HIERARCHIA – WZROST I KIERUNEK, PLATFORMA PROGRAMOWA

MIASTA PRZEMYSŁOWE jako inspiracja…

http://esln.pl/the-sunny-banking-strategy-game-market/

Jak zwykle gdy rozmawiam o projekcie, powstaje mnóstwo konfrontacji. Np – jak to będzie z hierarchią?

Pamiętać należy, że nie da się wznieść planu doskonałego jaki byłby zrealizowany. Nawet każda ustawa, czy nowa dyrektywa, czy cokolwiek, co ma dać rozwiązania – nie daje ich.
Lecz nie daje ich, bo cały fundament nie posiada ładu. Komunizm, Socjalizm, Republika, Feudalizm – to ustroje jakie budują hierarchię. Granice kraju, porządek, zasady. Dobre lub złe, nikt nie mówi, że komunizm albo socjalizm miały mieć złe oblicza, ale tak się stało, bo nie istniały WZORY w fizyce nas samych, jak kontrolować wzrost zatem ewolucję. To są zawsze konsekwencje procesów nie zaprogramowanych. Przypadkowo-wypadkowych. Niekontrolowanych.

Komunizm i Socjalizm mają dzisiaj pejoratywne znaczenia mimo, że mamy „życie w komunie” i „socjal” w powszechnym stosowaniu. Nikt mafii nie rozdmucha, nikt kościoła nie zdegraduje, dlatego trzeba obrać jakiś kierunek. Aby mimo tej różnorodności ‚dobra i zła’, trwać w procesie, bez wojen światowych, przewidując wynikowość. Jest różnorodność i musi ona mieć ramy fundamentalne i jest nim wyjaśnienie tu w projekcie zasad informacji, jaka tworzy tą różnorodność wynikową. To jest banalne.. ale wymaga procesu przyswojenia.

Natura umie przywidywać wynikowość! Bo funkcjonuje na modelu mechaniki samo-doskonalenia i kierunku nadrzędnego. To tłumaczy projekt.

Dzisiaj mamy erę cyfryzacji, bilansowania danych i używania danych – jak, na czym i komu, no i po co? Czy zatem chcemy stworzyć kolejnego potwora „Bogów” po za kontrolą, na złych założeniach?

Bo miasta przemysłowe i cudowny raj pracy, życia i wolności, zakończyły się komunizmem. Każdy sobie coś tam w głowie wyobraża odnośnie siebie samego – ale istnieją prawa fundamentalne, jakimi jest u podstaw kształtowanie się informacji wynikowej.
Na planecie istnieje różnorodność intelektualna, majątkowa, umiejętności, przydatności, dobroć, zło, ból, szczęście, przypadkowość, i 30 milionów różnego rodzaju sumienia, etc – i wspólne tworzenie wyniku tak, aby współżyć w miarę dobrze na zasadach normatywnych jest celem rządów, ekonomistów i każdego, kto chce użytkując system, mieć korzyści. [Stąd wynika, że jak ktoś chce być pustelnikiem, to także rząd i prawo nie powinno się do tego wtrącać. Rezygnujesz z systemu, zatem powinno istnieć prawo poszanowania]. Przecież mamy „demokrację”. To słowo, to dopiero pułapka myślowa, jaka doprowadzi do gigantycznej katastrofy, bo na czym innym jest oparta demokracja fundamentalna USA, a z czegoś innego wynika w kraju jak Polska.

Sedno tkwi w tym – że dla cyfrowej gospodarki informacyjnej – nic takiego jak socjal, komuna, demokracja  – nie ma znaczenia.

W ogóle te pojęcia powinny iść sobie spokojnie w zapomnienie, powinny istnieć nowe. I mamy NOWE, zatem nie ma problemu. Ale nie rozumiemy, że to już nowe narzędzia gospodarki strategicznej wdrażanej od dawna przez czołowe gospodarki. Są biegli, którzy nowe tworzą by mieć przewagę i będą ją mieli, bo są pierwsi. Z tym, że oni oficjalnie mówią to, co nietechnologiczni „staruchowie” tkwiący w przeszłości chcą słyszeć. „To jest Polska, którą dziś świętujemy: wolna i demokratyczna. To jest to, o co wy, wasi przodkowie walczyliście i czasami umieraliście„. No czyste pranie mózgów. Na młodych to nie działa. Wolimy powiedzieć: „ok, dzisiaj jest jak jest, trzeba przetrwać, a wy jesteście jednymi z najnowocześniejszych, chcemy zniesienia wiz”. Czy prezydent Obama mówi w języku archaicznym między swoimi – o nie! Na pewno nie!

Wczoraj mnie coś uderzyło’ – znak – kolega mówi: „Marlenko jeśli ktoś mówi o starych dobrych czasach, to znaczy, że już jest bardzo źle i nie wykona dobrych działań, ma już nad sobą przewagę czyli mocnego przeciwnika”. 

Zapamiętajcie sobie, bo to jest przykazanie.

OBECNIE – już tworzy się Rząd Globalny, [wiele na ten temat na www.esln.pl, ale czy jest tu Polska? I dlaczego miała by być Panie Sikorski? Doradca Reagana tylko potwierdził pana obawy] są elity, są różnice – tylko, że z braku rozwiązań dzisiejszej nieuporządkowanej trasy wyścigu szczurów, braku równowagi technologi cyfrowej [biznes to piramida], zaczyna się brutalna i bezwzględna strategia ku wygranej, bo kula ziemska jest kulką. I gdzie byś nie powędrował z produktem, to wrócisz do punktu wyjścia – i co dalej, dalej zjadanie się wzajemne, bo duży zjada małych.
I to mają być rozwiązania? Do czasu, jak duży trafi na dużego w stadium rozwoju, Rosja, Chiny i USA.

Ta krótkowzroczność w skali makro prowadziła do debetu, braku pokrycia zadłużenia, obietnic jakich nigdy nie spłacimy, ostatecznie jeszcze dało się zrobić Bitcoina, ale za rogiem czai się wojna, bo to wyzysk: fikcja za dom, fikcja za samochód. Temat krótkowzroczności, przetrwania i wyścigu szczurów doprowadziły do zanieczyszczeń i zmian klimatu, a to jest główna przyczyna na jakiej skoncentrowały się korporacje, rządy, porozumienia, gospodarka i inne – to też jest uznawane za jakiś cel zbiorowy, jakiś ratunek, ale jest zły, bo na błędnej fizyce wzniesiony.

Dzisiaj w Polsce mamy aferę podsłuchową, zatem: „trzeba rozwalić rząd”, ale niewielu pomyśli, [a co dziwne dziennikarze, chociaż p. Monika Olejnik ‚ugryzła się w język’, jak to się mówi i zmieniła strategię] – że premier znał sytuację i od początku afery ją kierunkuje, bo ją kontroluje – tak na prawdę on ochrania państwo! Bo „umaczane” firmy są fundamentem „narodowego bezpieczeństwa”. To dziennikarze mają chronić nas przed zewnętrznym ‚wrogiem’.
Jeśli ktoś tego nie rozumie i jest zły na cały świat skorumpowany, to niech idzie plewić grządki, a nie zostawia milion komentarzy w internecie – system to odczytuje i zbiera – to dzisiaj jest NOWE narzędzie wynikowe, dalej już manipulacja i degradacja. [Ja tak robię jak się złoszczę. Idę i milknę, pożytkiem jest zdrowa grządka z rzodkiewką, wczoraj mnie chwaliła pani robiąca statystyki – ależ satysfakcja! Rzodkiewka rosła im bardziej się złościłam, takie dzielne warzywo]. Tylko mocny rząd podoła, a mocny to posiadający nowe technologie i wiedzę strategiczną w małym palcu. TO GRA!

Hierarchia i sytuacja taka jest właśnie. Pewnie i na świecie, ale co mnie to obchodzi. Tam demokracji: albo nie ma, albo rynek jest totalnie wolny, albo hierarchia jest poszanowana etc. – CO JEST U NAS? Skoro niezadowolenie sięga zenitu? A rozwiązanie należy wskazać, aby się sytuacja poprawiała.

Aby zrozumieć hierarchię i priorytety przywołałam opowieść o miastach przemysłowych i na tym tle kilka cech ludzkich.

Jak one powstawały i dlaczego? – A dlatego, że fundamentem gospodarki jest fizyka i nauka.

Najpierw są szlaki handlowe, potem są osady, potem wynalazki dla pracy, potem miasta przemysłowe, potem bogacenie się, potem ideologie powiększania zysku, zatem kolej, transport, technologia ułatwiająca ten zysk – ale to, co jest najważniejsze, to ZACHOWANIE PORZĄDKU. Kontrola porządku. Dzisiaj jej już dawno nie ma, zapętliły się wzbogacane jednostki, kolejne nie mają już takiej liniowej możliwości dorabiania się. I suma summarum, wynikiem tego są kolejne ideologie np. SMART CITY, E-MOBILITY. Dojazd do centrum miasta pociągiem, dalej elektrykiem. [Głupoty, że załamać się można, powrót do przeszłości to jest, ale bez gruntu, bo dane nie są WYNIKOWE, są tylko walką o byt i pieniądze kilku korporacji, przedstawiają jakąś przewagę ideologiczną, jakiej nie jest w stanie sprostać gospodarka, bo ma złą fizykę. Zatem powstaje Dubaj, albo iPhonowa gospodarka w Szwajcarii, a reszta powoli zdycha, na zawsze już staje się podporządkowana cyfrowej dominacji. Tak to proszę państwa już się dzieje.

Osady, miasta, szlaki i reszta dzisiaj – są skorumpowane, chaotyczne, nieczytelne, źle powiązane, przepaść majątkowa, albo jedynie powiązane surowcami u podstaw – nie da się zatem zbudować CYFROWEJ PLATFORMY jaka ułatwi teraz jakikolwiek innowacyjny produkt wynikowy i zachowanie równowagi, bo surowcowi kowboje zniszczą ideologię, bo iPhonowe produkty informacji bankowej, zaczną dominować, energetyka Europy zagrożona amerykańskim globalizmem. Rozumiem ich, takie są wyniki ze starej fizyki. Jednocześnie te podmioty, koncerny paliwowe i surowcowe, to są fundamenty „narodowego bezpieczeństwa”, bo wiedzą najwięcej.

My w Polsce tkwimy w przeszłości, chwalimy się że mamy „nowe drogi”, ale toż to wstyd w Europie. Ale także dźwigamy żniwo przeszłości. ‚Europa’ jest dla nas wyrozumiała. Dziękujemy za to. Mamy dużo pieniędzy na infrastrukturę. Mamy zatem szansę na e-mobility… ?

Dzisiaj córka pana Aleksandra’ [o ile kochany tatuś nie da jej uposażenia i nie zapewni bytu], musi wybyć z małego miasta w poszukiwaniu kariery – bo dzisiaj robi się każdemu pranie mózgu, że sukces i kariera to wartość człowieka, cel i sens i jedyna możliwość bogactwa zatem szczęścia, a może w ogóle możliwości zbudowania domu, opłacenia kredytu etc, nie zaprzeczam, to może ‚droga do kariery’ jest gwarancją dobrobytu – a tu córcia musi szukać mieszkania, szukać zawodu, szukać miejsca pracy, tuła się, pracuje jako kelnerka, pożycza pieniądze, by się ledwo utrzymać zanim spełni marzenia, straci reputację i uwikła się w romanse. Nie istnieją ‚gotowce’ i porządek, pewnik jak w miastach przemysłowych. Nie ma logistyki rynku, aby się orientować co gdzie można najlepiej dla siebie. No to jak ma to zrobić sztuczna inteligencja? Na jakim wzorze?.

Ten socjal jest w USA, tam bez wstydu pracuje się, by opłacić studia, tworzy się programy i rynek pracy dla młodych, musi taki być, jest hierarchia, najlepsi są nagradzani, warto osiągać szczyty, bo system takim pomaga „od zera do milionera” w wolnym rynku, czasem wystarczy sport, hobby, zaangażowanie tematyczne. Tam, jak ktoś chce żyć wolny po za systemem, to ma szanować jedynie szeryfa… i tak dalej. A jak ktoś nie nadaje się do niczego, to żyje w pudle. Kolega mi opowiadał to wszystko

Polska jest ZAKOMPLEKSIONA, a przez to krótkowzroczna. To pierwszy podstawowy problem jaki nie pozwala na zdrowy system, osąd i dystans. Zazdrość, nieszczęśliwość z powodu szczęścia innych, aż wreszcie matołowaość [przepraszam za ostre słowo] do potęgi entej w rozeznaniu się, co jest grane, postawa anty-rozumna w globalnej grze. Nawet kaznodzieja się u nas nie zakorzeni, bo kościół Polak też znienawidził, cały świat znienawidził! Powodów do nienawiści jest mnóstwo, dzisiaj nienawidzi się rząd, ale Rosja na tym korzysta, zatem warto się opamiętać. Ja w nasz obecny rząd wierzę, są pieniądze z Unii, są pozycje, nie wierzę panom od „narodowego bezpieczeństwa’, jacy musieli wydać milion na zdrajcę’! Coś za coś. Unia daje kasę, ale my spełniamy warunki Horyzontu, dlatego rząd ma ogromny ciężar na barkach. Polska nie jest autonomiczna i być nie może.

Gdy rozwijały się miasta przemysłowe, to szef fabryki był uwielbiany. Były budowane domy, osiedla, ogrody, parki, domy młodzieży – córcia pana Aleksandra’ wybyła z Chrzanowa i wiedziała, że jest praca, wiedziała, że jest gdzie mieszkać, wiedziała że nie ma rywalizacji. Jedynie o wydajność była rywalizacja. Nie było SF w gospodarce. Dzisiaj taka praca jest marzeniem dla proletariatu. Ale tak samo dotyczy wykształconych absolwentów. Dlatego w polskim rządzie, gdy jakaś pani psycholog mówi oficjalnie, że Polak powinien być pracownikiem fizycznym, a nie umysłowym, to ma niewielką wiedzę tak na prawdę o prawdziwym problemie i o tym, że nam przetrwanie zagwarantują tylko specjaliści pod produkowany produkt globalny: futurystyka!

Jednak cytując papieża Franciszka, który doskonale zna naturę człowieka: „Oprócz fizycznego głodu, człowiek nosi w sobie inny głód, którego nie może zaspokoić zwyczajny pokarm. Jest to głód życia, głód miłości i głód wieczności” – mamy definicję problemów, u podstaw których jest przeciwwaga wiary – czyli co? Nauka i fizyka.

Tych głodów można tu wiele pdodawać, ale jest to definicja istnienia budowlanego czynnika wynikowego dla powstawania hierarchii, tak buduje się światło.

I to wyjaśnia fizyka informacji pięknie – to jest mechanizm wynikowy.

Dlatego jest ona szansą na kolejne odrodzenie gospodarki, właśnie dlatego że wyjaśnia przyczyny tego, że dążymy zawsze w procesach do zaspakajania żądzy. I jest to FIZYKA NAS SAMYCH, jaka to tłumaczy i można przemodelować gospodarkę, a zatem uczynić odrodzenie przemysłowe w makro skali. Zacznie się to od programów i platform informatycznych. Bo to są nowe narzędzia bilansowania i wiązania danych wynikowych. Definicja celu i sensu, wspólna gospodarka.  

To nie jest zwyczajny projekt – to jest konieczny projekt, jako konieczny produkt, który to Polska ma wdrożyć. Jedyne rozwiązanie. Operujemy dzisiaj danymi, jeśli się o te dane zwyczajnie nie zatroszczymy FIZYKĄ I NAUKĄ, zasadami fizyki informacji, wiedzą stosowną do czasów, mechanizmem informacji jakie nas hierarchicznie tworzą, przełożeniowo dodając membrany, czyli systemy i w ten sposób trwamy tysiącami lat – to zdegradujemy się sami, idąc do wojny. Przegranej dla Państw, przegranej dla bogatych. Wygranej dla ‚szeregowców’ jakim uda się ocalić życie wraz z rodzinami, bo oni nigdy wiele nie mieli.

Tak na prawdę dziczejemy demokratycznie na Ziemi. A stado zawsze musi mieć Samca albo Samicę na czele.

Zła fizyka i złe wyniki. Fizyka ‚ziemna’, o prawach ciążenia, o dynamice, o ciałach stałych i innych archaizmach jest niestosowna do kosmicznych wyzwań już obecnie.

A człowiek trwa, rodzi się kolejny i kolejny, ma coraz dziwniejsze pragnienia. Ale przecież dzisiaj, patrząc futurystycznie, mamy zdefiniowany umysł jako zapis, zatem można go uwiecznić w nośniku przełożeniowym „jakoś”, w tym świecie, a zatem trzeba by ten świat uporządkować, bo, po co wiecznie trwać w bałaganie. Jako proces wynikowy z samo-analizy danych istniejemy ciągle, zatem zacznijmy ciąg programować i kontrolować. Na co komu wieczność, skoro będzie się zmagał z grajdołkiem systemu byle czego, byle było i dawało zysk, bezsensownego dla 90% ludzi – zamiast podejmować same wyzwania twórcze penetrując kosmos. Tak rodzi się władza opanowując umysły handlowców.

ŚMIEJĘ SIĘ TERAZ!!!!

Mamy w zasięgu dostępne projekty: kolonizacji na planety, podróży i pracy w kosmicznej przestrzeni, windy kosmicznej (po co?), także plany wydobywania złóż na planetach, panele słoneczne orbitalne i energia z promieniowania kosmicznego, podróże kosmiczne etc. No przecież ta gospodarka projektów futurystycznych jest w pełnym rozkwicie. Brakuje jej tylko fizyki informacji! Bogaci mają wszystko – chcą więcej i chcą mieć większego! Ja ich rozumiem.

A fizyka ESLN zaczęła inaczej nazywać pewne zjawiska: ciążenie to przypisanie kodowe, ciało to hierarchia, życie to funkcje,  materiał to światło pracujące, ekosystem to powiązane funkcje zarządzane polem magnetycznym, jako pracujący nośnik kodów; próżnia to kryształowa zwarta przestrzeń jaką pokonuje praca i światło – i tu już mamy oczywiste uzasadnienie tego, że atom pracuje. Z czegoś jednak powstał jego wynik w danej jego postaci. Jakby nie tandemowość otoczenia i kodu, nic by nie wynikało.

 

http://info.craftechind.com/blog/bid/390736/10-American-Inventions-that-Revolutionized-Manufacturing Skromnie się reklamują. Programuj,a cały świat…

Nagle w ESLN świat staje się inny, nowy, jasny, świetlisty, kreatywny i dostępny dla każdego, a narzędzi możemy skonstruować dzisiaj tyle, co nigdy wcześniej nie miało miejsca.

Hierarchia to przede wszystkim CEL ZBIOROWY. Mamy w nim wizję gwiezdnych wojen, star treku i inne fantazy, ale przecież to już KONIECZNOŚĆ! Jaką nową gospodarką, która ma spłacić dług aby się nie załamała, chcecie wypełnić „na nowo Ziemię”? Już nie produkujemy tylko żywności, ubrań i materiałów edukacyjnych. Dzisiaj wszyscy to już kupują 10 telefonów w miesiącu, producenci sprzedają milionową szczoteczkę do zębów z rowkami, i tak dalej…

W myśl słów papieża Franciszka: Oprócz fizycznego głodu, człowiek nosi w sobie inny głód, którego nie może zaspokoić zwyczajny pokarm. Jest to głód życia, głód miłości i głód wieczności…„A w miejscach, gdzie podejmuje się ważne decyzje, konieczny jest kobiecy geniusz.”

Jak sobie wyobrażacie procesy dzisiaj inaczej? Jak zamknąć z sensem całą różnorodność w maszynie? Cyfrowość to bilansowanie, do czego ma się ono odnieść? Jaki ma być ten ciąg pierwszego celu ZAISTNIENIA cyfrowej definicji kierunku?

ESLN.  Sztuczna inteligencja jest wtedy, gdy i naturalna funkcjonuje prawidłowo, zatem: hierarchicznie na wzorze samo-uczenia i samo-wynikowości – jeden model wzrostu z analizy zmiennych danych, kierunek jako ciąg. Wszystko rośnie i rosnąc będzie – na jakiej platformie? Jest tylko jedna jaka tłumaczy czym jesteśmy, jak wzrastamy i jaki tworzymy wynik.

Ps. To poczucie, że „człowiek może więcej” wynika z tego, że kwant ludzki wykształca się jako wytrącony produkt informacji, jaka staje się postacią zobrazowaną. Powstaje z macierzy pierwotnej, tych kosmicznych danych. Umysł zawiera w sobie dosłownie kody kosmosu, ale ciało jest produktem ograniczonym, zaledwie zdolnym przetwarzać pewną niewielką część tych danych, zatem rodzi się kolejny i kolejny, i kontynuujemy w procesach kosmiczny kod. pewnie kiedyś ten kosmos w danych wyprodukujemy, do tego służymy. Dlatego tworzymy to, co kosmos ma w danych a nasz umysł te dane odczytuje, pragnie, tworzy, dostarcza. 

Ziemia z jej produktami na zasadach ewolucji tworzy człowieka, Ziemia tworzy kwant z tego obszaru danych jakie Ziemię cechują [cały czas mówimy o polu informacji jakie tworzy wszystko, co nas otacza jako ekosystem kontrolowany i równoważony] dlatego my jako ten mały punkt stworzony z obwodu, stosunku, wyniku, wzrostu – wyczuwamy ‚więcej’ w umyśle niże jesteśmy w stanie osiągnąć ciałem i jest to naturalne, tego co mamy w umyśle, nie wykorzystamy nigdy za życia! jesteśmy nośnikami tej samej przestrzeni danych. Kolejnymi i kolejnymi.

I tu właśnie jest dobra i wynikowa technologia! Zauważcie! To człowiek tworzy ‚Boga’, definiuje go poprzez mechanizm, odczuwanie, modlitwę i spełnienia – czyste kodowanie ku celom. To technologia pozwala nam dostrzec coś więcej, to dlatego do tego w dziejach dążą twórcy, robimy coś, co nam pokazuje zakres po za Ziemią, „dusza nas prowadzi”, to ten zakres przez nas przemawia. Tworzymy wynik i proces. Docieramy do realizacji tego, co nośnik umysłu nam przekazuje. Przerobowo, pokoleniowo wzrastamy definiując kosmos, bo on jest w umyśle każdego kolejnego ludzika. Technologi nie trzeba się bać. Właśnie ta konstrukcja nas motywuje, naszego ducha. Dlatego oddałam serce ESLN, bo wszystko na prawdę małymi krokami wyjaśnia prosty mechanizm budowania. Wszystko to, co odczytuje jaźń, da się zwizualizować. Każdy może w tym procesie dodać coś od siebie, stanowić uzupełnienie łańcucha, trwać wiecznie jako budowlaniec. Ale musi znać platformę tej czynności.

Zauważcie że to, co dobre i co się pojawiło dzięki technologii, to właśnie takie łańcuszki. Wikipedia i każdy może uzupełniać, wykorzystać swoją wiedzę i jej podobne projekty, łączyć się na jednej platformie. Twitter, media komunikacyjne. Zbiorowość tworzy jeden wynik! Ale także i dla gospodarki cyfrowej musi istnieć JEDNA PLATFORMA FUNDAMENTALNA – INFORMACJA, zatem FIZYKA INFORMACJI.

I twórzcie ją wraz z tym projektem.  

Ps. „Staruchowie” nie ze względu na wiek, absolutnie nie, ale ludzie nie rozumiejący teraźniejszości, bo stale odnoszą i wygrzebują coś z trumien. A to już koniec. Takie tematy juz powinny być wygaszane, obecnie gdy są całkiem nowe narzędzia cyfrowe. To pogrąża, a nie ratuje. Tak tonie Polska. Jeśli jakiś government mówi do nas archaicznym językiem i ‚tworzy’ nasz wizerunek stale i stale sprzed kilkudziesięciu lat, albo i dalej – to nami manipuluje.

A teraz popatrzcie na to zdjęcie – czy widzicie tu historię? Bo to jest rzeczywistość i ten język powinien być w polityce. Polska jest daleko w archaizmach, na uczelniach, w lobby, coś tu nie gra jak potrzeba i nie można na rządzie i zarządach polegać w kwestiach innowacyjności, mówią co innego, robią co innego, brak odwagi innowacyjnej. Polska młodzież chce być kosmopolityczna, lubi nowe miejsca, centra handlowe, odważnie szuka pracy, ale struktury i media są skostniałe, są układy, mało troski jaka przełoży się na makro-wyniki. Odbieranie szans, także oszustwa wobec młodych. Jak sobie sami czynimy tak i nas potraktują. Jakże mało w wiadomościach mówi się o życiu młodych ludzi, traktuje się strategicznie ważne rzeczy jak krótkie nowinki.

I twórzcie ją wraz z tym projektem.  

7f0812e3fd405cf01081c38b458

 

 

TANGERINE DREAM

SZTUKA
Ponieważ jestem tylko trochę artystką, a mniej pisarką, tym bardziej spisywanie tych badań do uproszonego przekazu, który i tak jest dość skomplikowany dla nowicjusza, wyczerpuje mnie do tego stopnia, że czynię jeden ewaluowany post na dzień; zatem często ładuję baterię muzyką i sztuką.  Mam takie wspomnienie twórcze dość intensywne z przeszłości. Ten obraz u góry, tworzyłam przy muzyce Tangerine Dream – Ricochet i Coldwater Canyon, wisi w domu, ostał się.

http://www.youtube.com/watch?v=Q1VTgK9wQdA&feature=related

Wpatrzcie się i wsłuchajcie. Obraz ma wielkość 100/7o cm jest rysowany ołówkiem i kredkami.  Te narzędzia są dla mnie najbardziej precyzyjne, nie potrafię tworzyć abstrakcji.

ELINA GARANCA – TECHNOLOGIA DŹWIĘKU

Elīna Garanča TECHNOLOGICZNA MEZZOSOPRANISTKA
http://www.youtube.com/watch?v=eHRfVSz0gj4

W aksjomatycznym blogu, te posty o sztuce, przeplatają się z postami badawczymi, wynikowymi. Zapewnia to równowagę emocjonalną mi i mam nadzieję, że i odbiorcom. Informacje zwrotne pracują dla nas tym lepiej, im mniej uwagi im przywiązujemy. To w zasadzie jest system badawczego procesu. Zostać nakierowanym czystymi informacjami zwrotnymi, niż samemu je zniekształcać – no bo, chcemy dotrzeć do mechanizmu magnetycznego kodowego, a to potrafi tylko UMYSŁ! To nadrzędny mechanizm jaki nas wytwarza nas prowadzi „przez życie”.

‚Pora na post równowagi, czyli odpoczynek od fizyki i trudnych tematów z jakimi musi się zmagać ten nasz wspaniały umysł, którego wolność znika tak szybko jak demokracja się rozszerza’.

Elina Garanca!  Posłuchajcie najpierw śpiewu spod linku.

Zamieszczam ją tutaj, bo właśnie oglądałam dokument filmowy o tej niezwykłej śpiewaczce. Ona jest… TECHNOLOGICZNA!

To, co opowiada o myślach, wyobrażeniach i membranach, zachowaniu i rozwoju ciała podczas przebiegu całej edukacji muzycznej, SAMO-ROZWOJU na podstawie obserwacji samej siebie, zdobywania informacji o ciele – jest niesamowite. To, jak obserwuje samą siebie, jak instrument głosu, którym się posługuje jest rzeczywistym instrumentem jaki można dostroić.
CZYSTE ZROZUMIENIE SIEBIE JAKO FIZYCZNO-MECHANICZNEJ KONSTRUKCJI, i ona bardzo ładnie o tym opowiada! Potrafi dostrzec technologię w sobie. To technologiczne podejście do własnego umysłu i ciała robi z niej talent wszech czasów. To ciężka analityczna praca fizyczna, mechaniczna, intelektualna – by wydobyć tony’ dźwięków, by je doskonalić i umieć wyjaśnić własny stan. Film pozostawił mnie z tymi właśnie emocjami.

Uważny obserwator i analizator własnego ciała i umysłu – czyli czego? Kwantowej postaci funkcji zbudowanej z Pola Zapisu i Wyniku, to tworzy różne membrany przełożeniowe, jedna z drugą się musi synchronizować, a po pracy powracać do stanu równowagi. Elastyczność można wykorzystać. Zależności funkcji mechaniki pomiędzy obiema tandemowymi postaciami kwantu – pole zapisu i wynik.

Elina dzięki obserwacjom potrafi podejść technicznie do treningu dźwięków. Ona wie, że POWTARZALNOŚĆ jest kluczem uzyskania innych wartości, celów, projektów związanych z wytrenowaniem dźwięku w jej gardle. Nie chodzi tylko o trening, ale o to, jakie zmiany następują techniczne. Bo w fizyce informacji, to specyfika kwantyzowania się światła. Powtarzalność zaczyna utrwalać wysyłane kody i obrazować je, czyli „materializować”. Utrwalają się ścieżki w produkty. To mechanizm na bazie rotacji i skalowania! Wciąż spinotronika jako mechanika.

U podstaw różnej postaci funkcji jest wciąż PRZETWARZANIE INFORMACJI! To jest nasza fizyka pierwsza!

Nie umiem powtórzyć jej słów, bo to nie mój język’, lecz to tak bardzo jest niezwykła kobieta, że ta inżynieria w jej analizie siebie samej, powoduje u mnie gęsią skórę.  Dlaczego jeszcze nauka nie wykłada tego w szkołach? Dziecko nie rozumiejąc siebie, popada w kompleks, depresję, niemoc. Nie każdy rodzi się w rodzinie, gdzie mu się wytłumaczy technologiczną stronę jego funkcji. A można to wyzerować i oprzeć na ramach wyjaśnień konkretnych w nowym procesie nauki. Fizyka Informacji może być platforma nowej edukacji, oczywiście w zakresie programowej hierarchii.

Elina pochodzi z rodziny muzyków, ojciec jest dyrygentem, stąd być może coś więcej w jej marzeniu muzycznym – jest to już doskonałość procesu, ona jest dalej niż marzenia w tak młodym wieku! Jest te kilka kroków dalej, przed’ – to niezwykłość kodowa. Inicjator. Jej geny pozwalają na coś o wiele więcej – właśnie na analizę tej technologi ciała. Aż chce się ją włączyć w dział nowych badań naukowych opartych na obserwacji informacji, bo te, które jej dotyczą są wyjątkowe.

Ona już jest konstruktorem ewolucyjnym. Wie więcej o fizyce jaką jest ona sama i z jaką funkcjonuje wraz z otoczeniem, rozumie siebie, żyje w zgodzie z prawami mechaniki i steruje sobą, programuje siebie. Dostosowuje się do pola informacji. Wie jak się ustawić przed koncertem i wie, co się stanie po koncercie – jest opanowana i przygotowana. Posłuchajcie co mówi o własnym stanie po występach, cyt.. [Nie wiem czy ona ma pojęcie jak to jest ważne i postępowe obecnie dla badań nad Nową Fizyką Informacji i Funkcjonowania, ale intuicyjnie robi i mówi to, co jest MECHANIKĄ otoczenia kwantowego]. Jestem oszołomiona, zachwycona, ona jest narzędziem inteligentnym.

„Po koncercie chcę być całkowicie sama, mam wrażenie, że rozdałam każdemu z was jakąś swoją część, aż do końca i gdy jestem sama, te cząstki wracają do mnie z kosmosu i na nowo składają mnie w całość, zawsze wraca do nas to, co rozdajemy”

ESLN  –  Rotation Theory of Information.

Oczywiście tego typu badania predyspozycyjne naszego ciała do danych sportów, nauk, muzyki, etc, robi się na całym świecie ale NA ZŁYCH ZAŁOŻENIACH STAREJ FIZYKI!  Bez wiedzy o czytniczym charakterze pola magnetycznego, mechanizmach jakie utrwalają informacje, mechanizmach an jakich buduje się nasze ciało, czyli bez wiedzy o polu jakie pracuje zapisując nasze kody, wspomaga nas, gdy tylko mamy świadomość magnetycznego zapisu jaki buduje się w wynik – nasze badania są marne. Dzisiaj nanotechnologia wymusiła badanie pola! POLE INFORMACJI NAS ZAPISUJE! Te kody odczytują wróżki. To pole ma warstwy, kształty i hierarchię, ono skaluje informację, kody.

Obecne badania na starej fizyce, nic nie wnoszą w strefę ‚człowieka’. Tylko go tresują, ale nie ma przecież tak oczywistego fundamentu jaki jest tu w ESLN – służy on budowaniu wyników! Domykają one cykl, dla radykalnych kolejnych zmian w zarządzaniu poprzez programy cyfrowe.

Elina Garanca4
A teraz posłuchajmy
http://www.youtube.com/watch?v=KT2bM5BdTpE&feature=related
http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=vF5BBoylCzQ
http://www.youtube.com/watch?v=Vf42IP__ipw

PL dla bardziej zainteresowanych inna wersja sfilmowana podobno najlepsza „Lakme”
http://www.youtube.com/watch?v=R9gFBuYc0z0&feature=player_embedded
Opis tej Opery:
http://www.teatry.art.pl/!recenzje/lakme_kel/ospektaklu.htm

WIELKA WYSTAWA ŚWIATOWA 1851, NAPRZEMIENNOŚĆ

WIELKA WYSTAWA ŚWIATOWA 1851

130457.1

http://zalukaj.tv/zalukaj-film/10472/mloda_wiktoria_the_young_victoria_2009_.html

Metoda i mechanizm indukcyjny – balansowania ku równowadze. NAPRZEMIENNOŚĆ – bo tak działamy, to mechanizm nas budujący, tak powszechnie stosowany w nazwie „elektromagnetyzm”. A to są dwa kierunki jakie tworzą wynik.

Sztuka nieodłącznie wiąże się ze światłością, iluminacją i także z oświeceniem naukowym – tego nie można rozdzielać, tylko ubogi twórca posuwa się do rozdzielania piękna od gospodarki i nawet polityki, od całości w jakiej funkcjonuje skalowo, jakimi to właśnie zastępujemy i NAPRAWIAMY szkody naszych działań, lub działań wcześniejszych pokoleń. Piękno i sztuka mają za zadanie uwrażliwiać gatunek zwierząt jakim jesteśmy, mają zadanie balansować na arenie historycznej, to są ZAMIENNIKI okresowe,[ zaraz wytłumaczę] – mają też zadanie wykształcać w nas więcej i więcej INFORMACJI, które łączymy obecnie poprzez technologię już z Polem Magnetycznym i ekosystemowym, globalnym wspólnym otoczeniem. To co emitujemy, powraca poprzez świat jaki się buduje. My już programujemy – róbmy to dobrze i kontrolujmy system. Twórzmy inteligentny system.
Mamy zatem więcej wiedzy i sięgamy ogromnej skali oddziaływania i programowania kwantowego, globalizacja jest naturalnym biegiem [rozrostem informacji] tych zasad rozwoju. Przeciążona przestrzeń satelitarna świadczy o powadze sytuacji. Oczywiście to ludzie są kwantami przerabiającymi informacje, ale nie są „wybrańcami”. W Sieć pola informacji może wtargnąć dosłownie każdy z was, mały żuczek.  Tego uczy ESLN.

Dlatego będzie o Wielkiej Wystawie Światowej do jakiej przyczynił się „niesłabnący mecenat sztuki i nauki”. Polecam bajeczny film „Młoda Wiktoria”, piękny, pełen wrażliwości i siły, z prześliczną aktorką Emily Blunt. Poniżej pod linkiem ciekawa historia miłości i małżeństwa królowej. http://milosc.info/historie/Krolowa-Wiktoria-i-ksiaze-Albert.php

Oczywiście takie międzynarodowe konwenanse, struktury panowania i polityczne układy tamtego okresu, sprzyjały tego typu inicjatywom. Miały one cel – pokazać potęgę Anglii; w obecnej Europie nadal największą poprzez korzenie. Tam, gdzie potęga, tam pieniądze, praca, otwarte rynki. Liczne dzieci tej pary zajmowały należne miejsca w wielu Krajach, o czym sobie poczytacie, co sprzyjało logistycznie organizowaniu Wielkiej Wystawy Światowej.
Gdyby obecna globalizująca się gospodarczo planeta Ziemia [no dobra – UNIA, zawężamy to] mogła dzielić się wspólnie kulturą, sztuką, technologiami, patentami bądź stylem idącym daleko, daleko we wspólny cel – w imię ogólnie pojętego interesu idei Unii Europejskiej i czyniła to wręcz rytualnie i programowo [która to Unia obecnie wali się na łeb, na szyję, to znaczy zaczyna być dysfunkcyjna i działa w interesie jednostek, jak uciekający do szalup] – to kto wie, czy nie byłoby to bardzo dobre rozwiązanie. A czuję, że tak. [Lecz moja zbytnia ‚dobra wiara’ często się nie sprawdza].

Mamy na Śląsku nowo budujące się Międzynarodowe Centrum Kongresowe, jego istnienie nie ograniczy się jedynie do sezonowej funkcji, [żywię taką nadzieję] kapitalizm niestety wymusza ciągłą zmienność, adaptacyjność dla rozpieszczonych, przekodowanych technologią ludzi. To takie nasze znów oczko w głowie, które powinno być zmyślnie zarządzane na Śląsku i odgórnie również. Centrum Kopernik w Warszawie jeśli nie znajdzie w sobie tego czynnika napędu i naprzemienności – zestarzeje się i odejdzie w niebyt, kolejna reaktywacja będzie wymagała wyburzenia i stawiania nowego. Tak się dzieje w wieloma obiektami, stanowiącymi problem w mieście. Starego nie warto nawet remontować. Polskie myślenie jest jeszcze niezreformowane, tylko nieliczni rozmówcy jakich spotykam są inicjatorami, [to moje perły]. Jakość nadal jest niepojęta, a wystarczy skupić uwagę na Filtrach Lindleya w Warszawie i Łodzi, aby wiedzieć co mam na myśli.
Tu mentalnie wpadamy w pułapkę jaka zaczęła się w 2010 roku. My już powinniśmy się całkowicie zreformować, powinna to budować stale jedna wzrostowa partia. Przykro mi, nie-zwolennikom będzie nie w smak, ale musimy myśleć ZBIOROWO, zwłaszcza o przyszłości pokoleń. Myślenie ma wyprzedzać czasy! A u nas korupcja i brak jakości, wewnętrzny nieład osłabiają nas na korzyść i Rosji i Unii.

O tym, że wyjściem [przetrwaniem] z kryzysu jest zawsze „kultura” i to wiemy z tego aksjomatu, i z każdej kolejnej potyczki historycznej, warto pamiętać i przewidywać. Polska po PRLowska nie potrafiąca zrozumieć i nauczyć się działać nowocześnie, przedsiębiorczo – rozwinęła cech rzemiosł różnych i „domy kultury”, proszę jakie to czytelne, ale to było „za późno”, to tylko odczyt danych, ale nie zarządzanie danymi. Potem pieniądz ugrzązł w bezproduktywnych inicjatywach jakie dzisiaj są „do odzyskania” kolejnymi nagonkami. Dzisiaj to stracony dorobek, a może to ma tak być? A naprzemienność ma okresy, to tłumaczy fizyka. Wystarczy ten prosty mechanizm wdrożyć.

O „Kryształowym Pałacu” w którym odbywała się światowa wystawa w połowie XIX wieku uczyli mnie na studiach. To był okres rozkwitu przemysłu i produkcji stali, oraz nowa era szkła w budownictwie, co pozwoliło na budowę ogromnych przestrzeni handlowych zwanych szklarniami. Połączono wspólnie ideę przemysłu z kulturą. Nawet w trakcie mojej edukacji czuć było w powietrzu niebywałe znaczenie i oddźwięk polityczny tego okresu historycznego.
Trochę ciekawostek pod linkiem:
http://dziewietnastywiek.blogspot.com/2012/03/wielka-wystawa-swiatowa-1851.html

Obecne EXPO istnieje jakby już tylko po to, by istnieć, powstają jedynie lokalne inicjatywy zarobienia, ktoś na kimś, promowany jest bardziej design niż same znaczenie rozwojowe, ale znamiona skoku technologicznego… – tego nie ma. Było i minęło..znudziło się nam jak trochę poużywany mercedes nie na polskie drogi [choć na śląsku jest lepiej!]  Design czerpie formy i wzory wprost z komputerowych możliwości, ale nie ma połączenia z przemysłem, a historia ukazuje sukces i potęgę z łączenia tych obu. Jest rozwój gadżeciarstwa, lecz nie rynku pracy, a to z nim mamy problemy, z coraz trudniejszymi specjalizacjami, z coraz większym obszarem „user” jakimi łatwo manipulować. Zatem program do manipulacji musi być na podstawach fizyki informacji.  ZASADY MECHANIKI takiej jaka nas konstruuje, ESLN.

A obawy przed pierwszą światową wystawą były ogromne, oto jeden cytat:
„Matematycy obliczyli, że Pałac Kryształowy rozsypie się przy pierwszym silniejszym podmuchu wiatru, inżynierowie że galerie runą i pozabijają zwiedzających, ekonomiści przewidzieli brak pożywienia w Londynie […], lekarze […], iż w wyniku kontaktów tak wielu różnych ras pojawi się średniowieczna Czarna Śmierć […], moraliści że Anglia zostanie nawiedzona przez wszystkie plagi cywilizowanego świata, teologowie że ta druga Wieża Babel ściągnie zemstę obrażonego Boga”. Słowa te nie ziściły się, a Wielka Wystawa była ogromnym wydarzeniem, nie tylko dla ówczesnej gospodarki światowej. http://archiwum.wiz.pl/2000/00050600.asp  Zatem i moja wiara w projekt ESLN pozostanie niezachwiana.

Na wszystko jest jednak jedna zasada: WSZYSTKO W ODPOWIEDNIM CZASIE, każdy materiał ulega zmęczeniu i takim samym materiałem są twory historyczno ewolucyjne, twory z przeszłości jakie ciągniemy na siłę nierzadko – one muszą „odpoczywać”. Nie jest absolutnie dobrą strategią w planowaniu liniowym – ciągnięcie rokrocznie tego samego tematu, pieniądz potrzebuje zmian. Muszę istnieć zamienniki, naprzemienność, hibernacja, ulepszenia, czy coś tam.  Bo już nudzą nas gadżety. To jest chore! Wtedy przetrwamy i odświeżając naprzemiennie, kultura wciąż będzie atrakcyjna. Prawidłowo byłoby, gdyby nas było na to stać. To samo działo się z kopalniami, niegdyś nierentowne dzisiaj dałyby wspaniałe odrodzenie i niezależność, gdyby przetrwały w hibernacji zaplanowanej.
Polska ujednolicona mentalność nie rozumie, że nic nie jest wieczne w kapitalizmie, bo pieniądze wynikają z różnic i ze zmienności, a nie ze stałości. „Zrównoważona” gospodarka to kolejne błędy jakie nas opanowują chyba, że będzie podlegała prawom Fizyki Informacji, naprzemienności. Tym właśnie sobie zagrażamy i bez Nowej Fizyki Informacji jaka te mechanizmy pomaga rozumieć, nawet szablonować i programować – będziemy ginąć w chaosie nierozumienia zmian. To jest fala. Więcej o „zrównoważonej” gospodarce było w tym aksjomacie. A mentalność to edukacja od przedszkola i ukierunkowywanie, a nie nowe supermarkety. Teraz mniej religii i kościoła, a więcej naukowej i eksploracyjnej strony „polskiej drogi”. I kościół w trosce o siebie samego powinien to poprzeć i przetrwać, aby się znów odrodził. Naukę i Religie cechuje również okresowość i naprzemienność, nierozumiana była zawsze burzliwym zjawiskiem.

Ogólnie również w przypadku gdy zakładamy, że wystawy [vel centra kongresowe] są antidotum na kryzysy, to też mamy w tym fizykę – jest to OTWARCIE się, na nowe informacje nieprzewidziane, niezaplanowane, potrzebne by odżyć, bo to wymusza na nas kwantyzacja światła, nabywanie informacji zmiennych z otoczenia – otwarcie na nowe pomysły i inicjatywy z zewnątrz do wewnątrz. Bo kryzysy wynikają z fizycznej informacyjnej cechy braku równoważenia różnic, czyli polegają na akceptacji naprzemienności. Anty-rozwój. A przecież ta wiedza to japońskie korzenie.

Tak to jest, gdy traci się kontrolę od wewnątrz – przechodzi ona na zewnątrz, potem znów robi się odgórna i przychodzi czas na oddolną. Ziemia w ten sam sposób pracuje, dlatego zmienia się klimat półkul. Równowaga musi być zachowana, bo to mechanizm napędu. Ale równowaga jest naprzemiennością.
A także… pobudzanie nowej wyobraźni jest napędem – coś co religia hamuje. Żyjemy w sprzecznościach emitujących fluidy, czyli kody do Pola Magnetycznego, naszego klosza w jakim oddychamy tym samym powietrzem i przenika nas wszystko, kodując i modyfikując – a to taka prosta naprzemienność wynikowa.

cppersp great-exhibition 14-fot2

Daty wystaw:
* 1851 – Londyn, Wielka Brytania (zobacz: Wielka Wystawa światowa),
* 1853 – Nowy Jork, USA,
* 1853 – Dublin, wtedy Wielka Brytania obecnie Irlandia,
* 1855 – Paryż, Francja,
* 1862 – Londyn, Wielka Brytania,
* 1867 – Paryż, Francja,
* 1873 – Wiedeń, Austria,
* 1874 – Dublin, wtedy Wielka Brytania obecnie Irlandia,
* 1876 – Filadelfia, USA,
* 1878 – Paryż, Francja,
* 1884 – Nowy Orlean, USA,
* 1885 – Antwerpia, Belgia,
* 1886 – Londyn, Wielka Brytania,
* 1886 – Melbourne, Australia,
* 1888 – Barcelona, Hiszpania,
* 1888 – Glasgow, Wielka Brytania,
* 1889 – Paryż, Francja,
* 1893 – Chicago, USA,
* 1894 – San Francisco, USA,
* 1895 – Atlanta, USA,
* 1897 – Bruksela, Belgia,
* 1900 – Paryż, Francja,
* 1901 – Buffalo, Nowy Jork, USA,
* 1904 – Saint Louis, USA,
* 1905 – Liege, Belgia,
* 1906 – Mediolan, Włochy,
* 1907 – Dublin, wtedy Wielka Brytania obecnie Irlandia,
* 1907 – Hampton Roads, USA,
* 1909 – Seattle, USA,
* 1910 – Bruksela, Belgia,
* 1911 – Turyn, Włochy ,
* 1913 – Gandawa, Belgia,
* 1915 – San Francisco, USA,
* 1915 – San Diego, USA,
* 1922 – Rio de Janeiro, Brazylia,
* 1924 – Wembley, Wielka Brytania,
* 1925 – Paryż, Francja,
* 1926 – Filadelfia, USA,
* 1929 – Barcelona, Hiszpania,
* 1930 – Sewilla, Hiszpania,
* 1930 – Antwerpia, Belgia,
* 1930 – Liège, Belgia,
* 1931 – Paryż, Francja,
* 1933 – Chicago, USA,
* 1935 – Bruksela, Belgia,
* 1937 – Paryż, Francja,
* 1939 – Nowy Jork, USA
* 1939 – San Francisco, USA
* 1958 – Bruksela, Belgia
* 1962 – Seattle, USA
* 1964 – Nowy Jork, USA
* 1967 – Montreal, Kanada – Expo ’67
* 1968 – San Antonio, USA – Hemisfair ’68
* 1970 – Osaka, Japonia – Expo ’70
* 1974 – Spokane, USA – Expo ’74
* 1975 – Okinawa, Japonia – Expo ’75
* 1982 – Knoxville, USA – 1982 World’s Fair
* 1984 – Nowy Orlean, USA – 1984 Louisiana World Exposition
* 1985 – Tsukuba, Japonia – Expo ’85
* 1986 – Vancouver, Kanada – Expo ’86
* 1988 – Brisbane, Australia – World Expo ’88
* 1992 – Sewilla, Hiszpania – Exposición Universal de Sevilla 1992
* 1992 – Genua, Włochy – Genoa Expo ’92
* 1993 – Taejŏn, Korea Południowa – Expo ’93
* 1996 – odwołana Budapeszt, Węgry – Expo ’96 Budapest
* 1998 – Lizbona, Portugalia – Expo ’98
* 2000 – Hanower, Niemcy – Expo 2000 Hannover
* 2004 – odwołana Saint-Denis, Francja
* 2005 – Expo 2005, Aichi, Japonia
* 2008 – Expo 2008, Saragossa, Hiszpania
* 2010 – Expo 2010, Szanghaj, Chiny

Mnóstwo materiałów znajdziecie w Internecie, nie będę się rozpisywała, nasza obecna „nanotechnologia” także zawdzięcza swoją inspirację w tego typu wystawach, [trochę w moim wykładzie],  które równając poziom prezentujący technologie z całego świata – pozwalają wybitnym jednostkom na całym świecie się rozwijać na równym poziomie, bez sądów o to, czyj pomysł był pierwszy. Fizyka jest jedna i jest procesem. Internet daje nam taką możliwość również. To cudowne.
Dzięki takim zabiegom można i powinno z tłumów wybierać najlepszych z najlepszych i kompletować w danym okresie historycznym’ super Team do zadań specjalnych. Mi się to podoba. Globalizacja wymaga już takiej ogólnej strategii kontroli i decyzyjności, rzetelni ludzie do odpowiednich zadań, tym bardziej w dziedzinach związanych z cywilizacyjnym bezpieczeństwem – ludzie predysponowani do SUKCESU i dobrych działań ku nam wszystkim.

Współcześnie to chyba Dubaj jest taką jakby wystawą technologii… jest Nowy, Nowszy i znajduje się w nim miejsce na każdą innowację… Technologia jest tam użytkowa, kultura jest życiem powszednim. Ciekawe jak to się potoczy. Wiedząc, że energia słoneczna to przyszłość, należy im wróżyć sukces, ale w tym wszystkim jest jeszcze kontrast świata biednych i bogatych korzystających już z jednego narzędzia – internetu. Chińczycy są bardziej uspołecznieni.

Dopisek w A&B na temat wystaw zapobiegającym kryzysom:  http://www.architekturaibiznes.com.pl/start.php?opt=sites&item_id=2022
http://kulturaenter.pl/kultura-a-kryzys-dlaczego-kultura-i-sztuka-moga-nam-wskazac-droge-wyjscia-z-kryzysu/2012/03/

CARAVAGGIO

CARAVAGGIO

https://www.youtube.com/watch?v=1Cr3An2rrPU    https://www.youtube.com/watch?v=kKg3kI8_a-s

https://www.youtube.com/watch?v=QISw6mDCCaU

http://pl.wikipedia.org/wiki/Caravaggio
http://www.zycie.ca/tag/caravaggio/
427px-Caravaggio_-_Amor_vincit_omnia
Caravaggio syn architekta…

Już mówiłam, że gdzie wielka władza, nauka i czas – tam przede wszystkim sztuka. A władzę nad sztuką wielkich malarzy epok miał Kościół.

Obejrzałam sobie film o trójkąciku z okiem. Wszystko co piękne i cudowne okazuje się „złem”, gdy podporządkowane staje się katolicyzmowi i innym religiom zapewne również. Bez tego dobra, pewnie ‚zło” by nie istniało i odwrotnie – zło musi uzupełniać dobro. W mechanizmie fizycznym informacji pracującej, tworzącej systemy wszechświata i na końcu nas – czynnik zło’ jest wynikiem samo-destrukcyjnego kierunku, czynnik dobro’ jest wynikiem wzrostowego kierunku. Tak można to uprościć.  „Zło i dobro” są umownym i wymyślonym pojęciem prefabrykującym mechanizmy, jakie wykształcały się długim procesem przetrwania funkcji. To złudzenie wykreowane dla manipulacji ludźmi przez lichwiarzy i duchownych’. Prawidłowo zbudowany kwant ma jednego i drugiego używać stosownie, by przetrwał. Najlepszym funkcjonowaniem jest pozostawanie w stanie RÓWNOWAGI.  To brutalna, realna rzeczywistość, gdzie silniejszy ma większe prawa, stąd ‚zło i dobro’ stały się czytelnym podziałem także po to, by przetrwać.

To mnie z kolei natchnęło do przedstawienia nieprzypadkowego malarza. Michelangelo Merisi da Caravaggio, uwieczniał bezbożne życie ludzi [w tym przypadku baroku] podporządkowane bezwzględnym religiom, okultyzmom, władzy kościoła, dalej fascynacjom bezbożnego tajnego, ale i społecznego seksu jednocześnie, mianowanego do rangi „piękna”. Zawoalował okrucieństwo, zrobił czyn co najmniej dziwny, a jednak wytłumaczalny fizyką informacji. To oczywiste – bo jeśli coś jest – jest wytłumaczalne i jest mechanizmem powiązanym. Budujemy tu te odpowiedzi jako mechanizm.

To ważny temat, bo wiara’ w fizykę szanowni naukowcy – ukazuje także religię, co mnie zaskoczyło, ale tak widocznie chcą te badania… jako fizykę informacji? [Wcześniej w badaniach pytałam samą siebie: „zobaczymy do czego nas to doprowadzi?”]. Ale fizykę wtenczas i jeszcze p.n.e. pojmowaną i definiowaną poprzez codzienne obserwacje, zdarzenia, zjawiska, odczucia etc – czyli nazywaną Bogami. Zjawiska fizyczne przypisywano „ludzkiemu podobieństwu”.
Ale dziś wszystko to możemy sprawdzić w laboratorium. Kwant w stanie „pośmiertnym” jest nadal stanem funkcjonowania, czyli odłączenie zapisu od membran separujących, czyli „duszy od ciała”, jest tylko jednym z procesów trwania informacji jaka raz powstała i nie ginie nigdy. Bo jak wiemy w ESLN: umysł jest wirtualnym zasobem informacji tworzącej się w polu magnetycznym, to kody, a to nie znika, jest wieczne tak jak pole informacji jakie powstaje i wydaje na świat nowe kwanty ludzkie. Tym zarządza program hierarchiczny, nadrzędny – ogromna skala – magnetyczny ruchomy pracujący – oczywiście. Być może ma to określony czas trwania, ale do tego dojdziemy.

No i co stałoby się, gdyby okazało się, że nie ma „Praw Bożych” utrzymujących moralny porządek tego świata, nawet zmyślonych na rzecz manipulacji? Nie buntujcie się niektórzy czytelnicy, bo cóż demokracja czyni w Polsce? Człowiek człowiekowi wilkiem, państwo słabnie, nie koncentrujemy się na globalnej wielkiej grze.
Ale mamy odpowiedzi – Biblia jest jednak czystą fizyką z zasadami i prawami jakie zostały opowiedziane bajkami, przypowieściami, historiami abstrakcyjnymi. Ktoś bardzo dawno temu sporządził mądry dokument jaki nas „programował” wiele tysięcy lat, określił „cel zbiorowy”, tak ważny by sprawnie funkcjonować w chaosie. Lecz i ten biblijny dokument musi ewoluować. Bo jego prawa się nie zmieniają – to było w ESLN zaskakujące – te same „boskie prawa” należy przenieść w fizykę, naukę, technikę i mechanikę. Tak, aby wpisały się we współczesność i programowały nas dzisiaj. Muszą być zrozumiałe i potwierdzone badawczo. Jesteśmy już „zmodyfikowani” użytkując technikę, urządzenia i konstruując organy zastępcze, a era informacji ukaże nam obraz pracy informacji i pokryje się z ‚prawami bożymi’.

‚Prawa boże’ nie znikną nigdy, bo to mechanizm, fizyka jest prawem sprawiedliwym – a dokładnie MECHANIZM JEST PRAWEM WYNIKOWYM. Rotacja, to praca służąca samo-wynikowaniu w otoczeniu zmiennym, służy budowaniu i zachowaniu inteligencji w otoczeniu – przetrwania. Zatem co nadajesz, to i zbierasz, bo zasadą informacji puszczonej w obieg jest jej wzrastanie – służy to produkcji i trwaniu.  Myślisz – zatem realizujesz. A kod wyjściowy stanowi cykl obwodowy tworzący wynik, zatem równa się także zwrotnemu, a ten może być kierunkowy, albo samo-destrukcyjny, [bo nadrzędna hierarchia kierunku jest określona]. To dokładnie opisują niektóre, kolejne posty aksjomatu badawczego ESLN, to proces rozumienia.  A znawcy mogą znaleźć odpowiednie rozdziały biblijnych opowieści i łączyć z fizyką informacji. Nowe dane do przeanalizowania jako podkładka pod stare.

Każda informacja wysłana – powraca do nas. Dokładnie w takiej formie jak została nadana. Tłumaczę w aksjomacie mechanikę tego zjawiska BUDOWLANEGO I PROGRAMUJĄCEGO NAS. Jest to mechanizm kodowania jaki istnieje w otoczeniu. Dlatego myśli się materializują – w takie jakie nadajemy, ale też należy nimi sterować badając otoczenie.

Caravaggio mnie zaciekawił, gdy oczywiście byłam we Włoszech. Poznałam tam artystę kopiującego jego dzieła, pięknie oczywiście. Przepiękne! Zatem musi tu być w projekcie ten malarz. I nawet w jakiś sposób się z nim utożsamiam na zasadzie równowagi jaka może dać piękno: Caravaggio był mistrzem i diabłem, świętym i bezbożnikiem, uchodził za murarza i syna szlacheckiego rodu, zakonnika i zabójcę. Jest on prototypem artysty – buntownika, burzyciela ustanowionego porządku, odrzucającego sztukę swych poprzedników.  Uważa się go nawet za pierwszego nowożytnego artystę, który przeciwstawił się tradycji oraz wszelkim autorytetom. Stworzył on nowy kierunek w malarstwie europejskim.

[Ale może nie tak do końca mogę poszaleć ‚jako kurka domowa’ – jednak przyświeca mi prawo porządku. Mężczyźni mogą sobie pozwolić na więcej szaleństwa i buntu. Ja mogę jedynie cichego’ bloga tu prowadzić].

Caravaggio odrzucał metafizykę i mistycyzm, równoważył dwa światy. Potrafił pod twarzą świętej postaci ukryć zamordowaną prostytutkę. [Jakże to życiowe]. Zamieniał zaplutą rzeczywistość w arcydzieła. Czy wówczas były tak traktowane? Czy właśnie to, go silnie inspirowało? Kontrast, aż do bólu? Zadziwiająca dokładność, realizm i czystość postaci i światła, a model z rynsztoka? Czy to także nie świadczyło o jego zagubieniu, zatem poprzez mocne malarstwo odnajdywał równowagę, dzielił się z dwoma światami – złym i dobrym…  Próbował równoważyć okrucieństwo z pięknem wrażliwej duszy. Miał wyczerpane wnętrze. Ilu z was przechodzi tą samą męczarnię? Wszyscy którzy są prawidłowo zbudowani.

Powinniście znać Caravaggia jako nowi fizycy. To wielki talent i osobowość. Mało na tym! Jego malarskie instalacje świetlne dla właściwego oświetlenia postaci malowanych przygotowywał mu … fizyk! Giovanni! Nawet jest malowniczy film o „Caravaggio” z 1986. http://zalukaj.tv/zalukaj-film/12510/caravaggio_1986_.html Niestety nie dla dzieci.

Ten dualizm artysty, to model zdrowego psychicznie człowieka. Bo fizyka tak właśnie działa, balansuje sobie od biologii i przynależności, wręcz niewoli hierarchicznej ciała – do czegoś natchnionego i wirtualnego, jak kody umysłu i duszy: co jest „dalej i dalej”, a co mnie ogranicza?… aksjomat to tłumaczy. Informacja jest zasadą i daje wyniki, trzeba zdefiniować cel.

https://www.youtube.com/watch?v=GndGgE_qDNo  Ta muzyka chyba bardziej przystaje do czasów Caravaggia, bo wówczas panowała katedralna klima’, że tak powiem, chóry i smętna aura. Właśnie to jest najciekawsze w życiorysie, twórczości i osobowości tego niezwykłego talentu – Caravaggio zapowiedział’ przełom! Chyba można tak powiedzieć – po jego śmierci zmieniła się Europa, rozkwitła muzyka, to wszystko co dzisiaj odsłuchujemy: Charpentier, Boccherini, Purcell, Johan Pachelbel, Handel, Vivaldi i Bach – to wszystko co skomponowali – cudownie się zrodziło wraz ze swobodą „od-religijnienia”. Zatem jaki wniosek? Ta amplituda teraz także się zmienia. Kościół ze swoim ‚programem wiary’ popada w niełaskę, oswobadza umysł do wolnego niezależnego myślenia, zatem pozwala odczuwać. Kościół chcąc przetrwać musi się związać z nauką, bo fakty obecne są oczywiste i dźwigają nową gospodarkę technologiczną, a ta dźwignie banki, pozwoli przetrwać. To są procesy i Caravaggio tu mnie bardzo inspiruje.

Zatem pewne jednostki mogą zmieniać stan, poprzez odpowiedni sposób przetwarzania danych. Dane te odczytujemy jako ludzie – urządzenia’ przecież. Jesteśmy funkcjami jakie odczytują i przetwarzają dane.

163367_314658631947593_482137038_n (1)Znakiem”, koleżanka udostępnia na fecebooku obrazek z treścią, którą tutaj poruszyłam, fizyka informacji już wyjaśniła ten prosty mechanizm sprawiedliwości jakim także można manipulować i jest to opisane w tym projekcie.

 

 

 

Zdjęcie0327 Obrazy autorstwa Antonio Fengo z jego prywatnej kolekcji u niego w domu.

http://www.accademiavenezia.it/scheda_docente.php?id=40

DANE Z PRZESZŁOŚCI – AUTO’ ANALIZA

Nieprzypadkowo trafia tu film, nagrodzony i słusznie, film z przesłaniem jakie możemy w nowej nauce świetnie zaadaptować.
Film Allena niesie przesłanie, że piękno należy dostrzegać tu i teraz. To ważne od psychologicznej strony, by zadbać o kulturę i piękno, bo wraz z technologią robi się nieludzko.  A kolejne wynalazki będą tylko potęgowały dezorientację; na przykład sztuczna krew, nie wiem co budzi w społeczeństwie większą nieprzystępność tematyczną, przelanie krwi z ciała zmarłego, do ciała żywego czy wlanie syntetyku’ w żyły, albo odcięcie połowy ciała i połączenie z maszyną.  http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/05/rywalizacja-i-wynik-50.html  Oczywiście ze wszystkim się narody oswajają, ale czy z wiedzą, że umysł nie umiera? A człowieka umysłem można sterować ograniczając pole informacji za pomocą manipulacji jonosfery. I jest to przeznaczeniem, bo obecnie do tego prowadzi gospodarka i budowa rządu globalnego, na złej fizyce, archaizmy i okultyzm wciąż demolują kierunki.  Wiedza technologiczna pozbawia złudzeń, co do wyglądu i funkcjonowania kwantów ludzi – produktów. Ostrzegam w tym projekcie. Nadwrażliwi niech nie czytają. Nasz sens życia jest tylko taki, że jesteśmy powołani do funkcji, masowo przerabiamy informacje i nasz czas się dosłownie kończy, ale dane o nas czyli jest to umysł zapisany w systemach- są wieczne. Błąkają się chyba, że się potrafią zaprogramować, ale tu potrzeba nowej wiedzy.

Całe te nasze ESLN-owskie badania ukazały znaczenie danych zapisanych – odnieść się do przeszłości, by powrócić do teraźniejszości i funkcjonować dalej twórczo. Samo-analiza danych jakie przetwarzamy i produkujemy – to nasza postać dosłowna. Co umiemy z tym poczynić świadomie? Chyba niewiele, bo chrystianizacja pozbawiła ludzi wolnego myślenia, na rzecz całkowitego oddania bojaźni bożej. Dlatego kościół zapanował nad wiernymi tak jak Guru nad sektą.

Przeszłość jest pozostawianym po nas zapisem danych, gdy coś sobie zapomnisz, to po prostu się cofnij fizycznie w miejsce w którym myślałeś, a twoje pole wibracji odczyta zapisaną informację tamtej myśli. Gdy z kolei chcesz coś zapomnieć – zmień miejsce pobytu. Pole magnetyczne to zwarta przestrzeń kodująco-zapisująca. Pozyskuje nowe dane i je przetwarza. Nie tkwij w jednym miejscu, gdy chcesz zmian. Przyszłość to hierarchia kodów, wytwarzają one ciebie do postaci. Tu i teraz kodujesz, ale też funkcjonujesz na kodach pierwszych. To skalujące kodowanie wynikowe.

Dlatego wróżka odczyta zapisane dane oraz te, które się zrealizują. Kodowanie czyli twoje myśli cię dosłownie zasilają, programują i prowadzą twoje funkcje przełożeniowo, dlatego się ruszasz. Kody to czas. Czas jaki potocznie traktujesz abstrakcyjnie jest tym wynikiem jaki kody potrzebują na realizację. Dlatego nie powstajesz od razu w całości, ale budują cię kody z obwodu inicjującego do postaci embriona, małego robaczka, potem się rozwijasz, rośniesz. Kody są mieszalne!

Dlatego technologia ESLN koduje poprzez powtarzalność cykli. Cykle to proces wzrostowy, skalujący także.

Nowa fizyka posługuje się myśleniem i używaniem myśli jako narzędzia wyjściowego do dalszych działań produkcyjnych. Foton reaguje na myśli. To już tego systemu w postaci skali fotonów, dosięgnęliśmy nowymi narzędziami. To pokazało w tajnych laboratoriach możliwości sterowania pogodą.

Nowa Fizyka przede wszystkim mówi: TU I TERAZ KODUJESZ. Efekty się wypracują. Wypracują się dlatego, że wszechświat istnieje dzięki tej tendencji wzrostowo-wynikowej, samo-analizującej kody. Tak to działa. Wszystko pracuje, jeśli powstaje kod, myśl – to po to by budowała się dalej. Teraz twój wybór i nauka tego procesu polega na tym, abyś zbierał owoce tego narzędzia kodującego. Zapracuj na siebie.

Błędem jest sięganie wstecz odległą abstrakcyjnie, by się o sobie dowiedzieć „sensu życia”. A to czyni obecna nauka błędna.  Tu się rodzisz i od tego momentu istniejesz. To cała technologia jak cię może dotyczyć. Jesteś wynikiem danych wcześniejszych, także twoich rodziców – ale tego nie musisz się dowiadywać, zacznij działać świadomie, a dane same się uaktywnią automatycznie. Mądrzy obserwatorzy mówią „otwórz się na podświadomość”, słuchaj jej. I to jest dobre nauczanie. Bo tak działa kontakt z mechanizmem. Wespół w zespół.

Obserwacja teraźniejszości i chaosu jaki nas przenika, jaki mimowolnie zczytujemy [swoim polem magnetycznym wokół ciała] nadmiarem danych, doprowadza do stwierdzeń, że jesteśmy w magnetycznej przestrzeni spowalniającej nasze możliwości twórcze. Dokładnie. Dlatego ważne jest mieć cel od dziecka. Jeśli w przyszłości nie chcesz funkcjonować będąc używanym przez innych, to sam musisz się kodować. Widzieć siebie jako twór, w takich warunkach jakie chcesz mieć w otoczeniu.

Oczywiście to nie reguła, bo możesz być wynikiem jaki jest kontynuacją kodów, lecz to także będziesz wiedział. Nie ma to nic wspólnego z górnolotnością przeznaczenia, bo to może być prozaiczna wartość. ‚Będę lepszym ojcem niż mój ojciec dla mnie’ – i to cały program życiowy jakiejś jednostki, cel. Steve Jobs miał inny. Różnorodność jaką trzeba w sobie odczytać i do niej dążyć, ale świadomie, znając mechanizm.

To są rzeczy jakie nas PORZĄDKUJĄ wewnętrznie jak to się mówi. Dane o naszym całym życiu i funkcjach są określone. Można nimi sterować świadomie. Na przykład w medycynie hinduskiej dowiemy się, że rodząc się z wadą serca jakiej przyczyną jest jakiś brak planet w układzie, [Bo planety to kwanty informacji jakie są przerabiane w nasze funkcje] można „obejść” kamieniem szlachetnym którego wibracje synchronizują się z daną planetą. Nie znam szczegółów. Dlatego niektóre kamienie mogą szkodzić, a inne uzupełniać brak. Oczywiście musi się to wiązać ze specjalizacją w tym złożonym temacie. Takie wibracje się czuje, to nie jest wiedza „na sucho”. Przygotowywaniem kamieni zajmują się talenty w takich dziedzinach. Tak samo działają zioła. Tylko wieloletnie obserwacje i doświadczenia tłumaczą jakie zioła leczą oparzenia, jakie pęcherz i inne.

Mądrość zanika, a pojawia się gospodarka, przemysł i chemia o wiele głupsza, lecz poprzez szybkie działanie wydaje się skuteczniejsza. Leki na raka nie są lekami na raka ale wyniszczają cały organizm, leczenie polega na samo-naprawie tkanek ale czyni to system pola magnetycznego z danymi o naszych funkcjach. Po prostu nie pozwala nas zabić. Możemy sobie to sami uczynić na „własną prośbę”.

Temat zapisów i tego jak nas tworzą i jakie dane o nas przechowują z jakich możemy korzystać także w samoleczeniu, o tym mechanizmie mamy tu przez cały czas trwania projektu. Dlatego jego pełnia objawia się w całej krasie czytając te posty. Może z czasem będzie to książka, ale będzie w niej mniej wartości ludzkiej”, a więcej technologii laboratoryjnej. Dlatego te posty są bezcenne.

Uważam, że szeroko pojęta SZTUKA I NOWA FIZYKA, powinny się bezwzględnie łączyć. Fizyka to nauka uwrażliwiona i definiowana indywidualnie – my jesteśmy zachowaniem, zatem fizyką. To nie jest przedmiot abstrakcyjny gdzieś tam’. Jednak fizyka daje sumarycznie jeden CEL – zmieniamy się i czyńmy to świadomie. Nas i nasze funkcje w systemie się zmieniają z prostej przyczyny GENEROWANIA NOWYCH DANYCH, zatem samo-analiza nas tworząca będzie nas zmieniać.

Obrazowo ujmę to tak: wypełniamy pole informacji, czyli pole magnetyczne mnóstwem informacji własnych i z urządzeń, zatem z nich jesteśmy także produkowani, nowe kwanty rodzą się inne. Może zmieni się ich DNA, ale będzie to naturalny proces. To tak jak wlać do wody niebieski barwnik i zabarwi się biała różna na niebiesko. Dzieje się to na fundamencie ROTACJI informacji w polu magnetycznym przełożeniowym. Dlatego w ESLN mamy Teorię Obrotu jako fundament mechanizmu informacyjnego jaki stworzył dosłownie wszystko.

Pamiętajmy, że teraźniejszość i pojęcie Sztuki jest obecnie inne niż w przeszłości. Dzisiaj mamy sztukę wirtualną i interaktywną. Dawniej malarstwo było jak dzisiaj internet – przekazywano informacje na cały świat malarstwem. Nie wymuszajmy starych danych jako będą ce wzorem, bo takich nie ma. Ten temat porusza film Woodego Allena, wspaniały motyw.

My w Polsce jeszcze nie rozumiemy gospodarki kapitalistycznej, wielki doświadczony malarz obraża się, że młoda dziewczyna sprzedała swój pierwszy obraz za wielkie pieniądze w Nowym Yorku. Jest to powód by starzec ją obraził. Ale on nie rozumie sytuacji gospodarczej. Malarstwo musi dorastać do czasów jako przekaz i produkt wynikowy.
Ceny w agencjach się sztucznie winduje, ustawia, także w kolekcjonerstwie – to rynek sterowany. W USA to funkcjonuje jako ekonomia i elastyczność, jest to znany proceder trochę hazardowy, uczciwy moim zdaniem w kapitalistycznym państwie, gdzie pieniądz ma się dynamicznie wypracowywać, ma różną wartość i można się bogacić i popadać w biedę i tak w kółko, dzięki temu każdy ma szansę na bycie milionerem, albo biednym. W Polsce tak nie mamy. Tak też Polka zyskała sławę, miała swoje 5 minut, a na jej miejsce agencja wyłoży kolejnych twórców, czemu oponował zazdrosny stary malarz.

W Polsce nie tylko w tej dziedzinie, jesteśmy w innym świecie, daleko nam do elastycznego rynku amerykańskiego, ale kopiujemy styl życia, tam sztuka przerabiana jest na kasę, to współczesny świat sztuki, bo panuje zrozumienie czasów, bo USA narzucają wynik wolne. U nas wciąż jest błędny odnościk do przeszłości jak do wzorca. Stary malarz [nazwisk nie wymienię] 30 lat pracował na zysk i uważa, że ten model to podstawa wielkiej sztuki zatem i ceny jaką młoda malarka powinna dostać za obraz.  Nie umiemy i nie rozumiemy czym jest kapitalizm i zarabianie, nie jesteśmy współcześni i w dodatku nie rozumiemy co czynimy z jakimi zmianami musimy się liczyć, a nie da się, bo nasz Rząd jest niezreformowany. Zmienny szybko postępujący rynek dla produktu i pieniądza, to podstawa elastycznego funkcjonowania. Mamy współczesnych malarzy i im są potrzebne agencje, agenci, spekulacje, rynek i obrót pieniądzem! Muszą młode gwiazdki w 5 minut zaistnieć, zarobić dużą kasę i zainwestować, a nie budować fundamentu latami zarabiając grosze i a nuż się uda, bo ma predyspozycje do bycia wielkim malarzem –  to ‚nie te czasy na Boga! Mamy teraz ludzi, którzy kierują się własnymi gustami, wydają i płacą ile chcą i za co chcą, a najlepiej jak im to pokażą agencje i towarzyskie eventy. Ruch, traffic, tempo, akcja, przyspieszenie. Domy się przemeblowuje, gusta się zmieniają, moda się zmienia.

 

Łączmy Sztukę i Fizykę, a osiągniemy coś niesamowitego. Każda jednostka wysyła kody inicjujące jeśli tylko zechce.

Poprzez te wszystkie posty chcę jak najdobitniej pokazać, że fizyka to codzienne połączenie z polem informacji jakim obecny poziom wiedzy już manipuluje narzędziami. Fizyka informacji traktowana tradycyjnie jako przedmiot szkolny, jest obecnie ważniejsza niż każdy inny. Każda nasza membrana jaką cechuje częstotliwość jest nie tyle ‚podłączona’ do otoczenia , ale z niego powstajemy. Jesteśmy wyseparowani z warstw otoczenia poprzez algorytm oparty na cyklach, spinotronice i przełożeniu, za to odpowiadają kwanty wokół Ziemi. „Wyseparowany” to doskonałe słowo charakteryzujące nową informację jaka się kwantyzuje w postać np. człowieka. Produkty służące funkcjom, przetwarzające informacje w produkty. Tak się koduje. Przenosimy informacje hierarchiczne jakie nami sterują. Działy naukowe jakie tworzą klonowanie, teleportację, mutacje, modyfikacje – są zawodami i specjalizacjami przyszłości jakich już dzisiaj trzeba się uczyć, głownie ze względu na powstające chmury danych jakie wzbogacają sztuczną inteligencję tworząc z niej „części” zamienne także. Dział techniki dotyczy dzisiaj każdego z nas. Pojęcie tego podłączenia do systemu to umiejętne programowanie dzieci i siebie samych, aby nie służyć maszynom, ale aby pojąć, że to my je tworzymy dla siebie samych. To nie zabawa, to nie przedmiot towarzyszący, lecz granica jaką przekraczamy podobnie jak Prawo Moore’s – ZMIANA SKALI. Przechodzimy z wewnątrz do zewnątrz i można sterować świadomie populacją ludzi za pomocą pola magnetycznego [jego warstw jakie zdołamy scharakteryzować]. Dlatego, że jesteśmy w sieci cyfrowej. Upraszczani do postaci kwantu informacji dosłownie. Ekonomia jest bezlitosna, będzie używała hierarchii.

zz car rolls royce owen-wilson midnight-in-paris-221654

 

 

UPRASZCZANIE I ZIP’ DANYCH, PIENIĄDZE I KŁOPOTY – KIERUNEK- UPADEK ŚWIATA

Najpierw temat Bitcoina

BITCOIN to amerykański produkt Rządowy, tak uważam. [„Sympatia między zamożnymi mieszkańcami miast, a silnym rządem centralnym, nadal się utrzymuje – A. Smith”]. [Nowości jakie zalewają świat są zawsze amerykańskie, czy to nie fascynujące?, Nasza polska proza bez amerykanów przypominała by plemienną kulturę]. Federalne rezerwy nie są gwarancją antykryzysową. A USA’ stoi na skraju katastrofy finansowej, robiąc dobrą minę do bardzo złej gry, jaka nazywa się „piramida i ewolucja pieniądza”, a w zasadzie współcześnie mamy do czynienia z „obietnicą-obietnicy”, czyli brakiem pokrycia. Wszędzie o tym czytam. Kula ziemska jest okrągła, a produkcji jaka zapełni fikcyjne równania finansowe jest coraz mniej, chyba już się wyczerpały te źródła… 

Aksjomat badawczy ESLN wykrył to w trakcie badań. Nanotechnologia i rozwój rynku został dosłownie zablokowany błędami starej fizyki, dofinansowanie się nie zwraca i nie zwróci nigdy! Mamy tu błędy jak na dłoni.

Pozbawiony „centrali” umowny pieniądz Bitcoin, jest sam w sobie niezobowiązującym, to powinno być zabronione, ale nie jest, dlatego że paradoksalnie cała gospodarka zbudowana na manipulacjach matematycznych jakie nie mają pokrycia materialnego – ją dźwigają i tworzą od dziesięcioleci. Bitcoin wirtualny – to kolejny „wynalazek historii finansowej świata” po złotych monetach, na których się nie dało manipulować, bo była wymiana rzeczywistej wartości za rzeczywistą ilość -‚miałem ja złoto, to ty nie miałeś’ – nie było zastępnika złota. Potem jednak wymyślono „pieniądz papierowy” łatwy do tworzenia „fikcyjnych transakcji umownych”, matematycznych manipulacji a’konto, dlatego by kontrolować firmy mają one tak zwany „bilans roczny”. Strefa Euro to jeszcze większa niepewna obietnica „grupy rządów”.  Ta ideologia bazuje na podstawowej wiedzy amerykańskich ekonomistów korzystających z „mądrości” Adama Smitha – bo to podstawa ich edukacji – który to „przewidział” czarny scenariusz WOLNEJ GOSPODARKI ograniczonej rządem, jako manipulatora liczb, zatem teraz mamy kolejny krok tego ciągu wynikowego: Bitcoin i co się dzieje? – powstaje projekt TTIP zaraz po tym, czyli projekt JESZCZE BARDZIEJ, ‚WOLNEJ GOSPODARKI’ ale między UE a USA. To po prostu musiało zaistnieć. To ciąg wynikowy. Większa propaganda wolnej gospodarki, słabsze rządy.

Projekt „Rządu Globalnego” [oficjalnie prezentowany był tu w postach] jest realizowany drogą MANIPULACJI. Przyczyniają się do niego wszyscy użytkownicy Bitcoina – i jest qool’ dla obu stron sterującej i user.

I jest gospodarczo, czyli „elegancko” obie strony są zaangażowane.

Paradoksalnie to „zabezpieczenie” wirtualnej ekonomii finansowej przed kolejnym kryzysem, bo trwamy w procesie ‚piramidy finansowej obietnicy’. Wszyscy.

Kolejnym czynnikiem ludzkiej działalności ekonomicznej jaka tworzyła banki, umowy, obligacje etc, jaka prowadzi poprzez jakiś tam proces bogacenia, władzy, kontroli – do upadłości systemu w dłuższej perspektywie, [bo widzimy, że jego fundament to spekulacja, manipulacja i oszustwa nie dają kreacji logicznych tworów, ale kolejne wymysły ekonomii liczb i metod przetrwania na już nawet umowach fikcyjnych, łamanych prawem, nie zabezpieczonych centralnie skoro Bitcoin powstał] – jest model o nazwie „statystyki”, jaki przeszedł ewolucję obecnie na rzecz kolejnego, o wiele bardziej nie tyle niebezpiecznego, co ZMIENIAJĄCEGO SPOŁECZNE FUNKCJONOWANIE NA ZIEMI W SYSTEMIE. Już w nowym systemie.

UPRASZCZAMY GLOB strategiami i narzędziami gospodarki cyfrowej czyli mappingiem i avatarami, na fundamencie wadliwej sztucznej inteligencji. To krok do ery ‚maszyn inteligentnych’ bilansujących ludzi w postaci informacyjnej i zatem krok do nowych programów i narzędzi – dla otrzymywania wyników. Ale krok „kulawy”, zaraz wyjaśnię.

Wielkim procesem wadliwego lub kierunkowego przekształcania społeczeństw w historii, były właśnie: ‚statystyki” w myśl których wychodząc z psem na spacer mamy statystycznie po trzy nogi. Kolejne o wiele bardziej dezinformujące rzeczywistość informacyjną, to są dane o nas analizowane przez komputery, ale na bazie złych, bo słabych i wadliwych programów analizujących. Wyniki będą nas upraszczały, a będzie to zarządzanie ludźmi na planecie. Wadliwe, bo na złej fizyce. Fizyka to nasze funkcjonowanie, umysł i czyny w systemie otoczenia. Bez fizyki informacji nie ma sztucznej inteligencji. Są za to ubogie wizje twórców programów, jacy nawet nie kontrolują swoich chaotycznych tworów wynikowych. Bezmyślność na złej fizyce zatacza koło wynikowe. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/06/zagrozenia-i-dysfunkcja-windows-on-body.html

To proste procesy do programowania, dlatego ESLN o tym uczy. Dlatego ten projekt jest ważny dla tych, którzy nie chcą być bierni, ale uczą się. Błędy nie tyle są do wyprostowania, bo tego się już zrobić po prostu nie da, istniejemy w tym w czym istniejemy – my mamy obecnie totalitarny wyścig o pozycjonowanie w systemie! Cyfrowa kultura się teraz pozycjonuje! To wojna.

Jesteśmy w stanie wojny już.

Jej finał ustawi przegranych w roli użytkowników, jacy będą sterowani, ubezwłasnowolnieni i nigdy się nie zrealizują. Prawo zmiany oprogramowania przez użytkowników nie będzie istniało. Nie będzie takiej przestrzeni wolności. Bo ludzie mają dostarczać i wypracowywać podatki. Mafia już zajęła całe terytorium. Ale trzeba pamiętać, że słowo „mafia” oznacza „rodzina”. Idziemy do linii krytycznej totalitarnych zmian. [Chyba, że oprzemy na platformie fizyki informacji NORMY]

Jak pisałam, to krótki okres obecny na możliwe jeszcze działanie strategiczno-wiedzowe, lecz trzeba się douczyć – zorientować co jest wokół w sieci informacji zmieniającej społeczny system i kto pociąga za sznurki, i jak, czym, no choćby priorytety państwowe ustalić. To jest wynikowość. Nie celowa i spiskowa – to po prostu bez fizyki informacji stał się jedyny możliwy wynik i kierunek, by przetrwali najwyżej w hierarchii. Taka prosta to hierarchia nadrzędnych, korporacji, narzędzi i użytkowników. Nadrzędni i tak padną wraz z systemem jaki jest ich fundamentem, ale po dłuższym czasie, mamy zły wzór gospodarki, dlatego nikt nie snuje spisków, lecz jest tak, że nie znajduje rozwiązań. Już czuć w eterze, że brakuje odkryć naukowych. Odświeżenia.

Co robi ESLN?

Porządkuje ten proces, ma odkrycie, produkt, ale też nie jest banalny – wymaga całkowitych reform. I to jest Proces.

Hierarchia musi istnieć, aby ten obecny „porządek” jaki nas prowizorycznie utrzymuje gospodarczo nie załamał się. Bo jednak nas utrzymuje. Ale jeśli nie naprawimy błędów naukowych, mamy scenariusz chaosu i wojny zamiast EDUKACJI. Owszem edukacja kontrolowana, ale tłumacząca w jakim systemie mamy szanse sprawnie funkcjonować i jak państwa się w  nim mają pozycjonować. BILANSOWANIE DANYCH. Bilansowanie może mieć wspaniałe efekty i może być efektywnie zarządzane. Nie będzie wtedy niewiadomej, „gdzie mam wyemigrować, aby żyć lepiej”.  Od tego będą analizy. Na CV o pracę po prostu przyjdzie wskazanie o niej.  To musi się stać. Kiedy? Pewnie za 50-90 lat, ale już trzeba zacząć się kierunkować i „wczytywać w ten proces”. To wojna o pozycjonowanie globalne w sieci informacyjnej jaka nas definiuje.

Uczestniczymy w „sieci ruchu informacyjnego” jako punkty na kuli ziemskiej. Satelity nie są na ozdobę. Cały ten ruch satelitarny nas ‚skanuje”. Zeskanowany chaos będzie porządkowany? Jak? I kto go będzie robił? Gdzie są NORMY? Bez fizyki informacji nie ma bezpieczeństwa, nie ma wyników, nie ma kierunków, nie będzie działającej gospodarki.

 

[Post będzie dopisywany]

Łączę ten post ze sztuką fotografa Wolfganga Tillmana, którego AKT męski zamieściłam na Facebooku. Ponieważ odsłonił genitalia, facebook go usunął. Usunął SZTUKĘ i obraz Artysty, pozostawiając kurwy, prostytutki i małolaty z wypinanymi tyłkami w legginsach jako „dopuszczalne” na tysiącach facebookowych profili. A tu link do prac artysty.
http://tillmans.co.uk/ http://www.maureenpaley.com/artists/wolfgang-tillmans  Chodzi o nielogiczność facebooka i brak moralności ‚braku zaufania do User’ [użytkownika sieci] na rzecz krypto pornografii systemu, jaką czyni właśnie obecna technologiczna: „sztuczna inteligencja” czyli oprogramowanie facebooka jakie trafia do Watsona’; na fundamencie błędów starej fizyki, bo to ona właśnie nie poradziła sobie z ewolucją człowieka-produktu. To kierunek do totalitaryzmu ze zwykłego błędu niestosownej fizyki do czasów w jakich operujemy „stanem informacyjnym”, a nie stanem materii.

ESLN tłumaczy czym jest kwant ludzki i jak funkcjonuje, jako kwant przetwarzający informacje, zatem jak kwant-człowiek przetwarza informacje z polu macierzy. Tu są wyniki i choć nie mają wiele wspólnego ze światem widzianym „przez różowe okulary” [ostrzegam] – jest to konieczny czynnik dla programów bilansujących systemów operacyjnych, dla komputerowych programów sztucznej inteligencji. Dla ładu ziemskiej populacji.
Bo jak inaczej sobie wyobrażacie wasze osiedle, miasto, kraj….- w systemie oprogramowania globalnie zarządzającego danymi?

Czy teraz masz na to wpływ? NIE.  [Nie licz na Państwo, bo ono potrzebuje Ciebie]

Czy będziesz miał na to wpływ? – I tu masz wybór: ucz się jak grać w tej wojnie na planszy gry. Pomaga ci twoja własna informacja w obiegu pola magnetycznego, jakie już zaczyna być kontrolowane odpowiednią technologią. To krótki „portal czasowy”.

 

Coś o systemie inteligencji:

To bardzo ważny temat dotyczący WIEDZY i tego jaką budujemy gospodarkę teraz. Wiedzy, czyli tego, co dotyczy SKALI. PUNKTU ODNIESIENIA, założeń i wszystkiego na czym bazuje informacja, z czego wynika i na co się sumuje – jaki daje wynik. Wyprowadza to aksjomat ESLN w trakcie badań. To te wyniki musi umieć tworzyć komputer i sztuczna inteligencja, ale o nich decyduje skala i mechanizm – mamy tu platformę założeniową: fizyka informacji. Panopticon i Synopticon. Kwant w otoczeniu.  Jego pozycjonowanie, zatem i funkcje zależą od tego w jakim otoczeniu się znajduje, od tego ile informacji o otoczeniu ono posiada i jak na niego te zwrotne informacje wpływają gdy mamy zdefiniowany cel – jaki? – a to jest system informacyjny jaki leży u podstaw spinotroniki jaka jest nośnikiem informacji i pamięci. Światło [czyli nasze funkcje] się postaciuje, bo znajduje się w otoczeniu jakie je postaciuje, kosmos to twarda kryształowa przestrzeń zwarta, a nie próżnia. Nazwą „pole światła” upraszczamy różnorodność funkcji z jakich przełożeniowo działamy, światło to formowało się w zwartej przestrzeni, aby było w ogóle, tworzy zatem hierarchiczne skalujące się systemy jakie są pierwszymi ‚formami kosmicznymi’ – ogólnie jest to „światło” jakie nas tworzy. Ten proces obwoduje funkcje, co rozumiemy jako „zasilanie”, człowiek zatem „żyje” jako jakiś końcowy wynik tej przygody, przynależny kwantu ziemskiemu oczywiście. Nigdzie indziej fizycznie, czyli informacyjnie – nie powstaje. Informacja w światło, to nadaje w funkcje czyli całość jest mechanizmem przełożeniowym – nas zasila, daje „energię” – bo jest ciągiem przełożeniowym wynikowym informacji jaka się postaciuje od początku pierwszego kosmicznego tworu. Informacja ma jakąś postać, jaką tu definiujemy na potrzeby celu – tunelowości z obwodowania. Spinotronika to praca przełożeniowa,  buduje i skaluje do postaci funkcji. [Nazewnictwo zależy od narzędzi jakimi będziemy operować danym stanem, czy skalą funkcji w badaniach na definicji „celu”].

Gdy patrzymy na jedno zdjęcie artysty i nie mamy wiedzy o nim, to nie odnosimy takiego obrazu do świata naszej wiedzy i informacji jakie budują się w czytniczym polu świata informacyjnego jaki nas otacza, i tworzy wyobraźnię. Zatem dostrzegamy TECHNOLOGIĘ: goły facet siedzi. I wtedy program komputerowy, „bezduszny” deletuje „goły facet” – bo nie ma o nim żadnych informacji. Ludzie masowo sami się proszą, o takie traktowanie co gorsza w wielu innych dziedzinach, bo się nie uczą, lub nie interesują się polityką, gospodarką, sztuką, tematami jakie „czynią człowieka uwrażliwionego” chciało by się rzec.

Dlatego, gdy dokonujecie takich wyborów i jesteście nie zaangażowani w samo-doskonaleniu, wtedy RZĄDZĄ INNI – BO SIĘ TYM INTERESUJĄ! To już nie jest model państwa z jego zasadami opiekuńczości, tej opiekuńczości już nie ma, jest za to pozyskiwanie zasobów przerobowych potrzebnych środków do zasilania państwa, dalej Europy dalej rządzących. To mówią Banki w Polsce. To nie ten model życia i przeznaczenia jakiego sobie życzą ludzie prawda? Polacy tego zdają się nie rozumieć. Dzisiaj jest to niebezpieczne, więc protest nie jest wskazany, nic tu nie da, Anonymouse to dezorientacja, strata energii i czasu, zły kierunek – bo mamy oczywisty wynik.

Demokracja bez KIERUNKU, będzie sterowana odgórnie.

Dlatego tu rodzi się FIZYKA INFORMACJI – narzędzie do kierunkowania! Bo mamy do czynienia z budowaniem informacji na zasadach mechanizmów jakie nas tworzą i muszą się sumować na wynik – i w fizyce informacji ESLN mamy także sztukę. Bo jest to wartość dodana dla świata suchych informacji stanu jakim jesteśmy. Z tego się sztuka w rzeczy samej bierze. Gdyby nie sztuka, nie bylibyśmy „ludźmi” jak obecnie, a produktami jakie tak właśnie interpretuje facebook deletując artystyczne zdjęcie, bo nie widzi tego’. W dziejach historycznych nasz kwantowy produkt, czyli my, dokonaliśmy przewartościowania własnej formy zadaniowej do czegoś górnolotnego i zaczął kreować się „obraz Boga”. Fikcja, ale sprawdziła się ona na wiele tysiącleci pomagając współżyć, dodając wartości dającej twórczy wynik.

Mamy obecnie powtórkę z historii, cykl się domyka i obnażymy wiedzę o nas – produkcie, aby zapobiec bycia produktem systemu maszyn i oprogramowania, paradoksy są wyjaśnione w projekcie, bo to samo-budowanie z różnic. Fikcja wiary stała się obnażona, dzisiaj to technologia. czasy są inne. Procesy rozwojowe dały więcej samo-analizy danych. Co zatem ją zastąpi? Mamy z programami współdziałać, a nie być sterowanymi, bo ktoś program wymyśla sam. Dzisiaj błędy starej fizyki tworzą sterowanie, a nie współdziałanie.

art-deco-tillman-esln

EDWARD HOOPER – PLANETA BEZ TLENU

ART EDWARD HOOPER

Ilustracja u góry to oczywiście żart. Ten obraz Hoopera znalazł wielu wielbicieli plagiatu.
http://www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1504632,1,hopper-edward.read
http://www.edwardhopper.info/Nighthawks.html
http://eng399.qwriting.qc.cuny.edu/2010/11/14/nighthawks-by-edward-hopper/

Post ten znajduje się jako wynik aksjomatu na blogu. Ma on swoje konkretne miejsce w ciągu aksjomatycznym, co lepiej wpływa wynikowo na jego interpretację. Powtórzy się zatem jako odnośnik także i na tej stronie. Dlatego, że projekt ESLN powstawał od podstaw, kształtowała go historia [ha ha]. Tu już serwujemy wyniki sprawdzone jakimi podsumowujemy pierwsze posty, sprawdzamy w ten sposób pierwsze założenia, na tym polegają badania. Te wyniki przed 2006 roku nie istniały!  Zatem nam się genialnie domykają. Gdy wszystko przerobimy, zmienimy profil na techniczny i ścisły. Ale podstawy trzeba znać by zrozumieć nowy język. Projekt wciąż się rozwija, rośnie. Mamy wciąż nowe dane, ale jeszcze tu nie spisane.

Ta wiedza o nas jako funkcji zobwodowanej – nie istniała. Poczyniliśmy nowe założenia jakie były potrzebne, by zrealizować nowy pojazd w nowej technologii. Nowa fizyczność pojazdu wymagała po prostu nowych zasad świata do tej pory nie ujmowanego technologicznie – ŚWIATA KODÓW.  Nowa fizyczność wyobrażeniowa potrzebowała nowej fizyki. W ESLN świat wokół nas jest zwartym kryształem, aby się w nim „przebić”, musimy go „rozszyfrować” świetlnym algorytmem aby stworzyć tunele informacyjne. Mamy fale – teraz chcemy tunele.

A co z tego wniknęło? Sensacyjne nowe informacje… o nas. Ale powolutku…

Przedstawiam wam kolejną partię sztuki. Sztuka mimo że wyzwala umysł nie brnie w popapraństwo – jest wciąż technologicznym procesem przetwarzania informacji w produkt. Edward Hooper – zwyczajny ustabilizowany emocjonalnie malarz. Przeczytajcie o nim ciut; był inspiracją wielu rożnych reżyserów, malarzy i fotografów. Malował w zdrowiu i szczęściu całe życie, ale po 40 jego obrazy zagwarantowały mu tak zwany sukces finansowy. Zamieszczam go tutaj, bo nie zgadzam się z krytykami, że jego obrazy przedstawiają „smutek”. Ja nie dostrzegam tutaj smutku, ale też zwróciłam uwagę na naszą kontynuację tematyczną postów poniżej, a pro po ‚genu obcych’ jaki nas konstruuje i przemienia. [ESLN to wyjaśnia na przykładzie procesów kodowych, to lepsze założenia, bo mają oparcie w ciągłości i wreszcie fundament do sprawdzenia]. Jeżeli uznać [oczywiście abstrakcyjnie z punktu widzenia ESLN], że stanowimy pokolenie obcych cywilizacji, które są scharakteryzowane według 12 punktów  http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/07/link_27.html, to ten malarz idealnie pasuje do tej charakterystyki! [Trzeba poczytać ciąg starych postów].

To dopiero sztuka! Na jego obrazach jest pokazana atmosfera „kosmosu”.  W tych obrazach po prostu nie ma tlenu.  https://picasaweb.google.com/revswain/HopperEdward

To atmosfera Marsa, Księżyca, albo innych Planet, duszna, napromieniowana, nie jest to atmosfera Ziemska jaką przyswajamy. Są Ziemskie akcenty, trawa, chmurka ale…, co skrywa dusza artysty? Czy to zreinkarnowana postać sprzed milionów lat?  Jeśli patrzeć zapisami i kodami, które mogą się odtwarzać, ma to sens i wytłumaczenie. Ale nie snułabym górnolotnych teorii, dlatego że podstawą jest tu wciąż MECHANIZM odtwarzania kodów. Ten mechanizm to nasza w ESLN podstawa do manipulacji tymi systemami z których/w których chcemy kodować, tworzyć, programować etc. Mamy kwant współczesny, a nie potomka kosmity z „podejrzanym kręgosłupem”. Jak można mówić że „Ufo są wśród nas”> wszystkiemu jest winna niezreformowana fizyka stara.  Dzisiaj chcemy reform w gospodarce, ale fundamentem jest fizyka. Najpierw ją zreformujmy. Zrozumiemy wtedy „Co autor miał na myśli”.

Rzeczywiście osoby nie interesujące się fizyką i wynikowością, procesami ciągłymi – mogą bez trudu wpaść w pułapkę szarlatanów i maniaków ufologii, religii i innych.  Dlatego jak zawsze w ESLN powtarzam, że tylko WASZ UMYSŁ DOSTARCZA WAM NAJLEPSZYCH INFORMACJI ZWROTNYCH. Także do tego projektu macie mieć dystans. Bo to co widzę ja w ESLN, jest moim sposobem odczytu danych jakie wykorzystamy do nowej technologii i jakimi rozwiążemy obecne problemy nanotechnologii, GMO, klonowania, replikacji etc. Ponieważ projekt ten konfrontuję z wieloma osobami – mamy tu wspólne wyniki mechanizmu działania. Ale zawsze ostrzegam, że jest to projekt niebezpieczny i wymaga dystansu – dlatego jest w nim SZTUKA! Bo to ona czyni świat zrównoważonym.

PRZEMIENIAMY SIĘ.

Zdjęcie które wykonałam w Kłodzku pasuje mi do obrazu Hoopera. Do prawdy ten region skrywa wiele mrocznych tajemnic z historii.

a11 Hopper, Sunday 1926 news_story_detail-Hopper_Edward_Second_Story_Sunlight

LAURIE ANDERSON – PROGRAMOWANIE

https://www.youtube.com/watch?v=osHBA6YAHAo

Coś oryginalnego sprzed lat.

Sztuka – gdy pochłania nas projekt, praca lub przyswajanie tego projektu badawczego i nowych wiadomości [bardzo jeszcze podstawowych] – dobrze czynić odskocznię artystyczną. Dajemy wówczas czas systemowi otoczenia na przyswojenie i poukładanie sobie nowych danych w naszych systemach. To otoczenia zarządza nami naprawczo.

Przy okazji powiem, że kolejne dane, po etapie tego projektu będą o wiele bardziej skomplikowane. Ten problem dotyczyć będzie tego, ‚jak pole magnetyczne rozróżnia wzory’, jak to obwodowanie funkcjonuje. W tej chwili bez danych dodatkowych nawet trudno jest mi to ująć słowami.

Człowiek – obraz i funkcja kwantowa powstaje według WZORU ZOBWODOWANEGO. Natomiast wzór jest informacją jaka ukształtowała się w bardzo długim procesie kosmicznym – jest umiejscowiona [ścieżki]. To, jak wygląda jej miejsce dopiero będziemy określać, bo nie jest nam jeszcze znane warstwowe pole magnetyczne. Mamy założenie w tym projekcie, ale jeszcze nie używamy tego pola, by obserwować zmiany. Ponieważ to jest dla nas mało widoczny mechanizm, dlatego potrzebujemy doskonałych założeń, aby go badać.

Ależ to trudne i nowe – co?

Pełna nauka obejmuje sztukę i kulturę, gdy tak nie jest, to chamiejemy. …Zaczynamy obierać niewłaściwy kierunek.  Pewne czynniki wytworzyły się po to, aby NAUKA biorąca się z obserwacji [czyli z uwrażliwienia, czyli z odczytu jakichś danych które nas poruszają i inspirują do tworzenia lub realizowania celów] – miała właściwy uzasadniony cel, bo to KOD. Nie możemy jako gatunek ludzki globalizujący się, planować podbojów i wyrzynania. Nasze badania i cele muszą mieć sens gospodarczy, ale i społeczny – wtedy dostaniemy potrzebne odpowiedzi. Wyjaśniła to w trakcie tych wszystkich postów i wniosków – fizyka informacji, czyli wynikające samo-kodowanie wzrostowe, zatem twórcze. Ten projekt to wstęp do PROGRAMOWANIA.

SELF – Samo-tworzenie na bazie pracy czyli samo-analizy rotacyjno-czytniczej. Skalowanie do postaci. Kwanty kształtują się ze wzorów podstawowych funkcji, ale nabywają także mechanizmów samo-zachowawczych w trakcie kwantyzacji w otoczeniu [gdy rośniemy]. Powstajemy funkcja po funkcji i jest to ustawione hierarchicznie w czytniczych mechanizmach warstw pola magnetycznego.

Laurie jest artystką ‚prawdziwą’, ekscentryczną. Ma niezwykły kobiecy głos w który przyjemnie się wsłuchać.  Zamieszczam ją tutaj, bo projekt ten jest technologiczny, lecz ściśle związany z funkcjami ludzkimi. [To o czym piszemy można sprawdzać – to znaczy pracę informacji zwrotnych]. Podobnie jej technologiczna muzyka używa głosu ludzkiego. To fajne. Ponadczasowe. Komputerowe też, wyprzedzała epokę. To są takie proste dźwięki. Inny świat.

https://www.youtube.com/watch?v=mrD4aWq9Hr4
https://www.youtube.com/watch?v=KMB3QlyJbA4

https://soundcloud.com/krisjanis/laurie-anderson-o-superman-for

A ponieważ muzyka mocno relaksuje i kreuje mistyczne światy to napiszę czego doświadczyłam. Doświadczyłam wczoraj ducha, a tak. W pół-letargu [usypiałam] weszła biała kobieta do hotelu gdzie się zatrzymałam na noc, najpierw mocno i groźnie dobijała się do drzwi i podchodząc do łóżka wniknęła we mnie. W tym momencie poczułam synchronizację, mrowienie i lekkość. Niesamowite uczucie. Tą zjawę widziałam nie ‚na trzeźwo’, bo jak mówię usypiałam. To był przejściowy stan coś pomiędzy snem, a jawą. Moje ciało musiało wejść w inny rodzaj wibracji i albo było zdolne coś odtworzyć, albo coś dostrzec albo wyszłam z ciała. W to trzecie wątpię, bo nie dobijałabym się do własnych drzwi. Uznaję to za niezwykłe doświadczenie, ale nie uważam za istotne dla mnie samej.

Skonsultowałam to z kilkoma osobami, kilku ludzi w otoczeniu miało podobne doświadczenia, widzieli czarne postacie, moja była biała. Teraz posłuchajcie, można to nazywać potocznie zjawami, duchami, widmami, wizjami etc – lecz w fizyce informacji przestają nimi być – są to odtwarzane zapisy w formie obrazów. Informacje wokół nas i dotyczące nas możemy zwizualizować, także przyswoić jako symbole.
Tak to traktujemy, ponieważ i tak nie dotyczą one naszego normalnego stanu funkcjonowania. Na co dzień nie ćpamy, aby stale być w świecie urojeń narkotykowych. Na co dzień jesteśmy trzeźwi. Natomiast sporadycznie doświadczamy czegoś, co odstaje od codzienności. Ale też doświadczamy tego w stanach zmiennych. Sen, letarg, omdlenie, wysiłek fizyczny, ekstremalne warunki otoczenia, ostre przeżycie, trauma, depresja, okultyzm, i tym podobne. Zatem w normalnym stanie nie jest to powód do determinacji funkcji. Doświadczamy w stanach przejściowych innych odczytów, co tylko potwierdza ESLN-owskie założenia, że człowiek to kwant jaki zbudowany jest z prawidłowych funkcji przetwarzających dane. Jest skodowanym [wykształconym kodowym] obrazem. Każdy człowiek czyli kwant ma inny pakiet wibracyjny, częstotliwości. Dlatego nie da się nami zbiorowo sterować ingerując w jaźń, ale można nami manipulować nadając nam tą samą częstotliwość.

Można używając mocnych impulsów falowych wzbudzić w nas [to robi broń psychotroniczna] jakieś stany ogólne depresyjne, zagrożenia, ale nie można nas programować świadomie. Nie znamy algorytmów naszej zobwodowanej całości.

Natomiast inne narzędzia chemiczne wzbudzają w nas stany orgazmów i błogości. 

To jest ważne, bo na różną skalę systemów oddziaływają różne narzędzia. Musielibyśmy używać ich na raz, aby uzyskać efekt sterowania czyli programowania świadomego. Dlatego jesteśmy tak skomplikowanymi kwantami, przetwarzamy na raz w jednym czasie INFORMACJE, które dają wynikowy algorytm. Na jego powstanie mają wpływ przetwarzane w jednym czasie różne składniki: np. promienie kosmiczne, ruchy Słońca i planet, chemiczne reakcje w organizmie, echosound, neurony i wibracje, ilość rzeczy jakie robimy w ciągu dnia, ilość informacji jakie przetwarzamy umysłem, słuchem, wzrokiem. Każda nasza membrana to inna częstotliwość, czyli inny sposób przetwarzania danych.  Nie jesteśmy tacy sami, bo nasze dane podlegają innym synchronizacjom. Jesteśmy złożoną budowlą jaka synchronizuje wszystkie podzespoły. Dlatego CHI ma znaczenie lecznicze i uzdrawiające, bo reguluje te przełożenia jakie muszą idealnie się synchronizować.

Zauważcie, że czasem nowe otoczenie powoduje, że nagle czujemy się nieswojo, coś nie gra. To właśnie jakiś rodzaj wibracji jakie nas „rozregulowały” w tym momencie.

Fizyka informacji to na tyle obrazowo wyprowadziła, aby wiedzieć jakie poczynić badania laboratoryjne w celu precyzowania me,mechanizmu.

„Duchy” przestają nimi być, na platformie fizyki informacji, która tłumaczy funkcjonowanie takich zapisów jako synchronizujących się w kolejnych systemach. Jesteśmy jak skrzynia biegów. Przesunięcia/przełożenia. Ale poważniejszą wiedzę techniczną o tych przesunięciach funkcji po za membrany tworzących ciało, zdobędziemy tylko na dalszych badaniach ESLN [Po ewaluacji]. Uczcie się nowej technologii, waszej budowy z funkcji.

Funkcje to czynności jakie wykonują kolejne podsystemy autonomiczne, ale wynikowo wszystkie muszą współgrać. Musimy prawidłowo chodzić po ulicy, prawidłowo myśleć, prawidłowo przetwarzać zrywność w układzie pokarmowym, wydalać. To jest właśnie algorytm. Ale upraszczam, bo wymieniłam kilka elementów, a tak na prawdę składamy się z ogromnej ich ilości. Od kosmicznego sterowania po ziewnięcie, które oznajmia zmęczenie. Biolodzy i Chemicy powiedzą więcej. Dlatego trzeba łączyć siły.

Funkcje działają przełożeniowo – obwodowo.
W opowieściach Castanedy, Indianie opisywali, że mogą być w 2 stanach jednocześnie i świadomie.  Być może potrafią to kontrolować, czego doświadczyłam o ile to zrobiłam projekcję samej siebie, ale świadomością byłam tylko we własnym ciele na łóżku.  A jako biała postać gdzieś tam wędrowałam jak wyobraźnia [?] Zmęczenie także sprzyja rozsynchronizowaniu, nowe doświadczenia są ciekawe da nas samych. Lecz interpretujmy je technologicznie – bo tym dokładnie są. Bo technologią jesteśmy my w naszym funkcjonowaniu.

Uważajcie na takie doświadczenia, które mają związek z wiarą, religią i innymi podwalinami wierzeń typu: „czym jest człowiek, dokąd zmierza, rozwój duchowy” etc – bo to są pułapki bezsensu. Człowiek jest TECHNOLOGICZNY. Oddycha, serce bije, krew się pompuje. I identyczny jest umysł: odczytuje kody, zapisy, wszystko to co wibruje przetwarzane w polu magnetycznym. Ruchomy mechanizm. Skala i Hierarchia wynikowego działania. Kwant przetwarza dane. A ponieważ się wielu z was źle programuje, to nie odczuwacie swojej techniczności.  Człowiek nie jest mistyczną ani duchową postacią, bo aby żyć musi dostarczyć jedzenie, a potem to wysrać. To co odczuwamy jako duchowe to właśnie umysł pełen danych jakimi potrafimy go samo sobie zapaprać.

„Duchy” są danymi o nas przechowywanymi w polu magnetycznym jakie potrafimy odtwarzać. Bośmy są kwanty czytnicze i przerobowe. Ruchome, aktywne, bieżące. To wszystko. Dlatego nie umieramy. Tkwimy bez sensu w polu czytniczym.

Kiedyś w poście przytaczałam wywiad z alpinistą, który doświadczał projekcji przyszłości, podczas długich wędrówek w mroźnym klimacie Arktyki chyba. Jego umysł przetworzył dane jakie go tworzą. działamy przełożeniowo i pewne kody pierwsze jakie poprzez skalowanie ans tworzą – SĄ JUŻ ZDEFINIOWANE. Wystarczy jakkolwiek „zmordować” ciało, by spowodować jakieś nowe doznania. Stąd być może medytacja, która pomaga „widzieć to” czego normalnie się nie widzi.

Dziś wszystko tworzą 0 i 1. FIZYKA INFORMACJI, obwodowanie funkcji do postaci – to algorytmy tych funkcji, skalowalne. 
Nie muszę dodawać, że wiele eksperymentów laboratoriów wojskowych może naruszać swoimi narzędziami pole zapisu, może deformować to, czego nie badamy, a nas tworzy jako prawidłowe pole odczytu i wibracje, stan prawidłowego przetwarzania danych. Bez nowej wiedzy na temat fizyki informacji tłumaczącej [w teorii tego projektu jaki teraz czytacie] – pracę systemów tworzących obraz – NAS – można łatwo to pole deformować zatem deformować działanie funkcji – NAS.

Czy może być tak, że nie zaśniemy normalnie? Oczywiście. To łatwa broń. Dlatego ESLN mówi: – Normy na nowej platformie fizyki informacji ESLN.

Przekraczamy granice i nie istnieją normy zabezpieczające, tu tworzy je ESLN, bo wie więcej od was – ale też jest ta wiedza dla was.  Budujcie swoją pozycję. Pole informacji was ukształtuje, programujecie się każdej sekundzie.  Są zapisy i pozostałości jakie ktoś może błędne odczytywać, interpretować i sam może być sterowany nimi; no takich oszołomów nie brakuje, okultyzm i władza często były powiązane w historii, i pewnie są gdzieś na szczeblach władzy i dzisiaj. A jeśli nauka nadal mówi o „metafizyce” – to znaczy, że nic nie wie i trzeba ją raz na zawsze porzucić.

Tu trzeba opanowania i patrzenia na PRACĘ KWANTÓW, – dzisiaj mamy ERĘ PROGRAMOWANIA, PRZESZCZEPÓW I SZTUCZNYCH LABORATORYJNYCH CZĘŚCI CIAŁA. Potrzeba nowej fizyki jaka jest życiem, prostym przekazem tego czym jest człowiek zadaniowy i jak go można łatwo modyfikować.