TECHNOLOGIA – KONSTRUKCJA – WYNIK. PRZYCZYNA I SKUTEK.

Przechodząc przez aksjomat, człowiek spokojnie zaczyna pojmować, że jest funkcjonującą częścią kosmiczną. Nie wiem czy to straszna wiedza, czy nie, bo jako prowadząca projekt, zwyczajnie się z nią oswoiłam. Wielu ludzi już się oswoiło ze strasznymi rzeczami w swoim życiu, ale uznają je za tak normalne, że nie widzi tego. Ale człowiek otoczył się niesamowitymi historiami, mistycyzmem, bajkami, niepotwierdzonymi niczym fantazjami, aurą nieokreśloność bytu,”tajemnicą życia”.. że nie dostrzegł swojego banalnego funkcjonowania i nie widzi czym jest. Produktem kosmicznym wynikowym ziemskiemu kwantowi przynależnym. Jest sumą i wynikiem wielu mechanizmów, replikuje i ma określony czas działania. [** database ESLN]

Bez względu na to, czy uważa się człowiek za „boski wytwór”, czy za „produkt” – jego funkcjonowanie się nic, a nic nie zmienia i kończy ‚życie’. Zostawia pokolenia. Czy to ma sens? Nie. To jest bez sensu. Jesteśmy masą przerobową systemu. Zaprogramowaną w tym systemie na rozrodczość i realizację kodów.  Czyli tego, co tworzymy i użytkujemy i co kreuje się nam w umysłach. Siłą rzeczy to realizujemy, a systemy nas prowadzą jak ćmy.

Aby przetrawić ten przykry bezsens dorobiono przedziwną filozofię boskości.  Można i tak. To był dobry program. Ale dzisiaj stracił ważność, bo wyszliśmy po za skalę ziemskiego przypisania. Człowiek chcący eksplorować kosmos musi się modyfikować, zmieniać. Dostosowywać.

Jako wytworzona nowa informacja (rodzenie się, czyli replikowanie modelu), dostajemy jednak szansę trwania. Od nas samych zależy poznanie tego, czym jest nasze trwanie, bo energia raz wypracowana nie ginie, po śmierci zostaje nasz zapis, gdzie i po co? Dla wielu religii to inkarnacja, lub lokowanie się gdzieś w systemie różną metodologią wykorzystującą tylko myślenie. Umysł nie ginie, wedle ESLN jest mechanicznym zapisem bez świadomości, chyba że o to zadbamy i prawidłowo umieramy (rozłączenie), a według „wierzących” umysł ma czyściec piekło, albo niebo – bo tylko kodowania i programowania czyli myślenia, możemy używać, jako naturalne produkty, by coś kontrolować albo programować w takim zakresie niewiedzy.  Tylko że znów chaos w tych wielu głowach. Biblia była dobrym programem bo sterowała kulturą i porządkowała dane, dosłownie skonstruowano normy. Dzisiaj już ich nikt nie przestrzega.

Jakaś cywilizacja rozwinięta być może wiedziała, że aby ‚dane ziemskie’ funkcjonowały prawidłowo, to ludzie muszą być  zaprogramowani „celem zbiorowy”, ciągiem, kierunkiem. Bo i ESLN do tego doszło wynikowo. Technologia cyfrowa wymaga oprogramowania globalnego. Tworzymy awatar globalnych zasobów danych.

Zatem z jednej strony pozostały stare dane, ludzie wierzący. Ale też dzieje się coś dziwnego – bo na drugim biegunie jest technologia. Anty rozwój i rozwój. Zainteresowany technologiami to inny rodzaj kwantu wykonawczego, inaczej myślącego. Tak jakby ta sprzeczność służyła wynikom. Jedni się nie rozwijają w cywilizacje, a inni owszem i to za bardzo.  To się gdzieś zapoczątkowało.

Ale po co technologia i cywilizacje? Bo skoro i tak żyjemy, czy funkcjonujemy te 50-90 lat, to po co wznosić coś dla pokoleń? Żyjmy prosto.  Właśnie to robimy jako produkt ziemski podpięty pod wspólne systemy np tlen i oddychanie – żyjemy prosto.  Ale narażeni jesteśmy na toksyczne i wirusowe zmiany, wystarczy popatrzeć ile w Afryce wodogłowia i innych chorób z zanieczyszczeń.  Aby ich nie było, wznosi się nic innego jak technologie. I tak jak po nitce do kłębka, technologie zawsze służyły budowaniu bezpieczeństwa życia. Potem zaczęły się deformować z powodów „zmiany celów nadrzędnych” – pieniędzy. Ale to pieniądze spowodowały technologiczne przełożenie na potrzeby, aż do pozycji „realizowania projektów i wizji”, ponad prozaicznych. Wizje powstawały jako wynik takiej ewolucji procesów. Mamy przyczynę i skutek.

Podmiot istniejący w całym tym oprogramowaniu SKALI – to człowiek jaki nie wie, jak funkcjonuje system przełożeniowy – programowy! Nieświadomie, zbiorowo przetwarzamy dane, wynikowo.  Dane, jakie mają nas tak, czy owak zmusić do zmodyfikowania się. To dlatego z „łatwością” daje się łączyć maszyny z częściami ciała, a programy z neuronami i tak dalej.   http://www.extremetech.com/extreme/188908-darpas-tiny-implants-will-hook-directly-into-your-nervous-system-treat-diseases-and-depression-without-medication

Uważam, że można i ten stan rzeczy wykorzystać, bo wyboru nie mamy innego. Zaniechanie albo działanie – tylko tyle, to dwa kierunki jak czyste oprogramowanie. Czysta zasada i Kota Schrodingera, i wynikowania. Tylko jestesmy większą skalą zer i jedynek – bez oprogramowania kierunku. Zatem uważam, że skoro bazuje nasza kwantowa postać na zapisach, to tą technologię trzeba poznać. Tego potrzebuje system cyfryzacji i sztucznej inteligencji, by tworzyć hierarchiczny ład. Bo ład cechuje „wyższą cywilizację” – mechanizm tworzenia wyników. Wówczas jako produkty, sami siebie będziemy siebie kierunkować i replikować tak, jak wymyślił to system natury z nami. Ale my tego dokonamy technologią naszych rąk, wykorzystującą już to, co powstało.  Czysta informatyka świadoma, tego w jakim kierunku już się podąża.

Nie wiem jak czytelnik się do tego ustosunkuje czytając to pierwszy raz, będąc niewtajemniczonym w założenia i wyniki ESLN – tej wiedzy nie da się zaprzeczyć, bo to wynik aksjomatu. Najpierw jest obserwacja prawidłowości, potem założenie opisujące obserwację. Założenie tworzy wynik, analizowany świat na tym założeniu konstrukcyjnym tworzy wynik, potem kolejny i kolejny, jak domino. Kodowanie, obrazowanie, tworzenie, przeniesienie, skalowanie, co z czym  do czego – tak opisane, by w laboratorium to sprawdzać. By na tej podstawie konstrukcyjnej budować.

Popatrz w okno i co widzisz?  Czy widzisz te urojenia jakie tworzą filozofię w twojej głowie na temat „tajemnicy życia”, „życia w zaświatach”, czy jednak widzisz to, co masz właśnie przetworzyć własną konstrukcją, zatem zobaczyć, odczuć, nazwać i realizować marzenia, bo to kody. Bo jesteś konstrukcją jaka bez jakiegoś z tych składników otoczenia, czyli przetwarzania danych, nie będzie prawidłowo funkcjonowała. Jesteś wynikiem skończonym i uformowanym, masz określony czas działania, czyli aktywności. Nawet musi cię system wyłączyć OFF jak śpisz, aby defragmentować twoje dane zebrane w ciągu dnia. System ON/OFF cechuje cały wszechświat, to zobwodowanie aby zasilać. To wyprowadził ten aksjomat, temat do sprawdzenia, badania spisane. Masz to wszystko wykorzystywać i przetwarzać w sposób jak najprostszy. Twoja wola jak to zrobisz. Tylko zachowaj trzeźwość tego stanu jaki widzisz, nie twórz tego, czego nie widzisz, chyba że to programujesz świadomie i chcesz realizować. Wtedy twórz założenia i doszukuj się mechaniki w otoczeniu. No fizyk, albo inzynier musi mieć swoją techniczną świadomość.

Problem z ludźmi zaczął się od tego, że trzeba nami zarządzać, rządzić. To replikujące różnorodne chaotyczne kwanty. Popatrzcie ileż mamy kultur, a każdy jest inny nawet we własnej rodzinie. Mimo podobnej konstrukcji zadaniowej. RÓŻNE KWANTY – dają wynik: chaos. Wyglądamy tak samo, bo mamy przetwarzać na tym samym poziomie hierarchii przełożenia funkcji – informacje.  Zatem trzeba tworzyć albo władzę, albo system organizujący. Częstym narzędziem okiełznania chaosu są właśnie przywódcy, albo programy, albo cele zbiorowe, albo ustroje.  A dziś tworzy się program całkiem nowej technologii bilansowania (to bardzo ważne słowo). Świat urządzeń i maszyn zarządzającymi ludźmi poprzez gospodarkę. Ale jak, skoro nie ma celu zbiorowego? Jak nie powstanie hierarchia kierunku w oprogramowaniu, to będzie niewola. Każdy musi mieć systemową szansę rozwoju. Natura jest tak skonstruowana, bo jesteś w kontakcie swoją budową z polem otoczenia.

Zatem chaos jaki jest w nas obecnie, jest wykorzystywany w wojnie domowej, ale nie w drodze do pokoju na świecie.

Jeżeli „ogarnięcie chaosu” i uporządkowanie go jest rajem, to chyba prawidłowo myślimy, bo cóż innego mogło by rajem być? Sprawne funkcjonowanie to wiedza o tym czym się jest i jak się funkcjonuje w systemie.

Jeśli taka technologia zliczania i bilansowania oparta na najmądrzejszej, czy najlogiczniejszej z nauk: matematyce – nie podoba się odbiorcy – to co mu się podoba? Bo obecnie mamy konflikt i finansowy, i zbrojny ale i kulturowy. Mamy ekspansję Afryki i krajów biednych do bogatych, ale programów żadnych, znów chaos. Tu dobrego scenariusza na kolejne dzieje i ekonomię – nie ma. Z każdym rokiem, miesiącem i dniem stan ten się POGARSZA. ESLN zrobiło rzetelną diagnozę tego problemu. Jako ratunkowa wyszła jedynie: fizyka informacji. Stary fundament tego chaosu, zamieniamy na nowy pod nowe cele i narzędzia. Zmieniamy fizykę. Tego nawet w snach nie było. To czysta analiza danych.

Słuchajcie: Technologię TRZEBA POKOCHAĆ i obrać ten kierunek świadomie. Bo wtedy technologia stanie się dla nas w pełni dobra – my czynimy jej charakter. Tworzyć programy uczestnicząc z procesie tworzenia. Troszczyć się o siebie nawzajem. Uczyć się. Inaczej nie uporządkujemy strefy zapisów.

 

TO CO FAJNE TWORZY SIĘ NAD ZIEMIĄ

Doznałam dzisiaj niezwykłego odczucia, dlatego potraktuję to jako artystyczną inspirację, sam zadecydujesz jak to przetworzyć.

https://vimeo.com/23333232

https://www.youtube.com/watch?v=gfEay5lKN1I

Paradoksem dzisiejszego świata ludzi dążących ku postępowi technologicznemu jest pragnienie posiadania’ wysokości. Drony i „latające kamerki” zafascynowały nie mniej niż telefony smartfony. Tworzy się wizje „powietrznej” gospodarki. Architektura także zaczyna fascynować „nową przestrzenią”. Fizyka informacji to wyjaśnia, to nasza wynikowość. Niczym się w programie nie różnimy od ćmy lecącej do światła, tylko stanowimy inny przykład. Czy to źle? – Wcale nie. Ale zbadajmy to własne „światło” samo-świadomością tego czym jesteśmy – cel w jakim podążamy. Służy temu fizyka informacji ESLN.

Example:

future

Pisałam, że odrodzenie krajów rozwijających się, które w kodach swoje własne istnienie zawdzięczają rewolucjom i nowym wizjom – potrzebuje odblokowania starych fundamentów naukowych, dosłownej ich zmiany, aby na nowo się odrodzić i trwać w coraz lepszym stanie. Zarówno odrodzić się musi Europa jak i USA, a może Rosja wspólnie z nami. To także kreatywny kraj, bogaty kraj.

Externet ESLN jak najbardziej do zrealizowania, stworzyłby naziemną komunikację tunelową, albo transmisyjną, bo obwód to czysta elektronika falowa. My nie mamy wyboru, my musimy tą komunikację i nowy model gospodarki na niej oparty, zrealizować. Nie na zlepkach i ‚trupach’ starej nauki i konfliktów, brudów, chaosu. To czysta nowa tematyka. Nowa Fizyka Informacji, bo na nowych założeniach. Stary człowieku zrób coś przed śmiercią – młody człowieku zaprojektuj i zrealizuj sobie świat. Jesteś konstrukcją kwantową do tego przystosowaną.  Tu w ESLN wiesz jak ten mechanizm działa.

Example:

DOHAfutureSEND-e

Gospodarka żadna nie zapewni raju. I nie może go być, tego nie generuje wynikowość, bo kierunkiem kodowym jest wyjście po za Ziemię. Musi powstać na niej taki paskudny klimat, który nas dosłownie do tego zmusi. Pole magnetyczne Ziemi jest zanieczyszczone i chaotyczne naszymi informacjami chaotycznych umysłów, a także danymi z urządzeń, eksperymentami z jonosferą. Są w nim dane tak spaprane, że tylko czekać aż kwant ziemski odreaguje. To jak komputer, który zaczyna być dysfunkcyjny, aż dysk padnie. Do tego stanu doprowadziła działalność człowieka i produkty technologii. Trzeba to przyjąć jako normalny stan jakiemu podlegamy i zacząć być „nową istotą” świadomą tego wyniku. Zbudować PRZEŁOŻENIE.

Człowiek śpi, bo kwant jeśli ma działać, musi być „oczyszczany”. System otoczenia (do jakiego jesteś podłączonym kwantem) zczytuje dane do ich prawidłowego przetwarzania, dzięki temu pobiera nasze zczytywane dane, bo jestesmy nośnikami. A kolejnego dnia działa sprzężenie zwrotne jakie nas prowadzi do celu na bazie tych zczytanych danych jakie są w obiegu pola magnetycznego. System nas uruchamia, zasila i prowadzi. Śpij dobrze. Skalujący i hierarchiczny jest ten mechanizm pracy kodowej i realizacyjnej. Ale dzisiaj psujemy nawet ten system jaki nas ochrania.

Powolutku mamy na to czas, ale i tak wierzę w szybkie tempo nowego rozwoju, ‚widzę to’.

By ESLN:

ESLN 6

Zaszczepienie nowej myśli jest jak „wczytanie programu” jakim dosłownie jesteśmy i zaczniemy go w procesie kwantyzacji realizować. Tak działał człowiek od zarania dziejów, bo jest replikującym wynikiem do zadań przeniesienia kodów. Jest funkcją wypełniającą program. Małe kropeczki jak zera i jedynki w czasie kosmicznym, realizujące zadanie.

Do ilustracji powyżej, externetu ESLN – trzeba podejść zwyczajnie, technologicznie. Zaprogramować się. A dane do realizacji zadania macie w tym projekcie i w aksjomacie bloga. Do przemęczenia. ;)

Jakie to banalnie proste. Nowa percepcja.

Już jesteśmy społecznie na wyższym poziomie realizowanych przedmiotów, czyli wizji. Możemy wznieść dowolną technologię, tylko poznajmy założenia fizyki informacji ESLN. Wyobraźcie sobie, że ten pojazd to membrana wczytana na poziomie elementarnym, w częstotliwość falowego tunelu, obwodu, coś na wzór elektrycznego. Taki jeden organizm jak elektron w obwodzie. Nie ma tu masy, rodzaju materiału etc – to jest powiązanie funkcji. Bo do tego poziomu manipulacji doszliśmy przez 100 ostatnich lat. Już czas na realizowanie programów, kodów i nowych technologii.

Tyle wiedzy wyobrażeniowej na teraz. Kto pierwszy ten lepszy, silny wygrywa, słaby przegrywa.

 

13

Pojazd01 Pojazd02 Pojazd03

OBIEG ZAMKNIĘTY SAMO-WYNIKOWY W OTOCZENIU

toroideshumanos - toroides en dodeca

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zrobię przed postem małą dygresję; zdanie do którego powrócę, a ilustracja jest dość znacząca, ma to związek z nowym myśleniem w fizyce informacji, że nie ma miejsca ani przestrzeni – jest tylko stan wynikowy o zajmujemy się nowymi technologiami kodowania, przełożenia i modyfikacji: Najtrudniej będzie wam poradzić sobie z pojęciem czasu, chodzi o spiralę i wciąż biblijne zdanie: 100 lat jak jedne dzień i jeden dziań jak sto lat, (to pętla samo-wynikowości)…

 

 

 

 

——————————————————————————————————————-

 

Często, gdy obserwuję’ (czytam o problemach, oglądam dokumentalne produkcje) naukowców, mających poważny problem, to wynika on z rzeczywistej prawdziwości problemu i tej właśnie prawdziwości nie potrafią rozszyfrować. Zaraz dotrzemy do tego diagnozą, bo powodem są od podstaw złe założenia.  Inne zaś wymyślane, dopowiadane rzeczy na matematycznych wzorach, tworzonych w zdumiewający sposób, czyli zagadka mająca wyjaśnić zagadkę – jakoś się „składają”. Ale dalej bez sensu celu, by odpowiedzieć jak funkcjonuje człowiek i dlaczego się adaptuje w technologię, dlaczego mamy erę programowania i opanowujemy skalę zewnętrzną jako sterującą nami [***]. Gdyby znali na to oficjalnie odpowiedź, nie miotaliby się między wiarą, Bogiem, metafizyką i innymi rzeczami – bo w ESLN to wszystko poukładały proste wyniki. ESLN nadaje kierunek.

Zatem naukowcy na skalę gospodarki finansowanej – sami autentycznie „stworzyli zagadki”, których całe życie nie potrafią rozszyfrować?

Naukowiec (fizyk)  – zawód?

O Boże? Kimże to trzeba być, by tworzyć ‚zagadki’ jakie mają napędzać gospodarkę? Słuchajcie – zmieńcie percepcję!

ESLN to „tylko nowe dane do sprawdzenia” – pokazują, że poprzez postawę WŁASNĄ, mamy na wszystko odpowiedzi, zagadek nie ma, czynimy koniczne definicje celu, a w erze cyfrowej sterującej zasobami to jest fundamentalna konieczność. Tworzymy cel i mechanizm jakim sami jesteśmy, dalej dąży poprzez przełożenie do realizowania celu, dostarczając nam danych jakie tworzą się w naszym umyśle ‚sprzężeniem zwrotnym’. Człowiek to produkt powiązany z otoczeniem, działa wynikowo, jest podłączony do systemu. Umysł steruje, a ciało pracuje. Jeśli celem jest „zagadka”, to efektywność równa się „zagadka”. To jest tak proste, że dzieci to rozumieją z którymi rozmawiam.

Według obecnych naukowych dogmatów i wniosków, ja całe życie powinnam spędzić na problemach projektowania fundamentów budowli, no bo przecież każde są inne pod cele jakie chcemy. Skoro czegoś nie założymy, to nie stworzymy obrazu w formie zwizualizowanej. To są warunki.

Pomyślcie nad mostem w Millau, to jest świetny przykład. Genialne i trudne wyzwanie jakim było przęsło wysoko nad doliną, zostało zrealizowane, to był geniusz inżynierii. To jest stalowa droga, innowacyjną metoda zrealizowana. Innowacja – to każde nasze działanie dążące do rozwiązania problemu. Każde w każdej sekundzie. „Innowacja” jaka ma napędzać dzisiaj gospodarkę, to błąd myślowy – mamy zapaść naukową, brak wyników, brak postępu – bo nie zmieniono myślenia i percepcji postrzegania siebie dzisiaj od lat 30′. Bo starzy ludzie tego nie mogą dokonać, ale co piękniejsze’ idą na to ogromne pieniądze [?]. Innowacji w skali gospodarki nie czyni zbiorowość – to czynią jednostki zwane przełomowymi. Każdy sobie, każdego dnia rozwiązując jakieś problemy, stawiając wyzwania – czyni innowacyjnym w zakresie problemu.
Istnieje natomiast wadliwy fundament gospodarki, bo nowe cele próbuje się wznosić na metodach nie służących tym celom, bo  nie na tej fizyce. Ktoś, kto przerobił projekt ESLN już doskonale wie o czym mówię. Analogia w fizyce i nauce instytucjonalnej jest identyczna.

Jeszcze inaczej, ramy starej fizyki nie mają sensu dla innowacji jakie maja odradzać Europę. Ta rama musi się zmienić! Ten projekt ESLN to zdiagnozował i dał narzędzia. Mamy nową Fizykę Informacji.

Politycy – to do was, inwestorzy, to do was jest ten projekt. Europa się traci! TTIP pogorszy sytuację, diagnozując temat pojawiają się stale nowe wnioski ukazujące wielką katastrofę z powodu „błahego” błędu.

Tu leży podstawowy błąd fizyków/naukowców – fizyka to nauka służąca gospodarce, a (filozofia może sobie robić co chce, wspierając naukę na założeniach celu, stąd w tym projekcie też „cel zbiorowy” – na boga mamy erę programowania!).  Tak jak architekt musi tworzyć założenia, by osiągnąć cel, [wybudować Most w Millau!] To identycznie działa naukowiec – służyć ma gospodarce, ale odpowiada za inną skalę problemu, za inny fundament powiedzmy. Tego potrzeba „sztucznej inteligencji” i erze programowania funkcjonowania miast, poprzez internet też.

Naukowiec musi być efektywny, nie może spędzić życia gdybając, jeszcze na tym zarabia? To minęło, to wadliwy system pogrążający gospodarcze tempo. Bo tego rodzaju pożeracze pieniędzy także doprowadzają do zapaści gospodarczej całej Europy jaka dotychczas rozwijała się z powodu naukowych założeń „odkryć” właśnie, do teraz. Teraz zmieniamy fundament, aby wzrastać dosłownie w niebo.  Czytać z postami wcześniej, bo to komplet wynikowości. http://esln.pl/transport-new-communication-infrastructure-externet-esln/   A ci sami naukowcy mogą zmienić stare założenia. Tu gdzie oficjalna fizyka sięga archaizmów, to z drugiej strony wojskowe fantazje dokonują przełomów.

Zmieniamy percepcję, naprawiamy błąd założeniowy i zagadek już nie będzie – w ESLN rozwiązane są wszystkie, bo są odpowiedzi jak ustosunkować się do spraw ‚niewyjaśnionych’.  Ale to wszystko stało się przede wszystkim narzędziem do ponownego wykorzystania w badaniach. Teorię wnosimy do laboratoriów i skalujemy na naszą funkcjonalność i zależność od otoczenia programującego. Teoria Rotacji i wiedza o kodach w polu magnetycznym – systemie nas tworzącym. Mamy w ESLN odpowiedzi dotyczące wady GMO.

Nie czyńcie i nie oczekujcie „odkryć”, ale róbcie założenia pod cele gospodarki, aby obecne pokolenia rozwijały się, aby gospodarka wzrosła wprost w kosmos. Róbmy to technicznie tak jak funkcjonujemy.

Nie chcę, aby to była złośliwość, bo tak to odbierze tylko nieproduktywna postać, a przykład założeniowego błędu ciągniętego latami podam poniżej. Każdy produktywny człowiek szuka nowych danych i chce się rozwinąć. ESLN jest nie tylko narzędziem rozwoju – jest już gotowym produktem pod rewolucję naukową, kolejną jaka była i jest konieczna! Jest warunkiem egzystencji Europy i USA. Dzięki temu można stworzyć nowy sojusz z Rosją, bo Rosja choć swojska, jest zbliżoną kulturą, a czy z Chinami? Wątpię, to jest bardzo niezależna kultura.

Mamy stan wojenny obecnie. Wyścig potencjałów.

 

 

Sięgam do podstaw wiedzowych naszej epoki naukowej, po to, aby zobaczyć jak myślowo tworzono postacie’ cząstek elementarnych i innych wniosków i szokuje mnie to, co czytam, do dziś bazuje się na wnioskach nie sprawdzając tego, że fundament myślowy tworzenia tych wniosków był archaicznym, ówczesnym bez dzisiejszych odniesień: [Jakub Smorodinski, Co wiemy o cząstkach elementarnych, 1962]

„Jedną z najdziwniejszych cząstek jest bez wątpienia neutrino. Wymyślili je teoretycy dla „uratowania” prawa zachowania energii, lecz niestety „obdarzyli” równocześnie takimi własnościami, że zaobserwowanie go wydawało się w tym czasie prawie niemożliwe. Historia neutrina rozpoczęła się od wysunięcia przypuszczenia, że przy rozpadzie β jąder nie jest spełnione prawo zachowania energii. Rozpatrzymy to zagadnienie na przykładzie rozpadu β neutronu, choć w owym czasie badano je na podstawie rozpadu jąder ciężkich. Rozpadając się, neutron przekształca się w proton i emituje elektron [bo to funkcja skodowana, zobrazowana i czynna, jej próba zmiany, ingerencji w nią to uruchamianie zdarzenia, zobwodowania, to jak próba przeprogramowania, tu zasady dotyczą tylko jako podległe zasadzie równowagi jakie wynikają z systemów samoobronnych, czyli hierarchii tworzenia w ogóle takich funkcji (błędnie: cząstek), Czytaj o fuzjach w tym projekcie].

Zgodnie z prawem zachowania energii, energia elektronu w takim rozpadzie winna równać się ściśle różnicy  mas neutronu i protonu pomnożonej przez kwadrat prędkości światła. W rzeczywistości jednak elektrony emitowane w rozpadzie β neutronu mają zawsze energię mniejszą, niżby wynikało z obliczeń opartych na prawie zachowania energii, a przy tym inną dla każdego aktu rozpadu. Fizycy mieli do wyboru dwie drogi [W ESLN mamy czystą wynikowość konstrukcyjną, tu wyniki następują jeden po drugim, to inna droga badawczo naukowa tworząca cel, nie ma kilku, to wynikowość, by dojść do zaprogramowanego celu]: jedna prowadziła do obalania prawa zachowania energii [to tak jakby dzisiaj obalić funkcję pola magnetycznego jaką zwyczajnie odczuwamy?] co było wprawdzie rozwiązaniem zasadniczym, lecz po długich dyskusjach zostało odrzucone.

Druga droga okazała się słuszna. Szwajcarski fizyk Pauli wyjaśnił dziwne zachowanie się elektronów emitowanych podczas rozpadu sugerując, że wraz z elektronem wylatuje jeszcze jedna cząstka, równie lekka jak elektron (lub jeszcze lżejsza). Dziś wiemy, że chodziło wtedy o antyneutrino. Nazwę neutrino nadajemy zaś cząstce towarzyszącej rozpadowi pozytonowemu. Jak obecnie wiadomo, antyneutrino wcale nie posiada masy spoczynkowej i w tym sensie jest podobne do fotonu. Spin antyneutrina równa się 1/2 pod tym względem przypomina ono elektron. [Mamy kody upostaciowione, widzimy to jako cząstki, nazywamy to funkcjami a nie cząstkami, daje nam to pod mikroskopem „próbki światła”, coś co zaczynamy widzieć, bo przetwarzać, a są to pracujące małe części programów, czyste oprogramowanie, kodowe postacie zobwodowane z całością otoczenia, dlatego funkcjonujące. Nie patrzymy materialnie i masą, to błąd postrzegania].

Energia neutrina wraz z energią całkowitą elektronu równa się niemal dokładnie różnicy mas neutronu i protonu. Energia ta może być w różny sposób rozdzielona między elektron i antyneutrino w różnych aktach rozpadu i właśnie dlatego energie elektronów rozpadu są bardzo różne. [Błędna interpretacja od samego początku, to jest. Dorabianie filozofii, wymyślając kolejną ‚elastyczną zmienną cząstkę jaka wytłumaczy to, że nasza próbka ma wciąż różne zachowania, jakim cudem skoro jest „masą”. – Ano właśnie – bo nią nie jest, to manipulacja małymi programami, reagującymi na zmienne otoczenie, całe pole magnetyczne spajające nas właśnie programuje. To pole nawet tworzą ludzie i nasze pola, to TANDEM. Skalująca się część świata widzialnego, pole magnetyczne ma każdy i wszystko, bo to nie jest „pole magnetyczne”, ale coś co nas tworzy, to czysty nośnik (zapisy i przechowywanie, tworzenie danych) i konstrukcja pod kody jakie nas stale tworzą i obrazują 50/50%. Do pewnego stopnia skali próbki zachowania będą już podobne, bo mamy do czynienia z funkcjami jakie mają ograniczone możliwości, im bardziej zaawansowana funkcja tym mniej przydatna w kodowaniu można rzec. Nie wiem jak to prościej i jaśniej tłumaczyć, ja to wiem na bazie wyników tego aksjomatu].

Po tym wyjaśnieniu zrozumiałe stało się, dlaczego elektron emitowany w rozkładzie β nie może mieć dowolnie dużej energii. Dowód istnienia antyneutrina wydawał się nieco dziwny: wszystkie argumenty sprowadzały się do uproszczenia wyjaśnienia obrazu rozpadu β, lecz nie wiadomo było, w jaki sposób można by te antyneutrina obserwować i jak je rejterować. [Pytanie moje – ale po co ta zabawa? Co jest celem? W co inwestuję pieniądze?] Przecież wszystkie własności antyneutrina były założone w taki sposób, aby wyjaśnić, dlaczego nikt przedtem go nie zauważył.”

Szanowni, przerwę cytat z książki bo: tu mamy znaczenie tego czym jest CEL i jak jest on śmiertelnie ważnym w gospodarce, w nauce i w życiu. Dla nas jako definicji samej w sobie: kodów! Otóż istniejemy i przejmujemy kontrolę wtedy, gdy się potrafimy sami zdefiniować. Nasza fizyczność jest definiowana jakimś porządkiem hierarchicznym programu jaki nas tworzy (trzeba to zbadać urządzeniami), ale jak już mamy fizyczność, czyli postać, to dalej przełożeniowo możemy sami siebie programować poprzez tworzenie celu. To taka oczywistość, bo każdy człowiek ma marzenia! Po prostu nie trzeba tego zanieczyszczać „niewiedzą”, a z niej różnymi emocjami, strachem, religią itp. „Rób swoje” zawsze się najlepiej sprawdza, a dzisiaj fizyka informacji tłumaczy jak to działa, dlaczego to działa. http://esln.pl/cat-schrodinger/  My cali to i wynik konstrukcji wszechświata, czyli fizyka, ESLN to fizyka nas i tego co tworzymy, zatem nowej gospodarki jeśli robimy z tej wiedzy przełom. Cel musi mieć sens w przełożeniu na efektywność gospodarki jeśli mamy zawód i funkcję naukowca – to fundament gospodarki, a nie zabawa. Naukowiec także musi mieć cel wytworzony przez umysł prawidłowym oprogramowaniem jaki tu tłumaczę, bo inaczej jego umysł nic nie skonstruuje. Celem naukowca nierzadko jest z jednej strony „zbadać czym jest Bóg i czy jest”, a z drugiej rozwiązać coś, co go egoistycznie nurtuje. No tak nie można za państwową kasę, czyli publiczną.

Kod nadawany = zwrotny. Aby powstał most w Millau (to przenośnia) nie interesuje nas tworzenie filozofii pt: ‚dlaczego ten elektron nagle ma mniejszą energię’. Nauka musi pracować na rzecz celu. Nie może istnieć dział nauki, w imię nauki! To nie ma sensu. Nauka jest podstawą gospodarki, firm, produkcji, realizacji celów, ma dać rozwiązania jakich potrzebuje inżynier, a problem w tym, że dziś inżynier chce dosłownie kosmosu i zadziwiających rzeczy.

Upada Europa! Nie rozwija się żadna przełomowa MYŚL założeniowa, tak aby wypełnić te cholerne kredyty poprzez rynek pracy i zrealizować marzenia nie z tej Ziemi. Naukowiec/fizyk to nie idiota-egoista, który uważa, że dojdzie to wiedzy o tym: „czym jest świat”. To pracownik poważnej instytucji, jaki ma poprawiać błędy nawet po samym sobie – pierwsza rzecz teraz dla niego, to ESLN – nowe dane do przerobienia. Płyną one od przedsiębiorcy powiedzmy, do źródła odpowiedzialnego za ich rozpracowanie. Naukowiec i fizyk służą gospodarce, zatem ludziom i firmom. Koniec. Dzisiaj bilansujemy zasoby, komputery potrzebują celów i definicji.

Kończąc cytat: Sposób się jednak znalazł. Fizyk radziecki A. Lejpunski zauważył, że prędkość jaką uzyskuje proton wskutek odskoku będzie oczywiście różna w zależności od tego, czy przy rozpędzie był wyrzucony tylko elektron, czy też dwie cząstki – elektron i antyneutrino. [Od samego początku ta zabawa nie ma sensu, bo mamy do czynienia z oprogramowaniem czułym na manipulację. Operujemy z małymi funkcjami jakie w kosmicznej objętości stanowią systemy, etapy przełożeniowe pod konstrukcje, – my tego oprogramowania i algorytmów nie znamy, nic nam nie daje rozbijanie i wymyślanie „cząstek elementarnych” – co to jest? Kuleczka z jakiej zbudowany jest bałwanek?] Niestety w owym czasie technika eksperymentalna była słabo rozwinięta. Możliwość rozwiązania takiego problemu pojawiła się dopiero po zbudowaniu reaktora jądrowego. Eksperyment taki został rzeczywiście przeprowadzony przez Reinesa i Cowana. Reakcję jądrową wywołaną przez antyneutrino udało się zrobić dopiero około 30 lat po odkryciu tej cząstki przez teoretyków. Jeśli wbrew temu przewidywaniu antyneutrino uzyskane w reaktorze mogłoby wywołać rozpad elektronowy, np reakcję Pontecorvo, oznaczałoby to , że neutrino i antyneutrino posiadają jednakowe właściwości i nie ma sensu ich rozróżniać” ..

Widzimy tutaj po pierwsze, że ówczesna matematyka wcale nie dawała wyników przewidywalnych, to była zabawa na granicy sensu ówczesnej percepcji i sytuacji ekonomicznej, czy gosp0darczej, a eksperymenty pokazywały coś innego, zaskakiwały, nie były przewidywalne – i tak jest do dzisiaj, to poważna WADA tego systemu. To są wszystko wnioski ku czemuś, co nazwę „dziecinną ciekawością, co jest w środku lalki?”. To nie daje rozwiązań, a jedynie tworzy „działy trudnych do wypowiedzenia pojęć”.  Bazujemy na zbiorowym błędzie. Masowym błędzie i dlatego mamy kryzys i gospodarczą katastrofę postępującą, a nie genialne odrodzenie. Za chwilę niepotrzebnie z nudów i braków bodźców, jeden przeciwko drugiemu będzie wyciągał teorie spiskowe i inne rzeczy byleby „przetrwać”. Taka jest wynikowość zachowań ludzkich pod wpływem „przetrwania” i nierównowagi wiedzowej.

Percepcja w środowiskach naukowych została i nadal trwa, ograniczona do „uderzeń piłką golfową w coś”. Po prostu ją zmieńcie, proces ESLN czyni to z automatu. Efekt dotychczasowych naukowych eksperymentów był zawsze zaskoczeniem, więc jakimś cudem/sposobem nie wiem jakim, wyciągano … jakie wnioski? A jak nawet jakieś’, to procesy ekonomiczne nie pozwalają na ich wdrażanie! I to jest chyba największym wstrząsem – karmimy się urojeniami, jeśli one nie będą mogły być realizowane, a na starej fizyce nie będą!  To runie na dno.

W cytacie z książki (całej reszcie też) widać, że mamy jedną jedyną metodologię postrzegania i rozumowania, stale te same: kolejne cząstki, antycząstki i inne cząstki. No bo jak człowiek „materialny” może myśleć, że jest niematerialnym? Jedynym „logicznym” wnioskiem było tworzenie nie tyle przeróżnych teoretycznych cząstek, co czego? – „antycząstek”, „antyneutrin”, „antymózgu” itp.  SZOKUJĄCE! Ale w tamtym czasie, postępowe… lecz nie w tym. Być może da się tą przecież jakąś eksperymentalną wiedzę odnieść do definiowania, z jakim to oprogramowaniem funkcji mamy do czynienia, poprzez skalowanie i przełożenie. Ale trzeba dodać tu jeden znaczący aspekt i temat/czynnik jakiego wtedy nie było w tej grze w golfa – POLE OTOCZENIA JAKIE NAS ZASILA, tak jak myślenie zasila robota, czytać post 70.

Oczywistym jest z dzisiejszego punktu patrzenia, że te wszelkie jądra i cząstki, rozpady i wytrącenia – są nieistniejącą masą, jest to dosłownie naszym grzebaniem w oprogramowaniu jakie tworzy jakąś funkcjonalność opartą na hierarchizacji, wrażliwą na zmienne otoczenie (dzięki hierarchizacji następuje ta analiza), a efekt uzależniony staje się od warunków otoczenia. Bo jak nazwać „zderzacz hadronów”, jak nie usilnym przeprogramowaniem istniejącego stanu zadaniowego? I będzie ten mały wycinek z całości, tak się zmieniał, jak zmienne i chłonne będzie otoczenie jakie jest przecież przepełnione kodami, ale nadal będzie czym jest w naturze jaka go kontroluje. Dlatego dzisiaj powstał dział, jaki potocznie nazywamy: „dlaczego foton myśli, wie że na niego patrzymy i reaguje tak jak patrzymy”. I kolejna dorabiana filozofia, ale na jakim fundamencie i po co?

Nauka nie ma wyjaśniać jak coś działa, ale ma mówić jak coś zrobić.

To jest masakra zdrowego umysłu. Dla mnie obecni fizycy uprawiają sado-masochizm. Nie potrafiłabym tak, nie potrafiłabym żyć bez odpowiedzi. Dlatego w Polsce na uczelniach technicznych panuje chaos, bo wymaga się obecnie, aby naukowiec rozwiązywał problem przedsiębiorcy!  Ale na błędach tego nie uczyni, ten biedny fizyk. Od lat 30′ bazuje na 50% wiedzy. Nie włączył w wynikowość oprogramowania, charakteru pola czytniczego konstruującego zachowanie i „wygląd” tych cząstek.

Najfajniejszy obecnie dział naukowo-badawczy według mnie, to „odkształcalność materiałów”. Wiedza potrzebna? Pamięć. Zapisy. I zaraz napiszę coś niezwykle poruszającego dla filozofów fizyki informacji (będą to filozofowie programów – jakie tworzyć?). Ale też: po co czynić wymyślane działy odkształcania, jak gospodarka nie funkcjonuje sprawnie by to wdrażać. Ile kolejnych lat będziemy sponsorować zacisze badawcze? To nie jest PKB.

Dodam przy okazji, że sięgając po te „NAUKOWE” książki, miałam czystą naiwną nadzieję, że one mi dostarczą potrzebnych odpowiedzi, aby skonstruować mój cel. W końcu to nauka i fizyka. Tak? Otóż nie. Czytam i czytam, i odkąd zaczęłam na tym skupiać uwagę, bo potrzeba matką wynalazku, a ja potrzebowałam fizyki dla konstrukcji – widzę same błędy u podstaw. Wiedza jakiej przeczytałam ogromną ilość jest niepraktyczna i nieprzydatna, daleko od mojego ciała i umysłu w dodatku, to po co nam taka nauka w ogóle? Dla zabawy?

Wiedza jakiej uczymy i jaką tworzymy i jaką utrzymują podatki z rzeczywistej pracy, ma służyć społeczeństwu tak, aby to społeczeństwo, jednostki ludzkie, różne firmy – były zdolne ją przetwarzać, a rządy tworzyć prawo temu służące, otwierać okna i drzwi w kosmos. Kiedyś powstała teoria spiskowa, że środowiska naukowe, celowo ograniczają umysły. To nie jest prawdą, bo sami są ograniczeni. Zablokowani błędami, i jak też taka byłam. Od 2006 roku gdy się wzięłam „za sprzątanie” mamy na wszystko odpowiedzi, zmiany i ja zaczynam definiować komunikację externetową – bo na nowych założeniach zbudowanych na niezależnym myśleniu. „Potrzeba matką wynalazku”. Jestem coraz bliżej, bo musimy tą nową komunikację zrobić. To jedyna szansa na wzrost Europy. Jedyna. A człowiek każdy, może sam się samo-uczyć. Jeszcze może, jeszcze go maszyny totalnie nie używają (wynik złego kierunku gospodarki, kanibalistyczny).

I na koniec inspiracja dnia. Przeglądałam stare pudła ze zdjęciami. Niby stare, niby sentymentalne, a odczuwamy to jakby było „wczoraj”. Przecież nikt nie „czuje”, ze się starzeje. Koleżanka młodziutka napisała i tu zacytuję dialog:

– 20 lat temu, niesamowite!

Według badań i założeń ESLN czas nie istnieje, za to przemienianie kwantowe ‚tu i teraz’ – tak. To daje odczucie czasu, nasze kwantowe przemienianie. Bo istnieje wytwarzający się stan z kodów stale pracujących, im bardziej pracują, tym bardziej się obrazują, bo wypracowuje się ich postać z kodów i mechaniki naprzemienności. Istniejemy zawsze tu i teraz w postaci przemieniania, bo trwania. One się muszą zmieniać, by w ogóle istnieć, żaden stan nie jest wiecznym, dlatego skalowanie systemów hierarchicznych, aby poprzez metodykę cykli powtarzalnych, utrwalały się podzespoły zdolne przełożeniowo ‚wyprodukowywać’ (zobrazować) się w naszą postać i to daje wrażenie czasu. „Przeszłość” to zapisy w polu magnetycznym dosłownie do odczytu, a przyszłość to kodowane zmiany jakie czynimy wciąż. Dzięki temu przemienianiu trwamy. Dlatego czujemy jakby coś wydarzyło się ‚wczoraj”. Nie pokonując kodów, nie skracamy czasu, manipulując kodami skracamy czas. Prosta technologia daje te odpowiedzi.
[Dlatego ‚ludzie przyszłości’ się wykształcają i technologia za ‚milion lat’ będzie czymś przedziwnym! Możnością ewoluowania stanu w dowolne rzeczy – fantazjując i dedukując]

przeszłość nie istnieje

Istnieć (odczytywany’ jako widoczny) może tylko dany stan, postać funkcji (człowiek to także postać funkcji złożonych), przeszłość może być zachowana w pamięci, a to jest zapis. Ten zapis znajduje się w polu magnetycznym. Dlatego cudownymi wynalazkami są aparaty fotograficzne i kamery, a dzisiaj jakie? CYFROWE, czyli co? Przetwarzamy kody, bo sami nimi jesteśmy. I to jest klucz nowych technologi (przeskalowanej). U podstaw wszystkiego jest kodowanie, postaciująca się informacja. Naturę kodowania przecież nazwaliśmy, czy zobrazowaliśmy na własny użytek: zerami i jedynkami. Nasze zmysły będą wspomagane technologiami, a te będą stale utrzymywały WTÓRNY ŚWIAT, dziwna to machina ale w takim wypadku mamy wieczność utrwaloną jako stan powtarzalny – stały. Ale to już w ESLN za kilka lat. Czasem mam wrażenie, że żyjąc, cały wysiłek musimy kierować na PRZEPROGRAMOWYWANIE. Dlatego toczymy walkę z jakimś rodzajem niezadowolenia, bo doskonalimy się w procesach powtarzalnych, do jakich odnieść można górną ilustrację, dość powszechną. I tylko doprowadzenie się do stanu zadowolenia, powoduje że nagle wiesz co się dzieje i czym jesteś {właśnie to poczucie wieczności i de ja ve, i medytujący znajdują satysfakcję inaczej niż ci krótkowzroczni, nie poznający siebie, pędzący za mamoną, jest to sztuczny przecież system przełożeniowy, konieczny oczywiście, odmienny, bo inaczej nie tworzyłyby się wyniki ze sprzeczności, zer i jedynek, różnic konfrontujących, zobwodowania} i czasem ja też osiągam ten stan zadowolenia, stąd ESLN. Ono powstaje wówczas, gdy jestem najbardziej mu obojętna. Dopada mnie mechanizm informacji zwrotnych, te posty i wpisy i dane do nich same się pojawiają. [Tu nam się domykają wszystkie „nazwy” wyprowadzone w aksjomacie: cykle, powtarzalność, utrwalanie, upraszczanie, naprzemienność etc, ale pracujemy nadal].

Temat już zdradza w każdym razie w moim umyśle, że też z tego powodu zajmiemy się użyteczną liczbą φ  [Fi] jako definiującą hierarchiczną kwantyzację. I otrzymamy odpowiedzi na dokładnie te pytania w sytuacji opisanej w pierwszym akapicie. [***] Ale to są niesamowite smaczki tego projektu [database ESLN], tu po prostu mamy rozkwit, zamiast zmęczenia. Z tego ma być utworzona gospodarka wzrostowa fi, też. ;)

 

Póki co, to jedyny model wynikowej analizy i celu, jaki dźwignąć może Europę, USA i Rosję też. A co z resztą świata? Nie wiem… mam mały misiowaty umysłek’. To praca dla fizyków i naukowców, młodych gniewnych ale zrównoważonych, którym ukazałam błąd do korekty jaki wyszedł mi „przez przypadek”. ESLN ma wszystko w założeniach celu i konstrukcji. Nie trzeba w to wierzyć, trzeba to zbadać, to wasza praca etatowa i wasze przyszłe życie młodzi ludzie.  Jądro Ziemi to też program i funkcja, nie żadna masa. Ziemia to kwant. „Masa” to tylko nazwa wynikająca z postrzegania, ale nie połączy się nam skala nano i fotony ze światem widzialnym’ (przeskalowanie) poprzez oprogramowanie, jak nie uruchomimy nowej percepcji i nie dodamy tych pozostałych 50 % otoczenia zespolonego w jeden wynik obwodujący. Otoczenia niosącego programujące kody.  http://www.extremetech.com/extreme/188727-pixels-of-the-universe-experiment-begins-to-see-if-the-universe-is-a-2d-hologram

Ps. Ciekawa sprawa z tą zabawą w naukę. Projekt ESLN tworzył się na wiedzy starej fizyki i też pociągnęło to pojęcie „bawimy się fizyką”. Jednak w trakcie odkrywania błędu, zrobiło się poważnie – są odpowiedzi. Dzisiaj ESLN to nie zabawa. Ewaluacja prowadzi do diagnozy krytycznego stanu jaki czyni destrukcję, jeszcze „nie widoczną dla oczu”.

„PRZYPADEK” to rezultat kodowania „sprzężenie zwrotne”

„Accident” does not exist, it is the definition of codes. How does it work?

http://esln.pl/cat-schrodinger/   W zasadzie ten wpis jest uzupełnieniem postu numer 70. Wymieniam drobną kurtuazyjną korespondencję z Maxem Tegmarkiem, ciekawi mnie to „spotkanie” i znów wynikowo pojawił się w moim umyśle temat „przypadku”.  Fizyka Informacji to pięknie tłumaczy.

Max zajmuje się matematyką i stara się ukazać człowieka matematycznego, tworząc „crazy naukę”, ale w ESLN już dawno traktujemy siebie jak postać kodową, zobrazowaną i jest to bardzo poważny wynik założeń, nie żadne „crazy”, nie jesteśmy postaciami matematycznymi lecz ALGORYTMAMI WYNIKU. Dzisiaj trzeba zrobić radykalny krok ku fizyce informacji, zmianie myślenia o sobie samym jako produkcie natury, a to oznacza być może i coś z „crazy”, ale ja widzę weapons, upadającą Europę, konflikty i brak wizji. Tymczasem nasza skomplikowana budowa i funkcjonowanie, to czysty algorytm. Podążamy wynikowo, jeśli nie wpłyniemy na ten wynik, będzie on tragedią ludzi, ekonomistów, bankierów i także oligarchów – wszystkich. Jeśli ludzi nie stać na opanowanie stanu, to są zwierzętami jakie się pożrą.

Nie jest ważne jakie są nasze podzespoły, ile nosimy w sobie różnych funkcji, bo to tylko skalująca się funkcja zadaniowa, wykonawcza, przypominamy robota zbudowanego z części. Człowiek ma ileś membran, elementów budowy, ale działa w prosty sposób: umysł to kody, a zobrazowane ciało je realizuje. (Wszystko wykształca się jednocześnie, to obwodowe kwantyzowanie) Robot stoi nieruchomo, ale gdyby „uruchomił myślenie” to by „ożył. Napędzają nas myśli, bo jesteśmy kwantami wyniku.

‚Gdyby robot myślał, to by ‚żył’.  Gdzie zatem musiałby znajdować się mechanizm myślowy uruchamiający?  – no w otoczeniu. To właśnie pole magnetyczne, część konstrukcji zobwodowanej, tworzącej kody – to my w dużej skali.

I tak funkcjonujemy my, ale połączona z otoczeniem jest każda nasza hierarchiczna składowa. Dosłownie w projekcie wynikowo wyprowadziliśmy skalę kosmosu jako naszą zarządzającą, przechowującą ilość potrzebnej pamięci, by trwać określony czas, ale także mamy zdolność odtwarzania, replikowania, przeniesienia i to będziemy zgłębiać ku (samozasilaniu).

„Życie” to funkcjonowanie na bazie mechaniki: SELF-analizy danych wytworzonych w kosmosie, jakie dalej wytworzyły nas jako wynik, funkcję. Kwant w otoczeniu. To jest nasze oprogramowanie, nasze myśli to dosłownie wgląd w kody programujące. Mechanizm myślenia to składnik „przesunięcia”, albo istnienia czy trwania, czy wykształcania się funkcji, składnik uruchamiający nas.

Nasze ludzkie podzespoły tworzyły się jednak inaczej, niż podzespoły robota, bo tu my używamy własnych rąk, będąc kolejnym tworem przełożeniowym kosmosu, a nasze podzespoły tworzyły się ewolucyjnie kwantyzując się wynikowo. Stąd też teza, że odpowiadamy wyglądem temu, co reprezentuje wszechświat, cokolwiek pod tym pojęciem rozumieć. Nasze podzespoły tworzyły się naturalnie w bardzo długim procesie, czyli poprzez skalowanie kodów do postaci przełożeniowej. Zaczynamy od drgań, definicji, przełożenia, skalowania, funkcji, postaci światła, i tak aż do naszych membran przełożeniowych i składników otoczenia jakie spożywamy czy użytkujemy, tlen i woda też, ale tym wszystkim steruje najpierw WYNIK CZYLI ‚MYŚLENIE’.

Aby pewne elementy przełożeniowo powstawały, to wykształcały się dodatkowe pomocnicze wokół nas, i takimi są elementy wokół Ziemi z jakimi jesteśmy powiązani także wynikowo, kodowo, programowo.

Samo pojęcie myślenie, my ludzie postrzegamy jako „myślenie”. I koniec, ale myślenie to czysty wynik samo-analizy nas jako kwantu wobec otoczenia. Pracujące kody w polu magnetycznym zarządzającym nami.  To nasz napęd. Skalujący się jak wszystko inne. Mechanizm, osobliwość. Jestesmy małymi częściami dużego programu, „żywymi funkcjami”.

When you define the goal in nature – the algorithm creates automatically” – oznacza to kodowanie świadome. Myślenie także świadome. Myślenie świadome, to projektowanie samego siebie na tyle, na ile się da to zrobić w polu kodowym w jakim już istniejemy.  Czasem rodzą się ludzie nieświadomi siebie, bo mają być „używani”. Nigdy nie będą panami swojego losu w hierarchii tego co już się stworzyło na Planecie. Dlatego uczcie się ESLN, abyście nie byli „user”. Bo istniejemy już w jakimś wyniku, więc i nasze wyniki muszą się synchronizować z otoczeniem.

Wtedy cechuje nas kontrola, czy tworzenie wyniku myślowego, gdy tworzymy CELE jakie chcemy. Kwantyzujemy się. To nas dosłownie postaciuje, tworzy. Istniejemy w czytniczym polu kodującym, bo to nasze „życie”. Bo kod uruchamia maszynerię ZWROTNIE, by cel osiągnąć, jest to „algorytm zwrotny”, program. Bo tak tylko algorytmy powstają, gdy najpierw zdefiniujemy cele! Tylko takimi możemy operować naturalnie. Człowiek lepiej nie wymyśli tego, co jego podświadomość – powiemy potocznie.

Ponieważ technologie tworzymy „od dupy strony” zatem nasze komputery odwrotnie, ta cała sztuczna inteligencja potrzebuje abyśmy jej wczytali algorytmy. Tworzy się zatem fikcyjną matematykę. Dlatego zawsze dojdzie do poziomu „braku” czy ‚zatrzymania”. Zawsze zaistnieje niezdolność samo-analizy wobec takich okoliczności zewnętrznych jaki „program nie przewidział”, bo jak się okazuje sztuczna inteligencja i robot, nie myśli. Bo MYŚLI TO TECHNOLOGIA NAPĘDU.

Dlatego maszyny nie mają samo-napędu, bo żadna dotychczasowa fizyka tego prostego mechanizmu nie wyprowadziła. Dopiero ESLN, tutaj. Co dziwne, bo operuje się tymi modelami w biznesie, a jednak fizyka nie powstała, proste założenie nie powstało. I świat stał się wytłumaczalną postacią w ESLN! Opanujmy go.

ZOBWODOWANIE PANOPTICON AND SYNOPTICON. [Ja w tej chwili bardzo wiele wyjawiłam, ale jeszcze jest mnóstwo smaczków tego projektu].

A ponieważ napędza, prowadzi, zasila i tworzy nas „algorytm zwrotny”, to wiele z tych kodów jakie się obrazują w naszym otoczeniu, bo to one je stwarzają dosłownie – odczuwamy jako PRZYPADKI.  Bo coś, co prowadzi nas do celu się definiuje.

To bardzo proste wyjaśnienie. Programowanie siebie to ustalanie kodów, definicji czyli celów. Resztę wykonuje dokładnie ten system jaki nas tworzy. To jest potęgą „człowieka” – świadomość – że wie czym jest i zaczyna programować, przejmuje kontrolę, a rzeczywistość tworzy się automatycznie. Im wcześniej zaczniesz tym idealniej! Nie musisz w pocie czoła, w stresie, w nerwach pragnąć celów, to pogarsza sprawę – bo myślenie cię napędza, zasila, tworzy i przeprowadza ciebie w układzie współrzędnych, zbiorze danych, wprost do definicji celu. Myślenie to mechanizm. Mechanizm ma znaczenie, a nie tylko nas „jakoś” zamęcza. Na czas nie masz wpływu, bo nie ty zarządzasz kodami w maszynerii, jakiej nie widzisz nawet. A i tak definiujesz się na tym świecie jako coś, co miało powstać, jesteś puzzlem układanki programującej się, samo-programującej na bazie danych zczytywanych w otoczeniu. Ale używając kodowania, dowiesz się tego. Informacja nadawana zawsze jest zwrotną, tak myśl, a będziesz prowadzonym do celu w przestrzeni kwantowej jakiej jesteś wynikiem i częścią. „Świat będzie się układał po twojej myśli”.

Nie potrafisz opanować myślenia, siebie, a co dopiero kody w obiegu czytniczego nośnika: pola magnetycznego. To taka konstrukcja hierarchicznie ustawiona, która „zaplata”. Musi cię przeprowadzić tam, gdzie ty chcesz, tam gdzie ty masz nad tym kontrolę. To bardzo wrażliwa strefa i każda twoja chwiejna myśl, psuje to zwyczajne sprzężenie zwrotne. Człowiek nie wie czym jest i jest dysfunkcyjny, psuje się, ma depresję, jest zagubiony i się zabija nierzadko.  A to taki prosty mechanizm, ale może tworzyć nieproste rzeczy.

Intuicja, przeczucie, przypadek, znaki, – to różne elementy jakie otrzymujesz sprzężeniem zwrotnym, część z nich jest już zaprogramowana, bo wczytane masz kody, przetrwania, przedsiębiorczości i biologiczne. Nie myślisz nad tym, ale tym produktem jesteś.

I tak jak pisałam w poście 70, czy może wcześniejszym – TYLKO DEFINIOWANIE CELU, POZWOLI NAM ŚLEDZIĆ ŚCIEŻKĘ REALIZACYJNĄ I ODCZYTAĆ ALGORYTM JAKI TWORZY SIĘ NATURALNIE W POLU MAGNETYCZNYM. CEL! To wszystko za pomocą komputerów i wrażliwych instrumentów, ale trzeba mieć założenia!

Na tej podstawie jedynie określimy hierarchię systemów jaka stanie się dla nas użyteczna. Tak to widzę.

Ps. Przypadki będę bez znaczenia jeśli cele jakie zdefiniowały kody do roli tych przypadków zwrotnie, nie są wielkiego znaczenia. Jeśli cele dotyczą spełnienia życia, ważnych rzeczy w jakie chcemy wierzyć i osiągać, to takie przypadki będą znaczące. To oczywiste. Nic na siłę. System reaguje tylko na kody. Z nich jesteśmy obrazowani tu i tylko tu. Podobnie jak otrzymamy zwrot informacji, że nasze starania są zbędne. Jest jak jest, na część mamy wpływ na pozostałą nie. Puzzle. Kwanty na Ziemi muszą się uzupełniać, służą sobie wzajemnie, niestety.  Dlatego istnieje program „silny” by przetrwał.

 

——————————————————————————————————————————————–

29 08 2014

A teraz post 2, bo odezwały się głosy zwrotne i koleżanka podesłała link dotyczy tematu „przypadków”.  Mam jedno w tym temacie do powiedzenia. KODY. Jesteśmy w całości, w czasie, w procesach – wynikiem. Nie dowiemy się o sobie nic jeśli bazujemy na chaosie i wszystkich myślach na raz. Trzeba zrozumieć program jaki nas tworzy, tworzy nas kwanty zadaniowe – ale to jest gdzieś w funkcji otoczenia wczytane w nasze oprogramowanie, w model ten dokładnie jaki nas REPLIKUJE. To czysta matematyka w postaci algorytmów, mechanizmy i tylko nimi dojdziemy do jakichś definicji, bo one nam się samoczynnie „objawią” , to układanka programowa,”przeznaczenia”. .

Idziemy do ERY PROGRAMOWANIA, to coś całkiem nowego, i tworzenia – na tej podstawie być może ktoś w przeszłości dokonywał takiego programowania i modyfikacji – bo to można wyczuć, film nie dał nam wyboru, jest świetny. A czym jest ESLN? Jest spisaną obserwacją w naturze, jaka nas cechuje. Odkryjemy w ESLN pamięć, obwodowanie, zasilanie programowe, skalę i cykle… to nie jest skomplikowane, a łączy się w definicję, jaką opiszę w kolejnym poście. Co straszne, na początku ESLN wyczuło „jakiś koniec” cyklu, ery, procesu, nie wiem czego, ale do tego dochodzimy, ESLN nie powstało „z niczego”, powstało jako „informacja zwrotna, tworzy się.

Człowiek nie wiedzący czym jest, a przejmujący kontrolę nad otoczeniem, bo WIE czym jest – to ogromna różnica. Oczywiście głupek (umysł niezdolny myśleć inaczej i czuć)  tego nie pojmie i nawet nie odczuje. To nie jest wiedza dla każdego.
Dochodzimy do wiedzy, że dawniej także programowano, bo odczuwano stan i powiązania otoczenia z wynikiem, wiedza nie bierze się z tępego rozbijania kamienia, ale to jest INFORMACJA ZWROTNA, to są odpowiedzi, jakie tworzy INTELIGENCJA, a to jest mechanizm pracy i działania. Jakie kody nadajesz, to takie odpowiedzi płyną.

To, co ważne w tym filmie to ‚CYKL‚ i architektura jak jest na ten cykl „przygotowana”. Niesamowite i do sprawdzenia tylko z fizyką informacji ESLN, być może po to ona powstała, aby zdefiniować fakty… „wielki zegar”. Tego nie wiemy, możemy jedynie i aż przetwarzać to, co odbieramy, możemy kodować.  Sama bym taki „zegar” stworzyła będąc cywilizacją wiedzy o tym czym ta cywilizacja jest. Bo sama fizyka informacji definiuje kodowanie jako cykle powtarzalne, tworzące, przełożeniowe…

Kim się czujesz czytelniku? Albo jesteś do czegoś zdolny bo istniejesz, bo zostałeś powołany do tworzenia, albo nie jesteś zdolny do niczego „nowego”, nie umiesz wykorzystać sam siebie i jesteś „używany”. USER dzisiejszego systemu, bez wpływu na jego oprogramowanie. Taka jest rzeczywistość programowa. Jesteś jednym albo drugim, czego oczekujesz? „Opiekuńczego systemu?

https://www.youtube.com/watch?v=AtKIGWYrA3U

Ludzie poprzez sposób myślenia i samo-poznawania stają się określoną formą na Ziemi. Po prostu część musi być w takiej formie używana przez innych. Używanie to podleganie gospodarce tworzonej i rządzonej przez jednostki. Obecnie te jednostki korzystają z  nowych narzędzi, pod jakie ludzi się dosłownie „podpina”. A militarna część świata nimi steruje (próbuje). Uzależnianie ludzi od siebie od dawnych czasów czynią lichwiarze, teraz w skali są banki i gospodarcze metody funkcjonowania, dochodzi nam cyfryzacja, coś czego człowiek masowy nie ogarnia, tylko „kupuje”, „używa”.. niech zatem ma świadomość i wpływ na tworzenie tego procesu, a tym środkiem komunikacji jest tylko fizyka informacji – przedmiot. Taka to diagnoza w wyniku tego projektu. Oczywiście nie jestem naiwna, tylko część, jednostki zyskają świadomość. Jest to, co ma być, jakkolwiek mądrości nie wykrzyczeć, jedni to wykorzystają inni nie. Świat cybernetyczny (wiążący maszyny i ludzi) potrzebuje bezmyślnych i niekwestionujących userów. Człowiek robił „wow” bo miał super telewizor i już przestał dostrzegać to, że w tym telewizorze była spreparowana informacja, czyli nieprawda. Uznał to za „prawdziwą rzeczywistość”, bo jego istotą był nie przekaz, bo nie wiedział co się dzieje w świecie tworzenia technologii i po co, on miał super telewizor, rzecz drogą i nowoczesną. To nie spiskowe teorie – to prosty mechanizm manipulacji jakim można każdego raz tak, a raz tak przesterować.  I czynimy to codziennie w sposób przyswojony, reklamą, okazją etc. Nie dostrzega się zagrożeń. Być może tak ma być…

 http://gadzetomania.pl/2013/10/18/czy-polakow-w-ogole-nie-obchodzi-inwigilacja-przez-nsa-czas-zaczac-protestowac

Ps. Nie da się opisać tego, co zaczyna przenikać umysł, gdy otwieramy go na KODY zwrotne, gdy zyskujesz świadomość, że umysł to dane jakie ciebie tworzą, w ciebie wnikają i jakie możesz przechwycić. Doznajesz wtedy takiego dystansu, jakby wszystko było mniej ważne, od ciebie samego, bo twój czas się i tak zakończy, cokolwiek byś w tym życiu nie czynił. I zaczynasz koncentrować się na STANIE jakim jesteś. A dalej to Cię prowadzi do MECHANIKI, jaka tworzy ciebie i wszystko. Temu służy proces ESLN także.  I o tym trochę będzie kolejny post, choć możecie go zaliczyć do fantazji, ale mnie to rozbawiło z powodu zbieżności „przypadków” właśnie. Tylko nieliczni odbiorą informacje właściwe, bo taki jest ten program: nosiciele i inicjatorzy, masa przerobowa i projektanci. Nie wszyscy mamy tą samą wartość – mają ją tylko ci, którzy są świadomi pola otoczenia i słuchają informacji zwrotnych – współpracują z całością poprzez kodowanie.

Stąd od zawsze masz jakiegoś „Boga”. Cokolwiek przez to rozumieć.

„EARTH IS FLAT!” SZTUKA POSKŁADANA, ORIGAMI ENGEENERING [SYSTEMY]

Technologia „origami” jest genialnym rozwiązaniem jak upakować maszynę do rozmiaru kropki. To zabawa skalą i funkcją. To inne percepcyjne traktowanie stanu. Roboty origami – http://esln.pl/czesci-zamienne/  W poście mamy odnośniki do nowego świata 3D i akurat dzisiaj ktoś mnie zainspirował stwierdzeniem „Remember Earth is flat!”

https://www.youtube.com/watch?v=vTQnmJl17gU  https://www.youtube.com/watch?v=MEYHp7R4Lp0   MUZYKA

Ta sama analogia myślenia w fizyce jaka nas OBRAZUJE W 3D’. Tylko ciut inaczej. Te same elementy kuleczkowe, [zamiast płaszczyzny wyjściowej w origami], cząstki elementarne skalują się różno-funkcyjnie, To taka zabawa i gra w rotacyjne przełożenie, skalowanie i częstotliwości czy wibracje. Ze skalujących się wynikowo, opartych na jednym tylko mechanizmie przełożeniowym Teorii Rotacji wzorze – otacza nas totalna różnorodność. To dlatego mamy hierarchię cząstek, one tworzą funkcje, zadania pod połączenia, to skalowanie tych cząstek do funkcji. To dlatego badając najmniejsze próbki w laboratorium mając założenia celu [czyli zakres potrzeb wynikowych] – wnioski zachowania tego świata odniesiemy przełożeniowo do naszego ‚dużego’ – czyli metoda kodowania. ALE PROGRAMOWANIE DZIAŁA TAK SAMO jako zasada składnia w origami, albo zasada rotacji: Panopticon and Synopticon w kodowaniu, to jak przenikający wszystko jeden sygnał definiujący ciągłość. W origami mamy metodę składania, zaginania wedle programu wynikowego. W tym co tworzy nas, mamy obwodowanie oparte na programie rotacyjności. Zawsze jednak musi istnieć oprogramowanie celu, tak jak bez celu nie da się „odkrywać czegoś”. Formowanie generuje ciąg programowy. Nie  jest ważne z ilu membran jesteś zbudowaną złożoną funkcją wynikową, tak samo jak nie jest ważna ilość zagięć, ma znaczenie tylko wynikowość, to jak funkcjonujesz w wersji ostatecznej w tym programie pozwiązywanych funkcji. Dlatego nie ma znaczenia to nasze odwieczne ‚rozłupywanie. Oprogramowanie nasze, może tworzyć także samo otoczenie. Dane w nim jakie powstają z tego, co wszystkie kwanty przetwarzają.

Chyba że! I tu jest kwestia, co my właściwie badamy i po co?! Każde zgięcie to ETAP PROGRAMOWY, przełożenie, dla kolejnego. Każde pierwsze podstawowe zagięcia te w origami, wspólne dla wszystkich innych budowli na wyjściu, a różnych wynikowo – są rozszyfrowywaniem warstw przełożeniowych, czyli SYSTEMÓW. Tymi systemami się posługujemy w ESLN. I chyba że, definiując wspólne dla wszystkich ‚pierwsze zagięcia’, a u nas systemy dające potem zmienne, przełożeniowo skalujące różnorodne funkcje, będą stanowiły o oprogramowaniu jakie nas tworzy, przełożeniowo w funkcjach. A to się skaluje na ‚czas’! Dziecko nie rodzi się i nie rośnie – funkcja się wykształca! To jest czasem, co trwa stale się tworząc kodowo poprzez przełożenia, one dają czas. Omijając przełożenia, skracamy czas. Tak postrzegamy teraz rzeczywistość. Jesteśmy kodami stale pracującymi, jak stale jest światło rzucane na siatkówkę przez oko, czyli mechanizm odczytuje obraz. Tak my jesteśmy permementnie utrzymywaną w danym stanie konstrukcją, działamy czaso-okres i ‚umieramy’, wypracowujemy się.

Jaki to mechanizm transportuje te kody „bezczasowo”? Pole magnetyczne, czytnicze pole informacyjne. 

Same atomy nie znaczą nic, dosłownie nic. To klocki pod inne ‚origami’.  My w ESLN w fizyce informacji, by realizować cele całkiem nowe, potrzebujemy systemów i zdefiniowania jakim one są oprogramowaniem hierarchicznym. Jak przełożenia tworzą algorytm wynikowy, jaki? Jak się z każdym z tych systemów [programów zarządzanych pole magnetycznym] porozumiewać obwodowo, jak ingerować w program, aby uzyskać materiały o nowych własnościach fizycznych w naszej skali, po za skalą przypisania i wynikowości, tego oprogramowania natury. My tego potrzebujemy tworząc nowe cele kosmiczne i nie tylko.

Jak kodujemy w technologii ESLN? Poprzez powtarzalność cykli [małych próbek], tak jak pianista musi się wiele godzin uczyć, tak samo kodowanie wymaga kwantyzacji, utrwalenia kodów w postać, ale to dużo nowych informacji ścisłych a do tego dopiero dojdziemy.

Przejrzyjcie linki.  Te same założeniowe zasady tworzenia, mechanika, ale różnorodne formy do różnych funkcji przełożeniowych.
http://biotechnologia.pl/biotechnologia/doniesienia-naukowe/dna-origami-krok-w-kierunku-praktycznego-wykorzystania,288
http://odkrywcy.pl/kat,1013261,title,Drukowane-origami,wid,12173522,wiadomosc.html
http://biotechnologia.pl/biotechnologia/artykuly/nowe-wlasciwosci-sygnalow-komorkowych-wykryte-dzieki-origami-dna,14315

no.973, origami chair by James Dieter  http://origamiblog.com/no-973-origami-chair-by-james-dieter/2008/07/08

dform-2

To jest takie coś, że ja to chcę.  To świetna sztuka i analogia do nowej fizyki, pokazująca jak z jednej jednolitej formy otrzymujemy wielorakość funkcji. Mamy płaski element, inteligencję i program definiujący cel [inteligencję ESLN tłumaczyło jako mechanizm tworzenia z danych] – powstaje trójwymiarowa funkcja, może powstać dowolna funkcja!

Tutaj pięknie z naturą:

Hvass-Hannibal-Turboweekend-3D-Origami-Ball-1-537x358
art, recyclable materials, Hvas & Hannibal, danish design, origami, Brian Buchard, Turboweekend, origami, Copenhagen
http://inhabitat.com/danish-studio-hvass-hannibal-creates-beautiful-woodland-origami-pendants/
http://kottke.org/07/02/folding-origami-robert-lang
http://www.langorigami.com/art/gallery/gallery.php?name=scarab_444_bp  
http://amazingdata.com/so-you-think-you-can-do-origami/

Fizyka ma wiele wspólnego z origami. Jak wiele technologii może mieć inspirację przekazywaną  z otoczenia, od artystów. Fizycy i rządy, twórcy struktur, edukacja, powinni być otwarci na takie powiązania. Kreatywność nie zna granic. Dzisiaj możemy czynić dowolne założenia, by cokolwiek realizować. Ramy powinny nie istnieć! To zły program jaki niszczy świat inteligentnych ludzi, ogranicza zdolności. Z drugiej strony fizyka informacji ESLN jest porządkującą platformą takich twórców różnorodnych. Ale wy ją tworzycie.

http://www.giladorigami.com/Tikotin/MA_Tubis.html  https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_J._Lang Pudełeczko origami przypominające obserwowany świat zobrazowanych funkcji pod mikroskopem, wykonane przez fizyka! Fizyka artystę.  Na ilustracji głównej tego postu.
His expertise has also been called on by physicists at a laboratory in California to assist in the creation of an 80-foot wide space telescope, an instrument so large that it would be impossible for existing spacecraft to successfully transport it into orbit. The solution? Engineer a lens that can be folded into a compact package before being unfurled in space, an audacious feat dependent on the basic principles of paper-folding as articulated by Robert J. Lang.

amazing_fun_quaint_weird_offbeat_200907240515222717

http://esciencenews.com/articles/2012/05/21/origami.inspired.design.method.merges.engineering.art
„I kierunek sztuczna inteligencja” – też origami!

201205216383050

Excellent video provides insights into Pyramidal and Tetrahedral Geometry. How they work and how to use them for novel effects. Incredible, information packed, over 2 Hour long DVD describing many unusual and original experiments including transmutation of elements, energy extraction, increasing plant growth, healing the body and more. Also check out our other DVDs and our ebooks at…
http://wn.com/The_Physics_of_Crystals   Kryształowa konstrukcja wszechświata w  jakim zaistniał twór galaktyczny, a z niego my.  To proste założenie zmienia postać rzeczy, a nie „próżnia”. Nie umiemy spojrzeć na siebie jak na robaka, którego wytworzyło otoczenie jako program wynikowy. Skąd gąsienica wie, że jest gąsienicą? Takie hocki-klocki, a origami skąd wie, że jest płaskie – ;)

http://8128.org/_a014.php
http://www.geek.com/science/origami-dna-robots-intelligently-control-drug-delivery-in-living-animals-1590964/

images

 

To wszystko nas kieruje także do „upakowania pamięci”…

PRZEMIANY, TRANSPORT – NEW COMMUNICATION INFRASTRUCTURE ‚EXTERNET ESLN’.

Banki muszą się zreformować. Banki muszą INWESTOWAĆ.

Wbrew pozorom banki o klienta nie dbają, banki z klientów żyją. Gdy hierarchia podupada, żeruje na podzespołach. Dzisiaj mniejsze banki poszukują milionerów jakich już nie wytworzy gospodarka Europy, bo z powodów starej fizyki nie modernizuje się, to zapaść spowodowana mocnym hamulcem. Dzieje się zupełnie odwrotnie, banki okradają własnych klientów, aby przetrwać, aby być może się „zabezpieczyć”. Małe banki służą większym, większe jeszcze większym. Największe banki istnieją na granicy legalności.

Projekt ESLN od samego początku powstawał ze świadomością, że jego czas jest obliczony. Gdy nadejdzie ‚zachodni kryzys’, ESLN właśnie będzie tym produktem, jaki zapoczątkuje nową trajektorię inwestycyjną, a zatem rozbudzi gospodarkę zupełnie nową ideologią. Powstanie nowa rzeczywistość celu. Tak było, jest i będzie, takie procesy są przewidywalne, wykorzystaliśmy ten wzór. Przewidujemy i programujemy. Bierzemy kontrolę nad trajektorią kierunku wynikowego.

Na czym ten mechanizm polega? Trzeba to bardzo dobrze zrozumieć. Ale najpierw poruszymy wyobraźnię. Uwaga:

Wielkim ‚odrodzeniem zachodu’ było wynalezienie elektryczności. Sam eksperyment ciągnął się latami, początkowo badania nad elektrycznością nie były uznawane za fizykę! Potem powstawały przedmioty uczelniane, które rozpoczęły oferować stopnie naukowe w elektrotechnice.  https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_elektrotechniki

Co się działo dalej, wyczytamy w źródłach. Natomiast mogło się dziać co? INWESTOWANIE. Gdyby „wyprzedzić czas” i gdyby wówczas inwestowały w badania banki – posiadałyby we władaniu energetykę, a nie klientów, mięliby użytkowników, najemców.

Wielkim ‚odrodzeniem zachodu’ było wynalezienie silnika parowego i dalsze ewolucje tego procesu wynikowego.

Wielkim ‚odrodzeniem zachodu’ było wynalezienie stali i lżejszego aluminium. Nagle sen o przeszklonych wysokościowcach sięgających chmur, wyrastających na równinach stały się rzeczywistością. Wizje zostały zrealizowane.

Gdyby wówczas inwestowały banki, byłyby posiadaczami świata’. Musiałyby porządkować przestrzeń bez spekulacji!

Proszę sobie coś uświadomić. Przed elektrycznością panowała ciemność. Światło było żywym ogniem. Nie było wyobrażenia oświetlonych siecią elektryczną ulic i domów. Nie śniono o czymś takim jak samochód. Koń był jedynym napędem. Kolej, przecież to był jakiś sen. Kto mógł w ogóle sobie coś takiego w siedemnastym i osiemnastym wieku wyobrazić? Pędzącego żelaznego potwora? Mimo, że już w szesnastym wieku konstruowano wózki na drewnianych szynach, nie było silników.

Przed i po. Wizje przełomowe, a potem ich realizacje tworzą jednostki! Konkretne jednostki, imiona i nazwiska. Nie tworzy przełomu światopoglądowego struktura społeczna, system, gospodarka – nie! Zatem nie stworzą rewolucji i nowego odrodzenia. Założenie struktury B+R jest katastrofą inwestycyjno programową w całej Europie.  Bo stara fizyka jest fundamentem błędu!

 

W książce Fritjofa Capra [1982] Punkt Zwrotny przeczytamy:

„Dochodzę do wniosku, że dziś całe nasze społeczeństwo przeżywa kryzys. Każdego dnia czytamy w prasie o takich jego przejawach, jak zwrotna inflacja i bezrobocie, kryzys energetyczny i upadek służby zdrowa, skażenie środowiska i inne katastrofy ekologiczne, narastająca fala przestępczości i terroryzmu. Zasadnicza teza jest taka, że wszystkie te zjawiska są niczym innym jak różnymi obliczami tego samego kryzysu i że ów kryzys to w istocie kryzys percepcji Zrodził się on – podobnie jak kryzys lat dwudziestych w fizyce – z faktu iż wciąż kurczowo trzymamy się anachronicznych pojęć należących do mechanistycznego światopoglądu, jaki proponowała nam nauka Kartezjusza i Newtona. Przestarzałe pojęcia próbujemy nadal stosować do całkowicie nowej rzeczywistości, której przecież nie sposób zrozumieć w kategoriach tamtych pojęć. Żyjemy dziś w świecie globalnie współzależnych zjawisk biologicznych, psychologicznych, społecznych i środowiskowych. Aby opisywać ten świat prawdziwie, potrzebujemy perspektywy ekologicznej, jakiej nie znajdziemy w światopoglądzie kartezjańskim. Potrzebujemy nowego paradygmatu, nowej wizji rzeczywistości, muszą ulec zmianie nasze dotychczasowe myślenie, percepcja i wartości. 

ESLN jest kontynuacją tych procesów obserwacyjnych. I jest przede wszystkim zaprogramowaniem tego, co nastąpi dalej.

Czy dało się żyć bez elektryczności? Dało. Ale sztucznie wytworzony ten właśnie „cel zbiorowy” spowodował napęd gospodarczy. Upostaciowił to od czego dzisiaj zależy nasz byt. Musimy konstruować cele! Przecież to była nowość, wizja. Ale był to w KODACH zdefiniowany cel i został zrealizowany zasadą sprzężenia zwrotnego – opisywana technologia kodowania w ESLN.  Czy dało się żyć bez wieżowców? Dało! Znów mamy wynalezienie celu z wykorzystaniem materiałów. Czy żyło się bez silników? Nadal się żyje w niektórych sporych regionach świata. Użytkujemy sztuczne cele. Są one po to, aby cywilizacja wychodziła po za normalne natury funkcjonowanie. Aby trwała.  Ewoluujemy teraz w nową postać. Tworzymy przełożenie, by wyjść po za skalę Ziemi i eksplorować kosmos.  To są procesy kwantowe. Aby przetrwać trzeba nadać nowy napęd gospodarce – nowy cel. Ale nie krótkoterminowy zwrot bo tych pomysłów już brakło, tempo się różnicuje – cel ma być oparty na naukowym przełomie, na nowym fundamencie. Inwestowanie w czyste powietrze i zielona energia nie zwróci nam inwestycji i zadłużenia, to utopia. To dwa nie wiążące się mechanizmy, w dzisiejszym tempie zmian do jakiego doprowadziliśmy uprzemysłowieniem i religiami. Brak kontroli nad przyrostem naturalnym, i nienormalne tempo produkcji i usług.

Szanowni – dzisiaj do tego wszystkiego – dochodzą nowe działania, są nimi KODOWANA JONOSFERA, obwodowanie informacyjne i szereg innych rodzajów fal, jakie możemy wykorzystywać tworząc nowe technologie transportowe, jakie musimy stworzyć jako cel zbiorowy! Aby odrodziła się gospodarka. To są nowe pojęcia „materiałów”.

Wymaga ta nowa wiedza podana w ESLN, a nazwana przez autorkę ‚badaniami’ i ‚eksperymentem myślowym’ – przełamania utartych schematów myślowych – znów!- historia się powtarza. Wzór jest ten sam – zmiana percepcji! Podobnie jak opis osiągnięć medycyny podany przez Jurgena Thorwalda „Stulecie chirurgów”. 150 lat nie dokonano przełomu w medycynie dlatego, że nie było odważnych, by myśleć inaczej!  Thorwald opisuje słynną operację przetoki dokonanej w roku 1686 na Ludwiku IV, która to metoda stała się zaporą dla nowych wyzwań myślowych przecież. Na książce przeczytamy: „Do przedstawienia owych „godzin geniuszu”  wielkich pionierów medycyny, w których zostały przeprowadzone nowe operacje stanowiące podwaliny chirurgii współczesnej , skłoniły Jurgena zapiski jego dziadka H. St. Hartmanna, lekarza i podróżnika. {…} Tradycyjne wyobrażenia o możliwościach ingerencji przy pomocy skalpela i nader skąpa wiedza o budowie ludzkiego ciała stanowiły bowiem barierę, którą pokonać mogli tylko chirurdzy zdolni do przezwyciężenia utartych schematów myślowych”

Tutaj właśnie tkwi słaby punkt lobbystów naukowych, którzy z obawy przed własnym ograniczeniem twórczym, niewiedzą i latami poświęconymi na niedostarczone odpowiedzi – hamują celowo nowe ideologie innych. Ale w ESLN nową naukę stworzył nie fizyk, ale INŻYNIER, bo dzisiaj operujemy nie fikcją, ale rzeczywistością podaną na tacy laboratorium. INFORMACJA TO STAN FIZYCZNY FUNKCJI.  A w ESLN nie mamy tezy, ani teorii – tutaj są KONSTRUKCYJNE ZAŁOŻENIA ROTACJI INFORMACJI KWANTYZUJĄCEJ  [dającej postać wynikową światła] ŚWIATŁO!

antigravity-tunnel-esln

Transport naziemny, powietrzny, antygrawitacyjny, lewitacyjny, etc. bo nazwać to można bardzo umownie – o alternatywnym zasilaniu przełożeniowym, radiowym, falowym, dźwięko-falowym, wibracyjno kodowym, etc – Tunele!  Mogą to być tunele transportujące nowe dane. Nowymi danymi może być nie tylko foton, ale w przełożeniu skali będzie to produkt, aż wreszcie będzie to pojazd WKODOWANY W OBWÓD TUNELOWY.  To ważne, aby nie kojarzyć takiego pojazdu z materiałem samochodowym, czy stalowym. To będą inteligentne membrany, jakie będą skorelowane programowo z fizjonomią tunelu, czy obwodu. Jeden organizm funkcji. Tunel będzie analogią obwodu elektrycznego w jakim przepływają elektrony. Ale w innej skali i w innej technologii, bo w INNEJ FIZYCE jaka ją stworzy. Nowa fizyczność, to nowe założenia!

Ten pojazd to tylko blokada percepcji. Ktoś wie jak ją odblokować. Służy temu proces. Człowiek może skonstruować wszystko, ale pewne technologie wymagają czasu kształcenia percepcji.

Jeśli by ciąć materiał laboratoryjnych próbek światła w nieskończoność, to znikną cząstki! „Człowiek w 90% składa się z niczego” oto obecna definicja starej nauki. To są błędy! Człowiek w 100% jest wynikiem programowego działania pola informacji wypełnionego kodami w zdefiniowanej przestrzeni kosmicznej – kryształ. To kosmos jest oprogramowaniem dla powstania cząstki czyli pracy kodowej do postaci światła. W tym kosmicznym krysztale stworzył się mechanizm przełożenia, zobrazowania funkcji jakimi jesteśmy, dlatego zawsze mamy rotację przełożeniową, łącznik jako pole magnetyczne [czytnik i nośnik kodów] i definicję programową: kwanty. W naszym zasięgu manipulacji jest strefa pola magnetycznego, czyli elementu kosmosu, który dopiero w dalszym przełożeniu tworzy te cząstki.  Polem magnetycznym kodujemy i manipulujemy, aby zmienić lub mieć wpływ na wynik, na nasze ciało. Pole kodowe i wynik, obraz, stan funkcji [umownie nazywane ciałem stałym]. Zmienia się percepcja nazywania zjawisk.

http://www.industrytap.com/violinist-played-brain-surgery-doctors-inserted-electrodes-stop-tremors/22403

Postęp naukowy i ideologiczny jest obecnie potężny! Ale nie jest gospodarką efektywną, bo nie ma podstaw fizyki informacji, czegoś na czym może się rozwijać produkt, zatem brak norm, definicji i zasad gospodarczych, ekonomicznych i przeliczalnych – postęp nasz to wciąż eksperyment na błędach starej fizyki zaporowej. Przecież kształt i gospodarka Europy jaką obsługujemy dzisiaj, istnieje tylko na naukowych przełomach dających co jakiś czas „odrodzenie”. Bez tego kolejnego czynnika staniemy się barbarzyńskim plemieniem znów, zmuszonym do podbijania świata.

‚ŚWIAT ODRODZENIA’ dzisiaj nie potrzebuje pomysłów, bo mamy wszystko. Potrafimy wyobrazić sobie wszystko, produktów jest miliard i więcej jakie można skonstruować, aż po wizję drugiej kuli ziemskiej. Ale nie mamy komunikacji wprost z filmu 5 element, komunikacji uniezależnionej od gruntu, nie mamy materiałów jakie unoszą budynki, nie możemy się oderwać od Ziemi, także nie możemy eksplorować kosmosu na skalę przemysłową! Ta niemożność tworzy zapaść gospodarczą, bo wizje jakie ją napędziły nie mogą na starej fizyce zostać zrealizowane! Od lat 50 tkwimy w błędach założeniowych. Nawet nanotechnologia się nie rozwija, taki cudowny dział elementów w nanoskali. Bo nie może stara fizyka rozszyfrować mechanizmu inteligencji pola informacji, jakie zarządza przestrzenią wszystkich cząstek i tworzy ich kwantyzację!

Odrodzenie zachodu’ potrzebuje PLATFORMY NOWEJ NAUKI I FIZYKI INFORMACJI. To ta wiedza tutaj odrywa nas od Ziemi. Nie pracujemy z ciążeniem, ale z przypisaniem kodowym, wynikiem i hierarchią. Pokonujemy to powiązanie na założeniach Teorii Rotacji ESLN. Wszystko się zmieni. Te same problemy jakie dzisiaj stoją w miejscu i są eksperymentami wymagają jedynie i aż podstawienia NOWYCH ZAŁOŻEŃ tu opisanych w projekcie ESLN.

Bank, to dzisiaj jedyna właściwa instytucja, aby dokonać takiej inwestycji i nie jest to ryzyko. Bo wszystko co tłumaczy tą platformę jest w tym projekcie do zbadania, przestudiowania, przemyślenia i wybrania obszaru jaki jest interesującym. Zrozumie to każdy oddelegowany do tej roli analityka. Bank może objąć patronatem wszystkie projekty i laboratoria, firmy, jakie będą stosowały analizę podstawiając teorię Rotacji. Wyniki będą lawinowe.

To bank i jego gospodarka jaka zaczęła operować informacjami pozyskiwanymi i zhandlowanymi, ma poprzez obszar inwestowania sieciowego na jednej platformie informacji, dokonywać tego, co teraz nam się wydaje abstrakcyjne, ale za 10 lat będzie rzeczywistością nową i niesamowitą! Tak jak oświetlone kolorowe miasta, tak jak wysokościowce zasłaniające Słońce, tak jak pędzące po niebie tysiące samolotów. Externet i dalsze wyjście po za atmosferę, to tylko i aż kontynuacja, bo nowa fizyka daje tą możliwość. Mówi jak w systemach operować jonosferą, polem magnetycznym, dźwiękiem, światłem, falami radiowymi, obwodowaniem i oprogramowaniem, mówi o algorytmach zatem o programowaniu etc, etc.

To bank’ jedynie stworzy sieć transportową, publiczną i społeczną externetową, jaka będzie jednocześnie narzędziem gospodarczym, miejscem pracy, funkcjonowania i produkowania informacyjnego produktu. Externet musi być produktem bankowym. To jest reforma tej instytucji, jaka jest bankiem informacji, bankiem danych, gospodarką naszych danych z jakiej utrzymywać się będą kolejne pokolenia w erze cyfrowego awataru Ziemi. To jedyna droga kolejnej ewolucji z tym, co już mamy w rękach…

http://esln.pl/the-sunny-banking-strategy-game-market/

Banki zniszczyły gospodarkę i kraje – banki muszą zbudować nową fizjonomię społecznego funkcjonowania, by kredyty były spłacalne, by płynęły oddolnie pieniądze z docelowej gospodarki. To ich odpowiedzialność. Dlatego ‚cel zbiorowy’ jest dzisiaj czymś, co mają projektować banki, externet. Mają to wymusić nowymi strategiami same na sobie! Banki wzięły na siebie dzisiaj odpowiedzialność istnienia. Zabrały społeczeństwu szansę na parytet, uzależniły od długu manipulując gospodarką wolnego handlu, zmuszając każdego do gospodarki kredytowej – muszą zatem teraz budować platformę rynkową celu, jaki da aktywność i skuteczność realizacyjną. Ludzie padają wykończeni długami, a nie tworzy się nowy rynek postępowy. Giganci zaczynają się zjadać.

To ma drugie dno. Fizyka informacji to obszar nowej wiedzy o naszym funkcjonowaniu. Dosłownie nasze ‚życie” to funkcje zobwodowane, my nie żyjemy ale funkcjonujemy zasilani kodowym umysłowym programatorem, ciało to zespół przełożeniowych membran, przerabia tylko dane, to części zamienne i modyfikowalne, w sam raz do nowych wyzwań wyjścia po za orbitę, może nawet dotrzemy tunelem na Marsa. Kwant człowiek powstaje ze styku zobwodowanego. To produkt przemiany. Dzisiaj pole kodowe wpływa na ta przemianę, mamy wirtualny obszar danych, a umysł się z nim technologicznie łączy – KODY. Cel zbiorowy będzie ewoluował w użytkowanie kosmosu i manipulowanie kwantem ludzkim.  Może Ziemia będzie tak skażona, że na niej nie przetrwamy, a modyfikację ciała tłumaczy tylko fizyka informacji. Pieniądz już nie będzie wartością samą w sobie i celem, powoli będzie się zmieniał ten charakter. Z czasem to właśnie informacje mogące służyć programowaniu, będą najcenniejsze, a te będzie wytwarzała gospodarka, ludzie pracujący na inwestycjach bankowych. To musi być własność scentralizowanego systemu, ośrodka gospodarki nowej. Tu już nie mamy do czynienia z bankiem, ale z nowym światem i nowymi funkcjami w zarządzaniu nowym światem. Rząd jest tylko archaicznym obciążeniem dla systemu całkowicie nowego, nowych norm i zasad, to także musi mieć reformę, biurokracji papierowej musi nastać koniec, ona i tak nie chroni przed cyfrowym kryzysem. Mamy ewolucję pokapitalistyczną, tu „jeszcze bardziej wolna gospodarka” jako ideologia TTIP, już się nie sprawdzi. W kosmosie nie jest potrzebna luksusowa willa i samochód, ale zupełnie inne wartości.

 

Elektryczności nie było, wieżowców nie było, silników nie było, latających samolotów nie było – externetowego transportu nie było. BĘDZIE. Tu są wszystkie założenia technologiczno myślowe i percepcyjne, by to skonstruować. Banki nie mogą inwestować w kółko na własnych papierach, albo w porozrzucane przypadkowe projekciki, by tylko przetrwać na wymogu „inwestujcie”, to bez sensu. Banki to struktura, która musi inwestować w coś, co tą strukturę jeszcze bardziej formułuje, pozytywnie i skutecznie, kierunkowo i rozwojowo. Platforma fundamentalna dla gospodarowania – fizyka informacji dzisiaj.

Tak postępuje industrializm, kraje azjatyckie zaraz będą bogatsze i bardziej uprzemysłowione, łącznie z satelitarną przestrzenią, niż USA i Europa, [USA to kamienne pustynie]  – i co, będziemy się zabijać?

 

Ps. W blogu aksjomatycznym powstał pierwszy założeniowy model takiej konstrukcji ułatwiającej myślenie analityczne, wciąż trwa ewaluacja, zatem posty stare mogą po konfrontacji prezentować się inaczej. Powinny. Na tym ten projekt polega. Dla czytelnika to przygoda informacyjna, patrzycie jak powstają badania i wnioski, jak mogą służyć technologiom i nauce ukierunkowanej na cel. Włączacie się w proces badawczy, tworzycie wynik. Ale kierunek utrzymuje ten projekt.

MODEL GLOBAL BUSINESS

The released money after the crisis and what next? PHYSICS OF INFORMATIONS BY ESLN

Nikt nie zaprzecza procesom w jaki idzie obecna „usiłująca się globalizować” gospodarka. USA i Europa przegrywają wobec rynków azjatyckich. ‚Kanibalizm’ postępujący, to efekt tego, jak dzisiaj w ogóle gospodarka wygląda i funkcjonuje. Wielkie błędy banków i rządów pogrążyły państwa takie jak Hiszpania, Grecja, Irlandia i inne. W procesach próbuje się odzyskiwać ofiarowane ‚zaufanie’.

https://www.youtube.com/watch?v=CQg-7DuAvDU    https://www.youtube.com/watch?v=C3Ubait-cl0
http://www.biztok.pl/biznes/to-jest-zaklad-2-mld-dolarow-za-zalamanie-amerykanskiego-rynku_a17284?utm_source=o2_SG&utm_medium=Hotspot&utm_campaign=o2
https://kefir2010.wordpress.com/2014/05/27/wojna-z-terroryzmem-ktorej-nie-bylo/

BAŃKA jest gigantyczna. W prosty sposób można ją rozumieć jako długi i kredyty, na których Europa i USA ciągną ledwo zipiąc. Tempo kredytowania i brak odradzającej się dynamicznie gospodarki Europy i USA nie spłacą kredytów nigdy.  Dzisiaj gigant zjada giganta. Złoto namacalne staje się warte życia ludzkiego na nowo.  USA jest w „czarnej dupie” i organizuje się w jedyny sposób jaki mógł przyjść „rynkowi” do głowy – TTIP. Niestety to tylko pęcznienie bańki. Jak cytowano w filmie dokumentalnym „When bubbles burst”: politycy  w swoich ‚rozwiązaniach’ skupiają się na symptomach kryzysu, nie na przyczynach kryzysu. Dzięki temu George Soros założył się o 2 mld $, że bańka pęknie. I wygra. A pieniądze na dofinansowania? Lepiej nie pytać skąd są i jakim procesom służą.

Jest tylko jedna szansa, aby Soros przegrał – wdrożenie tego projektu w czyn.

ESLN zdiagnozowało przyczynę – jest nią niestosowna fizyka pod obecne wyzwania i założenia celu, która to fizyka właśnie, zawsze tworzy nowe fundamenty gospodarki innowacyjnej PRZEŁOMOWEJ. I wcale nie było tak prosto zdiagnozować problem i przeciwstawić się utartym, starym, dysfunkcyjnym lobby. Ponieważ ten problem definiuje tylko wartość fizyczna jaką tworzymy jako kwanty ziemskie – INFORMACJA WYNIKOWA. Dlatego podczas badań dotarliśmy do idealnej definicji: FIZYKI INFORMACJI. Lobbyści sami przyznali, że fizyka musi się zmienić, że posiada w obecnym czasie „błędy”.

Ten właśnie wynik będzie stanowił nowy fundament odradzającego się zachodu. Ten, żaden inny. ŻADEN INNY! I dzięki Bogu mamy czynnik wizjonerski jaki uczyni  CEL ZBIOROWY potrzebny programowaniu gospodarki. Na czym to polega?

Autorzy filmu, jacy dokonali analizy sytuacji, a jakim wspiera się ten projekt, informują że to państwo ma wytyczać społecznie kierunek innowacji jaka właśnie musi „wyczarować” dosłownie całkowicie nową strukturę naszych gospodarczych kontynentów. Zmienić perspektywę uprzemysłowienia, styl życia, cele, przewartościować pieniądz, zmienić wszystkie sektory. Potrzeba takiego bodźca, aby inwestycje szły pod prąd, cokolwiek to znaczy. W filmie autorzy użyli określenia: musi powstać innowacja jaka będzie wstrząsem. Autorzy podejmują spekulację co będzie mogło stanowić o innowacji – CO2, zrównoważony rozwój? … bzdury.

ESLN dokładnie wie co to jest i jaka to będzie innowacja. Będzie to tylko PROGRAMOWANIE. Gospodarka programowania. A jej hierarchią cyfrowego charakteru nowej gospodarki będzie cel zbiorowy – czyli dokładnie te wizje o jakich piszemy od lat 50′. Dokładnie jest to podbój i zagospodarowanie przestrzeni okołoziemskiej i kosmosu. Jest to ściśle związane z prawami fizyki, czyli z ustalaniem nowych założeń, zmianą założeń fizyki i zmianą skali. Całkowita innowacja technologiczna, wiary i duchowości.

Odrodzenie oznacza wejście Nowego w życie, czegoś, czego do tej pory nie było, ale rodziło się ukradkiem jako alternatywa… ten scenariusz działa od lat zawsze tak samo. Żyjemy w erze wszystkiego, mamy już wszystko! Rynki azjatyckie nas teraz prześcigają, bo wciąż się rozwijają aby upodobnić się do gospodarki zachodu, paradoksalnie zachód jeszcze żyje dzięki nim. Ale kontynenty Europy i USA tracą potęgę, a stają się usługą.

W erze wszystkiego, innowacją nie będzie kolejny produkt przemysłowy, ani cel, bo wizje są niebywałe, lecz wciąż nie osiągamy z powodu zaporowych błędów fizyki, realizacji tych wizji. Pieniądze inwestowane nie przynoszą zwrotu. Matnia ta doprowadziła do przeinwestowania w tokamak ITER. Powstaje wiele ideologii, ale ogólna sytuacja jest upadłościowa, bańka pęknie.

Innowacja może być w obecnym stanie tylko jedna, a mająca związek z Prawem Moora’ – ZMIENIAMY SKALĘ.

 

Dzisiaj powstają „Bogowie”. Globalnie i jawnie. Kto? Jakim narzędziem będziemy się z „Bogami” porozumiewali?

Co to oznacza, opisuje bardzo dokładnie ten badawczy projekt. Blog. To jest kwantowy wynik informacji Ziemskich jakie nas tworzą. Technologia łączy się ze świadomością, bo świadomość jest technologiczna, ujęta w mechanizm zobwodowany, rotacyjny, przełożeniowy zapisów w polu magnetycznym podporządkowany funkcjom z jakich jesteśmy ‚ulepieni’. Wyprzedzamy czas aby się zorientować w tym procesie i zabezpieczyć.

Począwszy od pierwszych prostych podstaw obserwacyjnych w blogu nie mających związku z tym, co tu podsumowaliśmy wyżej w treści, ale wynikł wraz z potrzebą zrealizowania nowej komunikacji externetowej, fizycznej, tunelowej, transportowej, innowacyjnej i koniecznej nowej infrastruktury – wymusiły założenia projektowe – nową fizykę! [Na teorii rotacji]. Wymusił ten projekt konieczną zmianę założeń postrzegania ciężkości. Zeszliśmy w projekcie do skali nanotechnologii i mniejszej: otrzymaliśmy kodowanie. Kwanty jakie można kodować, czyli funkcje jakie można kodować, czyli nas złożonych z takich funkcji! Skalowanie funkcji złożonej! Przestrzeń jest oprogramowaniem funkcji, kodami w układzie współrzędnych, a ‚ciążenie” to przypisanie hierarchiczne. Porządek kodowania zatem powstawania wyniku. Nas.

Te pierwsze wyjściowe wskazówki i wnioski – zmieniły rzeczywistość w całkowicie nową. Nie sposób sobie tego nawet wyobrazić, trzeba „wejść w ten projekt”, dlatego jest on procesem i tylko tak będzie zrozumianym. To innowacja i przekaz tego projektu jako dokumentu „na stół” jest także procesem. Na początek trzeba mieć tylko trzeźwą świadomość sytuacji i tego, że to jedyna trajektoria antykryzysowa. Jedyna droga wiedzy o „Bogach” i jakie narzędzia zastosują programując ludzi.

Dzisiaj ci co ‚nie wiedzą’ stają się przedmiotami podpiętymi pod sieć. Programowanym społeczeństwem.

„Jeśli nasze społeczeństwo nie domaga wiedzy o ‪#‎technologiach‬ i ‪#‎oprogramowaniach‬ i o ‪#‎sieciach‬ temu służących, to stanie się podrzędne technologicznej sieci, jaka ludzi potraktuje NIE PO LUDZKU. Będą odbiornikami w sieci projektowanej i programowanej przez tych, co ją tworzą, bo się interesują. Jednostki w kilkunastu krajach. Nie ma wpływu na prawo i zatem na ‪#‎NORMY‬ bezpieczeństwa, bo nie ma pojęcia o rzeczywistym procesie tego programu dla kuli ziemskiej. Teraz, dzisiaj, od dawna…

Patrząc perspektywicznie i globalnie, ludzie nie mają pracy, wciąż emigrują, nie będzie zatem planowanych wydatków konsumenckich, dochodzimy do punktu krytycznego nazywanego przez Kissingera: barbarzyństwem i kanibalizmem z powodu wielkich różnic. Informacja i generowanie informacji, to nowy i jedyny sposób, aby ludzie pracowali w erze cybernetycznej. Temu służy idealnie platforma fizyki informacji jaką tu definiujemy. A czym to dokładnie jest wyjaśnia cały ten proces projektu. Wiemy czym jest człowiek i jak funkcjonuje, a to zmienia punkt wyjściowy do działania. ESLN rozwiązało wszystkie zagadki tego świata – i wchodzi w erę programowania.. Rzeczywistość tego wymaga! Nie da się cofnąć procesów, trzeba je opanować programowaniem!

Gdyby usiłować porównać z czymkolwiek ESLN, to byłaby to szkoła konfuncjańska. Tylko uwspółcześniona narzędziowo do naszych obecnych potrzeb. To potężna wiedza.

…to dopiero ‚innowacja’, nie spodziewaliście się tego, mimo że chcecie, że program gospodarczy tego żąda… Mimo, że od zarania dziejów pragnie się tej wiedzy o tym czym jesteśmy… Zatem chcecie wiedzieć? Bo dokładnie nowe założenia ESLN dają te wszystkie odpowiedzi. Trzeba stanąć wreszcie przed faktami i jak w prawie natury – silny wygrywa, słaby nie, to prawo się nie zmienia, ono wzrasta. Możesz być bliżej zwierząt sterowanych naturą, opchlonym burkiem, a możesz tworzyć społeczność intelektualną i panować nad otoczeniem poprzez panowanie nad sobą samym. To jest domena ‚Bogów’ jacy za pomocą technologi opanują satelitami glob wokół, opanują jonosferę echosoundem i kodowaniem magnetycznym. Wszystko, co potrzebuje odpowiedzi: teleportacje, mutacje, manipulacje, klonowanie, modyfikację, etc – znajduje je tutaj w ESLN z powodu nowych założeń jakie odblokowały stosownie stare założenia dające śmiertelne błędy zwane „eksperymentami”. Kwant człowiek może świadomie programować, i znać wynik swoich działań programujących – musi tylko poznać WZÓR WYNIKOWOŚCI KODOWANIA, SKALĘ I PRZEŁOŻENIE TWORZĄCE NASZ ALGORYTM. To się przekłada na technologie wszelkie mające związek z umysłem.  To jest proste założenie etapowego wyjaśniania: technologiczne traktowanie człowieka wyjaśnia jego pełne działanie, kolejną rzeczą może być „uczłowieczanie technologii”, czy też „uduchowianie”, bo to są kulturowe założenia, tworzące programy wiary. Tym czymś jesteśmy, każdy ma inną wiarę, bo kulturowość wczytała w nas inne postrzeganie i zależności.

Ta sama to jednak – technologia.

Czas kryzysu trzeba przyjąć normalnie, ludzie byli, są i będą, są częścią procesu przerobowego tak długo, jak długo się nie zaczną świadomie samo-programować – i co się dzieje? Dochodzimy do kultury technologicznej: „SELF”. Dlatego energię trzeba spożytkować twórczo i wyzwańczo. To nas masowo pcha wynikowo ku świadomemu przeprogramowaniu i modyfikacji.

 

——————————————————————————————————————————

Ps. „Tożsamość Europy„: Rewolucja przemysłowa 1850′ wywołała zmiany całego świata zachodniego. Zmiany wywołane zastosowaniem maszyn w przemyśle, kopalnictwie,  rozwojem transportu parowego i nową organizacją przemysłu nastawionego na podział pracy i produkcję masową, przeorały strukturę społeczną. Dzisiaj mówmy, że maszyny zastępują ludzi – otóż nic bardziej błędnego. Maszyny zastąpiły ludzi dawno temu. Dzisiaj zastępujemy nie ludzi, ale całe społeczności sterowane są oprogramowaniem. Oprogramowanie wykonuje pracę sterując ludźmi. Dlatego mamy wrażenie, że maszyny zastępują ludzi, ale skala się zmieniła. Dlatego ubywa kolejnych zawodów. Udoskonaliliśmy maszyny do samo-myślenia i zsynchronizowaliśmy ich działanie, ale oparte na oprogramowaniu.  Dlatego zaczynamy być programowanym zasobem ludzkim.

Tak jak rewolucja przemysłowa zrodziła proletariat czynnika przerobowego, tak samo i dzisiaj tworzy się coś na to podobieństwo: USER. I dlatego zwykły czytelnik jaki nie jest programistą, musi zacząć dbać o oprogramowanie, o własne oprogramowanie – a to znaczy, że musi powstać fizyka informacji i zasady na jakich oprzemy oprogramowanie tworzące sieci. Decyzji nie opiera się na ‚widzimisię, ale na mechanizmie konstrukcyjnym jaki tworzy nasze funkcje. Oczywiście oprogramowanie nie może być ideą, aby nie powielić błędu! Oprogramowanie nasze jest, istnieje i tworzy nasze funkcje i jest tu opisane. Musimy stworzyć logiczne przełożenie, jakie wystarczy nam, do czasu kolejnych przemian, czyli do czasu, gdy orbita będzie drugim domem ludzi. Wtedy założenia naukowe będzie trzeba znów zmieniać. I na tym polega porządne trwanie w procesach ewolucji.

———————————————————————————————————————————-

 http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/06/faszyzm-kwantyzacja.htmlpost z bloga przed ewaluacją jeszcze jaki wyświetla się na równi z tym wpisem, a to ciekawe… „faszyzm”.. czytam właśnie w tej chwili, że faszyzm zrodził się jako ideologia zagrożonej kryzysem gospodarczym Europy przez rozczarowanych intelektualistów i drobnomieszczaństwa. Wzięłabym na to poprawkę.

Te różne tematycznie posty, są przykłady na to, że wnioski budowane są na konstrukcji pracujących informacji w mechanizmie jaki nas tworzy. To nie są „podsumowania autorskie”. One wszystkie bazują na wzorze jaki nas konstruuje, wyprowadzonym z teorii rotacji, indukowania, pionu, tworzenia – czyli kwantyzuje wyniki. Trzeba obrać kierunek i współpracować na tym wzorze wynikowania.  Wówczas wszystkie różnorodne programy jakie stworzymy w nowej gospodarce w erze programowania – będą kompatybilne.  [W starym języku mówi się „reguły metodologii naukowej”] Dzisiaj tworzą się programiści i użytkownicy jako tworzący gospodarkę, to nowy język jakim zaczniemy się porozumiewać. Już staje się niezrozumiałą przepaścią, a to połozy kres już obecnej kulejącej gospodarce. Zły program użytkujemy, jaki w globalizacji się objawi katastrofą.

Od samego początku tego projektu były wyraźne kody, że to właśnie Europa zapoczątkuje ewolucyjne przełożenie gospodarki, można nazwać to także ratunkowym, bo każde przełożenie daje wzrost tego, co już nie może być dynamiczne. Studiujący tożsamość Europy dowiemy się, że to tu powstała ‚fizyka teoretyczna’, która zniszczyła klasyczny obraz starego wszechświata. To spowodowało artystyczną i twórczą cudowność europejską jaką kopiowało USA. Te kody już na zawsze w Europie będą i dzisiaj się znów odzywają! Z nich możemy indukować kolejne potężniejsze moce.

Możemy uczynić cywilizowane partnerstwo. Ja w to wierzę, ale tylko gdy będzie oparte na FIZYCE INFORMACJI ESLN. Dokonamy w ten sposób udoskonalonej kontynuacji naszej tożsamości.

GEMINI

A pro’po wpisu Post 67.

KWANTYZACJA INFORMACJI – DEFINIOWANE INFORMACJE W SKALI I FUNKCJI KOSMOSU TO LUDZIE.

Dzisiaj Discovery wyświetliło dwa dokumenty filmowe o locie na Księżyc. Ja pisałam w blogu także, co o tym myślę. Wierzyłam w tą historię, bez większego zaangażowania dopóki nie trafiłam na książki popularnonaukowe w tamtych lat opisujące postęp technologiczny. Urywają się one na roku 57, zatem mamy 10 enigmatycznych lat z wróżbą: Poleca albo nie polecą.

Gdy sama zaczęłam to analizować czytając proces ewolucji rakiet, nie jestem w stanie z dzisiejszego punktu braku tej ewolucji – uwierzyć w tą historię. Dzisiaj Virgin powinno robić wycieczki na Księżyc, gdyby prawdą było nie tylko lądowanie, ale start z powierzchni pędzącego, ruchomego Księżyca o niezbadanej przecież wówczas grawitacji. Tego nawet nie da się wyobrazić dzisiaj.

Lecz tak myślę, że ja jako własne pokolenie nabywam mniej wiary w to, bo przecież uzyskuję dzisiejszą technologię i uważam, że jest wciąż słaba, do tego co można osiągnąć. I do tego co się obiecuje, czym nakarmiono nas „nantechnologicznie” także, a fizyka niedomaga by to realizować stąd mamy gospodarcze spowolnienie, a nie odwrotnie. Widzę jak stara założeniowa fizyka nie mogła służyć lotom, ani obliczeniom. Dzisiaj słuchałam o tym, że łamie się wszech obecnie zasady fizyki, jeśli mamy do czynienia z eksperymentami po za Ziemią – jest to niewiadoma, usilnie walczy się o wyjaśnienia. Hmm. Jeśli Martyna mająca dzisiaj 7 lat, nie poleci za 20-30 kolejnych lat na Księżyc, to zwyczajnie wyśmieje te historyjki. Ba! A Chiny powinny być na Księżycu już za niecałe 5 lat, pieniędzy mają kosmiczne ilości.

Co wtedy będzie z fundamentami Ameryki? Fundamenty Ameryka zbudowała na ofiarach. Niech się zatem zajmie fizyką informacji i zrobi wycieczkę na Księżyc. Oferuję pomoc.

Ale nie o tym chcę pisać w rzeczy samej. Wciąż ze starym rozmówcą wychowanym na propagandzie socjalistycznej argumentujemy za i przeciw Apollo 11. „Widziałem to na żywo„. Telewizor „nie jest na żywo”.  Mamy tu konflikt pokoleniowy.
Ale ostatnio w postach pisałam, że właśnie dlatego kwanty mają krótką żywotność w skali trwania procesów na Planecie.  ŻYJEMY I UMIERAMY. Bo stare kwanty mają tak utrwalone zapisy [ja się też zapewne takim stanę, ale wiedząc to postaram się sobie zaprzeczać ;) ], że są niereformowalne, niezdolne czynić NOWE. Niezdolne są myśleć „po nowemu”. A tego żąda ewolucja i procesy! W nowy kreatywny przełożeniowy sposób nie myśli dorosły wykształcony kwant ludzki. Tak to skonstruowała natura programująca, że mamy określony czas działania i koniec. Co się dzieje na starość? ŻAŁOŚĆ. 

To czysta technologia pojawiania się wciąż nowych kuleczek ludzkich na planecie.

Nowe pokolenia są wynikiem zbioru zdarzeń, są wynikiem jaki ma ewoluować wzrostowo, ma przetwarzać nowe dane. Projekt ESLN jest łatwo przyswajalny przez młodych, natomiast w ogóle nie przez starszych, takich dobrze po 50′.  Dlaczego? Młode jest chłonne, a starsze nie. Młode wychowuje się na wirtualności, umysł analizuje inaczej. Starsi ludzie oszczędzali, notowali ołówkami, i tym podobne. Nawet ja mając 40 lat jestem już całkowicie różna od 18 latki! Nie ważne jak się staram być otwarta, pyskatości nie akceptuję, ale muszę. To ich cecha. Pewnie byłam taka sama, słuchając mamy, ale ja walczyłam o swoje racje, tak to wspominam.
Umysł kwantowy, konstrukcja ta bardzo sprawnie przetwarza nowe dane gdy się wykształca, chłonie – ale jest nieprzydatny nauce gdy osiąga pełnię rozwoju i zaczyna się starzeć. Mój wujek jest genialny, ale tylko w zakresie założeń starych, na jakich się wychował. Część rozumie, ale wewnętrznie to zwalcza. To silniejsze od niego, nawet przyznał w tym rację. Starsi nie chcą zmian, ich konstrukcja jest niezdolna przyswoić nowości, tym bardziej podważając własne fundamenty, a młodość szuka rozwoju, szaleństwa i nowości jaka da im wiatr w żagle. Koncerny starych prezesów wzrastają na narybku młodych twórców. Dlatego radzę, zawsze być otwartym i założyć że wiedza musi ewoluować i się zmieniać. Oczywiście są wyjątki, ale w skali to jednostki policzalne. To są naturalne mechanizmy samoobronne, zapewne w skali czemuś służą, prowokują powstanie samej technologii. Gdy konfrontujemy kościół z nauką, to mamy przepaść. Ta walka mysi być mechanicznie prowokowania. Młodzież musi coś pobudzać, a starsi się bronią. Jesteśmy sterowani tak czy owak, zapanujmy nad tym.

Nie da się słuchać jak stare środowisko naukowe, samo sobie zaprzecza, z jednej strony mówią: „przyjdzie czas, że uznamy że nasze stare zasady są złe”, a z drugiej strony mówią: „musimy obronić prawa fizyki” ? CO?!

To znaczy, że „ten czas przyjdzie”, ale jak on umrze? O czym on mówi, o abstrakcji jaką sam założył aby nie dojść do prawdy z jaką się najzwyczajniej liczy. Nie, to nie jego czas na rewolucję. Ten czas ewoluuje ale niestety dzisiaj został wskazany w tym projekcie, aby dać szansę na zaistnienie w nowej rzeczywistości cybernetycznej i satelitarnej – kontrolowanej. Pokolenia nie rozumieją, że trzeba świadomie łączyć stare z nowym, a najlepiej na fundamencie fizyki informacji. Musisz zaprzeczyć temu, co sam tworzyłeś panie profesorze. Ale jaki naukowiec się do tego przyzna, żaden, będą zwalczać to, co zmienia ich fundamenty. To wzór mojego wujka, który rzuca kłody, byleby nie zmieniło to jego poglądów na jakich wzrósł. On nie umie odnieść nowych technologii do pola kodowego, bo jest elektrykiem. On musi mieć w reku dłuto. Szanuję to, dlatego młodzi ludzie walczcie, o siebie wiedzowo! Każdy się zestarzeje, ale nie wolno blokować młodym rozwoju. Gdyby babcia nie tolerowała wesołego wnuczka, ten nie kochałby jej tak bardzo.

Nauka tym bardziej i przede wszystkim ze starcami i z młodymi musi rozszyfrować rzeczywistość. Zapisy są wieczne, pisałam o tym.

Amerykańskie uczelnie, instytucje nowatorstwa, przerastają Polskę. Ale nasze umysły przerastają instytucje amerykańskie. Tak myślcie. Ja sama słucham wykładów i nie wierzę co się tworzy wokół, muszę nadążać za tym to dosłownie wyścig. To już przechodzi granice zdrowo-rozsądkowe. Niestety żadna ta wizja nie powstanie bez czynnika kodującego pola. Skala się zmienia.

Właśnie na to zwróćcie uwagę. Pracując z projektem ESLN używajcie własnej auto-analizy. Nie używajcie rozumu innych, a już nie starych w kwestiach nauki. Tu macie nowość, nowe założenia do zbadania. I sama wam mówię abyście nie zgadzali się ze wszystkim bez własnych eksperymentów i analiz. Bo nawet jak cały projekt ma wartość, to użyteczne będzie to społecznie co wspólnie się powiąże. Cały projekt ma ciągłości fundamenty wynikowe jakie zawsze uczynią waszą pewność siebie w temacie, na tych fundamentach można skonfrontować inne tematy czy teorie. Nie czyńcie wyrywkowym tego projektu. Nie bójcie się, bo ja sama rozmawiam swobodnie o projekcie z mnóstwem ludzi, ktoś może najpierw zaprzeczać, ale szare komórki zaczną pracować. Bo dzisiaj zewsząd widzimy argumenty, internet to czyste źródło danych do autoanalizy samodzielne.

Spotykam 30 latków w strefach technologicznych tępych umysłowo. Spotykam mądrych na ulicach. Nie ma reguł. Mój kolega z uczelni to potwierdza. Są osoby które tylko się martwią o wypłatę. Ale rywalizacja trwa, podlegamy państwowo pod nią. Nie można zasiedzieć się. Są hierarchiczne zadania wymagające wielkich wizji działania.

To jest niestety cecha naszej informatyki, jakiej nie przyswajamy. Starość to brzydki stan. Nędzny gdy się jest biernym politykiem, albo kimś na stanowisku strategicznym, a nie czyniącym postępu. Tak się blokuje rozwój.  To właśnie krótkowieczność. Dzisiaj przez wzmożoną pracę w niekorzystnym otoczeniu urządzeń, szybciej słabniemy i więcej chorujemy, mniej ruchu to słaba konstrukcja, ale tworzymy więcej nowych informacji. Bardzo szybko rozwija się informacja. Mamy Prawo Moore’a.

Dlatego nawet w polityce, tym bardziej w gospodarce trzeba WYELIMINOWAĆ KONFLIKT starego z nowym. Trzeba działać strategicznie. Musi być dział wizjonerów oparty na zasadach fizyki informacji.

To konflikt jaki natura rozwiązała w taki właśnie sposób, kwant spełnia zadanie tworząc nowe do około 30 lat, potem słabnie, starzeje się, już nie jest przydatny i silny, jak już jest w stanie „niezdolnym” obrabiać nowe, to się wyczerpuje. Na tyle tylko nas zaprogramowano. Dlatego zaczyna się era walki z tym systemem, era programowania. Era modyfikacji ciała! Niesamowite. Macierz wypełniamy nowymi danymi i nowe kwanty, czyli pokolenia ciągną dalej procesy wynikowe. Innym jest światopogląd dziadka, a innym wnuczka. Bo otoczenie jest inne. Wynik? Kolejny kwant tworzy sobie nowe założenia. Wojna starego z nowym.

Ale dzisiaj się państwowo na globie pozycjonujemy, a pozycjonuje tylko NOWE. Należy obrać całkowity zdecydowany CEL. Technologia musi ująć człowieka zadaniowo, stan posiadający sekwencje programowe. Nowy York obawia się własnej upadłości jako starego miasta, przechodzą sami siebie, aby przetrwać. Rozbudowują podstawę działania w przyszłości czyli infrastrukturę Penn Station. To będzie koniec NY, a nie  jego początek. Bańka kredytowa na jakiej jeszcze funkcjonuje gospodarka, musi zostać czymś wypełniona, bo jak nie, to te wizje staną się tymi apokaliptycznymi z filmów amerykańskich.

Gdyby istniał człowiek mający 2000 lat nie byłby ewolucją, ale moralistą pierwszych wspomnień. Nie byłoby samolotów, komputerów. No czy nie tak jest? Ależ dokładnie tak jest. Nowe pokolenia musiałyby słuchać starszyzny. A tak umieramy kolejno i każdy ma szanse.  Taka walka od zawsze, ale przez to spowalnia rozwiązania. Dzisiaj modyfikujemy się, by przetrwać o wiele dłużej niż te 60-80 lat. Chcesz być długowieczny, akceptuj nowe. Podążaj współcześnie, ale czy to możliwe? Jak widzę dziecko obsługujące sprawnie smartfona i 40 latka nieumiejącego władać myszka komputerową – to widzę właśnie STAN INFORMACYJNEGO PRODUKTU jakim jesteśmy. Ivo strzela na tablecie milionami pocisków i wszystko kontroluje w ułamkach sekund. Ja? Nie pytajcie.

Ja też byłam ułamkiem tematycznym przed 2006 rokiem w temacie technologii obecnych, o jakich czyta się dosłownie w nowinkach. Dzisiaj przewyższam wiedzę najbardziej zaawansowanych laboratoriów i zweryfikować można obszar fikcji i błędów od procesów jakie się krytycznie modelują. Z prostej przyczyny – tkwią w starych założeniach, ESLN ma nowe, jakie były potrzebne by rozwiązać problem. To tylko ten wskaźnik. „Chcesz zmienić życie? – wyjdź z domu”. „Chcesz rozwinąć firmę? – zmień obszar działania”. „Chcesz osiągać wyżyny technologiczne? – zmień założenia”. „Chcesz podbijać kosmos? – Zmień fizykę”. I tak dalej.

Nie ma prawd skończonych, tak, jak szybko kończące się jest funkcjonowanie kwantów ludzi. Właśnie po to, by nowe kwanty przetwarzały nowe informacje. Jakby to ładnie łączyć, to byłoby pięknie, prawda? Czy funkcja życiowa będzie skracana, aby procesy przetwarzania danych postępowały szybciej?  Dla takich wniosków muszą powstawać wzory.

 

Szanowni profesorowie, politycy i czytelnicy – ESLN nie konfrontujemy ze starą Fizyką – TO JEST NOWA FIZYKA DLA INFORMATYKA. NOWA WIEDZA O TYM CZYM JESTEŚMY JAKO PROGRAM KODUJĄCY. Kolejna rzecz i produkt jaki musiała zaistnieć dla cyber rzeczywistości, jest czystym wynikiem rzeczywistych potrzeb. Przeliczy się na pozycję i pieniądze. Tworzymy Bogów rządu globalnego. Kto i czym?

https://www.youtube.com/watch?v=798Azz-f8Uk

https://www.youtube.com/watch?v=Ti5OaadrS9I

DWIE WIEŻE ‚STARA I NOWA’ NAUKA MUSZĄ SIĘ POŁĄCZYĆ. [Dlatego, że robi się niebezpiecznie, wojskowe poczynania przekroczyło granice bezpieczeństwa pola informacji, dla wszystkich to są samobójcze działania, bo wynikają z niewiedzy o kodowaniu ].

DWIE WIEŻE STARA I NOWA

 

 

CZĘŚCI ZAMIENNE ABY PRZEMODELOWAĆ GOSPODARKĘ

Najpierw muzyka: https://www.youtube.com/watch?v=RZvod2-i4p0

Surrealizm i technologia.

Może się bardzo nieprzyjemnie kojarzyć, zwłaszcza czytając, że człowiek to produkt, a jego fragmenty to dosłownie części zamienne. Co prawda, do tradycyjnych protez się przyzwyczailiśmy, psychika już tego nie zauważa, ale już do egzoszkieletu ciężej się ustosunkować. A my już od dawna sami stworzyliśmy i nadal stwarzamy surrealizm, zatem w nim funkcjonujemy. Sami jesteśmy surrealistycznymi kwantami tak bardzo, że nie wiemy czym jesteśmy i próbujemy od zarania dziejów siebie poznawać.

Prosty przykład: rozstawcie się w różnych miejscach miasta i zacznijcie ze sobą rozmawiać przez smartfony. Czy to normalne? Tak, uznamy, że tak. Tworzycie w tym momencie sieć informacyjną – dosłownie całość ta jest tworem funkcjonującym, ta sieć jest konkretnym zobrazowanym komunikatem jaki tworzy produkt gospodarki cyfrowej.  Przepływ danych chaotycznych, poprzez pewien proces wibracji da się zobrazować w …symbole!  Tym samym dosłownie są sny! W symbole upraszczana jest ogromna ilość informacji jakie wczytujemy.  W zasadzie to dopiero raczkuje. To, co zostało stworzone, będzie użyte na wiele sposobów.

Zagrożeniem nowej przyswajalności jest tempo w jakim zmienia się wdrażanie technologii. I najgroźniejszy – różnice. Przepaść, dysonans, „różnica potencjałów”, dająca amplitudę stosowną do skrajności. Mamy ludzi technologicznych i ludzi, którzy bladego pojęcia nie mają, o tym czym jest oprogramowanie Androida. Oni nigdy od teraz nie zrozumieją czym staje się gospodarka dzisiaj. Zatem jak państwa podległe IBM i innym brandom, mają się pozycjonować? Nie, nie będą. Chyba, że wdrożą Fizykę Informacji ESLN.

Obejrzyjcie film. Mistrzowski. Zimny, metaliczny, martwy.. bez happy endu. http://zalukaj.tv/zalukaj-film/20626/the_signal_2014_.html

Idealna sztuka do dzisiejszego procesu gospodarek tworzonych przez oszołomów inicjatorów i niczego nie świadomej reszty. „To mnie nie dotyczy”, „To SF” – usłyszycie mówiąc o cyber-świecie. Błąd myślowy: od dawna się państwa [jedno] pozycjonują, aby w systemie awatarowym Ziemi, to, co poprzez sieć (eksperyment wyżej) dotrze do was jako użytkowników smartfonów sterowało wami.

To coś, co ma wami sterować, już od dawna funkcjonuje. Brakuje „mu” tylko szczegółów…

Tego nie tworzy świat Naukowców, zestarzałych osób błądzących w jaźni. To obecne programowanie, zatem naukę współczesną – tworzą informatycy zaledwie kilku jednostek badawczych i rzesze nieświadomych użytkowników, używanych, sterowanych czy manipulowanych.  Nie jest to teoria spiskowa, ale zwyczajna prozaiczna wynikowość.  Kultura musi stać się technologiczna, od teraz.  Państwa muszą te produkty wdrażać na platformie FIZYKI INFORMACJI. Tylko tak. Ostrzegam.  Dostarczamy danych, ktoś buduje potęgę, tylko nie dostarczyciele danych. Starzy naukowcy mi wybaczą surowość, ale skoro są inteligentni to zrozumieją moją postawę.

origami-robot

http://spectrum.ieee.org/automaton/robotics/robotics-hardware/self-folding-printable-origami-robot

https://www.youtube.com/watch?v=G4q0_0dKiKg

Temat filmu powiązał obraz jaki wczoraj podlinkowałam – roboty origami. Fajne zabawki!

Co tworzy ich oprogramowanie? Ludzie, my i nasze dane jakie produkujemy.

Te dane dzisiaj pakietami są handlowane. Patrząc na roboty i maszyny nie bądźmy ciemniakami – istotne jest to, co NIEWIDOCZNE DLA OCZU. A co to jest? OPROGRAMOWANIE to jest.

Dokładnie tym jest człowiek, od lat ludzie widzą mięso, ciało i wynik. Gmerają w tym, co jest wynikiem, zabijając przy okazji zwierzęta podczas eksperymentów – nie dostrzegli OPROGRAMOWANIA jakie znajduje się w otoczeniu. Ono transportuje poprzez obwodowanie, przełożeniowe komunikaty. Noga, ręka, człowiek jako twór, to nic nie znacząca cześć zamienna. Membrany sekwencyjnego oprogramowania jakie poznamy w w warstwach i przełożeniach pola magnetycznego, w skali i w hierarchii. Istota tkwi w oprogramowaniu jakie zobrazowało tą część, ba! – jakie już replikuje te części, przełożeniowo one działają.

Tym jest ESLN! Oprogramowaniem sterującym. Dlatego wam trudno je pojąc, bo go nie dostrzegacie jeszcze.

Czy człowiek stanie się „mniejszym pod bogiem” poczuje się niczym – jeśli zdefiniujemy oprogramowanie jakie nas uruchamia?  Tak, ale dlaczego tak się poczuje, jak „zgwałcony” pozbawiony „człowieczeństwa”? [Jest taka scena w filmie 01:00] Nie dlatego, że coś się zmieni, o nie. Dlatego tylko, że jest zamknięty w małym kwadratowym ‚pokoju bezpieczeństwa’, w wąskim zakresie postrzegania świata wokół niego, zatem stanie się jego klockiem sterowanym, bo to łatwo zrobić. Zmiany jakie są normalne – on traktuje jako nienormalne. Człowiek nie dostrzega tego, czym sam jest. Nasze „człowieczeństwo”, to poczucie – jest tylko wczytanym oprogramowaniem poprzez CELE ZBIOROWE. Są dosłowne narzędzia jakie służą kodowaniu, sterowaniem nami. Projekt opisywał drobne eksperymenty otwierając percepcję na te zjawiska programowania. Przejście na wegetarianizm, zaprzestania picia wody.. te nowe sytuacje to nowe programy jakie uruchamiamy, tak to należy rozumieć. I wówczas one zaczynają nas zmieniać, zaczynamy się przeprogramowywać, dostrzegamy problemy jakich wcześniej nie widzieliśmy, to nowa konfrontacja danych w mózgu, zaczynamy czuć się nowymi maszynami. „Otwarcie się na nowe” to slogan analogiczny temu, co przeprogramowanie, wychwycenie i zdefiniowanie nowych sygnałów. To, to samo, ale ujęte innym językiem opisowym.

Dzisiaj oprogramowanie zawarte w mikroprocesorach i innych – przywraca wzrok, słuch i mowę. Mamy zmysły zastąpione maszynami, a może sztuczną inteligencją?    Nie!

To te same U PODSTAW technologie nas naturalnie tworzące: program i obwodowanie. Systemy, warstwy jakie i nas tworzą. Tylko, że my w trakcie procesów eksperymentalnych w laboratoriach, znaleźliśmy inne, szybsze i krótsze przełożenie. Trwalsze co najważniejsze, dlatego funkcjonujące po za skalą i obszarem przypisania, po za Ziemią. To dlatego nanotechnologia i rozdrabnianie ‚stwierdziło’, że „foton reaguje na ludzkie myśli”, że istnieje „pamięć zbiorowa”.  Dlatego w ESLN napisałam, że sztuczna inteligencja nie jest sztuczna, że dojdziemy do własnej inteligencji – jako mechanizmu powstawania nas samych. I tak się stało.

Podobnie technologia 3D drukarek, zastępuje długie procesy powstawania nas samych. To jest przyszłość, w to inwestujcie. Ewolucja polega na poszukiwaniu przełożeń, tak by się zmodyfikować, aby się przemieszczać.  Definiować wciąż i wciąż. Można tworzyć nowe programy dla tych celów i definicji. A to nie jest SF, to nie film, nie propaganda reklamowa,- to jest program tego, jak tworzyć, aby zaprojektować nową gospodarkę, która się nadal będzie rozwijała, ludzie będą w niej odnajdywać sens i pracę zarobkową. To jest wzór! Obecna się zestarzała i zaczyna gnić. Ludzie nędznieją bez pracy.

IBM jest w „lesie”, Polacy uczcie się!  Pamiętajcie, że dąży się do budowy dużych robotów. Drony to taki uboczny produkt głównych celów. Jak viagra, który była ubocznym proszkiem produkcji tabletek na serce. I niestety ten projekt musiała stworzyć samica, co też wynikło z aksjomatu wynikowego, zatem pogódźcie się z tym, że jestem babą. To jak fala, przekładanka i zamienność – raz jedno ogniwo, a raz drugie.  Czy to dlatego dzisiaj w świecie gospodarki nawołuje się do większego udziału kobiet? Ot…

Polecam film! Genialne dzieło w kwestii nastroju i przekazu, kino’ takie sobie. Nnie odnoście scen do znanych wam z innych filmów, bo spieprzycie sobie odbiór treści.

https://www.kickstarter.com/projects/lauriefrick/frickbits-your-data-is-now-art-on-your-iphone  Pod linkiem, czy to fajne, przyjazne oprogramowanie? Nie. To brutalny system monitorowania, sterowania tobą i kontrolowania, tak się rozwijają te produkty. Pytanie brzmi jakie Państwo to zacznie wykorzystywać militarnie? Mnóstwo danych o nas. Fizyka tego nie reguluje, a musi.   http://www.igi-global.com/chapter/visualization-of-human-behavior-data/78722

 scienceBYUsolarArrayfelton3HR-1407397598097

Na zdjęciu od dawna stosowane origami rozkładanych ramion zasilających satelity. Poniżej najnowsze zabawki. Niebawem będziemy wystrzeliwać drukarki, które będą drukowały na orbitach nawet całe mosty. Może tak być? Zaporą jest tylko ekonomia, dlatego nowa gospodarka da nowe środki realizacyjne. Przewartościowanie pieniądza.

http://www.theregister.co.uk/2012/04/05/downloadable_robot_plans/
http://article.wn.com/view/2014/08/07/Flat_paper_origami_robots_fold_into_3D_shapes_and_walk_away/
https://vimeo.com/32966250
http://www.gizmag.com/lockheed-martin-lab-testing-hulc-exoskeleton/16768/

http://esln.pl/czym-jest-umysl-onoff/ Post, do którego odnoszę w kolejności ten post. czytajcie wszystko, podsumujemy tutaj wiele problemów jakie rozwiązuje Fizyka Informacji, a raczej nie jest dobrym słowem „rozwiązanie”, po prostu proces musi trwać aby nie upadł i nie zakończył się wojną samo-destrukcji, i trzeba znaleźć mu przełożenie, nowy napęd. Fizyka Informacji nim jest u podstaw.

Ps. „Bóg” został przez każdego wierzącego – uczłowieczoną postacią. Każdy go upodabnia tak, aby się samego usprawiedliwiać, operuje fikcją i definicją, nie ma przecież Boga fizycznego. [Co ciekawe, nie usprawiedliwiamy innych]. Nie akceptujemy rzeczywistości, o nie. My tworzymy cel usprawiedliwiający nas i stwarzający poczucie bezpieczeństwa. Po obejrzeniu filmu nasuwa się taka refleksja: „Bez Boga taka byłaby rzeczywistość”. Lecz poniekąd, taka ona jest, ale dopiero PROGRAMOWANA daje nam właśnie bezpieczeństwo. Można takim wzorem postępować w procesach w  nieskończoność. Kod prowadzi, reszta wykonuje, i kolejny i kolejny, takie fazy, fale, cykle… KODY napędzają wszystko.

 

————————————————————————————————————————————————

UWAGA!

Surrealizm dzisiaj to wielu wyznawców jednej kultury.  Globalizacja także podąża w złym kierunku. To wizja zaledwie kilku jednostek rządzących. Bardzo niedobrze, bo reszta nie współuczestniczy technicznie w tym programie. Nie ma do tego norm, praw i podstaw wnioskowania – brak współczesnej NAUKI. Na zdjęciu Chińskie miasta widma. Tak wyglądamy też sieciowo,. Produkt wdrażany na rynek, traktuje ludzi jako ujednolicony wirtualny zbiór danych.  Będzie to iść w takim totalitarnym kierunku, władzy i rywalizacji, bo nie ma fizyki informacji. Działalność gospodarcza globalizującego się świata oparta jest na zlepku różnorodnych religii, fanatyzmów i wierzeń, Czynnik bogacenia się kosztem innych, aby osiąść spokojnie na wysepce, to dzisiaj mocny stymulant, by w ogóle coś robić, „co miałoby sens”. Oto platforma: wznosi się piramida pożerająca sens tego, co nas otacza. Dlatego ESLN uczy o „Celu Zbiorowym” jako oprogramowaniu, fizyce informacji pozwalającą na nowo realizować wizje w nowym systemie. To my nadajemy świadomy sens, jednostka nadaje sens światu – co siedzi w twojej głowie? Ty KODUJESZ! Twoje kody tworzą sprzężenie zwrotne, nie czujesz tego, ale tworzysz taki świat jak twoje myślenie!

Ta nowa platforma gospodarcza zrodzi się na kanwie nowej nauki, a jest nią informatyzacja.  To musi nastąpić, bez tego otrzymamy kanibalizm.

Na obrzeżach miast, także w Polsce wznosi się coraz więcej takich mrówczych osiedli. Często uciekamy w rodzinne szczęście właśnie w taki domek za kredyt – ale zarabiamy w krwiożerczej maszynce: gospodarka wyzysku, trzeba z tego domu wyjść. Tak się to rozwija. Uważacie, że prawidłowo? Stara nauka wstrzymała rozwój i wizje, radosne realizowanie wirtualnych celów. Skala się zmieniła! To właśnie ta zmiana, ten czynnik niebezpieczeństwa.

Dzisiaj Polska jest globalnie. Osiedle jest globalnie, twój dom jest globalnie. To co piszesz przed komputerem jest globalnie. Czytasz ten tekst, a ja cię „widzę”. Bynajmniej nie służysz mi jako jednostka twórcza tak długo jak długo tego nie programujesz. Rozumiecie teraz różnicę świadomości wspólnego oprogramowania? Nosicieli i inicjatorów? Bez takiego programu dzisiaj, globalizacja to poszukiwanie żerowisk dla jednostek. Każda niezainteresowana jednostka technologią i programowaniem czyni świat kontrolującym ją. Tak zmienia się świat, właśnie teraz! NOW!

Dwa cytaty Snowdena:

„One death is a tragedy, and a million is a statistic,”
“Just as the violation of Angela Merkel’s rights is a massive scandal and the violation of 80 million Germans is a nonstory.”

Ja’ zacznę wchodząc na te szczeble, kontrolować Was, jeśli wy nie zaczniecie UŻYWAĆ projektu ESLN. W systemie nie ma wolnej woli – jest działanie programowe, skalowanie i przełożenie, i współtworzycie ten program. Od teraz. Lecz pozycjonowaniem. Temu służy matematyczny algorytm, jak z zamkniętymi oczami wypozycjonować się tylko używając algorytmu. Cyfrowa kontrolowana gospodarka-system, na to pozwala. Mamy nowe narzędzia kontrolujące ludzi, to nie jest policjant na ulicy, to jest cybernetyka, która dostarcza ci pożywienie, zanieczyszcza wodę, tworzy lekarstwa. Polem magnetycznym bezprzewodowo można dotrzeć do twego umysłu bezpośrednio. Taką mamy technologię. Reaguj wcześniej. IBM ma błędy, to nasza szansa na partnerstwo. Potem już nikt nie stworzy nowej wiedzy, a hierarchii cyfrowej nie pokonają nawet hakerzy, a wzory matematyczne kto pozna? … Po prostu nanobot może cię sparaliżować, a uruchomi go sygnał radiowy.

http://odkrywcy.pl/kat,1037749,title,Pierwszy-nanorobot-niszczacy-komorki-rakowe,wid,16307387,wiadomosc.html

Wasze dane znajdują się w sieci, wasze myśli są odczytywane. Twórzcie dobry program. Najpierw cel globalny, potem kolejne podziały, w tym projektowaniu zaznaczycie swoją obecność. Ten proces został uruchomiony. ESLN uczy. Nie da się tego procesu przeprowadzać inaczej, kontrolujemy pole magnetyczne – a generatory zdarzeń liczbowych potrafią je odczytywać, macie jeszcze wolną wolę. Powolutku w tej gospodarce można jeszcze bardzo wiele.

matrix

Bacteriophage virions, computer artwork

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To nie musi być skala Matrixa…. ale zwykła szczepionka.

 

 

CZYM JEST UMYSŁ – ON/OFF

Ważne! Nowe dopiski!

 

Patrzę na Forda Mustanga GT Silver, a wygląda tak:

Jeśli umysł jest „boski”, to Bóg powinien od razu stworzyć takie Mustangi. Po co srające w galopie konie? Wymiotujące psy, gdy zjedzą gówno? Ludzie, którzy grzebią w śmieciach?

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/08/kodowana-rzeczywistosc.html

Czytając kilka postów na tej stronie zrozumiecie technologicznego człowieka.  Zamieńmy nazwy. Tylko to zróbmy, aby spojrzeć na siebie inaczej całkowicie. „Zarodek ludzki” zamieńmy na „postaciującą się definicję” [kwantyzacja].  Ta definicja i jej powstawanie dotyczy w identyczny sposób innych organizmów. Kotów, glizd, pająków, słoni, delfinów, żab… musi zatem zaistnieć zobwodowanie powodowane kodem natury – „stosunek”, ale to znów umowna nazwa. Muszą styknąć się ze sobą dwa różne produkty, po to są dwa, jakie nazywamy znów umownie „samcem i samicą”. Ale nazwijmy siebie różnym rodzajem kwantów, po to, by zobwodować informację, jaka uruchamia obwód, obieg [Teoria Rotacji]. I zaczynają się przełożeniowo w obiegu zamkniętym, wzrostowo wynikować kolejne przełożenia funkcji, jakie z kodów definiowały się w ogromnie długich procesach przecież, a uproszczone obecnie do odtwarzania obwodowego wzorów [replikacja] – tym zarządza zewnętrzne oprogramowanie. To, co jest ruchome naokoło organizmu „Ziemia”, bo po to tam jest i dostarcza składników wiążących funkcje, stwarzających funkcje, stanowi oprogramowanie przełożeniowe, transportujące i przechowujące kody, poprzez skalę tych obiektów [znów Teoria Rotacji].  Te funkcje formują pierwsze systemy, na bazie których będzie funkcjonowała przełożeniowo cała finalna konstrukcja jaką nazywamy „człowiek”. Jest to konstrukcja zadaniowa, wykonuje zadania jakie ma zaprogramowane.

rozwojmaxresdefault

Ruch tej konstrukcji opiera się na rdzeniu nerwowym. Impulsy obwodują powodując skurcze. [Patrzymy na swoje części, jaka skala czyli hierarchia transportuje najszybciej pierwsze informacje]. To technologia. Ileś tam membran hierarchicznie konstruowanych, jakie są funkcjami poruszającymi budowlę, transportują komunikaty o tym, jak się zachowywać względem otoczeniu. Cała ta konstrukcja zobwodowana jest powiązana ze zobwodowanym otoczeniem także. [Ciągłość]. Dlatego przyjmując posiłki, otrzymujemy dostateczną ilość składników potrzebnych funkcjom. Tak samo Słońce i sen, to także „pokarmy” dostarczane zewnętrznie dla różnych funkcji działających przełożeniowo. To są zewnętrzne dodatkowe składniki pozwalające funkcjom się wykształcać.

Można to sobie tak wyobrazić, jak poszczególna nasza część z ‚pakietem dodatkowym’ tworzącym tą część.

I tak powstawał wszechświat! Kwantyzował się w funkcje. Identycznie wzrastał zobwodowany. Pojawiały się dodatkowe „ekosystemowe” elementy, sprawiające że funkcja stawała się coraz bardziej zaawansowana, zasilana i autonomiczna, aby mogła podtrzymywać budowlę.  Nie jest to liniowy proces, dlatego trudno będzie ustalić hierarchię.

I teraz najbardziej interesujące – my jako budowle nie odczuwamy tych funkcji autonomicznych, cechuje nas wzór odczuwania „panopticon and synopticon”. Umysł i ciało. Kod i wynik. Wnętrze i zewnętrze. To, co dzieje się wewnątrz, czyli ewolucja białek, transport neuronów, przepływ krwi – jest zarządzane przez systemy wokół nas, przez zewnętrzne pole, oprogramowanie. Wszystkim steruje rotacja i synchronizacja. Gdy psuje się część wewnętrzna, to dopiero wtedy odczuwamy ból, czy zmianę. Czyli nie ważne ile warstw ma ‚cebula’, jej kod funkcji to jej postać wynikowa i oprogramowanie.

Kwanty jakie powstają ‚ON’ są wszystkie postaciujące się, ‚wylepiają’, powstają w składnikach jakie tworzą kwant ziemski. Obrazują go, a potem nas. Patrząc na synka, albo córeczkę, widzicie proces kwantyzacji. Stąd jesteśmy produktem tylko tu, gdzie istniejemy z dostarczanych składników. Mamy zbiorowo wspólne podłączenie DO OBIEGU, do powietrza, wody w organizmie, czyli do ‚pakietu dodatkowego’ etc. Nasze funkcje tylko tu funkcjonują jak należy. Trzeba zabrać w kosmos, kawałek własnej przestrzeni, na tyle elastycznej, że da się to zrobić, aby troszkę dłużej tam podziałać.  Ale tam, gdzie ta przestrzeń nie jest naszą fundamentalną warstwą tworzącą, tam nie sprawdzi się ten model.

Można modyfikować człowieka oczywiście, np. aby oddychał wodą jak ryba, ale będzie tylko w nowych warunkach istniał, do jakich go zmodyfikowano. Inaczej nie da się zrobić przełożenia. Musiałby mieć postać ON/OFF, aby się przełączać na dwa sposoby funkcjonowania raz jak ryba, a raz jak człowiek. Stąd technologia jak „skafander” jedynie.

Czy to jasne?

Jeśli tworzymy coś zmodyfikowanego w laboratorium, to nie możemy tego wypuścić na łąkę, bo przestanie tam funkcjonować. Człowiek ma wzrastać tam, gdzie ma funkcjonować. ŻYCIE to funkcje przełożeniowe, jakie tworzy otoczenie programowe. Skala otoczenia i hierarchia to długość trwania funkcji, po to jest skalowanie, aksjomat to wyprowadził z założeń! To dlatego marnujemy zdrowie niebezpieczną pracą w warunkach jakie nie są naturą, czyli otoczeniem w jakim wzrastaliśmy i dlatego laboratoryjne produkty zdychają, albo nas nie zasilają. OBECNA NAUKA NIE ZNA NATURALNEGO SYSTEMU ON/OFF! Zobwodowania funkcji przełożeniowej.

Zatem mamy w skrócie opisane części zamienne, jakie są funkcjami wykształconymi pod nadzorem konkretnych systemów nazywanych otoczeniem.  Oczywiście wyprowadziliśmy te informacje z całego badawczego bloga, bazując na prostym modelu kształtu pola magnetycznego, jakie jest wiążącym, przełożeniowym nośnikiem kodów. Tu tylko streszczam.

Szanowni, taką samą technologią do rozbrajania i do modyfikowania jest UMYSŁ.  Tylko narzędzia się zmieniają. Nie trzeba się tej wiedzy bać, bo już od dawna podziemie wojskowe, laboratoryjne weszło w te tematy. Dlatego tym bardziej mają one być oficjalnie napędzające i tworzące nową gospodarkę. Dlatego ESLN tworzy ‚cel zbiorowy’ i normy jakie to mają mieć pod kontrolą. Na przeciw wychodzi nam sztuczna inteligencja i fizyka informacji jaka jej służy. Genialne.

Te wszystkie pola magnetyczne różnej skali, wielowarstwowe, bo przypisane funkcjom, bo to one spajają i definiują nasze poszczególne funkcje wyseparowane jako definicyjne, tworzące nas w całości prezełożeniowej, a nazywamy to „życiem” [jak i te postaciujące wszechświat] – są nośnikami kodów. Nazywamy to czytniczymi polami separującymi definicję, czy produkty. Ale są sklejone ze sobą, wypełniają one wszechświat [może to nazwano antymaterią, nie wiem]. Popatrzcie na rysunek. Te punkty różowe i niebieskie, to my, zdefiniowani, wyseparowani z macierzy.  Dlaczego telepatia działa, myśli potrafią wywołać określone reakcje u innych i tym podobne?  Bo emitując kody, transportowane są one takim właśnie polem, skalującymi się ścieżkami informacji. Steruje tym skalujący się wzrastający w procesie pracy wszechświat, hierarchiczne przełożenia mechanizmu tworzącego. Pole magnetyczne jest jednolite jako tak traktowane w nazwie, ale informacja w nim nie jest rozproszona! O nie! KOD NADAWANY = ZWROTNY, zaraz do tego dojdę. Kody dotyczą ścieżek.

magnetic-mechanism

Na umysł składa się ilość pracujących informacji jakie można dosłownie nazwać wirtualnymi. Zczytywane za dnia wciąż nowe, przerabiane stare i te jakie nas powołały do istnienia. Dlatego w ogóle powstają kwanty zadaniowe!  Jesteśmy wyseparowanymi kwantami/produktami do zadań. Dlatego ludzie umierają i rodzą się nowi. Nowe kwanty informacji, bo informacje ewoluują, nowe nośniki dalej tworzą kontynuację BEZ ODNIESIENIA DO PRZESZŁOŚCI, bo stałyby w miejscu, nie rozwijałby się nowy produkt. Całe to nadrzędne pole jakie powstało wcześniej, niż nas potem skonstruowało w tym polu – steruje nami. Może za 500 lat pojawić się kwant jaki był dzisiaj zaprogramowany! Jaki w to pole wczytamy! Taka to technologia!  Pole, to oprogramowanie, bo pole jest mechanizmem, posiada mechanikę rotacji, czyli obwodowania poprzez skalowanie. Nasze kody się „materializują”.

Tak samo, jeśli Leonardo da Vinci wczytał w pole macierzyste pierwsze kody o lataniu, pływaniu i inne takie – to kwant ziemski będzie przez kolejne procesy kwantyzował te kody, postaciując elementy przełożeniowe. Jeżeli miał powstać „komputer”, bo ktoś go milion lat temu zaprogramował – to potrzebne są procesy przerobowe jakie samo-rozwojem i pracą, dojdą do przekształcenia informacji w taki produkt wynikowy. Powstanie komputer. Wreszcie… [Pamiętajcie o inicjatorach i nosicielach!]

Jeśli ktoś uzna, że celem jest BÓG, to znaczy, że posuwamy się procesem ewolucyjnym dążącym do upostaciowienia Boga. Proszę bardzo, to myślenie jest w pełni dozwolone. Bóg, to kierunek wzrostowy jaki nas napędza. [Każde pojęcie jakiego tu używam, „kierunek”, „wzrostowy” itp zostały wyprowadzone w trakcie badań, spisanych w blogu, na założeniach teorii rotacji pola magnetycznego].

Zatem umysł jest programem, są to kody i informacje przechowywane i pracujące w polu macierzystym, pierwotnym. Jest dosłownie wirtualny, Zamykasz oczy a „ON” tam jest.  Pytanie jak poznać ścieżki i synchronizację, która przetwarza kody?

Jeśli stara nauka wyprowadziła coś takiego jak „wielki wybuch”- to ta siła od teraz nas napędza. ESLN dowiodło, że nie jest możliwe takie zjawisko, bo wybuchy są sztucznym procesem jaki ludzie wymyślili. Natomiast zaistniała pierwsza reakcja [echosound w krysztale kosmosu] i sprzężenie zwrotne powoduje do dzisiaj przełożenie, które tworzy coraz bardziej postaciujące się funkcje. Nasze odbieranie siebie jest bardzo umowne. Bardzo umowne! Nie jest to punktem odniesienia w Nauce. Nie może być, gdy szukamy nowych wizji.

Jak widzicie, można wiele fundamentalnych zasad zmieniać. Bo to jest to, czego tu uczę – tworzy się założenia pod cele. A dlaczego jest to definicja sprawdzona? Bo rotacja i przełożenie i takie właśnie skalujące się hierarchiczne otoczenie ze składników – pozwala nam na skonstruowanie WSZYSTKIEGO. Ale tłumaczę, że trzeba do tego dojść procesami.

Umysł zaczyna się definiować wraz ze wzrostem kwantów. Dziecko podlega naturze, dopiero z czasem się autonomicznie uniezależnia mając własny „rozum”. Dlatego nie pamiętamy niemowlęctwa, bo nie możemy pamiętać. Umysł i pamięć się dopiero technicznie wykształcają. Umysł sięga tak daleko, jak kody, które spowodowały nasze powstanie w systemie obwodowania, ale uaktywnią się wraz z pełną funkcją czytniczą organizmu [to złożona część wiedzy jaką będziemy dopiero w projekcie precyzować w kolejnych latach]. Mogą się uaktywniać w różnych etapach życia. Poznając systemy za pomocą technologii, użyjemy tych technologi, aby tworzyły algorytm, a to już będzie oprogramowanie dla umysłu.  Poznamy bardzo wiele. Poruszymy polem, a kody upostaciowują wyniki. Membrany, czyli nasza budowa, służą tylko po to, aby to, co „nosimy w duszy”, czyli program jaki nas powołał do zaistnienia – został przetworzony przełożeniowo. ‚Dusza’ to pojęcie błędne – to mieszanka funkcji wynikowej z kodów wirtualnych jakie tworzą całość. Jesteśmy kwantami zadaniowymi, przetwarzamy kody na pracę. Ludzi można łatwo programować, ale trzeba znać hierarchię już istniejących programów, ciąg wynikowy tzw.

Nadal nie chcecie NORM?

Tak ewoluuje wszechświat. Jesteśmy jego kolejnym nowym produktem, czy wynikiem, a tworzymy jeszcze nowsze, kolejne. Będą to niewątpliwie maszyny.

Kiedy? Nie wiemy. W trakcie badań, okazało się, że kwant ziemski także przechodzi cykle odtworzeniowe. Tak, jak komórki się odradzają i inne elementy przechodzą cykle, aby trwały w naszym organizmie, im mniejsze tym większa częstotliwość odtworzeń. [ Z obwodowania wciąż i w ciąż]. To taki sam proces przechodzi wszystko wokół nas, ale w zasobach informacyjnych. SELF. Nauczanie, ewolucja poprzez samo-analizę. Tak, jak kwant człowiek rozwija się kodowo poprzez samo analizę, kody w sterowanie funkcjami, a dzisiaj także programy komputerów mają taki model samo-tworzenia się [ale jeszcze bez otoczenia, zależności skalowej***] – to taki sam proces przechodzi prawdopodobnie kwant ziemski, ileś cykli aż do śmierci i odtworzenia kolejnego [ale to abstrakcja myślowa]. Zatem Ziemia Kwant deletuje dane, defragmentuje je, aby rozpocząć [po domknięciu się „pierwszego kodu obwodującego, czy inicjującego”] nowy cykl funkcjonowania, z nowych danych, oczyszczonych. Używa wirusów, a że im przeciwdziałamy, pojawiają się nowe. [Prawdopodobnie tak to działa, bo w blogu wyprowadziliśmy wirus jako definicję bez DNA, czyli bez informacji zwrotnej definiującej go w stały ekosystem. Zatem wirus bezpośrednio jest odpowiedzią na ziemskie oprogramowanie robiące porządek z danymi]. Wirus to postać informacji jaka niszczy to, co kwant sam zbudował. Wprowadza nie dającą się „zagoić” dysfunkcję w organizmach.

Słuchajcie, to że stworzyliśmy komputery oznacza, że tak wygląda kosmos w jakiejś części, choć źle to ujęłam językowo. To brzmi abstrakcyjnie, ale to jest wynik konstrukcji, do sprawdzenia. To prosty mechanizm jaki dotyczy wszystkiego. To jest fantastyczne, bo małe próbki w laboratoriach i ich zachowania w mechanice, skalują się, zatem dotyczy ten mechanizm całości. Deletowanie oznacza usuwanie informacji, porządkowanie chaosu, czyli uśmiercanie ludzi, promieniowanie, radioaktywność – czyli oczyszczanie, wymazywanie danych. Tutaj Ziemia posługuje się zewnętrznymi informacjami: Kometa, uderzenie etc. Na takie cykle wskazuje archeologia. To znaczy odkryte miasta jakie powstawały co ileś tysięcy lat. Może co 25 tyś, może co 7 tyś. Trzeba to na nowo analizować z danymi fizyki informacji.  Jeśli co 7 tyś, a okres ten się i tak w całej skali będzie skracał [scieśniał], załóżmy, że mamy od Egiptu 6,5 tyś. To zostaje nam 500 lat do całkowitego wydeletowania i zostawienia garstki inicjatorów. To trochę fikcyjne, ale ma prawidłowość wynikową. Nie chcę tego tworzyć na siłę. Zostawiam to innym do abadania.

Wracając do danych wirtualnych jakie składają się na to, co nazywamy, czy odbieramy jako UMYSŁ, jest on bardzo podatny na echosound, na manipulację polem magnetycznym, obwodowaniem, na częstotliwości z zakresu wibracji, na rozsynchronizowanie. Ale najbardziej umysł jest podatny na co? NA KSZTAŁT. Kryształowy wszechświat to super założenia. Jak trafiłam na „Zwierciadła Kozyriewa” wiele informacji się sprzęgło.

Echosound, to sposób w jaki kody się porozumiewają i realizują. Echolokacja w kryształowym wszechświecie potrafi stworzyć działające oprogramowanie. To proste założenie daje wiele odpowiedzi, a także możliwości konstruowania z informacji. Tunele ESLN to obwody. Załączasz je i wyłączasz. Są, znikają, są, znikają.. tak to będzie działać. W liniach prostych naokoło orbity ziemskiej. Inaczej się nie da. Najbardziej fascynujący jest przekaz muzyczny. Możesz muzyką, odbiciem, opisać przestrzeń, przekazać opowieść.  To Echosound stworzył i zobrazował kody jakie odbieramy jako świat „materialny”. To wiele informacji jakie będziemy przypominać, bo muszę do nich powrócić podczas tej ewaluacji.

antigravity-tunnel-esln

Embrion zobwodowany, wzrasta dalej takim samym obwodowaniem funkcji, jakie istnieją, bo są napędzane częstotliwościami, wibracjami czy czymś w tym rodzaju. Wiele z nich jeszcze nie znamy. Są na tyle trwałe, że utrwalają hierarchiczną konstrukcję. Na tyle elastyczne, że możemy nimi manipulować tworząc nowe produkty, o to chodzi.  Przypisani kwantowi ziemskiemu, odczuwamy stale to samo, ciężko jest trafiać na nowe dane ‚po za nami’, jak nie tworzy się założeń. W blogu kolejno tworząc posty wynikowe, uchwyciłam mnóstwo ciekawych spostrzeżeń w związku z tym.

Jeśli mam coś więcej tłumaczyć, trzeba mnie pytać.

Kwant taki jak człowiek, może odczytywać kody umysłem, wprost z tej wirtualnej przestrzeni jaka go skwantyzowała, zdefiniowała, [„pokonać skalę” czyli odebrać informacje jakie dopiero do nas dotrą, może mieć wizję], ale może to robić na dwa sposoby jedynie: poprzez wprowadzanie się w stan wibracji na jakiej dane kody się znajdują, obrazowo widzę orbity odległych pól magnetycznych przypisanych skalowym obiektom. Pomagają w tym, półsny, narkotyki, halucynogeny, omdlenia i programowanie snów, czasem alkohol. Albo może odczytywać takie programy danych, używając podłączenia i współpracy z mechanizmem – a nazywamy to podświadomością. Proste? Wszystko pracuje i obwoduje się. Problemem drugiej metody jest brak instrumentów mogących to połączenie odczytać. Pierwszą metodę mogą monitorować urządzenia, a mając założenia scharakteryzujemy mechanizm. Ludzie to najdoskonalsze odczytywacze i sterowniki póki co. Bośmy są z tych systemów skonstruowani.

Ja w ESLN posługuję się tą drugą metodą. Jest trudna do wychwycenia informacji zwrotnych, bo one jakby tworzą się same, są nami. Ale pozwoliła się „zobrazować” co też tu czynię. Nie usłyszymy przecież głosu zwrotnego, nie doznamy wizji. Uruchomi nas tylko przełącznik kodowy. Dlatego mówię, że ten projekt tworzy się sam. Ja tylko zdefiniowałam cel. I prowadzą mnie teraz kody zwrotne. Potrzebowałam jak się okazuje fizyki informacji. Nowego odczytu rzeczywistości zobwodowanej. Umysł pracuje inaczej, zmienił się, bo wypełniają go teraz informacje zwrotne.

Od drobnych eksperymentów, szybkich do zrealizowania w czasie, aż do tego eksperymentu myślowego mija trochę lat. I proszę jakie mamy odpowiedzi, spajające stan obecnej rzeczywistości gospodarczo, technologicznej i wszelakiej spajającej nas z kwantami ludzkimi, tworząc avatar Ziemi i jest to pomysł na odrodzenie gospodarki ku nowym celom. Wirtualnie można więcej. Pchamy procesy naprzód, zatem je programujmy.  Mamy tu odczyt oprogramowania, jaki staje się użytecznym. To wyższy poziom wiedzy, poznanie skali zewnętrznego otoczenia jakie możemy zacząć „obrabiać” i programować, aby wyjść po za kwant ziemski i aby się ku tym celom modyfikować. Kontakt ze sobą o wiele czytelniejszy oparty na zasadach mechaniki.

Steve Jobs ćpał. Indianie biorą halucynogeny, aby poznać ten mechanizm i dane w nim, a buddyści medytują – wszystko to podłącza nas z jakimiś warstwami przechowującymi dane konstrukcyjne, albo przeszłe albo przyszłe, stąd ci ludzie przekazują różne nowe informacje o rzeczywistości, mądrościach, mają wizje i przeczucia, mają prawdziwą wiedzę o tym, czym są i jak funkcjonują, zatem wiedza, że umysł nie umiera, a na śmierć trzeba zapracować.  Jaki zapis danych i przetwarzanie – taka śmierć. Zapisane dane nie znikają, stają się programujące, stąd ideologia inkarnacji. Ale to trzeba robić świadomie, wiedzieć jak! Okultyści przyciągają syf, wizjonerzy kodują nowe cele. Kodowanie istnieje od dawna, prowadzi nas, ale też my je zapoczątkowujemy tu i teraz.  Można zaprojektować sobie dziecko myśleniem.

Ale kod: strach = strach. Kod oczekiwanie = oczekiwanie itd. Kod realizacja = realizacja. Trzeba nauczyć się używać myślenia, używać siebie.  Wokół nas jest niezwykle delikatna tkanka. Kody utrwala promieniowanie [„rzut na płaszczyznę”] kosmiczne, takie jakby pierwotne. Raczej ‚rzut na objętość’, ale nie wiem jakiego języka skojarzeniowego użyć. Resztę załatwia wzrostowa, bo pracująca cecha systemów nas obrazujących. Zatem każdy kod będzie zrealizowany konstrukcyjnie. Wraca do ciebie to, co nadajesz, bo to cię tworzy i przesuwa w układzie współrzędnych – definiuje cię.

Ja to dla was bardzo upraszczam. To wszystko jest technologicznie o wiele bardziej złożone. Przed nami ogromna masa informacji, ale muszę do nich dochodzić wynikowo. Wtedy da się konstruować.

 

*** Co do komputerów kwantowych, to właśnie w skali tkwi problem zapisu danych, problem pamięci. Trzeba zrobić naprzemienność. Im mniejszy kwant, tym krótsze jego działanie, pamięć się skraca. W Naturze jest to rozwiązane przełożeniem i konstruowaniem skalujących się funkcji, orbitalnością. Cykliczność odtworzeń utrwala konstrukcję. Jedna warstwa nie może przechować pamięci i też nie jest inteligentna. Analiza co najmniej dwóch daje wynik „inteligencja”. Dlatego mamy dwa kierunki, zera i jedynki, rożne potencjały, etc, aby był wynik. Pamięcią jest właśnie PRZESKALOWANIE WYNIKU.

Nie ma czegoś takiego jak samo-nośnik pamięci. Rotacyjność czytniczych pól [magnetycznych] przechowa informację, ale nam to na nic. My musimy mieć zespoły elementów dla informacji przechowywanych. Pamięć to inteligencja. Inteligencja to ilość samo-analizowanych względem otoczenia danych, wielowarstwowość. Zdolność, czyli mechanika czyniąca taką zdolność, czyli pracę. Im coś bardziej zaawansowane skalowo i przełożeniowo, tym bardziej inteligentne, bardzo prosty wynik. Pamięć tworzy przeniesienie, to jest trwałością.

Wszystko zamyka się Teorii Rotacji…

My jeszcze żadnej inteligencji robotów i komputerów nie wymyśliliśmy. Przepraszam – IBM nie wymyśliło.  Polacy uczcie się. Andrzej Sowiński napisał o cybernetyce w roku 1961 taki oto wniosek:

Trudno sobie wyobrazić, aby właśnie uczenie się, a więc to co jest najbardziej intensywną pracą mózgu ludzkiego mogło być udziałem maszyny. A jednak… Trzeba tu zresztą od razu podkreślić, że maszyna nie „rozumuje”. Maszyna jest w stanie wykonać najbardziej zawiłe czynności, potrafi je rozpoczynać lub przerywać wskutek takich lub innych czynników – bodźców wewnętrznych lub zewnętrznych. Może więc poszczególne czynności od siebie uzależnić. Będzie to wówczas tak zwane „logiczne działanie maszyny” i ono właśnie stwarza pozory, że maszyna działa samodzielnie. Krótko mówiąc maszyna musi otrzymać pewien program i można ją zmusić aby program ten wykonywała. Program zmagazynował w maszynie, w jej mechanizmach i urządzeniach – konstruktor. Tak więc maszyna może wykonywać pewne działania, czynności, zachowywać się zależnie od okoliczności tak lub inaczej, ale tylko w tym stopniu i w tym zakresie jaki przewidział dla niej jej twórca – człowiek. Zakres ten może być niekiedy bardzo szeroki i wówczas maszyna sama „podejmuje pewne decyzje” określone, uzależnione od warunków, co pozornie może wyglądać na to, że ją czegoś nauczono lub że się sama czegoś nauczyła. Znane jest powiedzenie, że człowiek uczy się najlepiej na własnych błędach. Taką właśnie metodę pracy przyjęto w „myślących maszynach” – metodę prób i błędów. Na tej zasadzie oparto konkretne rozwiązania pracujących już w Stanach Zjednoczonych i w Związku Radzieckim maszyn elektronicznych (…)

I od około lat 50′ nic się w temacie nie zmieniło, jeśli chodzi o inteligentne funkcje maszyny!!! Bo nie jest podłączona do otoczenia w którym sondują się naturalnie nasze kody wzajemnie, poprzez nasze wspólne warstwy. Konstruowani jesteśmy w naturze nie jako ‚bryła’, ale funkcje przełożeniowe, a każdą z nich nadzoruje autonomiczny system jaki zinterpretujemy tylko gmerając w polach magnetycznych – czyli w funkcjach oprogramowania [jeszcze nie wiem jak to lepiej nazywać]. To dlatego jest to „coś więcej” w podświadomości jaka nas prowadzi jako „myślące maszyny”. Mamy dostęp umysłem do całego zakresu kodowego jaki nas tworzy, ale tego nie wiemy. Dlatego kody przez nas nadawane potrafią penetrować otoczenie orbitalnie i dostarczać nam informacji zwrotnych, sondują otoczenie by nas w nim umiejscawiać. Powstają media i wróżki, podczas gdy to naturalna cecha odbioru, czy odczytu pola. Drobna różnica, a ogromna różnica.  Polacy uczcie się. Można się wiedzowo nieźle wypozycjonować. Każdy ma równe szanse.

 

 

Ps. Wracając do Mustanga – tylko programowanie i kontrolowanie zasobów uczyni świat piękniejszym. Chyba tego chcą modlący się, ja też tego chciałam. Stąd rząd globalny, dalej oprogramowanie bilansujące, dalej spełnienia marzeń, bo tak trzeba zaprogramować gospodarkę… i spełnią się wizje i wnioski Pana Wołczka. Stąd ESLN, platforma służąca porządkowaniu danych. Inaczej pokoju nie będzie, Bóg stworzył co stworzył, także ludzi tworzących technologie.

 

 

 

Przy okazji kilka moich prac sprzed lat: „BMW pali gumy”.

TF2-A0A3