czyli nieprzydatne założenia. Kod strach = strach, a kod rozwiązanie = rozwiązanie. To się wiąże tylko z postawą programowego kwantu ustosunkowanego do otoczenia. To proste i logiczne. Dzisiaj podążamy do PROGRAMOWANIA I ZARZĄDZANIA ZASOBAMI poprzez programy jakie tworzą urządzenia, a nie człowiek. Wręcz odwrotnie, dzisiaj człowiek podąża za maszyny ‚myśleniem’ (złym bo bez fizyki informacji). To katastrofa po raz dziesiąty.

Same równania i liczby bez celu konstrukcyjnego, a jedynie definiujące obrazy, okazały się obrazem i produktem samym w sobie, służącym zaspokajaniu ‚osobistego bólu naukowców’ – ale to nie są narzędzia! To zabawa w opisywanie czegokolwiek jakimś matematycznym narzędziem, bez sensu. Jest pewna artystka japońska która opisuje świat kropkami. Ta sama analogia. matematyka musi mieć sens wynikowy.

To nie jest zbyt mądre, aby się tego uczyć kosztem ‚być albo nie być’ na studiach, w  liceum a nawet w podstawówce. Segregujcie przydatność tego, co się wciska do głów jako „prawdę absolutną”. Fizyk to funkcja społeczna, [chyba że jest się niezależnym finansowo]. Istniały jednostki takie jak autorka tego projektu także, która zafascynowana zjawiskami różnymi, dorobiła do nich własną interpretację, własną konstrukcję i wynikowość, własne definicje i teorie, a nawet filozofię – aby cel jaki sobie postawiła ZREALIZOWAĆ. Tylko na tej zasadzie założeniowej i niezależnej, da się zrealizować wizję i projekt. Kod CEL = rozwiązanie celu. Owszem, konstruujemy używając obliczeń, ale część z nich istnieje, a część nową trzeba skonstruować! Nie klepiemy bezmyślnie wszystkiego na raz!  BEZMYŚLNIE!

Podobnie ekonomia, bankierzy i inni twórcy gospodarki, także działają bezmyślnie. Dlatego przełomowe są jednostki! Niezależne! Tworzą nową definicję, nie przyjmują „prawd absolutnych”, bo takie nie istnieją.

Człowiek musi czuć samego siebie. Realizuje kody, ale skuteczność to świadomość kodowania!

Nad tym pracujemy na bazie założeń jakie się sprawdzają, mamy nowe cele i nowe definiowanie narzędzi, zatem nową fizykę. ODRYWAMY SIĘ OD SIŁ CIĄŻENIA. Na Boga, na co komu stara nauka, gdy konstruuje silnik o własnościach innowacyjnych? Tworzy nowe definicje, a pomaga w tym INFORMACJA ZWROTNA I KODOWANIE CELU  – NOWA FIZYKA NARZĘDZIOWA tworząca nas i nasze zdolności, wizję i cel generuje umysł. To poziom łączenia instrumentu, technologii i człowieka. Pole zapisu i nośnik kodów, oraz kwant wynikowy.

Okrzyknięto podobnych twórców opisujących swoimi sposobami latające muchy: „naukowcami i fizykami” – i OK. Błąd jednak polega na tym, że uznaje się ich definicje za „prawdy absolutne” i ciągnie się stare już nieprzydatne rzeczy po dziś dzień pod całkiem nowe cele o antygrawitacji i z nich próbuje się na siłę dosłownie męczyć z całkiem nowymi problemami czy obserwacjami. To katastrofa spowalniająca gospodarkę nowych celów problemów i wyzwań. To głupie. Bo mamy błędy z błędów. Czytać się już nie da wielu nowych projektów. Głowa boli.

A te ‚prawdy absolutne’ dotyczą pewnego fragmentu i osobistej analizy.

Dokładnie taką „PRAWDA ABSOLUTNĄ” jest ESLN w rzeczy samej.

Coś, co tylko autor zaobserwował i zaprojektował – realizuje definiując potrzebne do tego narzędzia. Czy mam zmuszać do tej wiedzy kolejne pokolenia? Nie – to służy realizacji celu! I kto chce ten się przyłączy. I można to zrobić na skalę gospodarki, bo tak to działa, nowy fundament nowa przyczyna i nowe wyniki. Jeśli fundamentem jest fizyka, a fizyka dźwiga i tworzy gospodarkę, to zmieni się ta właśnie. Można. Na tym to polega. Nowe, nowe, nowe, bo są NOWE pokolenia! Nowe kwanty się replikują, (rodzą). Są inicjatorzy i realizatorzy, nosiciele, wykonawcy. To o nich ma dbać fizyk i naukowiec, bo jest do tego przeznaczonym. Na orbicie zapomną o prawach ciążenia, na Boga!!! Myślcie!

Nie na tym to polega, aby usilnie wciskać „prawdę absolutną”.  ESLN też będzie aktywnym produktem jakiś czaso-okres, aż znów pokonamy skalę i zrobimy nowe przełożenia, a przełożenia wymuszają nową fizyczność! Tyle fizyk i zachowań stanu ile przełożeń w stosunku do otoczenia, SKALA! Ile nowych projektów pomiędzy skalą i zmiennym otoczeniem.

Komu teraz wstyd? Umysł jest wieczny, co będziesz z sobą robił wiecznie? A może jednak są sposoby na ten stan zapisów? Dzisiaj poznajemy te nośniki coraz lepiej. Sztuczna inteligencja nie jest sztuczna – bo to mechanizm bazujący na kwantyzacji i zapisach. Wykształca się!  System się nam zmienia. Świat się zmienia. Mamy wirtualną rzeczywistość w naszej wirtualnej rzeczywistości – a niebawem technologia wymiesza oba światy w jedną osobliwość.

W trakcie tego projektu zaczynacie walczyć o siebie w nowym systemie awatarowym, bo dostrzegacie swoją faktyczną przedmiotowość wobec działalności człowieka posługującego się nowymi narzędziami technologii. Taka będzie gospodarka, jaką tylko wy sami sobie możecie stworzyć. Dzisiaj instytucja państwa jeśli nie ułatwia samo-istnienia, nawet w skali Polski globalnie, to znaczy że celowo ją ogranicza. Państwo poprzez korupcję staje się potęgą. A z takim stanem trzeba się oswoić. Jak nie powstanie nowa gospodarka oddolnie tworzona przez niezależne umysły (a nie zbiorową papkę), to koniec. ‚USER’ i Bogowie. Tylko na jakim fundamencie? Bogowie muszą mieć wiernych.

Masy punkcików i projektanci. Ale bogowie na śmieciach i padlinie. Taka przyszłość…przykro mi. Dlatego coś próbuję tu wyjaśnić.

Mamy do wyboru zawsze dwa scenariusze, to jest wzór prawidłowy: dobry i zły, destrukcyjny i twórczy, być bogiem albo być produktem używanym etc.  Jest przyczyna i będzie skutek. Globalizacja to zmniejszanie obszaru gry i pojawianie się dwóch nadrzędnych graczy. To jest wzór napędu i przełożenia.

Założenia ESLN staną się kolejną „prawda absolutną” dla kolejnych pokoleń, jak obecna chemia, fizyka, genetyka, krystalografia i fizyka, bo wyjaśniły obecne problemy – obecne wszystkie problemy!  To nic innego nie jest. To kolejny proces ale zdiagnozowany – świadomy! Przykro to wciąż powtarzać, ale stare pokolenie blokuje gospodarkę, bo myślenie je blokuje, w Polsce lobby ogrodziło się murem pokłonów i podziękowań – za co?

To archaizm nie dający dobrych wyników, spowalniający i destrukcyjnie czyniący z Polski USER-a.

Naukowcy jacy istnieli przez ostatnie 40 lat ponoszą odpowiedzialność za obecny kryzys, za ekonomię, za własną ‚zabawę’ nie dostarczając rozwiązań producentom, a tworzą urojenia wizji zastosowań, jakich przemysł nigdy nie wykorzysta! Dzisiaj topi się w PL mnóstwo pieniędzy w stare założenia, niezdolne zaspokoić pęd i wizjonerstwo, jakie mogą zaspokoić nowe założenia. O tym piszę. Można się zarżnąć, ale tylko wojsko zaadaptuje część, ułamek procenta niezależnych wyników do eksperymentów ze szczepionką np. i innych budzących postrach. Ale z fizyką informacji zyskają całkowitą przewagę obecnie i na przyszłość.

BO ZAŁOŻENIA TRZEBA ZMIENIAĆ. Tak jak zmieniają się strategie i cele – tak trzeba zmienić założenia, by rozwiązywać nowe problemy, są one naturalnym wynikiem inteligencji. Naukowcy popełnili błędy i zablokowali drogę kariery. Instytucja ta jest trumną dla państwa. Pieniądze są utopione, są to miliardy jakie nadal się ładuje w co? Skoro obecna nauka nie daje rozwiązań, to ich już nie da! [To na szczęście nie moje pieniądze] – ale czyje pieniądze się topi? Kto inwestuje w niewiadome i w czapki niewidki? To naiwność godna braku wartości. Aby inwestować, trzeba temat kontrolować. A państwo  robi z ludzi debili dosłownie: „Inwestujcie w B+R”.

Szok…

 

Tam, gdzie inteligencji brak, tam się wciska „stare prawdy”, utarte slogany, regułki i czyjeś fantazje sprowadzone do matematyki i „prawidłowości” całym rzeszom dzieci w szkołach. Nic gorszego dla kreatywności nie ma. Przeżywam to za każdym razem w rozmowach z ludźmi podległymi ‚wielkim fizykom’, ‚stereotypom”, co najgorsze. Większość niestety jest ograniczona do mówienia „ależ coś ty, przecież fizycy to ważni ludzie”. Tacy ważni, że mi powiedzieli „Pani Marlenko fizyka ma same błędy, ale nam nikt nie zapłaci za rewolucję”. [Na całe szczęście, bo dostaną rozgrzeszenie dzięki temu projektowi]. I dokładnie tego produktu jakiego nie umieli mi dostarczyć, nawet nie poczuli się w obowiązku dostarczyć, ja sama musiałam sobie dostarczyć niezależnymi badaniami, z jakich powstały założenia. Na nich można odrodzić gospodarkę.

Ale Polska to globalny śmieć. Jesteś Polakiem – jesteś śmieciem Panie profesorze.  Polska się sprzedała zachodowi, dzisiaj planuje stać się tarczą dla rakiet wojennych, bierze na siebie najgorsze… a przecież nasz sąsiad to dla nas świętość powinna być. To stare prawo stada nierównych. ‚Żyj w zgodzie, a cię nie pogryzę”.

Szanowni tu jest wciąż nieporozumienie. Świat się śmieje z Polski, że u nas nadal socjalizm, chaos i prymitywizm, siano, czwarta kategoria jakości (ostatnia w Europie, easterneurope jak śmieci dla amerykanów) absurdy, a nawet gorzej, z drugiej strony ceny wyższe niż zachodnie. Lecz to w całym świecie nauki jest źle, a wręcz odwrotnie – nowe zasady powstały w Polsce. To wciąż na świecie panuje ‚socjalizm’, utrzymywanie zjadaczy pieniędzy i ‚kupowanie stron’ to miliardy topione np w „wielki zderzacz hadronów” [Oby im jakaś hadra tam nie wyszła z tego eksperymentu]. To jest przykład zmanipulowania do potęgi nieskończonej w jaką uwierzył cały świat bezmyślnych. To, co miał wyjaśnić za miliardy dolarów LHC, mamy rozwiązane w ESLN za znacznie mniejsze pieniądze w ciągu kilku lat. LHC służy zapewne innym celom nieoficjalnym. 

A wyniki dają ratunek gospodarce, niosą rozwiązania. Może nie „rajskie”, ale prawa natury są nieubłagane. Aby je okiełznać, trzeba z nimi współpracować. Wojny można przekierować. Tak dotychczas robiła mądra Europa, a mądrych władców i polityków nie brakowało w  historii. No z czymś do tego grobu trzeba dojść – wiecznie się katować za największe osiągnięcie „śmierć innych”, bo było się skorumpowanym ciulem, to ja bym nie chciała. Kody powracają, pamiętajcie. ROTACJA DANYCH. Potem dzieci powiedzą, mój stary to jednak był ciul i nieudacznik, żaden dyplomata, bo mamy wojnę. Przepraszam poniosło mnie. Każda wojna to porażka inteligencji, można ją przeskalować do bójki dwóch osób, bo nie potrafiły się dogadać, to dno jeśli biją się potęgi, a dobra strategia, gdy potęgi mają przetrwać. Paradoks? Tak działa cała Europa, także USA. Rosja, Chiny wewnętrznie… Bójka to nie wojna samców o terytorium, bo przecież ludzie to nie zwierzęta i rozum mają, zwłaszcza politycy.

 

Naukowiec ma dostarczać rozwiązań firmom!  To się dzisiaj powtarza na konferencjach.  Ale on ich nie dostarczy, gdy nie zmieni założeń i koło się zamyka też [gdy nie stworzy nowych założeń pod nowe cele]. Dlatego to naukowiec tworzy fundament gospodarki! Naukowiec ma władzę. Nauka ma stworzyć takie modele założeniowe, aby się można nimi było posługiwać i hierarchicznie tworzyć struktury.  A jest coraz gorzej. Tworzy się światy równoległe, czarne dziury, superwiry czysto irracjonalnie i bzdury nie przekładające się na PKB, odrealniony odjazd’.

Ponieważ diagnoza ESLN wykazała ten stary system za przyczynę kryzysu i narastających konfliktów – to trzeba zmienić ten mechanizm.  Ale zmiana wymaga świata cyfrowego, trzeba mieć tą świadomość. Nie jest tak, że najpierw jest gospodarka, a potem fizyka jak to mówi Pan Kleiber.  Tak mu wygodnie wyrzec się błędów.  Tak było: gospodarka ma zapewnić wypłatę i dać emeryturę za fikcyjne stanowisko, gdzie się tworzy absurdy – to jest wciąż wygodne myślenie. Ale dzisiaj świat stoi w obliczu zagrożeń wojny światowej, gdzie Polska stanie się terytorium bomb i rakiet dla waszych dzieci i wnuków, przesilenia, katastrof, wirusów, zanieczyszczeń, bilansowania zasobów, wszystkiego jest przesyt, narasta wyścig kilku mocarstw. ‚Kropki’ znaczą tyle ile ich świadomość rzeczywistości. Nie dość powiedzieć o mutacjach genetycznych, modyfikacjach, chorych nieuleczalnie na coraz to nowe przypadłości, alergikach, eksperymentach z jonosferą, konfliktach południowej części kuli ziemskiej jakie osaczają nas poprzez internet.

Informacja i jej ilość nas znieczula. Taki proces postępuje sprzyjając przyjmowaniu technologii fajnych przedmiotów, ale każdy z nich podłącza cię do sieci zewnętrznej. Kwant i otoczenie. Przed tym nie da się uciec, zmienił się temat tego czym jest człowiek.

Jest niewiele jednostek genialnych, niezależnych i mądrych. Samodzielnie rozwiązujących problem nie podpierając się „prawdami absolutnymi”, a wszystkie przyjmuje Ameryka – bo takich „prawd absolutnych’ w rzeczy samej nie ma, powtarzam. Można jednym „guziczkiem” wymazać starą naukę i wejść w nową. A TED zbiera takie niezależne informacje i wykorzystuje.

Czy jest świadomość do jakiego stanu doprowadziliśmy rzeczywistość? Nie chodzi o „kurek do gazociągu”.

Jeden zły ruch w oprogramowaniu cyfrowym, albo wciśnięcie guziczka i pada cała ekonomia i gospodarka. Przestaje istnieć sieć biedronek, nie ma sklepów i towarów, nie ma dostawców. Jeden błąd magnetyczny na jonosferze może spowodować przerwy w zasilaniu i przestaje istnieć gospodarka.. To jest nowa broń. Można sterować umysłami kapitanów, pilotów i przywódców. A fizycy w Polsce blokują młode umysły.

Dzisiaj ‚fizykiem’ nie jest naukowiec i fizyk! To bystry obserwator dzisiaj naukowcem jest, i jest nim informatyk, programista i każdy posiadacz i użytkownik nowej technologii – to dzisiaj rządzi i tworzy bogów. Już znani mi informatycy powiedzieli, że nasz kraj nie jest zdolny do żadnego hakerstwa, bo produkt jaki do nas dociera jest „sprecyzowanym”. Staliśmy się dostawcą danych, zatem ‚userem’ amerykanów, czy anglików.

—————-

Czytam obecnie o wielkiej, niesamowitej wiedzy z krystalografii. Jest mi to potrzebne do realizacji projektu. Stek wymysłów jakie napędzały jedną drogę, bo istniał fascynujący zawód „naukowiec”. Jeśli ktoś tą wiedzę dzisiaj przyswaja jako „prawdę absolutną” i już sam nic nie podważa i nie kreuje, nie stara się myśleć w sposób niezależny, nie tworzy własnej matematyki z powodu własnej percepcji postrzegania, a jedynie powiela schemat myślowy autora – stał się uzależnionym. Naukowiec dzisiaj to ciepła posada i brak wydajności, są pretensje i to nie tylko tu, uzasadnione. Ale gospodarka i faktyczne przetrwanie wymaga prawdziwości założeń naukowych w zakresie przemysłowym, tej nie zaspokaja instytucja ‚teoretycznej fantazji”- ten etap lat i procesów gospodarki dawno przeminął. Dlatego USA już wymuszająca fizykę informacji pośrednio, tworzy niezależnych twórców i zjawiska jak TED, Singularity University, MIT, NASA, DARPA, FQXi i inne. To służy opracowaniom ścisłym tematom nowych narzędzi, zawoalowana przewaga!  Tam się przełamuje „prawdy absolutne”, poważniej lub mniej poważnie. U nas profesor każe ci opuścić jego gabinet i zamiast postawy „o, ten uczeń ma nowe spojrzenie na rzeczywistość” – powie „ty mi tu nic nie będziesz udowadniał” – dlatego tak reaguje, bo bazuje na starym fundamencie błędów, koło się zamyka, najzdolniejsi dostarczają danych amerykanom, bo w kraju nędza tematyczna, dyskutować i wyjaśniać się nie da. Nie będziesz kota uczył, że jest psem.  A akurat nanotechnologia tego dowodzi. Zmniejszając kota, w pewnej skali jest on psem, słynny przykład Jennifer Kahn. (National Geographic, czerwiec 2006)

Kończy się tym, że młodzi ludzie piszą, że cierpią z tego powodu, albo poddają się systemowi archaicznemu, lub nic ich nie pobudza do kreatywności, ‚system instytucjonalny’ spowalnia. Traci się lata bezcennego samo-rozwoju, traci się z oczy sam sens, cel. Polska to ‚stary dziad’. I choć staramy się patrzeć inaczej, jest to tylko szukaniem optymistycznych akcentów zaledwie, co też robiłam w ESLN.

Ale gdzie lub czym jest POLSKA globalnie. W tym awatarze cyfrowym. Znikamy, stajemy się tarczą strzelniczą.

 

A teraz przykład jak rodziła się nauka o krystalografii, najpierw posłuchajcie: „O krystalografii” A. S. Sonin

„Ileż jest takich pojęć, którymi posługujemy się na każdym kroku, którymi niekiedy z powodzeniem kierujemy się w naszych rozważaniach i postępowaniu, a których pełnej treści sobie nie uświadamiamy! Często posługujemy się tymi pojęciami w sposób czysto intuicyjny, na wyczucie odgadując ich treść. Jeśliby nagle ktoś zarządał od nas ścisłego, ściśle logicznego określenia tych pojęć, bylibyśmy zakłopotani i zdziwieni naszą bezsilnością przy formułowaniu odpowiedzi. [W ESLN mamy założenia dające wszystkie odpowiedzi bo te założenia definiują stany jakie obserwujemy i badamy dotychczas]. Z przekonaniem wypowiadamy się o symetrycznym lub niesymetrycznym rozkładzie przedmiotów, ale nie potrafimy podać ścisłego określenia symetrii i odczuwania symetrii. Pojęcie symetrii odgrywa w naszym życiu i w przyrodzie dużą rolę. Lubimy ją gdy występuje u jednych przedmiotów, a wydaje nam się nie na miejscu u innych. Można tu zapytać, jak ważne jest zagadnienie symetrii i jak symetria przejawia się w przyrodzie. Przywykliśmy rozróżniać rzeczy ważniejsze od mniej ważnych i oceniać je z tego punktu widzenia i zależnie od tej oceny poświęcamy im mniejszą lub większą uwagę.

Słowo symetria ma sens tego ‚złotego środka’ do którego powinien dążyć cnotliwy człowiek, a który Galen opisuje jako stan ducha jednakowo odległy od obu skrajności.

Zwierciadlaną symetrię mają liście drzew i traw, owady, larwy, ptaki i zwierzęta. Dla wszystkich tych żywych organizmów, stojących na różnych stopniach rozwoju ewolucyjnego, charakterystyczne jest przestrzenne uporządkowanie ich w postaci, jedna połowa jest odbiciem zwierciadlanym drugiej. W przypadku symetrii zwierciadlanej jedną połowę przyjęto nazywać lewą, a drugą prawą, a to która jest którą w ogólności nie ma znaczenia. Tutaj główną rolę odgrywa tradycja, chociaż niektórzy uczeni dopatrują się w tym głębszego sensu. (Opis wielu abstrakcji i prób definiowania w książce). Zagadnienie ‚prawy-lewy’, tak jak i cała nauka o symetrii, ze względu na dużą prostotę i codzienność kryje w sobie problemy dotyczące fundamentalnych własności przestrzeni.

Brawo! …i na tym koniec w temacie nauki o przestrzeni. Dalej książka opisuje różnorodność zagadnień od definiowania obrotowej albo radialnej symetrii, pentagonalnej i bezsensownego nazywania każdego elementu z osobna chyba, bo inaczej niepodobna, poprzez opisywanie zjawisk eksperymentalnych, także przecież różnorodnych w nieskończoność, co oczywiście definiuje stosowną ilość chaosu i braku sensu, aż wreszcie prowadzi nas do definiowania ‚prawidłowości’ przez uczonych, które mają być użyteczne (?) nie wiem, a brzmi to tak:

Podaliśmy już pełną listę elementów symetrii figur skończonych, te i tylko te elementy symetrii mogą występować przy badaniu związków przestrzennych dla tych figur ( i tu już wyłania się pierwszy fundamentalny błąd, co chcemy osiągnąć albo co chcemy wyjaśnić i po co?)…

(,,,) Z powyższych przykładów widzimy, że elementy symetrii figur materialnych mogą ‚dodawać się” generując nowe elementy symetrii. Zwykle wystarczy znaleźć dwa, trzy elementy symetrii. Pozostałe można wtedy znaleźć posługując się podanymi wyżej regułami (rozpisanymi na dwóch stronach książki). Niech dla przykładu będą zadane następujące elementy symetrii: oś czterokrotna (4), dwie równoległe do niej, wzajemnie prostopadłe płaszczyzny symetrii i jedna płaszczyzna symetrii prostopadła do osi 4. Zgodnie z podanymi regułami oprócz powyższych elementów symetrii na przecięciu osi czterokrotnej a więc o parzystej krotności, z płaszczyzną do niej prostopadłą musi leżeć środek symetrii. Dalej oś 4 powiększa liczbę równoległych do niej płaszczyzn symetrii z dwóch do czterech. Po za tym przecięcia tych płaszczyzn z płaszczyzną prostopadłą do osi 4  wyznaczają cztery osie dwukrotne. Pełny zbiór elementów symetrii zawiera w tym przypadku: oś 4, cztery osie 2, pięć płaszczyzn m i C. Te elementy symetrii, które należy podać, by inne elementy figury materialnej móc wyznaczyć nazywamy generatorami. W rozpatrzonym wyżej przykładzie generatorami są: oś 4 i 3 płaszczyzny symetrii. Pełny zbiór operacji symetrii dowolnej figury materialnej nazywany jest grupą (klasą) symetrii. W celu jednoznacznego podania punktowej grupy symetrii nie musimy wypisywać wszystkich operacji symetrii. Wystarczy podać same generatory. Taki sposób opisu przyjął się w krystalografii i jest stosowany w międzynarodowej notacji krystalograficznej. Generatory grupy można wybierać rożnymi sposobami w związku z tym różni autorzy proponowali różne systemy oznaczeń…

Czyli cała reszta naukowców już nie tworzyła, nie kwestionowała, ale bazowała na modelu stworzonym przez jakiś niedoskonały umysł, wręcz dziecinną obserwację i po dziś dzień mamy tą ciągłość. Aż dziw jakie dziwa dzisiaj z tego działu „naukowego” otrzymujemy: jak ferromagnetyki i tym podobne działy bardzo trudnych do wypowiedzenia nazw i regułek, a jakie już wykazują błędne założenia, dlatego pisałam o profesorze Wolfgangu Kleemanie, bo zaczął przełamywać ten błąd zbiorowy i procesowy, choć dyplomacja albo niewiedza nie pozwalają przyznać się do błędów. Oby młodzi jego wychowankowie w porę spostrzegli błędy.

Tak się tworzą ‚naukowcy’ i ‚fanaberie’ naukowe, zamknięci w instytutach co najgorsze, nikt ich nie rozumie i nie pojmuje, czasem komuś uda się podążać, kopiować, a nawet kontynuować, ale język opisujący fanaberię jest nie do przyswojenia przez zbiorowości i nie może stanowić fundamentu instytucjonalnej fizyki, to w ogóle jakieś nieporozumienie. I to tworzy ‚wiedzę i naukę’ dla potomnych? Tragedia europejska to jest.

Fizyka to fundament gospodarki, jeśli jej nie tworzy i nie jest zmienna stosowna do wyników działań i wizji, jeśli nie jest sposobem nowej percepcji, to zbliżamy się do tragizmu cywilizacyjnego. Co chcemy osiągnąć, jaki ład. Europa ginie. Przecież do tej pory tworząc pseudo innowacje, podążamy do kryzysu i zadłużenia… ja nie rozumiem…

Fizyka to nasze jestestwo i funkcjonowanie, wszystko czym jesteś i działasz, oddychasz, myślisz i to co możesz skonstruować. Nie ma tu innej trudności i fanaberyzowania. Po co? Fanaberie nie są to działy nauki jakiej należy nauczać masowo w szkołach.  Dzisiaj trwa wyścig, przyspieszenie, nie ma czasu na INSTYTUCJE! Dzisiaj trzeba otworzyć naukowy rynek i zamknąć instytucje blokujące wzrost! Coś tu należy inaczej zdefiniować! Przewartościować.

Dlatego ESLN ma proste w przekazie założenie konstruujące wszystko, cały projekt natomiast jest długim procesem, bo eksperymentalnym i badawczym i adaptuje nowe założenia pod powszechne terytorium i przestrzeń życia, a to tworzy nową rzeczywistość, dostajecie wyniki. Takie są te założenia, aby unormować i ogarnąć chaos, a służyć ma temu komunikacja externetowa ESLN. Tu się mają sprzęgać, banki, rynki pracy nowych pokoleń i cele, produktywność i przedsiębiorczość – zyski z wymiany informacji i przełożeniu ich na technologie, pokonywanie skali i przetrwanie w przesilonej planecie. Nie trzeba tu zawiłych sensacji i fanaberii. Informacja nadawana jest zwrotną i tak nas ten system konstruuje, scala z całością.

Wynalazki jakie napędzają gospodarkę wynikają z potrzeby, z realnych potrzeb by dokonywać rozwiązań problemów, rozkwitać stale z mocy realizowania wizji, a nie z fantazjowania na dany temat nie niosący żadnego sensu, a jedynie fascynację. Siłowania się z obrazem jakiego nie pojmujemy i nie pojmiemy długo jeszcze, to bzdury za jakie naukowcy biorą pensje. Można samemu tworzyć naukę, mając cele. I tu ma przewagę system amerykański, bo tam może rozkwitać wszystko, a kapitalizm jest otwartą przestrzenią. Piękny kraj!

Analizując cytat:

Tu widać jak zafascynował obserwatorów wynik, a nieznana była jego geneza powstawania, nie było wiedzy obecnej o nanotechnologii, a tym bardziej założeń ESLN. W ESLN wynik nas nie interesuje, ale interesuje nas mechanizm jego powstawania – OPROGRAMOWANIE I MECHANIKA WYNIKU. Wynik to to, co chcemy otrzymać, czy skonstruować: dowolną dowolność jaką zniesie wyobraźnia. A obserwowana w książce przez minione pokolenie symetria, czy wygląd kryształów wpłynęła na próby opisywania czy szukania wspólnych cech fundamentalnych, jakich nigdy nie znaleziono i dorabiano niestworzone fantazje na temat ich powstawania, mieszczące się w percepcji ówczesnej. Stąd problem rozszerzył się na wielo-nauki. To bez sensu.

Dzisiaj to wiemy, bo mamy postać z kodów, a rynek wymaga działania albo runie. Dzisiaj obrabiamy technologię i funkcję światła pracującego, zobwodowane systemy. A geniusze jak Tesla nadal stanowią inspirację, bo nie fantazjowali – oni BYLI TYM, CO TWORZYLI!  Podobnie autorka tego projektu. Stąd możemy rzeczywiście do czegoś dojść konstrukcyjnego, ale to praca i wysiłek. Pisałam, ze dotychczas tworzyliśmy wyniki od końca, ale laboratoria ukazały coś odwrotnego, zmieniamy skalę, to otoczenie wpływa na ciała obserwowane i rozdrabniane. To się ma domykać i na tej postawie wywalamy wszystkie śmieci starej nauki!

 

CO TO JEST SYMETRIA I Z CZEGO WYNIKA.

Symetria jest wynikiem systemu mechanicznego opartego na rotacji, hierarchii funkcji wszechświata, (Echosound w krysztale dający wynik) produkującego z kodów funkcje – czyli „obrazy” jakie odbieramy! Kody istnieją, bo są stale zasilające i zobwodowane, stąd skala wszechświata, hierarchia i przełożenie. Rządzi nami STAN RÓWNOWAŻENIA, albo równoważenie stanu, dlatego system ON/OFF jakiemu podlegamy sumarycznie, daje efekt symetrii! To banalne! Operujemy jedynie dwoma konstrukcyjnymi kierunkami pod ścisłą kontrolą wynikowości, dającymi wynik zera albo jedynki, jakie dają kod. AUTO-KONTROLA STANU, by on powstawał taki jaki ma być (autonomia) z tego mamy obecną technologię ‚SELF’

Aby coś w ogóle powstawało, formowało się, było wynikiem dającym fundament „budowli”, aby był w ogóle obraz! To musi być zapewnienie o stanie równowagi, kontrola, wynik podczepiony jest pod projekt, nie wiem jak to opisać obrazowo. (Czytajcie aksjomat to zrozumiecie, płynnie wejdziecie w temat od zera). Dlatego mamy hierarchię systemów (światła) w kosmosie, i żadna bomba nie rozpruwa w nieskończoność nas i wszechświata, właśnie dzięki hierarchii kontrolującej wynik.

Jest właśnie odwrotnie – to my jestesmy odbiornikami eksperymentów i bomb, MY jesteśmy końcem wynikowy, my ewoluujemy i modyfikujemy się. Sami sobie czynimy krzywdę nieświadomie.

Istniejemy jako twardy trzymający się kupy scalony produkt, bo „ściska” nas potęga „siły” SKALI. Nie ma materii – jest przypisanie kodowe, wynik zobrazowany. Wszystko ukryte w częstotliwościach i w skalowaniu i w hierarchii. W procesie.

DLACZEGO ODCZUWAMY SYMETRIĘ

Bo to cali my, obwodowanie nas konstruuje jako stan równowagi. Odczuwamy pewien ład całym sobą , bo to matematyczny algorytm, bo tym wynikiem jestesmy konstruowani i sami tym wynikiem będziemy dalej programować! Dlatego jest to prawidłowość, zarówno dla „podświadomości”, dla stanu spokoju, jak i dla technologii.  Symetria nie odgrywa wcale dużej roli w naszym życiu jako obraz, bo nie obraz chodzi, bo to jest wynik zasady konstruowania.  Symetria udowadnia działanie. Słowa cytowanego Galena są znamienne dla dowodu tego mechanizmu – stale utrzymującego równowagę, zatem ON/OFF obwodowania. Pozostajemy w stanie równowagi. Kolejno hierarchicznie ustawionych kierunków skali obiektów czyli ruchów i obwodowania. Nie ma już takiej symetrii w kosmosie, jaka stworzona została jako wynik tutaj na Ziemi. Eksperymenty pokazały chaos pajęczyny tkanej przez pajączka na stacji ISS. Teraz dodajmy do tego założenia ESLN. I mamy SKOK TECHNOLOGICZNY, JAŹŃ I PRZEBUDZENIE.

Najpierw książka opisuje fascynację symetrią, dosłownie ten sam punkt wyjścia jaki poczyniło ESLN z pierwszej obserwacji macie to w części 1/2/3 pierwszym poście tego projektu – tylko ESLN symetrię zdefiniowało jako „PRAWO ROTACJI”, dlatego że dotyczyło wszystkiego w dowolnej skali. Potem się nam z tego założenia wyłonił elegancki mechanizm przełożeniowy świata kodowanego, kwantyzowanego.

Zatem dwóch odbiorców rzeczywistości i dwie nauki. Dlatego jest ważne, co my chcemy zrealizować tworząc naukowa oprawę. Po co????

Obserwacje spisane w książce są zbiorem chaosu, różnorodności jaką na siłę próbuje się zdefiniować w prawa symetrii i brył – nazywa się to „nauką” i prawidłowo, ale nie jest to fundament wszystkich celów jakie chcemy konstruować w różnym przedziale czasów. Zmieniamy percepcję, zaczynamy od zera zatem, stare dane służą do konfrontacji. Nie ma „praw prawdziwych”. Nawet genialne ESLN traktujemy założeniowo.  Jakby się okazało „prawdziwe” mielibyśmy koniec świata i trzeba by było zacząć od początku (od ‚Adama i Ewy’ z nowymi danymi). Czysta informatyka i cykle samo-analizujące.

Czy ESLN dokonuje czegoś innego od dotychczasowych nauk?- NIE. To dokładnie ten sam proces nowej obserwacji. Ale w ESLN czynimy to w jednym celu – realizacji celu, stworzenia gospodarki funkcjonalnej, nie bawimy się dla samej tylko zabawy jak instytuty naukowe, zwiedzające świat za pieniądze podatników. Ale czego mi ‚producentowi’ dostarczają?  Po co istnieją?

Fascynacja symetrią była tylko działem filozofii wręcz dziecinnej, z jakiej uczyniono zbiór przedziwnych naukowych przedmiotów. Zapewne niewielki procent się przydaje w praktyce, ale co z resztą opłacaną pieniędzmi państwowymi albo inwestorami prywatnymi? To są ogromne straty, żywicielami staja się społeczeństwa. Jest coraz gorzej. Najgorzej gdy firma oczekuje od młodego zatrudnianego specjalisty, czy fizyka, rozwiązań ale ten mu ich nigdy nie da bazując na błędnym myśleniu z powodu niestosownej wiedzy założeniowej. 

Taki proces spowolnienia może teraz trwać latami, a wojsko amerykańskie ma REG! Generator zdarzeń losowych (programator jonosfery) i HAARP kodowanie jonosfery i DARPA – maszyny i roboty.

Ale też trudno będzie w ogóle w Polsce, a nawet na świecie osiągnąć poziom NASA, czy doliny krzemowej [a słyszałam o takich marzeniach na wielu konferencjach, co ci polscy politycy i profesorowie bredzą? Gdy kadra profesorska i droga zdobywania tytułów pochłania lata świetlne – mamy z drugiej strony kuli ziemskiej bogów jacy nas posiedli na własność i użyteczność]. Będzie oczywistym, że powstaje rząd globalny i będziemy mu podlegać ale bez fizyki informacji, zatem norm zatem bez organizmu przestrzennego – jak? Czym będą państwa w Europie?

TYLKO FIZYKA INFORMACJI ROZWIĄZUJE TEN PROBLEM, TWORZY TEN PROJEKT DOBRYM. (Oczywiście nie na już, to będzie proces).

Dzisiaj lat już nie ma do odpracowania, czy nadrobienia, a to robimy, gonimy głowę, my utraciliśmy zdolność i niezależność i tracimy wciąż, nie ma świadomości technologicznej. Polska istnieje dzisiaj globalnie, nie jest żadnym niezależnym państwem. Zatem jej szansą jest zatrzęsienie światem poprzez zatrzęsienie nową fizyką informacji – coś co rozwiązuje obecne problemy Darpa, Nasa Haarp etc – ale uczynienie z tego praw i norm, społecznej edukacji, zbudowanie hierarchii gospodarczej i rządu globalnego jako republikańskiego. Ale wtedy obsługujemy te same narzędzia wszyscy.

Czy to trzeba będzie wywalczyć wojną? Czy jednak inteligencją ‚ponad to’. Bo wybitnych ludzi ‚stanu równowagi’ jest niewielu na Ziemi.

 

Ps. Najtrudniej w ESLN będzie wam poradzić sobie z pojęciem czasu i miejsca (w skali fizyki najmniejszej, czyli fotonów, elektronów i kodów, ich nie ma) w naszej skali odczuwamy taki wynik przełożenia kodów dających czas bo muszą się w naszą postać realizować w systemach czy poprzez systemy przełożeniowe a to daje czas, ale w KODOWANIU nie ma miejsca ani czasu, chodzi o spiralę i wciąż fundament założeniowy najstarszej informacji na świecie: „1000 lat jak jeden dzień i jeden dzień jak tysiąc la”, to pętla… widzimy to w budowie pola magnetycznego, tw przeprowadzanym eksperymencie: zakoduj cel a zostaniesz doprowadzony do niego”. Chodzi o wzór kodowania panopticon and synopticon, to zdolność umysłu do przekodowywania, przeprogramowywania, potęga kodowania, zasada technologii programowania… i wiele innych. To technologie nowych maszyn inteligentnych, to nasza inteligencja i napęd i istnienie w otoczeniu. JEDNOŚĆ, CAŁOŚĆ, WYNIK — SYMETRIA.